 |
Jak Einstein wpadł w "czarną dziurę"? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-12-2020 09:45 | Arminius (25555 punktów) | Jak Einstein wpadł w "czarną dziurę"?
-1 na 5 | Ogólna teoria względności utorowała drogę do sformułowania konceptu, który dzisiaj znamy pod intrygującą i złowieszczą nazwą "czarnych dziur". Jednakże to nie Einstein, któremu niesłusznie przypisuje się wyłączne autorstwo OTW podążył ową drogą. Co więcej, Einstein w artykule opublikowanym w 1939 roku, w amerykańskim czasopiśmie naukowym "Annals of Mathematics" zanegował ideę, konstatując, że koncept jest nieprzekonujący i że zjawisko owo nie występowało w świecie realnym. Rzekomy "geniusz" Einsteina zbłądził więc na manowce. Koncept czarnych dziur wymagał.... prawdziwego geniusza. Okazał się nim niemiecki fizyk i astronom nazwiskiem Karl Schwarzschild. Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanych materiałów. Tymczasem wyjaśnię jeszcze tylko, że historia jak wyżej stanowi ewidentne zaprzeczenie rozpowszechnianej przez wyznawców kultu Einsteina tezie o jego genialności i wyjątkowości jego intelektu. Einstein nie był w stanie wyprowadzić należytych wniosków z OTW w zakresie podniesionym w tym wątku. Co więcej, swoim poglądem odrzucającym koncept - zważywszy na jego autorytet naukowego celebryty - stworzył barierę do podążania w tym kierunku. "The concept that explains black holes was so radical, in fact, that Einstein, himself, had strong misgivings. He concluded in a 1939 paper in the Annals of Mathematics that the idea was "not convincing" and the phenomena did not exist "in the real world." It was German theoretical physicist Karl Schwarzschild, not Einstein, who used general relativity to describe this hypothetical situation, a situation that would become the most extreme test of general relativity." pl.wikipedia.org/wiki/Karl_Schwarzschildwww.histor(*)n-theory-relativity-space-time | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | Kulmin (4007 punktów) | >Ogólna teoria względności utorowała drogę do sformułowania konceptu, który dzisiaj znamy pod >intrygującą i złowieszczą nazwą "czarnych dziur". Jednakże to nie Einstein, któremu niesłusznie >przypisuje się wyłączne autorstwo OTW podążył ową drogą.
Koncept czarnych dziur pojawił się pod koniec XVIII wieku. Sama nazwa dopiero bodaj w 1969 roku. OTW natomiast je wyliczyło.
>Co więcej, Einstein w artykule >opublikowanym w 1939 roku, w amerykańskim czasopiśmie naukowym "Annals of Mathematics" zanegował >ideę, konstatując, że koncept jest nieprzekonujący i że zjawisko owo nie występowało w świecie >realnym. Rzekomy "geniusz" Einsteina zbłądził więc na manowce. Koncept czarnych dziur wymagał.... >prawdziwego geniusza. Okazał się nim niemiecki fizyk i astronom nazwiskiem Karl Schwarzschild. >Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanych materiałów. Tymczasem wyjaśnię jeszcze tylko, >że historia jak wyżej stanowi ewidentne zaprzeczenie rozpowszechnianej przez wyznawców kultu >Einsteina tezie o jego genialności i wyjątkowości jego intelektu. Einstein nie był w stanie >wyprowadzić należytych wniosków z OTW w zakresie podniesionym w tym wątku. Co więcej, swoim poglądem >odrzucającym koncept - zważywszy na jego autorytet naukowego celebryty - stworzył barierę do >podążania w tym kierunku.
Einstein i kwestia autorstwa OTW jest mi głęboko obojętna. Mnie Arminius Twoja narracja jednak nie przekonuje kompletnie. Zabawa w tani, publicystyczny hejt na jego osobę, którą uskuteczniasz biorąc pod lupę mało istotne wątki jak ten tutaj i robiąc z nich wielkie mecyje, nie dodają wiarygodności ani trochę a wręcz ją odejmują. Czarne dziury to tylko efekt uboczny OTW - teoretyczna konsekwencja aparatury matematycznej. To wręcz dobrze świadczy o Einsteinie, że wątpił w ich realne istnienie, a nie np usilnie forsował ich pomysł nie mając podstaw doświadczalnych.
Dzisiaj to my jesteśmy mądrzy bo mamy sprzęt do obserwacji którego Einstein nie mógł sobie wyobrazić w 39 roku i mamy heksabajty danych i obraz dysku akrecyjnego wokół czarnej dziury których Einstein nie miał w 39 roku. Podówczas wątpliwości co do realności czarnych dziur były jak najbardziej uzasadnione, a sceptycyzm wskazany.
Ty natomiast z perspektywy 2020 roku naśmiewasz się z Einsteina i deprecjonujesz jego osobę dlatego, że w 1939 roku miał wątpliwości. W 1939 roku nie było komputerów ani satelit. Pierwsze pośrednie dowody zaczęły się pojawiać pod koniec XX wieku, gdy śledzono orbity gwiazd wokół pustych przestrzeni.
Tania, nierzetelna i tendencyjna publicystyka niczym reportaże w wiadomościach TVP - tak odbieram większość Twoich wątków niestety, bo zamiast skupić się na faktach to skupiasz się na ich interpretacji i ocenie, tak by dokopać, zdezawuować i zohydzić. A ten wątek to ukoronowanie.
|
|
 | 6 na 6 | uxbridge (5980 punktów) | Plus oczywiście kompletne niezrozumienie tematu przez Arminiusa. Einstein nigdy nie negował wyniku Schwarzchilda. Taki obiekt istotnie wyłania się z OTW. Ale wszystkie teoretyczne badania czarnych dziur nie dawały najmniejszego dowodu na ich realne istnienie. I to w owo istnienie Einstein powątpiewał. Nie był zreszta w tym osamotniony, a wręcz chyba znajdował się w większości. Ba, sam Schwarzschild był przekonany, że czarne dziury sa tylko artefaktem teoretycznym i nie istnieją. Co w zasadzie kończy dowód na kolejne pajacowanie autora wątku. Nb. Schwarzchild uzyskał swoje rozwiązanie w 1916 r. a wystąpienie Einsteina było w 1939. W związku z tym kretyńską jest sugestia, iż Einstein nie wierzył a potem przyszedł Schwarzchild i pokazał jak jest naprawdę. W rzeczywistości Schwarzchild pokazał, że taki obiekt jak BH może istnieć, ale obaj z Einsteinem nie wierzyli w realność obiektu.
Fizycy Kip Thorne i Stephen Hawking którzy badaniem fizyki czarnych dziur zajmowali się przez dłuższy czas w 1974 roku założyli się o ich istnienie. W 1974 roku! Nawet wówczas brak było jakichkolwiek przekonujących dowodów obserwacyjnych. Co ciekawe, to Hawking przewrotnie stał w tym zakładzie na stanowisku nieistnienia czarnych dziur. Zakład rozstrzygnęli dopiero w latach 90-tych, kiedy trudno było już zaprzeczyć zbyt wielu obserwacjom.
|
|
|  | | Arminius (25555 punktów) | z bolszwizmem precz! | >Plus oczywiście kompletne niezrozumienie tematu przez Arminiusa. >Einstein nigdy nie negował wyniku Schwarzchilda. Taki obiekt istotnie wyłania się z OTW. Ale wszystkie teoretyczne badania czarnych dziur nie dawały najmniejszego dowodu na ich realne istnienie. I to w owo istnienie Einstein powątpiewał. Nie był zreszta w tym osamotniony, a wręcz chyba znajdował się w większości. Ba, sam Schwarzschild był przekonany, że czarne dziury sa tylko artefaktem teoretycznym i nie istnieją. Co w zasadzie kończy dowód na kolejne pajacowanie autora wątku.
