Racjonalista - Strona głównaDo treści
JeSli Bóg istnieje

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
20-01-2018 13:17zibimark (7 punktów)
(zablokowany)
JeSli Bóg istnieje
Ocena 1 na 1
to dlaczego się ukrywa?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Duch Prawdy (14787 punktów)
>to dlaczego się ukrywa?
ISTOTĘ Boga trzeba zrozumieć..., trzeba zapomnieć o wszystkich fałszywych wyobrażeniach Boga, które serwują fałszywe religie... Bóg nie ukrywa się, jest DUCHEM, nie można go zobaczyć oczami, usłyszeć uszami, ani wykryć żadną aparaturą, można go zobaczyć, usłyszeć i poczuć w UMYŚLE...

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>to dlaczego się ukrywa?
>ISTOTĘ Boga trzeba zrozumieć..., trzeba zapomnieć o wszystkich fałszywych wyobrażeniach Boga, które serwują fałszywe religie... Bóg nie ukrywa się, jest DUCHEM, nie można go zobaczyć oczami, usłyszeć uszami, ani wykryć żadną aparaturą, można go zobaczyć, usłyszeć i poczuć w UMYŚLE...

A czy jest prawdziwa religia? Tj. czy "fałszywe" jest tu określeniem wszystkich,
czy oddzieleniem jednych od (być może) drugich? I czy twoje stwierdzenia powyżej
nie mają cech religijności?
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>ISTOTĘ Boga trzeba zrozumieć..., trzeba zapomnieć o wszystkich fałszywych wyobrażeniach Boga, które serwują fałszywe religie... Bóg nie ukrywa się, jest DUCHEM, nie można go zobaczyć oczami, usłyszeć uszami, ani wykryć żadną aparaturą, można go zobaczyć, usłyszeć i poczuć w UMYŚLE...
>A czy jest prawdziwa religia?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
Marne wg mnie.
Duch Prawdy (14787 punktów)
To bez znaczenia jakie wg Ciebie, liczy się to, że jest.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>To bez znaczenia jakie wg Ciebie, liczy się to, że jest.

Jest - boś to wyklikał? Zabawne. Nawet po myciu łańcucha w ekstrakcyjnej
nie mam takich wrażeń.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>To bez znaczenia jakie wg Ciebie, liczy się to, że jest.
>Jest - boś to wyklikał? Zabawne. Nawet po myciu łańcucha w ekstrakcyjnej nie mam takich wrażeń.
img2.demot(*)1505/1431216593_6mtp21_600.jpg

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
To zasłużony człowiek. Ale tego twoja religia nie obejmuje, skoro
zeń szydzisz - potwarcze!
24-01-2018 04:15 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
Wybitny naukowiec, po latach badań odkrył wirusa filipińskiego, do pięt mu nie dorastasz z ekstrakcyjną.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Człowień_Renesansa (290 punktów)
>>A czy jest prawdziwa religia?
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262
>Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.


Duchu, ale ogłaszając "Absolutną Prawdę" jako "Bezinteresowną Miłość", niewiele się, moim zdaniem, różnisz od religii itp. - jedynie przedstawiasz swoją subiektywną interpretację Pana Boga. Zamysł jak zwykle szczytny, ale z wykonaniem, to już jak zazwyczaj sporo problemów

Czy powinienem zastrzelić Hitlera nim doszedł do władzy (gdybym miał taką możliwość), czy zasłonić go własnym ciałem przed zamachowcami, żeby spełnić "bezinteresowną miłość" - jak wybrać dobro, a nie zło?
Czy jak dam bezdomnemu sporą kwotę, to zmieni on swoje życie na lepsze, czy zapije się na śmierć?...itp., itd.

Przykro mi, ale "zło" i "dobro" to abstrakty interpretowane subiektywnie, a więc "bezinteresowna miłość" może przynieść równie dobrze morze bezinteresownego cierpienia, ,czyli ZUAAA...

Co powiesz więc na moją koncepcję w kwestii zgadywania natury domniemanego Pana Boga:

- Nie mamy żadnego dostępu do takiej wiedzy jak "Prawdy Absolutne", więc co najwyżej możemy próbować obrać ścieżkę do owej "Prawdy", czyli ścieżkę "absolutnej Szczerości" z samym sobą i z metodologią dochodzenia do najbardziej wiarygodnych, prawdopodobnych wniosków o rzeczywistości.

. ja subiektywnie proponuje tu metodologię naukową, oraz używanie naturalnych, biologicznie/genetycznie (może "danych" od Stwórcy?) uwarunkowanych naszych zdolności - jak rozum, empatia, poczucie sprawiedliwości, zdolności społeczne - w dwóch słowach - zdrowy rozsądek(!).

Co o tym sądzisz, bo moim zdaniem świetnie widzisz "drzazgi w oczach religii", ale u siebie "belki" nie widzisz. Wymyśliłeś przepiękną "Prawdę Absolutną", która ma się nijak do rzeczywistości (praktyki) w świecie praw przyrody - czyli dokładnie to samo co inne wierzenia, Duchu - piękne, pompatyczne NIC tak na"P"rawdę...

...oczywiście to tylko moja subiektywna opinia.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262
>Duchu, ale ogłaszając "Absolutną Prawdę" jako "Bezinteresowną Miłość", niewiele się, moim zdaniem, różnisz od religii itp. - jedynie przedstawiasz swoją subiektywną interpretację Pana Boga. Zamysł jak zwykle szczytny, ale z wykonaniem, to już jak zazwyczaj sporo problemów
Nic mi o tym nie wiadomo, żeby Bóg był Panem.
>Czy powinienem zastrzelić Hitlera nim doszedł do władzy (gdybym miał taką możliwość), czy zasłonić go własnym ciałem przed zamachowcami, żeby spełnić "bezinteresowną miłość" - jak wybrać dobro, a nie zło?
Co Hitler zrobił złego zanim doszedł do władzy?
>Czy jak dam bezdomnemu sporą kwotę, to zmieni on swoje życie na lepsze, czy zapije się na śmierć?...itp., itd.
Skąd wiesz, że ten bezdomny jest biedny i pije?
>Przykro mi, ale "zło" i "dobro" to abstrakty interpretowane subiektywnie, a więc "bezinteresowna miłość" może przynieść równie dobrze morze bezinteresownego cierpienia, ,czyli ZUAAA...
Zło i dobro to nie abstrakty, lecz codziennie dziejące się rzeczy, zło powoduje cierpienie, a bezinteresowna miłość to dobro, które koi cierpienie, buduje radość, szczęście, bezpieczeństwo...
>Co powiesz więc na moją koncepcję w kwestii zgadywania natury domniemanego Pana Boga:
>- Nie mamy żadnego dostępu do takiej wiedzy jak "Prawdy Absolutne", więc co najwyżej możemy próbować obrać ścieżkę do owej "Prawdy", czyli ścieżkę "absolutnej Szczerości" z samym sobą i z metodologią dochodzenia do najbardziej wiarygodnych, prawdopodobnych wniosków o rzeczywistości.
Mam nieograniczony dostęp do Prawdy Absolutnej, posiadam pełną wiedzę o Prawdzie Absolutnej i mówię to absolutnie szczerze.
>. ja subiektywnie proponuje tu metodologię naukową, oraz używanie naturalnych, biologicznie/genetycznie (może "danych" od Stwórcy?) uwarunkowanych naszych zdolności - jak rozum, empatia, poczucie sprawiedliwości, zdolności społeczne - w dwóch słowach - zdrowy rozsądek(!).
Zawsze należy się kierować zdrowym rozsądkiem.
>Co o tym sądzisz, bo moim zdaniem świetnie widzisz "drzazgi w oczach religii", ale u siebie "belki" nie widzisz.
To mi ją pokaż jeśli widzisz.
>Wymyśliłeś przepiękną "Prawdę Absolutną", która ma się nijak do rzeczywistości (praktyki) w świecie praw przyrody - czyli dokładnie to samo co inne wierzenia, Duchu - piękne, pompatyczne NIC tak na"P"rawdę...
Właśnie napisałeś pompatyczne NIC, z którego wynika, że nie rozumiesz co to jest Prawda Absolutna. Bezinteresowna miłość stanowi harmonię z prawami przyrody.
>...oczywiście to tylko moja subiektywna opinia.
Inteligentni ludzie pracują nad sobą i wycofują się z błędnych opinii.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>Czy powinienem zastrzelić Hitlera nim doszedł do władzy (gdybym miał taką możliwość), czy zasłonić go własnym ciałem przed zamachowcami, żeby spełnić "bezinteresowną miłość" - jak wybrać dobro, a nie zło?
>Co Hitler zrobił złego zanim doszedł do władzy?

