 |
Pedofilia a orientacja seksualna (materiały) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-03-2010 14:50 | Asklepios (218 punktów) | Pedofilia a orientacja seksualna (materiały)
2 na 2 | Witam! Na sam początek chcę zaznaczyć, że jestem nowy na tym forum, w związku z czym proszę o wyrozumiałość (np. jeżeli zamieszczę ten wątek w nieodpowiednim dziale, albo okaże się, że taki sam wątek już istnieje  ). A teraz do meritum: chciałbym zapoznać się z jak największą ilością materiałów dotyczących związku pedofilii z orientacją seksualną. Ba! Nie chodzi mi o byle jakie materiały Praktycznie wszystko co znajduję potwierdza, że homoseksualne preferencje mają duży związek z pedofilią. Autorzy tych badań są zazwyczaj pokroju Paula Camerona... Z drugiej strony pojawiają się naukowcy jak dr Herek, którzy traktowani są jako 'piewcy' homoseksualizmu. Też postrzegam ich trochę nieobiektywnie. Artykułów negujących związek homoseksualizmu z pedofilią też jest sporo, jednak znaleźć w nich odnośniki do wyników badań (czy jakichkolwiek innych danych) to jak znaleźć igłę w stogu siana  Ja poszukuję racjonalnej i obiektywnej prawdy. Możecie pomóc? Gdybyście mogli też zamieszczać jakieś informacje o autorze tych badań byłbym wdzięczny. Pozdrawiam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Interek (1162 punktów) | Istnieje pedofilia homo- i heteroseksualna. Obie formy powinny być piętnowane w równym stopniu. Natomiast ważniejsza od karania powinna być prewencja - w berlińskim szpialu Charite jest na przykład projekt badawczy dla osób, które odczuwają pociąg seksualny do dzieci i próbują go powstrzymać, aby nikogo nie skrzywdzić. W Charite otrzymują bodajże odpowiednie hormony i są pod opieką terapeuty. To jest szalenie ważne, bo z tego co mówią fachowcy, pociągu seksualnego do dzieci nie da się zmienić - można tylko sprawić, że to pożądanie nie zostanie spełnione. I o to społeczeństwo powinno zadbać we własnym interesie.
|
|
 | prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | W interesie miasta-państwa Ateny oraz w interesie społeczeństwa tego ( i innych miast np. Sparty) było propagowanie pedofilii homoseksualnej. Jak więc różnie można pojmować interesy. Nie było, o ile wiem, jakiegoś ośrodka w np. Delfach gdzie by można było wysłać Platona na leczenie.
|
|
|  | 1 na 1 | Interek (1162 punktów) | > W interesie miasta-państwa Ateny oraz w interesie społeczeństwa tego ( i innych miast np. Sparty) było propagowanie pedofilii homoseksualnej. Jak więc różnie można pojmować interesy. Nie było, o ile wiem, jakiegoś ośrodka w np. Delfach gdzie by można było wysłać Platona na leczenie.>  To nie była pedofilia (molestowanie dzieci przed okresem dojrzewania, czyli w wieku 0-10 lat), ale pederastia, czyli inicjacja seksualna młodych mężczyzn w wieku mniej więcej 10-16 lat.
|
|
| |  | prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Pedofilia to nie jest molestowanie dzieci tylko erotyczny do nich pociąg. W medycynie dotyczy dzieci do 13 r.ż a w naszym prawie do 15. Tak więc Grecy jak najbardziej uprawiali najzwyklejszą pedofilię. Dzisiaj tak jak i w starożytności wielu chłopców chętnie oddaje się mężczyznom za podarki. Patrz film "Świnki" - którego jakoś nie ma w kinach. Nie wiem skąd się wzięło to 10 lat. Nigdzie o takiej granicy nie słyszałam. A poza tym fajnie to brzmi - "młody mężczyzna" w wieku 10 lat. Tylko, że Grecy nie znali oczywiście pojęcia pedofilia i homoseksualizm, takie to były z nich pogańskie świntuchy.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Interek (1162 punktów) | >Pedofilia to nie jest molestowanie dzieci tylko erotyczny do nich pociąg.
Zgoda. Miałem na myśli "czynną" pedofilę.
>W medycynie dotyczy dzieci do 13 r.ż a w naszym prawie do 15.
To też prawda.
>Tak więc Grecy jak najbardziej uprawiali najzwyklejszą pedofilię.
A w średniowieczu to już w ogóle, skoro 13-letnie córki były powszechnie wydawane za mąż. To kryterium to anachronizm.
>Dzisiaj tak jak i w starożytności wielu chłopców chętnie oddaje się mężczyznom za podarki.
Wielu chłopców? Ma Pani jakieś statystyki?...
>Nie wiem skąd się wzięło to 10 lat. Nigdzie o takiej granicy nie słyszałam.
Chodziło mi o różnicę między dziećmi przed dojrzewaniem płciowym, a młodymi ludźmi w jego trakcie. Jest przecież zasadnicza różnica między 2-latkiem a 12-latkiem, prawda?
>Tylko, że Grecy nie znali oczywiście pojęcia pedofilia i homoseksualizm, takie to były z nich pogańskie świntuchy.
U Greków pederastia pełniła bardziej funkcję społeczną, niż seksualną. Chodziło o wprowadzenie chłopca w dorosły świat.
|
|
| | | |  | 2 na 2 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Nie wiem dokładnie ilu chłopców, bo nie wpisują się oni przecież na żadną listę obecności.W Grecji była niby ta szlachetna pederastia co to o niej Platon pisał w Uczcie i Fajdrosie. Ale Platon był jak wiadomo idealistą. A rzeczywistość pewnie była inna o czym mogą świadczyć chociażby rysunki na greckich wazach. Nie wiem jakie kryterium jest anachronizmem? Dzisiaj jest takie kryterium pedofilii, że są to fantazje lub działania seksualne dotyczące dzieci przed okresem dojrzewania, czyli mniej więcej przed 13 rokiem życia. I według tego kryterium to co robili Grecy z chłopcami i średniowieczni ludzie z 13 letnimi córkami podpada pod medyczne określenie pedofilii. A jeśli chodzi o prawo to dzisiaj nawet mieszkający u nas Romowie w większości są przestępcami seksualnymi, bo żenią się i współżyją często z 14 -15 latkami.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Chlodwig (10939 punktów) | >Nie wiem jakie kryterium jest anachronizmem?
Anachronizmem jest stosowanie do Grecji antycznej dzisiejszych standardów.
>Dzisiaj jest takie kryterium pedofilii, że są to fantazje lub działania seksualne dotyczące dzieci przed okresem dojrzewania, czyli mniej więcej przed 13 rokiem życia.
Ale dzisiaj. Nie można nazwać Greków pedofilami. Inne kryteria.
>I według tego kryterium to co robili Grecy z chłopcami i średniowieczni ludzie z 13 letnimi córkami podpada pod medyczne określenie pedofilii.
Jak wyżej.
>A jeśli chodzi o prawo to dzisiaj nawet mieszkający u nas Romowie w większości są przestępcami seksualnymi, bo żenią się i współżyją często z 14 -15 latkami.
Prawo świeckie. Prawo kanoniczne mówi że kobieta(podkreślenie moje) może zawrzeć ważny związek małżeński w wieku lat czternastu.
|
|
| | | | | |  | prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Mnie się zawsze wydawało, że jak dorosły facet "kocha się" z trzynastoletnim chłopcem to jest to pedofilia. A czy to się dzieje w antycznej Grecji czy w katolickiej Polsce to nie ma to znaczenia. Lecz tak jak już pisałam, Grecy nie znali pojęcia pedofilia w naszym rozumieniu jako dewiacji. Dla nich było to normalne i nawet popierane. I w tym sensie masz rację. Jak powstał film "Aleksander" to współcześni Grecy strasznie się obrazili, że ukazano tam iż był onże władca homoseksualny. Ale, znowu, Grecy nie znali pojęcia homoseksualizm takiego, jak odbierają je dzisiaj państwo homofobowie - czyli zboczenia. Dla nich to była całkowita norma. Proszę spróbować powołać się na prawo kanoniczne w sądzie świeckim. Ale może księża podszczypują czternastolatki bo uważają je już za kobiety? P.S. Grecy oczywiście karali gwałty i inne krzywdy wyrządzane dzieciom, ale uważali, że czuła opieka nad chłopcem, w tym i seks z nim, nie przynoszą nikomu szkody, a wręcz pożytek.Pisze o tym dokładnie Carola Reinsberg w książeczce pt. Obyczaje seksualne starożytnych Greków.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >Grecy oczywiście karali gwałty i inne krzywdy wyrządzane dzieciom, ale uważali, że czuła opieka nad chłopcem, w tym i seks z nim, nie przynoszą nikomu szkody, a wręcz pożytek.Pisze o tym dokładnie Carola Reinsberg w książeczce pt. Obyczaje seksualne starożytnych Greków.
W świetle tego, co piszesz w całym poście, wiarygodnym byłoby, gdyby to starożytni Grecy napisali o tym Caroli Reinsberg, "prof.Grabowska".
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Ponieważ jestem głupią starą babą - dla Ciebie - więc przyznam, że nie rozumiem tej zawikłanej elipsy z tymi Grekami piszącymi do Caroli???????
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Ponieważ jestem głupią starą babą - dla Ciebie - więc przyznam, że nie rozumiem tej zawikłanej elipsy z tymi Grekami piszącymi do Caroli??????? Nie chce mi się pisać wersji uproszczonej, dla "prof."
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 3 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Przypuszczam, że tak się już zakałapućkałeś w tych swoich złośliwościach, że sam już nie wiesz o co Ci chodziło, więc próbujesz "zgrabnie" z tego wybrnąć, udając, że nie chce ci się zniżać do poziomu biednej, starej profesor. Ale nie ze mną te numery Brunner!
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Chlodwig (10939 punktów) | >Mnie się zawsze wydawało, że jak dorosły facet "kocha się" z trzynastoletnim chłopcem to jest to pedofilia. A czy to się dzieje w antycznej Grecji czy w katolickiej Polsce to nie ma to znaczenia.
Pisząc o antyku należy brać pod uwagę prawodawstwo i zwyczaje antyczne.
>Lecz tak jak już pisałam, Grecy nie znali pojęcia pedofilia w naszym rozumieniu jako dewiacji. Dla nich było to normalne i nawet popierane. I w tym sensie masz rację.
To w czym problem?
>Proszę spróbować powołać się na prawo kanoniczne w sądzie świeckim.
Nie chodziło o powoływanie się, tylko wskazanie że pedofilia dla różnych społeczności ma różne znaczenie. Prawo państwowe powinno być nadrzędnym, ale nie każdy się z tym zgadza.
>Ale może księża podszczypują czternastolatki bo uważają je już za kobiety?
Wcale by mnie to nie dziwiło.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | No to wyłożę kawę na ławę. Pytam - czy zabójstwo nie jest zabójstwem, bo może gdzieś i kiedyś było nie karane lub nie uważane za zabójstwo? Np. Grecy zabijali też upośledzone niemowlęta. Oni tego nie uważali za zabójstwo. My uważamy. Więc co? Wtedy nie było to zabójstwem, bo oni mieli inne kryteria? Tak samo z pedofilią. Skoro pedofilia to współżycie płciowe z dzieckiem, a Grecy to robili, to znaczy że uprawiali pedofilię, czy to się komuś podoba czy nie. A że oni na to inaczej patrzyli? Tym gorzej dla nich.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > Skoro pedofilia to współżycie płciowe z dzieckiem, a Grecy to robili, to znaczy że uprawiali pedofilię, czy to się komuś podoba czy nie. A że oni na to inaczej patrzyli? Tym gorzej dla nich. A najgorszym nieszczęściem średniowiecza był brak Wikipedii.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Nie czepiaj się zanadto. W końcu Cabbage też był prof.>  Mnie też trolliskiem śmierdzi od początku.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Chlodwig (10939 punktów) | A pani "profesor" umyślnie zachowuje się jak nawiedzona trzynastolatka, czy jest po prostu głupia. Tak tylko pytam.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Proszę o konkretne pytania bądź uwagi, a nie jakieś głupotki.
|
|
| | | | | | | |  | | dnak (1340 punktów) | >Pisząc o antyku należy brać pod uwagę prawodawstwo i zwyczaje antyczne. >Nie chodziło o powoływanie się, tylko wskazanie że pedofilia dla różnych społeczności ma różne znaczenie. Prawo państwowe powinno być nadrzędnym, ale nie każdy się z tym zgadza.
Trzeba jednak oddzielić od siebie dwie sprawy - stosunek niematerialnej kultury i moralności, którą ta kultura wykształciła od terminów medycznych mających raczej obiektywne odbicie w rzeczywistości. I na przykładzie: teoretycznie kultura mogła nie zauważać ludzi szalonych i akceptować ich jako pełnoprawnych członków społeczeństwa nie zwracając uwagi na ich ewidentną odmienność. Nie oznacza to jednak, że nie byli oni chorzy na umyśle, ponieważ o ile stosunek kultury do zjawiska jest rzeczą płynną i skrajnie subiektywną to już opisane przez medycynę stany chorobowe są uniwersalne i prawdopodobnie identyczne od kilkudziesięciu-kilkuset tysięcy lat.
|
|
| | | | | |  | | dnak (1340 punktów) | >Anachronizmem jest stosowanie do Grecji antycznej dzisiejszych standardów. >Ale dzisiaj. Nie można nazwać Greków pedofilami. Inne kryteria.
Wcale nie. Pedofilia to pociąg do osobników przed okresem dojrzewania czyli niezdolnych do rozmnażania się. Dojrzewanie ani pociąg seksualny jako zjawiska ewolucyjne nie zmieniły się przez ostatnie 2500 lat, co oznacza że Grecy byli takimi samymi pedofilami jak pedofile dziś. Można dyskutować o kulturalnym podłożu i przeczynach pedofilii greckiej, ale to nie zmienia podstawowego aspektu sprawy i wcale nie kłóci się z naukową definicją pedofilii, która będzie dokładnie taka sama dla dzisiejszego Fritzla jak i potencjlanego pedofila z Cro Magnon.
>Prawo świeckie. Prawo kanoniczne mówi że kobieta(podkreślenie moje) może zawrzeć ważny związek małżeński w wieku lat czternastu.
Popraw mnie jeśli się mylę, ale ostatnio, kiedy sprawdzałem to prawo świeckie było tym obowiązującym w naszym kraju...
|
|
|  | 1 na 1 | apud (4399 punktów) | > W interesie miasta-państwa Ateny oraz w interesie społeczeństwa tego ( i innych miast np. Sparty) było propagowanie pedofilii homoseksualnej. Jak więc różnie można pojmować interesy. Nie było, o ile wiem, jakiegoś ośrodka w np. Delfach gdzie by można było wysłać Platona na leczenie.>  Ach, pani profesor tak Mądrze wszystko objaśnia, ale ja sie zastanawiam nad unia. Polsko litewka. To jak z tym Jagiełłą? Pedofil czy polityk, bo Jadźka chyba małolata była? A ten Platon, to jak? Platoniczny byl , zeby go na odwykówkę zapisać czy jak? Sulle tyz by warto przeanalizować. Ten Metrobius to czysty skandal. Moze by jaka katedrę historycznej sexuologii otworzyć? Expertow ci u nas dostatek. Ja słyszałam w kolejce do magla, ze każdy Krzyżak miał Prusaka. A Stalinowi Beria panienki z ulicy zwoził. A JP z ta Irenka to podobno niezłe bara bara robili, a Tarzan to nie z Janet ale z tym szympansem. Pani kochana profesor, toz to wstyd i obraza boska!!!
|
|
| |  | 1 na 1 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Chciałam tylko zwrócić uwagę, że tak naprawdę nie ma dobrej definicji pedofilii i każdy rozumie przez nią co innego. Miesza się pojęcie medyczne z rozumieniem prawnym, chociaż w kodeksie karnym słowo "pedofilia" nie występuje. Więc mówienie o kimś, że został skazany za "pedofilię" jest co najmniej nieprecyzyjne, aby nie użyć jakiego grubszego słowa. A już nazywanie naszego Fritzla z Siemiatycz pedofilem okropnie rozśmieszyło mojego szanownego kolegę, prof. Petra Weissa z Pragi (czeskiej).Poza tym mało kto rozumie, że kim innym jest tzw. pedofil preferencyjny, a zupełnie odrębną sprawą jest tzw. pedofil zastępczy. Ten pierwszy jest wg. współczesnej wiedzy uznawany za chorego, a ten drugi jest "zdrowy" bo obiektem jego pragnień nie jest dziecko tylko osoba dorosła, a dziecko molestuje niejako w zastępstwie, bo nie może sobie z jakichś powodów znaleźć partnerki czy partnera. Więc w zasadzie nie jest on pedofilem lecz dopuszcza się "czynu pedofilnego". Za pedofila nauka uważa tylko takiego osobnika, którego pociągają erotycznie tylko dzieci. Ktoś kto jedynie z powodu niemożności posiadania dorosłego partnera wybiera na obiekt zaspokojenia dziecko, chociaż wolałby osobę dorosłą - pedofilem w klasycznym rozumieniu nie jest. Tak więc masz rację apudzie, że panuje wielkie materii pomieszanie i tak jak w życiu rodzinnym, każdy mówi o czym innym.
|
|
1 na 1 | rudyment (3233 punktów) | > A teraz do meritum: chciałbym zapoznać się z jak największą ilością materiałów dotyczących związku> pedofilii z orientacją seksualną. Ba! Nie chodzi mi o byle jakie materiały  Niestety, innych pewnie nie znajdziesz przed upływem jakichś dziesięciu lat, a może i dwudziestu... Badania nad orientacjami seksualnymi i pedofilią na razie zdołały tylko z całą pewnością ustalić, że takowe istnieją. Już co do przyczyn nasza wiedza jest dość nikła, za to niezgoda ogromna. Cóż więc mówić o wzajemnych związkach?
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
2 na 2 | pavvel (8272 punktów) | Mógłbyś spróbować dotrzeć do statystyk policyjnych. Na przykład podział procentowy według płci wśród ofiar, mógłby być dobrym kryterium.
A w ogóle to w jakim celu zbierasz te informacje?
|
|
 | 2 na 2 | Asklepios (218 punktów) | > Mógłbyś spróbować dotrzeć do statystyk policyjnych.> Na przykład podział procentowy według płci wśród ofiar, mógłby być dobrym kryterium.> A w ogóle to w jakim celu zbierasz te informacje?> Standardowo - moi dyskutanci zjeżdżają mnie z góry na dół za niepodawanie źródeł  Denerwuje mnie fałszowanie obrazu homoseksualizmu i zrównywanie go z pedofilią. Podział procentowy, który znalazłem wykazuje, że w znacznej większości ofiarami padają dziewczynki (źródło: www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1556756?dopt=Abstract), ale prosiłbym, byście w miarę możliwości, jeżeli tylko znajdziecie jakiś link godny uwagi (tudzież książkę ;P), zamieścili go tutaj.
|
|
|  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) | |
|
| |  | | Sylwek (15472 punktów) | Ja sobie pogrzebałem i znalazłem sobie urocze fragmenty o tym jak to 1/3 pedofilów to homoseksualiści (kłamliwa statystyka propagowana przez Camerona - ale co się dziwić, w podanym linku pochodzą materiały z ośrodków terapii homoseksualizmu), albo o tym jakoby NAMBLA to była jakas czołowa organizacja walki o prawa gejów, he he. LOL dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
Nie zniechęcaj się. Grzeb dalej.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) |
> Podział procentowy, który znalazłem wykazuje, że w znacznej większości ofiarami padają dziewczynki (źródło: www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1556756?dopt=Abstract), ale prosiłbym, byście w miarę możliwości, jeżeli tylko znajdziecie jakiś link godny uwagi (tudzież książkę ;P), zamieścili go tutaj.Nawet gdyby padali chłopcy to nie wskazywało by związku homoseksualizmu z pedofilią. Niedojrzały chłopiec nie różni się pod względem cech płciowych warunkujących atrakcyjność mężczyzn dla homoseksualnych mężczyzn od niedojrzałej dziewczynki. Dopiero gdy mamy do czynienia z kimś kto oprócz seksu z dziećmi (niezależnie jakiej płci) uprawia seks z osobami dorosłymi mamy do czynienia z osobą o jakiejś orientacji, która dodatkowo jest pedofilem. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| |  | 7 na 7 | Adamiak (36436 punktów) | >Niedojrzały chłopiec nie różni się pod względem cech płciowych warunkujących atrakcyjność mężczyzn dla homoseksualnych mężczyzn od niedojrzałej dziewczynki. Dysponujesz jakimiś źródłami na potwierdzenie tej tezy?
|
|
| | |  | 2 na 2 | Asklepios (218 punktów) | > >Niedojrzały chłopiec nie różni się pod względem cech płciowych warunkujących atrakcyjność mężczyzn dla homoseksualnych mężczyzn od niedojrzałej dziewczynki.> Dysponujesz jakimiś źródłami na potwierdzenie tej tezy?> Wydawać by się mogło, że czynnikiem erogennym w pedofilii nie jest płeć, lecz wiek dziecka. Z drugiej strony ICD-10 definiuje pedofilię jako Cytat:A sexual preference for children, boys or girls or both, usually of prepubertal or early pubertal age. A DSM nakazuje sprecyzować płeć do której pedofil odczuwa pociąg. Ergo płeć ofiary ma znaczenie (tak myślę), tylko nie wiadomo w jakim stopniu  Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Wydawać by się mogło, że czynnikiem erogennym w pedofilii nie jest płeć, lecz wiek dziecka. "Sylwkowi" się nie wydaje - on tak stwierdził, stąd moje pytanie o źródła. > A DSM nakazuje sprecyzować płeć do której pedofil odczuwa pociąg. Dla mnie definicje ICD są mało wiarygodne, a nakazy DSM nie dotyczą. > Ergo płeć ofiary ma znaczenie (tak myślę), tylko nie wiadomo w jakim stopniu  Też tak myślę, przez analogię do np. gerontofilii w której- z tego co wiem- płeć ma również znaczenie. Więc moje pytanie do "Sylwka" pozostaje aktualne, ponieważ nie wiem na czym oparł swoją tezę. Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) |
> Więc moje pytanie do "Sylwka" pozostaje aktualne, ponieważ nie wiem na czym oparł swoją tezę.Cóż, na swojej intuicji - po prostu dla mnie jednako obojętni wydaja się mali chłopcy jak i dziewczynki, bo obie te grupy nie różnią się jakoś szczególnie fizycznie (przynajmniej, dopóki im nie ściągnąć majtów, a jak mniemam pedofil ulega fascynacji na wcześniejszych etapach "znajomości"), zarazem będąc pozbawionymi cech warunkujących atrakcyjność seksualną (dla mnie oczywiście - pozwoliłem sobie to rozszerzyć na innych nie-pedofilów, być może błędnie, jeśli tak, to z chęcią poczytam twoją argumentację wskazującą jakąś seksualną atrakcyjność dzieci dla dorosłych uzależnioną od ich płci). Niemniej dodam, że zaintrygowany twoim pytaniem, porozmawiałem sobie z kilkoma osobami, i choć rozmowy te jakoś szczególnie nie wpłynęły na zmianę moich zapatrywań co do stosunku nie-pedofilów do dzieci (mam na myśli kategorie atrakcyjności seksualnej) to jednak zwrócono mi uwagę na w sumie rzeczywiście oczywisty fakt, iż sami pedofile jednak przejawiają często preferencje płci swoich ofiar. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Cóż, na swojej intuicji... Czyli rozumiem, że twoje tezy zawarte tutaj mogę wywalić w kibel, bo wszystkie trzy są wywiedzione na podstawie tej jednej, błędnej, lub co najmniej nieudokumentowanej. > ... (... z chęcią poczytam twoją argumentację wskazującą jakąś seksualną atrakcyjność dzieci dla dorosłych uzależnioną od ich płci). Nie mam takiej, na razie nie była mi potrzebna. > ... zwrócono mi uwagę na w sumie rzeczywiście oczywisty fakt, iż sami pedofile jednak przejawiają często preferencje płci swoich ofiar. Uważam, że słusznie, bo moja analogia do gerontofilii wydaje się być zasadna.
|
|
| | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | > >Cóż, na swojej intuicji...> Czyli rozumiem, że twoje tezy zawarte tutaj mogę wywalić w kibel, bo wszystkie trzy są wywiedzione na podstawie tej jednej, błędnej, lub co najmniej nieudokumentowanej.Błędna? Pytam się znowu: czy wedle ciebie dla heteroseksualnego mężczyzny dziewczynki, które nie przeszły dojrzewania płciowego są bardziej seksualnie atrakcyjne od chłopców, którzy nie przeszli tego procesu? Ponadto, analogie to narzędzia wyjaśniania nie argumentacji czy dowodzenia, więc darowałbyś sobie zarzucanie mnie posługiwania się "błędnymi lub nieudokumentowanymi" twierdzeniami skoro sam posługujesz się co najmniej w takim samym stopniu własnymi wyobrażeniami.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | pavvel (8272 punktów) |
>Pytam się znowu: czy wedle ciebie dla heteroseksualnego mężczyzny dziewczynki, które nie przeszły dojrzewania płciowego są bardziej seksualnie atrakcyjne od chłopców, którzy nie przeszli tego procesu?
Jeżeli uznać, że spora część facetów siedzących za gwałty na dzieciach nie jest pedofilami w sensie medycznym, a te gwałty to był jedynie środek zastępczy realizacji popędu, to stawiam tezę, że takim środkiem zastępczym dla heteroseksualisty będą raczej dziewczynki, a dla geja chłopcy.
|
|
| | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) |
> Jeżeli uznać, że spora część facetów siedzących za gwałty na dzieciach nie jest pedofilami w sensie medycznym, a te gwałty to był jedynie środek zastępczy realizacji popędu, to stawiam tezę, że takim środkiem zastępczym dla heteroseksualisty będą raczej dziewczynki, a dla geja chłopcy.Tak, w ten sposób zaczynamy wchodzić na grząski grunt. Bo jeśli ktoś "nie jest pedofilem" w sensie medycznym to rozważanie związku między homoseksualizmem a pedofilia traci sens. Co najwyżej między społecznym stosunkiem do homoseksualizmu a częstotliwością "niemedycznej pedofilii", "pedofilii zastępczej czy jak tam". W ogólności, mimo wszytko jak dla mnie rozpaczliwe próby formułowania zagadnień tam gdzie nie ma nawet jasno ustalonej terminologii i typologii jawią mi się raczej jako desperackie próby znalezienia kolejnego argumentu na "zło gejostwa". Na ale ja jestem tylko paranoicznym gejkiem węszącym wszędzie homofobię. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | |  | | pavvel (8272 punktów) | > Bo jeśli ktoś "nie jest pedofilem" w sensie medycznym to rozważanie związku między homoseksualizmem a pedofilia traci sens.
Dopiero sensu nabiera. Bo o ile w przypadkach 100% pedofilów ciężko mówić o ich orientacji, o tyle w przypadkach pedofilii zastępczej jak najbardziej można. A przecież nas z przyczyn praktycznych interesuje nie co komu w główce siedzi, tylko jaka jest szansa, że wujek hetero zgwałci siostrzenicę, a jaka że wujek homo zgwałci siostrzeńca.
>Na ale ja jestem tylko paranoicznym gejkiem węszącym wszędzie homofobię.
I niepotrzebnie. Bo przecież rzetelnie przeprowadzone badania mogą oczyścić gejów z zarzutów stawianych im w tej kwestii. Powiem więcej - mogą nawet wykazać, że panowie hetero są większym zagrożeniem.
