Racjonalista - Strona głównaDo treści
zagadka trudna do rozwązania.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
27-06-2012 17:48ewoja (6 punktów)zagadka trudna do rozwązania.
Ocena -2 na 2
Wyznawcy różnych religii twierdzą, iż ich bóg jest wszechmogący, lecz żaden z nich nie jest w stanie odpowiedzieć mi na jedno pytanie: Skoro bóg jest wszechmogący to dlaczego nie zniszczy szatana? Cóż za zabawny paradoks
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Wyznawcy różnych religii twierdzą, iż ich bóg jest wszechmogący, lecz żaden z nich nie jest w
>stanie odpowiedzieć mi na jedno pytanie: Skoro bóg jest wszechmogący to dlaczego nie zniszczy
>szatana? Cóż za zabawny paradoks

Jako młody nastolatek zaginałem tym pytaniem księży. Do dziś żaden nie odpowiedział z sensem.
27-06-2012 18:27 
 0 na 2
ewoja (6 punktów)
Tak się składa, że również lubię zadawać to pytanie księżom i zagorzałym katolikom. Ich miny i zakłopotanie-bezcenne.
09-07-2012 11:10 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>>>>Wyznawcy różnych religii twierdzą, iż ich bóg jest wszechmogący, lecz żaden z nich nie jest w stanie odpowiedzieć mi na jedno pytanie: Skoro bóg jest wszechmogący to dlaczego nie zniszczy szatana? Cóż za zabawny paradoks
>Jako młody nastolatek zaginałem tym pytaniem księży. Do dziś żaden nie odpowiedział z sensem.
pl.wikipedia.org/wiki/Problem_zła
apologetyka.com/etyka/zlo/dlaczego
www.racjonalista.pl/kk.php/s,6530/q,Bog.a.zlo
www.racjonalista.pl/kk.php/s,2465
www.diamet(*)j.edu.pl/pdf/diam7hubaczek.pdf
tischner.o(*)filozofii_jozefa_tischnera.pdf
tischner.o(*)y/o_niespotykalnosci_dobra.pdf
ITD!
.
niewiarygodny (524 punktów)
Właśnie pisałem do innego wątku na ten temat. Szatan jest skutkiem ubocznym boga. Ktoś musi odwalać czarną robotę. Gdyby bóg zlikwidował diabła to sam straciłby wtedy rację bytu, ponieważ nie byłoby jak wytłumaczyć zła, które wciąż by istniało. Więc twórcy religii zdecydowali, czy też wywnioskowali, że taka postać jest nieodzowna. Lepiej było ograniczyć wszechmoc boga niż przyznać się do braków w innych atrybutach, takich jak sprawiedliwość czy miłosierdzie. Po prostu przyrównując na raz wszystkie boskie atrybuty do rzeczywistości, zawsze któryś trzeba będzie "przyciąć" aby działał inny.

Bardzo podoba mi się tłumaczenie dlaczego na ziemi jest cierpienie. Tłumaczy się je wolną wolą człowieka, jednak po pierwsze, co szatan robił w raju? Co to za raj do którego może dostać się szatan. Po drugie co ma np. trzęsienie ziemi czy tsunami do wolnej woli człowieka? Po trzecie dlaczego zakłada się, że wolna wola daje wybór pomiędzy dobrem a złem? Przecież można wybierać pomiędzy tylko dobrem albo tylko złem.
27-06-2012 18:38 
 0 na 2
ewoja (6 punktów)
ja słyszałam jeszcze jedno ciekawe wytłumaczenie cierpień człowieka. Podobno ma ono nas uszlachetniać, utwierdzać w wierze i miłości do boga. A do tego bóg może też sprawdzać na ile jesteśmy mu wierni i oddani. Absurd.
27-06-2012 18:48 
 Ocena 1 na 1
niewiarygodny (524 punktów)
>ja słyszałam jeszcze jedno ciekawe wytłumaczenie cierpień człowieka. Podobno ma ono nas uszlachetniać, utwierdzać w wierze i miłości do boga. A do tego bóg może też sprawdzać na ile jesteśmy mu wierni i oddani. Absurd.

