Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wiem , ale nie powiem

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
23-01-2016 07:01szarley (54913 punktów)Wiem , ale nie powiem
Ocena 14 na 16
Na wyspach Bergamutach
Podobno jest kot w butach,
Widziano także osła,
Którego mrówka niosła,
Jest kura smograjka
Znosząca złote jajka,
Na dębach rosną jabłka
W gronostajowych czapkach,
Jest i wieloryb stary,
Co nosi okulary,
Uczone są łososie
W pomidorowym sosie

I tresowane szczury
Na szczycie szklanej góry,
Jest słoń z trąbami dwiema
I tylko... wysp tych nie ma.

Dopóki takie opowiastki podaje się dzieciom , bawią, rozwijają ich wyobraźnie, uczą kreatywności, żaden dorosły jednak nie znajdzie tych Wysp w atlasie PPWK
Kiedy jednak próbuje się dorosłemu człowiekowi opowiadać o wyspach Bergamutach, słuchacz ma prawo pytać a opowiadający ma wynikający z kultury obowiązek odpowiedzi
Kiedy rozmawiamy w pociągu w Krakowa do Warszawy (wybaczenia proszę, należę do pokolenia, które w pociągu rozmawia bez użycia komórki) i ktoś opowiada, że następna stacja to Szczecin, to prowokuje pytanie, na które WYPADA odpowiedzieć. Jeśli odpowiedź jest niepoważna, można sobie darować rozmowę, luk kontynuować ją w konwencji żartu, jeśli odpowiedź jest śmiertelnie poważna a do tego zawiera sugestię nieznajomości polskiej geografii przez pytającego, rozmowa staje się niemiła. Kiedy w progu mojego domu staje domokrążca i oferuje mi cudowne sandały zapobiegające łysieniu, zamykam drzwi, kiedy jednak ktoś dyrymały opowiada w publicznej przestrzeni? Mogę zmienić przedział, mogę zmienić internetowe forum.
Wybieram inne rozwiązanie.
PYTAM.
Pytam, czy rzeczywiście następna stacja to Szczecin
Jeśli ktoś twierdzi, że woda się pali
www.racjonalista.pl/forum.php/s,694075
to pytam o równanie chemicznej reakcji , o produkty spalania , bo może ja się mylę, może nie dosłuchałem nauczyciela, może wprowadził mnie w błąd, jak wtedy , kiedy mówił o niepodzielności atomów, może moja szkolna wiedza nie nadąża za nowościami? Pytam.
Pytam lub inni pytają o cebulowe krążki, jasnowidzenie, orby, sny, różdżkarstwo… owszem w tych pytaniach jest baaardzo dużo sceptycyzmu, jest potencjalna niewiara w rzetelność odpowiedzi, ale przecież argumenta w końcu przekonają, jeśli nie każdego, to chociaż większość.
Nie jest argumentem „skoro pytasz to głupi jesteś”
Nie jest argumentem kasowania pytania, cenzurowanie krytyki
Pytam, lub inni pytają o cudowne wielkopolskie miasteczko, w którym pracownik wykonujący nieskomplikowaną pracę śmieje się tracąc pracę, w której zarabia 5 – 10 tys zł, bo łatwo znajduje nową tak samo płatną
Odpowiedź? „przybłęda” „klimakterium” „inteligentny inaczej”
Pytam, lub inni pytają o budowę domu mikropłatnościami, o cywilną odpowiedzialność za wypadek,
Odpowiedź? „wyżerasz innym z gara”
Pomijam Miłującego Prawdę, czy Marię Magdalenę. Przynajmniej nikogo nie obrażają
Nie pominę VonM, który wysnuł chybioną teorię o architekturze protestanckich kościołów , ale upomniany argumentami, przyznał się do pomyłki !!!. Tak po prostu! Niewiedza nie jest powodem do wstydu, p. VonM nie musi się wstydzić, że czegoś nie wiedział, nie wmawiał nikomu z uporem że następna stacja to (jego rodzinny) Szczecin
Niektórych pytań już nawet nie zadaję, bo choć , jak każdy, mam swój fach i trochę się na nim znam, to nie mogę zadać pytania.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

23-01-2016 08:48
 Ocena 10 na 10
Wenancjusz (16441 punktów)
Ależ szarleyu. Czyż nie widzisz, że sam się wplątałeś na własne życzenie w dysputy z ludźmi, którzy nie potrafią się określić? Twoja dyskusja półroczna prawie z krystkonem co udowodniła i komu? Nagromadziłeś przez to niesamowitą ilość punktów i nic poza tym. Co Ciebie tak podniecało by kontynuować gadulstwo o niczym? Nie wiem. Jeśli Ciebie stać na to, to spojrzyj "z lotu ptaka" na waszą dyskusję. Oczywiście czytałem te wypowiedzi i nic twórczego nie stwierdzam. Szkoda, że Ty się dałeś nakręcić człowiekowi nie mającego pojęcia o ekonomii. Mnie ekonomii takiej jak prezentowała osoba o której wiemy, nie uczono. Dlatego do dziś nie mam odpowiedzi jak kojarzyć prawo własności z ceną rynkowego dobra. Czego teraz oczekujesz? Współczucia czy też litości? Nie skarż się (bo tak to odebrałem) teraz i łykaj żaby jakie wytworzyłeś. Osoba o której myślimy podobnie założyła znów nowy wątek i będzie go ciągnęła do upadłego byle by zaistnieć. Niekoniecznie na temat. Taka jego natura. Ma dużo czasu by wywoływać w sumie idiotyczne dyskusje. Stwierdza raz, że pracuje 2 godz. dziennie, potem że pracuje 14 godz. dziennie i ma czas by być ciągle obecnym na tym forum? Zastanów się szarley. Co to za persona! Prowokator jakiś czy co? A Ty dałeś się tak łatwo podprowadzić. Jak zauważyłeś na pewno, rusza wszystkie tematy, tym intensywniej im mniej się zna w materii poruszanej. Zobacz jego fizykę abstrakcyjną, jego matematykę. To przecież powala do pozycji horyzontalnej co on za odkrycia proponuje. Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
23-01-2016 08:55 
 Ocena 9 na 9
szarley (54913 punktów)
Przyznaję się do błędu, niestety nie zawsze umiem powstrzymać emocje
23-01-2016 09:04 
 Ocena 8 na 8
Wenancjusz (16441 punktów)
>Przyznaję się do błędu, niestety nie zawsze umiem powstrzymać emocje
>
To też tak jak ja, co bywa konsekwencją pobytu w oślej ławce. Pozdrowionka.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
23-01-2016 14:49 
 Ocena 9 na 9
Drobner (19539 punktów)Odp: Nie wiem, ale dlatego powiem
>Przyznaję się do błędu...

Drogi szarleyu,
błędem jest również oczekiwanie, że ktokolwiek z pomienionych przyzna się do obłędu.

Drobner, in falsus error
25-01-2016 20:26 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Wiem , ale nie powiem

> Mnie ekonomii takiej jak prezentowała osoba o której wiemy, nie uczono.
Nie wnikając o kogo chodzi zwracam uwagę, że nie można wykluczyć, iż rzeczona osoba wcale nie próbowała robić wykładów ze znanej ekonomii, a np. przedstawiała własną jej wersję, a w takim przypadku właśnie zaprezentowanie ekonomii znanej byłoby potknięciem.

>Osoba o której myślimy podobnie [...] Co to za persona! Prowokator jakiś czy co? A Ty dałeś się tak łatwo podprowadzić.
Skoro szarley w odróżnieniu od Ciebie podprowadzić dał się, skąd wniosek o podobieństwie Waszego myślenia?

Jeszcze dodam, że takie konfidencjonalne "osoba, o której myślimy" zmienia publiczne forum w prywatny komunikator, co jest niestosowne nie tylko wobec przedmiotu takich niewybrednych dywagacji.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Odpowiedź? "wyżerasz innym z gara"
I dobrze Ci tak, masz czegoś chciał.

Ujawniając własną - nieweryfikowalną dla większości forumowiczów - prywatność sam zdecydowałeś, że stanie się ona przedmiotem dyskusji, czyli że każdy dyskutant może się do niej po swojemu odnieść. Więc jeśli ktoś zdecyduje - nieważne czy trafnie, bo nie meritum tamtego wątku oceniamy - że riposta "wyżerasz innym z gara" trafnie reprezentuje jego stanowisko wobec przedstawionego mu materiału, to wypadałoby przyjąć jego odniesienie się jako konsekwencję własnej decyzji.

Na przyszłość nim własną prywatność uczynisz tematem, pomyśl, że przedmiot dyskusji nie służy temu, by go szanować.

Dodam jeszcze, że jeśli idzie o obelgi, to do tego stopnia nie pozostawałeś autorowi słów o wyżeraniu z gara dłużny, że jesteście co najmniej kwita. Z tego powodu, odkąd zapowiedziałeś zerwanie dyskusji do czasu przeprosin zacieram ręce, by on nie przeprosił, a Ty byś okazał się człowiekiem honoru i dotrzymał słowa.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
23-01-2016 09:42 
 Ocena 5 na 7
szarley (54913 punktów)
Mój wpis dotyczy nie tylko tego jednego przypadku

>>Odpowiedź? "wyżerasz innym z gara"
>I dobrze Ci tak, masz czegoś chciał.
>Ujawniając własną - nieweryfikowalną dla większości forumowiczów - prywatność sam zdecydowałeś, że stanie się ona przedmiotem dyskusji, czyli że każdy dyskutant może się do niej po swojemu odnieść.
Bzdury pleciesz. Skoro ktoś ZAPRZECZA temu co ujawniłem, to znaczy, że wymyśla na mój temat fantazje, jedną z tych fantazyj jest "wyjadanie innym" Wielekroć pisałem, że pracuję nieprzyjmowanie tego do wiadomości, sugerowanie, że żyję na koszt innych jest obraźliwe
>Dodam jeszcze, że jeśli idzie o obelgi, to do tego stopnia nie pozostawałeś autorowi słów o wyżeraniu z gara dłużny, że jesteście co najmniej kwita.
Nie przeczę, czym innym są obelgi, które każdy czytelnik za obelgi uzna, czym innym pisanie o człowieku pospolitej nieprawdy
Nazywając Ciebie brzydkimi słowy, przyznaję, siebie też w złym świetle stawiam, ale nikt postronny nie uwierzy w te brzydkie słowa
Pisząc, że zalegasz z płaceniem alimentów, sugeruję, że TY powinnaś swojego dobrego imienia bronić

Z tego powodu, odkąd zapowiedziałeś zerwanie dyskusji do czasu przeprosin zacieram ręce, by on nie przeprosił, a Ty byś okazał się człowiekiem honoru i dotrzymał słowa.

Dotrzymam

Oczywiście nie jest mi znany żaden fakt, co do Twoich jakichkolwiek alimentacyjnych zobowiązań
23-01-2016 10:10 
 Ocena 4 na 6
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Bzdury pleciesz.
Chamstwo ujawniasz.

>Skoro ktoś ZAPRZECZA temu co ujawniłem, to znaczy, że wymyśla na mój temat fantazje
Nie znaczy, ujawnienie może być kłamliwe, a zaprzeczenie może być konsekwencją logiki.

Ale gdyby nawet, to fantazjowanie na czyjś temat to słaby zarzut, bo nie jest ono samo w sobie obrazą.

>Wielekroć pisałem, że pracuję nieprzyjmowanie tego do wiadomości, sugerowanie, że żyję na koszt innych jest obraźliwe
Ja programowo nie przyjmuję do wiadomości prywatności innych, więc i tej Twojej deklaracji, że pracujesz nie kupuję.

>czym innym są obelgi, które każdy czytelnik za obelgi uzna, czym innym pisanie o człowieku pospolitej nieprawdy
"Wyżerasz innym z gara" to przenośnia, którą za obelgę Ty uznałeś.

>Nazywając Ciebie brzydkimi słowy, przyznaję, siebie też w złym świetle stawiam, ale nikt postronny nie uwierzy w te brzydkie słowa
A to dlaczego ktoś miałby uwierzyć słowom "wyżerasz innym z gara", bo są ładne?

>Pisząc, że zalegasz z płaceniem alimentów, sugeruję, że TY powinnaś swojego dobrego imienia bronić [...]
>Oczywiście nie jest mi znany żaden fakt, co do Twoich jakichkolwiek alimentacyjnych zobowiązań
Nie jest Ci też znany żaden fakt co do tego, bym pisała bzdury, ale ochoczo - patrz cytat na wstępie niniejszego posta - sugerujesz, że powinnam swojego dobrego imienia bronić.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
23-01-2016 10:29 
 Ocena 2 na 4
szarley (54913 punktów)
>Ja programowo nie przyjmuję do wiadomości prywatności innych, więc i tej Twojej deklaracji, że pracujesz nie kupuję.
Pracuję.
Podważasz?
Tak/nie
Jeśli nie podważasz, każde zostaje przy swoim nieudowadnialnym zdaniu, dopóki nie pokażę dokumentów
Jeśli jednak podważasz, udowodnij

Nie czuję się na tyle interesującym, aby być tematem dalszej rozmowy
23-01-2016 10:54 
 Ocena 1 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Ja programowo nie przyjmuję do wiadomości prywatności innych, więc i tej Twojej deklaracji, że pracujesz nie kupuję.
>Pracuję.
Nie przyjmuję tego do wiadomości, nie mogę przecież wykluczyć, że łżesz.

>Jeśli nie podważasz, każde zostaje przy swoim nieudowadnialnym zdaniu
Pisząc o "zdaniu" przyznajesz, że Twoja deklaracja nie ma statusu faktu.