Tylko trzeba te badania przeprowadzić.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
> I niepotrzebnie. Bo przecież rzetelnie przeprowadzone badania mogą oczyścić gejów z zarzutów stawianych im w tej kwestii. Powiem więcej - mogą nawet wykazać, że panowie hetero są większym zagrożeniem.A w to już wątpię. Jedyny praktyczny skutek to dostarczanie argumentu homofobom. Na rzecz przymusowych terapii czy czegokolwiek. Argumentu nader skutecznego ze wzgledów emocjonalnych nawet gdyby ewentualna korelacja była minimalna. Bezpieczeństwa dzieci to i tak nie zwiększy, bo "zastępcza pedofilia" i tak miała by dotyczyć tylko "gejów" ukrywających się. A przecież w przypadku przeciwnym, nic to nie zmieni. Nie poprawi sytuacji gejów ani nie zwiększy bezpieczeństwa dzieci, bo chyba nie sądzisz, że na podstawie minimalnej korelacji "pedofilii" z heteroseksualizmem ludzie będą w stanie bardziej chronić swoje dzieci. Bo niby jak? Tak więc, jeśli o praktyczne, jak mówisz, skutki idzie, to wskazane badania w ogóle nie mają sensu. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | pavvel (8272 punktów) | >>I niepotrzebnie. Bo przecież rzetelnie przeprowadzone badania mogą oczyścić gejów z zarzutów stawianych im w tej kwestii. Powiem więcej - mogą nawet wykazać, że panowie hetero są większym zagrożeniem. >A w to już wątpię. Jedyny praktyczny skutek to dostarczanie argumentu homofobom.
Dlaczego zakładasz z góry, że wyniki badań byłyby niekorzystne dla gejów? Czyżbyś miał jakieś uprzedzenia?
> Bezpieczeństwa dzieci to i tak nie zwiększy, bo "zastępcza pedofilia" i tak miała by dotyczyć tylko "gejów" ukrywających się. Nie wiem czy tylko ale zapewne byłaby to grupa zwiększonego ryzyka.
>A przecież w przypadku przeciwnym, nic to nie zmieni. Nie poprawi sytuacji gejów A owszem - poprawi. Bo gdy badania wykażą brak związku, to automatycznie nikt nie będzie tego zarzutu mógł w poważnej dyskusji stawiać.
> ani nie zwiększy bezpieczeństwa dzieci, tu skłonny jestem Ci przyznać rację.
>Tak więc, jeśli o praktyczne, jak mówisz, skutki idzie, to wskazane badania w ogóle nie mają sensu.
A tu się różnimy i to zdecydowanie.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 nieprzenikniony inspektor Lee (2125 punktów) (zablokowany) | >A owszem - poprawi. >Bo gdy badania wykażą brak związku, to automatycznie nikt nie będzie tego zarzutu mógł w poważnej dyskusji stawiać.
Od kiedy osobom chorym na homofobię zależy na poważnej dyskusji?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) | Wyniki takich badań pozwoliłyby zamknąć usta homofobom i nie dopuszczać ich do dyskusji.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Małgorzata (3242 punktów) | > A przecież nas z przyczyn praktycznych interesuje nie co komu w główce siedzi, tylko jaka jest szansa, że wujek hetero zgwałci siostrzenicę, a jaka że wujek homo zgwałci siostrzeńca. Od wielu już lat badania na ten temat prowadzi David Finkelhor. W 1984 roku wespół z Russelem ustalił, że heteroseksualni mężczyźni są sprawcami przemocy seksualnej jeśli chodzi o 95% przypadków wykorzystanych seksualnie dziewczynek i 80% wykorzystanych przez nich chłopców. W pozostałych przypadkach (5% dziewczynek, 20% chłopców - ofiar przemocy seksualnej) sprawcami byli homoseksualiści, biseksualiści i mężczyźni o nieustalonej orientacji seksualnej. Niestety, nie dysponuję danymi dotyczącymi tego, ilu spośród sprawców tych czynów miało zdiagnozowaną parafilię, czyli w tym przypadku - pedofilię (podaję za: Elizabeth Rice Allgeier, Albert Allgeier, Sexual Interactions, 1991, str. 664). I może jeszcze na koniec jedna uwaga: większość przypadków sprawców przemocy seksualnej to osoby w jakiś sposób znane ofierze - krewni, przyjaciele rodziny, sąsiedzi. "Obcy" pojawia się jedynie w 21% przypadków przemocy wobec dziewczynek i aż w 40% przypadków przemocy wobec chłopców (również badania D. Finkelhora zamieszczone w przywołanej przeze mnie publikacji). Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > Błędna? Oczywiście, bo tylko tobie się zdaje, że jest prawdziwa - jeśli się upierasz, to wznawiam pytanie o źródła twoich spekulacji. > Pytam się znowu: czy wedle ciebie dla heteroseksualnego mężczyzny dziewczynki, które nie przeszły dojrzewania płciowego są bardziej seksualnie atrakcyjne od chłopców, którzy nie przeszli tego procesu? A mnie to nic nie obchodzi, "Sylwek", bo nie mówimy o seksie normalnym, tylko o jego nienormalnym statystycznie marginesie realizowanym w warunkach ostracyzmu społecznego i jego ew. związkach z formami karalnymi tejże aktywności seksualnej, co wyklucza takie analogie. > ... darowałbyś sobie zarzucanie mnie posługiwania się "błędnymi lub nieudokumentowanymi" twierdzeniami skoro sam posługujesz się co najmniej w takim samym stopniu własnymi wyobrażeniami. Ok, odpuszczam sobie analogie i czekam na źródełka o które pytam od początku. Dla przypomnienia: mają to być źródełka wykazujące zasadność twoich tez zawartych tutaj.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Źródełek sobie szukaj w górach, skoro nie potrafisz nawet składnie sformułować zarzutów poza wyrażeniem własnej opinii o fałszywości moich twierdzeń. Bo wybacz, ale źródła przywołuje się w kwestiach dyskusyjnych, a jest dla mnie bezdyskusyjne, że dla normalnych ludzi, homo- czy hetero- dzieci są jednako nieatrakcyjne seksualnie niezależnie od ich płci. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Źródełek sobie szukaj w górach, skoro nie potrafisz nawet składnie sformułować zarzutów poza wyrażeniem własnej opinii o fałszywości moich twierdzeń. Mnie niepotrzebna składność wg. "Sylwka", żeby ci wykazać konfabulacyjne chciejstwa tutaj wytworzone.  > Bo wybacz, ale źródła przywołuje się w kwestiach dyskusyjnych, a jest dla mnie bezdyskusyjne, że dla normalnych ludzi, homo- czy hetero- dzieci są jednako nieatrakcyjne seksualnie niezależnie od ich płci. Słuszna uwaga, "normalnych", ale homoseksualiści nie są normalni (przynajmniej jeszcze) pod względem funkcjonowania w społeczeństwie polskim, bo jeśli się mylę to znaczy, że zarzuty o homofobię sobie skądś wyssałeś? Zdecydujesz się kiedyś?
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | Szanowny dekarzu, poczytaj sobie o sofistach, choćby w "Historii filozofii" Tatarkiewicza jeśli na bardziej podstawowe i wyrafinowane lektury cię nie stać. Znajdziesz tam ładnie wyłożone na ile sofistyka przyczyniła się do rozwoju myśli, oraz kto, jak i kiedy wykazał pewne nieusuwalne wewnętrzne sprzeczności kryjące się w tym nurcie. Jeśli zrozumiesz te kwestie (nie wątpię, że komuś tak przenikliwemu uda się to z łatwością) wtedy być może ubogacisz swój słownik o więcej pozycji niż tylko "chciejstwo" i "hipokryzja" bo występujący u Ciebie uniwersalizm argumentów sprowadzających się do konstatacji tychże przywar u twoich oponentów jest już męczący. Btw, czy rozważasz też słuszność badań nad powiązaniami pedofilii i ateizmu? Albo buddyzmu. Sporo społeczeństwa uznałoby te przypadłości za nienormalne. A sadomasochizm? Toż bogobojni Ojcowie Narodu uznają to niewątpliwie za podobną ohydę. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > Szanowny dekarzu...> Jeśli zrozumiesz te kwestie (nie wątpię, że komuś tak przenikliwemu uda się to z łatwością)... Owszem, jestem dekarzem, ale strasznie leniwym, nawet po dachach mi się nie chce łazić, a ty mi takie flaki oleiste proponujesz, "Sylwek".  > ... wtedy być może ubogacisz swój słownik o więcej pozycji niż tylko "chciejstwo" i "hipokryzja" bo występujący u Ciebie uniwersalizm argumentów sprowadzających się do konstatacji tychże przywar u twoich oponentów jest już męczący. No kiedy ty jesteś chciejskim hipokrytą, "Sylwku", mało ci?  > Btw, czy rozważasz też słuszność badań nad powiązaniami pedofilii i ateizmu? Albo buddyzmu. Ty naprawdę myślisz, że chory w tłumie jest mniej chory?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) |
> Ty naprawdę myślisz, że chory w tłumie jest mniej chory?To już się zdecyduj. Mówisz o chorobach, parafiliach, dewiacjach, odchyleniach od normy, orientacjach, przesyconych hipokryzją ideologiach, czy o czym? Homoseksualizm jest u ciebie chyba wszystkim, w zależności od potrzeb. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > > Ty naprawdę myślisz, że chory w tłumie jest mniej chory?> To już się zdecyduj. Mówię o twoim rozwadnianiu kwestii, "Sylwek". Już nawet prostych metafor nie łapiesz - może z miesiąc na budowie by ci pomógł, jak myślisz*?  *- to było pytanie retoryczne - wiem jak myślisz.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | pavvel (8272 punktów) |
>Btw, czy rozważasz też słuszność badań nad powiązaniami pedofilii i ateizmu? Albo buddyzmu.
A wiesz, że badania takie mogłyby być całkiem ciekawe. Chętnie bym się zapoznał jaki jest rozkład dziecięcych gwałcicieli ze względu na deklarowaną wiarę. Bo ja nie obawiam się wyników takich badań. Nawet jeżeli wykazałyby, że gwałcicielem najczęściej jest heteroseksualny ateista.
Nie zamierzam się spierać z rzeczywistością niezależnie jaka by się nie okazała.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
>jest dla mnie bezdyskusyjne, że dla normalnych ludzi, homo- czy hetero- dzieci są jednako nieatrakcyjne seksualnie niezależnie od ich płci.
A czy jest tak samo dla nienormalnych homo- czy hetero- ? O tym właśnie jest ten wątek.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) |
> A czy jest tak samo dla nienormalnych homo- czy hetero- ? O tym właśnie jest ten wątek.
Nie wątek jest o związkach między homoseksualizmem (rozumianym zresztą jako bycie gejem, bo jakoś lesbijki jakby się tu nie pojawiały) a pedofilią. Cokolwiek ma to oznaczać.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Asklepios (218 punktów) | >Nie wątek jest o związkach między homoseksualizmem (rozumianym zresztą jako bycie gejem, bo jakoś lesbijki jakby się tu nie pojawiały) a pedofilią. Cokolwiek ma to oznaczać.
Niekoniecznie. Wątek nie jest o związku pedofilii z homoseksualizmem, tylko z orientacją seksualną. I na ten temat szukam informacji.
Najwyraźniej tak się zapędziliście w dyskusji i usuwaniu czyichś wypowiedzi, że wam się zapomniało o co autor wątku prosi. Po tym portalu spodziewałem się wyższego poziomu, niestety, skrajnie się zawiodłem.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | setarkos (10757 punktów) | >>> Nie, wątek jest o związkach między homoseksualizmem a pedofilią. >Niekoniecznie. Wątek nie jest o związku pedofilii z homoseksualizmem, tylko z orientacją seksualną.
Zbieranie samych danych, podkreślane przez autora wątku, nie wydaje się wystarczającym podejściem dla racjonalnej metody badawczej. Niesie ono nie tylko ryzyko interpretacji fragmentarycznej, obciążonej subiektywnością badacza, lecz także, przez samo sformułowanie problemu, może prowadzić do wniosków populistycznych zamiast rzetelnych.
Sądzę, że należy zawczasu przygotować wzór pozwalający określić korelację (wyższą niż błąd pomiaru) lub jej brak przy badanych zjawiskach. W konkretnym wypadku dostrzegam dwa sposoby: - rozbicie jak najliczniejszej próbki reprezentatywnej populacji na wszystkie składniki - tu: preferencje seksualne - dla sprawdzenia czy w którejś z nich pedofilia jest różna od statystycznej, - porównanie populacji różniących się częstotliwością występowania pedofilii i zbadanie każdej z osobna pod kątem występowania różnych preferencji, dla sprawdzenia korelacji między pedofilią a 'orientacjami'.
W obydwu przypadkach wypadałoby niezależnie opisać algebraicznie możliwe wyniki badań (bez ich znajomości) oraz przeprowadzić same badania bez znajomości założeń jakie za nimi stoją.
Dopiero takie podejście poznawcze, podobne do metody podwójnej ślepej próby, może być jakoś miarodajne w tak nieobojętnych emocjonalnie kwestiach.
P.S. Piszę z pozycji nieprofesjonalnych - zapewne zawodowi socjolodzy mają tu lepsze rozeznanie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Asklepios (218 punktów) | > Zbieranie samych danych, podkreślane przez autora wątku, nie wydaje się wystarczającym podejściem dla racjonalnej metody badawczej. Niesie ono nie tylko ryzyko interpretacji fragmentarycznej, obciążonej subiektywnością badacza, lecz także, przez samo sformułowanie problemu, może prowadzić do wniosków populistycznych zamiast rzetelnych.Zaznaczałem wyraźnie, że interesują mnie głównie statystyki (obiektywne, choć o takie ciężko), niezależnie od tego, co one wykażą. Przez to prosiłem też o (w miarę możliwości) podanie autora badań, żeby uniknąć danych 'naukowców' pokroju Camerona. Stronnicze i subiektywne informacje na ten temat jest bardzo łatwo znaleźć  > Piszę z pozycji nieprofesjonalnych - zapewne zawodowi socjolodzy mają tu lepsze rozeznanie.Mi do naukowca daleko, aczkolwiek wiem (mniej więcej  ) jak powinna wyglądać metoda naukowa. Z powodów oczywistych przeprowadzenie amatorskich badań, żeby były obiektywne i miarodajne, graniczy z niemożliwością. W związku z tym prosiłem o podsyłanie gotowych materiałów. Mimo wszystko, dziękuję bardzo za posta i pozdrawiam.
|
|
| |  | 1 na 3 | Matix (5786 punktów) | >Niedojrzały chłopiec nie różni się pod względem cech płciowych warunkujących atrakcyjność mężczyzn dla homoseksualnych mężczyzn od niedojrzałej dziewczynki.
Bardzo ciekawe, jakieś nowe badania "naukowców"? A może TVN tak podał?
|
|
| | |  | | Sylwek (15472 punktów) |
> Bardzo ciekawe, jakieś nowe badania "naukowców"? A może TVN tak podał?A powiedz mi, kto cię bardziej podnieca, małe dziewczynki, czy mali chłopcy? dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | @Pavell
napisałeś:
>"Minus, za totalny brak argumentów. >Prowadząc na tym poziomie dyskusję mógłbym zapytać czy tobie naprawdę wszystko jedno czy do łóżka zaciągniesz małą dziewczynkę czy chłopca."
A potem osunąłeś swój wpis. Czemu? W każdym razie odpowiem ci - tak, jest mi wszytko jedno czy do łózka zaciągnąłbym chłopca czy dziewczynkę, bo obie te możliwości wydają mi się jednako nieatrakcyjne, by nie powiedzieć odpychające.
Równie idiotyczne i odpychające wydają mi się wypowiedzi lubujące się wciąż i od nowa w wywlekaniu i sugerowaniu, ze homoseksualizm jako "jedno z odchyleń" być może ma coś wspólnego z pedofilią.
A zdziwienie Matixa moją tezą jakoby niedojrzali ludzie byli, niezależnie od płci, jednako pozbawieni cech warunkujących atrakcyjność seksualną dla osób czy to hetero- czy homoseksualnej orientacji mógłbym uznać za przykład kuriozalnego kretyństwa, gdybym nie widział w tym zwykłej homofobii.
Więc albo Matix jest homofobem i pisze co pisze z tego powodu, albo też, jest idiotą uważając, że dzieci są atrakcyjne seksualnie i ma to jeszcze związek z ich płcią. Ewentualnie dostrzegam trzecią możliwość - mianowicie to ja jestem kretynem i nie widzę oczywistości inherentnej dzieciom atrakcyjności seksualnej, która mogłaby być podstawą powiązywania orientacji seksualnej z zaburzeniami pedofilnymi.
Cóż, ponieważ arogancko zakładam niewielkie ryzyko by trzecia możliwość była stanem faktycznym, a twoje wybiórcze postrzeganie nędzy argumentów - że ja ich nie mam a taki Matix owszem - wydaje mi się symptomatyczne, myślę, że nie ma sensu byśmy my ciągnęli jakiekolwiek dyskusje w tym wątku choćby jeszcze przez chwilę.
|
|
| | | | |  | | pavvel (8272 punktów) | Minus był za próby sugerowania odchyleń pedofilnych komuś, kto zapytał Cię na jakiej podstawie twierdzisz, że dziewczynki nie różnią się od chłopców.
Moje pytanie miało pokazać ci, że podobnie chamsko można zapytać ciebie. Widzę, że nie dotarło, to zapytam dosadniej: Ostatnio zgwałciłeś chłopca, dziewczynkę, czy śpieszyło ci się i nie zwróciłeś uwagi na płeć?
|
|
| | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | >Minus był za próby sugerowania odchyleń pedofilnych komuś, kto zapytał Cię na jakiej podstawie twierdzisz, że dziewczynki nie różnią się od chłopców. Minus za przekręcanie wypowiedzi. Stwierdziłem, że są jednako (nie)atrakcyjni seksualnie, a nie, że nie ma między nimi różnic. Widocznie operuję na poziomie dystynkcji zbyt wyrafinowanych dla ciebie.
>Widzę, że nie dotarło, to zapytam dosadniej: >Ostatnio zgwałciłeś chłopca, dziewczynkę, czy śpieszyło ci się i nie zwróciłeś uwagi na płeć?
A teraz blokada twoich wypowiedzi za hipokryzję połączoną z chamstwem i pokazem fundamentalnego debilizmu.
BTW, co ci się podoba w małych dziewczynkach bardziej niż w chłopcach, ćwoku, skoro, zgodnie z tym co mówi broniony przez ciebie Matix, posiadają one cechy atrakcyjności seksualnej?
|
|
| | | | | | |  | 2 na 4 |
| | | |  | 1 na 3 | Matix (5786 punktów) | >>Bardzo ciekawe, jakieś nowe badania "naukowców"? A może TVN tak podał? >A powiedz mi, kto cię bardziej podnieca, małe dziewczynki, czy mali chłopcy?
NIE MNIE. Kapujesz?
|
|
1 na 1 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | |
|
| Asklepios (218 punktów) | Super! Dokładnie o takie coś mi chodziło. Jak znajdę więcej czasu, to pogrzebię w tych pdf'ach. Ale tak czy siak, jeżeli ktoś jeszcze znajdzie jakieś ciekawe materiały, proszę podesłać
|
|
prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Uważam, że zagadnienie jest źle postawione. Nie ma związków między pedofilią a orientacją seks. Nie były robione takie badania! Oprócz "badań" oszołoma Camerona.Ponieważ więcej % jest heteroseksualistów to i więcej jest pedofilów hetero.A ponieważ procentowo mniej jest w społeczeństwie homoseksualistów to i mniej pedofilów o tej preferencji. Pedofilia jest preferencją więc część homoseksualistów preferuje chłopców, a część heteroseksualistów dziewczynki. Ot i cała tajemnica. Pozdrawiam.
|
|
 | 6 na 6 | Adamiak (36436 punktów) | >Uważam, że zagadnienie jest źle postawione. Możliwe.
>Nie ma związków między pedofilią a orientacją seks. Skąd wiesz?
>Nie były robione takie badania! Tym bardziej skąd wiesz, prof.Grabowska?
|
|
|  | prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Może wyraziłam się nieprecyzyjnie. Pytającemu chodzi chyba o to czy procent homoseksualistów będących pedofilami jest większy niż procent hetero również mających skłonność do dzieci. Aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba by np. przebadać 1000 homoseksualistów pytając każdego, czy może nie woli małych chłopców, no i 1000 heteroseksualistów też pytając każdego czy może pociągają go wyłącznie małe dziewczynki. Nie wspominam już o lesbijkach, bo pytającemu zdaje się chodziło wyłącznie o mężczyzn. Każde badania kosztują, wątpię by ktoś zajmował się takimi bzdetami jaki procent jest tych tu a jaki tam. Do czego taka wiedza miałaby być przydatna? Chyba tylko homofobom do opluwania homoseksualistów. No to i Cameron takie "badania" przeprowadził. Jeśliby nawet takie badania wykazały, że wśród homoseksualistów jest większy procent pedofilów niż wśród hetero, to nie znaczyłoby to, że wiąże się to z ich orientacją seksualną. Mogłyby w grę wchodzić inne czynniki. Poza tym w tego typu zagadnieniach mamy do czynienia ze statystycznym tzw. rozkładem normalnym. Nawet homo-hetero wg. Kinseya rozkłada się na siedmiostopniowej skali. Więc dlaczego pedofilia miałaby w większym stopniu dotykać homo niż hetero? Jestem już starą kobietą i nie słyszałam aby takie badania były prowadzone, ale oczywiście głowy dać nie mogę.
|
|
| |  | | pavvel (8272 punktów) | Nie wiem czy takie badania prowadzone były. Ja zaproponowałem próby dotarcia do policyjnych statystyk.
Jeżeli okazałoby się, że wśród osadzonych za gwałty na dzieciach homoseksualiści stanowią większy odsetek niż procent homoseksualistów w całej populacji, to pytać by należało nie czy jest związek miedzy homoseksualizmem a pedofilią, ale z czego on wynika. Jeżeli archiwa policyjne pokazałyby, że różnice nie występują, albo są statystycznie mało istotne, to moglibyśmy śmiało mówić, że związków między homoseksualizmem, a pedofilią nie ma. A kto wie, może statystyki wykażą, że odsetek pedofilów wyższy jest wśród osób hetero?
Może warto takie badania przeprowadzić?
|
|
| | |  | | Sylwek (15472 punktów) |
> Jeżeli okazałoby się, że wśród osadzonych za gwałty na dzieciach homoseksualiści stanowią większy odsetek niż procent homoseksualistów w całej populacji, to pytać by należało nie czy jest związek miedzy homoseksualizmem a pedofilią, ale z czego on wynika.Tak, pytanie jeszcze jak w tym kontekście "diagnozuje się" homoseksualizm. Bo nie wydaje mi się by można nazwać homoseksualista kogoś kto zajmował się gwałceniem wyłącznie dzieci, choćby wszystkie były chłopcami, tak jak nie można nazwać heteroseksualnym mężczyzny gwałcącego dziewczynki ale nie podejmującego stosunków z dorosłymi kobietami. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | |  | 2 na 2 | pavvel (8272 punktów) | No i właśnie to jest to pole badań, które kryje się w moim "z czego ten związek wynika".
Bo mi tak intuicyjnie (być może się mylę) wydaje się, że statystyki mogą wskazywać na większą niż by to wynikało z proporcji liczbę ofiar wśród chłopców. Skąd taka intuicja? Już wyjaśniam: Spotkałem się z opiniami psychologów mówiącymi, że pedofilia jest często nie skutkiem preferencji, a środkiem zastępczym. Tłumaczą oni, że facet który wolałby zrobić to z dorosłą kobietą, z braku(często chwilowym) takich możliwości gwałci dziewczynkę. Podobny mechanizm może działać w przypadku zgwałceń chłopców. Nie mam (albo nie wiem, że mam) zbyt wielu kolegów w śród gejów. Nie wiem czy łatwiej gejowi znaleźć chłopaka niż heteroseksualiście dziewczynę. Wiem jednak, że chyba jeszcze spora część homoseksualistów stara się, aby o ich orientacji nikt się nie dowiedział. Czy taka postawa może być przyczyną większej przestępczości seksualnej? Tego nie wiem. Takie pomysły podsuwa mi intuicja. Czy tak jest rzeczywiście mogłyby dopiero wykazać przeprowadzone na szeroką skalę badania.
Dlatego analiza statystyk policyjnych powinna być początkiem, a nie końcem rozważań nad ewentualnym istnieniem zależności między orientacją seksualną a pedofilią.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
> Dlatego analiza statystyk policyjnych powinna być początkiem, a nie końcem rozważań nad ewentualnym istnieniem zależności między orientacją seksualną a pedofilią.Byłoby interesujące sprawdzić w takim ujęciu wpływ środowiska - wszak wyemancypowani geje żyjący w bardziej liberalnym otoczeniu powinni być rzadziej skłonni (o ile w ogóle) by brać sobie "środki zastępcze". Inna rzecz, że jako gej nie bardzo sobie wyobrażam jak dziecko będące pozbawione cech które czynią mężczyzn atrakcyjnymi miałoby funkcjonować jako zastępstwo dla tychże. Nie widzę też związku z płcią dziecka - mały chłopiec jest jednako nieatrakcyjny jak mała dziewczynka (w istocie, pod względem cech jakie zwykle warunkują atrakcyjność dla osób hetero- i homoseksualnych małe dzieci nie różnią się niezależnie od płci). dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | |  | | pavvel (8272 punktów) | >Inna rzecz, że jako gej nie bardzo sobie wyobrażam jak dziecko będące pozbawione cech które czynią mężczyzn atrakcyjnymi miałoby funkcjonować jako zastępstwo dla tychże. Ja także nie potrafię sobie tego wyobrazić, ale to już pole dla badań psychologów a nie kierowanie się wyobraźnią.
> Nie widzę też związku z płcią dziecka - mały chłopiec jest jednako nieatrakcyjny jak mała dziewczynka (w istocie, pod względem cech jakie zwykle warunkują atrakcyjność dla osób hetero- i homoseksualnych małe dzieci nie różnią się niezależnie od płci).
Wytłumacz to jeszcze tym, którzy siedzą za gwałty na dzieciach. Oni chyba jakieś preferencje mają mimo Twojego twierdzenia o różnic braku.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
> Wytłumacz to jeszcze tym, którzy siedzą za gwałty na dzieciach. Oni chyba jakieś preferencje mają mimo Twojego twierdzenia o różnic braku.No tak, owszem. Tylko jak mówiłem, tu sobie dyskutujemy o związkach homoseksualizmu z pedofilią, kiedy kwestie bardziej podstawowe są niejasne. No ale, podyskutować sobie zawsze można, prawda? dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) | Równie dobrze możemy dyskutować o związkach heteroseksualizmu z pedofilią. Poprawniej politycznie?
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 |
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) | Ja chcę obalić mit mówiący, że jak pedał to pedofil. Ale jeżeli to bezcelowe, to się wycofuję z dyskusji.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | A czy mit ma jakiekolwiek podstawy w statystyce? A jeśli nie, to wierzysz, ze go obalisz inną statystyką? Póki co na forum sporo nie-gejów i nie-pedofilów dostrzega jakąś atrakcyjność seksualną dzieci i to jeszcze uzależnioną od ich płciowości, a moje sugestie jakoby było inaczej są w najlepszym razie określane jako nieudokumentowane, w najgorszym minusowane (przez ciebie zresztą). dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) | Sam się o to prosiłeś: Powiedz Sylwku, czy tobie jest naprawdę wszystko jedno czy do łóżka idziesz z małym chłopcem czy z małą dziewczynką?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | Już ci chyba na to odpowiedziałem. Tam gdzie pierwszy raz zadałeś to pytanie. Widzisz, takie pytanie ma sens wobec kogoś dla kogo nie jest oczywiste, iż dzieci obojga płci są jednako pozbawione cech warunkujących atrakcyjność seksualna w oczach zdrowych ludzi. A więc na przykład Matixa, dlatego też zadałem mu to pytanie (w trochę innej formie). No ale, najwyraźniej nie tylko Matix tak myśli... dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | pavvel (8272 punktów) | Widzisz Sylwku - uważam że jesteś moralnym zerem, które do każdego chamstwa i demagogii się posunie, jeżeli uzna że mu to da jakąś przewagę w dyskusji.
