Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wielkie brawa dla Justyny :))))))

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
28-02-2010 08:13Gustaw (370 punktów)Wielkie brawa dla Justyny :))))))
0 na 4
A ja się bardzo cieszę ze złotego medalu Justyny Kowalczyk ))))) Życzę Jej dalszych sukcesów w karierze sportowej i spełnienia marzeń.
Wszystkim "wielkim polakom" - czyli tym, którzy plują nieustannie na wszystko co z Polską związane - życzę zaś więcej radości ( o ile w ogóle ją mają?) z życia i wyjścia poza wirtualny świat.
Dlaczego Polacy tak bardzo nienawidzą siebie? Jak to jest, że wolimy cieszyć się z sukcesów innych niż własnych? Skąd ta zazdrość i nienawiść? Wystarczy wejść na większość forów internetowych albo włączyć inne media, by się o tym przekonać.


Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Adamiak (36436 punktów)
>... życzę zaś więcej radości ( o ile w ogóle ją mają?) z życia i wyjścia poza wirtualny świat.
   Dziękuję.

>Dlaczego Polacy tak bardzo nienawidzą siebie? (...) Skąd ta zazdrość i nienawiść? Wystarczy wejść na większość forów internetowych albo włączyć inne media, by się o tym przekonać.
   Czyli bez wchodzenia do netu i bez tv nienawiści nie ma?
   Dobre.
28-02-2010 17:19 
 Ocena 1 na 1
Gustaw (370 punktów)
Proszę
Oczywiście, że nie ma
28-02-2010 17:29 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Oczywiście, że nie ma
   To od dziś biorę urlop i nie wychodzę z netu* - bez nienawiści może i da się żyć, ale co to za życie? ...      

*- to wiadomość dla pavvela i reszty żywotnie zainteresowanych.
28-02-2010 17:34 
 Ocena 1 na 1
Gustaw (370 punktów)
W sumie, masz rację, nienawiść to też uczucie -
apud (4399 punktów)

> Dlaczego Polacy tak bardzo nienawidzą siebie? Jak to jest, że wolimy cieszyć się z sukcesów
>innych niż własnych?

Wlasnie, kochany Gustavie!
Masz racje, nikt nie cieszy sie ze, juz, niedlugo, patrioty będą w Polsce zainstalowane.

A to taki sukces! Patrioty wreszcie w Polsce!!!

Chyba nie mniejszy niz zloty medal, jak myślisz?
28-02-2010 17:23 
 Ocena 2 na 2
Gustaw (370 punktów)
Nie znam Gustava, kochany Apódzie )
01-03-2010 20:57 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Patrioty wreszcie w Polsce!!!

Zamiast patriotów mamy amerykański erzac.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
28-02-2010 10:20
 Ocena 11 na 15
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
Ale o co chodzi?

Wiesz, telewizora nie włączałam od 2 lat i nawet nie wiem co to za babka. Co ona takiego wspaniałego zrobiła? Odkryła lek na raka? Zbudowała nowe, wydajniejsze baterie słoneczne? Hmmm... już patrzę na Google...

Aha, jeździła sobie na nartach, które to wynalazł ktoś zupełnie inny, optymalizował pod względem szybkości itp. także ktoś inny...

No i o co tyle hałasu? Jakby się urodziła paręset kilometrów w tą czy inną stronę
to już by nie było takiego zachwytu, bo byłaby Niemką/Czeszką/Ukrainką.

W ogóle nie wiem co niektórzy widzą w sporcie. Jakiś koleś kopnie sobie piłkę, drugi jej nie złapie i już wszyscy wstają, wrzeszczą, robią nie wiadomo co... Jakiś ludek podskoczy przy pomocy takiego czy innego narzędzia parę metrów w górę i już jest bohaterem narodowym, kiedy to takie kondory latają sobie kilometr nad ziemią... Jeden spocony pasztet wali po mordzie drugiego spoconego paszteta, po czym jeden z nich jest bezzębnym zwycięzcą z rozwalonym łukiem brwiowym i dostaje naczynie wytopione w pobliskiej hucie, które na dodatek do niczego się mu nie przyda, bo ani się z tego napić, ani zupy ugotować... No ale jest mistrzem świata! Mistrzem, którego byle wyrostek z nożem i dobrą strategią może powalić...

Więc cieszmy się, że jakaś pani zasuwała zimą na nartach! No ale co z tego?
Ja mam sanki, dostanę medal?
28-02-2010 12:42 
 Ocena 3 na 3
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Ale o co chodzi?
[ciach]
>Więc cieszmy się, że jakaś pani zasuwała zimą na nartach! No ale co z tego?
>Ja mam sanki, dostanę medal?

A ja Ci powiem, że jak się sportem średnio interere (no dobra, oglądam mecze MS ), to ją trochę podziwiam. Bo ja sama biegam. I jak widzę, jak ona zasuwa podjazd tą jodełką, to mi się trochę słabo robi.


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
08-03-2010 12:35 
 Ocena 1 na 1
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>A ja Ci powiem, że jak się sportem średnio interere (no dobra, oglądam mecze MS ), to ją trochę podziwiam. Bo ja sama biegam. I jak widzę, jak ona zasuwa podjazd tą jodełką, to mi się trochę słabo robi.
Ja bym ją podziwiała, gdyby skonstruowała super nanotechnologiczne narty z wbudowanym GPS, albo czym równie odjechanym (chociaż nie niepotrzebnym ), ale jeździć? To tak jakby podziwiać barona, który ma w salonie rzeźbiony stół zamiast stolarza, który ten stół wykonał.

Ja większym szacunkiem obdarzałabym naukowca, który badałby właściwości śniegu pod względem przyczepności, tarcia i właściwości fizycznych niż dzieciucha, który pójdzie z mamą pojeździć na sankach...
28-02-2010 12:44 
 Ocena 1 na 1
Adrian Sadura (0 punktów)
Ja lubię sport. I czasem oglądam, ale dla sportu a nie dlatego, że ktoś ma flagę biało-czerwoną, inny czarno-czerwono-żółtą (zgroza!) czy inny pastelowy róż. Sam lubię sobie poskakać, porzucać, pofikać. Pokopać piłkę, nawet porzucać się śnieżkami. Żałuję tylko, że coraz mniej widać w sporcie tej klasycznej idei sportu, o ile takowa kiedykolwiek istniała faktycznie.

Pozdro
28-02-2010 17:16 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Żałuję tylko, że coraz mniej widać w sporcie tej klasycznej idei sportu, o ile takowa kiedykolwiek istniała faktycznie.
   Od zawsze istniała i istnieje, bo klasyczną ideą sportu jest wojna, tylko czasami bezkrwawa.
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>Żałuję tylko, że coraz mniej widać w sporcie tej klasycznej idei sportu, o ile takowa kiedykolwiek istniała faktycznie.
Ja o żadnej nigdy nie słyszałam ani się z nią nie spotkałam. No chyba, że chodzi o to, żeby byle kto wygrał ale każdy się spocił i śmierdział
28-02-2010 17:08 
 Ocena 4 na 4
stokrotka (877 punktów)
Wielkie dzięki za ten wpis. Dokładnie takie samo podejście mam do sportu. Ciągle o tym powtarzam i ciągle mam wrażenie, że jestem jedyna - a tu proszę! Dla mnie to jest ogromny powód do radości
Pozdrawiam serdecznie!


www.niewygodnemysli.blogspot.com
28-02-2010 17:31 
 Ocena 1 na 1
Gustaw (370 punktów)
Nie jestem zagorzałym kibicem w ogóle. Niemniej cieszę się z sukcesów naszych sportowców oraz innych Polaków. Gdyby nie było Polek trzymałbym kciuki być może za Norweżki, ale na szczęście są.
A kto o Tobie usłyszy? Zamiast krytykować, pokaż co potrafisz.
marcus (876 punktów)
>[...]pokaż co potrafisz.
No właśnie @Alpha, Pokaż jaja.

Better to reign in hell than serve in heaven...
08-03-2010 12:30 
 Ocena 2 na 2
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>A kto o Tobie usłyszy? Zamiast krytykować, pokaż co potrafisz.

Grafika?
www.alpha-phoenicis.deviantart.com - większość robiłam dość dawno, jednak nie znam na dA nikogo innego, który zajmowałby się fotomanipulacjami.

Wiersze?
Kiedyś może wrzucę tutaj, bo mam taki jeden sonecik, a na razie powinno wystarczyć to: smoki.nightwood.net/smoki.php?smok=1890&co=opis

A wspominając już Nightwood (Mrugający gif Khamiry też można podciągnąć pod osiągnięcia ) jestem na 7 miejscu, jeśli kogoś kręcą rankingi to może się tym interesuje, robiłam również do tej gry kilka smoczych gifów i jestem znana jako grafik, pomagam początkującym itp...

Muzyka?
Mam wrzucić na YouTube jak gram marsz turecki na keyboardzie z zamkniętymi oczami? Czy może wolisz Dla Elizy (czy jak to tam było)? Gdyby nie mój ograniczony transfer już bym coś wrzuciła, gdyby nie to, że rzadko się tym chwalę.

Programowanie?
fsm.racjonalista.pl - na razie nie chce mi się napisać tekstu na stronę główną, jednak całą grafikę jak i stronę robiłam sama w php. To samo tyczy się www.artesaris.yoyo.pl - za dużo na głowię i zajmę się tym chyba w wakacje.

Dodatkowo biorę udział w BOINC - przegrzewam mój laptop by pomóc naukowcom odkrywać różnorakie rzeczy, lekarstwa na choroby i ufoludki.

Ale oczywiście to jest nic nie warte wobec walących się po mordach spoconych facetów i pań na nartach.
02-03-2010 08:56 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>Co ona takiego wspaniałego zrobiła? Odkryła lek na raka?
Sprawiła, że sporo ludzi czuło się choć przez chwilę szczęśliwymi ... IRRACJONALNIE. Być może był wśród nich pan Edek chory na raka ... i pani Zofia chora na białaczkę ... którym odkrywane seryjnie nowe cytostatyki wydłużają życie o tydzień (niektórym skracają).
02-03-2010 13:12 
 Ocena 2 na 2
kognitywista (3391 punktów)
>Więc cieszmy się, że jakaś pani zasuwała zimą na nartach! No ale co z tego?

Ostatnio w jednej z sal koncertowych byłem świadkiem jak jeden facet z zapamiętaniem walił w biało-czarne klawisze wielkiej czarnej skrzyni a tłum siedzący na widowni słuchał w zamyśleniu rozlegających się dźwięków i potem jeszcze bił mu brawo. Zupełnie nie wiem po co ? Ani się tym nie najedli ani nie napoili. Potem usłyszałem w kuluarach, że ten facet jest wybitnym człowiekiem. Co za bzdety ? Przecież nie wynalazł lekarstwa na raka ani nie jest inżynierem. Więc jak to ? A może słuchał go tłum kretynów, którzy nie potrafią się wznieść na wyżyny racjonalizmu (czytaj: skrajnego pragmatyzmu) ?
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Wiesz, telewizora nie włączałam od 2 lat i nawet nie wiem co to za babka. Co ona takiego wspaniałego zrobiła?
Jest radio, Internet, prasa - jest świat wokół nas. Nie ograniczaj się.
Uważam, że wszechstronna wiedza jest nie do przecenienia.

Pozdrawiam - Garnek

P.S: Poszukuję wolnomyślicieli.


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
Madman (7811 punktów)
>Skąd ta zazdrość i nienawiść?
Pani Justyna nieco tej zawiści dołożyła od siebie, tworząc "aferę astmatyczną", za co przepraszała dopiero wtedy, gdy już nie musiała szukać pretekstów kolejnej porażki z chorą Bjoergen.
Mimo wszystko ostatni bieg był bardzo emocjonujący i gratuluję pani Justynie złota.
02-03-2010 09:06 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>Pani Justyna nieco tej zawiści dołożyła od siebie, tworząc "aferę astmatyczną".
Tę aferę tworzą tworzą tabuny "astmatyków" szokujących świat swoją nadludzką wydolnością oddechową.
A nie ci , którzy o tym mówią, choćby i motywowani zrozumiałym rozgoryczeniem po miesiącach uczciwych, morderczych treningów. Znowu ścinamy niepożądanych heroldów ?
03-03-2010 11:52 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>Pani Justyna nieco tej zawiści dołożyła od siebie, tworząc "aferę astmatyczną".
>Tę aferę tworzą tworzą tabuny "astmatyków" szokujących świat swoją nadludzką wydolnością oddechową.

To ja powiem to wyraźnie, jako część tabunu "astmatyków". Ty możesz walić w sentymentalny bęben pociechy chorych sukcesami sportowców, to ja Ci podzwonię problemami astmatyków.

Jakieś, powiedzmy, 40% czasu żyję normalnie. Tzn na tyle normalnie, na ile pozwala mi zmniejszona pojemność płuc, tak? Biorę leki, więc się ta pojemność trochę poprawia, ale to cały czas jest jak chodzenie o lasce. To trochę tak, że mam z tą laską nad znajomymi przewagę, bo mogę nią od czasu do czasu komuś przywalić.

