 |
I ponownie kanik miał rację Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-03-2010 13:40 | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | I ponownie kanik miał rację
5 na 5 | Już mi się niedobrze robi od tego, że co nie powiem to mam rację  . Otóż swojego czasu na forum trwała dyskusja na temat przymusowych badań i ich zbawiennych skutków. Ja przekonywałem, że schorzenie o którym mowa jest bez znaczenia statystycznego i robienie z niego afery na cały kraj jest idiotyzmem, bo nie tu tkwi problem. No cóż dla pracowników służby zdrowia (tych forumowiczowych) kubeł zimnej wody www.gs24.p(*)e?AID=/20100310/KRAJ/994732938Ciekawe jest zdanie mówiące o tym, że na skutek błędów lekarskich umiera więcej ludzi niż na raka, a przecież mówiłem, że rak to żaden problem, w szczególności ten o którego się tak spinaliśmy na forum. Tak czy inaczej czas pokazał, że nic nie tracę na swojej boskości, a problemem nie są choroby tylko służba zdrowia. Jak to ktoś tam powiedział, to nie rząd rozwiązuje problemy on je tworzy i sam jest problemem. Reasumując. Profilaktyczne katowanie się może się zakończyć źle, bo w medycynie jest tak, że każda nawet najbardziej banalna procedura może zakończyć się nieprzyjemnie i być źródłem problemów, których to wcześniej osobnik nie miał. Większość jednak osobników nie zdaje sobie sprawy z tego, bo z niczego generalnie nie zdaje sobie sprawy. I tu znowu kłania się teoria 98%, której twórcą jak wiadomo jestem ja. Teraz czekam tylko na Nobla, ewentualnie może być Oscar  . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 4 | Satyr (4285 punktów) |
Przyszło mi kiedyś na myśl, że niektórzy ateiści to formalnie wcale się od teistów nie różnią. Zmienili sobie tylko Absolut - dla teistów jest nim Bóg, a dla owej podgrupy ateistów: Państwo. Wychowa dzieci, powie jak się leczyć, ukaże krnąbrnych obywateli i skieruje ich finanse w sobie tylko znane obszary, powie czułe słówko w orędziu telewizyjnym i w ogóle zapewni powszechną szczęśliwość
|
|
 | 5 na 5 |
|  | -1 na 1 | Satyr (4285 punktów) | > Cóż, przynajmniej Państwo widać jak na dłoni,Tym większa musi być ich desperacja, skoro widząc molocha jak na dłoni i tak się pakują w jego objęcia
|
|
| |  | 1 na 1 |
| | |  | 1 na 3 | Satyr (4285 punktów) | > Być może inni inaczej interpretują to co widza niż Ty, wziąłeś to pod uwagę?Wziąłem, wziąłem... ale nie gadaj już tyle tylko leć do ZUSu i skarbówki po wytyczne na jutrzejszy dzień.
|
|
|  | 1 na 1 | Guzik (2020 punktów) | >Są też tacy ateiści, którzy zmienili Absolut z Boga na wolny rynek 
> To wypisz wymaluj nasi liberałowie  Na kimś się jednak wzorowali! Pieniądz to najważniejszy Bóg współczesnego świata! "In God We Trust" głosi napis na każdym dolarze.
|
|
| | |  | | lukasz9 (1220 punktów) | A kto mówi, że rządzili? Wystarczy, że robią dużo hałasu.
|
|
| | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | >A kto mówi, że rządzili? Wystarczy, że robią dużo hałasu. >
Ja nie wiem gdzie Ty słyszysz hałas tworzony przez liberałów. No chyba, że masz na myśli moje wypociny na forum. Jakoś nie zauważyłem w życiu publicznym naszego kraju zbytniego hałasu liberalnego.
|
|
| | |  | | Matix (5786 punktów) | To dajmy im szansę. W końcu każdemu się należy po równo, nawet liberałom
|
|
| | |  | | Guzik (2020 punktów) | > > >Są też tacy ateiści, którzy zmienili Absolut z Boga na wolny rynek  >>>To wypisz wymaluj nasi liberałowie  > Kogo masz na myśli? Bo o ile sobie przypominam w Polsce liberałowie jeszcze nie rządzili.Jak to nie rządzili! A Tusk to kto? Nie liberał? Powstali z AWS-u i KLD... I ten jego faworyt Bielecki, według którego, II Wojna zniszczyła mniej Kraj niż komunizm.
|
|
| | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > Jak to nie rządzili! A Tusk to kto? Nie liberał? Powstali z AWS-u i KLD... I ten jego faworyt Bielecki, według którego, II Wojna zniszczyła mniej Kraj niż komunizm.  Nie myl łatek ze stanem faktycznym. Z Tuska taki liberał jak ze mnie Einstein.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Z Tuska taki liberał jak ze mnie Einstein.Trochę powinieneś mieć z Einsteina żeby tego (ostatnie zdanie) nobla dostać. Mam nadzieję że mój off-topic satyrowemu off-topicowi różnicy nie zrobi. .
|
|
 | 4 na 4 | Koraszewski (82900 punktów) | W państwie demokratycznym przynajmniej teoretycznie to ja jestem suwerenem, a w Kościele jestem z definicji poddanym. Mógłbym być w państwie suwerenem bardziej praktycznie, gdyby nie fakt, że wychowani do poddaństwa współobywatele mają do państwa stosunek roszczeniowo-marudnie-poddańczy. Nawiasem mówiąc twierdzenie, że ateiści mają jakiś bałwochwalczy stosunek do państwa wynika z braku wiedzy czym jest ateizm. Jest li tylko stwierdzeniem, że hipoteza boga jest tak słabo podbudowana, że nie warto się nią zajmować. Dopiero dalej zaczyna się tworzenie czegoś takiego jak etyka niezależna, czy światopogląd bez potrzeby odwołania się do boga.Ateizm dość często występuje w kombinacji z liberalizmem i poszanowaniem demokracji z jednej strony i z odwołującym się do empiryzmu racjonalizmem. Konsekwencją jest chęć życia w państwie, na które wpływamy (i to niekoniecznie przez zadymy). Czy w społeczności liczącej miliony jednostek pojedynczy człowiek ma na cokolwiek wpływ? Ograniczony, ale nie zerowy. Wiele zależy od umiejętności organizowania się, która u nas wydaje się być wyłącznie na poziomie rewolucyjnym, na barykady daje się ludzi skrzyknąć, do odmalowania klatki schodowej, czy zorganizowania wycieczki dla dzieci na ogół się nie daje. Czy stąd płynie przekonanie, że oddano wychowanie dzieci państwu.Prawdopodobnie, ale co to ma wspólnego z ateistami?
|
|
|  | -1 na 1 | lodowy (1486 punktów) | >Nawiasem mówiąc twierdzenie, że ateiści mają jakiś bałwochwalczy stosunek do państwa wynika z braku wiedzy czym jest ateizm. Jest li tylko stwierdzeniem, że hipoteza boga jest tak słabo podbudowana, że nie warto się nią zajmować. Niestety, jak się czyta to forum to można odnieść wrażenie, że ateiści zajmuja się głównie hipotezą boga.
