Racjonalista - Strona głównaDo treści
Do szarleya. Najwiekszego zwolennika wolnosci slowa.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
12-03-2018 18:03zeniu73 (6483 punktów)Do szarleya. Najwiekszego zwolennika wolnosci slowa.
Ocena 7 na 7
Czemu usunales moja odpowiedz w Twoim watku? Tak rozumiesz prowadzenie uczciwej dyskusji?

< Powiadomienie z Forum racjonalista.pl >

Autor wątku "Ostrożnie! Propaganda!" ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,763486 )
usunął Twoją wypowiedź "Odp: Ostrożnie! Propaganda!" (763577)

Autorzy wątków mają prawo usuwać wypowiedzi innych uczestników w swoich wątkach.
Jeżeli nie zgadzasz się z tą decyzją, możesz zgłosić zażalenie do kolegium moderatorów,
odpowiadając na tę wiadomość.

Wiadomość wysłana automatycznie.

Odpwiedzialem na czesc Twojej wypowiedzi:

"Powtórzę: gdybym miał pewność, że pracownik sklepu przychodzi do pracy w niedziele dobrowolnie, mogąc zmienić pracę, lub mając godziwe wyrównanie lub wynagrodzenie, że jest z tego zadowolony, nie miałbym niczego przeciwko pracy sklepów w niedziele, święta, nocki itd."

Moja odpowiedz:

Czy zatem masz pewnosc, ze pracownik stacji benzynowej, kasjerka w kinie czy pracownik security przychodzi do pracy w niedziele dobrowolnie?

Bo nad nimi jakos tak histerycznie nie placzesz. Slysze tylko sklepy, sklepy i sklepy.

Sa rowni i rowniejsi czy ten placz nad pracownikami sklepow jednak jest hipokryzja i populistycznym uklonem w strone tzw. ciemego ludu i kosciola?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

fazimodo (251 punktów)
Przecież szarley leci książkowo z podręcznika "agitacja dla rządu PiS w internecie".
Niczym się nie różnią jego bazgroły od wypowiedzi zidentyfikowanych płatnych agitatorów PiS z wykopu czy reddita, więc można śmiało uznać, że po jednych pieniądzach są.

Nie ma co się dziwić, że na niewygodne pytanie nie odpowie.
21-03-2018 23:38 
 Ocena 1 na 3
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Przecież szarley leci książkowo z podręcznika "agitacja dla rządu PiS w internecie".
>Niczym się nie różnią jego bazgroły od wypowiedzi zidentyfikowanych płatnych agitatorów PiS z wykopu czy reddita, więc można śmiało uznać, że po jednych pieniądzach są.
>Nie ma co się dziwić, że na niewygodne pytanie nie odpowie.
Nie wypowiadam się na temat wątku o sklepach. Każdy ma prawo do własnej opinii o tej ustawie co do jej moralnego 'dobra' czy 'zła'? Nie ma sensu tego roztrząsać ale trudno nie zauważyć udramatyzowania sytuacji w mediach- propaganda katastrofy społecznej jest wyraźna. Może nie dościga PiSowkiej TVP, która wycinaniem serduszka przebiła PRL ale jest wyraźna.

Co do 'agitacji dla rządu PiS' w wykonaniu szarleya to skrajnie się mylisz. Facet niejednokrotnie rząd krytykował i ma zdecydowanie niezależne zdanie od rządu PiS. To, że zgadza się w tym punkcie nie uprawnia do takiej generalizacji, chyba, że uznasz, że wszyscy obarczający winą Rosjan za zbrodnie w Katyniu prowadzą 'agitację Goebbelsa'?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
szarley (54913 punktów)
>>Przecież szarley leci książkowo z podręcznika "agitacja dla rządu PiS w internecie".
>Co do 'agitacji dla rządu PiS' w wykonaniu szarleya to skrajnie się mylisz. Facet niejednokrotnie rząd krytykował i ma zdecydowanie niezależne zdanie od rządu PiS. To, że zgadza się w tym punkcie nie uprawnia do takiej generalizacji,

O tym niedawno pisała w TP Anna Dziewit - Meller, Komentując Szczepana Twardocha
www.tygodn(*)/albo-pakiet-albo-wypad-151787
Cytat:
Jak niedawno napisał Szczepan Twardoch, tak się teraz porobiło, że samodzielne myślenie nie jest za bardzo w modzie i żeby nie wypaść ze swoich kręgów przynależności, trzeba mieć całe pakiety poglądów. Czyli skoro masz pogląd A, to automatycznie musisz mieć też B, nawet jeśli myślisz w głębi serca, że C nie jest takie głupie. Inaczej jesteś najgorszą kategorią - zdrajcą własnej rasy, albo symetrystą, albo po prostu Twardochem.

Na przykład - jeśli nie cierpisz PiS, powinieneś automatycznie wspierać ideę relokacji i chlebem i solą witać uchodźców (a w każdym razie głośno twierdzić, że tak byś zrobił, jakby co). Jeśli nienawidzisz PiS, to musisz popierać liberalizację prawa do aborcji, nawet jeśli masz wątpliwość. Jeśli nienawidzisz PiS, to przecież jasne jest, że nie chodzisz do kościoła, i oczywiście widzisz szalenie dużo analogii pomiędzy dzisiejszymi czasami a latami 30. .


Albo pakiet, albo wypad.
Jeśli np pracujesz w sklepie, od kilku miesięcy nie miałeś wolnej niedzieli i NIE PODOBA CI SIĘ TO, to jesteś od razu zwolennikiem PiSu, smoleńskiego zamachu, wrogiem uchodźców i zwolennikiem nakazu rodzenia dzieci skazanych jedynie na kilkugodzinne konanie.

Jeśli jesteś zwolennikiem poszanowania praw pracowników, np do godziwego wynagrodzenia czy odpoczynku, to od razu jesteś wrogiem klasy średniej, wolności osobistej, kościoła a zwolennikiem Marxa lub nawet wszystkich braci Marx.

Jeśli jesteś zwolennikiem liberalnej gospodarki, to od razu Pinochet, jeśli katolikiem to Torquemada, jeśli lewicowiec to Czerwone Brygady
Albo jesteś w tej szufladzie, albo w innej. Samodzielne myślenie jest niemile widziane

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
22-03-2018 12:02 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)

>Jeśli jesteś zwolennikiem poszanowania praw pracowników, np do godziwego wynagrodzenia czy odpoczynku, to od razu jesteś wrogiem klasy średniej, wolności osobistej, kościoła a zwolennikiem Marxa lub nawet wszystkich braci Marx.

Nawet jesli o to poszanowanie histerycznie wykrzykuje ale tylko odnosnie sklepow, sklepow, sklepow? Jesli krzycze tylko o sklepach a o stacjach benzynowych, kinach, lodziarniach czy wszystkim innym oprocz sklepow milcze lub wzruszeniem ramion mowie "aaaaa, to co innego", to tez jestem wrogiem klasy sredniej? Czy tylko hipokryta?
szarley (54913 punktów)
Odnieś się do tego co ja napisałem, a nie do tego co Ty wymyśliłeś, że ja napisałem.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
22-03-2018 13:09 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)
>Odnieś się do tego co ja napisałem, a nie do tego co Ty wymyśliłeś, że ja napisałem.

To Ty najpierw odnies sie do moich pytan:

1. Dlaczego usunales moj watek?
2. Czym rozni sie kasjerka z Tesco od kasjerki Orlenu?
szarley (54913 punktów)
>>Odnieś się do tego co ja napisałem, a nie do tego co Ty wymyśliłeś, że ja napisałem.
>To Ty najpierw odnies sie do moich pytan:
>1. Dlaczego usunales moj watek?
Przez pomyłkę. Po prostu. Chciałem go uznać jako nie na temat, ale nie miałem okularów.

>2. Czym rozni sie kasjerka z Tesco od kasjerki Orlenu?
Niezbędnością pracy wykonywanej w danej chwili.
Stacje benzynowe czy apteki są też czynne w nocy, sklep z telewizorami już nie i to jakoś niczyjej wolności do robienia zakupów nie ogranicza.
Spokojnie można wyłączyć sklep z telewizorami np 1 stycznia czy 1 maja, w nocy czy nawet 40 niedziel w roku, ale stacji benzynowej już nie.
Proste?

A teraz bardzo proszę nie dopisywać do moich poglądów czegoś czego nie wyraziłem. Uważam, że każdy pracownik powinien mieć prawa kodeksowo gwarantowane i egzekwowane. Jeśli charakter wykonywanej pracy wymaga pracy w niedziele czy święta to powinien pracować, ale dobrowolnie(tzn mając możność zmiany pracy) i za godziwe wynagrodzenie. Upominam się o prawa tych, którzy nie mają wyboru, a godziwe wynagrodzenie nie istnieje. Upominam się o to akurat w tym momencie, w którym jest to tematem publicznej "dyskusji" z udziałem takich argumentów jakie przywołałem inicjując swój wątek


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
22-03-2018 13:47 
 Ocena 3 na 3
zeniu73 (6483 punktów)
.
>>2. Czym rozni sie kasjerka z Tesco od kasjerki Orlenu?
>Niezbędnością pracy wykonywanej w danej chwili.
>Stacje benzynowe czy apteki są też czynne w nocy, sklep z telewizorami już nie i to jakoś niczyjej wolności do robienia zakupów nie ogranicza.
>Spokojnie można wyłączyć sklep z telewizorami np 1 stycznia czy 1 maja, w nocy czy nawet 40 niedziel w roku, ale stacji benzynowej już nie.
>Proste?
>A teraz bardzo proszę nie dopisywać do moich poglądów czegoś czego nie wyraziłem. Uważam, że każdy pracownik powinien mieć prawa kodeksowo gwarantowane i egzekwowane. Jeśli charakter wykonywanej pracy wymaga pracy w niedziele czy święta to powinien pracować, ale dobrowolnie(tzn mając możność zmiany pracy) i za godziwe wynagrodzenie. Upominam się o prawa tych, którzy nie mają wyboru, a godziwe wynagrodzenie nie istnieje. Upominam się o to akurat w tym momencie, w którym jest to tematem publicznej "dyskusji" z udziałem takich argumentów jakie przywołałem inicjując swój wątek

Kto stwierdza, ze dana praca w niedziele jest niezbedna? Ty?

Ja nie mam auta i nie potrzebuje tankowac. Zadam wiec, aby kasjerce dac wolne w niedziele. I to kazdej kasjerce kazdej stacji benzynowej.

Lub analogicznie do histerykow sklepowych dam porade any zaplanowac taknowanie tak, aby starczylo do i przez cala niedziele.

Dalej, co sprawia, ze kasjerka w kinie wykonuje niezbedna prace, ktora trzeba wykonywac w niedziele?

Histeria nad sklepami i jednoczesne wymachiwanie wyswiechtanym frazesem, ze "benzyne portzebuje w niedziele" jest co najmniej hipokryzja.

Nie moge brac na powaznie Twoich komunalow na temat zmeczonej kasjerki w Tesco i ze chcesz jej dobra, jesli w tym samym zdaniu sucho twierdzisz " stacja benzynowa, teatr, kino i w ogole WSZYSTKO INNE OPROCZ SKLEPOW" to co innego i jak najbardziej musi byc w niedziele otwarte.

Zamiast zmusic pracodawcow prawem do 200% wynagrodzenia w niedziele i swieta oraz do bezwzglednego przestrzegania zeby niedzielna praca byla w 100% dobrowolna to zakazem jedzie sie po bandzie. A co z tymi, ktorzy chca pracowac w niedziele? Nie licza sie bo liczy sie populizm.

Inaczej nie mozna nazwac placzu nad wybrana grupa. Wybrana, bo druga grupa, ktora wymonuje identyczna robote ale dla innen branzy zbyta jest frazesem " a ro co innego. TY musisz kasowac bo twoje kasowanie jest niezbedne. A dlaczego niezbedne? Bo tak".
22-03-2018 13:52 
 Ocena-1 na 1
szarley (54913 punktów)
Powtórzę. Odnieś się do tego co napisałem, a nie do tego co Ty napisałeś że ja napisałem

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
22-03-2018 14:04 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)
>Powtórzę. Odnieś się do tego co napisałem, a nie do tego co Ty napisałeś że ja napisałem
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


A co napisales?

"A teraz bardzo proszę nie dopisywać do moich poglądów czegoś czego nie wyraziłem. Uważam, że każdy pracownik powinien mieć prawa kodeksowo gwarantowane i egzekwowane. Jeśli charakter wykonywanej pracy wymaga pracy w niedziele czy święta to powinien pracować, ale dobrowolnie(tzn mając możność zmiany pracy) i za godziwe wynagrodzenie. Upominam się o prawa tych, którzy nie mają wyboru, a godziwe wynagrodzenie nie istnieje. Upominam się o to akurat w tym momencie, w którym jest to tematem publicznej "dyskusji" z udziałem takich argumentów jakie przywołałem inicjując swój wątek".

W ktorym miejscu upominasz sie o kasjerke orlenu? Wrecz przeciwnie, jej przed chwila powiedziales, ze ma pecha bo wykonuje prace niezbedna. Dlaczego niezbedna nie wyjasniles.

A kasjerce w kinie, teatrze czy lodziarni nic nie powoedziales ale pewni to tez praca niezbedna.

"Upominam się o prawa tych, którzy nie mają wyboru, a godziwe wynagrodzenie nie istnieje."

Gdzie? Mozesz zacytowac, w ktorym mijscu postulujesz o wolne niedziele dla setek innych branzy oprocz handlu (i to tylko handlu detalicznego w centrach handlowych)? Czy kebab musi byc otwarty w niedziele (kebab, w ktorym nie pracuje wlasciciel)? Czemu pracownik kebaba nie ma prawa do wolnej niedzieli?
Nosacz Sundajski (75 punktów)
>Gdzie? Mozesz zacytowac, w ktorym mijscu postulujesz o wolne niedziele dla setek innych branzy oprocz handlu (i to tylko handlu detalicznego w centrach handlowych)? Czy kebab musi byc otwarty w niedziele (kebab, w ktorym nie pracuje wlasciciel)? Czemu pracownik kebaba nie ma prawa do wolnej niedzieli?

Nie licz na odpowiedź: www.racjonalista.pl/forum.php/s,763486#w764002
22-03-2018 17:25 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Ja nie mam auta

To wiele wyjaśnia

>Histeria nad sklepami i jednoczesne wymachiwanie wyswiechtanym frazesem, ze "benzyne portzebuje w niedziele" jest co najmniej hipokryzja.

Nie sądzę. Podróż to zupełnie coś innego niż pobyt w domu. Tylko nie pisz mi coś o planowaniu bo ludzie nie "latają" kamperami tylko zazwyczaj osobówkami.
22-03-2018 18:44 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)
>>Ja nie mam auta
>To wiele wyjaśnia

Mam trzy
Mysle, ze wiekszosc zrozumiala, ze nie pisze bezprosrednio o sobie.

>>Histeria nad sklepami i jednoczesne wymachiwanie wyswiechtanym frazesem, ze "benzyne portzebuje w niedziele" jest co najmniej hipokryzja.
>Nie sądzę. Podróż to zupełnie coś innego niż pobyt w domu. Tylko nie pisz mi coś o planowaniu bo ludzie nie "latają" kamperami tylko zazwyczaj osobówkami.

