 |
prawo natury vs. stanowione / wola jednostki vs. kolektywu Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-11-2016 10:46 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | prawo natury vs. stanowione / wola jednostki vs. kolektywu | Każdy może pojmować znaczenie prawa naturalnego i prawa stanowionego oraz sprzeczności tych praw jak tylko chce a pojmuję je w taki sposób, iż zrównuję prawo naturalne z wolą jednostki a prawo stanowione z wolą kolektywu. Sprzeczność tych praw stanowi wg mnie prawo silniejszegoSynonimy do wyrażenia "prawo silniejszego"synonim.net/synonim/prawo+silniejszegoargument siły, bezprawie, ciemięstwo, ciemiężenie, dławienie, dogadywanie, dogryzanie, dokuczanie, dręczenie, dyskryminacja, dyskryminowanie, gardzenie, gnębienie, każenie, krytykowanie, krzywdzenie, maltretowanie, męczenie, mobbing, molestowanie, nagonka, napaść, nękanie, opresja, piętnowanie, pogardzanie, pomiatanie, postponowanie, prawo pięści, przemoc, przemoc psychiczna, prześladowanie, represja, represjonowanie, sabotowanie, sekowanie, szantażowanie, szkodzenie, szykanowanie, szykany, terror, terroryzowanie, tyrania, tyranizowanie, ucisk, uciskanie, udręczanie, upokarzanie, wymuszanie, zadręczanie, zamęczanie, zastraszanie, zaszczuwanie, zniesławienie, agresja, bandytyzm, gwałt, niepraworządność, pogwałcenie prawa, prawo dżungli, przestępczość, przymus, rozbójnictwo, terroryzm, afera, awantura, bijatyka, brutalność, burda, chryja, draka, granda, heca, jatka, kłótnia, mordobicie, nacisk, presja, represje, rozbój, rozłupanie, rozróba, scena, sensacja, siła, skandal, sprzeczka, starcie, użycie siły, zadyma, zajście, zwada. Co zabawne, a może i nie, dominacja woli jednostki nad wolą kolektywu określana jest mianem przemocy, bezprawia lub po prostu panowaniem zła. Natomiast dominacja woli kolektywu nad wolą jednostki jest już wolnością, praworządnością i zwycięstwem dobra nad złem. Szczęśliwi ci, których wola jest zgodna z wolą kolektywu, biedni są nieszczęśnicy, których wola stoi w sprzeczności z kolektywem. Nasze potrzeby, emocje, wartości, przekonania, wierzenia, wnioski, decyzje uwarunkowane są biologicznie. Jak mrówkami, pszczołami, myszami, małpami ludźmi kieruje zwierzęcy instynkt. Natura ma w zwyczaju zmiany, zmieniając również instynkt a to nieuchronnie prowadzi do sytuacji, w której niezgodna jednostka staje naprzeciw kolektywu. Rozumiem, że nie sposób zrezygnować z dążenia do panowania własnej woli. Zanim jednak wolą większości ustanowicie prawo i zaczniecie mobbować i krzywdzić niezgodne jednostki zastanówcie się czy sami chcielibyście być mobbowani i krzywdzeni przez innych. Podkreślę, że nie pamiętam już kiedy ostatni raz brałem udział w demokratycznych wyborach - wiele lat temu. Jest dla mnie wartością nie brać w nich udziału. Nie wierzę w demokrację, jestem niezgodny z kolektywem, nie akceptuje panowania woli kolektywu nade mną, uznaję to za przemoc i panowanie zła, sprzeciwiam się temu. Chcę ograniczenia roli demokracji i zwiększenia znaczenia kapitału. Chcę konstrukcji kapitału wg mojego modelu, w którym istnieje jawna, rozproszona, kryptograficzna księga kapitału oraz podatek od własności ograniczający nadmierną koncentrację kapitału. Chcę uwolnić się od waszej woli, żeby w moim życiu zaczęła wreszcie panować moja wola. Chcę dominacji para naturalnego nad prawem stanowionym. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Demokracja nie musi być zła, jeżeli panuje zasada dura lex sed lex, która broni wolności jednostki przed kolektywem. Ja nie widzę wyższego prawa, niż prawo naturalne - wolność jednostki, i musi być ono prawnie usankcjonowane. Ja nie znajduje w sobie takiej siły moralnej, by komuś kazać dzielić się z drugą osobą. To ma co najmniej trzy negatywne efekty: deptana jest wolność jednostki (dlaczego by nie pozwolić ludziom dobrowolnie się dzielić), powoduje to znieczulicę (nie pomogę, bo płacę podatki - niech zajmie się nim opieka społeczna) oraz zwiększa to biurokrację. Ideałem byłby anarcho-kapitalizm, ale to pieśń przyszłości - może ziści się za 1000 lat  Jak na razie funkcjonujemy w paradygmacie państw - mówiąc wprost: od państw uciec niepodobna. Dlatego powinno się dążyć do państwa minimalnego, które uznaje w swojej konstytucji prawo jednostki za najwyższe prawo. Nie - "Rzeczpospolita jest demokratycznym państwem prawa, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej", tylko np. "Rzeczpospolita jest republiką, w której nadrzędną zasadą jest zasada wolności jednostki (tu jakaś definicja), w którym istnieją demokratyczne wybory na urzędy - których władza jednak nie może naruszyć zasady wolności jednostki". Podatki od nieruchomości, od ziemi i jakiś mały pogłówny - to wystarczy. Od nieruchomości, od ziemi - wiadomo - armia i policja chroni własności. Pogłówny na rząd, sądy i administrację.
|
|
 | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Podatki od nieruchomości, od ziemi i jakiś mały pogłówny - to wystarczy. Od nieruchomości, od ziemi - wiadomo - armia i policja chroni własności. Pogłówny na rząd, sądy i administrację.
Policja broni tylko własności nieruchomości(ziemi) ???????
Jeśli nie mam domu, mieszkam w hotelu, ale mam miliony na koncie, jachty, luksusy, to policja mnie nie będzie chroniła, a podatek powinienem płacić mniejszy niż rolnik ma kilku hektarach?
Jeśli mam tylko skórę na grzbiecie, to policja nie chroni mojej osobistej nietykalności?
Zasada "dura lex sed lex" oznacza coś zupełnie innego.
|
|
|  | -3 na 3 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Jeśli nie mam domu, mieszkam w hotelu, ale mam miliony na koncie, jachty, luksusy, to policja mnie nie będzie chroniła, a podatek powinienem płacić mniejszy niż rolnik ma kilku hektarach?
Kto ci zapłaci te miliony? Za co, kiedy ty nawet nie masz własnych narzędzi do pracy? Nic nie masz, jesteś na łasce i niełasce innych ludzi, jeśli wyproszą cię z hotelu to śpisz na ulicy.
W moim modelu obowiązuje limit oszczędności - 2-miesięczne, średnie wynagrodzenie jeśli nic nie posiadasz. Zgromadzisz współczesnych 8000 PLN na koncie i wielki mi kozak.
Opodatkowanie wymiany handlowej to PARANOJA!!! Poza tym, że skutecznie tłumi wymianę handlową to jeszcze tworzy kosmiczną biurokrację, w której urząd skarbowy potrzebuje odnotować czy wysikałeś się w miejskiej toalecie. CHORA PARANOJA!!!
Opodatkowany powinien być wyłącznie kapitał.
|
|
| |  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | >>Jeśli nie mam domu, mieszkam w hotelu, ale mam miliony na koncie, jachty, luksusy, to policja mnie nie będzie chroniła, a podatek powinienem płacić mniejszy niż rolnik ma kilku hektarach? >Kto ci zapłaci te miliony? Tatuś na przykład. >Za co, kiedy ty nawet nie masz własnych narzędzi do pracy? Może choćby wypożyczać jacht. Albo lichwę uprawiać tymi milionami. >Nic nie masz, jesteś na łasce i niełasce innych ludzi, jeśli wyproszą cię z hotelu to śpisz na ulicy. >W moim modelu obowiązuje limit oszczędności - 2-miesięczne, średnie wynagrodzenie jeśli nic nie posiadasz. Zgromadzisz współczesnych 8000 PLN na koncie i wielki mi kozak. Ale była mowa o utopii Stefanowicza, a nie twojej, więc wyhamuj, nie jesteś jedyny utopista na Bożym świecie, chociaż przyznaję, że najbardziej odjechany.
|
|
|  | 1 na 1 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | > Policja broni tylko własności nieruchomości(ziemi) ???????Samym swoim istnieniem, bo przecież nie pełni wart przy czyjeś własności. Stoi na straży prawa własności i wolności jednostki. Wojsko i policja chroni też przed wrogiem zewnętrznym i o to mi tutaj chodziło. Wszystkie sprawy wewnętrzne można rozwiązywać w wieloraki sposób, ubezpieczenia, agencje ochroniarskie, detektywistyczne etc. A podatek od nieruchomości i ziemi widzę tak: jest państwo, Ty masz ziemię/nieruchomość, państwo jako organizacja posiada terytorium, więc zawsze jest tak, że Ty posiadasz skrawek ziemi (i co tam sobie postawisz na niej) która wchodzi w skład państwa, to za to płacisz podatek - proste. Nieruchomość jak sama nazwa wskazuje, jest związana z ziemią. > Jeśli nie mam domu, mieszkam w hotelu, ale mam miliony na koncie, jachty, luksusy, to policja mnie nie będzie chroniła, a podatek powinienem płacić mniejszy niż rolnik ma kilku hektarach?Ja bym raczej ubezpieczył swoje jachty, luksusy, a za miliony na koncie płacę bankowi. Mieszkam w hotelu - podatek płaci właściciel hotelu, a ja płacę za pobyt w nim (nie wiem czy to tak się opłaca, ale kto bogatemu zabroni ?). A tak w ogóle przecież policja nie pełni wart przy czyimś majątku, własności ewentualnie (jeżeli sam nie dajesz rady, bo jak masz mało to sam dajesz radę) bronią agencje ochroniarskie. A Twój dom kto ochrania ? Ty. Inwestujesz w dobre zamki, zamykasz okna jak wychodzisz etc. Policja jest tylko po to by zwrócić się do niej by ujęła złodzieja, jak jest, tak jest - dlatego warto zainwestować w agencję detektywistyczną, gdy się to kalkuluje. Zazwyczaj zguba i sprawca się nie odnajduje, dlatego człowiek się ubezpiecza. > Jeśli mam tylko skórę na grzbiecie, to policja nie chroni mojej osobistej nietykalności?Od tego równy pogłówny, bo przecież skóra każdego tyle samo warta. Tak w ogóle (jak wyżej) własnej skórę chronisz Ty, jeżeli ktoś naruszy Twoją nietykalność, to zgłaszasz to policji, tak samo z własnością. Chyba, że masz prywatnych ochroniarzy  Policja ma obowiązek ująć złodzieja/zabójcę. Jeżeli chcę zwiększyć jej skuteczność, zdobywając dowody - zatrudniam detektywa. Tak jest przecież. > Zasada "dura lex sed lex" oznacza coś zupełnie innego.Oznacza bezwzględną egzekucję praw, a co niby innego ?
|
|
| |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Policja broni tylko własności nieruchomości(ziemi) ???????> Samym swoim istnieniem, bo przecież nie pełni wart przy czyjeś własności.Ja pytam czy broni TYLKO własności nieruchomości (ziemi), czy też innych wartości. Przecież napisałeś: Cytat: (Podatki) Od nieruchomości, od ziemi - wiadomo - armia i policja chroni własności.
Policja i armia chronią nie tylko własność nieruchomości, a więc nie tylko podatkiem od nieruchomości powinny być finansowane > Stoi na straży prawa własności i wolności jednostki. Wojsko i policja chroni też przed wrogiem zewnętrznym i o to mi tutaj chodziło.O to też? To dlaczego tylko właściciele nieruchomości mają je finansować? > Wszystkie sprawy wewnętrzne można rozwiązywać w wieloraki sposób, ubezpieczenia, agencje ochroniarskie, detektywistyczne etc.Czyli egzekucje prawa powierzam... firmie? Masa brał 40% Przecież Ty proponujesz powołanie bojówek, które pod nieobecność policji będą nie tylko egzekwować prawa ale też je stanowić. To się nazywa "mafia" > A podatek od nieruchomości i ziemi widzę tak: jest państwo, Ty masz ziemię/nieruchomość,Wiem co to jest podatek od nieruchomości, sam go płacę, ale nie rozumiem, dlaczego na utrzymanie policji mają płacić jedynie właściciele nieruchomości Miliarder w hoteli płaci mniej jak chłop na 10 hektarach! Niemal jak w krystkonizmie tylko tam ten chłop jeszcze płaci daninę miliarderowi > >Jeśli nie mam domu, mieszkam w hotelu, ale mam miliony na koncie, jachty, luksusy, to policja mnie nie będzie chroniła, a podatek powinienem płacić mniejszy niż rolnik ma kilku hektarach?> Ja bym raczej ubezpieczył swoje jachty, luksusy, a za miliony na koncie płacę bankowi.Nikt nie zawrze polisy jeśli dobro będzie złodziejowi na talerzu podawane Dlaczego obora rolnika ma być chroniona policją z podatków a yacht w porcie jedynie dobrowolnym ubezpieczeniem? www.racjonalista.pl/forum.php/s,694474> >Jeśli mam tylko skórę na grzbiecie, to policja nie chroni mojej osobistej nietykalności?> Od tego równy pogłówny, bo przecież skóra każdego tyle samo warta.Ale z pogłównego policja nie jest finansowana! > >Zasada "dura lex sed lex" oznacza coś zupełnie innego.> Oznacza bezwzględną egzekucję praw, a co niby innego ?WSZELKICH ! Nie tylko tych które "bronią wolności jednostki przed kolektywem." Także tych, które nakazują płacić 70% dochodowy podatek, pod rygorem utraty mienia Do moderatora: znów nie działa funkcja wyszukiwania
|
|
 | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | > Podatki od nieruchomości, od ziemi i jakiś mały pogłówny - to wystarczy.Ilość wozów kempingowych, barek i jachtów wzrosłaby niepomiernie, no i powstałaby nowa dziedzina gospodarki - koleje mieszkalne i handlowe
|
|
|  | Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | > >Podatki od nieruchomości, od ziemi i jakiś mały pogłówny - to wystarczy.> Ilość wozów kempingowych, barek i jachtów wzrosłaby niepomiernie, no i powstałaby nowa dziedzina gospodarki - koleje mieszkalne i handlowe  > Przecież podatek od nieruchomości istnieje, a tak się nie dzieje xD A tak w ogóle, co w tym złego ?
|
|
| |  | 1 na 1 |
| |  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | > >>Podatki od nieruchomości, od ziemi i jakiś mały pogłówny - to wystarczy.> >Ilość wozów kempingowych, barek i jachtów wzrosłaby niepomiernie, no i powstałaby nowa dziedzina gospodarki - koleje mieszkalne i handlowe  > >> Przecież podatek od nieruchomości istnieje, a tak się nie dzieje xDBo jest niewielki, na tyle niewielki, że diabli wiedzą, po co istnieje. Pewnie jako relikt ewolucyjny. W każdym razie unikanie go przez nieposiadanie nieruchomości jest nieopłacalne. Co innego, gdyby był głównym źródłem dochodów państwa, choćby nie wiem jak minimalnego, musiałby być jednak dużo większy. > A tak w ogóle, co w tym złego ?To, że CAŁY ciężar podatkowy spadnie na to, co MUSI się wiązać z nieruchomościami: rolnictwo, górnictwo i ciężki przemysł. Czyli podstawy gospodarki. A wtedy bardziej opłacałby się import wszystkiego, a więc "odrealnienie" lokalnego rynku. Małe panstewko jak Singapur czy kiedyś Hongkong może się utrzymać z samych usług, obsługując symbiotycznie inne rynki, ale las nie może składać się z samych grzybów.
|
|
1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | >Każdy może pojmować znaczenie prawa naturalnego i prawa stanowionego oraz sprzeczności tych praw >jak tylko chce a pojmuję je w taki sposób, iż zrównuję prawo naturalne z wolą jednostki a prawo >stanowione z wolą kolektywu. Kolektyw jednakże składa się z jednostek, jeśli więc pewna ilość jednistek umawia się między sobą, że np. nie będą się wzajemnie zjadać, to przecież jest to właśnie wola jednostek.
>Co zabawne, a może i nie, dominacja woli jednostki nad wolą kolektywu określana jest mianem >przemocy, bezprawia lub po prostu panowaniem zła. Nonsens. Czy np. chrześcijanie nazywają dominację Boga "panowaniem zła"? >Natomiast dominacja woli kolektywu nad wolą >jednostki jest już wolnością, praworządnością i zwycięstwem dobra nad złem. Serio serio? Kto takimi słowami określa nazizm? >Szczęśliwi ci, których wola jest zgodna z wolą kolektywu, biedni są nieszczęśnicy, których wola stoi >w sprzeczności z kolektywem. Szczególnie jeśli ktoś - chyba Szatan, no bo przecież nie żadna ludzka siła - zabrania tym nieszczęśnikom opuszczenua znienawidzonego kolektywu. Inaczej mogliby sobie być pustelnikami, żywic się własnoręcznie uprawuana kapustą i mieć kolektyw daleko za stodołą. >Rozumiem, że nie sposób zrezygnować z dążenia do panowania własnej woli. Zanim jednak wolą >większości ustanowicie prawo i zaczniecie mobbować i krzywdzić niezgodne jednostki zastanówcie się >czy sami chcielibyście być mobbowani i krzywdzeni przez innych. Zastanawiam się, hmmm... chciałbym być krzywdzony, czy nie? Cholera, a toś mi ćwieka zabił. Nie jestem pewien. Może... nie? >Podkreślę, że nie pamiętam już kiedy ostatni raz brałem udział w demokratycznych wyborach - wiele >lat temu. Jest dla mnie wartością nie brać w nich udziału. No to, jak widzimy, realizujesz te swoje wartości bez przeszkód. > Nie wierzę w demokrację, jestem niezgodny >z kolektywem, nie akceptuje panowania woli kolektywu nade mną, uznaję to za przemoc i panowanie zła, >sprzeciwiam się temu. >Chcę ograniczenia roli demokracji i zwiększenia znaczenia kapitału. Chcę konstrukcji kapitału wg >mojego modelu, w którym istnieje jawna, rozproszona, kryptograficzna księga kapitału oraz podatek od >własności ograniczający nadmierną koncentrację kapitału. A ja tego nie chcę. I co zrobimy? >Chcę uwolnić się od waszej woli, żeby w moim życiu zaczęła wreszcie panować moja wola. Tylko w twoim, czy w życiu innych też? > Chcę dominacji para naturalnego nad prawem stanowionym. Tłumaczenie: chcę, żebym to ja ustanawiał prawa.
|
|
 | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Kolektyw jednakże składa się z jednostek, jeśli więc pewna ilość jednistek umawia się między sobą, że np. nie będą się wzajemnie zjadać, to przecież jest to właśnie wola jednostek.
Ludzie są rozbieżni moralnie, część się ze sobą zgadza i pozostałym narzuca swój wybór przemocą,grożąc zniewoleniem jeśli nie dostosują.
>Nonsens. Czy np. chrześcijanie nazywają dominację Boga "panowaniem zła"?
Chrześcijanie przedstawiają swoją kolektywną wolę jako wolę Boga. Widzisz tu jakąś dominację?
>Serio serio? Kto takimi słowami określa nazizm?
Kto określa dominację moralności większości praworządnością? Wszyscy!
>Szczególnie jeśli ktoś - chyba Szatan, no bo przecież nie żadna ludzka siła - zabrania tym nieszczęśnikom opuszczenua znienawidzonego kolektywu. Inaczej mogliby sobie być pustelnikami, żywic się własnoręcznie uprawuana kapustą i mieć kolektyw daleko za stodołą.
Na Antarktydzie kapusta nie rośnie. Zajmij sobie jakikolwiek żyzny kawałek skorupy ziemskiej a jego właściciele przybędą w 5 minut w asyście funkcjonariuszy państwa.
>No to, jak widzimy, realizujesz te swoje wartości bez przeszkód.
No realizuję tak jak tylko mogę. Może nie jest na bogato ale jeszcze się nie sprzedałem.
>A ja tego nie chcę. I co zrobimy?
Gdybyś ty chciał i paru jeszcze już dawno byłoby. Ostatecznie i tak zdecydują korzyści i straty wynikające z określonych idei.
>Tylko w twoim, czy w życiu innych też?
Nie ukrywam, że realizacja mojego modelu to wejście mojej woli z butami w życie innych ludzi. Jeśli jednak miałbym do wyboru panowanie mojej woli i cudzej, sprzecznej z moją to wybieram moją. Rozumiem, że inni mogą mi odmówić a nawet próbować narzucić mi swoją wolę tak jak i ja tego próbuję. Znowu muszę zbudować ten wniosek, że ostatecznie zdecyduje jakość idei, korzyści i straty z nich wynikające. Dla przykładu idee Marksa legły kompletnie w gruzach, okazały się bezwartościowe i umarły. Tak to działa i tak samo zdziała zapewne w odniesieniu do moich idei. Jeśli jest w nich wartość, te tak czy siak ujawnią się i zostaną dostrzeżone. Jeśli nie ma w nich wartości umrą śmiercią naturalną.
|
|
|  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | >>Kolektyw jednakże składa się z jednostek, jeśli więc pewna ilość jednistek umawia się między sobą, że np. nie będą się wzajemnie zjadać, to przecież jest to właśnie wola jednostek. >Ludzie są rozbieżni moralnie, część się ze sobą zgadza i pozostałym narzuca swój wybór przemocą,grożąc zniewoleniem jeśli nie dostosują. No czyli JEDNOSTKI zniewalają INNE JEDNOSTKI. Nawet wśród szympansow dominacja nie opiera się na osobistej sile, tylko na umiejętności budowania sojuszy. Zgodność jest właśnie tą siłą, ktora daje jednostce możliwość dominacji. To jest właśnie prawo naturalne, dla którego prawo stanowione jest rozszerzeniem, a nie zaprzeczeniem. >>Nonsens. Czy np. chrześcijanie nazywają dominację Boga "panowaniem zła"? >Chrześcijanie przedstawiają swoją kolektywną wolę jako wolę Boga. Widzisz tu jakąś dominację? Według nich Bóg rządzi nie dkatego, że oni tak sobie życzą, tylko dlatego, że obiektywnie jest najpotężniejszy. To właśnie jest dominacja. >>Serio serio? Kto takimi słowami określa nazizm? >Kto określa dominację moralności większości praworządnością? Wszyscy! Ja nie, więc już nie wszyscy. Jeśli większość stanowią anarchiści, to ich dominacja nie jest praworządnością. >>Szczególnie jeśli ktoś - chyba Szatan, no bo przecież nie żadna ludzka siła - zabrania tym nieszczęśnikom opuszczenua znienawidzonego kolektywu. Inaczej mogliby sobie być pustelnikami, żywic się własnoręcznie uprawuana kapustą i mieć kolektyw daleko za stodołą. >Na Antarktydzie kapusta nie rośnie. Zajmij sobie jakikolwiek żyzny kawałek skorupy ziemskiej a jego właściciele przybędą w 5 minut w asyście funkcjonariuszy państwa. No to wystarczy stać się jego właścicielem, parę hektarów nieuzytkow na końcu świata kosztuje mniej, niż płacisz co miesiąc kapitaliscie za mieszkanie. >>No to, jak widzimy, realizujesz te swoje wartości bez przeszkód. >No realizuję tak jak tylko mogę. Może nie jest na bogato ale jeszcze się nie sprzedałem. No więc skoro żyjesz, jak chcesz, to gdzie twa niewola? >>A ja tego nie chcę. I co zrobimy? >Gdybyś ty chciał i paru jeszcze już dawno byłoby. Ostatecznie i tak zdecydują korzyści i straty wynikające z określonych idei. Gdyby babcia miała wąsy, to by była genderem. >>Tylko w twoim, czy w życiu innych też? >Nie ukrywam, że realizacja mojego modelu to wejście mojej woli z butami w życie innych ludzi. Jeśli jednak miałbym do wyboru panowanie mojej woli i cudzej, sprzecznej z moją to wybieram moją. No i inni też, dlatego właśnie wolą panować nad tobą, zamiast pozwolić panować tobie. >Rozumiem, że inni mogą mi odmówić a nawet próbować narzucić mi swoją wolę tak jak i ja tego próbuję. Znowu muszę zbudować ten wniosek, że ostatecznie zdecyduje jakość idei, korzyści i straty z nich wynikające. >Dla przykładu idee Marksa legły kompletnie w gruzach, okazały się bezwartościowe i umarły. Tak to działa i tak samo zdziała zapewne w odniesieniu do moich idei. Jeśli jest w nich wartość, te tak czy siak ujawnią się i zostaną dostrzeżone. Jeśli nie ma w nich wartości umrą śmiercią naturalną. Zanim jednak komunizm legł w gruzach, miliony ludzi za jego sprawą zginęły a setki milionów żyło w niewoli. Wolałbym więc aby każde kolejne cudowne lekarstwo na niesprawiedliwości najpierw testowano na myszach.
|
|
|  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie ukrywam, że realizacja mojego modelu to wejście mojej woli z> butami w życie innych ludzi. Jeśli jednak miałbym do wyboru> panowanie mojej woli i cudzej, sprzecznej z moją to wybieram mojąZupełnie jak złodziej który wchodzi w życie innych może nie z butami, ale łapami cdn9.se.sm(*)nie_daj_sie_okrasc_przed_1.jpg
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | filozofia Jedynego | "Chcę uwolnić się od waszej woli, żeby w moim życiu zaczęła wreszcie panować moja wola. Chcę dominacji prawa naturalnego nad prawem stanowionym."
Pana wywody są trochę zagmatwane - ale w zasadzie mieści sie Pan wybornie ze swoim manifestem w nurcie anarchoindywidualzumu Maxa Stirnera. Polecam więc lekturę jego opera magna: "Jedyny i jego własność" (" Der Einzige und sein Eigentum") - która jest wielkim peanem na cześć egocentryzmu i subiektywizmu.
|
|
1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: prawo natury vs. stanowione / wola jednostki vs. kolektywu | > Chcę uwolnić się od waszej woli, żeby w moim życiu zaczęła > wreszcie panować moja wola
Od samego chcenia świat nie stanie do ciebie otworem z zachęcającym palcem w tle.
Przez ten miesiąc kiedy się tu mniej udzielałeś, mogłeś to w końcu zrozumieć.
Pokaż tu jakieś zyski wynikające z twojej woli dla innych, czekamy na to kilka lat, ale wciąż dostajemy jakieś popłuczyny, kopie kopii albo absurdy w rodzaju pilnowania robotników na własnej budowie non stop samemu + płacenia im za mikro postępy mikro transz, zachęty do oszukaństwa w rodzaju naturalnej sprzedaży zgliszcz w cenie domu, redukcjonizm, anarchizm itd.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
3 na 3 | dragomir (87 punktów) | >Podkreślę, że nie pamiętam już kiedy ostatni raz brałem udział w demokratycznych wyborach - wiele lat temu. Jest dla mnie wartością nie brać w nich udziału. Nie wierzę w demokrację, jestem niezgodny z kolektywem, nie akceptuje panowania woli kolektywu nade mną, uznaję to za przemoc i panowanie zła, sprzeciwiam się temu.
Które elementy panowania woli kolektywu uważasz za złe? Czy dobrze zrozumiałem, że chcesz być dyktatorem?
>Chcę ograniczenia roli demokracji i zwiększenia znaczenia kapitału.
Na czym to ma polegać?
>Chcę konstrukcji kapitału wg mojego modelu, w którym istnieje jawna, rozproszona, kryptograficzna księga kapitału oraz podatek od własności ograniczający nadmierną koncentrację kapitału.
Czemu ma służyć taka księga? Czy chcesz żeby podatek katastralny zastąpił pozostałe, czy ma powstać obok nich?
>Chcę uwolnić się od waszej woli, żeby w moim życiu zaczęła wreszcie panować moja wola.
Od czyjej woli chcesz się uwolnić? Uważasz, że forowicze Tobą rządzą?
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Od czyjej woli chcesz się uwolnić? Uważasz, że forowicze Tobą rządzą?Uważa, że go zdominowali - wielokrotnie im to w przeszłości zarzucał (szarleyowi, mnie, Rafalowi73, Farmerowi, ZaKotem itd. ) więc uważaj co piszesz 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
|  | | dragomir (87 punktów) | Na czym polegała ta dominacja?
|
|
| |  | 1 na 3 | szarley (54913 punktów) | > Na czym polegała ta dominacja?  Ojjjj nie wywołuj wilka z... (wilka to można mieć gdziekolwiek) Dominowaliśmy go oj dominowaliśmy. Pytaliśmy, a to było najokrutniejsze. Pytaliśmy co zrobi kiedy ktoś nie zapłaci dobrovolnych podatków. Dwa lata to trwało, kiedy w końcu zeznał, że system bez przemocy polega na przemocy (!!!). Kilka lat okrutnie go męczylim, niemal jak Olsona z pytaniem o korzyści z dyktatury, o sposoby egzekucji ubezpieczeniowych polis. I o to jak w jednej dobie (pracując) znaleźć 600 godzin na śledzenie ile kto i komu zapłacił za dom... Pytałem jak zbudować dom płacąc co minutę(!) pracownikom, bo sam budowałem pracując tysiące kilometrów od domu i czegom się dowiedział? że należy budować tam gdzie się pracuje! Nie wolno budować kopalń w kilku miejscach. Wszystkie kopalnie świata należy budować w jednym miejscu. Reklamacje? Nie ma. Gwarancje? nie ma. Ubezpieczenia? Nie ma. Egzekucja praw? nie ma. A wszystko dlatego, że Krystian Hamerlik - Konopka (Krystkon) pitnął z Polski przed alimentoma i mając dochód na poziomie premier rządu RP domaga się, żeby polski listonosz z 2100 (brutto), płacił podatki na jego mieszkanie za 1100 Euro miesięcznie. bo on NICZEGO NIE MA! Walczy z dzieckiem o bułkę, mając Kindergeld na poziomie o jakim polski nauczyciel/inżynier/ministre nawet nie marzy jako o sumie zarobku/ Poczytaj jego wpisy, w jakiej nędzy żyje nie mogąc nawet poruszać się drogami (!) nie wolno mu mieć urlopu, nie wolno nawet opuszczać miejsca pracy. w Berlinie. Przykuty łańcuchem... Poczytaj , pośmiejesz się z kretyna, który walczy WALCZY WALCZY o to, żeby uciśnieni pracownicy nie mieli prawa do urlopu , bo to ich gańbi. Poczytaj co ten debil pisze, zanim popełnisz mój błąd i zaczniesz rozmowę
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Kilka lat okrutnie go męczylim, niemal jak Olsona z pytaniem o korzyści z dyktatury
Przyznam że nie czytałem w ostatnich tygodniach jego (Olsona) konfabulacji uważnie. Jeśli ktoś argumentuje że powinien istnieć jakiś odgórny system rządzenia / segregacji ludzi w jednych rękach i jest to ok, to od razu pachnie mi to drogą do Kobierzyna (w tym miejscu pod Krakowem był do niedawna zakład psychiatryczny) lub chęcią rozpętania wojny, ale wydaje mi się, że Twoje pytanie o korzyści z dyktatury jednak ma swoją odpowiedź.
Olson chciałby, aby odpowiedzialność za jego życie lub śmierć wziął ktoś inny. Nie on. Dyktator-zbawiciel nadaje się do tego idealnie, 'on by wszystko zmienił'. A co pokazują realia to już mało ważne, w końcu jeśli straciło się nadzieję i własna klatka ego uniemożliwia postęp i szczęście, to przynajmniej zostają jeszcze konfabulacje. Smutne, ale też nie takie znów rzadkie. Owe grube babki i ich domniemane dolegliwości zdrowotne to tylko czubek niechcianej góry lodowej... Pozdrawiam
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jacku gdyby kapitał Szarleya nie miał na mnie żadnego wpływu ani moje kwestionowanie niejawnego i nieopodatkowanego kapitału nie miałoby wpływu na Szarleya jak to przedstawiasz to nie mielibyśmy o co się kłócić, bo o co?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Gdy jadę rano do pracy autobusem, spóźnienie autobusu o 2 min 45 s. powoduje opóźnienie do pracy np. o 4 minuty (akurat nie łapię się na zielone światło). Nie jest to powszechna zasada, ale tak by mogło jednostkowo być. Później piję poranną kawę i nie zastaję koleżanki w pokoju, od której miałem coś otrzymać. Czekam, robię inne rzeczy. W konsekwencji robię tamtą rzecz nieco później i później wychodzę na lunch. Łapię się na większą kolejkę do kasy i wydawania posiłków. Spowrotem trafiam na inną konfigurację dostępnych ludzi, jeden telefon odbieram a inny nie (mogło być odwrotnie) i mój czas wyjścia z pracy / wykonania zadań zmienia się w sposób nieproporcjonalny do tych 2 min 45 s. początkowego opóźnienia autobusu. Wracam do domu nieco później, przez monotonne stanie w korkach wylatuje mi z pamięci parę rzeczy, przychodzą inne itd. Ze zmęczenia wieczorem odpuszczam pewien wysiłek który sobie planowałem rano. Nazajutrz okazuje się, że ten wysiłek byłby niepotrzebny gdyż sprawa załatwiła się sama. Zaprawdę powiadam ci: kapitał Szarleya ma na ciebie wpływ.. ale przede wszystkim psychiczny wg twojego własnego matrixa. Ty się nim dołujesz, a można by po magicznym resecie ten impuls wykorzystać jako np. inspirację do założenia ogrodu z gruszami, nawet ze śliwami czy winogronem. A to tylko początek. Tobie jednak zależy, by kłócić się na łamach tego Portalu o rodzaj wpływu na twoje życie kapitału Szarleya, mnie to z kolei nie interesuje. Samo życie  Podejrzewam jednak, że pretekst do kwestionowania niejawnego i nieopodatkowanego kapitału dałby ci nawet ten młody człowiek: 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Przyznam że nie czytałem w ostatnich tygodniach jego (Olsona) konfabulacji uważnie.I dobrze. Ja już wcale nie czytam. Ktoś kto uważa, że jest akceptowalnym ryzykiem usunięcie zdrowej i chcianej ciąży, żeby nie dopuścić do urodzenie się chorego dziecka, ktoś kto uważa, że należy sterylizować osoby chcące obalić dyktaturę, ktoś kto wierzy, że tylko w dyktaturze może istnieć "rząd fachowców" ale jedynym dowodem na słuszność tego twierdzenia jest mit "zaorałem szarleya" nie zasługuje na marnowanie czasu Niech sobie będzie przekonany, że wygrał dyskusję, mnie to wisi kalafiorem, podobnie jak wypociny Krystiana > Smutne, ale też nie takie znów rzadkie. Owe grube babki i ich domniemane dolegliwości zdrowotne to tylko czubek niechcianej góry lodowej...Gruba czy chuda, dla mnie nieseksowna jest jedynie głupia
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Gruba czy chuda, dla mnie nieseksowna jest jedynie głupia  Wprawdzie o gustach się nie dyskutuje, ale spotkałem wiele seksownych babek, które jednocześnie były głupie lub po prostu mało rozgarnięte. To zdecydowanie najczęstszy wariant. U mnie jednak i na szczęście inteligencja nie wykluczała się z urodą, nie ma więc pretekstu by w poszukiwaniach osiąść se na laurach narcyzmu pomieszanego z cynizmem. Ale to ja 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Przypomnę o czym jest wątek, bo wiedzę, że z Jackiem już zupełnie odlatujecie. Chodzi o wzrost roli kapitału i ograniczenie wpływu demokracji na życie społeczne.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > wzrost roli kapitału i ograniczenie wpływu demokracji na życie społeczneZnamy twoje postulaty i to co myślisz że cię dręczy - nie od dziś. Napisałeś "Zanim jednak wolą większości ustanowicie prawo i zaczniecie mobbować i krzywdzić niezgodne jednostki zastanówcie się czy sami chcielibyście być mobbowani i krzywdzeni przez innych". Nie, nie chciałbym. Dlatego korzystam z prawa wyboru: hulaj dusza piekła nie ma, albo szacunek względem obecnie obowiązujących i sprzyjających mi reguł. Niekiedy krzywdy i szkody wyrządzonej przez bliźnich powstrzymać się nie da (i mnie nie jest to obce), zazwyczaj jednak zawsze jest to robione wbrew prawu przez gwałtownika-silniejszego. Różnica polega na tym, że ja próbuję obowiązujące zasady zrozumieć zanim podłożę głowę. Ty nie zastanawiasz się ani przed, ani po; natomiast za każdym razem czujesz się krzywdzony. Pięknie o przeżywaniu poczucia krzywdy i żalu pisze pewna blogerka na uciekamydoprzodu.blog.pl uciekamydoprzodu.blog.pl/2013/01/27/zal/Niektórzy z prawa wyboru z rozsądkiem u boku niestety nie korzystają. Jak można z niego skorzystać, skoro człowiek czerpie np. przyjemność z nieustannego buntu stając się przez lata jego ślepym wyznawcą i niewolnikiem? Kiedy emocje na piedestale ponoszą, a sceptycyzm leży i kiwczy? Efektem emocjonalne odrzucanie kolejnych zasad i wszystkich ludzi wokół, oprócz może własnego aktualnego małżonka i dzieci, choć co do tych ostatnich pewnym już być nie można. Czas płynie. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
> Niektórzy z prawa wyboru z rozsądkiem u boku niestety nie korzystają. Jak można z niego skorzystać, skoro człowiek czerpie np. przyjemność z nieustannego buntu stając się przez lata jego ślepym wyznawcą i niewolnikiem? Kiedy emocje na piedestale ponoszą, a sceptycyzm leży i kiwczy?> Efektem emocjonalne odrzucanie kolejnych zasad i wszystkich ludzi wokół, oprócz może własnego aktualnego małżonka i dzieci, choć co do tych ostatnich pewnym już być nie można. Czas płynie.  Jacku emocji nie wybiera się, prawda? Jawią się w umyśle i nadają kierunek myślom, decyzjom i działaniom każdego człowieka. Wciąż słyszę o beznamiętnej logice, zimnej kalkulacji ale powiedz, w jakim kierunku logika miałaby zmierzać gdybyś niczego nie odczuwał i wszystko byłoby ci obojętne? Zachowuję się moralnie i nie potrafię inaczej. Czynię dobro naprzeciw złu. Czy ty potrafiłbyś inaczej? Mój pech, ze stałem się moralnym odmieńcem a tobie to zwisa. To nie jest kwestia wyboru bo ja nie mam wyboru, kieruje mną wewnętrzy imperatyw, któremu nie mogę sprzeciwić się. Jestem dobrym człowiekiem choć naprzeciw całej ludzkości i nikt prócz mnie nie może tego ani poczuć ani zrozumieć ani potwierdzić. Jeśli muszę być społecznie wykluczony i spędzić marne życie pełne braków trudno. Nie sprzeniewierzę się własnym wartościom, nie zakwestionuję własnej wiary w to co dobre i to co złe nawet wtedy jeśli będę niezgodny dokładnie ze wszystkimi żyjącymi i martwymi ludźmi na świecie. Nie zmienię zdania bez względu na konsekwencje dla mnie i mojej rodziny. Jestem sobą, nie kimś innym. Koniec i kropka.
|
|
| | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Wciąż słyszę o beznamiętnej logice, zimnej kalkulacji ale powiedz, w jakim kierunku logika miałaby zmierzać gdybyś niczego nie odczuwał i wszystko byłoby ci obojętne?
Do konkluzji, że nie warto żyć.
Emocje są potrzebne, ale gardzę ludźmi, którzy stosują racjonalizacje i uważają treść swoich przekonań za prawdy objawione. Najlepiej jest gdy ludzie są świadomi swoich emocji, potrafią je czasem połączyć z logiką, a czasem logicznie stwierdzić, że ich emocje się mylą.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Wciąż słyszę o beznamiętnej logice, zimnej kalkulacji ale powiedz, w jakim kierunku logika miałaby zmierzać gdybyś niczego nie odczuwał i wszystko byłoby ci obojętne? >Do konkluzji, że nie warto żyć. >Emocje są potrzebne, ale gardzę ludźmi, którzy stosują racjonalizacje i uważają treść swoich przekonań za prawdy objawione. Najlepiej jest gdy ludzie są świadomi swoich emocji, potrafią je czasem połączyć z logiką, a czasem logicznie stwierdzić, że ich emocje się mylą.
Emocje się mylą ale z czym? Z prawdą uniwersalną? Czy ty nie rozumiesz, ze emocje nie mogą być pomylone bo one tylko po prostu są. Piszesz, że ruchanie dzieci jest uniwersalnie złe ale ono jest złe tylko w twojej głowie, w której pożeranie dzieci krowie jawi się być może już jako dobre. Zbudowałeś tym określeniem "ruchanie dzieci" wyobrażenie w moim umyśle, które jest dla mnie mocno nieprzyjemne.
|
|
| | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Emocje się mylą ale z czym? >Z prawdą uniwersalną?
Nie ma żadnej prawdy uniwersalnej. Mylą się ludziom z logiką.
>Czy ty nie rozumiesz, ze emocje nie mogą być pomylone bo one tylko po prostu są.
Wszystko po prostu jest, co nie znaczy, że nie może być z czymś mylone.
>Piszesz, że ruchanie dzieci jest uniwersalnie złe ale ono jest złe tylko w twojej głowie, w której pożeranie dzieci krowie jawi się być może już jako dobre. >Zbudowałeś tym określeniem "ruchanie dzieci" wyobrażenie w moim umyśle, które jest dla mnie mocno nieprzyjemne.
Tym razem zaorałeś.
Edit: I muszę to przyznać uczciwie, choć tego nie cierpię, że masz rację co do tego, że każda moralność sprowadza się do absurdu, czyli emocji. To dlatego czytanie niektórych Twoich postów jest mocno nieprzyjemne. Fakt, że przyczepili się do Ciebie Szarley i Jacek też nie jest przypadkowy. Zdecydowanie nie jest. W tym momencie puzzle składają się właśnie w spójną całość.
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Dwie uwagi. Piszesz >To już kwestia do rozważenia, gdy przyjmiemy, że należy ich faktycznie wybierać, zamiast pseudo-wyboru przez plebs. Używasz liczby mnogiej "przyjmiemy". Dlaczego komuś chcesz dać prawo decydowania o życiu ludzi a innym odebrać je? Dla kogo będą te rządy? Do tych, którzy nie mogą o niczym zdecydować? Będziesz uszczęśliwiał na silę? Słabo.
Dalej piszesz, że nie chcesz aby inni wiedzieli ile masz pieniędzy ale kogo obchodzi czego ty chcesz? Powinno? Wiesz ilu rzeczy ja nie chcę a są i ilu chcę a nie ma?