I skoro normalnej rozmowy z tobą się nie da prowadzić, zadam ci bardzo "niewinne" pytanie:
Jeżeli gejostwo nie ma nic wspólnego z gwałtami na dzieciach dlaczego tak mocno protestujesz przeciwko rzetelnemu zbadaniu tej kwestii? Czyżbyś się wyników badań obawiał?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
Ostrzeżenie za nieuprawnione stosowanie arytmetyki do ocen moralnych.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | pavvel (8272 punktów) | Dzięki. To i tu proponuję zajrzeć. Miłej lektury. P.S. Gdzie ta arytmetyka, skoro żadne liczby nie padły (jedno zero to nie arytmetyka)? To był tylko równie niskich lotów chwyt erystyczny ja na przykład to.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > ... a moje sugestie jakoby było inaczej są w najlepszym razie określane jako nieudokumentowane, w najgorszym minusowane (przez ciebie zresztą). Przeze mnie też, bo sugestie to możesz mieć co do traktowania homoseksualizmu, jako wariantu konkursu piękności. Na razie wykazałeś zero konkretów, "Sylwek".
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) |
> Na razie wykazałeś zero konkretów, "Sylwek".Konkret i spoko? Wybacz, to nie dla mnie. A ty, jakie "konkrety" masz na swoim koncie? Poza tym, że kiedyś pisałeś, iż homoseksualiści, to ludzie z zaburzonym instynktem rodzicielskim, które to zaburzenie sprawia, że nie chce im się płodzić dzieci i nie widząc sensu w sypianiu z kobietami przerzucają się na partnerów bliższych im - to jest mężczyzn. Tamta perła rozumowania miała swój własny urok, zaprawdę, ale jeśli ci się jeszcze ten bełkot uda połączyć z pedofilią (tak by istniały jakiekolwiek powody do wykazywania czegokolwiek) to już będzie naprawdę imponujące. Póki co, zachowujesz się jak te intelektualne pomiotła co to zaśmiecają wątki dopraszając się o dowody na brak Boga, takoż ty żądasz dowodów na inne rzeczy oczywiste. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > > Na razie wykazałeś zero konkretów, "Sylwek".Konkret i spoko? Wybacz, to nie dla mnie.> A ty, jakie "konkrety" masz na swoim koncie? Powoli, zdążę, bo zapomniałeś, że na razie ustaliłem, iż jesteś ściemniaczem koniunkturalnym vulgaris.  > Poza tym, że kiedyś pisałeś, iż homoseksualiści, to ludzie z zaburzonym instynktem rodzicielskim... A kiedyś to jeszcze pisałem, że Ala ma kota, ale jej zdechł.  > ... ale jeśli ci się jeszcze ten bełkot uda połączyć z pedofilią (tak by istniały jakiekolwiek powody do wykazywania czegokolwiek) to już będzie naprawdę imponujące. Może i mnie się zechce, ale na razie zajmę się czymś innym. Mianowicie Małgorzata podała bardzo interesujące dane. Otóż wyczytałem z tych statystyk, że po pierwsze mężczyźni heteroseksualni bardziej się interesują dziewczynkami (czyli "inni" mniej  ) i że sprawcami 20% gwałtów byli mężczyźni orientacji innej niż hetero. Zakładając, że mężczyzn homoseksualnych jest zdecydowana większość wśród męskich mniejszości seksualnych (co nieraz jako argument w innych okolicznościach wysuwałeś), ten wynik już coś sugeruje. Drugą, ważną informacją jest ta, że większość pedofilnych aktów przemocy jest dokonywanych przez osoby ofiarom najbliższe - te dwie informacje mogą być argumentem przeciw homoadopcji, nie uważasz? > Póki co, zachowujesz się jak te intelektualne pomiotła co to zaśmiecają wątki dopraszając się o dowody na brak Boga... A nie wydaje ci się, że w tym wątku jedynie rzucasz oskarżeniami, inwektywami i niesprawdzonymi informacjami, na których udowodnianie masz jedynie "swoją nader obiektywną intuicję", "Sylwku"...? <
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) |
> Zakładając, że mężczyzn homoseksualnych jest zdecydowana większość wśród męskich mniejszości seksualnych (co nieraz jako argument w innych okolicznościach wysuwałeś), ten wynik już coś sugeruje.??? Wysuwałem co? I o ile wiem, większość mężczyzn nie-heteroseksualnych to biseksualiści (a ściślej osoby utrzymujące hetero- i homoseksualne kontakty seksualne). Ale co tam, to ja tu szastam stwierdzeniami bez pokrycia, lub zgoła mijającymi się z faktami, prawda dekarzu? No i tak jakoś zauważyłem, że z postu Małgorzaty wynika, iż 100% aktów przemocy pedofilnej dokonują mężczyźni. Jeśli dodamy do tego resztę twojego uroczego "rozumowania": > Drugą, ważną informacją jest ta, że większość pedofilnych aktów przemocy jest dokonywanych przez osoby ofiarom najbliższe - te dwie informacje mogą być argumentem przeciw homoadopcji, nie uważasz?To byłby to raczej argument przeciwko wszystkiemu za wyjątkiem homoadopcji lesbijskiej. Ale na pewno znajdziesz wytłumaczenie, zgodnie z kórym to kolejny przejaw mojej hipokryzji, takie, he he, wybiórcze stosowanie twojej logiki.... > A nie wydaje ci się, że w tym wątku jedynie rzucasz oskarżeniami, inwektywami i niesprawdzonymi informacjami, na których udowodnianie masz jedynie "swoją nader obiektywną intuicję", "Sylwku"...?Nie. Ponieważ jest zrozumiałe samo przez się, że gdy mówimy o homoseksualizmie czy heteroseksualizmie, to mówimy o pociągu dorosłych osób do innych dorosłych osób o wykształconych, charakterystycznych dla naszego gatunku cechach warunkujących atrakcyjność seksualną. Gdy mówimy o pedofilach, albo zoofilach, to mówimy o osobach, u których bodźce wywołujące pobudzenie seksualne przestały funkcjonować, zamiast tego funkcję tą przejmują cechy mało związane z seksualnością. To raczej ty, pavvel, Matix i temu podobne indywidua próbują przemycać homofobiczne treści pod dziwacznym sformułowaniem "związek homoseksualizmu z pedofilią", które to ma tyle sensu co na przykład związek leworęczności z pedofilią albo astygmatyzmu, albo rudego koloru włosów. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Małgorzata (3242 punktów) | >No i tak jakoś zauważyłem, że z postu Małgorzaty wynika, iż 100% aktów przemocy pedofilnej dokonują mężczyźni.
Pisałam o mężczyznach, sprawcach przemocy seksualnej. Kobiety - sprawcy stanowią zaledwie kilka procent wszystkich przypadków. Istnieje zależność między płcią sprawcy, a jego skłonnością do przemocy - mężczyźni stanowią tu zdecydowaną większość.
W takim razie garść jeszcze innych badań: Finkelhor (1990) - 9% mężczyzn i 22% kobiet, które doświadczyły przemocy seksualnej w dzieciństwie, doświadczyło jej ze strony najbliższych krewnych (wujkowie, ciotki, rodzeństwo, rodzice, dziadkowie), 5% kobiet i tyleż samo mężczyzn miało doświadczenia seksualne z kuzynami. Przemoc seksualna ze strony matek należy do rzadkości. W 1979 roku Finkelhor na podstawie badań zrealizowanych w grupie 800 studentów amerykańskich college'ów, stwierdził, że tylko jedna osoba (kobieta) miała kontakt seksualny w dzieciństwie ze swoją matką.
Z kolei Nelson (1986) zbadała 137 przypadków kazirodztwa. Okazało się, że 67 przypadków to relacja ojciec - dziecko, 58 przypadków - rodzeństwo, 9 przypadków - dorosły krewny - dziecko i tylko 3 przypadki - matka - syn, 1 przypadek - kontakt z matką, siostrą i babką jednocześnie (ale ofiara - mężczyzna był już wtedy dorosły). Wszystkie dane pochodzą z cytowanej już przeze mnie w tym wątku książki.
Pozdrawiam
PS. A tak w ogóle, Panowie, przestańcie się już spierać o to czyja racja jest "najmojsza", bo dyskusja robi się już żenująca.
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
> Pisałam o mężczyznach, sprawcach przemocy seksualnej.Szanowna Małgorzato. Domyśliłem się. Pragnąłem jedynie zwrócić uwagę na specyfikę adamiakowego użycia przytoczonych przez ciebie intencjonalnie niepełnych danych, które on traktował jakby były próbą wyczerpującego opisu sytuacji. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > ??? Wysuwałem co? I o ile wiem, większość mężczyzn nie-heteroseksualnych to biseksualiści (a ściślej osoby utrzymujące hetero- i homoseksualne kontakty seksualne). Nie wysuwałeś? To dobra wiadomość, tak dobra jak ta, że homoseksualistów jest mniej niż myślałem, więc jest i będzie mniej chętnych do homoadopcji.  No i odpadnie ci w przyszłości argument o zawrotnej liczebności gejów w populacji.  > Ale co tam, to ja tu szastam stwierdzeniami bez pokrycia, lub zgoła mijającymi się z faktami, prawda dekarzu? Prawda, "Sylwku", ściemniaczu koniunkturalny vulgaris.  > No i tak jakoś zauważyłem, że z postu Małgorzaty wynika, iż 100% aktów przemocy pedofilnej dokonują mężczyźni. Może dlatego tak zauważyłeś, iż Małgorzata pisze o mężczyznach dokonujących przemocy...?  > To byłby to raczej argument przeciwko wszystkiemu za wyjątkiem homoadopcji lesbijskiej.> Ale na pewno znajdziesz wytłumaczenie... Na razie nie chce mi się i nie na temat. > Ponieważ jest zrozumiałe samo przez się, że gdy mówimy o homoseksualizmie czy heteroseksualizmie, to mówimy o pociągu dorosłych osób do innych dorosłych osób... Jak na razie, "Sylwku", to wy mówicie, bo już w danych przytoczonych przez Małgorzatę wyczytałem coś innego.  > Gdy mówimy o pedofilach, albo zoofilach, to mówimy o osobach, u których bodźce wywołujące pobudzenie seksualne przestały funkcjonować, zamiast tego funkcję tą przejmują cechy mało związane z seksualnością. I znowu to wy, "Sylwku", mówicie, bo wg. mnie nie nieprzestały funkcjonować, lecz w jakimś (różnym) stopniu te funkcje się uzupełniają, jak u każdego człowieka fetysz. Bo każdy człowiek jest w różnym stopniu fetyszystą. > To raczej ty, pavvel, Matix i temu podobne indywidua próbują przemycać homofobiczne treści pod dziwacznym sformułowaniem "związek homoseksualizmu z pedofilią", które to ma tyle sensu co na przykład związek leworęczności z pedofilią albo astygmatyzmu, albo rudego koloru włosów. Na taką głupotę mogę się zrewanżować twoim lekceważeniem moich argumentów z tytułu ich "dekarskiej" proweniencji - czy ten same argumenty u pedała byłyby więcej warte? Bo prezentujesz typ myślenia, że 2 x 2= 4 szewca jest mniej warte niż to samo u matematyka. No, ale cóż, z braku innych argumentów - dla "Sylwka" na bezdupiu i dupa dupą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | A o co chodzi z tym dekarstwem? Praca jak każda, nie hańbi. Sam się tak określałeś. A jeśli ci nie pasuje, cóż, ty dla "zaznaczenia dystansu" operujesz moim imieniem w cudzysłowie, toż ja robię to samo ino inaczej. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) |
>Wiem jednak, że chyba jeszcze spora część homoseksualistów stara się, aby o ich orientacji nikt się nie dowiedział. >Czy taka postawa może być przyczyną większej przestępczości seksualnej?
Możliwe, że może być taką przyczyną. Ale. Wziąłeś pod uwagę, że heteroseksualni pedofile mogą mieć "do dyspozycji" swoje córki? Ile takich spraw wychodzi na jaw? Wiesz? Bo ja nie.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >... heteroseksualni pedofile mogą mieć "do dyspozycji" swoje córki? Ile takich spraw wychodzi na jaw? Wiesz? Bo ja nie.
Ja też nie, i nie widzę w tym świetle pozytywów w homoadopcji.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
> Ja też nie, i nie widzę w tym świetle pozytywów w homoadopcji.
Nie namówisz mnie do dyskusji na ten temat. Nie żebym to uważała za jakieś tabu, ale moje przemyślenia na ten temat, nie przyniosły póki co konkretnej konkluzji.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | >Nie namówisz mnie do dyskusji na ten temat.
I odezwałaś się po to, by to stwierdzić?
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | > >Nie namówisz mnie do dyskusji na ten temat.> I odezwałaś się po to, by to stwierdzić?Nie chciałam być niegrzeczna, pozostawiając Twój post bez odpowiedzi. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) | Dlatego nie piszę, że jest, a tylko że może być i że to mogłyby rozstrzygnąć przeprowadzone badania.
Argument o łatwej dostępności córek może być słuszny, ale można przypuszczać, że żonaci faceci raczej nie muszą poszukiwać środków zastępczych. Jeżeli taki delikwent nie jest zamaskowanym pedofilem, a do tego jeszcze totalnym zwyrodnialcem, to własnego dziecka nie ruszy.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
>Jeżeli taki delikwent nie jest zamaskowanym pedofilem, a do tego jeszcze totalnym zwyrodnialcem, to własnego dziecka nie ruszy.
Jeżeli nie jest. Tego nie wiemy. Nie wiemy tez ile z takich spraw trafia do policyjnych statystyk, a ile nie. Rozsądne jednak wydaje się przypuszczenie, że przypadki pedofilii spoza rodziny, częściej do nich trafiają.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) | No to mamy problem. Bo zasugerowałbym zabranie córek rodzicom i pozamykanie w domach dziecka. Tylko, że tam też podobno sami pedofile pracują. Katolickie organizacje charytatywne też odpadają. Oddać gejom do adopcji? Hmmm... zgoda na adopcję dziewczynek przez gejów mógłby być nawet sensownym rozwiązaniem gdyby nie to, że Sylwek stanowczo twierdzi, że atrakcyjność seksualna dziewczynki i chłopca jest taka sama, a jednocześnie jest przeciwnikiem naukowego potwierdzenia braku związku między gejostwem, a gwałceniem dzieci
|
|
| | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) |
> Oddać gejom do adopcji? Hmmm... zgoda na adopcję dziewczynek przez gejów mógłby być nawet sensownym rozwiązaniem gdyby nie to, że Sylwek stanowczo twierdzi, że atrakcyjność seksualna dziewczynki i chłopca jest taka samaCóż, jeśli ty nauki potrzebujesz by dowieść, że dziewczynka bardziej lub równie (nie)miła gejowi, to pogratulować, hmm... wyobraźni. A tak serio. Załóżmy że mamy info o korelacji między orientacją seksualną a pedofilią. I co z tym zrobimy? Mniemam, że zarówno ty jak i na przykład najaktywniejszy na forum dekarz macie pomysły jak spożytkować tą wiedzę. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) | Bardzo prosto - jeżeli będzie wynik będzie na korzyść gejów (lub chociaż nie będzie znaczących różnic), to nikt juz nie będzie mógł cię oskarżać o to, że skoro jesteś gejem, to prawdopodobnie i pedofilem i będziesz miał argument za homo adopcją. Jeżeli wyniki będą dla ciebie mocno niekorzystne, będą podstawy aby nieco dłużej pozastanawiać się nad sensownością dopuszczenia homo adopcji.
Do tego takie badania naukowe mogą być znakomitym materiałem badań dla psychologów, socjologów i psychiatrów. Mogą być pomocne na przykład przy tworzeniu testów psychologicznych służących wyłapywaniu potencjalnych pedofilii w zawodach związanych z pracą z dziećmi.
To takie pierwsze pomysły pisane bez większego zastanowienia nad tematem. Być może nietrafne, ale możliwe również, że zastosowań tych badań mogłoby byś dużo więcej.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | > Bardzo prosto - jeżeli będzie wynik będzie na korzyść gejów (lub chociaż nie będzie znaczących różnic), to nikt juz nie będzie mógł cię oskarżać o to, że skoro jesteś gejem, to prawdopodobnie i pedofilem i będziesz miał argument za homo adopcją.Ależ oczywiście, ze będzie mógł. Większość (całość?) homofobicznego bełkotu już jest całkiem oderwana od rzeczywistości, wcale to nie przeszkadza homofobom powielać go dalej. W najlepszym razie, uznają wynik takich badań za zmanipulowany pod naciskiem homolobby. > Jeżeli wyniki będą dla ciebie mocno niekorzystne, będą podstawy aby nieco dłużej pozastanawiać się nad sensownością dopuszczenia homo adopcji.Nie będzie podstaw. Tak jak fakt, iż hetero częściej molestują dzieci, nie jest żadną podstawą by zakazywac heteroadopcji. > Do tego takie badania naukowe mogą być znakomitym materiałem badań dla psychologów, socjologów i psychiatrów.To już bardziej. > Mogą być pomocne na przykład przy tworzeniu testów psychologicznych służących wyłapywaniu potencjalnych pedofilii w zawodach związanych z pracą z dziećmi.A to już mniej. Bo ktoś kto chce się dostać do tej pracy z takich powodów będzie wiedział, że ewentualnie musi ukryć obecność obok pedofilii skłonności do mężczyzn (albo, ewentualnie kobiet). dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) | >Nie będzie podstaw. Tak jak fakt, iż hetero częściej molestują dzieci, nie jest żadną podstawą by zakazywac heteroadopcji.
Na jakiej podstawie stawiasz zarzut, że częściej? Mówimy cały czas o relatywnych częstościach demagogu.
>ktoś kto chce się dostać do tej pracy z takich powodów będzie wiedział, że ewentualnie musi ukryć obecność obok pedofilii skłonności do mężczyzn
To nie ma byś prosty test typu jesteś gejem, więc jesteś pedofilem. Te testy mogłyby być budowane na podstawie całej wiedzy z tej dziedziny, a ewentualne badania nad zależnościami mogłyby się tylko przyczynić do ich większej precyzji. Bo może zauważono by jakieś znaczące różnice w cechach charakteru pedofila-geja i pedofila-hetero. To mogłoby też być pomocne przy tworzeniu profili psychologicznych sprawców takich przestępstw
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
> Mówimy cały czas o relatywnych częstościach demagogu.Mówimy cały czas w trybie przypuszczającym jakbyś nie zauważył. Ale dobrze, załóżmy, iż nie wynikało to jasno z kontekstu. Wciąż, nawet gdyby heteroseksualni częściej gwałcili dzieci, to nie powód by zakazywać heteroadopcji. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | pavvel (8272 punktów) | Zakaz na pewno by nie przeszedł, ale miałbyś znakomity argument w dyskusji o homo adopcji.
Mógłbyś krzyczeć na wszystkich forach w necie, że dziecko wychowywane przez geja jest statystycznie mniej narażone na gwałt, niż dziecko wychowywane przez pary heteroseksualne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | Tylko że to byłby argument czysto retoryczny. Mógłbym go od biedy użyć jako kontrargumentu dla kłamliwej retoryki dekarskiej, ale nie byłby to prawdziwy argument. Ale widzę, że możesz tego nie dostrzegać, na co wskazuje twój stosunek do mojego, jak mówisz, chamstwa. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) | >Mógłbym go od biedy użyć jako kontrargumentu dla kłamliwej retoryki dekarskiej, ale nie byłby to prawdziwy argument.
Bez wycieczek osobistych Sylwku. Mógłbyś udowodnić że retoryka przeciwników jest fałszywa. I to chyba całkiem sporo.
>Ale widzę, że możesz tego nie dostrzegać, na co wskazuje twój stosunek do mojego, jak mówisz, chamstwa. Chamskie były zagrywki z próbami sugerowania pedofilii każdemu kto twierdzi, że chłopiec to nie dziewczynka. A ja mimo że skłonności do dzieci nie mam, to różnicę widzę. I dużo łatwiej jest mi powiedzieć ładna (bądź brzydka) dziewczynka, niż ładny(bądź brzydki) chłopiec. A już w jednym poście (wiesz dobrze w którym) to nerwy ci mocno puściły.
I to są jedyne przyczyny zauważania chamstwa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > ... kłamliwej retoryki dekarskiej Z twojej retoryki, "Sylwek", to już nawet chłopakom na budowie znudziło się śmiać.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Załóżmy że mamy info o korelacji między orientacją seksualną a pedofilią.> I co z tym zrobimy? Mniemam, że (...) najaktywniejszy na forum dekarz macie pomysły jak spożytkować tą wiedzę. Jeśli związki homoseksualistów z pedofilią okazałyby się bardziej ścisłe, niż cały czas na podstawie swoich jałowych zmyślań sugerujesz, to morał będzie taki, że lepiej być aktywnym dekarzem na forum, niż pedałem-hipokrytą. Jeśli okaże się, że nie, to i tak niczego nie zmienia.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
>Oddać gejom do adopcji? Hmmm... zgoda na adopcję dziewczynek przez gejów mógłby być nawet sensownym rozwiązaniem gdyby nie to, że Sylwek stanowczo twierdzi, że atrakcyjność seksualna dziewczynki i chłopca jest taka sama, a jednocześnie jest przeciwnikiem naukowego potwierdzenia braku związku między gejostwem, a gwałceniem dzieci
Jak zrozumiałam, jest według Sylwka, taka sama - czyli żadna. Nie mam zamiaru mieszać się w tę waszą bezsensowną kłótnię.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | |  | | pavvel (8272 punktów) | > taka samaSkoro żadna, to dlaczego zarzucasz ojcom molestowanie córek? Równie dobrze, a raczej równie źle, mogliby molestować synów. > czyli żadna.A w takim wypadku, to nie powinni molestować nikogo. > Nie mam zamiaru mieszać się w tę waszą bezsensowną kłótnię.To po co to robisz?
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | > > taka sama> Skoro żadna, to dlaczego zarzucasz ojcom molestowanie córek?> Równie dobrze, a raczej równie źle, mogliby molestować synów.> > czyli żadna.> A w takim wypadku, to nie powinni molestować nikogo.> > Nie mam zamiaru mieszać się w tę waszą bezsensowną kłótnię.> To po co to robisz?  Pavvel, o czym Ty w ogóle gadasz, co? Nie wkurzaj mnie.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | pavvel (8272 punktów) | A coś Ty dzisiaj taka rozdrażniona? Nie widzisz, że żartuję?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | > A coś Ty dzisiaj taka rozdrażniona? Nie widzisz, że żartuję? Wielki Piątek już nastał. Może to dlatego. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | pavvel (8272 punktów) | A w dodatku rocznica!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | > A w dodatku rocznica!  Mógłbyś być mniej enigmatyczny? 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | pavvel (8272 punktów) | 5 lat temu ktoś zepsuł mojej kumpeli osiemnastkę. No wziął sobie i bezczelnie umarł. A to sobotni wieczór był.
Edit: Już wiesz? Jeżeli nie, to pomocnym, aczkolwiek może nieco mylącym słowem będzie "Abdullah"
|
|
| |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > Może wyraziłam się nieprecyzyjnie. Stwierdziłaś, że Nie ma związków między pedofilią a orientacją seks. - to dość precyzyjne i kategoryczne stwierdzenie, prof.Grabowska. > Do czego taka wiedza miałaby być przydatna? Np. Asklepiosowi w celach wyłożonych w temacie inicjującym wątek; mnie, jako ew. jeszcze jeden argument przeciwko homoadopcji, może komuś innemu w innym celu - wiedzy nigdy za wiele. > Chyba tylko homofobom do opluwania homoseksualistów. Zastanawiam się jak zakwalifikować tę kretyńsko nietolerancyjną wypowiedź...? > Jeśliby nawet takie badania wykazały, że wśród homoseksualistów jest większy procent pedofilów niż wśród hetero, to nie znaczyłoby to, że wiąże się to z ich orientacją seksualną. A z czym? > Mogłyby w grę wchodzić inne czynniki. Jakie? > Więc dlaczego pedofilia miałaby w większym stopniu dotykać homo niż hetero? Nie wiem, dlatego pytam. > Jestem już starą kobietą i nie słyszałam aby takie badania były prowadzone... A ja nie słyszałem, aby kobieca starość upoważniała do bezpodstawnie autorytatywnych wypowiedzi, oraz chroniła przed głupotą... > ... ale oczywiście głowy dać nie mogę. ... i daję za to głowę, prof.Grabowska.
|
|
| | |  | 2 na 4 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Ponieważ jestem już starą kobietą więc nie obrażają mnie Twoje inwektywy. Asklepios jeśli ma takie parcie na wiedzę to niech sam prowadzi takie badania, tak jak Pan Cameron. Poważni uczeni, tacy jak Ja (Grabowska) nie babrzą się w ogólnie nikomu niepotrzebnych statystykach. Dlaczego nietolerancyjną? I to jeszcze kretyńsko! Nie jest tajemnicą, że homofobowie szukają okazji żeby dokopać "pedałom". A każda okazja jest, jak wiadomo, dobra. Nie wiem jakie inne czynniki. Trzeba by przeprowadzić takie badania to może by się ujawniły. A poza tym cały czas pomijamy lesbijki. Czy wśród lesbijek też jest większość pedofilek? Poza tym nadal twierdzę, z uporem maniaczki, że nikt takich badań nie przeprowadzał. Nikomu do niczego to nie jest potrzebne. Mówię o świecie nauki, a nie o prywatnych zainteresowaniach Asklepiosa. A co do homoadopcji to oczywiście jestem za. Wiem, że to Cię bardzo wzburzy. Może validol? To taki lek na uspokojenie używany za moich młodych lat. Radziecki zresztą. Ale, poważnie. Jest taka książeczka Przemysława Tomalskiego - "Nietypowe rodziny" wydana przez Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego. Przytacza tam badania mówiące, że dzieci wychowywane przez dwie mamy czy dwóch tatusiów niczym się nie różnią od tych wychowywanych w tzw. normalnych rodzinach. Wiem, że to straszne, mam nadzieję,że te badania okażą się zmanipulowane i prowadzone stronniczo. A Ty zaraz chciałbyś mieć precyzyjną odpowiedź na każde pytanie. A już Arystoteles pisał: "Wystarczy może,jeśli opracowanie naszego przedmiotu osiągnie ten stopień jasności, na jaki przedmiot ten pozwala; nie we wszystkich bowiem wywodach trzeba szukać tego samego stopnia ścisłości".
|
|
| | | |  | 2 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > Poważni uczeni, tacy jak Ja (Grabowska)... Nie rozśmieszaj mnie, "poważny uczony" stwierdzający, że "coś" nie ma z "czymś" związku, na co dowodem jest to, że nie były na ten temat robione bdania.  > Dlaczego nietolerancyjną? I to jeszcze kretyńsko! Jeśli ktoś stwierdza, że wiedza na temat ew. związku homoseksualizmu z pedofilią jest potrzebna jedynie do oplucia homoseksualistów, to jest patentowanym i nietolerancyjnym kretynem. > Nie jest tajemnicą, że homofobowie szukają okazji żeby dokopać "pedałom". Ale nie jest też tajemnicą, że dzieci same się nie gwałcą. > Poza tym nadal twierdzę, z uporem maniaczki, że nikt takich badań nie przeprowadzał. Więc czemu, twierdzisz, uparta maniaczko, że Nie ma związków między pedofilią a orientacją seks...? > Nikomu do niczego to nie jest potrzebne. Mówię o świecie nauki... Ty lepiej mów za siebie. > A Ty zaraz chciałbyś mieć precyzyjną odpowiedź na każde pytanie. Nie upieram się przy "zaraz" - mogę poczekać, prof.Grabowska... (sprawdzić czy nie "barycko-belvederski", bo śmierdzi klonem na kilometr  ).
|
|
| | | | |  | 1 na 3 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Fajnie, że omijasz niewygodne tematy i odpowiedzi na nie.
|
|
| | | | | |  | 3 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > Fajnie, że omijasz niewygodne tematy i odpowiedzi na nie. Bo to jest wątek o ew. związku między homoseksualizmem a pedofilią, "prof.Grabowska". Podpisuję się pod prośbą jednego z userów, byś napisała, jaką to profesurą się szczycisz w ksywce, "prof.Grabowska".
|
|
| | | | | | |  | prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Nie ma takiego związku. Nawet ewentualnego. A gdyby nawet był, to nie dałoby się go zbadać, tak więc w zasadzie jest tak jakby go nie było. A zatem go nie ma. Domyślam się, że wiele osób chciałoby taki związek znaleźć. Paul Cameron go znalazł. Nawet można było o tym usłyszeć na Jego wykładach. Więc nie wiem nad czym jeszcze toczy się ta arcyciekawa skądinąd debata. Jest!!! związek między homoseksualizmem a pedofilią. Profesor Cameron zbadał, że homoseksualiści to z małymi wyjątkami pedofile. On sam był przecież molestowany jako dziecko przez takiego pana. Poseł Wierzejski to wielokrotnie potwierdził.Że homoseksualiści to pedofile. PS Jeżeli P. Cameron szczyci się mianem profesora to dlaczego ja, stara kobieta, nie mogę, na stare lata, sobie pomarzyć?
