 |
Dlaczego dominują szefowie kuchni a nie szefowe? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-02-2021 08:18 | Arminius (25555 punktów) | Dlaczego dominują szefowie kuchni a nie szefowe?
3 na 3 | Kobiety dominują jeżeli chodzi o gotowanie w domu. Jednakże jeżeli chodzi o przyrządzanie jadła w restauracjach, tutaj na stanowiskach szefów kuchni dominują mężczyźni. I jest to przewaga miażdżąca. W Wielkiej Brytanii - na przykład - aż 87 % wszystkich szefów kuchni to mężczyźni. Załączony artykuł podaje taki właśnie odsetek. Pozostała jego część jest w zasadzie poświęcona na dosyć nieudolne i mgliste próby "wytłumaczenia" tej sytuacji, zgodnie z paradygmatem feministycznym. A przecież zgodnie z zasadą brzytwy Ockhama - najprostsze wyjaśnienie bywa najlepsze - więc nie należy mnożyć bytów niepotrzebnych. W tym wypadku najprostsze wyjaśnienie brzmi" mężczyźni są lepsi w przyrządzaniu jadła na wysokim poziomie - więc są szefami kuchni. "In the last 30 years, more women have become employed and self-employed in the cooking sector than ever before.But according to the Office of National Statistics, only 17% of chef positions in the UK are held by women. We spoke to four of Britain's top food chefs and writers to find out their experience as women in the food business." www.bbc.com/news/uk-wales-45486646 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Gigo (484 punktów) |
>...mężczyźni są lepsi w przyrządzaniu jadła na wysokim poziomie - więc są szefami kuchni.
To nie to. "Szef kuchni" - to nie ten, co dosmacza potrawy wyszukanymi przyprawami, ale przedewszystkim odpowiednik brutalnego kaprala, który zarzadza chaosem na polu bitwy, jakim jest wielka kuchnia komercyjna w szczycie obiadowym. Tam nie ma miejsca i czasu na wymyślanie nowych przepisów, tylko na sprawną koordynację i realizację procedur.
Przepisy na znakomite potrawy są znane od stuleci. Zrobić dobry obiad w domu, to całkiem co innego, niż zrobić kilkaset (różnych!) obiadów w restauracji.
Przywoływanie tu "paradygmatu feministycznego" jest bezsensowne.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | zgadza się | > >...mężczyźni są lepsi w przyrządzaniu jadła na wysokim poziomie - więc są szefami kuchni. >To nie to. "Szef kuchni" - to nie ten, co dosmacza potrawy wyszukanymi przyprawami, ale przedewszystkim odpowiednik brutalnego kaprala, który zarzadza chaosem na polu bitwy, jakim jest wielka kuchnia komercyjna w szczycie obiadowym. Tam nie ma miejsca i czasu na wymyślanie nowych przepisów, tylko na sprawną koordynację i realizację procedur.
Zgadza się. Więc on także musi być sprawnym menagerem. Jednakże najlepiej jest gdy jest owym sprawnym zarządcą i zna się wyśmienicie na meritum sprawy. Podobnie jest z zarządzaniem - na przykład - orkiestrą. Optymalny wariant to sprawny zarządca plus wybitny muzyk w jednym.
|
|
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Dlaczego dominują szefowie kuchni a nie szefowe? |
> na stanowiskach szefów kuchni dominują mężczyźni [...] najprostsze wyjaśnienie brzmi" mężczyźni są lepsi w przyrządzaniu jadła na wysokim poziomie Tendencja ta może się okazać początkiem spychania mężczyzn do przysłowiowych garów; warto pamiętać, że do kucharzenia nie trzeba magistra. Zauważ, że coraz lepiej wykształcone kobiety eliminują zawodowo np. panów aptekarzy, którzy jeszcze 100 lat temu liczebnie w tym zawodzie przeważali, a dzisiaj jest ich jak na lekarstwo.
cr
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | pierwiastek męski | >> na stanowiskach szefów kuchni dominują mężczyźni [...] najprostsze wyjaśnienie brzmi" mężczyźni są lepsi w przyrządzaniu jadła na wysokim poziomie >Tendencja ta może się okazać początkiem spychania mężczyzn do przysłowiowych garów; warto pamiętać, że do kucharzenia nie trzeba magistra. Zauważ, że coraz lepiej wykształcone kobiety eliminują zawodowo np. panów aptekarzy, którzy jeszcze 100 lat temu liczebnie w tym zawodzie przeważali, a dzisiaj jest ich jak na lekarstwo.
To prawda. I jest tu wyraźna, zauważalna logika. Dobry aptekarz winien posiadać cechy, które są bardziej charakterystyczne dla kobiet niż mężczyzn. Dokładność, skrupulatność, przestrzeganie zasad/reguł/przepisów, i tak dalej słowem pia, pudens, punica lanam fecit. W przypadku przyrządzania jadła na wysokim poziomie mamy już do czynienia z rzemiosłem artystycznym lub nawet jak chcą niektórzy prawdziwą sztuką. I tu - jak w sztukach pięknych - pierwiastek męski zdecydowanie lepiej się sprawdza.
|
|
|  | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | Odp: pierwiastek męski | >To prawda. I jest tu wyraźna, zauważalna logika. Dobry aptekarz winien posiadać cechy, które są bardziej charakterystyczne dla kobiet niż mężczyzn. Dokładność, skrupulatność, przestrzeganie zasad/reguł/przepisów, i tak dalej słowem pia, pudens, punica lanam fecit.
A skąd Ty wziąłeś te "charakterystyczne dla kobiet cechy"? Patriarchat Tobie i nam wszystkim zaszczepił je w umyśle projektując role społeczne od noworodka po śmierć. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak głęboko to sięga.