No oczywiście, z tego samego powodu niektórzy rodzice maltretują swoje dzieci Nie zapominajmy, że bóg jest naszym ojcem, niestety nic nie poradzimy, że musi sobie podbudować własne ego.
09-07-2012 12:17 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Właśnie pisałem do innego wątku na ten temat. Szatan jest skutkiem ubocznym boga.
Wiara z złych bogów (demony) sięga początków religii i jest tylko przez kolejne koncepcje religijne (wbrew temu co powiedziała Doda - przez ówczesnych mędrców, na trzeźwo) przetwarzana (zgodnie z obowiązującą modą).
Zaratusztrianizm wywarł wyraźny wpływ na judaizm, a poprzez niego także na chrześcijaństwo i islam, i według części religioznawców istnieją poważne przesłanki do twierdzenia, że takie podstawowe zasady tych religii jak Sąd Ostateczny, wędrówka duszy po śmierci do piekła lub nieba, wiara w istnienie diabła i nadejście mesjasza powstały pod silnym oddziaływaniem zaratusztrianizmu.
Ahura Mazda (Pan Mądrości) i jego przeciwieństwo Angra Mainju (Zły Duch) tworzą stale splecioną parę, która toczy z sobą bezustanny bój o władzę nad światem. Ahura Mazda jest jednak jedynym prawowitym Bogiem, zaś Angra Mainju jest tylko jego negatywowym odbiciem, które bez Ahury Mazdy nie mogłoby samodzielnie istnieć.

pl.wikipedia.org/wiki/Zaratusztrianizm

Koncepcje dualistyczne są starym wynalazkiem:
pl.wikipedia.org/wiki/Dualizm_(religia)

Warte przeczytania są tu te trzy artykuły:
www.racjon(*)q,Gnoza..chrzescijanstwa.groza
www.racjon(*)iniona.katolickosc.manicheizmu
www.racjon(*)ymskie.oczyszczenie.z.czystych

Pozdrawiam.

@@@
.
martok (1115 punktów)
>Wyznawcy różnych religii twierdzą, iż ich bóg jest wszechmogący, lecz żaden z nich nie jest w
>stanie odpowiedzieć mi na jedno pytanie: Skoro bóg jest wszechmogący to dlaczego nie zniszczy
>szatana?

Zwyczajnie się czepiasz. Ta zagadka już dawno została definitywnie rozwiązana (a przy okazji wszystkie sprawy typu: czemu Bóg nie zrobił tego czy tamtego). Wzór odpowiedzi na tego rodzaju wątpliwości znajdziesz w następującym dialogu:

Pytanie: Bóg walnął piorunem i zabił Jana - seryjnego mordercę i gwałciciela. Dlaczego?
Odpowiedź: Ponieważ Bóg jest sprawiedliwy. Jan na to zasłużył.
Pytanie: Ale Jan miał na rękach półroczne niemowlę. Ono też zginęło. Dlaczego?
Odpowiedź: Ponieważ niezbadane są wyroki boskie.

Rozumiesz teraz?
*
27-06-2012 18:51 
 Ocena 1 na 3
ewoja (6 punktów)
Ależ ja nie mam żadnych wątpliwości. Pytania tego typu po prostu utwierdzają mnie w przekonaniu, że boga po prostu NIE MA.
Marek Matejewski (3695 punktów)
Szatan i jego upiory muszą egzystować. Plan boży zakładał stworzenie pewnego sportu ekstremalnego, którego nie dałoby się uprawiać bez obecności "złego" w czyimś ciele.