W moim modelu kapitał jest jawny po to, żebyś wykorzystując własną przewagę inteligencji nie mógł łatwo wydymac biedoty, tak, że ty będziesz sobie pykał na forum a matki trojki dzieci będą zapierdalac w fabryce od świtu do nocy, żeby wytworzyć rzeczy, których potrzebujesz.
|
|
| | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >>To już kwestia do rozważenia, gdy przyjmiemy, że należy ich faktycznie wybierać, zamiast pseudo-wyboru przez plebs. >Używasz liczby mnogiej "przyjmiemy". >Dlaczego komuś chcesz dać prawo decydowania o życiu ludzi a innym odebrać je? >Dla kogo będą te rządy? Do tych, którzy nie mogą o niczym zdecydować? Będziesz uszczęśliwiał na silę? Słabo.
Wychodzę z oczywistego założenia, że nikt nie wie co jest dla niego dobre, a mózgi tworzą nam wersje rzeczywistości, które nie są żadną prawdą, tylko zwykłą iluzją. Jesteśmy tylko zwierzętami, które mają takie właściwości mózgów, że są tam emocje i możliwości racjonalnego spojrzenia. To drugie to metoda naukowa i negacja, która wiąże się z analizą. Jesteś do czegoś przekonany i albo możesz od razu tego bronić i na bieżąco konfabulując wymyślać argumenty, albo możesz to zanegować i szukać alternatywnych rozwiązań.
>Dalej piszesz, że nie chcesz aby inni wiedzieli ile masz pieniędzy ale kogo obchodzi czego ty chcesz? Powinno? Wiesz ilu rzeczy ja nie chcę a są i ilu chcę a nie ma?
Racja.
>W moim modelu kapitał jest jawny po to, żebyś wykorzystując własną przewagę inteligencji nie mógł łatwo wydymac biedoty, tak, że ty będziesz sobie pykał na forum a matki trojki dzieci będą zapierdalac w fabryce od świtu do nocy, żeby wytworzyć rzeczy, których potrzebujesz. >
Ale to jest błędne myślenie, bo najlepsze co ta biedota może robić, to dawanie pieniędzy ludziom takim jak ja, którzy zrobią z tym potem coś dobrego dla nich. Ty proponujesz znów coś w rodzaju komuny, tylko przenosisz to na inny poziom, a ja się brzydzę komuną, komunią i innymi próbami zrównania lepszych jednostek z gorszymi. Podział jest niezbędny do rozwoju.
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ale to jest błędne myślenie, bo najlepsze co ta biedota może robić, to dawanie pieniędzy ludziom takim jak ja, którzy zrobią z tym potem coś dobrego dla nich. Ty proponujesz znów coś w rodzaju komuny, tylko przenosisz to na inny poziom, a ja się brzydzę komuną, komunią i innymi próbami zrównania lepszych jednostek z gorszymi. Podział jest niezbędny do rozwoju.
To, że wybrałem za podstawę mojego modelu kapitalizm a nie demokrację świadczy już, że dzielę ludzi na jednostki nadrzędne i podporządkowane.
Uznaję wartość hierarchii i konieczność hierarchii wśród ludzi.
Nie zgadzam się na działalność jednostek nadrzędnych poza kontrolą jednostek podporządkowanych. Cel działalności społeczeństwa mają określić jednostki podporządkowane a jednostki nadrzędne określają wyłącznie sposób ich osiągnięcia.
I dlatego kapitał musi być jawny i opodatkowany z pomocą demokracji bezpośredniej przy określaniu podatku i podatek od kapitału powinien trafić wprost w ręce osób bez kapitału i bez żadnego pośrednictwa urzędników.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > To, że wybrałem za podstawę mojego modelu kapitalizm a nie demokrację świadczy już, że dzielę ludzi na jednostki nadrzędne i podporządkowane.Ale wybierasz kapitał jako główną wartość, a dla mnie to jest obrzydliwe, a gdybyś doszedł do władzy i zaczął wprowadzać swoje pomysły, to ktoś by Cię sprzątnął, bo ludzie bywają nieobliczalni i ataki Jacka i Szarleya na Ciebie są w porównaniu z tym głaskaniem. > Uznaję wartość hierarchii i konieczność hierarchii wśród ludzi.To na pewno. Hierarchia ze względu na wiedzę ekspercką. Wtedy nie obchodzi mnie to, że ktoś znaczy więcej ode mnie, bo nie jest to przypadkowa osoba wybrana przez bydło, tylko ktoś posiadający ode mnie lepszą wiedzę. Na tej samej zasadzie daję się pokroić chirurgowi, do którego jadę specjalnie przez pół Polski i cieszy mnie to, że taki człowiek istnieje. Gdyby to był typek wybrany przypadkowo przez plebs to bałbym się, że coś zepsuje, a tych, którzy go wybierają musiałbym nienawidzić. To też kolejny argument przeciwko demokracji - poprawa więzi. Dużo lepiej by było gdybym nie gardził ludźmi z rodziny za to, że ich decyzje mogą mieć wpływ na mnie, a są oni zwyczajnie głupi. Gdyby mój kotek, którego lubię, decydował o moim życiu to bym go znienawidził. > Nie zgadzam się na działalność jednostek nadrzędnych poza kontrolą jednostek podporządkowanych. Cel działalności społeczeństwa mają określić jednostki podporządkowane a jednostki nadrzędne określają wyłącznie sposób ich osiągnięcia.Przecież celem jest wyższy ogólny poziom szczęścia. Rzecz w tym, że ludzie mądrzejsi lepiej wiedzą jak kierować tą łajbą niż plebs, który chciałby bawić się, nie myśleć o konsekwencjach, mieć wpływ (złudzenie wpływu bo w demokracji odpowiedzialność się rozmywa), mieć złudzenie oddzielenia siebie od świata. > I dlatego kapitał musi być jawny i opodatkowany z pomocą demokracji bezpośredniej przy określaniu podatku i podatek od kapitału powinien trafić wprost w ręce osób bez kapitału i bez żadnego pośrednictwa urzędników.Tzn jak? Bo się już pogubiłem. Jawność kapitału ma służyć temu żebym np widząc, że ktoś ma więcej i bogaci się na mojej pracy, a nie daje mi tyle ile powinien, to mam pójść pod jego dom i zakłócać mu życie, czy może go sprzątnąć? I czy dobrze rozumiem, czy jednak proponujesz to co socjaliści i Robin Hood?  Osoby, które nie potrafią zarobić mają dostawać kapitał? Jak unikniesz urzędników?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Tzn jak? Bo się już pogubiłem. Jawność kapitału ma służyć temu żebym np widząc, że ktoś ma więcej i bogaci się na mojej pracy, a nie daje mi tyle ile powinien, to mam pójść pod jego dom i zakłócać mu życie, czy może go sprzątnąć? I czy dobrze rozumiem, czy jednak proponujesz to co socjaliści i Robin Hood?  > Osoby, które nie potrafią zarobić mają dostawać kapitał? Jak unikniesz urzędników?Już wiele razy to wyjaśniałem. Księga kapitału, którą postuluję to aplikacja rozproszona a określanie podatku od kapitału w demokracji bezpośredniej to funkcja każdego portfela. Kiedy uzyskujesz elektroniczny portfel kryptograficzny w moim modelu, to portfel ten, oprócz możliwości gromadzenia w nim jednostek kryptowaluty, zawiera w sobie już funkcję określenia przez ciebie podatku od kapitału i twój wybór podatku będzie jawmy. Rozproszona aplikacja księgi kapitału sczytuje wszystkie jawne decyzje podatkowe, zlicza średnią stopę podatku i stosuje ją do automatycznych przeksięgowań z portfela właściciela do portfeli wszystkich pozostałych. Podatki rozliczają się automatycznie jako zmiany wartości poszczególnych portfeli. Wartość środków w jednym portfelu maleje w innych rośnie. Nie ma w tym żadnego pośrednictwa państwa, żadnego państwowego konta czy portfela, żadnych dobrowolnych płatności podatków, żadnego budżetu tylko automatyczne, nieuniknione zmiany wartości poszczególnych portfeli wg z góry założonego algorytmu. > Ale wybierasz kapitał jako główną wartość, a dla mnie to jest obrzydliwe, a gdybyś doszedł do władzy i zaczął wprowadzać swoje pomysły, to ktoś by Cię sprzątnął, bo ludzie bywają nieobliczalni i ataki Jacka i Szarleya na Ciebie są w porównaniu z tym głaskaniem.A co miałbym wybrać demokrację, której sam jesteś przeciwnikiem? Obrzydza cię kapitał? Obrzydza cię własność? Środki pieniężne w portfelu, którymi posługujesz się każdego dnia, żeby zaspokoić głód i ograniczyć chłód? Mnie to nie obrzydza. Dobrze wiem jak bardzo szaleni ze złości potrafią być ludzie i nie przychodzi mi nawet do głowy, żeby, jak demokraci, stanowić innym prawo i grozić zniewoleniem za jego złamanie. Gdybym dążył do prawnego zakwestionowania współczesnego kapitału dostałbym pewnie kulkę szybciej niż cokolwiek realnie osiągnął. Dlatego nie chcę stanowić innym nowego prawa wg mojego widzimisię lecz chce specjalnej strefy ekonomicznej z wolnym wstępem i występem. Jeśli coś mam osiągnąć to jedynie poprzez prezencję korzyści i naśladownictwo dla korzyści. Jedynie dobrowolnie, na chama nic z tego nie będzie. ---------------- Wiesz do czego prowadzi niekontrolowana władza? Do tego, że całe społeczeństwo zaczyna budowę piramidy dla faraona zamiast uprawiać potrzebną sobie żywność. Jestem przeciwnikiem demokracji i propagatorem dzikiego kapitalizmu wg modelu, w którym istnieje mechanizm ograniczający nadmierną koncentrację kapitału. Mechanizmem ograniczającym koncentrację kapitału jest jedna, jawna, rozproszona księga kapitału oraz opodatkowanie kapitału podatkiem określanym w demokracji bezpośredniej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Wiesz do czego prowadzi niekontrolowana władza?> Do tego, że całe społeczeństwo zaczyna budowę piramidy dla faraona zamiast uprawiać potrzebną sobie żywność.Dlatego też uważam, że ktoś powinien to kontrolować, tzn zastąpić władzę po to żeby nikt do niej nie doszedł, ale jednocześnie dawał maksymalną wolność obywatelom jak to tylko możliwe. > Jestem przeciwnikiem demokracji i propagatorem dzikiego kapitalizmu wg modelu, w którym istnieje mechanizm ograniczający nadmierną koncentrację kapitału.Ten postulat jest ok, bo ogranicza najgorszy z wolnorynkowych mechanizmów, czyli właśnie koncentrację kapitału u najbogatszych. Tylko, że znów wprowadzasz taki element jak w socjalizmie, tylko nieco zmodyfikowany. Czemu nie np coś takiego jak maksymalny kapitał jaki można zgromadzić? Nie dyskryminowałoby to nikogo, bo kwotę ustaliłoby się na takim poziomie, że mając tyle każdy miałby aż nadto. > Mechanizmem ograniczającym koncentrację kapitału jest jedna, jawna, rozproszona księga kapitału oraz opodatkowanie kapitału podatkiem określanym w demokracji bezpośredniej.Czyli rezygnujesz z podatku katastralnego? W tym poście przedstawiłeś ideę, która już lepiej brzmi niż to co czytałem u Ciebie wcześniej
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Dlatego też uważam, że ktoś powinien to kontrolować, tzn zastąpić władzę po to żeby nikt do niej nie doszedł, ale jednocześnie dawał maksymalną wolność obywatelom jak to tylko możliwe.
Społeczeństwa nikt nie powinien kontrolować. Społeczeństwem powinien rządzić rozproszony kapitał.
>Ten postulat jest ok, bo ogranicza najgorszy z wolnorynkowych mechanizmów, czyli właśnie koncentrację kapitału u najbogatszych. Tylko, że znów wprowadzasz taki element jak w socjalizmie, tylko nieco zmodyfikowany. Czemu nie np coś takiego jak maksymalny kapitał jaki można zgromadzić? Nie dyskryminowałoby to nikogo, bo kwotę ustaliłoby się na takim poziomie, że mając tyle każdy miałby aż nadto.
Znowu chcesz coś ustalać i zapewne demokratycznie. A skąd ty masz wiedzieć jaki stopień koncentracji kapitału jest właściwy. Co dobre dziś jutro może być już złe. W moim modelu nadmierną koncentrację kapitału ma ograniczyć podatek od własności określany jawnie w demokracji bezpośredniej a indywidualną decyzję o wysokości tego podatku każdy może zmienić 5x dziennie codziennie jeśli tak lubi. W żadnym razie nie zgodziłbym się na ustalanie jakiegoś maksymalnego kapitału. Może ludzie chcą żyć w ramach jednej korporacji budującej statek kosmiczny - skąd mi wiedzieć? To nie jest żadna komuna, to jest kapitalizm i może zadziałać nawet tak, że wszystko będzie należało do jednego człowieka.
>Czyli rezygnujesz z podatku katastralnego? W tym poście przedstawiłeś ideę, która już lepiej brzmi niż to co czytałem u Ciebie wcześniej
Z tym, że ja nigdy nie postulowałem podatku katastralnego a od początku jedynie podatek od kapitału - czytaj od wszelkiej własności prywatnej. Wykluczyłem z tego posiadanie należności, które w moim modelu nie mogą być przymusowo egzekwowane, oraz posiadanie kryptowaluty, której limit oszczędności i debet w portfelu związane są z wartością posiadanego i opodatkowanego mienia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Społeczeństwa nikt nie powinien kontrolować. Społeczeństwem powinien rządzić rozproszony kapitał.
I tak rządzi kasa, ale jednak musi być jakiś nadzór.
>Znowu chcesz coś ustalać i zapewne demokratycznie.
Nigdy w życiu. Demokracji nie cierpię jeszcze bardziej niż socjalizmu. Socjalizm polega na tym, że mój właściciel, którego jestem niewolnikiem, czyli abstrakcyjny twór będący rzekomo głosem plebsu, zabiera moje pieniądze pod przymusem pójścia do więzienia i przeznacza je w taki sposób, w jaki nigdy w życiu bym go nie ulokował. To tak jakby w 9-o dzietnej rodzinie dzieci głosowały na temat tego jak przeznaczyć pieniądze zarobione przez rodziców. Coś takiego może moim zdaniem popierać tylko kompletny idiota, któremu takie poglądy wpojono. To tak jakby ofiara gwałtu usprawiedliwiała swojego oprawcę... zaraz, przecież ofiary gwałtu tak często robią i podobnie jest z ofiarami tego świata. Usprawiedliwiają one to co ich zniewala. Te żałosne kreatury nazywają zło dobrem i bronią postulatów, które się z tym wiążą, a które są wmówioną papką informacyjną. Dzięki temu zachowują pozór tego, że jest dobrze i że one same są wartościowe. Sami czują, że nie są, ale to wypierają. Ich życie polega na wmawianiu sobie, że robią dobrze i są dobrymi ludźmi. System też musi być ok, bo inaczej czuliby się niekomfortowo, no i trzeba by było zacząć myśleć inaczej, więc najlepiej bać się każdej obcej idei.
>A skąd ty masz wiedzieć jaki stopień koncentracji kapitału jest właściwy. Co dobre dziś jutro może być już złe. >W moim modelu nadmierną koncentrację kapitału ma ograniczyć podatek od własności określany jawnie w demokracji bezpośredniej a indywidualną decyzję o wysokości tego podatku każdy może zmienić 5x dziennie codziennie jeśli tak lubi.
Czyli proponujesz niestabilny system. Nie wiem jaki stopień jest właściwy, więc nie ja bym o tym decydował.
>W żadnym razie nie zgodziłbym się na ustalanie jakiegoś maksymalnego kapitału. Może ludzie chcą żyć w ramach jednej korporacji budującej statek kosmiczny - skąd mi wiedzieć? To nie jest żadna komuna, to jest kapitalizm i może zadziałać nawet tak, że wszystko będzie należało do jednego człowieka.
Ale to plebs ma wybierać? Bez sensu.
>>Czyli rezygnujesz z podatku katastralnego? W tym poście przedstawiłeś ideę, która już lepiej brzmi niż to co czytałem u Ciebie wcześniej >Z tym, że ja nigdy nie postulowałem podatku katastralnego a od początku jedynie podatek od kapitału - czytaj od wszelkiej własności prywatnej. >Wykluczyłem z tego posiadanie należności, które w moim modelu nie mogą być przymusowo egzekwowane, oraz posiadanie kryptowaluty, której limit oszczędności i debet w portfelu związane są z wartością posiadanego i opodatkowanego mienia.
To dalej czegoś nie rozumiem. Myślałem, że chodzi Ci o posiadaną ziemię, a nie o prawie każdą własność. Przecież nie wycenisz wszystkiego prawidłowo. Kto ma to wtedy oceniać? Typ przychodziłby do mojego domu i wyjmował wszystko z szafy, a potem dawał jakąś cenę? xD
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >I tak rządzi kasa, ale jednak musi być jakiś nadzór.
Jaki nadzór? Kto ma nadzorować Jezus Chrystus? W moim modelu nadzór nad księgą kapitału ma większość kapitału.
>Czyli proponujesz niestabilny system. Nie wiem jaki stopień jest właściwy, więc nie ja bym o tym decydował.
Dlaczego niestabilny? Po prostu płynny.
>Ale to plebs ma wybierać? Bez sensu.
Ostatecznie to wszystko jest dla zwykłych ludzi.
>To dalej czegoś nie rozumiem. Myślałem, że chodzi Ci o posiadaną ziemię, a nie o prawie każdą własność. Przecież nie wycenisz wszystkiego prawidłowo. Kto ma to wtedy oceniać? Typ przychodziłby do mojego domu i wyjmował wszystko z szafy, a potem dawał jakąś cenę? xD
Tyle czasu spędziłem z Szarleyem i Jackiem na wyjaśnianiu tych kwestii, widocznie nie załapałeś się.
W paru słowach. Źródłem własności w moim modelu jest świadectwo własności zarejestrowane w księdze kapitału. Posiadasz rower czy laptop na własność wtedy i tylko wtedy, kiedy w księdze w twoim portfelu są kryptograficzne świadectwa własności roweru i laptopa. Świadectwa własności z twojego portfela są jawne. Każde świadectwo własności podlega wycenie przez pozostałych użytkowników księgi kapitału. Jeśli nikt nie wyceni twojego świadectwa własności to jest warte 0. Jeśli ktoś z sobie tylko znanych powodów wyceni twoje świadectwo własności roweru na 50 godzinek, bo ma w swoim portfelu 50 godzinek i tyle gotów jest zapłacić za twój rower to twoje świadectwo zyskuje wartość 50 godzinek. Taka wycena jest obowiązującą ofertą, tzn. w każdej chwili możesz ją przyjąć i do twojego portfela wpłynie automatycznie 50 godzinek a do portfela wyceniającego przepływa twoje świadectwo własności roweru i rower jest jego potrzebuje go tylko od ciebie odebrać. Jeśli jednak wyceny nie akceptujesz to wycenione na 50 godzinek świadectwo twojej własności podlega opodatkowaniu. Gdyby podatek został ustalony w wysokości 1% wartości mienia miesięcznie to musiałbyś zapłacić 0,5 godzinki podatku miesięcznie. To nie koniec. Nowa wartość twojego świadectwa własności powoduje w twoim portfelu przesunięcia limitu oszczędności oraz dostępnego debetu. Podstawowy limit oszczędności w twoim portfelu wynosi 400 godzinek a więc świadectwo o niskiej wartości 50 godzinek tego limitu nie zwiększa. Gdyby to był dom o wartości załóżmy 10.000 godzinek limit oszczędności wzrósłby do 10.000. Rośnie natomiast debet w twoim portfelu z dolnej granicy podstawowej 0 godzinek do -50 godzinek i od tej chwili możesz wydać kasę poniżej zera. Debet i limit nie rosną natychmiast lecz w tempie 10% obrotów w portfelu. Jeśli świadectwa zostaną sprzedane limit i debet będą malały także w tempie 10% obrotów w portfelu do podstawowego przedziału portfela 0-400 godzinek.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | JarekS (695 punktów) |
>To, że wybrałem za podstawę mojego modelu kapitalizm a nie demokrację świadczy już, że dzielę ludzi na jednostki nadrzędne i podporządkowane.
Kiedy Ty zrozumiesz Krystkon że ta Twoja superstrefa (przy której strefa ze Stalkera to zero) będzie istniała w normalnym świecie a nie wymysłach Olsona (O VR i fikcji świata itp.) I skoro tak to przynajmiej zanim Twoje wizje nie podbiją znaczącej części realnego świata będzie trzeba mieć na wymianę usług realną forsę w realnym banku. Na opłatę gruntową, wodę, ścieki i śmieci chociażby. I żarcie bo coś marnie produkcje w strefie widzę chyba że to będzie na pasie równikowym czy podobnie (tam tez trzeba łowić ryby i uważać na groźne morskie stwory i zbierać banany). Ta zaś realna forsa może się tam utworzyć ze składek tych co zgłosili akces do strefy i to musi być na poważnie wymuszone windykacją bo będzie klapa już na starcie. A skoro za pobyt w strefie mam płacić i jeszcze coś robić dla Ciebie za jakieś fikcyjne godzinki i się martwić czy sieć kratowa działa, fotobaterie sprawne w przkaźnikach i reszta, za styk UMT zapłacone a serwer dobrze godzinki liczy i księgę (miałem sie tam zajmować netem dla przypomnienia) to po co mam w ogóle włazić do tej strefy? Wynajmę sobie kawałek pola nieużytków za 2-3 stówki na rok, postawie barak, 2 fotobaterie po 150 W, agregat, ze 2 porzadne akumlatory, 2 butle z tlenem i acetylem, piec na węgiel ze złomu sobie zrobie, zapłace 29 zetów za telefon i net, kupię wodę w oczyszczalni i odwiozę ścieki, za 11 zetów na miesiąc posortuje śmieci, zapłace te 4 stówy za samochód i stówę za przegląd + paliwo i smary i nikt mi nie podskoczy. Przeciez Ty tworząc tą strefę to przedrażasz cały interes i tyle.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >forsę w realnym banku >fikcyjne godzinki
Co takiego wg ciebie odróżnia zapis liczbowy na serwerze prywatnego banku od zapisu liczbowego w chmurze komputerów prywatnych, że nazywasz jeden realnym a drugi fikcyjnym? Jeden zapis na jednostce centralnej z kopiami na jednostkach uzupełniających a drugi w klastrze komputerów. Gdzie różnica? Taka, że w klastrze komputerów nie ma wyróżnionej jednostki centralnej, którą kontroluje prezes banku? I co z tego?
>Przeciez Ty tworząc tą strefę to przedrażasz cały interes i tyle.
Tak? A jak ułożysz stosunki społeczne w swojej strefie? Jak będzie egzekwowana własność prywatna i jak będzie przebiegać wymiana handlowa? Przy pomocy tłumu sędziów, egzekutorów, notariuszy, poborców, policjantów i całej masy innych urzędników? To taniocha i łatwizna.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | JarekS (695 punktów) | >>forsę w realnym banku >>fikcyjne godzinki >Co takiego wg ciebie odróżnia zapis liczbowy na serwerze prywatnego banku od zapisu liczbowego w chmurze komputerów prywatnych, że nazywasz jeden realnym a drugi fikcyjnym?
To że ten pierwszy ma znaczenie w świecie ekonomiczne i można go na coś wymienić a drugi nie. Nie miała być chmura tylko jedna księga na serwerze.
>>Przeciez Ty tworząc tą strefę to przedrażasz cały interes i tyle. >Tak? >A jak ułożysz stosunki społeczne w swojej strefie?
Samemu z sobą nie tworze strefy w Twoim sensie. Nie jest to ani mnie ani moim psom do szczęścia potrzebne. Jedyna próba strefy super wyłożyła się na wstępie właśnie przez psy. Bo utworzył ją jakiś wege i nie wolno mieć psów (i kotów) na terenie i koniec. Ale mi wolność (np. idziesz sobie na spacer i spotykasz wyrzuconego kundla to go sobie nie weźmiesz tylko oddajesz do schronu, ciekawe jaki jeszcze tam zakazy były).
>Jak będzie egzekwowana własność prywatna i jak będzie przebiegać wymiana handlowa?
A po co mi to skoro i tak muszę mieć realną forsę do wymiany. Stawiam sobie barak na wynajętym gruncie i już.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jacku emocji nie wybiera się, prawda? Jawią się w umyśle i nadają> kierunek myślom, decyzjom i działaniom każdego człowiekaOwszem, ale jest różnica w swobodnym ponoszeniu się przez emocję i w pewnej kontroli nad nimi w określonych sytuacjach (nad tymi mniej intensywnymi). Raczej mi nie powiesz, że że wszystkie twoje emocje są intensywne z siłą Wodospadu Niagara. > Wciąż słyszę o beznamiętnej logice, zimnej kalkulacji ale> powiedz, w jakim kierunku logika miałaby zmierzać gdybyś niczego> nie odczuwał i wszystko byłoby ci obojętne?Niepotrzebnie przesadzasz. Nie ma ludzi którzy tylko kierują się emocjami albo tylko zimnym wyrachowaniem. Grunt to znaleźć odpowiednie proporcje które służą najlepiej. Ale by je znaleźć, musisz nauczyć się nad emocjami panować. > Zachowuję się moralnie i nie potrafię inaczejNie płacąc na najstarsze dziecko i znajdując ku temu setki, a nawet tysiące 'moralnych powodów'?  > Mój pech, ze stałem się moralnym odmieńcem a tobie to zwisaWg mnie poniosły cię emocje, a przede wszystkim do 2008r. pazerność na dobra i miłe poczucie władzy nad ludzkim losem. Odtąd nic tak naprawdę z nimi nie robisz żeby je jakoś opanować - teraz nadal cię ponoszą, z tym że już w bezsilności, negatywne i tak się z nimi kisisz. A one ci towarzystwem. > To nie jest kwestia wyboru bo ja nie mam wyboruJ.w. > kieruje mną wewnętrzy imperatyw, któremu nie mogę sprzeciwić sięJ.w. > Jestem dobrym człowiekiemW to akurat nie wątpię. Ludzie popełniają błędy, czasem muszą popełnić dany błąd 2,3 10, 20 razy aby zrozumieć że to co robią jest złe. Kto normalny z własnej woli pójdzie drogą zła? Dobrzy ludzie robią rzeczy złe, bo zazwyczaj nie widzą innego wyjścia, lub już zrobili coś co ma swoje konsekwencje przez następne lata i nie sposób tego odwrócić. Uważają że dla nich innej drogi nie ma. Z wiarą czasem nie ma dyskusji. > choć naprzeciw całej ludzkości i nikt prócz mnie nie może tego> ani poczuć ani zrozumieć ani potwierdzićTego nie wiesz czy nikt, nie próbowałeś. Olson choć próbował dać szanasę psychoterapeutom. > Nie sprzeniewierzę się własnym wartościomDla mnie w porządku. > nie zakwestionuję własnej wiary w to co dobre i to co złeOk. > nawet wtedy jeśli będę niezgodny dokładnie ze wszystkimi żyjącymi> i martwymi ludźmi na świecieJak dla mnie - trąci zwykłym fochem. > Nie zmienię zdania bez względu na konsekwencje dla mnie i mojej rodziny> Jestem sobą, nie kimś innym. Koniec i kropkaFacet obraził się na świat i ma mu za złe, że świat pójdzie swoją drogą i nie obejrzy się za nim nawet przez chwilę, po paru latach nawet łącznie z jego rodziną. Jakież to banalne..
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie mam już światu za złe, że idzie swoją drogą rozbieżną z moją. Jestem światem jedynie rozczarowany ale nie tracę nadziei. Wciąż liczę, ze mogę świat oswoić, pokonać, przeciągnąć na swoją stronę.
Jeśli chcesz mnie rozliczać z wypłat na dziecko to weź pod uwagę również, ze odżywiam się najtańszymi wysokoprzetworzonymi produktami i niczego sobie nie kupuję żeby tylko moje dzieci mogły normalnie żyć. Kim ty jesteś, żeby mnie osądzać? Przecież ty jesteś moim wrogiem, kimś kto pragnie zatruć mi umysł i życie.
Do psychoterapeuty po co? Po to żeby zaakceptować świat takim jakim jest? Mam nauczyć się akceptować zło? Nie chcę, to już wolę cierpieć.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wciąż liczę, ze mogę świat oswoić, pokonać, przeciągnąć na swoją stronę
Z wiarą dyskusji nie ma, a i czasu szkoda.
> Jeśli chcesz mnie rozliczać z wypłat na dziecko to weź pod uwagę > również, ze odżywiam się najtańszymi wysokoprzetworzonymi produktami > i niczego sobie nie kupuję żeby tylko moje dzieci mogły normalnie żyć
Ciekawe, czy płodząc kolejne dzieci zastanawiałeś się, czy w związku z pierwszym możesz utrzymać honor. Ale co tam honor, ważna ilość a nie jakość.
>Do psychoterapeuty po co?
Psychoterapeuci mają to do siebie, że choć próbują zrozumieć nawet najbardziej zawiłe drogi rozumowania, czasem jak się ma szczęście to pomagają wyjść z licznych pułapek.
> Po to żeby zaakceptować świat takim jakim jest? Mam nauczyć się > akceptować zło? Nie chcę, to już wolę cierpieć.
Może po to, by raz w życiu przestać dawać ponosić się emocjom, może po to by popatrzeć z boku na własnej wybory i gdzie się w związku z nimi jest? Trzymaj się ciepło Krystkon, życzę dużo szczęścia.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Za każdym razem, kiedy mi czegoś życzysz, mam wrażenie, ujawnia się nasza niezgodność moralna. To coś jak wyraz twojego niezadowolenia, że musiałeś wniknąć w niezgodne przemyślenia i postarać się je zrozumieć choć nie jesteś w stanie tego rozumieć i też nie masz na to żadnej ochoty.
Masz rację, mój umysł był w innym stanie podczas płodzenia dzieci i wcale tego nie żałuję, bo je mam. Gdybym poznał ciebie wcześniej pewnie nie miałbym ich a przynajmniej nie tylu.
Utrzymuję honor bez względu na to co ty o tym sądzisz.
Wszystko jest kwestią wiary. Każde przekonanie jest kwestią wiary.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > mój umysł był w innym stanie podczas płodzenia dzieci i wcale > tego nie żałuję, bo je mam. Gdybym poznał ciebie > wcześniej pewnie nie miałbym ich a przynajmniej nie tylu
Życzę ci zatem co najmniej drugiej takiej gromadki jak masz teraz, choćby miała przymierać głodem smrodem i ubóstwem.
>Utrzymuję honor bez względu na to co ty o tym sądzisz. >Wszystko jest kwestią wiary. Każde przekonanie jest kwestią wiary.
Z wiarą dyskusji nie, ma a i czasu szkoda. Papa!
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Przynajmniej widzisz jak się robi nieprzyjemnie, kiedy dochodzi do wymiany poglądów osób, w umysłach których operują sprzeczne wartości. To jest podstawa wszelkiej wrogości wśród ludzi. Odmienny instynkt, odmienne potrzeby, odmienne wartości, odmienne myśli, odmienne przekonania, odmienna prawda i odmienne dobro - niezgodność. Nic nie poradzimy. Biologia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Przynajmniej widzisz jak się robi nieprzyjemnie, kiedy dochodzi> do wymiany poglądów osób, w umysłach których operują sprzeczne wartościOdmienne wartości czy inny punkt widzenia może motywować, być przyczynkiem do przemyśleń, natchnieniem. Twoje odleciane postulaty powodują u mnie zazwyczaj odruch wymiotny, nigdy tego nie ukrywałem i doprawdy nie wiem skąd to 'przynajmniej'. Nie mniej wydaje mi się, że znam cel któremu one mają służyć - i to mi wystarcza. Celem nie jest bynajmniej to, co ty za cel sobie i innym jawisz. Bardzo mi przykro, że śmiem mieć swoje zdanie. > To jest podstawa wszelkiej wrogości wśród ludziNie odbieram cię jako mojego wroga. Po prostu jesteś ewenementem racjonalizującym swoje porażki (jakich wielu wokół). Czasem w akcie desperacji próbujesz ludzi szantażować, co wzbudza we mnie wesołość pomieszaną z poczuciem zażenowania i smutkiem. Zazwyczaj oferujesz mnóstwo słowotoku, a bliźnich nie słuchasz. Nie interesuje cię co mają do powiedzenia i to jest właśnie smutne, pozbawiać się szansy ubogacenia przez bliźniego jest jednym z gorszych dopustów bożych. Po cóż miałbym traktować cię, jako wroga? Żebyś poczuł się nobilitowany? Za co? Że ustawiłeś na piedestale swój dopust i zamiast próbować coś zrobić - modlisz się do niego dzień i noc? > Odmienny instynkt, odmienne potrzebyOdmienne potrzeby - czyżby? Na poziomie podstawowym nie sądzę (a nawet wyżej) pl.wikiped(*)rchia_potrzeb#Piramida_potrzeb> niezgodność. Nic nie poradzimy. Biologia.W twojej sytuacji trzeba by jeszcze chcieć coś poradzić, z tym niestety od lat problem. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ja odbieram cię jako swojego wroga. Sądzę, ze twoja pogarda jest konieczna do zachowania twoich wartości. Ty także wzbudzasz we mnie odruchy wymiotne i nigdy tego nie ukrywałem. Nie wiem na jaki kompromis musielibyśmy obaj pójść, żeby zrobiło mi się wreszcie dobrze na twoją obecność. Na gruby. Na razie nie ma na to szans. Może za parę lat, kiedy obaj zmienimy się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie wiem na jaki kompromis musielibyśmy obaj pójść, > żeby zrobiło mi się wreszcie dobrze na twoją obecność. Na gruby
To twój problem. A teraz żegnam.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie żegnaj się 5x tylko zwyczajnie nie odpowiadaj. Minie chwila, złe emocje opadną i będziesz na nowo gotowy do gry. Daj sobie tylko chwilę na oddech.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > www.youtube.com/watch?v=d_RZldNnJPkO ciebie nie martwię się, przecież głupi nie jesteś i sobie poradzisz a to, ze jesteś niedobry tylko cię wspomoże. Niedobrym ludziom zawsze jest łatwiej i lepiej się im powodzi. Bardziej już martwię się o tych, których wykorzystasz stosując przewagę intelektualną i emocjonalną.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > O ciebie nie martwię się, przecież głupi nie jesteś i sobie poradziszCytat:Minie chwila, złe emocje opadną i będziesz na nowo gotowy do gry. Daj sobie tylko chwilę na oddech. > Niedobrym ludziom zawsze jest łatwiej i lepiej się im powodziPowiedział człowiek, który: 1. Chce wprowadzić system w którym całkiem realnym jest ryzyko, że nabywca kupi zgliszcza za cenę domu i nic nie będzie w stanie na to poradzić, a transakcja będzie nieodwracalna. 2. Chce zniesienia praw pracowniczych. 3. Nie płaci alimentów, kłamie o braku możliwości jeżdżenia po publicznych drogach, o braku nadziei na urlop itd. itd. No comments. > Bardziej już martwię się o tych, których wykorzystasz> stosując przewagę intelektualną i emocjonalnąA kogo obecnie wykorzystuję, powiesz mi prowokatorze? Człowieku którego nie stać na odczepienie się od rozmówcy, bo wtedy nie istniejesz?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Powiedział człowiek, który: >1. Chce wprowadzić system w którym całkiem realnym jest ryzyko, że nabywca kupi zgliszcza za cenę domu i nic nie będzie w stanie na to poradzić, a transakcja będzie nieodwracalna.
Może zależy mu wyłącznie na gruncie skoro postanowił to wycenić? Skąd mam wiedzieć kto czego chce, każdy sam decyduje. Większe ryzyko jest, że pomyli adres portfela odbiorcy i wyśle kasę niechcący do nieznajomego zamiast tam gdzie chciał a transakcja będzie nieodwracalna, bo dokonana w kryptograficznej księdze kapitału. Kiedy porównamy to z sumą współczesnych ryzyk to nie ma co tej jednej sytuacji wyszukanej na siłę w ogóle porównywać.
>2. Chce zniesienia praw pracowniczych.
Oczywiście. I nie tylko praw pracowniczych ale zniesienia bezpłatnej opieki zdrowotnej, bezpłatnej edukacji dzieci, czy wreszcie zasady "umów należy dotrzymywać". Najemnicy w moim modelu nie tyle są zwolnieni z wszelkich podatków co są bezpośrednimi beneficjentami podatków opłacanych przez kapitalistów. Więcej, niż bezpośrednie wpływy z podatków zapłaconych przez kapitalistów wg stawki określonej w demokracji bezpośredniej dla najemników nie zrobić nie można co robić nie należy. O resztę najemnicy muszą zadbać sami, na wszystko czego potrzebują muszę zarobić sami, wszystko czego potrzebują sami muszą zakupić. Zabraknie - trudno - zęby w tynk albo prywatna jałmużna.
>3. Nie płaci alimentów, kłamie o braku możliwości jeżdżenia po publicznych drogach, o braku nadziei na urlop itd. itd.
Przestań kłamać niedobry człowieku. Kiedy pracowałem po 10-12h dziennie codziennie po 20 dni bez żadnego dnia przerwy po drogach publicznych jeździłem tylko z domu do pracy. Kiedy pracowałem przez 2 lata bez żadnego dnia urlopu to skąd miałem mieć nadzieję na urlop. Przestań kłamać bo stajesz się jeszcze gorszy niż już jesteś.
>A kogo obecnie wykorzystuję, powiesz mi prowokatorze? Człowieku którego nie stać na odczepienie się od rozmówcy, bo wtedy nie istniejesz?
Piszesz w moim wątku. Jeśli ci nie podoba się, to odczep się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > 3. Nie płaci alimentów, kłamie o braku możliwości jeżdżenia> > po publicznych drogach, o braku nadziei na urlop itd. itd.> Przestań kłamać niedobry człowieku.Cytat: Ja nie będę mógł pomóc wyrzuceniu Providentu z Polski, bo mi niemiecki właściciel fabryki w życiu urlopu nie da Napisałeś to tuż przed tym, jak byłeś na urlopie we Wiedniu. Łyso, co? Kolejny debilizm Cytat: Co z tego, że w marketach sieciowych znajdziesz czterowarstwowy papier toaletowy, ten jest daleko poza zasięgiem zwykłych ludzi. I następny Cytat:Taka hierarchia, że 1/4 buduje drapacze chmur, 1/4 to rachuje a 1/2 jest bezrobotna nie jest dobra i byle co może ją pokonać. > Kiedy pracowałem po 10-12h dziennie codziennie po 20 dni bez żadnego> dnia przerwy po drogach publicznych jeździłem tylko z domu do pracy.Kolejny Cytat: Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy. Naprawdę nie rozumiesz, jak głupkowate i debilne są twoje konfabulacje? > Kiedy pracowałem przez 2 lata bez żadnego dnia urlopu to skąd miałem mieć nadzieję na urlop.Z niemieckiego prawa? Jeśli trząsłeś portkami przed utratą pracy to choć przyznaj otwarcie matołku, że nadzieję na urlop sam sobie zabrałeś olewaniem profesorów w szkole. Twoje przyszłe kwalifikacje poszły sobie tańczyć, ale wtedy o tym nie myślałeś bo i po co? Ważna dobra zabawa, kolesie i płodzenie dzieci. Na koniec powtórka z kolejnego krętactwa K H-K: szarley 29-08-2016 07:19 Cytat:Zarabiasz 11,5 Euro na godzinę (wg ciebie) przez 45 godzin tygodniowo (wg ciebie) + 600 Euro Kindergeldu Masz dochód ponad 3000 Euro miesięcznie (wg ciebie) i płacisz za mieszkanie 1100 Euro (wg ciebie) czyli płacisz WG CIEBIE 2/3 dochodu na mieszkanie krystkon_1976 29-08-2016 08:12 Cytat:180 x 11.5 brutto jest 3000 Szkoda, ze nie 5000. Idź weź lepiej zimny prysznic. Być może w swoim pisaniu odnosisz się jakichś różnych okresów i nie jest to w swojej istocie kłamstwem. Krętactwem, kłamstwem i manipulacją staje się, jeśli tego jasno nie zaznaczysz. A nie zaznaczasz i z harówką 10-12 h / dzień sugerujesz chwilę obecną, by za chwilę napisać o 8,3 h / dzień bo prawda znacznie by ci osłabiła zajmowaną pozycję ofiary.  Więc nie pie*dol mi tu o kłamaniu. Jak dla mnie możesz sobie dalej niczego nie akceptować, opisywać najbardziej niewiarygodne fantazje i pieprzyć trzy po trzy do woli ale wiedz, że spotka się to z adekwatnym podsumowaniem. Choć chciałbyś pewnie inaczej - wbrew pozorom niewielu ludzi myli tu fantazję z rzeczywistością. Kali-Krystkon do 2008r. pracować w windykacj i windykować - zasady społeczne typu 'spłacaj swoje długi, czy 'dotrzymuj umów' cacy. Kali-Krystkon być windykowanym po wpadce z pochopnie zaciągniętym kredytem na podstawie trzech grubszych wypłat, braku przewidywania dołka który podkopali pod nim koledzy po fachu - zasady społeczne 'spłacaj swoje długi, dotrzymuj umów' itd. złe. Skandal i rozbój w biały dzień!
