 |
W oparach definicji - sztuczny lingwistyczny świat Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-11-2016 12:36 | olson (9993 punktów) (zablokowany) | W oparach definicji - sztuczny lingwistyczny świat
1 na 1 | Fragment z wikipedii o Nietzschem: Cytat:Nietzsche zajmował się analizą języka we wczesnych latach siedemdziesiątych, a wyniki swych dociekań opublikował w niewielkiej rozprawie O prawdzie i kłamstwie w pozamoralnym sensie. Analizując narzędzie, jakim z racji wykonywanego zawodu się posługiwał, zwrócił przede wszystkim uwagę na metaforyczność języka, jego bezustanne odwoływanie się do wspólnych doświadczeń mówiących. Właściwym twórcą świata jest ten, który pierwszy wynajduje metaforę odsyłającą do innych przedmiotów i w ten sposób ukierunkowuje nasze postrzeganie. Jednocześnie następuje tu zafałszowanie świata, bo nazwany byt musi wpasować się w logiczną strukturę języka, zaś świat jest, zdaniem Nietzschego, alogiczny. Oznacza to też, że nie ma żadnej prawdy o świecie, a co najwyżej prawda o języku. Lecz i tu tkwimy w kręgu metafor, a więc fakty nie istnieją, jedynie interpretacje.
Dla Nietzschego zbiorowym twórcą języka jest społeczeństwo wraz ze swoimi nakazami i normami moralnymi, dlatego też filozof programowo unikał systematycznego, akademickiego wykładu a swoje poglądy wyrażał przy pomocy strumienia aforyzmów, słownych żartów i językowych paradoksów.
Niekiedy uznaje się, że stanowisko twórcy Tako rzecze Zaratustra logicznie prowadzi do relatywizmu pojęciowego. Takie jednak ujęcie jest niezgodne z większością współczesnej literatury przedmiotu, w której podkreśla się znaczenie perspektywizmu, tj. tezy, iż wszelkie poznawane obiekty są poznawane z pewnej perspektywy, a nie znikąd, z boskiego punktu widzenia. Innymi słowy, Nietzsche twierdzi raczej, że wszelkie widzenie, wszelkie rozumienie jest perspektywiczne, osadzone w kontekście; taka teza jednak nie jest relatywistyczna w sposób radykalny, a jedynie umiarkowany. Umiarkowany zaś relatywizm nie jest stanowiskiem podlegającym obaleniu na mocy sprzecznych założeń (które przypisuje się radykalnemu relatywizmowi). Krótko mówiąc, Nietzsche mógł posługiwać się pojęciem prawdy bez obawy o popadnięcie w sprzeczność; i pojęciem tym chętnie się posługiwał w celach polemicznych.
Nietzsche na pewnym etapie zrozumiał, że społeczeństwo jest głupie, a większość to tępy plebs. Co jest jednak najbardziej charakterystyczną cechą plebsu? W końcu niektórzy nazywają plebsem ludzi, którzy mało zarabiają, a mi nie chodzi o taki podział. Plebs to ludzie stanowiący tło, większość społeczeństwa. Kierują nimi łatwe do przewidzenia i wykorzystania mechanizmy. Cechą najtrafniej charakteryzującą plebs jest wg mnie coś co nazywam zafiksowaniem lingwistycznym. Tak jakby ludzie żyli w świecie języka, zbudowanym z pojęć, a nie w realnym świecie fizycznym, którego doświadczamy bezpośrednio. Dzieje się tak, ponieważ słowa kojarzą się z emocjami. I tu można podzielić ludzi na 2 główne typy: a) typ bardziej emocjonalny, słowa zabarwione emocjonalnie, więcej wiary, mniej myślenia na meta-poziomie, typ łatwiejszy do zmanipulowania, myślenie nieusystematyzowane, obecność memów przejmowanych losowo z otoczenia, określają się zazwyczaj jako "dobrzy", żyją w wyparciu i zakłamaniu, duża ważność ego, myślenie co pomyślą o nich inni, personalizm, utożsamianie się z emocjami i ego Stereotypowo kojarzony z kobiecością, choć to nieprawda, bo wielu mężczyzn tak myśli, a wiele kobiet ma drugi typ myślenia, czyli: b) typ bardziej logiczny, słowa skojarzone z mechanizmami, emocje skojarzone z mechanizmami, myślenie na meta-poziomie, myślenie dotyczące obiektów, a nie