 |
Wiara czyli dobry interes Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-01-2015 11:27 | e-duch (1053 punktów) | Wiara czyli dobry interes
6 na 6 | Chciałbym zapytać czy macie podobne spostrzeżenia . Wydaje mi się , że kwestia wiary w boga nie może być rozpatrywana bez uwzględnienia oferty jaką przedstawia nam ten czy inny boski byt . Bez owej oferty wiara staje się całkowicie nie atrakcyjna Wyobraźmy sobie wiarę w boga , który cię nie wybiera , nie kocha , nie umiera za ciebie i nie zbawia i nie obdarza cię życiem wiecznym w wiecznej szczęśliwości - według mnie taka wiara jest prawdopodobnie niemożliwa , przynajmniej na tak powszechną skale jak dziś. Sam fakt przedstawienia takiej oferty "w zamian za" podważa wartość tak etyczną jak i intelektualną wiary w boga . Wierzącego zamienia po prostu w klienta , interesanta , usługobiorce Wiara tak ukształtowana jest włśaściwie niezwykle egoistyczna a nawet hedonistyczna - skupiona jest na osiągnięciu maksymalych korzyści . Oczywiście nie wolno zapominać o najwyższych karach za brak zainteresowania ofertą Kary owe jeszcze bardziej zachęcają do przyjęcia oferty a tym samym zachęcają do egoizmu i hedonizmu . Co wy na to ? Popełniłem gdzieś błąd ? Proszę o uwagi pozdrawiam e-duch | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | hamp (3461 punktów) | Masz rację. Nikt ci nie odpisał, bo na forum już wiele razy pojawiały się wątki bardzo podobne do tego. Mam uwagę do tego: >Oczywiście nie wolno zapominać o najwyższych karach za brak zainteresowania ofertą >Kary owe jeszcze bardziej zachęcają do przyjęcia oferty a tym samym zachęcają do egoizmu i hedonizmu . Kary nie zachęcają do bycia egoistą. To zwykłe zastraszanie. Po prostu ten Operator działa w wieloraki sposób - egoistów kusi niebem, wątpiących straszy piekłem.
|
|
 | 2 na 2 | e-duch (1053 punktów) |
>Kary nie zachęcają do bycia egoistą.
Pozwól mi się z Tobą nie zgodzić . Kary mają taką właściwość , że odpowiednio stosowane mogą zachęcić do wszystkiego - podobnież nagrody - dlatego wychowanie etyczne nie na karach i nie na nagrodach polegać powinno . Kara i nagroda to system archaiczny , mało edukacyjny , marny intelektualnie i etycznie , odwołujący się nie do rozumu a do emocji . W religiach nie rozum jest centralnie istotny a emocje właśnie - sterowane karami , nagrodami , strachem , poczuciem winy i pobudzaniem irracjonalnych potrzeb takich jak bycie wiecznym chociażby - emocje w jakimś momencie pozostające już poza świadomą kontrolą danego podmiotu , jednostki . Psy Pawłowa kłaniają się .
Może nie do końca apropo Jan Hartman w ostatniej Polityce w swoim felietonie opisuje swe doświadczenia z wierzącymi studentami ...