Poza tym jak mawiał gen. Petelicki "Pan Bóg nie lubi tchórzy!", a że Szatan odważnie się Bogu postawił, to i zyskał w Jego wszechobecnych oczach. Dopiernicza co najwyżej frajerom pokroju Hioba.
Inna sprawa, że rzygać się chce, gdy frondowa zaraza natychmiast wykorzystuje wizerunek generała do siania swojej propagandy. Jak zwykle spoczynek w pokoju jest priorytetem...
niewiarygodny (524 punktów)
No i jeszcze jedna sprawa! Czym miałby straszyć bóg grzeszników gdyby nie było piekła?
ewoja (6 punktów)
>No i jeszcze jedna sprawa! Czym miałby straszyć bóg grzeszników gdyby nie było piekła?
Co więcej, to nawet nie sam bóg ma nas straszyć piekłem, ale ludzie tworzący religie, którzy chcą brzydko mówiąc trzymać ludzi w ten sposób za mordy.
09-07-2012 12:22 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>No i jeszcze jedna sprawa! Czym miałby straszyć bóg grzeszników gdyby nie było piekła?
Cholera! Widział Pan Boga? Tak zupełnie na trzeźwo?
Tak, "zły" dyscyplinuje i daje moralną satysfakcję pognębienia niewiernych, ale to tylko zmieniająca i rozwijająca się koncepcja. www.racjon(*)s,5022/q,Szatanskie.propozycje

Pozdrawiam.

@@@
.
Okto (-12 punktów)
(zablokowany)
Usunięte przez moderatora
pchełka (11 punktów)
Powołując się na informacje z książki Sieradzana "Szaleństwo w religiach świata", w judaistycznych czasach przedprorockich szatan i Jahwe byli dwoma obliczami tego samego bóstwa. Historia religii rozdzieliła te postaci na dwa niezależne "byty", a szatan stał się współpracownikiem boga i jego "sługą od brudnej roboty". Może właśnie ze względu na sentyment wobec wspólnej przeszłości bóg nie chce go zgładzić. Teoretycznie musiałby wówczas zgładzić cząstkę samego siebie
julian (1206 punktów)
(zablokowany)
>Wyznawcy różnych religii twierdzą, iż ich bóg jest wszechmogący, lecz żaden z nich nie jest w
>stanie odpowiedzieć mi na jedno pytanie: Skoro bóg jest wszechmogący to dlaczego nie zniszczy
>szatana? Cóż za zabawny paradoks

Słyszałem taką interpretację, żę Bóg szanuje wolną wolę szatana, dlatego go nie niszczy. Pytanie- czemu go nie izoluje całkowicie od człowieka? Moim zdaniem odpowiedzialność za zło ponosi człowiek jako produkt niedoskonałej ewolucji i prawa przyrody. Ewolucja faworyzowała osobniki lepiej dostosowane do warunków przyrodniczych ,a niekoniecznie perfekcyjnie moralnie. Zresztą moralność też podlega ewolucji, nawet w KK np.stosunek do kary śmierci czy niewierzących.
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Wyznawcy różnych religii twierdzą, iż ich bóg jest wszechmogący, lecz żaden z nich nie jest w stanie odpowiedzieć mi na jedno pytanie: Skoro bóg jest wszechmogący to dlaczego nie zniszczy szatana? Cóż za zabawny paradoks
Paradoks omnipotencji (paradoks wszechmocy) - paradoks pojawiający się przy rozstrzyganiu, czy byt wszechmogący jest lub nie jest w stanie ograniczyć swoją własną wszechmoc. Jego najpopularniejsze sformułowanie to: Czy byt wszechmogący mógłby stworzyć kamień tak ciężki, że nawet on sam nie mógłby go podnieść?
pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_omnipotencji

Bogom monoteistycznym - nawet wtedy, a może wręcz szczególnie wtedy, gdy są trynitarni (troiści - od Trinitas = Trójca św.) przypisuje się transcendencję (zewnętrzność, istnienie poza zasięgiem naszego doświadczenia i poznawalności), immanencję (wewnętrzność, pozostawanie w świecie dostępnemu naszemu poznaniu) omniprezencję (wszechobecność), immortalizm (nieśmiertelność) omnipotencję (wszechpotężność), omnisciencję (wszechwiedzę) omnibenewolencję (wszechmiłosierność). Gdy wszystkie powyższe atrybuty będziemy przypisywać jednej postaci, niektóre z nich staną się wzajemnie lub wewnętrznie sprzeczne, ale tu nie obowiązują znane nam prawa logiki i według niektórych religii Bóg może być np. jednocześnie transcendentny i immanentny, omnibenewoletny i zgadzać się na istnienie zła. Religijna wiara umożliwia umysłowe przyjęcie za oczywistość, że zarówno poszczególne cechy Boga jak również tych cech zestawienie nie muszą być (i najczęściej nie są) logicznie spójne, a wręcz czasami paradoksalność zestawień jest wprost podkreślana,
www.racjon(*)hp/s,4873/q,Bog.bogowie.bostwa

Miłego dnia.