>Nie czuję się na tyle interesującym, aby być tematem dalszej rozmowy
Ale dostatecznie, by uczynić siebie tematem rozmowy dotychczasowej.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
23-01-2016 20:51 
 0 na 4
szarley (54913 punktów)
>>>Ja programowo nie przyjmuję do wiadomości prywatności innych, więc i tej Twojej deklaracji, że pracujesz nie kupuję.
>>Pracuję.
>Nie przyjmuję tego do wiadomości, nie mogę przecież wykluczyć, że łżesz.
Nie możesz, więc też nie czynisz zarzutu
24-01-2016 01:48 
 Ocena 2 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>nie mogę przecież wykluczyć, że łżesz.
>Nie możesz, więc też nie czynisz zarzutu
Nie dlatego przecież, ja zarzutu Ci nie czynię z braku potwierdzających tezę (iż łżesz) przesłanek. Ale ponieważ nie jestem w stanie wykluczyć, że takie przesłanki istnieją, jesteś dla mnie potencjalnym łgarzem.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
24-01-2016 09:30 
 Ocena 6 na 8
szarley (54913 punktów)
>>>>nie mogę przecież wykluczyć, że łżesz.
>>Nie możesz, więc też nie czynisz zarzutu
>Nie dlatego przecież, ja zarzutu Ci nie czynię z braku potwierdzających tezę (iż łżesz) przesłanek. Ale ponieważ nie jestem w stanie wykluczyć, że takie przesłanki istnieją, jesteś dla mnie potencjalnym łgarzem.

Nie jestem w stanie wykluczyć, że jesteś prostytutką, zwłaszcza, że nigdy nie pisałaś, że nią nie jesteś. Nie pytam o cenę usługi, ponieważ nie mogę wykluczyć, że jesteś mężczyzną, a ja jestem heteroseksualny

Wybaczenia proszę, za zniżenie rozmowy do Twojego poziomu
24-01-2016 13:43 
 Ocena 2 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie jestem w stanie wykluczyć, że jesteś prostytutką, zwłaszcza, że nigdy nie pisałaś, że nią nie jesteś.
Bo ja o sobie w ogóle nie pisałam...

>nie mogę wykluczyć, że jesteś mężczyzną
... a płcie na forum służą formom gramatycznym.

>Wybaczenia proszę, za zniżenie rozmowy do Twojego poziomu
Chcesz powiedzieć, że skompromitowałam Cię bardziej niż uczyniłeś to sam?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Na wyspach Bergamutach
>Podobno jest kot w butach,
>Widziano także osła,
>Którego mrówka niosła,
W Świętej Ziemi
Podobno był zbawiciel,
Widziano także osła,
Który go niósł.
>I tylko... wysp tych nie ma.
I tylko... Świętej Ziemi nie ma.
>Dopóki takie opowiastki podaje się dzieciom , bawią, rozwijają ich wyobraźnie, uczą kreatywności, żaden dorosły jednak nie znajdzie tych Wysp w atlasie PPWK
Ale jest państwo Izrael.
>Jeśli ktoś twierdzi, że woda się pali
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,694075
>to pytam o równanie chemicznej reakcji , o produkty spalania , bo może ja się mylę, może nie dosłuchałem nauczyciela, może wprowadził mnie w błąd, jak wtedy , kiedy mówił o niepodzielności atomów, może moja szkolna wiedza nie nadąża za nowościami? Pytam.
Pytania mają sens, gdy są skierowane do osoby, która jest kompetentna odpowiedzieć na nie, która posiada wiedzę w temacie, jeśli coś jest nowością odkrytą przez naukowca, to jego należy spytać o szczegóły, a nie laika:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,694075#w694387
>Pytam lub inni pytają o cebulowe krążki, jasnowidzenie, orby,
Nie cebulowe krążki tylko "cebulowe krążki", to po pierwsze, a po drugie "cebulowe krążki" to pejoratywna nazwa orbów, wyjaśniałem to kilkakrotnie, więc średnio inteligentny człowiek powinien to już zapamiętać.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
23-01-2016 18:25 
 Ocena 7 na 9
szarley (54913 punktów)
>Pytania mają sens, gdy są skierowane do osoby, która jest kompetentna odpowiedzieć na nie, która posiada wiedzę w temacie,
Zakładam, że jeśli ktoś prezentuje jakąś tezę np taką, że woda się pali, posiadł na temat tej tezy wiedzę choć elementarną.
Jeśli twierdzisz, że woda się pali to nie wymagam od Ciebie wiedzy na poziomie cytowanego przez Ciebie profesora, ale wymagam minimum.
Przecież cytując owego profesora, sam zapoznałeś się z wykładem
Czyż nie?
Zapewne też ów wykład zrozumiałeś.... ?
Pytanie więc o elementum sprawy, o zapis chemicznej reakcji o produkty owej reakcji nie jest bezzasadne, skoro wykładu wysłuchałeś, zrozumiałeś i prezentujesz go dalej.

>jeśli coś jest nowością odkrytą przez naukowca, to jego należy spytać o szczegóły, a nie laika:
1 a jeśli nie jest nowością?
1.1 Pewien czesko - niemiecki mnich zapoczątkował genetykę, jak mam go zapytać o groch?
2 Serio sądzisz, że moskiewski profesor odpisze na mój list lub przyjmie mnie na audiencji kiedy będę w Moskwie
3 Szkoda mi czasu na każdą znalezioną w necie sensacyjkę, więc może zachęć do zainteresowania się, chyba po to zacząłeś swój wątek (!!!)
Jedno proste pytanie: proszę o zapis reakcji
Jedna linijka odpowiedzi

>Nie cebulowe krążki tylko "cebulowe krążki", to po pierwsze, a po drugie "cebulowe krążki" to pejoratywna nazwa orbów, wyjaśniałem to kilkakrotnie, więc średnio inteligentny człowiek powinien to już zapamiętać.
Nigdy nie twierdziłem, że jestem nawet średnio inteligentny
23-01-2016 18:54 
 Ocena 9 na 9
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Nigdy nie twierdziłem, że jestem nawet średnio inteligentny
Coś tam Pan w swoim życiu osiągnął (pomimo, iż tytułów nie podaje, bo i po co, gdy to ewidentnie wynika z jakości wypowiedzi)

Reprezentuje Pan tu też wysoki stopień ogólnej wiedzy o świecie. Tego bez inteligencji zdobyć by się Panu nie udało.
A na forum jak to na forum zdarza się, iż jakiś mało inteligentny i słabo wykształcony forumowicz zwraca się do profesjonalisty o sporym dorobku potwierdzonym stopniami i tytułami naukowymi per głupku, a wtedy jego zwolennicy rechoczą i plusy mu klikają. Tyle tylko, iż faktycznym głupcom wydaje się, iż w internecie to nie wiadomo co za kim stoi?
A przecież inteligentny czytelnik wystarczy że kilka, kilkanaście postów przeczyta i już wie z kim ma do czynienia.

@@@
.
23-01-2016 19:43 
 Ocena 8 na 8
szarley (54913 punktów)
Dziękuję, to bardzo miłe co Pan pisze

Niemniej świadom jestem, że co poniektórym do pięt nie dorastam, przecie nawet nie aspiruję być ćwierćduchem ćwierćprawdy, ile mi jeszcze do półducha brakuje a do celu pewnie żywota braknie

Mój żywotny problem, do czego się przyznaję tkwi gdzie indziej... ja w przeciwną stronę staram się podążać.

Tak całkiem już poważnie:
Wiele wiedzy na tym forum nabyłem. Wiele książek (m.in. B.D Ehrmana!), artykułów, ba bibliotek nawet mi polecono. Nie do zlekceważenia jest wiedza nabyta od nieobecnych już tu Pauliny czy biblisty Andrzeja. Dialogi, (nieraz cięte) z Adamem były niemal intelektualną ucztą, podczas której z radością przypominałem sobie czeski język. Nigdy nie zgadzałem się z Ivanem Denisowiczem, ale nawet prywatnie korespondowaliśmy dyskutując o historii Czech. Pamiętam dyskusję z Nietschem, który choć historię Niemiec zna znakomicie, to jednak w historii Niemców nie zgodzę się z nim. Ignorancja i big_żyd rozmawiali o historii Księstwa Cieszyńskiego na takim poziomie, że ja, cieszyniak przecie, musiałem do biblioteki.... Nie wypowiadam się na temat fizyki świadom, że może przeczytać Fizyk lub Vytautas, przecie lepsi ode mnie, choć swojej fachowej wiedzy nie ukrywałem. Niestety, wiem, gdzie się znajdzie kiedy ją wypowiem Wielekroć i z Panem się spierałem choćby o historię Śląska

Każdy jednak spór na argumenta rozwija, czegoś uczy. Czego można się nauczyć od tych, których imiona przywołałem we wpisie początkującym wątek?

Wenancjusz słusznie zarzuca mi udział w rozmowach z Krystkonem, ale raz, że odporności na głupstwa nie mam aż tyle, a dwa, czy należy głupocie (!) plac dać?

Pozdrawiam
24-01-2016 14:48 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Wiem, ale nie powiem
.
>Dziękuję, to bardzo miłe co Pan pisze
Kurcze pieczone, za swoje samodzielne myślenie, krytycyzm i szczerość przez całe życie przez różnych zadufanych kacyków byłem karanym, to dlaczego teraz na emeryturze nie miałbym sobie pozwolić na pisanie tego co myślę? Profesor Staniszkis nie boi się, a ja miałbym się bać? Co cenzura zamknie mi usta i nie pozwoli się wypowiadać? To już przeżyłem.
Co zamkną mnie do więzienia? Tego nie jeszcze nie przeżyłem, ale już z roboty to mnie wywalali (w tym raz, co teraz jest najśmieszniejsze, przed zemstą przez PiS-owców za poglądy uchronił mnie prezydent Warszawy Lech Kaczyński i to pokazuje o ile facet był większym od swojego bliźniaka) Piszę szczerze to co myślę, a moim przeciwnikiem nie są i nigdy nie byli ludzie niezależnie od ich poglądów, z którymi można się zgadzać lub wieść inspirujący spór, a zawsze była głupota.

>Niemniej świadom jestem, że co poniektórym do pięt nie dorastam,
Przecież wszyscy tak mamy i trzeba być mocno zadufanym aby sobie przypisywać jakiś tam patent na rację i wiedzę. Zawsze są ci, którym do pięt nie dorastamy, ale także są ci, którzy nam do pięt nam nie dorastają. Najgorzej jest, gdy ci którym się wydaje, iż mają jakiś tam patent na mądrość i racje mogą sprawować władzę. Im większą, bardziej autorytarną bezdyskusyjną, tym dla nas gorzej.

>Wiele wiedzy na tym forum nabyłem.
Ja też i dlatego jest mi tak ciężko zrezygnować z udziału w nim pomimo świadomości, iż racjonalnie to powinienem, gdyż tu ze wspaniałych tradycji to najbardziej, chyba tylko nazwa pozostała. Nikt sam nie stworzy środowiska intelektualnego, co najwyżej może je skutecznie zainicjować i zorganizować. Środowisko to grupa ludzi, dla których podobne idee są ważne, z tej grupy na naszym forum pozostało już niewiele osób. Nowi tworzą nowe środowisko z tym starym nie mających nic wspólnego. www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,622763#w624217 Ale o to chyba właśnie chodzi.

>Każdy jednak spór na argumenty rozwija, czegoś uczy.
Dokładnie tak. Spór jest istotą postępu. Warto i należy się spierać, ale tylko na merytoryczne argumenty, a do tego potrzebnym jest partner, przeciwnik, ale nie kierujący się osobistą nienawiścią wróg, choć ja jakoś tam i wrogów znoszę. Według mnie najbardziej żałosnymi są ludzie pozującymi na bezsenny obiektywizm, gdy ich subiektywizm jest dla każdego samodzielnie myślącego racjonalisty jasno widocznym.

> Czego można się nauczyć od tych, których imiona przywołałem we wpisie początkującym wątek?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,694441

>Wenancjusz słusznie zarzuca mi udział w rozmowach z Krystkonem, ale raz, że odporności na głupstwa nie mam aż tyle, a dwa, czy należy głupocie (!) plac dać?
Moim zdaniem całkowicie słusznie, ale kto tu bez winy niech pierwszy rzuca w Pana kamieniem. Ja nawet tym ostatnim nie będę, gdyż też wielokrotnie dawałem się wciągać w idiotyczne spory lub nie udawało mi się przed głupcami skutecznie uciec. Ich upierdliwość, złość, serdeczna nienawiść znacznie przekracza naszą racjonalną odporność, ale głową muru się nie przebije. Miliony ludzi przeżyły głupotę ustrojów słusznie minionych, myślę, iż przeżyjemy też okres polskiej smuty niezależnie od tego jak szeroko ona się rozleje i jakie środowiska sobą obejmie. Uważam, iż po-PiS-owska Polska będzie społecznie dużo lepsza od tej przed PiS-owskiej i to mnie trzyma przy życiu i nadziei.

Pozdrawiam.

@@@
.
24-01-2016 14:09 
 Ocena 4 na 6
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Wiem , ale nie powiem

>A na forum jak to na forum zdarza się, iż jakiś mało inteligentny i słabo wykształcony forumowicz zwraca się do profesjonalisty o sporym dorobku potwierdzonym stopniami i tytułami naukowymi per głupku
Nie wiem skąd to spostrzeżenie, bo na forum nie wiadomo kto jest utytułowanym specjalistą, często można się tego domyślać, ale formalnie takiej wiedzy o użytkownikach internetu się nie ma, no chyba, że znajomość rozszerza się poza tę wirtualną rzeczywistość.