pozdrawiam serdecznie e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
Monentor (475 punktów) (zablokowany) | > Bez owej oferty wiara staje się całkowicie nie atrakcyjna.bóg sam w sobie jako dogmat jest stwórcą wszystkiego i bynajmniej z tego względu byłby atrakcyjnym 'zawieszeniem myśli', co w większości nieinteligentnej bazy społecznościowej skutkuje wiarą w niego, że rzeczywiście tak jest. Jak hamp wspomniał, że ludzie już się nie wypowiadają z powodu znudzenia - a mnie naszła refleksja - bóg jako słowo najczęściej rozpatrywane na tym forum. bóg to tylko słowo, czynów nie widzimy - bynajmniej nie mamy przekonania z powodu braku dowodów. Gdyby bog walnął na skałce w Alpach graffiti 'Jam Bóg to stworzyłem' - i tak bym nie uwierzył. Czemu ludzie tak usilnie chcą wierzyć w coś co nie ma bytu na Ziemi? Męczy mnie to forum, Ci ludzie których widzę w koło/trójkąt/kwadrat/multibok siebie.  Dlaczego na Racjonaliście coraz częściej zachodzą dyskusję w których na siłę próbuje się uświadomić, że bóg nie istnieje/pytanie o boga jest pozbawione sensu/ i innych? Dlaczego dla tych ludzi 'obcujących' z bogiem zabraniacie być głupim? Negujecie ich styl życia, wiarę... Pozwólcie prostym ludziom być głupimi! - Oni na to zasłużyli. Gadacie ciągle o bogu, jakby miał on swojego Twittera i ciągle i ciągle i ciągle udostępniał tam swoje pomysły i wychwalał siebie wniebogłosy! Skończcie z tym. Bardziej jak wierzący to ateiści są związani silniej z bogiem z powodu ciągłej negacji jego istnienia. Ciągle krzyczycie jaki to mój bóg jest zły, co on wam do diaska zrobił? Sami jesteście sobie winni, bo to wasze decyzję decydują o was, a nie on i jego propozycję jak świat powstał....
|
|
 | | e-duch (1053 punktów) | Ciągle krzyczycie jaki to mój bóg jest zły
Narracja religijna jest bardzo mocno zakorzeniona i rozpowszechniona . Z tego faktu wynikają różnorodne konskwencje często destrukcyjne , szkodliwe a przynajmniej kontrowersyjne Nie widzę powodu aby na ten temat milczeć Mnie osobiście nawet bardziej niż kwestia istnienia czy nie istnienia boga zajmuje fenomen wiary człowieka w opiekuńcze duchy . Zajmuje mnie postawa człowieka wierzącego wobec cierpienia innych , obcych ... Zajmuje mnie relacja człowieka wierzącego do oferty , którą otrzymuje od boga w którego wierzy Zastanawia mnie skrajna wybiórczość i dowolność interpretacyjna wierzących Zastanawia mnie dominująca w postawach wierzących ignorancja Ignorancja , która pozwala im nie dostrzegać , że ich wiara to narcystyczne pragnienie bycia wybranym , kochanym , przebóstwionym , zbawionym , uszczęśliwionym
pozdrawiam e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
|  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | >Ignorancja , która pozwala im nie dostrzegać , że ich wiara to narcystyczne pragnienie bycia wybranym , kochanym , przebóstwionym , zbawionym , uszczęśliwionym
Z pewnością wierzyć można z powodów o których napisałeś, w żaden jednak sposób nie udowadnia to że jest to jedyny zestaw powodów.
Tysiące postów już napisano i mnie jako wierzącego męczy już to forum "racjonalistów" na którym w kółko pisze się o bogu i na siłę próbuje się znaleźć "dowody" na brak tegóż stwórcy. Tymczasem to niemożliwe.
Znalazłeś zestaw powodów wiary, który spójnie wyjaśnia wg Ciebie jej pochodzenie. Niczego jednak nie udowodniłeś. Ja mogę powiedzieć: ludzie wierzą bo ich Bóg natycha, też nie ma dowodów. Kto ma rację? Dlaczego?
Twój post wskazuje jednak, że nie rozumiesz, czym jest wiara w boga, niewiele kumasz.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
| |  | | e-duch (1053 punktów) | Czym więc jest według Ciebie wiara w Boga ? I nie zapominaj o tym , że twoja odpowiedź będzie wyłącznie twoim osobistym poglądem Tylko twoją prywatną , subiektywną opinią nie mającą żadnego przełożenia na obiektywną rzeczywistość , której wszyscy doświadczamy Twoja wypowiedź niczego nie będzie udawadniać ani wyjaśniać Bądzie tylko i aż snem , który śnisz pozdrawiam e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
| |  | 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | >Tysiące postów już napisano i mnie jako wierzącego męczy już to forum "racjonalistów" na którym w kółko pisze się o bogu i na siłę próbuje się znaleźć "dowody" na brak tegóż stwórcy. Tymczasem to niemożliwe.