@@@
.
Uriel_ (360 punktów)
To bardzo proste

Bóg nie jest idiotą.

Pozdrawiam
10-07-2012 12:26 
 Ocena 5 na 5
rysiek (4593 punktów)
>To bardzo proste
>Bóg nie jest idiotą.

Jeszcze prostsze:
Bóg "nie jest".
10-07-2012 17:20 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>To bardzo proste
>>>>Bóg nie jest idiotą.
>Jeszcze prostsze:
>Bóg "nie jest".
Przepraszam, a co to znaczy "Bóg"?

@@@
.
10-07-2012 17:49 
 Ocena 2 na 2
rysiek (4593 punktów)
>Przepraszam, a co to znaczy "Bóg"?

Faktycznie.

>Bóg nie jest idiotą.
>Bóg "nie jest".

Tylko o czym my tu właściwie mówimy?
Dla mnie, bogowie to mitologiczne postacie występujące w wierzeniach religijnych różnych ludów.
10-07-2012 18:49 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Tylko o czym my tu właściwie mówimy?
Proponuję przeczytać ten artykuł: www.racjon(*)hp/s,4873/q,Bog.bogowie.bostwa

W naukach przyrodniczych termin "Bóg" nie ma żadnego znaczenia, gdyż nie istnieje nawet spójna logicznie definicja znaczeniowa tego czegoś. Filozofowie próbują się tym terminem trochę pobawić, ale jakoś kiepsko im to wychodzi.
pl.wikipedia.org/wiki/Ignostycyzm
www.racjonalista.pl/kk.php/s,5717
www.diamet(*)du.pl/pdf/diam4f2wolenski1.pdf
www.diamet(*)pl/pdf/diam4f2chwedenczuk1.pdf
Całość konferencji:
www.diamet(*).edu.pl/?l=1&p=deb7&m=17&ik=12

>Dla mnie, bogowie to mitologiczne postacie występujące w wierzeniach religijnych różnych ludów.
A to już zupełnie inna - jak dla mnie bardzo ciekawa i kulturowo ważna - bajka.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
876543 (243 punktów)
>Wyznawcy różnych religii twierdzą, iż ich bóg jest wszechmogący, lecz żaden z nich nie jest w
>stanie odpowiedzieć mi na jedno pytanie: Skoro bóg jest wszechmogący to dlaczego nie zniszczy
>szatana? Cóż za zabawny paradoks

Może źle pytasz? Powinieneś zapytać czemu nie zniszczy zła? A wtedy niestety obczytany moher Cię zagnie, bo wywoła Apokalipse i powie że zniszczy w Dniu Ostatecznym i polegniesz.

Pytanie czemu nie zniszczy Szatana nie ma sensu. Raz rozpoczetę niszczenie nie skończy się nigdy, potem poleci Bezlzebub,potem jakiś inny demon i tak dalej
myslacy (-1 punktów)
>Wyznawcy różnych religii twierdzą, iż ich bóg jest wszechmogący, lecz żaden z nich nie jest w
>stanie odpowiedzieć mi na jedno pytanie: Skoro bóg jest wszechmogący to dlaczego nie zniszczy
>szatana? Cóż za zabawny paradoks
To nie paradoks odpowiedz na to jest prosta. Gdyby nie było szatana człowiek nie miał by własnej woli bo nie mógł by wybierać pomiędzy Bogiem i Szatanem bo Szatana by nie było. A Bóg umiłował do tego stopnia ludzi że dał im wybór. I jest jeszcze coś takiego że właśnie Szatan może przyczynić się czasem do nawrócenia.
20-07-2012 01:30 
 Ocena 4 na 4
astrotaurus (12445 punktów)

>To nie paradoks odpowiedz na to jest prosta.
Och, niewątpliwie - jak wszystkie religijne odpowiedzi.