No i? W czym problem zastapic kasjerke w niedziele automatem na karte?

Mi w tym wszystkim chodzi o to, ze histeria ze sklepami siega zenitu a jak ktos sie zapyta o np. kino, teatr, stacje benzynowa czy tysiace innych branzy to sie zaczyna " to co innego, tego nie mozna porownac, to musi byc czynne, tylko mi nie mow, ze mam planowac"

Od paru miesiecy slysze tylko o wyzyskiwanych , zameczonych kasjerkach w Tesco. O setkach tysiecy kasjerek non-sklepowych nie slysze nawet slowa.

Czyli chodzi nie o niedziele wolna dla i od handlu a o niedziele wolna dla waskiej grupy zawodowej vel uklon w strone kosciola i zdewocialej czesci spoleczenstwa
22-03-2018 19:20 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>Ja nie mam auta
>>To wiele wyjaśnia
>Mam trzy
>Mysle, ze wiekszosc zrozumiala, ze nie pisze bezprosrednio o sobie.

Ja nie

>>>Histeria nad sklepami i jednoczesne wymachiwanie wyswiechtanym frazesem, ze "benzyne portzebuje w niedziele" jest co najmniej hipokryzja.
>>Nie sądzę. Podróż to zupełnie coś innego niż pobyt w domu. Tylko nie pisz mi coś o planowaniu bo ludzie nie "latają" kamperami tylko zazwyczaj osobówkami.
>No i? W czym problem zastapic kasjerke w niedziele automatem na karte?

Właśnie mi się przypomniała się rozmowa z NESTE24 gościa któremu wcieło kartę/pieniądze


....Ale jak to mam czekać 48 godzin na zwrot pieniędzy jak ja nie mam gotówki żeby zatankować....
www.youtube.com/watch?v=CeDJ__Q3Agw

>Mi w tym wszystkim chodzi o to, ze histeria ze sklepami siega zenitu a jak ktos sie zapyta o np. kino, teatr, stacje benzynowa czy tysiace innych branzy to sie zaczyna " to co innego, tego nie mozna porownac, to musi byc czynne, tylko mi nie mow, ze mam planowac"

Z kartą już Ci wyjaśniłem. Mam Wyliczyć wszystkie aspekty jakie implikuje jazda samochodem przez 10 godzin w zimie?

Skoro masz 3 auata to się chyba domyślasz.

>Od paru miesiecy slysze tylko o wyzyskiwanych , zameczonych kasjerkach w Tesco. O setkach tysiecy kasjerek non-sklepowych nie slysze nawet slowa.
>Czyli chodzi nie o niedziele wolna dla i od handlu a o niedziele wolna dla waskiej grupy zawodowej vel uklon w strone kosciola i zdewocialej czesci spoleczenstwa

Ile razy byłeś we wtorek w kinie o "13" z całą rodziną?
22-03-2018 19:38 
 Ocena 5 na 5
zeniu73 (6483 punktów)

>Z kartą już Ci wyjaśniłem. Mam Wyliczyć wszystkie aspekty jakie implikuje jazda samochodem przez 10 godzin w zimie?

No i? Dlatego, ze Ty chcesz jechac w niedziele nie bedzieaz akceptowal automatu tylko chcesz aby kasjerka skasowala Cie za tankowanie. Ale na samochodzie bedziesz mial nalepke " walczylem o dobro kasjerek w niedziele"

>Ile razy byłeś we wtorek w kinie o "13" z całą rodziną?

A ile razy kasjerka z kinowej kasy byla z cala rodzina w niedziele w kinie?

A jesli chodzi o mnie to mam prace, w ktorej przepracowuje KAZDE swieta (bo chce) i 2 do 3 niedziel w miesiacu (bo chce). I jak jakis obronca praw pracownika wpadl by na pomysl aby mnie wolnymi swietami i niedzielami uszczesliwic to bym leb przy samej dupie ukrecil. Nie po to walczylem o 150% dodatku, zeby jakis quasi obronca niemajacy pojecia o mojej pracy "walczyl" o moje prawa.
Niech walczy o podwyzke stawki i bezwzgledne przestrzeganie dobrowolnosci pracy w swieta i niedziele. A zamykac to sobie moze swoje drzwi
22-03-2018 19:55 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Z kartą już Ci wyjaśniłem. Mam Wyliczyć wszystkie aspekty jakie implikuje jazda samochodem przez 10 godzin w zimie?
>No i? Dlatego, ze Ty chcesz jechac w niedziele nie bedzieaz akceptowal automatu tylko chcesz aby kasjerka skasowala Cie za tankowanie. Ale na samochodzie bedziesz mial nalepke " walczylem o dobro kasjerek w niedziele"

Serio? Mam jak dziecku wyjaśniać czym jest podróż. Nie żartuj proszę. Karta/tankowanie i już, to wszystko?
Masz 3 auta? Zaczynam wątpić.



>>Ile razy byłeś we wtorek w kinie o "13" z całą rodziną?
>A ile razy kasjerka z kinowej kasy byla z cala rodzina w niedziele w kinie?

To byłeś czy nie?


>A jesli chodzi o mnie to mam prace, w ktorej przepracowuje KAZDE swieta (bo chce)

Ale odwiedza Cię tam ktoś czy jak bo nie rozumiem?

22-03-2018 20:02 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)

>Serio? Mam jak dziecku wyjaśniać czym jest podróż. Nie żartuj proszę. Karta/tankowanie i już, to wszystko?

Twoja podroz jest wazniejsza niz zdrowie i rodzina kasjerki Orlenu?

P.s. wiesz co to hiperbola?

>To byłeś czy nie?

Tak samo czesto jak kaajerka ze swoja rodzina.

>Ale odwiedza Cię tam ktoś czy jak bo nie rozumiem?

Nie rozumiesz? Pewnie, ze nie bo nie jestem kasjerem w Tesco
22-03-2018 20:13 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Serio? Mam jak dziecku wyjaśniać czym jest podróż. Nie żartuj proszę. Karta/tankowanie i już, to wszystko?
>Twoja podroz jest wazniejsza niz zdrowie i rodzina kasjerki Orlenu?

Mieszkasz na Alasce?
Jaka moja (to wiesz jak z tymi autami). Kasjerka nie będzie tankować? Ani nigdzie jeździć?


>>To byłeś czy nie?
>Tak samo czesto jak kaajerka ze swoja rodzina.

Nic mi to nie mówi.

>>Ale odwiedza Cię tam ktoś czy jak bo nie rozumiem?
>Nie rozumiesz? Pewnie, ze nie bo nie jestem kasjerem w Tesco

Czyli nic nie implikujesz. Wiesz już co implikuje jazda autem w przeciwieństwie do sprzedania cebuli w niedzielę?
22-03-2018 20:24 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)
Pytalem sie czy wiesz co to hiperbola?

I czy wiesz, ze absurd najlepiej osmieszyc innym absurdem?

>Czyli nic nie implikujesz. Wiesz już co implikuje jazda autem w przeciwieństwie do sprzedania cebuli w niedzielę?

Nie wiem co implikuje. Wiem, ze jedno jest niezbedne i dlatego nawet sie nie dyskutuje o wolnych niedzielach zeby ci niezbedni kasjerzy i kasjerki mogli spedzic niedziele z rodzina a drugiego sie zabrania histeryzujac, ze kasjerzy i kasjerki tych zbednych branzy maja prawo (a raczej obowiazek, skoro zabrania im sie w niedziele pracowac) do rodziny w niedziele.

A o niezbednosci czy zbednosci decyduja jak zwykle ci, ktorzy ani w jednym ani w drugim zawodzie nie pracuja

Buda kebab jest zbedna czy niezbedna?
22-03-2018 20:27 
 0 na 2
farmer (22440 punktów)

>Buda kebab jest zbedna czy niezbedna?

Skup/my się na jeździe póki co....może do bud z kebabami dojedziemy.... to co z ta kasjerką?
zeniu73 (6483 punktów)
>>Buda kebab jest zbedna czy niezbedna?
>Skup/my się na jeździe póki co....może do bud z kebabami dojedziemy.... to co z ta kasjerką?

Doszlismy do wniosku, ze CPNy sa niezbedne. Wiec kasjerka moze kazdego dnia sobie jechac. No oprocz niedzieli bo w niedziele pracuje.
22-03-2018 20:39 
 Ocena-1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Doszlismy do wniosku

Tak jakoś wyszło.
22-03-2018 21:20 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)

>Kasjerka nie będzie tankować? Ani nigdzie jeździć?
No.. nie będzie. W końcu siedzi na kasie na stacji benzynowej.. tak wyszło.
22-03-2018 21:25 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Kasjerka nie będzie tankować? Ani nigdzie jeździć?
>No.. nie będzie. W końcu siedzi na kasie na stacji benzynowej.. tak wyszło.
>

Nie, nie siedzi ma wolne.

Siedzi 30 dni w miesiącu? A nie czekaj...

To teraz Ty jak jej poradzisz tą podróż jak zamkniesz stacje
Nosacz Sundajski (75 punktów)
A słyszałeś o kanistrach? Zawsze można zatankować wcześniej. A teraz ty odpowiedz na moje pytania.
22-03-2018 21:30 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)

>Nie, nie siedzi ma wolne.
> Siedzi 30 dni w miesiącu? A nie czekaj...
>To teraz Ty jak jej poradzisz tą podróż jak zamkniesz stacje

Czy w takim razie mam rozumiec, ze kasjerka Tesco siedziala 30 dni na kasie i to dlatego musieli w niedziele caly sklep zamknac? Zeby kasjerka mogla w niedziele w domu byc bo w kazdy inny dzien siedzi na kasie?
22-03-2018 21:33 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Nie, nie siedzi ma wolne.
>> Siedzi 30 dni w miesiącu? A nie czekaj...
>>To teraz Ty jak jej poradzisz tą podróż jak zamkniesz stacje
>Czy w takim razie mam rozumiec, ze kasjerka Tesco siedziala 30 dni na kasie i to dlatego musieli w niedziele caly sklep zamknac? Zeby kasjerka mogla w niedziele w domu byc bo w kazdy inny dzien siedzi na kasie?

No nie. Nie zrozumiałeś tego co się stanie gdy wsiadasz do auta. Ja wsiadam? Kasjerka? Ty?
Kto robi problem żeby ta stacja była czynna?
22-03-2018 21:42 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)

>No nie. Nie zrozumiałeś tego co się stanie gdy wsiadasz do auta. Ja wsiadam? Kasjerka? Ty?
>Kto robi problem żeby ta stacja była czynna?

Ja nie robie problemu bo jestem zdania, ze nikt nie moze prywatnej firmie zabronic otwarcia geszeftu w jakikolwiek dzien (a juz na pewno ze wzgledow wiaty w niewidzialnych przxjaciol).

Tylko nie lubie jak sie ze mnie robi idiote argumetujac, ze zamyka sie sklep bo kasjerka jest wyzyskiwana a obok pracujaca kasjerke w kinie, teatrze, kebabie czy tysiaca innych branzy ma sie w dupie. To jest zwykla logika: wyzysk jest zly i powiniemn byc wszedzie i bez wyjatku pietnowany. A tu co? Tesco - wyzyskuje wiec zamykamy. Tysiace innych branzy i firm - eee nie, to co innego.
Nosacz Sundajski (75 punktów)
Powyższy post oprawić w ramkę i zamknąć temat

Zwolennicy zakazu nie odpowiedzą, więc można dać sobie spokój z dalszą dyskusją.
22-03-2018 21:52 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>No nie. Nie zrozumiałeś tego co się stanie gdy wsiadasz do auta. Ja wsiadam? Kasjerka? Ty?
>>Kto robi problem żeby ta stacja była czynna?
>Ja nie robie problemu bo jestem zdania, ze nikt nie moze prywatnej firmie zabronic otwarcia geszeftu w jakikolwiek dzien (a juz na pewno ze wzgledow wiaty w niewidzialnych przxjaciol).
>Tylko nie lubie jak sie ze mnie robi idiote argumetujac, ze zamyka sie sklep bo kasjerka jest wyzyskiwana a obok pracujaca kasjerke w kinie, teatrze, kebabie czy tysiaca innych branzy ma sie w dupie. To jest zwykla logika: wyzysk jest zly i powiniemn byc wszedzie i bez wyjatku pietnowany. A tu co? Tesco - wyzyskuje wiec zamykamy. Tysiace innych branzy i firm - eee nie, to co innego.

Tak. Tyle że różnic między handlem a jazdą samochodem i co dalej zdaje się nie dostrzegasz. Pytasz dlaczego a ja odpowiadam. Ale to jakby zdaje się na nic.
Czy ja coś pisałem o wyzysku? Chodzi o wyzysk czy o pracę determinowaną określonymi sytuacjami?
22-03-2018 21:55 
 Ocena-1 na 1
Nosacz Sundajski (75 punktów)
>Tak. Tyle że różnic między handlem a jazdą samochodem i co dalej zdaje się nie dostrzegasz.

Nie jazdą samochodem, tylko wszystkimi pracami w niedzielę. Szkoda, że nie słyszałeś o kanistrach i możliwości zatankowania do pełna w sobotę.
22-03-2018 21:58 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)
.
>Czy ja coś pisałem o wyzysku? Chodzi o wyzysk czy o pracę determinowaną określonymi sytuacjami?

Mi chodzi o argumentacje, jaka zostala uzyta do zamkniecia sklepow. Wyzysk i brak czasu dla rodziny w niedziele.

Czemu ta argumentacja nie dziala rowniez w innych, nie niezbednych branzy? To znaczy nie to, ze nie dziala ile ze nikt sie o nie nie troszczy???
22-03-2018 22:01 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>.
>>Czy ja coś pisałem o wyzysku? Chodzi o wyzysk czy o pracę determinowaną określonymi sytuacjami?Mi chodzi o argumentacje, jaka zostala uzyta do zamkniecia sklepow. Wyzysk i brak czasu dla rodziny w niedziele.
>Czemu ta argumentacja nie dziala rowniez w innych, nie niezbednych branzy? To znaczy nie to, ze nie dziala ile ze nikt sie o nie nie troszczy???

A przypomnę że odniosłem się do różnic.

>Histeria nad sklepami i jednoczesne wymachiwanie wyswiechtanym frazesem, ze "benzyne portzebuje w niedziele" jest co najmniej hipokryzja.

Teraz komponujesz wyzysk.

Uważasz że te różnice nie istnieją? Ja się z tym nie zgadzam.
22-03-2018 22:11 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)
>Uważasz że te różnice nie istnieją? Ja się z tym nie zgadzam.

A istnieja? Kto wyznacza, ze benzyna jest potrzebna zawsze i wszedzie?

Zapytasz sie mieszkancow Berlina to Ci powiedza, ze nie potrzebuja otwartych stacji w niedziele bo dojada wszedzie BVG i SBahn.

Ty mi argumetujesz, ze w zimie musi byc stacja w niedziele otwarta bo.....

Jak ja mowie, ze potrzebuje sklepu w niedziele to... slysze, ze mam zaplanowac zakupy w sobote.