>W przypadku przyrządzania jadła na wysokim poziomie mamy już do czynienia z rzemiosłem artystycznym lub nawet jak chcą niektórzy prawdziwą sztuką. I tu - jak w sztukach pięknych - pierwiastek męski zdecydowanie lepiej się sprawdza.
Odpowiedź na pytanie dlaczego lepiej się sprawdza brzmiąca: bo mężczyźni są lepsi, jest tautologiczna. To żadne wyjaśnienie.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | to biologia nie patriarchat | > A skąd Ty wziąłeś te "charakterystyczne dla kobiet cechy"? Patriarchat Tobie i nam wszystkim >zaszczepił je w umyśle projektując role społeczne od noworodka po śmierć. Nawet nie zdajesz >sobie sprawy jak głęboko to sięga.To żaden patriarchat, tylko biologia. Kobiety różnią się od mężczyzn - co chyba oczywiste - i z tych różnic biologicznych wynikają różnice cech charakteru i intelektu. Polecam lekturze i przemyśleniu bez stosowania nakładki ideolo. "Naukowcy z Uniwersytetu w Yale ustalili że: - dwie trzecie wszystkich cierpiących na chorobę Alzheimera to kobiety. - siedemdziesiąt pięć procent wszystkich doświadczających choroby autoimmunizacyjnej to kobiety - u kobiet występuje mniejsze ryzyko wystąpienia choroby Parkinsona - dorosłe kobiety dwa razy częściej cierpią na depresję niż dorośli męzczyźni - u kobiet częściej niż u mężczyzn występuje opryszczka narządów płciowych - mózgi kobiet i mężczyzn reagują inaczej na przypadki zaniedbywania w okresie dzieciństwa (utrata części szarych komórek w częściach mózgu odpowiedzialnych za inne funkcje) - kobiety częściej siegają po alkohol - po traumie - kobiety i męzczyźni sięgają po papierosy z różnych powodow i reagują różnie na kurację plastrem nikotynowym. - chromosomy X i Y których układ determinuje płeć człowieka - wplywają na to jak pozostałe 23 chromosomy w każdej komórce odczytują genetyczny przekaz zawarty w DNA Ustalenia jak wyżej ( i inne ) zdają nokautujący cios tezie - de facto socjologicznej - iż , rzekome, różnice między kobietami i mężczyznami są "socjalnym konstruktem". Z faktów jak wyżej wynika - między innymi - iż niedobory lub nadmiary kobiet i mężczyzn w określonych dziedzinach życia i zawodach wynikają także z odmiennej podatności obydwu płci na różne czynniki w tym na ryzyko i rywalizację. Pikantne jednakże swoiście jest to, iż kobiety z zespołu, które dokonały ustaleń jak wyżej - mają duże opory w przyjęciu do wiadomosci konkluzji, która wynika z ich własnych badań. Jest to klasyczny przykład ideologizacji nauki - która to praktyka prowadzi prostą drogą do uprawiania......pseudonauki." www.racjonalista.pl/forum.php/s,770570
|
|
| | |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | Odp: to biologia nie patriarchat | Bawi mnie Twoja nierzetelność, stronniczość i branie pod tezę. A tymczasem przeczysz sam sobie. Ostatnio w wątku dot homoseksualizmu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,835485#w835498napisałem: > >Nic nie jest zdefiniowane na sztywno w świecie biologii.A Ty odparłeś: > Otóż to. A z uzyskanych danych wynika, iż pole zakresu epigenetyki jest wcale szerokie.Prawdy jak wyżej zacytowana z pańskiego wpisu nie chcą uznawać określone środowiska, opacznie rozumiejące koncept politycznej poprawności.A tutaj piszesz: > To żaden patriarchat, tylko biologia. Kobiety różnią się od mężczyzn - co chyba oczywiste - i z tych różnic biologicznych wynikają różnice cech charakteru i intelektu.Więc niestety ale przeczysz sobie i jesteś w błędzie. Dymorfizm płciowy to oczywistość - nikt tego nie neguje. Ale te tzw cechy charakteru to nie jest efekt biologii li tylko, a głównie środowiska, które kształtuje nasz mózg od narodzin. "charakter" to po prostu struktury korowe, około-hipokampowe związane z pamięcią i obszary okolic układu dopaminergicznego związane z emocjami, których kształt i zachowanie formują bodźce. Oczywiście genetyka ma wpływ bo np koduje produkcje różnych neuroprzekaźników odpowiedzialnych za stres, czy przyjemnośc, co ma istotny wpływ na "osobowość", ale nie ma dowodów na to, że w tym zakresie istnieją różnice między kobietami a mężczyznami. A środowisko rodziny i społeczeństwa to od ponad 2000 lat silny patriarchat - dzisiaj słabszy, ale wciąż obecny od stosunków i relacji w rodzinie, aż po sferę językową. Przedstawione przykłady niczego nie obalają, bo są tylko efektem statystycznym, bez wskazania i wyjaśnienia przyczyn. Wydaje się więc, że pewnych prawd nie chcesz uznać.