Pozyskiwał zwolenników na skrótowych przesłankach.

>>Czy jak dam bezdomnemu sporą kwotę, to zmieni on swoje życie na lepsze, czy zapije się na śmierć?...itp., itd.
>Skąd wiesz, że ten bezdomny jest biedny i pije?

Nie musi wiedzieć. Nie napisał przecież "będzie kontynuować
zapijanie się aż do śmierci".

>>Przykro mi, ale "zło" i "dobro" to abstrakty interpretowane subiektywnie, a więc "bezinteresowna miłość" może przynieść równie dobrze morze bezinteresownego cierpienia, ,czyli ZUAAA...
>Zło i dobro to nie abstrakty, lecz codziennie dziejące się rzeczy, zło powoduje cierpienie, a bezinteresowna miłość to dobro, które koi cierpienie, buduje radość, szczęście, bezpieczeństwo...

Slogany. Prawie jak woma'owscy dobrzy ludzie u władzy.

>Mam nieograniczony dostęp do Prawdy Absolutnej, posiadam pełną wiedzę o Prawdzie Absolutnej i mówię to absolutnie szczerze.

Rozśmieszasz.

>>Co o tym sądzisz, bo moim zdaniem świetnie widzisz "drzazgi w oczach religii", ale u siebie "belki" nie widzisz.
>To mi ją pokaż jeśli widzisz.

Pychą ociekasz - ja widzę. I jak niżej do kolegi:

>Właśnie napisałeś pompatyczne NIC, z którego wynika, że nie rozumiesz co to jest Prawda Absolutna. Bezinteresowna miłość stanowi harmonię z prawami przyrody.

Powyższe - ale to tylko gust - jawi mi się jako mieszanka ponurego
zgrywu, skrajnej pychy i pięknoduchostwa.

>Inteligentni ludzie pracują nad sobą i wycofują się z błędnych opinii.

Inteligentni ludzie pracują nad sobą i błędność albo nie swoich opinii,
a raczej stopień ich szarości poddają, przepraszam za wyrażenie, apdejtowaniu.
Ale nie bezkrytycznie - najpierw poddają ocenie źródła ew. zmiany zaszarzenia.

>Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

Skoro trzeciego - to może w sprawie tej Absolutnej Prawdy i Miłości jednak
jest szarzej niż myśli? Hę? Zastanawiał się pięknoduch? Czy może ma się za
posłańca Najwyższej Prawdy?
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Zastanawiał się pięknoduch? Czy może ma się za posłańca Najwyższej Prawdy?
www.youtube.com/watch?v=Kthy122fF8E

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
22-01-2018 00:22 
 Ocena-1 na 1
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>Zastanawiał się pięknoduch? Czy może ma się za posłańca Najwyższej Prawdy?
>www.youtube.com/watch?v=Kthy122fF8E

O tej porze filmów - zwłaszcza z tak niepewnych źródeł - raczej nie
oglądam. Proszę o krótkie streszczenie słowne - jeśli jakkolwiek różne
od poprzednio wydanego z "człowieka 3-go sortu" słowotoku.
Człowień_Renesansa (290 punktów)

>Nic mi o tym nie wiadomo, żeby Bóg był Panem.
Może jest Panią, a może jednak nie mówi ci wszystkiego?
A tak poważniej, to określenie znam z Biblii, podobnie jak "Bóg jest Miłością". Ja jestem ateistą i wywijam "bogiem" jakbym mówił o wysiewaniu rzodkiewki na wiosnę. Dlatego wolę co jakiś czas używać takich wzmocnionych oznak "szacunu" jak "Pan Bóg", żeby nie denerwować wierzących jego brakiem, bo wtedy dialog zamienia się w monolog.
A tak nawiasem mówiąc, to wam-wierzącym dogodzić nie sposób chyba...

>Co Hitler zrobił złego zanim doszedł do władzy?
A jakie to ma znaczenie? Wyobraź sobie, że jakiś Hans kierując się "bezinteresowną nienawiścią" zabija Hitlera nim doszedł do władzy i tym samym de facto wybawia miliony ludzi od śmierci i cierpienia.
Oraz wyobraź sobie, że jakiś Hans kierując się "bezinteresowną miłością" zasłania Hitlera własnym ciałem przed kula zamachowca, skazując tym samym ludzkość na 40-70 milionów ofiar śmiertelnych II WŚ i setki milionów innych ludzi na przeróżne cierpienia...

Bezinteresowna miłość jest "ślepa" jak każda miłosć i nie jest to żaden absolut, tylko piękna idea, która czasem wychodzi w prawdziwym życiu, a czasem nie.

>Skąd wiesz, że ten bezdomny jest biedny i pije?
Zakładam najbardziej prawdopodobne, albo stereotypowe cechy dla przykładu. Trudno mi przypuszczać, żeby statystyczny bezdomny był bogaty, ale żył na ulicy, grzebiąc w śmietnikach i żebrząc o drobne - a denaturatem, którym od niego wali, tylko się perfumował, bo jest abstynentem.

>Zło i dobro to nie abstrakty, lecz codziennie dziejące się rzeczy, zło powoduje cierpienie, a >bezinteresowna miłość to dobro, które koi cierpienie, buduje radość, szczęście, >bezpieczeństwo...
Abstrakty w tym sensie, że zło i dobro, to nie są jakieś byty, jakieś obiektywne wartości (same w sobie), tylko nasze subiektywne określenia pewnych zjawisk w pewnym kontekście. To nie "zło powoduje cierpienie", tylko cierpienie uwazamy za złe.
A "bezinteresowna miłość" (która tak naprawdę nigdy nie jest bezinteresowna, bo przecież nie jest obojętna emocjonalnie), to piękny dar o ile trafi na odpowiedni dla siebie grunt, ale jest jak "gwiazdka"  - tzn. 'gwiazdka" nie może być codziennie, bo w prawdziwym świecie przyniosłoby to więcej szkody niż pożytku.
 
Przykładowo sowa, kiedy zabije i pożre jakiegoś gryzonia, to jest to dla niej dobre, ale złe dla jej ofiary. A jeśli ów gryzoń był akurat czynną mamą, to jego potomstwo też umrze, z głodu, w okropnych męczarniach. Ten sam akt zabójstwa istoty żywej, jest zarówno zły jak i dobry, ale "tylko" subiektywnie, bo obiektywnie zło i dobro nie istnieją.

