 |
Lewicowość, tożsamość, korzenie. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-05-2014 12:21 | Jan Rylew (3965 punktów) | Lewicowość, tożsamość, korzenie.
5 na 5 | Hotbit w swoim wątku: www.racjonalista.pl/forum.php/s,617458zaproponował coś w rodzaju kalendarza tematycznego na forum. Podejmując to pomyślałem, że byłoby dobrze w maju porozmawiać o lewicy, bo to i Święto Pracy i rocznica urodzin Karola Marksa (05.05.1818) , rocznica protestów majowych młodzieży i studentów w 68. pl.wikipedia.org/wiki/Maj_1968Są także inne przesłanki do tego żeby porozmawiać na ten temat. Tych których interesują problemy lewicowości zapraszam zatem do rozmowy. Jeden z zasadniczych podziałów ludzi jest podziałem na lewicę i na prawicę. Chyba każdy kto ma jakąś świadomość polityczną sam potrafi się do którejś z tych stron podziału zakwalifikować. Być może jednak nie zawsze prawidłowo. Lewicowość bowiem, zwłaszcza po transformacji ustrojowej w Polsce została także w sposób karykaturalny „przetransformowana” medialnie, straciła swoich otwartych wyznawców, zwolenników i entuzjastów stanowiąc w oczach chyba większości Polaków obraz karykatury. Dzieje się tak paradoksalnie, pomimo że większość społeczeństwa opowiada się za rozwiązaniami socjalnymi idącymi w kierunku zgodnym z lewicową orientacją. Dzisiejszą lewicowość w Polsce świetnie opisuje prof. Maria Szyszkowska w swojej książce pt: „Lewicowość w XXI wieku”. O podstawach lewicowości ciekawie wypowiadał się także prof. Bogusław Wolniewicz choćby w swojej książce pt.: „O Polsce i życiu” w rozdziale pt: „Wielkie pęknięcie”. Autor sarkastycznie ale i nie dość trafnie moim zdaniem opisuje „Lewoskrętną antropologię”. Nic dziwnego, jest to widzenie świata jednym okiem – tym prawym. „Precz z lewactwem!” mówi prof. Wolniewicz poważnie, mając na myśli nie lewactwo, które znamy jako skrajnie anarchistyczno - wywrotowy ruch lewicowy, ale lewicowość opartą o na takich wartościach jak wolność równość i braterstwo, wrzucając wszystkich „lewoskrętnych” do jednego wora. www.youtube.com/watch?v=HFXkGBmON6QCytat z ww książki prof. Wolniewicza: „Antropologia lewoskrętna opiera się na pewnym dogmacie, który przejęła od swego praojca Jana Jakuba Rousseau (1712-1778) i który za nim ślepo od dwustu lat ślepo powtarza. Dogmat ten brzmi: „wszyscy są z natury dobrzy i równi”. Czemu więc tak słabo się to ujawnia ? Na to też mają odpowiedź gotową, z tego samego źródła: „bo tę dobrą naturę ludzką psują i wypaczają złe urządzenia społeczne i tkwiące w nich nierówności. Starczy te złe urządzenia, nie z natury tylko z ciemnoty płynące, rozbić rewolucją, nierównych zrównać ustawą, a przyrodzona dobroć ludzka rozkwitnie jak kwiat paproci w noc świętojańską” - koniec cytatu. Natomiast prof. Szyszkowska pisze między innymi tak: „Spontanicznym przejawem przekonań lewicowych jest współczucie dla tych którzy w społeczeństwie są biedni i dyskryminowani. Ten odruch uczuciowy rodzi gotowość czynnego przeciwstawiania się wszelkim przejawom niesprawiedliwości w państwie. Twierdzę, że właśnie poczucie sprawiedliwości jest bardziej pierwotne niż poczucie dobra.” Brat Betto jeden z „teologów wyzwolenia” mówił: „Dla mnie ludzie nie dzielą się na wierzących i ateistów, ale na wyzyskiwaczy i wyzyskiwanych. Na tych, którzy chcą, by trwało to niesprawiedliwe społeczeństwo, i tych, którzy chcą walki o sprawiedliwość.” Moja własna lewoskrętna antropologia opiera się także na poczuciu niesprawiedliwości i buncie przeciwko niej. Lewicowość najprościej to uświadomienie sobie niesprawiedliwości społecznej i bunt przeciwko niej. Zatem antropologia lewicowości zaczyna się dużo wcześniej niż ta widziana prawym okiem, bo jeszcze przed naszą erą. Dużym wydarzeniem potwierdzającym istnienie już wtedy formującej się lewicowości było Powstanie Spartakusa pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_SpartakusaDzisiaj, jak sądzę raczej niewielu młodych ludzi czuje swoją tożsamość lewicową. Panująca w społeczeństwie polskim prawicowa aura powoduje większą grawitację ku prawemu biegunowi światopoglądowemu. Dzieje się tak często pomimo istniejących, lewicowych czy klasowych korzeni sprzyjających lewicowej tożsamości, a młodzi ludzie najczęściej przyjmują postawy przystosowawcze zamiast reformatorskich. To oczywiście sprzyja petryfikacji niesprawiedliwych stosunków społecznych, które w końcu uderzą w nich samych. Dawniejsze kajdany żelazne zastąpione zostały stopniowo pętami wirtualnymi, głównie ekonomicznymi i kulturowymi. Stopniowo przyzwyczajamy się do nich. Urodzeni w tych warunkach dzieci będą już uważały te więzy za część natury tego świata. „Najgorsza z niewoli to jest ta, której już nikt nie dostrzega” (Stefan Kisielewski) - cytuję za M. Agnosiewiczem. Oczywiście lewicowość nie kończy się na buncie. Trzeba ją rozpatrywać wieloaspektowo. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Dawniejsze kajdany żelazne zastąpione zostały stopniowo pętami wirtualnymi, głównie ekonomicznymi i kulturowymi. Gdzie tam stopniowo, błyskawicznie zostały zastąpione. Komitety partyjne przydzielające różne dobra i talony zostały zastąpione przez banki udzielające różne kredyty.
Ogólnie nie lubię określeń lewica-prawica, jako w większości zdezaktualizowanych w swoich pierwotnych znaczeniach. Dzisiaj są tylko grupy interesu, rewolucji raczej nie będzie, o ile coś totalnie nie pierdyknie w gospodarce. Dlatego sensem jest mówienie tylko o konkretnych rozwiązaniach i projektach. Kiedy mowa w kategoriach ideologii, to od razu się nakręcają emocje.
|
|
 | 1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | >Ogólnie nie lubię określeń lewica-prawica, jako w większości zdezaktualizowanych w swoich pierwotnych znaczeniach. Problemem jest raczej, że określeń tych używa się nieadekwatnie do rzeczywistych cech związanych z opisywanymi ludźmi, grupami. Panuje tutaj chaos nomenklaturowy. Natomiast pierwotne cechy pozostały i tylko według nich można poprawnie dokonać podziału. Tak to uczynił prof Wolniewicz - na "formację A i formację B" - "lewoskrętnych i prawoskrętnych".
>Dzisiaj są tylko grupy interesu, rewolucji raczej nie będzie, o ile coś totalnie nie pierdyknie w gospodarce. W Grecji "pierdyknęło" i co z tego.
>Dlatego sensem jest mówienie tylko o konkretnych rozwiązaniach i projektach. Nie wiem czy to właśnie jest sensem, bo "konkretne rozwiązania" nie będą uwzględniane jeśli nie będą po myśli rządzących. Chyba że myślisz o nich jako o narzędziach budzenia świadomości ludzkiej, że jest alternatywa.
>Kiedy mowa w kategoriach ideologii, to od razu się nakręcają emocje. Ja myślę, że raczej mówienie o ideologii powinno uspokoić rozmówców. Problem tylko, że myli się ideologię z różnymi, niezbyt udanymi formami ideologicznego produktu.
|
|
|  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Nie wiem czy to właśnie jest sensem, bo "konkretne rozwiązania" nie będą uwzględniane jeśli nie będą po myśli rządzących. Chyba że myślisz o nich jako o narzędziach budzenia świadomości ludzkiej, że jest alternatywa. Nie ma alternatywy systemowej, chyba że model chiński. Wszystko inne to odmiany kapitalizmu różniące się szczegółami, w których jak zwykle siedzi diabeł. Powoływanie się na tożsamości, korzenie, machanie chorągwiami i robienie wiatru nie rozwiąże żadnych problemów. Takich jak np. dlaczego wielkie korporacje nie płacą podatków, a polski przedsiębiorca, będący wg pojęć lewicowych pijawką bo zatrudnia parę osób, jest doprowadzany do ruiny przez rosnące obciążenia i durne przepisy.
|
|
| |  | | Jan Rylew (3965 punktów) | >>Nie wiem czy to właśnie jest sensem, bo "konkretne rozwiązania" nie będą uwzględniane jeśli nie będą po myśli rządzących. Chyba że myślisz o nich jako o narzędziach budzenia świadomości ludzkiej, że jest alternatywa. >Nie ma alternatywy systemowej, chyba że model chiński. W modelu chińskim są pewne istotne odmienności, ale nie wiem czy już można mówić o nim jako o alternatywie. Obawiam się, że ten model będzie raczej zmieniał się w kierunku zgodnym z wytycznymi i potrzebami neoliberalnego kościoła kapitału. Dzisiejszy kapitalizm cechuje się tym, że kapitał, a szczególnie kapitał finansowy jest podmiotem systemowym, a społeczeństwo jest środkiem jego pomnażania. Alternatywa to odwrócenie ról, podmiotem byłoby społeczeństwo, jego potrzeby i dążenia, a kapitał środkiem do tego. To jest jednocześnie dalekosiężny cel lewicy.
>Powoływanie się na tożsamości, korzenie, machanie chorągwiami i robienie wiatru nie rozwiąże żadnych problemów. Oczywiście, ale ja nie chcę swoim wątkiem rozwiązywać tych problemów. Chcę tylko porozmawiać na temat stanu świadomości lewicowej i zastanowić się wspólnie nad przyczynami jej katastrofalnego stanu. Jeśli skłonię parę osób do myślenia na ten temat, a one skłonią inne to będzie OK. Uważam, że od świadomości się zaczyna. Dlatego właśnie mainstreamowe media starają się trzymać społeczeństwa w stanie nieświadomości, a właściwie w obłędzie.
>Takich jak np. dlaczego wielkie korporacje nie płacą podatków, a polski przedsiębiorca, będący wg pojęć lewicowych pijawką bo zatrudnia parę osób, jest doprowadzany do ruiny przez rosnące obciążenia i durne przepisy. Tutaj całkowicie zgoda. Niestety to pierwsze jest wynikiem rządów kapitału nad społeczeństwem, a to drugie dalszą konsekwencją tego pierwszego. Kapitalizm pożera swój ogon widzi to i czuje już coraz więcej ludzi. W to miejsce powstaje plankton jednoosobowych podmiotów, którym niewiele pozostaje po zaspokojeniu potrzeb życiowych i którzy już dzielą los dzisiejszego prekariatu.
|
|
| | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Oczywiście, ale ja nie chcę swoim wątkiem rozwiązywać tych problemów. Chcę tylko porozmawiać na temat stanu świadomości lewicowej i zastanowić się wspólnie nad przyczynami jej katastrofalnego stanu. Wydaje mi się, że lewicowość jest w odwrocie, ponieważ większość by wolała się znaleźć po tej "prawej" stronie. Jak to zrobić? Chyba jedynie poprzez edukację i uświadamianie sobie, że nasz los leży w naszych rękach, pobudzanie inicjatyw, itp..