>Gdyby nie było szatana człowiek nie miał by własnej woli bo nie mógł by wybierać pomiędzy Bogiem i Szatanem bo Szatana by nie było.
No wiedziałem! Odpowiedź jest wręcz genialna w swej prostocie: jak by nie było Szatana człowiek nie mógłby wybrać Szatana!! Och, Bogu dzięki, że Szatan jest! Co to by była za wolna wola jakby człowiek nie mógł wybrać Szatana a ino jakieś mniejsze diabelstwo!

>A Bóg umiłował do tego stopnia ludzi że dał im wybór.
Ach, Boziu, chyba się, k..., rozpłaczę: jaki wspaniały, mądry Bozia! Czego on też nie uczyni dla naszego dobra?!

>I jest jeszcze coś takiego że właśnie Szatan może przyczynić się czasem do nawrócenia.
A to już kicha, myslacy! Co to za wybór między Bogiem Szatanem skoro przez Szatana i tak trafia się do Boga? To nieuczciwe!

A tak w ogóle to czy Bogowie cudzy do wyboru by nie wystarczyli?

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
20-07-2012 07:25 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)


myslacy (-1 punktów)
Przez Szatana sie nie trafia do Boga tak jak zapewne pomyślałeś, bardziej chodzi o to że nie które na pozór złe przejścia jak na przykład choroba mogą wyjść w końcu człowiekowi na dobre. Nie Bogowie cudzy by nie wystarczyli z założenia bo każda religia monoteistyczna zakłada że tacy porostu nie istnieją. Inną sprawą że w istocie sprawy to Bóg którego czczą te religie w istocie to ten sam Bóg.
20-07-2012 11:31 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)
Czyli nic nie zrozumiałeś - ani z mojego tekstowego posta, ani z obrazkowego Meretseger...
Poczytaj trochę na stronie głównej portalu, poczytaj trochę na forum i spróbuj się zorientować gdzie jesteś, z kim masz do czynienia i stosownie do tego konstruować (albo lepiej nie) swoje wypowiedzi.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
myslacy (-1 punktów)
Doskonale wiem gdzie jestem i z kim mam do czynienia. I właśnie dlatego pisze tak jak pisze, poza tym chce właśnie dowiedzieć się o paru sprawach.
20-07-2012 12:17 
 Ocena 3 na 3
astrotaurus (12445 punktów)
>Doskonale wiem gdzie jestem i z kim mam do czynienia. I właśnie dlatego pisze tak jak pisze,
Wiesz gdzie jesteś, z kim masz do czynienia i dlatego wyznania wiary uznajesz za odpowiedni argument w jakiejkolwiek rozmowie? Oj....

>poza tym chce właśnie dowiedzieć się o paru sprawach.
Hmmmm, wskazane byłoby zatem napisać coś ze znaczkiem "?" na końcu... takie występy jakie tu prezentujesz wyglądają raczej na próbę manipulacji, testowanie, a mam poważne wątpliwości czy to zadanie na Twoje siły.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
20-07-2012 14:33 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>Inną sprawą że w istocie sprawy to Bóg którego czczą te religie w istocie to ten sam Bóg.
Pieprzenie o Szopenie!



