Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jaka jest różnica między siłą a oporem?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
25-12-2020 00:20Hamerlik Konopka (19903 punktów)Jaka jest różnica między siłą a oporem?
Ocena -3 na 5
Słyszę od innych, że świat jest przez ludzi bardzo dobrze pojęty i doskonale wyjaśniony ale ja go nie pojmuję ani interesujących mnie wyjaśnień nie znajduję.

Dlatego chcę zapytać o różnicę między siłą a oporem.

Mówimy, że ciała B działa na ciało A siłą.
Mówimy, że ciało C stwarza dla ciała A opór.

Jaka jest różnica pomiędzy działaniem siłą a stworzeniem oporu?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Mówimy, że ciała B działa na ciało A siłą.
>Mówimy, że ciało C stwarza dla ciała A opór.
>Jaka jest różnica
A mówimy, że ona jest?

cr
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>A mówimy, że ona jest?

Używamy 2 pojęć.
To nie miałby żadnego sensu gdyby oba miały identyczne znaczenie.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>A mówimy, że ona jest?
>Używamy 2 pojęć.
>To nie miałby żadnego sensu gdyby oba miały identyczne znaczenie.
Coś Ty, np. ja jestem człowiekiem, kobietą, a i bywam przechodniem...


cr
25-12-2020 12:44 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>A mówimy, że ona jest?
>>Używamy 2 pojęć.
>>To nie miałby żadnego sensu gdyby oba miały identyczne znaczenie.
>Coś Ty, np. ja jestem człowiekiem, kobietą, a i bywam przechodniem...

Określasz tu związki pojęciowe, które matematyce nazywamy relacjami elementów różnych zbiorów.

pl.m.wikipedia.org/wiki/Relacja_(matematyka)

To, że jeden element należy do dwóch RÓŻNYCH zbiorów nie czyni tych zbiorów tożsamymi.

Człowiek nie oznacza kobiety.

Człowiek i kobieta znaczoniowo są zbiorami nakładającymi się.

Kobieta jest podzbiorem zbioru człowiek.
pl.m.wikipedia.org/wiki/Podzbiór

Te zbiory nie są tożsame.
Czesc elementów zbioru "człowiek" jest w relacji ze wszystkimi elementami zbioru "kobieta".

Pytam o relacje znaczeniową między ewidentnie różnymi pojęciami siły i oporu.
27-12-2020 10:55 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>A mówimy, że ona jest?
>>>Używamy 2 pojęć.
>>>To nie miałby żadnego sensu gdyby oba miały identyczne znaczenie.
>>Coś Ty, np. ja jestem człowiekiem, kobietą, a i bywam przechodniem...
>Określasz tu związki pojęciowe[...] Kobieta jest podzbiorem zbioru człowiek.
Bo tak jest w Twoim dylemacie, choć 'siła oporu' jest podzbiorem zbioru 'siła'.

>Pytam o relacje znaczeniową między ewidentnie różnymi pojęciami siły i oporu.
Opór to jedna z sił.


cr
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Pytam o relacje znaczeniową między ewidentnie różnymi pojęciami siły i oporu.
> Opór to jedna z sił.

Nie zgadzam się z tym twierdzeniem.
Istnieje transformacja między siła i oporem, opór po transformacji może przybrać postać siły ale opór siłą nie jest.

Opór jest wielkością wiązania ciał.
Siła jest wielkością rozpadu ciał.

Opór i siła określają dwa sprzeczne oddziaływania elementarne syntezę i rozpad.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Pytam o relacje znaczeniową między ewidentnie różnymi pojęciami siły i oporu.
>> Opór to jedna z sił.
>Nie zgadzam się z tym twierdzeniem.
A czy masz siłę, by stawiać opór?

cr
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>A czy masz siłę, by stawiać opór?

Wg mnie do stworzenia oporu potrzebne jest wiązanie.

Bardziej prawidłowe byłoby sformulowanie, czy mam się czego chwycić albo o co oprzeć, żeby stworzyć opór.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>A czy masz siłę, by stawiać opór?
>Wg mnie do stworzenia oporu potrzebne jest wiązanie.
>Bardziej prawidłowe byłoby sformulowanie, czy mam się czego chwycić
Pewnie, ale się obawiam się, że chwycisz się brzytwy.

cr
Rowerex (859 punktów)
>>>A czy masz siłę, by stawiać opór?
>>Wg mnie do stworzenia oporu potrzebne jest wiązanie.
>>Bardziej prawidłowe byłoby sformulowanie, czy mam się czego chwycić
>Pewnie, ale się obawiam się, że chwycisz się brzytwy.

W sumie ciekawe z tą brzytwą:
- załóżmy, że tonący widzi płaski przedmiot nad wodą, cuś na kształt ostrza brzytwy, o typowej dla brzytwy szerokości, i jest to przymocowane do brzegów akwenu. Problem w tym, że ta brzytwa ma nieskończenie ostre obie krawędzie, które przetną wszystko, każdy rodzaj materii - czy można ją wykorzystać, by się uratować?

A z innej zupełnie bajki:
- zderzamy ze sobą "klawiaturowe" ukośniki czyli / oraz \ dla dwóch przypadków:
1) zderzenie / z /
2) zderzenie / z \
Pytanie: jak zachowają się obydwa po zderzeniu?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>- załóżmy, że tonący widzi płaski przedmiot nad wodą, cuś na kształt ostrza brzytwy, o typowej dla brzytwy szerokości, i jest to przymocowane do brzegów akwenu. Problem w tym, że ta brzytwa ma nieskończenie ostre obie krawędzie, które przetną wszystko, każdy rodzaj materii - czy można ją wykorzystać, by się uratować?
Puszczę Ci płazem tę sadystyczną zagadkę.

>A z innej zupełnie bajki:
>- zderzamy ze sobą "klawiaturowe" ukośniki czyli / oraz \ dla dwóch przypadków:
>1) zderzenie / z /
>2) zderzenie / z \
>Pytanie: jak zachowają się obydwa po zderzeniu?
A niby jak je zderzyć?
//////////////////
/\/\/\/\/\/\/\/\/\
(Czyli i ta zagadka jest sadystyczna.)


cr
Rowerex (859 punktów)
>>- załóżmy, że tonący widzi płaski przedmiot nad wodą, cuś na kształt ostrza brzytwy, o typowej dla brzytwy szerokości, i jest to przymocowane do brzegów akwenu. Problem w tym, że ta brzytwa ma nieskończenie ostre obie krawędzie, które przetną wszystko, każdy rodzaj materii - czy można ją wykorzystać, by się uratować?
>Puszczę Ci płazem tę sadystyczną zagadkę.

Załóżmy eksperyment myślowy - przecież istnieją jakieś rozwiązania. Tonącemu dobrze życzę w kwestii uratowania się przy pomocy "brzytwopodobnego" obiektu.

P.S. Czy "gadowi" można puścić "płazem"?

>>A z innej zupełnie bajki:
>>- zderzamy ze sobą "klawiaturowe" ukośniki czyli / oraz \ dla dwóch przypadków:
>>1) zderzenie / z /
>>2) zderzenie / z \
>>Pytanie: jak zachowają się obydwa po zderzeniu?
>A niby jak je zderzyć?
>//////////////////
>/\/\/\/\/\/\/\/\/\
>(Czyli i ta zagadka jest sadystyczna.)

"Jak?" to bardzo zasadne pytanie - załóżmy zderzenie "dwóch egzemplarzy" takich obiektów - więc jeszcze raz: "/ z /" i "/ z \". Ktoś powie, że to "takie same" obiekty w sensie "kształtu", wszak różnię się tylko "położeniem", czyli obróceniem o jakiś kąt - a i owszem, zgadza się.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>"Jak?" to bardzo zasadne pytanie - załóżmy zderzenie "dwóch egzemplarzy" takich obiektów - więc jeszcze raz: "/ z /" i "/ z \". Ktoś powie, że to "takie same" obiekty w sensie "kształtu", wszak różnię się tylko "położeniem", czyli obróceniem o jakiś kąt - a i owszem, zgadza się.

Jaką ja miałem tu dyskusje o kierunkach wiązań, o prostopadłym i równoległym układzie wiązań, usmialby się pan.

Zrobili ze mnie wariata.

A tu proszę
27-12-2020 20:45 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)

>Jaką ja miałem tu dyskusje o kierunkach wiązań, o prostopadłym i równoległym układzie wiązań, usmialby się pan.
>Zrobili ze mnie wariata.
>A tu proszę

.... a tu proszę, Hamerlik znów usunął odpowiedź na temat ciał prostopadłych lub równoległych


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>- załóżmy, że tonący widzi płaski przedmiot nad wodą, cuś na kształt ostrza brzytwy, o typowej dla brzytwy szerokości, i jest to przymocowane do brzegów akwenu. Problem w tym, że ta brzytwa ma nieskończenie ostre obie krawędzie, które przetną wszystko, każdy rodzaj materii - czy można ją wykorzystać, by się uratować?
>>Puszczę Ci płazem tę sadystyczną zagadkę.
>Załóżmy eksperyment myślowy
Tonący musi się paluchami płazu brzytwy chwycić.

>P.S. Czy "gadowi" można puścić "płazem"?
Gadowi, czyli zadającemu sadystyczne zagadki?

P.S.
Ale na ukośniki to ja zbyt prostolinijna jestem.

cr
27-12-2020 22:11 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Problem w tym, że ta brzytwa ma nieskończenie ostre obie krawędzie, które przetną wszystko, każdy rodzaj materii - czy można ją wykorzystać, by się uratować?

Jesli wiązanie jej ostrza ustalić równolegle do wiązania palców to czemu nie?
Tu siła rozpadu palców będzie jak przy krojenu chleba płaska powierzchnią noża znikoma za to opór dla ciążenia przewyższający je.

Gorzej w ustawieniu prostopadłym wiązań. Tu siła rozpadu palców będzie ogromną a opór dla ciążenia znikomy.

To samo zjawisko występuje przy rażeniu prądem wysokiego i niskiego napięcia, niskiego i wysokiego natężenia. Tam też układ wiązań decyduje o tym czy stawimy prądowi opór bez rozpadu ciała czy przetnie nas siłą, doprowadzając ciało do rozpadu.

Od układu wiązań zależy wielkość tzw. napięcia i natężenia, które dla różnych skal długości wiązań przyjmują postać innych, znanych na wielkości fizycznych.
Rowerex (859 punktów)
>Opór jest wielkością wiązania ciał.
>Siła jest wielkością rozpadu ciał.

Wnioskuję więc, że rozpatrujesz rzeczywistość, bez jakiegokolwiek upraszania i nierealnych założeń.

W zadaniach szkolnych z fizyki często pojawia się (nie wiem czy też obecnie w dobie "upraszczania wszystkiego") zdanie w stylu: "zaniedbać to i owo", np. tarcie, istnienie jakiegoś ośrodka jak powietrze, sprężystość itp. - co z rzeczywistością nie ma nic wspólnego, ale w wielu przypadkach błąd spowodowany takimi uproszczeniami bywa akceptowalny... - niemniej są przypadki, gdy jest zupełnie nieakceptowalny, a już w technice użytkowej niemal nie można takich uproszeń robić bez przeanalizowania ryzyka ich pominięcia.

Realnie: obiekty materialne nie są nieskończenie sztywne, nieskończenie gładkie, nieskończenie twarde, ich powierzchnie nie są pozbawione lepkości, nie mogą się "nie przyciągać" na wszelkie sposoby, i to nie tylko grawitacyjnie.

Czy dwa metalowe przedmioty zetknięte ze sobą poprzez dwie idealnie równoległe powierzchnie (idealnie zeszlifowane do poziomu pojedynczych atomów) da się od siebie oddzielić bez użycia jakiejkolwiek siły?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Czy dwa metalowe przedmioty zetknięte ze sobą poprzez dwie idealnie równoległe powierzchnie (idealnie zeszlifowane do poziomu pojedynczych atomów) da się od siebie oddzielić bez użycia jakiejkolwiek siły?

Sądzę, że gdyby połączyć takie ciała, odprowadzając energię fali uderzeniowej na zewnątrz to uzyskalibyśmy jedno ciało.

Rozerwanie go w połączonym miejscu wymagałoby pewnie tyle samo siły co rozerwanie go w dowonie innym miejscu.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Czy dwa metalowe przedmioty zetknięte ze sobą poprzez dwie idealnie równoległe powierzchnie (idealnie zeszlifowane do poziomu pojedynczych atomów) da się od siebie oddzielić bez użycia jakiejkolwiek siły?
>Sądzę, że gdyby połączyć takie ciała, odprowadzając energię fali uderzeniowej na zewnątrz to uzyskalibyśmy jedno ciało.
>Rozerwanie go w połączonym miejscu wymagałoby pewnie tyle samo siły co rozerwanie go w dowonie innym miejscu.

Brednia. To nie dowodzi znaczenia słowa "oporu" jako odrębnego zjawiska nie związanego z siłą.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Pytam o relacje znaczeniową między ewidentnie różnymi pojęciami siły i oporu.
>> Opór to jedna z sił.
>Nie zgadzam się z tym twierdzeniem.
>Istnieje transformacja między siła i oporem, opór po transformacji może przybrać postać siły ale opór siłą nie jest.
>Opór jest wielkością wiązania ciał.
>Siła jest wielkością rozpadu ciał.
>Opór i siła określają dwa sprzeczne oddziaływania elementarne syntezę i rozpad.

Jednak bredzi dalej bałwan.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Pytam o relacje znaczeniową między ewidentnie różnymi pojęciami siły i oporu.
>> Opór to jedna z sił.
>Nie zgadzam się z tym twierdzeniem.
>Istnieje transformacja między siła i oporem, opór po transformacji może przybrać postać siły ale opór siłą nie jest.
>Opór jest wielkością wiązania ciał.
>Siła jest wielkością rozpadu ciał.
>Opór i siła określają dwa sprzeczne oddziaływania elementarne syntezę i rozpad.

Znów bredzenie.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>A mówimy, że ona jest?
>>>Używamy 2 pojęć.
>>>To nie miałby żadnego sensu gdyby oba miały identyczne znaczenie.
>>Coś Ty, np. ja jestem człowiekiem, kobietą, a i bywam przechodniem...
>Określasz tu związki pojęciowe, które matematyce nazywamy relacjami elementów różnych zbiorów.
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Relacja_(matematyka)
>To, że jeden element należy do dwóch RÓŻNYCH zbiorów nie czyni tych zbiorów tożsamymi.
>Człowiek nie oznacza kobiety.
>Człowiek i kobieta znaczoniowo są zbiorami nakładającymi się.
>Kobieta jest podzbiorem zbioru człowiek.
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Podzbiór
>Te zbiory nie są tożsame.
>Czesc elementów zbioru "człowiek" jest w relacji ze wszystkimi elementami zbioru "kobieta".
>Pytam o relacje znaczeniową między ewidentnie różnymi pojęciami siły i oporu.

I sam zaczynasz pisać nie na temat.
Jeszcze raz powtarzam młotowi. Jeśli akcją jest siła to reakcją też musi być siła, a nie jakieś wymyślone wiązania bo tego H. nie udowodnił.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>A mówimy, że ona jest?
>Używamy 2 pojęć.
>To nie miałby żadnego sensu gdyby oba miały identyczne znaczenie.

Nie rozumiesz i nie zrozumiesz do końca swego głupiego życia. Akcja równa się reakcji (Newton). Siła napierająca (akcja) wywołuje reakcję. No powiedz mi bęcwale czym reagować na siłę napierającą? Podpowiadam że też siłą przeciwnie skierowaną (reakcja). Więc Twój "opór" nie jest niczym innym jak siłą oporu. I nie zmienisz tego, choćbyś się posmarował butaprenem i posypał na ten klej cekinami by błyszczeć. Jeśli błyszczysz na tym forum to jedynie bezdenną głupotą. I nie kłóć się o nazewnictwo, bo języka polskiego miałeś dość czasu by się nauczyć. Opór to za mało powiedziane, by się dowiedzieć o co Tobie w końcu chodzi. Sam Tobie zwracałem uwagę, że słowo "opór" ma szerokie znaczenie zależne od kontekstu zdaniowego. Dlatego się mówi opór elektryczny, opór statyczny, opór powietrza (aerodynamiczny)) itd.. Żeby odróżnić od oporu społecznego, oporu militarnego, itd.. No nieprzeciętny młot.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
10-01-2021 05:40 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>A mówimy, że ona jest?
>Używamy 2 pojęć.
>To nie miałby żadnego sensu gdyby oba miały identyczne znaczenie.

Wręcz przeciwnie. Używamy dwóch rożnych określeń językowych mogących znaczyć to samo. Twoja znajomość języka polskiego jest skandaliczna, magistrze!


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
szarley (54913 punktów)
>Słyszę od innych, że świat jest przez ludzi bardzo dobrze pojęty i doskonale wyjaśniony

Innymi słowy słyszysz rzeczy których nikt nie mówi, ani nikt nie pisze, ale ty je słyszysz
Znów nie trzeba ci żeby ktoś cokolwiek powiedział, ty sam wymyślasz co mówią inni

>ale ja go nie pojmuję ani interesujących mnie wyjaśnień nie znajduję.
>Dlatego chcę zapytać o różnicę między siłą a oporem.
Proponuję wziąć do ręki podręcznik do szkoły podstawowej

Nauczyciel w średniej szkole przyjmuje założenie, że uczeń tę wiedzę z podstwowej szkoły wyniósł

Przyznajesz się do niezdolności rozumienia materiału podstawówki, a piszesz, że kończyłeś studia?

Jedno z dwóch:
1 Trollujesz udając idiotę
2 Jesteś idiotą.

Na pewno jesteś kłamcą

A teraz się rozpłacz jak inni cię dominują, Zamiast ze wstydu oblać się benzyną i podpalić

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
25-12-2020 12:07 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>1 Trollujesz udając idiotę
>2 Jesteś idiotą.

Wyjaśnij mi różnice pomiędzy siłą i oporem.
szarley (54913 punktów)
>>1 Trollujesz udając idiotę
>>2 Jesteś idiotą.
>Wyjaśnij mi różnice pomiędzy siłą i oporem.

Pożycz od dziecka podręcznik fizyki do podstawówki
Chyba, że jest to zbyt skomplikowane dzieło na twój intelekt


Mam ciekawsze zajęcia niż dawać ci bezpłatne korepetycje

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
25-12-2020 12:51 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
Zostaw szaleńca jego szaleństwu.
25-12-2020 13:43 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Zostaw szaleńca jego szaleństwu.

Co jest szalonego w wyjaśnieniu różnicy siły i oporu?

Skoro już zabierasz głos, dlaczego tego nie wyjaśnisz, tylko znowu wylewasz pomyje?

Nie potrafisz tego wyjaśnic ale chcesz zachować autorytet więc atakujesz personalnie, żeby prowokacja odciągnąć uwagę wszystkich od istoty wątku?

Nie zniżasz się do takich wyjaśnień?
To w ogóle nie zabieraj głosu.

Próbuje się czegoś dowiedzieć i czegoś takiego nauczyć, jestem w odpowiednim miejscu a ty?
25-12-2020 14:14 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Zostaw szaleńca jego szaleństwu.
>Co jest szalonego w wyjaśnieniu różnicy siły i oporu?