Jakos to zawsze idzie w jedna strone

Ja potrzebuje wiec musi byc. Tego nie potrzebuje bo moge zaplanowac wiec nie mam nic przeciwko, zeby zamknac

Ale oprocz tego to jestem liberalem i zakazow nie lubie
22-03-2018 23:02 
 0 na 2
farmer (22440 punktów)

>Ty mi argumetujesz, ze w zimie musi byc stacja w niedziele otwarta bo.....

a potrzebujesz argumentów?

>Jak ja mowie, ze potrzebuje sklepu w niedziele to... slysze, ze mam zaplanowac zakupy w sobote.

A sprzedawca "zaśpiewa" cenę a TY? To ja jutro gdzie indziej kupie taniej.

Kupisz? Bo wiesz, ja już przepłacałem za różne usługi na trasie. Czemu?
23-03-2018 12:59 
 Ocena-1 na 1
Nosacz Sundajski (75 punktów)
>>Ty mi argumetujesz, ze w zimie musi byc stacja w niedziele otwarta bo.....
>a potrzebujesz argumentów?

Nie, twoje słowa wystarczą. Każdy musi ci uwierzyć mimo że nie umiesz odpowiadać na niewygodne pytania ani argumentować swoich teorii.

>>Jak ja mowie, ze potrzebuje sklepu w niedziele to... slysze, ze mam zaplanowac zakupy w sobote.
>A sprzedawca "zaśpiewa" cenę a TY? To ja jutro gdzie indziej kupie taniej.

A z końca kolejki ktoś krzyknie, że nie je mięsa Teraz wróć do tematu. Stanęło na dowodach absurdalności zakazu handlu w niedzielę dzięki zestawieniu go z innymi zawodami, które nie są niezbędne, a mimo tego nie mają zakazu pracy w niedzielę.

Czy ktoś chce coś dodać, czy kończymy na konkluzji, że zakaz nie ma sensu?

Cytat:
Czytelnik 'farmer' oddał na Ciebie głos negatywny
głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Do szarleya. Najwiekszego zwolennika wolnosci slowa.'
Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,763578#w764138


Łatwiej dać minusa niż odpowiedzieć.
23-03-2018 13:51 
 0 na 2
szarley (54913 punktów)
>Stanęło na dowodach absurdalności zakazu handlu w niedzielę
Dowodach? Znów coś wspólnego z Olsonem, przekonanie, że Twoje słowo ma moc dowodu.

Cytat:
Czytelnik 'farmer' oddał na Ciebie głos negatywny
>głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Do szarleya. Najwiekszego zwolennika wolnosci slowa.'
>Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,763578#w764138
>


Cytat:
Kto mnie oceniał

Oto zestawienie punktów jakie otrzymałeś(aś) od poszczególnych osób.
Punkty (suma) Od użytkownika
.....
3 nobodylikeyou
-6 Nosacz Sundajski
1 Nunki
.....

>Łatwiej dać minusa niż odpowiedzieć
Masz rację

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Nosacz Sundajski (75 punktów)
>>Stanęło na dowodach absurdalności zakazu handlu w niedzielę
>Dowodach? Znów coś wspólnego z Olsonem, przekonanie, że Twoje słowo ma moc dowodu.

Brak odpowiedzi zawsze jest dowodem na to, że dyskutant nie ma argumentów. Czy tylko olson może udowodnić, ze nie masz racji?

>Cytat:
Czytelnik 'farmer' oddał na Ciebie głos negatywny
>>głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Do szarleya. Najwiekszego zwolennika wolnosci slowa.'
>>Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,763578#w764138
>>

> Cytat:
Kto mnie oceniał
>Oto zestawienie punktów jakie otrzymałeś(aś) od poszczególnych osób.
> Punkty (suma) Od użytkownika
> .....
>3 nobodylikeyou
> -6 Nosacz Sundajski1 Nunki
>.....
>

>>Łatwiej dać minusa niż odpowiedzieć
>Masz rację

-11 Wenancjusz
-10 farmer

Wiem, że mam rację. Odpowiedziałem, więc mogłem dać munusa. Farmer z Wenancjuszem minusują bo nie potrafią odpowiedzieć.

Zgłosiłem twój post za brak kultury.
23-03-2018 15:54 
 0 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>Stanęło na dowodach absurdalności zakazu handlu w niedzielę
>>Dowodach? Znów coś wspólnego z Olsonem, przekonanie, że Twoje słowo ma moc dowodu.
>Brak odpowiedzi zawsze jest dowodem na to, że dyskutant nie ma argumentów.

Bzdura. Czasem pytanie jest tak głupie, że odpowiadać się nie chce,
Np Twoje pytanie "Czy słyszałeś o kanistrach" jest właśnie tak głupim pytaniem
Składowanie kanistrów z paliwem z piwnicy bloku mieszkalnego jest nielegalne i niebezpieczne, więc na takie pytanie odpowiadać nawet nie warto i brak odpowiedzi nie jest przyznaniem racji poglądowi, że można magazynować, a potem wozić paliwo w kanistrach

Czasem pytanie ma na celu manipulacje i też nie warto odpowiadać.

>Wiem, że mam rację. Odpowiedziałem, więc mogłem dać munusa. Farmer z Wenancjuszem minusują bo nie potrafią odpowiedzieć.
Jak zwykle, TWOJE minusy mają inną cenność, niż minusy innych. Dokładnie jak u Olsona

>Zgłosiłem twój post za brak kultury.
Baw się dobrze

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Nosacz Sundajski (75 punktów)
>>>>Stanęło na dowodach absurdalności zakazu handlu w niedzielę
>>>Dowodach? Znów coś wspólnego z Olsonem, przekonanie, że Twoje słowo ma moc dowodu.
>>Brak odpowiedzi zawsze jest dowodem na to, że dyskutant nie ma argumentów.
>Bzdura. Czasem pytanie jest tak głupie, że odpowiadać się nie chce,

Nikt nie jest wyrocznią, dlatego zawsze trzeba podać argumenty. Jeśli nie chce się odpowiadać to nie bierze się udziału w dyskusji.

>Np Twoje pytanie "Czy słyszałeś o kanistrach" jest właśnie tak głupim pytaniem
>Składowanie kanistrów z paliwem z piwnicy bloku mieszkalnego jest nielegalne i niebezpieczne, więc na takie pytanie odpowiadać nawet nie warto i brak odpowiedzi nie jest przyznaniem racji poglądowi, że można magazynować, a potem wozić paliwo w kanistrach

W tym przypadku przyznam ci rację, ale to pytanie nie było najważniejsze. Równie dobrze w sobotę można zatankować bak do pełna. Zadałem więcej pytań, a ty nawet odpowiedziałeś na jedno z nich, ale go nie zrozumiałeś, bo pytałem o to dlaczego pracownicy sklepów mają być uprzywilejowani wobec innych ludzi pracujących w niedziele, których praca nie jest niezbędna.

>Czasem pytanie ma na celu manipulacje i też nie warto odpowiadać.

Nie ma tak łatwo. Wtedy trzeba wykazać manipulację.

>>Wiem, że mam rację. Odpowiedziałem, więc mogłem dać munusa. Farmer z Wenancjuszem minusują bo nie potrafią odpowiedzieć.
>Jak zwykle, TWOJE minusy mają inną cenność, niż minusy innych. Dokładnie jak u Olsona

Minusy od osób, które uzasadniły swoje zdanie zawsze mają większą wartość od minusów wystawionych bez argumentu.

>>Zgłosiłem twój post za brak kultury.
>Baw się dobrze

To nie jest zabawne.
24-03-2018 08:48 
 0 na 2
szarley (54913 punktów)
>W tym przypadku przyznam ci rację, ale to pytanie nie było najważniejsze. Równie dobrze w sobotę można zatankować bak do pełna.

No i nadal oczekujesz odpowiedzi na taki "argument"? Jakim samochodem dojadę z Wodzisławia do Suwałk na jednym baku?

Jak odpowiedzieć na takie pytanie Aldehyda
www.racjonalista.pl/forum.php/s,764153#w764162 :
Cytat:
Natomiast co masz na myśli mówiąc o nagrodach nadawanych sobie? Podaj jakiś przykład.


>pytałem o to dlaczego pracownicy sklepów mają być uprzywilejowani wobec innych ludzi pracujących w niedziele, których praca nie jest niezbędna
Nie powinni być uprzywilejowani. powinni tak samo jak inni pracujący w niedziele mieć swobodę decydowania o tym czy pracują i być za pracę w niedziele godziwie wynagradzani. Jak dotąd pracownicy handlu są najbardziej ekonomicznie upośledzaną grupą zawodową. Sam fakt, że ktoś wymyślił, żeby w wolną niedzielę przychodzili wykładać towar o tym świadczy. W elektrowni taki szef usłyszałby krótkie a treściwe: ZAPŁAĆ i skoro musi płacić to redukuje liczbę pracujących w niedziele do minimum. To samo robi dyrektor szpitala.

>>Czasem pytanie ma na celu manipulacje i też nie warto odpowiadać.
>Nie ma tak łatwo. Wtedy trzeba wykazać manipulację.
Proszę bardzo:
pyt: Dlaczego pracownicy stacji paliw mają pracować
pyt 2 Dlaczego muszą pracować pracownicy aptek
pyt 3 Dlaczego muszą pracować policjanci i strażacy
pyt 4 Dlaczego muszą pracować pielęgniarki w szpitalach
pyt 5 Dlaczego musi dyżurować chirurg

>>>Wiem, że mam rację. Odpowiedziałem, więc mogłem dać munusa. Farmer z Wenancjuszem minusują bo nie potrafią odpowiedzieć.
>>Jak zwykle, TWOJE minusy mają inną cenność, niż minusy innych. Dokładnie jak u Olsona
>Minusy od osób, które uzasadniły swoje zdanie zawsze mają większą wartość od minusów wystawionych bez argumentu.
Stawiałeś minusy i bez komentarza. Ale to TWOJE minusy, więc mają inną wartość. Już kiedyś napisałeś:
Cytat:
minusy są nic nie warte, tylko pochodzą od zakompleksionych przegrańców, którzy skompromitowali się wcześniej w dyskusji i wydaje im się, że w ten sposób się mszczą.



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-03-2018 12:57 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>>pytałem o to dlaczego pracownicy sklepów mają być uprzywilejowani wobec innych ludzi pracujących w niedziele, których praca nie jest niezbędna
>Nie powinni być uprzywilejowani. powinni tak samo jak inni pracujący w niedziele mieć swobodę decydowania o tym czy pracują i być za pracę w niedziele godziwie wynagradzani.

Nie dotyczy kierowców samochodów ciężarowych...ci muszą

3) w okresie od ostatniego piątku czerwca do ostatniej niedzieli przed rozpoczęciem zajęć dydaktyczno-wychowawczych w szkołach, z zastrzeżeniem pkt 1 lit. h:
a) od godziny 18:00 do godziny 22:00 w piątek,
b) od godziny 8:00 do godziny 14:00 w sobotę,
c) od godziny 8:00 do godziny 22:00 w niedzielę. - See more at: www.gitd.g(*)ezarowych#sthash.EyEHuF66.dpuf


Ale by chciał. A nie może. I niejednokrotnie zostanie uwięziony 100km od bazy na jakimś dzikim parkingu.

Czy kierowca jest uprzywilejowany że nie może pracować tylko koczować trzy dni w nagrzanej kabinie na parkingu aż tachograf co do minuty wyznaczy mu porę w której może pojechać dalej?

PS. Trochę historii o tacho
40ton.net/(*)encji-czasu-pracy-i-predkosci/
Dlaczego zarówno przewoźnicy, jak i kierowcy nie chcieli tachografów? Obawiano się, że nowe urządzenia utrudnią im pracę, zmniejszą zarobki i pogorszą konkurencyjność firm. A trzeba tutaj zaznaczyć, że był to czas dla Holendrów bardzo szczególny. W latach 70-tych pełnili oni bowiem w Europie podobną rolę, jak dzisiaj Polacy - holenderskie ciężarówki można było spotkać naprawdę wszędzie, w bardzo dużych ilościach. Jednocześnie sporo mówiło się o tym, że Holendrzy jeżdżą taniej niż firmy z innych krajów, między innymi dzięki stosunkowo tanim kierowcom, którzy nie gardzili nawet najdłuższymi trasami.
24-03-2018 13:54 
 Ocena 1 na 1
Nosacz Sundajski (75 punktów)
>>W tym przypadku przyznam ci rację, ale to pytanie nie było najważniejsze. Równie dobrze w sobotę można zatankować bak do pełna.
>No i nadal oczekujesz odpowiedzi na taki "argument"? Jakim samochodem dojadę z Wodzisławia do Suwałk na jednym baku?

To można zezwolić na otwarcie pojedynczych stacji poza miastem. Odpowiedź równie absurdalna jak twoja o sklepach.

>Jak odpowiedzieć na takie pytanie Aldehyda
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,764153#w764162 :
> Cytat:
Natomiast co masz na myśli mówiąc o nagrodach nadawanych sobie? Podaj jakiś przykład.
>


Przecież odpowiedziałeś.

>>pytałem o to dlaczego pracownicy sklepów mają być uprzywilejowani wobec innych ludzi pracujących w niedziele, których praca nie jest niezbędna
>Nie powinni być uprzywilejowani. powinni tak samo jak inni pracujący w niedziele mieć swobodę decydowania o tym czy pracują i być za pracę w niedziele godziwie wynagradzani. Jak dotąd pracownicy handlu są najbardziej ekonomicznie upośledzaną grupą zawodową. Sam fakt, że ktoś wymyślił, żeby w wolną niedzielę przychodzili wykładać towar o tym świadczy. W elektrowni taki szef usłyszałby krótkie a treściwe: ZAPŁAĆ i skoro musi płacić to redukuje liczbę pracujących w niedziele do minimum. To samo robi dyrektor szpitala.

Wymieniłeś argumenty za ustawą o podwójnej płacy za pracę w niedzielę w markecie. Nadal nie widzę powodu żeby zamykać sklepy. W którym sklepie kasjerzy przychodzą w niedzielę wykładać towar?

>>>Czasem pytanie ma na celu manipulacje i też nie warto odpowiadać.
>>Nie ma tak łatwo. Wtedy trzeba wykazać manipulację.
>Proszę bardzo:
>pyt: Dlaczego pracownicy stacji paliw mają pracować
>pyt 2 Dlaczego muszą pracować pracownicy aptek
>pyt 3 Dlaczego muszą pracować policjanci i strażacy
>pyt 4 Dlaczego muszą pracować pielęgniarki w szpitalach
>pyt 5 Dlaczego musi dyżurować chirurg

Odpowiedz na zadane pytania, albo wykaż w nich manipulację.

Pytałem dlaczego pracownicy sklepów mają mieć wolne, a pozostali nie. Nie odpowiedziałeś. Masz mnie za głupka, który nie widzi różnicy między pracą lekarzy i policjantów, a siedzeniem w budce z lodami lub na ochronie festynu? Pytałem o tych drugich, więc odpowiedz. Nie pytałem o niezbędne prace. Wiele osób pracuje w niedzielę mimo wykonywania pracy tej samej kategorii co kasjerzy w marketach. Dlaczego te osoby mają być traktowane gorzej od kasjerów?

Dlaczego pracownik call center może wziąć niedzielę za podwójną stawkę, a pracownicy sklepów są pozbawieni tej możliwości?