Ładnie tak przekłamywać rzeczywistość? Przykładów dyskusji o bogu inicjowanych przez bywalców forum jest tu naprawdę niewiele. Wywiązują się tylko, gdy jakiś kretyński teista uwidzi sobie, że udowodnił stwórcę. Albo, gdy jak Ty, kompletnie nie umie ekstrapolować z danych.
|
|
| |  | | e-duch (1053 punktów) | Odpowiedz proszę e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
| |  | | e-duch (1053 punktów) |
Twój post wskazuje jednak, że nie rozumiesz, czym jest wiara w boga, niewiele kumasz.
Bardzo proszę o odpowiedź ! Powiedz mi czym jest wiara w boga ? Jakiego boga i dlaczego akurat takiego ? Skąd wniosek , że niewiele kumam ?
e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
| |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Ignorancja , która pozwala im nie dostrzegać , że ich wiara to narcystyczne pragnienie bycia wybranym , kochanym , przebóstwionym , zbawionym , uszczęśliwionym> Z pewnością wierzyć można z powodów o których napisałeś, w żaden jednak sposób nie udowadnia to że jest to jedyny zestaw powodów.Podstawym powodem są uwarunkowania ewolucyjne, a obecnie proces socjalizacji: www.racjon(*).php/z,0/d,28/s,511985#w517041> Tysiące postów już napisanoI do zatwardziałych fideistycznych ignorantów bezowocnie próbujących tu ewangelizować nic nie dociera. > i mnie jako wierzącego męczy już to forum "racjonalistów"Ale tkwi w Panu przymus nawracania: www.racjon(*).php/z,0/d,32/s,577720#w585173Daj Pan sobie już spokój, albo choć trochę odpocznij. > na którym w kółko pisze się o boguTak, sporo tu o Bogu, bogach i innych sposobach mitologizowania rzeczywistości, ale są to odpowiedzi na posty ludzi z Pańskiej parafii światopoglądowej, którzy usiłują tu swój kit wcisnąć. > i na siłę próbuje się znaleźć "dowody" na brak tegóż stwórcy. Tymczasem to niemożliwe.Uparcie, jak każdy ignorant Pan swoje głupoty tu pieprzy i jakokolwiek racjonalna argumentacja spływa po Panu jak woda po kaczce: www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,33#w643122> Znalazłeś zestaw powodów wiary, który spójnie wyjaśnia wg Ciebie jej pochodzenie.www.racjonalista.pl/forum.php/s,545469> Niczego jednak nie udowodniłeś.Komu? Panu całkowicie teflonewemu na jakiekowiek argumenty? Przecież to zupełnie niemożliwe. Predzej główka kapusty by coś zrozumiała i pod refleksję wzięła. > Ja mogę powiedzieć: ludzie wierzą bo ich Bóg natycha,Tak, jakiekolwiek tłumaczenie czegolkowiek tym, których Bóg natycha, to pełna kicha. > Kto ma rację?Jak to kto? Ten, który mocniej wierzy i bardziej jest swoją wiarą zaślepiony. > Dlaczego?Dlatego, że nic do nich nie dociera. www.racjon(*).php/z,0/d,14/s,532005#w535718Oni wszystko i tak wiedzą lepiej. > Twój post wskazuje jednak, że nie rozumiesz, czym jest wiara w boga, niewiele kumasz.Tak, Pan Brzostowski jest jednym z niewielu kumających to co sam pisze. www.racjon(*)hp/s,4873/q,Bog.bogowie.bostwa@@@ .
|
|
6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | >Wyobraźmy sobie wiarę w boga , który cię nie wybiera , nie kocha , nie umiera za ciebie i nie ... według mnie taka wiara jest prawdopodobnie niemożliwa ...
Wiara to forma życzeniowego "myślenia" człowieka, kieruje nią to, co Freud określił zasadą przyjemności: wystarczy wspomnieć o raju, aby okreslić kierunek taksji człowieka.