>Mam nieograniczony dostęp do Prawdy Absolutnej, posiadam pełną wiedzę o Prawdzie Absolutnej i mówię to absolutnie szczerze.
Spoko, ale gdybym to ja, albo ktokolwiek inny oznajmił ci to samo, to parsknąłbyś mi smiechem w twarz i nie dał wiary. Dlaczego więc ja mam wierzyć, że z pośród siedmiu i pół miliarda ludzi, akurat to ty masz przywilej doświadczania Absolutu? Nie jest to dla ciebie podejrzane, że to ty, Duchu?
Wytłumacz mi jak to się dzieje, ze w stosunku do nieprzebranej rzeszy przeróżnych objawień i proroków, innych wierzeń i religii - używasz skutecznie sceptycyzmu, a w stosunku do siebie stosujesz inne standardy. Ja jednak będę bardziej stanowczy od ciebie i tak samo jak ty, będę stosował sceptycyzm do tych samych zjawisk co i ty, ale oprócz tego do jednego więcej niż ty - do objawienia twojego. Mam nadzieję, iż mnie zrozumiesz, że inaczej nie mogę, bo w sceptycyzmie najważniejsza jest konsekwencja. A tobie, moim zdaniem, jej zabrakło, przynajmniej w jednym przypadku - do samego siebie.

>To mi ją pokaż jeśli widzisz.
Opisałem to już w akapicie powyżej. Świetnie sobie radzisz z cudzymi "objawieniami", ale ze swoimi zupełnie sobie nie radzisz. Nie możecie miec wszyscy racji, państwo prorokowie. Mało prawdopodobne jest tez, żebyś to akurat ty, ni z gruszki ni z pietruszki, dostąpił nadnaturalnych zjawisk i jedynego słusznego oswiecenia.
Jeszcze żebyś powiedział coś nowego, odkrywczego, ale to przecież te same, naiwne głupotki, które są maglowane i "łobjawiane" przynajmniej odkąd istnieje pismo. Czemu zabrakło ci uczciwości intelektualnej i krytycznego podejścia w swojej sprawie? "Po znajomości", to już obowiązują inne standardy dochodzenia do prawdy?

>Właśnie napisałeś pompatyczne NIC, z którego wynika, że nie rozumiesz co to jest Prawda >Absolutna. Bezinteresowna miłość stanowi harmonię z prawami przyrody.
"Bezinteresowna miłość" przeczy prawom przyrody, a nie stanowi z nimi harmonię.
Życie polega na tym, że wszystko co żyje pożera siebie nawzajem, nierzadko zadając przy tym niewysłowione cierpienie, aby przeżyć. Niech diabli porwą 'Bezinteresowną Miłość" z twojego objawienia, która zaprojektowała i stworzyła ten zapętlony horror. 
Gdyby jakikolwiek gatunek zaczął posługiwac się "bezinteresowną miłoscią' w przyrodzie, to zakończyłby karierę po jednym pokoleniu. Konkurujemy ze sobą o zasoby, o partnenrów do rozrodu, o miejsce do życia. Mamy swoje cele i potrzeby do zrealizowania/zaspokojenia, a zasoby są ograniczone.
 
>Inteligentni ludzie pracują nad sobą i wycofują się z błędnych opinii.
...no chyba, że ktoś ma "nieograniczony dostęp do Prawdy Absolutnej, posiadam pełną wiedzę o Prawdzie Absolutnej " to juz mu inteligencja i zdolność do zmiany opinii niepotrzebna

>Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
Człowień Renesansa... człowień nieusortowany...
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Może jest Panią, a może jednak nie mówi ci wszystkiego?
Może nic mi nie powiedział.
>wolę co jakiś czas używać takich wzmocnionych oznak "szacunu" jak "Pan Bóg", żeby nie denerwować wierzących
Ja nie należę do tych wierzących, którzy wymagają szacunku dla Boga.
>A tak nawiasem mówiąc, to wam-wierzącym dogodzić nie sposób chyba...
To zależy o jakich wierzących mówisz, ja nie potrzebuję niczego od Ciebie.
>>Co Hitler zrobił złego zanim doszedł do władzy?
>A jakie to ma znaczenie?
Kolosalne. Jeśli nic złego nie zrobił to za co go zabić?
>Wyobraź sobie, że jakiś Hans kierując się "bezinteresowną nienawiścią" zabija Hitlera nim doszedł do władzy i tym samym de facto wybawia miliony ludzi..
>Oraz wyobraź sobie, że jakiś Hans kierując się "bezinteresowną miłością" zasłania Hitlera własnym ciałem...
Hans jest jasnowidzem?
>Bezinteresowna miłość jest "ślepa" i nie jest to żaden absolut, tylko piękna idea,..
Co to znaczy "ślepa"?, widzę potrzeby i pomagam. Idea, absolutnie piękna, nie absolut.
>>Skąd wiesz, że ten bezdomny jest biedny i pije?
>Zakładam najbardziej prawdopodobne, albo stereotypowe cechy
Jeśli widzisz, że jest alkoholikiem pieniędzy mu nie dawaj, on potrzebuje innej pomocy.
>To nie "zło powoduje cierpienie", tylko cierpienie uwazamy za złe.
Ja tak nie uważam.
>A "bezinteresowna miłość" (która tak naprawdę nigdy nie jest bezinteresowna, bo przecież nie jest obojętna emocjonalnie),
To, że się wzruszam krzywdą i pomagam jest interesowne?
>to piękny dar o ile trafi na odpowiedni dla siebie grunt, ale jest jak "gwiazdka"  - tzn. 'gwiazdka" nie może być codziennie, bo w prawdziwym świecie przyniosłoby to więcej szkody niż pożytku.
Jaką szkodę przynosi bezinteresowna miłość i dlaczego nie może być codziennie? 
>Przykładowo sowa, kiedy zabije i pożre jakiegoś gryzonia, to jest to dla niej dobre, ale złe dla jej ofiary. 
W świecie zwierząt nie ma pojęcia dobra i zła, są prawa natury.
>>Mam nieograniczony dostęp do Prawdy Absolutnej,..
>Spoko, ale gdybym to ja oznajmił ci to samo, to parsknąłbyś mi smiechem w twarz i nie dał wiary.
Nie parsknąłbym, tylko pytał.
>Dlaczego więc ja mam wierzyć, że z pośród siedmiu i pół miliarda ludzi, akurat to ty masz przywilej doświadczania Absolutu?
A ktoś Ci każe w to wierzyć, bo nie ja.
>Nie jest to dla ciebie podejrzane, że to ty, Duchu?
Że co ja? - doświadczyłem iluminacji duchowej - nie, nie jest to dla mnie podejrzane, przeżyłem to i teraz interesuję się życiem duchowym człowieka.
>Wytłumacz mi jak to się dzieje, ze w stosunku do nieprzebranej rzeszy przeróżnych objawień i proroków, innych wierzeń i religii - używasz skutecznie sceptycyzmu, a w stosunku do siebie stosujesz inne standardy.
Nie stosuję innych, jestem tak samo sceptyczny i badam.
>Ja jednak będę bardziej stanowczy od ciebie i tak samo jak ty, będę stosował sceptycyzm do tych samych zjawisk co i ty, ale oprócz tego do jednego więcej niż ty - do objawienia twojego.
Jestem sceptyczny i nie miałem objawienia, doświadczyłem iluminacji duchowej.
>w sceptycyzmie najważniejsza jest konsekwencja. A tobie, moim zdaniem, jej zabrakło, ..
Nie bądź gołosłowny - wykaż.
>>To mi ją pokaż jeśli widzisz.
>Opisałem to już w akapicie powyżej.
Co opisałeś - NIC, pustosłowie - czekam?
>Świetnie sobie radzisz z cudzymi "objawieniami", ale ze swoimi zupełnie sobie nie radzisz.
Z czym mam sobie radzić, skoro ich nie miałem?
>Nie możecie miec wszyscy racji, państwo prorokowie.
A to do kogo, zamieniasz się w Drobnera?
>Mało prawdopodobne jest tez, żebyś to akurat ty, ni z gruszki ni z pietruszki, dostąpił nadnaturalnych zjawisk i jedynego słusznego oswiecenia.
Bardziej prawdopodobne by było, gdyby to było nie ni z gruszki ni z pietruszki, tylko po studiach teologicznych? Albo, gdyby to Jasiu, albo Kasia doświadczyła? Tak to już jest, że ktoś-coś-pierwszy, a ludzie krytyczni, bo nie rozumieją...
>Jeszcze żebyś powiedział coś nowego, ale to przecież te same, naiwne głupotki,.. odkąd istnieje pismo. 
Znowu pustosłowie, zacytuj, gdzie napisano - Absolutną Prawdą jest Miłość.
>Czemu zabrakło ci uczciwości intelektualnej i krytycznego podejścia w swojej sprawie?
Przestań uprawiać pustosłowie, wykaż?
>"Po znajomości", to już obowiązują inne standardy dochodzenia do prawdy?
"Po znajomości" z kim i jakie są te inne standardy, bo przestaję rozumieć co piszesz?
>"Bezinteresowna miłość" przeczy prawom przyrody,..
W jaki sposób przeczy?
>Życie polega na tym, że wszystko co żyje pożera siebie nawzajem, nierzadko zadając cierpienie,
Takie jest prawo natury i należy rozróżniać ból fizyczny od cierpienia psychicznego.
>Niech diabli porwą 'Bezinteresowną Miłość" z twojego objawienia, która zaprojektowała i stworzyła ten zapętlony horror.
Bezinteresowna Miłość nie zaprojektowała świata, tylko jest jego częścią. 
>Gdyby jakikolwiek gatunek zaczął posługiwac się "bezinteresowną miłoscią' w przyrodzie, to zakończyłby karierę po jednym pokoleniu.
Nie zakończyłby, Miłość bezinteresowna to nie to samo co bezwarunkowa.
>Konkurujemy ze sobą o zasoby, o partnenrów do rozrodu, o miejsce do życia..., a zasoby są ograniczone.
Zdrowa konkurencja jest dobra, a zasoby są jakie są i niestety za duże jeżeli chodzi np. o węgiel czy ropę, spalanie ich zanieczyszcza powietrze, którym oddychamy. 
>>Inteligentni ludzie pracują nad sobą i wycofują się z błędnych opinii.
>...no chyba, że ktoś ma "nieograniczony dostęp do Prawdy Absolutnej, posiadam pełną wiedzę o Prawdzie Absolutnej " to juz mu inteligencja i zdolność do zmiany opinii niepotrzebna
Potrzebna, bo jeśli ktoś przedstawi Prawdę większą, porzucę moją i pójdę za jego...