ich słownych opisów i zapamiętanych znaczeń. Właśnie typ b) jest nastawiony na myślenie o świecie, podczas gdy typ a) myśli o opisie świata i odczuwa emocje związane ze skojarzeniami ze słowami. Typ b) stara się rozebrać mechanizmy świata na czynniki pierwsze, a następnie opisuje to jakoś słowami, żeby wytłumaczyć innym mechanizmy, tok myślenia. Typ a) ma bardziej wykute na blachę opisy mechanizmów. Typ b) nie wie jak jest i stara się tego dociec, a typ a) myśli w uproszczony sposób - świat jest jaki jest, a opisują go te słowa, "jest tak i tak". Uważam, że struktura świata jest logiczna, ale to język jest alogiczny - emocjonalny. Język ma jednak swoją pozorną logikę, która jest oparta głównie na skojarzeniach. W rzeczywistości wszystko następuje po sobie - zmienia się. Czynniki wywołujące zmiany nazywamy przyczynowością. Umysł typu a) oddziela siebie od reszty świata, podczas gdy umysł typu b) szuka korelacji między swoimi zachowaniami, a wydarzeniami, które je ukształtowały. Ja materialne to po prostu człowiek, czyli w moim przypadku olson. Jest on nieodłącznym elementem świata i nie oddziałuje na niego żadna autonomiczna siła przypisana do jego świadomości, która miałaby być zewnętrzna wobec świata. Olson działa tak jak inne organizmy i mechanizmy. Ja materialne = reprezentacja "ja" w mózgu olsona. Ja prawdziwe to moje odczucia, tzn odbieranie bodźców, czyli przestrzeń świadomości, w której się one pojawiają i w której istnieje także olson. Każdy jest taką właśnie świadomością, ale ja materialne ma swoją reprezentację lingwistyczną, a ta jest kojarzona z emocjami. Emocjonalne pojęcia to np także miłość, albo wolność. Ludzie niestety często bronią swoich emocji skojarzonych z pojęciami językowymi. Wygląda to np tak: www.racjonalista.pl/forum.php/s,728255#w728267Pojęcie skojarzone z emocjami musi zostać pozornie obronione, tzn najlepiej zagmatwać na tyle żeby mózg miał spokój - sytuacja musi być albo zbyt zagmatwana, albo uproszczona do bólu jak psychopatyczna wizja wolnej woli Brzostowskiego. Najpierw istnieje niedoprecyzowane pojęcie, a potem próba bronienia go poprzez inne pojęcia, co daje coraz większe oderwanie od rzeczywistości. Ludzie czasem nawet negują samą rzeczywistość żeby tylko obronić swoją definicję. W ludzkich umysłach istnieją 2 światy: lingwistyczno-emocjonalny i realny. Ten pierwszy ma chronić przed tym drugim - chłodnym i złym miejscem pełnym nieprzyjemnej i sztywnej prawdy. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | > ... zafiksowaniem lingwistycznym. Tak jakby ludzie żyli w świecie języka, zbudowanym z pojęć, a nie w realnym świecie fizycznym, którego doświadczamy bezpośrednio.
Skąd to przekonanie, że realny świat jest akurat światem fizycznym? Może fizyczność realności to tylko (zaledwie?) jeden z jej aspektów?
Czego doświadczamy bezpośrednio? Elektronów? Neutronów? Czy kiedy jest ci zimno doświadczasz teorii ciepła?
>Uważam, że struktura świata jest logiczna, ale to język jest alogiczny - emocjonalny.
To język jest nie z tego świata? Co ma deklinacja rzeczownika, koniugacja czasownika lub struktura podmiotowo-orzecznikowa zdania do emocjonalności?
>Umysł typu a) oddziela siebie od reszty świata, ...
Oddzielanie się od świata jest również elementem świata, dlatego można na nią wpływać przez odpowiednią pedagogikę. Takie podejście przypomina więźnia, który chodząc po celi myśli, że nie siedzi...
> Ja materialne = reprezentacja "ja" w mózgu olsona.
Sformalizujmy: x materialne= reprezentacja x-a w mózgu. Np. stół materialny = reprezentacja stołu w mózgu. Bez komentarza.
>... odbieranie bodźców, czyli przestrzeń świadomości, w której się one pojawiają...