>Tutaj całkowicie zgoda. Niestety to pierwsze jest wynikiem rządów kapitału nad społeczeństwem, a to drugie dalszą konsekwencją tego pierwszego. Zgadzam się, ukrócenie rządów międzynarodowej finansjery może być drogą poprawy zdrowowych relacji społecznych opartych na stosunku pracy, ale to nie będzie łatwe. Zgadzam się też, że kapitalizm pożarł swój ogon, dziś nie liczy się inicjatywa, ale jak blisko jesteś przy korycie definiowanym przez pseudo-demokratryczne wybory.
|
|
4 na 4 | Sygnał (4252 punktów) | >Jeden z zasadniczych podziałów ludzi jest podziałem na lewicę i na prawicę. Chyba każdy kto ma jakąś świadomość polityczną sam potrafi się do którejś z tych stron podziału zakwalifikować.
Pytanie tylko czy ten podział dla polityki jest zasadny. Na poziomie stricte ideologicznym- owszem, możemy go wprowadzić, ale poza stworzeniem jakiegoś mentalnego obrazu nie będzie z tego żadnego pożytku. Będzie to jedynie przypięcie pewnej etykietki do zespołu zachowań.
W polityce zaś (a szczególnie polskiej polityce) podział ten już dawno nie ma sensu i służy jedynie do mydlenia oczu wyborcom. Co prawicowego jest pro-socjalnym PiS? Gdzie liberalizm w odbieraniu praw wyborczych u Korwin-Mikkego?
W polityce stosowanej ten podział nie ma dodatkowo sensu. Polityka powinna być sztuką wprowadzania w życie realnych i racjonalnych planów i reform. Nie lewicowych, nie prawicowych. Skutecznych.
>O podstawach lewicowości ciekawie wypowiadał się także prof. Bogusław Wolniewicz
Wolniewicza szanuję, bo to bardzo dobry logik, ale średnio mogę uznać za miarodajny autorytet człowieka który jest prokościelnym ateistą i modelem tego jak wg. religiantów winien ateista wyglądać.
> "Precz z lewactwem!" mówi prof. Wolniewicz poważnie, mając na myśli nie lewactwo, które znamy jako skrajnie anarchistyczno - wywrotowy ruch lewicowy, ale lewicowość opartą o na takich wartościach jak wolność równość i braterstwo, wrzucając wszystkich "lewoskrętnych" do jednego wora.
Wolniewicz przez lewactwo rozumie dokładnie to samo co ideologiczna prawica: osobę, która uznaje, że od zbetoniałej tradycji istotniejsza jest akceptacja dla nowych idei. Lewakiem jest więc każdy, kto tradycji nie przypisuje mistycyzmu, kto nie płakał za papieżem, itp.
Wolniewicz wyrażając się w ten sposób postępuje ściśle antyintelektualistycznie, bo de facto sprzeciwia się podważaniu idei, a wszak wiadomo, że to najlepsze co dla idei można zrobić. W ten sposób wyłania się te dobre.
>Moja własna lewoskrętna antropologia opiera się także na poczuciu niesprawiedliwości i buncie przeciwko niej. Lewicowość najprościej to uświadomienie sobie niesprawiedliwości społecznej i bunt przeciwko niej.
Nie podoba mi się tu użycie słowa antropologia. Antropologia to gałąź biologii. Lepiej byłoby użyć "wizja osoby". Twoja wizja jest oczywiście sensownym startem. Lewica ma jeszcze tę zaletę, że w przeciwieństwie do opartej na tradycji ideologicznej prawicy widzi upływ czasu i umie uznać pewne koncepty za anachronizmy.
Na zakończenie dodam, że od lewicowego lepszy jest światopogląd racjonalistyczny. Oba często się przecinają, ale to ten drugi da lepszy model bytowania.
Pozdrawiam.
|
|
 | 1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | Zgadzam się prawie całkowicie z tym co napisałeś z wyjaśnieniem, że ja nie chciałem na razie rozmawiać o polityce (jak widzę będzie to trudne  . Odpowiedziałem też już trochę finerbijkowi na ten temat. > Na zakończenie dodam, że od lewicowego lepszy jest światopogląd racjonalistyczny. Oba często się przecinają, ale to ten drugi da lepszy model bytowania.Racjonalizm się kończy tam gdzie zaczynają się interesy grupowe, ale czasami też myślę, że można to jakoś połączyć przeskakując mur egoizmu. Masz jakieś ciekawe propozycje w tym kierunku ?
|
|
7 na 7 Hotbit (1772 punktów) (zablokowany) | >Jeden z zasadniczych podziałów ludzi jest podziałem na lewicę i na prawicę. Chyba każdy kto ma jakąś świadomość polityczną sam potrafi się do którejś z tych stron podziału zakwalifikować.
Ja zupełnie nie potrafię. Są chyba dwa zasadnicze wymiary w polityce: -kapitałowy -religijny
Stąd mamy już cztery światopoglądy: 1. kapitalizm i religijność (np. amerykańska tzw. prawica) 2. kapitalizm i świeckość 3. socjalizm i religijność (np. niektóre komuny religijne) 4. socjalizm i świeckość
Punkty 1 i 2 rozwidlają się dalej, gdyż możemy mieć kapitalizm: - zamknięty, chroniący bogatych, uniemożliwiający awans biednym - liberalny, otwarty Ze względu zaś na podejście do religii, mamy - dążenie do państwa religijnego, gdzie prawo religijne jest prawem państwowym - pewnego rodzaju hybrydę, z jaką mamy do czynienia w przypadku dzisiejszej Polski
W ten sposób tylko ze względu na te wymiary, każdy z wytłuszczonych powyżej punktów rozdziela się na kolejne cztery i mamy w sumie przynajmniej 9 istotnie różniących się światopoglądów.
Przeciętna osoba woli podział na My i Oni, więc zazwyczaj pojawia się mocno uproszczony i nic nie mówiący podział na prawicę i lewicę.
|
|
 | 1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | > >Jeden z zasadniczych podziałów ludzi jest podziałem na lewicę i na prawicę. Chyba każdy kto ma jakąś świadomość polityczną sam potrafi się do którejś z tych stron podziału zakwalifikować.> Ja zupełnie nie potrafię.W takim razie spróbuj według recepty brata Betto  , to najprostsze kryterium podziału. > Są chyba dwa zasadnicze wymiary w polityce:> -kapitałowy> -religijnyTo co piszesz tu i dalej o tych światopoglądach to już właściwie nie światopoglądy tylko jakieś formacje społeczno polityczne. Można zwać tak czy inaczej, ale formacja zawsze będzie mniej lub bardziej homogeniczną mieszaniną różnych światopoglądów w zależności od różnego rodzaju uwarunkowań. W ten sposób dojdziemy do konkluzji, że każdy człowiek ma jakiś swój własny światopogląd i to też jest prawda. W ramach światopoglądu lewicowego także istnieją różnice u poszczególnych osób i to jakie. > Przeciętna osoba woli podział na My i Oni, więc zazwyczaj pojawia się mocno uproszczony i nic nie mówiący podział na prawicę i lewicę.To nie tak. Mnie chodzi o podział według pierwotnych, naturalnych cech ludzkich. Myślę, że to jest istotna podstawa podziału, natomiast w polityce o której Ty mówisz obserwujemy zacieranie się różnic i bałagan nomenklaturowy, który faktycznie nic nie mówi. Mówię o lewicy, czyli o nas, nie mówię o prawicy, liczę, że prawicę opisze ktoś inny. Niektóre cechy mogą się powtarzać u osób z lewicy i prawicy.
|
|
4 na 4 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Po 1989 roku w Polsce lewicowość zaczęła być przedstawiana przez większość mediów, polityków i tzw. autorytetów oraz ekspertów (i jest do dziś) jako post komunizm, jako archaizm, jako homo sovieticus. Lewicowość zastąpiono terminem "lewackość" i zaczęto opluwać na każdym kroku. Balcerowicza ogłoszono geniuszem przemian gospodarczych, zaczęto go nawet tytułować profesorem, aby przydać mu autorytetu, choć był nikim więcej niż posłusznym i zagorzałym wykonawcą rozkazów ludzi, którzy zwietrzyli w Polsce okazję do powiększenia swych majątków.
Pod hasłem "braku polskiego kapitału" zlikwidowano w Polsce całe sektory przemysłowe, które stanowiły konkurencję dla niepolskich firm. Krótko mówiąc stworzono z Polski kraj "trzeciego świata", gdzie obcy kapitał zarabia kokosy praktycznie bez ponoszenia żadnych kosztów.
Jednocześnie "jedynie słuszną linią" stała się ideologia neoliberalizmu, głoszona wszem i wobec, nawet przez "komusze" SLD.
Nic dziwnego, że większość współczesnych, młodych ludzi nic nie wie o lewicowości, choćby nawet narzekali na rzeczywistość, która im gwarantuje, że 50% z nich nie ma szans na pracę, a ci zatrudnieni mają umowy "śmieciowe".
Mainstreamowe media, będące w rękach beneficjentów obecnego układu, w którym na zyski 10% ludzi pracuje 90% pozostałych, bardzo dbają o to, aby w dyskursie publicznym nie pojawiały się wzmianki o możliwości jakiejkolwiek zmiany zabetonowanego układu. Dzięki temu nawet ci z młodych, którzy zauważają, że coś jest nie tak, modlą się do Korwina - Mikke, który jest po prostu populistą obiecującym gruszki na wierzbach.
|
|
 | 1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | Mam podobny ogląd sytuacji. Myślę, że to jest pożałowania godne zjawisko, że w Polsce nie ma właściwie zorganizowanej lewicy, a jej niedobitki nie mają żadnej siły przebicia. Nie widać także prawie lewicowej młodzieży. Właściwie to ciekawy fenomen, że młodzi ludzie wolą wsłuchiwać się w to co bredzi JKM niż szukać sensownej alternatywy dla takiego rozwoju sytuacji jaki jest. Młodzież, studenci została spacyfikowana. Kiedyś była to dość aktywna politycznie grupa społeczna. Dzisiaj zdaje się dominuje pragmatyzm egzystencjalny, który jest właściwie konformizmem wobec istniejącego systemem. Korwin przecież nie jest antysystemowy, antykapitalistyczny, on mówi, że jest za mało kapitalizmu, a za dużo socjalizmu.