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
23-01-2018 10:41 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>Nie możecie miec wszyscy racji, państwo prorokowie.
>A to do kogo, zamieniasz się w Drobnera?

Zaszczytu niebywałego dostąpiłem:
ktokolwiek rozpoznaje w Duchu-Mankiewiczu oszusta i prymitywnego nieuka, otrzymuje chwalebny tytuł 'Drobnera'!

Brawo Ja !
Drobner, pierwszy z tytułem 'Drobnera'.
21-01-2018 13:07 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>>to dlaczego się ukrywa?
>Bóg nie ukrywa się, jest DUCHEM,... można go zobaczyć, usłyszeć i poczuć w UMYŚLE...

No 'paczpan', a gdy mówiłem Ci dokładnie to samo tu:
Cytat:
Jeśli zachęcasz nas do eksplorowania Twojej wyobraźni, to bardzo miło.
Pewnie niejednej się to spodoba.
Ale ta część twojej wyobraźni, która dotyczy wiary, jest nam dobrze znana.
Nie jest ani oryginalna, ani atrakcyjna.
Dla mnie (i nas na forum) jest wtórna, nudna i beztreściowa aż do bólu.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,648559#w648985

i tu:
Cytat:
Jak pojąć nonsensowne brednie nie mające najmniejszego nawet związku z rzeczywistością, a powstałe wyłącznie w wyniku radosnej twórczości nieskrępowanej fantazji, nie okiełznanej elementarnym rozsądkiem?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,699979#w700419

to się głęboko oburzałeś.

Pewnie słusznie.
W normalnych umysłach nie powstają takie urojenia...

Drobner, bez majaków...
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>to dlaczego się ukrywa?

Bóg jest wszędzie. Ty jesteś tu i teraz. On jest zawsze i wszędzie. Bóg pokazuje się tylko wybrańcom, prorokom. Pokazuje się godnym tego zaszczytu. Jesteś niegodny. Ja Boga widziałem. Amen.
zibimark (7 punktów)
(zablokowany)
>>to dlaczego się ukrywa?
>Bóg jest wszędzie. Ty jesteś tu i teraz. On jest zawsze i wszędzie. Bóg pokazuje się tylko wybrańcom, prorokom. Pokazuje się godnym tego zaszczytu. Jesteś niegodny. Ja Boga widziałem. Amen.
>

A potem się obudziłeś...
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Ja Boga widziałem.
Opiszesz to?

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>>Ja Boga widziałem.
>Opiszesz to?

Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo. Odpowiedź kryje się w tym fragmencie z Księgi Rodzaju. Trzeba tylko odpowiednio to zinterpretować i mamy obraz Boga. To proste, każdy ateista to wie.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo. Odpowiedź kryje się w tym fragmencie z Księgi Rodzaju. Trzeba tylko odpowiednio to zinterpretować i mamy obraz Boga. To proste, każdy ateista to wie.
Dobrze, że ja nie jestem ateistą.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>Dobrze, że ja nie jestem ateistą.

Dobrze wiem, że nie jesteś, o wyznawco (proroku?) Religii Prawdy!
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Dobrze wiem, że nie jesteś, o wyznawco (proroku?) Religii Prawdy!
www.racjonalista.pl/forum.php/s,734882#w735765

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Drobner (19539 punktów)
>>Dobrze wiem, że nie jesteś, o wyznawco (proroku?) Religii Prawdy!
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,734882#w735765

Teraz kłamiesz, czy wtedy kłamałeś: www.racjonalista.pl/forum.php/s,752444#w752468

Drobner, archiwista
22-01-2018 00:59 
 Ocena 1 na 1
tarkos (10757 punktów)
>>>Ja Boga widziałem.
>>Opiszesz to?
>.. na swój obraz i podobieństwo.

Wygląda jak słynny gruppenführer Wolf?
>
22-01-2018 06:09 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>>>Ja Boga widziałem.
>>>Opiszesz to?
>>.. na swój obraz i podobieństwo.
>Wygląda jak słynny gruppenführer Wolf?

Tam o jednego za mało.

Ale Maryjka stara się i stale aplikuje...
Pewnie już niedługo.

A imię jego:
Bóg
Duch
Syn
Maryja
---------------
BDSM

Tyz piknie!

Drobner, deszyfrant
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Ja Boga widziałem.
>>Opiszesz to?
>Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo. Odpowiedź kryje się w tym fragmencie z Księgi Rodzaju. Trzeba tylko odpowiednio to zinterpretować i mamy obraz Boga. To proste...
Tylko że każdy człowiek wygląda nieco inaczej, więc skąd Ci przyszło do głowy, że widzisz boga, a nie np. nową sąsiadkę, pannę Bogusię z siódmego?