40% czasu jestem na zaostrzeniu, czyli biorę więcej leków, chodzę trochę kołowata, a trochę w strasznym stresie, czy znów nie będę miała ataku. Czyli czy się nie będę dusić, charczeć, fioletowieć z wysiłku, żeby oddychać. W to wlicza się koszmar zimy, bo im zimniej, tym bardziej boli każdy oddech - zimno podrażnia oskrzela i płuca. Wyobraź sobie, że oddychasz kwasem. O. Taka przyjemność. Nie mówię o atrakcjach typu owrzodzenie śluzówki nosa od leków odczulających i "znieczulających", i opryszczce na każdej możliwej śluzówce przez większość zimy.

A pozostałe 20% to ostre leczenie np zapalenia płuc, bo leki podawane na astmę obniżają odporność, więc wystarczy wywietrzyć mieszkanie i wziąć głęboki oddech, żeby skończyć z trzytygodniowym leczeniem antybiotykami. U mnie - z bonusem sterydów, jeśli ab nie zadziałają odpowiednio szybko, bo jestem uczulona na NLPZ.
I same ataki, oczywiście. Najpierw się dusisz, zaczynasz kaszleć. Kaszlesz coraz gorzej, aż do momentu, kiedy kaszlesz tak mocno, że zaczynasz wymiotować, bo ciało mówi Ci, że więcej nie da rady. I tak trwa to wszystko - duszenie i rzyganie - aż jesteś tak zmęczony, że nie masz na nic siły, masz zakwasy w mięśniach międzyżebrowych, wszystko boli jakby Cię pobili i - jeśli masz farta - to zaśniesz. Przez większość czasu dochodzi wrażenie, jakbyś miał garottę na szyi, względnie jakby nie było powietrza, więc dodatkowo ciało panikuje, że się dusisz - aż do ataku paniki włącznie. Fun, fun, fun.

Wracając do bębna sentymentu - to tylko założenie, domysł. Mój krótki i niekompletny w soczyste szczegóły opis to namacalna rzeczywistość. Jeśli ta Norweżka faktycznie ma astmę, to jak dla mnie powinna dostać jakąś nagrodę specjalną za profesjonalne uprawianie tego sportu. Bo jeździ na biegówach, na medal, o lasce.

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
kognitywista (3391 punktów)
Dokładnie o to mi chodziło. Prawdziwi astmatycy nie zdobywają złotych medali olimpijskich w dyscyplinach wytrzymałościowych z powodów wyżej opisanych. Dlatego bardzo dziękuję za ten post.
03-03-2010 13:21 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Dokładnie o to mi chodziło. Prawdziwi astmatycy nie zdobywają złotych medali olimpijskich w dyscyplinach wytrzymałościowych z powodów wyżej opisanych. Dlatego bardzo dziękuję za ten post.

Proszę nie wyciągać pochopnych wniosków. Mnie po prostu lekko obraził ten cudzysłów przy astmatykach. Taki był... szyderczy.

Osoba z wcześnie rozpoznaną, dobrze leczoną, idealnie kontrolowaną, lekką/średnią astmą i dostępem do najnowszych leków (i zespołem specjalistów oddelegowanych do tego wszystkiego) może uprawiać sport wyczynowy. Jeśli dobrze trafi (na to pierwsze 40%), to może startować w zawodach.

Co mnie w tej sytuacji zachwyca, to medale w tych 40%, czyli nieprawdopodobny upór i odporność na ból tej babki. Sama biegam (rekreacyjnie oczywiście, nie przy ostrych mrozach i ze szmatą) więc wiem, co podziwiam.

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
kognitywista (3391 punktów)
>Proszę nie wyciągać pochopnych wniosków. Mnie po prostu lekko obraził ten cudzysłów przy astmatykach. Taki był... szyderczy.
Cudzysłów wyraźnie sugerował, że chodzi o zdrowych oszustów posługujących się sfałszowaną dokumentacją medyczną dla celów dopingowych. Nie zaś o osoby chore na astmę. Nie zamierzałem nikogo urazić. Sam mam syna astmatyka.
>Osoba z wcześnie rozpoznaną, dobrze leczoną, idealnie kontrolowaną, lekką/średnią astmą i dostępem do najnowszych leków (i zespołem specjalistów oddelegowanych do tego wszystkiego) może uprawiać sport wyczynowy. Jeśli dobrze trafi (na to pierwsze 40%), to może startować w zawodach.
Owszem ... może. Pytanie tylko, czy jest w stanie osiągnąć niewyobrażalną dla zwykłego (zdrowego nawet) zawodnika wydolność oddechową niezbędną do tego , by pokonać w morderczym biegu całą plejadę najlepszych na świecie ? I czy nie jest ciekawostką, że wśród tych najlepszych jest więcej rzekomych astmatyków niż wśród tysięcy zawodników niższej klasy ?
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>I czy nie jest ciekawostką, że wśród tych najlepszych jest więcej rzekomych astmatyków niż wśród tysięcy zawodników niższej klasy ?
Tutaj oponowałbym.
Otóż wspomniany przeze mnie w którymś z postów astmatyk Korzeniowski powiedział, że taki sam los może spotkać wkrótce Justynę.
Można też wiązać ilość astmatyków w czołówce z ilością/uciążliwością treningu. Im większa ilość godzin poświęconych treningowi tym większe sukcesy, ale też tym większe prawdopodobieństwo nabawienia się astmy.
Tak sobie główkuję...

Pozdrawiam - Garnek

P.S: Poszukuję wolnomyślicieli.

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
kognitywista (3391 punktów)
>Otóż wspomniany przeze mnie w którymś z postów astmatyk Korzeniowski powiedział, że taki sam los może spotkać wkrótce Justynę.
No więc ona chce już teraz mieć dostęp do tych leków, żeby uprzedzić chorobę. Zawsze to lepsza profilaktyka
>Można też wiązać ilość astmatyków w czołówce z ilością/uciążliwością treningu. Im większa ilość godzin poświęconych treningowi tym większe sukcesy, ale też tym większe prawdopodobieństwo nabawienia się astmy.
W takim wypadku oni wszyscy są potencjalnymi astmatykami. Wszyscy więc powinni mieć legalną możliwość stosowania leków
03-03-2010 18:35 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>>Otóż wspomniany przeze mnie w którymś z postów astmatyk Korzeniowski powiedział, że taki sam los może spotkać wkrótce Justynę.
>No więc ona chce już teraz mieć dostęp do tych leków, żeby uprzedzić chorobę. Zawsze to lepsza profilaktyka

Profilaktyczne zmniejszanie nacieku zapalnego u osób, u których jeszcze go nie ma? Zaszalałeś
04-03-2010 09:12 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>>No więc ona chce już teraz mieć dostęp do tych leków, żeby uprzedzić chorobę. Zawsze to lepsza profilaktyka
>Profilaktyczne zmniejszanie nacieku zapalnego u osób, u których jeszcze go nie ma? Zaszalałeś
Skąd wiesz, że nie ma nacieku ? Nie ma objawów. Naciek zapalny zawsze poprzedza wystąpienie objawów, a utajona postać choroby może występować na długo przed. A może Kowalczyk powinna sobie zrobić biopsję oskrzeli, żeby sprawdzić, czy już nie ma przypadkiem nacieków zapalnych, choć jeszcze spirometria prawidłowa. Prościej byłoby zapewne słabiej dmuchnąć przy spirometrii, ale to, wbrew pozorom, nie takie proste.
04-03-2010 15:10 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>Skąd wiesz, że nie ma nacieku ? Nie ma objawów. Naciek zapalny zawsze poprzedza wystąpienie objawów, a utajona postać choroby może występować na długo przed. A może Kowalczyk powinna sobie zrobić biopsję oskrzeli, żeby sprawdzić, czy już nie ma przypadkiem nacieków zapalnych, choć jeszcze spirometria prawidłowa. Prościej byłoby zapewne słabiej dmuchnąć przy spirometrii, ale to, wbrew pozorom, nie takie proste.
>

Uściślijmy- proponujesz podawanie sterydów osobie, u której na razie nie ma najmniejszych ku temu wskazań klinicznych? To niezmiernie interesujące podejście, jak na lekarza.
04-03-2010 16:13 
 Ocena 3 na 3
Smith (10069 punktów)
>Uściślijmy- proponujesz podawanie sterydów osobie, u której na razie nie ma najmniejszych ku temu wskazań klinicznych? To niezmiernie interesujące podejście, jak na lekarza.
Profilaktyka jak amputacja piersi by zapobiec nowotworom i głowy przeciwko migrenie.
Czy dobrze zrozumiałem? Bo ja to matołem pod względem osiągnięć zachodniej medycyny jestem.
Ale postęp milowy w podejściu widzę, zapobiegać zamiast zaleczać. Jeszcze trochę tylko metody profilaktyki doszlifować i może nawet Osnowa fanem zostanie.
kognitywista (3391 punktów)
>Uściślijmy- proponujesz podawanie sterydów osobie, u której na razie nie ma najmniejszych ku temu wskazań klinicznych? To niezmiernie interesujące podejście, jak na lekarza.
To nie jest propozycja lecznicza dla Kowalczyk. To jest postulat zniesienia selektywnego zakazu takiego postępowania. Nie wiemy, czy u Bjoergen są wskazania kliniczne do wziewnej steroidoterapii (ona akurat stosuje beta-mimetyki, ale zostańmy przy sterydach) natomiast może ona je stosować bezkarnie. Zostawmy tę decyzję w rękach zawodników i ich lekarzy.
05-03-2010 20:28 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>>Uściślijmy- proponujesz podawanie sterydów osobie, u której na razie nie ma najmniejszych ku temu wskazań klinicznych? To niezmiernie interesujące podejście, jak na lekarza.
>To nie jest propozycja lecznicza dla Kowalczyk. To jest postulat zniesienia selektywnego zakazu takiego postępowania. Nie wiemy, czy u Bjoergen są wskazania kliniczne do wziewnej steroidoterapii (ona akurat stosuje beta-mimetyki, ale zostańmy przy sterydach) natomiast może ona je stosować bezkarnie. Zostawmy tę decyzję w rękach zawodników i ich lekarzy.
>

Czyli proponujesz, by kwestię ewentualnego stosowania dopingu pozostawić wolnej woli zawodników i ich sponsorów oraz dowolnie przez nich wybranych lekarzy? Taka "wolna amerykanka"?

Na razie- jeśli dobrze rozumiem- kwestia czy lek jest w danej sytuacji uzasadniony, czy nie spoczywa właśnie w rękach komisji lekarskich. Czy też nie ma lekarzy w międzynarodowych gremiach, które decydują co jest dopingiem, a co nie i jakie odstępstwa od reguł są akceptowalne?
kognitywista (3391 punktów)
>Czyli proponujesz, by kwestię ewentualnego stosowania dopingu pozostawić wolnej woli zawodników i ich sponsorów oraz dowolnie przez nich wybranych lekarzy? Taka "wolna amerykanka"?
Nie jestem pierwszym, który proponuje liberalizację tam, gdzie dopuszczalność stosowania określonych farmaceutyków zależy od posiadania odpowiednich "papierów". "Twardy doping" (czyli np. sterydy anaboliczne, erytropoetyna) byłyby zakazane dla wszystkich i sytuacja taka nie wzbudzałaby żadnych kontrowersji.
>Na razie- jeśli dobrze rozumiem- kwestia czy lek jest w danej sytuacji uzasadniony, czy nie spoczywa właśnie w rękach komisji lekarskich. Czy też nie ma lekarzy w międzynarodowych gremiach, które decydują co jest dopingiem, a co nie i jakie odstępstwa od reguł są akceptowalne?
Właśnie decyzje tych lekarzy tworzą dwuznaczne sytuacje o których dyskutujemy. To mętna woda, w której zyskują cwaniacy nie mający skrupułów.
03-03-2010 18:05 
 Ocena 7 na 7
Adamiak (36436 punktów)
>Im większa ilość godzin poświęconych treningowi tym większe sukcesy, ale też tym większe prawdopodobieństwo nabawienia się astmy.

I ty możesz zostać inwalidą!!!

Klub KKS "RENCISTA" ogłasza nabór młodzieży!
03-03-2010 18:39 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>
I ty możesz zostać inwalidą!!!
>Klub KKS "RENCISTA" ogłasza nabór młodzieży!