W mojej opini to pan pajacujesz, zaś rzetelniej znacznie problem przedstawia autor podlinkownaego artykułu. Zna pan konfucjański postulat, "niech zakwita sto kwiatów, niech powstanie sto szkół myślenia". Ja wykładam na półkę opinię jak w podlinkowanym artykule. Pan swoją. I jest jak w supermarkcie. Kliencie przychodzą i jedni biora to, drudzy tamto. I jest bardzo niewskazane aby typy pańskiego pokroju, wprowadzały jakiś patologiczny monopol na jeden typ towaru. Bo wtedy robi się bolszewizm.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | zinterpretujmy | > Sama nazwa dopiero bodaj w 1969 roku. OTW natomiast je wyliczyło.Napisałem o koncepcji, KTÓRĄ DZISIAJ, znamy pod nazwą... > Einstein i kwestia autorstwa OTW jest mi głęboko obojętna.Nie potrafi pan kłamać - i dobrze. Fakt, że pan zabiera głos w tym wątku i robi długi komentarz, świadczy dokładnie o czymś innym. Ale nim przejdziemy do dywagacji o OTW, zadam panu pytanie z STW. Proszę przeczytać podlinkowany wątek i odpowiedzieć dlaczego w przełomowym, "genialnym" artykule Einsteina nie ma przypisów, wskazującyh na naukowców, z których dorobku korzystał. Odpowiedź na to pytanie jest dla mnie ( i ogólnie) sui generis papierkiem lakmusowym - i od razu definiuje rozmówcę. www.racjonalista.pl/forum.php/s,685757> Mnie Arminius Twoja narracja jednak nie przekonuje kompletnie.Ale absorbuje wielce pana uwagę, więc jeszcze nie wiadomo jaki będzie finał. Wrodzona skromność nie pozwala mi chwalić się liczą osób "nawróconych" moim tekstami czy też rozmowami z nimi. > Zabawa w tani, publicystyczny hejt na jego osobę, którą uskuteczniasz biorąc pod >lupę mało istotne wątki jak ten tutaj i robiąc z nich wielkie mecyje, nie dodają >wiarygodności ani trochę a wręcz ją odejmują.Primo, to nie hejt, tylko ostra dopuczczalna krytyka osoby Einsteina. Chyba nie uważa pan że jest on świętą krową i na jego temat wolno tylko "na kolanach"? Secundo, fakt, wątek niniejszy nie jest najważniejszy z długiej serii na temat Einsteina. Ale przecież nie każdy takim może być. A wszystkie razem zaczynają tworzyć spójny i logiczny wizerunek Einsteina, w kontekscie jego oszukańczych i nieetycznych praktyk. Oczywiście ma pan prawo do swojego własnego zdania na temat. Co więcej bez żadnych problemów może pan go tutaj - w moim wątku - wyłożyć i bronić. Wyznawcy kultu Einsteina ani myślą postepować podobnie z krytykami obiektu ich kultu. > Czarne dziury to tylko efekt uboczny OTW - teoretyczna konsekwencja aparatury >matematycznej. To wręcz dobrze świadczy o Einsteinie, że wątpił w ich realne >istnienie, a nie np usilnie forsował ich pomysł nie mając podstaw doświadczalnych.Czyli w tym zakresie jego geniusz, intuicja, czy cokowliek to było zawiódł. Tak przynajmniej sugeruje autor artykułu podlinkowanego. Pan zaś w swym zaślepieniu kultem Einsteina chwytasz się prowerbialnej brzytwy by go na siłę "ekskulpować". Ortodoksi katoliccy robią to samo z papieżem Janem II - jak ktoś go krytykuje za oczywiste wady czy błędy jego pontyfikatu. Czy dostrzega pan ten sam poziom...zniewolenia? To nota bene fascynujące spostrzeżenie, ta analogia miedzy katolickimi ortodoksami a einstainowskimi ortodoksami. Razem tworzą dokładnie ten sam fenomen/problem, czyli całkowitego zniewolenia i ucieczki od wolności myślenia. Może kiedyś popełnię watek na temat tej analogii. > Tania, nierzetelna i tendencyjna publicystyka niczym reportaże w wiadomościach TVP - tak odbieram większość Twoich wątków niestety,Pan wybaczy ale fakt, iz może pan napisać to co wyżej o mojej "publicystyce" w moim wątku - dobitnie zaświadcza o tym, iż pańska opinia jak wyżej jest piramidalną bzdurą. Bowiem w TVP nie pozwoliliby panu na taką krytykę. Podobnie, Einstainofile nie pozwalają w swoim wątkach na krytykę Einsteina. Ergo, to oni uprawiają,,,,tendencyjną i nierztelną publicystykę > bo zamiast skupić się na faktach to skupiasz się na ich interpretacji i ocenie, tak >by dokopać, zdezawuować i zohydzić.W moich wątkach jest ogrom faktów. I oczywiście ich interpretacje. Moje i innych komentatorów, którzy zabierają głos i których nigdy nie cenzoruję. Przecież fakty zawsze podlegaja interpretacji. Pan też nieustannie interpretuje fakty. Co to za zarzut idiotyczny? Istota forum jak tego polega na interpretowaniu faktów, podczas toczonych debat. Przykładem wątku zawierającego multum faktów jest ten o STW, do którego podałem panu link. Proszę go przeczytać i odpowiadając na zadane wcześniej pytanie....dokonać interpretacji faktów. > A ten wątek to ukoronowanie.Ależ skąd. Jest co najmniej kilka wątków mojego autorstwa o Einsteinie, w których została zawarta zancznie ostrzejsza krytyka jego osoby. Na przykład ten o kwalifikowanym rasizmie Einsteina. Zna go pan?
|
|
|  | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | Odp: zinterpretujmy | > >Sama nazwa dopiero bodaj w 1969 roku. OTW natomiast je wyliczyło.> Napisałem o koncepcji, KTÓRĄ DZISIAJ, znamy pod nazwą...No to mówię, że powstała pod koniec XVIII wieku. Wtedy była to idea obiektu tak masywnego, że nawet światło nie byłoby zdolne do osiągnięcia prędkości ucieczki z jego pola grawitacyjnego. Dzisiaj jest to samo. > Nie potrafi pan kłamać - i dobrze. Fakt, że pan zabiera głos w tym wątku i robi długi komentarz, świadczy dokładnie o czymś innym.> Ale nim przejdziemy do dywagacji o OTW, zadam panu pytanie z STW. Proszę przeczytać podlinkowany wątek i odpowiedzieć dlaczego w przełomowym, "genialnym" artykule Einsteina nie ma przypisów, wskazującyh na naukowców, z których dorobku korzystał. Odpowiedź na to pytanie jest dla mnie ( i ogólnie) sui generis papierkiem lakmusowym - i od razu definiuje rozmówcę.> www.racjonalista.pl/forum.php/s,685757> Ale absorbuje wielce pana uwagę, więc jeszcze nie wiadomo jaki będzie finał. Wrodzona skromność nie pozwala mi chwalić się liczą osób "nawróconych" moim tekstami czy też rozmowami z nimi.Bohatersko i z wyraźną satysfakcją pokonujesz chochoły. Brawo. To czy Einstein był geniuszem, oszustem, zbrodniarzem czy naleśnikiem z fasolką jest mi głęboko obojętne. Nie interesuję się fizyką i fizykami w stopniu angażującym sympatie czy antypatie. Wypowiadam się tu bo mogę i mam ochotę, ale nie dlatego, że mam w domu ołtarzyk z Einsteinem, tylko dlatego, że czuję się w obowiązku zwrócić uwagę na nierzetelności. Ja go nawet nie bronię bo nie odpieram głównych zarzutów przecież, a jedynie zwracam uwagę na błędne interpretacje niektórych faktów i zbytni subiektywizm wyraźnie wskazujący na zaangażowanie emocjonalne, które przecież nie dodaje wiarygodności... > Czyli w tym zakresie jego geniusz, intuicja, czy cokowliek to było zawiódł.Nic go nie zawiodło. To typowy naukowy sceptycyzm. Wątpliwości co do konsekwencji wyników własnej, bądź której jest się współtwórcą, teorii to wzorcowa postawa naukowca. > Tak przynajmniej sugeruje autor artykułu podlinkowanego. Pan zaś w swym zaślepieniu kultem Einsteina chwytasz się prowerbialnej brzytwy by go na siłę "ekskulpować". Ortodoksi katoliccy robią to samo z papieżem Janem II - jak ktoś go krytykuje za oczywiste wady czy błędy jego pontyfikatu. Czy dostrzega pan ten sam poziom...zniewolenia?Dostrzegam chochoła i równie pochyłą. > Pan wybaczy ale fakt, iz może pan napisać to co wyżej o mojej "publicystyce" w moim wątku - dobitnie zaświadcza o tym, iż pańska opinia jak wyżej jest piramidalną bzdurą. Bowiem w TVP nie pozwoliliby panu na taką krytykę.No dobra, poziom narracji prawie jak w TVP. Pasuje? > W moich wątkach jest ogrom faktów.Niech mają i po miliard faktów. Reportaże w tvp też robią w oparciu o fakty (zazwyczaj). > I oczywiście ich interpretacje. Moje i innych komentatorów, którzy zabierają głos i których nigdy nie cenzoruję. Przecież fakty zawsze podlegaja interpretacji. Pan też nieustannie interpretuje fakty. Co to za zarzut idiotyczny? Istota forum jak tego polega na interpretowaniu faktów, podczas toczonych debat.To jasne. Dlatego napisałem, że skupiasz się na interpretacji i ocenie faktów tak by zdeprecjonować osobę Einsteina. Interpretujesz pod tezę, ale co najważniejsze i typowo tvp-owske - walisz czytelnika po głowie swoimi prywatnymi ocenami osoby Einsteina jako "rzekomego geniusza", "nie-prawdziwego geniusza", które to wstawki są po prostu zbędne z punktu widzenia analizy. Natomiast wiele mówią o nastawieniu i intencji autora, która, jeśli jest jawna, odejmuje wiarygodności.