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | różne mózgi? | > Ostatnio w wątku dot homoseksualizmu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,835485#w835498> napisałem:> >Nic nie jest zdefiniowane na sztywno w świecie biologii.> A Ty odparłeś:> Otóż to. A z uzyskanych danych wynika, iż pole zakresu epigenetyki jest wcale szerokie.Prawdy >jak wyżej zacytowana z pańskiego wpisu nie chcą uznawać określone środowiska, opacznie >rozumiejące koncept politycznej poprawności.> A tutaj piszesz:> To żaden patriarchat, tylko biologia. Kobiety różnią się od mężczyzn - co chyba oczywiste - i z >tych różnic biologicznych wynikają różnice cech charakteru i intelektu.A gdzie tu sprzeczność? Tak w jednym jak i w drugim przypadku uznaję rolę tak czynników genetycznych jak i środowiskowych, nie przyznając żadnym wyjątkowego charakteru, podkreślając natomiast istotność genetycznych, do niedawno wyśmiewanych przez ludzi pańskiej pokroju ( łysenkizm, neołysenkizm) > Więc niestety ale przeczysz sobie i jesteś w błędzie. Dymorfizm płciowy to oczywistość - nikt >tego nie neguje. Ale te tzw cechy charakteru to nie jest efekt biologii li tylko, a głównie >środowiska, które kształtuje nasz mózg od narodzin. "charakter" to po prostu struktury korowe, >około-hipokampowe związane z pamięcią i obszary okolic układu dopaminergicznego związane z >emocjami, których kształt i zachowanie formują bodźce.> Oczywiście genetyka ma wpływ bo np koduje produkcje różnych neuroprzekaźników odpowiedzialnych >za stres, czy przyjemnośc, co ma istotny wpływ na "osobowość", ale nie ma dowodów na to, że w >tym zakresie istnieją różnice między kobietami a mężczyznami.> A środowisko rodziny i społeczeństwa to od ponad 2000 lat silny patriarchat - dzisiaj słabszy, >ale wciąż obecny od stosunków i relacji w rodzinie, aż po sferę językową.> Przedstawione przykłady niczego nie obalają, bo są tylko efektem statystycznym, bez wskazania >i wyjaśnienia przyczyn.Wywód jak wyżej jest typowym przykładem mataczenia ideolo. Przyznaje pan dominujący wpływ na charakter czynników środowiskowych, asekuracyjnie ( bo łysenkizm już odrzucony totalnie i w czambuł potępiać genetyki nie można) przyznając że genetyka jakiś tam pewien wpływ ma. Zamiast dywagować bezowocnie z panem na temat, w formule jak wyżej, zapytam po prostu czy wiadomo jest panu, iż mózg kobiety rożni się od mózgu mężczyzny, czy też uważa pan, że między mózgami mężczyzny i kobiety nie ma żadnej różnicy???
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Kulmin (4007 punktów) | Odp: różne mózgi? | >A gdzie tu sprzeczność? Tak w jednym jak i w drugim przypadku uznaję rolę tak czynników genetycznych jak i środowiskowych, nie przyznając żadnym wyjątkowego charakteru, podkreślając natomiast istotność genetycznych, do niedawno wyśmiewanych przez ludzi pańskiej pokroju ( łysenkizm, neołysenkizm)
Czyli nie jest prawdą, że z różnic biologicznych wynikają różnice cech charakteru i intelektu, więc przeczysz zdaniu które napisałeś.
>Wywód jak wyżej jest typowym przykładem mataczenia ideolo. Przyznaje pan dominujący wpływ na charakter czynników środowiskowych, asekuracyjnie ( bo łysenkizm już odrzucony totalnie i w czambuł potępiać genetyki nie można) przyznając że genetyka jakiś tam pewien wpływ ma.
Służy on uzmysłowieniu Ci, że efekt statystyczny który przytoczyłeś nie ma prostego wyjaśnienia w różnicach biologicznych i nie obala socjologicznej tezy o wpływie konstruktu płci na różnice. BA! Może nawet ją potwierdzać, bo może się okazać, że taki czy inny większy % kobiet jest spowodowany tym, że wzrastały w patriarchalnym środowisku, które było dla nich bardziej stresujące niż dla mężczyzn (przy czym kulturowy stereotyp mężczyzny też bywa dla mężczyzn krzywdzący). Stąd np większa ilość kobiet z depresją lub to, że częściej sięgają po alkohol po traumie. Sam więc widzisz, że podane przykłady niczego nie obalają bo nie są wyjaśnione i zbadane ich realne przyczyny, a tylko domniemane przez Ciebie i autorów - de facto bez podstaw i pod tezę.
>Zamiast dywagować bezowocnie z panem na temat, w formule jak wyżej, zapytam po prostu czy wiadomo jest panu, iż mózg kobiety rożni się od mózgu mężczyzny, czy też uważa pan, że między mózgami mężczyzny i kobiety nie ma żadnej różnicy???
Oczywiście, że są różnice statystyczne. Np kobiety (dorosłe) mają statystycznie nieco większe spoidło wielkie, łączące półkule. Różnice w budowie mózgu występują też między np zawodowymi szachistami, a bokserami - czym są spowodowane? Hmm...