Wyjaśnienia różnicy w czymś gdzie różnicy nie ma. Trzeba rzeczywiście być szalonym by z niczego robić problem. Zaraz zaraz. Głupota popularna nie jest niczym. Równie dobrze można szukać różnicy między kolorem czerwonym a szkarłatnym.

>Skoro już zabierasz głos, dlaczego tego nie wyjaśnisz, tylko znowu wylewasz pomyje?

Nie wizę żadnych pomyj, a raczej Twoją oczywistą tępotę. Czy na tępotę wylewa się pomyje? Nie szkoda pomyj?

>Nie potrafisz tego wyjaśnic ale chcesz zachować autorytet więc atakujesz personalnie, żeby prowokacja odciągnąć uwagę wszystkich od istoty wątku?

Piszący wątek ma zasrany obowiązek wyjaśnić w czym ta istota problemu tkwi. Wiesz o tym? Jesteś jedyny na tym forum, który ma z tym problem. Więc go wyjaśnij.

>Nie zniżasz się do takich wyjaśnień?

Ależ ośle mało masz uwag, że to żaden problem? Problem urodzony przez Ciebie na desce sedesowej?

>To w ogóle nie zabieraj głosu.
>Próbuje się czegoś dowiedzieć i czegoś takiego nauczyć, jestem w odpowiednim miejscu a ty?

Nie. Już za późno na takie nauki jak się nie ma podstaw. Trzeba zacząć od nauki w szkole podstawowej kursy fizyki kl. VI, VII, VIII.
A tak nie ma komu odpowiadać.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
25-12-2020 14:33 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Zostaw szaleńca jego szaleństwu.
>>Co jest szalonego w wyjaśnieniu różnicy siły i oporu?
>Wyjaśnienia różnicy w czymś gdzie różnicy nie ma.

Skoro nie ma żadnej różnicy pomiędzy siłą i oporem dlaczego używasz dwóch pojęć zamiast jednego?

Dlaczego opór przewodnika nie określisz siłą przewodnika?
25-12-2020 14:42 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>Zostaw szaleńca jego szaleństwu.
>>>Co jest szalonego w wyjaśnieniu różnicy siły i oporu?
>>Wyjaśnienia różnicy w czymś gdzie różnicy nie ma.
>Skoro nie ma żadnej różnicy pomiędzy siłą i oporem dlaczego używasz dwóch pojęć zamiast jednego?
>Dlaczego opór przewodnika nie określisz siłą przewodnika?

Bo przewodnik to ciało przewodzące prąd. Sam przewodni8k nie ma żadnej siły. Nie zadawaj takich niemądrych pytań bo się pogrążasz szambie jakie tworzysz.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>przewodnik nie ma żadnej siły.

Jaką siłę ma powietrze, które stwarza opór dla samochodu i samolotu?

Dlaczego napisałeś, że nie ma żadnej różnicy pomiędzy siłą i oporem, skoro potem piszesz, że przewodnik ma opór ale nie ma siły!
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>>>Zostaw szaleńca jego szaleństwu.
>>>Co jest szalonego w wyjaśnieniu różnicy siły i oporu?
>>Wyjaśnienia różnicy w czymś gdzie różnicy nie ma.
>Skoro nie ma żadnej różnicy pomiędzy siłą i oporem dlaczego używasz dwóch pojęć zamiast jednego?
>Dlaczego opór przewodnika nie określisz siłą przewodnika?

W fizyce są zdefiniowane dwa rodzaje oporu:

opór elektryczny (rezystancja) - opór przewodnika to stosunek napięcia na końcach tego przewodnika do natężenia prądu płynącego przez ten przewodnik (jednostka om)

opór mechaniczny (tarcie) - rodzaj siły działającej przeciwnie do kierunku ruchu ciała, na które ta siła działa, wynikający z lepkości ciał poruszających się względem siebie (jednostka newton)

Opór mechaniczny jest siłą, ale opór elektryczny nie jest siłą. Siła zdefiniowana jest poprzez drugą zasadę dynamiki Newtona ("siła ma wartość 1 N, jeżeli nadaje ciału o masie 1 kg przyspieszenie 1 m/s"). W kontekście mechanicznym opór odpowiednio zmniejsza przyśpieszenie ciała na które działa inna siła. Jednak nie ma sensu używać tego pojęcia (siły mechanicznej) w kontekście układów elektrycznych, gdzie nie ma wielkości takich jak masa i przyśpieszenie.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>>>Zostaw szaleńca jego szaleństwu.
>>>>Co jest szalonego w wyjaśnieniu różnicy siły i oporu?
>>>Wyjaśnienia różnicy w czymś gdzie różnicy nie ma.
>>Skoro nie ma żadnej różnicy pomiędzy siłą i oporem dlaczego używasz dwóch pojęć zamiast jednego?
>>Dlaczego opór przewodnika nie określisz siłą przewodnika?
>W fizyce są zdefiniowane dwa rodzaje oporu:
>opór elektryczny (rezystancja) - opór przewodnika to stosunek napięcia na końcach tego przewodnika do natężenia prądu płynącego przez ten przewodnik (jednostka om)
>opór mechaniczny (tarcie) - rodzaj siły działającej przeciwnie do kierunku ruchu ciała, na które ta siła działa, wynikający z lepkości ciał poruszających się względem siebie (jednostka newton)
>Opór mechaniczny jest siłą, ale opór elektryczny nie jest siłą.

Ach tak?

A gdybym opór szlauchu z wodą zdefiniował analogicznie do rezystancji jako stosunek ciśnienia w szlauchu do gęstości strumienia to czy wtedy tarcie w szlauchu przestanie być siłą?
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>A gdybym opór szlauchu z wodą zdefiniował analogicznie do rezystancji jako stosunek ciśnienia w szlauchu do gęstości strumienia to czy wtedy tarcie w szlauchu przestanie być siłą?

Niestety nie. Chociażby z uwagi na wymiar jednostek tak zdefiniowanej wielkości nie można utożsamić ani z jakąkolwiek siłą ani z oporem elektrycznym.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>A gdybym opór szlauchu z wodą zdefiniował analogicznie do rezystancji jako stosunek ciśnienia w szlauchu do gęstości strumienia to czy wtedy tarcie w szlauchu przestanie być siłą?
>Niestety nie. Chociażby z uwagi na wymiar jednostek tak zdefiniowanej wielkości nie można utożsamić ani z jakąkolwiek siłą ani z oporem elektrycznym.

Nie analizowałem tożsamości jednostek ale stosunek różnicy ciśnień na dwóch końcach szlauchu do natężenia strumienia wody wydaje się oczywistym opisem oporu materiału, z którego wykonany jest szlauch.

To oczywiste, że przy tej samej różnicy ciśnień na dwóch końcach szlauchow, natężenia strumieni wody (tzn. gęstośc strumieni) przy materiałach o różnym tarciu, z których szlauchy są wykonane, będą różne i żeby określić opór materiału wystarczy wykonac pomiar różnicy ciśnień i pomiar natężenia strumienia a następnie zbudować stosunek tych pomiarów.

Na tym polega prawo Ohma
pl.m.wikipedia.org/wiki/Prawo_Ohma
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>To oczywiste, że przy tej samej różnicy ciśnień na dwóch końcach szlauchow, natężenia strumieni wody (tzn. gęstośc strumieni) przy materiałach o różnym tarciu, z których szlauchy są wykonane, będą różne i żeby określić opór materiału wystarczy wykonac pomiar różnicy ciśnień i pomiar natężenia strumienia a następnie zbudować stosunek tych pomiarów.

Nawet gdybyś zdefiniował pewną wielkość jako powyższy stosunek, ta wielkość nie wyrażałaby się w Netwonach z uwagi na definicje jednostek, więc na pewno nie byłaby siłą (czyli tymbardziej nie mogłaby być oporem mechanicznym).

Jednostka w której mierzona jest różnica ciśnień: N/m^2
Jednostka w której mierzone jest natężenie przepływu: m^3/s lub kg/s
A więc jednostka tak zdefiniowanej wielkości to: Ns/m^5 lub Ns/(kg*m^2)

Oczywiście możesz sobie taką wielkość zdefiniować i robić z nią co chcesz, ale na pewno nie jest to siła o której mówi druga zasada dynamiki m.in. z uwagi na niezgodność wymiaru jednostki. W szczególności nie jest to tarcie, bo tarcie nadal pozostaje siłą. Wymyślanie nowych definicji jednostek nie wpływa na już istniejące definicje.

.
26-12-2020 23:52 
 Ocena 1 na 1
Rowerex (859 punktów)
>Wymyślanie nowych definicji jednostek nie wpływa na już istniejące definicje.

Nieco z innej bajki - ciekawi mnie, co by było gdyby zmieniono tylko definicję kilograma (reforma z 2019), bez przedefiniowania innych jednostek - zakładam, że w zasadzie nic (chyba...). Niemniej przedefiniowano też inne jednostki SI, aczkolwiek stosując podobną "sztuczkę", czyli oparcie na pewnych stałych fizycznych (przynajmniej "stałych", znaczy niezmiennych, wg obecnej wiedzy - to lekki żart oczywiście - chyba, że przejdziemy na jednostki naturalne Plancka).
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Wymyślanie nowych definicji jednostek nie wpływa na już istniejące definicje..

Ach tak?

>tarcie nadal pozostaje siłą.

Tarcie nie jest siłą.
Tarcie jest oporem - wielkością określającą materię.

Siła jest wielkością określającą wyłącznie ruch.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Wymyślanie nowych definicji jednostek nie wpływa na już istniejące definicje..
>Ach tak?
>>tarcie nadal pozostaje siłą.
>Tarcie nie jest siłą.
>Tarcie jest oporem - wielkością określającą materię.
>Siła jest wielkością określającą wyłącznie ruch.

WIĘC CO W TEJ MATERII SZCZEGÓLNIE OKREŚLA? Znasz wzór na siłę tarcia? zgadzasz się z nim?
Tarcie w zasadzie występuje w dwóch postaciach. Jako statyczne (błędnie określane jako poślizgowe) oraz tarcie potoczyste zwane kinetycznym. Jak nie potrafisz określić wzorem siły tarcia, to dlaczego stwierdzasz, że określa materię? Jakie masz ku temu powody i możliwości? Co konkretnie określa materię przy wystąpieniu siły tarcia? Jakie cechy materii oprócz jej masy widzisz? Co zrobisz z stanem skupienia materii?
Zwrot jaki użyłeś: "wielkością określającą materię" nic nie wyjaśnia i jest sam w sobie pusty/nie znaczący/beztreściowy. Podobnie jest patrząc na Twoje zdjęci w Google mogę określić Ciebie jako podobny do człowieka i nic dalej o Tobie nie powiem bo nie wiem/nie znam Ciebie. Czyżbyś znał tylko taki zwrot zdaniowy, który wykuje na pamięć nawet debil? Czyżby na tym kończyła się Twoja wiedza? Dlaczego skoro powiedziałeś "A", to nie kontynuujesz mówiąc "B"?

Siła nie określa ruchu i nie można jej kwantować! (Podręcznik fizyki dla klasy VI)
Jak ruch to cechą ruchu jest prędkość. Żeby ją określić, to z szacunku dla teorii względności ruchu, musiałbyś wyznaczyć umowny układ odniesienia, tym bardziej, że skaczesz tematycznie z Ziemi do Kosmosu z jego przestrzenią i vice versa. Czyżbyś w ten sposób chciał celowo wprowadzić chaos/ferment informacyjny? Czy to tylko pospolita niewiedza i brak wyobraźni? Jak na razie tylko autokratycznie stwierdzasz, nie dając czytającym żadnego dowodu na poparcie Twoich twierdzeń. Wiesz co mówię do Ciebie? Masz w zanadrzu schowany jakiś przewód matematyczny?

Trawestując powiedzenie Bogusławskiego, że nikt lepiej nie określi debila jak sam debil, stwierdzam, iż jesteś nieszczęśliwą protezą intelektu. A że do tego ekshibicjonistą to inna sprawa. Widać tak lubisz.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jednostka w której mierzona jest różnica ciśnień: N/m^2

Też kg/m2

>Jednostka w której mierzone jest natężenie przepływu: m^3/s lub kg/s
>A więc jednostka tak zdefiniowanej wielkości to: Ns/m^5 lub Ns/(kg*m^2)
>Oczywiście możesz sobie taką wielkość zdefiniować i robić z nią co chcesz, ale na pewno nie jest to siła o której mówi druga zasada dynamiki

Z tego ma wyjść jednostka oporu a nie siły.
A ta pewnie będzie odrotnoscia jednostki siły.

Chciałbyś zaproponować jakąś jednostkę oporu?
11-01-2021 02:57 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Z tego ma wyjść jednostka oporu a nie siły.
>A ta pewnie będzie odrotnoscia jednostki siły.

Co masz na myśli pisząc o odwrotności jednostki siły (w układzie SI niutony, w układzie CGS KG). Jaką widzisz odwrotność tych jednostek?

>Chciałbyś zaproponować jakąś jednostkę oporu?

Nie ma sensu skoro wszystko wyjaśniają, bo określają zrozumiale.
Ciężar odpowiedzialności spoczywa na Tobie, jak twórcy nowego pomysłu nazywania oporu.
Odnotować trzeba ciągły napływ nowych bredni.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
07-01-2021 03:04 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>A gdybym opór szlauchu z wodą zdefiniował analogicznie do rezystancji jako stosunek ciśnienia w szlauchu do gęstości strumienia to czy wtedy tarcie w szlauchu przestanie być siłą?
>>Niestety nie. Chociażby z uwagi na wymiar jednostek tak zdefiniowanej wielkości nie można utożsamić ani z jakąkolwiek siłą ani z oporem elektrycznym.
>Nie analizowałem tożsamości jednostek ale stosunek różnicy ciśnień na dwóch końcach szlauchu do natężenia strumienia wody wydaje się oczywistym opisem oporu materiału, z którego wykonany jest szlauch.
>To oczywiste, że przy tej samej różnicy ciśnień na dwóch końcach szlauchow, natężenia strumieni wody (tzn. gęstośc strumieni) przy materiałach o różnym tarciu, z których szlauchy są wykonane, będą różne i żeby określić opór materiału wystarczy wykonac pomiar różnicy ciśnień i pomiar natężenia strumienia a następnie zbudować stosunek tych pomiarów.
>Na tym polega prawo Ohma
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Prawo_Ohma

Nie na tym prawo Ohma polega ośle. Ohm tego nie robił na szlauchu z przepływającą wodą.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Zostaw szaleńca jego szaleństwu.
>>Co jest szalonego w wyjaśnieniu różnicy siły i oporu?
>Wyjaśnienia różnicy w czymś gdzie różnicy nie ma.

Czy widzisz sens a takim określeniu?

Strumień ma siłę.
Przewód ma opór.

A także w takim?

Strumień rozkłada.
Przewód wiąże.
07-01-2021 03:10 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>Zostaw szaleńca jego szaleństwu.
>>>Co jest szalonego w wyjaśnieniu różnicy siły i oporu?
>>Wyjaśnienia różnicy w czymś gdzie różnicy nie ma.
>Czy widzisz sens a takim określeniu?
>Strumień ma siłę.

Wynikającą z różnicy ciśnień i jego gęstości.

>Przewód ma opór.

Nie ma, a stwarza opór przepływu. Ale w czasie przepływu cieczy. Gdy ciecz nie przepływa oporu przewodu nie stwierdzisz. Bo opór przepływu wynika z lepkości cieczy i siły tarcia.

>A także w takim?
>Strumień rozkłada.

Co?

>Przewód wiąże.

Co?

Pisz zrozumiale po polsku, a nie po hamerlińsku.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>Zostaw szaleńca jego szaleństwu.
>>>Co jest szalonego w wyjaśnieniu różnicy siły i oporu?
>>Wyjaśnienia różnicy w czymś gdzie różnicy nie ma.
>Czy widzisz sens a takim określeniu?
>Strumień ma siłę.
>Przewód ma opór.
>A także w takim?
>Strumień rozkłada.
>Przewód wiąże.

Trudno szukać sensu w bezsensie.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
10-01-2021 06:02 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Zostaw szaleńca jego szaleństwu.
>Co jest szalonego w wyjaśnieniu różnicy siły i oporu?

Ty dzielisz te pojęcia na różne. Otóż przywiązujesz wagę wielką do nazewnictwa. Wyjaśniam. Siła to "atak", czyli akcja. Twój opór to reakcja na atakującą siłę. Pomyśl przez chwilę czym możesz reagować na siłę atakującą? No wysil się, bo wiem , że robi to Tobie trudności. No, no? Odważnie! Reakcję można nazwać też siłą. Siłą odporu. Lub siłą oporu, wynikającą przeważnie z bezwładności masy ciała (inercji). Nie ma żadnych różnistych różnic. Siła przeciwko sile. Pozbieraj te szczątki twego mózgu i postaraj się skupić. Gdzie widzisz różne pojęcia? Źle się wyrażasz bo źle się orientujesz. Twój "opór" to nic innego jak SIŁA oporu. W skrócie nazywa się to w pewnych kręgach oporem. Ale w fizyce to siła oporu, skierowana przeciwnie do wektora siły ataku. I jest to sprawdzone i praktycznie stosowane. I nie robi się błędu.

>Skoro już zabierasz głos, dlaczego tego nie wyjaśnisz, tylko znowu wylewasz pomyje?
>Nie potrafisz tego wyjaśnic ale chcesz zachować autorytet więc atakujesz personalnie, żeby prowokacja odciągnąć uwagę wszystkich od istoty wątku?

Co Ty znów pleciesz za bzdury.?

>Nie zniżasz się do takich wyjaśnień?
>To w ogóle nie zabieraj głosu.
>Próbuje się czegoś dowiedzieć i czegoś takiego nauczyć, jestem w odpowiednim miejscu a ty?

A TY? Tłumaczy się Tobie jak pastuch krowie na rowie, a Ty po inwektywy sięgasz, obrażasz się, bo Twoje spostrzeżenia nie mają absolutnego związku z nauką, co Tobie się wytyka. To są Twoje mrzonki senne albo gorzej majaki.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Pożycz od dziecka podręcznik fizyki do podstawówki

Na wiki nie ma definicji oporu.
Nikt z autorów wiki tez chyba nie czytał tego podręcznika.
pl.m.wikipedia.org/wiki/Opór

Znalazlem jedynie interesująca mnie definicję dla oporu ruchu
pl.m.wikipedia.org/wiki/Opór_ruchu

A w niej
>Oporami ruchu nazywamy wszystkie siły działające na poruszające się ciało fizyczne, które przeciwdziałają poruszaniu się tego ciała.

Gdzie widać już jakiś podział na siły działające dla rozwoju ruchu i siły przeciwdziałające poruszaniu się.

Wyjaśnienia tego właśnie podziału poszukuję.

Mozesz mi wyjaśnić dlaczego działanie kreujące ruch nazywamy siłą a przeciwdziałanie tłumiące ruch nazywamy oporem?