>Dopiero dalej zaczyna się tworzenie czegoś takiego jak etyka niezależna, czy światopogląd bez potrzeby odwołania się do boga. Właśnie z tym wielu ateistów ma poważny problem.
|
|
2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Reasumując. Profilaktyczne katowanie się może się zakończyć źle, bo w medycynie jest tak, że każda nawet najbardziej banalna procedura może zakończyć się nieprzyjemnie i być źródłem problemów, których to wcześniej osobnik nie miał. Większość jednak osobników nie zdaje sobie sprawy z tego, bo z niczego generalnie nie zdaje sobie sprawy.12 listopada zeszłego roku w dziale "znalezione w sieci" dałem link do obszernego "przekrojowego" artykułu na temat szkodliwości mammografii - i też nic (jeśli nie liczyć przytyków czynionych m.in. przez moderatora na temat moich zainteresowań lekarskimi patologiami). > I tu znowu kłania się teoria 98%, której twórcą jak wiadomo jestem ja. Teraz czekam tylko na Nobla, ewentualnie może być Oscar .Z Oscarem to przesadziłeś.  .
|
|
 | 3 na 3 |
|  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Bla bla bla.
|
|
|  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Na temat potencjalnej szkodliwości.Nie tyle zresztą samej mammografii, ile niektórych sposobów postępowania po niej. Są to ponadto tezy dość trudne do rzeczowego zweryfikowania Tyle że nikt się sprawą nie zajmuje, a przecież po takim artykule powinno w środowisku lekarskim huczeć od sprzecznych opinii. Tu dopiero widać jak lekarze się przejmują takim drobiazgiem, jak to, że być może zamiast leczyć, szkodzą.
> niewątpliwie pomogłoby, gdyby lepiej pilnować wytycznych [...] i gdyby ministerstwo ostrzej reagowało na doniesienia Z czego wnoszę, że jak nad lekarzem nie stanie Kopacz z batem, to lekarz będzie pacjentów na tamten świat wysyłał (oczywiście chodzi o te resztki narodu, których nie zdziesiątkowała epidemia świńskiej grypy). .
|
|
| |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > >Na temat potencjalnej szkodliwości.Nie tyle zresztą samej mammografii, ile niektórych sposobów postępowania po niej. Są to ponadto tezy dość trudne do rzeczowego zweryfikowania> Tyle że nikt się sprawą nie zajmuje, a przecież po takim artykule powinno w środowisku lekarskim huczeć od sprzecznych opinii. Tu dopiero widać jak lekarze się przejmują takim drobiazgiem, jak to, że być może zamiast leczyć, szkodzą.Ale gdzie ma wrzeć? Dyskusje się toczą, są kolejne próby i badania- siłą rzeczy- zwykle niebezpośrednie, chociaż widziałam próby porównywania grup na obszarach, gdzie screening był prowadzony tylko w części populacji. Wiadomo, że w mammografii jest spory procent "naddiagnozowanych" pacjentek- zdania na temat tego w jakim stopniu, są podzielone, ale właśnie po to są badania weryfikujące wyniki radiologiczne- nikogo nie operuje się na podstawie samej mammografii. Biopsje (generalnie już od dość długiego czasu przede wszystkim cienkoigłowe, co zmniejsza traumatyzację tkanki i ewentualne ryzyko przeniknięcia komórek nowotworowych do krwiobiegu- biopsja gruboigłowa czeka pacjentki, u których wyniki tego pierwszego badania nie jest jednoznaczny) odsiewają fałszywie dodatnie wyniki radiologiczne- właśnie po to, by nie leczyć pacjentek niepotrzebnie- można co najwyżej powiedzieć, że niektóre z nich są poddawane niepotrzebnej dodatkowej diagnostyce. Rzecz w tym, że z kolei teorie o tym, że nie wszystkie nowotwory przedinwazyjne należy leczyć i że część z nich może nie dojść do etapu inwazyjnego lub się cofną nie mają potwierdzenia w dotychczasowych badaniach- wątpliwe etycznie jest pozostawianie pacjentek z rozpoznaniem nowotworu przedinwazyjnego bez leczenia celem eksperymentalnego sprawdzenia czy i kiedy dojdzie do inwazji. Od lat środowiska radiologów i patologów pracują nad tym, by maksymalnie uściślić wybiórczość mammografii, a sama mammografia też się rozwija. Na razie po prostu nie ma lepszej metody wykrywania nowotworów sutka, ale próby są prowadzone. Gdyby ten artykuł nie miał podstaw merytorycznych, zapewniam cię- nie zostałby do Znalezionych w sieci zatwierdzony. > > niewątpliwie pomogłoby, gdyby lepiej pilnować wytycznych [...] i gdyby ministerstwo ostrzej reagowało na doniesienia> Z czego wnoszę, że jak nad lekarzem nie stanie Kopacz z batem, to lekarz będzie pacjentów na tamten świat wysyłał.> .> Z czego wnoszę, że: primo- szpitale z braku funduszy pracują na takim sprzęcie, jaki mają, a prywatna inicjatywa, jak w każdej branży, stara się- także na sprzęcie- maksymalnie zaoszczędzić, bo nie do końca jeszcze pamięta się u nas, że nie tylko ilość, ale i jakość jest ważna; secundo- kontrola jakości jest niezbędna w każdej dziedzinie i powoli i w naszym kraju zaczyna się to zauważać- np. w patologii zaczyna funkcjonować Program Zapewnienia Jakości POLQA. I tyle wnoszę, więc nie popadaj w demagogię z tym batem i wysyłaniem gdziekolwiek.
|
|
| | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Gdyby ten artykuł nie miał podstaw merytorycznych, zapewniam cię- nie zostałby do Znalezionych w sieci zatwierdzony.Ten artykuł sam zgłosiłem i to tego artykułu treści stanowią bazę moich zarzutów. Więc ani mi w głowie podważać jego podstaw, merytorycznych w szczególności ani mi w głowie  . > I tyle wnoszę, więc nie popadaj w demagogię z tym batem i wysyłaniem gdziekolwiek.Bat to metoda znana ze skuteczności, a mojej oddolnej demagogii jak zawsze przyświecają szczytne cele. .
|
|
| |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > Z czego wnoszę, że jak nad lekarzem nie stanie Kopacz z batem, to lekarz będzie pacjentów na tamten świat wysyłał (oczywiście chodzi o te resztki narodu, których nie zdziesiątkowała epidemia świńskiej grypy).> .> Obawiam się, że Kopaczowy bat to gwóźdź do trumienki. 1/3 wyników mammografii można w buty wsadzić ale ministerstwo nie podało ośrodków, które to robią źle, bo nie chcą straszyć pacjentek. A co tam niech te tysiące niewiast dalej idą się bezsensownie napromieniowywać  . Najpierw je napromieniują następnie za kilka lat zdiagnozują raka i kabarecik się kręci.
|
|
5 na 5 | dstr (1474 punktów) | Cytat:Wynika z nich, że każdego roku błędy lekarskie pochłaniają od siedmiu do 23 tys. ofiar śmiertelnych. Nawet 370 tys. osób rocznie zostaje trwale okaleczanych w wyniku błędów podczas zabiegów i leczenia. Przy takich liczbach brakuje mi jeszcze oszacowania ile z tych osób by zmarło/doznało trwałego kalectwa tak czy owak w ciągu miesięcy, roku, dekady. Przydałaby się również informacja dot. wieku pokrzywdzonych. Nietrudno sobie wyobrazić, że z powodu "błędu" lekarze ratujący serce i nerki 80-latka zniszczyli mu wątrobę. 400 tys. osób w 30+milionowym społeczeństwie to ponad 1%, a to za dużo, żeby takie informacje przyjmować na słowo. Ongiś polska medycyna uratowała mi zmysł dotyku w ręce. Jednak pewnego uszczerbku na nerwie doznałem - głównie wskutek złamania. Założę się, że takie przypadki jak mój znajdują się w tych 370 tys.