Cza być oszczędnym.
20-01-2018 21:10 
 Ocena 1 na 1
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>to dlaczego się ukrywa?
>Bóg jest wszędzie. Ty jesteś tu i teraz. On jest zawsze i wszędzie. Bóg pokazuje się tylko wybrańcom, prorokom. Pokazuje się godnym tego zaszczytu. Jesteś niegodny. Ja Boga widziałem. Amen.

iii-tam
www.racjonalista.pl/forum.php/s,759662#w759785
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>iii-tam

Ciiiiiiiiiichosza cichosza, nie ma Mickiewicza i nie ma Miłosza...
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>iii-tam
>Ciiiiiiiiiichosza cichosza, nie ma Mickiewicza i nie ma Miłosza...
>

Jest za to kwit. Ale nie bójcie się, resort w niedzielę ma
wolne.
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>Jest za to kwit. Ale nie bójcie się, resort w niedzielę ma
>wolne.

My nie dawaliśmy/dajemy kwitów, jeno resort.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>Jest za to kwit. Ale nie bójcie się, resort w niedzielę ma
>>wolne.
>My nie dawaliśmy/dajemy kwitów, jeno resort.

Wyście się podłożyli drobną sprzecznostką, resort kwit zatrzymał.
A i może się zamachnie. Choć to raczej kiełbikiem przystoi wykonywać,
prawda, tow. Birkut?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>to dlaczego się ukrywa?
>Bóg jest wszędzie. Ty jesteś tu i teraz. On jest zawsze i wszędzie. Bóg pokazuje się tylko wybrańcom, prorokom. Pokazuje się godnym tego zaszczytu. Jesteś niegodny. Ja Boga widziałem. Amen.
Pytanie pytanie dotyczy przyczyny ukrywania się, nie pokazywania; nie odpowiedziałeś, powstaje zatem pytanie nowe: jeSli Twoja Odpowiedź na zacytowane pytanie istnieje, to dlaczego ją ukrywasz?


Cza być oszczędnym.
21-01-2018 12:22 
 Ocena 2 na 2
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)

Może, zgodnie z klasykiem, odpowiedź z założenia istnieje i brzmi "nie wiem"
21-01-2018 16:05 
 Ocena 2 na 2
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>Może, zgodnie z klasykiem, odpowiedź z założenia istnieje i brzmi "nie wiem"

Wiem, że nic nie wiem.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>Może, zgodnie z klasykiem, odpowiedź z założenia istnieje i brzmi "nie wiem"
>Wiem, że nic nie wiem.

Zaś musi dobre!
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>to dlaczego się ukrywa?
>>Bóg jest wszędzie. Ty jesteś tu i teraz. On jest zawsze i wszędzie. Bóg pokazuje się tylko wybrańcom, prorokom. Pokazuje się godnym tego zaszczytu. Jesteś niegodny. Ja Boga widziałem. Amen.
>Pytanie pytanie dotyczy przyczyny ukrywania się, nie pokazywania; nie odpowiedziałeś, powstaje zatem pytanie nowe: jeSli Twoja Odpowiedź na zacytowane pytanie istnieje, to dlaczego ją ukrywasz?
Odpowiedział, ukrywa się bo zibimark jest niegodny.
( nawiasem mówiąc teraz zibimark też się "ukrywa", ciekawe kto jest niegodny.. )

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Odpowiedział, ukrywa się bo zibimark jest niegodny.
Udaje, że tego nie napisał, więc udaję, że mu wierzę.

Cza być oszczędnym.
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>Pytanie pytanie dotyczy przyczyny ukrywania się, nie pokazywania; nie odpowiedziałeś, powstaje zatem pytanie nowe: jeSli Twoja Odpowiedź na zacytowane pytanie istnieje, to dlaczego ją ukrywasz?

Pytanie jest absurdalne. Skąd wiedza o ukrywaniu (o takiej intencji)? Może tylko niektórzy ludzie mogą Go zobaczyć. Tylko niektórzy ludzie potrafią zrozumieć koncepcję czasu urojonego albo zaawansowaną matematykę za poziomie "problemów milenijnych". Bóg nie jest szczurem, który musi się ukrywać, to ludzie ukrywają się przed Nim. Mozart miał dar słuchu absolutnego, niektórzy ludzie mają dar wzroku absolutnego - przykładów jest wiele (objawienia).
Drobner (19539 punktów)
>... niektórzy ludzie mają dar wzroku absolutnego - przykładów jest wiele (objawienia).

Inni mają dar Paranoi i Schizofrenii...

Jeszcze inni mają dar błogiej pustki między skroniami...

Drobner, hojnie nieobdarowany
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)

>Inni mają dar Paranoi i Schizofrenii...

Wymieniłeś swoje muzy?

>Jeszcze inni mają dar błogiej pustki między skroniami...
>Drobner, hojnie nieobdarowany

Nie musisz się chwalić
21-01-2018 18:05 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>>Inni mają dar Paranoi i Schizofrenii...
>Wymieniłeś swoje muzy?

Nie moje - w odróżnieniu.
Mnie nie odwiedzają nieistniejące postacie:
Stefanowicz:

Drobner, bez wyimaginowanych przyjaciół...
21-01-2018 18:38 
 Ocena 1 na 1
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>Nie moje - w odróżnieniu.
>Mnie nie odwiedzają nieistniejące postacie:

Skąd ta pewność? John Nash też tak myślał.
Drobner (19539 punktów)
>>Nie moje - w odróżnieniu.
>>Mnie nie odwiedzają nieistniejące postacie:
>Skąd ta pewność? John Nash też tak myślał.

Jakoż i Biblia, takoż i film źródłem wiary być może...
A o schizofrenii - w kontekście wiary - pisałem wyżej.

Drobner, z zupełnie innego kina
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Pytanie pytanie dotyczy przyczyny ukrywania się, nie pokazywania; nie odpowiedziałeś, powstaje zatem pytanie nowe: jeSli Twoja Odpowiedź na zacytowane pytanie istnieje, to dlaczego ją ukrywasz?
>Pytanie jest absurdalne.
Zatem Twoja "odpowiedź" jest pozorem.


Cza być oszczędnym.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Pytanie pytanie dotyczy przyczyny ukrywania się, nie pokazywania; nie odpowiedziałeś, powstaje zatem pytanie nowe: jeSli Twoja Odpowiedź na zacytowane pytanie istnieje, to dlaczego ją ukrywasz?
>Pytanie jest absurdalne. Skąd wiedza o ukrywaniu (o takiej intencji)? Może tylko niektórzy ludzie mogą Go zobaczyć. Tylko niektórzy ludzie potrafią zrozumieć koncepcję czasu urojonego albo zaawansowaną matematykę za poziomie "problemów milenijnych". Bóg nie jest szczurem, który musi się ukrywać, to ludzie ukrywają się przed Nim. Mozart miał dar słuchu absolutnego, niektórzy ludzie mają dar w oku absolutnego - przykładów jest wiele (objawienia).


JASNA POGODA! I tacy chodzą między nami? No daj spokój! Na tyle lat mego życia nie spotkałem takiego. DAJĘ SŁOWO!

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Drobner (19539 punktów)
>>to dlaczego się ukrywa?
>Bóg jest wszędzie. Ty jesteś tu i teraz. On jest zawsze i wszędzie. Bóg pokazuje się tylko wybrańcom, prorokom. Pokazuje się godnym tego zaszczytu. Jesteś niegodny. Ja Boga widziałem. Amen.