Druga nieścisłość, to sugerowanie związku wykształcenia z inteligencją, niestety nie działa to w żadną stronę: na świecie nie brak ani tępych profesorów, ani inteligentnych cieciów.

>głupcom wydaje się
W kwestii "wydawania się" wiedzieć na pewno możemy jedynie to, co wydaje się nam. Więc albo powyższa opinia jest pochopna, albo poniższa:
>inteligentny czytelnik wystarczy że kilka, kilkanaście postów przeczyta i już wie z kim ma do czynienia.

Ale nade wszystko nie po to jest forum, by sobie ustalać "kto ma mieć rację", lecz po to, by stwierdzać "gdzie tkwił błąd", na co z "mającymi rację" nie zawsze jest szansa.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
24-01-2016 14:55 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Ale nade wszystko nie po to jest forum, by sobie ustalać "kto ma mieć rację", lecz po to, by stwierdzać "gdzie tkwił błąd", na co z "mającymi rację" nie zawsze jest szansa.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,646691#w646769

@@@
.
24-01-2016 20:19 
 Ocena 1 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Ale nade wszystko nie po to jest forum, by sobie ustalać "kto ma mieć rację", lecz po to, by stwierdzać "gdzie tkwił błąd", na co z "mającymi rację" nie zawsze jest szansa.
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,646691#w646769
To będzie jakaś szósta czy siódma odpowiedź, w której ograniczasz się do linka do naszych poprzednich dyskusji; niby jest to jakaś metoda, ale nie tylko szaleństwa w niej nie ma, ale nawet odrobiny wyobraźni.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
24-01-2016 20:53 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Ale nade wszystko nie po to jest forum, by sobie ustalać "kto ma mieć rację", lecz po to, by stwierdzać "gdzie tkwił błąd", na co z "mającymi rację" nie zawsze jest szansa.
>>www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,646691#w646769
>To będzie jakaś szósta czy siódma odpowiedź, w której ograniczasz się do linka do naszych poprzednich dyskusji; niby jest to jakaś metoda, ale nie tylko szaleństwa w niej nie ma, ale nawet odrobiny wyobraźni.
Nie prowokuj go, bo jego teksty ostatnio lądują w oślej ławce.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
24-01-2016 22:58 
 0 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,646691#w646769
>To będzie jakaś szósta czy siódma odpowiedź, w której ograniczasz się do linka do naszych poprzednich dyskusji; niby jest to jakaś metoda, ale nie tylko szaleństwa w niej nie ma, ale nawet odrobiny wyobraźni.
>
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,646691#w646769
www.racjon(*)m.php/s,667890/z,0/d,9#w668854
www.racjonalista.pl/forum.php/s,590321

@@@
.
25-01-2016 20:37 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,646691#w646769
>www.racjon(*)m.php/s,667890/z,0/d,9#w668854
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,590321
>@@@
A jednak się pali! I to co: Wisła! (Gdzie wprawdzie udałam się z gaśnicą, ale jak można było przewidzieć, po mojej interwencji jest tylko gorzej.)

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
24-01-2016 23:04 
 Ocena-1 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Ale nade wszystko nie po to jest forum, by sobie ustalać "kto ma mieć rację", lecz po to, by stwierdzać "gdzie tkwił błąd", na co z "mającymi rację" nie zawsze jest szansa.
>>www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,646691#w646769
>To będzie jakaś szósta czy siódma odpowiedź, w której ograniczasz się do linka do naszych poprzednich dyskusji; niby jest to jakaś metoda, ale nie tylko szaleństwa w niej nie ma, ale nawet odrobiny wyobraźni.
A nie mówiłem:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,694474#w694739
już całkiem przestał pisać, tylko wkleja linki:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,694474#w694758


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
25-01-2016 01:21 
 Ocena 3 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>już całkiem przestał pisać, tylko wkleja linki
Miło pomyśleć, że ktoś specjalnie dla mnie trzyma zakładki do swoich postów.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
23-01-2016 22:32 
 0 na 4
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Nigdy nie twierdziłem, że jestem nawet średnio inteligentny
Ja od adwersarza oczekuję inteligencji co najmniej na średnim poziomie.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
24-01-2016 14:23 
 Ocena 8 na 8
szarley (54913 punktów)
>>Nigdy nie twierdziłem, że jestem nawet średnio inteligentny
>Ja od adwersarza oczekuję inteligencji co najmniej na średnim poziomie.

Cóż... jedyne co mogę Ci w takiej sytuacji doradzić, to unikanie moich wpisów i nieodpowiadanie na nie

I wybacz, że płakał nie będę
24-01-2016 16:59 
 Ocena-3 na 5
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Cóż... jedyne co mogę Ci w takiej sytuacji doradzić, to unikanie moich wpisów i nieodpowiadanie na nie
Staram się od dawna to robić, ale niektóre Twoje wpisy są takim przekłamaniem, że nie mogę się powstrzymać od sprostowania.
>I wybacz, że płakał nie będę
To mnie bardzo cieszy, bo tylko łzy szczęścia w cudzych oczach budzą we mnie radość.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
27-01-2016 23:41 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> niektóre Twoje wpisy są takim przekłamaniem,
> że nie mogę się powstrzymać od sprostowania.

Cenzor - biedaczysko.. z Ciebie

>>I wybacz, że płakał nie będę
>To mnie bardzo cieszy, bo tylko łzy szczęścia w cudzych oczach budzą we mnie radość.

Hm. Zapewne wybaczysz mu również brak sprowokowania Twojej radości

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Wiem, ale nie powiem
.
>PYTAM.
>Jeśli ktoś twierdzi, że woda się pali to pytam o równanie chemicznej reakcji , o produkty spalania , bo może ja się mylę, może nie dosłuchałem nauczyciela, może wprowadził mnie w błąd, jak wtedy, kiedy mówił o niepodzielności atomów, może moja szkolna wiedza nie nadąża za nowościami? Pytam.
>Pytam lub inni pytają o cebulowe krążki, jasnowidzenie, orby, sny, różdżkarstwo... owszem w tych pytaniach jest baaardzo dużo sceptycyzmu, jest potencjalna niewiara w rzetelność odpowiedzi, ale przecież argumenty w końcu przekonają, jeśli nie każdego, to chociaż większość.
To ważne gdzie Pan te pytania zadaje?
www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,689213#w689435
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,691129#w692909
www.racjon(*)m.php/s,691129/z,0/d,2#w693468
www.racjon(*)m.php/s,691129/z,0/d,2#w693686
Przecież, gdy już udzieli Pan sobie sam tu odpowiedzi, to wszystko jasnym się staje.

>Nie jest argumentem "skoro pytasz to głupi jesteś".
To tylko się Panu wydaje, gdy ktoś czuje się depozytariuszem jakiejś niedyskutowalnej Prawdy, dającej pewność własnych przekonań, to niepodzielanie jej świadczy tylko o głupocie stawiającego pytania. Pytania to postawa racjonalnego sceptycyzmu, a wiara w słuszność własnych poglądów daje nam pewność posiadania jedynie słusznej racji. Gdy napotka się taki autorytet, to wtedy należy przytakiwać i klaskać, a nie głupio stawiać trudne pytania.

>Nie jest argumentem kasowania pytania, cenzurowanie krytyki
Autorzy wątku, gdy uznają, iż ich zdaniem twoja wypowiedź odbiega od tematu wątku, mają prawo do ustawiania flagi offtopic na Twojej wypowiedzi.
Autorzy wątków mają prawo usuwać wypowiedzi innych uczestników w swoich wątkach.
Uczestnicy forum mają prawo bez uzasadnienia i w tajemnicy dla postronnych klikać innym plusy i minusy.

Jak ma Pan szczęście, to najpierw otrzyma Pan serię minusów od wrogiej Panu kliki, następnie Pańska wypowiedź zostanie oznaczona offtopic, czyli zostanie Pan zrobiony na szaro, a dalej to się Pana po prostu z wątku wyrzuca i wtedy już Pan rozumie, kto tu rządzi i komu z kim jest po drodze.

@@@
.
23-01-2016 19:12 
 Ocena 8 na 8
szarley (54913 punktów)
>To ważne gdzie Pan te pytania zadaje?
Ważne, bo na te pytania nie spodziewam się merytorycznej odpowiedzi, a raczej spodziewam się odpowiedzi nie od tych, którym je formalnie zadałem

>Przecież, gdy już udzieli Pan sobie sam tu odpowiedzi, to wszystko jasnym się staje.
Za kilka dni jasnym się stanie co, kto powie, jak to skomentuje i kto jak punktuje.
Tych, których imiona wymieniłem odpowiedzi są z góry znane.

>Autorzy wątków mają prawo usuwać wypowiedzi innych uczestników w swoich wątkach.
>Uczestnicy forum mają prawo bez uzasadnienia i w tajemnicy dla postronnych klikać innym plusy i minusy.[/color]
>Jak ma Pan szczęście, to najpierw otrzyma Pan serię minusów od wrogiej Panu kliki, następnie Pańska wypowiedź zostanie oznaczona offtopic, czyli zostanie Pan zrobiony na szaro, a dalej to się Pana po prostu z wątku wyrzuca i wtedy już Pan rozumie, kto tu rządzi i komu z kim jest po drodze.

No więc mam szczęście

Portal Racjonalista.pl Včera 11:16 Usunięcie wypowiedzi w wątku Woda się pali.
Powiadomienie z Forum racjonalista.pl Autor wątku Woda się pali. ( www.racjonali sta.pl/forum.php/s,6 94075 ) usunął Twoją wypowiedź Odp: Woda się pali. (694397) Autorzy wątków...

Portal Racjonalista.pl 2 kB Včera 10:11 Usunięcie wypowiedzi w wątku Woda się pali. Powiadomienie z Forum racjonalista.pl Autor wątku Woda się pali. ( www.racjonali sta.pl/forum.php/s,6 94075 ) usunął Twoją wypowiedź Odp: Woda się pali. (694317) Autorzy wątków...

Portal Racjonalista.pl 2 kB Včera 09:16 Usunięcie wypowiedzi w wątku Woda się pali. Powiadomienie z Forum racjonalista.pl Autor wątku Woda się pali. ( www.racjonali sta.pl/forum.php/s,6 94075 ) usunął Twoją wypowiedź Odp: Woda się pali oraz inne zjawiska (694388...

Już się wyrzuca, ale na to poradzę machnąć ręką
obecna lokalizacja mojej wypowiedzi z 18-10-2015 jest bardziej przykra
Pozdrawiam
szarley (54913 punktów)Odp: Wiem , ale nie powiem
Mój błąd. Miłującego Prawdę niestety też trzeba tu dopisać

Podobnie jak (obym się znów mylił) bytowników pojawiających się jak komety bo zamiast szukać wiedzy po bibliotekach lub choćby necie, myślą, że wystarczy wrzucić zapytanie na forum "stoliczku nakryj się" a każdą odpowiedż niespełniającą prośbę widzą już jako atak
www.racjonalista.pl/forum.php/s,694557#w694633