Też powtarzałam sobie: "Sport to zdrowie", kiedy po treningu kuśtykałam z zerwanym więzadłem na izbę przyjęć
03-03-2010 18:56 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Też powtarzałam sobie: "Sport to zdrowie", kiedy po treningu kuśtykałam z zerwanym więzadłem na izbę przyjęć

   Znaczy poprawia pamięć przez utrwalanie słusznych haseł?
warbarbie (43 punktów)
Tak , też się ciesze z jej medalu , ba nawet z tego srebra i brązu , ale zapewne na następnych IO jeśli nie będzie na podium to cała Polska o niej zapomni , niedzielni kibice
Gustaw (370 punktów)
Ja będę pamiętać. A niedzielnych kibiców też nie cierpię, chociaż sam nie jestem wielkim kibicem.
Smith (10069 punktów)
> A ja się bardzo cieszę ze złotego medalu (...)by się o tym przekonać.
A jego imię czterdzieści i cztery
Polacy cieszyć się.
On za was cierpi do cholery.
Adrian Sadura (0 punktów)
Co się spinasz. Ja oglądam sport dla sportu i nie bardzo mnie obchodzi kto wygrał. Bylebym się dobrze bawił przed telewizorem. No, Małysz jeszcze wzbudził we mnie emocje. Ale jakby był czterdziesty, to i co z tego. On i tak już nic udowadniać nie musi.
Pozdrawiam
28-02-2010 17:54 
 Ocena-1 na 3
Gustaw (370 punktów)
Twoich pozdrowień nie przyjmuję, są one fałszywe niczym całun turyński. Zdecyduj się następnym razem czy pozdrawiasz, czy odejmujesz punkty.
I używaj polskich słów!
marcus (876 punktów)
Decyduję, że jedno i drugie.
Pozdrawiam. Szczerze .


Better to reign in hell than serve in heaven...
02-03-2010 21:09 
 Ocena-1 na 1
Adrian Sadura (0 punktów)
Nie mam zamiaru wymieniać inwektyw z Tobą ani gadać nie na temat. Napisałem co sądzę o Twojej wypowiedzi. Dałem Ci minusa, bo nie zgadzam się z tym, co mówisz, ani co sądzisz o innych oglądających sport Polakach, w tym mnie. To jest forum a nie kółko wzajemnej adoracji. Jak oczekujesz samych plusów, to załóż sobie fanklub.

Pozdrawiam

PS. Myślałem, że Całun Turyński jest prawdziwy. Widziałem go na zdjęciach.
PS2. Gdzie użyłem obcych słów? I kto mi tego zabroni?
02-03-2010 21:50 
 Ocena 1 na 1
Gustaw (370 punktów)

Tak, to jest forum - zgadzam się absolutnie. Niemniej jednak, trzeba ponosić odpowiedzialność za wypowiedziane słowa. Proszę najpierw skorzystać z kilku słowników, aby prawidłowo posługiwać się niektórymi wyrazami, np. inwektywa, "Całun Turyński." Proszę też przypomnieć sobie definicję: porównanie.


PS 1 Nie stawiamy kropki po postscriptum.
PS 2 Minusy chyba jakoś przeżyję...
Gosia (9452 punktów)
>Dlaczego Polacy tak bardzo nienawidzą siebie?

Ja tam darzę siebie baaardzo ciepłymi uczuciami. Nie zawaham się stwierdzić, że jestem swoją najlepszą psiapsiółą.

>Jak to jest, że wolimy cieszyć się z sukcesów innych niż własnych?

Zdecydowanie bardziej cieszy mnie własny sukces ( rower treningowy, 100 minut, 36km/h, codziennie), niż sukces cudzy, choćby i olimpijski.
Niemniej gratulacje dla pani Kowalczyk.

> Skąd ta zazdrość i nienawiść? Wystarczy wejść na większość forów internetowych
>albo włączyć inne media, by się o tym przekonać.

Iiii tam...jej sukces dostrzeżono na najwyższych szczeblach:
- Zdradzę tajemnicę z Pałacu Prezydenckiego, pierwszy złoty medal na igrzyskach w Vancouver i dwóch prezydenckich ministrów kupiło biegówki - powiedział w TVN24 Paweł Wypych.

Szkoda tylko, że nie sprecyzował kto zapłacił za te narty, bo coś paskudnie mi szepce do ucha, że jednak Kancelaria Prezydenta RP...
Gustaw (370 punktów)
Toż i ja cieszę ze swoich sukcesów oraz nawet lubię siebie Ciebie też lubię, bo ćwiczysz.
gama (1062 punktów)
> A ja się bardzo cieszę ze złotego medalu Justyny Kowalczyk

Przyłączam się. Wspaniały sukces, wspaniała dziewczyna. Złota Justyna!
Byłem dumny słuchając granego za jej sprawą Mazurka Dąbrowskiego.

W relacji tv z biegu obok piekielnego finiszu (w którym - obawiałem się można łatwo wyzionąć ducha) dostrzegłem jeszcze inną, jakże piękną scenę: gratulacje złożone Polce tuż za metą przez rywalkę. Wielka klasa.

www.se.pl/(*)leria/37777/justyna-kowalczyk/
28-02-2010 15:46 
 Ocena 5 na 5
pavvel (8272 punktów)
>gratulacje złożone Polce tuż za metą przez rywalkę. Wielka klasa.

I szkoda tylko, że Justynie tej klasy brakuje.
gama (1062 punktów)
>I szkoda tylko, że Justynie tej klasy brakuje.

Emocje, emocje. Przeprosiła i przeprosiny zostały przyjęte.
Jest wielka. Norwegowie też są zachwyceni.
01-03-2010 18:25 
 Ocena 5 na 5
pavvel (8272 punktów)
>Emocje, emocje. Przeprosiła i przeprosiny zostały przyjęte.

Niestety. Justyna ciągle brnie w ten temat.
Jej postawa mnie dziwi.
Przecież Justyna sama nie jest święta i ma już za sobą dyskwalifikację za niedozwolone leki. Wtedy tłumaczyła, że to był lek przeciwbólowy i nie dawał żadnego dodatkowego kopa. Teraz, gdy lekarze mówią, że leki przeciw astmie pozwalają chorym osiągnąć przyjmowanie tlenu na poziomie człowieka zdrowego, ale zdrowym nic nie pomagają - Justyna to kwestionuje.
Najciekawsze jest to, że za 2-3 lata sama może tych leków potrzebować.
Bo astma wysiłkowa to praktycznie choroba zawodowa w takich dyscyplinach.
Ciekawe co wtedy Justyna będzie miała do powiedzenia.

>Jest wielka.

Hmmm... Niewątpliwie jest najsilniejszą z biegaczek. Ma najlepszą kondycję. Jest najbardziej wytrzymała.
Niestety nie na nartach nie biega najlepiej. Są zawodniczki lepsze od niej technicznie.
Na trasach gdzie jest więcej wspinaczki Justyna nie daje innym szans. Na trasach bardziej płaskich, gdzie siła i wytrzymałość nie odgrywają już takiej roli Justyna przestaje być najlepsza.
Może powinno się utworzyć nową dyscyplinę?
Są zjazdy. Są biegi płaskie. Trzeba wprowadzić biegi wspinaczkowe
01-03-2010 18:48 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Są zjazdy. Są biegi płaskie. Trzeba wprowadzić biegi wspinaczkowe
   Albo podziemne.
01-03-2010 18:50 
 Ocena 5 na 5
Kowalska (14008 punktów)
>>Emocje, emocje. Przeprosiła i przeprosiny zostały przyjęte.
>Niestety. Justyna ciągle brnie w ten temat.
>Jej postawa mnie dziwi.

   A mnie się podoba tytuł z dzisiejszej ANGORY: Justyna wygrała z astmą.

I jeszcze fajne są komentarze, że te wszystkie medale to dlatego, że ma wielkie stopy
01-03-2010 19:16 
 Ocena 1 na 1
garmen (952 punktów)
>>Jest wielka.
>Hmmm... Niewątpliwie jest najsilniejszą z biegaczek. Ma najlepszą kondycję. Jest najbardziej wytrzymała.
>Niestety nie na nartach nie biega najlepiej. Są zawodniczki lepsze od niej technicznie.

Masz rację. Weź jednak pod uwagę sztab ludzi, którzy pomagają innym zawodniczkom. To są lekarze, masażyści, fizykoterapeuci, również osoby z tzw. obsługi technicznej. Tego Justyna wiele lat nie miała. Dopiero od niedawna zaczyna się to zmieniać. Justyna osiągnęła bardzo wiele, tak naprawdę tylko dzięki własnej pracy i trenerowi, bo jemu też należą się słowa uznania. Podobna sytuacja jest w biathlonie. Jeszcze niedawno panie testowały narty panom, a panowie paniom. Tacy np. Norwegowie, do testów, mają kilkanaście osób. W Polsce tak naprawdę nie ma nawet tras, żeby można było trenować, a dla biatlonistów strzelnic.
Polska do tej pory zdobyła niewiele medali na olimpiadach zimowych. Dlatego każdy medal cieszy podwójnie.
01-03-2010 19:31 
 Ocena 3 na 3
pavvel (8272 punktów)
> Weź jednak pod uwagę ...

Biorę to wszystko pod uwagę i też uważam, że bardzo dużo osiągnęła.
Nie podoba mi się tylko, jej postawa.
Mogłaby się po prostu cieszyć z sukcesów. Mogłaby nawet mieć niedosyt i mówić, że na następnych igrzyskach będzie lepiej. Ale czy musi zaraz deprecjonować osiągnięcia innych biegaczek?
Tak więc szanuję ją za to co reprezentuje sobą na trasie, ale nie za to co wyprawia poza trasą.
01-03-2010 21:10 
 Ocena 1 na 1
garmen (952 punktów)
>Nie podoba mi się tylko, jej postawa.
>Mogłaby się po prostu cieszyć z sukcesów. Mogłaby nawet mieć niedosyt i mówić, że na następnych igrzyskach będzie lepiej. Ale czy musi zaraz deprecjonować osiągnięcia innych biegaczek?
>Tak więc szanuję ją za to co reprezentuje sobą na trasie, ale nie za to co wyprawia poza trasą.

>Nie podoba mi się tylko, jej postawa.
>Mogłaby się po prostu cieszyć z sukcesów. Mogłaby nawet mieć niedosyt i mówić, że na następnych igrzyskach będzie lepiej. Ale czy musi zaraz deprecjonować osiągnięcia innych biegaczek?
>Tak więc szanuję ją za to co reprezentuje sobą na trasie, ale nie za to co wyprawia poza trasą.

Zabrnęła. Zaczęło się od Norwegów, którzy zarzucili jej, że w technice łączonej, zbyt szybko zaczęła używać stylu łyżwowego. Ona odpowiedziała, zapewne rozgoryczona, pamiętając o swojej dyskwalifikacji. W sumie sytuacja podobna, bo ona zażyła lek, którego nie powinna zażywać, a podczas igrzysk nagle okazało się, że większość zawodniczek jest chorych na astmę i mogą zażywać leki, których składniki są na liście zakazanych substancji.
Zupełnie niepotrzebne to było. Zrobiła się z tego "aferka", a można to było załatwiać już po igrzyskach. Ale Justyna powiedziała "a" i teraz albo nie wie, jak się z tego wycofać, albo komuś zależy, żeby to rozdmuchać, bo ciężko mi uwierzyć, że Justyna sama, bez "pomagierów" brnie.
Niedawno był "konflikt" między nią a Małyszem. Też niepotrzebny. To mogli załatwić wewnątrz związku, a nie publicznie. Może Justyna ma jakiś problem z pohamowaniem emocji, może przydałby się jej jakiś psycholog. Może to zazdrość, że Małysz ma, a ona nie, że jemu poświęca się więcej uwagi. Wygląda to jednak tak, że jak coś powie, to już brnie dalej, nie zważając na nic. Byle do przodu. W sporcie to może i dobra cecha, ale w życiu niekoniecznie.
Fakt, że lepiej by było cieszyć się z jej sukcesów bez tych "incydentów". Myślę jednak, że "dorośnie", a z czasem zapomni się o jej słowach, o medalach nie.
01-03-2010 21:24 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)

>Zabrnęła. Zaczęło się od Norwegów, którzy zarzucili jej, że w technice łączonej, zbyt szybko zaczęła używać stylu łyżwowego.
Bo zaczęła za wcześnie.
Nie dużo ale zawsze.
> Ale Justyna powiedziała "a" i teraz albo nie wie, jak się z tego wycofać, albo komuś zależy, żeby to rozdmuchać, bo ciężko mi uwierzyć, że Justyna sama, bez "pomagierów" brnie.
Ona razem z trenerem w to brną. Nikt ich do tego nie zachęca.

>Niedawno był "konflikt" między nią a Małyszem. Też niepotrzebny.
Ale tu akurat to Justyna miała rację. Bo nie Małyszowi oceniać czy Justyna ma odpowiednie stroje i może nazbyt liczną ekipę serwismenów.

>Myślę jednak, że "dorośnie", a z czasem zapomni się o jej słowach, o medalach nie.

Z czasem pewnie tak. Tylko chciałoby się zapytać - po co to wszystko?
Ale na to pytanie to raczej odpowiedzi nie uzyskamy.
01-03-2010 21:44 
 Ocena 3 na 3
Kowalska (14008 punktów)
>>Myślę jednak, że "dorośnie", a z czasem zapomni się o jej słowach, o medalach nie.

>Z czasem pewnie tak. Tylko chciałoby się zapytać - po co to wszystko?
>Ale na to pytanie to raczej odpowiedzi nie uzyskamy.

   U Lisa zaraz będzie Justyna. Polukamy pavvel, zobaczymy. Ale jak znam redaktora Lisa, to rozpłynie się jak śnieg w pierwszy ciepły, wiosenny dzień.
pavvel (8272 punktów)

>    U Lisa zaraz będzie Justyna. Polukamy pavvel,

To polukajcie Kowalska, bo ja TV nie posiadam. Zresztą, tu u mnie polskich programów transmitować nie chą i musiałbym sobie jakiś polsat cyfrowy czy inną telewizję n założyć.