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Cytat: Ja nie będę mógł pomóc wyrzuceniu Providentu z Polski, bo mi niemiecki właściciel fabryki w życiu urlopu nie da > Napisałeś to tuż przed tym, jak byłeś na urlopie we Wiedniu. Łyso, co?Pierwszym od 2 lat i wcześniej dla mnie nieoczekiwanym a byłem naprawdę zmęczony, tym bardziej, że przez całe życie nie byłem przyzwyczajony do takiej pracy. Zmęczony, przy ciągłych brakach i zły, chwilami naprawdę zły. > Kolejny debilizm Cytat: Co z tego, że w marketach sieciowych znajdziesz czterowarstwowy papier toaletowy, ten jest daleko poza zasięgiem zwykłych ludzi. Ty po prostu nie wiesz co to są braki, co to znaczy iść głodnym do pracy i nie mieć co zjeść. Dla ciebie to sci-fi, którego nie jesteś w stanie pojąć i dlatego to wydaje ci się głupie. Nie zliczyłbym razy kiedy w ciągu ostatnich 5 lat brakowało mi jedzenia. Najprostszych kalorii obojętnie w jakiej postaci, mógłby być niezdrowy baton czekoladowy ze śmietnika lub niedojedzona paczka chipsów ale nie było. To nie jest żaden debilizm niedobry człowieku tylko ty orbitujesz na odległych orbitach i nie masz wyobrażenia, że może być inaczej. > Naprawdę nie rozumiesz, jak głupkowate i debilne są twoje konfabulacje?2 lata żyłem jako bezrobotny, 2 następne jako prawdziwy niewolnik a teraz kolejne lata sprzeczając się z bezwzględnym kłamcą, manipulatorem i zatajonym sadystą, żeby cokolwiek mogło zmienić się na lepsze. Niefajnie. > Z niemieckiego prawa?Wszyscy dobrze wiedzą dla kogo te prawa. > osłabiła zajmowaną pozycję ofiary.  Chcę od ciebie jakiegoś przebaczenia, darowania, litości? Postuluję sobie zmiany zasad społecznych bo chcę i mogę, bo mamy wolność przekonań. > Więc nie pie*dol mi tu o kłamaniu. Jak dla mnie możesz sobie dalej niczego nie akceptować, opisywać najbardziej niewiarygodne fantazje i pieprzyć trzy po trzy do woli ale wiedz, że spotka się to z adekwatnym podsumowaniem. Choć chciałbyś pewnie inaczej - wbrew pozorom niewielu ludzi myli tu fantazję z rzeczywistością.Dla człowieka, którego życie polega na podpisywaniu kolejnych kwitów i parzeniu kawy to fantazje a gdybyś wyszedł kiedyś ze swojego biurowca, przeszedł przez chipową bramkę na świat to zrozumiałbyś, że to real a twoje myślenie było fantazją. > Kali-Krystkon do 2008r. pracować w windykacj i windykować - zasady społeczne typu 'spłacaj swoje długi, czy 'dotrzymuj umów' cacy.> Kali-Krystkon być windykowanym po wpadce z pochopnie zaciągniętym kredytem na podstawie trzech grubszych wypłat, braku przewidywania dołka który podkopali pod nim koledzy po fachu - zasady społeczne 'spłacaj swoje długi, dotrzymuj umów' itd. złe. Skandal i rozbój w biały dzień!Przecież już od wielu lat ponoszę konsekwencje swoich wyborów? Czego czepiasz się? Powinieneś mieć raczej niezdrową satysfakcję, ze każdy jest na swoim miejscu i prawdopodobnie masz. A że na podstawie własnych doświadczeń postuluję zmiany społeczne to raczej pozytywnie? Ekspresja wolnych myśli na forum wolnej myśli. Ja wiem, że tobie dominacja nad ludzkimi ciałami to mało i pewnie chciałbyś dominować też nad ludzkimi umysłami ale nie można mieć wszystkiego. Czy sądzisz jednak, że można?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | JarekS (695 punktów) | >Ty po prostu nie wiesz co to są braki, co to znaczy iść głodnym do pracy i nie mieć co zjeść. Dla ciebie to sci-fi, którego nie jesteś w stanie pojąć i dlatego to wydaje ci się głupie. Nie zliczyłbym razy kiedy w ciągu ostatnich 5 lat brakowało mi jedzenia. Najprostszych kalorii obojętnie w jakiej postaci, mógłby być niezdrowy baton czekoladowy ze śmietnika lub niedojedzona paczka chipsów ale nie było.
To przeprowadź się do tańszej chaty, przecież blokowisko nie ma standardu wg mnie. Jak różnica czy masz kibel w chacie czy wspólny na korytarzu, i tak blok to odmiana lagra i tak (tyle że nie zmuszają i nie biją oczywiście)? Tam w ogóle socjalnych chat nie ma? Kto Tobie każe mieszkać w chacie za opłatę miesięczną którą ja odkładam z rezerw dobry rok (przy dobrych wiatrach, nie teraz).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >To przeprowadź się do tańszej chaty, przecież blokowisko nie ma standardu wg mnie. Jak różnica czy masz kibel w chacie czy wspólny na korytarzu, i tak blok to odmiana lagra i tak (tyle że nie zmuszają i nie biją oczywiście)? Tam w ogóle socjalnych chat nie ma? Kto Tobie każe mieszkać w chacie za opłatę miesięczną którą ja odkładam z rezerw dobry rok (przy dobrych wiatrach, nie teraz).
Mieszkam w zwykłym mieszkaniu, żaden luksus. Okna nieszczelne, ziąb, że hej. Płacę wyłącznie za lokalizację i tak naprawdę to nie stać mnie na przeprowadzkę.
I co mam jeszcze zrobić? Laskę Jackowi? Wtedy będzie dobrze czy dalej będzie źle i będę musiał zrobić coś następnego?
Nie pozwolę się zupełnie zdominować i tak już jestem na kolanach. Nie będę płaszczył się na podłodze, to już wolę podjąć walkę nie na żarty i podejmę natychmiast kiedy tylko pojawi się nadzieja na zwycięstwo. Nie staję do z góry przegranej walki, wolę dać się jeszcze bardziej poniżyć aż nadarzą się odpowiednie okoliczności na rewanż.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie staję do z góry przegranej walki, wolę dać się jeszcze> bardziej poniżyć aż nadarzą się odpowiednie okoliczności na rewanż.Oczywiście zamiast walczyć o lepsze jutro własne i własnej rodziny pójściem np. do szkoły wieczorowej - lepiej zrewanżować się wymyślaniem kolejnych konfabulacji w malignie narkomana otumanionego obsesją niezgodności, lepiej opluwać 'kapitalistów' Jacka, szarleya, a za chwilę JarkaS. A najlepiej liczyć na cud  Jesteś człowiekiem wielkiej wiary, alleluja i do przodu!
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | JarekS (695 punktów) | >Mieszkam w zwykłym mieszkaniu, żaden luksus. Okna nieszczelne, ziąb, że hej. Płacę wyłącznie za lokalizację i tak naprawdę to nie stać mnie na przeprowadzkę.
Jak to Ciebie nie stać? TO co w tej chacie masz takiego ? Piec na drewno ? Nie masz samochodu, nie można takim jak masz jeździć po centrum czy jak?
>Nie będę płaszczył się na podłodze, to już wolę podjąć walkę nie na żarty i podejmę natychmiast kiedy tylko pojawi się nadzieja na zwycięstwo.
Zacznij od małych kroków, od ograniczenia kosztów życia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Mieszkam w zwykłym mieszkaniu, żaden luksus. Okna nieszczelne, ziąb, że hej. Płacę wyłącznie za lokalizację i tak naprawdę to nie stać mnie na przeprowadzkę. >I co mam jeszcze zrobić?
Znaleźć tańsze w Berlinie lub przenieść się do Słubic. (Niestety to drugie odpada, komornik ściga za niepłacone w Polsce alimenta...)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | JarekS (695 punktów) |
>Znaleźć tańsze w Berlinie lub przenieść się do Słubic. (Niestety to drugie odpada, komornik ściga za niepłacone w Polsce alimenta...)
W Niemczech nie ma za to ekstradycji?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | JarekS (695 punktów) |
> www.warsza(*)nowojorskiej-z-20061956-r.html> Ciekawe co na to Krystkon.No właśnie tez mi się coś podobnego kojarzyło. Jest jeszcze jeden aspekt. O ile poślizg z chata jest możliwy (aczkolwiek źle świadczy o planiście strefy ekonomicznej co zresztą widać po samym projekcie) to niepłacenie alimentów jest zwyczajnym chamstwem nie mówiąc o rozwodzie (czy izolacji -bez różnicy) wcześniej. Powołał na świat potomka i zwinął żagle. No szok po prostu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Powołał na świat potomka i zwinął żagle. No szok po prostu.Oficjalnie odwiedza najstarszego potomka co miesiąc.. i cóż, oficjalnie również nie może jeździć po publicznych drogach, więc się pewnie teleportuje  Uważaj, bo się narażasz pisząc niekoszerne wnioski  W Polsce dał ciała i się zwinął uciekając do Rzeszy do pracy na czarno. Druga żona kupiła etos 'ambitnego i twórczego człowieka nie mogącego rozwinąć skrzydeł w Polsce', a jeszcze dała się namówić na 3kę dzieci..  No comments. Prawo uznaje, że delikwent musi mieć niezbędne minimum na utrzymanie aktualnej rodziny. Dopiero później ściąga alimenty jeśli coś zostaje. Wychodzi na to, że starsze dziecko nic nie dostaje, bo pojawiły się nowe - tak to sprytnie nasz Ekonomista rozegrał. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >Powołał na świat potomka i zwinął żagle. No szok po prostu.> Oficjalnie odwiedza najstarszego potomka co miesiąc.. i cóż, oficjalnie również nie może jeździć po publicznych drogach, więc się pewnie teleportuje  > Uważaj, bo się narażasz pisząc niekoszerne wnioski  > W Polsce dał ciała i się zwinął uciekając do Rzeszy do pracy na czarno. Druga żona kupiła etos 'ambitnego i twórczego człowieka nie mogącego rozwinąć skrzydeł w Polsce', a jeszcze dała się namówić na 3kę dzieci..  > No comments.> Prawo uznaje, że delikwent musi mieć niezbędne minimum na utrzymanie aktualnej rodziny.> Dopiero później ściąga alimenty jeśli coś zostaje. Wychodzi na to, że starsze dziecko nic nie dostaje, bo pojawiły się nowe - tak to sprytnie nasz Ekonomista rozegrał.  > Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.> Głównie to wychodzi na to, że nic cię nie powstrzyma przed kolejnymi kłamstwami. Taka jest jednak natura złych ludzi i niewiele można na to poradzić. Kiedy w grę wchodzą realne interesy, nie tylko ty Jacku ale cała masa ludzi zdolna jest do każdej nikczemności. Niełatwo zrezygnujesz z zupełnej dominacji nad 20-letnią kelnereczka, którą donosi ci kolejne przystawki uważając, żeby niczego nie upuścić.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Głównie to wychodzi na to, że nic cię nie powstrzyma przed kolejnymi kłamstwami
A które konkretnie moje wypowiedzi to kłamstwa? Możesz napisać, zamiast czczo komentować? Tyle się napociłeś, upuściłeś sobie trochę frustracji, nawet 20-letnią kelnerką usta sobie wytarłeś, a wszystko jak zwykle tylko gadanie. Dowody proszę.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> Głównie to wychodzi na to, że nic cię nie powstrzyma przed kolejnymi kłamstwami >A które konkretnie moje wypowiedzi to kłamstwa? Możesz napisać, zamiast czczo komentować? >Tyle się napociłeś, upuściłeś sobie trochę frustracji, nawet 20-letnią kelnerką usta sobie wytarłeś, a wszystko jak zwykle tylko gadanie. >Dowody proszę.
Skłamałeś, że mogłem podróżować sobie publicznymi drogami, kiedy w rzeczywistości musiałem siedzieć w fabryce, skłamałeś, że mogłem sobie urlopować, kiedy w rzeczywistości musiałem siedzieć w fabryce, skłamałeś, że nie płacę alimentów, kiedy w rzeczywistości płacę.
Jesteś tylko małym kłamcą!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Skłamałeś, że mogłem podróżować sobie publicznymi drogami, kiedy > w rzeczywistości musiałem siedzieć w fabryce
A do domu po tych 12h chodziłeś spacerkiem chodnikiem, czy też spałeś w w firmie? Twoja logika urąga zdrowemu rozsądkowi.
> skłamałeś, że mogłem sobie urlopować, kiedy w rzeczywistości > musiałem siedzieć w fabryce
Bardzo mi przykro, ale nie masz racji: zgłaszając swoje warunki pracy mogłeś mieć przysługujący ci urlop, gdyż wtedy niemiecki PICH wziąłby się za szefa i by go wyprostował. Jesteś prymitywnym kłamczuszkiem.
> skłamałeś, że nie płacę alimentów, kiedy w rzeczywistości płacę
Cała twoja argumentacja, że płacenie alimentów jest skandalem itd. składniała do takiego wniosku, ale ok, dziękuję za informację i prostuję: Krystkon twierdzi, że płaci alimenty i nie nie mam podstaw by mu nie wierzyć. Teraz odwołaj swoje kłamstwa, jeśli masz honor.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Teraz odwołaj swoje kłamstwa, jeśli masz honor.
Już setki razy odebrałeś mi honor więc teraz nie powołuj się na mój honor manipulatorze.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odwołuj swoje kłamstwa.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Odwołuj swoje kłamstwa.
Prędzej uwierzę, że jesteś dobrym człowiekiem niż, że kogokolwiek okłamałem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >>Odwołuj swoje kłamstwa. >Prędzej uwierzę, że jesteś dobrym człowiekiem niż, że kogokolwiek okłamałem.
To nie kwestia wiary, czy niewiary. Pokazano ci tu dziesiątki twoich kłamstw m.in. takie, że ktoś zabronił ci jeździć po publicznych drogach. Po długich i znojnych rozmowach okazało się, że tylko chwilowo nie miałeś czasu po nich jeździć.
W kwestii "już setki razy odebrałeś mi honor" żądam od ciebie odszczekania kłamstw w imię domniemanie posiadanego przez ciebie honoru, gdyż jak sam wcześniej napisałeś "Utrzymuję honor bez względu na to co ty o tym sądzisz".
To masz ten honor, czy nie? Jeśli masz - odszczekuj kłamstwa.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Odwołuj swoje kłamstwa.> Prędzej uwierzę, że jesteś dobrym człowiekiem niż, że kogokolwiek okłamałem. Cytat:ja nie będę mógł pomóc wyrzuceniu Providentu z Polski, bo mi niemiecki właściciel fabryki w życiu urlopu nie da
Cytat:Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.
Cytat:Co z tego, że w marketach sieciowych znajdziesz czterowarstwowy papier toaletowy, ten jest daleko poza zasięgiem zwykłych ludzi.
Cytat:Taka hierarchia, że 1/4 buduje drapacze chmur, 1/4 to rachuje a 1/2 jest bezrobotna nie jest dobra i byle co może ją pokonać.
Cytat:Mieszkam w najzwyklejszym mieszkaniu a cała jego luksusowość zawiera się w 11km odległości od fabryki i ten luksus kosztuje ponad 2/3 mojego dochodu, oczywiście tylko pomieszkiwanie, że nogę przypadkiem w pracy złamiesz i wypad.
Cytat:Od 2,5 roku zapieprzam w fabryce, wcześniej czasami do ciemnych plam przed oczami z wyczerpania i odwodnienia
Cytat:Codziennie mam skórę umazaną lakierem, o którym wiem, ze jest rakotwórczy.
Cytat:Spędzam z dzieckiem jeden weekend w miesiącu. Spędzałbym więcej ale to kwestia wyłącznie kasy, której nie mam
Cytat:odpowiadam na każde pytanie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Skłamałeś, że mogłem podróżować sobie publicznymi drogamiPozwól że zapytam: czy to było wtedy, gdy - jak sam twierdzisz - odwiedzałeś swojego najstarszego potomka w Lądku co miesiąc? Cytat:Spędzam z dzieckiem jeden weekend w miesiącu Nasi czytelnicy z pewnością widzą, że coś tu jest nie tak..
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > musiałem siedzieć w fabryce, skłamałeś, że mogłem sobie urlopować, > kiedy w rzeczywistości musiałem siedzieć w fabryce
Nigdy nie było sytuacji, w której nie wolno Ci było opuszczać miejsca pracy i nigdy nie byłeś niczyim niewolnikiem. Chciałeś siedzieć w fabryce, boś dobrze wiedział w jaką sytuację się wpędziłeś. Wybrałeś taki, a nie inny sposób odbicia się. Zrobiłeś to sam na własny rachunek, nikt cię do tego w żaden sposób nie przymuszał.
I dlatego nie poszedłeś do niemieckiego PIP.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >to niepłacenie alimentów jest zwyczajnym chamstwem nie mówiąc o rozwodzie (czy izolacji -bez różnicy) wcześniej. >Powołał na świat potomka i zwinął żagle. No szok po prostu.
Dlaczego się do nich dołączasz tego naprawdę nie rozumiem. Co tobą powoduje? Nie potrafisz przeczytać albo zrozumieć tematu wątku? Może nie rozumiesz, że wszystko co Szalery czy Jacek wiedzą o mnie wiedzą ode mnie? Powiedz mi dlaczego ludzie muszą być aż tak zjebani? Co się dziwić potem, że ten świat jest taki syfiasty?
Rozumiem, że chcesz zostać pustelnikiem na swoim prywatnym poletku i żeby ci się nikt do niczego nie wtrącał ale żeby takie oskarżenia wyrastały z takiej chciwości? To niepojęte!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | JarekS (695 punktów) | > >to niepłacenie alimentów jest zwyczajnym chamstwem nie mówiąc o rozwodzie (czy izolacji -bez różnicy) wcześniej.> >Powołał na świat potomka i zwinął żagle. No szok po prostu.> Dlaczego się do nich dołączasz tego naprawdę nie rozumiem. Co tobą powoduje?Do nikogo nie dołączam, kończę aukcje charytatywna na allegro to czytam te wypociny na (pseudo) racjonalistycznym portalu  Dla rozrywki intelektualnej. W odróżnieniu od reszty ja raczej nikogo nie obrażam (w końcu to rozrywka a nie jakieś wygrane). > Nie potrafisz przeczytać albo zrozumieć tematu wątku?> Może nie rozumiesz, że wszystko co Szalery czy Jacek wiedzą o mnie wiedzą ode mnie?> Powiedz mi dlaczego ludzie muszą być aż tak zjebani? Co się dziwić potem, że ten świat jest taki syfiasty?> Rozumiem, że chcesz zostać pustelnikiem na swoim prywatnym poletku i żeby ci się nikt do niczego nie wtrącał ale żeby takie oskarżenia wyrastały z takiej chciwości? To niepojęte!Jakiej chciwości? No to prostujemy. Miałeś potomka i wywaliłeś budżet przez zły zakup domu, ok. Pojechałeś do Niemiec, ok. I tam masz dalszą swoją 3 dzieci czy jak to jest? Mieszkasz z kobieta co miała 3 wcześniej? Alimenty się chyba płaci na wniosek, jak wysyłasz żonie forsę do kraju to skąd alimenty ? Coś tu wyraźnie jest nie tak. ps Nie jestem sam, mam 2 psy zabezpieczone na wypadek mojej śmierci (teren, ubezpieczenie) + kota odziedziczonego po ojcu, pracuje zawodowo i na siebie lepiej czy gorzej zarabiam więc się odczep.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Alimenty się chyba płaci na wniosek,> jak wysyłasz żonie forsę do kraju to> skąd alimenty ?Krystkon-Wróg-Nr-1-Wszelkich-Zobowiązań sam z własnej i nieprzymuszonej woli płacił na dziecko od początku, pierwsza żona nic w Sądzie nie musiała dochodzić 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Nie zliczyłbym razy kiedy w ciągu ostatnich 5 lat brakowało mi jedzenia.
Zliczyć za Ciebie?
NIGDY nie było takiej sytuacji. Byłbyś jedynym robotnikiem w Berlinie, któremu brakło jedzenia. Podobnie jak nigdy nie było sytuacji, w której nie wolno Ci było opuszczać miejsca pracy i nigdy nie byłeś niewolnikiem
Przez kilka tygodni dałeś wszystkim odpocząć od swoich chorych idei i konfabulacji, szkoda, że jest w Tobie jakiś wewnętrzny przymus pipcenia od rzeczy na temat swojej rzekomej przeszłości. Patrząc na skalę zjawiska i szkody jakie to wyrządza w Twojej psychice , poleciłbym jednak pójść do lekarza. Niestety uznasz to za dominację, podobnie jak dominacją jest posiadanie przeze mnie kilku grusz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Pierwszym od 2 lat i wcześniej dla mnie nieoczekiwanym a byłem> naprawdę zmęczony, tym bardziej, że przez całe życie nie byłem> przyzwyczajony do takiej pracyTo ostatnie akurat rozumiem: trudno by imprezowanie na studiach, potem prezesowanie w firmie windykacyjnej zrobiło odciski na rękach. > Zmęczony, przy ciągłych brakach i zły, chwilami naprawdę złyNaprawdę nie poczułeś się choc przez chwilę głupio gdy wciskając ludziom kit że nie masz urlopu, wyżalając się nieustannie nagle.. dostajesz urlop, pakujesz manatki i jedziesz z rodziną do WIEDNIA? Nie poczułeś się hipokryto choć przez chwilkę głupio? ? Nie przeszła myśl by przeprosić tu kogoś za pisane głupoty? Nie żałujesz swoich konfabulacji, które okazały się jednym wielkim kłamstwem, które z kolei przekreśla twoją prawdomówność? > Dla ciebie to sci-fi, którego nie jesteś w stanie pojąć i dlatego to wydaje ci się głupieNie wydaje mi się. Po prostu od ponad roku nie wierzę w ani jedno twoje słowo. > ty orbitujesz na odległych orbitach i nie masz wyobrażenia, że może być inaczejMoże może, ty jesteś tego dobrym przykładem, żule na ulicy itd. Być może wyobrażasz sobie mnie jako biznesmena jeżdżącego w złotym lexusie. Nieraz chodziłem na budowę w waciakach opatulony od stóp do głów w ruskiej zimowej zadymce, na którą ty narzekałbyś przez kolejne 5 lat. Nie raz jeszcze pojadę w takie miejsce i będę tak pracował, więc skończ konfabulować i weź się końcu do roboty, niekoniecznie tylko mięśniami panie licencjonowany ekonomisto.> >Naprawdę nie rozumiesz, jak głupkowate i debilne są twoje konfabulacje?> 2 lata żyłem jako bezrobotnyNie dodaje ci to ani trochę chwały. > 2 następne jako prawdziwy niewolnik a teraz kolejne lata> sprzeczając się z bezwzględnym kłamcą, manipulatorem i zatajonym> sadystą, żeby cokolwiek mogło zmienić się na lepsze. Niefajnie.Każdy, kto próbuje wyprostować twoje wymysły, konfabulacje, pokaże ich wewnętrzne sprzeczności stanie się twoim 'wrogiem' i mnie to nie dziwi. Niestety jeśli liczysz na wycofanie się twojego 'wroga' to się grubo mylisz. Na twoje konfabulacje pozwolenia tu nie ma i nie będzie. > Postuluję sobie zmiany zasad społecznych bo chcę i mogę, bo mamy wolność przekonań.A my kwestionujemy racjonalnie jakość tych zmian pokazując, że w zasadzie efekty byłyby znacznie gorsze niż jest teraz. Bardzo niewygodnie czytać cudze argumenty i lepiej przełączyć się tylko na nadawanie własnej ewangelii, względnie opluwanie 'przeszkadzaczy', prawda? > Dla człowieka, którego życie polega na podpisywaniu kolejnych kwitów i parzeniu kawy> to fantazjeO mojej pracy wielokrotnie ci pisałem. Dla aroganckich konfabulantów, do których nic nie dochodzi nie będzie tu taryfy ulgowej. Bardzo mi przykro. > a gdybyś wyszedł kiedyś ze swojego biurowca, przeszedł> przez chipową bramkę na świat to zrozumiałbyś, że to real> a twoje myślenie było fantazjąNie musisz pisać mi o realu sfrustrowanej praczki z przedmieść, która rzutuje swoje frustracje na cały świat. Naprawdę każdy z nas który tu pisze ma swój rozum, twoje próby zmiany cudzej perspektywy na siłę są tylko żenującym manifestem jak nisko upadłeś i jak bardzo chcesz na swoich kolanach pozostać, próbując kaptować do tego samego co bardziej otumanionych bliźnich. > Przecież już od wielu lat ponoszę konsekwencje swoich wyborów?Przydałoby się zatem może wreszcie wyciągnąć z nich wnioski, zwłaszcza w dziedzinie relacji międzyludzkich. Chyba, że dalej chcesz bić głowa w mur. Ok, masz moje pozwolenie. > A że na podstawie własnych doświadczeń postuluję zmiany> społeczne to raczej pozytywnie? Ekspresja wolnych myśli na forum wolnej myśli.Takie zmiany? Baaardzo pozytywne  No comments.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Jeśli trząsłeś portkami przed utratą pracy to choć przyznaj otwarcie matołku, że nadzieję na urlop sam sobie zabrałeś olewaniem profesorów w szkole. Twoje przyszłe kwalifikacje poszły sobie tańczyć, ale wtedy o tym nie myślałeś bo i po co? Ważna dobra zabawa, kolesie i płodzenie dzieci.
Ale ty mi wcale nie zarzucasz niesłuchania profesorów czy nierozumienia tego co się do mnie mówili lecz brak konformizmu wobec tego co wyrażali i nieuznanie ich autorytetu.
Studiowałem ekonomię i odrzucam współczesny model kapitalizmu. Rozumiem pojęcia własności, zobowiązania, gotówki, pieniądza bezgotówkowego, mnożników pieniądza, bilansu, aktywów, pasywów, przepływów pieniężnych, regułę podwójnego zapisu czy nawet międzyokresowe rozliczenia przychodów i kosztów i ODRZUCAM WSPÓŁCZESNY MODEL KAPITALIZMU!!!
Więc odpierdol się ze swoją pogardą bo i tak już cię nienawidzę człowieku. Czego chcesz więcej? Abym nienawidził cię jeszcze mocniej? Nie da się! A może?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ale ty mi wcale nie zarzucasz niesłuchania profesorów czy nierozumienia> tego co się do mnie mówili lecz brak konformizmu wobec tego co wyrażali> i nieuznanie ich autorytetu.Co w takim razie twoim zdaniem ci zarzucam? Swoją drogą autorytet profesorów nie ma tu nic do rzeczy: mnie profesor na studiach interesował średnio na jeża. > Studiowałem ekonomię i odrzucam współczesny model kapitalizmu.Studiowałeś ekonomię, już wtedy kwitła w tobie wizja odrzucenia współczesnego modelu kapitalizmu i nie zaprzątałeś sobie wtedy głowy jakąś tam oceną w 2008r. ryzyka finansowego? Wyborne tłumaczenie, a jakież nobilitujące..  > Więc odpierdol się ze swoją pogardą bo i tak już cię> nienawidzę człowieku. Czego chcesz więcej? Abym nienawidził cię> jeszcze mocniej? Nie da się! A może?Chcę hipokryto, żebyś przede wszystkim przestał pierd*lić że m.in. chcesz coś zmienić na lepsze. Chciałbym żebyś w końcu zrozumiał, że twoje pomysły zanim ktokolwiek w nie uwierzy, a już broń boże wdroży, pełne są wewnętrznych sprzeczności, których przykładów od lat ci nie szczędziliśmy a które je całkowicie kładą. Lepiej abyś te sprzeczności zrozumiał i się czegoś od nich nauczył, być może usunął - niż mnożył kolejne wizje narkomana i zaśmiecał forum.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | JarekS (695 punktów) |
> Rozumiem pojęcia własności, zobowiązania, gotówki, pieniądza bezgotówkowego, mnożników pieniądza, bilansu, aktywów, pasywów, przepływów pieniężnych, regułę podwójnego zapisu czy nawet międzyokresowe rozliczenia przychodów i kosztów i ODRZUCAM WSPÓŁCZESNY MODEL KAPITALIZMU!!!Skoro zrobiłeś taką wtopę z chatą to widać nie do końca z tym szacowaniem ryzyka poprawnie jest  > Więc odpierdol się ze swoją pogardą bo i tak już cię nienawidzę człowieku. Czego chcesz więcej? Abym nienawidził cię jeszcze mocniej? Nie da się! A może?Ale musisz zrozumieć że ta Twoja strefa będzie zanurzona w normalnym świecie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > 1. Chce wprowadzić system w którym całkiem realnym jest ryzyko, że> > nabywca kupi zgliszcza za cenę domu i nic nie będzie w stanie na to> > poradzić, a transakcja będzie nieodwracalna.> Może zależy mu wyłącznie na gruncie skoro postanowił to wycenić?> Skąd mam wiedzieć kto czego chce, każdy sam decyduje.> Większe ryzyko jest (..) Kiedy porównamy to z sumą współczesnych ryzyk> to nie ma co tej jednej sytuacji wyszukanej na siłę w ogóle porównywaćPrzypomnijmy zatem naszym czytelnikom ów przykład: facet poddaje wycenom swój dom w dobrej wierze by go niedługo spieniężyć, dom mu przypadkiem w nocy płonie i pogorzelec uciekając z laptopem w rękach akceptuje najwyższą wycenę. Skleroza nie boli  Przykład nie jest taki znów z czapy i wyjątkowy. Zamiast pożaru można wziąć pod uwagę powódź, grad, obsunięcie ziemi, decyzję o lokalizacji w pobliżu garbarni, wysypiska śmieci, głośnego zakładu produkcyjnego, autostrady itd. Nie zdarza się? Zdarza się częściej, niż myślisz. A o ryzyku to nam nie pitol. Gdybyś wiedział czym jest ryzyko, w 2008 r. postąpiłbyś zupełnie inaczej. Ale pałac, karoca i służba to podstawa (teraz w marzeniach).
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Bardziej już martwię się o tych, których wykorzystasz stosując przewagę intelektualnąTacy ludzie i tak muszą być biedni, nawet bez wykorzystywania tej "przewagi"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >Bardziej już martwię się o tych, których wykorzystasz stosując przewagę intelektualną> Tacy ludzie i tak muszą być biedni, nawet bez wykorzystywania tej "przewagi"  Sprowadzenie biedoty przez sadystów takich jak Jacek zupełnie na kolana uruchamia w biedocie biologiczne mechanizmy obronne. Komunizm czy nazizm były przejawami działania takich biologicznych mechanizmów psychicznych. Biedny a nędzarz robi różnicę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Sprowadzenie biedoty przez sadystów takich jak Jacek zupełnie na kolana
Nie. Ja po prostu nie lubię hipokryzji, w twoim wypadku festiwalu.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> Sprowadzenie biedoty przez sadystów takich jak Jacek zupełnie na kolana >Nie. Ja po prostu nie lubię hipokryzji, w twoim wypadku festiwalu.
Prawda dla jednego, kłamstwem dla drugiego. Dobro dla jednego, złem dla drugiego.
Człowiek jest jak jamochłon, pochłonie wszystko co się tylko w jamie zmieści.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >> Sprowadzenie biedoty przez sadystów takich jak Jacek zupełnie na kolana> >Nie. Ja po prostu nie lubię hipokryzji, w twoim wypadku festiwalu.> Prawda dla jednego, kłamstwem dla drugiego.> Dobro dla jednego, złem dla drugiego.Prawda tudzież fakty to coś obiektywnego. Jesteś skończonym hipokrytą, który w swoim labiedzeniu pozostał, bo ostro dostał po tyłku spadając z wyżyn niemoralnego życia w luksusie kosztem biednych na twardy beton rzeczywistości. Chcesz podeprzeć swoje argumenty swoim nieciekawym położeniem? Zrobić z tego atut? Zły ruch, tylko swoje argumenty osłabiasz. Przestań najpierw kłamać obłudniku. > Człowiek jest jak jamochłon, pochłonie wszystko co się tylko w jamie zmieściJuż nie główkuj tyle na temat tej kromki chleba odbieranej dzieciom - trzeba było raczej o dziecku pomyśleć tzn. czy cię na nie stać przed wydaniem go na świat. A ty ciągle o kromce i papierze toaletowym, później dalej w kółko natarczywie żebrać / szantażować: daj daj daj ty zawzięty kapitalisto, inaczej zbiorę sobie podobnych frustratów i zrobimy rewolucję. Rzygać się chce od tak jawnie reklamowanej historycznej amnezji 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Nie żegnaj się 5x tylko zwyczajnie nie odpowiadaj.
Przykro mi bardzo, ale zazwyczaj robię to co chcę i kiedy chcę.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Przypomnę o czym jest wątek, bo wiedzę, że z Jackiem już zupełnie odlatujecie.Krystkonie, Szarley i Jacek odreagowują dysonans poznawczy i zawalanie się kilku przekonań powiązanych z obrazem siebie. Daj im pomemłać do monitora i staraj się obserwować te mechanizmy na chłodno. I nie dziw się, że się do Ciebie przyczepili. Ten typ ludzi stara się uczepić do kogoś kto w ich mniemaniu jest słabszy. Ich celem jest dowartościowanie się kosztem kogoś, a Ty dajesz im preteksty. Ja z kolei stosuję taktykę przyciągnięcia takich psychopatów poprzez szczerość i pokazanie słabości, po czym przechodzę do ataku. Potem gościom kręci się w głowie i nie wiedzą co się właśnie stało i to jest piękne  Natomiast jeśli ktoś jest nastawiony antyspołecznie, ale ma spójne poglądy, które non stop podważa żeby wyłonić najbardziej jakościowe stwierdzenia, to go szanuję, ale wtedy nigdy nie idzie o ego, a o fakty i argumenty. I pod tym względem niestety tak samo od nich uciekasz jak Jacuś i Szarley.
|
|
| | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > I pod tym względem niestety tak samo od nich uciekasz jak Jacuś i Szarley. Podejrzewam Olson, że faktami nazywasz własne przekonania i własne wierzenia, tak jak chrześcijanie swoją wolę nazywają wolą Boga, ale ja mogę mieć akurat inne przekonania niż ty i co zrobisz? Nazwiesz mnie głupkiem?
Powinieneś już wiedzieć, że źródłem przekonań i wierzeń są zakodowane potrzeby i jeśli dwoje ludzi ma odmienne potrzeby to mają zapewne też odmienne przekonania. Twoje fakty nie są moimi faktami i na odwrót moje fakty nie są twoimi, bo przekonania to pochodna tego czego chcemy a każdy chce czegoś innego.
|
|
| | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Podejrzewam Olson, że faktami nazywasz własne przekonania i własne wierzenia, tak jak chrześcijanie swoją wolę nazywają wolą Boga, ale ja mogę mieć akurat inne przekonania niż ty i co zrobisz? Nazwiesz mnie głupkiem?
Nie. Faktami nazywam to co jest na dany moment nie do obalenia. O racji decydują argumenty, a gdy ktoś od nich ucieka w jakieś poboczne wątki, albo personalizm, to sytuacja jest oczywista - delikwent kłamie i nie jest w głębi przekonany co do tego co mówi, bo do takiego, a nie innego zdania nie doprowadził go szczegółowy tok myślenia, który jest w stanie powtórzyć, tylko kopiuj-wklej. Wtedy powstają racjonalizacje i inne mechanizmy, które wykazuję na bieżąco.
>Powinieneś już wiedzieć, że źródłem przekonań i wierzeń są zakodowane potrzeby i jeśli dwoje ludzi ma odmienne potrzeby to mają zapewne też odmienne przekonania.
Ale przekonania nie powinny łączyć się z potrzebami, tylko z chłodnym umysłem. Staram się sprawdzić jak jest, a nie zracjonalizować swoje potrzeby i może się okazać, że moje zdanie przeczy moim potrzebom.
>Twoje fakty nie są moimi faktami i na odwrót moje fakty nie są twoimi, bo przekonania to pochodna tego czego chcemy a każdy chce czegoś innego.
Chcę móc codziennie ćpać bez skutków ubocznych, ale nie jestem przekonany, co to tego, że tak się da.
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Gdybyś naprawdę chcial ćpać, ćpałbys jeśli masz tylko taką możliwość ale nie chcesz.
|
|
| | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Nie chcę, bo prawda jest taka, że ćpanie ma negatywne skutki. Ja bym chciał żeby miało tylko pozytywne, ale chcenie nie ma nic do rzeczy.
|
|
| | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Gruba czy chuda, dla mnie nieseksowna jest jedynie głupia  To musisz czuć do siebie obrzydzenie. Współczuję.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | JarekS (695 punktów) | > I dobrze. Ja już wcale nie czytam. Ktoś kto uważa, że jest akceptowalnym ryzykiem usunięcie zdrowej i chcianej ciąży, żeby nie dopuścić do urodzenie się chorego dziecka, ktoś kto uważa, że należy sterylizować osoby chcące obalić dyktaturę, ktoś kto wierzy, że tylko w dyktaturze może istnieć "rząd fachowców" ale jedynym dowodem na słuszność tego twierdzenia jest mit "zaorałem szarleya" nie zasługuje na marnowanie czasuNie tak. Sterylizacja globalna dotyczy plebsu który ma być też (w opozycji do ekspertów) odsunięty od polityki. Na jakimś drugim wątku ma już chyba delikatnych zwolenników. Wiechrzyciele, nieprawomyślni i wrogowie ludu (przepraszam zdrajcy ojczyzny i wrogowie ekspertów miało być) są do kasacji poprzez testowanie na nich leków (a w chwilach słabych odkryć w tym przedmiocie chyba normalnie choć tego dokładnie nie sprecyzowano - zawsze można jednak zrobić coś ala ten obóz japoński z okolic II światowej i sprawdzić ile się wytrzyma w beczce z lodem itp.). Wszystko docelowo ma być kontrolowane przez AI i globalną inwigilację. > Niech sobie będzie przekonany, że wygrał dyskusję, mnie to wisi kalafiorem, podobnie jak wypociny KrystianaNo to jedyne co można zrobić. > >Smutne, ale też nie takie znów rzadkie. Owe grube babki i ich domniemane dolegliwości zdrowotne to tylko czubek niechcianej góry lodowej...> Gruba czy chuda, dla mnie nieseksowna jest jedynie głupia  Problem Olsona polega na tym że ma jakieś poważne zahamowania i lęki seksualne i zamiast coś z tym zrobić skoro mu to bardzo wyraźnie przeszkadza to pisze elaboraty po necie w których chce wszystkich ustawiać do swoich chorych wizji. Psy do kasacji, wszyscy do VR bo tam fajnie, aborcje przymusowe, eutanazje orzekane przez fachowców, licencje na dzieci, większość inaczej myślących to psychopaci i jeszcze dyktatura bo najlepsza na dokładkę (docelowo w wydaniu Sztucznej Inteligencji o super cechach).
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) |
Ciekaw byłem tego brakującego ogniwa czyli tego co łączy "rząd ekspertów" z dyktaturą. Po kilkuset wpisach nader płodnego Olsona już wiem - jego WiARA > >Niech sobie będzie przekonany, że wygrał dyskusję, mnie to wisi kalafiorem, podobnie jak wypociny Krystiana> No to jedyne co można zrobić.Dlatego mam włączoną opcję ignorowania. Pewnie pyszni się jak paw że mnie na każdym kroku "pokonuje w dyskusji" Jak kiedyś "pokonał mnie w dyskusji na temat gospodarki Chile nie widząc nawet zależności między tą gospodarką a rynkiem miedzi. Niestety umacnia mnie w przekonaniu, że prywatne szkoły należy jedynie zostawać dla uczniów specjalnej troski > >>Smutne, ale też nie takie znów rzadkie. Owe grube babki i ich domniemane dolegliwości zdrowotne to tylko czubek niechcianej góry lodowej...> >Gruba czy chuda, dla mnie nieseksowna jest jedynie głupia  > Problem Olsona polega na tym że ma jakieś poważne zahamowania i lęki seksualneNa to jest medycyna, choć ja wybrałbym seks. Gdyby podobała mi się dziewczyna z nadwagą, wybrałbym taką trzycetnarową. Przecież takie też chcą się kochać! Jeśli byłaby inteligentna, to cóż przeszkadza cetnar więcej? Chłop nie pies, na kości się nie rzuca. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Jak kiedyś "pokonał mnie w dyskusji na temat gospodarki Chile nie widząc nawet zależności między tą gospodarką a rynkiem miedzi.Nie kłam. Przyznałem Ci potem rację, to po pierwsze. Po drugie kłamiesz co do przedmiotu sporu, bo ta zależność oczywiście nie jest mi obca, natomiast chodziło o sposób wydobycia miedzi i wiążące się z tym dla gospodarki konsekwencje. > Niestety umacnia mnie w przekonaniu, że prywatne szkoły należy jedynie zostawać dla uczniów specjalnej troskiJasne. Będąc w gimnazjum nie musiałem się w ogóle uczyć, bo to czego nauczano było mi wiadome dzięki wysokiemu poziomowi w prywatnej podstawówce. Kolejny raz kulą w płot, ale z wiarą się nie dyskutuje. > Na to jest medycyna, choć ja wybrałbym seks. Gdyby podobała mi się dziewczyna z nadwagą, wybrałbym taką trzycetnarową. Przecież takie też chcą się kochać! Jeśli byłaby inteligentna, to cóż przeszkadza cetnar więcej? Chłop nie pies, na kości się nie rzuca.> Pozdrawiam  Bardzo śmieszne, po prostu boki zrywać.
|
|
| | | | | | |  | | JarekS (695 punktów) | > Ciekaw byłem tego brakującego ogniwa czyli tego co łączy "rząd ekspertów" z dyktaturą. Po kilkuset wpisach nader płodnego Olsona już wiem - jego WiARAZ ekspertami to jest jakoś tak że jedni są od wybierania dyktatora (ciekawe co będzie czy lepiej kto i jak zablokuje kandydaturę jak sam dyktator bez specjalnych ekspertów się ogłosi a ma środki po temu żeby rządzić). Następni eksperci (już przez dyktatora wybrani) są od rządzenia. Pierwsi mogą się zawsze gdzieś zagubić w jakimś niebezpiecznym bagnie co dobrze zmotywuje następnych  W stresie pracuje się lepiej  Plebs zostaje od polityki odsunięty i sterylizowany (ciekaw jestem jak kobiety, powikłania itp). Docelowo zarządzanie i dyktatura ma być zastąpione Sztuczną Inteligencją (AI). Tu nie podano (bo czegoś takiego jak AI myśląca przecież nie ma i długo nie będzie) jak to ma się odbyć i czy wymarzone dyktatury Olsona oddadzą władzę do AI dobrowolnie czy ta ich jakoś podbije. Ja uważam że AI myśląca w ogóle nie będzie się certolić tylko pobawi się genami, wyprodukuje coś konkretnego i rozwiąże problem szybko i skutecznie. Ala Czarna Ospa z średniowiecza tylko lepiej. W końcu dopiero w okolicach 2070 mają być automatyczne samochody to szacuje że do tego czasy będą przynajmniej w wybranych państwach w miarę samodzielne parki maszynowe, zasilane z reaktorów, bezobsługowe, z dużymi możliwościami i pod siecią. Park jest łatwiej zrobić niż samochód, początki już są. AI konkretna to za setki lat, będzie czym zarządzać i się rozbudowywać. Za to na co czemuś na krzemie i prądzie jakieś ludzie i ich problemy. Jeszcze by się ktoś zirytował i wyciągnął wtyczkę z prądu a tak spokój.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > Z ekspertami to jest jakoś tak że jedni są od wybierania dyktatora (ciekawe co będzie czy lepiej kto i jak zablokuje kandydaturę jak sam dyktator bez specjalnych ekspertów się ogłosi a ma środki po temu żeby rządzić). Następni eksperci (już przez dyktatora wybrani) są od rządzenia. Pierwsi mogą się zawsze gdzieś zagubić w jakimś niebezpiecznym bagnie co dobrze zmotywuje następnych W stresie pracuje się lepiejTak, chyba znalazłeś powiązanie dyktatury z eksperckością  Olson powinien postawić Ci śliwowicę za pomoc  Dobry ekspert to posłuszny ekspert, a nieposłuszni są, jak wiadomo, wrogami więc na nich testuje się leki. To się trzyma kupy i jest... kupy warte. Teraz to się zapewne dopiero dowiesz o sobie jasności od Krystk.olsona, aż szkoda że tego nie przeczytam  > Tu nie podano (bo czegoś takiego jak AI myśląca przecież nie ma i długo nie będzie)> jak to ma się odbyć i czy wymarzone dyktatury Olsona oddadzą władzę do AI dobrowolnie czy ta ich jakoś podbije.Zrobią se ustawkę i wyjdzie kto ma rządzić > AI konkretna to za setki lat, będzie czym zarządzać i się rozbudowywać. Za to na co czemuś na krzemie i prądzie jakieś ludzie i ich problemy. Jeszcze by się ktoś zirytował i wyciągnął wtyczkę z prądu a tak spokój.Tego nasz wielki zwolennik AI chyba nie przewidział. Przypomina się się dialog z filmu o Robocopie, kiedy okazało się, że maszyna nie może bronić bossa przed podwładnym, bo ma zaszytą funkcję "nie strzelaj do pracowników OCP" Oglądałeś? Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | JarekS (695 punktów) | Witam, > Dobry ekspert to posłuszny ekspert, a nieposłuszni są, jak wiadomo, wrogami więc na nich testuje się leki. To się trzyma kupy i jest... kupy warte.Dyktatora nie odwołasz tak normalnie. W ogóle Olson mógłby wzbogacić słownik, jak chce jakiś system rządzenia inny niż demokracja i dyktatura to niech go jakoś nazwie i określi cechy. To będzie można dyskutować. Tylko że on jakiś hamski i odporny na argumenty, mnie się nie chce. > Zrobią se ustawkę i wyjdzie kto ma rządzićCzłowiek ma słabe szanse z automatem. Lem "Pokój na Ziemi" - masz świetnie opisaną ewolucję broni i AI. > >AI konkretna to za setki lat, będzie czym zarządzać i się rozbudowywać. Za to na co czemuś na krzemie i prądzie jakieś ludzie i ich problemy. Jeszcze by się ktoś zirytował i wyciągnął wtyczkę z prądu a tak spokój.> Tego nasz wielki zwolennik AI chyba nie przewidział.On wielu rzeczy nie przewidzał. Tak jest z projektami tworzonymi na kolanie. > Przypomina się się dialog z filmu o Robocopie, kiedy okazało się, że maszyna nie może bronić bossa przed podwładnym, bo ma zaszytą funkcję "nie strzelaj do pracowników OCP"> Oglądałeś?Tak. AI z zasobami i mocno myśląca (bo robocop to połączenie człowieka z maszyna, coś takiego tylko że sterowanego bez ingerencji w organizm, sygnałami i napięciem z mięśni już częściowo jest - egzoszkielet) obejdzie zabezpieczenie bardzo łatwo. Utworzy, wyhoduje albo zdobędzie inne myślące obiekty np. ludzi którzy nie mają przecież wbudowanego zabezpieczenia i każe im ominąć te które ma wbudowane w siebie. Bardziej w temacie Olsona jest któryś z odcinków "Po tamtej stronie". O statkach kosmicznych które miały sterowanie klasyczne (komputer bardzo rozbudowany i oprogramowanie, systemy do nauki itp) oraz eksperymentalną AI myślącą do strategi działań. AI wyszła spod kontroli, przejęła stery bo chciała rządzić, wytłukła (dehermetyzując moduły załogowe) cała załogę za wyjątkiem dziecka - pasażera któremu kazała naprawiać uszkodzenia. Dziecko dorastało na statku motywowane systemem kar i nagród oraz specjalne okrojonym programem nauczania (tak by nie stawiać pytań i się nie buntować - kasacja historii, określonych regionów fizyki i astronomii itp). Później spotkali drugi statek na którym była babka (ale wysportowana niestety bo tez musiała naprawić uszkodzenia)  Miała być wymiana usług pomiędzy maszynami, ja daje faceta, ten z babka potomka później jak będzie więcej. A resztę to pooglądaj przy okazji, fajne przesłanie.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Tradycyjnie przeinaczone i nie chce mi się nawet odnosić do tych wypocin, bo o dyktaturze i demokracji założę niedługo nowy wątek.