>Sam fakt przedstawienia takiej oferty "w zamian za" podważa wartość tak etyczną jak i intelektualną wiary w boga .
Myślę, że tak długo, jak ktoś ma urojenia na własny rachunek, to jego sprawa. Problem zaczyna się wówczas, kiedy w imię urojeń zaczyna się indoktrynować innych w celach innych, niż oficjalnie głoszonych. Relację kapłan-wierny postrzegam jako specyficzną relację sprawcy i ofiary. Nie ma sensu pytać wierzących o "prawdziwość" tez ich wiary: cała ich tożsamość została skonstruowana w oparciu o dogmaty, a więc ich krytyka jest jednocześnie zachwianiem poczucia ich tożsamości (nazywają to zwykle obrazą uczuć religijnych): atak na wiarę rozumiany jest jako obrona perspektywy własnej, wiecznej egzystencji (pomijam monastyczny buddyzm). Dlatego może przyjąć radykalne formy (fundamentalizm).
>Wierzącego zamienia po prostu w klienta , interesanta , usługobiorce
Jeśli przyjrzeć się genezie indoktrynacji - nie. To przede wszsytkim kwestia sprawcy i uzależnianej a w końcu uzależnionej ofiary. Klient jest kwestią wtórną.
>Wiara tak ukształtowana jest włśaściwie niezwykle egoistyczna a nawet hedonistyczna...
Oczywiście. Notowania religii, które nie głoszą jakiejś formy egzystencji ego po śmierci, nie są zbyt wysokie. Przynęta musi być adekwatna do oczekiwań. Takiej strukturze nie można odmówić pewnej racjonalności, ale ma ona jedną słabość: brak jej faktycznego uzasadnienia. Wiara jest oderwana od rzeczywistości, dlatego co kraj, to inna wiara, ba, co człowiek, to inne rojenia.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > >Wierzącego zamienia po prostu w klienta , interesanta , usługobiorce> Jeśli przyjrzeć się genezie indoktrynacji - nie. To przede wszsytkim kwestia sprawcy i uzależnianej a w końcu uzależnionej ofiary. Klient jest kwestią wtórną.Dlatego porównanie religii do grzyba nie jest tylko czysto retoryczną sztuczką. Można znaleźć wiele paraleli między działaniem systemu religijnego i grzybów. Posiada swoją "grzybnię" w postaci kodowanych w dzieciństwie zachowań i nawyków myślowych, "zarodniki" w postaci ewangelizatorów, "owocniki" - świętych wyniesionych na ołtarze i tych, którzy cieszą się prestiżem w obrębie danej religii. Można te porównania prowadzić dalej, dość powiedzieć, że czasem wydaje się, jakby to sam system językowy umożliwił ewolucję określonych memów i ich łączenie w większe układy (mempleksy), dla których religia stanowi jedynie opakowanie, tak, jak komórki, tkanki i organizmy są opakowaniem dla kodu genetycznego zawartego w DNA czy RNA. Jest to całkiem prawdopodobne, zważywszy, że tkankę społeczną można rozpatrywać w kategoriach czysto informacyjnych (jako sieć przesyłania i przetwarzania informacji) - tak więc tego rodzaju "organizm", jakkolwiek niebiologiczny, znajdowałby się w podobnej relacji do rzeczywistości społecznej jak program komputerowy do obwodów elektrycznych komputera. Duch? 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > Duch?  Nie, proboszcz.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| Sakura (114 punktów) | Śmierć jest nieunikniona. Ludzie są świadomi własnej śmiertelności, a to prowadzi do skupiania się na tworzeniu rozwiązań pozwalających na przedłużenie egzystencji. Większość ludzi chciałaby żyć wiecznie, albo przynajmniej wiedzieć, że śmierć nie wymaże ich istnienia z kart historii. Dlatego na przestrzeni wieków powstawały różne mity określające zmianę jednego świata na drugi. Nie ma tu znaczenia czy mówimy o chrześcijaństwie czy o wierzeniach starożytnych Rzymian. Nie ma znaczenia czy wierzymy w boga czy we własne możliwości. Wiara w cokolwiek ogranicza niepokój związany z niewiedzą, brakiem sprawiedliwości i przede wszystkim uspokaja przed śmiercią.