Dlaczego państwo każe mi bym w niedzielę kupował w prywatnym sklepie, który jest dużo droższy i często zawiera gorsze produkty?

Dlaczego popierasz by zamiast pracować w niedzielę kasjerzy musieli pracować więcej w piątki i soboty?

Dlaczego państwo ma zatrudniać dodatkowych kontrolerów pracujących w niedzielę?

>>>>Wiem, że mam rację. Odpowiedziałem, więc mogłem dać munusa. Farmer z Wenancjuszem minusują bo nie potrafią odpowiedzieć.
>>>Jak zwykle, TWOJE minusy mają inną cenność, niż minusy innych. Dokładnie jak u Olsona
>>Minusy od osób, które uzasadniły swoje zdanie zawsze mają większą wartość od minusów wystawionych bez argumentu.
>Stawiałeś minusy i bez komentarza. Ale to TWOJE minusy, więc mają inną wartość. Już kiedyś napisałeś:
> Cytat:
minusy są nic nie warte, tylko pochodzą od zakompleksionych przegrańców, którzy skompromitowali się wcześniej w dyskusji i wydaje im się, że w ten sposób się mszczą.
>


psychiatri(*)by/73534,zaburzenia-urojeniowe

Polecam przeczytać i przestań kłamać na mój temat. Nie będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem.
24-03-2018 14:46 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>W tym przypadku przyznam ci rację, ale to pytanie nie było najważniejsze. Równie dobrze w sobotę można zatankować bak do pełna.
>>No i nadal oczekujesz odpowiedzi na taki "argument"? Jakim samochodem dojadę z Wodzisławia do Suwałk na jednym baku?
>To można zezwolić na otwarcie pojedynczych stacji poza miastem. Odpowiedź równie absurdalna
Masz rację. Absurdalna. Jak widać nie da się zamknąć stacji paliwowych w niedziele, bo są argumenta za ich czynnością. Argumentów za niezbędnością sklepów z telewizorami nie ma.

>Wymieniłeś argumenty za ustawą o podwójnej płacy za pracę w niedzielę w markecie. Nadal nie widzę powodu żeby zamykać sklepy.

I tu dotykasz niemal sedna!!! Jak widać wielkim sieciom łatwiej pogodzić się z perspektywą zamknięcia sklepu w niedziele niż podniesieniem płacy za tę niedzielę. Takie potężne firmy! Zamiast do każdego paragonu dołączyć wniosek do Sejmu o zmianę prawa, z deklaracją, że będą honorowały 40-godzinny tydzień pracy i za niedziele płaciły podwójnie... NIC! Niektóre wyzłośliwiają się tylko na sklepowych każąc im przyjść do pracy o północku, lub szukają prawniczych kruczków. Każdy wydaje ciężkie miliony na reklamy ale w tych reklamach nie powie: ja zatrudnię w niedzielę tylko dobrowolców, jeśli poprzecie kontrustawę o zakazie handlu. Potężne pieniądze, potężne możliwości, potężne organizacje i .. nic. Po prostu łatwiej pogodzić się z zamknięciem sklepów (przecież i tak klienci przyjdą w poniedziałek) niż potraktować pracowników jak na XXI wiek i Europę przystało.

>W którym sklepie kasjerzy przychodzą w niedzielę wykładać towar?
Zapytaj tego, który tę informację ogłosił.

>Pytałem dlaczego pracownicy sklepów mają mieć wolne, a pozostali nie.
Nie sądzę, aby udało się bardzo precyzyjnie wyznaczyć granicę kto jest, a kto nie jest niezbędny na stanowisku pracy 1 stycznia.

>Dlaczego te osoby mają być traktowane gorzej od kasjerów?
Pytanie z gatunku manipulanckich
"a dlaczego kasjerzy mają być traktowani gorzej niż obsługa poczty?"
Taka sama porita pytania

>Dlaczego pracownik call center może wziąć niedzielę za podwójną stawkę, a pracownicy sklepów są pozbawieni tej możliwości?
A to już pytanie do właścicieli sklepów, dlaczego tych podwójnych stawek nie płacą.

>>[/cytat]
>psychiatri(*)by/73534,zaburzenia-urojeniowe
>Polecam przeczytać i przestań kłamać na mój temat. Nie będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem.
Paczpan a cytujesz te same źródła

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-03-2018 15:19 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)

>I tu dotykasz niemal sedna!!! Jak widać wielkim sieciom łatwiej pogodzić się z perspektywą zamknięcia sklepu w niedziele niż podniesieniem płacy za tę niedzielę.

Pogodzili sie? W ktorym miejscu? W jednych filiach bedzie sie dluzej pracowalo, w drugich od poniedzialku od godziny 00:00 a w trzecich postawi sie automat do sprzedazy biletow i niedziela bedzie otwarta. I gowno z ochrony kasjerek

Ewidentnie chodzi a zamkniecie sklepu (vel uklon w strone kosciola) a nie ochrone personelu. A ze jak zwykle spartaczono ustawe to nic nowego.

I teraz pytam sie PO RAZ SETNY: czemu kasjerka Tesco jest niby chroniona ustawowo w niedziele a sprzedawca lodow nie? Czym rozni sie kasjerka od lodziarza? Czemu histeryzujesz nad losem kasjerki i popierasz idiotyczna i dyletancka ustawe a nad losem lodziarza nie stracisz ani slowa?

Zapomnijmy o stacji benzynowej.

Czemu popierasz ustawowe uprzywilejowanie jednej, jedynej grupy zawodowej podczas gdy inne, identyczne grupy zawodowe sa pominiete? Przeciez do dyskryminacja. I w tym przypadku dyskriminuje panstwo a nie prywatna firma.
szarley (54913 punktów)
>>I tu dotykasz niemal sedna!!! Jak widać wielkim sieciom łatwiej pogodzić się z perspektywą zamknięcia sklepu w niedziele niż podniesieniem płacy za tę niedzielę.
>Pogodzili sie? W ktorym miejscu?

Przeczytaj to, co napisałem.

>I teraz pytam sie PO RAZ SETNY: czemu kasjerka Tesco jest niby chroniona ustawowo w niedziele a sprzedawca lodow nie?
Przeczytaj to, co napisałem.

>Czym rozni sie kasjerka od lodziarza?
Przeczytaj to, co napisałem

>Czemu popierasz ustawowe uprzywilejowanie jednej, jedynej grupy zawodowej podczas gdy inne, identyczne grupy zawodowe sa pominiete?

K*RWA przeczytaj co napisałem i odnieś się do moich słów, a nie do tego co Ty napisałeś jako moje słowa

Piszę na ten temat w dwóch wątkach i w miarę precyzyjnie formułuję swoje myśli. Wystarczy przeczytać

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-03-2018 16:33 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)

> K*RWA przeczytaj co napisałem i odnieś się do moich słów, a nie do tego co Ty napisałeś jako moje słowa
>Piszę na ten temat w dwóch wątkach i w miarę precyzyjnie formułuję swoje myśli. Wystarczy przeczytać


Tenorem twojego watku sa wysmiechujki z ludzi, ktorzy podaja argumenty, ze zakaz handlu jest idiotyczny i kontraproduktywny. Ironizujesz, ze w imie wolnosci telewizor czy bulki powinno moc sie kupic w nocy.

Pietnujesz dziennikarska propagande i histerie, ze zamkniete niedziele to koniec swiata.

Popierasz (lub w kazdym badz razie nie masz nic na przeciw) zakaz handlu w niedziele.

Patetycznie pytasz sie:

"5 Wolność do decydowania o swoim czasie? zapytajcie jaką wolność mają kasjerki w marketach i galeriach."

No i ja sie tetaz pytam gdzie byles i jestes jesli chodzi o lodziarza? Gdzie watki na temat jego ochrony? Gdzie ironizowanie, ze lody powinny byc dostepne zawsze i wszedzie? Gdzie pytanie o wolnosc lodziarza? Gdzie Twoje niby poczucie sprawiedliwosci spolecznej? Gdzie zdrowy rozsadek i logika widzac, ze z ustawy ewidentnie nie wynika to, co tak patetycznie belkocze?

Jak na razie jestes jak antyaborcjonista: o zarodki walczy jak lew krzyczac, ze kazde zycie jest swiete. Ale o zycie narodzone juz nie walczy ani troche. A jak mu sie to wypomni to bla, bla, bla. To nie na tamat. To co innego. Ty tez nie walczysz. A w Afryce murzynow bija
szarley (54913 punktów)
>"5 Wolność do decydowania o swoim czasie? zapytajcie jaką wolność mają kasjerki w marketach i galeriach."
>No i ja sie tetaz pytam gdzie byles i jestes jesli chodzi o lodziarza?
Przeczytaj.

>Gdzie watki na temat jego ochrony?
Przeczytaj

Jeśli upominam się, a wiele razy to robiłem, o krzywdę Cyganów, to nie oznacza to, że bagatelizuję krzywdę innych pokrzywdzonych

Napisałem dlaczego piszę o pracownikach sklepów. Przeczytaj

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-03-2018 16:50 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)
>>"5 Wolność do decydowania o swoim czasie? zapytajcie jaką wolność mają kasjerki w marketach i galeriach."
>>No i ja sie tetaz pytam gdzie byles i jestes jesli chodzi o lodziarza?
>Przeczytaj.
>>Gdzie watki na temat jego ochrony?
>Przeczytaj
>Jeśli upominam się, a wiele razy to robiłem, o krzywdę Cyganów, to nie oznacza to, że bagatelizuję krzywdę innych pokrzywdzonych
>Napisałem dlaczego piszę o pracownikach sklepów. Przeczytaj

Nie chce mi sie wiecej. Widocznie mamy inne poczucie logiki, sprawiedliwosci i zdrowego rozsadku.

Dla mnie idiotyzmem, niesprawiedliwoscia, populizmem, wyrachowaniem i oszukaniem obywatela jest ustawa, ktora ewidentnie jest uklonem w strone jakiejs instytucji i ktora de dacto NIC nie zmieni ale na papierze jest przywilejem dla grupy x podczas gdy podobna grupa y tego przywileju nie ma.

I wprowadzenie takiej ustawy uwazam za oszustwo. Ustawa ta nie powinna wejsc w zycie. Jak wolne niedziele to nie tylko dla handlu ale rowniez dla wszystkich innych nie niezbednych grup zawodowych.
I to po referendum czy te grupy w ogole chca takiego zakazu.

A jak jest teraz? No tak, to w sumie niesprawiedliwie ale skoro juz ustawa jest to niech sobie bedzie. A lodziarz? A no tez jestem zdania, ze powinien miec wybor. Ze co? Ze teraz kasjerka nie ma wyboru bo panstwo za nia zdecydowalo? No tak, ale niech tak bedzie. Ale tak poza tym to ja jestem za lodziarzem bo fakt, ze nie mam nic przeciwko zakazu handlowania nie swiadczy, ze nie jestem za zakazem krecenia lodow w niedziele
szarley (54913 punktów)
>Nie chce mi sie wiecej. Widocznie mamy inne poczucie logiki, sprawiedliwosci i zdrowego rozsadku.
Raczej inną zdolność czytania

>A lodziarz? A no tez jestem zdania, ze powinien miec wybor.

GDZIE W MOICH WPISACH WYCZYTAŁEŚ ODMIENNĄ OPINIĘ????
Polemizujesz z tym co sobie wymyśliłeś, że szarley napisał.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-03-2018 19:22 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Czemu popierasz ustawowe uprzywilejowanie jednej, jedynej grupy zawodowej podczas gdy inne, identyczne grupy zawodowe sa pominiete? Przeciez do dyskryminacja. I w tym przypadku dyskriminuje panstwo a nie prywatna firma.

Ty i inni widzą wszystko w kategoriach WIELKIEGO SKOKU..od jutra wszyscy rolnicy zostają hutnikami...
Albo wszyscy albo nikt.

Czy Ty rozumiesz specyfiki wszystkich zawodów? Szarley ma rację. To chciejstwo...bo ja chcę... a jak już dana specyfika jest dla mnie kosmosem to się nie wypowiem.
Nie zrównoważysz relacji społecznych 1:1.
Takie rozumowanie i dawanie przykładów z lodami to utopia z propozycjami rodem z ...fajnie by było gdyby.
24-03-2018 20:10 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)
>>Czemu popierasz ustawowe uprzywilejowanie jednej, jedynej grupy zawodowej podczas gdy inne, identyczne grupy zawodowe sa pominiete? Przeciez do dyskryminacja. I w tym przypadku dyskriminuje panstwo a nie prywatna firma.
>Ty i inni widzą wszystko w kategoriach WIELKIEGO SKOKU..od jutra wszyscy rolnicy zostają hutnikami...
>Albo wszyscy albo nikt.
>Czy Ty rozumiesz specyfiki wszystkich zawodów? Szarley ma rację. To chciejstwo...bo ja chcę... a jak już dana specyfika jest dla mnie kosmosem to się nie wypowiem.
>Nie zrównoważysz relacji społecznych 1:1.
> Takie rozumowanie i dawanie przykładów z lodami to utopia z propozycjami rodem z ...fajnie by było gdyby.
>

To mnie uspokoiles.

Zycze wiec wszystkim kasjerkom mile spedzonych niedziel w gronie rodziny.

A sobie zycze aby panstwo tez mi dalo jakis przywilej. Na przyklad ustawowa podwyzke o 100%. Wtedy bede jeszcze glosniej niz Ty krzyczal, ze tez bym sie sie cieszyl jak by bylo gdyby no ale nie wszyscy moga dostac ustawowa podwyzke. Taka specyfika mojego zawpdu
25-03-2018 23:06 
 Ocena 1 na 1
Nosacz Sundajski (75 punktów)
>>>>W tym przypadku przyznam ci rację, ale to pytanie nie było najważniejsze. Równie dobrze w sobotę można zatankować bak do pełna.
>>>No i nadal oczekujesz odpowiedzi na taki "argument"? Jakim samochodem dojadę z Wodzisławia do Suwałk na jednym baku?
>>To można zezwolić na otwarcie pojedynczych stacji poza miastem. Odpowiedź równie absurdalna
>Masz rację. Absurdalna.

Tak jak każda analogia absurdalnego zamknięcia sklepów.

>Jak widać nie da się zamknąć stacji paliwowych w niedziele, bo są argumenta za ich czynnością. Argumentów za niezbędnością sklepów z telewizorami nie ma.

Kto ustala co jest niezbędne? Wszystkie stacje muszą być otwarte w niedzielę? Wystarczy zostawić kilkadziesiąt stacji na trasach poza miastami i ich bliskim otoczeniem, tak by można było zatankować jadąc w trasę. Mieszkańcy miast, którzy nie wybierają się daleko mogą zatankować w sobotę. Sklepy z telewizorami nie są niezbędne podobnie jak ochrona festynu (festyn może być w sobotę) i sprzedaż lodów.