Czy tu chodzi o perspektywę obserwatora?
Czy to co jeden obserwator postrzega jako siłę inny może postrzegać jako opór?
25-12-2020 14:03 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>>Oporami ruchu nazywamy wszystkie siły działające na poruszające się ciało fizyczne, które przeciwdziałają poruszaniu się tego ciała.
>Gdzie widać już jakiś podział na siły działające dla rozwoju ruchu i siły przeciwdziałające poruszaniu się.
>Wyjaśnienia tego właśnie podziału poszukuję.
>Mozesz mi wyjaśnić dlaczego działanie kreujące ruch nazywamy siłą a przeciwdziałanie tłumiące ruch nazywamy oporem?
>Czy tu chodzi o perspektywę obserwatora?
>Czy to co jeden obserwator postrzega jako siłę inny może postrzegać jako opór?

W Kosmosie nie istnieją żadne opory ruchu, a opór, czyli bezwładność materii jest zawsze.
Już dawno ogłosiłem ; Nobel za wyjaśnienie bezwładności, masy i itp.
To wszystko pochodzi od jednego.
Taki mam kaprys, a czasu pozostało niewiele.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
25-12-2020 14:16 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
> W Kosmosie nie istnieją żadne opory ruchu, a opór, czyli bezwładność materii jest zawsze.

Gdyby wkręcił pan gwóźdź w imadło - imadło przykręcone do stołu i stół przykręcony do betonowej posadzki - jak widziałby w tym układzie bezwładność tego gwoździa?
Henryk.K (2246 punktów)

>Gdyby wkręcił pan gwóźdź w imadło - imadło przykręcone do stołu i stół przykręcony do betonowej posadzki - jak widziałby w tym układzie bezwładność tego gwoździa?

Kiedy nadamy przyśpieszenie całemu układowi, to możemy wyliczyć bezwładność gwoździa
mnożąć jego masę przez przyśpieszenie tego układu.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
> Kiedy nadamy przyśpieszenie całemu układowi, to możemy wyliczyć bezwładność gwoździa
>mnożąć jego masę przez przyśpieszenie tego układu.

Inne pytanie.

Mamy pewien zbiór wody, raz w stanie bryły lodu a drugi raz w stanie pary wodnej.

Jak pan widzie bezwładność tej wody zależnie od jej stanu?
25-12-2020 18:39 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>Inne pytanie.
>Mamy pewien zbiór wody, raz w stanie bryły lodu a drugi raz w stanie pary wodnej.
>Jak pan widzie bezwładność tej wody zależnie od jej stanu?

Siła bezwładności zależy jedynie od masy i przyspieszenia.
Forma w jakiej znajduje materia nie posiada żadnego znaczenia.
Pod względem technicznym trudniej jest jednak nadać przyśpieszenie wodzie lub parze wodnej, niż bryle lodu.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
> Siła bezwładności zależy jedynie od masy i przyspieszenia.

Ja nazwałbym to oporem. Bezwładność siłą raczej nie jest.

>Forma w jakiej znajduje materia nie posiada żadnego znaczenia.

Dla kogo nie ma znaczenia? Dla mnie ma zasadnicze.

>Pod względem technicznym trudniej jest jednak nadać przyśpieszenie wodzie lub parze wodnej, niż bryle lodu.

Więc właśnie skąd ten trud i co on znaczy?

Gsyby chciał pan nadać zbiorowi wody określoną prędkość, raz w stanie bryły lodu a drugi raz w stanie pary wodnej, czy nadanie tej prędkości kosztowałoby pana tyle samo energii?
Wenancjusz (16441 punktów)
>> Kiedy nadamy przyśpieszenie całemu układowi, to możemy wyliczyć bezwładność gwoździa
>>mnożąć jego masę przez przyśpieszenie tego układu.
>Inne pytanie.
>Mamy pewien zbiór wody, raz w stanie bryły lodu a drugi raz w stanie pary wodnej.
>Jak pan widzie bezwładność tej wody zależnie od jej stanu?

To jest porażające jak Ty operujesz językiem (polskim).
Co to jest zbiór wody? Woda ze stawu, woda święcona, woda kolońska, woda magiczna dla prestidigitatora, itd. Czy to zbiór tych wszystkich wód? Nie wystarczy napisać "mamy na ten przykład wodę"? Jak Ty uzyskałeś dyplom magistra? Powiedz lepiej czy broniłeś go językiem hamerlińskim? Czy jakimś innym narzeczem dolnego dorzecza?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Wenancjusz (16441 punktów)
>> W Kosmosie nie istnieją żadne opory ruchu, a opór, czyli bezwładność materii jest zawsze.
>Gdyby wkręcił pan gwóźdź w imadło - imadło przykręcone do stołu i stół przykręcony do betonowej posadzki - jak widziałby w tym układzie bezwładność tego gwoździa?

Hamerlik. Zagłębiasz się w szambie które nadal pogłębiasz.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
25-12-2020 14:23 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Pożycz od dziecka podręcznik fizyki do podstawówki
>Na wiki nie ma definicji oporu.

Jest na sjp.

>Nikt z autorów wiki tez chyba nie czytał tego podręcznika.
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Opór
>Znalazlem jedynie interesująca mnie definicję dla oporu ruchu
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Opór_ruchu
>A w niej
>>Oporami ruchu nazywamy wszystkie siły działające na poruszające się ciało fizyczne, które przeciwdziałają poruszaniu się tego ciała.
>Gdzie widać już jakiś podział na siły działające dla rozwoju ruchu i siły przeciwdziałające poruszaniu się.

Nie prawda. Nie ma żadnych podziałów bo nie ma też i definicji rozróżniających przyczyny powstawania tych sił.

>Wyjaśnienia tego właśnie podziału poszukuję.
>Mozesz mi wyjaśnić dlaczego działanie kreujące ruch nazywamy siłą a przeciwdziałanie tłumiące ruch nazywamy oporem?

Możesz sobie kombinować metodą konia ciągnącego wóz pod górę. Oporem też nazywamy partyzancki militarny ruch oporu przeciw najeźdźcy.

>Czy tu chodzi o perspektywę obserwatora?
>Czy to co jeden obserwator postrzega jako siłę inny może postrzegać jako opór?

No nie bredź dalej bo jesteś nudny. Po co Tobie perspektywa obserwatora? To nie kwestia obserwacji a kwestia nazewnictwa.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
szarley (54913 punktów)
>>Pożycz od dziecka podręcznik fizyki do podstawówki
>Na wiki nie ma definicji oporu.
Pożycz od dziecka podręcznik fizyki do podstawówki

>Mozesz mi wyjaśnić dlaczego działanie kreujące ruch nazywamy siłą a przeciwdziałanie tłumiące ruch nazywamy oporem?

Oczywiście, że mogę ci wyjaśnić co, jak i po co nazywamy, ale
1. Podobno skończyłeś studia, więc podobno też podstawową szkołę
2. Podobno zdałeś maturę
3. Używam polskiego języka, a ty hamerlikańskiego więc i tak stworzysz własne definicje
4. Za korepetycje biorę pieniądze ( + koszt dojazdu, hotel..... ) no i muszę mieć czas. Taniej i szybciej cię wyniesie jakiś czternastolatek z sąsiedztwa

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Pożycz od dziecka podręcznik fizyki do podstawówki

Pisz na temat albo zamknij klapę w komputerze.
Cwaniaki zagłuszający wszystko swoimi agresywnymi napadami nie mogą przecież rządzić światem!
szarley (54913 punktów)
>>Pożycz od dziecka podręcznik fizyki do podstawówki
>Pisz na temat albo zamknij klapę w komputerze.

Piszę DOKŁADNIE na temat!
Odpowiadam DOKŁADNIE na zadane przez ciebie pytania

Szukasz wiedzy?
Szukasz odpowiedzi?
Pokazuję gdzie ją znajdziesz

To jest DOKŁADNIE na temat

>Cwaniaki zagłuszający wszystko swoimi agresywnymi napadami nie mogą przecież rządzić światem!
A to już jest nie na temat

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
25-12-2020 20:52 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
Będziesz komentował w wątku szaleńca, to takie będą rezultaty. Czego się spodziewałeś? Przecież wiadomo, że właśnie wydumał sobie kolejne własne pojęcia i definicje. Teraz przebiera nóżkami, żeby je ogłosić światu. Pomożesz mu?
26-12-2020 14:19 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Będziesz komentował w wątku szaleńca, to takie będą rezultaty.

Skoro i tak jestem szalony to mogę sobie pozwolić na wyrazy mojego szaleństwa.

W kilku słowach jak ja widzę różnicę siły i oporu.

Wg mnie istnieją 2 elementarne oddziaływania ciał, które można opisać jako:
1. rozkład ciał
2. wiązanie ciał

Wg mnie o działaniu siłą mówimy wtedy, kiedy następuje rozkład ciał.

Wg mnie o tworzeniu oporu mówimy wtedy, kiedy następuje wiązanie ciał.

Wg mnie właściwie powinniśmy mówić o "rozkładzie z siłą" i "wiązaniu z oporem".
Wenancjusz (16441 punktów)

>Wg mnie istnieją 2 elementarne oddziaływania ciał, które można opisać jako:
>1. rozkład ciał
>2. wiązanie ciał
>Wg mnie o działaniu siłą mówimy wtedy, kiedy następuje rozkład ciał.
>Wg mnie o tworzeniu oporu mówimy wtedy, kiedy następuje wiązanie ciał.
>Wg mnie właściwie powinniśmy mówić o "rozkładzie z siłą" i "wiązaniu z oporem".

Jakie widziałeś ciała rozkładające się pod wpływem siły?
Jakie widziałeś wiązanie ciał pod wpływem oporu?
Podaj przykłady!

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
25-12-2020 13:55 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>1 Trollujesz udając idiotę
>>2 Jesteś idiotą.
>Wyjaśnij mi różnice pomiędzy siłą i oporem.

Nie rozumiesz absolutnie pojęcia siły. Jeśli zrozumiesz tu link:
Cytat:
www.google(*)BggAEBYQHjIGCAAQFhAeMgYIABAWEB
>
>4yBggAEBYQHjIGCAAQFhAeOgQIIxAnOgUIABCxAzoLCAAQsQMQxwEQowI6BAgAEEM6CAgAELEDEIMBOggIL
>
>hCxAxCDAToCCC46BAgAEApQ3xBYv1VgjIQBaABwAHgAgAGBBogBzBOSAQgxLjEyLjYtMZgBAKABAaoBB2d3
>
>cy13aXo&sclient=psy-ab&ved=0ahUKEwi21aKzkOntAhWr3OAKHTX5By0Q4dUDCAo&uact=5#spf=1608899181718

to i dziecinnie łatwo dotrze do Ciebie pojęcie oporu. Musisz jednak wiedzieć co masz na myśli, o ile myślisz jeszcze.
Słowo "opór" jest wieloznaczeniowe w zależności w jakim kontekście zdaniowym je zastosujemy.
Cytat:
Opór
1. przeciwstawianie się czyjeś woli lub przemocy; też: nieuleganie jakiejś sile
2. siła powstająca przy wprawianiu ciał w ruch lub wywołana ruchem tych ciał i skierowana przeciwnie do kierunku ruchu

Sądzę, że rozumiesz iż rozmawiamy o fizyce, bo i pojęcie oporu w fizyce może mieć różne znaczenie:
- opór aerodynamiczny
- opór elektryczny (rezystancja, impedancja)
- opór elektryczny właściwy (rezystywność)
- opór ośrodka
- opór pojemnościowy.
- opór magnetyczny (reluktancja)
Więc po przeczytaniu linku podanego powyżej z miejsca zorientujesz się, że opór nie jest niczym innym jakbyś sobie życzył, też siłą lecz "przeszkadzającą", w sumie raczej jej geometryczna składowa przeciwnie kierowana do siły działającej. Gdy działają na ciało przynajmniej dwie siły pod różnymi kątami względem siebie to analizujemy "opór" uwzględniając geometrycznie wypadkową sił "oporu". Dostałeś zbyt dużo wskazówek i mam prawo wziąć należność za korepetycje.
A siłę działającą można znaleźć ze wzoru wynikającego z II zasady Newtona, lub ze wzoru na pęd ciała.
Widzę, iż zamiast zasuwać prosto do szkoły w Lądku Zdroju szedłeś do pracy w POM-ie (powoli obchodzę miasto).

Jeśli widzisz różnicę, to ją wyjaśnij szczególnie w pojęciu oporu. Określ definicję Twojego pojęcia i głupio nie żądaj odpowiedzi, na które odpowie Tobie każde dziecko z podstawówki w polskiej szkole.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jeśli widzisz różnicę, to ją wyjaśnij szczególnie w pojęciu oporu. Określ definicję Twojego pojęcia i głupio nie żądaj odpowiedzi, na które odpowie Tobie każde dziecko z podstawówki w polskiej szkole.

Załóżmy, za na ciało A działa cialo B z pewną siła S1. Jednocześnie na ciało A działa trzecie ciało C z siła o tej samej wielkości co S1 lecz o przeciwnym zwrocie S2.

Ciało A pozostaje w spoczynku.

Jeżeli istnieją 2 przeciwnie zwrócone siły czy to znaczy, że te siły przestają istnieć?

Jeżeli nadal istnieją czy obie stają się oporem?

Jeżeli stają się oporem to czy stają się nim zupełnie czy tylko w części?
25-12-2020 14:37 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Jeśli widzisz różnicę, to ją wyjaśnij szczególnie w pojęciu oporu. Określ definicję Twojego pojęcia i głupio nie żądaj odpowiedzi, na które odpowie Tobie każde dziecko z podstawówki w polskiej szkole.Załóżmy, za na ciało A działa cialo B z pewną siła S1. Jednocześnie na ciało A działa trzecie ciało C z siła o tej samej wielkości co S1 lecz o przeciwnym zwrocie S2.
>Ciało A pozostaje w spoczynku.
>Jeżeli istnieją 2 przeciwnie zwrócone siły czy to znaczy, że te siły przestają istnieć?
>Jeżeli nadal istnieją czy obie stają się oporem?
>Jeżeli stają się oporem to czy stają się nim zupełnie czy tylko w części?

Przeczytaj to co napisałeś, bo wychodzi brednia bez wyjaśnień. Najlepiej załącz jakiś rysunek pomagający zrozumieć o co Tobie chodzi. Bo nie wyjaśniłeś w jakiej są konfiguracji wzajemnej. Bo ja nie mam takiej jak Ty wyobraźni pozwalającej w lot zrozumieć te bazgroły. Przy okazji przypomnij sobie składanie sił. Pisz po polsku.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Rowerex (859 punktów)
>Cytat:
Opór
>1. przeciwstawianie się czyjeś woli lub przemocy; też: nieuleganie jakiejś sile
>2. siła powstająca przy wprawianiu ciał w ruch lub wywołana ruchem tych ciał i skierowana przeciwnie do kierunku ruchu


No właśnie - a w ogóle to dlaczego tylko język polski?

>Sądzę, że rozumiesz iż rozmawiamy o fizyce, bo i pojęcie oporu w fizyce może mieć różne znaczenie:
>- opór aerodynamiczny
>- opór elektryczny (rezystancja, impedancja)
>- opór elektryczny właściwy (rezystywność)
>- opór ośrodka
>- opór pojemnościowy.

dla ścisłości: opór pojemnościowy (reaktancja pojemnościowa)

>- opór magnetyczny (reluktancja)

Lista powyżej, to przyczynek do nieszczęścia, bo z wyszukania gugla wynika, że pojęć "nie w nawiasach", czyli "opór czegoś lub jakiś", używa się oficjalnie w nauczaniu powszechnym i "nietechnicznym", podczas gdy w nauczaniu techniczno-inżynieryjnym zastępuje się słowo "opór" pojęciami w nawiasach, tworząc w ten sposób specyficzny "język techniczny", a najlepiej by język techniczny był niezależny od jakiegokolwiek rodzaju języka mówionego.

A samo słowo "opór" nauki techniczne rezerwują do zjawisk związanych z wszelkim szkodliwym tarciem, aero(hydro)dynamiką itp. W języku technicznym unika się używania jednego słowa do wielu rzeczy, bo zbyt łatwo o pomyłkę.

No i słowo "opór" przejęły nauki nietechniczne - psychologia, socjologia, politologia - wszak "ruch oporu" z punktu widzenia "skrzywionej zawodowo" osoby "technicznej" i samej "techniki" brzmi całkiem zabawnie.

A wracając do wątku - "technicznie" widziałbym to tak:
- siła, to ogólna miara oddziaływania, czyli wielkość fizyczna, którą można wyrazić w ściśle zdefiniowanej jednostce fizycznej np. w niutonach
- opór to zbiór bardzo specyficznego rodzaj sił, np. opór toczenia (inaczej siła tarcia), opór aerodynamiczny (inaczej siła oddziaływania powietrza na lecący samolot)

*Lokalnie w Polsce mówi się "siła" na instalację trójfazową, ale nie w podręcznikach

Natomiast w "języku potocznym" - wszystko zależy od lokalnej kultury, więc hulaj dusza - słowa "opór" można używać na wszelkie sposoby - tyle że czasem można tym spowodować jakieś drobne nieporozumienie, tudzież bijatykę słowną na pewnym forum.
26-12-2020 17:15 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Cytat:
Opór
>>1. przeciwstawianie się czyjeś woli lub przemocy; też: nieuleganie jakiejś sile
>>2. siła powstająca przy wprawianiu ciał w ruch lub wywołana ruchem tych ciał i skierowana przeciwnie do kierunku ruchu

>No właśnie - a w ogóle to dlaczego tylko język polski?

Mówię o języku oficjalnym panującym w Polsce, którym stara się dziwacznie posłużyć także Hamerlik.

>>Sądzę, że rozumiesz iż rozmawiamy o fizyce, bo i pojęcie oporu w fizyce może mieć różne znaczenie:
>>- opór aerodynamiczny
>>- opór elektryczny (rezystancja, impedancja)
>>- opór elektryczny właściwy (rezystywność)
>>- opór ośrodka
>>- opór pojemnościowy.
>dla ścisłości: opór pojemnościowy (reaktancja pojemnościowa)
>>- opór magnetyczny (reluktancja)
>Lista powyżej, to przyczynek do nieszczęścia, bo z wyszukania gugla wynika, że pojęć "nie w nawiasach", czyli "opór czegoś lub jakiś", używa się oficjalnie w nauczaniu powszechnym i "nietechnicznym", podczas gdy w nauczaniu techniczno-inżynieryjnym zastępuje się słowo "opór" pojęciami w nawiasach, tworząc w ten sposób specyficzny "język techniczny", a najlepiej by język techniczny był niezależny od jakiegokolwiek rodzaju języka mówionego.

Więc o co pretensje? Język technicno-inżynieryjny ma taką cechę specjalną jak język bankowca, prawnika, lekarza. Jest to pewna metoda wyróżniająca pewne określone środowiska zawodowe.

>A samo słowo "opór" nauki techniczne rezerwują do zjawisk związanych z wszelkim szkodliwym tarciem, aero(hydro)dynamiką itp. W języku technicznym unika się używania jednego słowa do wielu rzeczy, bo zbyt łatwo o pomyłkę.

Tu się zgadzam dokładnie.

>No i słowo "opór" przejęły nauki nietechniczne - psychologia, socjologia, politologia - wszak "ruch oporu" z punktu widzenia "skrzywionej zawodowo" osoby "technicznej" i samej "techniki" brzmi całkiem zabawnie.