Rynek religii jest bardzo konkurencyjny. Trzeba przyciągnąć jak najlepszą ofertą. Zgodnie z zasadą 'nie ma nic za darmo' można zauważyć aspekt przekupstwa (nie ważne czy jest to cnotliwe życie, moneta czy wykupiona seria modlitw) i aspekt strachu. Strach przed 'piekłem' dla jednych jest wizją cierpienia a dla innych (zazwyczaj tych słabszych/uczciwszych jednostek) możliwością uzyskania sprawiedliwości. To co w świecie obecnym może umknąć wymiarowi sprawiedliwości to na sądzie ostatecznym takie rzeczy nie mają prawa bytu. To wszystko i pewnie jeszcze kilka indywidualnych wartości przyciąga ludzi do miodu zwanego religią. Kwestia interesu rzeczywistego jest chyba zbyt oczywista i zbyt rzucająca się w oczy żeby teraz o niej pisać.
|
|
| oportunista (1711 punktów) | Panteon Bogów jest przeogromny, zapewne otarłeś się o mitologie starożytne - nie tylko grecką. Czcimy bogów za różne przymioty, wady, ze strachu, w nadziei na zysk ten doczesny jak i ten wieczny. Wyobraźmy sobie wiarę w boga , który cię nie wybiera , nie kocha , nie umiera za ciebie i nie zbawia i nie obdarza cię życiem wiecznym w wiecznej szczęśliwości - według mnie taka wiara jest prawdopodobnie niemożliwa , przynajmniej na tak powszechną skale jak dziś. Nie potrzeba sobie wcale tego wyobrażać. W Buddyzmie nie ma Boga jako takiego, a zobacz jakim się cieszy wzięciem, czy jest nieatrakcyjny, bez sensu, powiedz to i wytłumacz jego wyznawcom. Albo zapytaj pustelników medytujących w każdej religii, ile im to przyniosło profitu, jaki jest ich stan konta. Zapytaj ile zarabiają wolontariusze opiekujący się kalekami, karmiący bezdomnych, pracujących w hospicjach. Mógłbym tak długo, ale po co. Jeśli postrzegasz drugiego człowieka jedynie jako worek na kości, któremu wystarczy pełna micha i ciepłe legowisko, to rzeczywiście wiara jako taka tylko może się skojarzyć z zabraniem tej miski i wygonieniem z ciepłego kąta. Jeśli jednak popatrzysz na człowieka jako cząstkę zbiorowości, to musisz odnaleźć punkty styczne dla poszczególnych jej indywidualności. Siła Boga tkwi w ustaleniu owych wspólnych celów i uczynieniu z nich nienaruszalnych tabu. Tak wykombinowała to natura w procesie ewolucji, czyniąc z nas istoty społeczne i stadne. Cóż z tego, że być może ateiści mają rację, nigdy nie stworzyli i nie stworzą konkurencyjnego wariantu społecznego. Są częścią tego religijnego oszołomstwa, głosem wołającego na....
|
|
 | 1 na 1 | pawel_wr (4297 punktów) | >Panteon Bogów jest przeogromny, zapewne otarłeś się o mitologie starożytne - nie tylko grecką. >Czcimy bogów za różne przymioty, wady, ze strachu, w nadziei na zysk ten doczesny jak i ten wieczny.