|
|
 | 2 na 2 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > Ongiś polska medycyna uratowała mi zmysł dotyku w ręce. Jednak pewnego uszczerbku na nerwie doznałem - głównie wskutek złamania. Założę się, że takie przypadki jak mój znajdują się w tych 370 tys.A ja bym się założył, że te dane są niedoszacowane. Medycy dość skutecznie mają opracowane mechanizmy obronne. Wystarczy tylko porównać ilość udowodnionych błędów w Polsce i w USA. W Polsce praktycznie byków nie robią. Są po prostu niesamowici i lepsi niż Amerykanie  .
|
|
6 na 6 Tomasz@niewierny (568 punktów) (zablokowany) | > Ciekawe jest zdanie mówiące o tym, że na skutek błędów lekarskich umiera więcej ludzi niż na raka,> a przecież mówiłem, że rak to żaden problem, w szczególności ten o którego się tak spinaliśmy na> forum.1. To zdanie Brytyjczyków i Niemców. 2. Po drugie przywoływany przez Ciebie artykul podaje liczbę od siedmiu do dwudziestu trzech tysięcy - nie uważasz, że to duża rozbieżność jak na badania naukowe? 3. W Polsce co roku na nowotwory złośliwe umiera dziewięćdziesiąt tysięcy osób - jak to się ma do liczby 7 do 23 tys.? 4. Czy z uwagi na to, że w Polsce w 2009 r. zginęło w wypadkach drogowych 4.564 osób (na miejscu) można wywnioskować, że wypadki drogowe nie są problemem, bo co najmniej 7.000 osób zmarło w wyniku błędów lekarskich? Jakaś pokrętna ta Twoja logika. > Teraz czekam tylko na Nobla, ewentualnie może być Oscar .Uważaj, bo możesz otrzymać nagrodę Darwina
|
|
 | 1 na 1 | Guzik (2020 punktów) | > >Ciekawe jest zdanie mówiące o tym, że na skutek błędów lekarskich umiera więcej ludzi niż na raka, [...] >Jakaś pokrętna ta Twoja logika. >>Teraz czekam tylko na Nobla, ewentualnie może być Oscar . >Uważaj, bo możesz otrzymać nagrodę Darwina  Ja też się nie zgadzam z tezą o szkodliwości badań. Rak piersi do wielkości 1 cm. rośnie osiem lat. Trzeba naprawdę bardzo się starać, aby ignorując wszelkie badania np. palpacyjne, go przegapić. Co do osób z grupy ryzyka... Już sama świadomość zagrożenia jest obciążeniem dla takiej kobiety. Można się załamać wiedząc o niebezpieczeństwie. Wtedy siły obronne wysiadają. Na pochyłe drzewo itd... A prześwietlać się co roku nie ma potrzeby, bo jak powiedziałam osiem lat trzeba na centymetr.
|
|
|  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Ja tam nie wiem czy rośnie 8 czy nie 8. Wiem natomiast, że czytałem artykuł pani co to miała badania robione i była zdrowa, a pół roku później miała takiegoż raka. Więc teoria 8 lat ma się nijak do rzeczywistości. Poza tym, znajdź sobie artykuł co to Osnowa go wyśledził zdaje się w Przekroju na temat mammografii. Zresztą jeżeli np weźmy ze 6 tys. Polek umiera rocznie na raka piersi, a 23 tys. ludzików na skutek błędów lekarskich, więc wiadomo czego należy się bać. Proste jak drut. Nie brałem tu pod uwagę liczby kalek rocznie wytwarzanych przez służbę zdrowia. A i na koniec powiem, że podobnie jak do tej pory nie robiono badań na temat ofiar służby zdrowia w Polsce, tak i zapewne nie ma żadnych badań na temat ubocznych skutków wszelakich badań. Za przykład dość śmieszny podam jak to gościu poszedł na pobranie krwi, procedura całkiem niegroźna ale zasłabł po tym i sobie łeb rozwalił, że do dzisiaj ma problemy zdrowotne z tego powodu  . No i ciekawe są zakażenia szpitalne. Mam sąsiadkę pielęgniarkę, która twierdzi iż są choróbska, które nie boją się sterylizacji narzędzi. Resztę dopisz sobie sama. A już tak na sam koniec napiszę, że twierdzisz iż kobitki tak bardzo boją się raka piersi, że ho ho. Spieszę Cię poinformować, że podobne masz szanse umrzeć z powodu popełnienia samobójstwa jak na raka piersi. Czemu nie boją się tego, że popełnią samobójstwo? Ja wiem czemu. Bo nie ma na ten temat kampanii żadnych. Jest też całkiem sporo liczba ludzi twierdzących, że porwało ich UFO i że boją się inwazji obcych.
|
|
| |  | | Guzik (2020 punktów) | >Ja tam nie wiem czy rośnie 8 czy nie 8. Wiem natomiast, że czytałem artykuł pani co to miała badania robione i była zdrowa, a pół roku później miała takiegoż raka. [...] >A i na koniec powiem, że podobnie jak do tej pory nie robiono badań na temat ofiar służby zdrowia w Polsce,
[...]>A już tak na sam koniec napiszę, że twierdzisz iż kobitki tak bardzo boją się raka piersi, że ho ho. Spieszę Cię poinformować, że podobne masz szanse umrzeć z powodu popełnienia samobójstwa jak na raka piersi.
To, że w jednym badaniu raka nie wykryto, a w innym tak, nie podważa tych danych o szybkości rozwoju raka.
Co do szkodliwości medycyny... No cóż... Zgadzam się z Tobą. Albowiem powiedziano: Trzeba mieć zdrowie aby chorować!
Co do osób z grupy ryzyka... Już sama świadomość zagrożenia jest obciążeniem dla takiej kobiety. Można się załamać
Pisałam jak wyżej. Kobiety z grupy ryzyka. One mogą mieć większy powód do lęku i związanego z tym lękiem załamania.
|
|
 | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >Ciekawe jest zdanie mówiące o tym, że na skutek błędów lekarskich umiera więcej ludzi niż na raka,> >a przecież mówiłem, że rak to żaden problem, w szczególności ten o którego się tak spinaliśmy na> >forum.> 1. To zdanie Brytyjczyków i Niemców.Nie no na pewno Brytyjczycy i Niemcy to cioty. Nie potrafią liczyć, a ich bogactwo się wzięło wprost od Jezusa Chrystusa. > 2. Po drugie przywoływany przez Ciebie artykul podaje liczbę od siedmiu do dwudziestu trzech tysięcy - nie uważasz, że to duża rozbieżność jak na badania naukowe?Uważam, że to dane zaniżone, w wyniku niemożności oceny wszystkich przypadków, ponieważ lekarze mają swoje sposoby na ukrywanie swojej nieudolności. > 3. W Polsce co roku na nowotwory złośliwe umiera dziewięćdziesiąt tysięcy osób - jak to się ma do liczby 7 do 23 tys.?Może dane o 90 tys są podobnie wiarygodne do 7-23 tys. > 4. Czy z uwagi na to, że w Polsce w 2009 r. zginęło w wypadkach drogowych 4.564 osób (na miejscu) można wywnioskować, że wypadki drogowe nie są problemem, bo co najmniej 7.000 osób zmarło w wyniku błędów lekarskich?Gdy zamiast 7 podstawisz 23 to zmieni to postać rzeczy. > Jakaś pokrętna ta Twoja logika.Twoja zbyt wielka wiara z służbę zdrowia. > >Teraz czekam tylko na Nobla, ewentualnie może być Oscar .> Uważaj, bo możesz otrzymać nagrodę Darwina  Nie ważne co, ważne by dostać  .
|
|
|  | 2 na 2 | jankw (453 punktów) | >Gdy zamiast 7 podstawisz 23 to zmieni to postać rzeczy.
