Racjonalista - Strona głównaDo treści
Od początku... do końca, czyli Na granicach logiki.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
21-06-2009 05:08atreYOU (971 punktów)Od początku... do końca, czyli Na granicach logiki.
Ocena -2 na 2

Link do cytatu: www.racjon(*)orum.php/s,219839/i,91#w221090

Cytat:
P.S. Polecam link gdzie pan atre mówi co o nas wszystkich myśli:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,184434#w185406


Zachęcam jak najbardziej. Co do "nas wszystkich"... tym zawsze można się pocieszyć.

Najpierw tekst, na który była ona odpowiedzią: www.racjonalista.pl/forum.php/s,184434#w185254

Teraz dopiero www.racjonalista.pl/forum.php/s,184434#w185406 ...za co pokornie mu dziękuję... Za pozostałe linki w jego wypowiedziach odsyłające do innych moich wątków również z całego serca mu dziękuję. Dlaczego?

...Wszystkie moje wątki stanowią pewną całość począwszy od wątku pt. "Czy racjonalizm naprawdę daje nam przesłanki do bycia ateistą?", którego tytuł w świetle każdego następnego z moich wątków, objawia się wręcz już nie jako pytanie, ale odpowiedź. Proszę teraz przeczytać tytuł ostatniego mojego wątku. Jak on brzmi? "Pytanie o ateizm." ...Tak więc koło się zamknęło. Na koniec pavvel podaje link do mojej dawnej, sprzed paru miesięcy, wypowiedzi odnośnie praktyk samego portalu racjonalista.pl, jego redaktorów, jego ślepej i głuchej na herezje tu uprawiane tzw. kadry naukowej itd. Zadziwiające jest wręcz, że akurat teraz pan pavvel do niej nas odesłał. Tak więc wszystko się ze sobą zazębia i zaczyna stanowić jedną całość. Do pana pavvel'a bynajmniej coś dotarło, tylko że pominął w moich wypowiedziach... krótko mówiąc to, czego tam nie szukał. Jego celem było w końcu odnalezienie na nich wszelkich tzw.kwiatków celem odwrócenia uwagi od własnych obraźliwych uwag na tym istotnym wątku skierowanych w stronę mojej osoby.

Mnie bynajmniej to nie dziwi. Pan pavvel poczuł się urażony tym iż poważnie potraktowałem jego własne sugestie (o których tam też wspomniałem) jak i po prostu nie mógł jak widać ścierpieć tego iż sam w końcu wplątał się w tę absurdalną skądinąd dyskusję, której kulminacją był mój ostatni wątek. Skonfundowany i zirytowany za wszelką cenę starał się już tylko sprowadzić dyskusję tam toczoną na moją osobę, jak i też - znamienne - wklejał "skróty", "wybory" ze swoich poprzednich wypowiedzi z rozmowy ze mną chcąc dowieść niejako iż nie mówił wcale tego, co mówił, a tylko ja go źle zrozumiałem itd.

No cóż, pan pavvel nie był jedynym "obrażonym" na atre. Moja nieustępliwość odnośnie wielu kwestii (dlaczego miałbym ustępować, skoro tak je rozumiałem, a tego rozumienia nie wyssałem sobie z palca), bezpardonowe wykazywanie sprzeczności (no cóż, okazuje się iż na swoją ulubioną metodę sami ateiści bywają już nieodporni) zbyt istotnych odnośnie podejmowanych zagadnień aby je zbyć w dyskusji milczeniem, gdyż wówczas nie miałaby ona sensu, przynajmniej dla mnie, musiała być zniechęcająca.

Poza tym poruszane przeze mnie zagadnienia były dosyć delikatnej natury i zmuszały umysł do balansowania - dosłownie - na granicach logiki, co może być frustrujące i w świadomości laika może kojarzyć się niejednokrotnie z "pustą metafizyczną gadką"... a że jednak pustą nie jest, świadczy o tym najdobitniej ostatni z moich wątków: "Pytanie o ateizm", na którym doszło do wypaczenia znaczeń istotnych pojęć, jak: akt stwórczy, powstawanie, a w konsekwencji ateizm, teizm itd.

Przyczyn tego jest wiele, najważniejsze to: wybiórczy stosunek do wiedzy, budowanie opinii na podstawie opinii, a nie rzetelnego i nieuprzedzonego z góry wglądu w źródła, czy też po prostu niechęć do intelektualnych zmagań z lekturą. W utrzymaniu takiego stanu rzeczy szczególnie pomocna bywają chociażby takie opiniotwórcze portale, jak racjonalista.pl, na łamach którego już w samym jego credo światopoglądowym powielane są właśnie takie opinie, które bynajmniej - zapewniam - nie krzywdzą w żaden sposób tych, do których się odnoszą, choćby dlatego iż nie są w stanie tego zrobić - krzywdzą jednak tych na których liczą.

Co na przykład czytamy w tekście na który moją odpowiedź przypomniał nam nieoceniony pavvel)

"Metafizyka to usilne racjonalizowanie złudzeń. Mózg metafizyka przyswaja sobie co prawda pojęcia, ale już nie potrafi robić z tych pojęć użytku, tylko lawiruje poza logiką i nabiera organizm, w którym się gnieździ, że lawirowanie poza logiką to poznawanie."

Na źródłowym wątku "Pytanie o ateizm" (do którego link na samym początku), mamy czarno na białym iż większość ateistów posługuje się pojęciami, których po prostu nie rozumie, co sprowadza się do "lawirowania poza logiką", deprecjonowania znaczeń tych pojęć. Mieszają przy tym ze sobą pojęcia niemal przeciwstawne, jak: akt stwórczy i powstawanie. Więcej - uznają je za tożsame! www.racjon(*)orum.php/s,219839/i,37#w219858 Do jakich, w razie krytyki, absurdalnych wniosków zmusza to autorkę postu można przeczytać nieco dalej. Proszę zauważyć chociażby ile plusów dostała powyższa wypowiedź. To mówi samo przez się iż nie mamy do czynienia z wyjątkiem.