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | naukowo niepoprawne? | > Oczywiście, że są różnice statystyczne. Np kobiety (dorosłe) mają statystycznie nieco większe >spoidło wielkie, łączące półkule.Są istotne różnice w konstrukcji architektoniki mózgu kobiety i mężczyzny, oczywiście, że one są statystyczne, to znaczy że mogą być wyjątki od ustalonych stanów rzeczy. Podrzucam panu parę przykładów tych różnic. Jest chyba oczywistym, iż mechanizmy, które różnią się konstrukcją, statystycznie rzecz biorąc, pracują w inaczej i generują różniące się między sobą produkty. "The adult human brain weighs on average about 3lb (1.5 kg) [1] with a size of around 1130 cm3 in women and 1260 cm3 in men although there is substantial individual variation [2]. Male brains are about 10% larger than female brains and weigh 11-12% more than that of a woman." "Ratios of grey to white matter also differ significantly between the sexes in diverse regions of the human cortex [5]. Variations in the amount of white and grey matter in the brain remain significant [6-8]. Men have approximately 6.5 times more gray matter in the brain than women, and women have about 10 times more white matter than men do [3]. At the age of 20, a man has around 176,000 km and a woman, about 149,000 km of myelinated axons in their brains [9]" "Hypothalamus, where most of the basic functions of life are controlled, including hormonal activity via the pituitary gland also shows gender differences. The volume of a specific nucleus in the hypothalamus (third cell group of the interstitial nuclei of the anterior hypothalamus) is twice as large in heterosexual men as in women and homosexual men [13]. The preoptic area, involved in mating behavior, is about 2.2 times larger in men than in women and contains 2 times mor e cells" "According to the majority of studies, men possess larger cerebra th an women of the same age and health status, even if the body size differences are controlled statistically. Male brains were larger than female brains in all locations, though male enlargement was most prominent in the frontal and occipital poles, bilaterally [19]. The male differentiated brain has a thicker right hemisphere. This may be the reason males tend to be more spatial, and mathematical." "Men have 4% more neurons than women, and about 100 grams more of brain tissue. Women have a more developed neuropil, or the space between cell bodies, which contains synapses, dendrites and axons. This may explain why women are more prone to dementia (such as Alzheimer's disease) than men, because although both may lose the same number of neurons due to the disease, in males, the functional reserve may be greater as a larger number of nerve cells are present, which could prevent some of the functional losses". "The ratio between the orbitofrontal cortex, a region involved in regulating emotions, and the size of the amygdala, involved in producing emotional reactions, was significan tly larger in women than men" "Females have a more acute sense of smell, and on average, have a larger deep limbic system including hippocampus [4] and anterior commissure, a bundle of fibers which acts to interconnect the two amygdales [17], than males. Due to the larger deep limbic brain women are more in touch with their feelings, they are generally better able to express their feelings than men." "Inferior-Parietal Lobule (IPL) It is significantly larger in men than in women [34]. More specifically, the left side IPL is larger than the right in men. In women, this asymmetry is reversed, although the difference between left and right sides is not as large as in men." A"rapidly growing body of evidence also documents the sexually dimorphic nature of the human amygdala [39, 40]. It is significantly larger in men than in women adjusted for total brain size [4]. Sex differences also exist in its structural relationship with the rest of the brain." www.resear(*)rences_in_Human_Brain_A_ReviewHmmm...Zachęcam do lektury całego podlinkowanego tekstu i przemyślenia swoich poprawnie politycznych poglądów na temat różnic między mózgiem kobiety a mężczyzny. I proszę pamiętać, że polityczna poprawność.... statystycznie oznacza naukową niepoprawność.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | Odp: naukowo niepoprawne? |
>Są istotne różnice w konstrukcji architektoniki mózgu kobiety i mężczyzny, oczywiście, że one są statystyczne, to znaczy że mogą być wyjątki od ustalonych stanów rzeczy. >Podrzucam panu parę przykładów tych różnic. Jest chyba oczywistym, iż mechanizmy, które różnią się konstrukcją, statystycznie rzecz biorąc, pracują w inaczej i generują różniące się między sobą produkty.
Świetnie. Przytoczyłeś statystyczne różnice w budowie ukształtowanych mózgów dorosłych osobników. Bez słowa na temat przyczyn tych różnic. Po drugie - budowa jedno, funkcja drugie. Skrzydła wróbla i nietoperza mają totalnie odmienną budowę, ale czy dają totalnie różne efekty? Oczywiście są empirycznie zweryfikowane korelacje i związki przyczynowe między różnicą w budowie mózgu i różnicą w funkcji. Kto temu przeczy? Jakieś marginalne, fanatyczne środowiska. Ale wciąż nie wynika z tego nic nt przyczyn tego stanu rzeczy. Wciąż to nie obala tezy o wpływie kulturowych konstruktów płciowych na finalne różnice.
>Hmmm...Zachęcam do lektury całego podlinkowanego tekstu i przemyślenia swoich poprawnie politycznych poglądów na temat różnic między mózgiem kobiety a mężczyzny. I proszę pamiętać, że polityczna poprawność.... statystycznie oznacza naukową niepoprawność.
Zachęcam do głębszej analizy tematu i przemyślenia swojego uprzedzenia. I pamiętaj Arminius, że na zdrowy rozsądek to można brać konstrukcję szałasu w lesie, a nie tak zawiłe zagadnienia. Tymczasem odnoszę wrażenie, że Twoje analizy właśnie na tej metodzie się opierają.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | konstrukt ideolo | >Świetnie. Przytoczyłeś statystyczne różnice w budowie ukształtowanych mózgów >dorosłych osobników. Bez słowa na temat przyczyn tych różnic.
Dominują przyczyny genetyczne. W momencie narodzin chłopak już rózni się od dziewczynki, a pogłębiane się tych rożnic nie jest uwarunkowane tym czy funjkcjonują oni w takim czy innym srodowisku tylko determinacją zpaisu genetycznego.
>Po drugie - budowa jedno, funkcja drugie. Skrzydła wróbla i nietoperza mają totalnie >odmienną budowę, ale czy dają totalnie różne efekty?
Oczywiście. Tutaj pan się sam zapędził w ciemny róg. Wróbel lata zasadniczo inaczej niż nietoperz. O to właśnie chodzi. Kobieta i mężczyna mają mózgi, podobnie zbudowane - ale z szeregiem istotnych różnic i okoliczność ta determinuje odmnienne ich funkcjonowanie z szeregiem konsekwencji w obszarze osobowości, emocji i intelektu przeciętnego mężczyzny i przeciętnej kobiety.
>Ale wciąż nie wynika z tego nic nt przyczyn tego stanu rzeczy. Wciąż to nie obala tezy >o wpływie kulturowych konstruktów płciowych na finalne różnice.