>>Wymieniłeś argumenty za ustawą o podwójnej płacy za pracę w niedzielę w markecie. Nadal nie widzę powodu żeby zamykać sklepy.
>I tu dotykasz niemal sedna!!! Jak widać wielkim sieciom łatwiej pogodzić się z perspektywą zamknięcia sklepu w niedziele niż podniesieniem płacy za tę niedzielę. Takie potężne firmy! Zamiast do każdego paragonu dołączyć wniosek do Sejmu o zmianę prawa, z deklaracją, że będą honorowały 40-godzinny tydzień pracy i za niedziele płaciły podwójnie... NIC! Niektóre wyzłośliwiają się tylko na sklepowych każąc im przyjść do pracy o północku, lub szukają prawniczych kruczków. Każdy wydaje ciężkie miliony na reklamy ale w tych reklamach nie powie: ja zatrudnię w niedzielę tylko dobrowolców, jeśli poprzecie kontrustawę o zakazie handlu. Potężne pieniądze, potężne możliwości, potężne organizacje i .. nic. Po prostu łatwiej pogodzić się z zamknięciem sklepów (przecież i tak klienci przyjdą w poniedziałek) niż potraktować pracowników jak na XXI wiek i Europę przystało.

Twoim zdaniem właściciele sklepów sami dali sobie zakaz handlu w niedziele bo wolą to od płacenia podwójnych stawek za ten dzień? To ustawodawca powinien o tym pomyśleć. Może część kasjerów wolałaby dorobić w niedzielę za podwójną stawkę i wziąć wolne w poniedziałek? Dlaczego popierasz ustawę, która to uniemożliwia? Rząd powinien zdawać sobie sprawę, że wielkie korporacje żerują na pracownikach i stworzyć takie prawo, które uniemożliwia wyzysk. Ustawa, którą popierasz nie rozwiązuje tego problemu.

>>W którym sklepie kasjerzy przychodzą w niedzielę wykładać towar?
>Zapytaj tego, który tę informację ogłosił.

Pytam ciebie bo po nim powtórzyłeś.

>>Pytałem dlaczego pracownicy sklepów mają mieć wolne, a pozostali nie.
>Nie sądzę, aby udało się bardzo precyzyjnie wyznaczyć granicę kto jest, a kto nie jest niezbędny na stanowisku pracy 1 stycznia.

Więc tym bardziej nie ma podstaw do poparcia tej ustawy, bo odpada argument o zbędności tej pracy.

>>Dlaczego te osoby mają być traktowane gorzej od kasjerów?
>Pytanie z gatunku manipulanckich
>"a dlaczego kasjerzy mają być traktowani gorzej niż obsługa poczty?"
>Taka sama porita pytania

Dobre pytanie, tylko twoja odpowiedź jest manipulacją. Nie można porównywać decyzji pracodawcy do zakazu ustalonego przez rząd. Niektóre urzędy pocztowe są otwarte całą dobę również w niedziele.

>>Dlaczego pracownik call center może wziąć niedzielę za podwójną stawkę, a pracownicy sklepów są pozbawieni tej możliwości?
>A to już pytanie do właścicieli sklepów, dlaczego tych podwójnych stawek nie płacą.

Nie. To państwo powinno zadbać o to żeby mniej rentowni pracownicy nie byli wyzyskiwani. Dlaczego PiS nie wprowadził ustawy o obowiązku podwójnej płacy za niedziele i dlaczego nie obejmuje on wszystkich zawodów tego typu czyli również kasjerki w kinie i na stacji?

>>psychiatri(*)by/73534,zaburzenia-urojeniowe
>>Polecam przeczytać i przestań kłamać na mój temat. Nie będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem.
>Paczpan a cytujesz te same źródła

I co w związku z tym?
24-03-2018 09:33 
 0 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>[/cytat]
>> Cytat:
Kto mnie oceniał
>>Oto zestawienie punktów jakie otrzymałeś(aś) od poszczególnych osób.
>> Punkty (suma) Od użytkownika
>> .....
>>3 nobodylikeyou
>> -6 Nosacz Sundajski1 Nunki
>>.....
>>

>>>Łatwiej dać minusa niż odpowiedzieć
>>Masz rację
>-11 Wenancjusz
>-10 farmer
>Wiem, że mam rację. Odpowiedziałem, więc mogłem dać munusa. Farmer z Wenancjuszem minusują bo nie potrafią odpowiedzieć.

Nie zgadzam się z Tobą. Zaczynasz szukać usprawiedliwienia?
Cytat:
Brak odpowiedzi zawsze jest dowodem na to, że dyskutant nie ma argumentów. Czy tylko olson może udowodnić, ze nie masz racji?

Widzisz... Z tym minusowaniem jest różnie. Przyznam, że nie lubię minusować. Wolę nie odpowiadać gdy interlokutor prezentuje nieusprawiedliwiony niczym upór w kwestiach wydumanych przez siebie i wiadomo, że dalsza rozmowa nie ma sensu. A kolego forumowiczu nie kto inny jak Ty zacząłeś minusować i to seryjnie. Odczułem to jako prowokację. Chciałem Tobie uprzytomnić jakie to przyjemne, zwłaszcza gdy za tym nie stoją zrozumiałe racje.

>Zgłosiłem twój post za brak kultury.

No cóż teatr z tym zgłaszaniem robisz Ty. Stale o tym piszesz. Liczysz na "zmęczenie" materiału u modera? Ale marny jesteś aktorzyna. Ja natomiast treści moich do Ciebie wypowiedzi kopiuję i mam już niezłą ich kolekcję na wypadek, gdybyś chciał je usuwać.. Gdy dojdzie do konfliktu będę miał szybkie argumenty na Ciebie.
A pytać o to jak widzisz moją propozycję pokojowego rozwiązania sprawy naszego współistnienia na tym forum, już nie będę. Po upływie wystarczająco długiego czasu i terminu na odpowiedź, już sprawa stała się bezprzedmiotowa. Nie Ty masz tylko arbitralną rację. Widzisz...swoje racje trzeba zaprezentować i udowodnić/argumentować. Ty tylko prezentujesz swoje osobiste odczucia, więc na Tobie spoczywa obowiązek ich argumentowania.. Prezentujesz na tym forum tylko siebie. To jednak jest za mało. Olson robił tak samo. Dobrze, że jeszcze nie używasz inwektyw. Ale jestem spokojny, że i czas na to przyjdzie.
No to co? Idziesz nadal "w zaparte"?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
24-03-2018 14:08 
 Ocena 1 na 1
Nosacz Sundajski (75 punktów)
>>>>[/cytat]
>>> Cytat:
Kto mnie oceniał
>>>Oto zestawienie punktów jakie otrzymałeś(aś) od poszczególnych osób.
>>> Punkty (suma) Od użytkownika
>>> .....
>>>3 nobodylikeyou
>>> -6 Nosacz Sundajski1 Nunki
>>>.....
>>>

>>>>Łatwiej dać minusa niż odpowiedzieć
>>>Masz rację
>>-11 Wenancjusz
>>-10 farmer
>>Wiem, że mam rację. Odpowiedziałem, więc mogłem dać munusa. Farmer z Wenancjuszem minusują bo nie potrafią odpowiedzieć.
>Nie zgadzam się z Tobą. Zaczynasz szukać usprawiedliwienia?

Po co mam się usprawiedliwiać? Uzasadniłem swoje stanowisko i twoje kłamstwa, więc nie mam po co. Szukasz usprawiedliwienia, bo nie odpowiedziałeś na posty, tylko je zminusowałeś. Nie umiesz teraz tego uzasadnić, więc zarzucasz mi własne uczynki.

>Cytat:
Brak odpowiedzi zawsze jest dowodem na to, że dyskutant nie ma argumentów. Czy tylko olson może udowodnić, ze nie masz racji?

>Widzisz... Z tym minusowaniem jest różnie. Przyznam, że nie lubię minusować.

Nie lubisz, ale nie mogłeś się powstrzymać?

Cytat:
Kto mnie oceniał

-13 Wenancjusz


Jeden minus za drugim, po tym gdy udowodniłem ci kłamstwa mające uzasadnić teorię, że jestem olsonem.

>Wolę nie odpowiadać gdy interlokutor prezentuje nieusprawiedliwiony niczym upór w kwestiach wydumanych przez siebie i wiadomo, że dalsza rozmowa nie ma sensu. A kolego forumowiczu nie kto inny jak Ty zacząłeś minusować i to seryjnie. Odczułem to jako prowokację. Chciałem Tobie uprzytomnić jakie to przyjemne, zwłaszcza gdy za tym nie stoją zrozumiałe racje.

Odkąd się zarejestrowałem wystawiłem może 5 minusów. Tobie chyba ani jednego. Ani razu nie dałem minusa bez uzasadnienia. Rzucasz się na innych forumowiczów i obrażasz bez podawania argumentów. Mój upór jest uzasadniony.

>>Zgłosiłem twój post za brak kultury.
>No cóż teatr z tym zgłaszaniem robisz Ty. Stale o tym piszesz. Liczysz na "zmęczenie" materiału u modera? Ale marny jesteś aktorzyna. Ja natomiast treści moich do Ciebie wypowiedzi kopiuję i mam już niezłą ich kolekcję na wypadek, gdybyś chciał je usuwać.. Gdy dojdzie do konfliktu będę miał szybkie argumenty na Ciebie.

Kilku użytkowników dostało bana za obrażanie. Wydaje ci się, że jesteś w tym bezkarny? Kopiuj sobie te puste wypowiedzi, bo i tak niczego nie wyjaśniają. Jak miałbym skasować twoje posty?

>A pytać o to jak widzisz moją propozycję pokojowego rozwiązania sprawy naszego współistnienia na tym forum, już nie będę. Po upływie wystarczająco długiego czasu i terminu na odpowiedź, już sprawa stała się bezprzedmiotowa. Nie Ty masz tylko arbitralną rację.

Myślałem, że to propozycja dla olsona, który ma bana od trzech miesięcy.

>Widzisz...swoje racje trzeba zaprezentować i udowodnić/argumentować.

Dobrze by było gdybyś brał ze mnie przykład i się do tego zastosował.

>Ty tylko prezentujesz swoje osobiste odczucia, więc na Tobie spoczywa obowiązek ich argumentowania.. Prezentujesz na tym forum tylko siebie. To jednak jest za mało. Olson robił tak samo. Dobrze, że jeszcze nie używasz inwektyw. Ale jestem spokojny, że i czas na to przyjdzie.
>No to co? Idziesz nadal "w zaparte"?

Znowu zarzucasz mi własne uczynki. Zastosuj się do swoich słów, a nie będę się ciebie czepiał. Ja nie używam inwektyw, a ty tak.

Post zgłoszony. Za znieważenie.
22-03-2018 21:54 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)
>Tysiace innych branzy i firm - eee nie, to co innego.

I zeby bylo jasne - oczywiscie sa grupy zawodowe, ktore wykonuja niezbedna prace i musza pracowac w niedziele.

Tylko, ze jesli argumetuje, ze kasjerka z Tesco jest wyzyskiwana i dlatego zamykam caly sklep a obok jest kasjerka z tak samo zbedna branza (w sensie, ze swiat sie nie zawali jak w niedziele nie bedzie otwarta) ale o niej ani slowa, no to sorry, ze odzywa sie moja logika
22-03-2018 20:23 
 Ocena-1 na 1
Nosacz Sundajski (75 punktów)
>>Ja nie mam auta
>To wiele wyjaśnia

Mógłbyś odpowiedzieć bez trollowania?

Dlaczego pracownicy marketów mają być uprzywilejowani względem pozostałych pracujących w niedzielę?
22-03-2018 20:26 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>Ja nie mam auta
>>To wiele wyjaśnia
>Mógłbyś odpowiedzieć bez trollowania?
>Dlaczego pracownicy marketów mają być uprzywilejowani względem pozostałych pracujących w niedzielę?

To ty przechodziłeś z tragarzami przypadkiem?
Umiesz czytać to BTW to poczytaj wyżej.

Odpowiedz mi jeno co powiesz kasjerce z "CPNu" jak jej się z dzieciakami zachce pojechać....nie po cebulę.
22-03-2018 20:40 
 Ocena-1 na 1
Nosacz Sundajski (75 punktów)
Nie odpiszesz bez trollowania. Tak myślałem. Moje pytanie jest aktualne i wątpię, że na nie odpowiesz.

Dlaczego pracownicy marketów mają być uprzywilejowani względem pozostałych pracujących w niedzielę?
22-03-2018 20:46 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Nie odpiszesz bez trollowania

To co z tymi tragarzami? Przechodziłeś wpadłeś na forum i tak sobie OLSONA przypomniałeś.

Setkę tekstów przeczytałem zanim na forum coś napisałem.

Powiedz mi ile przeczytałeś artykułów na RACJONALISCIE?



22-03-2018 20:47 
 Ocena-1 na 1
Nosacz Sundajski (75 punktów)
Wenancjusz i szarley ciągle piszą o olsonie. Czy to zarzut w moją stronę? Możesz wrócić do tematu? Pytanie jest nadal aktualne.
22-03-2018 20:51 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Wenancjusz i szarley ciągle piszą o olsonie. Czy to zarzut w moją stronę? Możesz wrócić do tematu? Pytanie jest nadal aktualne.

To ile tych publikacji przeczytałeś. Zdążyłem zauważyć że "trzy" dni na forum to miałeś sporo zgłoszeń do moderacji.

BTW już ci odpowiedziałem. Nie starczy?
Nosacz Sundajski (75 punktów)
Pytałem dlaczego pracownicy sklepów mają mieć wolne, a pozostali nie. Nie odpowiedziałeś. Szkoda, bo mam następne pytanie. Dlaczego pracownik call center może wziąć niedzielę za podwójną stawkę, a pracownicy sklepów są pozbawieni tej możliwości? Miałem zadać jeszcze trzecie, po tym jak już odpowiesz na drugie. Zadam teraz. Dlaczego państwo każe mi bym w niedzielę kupował w prywatnym sklepie, który jest dużo droższy i często zawiera gorsze produkty?

Przyszło mi do głowy jeszcze kilka pytań:

Dlaczego popierasz by zamiast pracować w niedzielę kasjerzy musieli pracować więcej w piątki i soboty? Dlaczego państwo ma zatrudniać dodatkowych kontrolerów pracujących w niedzielę?
22-03-2018 21:19 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Pytałem dlaczego pracownicy sklepów mają mieć wolne, a pozostali nie.

No ja mam takie same i tak do zajeb...Co zrobisz w czasie podróży? I czy rozumiesz implikacje w sprzedaży cebuli w niedzielę i a jazdy 10 godzin w zimie?

Powiedz ludziom żeby się nie ruszali z miejsca przez niedzielę to będzie spokój. Nie wydestylujesz wszystkiego do zera bo TY SAM nie potrafiłbyś odpowiedzieć jak to ogarnąć.

A dużo ludzi rozumie że do kupna cebuli w niedzielę nie trzeba otwierać wielkopowierzchniowego sklepu.

Chcesz odpowiedzi? Zacznij odpowiadać.
22-03-2018 21:21 
 Ocena-1 na 1
Nosacz Sundajski (75 punktów)
Nie umiesz odpowiedzieć?
Nie odpowiada się pytaniem na pytanie. Najpierw ty odpowiedz na moje pytania to ja odpowiem na twoje.
22-03-2018 21:32 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Nie umiesz odpowiedzieć?
>Nie odpowiada się pytaniem na pytanie. Najpierw ty odpowiedz na moje pytania to ja odpowiem na twoje.