Na tym wątku znalazło się tylko dwoje osób, z tego co wiem deklarujących się jako ateiści, które wyraziły swój sprzeciw wobec podobnych insynuacji. Tylko dwie! O czym to świadczy? A tego już dowiemy się z przytoczonej wypowiedzi:

"Mózg metafizyka przyswaja sobie co prawda pojęcia, ale już nie potrafi robić z tych pojęć użytku."

Czy te słowa - gdy je odnieść do powyższych rewelacji odnośnie wspomnianych pojęć tak bardzo istotnych dla ateizmu i teizmu - nie byłyby adekwatną opinią o tychże... ale ateistach-racjonalistach tym razem?

Ale to: "Mózg metafizyka gloryfikuje niewiedzę pod blichtrem zapowiedzi posiadania tej wiedzy, a jednocześnie formułuje swoje zdania na rozmaite tematy jako rzekomo już poznane."

Czyżby nikt nie spotkał się w rozmowie z ateistą-racjonalistą na tym forum, który odwoływałby się do nauki, ale jedynie w nadziei iż udowodni ona to, czego bynajmniej jeszcze nie dowiodła, jak i trudno nawet powiedzieć iż czymś takim w ogóle się w istocie zajmuje? itd.

To tyle. Po resztę odsyłam na źródłowy wątek.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Po resztę odsyłam na źródłowy wątek.

   To po co było tworzyć nowy, który nie wnosi niczego twórczego do starej dyskusji, a jest jedynie manifestacją frustracji i litanią "gorzkich żali"???
   Czyżby motywem był strach przed forumowym niebytem?

fides ex necessitate esse non debet
Smith (10069 punktów)
>    To po co było tworzyć nowy, który nie wnosi niczego twórczego do starej dyskusji, a jest jedynie manifestacją frustracji i litanią "gorzkich żali"???
Jak dla mnie to chyba po to żeby wykazać iż istnieje coś takiego jak ateizm dogmatyczny?
22-06-2009 03:23 
 0 na 2
atreYOU (971 punktów)

Cytat:
Jak dla mnie to chyba po to żeby wykazać iż istnieje coś takiego jak ateizm dogmatyczny?


No cóż, o istnieniu takowego to myślę, że nie tylko ja zostałem już przekonany. Sęk w tym iż - jak się okazało - ateizm z jednej strony z konieczności polega na pewnym znanym każdemu dogmatycznym założeniu, z drugiej strony jednak - o czym przekonaliśmy się (przynajmniej co bardziej wyrobieni) sami ateiści uważają iż bez tych założeń, no cóż, nadal mogą nadal mówić o ateizmie. To nieporozumienie, o którym mowa na moich ostatnich wątkach, gdzie ateiści - trzeba to zauważyć - sami argumentują przeciw założeniom ateizmu, jako że próbują cały czas uciec od gruntownej refleksji nad nimi, czy też - jak jest w wielu przypadkach - nigdy do takowej u nich nie doszło, ma swoje podstawy znacznie głębiej. Dlatego najpierw koniecznością jest doprowadzenie refleksji do takiego momentu z którego nie ma już innego wyjścia jak 1.wycofać się - wobec doprowadzenia do jawnej sprzeczności - i po prostu uznać iż popełniło się jakiś błąd 2.bądź starać się ten błąd określić, aby już więcej go nie popełniać i - że tak powiem - oddalić popełnianie tegoż raz na zawsze. Na tym w końcu polega postęp. Bo jeśli nie na tym, to na czym. Ta druga opcja jest najistotniejsza i właściwie tylko dlatego warto jeszcze na ten tema dyskutować. Sprzeczności do których przywiedli się sami dyskutanci można już wskazać choćby właśnie po lekturze wspomnianego wątku. Kwestią ambicji byłoby teraz nie brnąć w te sprzeczności dalej i spróbować stanąć niejako ponad nimi, lepiej się im przyjrzeć itd. Kolejny krok to ta opcja druga. Wymaga ona już czegoś więcej niż zdołali wykrzesać z siebie co niektórzy. Nie wspominając już o tych, których jedyną ambicją były "osobiste" wycieczki w kierunku autora wątku. Dlatego na to też trzeba było zwrócić uwagę. Szczerze ci jednak powiem iż moja rola na tym forum będzie musiała się zakończyć na wskazaniu na to, o czym mówi ostatni mój wątek. Dalszy postęp w dyskusji na ten temat to kwestia już nie dyskusji, ale gruntownej refleksji. Taką też można oczywiście przeprowadzać w dyskusji... wiadomo jednak z jakimi wówczas przeszkodami z poza tematu trzeba się borykać. Ja nie widzę problemów z przeprowadzeniem tego. Dla mnie to bułka z masłem. Prywatnie borykam się z większymi problemami niż ten, a choćby tego problemu, o którym mówimy - jak widać - trudno ot tak, bez większego wysiłku, nawet dostrzec... a gdy dochodzi do tego zwykła ignorancja, uprzedzenia itd., to już w ogóle taka refleksja i dyskusja traci jakikolwiek sens. No cóż... w ostateczności ze szkodą jednak dla tych, którzy takie podejście właśnie objawiają.
(dużo słów, ale ja naprawdę sam nie wiem kiedy mi się tyle napisze)
22-06-2009 18:28 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>No cóż... w ostateczności ze szkodą jednak dla tych, którzy takie podejście właśnie objawiają.
Zapomniałem położyć akcent na słowo DOGMATYCZNY.
22-06-2009 23:27 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
>>No cóż... w ostateczności ze szkodą jednak dla tych, którzy takie podejście właśnie objawiają.
>Zapomniałem położyć akcent na słowo DOGMATYCZNY.
>