Kulturowe konstrukty płciowe odgrywają rolę drugorzędną, marginalną. Prymat dzierży biologa/genetyka.
>I pamiętaj Arminius, że na zdrowy rozsądek to można brać konstrukcję szałasu w ?lesie, a nie tak zawiłe zagadnienia. Tymczasem odnoszę wrażenie, że Twoje analizy >właśnie na tej metodzie się opierają.
Zawiłość zagadnienia jak wyżej - to....ideologiczny konstrukt. W podejściu zdroworozsądkowym nigdy nie ma nic złego, przeciwnie, jest ono bardzo pożądane. A ze zdroworozsądkowego podejśca jednoznacznie wynika, że skoro sa dwie płcie różniące się fizjologią i budową ciała i organów wewnętrznych - to sfera emocjonalno - intelektualna charakterystyczna dla danej płci będzie się różniła od tej drugiej. Bo te emocje i intelekt to produkt organów ciała (mózg) które są inne u obydwu płci. I dlatego... myśli i emocje kobiety....latają inaczej niż myśli i emocje mężczyzny. Czas porzucić konstrukt ideolo i stanąć w obliczu prawdy.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | Odp: konstrukt ideolo | >Dominują przyczyny genetyczne. W momencie narodzin chłopak już rózni się od dziewczynki, a pogłębiane się tych rożnic nie jest uwarunkowane tym czy funjkcjonują oni w takim czy innym srodowisku tylko determinacją zpaisu genetycznego.
To już są bzdury którym przytoczony artykuł przeczy (potwierdza, że są bazowo pewne różnice, ale całej Twojej tezie przeczy)
"When such differences appear early in development, it can be assumed that these differences are programmed into our brains-"hardwired" to use a computer analogy. Sex differences that grow larger throughout childhood however, are probably shaped by culture, lifestyle and training. Studies of brain plasticity have shown us that experience changes our brains structure."
>>Po drugie - budowa jedno, funkcja drugie. Skrzydła wróbla i nietoperza mają totalnie >odmienną budowę, ale czy dają totalnie różne efekty? >Oczywiście. Tutaj pan się sam zapędził w ciemny róg. Wróbel lata zasadniczo inaczej niż nietoperz. O to właśnie chodzi. Kobieta i mężczyna mają mózgi, podobnie zbudowane - ale z szeregiem istotnych różnic i okoliczność ta determinuje odmnienne ich funkcjonowanie z szeregiem konsekwencji w obszarze osobowości, emocji i intelektu przeciętnego mężczyzny i przeciętnej kobiety.
Ja już nie mam sił - ktoś tutaj neguje różnice? Mówi, że różnice nie istnieją? Jeśli tak, to wskaż miejsce gdzie to napisałem. Od początku atakujesz chochoła - nie pierwszy raz notabene.
>>Ale wciąż nie wynika z tego nic nt przyczyn tego stanu rzeczy. Wciąż to nie obala tezy >o wpływie kulturowych konstruktów płciowych na finalne różnice. >Kulturowe konstrukty płciowe odgrywają rolę drugorzędną, marginalną. Prymat dzierży biologa/genetyka.
To jest już Twoja prywatna opinia - jak czytam ten artykuł to zdaje się, że bez pokrycia w faktach, ponieważ przede wszystkim artykuł ten dość pobieżnie przygląda się przyczynom różnic, a bardziej samym różnicom i nie ocenia sumarycznego wpływu tego czy innego czynnika.
>Zawiłość zagadnienia jak wyżej - to....ideologiczny konstrukt. W podejściu zdroworozsądkowym nigdy nie ma nic złego, przeciwnie, jest ono bardzo pożądane. A ze zdroworozsądkowego podejśca jednoznacznie wynika, że skoro sa dwie płcie różniące się fizjologią i budową ciała i organów wewnętrznych - to sfera emocjonalno - intelektualna charakterystyczna dla danej płci będzie się różniła od tej drugiej. Bo te emocje i intelekt to produkt organów ciała (mózg) które są inne u obydwu płci. I dlatego... myśli i emocje kobiety....latają inaczej niż myśli i emocje mężczyzny. Czas porzucić konstrukt ideolo i stanąć w obliczu prawdy.
Ale nikt nie twierdzi, że nie są różne. Inaczej: wskaż środowiska które tak twierdzą. Zidentyfikuj je konkretnie, wskaż grupy, organizacje. Już kiedyś pytałem się o doprecyzowanie, to nie otrzymałem odpowiedzi. Po prostu atakujesz chochoła - jakieś jednostki lub marginalne grupy fanatyków. Stworzyłeś i rozdmuchałeś we własnej wyobraźni konstrukt "politycznie poprawnych środowisk progresywnych" i nadałeś mu jakieś gigantyczne rozmiary. Porzuć ideolo i skup się na faktach i konkretach. Jakie to są dokładnie środowiska? Czekam.
|
|
| | | |  | | Rowerex (859 punktów) | Odp: to biologia nie patriarchat | > A środowisko rodziny i społeczeństwa to od ponad 2000 lat silny patriarchatNo, ba - wszak teoria o rozprzestrzenianiu się życia we Wszechświecie nazywa się "panspermia", a nie "panijajcarnia" - czyli jednoznacznie chodzi o męskie nasienie! Jakby tak teorię rozwinąć na fizykę, to by się okazało, że podstawowym budulcem każdej cząstki elementarnej jest, a jakże, męskie nasienie - pytanie tylko czyje?!