Sugerujesz świadomość poza bodźcami? Tak jak przestrzeń pokoju istnieje poza stołem? To gruba analogia świadomości do przestrzeni fizycznej. Zwodzi nas przyimek "w" w znaczeniu lokalnym. Język narzuca nam strukturę opisu doświadczenia. Zdaje się, że dotyczy to "prostaczka" i filozofa.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Skąd to przekonanie, że realny świat jest akurat światem fizycznym? Może fizyczność realności to tylko (zaledwie?) jeden z jej aspektów?> Czego doświadczamy bezpośrednio? Elektronów? Neutronów? Czy kiedy jest ci zimno doświadczasz teorii ciepła?Czymkolwiek by ten świat fizyczny nie był, to akurat wiemy, że nie może być swoim opisem. Świat lingwistyczny w każdej sytuacji jest wtórny wobec doświadczeń, czymkolwiek one nie są. > >Uważam, że struktura świata jest logiczna, ale to język jest alogiczny - emocjonalny.> To język jest nie z tego świata? Co ma deklinacja rzeczownika, koniugacja czasownika lub struktura podmiotowo-orzecznikowa zdania do emocjonalności?Jest alogiczny. Nie pisałem, że jest nie z tego świata. Pojęcia nie zależą od logiki. Logicznie to można je dopiero weryfikować. A co mają do emocjonalności? Polecam tekst: www.racjonalista.pl/kk.php/s,10056Poza tym to nie tajemnica, że słowa są kojarzone emocjonalnie. Na tym forum chyba nie trzeba tego udowadniać?  > >Umysł typu a) oddziela siebie od reszty świata, ...> Oddzielanie się od świata jest również elementem świata, dlatego można na nią wpływać przez odpowiednią pedagogikę. Takie podejście przypomina więźnia, który chodząc po celi myśli, że nie siedzi...Opisywanie samego siebie jako mechanizmu przypomina Ci więźnia, który myśli, że nie siedzi? Coś czytanie ze zrozumieniem zaszwankowało. > > Ja materialne = reprezentacja "ja" w mózgu olsona.> Sformalizujmy: x materialne= reprezentacja x-a w mózgu. Np. stół materialny = reprezentacja stołu w mózgu. Bez komentarza.Nie wiem co Ty w tym momencie tworzysz. Mógłbyś sprecyzować? Bo nie rozumiem  > >... odbieranie bodźców, czyli przestrzeń świadomości, w której się one pojawiają...> Sugerujesz świadomość poza bodźcami? Tak jak przestrzeń pokoju istnieje poza stołem? To gruba analogia świadomości do przestrzeni fizycznej. Zwodzi nas przyimek "w" w znaczeniu lokalnym. Język narzuca nam strukturę opisu doświadczenia. Zdaje się, że dotyczy to "prostaczka" i filozofa.Nie sugeruję świadomości poza bodźcami, tylko podkreślam, że świadomość nie jest tymi bodźcami, tylko stałą przestrzenią, w której się one pojawiają. Ludziom myli się treść bodźców i "ja materialne" będące reprezentacją człowieka w świadomości (np w świadomości olsona istnieje reprezentacja olsona roboczo wchodząca w skład "ja") z "ja realnym" czyli świadomością, która tego doświadcza.
|
|
|  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Czymkolwiek by ten świat fizyczny nie był, to akurat wiemy, że nie może być swoim opisem. Świat lingwistyczny w każdej sytuacji jest wtórny wobec doświadczeń, czymkolwiek one nie są.
Jak rozumieć ową wtórność, skoro świat lingwistyczny jest również elementem świata fizycznego. Nie ma tu mowy o jakimś radykalnym dualizmie. Stary problem natura vs. kultura, duch vs. ciało, tak vs. nie, itp.
>>>Umysł ... oddziela siebie od reszty świata, ... >Opisywanie samego siebie jako mechanizmu przypomina Ci więźnia, który myśli, że nie siedzi? Coś czytanie ze zrozumieniem zaszwankowało.
O jakim oddzielania umysłu od świata mówimy? To fikcja. Jeśli wydaje się komuś, że oddziela się od świata to jest jak więzień w celi, który chodzi i myśli, że nie siedzi...Nie ma żadnego oddzielania się od świata, tylko związki z nim bardziej problematyczne. Nie jest możliwa ontologiczna alienacja, chyba że ktoś dla przyjemności wierzy sobie w ego, duszę, jaźń, boga i takie tam...
>>> Ja materialne = reprezentacja "ja" w mózgu olsona.>Nie wiem co Ty w tym momencie tworzysz.
Mam wątpliwości z sensownością utożsamienia ja materialnego z jego reprezentacją w mózgu. Ja materialne to ciało, aspekt fizyczny ja...
>Nie sugeruję świadomości poza bodźcami, tylko podkreślam, że świadomość nie jest tymi bodźcami, tylko stałą przestrzenią, w której się one pojawiają.