Najpierw? A czy myśmy rozmawiali? Nie przypominam sobie bym musiał ci na coś odpowiadać choć to uczyniłem bo się dopraszasz uwagi.

Uważasz że to gówno warta odpowiedź. OK. Kończysz rozmowę i idziesz dalej? Trudne?
Nie obiecywałem ci że to zrozumiesz co napiszę.
22-03-2018 21:34 
 Ocena-1 na 1
Nosacz Sundajski (75 punktów)
Pytałem dlaczego pracownicy sklepów mają mieć wolne, a pozostali nie. Nie odpowiedziałeś. Szkoda, bo mam następne pytanie. Dlaczego pracownik call center może wziąć niedzielę za podwójną stawkę, a pracownicy sklepów są pozbawieni tej możliwości? Miałem zadać jeszcze trzecie, po tym jak już odpowiesz na drugie. Zadam teraz. Dlaczego państwo każe mi bym w niedzielę kupował w prywatnym sklepie, który jest dużo droższy i często zawiera gorsze produkty?

Przyszło mi do głowy jeszcze kilka pytań:

Dlaczego popierasz by zamiast pracować w niedzielę kasjerzy musieli pracować więcej w piątki i soboty? Dlaczego państwo ma zatrudniać dodatkowych kontrolerów pracujących w niedzielę?

Brak odpowiedzi oznacza brak umiejętności wytłumaczenia się z poglądów.
22-03-2018 21:48 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Brak odpowiedzi oznacza brak umiejętności wytłumaczenia się z poglądów.
Nachalność i brak konstruktywnej rozmowy zniechęca. Już ci mówiłem. Nie rozumiesz moich odpowiedzi to daj sobie spokój przynajmniej ze mną.

Dałeś się poznać więc robienie "gównianych kółeczek" mnie nie interesuje.
22-03-2018 21:50 
 Ocena-1 na 1
Nosacz Sundajski (75 punktów)
Jeśli nie umiesz odpowiedzieć na pytania to nie dyskutuj.
Zgłaszam post do moderacji za brak kultury.
22-03-2018 21:54 
 0 na 2
farmer (22440 punktów)
>Jeśli nie umiesz odpowiedzieć na pytania to nie dyskutuj.
>Zgłaszam post do moderacji za brak kultury.

Dobre dobre. Działaj.
22-03-2018 21:58 
 Ocena-1 na 1
Nosacz Sundajski (75 punktów)
Trollujesz, bo nie potrafisz odpowiedzieć na zadane pytania. Mam ci współczuć?
zeniu73 (6483 punktów)
>Nie odpiszesz bez trollowania. Tak myślałem. Moje pytanie jest aktualne i wątpię, że na nie odpowiesz.
>Dlaczego pracownicy marketów mają być uprzywilejowani względem pozostałych pracujących w niedzielę?

Bo nie wykonuja niezbednej pracy.

Praca niezbedna --> pracujesz w niedziele
Praca nie niezbedna --> masz niedziele wolna.

Tylko nie pytaj dlaczego jak narazie tylko kasjerki w Tesco maja niedziele wolna a inni pracownicy nie niezbednych branzy nie maja tej niedzieli wolnej.

Jak na razie nikt nie podal algorytmu, ktorym sie oblicza dlaczego ten ma wopne a ten nie.
22-03-2018 20:55 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Jak na razie nikt nie podal algorytmu, ktorym sie oblicza dlaczego ten ma wopne a ten nie.

Kasjerka nie robi w każda niedziele.

Pytanie jak Ty poradzisz kasjerce jak wszystko zamknięte?
szarley (54913 punktów)
>Praca niezbedna --> pracujesz w niedziele
Tak. Chirurg gotów operować wyrostek lub ratować ofiarę wypadku. Strażak gotów ratować z ognia, aptekarz, sprzedawca paliwa, energetyk, gazownik, kolejarz, dojarkowa.

>Praca nie niezbedna --> masz niedziele wolna.
Tak, ogrodnik w zoo, rejent, sprzedawca telewizorów, butów, tarcicy, smoły, koksu, kwasu siarkowego

Tak trudno zrozumieć?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Nosacz Sundajski (75 punktów)
>>Praca niezbedna --> pracujesz w niedziele
>Tak. Chirurg gotów operować wyrostek lub ratować ofiarę wypadku. Strażak gotów ratować z ognia, aptekarz, sprzedawca paliwa, energetyk, gazownik, kolejarz, dojarkowa.

Sprzedawczyni lodów, pracownik ochrony festynu, kasjer na stacji benzynowej itd...

Czy to też chcesz zamknąć w niedzielę?
22-03-2018 21:24 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)
>>Praca niezbedna --> pracujesz w niedziele
>Tak. Chirurg gotów operować wyrostek lub ratować ofiarę wypadku. Strażak gotów ratować z ognia, aptekarz, sprzedawca paliwa, energetyk, gazownik, kolejarz, dojarkowa.
>
>>Praca nie niezbedna --> masz niedziele wolna.
>Tak, ogrodnik w zoo, rejent, sprzedawca telewizorów, butów, tarcicy, smoły, koksu, kwasu siarkowego
>Tak trudno zrozumieć?

Troche trudno. Bo centra handlowe zamkneli bo kasjerki nie mialy wolnych niedziel. Ale kin nie zamykaja chociaz argument z rodzina i niedziela paauje rowniez do kasjerek kas kinowych.

Kebabow tez nie pozamykali. A argument z niedziela i rodzina rowniez i dla sprzedawcow kebabu jak najbardziej dziala.

Tak mozna do usranej smierci wyliczac. Faktem pozostaje, ze ze wszystkich wyzyskiwanych grup zawodowych "uratowali" tylko sklepy wielkopowierzchniowe.Hmmmmmm To tylko przypadek
Nosacz Sundajski (75 punktów)
Skandal! Chcę zjeść kebab w niedzielę i mam! A dlaczego pracownik kebaba ma być zmuszany do pracy przez moje zachcianki?
23-03-2018 06:46 
 Ocena 1 na 3
szarley (54913 punktów)
>>>Praca niezbedna --> pracujesz w niedziele
>>Tak. Chirurg gotów operować wyrostek lub ratować ofiarę wypadku. Strażak gotów ratować z ognia, aptekarz, sprzedawca paliwa, energetyk, gazownik, kolejarz, dojarkowa.
>>
>>>Praca nie niezbedna --> masz niedziele wolna.
>>Tak, ogrodnik w zoo, rejent, sprzedawca telewizorów, butów, tarcicy, smoły, koksu, kwasu siarkowego
>>Tak trudno zrozumieć?
>Troche trudno.

Przykro mi. Zrobiłem co mogłem


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-03-2018 14:05 
 Ocena-1 na 1
Nosacz Sundajski (75 punktów)
To niewiele możesz.
23-03-2018 14:57 
 Ocena 3 na 3
TyDraniu (6569 punktów)
>Faktem pozostaje, ze ze wszystkich wyzyskiwanych grup zawodowych "uratowali" tylko sklepy wielkopowierzchniowe.

Nawet nie wszystkie. Tylko te, które nie mają kasy do sprzedaży biletów kolejowych. W pozostałych jest tylko zakaz handlu, a nie zakaz pracy, więc kasjerki w niedzielę przychodzą wykładać chemię na półki.
23-03-2018 18:09 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)

>Nawet nie wszystkie. Tylko te, które nie mają kasy do sprzedaży biletów kolejowych. W pozostałych jest tylko zakaz handlu, a nie zakaz pracy, więc kasjerki w niedzielę przychodzą wykładać chemię na półki.

Naprawde? Czyli chodzi nie o ochrone kasjerek ino o odciagniecie gawiedzi od zakupow w niedziele. Kasjerki jak byly wyzyskiwane tak sa nadal wyzyskiwane.

No i nie zapominajmy o security i sprzataczkach. Ich jakos nikt nie chce chronic w niedziele

I to by bylo na tyle jesli chodzi o teze, ze sklep zamkniety jest po to aby kasjerka miala wolna niedziele z rodzina
24-03-2018 00:02 
 Ocena 1 na 1
Nosacz Sundajski (75 punktów)
>>Nawet nie wszystkie. Tylko te, które nie mają kasy do sprzedaży biletów kolejowych. W pozostałych jest tylko zakaz handlu, a nie zakaz pracy, więc kasjerki w niedzielę przychodzą wykładać chemię na półki.
>Naprawde? Czyli chodzi nie o ochrone kasjerek ino o odciagniecie gawiedzi od zakupow w niedziele. Kasjerki jak byly wyzyskiwane tak sa nadal wyzyskiwane.

Pracownik do rozkładania towaru to inne stanowisko niż kasjer. Moja córka dorabiała na studiach jako pracowniczka call center i robiła tylko w weekendy. Opłacało jej się tylko dlatego, że za niedzielę dostawała podwójną stawkę. Jestem zdania, że dużo lepszym pomysłem byłoby wprowadzenie obowiązku płacenia podwójnej stawki za pracę w niedzielę i kasjerzy traktowaliby to jak przywilej. Każdy pracownik powinien mieć gwarantowane dwa dni wolnego w tygodniu, bez względu na to czy to niedziela czy inny dzień.

>No i nie zapominajmy o security i sprzataczkach. Ich jakos nikt nie chce chronic w niedziele

To nie ochrona. Każdy powinien mieć prawo do pracy w niedzielę i możliwość żeby z niego nie skorzystać. Zakaz handlu w niedzielę jest potrzebny, ale kino i lodziarnia muszą być otwarte?

>I to by bylo na tyle jesli chodzi o teze, ze sklep zamkniety jest po to aby kasjerka miala wolna niedziele z rodzina

Niech ma wolne jeśli chce. Ja mam problem z tym, że państwo zakazuje jej pracy w tej dzień, a konsumentom każe kupować w innych sklepach.
szarley (54913 punktów)
>W pozostałych jest tylko zakaz handlu, a nie zakaz pracy, więc kasjerki w niedzielę przychodzą wykładać chemię na półki.

Przypomnę: w dwie niedziele w miesiącu handel jest dozwolony. Kiedy w takim tygodniu z roboczą niedzielą wykładają towar?

Jeśli właściciel sklepu zatrudnia je w niedziele, choć w następnym tygodniu radzi sobie bez tego, to znaczy, że nie płaci im podwójnej niedzielnej stawki jak w hucie, kopalni czy rafinerii, czyli podlegają innym, gorszym zasadom wynagradzania.

Znam kraje, w których społeczne stosunki opierają się na wzajemnym szacunku pracodawców (czyli robotników) i pracobiorców (czyli przedsiębiorców) Obie strony na tym zyskują. Jeśli jakiś szmaciarz, złośliwie każe pracownikom przychodzić w niedziele, żeby się zemścić za decyzję Sejmu, bo zawsze sobie radził bez tego niedzielnego wykładania towaru, to szacunku pracowników miał nie będzie. Jeśli bezrobocie spadnie poniżej 4%, splajtuje, bo od niego odejdą jako od pierwzego.
Bracia Baťové założyli spółkę produkującą buty, marzeniem każdego robotnika było znaleźć pracę u nich. Dla ilu polskich sklepowych marzeniem jest praca w sklepie, w którym towar trzeba wykładać w niedzielę, za groszową stawkę?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-03-2018 08:14 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Znam kraje, w których społeczne stosunki opierają się na wzajemnym szacunku pracodawców (czyli robotników) i pracobiorców (czyli przedsiębiorców)
Czyli kraje, w których nie działa prawo chroniące pracowników; a które to?

Cza być oszczędnym.
salek (4701 punktów)
>Przypomnę: w dwie niedziele w miesiącu handel jest dozwolony.
O ile pamiętasz, stan taki jest jedynie przejściowy. Docelowo wolne maja być wszystkie niedziele z nielicznymi wyjątkami.
szarley (54913 punktów)
>>Przypomnę: w dwie niedziele w miesiącu handel jest dozwolony.
>O ile pamiętasz, stan taki jest jedynie przejściowy.
Zgadza się, niemniej mój wpis dotyczy zatrudniania pracowników w te wolne niedziele a pytanie brzmi: kiedy w tygodniu z roboczą niedzielą pracownicy wykładają towar, skoro w w tygodniu z niedzielą wolną, robią to w niedziele. Jest ósmy dzień tygodnia?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
salek (4701 punktów)
>>>Przypomnę: w dwie niedziele w miesiącu handel jest dozwolony.
>>O ile pamiętasz, stan taki jest jedynie przejściowy.
>Zgadza się, niemniej mój wpis dotyczy zatrudniania pracowników w te wolne niedziele a pytanie brzmi: kiedy w tygodniu z roboczą niedzielą pracownicy wykładają towar, skoro w w tygodniu z niedzielą wolną, robią to w niedziele. Jest ósmy dzień tygodnia?
Nie, doba ma 24h. Są też zlecenia. A poważniej mówiąc, należałoby się przyjrzeć jak zmieni się profil zatrudnienia i układ zadań w sklepie, gdy 'uwolni się' niedziele. Nie zastanawiało Cię nigdy, że w marketach jest zwykle niewiele czynnych kas?
szarley (54913 punktów)
>>>>Przypomnę: w dwie niedziele w miesiącu handel jest dozwolony.
>>>O ile pamiętasz, stan taki jest jedynie przejściowy.
>>Zgadza się, niemniej mój wpis dotyczy zatrudniania pracowników w te wolne niedziele a pytanie brzmi: kiedy w tygodniu z roboczą niedzielą pracownicy wykładają towar, skoro w w tygodniu z niedzielą wolną, robią to w niedziele. Jest ósmy dzień tygodnia?
>Nie, doba ma 24h. Są też zlecenia. A poważniej mówiąc, należałoby się przyjrzeć jak zmieni się profil zatrudnienia i układ zadań w sklepie, gdy 'uwolni się' niedziele. Nie zastanawiało Cię nigdy, że w marketach jest zwykle niewiele czynnych kas?
>

Nadal aktualne jest moje pytanie: skoro w sześciodniowym tygodniu pracy, pracownicy muszą wykładać towar w niedziele, to kiedy go wykładają jeśli tydzień pracy ma siedem dni?

Co do organizacji handlu, zauważyłem jedną ciekawą rzecz, w Niemczech markety w niedziele są pozamykane, a baaaardzo rzadko zdarza się żeby czekać choć w dwuosobowej kolejce do kasy. W Polsce nawet kiedy były czynne siedem dni, kolejki były zawsze większe. Można zatrudnić pracownika 5 dni w tygodniu przy stałej wolnej niedzieli i jednym ruchomym dniu wolnym. można zatrudnić jak w Holandii, cztery dni pracy + dwa dni wolnego lub dwa ruchome (sąsiednie) dni w tygodniu, można wymyślić wiele systemów, ale podstawą jest uznanie, że człowiek nie jest dodatkiem do miejsca pracy, że po wyjściu z fabryki/sklepu/warsztatu nie powinien wykonywać tych samych ruchów co Chaplin po odejściu od taśmy, że pracownikowi należy się też prawo do odpoczynku, szcunku i godziwego życia. Cywilizowane kraje już to zrozumiały.