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Nie ma takiego związku. A gdyby nawet był, to (...) dlaczego ja, stara kobieta, nie mogę, na stare lata, sobie pomarzyć? Właściwie, to racja.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | A poza tym nadal twierdzę, że zagadnienie postawione jest na głowie. Wynika to niestety z braku elementarnej wiedzy w dziedzinie seksuologii większości naszego społeczeństwa, które wiadomości czerpie z Super Expressu.Ja staram się rozsiewać po różnych miejscach tej debaty drogocenne perły mojej profesorskiej wiedzy. Homoseksualista ex definitione nie może być pedofilem. Homoseksualista to ktoś kogo pociągają dorośli faceci. A pedofil brzydzi się dorosłymi, owłosionymi często gęsto, samcami męskimi, tak jak normalny heteryk się nimi brzydzi. Więc jaki to z niego homoseksualista? Jego pociągają mali, niedojrzali chłopcy. Seksuologowie czescy, w tym mój szanowny kolega prof.Petr Weiss, skłonni są zaliczyć pedofilię do ORIENTACJI seksualnych, takich jak homoseksualizm, biseksualizm i heteroseksualizm.Bo tam, w Czechach się o tym rozmawia publicznie w mediach. Naukowcy badają, piszą prace. A u nas skąd ludzie mają to wszystko wiedzieć. Z Super Ekspressu i Faktu!
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Ja staram się rozsiewać po różnych miejscach tej debaty drogocenne perły mojej profesorskiej wiedzy. Z Super Ekspressu i Faktu! Fakt.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 5 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | To jakaś osobliwa metoda, wyrywać poszczególne zdania z kontekstu i opatrywać je złośliwymi komentarzami. W ten sposób to nawet z Einsteina można zrobić idiotę. Ale to nie posuwa, moim zdaniem, debaty naprzód. Prosiłabym np.o zajęcie stanowiska wobec mego twierdzenia, że homoseksualista i pedofil, nawet ten lubiący małych chłopców, to dwie różne planety, które dzielą lata świetlne. W związku z czym kwestia jaki procent homoseksualistów jest pedofilami jest bezprzedmiotowa i jest zwykłym bełtaniem ludziom w głowach.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Prosiłabym np.o zajęcie stanowiska wobec mego twierdzenia, że homoseksualista i pedofil, nawet ten lubiący małych chłopców, to dwie różne planety, które dzielą lata świetlne. Nie wiem jakie lata i co ci dzielą, ale twoja teza w skrócie brzmi, że homoseksualizm wyklucza pedofilię, a na poparcie tej tezy masz dowód (jak "Sylwek"  ) w postaci tego, że badania na ten temat nie były robione i że są niepotrzebne, bo mogą tylko zaszkodzić homoseksualistom. Drugim, niezbitym dowodem jest fakt, że jako profesorka masz rację, bo tak ci się zdaje! I już!!! > W związku z czym kwestia jaki procent homoseksualistów jest pedofilami jest bezprzedmiotowa i jest zwykłym bełtaniem ludziom w głowach. W związku z czym ja stawiam tezę, że mijasz się z prawdą o 100 milionów lat świetlnych. Minus, jak stąd do nieba.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 3 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | No, nareszcie mówisz jak normalny człowiek. Tzn. rozumiem o co Ci chodzi i postaram się odpowiedzieć. Homoseksualizm nie tyle wyklucza pedofilię co nie ma z nią punktów stycznych bo są to jakby dwie różne rzeczy. Ja z racji swojej profesji miałam do czynienia i z homoseksualistami i z pedofilami. Ty chciałbyś widzieć świat w czarno białych kolorach. Albo jest tak albo tak. Tertium non datur. A seksualność człowieka jest niesłychanie skomplikowana i różnorodna. Np. filmy Almodovara to znakomicie przedstawiają. Nie wiem jak uzmysłowić Ci, że homoseksualisty zupełnie nie interesują mali chłopcy. On po prostu woli facetów w swoim wieku, nieco młodszych lub starszych. I to tyle. Tak samo jak heteroseksualisty nie interesują małe dziewczynki. On preferuje KOBIETY. A pedofile to zupełnie inny gatunek ludzi. Poczytaj "Lolitę" Nabokova, albo obejrzyj na płycie "Śmierć w Wenecji" Viscontiego. Lub przeczytaj opowiadanie T. Manna pod tym samym tytułem. Tam jest oddana mentalność pedofilów, zupełnie inna niż homoseksualistów. Są i książki, w sensie powieści, poświęcone miłości homoseksualnej. "Pedał" Burroughsa, "Pokój Giovanniego" Baldwina i dziesiątki innych. Po tej lekturze widać wyraźnie, że to zupełnie dwa różne światy. To tak jak ludzie mylą transwestytów z transseksualistami bo się obaj przebierają w damskie fatałaszki. Ale nie dostrzegają fundamentalnej między nimi różnicy.Po tych obszernych lekturach zapraszam na egzamin. prof. Grabowska.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Homoseksualizm nie tyle wyklucza pedofilię co nie ma z nią punktów stycznych bo są to jakby dwie różne rzeczy. Taaa... > Ty chciałbyś widzieć świat w czarno białych kolorach. Ja...??? To przeczytaj jeszcze raz wszystkie swoje posty.  > Ale nie dostrzegają fundamentalnej między nimi różnicy. A fundamentalna różnica jest taka, że świat wg. Pani prof. jest czarno-biały, z czego ja się cały czas śmieję.  > Po tych obszernych lekturach zapraszam na egzamin. prof. Grabowska. Lepiej zaproś siebie z powrotem do szkoły. Podstawowej.  Mistrz dekarz.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -2 na 4 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
> Taaa... Rozumiem, że tylko tyle masz do powiedzenia.To niezbyt wiele. Rozumiem też, że nic nie czytałeś i nic nie wiesz w sprawie poruszanego tematu. Ale to nie wstyd. Ja też wielu rzeczy nie wiem i chętnie się uczę.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | >A poza tym nadal twierdzę, że zagadnienie postawione jest na głowie. Cóż twierdzenie to wynika najprawdopodobniej z przyjęcia wspomnianej pozycji przez twierdzącą/cego, lub też: >Wynika to niestety z braku elementarnej wiedzy w dziedzinie seksuologii większości naszego społeczeństwa, które wiadomości czerpie z Super Expressu.Ja staram się rozsiewać po różnych miejscach tej debaty drogocenne perły mojej profesorskiej wiedzy. Czy niejaki/a Osnowa Ci nie sekretarzy pani/e filo profesor zofii? >Homoseksualista ex definitione nie może być pedofilem. A to, to już wyjątkowo ciekawe? >Homoseksualista to ktoś kogo pociągają dorośli faceci. Ex definitione, powiadasz a racz mi wskazać takową. >A pedofil brzydzi się dorosłymi, owłosionymi często gęsto, samcami męskimi, tak jak normalny heteryk się nimi brzydzi. Więc jaki to z niego homoseksualista? Jego pociągają mali, niedojrzali chłopcy. Ex definitione, oczywiście poproszę o jej skazanie również. Szczególnie z tym rzadko wydepilowani na gładko. >Seksuologowie czescy, w tym mój szanowny kolega prof.Petr Weiss, skłonni są zaliczyć pedofilię do ORIENTACJI seksualnych, takich jak homoseksualizm, biseksualizm i heteroseksualizm. A wiesz do czego mongolscy są skłonni? Bo tam podobno, rozmawia się publicznie w mediach o tym, że onanizm młodzieńczy też powinno się zaliczyć do ORIENTACJI seksualnych, tylko że tych nie permanentnych, a bardziej do grupy kazualistycznej w przypadkach osobników już dorosłych. >Bo tam, w Czechach się o tym rozmawia publicznie w mediach. Naukowcy badają, piszą prace. A u nas skąd ludzie mają to wszystko wiedzieć. Z Super Ekspressu i Faktu! No właśnie, które z wymienionych jest źródłem tych sensacji naukowych? PS. Big czy to przypadkiem nie znowu?
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 3 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | To znowu jakieś głupoty, do których nijak idzie się ustosunkować! Jedyne co pojęłam to to, że ktoś nie rozumie definicji słowa "homoseksualizm" oraz "pedofilia". Ja nie chcę i nie mogę robić tu wykładów z wiedzy elementarnej. Proszę się nie włączać w dyskusję, jeśli się nie ma pojęcia o omawianym przedmiocie, a jest się jedynie zdolnym do robienia jakichś od sasa do lasa nieprzystojnych uwag. Myślałam, że na portalu Racjonalista znajdę ludzi myślących racjonalnie, czyli za pomocą rozumu, a nie jakichś pokręconych - pardonnez le mot - emocyj.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | >To znowu jakieś głupoty, do których nijak idzie się ustosunkować! Jedyne co pojęłam to to, że ktoś nie rozumie definicji słowa "homoseksualizm" oraz "pedofilia". Problem jakiejś głupoty tkwi w tym, że bardzo niewiele pojęłaś. >Ja nie chcę i nie mogę robić tu wykładów z wiedzy elementarnej. Nie kłam, że nie chcesz, bo bzdury chrzanić to Ci się zachciewa. >Proszę się nie włączać w dyskusję, jeśli się nie ma pojęcia o omawianym przedmiocie, a jest się jedynie zdolnym do robienia jakichś od sasa do lasa nieprzystojnych uwag. W takim wypadku to proszę zastosować się do własnej prośby. >Myślałam, że na portalu Racjonalista znajdę ludzi myślących racjonalnie, czyli za pomocą rozumu,a nie jakichś pokręconych Najwidoczniej, coś z myśleniem nie najlepiej albo z szukaniem. >- pardonnez le mot - emocyj. Pas de problème.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 3 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Proszę nie być gołosłownym i wytknąć mi chociaż jedną bzdurę, którą , nie wiem jak to odmienić, zchrzaniłam, czy chrzaniłam. Wtedy połknę swoją nominację profesorską, którą swego czasu, za głębokiej komuny, odbierałam w Belwederze.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | >Proszę nie być gołosłownym i wytknąć mi chociaż jedną bzdurę, którą , nie wiem jak to odmienić, zchrzaniłam, czy chrzaniłam. Proszę nie chrzanić o poszukiwaniu wielbłąda, tylko wspomniane "Ex definitione" przytoczyć. >Wtedy połknę swoją nominację profesorską, którą swego czasu, za głębokiej komuny, odbierałam w Belwederze. Analfabetom nigdy nie dawali nominacji, nawet w Belwederze.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Ja jednak poproszę zamiast inwektyw o jakieś konkrety. Analfabeta to ex definitione człowiek dorosły nie umiejący pisać ani czytać. Homoseksualista to człowiek obdarzony popędem seksualnym do osób tej samej płci. W domyśle osób dorosłych, chociaż nigdzie explicite nie jest to powiedziane, ale sapienti sat. Pedofil zaś to człowiek ( mimo iż nasz premier twierdzi inaczej) którego pociągają erotycznie dzieci przed okresem dojrzewania. Po to seksuologowie wyodrębnili pedofilię, aby nie mieszać jej z innymi orientacjami czy preferencjami seksualnymi. Tak samo jest z kazirodztwem. Kazirodca, nawet współżyjący z własną małą córeczką, nie jest uważany za pedofila tylko za kazirodcę właśnie. To jest ABC seksuologii. To, że ktoś uważa inaczej, no to trudno. Znaczy się nie ma wiedzy. Niektórzy nie uznają teorii Darwina i nic na to nie poradzisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | >Po to seksuologowie wyodrębnili pedofilię, aby nie mieszać jej z innymi orientacjami czy preferencjami seksualnymi.
No i po to, żeby pedofilowi bywającemu zoofilem już się nie pomyliło kim jest.
>Kazirodca, nawet współżyjący z własną małą córeczką, nie jest uważany za pedofila tylko za kazirodcę właśnie.
Bo już dzień później z cudzą córeczką, to jest pedofilem...
Tak se myślę, że najlepiej to mają seksuolodzy z pedofilem w średnim wieku, mającym czasami chęć na apetyczną staruszkę - klasyfikują u niego po prostu schizofrenię i... Następny proszę!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Znałam takiego pedofila kazirodcę będącego jednocześnie zoofilem. Był to stary Góral z Krzeptówek, który współżył z młodą owieczką będącą jednocześnie jego córeczką, którą miał z niepełnoletnią owcą, w której zresztą był zakochany. Napisałam o tym moją pracę doktorską. Podczas obrony trzy kobiety zemdlały.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | apud (4399 punktów) | >Znałam takiego pedofila kazirodcę będącego jednocześnie zoofilem. Był to stary Góral z Krzeptówek, który współżył z młodą owieczką > A pamięta pani film "Every Thing You Always Wanted To Know About Sex But Were Afraid To Ask z Woody Allenem?
Może by lepiej zamiast o pedofilach (w kraju gdzie dzieci się obowiązkowo kocha, gdzie są one najwyższym skarbem i przyszłością sama nazwa jest jaka os na opak rozumiana)
Mozę by skomentować zainteresowania racjonalistów co i jak i z kim dzieje się pod cudza kołderka? Obsesja, niezaspokojenie czy co?
Taki tow. Adamiak, ma przejścia molestowane i jego podświadomość, z której sobie niestety nie zdaje sprawy, traktuje wszystko racjonalne forumowo racjonalistycznie. Pomimo nieustającej pomocy i wysiłków kolektywu!!!
Wiele innych przypadków racjonalistycznego Capta in of the World Syndromem występujących tu nagminnie, aż prosi się o kliniczne leczenie.
Tytuły naukowe tez budzą odrazę, jako ze obecnie można je kupić za umiarkowana cenę w byle prywatnej szkole. Bo za ohydnego PRLu nawet marcowi docenci coś umieć musieli.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Małgorzata (3242 punktów) | >Mozę by skomentować zainteresowania racjonalistów co i jak i z kim dzieje się pod cudza kołderka? >Obsesja, niezaspokojenie czy co?
Poważnie tak sądzisz, czy się tylko nabijasz? Wszak taki sam to temat jak każdy inny. Powiem więcej - bardziej racjonalny od, dajmy na to, rozważań na temat istnienia (bądź nie) bóstw wszelakich.
>Taki tow. Adamiak, ma przejścia molestowane i jego podświadomość, z której sobie niestety nie zdaje sprawy, traktuje wszystko racjonalne forumowo racjonalistycznie.
Jesteś terapeutką Adamiaka, że się tak z troską pochylasz nad jego rzekomym doświadczeniem bycia ofiarą molestowania? Aż tak blisko jesteście?
>Wiele innych przypadków racjonalistycznego Capta in of the World Syndromem występujących tu nagminnie, aż prosi się o kliniczne leczenie.
Radzę zacząć od siebie. I nie tylko nagminne kaleczenie języka polskiego nadawałoby się tu do leczenia. Rychłego, dodam. Jeśli sama się do lekarza nie udasz - wystawię skierowanie na przymusową terapię.
>Tytuły naukowe tez budzą odrazę, jako ze obecnie można je kupić za umiarkowana cenę w byle prywatnej szkole. Bo za ohydnego PRLu nawet marcowi docenci coś umieć musieli.
A nie mylisz Ty przypadkiem tytułu zawodowego z tytułem naukowym? Bo te, według Ciebie, byle prywatne szkoły, rzadko kiedy posiadają uprawnienia do nadawania tytułów naukowych. Pomyśl, zanim coś napiszesz.
Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | apud (4399 punktów) | Ulzylo? najlepiej to Panadol albo neurofen, ciepla kąpiel i położyć sie na godzinę.
Mnie zawsze pomagało.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) | >Ulzylo? >najlepiej to Panadol albo neurofen, >ciepla kąpiel i położyć sie na godzinę. >Mnie zawsze pomagało.
Bardzo poręczna odzywka. Wdzięczna i bezpretensjonalna, może niezbyt świeża, ale za to wszędzie pasuje. Gdyby nie to, że jej kolejne użycie, nawet po kosmetycznych zmianach, nagradzane będzie ostrzeżeniem, zaleciłbym - celem ulżenia strudzonym paluszkom - jej skopiowanie i wklejanie wszędzie tam, gdzie uznasz to za stosowne.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Oczywiście, że widziałam! Ale miłość do owiec jest powszechna i występuje nie tylko w filmach Allena.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Smith (10069 punktów) | >Ja jednak poproszę zamiast inwektyw o jakieś konkrety. Analfabeta to ex definitione człowiek dorosły nie umiejący pisać ani czytać. Rozróżniam czytanie od składania literek w słowa. >Homoseksualista to człowiek obdarzony popędem seksualnym do osób tej samej płci. W domyśle osób dorosłych, chociaż nigdzie explicite nie jest to powiedziane, ale sapienti sat. Twoim domyśle, oczywiście "sapienti sat". Pojęcie "homoseksualizm" zostało wprowadzone w 1869 roku przez węgierskiego lekarza Karla Marię Kertbeny. Termin "homoseksualizm" oznacza "zainteresowanie osobami tej samej płci" (Woods "O miłości, która nie śmiała wymawiać swojego imienia", s.24) Do lat 60-tych homoseksualizm był uważany w klasyfikacjach medycznych za jedną z form dewiacji. "14 grudnia 1973 roku homoseksualiści byli chorymi psychicznie zboczeńcami seksualnymi, 15 grudnia 1973 roku homoseksualiści nie byli już chorymi psychicznie zboczeńcami seksualnymi.(...) Psychiatrzy zmienili obecnie definicję tego problemu, uważając homoseksualizm za możliwy do zaakceptowania, jeśli jest swobodnie wybraną alternatywą, a nie reakcją wymuszoną przez strach lub mechanizm unikania, oparty na głębokim poczuciu nieadekwatności." (Zimbardo "Psychologia i życie." R.11. Dewiacja, patologia i szaleństwo) >Pedofil zaś to człowiek ( mimo iż nasz premier twierdzi inaczej) którego pociągają erotycznie dzieci przed okresem dojrzewania. Pedofilia jest to dewiacja seksualna polegająca na odczuwaniu satysfakcji seksualnej tylko w kontaktach z osobnikami młodymi nie posiadającymi drugo- i trzecio-rzędowych cech płciowych. >Po to seksuologowie wyodrębnili pedofilię, aby nie mieszać jej z innymi orientacjami czy preferencjami seksualnymi. Nie po to by matołkowate trolliki je mieszały i rozdzielały po swojemu. >Tak samo jest z kazirodztwem. Kazirodca, nawet współżyjący z własną małą córeczką, nie jest uważany za pedofila tylko za kazirodcę właśnie. Kazirodztwo to zachowanie seksualne w stosunku do osoby blisko spokrewnionej. >To jest ABC seksuologii. To je najpierw przerób a później głos zabieraj. >To, że ktoś uważa inaczej, no to trudno. Znaczy się nie ma wiedzy. Albo zwyczajnie matolstwa nie toleruje w tym konkretnym wypadku. >Niektórzy nie uznają teorii Darwina i nic na to nie poradzisz. A wiesz ile mnie niektórzy obchodzą? Lepiej trolliku się nie dowiaduj.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Definicję homo, jak piszesz, wprowadzono w 1869r. a definicję pedofilii 17 lat później bo w 1886r. Kertbeny sformułował ją nie dla matołków, tylko dla rozgarniętych. Nie musiał dodawać, że dotyczy ona dorosłych osobników, bo to było selbstverstandlich i nikomu nie trzeba było tłomaczyć, że kaczka ma dwie nogi. To tylko dzisiaj p(osłu) Wierzejskiemu trzeba to tłomaczyć, że już nie wspomnę o innych. A w ogóle to jestem przygnieciona, jak papież meteorytem, ogromem Twojej wiedzy i rozmachem cytatów. Jednak cytujesz mi jakieś starocie z 1994 r. Mówię o Zimbardo. Są dużo nowsze edycje bo ta książka zię zmienia wraz z postępem wiedzy psychologicznej. I dlatego wykreślono homoseksualizm ze spisu chorób, bo żadne badania nie wykazały, że jest w nim coś chorobliwego. Oczywiście nauka podlega silnym naciskom, chociażby ideologicznym, politycznym, religijnym i zawsze się znajdą osobnicy twierdzący, że Ziemia jest płaska. A poza tym, drogi Smith, seksuologia to nie matematyka, chociaż sama nie znam się na matematyce, i nie jest w niej tak, że 5+4 to 9. Tu się ścierają różne poglądy, naukowcy przerzucają się nawzajem różnymi badaniami, a wszystko jest podlane sosem ideologii i prywatnych zawiści i interesików.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >... a wszystko jest podlane sosem ideologii i prywatnych zawiści i interesików. To widać - wystarczy twoje teksty przeczytać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | No tak. Życzę wesołego jajka. Mimo, że sama jestem niewierząca, ale to taka tradyncja.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > No tak. Życzę wesołego jajka. Mimo, że sama jestem niewierząca, ale to taka tradyncja. Tym bardziej nawzajem, że jestem naprawdę niewierzący. To taka moja ekstradyncja.  Nie czyń bliźniemu tego, co chciałbyś, aby on uczynił tobie. Możliwe, że macie zupełnie różne gusty. George Bernard Shaw
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | pavvel (8272 punktów) | > Nie czyń bliźniemu tego, co chciałbyś, aby on uczynił tobie. Możliwe, że macie zupełnie różne gusty. George Bernard Shaw > Ja wolę to w wersji: Nie czyń bliźniemu co tobie niemiłe. Jemu może się to spodobać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | A ja rzucam asa na stół i z obnażoną nieprzyzwoicie moją obwisłą piersią mówię, że jestem ateistką. Ty jesteś tylko naprawdę niewierzącym. Proszę przebić mojego asa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > Definicję homo, jak piszesz, wprowadzono w 1869r. a definicję pedofilii 17 lat później bo w 1886r.Wprowadzono, dobrze że się samo nie wzięło i wprowadziło. Trolliku Wiedeń od Budapesztu nie daleko, ale bez przesady i Von Krafft-Ebing, Richard to nie Karl Maria Kertbeny, w którego to autorstwa "Psychopathia Sexualis" termin pedofilia pojawia się w dziale "Violation of Individuals Under the Age of Fourteen" poświęconym psychiatrii w kontekście prawa, dotyczącym wszelkich wykroczeń i maltretowania dzieci. > Kertbeny sformułował ją nie dla matołków, tylko dla rozgarniętych.To dlatego formułujesz własną.  > Nie musiał dodawać, że dotyczy ona dorosłych osobników, bo to było selbstverstandlich i nikomu nie trzeba było tłomaczyć, że kaczka ma dwie nogi. To tylko dzisiaj p(osłu) Wierzejskiemu trzeba to tłomaczyć, że już nie wspomnę o innych.Kertbeny to musiał umrzeć jedynie. Zaś reszta jego działań to skutek jego chęci. A tłomaczyć to tłumoki tłumokom potrzebę czują, więc daruj sobie mniemanologii własnej wykładanie na temat kaczek, Wierzejewskich i konfabulacji własnych też. > A w ogóle to jestem przygnieciona, jak papież meteorytem, ogromem Twojej wiedzy i rozmachem cytatów. Jednak cytujesz mi jakieś starocie z 1994 r. Mówię o Zimbardo. Są dużo nowsze edycje bo ta książka zię zmienia wraz z postępem wiedzy psychologicznej.1."Zię" to nie wiem co ale się to ino błyska. 2. Przygniecenie twoje nikogo nie interesuje trolliku. 3. Wracając do Zimbardo i 13-tej edycji "Psychologia i Życie", to pokaż mi pół zmiany w treści książki od 1992 r. trollu niedouczony. > I dlatego wykreślono homoseksualizm ze spisu chorób, bo żadne badania nie wykazały, że jest w nim coś chorobliwego.Coś jeszcze równie matołkowatego masz do stwierdzenia? > Oczywiście (...)zawiści i interesików.Patrz pod kreseczkę.
"Gdyby dureń zrozumiał, że jest durniem, automatycznie przestałby być durniem. Z tego wniosek, że durnie rekrutują się jedynie spośród ludzi pewnych, że nie są durniami" S. Kisielewski
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | O Jezu, ale jesteś agresywny. Coś z Twoimi emocjami musi się dziać nie -tego. W 13 edycji nie ma przynajmniej tego idiotycznego rozdziału "Dewiacia, patologia i szaleństwo". He he he! Co to za określenie "szaleństwo"? Może jeszcze - opętanie przez Dyabła?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | > O Jezu, ale jesteś agresywny.Mam alergię na ekspresyjne matolstwo. > Coś z Twoimi emocjami musi się dziać nie -tego.Daruj sobie analizowanie moich emocji. Zaś analizę co by właściwa była to przeprowadzaj sobie ale w ten sposób. > W 13 edycji nie ma przynajmniej tego idiotycznego rozdziału "Dewiacia, patologia i szaleństwo". He he he!> >Wracając do Zimbardo i 13-tej edycji "Psychologia i Życie", to pokaż mi pół zmiany w treści książki od 1992 r. trollu niedouczony.To przeczytaj w niej, przynajmniej cokolwiek, poza spisem treści, zanim zaczniesz dalsze konfabulacje rozwijać: "Philip Zimbardo w niniejszym wydaniu w istocie od nowa napisał tę książkę."(Przedmowa do wydania polskiego, Bogdan Wojciszke Sierpień 1999. PWN, 2005. - Tyt. oryg.: "Psychology and life" 1992. - ISBN 83-01-12881-X) > Co to za określenie "szaleństwo"? Może jeszcze - opętanie przez Dyabła?Określenie "szaleństwo" (gr. osis) można zastosować do próby wytłumaczenia durniowi, żeby przestał robić z siebie durnia na forum publicznym. To już sobie poszalałem wystarczająco. 