>Problem Olsona polega na tym że ma jakieś poważne zahamowania i lęki seksualne
Lęki i zahamowania seksualne dotyczyłyby niemożliwości uprawiania seksu. Jak Ty czytasz? W wątku "eksperci od samego siebie" wyjaśniłem sytuację. Nie chodzi o problem z seksem, tylko o problem z brakiem szansy na miłość przez złe upodobania. To kolosalna różnica. Ty przeinaczasz, czyli kłamiesz. W zasadzie to właśnie problem sprowadza się do tego, że jestem zmuszony do wyboru między miłością, a seksem, a przecież seks to składnik miłości, bez którego ta traci wartość. Bez miłości seks i tak ma wartość, ale nie taką, która wypełniłaby pustkę wynikającą z braku miłości. Muszę wybrać seks, bo gdybym wybrał miłość, to nie byłoby ani jednego, ani drugiego. Niestety chcę wybrać miłość, ale na to chcenie też nie mam wpływu, więc chcę to zmienić, ale się nie da, podobnie jak złych upodobań.
>i zamiast coś z tym zrobić skoro mu to bardzo wyraźnie przeszkadza
No właśnie nie da się nic zrobić i dlatego o tym piszę, bo to wyjaśnia choćby dylemat wolnej woli, czy racjonalizacji i utożsamiania się z ego.
>Psy do kasacji
Nikt Ci ich nie chce kasować.
>licencje na dzieci
to jest nie mój pomysł i został on przeze mnie skrytykowany.
|
|
| | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > > Kilka lat okrutnie go męczylim, niemal jak Olsona z pytaniem o korzyści z dyktatury> Przyznam że nie czytałem w ostatnich tygodniach jego (Olsona) konfabulacji uważnie. Jeśli ktoś argumentuje że powinien istnieć jakiś odgórny system rządzenia / segregacji ludzi w jednych rękach i jest to ok, to od razu pachnie mi to drogą do Kobierzyna (w tym miejscu pod Krakowem był do niedawna zakład psychiatryczny) lub chęcią rozpętania wojny, ale wydaje mi się, że Twoje pytanie o korzyści z dyktatury jednak ma swoją odpowiedź.Tak pisze pacjent Kobierzyna. No ale nie czytał, a wydaje mu się, że wie  Dyktatura demokratów ok, ale eksperci be. Danie matce decyzji czy chore dziecko ma cierpieć ok, ale decyzja ekspertów be. Bo społeczeństwo eksperckie nie pozwoliłoby Jacusiowi i Szarleykowi na tzw "posiadanie własnego zdania" czyli pole do manipulacji, konfabulacji i nieprzestrzegania zasad, które dotyczą ludzi wartościowych. Zależy im na tym żeby nadal było jak jest i nie interesuje ich cierpienie ludzi, którzy na tym tracą. Brawo! > Smutne, ale też nie takie znów rzadkie. Owe grube babki i ich domniemane dolegliwości zdrowotne to tylko czubek niechcianej góry lodowej...Meta-ekspert ciąg dalszy  Btw: " domniemane"? Czyli wg Jacka otyłość rzekomo prowadzi do chorób. No comments.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > społeczeństwo eksperckie nie pozwoliłoby Jacusiowi i Szarleykowi> na tzw "posiadanie własnego zdania" czyli pole do manipulacji (..)Żonglerka słowami cacy, pytanie o to skąd brać, jak wybierać rządy ekspertów i jak ustrzec się od wyborów anty-ekspertów be (vide zarzuty Szarleya i Jarka) > nie interesuje ich cierpienie ludzi, którzy na tym tracąCzłowiek zacznie rozmawiać z frajerem, to zawsze jest źle, be, niekoszernie a on pajac itd. Po co zatem z tobą rozmawiać? Po nico. > > Owe grube babki i ich domniemane dolegliwości zdrowotne to tylko> > czubek niechcianej góry lodowej...> Meta-ekspert ciąg dalszy  Zwykły forumowicz. A teraz spadka Misia Uszatka Olsonie, a kysz na drzewo!
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | W kapitalizmie rządów nie wybiera się demokratycznie lecz rządy powstają skutkiem skoncentrowania się kapitału - rządy kapitalistów. I tak byłoby korzystniej nawet dla biedoty o ile kapitał będzie jawny i opodatkowany.
Urządzanie plebiscytu do wyboru eksperta kartą do glosowania to jak na mój gust gruba paranoja. Ekspert swoją działalnością ma gromadzić złotówki każdego dnia i dzięki nim rządzić najemnikami a nie wybrany aktor i tylko dzięki swoim kłamstwom.
|
|
| | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >W kapitalizmie rządów nie wybiera się demokratycznie lecz rządy powstają skutkiem skoncentrowania się kapitału - rządy kapitalistów.
Krystkon, to też nie jest dobre, jak każda skrajność.
>I tak byłoby korzystniej nawet dla biedoty o ile kapitał będzie jawny i opodatkowany.
Nie chcę żeby inni wiedzieli ile mam pieniędzy.
>Urządzanie plebiscytu do wyboru eksperta kartą do glosowania to jak na mój gust gruba paranoja.
Zgoda.
>Ekspert swoją działalnością ma gromadzić złotówki każdego dnia i dzięki nim rządzić najemnikami a nie wybrany aktor i tylko dzięki swoim kłamstwom.
Zgoda.
|
|
| | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > > społeczeństwo eksperckie nie pozwoliłoby Jacusiowi i Szarleykowi> > na tzw "posiadanie własnego zdania" czyli pole do manipulacji (..)To naprawdę cytat z Olsona? Super wizja tego "eksperckiego społeczeństwa", w którym nie wolno mieć własnego zdania Ciekaw jestem kto w tym EKSPERCKIM społeczeństwie będzie w imieniu dyktatora stanowił normy bezpieczeństwa w kopalniach. Ja nie, a bardziej kompetentnego nie widzę  Zawsze podejrzewałem, że to taki mały Somoza Oglądałeś pewnie "Pola śmierci"..
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Zawsze podejrzewałem, że to taki mały Somoza >Oglądałeś pewnie "Pola śmierci"..
Z tym, że czerwoni khmerzy to byli akurat demokraci i dyktatura do pól śmierci nie pasuje. To juz bardziej pasowałby do tego porównania jakiś korporacyjny thriller.
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ciekaw jestem kto w tym EKSPERCKIM społeczeństwie będzie> w imieniu dyktatora stanowił normy bezpieczeństwa w> kopalniach. Ja nie, a bardziej kompetentnego nie widzę > Zawsze podejrzewałem, że to taki mały SomozaW amoku "orania bliźnich" i słowotoku mociumpan Aleksander robi z siebie coraz większego idiotę. (wzruszenie ramionami) Samotność geniusza bywa trudna.  > Oglądałeś pewnie "Pola śmierci"..Widzę, że film oskarowy, z opisu o przyjaźni dwóch dziennikarzy. Warto obejrzeć?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Oglądałeś pewnie "Pola śmierci".. >Widzę, że film oskarowy, z opisu o przyjaźni dwóch dziennikarzy. Warto obejrzeć?
Stanowczo!!!!!! I to dwa razy. Drugi raz z zamkniętymi oczyma tylko z powodu muzyki. Requiem na miarę Mozarta.
Naprawdę polecam
|
|
| | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > W amoku "orania bliźnich" i słowotoku mociumpan Aleksander robi z siebie coraz większego idiotę. (wzruszenie ramionami) Samotność geniusza bywa trudna.  #gimnazjum No ale czego się spodziewać po trollach, którzy nie potrafią odpowiadać na argumenty. Jedynie przewagi liczebnej i to się tu potwierdza znakomicie.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Super wizja tego "eksperckiego społeczeństwa", w którym nie wolno mieć własnego zdania2+2=4, a ruchanie dzieci jest złe. Ale Szarley woli... mieć własne zdanie! Co tam prawda, co tam wartości, moralność i empatia? Własne zdanie na chama i jeszcze możliwość postępowania tego co się chce. Żenujące. To tak jakby piłkarze chcieli trenerowi ustalać taktykę i wkurzaliby się, że nie mogą palić kiepów przed meczem. Brawo logika!  > Ciekaw jestem kto w tym EKSPERCKIM społeczeństwie będzie w imieniu dyktatora stanowił normy bezpieczeństwa w kopalniach. Ja nie, a bardziej kompetentnego nie widzę Kopalnią beki są wpisy Twoje, Szarleya i Jarka. Taka bezsilność, że aż zrobiło się 3 na jednego, ale żaden nie potrafił się odnieść do meritum i wykazać słuszności swojego zdania, stąd ucieczka w pytania. A wydobycie czegoś z tych złóż betonu graniczy z cudem.
|
|
| | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >2+2=4, a ruchanie dzieci jest złe. Ale Szarley woli... mieć własne zdanie!
Jeśli uważasz, że szarley woli ruchać dzieci to zarzucasz szarleyowi przestępstwo Taki zarzut wymaga dowodu, albo jest złamaniem Prawa Proponuję dobrze uważać zanim kolejny raz złamiesz Prawo
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Grozisz? Typowe dla demokratów. Uchwalają sobie czego chcą, żeby potem grozić karą, najpwniej zniewoleniem, za sprzeciwianie się ich kolektywnej woli.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Grozisz?> Typowe dla demokratów. Uchwalają sobie czego chcą, żeby potem grozić karą, najpwniej zniewoleniem, za sprzeciwianie się ich kolektywnej woli.I typowe robienie z logiki pani lekkich obyczajów. Takie racjonalizacje to może mieć półgłówek Szumlewicz, który uważa, że Jaruzelski był prawicowym politykiem, albo Środa, która uważa, że w rodzinach homoseksualnych rodzi się więcej dzieci niż u hetero. Albo ten demokrata minister zdrowia, który ostatnio łgał jak szmata w sprawie medycznej marihuany, uniemożliwiając ludziom leczenie, bo jakieś koncerny mu posypały kasę. Nienawidzę takich ludzi i życzę im jak najgorzej, choć wolałbym żeby się po prostu ogarnęli, ale to niestety niemożliwe. Prędzej Macierewicz powie przeciwnikom teorii spiskowych: "macie rację"
|
|
| | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >2+2=4, a ruchanie dzieci jest złe. Ale Szarley woli... mieć własne zdanie!> Jeśli uważasz, że szarley woli ruchać dzieci to zarzucasz szarleyowi przestępstwoNie uważam, ale to trzeba umieć czytać ze zrozumieniem. > Taki zarzut wymaga dowodu, albo jest złamaniem Prawa> Proponuję dobrze uważać zanim kolejny raz złamiesz PrawoBla, bla, bla. I to jest kwintesencja rozmów z ludźmi tego pokroju. Próbują sprowadzić mnie do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem, ale nie wiedzą biedacy, że to tak jakby Ruch chciał grać z Barceloną siłową piłkę, licząc na zwycięstwo. Beka oporowa  Tego typu niezrozumienie retoryki = uszkodzenia płatów czołowych. To już z dwojga złego cieszę się, że mam uwalony układ limbiczny i sprawne logiczne części mózgu.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Żonglerka słowami cacyJa nimi nie żongluję, bo w przeciwieństwie do niektórych tutaj nie jestem clownem. Ty jesteś, ale też nie żonglujesz - zbiłeś tylko jajka i wyszedł taki kogel mogel jak w Twoim umyśle gdy próbujesz coś tłumaczyć. Czuję niesmak zjadając takich niestrawnych gości, ale swoimi konfabulacjami nie pozostawiasz mi innego wyboru. > pytanie o to skąd brać, jak wybierać rządy ekspertów i jak ustrzec się od wyborów anty-ekspertów be (vide zarzuty Szarleya i Jarka)To już rozmienianie się na drobne. Pomysłów jest mnóstwo, a ja nie wiem jaki jest najlepszy. To już kwestia do rozważenia, gdy przyjmiemy, że należy ich faktycznie wybierać, zamiast pseudo-wyboru przez plebs. Rozumiem, że skoro pytasz to się ze mną zgadzasz co do tego, że rząd ekspercki to lepsze rozwiązanie niż demokracja?  Wtedy można wspólnie zrobić burzę mózgów, choć w Twoim przypadku byłaby to burza w szklance wody. I to paradoks, bo mimo lania wody uprawiasz tutaj pustosłowie, jakbyś był z Atacamy, choć Twoje wpisy mogą świadczyć o zaawansowanym wodogłowiu. Może to dlatego, że ulegasz fatamorganie? To z głodu? Pytanie o to jak wybierać rządy ekspertów musiałoby też dotyczyć demokracji i wyboru dobrych władz. I tu porównanie dyktatura vs demokracja wcale nie jest na korzyść tej drugiej. No a żeby obalić stwierdzenie, że dyktatura jest lepsza od demokracji mógłbyś się wysilić i wykazać, że nie da się powołać rządu ekspertów, bo taką przewrotną tezę stawiasz wraz z Szarleyem i Jarkiem, a to na mnie chcecie przerzucić ciężar dowodu. > Człowiek zacznie rozmawiać z frajerem, to zawsze jest źle, be, niekoszernie a on pajac itd. Po co zatem z tobą rozmawiać? Po nico.Gdy zaczynam rozmawiać z frajerem to zazwyczaj jest dobrze. Wiem, że ów osobnik się sam skompromituje, więc wystarczy mu to wykazywać i śmiać się z kogoś kto nieudolnie racjonalizuje swoje wierzenia. > Zwykły forumowicz.Chciałbyś. Obrażasz tutaj resztę forumowiczów zarzucając im poziom podobny do Twojego własnego. > A teraz spadka Misia Uszatka Olsonie, a kysz na drzewo!Ok, zacznę od Twojego drzewa genealogicznego. Powycinam gałęzie, a suchym drewnem bez żadnej finezji napalę w kominku. Widzę, że rozpalam Twoją korę mózgową do czerwoności i przykro mi, ale korona należy do mnie, a Ty jedynie piszesz tutaj jakąś lipę
|
|
| | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >niemal jak Olsona z pytaniem o korzyści z dyktatury
Nie ma to jak skompromitować się w dyskusji, skłamać, napisać, że się mnie blokuje, po czym nadal konfabulować na mój temat.
Tym samym już nie muszę argumentować, bo Twoja i Jacka reakcja pokazuje kto wie, że nie miał racji i próbuje na siłę wmówić sobie swoją racjonalizację poprzez dalsze powtarzanie bzdur.
|
|
| |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Na czym polegała ta dominacja?Na rozmowie, odpowiadaniu argumentami na jego wymysły, poświęcaniu uwagi jego wpisom, konsekwencji w tropieniu jego płycizn i rdzy pociągniętej przez niego z lekka farbą "walki z obecnym złym systemem". Kiedyś w rozmowie z szarleyem okazało się, że krystkon_1976 przechodząc obok jego sadu (szarley rzeczywiście ma ogród, a w nim grusze które własnoręcznie zasadził i o nie dbał) stwierdził, że czuje się zdominowany płotem i obecnymi stosunkami społecznymi które napiętnują go mianem złodzieja gdyby się tam zapuścił. Uzasadnienie zawsze było to samo: on jest biedny i sterany przez zły świat do granic psychicznej i fizycznej wytrzymałości, podczas gdy inni-zepsuci kapitaliści bez dzieci lub z małą ich liczbą, siedzą sobie we własnym ogrodzie paląc cygaro przy talerzu pełnym soczystych gruszek. Dlatego - argumentuje - ma moralne prawo do tych grusz, a to prawo będzie trzeba uznać gdy zbierze dostateczną liczbę podobnych do niego nieboraków z bejsbolami i zemstą wypisaną na twarzy. Pewnego smaczku dodaje fakt, że 40letni dziś krystkon (Krystian Hamerlik-Konopka) był kiedyś członkiem zarządu firmy windykacyjnej polakpotrafi.pl/profil/krystkonzarabiał 20 tys. PLN / miesiąc i wszystkie te troski o biednych ludzi obchodziły go tyle co zeszłoroczny śnieg, gdyż czerpał z władzy nad ludzkim losem zyski. Natychmiast kupił wtedy ziemię i dom choć go nie potrzebował nie zastanawiając się przy tym nad nadmuchanymi cenami ziemi i nieruchomości w 2008r., niską ceną franka oraz jego mało stabilną pracą. Uwaga, wisienka na torcie: krystkon jest z wykształcenia ekonomistą. Zaciągnął kredyt, koledzy nagle wysiudali go z pracy, frank jeszcze skoczył a bank przyszedł domagać się o swoje. Krystkon poszedł na bezrobocie i życie posypało się w diabły. Próbował jeszcze paru biznesów w handlu internetowym ale nie szło, w międzyczasie zostawił żonę z dzieckiem w Polsce i zwiał do Niemiec zakładając tam kolejną rodzinę i płodząc kolejną 3-kę dzieci. Od kilku lat pracuje fizycznie w małej niemieckiej firmie w Berlinie będąc tam popychadłem (w swoich wpisach opisuje to dość dokładnie), nie płaci alimentów na dziecko w Polsce gdyż niby go na to nie stać (choć stać go np. na wynajem mieszkania za 1100 Euro / m-c). W kwestii kredytu który musi spłacać bankowi twierdzi, że to praktyka nieuczciwa i ktoś go oszukał bo naciągnął naiwnego na podpisanie skomplikowanej umowy prawnej, a on niewinny bo tłumaczy go niewiedza i naiwność. Hukniesz na niego głośniej i jego funta kłaków niewarte jęczenie, to czuje się zdominowany i robi z tego wyrzut siebie stawiając w roli to ofiary losu, to szantażysty (najczęściej odgraża się, że dni tego systemu są policzone i wkrótce nastaną jego zasady) - wot cała prawda. Pozdrawiam
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Jak mrówkami, pszczołami, myszami, małpami ludźmi kieruje zwierzęcy instynkt.
Mrówkami kieruje mrówczy instynkt. Pszczołami kieruje pszczeli instynkt. Myszami - mysi, a małpami - małpi. Itd.
Ludźmi kieruje ludzki instynkt.
W konfrontacji ze środowiskiem instynkty te dają coś, co postrzegamy jako wielką różnorodność świata zwierząt. Sugestia jakiegoś jednego, "zwierzęcego" instynktu, który kierowałby wszystkimi jednostkami królestwa zwierząt - to nieporozumienie (hipostaza). Nawet analogiczne geny w konkretnych, gatunkowych wariantach mają inną ekspresję.
Klasycy znali różnicę gatunkową, coś, co jedno zwierzę różniło od innych. Idąc tym tropem należałoby może wspomnieć nie tylko o zwierzęcym instynkcie, ale i o - z grubsza mówiąc - rozumie, który dorzuca swoje trzy grosze do zachowania człowieka.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| Jużnieborek (579 punktów) | Co ma to:
>Chcę uwolnić się od waszej woli, żeby w moim życiu zaczęła wreszcie panować moja wola. > Chcę dominacji para naturalnego nad prawem stanowionym.
wspólnego z tym:
>Chcę ograniczenia roli demokracji i zwiększenia znaczenia kapitału. Chcę konstrukcji kapitału wg >mojego modelu, w którym istnieje jawna, rozproszona, kryptograficzna księga kapitału oraz podatek od >własności ograniczający nadmierną koncentrację kapitału.
?
Wiele znanych postaci historycznych stawało w obliczu podobnego dylematu, ale raczej nie przychodziło im do głowy by rozwiązywać go na gruncie ekonomii (przynajmniej nie tym, którzy znajdowali na własny użytek satysfakcjonujące ich rozwiązania).
|
|
1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Każdy może pojmować znaczenie prawa naturalnego i prawa stanowionego oraz sprzeczności tych praw> jak tylko chce a pojmuję je w taki sposób, iż zrównuję prawo naturalne z wolą jednostki a prawo> stanowione z wolą kolektywu.> Sprzeczność tych praw stanowi wg mnie prawo silniejszegoSynonimy do wyrażenia "prawo silniejszego"synonim.net/synonim/prawo+silniejszego> argument siły, bezprawie, ciemięstwo, ciemiężenie, dławienie, dogadywanie, dogryzanie, dokuczanie,> dręczenie, dyskryminacja, dyskryminowanie, gardzenie, gnębienie, każenie, krytykowanie, krzywdzenie,> maltretowanie, męczenie, mobbing, molestowanie, nagonka, napaść, nękanie, opresja, piętnowanie,> pogardzanie, pomiatanie, postponowanie, prawo pięści, przemoc, przemoc psychiczna, prześladowanie,> represja, represjonowanie, sabotowanie, sekowanie, szantażowanie, szkodzenie, szykanowanie, szykany,> terror, terroryzowanie, tyrania, tyranizowanie, ucisk, uciskanie, udręczanie, upokarzanie,> wymuszanie, zadręczanie, zamęczanie, zastraszanie, zaszczuwanie, zniesławienie, agresja, bandytyzm,> gwałt, niepraworządność, pogwałcenie prawa, prawo dżungli, przestępczość, przymus, rozbójnictwo,> terroryzm, afera, awantura, bijatyka, brutalność, burda, chryja, draka, granda, heca, jatka,> kłótnia, mordobicie, nacisk, presja, represje, rozbój, rozłupanie, rozróba, scena, sensacja, siła,> skandal, sprzeczka, starcie, użycie siły, zadyma, zajście, zwada.> Co zabawne, a może i nie, dominacja woli jednostki nad wolą kolektywu określana jest mianem> przemocy, bezprawia lub po prostu panowaniem zła. Natomiast dominacja woli kolektywu nad wolą> jednostki jest już wolnością, praworządnością i zwycięstwem dobra nad złem.> Szczęśliwi ci, których wola jest zgodna z wolą kolektywu, biedni są nieszczęśnicy, których wola stoi> w sprzeczności z kolektywem.> Nasze potrzeby, emocje, wartości, przekonania, wierzenia, wnioski, decyzje uwarunkowane są> biologicznie. Jak mrówkami, pszczołami, myszami, małpami ludźmi kieruje zwierzęcy instynkt.> Natura ma w zwyczaju zmiany, zmieniając również instynkt a to nieuchronnie prowadzi do sytuacji, w> której niezgodna jednostka staje naprzeciw kolektywu.> Rozumiem, że nie sposób zrezygnować z dążenia do panowania własnej woli. Zanim jednak wolą> większości ustanowicie prawo i zaczniecie mobbować i krzywdzić niezgodne jednostki zastanówcie się> czy sami chcielibyście być mobbowani i krzywdzeni przez innych.> Podkreślę, że nie pamiętam już kiedy ostatni raz brałem udział w demokratycznych wyborach - wiele> lat temu. Jest dla mnie wartością nie brać w nich udziału. Nie wierzę w demokrację, jestem niezgodny> z kolektywem, nie akceptuje panowania woli kolektywu nade mną, uznaję to za przemoc i panowanie zła,> sprzeciwiam się temu.> Chcę ograniczenia roli demokracji i zwiększenia znaczenia kapitału. Chcę konstrukcji kapitału wg> mojego modelu, w którym istnieje jawna, rozproszona, kryptograficzna księga kapitału oraz podatek od> własności ograniczający nadmierną koncentrację kapitału.> Chcę uwolnić się od waszej woli, żeby w moim życiu zaczęła wreszcie panować moja wola.> Chcę dominacji para naturalnego nad prawem stanowionym.Ty Krystkon masz jednak kompleksy i to straszne. W każdej dziedzinie jakiej nie poruszasz to dajesz dupci. Idź do Morawieckiego, v-ce premiera. Mamy teraz cyrk ale jak ty dołączysz, tylko będzie cyrk światowy (" Chcę uwolnić się od waszej woli, żeby w moim życiu zaczęła wreszcie panować moja wola".) To będzie Twój "sukces", a Polska centrum głupoty światowej. Nie wiem czy gratulować z góry? Nie wiem czy nauczysz się pisać jak zaleca składnia zdaniowa w języku polskim (tzw. wortfolge).. Naprawdę, tak rzadko się spotyka tak porąbanego gościa.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Po prostu chcemy czegoś innego w życiu codziennym i z tej chciwości wyrastają odmienne wartości, odmienne przekonania, odmienne osądy, odmienna moralność i dlatego wydaję ci się porąbany. Gdybym chciał tego co ty byłbym już super gość a przynajmniej w twoim przekonaniu.
Ja już zauważyłem, ze na tym forum dominują demokraci, czego świetnym przykładem jest twoja i Szarleya tu dominacja.
Ja chyba nie mam w sobie instynktów demokraty. Nie wierzę w zbawienną moc równoważności głosów przy wyborze przywódców. Wierzę za to w zbawienną moc kapitalizmu o ile istnieje mechanizm ograniczający nadmierną koncentrację kapitału.
|
|
|  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Po prostu chcemy czegoś innego w życiu codziennym i z tej chciwości wyrastają odmienne wartości, odmienne przekonania, odmienne osądy, odmienna moralność i dlatego wydaję ci się porąbany. Gdybym chciał tego co ty byłbym już super gość a przynajmniej w twoim przekonaniu.
Nie bredź. Uspokój się i pisz o kwiatkach i pszczółkach. Może Tobie w końcu wyjdzie jakoś.
>Ja już zauważyłem, ze na tym forum dominują demokraci, czego świetnym przykładem jest twoja i Szarleya tu dominacja.
Odczep się w końcu o jednego słowa. Teraz Ciebie napadła "dominacja". Kiedyś była "sprzeczność". Nie ma żadnej dominacji, bo jak mogłaby być (chyba, że to uznajesz). To jest wyrażanie poglądów, w pewnym sensie określanie swojej aparycji nikomu nie narzucającej się. Swojej indywidualności. Nie mów, że Ciebie przytłaczamy, bo się ośmieszasz. Poza tym drobna sprawa, ale ja do Ciebie zwracam się dużą literą.
>Ja chyba nie mam w sobie instynktów demokraty. Nie wierzę w zbawienną moc równoważności głosów przy wyborze przywódców. >Wierzę za to w zbawienną moc kapitalizmu o ile istnieje mechanizm ograniczający nadmierną koncentrację kapitału.
Twoja wiara. Nie wiem co masz za instynkty, ale jednak proponuję pisać w języku polskim, zrozumiałym dla każdego. Kapitalizm ma swoją moc, ale nie do końca prześwietnego. To jest tylko system. Jeśli mam być demokratą to tylko powiem więcej, że jestem socjalistą skończonym. Dla mnie obecność obok pedofili nie przeszkadza, dopóki nie będą mnie atakować. Także samo z Twoim kapitalizmem. Twój pomysł z księgą rozporoszonego kapitału jest tak idiotyczny, że nie nadaje się do publikowania. To jest beznadziejny pomysł chorego na ekonomię. Daj sobie spokój człowieku z Twoimi pomysłami i odejdź w spokoju. Stajesz się egzemplarzem wybitnym jeśli chodzi o paranoiczne pomysły. Czyż tego nie widzisz? Jeśli nie to jesteś jednak padnięty.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Twój pomysł z księgą rozporoszonego kapitału jest tak idiotyczny, że nie nadaje się do publikowania. To jest beznadziejny pomysł chorego na ekonomię. Daj sobie spokój człowieku z Twoimi pomysłami i odejdź w spokoju. Stajesz się egzemplarzem wybitnym jeśli chodzi o paranoiczne pomysły. Czyż tego nie widzisz? Jeśli nie to jesteś jednak padnięty.Przeczytałem sprzeczne opinie dotyczące prawidłowej pisowni zaimków osobowych, kiedyś pisałem z dużej, potem przeczytałem, że powinno być z małej, teraz, kiedy zwracasz mi uwagę czytam znowu, że z dużej, nie gardzę Tobą, po prostu nie jestem doskonały w pisowni. Moje pomysły są doskonalsze od ich wyrazu. Księga kapitału istnieje i funkcjonuje:- Księgi rachunkowe pl.wikipedia.org/wiki/Księgi_rachunkowe- Księgowość uproszczona pl.wikiped(*)99gowość_uproszczona- Pieniądz elektroniczny pl.wikipedia.org/wiki/Pieniądz_elektronicznyCentralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej - CEIDG - Ministerstwo Gospodarki, Krajowy Rejestr Sądowy - KRS - Ministerstwo Sprawiedliwości, Nowa Księga Wieczysta - NKW - Ministerstwo Sprawiedliwości, Rejestr Zastawów - RZ - Ministerstwo Sprawiedliwości, Ewidencja Gruntów i Budynków - EGiB - Starosta (należy przez to rozumieć również prezydenta miasta na prawach powiatu), Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców - CEPiK - MSW, Krajowy Rejestr Urzędowy Podmiotów Gospodarki Narodowej - REGON - Główny Urząd Statystyczny, Numer Identyfikacji Podatkowej - NIP - Ministerstwo Finansów, - Biuro Informacji Kredytowej pl.wikipedia.org/wiki/Biuro_Informacji_Kredytowej- Biuro informacji gospodarczej pl.wikiped(*)/Biuro_informacji_gospodarczejJest niedoskonała, kosztowna, dostępna dla wybranych i niedostępna dla zwykłych ludzi ale istnieje i funkcjonuje. Nazywasz idiotami zapadłymi na paranoję wszystkich, którzy doprowadzili do powstania tych rejestrów? A ty uznałbyś własność prywatną, utajnioną tak, że w żaden sposób nie potrafiłbyś potwierdzić jej istnienia? Ja chcę jedynie zmienić mechanizmy działania istniejącej już księgi kapitału, rozproszyć kontrolę nad nią i udostępnić wgląd do niej zwykłym ludziom. Nie twórzmy demokratycznie uchwalonym prawem różnych klas ludzi na siłę, od różnych klas i pozycji ludzi w społeczeństwie jest kapitalizm a nie demokracja.
|
|
1 na 1 | tarkos (10757 punktów) | >Synonimy do wyrażenia "prawo silniejszego" >argument siły, bezprawie, ciemięstwo, ciemiężenie... W zasadzie tzw "prawo silniejszego" wyczerpująco określa termin "bezprawie" - nie sądzisz? > Chcę dominacji para naturalnego nad prawem stanowionym. Zlikwiduj wszelkie zasady, a uzyskasz to, czego chcesz. >
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Zlikwiduj wszelkie zasady, a uzyskasz to, czego chcesz.
Taki jest plan. Wszystkie przymusowo egzekwowane zasady powinien zastąpić właściwie skonstruowany kapitał. W kapitalizmie nie ma zasad. W kapitalizmie jest kapitał.
|
|
1 na 1 | dragomir (87 punktów) | Krystkonie, czyli masz poczucie winy za to co robiłeś w przeszłości i dzięki niemu rażą Cię podobne błędy, które dostrzegasz u innych ludzi. Uważasz, że świat da się zmierzyć i można dokładnie zrozumieć prawa, które nim rządzą. Wierzysz w istnienie optymalnych rozwiązań, które trzeba zastosować, żeby życie było lepsze, ale widzisz, że społeczeństwo nie jest tym zainteresowane. Wiesz, że wszystko jest walką, a ludzie są zwierzętami sterowanymi przez emocje, z którymi się nie zgadzasz. Czujesz się tym przytłoczony, bo nie wiesz, czy to Ty jesteś zły, czy oni i dlatego chcesz rozstrzygnąć to poprzez wymianę logicznych argumentów. Nie potrafisz tego ustalić, bo inni cały czas Ci przerywają, przeinaczają Twoje słowa i instynktownie czują nienawiść, gdy negujesz ich emocje. Jesteś przekonany, że Twoje pomysły zmieniłyby świat na lepsze, ale brakuje Ci potwierdzenia. Twoi antagoniści wywlekają Ci mało istotne kłamstwa, które rzucałeś na odczepnego żeby zmienić temat, w momencie gdy uciekali od meritum. Uważasz, że tacy ludzie są źli i Ci zagrażają.
Dobrze zrozumiałem?
>Sprzeczność tych praw stanowi wg mnie prawo silniejszego
A jak rozumiesz prawo naturalne? Jako kapitalizm?
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wow potrafię być rozumiany. Z tym, że nikogo nie okłamywałem a wyrażałem autentyczne emocje jakie odczuwałem w danej chwili, przez chwilę byłem w prawdziwej nędzy i świat jawił mi się jako bardzo zły. Wszystko zależy od perspektywy. Od kiedy mam w miarę stabilną robotę w fabryce nie czuję już takiego zagrożenia ze strony innych jak wcześniej ale wiem, że robota może prysnąć i wówczas znowu otchłań.
Tak, prawo natury to kapitalizm.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ponadto przekonałem się już, że zły człowiek to inaczej niezgodny człowiek, którym rządzą emocje sprzeczne z emocjami tego, który osądza. Niezgodni ludzie są zagrożeniem a ze mną większość jest niezgodna. Zapewne dla wielu jawię się jako ten zły.
Problem niezgodności ludzi do pewnego poziomu rozwiązuje kapitalizm. Przy dużej niezgodności nic nie pomoże i zawsze skończy się walką.
------------- Ponadto, jeszcze znalazłbym z 1000 ponadto ale idę spać, mogę nieprawidłowo przewidywać skutki spełnienia się moich postulatów. Postuluję jawność kapitału a jak powszechnie wiadomo świadomość boli a ból rodzi agresję. Być może efektem przyjęcia moich postulatów byłaby ludzka wojna, której można uniknąć życiem w błogiej nieświadomości. W końcu dobrymi intencjami droga do piekieł jest wybrukowana. Z drugiej strony może taka wojna jest potrzebna, tak jak wojna o zniesienie niewolnictwa, ażeby ludzkość mogła wspiąć się na kolejny poziom rozwoju. Nie wiem, ale czynię jedno założenie podstawowe - prawda wyzwala.
|
|
|  | 1 na 1 | dragomir (87 punktów) | Twoi rozmówcy są zdania, że Twoje pomysły są niespójne i nierealne. Dlaczego?
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Twoi rozmówcy są zdania, że Twoje pomysły są niespójne i nierealne. Dlaczego?
Bo ich nie chcą. Szarley jest jedną nogą na emeryturze, Jacek to typowy szczur korporacyjny, który czuje, ze chwycił Pana Boga za nogi a Jarek to antysystemowiec a ja postuluje system totalny.
Nie chcą ze względu na siebie ale ja i tak uważam, ze błędnie postrzegają swoją rolę w moim modelu i stąd ta niechęć. Reszta to niechęć do zmiany.
|
|
| | |  | 2 na 2 | dragomir (87 punktów) | >>Twoi rozmówcy są zdania, że Twoje pomysły są niespójne i nierealne. Dlaczego? >Bo ich nie chcą. >Szarley jest jedną nogą na emeryturze, Jacek to typowy szczur korporacyjny, który czuje, ze chwycił Pana Boga za nogi a Jarek to antysystemowiec a ja postuluje system totalny. >Nie chcą ze względu na siebie ale ja i tak uważam, ze błędnie postrzegają swoją rolę w moim modelu i stąd ta niechęć. Reszta to niechęć do zmiany. >
A może są zdania, że Twój system jest utopią?
|
|
| | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A może są zdania, że Twój system jest utopią?
A jeśli tak, to może on ma ich w dupie? (oni mają zakaz i mają go nie mieć) Show must go on..
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | |  | | dragomir (87 punktów) | Krystkon wierzy w słuszność swoich rozwiązań, więc wydaje mu się, że dobrzy będą mieli lepiej w jego systemie, a źli będą mieli gorzej, dlatego że nie będą dominować nad dobrymi. Swoista religia.
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Krystkon wierzy w słuszność swoich rozwiązań, więc wydaje mu się, że dobrzy będą mieli lepiej w jego systemie, a źli będą mieli gorzej, dlatego że nie będą dominować nad dobrymi. Swoista religia.
Nie szukam winnych, nie oskarżam o zło, nie chcę nikogo ukarać ani niczego zabrać. Próbuję coś zmienić bo jestem zmęczony, czasem głodny, permanentnie zagrożony brakiem możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb moich dzieci i nie mam żadnej przyszłości.
Myśl o tym, że Jacek, Szarley czy kapitalista dla którego pracuję są źli wydaje mi się śmieszna choć dominacja, chciwość, agresja, manipulacja, żądania już tak mnie nie śmieszą.
Za zło uznaję nadmierną koncentrację kapitału a nie innych ludzi. Zlem jest spakowanie gospodarki w kilka koncernów, bezrobocie, pustostany , mieszkanie sobie na głowach w metropolii a nie Jacek. Co mi Jacek? Można by rzec, ze Jacek mnie tylko rozwija.
Nie sądzę, żeby Jacek czy Szarley uznawali mój model za utopię i nie sądzę, żeby mogli być im gorzej w moim modelu. Na moje oko byłoby im lepiej, inaczej niż teraz ale lepiej.
|
|
| | | | | | |  | | dragomir (87 punktów) | >Próbuję coś zmienić bo jestem zmęczony, czasem głodny, permanentnie zagrożony brakiem możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb moich dzieci i nie mam żadnej przyszłości.
Czy gdyby pojawiła się możliwość spełnienia Twoich potrzeb i zabezpieczenia dzieciom przyszłości, nadal chciałbyś tak radykalnych zmian?
>Za zło uznaję nadmierną koncentrację kapitału a nie innych ludzi.
Nie można temu zapobiec innym sposobem?
>Nie sądzę, żeby Jacek czy Szarley uznawali mój model za utopię i nie sądzę, żeby mogli być im gorzej w moim modelu. Na moje oko byłoby im lepiej, inaczej niż teraz ale lepiej.
Wygląda na to, że właśnie uznają Twój model za utopię. Nie wiem czy mają rację, ale może warto zastanowić się nad ich argumentacją? Jakie są ich główne zarzuty i w jaki sposób je odparłeś?
Ostatnio napisałeś, że sam nie wiesz jakie będą skutki wprowadzenia Twoich pomysłów:
>[...]mogę nieprawidłowo przewidywać skutki spełnienia się moich postulatów. [...] Być może efektem przyjęcia moich postulatów byłaby ludzka wojna, której można uniknąć życiem w błogiej nieświadomości.
Uważasz, że wojna jest lepsza od tego co jest obecnie. Czy gdyby Twoja rodzina miała zabezpieczony byt, nadal chciałbyś wojny i postawiłbyś na szali dobro bliskich?
|
|
| | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Rozważam argumenty i próbuję na nie odpowiadać ale mam malo czasu a argumenty powtarzają się. Po to eksperyment żeby żadnej rewolucji nie było. Kto przewidzi zachowanie całego społeczeństwa ten jest mistrzem świata. Ja nim nie jestem.
|
|
| | | | | | | | |  | | dragomir (87 punktów) | Wygląda na to, że masz dużo czasu. Odpowiadasz na większość postów i zakładasz nowe wątki.
Które argumenty najczęściej się powtarzają?
|
|
| | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Wygląda na to, że masz dużo czasu. Odpowiadasz na większość postów i zakładasz nowe wątki. >Które argumenty najczęściej się powtarzają?