Prawicowe media - to jest jest jedno z wyjaśnień tej sytuacji, ale jakie są pozostałe. Lewicowa aura powstaje w największym stopniu w wyniku działań wolontariuszy ideowców podczas gdy prawicowy klimat jest dobrze podsycany środkami instytucji służących zachowaniu istniejącego systemu. Musi być jednak jeszcze inny powód łatwości z jaką media, szkoła i ??? znajdują drogę do umysłów. Zaszły jakieś istotne zmiany w mentalności co w zderzeniu z codzienną rzeczywistością skutkuje kształtowaniem absurdalnej, korwinowskiej, antyspołecznej świadomości.
|
|
|  | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie dlaczego młodzież nie wykazuje poglądów lewicowych - bo nie ma komu takich poglądów przekazywać, wyjaśniać o co chodzi. Niezadowolonym ze status quo pozostają populistyczne pomysły JKM, bo "na lewo" są panowie typu Miller czy Oleksy, którzy po pierwsze nie są w stanie dotrzeć do młodych ludzi lub nie są tym zainteresowani, a po drugie tacy z nich lewicowcy jak ze mnie papież. W tzw. "słusznie minionym ustroju" pojawiały się hasła o "socjalizmie z ludzką twarzą" (nota bene na początku "Solidarność" wcale nie postulowała zmiany ustroju), dziś taki JKM postuluje wprowadzenie "lepszego" czy też "prawdziwego" kapitalizmu - czyli i wtedy, i dziś nie chodzi o faktyczną zmianę, a jedynie o niby ulepszenie tego co jest.
|
|
| |  | 1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | >Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie dlaczego młodzież nie wykazuje poglądów lewicowych - bo nie ma komu takich poglądów przekazywać, wyjaśniać o co chodzi. Eee tam, mam więcej pytań niż odpowiedzi.
>Niezadowolonym ze status quo pozostają populistyczne pomysły JKM, bo "na lewo" są panowie typu Miller czy Oleksy, Ale jest także młodzież lewicowa skupiona wokół Krytyki Politycznej, Lewica.pl, jest sporo lewicowych publicystów, blogerów, jest już sporo prasy lewicowej, są działacze tacy jak Piotr Ikonowicz, prof. Maria Szyszkowska, prof. Jan Hartman i wielu innych, którzy nie kryją się ze swoimi lewicowymi sympatiami. Tymczasem częściej można usłyszeć hasło "Raz sierpem, raz młotem..." niż "Socjalizm teraz". Dlaczego? Upadek rozumu ? Utrata instynktu samozachowawczego ? Brak czasu na refleksję egzystencjalną? Zanik czytelnictwa ? Kto z młodych dzisiaj czytał Emila Zolę, Romain Rollanda, Żeromskiego z uwagą nie mówiąc już o Stanisławie Brzozowskim, Marksie, czy współczesnym Zygmuncie Baumanie i wielu innych. Obawiam się, że to zaniedbanie, które spowoduje, że kiedyś los zażąda wielkiej daniny krwi.
>W tzw. "słusznie minionym ustroju" pojawiały się hasła o "socjalizmie z ludzką twarzą" (nota bene na początku "Solidarność" wcale nie postulowała zmiany ustroju), Nie postulowała otwarcie, bo to nie mieściło się w ramach jakiejś ówczesnej poprawności politycznej (ZSRR był jeszcze nieprzewidywalny). De facto chodziło o zmianę ustroju, świadczą o tym nierealne żądania (21 postulatów).
>dziś taki JKM postuluje wprowadzenie "lepszego" czy też "prawdziwego" kapitalizmu - czyli i wtedy, i dziś nie chodzi o faktyczną zmianę, a jedynie o niby ulepszenie tego co jest. Gdyby "prawdziwy kapitalizm" nie zmienił nieco oblicza po IIWŚ to by go już nie było. Dzisiaj trzeba walczyć najpierw o lewicową świadomość polityczną, a potem przekształcać ten system tak, żeby służył ludziom, a nie odwrotnie.
|
|
 | 2 na 2 | Zeusxamp (196 punktów) | Jeśli mogę dodać swoje kilka groszy, to mogę się podpisać pod wypowiedzią kulka_na_mole. Zgadzam się gdyż właśnie budowanie pejoratywnych skojarzeń dotyczących lewicowania jest w naszym kraju doprowadzone do rangi sztuki. Zaczyna się od szkoły podstawowej i średniej, gdzie na historii systematycznie wtłacza się myśl typu co przed transformacją, to wszystko złe i niedobre. Najzwyczajniej się pomija, nazwę to "plusy". Inna sprawa to przyznając się do poglądów idących w lewą stronę, najczęściej jest się oplutym na wejście stwierdzeniami rodzaju: - to ten co chce żeby odebrali pracowitym biznesmenom. - "pluralistyczna faszystowsko-bolszewicka świnia". To są cytaty z realnych rozmów. Może najpierw trzeba nauczyć się rozmawiać. Bez porozumienia do niczego się przecież nie dojdzie. Osobiście nie widzę innego sposobu żeby się porozumieć jak zacząć rozmawiać.
Stąd moje pytanie, jak rozmawiać i czy dyskutować z takimi argumentami jak przytoczyłem?
Przepraszam, że wtrąciłem swoją wypowiedz, jeśli jest poza tematem proszę usunąć.
|
|
|  | 3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Zaczyna się od szkoły podstawowej i średniej >Może najpierw trzeba nauczyć się rozmawiać. Wyrwałem powyższe z kontekstu, wyjaśniam dlaczego. Otóż oczywiście zgadzam się, że aby dojść do jakiegokolwiek porozumienia trzeba umieć rozmawiać. Moim zdaniem tego powinna uczyć szkoła, a szerzej powinna uczyć współpracy. Tymczasem pierwszego w szkołach się nie uczy, a zamiast drugiego uczy się rywalizacji. Nie wiem na ile to wynika z lenistwa bądź braku wiedzy kolejnych ministrów oświaty (minister powinien wiedzieć jak wygląda szkolnictwo, które uznawane jest za najlepsze czyli skandynawskie), a ile jest w tym celowego zaniechania, bo szkoły mają opuszczać szczury zaprawione w wyścigu i wzajemnym podgryzaniu się. Być może skandynawskie modele nie są implementowane, bo obowiązuje propaganda o "lewackości" czy wręcz ohydnym socjalizmie pleniącym się w Skandynawii.
|
|
3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | Jestem przeciw. Nie uznaję podziału na prawicę i lewicę, bo jest to podział zwyczajnie zbyt ogólny, niewiele znaczy i jest zbyt dużym uproszczeniem.
Moim zdaniem lepiej operować innymi pojęciami opisującymi nieco węższy obszar np. można oddzielnie nazwać swoje poglądy na społeczeństwo i na gospodarkę. Jak ktoś mi się przedstawi jako lewicowiec, to sorry, ale nie wiem z kim rozmawiam. Najprawdopodobniej jest to socjaldemokrata, chociaż mogłem też trafić na zwolennika tzw. trzeciej drogi. Co dalej, jakie są jego (bądź jej) poglądy społeczne? Czy jest socjalliberał, konserwatysta, a może reprezentant tzw. lewicy chrześcijańskiej?
W Polsce partie lewicowe z nazwy, bywają czasem bardziej prawicowe niż te prawicowe z nazwy i na odwrót. Po ostatnich wystąpieniach pana Jarosława K. jestem skłonny uwierzyć w to, że on reprezentuje lewicę chrześcijańską. Przecież pan Jarosław K. głosi hasła socjaldemokratyczne, żeby nie powiedzieć socjalistyczne.
|
|
 | | Jan Rylew (3965 punktów) | > Jestem przeciw. Nie uznaję podziału na prawicę i lewicę, bo jest to podział zwyczajnie zbyt ogólny, niewiele znaczy i jest zbyt dużym uproszczeniem.A uznajesz podział według brata Betto? Denerwuje Cię niesprawiedliwość i niepotrzebne, niezawinione cierpienia wielu ludzi ? Chciałbyś to zmienić czy zostawiasz to Panu Bogu ? > Jak ktoś mi się przedstawi jako lewicowiec, to sorry, ale nie wiem z kim rozmawiam.Ale tak właśnie jest, że żeby kogoś dobrze poznać musisz z nim beczkę soli zjeść. Gadać to czy owo każdy może, a zwłaszcza założyć sobie czerwoną czapeczkę i krzyknąć ja lewica  . Mnie chodzi o własne indywidualne osobowe poczucie tożsamości i odpowiedź na pytanie kim jestem (jesteś). Dlatego zadałem Ci te parę pytań. > Najprawdopodobniej jest to socjaldemokrata, chociaż mogłem też trafić na zwolennika tzw. trzeciej drogi. Co dalej, jakie są jego (bądź jej) poglądy społeczne? Czy jest socjalliberał, konserwatysta, a może reprezentant tzw. lewicy chrześcijańskiej?Istnieje wiele orientacji politycznych, ale pierwotną charakterologiczną orientacją jest orientacja lewicowa lub prawicowa, "formacja A lub B" wg prof. Wolniewicza. Te wtórne można dość łatwo zmieniać. > W Polsce partie lewicowe z nazwy, bywają czasem bardziej prawicowe niż te prawicowe z nazwy i na odwrót.Całkowicie się zgadzam, po owocach można ich poznać, a te owoce jak dotąd raczej cierpkie. > Po ostatnich wystąpieniach pana Jarosława K. jestem skłonny uwierzyć w to, że on reprezentuje lewicę chrześcijańską.Ten pan jest dość enigmatyczny; po zwycięstwie wyborczym w 2005 kiedy się wydawało, że ma orientację prospołeczną oddał finanse w ręce p. Zyty Gilowskiej zwolenniczki neoliberalnych rozwiązań, a z projektów prosocjalnych zrealizowano "becikowe". > Przecież pan Jarosław K. głosi hasła socjaldemokratyczne, żeby nie powiedzieć socjalistyczne.Żeby je zrealizować JK musiałby naruszyć zasady i wytyczne neoliberalnego kapitalizmu, a tego nie zrobi. On zdaje się uwielbia USA i wszystko co stamtąd płynie. Będzie więc kupował uzbrojenie i umacniał przyjaźń z Wielkim Bratem na pohybel Rosji co spowoduje, że będziesz na pewno jeszcze bezpieczniejszy chociaż niekoniecznie bogatszy. Beczka soli Selanosie  .
|
|
 | 1 na 1 | Kaszman (396 punktów) | >Moim zdaniem lepiej operować innymi pojęciami opisującymi nieco węższy obszar np. można oddzielnie nazwać swoje poglądy na społeczeństwo i na gospodarkę.
Taki pogląd też właściwie można wyrzucić do kosza. Mogę być przeciwny przypływowi imigrantów dlatego, że jestem rasistą, jak i dlatego, że widzę, iż rzeczywiście ten "napływ" szkodzi, ale nie potępiam żadnego konkretnego człowieka. Tak i poglądy gospodarcze mogę mieć centrowe, ale prawie w niczym się nie zgadzać z kimś, kto ma też centrowe. Tak więc o swoich poglądach mogę mówić tylko w odniesieniu do jednej konkretnej rzeczy w konkretnej sytuacji naraz, których są tysiące.
Where's your god now ?
|
|
| Jan Rylew (3965 punktów) | Myślę, że najważniejsze cechy charakteru człowieka lewicy to te wymienione poniżej.
Najważniejsze cechy lewicowe to to najpierw humanizm, uznanie człowieka i jego potrzeb rozwojowych jako wartość nadrzędną i właściwy cel działań społecznych.
Zdolność dostrzegania niesprawiedliwości społecznej. Wiąże się to z empatią, wrażliwością na krzywdę nawet osób trzecich nie związanych z nami uczuciowo.
Towarzyszy temu uczucie buntu i imperatyw kategoryczny w kierunku zmiany tego stanu.
"Lewoskrętni" odznaczają się zmysłem socjalnym, dobrze się czują w zbiorowościach, wspólnotach zwłaszcza zorganizowanych. Są cennymi członkami zespołów (praca zespołowa), spółek, spółdzielni.
Mają poczucie obowiązku wobec innych członków społeczności nie tylko wobec członków swojej rodziny. "Wszystkie dzieci są nasze" - brzmi hasło lewicowca.