|
|
| | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > >A skąd Ty wziąłeś te "charakterystyczne dla kobiet cechy"? Patriarchat Tobie i nam wszystkim >zaszczepił je w umyśle projektując role społeczne od noworodka po śmierć. Nawet nie zdajesz >sobie sprawy jak głęboko to sięga.> To żaden patriarchat, tylko biologia. Kobiety różnią się od mężczyzn - co chyba oczywiste - i z tych różnic biologicznych wynikają różnice cech charakteru i intelektu.> Polecam lekturze i przemyśleniu bez stosowania nakładki ideolo.> "Naukowcy z Uniwersytetu w Yale ustalili że:> - dwie trzecie wszystkich cierpiących na chorobę Alzheimera to kobiety.> - siedemdziesiąt pięć procent wszystkich doświadczających choroby autoimmunizacyjnej> to kobiety> - u kobiet występuje mniejsze ryzyko wystąpienia choroby Parkinsona> - dorosłe kobiety dwa razy częściej cierpią na depresję niż dorośli męzczyźni> - u kobiet częściej niż u mężczyzn występuje opryszczka narządów płciowych> - mózgi kobiet i mężczyzn reagują inaczej na przypadki zaniedbywania w okresie> dzieciństwa (utrata części szarych komórek w częściach mózgu odpowiedzialnych za> inne funkcje)> - kobiety częściej siegają po alkohol - po traumie> - kobiety i męzczyźni sięgają po papierosy z różnych powodow i reagują różnie na> kurację plastrem nikotynowym.> - chromosomy X i Y których układ determinuje płeć człowieka - wplywają na to jak> pozostałe 23 chromosomy w każdej komórce odczytują genetyczny przekaz zawarty w> DNA> Ustalenia jak wyżej ( i inne ) zdają nokautujący cios tezie - de facto socjologicznej - iż , rzekome, różnice między kobietami i mężczyznami są "socjalnym konstruktem". Z faktów jak wyżej wynika - między innymi - iż niedobory lub nadmiary kobiet i mężczyzn w określonych dziedzinach życia i zawodach wynikają także z odmiennej podatności obydwu płci na różne czynniki w tym na ryzyko i rywalizację. Pikantne jednakże swoiście jest to, iż kobiety z zespołu, które dokonały ustaleń jak wyżej - mają duże opory w przyjęciu do wiadomosci konkluzji, która wynika z ich własnych badań. Jest to klasyczny przykład ideologizacji nauki - która to praktyka prowadzi prostą drogą do uprawiania......pseudonauki."> www.racjonalista.pl/forum.php/s,770570> Zdecydowana większość pacjentów szpitali psychiatrycznych to kobiety, im niższy wiek tym odsetek kobiet jest większy. Każda kobieta już się rodzi z "tłuszczową traumą" i ma to potem wpływ na to co je i co gotuje. Miałem sąsiada, który całe życie robił w delegacjach na budowach elektrowni węglowych. Do domu zjeżdżał na świeta, umiał zrobić tylko jajecznicę na boczku i będąc w delegacji tylko to jadł. I nigdy nie był u lekarza. Problem ze zdrowiem się zaczął jak wrócił do kochającej żony, która zaczęła go karmić swoją "zdrową" kuchnią. Na początek przez miesiąc brokuł z parowaru. Żona trzymała karty płatnicze i bez jej zgody nic nie mógł kupić. Pożyczał od nas pieniądze a oddawał w ten sposób, ze trzeba było z nim iść do marketu nabrać sobie jedzenia, oczywiście bez mięsa nawet za kwotę dużo wyższą niż był dług a on płacił za to kartą, ktorą dostał na chwilę. Po dwóch latach bycia na emeryturze u boku kochającej żony i na najzdrowszych dietach, leczony przez prfesorów medycyny zakończył żywot.
|
|
|  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: pierwiastek męski |
> Dobry aptekarz winien posiadać cechy, które są bardziej charakterystyczne dla kobiet niż mężczyzn. Dokładność, skrupulatność, przestrzeganie zasadNade wszystko konieczna jest profesjonalna wiedza, bo to jej, a nie skrupulatności nabycie jest celem studiowania farmacji. > W przypadku przyrządzania jadła na wysokim poziomie mamy już do czynienia z rzemiosłem artystycznym lub nawet jak chcą niektórzy prawdziwą sztuką.Mawia się, że "głód jest najlepszym kucharzem", co wzmiankowanego kucharza tytułu artysty jakby pozbawia. Zwłaszcza, gdy sobie uświadomimy, że nawet i on, kucharz, "nie samą sztuką żyje". 
cr
|
|
| |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
>Nade wszystko konieczna jest profesjonalna wiedza, bo to jej, a nie skrupulatności nabycie jest celem studiowania farmacji.
Celem farmacji nie jest kształcenie lekarzy a produkcja funkcjonariuszy znających na pamięć urzędowe procedury i ścisłe trzymanie się odgórnych rozkazów i jak największa sprzedaż chemii. Funkcjonariusz służby zdrowia nie wie i nie rozumie jak funkcjonuje ludzki organizm. I do niczego to mu nie jest potrzebne. Został wyszkolony do CIĄGŁEGO regulowania wskaźników typu poziom: cholesterolu, cukru, ciśnienia itd za pomocą substancji wyprodukowanych przez farmakochemię. I tak się robi biznes. Proponuję by osoby korzystające z usług funkcjonariusza służby zdrowia zadały mu proste pytanie: Jaką pan(i) doktor poleca mi przeczytać książkę, która opisuje problemy jakie mam ze zdrowiem ? Odpowiedź jaką usłyszymy proszę tu zamieszczać. Najlepiej nagrać to ukrytą kamerą.