Nie mam dużo czasu, dla mnie to jak praca, której owoce mam zamiar żebrać. Odpowiem ci później, bo piszę z drugiej roboty.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | dragomir (87 punktów) | >Nie mam dużo czasu, dla mnie to jak praca, której owoce mam zamiar żebrać.
Uważasz, że pisząc na forum możesz coś zmienić?
>Odpowiem ci później, bo piszę z drugiej roboty.
W porządku.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Nie mam dużo czasu, dla mnie to jak praca, której owoce mam zamiar żebrać. >Uważasz, że pisząc na forum możesz coś zmienić? >>Odpowiem ci później, bo piszę z drugiej roboty. >W porządku.
Tak, publiczne forum to właściwe miejsce dla przekształceń świadomości i chcąc rozmawiać poważnie wcale nie musimy omawiać myśli Kaczyńskiego lecz możemy własne.
Powtarzające się argumenty Szarleya i Jacka to propaganda, przewracam się więc podam ci przykłady, które w tej chwili przychodzą mi do głowy. Skoro urzędnik państwowy nie ma dostępu do prywatnych środków pieniężnych każdego obywatela to nie mogą istnieć ubezpieczenia, gwarancje, nie można wybudować domu, bo nie można zapłacić wykonawcy, jawność kapitału wszystkich skłóci, przedsiębiorca bez kar za zdradę tajemnic gospodarczych nic nie zarobi, bez kar za naśladowanie i kopiowanie wynalazca, autor, artysta, twórca nic nie zarobią. Więcej w tej chwili nie pamiętam. Obaj mnie głównie osądzają i oskarżają i ciężko w tym gąszczu oskarżeń dostrzec jakikolwiek argument, nawet ten propagandowy. Nasza rozmowa trwa milion stron a ja potrafię sobie tylko to przypomnieć. Może oni sobie coś jeszcze pamiętają i ci napiszą. Ale nie liczyłbym na konkrety to będzie młócenie słomy.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie mam dużo czasu, dla mnie to jak praca, której owoce mam zamiar żebrać.Pozwól, że skoryguję twój niewielki błąd. Powinno być "Nie mam dużo czasu, dla mnie to jak praca, o której owoce mam zamiar żebrać." 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Czy gdyby pojawiła się możliwość spełnienia Twoich potrzeb i zabezpieczenia dzieciom przyszłości, nadal chciałbyś tak radykalnych zmian?
Czy gdybyś zarabiał ponad 17 000 złotych uznałbyś potrzeby swoje i swoich dzieci za niezaspokojone?
Czy głosiłbyś się niewolnikiem PRZYKUTYM do miejsca pracy?
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Czy głosiłbyś się niewolnikiem PRZYKUTYM do miejsca pracy?
Myślę, że to nie do końca kwestia dostępnej gotówki na miesiąc. Mentalne niewolnictwo, narzekactwo i traktowanie bliźnich jako potencjalna tuba propagująca chorą ideologię często nie jest zależne od obiektywnych czynników zewnętrznych.
Czytałem sobie kiedyś książkę do psychologii dla studentów I roku autorstwa Zimbardo / Ruch. Bodajże w niej (pamięć ludzka jest zawodna) autorzy opisywali przypadek milionera, który szukał ponad godzinę codziennie miejsca do zaparkowania auta poza strefą, by nie zapłacić kilku dolarów za parking tuż przy swoim biurowcu. Mógł również wydzierżawić parking podziemny, ale twierdził ze nie potrzebuje.
Różne są hople na świecie, a droga do wyrwania się z ich objęć często zawiła i żmudna (jak pokazuje choćby przykład imć O).
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Mentalne niewolnictwo, Nie sądzę. Raczej fakt konieczności PRACY dla utrzymania siebie i rodziny zamiast siedzenia w wygodnym fotelu i wypisywania kwitów, powoduje tak głęboką frustrację, że czuje się niewolnikiem. Oto człowiek stworzony do zarządzania, podsuwania swojej królewsko-piegłasiewiczowskiej ręki do pocałowania, nagle okazał się niekompetentny i trzeba PRACOWAĆ... Nieważne, że godzinę dziennie, reszta ze smartfonem w dłoni. nieważne że ten lakier nie jest rakotwórczy, nieważne że wypłata godziwa, mieszkanie luksusowe...
Burnham opisał model takich śmierdzirobótków, którym się nie chce, nie zgadzam się, że jest to model powszechny, ale tacy są i straszliwie cierpią, kiedy trzeba wziąć to ręki ciężki, niesamowicie ciężki półcalowy pędzel i pomalować rurkę, lub trzeba szmatą umyć garnek. A tu jeszcze społeczeństwo wymaga, żeby po defekacji muszlę umyć... cóż za okrucieństwo. Wprost niewolnictwo!
On nie chce być niewolnikiem, on chce na Havajach pić drinki z palemką.
|
|
| | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Czy głosiłbyś się niewolnikiem PRZYKUTYM do miejsca pracy? >Myślę, że to nie do końca kwestia dostępnej gotówki na miesiąc. >Mentalne niewolnictwo, narzekactwo i traktowanie bliźnich jako potencjalna tuba propagująca chorą ideologię często nie jest zależne od obiektywnych czynników zewnętrznych. >Czytałem sobie kiedyś książkę do psychologii dla studentów I roku autorstwa Zimbardo / Ruch. >Bodajże w niej (pamięć ludzka jest zawodna) autorzy opisywali przypadek milionera, który szukał ponad godzinę codziennie miejsca do zaparkowania auta poza strefą, by nie zapłacić kilku dolarów za parking tuż przy swoim biurowcu. >Mógł również wydzierżawić parking podziemny, ale twierdził ze nie potrzebuje. >Różne są hople na świecie, a droga do wyrwania się z ich objęć często zawiła i żmudna (jak pokazuje choćby przykład imć O). > Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Wiesz Jacku jak sobie przypomnę sytuacje i emocje jakie leżą u podstaw moich postulatów i zestawię to z twoim hoplem, to mi się od razu przypomina co za s*******nstwo panuje na tym świecie i że nie wolno na to pozwolić.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Wiesz Jacku jak sobie przypomnę sytuacje i emocje jakie leżą u podstaw moich postulatów i zestawię to z twoim hoplem, to mi się od razu przypomina co za s*******nstwo panuje na tym świecie i że nie wolno na to pozwolić.
S*******nstwem jest to, że mając pensję wyższą niż premier rządu domagasz się żeby salowa i listonosz płacili podatki na najm Twojego luksusowego mieszkania w Berlinie
To jest s*******nstwo
I masz rację, nie wolno na to pozwalać!
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Wiesz Jacku jak sobie przypomnę sytuacje i emocje jakie leżą u podstaw moich postulatów i zestawię to z twoim hoplem, to mi się od razu przypomina co za s*******nstwo panuje na tym świecie i że nie wolno na to pozwolić. >S*******nstwem jest to, że mając pensję wyższą niż premier rządu domagasz się żeby salowa i listonosz płacili podatki na najm Twojego luksusowego mieszkania w Berlinie >To jest s*******nstwo >I masz rację, nie wolno na to pozwalać!
Postuluję automatyczny podatek od kapitału wyłącznie w specjalnej strefie ekonomicznej. Przestań wypisywać, że kapitaliści to sprzątaczka z listonoszem, bo będziesz się za to w piekle smażył.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Postuluję automatyczny podatek od kapitału wyłącznie w specjalnej strefie ekonomicznej. >Przestań wypisywać, że kapitaliści to sprzątaczka z listonoszem, bo będziesz się za to w piekle smażył.
S*******nstwem jest to, że mając pensję wyższą niż premier rządu domagasz się żeby salowa i listonosz płacili podatki na najm Twojego luksusowego mieszkania w Berlinie To jest s*******nstwo I masz rację, nie wolno na to pozwalać!
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Postuluję automatyczny podatek od kapitału wyłącznie w specjalnej strefie ekonomicznej. >>Przestań wypisywać, że kapitaliści to sprzątaczka z listonoszem, bo będziesz się za to w piekle smażył. >S*******nstwem jest to, że mając pensję wyższą niż premier rządu domagasz się żeby salowa i listonosz płacili podatki na najm Twojego luksusowego mieszkania w Berlinie >To jest s*******nstwo >I masz rację, nie wolno na to pozwalać!
Podatek jest po ROZPROSZENIE KAPITAŁU!!! Czy to zrozumiałe? Żeby nie koncentrował się nadmiernie i nie ma znaczenia czy w rękach dzieci Kulczyka czy sprzątaczki. Kapitał powinien pozostawać względnie rozproszony. I to jest nadrzędna sprawiedliwość w moim modelu ponad innymi sprawiedliwościami w stylu - komu i na co płaci sprzątaczka.
A luksus w życiu nie szkodzi, nie bój się go.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Podatek jest po ROZPROSZENIE KAPITAŁU!!!
W Twoim systemie salowa mająca kawalerkę musi płacić podatek na rzecz ordynatora, który mieszka w wynajętym domu TAK czy NIE?
S*******nstwem jest to, że mając pensję wyższą niż premier rządu domagasz się żeby salowa i listonosz płacili podatki na najm Twojego luksusowego mieszkania w Berlinie To jest s*******nstwo masz rację, nie wolno na to pozwalać!
>A luksus w życiu nie szkodzi, nie bój się go. Wierzę na słowo
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > luksus w życiu nie szkodzi, nie bój się go
Zależy komu. Znam jednego, co w wieku 32 lat mając władzę decydowania o losie ludzkim zarabiał 20 tys. PLN / m-c i zapragnął do karocy dołożyć pałac.
Pytanie do naszych czytelników: znacie ową historię?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Przestań wypisywać, że kapitaliści to sprzątaczka z listonoszem, > bo będziesz się za to w piekle smażył
Formalnie rzecz biorąc wg twojej definicji sprzątaczka posiadająca kawalerkę i listonosz posiadający rower (obydwie rzeczy ujęte w księdze) to kapitaliści. Ty - jak sam tu wielokrotnie podkreślałeś - nic nie masz, ale mieszkasz w 50m2 mieszkaniu w centrum wielkiej metropolii, mając do tego możliwość dojeżdżania rowerem do pracy (zapewne cudzym).
To nie mało, ale jednak tak naprawdę nie masz do niczego praw i to cię w postulowanym systemie nobilituje.
Zatem kto tu jest większym kapitalistą: ty, czy oni?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Kapitalista to właściciel i to nie moja definicja kapitalisty lecz powszechna.
Trudno zdobyć na własność cokolwiek we współczesnym modelu społecznym, w którym 1% ludzkości posiada więcej niż 50% kapitału. Chciałbyś aby 1% najbogatszych zdobył więcej? Mało ci?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Kapitalista to właściciel i to nie moja definicja kapitalisty lecz powszechna.
W Twoim systemie salowa mająca kawalerkę musi płacić podatek na rzecz ordynatora, który mieszka w wynajętym domu TAK czy NIE?
>Trudno zdobyć na własność cokolwiek we współczesnym modelu społecznym, w którym 1% ludzkości posiada więcej niż 50% kapitału. Jeszcze trudniej w Twoim systemie bez prawa do oszczędności, kredytu, edukacji, zysków zpracy umysłu
>Chciałbyś aby 1% najbogatszych zdobył więcej? Mało ci? Ty chciałbyś
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Kapitalista to właściciel i to nie moja definicja kapitalisty lecz powszechna
Jak zwykle bzdura. Wydaje ci się, że powtórzysz kłamstwo 1000 razy i stanie się prawdą. Nic z tego. Powszechna definicja podaje, że kapitalistą staje się posiadacz znaczącej ilości kapitału. Rozumiesz co znaczy "znacznej" w powszechnym rozumieniu tego słowa? Ach tak, znów nie rozumiesz..
> Trudno zdobyć na własność cokolwiek we współczesnym modelu > społecznym, w którym 1% ludzkości posiada więcej niż 50% kapitału.
Mam dobrą pamięć, powtarzasz tą mantrę od lat.
>Chciałbyś aby 1% najbogatszych zdobył więcej? Mało ci?
Nie uważam, by odnoszenie się do każdej twojej fantazji mało jakikolwiek sens.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | W ostatnich latach byliśmy świadkami tego jak dziesiątki tysięcy sklepów stacjonarnych należących do prywatnych właścicieli przechodzi w ręce lub zostaje wykoszonych przez kilka koncernów sieciowych. Za chwilę będziemy świadkami tego samego procesu w wymiarze handlu internetowego.
Na jakiej podstawie twierdzisz, że proces koncentracji kapitału, dzięki któremu 1% ludzi posiada więcej od pozostałych zatrzyma się? Bo jeśli tak nie uważasz i spodziewasz się jak ja, że za 10-20 lat 0,1% ludzkości będzie posiadać więcej od pozostałych to jak nazwać twoje poparcie i twoją obronę współczesnych zasad społecznych?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Bo jeśli tak nie uważasz i spodziewasz się jak ja, że za 10-20 lat 0,1% ludzkości będzie posiadać więcej od pozostałych to jak nazwać twoje poparcie i twoją obronę współczesnych zasad społecznych?
W Twoim systemie salowa mająca kawalerkę musi płacić podatek na rzecz ordynatora, który mieszka w wynajętym domu TAK czy NIE?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Uważam, że proces koncentracji kapitału w Polsce będzie zmierzał mniej-więcej do proporcji amerykańskich. Pozytywnym zjawiskiem jest to, że klasa uboższa i średnia będzie się bogacić, tylko w znacznie wolniejszym tempie. Biedacy w tym i tamtym systemie są, choć my prawdopodobnie przejmiemy model niemiecki tudzież holenderski: będzie można żyć na podstawowym poziomie nie zarabiając nigdzie pieniędzy. Do wyższego poziomu trzeba się będzie gdzieś zatrudnić tzn zadbać o to, by być dla pracodawcy atrakcyjnym, będzie to wabik do lepszego życia, a tym samym do ulżenia reszcie tzn. pracującemu społeczeństwu.
Co do twojej argumentacji - od lat tutaj próbujesz wymyślić pomysł na niwelację tych różnic. Wiemy, z jakiego powodu. Wyszło ci co wyszło (zarówno w życiu jak i w postulatach). Żyjąc w twoim systemie miałbyś ciężej, a wraz z tobą zdecydowana większość społeczeństwa, może oprócz paru cwaniaków, więc masz za co dziękować, że jest jak jest. W twoim systemie bojówki każdego człowiek który uważa, że inni są mu coś winni (sprawiedliwie, czy niesprawiedliwie) zalałyby świat i stworzyłyby piekło na ziemi.
Powiedz szczerze: jak długo zamierzasz jeszcze strugać głupa przed sobą i innymi?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Biedacy w tym i tamtym systemie są, choć my prawdopodobnie przejmiemy model niemiecki tudzież holenderski: będzie można żyć na podstawowym poziomie nie zarabiając nigdzie pieniędzy. >Do wyższego poziomu trzeba się będzie gdzieś zatrudnić tzn zadbać o to, by być dla pracodawcy atrakcyjnym, będzie to wabik do lepszego życia, a tym samym do ulżenia reszcie tzn. pracującemu społeczeństwu.
Teraz ty mi odpowiedz. Dlaczego, którykolwiek z ludzi zdolnych do pracy miałby nie pracować? Dlaczego pracujący ludzie oprócz dzieci, których nie lubisz, starców i chorych mają utrzymywać jeszcze ludzi zdolnych do pracy? Czy wypełnianie kwitów podatkowych jest pracą?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Teraz ty mi odpowiedz
Nie odpowiem ci, dopóki nie podejdziesz poważnie do zadanych ci wcześniej pytań.
> Dlaczego, którykolwiek z ludzi zdolnych do pracy miałby nie pracować? > Dlaczego pracujący ludzie oprócz dzieci, których nie lubisz, starców > i chorych mają utrzymywać jeszcze ludzi zdolnych do pracy? > Czy wypełnianie kwitów podatkowych jest pracą?
Seria oszczerstw, słabo krytej zawiści i treści antyhumanitarnych nie jest odpowiedzią na moje pytanie.
Wypełnianie kwitów podatkowych dla budżetu państwa jest taką samą pracą, jak w przyszłości programowanie komputerów w celu ściągania podatków "za automatu". Dlatego, że nie szanujesz ludzkiej pracy nikt nigdy nie uszanuje ciebie; w konsekwencji będziesz cierpiał poniżenie, dopóki czegoś cię to nie nauczy.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Trudno zdobyć na własność cokolwiek we współczesnym modelu społecznym > w którym 1% ludzkości posiada więcej niż 50% kapitału
Wcale nie trudno. Szarley ma dom i samochód, ma co jeść. Wykszktatcił też dzieci. Czego chciałabyś więcej jako podstawy godnego bytu?
Poza tym czy odpowiesz na moje pytanie? Jak dotąd robisz wysztko by nie odpowiedzieć.
Wg twojej definicji sprzątaczka posiadająca kawalerkę i listonosz posiadający rower (obydwie rzeczy ujęte w księdze) to kapitaliści. Ty - jak sam tu wielokrotnie podkreślałeś - nic nie masz, ale mieszkasz w 50m2 mieszkaniu w centrum wielkiej metropolii, mając do tego możliwość dojeżdżania rowerem do pracy (zapewne cudzym). To nie mało, ale jednak tak naprawdę nie masz do niczego praw i to cię w postulowanym systemie nobilituje.
Kto tu jest większym kapitalistą: ty, czy oni?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> Trudno zdobyć na własność cokolwiek we współczesnym modelu społecznym >> w którym 1% ludzkości posiada więcej niż 50% kapitału >Wcale nie trudno. Szarley ma dom i samochód, ma co jeść. Wykszktatcił też dzieci. Czego chciałabyś więcej jako podstawy godnego bytu? >Poza tym czy odpowiesz na moje pytanie? Jak dotąd robisz wysztko by nie odpowiedzieć. >Wg twojej definicji sprzątaczka posiadająca kawalerkę i listonosz posiadający rower (obydwie rzeczy ujęte w księdze) to kapitaliści. Ty - jak sam tu wielokrotnie podkreślałeś - nic nie masz, ale mieszkasz w 50m2 mieszkaniu w centrum wielkiej metropolii, mając do tego możliwość dojeżdżania rowerem do pracy (zapewne cudzym). >To nie mało, ale jednak tak naprawdę nie masz do niczego praw i to cię w postulowanym systemie nobilituje. >Kto tu jest większym kapitalistą: ty, czy oni? Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Raz powołujesz się na definicję kapitalisty, żeby w drugim poście uznać mnie za kapitalistę z tego powodu, że rzekomo jeżdżę na cudzym rowerze. Jak to rozumieć? Rozmowa z tobą jest wyjątkowo trudna, prowokujesz ale trudno ustalić nawet do czego.
Rozumiem z tego tyle tylko, że próbujesz manipulować poczuciem sprawiedliwości innych ludzi, naprowadzając ich na pożądane przez ciebie wnioski. Mam nadzieję, ze czytelnicy tej treści rozpoznają się na twojej manipulacji, której źródeł ja zresztą nie mogę pojąć. Skąd u ciebie tak silna motywacja do antagonizowania mnie? Płaci ci ktoś za to, czy co? Nie chce mi się wierzyć, że wydobyłbyś z siebie tyle jadu z własnej woli. A może?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Raz powołujesz się na definicję kapitalisty, żeby w drugim poście > uznać mnie za kapitalistę z tego powodu, że rzekomo jeżdżę na > cudzym rowerze
Wprawdzie udając głupka uchylisz się od odpowiedzi na postawione pytanie, ale później chcąc czy nie - tworzysz swój adekwatny obraz oczach czytelników, później dają wyraz w ocenach, czy braku pozytywnej reakcji na twoje propozycje. Nie martwi cię to?
> Rozmowa z tobą jest wyjątkowo trudna
Tak, ze mną niełatwo jest się ciągle wykręcać i kluczyć, choć niemożliwe to całkiem nie jest.
> prowokujesz ale trudno ustalić nawet do czego
Apeluję tylko o jedno: skoncentruj się.
> próbujesz manipulować poczuciem sprawiedliwości innych ludzi > naprowadzając ich na pożądane przez ciebie wnioski
I znów lanie wody. Powyżej i dalej, aż do końca posta. Skoncentruj się i odpowiedz uczciwie na postawione pytanie. Łatwo wprawdzie nie jest i nie będzie, ale nie uważam, iż odpowiedź leży całkiem poza twoimi możliwościami. Śmiało. Wg twojej definicji sprzątaczka posiadająca kawalerkę i listonosz posiadający rower (obydwie rzeczy ujęte w księdze) to kapitaliści. Ty - jak sam tu wielokrotnie podkreślałeś - nic nie masz, ale mieszkasz w 50m2 mieszkaniu w centrum wielkiej metropolii, mając do tego możliwość dojeżdżania rowerem do pracy (zapewne cudzym). To nie mało, ale jednak tak naprawdę nie masz do niczego praw i to cię w postulowanym systemie nobilituje.
Kto tu jest większym kapitalistą: ty, czy oni? Kto w tym systemie na kogo płaci, oraz z jakiego powodu? Jeśli masz trudności, podpowiem w następnym poście (ale na razie nie wyjawię wszystkiego).
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wymieniasz osoby, które wg twojej definicji nie są kapitalistami i zadajesz pytanie kto jest większym kapitalistą. Jak mam ci odpowiedzieć
W moim modelu nikt na nikogo nie płaci a jedynie poprzez podatek rozprasza się kapitał dla utrzymania wysokiej efektywności kapitalizmu, bowiem kapitalizm jest efektywny wtedy tylko kiedy kapitał jest względnie rozproszony. Nie rozumiesz tego?
Chcę wyraźnie powiedzieć mam w dupie sprawiedliwość, na którą próbujesz się powoływać, bo dla mnie sprawiedliwością jest efektywność systemu gospodarczego.
W moim modelu człowiek może być babcią klozetową i grabarzem w jednym a jeśli posiada wartościowy kapitał to płaci podatek od kapitału. Z drugiej strony człowiek może być mistrzem świata, gwiazdą porno królem w jednym a jesli nie posiada żadnego kapitału podatku nie płaci.
Czy to sprawiedliwe? Efektywność gospodarcza mojego modelu pokaże tylko potrzeba spróbować.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wymieniasz osoby, które wg twojej definicji nie są kapitalistami > i zadajesz pytanie kto jest większym kapitalistą. Jak mam ci odpowiedzieć
Odpowiedz kto twoim zdaniem jest większym kapitalistą.
>W moim modelu nikt na nikogo nie płaci
Bzdura. Płacą właściciele na nie-właścicieli wg stawek uchwalonych poprzez głosowania uprawnionych.
> a jedynie poprzez podatek rozprasza się kapitał dla utrzymania wysokiej > efektywności
Eufemizm. Konkret j.w.
> bowiem kapitalizm jest efektywny wtedy tylko kiedy kapitał jest > względnie rozproszony. Nie rozumiesz tego?
Rozumiem co do mnie piszesz. Odpowiedz na postawione pytanie: kto jest w twoim systemie większym kapitalistą: ty, listonosz czy sprzątaczka?
> Chcę wyraźnie powiedzieć mam w dupie sprawiedliwość, na którą próbujesz > się powoływać, bo dla mnie sprawiedliwością jest efektywność systemu > gospodarczego.
W moim pytaniu nie ma słowa n.t. sprawiedliwości. Obawiasz się że wyjadę ze sprawiedliwością po twojej uczciwej odpowiedzi. I dlatego nie odpowiadasz.
> W moim modelu człowiek może być babcią klozetową i grabarzem w jednym > a jeśli posiada wartościowy kapitał to płaci podatek od kapitału
Było. Znam dość dobrze twoje założenia.
> Z drugiej strony człowiek może być mistrzem świata, gwiazdą porno > królem w jednym a jesli nie posiada żadnego kapitału podatku nie płaci
Zgadza się. Jak w przykładzie szarleya salowej i ordynatora. Odpowiesz na moje pytanie?
>Czy to sprawiedliwe?
Próbujesz za wszelką cenę uciec od odpowiedzi na pytania, raz uciekając w zawiść i hołubiąc swoją niezgodność, dwa - stawiając się w roli ofiary. Nic z tego. Odpowiedz na moje pytanie.
>Efektywność gospodarcza mojego modelu pokaże tylko potrzeba spróbować
Zostawmy twój kolejny wykręt - tu efektywność gospodarczą, czyli postulat-mantrę osoby głęboko wierzącej. Odpowiedz na pytanie. Wg twojej definicji sprzątaczka posiadająca kawalerkę i listonosz posiadający rower (obydwie rzeczy ujęte w księdze) to kapitaliści. Ty - jak sam tu wielokrotnie podkreślałeś - nic nie masz, ale mieszkasz w 50m2 mieszkaniu w centrum wielkiej metropolii, mając do tego możliwość dojeżdżania rowerem do pracy (zapewne cudzym). To niemało, ale jednak a) nie masz do niczego praw b) nie masz obowiązków .. i to cię w twoim systemie nobilituje.
Kto ma lżej - ty, czy oni? Ten, kto ma tam mniej kapitału, prawda?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Kapitalista = właściciel Kapitał = własność
Moimi postulatami, kryptograficzną formą rozproszonej księgi kapitału znoszę możliwość posiadania należności i praw innych niż prawo własności.
Posiadanie środków pieniężnych w moim modelu jest wolne od opodatkowania i ma to związek z limitem oszczędności pieniężnych.
Twoje pytanie można przekształcić na takie. Jedna osoba nie posiada kapitału, druga osoba posiada niewielki kapitał, kto posiada więcej kapitału pierwsza czy druga osoba?
Czy ty uważasz, że rozmawiasz z idiotą i w otoczeniu idiotów?
Zarzucasz mi wciąż, że moje postulaty są wynikiem mojego nieudacznictwa, ale to jest tylko twój osąd, którego celem jest ustalenie, ze istnieje tylko jedna droga dla społeczeństwa, tylko jeden model społeczny. To jest twoje przekonanie i twoja prawda a moje przekonania i moja prawda są inne, sprzeczne z twoimi. Nie jestem nieudacznikiem tylko niedocenianym odmieńcem, niezgodnym osobnikiem, niekompatybilnym obywatelem.
Możesz mnie dalej oskarżać, prowokować, manipulować innymi pal licho! Chcę aby moje mniejszościowe przekonania znalazły wyraz w postaci faktycznej, fizycznej, praktycznej strefy ekonomicznej. Nie chcę żyć wg waszych zasad, chcę spróbować stworzyć lepszy świat, przy którym wasz okaże się tylko gniotem. Nie możesz mi tego zabronić. Będziesz musiał mnie tolerować a ja tak czy siak znajdę sposób na realizację własnych idei. Nie ulegnę twoim wartościom i przekonaniom, bo mną gardzisz, nie jesteś pępkiem świata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Twoje pytanie można przekształcić na takie
Nie zgadzam się i nie chcę, aby ono było jakkolwiek przekształcane.
> celem jest ustalenie, ze istnieje tylko jedna droga dla > społeczeństwa, tylko jeden model społeczny
Nieprawda, nigdy tak nie uważałem. Polecam dokładniej czytać lekturę moich wpisów.
> Nie jestem nieudacznikiem tylko niedocenianym odmieńcem, > niezgodnym osobnikiem, niekompatybilnym obywatelem
Od początku dobrze rozumiem czego szukasz na łamach tego forum. Ty nie chcesz zaproponować czegoś lepszego. Sam zresztą zasugerowałeś, że błędy w swoim rozumowaniu dostrzeżesz jedynie, kiedy ktoś przedstawi ci je 10 cm przed nosem i pokaże jak bardzo są rażące (jak z off-topic). Inaczej swoje błędy masz w dupie. Na łamach tego portalu szukasz auto-akceptacji za wszelką cenę. Nic więcej.
> Chcę aby moje mniejszościowe przekonania znalazły wyraz w > postaci faktycznej, fizycznej, praktycznej strefy ekonomicznej
W porządku. Ja natomiast chciałbym zostać młodym przystojnym blondynem o wzroście 190 cm.
>Nie chcę żyć wg waszych zasad
Było.
> chcę spróbować stworzyć lepszy świat, przy którym wasz okaże się tylko gniotem
A proponujesz gorszy. Dlaczego?
> Nie możesz mi tego zabronić
Oczywiście, uznaję cudzą wolność wypowiedzi i również w moich wypowiedziach i ocenach z niej korzystam, domagając się, by inni szanowali również moje prawa.
> Będziesz musiał mnie tolerować
Wbrew pozorom znajdujesz się w grupie ludzi których toleruję, zwłaszcza ciebie od początku. Mimo wszystko tolerować to nie znaczy puszczać wszystko mimo uszu t.j. każą bzdurę.
> a ja tak czy siak znajdę sposób na realizację własnych idei
"Szukajcie a znajdziecie" jak uczy Biblia.
> Nie ulegnę twoim wartościom i przekonaniom, bo mną > gardzisz, nie jesteś pępkiem świata
Ok. A teraz odpowiedz na pytanie. Wg twojej definicji sprzątaczka posiadająca kawalerkę i listonosz posiadający rower (obydwie rzeczy ujęte w księdze) to kapitaliści. Ty - jak sam tu wielokrotnie podkreślałeś - nic nie masz, ale mieszkasz w wynajętym 50m2 mieszkaniu w centrum wielkiej metropolii, mając do tego możliwość dojeżdżania rowerem do pracy (zapewne cudzym). To niemało, ale jednak: a) nie masz do niczego praw b) nie masz obowiązków .. i to cię w twoim systemie nobilituje.
Kto ma w nim lżej - ty, czy oni?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Wg twojej definicji sprzątaczka posiadająca kawalerkę i listonosz posiadający rower (obydwie rzeczy ujęte w księdze) to kapitaliści. Ty - jak sam tu wielokrotnie podkreślałeś - nic nie masz, ale mieszkasz w wynajętym 50m2 mieszkaniu w centrum wielkiej metropolii, mając do tego możliwość dojeżdżania rowerem do pracy (zapewne cudzym). >To niemało, ale jednak: >a) nie masz do niczego praw >b) nie masz obowiązków >.. i to cię w twoim systemie nobilituje. >Kto ma w nim lżej - ty, czy oni?
Obaj wiemy, że to nie są żadne pytania ale kolejne jadowite pomówienia, w których nie ustajesz.
Wychodzisz jednak z fałszywych założeń dla tych pomówień. 1. Sprzątaczka wnosi o wpisanie jej kawalerki do księgi kapitału sama a zaakceptować to może jedynie większość kapitału, w tym nie ma żadnej demokracji ze swoimi nakazami, zakazami, groźbami i karami, nie ma też sprawiedliwości, do której rzekomo odwołujesz się. 2. Posługujesz się dawnym, dawno nieaktualnym wizerunkiem sprzątaczki czy listonosza. Współczesne sprzątaczki i kurierzy z mojego otoczenia na podstawie tymczasowej umowy o pracę zarabiają wynagrodzenie minimalne uchwalone przez Bundestag i nigdy przenigdy z tego wynagrodzenia nie kupią sobie żadnej kawalerki a co najwyżej kawalerkę wynajmą lub pokój w WG. 3. Po to nowy model ekonomiczny, po to specjalna strefa ekonomiczna abym mógł mieć swój dom. W twoim świecie nie zdobędę własnego domu, nigdy mi na to nie pozwolicie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Obaj wiemy, że to nie są żadne pytania ale kolejne jadowite > pomówienia, w których nie ustajesz.
Gdzie tu widzisz pomówienie? Kto ma w twoim systemie lżej - ty żyjąc dotąd jak żyjesz, czy sprzątaczka ze swoją kawalerką i listonosz z rowerem, którego jest właścicielem?
> 1. Sprzątaczka wnosi o wpisanie jej kawalerki do księgi kapitału sama
Wiele energii żeś wcześniej poświęcił na wyłożenie argumentów, iż nie ma wyjścia - inaczej będzie banitą bez żadnych praw i możliwości.
> a zaakceptować to może jedynie większość kapitału
Co ma do tego czyjaś akceptacja?
> w tym nie ma żadnej demokracji ze swoimi nakazami, zakazami, > groźbami i karami, nie ma też sprawiedliwości, do której rzekomo odwołujesz się.
A gdzie się odwołuję do jakiejś sprawiedliwości? Pytałem kto ma w twoim systemie lżej - ty żyjąc dotąd jak żyjesz, czy sprzątaczka ze swoją kawalerką i listonosz z rowerem, którego jest właścicielem?
> 2. Posługujesz się dawnym, dawno nieaktualnym wizerunkiem > sprzątaczki czy listonosza. Współczesne sprzątaczki i kurierzy > z mojego otoczenia na podstawie tymczasowej umowy o pracę zarabiają > wynagrodzenie minimalne uchwalone przez Bundestag > i nigdy przenigdy z tego wynagrodzenia nie kupią sobie żadnej kawalerki > a co najwyżej kawalerkę wynajmą lub pokój w WG.
To jest tylko twoje pobożne założenie. U mnie w firmie pracuje pracownik techniczny, który kupił niedawno mieszkanie. Wiek około 30 lat. Rozmawiam z nim bo jest wesoły. Ty naprawdę żyjesz w jakimś matrixie. Obudź się chłopie, całe życie prześpisz w tej swojej pralni z brudnymi szybami. Poza tym dziś mieszkanie można odziedziczyć. W moim przykładzie nawet napisałem (czego nie zechciałeś łaskawie odnotować) że sprzątaczka mieszkanie dziedziczy. CZY TY CZYTASZ UWAŻNIE CO SIĘ DO CIEBIE PISZE??
> 3. Po to nowy model ekonomiczny, po to specjalna strefa > ekonomiczna abym mógł mieć swój dom
Wiem po co ci twoja strefa. Na łamach tego portalu szukasz auto-akceptacji za wszelką cenę. Nic więcej.
> W twoim świecie nie zdobędę własnego domu, > nigdy mi na to nie pozwolicie
Czyżby? Szarley nie pisał ci, ilu górników - zwykłych robotników - ma w jego otoczeniu domy? W 2008r. gdy zarabiałeś 20 tys. PLN / m-c z cudzej krzywdy myślałeś zupełnie inaczej. Że to w zasadzie błahostka, a jednak okazało się że to nie z powodu systemu, tylko twojego lenistwa, ryzykanctwa, ekonomicznej indolencji i natury ignoranta.
Naprawdę liczysz, że w twoim systemie dom spadnie ci z nieba? Ja bym nie liczył. Monopolista przysoli ci takie ceny, że może się dorobisz.. ale wynajętej klitki na dalekich przedmieściach. O ile nie szałasu bez kanalizacji, bez papieru toaletowego, za to z zimną wodą ze studni okraszonej bakteriami coli.
Skoro nie szanujesz ludzkiej pracy nikt nigdy nie uszanuje ciebie; w konsekwencji będziesz cierpiał poniżenie, dopóki czegoś cię to nie nauczy.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > > W twoim świecie nie zdobędę własnego domu,> > nigdy mi na to nie pozwolicie> Czyżby? Szarley nie pisał ci, ilu górników - zwykłych robotników - ma w jego otoczeniu domy?Nawet proponowałem pomoc w załatwieniu pracy w kopalni
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >To jest tylko twoje pobożne założenie.
Poznałem już trochę losy imigrantów w Niemczech. Znajdź mi jednego, który tu przyjechał, poszedł na zmywak i kupił mieszkanie.
>U mnie w firmie pracuje pracownik techniczny, który kupił niedawno mieszkanie. Wiek około 30 lat. Rozmawiam z nim bo jest wesoły.
Wow, naprawdę? Sądzę, że najlepiej byłoby gdyby wszelka biedota była wesoła. To musi być naprawdę wkurzające kiedy przychodzisz zadowolony, bo załatwiłeś niezły kontrakt a tu ktoś zatruwa cię smutkiem, cierpieniem i pesymizmem. To nie może się gdzieś schować?
>Ty naprawdę żyjesz w jakimś matrixie.
Z tym to akurat mogę się zgodzić, nie ja decydowałem o zasadach społecznych, nawet nie chodzę na demokratyczne wybory i iść nie zamierzam.
>Wiem po co ci twoja strefa. >Na łamach tego portalu szukasz auto-akceptacji za wszelką cenę. Nic więcej.
Widzisz jaka właściwa postawa? Nie jak ty, że zmówisz się, przegłosujesz i ogłosisz światu PRAWO jakie obowiązuje pod groźbą kary lecz poszukiwanie akceptacji bez gróźb i kar lecz w oparciu o atrakcyjne korzyści. Potrafiłbyś tak? A skąd.
>W 2008r. gdy zarabiałeś 20 tys. PLN / m-c z cudzej krzywdy myślałeś zupełnie inaczej. Że to w zasadzie błahostka, a jednak okazało się że to nie z powodu systemu, tylko twojego lenistwa, ryzykanctwa, ekonomicznej indolencji i natury ignoranta.
Czym byłby twoje argumenty bez oskarżeń, poniżeń i pogardy? Najpewniej niczym!
>Naprawdę liczysz, że w twoim systemie dom spadnie ci z nieba?Ja bym nie liczył. Monopolista przysoli ci takie ceny, że może się dorobisz.. ale wynajętej klitki na dalekich przedmieściach. O ile nie szałasu bez kanalizacji, bez papieru toaletowego, za to z zimną wodą ze studni okraszonej bakteriami coli.
Martwisz się tym? Przecież ty pozostałbyś w swojej klimatyzowanej wieży ze stali i szkła? Mógłbyś mieć z tego nawet niezły ubaw jak cię znam.
>Skoro nie szanujesz ludzkiej pracy nikt nigdy nie uszanuje ciebie; w konsekwencji będziesz cierpiał poniżenie, dopóki czegoś cię to nie nauczy.
Ach ta wielka nauka przez cierpienie. Może się jeszcze nie zorientowałeś więc zwrócę twoją uwagę, poniżenia cierpię jedynie dzięki tobie i Szarleyowi.
Mam zacząć szanować wypełnianie kwitów podatkowych, działalność sektora finansowego, demokrację pośrednią? Ocipiałeś. To tak jakbym zaczął szanować bakterie powodujące u mnie zapalenie,bo poprzez walkę z chorobą stanę się bardziej odporny. Raczej nie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wow, naprawdę? Sądzę, że najlepiej byłoby gdyby wszelka biedota była wesołaNie, lepiej byłoby, gdyby ludzie musieli kochać, rozmawiać, pomagać a nawet łożyć na frustratów pokroju K H-K. > To musi być naprawdę wkurzające kiedy przychodzisz zadowolony,> bo załatwiłeś niezły kontrakt a tu ktoś zatruwa cię smutkiem,> cierpieniem i pesymizmemTrucie zwykłym - czasem szczęśliwym - ludziom o swoich problemach, wylewanie żali, mściwość i festiwal zazdrości sprawia ci przyjemność i daje ulgę, prawda? Niestety nic nie trwa wiecznie. > To nie może się gdzieś schować?Nie mógłbyś się uleczyć propozycjami innych czy jakimś swoim ostatkiem przytomności, prawda? Przyjemność przede wszystkim. > >Ty naprawdę żyjesz w jakimś matrixie.> Z tym to akurat mogę się zgodzić, nie ja decydowałem o zasadach> społecznych, nawet nie chodzę na demokratyczne wybory i iść nie zamierzam.Ale ty żeś decydował o złożeniu podpisu na dokumentach banku. Ty zdecydowałeś, żeby pierniczyć profesorów, bo cóż oni tam mogą wiedzieć o życiu, sprawach zawodowych itd. Masz co wybrałeś. > > Wiem po co ci twoja strefa.> > Na łamach tego portalu szukasz auto-akceptacji za wszelką cenę. Nic więcej.> Widzisz jaka właściwa postawa?Zasłona dymna. Rozumiesz, co znaczy "za wszelką cenę"? > Nie jak ty, że zmówisz się, przegłosujesz i ogłosisz światu PRAWO> jakie obowiązuje pod groźbą kary lecz poszukiwanie akceptacji bez> gróźb i kar lecz w oparciu o atrakcyjne korzyści. Potrafiłbyś tak? A skąd.'Atrakcyjne korzyści'  > Martwisz się tym?Bynajmniej. Chcesz, to mieszkaj sobie w szałasie. Dziwi mnie tylko, że chcesz z tym szajsem zyskać jakieś poparcie. > Przecież ty pozostałbyś w swojej klimatyzowanej wieży> ze stali i szkła? Mógłbyś mieć z tego nawet niezły ubaw jak cię znam.Każdy ma w życiu to, co chce i na co zapracował łącznie z tobą (wzruszenie ramionami). > > Skoro nie szanujesz ludzkiej pracy nikt nigdy nie uszanuje ciebie;> > w konsekwencji będziesz cierpiał poniżenie, dopóki czegoś cię to> > nie nauczy.> Ach ta wielka nauka przez cierpienieJaka nauka? Ty przecież się zaparłeś i nie wyciągasz z tego żadnych wniosków. Dla mnie ok, tylko tak dalej. > poniżenia cierpię jedynie dzięki tobie i SzarleyowiAcha. No pora kończyć rozmowę, odtąd zaznasz ulgę a może i szczęście przyjdzie. W porządku. Trzymaj się. > Mam zacząć szanować wypełnianie kwitów podatkowych,> działalność sektora finansowego, demokrację pośrednią? OcipiałeśA rób już sobie co chcesz i jak chcesz. Bye bye.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Nie, lepiej byłoby, gdyby ludzie musieli kochać, rozmawiać, pomagać a nawet łożyć na frustratów pokroju K H-K.
Na początek proponuję aby jeden człowiek przestał drugiemu stonować prawo i grozić jego przymusową egzekucją. Można to zrealizować w taki sposób, żeby każdy stanowił zasady w wymiarze swojej własności. Jeśli komuś takie zasady nie będą odpowiadać wystarczy, że opuści cudzą własność.
>Trucie zwykłym - czasem szczęśliwym - ludziom o swoich problemach, wylewanie żali, mściwość i festiwal zazdrości sprawia ci przyjemność i daje ulgę, prawda?
Zmowa ma do siebie to, że jedni na niej korzystają a inni tracą. Ci, przeciw którym zmowa jest zwrócona chcą ją przełamać a ci, dla którzy na niej korzystają, chcą ją utrzymać. Klasyczny konflikt interesów. Jeśli istnieje choć jeden człowiek, którego system niszczy, to znajdziesz przeciwnika systemu. Między innymi ja jestem przeciwnikiem współczesnego systemu. Nie chcę go.
>Niestety nic nie trwa wiecznie.
Właśnie mówisz może o swoim ukochanym modelu społecznym, w którym hierarchów społecznych można łatwo zlokalizować, bo gnieżdżą się zazwyczaj w wysokich i stosunkowo rzadkich wieżach ze stali i szkła.
>Nie mógłbyś się uleczyć propozycjami innych czy jakimś swoim ostatkiem przytomności, prawda? Przyjemność przede wszystkim.
