Racjonalista - Strona głównaDo treści
Hipotetyczna Alternatywa dla "ciemnej energii"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
18-05-2018 13:08Krzysztof Królik (118 punktów)Hipotetyczna Alternatywa dla "ciemnej energii"
Ocena 1 na 1
Dla tych którzy nie znają terminu ciemna energia zapraszam na wiki wpierw pl.wikipedia.org/wiki/Ciemna_energia

Jak widzimy koncept ciemniej energii jest próbą łatania podstawowego błędu w STW.

Spójrzmy na słynne E=MC^2 w którym dla moje hipotezy musimy redefiniować M=masa, redefiniujemy na masa zapętlonej przestrzeni

Teraz ten wzór ma więcej sensu czyli Energia = Rozplątanie zapętlonej przestrzeni do kwadratu prędkości światła.

Jak to pomaga nam wyjaśnić ciemna energie ?

To proste wraz z przekształceniem masy w energie wzrasta ilość przestrzeni oddzielającej dwie studnie grawitacyjne. Czyli rozszerzanie się Wszechświata jest zależne od prędkości rozpadu materii.

Każda gwiazda w Wszechświecie podczas procesu fuzji zamienia masę w energie przez co rozszerza Wszechświat.

Ta Hipoteza też wyjaśnia w klarowny sposób co się dzieje W reakcji Materii i Antymaterii dla uproszczenie wyobraź sobie sznurek z dwiema prostymi pętlami które są
swoim lustrzanym odbiciem gdy je nałożymy rozplączą się i nasz sznurek znów będzie miał pełna długość.

Jakieś pytania ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)autorstwa?

>Jakieś pytania ?

Kto jest autorem STW ?
Krzysztof Królik (118 punktów)Odp: autorstwa?
>>Jakieś pytania ?
>Kto jest autorem STW ?

Szczególna teoria względności (STW) - teoria fizyczna stworzona przez Alberta Einsteina
Arminius (25555 punktów)inny stworzył podwaliny
>>>Jakieś pytania ?
>>Kto jest autorem STW ?
>Szczególna teoria względności (STW) - teoria fizyczna stworzona przez Alberta Einsteina.

Przez Henri Poincare (i paru innych wybitnych naukowców). A równanie słynne, które pojawia się w pańskim wątku jest autorstwa Olinto De Pretto.
Einstein splagiaryzował ich dorobek naukowy.
pankracy (317 punktów)Odp: Hipotetyczna Alternatywa dla "ciemnej energii"
>Spójrzmy na słynne E=MC^2 w którym dla moje hipotezy musimy redefiniować M=masa, redefiniujemy na
>masa zapętlonej przestrzeni
>Teraz ten wzór ma więcej sensu czyli Energia = Rozplątanie zapętlonej przestrzeni do kwadratu
>prędkości światła.
>Jak to pomaga nam wyjaśnić ciemna energie ?
>To proste wraz z przekształceniem masy w energie wzrasta ilość przestrzeni oddzielającej dwie
>studnie grawitacyjne. Czyli rozszerzanie się Wszechświata jest zależne od prędkości rozpadu materii.

Sorry ale kilka dni temu napisałem to pierwszy . Użyłem nieco innych słów ale istota moich wypowiedzi jest taka sama. Masa zamienia się w energię i przestrzeń (skoro się wg ciebie rozplątuje). Ja mam jednak inne wyjaśnienie ciemnej materii. Materia to "ściśnięta" przestrzeń (albo zapętlona przestrzeń). Jak ją mniej ściśniemy to uzyskamy coś w rodzaju "galarety". Nie widać ale jest i oddziaływuje grawitacyjnie.

Usiłuję wpisać w stopce tekst dla mnie "Bajkopisarz" ale chwilowo się mi nie udaje

Mam już trochę lat. Mnie jeszcze niedawno się wydawało, że mój laptop o masie "m" zamieni się w energię E = mc2. Ponoć walce tak nie jest i muszę tę wiedzę sobie uporządkować.