mam wrażenie, że niektórym się wydaje, że ateiści niedługo świątynie pobudują, antypapieża wybiorą i będą sie modlić: "nie wierzę w boga ojca"
Smith (10069 punktów)
>mam wrażenie, że niektórym się wydaje, że ateiści niedługo świątynie pobudują, antypapieża wybiorą i będą sie modlić: "nie wierzę w boga ojca"
Niewykluczone przy tak powszechnie obserwowanym zjawisku polegającym na tym, że instynkt stadny wraz z potrzebą autorytetu głoszącego prawdę przyjmowaną jako apriori biorą górę nad samodzielnym myśleniem. Ideologia nie wiele różni się od religii, więc przerażeniem napawają mnie ludzie identyfikujący się z racjonalizmem jednocześnie wykazując dogmatyczny schemat myślenia. Człowiek myślący racjonalnie nie ulega ideologiom. Przykładem niech będzie choćby Marks, który twierdził, że nie jest marksistą.
Natomiast nie myślący racjonalnie działa np. tak www.youtub(*)?v=zl6hNj1uOkY&feature=related
webmaster (moderator)
Zwracam uwagę na godzinę publikacji wątku..
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Zwracam uwagę na godzinę publikacji wątku..

Jakie to ma znaczenie? Zbysław publikował pomiędzy 3, a 5. Kiedyś go zapytałem, czy jeszcze nie śpi, czy już wstał?
Miewam także kłopoty ze snem.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Zwracam uwagę na godzinę publikacji wątku..

Zwracam uwagę, że jest godzina 12.23, a wątek tkwi, gdzie tkwił...


fides ex necessitate esse non debet
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Zwracam uwagę na godzinę publikacji wątku..
>Zwracam uwagę, że jest godzina 12.23, a wątek tkwi, gdzie tkwił...

MAM, czekasz na cud, czy działanie moderatora? Jest w odpowiednim miejscu.

Serdecznie.
21-06-2009 17:11 
 Ocena 3 na 3
pavvel (8272 punktów)

>>Zwracam uwagę, że jest godzina 12.23, a wątek tkwi, gdzie tkwił...

>Jest w odpowiednim miejscu.

A nie powinien być czasem w dziale bazgroły?
21-06-2009 17:33 
 Ocena 4 na 4
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>A nie powinien być czasem w dziale bazgroły?

   Oczywiście, że tam jest jego miejsce!!!

fides ex necessitate esse non debet
22-06-2009 03:51 
 0 na 2
atreYOU (971 punktów)
W dziale bazgroły powinno być również miejsce na większość postów np. pana pavvela, którymi zaśmiecał mój ostatni wątek. Kiedy spróbowałem jeden z nich usunąć... wkleił go z powrotem. Widocznie uznał iż tam jest jego miejsce, a nie w dziale bazgroły. Na szczęście nie wiele zależy od jego widzimisię.
22-06-2009 22:00 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
>W dziale bazgroły powinno być również miejsce na większość postów np. pana pavvela, którymi zaśmiecał mój ostatni wątek. Kiedy spróbowałem jeden z nich usunąć... wkleił go z powrotem. Widocznie uznał iż tam jest jego miejsce, a nie w dziale bazgroły. Na szczęście nie wiele zależy od jego widzimisię.

Masz rację, jego miejsce jest w dziale bazgroły.
Razem z całym Twoim wątkiem.

Ja nawet już sprawdzałem, czy będę miał możliwość założenia wątku w dziale ośla ławka. Nie mam, ale jak już to zrobię, sam poproszę o przeniesienie.

EDIT:
Przemyślałem, wszystkie personalne wypowiedzi powinny w oślej ławce wylądować.
22-06-2009 03:42 
 Ocena-2 na 4
atreYOU (971 punktów)
Cytat:
Zwracam uwagę na godzinę publikacji wątku..


Jeśli za to należy się ban, to proszę mi go wręczyć. Jeśli nie... to proszę się zająć tym, do czego zobowiązuje funkcja... i mundur. Ciesz się, że ja nie stosuje tych samych metod co choćby pan pavvel, który na moim ostatnim wątku mógł bez ostrzeżenia na dwu postach wysyłać rozmówcę do psychiatry, wzywać go aby już nie zaśmiecał forum swoimi wypowiedziami itd. O to drugie tym razem bynajmniej, poprosiłbym ciebie... a że bana mi za to nie wręczysz to już wiem na przykładzie pana pavvel'a. Ja takiego moderatora wysłałbym... no nie, nie do psychiatry (szkoda psuć fachowca)... na "zasłużoną" emeryturę.
22-06-2009 22:08 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
> Ja takiego moderatora wysłałbym... no nie, nie do psychiatry (szkoda psuć fachowca)... na "zasłużoną" emeryturę.

Masz moc sprawczą wysyłania na emeryturę?
No ja nie mogę, nie wiedziałem, ze tak ważnej personie zwróciłem uwagę.
Gdybym wiedział pięć razy bym się zastanowił...

a potem zrobił to samo, bo nie lubię fanatyzmu żadnej maści.
22-06-2009 22:04 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
>Zwracam uwagę na godzinę publikacji wątku..

Może atre z Ameryki zaszczyca nas swoją twórczością. Bo dzisiaj (poniedziałek) całą noc tworzył.
23-06-2009 08:24 
 Ocena 3 na 3
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Zwracam uwagę na godzinę publikacji wątku..

   Ponownie zwracam uwagę, że mija już trzecia doba, a wątek z filozofią mający tyle wspólnego co świnia z gwiazdami (lub jeszcze mniej) nadal tkwi w dziale Filozofia, ewidentnie ten dział zaśmiecając.
   Czy wyrażam się wystarczająco jasno?

   Pozdrawiam serdecznie.


fides ex necessitate esse non debet
23-06-2009 09:01 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Zwracam uwagę na godzinę publikacji wątku..
>    Ponownie zwracam uwagę, że mija już trzecia doba, a wątek z filozofią mający tyle wspólnego co świnia z gwiazdami (lub jeszcze mniej) nadal tkwi w dziale Filozofia, ewidentnie ten dział zaśmiecając.
>    Czy wyrażam się wystarczająco jasno?

Eh MAM, TY jak zwykle jasno i dobitnie. Mogłeś też powiedzieć do d... z taką filozofią.