|
|
7 na 7 | Fizyk (17637 punktów) | Nienawiść i uwielbienie | > Koncept czarnych dziur wymagał prawdziwego geniusza. Okazał się nim niemiecki fizyk i astronom nazwiskiem Karl Schwarzschild.
Niesłychane! Pan Arminius wielbicielem Żyda!
|
|
 | 9 na 9 | uxbridge (5980 punktów) | Odp: Nienawiść i uwielbienie | >> Koncept czarnych dziur wymagał prawdziwego geniusza. Okazał się nim niemiecki fizyk i astronom nazwiskiem Karl Schwarzschild. >Niesłychane! Pan Arminius wielbicielem Żyda! W kwestii czarnych dziur musi się przerzucić na Lemaitre'a... Zaraz, stop. Lemaitre był księdzem! Z drugiej strony, to on naprawdę wykazał największą i faktyczną pomyłkę Einsteina. Której Arminius nawet jeszcze nie wyguglał, bo woli zaglądać Einsteinowi w gacie zamiast liznąć nieco fizyki.
|
|
|  | 1 na 3 | Arminius (25555 punktów) | pudło jak zwykle plus lekcja kindersztuby | >>> Koncept czarnych dziur wymagał prawdziwego geniusza. Okazał się nim niemiecki fizyk i astronom nazwiskiem Karl Schwarzschild. >>Niesłychane! Pan Arminius wielbicielem Żyda! >W kwestii czarnych dziur musi się przerzucić na Lemaitre'a... Zaraz, stop. Lemaitre był księdzem! Z drugiej strony, to on naprawdę wykazał największą i faktyczną pomyłkę Einsteina. Której Arminius nawet jeszcze nie wyguglał, bo woli zaglądać Einsteinowi w gacie zamiast liznąć nieco fizyki.
Pudło. Będzie raczej (nie wiem dokładnie kiedy) o Friedmanie (też Żydzie - asymilowanym!!!), który w zakresie poglądu na temat statyczności czy dynamiczności świata - przebił (z kretesem) swym poglądem, pogląd na temat boskiego wszechgeniusza Alberta.
Tytułem dygresji. Czy panu nie sprawia dyskomfortu fakt, iż w moim wątku możesz pan brylować jak widać na załączonym obrazku, ja zaś w pańskim nie - bo pan od razu stosuje cenzurę prewencyjną. Ma pan wyrzuty suumienia? Czy też ma pan...sumienie pokroju pana.....Koraszewskiego ??? Moje poczucie uczciwości i honoru nie pozoliłoby mi na tego typu zachowanie. Znasz pan powiedzenie o zjawieniu się w niewytartych buciorach w salonie, beknięciu i defekacji na dywan? Ono jest własnie o takich jak pan. Proszę potraktować tę uwagę jako lekcję z zakresu elementarnej kindersztuby.
|
|
| |  | 3 na 3 | uxbridge (5980 punktów) | Odp: pudło jak zwykle plus lekcja kindersztuby | >Tytułem dygresji. Czy panu nie sprawia dyskomfortu fakt, iż w moim wątku możesz pan brylować jak widać na załączonym obrazku, ja zaś w pańskim nie - bo pan od razu stosuje cenzurę prewencyjną. Dowiedz się co oznacza cenzura prewencyjna. I zacznij w końcu pisać jak człowiek wykształcony a nie jak pseudointeligent dotknięty grafomanią. Te twoje makaronizmy, powtarzanie w kółko tych samych nadętych zwrotów w najdziwniejszych miejscach. Naprawdę nie widzisz jak groteskowo to brzmi? >Ma pan wyrzuty suumienia? Nie, skąd. Sprawia mi radość każdy twój ból dudy Arminiusku i każdy twój lament jak ten powyżej. Ponieważ cię nie szanuję. Jak większość ludzi tutaj. I jak zapewne większość ludzi którzy mają nieprzyjemność cię znać. Wiesz o tym, prawda? Długo na to pracowałeś. Wyjrzyj z dziupli i rozejrzyj się. Jesteś żałosnym, małym, zakompleksionym i nieprzyjemnym człowieczkiem. Pogódź się z tym, bo nie widzę szans na zmianę.
>Moje poczucie uczciwości i honoru nie pozoliłoby mi na tego typu zachowanie. Myślałem że mnie dziś nie rozbawisz, a jednak. Uczciwości i honoru nie dostrzegłbyś, nawet gdyby cię waliły po łbie.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | a jednak...słychane | >> Koncept czarnych dziur wymagał prawdziwego geniusza. Okazał się nim niemiecki fizyk i astronom nazwiskiem Karl Schwarzschild. >Niesłychane! Pan Arminius wielbicielem Żyda!
Jak widać - słychane. Wpadł pan w konfuzję, bo nie pasuje do redukowania ad hitlerum? W wielu moich wątkach einsteinowskich, ujazuję Żydów w świetle pozytywnym, jeżeli rzeczywiście na to zasługują. Niektórzy z nich nota bene - też zostali zrobieni w bambuko przez Einsteina. Pan tych niuansów nie rozumie - bo pan z werwą wymachuje sztandarem naiwnego, egzaltowanego filosemityzmu.
|
|
 | 1 na 1 | Apregiator (33 punktów) | Odp: Nienawiść i uwielbienie | >> Koncept czarnych dziur wymagał prawdziwego geniusza. Okazał się nim niemiecki fizyk i astronom nazwiskiem Karl Schwarzschild. >Niesłychane! Pan Arminius wielbicielem Żyda! > Widocznie w tej polemice to i z diabłem można wejść w konszachty. Ważne aby "skutecznie i "wiarygodnie"... dowalić... Żydowi Einsteinowi. Wyrafinowana i elokwentna forma wypowiedzi Arminiusa podszyta jest jednak cuchnącym na kilometr żydożerstwem. To smutne i świadczy jednocześnie o nierzetelności, a zwłaszcza wybiórczości, tendencyjności tez stawianych przez tego pana. K woli pełniejszej oceny (jeżeli mogę sobie na nią pozwolić), trzeba oddać Arminiusowi - wiele wątków i tematów, które podnosi, jest bardzo wartościowych i interesujących, pobudzają one forum Racjonalisty.