A jeśli 1 kg materii anihiluje z 1 kg antymaterii to do wzorku na mc2 jaką wstawić wartość m ?
Krzysztof Królik (118 punktów)
>>Spójrzmy na słynne E=MC^2 w którym dla moje hipotezy musimy redefiniować M=masa, redefiniujemy na
>>masa zapętlonej przestrzeni
>>Teraz ten wzór ma więcej sensu czyli Energia = Rozplątanie zapętlonej przestrzeni do kwadratu
>>prędkości światła.
>>Jak to pomaga nam wyjaśnić ciemna energie ?
>>To proste wraz z przekształceniem masy w energie wzrasta ilość przestrzeni oddzielającej dwie
>>studnie grawitacyjne. Czyli rozszerzanie się Wszechświata jest zależne od prędkości rozpadu materii.
>Sorry ale kilka dni temu napisałem to pierwszy . Użyłem nieco innych słów ale istota moich wypowiedzi jest taka sama. Masa zamienia się w energię i przestrzeń (skoro się wg ciebie rozplątuje). Ja mam jednak inne wyjaśnienie ciemnej materii. Materia to "ściśnięta" przestrzeń (albo zapętlona przestrzeń). Jak ją mniej ściśniemy to uzyskamy coś w rodzaju "galarety". Nie widać ale jest i oddziaływuje grawitacyjnie.
>Usiłuję wpisać w stopce tekst dla mnie "Bajkopisarz" ale chwilowo się mi nie udaje
>Mam już trochę lat. Mnie jeszcze niedawno się wydawało, że mój laptop o masie "m" zamieni się w energię E = mc2. Ponoć walce tak nie jest i muszę tę wiedzę sobie uporządkować.
>A jeśli 1 kg materii anihiluje z 1 kg antymaterii to do wzorku na mc2 jaką wstawić wartość m ?

Sorki ale 4 Lata temu napisałem to pierwszy w bardziej zagmatwanej wersji.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,617569

1+1 = 2kg
pankracy (317 punktów)

>Spójrzmy na słynne E=MC^2 w którym dla moje hipotezy musimy redefiniować M=masa, redefiniujemy na
>masa zapętlonej przestrzeni
>Teraz ten wzór ma więcej sensu czyli Energia = Rozplątanie zapętlonej przestrzeni do kwadratu
>prędkości światła.

Ponoć w świecie nic się nie dzieje prócz zmiany krzywizny i skręcania przestrzeni. Mnie bardziej pasuje, że każda cząstka materialna jest przejawem drgań (czegoś tam) i mam na to pewien ważki argument. O nim dalej.

Gdy czytam ,że [...]Najlepszym znanym przykładem jest dualizm między superstruną Typu IIB na AdS5 x S5 (przestrzeń produktów pięciowymiarowej przestrzeni Anty de Sittera i pięć-sfery) z jednejstrony oraz N= 4 supersymetryczną teorią Yanga-Millsa na czterowymiarowej granicy przestrzeni Anty de Sittera (płaska czterowymiarowa czasoprzestrzeń R3,1 lub trój-sfera z czasem S3 x R). Co jest znane jako Korespondencja AdS/CFT[...] to myślę sobie, że sam Pan Bóg uśmiecha się na to zdanie i myśli sobie albo ciepło albo zimno (jak w tej zabawie na odszukiwanie)

Fizycy -jak każdy z nas - uczestniczą w wyścigu szczurów. Każdy z nich chce być oryginalny i najlepiej aby jego teoria była bardzo hermetyczna, skomplikowana i mało zrozumiała. Ja jednak myślę, że wyjaśnienie budowy materii leży gdzieś na wyciągnięcie ręki i do tego jest o wiele bardziej proste niż sądzą fizycy.

Czasami sobie myślę, że wyjaśnienie budowy materii leży w muzyce. Jak to się dzieje, że jeden ton i kolejny odbierze nasz mózg jako doznanie przyjemne a drugą parę dźwięków jako fałszowanie. Zmiana wysokości dźwięku o ton, odpowiada pomnożeniu jego częstotliwości w hercach przez 2^1/6. Skoro nasz mózg składa się z materii czyli tych drgających strun (cząstek elementarnych albo CZEGOŚ TAM) to znaczy, że nie jest przypadkiem, że nasz mózg odbiera pewne drgania jako przyjemne a inne jako fałszowanie. Myślę więc, że z fizyce wartość 2^1/6 powinna gdzieś się przejawiać. Czy tak jest nie mam pojęcia bo ta teoria z muzyką jest moja własna .

A co do zapętlonej przestrzeni ............... trochę jest to mało intuicyjne i zrozumiałe. Czyli co ? Zapętlone NIC daje materię ?. Raczej bym podejrzewał, że to NIC wcale nie jest NIC a CZYMŚ, choćby jednowymiarową struną. Nadal trudno to pojąć ale idzie z tym już lepiej niż z zapętleniem NICZEGO .