Podobnych bytów historia ludzkiej kultury zna niepoliczalne ilości.
Wielość i zmienność idei pojmowania bogów ma długą historię i wykreśla długi łańcuch wyobrażeń religijnych i sił nadprzyrodzonych. Toteż religioznawczej refleksji nad bogami - obejmującej ich różnorodność oraz swoistości związane z określoną kulturą, ich ewolucyjne przemiany w przebiegu rozwoju cywilizacyjnego, jak i przeprowadzenie innych analiz porównawczych, w tym filozoficznych rozważań o możliwości wypracowania uniwersalistycznej teorii Boga - nie da się wyprowadzić ze znajomości, nawet bardzo dobrej, jednej religii. Dla przeprowadzenia porównań koniecznym jest poznanie różnorodnych koncepcji. Rozpoczynając rozeznanie w przedmiocie naszych zainteresowań można zajrzeć do wielu kompendiów religioznawczych. Z łatwiejszych mogę polecić Zarys dziejów religii, zbiorową pracę polskich religioznawców, kilkakrotnie wydawaną przez Iskry, Mity z pięciu stron świata T. Margula, Bogów czterech stron świata W. Tylocha czy też Religie Wschodu i Zachodu pod red. K. Banka, a z trudniejszych, klasyczną już Złotą gałąź J. G. Frazera, Fenomenologię religii G. van der Leeuwa czy Historię wierzeń i idei religijnych M. Eliadego. Choć najlepiej chyba rozpocząć od skonspektowania kilku tematycznych encyklopedii, tak aby w miarę szybko wyrobić sobie pogląd na bogactwo ludzkich przemyśleń i fantazji. Aktualnie najbardziej znaczącą encyklopedią religioznawczą - szkoda, że nie przetłumaczoną na polski - jest wydana w 1987 roku, z inicjatywy i pod redakcją Mircea Eliadego (choć jego metodologia badań "mitu i świętości" jest dosyć kontrowersyjna, to był on prawdopodobnie wśród religioznawców największym erudytą), 16 tomowa The Encyclopaedia of Religion. To wielkie dzieło zawiera wielostronicowe artykuły przeglądowe napisane przez wybitnych specjalistów z różnych krajów, poświęcone religiom świata wraz z ich różnymi aspektami. W Polsce "PWN - Wydawnictwo Naukowe" w 2003 roku zakończyło wydawanie encyklopedii Religia zawierającej 1000 haseł syntetycznych "przeglądowych" i 11300 drobnych "szczegółowych". Możemy także skorzystać z wydanych w ostatnich latach w Polsce autorskich opracowań: Popularnej encyklopedii mitów i legend Stuarta Gordona, Ilustrowanej encyklopedii mitów i legend Arthura Cotterella oraz Encyklopedii mitologii ludów indoeuropejskich Andrzeja M. Kępińskiego.

W tych oraz innych tematycznych encyklopediach znajdziemy tysiące bogów, bóstw, bóstewek i różnych sił nadprzyrodzonych, w które ludzie wierzyli, oraz sporo takich, w które wierzą nadal. W których ręce oddawali swój los i gotowi byli poświęcić w ich obronie życie własne, nie mówiąc już o cudzym. Wszak wyłącznie, jedynie prawdziwym, nasz Bóg jest, a jeżeli już godzimy się, że nie jest wyłącznym, to już na pewno jest najpotężniejszym wśród znanych. Pomimo wszelakich poświęceń, w zawierusze dziejów wraz z wyznawcami umierają ich bogowie. Gdy trwają przez pokolenia, to pomimo doniosłości tradycji i dogmatu o niezmienności, rzeczywistość wymusza permanentną aktualizację ich atrybutów.

Przechodząc do konkretnych wyobrażeń natkniemy się na różnorodność ujęć: w panteonach politeistycznych bogowie są liczni, bez mała równoprawni w strefach swego zarządzania, zaś w panteonach monoteistycznych wszystkie siły nadprzyrodzone podporządkowano bogowi naczelnemu. W panteizmie bóg występuje jako siła bezosobowa tkwiąca w przyrodzie, a niekiedy z nią utożsamiana. W deizmie występuje jako siła sprawcza. W religiach dualistycznych (np. w najstarszej wyznawanej religii świata - mazdaizmie), występuje w dwóch osobach: Oblicza Dobrego - boga światła (Ahura Mazda, Ormuzd) i Oblicza Złego - boga ciemności i zła (Angra Manju, Aryman), które pozostają z sobą w stałym konflikcie.