|
|
1 na 1 | Leonardoo (1099 punktów) | Odp: Jak Einstein wpadł w "czarną dziurę"? | Nie tylko Einstein wpadł w "czarną dziuplę", czy tam "dziurę". Współczesna nauka opowiada takie dyrdymały, że właściwie brak słów i odpowiednich metafor. Rence opadajom. www.tvp.in(*)-gromadzie-galaktyk-abell-2261Otóż mili Państwo, zginęło "czarna dziura" o masie... 3-100 miliardów mas Słońca w odległej galaktyce "Brakujący obiekt powinien znajdować się w potężnej galaktyce leżącej w centrum gromady galaktyk Abell 2261 oddalonej od nas o 2,7 miliarda lat świetlnych"Niestety, Darwin sprawdził, że jak się używa liczb wykraczających po codzienną wyobraźnię człowieka, to ludzie każdą brednię uznają za prawdopodobną. Czy ktoś z Forumowiczów potrafi sobie wyobrazić odległość 1 roku świetlnego? Wątpię. Otóż: 1 sekunda świetlna to mniej więcej odległość do Księżyca. 6 godzin świetlnych to mniej więcej promień Układu Słonecznego = promień orbity Neptuna = ok.3 x 10 exp 11 mI tyle wiemy jako tako "na pewno". 1 rok świetlny to ok. 9,5 bilionów km = ok 10 exp 15 metra, czyli jakieś 30 tys. razy więcej niż promień US. Podobno widziano tam Obłok Oorta. A teraz do rzeczy: 2,7 miliarda lat świetlnych, to ok. 10 exp 24 m. promień atomu Wodoru to ok. ok.10 exp -11 m Wielkość człowieka w porównaniu do odległości 2,7 miliarda lat świetlnych, to mniej więcej taka proporcja, jak wielkość atomu Wodoru do wielkości Układu Słonecznego.Prawda, że Ziemianie to geniusze. Oni z takiej odległości zobaczyli,że zniknęła tam czarna dziura. - Dać im granty. A może worek ziemniaków na zimę? Inaczej mówiąc, 2,7 miliarda lat leciało na Ziemię światło z tą informacją, ze zginęła czarna dziura. To było 2,7 miliarda la temu, czyli niewiele później, niż powstała Ziemia. W całej tej opowieści najbardziej intryguje mnie, skąd oni wzięli te 2,7 miliarda, a nie 2,8. - Odp. 2 i 7 to bardzo ważne cyfry, bo razem dają 9. A 9, to ho, ho, super ważna magiczna liczba.
|
|
 | | Leonardoo (1099 punktów) |
> W całej tej opowieści najbardziej intryguje mnie, skąd oni wzięli te 2,7 miliarda, a nie 2,8. - Odp. 2 i 7 to bardzo ważne cyfry, bo razem dają 9. A 9, to ho, ho, super ważna magiczna liczba.> W może sens tego całego artykułu polega na sprzedaniu ukrytej wiadomości zaszyfrowanej w liczbach 2 i 7? Podrążymy temat: "Anioł liczby 2 przesyła wiadomość, aby mieć wiarę, zaufanie i odwagę, ponieważ nasze modlitwy zostały wysłuchane i będą miały miejsce w naszym życiu. Nawet, jeśli wydaje się to niemożliwe. Zachowaj cierpliwość. Jest to konieczne..., lecz możesz mieć pewność, że wszystko nastąpi, dla najwyższego dobra." lastomine.(*)e-cyfr-2-22-222-2222âł/"Znaczenie symboliczne 7, to pełnia, całość, doprowadzenie czegoś do końca. Może również wskazywać na jakiś zamknięty rozdział, cykl (zakończenie jakiejś działalności). Zawsze jednak, kierowany i prowadzony przez Siły Boskie. Wszystko dopuszczone i zgodne z prawem boskim. Ponieważ to boskość pojawia się poprzez tę liczbę. Bóg wspiera. Znak poprzez liczbę 7, mówi, że magia boska wspiera Cię i otwiera podwoje szansy." lastomine.(*)sc-mistycyzm-i-magia-liczby-7/A więc tłumacząc na język prostego człowieka: Słuchajcie nasi ludzie, ufajcie, wasze modlitwy są wysłuchane, sytuacja jest pod kontrolą, cierpliwości. Pandemia niedługo sie skończy, gdy wszystkie nasze biznesy doprowadzimy do końca, to znaczy się wyszczepimy co się da. Wysokie Siły wspierają nasze pomysły. Dla tych, co przeżyją będzie nowa szansa.
|
|
 | 3 na 3 | Kulmin (4007 punktów) | > Prawda, że Ziemianie to geniusze. Oni z takiej odległości zobaczyli,że zniknęła tam czarna dziura. - Dać im granty. A może worek ziemniaków na zimę?Nie zobaczyli. Tak odległych obiektów się nie obserwuje w takim sensie w jakim obserwuje się przez teleskop rzeczy. Gdybyś miał choć trochę przygotowania merytorycznego to byś wiedział, że takie obiekty się wylicza z gigantycznej ilości surowych danych rejestrowanych dzięki detektorom przeróżnych długości promieniowania elektromagnetycznego odbitego bądź pochodzącego z obiektów. > Inaczej mówiąc, 2,7 miliarda lat leciało na Ziemię światło z tą informacją, ze zginęła czarna dziura.Nie  To nie było światło tylko promieniowanie rentgenowskie. > To było 2,7 miliarda la temu, czyli niewiele później, niż powstała Ziemia."Niewiele" to dwa miliardy lat? > W całej tej opowieści najbardziej intryguje mnie, skąd oni wzięli te 2,7 miliarda, a nie 2,8. - Odp. 2 i 7 to bardzo ważne cyfry, bo razem dają 9. A 9, to ho, ho, super ważna magiczna liczba.Nie, ja myślę, że rzucali lotkami do tarczy. Siedzą sobie fizycy, myślą jak daleko jest ta galaktyka i broń boże nie użyją matematyki, nie zastosują efektu Dopplera czy prawa Hubble'a, , nie sięgną po komputery i specjalne programy do obliczeń, tylko będą rzucać lotkami do tarczy. Ot skąd się biorą te liczby.
|
|
|  | | Leonardoo (1099 punktów) |
> Gdybyś miał choć trochę przygotowania merytorycznegoNo proszę, kolejny nabzdyczony kapłan religii nałukowej "dał odpór"... A czy wiesz, że pocisk karabinowy lecący z prędkością 800 m/s, dolatujący do celu w ciągu 1/4 s. zostaje zniesiony z linii strzału przy wietrze bocznym 36 km/h, o ok. 2,5 metra? Pozwoliłem sobie na taki szkolny przykład, abyś zastanowił się, ile i jakich czynników mogło zniekształcić te obserwacje i obliczenia przy tak gigantycznych odległościach. Tylko wspomnę jak to "obluzowane kabelki" wpłynęły na wyniki pomiarów prędkości neutrin w CERN-ie.  Ileż to takich "obluzowanych kabelków" może błąkać się w kosmosie w odległości 2,700000 miliardów lat świetlnych?
|
|
| |  | 4 na 4 | Kulmin (4007 punktów) | > >Gdybyś miał choć trochę przygotowania merytorycznego> No proszę, kolejny nabzdyczony kapłan religii nałukowej "dał odpór"...> A czy wiesz, że pocisk karabinowy lecący z prędkością 800 m/s, dolatujący do celu w ciągu 1/4 s. zostaje zniesiony z linii strzału przy wietrze bocznym 36 km/h, o ok. 2,5 metra?> Pozwoliłem sobie na taki szkolny przykład, abyś zastanowił się, ile i jakich czynników mogło zniekształcić te obserwacje i obliczenia przy tak gigantycznych odległościach.Ba! Odległe obiekty w kosmosie mogą się de facto znajdować po dokładnie przeciwnej stronie od kierunku z którego zostało zarejestrowane ich promieniowanie. Wiesz jak to możliwe? > Tylko wspomnę jak to "obluzowane kabelki" wpłynęły na wyniki pomiarów prędkości neutrin w CERN-ie.  > Ileż to takich "obluzowanych kabelków" może błąkać się w kosmosie w odległości 2,700000 miliardów lat świetlnych?Twój błąd polega na błędnym rozumieniu tego czym jest mierzenie odległości w fizyce i jak przebiega. To nie jest wykuwanie na kamiennych tablicach jakichś prawd ostatecznych, tylko złożony proces bazujący na modelach i założeniach. Ale przede wszystkim - tym co się de facto mierzy to nie odległość obiektu od obserwatora, ale odległość jaką promieniowanie przebyło od obiektu do obserwatora. Z tego nijak nie wynika, że dokładnie taka odległość po krzywej geodezyjnej dzieli te dwa obiekty. To jest kluczowy niuans którego pismaki przedstawiające takie "naukowe newsy" na portalach nie-naukowych nie znają i później takie leonardy czytają i się dziwują, że skąd ci naukowcy to wszystko wiedzą.