A niby jak zmieni? 4564 nadal pozostaje na swoim miejscu i nadal świadczy o problemie (o ile akurat wypadki na drogach można rozpatrywać jako konkretny problem, no ale to tylko przykład). Różne problemy mają różną skalę, ale to, że jeden jest "większy" od pozostałych nie oznacza, że te inne mamy ignorować.
|
|
| |  | 2 na 2 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | >>Gdy zamiast 7 podstawisz 23 to zmieni to postać rzeczy. >A niby jak zmieni? 4564 nadal pozostaje na swoim miejscu i nadal świadczy o problemie (o ile akurat wypadki na drogach można rozpatrywać jako konkretny problem, no ale to tylko przykład). Różne problemy mają różną skalę, ale to, że jeden jest "większy" od pozostałych nie oznacza, że te inne mamy ignorować.
No niby tak, tylko, że tu chodzi o to, że robi się afery wielkie na tematy nic nie znaczące ze statystycznego punktu widzenia, a całkowicie olewa się te znaczące. To tak jak z mediami. Media zajmują się tym, co powiedział Komorowski, a co odpowiedział Sikorski zamiast zająć się istotnymi sprawami dla obywateli, np pt wyrafinowane sposoby ogołacania obywateli z kasy przez rząd. To ich nie interesuje, a to ma zasadnicze znaczenia dla funkcjonowania obywateli. Co tam sobie Sikorski z Komorowskim gadają nie ma żadnego znaczenia.
|
|
| |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Różne problemy mają różną skalę, ale to, że jeden jest "większy" od pozostałych nie oznacza, że te inne mamy ignorować.W tym wypadku problemy są powiązane, z artykułu wynika, że niezignorowanie problemu "rak" daje spore prawdopodobieństwo na wygenerowanie problemu "błąd lekarski". Jeszcze większe powiązanie wskazano w artykule o mammografii, z którego wynika, że poddanie się bezbłędnie wykonanym badaniom może zaszkodzić. No ale tu chodzi nie o błąd lekarski, ale o pomyłkę medycyny. .
|
|
1 na 1 | rexus (2343 punktów) | Za kilka dni mam co prawda zabieg, ale poważny, a ty tu takie rzeczy. Gdyby nie lekarze choćby byle jacy, to w ogóle była by lipa. Kowal wyrywałby ci zęby, rzeźnik składał kości, a praczka odbierała poród.
|
|
 | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | >Za kilka dni mam co prawda zabieg, ale poważny, a ty tu takie rzeczy.
Żeby mieć zabieg musisz mieć zdrowie czego Ci życzę.
>Gdyby nie lekarze choćby byle jacy, to w ogóle była by lipa. Kowal wyrywałby ci zęby, rzeźnik składał kości, a praczka odbierała poród. >
Chciałbym tylko zauważyć, że poród to nie choroba, nie musi go nawet nikt odbierać i przez kilka tysięcy lat istnienia ludzi 'odbierały' go praczko-ciotki. Na Ziemi istnieje niezliczona ilość gatunków ssaków, którym to nikt niczego nie odbiera i mają się dobrze.
|
|
 | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Gdyby nie lekarze choćby byle jacy, to w ogóle była by lipa. Kowal wyrywałby ci zęby,Dzisiejszy lekarz jutrzejszym kowalem. Czyli jutro będzie lepiej. Trzymaj się.  .
|
|
|  | 1 na 1 | rexus (2343 punktów) | > >Gdyby nie lekarze choćby byle jacy, to w ogóle była by lipa. Kowal wyrywałby ci zęby,> Dzisiejszy lekarz jutrzejszym kowalem. Czyli jutro będzie lepiej. Trzymaj się.  > .Gdyby uwolnić metody kształcenia lekarzy, czyli wprowadzić wolny rynek na usługi medyczne i kształcenie w tym kierunku, było by więcej lekarzy w kraju i tym samym poziom usług wyższy, (konkurencja) a spora część dotychczasowych partaczy, czyli synków i córusi personelu z rangą i wejściem, byłaby na ulicy, gdzie ich miejsce. Słuchałem kiedyś opowieści chirurga urologa, który prowadził takiego synka profesora. Na takie kierunki w chirurgii idą ci bez protekcji lub talentu. Ten nie miał talentu. Więc ojciec wzięty neurochirurg wymyślił, że syn będzie urologiem. Ot przycinanie napletków to żadna sztuka, myślał. Więc, operacja, zlecają synusiowi od preparowanie powięzi od mięśnia, (musieli otwierać pacjenta bo inny operator endoskopu przebił pęcherz moczowy podczas rozbijania kamieni) więc synuś oddzielał tę powięź tak skutecznie, że zamiast tylko potrzebnych kilku centymetrów oddzielił cały mięsień, bo mu dobrze szło to oddzielanie jak sam później przyznał.
|
|
| |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Ja powiem tak, dobra są partaczami to chociażby w metodzie obsługi pacjenta mogliby wykazać jakiś wyższy standard ale gdzie tam. Brak konkurencji zniechęca ich do przestrzegania jakichkolwiek reguł nawet dobrego wychowania.
Przykładzik. Moja matka była ze dwa dni temu u lekarza. No więc gada sobie z lekarzem w gabinecie, a tu wchodzi podczas tej wizyty do gabinetu babsko, przedstawia się i wita z lekarzem (sama też była lekarzem) i na ucho nawija do niego aby przyjął jakąś osobę (bo na wizytę u niego czeka się jakiś czas). Ten informuje panią doktor, że ok przyjmie tę osobę jeszcze dzisiaj no i ta wychodzi. To już nie tylko brak jakichkolwiek standardów ale zwykłe chamstwo.
|
|
| | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | |
|
1 na 1 | lipschitz (1674 punktów) | Współczuję tej garstce wielokrotnie trwale okaleczonych. Dlaczego garstce? Gdyż wedle podanych liczb w okresie 10 lat mamy do czynienia z 3,5 mln okaleczeń, a że średnia wieku Polaków - strzelam - wynosi ok. 40 lat, to dzisiaj powinniśmy mieć 14 mln okaleczonych. A ponieważ wśród ok. 200 znanych mi bliżej osób nie znam ani jednej, która by się żaliła na trwałe okaleczenie, wnioskuję więc, że jakiś biedak musiał zostać okaleczony ok. 70 razy, by podane liczby miały jakiś sens. Może eksperymentują na grupie wybrańców?  No i ci straszni lekarze, w okresie 6 lat średnio jeden lekarz zabija jednego pacjenta, po 40 latach praktyki ma ich już na sumieniu 6 lub 7, brr. No, ale może jeden ma 100 na sumieniu a inny tylko 1? Cholira ich tam wi  Wrażenie robi także dokładność badania siedem (w artykule siedem napisano słownie), ale może 23 tys. (tym razem użyto liczby, pewnie dlatego, że wśród słów liczby się wyróżniają). Czyli co, jednemu badaczowi wyszło 7 a innemu 23? Niech zatrudnią jeszcze paru, to może któremuś wyjdzie 500, to i tak mniejsza różnica pomiędzy 500 a 7000 niż pomiędzy 7 a 23. Nie popieram idei przymusowych badań, by nie było...