No nie zupełnie. Opór społeczny też brzmi tak jakby podobnie. Zwróciłem więc niejakiemu Hamerlikowi uwagę, że pisze niezrozumiale po polsku, od samego wręcz początku jak pojawił się na tym forum, gdy wysila się popisywać znajomością fizyki, ekonomii, socjologii, itp. językiem niby przypominającym polski lecz już bez pojęcia logiki budowania zrozumiałych zdań, posługując się słownictwem nieodpowiednim/niepasującym. Stąd i propozycja kierowana do niego by wydał swój słownik frazeologiczny i go upublicznił. Podejrzewam, że nic z tego nie wyjdzie, bo widać iż robi wysiłki starając się mówić pół chociażby naukowo. Niestety, sam przyznał, że ma myśli tyle w głowie i chciałby zbyt dużo pisać jednocześnie. Nie potrafi więc i zapanować nad porządkiem tych myśli. Jedynie co rozumiem, a on mnie w tym utwierdza, że po prostu sięga po tematy z półek dla niego za wysokich. Inaczej mówiąc daje plamy wszędzie tam, gdzie się pojawi. Jeszcze inaczej brak mu wiedzy w wersjach podstawowych tematów poruszanych.

>A wracając do wątku - "technicznie" widziałbym to tak:
>- siła, to ogólna miara oddziaływania, czyli wielkość fizyczna, którą można wyrazić w ściśle zdefiniowanej jednostce fizycznej np. w niutonach
>- opór to zbiór bardzo specyficznego rodzaj sił, np. opór toczenia (inaczej siła tarcia), opór aerodynamiczny (inaczej siła oddziaływania powietrza na lecący samolot)
>*Lokalnie w Polsce mówi się "siła" na instalację trójfazową, ale nie w podręcznikach
>Natomiast w "języku potocznym" - wszystko zależy od lokalnej kultury, więc hulaj dusza - słowa "opór" można używać na wszelkie sposoby - tyle że czasem można tym spowodować jakieś drobne nieporozumienie, tudzież bijatykę słowną na pewnym forum.

Widzisz. Ja nie mam takiego poczucia humoru i nie zgodzę się na spłycanie zagadnienia posługiwania się językiem do uroczego qui pro quo, bo to co wyrabia ten osobnik ma charakter ciągły i ustawiczny. Na zwracane już uwagi reaguje całkiem odwrotnie, czyli jeszcze gorzej. Jakby na złość. Gdy zwrócisz znów mu uwagę, to uznaje jak odbieranie mu godności, wolności wypowiedzi, wrogości do niego, itp. Retoryka zupełnie przewrotna, którą stosuje od samego początku jego pobytu tutaj. Zacytuję go:
Cytat:
W kilku słowach jak ja widzę różnicę siły i oporu.
Wg mnie istnieją 2 elementarne oddziaływania ciał, które można opisać jako:
1. rozkład ciał
2. wiązanie ciał
Wg mnie o działaniu siłą mówimy wtedy, kiedy następuje rozkład ciał.
Wg mnie o tworzeniu oporu mówimy wtedy, kiedy następuje wiązanie ciał.

Dałem reprezentatywny przykład jego sposobu wypowiedzi, wynikającej ponoć z jego przemyśleń, o ile to wynika z przemyśleń. Zażądasz wyjaśnień w kwestiach podstawowych definicyjnych, spotkasz się z zarzutami odbierania mu prawa do swobodnych wypowiedzi i wolności słowa. No nie powiesz, że to normalne u ludzi z jako taką wiedzą.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>A samo słowo "opór" nauki techniczne rezerwują do zjawisk związanych z wszelkim szkodliwym tarciem, aero(hydro)dynamiką itp. W języku technicznym unika się używania jednego słowa do wielu rzeczy, bo zbyt łatwo o pomyłkę.
>Tu się zgadzam dokładnie.

A ja tu znalazłem inny przykład oporu opartego na wiązaniu gumą

youtu.be/b8G2t-zySdw

który ani z tarciem ani z areo(hydro)dynamika nic wspolnego nie ma.

Mogę sobie teraz wyobrazić łatwo opór jaki stawi pieszemu błotnista gleba albo głęboki śnieg, który także nie jest związany z tarciem albo przynajmniej nie w klasycznym tego słowa pojęciu.

Może moje postrzeganie oporu jako wielkości wiązania jest właściwsze od waszego postrzegania oporu jako siły?
Rowerex (859 punktów)
>Może moje postrzeganie oporu jako wielkości wiązania jest właściwsze od waszego postrzegania oporu jako siły?

Postrzegasz te słowa tak szeroko, jak szerokie jest ich zastosowanie - interpretacje które podajesz są logiczne.

Słowa mają wiele pochodnych - prawdopodobnie (nie mam tu pewności) od słowa "opór" pochodzą takie słowa jak: opierać, podpierać, wspierać, popierać, przeć... - język mówiony jest całkiem giętki, a język polski z jednego "rdzenia" potrafi stworzyć dziesiątki słów, które z czasem mogą nabierać zupełnie innych znaczeń niż ów "rdzeń"

Zdanie: "należy napierać na popieranie opierania się oporowi przeciw wsparciu", jakkolwiek byłoby przedziwne, to być może ktoś coś w tym stylu kiedyś powiedział i prawdopodobnie został nawet doskonale zrozumiany

A z innej beczki, uczestniczyłem kiedyś w spotkaniu na którym w ferworze gorącej dyskusji ktoś nagle palnął: " ...musimy się jednak cofnąć o dwa kroki do przodu!" - kilka osób wybuchnęło śmiechem, ale wszyscy doskonale wiedzieli o co chodzi, mało tego, w kontekście przebiegu całej dyskusji to zdanie było absolutnie sensowne i logiczne.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>A z innej beczki, uczestniczyłem kiedyś w spotkaniu na którym w ferworze gorącej dyskusji ktoś nagle palnął: " ...musimy się jednak cofnąć o dwa kroki do przodu!" - kilka osób wybuchnęło śmiechem, ale wszyscy doskonale wiedzieli o co chodzi, mało tego, w kontekście przebiegu całej dyskusji to zdanie było absolutnie sensowne i logiczne.

Taka logika objawia się często przy postępie w przeglądaniu stron internetowych, kiedy brniesz w do pewnego punktu przechodząc przez kolejne linki, potem cofasz się o 4 kroki, następnie idziesz ze 2 kroki w innym kierunku, gdzie dochodzisz do wniosku, że znowu chcesz wrócić do tego pewnego punktu, w którym już byłeś a który wg twojej logiki znajduje się 2 kroki wstecz i 4 do przodu.

Bardziej prawidłowe byłoby sformulowanie o potrzebie przejacia znowu na alternatywną ścieżkę wnioskowania, na której postęp wnioskow był już bardziej rozwinięty. Kierunki rozumowania rochodza się i biegną nierzadko równolegle, dlatego można cofnąć się do bardziej odległego punktu, który był już wcześniej osiągnięty.

W moim rozumowaniu rozdział siły i oporu jako dwóch wielkości oddziaływań elementarnych ma swój grunt w fundamentalnym rozdziale rzeczywistości na ruch i materię oraz wynikającym z niego rozdziału wymiarów czasu i przestrzeni.

Wg mnie opór opisuje wielkość wiązania tzn. opisuje materię. Opór stwierdzimy wyłącznie w przestrzeni.

Sila opisuje natomiast wielkość rozkładu, tzn. opisuje ruch. Siłę stwierdzimy wyłącznie w czasie.
27-12-2020 07:19 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>W moim rozumowaniu rozdział siły i oporu jako dwóch wielkości oddziaływań elementarnych ma swój grunt w fundamentalnym rozdziale rzeczywistości na ruch i materię..

Te dwa różne pojęcia/domeny ruch i materia wymagają jasnego wytłumaczenia powiązania z pojęciem siły. Np. wykaż powiązanie ruchu z siłą.

>...oraz wynikającym z niego rozdziału wymiarów czasu i przestrzeni.

Nie z tego wynika rozdział wymiaru czasu (najprościej w sekundach) z wymiarem przestrzeni (tu podaj jak ją wymierzysz). Przestrzeń jest trójwymiarowym obszarem nie posiadającym ograniczeń/granic.

>Wg mnie opór opisuje wielkość wiązania tzn. opisuje materię.

Jeżeli opisuje, to podaj ten opis. Bo jak dotąd to brednia piramidalna.

>Opór stwierdzimy wyłącznie w przestrzeni.

Czy istnieje coś (tu proszę o nazwę np. punkt) co nie jest przestrzenią?
Jeśli na dowolne ciało zadziałamy siłą, to tzw. "opór ciała" jest również siłą przeciwnie skierowaną. Mówimy cały czas o siłach. Po co Tobie materia i przestrzeń oraz ruch i czas?
Bądź łaskaw to wyjaśnić! Już myślałem, że kapujesz co Newton chciał wyjaśnić w jego prawach dynamiki, a Ty znów latać zaczynasz po polach kinematyki.

>Sila opisuje natomiast wielkość rozkładu, tzn. opisuje ruch. Siłę stwierdzimy wyłącznie w czasie.

Siła nie opisuje żadnego rozkładu (czego? materii?) a na pewno nie opisuje ruchu.
Jeżeli opisuje, to podaj ten opis. Bo jak dotąd to brednia piramidalna.
Siła nie potrzebuje "wyłącznie" czasu do jej opisu. Bo pojęcie fizyczne siły nie jest nawet "spokrewnione" z czasem. Siła w (N) w niutonach ew. w (KG) a czas w (sek).

"Rowerex" pisze całkiem poważnie, a Ty go lekceważysz i piszesz brednie.

Co Ty za gluty masz w tej Twojej głowie?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Rowerex (859 punktów)
>(...)Język technicno-inżynieryjny ma taką cechę specjalną jak język bankowca, prawnika, lekarza. Jest to pewna metoda wyróżniająca pewne określone środowiska zawodowe.

Środowiska? Tak jak środowiska "lądowe" i "wodne"?

>(...)niejakiemu
>(...)mu (...) niego
>(..)go

Skoro już zeszło z tematu, to chętnie bym poczytał o sobie - więc jak mnie oceniasz?
27-12-2020 07:23 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>(...)Język technicno-inżynieryjny ma taką cechę specjalną jak język bankowca, prawnika, lekarza. Jest to pewna metoda wyróżniająca pewne określone środowiska zawodowe.
>Środowiska? Tak jak środowiska "lądowe" i "wodne"?
>>(...)niejakiemu
>>(...)mu (...) niego
>>(..)go
>Skoro już zeszło z tematu, to chętnie bym poczytał o sobie - więc jak mnie oceniasz?

Jeżeli to Ciebie razi, to niech będą grupy zawodowe.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Rowerex (859 punktów)
>>Środowiska? Tak jak środowiska "lądowe" i "wodne"?
>Jeżeli to Ciebie razi, to niech będą grupy zawodowe.

I grupy i środowiska - obydwie nazwy są właściwe.

Dziwnie jest dla mnie narzekanie na każdego, kto podpisuje umowę napisaną "językiem prawniczym" bez jej czytania, bo przecież nie każdy potrafi ją zrozumieć - a właściwie gdzie zrodziła się trudność w zrozumieniu?

Nie chodzi o jakiś "slang" używany w kancelariach (prawo jest jest tylko jednym z przykładów) - tylko coś czego produkty trafiają do "nie prawników", a dla tych "nie prawników" zrozumienie tekstu, wciąż napisanego w jego ojczystym języku, ma przecież znaczenie zasadnicze...

Wracają na grunt techniczny - można kogoś nauczyć pojęć: opór czynny, opór bierny, opór pojemnościowy, opór indukcyjny, zawada - tyle, że potem taka osoba wybiera kierunek techniczny i spostrzega, że musi się częściowo oduczyć tego, czego ją nauczono (więc po co marnowano na to czas?), czyli przestawić na inny zbiór nazw dla tych samych zjawisk i to ciągle w języku ojczystym.
Rowerex (859 punktów)
>Nauczyciel w średniej szkole przyjmuje założenie, że uczeń tę wiedzę z podstwowej szkoły wyniósł

Przypomniały mi się anegdoty z życia znanych fizyków - a o odnośnie powyższego (wiedza i jej nauczyciele), to przykładowo te dotyczące Jamesa Francka: fizyka.net.pl/ciekawostki/ciekawostki_aou7.html
szarley (54913 punktów)
Jak chcesz dyskusji, to nie wycinaj wypowiedzi oponentów cenzorze

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jak chcesz dyskusji, to nie wycinaj wypowiedzi oponentów cenzorze

To do mnie?
Bez jaj!
Niczego nie wycinam, nikogo nie oceniam, oceniałem przez chwilę ale mi przeszło, nie jestem arogackim dziadem.
Posz co uważasz a ja, chcąc nie chcąc, będę musiał się z tym zmierzyć.
szarley (54913 punktów)
>>Jak chcesz dyskusji, to nie wycinaj wypowiedzi oponentów cenzorze
>To do mnie?
>Bez jaj!
>Niczego nie wycinam,

Jak chcesz dyskusji, to nie wycinaj wypowiedzi oponentów cenzorze

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacholek (5699 punktów)
>Jaka jest różnica pomiędzy działaniem siłą a stworzeniem oporu?
To kwestia interpretacji 3-ciej zasady dynamiki Newtona w której precyzujemy aktywną siłę i siłę reakcyjną : sciaga.pl/(*)…enia Newtona... More
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Jaka jest różnica pomiędzy działaniem siłą a stworzeniem oporu?
>To kwestia interpretacji 3-ciej zasady dynamiki Newtona w której precyzujemy aktywną siłę i siłę reakcyjną : sciaga.pl/(*)…enia Newtona... More

Ta zasada jest źle sformułowana.

Powinno być tak:

Jeżeli ciało A działa na ciało B pewną siłą F, to ciało B stwarza dla ciała A opór o tej samej wartości, takim samym kierunku, ale przeciwnym zwrocie R=-F.

Siła to nie opór.
Opór to odwrotność siły.

Siła jest wielkością ruchu.
Opór jest wielkością materii.
Siła występuje w czasie.
Opór występuje w przestrzeni.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Ta zasada jest źle sformułowana.

Uwaga! Cenzor ze znakomitym przygotowaniem fachowym ocenia.

>Powinno być tak:
>Jeżeli ciało A działa na ciało B pewną siłą F, to ciało B stwarza dla ciała A opór o tej samej wartości, takim samym kierunku, ale przeciwnym zwrocie R=-F.

Tak napisane oznacza tylko, że ciało B ujawnia swoją bezwładność/inercję wynikającą z masy ciała B dającą siłę odporu na akcję ciała A. A więc znów mamy do czynienia z siłą oporu.

>Siła to nie opór.

Opór jest siłą.

>Opór to odwrotność siły.

To już bzdura piramidalna. Jak odwrotność to co?

>Siła jest wielkością ruchu.

Nie. Do wystąpienia siły nie potrzeba ruchu.

>Opór jest wielkością materii.

Tu zatrącasz nieświadomie i bezwiednie o zjawisko inercji.

>Siła występuje w czasie.

Nie. Do wystąpienia siły czas nie jest potrzebny.

>Opór występuje w przestrzeni.

Nie ma takiego uzasadnienia bo go nie dałeś. Uzasadnij to.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
07-01-2021 07:24 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>dającą siłę odporu

Nie ma czegoś takiego jak siła oporu ani siła wiązania.

Jest opór wiązania, opór w przestrzeni, opór materii i siła działania, siła w czasie, siła ruchu.

Tylko ruch ma siłę.
Materia nie ma żadnej siły, materia ma wyłącznie opór.

Opór określa wielkość materii.
Siła określa wielkość ruchu.

Gdy ruch nie występuje wtedy też nie występuje żadna siła. Wystąpi gdy pojawi się ruch.

Wazne jest przy tym ulokowanie siły w czasie a więc "kiedy", natomiast oporu w przestrzeni a więc "gdzie".
Nie można tego przemieszac bowiem siła w przestrzeni nie występuje ani opór w czasie.
Edward Robak* (2152 punktów)
W mim rozumieniu pojęć różnica pomiędzy siłą a oporem (fizyka klasyczna) jest podobna do różnicy pomiędzy pieniądzem a ceną towaru tzn. za pieniądze mogę kupić towar, ale z samej ceny nie powstaną pieniądze.
Pieniądz (tu: siła fizyczna) jest realna, a cena (tu: opór materii) jest potencjalna.
Pierwsze jest przyczyną, a drugie skutkiem: może być, ale nie musi.
Nie jest to dokładna analogia, ale poglądowa. Chodziło mi o pokazanie: co z czego wynika.

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>W mim rozumieniu pojęć różnica pomiędzy siłą a oporem (fizyka klasyczna) jest podobna do różnicy pomiędzy pieniądzem a ceną towaru tzn. za pieniądze mogę kupić towar, ale z samej ceny nie powstaną pieniądze.
>Pieniądz (tu: siła fizyczna) jest realna, a cena (tu: opór materii) jest potencjalna.
>Pierwsze jest przyczyną, a drugie skutkiem: może być, ale nie musi.
>Nie jest to dokładna analogia, ale poglądowa. Chodziło mi o pokazanie: co z czego wynika.

Sądzę, że pojęcia siły i oporu to wielkości dwóch różnych postaci energii. Energii w postaci ruchu i energii w postaci materii. Siła określa ruch, opór określa materię.

Pomyliłem się pisząc, że opór ma ten sam kierunek co siła.
To nieprawda, kiedyś już o tym pisałem i zapomniałem.

Kierunek oporu jest prostopadły do kierunku siły i spiralnie zakrzywiony

02-01-2021 10:58 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>Kierunek oporu jest prostopadły do kierunku siły i spiralnie zakrzywiony

Owoce (tudzież nasiona) niektórych drzew mają nazwę skrzydlak, samara lub popularnie "nosek" (bo po rozłupaniu można skrzydełka rozłożyć na nosie).
W Wikipedii można przeczytać:

"Wyróżnia się dwa rodzaje skrzydlaków - szybujące i dynamiczne - różniące się budową skrzydełka i sposobem lotu. W pierwszym przypadku urządzenia lotne umieszczone są symetryczne, a nasiono zajmuje pozycję środkową. [...] Skrzydlaki dynamiczne mają środek ciężkości położony niesymetrycznie dzięki czemu spadając wpadają w ruch wirowy, co pozwala na przemieszczanie się w powietrzu na większe odległości."

Obserwator mający zacięcie fizyczne (gdy pomyśli o wirującym przy opadaniu nosku klonowym) - to oczyma wyobraźni potrafi 'zobaczyć' niewidzialne, a więc siłę grawitacji i siłę oporu, która wprawia nosek w ruch wirowy. Ta siła zależy od kształtu i wyprofilowania skrzydełka.

swoje posty kopiuję na swoją stronę
02-01-2021 11:40 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Obserwator mający zacięcie fizyczne (gdy pomyśli o wirującym przy opadaniu nosku klonowym) - to oczyma wyobraźni potrafi 'zobaczyć' niewidzialne, a więc siłę grawitacji i siłę oporu, która wprawia nosek w ruch wirowy. Ta siła zależy od kształtu i wyprofilowania skrzydełka.