Ale polukajcie i opowiedzcie co ciekawego było.
01-03-2010 22:33 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>>    U Lisa zaraz będzie Justyna. Polukamy pavvel,
>To polukajcie Kowalska, bo ja TV nie posiadam.

   No to polukałam. I powiem tak pavvel. Nie chciałabym podpaść Justynie Kowalczyk. Wredna jest wprost niebiańsko! I do tego ładna.
apud (4399 punktów)
>>>    U Lisa zaraz będzie Justyna. Polukamy pavvel,
>>To polukajcie Kowalska, bo ja TV nie posiadam.
>    No to polukałam. I powiem tak pavvel. Nie chciałabym podpaść Justynie Kowalczyk. Wredna jest wprost niebiańsko! I do tego ładna.

Kowalska, co ci to dziś?

Naprzod ten informatyk od Zelli, teraz Lis redaktor...
02-03-2010 09:08 
 Ocena 2 na 2
gama (1062 punktów)
>Jej postawa mnie dziwi.

"To chyba nie jest normalne, że 90% sportowców jest chorych" - powiedziała Kowalczyk. I trudno nie przyznać jej racji. Przecież zawsze mówiono: "sport to zdrowie". Może więc wypowiedź Justyny odkrywa jedynie wierzchołek góry lodowej? Czy to nie dziwne: zdobyć trzy złote medale zażywając leki z powodu choroby?

>Niestety nie na nartach nie biega najlepiej. Są zawodniczki lepsze od niej technicznie.

Justyna zaczęła jeździć na nartach mając 14 lat. Zaś Norweżki rodzą się z nartami (cytat z komentatora tv) - dowcipnie powiedziane, a ileż w tym prawdy.

Na pogrzebie nie mówi się źle o nieboszczyku, zaś z okazji wielkiego sukcesu sportowca nie wytyka się mu niedoskonałości. Toteż dziwią mnie wypowiedzi osób, których nie stać na uznanie wyczynu Kowalczyk i wytykają jej braki w wyszkoleniu, a nawet wady charakteru.

Na Olimpiadzie liczą się tylko medale (znowu cytat). Zwycięstwo poszło w świat, a wraz z nim nazwa kraju - Polska. I oby zawsze w świecie o nas tak dobrze mówiono..
02-03-2010 19:10 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)
>>Jej postawa mnie dziwi.
>"To chyba nie jest normalne, że 90% sportowców jest chorych" - powiedziała Kowalczyk. I trudno nie przyznać jej racji. Przecież zawsze mówiono: "sport to zdrowie".

Sporty uprawiane jako zawód nigdy zdrowe nie były.
A o astmie wysiłkowej to pierwszy link podaję, a resztę sobie wygóglaj.

>>Niestety nie na nartach nie biega najlepiej. Są zawodniczki lepsze od niej technicznie.
> Justyna zaczęła jeździć na nartach mając 14 lat. Zaś Norweżki rodzą się z nartami (cytat z komentatora tv) - dowcipnie powiedziane, a ileż w tym prawdy.

Przyczyny to odrębny temat. Ja tylko stwierdzam to co widzę.

>Na pogrzebie nie mówi się źle o nieboszczyku, zaś z okazji wielkiego sukcesu sportowca nie wytyka się mu niedoskonałości. Toteż dziwią mnie wypowiedzi osób, których nie stać na uznanie wyczynu Kowalczyk i wytykają jej braki w wyszkoleniu, a nawet wady charakteru.

Justyna sama to sprowokowała. Wytykała "niedoskonałości" innym zawodniczkom, żeby na ich tle wypaść lepiej
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Toteż dziwią mnie wypowiedzi osób, których nie stać na uznanie wyczynu Kowalczyk i wytykają jej braki w wyszkoleniu, a nawet wady charakteru.
Sama Kowalczyk doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Słyszałem jej wypowiedź, gdzie mówiła o tym, że musi poprawić technikę jazdy. Mówiła również o swoim trudnym charakterze i konfliktach z trenerem - bez owijania w bawełnę. Kiedy "ma doła", potrafi być nieprzyjemna. Nie każdego stać na taką szczerość i samokrytykę(to mi się podoba, to jest nowa jakość).

Pozdrawiam - Garnek

P.S: Poszukuję wolnomyślicieli.

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
kognitywista (3391 punktów)
>Teraz, gdy lekarze mówią, że leki przeciw astmie pozwalają chorym osiągnąć przyjmowanie tlenu na poziomie człowieka zdrowego, ale zdrowym nic nie pomagają - Justyna to kwestionuje.
Dlaczego te leki są na liście antydopingowej ?

>Bo astma wysiłkowa to praktycznie choroba zawodowa w takich dyscyplinach.
Coś wiadomo o tym, że wysiłek indukuje astmę u osób zdrowych ? To nowe odkrycie. Proszę opublikować ...
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Coś wiadomo o tym, że wysiłek indukuje astmę u osób zdrowych ? To nowe odkrycie. Proszę opublikować ...
To może być prawda, słyszałem o wysiłku i niskich temperaturach. Mówił o tym m.in. Robert Korzeniowski, w Sydney brał leki przed chodem a w Atenach jak twierdzi - nie.

Pozdrawiam - Garnek

P.S: Poszukuję wolnomyślicieli.

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
kognitywista (3391 punktów)
>To może być prawda, słyszałem o wysiłku i niskich temperaturach. Mówił o tym m.in. Robert Korzeniowski, w Sydney brał leki przed chodem a w Atenach jak twierdzi - nie.
Ktoś może miewać napady padaczki w hałaśliwych pomieszczeniach natomiast nie miewać ich w ciszy. Ale z tego jeszcze nie wynika, że hałas jest przyczyną padaczki - że powoduje zachorowanie na padaczkę u zdrowych dotychczas osób.
Pozdrawiam
02-03-2010 19:50 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)
Już zaproponowałem Ci, żebyś sobie o astmie wysiłkowej poczytał.
Teraz podam Ci link, do całkiem fajnego artykułu.

A dla leniwych kawałki zacytuję:

Cytat:
Specyfiki na astmę rozszerzają pęcherzyki płucne i ułatwiają wymianę dwutlenku węgla na tlen. Mogą więc zwiększyć wydolność. - Samo zezwolenie na przyjmowanie leków jeszcze nic nie daje. Pozwala ono na zażywanie dawek terapeutycznych. Próbki są jednak badane i jeśli zawodnik przekroczy poziom do stanu, który może oznaczać, iż lek istotnie wpłynął na jego możliwości, zostanie zdyskwalifikowany - uspokaja profesor Jerzy Smorawiński, szef Komisji do Spraw Zwalczania Dopingu w Sporcie.


Cytat:
Justyna Kowalczyk oskarża Marit Bjoergen i zastanawia się dlaczego to właśnie biegacze, kolarze, pływacy zapadają na chorobę, która pozwala im na stosowanie środków potencjalnie poprawiających wydolność. Zdaniem lekarzy sportowych wytłumaczenie jest dosyć proste. W tych dyscyplinach liczba czynników drażniących układ oddechowych, mogących zaostrzyć astmę, jest znacznie większa niż w innych sportach.


Cytat:
Kowalczyk oskarżając konkurentki ściąga jednak na siebie kłopoty. Zagraniczne media już przypominają, że Polka ma na koncie dopingową wpadkę i wymieniają ją w jednym rzędzie z Khazową i Saarinen. W 2005 r. została przyłapana na stosowaniu deksametazonu i skazano ją na dwuletnią dyskwalifikację. Kara została ostatecznie skrócona do pół roku, bo Polka przyjęła środek w celach medycznych


Jeżeli chcieć tworzyć teorie spiskowe, to można się zastanawiać, czy na pewno cele były medyczne.
03-03-2010 08:48 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>Już zaproponowałem Ci, żebyś sobie o astmie wysiłkowej poczytał.
Jestem lekarzem, więc coś tam o tym wiem, ale z ciekawości poczytałem.
>Specyfiki na astmę rozszerzają pęcherzyki płucne i ułatwiają wymianę dwutlenku węgla na tlen.
Nie istnieją leki rozszerzające pęcherzyki płucne. Leki rozszerzają oskrzela i oskrzeliki. Redaktor musiał coś pokręcić.
>W tych dyscyplinach liczba czynników drażniących układ oddechowych, mogących zaostrzyć astmę, jest znacznie większa niż w innych sportach.
Jak sam cytujesz: MOGĄCYCH ZAOSTRZYĆ ASTMĘ. Zaostrzyć można coś, co już istnieje.
02-03-2010 18:37 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)

>Dlaczego te leki są na liście antydopingowej ?
Widzę, że wybrałeś tylko drugie zdanie z dwóch tworzących pewną całość.
Mógłbym odbić piłeczkę pytając dlaczego lek, za który była zdyskwalifikowana Justyna był na liście środków zakazanych (nie na liście antydopingowej, jak twierdzisz).

Ale i wyjaśnię. Przyczyny mogą być różne. O ile mi wiadomo lista substancji zakazanych jest wspólna dla wszystkich dyscyplin. Być może leki te pomagają przy innych konkurencjach? A może w połączeniu z innymi mogą dawać jakieś wspomaganie?
To tylko moje gdybanie, ale przyznasz chyba, że tak może być.
A tym razem już coś pewnego: są środki, które nie mają żadnych efektów dopingujących, a są zakazane, bo mogą być użyte do maskowania prawdziwego dopingu.
Czy taką funkcję mają te przeciw astmie? Nie wiem. Czy temu miał służyć lek za który zdyskwalifikowana była Justyna? też nie wiem.

>>Bo astma wysiłkowa to praktycznie choroba zawodowa w takich dyscyplinach.
>Coś wiadomo o tym, że wysiłek indukuje astmę u osób zdrowych ? To nowe odkrycie. Proszę opublikować ...

Proszę bardzo: pierwszy wygóglany link.

Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę "astma wysiłkowa" i można znaleźć na ten temat całkiem sporo.
03-03-2010 08:30 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>Mógłbym odbić piłeczkę pytając dlaczego lek, za który była zdyskwalifikowana Justyna był na liście środków zakazanych
Justyna była słusznie zdyskwalifikowana. Kara nie obejmuje zakazu wypowiadania się.
>O ile mi wiadomo lista substancji zakazanych jest wspólna dla wszystkich dyscyplin. Być może leki te pomagają przy innych konkurencjach? A może w połączeniu z innymi mogą dawać jakieś wspomaganie?
Bardzo możliwe. Co nie przeszkadza temu, że należy się przyjrzeć dziwnej nadreprezentacji "astmatyków" wśród sportowców.
>A tym razem już coś pewnego: są środki, które nie mają żadnych efektów dopingujących, a są zakazane, bo mogą być użyte do maskowania prawdziwego dopingu.
Czyli "astmatycy" mają otwartą drogę do legalnego maskowania dopingu.
>>>Bo astma wysiłkowa to praktycznie choroba zawodowa w takich dyscyplinach.
>>Coś wiadomo o tym, że wysiłek indukuje astmę u osób zdrowych ? To nowe odkrycie. Proszę opublikować ...
>Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę "astma wysiłkowa" i można znaleźć na ten temat całkiem sporo.
Nie. Nie. I jeszcze raz nie ! Wysiłek indukuje napady duszności u CHORYCH NA ASTMĘ. Przyczyn rozwoju astmy jest wiele ale wysiłek fizyczny do nich nie należy. Zachorowanie na astmę nie ma związku z uprawianiem sportu, natomiast wysiłek ma wpływ na przebieg tej choroby. Przytoczony link tylko to potwierdza.
03-03-2010 17:21 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>Nie. Nie. I jeszcze raz nie ! Wysiłek indukuje napady duszności u CHORYCH NA ASTMĘ. Przyczyn rozwoju astmy jest wiele ale wysiłek fizyczny do nich nie należy. Zachorowanie na astmę nie ma związku z uprawianiem sportu, natomiast wysiłek ma wpływ na przebieg tej choroby. Przytoczony link tylko to potwierdza.
>

No tak nie do końca. Nie zajmuję się tym zawodowo (medykiem sportowym nie jestem), ale materiały potrafię znaleźć:

Cytaty z artykułu "Exercise-induced asthma, respiratory and allergic disorders in elite athletes: epidemiology, mechanisms and diagnosis: Part I of the report from the Joint Task Force of the European Respiratory Society (ERS) and the European Academy of Allergy and Clinical Immunology (EAACI) in cooperation with GA2LEN"
Allergy, Vol 63, Is 4, 2008

Cytat:
Asthma and allergy represent increasing problems for the actively competing athletes with increasing prevalence of exercise-induced asthma (EIA) or exercise-induced bronchoconstriction (EIB) reported especially among elite endurance athletes (1-3). EIA and EIB are the terms used to describe the transient narrowing of the airways that follows vigorous exercise. The term EIA is used to describe symptoms and signs of asthma provoked by exercise and EIB describes reduction in lung function after an exercise test or a natural exercise.