|
|
 | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Ale czegoś nie rozumiesz. U nas nie ma prowadzonych żadnych badań na ten temat. To zapewne była pierwsza próba podjęcia się tegoż zadania. Przyjmując nawet, że te liczby, które im wyszły to kaszana, to jednak liczby dotyczące USA (już kilka zestawień takich widziałem) potwierdzają ogromną liczbę błędów lekarskich i zejść z tego powodu. Chciałbym tylko jeszcze zaznaczyć, że medycyna amerykańska jest medycyną najbardziej rozwiniętą na świecie. Więc skoro tam jest tyle truposzy z powodu działalności medycyny, trzeba być naiwniakiem wierząc, że u nas to takich truposzy nie ma, ewentualnie jest ich mniej niż w USA.
|
|
1 na 1 | pavvel (8272 punktów) | > ewentualnie może być Oscar  Oscara nie znalazłem, ale może Oskar Ci wystarczy?
|
|
 | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> >ewentualnie może być Oscar  > Oscara nie znalazłem, ale może Oskar Ci wystarczy?>  Fajny, mało używany. .
|
|
1 na 1 | kognitywista (3391 punktów) | >trwała dyskusja na temat przymusowych badań i ich zbawiennych skutków. Ja przekonywałem, że >schorzenie o którym mowa jest bez znaczenia statystycznego i robienie z niego afery na cały kraj >jest idiotyzmem, bo nie tu tkwi problem. Ale chyba nie musimy udowadniać szkodliwości albo niecelowości działań za pomocą których państwo przymusowo robi nam dobrze. Tego typu przymus narusza wolność jednostki. Jest odrażający i nieetyczny nawet wtedy, gdy samo działanie jest korzystne. Coś, co jest dobre, nie musi być przymusowe. Można to zalecać, szanując wolę wyboru dorosłej osoby. Niestety socjalizm stępił w nas ten mechanizm alarmowy, reagujący na ograniczanie wolności.
>Ciekawe jest zdanie mówiące o tym, że na skutek błędów lekarskich umiera więcej ludzi niż na raka, >a przecież mówiłem, że rak to żaden problem, w szczególności ten o którego się tak spinaliśmy na >forum. Skoro z powodu brawurowego wyprzedzania ginie na drogach więcej ludzi niż z powodu prowadzenia po pijanemu ... czy z tego wynika, że jazda po pijaku to żaden problem ???
>Reasumując. Profilaktyczne katowanie się może się zakończyć źle, bo w medycynie jest tak, że każda >nawet najbardziej banalna procedura może zakończyć się nieprzyjemnie i być źródłem problemów, Dlatego przy wprowadzaniu każdej procedury profilaktycznej szacuje się stosunek korzyści do ryzyka ... a przynajmniej powinno się to robić. Wystarczy znieść przymus, a już waga problemu będzie o wiele mniejsza. Ryzyko podejmie tylko ten, kto będzie chciał.
|
|
 | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | >>a przecież mówiłem, że rak to żaden problem, w szczególności ten o którego się tak spinaliśmy na >>forum. >Skoro z powodu brawurowego wyprzedzania ginie na drogach więcej ludzi niż z powodu prowadzenia po pijanemu ... czy z tego wynika, że jazda po pijaku to żaden problem ???
No generalnie to właśnie wynika. Nie twierdzę, że jazda po pijaku to nie problem. Problem w tym, że dopuszczalna ilość trunku we krwi jest za mała. To, że ktoś wypił nie oznacza, że jest pijany. Nykenen często na konkursy skoków przychodził pijany i ani się nie zabił i wygrywał jak chciał. No ale to całkiem inny temat.
|
|
|  | 1 na 1 | kognitywista (3391 punktów) | Więc rozważmy, co jest największym problemem współczesnego świata i wyciągnijmy z tego wniosek, że inne problemy już nie istnieją ...
|
|
| |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | >Więc rozważmy, co jest największym problemem współczesnego świata i wyciągnijmy z tego wniosek, że inne problemy już nie istnieją ...
Nie przesadzaj. Chodzi o to, żeby nie zawracać sobie dupy nieistotnymi pierdołami, a zająć się sprawami istotnymi.
|
|
| | |  | 1 na 1 | kognitywista (3391 punktów) | > Nie przesadzaj. Chodzi o to, żeby nie zawracać sobie dupy nieistotnymi pierdołami, a zająć się sprawami istotnymi.Z zajmowania się błędami lekarskimi nic praktycznego nie wyniknie. Błędy były, są i będą. Są wpisane w charakter tej profesji i występują we wszystkich systemach opieki medycznej. Co do szkodliwości państwa masz całkowitą rację. Jeśli uda Ci się sprawić, by państwo zabrało swoje brudne paluchy z gospodarki i usług, to należy Ci się ten Nobel (z Oskarem na dokładkę)  Natomiast sensownie opracowane testy przesiewowe mają sens bo mogą wykryć groźną chorobę w momencie, gdy jest jeszcze uleczalna.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Z zajmowania się błędami lekarskimi nic praktycznego nie wyniknie. Grabarze są innego zdania. .
|
|
2 na 2 | sukulent (2309 punktów) | > No cóż dla pracowników służby zdrowia (tych forumowiczowych) kubeł zimnej wody  > www.gs24.p(*)e?AID=/20100310/KRAJ/994732938> Ciekawe jest zdanie mówiące o tym, że na skutek błędów lekarskich umiera więcej ludzi niż na raka,> a przecież mówiłem, że rak to żaden problem, w szczególności ten o którego się tak spinaliśmy na> forum."W 2001 roku liczba zgonów u mężczyzn (49230 - 26% ogółu zgonów) znacznie przewyższyła liczbę zgonów u kobiet (37213 - 22% ogółu zgonów)." Dane Instytutu Onkologii. Faktycznie - drobiażdżek. Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
 | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >No cóż dla pracowników służby zdrowia (tych forumowiczowych) kubeł zimnej wody  > >www.gs24.p(*)e?AID=/20100310/KRAJ/994732938> >Ciekawe jest zdanie mówiące o tym, że na skutek błędów lekarskich umiera więcej ludzi niż na raka,> >a przecież mówiłem, że rak to żaden problem, w szczególności ten o którego się tak spinaliśmy na> >forum.> "W 2001 roku liczba zgonów u mężczyzn (49230 - 26% ogółu zgonów) znacznie przewyższyła liczbę zgonów u kobiet (37213 - 22% ogółu zgonów)." Dane Instytutu Onkologii.> Faktycznie - drobiażdżek.Ano pewnie część zgonów liczonych przez instytut onkologii to zgony te po błędach ale zakwalifikowane jako zgon od raka. Kto to sprawdzi? Odpowiedź: nikt. Człek umiera, lekarz coś wpisze w karcie zgonu(czy w czymś tam) i po zawodach. Dla rodziny i znajomych no tak był chory na raka i zmarł. Jak pokazują statystki sądowe w Polsce udowodnienie czegokolwiek służbie zdrowia graniczy z cudem spotkania Jezusa Chrystusa.
|
|
|  | 2 na 2 | sukulent (2309 punktów) | > Ano pewnie część zgonów liczonych przez instytut onkologii to zgony te po błędach ale zakwalifikowane jako zgon od raka.Ano pewnie. > Kto to sprawdzi ? Odpowiedź: nikt.Tym ciekawsze staje się opisane w artykule badanie. Chętnie zapoznałabym się z jego metodologią. > Człek umiera, lekarz coś wpisze w karcie zgonu(czy w czymś tam) i po zawodach. Dla rodziny i znajomych no tak był chory na raka i zmarł.A on zmarł dlatego, że termin tomografii komputerowej miał za dwa miesiące, a wizytę u onkologa za kolejne 3 miesiace i miał pecha mieć chłoniaka. Nie zmienia to faktu, że w karcie zgonu to właśnie chłoniak będzie figurował jako sprawca tego zgonu, a nie nasz system ochrony zdrowia. Kobieta, która nie zrobi badań profilaktycznych w karcie zgonu w rubryce "pierwotna przyczyna zgonu" będzie miała "rak szyjki macicy, a nie " totalna głupota" lub "liczna rodzina, której potrzeby nie pozwoliły pani X zrobić badań profilaktycznych".