Nie jestem chory i nie potrzebuję uleczenia. To twoja optyka, boś sobie umyślił, że reprezentujesz myśl racjonalną i stoją za tobą skuteczność działania, efektywność rozwiązań, optimum korzyści. Te wnioski to wyparcie powodowane silnym przywiązaniem do własnych interesów.
Skoro ty zarzucasz mi fantazję ja zarzucam ci wyparcie.
Kto ma rację? Ty? Jak tego dowiedziesz? Wyciągniesz z portfela i okażesz swoją złotą kartę kredytową? To, że inni chwilowo myślą podobnie do ciebie nie jest żadnym dowodem na twoje racje, tylko dowodem na zaprogramowanie umysłów.
>Ale ty żeś decydował o złożeniu podpisu na dokumentach banku.
Ale po lepszym zapoznaniu się z prawdziwymi potrzebami, wartościami, dążeniami innych ludzi zmieniam zdanie. Mogę? Zabronisz mi?
>Ty zdecydowałeś, żeby pierniczyć profesorów, bo cóż oni tam mogą wiedzieć o życiu, sprawach zawodowych itd. >Masz co wybrałeś.
Nigdy nie pierniczyłem żadnego profesora nawet nie wiem co to może znaczyć. To jakieś słowo klucz, które powinno postawić mnie w złym świetle?
>Bynajmniej. Chcesz, to mieszkaj sobie w szałasie. Dziwi mnie tylko, że chcesz z tym szajsem zyskać jakieś poparcie.
Ja nie chcę mieszkać w szałasie tylko chcę się uwolnić od waszego prawa, bo przecież nie mojego.
>Każdy ma w życiu to, co chce i na co zapracował łącznie z tobą (wzruszenie ramionami).
Powinieneś z tym tekstem wyjechać do niewolnika albo przynajmniej do więźnia politycznego. Ty mnie nie wynagrodzisz, więc będę miał tyle ile zdołam wziąć.
>Jaka nauka? Ty przecież się zaparłeś i nie wyciągasz z tego żadnych wniosków. Dla mnie ok, tylko tak dalej.
No właśnie wyciągnąłem i próbuję na tej podstawie coś zmienić. Wg ciebie z upadku w społeczeństwie należy podnieść się. Wg mnie należy zmieniać społeczeństwo aby nikt nie musiał upadać.
>Acha. No pora kończyć rozmowę, odtąd zaznasz ulgę a może i szczęście przyjdzie. >W porządku. Trzymaj się.
Twoja pogarda nieźle mi zatruła umysł. Gorsza jest od obojętności pozostałych. Gdybyśmy nie wymienili myśli na pewno cierpienia byłoby mniej. Niemniej co cię nie zabije to cię wzmocni.
>A rób już sobie co chcesz i jak chcesz. Bye bye.
Nie mam zbyt dużego wyboru we współczesnym systemie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Wychodzisz jednak z fałszywych założeń dla tych pomówień. >1. Sprzątaczka wnosi o wpisanie jej kawalerki do księgi kapitału sama Pod przymusem. Karą za niezgłoszenie jest pozbawienie jej prawa własności tej kawalerki i eksmisja przy użyciu przemocy
Jeśli się mylę, to zaprzecz
>a zaakceptować to może jedynie większość kapitału, Czyli posiadacze innych mieszkań/innego majątku. Ci się stanie jeśli nie zaakceptują? Won na bruk? Cudowny system proponujesz.... Kupię mieszkanie, wydam wszystkie oszczędności, a tu.. precz, żeby mieszkanie straciło na wartości, żeby jakiś cwaniak mógł mocniej skoncentrować kapitał
>w tym nie ma żadnej demokracji ze swoimi nakazami, zakazami, groźbami i karami, No pewnie Pozbawienie własności mieszkania i eksmisja na bruk jest ... NAGRODĄ ELASP WRÓĆ Ty przynajmniej rozumiałeś WŁASNE słowa !!!!!
>2. Posługujesz się dawnym, dawno nieaktualnym wizerunkiem sprzątaczki czy listonosza. Współczesne sprzątaczki i kurierzy z mojego otoczenia na podstawie tymczasowej umowy o pracę zarabiają wynagrodzenie minimalne uchwalone przez Bundestag Czyli ok. 6000 złotych miesięcznie na rękę (+ socjal np Kindergeld) Kilka lat takiej pracy i można dom w Polsce zbudować ELASP WRÓĆ Ty przynajmniej rozumiałeś WŁASNE słowa !!!!!
>W twoim świecie nie zdobędę własnego domu, nigdy mi na to nie pozwolicie. Zarabiasz więcej niż premier rządu RP, jeśli nie masz domu to dlatego że jesteś rozrzutnym, leniwym głupcem.
Zadałem Ci pytanie: W Twoim systemie salowa mająca kawalerkę musi płacić podatek na rzecz ordynatora, który mieszka w wynajętym domu TAK czy NIE? Jak zwykle manipulant Krystian Hamerlik - Konopka ucieka od odpowiedzi, bo ukazałaby jego prawdziwie intencje. Jesteś niesamowitym manipulantem, skoro nie poradzisz odpowiedzieć trzema literami na proste pytanie, na które odpowiedź masz już zdawna przemyślaną.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >W Twoim systemie salowa mająca kawalerkę musi płacić podatek na rzecz ordynatora, który mieszka w wynajętym domu >TAK czy NIE?
Mój model znosi osobowość prawną, pełnomocnictwo a także państwowe świadczenia na rzecz obywateli w tym "bezpłatną" opiekę zdrowotną. (jaka ona jest bezpłatna, każdy świetnie rozumie).
Jedynym sposobem na stanie się w moim modelu ordynatorem oddziału szpitalnego jest posiadanie tego oddziału. Źródłem władzy człowieka nad innymi ludźmi w moim modelu jest własność prywatna. Bez własności człowiek nie ma żadnej władzy nad pozostałymi. Nie może nikogo zatrudnić, nikogo zwolnić, niczego nakazać, z niczego rozliczyć.
W moim modelu ordynator oddziału szpitala, mieszający w wynajętym mieszkaniu, zapłaci wielokrotnie wyższy podatek od salowej posiadającej kawalerkę w związku z posiadaniem oddziału szpitala.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >W moim modelu ordynator oddziału szpitala, mieszający w wynajętym mieszkaniu, zapłaci wielokrotnie wyższy podatek od salowej posiadającej kawalerkę w związku z posiadaniem oddziału szpitala.
Elasp wróć.....
1 Ordynator to nie dyrektor, ani właściciel, TO WYNAJĘTY pracownik, tak samo jak majster na budowie 2 Każdy lekarz pracujący w tym szpitalu jest jego właścicielem? 3 Nie masz pewności czy oddział szpitalny może chcieć ktokolwiek kupić, a więc wartość jest zerowa, podatek zero, na mieszkanie zawsze znajdzie się chętny nabywca
W Twoim systemie: Właściciel gabinetu lekarskiego (np. endokrynolog) zarabiający 1000 złotych na godzinę, mieszkający w hotelu, zapłaci mniej podatku niż salowa z dochodem 1400 złotych miesięcznie mieszkająca we własnej kawalerce.
To już nie jest pytanie, bo szkoda go zadawać sto razy zanim raz odpowiesz, to jest STWIERDZENIE oparte na Twoim politycznym programie
Elasp wróć.....
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szarleyu ale to tylko w waszym chorym systemie lekarz kształcony za państwową kasę może zarabiać 100x więcej od sprzątaczki. W moim nie dałbym rady przebić wynagrodzenia wartościowego pracownika 100x. Stąd fałszywość twojego wniosku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Szarleyu ale to tylko w waszym chorym systemie lekarz kształcony za państwową kasę może zarabiać 100x więcej od sprzątaczki. W moim nie dałbym rady przebić wynagrodzenia wartościowego pracownika 100x. Stąd fałszywość twojego wniosku.
Przeczysz sobie. 1 Napisałeś, że państwo nie powinno określać płac 2 Lekarzy kształconych za własne pieniądze, będzie tak niewielu, że podaż ich usług będzie bardzo mała, a co za tym idzie, PANIE EKONOMISTO, cena ich usług będzie jeszcze wyższa.
Ja pytałem o podatki.
Nawet jeśli w twoim systemie lekarz zarobi ledwo 10 razy tyle co salowa, to i tak zapłaci mniejszy podatek jeśli zamieszka w hotelu
Nie udawaj, że nie rozumiesz mojego przykładu
Elesp wróć....
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Szarleyu ale to tylko w waszym chorym systemie lekarz kształcony za państwową kasę może zarabiać 100x więcej od sprzątaczki. W moim nie dałbym rady przebić wynagrodzenia wartościowego pracownika 100x. Stąd fałszywość twojego wniosku. >Przeczysz sobie. >1 Napisałeś, że państwo nie powinno określać płac >2 Lekarzy kształconych za własne pieniądze, będzie tak niewielu, że podaż ich usług będzie bardzo mała, a co za tym idzie, PANIE EKONOMISTO, cena ich usług będzie jeszcze wyższa. >Ja pytałem o podatki. >Nawet jeśli w twoim systemie lekarz zarobi ledwo 10 razy tyle co salowa, to i tak zapłaci mniejszy podatek jeśli zamieszka w hotelu >Nie udawaj, że nie rozumiesz mojego przykładu >Elesp wróć.... >
Odpowiem wprost. Jeśli lekarz zarabia w moim modelu 400 GODZINEK na godzinę i niczego nie posiada a sprzątaczka tylko 1 GODZINKĘ na godzinę i posiada kawalerkę, to sprzątaczka płaci podatek a lekarz żadnego.
Ograniczenie jakie lekarz ma to 400 GODZINEK limitu oszczędności a więc musi wydawać na bieżąco wszystko co zarabia i w tym samym tempie, żeby móc przyjąć kolejną część wynagrodzenia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Odpowiem wprost. >Jeśli lekarz zarabia w moim modelu 400 GODZINEK na godzinę i niczego nie posiada a sprzątaczka tylko 1 GODZINKĘ na godzinę i posiada kawalerkę, to sprzątaczka płaci podatek a lekarz żadnego.
No wreszcie to z siebie wykrztusiłeś. Znów kosztowało mnie mnóstwo wysiłku, żeby wyciągnąć od Ciebie tę prostą zasadę krystkonizmu
Uważam taki rozdział podatków za niesprawiedliwy, a Twoje myślenie, że taki system działa na rzecz biedoty za ... hmm... nieuzasadnione
Jeśli sądzisz, że którakolwiek salowa zaakceptuje taki system, to albo jesteś naiwny, albo cynicznie chcesz ją wykorzystać.
אמן
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Odpowiem wprost. >>Jeśli lekarz zarabia w moim modelu 400 GODZINEK na godzinę i niczego nie posiada a sprzątaczka tylko 1 GODZINKĘ na godzinę i posiada kawalerkę, to sprzątaczka płaci podatek a lekarz żadnego.No wreszcie to z siebie wykrztusiłeś. >Znów kosztowało mnie mnóstwo wysiłku, żeby wyciągnąć od Ciebie tę prostą zasadę krystkonizmu >Uważam taki rozdział podatków za niesprawiedliwy, a Twoje myślenie, że taki system działa na rzecz biedoty za ... hmm... nieuzasadnione >Jeśli sądzisz, że którakolwiek salowa zaakceptuje taki system, to albo jesteś naiwny, albo cynicznie chcesz ją wykorzystać. >אמן
Po owocach ich poznacie. Po to eksperyment, żeby nie ryzykować w życiu.
I nie udawaj w kwestii jakiejś rzekomej uniwersalnej sprawiedliwości. Jest twoja sprawiedliwość i moja inna od twojej. Co ma swoje podstawy w tym czego chcesz i czego ja chcę i nie chcę.
A ty Szarleyu jesteś zadowolony z owoców twojego umiłowanego systemu, którego bronisz jak tygrys? Pracę, którą wykonuję można pojąć w 4 a kształciliście mnie przez 20 lat. I co oskarżysz mnie o to, że nie mogę się z tej pracy wydostać czy dojdziesz do wniosku, ze daliście dupy na całej linii?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Odpowiem wprost. >>Jeśli lekarz zarabia w moim modelu 400 GODZINEK na godzinę i niczego nie posiada a sprzątaczka tylko 1 GODZINKĘ na godzinę i posiada kawalerkę, to sprzątaczka płaci podatek a lekarz żadnego.No wreszcie to z siebie wykrztusiłeś. >Znów kosztowało mnie mnóstwo wysiłku, żeby wyciągnąć od Ciebie tę prostą zasadę krystkonizmu >Uważam taki rozdział podatków za niesprawiedliwy, a Twoje myślenie, że taki system działa na rzecz biedoty za ... hmm... nieuzasadnione >Jeśli sądzisz, że którakolwiek salowa zaakceptuje taki system, to albo jesteś naiwny, albo cynicznie chcesz ją wykorzystać.
Szarleyu mogę to wyjaśnić. Masz ogromny problem z akceptacją mojej koncepcji podatków ponieważ nie potrafisz oderwać się od myśli, że państwo musi świadczyć swoim obywatelom, musi zapewnić edukację, opiekę zdrowotną, infrastrukturę publiczną, zapewnić dostęp do wody, energii, sieci informacyjnej, ma rozsądzać spory i egzekwować własność, należności, kary, gwarantować depozyty, zapewnić opiekę nad dziećmi, starszymi i kalekimi itd.
W moim modelu każdy osiąga wszystko sam w kapitalizmie a rolą państwa jest wyłącznie rozpraszanie kapitału. Nie ma opieki lecz jest podział efektów.
Na tym polega różnica między nami. Ty jesteś demokratą i zwolennikiem silnej władzy centralnej wybieranej demokratycznie. Ja jestem antydemokratą i zwolennikiem kapitalistycznej władzy rozproszonej wynikającej z przepływów kapitałowych z niewielką domieszką jawnej demokracji bezpośredniej przy określaniu podatku od kapitału. Różnica między naszymi wizjami świata jest zasadnicza.
Ja z wyboru nie wybieram się na wybory demokratyczne, okazując tym samym swoje przywiązanie do kapitalistycznych wartości antydemokratycznych a ty, na ile cię już znam, wyborów demokratycznych nie przepuścisz. Byłbyś chory gdybyś innym nie ustanowił prawa, choćby pośrednio.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wiesz Jacku jak sobie przypomnę sytuacje i emocje jakie leżą> u podstaw moich postulatówDotknąłeś ważnej rzeczy. U ich podstaw jest mnóstwo emocji. Głównie negatywnych i głównie do innych, bo przecież nie do siebie. Natomiast sprawdzonej i rzetelnej wiedzy, spokoju i jakiejkolwiek racjonalne refleksji ze świecą szukać. Zawiść na spółę z frustracją rulez. www.miejski.pl/slowo-Rulez
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> A może są zdania, że Twój system jest utopią? >A jeśli tak, to może on ma ich w dupie? (oni mają zakaz i mają go nie mieć) >Show must go on.. > Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Chcę ci ustanowić prawo? Nakazać ci jak masz żyć? Zakazać ci czegokolwiek? Grożę ci? (no może czasem jak plugawisz moją rodzinę ale to odruch, nienawistna reakcja na nienawistną akcję). Szukam akceptacji dla eksperymentu ekonomicznego, do którego nie będzie przymusowych zapisów i można wypisać się. Zamiast ucieszyć się, ze ktoś wkłada trud w organizację wydarzenia gospodarczego, zamiast poprzeć to 100 wiader pomyj z pogardą. I kto tu jest bardziej zawistny? Ustalmy raz na zawsze, nie propaguję wprowadzenia ustawy, która zacznie cię obowiązywać pod rygorem egzekucji, prawdę mówiąc sram na demokrację, poza demokratycznie określanym podatkiem od własności w księdze kapitału, jeśli cokolwiek dla społeczeństwa ma pochodzić ode mnie to wprowadzone niedemokratycznie i bez przemocy a jedynie tak, ze sam to zaakceptujesz.
Utopia, no i może, przecież nie pozjadałem wszystkich rozumów, ledwie z własnym życiem sobie radzę ale to przecież może wykazać eksperyment, co komu szkodzi? Może mój model jest błędny ale sama koncepcja eksperymentu ekonomicznego stanie się inspiracją dla kogoś, kto realnie stworzy lepszy model społeczny. Skoro teraz mamy lepszy model społeczny niż 300 lat temu to przecież na pewno istnieją lepsze od współczesnego tylko potrzeba to odkryć. Coś się tak zaparł? Bo musisz mieć zawsze rację? No to ją mniej a wykonać eksperyment nie zaszkodzi. W zajęciach naukowych wciąż wykonuje się eksperymenty i większość z nich nie są żadnym odkryciem ale każdy eksperyment jest ćwiczeniem intelektualnym, po którym ludzie są jedynie mądrzejsi. Ustalmy drugie, nie chcę być despotą, autokratą ani dyktatorem. Chcę tylko dobrze i bezpiecznie żyć. Interesująca praca nie zaszkodzi i nie muszę być Führerem.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Chcę ci ustanowić prawo? Nakazać ci jak masz żyć? Zakazać ci czegokolwiek? Grożę ci?Ogólnie zawsze narzucane cudze zakazy są odstręczające, zwłaszcza od uzurpatora. Ja jednak nie o tym. Zauważ, że powyżej stoi nieśmiała sugestia, że w odwecie za swoje błędy młodości masz teraz wszystkich ludzi w dupie i ich nie słuchasz. Dla mnie to jedynie smutne i tyle, u ciebie jednak pociąga nieco większy koszt. Jest nim ostracyzm społeczny. > (no może czasem jak plugawisz moją rodzinę ale to odruch,> nienawistna reakcja na nienawistną akcję)Ani mi w głowie plugawić twoją rodzinę, wyśmiewam jedynie i potępiam twoją filozofię życiową, która od początku ma na celu by się nachapać, nacieszyć przyjemnościami, ale nie ponosić za żadne decyzje odpowiedzialności. Przecież dlatego m.in. przedstawiasz sobie i innym złodziejskie zasady w jasnym świetle kryształowo-czystej zmiany. "Dobrej". A mnie nieustannie rzygać się od tego chce, już nawet coraz rzadziej ważę ich merytoryczną wartość, bo po co? - Słuchaj dzieweczko! Ona nie słucha..*> Szukam akceptacji dla eksperymentu ekonomicznego, do którego nie> będzie przymusowych zapisów i można wypisać się.Czy ja ci bronię szukania, lub gubienia czegoś? > Zamiast ucieszyć się, ze ktoś wkłada trud w organizację wydarzenia gospodarczegoAle z czego tu się cieszyć? Nijak nie potrafisz nawet określić ram eksperymentu. W pewnym momencie doszedłeś do wniosku, że komunikacja ze światem zewnętrznym jest nieodzowna, ale sprecyzować ram i zasad tej komunikacji nadal nie umiesz / nie chce ci się. Na razie wiemy tylko, że ludzie wewnątrz tej strefy będą wolni od wpływu pazernych i dominujących kapitalistów. Będą żyli sobie siermiężnie, ale w wolności. Takie są przynajmniej twoje anonse. Natomiast na 100% wiemy tyle, że NIKT nie zgłosił chęci uczestnictwa w eksperymencie. Widać niewiele osób podziela twoje aberracje, albo zgoła nikt. Moim zdaniem w obecnym świecie można spokojnie czuć się wolnym i szczęśliwym. Trzeba tylko chcieć, albo chcieć nauczyć się pewnych podstawowych zdolności i zasad współżycia z ludźmi. Zdobyć się na wysiłek zwojów mózgowych. Z czego mam się zatem cieszyć? Z twoich nieustannych ucieczek w świat fantazji? Z chwalenia się, że zapinkalasz w słabo płatnej robocie (jak na niemieckie warunki) do mroczków przed oczami? Dla mnie nigdy takie rzeczy nie były powodem do radości, zazwyczaj mnie tylko zasmucają. > Ustalmy raz na zawsze, nie propaguję wprowadzenia ustawy,> która zacznie cię obowiązywać pod rygorem egzekucji, prawdę mówiąc> sram na demokracjęNie dziwi mnie to, można się było dawno domyślić. Przez parę najbliższych lat dojdziesz jeszcze do niejednych 'odkrywczych' prawd na swój temat. > jeśli cokolwiek dla społeczeństwa ma pochodzić ode mnie to> wprowadzone niedemokratycznie i bez przemocy a jedynie tak, ze> sam to zaakceptujesz.Czyli cudem  No tak, wiara góry przenosi a bożek przeważnie zawsze tylko pomocą w własnych egoistycznych planach, taka jego rola. > Utopia, no i może, przecież nie pozjadałem wszystkich rozumów,> ledwie z własnym życiem sobie radzę ale to przecież może wykazać> eksperyment, co komu szkodzi?Reklamuj się, namawiaj, pracuj, ogłaszaj. Czekamy na efekty. > Skoro teraz mamy lepszy model społeczny niż 300 lat temu to przecież> na pewno istnieją lepsze od współczesnego tylko potrzeba to odkryć.Dokładnie to pisałem ci ponad rok temu. Różnica miedzy nami polega na tym, że ja uważam, że czasy drastycznych zmian i rewolucji minęły. Teraz nastały czasy ewolucji, drobnych zmian, dopasowywania się zasad do postępującej technologii i świadomości ludzkiej. Wolno, ale nieuchronnie. Swoją drogą zawsze zadziwiała mnie twoja irracjonalna niepewność w tym, co piszesz. Od początku ta niepewność jest widoczna, co zawiera się m.in. w hurra-optymizmie. Po chwili krytyki już dołujesz, odpuszczasz, ogarnia cię zwątpienie, na końcu liczysz na łut szczęścia, na to że w twoim bełkocie fuksem coś jest. A jest jedna wielka żenada. Nadzieja umiera wprawdzie ostatnia, ale nikt przy zdrowych zmysłach w zasady o takiej 'wysokiej' próbie nie pójdzie. > wykonać eksperyment nie zaszkodziWykonuj, jak już musisz. > W zajęciach naukowych wciąż wykonuje się eksperymenty i większość> z nich nie są żadnym odkryciem ale każdy eksperyment jest ćwiczeniem> intelektualnym, po którym ludzie są jedynie mądrzejsi.Naukowiec przyjmuje jednak i tą ewentualność, że założenie i cała teoria były błędne. Wykonaj zatem ten eksperyment, jeśli chcesz naprawdę przekonać się co twoje założenia są warte. Dopinguję ci ze sceptycyzmem, ale skoro choć jeden człowiek na świecie - czyli ty - miałby przekonać się o czymś, to myślę że warto. Śmiało. > Ustalmy drugie, nie chcę być despotą, autokratą ani dyktatorem.> Chcę tylko dobrze i bezpiecznie żyć. Interesująca praca nie> zaszkodzi i nie muszę być Führerem.A zdradzisz jaka to wg ciebie interesująca praca? Nie zdradzisz?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać. * Adam Mickiewicz "Romantyczność"
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ani mi w głowie plugawić twoją rodzinę, wyśmiewam jedynie i potępiam twoją filozofię życiową, która od początku ma na celu by się nachapać, nacieszyć przyjemnościami, ale nie ponosić za żadne decyzje odpowiedzialności.
Jeśli ktoś lubi wspinać się po skałach przyjazny człowiek obmyśla dla niego zabezpieczenie linami natomiast Jacek stoi na dole i życzy, żeby się spadł na dół, połamał się, to cierpienie nauczy go, że po skałka nie należy się wspinać. Oto Jacek. Skoro Jacek nie wchodzi na skałki bo boi się, nie lubi to wszyscy powinni działać tak samo jak Jacek albo niech spadają i łamią się.
Wciąż wyrzucasz mi moje dzieci a nie dostrzegasz w jakim wieku, w jakim stanie umysłu i w jakim stanie emocjonalnym ludzie decydują się na dzieci. Gdyby wszyscy mieli w sobie tyle wyrachowania co ty, rodziłby się tylko kamienie nerkowe. Jesteś zgredem, który zapewne nie lubi dzieci, bo go denerwują i dominacja takich zgredów jak ty i ich wartości w życiu społecznym to nieunikniona zapaść demograficzna. I kto ci będzie zgredzie kelnerował? Kto ci owoców w sadzie nazrywa? Jeśli Ukraińcy i społeczeństwa Wschodu przekształcą się w takich świadomych zgredów jak ty to skąd będziesz czerpał młodzież? Co sam sobie obiad ugotujesz albo pozmywasz po sobie? Nigdy w to nie uwierzę!
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jeśli ktoś lubi wspinać się po skałach przyjazny człowiek obmyśla> dla niego zabezpieczenie linami natomiast Jacek stoi na dole i życzy,> żeby się spadł na dół, połamał się, to cierpienie nauczy go, że po skałka> nie należy się wspinać. Oto Jacek.Oto Jacek w fantazji Krystkona. Sprostujmy te fantazje: jeśli pasjonat lubi wspinać się po skałach, to w pierwszym rzędzie nie liczy na żadnych przyjaznych ludzi. Wie, że najwięcej zależy od niego. Trenuje się w swoich umiejętnościach, nie wybiera od razu najbardziej ambitnych tras. Wie, że gdyby po studiach wybrał pałac to zaryzykowałby zbyt dużo. Dlatego zaczyna od małego mieszkanka. Z początkiem idzie na kilku-kilkunastometrowe skałki w Jurę. Potem w Tatry. Testuje różnego rodzaju przyrządy i niezbędny osprzęt, patrzy krytycznie na parametry lin i haków. Wie, że nikt nie zrobi tego za niego lepiej, niż on sam. Ryzykuje swoje życie, dlatego nie powierza go w cudze ręce zbyt pochopnie. Co natomiast robi Krystian? Najpierw zdrowy i młody idzie z motyką na słońce, a gdy okazuje się że spadł i przetrącił sobie obie nogi i jest niepełnosprawny - zaczyna marzyć o przyjaznych ludziach, którzy pójdą za nim w jego wymyślone góry. "Dookoła pustka? Jak przykro.. ale będzie jeszcze tłum. Trzeba tylko wystarczająco długo klepać w klawisze na fR." > przyjazny człowiek obmyśla> dla niego zabezpieczenie linami natomiast Jacek stoi na dole i życzy,> żeby się spadł na dół, połamał się, to cierpienie nauczy go, że po> skałka nie należy się wspinać. Oto Jacek.Czasami napalonych ludzi nie sposób zatrzymać, żeby po połamaniu sobie nóg nie połamali sobie kręgosłupa. Trudno. > Skoro Jacek nie wchodzi na skałki bo boi się, nie lubi to wszyscy> powinni działać tak samo jak JacekBroń boże! Działaj jak chcesz, widać musisz się sam przekonać jakie słabe lub silne są twoje argumenta. Swoją drogą dziwię się, że jeszcze się nie przekonałeś. Ale ty to ty. Ja mam inaczej, już bym wiedział. > Wciąż wyrzucasz mi moje dzieci a nie dostrzegasz w jakim wieku,> w jakim stanie umysłu i w jakim stanie emocjonalnym ludzie decydują> się na dzieci. Gdyby wszyscy mieli w sobie tyle wyrachowania co ty,> rodziłby się tylko kamienie nerkoweSory, ale tutaj kojarzą się gównie motywacje królicze. Nawet papież Franciszek coś o tych królikach niedawno mówił www.polski(*)licy-nie-musza-byc-jak-kroliki> Jesteś zgredem, który zapewne nie lubi dzieci, bo go denerwują i> dominacja takich zgredów jak ty i ich wartości w życiu społecznym> to nieunikniona zapaść demograficznaNic o mnie nie wiesz poza tym, że pisałem na forum iż wychowuję dzieci jako rodzic. Niestety nie wiesz ile. Może więcej od ciebie? Może mniej? Na pewno bardziej odpowiedzialnie. Przemyśl to. > Jeśli Ukraińcy i społeczeństwa Wschodu przekształcą się w takich> świadomych zgredów jak ty to skąd będziesz czerpał młodzież? Co sam> sobie obiad ugotujesz albo pozmywasz po sobie?Nie przejmuj się tak mną. Najwyżej zawsze do dyspozycji będą dzieci chorych na umyśle z zawiści fantastów, którzy ich nie wspierali za młodu i które w swojej naiwności i z rodowymi ograniczeniami.. będą szukać prostej pracy, gdyż nikt nie dał im dobrego wzorca np. że warto za młodu się uczyć. Co do mojej przyszłości - jestem o nią spokojny. Na twoim miejscu jednak takiego spokoju bym nie zaznał. Dzieci bywają pamiętliwe i wbrew pozorom bardzo szybko łapią, co u dorosłych im służy, a co nie.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Twoi rozmówcy są zdania, że Twoje pomysły są niespójne i nierealne. Dlaczego?Może sam sobie odpowiesz. (krystkon już odpowiedział) www.racjonalista.pl/forum.php/s,638814#w639157 : Cytat:5. Znosi się państwową ochronę wartości niematerialnych i prawnych w stosunkach cywilnych. 6. Zakazuje się egzekucji zobowiązań cywilnych. 9. Państwo będzie pobierać dobrowolnie opłacany progresywny podatek od własności prywatnej (inaczej podatek od wyzysku) a w razie nieopłacenia podatku przejmie własność mienia. Zniesione zostaną wszelkie podatki pośrednie. 13. Będzie obowiązywał limit oszczędności we wszelkich formach pieniądza zależny od wartości posiadanej własności prywatnej. 16. Zniesione zostaną wszelkie kary za ujawnienie tajemnic. Co w tym jest realnego? Likwidacja egzekucji alimentów? Krystkon: Cytat:W moim modelu nie ma przymusów takich jak alimenty bo choćbyś chciał to nie dasz rady dobrać się do cudzej kasy a więc wyjścia masz 3: 1. Zignorować samotną matkę z dziećmi, niech przeżywają dramat na oczach wszystkich, a ich cierpienie niech stanie się dla wszystkich przykładem, żeby nie mieć przypadkiem dzieci. Podatek wyłącznie od wartości majątku? Listonosz mający kawalerkę powinien rocznie płacić 12% wartości na rzecz Krystkona, który nie ma niczego ale stać go na mieszkanie za 1100 euro (dwukrotna pensja tego listonosza!!!) Likwidacja praw autorskich? Szarley: Cytat:Tak, pisarz napisze książkę, praw autorskich nie ma, on ją i tak napisze, ale jedną. Potem umrze z głodu
Krystkon: Cytat:Nie umrze z głodu. Po prostu zacznie zarabiać jak inni ludzie a nie będzie stawał się milionerem. limit oszczędności (4-miesięczna średnia płaca) przy jednoczesnej likwidacji kredytu? Jak zbudować dom? Zakaz jednoczesnej budowy domu i własnej pracy? (bo pracownikom trzeba płacić kilka razy dziennie) Czy łgarstwa, które już w tym wątku przypomniałem a dodaję jeszcze to: Cytat:Pracuję w niemieckiej drukarni. Ta firma tym różni się od tych znanych mi wcześniej z Polski tym, że wszyscy prawie biegają w pracy, ludzie pracują po 10-12 godzin, rzadko chodzi się na urlopy, ja np. nie opuściłem ani jednego dnia od roku, pracując każdego przeciętnie po 10h i również w weekendy, nikt nie praktycznie żadnych błędów.
a może ten cytat: Cytat: I ja nawet Szarleyu rozumiem, ze miło ci się rozmyśla podczas spacerów wśród własnych grusz ale przy twoim palcie, spodniach i parasolu, których używasz podczas spaceru tyraja ludzie, którzy nie mają czasu dla własnych dzieci.
Wystarczyloby ci kasy z wymyslania zdobytej i bez państwowych gróźb. Widzę jednak, ze gotow jesteś pogorszyć życie innym, zeby samemu żyć wygodniej.
Wg Krytskona NIKT nie pracuje tylko on, ale za to haruje tak, że nie wolno mu opuszczać miejsca pracy a zarabia tyle, że musi rywalizować z dzieckiem o bułkę (P. Szydło zarabia mniej, ale widać oszczędna)
|
|
| | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wycofuję się z wszelkich zakazów jak również przymusowego pobierania podatków to mój dawny sposób myślenia ale ty o tym wiesz. Potem o tym bo teraz robota pali się w rękach.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wycofuję się z wszelkich zakazów jak również przymusowego> pobierania podatków"Zakazuje się egzekucji zobowiązań cywilnych". Z jednej strony egzekucja zobowiązań cywilnych wraca do łask, z drugiej przymusowe pobieranie podatków be. Toś pojechał. Teraz nikt właściwie nie wie - z tobą włącznie - co postulujesz  Szarley, czy coś z tego rozumiesz? Mówi się, że system ma być łatwy w rozumieniu i czytelny, a tu im dalej w ten komi-krystkoński las, tym więcej drzew..
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > "Zakazuje się egzekucji zobowiązań cywilnych".> Z jednej strony egzekucja zobowiązań cywilnych wraca do łask, z drugiej przymusowe pobieranie podatków be. Toś pojechał. Teraz nikt właściwie nie wie - z tobą włącznie - co postulujesz  > Szarley, czy coś z tego rozumiesz?> Mówi się, że system ma być łatwy w rozumieniu i czytelny, a tu im dalej w ten komi-krystkoński las, tym więcej drzew..Zakazy to przymiot demokratów a ja demokratą nie jestem. Zakazy wymagają kar a kim ja jestem, żeby innych karać? Dawno temu wycofałem się z postulatu zakazu egzekucji zobowiązać i chyba ze 100x rozmawialiśmy o tym, że przymusowa egzekucja zobowiązań w moim modelu nie będzie możliwa dzięki kryptograficznej technice zabezpieczającej dostęp każdego właściciela do zapisów elektronicznej księgi kapitału. Mówiąc bardzo prosto, żaden komornik nie poradzi odebrać świadectwa własności ani środków pieniężnych z konta księgi kapitału bez haseł, które zna i którymi dysponuje wyłącznie właściciel.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Mówiąc bardzo prosto, żaden komornik nie poradzi odebrać świadectwa własności ani środków pieniężnych z konta księgi kapitału bez haseł, które zna i którymi dysponuje wyłącznie właściciel. I podatków od własności też nie zapłacę, jeśli dobrowolnie nie wykonam przelewu? A moja nie opłacona własność pozostanie moja?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >I podatków od własności też nie zapłacę, jeśli dobrowolnie nie wykonam przelewu? A moja nie opłacona własność pozostanie moja?
Określanie podatku, obliczanie podatku, rozliczane podatku, obliczanie debetu, rozliczanie debetu, obliczanie limitu oszczędności, rozliczanie limitu to czynniki algorytmu księgi kapitału, automatyczne mechanizmy tworzące księgę kapitału, komendy programowe wbudowane w kod na bazie założeń ideowych.
Podatku nie możesz zapłacić, ten sam się zapłaci, bo jest tylko programowym mechanizmem korygującym wielkości liczbowe przypisane do portfeli o określonym adresie. Podobny mechanizm rządzi przypisaniem świadectw własności. O ile tylko w twoim portfelu zostanie wyczerpany pełny debet i program nie będzie mógł dokonać korekty podatkowej, tj pomniejszyć wartość twojego portfela - posiadacza świadectwa, żeby powiększyć wartości portfeli pozostałych osób (zakładam tu bezpośredni przepływ podatków od płatnika do beneficjenta z pominięciem państwa) to automatyczny mechanizm zrealizuje najwyższą wycenę twojego świadectwa, przypisując świadectwo do innego portfela a do twojego przypisując środki ze sprzedaży, które w pierwszej kolejności pokrywają wykorzystany debet, związany ze świadectwem.
Także to mają być wszystko automatyczne mechanizmy programowe, wszystkim dobrze znane z algorytmu i nieuniknione. W tym zakresie decyduje się wyłącznie na poziomie definiowania algorytmu ale nie można już zdecydować o zdarzeniach wykonywanych wykonywanych przez rozproszoną aplikację.
Cecha "rozproszenia" aplikacji ma tu zasadnicze znaczenie, bo dzięki temu księga kapitału nie jest pod kontrolą żadnego człowieka a wyłącznie większości kapitału.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | >>I podatków od własności też nie zapłacę, jeśli dobrowolnie nie wykonam przelewu? A moja nie opłacona własność pozostanie moja? >Określanie podatku, obliczanie podatku, rozliczane podatku, obliczanie debetu, rozliczanie debetu, obliczanie limitu oszczędności, rozliczanie limitu to czynniki algorytmu księgi kapitału, automatyczne mechanizmy tworzące księgę kapitału, komendy programowe wbudowane w kod na bazie założeń ideowych.
Jaka to dla mnie różnica, czy korekt w moim portfelu będzie dokonywał żywy człowiek, działający według przepisów, czy komputer, działający według programu? To tak, jakby policjantów zastąpić robotami i twierdzić, że już nie ma państwowej przemocy, a robot pałuje cię automatycznie, bo to ma wbudowane w kod, więc się nie liczy.
|
|
| | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Podatku nie możesz zapłacić, ten sam się zapłaci, bo jest> tylko programowym mechanizmem korygującym wielkości liczbowe> przypisane do portfeli (..) przepływ podatków od płatnika do beneficjenta> z pominięciem państwa) to automatyczny mechanizm> Także to mają być wszystko automatyczne mechanizmy programowe,> wszystkim dobrze znane z algorytmu i nieuniknioneCzy każdy właściciel musi się na zapłacenie podatku z własnego portfela zgodzić? Nie, bez jego zgodny program i tak pobierz podatek. Cytat:Pieniądze, które można odebrać właścicielowi bez jego zgody - to jakiś nic nie warty szajs nie pieniądze Zgadzam się z tym w całej rozciągłości. To typowy szajs. A kto ten szajs proponuje? 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > > Podatku nie możesz zapłacić, ten sam się zapłaci, bo jest> > tylko programowym mechanizmem korygującym wielkości liczbowe> > przypisane do portfeli (..) przepływ podatków od płatnika do beneficjenta> > z pominięciem państwa) to automatyczny mechanizm> Także to mają być wszystko automatyczne mechanizmy programowe,> > wszystkim dobrze znane z algorytmu i nieuniknioneCzy każdy właściciel musi się na zapłacenie podatku z własnego portfela zgodzić? Nie, bez jego zgodny program i tak pobierz podatek.> Cytat:Pieniądze, które można odebrać właścicielowi bez jego zgody - to jakiś nic nie warty szajs nie pieniądze > Zgadzam się z tym w całej rozciągłości. To typowy szajs. A kto ten szajs proponuje?  Pomogę ci zrozumieć moje przesłanie. Nadmierna koncentracja kapitału to najpoważniejsza skaza kapitalizmu, której konsekwencją jest upadek wartości wszelkiego kapitału. Zgromadzisz kapitału w nadmiarze i się okaże, że wszystko co masz jest warte mniej i jest mniej użyteczne od tego co miałeś, kiedy jeszcze kapitał był względnie rozproszony. Już 2000 lat temu religijni hierarchowie nawoływali do rozdawania własnych bogactw i nie było to nawoływanie, które miało doprowadzić cię do biedy, do głodu, do zagrożenia lecz wprost przeciwnie, do bogactwa, do sytości, do bezpieczeństwa. Ile razy powtarzać, że gospodarka przestaje funkcjonować w warunkach nadmiernie skoncentrowanego kapitału i przestaje zaspokajać nawet podstawowe potrzeby ludzi? Czymże jest kryzys? Toż tłumaczę ci, że nie starcza mi na jedzenie, na wystarczającą ilość kalorii i bez żadnego kitu muszę jeść mniej niż potrzebuję i jak to możliwe w 21w, kiedy roboty wykonują ponoć za nas wszelką pracę? Czy ja ci chcę podatkiem od własności coś zabrać? NIE! Podatek jest po to właśnie abyś mógł swoje bogactwo zachować, aby gospodarka hulała, aby kapitalizm zaspokajał wszystkie potrzeby ludzi. Dlatego proponuję ci eksperyment ekonomiczny, żebyś mógł na własne oczy przekonać się, że to działa, bo kapitalizm bez żadnych podatków nie działa i każdy to rozumie, bo gdyby działał to opanowałby społeczeństwo a zamiast tego społeczeństwo opanowała demokracja narzucająca przymusowe podatki. Wierzysz, że wszyscy ludzie w swej masie byliby bogatsi w dzikim kapitalizmie bez żadnej demokracji i żadnych podatków? Mieliby więcej do zjedzenia i więcej do ubrania? Nie nie mieliby, byłaby bieda, że hej, nie byłoby co jeść, nie byłoby w co się ubrać, nie byłoby gdzie mieszkać aż zapanowałaby dyktatura. Nadmierna koncentracja kapitału niszczy funkcjonalność kapitalizmu. Produkcja, konsumpcja pikują w dół, ludzie są głodni i przerażeni i to się nazywa kryzys. Dlatego propagowany przeze mnie podatek od własności prywatnej wbudowany w księgę kapitału nie jest żadnym zabieraniem komukolwiek czegokolwiek ale dbaniem o powszechny dobrobyt.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czymże jest kryzys? Toż tłumaczę ci, że nie starcza mi na> jedzenie, na wystarczającą ilość kalorii i bez żadnego kitu> muszę jeść mniej niż potrzebuję i jak to możliwe w 21w, kiedy> roboty wykonują ponoć za nas wszelką pracę?Gdyby robotnika kilka kolejnych żon powiło kilkoro kolejnych dzieci, czyja to jest wina że w końcu nie ma na to wszystko pieniędzy? Za pracę fizyczną nie płacą dziesiątek tysięcy euro na miesiąc a gów*no to nie diamenty. Nie znał przepisów? Ty ZAJMOWAŁEŚ SIĘ WINDYKACJĄ NALEŻNOŚCI! > Czy ja ci chcę podatkiem od własności coś zabrać?> NIE! Podatek jest po to właśnie abyś mógł swoje bogactwo zachować,> aby gospodarka hulała, aby kapitalizm zaspokajał wszystkie potrzeby ludziTworzysz własne światy i własne definicje słów oderwane od realu. Podatek to obowiązkowe świadczenie pieniężne pobierane przez związek publicznoprawny (państwo, jednostka samorządu terytorialnego) bez konkretnego, bezpośredniego świadczenia wzajemnego. Zebrane podatki są wykorzystywane na potrzeby realizacji zadań publicznych takich jak drogi, szkoły, Policja itd. Współcześnie pieniądze z podatków trafiają do skarbu państwa, województwa, powiatu albo gminy, które dzięki temu mogą inwestować w rozwój strefy budżetowej. W twoim systemie ekspedientka posiadająca swój mały domek płaci podatki na rzecz szefa firmy który każdą swoją wypłatę przetraca do końca miesiąca, mieszkając w wynajętym pałacu. Czy to jest sprawiedliwe? Przykład zbyt trudny, żeby na niego od lat odpowiedzieć? To nazywasz zaspokajaniem potrzeb ludzi, w tym ekspedientki i szefa firmy? > Dlatego proponuję ci eksperyment ekonomiczny,> żebyś mógł na własne oczy przekonać się, że to działaMoja wyczerpująca odpowiedź na ten temat tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,729271#w730039> Wierzysz, że wszyscy ludzie w swej masie byliby bogatsi w dzikim> kapitalizmie bez żadnej demokracji i żadnych podatków?> Mieliby więcej do zjedzenia i więcej do ubrania?Wiem o co ci chodzi, ale nie widzę związku pytania z moją postawą ani krytyką. > Nie nie mieliby, byłaby bieda, że hej, nie byłoby co jeść, nie byłoby> w co się ubrać, nie byłoby gdzie mieszkać aż zapanowałaby dyktatura.Brawo  > propagowany przeze mnie podatek od własności prywatnej wbudowany> w księgę kapitału nie jest żadnym zabieraniem komukolwiek czegokolwiek> ale dbaniem o powszechny dobrobytUtwórz tą strefę, opodatkuj ludzi jak tu piszesz. Ja nie wierzę w żadne twoje zdolności ekonomiczne, a tym bardziej dobrą rękę, gdyż zareklamowałeś się nam osobiście zbyt zrozumiale. Ale eksperymentować ci nie zabraniam. Śmiało. Na koniec powiem ci coś: jeśli ktoś nadaje tylko w jedną stronę, zawsze to się źle kończy. Jak na razie, to idziesz z Olsonem ramię w ramię w wiadomym kierunku.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Utwórz tą strefę, opodatkuj ludzi jak tu piszesz. >Ja nie wierzę w żadne twoje zdolności ekonomiczne, a tym bardziej dobrą rękę, gdyż zareklamowałeś się nam osobiście zbyt zrozumiale. Ale eksperymentować ci nie zabraniam. Śmiało.