Bóg jest wymysłem niedoskonałego ludzkiego umysłu. Homo est creator dei. Zrobił to ze strachu przed śmiercią oraz bo nie znał praw przyrody.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
|  | -2 na 4 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Panteon Bogów jest przeogromny, zapewne otarłeś się o mitologie starożytne - nie tylko grecką. >>Czcimy bogów za różne przymioty, wady, ze strachu, w nadziei na zysk ten doczesny jak i ten wieczny. Kto czci jakieś bóstwa i bożki, to faktycznie czci tych których wymyślili jego przodkowie, bądź jemu współcześni. Nie ma to nic wspólnego z prawdziwym Bogiem. >Bóg jest wymysłem niedoskonałego ludzkiego umysłu. >Homo est creator dei. Zrobił to ze strachu przed śmiercią oraz bo nie znał >praw przyrody. > Pogrążony w wierze odrzuca rozum. Przyroda i prawa w niej funkcjonujące są potwierdzeniem istnienia Boga - najwyższej inteligencji, który to wszystko stworzył. Prawda jest jedna, musi tez być jeden Bóg. Pozdrawiam
|
|
| |  | | farmer (22440 punktów) |
>Kto czci jakieś bóstwa i bożki, to faktycznie czci tych których wymyślili jego przodkowie, bądź jemu współcześni. Nie ma to nic wspólnego z prawdziwym Bogiem. >>Bóg jest wymysłem niedoskonałego ludzkiego umysłu.
O widzę następny który selekcjonuje wiarę wiarą.
>Przyroda i prawa w niej funkcjonujące są potwierdzeniem istnienia Boga - najwyższej inteligencji, który to wszystko stworzył.
No wiem. Wyznawcom Ra już dziękujemy gdyż słońce nie jest bogiem. A Ty to wiesz.
>Prawda jest jedna, musi tez być jeden Bóg.
Zapominasz o Matce Boskiej i jej Bracie. Chyba to oczywiste i prawda jest jedna.
Skąd WY się bierzecie z ta "POEZJĄ"
|
|
| | |  | -1 na 3 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >O widzę następny który selekcjonuje wiarę wiarą. Istnienie prawdziwego Boga jest faktem, nie istnieją żadne argumenty przeciw Jego istnieniu. >>Przyroda i prawa w niej funkcjonujące są potwierdzeniem istnienia Boga - najwyższej inteligencji, który to wszystko stworzył. >>Prawda jest jedna, musi tez być jeden Bóg. >Zapominasz o Matce Boskiej i jej Bracie. Chyba to oczywiste i prawda jest jedna. >Skąd WY się bierzecie z ta "POEZJĄ" > Nie jest to poezja, jest raczej rzeczywistość odrzucana przez wielu, tych zaś chyba nigdy nie zabraknie dopóki istnieć będzie ten system rzeczy. Przez to ludzkość się cofa we wszystkich dziedzinach życia, bo nie przyjmuje mądrości której źródłem jest Stwórca. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 1 na 3 | farmer (22440 punktów) | >>O widzę następny który selekcjonuje wiarę wiarą. >Istnienie prawdziwego Boga jest faktem, nie istnieją żadne argumenty przeciw Jego istnieniu.
RA przestał istnieć? Czy zrobiłeś selekcję wiarą?
Masz jakiś argument przeciw RA. Będziesz pierwszy który udowodni że nie ma boga RA. Zapraszam do argumentacji.
>>>Przyroda i prawa w niej funkcjonujące są potwierdzeniem istnienia Boga - najwyższej inteligencji, który to wszystko stworzył. >>>Prawda jest jedna, musi tez być jeden Bóg. >>Zapominasz o Matce Boskiej i jej Bracie. Chyba to oczywiste i prawda jest jedna. >>Skąd WY się bierzecie z ta "POEZJĄ" >> >Nie jest to poezja, jest raczej rzeczywistość odrzucana przez wielu, tych zaś chyba nigdy nie zabraknie dopóki istnieć będzie ten system rzeczy. Przez to ludzkość się cofa we wszystkich dziedzinach życia, bo nie przyjmuje mądrości której źródłem jest Stwórca.
To chciejstwo selekcjonowane wiarą.
Pytam o RA. Do niedawna Bóg dla wielu. Dziś "ledwie" gwiazda jedna z wielu.