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | >>Ano pewnie część zgonów liczonych przez instytut onkologii to zgony te po błędach ale zakwalifikowane jako zgon od raka. >Ano pewnie. >>Kto to sprawdzi ? Odpowiedź: nikt. >Tym ciekawsze staje się opisane w artykule badanie. Chętnie zapoznałabym się z jego metodologią.
Rozumiem, wyniki tych badań Ci nie pasują, wyniki tych które przytaczasz pasują, stąd Twoja chęć poznania metodologii akurat tych, które Ci się nie podobają.
>> Człek umiera, lekarz coś wpisze w karcie zgonu(czy w czymś tam) i po zawodach. Dla rodziny i znajomych no tak był chory na raka i zmarł. >A on zmarł dlatego, że termin tomografii komputerowej miał za dwa miesiące, a wizytę u onkologa za kolejne 3 miesiace i miał pecha mieć chłoniaka. Nie zmienia to faktu, że w karcie zgonu to właśnie chłoniak będzie figurował jako sprawca tego zgonu, a nie nasz system ochrony zdrowia. Kobieta, która nie zrobi badań profilaktycznych w karcie zgonu w rubryce "pierwotna przyczyna zgonu" będzie miała "rak szyjki macicy, a nie " totalna głupota" lub "liczna rodzina, której potrzeby nie pozwoliły pani X zrobić badań profilaktycznych".
No a ciekawe czy te badania profilaktyczne nie są przyczyną tegoż raka. Z tego co mi wiadomo, prześwietlenia płuc były dość często praktykowaną profilaktyką, a jeszcze nie słyszałem aby gdziekolwiek napisano, że przyczyną raka u kogokolwiek były prześwietlenia płuc i gdzie by napisano, że Pani/Pan X zmarł z przyczyny nadmiernego prześwietlania się. Zresztą to nie jest żadna profilaktyka.
|
|
| | |  | 2 na 2 | sukulent (2309 punktów) | > Rozumiem, wyniki tych badań Ci nie pasują, wyniki tych które przytaczasz pasują, stąd Twoja chęć poznania metodologii akurat tych, które Ci się nie podobają.Ależ skąd nie pasują. Chętnie bym się zapoznała z metodologią badania, które stwierdza, które zgony są przyczyna błędów lekarskich, gdyż nie bardzo sobie taką metodologię wyobrażam, szczególnie w przypadkach skomplikowanych. Poza tym nie przytoczyłam wyników żadnych badań, a jedynie statystykę. > No a ciekawe czy te badania profilaktyczne nie są przyczyną tegoż raka.Nie są. Cytologia, czyli mazianie gazikiem po śluzówce szyjki macicy raka nie wywołuje. > Z tego co mi wiadomo, prześwietlenia płuc były dość często praktykowaną profilaktyką, a jeszcze nie słyszałem aby gdziekolwiek napisano, że przyczyną raka u kogokolwiek były prześwietlenia płuc i gdzie by napisano, że Pani/Pan X zmarł z przyczyny nadmiernego prześwietlania się. Zresztą to nie jest żadna profilaktyka.Nadmierne "prześwietlanie się" może spowodować białaczkę (zawodowe narażenie radiologów i techników radiologicznych, dobrze udokumentowane w literaturze fachowej), chłoniaka u chorych z zespołem Ataksja- Telangiektazja i NBS, leczenie napromienianiem w wieku dziecięcym podnosi ryzyko zachorowania na raka tarczycy (odnośna okolica), nowotwory mózgu (odnośna okolica), raka piersi u kobiet leczonych w młodym wieku z powodu ziarnicy. Nie powoduje zachorowania na raka płuca.
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >No a ciekawe czy te badania profilaktyczne nie są przyczyną tegoż raka.> Nie są. Cytologia, czyli mazianie gazikiem po śluzówce szyjki macicy raka nie wywołuje.Przede wszystkim nie jest to mazanie gazikiem. To po pierwsze. Po drugie jak już się dowiesz co to jest i jakie są skutki uboczne (chociażby krwawienie po badaniu) to ja nie wiem czy to nie mogą być skutki uboczne. Po trzecie nie wiem czemu przyczepiłaś się akurat do tego narządu. Zdecydowanie większe szanse zejścia masz chociażby na raka płuc, piersi i jelita grubego lub chociażby popełnienie samobójstwa lub po prostu zaginięcie bez śladu. > >Z tego co mi wiadomo, prześwietlenia płuc były dość często praktykowaną profilaktyką, a jeszcze nie słyszałem aby gdziekolwiek napisano, że przyczyną raka u kogokolwiek były prześwietlenia płuc i gdzie by napisano, że Pani/Pan X zmarł z przyczyny nadmiernego prześwietlania się. Zresztą to nie jest żadna profilaktyka.> Nadmierne "prześwietlanie się" może spowodować białaczkę (zawodowe narażenie radiologów i techników radiologicznych, dobrze udokumentowane w literaturze fachowej), chłoniaka u chorych z zespołem Ataksja- Telangiektazja i NBS, leczenie napromienianiem w wieku dziecięcym podnosi ryzyko zachorowania na raka tarczycy (odnośna okolica), nowotwory mózgu (odnośna okolica), raka piersi u kobiet leczonych w młodym wieku z powodu ziarnicy. Nie powoduje zachorowania na raka płuca.Podoba mi się Twoje dobre samopoczucie i wszechstronna wiedza  . Nie rób jaj. Od naświetlania może Ci się uaktywnić dowolny nowotwór, który sobie załóżmy cichutko siedział do tej pory. Widzę, że jesteś dzieckiem propagandy, więc bądź sobie dalej. Nie mój biznes.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | sukulent (2309 punktów) | > Przede wszystkim nie jest to mazanie gazikiem.Oświeć mnie więc szybko - co to jest? Czym się wykonuje? > jakie są skutki uboczne (chociażby krwawienie po badaniu) to ja nie wiem czy to nie mogą być skutki uboczne.Krwawienie po badaniu jest efektem tego, że maziana śluzówka zdrowa nie jest. Jest w stanie zapalnym, albo ma już cech nowotworzenia. > Po trzecie nie wiem czemu przyczepiłaś się akurat do tego narządu.Bo to właśnie tego narządu dotyczyła propozycja obowiązkowych badań kontrolnych. > Zdecydowanie większe szanse zejścia masz chociażby na raka płuc, piersi i jelita grubego lub chociażby popełnienie samobójstwa lub po prostu zaginięcie bez śladu.OK. Daj linka do jakiś statystyk. > Podoba mi się Twoje dobre samopoczucie i wszechstronna wiedza .Dziękuje. Egzaminatorom, przed którymi zdawałam egzamin z hematologii i onkologii dziecięcej też się podobała. > Nie rób jaj. Od naświetlania może Ci się uaktywnić dowolny nowotwór, który sobie załóżmy cichutko siedział do tej pory.Widzę, że dysponujesz bardzo szeroką wiedzą. Daj linka do tych badań. > Widzę, że jesteś dzieckiem propagandy, więc bądź sobie dalej. Nie mój biznes.Jestem dzieckiem swoich rodziców. Zarobionym po uszy. Część tego zarobienia to czytanie literatury fachowej, czyli czasopism medycznych, w których publikowane są prace dotyczące epidemiologii, etiologii i leczenia nowotworów. Widać czegoś jednak nie doczytałam, bo nie znam faktów potwierdzających przedstawionych przez Ciebie teorii. Będę więc wdzięczna za linka do badań, które te teorie udowadniają. Po diabła mi tkwić w błędzie 
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | >>Przede wszystkim nie jest to mazanie gazikiem. >Oświeć mnie więc szybko - co to jest? Czym się wykonuje?