"Gdyby dureń zrozumiał, że jest durniem, automatycznie przestałby być durniem. Z tego wniosek, że durnie rekrutują się jedynie spośród ludzi pewnych, że nie są durniami" S. Kisielewski
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | No dobrze. Byłabym wdzięczna za objaśnienie co to znaczy "troll" Domyślam się, że to coś obraźliwego, ale zniosę i ten cios. Mam obie książki Zimbardo w swojej przepastnej bibliotece i zapewniam że to dwa różne dzieła.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > No dobrze. Byłabym wdzięczna za objaśnienie co to znaczy "troll" Domyślam się, że to coś obraźliwego, ale zniosę i ten cios. Mam obie książki Zimbardo w swojej przepastnej bibliotece i zapewniam że to dwa różne dzieła.Nie interesują mnie twoje zapewnienia podobnie jak gdybane wywody. To racz zaglądać do biblioteki nie tylko celem wycierania kurzu. Zwłaszcza przed głoszeniem mniemanologii podobnie jak do regulaminu forum przed odznaczeniem zgody na jego przestrzeganie. Gdybyś to zrobił/ła to znalazłabyś tam odpowiedź, dokładniej pod regulaminem i nagłówkiem Instrukcja obsługi i netykieta Forum: Cytat: Ignoruj trolle - użytkowników, których jedynym celem jest dokuczanie i krytykowanie, a nie konstruktywna dyskusja. Twoje odpowiedzi na ich wypowiedzi tylko ich zachęcą do dalszej bezsensownej działalności. Dbaj o pisownię! Używaj przeglądarki Firefox w edycji polskiej, która zawiera sprawdzanie pisowni. Dla niektórych przeglądarek oferujemy opcję sprawdzania pisowni z możliwością automatycznej korekty. W przypadku innych przeglądarek, proponujemy używanie słownika edytora tekstu (np. MS Word) lub słownika tradycyjnego. Nie masz innego wyjścia jak znieść, gdyż przekroczyłaś/łeś mój limit na dokarmianie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Pseprasam ale gdzieś zapodziałam moją stucną scękę w zwiąsku s cym tak seplenię. To chyba Ty jesteś tym trollem bo to Ty dokucas y krytykujes moje wywody, a niewiele wnosis w dyskusję. Opróc ocywiście złośliwości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | 
"Głupota to więzienie, z którego nigdy się nie wychodzi. Nie ma zwolnień za dobre sprawowanie, każdy kibluje tam na dożywociu." S. King *EOT *Koniec Gadki
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) |
> Do lat 60-tych homoseksualizm był uważany w klasyfikacjach medycznych za jedną z form dewiacji. "14 grudnia 1973 roku homoseksualiści byli chorymi psychicznie zboczeńcami seksualnymi, 15 grudnia 1973 roku homoseksualiści nie byli już chorymi psychicznie zboczeńcami seksualnymi.(...) Psychiatrzy zmienili obecnie definicję tego problemu, uważając homoseksualizm za możliwy do zaakceptowania, jeśli jest swobodnie wybraną alternatywą, a nie reakcją wymuszoną przez strach lub mechanizm unikania, oparty na głębokim poczuciu nieadekwatności." (Zimbardo "Psychologia i życie." R.11. Dewiacja, patologia i szaleństwo)Był czas (nie sposób podać tak dokładnych dat, niestety) gdy kobieta była rzeczą przynależącą do mężczyzny, ale już nie jest. Zastanawiam się kto by poważnie potraktował seksistę usprawiedliwiająco swoje uprzedzenia obskuranckimi "teoriami" sprzed lat. Ale jakoś w powtarzającej się gadce o homoseksualizmie jako chorobie wciąż i wciąż się wyciąga ten kretyński "argument" że kiedyś, ze głosowanie. A tak w ogóle, nauka rozwija się przez zastępowanie teorii dalszych od prawdy bliższymi. Zasadniczo jest to proces częściowo przynajmniej kumulatywny i postępujący. Osobliwym na tym tle jest przekonanie, że im starsza teoria tym lepsza. No ale jak kto woli. Niektórzy wiedzą, że jest grawitacja, inni wiedzą, że to siły szatana wymusiły przegłosowanie wśród uczonych opinii jakoby Ziemia nią była płaska i wmuszają wiarę, że ci co na dole kuli się znajdują, nie pospadają. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > Był czas (nie sposób podać tak dokładnych dat, niestety) gdy kobieta była rzeczą przynależącą do mężczyzny, ale już nie jest.Było minęło! > Zastanawiam się kto by poważnie potraktował seksistę usprawiedliwiająco swoje uprzedzenia obskuranckimi "teoriami" sprzed lat. Ale jakoś w powtarzającej się gadce o homoseksualizmie jako chorobie wciąż i wciąż się wyciąga ten kretyński "argument" że kiedyś, ze głosowanie.A przez co jeżeli nie głosowanie i nie pod warunkiem: "jeśli jest swobodnie wybraną alternatywą, a nie reakcją wymuszoną przez strach lub mechanizm unikania, oparty na głębokim poczuciu nieadekwatności." Strach skutkujący agresją, najwyraźniej widoczną w "rzucaniu homofobami", i głębokie poczucie nie adekwatności pozostały aktywistom gejowskim ale zostały ukierunkowane na społeczeństwo w przytłaczającej części heteroseksualne. > A tak w ogóle, nauka rozwija się przez zastępowanie teorii dalszych od prawdy bliższymi. Zasadniczo jest to proces częściowo przynajmniej kumulatywny i postępujący. Osobliwym na tym tle jest przekonanie, że im starsza teoria tym lepsza.Bądź łaskaw przytoczyć tę bliższą prawdy, udokumentowaną, kumulatywną i postępową, na temat poruszany w wątku. > No ale jak kto woli. Niektórzy wiedzą, że jest grawitacja, inni wiedzą, że to siły szatana wymusiły przegłosowanie wśród uczonych opinii jakoby Ziemia nią była płaska i wmuszają wiarę, że ci co na dole kuli się znajdują, nie pospadają.Demagogią pustą nie nadrabiaj znowu, tylko patrz czarne literki powyżej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | pavvel (8272 punktów) | > Kazirodca, nawet współżyjący z własną małą córeczką, nie jest uważany za pedofila tylko za kazirodcę właśnie. To jest ABC seksuologii.
Większej bzdury dawno nie widziałem. To z jakiejś niszowej literatury taka wiedza, czy z głowy czyli (jak mawiają niektórzy posłowie) z niczego?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Musiałabym udzielić wykładu na temat różnicy między pedofilią a kazirodztwem, a już mi się nie chce. Jak znajdę coś w literaturze to podeślę. Muszę poszukać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | pavvel (8272 punktów) | Następny raz proponuję najpierw poszukać, a potem pisać, bo to że dwa zjawiska mogą zachodzić jednocześnie, to widzę się w niektórych głowach nie mieści.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Podstawowa różnica między kazirodcą a pedofilem polega na tym, że dla pedofila, jak mówi definicja, jedynym obiektem pożądania są dzieci, a dla kazirodcy nie. Bo on z dorosłą kobietą (mam nadzieję) ma tę swoją nieszczęsną córeczkę. I współżyje z nią nie dlatego, że z kim innym nie chce i nie może. Owszem, prawdopodobnie chciałby, ale inne czynniki stają temu na przeszkodzie, więc nolens volens zwraca się w stronę Bogu ducha winnej latorośli. Inna jest oczywiście sytuacja, kiedy otwarty pedofil żeni się z kobietą zaposiadającą już córeczkę w odpowiednim wieku 6-12 lat, tak jak Humbert Humbert z Lolity. Ooooooooooo! To wtedy mamy do czynienia z pedofilią, ale już kazirodztwem tego raczej nazwać by nie można.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 |
| | | | |  | 1 na 1 | apud (4399 punktów) |
> Ale nie jest też tajemnicą, że dzieci same się nie gwałcą.
> Ty lepiej mów za siebie.
Co wy tow. Adamiak, znowu?
|
|
| | | |  | 3 na 3 | rexus (2343 punktów) | Pani szanowna profesor, czy zechciałaby pani zdradzić swoją profesję? Intryguje mnie bowiem stanowisko naukowca, który nie babrze się w statystykach obyczajowych.
|
|
| | | | |  | 3 na 5 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Nie obyczajowych. Bo takich nie ma. Są jedynie naukowe. A nauki nie obchodzą bylejakie ustalenia. Tylko istotne. Konkretne. Po kiego ustalać jaki procent pedałów jest pedofilami? Kogo to do licha obchodzi i dlaczego? Poza czyimiś osobistymi zainteresowaniami. Ważne jest jaki ma wpływ erotyczne współżycie dzieci z dorosłymi na ich psychikę i dalsze życie. Temu się poświęca badania naukowe, a nie pierdołom.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) | >Ważne jest jaki ma wpływ erotyczne współżycie dzieci z dorosłymi na ich psychikę i dalsze życie.
Owszem
> Temu się poświęca badania naukowe, a nie pierdołom.
Nie w Polsce. U nas przegłosowano w parlamencie, a prezydent podpisał, że wpływ w każdym przypadku misi być tylko i wyłącznie zły. Jeżeli jakiekolwiek badania wykazałyby nawet jedną pozytywną cechę, choćby i tylko dla ułamka procenta skrzywdzonych dzieci, to i tak autorowi tych badań groziłaby odpowiedzialność karna.
A skoro badania mają narzucone z góry wyniki, to nie można uznać ich za naukowe.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | No więc właśnie. Ale to dotyczy nie tylko Polski. Senat USA próbował zablokować wyniki badań Rinda, Tromovitcha i Bausermana.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | gama (1062 punktów) | >Po kiego ustalać jaki procent pedałów jest pedofilami? Kogo to do licha obchodzi i dlaczego?
"Pedofilia to rodzaj parafilii seksualnej: stan, w którym jedynym lub preferowanym sposobem osiągania satysfakcji seksualnej jest kontakt z osobami nie posiadającymi trzeciorzędowych cech płciowych (z dziećmi).
Statystycznie występuje wielokrotnie częściej u mężczyzn niż kobiet (ok 90% przypadków stanowią heteroseksualni mężczyźni).
W klasyfikacji ICD-10 posiada kod F65.4, w klasyfikacji DSM-IV: 302.2. W obu przypadkach zaliczany jest do kategorii zaburzeń preferencji seksualnych.
Nie śmiem podawać źródła. Pani prof zna je zapewne doskonale.
|
|
| | | | | |  | | rexus (2343 punktów) | Jeśli statystyka dotyczy spraw obyczajowych, można ją umownie nazwać obyczajową, by nie mieszać do wszystkiego nauki. Bo jak sama pani zauważyła, rozbijamy się o pierdołę. Razi mnie zaś pani ukierunkowanie względem rozwoju stricte naukowego, zakładając z góry, że dane badania są nieprzydatne, kiedy każdy względnie rozgarnięty naukowiec wie, że znakomita część odkryć naukowych została odkryta przypadkowo.
|
|
| | | | | | |  | prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | "Nie wszystkie sądy prawdziwe są prawdami naukowymi. Istnieją prawdy dla nauki za błahe. Umysł ludzki wytwarzając naukę nie dąży do wszechwiedzy. Gdyby tak było, dbalibyśmy o najbłahszą prawdę. Z naukowców zajmujących się sprawami zbyt błahymi wyśmiewał się już Arystoteles, przytaczając jako przykład problem "ile pchła własnych stóp uskoczyć zdoła" cyt. za Jan Łukasiewicz "O twórczości w nauce". Nawet gdyby przypadkowo lub nie, odkryto, że większy procent homosiów, jak to mówi Korwin-Mikke, jest pedofilami no to co by z tego konkretnego wynikało? Takie ustalenia potrzebne są tylko homofobom, aby dokopać "pedałom".-O!Mało tego,że jesteście pedałami, to jeszcze w dodatku pedofilami!!- Albo, gdyby się okazało, że nie ma takiego związku, potrzebne one są homoseksualistom, aby się bronić.- Nie! Jesteśmy tylko gejami, żadna pedofilia w głowach nam nie świta - Ale prawdziwych naukowców, profesorów, ta kwestia, jako zbyt błaha, nie interesuje. Poza tym, napiszę to raz jeszcze, homoseksualiści nie mogą być pedofilami. Homoseksualiści interesują się dorosłymi mężczyznami. Ci, których ekscytują mali chłopcy nazywają się boylowerami. Jeślibyś nazwał boylowera homoseksualistą to bardzo by się na ciebie obraził. Bo on żadnym homoseksualistą się nie czuje. To zupełnie, można rzec , odrębny gatunek. Oni mają własne organizacje (NAMBLA) własne pisma (OK np.) itp. itd. Mieszanie ich z homoseksualistami jest nieporozumieniem i błędem metodologicznym.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Ja jestem po prostu profesorem. Panią profesor. Tak jak profesor Bartoszewski jest profesorem. Profesor Lech Kaczyński też jest profesorem. We are all professors.
|
|
| | | | | |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | >Ja jestem po prostu profesorem. Panią profesor. Aha. Chociaż w profilu użytkownika napisane jest "mężczyzna"... >Tak jak profesor Bartoszewski jest profesorem. Profesor Lech Kaczyński też jest profesorem. We are all professors. Aha. Przypomina mi to zdarzenie sprzed jakichś dwudziestu paru lat. Rzecz się działa w małym mieście, gdzie prawie wszyscy prawie wszystkich znali. Znajoma osoba adresowała kopertę do pewnego nauczyciela liceum, pisząc z namaszczeniem: "Szanowny Pan Prof. mgr Iksiński". Do dziś płaczę ze śmiechu, gdy sobie zdarzenie owo przypomnę...
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Faktycznie figuruję na profilu jako "mężczyzna"! Hi hi hi! Bardzo mię to ubawiło. Ale wynika to poniekąd z tego, iż dopiero niedawno sprawiłam sobie mózg elektronowy, czyli kupiłam sobie, z mojej skromnej profesorskiej emerytury, jak wy młodzi to nazywacie -komputer, czy inny laptop. Dotychczas siedziałam zagrzebana w książkach. Dlatego jeszcze koślawo idzie mi poruszanie się w tych różnych zawiłościach logowania się, rejestrowania et cetera. Więc mogłam i mężczyzną zostać w tej wirtualnej rzeczywistości.
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | > jak wy młodzi to nazywacieDzięki wielkie i serdeczne!!! Od prawie trzydziestu lat nikt mnie "młodą" nie nazwał, a naści plusa z tej radości
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Sęk ju wery macz! Bo cóś mnie ujemnie oceniają.
|
|
| | | | | |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | Tak na marginesie - dlaczego pani prof. nie uczyniła spacji po kropce? Takich rzeczy to już w podstawówce uczą, nie trzeba być zaraz profesorem.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Jak któś nie ma nic do powiedzenia to się duperel czepia. A to że spacji ni ma a to że przecinek nie tam gdzie trzeba. Łoj ludzie ludzie1
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | apud (4399 punktów) | >Jak ktoś nie ma nic do powiedzenia to się duperel czepia. A to że spacji ni ma a to że przecinek nie tam gdzie trzeba. Łoj ludzie ludzie1 > Publish or perish Działa wszędzie, nie tylko na forumie. Trzeba zaistnieć w świadomości odbiorcy i już. Szczególnie, kiedy dyletanci dyskutują z fachowcami zakładając ze gawiedź się przygląda i komentuje. Politycy są tego najlepszym przykładem i reklamy. Merytoryczność wypowiedzi nie ma wpływu na wynik zaistnienia.
Zresztą za PRL owskich czasów trza było pisywać i się doktoryzować w ciągu sześciu lat pracy na uczelni bo istniało ryzyko wyrotowania.
Z tego wynika, ze jak się nie wie co się pisze to się pisze co się wie.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Asklepios (218 punktów) | >Asklepios jeśli ma takie parcie na wiedzę to niech sam prowadzi takie badania, tak jak Pan Cameron. Poważni uczeni, tacy jak Ja (Grabowska) nie babrzą się w ogólnie nikomu niepotrzebnych statystykach.
Domyślam się, że z nauką (i racjonalizmem) ma Pani niewiele wspólnego. Zdaje się, że wspominała Pani gdzieś indziej o możliwości (a raczej jej braku) przeprowadzania amatorskich badań...
>Poza tym nadal twierdzę, z uporem maniaczki, że nikt takich badań nie przeprowadzał. Nikomu do niczego to nie jest potrzebne. Mówię o świecie nauki, a nie o prywatnych zainteresowaniach Asklepiosa.
A Pani nie ma ochoty na poznanie i zrozumienie otaczającej rzeczywistości? Czy przypadkiem nauka nie jest popędem do poznania świata? Moja poprzednia teza się potwierdza...
>Jest taka książeczka Przemysława Tomalskiego - "Nietypowe rodziny" wydana przez Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego. Przytacza tam badania mówiące, że dzieci wychowywane przez dwie mamy czy dwóch tatusiów niczym się nie różnią od tych wychowywanych w tzw. normalnych rodzinach.
Tak tylko z ciekawości - na jakiej zasadzie szanowna Pani Profesor dobiera, które opracowania są potrzebne w świecie nauki, a które nie? To tak odnośnie poprzedniego. Mam też wrażenie, że jest Pani z obozu przeciwników Camerona i w swych wypowiedziach obiektywizmu ma Pani tyle samo, co Cameron.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Szanowny Panie Asklepiosie. Przepraszam, ale te słowa nie były skierowane do Pana bezpośrednio. Odpowiadałam komuś i letko mnie poniosło. To Pan zdaje się wywołał ten wątek - ile jest cukru w cukrze, czyli czy procent pedofilów wśród homoseksualistów jest większy niż wśród hetero. Jeśli dobrze zrozumiałam. Podsumowując moje refleksje snute od dni paru stwierdzam co następuje: a) Nie były robione takie badania, bo to naukowców nie interesuje. Po co komu taka wiedza? O czym to miałoby świadczyć, gdyby się okazało, że faktycznie wśród homo jest więcej procentowo pedofilów, albo tyle samo co wśród hetero, albo mniej. To jest zbyt błahe aby wydawać na to pieniędze publiczne. Po drugie, secundo, homoseksualizm i pedofilia to dwie odrębne nie mające nic ze sobą wspólnego sprawy, o czym pisałam, wypruwając ze siebie flaki na tym forum, powielekroć. Homoseksualiści to jedno! Pedofile to drugo! Ende! Schluss! Łączenie tych dwu grup to błąd logiczny i metodologiczny! O Boże! Boże! Dlaczego ja muszę tłomaczyć takie proste rzeczy! Z szacunkiem, prof. Grabowska.
|
|
| newrose (1 punktów) | A czemu by o niektóre sprawy nie spytać samych pedofilów ? No przeciez chyba jest ich sporo pozamykanych w wiezieniach ? Przeciez nie sa niemowami, ani niedorozwiniętymi ? Bo rozwazanie czy wiek jest wazny czy płeć czy cokolwiek innego jest bez sensu, bo jako człowiek heteroseksualny bez żadnych parafilii (tak mysle) nie jest w stanie tego zrozumieć.
|
|
 | 4 na 4 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Pedofilów w więzieniach jest "co kot napłakał" Na załóżmy 2000 ze 130. Reszta to gwałciciele dzieci, którzy z pedofilią rozumianą tak jak w DSM IV mają tyle wspólnego co koń z koniakiem albo rum z rumakiem. O, taka partia pedofilów w Holandii! Ich warto byłoby zapytać, ale się biedaczki rozwiązali.
|
|
|  | | pavvel (8272 punktów) | Ale o to chodzi, że bardziej nas interesują aktywni gwałciciele dzieci, niż pedofile, którzy być może śnią o małych dziewczynkach lub chłopcach, ale z różnych powodów nie podejmują nawet próby realizacji swoich popędów.
Przecież zagrożenie stanowią ci którzy gwałcą, a nie ci którzy może i by chcieli, ale się boją.
|
|
| |  | 2 na 2 prof.Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Ale po co i o co pytać aktywnych gwałcicieli dzieci? Co oni mieliby nam do powiedzenia? Tem bardziej, że większość z nich to nie pedofile. Pedofile z reguły, jak wskazują badania, dzieci nie gwałcą. Państwo zdają się nie rozróżniać pedofilów opisywanych w podręcznikach medycznych od tych przedstawianych w "Super Expressie".
|
|
| | |  | | pavvel (8272 punktów) | Proszę nie manipulować. Czy ja mówię, że chcę o coś kogoś w tej chwili pytać? Ja tylko mówię, że badania powinny dotyczyć nie tyle ilości pedofilów w śród homo lub heteroseksualistów, ale raczej częstotliwości popełniania przestępstw na dzieciach przez członków obu tych orientacji. Twierdzenie, że geje gwałcą dzieci używane jest przez ludzi przeciwnych gejom więc jeżeli chce się je obalić, to zaproponowane przeze mnie badania powinny zostać przeprowadzone.
|
|
| | | |  | | Sylwek (15472 punktów) |
> Twierdzenie, że geje gwałcą dzieci używane jest przez ludzi przeciwnych gejom więc jeżeli chce się je obalić, to zaproponowane przeze mnie badania powinny zostać przeprowadzone.A co jeśli wyjdzie, że na przykład dzieci gwałci jeden na 10000 mężczyzn hetero i dajmy na to 1 na 90000 gejów (ergo, geje gwałcą dzieci częściej)? Wtedy argument "geje gwałcą dzieci" stanie się nagle rzeczowy i uzasadniony, a pretensje o zawartą w nim stereotypizację nieuzasadnione? dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | |  | | pavvel (8272 punktów) | Widzę dyskusja cię już zaślepia. Jeżeli wyniki byłyby takie jak podałeś, to powiedziałbym, że gej jest 9 razy mniejszym zagrożeniem niż człowiek hetero.
|
|
| | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | Och, rzeczywiście, pomyłka jednego zera za dużo i już nie umiesz domyślić się właściwej treści. Więc jak w moim poście jak wyżej i dodatkowo z następującymi wartościami: 10000 i 9000. Czy teraz już można powiedzieć "geje gwałcą dzieci"? dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | |  | | pavvel (8272 punktów) | Powiedzieć tak można zawsze, ale dużo trudniej będzie to potwierdzić, jeżeli badania naukowe nie wykażą żadnego związku.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | apud (4399 punktów) |
>Więc jak w moim poście jak wyżej i dodatkowo z następującymi wartościami: 10000 i 9000. Czy teraz już można powiedzieć "geje gwałcą dzieci"?
Alez oczywiście ze tak! Sam watek jest po to aby połączyć słowo pedofil z homosexualista.
A reszta juz nie jest milczeniem. Zupelnie jak papkin
"Z przodu, z tylu, nic nie znaczy, Dobry rycerz wszędzie straszny"
Skojarzenie slow wystarczy.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
> Sam watek jest po to aby połączyć słowo pedofil z homosexualista.Zdaje mi się, że twoja wypowiedź jest co najmniej podobna do prawdy. I tak jakby w sedno trafiała. Kto wiele, ale może w związkach pedofilii z homoseksualizmem jeno o fakty idzie... dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | pavvel (8272 punktów) | Proponowałem Sylwkowi analizę związku heteroseksualizmu z pedofilią, ale uznał to za bezsensowne.
Jakich słów należy zatem używać, jeżeli chce się sprawdzić, czy orientacja ma wpływ na przestępstwa seksualne przeciw dzieciom, a nie chce się urazić uczuć kochających inaczej?
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | apud (4399 punktów) | >Proponowałem Sylwkowi analizę związku heteroseksualizmu z pedofilią, ale uznał to za bezsensowne. >Jakich słów należy zatem używać, jeżeli chce się sprawdzić, czy orientacja ma wpływ na przestępstwa seksualne przeciw dzieciom, a nie chce się urazić uczuć kochających inaczej? > Zostaw to specjalistom od seksuologii. Wykazanie czy tez niewykazanie związku pomiędzy seriami wydarzeń, czyli korelacji wcale nie jest takie proste. A raczej skonstruowanie "eksperymentu" do pobierania danych.
PS gdzies tu wyczytałem post jakiegoś cudaka co wykazał danymi ze JP2 ma numerologiczny czy tez karmiczny numer 13 bo...i podał dane. Zupełnie sprawdzalne. Bo dobrał dane aby swoja tezę udowodnić.
Statystyka można wszystko udowodnić, a ja w rachunkach byłam zawsze dobra. Dobierając dane i nimi manipulując, można 'udowodnić niezbicie" dokładnie przeciwne tezy. Sama kiedyś musiałam na gwałt przerobić Financial report, z którego wynikało niezbicie ze kompania zaraz zbankrutuje na taki, z którego wynikało ze ceny akcji pójdą w gore. Kwestia jest, kto to czyta i jak bardzo zna sie na dobieraniu danych.
A jak sam wiesz, w dzisiejszej Polsce docenia sie klauzule sumienia, która pozwala nie wykonywać zawodowych obowiązków chociaż za to bierze sie pensje.
PSS Jakosc badan statystycznych zależy od stopnia niezaangażowania osoby przeprowadzającej. Z reguły niezależne badania podają, ze wynik ma prawdopodobieństwo iluś tam procent, rozmiar próbki czyli ilość badanych przypadków wynosi ileś tam w populacji która liczy tez ileś tam.
Klasycznym przykładem wciskania kitu naiwnym sa reklamy. Naukowo laboratoryjnie wyglądająca modelka zapodaje, ze nowy środek do czyszczenia kibelka zabija 34,34% więcej bakterii od produktu konkurencji. I ze badania przeprowadzono niezależnie i statystycznie.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) |
> Klasycznym przykładem wciskania kitu naiwnym sa reklamy. Naukowo laboratoryjnie wyglądająca modelka zapodaje, ze nowy środek do czyszczenia kibelka zabija 34,34% więcej bakterii od produktu konkurencji. I ze badania przeprowadzono niezależnie i statystycznie.Ale tego, że produkt konkurencji zabija tylko 1% (na ten przykład) bakterii z kibelka, już nie dodają. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | pavvel (8272 punktów) |
> Zostaw to specjalistom od seksuologii.No przecież nie zamierzam sam latać po więzieniach i wywiadów przeprowadzać. Mówię tylko, ze takie badania są moim zdaniem potrzebne, żeby zamknąć gęby wszelkim demagogom. > Wykazanie czy tez niewykazanie związku pomiędzy seriami wydarzeń, czyli korelacji wcale nie jest takie proste.To Sylwek spłyca problem, pytając co będzie, jeżeli częstość wśród homo będzie nieco większa. A przecież statystyka ma odpowiednie narzędzia aby to ocenić. Istnieją testy pozwalające stwierdzić czy ewentualna różnica jest statystycznie istotna. > PS> gdzies tu wyczytałemtrzymaj się swojej roli apud: wyczytałam> post jakiegoś cudaka co wykazał danymi ze JP2 ma numerologiczny czy tez karmiczny numer 13 bo...i podał dane. Zupełnie sprawdzalne. Bo dobrał dane aby swoja tezę udowodnić.I świetnie mu się udało ponabijać z całej rzeszy cudaków wierzących w takie numerologiczne cuda. > Statystyka można wszystko udowodnić, a ja w rachunkach byłam zawsze dobra. Dobierając dane i nimi manipulując, można 'udowodnić niezbicie" dokładnie przeciwne tezy.Dlatego ja zawsze wolę surowe dane, a ich analizą potrafię zająć się samodzielnie. > Sama kiedyś musiałam na gwałt przerobić Financial reportPrzerabianie raportów na gwałt to już nie moja branża
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | apud (4399 punktów) |
> No przecież nie zamierzam sam latać po więzieniach i wywiadów przeprowadzać.A skąd wiesz, ze we wiezieniach trzeba szukać danych? > >Wykazanie czy tez niewykazanie związku pomiędzy seriami wydarzeń, czyli korelacji wcale nie jest takie proste.> To Sylwek spłyca problem, pytając co będzie, jeżeli częstość wśród homo będzie nieco większa.Co będzie, jak babcia stanie na głowie? To tak na przykład. > A przecież statystyka ma odpowiednie narzędzia aby to ocenić.> Istnieją testy pozwalające stwierdzić czy ewentualna różnica jest statystycznie istotna.Hmmm, żebyś ty wiedział, jak na niewiele problemów nauka generalnie i statystyka w szczególności Mozę odpowiedzieć. > >PS> >gdzies tu wyczytałem> trzymaj się swojej roli apud: wyczytałam>postZawsze chciałam byc chłopakiem, a tu ciągle czytam o jakichś sexualnych wynaturzeniach. Geny mnie sie odzywają... > I świetnie mu się udało ponabijać z całej rzeszy cudaków wierzących w takie numerologiczne cuda.OOOOO, myślisz ze do tych rzesz dotarło? Kiedyak ludziska w cos wierzą to nie ma rady. Nic ich nie dotrze i przekonać nie idzie. > >Statystyka można wszystko udowodnić, a ja w rachunkach byłam zawsze dobra. Dobierając dane i nimi manipulując, można 'udowodnić niezbicie" dokładnie przeciwne tezy.> Dlatego ja zawsze wolę surowe dane, a ich analizą potrafię zająć się samodzielnie.Hmmm, musisz byc lepszym statystykiem od zawodowców statystyków. Z czego wynika, ze rozumiesz trudności np. ocenianiu jakości danych. > >Sama kiedyś musiałam na gwałt przerobić Financial report> Przerabianie raportów na gwałt to już nie moja branża  Nie za gwałt (szelma przy stojana byla) ale zamiast, bo czasu nie starczylo!
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) | >>No przecież nie zamierzam sam latać po więzieniach i wywiadów przeprowadzać. >A skąd wiesz, ze we wiezieniach trzeba szukać danych?
To było uproszczenie mające dać Ci w obrazowy sposób do zrozumienia, że nie zamierzam sam się w to bawić.