No i sorry. Pomyliłem wyżej ciemną energię z ciemną materią.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Spójrzmy na słynne E=MC^2 w którym dla moje hipotezy musimy redefiniować M=masa, redefiniujemy na
>>masa zapętlonej przestrzeni
>>Teraz ten wzór ma więcej sensu czyli Energia = Rozplątanie zapętlonej przestrzeni do kwadratu
>>prędkości światła.
>Ponoć w świecie nic się nie dzieje prócz zmiany krzywizny i skręcania przestrzeni. Mnie bardziej pasuje, że każda cząstka materialna jest przejawem drgań (czegoś tam) i mam na to pewien ważki argument. O nim dalej.
>Gdy czytam ,że [...]Najlepszym znanym przykładem jest dualizm między superstruną Typu IIB na AdS5 x S5 (przestrzeń produktów pięciowymiarowej przestrzeni Anty de Sittera i pięć-sfery) z jednejstrony oraz N= 4 supersymetryczną teorią Yanga-Millsa na czterowymiarowej granicy przestrzeni Anty de Sittera (płaska czterowymiarowa czasoprzestrzeń R3,1 lub trój-sfera z czasem S3 x R). Co jest znane jako Korespondencja AdS/CFT[...] to myślę sobie, że sam Pan Bóg uśmiecha się na to zdanie i myśli sobie albo ciepło albo zimno (jak w tej zabawie na odszukiwanie)
>Fizycy -jak każdy z nas - uczestniczą w wyścigu szczurów. Każdy z nich chce być oryginalny i najlepiej aby jego teoria była bardzo hermetyczna, skomplikowana i mało zrozumiała. Ja jednak myślę, że wyjaśnienie budowy materii leży gdzieś na wyciągnięcie ręki i do tego jest o wiele bardziej proste niż sądzą fizycy.
>Czasami sobie myślę, że wyjaśnienie budowy materii leży w muzyce. Jak to się dzieje, że jeden ton i kolejny odbierze nasz mózg jako doznanie przyjemne a drugą parę dźwięków jako fałszowanie. Zmiana wysokości dźwięku o ton, odpowiada pomnożeniu jego częstotliwości w hercach przez 2^1/6. Skoro nasz mózg składa się z materii czyli tych drgających strun (cząstek elementarnych albo CZEGOŚ TAM) to znaczy, że nie jest przypadkiem, że nasz mózg odbiera pewne drgania jako przyjemne a inne jako fałszowanie. Myślę więc, że z fizyce wartość 2^1/6 powinna gdzieś się przejawiać. Czy tak jest nie mam pojęcia bo ta teoria z muzyką jest moja własna .
>A co do zapętlonej przestrzeni ............... trochę jest to mało intuicyjne i zrozumiałe. Czyli co ? Zapętlone NIC daje materię ?. Raczej bym podejrzewał, że to NIC wcale nie jest NIC a CZYMŚ, choćby jednowymiarową struną. Nadal trudno to pojąć ale idzie z tym już lepiej niż z zapętleniem NICZEGO .
>No i sorry. Pomyliłem wyżej ciemną energię z ciemną materią.

No, no. Wyłożyłeś tu swoje przemyślenia jak najlepiej umiałeś i dzięki za to. Nie przeczę, że czytałem to kilka razy. Może mnie zmyliło porównanie z muzyką. Niemniej rozumiem, że szukałeś zrozumiałych środków przekazu i to nie zupełnie trafia do wyobraźni. Najgorsze jest to, że istoty "ciemnej" materii do dziś nie można sprecyzować. Twoją wypowiedź traktuję jako jeszcze jedną hipotezę.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
pankracy (317 punktów)

>Każda gwiazda w Wszechświecie podczas procesu fuzji zamienia masę w energie przez co rozszerza
>Wszechświat.

Gdy wybucha petarda, to gazy prochowe napędzane są tym początkowym wybuchem. Nadaje on energię kinetyczną produktom spalania mieszanki prochowej. Gazy te wykonują w otoczeniu pracę. Sama energia tu nie wystarcza, musi być czynnik roboczy czyli gazy. Jeśli podczas fuzji powstaje energia to gdzie ten czynnik roboczy rozpychający Wszechświat ?. No , pewno Przestrzeń ale nie wspomniałeś o tym. Jeśli Wszechświat się rozszerza to tak jakby balon się nadymał czyli robił co raz większy. Skąd ta dodatkowa objętość ?. Nie wiem czy tak samo myślisz jak ja, bo ja uważam, że w czasie fuzji ten czynnik roboczy (Przestrzeń) powstaje. Ale tak jak w petardzie, tak samo Wszechświat może się nadal nadymać kosztem początkowej energii WW. Jednak to nadymanie by zwalniało, więc w rolę fuzji i ja wierzę. Nie trzeba tu wprowadzać pojęcia ciemnej energii.