|
|
| | |  | -1 na 3 | Leonardoo (1099 punktów) |
> Twój błąd polega na błędnym rozumieniu tego czym jest mierzenie odległości w fizyce i jak przebiega. To nie jest wykuwanie na kamiennych tablicach jakichś prawd ostatecznych, tylko złożony proces bazujący na modelach i założeniach. Twój błąd polega na tym, że żyjesz zaklętym kręgu osobników, którzy stracili kontakt z realnym światem i żyją w świecie publikacji swoich i kolegów: "ty wielki i ja wielki, my oba wielcy". Gdybym wierzył w tzw. postęp, to powiedziałbym, że ludzkość ma z tym zjawiskiem problem. Ale że w postęp, zwłaszcza linearny, nie wierzę, to myślę, że za parę lat, cała ta nałukowa paplanina wyląduje tam, gdzie średniowieczna scholastyka. I może się zdarzyć, że nałukowcy bełkoczący o znikających czarnych dziurach w odległości 2,7 miliarda lat świetlnych będą z miejsca zamykani do czubków albo kierowani do kamieniołomów. Te chińskie obozy pracy to chyba niezły pomysł... przywracają kontakt z rzeczywistością. www.youtube.com/watch?v=axR0bVenCvwA i jeszcze jedno, jak jesteście tacy mądrzy, to gdzie są te obiecywane "silniki grawitacyjne", dzięki którym "ludzkość" będzie fruwać po wszechświecie? > Ale przede wszystkim - tym co się de facto mierzy to nie odległość obiektu od obserwatora, ale odległość jaką promieniowanie przebyło od obiektu do obserwatora. Z tego nijak nie wynika, że dokładnie taka odległość po krzywej geodezyjnej dzieli te dwa obiekty.Przestań.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | uxbridge (5980 punktów) | >A i jeszcze jedno, jak jesteście tacy mądrzy, to gdzie są te obiecywane "silniki grawitacyjne", dzięki którym "ludzkość" będzie fruwać po wszechświecie? Kto i gdzie obiecywał? Opracowania naukowe, czy autorzy "ciekawostek" w gazetach i TV? Autorzy co prawda nie mający specjalnego pojęcia o temacie, ale nastawieni na zachwyt równie niedouczonych naiwniaków jak ty. Bo wygląda na to, że uwierzyłeś a teraz jesteś rozczarowany? Co mnie nie dziwi. Jesteś w stanie uwierzyć w każda bzdurę, byleby była podana w odpowiednim dla ciebie opakowaniu. Np w okładce od katechizmu. Nie masz żadnych, ale to żadnych narzędzi umożliwiających ci obiektywne oddzielenie prawdy od fałszu. To oczywiście nie zawsze jest możliwe, ale tam gdzie jest, ty i tak się gubisz. I miotasz się w swoim świecie z baśni.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | zaklęty krąg | >Twój błąd polega na tym, że żyjesz zaklętym kręgu osobników, którzy stracili kontakt z >realnym światem i żyją w świecie publikacji swoich i kolegów: "ty wielki i ja wielki, >my oba wielcy".
Co więcej, często relacja jak wyżej ma charakter sensu stricto feudalny typu mistrz - uczeń, w której z biegiem czasu mogą się wykształcić głębokie patologie.
|
|
| |  | | Henryk.K (2246 punktów) | Odp: Jak Einstein wpadł w "czarną dziurę"? | > >Gdybyś miał choć trochę przygotowania merytorycznego> No proszę, kolejny nabzdyczony kapłan religii nałukowej "dał odpór"...> A czy wiesz, że pocisk karabinowy lecący z prędkością 800 m/s, dolatujący do celu w ciągu 1/4 s. zostaje zniesiony z linii strzału przy wietrze bocznym 36 km/h, o ok. 2,5 metra?> Pozwoliłem sobie na taki szkolny przykład, abyś zastanowił się, ile i jakich czynników mogło zniekształcić te obserwacje i obliczenia przy tak gigantycznych odległościach.> Tylko wspomnę jak to "obluzowane kabelki" wpłynęły na wyniki pomiarów prędkości neutrin w CERN-ie.  > Ileż to takich "obluzowanych kabelków" może błąkać się w kosmosie w odległości 2,700000 miliardów lat świetlnych? Często zastanawiałem się nad ogromnym, wręcz maniackim uporem czcicieli teorii Alberta E. Nie potrafią oni logicznie myśleć w tych kwestiach, chociaż odebrali właściwe wykształcenie. W innych odniesieniach potrafią zachować się logicznie. Dla zrozumienia tych sprzeczności należałoby ustalić, czy Albert E. nie posiadał związków z Satanistami, czyli nie był nim sam. Kilka lat temu umieściłem na jakimś portalu wpis ,, Czy Albert Einstein nie był prorokiem Szatana?" Może, ktoś z uczestników tego portalu spotkał się z takimi insynuacjami. Radzę nie bagatelizować takich sugestii, dla dobra własnej duszy.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
1 na 3 | Paweł_P (417 punktów) | [..] >że historia jak wyżej stanowi ewidentne zaprzeczenie rozpowszechnianej przez wyznawców kultu >Einsteina tezie o jego genialności i wyjątkowości jego intelektu. Einstein nie był w stanie >wyprowadzić należytych wniosków z OTW w zakresie podniesionym w tym wątku. Co więcej, swoim >poglądem >odrzucającym koncept - zważywszy na jego autorytet naukowego celebryty - stworzył barierę do >podążania w tym kierunku.
Arminioza - objaw chorobliwej pogardy dla Alberta Einsteina.
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | Pawloza? | >[..] >>że historia jak wyżej stanowi ewidentne zaprzeczenie rozpowszechnianej przez wyznawców kultu >>Einsteina tezie o jego genialności i wyjątkowości jego intelektu. Einstein nie był w stanie >>wyprowadzić należytych wniosków z OTW w zakresie podniesionym w tym wątku. Co więcej, swoim >poglądem >>odrzucającym koncept - zważywszy na jego autorytet naukowego celebryty - stworzył barierę do >>podążania w tym kierunku. >Arminioza - objaw chorobliwej pogardy dla Alberta Einsteina. >
Pawloza. Zamieszczanie wątków pozamerytorycznych jak wyżej. Po co pan zabiera głos, skoro na temat nie ma pan nic do powiedzenia?
|
|
|  | 5 na 5 | Miru (124 punktów) | Odp: Pawloza? |
>>Arminioza - objaw chorobliwej pogardy dla Alberta Einsteina. >> >Pawloza. Zamieszczanie wątków pozamerytorycznych jak wyżej. Po co pan zabiera głos, skoro na temat nie ma pan nic do powiedzenia? >
Pan Arminius jest tak zacietrzewiony w swoich interpretacjach i tworzeniu dziesiąek bezsensownych wątków, że wydaje mu się iż tworzy wartość dodaną i "nawraca" kogokolwiek. Czasem dla śmiechu spojrzę na wątek i nie widziałem jeszcze aby ktokolwiek napisał że jest wdzięczny Arminiusowi za antysemickie teorie. Czy Szanowny Pan wie jakie zbędne zużycie prądu Pan generuje tworząc te dziesiątki bezsensownych wątków? Może prócz dwunastoletniej komórki trzeba też się zastanowić czy takie marnowanie zasobów jest uzasadnione dla świata?
|
|
| |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Pan Arminius jest tak zacietrzewiony w swoich interpretacjach i tworzeniu dziesiąek bezsensownych wątków, że wydaje mu się iż tworzy wartość dodaną i "nawraca" kogokolwiek. Czasem dla śmiechu spojrzę na wątek i nie widziałem jeszcze aby ktokolwiek napisał że jest wdzięczny Arminiusowi za antysemickie teorie. Czy Szanowny Pan wie jakie zbędne zużycie prądu Pan generuje tworząc te dziesiątki bezsensownych wątków? Może prócz dwunastoletniej komórki trzeba też się zastanowić czy takie marnowanie zasobów jest uzasadnione dla świata? Forum jest bo są wątki, Pan jest ponad 6 lat na FR, ile wątków Pan założył?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | |  | | Miru (124 punktów) |
>Forum jest bo są wątki, Pan jest ponad 6 lat na FR, ile wątków Pan założył? > ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Ależ oczywiście, że od tego jest, ale gdyby taki delikwent wyskakiwał na agorze w starożytnych Atenach codziennie z nowym tematem albo robił tzw. "g....burze" po przeczytaniu byle czego z "podlinkowanego" materiału to uznali by go prędzej czy później za niespełna rozumu szkodnika i nikt nie chciałby z nim rozmawiać. Tutaj jest bezpieczny po drugiej stronie komputera, więc twierdzę tylko że jego działalność nie przynosi żadnego pożytku, a energia i zapalczywość z jaką odpiera ataki po swoich rewelacjach, mogłyby posłużyć lepszej sprawie. Może polityka hmm? Tam byłby jak ryba w wodzie.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Forum jest bo są wątki, Pan jest ponad 6 lat na FR, ile wątków Pan założył? >Ależ oczywiście, że od tego jest, ale gdyby taki delikwent... robił tzw. "g....burze"... Pan jesteś delikwent, nie założyłeś żadnego wątku na forum i robisz ""g....burze"".