Twoja korelacja wiedzy do odległości jest typowa jeśli chodzi o boga jakiegokolwiek promowanego na forum ale nie tylko z resztą.
|
|
| | | | |  | -2 na 4 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>>O widzę następny który selekcjonuje wiarę wiarą. >>Istnienie prawdziwego Boga jest faktem, nie istnieją żadne argumenty przeciw Jego istnieniu. >RA przestał istnieć? Czy zrobiłeś selekcję wiarą? >Masz jakiś argument przeciw RA. Będziesz pierwszy który udowodni że nie ma boga RA. >Zapraszam do argumentacji. Niech odpowie Biblia: Jeśli istnieje RA to niech przedstawi swoich świadków, że jest Bogiem, niech nie unika konfrontacji, niech się broni. Gdzie znajdziesz jego słowo? W ustach ludzi, którzy go nie znają, nie widzieli jego dzieł, snują jedynie wydumane pojęcia i wizje. Niech opowie jak to wszystko się zaczęło, jaki był początek i do czego jako Bóg zmierza. RA istnieje czy nie? Gdzie dał swe świadectwo? >>Nie jest to poezja, jest raczej rzeczywistość odrzucana przez wielu, tych zaś chyba nigdy nie zabraknie dopóki istnieć będzie ten system rzeczy. Przez to ludzkość się cofa we wszystkich dziedzinach życia, bo nie przyjmuje mądrości której źródłem jest Stwórca. Prawdziwy Bóg daje nagrodę = życie wieczne za poznanie Go.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>>>O widzę następny który selekcjonuje wiarę wiarą. >>>Istnienie prawdziwego Boga jest faktem, nie istnieją żadne argumenty przeciw Jego istnieniu. >>RA przestał istnieć? Czy zrobiłeś selekcję wiarą? >>Masz jakiś argument przeciw RA. Będziesz pierwszy który udowodni że nie ma boga RA. >>Zapraszam do argumentacji. >Niech odpowie Biblia: >Jeśli istnieje RA to niech przedstawi swoich świadków, że jest Bogiem, niech nie unika konfrontacji, niech się broni. Gdzie znajdziesz jego słowo? W ustach ludzi, którzy go nie znają, nie widzieli jego dzieł, snują jedynie wydumane pojęcia i wizje. Niech opowie jak to wszystko się zaczęło, jaki był początek i do czego jako Bóg zmierza. RA istnieje czy nie? Gdzie dał swe świadectwo?
Selekcja wiary wiarą. Nie wiem czy wiesz ale w RA się wierzy. W boga się wierzy.
Nie podałeś dowodów na nie istnienie RA. A skoro tak...
>Prawdziwy Bóg daje nagrodę = życie wieczne za poznanie Go.
Moment. Jeszcze sprawa z RA jest nie rozstrzygnięta.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | >Istnienie prawdziwego Boga jest faktem, nie istnieją żadne argumenty przeciw Jego istnieniu.
To czemu wciąż wszystko, co z nim związane to wiara, a nie teoria naukowa?
>Nie jest to poezja, jest raczej rzeczywistość odrzucana przez wielu, tych zaś chyba nigdy nie zabraknie dopóki istnieć będzie ten system rzeczy. Przez to ludzkość się cofa we wszystkich dziedzinach życia, bo nie przyjmuje mądrości której źródłem jest Stwórca. >Pozdrawiam
I Ty, jako wyznawca tej mądrości piszesz te słowa przy użyciu narzędzia niechybnie stworzonego w oparciu o mądrość Stwórcy, znaną przedwiecznym ...