Znów odpowiedzi się nie spodziewać?
Belfer00 (720 punktów)
>Kiedy rozmawiamy w pociągu w Krakowa do Warszawy [...] i ktoś opowiada, że następna stacja to Szczecin, to prowokuje pytanie, na które WYPADA odpowiedzieć. Jeśli odpowiedź jest niepoważna, można sobie darować rozmowę, lub kontynuować ją w konwencji żartu, jeśli odpowiedź jest śmiertelnie poważna a do tego zawiera sugestię nieznajomości polskiej geografii przez pytającego, rozmowa staje się niemiła. [...] Mogę zmienić przedział, mogę zmienić internetowe forum.
>Wybieram inne rozwiązanie.
>PYTAM.
>Jeśli ktoś twierdzi, że woda się pali
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,694075
>to pytam o równanie chemicznej reakcji, o produkty spalania, bo może ja się mylę, może nie dosłuchałem nauczyciela, może wprowadził mnie w błąd, jak wtedy, kiedy mówił o niepodzielności atomów, może moja szkolna wiedza nie nadąża za nowościami? Pytam.
>Pytam lub inni pytają o cebulowe krążki, jasnowidzenie, orby, sny, różdżkarstwo... owszem w tych pytaniach jest baaardzo dużo sceptycyzmu, jest potencjalna niewiara w rzetelność odpowiedzi, ale przecież argumenta w końcu przekonają, jeśli nie każdego, to chociaż większość.
>Nie jest argumentem "skoro pytasz to głupi jesteś"
>Nie jest argumentem kasowania pytania, cenzurowanie krytyki
>Niektórych pytań już nawet nie zadaję, bo choć, jak każdy, mam swój fach i trochę się na nim znam, to nie mogę zadać pytania.
Tak, oczywiście, ogólnie biorąc zgadzam się z Tobą. Właśnie tak jak piszesz, w odpowiedzi na "dziwny" pogląd należy zadawać pytania, żeby: a) zrozumieć go, b) ewentualnie trafnie wykazać jego błędność.
Pytający ma też oczywiście prawo oczekiwać odpowiedzi, na tym polega dyskusja.
Ale czy zawsze jesteśmy (my, racjonaliści) bez winy wobec wygłaszających tutaj takie poglądy?
Niestety nazbyt częstą praktyką jest odrzucanie cudzego poglądu bez analizy, tylko na podstawie tego, że jest "dziwny", albo nawet na podstawie tego, że wypowiada go określona osoba. To są uprzedzenia, sprzeczne z podejściem racjonalnym.
Co gorsze, zamiast analizy i argumentacji stosowane są wyzwiska.
Imho należy rozróżnić dwa przypadki. Jeśli ktoś wykorzystuje forum do "głoszenia z kazalnicy", to jego obecność tutaj nie ma sensu. Jednak jeśli przedstawia argumenty, to niestety powinny one zostać przeanalizowane i skomentowane.
"Niestety" dlatego, że analizowanie (często błędnych) argumentów i rozumowań jest bardziej czasochłonne i męczące niż zbycie wypowiedzi lekceważeniem czy wręcz wyzwiskiem.
Imho powinien być to trochę inny tryb postępowania niż w środowisku naukowców, gdzie zakłada się obowiązek określonego poziomu wiedzy i nikt nie tłumaczy po raz kolejny autorowi gdzie tkwi błąd. Na forum powinniśmy podchodzić do siebie z większą wyrozumiałością.
Co do konkretów:
Do poglądów ekonomicznych krystkona wolę się nie odnosić, bo a) nie znam ich dokładnie, b) nie jestem specjalistą w tej dziedzinie. Mogę jedynie zauważyć, że gospodarka "według pomysłu bolszewików", o której twierdzono, że to kompletny nonsens, działała 70 lat i osiągnęła swoiste sukcesy (dobrobyt nie był jednym z tych sukcesów, ale chyba nie miał być).
Wśród pomysłów fizycznych krystkona znalazłem kilka ciekawych (jak na osobę nieuczoną), a na wstępie wyśmianych. Inne były po prostu błędne, i należało to wskazać, a nie wyśmiewać się. Jeszcze inne wyglądają ciekawie, ale wymagają analizy, której mi się niestety nie chce robić.
Sprawa "palącej się wody".
Argumentacja szła po linii: a) marnej opinii autora wykładu, b) stwierdzenia że brak równania reakcji. Ale...
Na argument, że potrzebne dane są w wykładzie, odpowiedziałeś, że nie chce Ci się tracić trzech godzin na słuchanie. To jest imho nieprawidłowe.
Podobnie zachował się kolega Rafał Poniecki (i dostał 5 punktów). Cytuję: a) "Jako że oryginalnie jest po rosyjsku, to zupełnie nie wiadomo, czy to co podłożono, jest tym co przedstawione osoby mówiły." (czyli nie wie co mówiono) b) "Ten filmik to straszne bzdety." (czyli wie, mimo że nie wie). Czy to jest racjonalne?
Planuję wysłuchać wykład (z mojego kompa linki https się nie otwierają, zrobię to na innym kompie), oczywiście w języku oryginalnym (tłumaczenie może zawierać błędy, na szczęście znam rosyjski). Następnie spróbuję wskazać o co w rzeczywistosci idzie autorowi i ewentualne błędy.
Pozdrawiam.
27-01-2016 07:31 
 Ocena 4 na 6
szarley (54913 punktów)
>Sprawa "palącej się wody".
>Argumentacja szła po linii: a) marnej opinii autora wykładu, b) stwierdzenia że brak równania reakcji. Ale...
>Na argument, że potrzebne dane są w wykładzie, odpowiedziałeś, że nie chce Ci się tracić trzech godzin na słuchanie. To jest imho nieprawidłowe.

Wybacz, ale trzy godziny to sporo czasu, który można o wiele lepiej wykorzystać
Niemniej obiecuję, że jeśli zobaczę równanie reakcji lub inny wiarogodny przyczynek zachęcający do zapoznania się z tematem, te trzy godziny poświęcę, a nawet postaram się owego profesora wykład odwiedzić

>Planuję wysłuchać wykład (z mojego kompa linki https się nie otwierają, zrobię to na innym kompie), oczywiście w języku oryginalnym (tłumaczenie może zawierać błędy, na szczęście znam rosyjski). Następnie spróbuję wskazać o co w rzeczywistosci idzie autorowi i ewentualne błędy.

Trzymam za słowo
29-01-2016 02:22 
 Ocena 1 na 1
Belfer00 (720 punktów)
>>Sprawa "palącej się wody".
>>Planuję wysłuchać wykład (z mojego kompa linki https się nie otwierają, zrobię to na innym kompie), oczywiście w języku oryginalnym (tłumaczenie może zawierać błędy, na szczęście znam rosyjski). Następnie spróbuję wskazać o co w rzeczywistości idzie autorowi i ewentualne błędy.
>Trzymam za słowo
Próbowałem otworzyć wykład, ale w komputerze w czytelni nie było podłączonego dźwięku. Ale zajrzałem na stronę profesora i znalazłem teksty.
Dam komentarz w tamtym wątku.
Pozdrawiam.
27-01-2016 10:39 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Właśnie tak jak piszesz, w odpowiedzi na "dziwny" pogląd należy zadawać pytania
Dziwny* to pogląd, bo nie istnieje zasada pozwalająca ową "dziwność" wykazywać.
__________
*tu: chybiony

>Planuję wysłuchać wykład [...] Następnie spróbuję wskazać o co w rzeczywistosci idzie autorowi
Może nie warto, bo jak twierdził Einstein "jeśli nie potrafisz wytłumaczyć czegoś w prosty sposób, to znaczy, że tak naprawdę tego nie rozumiesz".

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
29-01-2016 02:31 
 Ocena 1 na 1
Belfer00 (720 punktów)
>>Właśnie tak jak piszesz, w odpowiedzi na "dziwny" pogląd należy zadawać pytania
>Dziwny* to pogląd, bo nie istnieje zasada pozwalająca ową "dziwność" wykazywać.
>__________
>*tu: chybiony
Pogląd "dziwny", to taki, który wydaje nam się sprzeczny z posiadaną przez nas wiedzą. Np. "z nieba spadają kamienie".

>>Planuję wysłuchać wykład [...] Następnie spróbuję wskazać, o co w rzeczywistości idzie autorowi
>Może nie warto, bo jak twierdził Einstein "jeśli nie potrafisz wytłumaczyć czegoś w prosty sposób, to znaczy, że tak naprawdę tego nie rozumiesz".
O ile rozumiem. nikt z krytykujących wykładu nie wysłuchał. Trudno więc tu mówić o wytłumaczeniu w prosty czy nieprosty sposób.
Pozdrawiam.
29-01-2016 10:46 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>....w odpowiedzi na "dziwny" pogląd należy zadawać pytania
[...]
>Pogląd "dziwny", to taki, który wydaje nam się sprzeczny z posiadaną przez nas wiedzą.
Skoro uwolniliśmy Twoją zasadę od przypisywania rozmówcy tej pejoratywnej "dziwności" i mamy ją w postaci "pytania należy zadawać w odpowiedzi na pogląd, który wydaje nam się sprzeczny posiadaną przez nas wiedzą", mam pytanie dlaczego zadawanie pytań w podanych okolicznościach miałoby być czyjąś powinnością, czyżbyś wszystkich, o których wiadomo, że dany tekst przeczytali, a pytań nie zadali zamierzał uznać za zwolenników przedstawionego w owym tekście poglądu?

>>Może nie warto, bo jak twierdził Einstein "jeśli nie potrafisz wytłumaczyć czegoś w prosty sposób, to znaczy, że tak naprawdę tego nie rozumiesz".
>O ile rozumiem. nikt z krytykujących wykładu nie wysłuchał. Trudno więc tu mówić o wytłumaczeniu w prosty czy nieprosty sposób.
Przeciwnie, odsyłanie do obszernego wykładu zamiast podania własnego wyjaśnienia jest uchyleniem się od tłumaczenia, a w takim przypadku o "wytłumaczeniu w prosty sposób" przez tę osobę mowy być nie może.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
27-01-2016 11:09 
 Ocena 14 na 14
Ebvalaim (2787 punktów)
>Sprawa "palącej się wody".
>Argumentacja szła po linii: a) marnej opinii autora wykładu, b) stwierdzenia że brak równania reakcji. Ale...
>Na argument, że potrzebne dane są w wykładzie, odpowiedziałeś, że nie chce Ci się tracić trzech godzin na słuchanie. To jest imho nieprawidłowe.
Byłem zaangażowany w ten wątek i zareagowałem w sumie podobnie, więc może też się wypowiem.

Człowiek o ograniczonym czasie wolnym, postawiony przed koniecznością poświęcenia 3 godzin dla właściwej oceny przedstawionych materiałów, zwykle zacznie szukać informacji, które pozwolą mu stwierdzić, czy warto. Tak zatem zrobiłem ja - zacząłem szukać informacji o prowadzącym wykład profesorze i potencjalnych tekstów na ten temat. Znalazłem jego stronę i dowiedziałem się, że pan profesor pochodzi ze środowiska pamięciowodno-homeopatycznego. Jako że póki co wszystko, co wyszło z tego środowiska, a na co się natknąłem, było nieprawdopodobnym stekiem bzdur i bełkotu, stanowiło to solidną poszlakę za tym, że na wykład zwyczajnie szkoda czasu.

Czy jest szansa, że w ten sposób na wstępie zignorowałem potencjalnie rewolucyjne informacje? Jest. Czy jest na tyle duża, że warto się tym martwić? Nie wydaje mi się.
27-01-2016 15:12 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Człowiek o ograniczonym czasie wolnym, postawiony przed koniecznością poświęcenia 3 godzin dla właściwej oceny przedstawionych materiałów, zwykle zacznie szukać informacji, które pozwolą mu stwierdzić, czy warto. Tak zatem zrobiłem ja - zacząłem szukać informacji o prowadzącym wykład profesorze i potencjalnych tekstów na ten temat. Znalazłem jego stronę i dowiedziałem się, że pan profesor pochodzi ze środowiska pamięciowodno-homeopatycznego. Jako że póki co wszystko, co wyszło z tego środowiska, a na co się natknąłem, było nieprawdopodobnym stekiem bzdur i bełkotu, stanowiło to solidną poszlakę za tym, że na wykład zwyczajnie szkoda czasu.
Ej tam, ej tam! Jest Pan zacofanym i zupełnie Pan nie rozumie co teraz racjonalizm światopoglądowy znaczy. To co było,
to już się zmieniło!

Pan Zbyszek: Nie wszystkim racjonalistom mieści się w głowie, że rzeczywistość wygląda inaczej niż im to wydaje się. Sytuacja taka ma miejsce, ponieważ tkwią oni w czasach kiedy pojęcie racjonalizmu zostało powołane do życia i sztywno trzymają się ówczesnego poziomu wiedzy, nie biorą pod uwagę że zakres poznania świata powiększa się a poprzez to środowisko takie staje się ostoją zacofania ... podobnie jak kapłani religijnej wiary chcą propagować coś czego sami nie rozumieją.

Skończyła się już tu nawalanka na przesąd, nonsens i bzdurę! Wszystkie poglądy mają taką samą wartość, choć przy naszym oczywistym obiektywizmie, to atakujący naszych przeciwników ideowych są nam bliżsi. Idee ideami, a życie życiem.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,689513#w694206
www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,693170#w694052
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,691129#w693686

Pozdrawiam.

@@@
.
29-01-2016 02:41 
 Ocena 2 na 2
Belfer00 (720 punktów)
>>Sprawa "palącej się wody".
>>Argumentacja szła po linii: a) marnej opinii autora wykładu, b) stwierdzenia że brak równania reakcji. Ale...
>>Na argument, że potrzebne dane są w wykładzie, odpowiedziałeś, że nie chce Ci się tracić trzech godzin na słuchanie. To jest imho nieprawidłowe.
>Byłem zaangażowany w ten wątek i zareagowałem w sumie podobnie, więc może też się wypowiem.
>Człowiek o ograniczonym czasie wolnym, postawiony przed koniecznością poświęcenia 3 godzin dla właściwej oceny przedstawionych materiałów, zwykle zacznie szukać informacji, które pozwolą mu stwierdzić, czy warto. Tak zatem zrobiłem ja - zacząłem szukać informacji o prowadzącym wykład profesorze i potencjalnych tekstów na ten temat. Znalazłem jego stronę i dowiedziałem się, że pan profesor pochodzi ze środowiska pamięciowodno-homeopatycznego. Jako że póki co wszystko, co wyszło z tego środowiska, a na co się natknąłem, było nieprawdopodobnym stekiem bzdur i bełkotu, stanowiło to solidną poszlakę za tym, że na wykład zwyczajnie szkoda czasu.
>Czy jest szansa, że w ten sposób na wstępie zignorowałem potencjalnie rewolucyjne informacje? Jest. Czy jest na tyle duża, że warto się tym martwić? Nie wydaje mi się.
Nie o to mi idzie, że w tym wykładzie są jakieś nadzwyczajne odkrycia, tylko o to, że zanim się wypowiemy, powinniśmy zapoznać się z tym, o czym się wypowiemy.
Np. krytyk teatralny przed napisaniem recenzji z przedstawienia powinien je obejrzeć, mimo że zna dorobek autora i reżysera, i podejrzewa, że to będzie kolejny gniot i niewypał i czas zmarnowany.
Po obejrzeniu wie co skrytykować. Napisanie recenzji bez obejrzenia jest imho niewłaściwe.
Poza tym po prostu zaciekawiło mnie, co tam naprawdę jest o tej "palącej się wodzie".
Jeśli przejrzałeś jego stronę, to miałeś okazję to stwierdzić.
Ja przejrzałem i dam komentarz w tamtym wątku.
Pozdrawiam.
27-01-2016 15:33 
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Niestety nazbyt częstą praktyką jest odrzucanie cudzego poglądu bez analizy, tylko na podstawie tego, że jest "dziwny",
A mógłby Pan przedstawić jakieś dowody, argumenty na poparcie swojej tezy?