Bogom monoteistycznym - nawet wtedy, a może wręcz szczególnie wtedy, gdy są trynitarni (troiści - od Trinitas = Trójca św.) przypisuje się transcendencję (zewnętrzność, istnienie poza zasięgiem naszego doświadczenia i poznawalności), immanencję (wewnętrzność, pozostawanie w świecie dostępnemu naszemu poznaniu) omniprezencję (wszechobecność), immortalizm (nieśmiertelność) omnipotencję (wszechpotężność), omnisciencję (wszechwiedzę) omnibenewolencję (wszechmiłosierność). Gdy wszystkie powyższe atrybuty będziemy przypisywać jednej postaci, niektóre z nich staną się wzajemnie lub wewnętrznie sprzeczne, ale tu nie obowiązują znane nam prawa logiki i według niektórych religii Bóg może być np. jednocześnie transcendentny i immanentny, omnibenewoletny i zgadzać się na istnienie zła. Religijna wiara umożliwia umysłowe przyjęcie za oczywistość, że zarówno poszczególne cechy Boga jak również tych cech zestawienie nie muszą być (i najczęściej nie są) logicznie spójne,

www.racjon(*)hp/s,4873/q,Bog.bogowie.bostwa

Miłego dnia.

@@@
.
20-07-2012 15:34 
 Ocena 4 na 4
maruda (5550 punktów)
>>Inną sprawą że w istocie sprawy to Bóg którego czczą te religie w istocie to ten sam Bóg.
>Pieprzenie o Szopenie!

Swoją drogą, nie słyszałem by katolicy porównywali boga w którego wierzą. Czy bóg katolika A to dokładnie ten sam bóg w którego wierzy katolik B. Skoro nie porównują tylko klepią tą samą wyuczoną formułkę "bóg jest nierozpoznawalny dla zmysłów ludzkich" to właściwie skąd pewność że mówią dokładnie o tym samym bycie.

Z drugiej strony podczas opętań i egzorcyzmów niby umieją wykryć jaki to dokładnie demon nawiedza ofiarę. "Duchowni ustalili, że w przypadku Anneliese Michel demonów było sześć: Lucyfer, Judasz, Kain, Neron, Hitler i Fleischmann."
20-07-2012 16:03 
 Ocena 1 na 1
Kuba K. (3909 punktów)
>Duchowni ustalili,[/url] że w przypadku Anneliese Michel demonów było sześć: Lucyfer, Judasz, Kain, Neron, Hitler i Fleischmann."

Ciekawy zestaw...
Ale o którego Fleischmanna im chodziło?
21-07-2012 08:13 
 Ocena 2 na 2
maruda (5550 punktów)
>Ale o którego Fleischmanna im chodziło?

Valentin Fleischmann - w latach 1572 - 1575 proboszcz parafii rzymskokatolickiej w Ettleben w Bawarii. Zgodnie z treścią akt parafialnych był usunięty ze stanowiska za pijaństwo, pobicie oraz morderstwo.
Kuba K. (3909 punktów)
>>Ale o którego Fleischmanna im chodziło?
>Valentin Fleischmann - w latach 1572 - 1575 proboszcz parafii rzymskokatolickiej w Ettleben w Bawarii. Zgodnie z treścią akt parafialnych był usunięty ze stanowiska za pijaństwo, pobicie oraz morderstwo.

I tylko tyle? Przecież to demon zupełnie innego kalibru niż reszta towarzystwa! Musiał komuś nieźle podpaść, bo w jego czasach pijący, bijący, a i czasami mordujący (szczególnie ludzi niższego stanu) duszpasterz nie był chyba czymś niezwykłym.
W Wiki jest wymienionych kilku ludzi o tym nazwisku, plus dalszych kilku jeśli się uwzględni warianty pisowni. Osobiście podejrzewałem, że może chodzić o niemieckiego fizyka jądrowego
20-07-2012 16:38 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Swoją drogą, nie słyszałem by katolicy porównywali boga w którego wierzą.
Rozmawiałem z bardzo wieloma katolikami o Bogu i nie spotkałem dwu osób, które wierzyłyby w tego samego Boga. Ciekawym jest też zestawienie Boga z "Castel Gondolfo" z Bogiem przysłowiowej Kowalskiej, a nawet księdza proboszcza.