Jedną z wartości ludzi lewicy jest dobro wspólne. Własność indywidualna poza własnością egzystencjalną nie jest sprawą ważną dla człowieka lewicy.
|
|
 | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Jedną z wartości ludzi lewicy jest dobro wspólne. Własność indywidualna poza własnością egzystencjalną nie jest sprawą ważną dla człowieka lewicy. Fajne, też lubię czarny humor.
|
|
|  | | Jan Rylew (3965 punktów) | > >Jedną z wartości ludzi lewicy jest dobro wspólne. Własność indywidualna poza własnością egzystencjalną nie jest sprawą ważną dla człowieka lewicy.> Fajne, też lubię czarny humor.Lubię humor, ale nie jestem specjalistą od czarnego. Możesz mi wskazać w którym miejscu sę śmiać  ?
|
|
| |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | > Lubię humor, ale nie jestem specjalistą od czarnego. Możesz mi wskazać w którym miejscu sę śmiać ?Pokaż mi gdzie są tacy socjaliści, jak ich opisujesz. "Był celnik, który nie kradł; szewc, który nie pijał; Żołnierz, co się nie chwalił; łotr co nie rozbijał; Był minister rzetelny, o sobie nie myślał; Był na koniec poeta, co nigdy nie zmyślał. - A cóż to jest za bajka! Wszystko to być może! - Prawda, jednakże ja to między bajki włożę."
|
|
| | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | . Jedną z wartości ludzi lewicy jest dobro wspólne. Własność indywidualna poza własnością egzystencjalną nie jest sprawą ważną dla człowieka lewicy.> Pokaż mi gdzie są tacy socjaliści, jak ich opisujesz.Z jednej strony racjonaliście można by zaproponować rozejrzenie się po świecie i trochę oczytania, ale gdy wie się, że z wiarą nie ma dyskusji, gdyż wierzącego nikt nie przekona, ze białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej, to chyba nie warto podejmować dyskusji. Znam setki przykładów socjalistów, którzy dla dobra innych nawet własne majątki i życie potracili. Znam tysiące przyzwoitych ludzi o socjalistycznych poglądach. Socjalizm jak każda ideologia nie jedno ma imię i wcale jeszcze, gdy ktoś się socjalistą nazywa, to być nim nie musi. (Może dobrze podawać zamknięte już wzory: Daszyński, Dunin-Wąsowicz, Mulak.)pl.wikipedia.org/wiki/Polska_Partia_Socjalistycznapl.wikiped(*)tegoria:Polscy_socjaliścipl.wikipedia.org/wiki/Socjalizm_w_Polscelewicowo.pl/program-radomski-pps/Nie! Wszystkie ploty o śmierci socjalizmu są dalece przedwczesne, choć jak każda młoda jeszcze koncepcja, to on ciągle jeszcze ewoluuje i dopasowuje swoje teoretyczne wizje do aktualnej praktyki. Obecna forma kapitalizmu jest zdecydowanie bardziej schyłkowa niż socjalizm, ale jaka faktycznie będzie przyszłość, to niektórzy zobaczą. W praktyce życia nikt nie ma patentu na racje, a wszelkie koncepcje najlepiej weryfikuje praktyka. Ja nie wiem jak będzie, choć lubię mądre spekulacje na ten temat sobie poczytać. @@@ .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Znam setki przykładów socjalistów, którzy dla dobra innych nawet własne majątki i życie potracili. Kościół Katolicki też ma swoich męczenników. Nawet dziś. Islam ma swoich męczenników. Do mnie męczęństwo nie przemawia. Przemawiają pomysły, które się sprawdziły.
>Znam tysiące przyzwoitych ludzi o socjalistycznych poglądach. Socjalizm jak każda ideologia nie jedno ma imię i wcale jeszcze, gdy ktoś się socjalistą nazywa, to być nim nie musi. Znam tysiące przyzwoitych katolików (może nie osobiście). Chwalić przez to katolicyzmu nie zamierzam.
>Obecna forma kapitalizmu jest zdecydowanie bardziej schyłkowa niż socjalizm, ale jaka faktycznie będzie przyszłość, to niektórzy zobaczą. W praktyce życia nikt nie ma patentu na racje, a wszelkie koncepcje najlepiej weryfikuje praktyka. Obecna forma socjalizmu nie może żyć bez kapitalizmu, na którym pasożytuje. Inne formy obumarły. Zgadzam się, że kapitalizm traci swój dynamizm i ducha. To co jest teraz to próba pogodzenia ognia i wody.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | . Jest dobry racjonalistyczny zwyczaj czytania tekstu zanim się do niego odniesiemy:Jedną z wartości ludzi lewicy jest dobro wspólne. Własność indywidualna poza własnością egzystencjalną nie jest sprawą ważną dla człowieka lewicy. > Pokaż mi gdzie są tacy socjaliści, jak ich opisujesz. Z jednej strony racjonaliście można by zaproponować rozejrzenie się po świecie i trochę oczytania, ale gdy wie się, że z wiarą nie ma dyskusji, gdyż wierzącego nikt nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej, to chyba nie warto podejmować dyskusji. Znam setki przykładów socjalistów, którzy dla dobra innych nawet własne majątki i życie potracili. Znam tysiące przyzwoitych ludzi o socjalistycznych poglądach. Socjalizm jak każda ideologia nie jedno ma imię i wcale jeszcze, gdy ktoś się socjalistą nazywa, to być nim nie musi. (Może dobrze podawać zamknięte już wzory: Daszyński, Dunin-Wąsowicz, Mulak.) > Kościół Katolicki też ma swoich męczenników. Nawet dziś.Ma. > Islam ma swoich męczenników.Ma. > Do mnie męczęństwo nie przemawia.Pańska sprawa i mnie nic do tego. Do mnie przemawiają jednak ludzie ideowi, którzy za swoją ideowość gotowi są jakoś - w zależności od potrzeby - zapłacić. Pieprzyć, że zdaje mi się, a jak co do czego przyjdzie, to chować się za plecami innych, to sobie każdy może. > Przemawiają pomysły, które się sprawdziły. (To szkoda, iż o pomysły Pan nie zapytał, tylko o socjalistów.)Do mnie też, ale ponieważ jesteśmy racjonalistycznym forum, to przed zabraniem głosu na jakiś temat wypadałoby się choć trochę merytorycznie przygotować. Może warto zapoznać się z osiągnięciami przywołanego tu PPS w latach 1892 - 1948, a szczególnie w latach 1918 - 1939. Nie tylko o samą działalność polityczną tu chodzi, ale o związane z PPS organizacje (jak byśmy je dziś nazwali "pozarządowe). Proszę poczytać sobie o ruchu spółdzielczym i osiągnięciach poszczególnych spółdzielni. Sprawdziły się i pomysły i bardzo konkretna działalność wielu ludzi z PPS związanych. Można to bez trudu sprawdzić. (W całej Europie sprawdzają się socjaldemokratyczne rozwiązania, a spółdzielczość na całym świecie.)
> >>>Znam tysiące przyzwoitych ludzi o socjalistycznych poglądach. Socjalizm jak każda ideologia nie jedno ma imię i wcale jeszcze, gdy ktoś się socjalistą nazywa, to być nim nie musi.> Znam tysiące przyzwoitych katolików (może nie osobiście). Chwalić przez to katolicyzmu nie zamierzam.To znowu Pański wybór, który nie podlega dyskusji. Ja lubię oddawać ludziom oraz wyznawanym przez nich ideom sprawiedliwość i taki jest mój wybór. > >>>Obecna forma kapitalizmu jest zdecydowanie bardziej schyłkowa niż socjalizm, ale jaka faktycznie będzie przyszłość, to niektórzy zobaczą. W praktyce życia nikt nie ma patentu na racje, a wszelkie koncepcje najlepiej weryfikuje praktyka.> Obecna forma socjalizmu nie może żyć bez kapitalizmu, na którym pasożytuje.Uważam, że dyskusje z wszelkimi propagandzistami - opierającymi się na świętej wierze w jedynosłuszność własnej racji - są bardzo trudne, a czasami wprost niemożliwe. > Inne formy obumarły.Tu różnimy się w poglądach. Zdecydowanie wolę żyjący w dobrym zdrowiu "model państw skandynawskich" od polskiego neoliberalizmu i dlatego wyżej napisałem: Nie! Wszystkie ploty o śmierci socjalizmu są dalece przedwczesne, choć jak każda młoda jeszcze koncepcja, to on ciągle jeszcze ewoluuje i dopasowuje swoje teoretyczne wizje do aktualnej praktyki.Napisałem też: Obecna forma kapitalizmu jest zdecydowanie bardziej schyłkowa niż socjalizm, ale jaka faktycznie będzie przyszłość, to niektórzy zobaczą. W praktyce życia nikt nie ma patentu na racje, a wszelkie koncepcje najlepiej weryfikuje praktyka. Ja nie wiem jak będzie, choć lubię mądre spekulacje na ten temat sobie poczytać. Ale Pan oczywiście wie lepiej: > Zgadzam się, że kapitalizm traci swój dynamizm i ducha. To co jest teraz to próba pogodzenia ognia i wody.www.fijor.(*)-i-dziennikarzy-ekonomicznych/forsal.pl/(*)tty-nowa-gwiazda-ekonomii.htmlwww.nporta(*)/kapitalizm-gryzie-wlasny-ogonwww.krytyk(*)chitektura-dla-europy-manifestJa nie jestem taki mądry i wcale nie jestem ekonomistą. Dlatego też nie wiem czy Thomas Piketty i inni współcześni ekonomiści krytykujący kapitalizm i nie wróżący mu dłuższej przyszłości mają rację. Ja sobie tylko lubię różne poważne spekulacje na ten temat poczytać. W racjonalizmie nie ma ani autorytetów, ani dogmatów mówiących z góry o tym, co należy uznawać za racjonalne. O tym, co racjonalne, decyduje własna ocena racjonalisty na podstawie zebranego i całego "materiału dowodowego", czyli posiadanej wiedzy, a także merytoryczna ocena innych ludzi - racjonalną jest najbardziej "prawdopodobna" (w sensie jak najmniejszego rozmijania się z prawdą i stanem rzeczywistym) hipoteza lub teoria, a najbardziej zbliżony do prawdy jest pogląd najlepiej logicznie uzasadniony oraz sprawdzony empirycznie lub przy pomocy naukowej metodologii. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Panie Bogusławski, w taki skandynawski socjalizm to ja chętnie uwierzę, jak będzie u nas taka wolność gospodarcza jak u nich, to mogę płacić nawet te 50% podatku. Kapitalizm/socjalizm to teraz tylko hasełka bez pokrycia, o które nie warto się sprzeczać i tak wszędzie rządzi pieniądz, czyli finansjera która go generuje, to nie ma nic wspólnego z kapitalizmem, w którym znaczenie miał produkt.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | . > Panie Bogusławski, w taki skandynawski socjalizm to ja chętnie uwierzę,Panie Finerbijk i już mamy różnicę pomiędzy nami, gdyż ja nigdy nikomu i w nic nie wierzę. > jak będzie u nas taka wolność gospodarcza jak u nich, to mogę płacić nawet te 50% podatku. (50% od czego?) Te 50% to taka "Baba Jaga" neoliberałów, w Szwecji jest dosyć skomplikowany system fiskalny i dla określenia "50%" to brak podstaw. Natomiast podatki rzeczywiście stanowią 52% PKB. www.google(*)rSSKqJZA&bvm=bv.67720277,d.ZGUpl.wikipedia.org/wiki/Szwecja?veaction=editnatemat.pl(*)-chce-jednak-liberalnych-zmianCo do wolności gospodarczej, to wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Ale rzeczywiście w niewielu krajach Europy jest taka jak w Polsce podejrzliwość i wzajemna nieżyczliwość. Gdy tam wchodzę do urzędu, to urzędnik zastanawia się jak w ramach prawa i procedur może mi pomóc, a u nas jak się mnie i mojej sprawy bez podejmowania decyzji pozbyć. Największe różnice są w mentalności obywateli. > Kapitalizm/socjalizm to teraz tylko hasełka bez pokrycia,Nie podejmuję się polemiki z czyjąś wiarą. Natomiast sam uważam, iż świadomy obywatel powinien mieć świadomość najczęściej wprost alternatywnych rozwiązań proponowanych przez obie formacje. > o które nie warto się sprzeczać i tak wszędzie rządzi pieniądz, czyli finansjera która go generuje,Szanowny Panie, ustroje społeczne, to całe gry interesów, w których wykorzystywane są przeróżne narzędzia. Tak, pieniądz tam ma ogromne znaczenie, ale już parę razy przez swoją chciwość się zadławił i moim zdaniem dalej poważnie mu to grozi. Kapitalizm, to same obrzydliwości z jednym tylko pozytywem większej efektywności, dlatego socjalistyczne koncepcje społecznie cywilizujące pazerność kapitalizmu odgrywają ogromną rolę w państwach europejskich i szkoda iż Polacy tego nie rozumieją. > to nie ma nic wspólnego z kapitalizmem, w którym znaczenie miał produkt.Znowu ma Pan jakieś dziwne (dziwne, gdyż wydaje się Pan być inteligentnym facetem) braki w oczytaniu lub wiedzy. Kapitalizm, proszę Szanownego Pana to ustrój w którym podstawowe znaczenie ma kapitał, a nie żaden produkt: Kapitał, to pojęcie z dziedziny ekonomii i finansów, oznaczające dobra (bogactwa, środki, aktywa) finansowe, szczególnie, gdy służą one rozpoczęciu lub kontynuacji działalności gospodarczej. Jest jednym ze środków wytwórczych, obok: pracy, przedsiębiorczości i ziemi, które są potrzebne do rozpoczęcia produkcji. W szerokim kontekście, kapitał to "samopomnażająca się" wartość.Zmorą naszych czasów jest zresztą "kapitał spekulacyjny", za którym już zupełnie nie idą jakieś materialne wartości. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Kapitalizm, to same obrzydliwości z jednym tylko pozytywem większej efektywności, dlatego socjalistyczne koncepcje społecznie cywilizujące pazerność kapitalizmu odgrywają ogromną rolę w państwach europejskich i szkoda iż Polacy tego nie rozumieją. Na socjalizm mogą sobie pozwolić bogaci i szkoda, że Polacy tego nie rozumieją. Zresztą, dyskusja nad wyższością socjalizmu nad kapitalizmem się skończyła już dawno. Teraz możemy jedynie mówić o socjalu. Komu dać zasiłek za co i ile. Ot cały socjalizm. Jeszcze jest trochę dinozaurów, którym ckno za komuną, ale to margines.