Pozdrowienia poranne
P.S. Nie kabluj, bo mi muzy wystraszysz.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>P.S. Nie kabluj, bo mi muzy wystraszysz.

Ależ, Witwosie drogi, ja Ci te Muzy staram się napędzać do sieci, a Ty mi tu z takimi insynuacjami...

fides ex necessitate esse non debet
22-06-2009 02:43 
 Ocena-1 na 3
atreYOU (971 punktów)
Cytat:
To po co było tworzyć nowy, który nie wnosi niczego twórczego do starej dyskusji, a jest jedynie manifestacją frustracji i litanią "gorzkich żali"???
Czyżby motywem był strach przed forumowym niebytem?


Wnosi znacznie więcej i będzie wnosił co raz więcej z czasem, tak jak i poprzedni. Poza tym, jak byś mógł łaskawie zauważyć, do zainicjowania tego wątku, tak jak i - w pewnym sensie - poprzedniego, zmobilizował mnie właśnie pan pavvel i jego niewybredne osobiste wybiegi na poprzednim wątku (jakkolwiek z tym panem bruderszaftu nigdy nie piłem). Jako że, szczerze mówiąc, zainicjowanie takiego podsumowującego wątku miałem już w planach - postanowiłem więc przy okazji wyjaśnić sobie co nieco z panem pavvelem, który wobec mojego milczenia odnośnie jego zaczepek na wspomnianym wątku dalej na tym nie poprzestawał. A kiedy już postanowiłem się odezwać pan pavvel nabrał wówczas dopiero animuszu... o czym można przekonać się na owym wątku. Już więcej jednak na ten temat nie mam zamiaru dyskutować. Zastanawia mnie jeszcze co to znaczy ten "strach przed forumowym niebytem". Czyżbyś sugerował mi iż poczynania pana pavvela były jakąś ujmą dla mnie? Bo mnie się wydaje, że na odwrót... jeśli już. Proszę więc bez takich podtekstowych insynuacji... bo ja z demaskacją takowych - jak już można byłoby zauważyć - problemów nie mam.
22-06-2009 14:14 
 Ocena 5 na 5
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
> Wnosi znacznie więcej i będzie wnosił co raz więcej z czasem, tak jak i poprzedni.

   Obyś się nie mylił, czego szczerze Ci życzę. Póki co (jak i poprzedni wątek, o którym wspomniałeś), rozwija się w stronę klasycznej pyskówki (nie zamierzam rozstrzygać z czyjej winy).

>Zastanawia mnie jeszcze co to znaczy ten "strach przed forumowym niebytem". Czyżbyś sugerował mi iż poczynania pana pavvela były jakąś ujmą dla mnie?

   Źle mnie zrozumiałeś. Chodziło mi o to, że Twój dorobek punktowy nie jest zbyt imponujący, zatem orientując się mniej więcej w ilości Twoich przeciwników oraz w treści regulaminu forum, wyraziłem przypuszczenie, iż celem mnożenia przez Ciebie wątków jest "ucieczka" przed ujemnym saldem punktowym, a tym samym przed wykluczeniem z forum. Bo zdajesz sobie zapewne sprawę z tego, że przy tak licznym gronie oponentów, mogą oni bez problemu pozbawić Ciebie prawa pisania tutaj.
   Zaś kto i co uważa za ujmę dla siebie, jest jego prywatną sprawą i nic mi do tego. (Prywatnie mogę jedynie powiedzieć, że styl - prowokacyjny - jest udziałem was obu. Roztrząsanie tego, kto zaczął lub kto jest bardziej agresywny, nie ma w tej chwili już najmniejszego sensu i do niczego nie prowadzi.)

Łączę pozdrowienia.

fides ex necessitate esse non debet
22-06-2009 23:01 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)
>Póki co (jak i poprzedni wątek, o którym wspomniałeś), rozwija się w stronę klasycznej pyskówki (nie zamierzam rozstrzygać z czyjej winy).

On był już pyskówką, zanim się rozwinąć zdążył. Nikt by nic nie napisał, a pyskówką by i tak pozostał. Jak wszedłem tu dzisiaj zobaczyć to atre znowu wymyślił były tylko trzy posty: początek wątku i dwie odpowiedzi, których sobie atre samodzielnie udzielił.

Można było edycji użyć, ale za odpowiedzi są punkty, więc może ma pan rację z tą obawą. Ja myślałem wcześniej, że robi to tylko po to, żeby mógł niewygodne posty usuwać. Przyznaję się do błędu.

Zastanawiam się jeszcze, co wymyśli pan atre dzisiaj w nocy. Bo chyba pojawi się jakiś nowy wątek

> Chodziło mi o to, że Twój dorobek punktowy nie jest zbyt imponujący, zatem orientując się mniej więcej w ilości Twoich przeciwników oraz w treści regulaminu forum, wyraziłem przypuszczenie, iż celem mnożenia przez Ciebie wątków jest "ucieczka" przed ujemnym saldem punktowym, a tym samym przed wykluczeniem z forum. Bo zdajesz sobie zapewne sprawę z tego, że przy tak licznym gronie oponentów, mogą oni bez problemu pozbawić Ciebie prawa pisania tutaj.

Nie mam zamiaru doprowadzać do usunięcia atre z forum.

Prowokować przyznaję prowokowaliśmy się w pierwszej rozmowie nawzajem.
Tylko w momencie gdy myślałem, że już zakończyliśmy animozje (oczywiście przy zachowaniu negatywnego zdania o stronie przeciwnej) okazało się że pan atre uciekł tylko z moich oczu, i w nowym wątku sobie po mnie używa. Prześledziłem historię jego twórczości i zauważyłem, że to u niego stała metoda. Obrażać rozmówców tak długo, aż zniesmaczeni odejdą. Może też bym tak zrobił, ale pan atre nie dał mi szans. Uparcie dąży do konfrontacji zakładając nowe wątki. Gdyby tylko mnie obrażał może i bym odpuścił, ale on obraża wszystkich, którzy się z nim nie zgadzają.
A ja czasem lubię zrobić coś w imię zasad.
Przesadziłem może pytając o lekarza dla niego( nie mówiłem jakiej specjalności ), ale to była odpowiedź na twierdzeni atre , że tylko dwie osoby w całym wątku są świadome tego co mówią.