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | |  | | Miru (124 punktów) | > >>Forum jest bo są wątki, Pan jest ponad 6 lat na FR, ile wątków Pan założył?> >Ależ oczywiście, że od tego jest, ale gdyby taki delikwent... robił tzw. "g....burze"...> Pan jesteś delikwent, nie założyłeś żadnego wątku na forum i robisz ""g....burze"".> ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.Ależ skąd! Ja robię taką małą "g...nko burzę" w zestawieniu z autorem.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Ależ skąd! Ja robię taką małą "g...nko burzę" w zestawieniu z autorem.
Ależ skąd! W zestawieniu z autorem, który założył tu wiele ciekawych wątków, tylko pierdzisz.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | |  | | Miru (124 punktów) | >>Ależ skąd! Ja robię taką małą "g...nko burzę" w zestawieniu z autorem. >Ależ skąd! W zestawieniu z autorem, który założył tu wiele ciekawych wątków, tylko pierdzisz. > ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Musisz się zdecydować, czy robię g...burzę czy jednak pierdzę, bo jesteś niekonsekwentny.
Tak, ciekawych wątków tutaj było całe mnóstwo, z czego 80 % o Źydach, a reszta była na zasadzie wrzucić coś w podlinkowanym materiale, strzelić łaciną i następny następny. Nikt normalny nie ma tyle czasu aby to czytać. Skoro taki jest wszechwiedzący czemu nie pisze tu artykułów pod własnym imieniem i nazwiskiem, które miałyby zdecydowanie większą wartość?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Musisz się zdecydować, czy robię g...burzę czy jednak pierdzę, bo jesteś niekonsekwentny. Czytaj ze zrozumieniem to nie będziesz wyciągał pochopnych wniosków.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | taki konsekwentny |
>Pan Arminius jest tak zacietrzewiony...
Nie tyle zacietrzewiony co konsekwentny i systematyczny
>w swoich interpretacjach i tworzeniu dziesiąek >bezsensownych wątków, że wydaje mu >się iż tworzy wartość dodaną i "nawraca" >kogokolwiek.
Nie wydaje mi się, jestem tego pewien. To "nawracanie" nie zawsze polega na tym, iż ktoś zaczyna być przekonany, że Einstein dokonywał plagiatów. Zawzwyczaj u kogoś takiego pojawia się rysa zwątpienia, już nie jest taki pewien, już nie śpiewa czystym głosem, w chórze piewców Einsteina. Zaczyna - w wielu wypadkach - weryfikować fakty. Gutta cavat lapidem non vi sed saepe cadendo! Pan także już został ukąszony zwątpieniem, wie pan o tym?
>Czasem dla śmiechu spojrzę na wątek i nie widziałem jeszcze aby ktokolwiek napisał >że jest wdzięczny Arminiusowi za antysemickie teorie.
Czasem pan nawet coś napisze. Aktywność na forum nie powinna polegać na składaniu dziękczynnych hołdów. Funkcja forum polega na wymianie idei i myśli, z których część zostawia jakiś ślad w głowie forumowicza. Zważywszy na zainteresowanie jakim cieszą się wątki traktujące o Einsteinie ( nawet pan czasami do nich zagląda!!!!) - coraz większa liczba forumowiczów wogóle dowiaduje się, iż istnieje problem plagiatów Einsteina. Co tylko doprowadza einsteinofili do białej gorączki.
>Czy Szanowny Pan wie jakie zbędne zużycie prądu Pan generuje tworząc te dziesiątki >bezsensownych wątków?
Wiem. I nie mam z tego tytułu wyrzutów sumienia. Bo zaoszczędzam ogrom energii na "innych frontach". Prowadzę styl życia, który generuje ślad węglowy kilka lub kilkanaście razy mniejszy niż pana.
>Może prócz dwunastoletniej komórki trzeba też się zastanowić czy takie marnowanie >zasobów jest uzasadnione dla świata?
Pan pamięta wiek mojej komórki??? Kiedyś w jakimś "ekowątku" czy "ekowypowiedzi" rzeczywiście go podałem. Ale to oznacza, iż jest pan wiernym czytelnikiem moich wypowiedzi. Dziekuję!
|
|
| | |  | 1 na 1 | Paweł_P (417 punktów) | Odp: taki konsekwentny | > >coraz większa liczba forumowiczów wogóle dowiaduje się, iż istnieje problem plagiatów Einsteina. >Co tylko doprowadza einsteinofili do białej gorączki. >>Czy Szanowny Pan wie jakie zbędne zużycie prądu Pan generuje tworząc te dziesiątki >bezsensownych wątków? >Wiem. I nie mam z tego tytułu wyrzutów sumienia. Bo zaoszczędzam ogrom energii na "innych frontach". Prowadzę styl życia, który generuje ślad węglowy kilka lub kilkanaście razy mniejszy niż pana. > Nie ma żadnego problemu plagiatów Einsteina. Wszystko to są "płody umysłu" pana Arminiusa ( używając języka G.Grassa ).
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | problem z przypisami | > >>coraz większa liczba forumowiczów wogóle dowiaduje się, iż istnieje problem plagiatów Einsteina. >Co tylko doprowadza einsteinofili do białej gorączki.> >>Czy Szanowny Pan wie jakie zbędne zużycie prądu Pan generuje tworząc te dziesiątki >bezsensownych wątków?> >Wiem. I nie mam z tego tytułu wyrzutów sumienia. Bo zaoszczędzam ogrom energii na "innych frontach". Prowadzę styl życia, który generuje ślad węglowy kilka lub kilkanaście razy mniejszy niż pana.> >> Nie ma żadnego problemu plagiatów Einsteina.Dlaczego w artykule Einsteina jak w wątku podlinkowanym nie ma żadnych przypisów??? www.racjonalista.pl/forum.php/s,685757
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Paweł_P (417 punktów) | Odp: problem z przypisami | > > >Nie ma żadnego problemu plagiatów Einsteina.> Dlaczego w artykule Einsteina jak w wątku podlinkowanym nie ma żadnych przypisów???> www.racjonalista.pl/forum.php/s,685757Czy może zająć się Pan czymś naprawdę istotnym ? Np.Ocieplenie klimatu, Wycinka Puszczy Amazońskiej ?!?! Wycinka Puszczy Białowieskiej ? Wymieranie rzadkich gatunków zwierząt ? Konflikty zbrojne w Trzecim Świecie ?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | zajmowanie się | > >>>Nie ma żadnego problemu plagiatów Einsteina.> >Dlaczego w artykule Einsteina jak w wątku podlinkowanym nie ma żadnych przypisów???> >www.racjonalista.pl/forum.php/s,685757> Czy może zająć się Pan czymś naprawdę istotnym ?Jeżeli problem zapodany panu do analizy i odpowiedzi jest tak bardzo błahy - proszę szybko podać odpowiedź na pytanie. Nota bene o wszystkich tych kwestiach, które pan określił jako istotne, bardzo często piszę na forum Racjonalisty.