Czyli mogę powoływać się na twoją akceptację dla moich pomysłów?
>Na koniec powiem ci coś: jeśli ktoś nadaje tylko w jedną stronę, zawsze to się źle kończy. >Jak na razie, to idziesz z Olsonem ramię w ramię w wiadomym kierunku.
W czyim wyobrażeniu zła, bo każdy ma inne? Nawołujesz mnie do uległości? Polecasz przyjąć twoje wartości? Ale jak? Poczucie dobra i zła to nie jest kwestia wyboru to się czuje i już. To tak jakby ktoś podsunął ci pod nos paskudną potrawę i powiedział wcinaj ze smakiem, patrz wszyscy wcinają i wszystkim smakuje. Tak się nie da, bo nawet jeśli spróbujesz to się zwyczajnie porzygasz. To odruch.
Nie zapominaj, że ja to ja, nie społeczeństwo. Jeśli pozostanie sobą ma kosztować mnie biedę i ostracyzm społeczny to wybieram to ale nigdy nie uwierzę w to, że społeczeństwo jest takie jak ty.
To, że z arogancją uzurpujesz sobie reprezentację zwykłych ludzi nie przesłoni tego, że wywodzisz się z klasy wyższej i reprezentujesz interesy wyłącznie klasy wyższej. W interesie zwykłego człowieka jest zignorować cię ale wpierw potrzeba to zrozumieć, bo w twoich manipulacjach ciężko zorientować się.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Utwórz tą strefę, opodatkuj ludzi jak tu piszesz.> >Ja nie wierzę w żadne twoje zdolności ekonomiczne, a tym bardziej dobrą rękę, gdyż zareklamowałeś się nam osobiście zbyt zrozumiale. Ale eksperymentować ci nie zabraniam. Śmiało.> Czyli mogę powoływać się na twoją akceptację dla moich pomysłów?Możesz powoływać się na moją tolerancję ws eksperymentu. Jak chcesz to go rób, jak nie to nie. > >Na koniec powiem ci coś: jeśli ktoś nadaje tylko w jedną stronę, zawsze to się źle kończy.> >Jak na razie, to idziesz z Olsonem ramię w ramię w wiadomym kierunku.> W czyim wyobrażeniu zła, bo każdy ma inne?Nie dlatego. Bo nie słucha innych i nie wyciąga z tego racjonalnych wniosków. Próbuje ich przegadać i nic więcej. Może jeszcze tylko licząc na cud. Ty tak właśnie robisz. > To tak jakby ktoś podsunął ci pod nos paskudną potrawę i powiedział> wcinaj ze smakiem, patrz wszyscy wcinają i wszystkim smakuje.> Tak się nie da, bo nawet jeśli spróbujesz to się zwyczajnie porzygasz.> To odruch.Lubisz grzybową? Lubisz żurek? Pierogi ruskie? Powiedz. > Nie zapominaj, że ja to ja, nie społeczeństwoOczywiście. Ale jak sam napisałeś - człowiek nie jest stworzony do tego, żeby żył w próżni. Bez innych w samotności umiera. Skazany jest na pertraktacje z nimi, tworzenie sojuszów, różnych rodzajów współpracy itd. Z kim ty aktualnie współpracujesz? Powiesz nam?> Jeśli pozostanie sobą ma kosztować mnie biedę i ostracyzm> społeczny to wybieram to ale nigdy nie uwierzę w to, że społeczeństwo> jest takie jak tyJa tu naprawdę nie jestem jakimś specjalnym przykładem do naśladowania. Po prostu popatrz na społeczeństwo, spróbuj poznać czego oni chcą, nie wymyślaj. Nie wyważaj otwartych drzwi. Spróbuj zrozumieć jak funkcjonują. Co na nas-ludzi działa, a co nie. Dopiero później spróbuj coś im zaproponować. Jak nie zrozumiesz ludzi, to nic z tego nie wyjdzie. Uważasz, że wieloletni zerowy zespół stojący za Krystianem Hamerlikiem to przypadek? Naprawdę? > To, że z arogancją uzurpujesz sobie reprezentację zwykłych ludziReprezentacja ludzi to twoje ambicje, nie mieszaj mnie w swoje chorobliwe fantazje. > wywodzisz się z klasy wyższejWywodzę się z chłopstwa w pierwszym pokoleniu osiadłego w małym miasteczku. Zawsze lepiej zapytać, niż wymyślać. > W interesie zwykłego człowieka jest zignorować cięCzy zwykły człowiek potrzebuje takiego rzecznika, jak K H-K? Może biedota potrzebuje? Tja.. potrzebuje, tylko jeszcze o tym nie wie  > ale wpierw potrzeba to zrozumieć, bo w twoich manipulacjach> ciężko zorientować sięTy zrozumiałeś. I poniesiesz ten 'kaganek wiedzy' o mnie, szarleyu, farmerze, JarkuS, ZaKotem itd. dalej. Alleluja i do przodu! Ja pierdziu, facetowi już mocno wali na dekiel.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czy ja ci chcę podatkiem od własności coś zabrać? > NIE! Podatek jest po to właśnie abyś mógł swoje bogactwo > zachować, aby gospodarka hulała, aby kapitalizm zaspokajał wszystkie potrzeby ludzi
A wracając do sprawy od której uciekłeś: Masz u siebie na koncie kolejną sprzeczność. Najpierw piszesz "Pieniądze, które można odebrać właścicielowi bez jego zgody - to jakiś nic nie warty szajs nie pieniądze".
Później zabierasz podatek z portfela właścicielowi (system zabiera) aby.. złożyć mu suchą obietnicę że wróci więcej.
"Jestem pewien na 110%, uwierzcie mi!! Mnie - robotnikowi bez kwalifikacji z wianuszkiem dzieci z którymi walczę o bułkę, mnie zadłużonemu po uszy ekonomiście, który nie potrafił w 2008 r. wyczuć koniunktury, ani oszacować ryzyka. Uwierzcie mi, błagam.."
Już czujesz, jak to brzmi?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >"Jestem pewien na 110%, uwierzcie mi!! Mnie - robotnikowi bez kwalifikacji z wianuszkiem dzieci z którymi walczę o bułkę, mnie zadłużonemu po uszy ekonomiście, który nie potrafił w 2008 r. wyczuć koniunktury, ani oszacować ryzyka. Uwierzcie mi, błagam.." >Już czujesz, jak to brzmi?
Inaczej opisuję mój model niż tu przedstawiasz i liczę, że ludzie, którzy żyją z trudem i nie tylko w Polsce lecz gdziekolwiek zrozumieją, że za twoimi wartościami nie czeka na nich nic prócz tego trudu i permanentnych braków. Sam powiedz czeka? Choć ja wiem, że ty jesteś przekonany, że wszyscy żyją już dobrze a alternatywą jest bród, smród i ubóstwo, dlatego nie pozostaje nic innego jak udowodnić, że mylisz się.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > liczę, że ludzie, > którzy żyją z trudem i nie tylko w Polsce lecz gdziekolwiek zrozumieją, > że za twoimi wartościami nie czeka na nich nic prócz tego trudu > i permanentnych braków. Sam powiedz czeka?
Oczywiście, że czeka więcej. Pozwól, że skorzystam z twojego pytania by wyrazić moje zdanie. Twoja projekcja nic nie zmienia - w obecnej sytuacji ekonomicznej Polski człowiek z dobrym wykształceniem, ambicjami i zacięciem do pracy może liczyć na coraz lepszą posadę. Bezrobocie w Polsce spada (pewnie nie zauważyłeś). Kredyty są najniższe od lat, rata niższa teraz w PLN niż kiedyś we frankach. Perspektywy drugo-planowe są nęcące choć PKB spada po przejęciu władzy przez pis. Jednak patrząc z perspektywy niespełna 20 lat (tyle jestem aktywny na rynku pracy) jest lepiej niż kiedyś.
Niestety mieszkania wciąż są drogie, z tym że dla pary która właśnie ukończyła studia rata 700-800 PLN / mies. za 50m2 nowe mieszkanie na blokowisku to nie jest wyrok.
Różowo nie jest, bo wiadomo - PiS odstrasza biznes. Rozmawiałem wczoraj z przyjacielem który prowadzi średniej wielkości firmę w biznesie informatycznym). Żartował że w razie czego przeniesie się do Czech - kraju wg niego bardziej przewidywalnym i o większej kulturze administracyjno-politycznej. Wydaje mi się to jednak mało realne.
> Choć ja wiem, że ty jesteś przekonany, że wszyscy żyją już > dobrze
Nie uważam, że nawet połowa żyje w dobrobycie, ale zamiast fantazjować uważam że warto zerknąć na dane GUS oceniające satysfakcję Polaków i komfort z ich życia.
> a alternatywą jest bród, smród i ubóstwo
To jedynie twoja alternatywa.
> dlatego nie pozostaje nic innego jak udowodnić, że mylisz się
Próbujesz udowadniać coś sobie od wielu miesięcy. A czytelnicy oceniają kto ma w tych naszych rozmowach rację. Sądząc po punktacji - raczej nie ty.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Masz u siebie na koncie kolejną sprzeczność. Najpierw piszesz "Pieniądze, które można odebrać właścicielowi bez jego zgody - to jakiś nic nie warty szajs nie pieniądze". >Później zabierasz podatek z portfela właścicielowi (system zabiera) aby.. złożyć mu suchą obietnicę że wróci więcej.
System dokonuje korekty podatkowej dając kapitaliście pewność własności i jej wartości. To nic nowego. Postuluję podatek wielokrotnie niższy od współczesnych.
A ty co jesteś przeciwnikiem podatków, czy tylko przeciwnikiem w moim modelu? Skoro w moim modelu ktoś komuś zabiera pieniądza to wskaż mi człowieka, który zabiera, który czyni cokolwiek, żeby odebrać cudze pieniądze. Nie można przecież zabrać nie robić nic.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Skoro w moim modelu ktoś komuś zabiera pieniądza to wskaż mi człowieka, który zabiera, który czyni cokolwiek, żeby odebrać cudze pieniądze. Nie można przecież zabrać nie robić nic.
W twoim modelu nie zabiera CZŁOWIEK, tylko sieć komputerów. Nie odniosłeś się do mojej dystopii s-f - jeśli pałuje cię robot, to czy wszystko jest w porządku, bo nie ma człowieka, który cię bije?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Skoro w moim modelu ktoś komuś zabiera pieniądza to wskaż mi człowieka, który zabiera, który czyni cokolwiek, żeby odebrać cudze pieniądze. Nie można przecież zabrać nie robić nic. >W twoim modelu nie zabiera CZŁOWIEK, tylko sieć komputerów. Nie odniosłeś się do mojej dystopii s-f - jeśli pałuje cię robot, to czy wszystko jest w porządku, bo nie ma człowieka, który cię bije?
To jest system korzyści, który akceptujesz dla korzyści. Po to eksperyment abyś mógł przyjrzeć się czy działa, czy chcesz takiego działania dla siebie. Nie potrzebujesz być uczestnikiem możesz być tylko obserwatorem.
Skoro tyle loży się na naukę, udostepnienie kawałka gospodarczej pustyni nie powinno nikomu zaszkodzić.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > System dokonuje korekty podatkowej dając kapitaliście pewność własności i jej wartościWyciągając mu z portfela raz więcej, raz mniej pieniędzy - wprost proporcjonalnie do aktualnego widzimisię zmieniającej się grupy głosujących. > Postuluję podatek wielokrotnie niższy od współczesnychŚmieszny jesteś. Tego nie możesz wiedzieć czy niższy czy wyższy. Chyba, że zmieniłeś zdanie ws głosowań i postanowiłeś być tyranem ustalającym podatki odgórnie. > Skoro w moim modelu ktoś komuś zabiera pieniądza to wskaż mi> człowieka, który zabiera, który czyni cokolwiek, żeby odebrać> cudze pieniądze. Nie można przecież zabrać nie robić nic.Wpierw sformułuj supozycję i swoje pytanie gramatyczne, przyznam że w gąszczu twoich błędów językowych właściwie nie rozumiem, o co ci chodzi. Z tego co cię czytałem uważasz, ze społeczeństwo powinno głosować nad podatkami od własności. Odklikując swoje propozycje średnia naliczonych podatków pojawia się w systemie. System odbiera kasę z portfela jednostki niezależnie od tego, co o tym sądzi właściciel danej rzeczy noszącej znamiona kapitału i zgłoszonej w systemie. To nadal aktualne, czy zdążyłeś coś już 'ulepszyć'? 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Episode_2 (3284 punktów) |
>Skoro w moim modelu ktoś komuś zabiera pieniądza to wskaż mi człowieka, który zabiera, Naprawdę zadajesz ludziom takie pytania?
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > wycofałem się z postulatu zakazu egzekucji zobowiązać
Napisałeś, że wycofujesz się z wszelkich zakazów. Wcześniej zakazałeś egzekucji. Czyli wycofałeś się z zakazu egzekucji zobowiązań - może czytaj siebie uważniej zanim coś napiszesz.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Mówiąc bardzo prosto, żaden komornik nie poradzi odebrać> świadectwa własności ani środków pieniężnych z konta księgi> kapitału bez haseł, które zna i którymi dysponuje wyłącznie właścicielPan w czarnym prochowcu suto opłacany przez opuszczoną matkę idzie do ojca dziecka uchylającego się od płacenia, gmerając czymś ciężkim i metalowym w kieszeni cedzi niskim głosem: - Szanowny ojcze swojego potomka, przyszło mi dziś do głowy, że dasz mi swoje hasła do środków pieniężnych z osobistego konta księgi kapitału. Dasz, prawda? 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Pan w czarnym prochowcu suto opłacany przez opuszczoną matkę idzie do ojca dziecka uchylającego się od płacenia, gmerając czymś ciężkim i metalowym w kieszeni cedzi niskim głosem:> - Szanowny ojcze swojego potomka, przyszło mi dziś do głowy, że dasz mi swoje hasła do środków pieniężnych z osobistego konta księgi kapitału. Dasz, prawda?  Wielokrotnie dawałeś do zrozumienia gdzie masz wszystkich potomków wszystkich ludzi na świecie poza twoimi. Skąd ten nagły przypływ empatii wobec cudzych potomków przybierający postać chęci przymusowego egzekwowania alimentów? Mam ci uwierzyć, że chcesz w ten sposób komukolwiek pomóc? I postanowiłeś w tym celu wpakować się ze swoimi rogami, kopytami i ogonem w stosunek pomiędzy ludźmi, którzy wspólnie mają dziecko? O matko jaki ty dobry? I to ten sam ty, który twierdziłeś, że ludzie muszą cierpieć aby cierpienie stało się ich nauką czy mam do czynienia z osobowością mnogą, lub po prostu kilka osób używa jednego konta na racjonaliście? Jeszcze raz pytam - co to za własność, którą demokratycznie wybrany może swobodnie kwestionować? Robić sobie z nią co chce? Dziwi kogoś jeszcze może przypisanie wartości do złota, które można zakopać w ogródku, że nikt nie znajdzie albo do bitcoina, którego zabezpieczysz programowo, skoro z zapisami na kontach bankowych urzędnicy mogą robić co im się podoba? Dziś wymyślą taką sprawiedliwość a jutro inną.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Jeszcze raz pytam - co to za własność, którą demokratycznie wybrany może swobodnie kwestionować? Robić sobie z nią co chce?
Chłopie zastanów się zanim coś napiszesz. Powinno się egzekwować pieniądze z konta? TAK/NIE ?
Wg ciebie alimenty, mandaty, długi NIE bo "co to za własność, którą demokratycznie wybrany może swobodnie kwestionować? "
Wg Ciebie TAK "Także to mają być wszystko automatyczne mechanizmy programowe, wszystkim dobrze znane z algorytmu i nieuniknione. W tym zakresie decyduje się wyłącznie na poziomie definiowania algorytmu ale nie można już zdecydować o zdarzeniach wykonywanych wykonywanych przez rozproszoną aplikację."
TAK/NIE ?
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Jeszcze raz pytam - co to za własność, którą demokratycznie wybrany może swobodnie kwestionować? Robić sobie z nią co chce? >Chłopie zastanów się zanim coś napiszesz. >Powinno się egzekwować pieniądze z konta? >TAK/NIE ? >Wg ciebie alimenty, mandaty, długi NIE bo "co to za własność, którą demokratycznie wybrany może swobodnie kwestionować? " >Wg Ciebie TAK >"Także to mają być wszystko automatyczne mechanizmy programowe, wszystkim dobrze znane z algorytmu i nieuniknione. >W tym zakresie decyduje się wyłącznie na poziomie definiowania algorytmu ale nie można już zdecydować o zdarzeniach wykonywanych wykonywanych przez rozproszoną aplikację." >TAK/NIE ?
Pieniądze, które można odebrać właścicielowi bez jego zgody - to jakiś nic nie warty szajs nie pieniądze. Pieniądz istnieje właśnie po to aby z jego pomocą każdy właściciel mógł wyrazić własną wolę. Ale ja dobrze wiem, gdzie tym masz wolę innych ludzi demokrato!
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Pieniądz istnieje właśnie po to aby z jego pomocą każdy właściciel> mógł wyrazić własną wolęTak. Np. wolę pokazania gestu Kozakiewicza własnemu dziecku zostającemu samotnie z jego matką, bo właściciel pieniądza chce siknąć spermą w parę innych miejsc, a środki pieniężne są mu w tym celu nieodzowne 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | TAK/NIE ? czekam odpowiedzi
>Pieniądze, które można odebrać właścicielowi bez jego zgody - to jakiś nic nie warty szajs nie pieniądze. Podatki w Twoim systemie też się odbiera jako podatki
Zasada jest prosta: Pieniądze z podatku od własności domów pobiera się automatycznie, bo krystkon nie ma domu Pieniądze na alimenta NIE RUSZ!!!! bo to własność,, bo krytskon musi płacić alimenta
>Pieniądz istnieje właśnie po to aby z jego pomocą każdy właściciel mógł wyrazić własną wolę.
Gówno prawda panie ekonomisto Pieniądz jest po to, żeby wycenić moją pracę, a kiedy go dostanę, to żebym za tę pracę kupił chleb
Mam pomysł: Jedynym podatkiem powinien być podatek od ceny najmu mieszkania, kto ma na najm, płaci drugie tyle podatku, na rzecz właścicieli domów/mieszkań, żeby ci, mogli budować następne mieszkania pod najm.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Możesz mieć pomysły. Już zauważyłem, że do was nie pasuję. Jawisz mi się Szarleyu jako nieprzyjaciel i to nie jest mój wybór tylko moje emocje.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Możesz mieć pomysły. >Już zauważyłem, że do was nie pasuję. Jawisz mi się Szarleyu jako nieprzyjaciel i to nie jest mój wybór tylko moje emocje.
Trudno być Ci przyjacielem, skoro na każdym kroku kłamiesz. Trudno być przyjacielem kogoś, kto mając kilka tysięcy Euro dochodu, żali się na swoją nędzę
Trudno być przyjacielem, skoro nie szanujesz mojej pracy, nie chcesz uznać własności mojego sadu, podważasz prawo do wynagrodzenia za moją pracę
Trudno być Ci przyjacielem, skoro winisz mnie za całe zło tego świata, choć masz moc więcej na sumieniu niż ja. (ja NIGDY nie oszukałem na podatkach!)
Uważasz, że powinienem płacić podatki na Twój najm luksusowego mieszkania, wolę je płacić na stypendium córki listonosza
|
|
| | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wielokrotnie dawałeś do zrozumienia gdzie masz wszystkich> potomków wszystkich ludzi na świecie poza twoimi. Skąd ten nagły> przypływ empatii wobec cudzych potomków przybierający postać chęci> przymusowego egzekwowania alimentów?Ja wolę realnie działać ku większemu dobru społecznemu, ty wolisz fantazjować. Zastanów się. Czy nie lepiej byłoby zaszyć w rozproszonej księdze kapitału punkt, który automatycznie ściąga alimenty ojcu który postanowił przestać łożyć na swoje dziecko? Dla ojca ubytek nie będzie szokiem, dla dziecka to dużo a i pan w czarnym prochowcu nie musiałby się fatygować. Co o tym myślisz? Byłoby to pożyteczne, prawda? Przyznaj. > postanowiłeś w tym celu wpakować się ze swoimi rogami, kopytami> i ogonem w stosunek pomiędzy ludźmi, którzy wspólnie mają dziecko?Piszę o obowiązującym prawie, które postanowiłeś zawzięcie podważąć. "Niechcący" jednak opowiedziałeś mam, że twoje najstarsze dziecko nie mieszka z tobą, ale z jego matką w Lądku. I że ponoć odwiedzasz go co miesiąc. > twierdziłeś, że ludzie muszą cierpiećChętnie zaznajomię się choć z jednym cytatem, w którym twierdzę że ludzie muszą cierpieć. Nie potrafisz go krętaczu znaleźć? Nie chce ci się? A, to ciekawe.. > Dziś wymyślą> taką sprawiedliwość a jutro innąA po jutrze przyjdzie krystkon myślący, że ma legitymację społeczną by wdrażać kolejną 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > Pan w czarnym prochowcu suto opłacany przez opuszczoną matkę idzie do ojca dziecka uchylającego się od płacenia, gmerając czymś ciężkim i metalowym w kieszeni cedzi niskim głosem:> - Szanowny ojcze swojego potomka, przyszło mi dziś do głowy, że dasz mi swoje hasła do środków pieniężnych z osobistego konta księgi kapitału. Dasz, prawda?  Krystkonizm nie wyklucza odwrotnej sytuacji! Ojciec zostawia matkę z dzieckiem i dowiadując się że ma lepszą pracę wysyła do niej pana w czarnym prochowcu  Każdy każdemu może podarować, każdy może wymusić
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Masz rację, nie doceniłem kryst-komizmu. Weźmy pod uwagę sytuację, gdzie ona zarabia nieco mniej od niego, a że dziecko ma tylko jedno - to głodu nie zazna. Babka w dawnym systemie dostaje kawalerkę po rodzicach, teraz oprócz obciążeń na dziecko ma do zapłacenia spory podatek... z którego pieniądze idą na kindergeld dla K H-K.  Ona chce mu pomagać? On jej? Nieważne. To ona musi na niego i jego dzieci łożyć, bo coś ma i potrafi to utrzymać.A Krystkon wszystko przepuszcza, do technikum wieczorowego nie idzie, podatku nie płaci i jest git. Wystarczy być tylko wielodzietnym spryciarzem z dziurami w kieszeniach, oto alimentacyjno-prokreacyjne perpetum-mobile po krystkońsku.  Show must go on...
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Wycofuję się z wszelkich zakazów
z zakazu oszczędzania powyżej 4000 złotych? z zakazu egzekucji alimentów?
ELASP WRÓĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ty przynajmniej rozumiałeś WŁASNE słowa !!!!!
|
|
| | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Wycofuję się z wszelkich zakazów >z zakazu oszczędzania powyżej 4000 złotych? >z zakazu egzekucji alimentów? >ELASP WRÓĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! >Ty przynajmniej rozumiałeś WŁASNE słowa !!!!! >
ZAKAZ polega na istnieniu możliwości podjęcia czynności, która demokratyczną większością jest zakazana i zagrożona karą.
W moim modelu, jeśli niczego nie posiadasz, bądź to co posiadasz nie ma żadnej wartości to nie masz możliwości oszczędzenia więcej niż 400 GODZINEK. To nie jest żaden zakaz tylko brak możliwości. Nie ma żadnej groźby kary za niemożliwe zgromadzenie większej ilości środków.
To samo dotyczy egzekucji zobowiązań. Zakazu nie ma ale nie ma też takiej możliwości. I co ty tak bardzo pragniesz wejść ze swoimi rogami, kopytami i ogonem w relacje matka-ojciec-dziecko? Czujesz, ze jesteś boski i powinieneś innym narzucić swoją sprawiedliwość? Dlaczego nie chcesz zgodzić się tym razem, ze swoim przyjacielem Jackiem, który uważa, ze najlepszym nauczycielem jest cierpienie? Pozwól ludziom cierpieć i odpierdol się ze swoją sprawiedliwością, w swojej rodzinie ją zastosuj a innych zostaw w spokoju. Chcesz wspomóc samotną matkę to pomagaj, kto ci broni, bo twoja kontrola nad cudzymi pieniędzmi skończy się jak zawsze, siłowym narzuceniem innym twojej woli.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>ELASP WRÓĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! >>Ty przynajmniej rozumiałeś WŁASNE słowa !!!!! >> >ZAKAZ polega na istnieniu możliwości podjęcia czynności, która demokratyczną większością jest zakazana i zagrożona karą. >W moim modelu, jeśli niczego nie posiadasz, bądź to co posiadasz nie ma żadnej wartości to nie masz możliwości oszczędzenia więcej niż 400 GODZINEK. To nie jest żaden zakaz tylko brak możliwości.
Czyli jest to zakaz. Administracyjnie przez Ciebie ustanowiony zakaz. ELASP WRÓĆ Ty przynajmniej rozumiałeś WŁASNE słowa !!!!! Nie ma kary? A likwidacja pieniędzy na koncie jeśli stan przekroczy 4000 złotych to nie jest kara? To co to qwa jest NAGRODA za systematyczne oszczędzanie??? Biednemu zabrać bogatemu dołożyć - oto sposób na dekoncentrację kapitału wg absolwenta Ekonomicznego Uniwersytetu we Wrocławiu ELASP WRÓĆ Ty przynajmniej rozumiałeś WŁASNE słowa !!!!!
>I co ty tak bardzo pragniesz wejść ze swoimi rogami, kopytami i ogonem w relacje matka-ojciec-dziecko? Czujesz, ze jesteś boski i powinieneś innym narzucić swoją sprawiedliwość? Bez komentarza
>Dlaczego nie chcesz zgodzić się tym razem, ze swoim przyjacielem Jackiem, który uważa, ze najlepszym nauczycielem jest cierpienie? Bez komentarza
>Pozwól ludziom cierpieć i odpierdol się ze swoją sprawiedliwością, w swojej rodzinie ją zastosuj a innych zostaw w spokoju. Bez komentarza
>Chcesz wspomóc samotną matkę to pomagaj, kto ci broni, Chcę pomagać to pomagam, ale OBOWIĄZEK utrzymywania dziecka spoczywa na rodzicach
>W moim modelu, jeśli niczego nie posiadasz, bądź to co posiadasz nie ma żadnej wartości to nie masz możliwości oszczędzenia więcej niż 400 GODZINEK.
Czyli: Kto nie ma niczego temu nie wolno mieć niczego Napisał rzekomy przeciwniki koncentracji kapitału ELASP WRÓĆ Ty przynajmniej rozumiałeś WŁASNE słowa !!!!!
W Twoim systemie salowa mająca kawalerkę musi płacić podatek na rzecz ordynatora, który mieszka w wynajętym domu TAK czy NIE? Jak zwykle manipulant Krystian Hamerlik - Konopka ucieka od odpowiedzi, bo ukazałaby jego prawdziwie intencje
Przypomnij też co to jest w krystkońskim języki bezpośrednia demokracja, bo ktoś jeszcze pomyśli że zasada jeden wyborca - jeden głos !
|
|
| | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Przypomnij też co to jest w krystkońskim języki bezpośrednia demokracja, bo ktoś jeszcze pomyśli że zasada jeden wyborca - jeden głos !
Albo manipulujesz jak Jacek albo zwyczajnie mylisz się. Księga kapitału we wszystkich aspektach poza jednym rządzi większość kapitału.
Jedynym aspektem księgi kapitału, którym rządzi większość demokratyczna - czytaj jeden użytkownik księgi jeden głos, jest właśnie podatek od kapitału.
Podatek od kapitału nie określa większość kapitału lecz WIĘKSZOŚĆ DEMOKRATYCZNA!
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Przypomnij też co to jest w krystkońskim języki bezpośrednia demokracja, bo ktoś jeszcze pomyśli że zasada jeden wyborca - jeden głos !> Albo manipulujesz jak Jacek albo zwyczajnie mylisz się.Źle Cię zrozumiałem  Dlaczego nie odpowiedziałeś na całą resztę mojego wpisu? > W moim modelu, jeśli niczego nie posiadasz, bądź to co posiadasz nie ma żadnej wartości to nie masz możliwości oszczędzenia więcej niż 400 GODZINEK. To nie jest żaden zakaz tylko brak możliwości.Czyli jest to zakaz. Administracyjnie przez Ciebie ustanowiony zakaz. ELASP WRÓĆ Ty przynajmniej rozumiałeś WŁASNE słowa !!!!! Nie ma kary? A likwidacja pieniędzy na koncie jeśli stan przekroczy 4000 złotych to nie jest kara? To co to qwa jest NAGRODA za systematyczne oszczędzanie??? Biednemu zabrać bogatemu dołożyć - oto sposób na dekoncentrację kapitału wg absolwenta Ekonomicznego Uniwersytetu we Wrocławiu ELASP WRÓĆ Ty przynajmniej rozumiałeś WŁASNE słowa !!!!! > W moim modelu, jeśli niczego nie posiadasz, bądź to co posiadasz nie ma żadnej wartości to nie masz możliwości oszczędzenia więcej niż 400 GODZINEK.Czyli: Kto nie ma niczego temu nie wolno mieć niczego Napisał rzekomy przeciwniki koncentracji kapitału ELASP WRÓĆ Ty przynajmniej rozumiałeś WŁASNE słowa !!!!! W Twoim systemie salowa mająca kawalerkę musi płacić podatek na rzecz ordynatora, który mieszka w wynajętym domu TAK czy NIE? Jak zwykle manipulant Krystian Hamerlik - Konopka ucieka od odpowiedzi, bo ukazałaby jego prawdziwie intencje
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Czyli jest to zakaz. Administracyjnie przez Ciebie ustanowiony zakaz.
Dla porównania, czy uważasz, że Satoshi Nakamoto, twórca idei bitcoin, ustawił administracyjnie zakaz wydawania bitcoinów poniżej ZERA?
To, że proponuję limit oszczędności pieniężnych to jeden z czynników korzystnego dla wszystkich systemu. W dwóch słowach wyjaśnię ci czym kieruję się choć i tak wiem, że to olejesz. Wychodzę z założenia, że pieniądz to dług. Pod papierowymi banknotami, liczbami zapisanymi na bankowych serwerach, złotymi bryłkami kryją się zobowiązania innych ludzi, które zbudowane są na pragnieniu posiadania pieniędzy. Jak już wiesz albo powinieneś, chcieć i musieć wrzucam do jednego worka. Dla mnie człowiek, który nie ma pieniędzy i chce je zarobić oraz dłużnik, który musi zwrócić dług to ten sam człowiek. Skoro już wiemy, że pieniądz to dług wówczas liczba wszystkich istniejących jednostek pieniężnych powinna być ściśle powiązana z potencjałem wymiany handlowej, tzn. w społeczeństwie, w którym istnieje wiele wytworzonych dóbr liczba jednostek pieniężnych powinna być wyższa anieli w społeczeństwie, w którym istnieje niewiele dóbr. Jak już wiesz w moim modelu występuje kreacja pieniądza poprzez ujemny debet, która mogłaby być nieskończona gdyby nie dwa mechanizmy ograniczające tę kreację: 1. podatek od kapitału 2. limit oszczędności pieniężnych
Człowiek, który niczego nie posiada nie potrzebuje dysponować długiem większym niż 2-miesięczne wynagrodzenie do wymiany bieżących świadczeń z innymi ludźmi. Dopiero ludzie, którzy posiadają wiele świadczeń wielu ludzi zawarte w wytworzonym dobrze potrzebują do dyspozycji większego długu aby dokonywać płynnej wymiany handlowej.
Limit oszczędności w moim modelu istnieje po to aby nie było inflacji w GODZINKACH i aby GODZINKA miała wartość. Mógłbym zamienić limit oszczędności na podatek od oszczędności pieniężnych, żeby osiągać zbliżony efekt ale to tylko pogrążałoby system w nieskończonych przeliczeniach i czyniłoby go całkowicie nieczytelnym.
Wolę zatem limit oszczędności pieniężnych od podatku od oszczędności.
>Nie ma kary? A likwidacja pieniędzy na koncie jeśli stan przekroczy 4000 złotych to nie jest kara? To co to qwa jest NAGRODA za systematyczne oszczędzanie???
Jaka likwidacja??? Masz limit, masz pełny portfel to następnej kasy nie możesz zwyczajnie przyjąć dopóki tej co masz nie wydasz. Nic nie jest likwidowane tylko nie masz jak zarobić więcej ale to tylko do chwili kiedy nie skonsumujesz tego co zarobiłeś.
Masz fajną fuchę i możesz zarobić niezłą kasę ale portfel masz wypchany po brzegi więc co robisz? Dajesz dzieciom kasę, kupujesz rodzinie drogie prezenty i znowu jesteś pusty i gotowy na nowe przyjęcia - jakież to proste.
W moim modelu Szarley nie ma oszczędzania w postaci oszczędności pieniężnych. Jest wyłącznie inwestowanie w opodatkowaną własność. Opodatkowana własność to jedyna możliwość zgromadzeni kapitału. Rozumiesz czy nie rozumiesz?
>Biednemu zabrać bogatemu dołożyć - oto sposób na dekoncentrację kapitału wg absolwenta Ekonomicznego Uniwersytetu we Wrocławiu
Gdyby ci się sumienie nie zepsuło wiedziałbyś tak jak ja, że biedota nie ma żadnych oszczędności pieniężnych, żyje z dnia na dzień i z wypłaty do wypłaty. Naprawdę nie męczą cię nocami te kłamstwa? Potraktuj to jako sprawiedliwość dziejową w moim modelu, że ordynator szpitala mieszkający w hotelu nie poradzi zaoszczędzić więcej pieniędzy niż 2 przeciętne wynagrodzenia miesięczne - 400 GODZINEK.
>Czyli: Kto nie ma niczego temu nie wolno mieć niczego >Napisał rzekomy przeciwniki koncentracji kapitału
Możesz kupić ile tylko zdołasz i mieć co chcesz. Pytasz czy w moim modelu jest zakaz nabywania własności? Nie ty zarzucasz mi, że nie można oszczędzać w nieopodatkowanym pieniądzu, kiedy nie posiadasz opodatkowanego mienia. No nie można, bo to jest jeden z czynników systemu pieniężnego w moim modelu. Taki model - sprawiedliwość poprzez korzyści.
I proszę cię przestań się odwoływać do współczesnej sprawiedliwości, bo jak ona działa każdy widzi. Znajdź mi tego biednego, który potrzebuje oszczędzić więcej niż 2 wypłaty albo puknij się w główkę.
>W Twoim systemie salowa mająca kawalerkę musi płacić podatek na rzecz ordynatora, który mieszka w wynajętym domu >TAK czy NIE? >Jak zwykle manipulant Krystian Hamerlik - Konopka ucieka od odpowiedzi, bo ukazałaby jego prawdziwie intencje
W moim modelu każdego właściciela kapitału posiadającego świadectwo własności w księdze kapitału, które zostanie wycenione przez innych, obejmuje automatyczna korekta podatkowa, wg stawki podatku określonego jawnie w demokracji bezpośredniej.
Funkcją podatku jest ograniczenie koncentracji kapitału na rynku wolnej i płynnej wymiany handlowej.
Szarleyu, twoja sprawiedliwość i twoje ukochane zasady społeczne okazały już swoje owoce. Ty uważasz, że piękne i dorodne a mi jawią się obrzydliwe i zgniłe. Nie dziw się, że szukam lepszej odmiany. Całej biedocie w waszym modelu to polecam. Pozwól na badanie owoców mojej sprawiedliwości i moich zasad w niewielkiej strefie ekonomicznej. To cię nie zniszczy. Nawet gdyby okazało się, że moje idee są korzystniejsze społecznie od tych lansowanych przez ciebie czy Jacka, to zanim to się okaże, zanim ludzie się z tym oswoją, zanim zacznie rozwijać się i przenikać do życia zwykłych ludzi to ty zdążysz już umrzeć, więc nie lękaj się.
I nie mam ochoty wcale zwracać się w taki arogancki sposób do ciebie, ale nauczony doświadczeniem wiem, że jeśli nie odpowiesz chamstwem na chamstwo, to ktoś wejdzie ci na głowę i nasra. Taki zwierzęcy świat.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Powtórzę pytanie W Twoim systemie salowa mająca kawalerkę musi płacić podatek na rzecz ordynatora, który mieszka w wynajętym domu TAK czy NIE?
>>Czyli jest to zakaz. Administracyjnie przez Ciebie ustanowiony zakaz. >Dla porównania, czy uważasz, że Satoshi Nakamoto, twórca idei bitcoin, ustawił administracyjnie zakaz wydawania bitcoinów poniżej ZERA? Przykro mi, ale nie interesuje mnie to, nie znam się na tym i się nie wypowiem
>To, że proponuję limit oszczędności pieniężnych to jeden z czynników korzystnego dla wszystkich systemu. W dwóch słowach wyjaśnię ci czym kieruję się choć i tak wiem, że to olejesz. Już wyjaśniałeś. Wolno mieć oszczędności jedynie do poziomu 2 krotnej płacy lub do wysokości majątku. Nie odpowiedziałeś tylko na pytanie co się stanie z oszczędnościami kiedy wartość majątku spadnie. Każda kwota powyżej tej dozwolonej jest konfiskowana przez system. To tak jakby do pełnego dzbana dolewać wina - przeleje się. Ty tego nie nazywasz karą, a ja tak
>Wolę zatem limit oszczędności pieniężnych od podatku od oszczędności. A czym to się różni? Proponujesz 100% podatek od oszczędności z nieznaczną kwotą wolną To ma swoje wady, które pomijasz ignorancją 1 Jeśli sąsiad wyceni mój dom na milion to mam prawo mieć milion, jeśli np umrze, dom traci na wartości i muszę natychmiast wydawać pieniądze, a ja chciałem zainwestować w sklep... 2 Jeśli dom spłonie, tracę oszczędności więc już go nie odbuduję (ubezpieczeń nie ma!) 3 Jeśli tracę pracę, to zamiast mając oszczędności znaleźć nową, mam puste konto ( 2* 0 = 0) i nawet na bilet do miasta mnie nie stać *
>>Nie ma kary? A likwidacja pieniędzy na koncie jeśli stan przekroczy 4000 złotych to nie jest kara? To co to qwa jest NAGRODA za systematyczne oszczędzanie??? >Jaka likwidacja??? >Masz limit, masz pełny portfel to następnej kasy nie możesz zwyczajnie przyjąć dopóki tej co masz nie wydasz. Nic nie jest likwidowane tylko nie masz jak zarobić więcej ale to tylko do chwili kiedy nie skonsumujesz tego co zarobiłeś.
Zacznij to wreszcie zrozumiale wyjaśniać. Mącisz jak w szambie
Mam dom wart 1 000 000 i mam na koncie oszczędności 1 000 000 dostaję 1 000 i moje konto tego nie przyjmuje dopóki tego 1000 nie wydam
a jak wydam to odzyskam ten 1000 czy nie TAK CZY NIE!
>Masz fajną fuchę i możesz zarobić niezłą kasę ale portfel masz wypchany po brzegi więc co robisz? Dajesz dzieciom kasę, kupujesz rodzinie drogie prezenty i znowu jesteś pusty i gotowy na nowe przyjęcia - jakież to proste.
Tylko, że .... 1 ja chcę oszczędzać na dom lub na inwestycję 2 kupowanie drogich a zbędnych rzeczy nie jest w moim zwyczaju
>W moim modelu Szarley nie ma oszczędzania w postaci oszczędności pieniężnych. Jest wyłącznie inwestowanie w opodatkowaną własność. Opodatkowana własność to jedyna możliwość zgromadzeni kapitału. Rozumiesz czy nie rozumiesz? Jasne że rozumiem, tylko ja nazywam obcinanie stanu powyżej dozwolonej kwoty ZAKAZEM a konfiskatę KARĄ A Ty piszesz w dziwnym języku
>>Biednemu zabrać bogatemu dołożyć - oto sposób na dekoncentrację kapitału wg absolwenta Ekonomicznego Uniwersytetu we Wrocławiu >Gdyby ci się sumienie nie zepsuło wiedziałbyś tak jak ja, że biedota nie ma żadnych oszczędności pieniężnych, żyje z dnia na dzień i z wypłaty do wypłaty.
.. i dlatego należy ich opodatkować i zabrać oszczędności możliwość kredytu i edukacji, dając w zamian ochłap w postaci podatku na który mają jawnie (pod groźbą wyłączenia prądu) głosować
>Naprawdę nie męczą cię nocami te kłamstwa? Nocami to ja śpię Męczy mnie koszmarna wizja dziedzicznej nędzy niewolnictwa i niesamowitej koncentracji kapitału, jaką proponujesz.
>Potraktuj to jako sprawiedliwość dziejową w moim modelu, że ordynator szpitala mieszkający w hotelu nie poradzi zaoszczędzić więcej pieniędzy niż 2 przeciętne wynagrodzenia miesięczne - 400 GODZINEK. i mieszka sobie w wynajętym, domu a salowa płaci podatek od kawalerki na jego konto? TAK CZY NIE
>>Czyli: Kto nie ma niczego temu nie wolno mieć niczego >>Napisał rzekomy przeciwniki koncentracji kapitału >Możesz kupić ile tylko zdołasz i mieć co chcesz. Pytasz czy w moim modelu jest zakaz nabywania własności? Nie ma zakazu. Nie ma MOŻLIWOŚCI
>>W Twoim systemie salowa mająca kawalerkę musi płacić podatek na rzecz ordynatora, który mieszka w wynajętym domu >>TAK czy NIE? >>Jak zwykle manipulant Krystian Hamerlik - Konopka ucieka od odpowiedzi, bo ukazałaby jego prawdziwie intencje >W moim modelu każdego właściciela kapitału posiadającego świadectwo własności w
TAK CZY NIE!