Cytat:
It was reported for the first time in 1989 in a study on competing swimmers that high-level endurance training increased nonspecific BHR [bronchial hyperresponsiveness] to histamine depending on the intensity of the physical training (4). Nine years later, the finding of inflammatory changes in bronchial biopsies from young skiers was reported (5). The effect of intensive physical activity may be enhanced by untoward environmental conditions during the activity, such as cold ambient temperatures for winter sports and organic chlorine products from indoor swimming pools in swimmers


Cytat:
an open case-control study demonstrated an increase in bronchial responsiveness correlating with the exercise intensity in both asthmatic and healthy elite competitive adolescent swimmers after 3000 m swimming in an indoor swimming pool (4). Later an increase in bronchial responsiveness during the competitive season in young competitive skiers during their military services as compared with ordinary military recruits was reported (63). In young competitive skiers as compared with healthy somewhat older medical students, not particularly physically active, the skiers had lymphoid aggregates in their bronchi and signs of bronchial remodelling (tenascin) as demonstrated by bronchial biopsies in addition to increased responsiveness to cold air (5, 64). A mixed type of eosinophilic and neutrophilic inflammation was found in elite swimmers (29, 65), ice-hockey players (66) and cross-country skiers (64, 67, 68). Swimmers with exercise-induced bronchial symptoms had significantly higher sputum eosinophil counts than symptom-free swimmers (29). The inflammation may represent a form of repeated thermal, mechanical or osmotic airway trauma resulting in a healing or remodelling process, and seems to be directly associated with heavy training as discontinuing high-level exercise has proved effective in reducing eosinophilic airway inflammation, as shown by a 5 years follow-up study of competitive swimmers


www3.inter(*)n/fulltext/119398128/HTMLSTART
W razie potrzeby mogę potłumaczyć, ale skoro piszesz, że jesteś lekarzem, na pewno czytujesz artykuły w prasie fachowej
kognitywista (3391 punktów)
Problem jest akademicki i jest kwestią różnych opisów tego samego stanu chorobowego. Rzeczą pewną jest to, że przy dużym wysiłku dochodzi u części sportowców do reakcji bronchospastycznej (EIA). Reakcje takie opisywano od bardzo dawna ... nie jest to nowe zjawisko. Sportowcy wyczynowi istnieli od dawna i reagowali na wysiłek podobnie jak obecnie. W europejskim piśmiennictwie nadal zalicza się wysiłek do czynników wywołujących skurcz oskrzeli u osób z genetyczną skłonnością do reagowania degranulacją mastocytów na czynniki nieswoiste (mówimy cały czas o astmie nieatopowej). Etiologia jest genetyczna a czynniki wywołujące mogą być różne, między innymi wysiłek fizyczny. U podstaw takiego podejścia leży fakt, że przecież większość w ten sposób wcale nie reaguje. Amerykanie natomiast mają skłonność do upraszczania i stworzyli sztucznie nową jednostkę chorobową , jaką jest EIA - nie wnosząc niczego nowego w badaniach nad jej etiopatogenezą. Nadal wiemy to, co wiedzieliśmy ... żonglujemy tylko klasyfikacją chorób i zmianą pojęć. Nie ma żadnej istotnej różnicy między dwoma stwierdzeniami:

1. Wysiłek fizyczny indukuje występowanie skurczu oskrzeli u osób z nadwrażliwością SPOWODOWANĄ podłożem genetycznym.
2. Wysiłek fizyczny POWODUJE wystąpienie astmy o osób z genetyczna nadwrażliwością.
A jednak w drugim przypadku skłonni jesteśmy przyjąć wysiłek jako przyczynę astmy ... w pierwszym zaś nie ...
Problem jest nie medyczny a semantyczny !

Z punktu widzenia praktycznego, to nowe podejście jeszcze bardziej wzmacnia postulat Justyny Kowalczyk, aby dopuścić leki do stosowania dla wszystkich. Skoro bowiem reakcja bronchospastyczna jest naturalnym następstwem skrajnego wysiłku fizycznego, to każdy powinien mieć możliwość jej zapobiegania we wczesnej fazie. Jeden reaguje na wysiłek skurczem oskrzeli, a inny silnym bólem kolan - i bierze np. dekasametazon (jak Justyna) czyli silny lek przeciwzapalny, który także nie zwiększa wydolności u zdrowych. Ale u zawodnika z bolącymi kolanami oczywiście zwiększa- to logiczne. A jednak nie ma dyspensy na jego stosowanie. Co to znaczy zawodnik zdrowy ? Nadmierny wysiłek powoduje szereg niekorzystnych reakcji organizmu a my się zabawiamy klasyfikując niektóre z nich jako choroby a niektóre nie. Na te rzekome choroby niektórzy zawodnicy załatwiają sobie papiery, a inni nie, choć podlegają podobnym reakcjom lub innym, niekorzystnym reakcjom wywoływanym przez wysiłek fizyczny. Zawodniczka ze skłonnością do anemii nie weźmie erytropoetyny (bezwzględnie zakazanej) choć z pewnością ten lek by pomógł. Itd. Czas już na wprowadzenie jasnych zasad w walce z dopingiem , bo na razie nieczysta to gra ...
04-03-2010 15:43 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
> Amerykanie natomiast mają skłonność do upraszczania i stworzyli sztucznie nową jednostkę chorobową , jaką jest EIA - nie wnosząc niczego nowego w badaniach nad jej etiopatogenezą.

Miło, że czytasz linkowane teksty

Primo- spośród ponad 10 placówek klinicznych i badawczych, które przyczyniły się do powstania powyższego artykułu żaden nie jest amerykański Widać reszta świata przejęła te sztuczne, niczym nieuzasadnione amerykańskie wymysły

Secundo- skoro istnieje teoria mówiąca, że wysiłek fizyczny przyczynia się do powstawania pewnego podtypu astmy, jakim prawem kategorycznie powtarzasz pavvelowi, że to niemożliwe? Możesz tej teorii nie lubić, można się z tobą zgodzić, że u jej podłoża leżą pewne genetyczne skłonności (ha, jak przy całej masie innych schorzeń), ale z jakiej racji powtarzasz, że nadmierny wysiłek fizyczny nie może powodować pojawienia się astmy u kogoś, u kogo przedtem jej nie było?

>Nadal wiemy to, co wiedzieliśmy ... żonglujemy tylko klasyfikacją chorób i zmianą pojęć. Nie ma żadnej istotnej różnicy między dwoma stwierdzeniami:
>1. Wysiłek fizyczny indukuje występowanie skurczu oskrzeli u osób z nadwrażliwością SPOWODOWANĄ podłożem genetycznym.
>2. Wysiłek fizyczny POWODUJE wystąpienie astmy o osób z genetyczna nadwrażliwością.

Nie ma wielkiej, natomiast jest dość duża różnica między tymi twierdzeniami, a tym, co ty powtarzałeś.

>A jednak w drugim przypadku skłonni jesteśmy przyjąć wysiłek jako przyczynę astmy ... w pierwszym zaś nie ...
>Problem jest nie medyczny a semantyczny !

Jasne Jak zwykle przy uznawaniu pewnej konstelacji objawów za konkretną jednostkę chorobową- to przecież wcale nie jest problem medyczny

>Z punktu widzenia praktycznego, to nowe podejście jeszcze bardziej wzmacnia postulat Justyny Kowalczyk, aby dopuścić leki do stosowania dla wszystkich. Skoro bowiem reakcja bronchospastyczna jest naturalnym następstwem skrajnego wysiłku fizycznego, to każdy powinien mieć możliwość jej zapobiegania we wczesnej fazie.

Najpierw udowodnij długofalową skuteczność takiego postępowania. Medycyna coraz bardziej sceptycznie podchodzi do ustalania postępowania terapeutycznego na podstawie "widzimisię". Na pewno znajdziesz kogoś zainteresowanego potencjalnymi badaniami klinicznymi, które będą mogły udowodnić zasadność proponowanego przez ciebie postępowania.
Bez takich badań próby wdrażania sterydoterapii u osób zdrowych będących w grupie ryzyka może się okazać- delikatnie mówiąc- nieco kontrowersyjne.

>Jeden reaguje na wysiłek skurczem oskrzeli, a inny silnym bólem kolan - i bierze np. dekasametazon (jak Justyna) czyli silny lek przeciwzapalny, który także nie zwiększa wydolności u zdrowych.

Znaczy- porównujesz astmę z bólem kolana?
Artykuł, który linkowałam proponuje właśnie próbę ustalenia sensownego algorytmu diagnostycznego pozwalającego ustalić właściwy moment wdrożenia leczenia.

>Co to znaczy zawodnik zdrowy ? Nadmierny wysiłek powoduje szereg niekorzystnych reakcji organizmu a my się zabawiamy klasyfikując niektóre z nich jako choroby a niektóre nie.

Postuluj sklasyfikowanie wszystkich, które sklasyfikować się da, nie ma sprawy.

>Na te rzekome choroby niektórzy zawodnicy załatwiają sobie papiery, a inni nie, choć podlegają podobnym reakcjom lub innym, niekorzystnym reakcjom wywoływanym przez wysiłek fizyczny.

Rozumiem, że ty potrafisz- zwłaszcza na odległość- ocenić, kto ma schorzenia rzekome, a kto prawdziwe

Skoro reakcje niektórych są podobne lub inne (cytują ciebie), to zaleca się w ich przypadku podobne lub inne postępowanie

>Zawodniczka ze skłonnością do anemii nie weźmie erytropoetyny (bezwzględnie zakazanej) choć z pewnością ten lek by pomógł.

Sugerujesz, że erytropoetyna jest standardowo zalecanym lekiem przy skłonności do anemii? Mogę o jakieś źródła poprosić? Bo, zdaje się, wiele się musiało w medycynie zmienić ostatnimi czasy

>Itd. Czas już na wprowadzenie jasnych zasad w walce z dopingiem , bo na razie nieczysta to gra ...
>

No tak- zdaje się, że bardziej cię w tym temacie sprawy sportowe niż medyczne interesują
Ja poprzestanę na kwestiach medycznych. Zwycięstwo czy przegrana bohaterki wątku nieszczególnie mnie interesuje.
kognitywista (3391 punktów)
>Najpierw udowodnij długofalową skuteczność takiego postępowania. Medycyna coraz bardziej sceptycznie podchodzi do ustalania postępowania terapeutycznego na podstawie "widzimisię". Na pewno znajdziesz kogoś zainteresowanego potencjalnymi badaniami klinicznymi, które będą mogły udowodnić zasadność proponowanego przez ciebie postępowania.
>Bez takich badań próby wdrażania sterydoterapii u osób zdrowych będących w grupie ryzyka może się okazać- delikatnie mówiąc- nieco kontrowersyjne.

Ależ oczywiście ! Zgadzam się z powyższymi stwierdzeniami całkowicie. Po prostu podejrzewam, że duża część rzekomych astmatyczek stosuje "kurację" bez wskazań medycznych i nie wierzę w rozwiązanie problemu za pomocą procedur i restrykcji.

>Sugerujesz, że erytropoetyna jest standardowo zalecanym lekiem przy skłonności do anemii? Mogę o jakieś źródła poprosić? Bo, zdaje się, wiele się musiało w medycynie zmienić ostatnimi czasy

Oboje wiemy doskonale, że erytropoetyna nie ma nic wspólnego z leczeniem większości postaci anemii (za wyjątkiem ciężkich schorzeń przewlekłych w rodzaju niewydolności nerek). Ten kuriozalny przykład miał zwrócić uwagę na eksperymentalne stosowanie w medycynie sportowej leków bez uznanych naukowo wskazań. Z pewnością wiele "zawodniczek-astmatyczek" tak właśnie postępuje. Sprawa nie jest oczywiście przesądzona ... jest na etapie podejrzeń, a dowody nie jest łatwo uzyskać. Co nie znaczy, że problem nie istnieje.

>No tak- zdaje się, że bardziej cię w tym temacie sprawy sportowe niż medyczne interesują
>Ja poprzestanę na kwestiach medycznych. Zwycięstwo czy przegrana bohaterki wątku nieszczególnie mnie interesuje.

Da liegt der Hund begraben ! W tej sprawie interesuje mnie właśnie strona etyczno-prawna, a mniej medyczna czy sportowa. Dorosły człowiek sam o sobie decyduje i popieram tutaj liberalną zasadę, że chcącemu nie dzieje się krzywda. Najlepiej zliberalizować przepisy, zwłaszcza w obszarach najbardziej kontrowersyjnych.
05-03-2010 20:39 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>Po prostu podejrzewam, że duża część rzekomych astmatyczek stosuje "kurację" bez wskazań medycznych i nie wierzę w rozwiązanie problemu za pomocą procedur i restrykcji.

Ależ zgadzam się z tym, że wszelkie takie przypadki winny być konsultowane ze specjalistami. Nawet z całymi komisjami specjalistów. Teraz tak nie jest?

>Oboje wiemy doskonale, że erytropoetyna nie ma nic wspólnego z leczeniem większości postaci anemii (za wyjątkiem ciężkich schorzeń przewlekłych w rodzaju niewydolności nerek).

Cieszę się, że się zgadzamy, bo nieco mnie zmroziło.