Phi... tam 'bóg'.

NadKrasnala widziałeś? Czyś jeszcze nadal niegodzien?

Drobner, NadHierarchiczny...
21-01-2018 16:06 
 Ocena 1 na 1
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>Phi... tam 'bóg'.
>NadKrasnala widziałeś? Czyś jeszcze nadal niegodzien?
>Drobner, NadHierarchiczny...

Daleka twa droga do Królestwa Niebieskiego...
21-01-2018 16:34 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>Phi... tam 'bóg'.
>>NadKrasnala widziałeś? Czyś jeszcze nadal niegodzien?
>>Drobner, NadHierarchiczny...
>Daleka twa droga do Królestwa Niebieskiego...

Się tam nie wybieram.

A twa droga do Szuflandii - zamknięta na mur, żałosny nędzniku...

Drobner, hejkum-gejkum
21-01-2018 17:35 
 Ocena 1 na 1
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>Się tam nie wybieram.

Masz czas na zastanowienie.

>A twa droga do Szuflandii - zamknięta na mur, żałosny nędzniku...
>Drobner, hejkum-gejkum

Na Ścieżce Prawdy nie ma żadnych murów.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>Się tam nie wybieram.
>Masz czas na zastanowienie.

E, co tu się zastanawiać. W ewentualnym niebie są sami
nudziarze i pięknoduchy. Ja bym wolał do piekła, choć i tak
zeżrą mnie robale albo familia mnie spali.

>>A twa droga do Szuflandii - zamknięta na mur, żałosny nędzniku...
>>Drobner, hejkum-gejkum
>Na Ścieżce Prawdy nie ma żadnych murów.

Bo cegły komsomolcy rozkradli?
21-01-2018 18:36 
 Ocena 2 na 2
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>E, co tu się zastanawiać. W ewentualnym niebie są sami
>nudziarze i pięknoduchy. Ja bym wolał do piekła, choć i tak
>zeżrą mnie robale albo familia mnie spali.

To nie ma znaczenia. Wolałbym, żeby po śmierci teleportowano nas do innego wymiaru, gdzie zaczniemy nowe życie, pamiętając stare życie (życie na wyższym poziomie). Ciekawe jakie refleksje mieliby teiści i ateiści. Podoba mi się nawet koncept reinkarnacji, ze starymi i młodymi duszami. Literatura nawet nie nadgryzła tych tematów.

>Bo cegły komsomolcy rozkradli?

Nie. Ruszyli z posad bryłe świata
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)

>>Bo cegły komsomolcy rozkradli?
>Nie. Ruszyli z posad bryłe świata

"Baryłę", jak to powiedział Laskowik, ku uciesze.

PS Co do nadgryzania, to kłóciłbym się, że "Kongres..." Lema nieco
nadgryzł.
Drobner (19539 punktów)
>>Się tam nie wybieram.
>Masz czas na zastanowienie.

Ty - na wyrośnięcie z bajek...

>Na Ścieżce Prawdy nie ma żadnych murów.

A Droga Nauki - niestety - ostro pod górkę.

Drobner, góral niskopienny z Żuław...
21-01-2018 19:09 
 Ocena 2 na 2
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)

>Ty - na wyrośnięcie z bajek...

Co mi to da?

>A Droga Nauki - niestety - ostro pod górkę.

Później jest za to z górki.
Drobner (19539 punktów)
>Co mi to da?

wolnelektu(*)/lektura/madry-i-glupi-ii.html

Drobner, bez odpowiedzi
21-01-2018 19:42 
 Ocena 1 na 3
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
Drobner (19539 punktów)
>Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.

Powyżej masz właśnie ów wyjątek potwierdzający tę regułę.

Drobner, wyjątkowy jak zwykle...
21-01-2018 21:38 
 Ocena 1 na 1
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>Powyżej masz właśnie ów wyjątek potwierdzający tę regułę.

Rzeczywiście
Wenancjusz (16441 punktów)
>Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
>
Przykro mi bardzo. Ale głupie pytania prowokują głupie odpowiedzi. Przeszedłeś przez to?

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>...wyrośnięcie z bajek...
>Co mi to da?
A co daje wiara w bajki?

Cza być oszczędnym.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>...wyrośnięcie z bajek...
>>Co mi to da?
>A co daje wiara w bajki?
>
Cza być oszczędnym.


Bajkowe życie.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>A co daje wiara w bajki?
>Bajkowe życie.
Czyli jakie?

Cza być oszczędnym.
22-01-2018 00:24 
 Ocena 1 na 1
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>>A co daje wiara w bajki?
>>Bajkowe życie.
>Czyli jakie?

Bajek jej nie czytano za dziecka, czy zabaczyła?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>A co daje wiara w bajki?
>>>Bajkowe życie.
>>Czyli jakie?
>Bajek jej nie czytano za dziecka, czy zabaczyła?
Sama czytałam, ale to nie sprawiło, bym o swoim życiu myślała, że jest "bajkowe".

Cza być oszczędnym.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>>>>A co daje wiara w bajki?
>>>>Bajkowe życie.
>>>Czyli jakie?
>>Bajek jej nie czytano za dziecka, czy zabaczyła?
>Sama czytałam, ale to nie sprawiło, bym o swoim życiu myślała, że jest "bajkowe".

Ja tam "Nowe szaty króla" na porządku dziennym bardzo sobie -
w kategoriach bajeczności - chwalę.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>>A co daje wiara w bajki?
>>>>>Bajkowe życie.
>>>>Czyli jakie?
>>>Bajek jej nie czytano za dziecka, czy zabaczyła?
>>Sama czytałam, ale to nie sprawiło, bym o swoim życiu myślała, że jest "bajkowe".
>Ja tam "Nowe szaty króla" na porządku dziennym bardzo sobie - w kategoriach bajeczności - chwalę.
Świetnie, ale przecież nie mówimy tu o bajeczności vel bajkowości jako takiej.


Cza być oszczędnym.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>>>>>>A co daje wiara w bajki?
>>>>>>Bajkowe życie.
>>>>>Czyli jakie?
>>>>Bajek jej nie czytano za dziecka, czy zabaczyła?
>>>Sama czytałam, ale to nie sprawiło, bym o swoim życiu myślała, że jest "bajkowe".
>>Ja tam "Nowe szaty króla" na porządku dziennym bardzo sobie - w kategoriach bajeczności - chwalę.
>Świetnie, ale przecież nie mówimy tu o bajeczności vel bajkowości jako takiej.

Widocznie już nie; choć wydaje mi się, że sama zaczęłaś - ale może mylnie.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>>>>A co daje wiara w bajki?
>>>>>>>Bajkowe życie.
>>>>>>Czyli jakie?
>>>>>Bajek jej nie czytano za dziecka, czy zabaczyła?
>>>>Sama czytałam, ale to nie sprawiło, bym o swoim życiu myślała, że jest "bajkowe".
>>>Ja tam "Nowe szaty króla" na porządku dziennym bardzo sobie - w kategoriach bajeczności - chwalę.
>>Świetnie, ale przecież nie mówimy tu o bajeczności vel bajkowości jako takiej.
>Widocznie już nie; choć wydaje mi się, że sama zaczęłaś - ale może mylnie.
Ja ustalam na czym polega to - jakoby z wiary wynikające - "bajkowe życie".