Takie właśnie działania zauważmy na poziomie atomowym kiedy przyjrzymy się dokładnie tarciu czy rezystancji.

Spiralne zakrzywienie ruchu molekuł.

Efekt "noska" jest bardzo dobrym opisem działania oporu.
02-01-2021 13:03 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>Spiralne zakrzywienie ruchu molekuł.

Faktycznie tor cząstek elementarnych (i molekuł posiadających ładunek elektryczny) ulega zakrzywieniu w polu magnetycznym (reguła lewej dłoni), a wytworzona siła elektrodynamiczna jest odpowiednio prostopadła.
W podobieństwie ruchu molekuły do ruchu noska klonowego jest różnica taka, że opór powietrza hamuje ruch spadającego przedmiotu, a środowisko pola magnetycznego zmienia trajektorię ładunku, ale nie zmienia pędu.

swoje posty kopiuję na swoją stronę
02-01-2021 14:50 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>W podobieństwie ruchu molekuły do ruchu noska klonowego jest różnica taka, że opór powietrza hamuje ruch spadającego przedmiotu, a środowisko pola magnetycznego zmienia trajektorię ładunku, ale nie zmienia pędu.

Zmienia pęd prostoliniowy.
I tak właśnie rozpoznajemy opór.

Jezeli przepuścimy strumień elektronów przez pole magnetyczne, w którym elektrony wykonają "pętle" prostopadle do kierunku ich pierwotnego ruchu, to patrząc na strumień elektronów jako całość uznamy, że strumien w tym miejscu napotyka opór i prostoliniwa prędkość strumienia w tym miejscu maleje.

----
Ważna jest przy tym skala obserwacji, opór zauważymy dopiero gdy będziemy obserwowali cały strumień i jego ruch.
02-01-2021 15:48 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>... środowisko pola magnetycznego zmienia trajektorię ładunku, ale nie zmienia pędu.

>Zmienia pęd prostoliniowy.
>I tak właśnie rozpoznajemy opór.

Tu się różnimy. Ja opór rozpoznaję po czym innym.
Dziękuję za rozmowę - kontynuował nie będę, bo wykraczamy poza oczywistości do krainy słów bez desygnatów.


swoje posty kopiuję na swoją stronę
02-01-2021 18:15 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Tu się różnimy.
Być może.

>Ja opór rozpoznaję po czym innym.
To niewiele wyjaśnia.

>Dziękuję za rozmowę - kontynuował nie będę, bo wykraczamy poza oczywistości do krainy słów bez desygnatów.
Być może, rozwojowi pojęć zawsze towarzyszy ich wcześniejszych brak. Ja zamierzam kontynuować swoje rozważania, taki mam charakter.

Wg mnie pojęcie oporu związane jest z zakrzywieniem kierunku ruchu powodowane wiązaniem.

Moglibyśmy sobie to wyobrazić w taki sposób, że kometa przelatująca przez układ planetarny natrafia na opór wynikający z wiązań grawitacyjnych z planetami, które zakrzywiają jej drogę, przez co układ planetarny stwarza opór dla ruchu komety.

W układzie prostoliniowym czas potrzebny do pokonania układu planetarnego przez kometę wydłuży się.

Możemy wyobrazić sobie również, że elektron przemieszczający się w przewodzie o wysokiej rezystancji lub ciecz przemieszczająca się w przewodzie o wysokim tarciu intensywnie wirują stad ich spowolnienie w układzie prostoliniowym.

Możemy sobie wyobrazić również tak, że fale wodne stworzą opór dla łodzi, zakrzywiając jej ruch. Łódź motorowa płynąca po spokojnym morzu, będzie poruszać się w układzie prostoliniowym znacznie szybciej niż po morzu falującym.

Tak właśnie widzę opór.
Jako zakrzywienie ruchu spowodowanego wiązaniem.
Im większa energia wiązania tym większe zakrzywienie i większe spowolnienie w ruchu prostoliniowym.
Wg mnie istnieje też taki poziom energii wiązania, który zakrzywi ruch do tego stopnia, że rozpatrując to w układzie prostoliniowym obiekt ulegnie zatrzymaniu. Przy czym to nie będzie zatrzymanie tylko zmiana ruchu prostoliniowego w ruch obrotowy.
02-01-2021 19:57 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>Wg mnie pojęcie oporu związane jest z zakrzywieniem kierunku ruchu powodowane wiązaniem. [...]
>Wg mnie istnieje też taki poziom energii wiązania, który zakrzywi ruch do tego stopnia, że rozpatrując to w układzie prostoliniowym obiekt ulegnie zatrzymaniu. Przy czym to nie będzie zatrzymanie tylko zmiana ruchu prostoliniowego w ruch obrotowy.

Proszę oprzeć powyższą wypowiedź na konkretnym przykładzie pędzącego po autostradzie samochodu w którym kierowca zdjął nogę z gazu. W świecie w którym ja żyję samochód nie zmieni ruchu prostoliniowego na obrotowy, lecz najnormalniej się zatrzyma, bo jego pęd zostanie wytracony na tarcie i pokonywanie oporów powietrza.
Na powyższym przykładzie proszę wyjaśnić o jakie zakrzywienie chodzi (zakrzywienie czego) i jakie wiązanie (czego z czym).
Bez tych wyjaśnień nie wiadomo czego pańskie słowa dotyczą tzn. jakiego świata... tego czy jakiegoś innego... ?


swoje posty kopiuję na swoją stronę
02-01-2021 23:56 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>W świecie w którym ja żyję samochód nie zmieni ruchu prostoliniowego na obrotowy, lecz najnormalniej się zatrzyma, bo jego pęd zostanie wytracony na tarcie i pokonywanie oporów powietrza.

To tzw. tarcie wzbudzi w aucie fale machaniczne, które częściowo wypromieniują do podłoża, częściowo przekształcą się w promieniowanie akustyczne, częściowo przekształcą się w ciepło i promieniowanie elektromagnetyczne. Ruch auta zostanie zakrzywiony na poziomie molekularnym. Na poziomie całego pojazdu (strumienia) będziemy obserwować spowolnienie w ruchu prostoliniowym ale na poziomie molekularnym wzrost aktywności w ruchu krzywoliniowym.

Można to trochę zaobserwować na tych filmach
youtu.be/eUSTw8nLfZM
youtu.be/4ECRtMOxBkg
youtu.be/UTyfh9t7oa4

po rozchodzących się falach na linkach zatrzymanych w zderzeniu kul, będących transmisją fal mechanicznych przechodzących przez same kule
03-01-2021 05:26 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>Ruch auta zostanie zakrzywiony na poziomie molekularnym. Na poziomie całego pojazdu (strumienia) będziemy obserwować spowolnienie w ruchu prostoliniowym ale na poziomie molekularnym wzrost aktywności w ruchu krzywoliniowym.

Czy to da się zmierzyć w stojącym samochodzie,
że jego ruch (także ruch kierowcy, pasażerów i bagażu) wzrósł krzywoliniowe na "poziomie molekularnym"?
A może pańskie opowieści to są byty ponad potrzebę, które przez jakieś tragiczne zawirowanie na poziomie atomów mózgowych znalazły się w dziale Nauka i mylą czytelników ufnych w naukowość zamieszczanych tu wątków i komentarzy...


swoje posty kopiuję na swoją stronę
03-01-2021 12:36 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Czy to da się zmierzyć w stojącym samochodzie,
>że jego ruch (także ruch kierowcy, pasażerów i bagażu) wzrósł krzywoliniowe na "poziomie molekularnym"?

Podczas hamowania skutkiem zewnetrznego oporu na wyłączonym silniku wystarczy zbadać fale mechaniczne na kierownicy a potem ustalc ich źródło.

Bez tarcia zewnetrznego na kierownicy nie byloby żadnych fal.

Samochod nie zatrzymuje się po prostu.
To żadne wyjasnienie.

Energia ruchu pojazdu musi przetransformować w inne postaci energii.
Zakrzywienie ruchu jest fundamentem tej transformacji.

Zasadnoczo opór przekształca ruch postępowy w ruch obrotowy natomiast siła ruch obrotowy w ruch postępowy.
04-01-2021 21:50 
 Ocena 2 na 2
Edward Robak* (2152 punktów)
>Zasadnoczo opór przekształca ruch postępowy w ruch obrotowy natomiast siła ruch obrotowy w ruch postępowy.

Widzę praktyczne zastosowanie pańskiego odkrycia. Zamiast mówić:
"autobus zatrzymał się na przystanku",
będzie można powiedzieć:
"autobus zmienił proporcje ruchu postępowego do ruchu obrotowego, stojąc na przystanku wirującym wokół Słońca po bezdrożach Drogi Mlecznej"
Bardzo to nostalgiczne i co ciekawsze: nikt nie będzie wiedział o co chodzi, i o to chodzi. Prawda?



swoje posty kopiuję na swoją stronę
05-01-2021 13:03 
 Ocena 1 na 1
Rowerex (859 punktów)
>Proszę oprzeć powyższą wypowiedź na konkretnym przykładzie pędzącego po autostradzie samochodu w którym kierowca zdjął nogę z gazu. W świecie w którym ja żyję samochód nie zmieni ruchu prostoliniowego na obrotowy, lecz najnormalniej się zatrzyma

Ciekawy świat - sugerujesz możliwość puszczenia kierownicy?
05-01-2021 13:55 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>kierowca zdjął nogę z gazu.

>Ciekawy świat - sugerujesz możliwość puszczenia kierownicy?

Gdy prędkość samochodu względem autostrady jest równa ZERO - to puszczenie kierownicy nie jest czymś wyjątkowym. Wielu kierowców to robi.


swoje posty kopiuję na swoją stronę
05-01-2021 15:07 
 Ocena 1 na 1
Rowerex (859 punktów)
>>>kierowca zdjął nogę z gazu.
>>Ciekawy świat - sugerujesz możliwość puszczenia kierownicy?
>Gdy prędkość samochodu względem autostrady jest równa ZERO - to puszczenie kierownicy nie jest czymś wyjątkowym. Wielu kierowców to robi.

Było o samochodzie "pędzącym" i zdjęciu nogi z gazu - ciekawi mnie zachowanie pojazdu po równoczesnym zdjęciu nogi z gazu i puszczeniu kierownicy gdy jeszcze ma prędkość np. 110km/h - jak będzie się poruszał jeżeli kierowca nie będzie nic robił po za bierną obserwacją (zakładam brak systemu wykrywającego zaśnięcie kierowcy)

P.S. Nie posiadam prawa jazdy żadnej kategorii, nigdy nie prowadziłem pojazdu mechanicznego innego niż rower.
05-01-2021 16:59 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>Było o samochodzie "pędzącym" i zdjęciu nogi z gazu

Tak. Po zdjęciu nogi gazu samochód wytraca prędkość, a dlaczego tak się dzieje zostało wyjaśnione wcześniej. Ja nie jestem zainteresowany zaśmiecaniem wątku wypowiedziami nie na temat sił napędzających i oporów hamujących, więc proszę mnie nie pytać o coś co nie jest związane z tematem. OK?
Dla zgodności opisu z doświadczeniem można jeszcze napęd wysprzęglić, aby wyeliminować hamowanie silnikiem. Pozostanie tarcie i opór powietrza, a na koniec opis co się stało i dlaczego.
🚐 🚗


swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Było o samochodzie "pędzącym" i zdjęciu nogi z gazu
>Tak. Po zdjęciu nogi gazu samochód wytraca prędkość, a dlaczego tak się dzieje zostało wyjaśnione wcześniej. Ja nie jestem zainteresowany zaśmiecaniem wątku wypowiedziami nie na temat sił napędzających i oporów hamujących, więc proszę mnie nie pytać o coś co nie jest związane z tematem. OK?
>Dla zgodności opisu z doświadczeniem można jeszcze napęd wysprzęglić, aby wyeliminować hamowanie silnikiem. Pozostanie tarcie i opór powietrza, a na koniec opis co się stało i dlaczego.
>🚐 🚗
>
swoje posty kopiuję na swoją stronę


Wg mnie rezystancja polega na zwiazaniu poruszającego elektronu przez przewód, co skutkuje zakrzywieniem ruchu elektronu.
Kierunek wiązania jest prostopadły do kierunku ruchu elektronu.

Wg Ciebie przewód działa na elektron siłą przeciwnie zwrócona do postępu jego ruchu.
Co to za przeciwna siła nie wiadomo.

Dla mnie opór to wielkość wiazania w przestrzeni a siła to wielkość działania w czasie.

Dla ciebie opór to siła.
Po co w ogóle istnieje pojęcie oporu dla Ciebie? Nie wiadomo.

Dla mnie siłę ma strumień a przewód ma opór, dla mnie siła określa ruch a opór określa przestrzeń.

Dla Ciebie nie wiadomo, wszystko jedno, to samo, po prostu.

Nie ma żadnego po prostu.

W innym wątku pytam o kierunki jakie wyznacza ruch i jakie wyznacza materia.
Kierunek wiązania nie jest kierunkiem działania. To nie jest wszystko jedno.

Ruch to nie materia a materia to nie ruch.

Wg mnie jednostka oporu powinna wyglądać tak

R=kg*s/m3

Co oznacza związanie 1kg przez 1 sekundę w metrze sześciennym.
06-01-2021 00:26 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Wg mnie rezystancja polega na zwiazaniu poruszającego elektronu przez przewód, co skutkuje zakrzywieniem ruchu elektronu.

Jeśli rezystancja to związanie elektronu przez przewód to jak? Wyjaśnisz czy tylko p*****lisz? Przecież "podróże" elektronów wewnątrz przewodu są efektem fali działania e.m.. Odnosi się to do chwilowego stanu "wolnego" elektronu. Rezystancja to właściwość materiału z którego zrobiony jest materiał przewodu. W przeciwieństwie do przewodnika izolator zrobiony jest z materiału nie mającego skłonności do tworzenia wolnych elektronów np. porcelana, szkło. Tak, że Twoja definicja rezystancji jak zwykle bzdurna.

>Kierunek wiązania jest prostopadły do kierunku ruchu elektronu.

Jaki kierunek wiązania? Co Ty znów p*****lisz?

>Wg Ciebie przewód działa na elektron siłą przeciwnie zwrócona do postępu jego ruchu.

Przewód nie działa na elektron. Na elektron "wolny" w danej chwili działa pole fali e.m. a nie przewód. Co za brednia.

>Co to za przeciwna siła nie wiadomo.

Wiadomo wiadomo. Tylko Ty nie wiesz jako jedyny na świecie. Sile napędzającej może się przeciwstawić tylko inna siła hamująca, skierowana przeciwnie do siły napędzającej.

>Dla mnie opór to wielkość wiazania w przestrzeni a siła to wielkość działania w czasie.

Siła działająca w czasie to przyspieszenie.
Nie wiadomo tylko Tobie bo bredzisz.

>Dla ciebie opór to siła.

Oczywiście tylko i wyłącznie.

>Po co w ogóle istnieje pojęcie oporu dla Ciebie? Nie wiadomo.

Co widać, że tylko dla Ciebie.

>Dla mnie siłę ma strumień a przewód ma opór, dla mnie siła określa ruch a opór określa przestrzeń.

Prosiłem byś to byś to udowodnił. Uciekłeś od tematu. Więc teraz to udowodnij.

>Dla Ciebie nie wiadomo, wszystko jedno, to samo, po prostu.
>Nie ma żadnego po prostu.

Ano jest. Sile może się przeciwstawić tylko inna siła. Udowodnił to Newton i jemu wierzę a nie Tobie bo bredzisz.

>W innym wątku pytam o kierunki jakie wyznacza ruch i jakie wyznacza materia.

Brednia. No jakie kierunki może wyznaczać materia?? Kierunek ruchu to wektor. Materia nie jest wektorem.

>Kierunek wiązania nie jest kierunkiem działania. To nie jest wszystko jedno.

Brednie.

>Ruch to nie materia a materia to nie ruch.

Sam widzisz, że powoli ale dojrzewasz do swojego dowodu osobistego. Bo na razie pieprzysz jak przedszkolak.

>Wg mnie jednostka oporu powinna wyglądać tak
>R=kg*s/m3

Dlaczego? Wyjaśnij bliżej.

>Co oznacza związanie 1kg przez 1 sekundę w metrze sześciennym.

Nie wiadomo. Skoro Ty już wiesz to wyjaśnij uczony szaleńcze. I co ma czas to siły wiązania?
Brednia za brednią.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
06-01-2021 08:26 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jaki kierunek wiązania? Co Ty znów p*****lisz?

Czy grawitacja określa kierunek?
Czy magnetyzm określa kierunek?
Czy przewód określa kierunek?
Czy antena satelitarna określa?
Czy lina, struna, łańcuch określa kierunek?
Czy drogowskaz określa kierunek?
Czy wiązanie określa kierunek?
Czy materia określa kierunek?

Szalone jest to, że nie widzicie oczywistosci nawet gdy ją palcem wskazać.

Dlaczego kładziesz przewód elektryczny w określonym kierunku?