Świadomość nie istnieje poza bodźcami jako stała przestrzeń, jako tzw. czysta świadomość (to tzw. jej intencjonalność). Nie ma sensu (chociaż jest to wygodne) opisywać jej w analogii do przestrzeni fizycznej. To funkcja pewnego konglomeratu (złożenia) materii. Nie ma np. oczu, nie ma świadomości wzrokowej, itd.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >Czymkolwiek by ten świat fizyczny nie był, to akurat wiemy, że nie może być swoim opisem. Świat lingwistyczny w każdej sytuacji jest wtórny wobec doświadczeń, czymkolwiek one nie są.> Jak rozumieć ową wtórność, skoro świat lingwistyczny jest również elementem świata fizycznego. Nie ma tu mowy o jakimś radykalnym dualizmie. Stary problem natura vs. kultura, duch vs. ciało, tak vs. nie, itp.No nie ma mowy o radykalnym dualizmie, wiec tym bardziej nie wiem po co teraz o nim wspominasz. Wtornosc polega na tym, ze doswiadczenie jest niezalezne od opisu, a opis nie odzwierciedla logicznie doswiadczenia, tylko jest skrotem myslowym, metaforycznym szyfrem, ktory sluzy glownie do przekazywania sobie emocji, a nie informacji. Stad np rozne definicje tych samych rzeczy i inne znaczenia tych samych slow. Slowa nie odzwierciedlaja ontologicznej natury rzeczy, tylko ludzkie zrozumienie docierajacych bodzcow. Te sa przetwarzane przez mozg, a skrotowa wersja jest doswiadczana przez swiadomosc, ktora jest wtorna wobec swiata i jest jedynie niemym obserwatorem. > >>>Umysł ... oddziela siebie od reszty świata, ...> >Opisywanie samego siebie jako mechanizmu przypomina Ci więźnia, który myśli, że nie siedzi? Coś czytanie ze zrozumieniem zaszwankowało.> O jakim oddzielania umysłu od świata mówimy? To fikcja. Jeśli wydaje się komuś, że oddziela się od świata to jest jak więzień w celi, który chodzi i myśli, że nie siedzi...Nie ma żadnego oddzielania się od świata, tylko związki z nim bardziej problematyczne. Nie jest możliwa ontologiczna alienacja, chyba że ktoś dla przyjemności wierzy sobie w ego, duszę, jaźń, boga i takie tam...Aha, czyli czytanie ze zrozumieniem zaszwankowalo i u mnie i u Ciebie  O tym wlasnie pisze, ze czlowieka nie da sie ontologicznie oddzielic od swiata, bo jest jego elementem. Oddzielenie istnieje jedynie na poziomie odczuwania, stad uzywane przeze mnie pojecie "duszy" jako obserwatora. Ciezko to zdefiniowac slowami, ale odwoluje sie do doswiadczenia, ktore jest przeciez kazdemu znane jesli zyje. W sensie materialnego obiektu nie istnieje zadna dusza, ale jednak odczuwasz ciaglosc swojego istnienia, ktora jest przypisana do Twojego fizycznego organizmu mimo jego ciaglych zmian. Nie jestesmy wiec trescia, "fenotypem" organizmu, charakterem, osobowoscia, emocjami, pogladami, uobiektowieniem siebie czyli ego (mentalna reprezentacja "ja"). W tym sensie "ja" nie istnieje i o tym mowia m.in. buddysci. Istnieje jedynie jako kategoria myslowa, ktora jest iluzja. Kazdy moj wybor to wynik tego co dzieje sie na planszy swiata i nie mozna wydzielic zadnego "mnie", ktory bylby odpowiedzialnym za swoje wybory podmiotem, czyli obiektem. Mozna jednak wydzielic samo doswiadczenie. I teraz tak: swiat materialny, a wiec takze jego przyczynowosc to "odpowiedzialnosc" swiata, a nie jego poszczegolnych elementow. Swiat nalezy potraktowac jako calosc. Nie ma uzasadnienia dla wycinania jednego elementu np drzewa, bo oddzialuja na nie rozne zlozone czynniki, a takze chocby sama mozliwosc zaistnienia drzewa. Dokladnie tak samo jest z ludzmi. Jest jednak jeszcze swiat niematerialny czyli to co przypisujemy doswiadczeniu. Tak, wiem, ze doswiadczenie wynika przeciez ze swiata materialnego. Doswiadczenie jest jednak unikatowa forma sama w sobie, niezalezna od tresci. > >>> Ja materialne = reprezentacja "ja" w mózgu olsona.