>Zmorą naszych czasów jest zresztą "kapitał spekulacyjny", za którym już zupełnie nie idą jakieś materialne wartości. No to miałem na myśli mówiąc o produkcie. Niech Pan nie będzie taki encyklopedyczny. Co to za kapitalizm, jak prywatne banki się ratuje na koszt podatnika? To nie jest kapitalizm, ale jakaś bankokracja. Miłego tygodnia.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | . >Niech Pan nie będzie taki encyklopedyczny. Nie, proszę Szanownego Pana, ja nie jestem encyklopedyczny, tylko do zrozumienia społecznej rzeczywistości świata jakaś tam wiedza jest nam potrzebna - choćby tylko minimalna - a byle co sobie popieprzyć to można u cioci na imieninach. Przykro mi to stwierdzić, ale Pan nie bardzo rozumie, o czym Pan tu pisze, choć ciągle wydaje mi się, że jednak stać Pana na więcej.
PS. Tu bardziej jestem zainteresowany, co potrafią zrozumieć moi interlokutorzy od tego czego "Polacy nie rozumieją", a Polacy nie rzeczywiście rozumieją, iż nie stać ich na cofanie się do XIX wieku i trzeba nas zeuropeizować. (Dopasować do cywilizacji europejskiej XXI wieku).
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | Szanowny Panie, Pańska inteligencja wskazuje mi, że znakomicie Pan sobie zdaje sprawę, że ideologizujemy, jeśli mamy pretensje do racjonalności to tak nie wypada. Rozumiem, że są Panu blizsze lewicowe idee i potrafię się z tym przespać. Możemy tak w nieskonczonośc się spierać, ale dziękuję za miłą i jak zawsze kulturalną z Pana strony dyskusję w tym wątku.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | . > Szanowny Panie, Pańska inteligencja wskazuje mi, że znakomicie Pan sobie zdaje sprawę, że ideologizujemy,A cóż miałoby takie stwierdzenie tak w ogóle znaczyć? Ideologizacja, to «podporządkowanie czegoś lub kogoś jakiejś ideologii». Tak praktycznie nie znana mi jest znana żadna wypowiedź z nauk humanistycznych, która nie byłaby w jakimś tam stopniu podporządkowana jakiejś ideologii - co mnie zupełnie nie przeszkadza dostrzec różnice w wypowiedziach opartych na wiedzy od wypowiedzi opartych na wierze. Wypowiedzi mądrych - niezależnie od opcji i ideologii - mądrych od wypowiedzi głupich. > jeśli mamy pretensje do racjonalności to tak nie wypada.Czyżby racjonaliście nie wypadało mieć wiedzy na tematy w których się wypowiada. Wyżej napisałem: Ja nie jestem taki mądry i wcale nie jestem ekonomistą. (...) Ja sobie tylko lubię różne poważne spekulacje na ten temat poczytać. W racjonalizmie nie ma ani autorytetów, ani dogmatów mówiących z góry o tym, co należy uznawać za racjonalne. O tym, co racjonalne, decyduje własna ocena racjonalisty na podstawie zebranego i całego "materiału dowodowego", czyli posiadanej wiedzy, a także merytoryczna ocena innych ludzi - racjonalną jest najbardziej "prawdopodobna" (w sensie jak najmniejszego rozmijania się z prawdą i stanem rzeczywistym) hipoteza lub teoria, a najbardziej zbliżony do prawdy jest pogląd najlepiej logicznie uzasadniony oraz sprawdzony empirycznie lub przy pomocy naukowej metodologii. www.racjon(*)m.php/s,618567/z,0/d,1#w620269> Rozumiem, że są Panu blizsze lewicowe idee i potrafię się z tym przespać.Moją opcją jest, aby nie mówić nikomu z kim ma spać i co może w swoim łóżku wyprawiać. Wyżej napisałem: Ja nie wiem czy w swoich ocenach mam rację, ale jestem pewien racji w tym do czego nawołuję. Do samodzielnego myślenia i samodzielnych ocen na podstawie samodzielnego poznania i zrozumienia rzeczywistości. Postępowania zgodnie z własnym interesem, a nie zgodnie z interesami opiniotwórczych pseudo-autorytetów. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,618567#w620446> Możemy tak w nieskonczonośc się spierać,Ależ nie bardzo możemy, gdyż musiałbym bez przerwy tłumaczyć terminologię i zjawiska występujące w procesach ekonomicznych - co Panu przeszkadza (Niech Pan nie będzie taki encyklopedyczny). Napisałem: Zmorą naszych czasów jest zresztą "kapitał spekulacyjny", za którym już zupełnie nie idą jakieś materialne wartości.A Pan odpowiada: > No to miałem na myśli mówiąc o produkcie. Niech Pan nie będzie taki encyklopedyczny. Co to za kapitalizm, jak prywatne banki się ratuje na koszt podatnika? To nie jest kapitalizm, ale jakaś bankokracja.Nie - proszę Pana - to nie o to chodzi. "Kapitał spekulacyjny" odrywa cenę od faktycznej wartości towaru i było to odniesienie się do nieprawdziwego Pańskiego stwierdzenia "to nie ma nic wspólnego z kapitalizmem, w którym znaczenie miał produkt". Skandaliczne ratowanie prywatnych kas bankierów z kieszeni podatników, to zupełnie inna sprawa, choć też śmierdzi, jak cały kapitalizm. (Dla mnie, to żenujące, gdy ktoś myli socjalizm z socjalem, a każdego lewicowca utożsamia z socjalizmem, ale w propagandowym kicie, to nie takie numery są odstawiane.) > ale dziękuję za miłą i jak zawsze kulturalną z Pana strony dyskusję w tym wątku."Amicus Plato, (amicus Socrates,) sed magis amica veritas - Platon mi przyjacielem, (Sokrates mi przyjacielem,) ale prawda większą przyjaciółką. Arystoteles" W większości przypadków staram o kulturę i merytoryczność bardzo, ale cóż można zrobić, gdy wykazywanie błędów lub niewiedzy traktowane jest jako osobista obraza. Przykro mi, że uraziłem Pańską dumę, ale przecież do książek (w tym encyklopedii) mamy taki sam dostęp. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | |  | 3 na 3 | Piękny Lolo (2082 punktów) | Są posty, na które odpowiedź wymaga założenia gumiaków. I jest na tym forum opcja kasowania postów. Finerbijk i finerbijkopodobni mogliby skorzystać z owej od czasu do czasu. Poglądy poglądami, ale finerbijkowe próby drwiny z przeciwnych obezwładniające w swej głupawej treści są i winny na dnie szuflady leżeć, nie oglądając nigdy światła dziennego. Przy okazji, byście się, finerbijk, dowiedzieli, czy aby nie ma wolnego etatu porannego felietonisty w jakim tabloidzie. Się na taki nadajecie ze swoimi formami.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | > Przy okazji, byście się, finerbijk, dowiedzieliJestem jeden, towarzyszu/towarzyszko. Nie emocjonuj się tak, bo ci ciśnienie skoczy  Takie masz święte poglądy, że z nich pożartować nie można? Jak ci się moje formy nie podobają to mnie wyłącz i tyle. Nie mam pretensji, żeby wszystkim moje poglądy i sposób ich wyrażania musiały się podobać, ale personalnie nikogo nie obrażam. Odróżniam ludzi od poglądów. Mamy się nie lubić, bo mamy inne poglądy? A w ogóle, to ty jesteś facet, czy kobieta? Bo na profilu to jakiś widzę sprzeczny przekaz? Wiem, wiem... gender. Pytam z ciekawości
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | > >Lubię humor, ale nie jestem specjalistą od czarnego. Możesz mi wskazać w którym miejscu sę śmiać ?> Pokaż mi gdzie są tacy socjaliści, jak ich opisujesz.> "Był celnik, który nie kradł; szewc, który nie pijał;> Żołnierz, co się nie chwalił; łotr co nie rozbijał;> Był minister rzetelny, o sobie nie myślał;> Był na koniec poeta, co nigdy nie zmyślał.> - A cóż to jest za bajka! Wszystko to być może!> - Prawda, jednakże ja to między bajki włożę."Niestety dalej nie widzę nic śmiesznego w tym co napisałem, natomiast trochę zabawne jest tylko to, że nie przyjmujesz tego co napisałem pod rozwagę i że wolisz pozostać przy stereotypach, które panują wśród pobożnego ludu. Jeśli pytasz o konkretnych ludzi to ja znam takich wielu. Dobrze na to pytanie odpowiedział Andrzej Bogusławski. Inną sprawą jest jednak mieć przekonania czy instynkt lewicowy, a co innego być lewicowcem, działaczem politycznym. Dzisiejsza scena polityczna jak i cała rzeczywistość społeczna zdominowana jest przez ogólny indywidualistyczny trend, co doprowadziło do stłumienia ekspresji myśli lewicowej. Prof. M. Szyszkowska w swojej ww książce pisze z sarkazmem: "Przykładem myślenia mitycznego stała się w Polsce zaszczepiona obecnie niechęć, a nawet wrogość do socjalizmu. W Polsce obecnie nie wypada być socjalistą." Ma to oczywiście wpływ na programy i działania ludzi zrzeszonych w partiach deklarujących swoją lewicowość; grawitują one w kierunku centrum i przyjmują socjaldemokratyczne formy, często bardziej w kierunku pseudodemokratycznym niż socjalnym.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Dzisiejsza scena polityczna jak i cała rzeczywistość społeczna zdominowana jest przez ogólny indywidualistyczny trend, co doprowadziło do stłumienia ekspresji myśli lewicowej. Może w tym jest sedno problemu, zawsze leżał mi bardziej los jednostki niż roju, bo jestem klasycznym induwidualistą i uważam, że jeśli ludzie się jednoczą pod jakimś szyldem to powinni to robić dla ochrony poszczególnych jednostek, a nie kolektywu, bo w rzeczy samej jesteśmy jednostkami.