A co do samych więzień - wydaje mi się, że mógłby to być dobry obszar badań - tak na początek przynajmniej.
Bo ja nie chcę badać związku powiązań orientacji z pedofilią jako taką. Bardziej interesuje mnie wpływ orientacji seksualnej na popełnianie przestępstw seksualnych przeciw dzieciom.
I widzę, że raczej nie czytałeś tego wątku, bo pisałem już że oprócz zauważenia ewentualnych różnic należałoby zastanowić się z czego one mogą wynikać.
>>To Sylwek spłyca problem, pytając co będzie, jeżeli częstość wśród homo będzie nieco większa. >Co będzie, jak babcia stanie na głowie? To tak na przykład.
Widzę, że możecie z Sylwkiem współpracować.
>Hmmm, żebyś ty wiedział, jak na niewiele problemów nauka generalnie i statystyka w szczególności Mozę odpowiedzieć.
Mozę, czy nie Mozę, to się okazuje jak się spróbuje.
> Kiedyak ludziska w cos wierzą to nie ma rady. Nic ich nie dotrze i przekonać nie idzie.
Co nie znaczy, że nie można się ponabijać. Zwłaszcza, że nie było to w żaden sposób chamskie i skierowane do kogoś personalnie.
>>Dlatego ja zawsze wolę surowe dane, a ich analizą potrafię zająć się samodzielnie. >Hmmm, musisz byc lepszym statystykiem od zawodowców statystyków. Z czego wynika, ze rozumiesz trudności np. ocenianiu jakości danych.
Nie czuję się jakimś super statystykiem, ale miałem statystykę na studiach i w razie potrzeb potrafię się tym narzędziem posłużyć.
Rozumiem też trudności pojawiające się przy badaniach statystycznych. Największą trudnością jest sama konstrukcja eksperymentu. Trzeba dobrze wszystko zaplanować, bo błąd popełniony na tym etapie spowoduje bezwartościowość wszelkich uzyskanych danych.
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Kowalska (14008 punktów) | >PS >gdzies tu wyczytałem post jakiegoś cudaka co wykazał danymi ze JP2 ma numerologiczny czy tez karmiczny numer 13 bo...i podał dane. Zupełnie sprawdzalne. Bo dobrał dane aby swoja tezę udowodnić. >Statystyka można wszystko udowodnić, a ja w rachunkach byłam zawsze dobra.
W rachunkach może i dobraś, ale z łapaniem dowcipu to już klęska.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Psyk (14071 punktów) |
> gdzies tu wyczytałem post jakiegoś cudaka co wykazał danymi ze JP2 ma numerologiczny czy tez karmiczny numer 13 bo...i podał dane.To chyba o mnie. Dzień dobry. 
"ChcecieWiedziećCzemuIchNienawidzimy?Nienawidzimy ich,bo istnieją.Wszystko czego potrzebujemy zawiera się w tych 3 prostych literach:Żyd.Ż-Y-D.Żyd.MożecieToPowiedzieć10^6 x i nigdyNieStraciToSwegoZnaczenia.Żyd.Żyd.Żyd." ( "Fanatyk" )
|
|
| rexus (2343 punktów) | Znam psycholożkę, która pisała pracę mgr. na ten temat. Cóż, według niej nie ma tutaj żadnych, ale to żadnych powiązań. Pociąg seksualny do dziecka, które nie ma seksualności jawnej, jest zupełnie innym zaburzeniem niż sam homoseksualizm. A przypinanie łatki pedofila do każdego geja, to zwykła propaganda homofobów. Jaka jest prawda, nie wiem, i guzik mnie ona tak naprawdę obchodzi, bo i gejów i pedofilów nie darzę sympatią. Współczuję im, że nie mogą normalnie funkcjonować, po za tym muszą sobie dorabiać idiotyczną filozofię, żeby w tym dysonansie jakoś przetrwać. Być może, natura wykształciła ten idiotyczny gen pedofilski, by ktoś przygotowywał dzieci do dorosłego życia, ale to już moje fantasmagorie na temat ewolucji. Szympansy karłowate kopulują z osobnikami niedojrzałymi płciowo, więc jest to dziwne i zastanawiające.
|
|
 | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | > Współczuję im, że nie mogą normalnie funkcjonować, po za tym muszą sobie dorabiać idiotyczną filozofię, żeby w tym dysonansie jakoś przetrwać.Być może pedofil gwałcący dzieci musi sobie dorabiać idiotyczną filozofię by zachować złudzenie własnej przyzwoitości. Zastanawiam się jednak na czym ma polegać dorabianie filozofii przez geja żyjącego z innym gejem, i czemuż oni musieliby dorabiać jakąś filozofię a heteroseksualnym miałoby to być oszczędzone? dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
|  | | rexus (2343 punktów) | Zastanawiasz się czemu gej dorabia sobie filozofię. Zapytaj jakiegoś geja. Jeśli ci odpowie że nie dorabia, to znaczy że korzysta z gotowców, które przygotowuje mu subkultura. Nie trzeba siebie winić za posiadanie cechy odróżniającej od ogółu, ale dobrze jest być jej świadomym. Takie miękkie zboczenie, jak homoseksualizm, które w istocie nie jest szkodliwe społecznie, a jest niepotrzebnie piętnowane- pozostaje odchyleniem, czy to się gejom podoba czy nie.
|
|
| |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | > Zastanawiasz się czemu gej dorabia sobie filozofię. Zapytaj jakiegoś geja.Widzisz, ja sobie nie dorabiam żadnej ideologii, mój chłopak również nie. Tak więc nie muszę pytać. Podobnie jak mój heteroseksualny kumpel nie dorabia ideologii do swojego związku ze swoją dziewczyną, ani też moja przyjaciółka ze swoim chłopakiem. Ot po prostu każde z nas miało szczęście spotkać kogoś do kogo zapałało uczuciem. To co było dalej to w sumie czysta fizjologia. Nie potrzebne były instrukcje i uzasadnienia. Jeśli ty w tych kwestiach potrzebujesz jakiś wytłumaczeń pozostaje mi ci współczuć. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | |  | | rexus (2343 punktów) | Rozumiem cię. Rozumiem też stary wyświechtany frazes, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. W twoim świecie ważne jest byś czuł się komfortowo, co jest prawem niezbywalnym i należy ci dobre samopoczucie jak każdemu innemu. Heteroseksualny osobnik o homofobicznym usposobieniu wymyśla sobie filozofię ze strachu, by mieć jakieś oparcie, problem w tym że często łamie zasady "wolnoć Tomku w swoim domku". Dlatego zrozumiałe jest oburzenie gejów, gdy ta zasada jest łamana. Lecz nie rozumiem oburzenia, gdy ktoś uznaje odchylenie za odchylenie, żeby nie wiem jak było zabawne, wesołe i kompletnie na luzie.
|
|
| | | |  | 1 na 1 |
| | | |  | 2 na 2 | Asklepios (218 punktów) | >Rozumiem cię. Rozumiem też stary wyświechtany frazes, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. W twoim świecie ważne jest byś czuł się komfortowo, co jest prawem niezbywalnym i należy ci dobre samopoczucie jak każdemu innemu. Heteroseksualny osobnik o homofobicznym usposobieniu wymyśla sobie filozofię ze strachu, by mieć jakieś oparcie, problem w tym że często łamie zasady "wolnoć Tomku w swoim domku". Dlatego zrozumiałe jest oburzenie gejów, gdy ta zasada jest łamana. Lecz nie rozumiem oburzenia, gdy ktoś uznaje odchylenie za odchylenie, żeby nie wiem jak było zabawne, wesołe i kompletnie na luzie.
Po pierwsze - chyba troszkę zeszliście z tematu. Po drugie - wolę traktować homoseksualizm jako wariant normy, nie odchylenie. Tak samo jak ja woli APA, druga APA, PTS i wiele innych znaczących (przynajmniej dla mnie) organizacji.
|
|
| | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) |
> Po pierwsze - chyba troszkę zeszliście z tematu.Owszem, dlatego powinieneś jako założyciel wątku oflagować naszą wymianę zdań jako off-topic. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | |  | 2 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > Po drugie - wolę traktować homoseksualizm jako wariant normy, nie odchylenie. Tak samo jak ja woli APA, druga APA, PTS i wiele innych znaczących (przynajmniej dla mnie) organizacji. A ja wolę, by wszyscy byli młodzi, zdrowi, piękni i bogaci. Edycja. I niniejszym zakładam ZPMBH*, który to potwierdza.  *- Związek Pięknych, Młodych i Bogatych Hipokrytów.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Asklepios (218 punktów) | > >Po drugie - wolę traktować homoseksualizm jako wariant normy, nie odchylenie. Tak samo jak ja woli APA, druga APA, PTS i wiele innych znaczących (przynajmniej dla mnie) organizacji.> A ja wolę, by wszyscy byli młodzi, zdrowi, piękni i bogaci.> Edycja. I niniejszym zakładam ZPMBH*, który to potwierdza.  > *- Związek Pięknych, Młodych i Bogatych Hipokrytów.> Jakaż to piękna wypowiedź! No ładnie, teraz tylko proszę, żeby podać własną sugestię - jak to ja, prostaczek taki, mam traktować homoseksualizm? Chyba, że w ogóle nie miałeś zamiaru wypowiadać się konstruktywnie, to przepraszam.
|
|
| | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > Jakaż to piękna wypowiedź! Dziękuję. > No ładnie, teraz tylko proszę, żeby podać własną sugestię - jak to ja, prostaczek taki, mam traktować homoseksualizm? Możesz tak, jak ja swój alkoholizm - zdaję sobie sprawę, że jestem wobec tej choroby bezsilny, bo alkoholizm jest nieuleczalnym (dożywotnim) schorzeniem mojego mózgu, więc nikogo (siebie też) nie obarczam żadną winą za swój stan zdrowia i nie żądam w związku z tym żadnych przywilejów, bo one mi się po prostu nie należą. Nie szukam też krótkodystansowego i fałszywego komforciku w zmianie nazwy swojej choroby, bo od tego sama choroba się nie zmieni. Nie szukam też dowartościowania w wymuszaniu traktowania mnie na specjalnych prawach, bo chorobę mam zakodowaną we własnym mózgu i każde działanie nie obejmujące mojego podejścia do tej choroby jest działaniem zastępczym. Mało tego - po prostu byłoby hipokryzją przeszkadzającą mi w traktowaniu samego siebie jak poważnego faceta - jestem też za leniwy, by oszukiwać samego siebie. W skrócie: przyjąłem do świadomości, że jestem normalnym alkoholikiem, ale nienormalnym statystycznie, w kwestii spożycia alkoholu, człowiekiem - analogicznie gej jest normalnym gejem, ale nienormalnym ze względów seksualnych. Jestem dewiantem tak samo, jak gej, tylko moje schorzenie tkwi w innych (w uproszczeniu) obszarach mózgu. Działanie organizacji AA nie zrobiło ze mnie zdrowego tak, jak działania ICD-10 nigdy nie zrobią z geja normalnego faceta hetero, a Stowarzyszenie Diabetyków nie leczy cukrzyków. Bo skuteczne leczenie chorób nieuleczalnych nie polega na zmianie ich nazwy na śliczniejszą, tylko na nauce, jak z nią normalnie żyć. Kropka.> Chyba, że w ogóle nie miałeś zamiaru wypowiadać się konstruktywnie... Cały czas wypowiadam się merytorycznie, tylko niektórzy czytają nie to co piszę, a to, co chcą przeczytać. > to przepraszam. Proszę. PS Wątpię czy ten kretyn, który mi dał minusa jest w stanie cokolwiek z tego zrozumieć.
|
|
| | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | Czy gdybyś nie mógł odwiedzić swojej żony/partnerki/konkubiny w szpitalu dlatego, ze jesteś alkoholikiem nazwałbyś przywilejem zniesienie tej dyskryminacji? Czy realizowanie alkoholizmu (picie alkoholu) jest warunkiem udanej egzystencji? Czy powstrzymywanie się od picia alkoholu źle wpływa na twoje zdrowie psychiczne a egzystencję czyni niepełną i fundamentalnie nieszczęśliwą. To tyle jeśli chodzi o prawomocność twojej cudownie samokrytycznej analogii. W każdym razie, choćbyś bardzo chciał, mój ani niczyj homoseksualizm nie ma nic wspólnego z twoim przykrym schorzeniem. Ach, no i w alkoholizmie nie ma nic nienormalnego. Może on szkodzić tobie i innym (tym też się odróżnia od homoseksualizmu) i jako taki może być nieporządany. Ale usilna próba kwalifikowania czegos jako "normalnego" lub nie jest w najlepszym razie taka samą grubą i żałosną naiwnością jak wysmiewane przez ciebie klasyfikowanie rzeczy podług kryteriów "dobra" i "zła". Dziwne, że taki "zdrowy egoista" jak ty, tego nie widzi. ...... PS: Pytania na poczatku tego wpisu były retoryczne. Nie masz przyzwoitości, to wiemy, więc nie powstrzyma cię to przed repliką. Ale może nim następnym razem napiszesz skończony idiotyzm na usprawiedliwienie swych manipulacji, postarasz mu się nadać formę, która nie obnaża tak drastycznie jego nędzy. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Ale może nim następnym razem napiszesz skończony idiotyzm na usprawiedliwienie swych manipulacji, postarasz mu się nadać formę, która nie obnaża tak drastycznie jego nędzy. Żadna forma nie przebije się przez skorupę twojego rachitycznie żałosnego ograniczenia, dlatego nie adresowałem tego posta do ciebie, namolny trollu.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > W istocie, adresowałeś go do naiwniaków bez krztyny rozumu. Adresowałem ten tekst do każdego, kto faktycznie ma chęć zacząć żyć ze swoją chorobą, zamiast udawać zdrowego przy pomocy wymuszania zapisów, które fakt jego "zdrowia" wprowadzą ustawowo. Więc nie dziwię się reakcji zdrowych ustawowo, czyli z urojenia.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > Czy gdybyś nie mógł odwiedzić swojej żony/partnerki/konkubiny w szpitalu dlatego, ze jesteś alkoholikiem nazwałbyś przywilejem zniesienie tej dyskryminacji?Nie mogę odwiedzić np. kolegi, który jest mi bardzo bliski bo nie łączą mnie z nim żadne więzy pokrewieństwa ani też nie istnieje między nami żadna więź partnerska. To nie dyskryminacja tylko skutek idiotyzmu poprawiaczy świata przez regulowanie go przepisami. > Czy realizowanie alkoholizmu (picie alkoholu) jest warunkiem udanej egzystencji?Jeżeli przejdziesz przez lęki i skręty będące skutkiem odstawienia i kiedy już minie depresja na skutek braku wspomagacza to nie jest. > Czy powstrzymywanie się od picia alkoholu źle wpływa na twoje zdrowie psychiczne a egzystencję czyni niepełną i fundamentalnie nieszczęśliwą.Jeżeli nie zaakceptujesz siebie takiego jakim jesteś i nie przestaniesz od tego uciekać to powstrzymanie się od zażycia używki poprawiającej samopoczucie jest koszmarem. > To tyle jeśli chodzi o prawomocność twojej cudownie samokrytycznej analogii.To tyle o "prawomocności". > W każdym razie, choćbyś bardzo chciał, mój ani niczyj homoseksualizm nie ma nic wspólnego z twoim przykrym schorzeniem.Tak samo jak ja nie mam nic wspólnego z Twoim homoseksualizmem. A co do uzależnień od używek psychoaktywnych, to uwierz mi na słowo, że nie chciałbyś spotkać mnie na zjeździe i dziękuj komu zechcesz za to, że nie miałeś takiej okazji. > Ach, no i w alkoholizmie nie ma nic nienormalnego.To Ty tak twierdzisz ja się z tym nie zgadzam. > Może on szkodzić tobie i innym (tym też się odróżnia od homoseksualizmu) i jako taki może być nieporządany.Każde działanie na szkodę innych jest niepożądane. > Ale usilna próba kwalifikowania czegos jako "normalnego" lub nie jest w najlepszym razie taka samą grubą i żałosną naiwnością jak wysmiewane przez ciebie klasyfikowanie rzeczy podług kryteriów "dobra" i "zła".Nikt nie klasyfikuje homoseksualizmu w kategoriach "zła". > Dziwne, że taki "zdrowy egoista" jak ty, tego nie widzi.Zdrowy egoista widzi, kiedy aktywista chce na siłę zakwalifikować homoseksualizm do kategorii "dobra", posługując się denną argumentacją i obrzucając inwektywami, próbuje na dodatek ugrać coś, czego konsekwencje mogą dotknąć egoistę. Takie działanie przynosi efekt odwrotny do zamierzonego. > PS: Pytania na poczatku tego wpisu były retoryczne.Poznaj więc moje zdanie na temat ich merytorycznej wartości. > Nie masz przyzwoitości, to wiemy, więc nie powstrzyma cię to przed repliką.Nie odnosisz się do mnie, więc pominę. > Ale może nim następnym razem napiszesz skończony idiotyzm na usprawiedliwienie swych manipulacji, postarasz mu się nadać formę, która nie obnaża tak drastycznie jego nędzy.O to właśnie rozbija się każda próba dyskusji z Tobą.
|
|
| | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
> Nie mogę odwiedzić np. kolegi, który jest mi bardzo bliski bo nie łączą mnie z nim żadne więzy pokrewieństwa ani też nie istnieje między nami żadna więź partnerska.Czyli piszesz nie na temat. Pierwszy raz. > Jeżeli przejdziesz przez lęki i skręty będące skutkiem odstawienia i kiedy już minie depresja na skutek braku wspomagacza to nie jest.Czyli piszesz nie na temat. Realizowanie swoich homoseksualnych skłonności jest warunkiem udanej egzystencji (w takim sensie w jakim warunkiem jest zaspokajanie potrzeb emocjonalnych związanych ze sferą seksualną i miłością). Drugi raz. > Jeżeli nie zaakceptujesz siebie takiego jakim jesteś i nie przestaniesz od tego uciekać to powstrzymanie się od zażycia używki poprawiającej samopoczucie jest koszmarem.Krótko mówiąc, tak jak "praktykujący" gej zapewnia sobie satysfakcję seksualna i ewentualnie uczuciową, analogicznie "praktykujący" alkoholik uzyskuje satysfakcję... alkoholową i ewentualnie uczuciową. Niech będzie, iż jestem życzliwy i uznam jakąś 2/3 analogii za umiarkowanie poprawną. Wszelako 1/3 jest diametralnie niepoprawna - alkoholizm szkodzi (fizycznie i psychicznie). Krótko mówiąc piszesz nie na temat i bez sensu. Trzeci raz. > To tyle o "prawomocności".Jak widzisz, ty nie myślisz. Czwarty już raz w jednej wypowiedzi. > Tak samo jak ja nie mam nic wspólnego z Twoim homoseksualizmem.I? Jak to się ma do dyskusji? Zaczynam się zastanawiać czy nie jesteś bezmózgim botem bo nie piszesz jak człowiek. Piąta bezmyślność w jednej wypowiedzi! A jeszcze tyle zostało do końca. > A co do uzależnień od używek psychoaktywnych, to uwierz mi na słowo, że nie chciałbyś spotkać mnie na zjeździe i dziękuj komu zechcesz za to, że nie miałeś takiej okazji.Bardzo mi przykro, że alkoholicy próbują sobie poprawiać samopoczucie projektując swoje schorzenia na zdrowych ludzi. Ale to ich problem. I twoja szósta bezmyślność w jednej tylko wypowiedzi. > To Ty tak twierdzisz ja się z tym nie zgadzam.Nie zgadzaj się. > Każde działanie na szkodę innych jest niepożądane.Odkrywcze. Ale czy prawdziwe? Gdy ktoś ci daje po głowie uznałbyś za niepożądane działanie mu na szkodę przez oddanie? > Nikt nie klasyfikuje homoseksualizmu w kategoriach "zła".Jako zło/dobro nie można, lecz norma/nienormalnośc już tak? A cóż to, te ostatnie cechy to metafizycznie wrodzone czy jak? Bzdet po raz siódmy. I do tego mijający się z prawdą - cała masa homofobów klasyfikuje homoseksualizm jako zły. > Zdrowy egoista widzi, kiedy aktywista chce na siłę zakwalifikować homoseksualizm do kategorii "dobra", posługując się denną argumentacją i obrzucając inwektywami, próbuje na dodatek ugrać coś, czego konsekwencje mogą dotknąć egoistę. Takie działanie przynosi efekt odwrotny do zamierzonego.Tak tak... Nie mam już siły pisać, że po raz ósmy... > Poznaj więc moje zdanie na temat ich merytorycznej wartości.O poznałem. "Zdanie". A nawet już dziewięć. > Nie odnosisz się do mnie, więc pominę.Uf, jeszcze byś napisał coś o przyzwoitości Adamiaka i byłby dziesiąty bezmyślny bzdet. > O to właśnie rozbija się każda próba dyskusji z Tobą.Każda? Czy każdy ma takie trudności? Czy nie projektujesz ponownie swoich i Adamiaka problemów na innych? Więc jednak. Dziesięć bezmyślnych, bezmózgich, oderwanych od tematu, bez logicznego związku z wypowiedziami do których się niby odnoszą, kretynizmów w tylko jednej tylko wypowiedzi. I po co ci to było? dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | pavvel (8272 punktów) | >>O to właśnie rozbija się każda próba dyskusji z Tobą.
> Każda? Czy każdy ma takie trudności?
W tym wątku każda i każdy. Podobnie jak w każdym innym, w który zaangażujesz się emocjonalnie. Do tego jeszcze dochodzi fakt, że jesteś w tym wątku pod wyjątkową ochroną. Tobie wolno używać chamskich, demagogicznych chwytów i obrażać rozmówców. Gdy ktoś choćby spróbuje zniżyć się do tego poziomu (w przekonaniu, że tylko takie argumenty rozumiesz) zostaje karany ostrzeżeniami.
Biorąc to wszystko pod uwagę dziwię się, że jeszcze ktoś próbuje z tobą rozmawiać i cokolwiek ci tłumaczyć.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | Szanowny pavelle. Czy zgłaszasz moje wypowiedzi, te obraźliwe dla innych użytkowników, do moderacji? I nie mam na myśli pojękiwań o mim chamstwie rozrzuconych tu i tam i wzbogaconych linkami do wątpliwych wypowiedzi - chodzi mi o korzystanie z właściwego przycisku, który powiadamia moderację o wypowiedziach uznanych za obraźliwe? W każdym razie, ja o "ochronie mojej osoby" nic nie wiem. I dalej: nie każdy. Nie ma takich problemów placownik, nie miała nawet belvedere, nie ma Kowalska. To tylko trzy przykłady osób z którymi zdarza(ło) mi się różnić w kwestii zagadnień zwiazanych z homoseksualizmem. Problemy dotyczą raczej stałego zestawu osób co do których mam przekonanie o ich homofobicznych inklinacjach. "Argumentacja" Adamiaka, kanika czy Smitha na temat "patologiczności" czy "nienormalności" homoseksualizmu, nazywanie tego przypadłością z którą się trzeba pogodzić i temu podobne obraźliwe bzdury są chamliwą mową nienawiści. Moje reakcje były, są i zawsze będą agresywne. Zresztą, analogicznie nazywam idiotami i plusuję wypowiedzi wyzywające od idiotów gdy ktoś wyskoczy z wypowiedzią rasistowską. Widzisz, chodzi o pewne standardy. Można sobie dyskutować o tym czy tamtym, ale niech swoboda i kultura dyskusji nie przysłoni nam pewnych kwestii bezdyskusyjnych - tylko dzicz będąca pod względem mentalnym pokrewna myśli humanistycznej w ujęciu talibskim może produkować porównania homoseksualizmu do alkoholizmu, albo dziwić się oburzeniu ludziom wyzywanym od dewiantów. Miłego sobotniego wieczoru życzę. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | pavvel (8272 punktów) | Szanowny Slywku. > Czy zgłaszaszZgłaszam. I nie mówię tu na temat twoich pojękiwań, a o naprawę chamskich atakach personalnych. > W każdym razie, ja o "ochronie mojej osoby" nic nie wiem.A ile ostrzeżeń dostałeś? > I dalej: nie każdy.Nie bądź gołosłowny - pokaż przykład w tym wątku. > Problemy dotyczą raczej stałego zestawu osób co do których mam przekonanie o ich homofobicznych inklinacjach.No nie spodziewałem się, że sam przyznasz, że te problemy tkwią w twojej głowie i twoim przekonaniu. > "Argumentacja" Adamiaka, kanika czy Smitha na temat "patologiczności" czy "nienormalności" homoseksualizmu, nazywanie tego przypadłością z którą się trzeba pogodzić i temu podobne obraźliwe bzdury są chamliwą mową nienawiści.Podobno wszystkie ich argumenty zostały obalone. Co ci szkodzi obalić je jeszcze raz? Spróbuj jednak rzeczowo, a nie wyzwiskami. > Moje reakcje były, są i zawsze będą agresywne. Zresztą, analogicznie nazywam idiotami i plusuję wypowiedzi wyzywające od idiotów gdy ktoś wyskoczy z wypowiedzią rasistowską. Czy moderatorzy to widzą? Czy takie postępowanie ma być tolerowane? Czy to nie jest czasem przykład zgubnych skutków pobłażliwości?> Widzisz, chodzi o pewne standardy.I ty to mówisz?  Reszty wypowiedzi nie skomentuję. Ze względu na standardy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Sylwek (15472 punktów) |
> Podobno wszystkie ich argumenty zostały obalone. Co ci szkodzi obalić je jeszcze raz? Spróbuj jednak rzeczowo, a nie wyzwiskami.O ile wiem, istnieje google i takie tam - nie trudno poszukać. Osobliwe, że mi zwracasz uwagę na nieposzanowanie kultury dyskusji a sam dokonujesz jednej z najgorszych rzeczy - nie sprawdzasz co na forum na dany temat już napisano. I jeszcze powtórzę: można sobie dyskutować o tym czy tamtym, ale niech swoboda i kultura dyskusji nie przysłoni nam pewnych kwestii bezdyskusyjnych - tylko dzicz będąca pod względem mentalnym pokrewna myśli humanistycznej w ujęciu talibskim może produkować porównania homoseksualizmu do alkoholizmu, albo dziwić się oburzeniu ludziom wyzywanym od dewiantów. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | pavvel (8272 punktów) |
>O ile wiem, istnieje Google i takie tam - nie trudno poszukać. To googlaj i wklejaj. To w końcu ty bierzesz udział tej dyskusji z pozycji propagatora homoseksualizmu. Nie oczekuj, że będę się tym zajmował za ciebie.
> Osobliwe, że mi zwracasz uwagę na nieposzanowanie kultury dyskusji a sam dokonujesz jednej z najgorszych rzeczy - nie sprawdzasz co na forum na dany temat już napisano.
Jak Miłujący czy inne kaznodziejsko nastawione byty forumowe próbują nas nawracać, to często tłumaczy im się, że nie mają racji, nie przejmując się tym że było to już kilka, kilkanaście, a może kilkadziesiąt razy wałkowane.
To tobie zależy na propagowaniu pewnych treści, więc je znajdź i przytocz. Nie chce ci się? OK, nikt cię nie zmusza do udziału w dyskusji.
>I jeszcze powtórzę:
Zachowujesz się teraz jak klasyczny troll.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
> To w końcu ty bierzesz udział tej dyskusji z pozycji propagatora homoseksualizmu.Wiesz, nie wątpię w swoje zdolności uwodzenia gejów, ale pomysł bym mógł produkować gejowskich konwertytów uznaję za przecenianie mych możliwości... A serio, nie pierwszy to raz, gdy moi "rozmówcy", ci dla których stanowię kłopot, osuwają się w retorykę o jawnie religijno-prawackiej proweniencji. > Jak Miłujący czy inne kaznodziejsko nastawione byty forumowe próbują nas nawracać, to często tłumaczy im się, że nie mają racji, nie przejmując się tym że było to już kilka, kilkanaście, a może kilkadziesiąt razy wałkowane.Poszukaj dowolnych wątków o homoseksualizmie, homofobii lub homoadopcji z ostatnich kilku miesięcy. > Zachowujesz się teraz jak klasyczny troll.Powtórzę po raz trzeci: można sobie dyskutować o tym czy tamtym, ale niech swoboda i kultura dyskusji nie przysłoni nam pewnych kwestii bezdyskusyjnych - tylko dzicz będąca pod względem mentalnym pokrewna myśli humanistycznej w ujęciu talibskim może produkować porównania homoseksualizmu do alkoholizmu, albo dziwić się oburzeniu ludziom wyzywanym od dewiantów. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | pavvel (8272 punktów) |
>A serio, nie pierwszy to raz, gdy moi "rozmówcy", ci dla których stanowię kłopot, osuwają się w retorykę o jawnie religijno-prawackiej proweniencji. Kłopot nie stanowisz ty, tylko twoja niezdolność do rzeczowej dyskusji. Gdy kończą ci się argumenty potrafisz tylko obrażać rozmówców. Nic więcej.