>Ta Hipoteza też wyjaśnia w klarowny sposób co się dzieje W reakcji Materii i Antymaterii dla
>uproszczenie wyobraź sobie sznurek z dwiema prostymi pętlami które są
>swoim lustrzanym odbiciem gdy je nałożymy rozplączą się i nasz sznurek znów będzie miał pełna
>długość.

Jeśli w sznurku jedna fala (materia) jest falą w fazie (+) a antymateria falą w fazie (-) to łatwo sobie to rozplątywanie wyobrazić. Do tego w tym procesie, sznurek jest - po zaniku fal - wyprostowany, jego długość liniowa wzrośnie (więcej Przestrzeni). Zadałem pytanie o 1 kg materii + 1 kg antymaterii bo ..................... jak ma wyglądać rozplątanie samej materii (+) ?. Bo na logikę proces ten powinien wymagać włożenia w to pracy . Samo się to nie rozplącze.

Jest jeszcze inne wyjaśnienie ciemnej energii, jeśli ma ona tłumaczyć przyśpieszającą ekspansje Wszechświata. Moim zdanie nie ma ciemnej energii. Najbardziej odległe galaktyki zbliżają się do granic naszego Wszechświata stykającego się z innym Wszechświatem "zasysającego" wszystko to co znajduje się blisko granicy naszego Wszechświata. Im bliżej granicy, tym coraz szybsza ekspansja. Skąd wiemy, że nasz sąsiad Wszechświat zasysa (ale nie wchłania) nam materię ?. Właśnie dlatego ,że ekspansja przyśpiesza . Teraz do tej hipotezy trzeba by wpakować trochę matematyki aby ładniej wyglądała i miała charakter nauki.

Przy okazji. Zmiana dźwięku o półton odpowiada pomnożeniu częstotliwości o czynnik 2^1/12.

Acha. Zmieniłem nick z pankracy na bajkopisarz. Wkrótce ta zmiana się pojawi.
Krzysztof Królik (118 punktów)
Jak puścisz naprężoną sprężynę to masz dodatkową objętość + energie , tu jet ta sama analogia tylko sprężyna jest napięta i splątana.

Każda przeminą materii w energii nie tylko fuzja ale też rozpada atomów itp.

Samo rozplątanie się nie wymaga energii z zewnątrz, spójrz dla przykładu na pierwiastki krótkotrwałe same się rozpadają obniża się ich masa i oddają energie do otoczenia.
bajkopisarz (317 punktów)

>Każda przeminą materii w energii nie tylko fuzja ale też rozpada atomów itp.
>Samo rozplątanie się nie wymaga energii z zewnątrz, spójrz dla przykładu na pierwiastki krótkotrwałe same się rozpadają obniża się ich masa i oddają energie do otoczenia.

We Wszechświecie nie ma (chyba) za wiele pierwiastków promieniotwórczych. Mnie by raczej chodziło o rozplątanie protonu . W LHC trzeba wpompować w to bardzo dużo energii. No tak, rozplątaniem jest jeszcze fuzja.

Innym zobrazuję jak wygląda oddziaływanie granicy Wszechświata (tu ścianki pojemnika) z galaktykami (tu kilka bąbli piany)

www.youtube.com/watch?v=mCcr69-eGmc

Jak zobaczymy nie trzeba tu wprowadzać pojęcia ciemna energia aby wyjaśnić zjawisko. Po prostu sama przestrzeń ma inne właściwości niż jej granica. Dla płynów mówimy o napięciu powierzchniowym.

Dla mnie mówienie o granicy Przestrzeni, Wszechświata to już magia, wykracza poza możliwości zrozumienia tego.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>Jak to pomaga nam wyjaśnić ciemna energie ?
>To proste wraz z przekształceniem masy w energie wzrasta ilość przestrzeni oddzielającej dwie
>studnie grawitacyjne
. Czyli rozszerzanie się Wszechświata jest zależne od prędkości rozpadu materii.
>Każda gwiazda w Wszechświecie podczas procesu fuzji zamienia masę w energie przez co rozszerza
>Wszechświat.

Starczylo zauwazyc ze koncentrujaca sie masa/energia w centrach galaktyk, rozszerza przestrzen efektywnie
( "wzrasta jej ilosc oddzielajaca galaktyki")...a nie wygina jej geometrycznie w "niewidzialne studnie grawitacyjne" jak twierdzi zalozenie OTW.

Tyle w temacie.

Dlaczego OTW jest teoria bledna..
www.racjonalista.pl/forum.php/s,740898
bajkopisarz (317 punktów)

>Starczylo zauwazyc ze koncentrujaca sie masa/energia w centrach galaktyk, rozszerza przestrzen efektywnie
>( "wzrasta jej ilosc oddzielajaca galaktyki")...a nie wygina jej geometrycznie w "niewidzialne studnie grawitacyjne" jak twierdzi zalozenie OTW.