>Prof. M. Szyszkowska w swojej ww książce pisze z sarkazmem: >"Przykładem myślenia mitycznego stała się w Polsce zaszczepiona obecnie niechęć, a nawet wrogość do socjalizmu. W Polsce obecnie nie wypada być socjalistą." Ja bym powiedział: przykładem myślenia mitycznego, była bajka dawno zaszczepiona, że dobro wspólne jest lepsze od dobra indywidualnego, że trzeba się poświęcać dla mitycznej wspólnoty, której nigdy nie było i nie będzie.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | > >Dzisiejsza scena polityczna jak i cała rzeczywistość społeczna zdominowana jest przez ogólny indywidualistyczny trend, co doprowadziło do stłumienia ekspresji myśli lewicowej.> Może w tym jest sedno problemu, zawsze leżał mi bardziej los jednostki niż roju,Domyślam się której jednostki  , ale pomyśl, że jednostka bez roju jest niczym. Jesteśmy rojem czy tego chcemy czy nie chcemy; to chyba część naszego instynktu samozachowawczego, wynikającego z ewolucji. Są wprawdzie jednostki żyjące poza asocjacjami, ale co to za życie  . > bo jestem klasycznym induwidualistą i uważam, że jeśli ludzie się jednoczą pod jakimś szyldem to powinni to robić dla ochrony poszczególnych jednostek, a nie kolektywu, bo w rzeczy samej jesteśmy jednostkami.Znów powstaje pewna niejasność o które jednostki chodzi. Nie jest także obojętne pod jakim szyldem ci ludzie się jednoczą. Nie miałbym nic przeciwko temu jeśli masz na myśli stan gdy wszystkie jednostki są chronione w ten sposób, że w danej wspólnocie mają zabezpieczone dobre warunki rozwojowe. Dobro kolektywu jest sprawą wtórną wynikającą ze stanu jego jednostek przy czym istotny jest stan tych najsłabszych, bo w przeciwnym razie cała idea ochrony jednostek jest bałamutna. > >Prof. M. Szyszkowska w swojej ww książce pisze z sarkazmem:> >"Przykładem myślenia mitycznego stała się w Polsce zaszczepiona obecnie niechęć, a nawet wrogość do socjalizmu. W Polsce obecnie nie wypada być socjalistą."> Ja bym powiedział: przykładem myślenia mitycznego, była bajka dawno zaszczepiona, że dobro wspólne jest lepsze od dobra indywidualnego, że trzeba się poświęcać dla mitycznej wspólnoty, której nigdy nie było i nie będzie.Błędnie to interpretujesz, dobro wspólne nie jest "lepsze od dobra indywidualnego", ale jest podstawą dobra indywidualnego; istotne jest tutaj także, że bez dobra wspólnego nie ma np. "ochrony poszczególnych jednostek", którą postulujesz.
|
|
| | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Błędnie to interpretujesz, dobro wspólne nie jest "lepsze od dobra indywidualnego", ale jest podstawą dobra indywidualnego; istotne jest tutaj także, że bez dobra wspólnego nie ma np. "ochrony poszczególnych jednostek", którą postulujesz. Jeśli twoim ostatecznym celem jest ochrona jednostki przed dążeniami roju, np. ateistów przed katolikami, to się całkowicie zgadzam. Chciałem tylko powiedzieć, że większość niekoniecznie musi mieć racje. Poziom kultury roju wyznacza to jak chroni on niezależność myślenia swoich jednostek.
|
|
| | | | | | |  | | Jan Rylew (3965 punktów) | > Jeśli twoim ostatecznym celem jest ochrona jednostki przed dążeniami roju, np. ateistów przed katolikami, to się całkowicie zgadzam.Jeśli w tym duchu ci pasuje: "(...) zrzeszenie, w którym swobodny rozwój każdego jest warunkiem swobodnego rozwoju wszystkich." to jesteśmy blisko  . W każdej zbiorowości mogą występować różne antagonizmy. Dla ochrony jednostki potrzebne są prawa człowieka i system ochrony wywodzący się z dobra wspólnego. To wszystko nie jest takie proste i jednoznaczne jak mówią prorocy z różnych stron. Do tego dochodzą interesy grupowe, które bywają sprzeczne. W sytuacji ułomnego prawa i niesprawnego systemu ochrony działa prawo silniejszego. > Chciałem tylko powiedzieć, że większość niekoniecznie musi mieć racje.Tutaj całkowicie się zgadzam, ale widzę problem w ustaleniu grupy mającej rację  . Zastanawiano się nad tym już w czasach biblijnych ("dziesięciu sprawiedliwych"  . > Poziom kultury roju wyznacza to jak chroni on niezależność myślenia swoich jednostek.Zgadza się, ale nawet gdy ta niezależność myślenia jednostek istnieje to w warunkach ideologicznego bolszewizmu niewiele z niej wynika.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) |
> Dobrze na to pytanie odpowiedział Andrzej Bogusławski. Inną sprawą jest jednak mieć przekonania czy instynkt lewicowy, a co innego być lewicowcem, działaczem politycznym. Dzisiejsza scena polityczna jak i cała rzeczywistość społeczna zdominowana jest przez ogólny indywidualistyczny trend, co doprowadziło do stłumienia ekspresji myśli lewicowej.Student III roku nauk politycznych o dobrym serialu "Rząd": - "I co ta Nyborg opowiada, że reprezentuje centrum, gdy głosi i realizuje czysty socjaldemokratyczny program." To jest właśnie nasz problem, że to co my w Polsce uważamy za lewicę w Europie lewicą nie jest. Leszek Miller, to partia centrum, ale ze sporym odchyłem naprawo, nie żadna lewica. W Polsce nie mamy żadnej lewicowej partii, choć w propagandowej ideologii i PiS-u i SLD znajdziemy jej elementy. Bardzo słabo praktycznie realizowane przez te partie przy posiadaniu władzy. Wielu propagandzistom w Polsce zależy teraz na zatarciu wyrazistości różnic pomiędzy lewicą, a prawicą, a przecież tu w zupełności wystarczy odwołać się do historii i tradycji. Obie wielkie formacje mają swoje zasługi społeczne i warto je ze sobą porównywać i zestawiać. Wiemy o jakie interesy każda z tych formacji walczyła i za jakimi rozwiązaniami się opowiadała. Bzurą są stwierdzenia, że teraz takie sprzeczności już nie występują i prawica w powiązaniu z kapitalistami dla większości społeczeństw raj zorganizują. Takie kity to można wstawiać tylko tym, którzy nie mają wiedzy nawet o elementarnych podstawach kapitalizmu. Dla dobra całej społeczności konieczna jest silna lewica, jako konkurencja dla prawicy. Socjalistyczna monopartyjność została teraz zastąpiona neoliberalną monoopcją, gdyż różnice pomiędzy dwoma prawicowymi partiami dotyczą bardziej kultury politycznej i retoryki niż realizowanej praktyki. (Oczywiście uważam, iż PO jest dla partykularnych interesów Polski jest znacznie mniej groźne od PiS-u. W dzisiejszej Europie trochę inaczej dba się o dobro własnego kraju.)___________________ > Dzisiejszą lewicowość w Polsce świetnie opisuje prof. Maria Szyszkowska w swojej książce pt: "Lewicowość w XXI wieku".Mam trochę wątpliwości co do tej świetności, gdyż pani profesor ma swoje dosyć swoiste poglądy społeczno-filozoficzne wynikające trochę z jej kariery intelektualnej. (Na przykład nie mogę zgodzić się z poglądem pani profesor, iż "Bezideowość jest gorsza od fanatyzmu", gdyż osobiście uważam, że największe nieszczęścia jakie spadły na ludzkość były wynikiem pazerności na dobra doczesne: pieniądze, władza i seks oraz właśnie z powodu fanatycznej głupoty niezależnie od jej barwy i przedmiotu wiary. Wg mnie nie ma dobrej chciwości i dobrej wiary im jest tego w naszych osobowościach mniej tym lepiej.)pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Szyszkowskamariaszysz(*)ndex.html?smoybbtticaid=612c8bAle książka rzeczywiście warta jest polecenia, choć tu wydaje mi się tu trafniejsze odwołanie się do książki tylko pod redakcją pani profesor, a myślę o "Socjalizmie i jego różnych koncepcjach", gdyż pokazana jest tam różnorodność socjalistycznych koncepcji w rozdziałach napisanych przez różnych autorów. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
> ___________________> >Dzisiejszą lewicowość w Polsce świetnie opisuje prof. Maria Szyszkowska w swojej książce pt: "Lewicowość w XXI wieku".> Mam trochę wątpliwości co do tej świetności, gdyż pani profesor ma swoje dosyć swoiste poglądy społeczno-filozoficzne wynikające trochę z jej kariery intelektualnej. (Na przykład nie mogę zgodzić się z poglądem pani profesor, iż "Bezideowość jest gorsza od fanatyzmu", gdyż osobiście uważam, że największe nieszczęścia jakie spadły na ludzkość były wynikiem pazerności na dobra doczesne: pieniądze, władza i seks oraz właśnie z powodu fanatycznej głupoty niezależnie od jej barwy i przedmiotu wiary. Wg mnie nie ma dobrej chciwości i dobrej wiary im jest tego w naszych osobowościach mniej tym lepiej.)> pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Szyszkowska> mariaszysz(*)ndex.html?smoybbtticaid=612c8b> Ale książka rzeczywiście warta jest polecenia, choć tu wydaje mi się tu trafniejsze odwołanie się do książki tylko pod redakcją pani profesor, a myślę o "Socjalizmie i jego różnych koncepcjach", gdyż pokazana jest tam różnorodność socjalistycznych koncepcji w rozdziałach napisanych przez różnych autorów. Przecież to jest kompletna idiotka, co z tego, że z profesorskim tytułem? Ona nie ma pojęcia o ekonomii, a socjalizm to (na nieszczęście ludzkości) rozwiązanie ekonomiczne, a nie (tylko) ideowe. Nie przestanie Pan wsączać bredni socjalizmu do tego forum? Lepiej zapoznać się z pracami F. von Hayeka. Zadziałają jak odtrutka, np.: lubimyczyt(*)05/intelektualisci-a-socjalizm www.tolle.pl/pozycja/zgubna-pycha youtu.be/f4Iz6xhfydo
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | setarkos (10757 punktów) | > Przecież to jest kompletna idiotka Proszę zauważyć, że przypisywanie głupoty komukolwiek nie przydaje mądrości nikomu. (-)