>Nie wiem co Ty w tym momencie tworzysz.> Mam wątpliwości z sensownością utożsamienia ja materialnego z jego reprezentacją w mózgu. Ja materialne to ciało, aspekt fizyczny ja...Mozg domyslnie ma takie utozsamienie. Ja to wlasnie krytykuje. Mozg ma kilka perspektyw na "ja". Jedna z nich jest fizyczny organizm. Mowimy o nim jako o sobie. Drugim jest wewnetrzna perspektywa swiadomosci powiazana z umyslowa reprezentacja siebie - "ja" to wtedy abstrakcyjny byt utozsamiany ze swiadomoscia i cechami osobowosci i ta perpektywa jest najbardziej przeze mnie krytykowana. To mechanizm spoleczny, ewolucyjny, ale antyracjonalny. Podobnie jest z rozumieniem takich pojec jak duchowosc, milosc, moralnosc, wartosci, dobro i zlo, sens, wolnosc itp. Ludzie na ogol stosuja papke slowna gdy tlumacza sie z wyznawanych przez siebie wartosci polaczonych z pogladami i wierzeniami. Moja perspektywa "ja" to "ekran swiadomosci" czyli "dusza" - podstawa do doswiadczania, swiadomosc przypisana jakiemus ludzkiemu organizmowi, poczucie istnienia. Kazdy jest "dusza" doswiadczajaca innej rzeczywistosci, tzn innego "filmu". Mozg tworzy "film", w ktorego centrum stawia reprezentacje "ja", czego doswiadcza "dusza". > Świadomość nie istnieje poza bodźcami jako stała przestrzeń, jako tzw. czysta świadomość (to tzw. jej intencjonalność). Nie ma sensu (chociaż jest to wygodne) opisywać jej w analogii do przestrzeni fizycznej. To funkcja pewnego konglomeratu (złożenia) materii. Nie ma np. oczu, nie ma świadomości wzrokowej, itd.Przy kazdym bodzcu masz rozszczepienie go przez umysl na rozne perspektywy. Np gdy doswiadczasz bolu, to moze Ci sie wydawac ze jestes tym bolem. Istnieje jednak wyrazny podzial na doswiadczenie i doswiadczajacego. Bodziec jest tym co piksel na ekranie. Jezeli patrzysz na ekran wyswietlajacy tygrysa to powiesz "tam jest tygrys", albo "tam jest ekran" i w obu przypadkach bedziesz miec racje, tylko to pierwsze bedzie skrotem myslowym. Takim skrotem jest wlasnie tresc swiadomosci, a ja to swiadomosc, w ktorej ta tresc i bodzce sie pojawiaja. Nie ma jednak materialnego uchwytnego "mnie", ale gdy doswiadczam czegokolwiek to moge powiedziec, ze TYM NIE JESTEM.
|
|
2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Uważam, że struktura świata jest logiczna, ale to język jest alogiczny Opracuj więc swoją wypowiedź bez użycia owego alogicznego narzędzia, np. wymaluj nam tu co logicznego, hm?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
 | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Nie umiem malować
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Nie umiem malować  A ja nie pytałam, czy umiesz. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | A ja nie mówiłem, że pytasz czy umiem
|
|
| | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> A ja nie mówiłem, że pytasz czy umiem  Sam widzisz jak dobrze język służy logice. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Nie służy. Język jest alogiczny. Nie oznacza to, że nie można przekazać nim czegoś logicznego. Ostatnio coś za często wyciągasz nadinterpretacje, które wyglądają tak, że z tezy wyciągasz sobie wniosek, którego nie było, ani który z niej nie wynika i potem zadajesz dziwne pytania. Wszystko u Ciebie w porządku?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Nie służy.Nie bądź taki skromny, dałeś radę.  > Ostatnio coś za często wyciągasz nadinterpretacje...To dla odmiany coś Ci zacytuję, a Ty wskaż autora: "Jeśli ktoś zamiast pomyśleć o treści tego co piszę, zaczyna gadać o mnie, to wiadomo, że nie ma co liczyć na racjonalną dyskusję. Większość właśnie wtedy się kompromituje..." ... ??? 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Więc czemu pytasz o mnie?