na youtube wpisz sobie pelvic exam i będziesz miała czym się wykonuje i jak. Jak Ci będzie mało to Ci mogę przesłać na maila film instruktażowy z amerykańskiej uczelni ze szczegółowym omówieniem co i jak.
>> jakie są skutki uboczne (chociażby krwawienie po badaniu) to ja nie wiem czy to nie mogą być skutki uboczne. >Krwawienie po badaniu jest efektem tego, że maziana śluzówka zdrowa nie jest. Jest w stanie zapalnym, albo ma już cech nowotworzenia.
Bzdury opowiadasz. Jak wyżej zajrzyj do youtube. Krwawienie występuje dlatego, bo trzeba dobrze wyskrobać materiał aby wynik był miarodajny. I czy skrobanie narządów wewnętrznych aż do krwi nie jest szkodliwe to już sama sobie przemyśl.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | sukulent (2309 punktów) | > na youtube wpisz sobie pelvic exam i będziesz miała czym się wykonuje i jak. Jak Ci będzie mało to Ci mogę przesłać na maila film instruktażowy z amerykańskiej uczelni ze szczegółowym omówieniem co i jak.Dzięki. Do tej pory wystarczał mi Benson (podręcznik ginekologii i położnictwa) nabyty drogą kupna. Czy podajesz mi instruktarz całego badania ginekologicznego, czy tylko pobrania wymazu? > Bzdury opowiadasz. Jak wyżej zajrzyj do youtube. Krwawienie występuje dlatego, bo trzeba dobrze wyskrobać materiał aby wynik był miarodajny. I czy skrobanie narządów wewnętrznych aż do krwi nie jest szkodliwe to już sama sobie przemyśl.Przemyśliwam sobie na temat skrobania narządów wewnętrznych. Wielokrotnie "skrobałam" sobie narząd wewnętrzny w postaci podniebienia cukierkiem typu landrynka. Myślisz, że już powinnam obawiać się nowotworu? Nie wspomnę też o "skrobaniu" narządów zewnętrznych - ileż to razy obtarłam sobie kolana i łokcie! Do krwi! A te stada wyciśniętych w młodości pryszczy! Strach się bać.
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >na youtube wpisz sobie pelvic exam i będziesz miała czym się wykonuje i jak. Jak Ci będzie mało to Ci mogę przesłać na maila film instruktażowy z amerykańskiej uczelni ze szczegółowym omówieniem co i jak.> Dzięki. Do tej pory wystarczał mi Benson (podręcznik ginekologii i położnictwa) nabyty drogą kupna. Czy podajesz mi instruktarz całego badania ginekologicznego, czy tylko pobrania wymazu?Już Ci napisałem. Obawiam się, że jako ginekolog amator przeczytałem więcej od Ciebie i posiadam podręczników na ten temat również więcej  . Tobie wystarczy jeden, a ja posiadam kilka. > >Bzdury opowiadasz. Jak wyżej zajrzyj do youtube. Krwawienie występuje dlatego, bo trzeba dobrze wyskrobać materiał aby wynik był miarodajny. I czy skrobanie narządów wewnętrznych aż do krwi nie jest szkodliwe to już sama sobie przemyśl.> Przemyśliwam sobie na temat skrobania narządów wewnętrznych. Wielokrotnie "skrobałam" sobie narząd wewnętrzny w postaci podniebienia cukierkiem typu landrynka. Myślisz, że już powinnam obawiać się nowotworu? Nie wspomnę też o "skrobaniu" narządów zewnętrznych - ileż to razy obtarłam sobie kolana i łokcie! Do krwi! A te stada wyciśniętych w młodości pryszczy! Strach się bać.>
Landrynką sobie do krwi podrapałaś gardło. No oczywiście. Biada Twoim pacjentom  . Różnica jest jednak taka, że przełyk jest przystosowany do transportu różnych rzeczy, tak jak żołądek jest przystosowany do wrzucania do niego najróżniejszych badziew bez żadnych konsekwencji. Do żołądka wrzucisz kiełbasę i nic, wsadź ją sobie do macicy, a efekty zobaczysz dość szybko. Nie zauważasz istotnej różnicy w wrażliwości na czynniki zewnętrzne co niektórych narządów. Powtórzę raz jeszcze, biada Twoim pacjentom. Stąd pewnie tyle truposzy z błędów lekarskich. Co do statystyk proszę Cię bardzo www.forumzdrowia.pl/index.php?id=183&art=901 . Na raka szyjki umiera w Polsce coś koło 2.5 tys kobiet, samobójstwo popełnia coś około 6 tyś. osób, tyle samo znika bez śladu co roku. Dodam do tego, że jakieś 8% wszystkich zgonów to zatrucia. Więc masz o wiele większą statystyczną szansę zemrzeć na zatrucie niż raka szyjki. Nie sądzę jednak abyś szczególnie się obawiała, że popełnisz samobójstwo, wyjdziesz z domu i nie wrócisz lub po prostu się zatrujesz. Propaganda i kampanie nie obejmują jeszcze tych zagadnień  .