A jak powiedziałem, że założę wątek, w którym będę cytował jego wypowiedzi nazywając je kwiatkami(choć na to nie zasługują), to stwierdził, że go straszę.
Tak się swoich postów boi?

Pozdrawiam.

P.S. Mógłby pan pan zgłosić ten post do moderacji? Chciałbym żeby moderatorzy przeczytali i odnieśli się jakoś do mojej propozycji, a przy swoich postach tej żółtej tarczy nie mam.

DO MODERATORÓW;
Wnoszę o przeniesienie następujących wątków na oślą ławkę:

Pan pavvel wyjaśnia:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,221862

Od początku... do końca, czyli Na granicach logiki.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,221455

Pytanie o ateizm:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,219839

Dwa pierwsze w całości. W przypadku trzeciego z wymienionych wątków proszę, o usunięcie tylko postów personalnych ( zacząć proszę oczywiście od moich), ponieważ oprócz nich znajduje się tam sporo ciekawych tresci

>
fides ex necessitate esse non debet

Ani wiara, ani niewiara.

Pozdrawiam.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>P.S. Mógłby pan zgłosić ten post do moderacji? Chciałbym żeby moderatorzy przeczytali i odnieśli się jakoś do mojej propozycji, a przy swoich postach tej żółtej tarczy nie mam.

   Możesz zrobić to sam. Na samym dole strony są zakładki, a wsród nich: Kolegium Moderatorów - wystarczy kliknąć.

   Pozdrawiam.

fides ex necessitate esse non debet
23-06-2009 22:17 
 Ocena 1 na 1
atreYOU (971 punktów)
Cytat:
On był już pyskówką, zanim się rozwinąć zdążył


Kto pierwszy komu pyskował to już jest na wątku Pytanie o ateizm. Podałem linki do tych twoich wypowiedzi na tym wątku i jasno z tego wynika, że to ty zacząłeś od wzywania o doktorów, próśb o niezaśmiecanie itd. Możesz więc ślepemu wmawiać co ci się podoba i z nim mnie dalej obrażać. Reszta może sobie sama przeczytać.
pavvel (8272 punktów)
> Cytat:
On był już pyskówką, zanim się rozwinąć zdążył
>

> Kto pierwszy komu pyskował to już jest na wątku Pytanie o ateizm. Podałem linki do tych twoich wypowiedzi na tym wątku i jasno z tego wynika, że to ty zacząłeś od wzywania o doktorów, próśb o niezaśmiecanie itd. Możesz więc ślepemu wmawiać co ci się podoba i z nim mnie dalej obrażać. Reszta może sobie sama przeczytać.

Jakbyś nie pamiętał, to zakładając wątek z twoimi tezami o ateizmie już na starcie zacząłeś obrabiać mi dupę i widzę że powstrzymać się nie możesz. Ale pisałem, ja cierpliwy jestem i konsekwentny.
23-06-2009 22:28 
 Ocena 1 na 1
atreYOU (971 punktów)
Cytat:
Roztrząsanie tego, kto zaczął lub kto jest bardziej agresywny, nie ma w tej chwili już najmniejszego sensu i do niczego nie prowadzi.)



Oczywiście, że do niczego nie prowadzi, ale jest istotne. Moderatorzy mają to w d..., dlatego w końcu musiałem to wziąć na siebie. Bardzo pouczająca lekcja. Metody zasugerował mi sam pavvel. Do tego też podałem tu linki.
pavvel (8272 punktów)
> Pan pavvel poczuł się urażony tym iż poważnie potraktowałem jego
>własne sugestie (o których tam też wspomniałem) jak i po prostu nie mógł jak widać ścierpieć tego iż
>sam w końcu wplątał się w tę absurdalną skądinąd dyskusję, której kulminacją był mój ostatni wątek.

Pan pavvel bardzo nie lubi, jak mu pan atre dupę za plecami obrabia, ale tego chyba nikt nie lubi.
Nie sądzi pan atre, że jeżeli się chce czyjegoś imienia używać wypadałoby powiadomić tę osobę?

Pan atre mówi, że wybrałem kwiatki.
Tu jest kawałek tego co wybrałem:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,219839#w220989

To jednak są tylko nierozwinięte pączki. Kwiatki cały czas kompletuję. Zamierzam założyć osobny wątek, w którym każdy będzie mógł się zapoznać z postawą pana atre - tam będzie bukiet.
Chcę, żeby sprawa była jasna. Nie chodzi tu o jakieś moje osobiste animozje. Przeczytałem sporą ilość postów pana atre i normą jest, że obraża on ludzi posługując się kłamstwem, manipulacją i niewybrednymi epitetami. Zamierzam doprowadzić do zmiany jego postawy i poświęcę na to tyle czasu ile trzeba będzie.

> świadczy o
>tym najdobitniej ostatni z moich wątków: "Pytanie o ateizm", na którym doszło do wypaczenia znaczeń
>istotnych pojęć, jak: akt stwórczy, powstawanie, a w konsekwencji ateizm, teizm itd.
No i znowu dowiadujemy się, że pan atre ma zawsze rację, a wszyscy którzy myślą inaczej dokonują "wypaczenia pojęć" Dzisiaj i tak jest delikatny.

Normą są niestety takie posty:



Nie rozumiem dlaczego za takie teksty pan atre nie jest karany choćby ostrzeżeniami.

   Przyznaję, zdarzyło mi się być niezbyt grzecznym wobec pana atre. Postaram się to zmienić, bo po pewnym czasie ktoś może nie dostrzec między nami różnicy.
Dlatego teraz postaram się miłe i pełne sympatii komentarze uzupełniać fragmentami jego wypowiedzi.
Niech jego słowa przemówią.
22-06-2009 04:09 
 0 na 2
atreYOU (971 punktów)
Cytat:
Pan pavvel bardzo nie lubi, jak mu pan atre dupę za plecami obrabia, ale tego chyba nikt nie lubi.