O to jak wygina "czasoprzestrzeń" (błonę wody) metalowa pineska



A o to jak dwie masy "się przyciągają"

www.youtube.com/watch?v=pVeoat8dstA

W istocie nie ma żadnego przyciągania. Błona wody (czasoprzestrzeń) jest zakrzywiona wokół mas i w tej błonie (czasoprzestrzeni) powstają siły niezrównoważone, które usiłują zmniejszyć energię potencjalną układu tych mas. Mamy więc wrażenie, że masy się przyciągają.

Teoria OTW nic nie mówi o naturze czasoprzestrzeni (tu błony).

Miarą zakrzywienia przestrzeni (w czwarty wymiar) jest gradient potencjału grawitacyjnego w danym punkcie. Można więc łatwo sobie wyobrazić i "zakrzywienie" temperatury. Jej gradient będzie zakrzywieniem jej pola rokładu.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>O to jak wygina "czasoprzestrzeń" (błonę wody) metalowa pineska
>

Nie rozumiem ...jak mozna (co upowaznia by) trojwymiarowa puszke przestrzenna porownac do "plaskiej" powierzchni wody ..

Czy nie bardziej zasadne jest porownanie przestrzeni .. raczej do "zbiornika (o nieskonczonych rozmiarach wg OTW) wypelnionego ciecza", ktora to symbolizuje wlasnie plastyczna, wyginajaca sie strukture "czasoprzestrzena" ?

Czym wowczas w analogii byloby wykrzywienie przestrzenne w zbiorniku ....hmm ..zageszczeniem lub rozrzedzeniem wody ...a moze pewna forma wiru ...a moze okreslonym ksztaltem, ulozeniem czastek ?
chillyshotorbitus (729 punktów)
>W istocie nie ma żadnego przyciągania. Błona wody (czasoprzestrzeń) jest zakrzywiona wokół mas i w tej błonie (czasoprzestrzeni) powstają siły niezrównoważone, które usiłują zmniejszyć energię potencjalną układu tych mas. Mamy więc wrażenie, że masy się przyciągają.

Problem rowniez polega na tym, iz model Einsteina tlumaczy ze sily jako takie (newtonowskie) wlasnie nie istnieja a sprawca ruchu jest wykrzywiana przez masy czasoprzestrzen wytwarzajaca rownie pochyla, co rzekomo powoduje .."sturlywanie sie" ku sobie obiektow.

(dlatego niby wystepuje wzajemna atrakcja grawitacyjna (slizg po rowni) miedzy obiektami , dzieki czemu np "planety uciec nie moga z ukladu slonecznego")

Galimatias straszny gdyz postuluje sie jednoczesnie model wykrzywienia czasoprzestrzeni jako wyznacznika toru ruchu obiektow... slynne "prawo wszechswiata" : "wygieta czasoprzestrzen mowi masie jak=gdzie ma sie ona poruszac"

(dlatego niby Ksiezyc krazy wokol Ziemi, Ziemia wokol Slonca itd.. po okregu)

2 rozne wersje...

Rozumiem jednak ze znow postulujemy nowe "sily" wynikajace z niewidzialnego zakrzywienia

Tak czy inaczej ...zadna z powyzszych wersji nie jest w stanie wyjasnic :

1. budowy ukladu slonecznego (np rozklad materii)
2. przyczyny ruchow eliptycznych
3. przyspieszenia planet zblizajacych sie do Slonca
4. struktury dysku

...a jesli moze uwazasz ze model OTW "jest w stanie wyjasnic" ...bardzo prosze o naszkicowanie schematu leja grawitacyjnego ukladu slonecznego, ktory uzmyslowi przyczyne jego funkcjonowania.

>Teoria OTW nic nie mówi o naturze czasoprzestrzeni (tu błony).

Tzw "blona" (nieskonczonych rozmiarow plastyczno-wykrzywiajaca sie niby w doly siatka-arena OTW) jest bytem czysto nieempirycznym (to mentalny powrot do epoki nieskonczonego wszechswiata Newtona)

(to ze "nic nie mowi" jest argumentem przemawiajacym za jej realnym istnieniem? ...nic nie mowi bo pojecia nie ma zielonego, gdyz ow nieempiryczny nieskonczony wyginajacy sie obiekt jest jedynie wytworem wyobrazni - ducha owczesnej epoki)

>Miarą zakrzywienia przestrzeni (w czwarty wymiar) jest gradient potencjału grawitacyjnego w danym punkcie.