|
|
| | |  | | Miru (124 punktów) | Odp: taki konsekwentny |
> >w swoich interpretacjach i tworzeniu dziesiąek >bezsensownych wątków, że wydaje mu >się iż tworzy wartość dodaną i "nawraca" >kogokolwiek.> Nie wydaje mi się, jestem tego pewien. To "nawracanie" nie zawsze polega na tym, iż ktoś zaczyna być przekonany, że Einstein dokonywał plagiatów. Zawzwyczaj u kogoś takiego pojawia się rysa zwątpienia, już nie jest taki pewien, już nie śpiewa czystym głosem, w chórze piewców Einsteina. Zaczyna - w wielu wypadkach - weryfikować fakty. Gutta cavat lapidem non vi sed saepe cadendo!> Pan także już został ukąszony zwątpieniem, wie pan o tym?Dlatego właśnie napisałem, że tak się tylko Panu wydaje. Slechbia Pan sobie, twierdząc ż Pańskie rewelacje na temat Einsteina zresztą skontrowane przez innych użytkowników, powodują jakiekolwiek zwątpienie u osób o średnim poziomie wiedzy w tym temacie. A co dopiero u "piewców Einsteina", którzy są tak samo zacietrzewieni jak Pan tylko w drugą mańkę. Dodatkowo na Pańską wairygodność u mnie wpływają mnogość zakładanych wątków antysemickich, oraz zakładanie coraz to nowych wątków nie kończąc dyskusji w poprzednich. > Czasem pan nawet coś napisze. Aktywność na forum nie powinna polegać na składaniu dziękczynnych hołdów. Funkcja forum polega na wymianie idei i myśli, z których część zostawia jakiś ślad w głowie forumowicza.Właśnie: "wymianie" idei. W Pańskim przypadku nie ma mowy o żadnej wymianie, jest Pańska teoria w materiałach które Pan gdzieś wygrzebuje i nie ma mowy żeby Pan zmienił zdanie. Forum w tym przypadku nie działa według Pańskiej definicji. > Wiem. I nie mam z tego tytułu wyrzutów sumienia. Bo zaoszczędzam ogrom energii na "innych frontach". Prowadzę styl życia, który generuje ślad węglowy kilka lub kilkanaście razy mniejszy niż pana.Ocenia Pan to na podstawie mojego posta? A nuż piszę z chatki w puszczy i Pana zawstydzam?? Pytanie czy ukąsiłem Pana zwątpienien we własną nieomylność i sensowność tworzenia tak wielu wątków? Chyba znamy odpowiedź
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | chatka Puchatka? | >Dodatkowo na Pańską wairygodność u mnie wpływają mnogość zakładanych wątków antysemickich...
Proszę na nie wskazać.
>Właśnie: "wymianie" idei. W Pańskim przypadku nie ma mowy o żadnej wymianie, jest Pańska teoria >w materiałach które Pan gdzieś wygrzebuje i nie ma mowy żeby Pan zmienił zdanie.
Wymiana idei na forum nie polega na tym, iż ja przedstawiam jakąś ideę, a ten drugi, jej odbiorca ma ją sobie obligatoryjnie przyswoić. On dostaje ofertę/propozycje, co z nią zrobi, to jego sprawa. I oczywiście vice versa.
>A nuż piszę z chatki w puszczy i Pana zawstydzam??
To że pan pisze "z chatki" w puszczy nie świadczy o tym, iż jest pan "zielony". Znam sporo ludzi, którzy mają takie "chatki" poza miastem, energochłonne, z wadliwie funkcjonującą kanalizacją (ścieki do lasu czy pola) z ogrzewaniem na węgiel i wszelaki śmieć, co generuje w "dolinie" taki smog, że Śląsk przy tym, to uzdrowisko. A sam dojazd do miasta, do pracy/szkoły/po zakupy i powrót autem, to dodatkowy ogromny ślad węglowy. Amatorszczyzna z pana wyziera na każdym kroku.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Miru (124 punktów) | Odp: chatka Puchatka? |
>>A nuż piszę z chatki w puszczy i Pana zawstydzam?? >To że pan pisze "z chatki" w puszczy nie świadczy o tym, iż jest pan "zielony". Znam sporo ludzi, którzy mają takie "chatki" poza miastem, energochłonne, z wadliwie funkcjonującą kanalizacją (ścieki do lasu czy pola) z ogrzewaniem na węgiel i wszelaki śmieć, co generuje w "dolinie" taki smog, że Śląsk przy tym, to uzdrowisko. A sam dojazd do miasta, do pracy/szkoły/po zakupy i powrót autem, to dodatkowy ogromny ślad węglowy. >Amatorszczyzna z pana wyziera na każdym kroku.
Chyba jednak ukąsiłem dumę, udało mi się! Taki Pan kulturalny i zapomina że Pan piszemy z dużej litery??
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | spec od kultury? | >>>A nuż piszę z chatki w puszczy i Pana zawstydzam?? >>To że pan pisze "z chatki" w puszczy nie świadczy o tym, iż jest pan "zielony". Znam sporo ludzi, którzy mają takie "chatki" poza miastem, energochłonne, z wadliwie funkcjonującą kanalizacją (ścieki do lasu czy pola) z ogrzewaniem na węgiel i wszelaki śmieć, co generuje w "dolinie" taki smog, że Śląsk przy tym, to uzdrowisko. A sam dojazd do miasta, do pracy/szkoły/po zakupy i powrót autem, to dodatkowy ogromny ślad węglowy. >>Amatorszczyzna z pana wyziera na każdym kroku. >Chyba jednak ukąsiłem dumę, udało mi się! >Taki Pan kulturalny i zapomina że Pan piszemy z dużej litery??
Cóż, "argument" jak wyżej jednoznacznie charakteryzuje pański potencjał intelektualny.
|
|
| | | | | | |  | | Miru (124 punktów) | Odp: spec od kultury? | Nie był Pan łaskaw ustosunkować się do meritum moich "argumentów", chętnie bym podyskutował. Natomiast odbijając piłeczkę w kierunku potencjału intelektualnego po raz kolejny udowadnia Pan swój własny, wyćwiczony w ogniu nieustannej obrony dziesiątek bezsensownych wątków.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > dziesiątek bezsensownych wątków.Jaki jest twój udział w forum - ZERO WĄTKÓW. Jesteś jak piłkarz, który nigdy nie grał  , ale się wymądrza 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | |  | | zeniu73 (6483 punktów) | > >dziesiątek bezsensownych wątków.> Jaki jest twój udział w forum - ZERO WĄTKÓW. Jesteś jak piłkarz, który nigdy nie grał , ale się wymądrza Nie wiem czy jest piłkarzem, który nigdy nie grał. Na pewno nie jest grafomanem, którego podniecają własne wypociny o ptaszkach, motylkach i wyższości spacerów nad seksem.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Na pewno nie jest grafomanem, którego podniecają własne wypocinyCoś o tym wiesz. 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | zeniu73 (6483 punktów) | > >Na pewno nie jest grafomanem, którego podniecają własne wypociny> Coś o tym wiesz.  Czyżbyś też wiedział? 😂😂😂
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > 😂😂😂 W jak różny sposób ludzie wyrażają swoje podniecenie.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | poziom dyskusji | >Nie był Pan łaskaw ustosunkować się do meritum moich "argumentów", chętnie bym >podyskutował.
Ja też. Ale merytorycznie. Więc ponawiam pytanie Dlaczego w artykule Einsteina jak w wątku podlinkowanym nie ma żadnych przypisów??? www.racjonalista.pl/forum.php/s,685757
>Natomiast odbijając piłeczkę w kierunku potencjału intelektualnego po raz kolejny >udowadnia Pan swój własny, wyćwiczony w ogniu nieustannej obrony dziesiątek >bezsensownych wątków.