>Ten kuriozalny przykład miał zwrócić uwagę na eksperymentalne stosowanie w medycynie sportowej leków bez uznanych naukowo wskazań. Z pewnością wiele "zawodniczek-astmatyczek" tak właśnie postępuje. Sprawa nie jest oczywiście przesądzona ... jest na etapie podejrzeń, a dowody nie jest łatwo uzyskać. Co nie znaczy, że problem nie istnieje.

I właśnie po to bada się takie przypadki. I ustala diagnostykę i postępowanie. A potem tępi przypadki nieuzasadnionego stosowania leków. Ale nie twierdź, podpierając się autorytetem medycznym, że dane zjawisko nie istnieje, skoro istnieją poważne opinie medyków, które mówią co innego- pavvel też mógł sobie ten artykuł znaleźć i powziąć mało pozytywną opinię o twej wiarygodności. Wystarczy, że powiesz, że są kontrowersje lub rzeczone kontrowersje opiszesz.

>Dorosły człowiek sam o sobie decyduje i popieram tutaj liberalną zasadę, że chcącemu nie dzieje się krzywda. Najlepiej zliberalizować przepisy, zwłaszcza w obszarach najbardziej kontrowersyjnych.
>

Czy aby na pewno będzie to rozwiązanie najbardziej etyczne? Czy nie skazujesz w ten sposób wszystkich chcących uprawiać sport zawodowo i startujących w konkursach na konieczność używania rozmaitych środków stymulujących?
pavvel (8272 punktów)
> Z pewnością wiele "zawodniczek-astmatyczek" tak właśnie postępuje.

A skąd masz tę pewność?
Jak już takie teorie tworzysz, to może powiedz coś więcej.
Na przykład jakie leki i w jakich dawkach mogą stosować zawodniczki chore na astmę. Opisz działanie tych leków. Jak działają na chorego, a jak na zdrowego.
Zamiast budować teorię spiskową, spróbuj merytorycznych argumentów użyć.
10-03-2010 09:51 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>> Z pewnością wiele "zawodniczek-astmatyczek" tak właśnie postępuje.
>A skąd masz tę pewność?
Z tą "pewnością" przesadziłem. Powinienem był napisać: "prawdopodobnie". Już w czasie olimpiady w Sydney wielu obserwatorów zwracało uwagę na dziwną nadreprezentację "astmatyków" wśród medalistów. Udowodnić takiemu, że oszukuje jest niezmiernie trudno. Nie ma nawet możliwości zbadania go, a nawet gdyby było to możliwe, to nie byłoby to łatwe.

>Jak już takie teorie tworzysz, to może powiedz coś więcej.
>Na przykład jakie leki i w jakich dawkach mogą stosować zawodniczki chore na astmę. Opisz działanie tych leków. Jak działają na chorego, a jak na zdrowego.
Ograniczmy się np. do beta-mimetyków. Stan drożności dróg oddechowych jest regulowany m.in. przez napięcie układu adrenergicznego. Stymulacja tego układu powoduje rozszerzenie dróg oddechowych i zwiększenie przepływu powietrza. Beta-mimetyki stymulują ten układ. Zadziałają podobnie u chorego i u zdrowego, z wyjątkiem sytuacji, kiedy stymulacja jest już maksymalna przed podaniem leku. A na początku wysiłku nigdy nie jest maksymalna. Zwiększa się w trakcie wysiłku, bo endogenna adrenalina tak właśnie działa, rozszerzając oskrzela nawet u zdrowego. Jeśli podamy przed wysiłkiem beta-mimetyk, to uprzedzimy działanie rozszerzające adrenaliny.
Tyle teoria naukowa ... wzmacnia ona tę naszą "spiskową". Czy tak się dzieje w praktyce ? Na ile taki wpływ leku byłby istotny ? To temat dla badań, których jak dotychczas, nie wykonywano na większa skalę. A nawet jak wykażemy, że te leki mogą poprawiać wydolność oddechową u zdrowych, to nadal nie mamy dowodu, że ktoś je w takim celu stosuje.
Dopóki nie udowodnimy zawodnikowi oszustwa przy tworzeniu dokumentacji medycznej (albo sam się nie przyzna) wszystko pozostanie w sferze podejrzeń.

>Zamiast budować teorię spiskową, spróbuj merytorycznych argumentów użyć.
Cokolwiek kiedykolwiek udowodniono, początek swój brało od nieudowodnionych podejrzeń. Jeśli niechętnie podchodzimy do zbadania sprawy, wtedy najprościej rzucić miażdżący zarzut tworzenia teorii spiskowej.
pavvel (8272 punktów)

>>Zamiast budować teorię spiskową, spróbuj merytorycznych argumentów użyć.
>Cokolwiek kiedykolwiek udowodniono, początek swój brało od nieudowodnionych podejrzeń. Jeśli niechętnie podchodzimy do zbadania sprawy, wtedy najprościej rzucić miażdżący zarzut tworzenia teorii spiskowej.

Nie mówię, że musisz coś udowadniać. Chciałbym tylko, żeby podejrzenia posiadały jakiekolwiek sensowne uzasadnienie.

> A na początku wysiłku nigdy nie jest maksymalna. Zwiększa się w trakcie wysiłku, bo endogenna adrenalina tak właśnie działa, rozszerzając oskrzela nawet u zdrowego.

Czyli co? Istnieje możliwość, że leki astmatyczne wspomagają zdrowego kilkadziesiąt sekund (do kilku minut)po starcie, do póki zawodnik nie osiągnie swojego normalnego rytmu biegowego?

Hmmm... no nie wiem jak duży to bonus i czy szczególnie cenny. Bardziej przydałoby się coś, co daje kopa przez cały bieg, albo chociaż na finiszu.

A wracając do bohaterki wątku czyli Justyny Kowalczyk.
Nawet gdyby te oskarżenia miały dużo większy związek z rzeczywistością niż to na razie wygląda, to okoliczności i sposób w jaki te oskarżenia Justyna formułuje nie przynoszą jej chluby. Podobnie nie przynoszą jej chluby narzekania na łatwość trasy. Skoro trasy były tak łatwe, a Justyna tak świetnie biega, to dlaczego wszystkiego nie wygrała?
kognitywista (3391 punktów)
>Nie mówię, że musisz coś udowadniać. Chciałbym tylko, żeby podejrzenia posiadały jakiekolwiek sensowne uzasadnienie.
Sensowne uzasadnienie podejrzeń: 1. Od kilkunastu lat pojawiło sie wśród najlepszych wyczynowych sportowców świata o wiele więcej (procentowo) astmatyków niż w przeciętnej populacji ... a także więcej niż wśród "szarych" sportowców. 2. Choroba ta (poważna choroba układu oddechowego - kluczowego w uprawianiu sportów wytrzymałościowych) nie przeszkadza im w osiąganiu najwyższych laurów i pozostawianiu w tyle zdrowych gigantów. 3. Istnieją przesłanki wiążące zwiększona wydolność oddechową ze stosowaniem niektórych leków przeciwastmatycznych. 4. Leki te są dozwolone wyłącznie dla osób, które wykażą się rozpoznaniem astmy.
Podejrzenie: prawdopodobnie niektórzy sportowcy oszukują. Byłoby to bardzo niesprawiedliwe dla uczciwych. Ponieważ bardzo trudno jest udowodnić to oszustwo, pewnym rozwiązaniem kwestii etycznej byłoby dopuszczenie tych leków dla wszystkich zawodników. Nie jest to rozwiązanie idealne ale ma sens.

>> A na początku wysiłku nigdy nie jest maksymalna. Zwiększa się w trakcie wysiłku, bo endogenna adrenalina tak właśnie działa, rozszerzając oskrzela nawet u zdrowego.
>Czyli co? Istnieje możliwość, że leki astmatyczne wspomagają zdrowego kilkadziesiąt sekund (do kilku minut)po starcie, do póki zawodnik nie osiągnie swojego normalnego rytmu biegowego?
Tak, istnieje taka możliwość. Być może nawet efekt ten utrzymuje się dużo dłużej, wspomagając efekt rozkurczowy endogennej adrenaliny.

>Hmmm... no nie wiem jak duży to bonus i czy szczególnie cenny. Bardziej przydałoby się coś, co daje kopa przez cały bieg, albo chociaż na finiszu.
Zaoszczędzenie sił na początku, dzięki lepszej wydolności oddechowej jest potem bezcenne na finiszu.

>Nawet gdyby te oskarżenia miały dużo większy związek z rzeczywistością niż to na razie wygląda, to okoliczności i sposób w jaki te oskarżenia Justyna formułuje nie przynoszą jej chluby.
Dziewczynę poniosły emocje. Trenuje katorżniczo przez 300 dni w roku a tu ją w najważniejszym momencie kariery być może ktoś robi w bambuko. Potem przeprosiła za tę formę.

>Podobnie nie przynoszą jej chluby narzekania na łatwość trasy. Skoro trasy były tak łatwe, a Justyna tak świetnie biega, to dlaczego wszystkiego nie wygrała?
Przecież wiesz, że jej atutem jest wytrzymałość a nie szybkość, bo pisałeś o tym. Ona wypowiadała się po prostu o swoich preferencjach ... takie trasy jej "nie leżą". Rozwinęła wątek i stwierdziła, że może ma to jakiś sens bo na olimpiadzie (w przeciwieństwie do np. mistrzostw świata) występują np. zawodniczki afrykańskie i one nie poradziłyby sobie na trudniejszej trasie.
pavvel (8272 punktów)

> Dziewczynę poniosły emocje.
Niestety. Tylko, że te emocje trzymały ją bardzo długo. Zobaczymy, co i jak będzie mówiła po zakończeniu sezonu. Mam nadzieję, że "emocje" tym razem będą mniejsze.

> Trenuje katorżniczo przez 300 dni w roku
jak chyba większość czołówki.

> a tu ją w najważniejszym momencie kariery być może ktoś robi w bambuko.

Miejmy nadzieje, że te najważniejsze momenty jeszcze przed nią. A jeżeli oboje z trenerem uważają, że rzeczywiście mają mocne przesłanki do podważania wyników astmatyczek to szkoda, że nie zrobili tego rok temu po w zasadzie wygranych mistrzostwach świata.

> Potem przeprosiła za tę formę.
A potem wróciła do tej formy.

> Ona wypowiadała się po prostu o swoich preferencjach ...
W sposób niezbyt niestety elegancki i deprecjonujący rywalki, które na płaskich trasach radzą sobie lepiej.

Pozdrawiam
kognitywista (3391 punktów)
>Niestety nie na nartach nie biega najlepiej. Są zawodniczki lepsze od niej technicznie.
>Na trasach gdzie jest więcej wspinaczki Justyna nie daje innym szans. Na trasach bardziej płaskich, gdzie siła i wytrzymałość nie odgrywają już takiej roli Justyna przestaje być najlepsza.

Powiem więcej: jest bardzo kiepską biegaczką ! Co prawda wygrała Tour de Ski, ma Kryształową Kulę, jest mistrzynią świata i ma medale olimpijskie (w tym złoty) ale biegaczka z niej do bani
Leo Messi nie potrafi mocno strzelić z dystansu. Kiepski zatem z niego piłkarz. Ma co prawda rewelacyjny drybling i jest wyjątkowo bramkostrzelny, więc został wybrany najlepszym piłkarzem świata przez różne, niezależne gremia. Ale my, mądrzejsi, wiemy, że jest do dupy.
Tym, co piszesz, udowadniasz, że napisać można doprawdy każdy nonsens ... i jeszcze poklask dostać
05-03-2010 16:57 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
Nie podoba ci się, to co ja napisałem? Ma prawo. Tylko dlaczego zachowujesz się jak rasowy troll? Jak stary kundel, który nie mając już czym ugryźć chociaż powarczy trochę.
Miałem zamiar zignorować twoje zaczepki, ale widzę, że moje milczenie tylko cię rozzuchwala. Może zaczniesz po trzy razy odpowiadać na każdy mój post, żeby nikt nie miał wątpliwości o co ci chodzi?

Aż tak cię bolą moje plusy?
Napisz coś sensownego, to też dostaniesz.
Niestety dla ciebie, ale jak na razie to udowadniasz, że owszem, można każdy nonsens napisać, ale poklasku jakość nie zauważyłem.
08-03-2010 15:24 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>Nie podoba ci się, to co ja napisałem? Ma prawo. Tylko dlaczego zachowujesz się jak rasowy troll? Jak stary kundel, który nie mając już czym ugryźć chociaż powarczy trochę.
To już chyba wykracza poza dyskusję merytoryczną. Ja wykazałem tylko bezsens wytykania utytułowanej biegaczce, że kiepsko biega. Od tego już blisko do wpisów, jakie widujemy np. po każdym nieudanym występie Małysza na popularnych forach, w stylu : "Adaś nielot". Wydaje mi się to nie tylko nietaktowne ale także właśnie bezsensowne.
pavvel (8272 punktów)

>To już chyba wykracza poza dyskusję merytoryczną.
To jest odpowiedź na podobnym poziomie merytoryczności jak seria Twoich komentarzy.

> Ja wykazałem tylko

że nie rozumiesz słowa pisanego.