Niektórzy zarzucają mi tu nawet narcyzm, co śmieszy, ale pokazuje też jak wielka jest siła wyparcia, projekcji, racjonalizacji.
|
|
| | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Więc czemu pytasz o mnie? Wnosisz, że nie powinnam? A z czego?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >Więc czemu pytasz o mnie?> Wnosisz, że nie powinnam?> A z czego?Nie wnoszę. Pytaj, ale ja pytam czemu, więc odpowiedz
|
|
| | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Więc czemu pytasz o mnie? >>Wnosisz, że nie powinnam? >>A z czego? >Nie wnoszę. To czemu posłużyłeś się wskazującym na przedstawienie wniosku wynikającego z treści poprzedniego zdania spójnikiem "więc"?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | No to zobacz na post, na który odpowiadałem
|
|
| | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> No to zobacz na post, na który odpowiadałem  No patrzę, ale nie widzę tam przesłanki do tezy Twojego pytania. Przecież ani moja pochwała "Nie bądź taki skromny, dałeś radę." ani propozycja "To dla odmiany coś Ci zacytuję, a Ty wskaż autora: [cytat z olsona] .... ???" nie stanowią przesłanki do pytania "czemu pytasz o mnie?", bo tam nie tylko o Ciebie, ale w ogóle o nic nie pytam.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >No to zobacz na post, na który odpowiadałem  > No patrzę, ale nie widzę tam przesłanki do tezy Twojego pytania.Zapytalas o mnie, a w cytowanym tekscie pisalem, ze gdy ktos tak robi to zwyczaj sie kompromituje, zamiast skupic sie na tresci  > Przecież ani moja pochwała> "Nie bądź taki skromny, dałeś radę."> ani propozycja> "To dla odmiany coś Ci zacytuję, a Ty wskaż autora: [cytat z olsona] .... ???"> nie stanowią przesłanki do pytania "czemu pytasz o mnie?", bo tam nie tylko o Ciebie, ale w ogóle o nic nie pytam.a to? www.racjonalista.pl/forum.php/s,728255#w728373
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Zapytalas o mnie, a w cytowanym tekscie pisalem...Czyli tego co sobie gdzieś napisałeś wnosisz coś tam o mnie?  > tam nie tylko o Ciebie, ale w ogóle o nic nie pytam.> a to?> www.racjonalista.pl/forum.php/s,728255#w728373"To" nie było "tam", olsonie. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >Zapytalas o mnie, a w cytowanym tekscie pisalem...> Czyli tego co sobie gdzieś napisałeś wnosisz coś tam o mnie?  Nie, ale zacytowalas ten wlasnie tekst. > >tam nie tylko o Ciebie, ale w ogóle o nic nie pytam.> >a to?> >www.racjonalista.pl/forum.php/s,728255#w728373> "To" nie było "tam", olsonie.  A musialo?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Nie, ale zacytowalas ten wlasnie tekst.Aż tak zacytowałam, że przestał być Twoim tekstem?  > >"To" nie było "tam", olsonie.  > A musialo?Dla zasadności omawianego wnioskowania musiało.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >Nie, ale zacytowalas ten wlasnie tekst.> Aż tak zacytowałam, że przestał być Twoim tekstem?  Nie. Skad pomysl, ze przestal? > >>"To" nie było "tam", olsonie.  > >A musialo?> Dla zasadności omawianego wnioskowania musiało.Nie musialo
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Nie, ale zacytowalas ten wlasnie tekst.> >Aż tak zacytowałam, że przestał być Twoim tekstem?  > Nie. Skad pomysl, ze przestal?Bo ze swojej pisaniny wnosisz coś na mój temat. To równie dobrze ja bym mogła napisać "olson jest gupi", a potem bym się na ten wpis powoływała, by Twojej gupoty dowieść.  > >>>"To" nie było "tam", olsonie.  > >>A musialo?> >Dla zasadności omawianego wnioskowania musiało.> Nie musialo  Musiało, bo wnioskuje się z przesłanek, a "tam" ich nie było. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >>>Nie, ale zacytowalas ten wlasnie tekst.> >>Aż tak zacytowałam, że przestał być Twoim tekstem?  > >Nie. Skad pomysl, ze przestal?> Bo ze swojej pisaniny wnosisz coś na mój temat. To równie dobrze ja bym mogła napisać "olson jest gupi", a potem bym się na ten wpis powoływała, by Twojej gupoty dowieść.  Skad pomysl ze wnosze cos na Twoj temat na podstawie mojej wypowiedzi? Chodzi mi o fakt jej zacytowania przez Ciebie, a nie o sama wypowiedz. > >>>>"To" nie było "tam", olsonie.  > >>>A musialo?> >>Dla zasadności omawianego wnioskowania musiało.> >Nie musialo  > Musiało, bo wnioskuje się z przesłanek, a "tam" ich nie było.  No wlasnie byly, a nigdzie indziej nie bylo
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Skad pomysl ze wnosze cos na Twoj temat na podstawie mojej wypowiedzi? Chodzi mi o fakt jej zacytowania przez CiebieCytowanie nie oznacza, że podzielam pogląd, a tam wytknęłam Ci kim jesteś wg zasad własnych, nie moich. > wnioskuje się z przesłanek, a "tam" ich nie było.  > No wlasnie bylyJuż tutaj wykazałam, że nie. (Czego zresztą w swojej odpowiedzi na tamten mój post nie zanegowałeś, ze wszystkim tego konsekwencjami dla dalszej dyskusji, więc nie goń już w piętkę.)