Niewidzialny wykrzywiony czwarty wymiar powoduje pchanie, przyciaganie ku sobie obiektow .....
...wszystko niby ladnie pieknie ...ale rownowazne z powyzszym jest twierdzenie : ze to "krasnoludki dmuchaja w planety niewidzialna energia zony x", co potwierdza przeciez wystepujacy efekt grawitacyjny

>Można więc łatwo sobie wyobrazić i "zakrzywienie" temperatury. Jej gradient będzie zakrzywieniem jej pola rokładu.

Rozklad temperatury (ilosci ciepla w przestrzeni) i jej zakrzywienie to dwie zasadniczo rozne kwestie.

po 2 ...w obowiazujacym modelu cieplo nie jest materialnym obiektem (substancja ktora mozna zmierzyc/zwazyc), a wylacznie predkoscia poruszajacych sie obiektow

...w zwiazku z tym zgodnie z logika jedyne co bylbys w stanie (gdyby taki model realnie istnial) to opisac kierunki i aktualne predkosci czastek, a napewno nie rozklad ciepla-masy.
.
bajkopisarz (317 punktów)
>>W istocie nie ma żadnego przyciągania. Błona wody (czasoprzestrzeń) jest zakrzywiona wokół mas i w tej błonie (czasoprzestrzeni) powstają siły niezrównoważone, które usiłują zmniejszyć energię potencjalną układu tych mas. Mamy więc wrażenie, że masy się przyciągają.
>Problem rowniez polega na tym, iz model Einsteina tlumaczy ze sily jako takie (newtonowskie) wlasnie nie istnieja a sprawca ruchu jest wykrzywiana przez masy czasoprzestrzen wytwarzajaca rownie pochyla, co rzekomo powoduje .."sturlywanie sie" ku sobie obiektow.

Nie jestem naukowcem, choć na co dzień żyję z rozwiązywania problemów technicznych i technologicznych. Skala ich jednak jest znacznie mniejsza od Wszechświata .

Nie ma żadnego sturlywania. Czy dwie pineski się sturlywały do siebie na wodzie ?. Czy na tych pineskach siedziały mrówki wiosłujące pineski do siebie ?. Patrzysz a nie widzisz. Specem od OTW nie jestem, rozumiem ją na swój sposób i wierzę, że dobrze. Każde ciało jest zanurzone w Przestrzeni. Odpowiednikiem napięcia na błonie wody będzie tak jak pisałeś zagęszczenie, jakiegoś tajemniczego składnika przestrzeni, któremu przyporządkowujemy potencjał grawitacyjny. Ale nikt wie czym on jest na poziomie najmniejszym z możliwych. OTW nie mówi nam o topologii Wszechświata. Raczej jest płaski ( dwie proste równoległe nigdy się nie przetną).

Jak ja rozumiem, zakrzywienie przestrzeni ("zagęszczenie") powoduje powstanie w niej sił (tak jak w naciągniętej sprężynie). To turlanie piłeczek pokazywane filmikach yt wynika z tego, że nie ma jak pokazać tego w 3 wymiarach. To pewne uproszczenie i potrzeba to odrobiny myślenia przestrzennego.

Ale ten temat mnie ciekawi z innych względów i potem jeszcze napiszę. Bo jest kolejna alternatywa dla ciemnej energii. Jeśli nawet nie będzie prawdziwa to będzie racjonalna i pomysł oddam za free autorowi powieści s-f .
chillyshotorbitus (729 punktów)
"Istota problemu"

>Jak ja rozumiem, zakrzywienie przestrzeni ("zagęszczenie") powoduje powstanie w niej sił (tak jak w naciągniętej sprężynie). To turlanie piłeczek pokazywane filmikach yt wynika z tego, że nie ma jak pokazać tego w 3 wymiarach. To pewne uproszczenie i potrzeba to odrobiny myślenia przestrzennego.

Zalozmy ze promien swiatla poruszajacy sie w lini prostej (kosmiczna "niewygieta/plaska czasoprzestrzen" wg modelu OTW) dociera w koncu do leja grawitacyjnego ukladu slonecznego.

Pytanie : W jaki sposob zageszczona substancja skreca, wygina, zmienia tor ruchu swiatla (czy jakiegokolwiek obiektu) ? Jedynie co jestem sobie w stanie zdroworozsadkowo uzmyslowic to ze go spowalnia, bo promyk musi przejsc przez gestsza "bariere" ...ale jak "wykrzywia" ...?