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Nade wszystko konieczna jest profesjonalna wiedza, bo to jej, a nie skrupulatności nabycie jest celem studiowania farmacji. >Celem farmacji [...] jest [...] produkcja funkcjonariuszy znających na pamięć urzędowe procedury i ścisłe trzymanie się odgórnych rozkazów i jak największa sprzedaż chemii. Farmacja to kawał wiedzy, której ogarnięcie wymaga uporządkowania wg ogólniejszych zasad, w tym biologii.
>Proponuję by osoby korzystające z usług funkcjonariusza służby zdrowia zadały mu proste pytanie: Jaką pan(i) doktor poleca mi przeczytać książkę, która opisuje problemy jakie mam ze zdrowiem ? Można pytać, choć kto był choć średnio uważny na biologii, już posiadł ze trzy czwarte tej wiedzy.
cr
|
|
1 na 1 | Cieślański (994 punktów) | Odp: Dlaczego dominują szefowie kuchni a nie szefowe? | Nic nie jest proste. Poczynając od "spirali" DNA. A co nie proste, nie może stać się proste, bez prostackich uogólnień i założeń. Prostactwo ekspresji prostackiej demagogiki, wynika najczęściej, ze skomplikowanej kompilacji złożoności mechanizmów manipulacji społecznej czynionej przez skomplikowanych osobników. 😉 > W tym wypadku najprostsze wyjaśnienie brzmi" mężczyźni są lepsi> w przyrządzaniu jadła na wysokim poziomie.Ja pierwej zrobił bim, bom, kompleksowe badania i testy: psychologiczne i fizjologiczne wraz DNA na płeć mózgu i płeć biologiczną oraz ich preferencje seksualne. www.ipri.p(*)ryczne/osobowosc/test-na-plec/ Najpierw nagłaśniacza tych banialukalicznych ślicznych "nowości" czyli imć. Arminiusa a potem tych sz*fów na kuchni, Moim zdaniem jest to, to same zagadnienie zaburzeń afektywnych dwubiegunowych. Silnie zkorelowane z mieszaną dwupłciową budową budową mózgu wybitnych naukowców, twórców, badaczy, odkrywców i artystów. I vice na Versalce. 🙃 www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,40460Harmonijne połączenie uzdolnień męskich i talentów kobiecych czyni ich w sferze intelektualnej "nadludźmi". Dla tego w prymitywnych społeczeństwach patriarchalnych rządzonych przez, przez, ajakże by inaczej, kryptobiseksualne układy władzy, tolerancja płciowa i równościowa jest tępiona i deprecjonowana pośród wykorzystywanych i wyzyskiwanycb mas. Ta zakłamana filozofia homofobi religijnej bliskiego wschodu i Europy średniowiecznej to reakcja obronna na domniemane zagrożenie dla zniewieściałej władzy przez męskich wojowników których ta władza opłaca aby jej bronili. To już było wiadome od co najmniej kilku tysięcy lat w systemach religijnych i filozoficznych dalekiego wschodu. Bo tyle dowodzą zachowane i zbadane przekazy piśmienne i przekazy tradych istniejące do dziś w filozofii wschodu. To trochę zawiły układ, ale, świadomość jego komplikacji pozwala zrozumieć dla czego wywody Armiusa są takie nie zrozumiale niezrozumiałe i nie rozumiane przez większość dyskutantów jako drugie, ukryte dno pozornego dna pierwszego, na codzień skrywającego geniusz Arminiusa naruszającego z animuszem, stadną zgodę na stereotypy poprawności idiotycznej. Nie mylić jej z polityczną. Ale co ja tam wiem Jestem tylko stolarzem. A tu potrzeba konsylium psychologów, socjologów, politologów że specjalizacją w zakresie psychiatrii politycznej oraz seksuologi społecznej. 🤣 Rzecz jasna nie w sprawie Arminiusa bo ten, sam daje radę. Ino pobruszanych zagadnień które czytam ze wzruszeniem typowim dla duszy mej ateistycznej. Czyli bezdusznie a prostacko.
bóg jest oszustwem zwoń futurymśkolwiek kozciele; 534 769 644 byś biła mi Biustwem
|
|
| Leonardoo (1099 punktów) |
Dlaczego kobiety nie zajmują się na ogół zawodowo "szefowaniem kuchni"? - Nie znam odpowiedzi na wszystkie pytania, ale... może nie chcą robić za pieniądze tego, co robią z miłości w domu. Przypomniała mi się historyjka z czasów studenckich. Moi znajomi potrzebowali opiekunki do dziecka. Zapytałem niezamożną koleżankę, czy nie chciała by dorobić parę groszy opiekując się małym dzieckiem przez parę godzin tygodniowo. Jej odpowiedź była dla mnie szokiem: Jak mam bawić dzieci, to tylko WŁASNE. Kobiety na ogół podchodzą bardziej osobiście do swojej pracy. Mężczyzna na ogół stara się działać w ramach prawa i tzw. fasonu. Może kogoś nie lubić, ale to nie znaczy, że tylko z tego powodu zrobi coś "na odwal się". - Jak kogoś nie lubi to raczej powie: Bierz, co twoje i sp**. Jak kobieta kogoś nie lubi, to znajdzie sposób, aby ominąć prawo i dobre maniery i postarać się, żeby odszedł "z kwitkiem" i "popamiętał".  Bardzo dobrze widać to w urzędach: "Nie da się, bo nie. Czego pan nie rozumie?". Ale jak jesteś "ulubieńcem" to każdy podpis da się uzyskać i każdy przepis ominąć.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | jest problem | > Jak kobieta kogoś nie lubi, to znajdzie sposób, aby ominąć prawo i dobre maniery i postarać się, >żeby odszedł "z kwitkiem" i "popamiętał".  > Bardzo dobrze widać to w urzędach: "Nie da się, bo nie. Czego pan nie rozumie?". Ale jak jesteś "ulubieńcem" to każdy podpis da się uzyskać i każdy przepis ominąć.To jest problem. Bo urzędy są bardzo sfeminizowane. Trochę więcej pierwiastka męskiego przydałoby się tam, tak samo jak w szkołach i przedszkolach.