Skoro sądziłeś, że tobie uda się po cichu "obrabiać dupę" komu zechcesz... to grubo się pomyliłeś. Na twoje niewybredne uwagi dłuższy czas nie reagowałem. Widząc jednak iż się za bardzo rozochociłeś, musiałem coś zrobić. Ty jednak nie masz nawet na tyle kultury, aby przyznać się że sam to sprowokowałeś swoimi chamskimi uwagami itd. Weź więc sobie do serca wreszcie swoje własne słowa: Chłopie, czy ty naprawdę nie masz nic innego do roboty jak zaśmiecać forum swoimi bzdurami? ... i nie zawracaj mi już gitary, skoro - jak już ci powiedziałem - na nic więcej cię nie stać.
22-06-2009 21:39 
 0 na 2
pavvel (8272 punktów)
> Cytat:
Pan pavvel bardzo nie lubi, jak mu pan atre dupę za plecami obrabia, ale tego chyba nikt nie lubi.
>

> Skoro sądziłeś, że tobie uda się po cichu "obrabiać dupę" komu zechcesz... to grubo się pomyliłeś. Na twoje niewybredne uwagi dłuższy czas nie reagowałem.

najlepszą obroną - atak?
Tylko szkoda, że nie powiedziałeś gdzie, kiedy i komu dupę obrabiałem.
I nie powiesz, bo mam zwyczaj w oczy ludziom mówić, co o nich myślę. Szczególnie jeżeli akurat myślę nie najlepiej. Nie zdarza się to zbyt często, ale czasem i owszem. Jak założę wątek, to nie będziesz musiał się przypadkiem dowiadywać. Podam ci adres, żebyś szukać nie musiał. Taki mam wredny zwyczaj

> i nie zawracaj mi już gitary, skoro - jak już ci powiedziałem - na nic więcej cię nie stać.

Chciałbyś święty spokój? A nie zauważyłeś, że ja tylko wspomniałem, że napiszę o Twoich wyczynach, a ty z wątku na wątek skaczesz, żeby mi dupę raz po raz obrabiać?
Nie zauważyłeś, że to ty cały czas zmuszasz mnie do odpowiedzi?
A to, że się przy tym pogrążasz, to już nie moja wina.

Ja ci powiedziałem, zmień styl, nabierz szacunku do ludzi, a przestanę komentować twoje posty.
Ty zamiast to przemyśleć wolisz skarżyć się jaki to pokrzywdzony jesteś, jak ja cię tu prześladuję, jak cię straszę.
Chcesz się czuć prześladowanym teistą? To musisz znaleźć innego kandydata na prześladowcę. Ja jak potrzeba potrafię i ateistę do porządku przywołać, za to że Wami, teistami gardzi. Nie wierzysz? Sprawdź sobie:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,220332#w221362

www.racjonalista.pl/forum.php/s,220332#w221721

Ja już mówiłem i jak zwykle muszę powtórzyć - chodzi mi tylko o Twoją postawę. O nagminne obrażanie wszystkich, którzy mają inne zdanie jak ty. Większość ludzi nie lubi problemów. Jak widzi twoje zachowanie odpuszcza sobie nerwy i po prostu cię ignoruje. Wtedy ty zakładasz nowy wątek i znajdujesz nowe ofiary na które możesz pokrzyczeć, które możesz poobrażać. I tak w kółko. A ja mam alergię na krzyk. Uważam, że takie postawy należy zwalczać. No i to postanowiłem zrobić informując cie o tym uczciwie. A ty co? W panice atakujesz nie dbając nawet o to, żeby coś prawdziwego napisać.

Ja cierpliwy jestem. A ty?
23-06-2009 22:36 
 Ocena 1 na 1
atreYOU (971 punktów)
Cytat:
najlepszą obroną - atak?
Tylko szkoda, że nie powiedziałeś gdzie, kiedy i komu dupę obrabiałem.


Nie zmuszaj mnie do tego, abym i ja zaczął wzywać o doktorów dla ciebie. To ty - linki tu podałem - zaatakowałeś, jeśli już o to chodzi. Tylko że się nie broniłeś wówczas. Tak po prostu ci się spodobało. Uznałeś że możesz. Twoja sprawa. Ja też mogę, jak widać. Więcej szczegółów i kto zaczął itd. na wątku Pan pavvel wyjaśnia. Twój pomysł, więc nie powinieneś mieć pretensji. Linki do tego kto zaczął itd. tam są, jak i tutaj. Jak już powiedziałem ślepemu możesz wmawiać co chcesz i z nim mnie obrażać. Ja sobie na to nie pozwolę. Spierałem się z różnymi ludźmi, ale do psychiatrów nie wysyłałem, ani nie prosiłem aby nie zaśmiecał forum swoimi wypowiedziami, choćby nie wiem jak bardzo ich rozumowanie mi nie odpowiadało. Na obelgi od razu też nie reaguje. Ty jednak przegiąłeś, i to mocno. Żegnam.
23-06-2009 22:42 
 Ocena 1 na 3
pavvel (8272 punktów)

> Żegnam.
Odchodzisz z forum ? Nie wierzę
23-06-2009 22:59 
 Ocena 1 na 1
atreYOU (971 punktów)
Cytat:
Odchodzisz z forum ? Nie wierzę


A to już wiem.
22-06-2009 05:30 
 0 na 2
atreYOU (971 punktów)
Zapomniałem się odnieść jeszcze do tego:

Cytat:
To jednak są tylko nierozwinięte pączki. Kwiatki cały czas kompletuję. Zamierzam założyć osobny wątek, w którym każdy będzie mógł się zapoznać z postawą pana atre - tam będzie bukiet.


Widzę że ty masz rzeczywiście jakieś problemy ze sobą.