Szkoda słów. >
|
|
| | | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Istnienie prawdziwego Boga jest faktem, nie istnieją żadne argumenty przeciw Jego istnieniu. >To czemu wciąż wszystko, co z nim związane to wiara, a nie teoria naukowa? Głównie dlatego, że Boga żaden człowiek zobaczyć nie może. Człowiek nie jest stworzony w taki sposób by Boga dostrzec według Jego natury, rozpoznać i przeżyć. Nie jest to rzecz dziwna, bo Ten który jest Stwórcą wszechświata musi mieć naturę i wielkość wyjątkową, jest duchem, dla ludzi nie do poznania. Dowody na istnienie Boga są wokół ludzi na każdym kroku. Napisano: (Rzymian 1:20) "Albowiem jego niewidzialne przymioty - jego wiekuista moc i Boskość - są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione, tak iż oni są bez wymówki;" Czyż to nie wystarczy?! >>Nie jest to poezja, jest raczej rzeczywistość odrzucana przez wielu, tych zaś chyba nigdy nie zabraknie dopóki istnieć będzie ten system rzeczy. Przez to ludzkość się cofa we wszystkich dziedzinach życia, bo nie przyjmuje mądrości której źródłem jest Stwórca. >>Pozdrawiam
|
|
-2 na 4 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Chciałbym zapytać czy macie podobne spostrzeżenia . >Wydaje mi się , że kwestia wiary w boga nie może być rozpatrywana bez uwzględnienia oferty jaką >przedstawia nam ten czy inny boski byt . - To ciekawe podejście, które sugeruje jakoby człowiek miał wpływ na to jakie cechy ma prawdziwy Bóg.Chociaż napisałeś "boga" z małej litery, a więc wskazujesz iż jest bóg wymyślony przez ludzi i z prawdziwym Bogiem Stwórcą Wszechświata nie ma nic wspólnego. >Bez owej oferty wiara staje się całkowicie nie atrakcyjna - Jedynie prawda o prawdziwym Bogu może w nas ludziach coś zmienić. Natomiast poznanie Boga przez kogoś z ludzi jest dowodem na to, iż Bóg tego człowieka poznał i dał mu się znaleźć. >Wyobraźmy sobie wiarę w boga , który cię nie wybiera , nie kocha , nie umiera za ciebie i nie zbawia >i nie obdarza cię życiem wiecznym w wiecznej szczęśliwości - według mnie taka wiara jest >prawdopodobnie niemożliwa , przynajmniej na tak powszechną skale jak dziś. >Sam fakt przedstawienia takiej oferty "w zamian za" podważa wartość tak etyczną jak i intelektualną - (Hebrajczyków 11:1) "Wiara to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy spodziewanych, oczywisty przejaw rzeczy realnych, choć nie widzianych". Tak więc w samej wierze o coś zupełnie innego chodzi, a na pewno nie o przekupywanie coś za coś. >wiary w boga . >Wierzącego zamienia po prostu w klienta , interesanta , usługobiorce >Wiara tak ukształtowana jest włśaściwie niezwykle egoistyczna a nawet hedonistyczna - skupiona jest >na osiągnięciu maksymalych korzyści . >Oczywiście nie wolno zapominać o najwyższych karach za brak zainteresowania ofertą >Kary owe jeszcze bardziej zachęcają do przyjęcia oferty a tym samym zachęcają do egoizmu i hedonizmu >. >Co wy na to ? >Popełniłem gdzieś błąd ? - Nie ma maksymalnych czy mniej wartościowych korzyści z wiary. Wiara opiera się na wiedzy, na poznawaniu Boga poprzez Jego dzieła, poprzez Jego słowo - Biblię, poprzez realizowane proroctwa, które On sam podał nam ludziom do poznania. Dał tez swoje prawo, zasady i rozstrzygnięcia - by człowiek, który uwierzy był doprowadzony do doskonałości w przyszłości. >Proszę o uwagi >pozdrawiam >e-duch - Bóg realizuje swe zamiary co do ludzi i ziemi, czyni to niezależnie czy ludzi wierzących - znających Go będzie dużo czy też mało. Zaprasza wszystkich, ale niewielu reaguje pozytywnie. Bóg ma prawo o wszystkim decydować, ma prawo wskazywać człowiekowi jak ma żyć, ten kto to przyjmie żyje wiecznie, ten kto nie przyjmie ginie. Człowiek jest dla Boga, nie zaś odwrotnie. Te religie dominujące na ziemi odwróciły ten stan. Jak to się stało? Ano tek, że są to religie stworzone przez ludzi, dla ludzi i dla biznesu, dla trzymania ich w ryzach i niewoli niewiedzy. Taka jest prawda. Poznanie prawdy wyzwala ludzi i nadaje im sens i cel życia. Pozdrawiam
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|