Wzmianka o potencjale intelektualnym wskazywała na małostkowość lub infantylizm dyskutanta, który zwraca uwagę na literówkę. Pan w zdaniu zacytowanym jak wyżej popełnił poważniejszy lapsus - ale przdcież nie będę panu go wytykał. Trzymajmy pewien poziom, bynajmniej nie przedszkolny.
|
|
| chillyshotorbitus (729 punktów) | Odp: Jak Einstein wpadł w "czarną dziurę"? | . Nie zebym chcial Cie "wysmiac, ponizyc, upokorzyc, zdegradowac" jak czynia lokalni "eksperci" .. mowa wylacznie o RZECZYWISTOSCI -> PRAWDZIE. (ktorej kazdy trol boi sie i unika jak diabel wody swieconej <- takimi tez swiat sie zasadami/struktura kieruje czy to sie komus podoba..) Tak samo jak nie rozumiesz (zachowanie "zahiponotyzowanego zombie" udajacego ze to co niezgodnie z jego wersja to "niewidoczne dla oczu") ze az do lat 70 XX wieku i zewnetrznej=silowej=wymuszonej ingerencji/lobbingu z USA (przypominam -> ci co przejeli wladze/kontrole tuz po drugiej wojnie nad swiatem[ale i odpowiedzialnosc] = najbardziej wplywowe, czyli opiniotworcze grupy -> bomba atomowa "Projekt Manhatan"] .. ..modele Szczegolnej i Ogolnej Teorii wzglednosci traktowane byly jako wylacznie ciekawostka (jak dzis np model "wieloswiatow/strun/matrixow" itd) i do momentu konferencji w Chapple Hill zajmowaly sie nimi jedynie "obrzeza uniwersytetow" (pasjonaci historii) [WIEC O CO DO JASNEJ ANELKI ..o jaki plagiat ! MIALBY OSKARZAC EINSTEINA POINTCARE, LORENZ itp skoro ta praca zadnej wartosci naukowej na owe czasy nie miala] PONIEWAZ ANI MODEL STW ANI OTW "NIE WNIOSLY JAKIEJKOLWIEK JAKOSCI" = NIC NIE WYJASNILY OWCZESNYM ASTROFIZYKOM (mowimy o okresie 1915 - 1960) W OBSERWACJACH NIEBA CZY ZACHOWANIU MIKROSWIATA.. az do MOMENTU wymyslenia w latach 70 "rozwiazan matematycznych" (m.in prof Andrzej Trautman) i wprowadzenia do rzeczywistego swiata fizyki nieempirycznych konceptow urojonych nigdy niewidzianych niewidzialnych "osobliwosci czarnych dziur" oraz "kulistych fal grawitacyjnych", ktore rzekomo modele OTW i STW potwierdzily w 100% ..DZIEKI CZEMU (w domysle) NAUKOWCY ZROZUMIELI FUNKCJONOWANIE I STRUKTURE KOSMOSU <- CYRK POPROSTU BO INACZEJ NAZWAC TEGO NIE MOZNA) ....TAK SAMO NIE DOCIERA DO CIEBIE (a niby "prawdy i sprawiedliwosci poszukujesz") ..co bylo wyjasniane dziesiatki tysiecy razy od roku 2015 ..IZ CZARNA DZIURA TO JEDYNIE BRAKI/UBYTEK W TEORII poniewaz koncentracja materii nie zachodzi ku nieskonczonosci i nie trwa nieustannie bez konca(bez jakiegokolwiek mechanizmu umozliwiajacego zastopowanie "glodu" / pozerania materii, co tworzy cala liste nierozwiazywalnych problemow natury logicznej w kwestii funkcjonowania systemu - stabilnego/dlugookresowego kosmosu) ... tylko owo kumulowanie masy/energii (podwyzszanie stanu energetycznego) PROWADZI DO WYTWORZENIA FIZYCZNEGO POLA = EKSPANSJI PRZESTRZENI WOKOL JADRA KTORE MATERIE KONCENTRUJE CZEGO PRZYKLADEM SA ROZSZERZAJACE SIE PRZESTRZENNIE PRZEZ CO ODPYCHAJACE OD SIEBIE/ oddalajace / ROZPROSZONE STRUKTURALNIE : ATOMY, PLANETY, GWIAZDY I GALAKTYKI. www.youtub(*)0q-yTk&list=LL&index=1#t=0m49s(stwierdzenie ktorego lokalni specjalisci nijak "pojac nie moga" ..ze PRZESTRZEN czyli na fundamentalnym poziomie postrzegania najprymitywniejszych pojec : ARENA, OBSZAR, DYSTANS, ZASIEG, DLUGOSC, OBJETOSC, POLE, ZONA ...to cos co moze sie [czego w szkole podstawowej ucza dzieci] ROZSZERZAC ALBO KURCZYC czyli powiekszac/zmniejszac[pole kola/objetosc kuli] ..a nie "wyginac geometrycznie w niewidzialne leje grawitacyjne" co rzekomo dla wspolczesnych trolo-szarlatanow jest OCZYWISTOSCIA przez co dla nich STW I OTW TO REALNA FIZYKA, swiat rzeczywisty  P.S Einstein nie wpadl w czarna dziure. Osobiscie po dziesiatkach lat przemyslen ..dojsciu do oczywistego wniosku ze (jakakolwiek)"nieskonczonosc" zaburzalaby funkcjonowanie w dluzszym okresie stabilnego, harmonijnego swiata (przez co sama w sobie jest paradoksem) ..ODRZUCA ON I KRYTYKUJE MODEL "OSOBLIWOSCI W PUNKCIE" ..jednak w owa uliczke bez wyjscia (matematyczny "dead end"/odchlan bez wyjscia) wpadaja PO DZIS DZIEN ! usluzne kopiarko-wklejarki ("synalki tatusiow" pousadzane na cieplych dobrze platnych posadkach [DO ROBOTY NA 9 POTEM KAWKA BLA BLA O DUPIE MARYNY, 10:00 PRZERWA / SIEDZENIE NA INTERNECIE.. 12:00 OBIAD a 14:00 DO DOMU "ZMECZENI CIEZKA PRACA". KIEDY NIE ZADZWONISZ ..WSZYSCY NA URLOPIE - PIATEK ANI PONIEDZIALEK STANDARDOWO NIKOGO INSTYTUCIE NIE MA - WYPLATKI 8-25 TYS PLN MIESIECZNIE "just like that"], ktore ksztaltuja opinie bezrefleksyjnych, ..bo niedouczonych/nierozumiejacych na poziomie fundamentalnym zagadnienia, niemyslacych samodzielnie mas. Tzw autorytety ktore demokratycznie przeglosowaly iz czarne dziury jak i niewidzialne fale grawitacyjne NAPRAWDE ISTNIEJA ! (bo tak im wychodzi w rownianiach matematycznych, "a wszystko potwierdzaja GPS-y i fotografie Eddingtona z 1919 roku gdzie cale srodowisko wyraznie zauwaza zakrzywiona czasoprzestrzen") .
|
|
 | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | A powiedz Ty mi chiliszurobitusie jak to się dzieje, że w gwiazdy w centrach galaktyka orbitują wokół "pustej" przestrzeni?
Mamy fakt obserwacyjny, od dekad rejestrujemy zachowanie gwiazd w centrach galaktyk no i widzimy, że kręcą się wokół pustki. Jak to wyjaśnia Twoja prywatna fizyka? Tylko konkretnie, bez referatów i na temat.
|
|
|  | -1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) | >A powiedz Ty mi chiliszurobitusie jak to się dzieje, że w gwiazdy w centrach galaktyka orbitują wokół "pustej" przestrzeni? >Mamy fakt obserwacyjny, od dekad rejestrujemy zachowanie gwiazd w centrach galaktyk no i widzimy, że kręcą się wokół pustki. Jak to wyjaśnia Twoja prywatna fizyka? >Tylko konkretnie, bez referatów i na temat.
Najprościej wyjaśnia to Niebocentryzm. Nieboskłon jest hologramem wyświetlanym z Pałacu Boga. Gwiazdy i galaktyki są tylko punktami świetlnymi, dlatego mogą sobie wirować bez żadnych ograniczeń. A to, że my chcemy tam ujrzeć czarne dziury, to jest tylko nasza ignorancja poznawcza. Większość wzdrygnie się na odniesienie teorii do Istoty Boga, czyli duchowości. Biedni ateusze nie chcą jednak zaakceptować, iż WW i rozszerzający się Wszechświat posiadają dopiero potworne konotacje. Idea ta po raz pierwszy pojawiła się w pierwszym wieku naszej ery. Została ona przekazana prze żydowską sektę kabalistyczną, czyli przez ludzi nie posia-dających żadnej wspólnoty z naukowym ateizmem. Obecnie, to od nich można nabyć za kilkadziesiąt tysięcy dolarów czerwony sznurek przynoszący w życiu szczęście.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
|  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | > A powiedz Ty mi chiliszurobitusie jak to się dzieje, że w gwiazdy w centrach galaktyka orbitują wokół "pustej" przestrzeni?> Mamy fakt obserwacyjny, od dekad rejestrujemy zachowanie gwiazd w centrach galaktyk no i widzimy, że kręcą się wokół pustki. Jak to wyjaśnia Twoja prywatna fizyka?> Tylko konkretnie, bez referatów i na temat.www.racjonalista.pl/forum.php/s,821547#w832241Ano tak to wyjasnia.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|