> albo nawet na podstawie tego, że wypowiada go określona osoba.
Proszę Szanownego Pana, każdemu zdarza się wypowiedzieć jakąś głupotę, niektórym zdarza się to nawet trochę częściej
i trudno - ludzi należy szanować, ale gdy "określona osoba" wypowiada prawie same głupoty i tylko czasem zdarza się powiedzieć cokolwiek sensownego, to trzeba być albo mocno naiwnym, albo wprost głupcem aby takie poglądy przyjmować poważnie.

> To są uprzedzenia, sprzeczne z podejściem racjonalnym.
Tak, Pan sądzi? Ja uważam, iż nie po to uczyłem się przez wiele lat abym teraz musiał każdą bzdurę od podstaw na poważnie rozważać. Affirmanti incumbit probatio. Jak Pan udowodni, iż woda się pali, czy np, że Jezus zmartwychwstał to pogadamy, a popieprzyć głupoty to sobie każdy może i nie warto na takie pieprzenie głupot zwracać poważnie uwagi, chyba właśnie tylko po to aby wyśmiać głupotę.

@@@
.
27-01-2016 17:00Nie na temat 
 Ocena-7 na 9
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Ja uważam, iż nie po to uczyłem się przez wiele lat
Jakieś 70 lat temu :
www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,15061
Tyle tylko dziadku, że nauka dzisiaj wie więcej niż Ciebie uczono "70" lat temu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
27-01-2016 18:45 
 Ocena 9 na 11
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Tak, Pan sądzi? Ja uważam, iż nie po to uczyłem się przez wiele lat abym teraz musiał każdą bzdurę od podstaw na poważnie rozważać. Affirmanti incumbit probatio. Jak Pan udowodni, iż woda się pali, czy np, że Jezus zmartwychwstał to pogadamy, a popieprzyć głupoty to sobie każdy może i nie warto na takie pieprzenie głupot zwracać poważnie uwagi, chyba właśnie tylko po to aby wyśmiać głupotę.
>Jakieś 70 lat temu :
www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,15061
Mało ważnym jest kto kiedy zaczął istotnym jest kiedy ktoś skończył. Nigdy się uczyć nie przestałem i póki starczy świadomości, nigdy nie przestanę.

>Tyle tylko dziadku, że nauka dzisiaj wie więcej niż Ciebie uczono "70" lat temu...
Tyle młodzieńcze, iż swoją wiedzę mam zwyczaj opierać na najbardziej aktualnym dorobku nauki, szczególnie nauk przyrodniczych, co każdy - nawet i mało rozgarnięty czytelnik naszego forum, nie mówiąc już o samodzielnie myślącej inteligencji, do której forum jest skierowane - bez trudności zauważy.

Ważnym jest też dobrze zacząć, a już za mojego dzieciństwa warszawiacy tak gadali: Frajer pompka Wisła się pali, bierz gaśnicę leć i gaś! Wyśmiewając irracjonalną głupotę.

Jest mi przykro, ale z wieloma forumowiczami, w tym z Panem, zupełnie nie mam o czym rozmawiać. Mam zupełnie inaczej skonstruowany i ukształtowany umysł od Pana i Pańskich światopoglądowych przyjaciół. Wiem, iż nie można znaleźć pomiędzy nami żadnych płaszczyzn intelektualnego porozumienia i dlatego kompletnie nie zależy na jakiejkolwiek akceptacji dla moich poglądów oraz mojego oglądu i rozumienia rzeczywistości. Wasza wiedza i Wasz sposób rozumienia tak dalece odbiega od mojej, jak byśmy byli ludźmi z różnych planet. Rozmawiając w tym samym języku i używając tych samych terminów zupełnie inaczej te pojęcia rozumiemy. Omijam tych forumowiczów, tak daleko jak to mi się tylko udaje, ale Wasza nienawistna upierdliwość nie pozwala Wam na odczepienie się ode mnie. Przecież ma Pan tu takich, z którymi rozumie się doskonale i wzajemnie akceptujecie własne poglądy - pogadaj Pan sobie z nimi.

@@@
.
27-01-2016 20:43 
 Ocena-8 na 10
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Nigdy się uczyć nie przestałem i póki starczy świadomości, nigdy nie przestanę.
To tak jak ja, ale ja mam świadomość, której nie masz, sceptycyzm na wszystko, nawet na niepalną wodę. A tak na marginesie to wciąż mieszasz do sprawy mój światopogląd, który nic z rzeczoną nie ma. I jeszcze jedno sobie zapamiętaj, Twoja wiedza nie jest nieomylna, człowiek całe życie się uczy i głupi umiera.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
27-01-2016 20:56 
 Ocena 7 na 9
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)

Ech pewnie wylecę do oślej (ale skoro twój post nie wyleciał to kto wie) ale w takich sytuacjach po prostu warto jesteś dupkiem.
27-01-2016 20:57 
 Ocena-1 na 5
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Ech pewnie wylecę do oślej (ale skoro twój post nie wyleciał to kto wie) ale w takich sytuacjach po prostu warto jesteś dupkiem.
Możliwe.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
27-01-2016 21:06 
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)
>Ech pewnie wylecę do oślej (ale skoro twój post nie wyleciał to kto wie) ale w takich sytuacjach po prostu warto jesteś dupkiem.

Niestety, nie wiem dlaczego, nie udało mi się tej wypowiedzi jako zbyt chamskiej usunąć.
Wyszło na dobre, widać czym kończy się zauroczenie Jedyną i Absolutną Prawdą i Bezinteresowną Miłością
27-01-2016 21:18 
 Ocena 6 na 8
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)

>Wyszło na dobre, widać czym kończy się zauroczenie Jedyną i Absolutną Prawdą i Bezinteresowną Miłością

Ciekawi mnie czy duch pokazał się ze swojej najlepszej strony tak po prostu czy łykną tej palącej się wody i nie wytrzymał.
28-01-2016 09:52 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>nie wiem dlaczego, nie udało mi się tej wypowiedzi [...] usunąć
Zapewne dlatego, że już ktoś na nią odpowiedział.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
28-01-2016 01:42 
 Ocena 7 na 7
tarkos (10757 punktów)
>.. ja mam świadomość, której nie masz, sceptycyzm na wszystko, nawet na niepalną wodę.
Jesteś świadom, że nie ma niepalnej wody? Ci zaś, którzy sprawdzili, że nie udaje się wody podpalić (a można jej użyć do gaszenia ognia) są wg Ciebie mniej świadomi? Czegoś im brak (może siódmej klepki))?
Z permanentnej wątpliwości zamierzasz czynić zasadę zamiast sprawdzić i się (choć trochę) przekonać - z drugiej strony wierzysz ponoć w numerologię dat i jakieś własne szczególne posłannictwo. Gdzie Twój sceptycyzm?
Nie sposób dać wiary w szczerość Twoich tu wynurzeń - doprawdy, nie do prawdy zmierzasz duchu.
(-)
>Twoja wiedza nie jest nieomylna, człowiek całe życie się uczy..
Nie ma pozytywnego efektu nauki, takiego np. że spaliny (zasadniczo) nie są paliwem?
Weźże sobie pod rozwagę własne słowa,
>.. i głupi umiera.
>( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
bo i Twoje górnolotne motto podpadnie pod objaw rzeczonej głupoty.
28-01-2016 07:25 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>.. ja mam świadomość, której nie masz, sceptycyzm na wszystko, nawet na niepalną wodę.
>Jesteś świadom, że nie ma niepalnej wody?
To nie jest kwestia mojej świadomości, ale nauki\naukowców, którzy wodę badają. Często było tak w nauce, że wiedza obowiązująca przez "tysiąc" lat jako prawdziwa okazała się fałszywą.
>Ci zaś, którzy sprawdzili, że nie udaje się wody podpalić (a można jej użyć do gaszenia ognia) są wg Ciebie mniej świadomi?
Z wypowiedzi prof. Voeikova wynika, że woda nie pali się tak, jak Ty to rozumiesz, że podkładasz zapałkę i płonie, spalanie wody to proces rozłożony na lata: "Niedawno odkryto jeszcze jedną unikalną cechę naturalnej wody, okazało się, że taka woda może się palić. Spala się sama woda, spala się ona dlatego, że ma bardzo szczególną strukturę, woda naturalna. W języku naukowym spalanie to utlenianie, przy którym wydziela się ciepło i światło, woda spala się dzięki temperaturze otaczającego ją środowiska, wydzielające się światło możemy zauważyć dzięki bardzo czułym urządzeniom. Spalanie wody to powolny proces"
>Czegoś im brak (może siódmej klepki))?
Raczej zrozumienia o jakim spalaniu profesor mówi.
>Z permanentnej wątpliwości zamierzasz czynić zasadę zamiast sprawdzić i się (choć trochę) przekonać - z drugiej strony wierzysz ponoć w numerologię dat i jakieś własne szczególne posłannictwo. Gdzie Twój sceptycyzm?
Obecny wszędzie, wiara w numerologię i posłannictwo to wiara, nie wiedza, pisałem o tym wielokrotnie, ale trzeba czytać ze zrozumieniem.
> Nie sposób dać wiary w szczerość Twoich tu wynurzeń - doprawdy, nie do prawdy zmierzasz duchu.
Najpierw zadajesz pytania, a następnie zanim udzieliłem odpowiedzi oceniasz. Racjonaliści tak nie postępują.
>(-)
>>Twoja wiedza nie jest nieomylna, człowiek całe życie się uczy..
>Nie ma pozytywnego efektu nauki, takiego np. że spaliny (zasadniczo) nie są paliwem?
Profesor powiedział, że spalanie to utlenianie, przy którym wydziela się ciepło i światło i bardzo czułe urządzenia zarejestrowały wydzielające się światło, a co jest produktem tego spalania\utleniania wody naturalnej o to należy już dopytać profesora, ja jako laik mogę pomyśleć, że np. woda utleniona, lub tworzy się jakiś inny związek, np. gaz Browna ( HHO ), dlatego nie mnie należy pytać.
>Weźże sobie pod rozwagę własne słowa,
Zawsze to robię, najpierw myślę, potem mówię.
>>.. i głupi umiera.
>>( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
>bo i Twoje górnolotne motto podpadnie pod objaw rzeczonej głupoty.
No cóż, każdy ma prawo do swojej oceny, ważne jest tylko, czy przemyślał racjonalnie to co mówi. Myślenie wymaga wysiłku, łatwiej jest pochopnie ocenić, wyciągnąć przedwczesne wnioski ze zbyt małej ilości danych.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
28-01-2016 07:42 
 Ocena 6 na 6
szarley (54913 punktów)
Spróbuję Cię potraktować poważnie

>Często było tak w nauce, że wiedza obowiązująca przez "tysiąc" lat jako prawdziwa okazała się fałszywą.
Bardzo często. Niemniej naukowe teorie upadały pod działaniem ARGUMENTÓW i wyników naukowych eksperymentów

>W języku naukowym spalanie to utlenianie, przy którym wydziela się ciepło i światło,

W języku naukowym spalanie nie jest utlenianiem. To nie są pojęcia tożsame, Reakcje redox też są reakcjami utleniania a spalanie tam nie następuje

Jednak w KAŻDEJ naukowej czy potocznej definicji spalanie jest chemiczną reakcją i ktoś kto podaje taką naukową nowinkę powinien równanie chemicznej reakcji podać

TY twierdzisz, że woda się pali.
TY napisz równanie
TY podaj produkty reakcji

>>Czegoś im brak (może siódmej klepki))?
>Raczej zrozumienia o jakim spalaniu profesor mówi.
>Profesor powiedział, że spalanie to utlenianie, przy którym wydziela się ciepło i światło i bardzo czułe urządzenia zarejestrowały wydzielające się światło, a co jest produktem tego spalania\utleniania wody naturalnej o to należy już dopytać profesora,

To go dopytaj i zreferuj.
TY zacząłeś wątek, Ty odpowiadaj na pytania
Tym bardziej, że nie dzielisz się wątpliwościami, ale pewnością
zadeklarowałeś:
Cytat:
Zawsze to robię, najpierw myślę, potem mówię.

więc pokaż, że przemyślałeś

Kilku ludzi na fR broni teorii Darwina przed Miłującym świadkiem Jehowy
Używają Argumentów a nie odsyłają do Darwina
28-01-2016 10:00 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>TY twierdzisz, że woda się pali.
Czy TY kiedykolwiek zaczniesz myśleć logicznie? Zmień forum, albo zacznij myśleć racjonalnie!

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
28-01-2016 10:02 
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)
>>TY twierdzisz, że woda się pali.
>Czy TY kiedykolwiek zaczniesz myśleć logicznie? Zmień forum, albo zacznij myśleć racjonalnie!

Cytat:
Spróbuję Cię potraktować poważnie

Spróbowałem
Nie wyszło
28-01-2016 12:27 
 Ocena 3 na 3
tarkos (10757 punktów)
> To nie jest kwestia mojej świadomości, ale nauki\naukowców, którzy wodę badają.
Że jakiś naukowiec wykrył promieniowanie w "naturalnej wodzie", które jakoby świadczy o zachodzącej reakcji spalania, nie upoważnia Cię do zarzucania komuś braku świadomości (którą Ty jakoby posiadłeś).
> Z wypowiedzi prof. Voeikova wynika, że woda nie pali się tak, jak Ty to rozumiesz
Chyba nie wiesz jak rozumiem cytowanego profesora - a Ty jak interpretujesz jego (nomen omen)) wywody?
>>Czegoś im brak (może siódmej klepki))?
>Raczej zrozumienia o jakim spalaniu profesor mówi.
Skoro rozumiesz lepiej - bo masz jakoby świadomość tam, gdzie ktoś jej niema - to przedstaw swoje rozumienie.
> Najpierw zadajesz pytania, a następnie zanim udzieliłem odpowiedzi oceniasz.
Nie oceniam - informuję o braku z mojej strony zaufania do prezentowanego przez Ciebie sposobu dochodzenia prawdy.
Przypuszczam, że sobie żartujesz/trollujesz, przywołując z uporem wartym lepszej sprawy "palną wodę", podczas gdy pali się w niej pewnie to, co niedopalone.
Nie powinno się, bacząc choćby na młodzież czytającą wpisy na fR, sugerować nieprawdziwość zasad chemii na podstawie wątpliwych przesłanek. Uważam, że - jak sam piszesz:
> Racjonaliści tak nie postępują.