Żeby kierunek materii nadał kierunek ruchowi?
Czyż kierunek ruchu elektronów w przewodzie elektrycznym nie zostaje zdeterminowany przez kierunek wiązań międzyatomowych przewodu?
06-01-2021 14:24 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Jaki kierunek wiązania? Co Ty znów p*****lisz?
>Czy grawitacja określa kierunek?
Nie, bo nie jest wiązaniem
>Czy magnetyzm określa kierunek?
Nie, bo nie jest wiązaniem
>Czy przewód określa kierunek?
Nie, bo nie jest wiązaniem
>Czy antena satelitarna określa?
Co? Nie, bo nie jest wiązaniem
>Czy lina, struna, łańcuch określa kierunek?
Czasem gdy jest napięta, ale wtedy już głos zabierają pojęcia siły.
>Czy drogowskaz określa kierunek?
Nie. Jest tylko znakiem informacyjnym.
>Czy wiązanie określa kierunek?
Nie.
>Czy materia określa kierunek?
Nie, bo nie można przypisać jej wektora.
>Szalone jest to, że nie widzicie oczywistosci nawet gdy ją palcem wskazać.
Ależ Ty nie wskazujesz kierunku, tylko bredzisz o wymyślonej Twojej prywatnej fizyce.
>Dlaczego kładziesz przewód elektryczny w określonym kierunku?
Mogę w różnych konfiguracjach go kłaść.
>Żeby kierunek materii nadał kierunek ruchowi?
Odwal się od materii. Napisałem, że materii nie można przypisać wektora (określającego kierunek). Jeśli chodzi o ruch to mówimy już o jakiejś prędkości której można przypisać wektor.
>Czyż kierunek ruchu elektronów w przewodzie elektrycznym nie zostaje zdeterminowany przez kierunek wiązań międzyatomowych przewodu?
Nie. Elektron porusza się tak jak wymusza na nim fala e.m. a nie jakieś wiązania, którym też nie można przypisać kierunku. Dochodzą tylko kwestie prób stabilizowania ładunków elektrycznych atomów materii.
Cytat:
kierunek
1. strona, w którą ktoś lub coś się zwraca albo porusza; też: droga, linia prowadząca do jakiegoś miejsca;
2. wytknięty cel i sposoby działania lub postępowania;
3. w sztuce, literaturze, nauce itp.: tendencja;
4. strona, w którą skierowane jest działanie wojsk, lub pas terenu, na którym są prowadzone działania bojowe;
5. daw.;kierowanie;

W fizyce posługujemy się wektorami określającymi kierunek, wielkość, zwrot.
Cytat:
wektor
1. wielkość, która poza swoją wartością liczbową ma kierunek i zwrot i może być przedstawiona geometrycznie w postaci odcinka zakończonego strzałką; też: odcinek prostoliniowy łączący dwa punkty, z których jeden jest wyróżniony jako początek, a drugi jako koniec;
2. element genetyczny służący do wprowadzania fragmentu DNA do odpowiedniej komórki w celu jego sklonowania lub wytworzenia białka;
Nas interesuje tylko pkt.1. Nie ma wektorów zagiętych czy zawijanych jak Ty to widzisz. Wektor jest zawsze odcinkiem prostym. Siły wiązania między cząsteczkowego materii nie można przedstawić wektorami, bo tylko wektor wyznacza jakiś kierunek.
Cytat:
grawitacja- zjawisko wzajemnego przyciągania się ciał materialnych;

Umyślne linie sił przyciągania mogą określać kierunek.
Nie rozumiem Twojej prywatnej fizyki. Newton formułując swoje prawa dynamiki nie wnikał w wiązania materii bo to nic nie wnosiło do pojęcia akcji i reakcji. Ty natomiast widzisz w tym sens. Jest taka metoda bardzo przybliżona, technicznie stosowana, badania sprężystości materiału przyrządem zwanym młotkiem Poldi'ego. Ale ona nie odpowie Tobie jednoznacznie o sile wiązania. Ogłoś to w jakimś choćby popularno naukowym wydawnictwie.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
06-01-2021 15:59 
 Ocena 1 na 1
Rowerex (859 punktów)
>>>Jaki kierunek wiązania? Co Ty znów p*****lisz?
>>Czy grawitacja określa kierunek?
>Nie, bo nie jest wiązaniem
>>Czy magnetyzm określa kierunek?
>Nie, bo nie jest wiązaniem

Wiązaniem czy więzem (pojęcie z mechaniki technicznej)?

>>Czy materia określa kierunek?
>Nie, bo nie można przypisać jej wektora.(...)
>Odwal się od materii. Napisałem, że materii nie można przypisać wektora (określającego kierunek). Jeśli chodzi o ruch to mówimy już o jakiejś prędkości której można przypisać wektor.

Zakładam, że gdy Hamerlik pisze o "materii", np. latarni lub sznurku, to jest to jego prywatna definicja układu współrzędnych.

>>Dlaczego kładziesz przewód elektryczny w określonym kierunku?
>Mogę w różnych konfiguracjach go kłaść.
>>Żeby kierunek materii nadał kierunek ruchowi?
>>Czyż kierunek ruchu elektronów w przewodzie elektrycznym nie zostaje zdeterminowany przez kierunek wiązań międzyatomowych przewodu?
>Nie. Elektron porusza się tak jak wymusza na nim fala e.m. a nie jakieś wiązania, którym też nie można przypisać kierunku. Dochodzą tylko kwestie prób stabilizowania ładunków elektrycznych atomów materii.

W sumie, to że "prąd płynie" w przewodzie nie jest takie proste - dopóki ne pojawiła się teoria względności, to w rozważaniach o "przepływie prądu w przewodniku" pojawiały się dziwne paradoksy...
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Elektron porusza się tak jak wymusza na nim fala e.m. a nie jakieś wiązania, którym też nie można przypisać kierunku.

Może zobrazuje ci ruch elektronów na filmie innej skali, bo nawet delfiny to lepiej rozumieją

youtu.be/W7h-Yho8EB0

Wiązania międzyczasteczkowe są fundamentalne dla tego ruchu, bez nich fala ciągnąco-pchajaca elektron nie mogłaby powstać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Cytat:
kierunek1. strona, w którą ktoś lub coś się zwraca albo porusza; też: droga, linia prowadząca do jakiegoś miejsca


W tej definicji najbardziej zastanawia mnie ta prowadząca linia.

Co to za prowadząca linia?

Czy to jest kierunek ruchu?

Na jezdniach czasem maluje się pasy do wyznaczenia kierunku.
Jak sądzisz czy ten kierunek określa ruch czy materia?
06-01-2021 23:51 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Cytat:
kierunek1. strona, w którą ktoś lub coś się zwraca albo porusza; też: droga, linia prowadząca do jakiegoś miejsca

>W tej definicji najbardziej zastanawia mnie ta prowadząca linia.
>Co to za prowadząca linia?
>Czy to jest kierunek ruchu?
>Na jezdniach czasem maluje się pasy do wyznaczenia kierunku.

To nie jest wyznaczanie kierunku, to jest wyznaczanie umownych przejść dla pieszych.

>Jak sądzisz czy ten kierunek określa ruch czy materia?

Definicję wg s.j.p. podałem. Nawet nie czytasz a jak już to nie myślisz.

Pytania na poziomie. Tylko jakim? Ekonomisty z Bożej łaski?
Żeby określać kierunek ruchu to nie tylko powiedzieć. Żeby poważnie rozmawiać trzeba jeszcze wskazać układ odniesienia. Bo w samej pustej przestrzeni ruchu nie odkryjesz. Jak nie odkryjesz to nie masz prawa mówić o ruchu i określać jego kierunku.

No to jak bierzesz się za tworzenie Twojego słownika frazeologicznego? Może te Twoje definicje będą miały podstawę do czego się odwoływać?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
Zdefiniuje ci lepiej kierunek w pojęciu fizycznym.

Kierunek to oś układu czasu i przestrzeni.

Kierunki układu czasu określają działania ruchu.

Kierunki układu przestrzeni określają wiązania materii.

Te 2 układy czasoprzestrzeni nakładają się wzajemnie i oba są wielokierunkowe.
Czasoprzestrzeń jest złożona z dwóch nałożonych na siebie układów.

Najistniejsze jest to, że te 2 ukady mają wspólny środek ale są względem siebie zakrzywione.

W naszym postrzeganiu czas jest prostoliniowy a przestrzeń jest krzywoliniowa.

Te 2 ukady wzajemnie transformują i w zależności od struktury i stanu obserwatora są różnie postrzegane.

To co jeden postrzega jako ruch inny może postrzegać jako materię.

To co jesten postrzega za siłę inny może postrzegać za opór.

To co jednemu jawi się jako czas, drugiemu może zjawić się jako przestrzeń.

Wiem, że tego nie przyjmiesz i uznasz za rojenia szaleńca ale taka jest właśnie nasza rzeczywistość.

To co postrzegamy jako fizyczną zmianę jest transformacją z ruchu do materii i z materii do ruchu.
07-01-2021 00:12 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Zdefiniuje ci lepiej kierunek w pojęciu fizycznym.
>Kierunek to oś układu czasu i przestrzeni.

Nawet gdy to miałaby być oś umowna, to tak nic nie znaczy bo samemu czasowi i samej przestrzeni nie można przypisać wektora, a tylko wektor określa kierunek.

>Kierunki układu czasu określają działania ruchu.

Co to są kierunki układu czasu? Jak takie układy mogą wyglądać?

>Kierunki układu przestrzeni określają wiązania materii.

A jeśli przestrzeń nie ma żadnej materii? Jak wygląda materia ukierunkowana? Jak można ją przedstawić?

>Te 2 układy czasoprzestrzeni nakładają się wzajemnie i oba są wielokierunkowe.

No to co pieprzysz o kierunku jednym.

>Czasoprzestrzeń jest złożona z dwóch nałożonych na siebie układów.

Wyjaśnij dlaczego przeszedłeś nagle do zagadnień czaso przestrzeni nie wyjaśniając istoty czasu i istoty przestrzeni??

>Najistniejsze jest to, że te 2 ukady mają wspólny środek ale są względem siebie zakrzywione.

Dlaczego? Udowodnisz? Jak można zakrzywić czas wokół przestrzeni lub odwrotnie?

>W naszym postrzeganiu czas jest prostoliniowy a przestrzeń jest krzywoliniowa.

Jak wyobrażasz sobie prostoliniowy czas? A jak wygląda przestrzeń krzywoliniowa?

>Te 2 ukady wzajemnie transformują i w zależności od struktury i stanu obserwatora są różnie postrzegane.

Ty umiesz spostrzec czas? Tak od razu jednym rzutem oka?

>To co jeden postrzega jako ruch inny może postrzegać jako materię.

Dlaczego? Masz na to doświadczalne dowody?

>To co jesten postrzega za siłę inny może postrzegać za opór.

Osłu powtarzasz a on i tak swoje.

>To co jednemu jawi się jako czas, drugiemu może zjawić się jako przestrzeń.

Czyli stawiasz znak równości między czasem i przestrzenią. Są równoważne?

>Wiem, że tego nie przyjmiesz i uznasz za rojenia szaleńca ale taka jest właśnie nasza rzeczywistość.

Ale nie musi tak być. Po prostu nie wtrącaj swoich "mądrości" skoro się nie znasz.

>To co postrzegamy jako fizyczną zmianę jest transformacją z ruchu do materii i z materii do ruchu.

I znów brednie piramidalne.

Zapomniałem Tobie zwrócić uwagę, że całkowicie źle operujesz językiem polskim Polaku.
Nadużywasz nieodpowiedzialnie i denerwująco słowa "kierunek" próbując na swój sposób opisywać fizykę i jej fizyczne właściwości. Tak jak tak samo przyczepiałeś się do słowa "molekuła" nie mając pojęcia co się tym słowem określa. Po prostu nie dorosłeś z wielu powodów, by zajmować głos w tematach Tobie obcych. Przecież to nie miejsce gdzie opisujesz to, co Tobie się wydaje. Wzbudzasz niestety niechęć do jakiejkolwiek polemiki. Jesteś opychający w swym zarozumialstwie zwykłego głupka.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
06-01-2021 01:02 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>Dla ciebie opór to siła.

>Dla Ciebie nie wiadomo, wszystko jedno, to samo, po prostu.

Pańska radosna twórczość jest wytworem pańskiej wybujałej wyobraźni. Proszę nie pisać co jest według mnie, bo mija się pan notorycznie z prawdą. Chciał się pan dowiedzieć jaka jest różnica pomiędzy siła a oporem więc ją panu podałem:
żeby pchnąć samochód muszę użyć siły, a opór mi w tym przeszkadza osłabiając moje działanie.
Wiem, że dalej pan nie rozumie, więc żegnam - bo szkoda mi czasu na głupoty.

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Dla ciebie opór to siła.
>>Dla Ciebie nie wiadomo, wszystko jedno, to samo, po prostu.
>Pańska radosna twórczość jest wytworem pańskiej wybujałej wyobraźni. Proszę nie pisać co jest według mnie, bo mija się pan notorycznie z prawdą. Chciał się pan dowiedzieć jaka jest różnica pomiędzy siła a oporem więc ją panu podałem:
>żeby pchnąć samochód muszę użyć siły, a opór mi w tym przeszkadza osłabiając moje działanie.
>Wiem, że dalej pan nie rozumie, więc żegnam - bo szkoda mi czasu na głupoty.
>
swoje posty kopiuję na swoją stronę


A może to pan nie rozumie?

Gdyby związał pan rower łańcuchem z latarnią stworzyłby pan nowy opór dla ruchu roweru.

Czy stworzyłby pan tym samym nową siłę?
Nie!

Nową siłę stworzyłby pan wtedy i tylko wtedy kiedy wygenerowalby pan nową, dodatkową czynność ale pan tworzy nowe wiązanie, ciało a zatem tworzy pan nowy wyłącznie nowy opór.
06-01-2021 08:51 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>Gdyby związał pan rower łańcuchem z latarnią stworzyłby pan nowy opór dla ruchu roweru.
>Czy stworzyłby pan tym samym nową siłę?
>Nie!

Gdybym przywiązał łańcuchem rower do latarni, to stworzyłbym dzieło sztuki o nazwie rower uwięziony.
Nie ma reakcji bez akcji. Siła oporu jest reakcją (odpowiedzią) na akcję.

swoje posty kopiuję na swoją stronę
06-01-2021 08:52 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>Gdyby związał pan rower łańcuchem z latarnią stworzyłby pan nowy opór dla ruchu roweru.
>Czy stworzyłby pan tym samym nową siłę?
>Nie!

Gdybym przywiązał łańcuchem rower do latarni, to stworzyłbym dzieło sztuki o nazwie rower uwięziony.
Nie ma reakcji bez akcji. Siła oporu jest reakcją (odpowiedzią) na akcję.

swoje posty kopiuję na swoją stronę
06-01-2021 16:35 
 Ocena 1 na 1
Rowerex (859 punktów)
>>Gdyby związał pan rower łańcuchem z latarnią stworzyłby pan nowy opór dla ruchu roweru.
>>Czy stworzyłby pan tym samym nową siłę?
>>Nie!
>Gdybym przywiązał łańcuchem rower do latarni, to stworzyłbym dzieło sztuki o nazwie rower uwięziony.
>Nie ma reakcji bez akcji. Siła oporu jest reakcją (odpowiedzią) na akcję.

Rower, to niby prosty pojazd:

www.deltam(*)02/27/Rower_i_jego_stabilnosc/
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Gdyby związał pan rower łańcuchem z latarnią stworzyłby pan nowy opór dla ruchu roweru.
>>Czy stworzyłby pan tym samym nową siłę?
>>Nie!
>Gdybym przywiązał łańcuchem rower do latarni, to stworzyłbym dzieło sztuki o nazwie rower uwięziony.
>Nie ma reakcji bez akcji. Siła oporu jest reakcją (odpowiedzią) na akcję.

Czy związanie roweru łańcuchem jest zwiększeniem oporu?

Czy zarzucenie kotwicy ze statku jest zwiększeniem oporu?

Czy zaciągnięcie ręcznego w aucie jest zwiększeniem oporu?

Mamy tu gdzieś siłę?

Nie, mamy wiązanie w przestrzeni.
Siła jest wielkością ruchu a opór jest wielkością materii.

Opór mówi nam jak duże wiązanie występuje w przestrzeni.

Zarzucenie sieci na ryby jest stworzeniem oporu.
Zarzycennie lassa na rogi jest stworzeniem oporu.
Związanie komuś sznurówek jest kreacją oporu.

Opór nie jest siłą. Opór jest wielkością wiązania w materię.

Przy odpowiednio dużym oporze strumień nie wydostanie się z przestrzeni, pozostanie w niej a jego ruch zostanie przekształcony w materię.

Przy odpowiednio dużej sile strumień zerwie wiązania i doprowadzi do rozpadu materii w przestrzeni której znalazł się.

Nie jestem elektrykiem ale na podstawie własnych wywodów zgaduję, że przewód elektryczny, przez który płynie intensywny prąd elektryczny musi ulec rozkładowi, jego materia MUSI rozpaść się.

Z całą pewnością struktura przewodu elektrycznego przez który popłynie prąd zmieni się pod wpływem prądu i będzie to tym samym zmęczeniem materiału przez przepływający strumień jaki zauważa się u wszytkich części pracujących maszych i będzie to w konsekwencji transformacji materii do ruchu.
06-01-2021 17:28 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>Mamy tu gdzieś siłę?

Złodziej musi mieć siłę by zerwać stawiający opór łańcuch. Im mocniejszy łańcuch - tym większą siłę trzeba użyć by pokonać OPÓR.

>Siła jest wielkością ruchu a opór jest wielkością materii.

To jakaś beletrystyczna nowomowa. Zerwanie łańcucha zostaje wywołane naprężeniem w bezruchu. Proszę powiesić ciężarek na dynamometrze i sprawdzić wskazanie tego siłomierza. To jest dowód, że pańska radosna twórczość w rodzaju "Siła jest wielkością ruchu" to fikcja literacka.

Ciężarek wisi w bezruchu...

Siła JEST
Ruchu BRAK
Smacznego


swoje posty kopiuję na swoją stronę
06-01-2021 18:11 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Proszę powiesić ciężarek na dynamometrze i sprawdzić wskazanie tego siłomierza.

Zmiana pędu 0 to i siła 0.
Siła jest wielkością czasu i występuje tylko gdy ciężarek porusza się.
Kiedy ciężarek ba dynamometrze zatrzyma się siła całkowicie zanika.

Pojawi się na nowo gdy cokolwiek poruszy się.
06-01-2021 18:12 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ciężarek wisi w bezruchu...Siła JEST
>Ruchu BRAK

Ruchu BRAK to siły BRAK
06-01-2021 19:38 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Ciężarek wisi w bezruchu...
>>Siła JEST
>>Ruchu BRAK

>Ruchu BRAK to siły BRAK

Źle. Wskazanie siłomierza pokazuje siłę w bezruchu:

KLIK ➼ upload.wik(*)mmons/4/45/Siloměr_25.png

smacznego
06-01-2021 20:40 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Ciężarek wisi w bezruchu...>>Siła JEST
>>>Ruchu BRAK
>>Ruchu BRAK to siły BRAK
>Źle. Wskazanie siłomierza pokazuje siłę w bezruchu:
>KLIK ➼ upload.wik(*)mmons/4/45/Siloměr_25.pngsmacznego

Nie!

Na układ w spoczynku nie działa żadna siła.

Wskaźnik pokazuje potencjał, który określa z jaką siłą w przyszłości mogą zadziałać części układu po jego rozpadzie.

Przy braku ruchu, tzn. przy braku energii kinetycznej siła wynosi 0

Tak samo jak przy braku materii, tzn. przy braku energii potencjalnej opór wynosi 0

Na układ działa siła tylko w ruchu.
06-01-2021 20:55 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>Na układ w spoczynku nie działa żadna siła.

Proszę zapoznać się ze słowem: NAPRĘŻENIE zanim znów pan coś zabełkota.

    Naprężenie - miara intensywności powierzchniowej sił wewnętrznych, występujących w pewnym punkcie przekroju ośrodka ciągłego. Jest podstawową wielkością mechaniki ośrodków ciągłych.

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Na układ w spoczynku nie działa żadna siła.
>Proszę zapoznać się ze słowem: NAPRĘŻENIE zanim znów pan coś zabełkota.
>    Naprężenie - miara intensywności powierzchniowej sił wewnętrznych, występujących w pewnym punkcie przekroju ośrodka ciągłego. Jest podstawową wielkością mechaniki ośrodków ciągłych.
>
swoje posty kopiuję na swoją stronę


Ta definicja jest wadliwa.

Naprężenie jest wielkością określajaca materię a nie ruch, naprezenie mówi nam o wielkości oporu w przestrzeni, w której nakładają się dwa wiązania lub więcej a nie o wielkości siły, naprężenie określa potencjał a nie kineme.

Wielkoacia komutujaca z naprężeniem opisującą ruch jest sprężystość. To sprężystość określa wielkość siły.

Dlatego też zgodnie z zasadą nieoznaczoności nie określi pan w jednym badaniu naprężenia i sprężystości.
Nikt nie zdoła jednym badaniem określić oporu i siły. Nie da się stwierdzić równoczesnie ruchu i materii. Albo stiwierdzamy ruch albo stwierdzamy materię. W albo działamy w czasie albo wiążemy w przestrzeni.