>>Jak Miłujący czy inne kaznodziejsko nastawione byty forumowe próbują nas nawracać, to często tłumaczy im się, że nie mają racji, nie przejmując się tym że było to już kilka, kilkanaście, a może kilkadziesiąt razy wałkowane. >Poszukaj dowolnych wątków o homoseksualizmie, homofobii lub homoadopcji z ostatnich kilku miesięcy.
Nadal nie rozumiesz? Masz coś do powiedzenia? To mów. Uważasz, że było już powiedziane? To powtórz, podlinkuj, zrób cokolwiek, ale nie oczekuj, że ktoś zrobi to za ciebie.
>Powtórzę po raz trzeci Skoro na nic więcej cię nie stać, to sobie z tego stopkę zrób. A ja zaczynam cię jak klasycznego trolla traktować.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 5 | Sylwek (15472 punktów) | > Nadal nie rozumiesz? Masz coś do powiedzenia? To mów.> Uważasz, że było już powiedziane? To powtórz, podlinkuj, zrób cokolwiek, ale nie oczekuj, że ktoś zrobi to za ciebie.Przez sympatię do Małgorzaty, tudzież kilka innych przyczyn zakończę rozmowę z tobą w tym wątku takim streszczeniem moich "potyczek" z dekarzem najaktywniejszym na forum. Zasadniczo nasz "konflikt" zaczął się w jednym z wątków poświęconych homoadopcji, w których towarzysz Adamiak raczył posłużyć się dwoma argumentami. Wedle jednego nie wolno przyznać praw do adopcji bo dzieci będą poddane ostracyzmowi. Argument ten został po pierwsze (przeze mnie) sprowadzony do absurdu - w takim ujęciu nie wolno tez pozwalać na adopcje przez Żydów czy ateistów, po drugie zwrócono uwagę, że wiele dzieci już żyje w rodzinach jednopłciowych, więc ewentualnego ostracyzmu im się nie oszczędzi, ale dodatkowo przysparza kłopotów z racji "bezprawności" ich rodzin. Adamiak pierwsze (unieważniające całą argumentację) zastrzeżenie zignorował i dalej uparcie powtarza(ł) swój "argument", drugie zastrzeżenie (pokazujące jego hipokryzję w kontekście ochrony praw dzieci o jakiej ciągle gada) zbył uznając z wyżyny swego dekarskiego autorytetu za nieistotne. Ponownie, gdyby chodziło o jakieś tam kwestie, to bym się nie denerwował, ale towarzysz Adamiak regularnie, w sposób trollo-podobny produkuje na forum uzasadnienia dla szowinistycznych ideologii, takich, które (czasami) mnie dotykają (lub będą dotykać) osobiście. Tak jestem człowiekiem, za takie skurwysyństwo będę wyzywał od ćwoków, a jeśli moderacja uzna za stosowne zbanować mnie za to, trudno, jakoś przeżyję. Drugi łże-argument Adamiaka jest jego autorską, wspartą wysoką wiedzą z psychologii, hipotezą na temat genezy homoseksualizmu. Wedle towarzysza Adamiaka, gdy w mózgu coś się popsuje w ośrodkach warunkujących zdolności rodzicielskie (a więc, siłą rzeczy zdolność do nawiązywania więzi uczuciowej z dziećmi, przywiązywania się, tworzenia emocjonalnej i wolicjalnej motywacji do opieki nad nimi etc...) - człowiek staje się homoseksualistą. Ponieważ dla Adamiaka popęd płciowy i instynkty rodzicielskie to jedno. Ergo "zaburzenie" popędu płciowego świadczy o zaburzeniu instynktów rodzicielskich. Dawałem całkiem sporo kontrargumentów, całkiem przez Adamiaka ignorowanych. Przykładowo. Gdyby psychika ludzka działała w opisany przez niego sposób, strategia rozrodcza mężczyzn "zdrowych" (strategia w rozumieniu terminologii przynależącej do biologii ewolucyjnej) nie mogła by obejmować promiskuityzmu - a więc tendencji do płodzenia dzieci o ile się da, a nie tylko z partnerką z którą wchodzi się w związek mogący zapewnić możliwość opieki nad dziećmi. Argument ten (i inne) został zignorowany. Zresztą nie tylko ze strony mojej osoby kontrargumentacja nie była w stanie dotrzeć do towarzysza Adamiaka. Podobnie miał bodaj big_zyd. Oczywiście, możliwe, że to ja jestem zaślepiony. Wszelako, jakimś cudem w tym samym wątku placownik był w stanie sformułować dorzeczne wątpliwości pod kątem homoadopcji. Oczywiście nie opierały się one na homofobicznym bełkocie rodem z adamiakowych fantazji. Ot po prostu, placownik zwrócił uwagę, że choć istnieją badania pokazujące, iż homorodzicielstwo nie wpływa źle na dzieci w kategoriach ich rozwoju psychologicznego (krótko mówiąc, placownik wykazuje respekt dla faktów, na której to umiejętności zbywa Adamiakowi), to pełnię obrazu konsekwencji tego zjawiska będziemy mieć dopiero po przeanalizowaniu wpływu homorodzicielstwa na sposób w jaki dzieci z rodzin jednopłciowych będą zachowywać się jako dorośli. Cud się wtedy stał, bo pomimo wypowiedzi nie po mojej myśli nie wyzwałem placownika od ćwoków. Ale wróćmy do Adamiaka - tego mędrca posługującego się rozumowaniami najwyższej próby, pozbawionego uprzedzeń i będącego jedną z ofiar nienawistnego, mającego problemy ze sobą psa jakim jestem. Oto myśliciel ten produkuje się kilkanaście linijek niżej: > Chyba niedokładnie przeczytałeś - sami sobie przeszkadzają poprzez działania pozorne i wymyślanie problemów zastępczych, co powoduje iż przestają się zajmować tej choroby leczeniem (czyli sposobami na normalne życie z nią), a zajmują wyłącznie celami zastępczymi, czyli zmianami otoczenia. A problem ma nie społeczeństwo, tylko homoseksualiści w swoich głowach, jak alkoholicy.> W skrócie: problem homoseksualizmu jest przede wszystkim osobistym problemem każdego tą chorobą dotkniętego, a nie problemem otoczenia, jak to homoseksualiści chcieliby widzieć, byle tylko nie zobaczyć go u siebie.Proszę Cię byś z całą starannością wczytał się w zaprezentowaną powyżej wypowiedź towarzysza Adamiaka, następnie moją prostacką, łopatologiczną i pedalską rekonstrukcję jego myślenia: Element pierwszy: Alkoholik. Ktoś, kto jakby nie było, wpadł w nałóg z własnej woli. Oczywiście, być może rzeczywiście miał wrodzoną predyspozycję do tego nałogu, ale przecież nie sam nałóg. Nie mówiąc już o aktach pijaństwa. Więc mamy tego alkoholika. Jego alkoholizm jest rujnujący dla jego zdrowia fizycznego i psychicznego. Może też być rujnujący dla jego otoczenia. Może bić żonę lub dzieci na przykład. Stwarza zagrożenie życia jeśli jeździ samochodem. Wszczyna burdy. Co zabawne, przez kulturowe uwarunkowania jego choroba i jej konsekwencje, przynajmniej w Polsce spotykają się z przynajmniej pewnym zrozumieniem sporej części społeczeństwa. Nierzadko z usprawiedliwieniem. Element drugi: gej (pedał wedle pewno jakiś 60-70 % społeczeństwa). Taki się urodził. Jego homoseksualizm nie jest wrodzoną predyspozycja do homoseksualizmu ale homoseksualizmem właśnie. Akty homoseksualne (w terminologii 60-70 % społeczeństwa, na przykład Smitha czy kanika na forum jest to raczej:rżnięcie się/dawanie dupy, p*****lenie się w kakę i takie tam urocze, czułe sformułowania) w jakimś stopniu zależą od woli. Ostatecznie, na Zachodzie (najwyraźniej lobby pedalskie ostatnio tam osłabło) psychologowie ostatnio "przegłosowali", że jednak w niektórych przypadkach warto p dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 4 | Sylwek (15472 punktów) | Element drugi: gej (pedał wedle pewno jakiś 60-70 % społeczeństwa). Taki się urodził. Jego homoseksualizm nie jest wrodzoną predyspozycja do homoseksualizmu ale homoseksualizmem właśnie. Akty homoseksualne (w terminologii 60-70 % społeczeństwa, na przykład Smitha czy kanika na forum jest to raczej:rżnięcie się/dawanie dupy, p*****lenie się w kakę i takie tam urocze, czułe sformułowania) w jakimś stopniu zależą od woli. Ostatecznie, na Zachodzie (najwyraźniej lobby pedalskie ostatnio tam osłabło) psychologowie ostatnio "przegłosowali", że jednak w niektórych przypadkach warto pomagać gejom hamować ich skłonności. Mianowicie, jeśli są oni tak silnie religijni, iż realizacja własnych skłonności paradoksalnie wywoła tak wielkie poczucie winy i konflikt ze zinternalizowanymi "wartościami moralnymi", iż zaburzy to funkcjonowanie ich psychiki nawet bardziej od tłumienia popędu. Wróćmy jednak do gejów (pedałów, pederastów, homosiów, osób o odchyleniach analogicznych do zoofilii, pedofilii, alkoholizmu i bóg wie czego jeszcze, a to wciąż jedynie rzeczy wyjęte z tego forum, o którym uczciwie można powiedzieć, że prezentuje poziom homofobii daleko niższy od internetowej i społecznej przeciętności) pozbawionych religijnego skrzywienia. Dojrzewają i odkrywają w sobie skłonności do przedstawicieli własnej płci. Poza tym faktycznie się nie różnią od "reszty". To jest posiadają różne charaktery, zainteresowania, umiejętności, wady i zalety. A jednak, prawie każdy z nich spotka się w swoim życiu z przejawami homofobii, która będzie negować ich indywidualność i sprowadzać ich osobę do jednego: homoseksualnego seksu (dodatkowo, odłóżmy elegancję na bok i nazwijmy rzeczy po imieniu, właściwie imionach, jakie są preferowane przez 60-70% społeczności - będą się j***ć w dupę, śmierdzieć gównem, mieć problemy z utrzymaniem kału, roznosić HIV, gwałcić dzieci, p*****lić się na ulicach, obnosić się ze swoim zboczeniem, etc...). Gdyby tylko o ideologiczne i werbalne uprzedzenia szło. Ale uprzedzenia są sankcjonowane prawem. A uprzedzenie społeczne posuwają się dalej niż do braku zrozumienia i agresji słownej. Gdy dwóch chłopców będzie się całować na ulicy (rzecz normalna u hetero) mogą dostać po głowie. Chłopak, który by przyprowadził swojego chłopaka do domu, zamiast pytania "kochasz go?" może usłyszeć "wypierdalaj zboczuchu, ja cię pod swoim dachem nie będę trzymał" lub coś w tym stylu. Ksiądz w kościele z troską pouczy go o wewnętrznym nieuporządkowaniu. Nauczycielka w liceum zagrozi wyrzuceniem ze szkoły za "propagowanie swojej orientacji". Co zabawne, uprzedzenia te nie wynikają ze szkodliwości homoseksualizmu, czy to dla zainteresowanych czy postronnych.
Bo zobaczmy: alkoholizm jest chorobą. Rujnuje zdrowie alkoholika i stanowi zagrożenie dla otoczenia. homoseksualizm nie wpływa na homoseksualistę, ani też nie zagraża jego otoczeniu.
A jednak dla Adamiaka jest chorobą. Cóż, jeśli on chce poprawiać swoje samopoczucie przez przeprowadzanie analogii miedzy jego przypadłością a jedną z cech osobowości pewnej podpopulacji to jego sprawa. Niech jednak nie dziwi się negatywnym reakcjom.
Ale wedle Adamiaka, problemy gejów są w ich głowie, są ich osobistymi problemami. Zacytujmy raz jeszcze: >>W skrócie: problem homoseksualizmu jest przede wszystkim osobistym problemem każdego tą chorobą dotkniętego, a nie problemem otoczenia, jak to homoseksualiści chcieliby widzieć, byle tylko nie zobaczyć go u siebie.
Gdy pedał dostaje wpierdol za pedalstow to jego wina. Gdy czyta na forum, że smierdzi gównem to jego wina. Gdy nie może zaadoptowac dziecka partnera to jego wina. Gdy nie może odebrac listu dla swojego partnera to jego wina. Gdy wyrzekają sie go rodzice to jego wina. Gdy traci pracę to jego wina. Gdy chcą go wypieprzyć ze szkoły to jego wina.
I jeszcze do tego, zamiast wbić sobie do głowy, że to wszytko ich wina, pedały łażą i skomlą, uprawiają tą swoją pedalską martyrologię zamista wbić sobie do głowy: to oni są problemem, nie społeczeństwo.
Ze społeczeństwem jest przecież wszytko ok.
No jak to, mówisz że to nie skurwysyństwo pisać coś takiego? Kiedyś napisałem Adamiakowi, że zgodnie z jego rozumowaniem Holocaustowi zawinili Żydzi, w końcu to oni byli Żydami, nie naziści.
Nie miałem racji? Moja analogia była nieuprawniona? Bardziej uprawnione są analogie towarzysza Adamiaka porównujące nieszkodliwy i społecznie nieaprobowany i prześladowany homoseksualizm do szkodliwego i społecznie, częściowo przynajmniej, aprobowanego i nieprześladowanego alkoholizmu?
Nie, skurwysyństwa jakie wypisuje nie są bardziej uprawnione, są to manipulatorskie, niegodziwe, pozbawione skrupułów skurwysyństwa chuja czerpiącego satysfakcję ze znajdywania poklasku dla swoich fobii. Są to skurwysyństwa do kwadratu, przesycone hipokryzją do kwadratu i nagradzane plusami przez innych s*******nów (lub idiotów, nie rozumiejących co czytają).
I naprawdę, nie oczekuję od moderacji specjalnego traktowania, bo przychodząc na forum akceptuję jego regulamin, to jest przyjmuję do wiadomości, że za złamanie jego reguł mogę ponieść konsekwencje. Co jednak nie jest tożsame z trzymaniem się tychże reguł za wszelką cenę.
Mało mnie interesuje ocena elegancji moich wypowiedzi. Mam charakter jaki mam i na pewne rzeczy reaguję w taki a nie inny sposób. Po to jest opcja blokowania widoku wypowiedzi, by ci, którzy nie mogą mnie znieść mogli się ode mnie i moich wypocin odciąć. Po to jest raportowanie wypowiedzi, by w razie potrzeby szukać wsparcia u moderatorów. To wszytko co mam do dodania w tej kwestii, dziękuję i pozdrawiam.
Oczywiście od ciebie zależy czy przyłączysz się do adamiakopodobnych śmieci, ale ocena tej wypowiedzi już chyba dałeś jasno do zrozumienia, że tak.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | pavvel (8272 punktów) | Po pierwsze, to czytam cały wątek i nie potrzebuję twojego streszczenia. Po drugie jeżeli masz problemy z Adamiakiem, to rozwiązuj je w dyskusji z Adamiakiem, a nie przenoś ich na pozostałych rozmówców. Po trzecie, zamiast ubliżać komu popadnie, tam gdzie to możliwe odpowiadaj argumentami - choćby i 10 raz. A jeżeli uważasz, że ktoś przegina, to nie sprowadzaj dyskusji do poziomu rynsztoka, tylko zgłaszaj chamskie odzywki do moderatorów, albo pożegnaj dyskutanta informacją, że na takim poziomie rozmawiać nie będziesz.
Spróbuj się kontrolować, a nie być dumnym, gdy nazwiesz kogoś idiotą, homofobem lub dziczą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | > Po pierwsze, to czytam cały wątek i nie potrzebuję twojego streszczenia.Kilkukrotnie jęczałeś o streszczenia i powtórzenie argumentów. A teraz "nie chcesz streszczenia"? To juz bezczelne. > Po drugie jeżeli masz problemy z Adamiakiem, to rozwiązuj je w dyskusji z Adamiakiem, a nie przenoś ich na pozostałych rozmówców.To niektórzy 'pozostali rozmówcy" przyłączają się do adamiakowych krucjat antypedalskich. > Po trzecie, zamiast ubliżać komu popadnie, tam gdzie to możliwe odpowiadaj argumentami - choćby i 10 raz.By narazić się na zarzut "niepotrzebnych streszczeń"? > Spróbuj się kontrolować, a nie być dumnym, gdy nazwiesz kogoś idiotą, homofobem lub dziczą.Więc jednak nic nie zrozumiałeś z mojej wypowiedzi. Gdy kogoś nazywam idiotą, homofobem lub dziczą zazwyczaj jestem wkurwiony. Istnieje wielka przepaść pomiędzy byciem wkurwionym a byciem dumnym. Ale owszem, z tobą (też) już nie będę dyskutował. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | pavvel (8272 punktów) | Czy ty masz problemy z rozumieniem słowa pisanego?
Argumenty podawaj tam, gdzie to konieczne. Tam gdzie zamiast nich swoje chamskie odzywki wstawiasz.
Naprawdę tak trudno na temat pisać?
Wiesz czym się różnimy? Ja jak się wkurwię, to staram się jeszcze lepiej dopracować, dopieścić swoje wypowiedzi. Tak, żeby granic nie przekroczyć, ale żeby dyskutantowi dać odczuć swoje niezadowolenie.
A tobie po prostu puszczają nerwy. Tracisz zupełnie kontrolę nad sobą.
Może spróbowałbyś powstrzymać się od odpowiadania na posty gdy jesteś w takim stanie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
>Mało mnie interesuje ocena elegancji moich wypowiedzi.
A mnie interesuje. Nie tylko z urzędu.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | pavvel (8272 punktów) | Mam propozycję.
Ze względu na to w jakim kierunku zabrnęła ta dyskusja nie sądzę, aby kontynuowanie tego wątku miało większy sens. Myślę, że warto byłoby zapytać Asklepiosa i jeżeli nie wyrazi sprzeciwu zamknąć wątek.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
>Myślę, że warto byłoby zapytać Asklepiosa i jeżeli nie wyrazi sprzeciwu zamknąć wątek.
Propozycja całkiem na miejscu. Zamykam na 24 godziny celem ostudzenia nastrojów.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Gdy nie może zaadoptowac dziecka partnera to jego wina.
A skąd ten partner miał dziecko??? I tu się zgadzam - tak, to jego wina.
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Zacznijmy od tego, że może mieć po żonie, lub mężu (w końcu, niezależnie od mojego bezrefleksyjnego szowinizmu, w całym moim wywodzie pod "geja" podpadają także lesbijki i biseksualiści obojga płci). Może mieć po matce wynajętej w tym celu, to dosyć powszechne w innych krajach. No ale, w przypadku gejów to naganne - takie praktyki to tylko dla zdrowych rodzin. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >No ale, w przypadku gejów to naganne - takie praktyki to tylko dla zdrowych rodzin.
Tak, naganne. A dalej? Sam używasz terminologii konwencjonalnej: "dla zdrowych rodzin" z naciskiem na "zdrowych" - tylko co to znaczy? Nie zapominaj, że jeszcze za czasów mojego wieku dojrzałego, acz nie starczego, homoseksualizm był uważany w medycynie za dewiację seksualną. To, że medycyna zrezygnowała z takich określeń (zauważ, że nie wnikam w szczegóły, by nie wartościować), nie znaczy wcale, że zmieniły się nagle konwencje obyczajowe, że wraz z medycznym uznaniem przyszło uznanie społeczne, a w tym moralne i obyczajowe. Nie przyszło i długo jeszcze nie przyjdzie, o ile kiedykolwiek. Nie musisz się z tym godzić, ale musisz to uznać za fakt społeczny. Wymuszanie na społeczeństwie akceptacji rewolucji musi się skończyć klęską. Tymczasem środowiska homoseksualne dążą do rewolucji - rewolucji prawnej, moralnej, obyczajowej, mentalnej. Nikt nie pozwoli wam na adopcję dzieci. Cieszcie się z tego, że ogół gotów jest tolerować wasze związki i uznać prawa wynikające z Kodeksu Rodzinnego i Cywilnego. Odnieśliście wielki sukces w bardzo krótkim czasie! Co do reszty - cierpliwości? Myślę, że nie. Reszty już nie będzie. Bo są granice. Granice nieprzekraczalne. Poza tym pamiętaj o jeszcze jednym, niezwykle ważnym aspekcie - homoseksualizm kobiecy jest o wiele atrakcyjniejszy estetycznie od męskiego, a tym samym o wiele łatwiej przyswajalny społecznie. Łatwiej nagiąć moralność do piękna niż do brzydoty. Jestem estetą (muzykiem, literatem), mam przyjaciół gejów (lesbijek akurat nie), wiem, że ci ludzie też odczuwają piękno, mało tego, wiem, że słowo "też" jest tu niestosowne i to bardzo. Tyle tylko, że nasza wrażliwość estetyczna różni się w szczegółach. Jestem też tradycjonalistą. Nie interesuje mnie ani poprawność polityczna, ani meandry współczesnej psychologii i psychiatrii - dla mnie homoseksualizm jest nadal dewiacją, a więc zjawiskiem odbiegającym od normy (nadal nie wartościując!). To tyle w kwestii formalnej.
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Gdy już podniosę się z podłogi po ataku śmiechu być może zlinkuję do jakiegokolwiek artykułu o wprowadzaniu małżeństw jednopłciowych czy prawa do adopcji w innych w krajach, gdzie niewątpliwie było to (dla niektórych) swego czasu nie do pomyślenia.
I jeszcze jedno - to homoseksualizm męski jest dużo bardziej estetyczny od kobiecego. Od kobieco-męskiego heteroseksualizmu zresztą też.
A bardziej poważnie:
>Cieszcie się z tego, że ogół gotów jest tolerować wasze związki i uznać prawa wynikające z Kodeksu Rodzinnego i Cywilnego.
Nie, ogół nie jest gotów.
>Nie musisz się z tym godzić, ale musisz to uznać za fakt społeczny.
A małom to cytował takich "faktów społecznych" by można było uznać, że ich nie przyjmuje do świadomości?
> Jestem estetą (muzykiem, literatem), mam przyjaciół gejów (lesbijek akurat nie), wiem, że ci ludzie też odczuwają piękno, mało tego, wiem, że słowo "też" jest tu niestosowne i to bardzo. Tyle tylko, że nasza wrażliwość estetyczna różni się w szczegółach.
Po skonfrontowaniu tego z komiczną uwaga wcześniej na temat estetycznej oceny homoseksualizmu i dominującymi trendami w sztuce, szczególnie klasycznej, nader często skupionej na wątkach homoerotycznych, mógłbym dyskutować co do właściwej panu "estetyzacji". Ale daruję sobie taką impertynencję by oszczędzić trosk moderacji, dość już ich dzisiaj sprawiłem. Dodam tylko, że dziwi mnie próba dodawania jakiejś wartości swoim uprzedzeniom przez przywoływanie "gejowskich przyjaciół". Nie wnikam też w motywację tej przyjaźni. Nie napisze też, co ja bym powiedział gdybym miał "przyjaciela" czującego się w prawie określać co mi wolno a co nie, co jest dewiacją a co nie, na mocy społecznego przesądu.
>Jestem też tradycjonalistą. Nie interesuje mnie ani poprawność polityczna, ani meandry współczesnej psychologii i psychiatrii - dla mnie homoseksualizm jest nadal dewiacją, a więc zjawiskiem odbiegającym od normy (nadal nie wartościując!)
A ateizm to zepsute bezbożnictwo (nie wartościując!).
EDIT: Ach, byłbym zapomniał:
>A dalej? Sam używasz terminologii konwencjonalnej: "dla zdrowych rodzin" z naciskiem na "zdrowych" - tylko co to znaczy?
To znaczy, że użyłem ironii.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Gdy już podniosę się z podłogi po ataku śmiechu [...].
Wtedy daj znać - może porozmawiamy. Bo jest o czym.
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | news.googl(*)pl_pl&hl=pl&q=same-sex+parentsNie jeden z wyszukanych newsów mówi o wprowadzeniu prawa do homoadopcji/małżeństw homoseksualnych. Na przykład Anglia. W czasach, o których Pan pisał, gdy medycyna uznawała homoseksualizm za chorobę, w Anglii prawo uznawało go za przestępstwo. Myślę, że tam "nieprzekraczalne granice" były zarysowane dużo ostrzej niż w Polsce. To tyle co mam do dodania w kwestii pańskich uwag i fantazji na temat tego co będzie. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >To tyle co mam do dodania w kwestii pańskich uwag i fantazji na temat tego co będzie.
To też jakieś tam ciekawe doświadczenie. Problemem jest to, że to nie są moje fantazje, a Twoje.
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
> Poza tym pamiętaj o jeszcze jednym, niezwykle ważnym aspekcie - homoseksualizm kobiecy jest o wiele atrakcyjniejszy estetycznie od męskiego, a tym samym o wiele łatwiej przyswajalny społecznie. Łatwiej nagiąć moralność do piękna niż do brzydoty.Atrakcyjniejszy estetycznie? Naprawdę myślisz, że o to tu chodzi? Kto zazwyczaj podkreśla swoje obrzydzenie względem męskiego homoseksualizmu? Mężczyźni. Jeżeli chodziłoby o estetykę głównie, kobiety również by o tym pisały. A jednak tego nie robią. Dlaczego? Oto jest pytanie. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Jeżeli chodziłoby o estetykę głównie, kobiety również by o tym pisały. A jednak tego nie robią. Dlaczego? Oto jest pytanie.  Bo też lubią "od tyłu"? I nie zawsze tam gdzie trzeba??? A że kobieca pupcia ładniejsza...???
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | > >Jeżeli chodziłoby o estetykę głównie, kobiety również by o tym pisały. A jednak tego nie robią. Dlaczego? Oto jest pytanie.  > Bo też lubią "od tyłu"? I nie zawsze tam gdzie trzeba???Ach, ta estetyka i elegancja. Powiem tylko, że Twoja diagnoza jest chybiona. Oczywiście, mogę pisać tylko za siebie. > A że kobieca pupcia ładniejsza...???Dla mnie na pewno nie.  Pudło. I w dalszym ciągu nie mamy wyjaśnienia.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >I w dalszym ciągu nie mamy wyjaśnienia.
Czego???
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | O LOL Panie Michale, pisał coś pan o podeszłym wieku, ale aż tak stary pan nie jest by to tłumaczyło zupełny brak wyobraźni. Czy naprawdę muszę przekroczyć granicę dobrego smaku i podsłać linki prowadzące na fora na których heteroseksualni mężczyźni opowiadają o swoich przeżyciach jako pasywnych uczestnikach seksu analnego z ich partnerkami? O dziwo, choć wielu z nich w niewybredny sposób daje do zrozumienia, iż zachowuje poprzednią ocenę "estetyki" seksu gejowskiego, z jakiegoś powodu przestali ją wiązać z, jak to pan ujął, "lubieniem od tyłu i nie tam gdzie trzeba".... dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 7 | placownik (17853 punktów) |
>To w końcu ty bierzesz udział tej dyskusji z pozycji propagatora homoseksualizmu.
Pozycja propagatora homoseksualizmu? Gdzie tego szukać? W Kamasutrze chyba tego nie ma?