>>>Twoja wiedza nie jest nieomylna, człowiek całe życie się uczy..
>>Weźże sobie pod rozwagę własne słowa,
>Zawsze to robię, najpierw myślę, potem mówię.
Proponuję zatem prezentować raczej produkty własnych przemyśleń zamiast cytować nie wiadomo po co cudze wypociny.
> Myślenie wymaga wysiłku, łatwiej jest pochopnie ocenić, wyciągnąć przedwczesne wnioski ze zbyt małej ilości danych.
Dlatego warto zadbać o podanie wystarczającej ilości danych dla unikania pochopnych wniosków. Nie sądzisz?
02-02-2016 06:23 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Że jakiś naukowiec wykrył promieniowanie w "naturalnej wodzie", które jakoby świadczy o zachodzącej reakcji spalania, nie upoważnia Cię do zarzucania komuś braku świadomości (którą Ty jakoby posiadłeś).
Upoważnia mnie sceptycyzm, który posiadam.
>Chyba nie wiesz jak rozumiem cytowanego profesora - a Ty jak interpretujesz jego (nomen omen)) wywody?
Nijak, pozostawiam to naukowcom.
>Skoro rozumiesz lepiej - bo masz jakoby świadomość tam, gdzie ktoś jej niema - to przedstaw swoje rozumienie.
Skoro mówi o powolnym procesie to nie mamy do czynienia z pożarem.
>Nie oceniam - informuję o braku z mojej strony zaufania do prezentowanego przez Ciebie sposobu dochodzenia prawdy.
>Przypuszczam, że sobie żartujesz/trollujesz, przywołując z uporem wartym lepszej sprawy "palną wodę", podczas gdy pali się w niej pewnie to, co niedopalone.
Ja nie dochodzę prawdziwości bo nie mam żadnych możliwości weryfikacji, to profesor mówi, że woda się spala.
>Nie powinno się, bacząc choćby na młodzież czytającą wpisy na fR, sugerować nieprawdziwość zasad chemii na podstawie wątpliwych przesłanek. Uważam, że - jak sam piszesz: Racjonaliści tak nie postępują.
Nie sugeruję nieprawdziwości zasad chemii, profesor mówi, że struktura wody decyduje o spalaniu.
>Proponuję zatem prezentować raczej produkty własnych przemyśleń zamiast cytować nie wiadomo po co cudze wypociny.
Dla Ciebie wypociny, dla mnie informacja.
>> Myślenie wymaga wysiłku, łatwiej jest pochopnie ocenić, wyciągnąć przedwczesne wnioski ze zbyt małej ilości danych.
>Dlatego warto zadbać o podanie wystarczającej ilości danych dla unikania pochopnych wniosków. Nie sądzisz?
Właśnie tak sądzę i dlatego wniosków nie wyciągam.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
02-02-2016 14:56 
 Ocena 3 na 3
tarkos (10757 punktów)
> Ja nie dochodzę prawdziwości
W takim razie przepraszam - zmylił mnie Twój przewrotnie dobrany pseudonim - mógłbyś się raczej mienić "Duchem Wiary".
02-02-2016 15:37 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>W takim razie przepraszam - zmylił mnie Twój przewrotnie dobrany pseudonim - mógłbyś się raczej mienić "Duchem Wiary".
Nie rozumiesz jaka jest różnica między Wiedzą, a Prawdą, stąd Twoje niepotrzebne przeprosiny i pochopna ocena. Gdy zrozumiesz, że Wiedzy nie można nazwać Prawdą, a jedynie wiedzą ( która może być prawdziwą, ale może też okazać się fałszywą ), wtedy będziesz już blisko zrozumienia, że jeśli jest jakaś Prawda Absolutna, to jedynie duchowa.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
02-02-2016 17:35 
 Ocena 3 na 3
tarkos (10757 punktów)
> Nie rozumiesz jaka jest różnica między Wiedzą, a Prawdą
W moim rozumieniu dążenie do prawdy wiąże się ze sprawdzaniem, dowiadywaniem się, wiedzą - nie sprzyja jej ktoś, kto "nie dochodzi prawdziwości".
> jeśli jest jakaś Prawda Absolutna, to jedynie duchowa.
Taka implikacja może być jak najbardziej prawdziwa (najłatwiej przy fałszywym poprzedniku, bo niezależnie od prawdziwości następnika)).
02-02-2016 19:42 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>> Nie rozumiesz jaka jest różnica między Wiedzą, a Prawdą
>W moim rozumieniu dążenie do prawdy wiąże się ze sprawdzaniem, dowiadywaniem się, wiedzą - nie sprzyja jej ktoś, kto "nie dochodzi prawdziwości".
Dążenie do wiedzy, którą chce się uznać za prawdziwą jest sprawdzanie, dowiadywanie się, badanie naukowe i uzyskaną w ten sposób wiedzę "prawdziwą" nazywa się potocznie "prawdą", ale nie można jej nazwać Prawdą Absolutną, bo nawet jeśli przez tysiąc lat obowiązuje ona jako (prawdziwa), to może nadejść taki dzień, w którym ktoś ją obali i wtedy okazuje się, że powszechnie od wieków uznawana "prawda" jest fałszem.
Żeby dochodzić prawdziwości twierdzeń fizycznych, chemicznych trzeba być fizykiem, chemikiem, znać się na tych dziedzinach, ja nie dochodzę bo się nie znam, nie jestem naukowcem fizykiem, chemikiem, zajmuję się innymi dziedzinami, dlatego nie można o mnie powiedzieć, że nie sprzyjam, właśnie sprzyjam, założyłem wątek "Woda się pali", w którym zacytowałem słowa Doktora nauk i tam toczy się dyskusja, której moim zdaniem nie sprzyjają laicy nie będący ani fizykami, ani chemikami, którzy z góry, bez zapoznania się z badaniami profesora, na podstawie swojej pobieżnej, często tylko szkolnej wiedzy, autorytarnie stwierdzają, nie, bzdury, brednie.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
02-02-2016 19:47 
 Ocena 7 na 9
szarley (54913 punktów)
>Żeby dochodzić prawdziwości twierdzeń fizycznych, chemicznych trzeba być fizykiem, chemikiem, znać się na tych dziedzinach, ja nie dochodzę bo się nie znam, nie jestem naukowcem fizykiem, chemikiem,

Ale pieprzysz od rzeczy o tym że woda się pali
02-02-2016 19:54 
 Ocena-2 na 4
Duch Prawdy (14787 punktów)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,694830#w695204


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
02-02-2016 18:12 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>... jeśli jest jakaś Prawda Absolutna, to jedynie duchowa.

#1 Postmodernizm 'odkrył', że jedyną prawdą 'absolutną' jest nieistnienie prawd 'absolutnych'. To taki koan do przemyślenia.

#2 Z twierdzenia Gödla o niezupełności wynika wprost, że jeśli 'umiemy dodawać liczby naturalne', to nie istnieje prawda 'absolutna'. Gödel.
No, ale już dość dawno wykazałeś się nieznajomością elementarnej logiki, cóż dopiero mówić o logice wyższego rzędu...

#3 A 'duchowością' to religianci nazywają kontemplowanie wytworów swojej wyobraźni.

Drobner, prawdziwie i absolutnie nie'duchowy', prawda..
02-02-2016 17:52 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>> Ja nie dochodzę prawdziwości
>W takim razie przepraszam - zmylił mnie Twój przewrotnie dobrany pseudonim - mógłbyś się raczej mienić "Duchem Wiary".

To taki "Duch Prawdy" jak 'świnka morska'.

Ani to świnka, ani morska... (pl.wikipedia.org/wiki/Kawia_domowa).

Drobner, Polnische Schweine
28-01-2016 13:54 
 Ocena 1 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Tak, Pan sądzi? Ja uważam, iż nie po to uczyłem się przez wiele lat abym teraz musiał każdą bzdurę od podstaw na poważnie rozważać. Affirmanti incumbit probatio. Jak Pan udowodni, iż woda się pali, czy np, że Jezus zmartwychwstał to pogadamy, a popieprzyć głupoty to sobie każdy może i nie warto na takie pieprzenie głupot zwracać poważnie uwagi, chyba właśnie tylko po to aby wyśmiać głupotę.
>Jakieś 70 lat temu :
Mało ważnym jest kto kiedy zaczął istotnym jest kiedy ktoś skończył. Nigdy się uczyć nie przestałem i póki starczy świadomości, nigdy nie przestanę.
>Tyle tylko dziadku, że nauka dzisiaj wie więcej niż Ciebie uczono "70" lat temu...
Tyle młodzieńcze, iż swoją wiedzę mam zwyczaj opierać na najbardziej aktualnym dorobku nauki, szczególnie nauk przyrodniczych, co każdy - nawet i mało rozgarnięty czytelnik naszego forum, nie mówiąc już o samodzielnie myślącej inteligencji, do której forum jest skierowane - bez trudności zauważy.

______________

Nigdy się uczyć nie przestałem i póki starczy świadomości, nigdy nie przestanę.
>To tak jak ja, ale ja mam świadomość, której nie masz, sceptycyzm na wszystko, nawet na niepalną wodę.
www.racjon(*).php/s,492110/z,0/d,23#w501598
www.racjon(*).php/z,0/d,24/s,492110#w501691

>A tak na marginesie to wciąż mieszasz do sprawy mój światopogląd, który nic z rzeczoną nie ma. www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,635645#w636121
www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,635645#w636621

>I jeszcze jedno sobie zapamiętaj, Twoja wiedza nie jest nieomylna, człowiek całe życie się uczy i głupi umiera.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,635357#w635452
_____________

Pan magister inżynier 'ZbyszekzWarszawy' www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,691129#w693686 oddał na znowu na mnie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Wiem , ale nie powiem' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,694474#w695098

Powtarzam! Wielce Szanowny Panie, wraz z całą Waszą fideistyczną wspólnotą światopoglądową: Wasza wiedza i Wasz sposób rozumienia tak dalece odbiega od mojej, jak byśmy byli ludźmi z różnych planet. Rozmawiając w tym samym języku i używając tych samych terminów zupełnie inaczej te pojęcia rozumiemy. Omijam tych forumowiczów, tak daleko jak to mi się tylko udaje, ale Wasza nienawistna upierdliwość nie pozwala Wam na odczepienie się ode mnie. Przecież ma Pan tu takich, z którymi rozumie się doskonale i wzajemnie akceptujecie własne poglądy - pogadaj Pan sobie z nimi.

Miłego dnia.

@@@
.
29-01-2016 05:09 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Tyle tylko dziadku,
>Tyle młodzieńcze,
Też już dziadku, ale tak, młody duchem.
>Wielce Szanowny Panie,
Puste słowa w Twoim wydaniu.
>wraz z całą Waszą fideistyczną wspólnotą światopoglądową:
Masz ten feler wrzucania ludzi do jednego worka.
>Wasza wiedza i Wasz sposób rozumienia tak dalece odbiega od mojej, jak byśmy byli ludźmi z różnych planet.
Nie wiem jak ich, ale moja wiedza z pewnością odbiega od Twojej, jakbyś był z innej planety.
>Rozmawiając w tym samym języku i używając tych samych terminów zupełnie inaczej te pojęcia rozumiemy.
O tak!
>Omijam tych forumowiczów, tak daleko jak to mi się tylko udaje, ale Wasza nienawistna upierdliwość nie pozwala Wam na odczepienie się ode mnie.
Coś sobie roisz, nie kieruję się nienawiścią.
>Przecież ma Pan tu takich, z którymi rozumie się doskonale i wzajemnie akceptujecie własne poglądy
Doprawdy? Proszę ich wymienić, sprawdzimy Twoją wiedzę i ogląd rzeczywistości, czy znowu coś sobie nie roisz wrzucając ludzi do jednego worka?
>- pogadaj Pan sobie z nimi.
Nie ma o czym rozmawiać, gdy nie ma z kim.
>Miłego dnia.
Miłego roku.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
28-01-2016 00:09 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Tyle tylko dziadku, że nauka dzisiaj wie więcej niż Ciebie uczono "70" lat temu...
>Tyle młodzieńcze

Cytat:
ur. w 1960 r. - twórca i teoretyk sztuki, malarz abstrakcjonista, innowator abstrakcji psychicznej, autor i współzałożyciel parateatru Klub Studio C, 33 wystway indywidualne,
obrazy w Kolekcjach Prywatnych w USA i Kanadzie.

dewiza życiowa: uczciwość

definicja sztuki: Sztuka to wytwór psychiki, poza nią nie istnieje. Oddziaływanie na psychikę to istota sztuki.
definicja abstrakcji psychicznej: Abstrakcja psychiczne to sztuka bezprzedmiotowa wyrażająca stany psychiki. Dzieło jest zespołem napięć psychicznych wyznaczonych przez środki wyrazu artystycznego. Wartość i rodzaj tych napięć zależy od możliwości psychiki i poziomu artystycznego twórcy, odbiorcy. Abstrakcja psychiczna to zamknięta w sztuce emocjonalna przestrzeń - zlepek wyrażeń zmysłowych i doznań psychicznych. Prekursorami abstrakcji psychicznej są Wols i Hartung.

gnu.univ.g(*)ah/SM_ART/Strona/Biografia.php

> Przecież ma Pan tu takich, z którymi rozumie się
> doskonale i wzajemnie akceptujecie własne poglądy
> - pogadaj Pan sobie z nimi.