Proste pytanie!
>Pozwól na badanie owoców mojej sprawiedliwości i moich zasad w niewielkiej strefie ekonomicznej. Już co nawet obiecałem darowiznę na tę twoją strefę. zapomniałeś? Jestem za!
* Ile razy już kilka osób zwracało Ci uwagę na czyste debilizmy Twojej idei, na to, że krystkonizm pogrąży robotników w dziedzicznej nędzy.. jedyną odpowiedzią jest ignorowanie pytań, zarzuty manipulacji, kłamstwa, użalanie się nad sobą.
Masz chłopie 40 lat. Czas spoważnieć
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >3 Jeśli tracę pracę, to zamiast mając oszczędności znaleźć nową, mam puste konto ( 2* 0 = 0) i nawet na bilet do miasta mnie nie stać *
Szarleyu muszę uciekać do kieratu. Ty nieustannie porównujesz do współczesnego wadliwego modelu, w którym praca jest na wagę złota. Mój model jest tak zaprojektowany, że wychodzisz z domu i znajdujesz nową pracę w 15 minut, o której wcześniej nigdy nawet nie myślałeś. W moim modelu nie potrzeba żyć strachem, żyje się nadzieją.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Mój model jest tak zaprojektowany, że wychodzisz z domu i znajdujesz nową pracę w 15 minut, o której wcześniej nigdy nawet nie myślałeś. W moim modelu nie potrzeba żyć strachem, żyje się nadzieją.
Krytkon! Podły prowokatorze! Znów uciekasz usprawiedliwiając się infantylnie?? Gdzie zaraz, mimo rzekomego braku czasu w tej chwili, zaczniesz nowe zaczepki??
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Mój model jest tak zaprojektowany, że wychodzisz z domu i znajdujesz nową pracę w 15 minut, o której wcześniej nigdy nawet nie myślałeś. W moim modelu nie potrzeba żyć strachem, żyje się nadzieją. >Krytkon! Podły prowokatorze! Znów uciekasz usprawiedliwiając się infantylnie?? Gdzie zaraz, mimo rzekomego braku czasu w tej chwili, zaczniesz nowe zaczepki?? > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Z demokracji wiemy już, że każdy wybiera sobie to co chce usłyszeć i izoluje się od tego czego słuchać nie chce. Sądzisz, ze tu jest inaczej? Sądzisz, że sam jesteś inny? Ja nie sądzę.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Szarleyu muszę uciekać do kieratu..
Krytkon! Podły prowokatorze! Znów uciekasz usprawiedliwiając się infantylnie?? Gdzie zaraz, mimo rzekomego braku czasu w tej chwili, zaczniesz nowe zaczepki?? > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > ja np. nie opuściłem ani jednego dnia od roku, pracując każdego > przeciętnie po 10h i również w weekendy
Czyli ile to wychodzi? Dajmy nieborakowi niedzielę wolną. 11 Eur/h w podstawowym wymiarze pracy czyli 8h poniedziałek-piątek. +50% za 2 nadgodziny dziennie. +50% za 10 h w sobotę.
Zaokrąglamy miesiąc do 30 dni, jeden tydzień to 6 dni roboczych.
160 h poniedziałek-piątek po stawce 11 Eur/h = 1760 Eur 40 h nadgodzin poniedziałek-piątek po stawce 16,5 Eur/h = 660 Eur 40 h pracy w 4 soboty po stawce 16,5 Eur/h = 660 Eur 16 h pracy w 2 pozostałe dni dajmy na to poniedziałek-wtorek po stawce 11 Eur/h = 176 Eur i ostatni składnik: 4 h w pozostałe dni poniedziałek-wtorek nadgodziny po stawce 16.5 Eur/h = 66 Eur.
Suma zarobku 3322 Eur / m-c Z kindergeld 600 Eur mamy sumę 3922 Eur /m-c. Dzisiejsza średnia cena 1 Euro to 4,4384 PLN, a wiec miesięczne dochody na poziomie 17 400 PLN
Założę się, że teraz zaczną się wykręty jak to prywaciarz nie płaci nadgodzin, w pracy siedzi się za bezdurne.. a właściwie to 8,3h /dzień z wolnymi sobotami i niedzielami.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> ja np. nie opuściłem ani jednego dnia od roku, pracując każdego >> przeciętnie po 10h i również w weekendy >Czyli ile to wychodzi? Dajmy nieborakowi niedzielę wolną. >11 Eur/h w podstawowym wymiarze pracy czyli 8h poniedziałek-piątek. >+50% za 2 nadgodziny dziennie. >+50% za 10 h w sobotę. >Zaokrąglamy miesiąc do 30 dni, jeden tydzień to 6 dni roboczych. >160 h poniedziałek-piątek po stawce 11 Eur/h = 1760 Eur >40 h nadgodzin poniedziałek-piątek po stawce 16,5 Eur/h = 660 Eur >40 h pracy w 4 soboty po stawce 16,5 Eur/h = 660 Eur >16 h pracy w 2 pozostałe dni dajmy na to poniedziałek-wtorek po stawce 11 Eur/h = 176 Eur >i ostatni składnik: 4 h w pozostałe dni poniedziałek-wtorek nadgodziny po stawce 16.5 Eur/h = 66 Eur. >Suma zarobku 3322 Eur / m-c >Z kindergeld 600 Eur mamy sumę 3922 Eur /m-c. >Dzisiejsza średnia cena 1 Euro to 4,4384 PLN, a wiec miesięczne dochody na poziomie 17 400 PLN Założę się, że teraz zaczną się wykręty jak to prywaciarz nie płaci nadgodzin, w pracy siedzi się za bezdurne.. a właściwie to 8,3h /dzień z wolnymi sobotami i niedzielami.
Jakie to głupie. Chciałem wyjaśnić ale odechciało mi się. I co to zmienia w kwestii moich postulatów społecznych? Najpewniej nic.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Chciałem wyjaśnić ale odechciało mi sięWyjaśnić? Ale po co? Wszystko już wyjaśniłeś i my to rozumiemy. > I co to zmienia w kwestii moich postulatów społecznych? Najpewniej nicHm. Zadłużony krętacz zarabiający aktualnie niemałe pieniądze j.w. kreuje się na biedaka i postuluje program społeczny zorientowany na wszystkich ludzi "żeby znieść obecną niesprawiedliwość". Faktycznie nic nie zmienia 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > > Chciałem wyjaśnić ale odechciało mi się> Wyjaśnić? Ale po co? Wszystko już wyjaśniłeś i my to rozumiemy.> >I co to zmienia w kwestii moich postulatów społecznych? Najpewniej nic> Hm. Zadłużony krętacz zarabiający aktualnie niemałe pieniądze j.w. kreuje się na biedaka i postuluje program społeczny zorientowany na wszystkich ludzi "żeby znieść obecną niesprawiedliwość". Faktycznie nic nie zmienia  Pytałeś mnie o moje motywy - wyjaśniłem ci. Nikt inny nie interesował się tak moimi motywami jak ty. Nie uwierzyłeś w mój opis źródeł mojej motywacji no to olać to. Przecież nie proszę cię o żadną łaskę tylko dyskutuję z tobą o korzyściach i stratach. Skupmy się na analizie możliwych wariantów stosunków społecznych i ich konsekwencjach dla każdego z nas a olejmy powód jaki do tej dyskusji doprowadził. Nie potrzebuję w tej dyskusji żadnej roli ofiary. Uznajmy roboczo, że kieruję się chciwością. Mam już dużo ale chcę mieć jeszcze więcej. Jesteśmy na takim etapie tej rozmowy, że to co do niej doprowadziło nie jest już ważne.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Pytałeś mnie o moje motywy - wyjaśniłem ci. Nikt inny nie > interesował się tak moimi motywami jak ty
Dziwne, ale jakoś nie czuję się samotny. Pisząc o swoim programie zazwyczaj ściągasz ludzką ciekawość na siebie, a nie program. Nie zauważyłeś?
>Nie uwierzyłeś w mój opis źródeł mojej motywacji no to olać to
Co racja to racja.
> Przecież nie proszę cię o żadną łaskę tylko dyskutuję z tobą o korzyściach i stratach
Nie rozumiem. Przecież rozmawiamy również o korzyściach / stratach od ponad roku. Moje zdanie na ich temat znasz. Znasz?
> Skupmy się na analizie możliwych wariantów stosunków społecznych > i ich konsekwencjach dla każdego z nas
Nie stroniłem od tego tematu, szarley również. Ale wg mnie nie jest to temat główny. Chciałbym żebyś mnie teraz Krystian dobrze zrozumiał, będę z tobą szczery: nie zamierzam wbrew twoim nakłanianiom na nim poprzestawać. Rozumiesz?
> a olejmy powód jaki do tej dyskusji doprowadził
Gdybym zrobił co proponujesz, znacznie ograniczyłbym dyskusję, tym samym ją zubożył i ocenzurował. Nie mam twojej natury, nie widzę powodu by wypierać / cenzurować z rozmowy niewygodne fakty dla rozmówcy.
>Nie potrzebuję w tej dyskusji żadnej roli ofiary
Czy w dyskusji coś potrzebujesz, czy nie - to sprawa wtórna. Ty od początku tkwisz w roli ofiary.
> Uznajmy roboczo, że kieruję się chciwością
Każdy rozmawiając posługuje się swoim własnym rozumem, a naszym czytelnikom pewnych oczywistych rzeczy nie trzeba tłumaczyć. Koń jaki jest - każdy widzi.
> Jesteśmy na takim etapie tej rozmowy, że to co do niej > doprowadziło nie jest już ważne
Odwrotnie: w tym przypadku źródła danych argumentów właściwie w 100% tłumaczą powód ich wytaczania, zwłaszcza ich bezużyteczność - jak w tym przypadku.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Podatek wyłącznie od wartości majątku? >Listonosz mający kawalerkę powinien rocznie płacić 12% wartości na rzecz Krystkona, który nie ma niczego ale stać go na mieszkanie za 1100 euro (dwukrotna pensja tego listonosza!!!)
Skąd wiesz, że 12% rocznie? Podatek ma zostać określony jawnie w demokracji bezpośredniej w funkcji portfela. Ja proponuję 1% miesięcznie ale ty już proponujesz co chcesz i liczymy średnią. Chcesz niżej to wybierz mniej, chcesz więcej to więcej. Sam decydujesz.
>Likwidacja praw autorskich? Nie kłam, żadnemu autorowi nie zamierzam odebrać jego dzieła, nie zgadzam się jedynie na ukaranie kogokolwiek za skopiowanie dzieła. Schowaj dzieło albo zabezpiecz je tak, żeby nie dało się skopiować ale na grożenie i karanie za kopiowanie nie licz. Nie potrafisz zabezpieczyć swojego dzieła i oczekujesz państwowej przemocy na zabezpieczenie - to nie w moim modelu.
Dalej już nie dam rady, śpię, pa.
|
|
| | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Likwidacja praw autorskich? >Nie kłam, żadnemu autorowi nie zamierzam odebrać jego dzieła, nie zgadzam się jedynie na ukaranie kogokolwiek za skopiowanie dzieła.
ELASP WRÓĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ty przynajmniej rozumiałeś WŁASNE słowa
|
|
| | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | To nie moja wina, że twoje wyobrażenie własności intelektualnej obejmuje również prawo do ukarania naśladownictwa. Własność intelektualna nie obejmuje prawa do karania innych za powtórzenie tego co ty wymyśliłeś. Mój model to nie demokracja.
|
|
| | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >To nie moja wina, że twoje wyobrażenie własności intelektualnej obejmuje również prawo do ukarania naśladownictwa.
Nadużywasz pewnych słów, w celu nadania swoim wypowiedziom emocjonalnego zabarwienia.
Kilka lat pracuję nad jakimś technicznym rozwiązaniem. Np odmiana jabłoni odporna na parcha. Pracuję, ponoszę koszta i CHCĘ ZA TO WYNAGRODZENIA. Nie za lenistwo, nie z pańskiej łaski tylko za PRACĘ.
Ty natomiast uznajesz, że każdy kto urwie zraza i zaszczepi go na swojej jabłoni, a potem będzie sprzedawał jabłonki (nie poświęcając pracy ani pieniędzy na opracowanie tej odmiany) powinien mieć do tego prawo?
Przy dzisiejszej technice kopiowania i komunikacji trzeba by zamknąć w piwnicy jedyny egzemplarz książki i brać pieniądze za jej przeczytanie, żeby uniknąć skopiowania i nikt nie zapłaci pisarzowi skoro może zapłacić tylko za papier i druk (lub pirackiego ebooka) Likwidacja praw autorskich spowoduje, że nawet uczciwi ludzi uznają "skoro to jest legalne..."
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Likwidacja praw autorskich? Czy ja chcę zabronić autorowi idei zrobienia z ideą co tylko zechce? Jeśli autor projektu domku nie potrafi zabezpieczyć projektu przed oczami przypadkowanych gapiów to czy należy wprowadzić kary za spoglądnie w niewłaściwym kierunku?
Nasyłanie policjantów na człowieka śpiewającego cudzą piosenkę i karanie go za niedostarczenie autorowi piosenki żądanych korzyści na pewno nie czyni tego świata dobrym ani korzystnym. To karzący jest tu agresorem nie naśladowca.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Likwidacja praw autorskich? Czy ja chcę zabronić autorowi idei zrobienia z ideą co tylko zechce? Tak. Chcesz zabronić, a raczej uniemożliwić zrobienie co tylko zechce. Uniemożliwiasz np sprzedaż swojej myśli.
Wyobraź sobie magazyn śliwowicy, nadajesz prawo w myśl którego właściciel może zrobić wszystko, tylko nie wolno mu go zabezpieczyć przed kradzieżą ani strzec. To jest to samo. Twoje prawo mieć złodziejskie poglądy, ale nie pisz bzdur, że nie odbierasz autorowi jego dzieła
>Jeśli autor projektu domku nie potrafi zabezpieczyć projektu przed oczami przypadkowanych gapiów to czy należy wprowadzić kary za spoglądnie w niewłaściwym kierunku? Nie za spoglądanie, ale za kradzież.
>Nasyłanie policjantów na człowieka śpiewającego cudzą piosenkę i karanie go za niedostarczenie autorowi piosenki żądanych korzyści na pewno nie czyni tego świata dobrym ani korzystnym. To karzący jest tu agresorem nie naśladowca. To twój pogląd, człowieka, który niczego pożytecznego nie wymyślił.
Co ma zrobić sadownik, który wymyślił nową odmianę jabłoni? Zrezygnować z innego pomysłu, który wspomógłby walkę z brakiem witamin w Afryce? Dzieci będą chorować... Ty byłbyś agresorem. PRACA MUSI BYĆ WYNAGRADZANA. Także praca wynalazcy/pisarza/muzyka/aktora
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Tak. Chcesz zabronić, a raczej uniemożliwić zrobienie co tylko zechce. Uniemożliwiasz np sprzedaż swojej myśli.
Że co? Skończ z kłamstwami! Ach nie skończysz?
>Wyobraź sobie magazyn śliwowicy, nadajesz prawo w myśl którego właściciel może zrobić wszystko, tylko nie wolno mu go zabezpieczyć przed kradzieżą ani strzec. To jest to samo.
Nie kłam! Nie kłam! Nie kłam! Jeśli ktoś dzięki kupionej od ciebie butelce śliwowicy, potrafi odtworzyć twoją recepturę i stworzyć drugi magazyn śliwowicy, przez co wartość twoich zapasów idzie w dół to nikt cię nie okradł. To ty chcesz jego okraść nasyłając na niego funkcjonariuszy państwa, którzy mają pójść i zniszczyć jego zapasy, żeby twoje na powrót nabrały wartości.
Jeśli sprzedałeś swoją ideę to ją sprzedałeś i nie licz, że będziesz mówił innemu człowiekowi co ma zrobić z tym co kupił. Bo on zapłacił ci i robi z tym co chce.
>Twoje prawo mieć złodziejskie poglądy, ale nie pisz bzdur, że nie odbierasz autorowi jego dzieła
Nie ja mam złodziejskie poglądy tylko ty masz roszczeniową postawę, którą próbujesz uzasadnić skłonnościami do agresji i przemocy. Dzięki demokracji tak przyzwyczaiłeś się do myśli, że możesz innym narzucić przemocą własną wolę, że kiedy zwracam ci uwagę, że jednak nie możesz, to uważasz, że próbuję cię z czegoś okraść, bo tobie się należy. Nie należy się!
>Nie za spoglądanie, ale za kradzież.
Południowcy byli przekonaniu, że ci z północy chcą ich okraść z niewolników. I to było święte przekonanie, nie jakieś tam udawane. Zgadnij po której stronie stali złodzieje?
>To twój pogląd, człowieka, który niczego pożytecznego nie wymyślił. >Co ma zrobić sadownik, który wymyślił nową odmianę jabłoni? >Zrezygnować z innego pomysłu, który wspomógłby walkę z brakiem witamin w Afryce? >Dzieci będą chorować... Ty byłbyś agresorem. >PRACA MUSI BYĆ WYNAGRADZANA. Także praca wynalazcy/pisarza/muzyka/aktora
Ja już poznałem się na waszym dobrym świecie i jego działaniu. Poznałem się już na waszej głębokiej empatii i waszym ratowaniu ludzkości. Chcę zmian zanim ten świat stanie się takim piekłem, że wszyscy ponownie będą się mordować. Pół wieku temu ludzie nie byli znowu aż tak głupi a jak pięknie podrzynali sobie gardła z nienawiści. I ja już rozumiem dlaczego. Zbudowali sobie piekło na ziemi, z którego nie potrafili się uwolnić.
|
|
| | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Jeśli ktoś dzięki kupionej od ciebie butelce śliwowicy, potrafi odtworzyć twoją recepturę i stworzyć drugi magazyn śliwowicy, przez co wartość twoich zapasów idzie w dół to nikt cię nie okradł.
Jeśli napiszesz książkę, ktoś skopiuje ją w drukarni i wyda nie płacąc Ci honorarium to też Cię nie okradł?
Widać że po prostu niczego pożytecznego w życiu nie wymyśliłeś
>Jeśli sprzedałeś swoją ideę to ją sprzedałeś i nie licz, że będziesz mówił innemu człowiekowi co ma zrobić z tym co kupił. Jeśli KUPIŁ. Ty chcesz niekarać tych co nie kupili
>Bo on zapłacił ci i robi z tym co chce. Jeśli zapłacił . Ty chcesz niekarać tych co nie zapłacili
>Nie ja mam złodziejskie poglądy tylko ty masz roszczeniową postawę, którą próbujesz uzasadnić skłonnościami do agresji i przemocy. i kanibalizmu
>>PRACA MUSI BYĆ WYNAGRADZANA. Także praca wynalazcy/pisarza/muzyka/aktora >Ja już poznałem się na waszym dobrym świecie i jego działaniu.
PRACA MUSI BYĆ WYNAGRADZANA. Twoje złodziejskie zapędy okradania ludzi z owoców ich pracy nie mają poparcia
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >> Bo on zapłacił ci i robi z tym co chce. > Jeśli zapłacił . Ty chcesz niekarać tych co nie zapłacili
Krystkon myli dwie rzeczy, widać mu się zlewają: kupno książki i kupno praw autorskich do niej. Dziś są to dwie różne rzeczy, on chce żeby jedna zawierała się w drugiej tzn.: skoro ktoś kupuje książkę, to kupuje do niej prawa.
Jednak zdecydowana większość czytelników nie chce praw. Chce książki.
Książka z zaszytymi prawami musiałaby być droga. Prawie żaden czytelnik by takiego produktu nie kupił. Raz, że za drogi, dwa że skoro ktoś potrzebuje 4 palet pustaków na budowę garażu to nie potrzebuje 4 wagonów z maszyną do ich wyrabiania i wypalania. Logiczne.
Konkluzja: w krystkonizmie prawie nikt nie czyta książek i taki jest K H-K prawdziwy cel. Dlaczego? a) są z zaszytymi prawami zbyt drogie b) jest ich b. mało i są dziełem głównie fanatyków gotowych poświęcić swoje życie do ich napisania
Można się domyślać, że Krystkon może czytuje tylko dzieła fanatyków pokroju Schopenhauera, który dopiero pod koniec życia zaczął odnosić sukcesy a wcześniej klepał biedę. I takie tylko mu się podobają. Ale raczej nie czytuje nic poza internetem.
Skoro tylko on tak ma, to jeszcze nie znaczy że wszyscy - i tego właśnie chyba nie rozumie i nie zrozumie. Beznadzieja.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Likwidacja praw autorskich? Czy ja chcę zabronić autorowi idei zrobienia z ideą co tylko zechce?
Nie. Chcesz dać kopiującemu to samo prawo, co autor. Ale gdzie tu sprawiedliwość, skoro kopiujący napracował się nad ideą tyko chwilę i tylko technicznie kontaktując się z drukarnią, a prawdziwy autor mozolił się nad ideą wiele dni i nocy?
Postulujesz chwalstwo kradzieży to powiedz to otwarcie, a nie 'wolność od ciemiężycieli, 'ograniczanie arogancji' i takie tam wymysły gorącej z zawiści głowy.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>>Likwidacja praw autorskich? >>Nie kłam, żadnemu autorowi nie zamierzam odebrać jego dzieła, nie zgadzam się jedynie na ukaranie kogokolwiek za skopiowanie dzieła. >ELASP WRÓĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ty przynajmniej rozumiałeś WŁASNE słowa
I tobie Szarely zapewne zdaje się, że karanie naśladownictwa czy kopiowania dobre jest, słuszne i zbawienne, bo daje wynalazcom czy autorom korzyści ale gdybyś zechciał na to spojrzeć w nieco szerszej perspektywie niż tylko czubek własnego nosa, to zauważyłbyś, że jest to jeden z wielu czynników prowadzący do nadmiernej koncentracji kapitału - czytaj do złego świata.
Spróbuję co to zobrazować prostacko. Jesteś wynalazcą. Również korzystasz na karaniu naśladownictwa. Powinieneś teoretycznie opływać wyłącznie w korzyści ale ile już ci krwi napsułem w sprzeciwie twojego prawa do kar? To uniesienie na duchu przez te parę zeta, które zarobiłeś dzięki karaniu naśladownictwa, utraciłeś dołowaniem ducha w negatywnych emocjach w dyskusji ze mną. Przy nadmiernie skoncentrowanym kapitale tak jest trwale. Z jednej strony dysponujesz majątkiem, co daje ci pozytywne emocje, a z drugiej strony odpierasz nieustającą agresję i ataki związane z różnicami społecznymi co wyzwala w tobie masę negatywnych emocji. Bilans jest gorszy niż byłby przy względnie rozproszonym kapitale, gdzie może nie jeździłbyś ferrari ale nie musiałbyś także nieustannie odpierać agresji, złości, roszczeń, żądań itd.
Zastanów się w jakim świecie chcesz żyć. Czy chcesz żyć w spokoju czy chcesz żyć na wojnie?
I tylko nie truj mi tu o żadnej sprawiedliwości, bo każdy ma inną. Liczy się efekt końcowy. Albo jesteś szczęśliwy albo jesteś nieszczęśliwy, albo leżakujesz sobie na melanżu albo krew gotuje ci się w żyłach i nie pozwalasz sobie na żaden odpoczynek.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Liczy się efekt końcowy. Albo jesteś szczęśliwy albo jesteś nieszczęśliwy, albo leżakujesz sobie na melanżu albo krew gotuje ci się w żyłach i nie pozwalasz sobie na żaden odpoczynek.
Pracuję. Skoro nie rozumiesz tego słowa, to żal mi cię
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > I tylko nie truj mi tu o żadnej sprawiedliwości, bo każdy ma inną. > Liczy się efekt końcowy. Albo jesteś szczęśliwy albo jesteś nieszczęśliwy, > albo leżakujesz sobie na melanżu albo krew gotuje ci się w żyłach i > nie pozwalasz sobie na żaden odpoczynek.
Tak może powiedzieć tylko zagoniony człowiek bez sumienia. Zagoniony również w drugim sensie: przez siebie w kozi róg.
Szczęśliwy człowiek nie może mieć wyrzutów sumienia. Krystkonizm zachęca do leżakowania po udanym złodziejstwie i to ma być niby to szczęście. Skroiłeś sobie Krystkon system na własne możliwości i potrzeby, oj skroiłeś. Tylko co on ma wspólnego z prawdziwymi potrzebami, możliwościami i moralnością innych ludzi?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Twoi rozmówcy są zdania, że Twoje pomysły są niespójne i nierealne. Dlaczego?
Bo widzisz kolego forumowiczu, nie znasz całego jeszcze repertuaru pomysłów krystkona. Nie wiesz jak kojarzy (ja zresztą też nie wiem) zjawiska niekompatybilne, myśli niespójne, w dziedzinie fizyki, astronomii, nauk technicznych. Całą "głębię" dumania krystkona byś poznał lepiej. W ekonomii tworzy pomysły jak nie przymierzając "Duch Prawdy", czy "Zbyszek z Warszawy" lub "miłujący prawdę" na temat ewolucji. W wypadku przyciśnięcia go o muru ucieka od tematu, by z kim innym zaraz rozpocząć apiać swoje trele morele. Taka natura. Egzotyka ma swoistą, intrygującą nieraz urodę, jednak nie w jego przypadku. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wenancjuszu, nie podobają się obserwacje, nie podobają się opisy, nie podobają się wnioski - ignoruj- zajmij się ważnymi kwestiami poruszanymi przez poważnych ludzi. Na tym świecie są miliony autorytetów, którzy wylewają z siebie potoki treści. Mną się nie przejmuj, z brakiem twojego zainteresowania będę musiał sobie poradzić.
Zignorujesz? Potrafisz?
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Twoi rozmówcy są zdania, że Twoje pomysły są niespójne i nierealne. Dlaczego?A dlaczego ja jestem zdania, że źle zaadresowałeś pytanie? 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | |  | | dragomir (87 punktów) | Pytam Krystkona, bo chcę żeby swoimi słowami opisał Waszą krytykę.
|
|
| | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Pytam Krystkona I właśnie to skrytykowałam.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
|  | | dajmonion (3663 punktów) | >Nie wiem, ale czynię jedno założenie podstawowe - prawda wyzwala. Z tym podstawowym założeniem jest taki problem, że prawda znana częściowo, a tak jest najczęściej może wyzwalać ... lęk i w konsekwencji agresję lub bezradność i autodestrukcję.
dajmonion
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Nie wiem, ale czynię jedno założenie podstawowe - prawda wyzwala. >Z tym podstawowym założeniem jest taki problem, że prawda znana częściowo, a tak jest najczęściej może wyzwalać ... lęk i w konsekwencji agresję lub bezradność i autodestrukcję. > dajmonion
Brak wiedzy niczego nie wyzwala i wszystko pozostaje bez zmian.
Nie zapominaj, co podkreślam kolejny już raz, nie zmierzam do stanowienia innym nowego prawa, nie w głowie mi nakazy, zakazy, groźby, osądy i kary. Demokracja mnie nie interesuje. Wiedza o moim modelu ma kształtować się w specjalnej strefie od samych podstaw. To nie prowadzi do lęku i agresji. Można obserwować, analizować, budować wnioski i wybierać. Zero niepewności, zero zaskoczenia.
Jeśli czynniki mojego modelu okazałby się warte użycia w szerszym zakresie niż tylko w strefie to można rozważać nad ich implementacją. Nikt nikogo nie pozbawi własności, oszczędności, praw czy należności z dnia na dzień, z godziny na godzinę. Oczywiście mogłyby powstać wokół tego konflikty ale nikt na wojnę nie pójdzie. Żeby dobrze żyć trzeba produkować nie wojować. Akceptuję funkcjonowanie bieżącego modelu gospodarczego zaspokajającego potrzeby wszystkich i nie chcę go przewracać powodując niepewność i niedostatek. Chcę ćwiczyć model innych zachowań społecznych na oczach wszystkich, tworzyć nowy ład społeczny na maleńkiej próbce, bez wyrządzenia nawet małej straty.
|
|
| | |  | 1 na 1 | JarekS (695 punktów) |
> Nie zapominaj, co podkreślam kolejny już raz, nie zmierzam do stanowienia innym nowego prawa, nie w głowie mi nakazy, zakazy, groźby, osądy i kary. Demokracja mnie nie interesuje.To co tam będzie -dyktaura w wydaniu Olsona? > Wiedza o moim modelu ma kształtować się w specjalnej strefie od samych podstaw. To nie prowadzi do lęku i agresji. Można obserwować, analizować, budować wnioski i wybierać. Zero niepewności, zero zaskoczenia.1. Rozumiem że kandydaci to emeryci albo przedstawiciele wolnych zawodów zdalnych (poeci, pisarze, częściowo dziennikarze, informatycy itp) Mieszkają w kamperach i są na tyle gramotni technicznie że potrafią sobie uprać gacie bez zasilania i wody pod ciśnieniem, nagrzać wody do miednicy, zapalić w piecu, serwisować instalacje, obsługiwać fotobaterie i akumulatory, samochód przynajmniej proste naprawy, ugotować sobie obiad, wymyć garki, oddać brudną wode i śmieci do utylizacji (jak to ma być rozwiązane?), kupić sobie węgiel, uruchomić łącze do Internetu po GSM jeżeli go potrzebują do zarabiania itp /etc 2. Jest specjalna składka na wodę i kanalizacje i publiczny klozet oraz obługę (jak to technicznie wygląda -szambo/kanaliza, jak woda pitna doprowadzona, infrastrukturę kratową wifi lokalnej sieci informatycznej i serwerownie z księgą oraz zasilanie do niej (tu mam obawy jak to będzie). 3. Powoła się Specjalną Komisję Windykacyjno Rozliczeniowo Gnębiocą D/S egzekucji należności koniecznych na wodę, ścieki i śmieci i/lub opłate za pobyt w strefie. 4. Powoła się Komisje Zabezpieczania Wartości Podstawowych z karty ONZ i Praw Człowieka. Jednocześnie określa się że dowolne obiekty żywe nie mogą być objęte rozliczeniem z księgi za wyjątkiem zwierząt produkcyjnych z wymogiem każdorazowej akceptacji. Przypominam że pies domowy i mieszańce z wilkiem nie są zwierzęciem produkcyjnym. > Jeśli czynniki mojego modelu okazałby się warte użycia w szerszym zakresie niż tylko w strefie to można rozważać nad ich implementacją.> Nikt nikogo nie pozbawi własności, oszczędności, praw czy należności z dnia na dzień, z godziny na godzinę.W najgorszy przypadku stracę barak, graty i psiowóz (przecież jakoś do weta trzba jakby co i na szczepienia). Szkoda ale do przeżycia. Szefowi stada wepniemy w obroże pendrive z danymi, telefon i zapasowe baterie (pies nie podlega konfiskacie) i już. Historycznie stosowało się do tego Rottweilery (jak dla mnie małe, słabe i nie maja w genach korzystnych cech jak nietykalność dzieci, zaradność i inteligencja) ale CAO też może być. No to poczekać do mojej emeryturki i Krystkon pracujemy  > Oczywiście mogłyby powstać wokół tego konflikty ale nikt na wojnę nie pójdzie. Żeby dobrze żyć trzeba produkować nie wojować.Najwyżej pójdę tak jak stoję poza strefę z kundlami i poczekam na kumpla.
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jarek ale twoje założenia są nieuzasadnione. Informuję cię, że zrezygnowałem a jeśli tego nie zauważyłeś OSTATECZNIE REZYGNUJĘ Z IZOLACJI GOSPODARCZEJ strefy. Decyduję się na niczym nieograniczaną wymianę handlową pomiędzy strefą i jej otoczeniem.
Zrozumiałeś?
Nie pisz już o kamperach, nie pisz o gromadzeniu deszczówki. Wodę można kupić od wodociągów za złotówki nabyte ze sprzedaży produkcji i usług wytwarzanych w strefie.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | JarekS (695 punktów) | >Jarek ale twoje założenia są nieuzasadnione. >Informuję cię, że zrezygnowałem a jeśli tego nie zauważyłeś OSTATECZNIE REZYGNUJĘ Z IZOLACJI GOSPODARCZEJ strefy.
A co to za różnica?
>Nie pisz już o kamperach, nie pisz o gromadzeniu deszczówki.
Na kamper nie ma żadnych zezwoleń więc mi tu się nie rzucaj. O deszczówce nie pisałem nigdy, co to za wtręt? Pisałem o foto bateriach, prąd nie jest niezbędny (w sensie potrzeba ileś tam kW - jak się rozsądnie podejdzie do tematu fotoogniwa starczą aż nadto oczywiście jeżeli delikwent nie jest spawaczem w TIG/MIG/MAG/MMA, tokarzem, betoniarzem czy podobnie).
>Wodę można kupić od wodociągów za złotówki nabyte ze sprzedaży produkcji i usług wytwarzanych w strefie.
Musisz ją jakoś rozprowadzić, jak ? Musisz ją kupić, za co?
Musisz utylizować ścieki, jak ? Musisz utylizować nieczystości stałe mi, popiół piecowy, jak?
I musisz mieć komisje rozliczeniowo windykacyjno groźno gnębiącą. A ja chce komisje ds przestrzegania Karty ,ONZ i co tam jeszcze jest. Coby ostatecznie wymaszerować w skarpetkach ale cały ze zdrowymi psami(oraz kotem sztuk 1).
Jak ta strefa ma wyglądać od strony administracji, to jest ex PGR, blokowisko, wioska czy co?
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Proponuję aby strefa składała się z 3 obszarów, przemysłowego, rolniczego i wydobywczego. Może być ulokowana w istniejącej i niewykorzystanej infrastrukturze. Na pewno znalazłyby nieodlegle obszary nadające się spełnienia takich funkcji. Od otoczenia strefa różniłaby się jedynie zasadami gospodarczymi.
Chodzi o porównanie rozwoju gospodarczego w strefie z rozwojem gospodarczym najbliższego otoczenia i o stwierdzenie ewentualnej różnicy.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | JarekS (695 punktów) | >Proponuję aby strefa składała się z 3 obszarów, przemysłowego, rolniczego i wydobywczego. >Może być ulokowana w istniejącej i niewykorzystanej infrastrukturze. Na pewno znalazłyby nieodlegle obszary nadające się spełnienia takich funkcji.
1. Nie odpowiedziłeś na pytania. Typowe.
2. Skąd brać takie obszary. Przecież jak wydobywczy to albo działa albo wyeksploatowany/nieopłacalny, przemysł to jaki?
Chyba tylko huta szkła ?
Produkcja ozdób choinkowych w Miliczu zaliczyła klapę z powodu Chin, teraz tam jest spółdzielnia socjalna. Jest różnica w podatkach, zasadnicza. Więc?
>Od otoczenia strefa różniłaby się jedynie zasadami gospodarczymi. >Chodzi o porównanie rozwoju gospodarczego w strefie z rozwojem gospodarczym najbliższego otoczenia i o stwierdzenie ewentualnej różnicy.
Jak ma być stwierdzona różnica?
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | JarekS (695 punktów) | > >2. Skąd brać takie obszary.>  O takim rozmachu to nie myślałem. Obróbkę szkła od prefabrykatu(rurka o odpowiedniej średnicy) testowałem osobiście bo interesują mnie niskonapięciowe lampy wyładowcze typu nixie (tylko z bajeranckim napisem a nie liczbami na anodzie). Robione ręcznie,spawana podstawka z nierdzewki, zasilanie modułem od laptopa. Gaz świecący argon, hel albo neon (neonu nie mam -kooperacja). W celu wspomagania adopcji psów CAO jak już mi się gadżety skończą naturalnie. Nie jest to proste jak na filmach youtube ale jak ma się dryg to można adoptować palnik do cięcia metali na propan - tlen jako główny, pare innych bajerów, może jakaś prosta tokarka czy podobnie do równomiernego obrotu i się bawić. Mam nawet podstawowe narzędzia od szklarza-dmuchacza co kończył kariere. Bezpieczne, co najwyżej paluchy poparzysz, od tego się nie umiera. Problem jest z wygrzaniem i odpompowaniem gotowej lampy w próżni przed napełnieniem gazem roboczym bo bez tego mieszanka niskociśnieniowa się zatruje gazami zaabsorbowanymi w elektrodach i pa pa po zabawce. Jeden gościu robi w Warszawie lampy manufakturowo to można wejść w kooperacje (poniżej 1-2mm Hg to się robią w domu schody takie dość poważne bo pompa do mleka nie starczy, facet ma fabrczną pompę na jony srebra na próżnie >2mmHg chyba). Lampy mu działają, na gazy rozrzedzone też. Mi chodzi o produkcję gadżetów dla adopcji, ciekawe, jednostkowe, rekodzieło, mała skala, bezpieczne, tak by zyskać z 10-30 zł na sztuce realnie, pobawić sie po pracy i spacerze z psami zamiast oglądania durnej TV (której nie mam od 30 lat zresztą i zrobić pare sztuk w tygodniu  Jest powiedzmy 1000 chętnych, każdy daje 2 dychy w miesiącu (wytworzone in plus albo z budżetu) to sie robi suma na ładny schron dla CAO. Więc po lini krystkoma to nie bardzo ale jakaś podstawa do dyskusji jest (było założenie że w strefie emeryci!). Jeden szklarz na emeryturze pisał (po bankructwie jakiejś huty) że ma na posesji piec do produkcji szkła bo to się ładnie skaluje, jest do przejścia dla zmotywowanego i może nauczyć chętnych budowy i procesu produkcyjnego. Nie sprawdzałem tego ale to wg mnie realne. Przy niskim budżecie. Stąd z tą hutą
|
|
| | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Obszar wydobywczy mógłby obejmować pierwotnie zasoby potrzebne wyłącznie do budownictwa. Na pewno jest wiele małych obszarów, które z uwagi niewielkie złoża są nieatrakcyjne inwestycyjnie dla dużych podmiotów gospodarczych ale na potrzeby 10 letniego eksperymentu dla małej strefy starczyłoby. Obszarem przemysłowym mógłby być dowolny obszar, na którym jest wiele nieużywanych obiektów i w otoczeniu panuje względnie wysokie bezrobocie. Porównania można dokonać za pomocą choćby prostej wyceny mienia na początku eksperymentu i po każdym roku w porównaniu ze wzrostem wartości środków trwałych na terenie całego kraju.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | JarekS (695 punktów) | >Obszar wydobywczy mógłby obejmować pierwotnie zasoby potrzebne wyłącznie do budownictwa. >Na pewno jest wiele małych obszarów, które z uwagi niewielkie złoża są nieatrakcyjne inwestycyjnie dla dużych podmiotów gospodarczych ale na potrzeby 10 letniego eksperymentu dla małej strefy starczyłoby.
Wiesz czy zgadujesz?
>Obszarem przemysłowym mógłby być dowolny obszar, na którym jest wiele nieużywanych obiektów i w otoczeniu panuje względnie wysokie bezrobocie.
Co i jak mają produkować?
|
|
| | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Co i jak mają produkować? Co uczestnicy zechcą, to ich sprawa, strefa nie ma żadnego profilu gospodarczego a jedynie odmienny od współczesnego ład społeczny.
Jarek ja nie zaprzeczam, że współczesne korporacje potrafią zaspokajać potrzeby ludzi. ALE odbierają ludziom dochody, wolność, kreatywność, samodzielność, odpowiedzialność, rozwój aż wreszcie przyjaźń i miłość.
W efekcie działalności korporacji człowiek zamienia się w karykaturę człowieka.
No i na wafel ci możliwość zdobycia nawet 3 telewizorów płaskich jak plaster szynki skoro te telewizory zamienią cię w robota, czytaj niewolnika.
Chcesz żyć w masie jednomyślnych ludzi, którzy podobnie do Jacka będą wierzyć w jeden możliwy ład społeczny? Będziemy wszyscy myśleć myślami Kaczyńskiego? To ja już wolę parzyć palce i być bezsilnym wobec chorób własnych dzieci ale pozostać człowiekiem. Nie chcę być dłużej robotem.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | JarekS (695 punktów) | >>Co i jak mają produkować? >Co uczestnicy zechcą, to ich sprawa, strefa nie ma żadnego profilu gospodarczego a jedynie odmienny od współczesnego ład społeczny.
Chwila, proponujesz nowy ład społeczny w strefie produkcyjnej podzielonej na 3 obszary (produkcja, wydobycie itp.) i nie wiesz co i jak ma być produkowane? Przecież to jakieś jaja są.
>Jarek ja nie zaprzeczam, że współczesne korporacje potrafią zaspokajać potrzeby ludzi. >ALE odbierają ludziom dochody, wolność, kreatywność, samodzielność, odpowiedzialność, rozwój aż wreszcie przyjaźń i miłość.
A coś mi tu z korporacją i swoimi typowymi jękami wyjechał (komornik alimentacyjny u bram?), ostatnio było o wodzie i ściekach. To mi tematu nie zmieniaj. Jak płacisz za wode i ścieki, nieczystości stałe i prąd (jak potrzebny).
Dalej, produkcja w chacie mieszkalnej / na posesji może być określonego rodzaju. Co chcesz produkować?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Chwila, proponujesz nowy ład społeczny w strefie produkcyjnej podzielonej na 3 obszary (produkcja, wydobycie itp.) i nie wiesz co i jak ma być produkowane? >Przecież to jakieś jaja są.
No zastanów się, walczę o wolność każdego człowieka i mam innym ludziom planować działanie? Wolność na tym polega, że każdy sam planuje. Miałbym zaproponować kolejny model społeczny z władzą centralną, w którym człowiek jest uszczęśliwiony na siłę? Nie!
>Jak płacisz za wode i ścieki, nieczystości stałe i prąd (jak potrzebny).
Wymiana handlowa, sprzedaż w strefie za złotówki, zakup poza strefą za złotówki. Złotówki w strefie jak pozostałe mienie, wpisane są do księgi kapitału, wycenione, opodatkowane, wycenione stanowią także podstawę debetu w GODZINKACH i limitu oszczędności w GODZINKACH. Nie każdy potrzebuje dokonać zakupu wody spoza strefy. Wystarczy, że jeden dostawca wyspecjalizuje się i będzie skupywał złotówki w strefie, żeby nimi płacić na zewnątrz.
>Dalej, produkcja w chacie mieszkalnej / na posesji może być określonego rodzaju. >Co chcesz produkować?
Mógłbym prowadzić bar mleczny i obsługiwać jeden z węzłów księgi, żeby mieć pewność, że nikt przy niej nie majdruje.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|