Spisaliśmy już kiedyś protokół zgodności w tej sprawie. Napisałem, że gdybym miał pewność, że pracownicy handlu pracują dobrowolnie, mając prawo do wypoczynku, mając godziwe wynagrodzenie za niedziele, mając uznane podstawowe prawa, nie protestowałbym przeciwko czynnym sklepom! Jeśli jednak z okien mojego domu widzę sklep w którym ta sama pracownica d.pi 30 dni w miesiącu, bo nie ma szans na inną pracę....


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Nosacz Sundajski (75 punktów)
>Nadal aktualne jest moje pytanie: skoro w sześciodniowym tygodniu pracy, pracownicy muszą wykładać towar w niedziele, to kiedy go wykładają jeśli tydzień pracy ma siedem dni?

Pracownik rozkładający towar na półkach pracuje na innym stanowisku niż kasjer. Takie osoby często pracują w czasie gdy sklep jest zamknięty np w nocy.

>Można zatrudnić pracownika 5 dni w tygodniu przy stałej wolnej niedzieli i jednym ruchomym dniu wolnym.

A czemu nie pięć dni w tygodniu przy ruchomych dwóch dniach wolnego i możliwości podwójnego zarobku w niedzielę?

>Spisaliśmy już kiedyś protokół zgodności w tej sprawie. Napisałem, że gdybym miał pewność, że pracownicy handlu pracują dobrowolnie, mając prawo do wypoczynku, mając godziwe wynagrodzenie za niedziele, mając uznane podstawowe prawa, nie protestowałbym przeciwko czynnym sklepom! Jeśli jednak z okien mojego domu widzę sklep w którym ta sama pracownica d.pi 30 dni w miesiącu, bo nie ma szans na inną pracę....

Sam widzisz, że zamknięcie sklepów w niedziele nie rozwiązuje kwestii wyzysku i tworzy dodatkowe problemy. Są lepsze rozwiązania.
22-03-2018 21:02 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Dlaczego pracownicy marketów mają być uprzywilejowani względem pozostałych pracujących w niedzielę?

Np urzędników, listonoszy, stoczniowców, przedszkolanek, pracowników przychodni, szkół podstawowych, robotników w zakładach tytoniowych, meblowych, metalowych, wyższego dozoru w elektrowniach, administracji w hutach, ordynatorów w szpitalach, WŁAŚCICIELI MARKETÓW, stolarzy, szewców, budowlańców, pracowników serwisów oponiarskich i komputerowych, bankowców, agentów ubezpieczeniowych, adwokatów, maklerów, szlifierzy szkła, asfalciarzy, krawców, komorników, geodetów, profesorów....
Oni wszyscy harują w niedziele po 18 godzin!!!! Tylko sklepowe mają wolne, te cwaniaki

Wg Ciebie jeśli chcę coś kupić w niedzielę to wszyscy powinni mi usługiwać?
Chcę kupić dom. ma być dostępny wyceniarz, geodeta, rejent, sędzia w księgach, kredytowy urzędnik w banku. Bo ja chcę 1 stycznia kupić dom! JA CHCĘ !!!! Moja wolność! w "cywilizowanym kraju" jeśli ja chcę, to inni mają orać.

W Genewie trzeba włożyć sporo wysiłku, żeby kupić papierosy w niedzielę, Wg Ciebie to niecywilizowane miasto? W Oslo nie kupisz w niedzielę nawet alkoholu. Kompletna dzicz?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
22-03-2018 21:11 
 Ocena-1 na 1
Nosacz Sundajski (75 punktów)
Bez trollowania nie umiesz. Tak myślałem. Zadane pytanie nadal pozostało bez odpowiedzi.
22-03-2018 21:17 
 0 na 2
szarley (54913 punktów)
>Bez trollowania nie umiesz. Tak myślałem. Zadane pytanie nadal pozostało bez odpowiedzi.

Olson:
Cytat:
Bez trollowania nie umiesz?

Nosacz Sundajski:
Cytat:
Bez trollowania nie umiesz.


Olson:
Cytat:
Zadane pytanie pozostało bez odpowiedzi.

Nosacz Sundajski:
Cytat:
Zadane pytanie nadal pozostało bez odpowiedzi.


Nadal rżniesz nie-Olsona?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
22-03-2018 21:19 
 Ocena-1 na 1
Nosacz Sundajski (75 punktów)
Każdy widzi, że bez trollowania nie umiesz. Nie trzeba być olsonem. Lecz swoje obsesje. Każdy widzi, że nie odpowiadasz na zadane pytania. A teraz przestań trollować i odpowiedz na pytanie.
23-03-2018 04:14 
 0 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Każdy widzi, że bez trollowania nie umiesz. Nie trzeba być olsonem. Lecz swoje obsesje. Każdy widzi, że nie odpowiadasz na zadane pytania. A teraz przestań trollować i odpowiedz na pytanie.

Nie ma potrzeby odpowiadać na brak pytań albo pytania niezrozumiale sformułowane.

Poza tym nie odniosłeś się do mojej propozycji pokojowego współistnienia na tym forum. Termin odpowiedzi minął dziś wieczorem bez reakcji z Twojej strony. Ty pierwej odpowiedz na zadane Tobie pytania.
Czyli wymagasz od interlokutora tego czego sam nie szanujesz. Olson to samo jota w jotę robił. Jeszcze jedno spostrzeżenie doszło do stwierdzenia żeś nowym wcieleniem starego olsona.
Mój wpis skopiowałem, gdybyś chciał go usunąć.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
23-03-2018 13:11 
 Ocena-1 na 1
Nosacz Sundajski (75 punktów)
>>Każdy widzi, że bez trollowania nie umiesz. Nie trzeba być olsonem. Lecz swoje obsesje. Każdy widzi, że nie odpowiadasz na zadane pytania. A teraz przestań trollować i odpowiedz na pytanie.
>Nie ma potrzeby odpowiadać na brak pytań albo pytania niezrozumiale sformułowane.

Zadałem kilka pytań związanych z tematem. Nie ma w nich niczego trudnego ani niezrozumiałego. Brak odpowiedzi jest dowodem na brak argumentów. Gdybym źle sformułował pytania rozmówca musiałby to udowodnić, żeby nie wyjść na manipulatora, który ucieka w ten sposób od niewygodnych argumentów.

Pisałeś kłamstwa na mój temat dorabiając ad hoc argumentację. Odniosłem się do całej treści twojego posta.

Jeśli chcesz ze mną dyskutować, to odpowiedz najpierw na tamten post. Przyznaj się, że kłamałeś.

>Poza tym nie odniosłeś się do mojej propozycji pokojowego współistnienia na tym forum. Termin odpowiedzi minął dziś wieczorem bez reakcji z Twojej strony. Ty pierwej odpowiedz na zadane Tobie pytania.

To nie była propozycja do mnie. Odpowiedziałem na każde pytanie i nikogo nie obraziłem. W przeciwieństwie do ciebie i szarleya.

>Czyli wymagasz od interlokutora tego czego sam nie szanujesz. Olson to samo jota w jotę robił. Jeszcze jedno spostrzeżenie doszło do stwierdzenia żeś nowym wcieleniem starego olsona.

Ty tak robisz, więc przyznałeś się, że jesteś olsonem albo niesłusznie oskarżasz go o to samo co mnie, bo przypisujesz innym swoje zachowanie. Udowodnij, że na coś nie odpowiedziałem, albo przeproś.

>Mój wpis skopiowałem, gdybyś chciał go usunąć.

W jaki sposób miałbym to zrobić?
Zgłosiłem twój post do moderacji za brak kultury.

Cytat:
Czytelnik 'farmer' oddał na Ciebie głos negatywny
głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Do szarleya. Najwiekszego zwolennika wolnosci slowa.'
Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,763578#w764139


Łatwiej dać minusa niż odpowiedzieć.
22-03-2018 17:40 
 Ocena-1 na 1
Nosacz Sundajski (75 punktów)
>Odnieś się do tego co ja napisałem, a nie do tego co Ty wymyśliłeś, że ja napisałem.

Znów uciekasz od odpowiedzi, autorze słów: "Zginiecie bo jesteście niedouczonymi debilami" i "Ja też mam pytanie: KTO SPŁODZIŁ TAK ODPORNEGO NA WIEDZĘ KRETYNA?"
22-03-2018 16:45 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Przecież szarley leci książkowo z podręcznika "agitacja dla rządu PiS w internecie".
>>Co do 'agitacji dla rządu PiS' w wykonaniu szarleya to skrajnie się mylisz. Facet niejednokrotnie rząd krytykował i ma zdecydowanie niezależne zdanie od rządu PiS. To, że zgadza się w tym punkcie nie uprawnia do takiej generalizacji,
>O tym niedawno pisała w TP Anna Dziewit - Meller, Komentując Szczepana Twardocha
>www.tygodn(*)/albo-pakiet-albo-wypad-151787
> Cytat:
Jak niedawno napisał Szczepan Twardoch, tak się teraz porobiło, że samodzielne myślenie nie jest za bardzo w modzie i żeby nie wypaść ze swoich kręgów przynależności, trzeba mieć całe pakiety poglądów. Czyli skoro masz pogląd A, to automatycznie musisz mieć też B, nawet jeśli myślisz w głębi serca, że C nie jest takie głupie. Inaczej jesteś najgorszą kategorią - zdrajcą własnej rasy, albo symetrystą, albo po prostu Twardochem.
>Na przykład - jeśli nie cierpisz PiS, powinieneś automatycznie wspierać ideę relokacji i chlebem i solą witać uchodźców (a w każdym razie głośno twierdzić, że tak byś zrobił, jakby co). Jeśli nienawidzisz PiS, to musisz popierać liberalizację prawa do aborcji, nawet jeśli masz wątpliwość. Jeśli nienawidzisz PiS, to przecież jasne jest, że nie chodzisz do kościoła, i oczywiście widzisz szalenie dużo analogii pomiędzy dzisiejszymi czasami a latami 30. .
>

>Albo pakiet, albo wypad.
>Jeśli np pracujesz w sklepie, od kilku miesięcy nie miałeś wolnej niedzieli i NIE PODOBA CI SIĘ TO, to jesteś od razu zwolennikiem PiSu, smoleńskiego zamachu, wrogiem uchodźców i zwolennikiem nakazu rodzenia dzieci skazanych jedynie na kilkugodzinne konanie.
>Jeśli jesteś zwolennikiem poszanowania praw pracowników, np do godziwego wynagrodzenia czy odpoczynku, to od razu jesteś wrogiem klasy średniej, wolności osobistej, kościoła a zwolennikiem Marxa lub nawet wszystkich braci Marx.
>Jeśli jesteś zwolennikiem liberalnej gospodarki, to od razu Pinochet, jeśli katolikiem to Torquemada, jeśli lewicowiec to Czerwone Brygady
>Albo jesteś w tej szufladzie, albo w innej. Samodzielne myślenie jest niemile widziane

Są takie paraprzewody myślowe, charakteryzujące bezmyślność. Dam przykład. Otóż popularny pieniądz a dozorca to jedno. Nie wierzysz?
Pieniądz to forsa, forsa to grunt, grunt to ziemia, ziemia to matka, matka to anioł, anioł to stróż, stróż to dozorca. Jak daleko można wnioskować bazując na bezmyślności, mój dowód chyba wystarczy.
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
22-03-2018 17:08 
 Ocena 1 na 1
fazimodo (251 punktów)
Uważam, że osoba, która pierwszy mój post lekko krytykujący co się dzieje w państwie nazywa byciem "ruskim trollem" (usunięty przezemnie post), drugi raz nazywa mnie "debilem" chociaż sam w tym samym poście wykazał się brakiem zrozumienia o co chodzi (usunięty post przez moderatora), a dodatkowo w ramach poglądów zgodnych z linią rządu używa dokładnie takich samych argumentów jak udokumentowani pracownicy związani z PiS z innych portali (m.in. nazywanie ludzi "ruskimi trolami") - to jest on zwolennikiem PiS albo opłacanym przez PiS trollem. Ewentualnie po prostu ma braki kilku istotnych części mózgu dla kogoś kto jak to sam ujął "samodzielnie myśli".

A to, że się nie ze wszystkim zgadza z rządem. No cóż - sam PiS wewnątrzpartyjnie się nie ze wszystkim zgadza ze sobą, a Radio Maryja potrafi też dawać audycje krytykujące ich poczynania (chociażby ostatnio na temat zakazu hodowli zwierząt futerkowych ciśnięto tam po rządzie równo). Więc to nie jest argument.
22-03-2018 17:44 
 0 na 2
szarley (54913 punktów)
>Uważam, że osoba, która pierwszy mój post lekko krytykujący co się dzieje w państwie nazywa byciem "ruskim trollem"

... to dyskutuj z tą osobą, a nie ze mną. Przypuszczam, że mnie z kimś pomyliłeś, bo jakoś nie przypominam sobie, aby taki zwrot był w moim słowniku, ale jeśli znajdziesz, a czujesz się urażony, przeproszę.

>drugi raz nazywa mnie "debilem" chociaż sam w tym samym poście wykazał się brakiem zrozumienia o co chodzi
Dziwne, że nie bolało Cię nazywanie tak innych z racji ich pochodzenia. Rzecz dotyczyła wywyższania się ludzi Twojego kulturowego kręgu nad mniej inteligentnych pochodzących z innych części świata. Ich inteligencja nie jest mniejsza, tylko dlatego, że nie poradzą wstawiać odpowiednich kwadracików, poradzą za to wykorzystywać swoją inteligencję do przeżycia w skrajnych warunkach, w których inteligencja Europejczyków jest na poziomie debila (martwego).

>(usunięty post przez moderatora),
Dlatego nie miałem możności obrony swojej tezy

>A to, że się nie ze wszystkim zgadza z rządem. No cóż - sam PiS wewnątrzpartyjnie się nie ze wszystkim zgadza ze sobą,

Nazywano mnie na tym forum marksistą, faszystą, komunistą, Niemcem, lewakiem, prawakiem, może i Twoja fantazja nazywać mnie zwolennikiem PiSu, choć jako jeden z nielicznych bytowników fR publicznie ogłosiłem na kogo głosowałem.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,658858#w659315


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
22-03-2018 20:31 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Uważam, że osoba, która pierwszy mój post lekko krytykujący co się dzieje w państwie nazywa byciem "ruskim trollem" (usunięty przezemnie post), drugi raz nazywa mnie "debilem" chociaż sam w tym samym poście wykazał się brakiem zrozumienia o co chodzi (usunięty post przez moderatora), a dodatkowo w ramach poglądów zgodnych z linią rządu używa dokładnie takich samych argumentów jak udokumentowani pracownicy związani z PiS z innych portali (m.in. nazywanie ludzi "ruskimi trolami") - to jest on zwolennikiem PiS albo opłacanym przez PiS trollem.
Nie mam czasu ani chęci na analizę pyskówek. Odpowiadam na temat Cytat:
"agitacji dla rządu PiS w internecie"


>A to, że się nie ze wszystkim zgadza z rządem. No cóż - sam PiS wewnątrzpartyjnie się nie ze wszystkim zgadza ze sobą, a Radio Maryja potrafi też dawać audycje krytykujące ich poczynania (chociażby ostatnio na temat zakazu hodowli zwierząt futerkowych ciśnięto tam po rządzie równo). Więc to nie jest argument.