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | . > Przecież to jest kompletna idiotka, co z tego, że z profesorskim tytułem? Ona nie ma pojęcia o ekonomii, a socjalizm to (na nieszczęście ludzkości) rozwiązanie ekonomiczne, a nie (tylko) ideowe. Tak, Panie Elasp tu już wszyscy znają Pański wysoki poziom intelektualny oraz zestaw Pańskiej argumentacji: Pan Elasp: Oczywiście p. Bylica nie odpowie na takie pytania, nie ma on bowiem głębszego zrozumienia dla tych spraw. Pan Elasp: Stanoszowa nie ma oczywiście głębszego zrozumienia dla tych spraw (uważam, że wypowiada się - oględnie mówiąc - dość niemądrze, no, ale nic dziwnego, to przecież "Bez Dogmatu"), więc nie jest żadnym autorytetem. Pan Elasp: Myli Pan funkcję z istotą (ten zabobon można nazwać funkcjonalizmem - lektura Dennetta odzywa się najwyraźniej).Można tak dalej: Prof. Jan Hartman nie ma oczywiście głębszego zrozumienia dla tych spraw (uważam, że wypowiada się - oględnie mówiąc - dość niemądrze, no, ale nic dziwnego, to przecież absolwent KUL-u), więc nie jest żadnym autorytetem. Itp. itd. > Wynika stąd, że mało kto jest autorytetem, ale to akurat prawda.Poza świętymi autorytetami Pana Elaspa. > Nie moja wina, że wspomniani wypowiadają się na tematy, o których nie maja zbyt wielkiego pojęcia.Pieprzy Pan tu już od dwóch lat o tematach, o których nie ma Pan nawet zielonego pojęcia. Mocno ograniczony wiarą intelektualnie w słuszność własnych racji, które tylko Pan i niewielka parafia Pańskich zwolenników rozumie i popiera. Moim zdaniem - osiągnął Pan tu pozycję najbardziej upierdliwego i najmniej mającego cokolwiek sensownego do powiedzenia Trolla. I tu właśnie występuje pomiędzy nami alternatywna ocena naszej roli na forum oraz poziomu intelektualnego i kulturalnego interlokutora. Wg pana Elaspa, to Bogusławski nie ma oczywiście głębszego zrozumienia dla tych spraw i pan Elasp uważa, że to Bogusławski (wypowiada się - oględnie mówiąc - dość niemądrze, no, ale nic dziwnego, ma zbyt ciasny umysł, niezdolny do myślenia abstrakcyjnego (wiek i tak uwielbiany przez niego alkohol też zapewne robią swoje), więc i tak niczego nie zrozumie. Szkoda tylko, że bierze się za rzeczy, o których nie ma zielonego pojęcia, a ja przez Pana tracę czas, którego wszakże nie mam zbyt wiele.)Panie Elasp, nie ma Pan zbyt wiele czasu, nie ma Pan także ochoty na dalsze uczestnictwo w forum, wystąpił Pan do wydawcy o zbanowanie itd. Wiem, że to tylko element pieprzenia przez Pana głupot, więc tylko Pana proszę odstosunkuj się Pan od Bogusławskiego i sprawiaj Pan tu dalej radość ludziom na Pańskim poziomie. www.racjon(*).php/s,618781/z,0/d,16#w620118 > Nie przestanie Pan wsączać bredni socjalizmu do tego forum?Na forum racjonalisty, to tylko dzielę się swoimi racjonalnymi przemyśleniami, nie mając nawet najmniejszych wątpliwości, że do umysłowości wszelkich "zakutych pał" nie trafię, gdyż to jest zupełnie niemożliwym. www.racjon(*).php/z,0/d,14/s,532005#w535718@@@ .
|
|
| | | | |  | | Jan Rylew (3965 punktów) | > Student III roku nauk politycznych o dobrym serialu "Rząd":> - "I co ta Nyborg opowiada, że reprezentuje centrum, gdy głosi i realizuje czysty socjaldemokratyczny program."> To jest właśnie nasz problem, że to co my w Polsce uważamy za lewicę w Europie lewicą nie jest. Leszek Miller,> to partia centrum, ale ze sporym odchyłem naprawo, nie żadna lewica. W Polsce nie mamy żadnej lewicowej partii,> choć w propagandowej ideologii i PiS-u i SLD znajdziemy jej elementy. Bardzo słabo praktycznie realizowane przez> te partie przy posiadaniu władzy.Mam tutaj ambiwalentne odczucie, bo sprawa się skomplikowała w tym sensie, że w obecnej aurze politycznej partie deklarujące swoją lewicowość zeszły na pozycje zachowawcze osłaniając się tarczą pragmatyzmu. Student politologii powtarza bez głebszej refleksji to czego się dowiedział od profesora, a zwłaszcza z TV, bo nominalnie partia socjaldemokratyczna to lewica. Tymczasem świadomość człowieka o poglądach lewicowych każe mu określać partie socjaldemokratyczne dzisiaj jako centrowe partie władzy. Tak jest w Polsce (SLD), tak jest w Niemczech (SPD). Podobnie jest chyba w Szwecji. Z drugiej strony w obrębie tych partii znajdują się jeszcze ludzie o poglądach lewicowych zdający sobie sprawę z tego, że "głową muru nie przebijesz", rewolucja jest nieskuteczna, a ewolucja wymaga czasu i wielkiego nakładu pracy przy budzeniu świadomości ludzi oszołomionych prawicowym, neoliberalnym czadem. Dlatego, między innymi, nie przekreślam jeszcze SLD. > >Dzisiejszą lewicowość w Polsce świetnie opisuje prof. Maria Szyszkowska w swojej książce pt: "Lewicowość w XXI wieku".> Mam trochę wątpliwości co do tej świetności, gdyż pani profesor ma swoje dosyć swoiste poglądy społeczno-filozoficzne wynikające trochę z jej kariery intelektualnej. (Na przykład nie mogę zgodzić się z poglądem pani profesor, iż "Bezideowość jest gorsza od fanatyzmu", gdyż osobiście uważam, że największe nieszczęścia jakie spadły na ludzkość były wynikiem pazerności na dobra doczesne: pieniądze, władza i seks oraz właśnie z powodu fanatycznej głupoty niezależnie od jej barwy i przedmiotu wiary. Wg mnie nie ma dobrej chciwości i dobrej wiary im jest tego w naszych osobowościach mniej tym lepiej.)Trudno w osobie nawet o takich samych wartościach znależć wyłącznie poglądy zgodne z naszymi. Pewne rzeczy wymagają przedyskutowania co jest trudne jeśli się nie ma bezpośredniego kontaktu. Myślę, że pani profesor położyła taki nacisk na bezideowość ze względu na skalę zjawiska (fanatyków jakby mniej w Polsce), a bezideowość może być przez nią rozumiana właśnie jako zjawisko idące w parze z żądzą władzy, pieniędzy, majątku, korupcją, nepotyzmem i innymi paskudnymi zjawiskami pochodnymi, które składają się na obecne schlewianie naszej rzeczywistości. > Ale książka rzeczywiście warta jest polecenia, choć tu wydaje mi się tu trafniejsze odwołanie się do książki tylko pod redakcją pani profesor, a myślę o "Socjalizmie i jego różnych koncepcjach", gdyż pokazana jest tam różnorodność socjalistycznych koncepcji w rozdziałach napisanych przez różnych autorów.Dzięki za wskazanie, założyłem sobie przeczytanie w czerwcu książki Jerzego Kochana "Socjalizm", ale może później przeczytam i tę ze wskazania. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | . > Mam tutaj ambiwalentne odczucie,A dlaczego ambiwalentne? > bo sprawa się skomplikowała w tym sensie,Rzeczywistość społeczna nigdy nie jest prosta, a jeżeli już to post factum. > że w obecnej aurze politycznej partie deklarujące swoją lewicowość zeszły na pozycje zachowawcze osłaniając się tarczą pragmatyzmu.Gdyby ich postępowanie było słuszne, to ich wyniki wyborcze byłyby znacznie lepsze, gdyż mają około 30% potencjalny elektorat. > Student politologii powtarza bez głębszej refleksji to czego się dowiedział od profesora, a zwłaszcza z TV, bo nominalnie partia socjaldemokratyczna to lewica.Same nazwy są kiepskim opisem rzeczywistości i dziwi np. mnie, gdy jakiś inteligent NSDAP do partii lewicowych zalicza, a czytam nawet na naszym forum takie stwierdzenia. W Polsce większość dziennikarzy partię Palikota lewicą nazywa i co z tej nominalności? Uważam refleksję studenta za bardzo ciekawą, gdyż pokazującą jak bardzo polska scena polityczna przesunięta jest na prawo. W "starej" Europie niewielu SLD zaliczyło by do partii lewicowych i o jej lewicowości bardziej świadczy przynależność do PES-o niż program, a jeszcze bardziej niż jego realizacja. > Tymczasem świadomość człowieka o poglądach lewicowych każe mu określać partie socjaldemokratyczne dzisiaj jako centrowe partie władzy. Tak jest w Polsce (SLD), tak jest w Niemczech (SPD).www.sld.org.pl/strony/9-dokumenty.htmlwww.osw.wa(*)-przedstawila-program-wyborczypl.wikipedia.org/wiki/Die_Linke#Program_partii> Podobnie jest chyba w Szwecji.pl.wikipedia.org/wiki/Partia_Lewicypl.wikipedia.org/wiki/Socialdemokraterne> Z drugiej strony w obrębie tych partii znajdują się jeszcze ludzie o poglądach lewicowych zdający sobie sprawę z tego, że "głową muru nie przebijesz", rewolucja jest nieskuteczna, a ewolucja wymaga czasu i wielkiego nakładu pracy przy budzeniu świadomości ludzi oszołomionych prawicowym, neoliberalnym czadem.Jeżeli już im się nie chce "przebijania głową muru", to niech się wezmą do czegoś innego zamiast liczenia na partyjne synekury. Partia zdobywa poparcie ideowością swoich polityków i swojego programu. Autentyczność i zgodność słów z czynami ciągle jeszcze daje największą popularność przekładającą się na wyniki. > Dlatego, między innymi, nie przekreślam jeszcze SLD.Ja też SLD nie skreślam, ale tylko dlatego, że "na bezrybiu i rak ryba". > Trudno w osobie nawet o takich samych wartościach znaleźć wyłącznie poglądy zgodne z naszymi.Całkowita zgoda. > Pewne rzeczy wymagają przedyskutowania co jest trudne jeśli się nie ma bezpośredniego kontaktu.Pani profesor jest osobą, z którą wszelkie dyskusje są bardzo trudne, a chcąc zachować jej sympatię, to nie wolno jej krytykować nawet w najmniejszym stopniu. Ona jednak jest sformatowana przez środowiska katolickie i KUL. Nawet, gdy dorobiła się własnych ciekawych koncepcji, to tamta mentalność zostaje. > Myślę, że pani profesor położyła taki nacisk na bezideowość ze względu na skalę zjawiska (fanatyków jakby mniej w Polsce), a bezideowość może być przez nią rozumiana właśnie jako zjawisko idące w parze z żądzą władzy, pieniędzy, majątku, korupcją, nepotyzmem i innymi paskudnymi zjawiskami pochodnymi, które składają się na obecne schlewianie naszej rzeczywistości.Pani profesor, to mądra osoba i ma bardzo dużo racji. Z tym, że dzisiejszej lewicy w Polsce brak ideowości zgadzam się całkowicie, ale nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że "Bezideowość jest gorsza od fanatyzmu". Mimo wszystko bezideowość uważam za mniej groźną. > Dzięki za wskazanie, założyłem sobie przeczytanie w czerwcu książki Jerzego Kochana "Socjalizm", ale może później przeczytam i tę ze wskazania.Lubię czytać i czytam dosyć dużo, choć czytam krytycznie i wyciągam z lektur własne wnioski, ale zapewniam Pana, iż rzeczywistość społeczna Polski i świata jest zupełnie inna niż nam ją media przedstawiają, a niektórzy nawet tu próbują nam wcisnąć. fiksacie.wordpress.com/tag/neoliberalizm/Ja nie wiem czy w swoich ocenach mam rację, ale jestem pewien racji w tym do czego nawołuję. Do samodzielnego myślenia i samodzielnych ocen na podstawie samodzielnego poznania i zrozumienia rzeczywistości. Postępowania zgodnie z własnym interesem, a nie zgodnie z interesami opiniotwórczych pseudo-autorytetów. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | | | | |  | | Jan Rylew (3965 punktów) | > >że w obecnej aurze politycznej partie deklarujące swoją lewicowość zeszły na pozycje zachowawcze osłaniając się tarczą pragmatyzmu.> Gdyby ich postępowanie było słuszne, to ich wyniki wyborcze byłyby znacznie lepsze, gdyż mają około 30% potencjalny elektorat.Potencjalny elektorat to oni mają może nawet i większy, problemem jest wiarygodność i zaufanie w zderzeniu z możliwościami. Elektorat lewicowy oczekuje od lewicowej partii jeśli nie socjalizmu to przynajmniej "żeby było dobrze", a dobrze być nie może, bo ten system będzie dalej generował coraz większe nierówności przy czym sytuacja biedniejszej większości będzie coraz bardziej rozpaczliwa i niezadowolenie społeczne wraz z towarzyszącymi paskudnymi objawami będzie rosło. Potrzeba zmian systemowych, a do tego potrzeba innej aury politycznej w Europie. Poza tym lewicy w Polsce jakby mniej było wolno. Czteroletni katastrofalny okres władzy prawicy (AWS) przedstawiono ludowi jako sukces, a premier Buzek cieszy się wielką atencją wśród ludu, gdy niezły okres władzy SLD skończył się klęską polityczną po dość enigmatycznej aferze Rywina. > >Student politologii powtarza bez głębszej refleksji to czego się dowiedział od profesora, a zwłaszcza z TV, bo nominalnie partia socjaldemokratyczna to lewica.> Same nazwy są kiepskim opisem rzeczywistości i dziwi np. mnie, gdy jakiś inteligent NSDAP do partii lewicowych zalicza, a czytam nawet na naszym forum takie stwierdzenia.Myślę, że prawicowe mędrki już dawno doszły do wniosku, że jest sporo podobnych "inteligentów" wśród wyborców i warto ich epatować różnymi takimi "prawdami", bo "lud to kupi". Nie bez racji chyba, zważywszy na wynik KNP ponad siedem % w wyborach do parlamentu europejskiego to niezły zysk na tej transakcji. > >Pewne rzeczy wymagają przedyskutowania co jest trudne jeśli się nie ma bezpośredniego kontaktu.> Pani profesor jest osobą, z którą wszelkie dyskusje są bardzo trudne, a chcąc zachować jej sympatię, to nie wolno jej krytykować nawet w najmniejszym stopniu. Ona jednak jest sformatowana przez środowiska katolickie i KUL. Nawet, gdy dorobiła się własnych ciekawych koncepcji, to tamta mentalność zostaje.Nie mam wiedzy o tej osobie na tyle żeby ją poznać pod tym względem, ale zwrócę uwagę na ten aspekt przy nastęnych okazjach. Według Wikipedii: "Głosi poglądy antyklerykalne. Deklaruje poparcie dla pacyfizmu, państwa neutralnego światopoglądowo. Deklaruje się jako kantystka, agnostyk, a także wegetarianka." To mi się podoba i potwierdza to co już wiem. Ten agnostycyzm mogę jej wybaczyć jestem człowiekiem tolerancyjnym.  Chyba nie o to chodzi. Poza tym zgadzam się. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | . > >>>Gdyby ich postępowanie było słuszne, to ich wyniki wyborcze byłyby znacznie lepsze, gdyż mają około 30% potencjalny elektorat.> Potencjalny elektorat to oni mają może nawet i większy, problemem jest wiarygodność i zaufanie w zderzeniu z możliwościami.Zgoda. > Elektorat lewicowy oczekuje od lewicowej partii jeśli nie socjalizmu to przynajmniej "żeby było dobrze", a dobrze być nie może, bo ten system będzie dalej generował coraz większe nierówności przy czym sytuacja biedniejszej większości będzie coraz bardziej rozpaczliwa i niezadowolenie społeczne wraz z towarzyszącymi paskudnymi objawami będzie rosło.Zgoda. > Potrzeba zmian systemowych, a do tego potrzeba innej aury politycznej w Europie.W Europie nie jest aż tak źle z lewicową aurą, choć mogłoby być lepiej. To jednak - w sporej części - frustraci na ekstremalną prawicę w ostatnich wyborach do europejskiego parlamentu głosowali. Błędem polityki społecznej jest doprowadzanie ludzi do frustracji. > Poza tym lewicy w Polsce jakby mniej było wolno.W polityce już tak jest, iż każdy ma tyle władzy ile sobie sam weźmie. Trzeba sobie znaleźć drogę do elektoratu aby uwierzył, że partia reprezentuje jego interesy i zechciał na nią głosować. > Czteroletni katastrofalny okres władzy prawicy (AWS) przedstawiono ludowi jako sukces, a premier Buzek cieszy się wielką atencją wśród ludu, gdy niezły okres władzy SLD skończył się klęską polityczną po dość enigmatycznej aferze Rywina.Mam wątpliwości, czy z każdym warto rozmawiać? Uważam, że należy walczyć o tych, którzy nas zrozumieć potrafią, a jest ich znacznie więcej niż się nam wydaje. Dlatego warto pozostawać sobą, każda prawdą - w dłuższej lub krótszej perspektywie - i tak zwycięża. Peter Schweizer: VICTORY CZYLI ZWYCIĘSTWO* Tajna historia świata lat osiemdziesiątych. CIA i "Solidarność" (Trzeba poszukać w internecie, to się znajdzie).www.nowakrytyka.pl/spip.php?article454www.eioba.(*)rozsadzic-system-komunistycznypl.wikipedia.org/wiki/David_Ostwww.monde-(*)blio/biblio.php?id1=1&id2=2020> Według Wikipedii:> "Głosi poglądy antyklerykalne. Deklaruje poparcie dla pacyfizmu, państwa neutralnego światopoglądowo. Deklaruje się jako kantystka, agnostyk, a także wegetarianka."Na ile znam dorobek pani profesor na tyle zgadzam się z Wikipedią. Warto ją czytać. * Gdy się nie otworzy, to proponuję "wbić" poniższy adres w Googla, gdyż dostęp do tej informacji jest dziwnie kasowany: abelikain.(*)/victory-czyli-zwyciestwo.htmlPozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | | | | | | |  | | Jan Rylew (3965 punktów) | >>Potrzeba zmian systemowych, a do tego potrzeba innej aury politycznej w Europie. >W Europie nie jest aż tak źle z lewicową aurą, choć mogłoby być lepiej. Tak, tak, ale przy tej aurze następuje dalsze umacnianie się systemu i rozwiązania lewicowe oddalają się. Występują także skutki uboczne.
>To jednak - w sporej części - frustraci na ekstremalną prawicę w ostatnich wyborach do europejskiego parlamentu głosowali. Błędem polityki społecznej jest doprowadzanie ludzi do frustracji. Ta "polityka" to łatanie coraz większych dziur, bez dobrego rezultatu, a frustracja i głupie myśli jest właśnie skutkiem ubocznym tegoż. Tak to widzę.
>>Czteroletni katastrofalny okres władzy prawicy (AWS) przedstawiono ludowi jako sukces, a premier Buzek cieszy się wielką atencją wśród ludu, gdy niezły okres władzy SLD skończył się klęską polityczną po dość enigmatycznej aferze Rywina. >Mam wątpliwości, czy z każdym warto rozmawiać? Uważam, że należy walczyć o tych, którzy nas zrozumieć potrafią, Tutaj zgadzam się tylko czy to wystarczy by cokolwiek zmienić.
>a jest ich znacznie więcej niż się nam wydaje. Przyznam się, że coraz częściej w to wątpię.
>Dlatego warto pozostawać sobą, każda prawdą - w dłuższej lub krótszej perspektywie - i tak zwycięża. Chcę wierzyć, że w krótszej, bo w dłuższej wszyscy będziemy martwi - jak zauważył J.M. Keynes
Wielkie dzięki za podane linki do ciekawych stron. Dla mnie cenne, bo nie mam dość czasu na szukanie w internecie.
Pozdrawiam.
|
|
2 na 2 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >"Spontanicznym przejawem przekonań lewicowych jest współczucie dla tych którzy w >społeczeństwie są biedni i dyskryminowani. Ten odruch uczuciowy
Jest to żenująco głupia propaganda. Od razu sama sobie zaprzecza. Osoba, która uczucia utożsamia z lewicowymi przekonaniami, może być profesorem tylko w Wyższej Szkole Błaznów. Doskonale pamiętamy, jakie uczucia kierowały lewicowcami pokroju Stalina.
Oczywiście, teza zaprzeczająca tezie Szyszkowskiej, a mianowicie, że współczucie jest prawicowym odruchem uczuciowym, jest tak samo idiotyczna jak teza S.
> Dużym wydarzeniem potwierdzającym istnienie już wtedy formującej >się lewicowości było Powstanie Spartakusa
Walka niewolników o wolność została zakwalifikowana tutaj do lewicowości. To by oznaczało, że Zimna Wojna toczyła się między lewicowym Wolnym Światem a prawicowym Imperium Rosyjskim. To zaś oznacza kompletne pomieszanie pojęć. Jako racjonalista czuję się w obowiązku uporządkować ten totalny chaos.
Z godności wyprowadzić można cztery konieczne wartości podstawowe: wolność, równość, solidarność i własność. Do wartości lewicowych zaliczamy: równość i solidarność, do prawicowych: wolność i własność.
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|