Cytat:
Normą są niestety takie posty:


Do tej dyskusji już raz linka podałeś, a ja w cytacie właśnie tej wypowiedzi na początku tego wątku podałem go jeszcze raz. Jak więc będziesz tworzył ten swój wątek z innymi moimi "kwiatkami" to z łaski swojej wklejaj również wypowiedzi na które moje teksty były odpowiedzią. Linki do każdego cytatu ze mnie tam widzę i do tych wypowiedzi na które były odpowiedzią moje teksty.

Cytat:
Nie rozumiem dlaczego za takie teksty pan atre nie jest karany choćby ostrzeżeniami.


Co do tekstów umieszczanych na portalu też mój wątek o tym już był: www.racjonalista.pl/forum.php/s,205687 "Ja uczestniczę w rozmowach na forum i tam polemizuję"
pavvel (8272 punktów)
Słowa atre:
>Na źródłowym wątku "Pytanie o ateizm" (do którego link na samym początku), mamy czarno na białym iż
>większość ateistów posługuje się pojęciami, których po prostu nie rozumie, co sprowadza się
>do "lawirowania poza logiką", deprecjonowania znaczeń tych pojęć. Mieszają przy tym ze sobą
>pojęcia niemal przeciwstawne, jak: akt stwórczy i powstawanie. Więcej - uznają je za tożsame!


To jest przykład "prawdomówności" pana atre.
Podziwiam zdolność do wygłaszania swoich niewyssanych z palca tez.
Ma pan rację. Pańska racja jest najlepsza, a że fakty są inne, to tym gorzej dla faktów.

A tak wygląda rzeczywistość:

Meretseger:
Cytat:
Pojęcia "akt stwórczy" i "stworzenie (się)" nie są tożsame. Wyrażenie "akt stwórczy" zakłada działanie siły intencjonalnej, działanie jakiejś potężnej istoty (?), która coś postanowiła i wykonała. "Stworzenie (się)" lub inaczej "powstanie" intencjonalności nie zakłada.


A zatem mieszają, czy starają oddzielić?
22-06-2009 04:32 
 0 na 2
atreYOU (971 punktów)
...no ale skoro postanowiłeś już odnieść się do tematu (a więc jednak na trochę więcej cię stać, chociaż jak widać wciąż nie bardzo ci to wychodzi)... to nawet w tym cytacie, który podałeś jak byk jest napisane: Stworzenie (się)" lub inaczej "powstanie"

itd. ...i że intencjonalności nie zakłada itd. W ogóle coś takiego jak "stworzenie ( się)" już daje popalić, że tak powiem.

Ale skoro to dla ciebie za mało to jeszcze jeden cytat tylko z tego samego wątku i z tej samej autorki:

Cytat:
>Co my tu mamy... Sugerujesz iż "stworzenie" to inaczej "powstawanie".
>Już widzę tego chemika, który po przeprowadzeniu takiej reakcji wykrzykuje: Uaaał! Stworzyłem wodę!

A nie? Owszem, stworzył. Stworzył, czyli uczynił. Celowo i planowo.


Jak więc wyraźnie widać choćby w tym jednym przypadku "stworzenie" zostało utożsamione z "powstawaniem". Poza tym wiele innych sugestii iż "stworzenia" mógł sam na sobie dokonać wszechświat, czy też po prostu "stworzyć równie dobrze mogło się coś samo" itd. Zapoznaj się też z tą wypowiedzią na tym samym wątku: www.racjonalista.pl/forum.php/s,219839#w219940 I poprzednią tego samego autora. Albo z tym: www.racjonalista.pl/forum.php/s,219839#w219879 Zanim zechcesz na siłę zrobić z kogoś idiotę, zastanów się czy nie robisz idioty z siebie nie rozumiejąc nawet słów, które sam cytujesz twierdząc że mówią o czymś wręcz przeciwnym. Weź sobie też do serca to co mówiłem o balansowaniu na granicach logiki... zanim zaczniesz znowu "lawirować poza nią".

W wypowiedzi inicjującej wątek dałem linki do wcześniejszych dyskusji na ten temat. Tam też masz czarno na białym. Ale na wtórny analfabetyzm to już naprawdę tylko stosując twoje metody dyskusji można reagować.. wówczas to jednak byłoby już jak najbardziej usprawiedliwione. Chociaż nawet wówczas nie do końca.

Czytaj więc ze zrozumieniem, jeśli łaska i - po raz ostatni cię proszę - nie zawracaj mi już takimi postami gitary.

(myślisz, że bijesz... a ciebie biją)
22-06-2009 07:59 
 Ocena 2 na 4
Meretseger (61860 punktów)
A odsyłałam do słownika języka polskiego? Odsyłałam. Skorzystałeś? Twój upór dowodzi, że nie. Grzecznie proszę tu sobie buzi mną więcej nie wycierać.
22-06-2009 07:57 
 Ocena 4 na 6
Meretseger (61860 punktów)
>Słowa atre:
>>Na źródłowym wątku "Pytanie o ateizm" (do którego link na samym początku), mamy czarno na białym iż
>>większość ateistów posługuje się pojęciami, których po prostu nie rozumie, co sprowadza się
>>do "lawirowania poza logiką", deprecjonowania znaczeń tych pojęć. Mieszają przy tym ze sobą
>>pojęcia niemal przeciwstawne, jak: akt stwórczy i powstawanie. Więcej - uznają je za tożsame!
To jest przykład "prawdomówności" pana atre.
>Podziwiam zdolność do wygłaszania swoich niewyssanych z palca tez.
>Ma pan rację. Pańska racja jest najlepsza, a że fakty są inne, to tym gorzej dla faktów.
>A tak wygląda rzeczywistość:
>Meretseger:
> Cytat:
Pojęcia "akt stwórczy" i "stworzenie (się)" nie są tożsame. Wyrażenie "akt stwórczy" zakłada działanie siły intencjonalnej, działanie jakiejś potężnej istoty (?), która coś postanowiła i wykonała. "Stworzenie (się)" lub inaczej "powstanie" intencjonalności nie zakłada.
>

>A zatem mieszają, czy starają oddzielić?
Pan atreYOU nie rozumie, co czyta i nie zna znaczenia słów w języku polskim. Ja już z tym panem dyskutować nie będę, bo szkoda czasu.
22-06-2009 21:44 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)

>Pan atreYOU nie rozumie, co czyta i nie zna znaczenia słów w języku polskim. Ja już z tym panem dyskutować nie będę, bo szkoda czasu.