Heh, uporządkujmy dyskusję: zdefiniowanym przez Ciebie 'agitatorem PiS' jest więc osoba, która:
1) użyje takiego sformułowania jak zdefiniowany przez Ciebie 'agitator PiS' (Istnieje jakaś lista 'określeń używanych przez agitatorów PiS'? ) i
2) zgadza się z choć jedną ustawą wprowadzoną przez PiS ( nie zgadzanie się z PiS to 'nie jest argument')

Zauważ, że w praktyce nie da się NIE być 'agitatorem PiS'. A do tego ta 'teoria' sprowadza się do Twojej oceny jako 'wyroczni' - dopóki nie ma listy 'zwrotów używanych przez agitatorów'? Więc jakakolwiek argumentacja jest farsą.

Mogę zakceptować, że masz taką opinię ale sposób jej budowania jest zupełnie nie przekonujący. Nie oczekuj, że ktoś Twoja opinię podzieli tylko dlatego, że Ty ją masz - to jest właśnie zdolność samodzielnego myślenia -ocena weryfikowalnych argumentów i zdolność ich podważania a nie ślepa wiara w czyjąś opinię czy ideologię.

Wg mnie Szarley wielokrotnie miał inne zdanie niż PiS. W dyskusjach, które widziałem, podawał też argumenty oraz odzielał swoją opinię (ma prawo do dowolnej) od faktów. Choć nie znam wszystkich jego wypowiedzi jestem niemal pewien, że nie zawsze w ten sposób się wypowiadał - chyba, że jest komputerem? Mimo tego, można go zaliczyć do samodzielnie myślących a posiadanie własnego zdania zwykle dyskwalifikuje człowieka jako agitatora jakiejkolwiek partii?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Nosacz Sundajski (75 punktów)
>Choć nie znam wszystkich jego wypowiedzi jestem niemal pewien, że nie zawsze w ten sposób się wypowiadał - chyba, że jest komputerem? Mimo tego, można go zaliczyć do samodzielnie myślących a posiadanie własnego zdania zwykle dyskwalifikuje człowieka jako agitatora jakiejkolwiek partii?

Osoby myślące samodzielnie nie manipulują wypowiedziami, nie stawiają tez niepopartych argumentami i nie obrażają rozmówców.
22-03-2018 22:51 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Choć nie znam wszystkich jego wypowiedzi jestem niemal pewien, że nie zawsze w ten sposób się wypowiadał - chyba, że jest komputerem? Mimo tego, można go zaliczyć do samodzielnie myślących a posiadanie własnego zdania zwykle dyskwalifikuje człowieka jako agitatora jakiejkolwiek partii?
>Osoby myślące samodzielnie nie manipulują wypowiedziami..,
Hm, nie jestem pewien czy 'brak manipulacji' zawiera się w definicji samodzielnego myślenia?

>...nie stawiają tez niepopartych argumentami
tutaj można się zgodzić

>i nie obrażają rozmówców.
wszyscy samodzielnie myślący są mili dla innych?

Nie mam naprawdę siły analizować, kto ma rację w Waszej dyskusji, być może wszyscy mają rację, jeśli odwołują się do swoich opinii czy ocen. Nie wykazuję też, że Szarley jest idealnym człowiekiem, nigdy nikogo nie obraził ani nigdy się nie pomylił.Jestem niemal pewien, że nie raz kogoś w życiu uraził - nie tylko na forum. Nie wtrącam się w pyskówki. Ten cały wątek ma nikły sens i nie zamierzam tracić na to czasu.

Odpowiadam na tezę jakoby szarey był 'agitatorem PiS', która wymaga bardzo dużej gimanstyki przy definicji 'agitatora PiS' opartej na woli autora tej tezy by udało się szarley'a do tej klasy zaliczyć.
Lubisz go czy nie - Twoja decyzja nie zamierzam Ci wybierać kolegów. Czujesz się urażony jego wypowiedziami - trudno - nie zabieram głosu w tej sprawie.

Twierdzę jednak, że więcej razy zdarzyło się Szarley'owi mieć inne zdanie niż PiS niż się z PiSem zgadzał. Wg mnie przedstawia też argumentacje i spójny tok rozumowania - nie wiem czy zawsze bo nie analizuję wszystkich jego wypowiedzi. Sam jednak fakt, ze czasem go przedstawia dowodzi, że umie myśleć niezależnie. Wobec tego obalenie tezy o 'agitatorze PiS' wydaje się dosyć trywialne - nie wiem czemu poświęcasz temu więcej wypowiedzi?

Nie lubisz faceta i Ci ulży - to mu wygarnij od głupków czy co Ci poprawi humor, jesteś starszy i/lub masz inny sposób radzenia sobie z konfliktami - to podpisz protokół rozbieżności w opiniach i zaangażuj się w inną dyskusję z kimś innym, ale po co tracić czas na udowadnianie, że szarley jest wielbłądem?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Nosacz Sundajski (75 punktów)
>>>Choć nie znam wszystkich jego wypowiedzi jestem niemal pewien, że nie zawsze w ten sposób się wypowiadał - chyba, że jest komputerem? Mimo tego, można go zaliczyć do samodzielnie myślących a posiadanie własnego zdania zwykle dyskwalifikuje człowieka jako agitatora jakiejkolwiek partii?
>>Osoby myślące samodzielnie nie manipulują wypowiedziami..,
>Hm, nie jestem pewien czy 'brak manipulacji' zawiera się w definicji samodzielnego myślenia?

A dlaczego ludzie decydują się na manipulacje? To może świadczyć o tym, że taka osoba sama dala się zmanipulować, bo nie myśli samodzielnie.

>>...nie stawiają tez niepopartych argumentami
>tutaj można się zgodzić

A czy zgodzisz się, że w sytuacji braku argumentów samodzielne myślenie prowadzi do przyznania się do błędu, a jego brak do stosowania manipulacji?

>>i nie obrażają rozmówców.
>wszyscy samodzielnie myślący są mili dla innych?

szarley:
Ja też mam pytanie: KTO SPŁODZIŁ TAK ODPORNEGO NA WIEDZĘ KRETYNA?


Czy tak piszą samodzielnie myślący?

>Nie mam naprawdę siły analizować, kto ma rację w Waszej dyskusji, być może wszyscy mają rację, jeśli odwołują się do swoich opinii czy ocen.

Jeśli mają rację to są w stanie odpowiedzieć na pytania i kontrargumenty.

>Nie wykazuję też, że Szarley jest idealnym człowiekiem, nigdy nikogo nie obraził ani nigdy się nie pomylił.Jestem niemal pewien, że nie raz kogoś w życiu uraził - nie tylko na forum. Nie wtrącam się w pyskówki. Ten cały wątek ma nikły sens i nie zamierzam tracić na to czasu.

Kilku forumowiczów ciągle obraża innych. Od dawna jestem czytelnikiem portalu ale na forum jestem od tygodnia i od początku mnie to uderzyło.

>Odpowiadam na tezę jakoby szarey był 'agitatorem PiS', która wymaga bardzo dużej gimanstyki przy definicji 'agitatora PiS' opartej na woli autora tej tezy by udało się szarley'a do tej klasy zaliczyć.
>Lubisz go czy nie - Twoja decyzja nie zamierzam Ci wybierać kolegów. Czujesz się urażony jego wypowiedziami - trudno - nie zabieram głosu w tej sprawie.
>Twierdzę jednak, że więcej razy zdarzyło się Szarley'owi mieć inne zdanie niż PiS niż się z PiSem zgadzał. Wg mnie przedstawia też argumentacje i spójny tok rozumowania - nie wiem czy zawsze bo nie analizuję wszystkich jego wypowiedzi. Sam jednak fakt, ze czasem go przedstawia dowodzi, że umie myśleć niezależnie. Wobec tego obalenie tezy o 'agitatorze PiS' wydaje się dosyć trywialne - nie wiem czemu poświęcasz temu więcej wypowiedzi?

Odniosłem się tylko do fragmentu, w którym mianowałeś szarleya myślącym samodzielnie.

>Nie lubisz faceta i Ci ulży - to mu wygarnij od głupków czy co Ci poprawi humor, jesteś starszy i/lub masz inny sposób radzenia sobie z konfliktami - to podpisz protokół rozbieżności w opiniach i zaangażuj się w inną dyskusję z kimś innym, ale po co tracić czas na udowadnianie, że szarley jest wielbłądem?
>Pozdrawiam
>Paolo Monstro

Próbuję zrozumieć skąd się wzięło tyle jadu na forum przynależącym do skądinąd renomowanego portalu. Najczęściej komentarze mają niższy poziom niż forum, a tu jest na odwrót.

Pozdrawiam
Mariusz
fazimodo (251 punktów)
Agiracja w tym wypadku to rzucanie swoich argumentów (dziwnym trafem dokładnie takich samych jak w głównym przekazie partyjnym i w tych samych odstępach czasowych co inne osoby na różnych forach "nie będące agitatorami" i "niepopierające PiS" - "ale...") i unikanie dyskusji lub wręcz ucinanie dyskusji. Do tego obrażanie osób z innymi poglądami zamiast dyskusji.

Nawet jeśli nie jest agitatorem per se - to zachowanie ma jak agitatora. A to tego chama i prostaka.

I nie wiem czemu się dziwisz, że taki jest jego odbiór, skoro sam zainteresowany się zachowuje w taki sposób, aby odbierać go jak agitatora PiSu. A nie będę przeglądał jego wszystkich wypowiedzi - wystarczą mi te 3 które do mnie skierował, żeby go ignorować jako trolla.

A tutaj taki skecz pół żartem pół na temat:
www.youtube.com/watch?v=J7QNw1LRJv4
24-03-2018 13:35 
 Ocena-1 na 1
szarley (54913 punktów)
Fazimodo:
Uważam, że osoba, która pierwszy mój post lekko krytykujący co się dzieje w państwie nazywa byciem "ruskim trollem"

Szarley... to dyskutuj z tą osobą, a nie ze mną. Przypuszczam, że mnie z kimś pomyliłeś, bo jakoś nie przypominam sobie, aby taki zwrot był w moim słowniku, ale jeśli znajdziesz, a czujesz się urażony, przeproszę.

Czytelnik 'fazimodo' oddał na Ciebie głos negatywny
głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Do szarleya. Najwiekszego zwolennika wolnosci slowa.'
Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,763578#w764058

To jedyna Twoja odpowiedź? Znajdź cytat w którym nazwałem Cię "ruskim trollem" a przeproszę.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-03-2018 18:16 
 Ocena 1 na 1
fazimodo (251 punktów)
>Znajdź cytat w którym nazwałem Cię "ruskim trollem" a przeproszę.

Oho i dalsze naginanie rzeczywistości.

Ruskim trollem nazwałeś mnie w wątku (www.racjonalista.pl/forum.php/s,763411) Usunąłem tę wypowiedź. Powinieneś dostać info i pamiętać co piszesz na forum.

Debilem nazwałeś mnie i innego użytkownika w wątku
(www.racjonalista.pl/forum.php/s,763673#w763902) - tu moderator usunął wypowiedź.

Obu wypowiedzi już nie ma bo zostały usunięte (słusznie), były to wypowiedzi w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Masz naprawdę taką słabą pamięć czy takie problemy emocjonalne, że nie wiesz kiedy kogo obrażasz?

I na tym poście kończę naszą "znajomość" i wymienianie się z tobą jakimikolwiek postami w jakimkolwiek wątku. Dopóki nie nabierzesz ogłady.
24-03-2018 19:40 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Znajdź cytat w którym nazwałem Cię "ruskim trollem" a przeproszę.
>Oho i dalsze naginanie rzeczywistości.
>Ruskim trollem nazwałeś mnie w wątku (www.racjonalista.pl/forum.php/s,763411) Usunąłem tę wypowiedź.
A więc nie przedstawiasz dowodu , a oskarżasz

>Powinieneś dostać info i pamiętać co piszesz na forum.
Powinienem, ale:
1 Nie dostałem żadnej informacji o usunięciu takiego wpisu w ostatnim półroczu
2 Określenia "ruski" nie stosuję, tym bardziej "ruski trol"
3 Nie przypominam sobie, abym komentował tę Twoją wypowiedź, którą przywołujesz
4 Nie przypominam sobie, abym wypowiadał się w tym wątku. Temat był wielekroć wałkowany i mam swoje zdanie, ale nie miałem czasu szukać swojego starego wpisu

Podtrzymuję więc, a Twój brak dowodu mnie w tym utwierdza, że mnie z kimś pomyliłeś. Errare humanum est i o wiele poważniejsze pomyłki w życiu popełniałem. Nie zamiaruję żywić urazy o tę Twoją pomyłkę.

>Debilem nazwałeś mnie i innego użytkownika w wątku
> (www.racjonalista.pl/forum.php/s,763673#w763902) - tu moderator usunął wypowiedź.
Owszem. Była to odpowiedź na rasistowskie wywyższanie się nad innych ludzi. Nie nazywałem tak jednak Twojej osoby.

>I na tym poście kończę naszą "znajomość" i wymienianie się z tobą jakimikolwiek postami w jakimkolwiek wątku. Dopóki nie nabierzesz ogłady.

Co do ogłady:
Fazimodo www.racjonalista.pl/forum.php/s,763908#w763909: Cytat:

Niedouczonym debilem conajwyżej możesz być ty skoro nie rozróżniasz czym jest IQ, a czym jest wiedza pozwalająca Inuitom przeżyć w swoich warunkach.
Zostaje pytanie czy ja ze swoim "180 IQ" szybciej naucze się od Inuitów przeżycia w ich warunkach czy Inuita ze swoim <80IQ szybciej nauczy się wykonywać moją pracę czy obsługi komputera.
Jedno jest pewne IQ i wiedzę to na pewno mam na wyższym poziomie niż ty.


Chyba nie od Ciebie rasisto powinienem się jej uczyć.

Nie nazwałem Cię ruskim trolem, ale rasistą nazywam Cię z całą odpowiedzialnością, skoro uważasz inne rasy za gorsze od swojej.

>Zostaje pytanie czy ja ze swoim "180 IQ" szybciej naucze się od Inuitów przeżycia w ich warunkach czy Inuita ze swoim <80IQ szybciej nauczy się wykonywać moją pracę czy obsługi komputera.
Widziałem Inuitów jak obsługiwali komputery i bardzo skomplikowane geofizyczne aparaty badawcze. Trzeba ich było tylko nauczyć. Nie widziałem Europejczyka, który radził sobie w Tundrze bez ich pomocy, a trochę żywota wśród nich spędziłem. Natomiast "badania inteligencji" uważam za psińco warte, ponieważ mogą porównywać jedynie inteligencję ludzi wychowywanych w jednakowych warunkach. Nikt nie przedstawił metody porównywania inteligencji ludzi wychowanych w tropikalnym lesie Amazonii, syberyjskiej tundrze, czy londyńskim City.

>Jedno jest pewne IQ i wiedzę to na pewno mam na wyższym poziomie niż ty.
Być może, ale to wymaga dowodu, był na fR pewien bytownik, który twierdził, że zna więcej języków niż ja. Być może ale nawet nie pytał ile znam. Robisz to samo


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Nosacz Sundajski (75 punktów)
Widzę, że nie tylko ja zauważyłem jego chamstwo i ucieczki od wyjaśnień: www.racjonalista.pl/forum.php/s,763486#w763969

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365