>Czy bóg katolika A to dokładnie ten sam bóg w którego wierzy katolik B. Skoro nie porównują tylko klepią tą samą wyuczoną formułkę "bóg jest nierozpoznawalny dla zmysłów ludzkich" to właściwie skąd pewność że mówią dokładnie o tym samym bycie.
Moim zdaniem nie i potwierdzają to badania socjologiczne oraz psychologiczne. Uważam, że najtrafniejsze jest tu powiedzenie, iż każdy ma takiego Boga na jakiego zasługuje.

>Z drugiej strony podczas opętań i egzorcyzmów niby umieją wykryć jaki to dokładnie demon nawiedza ofiarę. "Duchowni ustalili, że w przypadku Anneliese Michel demonów było sześć: Lucyfer, Judasz, Kain, Neron, Hitler i Fleischmann."
Jest parę niezłych książek poświęconych związkowi religii z chorobami i patologiami psychicznymi. Warto je przestudiować. Można wówczas zrozumieć religijność w innym świetle.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
20-07-2012 16:50 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)

>Swoją drogą, nie słyszałem by katolicy porównywali boga w którego wierzą. Czy bóg katolika A to dokładnie ten sam bóg w którego wierzy katolik B. Skoro nie porównują tylko klepią tą samą wyuczoną formułkę "bóg jest nierozpoznawalny dla zmysłów ludzkich" to właściwie skąd pewność że mówią dokładnie o tym samym bycie.
Ja na okoliczność podobnych obserwacji sparafrazowałem dwa znane powiedzonka:
- Gdzie dwóch katolików tam trzy rodzaje katolicyzmu.
- Człowiek stwarza Boga na obraz i podobieństwo swoje.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Pauls0n (124 punktów)
>(...) Skoro bóg jest wszechmogący to dlaczego nie zniszczy
>szatana? Cóż za zabawny paradoks
W takim razie ja spróbuję odpowiedzieć na Twoje pytanie. Bóg, bóstwa czy w co tam ludzie wierzą musi mieć swoją przeciwwagę inaczej ludzie nie musieliby się bać jego okrutnego "brata bliźniaka" który będzie ich karał.

Koncepcja Yin i Yang pl.wikipedia.org/wiki/Yin_i_yang

W skrócie: dobre bóstwo nie ma logicznej podstawy egzystencji i czczenia go jeśli nie istnieje jakieś zło. W drugą stronę to samo.
Elsiva Satanist (30 punktów)
Może to Szatan jest Bogiem?Ale zara.Czy on nie mógłby wtedy zniszczyć samego siebie?Przecie jest nieskończoną miłością a przez niego jest piekło...
Zaraz zaraz...
Tak doznałam objawienia!!!
To wszystko wina Pandory, no buo zobaczcie,gdyby nie otworzyła puszki,nie było by żadnych nieszczęść,wojen,chorób i tych wszystkich złych ludzi, co przekłada się na brak leków, pewnie i brak wojska,bo przecież i tak nie było by wojen.Nie byłyło by podatków, a jako źródło wszelkiego zła zniknęliby "Wieśniaki z wiejskiej"(Oczywiście zostałby świątobliwy PIS).
Zaraz...A może poprostu Szatan jest poto aby było więcej szczęscia dla jednych, kosztem tych drógich(oczywiście w zamyśleniu Bozi miało ono być dla jej gorliwych wyznowców, słuchaczy jedynego słusznego radia) a nieszczęście karą za nielubienie Bozi,za niewieżenie w nią.
Yyyyyyyy
Niezbadane są wyroki Boże...
Marcin Adamczyk (5 punktów)
Paradoks? Rzeczywiście... godny wielkich filozofów. Bóg Stwórca niszczy to co stworzył. Po co więc tworzył? Tak postępuje nierzadko człowiek, ale nie Ten, który zna całą prawdę. Ale dalej. Bóg mógłby zniszczyć szatana, po tym jak się zbuntował. Po grzyba więc tworząc go, Bóg dałby mu możliwość zbuntowania się. Człowiek też mógłby być posłuszny Bogu, gdyby nie miał wolnej woli. Po co więc ją ma?

A poza tym witam wszystkich na forum.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365