Masz rację. Ja na przykład już nie dyskutuję. Ja pozwalam mu błyszczeć. A że blask diamentu to to nie jest. Cóż poradzić.

P.S. Atre, wiem, że dostaniesz powiadomienie na pocztę, więc nie mów, że za plecami ci dupe obrabiam.
23-06-2009 22:50 
 0 na 2
atreYOU (971 punktów)
Twoje metody, twoje sugestie. Jeszcze raz linki podać czyje metody i czyje sugestie? Jest na wątku Pan pavvel wyjaśnia. Zainicjowałem ten wątek zgodnie z twoją sugestią. Nie robiłbym tego gdyby nie podana tam twoja wypowiedź. Twój pomysł miał się odnosić do mnie - odniosłem go do ciebie - czemu masz być gorszy? . Żegnam.
23-06-2009 22:59 
 Ocena-1 na 1
pavvel (8272 punktów)
>Żegnam.
>

Już ci pisałem, nie żegnaj się tyle. Po prostu odejdź
24-06-2009 22:15 
 Ocena 1 na 1
atreYOU (971 punktów)
Żegnam pana.
23-06-2009 22:45 
 Ocena-1 na 3
atreYOU (971 punktów)
Cytat:
Pan atreYOU nie rozumie, co czyta i nie zna znaczenia słów w języku polskim. Ja już z tym panem dyskutować nie będę, bo szkoda czasu.


Ja rozumiem, że ci wstyd za te idiotyzmy, które wypowiedziałaś... ale żeby od razu na mnie się wyżywać iże to ja nie rozumiem? Dla ciebie, jak pisałaś, chemik w reakcji spalania wodoru w tlenie stwarza wodę, i to jak najbardziej. Linka do tego podałem, z tego co pamiętam. Sama sobą "buzie sobie wycierasz" takimi głupotami, nie ja. Przykro mi, no ale cóż. Ja idiotyzmów nie wygaduje i nikt jeszcze za to sobie mną "buzi nie wycierał". Myśl zanim coś napiszesz i nie spieraj się z kimś tylko dlatego iż nie jest ateistą, to nie będziesz musiała wygadywać głupstw. Żegnam.
23-06-2009 22:48 
 Ocena 1 na 3
pavvel (8272 punktów)
>Żegnam.
>
Nie musisz się żegnać tak często. Wystarczy raz a dobrze.
23-06-2009 22:51 
 Ocena 1 na 1
atreYOU (971 punktów)

Cytat:
Nie musisz się żegnać tak często. Wystarczy raz a dobrze.



Żegnam.
23-06-2009 23:00 
 0 na 2
pavvel (8272 punktów)
> Cytat:
Nie musisz się żegnać tak często. Wystarczy raz a dobrze.
>

>Żegnam.
>

A już rozumiem. Ktoś napisał, że ty punkty w ten sposób kolekcjonujesz
24-06-2009 22:19 
 0 na 2
atreYOU (971 punktów)
Za dziesięć minusów jakie od ciebie dostałem dzisiaj - siedem już ode mnie dostałeś. To samo dotyczy twojego pobratymcy J.S... nim się zajmę za dwie godziny. Poświęcę dla niego dziesięć minusów, czyli cały dzienny limit. Tak że w sumie jednego dnia od was dwoje dostałem dwadzieścia minusów. Trzy minusy od meretseger (jej już wręczyłem dzisiaj trzy, dlatego ty dostałeś tylko siedem).
24-06-2009 22:54 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
>Za dziesięć minusów jakie od ciebie dostałem dzisiaj - siedem już ode mnie dostałeś. To samo dotyczy twojego pobratymcy J.S... nim się zajmę za dwie godziny. Poświęcę dla niego dziesięć minusów, czyli cały dzienny limit. Tak że w sumie jednego dnia od was dwoje dostałem dwadzieścia minusów. Trzy minusy od meretseger (jej już wręczyłem dzisiaj trzy, dlatego ty dostałeś tylko siedem).
>



To ty mi ciągle powtarzasz, że ludzie to ocenią. Widzę, że powoli zaczynają.

Ja też długo się powstrzymywałem, ale stwierdziłem, że jak ktoś słow nie rozumie to nie ma sensu się produkować.

Co sądzisz, o propozycji przeniesienie tego wątku na oślą ławkę?
Tam już tylko niewerbalnie będę dawał Ci znać co myślę, a oszczędzi się ludziom brnięcia w tym bagnie. Zwłaszcza, ze w dziale filozofia i z tak pięknym tytułem to sporo przypadkowych osób tu zagląda.
Nie szkoda Ci ludzi do takiego bagna wciągać?

Napisz może do moderatorów, że chcesz żeby to na oślej ławce wylądowało.

P.S następny raz cały limit dla mnie zostaw. w końcu to ja powiedziałem, ze pora przestać obrażać ludzi

P.S.2 Ja też dostałem minusy nie tylko od ciebie, ale nie zamierzam ich publicznie roztrzącać. Rewanżu też nie planuję.
changdao_ (-17 punktów)
(zablokowany)
O w mordę Panowie Litości!!
Co to ma w ogóle być?
Wątek ma ciekawy temat ale zawartość
01-07-2009 11:04 
 Ocena 1 na 1
Bartek Górecki (1514 punktów)
>O w mordę Panowie Litości!!
>Co to ma w ogóle być?
>Wątek ma ciekawy temat ale zawartość

To mi wygląda na respawn arte.
Czyżbyś nie mógł bez nas żyć?



"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365