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >Skad pomysl ze wnosze cos na Twoj temat na podstawie mojej wypowiedzi? Chodzi mi o fakt jej zacytowania przez Ciebie> Cytowanie nie oznacza, że podzielam pogląd, a tam wytknęłam Ci kim jesteś wg zasad własnych, nie moich.Niczego właśnie nie wytknęłaś. > >wnioskuje się z przesłanek, a "tam" ich nie było.  > >No wlasnie byly> Już tutaj wykazałam, że nie. (Czego zresztą w swojej odpowiedzi na tamten mój post nie zanegowałeś, ze wszystkim tego konsekwencjami dla dalszej dyskusji, więc nie goń już w piętkę.)Znów coś plączesz. Mogłabyś napisać jaśniej o co Ci chodzi, tzn jaka jest Twoja konkluzja?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Cytowanie nie oznacza, że podzielam pogląd, a tam wytknęłam Ci...> Niczego właśnie nie wytknęłaś.Istotniejsze, że ogarnąłeś, iż cytowanie nie oznacza podzielanie cytowanego poglądu. > >>wnioskuje się z przesłanek, a "tam" ich nie było.  > >>No wlasnie byly> >Już tutaj wykazałam, że nie. (Czego zresztą w swojej odpowiedzi na tamten mój post nie zanegowałeś, ze wszystkim tego konsekwencjami dla dalszej dyskusji, więc nie goń już w piętkę.)> Znów coś plączesz. Mogłabyś napisać jaśniej...A co konkretnie wydało Ci się niejasne?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Istotniejsze, że ogarnąłeś, iż cytowanie nie oznacza podzielanie cytowanego poglądu.
Skąd pomysł, że musiałem to ogarniać?
>A co konkretnie wydało Ci się niejasne?
Całokształt w tym wątku i jeszcze ze 2 innych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Istotniejsze, że ogarnąłeś, iż cytowanie nie oznacza podzielanie cytowanego poglądu.> Skąd pomysł, że musiałem to ogarniać?Nie musiałeś, skąd pomysł, że musiałeś?  > >A co konkretnie wydało Ci się niejasne?> Całokształt w tym wątku i jeszcze ze 2 innych.Ta, z pojęciem "konkret" na czele. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >>Istotniejsze, że ogarnąłeś, iż cytowanie nie oznacza podzielanie cytowanego poglądu.> >Skąd pomysł, że musiałem to ogarniać?> Nie musiałeś, skąd pomysł, że musiałeś? No napisałaś coś takiego, a ja uważam, że tego nie trzeba było ogarniać i takie rzeczy są oczywiste. Nieźle odeszłaś od wątku  Właśnie w ten sztuczny lingwistyczny świat, więc w tym przypadku off topic paradoksalnie nie jest off topikiem  > >>A co konkretnie wydało Ci się niejasne?> >Całokształt w tym wątku i jeszcze ze 2 innych.> Ta, z pojęciem "konkret" na czele.  Wiesz przecież o co chodzi. O językowe gierki, z których nie wynika żadna konkluzja
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Wiesz przecież o co chodzi. O językowe gierki, z których nie wynika żadna konkluzja  To może Tobie, ja konkluzję sformułowałam już tutaj, w swojej trzeciej wypowiedzi.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Nie dostrzegam tu żadnej sensownej konkluzji, tylko standardowe dla Ciebie gierki słowne
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Nie dostrzegam tu żadnej sensownej konkluzji Konkluzją jest stwierdzenie, że "język dobrze służy logice".