Tyle tylko, że ludzie o mentalności, zasobie wiedzy, mądrości, czy inteligencji podobnej do Sławomira Mankiewicza nie są dla niego atrakcyjni, a nawet godni rozmowy.
Dlatego klei się do Pana, szarleya etc. Inaczej by się pewnikiem udusił.
Swoją drogą - już raz próbował zakończyć tu swoją bytność i nie wyszło.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w666928

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
dajmonion (3663 punktów)
Panie Bogusławski. Czy interesował się Pan kiedyś poglądami Lacana?


dajmonion
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Panie Bogusławski. Czy interesował się Pan kiedyś poglądami Lacana?
Panie Dajmonion, nie można interesować się wszystkim i znać wszystkiego. Wiem encyklopedycznie kim był Jacques-Marie-Émile Lacan. Ogólnie z opracowań znam trochę jego dorobek i kontynuatorów jego myśli. lubimyczyt(*)przewodnik-krytyki-politycznej

Ale tak jak wyżej napisałem czasem mam trudności w zrozumieniu niektórych pytań. Na przykład jak się ma tu Pańskie pytanie do tego co w tym poście napisałem: www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,694474#w695098 Jeżeli moja wypowiedź ma jakieś związki z poglądami Lacana, to może należało to pokazać i wyjaśnić. Przecież Pan chyba wie o co Panu chodziło i zna poglądy Lacana?

@@@
.
dajmonion (3663 punktów)
To pytanie nie ma związku z toczącą się tu dyskusją. Zastanawiałem się ostatnio na ile Lacanizm jest religią. Lacanizm jak wiadomo nie grzeszy jasnością przekazu, a Pan ceni sobie jasność, klarowne pojęcia. Sądziłem więc, że zetknął się Pan z tym nurtem i wyrobił sobie zdanie.

dajmonion
28-01-2016 23:37 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>To pytanie nie ma związku z toczącą się tu dyskusją.
OK.

> Zastanawiałem się ostatnio na ile Lacanizm jest religią.
Chyba nawet szerokiej definicji religii nie spełnia, ale coś jest w tym Pańskim zastanawianiu.

> Lacanizm jak wiadomo nie grzeszy jasnością przekazu,
Tak, to zdołałem się o nim dowiedzieć.

>a Pan ceni sobie jasność, klarowne pojęcia.
Zdecydowanie tak.

>Sądziłem więc, że zetknął się Pan z tym nurtem i wyrobił sobie zdanie.
Właśnie "zetknąłem się", ale niejasność przekazu spowodowała zniechęcenie do bardziej gruntownego poznania. Jakieś książki są w domu, ale ciągle mam w moim domu za dużo książek - z pełną świadomością, iż ich do końca życia nie zdołam przeczytać, więc wybieram to co bardziej intelektualnie mnie wciąga, a tu bardziej preferuję pozycje opisujące stan wiedzy przyrodoznawczej od refleksji filozoficznej.

Chcąc nie chcąc musimy wybierać, gdyż Bozia dała nam tylko jedno życie. Moim marzeniem, a prawdziwe marzenia są nierealne, to zacząć teraz I rok kognitywistyki na jakiej wysoko notowanej europejskiej uczelni, oczywiście mając 17 - 18 lat, tak aby mieć życie przed sobą, a nie za sobą.

Pozdrawiam.

@@@
.
dajmonion (3663 punktów)
Skoro już jesteśmy w wątku, który został oznaczony jako nie na temat to zapytam jeszcze o jedną rzecz. Domyślam się, że zna Pan jakieś języki obce. Jak się Pan ich uczył? Lubił Pan uczyć się języków?


dajmonion
29-01-2016 12:50 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
> Skoro już jesteśmy w wątku, który został oznaczony jako nie na temat to zapytam jeszcze o jedną rzecz. Domyślam się, że zna Pan jakieś języki obce. Jak się Pan ich uczył? Lubił Pan uczyć się języków?
Proponuję więc - na podobieństwo pana Brzostowskiego - poświęcić specjalny wątek Bogusławskiemu. Już na ten temat przy różnych okazjach - gdy było to jakoś tam merytorycznie uzasadnione i jakoś tam trzymało się wątku wątku - odpowiadałem. Zainteresowani mogą to sobie odnaleźć.

@@@
.
03-02-2016 00:13 
 Ocena 1 na 3
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)

>Chcąc nie chcąc musimy wybierać, gdyż Bozia dała nam tylko jedno życie... @@@

Jeśli jedno życie wieczne od Bozi dla Ciebie za mało, to ile chciałbyś ich mieć ?

(3luty2016-ZbyszekzWarszawy)
28-01-2016 23:19 
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)
Natknąłem się niedawno na blog człowieka uznawanego w Polsce za specjalistę od Lacana. Oto przykładowy krótki wpis z jego bloga: www.sintho(*)/03/nie-ma-jednego-bez-innego/
Jak Pan go rozumie? Czy spotkał się Pan ze słynnym poglądem Lacana, że związek seksualny nie istnieje?


dajmonion
27-01-2016 20:53 
 Ocena 7 na 9
Drobner (19539 punktów)
>>Ja uważam, iż nie po to uczyłem się przez wiele lat
>Jakieś 70 lat temu :
>www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,15061
>Tyle tylko dziadku, że nauka dzisiaj wie więcej niż Ciebie uczono "70" lat temu...
>

Tyle tylko, prostaku, że nie wszyscy mają tak, jak Ty - że po skończeniu (obowiązkowych) szkół zakończyła się ich edukacja.

Co po Tobie i widać i czuć...

Drobner, może skurwiel, ale nie cham.
27-01-2016 21:06 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Tyle tylko, prostaku, że nie wszyscy mają tak, jak Ty - że po skończeniu (obowiązkowych) szkół zakończyła się ich edukacja.
>Co po Tobie i widać i czuć...
>Drobner, może skurwiel, ale nie cham.
pomarzyć piękna rzecz.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
27-01-2016 23:32 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Ja uważam, iż nie po to uczyłem się przez wiele lat abym teraz musiał każdą bzdurę od podstaw na poważnie rozważać.
Różne bywają bzdury, jedne zyskują z czasem uznanie, inne nigdy, ale wszystkie zaczynają od tego, że dzielą uczonych na Galileuszy i Bogusławskich.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
29-01-2016 02:50 
 Ocena 1 na 1
Belfer00 (720 punktów)
>>Niestety nazbyt częstą praktyką jest odrzucanie cudzego poglądu bez analizy, tylko na podstawie tego, że jest "dziwny",
>A mógłby Pan przedstawić jakieś dowody, argumenty na poparcie swojej tezy?
Z historii: "Kamienie nie spadają z nieba". (meteoryty)
Z forum (do kolegi krystkona): "No masz kulę metalową, no oświetlasz ją i co? Nic się nie dzieje!". (ciśnienie światła, zjawisko fotoelektryczne)

>> To są uprzedzenia, sprzeczne z podejściem racjonalnym.
>Tak, Pan sądzi? Ja uważam, iż nie po to uczyłem się przez wiele lat abym teraz musiał każdą bzdurę od podstaw na poważnie rozważać. Affirmanti incumbit probatio.
A owszem, ale tego twierdzącego przynajmniej należy wysłuchać. Jak inaczej można ocenić, co właściwie twierdzi i jakie ma argumenty (dowody).
Pozdrawiam.
29-01-2016 08:22 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>A owszem, ale tego twierdzącego przynajmniej należy wysłuchać. Jak inaczej można ocenić, co właściwie twierdzi i jakie ma argumenty (dowody).

Ależ tak!
Dlatego czekam z otwartymi uszami
www.racjonalista.pl/forum.php/s,694474#w695188

i co jest odpowiedzią na moją gotowość?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,694474#w695199
29-01-2016 10:21 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Niestety nazbyt częstą praktyką jest odrzucanie cudzego poglądu bez analizy, tylko na podstawie tego, że jest "dziwny", albo nawet na podstawie tego, że wypowiada go określona osoba. To są uprzedzenia, sprzeczne z podejściem racjonalnym.
A mógłby Pan przedstawić jakieś dowody, argumenty na poparcie swojej tezy?
>Z historii: "Kamienie nie spadają z nieba". (meteoryty)
>Z forum (do kolegi krystkona): "No masz kulę metalową, no oświetlasz ją i co? Nic się nie dzieje!". (ciśnienie światła, zjawisko fotoelektryczne)
No i co? Nic z tego nie rozumiem? Ponadto na świecie dzieją się przeróżne rzeczy i różnym - jakoś tam możliwym przypadkom - trudno zaprzeczyć, dlatego dobrze byłoby się odwołać do przykładu mojej rozmowy z Panem lub innym forumowiczem.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,691129#w693686
www.racjon(*)m.php/s,694474/z,0/d,3#w695214
www.racjon(*).php/z,0/d,11/s,690785#w695271

> albo nawet na podstawie tego, że wypowiada go określona osoba.
Proszę Szanownego Pana, każdemu zdarza się wypowiedzieć jakąś głupotę, niektórym zdarza się to nawet trochę częściej
i trudno - ludzi należy szanować, ale gdy "określona osoba" wypowiada prawie same głupoty i tylko czasem zdarza się powiedzieć cokolwiek sensownego, to trzeba być albo mocno naiwnym, albo wprost głupcem aby takie poglądy przyjmować poważnie.


> To są uprzedzenia, sprzeczne z podejściem racjonalnym.
Tak, Pan sądzi? Ja uważam, iż nie po to uczyłem się przez wiele lat abym teraz musiał każdą bzdurę od podstaw na poważnie rozważać. Affirmanti incumbit probatio. Jak Pan udowodni, iż woda się pali, czy np, że Jezus zmartwychwstał to pogadamy, a popieprzyć głupoty to sobie każdy może i nie warto na takie pieprzenie głupot zwracać poważnie uwagi, chyba właśnie tylko po to aby wyśmiać głupotę.

>A owszem, ale tego twierdzącego przynajmniej należy wysłuchać.
Proszę udowodnić, iż kiedykolwiek odpowiedziałem komukolwiek bez przeczytania jego wypowiedzi, a nawet więcej, iż nie czytam wypowiedzi, na które nie odpowiadam. Inteligencja, Szanowny Panie, to także umiejętność wyboru. Należy przynajmniej się starać aby z sensem wybierać kogo warto słuchać i kogo warto czytać. Życie ma czas ograniczony i szkoda go na głupoty tracić.

> Jak inaczej można ocenić, co właściwie twierdzi i jakie ma argumenty (dowody).
Wystarczy ze zrozumieniem przeczytać czyjąś wypowiedź - co Panu tu się ewidentnie nie udało, a więc o czym chce Pan jeszcze rozmawiać. Ot popieprzyć sobie co się komu zdaje? Trudno niech stracę. Nawet i jakąś tam perłę, czy też krynicę mądrości lekceważąc sobie czytanie wypocin jakiegoś forumowicza myślącego inaczej i płodnie powtarzającego swoje "mądrości" tu od lat.

Bardzo proszę sobie ocenić i docenić wywody np pana Pokornego człowieka, który uważa, iż: Ten portal powinien korzystać z pomocy psychiatrycznej. I na poważnie przedstawia na to swoje stwierdzenie niedyskutowane argumenty. Dlaczego Pan uważa, iż każdy musi dokładnie i ze zrozumieniem każdą bzdurę czytać, to ja już zupełnie nie rozumiem?
Ale przecież nie jestem tu sam i każdy może sobie znaleźć odpowiedniego interlokutora podwyższając (a nawet zawyżając) poziom dyskursu na naszym forum. Bardzo proszę sobie dyskutować z tymi, na rozmowy, z którymi mnie szkoda czasu.

Miłego dnia.

@@@
.
VonM (709 punktów)
>Nie pominę VonM, który wysnuł chybioną teorię o architekturze protestanckich kościołów , ale
>upomniany argumentami, przyznał się do pomyłki !!!. Tak po prostu! Niewiedza nie jest powodem do
>wstydu, p. VonM nie musi się wstydzić, że czegoś nie wiedział, nie wmawiał nikomu z uporem że
>następna stacja to (jego rodzinny) Szczecin

Cóż, ponieważ zostałem wezwany, to coś o sobie napiszę. I może przy okazji wydam przyczynę mojego bytowania na racjonaliście. Otóż moja mama jest katoliczką - wprawdzie nie praktykującą i nieco antykościelną - ojciec z kolei jest niewierzący. Jednak zostałem ochrzczony, poszedłem do komunii, bierzmowany wprawdzie nie byłem (inna sprawa), w latach dziecięcych wybiórczo chodziłem do kościoła. Na religię chodziłem, chociaż zdarzało się i bytować na etyce. Ale z czasem zacząłem bardziej poszukiwać swojego światopoglądowego "ja". Zastanawiałem się jak to jest - ludzie wyzywają się od "katoli" i "szarlatanów" a ja powstałem ze związku osób o odmiennym światopoglądzie. Czyli teoretycznie mogłem się nie urodzić. W końcu określiłem się jako agnostyk - bo jak inaczej mam pogodzić otaczającą mnie rzeczywistość. A więc podstawą stało się uznanie ludzkich ograniczeń poznawczych, nie pozwalających przyjąć jednoznacznego stanowiska. Potem zacząłem rozgryzać kolejne kwestie - czy wiara może pomóc, nawet jeśli jest niesłuszna. A jeśli to wszystko wygląda całkiem inaczej (czyli mylą się zarówno nie- jak i wierzący). W końcu czym jest fizyka kwantowa.
04-02-2016 12:15 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)

> W końcu określiłem się jako agnostyk - bo jak inaczej mam pogodzić otaczającą mnie rzeczywistość.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,599333#w601919

>A więc podstawą stało się uznanie ludzkich ograniczeń poznawczych, nie pozwalających przyjąć jednoznacznego stanowiska.
Jakich ograniczeń i co nas musi interesować czego nijak nie możemy poznać ani w żaden sposób doświadczyć?
www.racjon(*).php/z,0/d,13/s,618781#w619812

> Potem zacząłem rozgryzać kolejne kwestie - czy wiara może pomóc, nawet jeśli jest niesłuszna.
To proste. Wiara udziela pewnych odpowiedzi na wszelkie pytania. Niesłuszne wiary to tylko te, w które się nie wierzy.