> bezsens wytykania utytułowanej biegaczce, że kiepsko biega.

jest Twoim udziałem. Ja napisałem, że nie biega najlepiej technicznie.

> Od tego już blisko do wpisów, jakie widujemy
To po co się do tego poziomu zbliżasz?

> np. po każdym nieudanym występie
I ciekawe dlaczego po każdym udanym występie często ci sami ludzie rozpływają się w zachwytach.

> Wydaje mi się to nie tylko nietaktowne ale także właśnie bezsensowne.
To już Ci mówiłem - napisz coś sensownego. Bo jak na razie merytorycznie to się kompromitujesz. Mówisz żeś jest lekarz, a nie zdajesz sobie sprawy, że lista substancji zakazanych, to nie lista środków dopingujących. Nie popisałeś się też wiedzą jeżeli chodzi o możliwe przyczyny umieszczenia różnych środków na tejże liście.

I tak dając Ci szansę na napisanie czegoś merytorycznego i sensownego zapytam:
czym jest kortyzol i czy może być przydatny w biegach narciarskich.
kognitywista (3391 punktów)
>Ja napisałem, że nie biega najlepiej technicznie.
A co to znaczy: "biega najlepiej technicznie" ? Skoro odnosi zawrotne sukcesy pokonując rywalki to znaczy, że "techniczne bieganie" jest tylko tematem do pogadania sobie dla pseudofachowców w rodzaju komentatorów sportowych. Kiedy Jan Boklev zaczął skakać stylem V to wszyscy fachowcy stwierdzili, że skacze on fatalnie technicznie ... A teraz wszyscy tak skaczą.

>lista substancji zakazanych, to nie lista środków dopingujących.
Lista substancji zakazanych to głównie lista środków dopingujących. Niuanse, które wskazałeś, są istotne, ale nie zmieniają podstawowej kwestii.

>czym jest kortyzol i czy może być przydatny w biegach narciarskich.
To jest pytanie z gatunku: "zgadnij, co mam na myśli". Wszystko może być przydatne w biegach narciarskich, jeśli likwiduje objawy, które w bieganiu przeszkadzają w danym momencie. Kortyzol jako steryd kataboliczny na dłuższą metę nie poprawi wydolności, ale można wykorzystać jego silne działanie przeciwzapalne i w wielu stanach chorobowych jego korzystne działanie może przeważyć niekorzystne działania niepożądane. Np. pomoże w astmie (jest wtedy dopuszczony). Pomoże także w zapaleniu stawu barkowego, podobnie jak zbliżony do niego deksametazon (glikokortykosteryd o przedłużonym działaniu). Ale jednak tutaj nie ma dyspensy dla zawodników - uznaniowe decyzje komisji, słusznie krytykowane, m.in. przeze mnie na tym forum.
pavvel (8272 punktów)
>>Ja napisałem, że nie biega najlepiej technicznie.
>A co to znaczy: "biega najlepiej technicznie" ?

To znaczy, że ma tu jeszcze rezerwy. Że poprawiając technikę biegania mogłaby być jeszcze lepsza.
Zresztą, poszukaj sobie co jej trener i sama Justyna mówili w tej kwestii.

> Skoro odnosi zawrotne sukcesy pokonując rywalki to znaczy, że "techniczne bieganie"

Pomogło by jej wręcz zdeklasować rywalki.

> Kiedy Jan Boklev zaczął skakać stylem V to wszyscy fachowcy stwierdzili, że skacze on fatalnie technicznie

Bo w skokach oprócz długości skoków punkty są również za styl. Dodatkowo jeszcze teraz za wysokość belki startowej i siłę wiatru.
Ciekawe co jeszcze wymyślą...

> ... A teraz wszyscy tak skaczą.
Tylko że rewolucja, którą zapoczątkował Jan Boklöv to tak jak zmiana stylu w pływaniu czy choćby w narciarstwie. Nawet słaby technicznie zawodnik startujący w stylu dowolnym powinien sobie poradzić z najlepszym technicznie zawodnikiem startującym w stylu klasycznym. Oczywiście jeżeli są na w miarę podobnym poziomie.

>>lista substancji zakazanych, to nie lista środków dopingujących.
>Lista substancji zakazanych to głównie lista środków dopingujących. Niuanse, które wskazałeś, są istotne, ale nie zmieniają podstawowej kwestii.

Ale istnieją i zarówno leki astmatyczne, jak i lek który brała Justyna za środki dopingujące uznawane nie są. Może powinno się to lepiej zbadać, może zmienić, ale to wszystko tylko może.

>>czym jest kortyzol i czy może być przydatny w biegach narciarskich.
>To jest pytanie z gatunku: "zgadnij, co mam na myśli".

Ktoś gdzieś na ten temat pisał(niestety, zgubiłem linka), ale jakoś dziwnie to brzmiało, wiec stwierdziłem że się dopytam.

> słusznie krytykowane, m.in. przeze mnie na tym forum.

Dobre. Muszę ten tekst zapamiętać
kognitywista (3391 punktów)
Zgadzam się całkowicie w kwestiach sportowych ale wnioski można wysnuć odmienne. Kokieteria Justyny, która mówi, że musi się dopiero nauczyć jeździć na nartach, nie zmienia faktu, że już teraz jest genialną biegaczką. Messiemu czy Giggsowi nikt nie doradza, by w pocie czoła uczyli się posyłać bomby z dystansu, bo inaczej nigdy nie będą pełnowartościowymi zawodnikami. Każdy zawodnik jest inną osobowością i ma inne warunki fizyczne. O jego klasie świadczą jego wyniki sportowe. Kiedyś najlepszym zawodnikiem w naszej piłkarskiej reprezentacji był niejaki Olisadebe (chyba słusznie już zapomniany). Facet miał zerową wytrzymałość i po boisku chodził zamiast biegać. Podawał prawie wyłącznie niecelnie i nie pamiętam, by udał mu się choć jeden drybling, mimo że był rasowym napastnikiem. A jednak nadrabiał niesamowitą szybkością, ruchliwością i strzelecką intuicją, co sprawiało, że bywał najbardziej przydatnym zawodnikiem w meczu.
02-03-2010 14:44 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>I szkoda tylko, że Justynie tej klasy brakuje.
Nie zgadzam się. Uważam, że to uczciwa, pozbawiona zawiści dziewczyna. Powiedziała głośno to, co wszyscy mówią między sobą. Jest to przykład bezkompromisowości i braku hipokryzji, przykład odwagi, której wymaga przeciwstawienie się grupie.
Coś o tym wiem.
Posłaniec przynoszący złe wiadomości jest traktowany okrutnie - również na naszym forum. Prawda bywa trudna do zniesienia, najlepiej ją zakrzyczeć chórem - staje się jakby mniej prawdziwa, właściwie jest już taką malutką prawdą - taką, że można uznać, że jest nieprawdą.
Jedna z jej rywalek, Majdić, zaproponowała, żeby badania zawodników pod kątem astmy odbywały się w jednej klinice, dla przykładu w Szwajcarii. Wykluczyłoby to możliwość "kombinowania". Sami zainteresowani(chorzy na astmę) twierdzą, że specyfiki, które biorą, wcale nie przyczyniają się do poprawy wydolności. Skoro tak, to dlaczego są na liście? Skoro nie pomagają to dlaczego nie pozwala się ich brać zdrowym? Dlaczego pewne sprawy, które są tajemnicą poliszynela zamiata się pod dywan?
Kilka dni temu, kiedy usuwałem resztki śniegu z ulicy przed domem, przechodził tzw. menel, lekko "podcięty" i słusznie powiedział, że ci "naćpani", "na prochach", powinni mieć swoją olimpiadę a nie startować ze zdrowymi. Kto to widział!
Dowiedziałem się od niego, że kiedy w 1972 roku skakał Fortuna, to trener mówił do niego "pierdolnij!" czyli "łyknij kilka kielichów przed startem". - A gdzie polecę? - miał zapytać Fortuna. - Na Księżyc - odpowiedział trener. No i poleciał...
Podobała mi się reakcja trenera Justyny, Aleksandra Wierietielnego, na wypowiedź Roberta Korzeniowskiego, krytykującego kontrowersyjne słowa Justyny. Nie bez przyczyny, jak się okazało. Otóż dowiedziałem się, że Korzeniowski również jest astmatykiem(następny "złoty astmatyk") i również stosował zakazane specyfiki! Wierietielny powiedział krótko, że "uderz w stół a nożyce się odezwą", że Korzeniowski od dłuższego czasu atakuje Justynę, że jest bufonem.
Szczerze mówiąc dawno nie przeżyłem takich emocji jak podczas ostatnich stu metrów tego biegu.
W Justynie podoba mi się jej racjonalne podejście do życia. Nie ma mowy o żadnych łzach podczas słuchania Hymnu, co poniektórzy usiłowali jej wmówić(bo to lepiej brzmi - "łzy wzruszenia"). Powiedziała wyraźnie, że płacze tylko wtedy gdy jest zła, bezsilna, gdy coś jej się nie udaje. Kiedy zwycięża to się cieszy, a nie płacze. Podoba mi się, że realnie ocenia swoje możliwości, że nie mówi o jakimś dmuchaniu w telewizory jak Adam Małysz, że brak jest w niej myślenia magicznego, życzeniowego jakie prezentują nasi dziennikarze sportowi, wśród których prym wiedzie Maciej Kurzajewski. Kiedy słucham tego człowieka "nóż" otwiera mi się w kieszeni. Co kilka zdań przewija się jak mantra "głęboko wierzymy/ufamy" i "pokładamy/miejmy nadzieję". Powinien zostać księdzem - język jak z ambony.
Notuję sobie podobne "perełki".

Pozdrawiam - Garnek

P.S: Poszukuję wolnomyślicieli.

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
02-03-2010 16:21 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>Jedna z jej rywalek, Majdić, zaproponowała, żeby badania zawodników pod kątem astmy odbywały się w jednej klinice, dla przykładu w Szwajcarii. Wykluczyłoby to możliwość "kombinowania". Sami zainteresowani(chorzy na astmę) twierdzą, że specyfiki, które biorą, wcale nie przyczyniają się do poprawy wydolności. Skoro tak, to dlaczego są na liście? Skoro nie pomagają to dlaczego nie pozwala się ich brać zdrowym?

Po co komisje lekarskie i dodatkowa, kosztowna biurokracja ? Skreślić leki z listy i tyle ! Frontmanką akcji (frontwoman ?) powinna zostać Marit Bjoergen - wszak to ona twierdzi, że leki te nie poprawiają wydolności u zdrowych zawodników. Skreślić !
Poza tym zgadzam się z Tobą w 100%. Odważna, błyskotliwa, bezkompromisowa dziewczyna. Nowość i świeżość medialna w naszym sporcie.
"Nie bała się pani rozstrzygać rywalizacji z Bjoergen dopiero na ostatnich metrach ? Jest świetną sprinterką.
- Ja też jestem świetną sprinterką ... byłam druga w sprincie ... " Czyż nie genialne ?
"Czy wie pani co będzie się działo na lotnisku w Polsce ? - Wiem, przyjadą rodzice i zabiorą mnie do domu."
Świetna babka !
02-03-2010 16:43 
 Ocena 1 na 1
kapitan AS (298 punktów)
Raczej sfrustrowana tym że nie mogła wygrać a nie odważna. Gdyby zdobyła prędzej złoto by jej to nie przeszkadzało, ale to przecież takie typowe polskie. U Małysza był przeważnie wiatr nie taki, u pływaków gumka w stroju za bardzo cisnęła u piłkarzy a to sędzia a to boisko a to pogoda. Norweżka trafiła z formą i tyle a że Pani Kowalczyk myślała, że jest nie do pokonania to później są takie wypowiedzi. Jak Norweżka coś niestosownego stosowała to od sprawdzenia tego są odpowiednie osoby. Pani Justyna niech biega tak dalej i kolejne medale niech zdobywa.
02-03-2010 18:43 
 Ocena 3 na 3
pavvel (8272 punktów)
>Gdyby zdobyła prędzej złoto by jej to nie przeszkadzało,
Pewnie, ze by nie przeszkadzało. Przecież w zeszłym roku na mistrzostwach świata było wszystko OK.
Tylko że tam Justyna jeszcze nie uważała, że wszystkie złote medale jej się należą i zdobyte dwa złota plus brąz ją zadowalały.
02-03-2010 22:11 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Norweżka trafiła z formą i tyle a że Pani Kowalczyk myślała, że jest nie do pokonania to później są takie wypowiedzi. Jak Norweżka coś niestosownego stosowała to od sprawdzenia tego są odpowiednie osoby.
Co do Norweżki masz bezsprzecznie rację - szła jak maszyna.
Widzisz, problem w tym, że wśród sportowców nastąpiła epidemia astmy - można byłoby powiedzieć nawet, że istna pandemia. Biegacze dostają od lekarzy kwity, że są chorzy na astmę i mogą brać specyfiki które, jak twierdzą, nie poprawiają wydolności. Tymczasem te specyfiki bądź ich składniki(nie jestem pewien) są na liście zakazanych. Tak więc chory(z kwitem) może w majestacie prawa brać doping - zdrowy natomiast już nie. Czy oceniasz, że to sprawiedliwe, że szanse są równe?
Dobrze powiedział Wierietielny - chorzy na paraolimpiadę!