P.S ...mozna troche jasniej (kilka slow) o wspomnianym modelu "sprezyny przestrzennej" "zakrzywiajacej" tory ruchow materii ?
bajkopisarz (317 punktów)
>"Istota problemu"
>>Jak ja rozumiem, zakrzywienie przestrzeni ("zagęszczenie") powoduje powstanie w niej sił (tak jak w naciągniętej sprężynie). To turlanie piłeczek pokazywane filmikach yt wynika z tego, że nie ma jak pokazać tego w 3 wymiarach. To pewne uproszczenie i potrzeba to odrobiny myślenia przestrzennego.
>Zalozmy ze promien swiatla poruszajacy sie w lini prostej (kosmiczna "niewygieta/plaska czasoprzestrzen" wg modelu OTW) dociera w koncu do leja grawitacyjnego ukladu slonecznego.
>Pytanie : W jaki sposob zageszczona substancja skreca, wygina, zmienia tor ruchu swiatla (czy jakiegokolwiek obiektu) ?

Dr google Ci prawdę powie, np. ten filmik jest ok www.youtube.com/watch?v=-xt7MiSOzro

Przy okazji. Błona wody się nie "zagęszcza" a "wyciąga/wydłuża" i to powoduje w niej powstanie sił, których wypadkowa ciągnie do siebie pineski. Raczej bym obstawił więc "wydłużenie" co mi podpada pod "naciągnięcie".

Wklep też "czarna dziura". Zakrzywienie przestrzeni wygląda niemal jak spoglądania na ta przestrzeń przez przezroczystą kulę szklaną.

Kolejne przy okazji. Do testów na wodzie, zapałka nie jest dobra bo jest "włochata" (mini drzazgi). Najlepsze jest wszystko to, co jest gładkie.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>Pytanie : W jaki sposob zageszczona substancja skreca, wygina, zmienia tor ruchu swiatla (czy jakiegokolwiek obiektu) ?
>Dr google Ci prawdę powie
>Przy okazji. Błona wody się nie "zagęszcza" a "wyciąga/wydłuża" i to powoduje w niej powstanie sił, których wypadkowa ciągnie do siebie pineski. Raczej bym obstawił więc "wydłużenie" co mi podpada pod "naciągnięcie".

"Naciagniecie przestrzeni" (sam juz ten zwrot ociera sie o debilizm naukowy) ...powoduje "powstanie niewidzialnych i nikomu nieznanych sil (nie bedacych silami, gdyz "inaczej nalezy je rozumiec" wg OTW)".. ktore "wykrzywiaja przestrzen" (w niewidzialnym matematycznym 4rtym wymiarze Einsteina) i zmieniaja tory ruchu obiektow w realnej przestrzeni 3D , co znane jest szerzej w swiecie naukowym jako zjawisko "grawitacji".

Wyjasnienie:
Przestrzen nie jest nieskonczona arena OTW, nie ma wlasciwosci plastycznych, wiec sie nie wygina i nie zwija w rulonik.

Przestrzen to DYSTANS a ten moze sie skracac lub wydluzac (ekspansja przestrzenna kosmosu od atomow po galaktyki koncentrujace w jadrze materie), NIE WYGINAC.

>Wklep też "czarna dziura". Zakrzywienie przestrzeni wygląda niemal jak spoglądania na ta przestrzeń przez przezroczystą kulę szklaną.

*CZARNE DZIURY* - hipotetyczny niestniejacy twor matematyczny , "otchlan bez wyjscia" wynikajaca z blednych zalozen OTW o niekonczacej sie "nieskonczonej koncentracji" ("w punkcie" + extra score za kolejny debilizm dla establishmentu) , wynik niezrozumienia relacji masa-przestrzen (kumulacja/efektywna ekspansja -rozciaganie tkaniny)
bajkopisarz (317 punktów)

>"Naciagniecie przestrzeni" (sam juz ten zwrot ociera sie o debilizm naukowy) ...

Tu jest zwrot "naciągnięcie przestrzeni". A w ogóle jak widze ciekawa lektura dla tych którzy chcą obrazowo sobie przedstawić krzywiznę przestrzeni i nie tylko to. Pewno i ja tą pozycję "wciągnę".