Nikt nie zdoła równoczesnie zaobserwować działania i wiązania.
Nikt z ludzi nie zdoła równoczesnie zmierzyć czasu i przestrzeni.
Albo mierzymy czas albo mierzymy przestrzeń.
Albo określamy energię kinetyczna albo określamy energię potencjalną.
Albo wyznaczamy kierunek postępu ruchu, albo wyznaczamy kierunek wiązania materii.

Razem nie da się, bowiem dwie postaci energii ruch i materia są sprzeczne i wzajemnie transformując wykluczają się.

Nikomu nie uda się stwierdzić równoczesnie fali i molekuly. Albo stwierdzamy falę albo stwierdzamy molekułe.

Mogę się z panem założyć o życie, że w stwierdzeniu dualizmu korpuakularno-falowego nigdy, przenigdy nie stwierdzono równoczesnie fotonu i elektronu.
Jednym razem stwierdzono wystąpienie fotonu, drugim razem wystąpienie elektronu ale nigdy równoczesnie.
Edward Robak* (2152 punktów)
>Ta definicja jest wadliwa.

A skąd pan wie co mierzy siłomierz?


Wykorzystując w swoim działaniu prawo Hooke'a, dynamometry umożliwiają mierzenie siły ściskania i rozciągania

swoje posty kopiuję na swoją stronę
07-01-2021 04:17 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>Ciężarek wisi w bezruchu...>>Siła JEST
>>>>Ruchu BRAK
>>>Ruchu BRAK to siły BRAK
>>Źle. Wskazanie siłomierza pokazuje siłę w bezruchu:
>>KLIK ➼ upload.wik(*)mmons/4/45/Siloměr_25.pngsmacznegoNie!
>Na układ w spoczynku nie działa żadna siła.

To na wiszący w bezruchu ciężarek nie działa grawitacyjna siła przyciągania?

>Wskaźnik pokazuje potencjał, który określa z jaką siłą w przyszłości mogą zadziałać części układu po jego rozpadzie.

O czym Ty znów p*****lisz? Łaskaw bądź to wyjaśnić!

>Przy braku ruchu, tzn. przy braku energii kinetycznej siła wynosi 0

Jaka siła? Bo chyba już zamotałeś się tak, że nie wiesz co piszesz.

>Tak samo jak przy braku materii, tzn. przy braku energii potencjalnej opór wynosi 0
>Na układ działa siła tylko w ruchu.

Czytasz to co piszesz, czy czytać nie umiesz? Pomyślcie, że taki geniusz ulągł się w Lądku zdroju. Ale nie szkodzi. S.J.Lec pisał w myślach nieuczesanych, ze orzeł może się wykluć nawet w jaskółczym gnieździe..


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
07-01-2021 19:01 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>To na wiszący w bezruchu ciężarek nie działa grawitacyjna siła przyciągania?

Związuje go opór grawitacyjny.

Działać może na niego co najwyżej siła promieniowania, jeżeli coś go opromieniuje.

Grawitacja nie ma żadnej siły.
Grawitacja posiada wyłącznie opór.

Podobnie pole magnetyczne nie ma żadnej siły, wykazuje wyłącznie opór.

W odroznieniu od pola elektrycznego, które nie ma żadnego oporu ale ma za to siłę.
06-01-2021 18:17 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Siła JEST
>Ruchu BRAK

Sprzecznie z siłą, która występuje wyłącznie w czasie i jest wielkością ruchu, opór występuje wyłącznie w przestrzeni i jest wielkością materii.

Materii BRAK to oporu BRAK.
07-01-2021 02:47 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Siła JEST
>>Ruchu BRAK
>Sprzecznie z siłą, która występuje wyłącznie w czasie i jest wielkością ruchu, opór występuje wyłącznie w przestrzeni i jest wielkością materii.
>Materii BRAK to oporu BRAK.

Znów brednie. Weź dynamometr do ręki i ściśnij go. Występuje akcja? Tak, bo występuje napierająca siła na dynamometr. A gdzie masz ruch? Nawet tak wytrzymaj cisnąć pół godziny. Gdzie masz ruch bęcwale?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
07-01-2021 11:56 
 Ocena 1 na 1
TyDraniu (6569 punktów)
>>Siła JEST
>>Ruchu BRAK
>Sprzecznie z siłą, która występuje wyłącznie w czasie i jest wielkością ruchu, opór występuje wyłącznie w przestrzeni i jest wielkością materii.
>Materii BRAK to oporu BRAK.

Niech Pan spróbuje w próżni położyć na sobie dwa magnesy jednakowymi biegunami ku sobie.
07-01-2021 12:02 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Niech Pan spróbuje w próżni położyć na sobie dwa magnesy jednakowymi biegunami ku sobie.

A magnes to co?
Nie jest to przypadkiem materia?
07-01-2021 19:09 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Niech Pan spróbuje w próżni położyć na sobie dwa magnesy jednakowymi biegunami ku sobie.

>A magnes to co?
>Nie jest to przypadkiem materia?

Trafił pan w sedno. Nie chodzi o magnesy zbudowane ze słów i liter, ale o magnesy zrobione z materii. W Wikipedii można przeczytać taki tekst:
   "Podobnie jak w przypadku ładunków elektrycznych, bieguny magnetyczne jednoimienne odpychają się, a różnoimienne przyciągają."

Gratuluję.
Jest pan blisko by zobaczyć, że oprócz miliardów światów zmyślanych jest ten jeden ŚWIAT REALNY - NAMACALNY, w którym nie zmyśla się lecz obserwuje i nadaje nazwy.

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Gratuluję.
>Jest pan blisko by zobaczyć, że oprócz miliardów światów zmyślanych jest ten jeden ŚWIAT REALNY - NAMACALNY, w którym nie zmyśla się lecz obserwuje i nadaje nazwy.

Namacalny magnes związuje opórem w przestrzeni.
Wyczuwalny ruch magnesu, np. obrotowy czyni siłę w czasie.

Magnes w spoczynku nie czyni żadnej siły, związuje wyłącznie opórem.

Taka rzeczywistość nie jest zmyślona.
To wszystko jest zaobserwowane.
Edward Robak* (2152 punktów)
>To wszystko jest zaobserwowane.

Czy obserwował pan rzeczywiste realne magnesy zrobione z materii?
Kiedy i gdzie?
To ważne pytanie. Bo jeśli to było wewnątrz pana głowy, to kto to mógł zobaczyć i jakim elektroencefalografem?

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>To wszystko jest zaobserwowane.
>Czy obserwował pan rzeczywiste realne magnesy zrobione z materii?
>Kiedy i gdzie?To ważne pytanie. Bo jeśli to było wewnątrz pana głowy, to kto to mógł zobaczyć i jakim elektroencefalografem?

Kompletnie nie rozumiem czego próbuje pan dowieść wizualizując dwa magnesy w próżni, najwyraźniej we względnym ruchu i do tego jeszcze w ruchu względem obserwatora, który pojawia się tam jako trzeci.

To jest bardzo złożony układ i zarazem system, w którym występuje wiele obiektów, zarówno materialnych jak i ruchowych. 3 obiekty i 3 względne ruchy.

Co z tak złożonego układu materii a zarazem systemu ruchu dla pana wynika?

Jeżeli przywiąże pana liną do drzewa to nie stworze żadnej siły a jedynie opór.

Jeżeli jednak pana popchnę, że straci pan na nogach równowage i upadnie, wówczas stworzę siłę.
Edward Robak* (2152 punktów)
>Kompletnie nie rozumiem czego próbuje pan dowieść

Ależ ja niczego nie próbuję dowieść. Chcę się dowiedzieć, czy pisząc "To wszystko jest zaobserwowane." dokonuje pan obserwacji w świecie materialnym, czy tworzy opis bez uzasadnienia prawdziwości (literatura sf)
Większość ludzi widziało kompas i wie dlaczego namagnesowana igła pokazuje bieguny, ale być może pan nie wie - dlatego pytam:
Kiedy i gdzie widział pan magnes zrobiony z materii?

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Kiedy i gdzie widział pan magnes zrobiony z materii?

Magnes to specyficzny układ materii, mam kilka przywiązanych do mojej lodówki.

A pan, czy próbował pan już zanurzyć nadmuchaną piłkę w wodzie, zgiąć gałąź w łuk albo nadmuchać balon?

Czy poczuł pan już tę "przeciwną siłę"?

Otóż to nie była siła lecz to był opór dla ruchu, który próbował pan wzbudzić.

Na podobny opór natrafi pan w każdym polu magnetycznym, musi pan tylko rozważyć go w ruchu postępującym trochę dlalej niż tylko do centrum tego pola.

Bez na układ magnesu cokolwiek znajdzie się w polu magnetycznym to ZAWSZE natrafi na opór.

Siłę wykazuje wyłącznie czynność, ciało wykazuje tylko i wyłącznie opór.
07-01-2021 22:03 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Kiedy i gdzie widział pan magnes zrobiony z materii?

>Magnes to specyficzny układ materii, mam kilka przywiązanych do mojej lodówki.

A czy są magnesy niespecyficzne, których się nie przywiązuje do lodówki, lecz utrzymują się w bezruchu dzięki siłom przyciągania?
Widział pan takie magnesy?

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Kiedy i gdzie widział pan magnes zrobiony z materii?>Magnes to specyficzny układ materii, mam kilka przywiązanych do mojej lodówki.
>A czy są magnesy niespecyficzne, których się nie przywiązuje do lodówki, lecz utrzymują się w bezruchu dzięki siłom przyciągania?
>Widział pan takie magnesy?

Ciała pozostające względem siebie w spoczynku związane są przez opór, nie przez siłę.

To opór nie dopuszcza do wzbudzenia ruchu między nimi, nie siła.

Dlatego należy mówić o oporze grawitacyjnym a nie sile, o oporze magnetycznym, nie sile, o oporze wiązań a nie ich sile.

Kazda forma wiązania określa wyłącznie opór.
Zadne wiązanie nie ma siły.
08-01-2021 09:41 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>Ciała pozostające względem siebie w spoczynku związane są przez opór, nie przez siłę.

Nie pytałem o ciała, ale o magnes, który po przytknięciu do lodówki nie odpada, choć nikt go nie przywiązywał sznureczkiem na węzeł z kokardką.
A pan? Jak pan wytłumaczy prawdziwemu, a nie zmyślonemu dziecku, że magnes nie odpada, choć nikt go nie przywiązywał, ani nie przyklejał szybkoschnącym klejem super glue?


swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>A pan? Jak pan wytłumaczy prawdziwemu, a nie zmyślonemu dziecku, że magnes nie odpada, choć nikt go nie przywiązywał, ani nie przyklejał szybkoschnącym klejem super glue?

Wytłumaczyłbym, że we wszystkich przypadkach mamy do czynienia z podobnym wiązaniem, choć występującym w różnej skali długości przestrzeni.

Związanie w polu magnetycznym, przyklejenie czy związanie sznurkiem ma ten sam charakter.
08-01-2021 14:09 
 Ocena 2 na 2
Edward Robak* (2152 punktów)
>>A pan? Jak pan wytłumaczy prawdziwemu, a nie zmyślonemu dziecku, że magnes nie odpada, choć nikt go nie przywiązywał, ani nie przyklejał szybkoschnącym klejem super glue?

>Wytłumaczyłbym, że we wszystkich przypadkach {...}

Znów pan ucieka w nadinterpretację zapisanego tekstu. Przecież nie pytam o "wszystkie przypadki" {cokolwiek to zaklęcie miałoby oznaczać} ale o ten konkretny magnes przyklejony do pana lodówki, przyklejony a nie przywiązany.
Przyklejony bez kleju tak jak ciśnienie atmosferyczne skleja dwie stalowe czasze spomiędzy których odessano powietrze, lub jak pokrywka przyklejona jest poprzez gumkę w słoiku Wecka.
Udowodnił pan, że nie wie co to jest naprężenie - teraz proszę udowodnić, że pan nie wie co to jest ciśnienie, bo jak się okazuje nie wystarczy patrzeć by widzieć...


swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>przyklejony a nie przywiązany

wg mnie te dwa pojęcia rozróżnia długość wiązań

w przypadku sklejenia wiązanie jest krótsze niż w przypadku związania np. sznurkiem
08-01-2021 17:38 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>w przypadku sklejenia wiązanie jest krótsze niż w przypadku związania np. sznurkiem

Proszę przeczytać jeszcze raz
   Przyklejony bez kleju tak jak ciśnienie atmosferyczne skleja dwie stalowe czasze spomiędzy których odessano powietrze, lub jak pokrywka przyklejona jest poprzez gumkę w słoiku Wecka.
   Czy zna pan takie pojęcie z rzeczywistego świata (real) o nazwie STYK?
Słyszał pan o klejeniu na styk?
A może widział pan słoik ogórków konserwowych w których pokrywka styka się ze szklaną krawędzią słoika. Gdy styk ma grubość ZERO, to pański węzeł o którym pan wypisuje jest zerowy.
A czym się różni zerowy węzeł który pan wymyślił od braku węzła, którego pan nie wymyślił?

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>w przypadku sklejenia wiązanie jest krótsze niż w przypadku związania np. sznurkiem
>Proszę przeczytać jeszcze raz
   Przyklejony bez kleju tak jak ciśnienie atmosferyczne skleja dwie stalowe czasze spomiędzy których odessano powietrze, lub jak pokrywka przyklejona jest poprzez gumkę w słoiku Wecka.
   Czy zna pan takie pojęcie z rzeczywistego świata (real) o nazwie STYK?

>Słyszał pan o klejeniu na styk?
>A może widział pan słoik ogórków konserwowych w których pokrywka styka się ze szklaną krawędzią słoika. Gdy styk ma grubość ZERO, to pański węzeł o którym pan wypisuje jest zerowy.
>A czym się różni zerowy węzeł który pan wymyślił od braku węzła, którego pan nie wymyślił?
>
swoje posty kopiuję na swoją stronę


Jak pan to sam zauważa, wspominając o ciśnieniu atmosferycznym, źródłem wiązania pokrywki ze słoikiem jest ziemska grawitacja.

Czy słyszał pan kiedyś o wiązaniu w imadle?
To jest alternatywa dla związania klejem.

Jak mówiłem wiązania są różniej skali, różnej długości.
Może być tak, że z drugim obiektem zwiąże pana sznurek ale może tak, że z drugim obiektem zwiąże pana grawitacja planety.

Oba wiązania stwarzają opór dla rozpadu i ruchu, oba wiązania mają ten sam charakter a różni je tylko skala.
08-01-2021 18:39 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>Jak pan to sam zauważa, wspominając o ciśnieniu atmosferycznym, źródłem wiązania pokrywki ze słoikiem jest ziemska grawitacja.

Ja gdy patrzę na wklęśniętą pokrywkę na słoiku z ogórkami konserwowymi, to nie widzę biliona zerowych węzłów ułożonych jeden na drugim:
0+0+0+0+0+0+0+0+0+0=0

za to widzę jak działa barometr wykorzystujący różnicę ciśnień: atmosferycznego i tego podciśnienia zamieszkującego wnętrze słoika.
Czy pan wie, że po odkręceniu pokrywki to wklęśnięcie zanika?
A jak powstawało wklęśnięcie: czy bilion zerowych węzłów ułożonych jeden na drugim tworzyło opór, czy może działały na pokrywkę dwie siły: jedna większa z zewnętrza a druga mniejsza z wnętrza...
Skąd to można wiedzieć i jak wykorzystać gdy się już wie?


swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>może działały na pokrywkę dwie siły: jedna większa z zewnętrza a druga mniejsza z wnętrza...

Jakby pan tego nie przedstawił i ile pośrednich form nie zastosował to ostatecznie za stanem spoczynku zawsze stoi opór.

Na samym końcu jest wiązanie, które nie dopuszcza do "uwolnienia".

Wszystko cokolwiek jest względem siebie w spoczynku, to jest związane a wielkość tego wiązania określa opór.

Siła nie ma zdolności związania.
Siła wyłącznie rozkłada, powoduje rozpad.
Siła pojawia się tam gdzie zaczyna się ruch.

Wiązanie określa wyłącznie opór i nie może go określić żadna siła.
08-01-2021 20:08 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>Siła nie ma zdolności związania.

Wygląda na to, że pańska siła nie ma zdolności wiązania, a siła wiatru ma zdolność by pchać żaglowiec po bezdrożach oceanu.
Z jakichś powodów nie chce lub nie może pan zrozumieć po co CZŁOWIEK rozumny nadał sile nazwę siła. Wymyślił pan swoją siłę która do niczego nikomu nie służy. Słowo nowomowy bez desygnatu...
Nie sądzi pan, że to żałosne?
Pytam z troską...

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie sądzi pan, że to żałosne?
>Pytam z troską...

Nie jest pan pierwszym, który "dobrze" mi życzy. Dziękuję.

Jak sam pan zauważa wiatr jest strumieniem i określa go siła.

Natomiast tafla wody jest przewodem i określa ją opór.

Proszę się nie złościć, że nie przyjmuje pańskiego punktu widzenia, po prostu mam swój.

Jesteśmy w miejscu gdzie testuje się własne poglądy i daje szansę odmiennym. Każdy ma własną wizję świata, pan własną i ja własną.

W mojej wizji cokolwiek jest statyczne to należy do przewodu i cechuje to opór.
Cokolwiek jest dynamiczne go należy do strumienia i cechuje to siła.

Chyba tydzień temu kończył pan ze mną rozmowę a nadal pan jej nie skończył.
Tzn. że musi być w niej coś dla pana wartościowe i proszę mi pozwolić zgadnąć co.

prawda
08-01-2021 20:34 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>Proszę się nie złościć, że nie przyjmuje pańskiego punktu widzenia, po prostu mam swój.

Źle. Nie ma "mojego punktu widzenia" - jest porozumienie.
Ludzie rozumni porozumiewają się aby tak znaczyło tak, a nie by znaczyło nie.
Pańskie zaprzeczanie oczywistościom jest złe i niczemu nie służy.


swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Proszę się nie złościć, że nie przyjmuje pańskiego punktu widzenia, po prostu mam swój.
>Źle. Nie ma "mojego punktu widzenia" - jest porozumienie.

Nawet uwspolnione widzenie nie daje prawdziego obrazu świata.

Pan mnie nie słucha. Słyszy mnie pan ale mnie pan nie słucha.

Sila uderzenia dachówki spadającej na pańska głowę nie pochodzi od grawitacji. Jej źródłem jest rozpad dachu. Grawitacja jedynie nie pozwala strumieniowi wydostać się na zewnątrz i zakrzywia go tak, że dachówka uderza w pańska głowę.

Zrodlem siły jest rozpad a nie wiązanie. Ruch dachówki jest promieniowaniem strumienia po rozpadzie.

Oderwanie się dachówki od dachu w zasadzie jest tym co rozpad atomu, tylko w innej skali, i towarzyszy temu promieniowane, takie jak przy rozpadzie atomowym ale długość fali sprawia, że zakrzywienie strumienia oporem grawitacyjnym w przypadku ruchu dachówki jest znacznie duże.