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | sukulent (2309 punktów) | > >Dzięki. Do tej pory wystarczał mi Benson (podręcznik ginekologii i położnictwa) nabyty drogą kupna. Czy podajesz mi instruktarz całego badania ginekologicznego, czy tylko pobrania wymazu?> Już Ci napisałem. Obawiam się, że jako ginekolog amator przeczytałem więcej od Ciebie i posiadam podręczników na ten temat również więcej . Tobie wystarczy jeden, a ja posiadam kilka.Nie napisałeś. A jako certyfikat Twojej jakości masz liczbę posiadanych podręczników? > > Landrynką sobie do krwi podrapałaś gardło. No oczywiście.Nie gardło. Podniebienie. Chyba późna pora szkodzi Twemu wzrokowi. >Różnica jest jednak taka, że przełyk jest przystosowany do transportu różnych rzeczy, A szyjka macicy nie? > tak jak żołądek jest przystosowany do wrzucania do niego najróżniejszych badziew bez żadnych konsekwencji. Do żołądka wrzucisz kiełbasę i nic, wsadź ją sobie do macicy, a efekty zobaczysz dość szybko.Pisałam o podniebieniu. To nie żołądek, tylko jama ustna. Istotna różnica. I nie piszę o kiełbasie, a o urazie, przy którym się upierasz. Drapanym urazie-konkretnie. Co zaś do macicy - wrzucamy sobie w nią dziecko na dziewięć miesięcy - i nic. > Nie zauważasz istotnej różnicy w wrażliwości na czynniki zewnętrzne co niektórych narządów.Zauważam. Istotne różnice. Ciekawe, jak poradziłby sobie przełyk z przepychaniem przez niego noworodka. Szyjka macicy musi wytrzymać. Na pewno na tytubie znajdziesz jakieś interesujące materiały, jak wygląda taka szyjka po średnio forsownym porodzie. Może będzie też jakiś opis w posiadanych przez Ciebie podręcznikach. > Biada Twoim pacjentom .> Powtórzę raz jeszcze, biada Twoim pacjentom. Stąd pewnie tyle truposzy z błędów lekarskich.A to już nieładne. Nosi znamiona osobistej wycieczki. Nieeleganckiej. > Co do statystyk proszę Cię bardzo www.forumzdrowia.pl/index.php?id=183&art=901 . Na raka szyjki umiera w Polsce coś koło 2.5 tys kobiet, samobójstwo popełnia coś około 6 tyś. osób, tyle samo znika bez śladu co roku.A ile w tym kobiet? Bo rak szyjki macicy ich tylko dotyczy, więc fajnie byłoby porównać adekwatnie.
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> rak szyjki macicySię wetnę w sprawie tego raka, bo trafiłem na ciekawy artykuł na ten temat. Otóż ginekolodzy masowo diagnozują pacjentkom ektopię, będącą nieszkodliwym przemieszczeniem nabłonka gruczołowego jako nadżerkę szyjki macicy i zalecają jej wypalenie ew. wymrożenie. Te zabiegi uszkadzają tkankę, co po latach prowadzi do rozwoju raka macicy, w artykule z grubsza opisano ten mechanizm. Tekst zamyka 10-cio punktowe podsumowanie, przytoczę punkt przedostatni. 9. W Polsce ok. 90% zabiegów destrukcji tkankowej /bez względu na metodę/ z powodu "nadżerki" wykonywanych jest niepotrzebnie, a pewien odsetek tych niepotrzebnych zabiegów przyczynia się do rozwoju raka szyjki macicy. Odsetek jest "pewien", widać nikogo nie obchodzi jaki to odsetek. A jak powszechne jest usuwanie nadżerki łatwo się przekonać na zaglądając na fora gdzie kobiety spokojnie gawędzą sobie na ten temat. O kosztach zabiegu oczywiście też. .
|
|
| | | | | | | | | | |  | | sukulent (2309 punktów) |
> Się wetnę w sprawie tego raka, bo trafiłem na ciekawy artykuł na ten temat.Witam, "kope lat" Bardzo ciekawe spostrzeżenia zawarł autor w swoim opracowaniu. Niestety, nie jest to praca naukowa sensu stricto (a nawet curvo), a raczej zbiór spostrzeżeń (i bardzo możliwe, że słusznych). Aby ocenić skalę zjawiska leczenia "fłszywych" nadżerek, trzeba by przysiąść fałdów, zrobić metaanalizę piśmiennictwa i może jeszcze kart pacjentek jakiegoś szpitl, czy akademii medycznej (bo będzie duży materiał). Gdyby przy okazji w ten sposób potwierdzić, że leczenie nadżerek wymrażaniem i/lub przypalaniem podnosi ryzyko zachorowania na raka szyjki, można by wywieźć odpowiednie rekomendacje. > Odsetek jest "pewien" bo widocznie nikogo nie obchodzi jaki to jest odsetek.Odsetek "pewien", bo to omówienie nie ma w ogóle charakteru pracy naukowej. Tam są głownie określenia tympu "większość", "bardzo często" i inne w stylu "gros", jeżeli mogę Ci przypomnieć Twoją znakomitą definicję. > A jak powszechne jest usuwanie nadżerki łatwo się przekonać na zaglądając na fora gdzie kobiety gawędzą sobie na ten temat.Jak powszechne nie dowiesz się zaglądając na takie fora, a jedynie w dokumentację szpitalną, poradnianą i gabinetową. Inaczej znowu utoniemy w "gros". Pozdrawiam > .
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | | | | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | > >artykuł> Witam, "kope lat"Uderzanie w stół daje efekty. > Niestety, nie jest to praca naukowa sensu strictoA do tego jest po polsku i każda Polka może sobie to przeczytać, oj, oj, a to się narobiło! > Aby ocenić skalę zjawiska leczenia "fłszywych" nadżerek, trzeba by przysiąść fałdów, zrobić metaanalizę piśmiennictwa i może jeszcze... Autor artykułu Dr n. med. Jacek Grzegorz Madej jest Absolwentem Akademii Medycznej w Krakowie, specjalistą II st. z zakresu ginekologii i położnictwa, a jego praca doktorska dotyczyła ektopii właśnie. Więc przyjmijmy, że "fałdów przysiadł", a jego "90% niepotrzebnych zabiegów" zasługuje na 100% zaufanie. > Odsetek "pewien", bo to omówienie nie ma w ogóle charakteru pracy naukowej.Nie, ten odsetek jest "pewien" dlatego, że to autor nie ma aż tyle charakteru (zapewne ma rodzinę na utrzymaniu). > Tam są głownie określenia tympu "większość", "bardzo często"...No i bardzo często występuje określenie typu "głównie".  > nie dowiesz się zaglądając na takie fora, a jedynie w dokumentację szpitalną...Koniecznie więc przytocz zalecaną dokumentację, żeby nasze posty stały się pracą stricte naukową. A na forach można doczytać się rzeczy jeszcze ciekawszej, mianowicie nieszacowalności tego zjawiska, rozgrywającego się często w prywatnych gabinetach ginekologów, dla których przychodnia jest źródłem pozyskiwania pacjentek. .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | sukulent (2309 punktów) | > Uderzanie w stół daje efekty.No popatrz! Portal się nie spisał! Wysłali mi powiadomienie: "ktoś odpowiedział na Twoją wypowiedź", a nie "Ktoś uderza w stół"! Zwiedziona tym niesłusznym powiadomieniem opacznie pojęłam Twoje intencje. Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | No widzisz, to nie jest praca "naukowa", trzeba zrobić jakieś tam jeszcze badania itd, pani doktor odpowiedziała Ci klasyką  . I ginekolodzy oczywiście dokonają tych szczegółowych analiz w szczególności gdy usuwanie nieistniejących nadżerek to ich podstawowe źródło dochodu  . Najzabawniejsze jest to, że czytałem już w kilku źródłach iż częstą właściwością nadżerek jest samoistne znikanie. Ale gdy taka niewiasta trafi akurat do lekarza, to już nie ma szans na samoistne zniknięcie, bo już lekarz będzie mieć swoją misję do wypełnienia. Propaganda robi swoje. Ciekawe teorie mają też propagandziści iż kobiety na wsiach się nie badają i to jest takie przerażające i w ogóle. Ale wystarczy się przejechać na byle jaką wieś, a okaże się, że głównymi mieszkańcami wsi są stare aż garbate od starości babki wdowy. Jak te cholery przeżyły bez badań to ja nie wiem  .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>No widzisz, to nie jest praca "naukowa", Bo całe forum jest jak jeden wielki instytut i tylko te cholerne medyczne wątki zalatują amatorszczyzną. .
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|