Cza być oszczędnym.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>>>>>>>>A co daje wiara w bajki?
>>>>>>>>Bajkowe życie.
>>>>>>>Czyli jakie?
>>>>>>Bajek jej nie czytano za dziecka, czy zabaczyła?
>>>>>Sama czytałam, ale to nie sprawiło, bym o swoim życiu myślała, że jest "bajkowe".
>>>>Ja tam "Nowe szaty króla" na porządku dziennym bardzo sobie - w kategoriach bajeczności - chwalę.
>>>Świetnie, ale przecież nie mówimy tu o bajeczności vel bajkowości jako takiej.
>>Widocznie już nie; choć wydaje mi się, że sama zaczęłaś - ale może mylnie.
>Ja ustalam na czym polega to - jakoby z wiary wynikające - "bajkowe życie".

Nie widzę odniesienia do tematu, ani jako-takości. Ale może jestem bohaterem
tej bajki: www.youtube.com/watch?v=7lbX7VxlrJQ
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>>>>>>A co daje wiara w bajki?
>>>>>>>>>Bajkowe życie.
>>>>>>>>Czyli jakie?
>>>>>>>Bajek jej nie czytano za dziecka, czy zabaczyła?
>>>>>>Sama czytałam, ale to nie sprawiło, bym o swoim życiu myślała, że jest "bajkowe".
>>>>>Ja tam "Nowe szaty króla" na porządku dziennym bardzo sobie - w kategoriach bajeczności - chwalę.
>>>>Świetnie, ale przecież nie mówimy tu o bajeczności vel bajkowości jako takiej.
>>>Widocznie już nie; choć wydaje mi się, że sama zaczęłaś - ale może mylnie.
>>Ja ustalam na czym polega to - jakoby z wiary wynikające - "bajkowe życie".
>Nie widzę odniesienia do tematu, ani jako-takości.
Odnosiłam się do wypowiedzi przedmówcy.

>Ale może jestem bohaterem...
Na pewno jesteś.

Cza być oszczędnym.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>Ale może jestem bohaterem...
>Na pewno jesteś.

Kąbatantem.
22-01-2018 18:52 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>A co daje wiara w bajki?
>>Bajkowe życie.
>Czyli jakie?
>
Cza być oszczędnym.

Szkoda, że nie widzisz. I nie wygłupiaj się. Czy widziałaś księdza w U.S. z PIT-em w ręku? W dodatku żeby stał w kolejce? Czy biskupom są potrzebne do ewangelizacji samochody nawet pancerne, posiadłości na hodowlę danieli? Czy biskupom potrzebne są pałace 50-cio pokojowe, kiedy o obsługi ich potrzeba bynajmniej dwie osoby? Jaki procent jest biskupów szczupłych do wypasionych ponad miarę, kiedy proces pauperyzacji społeczeństwa jest postępujący i przynajmniej 35% społeczeństwa klepie biedę już biologiczną? Dlaczego ci obnoszący się zespoleniem z wiernymi w ich trudnej sytuacji, zawłaszcza kasę podstępem państwową, a nie przekazuje potrzebującym? Kto ma bajkowe życie nic nie robiąc, opowiadając nietworzone bajędy? Czy Ty podpuchę robisz, czy tak na poważnie? Nie wiem do czego zmierzasz, ale bynajmniej nie zgrywaj tu niewiedzy.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>A co daje wiara w bajki?
>>>Bajkowe życie.
>>Czyli jakie?
>Szkoda, że nie widzisz.
A toż mnie oświeć mnie, po to Cię zapytałam!

>Kto ma bajkowe życie nic nie robiąc, opowiadając nietworzone bajędy?
Idzie o wiarę w bajędy, nie ich opowiadanie.

Cza być oszczędnym.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>>A co daje wiara w bajki?
>>>>Bajkowe życie.
>>>Czyli jakie?
>>Szkoda, że nie widzisz.
>A toż mnie oświeć mnie, po to Cię zapytałam!
>>Kto ma bajkowe życie nic nie robiąc, opowiadając nietworzone bajędy?
>Idzie o wiarę w bajędy, nie ich opowiadanie.
>
Cza być oszczędnym.


Żeby opowieści dziwnej treści np. o istnieniu czegoś nadprzyrodzonego dotarły pod każdą strzechę, musza istnieć propagatorzy ustawicznie je głoszący, jak i chętni słuchacze. Tytuł wątku nie twierdzi jednoznacznie o istnieniu Boga. Jest z założenia warunkowym "Jeśli.....to......". Więc jak chcesz tłumaczyć wiarę bez kontaktu słownego?
Cytat:
Idzie o wiarę w bajędy, nie ich opowiadanie.

No to na razie.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>>A co daje wiara w bajki?
>>>>>Bajkowe życie.
>>>>Czyli jakie?
>>>Szkoda, że nie widzisz.
>>A toż mnie oświeć mnie, po to Cię zapytałam!
>>>Kto ma bajkowe życie nic nie robiąc, opowiadając nietworzone bajędy?
>>Idzie o wiarę w bajędy, nie ich opowiadanie.
>Żeby opowieści dziwnej treści np. o istnieniu czegoś nadprzyrodzonego dotarły pod każdą strzechę, musza istnieć propagatorzy ustawicznie je głoszący, jak i chętni słuchacze.
To nie wyjaśnia na czym polega wynikająca z wierzenia korzyść określona przez Ciebie jako "bajkowe życie"; być może nie wiesz co daje Stefanowiczowi wiara w bajki.

Zresztą sam Stefanowicz również może tego nie wiedzieć, bo mi na tutaj postawione pytanie nie odpowiedział.

>jak chcesz tłumaczyć wiarę bez kontaktu słownego?
Nie muszę tłumaczyć czegoś, czego nie twierdziłam.

Cza być oszczędnym.
Duch Prawdy (14787 punktów)
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>A co daje wiara w bajki?
>>>Bajkowe życie.
>>Czyli jakie?
>Czyli bajeczne:
>img6.demot(*)/1293553011_by_klariss_600.jpg
Ten jest fajny.

Cza być oszczędnym.
23-01-2018 04:59 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>img6.demot(*)/1293553011_by_klariss_600.jpg
>Ten jest fajny.
Tu to samo, a kolęda inna:
img8.demot(*)1712/1514146308_dbxg4c_600.jpg

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
23-01-2018 18:07 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>img6.demot(*)/1293553011_by_klariss_600.jpg
>>Ten jest fajny.
>Tu to samo, a kolęda inna:
>img8.demot(*)1712/1514146308_dbxg4c_600.jpg
A i pastuszek - adekwatnie do tekstu - weselszy.

Cza być oszczędnym.
22-01-2018 01:47 
 Ocena 1 na 1
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>Bajkowe życie.

Trafiłeś w sedno.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Bajkowe życie.
>Trafiłeś w sedno.
Można by rzec; Bajeczne!

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Bajkowe życie.
>Trafiłeś w sedno.
Nie bardzo, skoro nie daje rady wyjaśnić na czym miałaby ta wywołana wiarą bajkowość życia polegać.

A może Ty wyjaśnisz o co w tym celnym strzale Wenancjusza idzie?


Cza być oszczędnym.
rogaliczek (669 punktów)
>to dlaczego się ukrywa?

A jeśli nigdy nie dostałeś buły na ryj to znaczy, że ona nie istnieje? Ukryła się gdzieś? Domaganie się aby Bóg ci się okazał przypomina wyzywanie profesjonalnego zawodnika mma przez krzykacza-napinacza przez internet. Po prostu nie jesteś godzien aby cie wysłuchał.
Drobner (19539 punktów)
>JeSli Bóg istnieje, to dlaczego się ukrywa?

Poprawnie sformułować pytanie to wielka sztuka!

Poprawiam więc: "Jeśli Bóg jest, to dlaczego go nie ma?"