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | Odp: Dlaczego dominują szefowie kuchni a nie szefowe? | >Dlaczego kobiety nie zajmują się na ogół zawodowo "szefowaniem kuchni"? ... może nie chcą robić za pieniądze tego, co robią z miłości w domu. podobnie z seksem
pożywienie powinno zapewniac niezbedne skladniki ale czy musi być smaczne? nie jestem pewien wiedząc że za bardzo się obżeramy Ale ci co jedza u najlepszych kucharzy sa szczupli
a moze najlepsi nie gotują najlepiej, tylko daja magię (w raju musieliśmy czarowac kobiety by nam ulegly)
|
|
|  | 1 na 1 | Rowerex (859 punktów) | >pożywienie powinno zapewniac niezbedne skladniki ale czy musi być smaczne?
Ewolucyjnie powinno mieć "przyjemny smak" i "przyjemny zapach" - żeby było zabawniej, to receptory smaku są rozsiane po układzie pokarmowym i mamy je nawet w jelitach, być może receptory zapachowe również. Zawsze mnie ciekawiło to, że różnie się odczuwa tzw. "stolec" i to jeszcze przed tzw. "wypróżnieniem" w zależności od jego konsystencji, a nawet tzw. "smrodu", który odczuwamy po wykonaniu owego aktu fizjologicznego.
To co smaczne i ma ładny zapach oznacza, że najprawdopodobniej nie jest trujące - próba zjedzenia czegoś zgniłego lub spleśniałego zwykle się nie uda, bo pojawi się odruch wyplucia lub wymiotny po połknięciu.
Ale np. sery pleśniowe (takie prawdziwe - nie mylić z pozbawionymi smaku gumo-podobnymi substancjami), które osobiście uwielbiam, mają zapach i smak przyjemny, niektóre wręcz niebywały (np. Époisses), niebo w gębie, ale nie wszyscy ten zapach lubią.
> nie jestem pewien wiedząc że za bardzo się obżeramy >Ale ci co jedza u najlepszych kucharzy sa szczupli >a moze najlepsi nie gotują najlepiej, tylko daja magię (w raju musieliśmy czarowac kobiety by nam ulegly)
Obżeramy się kulturowo - może ktoś pamięta, jak Adam Małysz narzekał w czasie szczytu kariery, że nie może się delektować w pełni świątecznymi potrawami, typowymi dla polskiej kultury i tradycji - ale gdyby był Masajem z koczowniczego plemienia wędrującego po półpustynnych terenach, który jakimś cudem założył narty i zaczął wygrywać w Pucharze Świata w skokach, to nawet by nie wiedział, że coś takiego jak tradycyjne polskie potrawy istnieje, więc nie miałby za czym tęsknić - no chyba, że by się w nich rozsmakował...
|
|
1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | Mężczyźni na ogół nie chcą gotować ale jeśli już chcą i się temu poświęcą, to są w tym znacznie lepsi od kobiet
|
|
 | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Mężczyźni na ogół nie chcą gotować ale jeśli już chcą i się temu poświęcą, to są w tym znacznie lepsi od kobiet  Po czym tę znacznie lepszość poznajesz?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
|  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > >Mężczyźni na ogół nie chcą gotować ale jeśli już chcą i się temu poświęcą, to są w tym znacznie lepsi od kobiet  > Po czym tę znacznie lepszość poznajesz?Po liczbach podanych przez Arminiusa. Na pewno nie po własnych "zdolnościach" kulinarnych
|
|
| |  | 3 na 3 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Po czym tę znacznie lepszość poznajesz?> Po liczbach podanych przez Arminiusa.Dobre  , a ja myślałem, że po smaku potraw.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
1 na 1 | fastprinasjau17 (2 punktów) | > Kobiety dominują jeżeli chodzi o gotowanie w domu. Jednakże jeżeli chodzi o przyrządzanie jadła w> restauracjach, tutaj na stanowiskach szefów kuchni dominują mężczyźni. I jest to przewaga miażdżąca.> W Wielkiej Brytanii - na przykład - aż 87 % wszystkich szefów kuchni to mężczyźni.> Załączony artykuł podaje taki właśnie odsetek. Pozostała jego część jest w zasadzie poświęcona na> dosyć nieudolne i mgliste próby "wytłumaczenia" tej sytuacji, zgodnie z paradygmatem feministycznym.> A przecież zgodnie z zasadą brzytwy Ockhama - najprostsze wyjaśnienie bywa najlepsze - więc nie> należy mnożyć bytów niepotrzebnych. W tym wypadku najprostsze wyjaśnienie brzmi" mężczyźni są lepsi> w przyrządzaniu jadła na wysokim poziomie - więc są szefami kuchni.> "In the last 30 years, more women have become employed and self-employed in the cooking sector than> ever before.But according to the Office of National Statistics, only 17% of chef positions in the UK> are held by women.> We spoke to four of Britain's top food chefs and writers to find out their experience as women in> the food business."> www.bbc.com/news/uk-wales-45486646W polityce mówi się o systemowym równoważeniu kompetencji przeróżnych ośrodków władzy jako systemie check and balance, może więc pomyślmy na naszym gastronomicznym podwórku o podobnym podejściu. Dlatego warto zobaczyć w pracującej kobiecie w dobrej restauracji partnera, który dużo pozytywnego wnosi do profesjonalnego życia. POWRÓT
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|