Okazuje się, że Orzechowski z Giertychem święcą triumfy nie tylko w radiomaryjnej ferajnie. Cóż to za zwierz to "propagowanie" homoseksualizmu. No bój się Boga, pavvel!
Czy Sylwek cieszy się pobłażliwością moderacji, zwłaszcza tą przynoszącą opłakane skutki? To dobre pytanie. Potrzebna by tu była szybka, cięta i jednoznaczna odpowiedź. Takiej nie mam i szczerze przyznam, że nie wiem czy jest w ogóle możliwa. To temat na osobny wątek, w którym można by było spokojnie i bez nadmiernych emocji sprawę spróbować przedyskutować. Mimo wszystko mam nadzieję, że wkrótce taką dyskusję, w takim wątku, będzie można przeprowadzić.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | pavvel (8272 punktów) | > Potrzebna by tu była szybka, cięta i jednoznaczna odpowiedź.Potrzebna była tutaj. Skoro nie potrafiłeś zareagować, teraz możesz sobie opowiadać co chcesz. Średnio mnie to interesuje. Edit: Jeżeli wyraźne przejaskrawienie, będące dostosowaniem poziomu rozmowy do argumentów dyskutanta jest dla kogoś niejasne, to tłumaczę. Użyłem tego słowa z pełną premedytacją aby pokazać bezsens zarzucania homofobii każdemu, kto się z Sylwkiem i jego tezami nie zgadza. Jeżeli ja jestem homofobem, to on jest propagatorem homoseksualizmu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Małgorzata (3242 punktów) | >Czy moderatorzy to widzą? Czy takie postępowanie ma być tolerowane?
Ja widzę. I po raz drugi już w tym wątku upominam wszystkich Panów, byście na luz wrzucili. Jak się nie uspokoicie i rzeczowo ze sobą gadać nie zaczniecie - wkurzę się okrutnie (a mam dzisiaj dobry humor, więc mi go nie psujcie). Kocham Was obu i patrzeć spokojnie nie mogę jak krew się leje i pierze fruwa. Dajcie spokój wreszcie. Wyluzujcie. To co? Rozejm?
Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | pavvel (8272 punktów) | >To co? Rozejm?
Nie. Po prostu kończę dyskusję z tym panem. Pozostają mi już tylko argumenty niewerbalne.
P.S. Plus był za próbę mediacji.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > >Nie (...) więź partnerska.> Czyli piszesz nie na temat. Pierwszy raz.Trudno pisać na temat odpowiadając na post z treścią od tematu daleką. Problem w tym, żeby zastanowić się nad tym co się czyta, zamiast emocjonować się własnym położeniem. Pomogę Ci, więc demagogiczne skomlenie o dyskryminacji jest tematem powyższego fragmentu. Kto pozwolił Ci wartościować moją więź emocjonalną z przyjacielem? Czy rżnięcie kogoś albo dawanie dupy upoważnia Cię bardziej do odwiedzin? > Czyli piszesz nie na temat. (...) Drugi raz.Drugi raz pieprzysz bez sensu. Nikt nie zabrania Ci sypiać z facetem i mieszkać z nim pod jednym dachem, a to że zdewociali sąsiedzi krzywo na to patrzą to ich problem nie Twój. Nie rozwiązuj na siłę ich problemów bo nadgorliwość gorsza od faszyzmu. > Krótko mówiąc(...) Niech będzie, iż jestem życzliwy i uznam jakąś 2/3 analogii za umiarkowanie poprawną. (...) Krótko mówiąc piszesz nie na temat i bez sensu. Trzeci raz.Krótko mówiąc znowu sam sobie przeczysz. Patrz czarne literki powyżej. > >To tyle o "prawomocności".> Jak widzisz, ty nie myślisz. Czwarty już raz w jednej wypowiedzi.Zdaje Ci się tylko po raz czwarty. > >Tak samo jak ja nie mam nic wspólnego z Twoim homoseksualizmem.> I? Jak to się ma do dyskusji? Zaczynam się zastanawiać czy nie jesteś bezmózgim botem bo nie piszesz jak człowiek. Piąta bezmyślność w jednej wypowiedzi! A jeszcze tyle zostało do końca.Ja przestałem się już zastanawiać. To tak w ramach rewanżu, na sposób kolejną bezmyślnie, matołkowatą prowokację prowokację. > Bardzo mi przykro, że alkoholicy próbują sobie poprawiać samopoczucie projektując swoje schorzenia na zdrowych ludzi. Ale to ich problem.Ty robisz dokładnie to samo i oburzasz się kiedy ktoś Ci mówi, że to Twój problem. I twoja szósta bezmyślność w jednej tylko wypowiedzi. Ja nie próbuję sobie poprawiać i niczego nie projektuję. To podstawowa różnica. Kolejny dowód na niepełnosprytność aktywisty krzykacza. > >To Ty tak twierdzisz ja się z tym nie zgadzam.> Nie zgadzaj się.Zaczynasz konstytucyjnie, jak nie jaki Osnowa. > >Każde działanie na szkodę innych jest niepożądane.> Odkrywcze. Ale czy prawdziwe? Gdy ktoś ci daje po głowie uznałbyś za niepożądane działanie mu na szkodę przez oddanie?Co aktywista chciał przez to powiedzieć? > >Nikt nie klasyfikuje homoseksualizmu w kategoriach "zła".> Jako zło/dobro nie można, lecz norma/nienormalnośc już tak?Norma. Uściślij o którą normę Ci chodzi: " NORMA SPOŁECZNO - NORMATYWNA (kulturowa) - analizuje się zachowanie jednostki pod kątem przystosowania do norm i wartości ogólnie przyjętych w danym społeczeństwie i kulturze." " NORMA PRZYSTOSOWAWCZA - za jednostkę prawidłowo funkcjonującą uważa się osobę przystosowaną do grupy społecznej, o satysfakcjonujących relacjach z innymi i samorealizującą się." " NORMA STATYSTYCZNA - za normalne uważa się to, co częste, najbardziej powszechne w danej populacji. Norma taka wynika z pomiaru występowania danej cechy - częstość występowania jest najczęściej zgodna z rozkładem normalnym krzywej dzwonowej Gaussa (np. norma stabilności emocjonalnej w kulturze zachodniej)." za wiki. > A cóż to, te ostatnie cechy to metafizycznie wrodzone czy jak? Bzdet po raz siódmy.Po raz siódmy piszesz o treści twojej wypowiedzi wynikającej z emocjonalnych klapek, przesłaniających prostą do ogarnięcia treść. Albo zwyczajnie rżniesz głupa w uniesieniu własnego dysonansu. > I do tego mijający się z prawdą - cała masa homofobów klasyfikuje homoseksualizm jako zły.Nie rozmawiasz z całą masą tylko ze mną. A to, że nie raz zwyzywałeś mnie od homofobów jest tylko i wyłącznie twoim problemem. > >Zdrowy egoista widzi, kiedy aktywista chce na siłę zakwalifikować homoseksualizm do kategorii "dobra", posługując się denną argumentacją i obrzucając inwektywami, próbuje na dodatek ugrać coś, czego konsekwencje mogą dotknąć egoistę. Takie działanie przynosi efekt odwrotny do zamierzonego.> Tak tak... Nie mam już siły pisać, że po raz ósmy...To wysil się by pomyśleć, zamiast produkować beznadziejne skomlenie nad tępotą własną. > >Poznaj więc moje zdanie na temat ich merytorycznej wartości.> O poznałem. "Zdanie". A nawet już dziewięć.Znowu Ci się coś wydaje. > >Nie odnosisz się do mnie, więc pominę.> Uf, jeszcze byś napisał coś o przyzwoitości Adamiaka i byłby dziesiąty bezmyślny bzdet.Tym razem odniosłeś się do mnie, po raz dziesiąty, unikając tępo jak tłuk odrobiny wysiłku intelektualnego, próbując znowu uciec w martyrologiczne skomlenie, przeplecione próbą stosowania inwektyw. > >O to właśnie rozbija się każda próba dyskusji z Tobą.> Każda?Jak do tej pory tak. Czy każdy ma takie trudności? Nie obchodzi mnie każdy. > Czy nie projektujesz ponownie swoich i Adamiaka problemów na innych?Nie. > Więc jednak. Dziesięć bezmyślnych, bezmózgich, oderwanych od tematu, bez logicznego związku z wypowiedziami do których się niby odnoszą, kretynizmów w tylko jednej tylko wypowiedzi. I po co ci to było?Vice versa Zacznij odróżniać zdolność składania literek w wyrazy od czytania. Bo zdolność składania ich w wyrazy, przydaje Ci się tylko do skomlenia nad niepojętnością własną i prób sprowokowania do dania Ci kolejnych powodów by skomleć i próbować obrażać. Nie masz nic sensownego do napisania to idź się wyspowiadać ze swoich żalów gdzie indziej i nie urządzaj parodii z forum, na którym mają się odbywać dyskusje merytoryczne bo to nie więzienie.
"Głupota to więzienie, z którego nigdy się nie wychodzi. Nie ma zwolnień za dobre sprawowanie, każdy kibluje tam na dożywociu." S. King
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | > Czy rżnięcie kogoś albo dawanie dupy upoważnia Cię bardziej do odwiedzin?Jak widzisz, jeśli tylko rżnięcie lub dawanie dupy dotyczy pary dwupłciowej, owszem upoważnia. I tu zamyka się kwestia dyskryminacji, o którą ja i mi podobni uprawiają martyrologiczne skamlenie. Wiesz, chodzi o to, by korzystając z twojego słownictwa, rżnięcie d**y lub p***y było jednakim powodem "przywilejów". Reszta jest poniżej wszelkiego poziomu dokładnie jak to co skomentowałem, dlatego pozwól, że już po prostu zablokuję widok kloaki jaką są twoje wypowiedzi i obaj na tym skorzystamy. Tobie sugeruję to samo dla oszczędzenia nerwów na przyszłość. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > > Czy rżnięcie kogoś albo dawanie dupy upoważnia Cię bardziej do odwiedzin?> Jak widzisz, jeśli tylko rżnięcie lub dawanie dupy dotyczy pary dwupłciowej, owszem upoważnia.Ja i mój kolega nie jesteśmy parą a na pewno nie dwupłciową. > I tu zamyka się kwestia dyskryminacji, o którą ja i mi podobni uprawiają martyrologiczne skamlenie. Wiesz, chodzi o to, by korzystając z twojego słownictwa, rżnięcie d**y lub p***y było jednakim powodem "przywilejów".To ze względu na nie rżnięcie się mam być niby w tym konkretnym przypadku dyskryminowany i mam skomleć o nierówności?Pogratulować logiki Kalego zdradzającej lotność imadła i ścisłość rozwieraka. > Reszta jest poniżej wszelkiego poziomu dokładnie jak to co skomentowałem, dlatego pozwól, że już po prostu zablokuję widok kloaki jaką są twoje wypowiedzi i obaj na tym skorzystamy.Jeśli nie stać Cię na rzeczowość, to jak sobie chcesz. Tylko po jaką cholerę pytasz się mnie o pozwolenie. Znowu osądzanie na podstawie braku danych o tym co uważam za korzystne dla siebie. > Tobie sugeruję to samo dla oszczędzenia nerwów na przyszłość.Daruj sobie nadgorliwość w kwestii troski o moje nerwy. Bo nadgorliwość gorsza od faszyzmu, a ja i tak będę komentował każdy podobnie idiotyczny wywód jeśli tylko najdzie mnie na to ochota.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Asklepios (218 punktów) | > Możesz tak, jak ja swój alkoholizm - zdaję sobie sprawę, że jestem wobec tej choroby bezsilny, bo alkoholizm jest nieuleczalnym (dożywotnim) schorzeniem mojego mózgu, więc nikogo (siebie też) nie obarczam żadną winą za swój stan zdrowia i nie żądam w związku z tym żadnych przywilejów, bo one mi się po prostu nie należą.Choroba, jak podaje słownik języka polskiego, to: 1. «nieprawidłowe funkcjonowanie organizmu lub jego części» 2. «negatywne zjawisko lub czyjaś ujemna cecha» Przyznam, że nie dostrzegam większych różnic w funkcjonowaniu organizmów homo i heteroseksualnych  Co do choroby... Zdaje się, że źródło alkoholizmu jest dobrze znane, homoseksualizmu z kolei nie. O terapii alkoholików też wiadomo więcej niż 'terapii' homoseksualistów. Bierzmy też pod uwagę szkodliwość społeczną obu chorób. Ergo dobrałeś złe porównanie, albo coś innego nie gra tak jak powinno  Jeżeli sam wpadłeś w alkoholizm i nawet siebie nie obarczasz za to winą, to już Twoja sprawa (i Twoje prywatne do niej podejście); nie mnie oceniać słuszność tego sądu  > Nie szukam też krótkodystansowego i fałszywego komforciku w zmianie nazwy swojej choroby, bo od tego sama choroba się nie zmieni. Nie szukam też dowartościowania w wymuszaniu traktowania mnie na specjalnych prawach, bo chorobę mam zakodowaną we własnym mózgu i każde działanie nie obejmujące mojego podejścia do tej choroby jest działaniem zastępczym.Zdefiniuj mi 'chorobę'. Najdokładniej jak potrafisz. Nie raz słyszałem "to choroba, tylko nieuczciwe głosowanie na siłę chce zmienić podejście ludzi!". Chciałbym żeby ktoś wreszcie podał mi jakiś mocny argument na to, że to choroba. > Mało tego - po prostu byłoby hipokryzją przeszkadzającą mi w traktowaniu samego siebie jak poważnego faceta - jestem też za leniwy, by oszukiwać samego siebie.> W skrócie: przyjąłem do świadomości, że jestem normalnym alkoholikiem, ale nienormalnym statystycznie, w kwestii spożycia alkoholu, człowiekiem - analogicznie gej jest normalnym gejem, ale nienormalnym ze względów seksualnych.> Jestem dewiantem tak samo, jak gej, tylko moje schorzenie tkwi w innych (w uproszczeniu) obszarach mózgu.Teraz z kolei podaj mi źródło homoseksualizmu. Bez tego 'to coś', co napisałeś wyżej, nie będzie miało głębszego sensu. > Działanie organizacji AA nie zrobiło ze mnie zdrowego tak, jak działania ICD-10 nigdy nie zrobią z geja normalnego faceta hetero, a Stowarzyszenie Diabetyków nie leczy cukrzyków.Dlaczego większość twierdzi, że olewa APA, ICD-10, DSM-IV? Wszystko macie głęboko gdzieś, a na czym bazujecie? Co uznajecie? Czy każdy z was oburzony tym, co twierdzi większość, wymyśla sobie jakieś własne teorie, żeby uspokoić sobie sumienie i podeprzeć światopogląd? Tak mi się to z racjonalizacją kojarzy. > Bo skuteczne leczenie chorób nieuleczalnych nie polega na zmianie ich nazwy na śliczniejszą, tylko na nauce, jak z nią normalnie żyć. Kropka.Jaka jest szkodliwość społeczna homoseksualizmu? Czy homoseksualiści (nawet zakładając, że jest to choroba) nie mogą żyć normalnie? Co przeszkadza im normalnie funkcjonować? > Cały czas wypowiadam się merytorycznie, tylko niektórzy czytają nie to co piszę, a to, co chcą przeczytać.Merytorycznie może i tak, ale mi chodzi o wypowiedzi konstruktywne.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Choroba, jak podaje słownik języka polskiego, to:> 1. «nieprawidłowe funkcjonowanie organizmu lub jego części» Ok, może się przyda. > Przyznam, że nie dostrzegam większych różnic w funkcjonowaniu organizmów homo i heteroseksualnych  Nie mam wpływu na twoją percepcję. > Co do choroby... Zdaje się, że źródło alkoholizmu jest dobrze znane, homoseksualizmu z kolei nie. Źródła obu zaburzeń psychicznych są mniej więcej tak samo znane, czyli słabo. > O terapii alkoholików też wiadomo więcej niż 'terapii' homoseksualistów. O czym to ma świadczyć? Religijności wcale się nie leczy poza jej ekstremalną wersją. > Bierzmy też pod uwagę szkodliwość społeczną obu chorób. To zawsze będzie ocena relatywna: zależy w jakim społeczeństwie, zresztą ja brałem pod uwagę kwestie samoakceptacji chorych w obu schorzeniach. Naturalnym więc byłoby pokusić się o porównania w akceptacji (a nie szkodliwości) społecznej obu jednostek z uwzględnieniem większej tolerancji na alkoholizm ze względów kulturowych. > Ergo dobrałeś złe porównanie, albo coś innego nie gra tak jak powinno  Kombinuj waść - mnie porównanie dwóch chorób w tym obu z genezą psychiczną nie sprawia problemu. > Zdefiniuj mi 'chorobę'. Najdokładniej jak potrafisz. Nie raz słyszałem "to choroba, tylko nieuczciwe głosowanie na siłę chce zmienić podejście ludzi!". Nie silę się na definicje, ale ta u góry chyba się przydała. > Chciałbym żeby ktoś wreszcie podał mi jakiś mocny argument na to, że to choroba. Masz na myśli homoseksualizm? Nieprawidłowo funkcjonujący mózg uważasz za zdrowy? > Teraz z kolei podaj mi źródło homoseksualizmu. Bez tego 'to coś', co napisałeś wyżej, nie będzie miało głębszego sensu. Uważam, że (jak każde schorzenie psyche) homoseksualizm ma genezę w nieprawidłowym działaniu mózgu. > Dlaczego większość twierdzi, że olewa APA, ICD-10, DSM-IV? Mnie żadna większość nie obchodzi - piszę wyłącznie za siebie. > ... wymyśla sobie jakieś własne teorie, żeby uspokoić sobie sumienie i podeprzeć światopogląd? Tak mi się to z racjonalizacją kojarzy. To jest dobra charakterystyka sporej części gejów, tylko słowo"własne" zmień na te przegłosowane przez ICD-10. > > Bo skuteczne leczenie chorób nieuleczalnych nie polega na zmianie ich nazwy na śliczniejszą, tylko na nauce, jak z nią normalnie żyć. Kropka.> Jaka jest szkodliwość społeczna homoseksualizmu? Nigdzie nie pisałem o społecznej szkodliwości homoseksualizmu, więc nie manipuluj. > Czy homoseksualiści (nawet zakładając, że jest to choroba) nie mogą żyć normalnie? Oczywiście, że mogą. > Co przeszkadza im normalnie funkcjonować? Chyba niedokładnie przeczytałeś - sami sobie przeszkadzają poprzez działania pozorne i wymyślanie problemów zastępczych, co powoduje iż przestają się zajmować tej choroby leczeniem (czyli sposobami na normalne życie z nią), a zajmują wyłącznie celami zastępczymi, czyli zmianami otoczenia. A problem ma nie społeczeństwo, tylko homoseksualiści w swoich głowach, jak alkoholicy. W skrócie: problem homoseksualizmu jest przede wszystkim osobistym problemem każdego tą chorobą dotkniętego, a nie problemem otoczenia, jak to homoseksualiści chcieliby widzieć, byle tylko nie zobaczyć go u siebie.> Merytorycznie może i tak, ale mi chodzi o wypowiedzi konstruktywne. Od pół roku piszę na tym forum, że jedynym pragmatycznym i racjonalnym sposobem postępowania w jakimkolwiek schorzeniu jest poznać jego genezę. Jeśli geneza problemu tkwi w mózgu chorego, to żadne leczenie społeczeństwa choremu nie pomoże. A homoseksualiści bardzo by chcieli, żeby na ich chorobę leczył się ktoś inny, bo oni już się "uzdrowili" przez zmianę nazwy swojej choroby - więc niech się leczy ten, kto ich za chorych uważa. Przekręt stulecia.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | >Choroba, jak podaje słownik języka polskiego, to: >1. «nieprawidłowe funkcjonowanie organizmu lub jego części» >2. «negatywne zjawisko lub czyjaś ujemna cecha» (...) >Merytorycznie może i tak, ale mi chodzi o wypowiedzi konstruktywne. "Zdrowie jest stanem pełnego dobrego samopoczucia ("dobrostanu") fizycznego, psychicznego i społecznego, a nie tylko nieobecnością choroby czy niedomagania." Definicja zdrowia z roku 1974 wg. Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Jak zwykłeś nazywać niezdrowy stan?
|
|
2 na 2 | gama (1062 punktów) | Może TU da się znaleźć coś interesującego. Dane z lat 2008-2009, ale po nitce do kłębka. bjs.ojp.usdoj.gov/"Nie znaczy to, że mężczyźni wykazujący pociąg do dorosłych mężczyzn mają większą skłonność do wykorzystywania seksualnego dzieci, a jedynie sugeruje, że wśród osób z homoseksualnym rozwojem erotycznym częściej wykształca się prawdziwa pedofilia" - to oczywiście cytat z niezastąpionej Wiki.
|
|
 | 1 na 1 | apud (4399 punktów) |
>"Nie znaczy to, że mężczyźni wykazujący pociąg do dorosłych mężczyzn mają większą skłonność do wykorzystywania seksualnego dzieci, a jedynie sugeruje, że wśród osób z homoseksualnym rozwojem erotycznym częściej wykształca się prawdziwa pedofilia" - to oczywiście cytat z niezastąpionej Wiki. > Polskiej wersji Wiki dodaj. Innojezyczne wersje Wiki tez różnią sie pomiędzy sobą.
|
|
| Asklepios (218 punktów) | I uwaga! Portal poświęcony, fronda.pl, bardzo mi pomógł. Wysmarowali taki artykuł: Cytat:A w nim link do takiego raportu: Cytat:Zachęcam do zapoznania się z nim, a także w celach rozrywkowych do zapoznania się z komentarzami pod podanym artykułem. Jak mniemam, ani frondowi forumowicze i możliwe, że też frondowa redakcja nie zapoznali się z całością tej publikacji...
|
|
1 na 1 | xdtcqklu (69 punktów) | Asklepios. Przyznam sie, ze nie przeczytalem wszystkich odpowiedzi. Nie mialem cierpliwosci, przepraszam. W sprawie Twoich rozterek tez poszukiwalem swego czasu odpowiedzi na to, czy - skoro jestem gejem - nie jestem, (lub nie okaze sie) pedofilem. Mimo iz nie czuje zadnego pociagu do dzieci - czyli takich ludzi, ktorych cialo, organy plciowe i inne nie sa jeszcze w pelni wyksztalcone. Niby, na podstawie swojego doswiadczenia zyciowego wiedzialem, ze nie jestem, ale jak poczytalem sobie roznych Cameronow itp. to zaczalem miec watpliwosci i ogarnal mni strach, czy taka pedofilia nie jest we mnie ukryta. Czy nie "wybuchnie" to kiedys we mnie? Na szczescie WSZYSCY psychiatrzy i przychoterapeuci, ktorym zadalem to pytanie odpowiadali z cala moca, ze skoro nie mam takiego pociagu, to samo z siebie nic sie nie zmieni, a homoseksualizm nie oznacza pedofilii. Ale jak poszukasz trochena ten temat, nawet w internecie, to trafisz na odpowiednie wypowiedzi nawet naszych, rodzimych fachowców. Poszukaj, co na ten temat mówi i pisze dr. Depko, Ślósarczyk, Lew Starowicz, Imielinski i wielu innych. Tylko miej swiadomosc, ze wiedza w zakresie homoseksualizmu jest mlodziutka - pojecie homoseksualizmu istnieje dopiero od 125 lat, a wiedza, ze jest to po prostu wariant orientacji jest jeszcze duzo mlodsza - z indeksow chorob zaczeto wykreslac ja dopiero pod koniec lat 60-tych, a wtedy musiala byc to naprawde odwazna decyzja srodowisk naukowych. Ale do czego zmierzam. Wielu dzisiejszych psychiatrow, seksuologow urodzilo sie przed rozpoczeciem tych zmian, a wielu juz wowczas studiowalo. Nic dziwnego, ze i im bylo na poczatku na pewno trudno od razu uznac orzeczenie APA i WHO za prawde. Jednak to, ze doswiadczeni i starsi wiekiem lekarze potrafia teraz z przekonaniem to stanowisko afirmowac (a przeciez caly czas maja oni do czynienia z pacjentami, wiec niejako empirycznie sami mieli na pewno wiele razy okazji sprawdzic prawdziwosc tych tez. Ogolna niechcec spoleczna do homoseksualistow i "upór" nauki "przy swoim" jeszcze bardziej uprawdopodabnia wniosek, ze seksuologia ma racje odnosnie orientacji seksualnej. Jesli szukasz jakichs badan, to poszukaj na stronach seksuologow, na stronach APA, WHO, Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego. Troche odnosnikow jest na moim blogu, aczkolwiek zdaje sibue sprawe, ze niewiele. Z drugiej strony.... czy ytaka "walka" na ilość badań potwierdzających ma sens? Patrzmy rozumem i sercem... dominik-gay.blog.onet.plDominik
|
|
 | | Asklepios (218 punktów) | >Z drugiej strony.... czy ytaka "walka" na ilość badań potwierdzających ma sens? Patrzmy rozumem i sercem...
Dziękuję za treściwą wypowiedź! Jednak z tym fragmentem nie mogę się zgodzić, z osobistych przekonań. Chcąc myśleć racjonalnie, muszę mieć coś na poparcie swoich tez. Idąc Twoim tokiem myślenia, mogę stwierdzić, że Ziemia nie jest płaska ani okrągła, lecz wklęsła, bo mam wytarte czubki i pięty na podeszwach (rozum [?] mi tak dyktuje) i takie mam przeczucie patrząc w niebo (tak podpowiada mi serce). Wolę gdzieś doczytać, że Ziemia jest okrągła, udowodnił to ten i tamten w taki i taki sposób. I na podstawie wiedzy popartej dowodami chcę budować swoje życie i światopogląd.
Pozdrawiam.
|
|
|  | 1 na 1 | Dominik (69 punktów) | Widzisz, i tu jest problem. Zwyklemu gejowi nie sa potrzebne zadne badania, zeby dowiedziec sie, co go pociaga seksualnie. Gej to poprostu WIE, tak jak osoba heteroseksualna WIE, ze pociagaja ja osoby plci przeciwnej. Problem jest w tym, jesli trzeba o tym w jakis obiektywny sposob poinformowac inna osobe. Absolutnie zdaje sobie sprawe, ze mowiac o wlasnym doswiadczeniu zyciowym nie jestem w stanie Ci tego udowodnic. Moge tylko znajdywac porownania, tak robia tez inni geje w internecie. Czasami te porownania sa slabe. I mysle, ze i my, osoby homo, musimy korzystac w takich rozmowach jak ta z badan specjalistow. Jest ich sporo (wypowiedzi lekarzy seksuologiow) w Internecie. Owszem, moze najglosniejsze sa glosy karierowiczow typu Cameron. I na tym, moim zdaniem, polega tragedia. JA, z mojego doswiadczenia zyciowego WIEM jaki jestem. Nie musialem robic zadnych badan. Pojawia sie nagle osoba z zupelnie inym bagazem doswiadczen zyciowym, ktora chce sie dowiedziec PRAWDY OBIEKTYWNEJ. I tu ja, jako zwykly czlowiek, nie naukowiec, moge powiedziec: nie jestem pedofilem, tak samo jak slonce nie jest zielone, a trawa nie jest rozowa. Nagle jednak pojawia sie jakas osoba, ktora mowi, ze homo to pedofile (dla mnie to herezja podobna do tych, jakby ktos wmawial mi zielonosc slonca lub rozowosc trawy. Uzywa naukowych tytulow, szafuje badaniami, naukowymi terminami, polprawdami itd. I moj rozmowca moze powiedziec: pokaz mi lepsze badania na poparcie twojej tezy, ze homo to nie pedo. A ja ich nie mam, bo nigdy nie potrzebowalem... nie jestem psychologiem ani seksuologiem, mam inny zawod, na czym innym sie znam. Nie potrzebowalem naukowych badan nt. mojej seksualnosci. Ale wiem, ze osoba z innym doswiadczeniem zyciowym musi sie zdac na badania. Proponuje porozmawiac z seksuologami, jak juz wczesniej mowilem. Pozdrawiam, Dominik (poprzednio xdtcqklu)
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|