>tylko standardowe dla Ciebie gierki słowne Wskaż no mi te moje domniemane gierki.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >Nie dostrzegam tu żadnej sensownej konkluzji> Konkluzją jest stwierdzenie, że "język dobrze służy logice".Coś dziwna ta konkluzja. Językowo można powiedzieć np o różowym niewidzialnym jednorożcu, albo że 2+3=9. Język jest z natury alogiczny, ale logiczne myśli także są na niego kodowane. Problem w tym, że pewne skróty myślowe i językowe zwroty są bezsensem gdy interpretuje się je dosłownie. > >tylko standardowe dla Ciebie gierki słowne> Wskaż no mi te moje domniemane gierki.Nie żartuj
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Nie dostrzegam tu żadnej sensownej konkluzji >>Konkluzją jest stwierdzenie, że "język dobrze służy logice". >Coś dziwna ta konkluzja Ale sensowna.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | No właśnie nie bardzo. Sensowne jest to co ja o tym napisałem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Sensowne jest to co ja o tym napisałem  "Sensowne  ", aha. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) |
> Emocjonalne pojęcia to np także miłość, albo wolność. Ludzie niestety często bronią swoich emocji> skojarzonych z pojęciami językowymi. Wygląda to np tak:> www.racjonalista.pl/forum.php/s,728255#w728267> Pojęcie skojarzone z emocjami musi zostać pozornie obronione, tzn najlepiej zagmatwać na tyle żeby> mózg miał spokój - sytuacja musi być albo zbyt zagmatwana, albo uproszczona do bólu jak> psychopatyczna wizja wolnej woli Brzostowskiego.> Najpierw istnieje niedoprecyzowane pojęcie, a potem próba bronienia go poprzez inne pojęcia, co daje> coraz większe oderwanie od rzeczywistości. Ludzie czasem nawet negują samą rzeczywistość żeby tylko> obronić swoją definicję. W ludzkich umysłach istnieją 2 światy: lingwistyczno-emocjonalny i realny.> Ten pierwszy ma chronić przed tym drugim - chłodnym i złym miejscem pełnym nieprzyjemnej i sztywnej> prawdy.Daję plusa za niezwykle szczere przyznanie się do tego, że nie umiesz opanować emocji i dlatego właśnie gmatwasz i nie potrafisz wyzwolić się z własnych niedoprecyzowanych pojęć. Taka samokrytyka budzi szacunek nawet gdyby nie dotyczyła narcyza.
|
|
 | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Plują Ci w twarz, a udajesz, że pada. Wkleiłem link, w którym steruje Tobą dokładnie ten sam mechanizm co katolikami piszącymi o Bogu. Oni robią z pojęciami to samo, bo mają je niedoprecyzowane, albo bezsensowne.
Brnąc wymyślasz racjonalizacje, a potem już wcale nie potrafiłeś odpowiedzieć na post, więc stanęło na tym, że nie masz faktycznej definicji wolności, bo każda jest samowywrotna. Dokładnie tak samo jak z Bogiem.
A reszta to już wytłumaczenie. Wyparcie żeby nie wyjść przed samym sobą na głupka i negatywne emocje w stosunku do mnie + ich treść racjonalizacji. Do tego właśnie prowadzi brak autonegacji i silenie się na to żeby "mieć rację" gdy ewidentnie się jej nie ma.
|
|
1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | O czym nie można mówić - o tym trzeba milczeć | "Najpierw istnieje niedoprecyzowane pojęcie, a potem próba bronienia go poprzez inne pojęcia, co daje coraz większe oderwanie od rzeczywistości. Ludzie czasem nawet negują samą rzeczywistość żeby tylko obronić swoją definicję."
Polecam gruntowne przestudiowanie i analizę "Traktatu Logiczno - Filozoficznego" Wittgensteina.
"1.Świat jest wszystkim, co jest faktem. (W oryginale: ''Die Welt ist alles, was der Fall ist.) 2.To, co jest faktem - fakt - jest istnieniem stanów rzeczy. (Was der Fall ist, die Tatsache, ist das Bestehen von Sachverhalten.) 3.Logicznym obrazem faktów jest myśl. (Das logische Bild der Tatsache ist der Gedanke.) 4.Myśl jest to zdanie sensowne. (Der Gedanke ist der sinnvolle Satz.) 5.Każde zdanie jest funkcją prawdziwościową zdań elementarnych. (Der Satz ist eine Wahrheitsfunktion der Elementarsätze.) 6.Ogólna forma funkcji prawdziwościowej ma postać: [ p ¯ , ξ ¯ , N ( ξ ¯ ) ] {\displaystyle [{\bar {p}},{\bar {\xi }},N({\bar {\xi }})]} . Jest to ogólna forma zdania. (Die allgemeine Form der Wahrheitsfunktion ist: [ p ¯ , ξ ¯ , N ( ξ ¯ ) ] {\displaystyle [{\bar {p}},{\bar {\xi }},N({\bar {\xi }})]} Dies ist die allgemeine Form des Satzes.) 7.O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć. (Wovon man nicht sprechen kann, darüber muß man schweigen.)"
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|