>A jeśli to wszystko wygląda całkiem inaczej
To znaczy jak? Wszystko na wspak.

>(czyli mylą się zarówno nie- jak i wierzący). W końcu czym jest fizyka kwantowa.
I co z tej fizyki dla fizyka wynika?

Szanowny Panie, jest tyle wspaniałych publikacji popularyzujących wiedzę. Poczytaj Pan trochę i przemyśl Pan sam zawartą w nich wiedzę.

@@@
.
szarley (54913 punktów)
MareMare ostatni zakup fR

Kolejny przykład "wiem"

Pytania niemile widziane, krytyka jeszcze niemilej
szarley (54913 punktów)
I znów trzeba kogoś dopisać

www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,103432
szarley (54913 punktów)
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Nic bardziej mylnego.
Puszek Okruszek (73 punktów)
>Na wyspach Bergamutach
>Podobno jest kot w butach,(...)
>internetowe forum.
>Wybieram inne rozwiązanie.
>PYTAM.
>Pytam, czy rzeczywiście następna stacja to Szczecin (...)
Wzruszyłem się czytając Twój przyprawiający o drżenie post.

Pytasz, a zły świat Cię ignoruje.

Pocieszę Cię, że ja również pytam. Np. o odpowiedź, jakie są przesłanki, by twierdzić, że rasy muszą być sobie równe. Żaden lewak nie odpowiedział; mam nadzieję, że nie było Ciebie między nimi.

Zgadzam się z Tobą, że niewiedza nie jest powodem do wstydu! Po prostu pytaj dalej! W miarę możliwości postaram się odpowiedzieć. Pa!

Tak na marginesie, Twój powyższy post powinien być ujęty w rymy i wyśpiewany w Eurowizji przez kobietę z brodą.
20-02-2016 21:08 
 Ocena 11 na 11
szarley (54913 punktów)
>Wzruszyłem się czytając Twój przyprawiający o drżenie post.
>Pytasz, a zły świat Cię ignoruje.
Ignorują mnie ignoranci, specjaliści od płonącej wody, sumeryjskich tabliczek, kreacji świata w sześć dni, niewolnictwa w Berlinie, nierówności inteligencji ras i szechterowy bełkot

>Pocieszę Cię, że ja również pytam.
Cytat:
Ja sam nie lubię lewackich pytań o źródła


>Tak na marginesie, Twój powyższy post powinien być ujęty w rymy i wyśpiewany w Eurowizji przez kobietę z brodą.

Dla Ciebie cytowany tekst jest beee bo napisał go... Żyd

Sądzisz, że "dzikus" nie przetrwa w miejskiej dżungli i dlatego powinien zdawać testy IQ ułożone w Nowym Jorku?
Inteligencja to m.in. umiejętność dostosowywania się szybkiego uczenia.
ze 100 Inuitów, 99 przeżyje w Twoim mieście
Ty nad dolnym Obem nie przeżyjesz tygodnia
20-02-2016 21:31 
 Ocena-1 na 3
Puszek Okruszek (73 punktów)
>>Ignorują mnie ignoranci, specjaliści od płonącej wody, sumeryjskich tabliczek, kreacji świata w sześć dni, niewolnictwa w Berlinie, nierówności inteligencji ras i szechterowy bełkot.
Wszyscy oni, z Szechterem na czele, wiedzą co mówią! Mult-kulti bez dwóch zdań wzbogaca!
>Sądzisz, że "dzikus" nie przetrwa w miejskiej dżungli i dlatego powinien zdawać testy IQ ułożone w Nowym Jorku?
>Inteligencja to m.in. umiejętność dostosowywania się szybkiego uczenia.
>ze 100 Inuitów, 99 przeżyje w Twoim mieście
>Ty nad dolnym Obem nie przeżyjesz tygodnia
Zgadza się, że żaden prawdziwy dzikus, czyli taki kto nie miał wcześniej żadnego kontaktu z białą cywilizacją nie przeżyje w miejskiej dżungli! Inna sprawa, że 1) aż takich dzikusów dziś nie ma, 2) nawet w XIX w. taki dzikus nie zostałby zabity, lecz schwytany i umieszczony w zakładzie. Niestety, tak właśnie działa chrześcijańska cywilizacja.

Szybkie uczenie się (cokolwiek to słowo tak naprawdę oznacza) nie ma z tym nic wspólnego. Tak naprawdę to właśnie białasów w białych kolonialnych szkołach uczono szybkiego myślenia, tj. szybkiego i elastycznego reagowania na odmienne sposoby myślenia mieszkańców krajów kolonialnych.

Jak Inuici dostaną żarcie i gorzałę, to przeżyją. Jak ja nie dostanę, to będzie nad Obem dupa!

PS. Jesteś nieuk, do tego bez umiejętności logicznego myślenia. Tylko propagandowy bełkot i właśnie nad tym powinieneś ubolewać!
21-02-2016 08:07 
 Ocena 8 na 8
szarley (54913 punktów)
>>ze 100 Inuitów, 99 przeżyje w Twoim mieście
>>Ty nad dolnym Obem nie przeżyjesz tygodnia
>Zgadza się, że żaden prawdziwy dzikus, czyli taki kto nie miał wcześniej żadnego kontaktu z białą cywilizacją nie przeżyje w miejskiej dżungli!

Co tu się zgadza? chyba to, że nie poradzisz przeczytać ze zrozumieniem prostego zdania

Nadal twierdzę, że ty w Tundrze nie przetrwałbyś kilku dni.

>Jak Inuici dostaną żarcie i gorzałę, to przeżyją. Jak ja nie dostanę, to będzie nad Obem dupa!
1. Widać, że nie wiesz o czym piszesz
2. Inuici nie mieszkają nad Obem

>PS. Jesteś nieuk, do tego bez umiejętności logicznego myślenia. Tylko propagandowy bełkot i właśnie nad tym powinieneś ubolewać!
Super, bardziej wstydziłbym się pochwał od Ciebie
szarley (54913 punktów)
< Powiadomienie z Forum racjonalista.pl >

Autor wątku "Kreacjonizm u bram!" ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,699858 )
usunął Twoją wypowiedź "Odp: Kreacjonizm u bram!" (700056)

Autorzy wątków mają prawo usuwać wypowiedzi innych uczestników w swoich wątkach.
Jeżeli nie zgadzasz się z tą decyzją, możesz zgłosić zażalenie do kolegium moderatorów,
odpowiadając na tę wiadomość.

Wiadomość wysłana automatycznie.
03-03-2016 17:54 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>< Powiadomienie z Forum racjonalista.pl >Autor wątku "Kreacjonizm u bram!" ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,699858 )
>usunął Twoją wypowiedź "Odp: Kreacjonizm u bram!" (700056)
>Autorzy wątków mają prawo usuwać wypowiedzi innych uczestników w swoich wątkach.
>Jeżeli nie zgadzasz się z tą decyzją, możesz zgłosić zażalenie do kolegium moderatorów,
>odpowiadając na tę wiadomość.
>Wiadomość wysłana automatycznie.

Ależ się Smród Kłamstwa rozbuchał:

#1
Autor wątku "Kreacjonizm u bram!" ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,699858 ) usunął Twoją wypowiedź "Odp: Kreacjonizm u bram!" (700050)
#2
Autor wątku "Kreacjonizm u bram!" ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,699858 ) usunął Twoją wypowiedź "Odp: Kreacjonizm u bram!" (700053)
#3
Autor wątku "Kreacjonizm u bram!" ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,699858 ) usunął Twoją wypowiedź "Odp: Kreacjonizm u bram!" (700054)

Tak to jest, jak się 'Ducha Prawdy' o konkrety zapytać...

Drobner, usunięty
03-03-2016 17:57 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
Drobnerze!

lepsze Twoje towarzystwo na hasioku niż DuPraw-dy u Wierzynka
03-03-2016 18:21 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>lepsze Twoje towarzystwo na hasioku niż DuPraw-dy u Wierzynka

Dzięki!

Drobner

(PS. "hasioka" musiałem wyszukać!)
03-03-2016 21:06 
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)
>>lepsze Twoje towarzystwo na hasioku niż DuPraw-dy u Wierzynka
>Dzięki!
>Drobner
>(PS. "hasioka" musiałem wyszukać!)

Widzisz... to słowo w polskim języku jest emocjonalnie neutralne (doceń jakie polskie stałe frazeologiczne związki znam!!!) Po śląsku zaś jest słowem ciepło - ironicznym

Lady of Hasiok czy Prinz von und zu Hasiok znaczy przecie co innego niż śmietnikowa dama czy książę na śmietniku

(słowo śmietnik pochodzi śmieci, hasiok od hasio czyli popiołu)

Wybacz, czasem lubię się bawić i swoim i Waszym językiem ; braku szacunku w tej zabawie nikt mi nie zarzuci !
03-03-2016 21:21 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
W każdym języku coś się fajnego znajdzie:

(zwykły)-(zdrobnienie)
list --- liścik;
liść --- listek.
A 'powinno' być odwrotnie.

Albo między językami!
Taka 'laska' na przykład!
Trzeba szukać, szukać, SZUKAĆ

Ahoj!
Drobner, 'szukacz'
03-03-2016 21:24 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)

No ja Cię nie szukam, za bardzo Cię uważam
03-03-2016 22:11 
 Ocena 4 na 4
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>No ja Cię nie szukam, za bardzo Cię uważam
A ja nie musiałam hasioka szukać bo żeś sam wyjaśnił.

Drobner jak znajdziesz to się pochwa....l

Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo.
04-03-2016 21:34 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Drobner jak znajdziesz to się pochwa....l

Niech nikt poszukiwań nie zaniechuje...

Drobner, Cze! Nara! Pochwa!
szarley (54913 punktów)
Odpowiedź Dupie Prawdy na okoliczność ocenzurowania mojego wpisu:

>>1) wspomnianego przez Ciebie założyciela jednoosobowej religii,
>Pierwszy fałsz. Religia Prawdy nie jest jednoosobowa.
Ilu już nawróciłeś?

>>która ponoć zakończyła istnienie wszystkich innych religii;
>Drugi fałsz. Nie zakończyła istnienia, tylko zakończyła duchowo wszystkie fałszywe religie.
Zapominasz dopisać kolejnej prawdy, że Twoja religia jest już też zakończona. Została wygaszona przeze mnie w imię Religii Najprawdziwszej Prawdy

>>ten "demiurg" wierzy w możliwość palenia się wody
>Trzeci fałsz. Ten "demiurg" odróżnia wiedzę materialną od wiary duchowej, co jak widać nie wszyscy potrafią.
ta płonąca woda to wiedza materialna czy duchowa wiara?

>>i podobne "dziwy";
>Jakieś konkrety podasz, czy pozostaniesz przy pustosłowiu?
cebulowe orby i srające gołębie

>>uwielbia cenzurować wypowiedzi innych osób;
>Czwarty fałsz. Brzydzę się cenzurą, wyrzucam wypowiedzi nie na temat i niekulturalne.
Hipokryzja na poziomie Himalajów
szarley (54913 punktów)
Kolejny przykład "wiem ale nie powiem"
Rzecz dotyczy praw autorskich w wątku "Własność intelektualna a własność rzeczowa"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,706334

Cytaty z wypowiedzi
www.racjonalista.pl/forum.php/s,706334#w706794

Cytat:
Ano to, że kapitalistyczna propaganda zrobiła Ci breję z mózgu i nie widzisz
innych możliwości rozwoju, a one istnieją,
wystarczy tylko popatrzeć bez uprzedzeń.

To czego bronisz powinno się nazywać "luźną umową pozwalającą na handel cudzą własnością intelektualną" i z prawem nie ma nic wspólnego. Nie chcę przytaczać teraz całej plejady argumentów za tym, że należy tę umowę nazywać idiotyczną ale historia rozwoju ochrony praw autorskich do książek dobitnie o tym świadczy.

Znudziło mnie już czytanie Twoich zapiekłych peanów na rzecz czegoś o czym masz wypaczone pojęcie. Genralenie uważam, że nie ma nic bardziej głupiego w cywilizacji ludzkiej jak "ochrona" wiedzy. Piszę "ochrona" bo z ochroną nie ma to nic wspólnego. To moja ostatnia wypowiedź w tej gałęzi tego wątku.


Czyli ... Coś jest, są jakieś idee, jakiś pomysły, jakieś gotowe rozwiązania, ale nie pytaj bo w odpowiedzi:

Cytat:
Rozumiem, że mogę Cię nazwać zakutą betonową pałą?

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365