Drobner, usłużny korektor...
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>JeSli Bóg istnieje, to dlaczego się ukrywa?
>Poprawnie sformułować pytanie to wielka sztuka!
>Poprawiam więc: "Jeśli Bóg jest, to dlaczego go nie ma?"Drobner, usłużny korektor...

Ja bym jeszcze poprosił o tabliczku prawdomówców i fałszerzy dla
implikacji ze znakiem zapytania
21-01-2018 17:52 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>Ja bym jeszcze poprosił o tabliczku prawdomówców i fałszerzy...

W tym konkretnym przypadku:


Drobner, nadwyżkowo tischnerowski
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>Ja bym jeszcze poprosił o tabliczku prawdomówców i fałszerzy...
>W tym konkretnym przypadku:
>Drobner, nadwyżkowo tischnerowski

Eee, w latechu na dodatek, wysoko. Bardzo dobrze. Dostatecznie.

PS Pogrubienie zbędne. Ja często tak odmieniaju, uczyli mnie za Uralem.

- powiedział Stirlitz i zastanowił się, czy nie powiedział za dużo
21-01-2018 19:55 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>PS Pogrubienie zbędne. Ja często tak odmieniaju, uczyli mnie za Uralem.

#1 Oszybku ja otmieczaju inacze.

#2 "Ma tabliczku? Ma! Niech się cieszy..."
- pomyślał Stir... (wróć!) Piłat, patrząc na nieodległe wzgórze...

Drobner, niepełny literat z pełną literatką...
21-01-2018 20:37 
 Ocena 1 na 1
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>PS Pogrubienie zbędne. Ja często tak odmieniaju, uczyli mnie za Uralem.
>#1 Oszybku ja otmieczaju inacze.

Uchty! Nu, tak. Tiepier' poniał!

>#2 "Ma tabliczku? Ma! Niech się cieszy..."
> - pomyślał Stir... (wróć!) Piłat, patrząc na nieodległe wzgórze...Drobner, niepełny literat z pełną literatką...

"Eee, pokaż mi pan zdrowego chłopa, który bym- by wypił litra mleka"

wwnf - pełzająca Balcerkowszczyzna!
21-01-2018 22:58 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>>JeSli Bóg istnieje, to dlaczego się ukrywa?
>Poprawnie sformułować pytanie to wielka sztuka!
>Poprawiam więc: "Jeśli Bóg jest, to dlaczego go nie ma?"Drobner, usłużny korektor...
>
To jest wielka tajemnica wiary.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
24-01-2018 11:56 
 Ocena 1 na 1
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>>JeSli Bóg istnieje, to dlaczego się ukrywa?
>>Poprawnie sformułować pytanie to wielka sztuka!
>>Poprawiam więc: "Jeśli Bóg jest, to dlaczego go nie ma?"Drobner, usłużny korektor...
>>
>To jest wielka tajemnica wiary.

"Filozofia to zajęcie, które można porównać do łapania czarnego
kota w ciemnym pokoju. Filozofia marksistowska odznacza się tym,
że tego kota w pokoju nie ma. Leninowski twórczy wkład zaś polega
na tym, że każdy z łapiących co parę minut krzyczy, że właśnie
owego kota znalazł"

- z rosyjskiego zbiorku humorów rozmaitych, 1998. Przekład wolny
i z pamięci - ja.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>to dlaczego się ukrywa?

Kreacja boskie stworzenie obecne jest w kazdej komorce... opartej o wiedze, zlozonosc i technologie o jakiej sie istocie ludzkiej nawet snic nie moglo w najsmielszych fantazjach "startreka".

Dal Bog w zarzad swoj nanotechnologiczny raj gatunkow na planecie czlowiekowi a nieobecnosc wynika z faktu, iz z istota boska kontakt(jakakolwiek z wyzszgo wymiaru - kosmosu) to przywilej jedynie istot oswieconych, wybranych (wytopionych w ogniu piekielnym)...a nigdy upadlych ("nie rzuca sie perel przed trzode chlewna" - obraza majestatu).

(kilka jednostek na miliardy, wyjatkiem sa czasy ostateczne, czyli powrotu KROLA KROLOW, przedstawicielstwa i Boga we wlasnej osobie ktory objawia sie w Chrystusie ...idea wybawienia z przegranej, straconej, upiornej, meczacej dla boskiego narodu sytuacji)

Istoty z wyzszego wymiaru zainteresowane moga byc wylacznie ludzmi przez siebie wybranymi, o znaczeniu przelomowym w historii czy wladcami swiata ...reszta znajduje sie wogole poza zasiegiem (nie ta liga krolewska) rowniez wlasnej swiadomosci i "walczy na poziomie z szatanem" = samym soba, pozbywajac sie z wlasnego ducha wszelkiej zarazy, brudu - najgorszych przywar ludzkiej bestii, dazac ku oswieceniu w kolejnych wcieleniach i wyzwoleniu spod ziemskiego przywiazania/stereotypu. Zasada iz - niebo-kosmos-raj jest dla czystym sercem i doskonalych duchem bohaterow, ktorzy nie zawahali sie isc w ciemno za glosem serca i prawda, honorem. Pieklo cierpienia na ziemi zas dla istot upadlych niosacych w swojej duszy, kreujacych wokol zlo (w jakiejkolwiek jego formie-prawo karmy).
23-01-2018 22:10 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>Kreacja boskie stworzenie...

>Dal Bog ...

> Istoty z wyzszego wymiaru ...

Marnujesz się, chłopie, na tym bzdurnym forum.

Furorę zrobisz tu:
Forum Trek.pl
www.efantastyka.pl
forum.bajki-tv.com

No, chyba że tu:
Leczenie uzależnienia od narkotyków

Drobner, sporadyczny oblatywacz Marychy
24-01-2018 02:54 
 Ocena 1 na 1
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>Kreacja boskie stworzenie...
>>Dal Bog ...
>> Istoty z wyzszego wymiaru ...
>Marnujesz się, chłopie, na tym bzdurnym forum.
>Furorę zrobisz tu:
>Forum Trek.pl
>www.efantastyka.pl
>forum.bajki-tv.com
>No, chyba że tu:
>Leczenie uzależnienia od narkotyków
>Drobner, sporadyczny oblatywacz Marychy
>

A ty swoje miejsce znajdziesz w bagnie na poziomie tepych cymbalow i frajerstwa (internetowego), ktorym jestes i z ktorego sie wywodzisz(pokolenie pokemonow). Nie ta bajka prymitywny ludzki trolu co pojecie masz o naturze rzeczy jak o gwiazdach swinia.
24-01-2018 10:46 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>A ty swoje miejsce znajdziesz w bagnie na poziomie tepych cymbalow i frajerstwa (internetowego), ktorym jestes i z ktorego sie wywodzisz(pokolenie pokemonow). Nie ta bajka prymitywny ludzki trolu co pojecie masz o naturze rzeczy jak o gwiazdach swinia.

Absolutnie nietrafione!

Ja nie jestem katolikiem, którego trafnie scharakteryzowałeś powyżej.
Nie jestem również chrześcijaninem, który 'kocha nieprzyjaciół swoich' w sposób, jaki zaprezentowałeś powyżej.
W ogóle nie jestem religiantem, który za jedyny 'merytoryczny' sposób prezentacji swoich urojeń uznaje wyłącznie wulgarną argumentację ad personam wobec całkowicie nie znanych mu osób.

Trwaj więc nadal w tak rozumianej 'miłości' i 'mądrości'.
W nagrodę zyskasz 'życie wieczne' w towarzystwie takich jak Ty.

Miłej wieczności wśród tępych skurwieli, życzy

Drobner.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365