>Raczej sfrustrowana tym że nie mogła wygrać a nie odważna. Gdyby zdobyła prędzej złoto by jej to nie przeszkadzało, ale to przecież takie typowe polskie.
Justyna Kowalczyk nie obiecywała złotego medalu, przynajmniej w dwóch pierwszych biegach, realnie oceniała możliwości, mówiła o niekorzystnym dla niej ukształtowaniu trasy(zbyt płaska). Niestety, nasi dziennikarze skutecznie potrafią wywierać presję(poczytaj), kibice ochoczo podchwytują i już wiadomo, że mają być trzy złote medale. A potem śpiewają, że "nic się nie stało"...
Podczas bodajże biegu łączonego wyraźnie było widać, że narty jej nie idą, nawet ja to widziałem. Zresztą mina Justyny po biegu mówiła sama za siebie. Widziałem, że płakała(zgadnij dlaczego?) Później się cieszyła, ale po biegu płakała.
O smarowaniu mówili obiektywni i kompetentni komentatorzy w studio, byli zawodnicy(Weronika i Edward Budny). I tacy właśnie powinni komentować zawody - tacy, którzy znają się na rzeczy, jak chociażby Magdalena Grzywa(piękna i mądra kobieta), komentująca biegi Tomasza Sikory, komentująca rzeczowo i obiektywnie a nie przez pryzmat oczekiwań, pobożnych życzeń, zaklinania rzeczywistości.
A już najbardziej zdenerwował mnie nasz as kierownicy - Krzysztof Hołowczyc, który "fachowo" skomentował upadek Petry Majdić podczas treningu, że po prostu "ześlizgnęła się", bagatekizyując go. Tymczasem widać było jak na dłoni, że spadła w lodową rynnę/koryto. Moim zdaniem przy niekorzystnym scenariuszu mogłaby się nawet zabić (spadając głową w dół).
Skończyło się na czterech złamanych żebrach i przebitej opłucnej.
Faktycznie - nic się nie stało.

>U Małysza był przeważnie wiatr nie taki, u pływaków gumka w stroju za bardzo cisnęła u piłkarzy a to sędzia a to boisko a to pogoda.
Masz wiele racji, ale zwróć proszę uwagę, że tłumaczyli go zazwyczaj komentatorzy lub prezes Tajner, prezentujący urzędowy optymizm. Jakby źle nie skoczyli nasi skoczkowie, to i tak "było przyzwoicie". Od wielu lat słyszę o zdolnych młodych skoczkach - że jeszcze sezon, jeszcze dwa i będą w czołówce. Tymczasem latka lecą, skoczkowie się starzeją i nadal Małysz a potem długo, długo nic.
Małysz jest wspaniały. Widziałeś równie dobrego skoczka w tym wieku? W końcu ma już 32 lata.
Lepistoe jest jeszcze wspanialszy. Tak trafić z formą to prawdziwy majstersztyk!

Niech zwycięża lepszy, nie musi to być Polak.

Pozdrawiam - Garnek

P.S: Poszukuję wolnomyślicieli.

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
03-03-2010 08:34 
 Ocena 1 na 1
gama (1062 punktów)
>Małysz jest wspaniały. Widziałeś równie dobrego skoczka w tym wieku? W końcu ma już 32 lata.

Noriaki Kasai. Mam wrażenie, że on skacze odkąd żyję. A może i jeszcze dłużej .
I dobry jest!
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Noriaki Kasai.
>I dobry jest!
Zgadza się, ale napisałem Cytat:
równie dobrego.

Noriaki Kasai nawet kiedy miał 32 lata nie odnosił sukcesów równych tym małyszowym.

>Mam wrażenie, że on skacze odkąd żyję. A może i jeszcze dłużej .
Ja pamiętam nawet Józefa Przybyłę i Tadeusza Pawlusiaka.

Pozdrawiam - Garnek

P.S: Poszukuję wolnomyślicieli.


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
gama (1062 punktów)
>Zgadza się, ale napisałem Cytat:
równie dobrego.

>Noriaki Kasai nawet kiedy miał 32 lata nie odnosił sukcesów równych tym małyszowym.

Prawda. Wymieniłem go i z racji wieku i aktywności. Taki ambitny gość w nieustającej formie...
03-03-2010 08:08 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>Raczej sfrustrowana tym że nie mogła wygrać a nie odważna.
Sfrustrowana w tym co czuła i odważna w tym, co mówiła. Jedno drugiego nie wyklucza.
>Jak Norweżka coś niestosownego stosowała to od sprawdzenia tego są odpowiednie osoby.
Nie. Sęk w tym, że odpowiednie osoby dopuszczają stosowanie tych środków u jednych zawodników a zabraniają innym. Jeśli ktoś słusznie krytykuje złe prawo to nie doradzamy mu, aby poszedł do sądu, bo to nonsens.
02-03-2010 18:40 
 Ocena 3 na 3
pavvel (8272 punktów)
> Skreślić leki z listy i tyle !

Przyczyny wpisania leków na listę mogą być różne.

>Poza tym zgadzam się z Tobą w 100%. Odważna, błyskotliwa, bezkompromisowa dziewczyna. Nowość i świeżość medialna w naszym sporcie.

A gdzieś ty tę błyskotliwość dostrzegł?
03-03-2010 08:40 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>A gdzieś ty tę błyskotliwość dostrzegł?
Choćby w programie Lisa. Uważany za błyskotliwego redaktor powtarza w rozmowie z Justyną utarte komunały, wymyślone przez naszych nieszczęsnych komentatorów sportowych i pyta ją, czy nie bała się Bjoergen "która jest świetną sprinterką". Kowalczyk natychmiast odpowiada mu, że przecież też jest świetną sprinterką, bo w sprintach zajmuje czołowe miejsca. Udowadnia Lisowi, że ten nie popisał się bezmyślnie powtarzając bzdury.
03-03-2010 14:11 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

Co do Lisa absolutnie masz rację. Powinien zostać zwolniony z telewizji, prezentuje żenujący poziom . Podobnie któryś z dziennikarzy próbował wmówić Justynie, że zaszkliły jej się oczy podczas słuchania Hymnu. Nie dała się.
Ktoś inny plótłby bzdury o dumie i wzruszeniu - ona powiedziała po prostu, że się cieszyła.

I jeszcze nasze asy dziennikarskie, zadające pytania skoczkom podczas konkursów. Taki Stoch czy Rutkowski gasili ich i zawstydzali. Najśmieszniejsze, że pytający zdawali się tego nawet nie widzieć...
Za to Włodzimierz Szaranowicz łaskawie dostrzegł ich inteligentne, rezolutne odpowiedzi, jakby młodzi skoczkowie z założenia mieli tylko bezmyślnie potwierdzać to, co sugerują pytający.

Pozdrawiam - Garnek

P.S: Poszukuję wolnomyślicieli.


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
03-03-2010 16:31 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>I jeszcze nasze asy dziennikarskie, zadające pytania skoczkom podczas konkursów. Taki Stoch czy Rutkowski gasili ich i zawstydzali. Najśmieszniejsze, że pytający zdawali się tego nawet nie widzieć...
Ha ha ha ... Nie zapomnę jak jeden z nich zapytał Stocha po nieudanym konkursie na małej skoczni ... z którą skocznią wiąże większe nadzieje (pewnie pytanie napisali mu kilka dni wcześniej i nie zdążył skorygować). Ten, lekko zdziwiony, odpowiedział : "No ... teraz to już raczej z tylko z dużą" - "A wcześniej ?" - "Wcześniej z obydwoma"
02-03-2010 19:04 
 Ocena 5 na 5
pavvel (8272 punktów)
> Uważam, że to uczciwa, pozbawiona zawiści dziewczyna.
Mająca za sobą wpadkę dopingową (wręcz wzór uczciwości), i krzycząca o astmatyczkach podczas (jej zdaniem) nieudanych igrzysk olimpijskich. W zeszłym roku na mistrzostwach świata jej nic nie przeszkadzało.

>Powiedziała głośno to, co wszyscy mówią między sobą.
Teorii spiskowych nie brakuje. Może wszyscy mówią, ale ile osób ma pojęcie o czym?
Ja taki argument kwituję krótko: jedzcie gówno - miliardy much nie mogą się mylić.

>Jest to przykład bezkompromisowości i braku hipokryzji, przykład odwagi, której wymaga przeciwstawienie się grupie.
Dla mnie jest to przykład szczególnej hipokryzji, gdy ktoś mający wpadkę dopingową krytykuje innych za stosowanie leków .

>Coś o tym wiem.
Też krytykujesz innych za to na czym Ciebie przyłapano?

>Posłaniec przynoszący złe wiadomości jest traktowany okrutnie - również na naszym forum. Prawda bywa trudna do zniesienia, najlepiej ją zakrzyczeć chórem

Na razie krzyczysz na mnie Ty i kognitywista. Myślisz, że ktoś do waszego chóru dołączy?

> - staje się jakby mniej prawdziwa, właściwie jest już taką malutką prawdą - taką, że można uznać, że jest nieprawdą.

Mnie w ten sposób nie przekonasz. Za to jak znajdziesz jakieś sensowne argumenty, to masz szanse.

>Jedna z jej rywalek, Majdić, zaproponowała, żeby badania zawodników pod kątem astmy odbywały się w jednej klinice, dla przykładu w Szwajcarii. Wykluczyłoby to możliwość "kombinowania".

To mógłby być dobry pomysł. Pod warunkiem, ze środki te mają pozytywny wpływ na ludzi zdrowych. Jak na razie twierdzi tak tylko Justyna i jej trener.

> Sami zainteresowani(chorzy na astmę) twierdzą, że specyfiki, które biorą, wcale nie przyczyniają się do poprawy wydolności.
Tak twierdzą również lekarze.

>Skoro tak, to dlaczego są na liście? Skoro nie pomagają to dlaczego nie pozwala się ich brać zdrowym?
Powody mogą być różne.

> Dlaczego pewne sprawy, które są tajemnicą poliszynela zamiata się pod dywan?
Dlaczego tworzysz teorię spiskową. nie przyszło Ci do głowy, że o tym nikt nie mówi, bo to nic ważnego?

>Kilka dni temu, kiedy usuwałem resztki śniegu z ulicy przed domem, przechodził tzw. menel, lekko "podcięty" i słusznie powiedział, że ci "naćpani", "na prochach", powinni mieć swoją olimpiadę a nie startować ze zdrowymi. Kto to widział!

Gratuluję doboru autorytetów. Ja jednak wolę bardziej fachowe źródła.

>Podobała mi się reakcja trenera Justyny, Aleksandra Wierietielnego, na wypowiedź Roberta Korzeniowskiego, krytykującego kontrowersyjne słowa Justyny. Nie bez przyczyny, jak się okazało. Otóż dowiedziałem się, że Korzeniowski również jest astmatykiem(następny "złoty astmatyk") i również stosował zakazane specyfiki!

Kolejną teorię spiskową robisz. Dziwne byłoby gdybyś się nie dowiedział.
Robert swoje wyjaśnienia na temat astmy rozpoczął od poinformowania wszystkich, że sam te leki stosował. Że zaczynając karierę nie musiał, ale z czasem było to konieczne. Nie sądzisz, że ktoś, kto tych leków używał, wie o nich więcej od Justyny i od Ciebie?

> Wierietielny powiedział krótko, że "uderz w stół a nożyce się odezwą", że Korzeniowski od dłuższego czasu atakuje Justynę, że jest bufonem.

Biedna pokrzywdzona Justynka. Nikt jej nie rozumie. Wszyscy atakują. Wbijają szpilki. To nie ludzie. To wilki.
kognitywista (3391 punktów)
>> Sami zainteresowani(chorzy na astmę) twierdzą, że specyfiki, które biorą, wcale nie przyczyniają się do poprawy wydolności.
>Tak twierdzą również lekarze.
Nie, nie. Leki nie poprawiają wydolności. Dopiero zachorowanie na astmę poprawia wydolność. Wtedy można się szykować do walki o olimpijskie medale
Kowalska (14008 punktów)
   Miałam widzenie, czyli jak to w Ameryce mawiają, aj hew e drim. I znalazłam rozwiązanie wszystkich kłopotów wizerunkowych Justyny Kowalczyk.

   Trzeba wydać Kowalczyk za Małysza, na weselu zaśpiewa Kayah "Prawy do lewego", a gotować będzie Pascal po prostu się ugotuj. Po ślubie Kowalczyk weźmie udział w "Tańcu z gwiazdami", a Małysz w "Jak oni śpiewają". W następnych edycjach zamienią się programami, gdyż będą na fali. Po tak ocieplonym wizerunku, u Lisa ogłoszą, że Małysz startuje, a bycie pierwszą damą nie przysporzy Justynie najmniejszych problemów. W końcu zawsze nią była.

Porady wizerunkowe Kowalskiej: 0 700 123, całodobowo, od 17:22.
03-03-2010 06:20 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>... znalazłam rozwiązanie wszystkich kłopotów wizerunkowych Justyny Kowalczyk.
   Łatwiej komuś?

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365