books.goog(*)zestrzeni grawitacja&f=false

Jeśli napotykasz na barierę w wyobrażeniu sobie tego to ................. ja Ci nic lepiej nie wyjaśnię.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Starczylo zauwazyc ze koncentrujaca sie masa/energia w centrach galaktyk, rozszerza przestrzen efektywnie
>>( "wzrasta jej ilosc oddzielajaca galaktyki")...a nie wygina jej geometrycznie w "niewidzialne studnie grawitacyjne" jak twierdzi zalozenie OTW.
>O to jak wygina "czasoprzestrzeń" (błonę wody) metalowa pineska
>A o to jak dwie masy "się przyciągają"
>www.youtube.com/watch?v=pVeoat8dstA
>W istocie nie ma żadnego przyciągania. Błona wody (czasoprzestrzeń) jest zakrzywiona wokół mas i w tej błonie (czasoprzestrzeni) powstają siły niezrównoważone, które usiłują zmniejszyć energię potencjalną układu tych mas. Mamy więc wrażenie, że masy się przyciągają.
>Teoria OTW nic nie mówi o naturze czasoprzestrzeni (tu błony).
>Miarą zakrzywienia przestrzeni (w czwarty wymiar) jest gradient potencjału grawitacyjnego w danym punkcie. Można więc łatwo sobie wyobrazić i "zakrzywienie" temperatury. Jej gradient będzie zakrzywieniem jej pola rokładu.

Wydaje mi się, że chodzi raczej o napięcie powierzchniowe powodujące "przyciąganie" się dwóch pływających pinezek. Zauważ, że występuje to zjawisko przy menisku wklęsłym (woda) i nie tylko w stosunku do pływających pinezek, ale mogą to być drewienka czy nawet plastik. Napięcie powierzchniowe między dwiema pinezkami jest przyczyną "przyciągania" się pływających pinezek (oczywiście gdy są wystarczająco blisko siebie). Przy menisku wypukłym (rtęć) winno być odwrotnie. Dałem przykład rtęci troszkę nieszczęśliwie, bo rtęć nie jest płynem a metalem. Niemniej bardzo wyraźnie napięcie powierzchniowe widać. W technice napięcie powierzchniowe ma określać tzw. lepkość cieczy.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
bajkopisarz (317 punktów)

>>O to jak wygina "czasoprzestrzeń" (błonę wody) metalowa pineska
>>A o to jak dwie masy "się przyciągają"
>>www.youtube.com/watch?v=pVeoat8dstA
>>W istocie nie ma żadnego przyciągania. Błona wody (czasoprzestrzeń) jest zakrzywiona wokół mas i w tej błonie (czasoprzestrzeni) powstają siły niezrównoważone, które usiłują zmniejszyć energię potencjalną układu tych mas. Mamy więc wrażenie, że masy się przyciągają.
>>

>Wydaje mi się, że chodzi raczej o napięcie powierzchniowe powodujące "przyciąganie" się dwóch pływających pinezek. Zauważ, że występuje to zjawisko przy menisku wklęsłym (woda) i nie tylko w stosunku do pływających pinezek, ale mogą to być drewienka czy nawet plastik. Napięcie powierzchniowe między dwiema pinezkami jest przyczyną "przyciągania" się pływających pinezek (oczywiście gdy są wystarczająco blisko siebie).

Jest to bardziej złożone. Tak samo jak bąbel powietrza zachowuje się granulka styropinu. One też się "przyciągają". Dwie zapałki też się przyciągają ale jeśli zapałkę będziesz ostrożnie zanurzał i nie przebijesz błony cieczy to zacznie ona odpychać się od innej zapałki luźno położonej na wodzie.

Na pewno mechanizm przyciągania leży w zakrzywieniu powierzchni wody i na pewno dotyczy to napięcia powierzchniowego (albo tensora napięć-energii dla grawitacji).

Zróbcie test z łyżeczką i zapałką. Zapałka się przyciągnie do łyżeczki położonej ostrożnie na wodzie ale teraz łyżeczkę zagłębiajcie w tej wodzie, poniżej lustra i zróbcie to ostrożnie, tak aby woda się nie wlała do łyżeczki. W pewnym momencie zapałkę odepchnie.

Eksperyment z rtęcią jest odbiciem lustrzanym w wodzie. Świetnie wychodzi tylko akurat ja nie mam rtęci.

Nakręcę filmik i Wam pokażę, fajna zabawa, do tego bardzo pouczająca

Edit: W pojemniku większym, na wodzie leży wieczko obciążone wodą. Jest jej tyle w wieczku, że wystaje ponad jego obrzeże. Jest to ważne bo wtedy warstwa wody przy wieczku ma menisk wypukły od strony wewnętrznej a menisk wklęsły od strony zewnętrznej.



Jakby kto nie zrozumiał to : Kulki polistyrenowe (PS) w pojemniku większym przyciągają się do jego brzegu. Pełnią one rolę antymaterii. W wieczku jest na odwrót. Kulki PS gromadzą się w środku (Wszechświat zbudowany z antymaterii). Kulki wtedy od brzegu wieczka są odpychane a pineski przyciągane.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365