Proszę pana nie jestem fizykiem a na podstawie swojego wywodu potrafię zgadnąć, że jeżeli zaświeci pan latarką prostopadle do osi Ziemi to grawitacja zakrzywi promieniowanie latarki ale nie tylko, jeszcze je rozszczepi.

Dluzsze fale świata zostaną zakrzywione bardziej niż krótkie.
08-01-2021 21:21 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Siła nie ma zdolności związania.
>Wygląda na to, że pańska siła nie ma zdolności wiązania, a siła wiatru ma zdolność by pchać żaglowiec po bezdrożach oceanu.

Siła nie ma zdolności wiązania bo siła jest tylko zdolnością do rozdupki
A żaglowiec po linii oporu pchają magnetyczne dziamborangi dmuchając z żeglarzem w ogon rekina

>Z jakichś powodów nie chce lub nie może pan zrozumieć po co CZŁOWIEK rozumny nadał sile nazwę siła.
"rozumny" to jest sedno

>Wymyślił pan swoją siłę
Jak wiele innych pojęć
Polecam
www.racjonalista.pl/forum.php/s,832067

>Nie sądzi pan, że to żałosne?
Owszem

>Pytam z troską...
W Berlinie są dobrzy psychiatrzy

Powodzenia!!!

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>W Berlinie są dobrzy psychiatrzy

ty i te twoje nieustające prowokacje.

Sprzecznych poglądów nie leczy się psychiatrycznie tylko się z nimi dyskutuje.

Dawnej zabijano za niezgodne przekonania.
Niedawno poddawano ludzi lobotomii, faszerowano przymusowo chemią.

Czy nie sądzisz, że wystarczy już tego prymitywizmu?

Masz inne zdanie to je wyraz.
Ktos ci broni sądzic co tam sądzisz?

Ty uważasz tak a ja inaczej.
Ty masz swoje zdanie a ja swoje.
Co poradzisz na to, że moje zdanie nie mieści ci się w głowie?
Nic!
Trzeba poprzez pracę i podstaw poszerzać twoje horyzonty aż się zmieści.

Nie zmieniam zdania w związku z agresywną próba ośmieszenia mnie.
Mam swoje poglądy i nic na to nie poradzisz.
Okazuje się też, że jednak mam tu prawo głosu, więc mówię co myślę.

Wyluzuj, bo wskutek twojej złości racji ci i tak nie przyznam. Pójdę swoją ścieżka rozumowania niezależnie od ciebie.
08-01-2021 22:43 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>Sprzecznych poglądów nie leczy się psychiatrycznie tylko się z nimi dyskutuje.

Ale pan przecież nie ma żadnych poglądów. Tworzy pan jakiś niczym nie uzasadniony słowotok i uważa, że to są poglądy. Hech, ciekawe czy pan śmieje się z samego siebie, czy też sam sobie zaprzecza, żeby być oryginalnym oryginałem, takim odmiennym odmieńcem, który nie uznaje nawet podstawowych jednostek miar i wag uzgodnionych międzynarodowym porozumieniem czy ktoś chce, czy nie.


swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ale pan przecież nie ma żadnych poglądów.

Prosze pana o dualnej postaci energii w 1. ruchu, i 2. materii, wzajemnej transformacji tych postaci, kwantowej/policzalnej naturze energii rozwazam już od wielu lat.

Podszedlem do tego tematu na 1000 sposobow i każdy akt przybliża mnie do zrozumienia o krok.

Pan nie potrafi tego zrozumieć więc zakłada pan, że to jest nic ale dla mnie to znaczące.

Nie potrafi pan zaprzeczyć moim poglądom stąd te osobiste wycieczki.
Nie zliczylbym ile razy już to przeżywałem.

Wciąż liczę na inspirujące podpowiedzi, na wiarygodne zaprzeczenia, na myśli innych ludzi, które mnie zaprowadza do właściwego pojęcia.

Pan był inspirujący i nieootrzennie się pan zirytował. Tu potrzeba cierpliwości. Trudne pojęcia buduje się latami.

Nie z panem to z kimś innym.
Ten temat wciąga mój umysł.
Akceptowany przez innych czy nie wciąż wracam do tych rozważań.

Pewnie będę je prowadził jeszcze latami, kiedy już o sobie zapomnimy. Tak mam skonstruowana psyche.

Zamiast pustych osadów proponuję pełne rozważania z pogranicza rozumienia rzeczywistości.
To jest pasjonujące.
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Ale pan przecież nie ma żadnych poglądów.

>Prosze pana o dualnej postaci energii w 1. ruchu, i 2. materii, wzajemnej transformacji tych postaci, kwantowej/policzalnej naturze energii rozwazam już od wielu lat.

Co to jest "dualna postać anioła wzajemnie transformowalna z 1.ruchu w 2.materię i odwrotnie".
Proszę podać swój pogląd w wymiarze jednostek SI, bo jak dotąd nie wyraził pan żadnego poglądu. Słowa, słowa, słowa bez treści i bez uzasadnienia prawdziwości, słowa, które gdzieś pan usłyszał i bezrozumne powtarza jak jakąś mantrę religii pseudonaukowej...


swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>bezrozumne powtarza jak jakąś mantrę religii pseudonaukowej...

Energia ma dualna postać:
1. ruchu
2. materii

Wszystkie formy energii u podstaw przynależą do jednej z tych dwóch postaci.

Transformacja energii zachodzi między tymi postaciami ruch przekształca się w materię i materia przekształca się w ruch.

Takie przekształcenie okreslamy jako fizyczna zmianę.

To nie jest wytwór mojej wiary tylko przemyśleń.

Większość ludzi zakłada, że czas i przestrzeń po prostu są i na tym buduje swoje definicje świata ale wg mnie to wcale nie jest takie proste i oczywiste.

Wg mnie czas jest wynikiem ruchu a przestrzeń wynikiem materii.

Ruch i materia jako energia są podstawowe a pochodzące od nich wymiary czasu i przestrzeni pochodne.
09-01-2021 09:37 
 Ocena 2 na 2
Edward Robak* (2152 punktów)
>Energia ma dualna postać:
>1. ruchu
>2. materii

Dobrze byłoby gdyby pan pozostawił w spokoju takie nazwy jak:
  • energia
  • ruch
  • materia

a zastąpił je nazwami nie mylącymi np.
  • hamenergia
  • hamruch
  • hammateria

Energia kinetyczna jest równa pracy, wykonanej do rozpędzenia ciała do prędkości z jaką się porusza. Dzięki energii kinetycznej ciało może z kolei wykonać pracę równą tej energii np. pokonać siły tarcia czy wprawić inne ciało w ruch.
leszekbobe(*)oc-energia/energia-kinetyczna/


Więc nie pisz pan, że energia może być ruchem lub materią - bo to bełkot, ale napisz:
hamenergia ma postać hamruchu albo zamiennie hammaterii. Wystarczy wymówić odpowiednie zaklęcie czary-mary i splunąć trzykrotnie przez lewe ramię.

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Energia ma dualna postać:
>>1. ruchu
>>2. materii
>Dobrze byłoby gdyby pan pozostawił w spokoju takie nazwy jak:

    >
  • energia
    >
  • ruch
    >
  • materia
    >

>a zastąpił je nazwami nie mylącymi np.

    >
  • hamenergia
    >
  • hamruch
    >
  • hammateria
    >

>Energia kinetyczna jest równa pracy, wykonanej do rozpędzenia ciała do prędkości z jaką się porusza. Dzięki energii kinetycznej ciało może z kolei wykonać pracę równą tej energii np. pokonać siły tarcia czy wprawić inne ciało w ruch.
>leszekbobe(*)oc-energia/energia-kinetyczna/
Więc nie pisz pan, że energia może być ruchem lub materią - bo to bełkot, ale napisz:
>hamenergia ma postać hamruchu albo zamiennie hammaterii. Wystarczy wymówić odpowiednie zaklęcie czary-mary i splunąć trzykrotnie przez lewe ramię.
>
swoje posty kopiuję na swoją stronę


Proszę pana energia kinetyczna to prościej ruch a energia potencjalna to prościej materia.

Ruch wiatru może pan wykorzystać do wzbudzenia ruchu koła mlynskiego jeżeli zbuduje pan odpowiednie wiązanie.

Materię może pan wykorzystać do rozkładu innej materii np. krojąc chleb nożem albo do związania np. wkręcając śrubę w deskę jeżeli wykona pan odpowiednie działanie.

Twierdzi pan że materia noża nie jest żadną energią ale czerpie pan z niej i zużywa ja tępiąc nóż i męcząc materiał.

Ilez więcej energii musiałby pan wydatkować bez nożna? Zastanowił się pan?

Skąd taka oszczędność energii przy użyciu noża?
Z wyzysku energetycznego noża.

Prosze sobie wyobrazić, że męczenie materiału to ssanie energii materii.
09-01-2021 11:24 
 Ocena 2 na 2
Edward Robak* (2152 punktów)
>Proszę pana energia kinetyczna to prościej ruch [...]

Kłamstwo.
hamenergia to prościej hamruch, a po wypowiedzeniu zaklęcia zmienia się cudownie w hammaterię.
Niech pan zapomni słowa energia {vp/2} i słowa ruch {▔v'}. To nazwy dobrze zdefiniowane i posiadają rzeczywiste sprawdzone po wielokroć desygnaty.


swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Niech pan zapomni słowa energia {vp/2} i słowa ruch {▔v'}. To nazwy dobrze zdefiniowane i posiadają rzeczywiste sprawdzone po wielokroć desygnaty.

Tak pan sądzi ale ja uważam inaczej.

Wiele sensu widzę we własnej definicji energii.

Czy nie przemawiają do pana moje opisy?
09-01-2021 12:12 
 Ocena 2 na 2
Edward Robak* (2152 punktów)
>Czy nie przemawiają do pana moje opisy?

Pana "opisy" już dawno przestałem czytać. Doczytuję do pierwszego fałszu na ogół już w pierwszym zdaniu, a resztę ignoruję. Szanuję własną psychikę.

>Wiele sensu widzę we własnej definicji energii.

Pańska tzw. "definicja" (czyt: hamdefinicja) dotyczy hamenergii. W czym jeszcze mogę panu pomóc?

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Czy nie przemawiają do pana moje opisy?
>Pana "opisy" już dawno przestałem czytać.

Ja też czasem tak robię w dyskusji o kapitalizmie, kiedy już doskonale poznam przekonania określonej osoby i sądzę o jej wypowiedzi od wstępu, że to będzie ten sam wywód tyle, że w nieco zmienionej formie.

To podejście jest trochę nieuczciwe, bo można przeoczyć zmianę i coś nowego ale z drugiej strony każda istota musi oszczędzać energię a przyjęcie i zaadoptowanie informacji jest wysiłkiem i kosztuje energię.

>Doczytuję do pierwszego fałszu na ogół już w pierwszym zdaniu, a resztę ignoruję.

Warto, żeby pan ten "fałsz" szczególnie wyróżniał w sposób widoczny dla mnie i dla innych. To będzie dobra podstawą do dalszej dyskusji.

>Szanuję własną psychikę.
>>Wiele sensu widzę we własnej definicji energii.
>Pańska tzw. "definicja" (czyt: hamdefinicja) dotyczy hamenergii. W czym jeszcze mogę panu pomóc?

Ciągnie pan od tematu w kierunku personalnych osądów ale rozumiem ten mechanizm psychiczny, który jest obroną przed tym co niezrozumiałe albo trudne do przyjęcia.

Polecam panu jednak trzymanie się tematu i czynienie własnych wywodów jeżeli nie chce pan moim zaprzeczyc z uzasadnieniem.

To będzie bardziej wartościowe dla wszystkich.
Szkoda czasu na wzajemne ocenianie się, nic tak nowego nie odkryjemy.

Kontynuujac.
Gdy dostrzegam ruch to widzę w nim zawsze energię kinetyczna
Gdzie dostrzegam materię to widzę w niej zawsze energię potencjalną.

Czy pan tak tego nie widzi?

Jak pan sądzi jak powstały koncepty, że z wiatru, prądu rzecznego można wynieść energię?
Jak powstał pomysł, że energię można czerpać z rozpadu materii a także z jej syntezy?
Edward Robak* (2152 punktów)
>Gdy dostrzegam ruch to widzę w nim zawsze energię kinetyczna

A po czym pan poznaje, że to co pan postrzega to jest energia kinetyczna?
Może to jest hamenergia, która z energią nie ma nic wspólnego. Więc? Odpowie pan choć raz na pytanie - bo kłamcy nie odpowiadają. Prawda?

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Gdy dostrzegam ruch to widzę w nim zawsze energię kinetyczna
>A po czym pan poznaje, że to co pan postrzega to jest energia kinetyczna?
>Może to jest hamenergia, która z energią nie ma nic wspólnego. Więc? Odpowie pan choć raz na pytanie - bo kłamcy nie odpowiadają. Prawda?

Gdyby się pan lepiej zastanowił, to zrozumiałby pan, że energia kinetyczna nie jest związana z ruchem lecz jest ruchem.

Energia kinetyczna związana jest z materią, tzn. energią potencjalną.

Energia kinetyczna i ruch to nie dwa odrębne byty lecz jedno i to samo.

Nie ja tworzę kolejne byty lecz już stoworzone przez innych redukuję.
Edward Robak* (2152 punktów)
>energia kinetyczna nie jest związana z ruchem lecz jest ruchem

Źle. Ruch nie jest energią. Energia kinetyczna nie jest z niczym związana, a jej wielkość zależy od układu odniesienia
☻ Wolno panu hamruch nazwać hamenergią i opowiadać dzieciom na dobranoc do poduszki, aby je nastraszyć...


swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Energia kinetyczna nie jest z niczym związana

Nie czytał pan definicji

>Energia kinetyczna z gr. kinēma 'ruch' - energia ciała związana z ruchem
pl.m.wikipedia.org/wiki/Energia_kinetyczna
szarley (54913 punktów)
>Transformacja energii zachodzi między tymi postaciami ruch przekształca się w materię i materia przekształca się w ruch.

PODAJ ANALFABETO MATEMATYCZNY WZÓR TEGO PRZEKSZTAŁCENIA!
Ucieczka

>>Energia kinetyczna nie jest z niczym związana
>Nie czytał pan definicji
Czytałeś definicję pędu?
Pęd jest związany z ruchem = pęd jest ruchem

Czytałeś definicję prędkości
Prędkość jest związana z ruchem = prędkość jest ruchem

Czytałeś definicję przyspieszenia?
Przyspieszenie jest związane z ruchem = przyspieszenie jest ruchem

Czytałeś definicję cegły?
Cegła spada na głowę = cegła jest ruchem

Czytałeś definicję drabiny?
Drabina służy do ruchu = drabina jest ruchem

Znasz definicję głupca? - popatrz do lustra

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>PODAJ ANALFABETO MATEMATYCZNY WZÓR TEGO PRZEKSZTAŁCENIA!
>Ucieczka

Żadna ucieczka, tylko nie potrafię tego jeszcze sformułować matematycznie.

Nie pojąłem tego w wystarczającym stopniu.

Przeczuwam, że w tym przekształceniu zasadnicza rolę odegrają siła i opór, będący po dwóch stronach matematycznej transformacji.

Muszę wpierw zbudować prawidłowe wyrazenie jednostki oporu, która będzie wymiarem z akcentem na przestrzeń.

Na razie jeszcze go nie mam.
Myślę nad nim.

Nie od razu Rzym zbudowano.
Muszę jeszcze nad tym pomyśleć.
10-01-2021 07:56 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>PODAJ ANALFABETO MATEMATYCZNY WZÓR TEGO PRZEKSZTAŁCENIA!
>>Ucieczka
>Żadna ucieczka, tylko nie potrafię tego jeszcze sformułować matematycznie.

Czyli przyznajesz, że to brednia
Skoro sam to przyznajesz, to przestań tę brednię powtarzać

>Nie pojąłem tego w wystarczającym stopniu.
Nie dziwi mnie to. Jeśli ktoś zamiast się uczyć fizyki wymyśla hamerfizykę (E. Robak nie zastrzegł) to wyciągnie tylko hamerwnioski

>Muszę wpierw zbudować prawidłowe wyrazenie jednostki oporu, która będzie wymiarem z akcentem na przestrzeń.

Ależ nikt ci nie wzbrania!!!!!

>Muszę jeszcze nad tym pomyśleć.
To zacznij pisać jak już będziesz miał ten wzór. Póki go nie ma, pospolicie BREDZISZ


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
10-01-2021 11:41 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>Żadna ucieczka, tylko nie potrafię tego jeszcze sformułować matematycznie.
Tłumaczę z Hamerlikańskiego:
Jeszcze nie wymyśliłem własnej matematyki, ale spokojnie.
09-01-2021 17:37 
 Ocena 2 na 2
Edward Robak* (2152 punktów)

Gdyby się pan lepiej zastanowił, to zrozumiałby pan, że energia kinetyczna nie jest związana z ruchem lecz jest ruchem.
autor: Hamerlik Konopka
Permalink: www.racjon(*).php/s,832483/z,0/d,11#w833443
Data: 9.01.2021 15:43

>Nie czytał pan definicji
>Energia kinetyczna z gr. kinēma 'ruch' - energia ciała związana z ruchem
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Energia_kinetyczna

Totalnie się pan zakałapućkał: raz pan piszesz, że "energia kinetyczna nie jest związana z ruchem" - po to by po chwili sam sobie zaprzeczyć cytując Wikipedię.
Po co panu ten chaos myślowy?
Nie lepiej napisać zgodnie z najnowszymi trendami nowomowy, że hamenergia jest czyli nie jest hamruchem.


swoje posty kopiuję na swoją stronę
09-01-2021 19:05 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Gdyby się pan lepiej zastanowił, to zrozumiałby pan, że energia kinetyczna nie jest związana z ruchem lecz jest ruchem.
>autor: Hamerlik Konopka
>Permalink: www.racjon(*).php/s,832483/z,0/d,11#w833443
>Data: 9.01.2021 15:43
>>Nie czytał pan definicji
>>Energia kinetyczna z gr. kinēma 'ruch' - energia ciała związana z ruchem
>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Energia_kinetyczna
>Totalnie się pan zakałapućkał: raz pan piszesz, że "energia kinetyczna nie jest związana z ruchem" - po to by po chwili sam sobie zaprzeczyć cytując Wikipedię.
>Po co panu ten chaos myślowy?
>Nie lepiej napisać zgodnie z najnowszymi trendami nowomowy, że hamenergia jest czyli nie jest hamruchem.

Odwołałem się do definicji na wiki, którą jak sądziłem pan uznaje a jednoczenie twierdzi o braku związku energii kinetycznej z czymkolwiek.

Dafinicja na wiki nie jest moją definicją tylko pańską.

Skoro jednak pańską nie jest to mamy już trzy różne definicje moją, wiki i pańską.

Kwestionuje pan definicję wiki?
Co miało znaczyć, że energia kinetyczna nie jest z niczym związana?

Powtórzę moja definicję.

Energia kinetyczna to po prostu ruch

Ruch jest związany z materią.

Energia kinetyczna jest związana z energia potencjalna.
09-01-2021 19:31 
 Ocena 2 na 2
Edward Robak* (2152 punktów)
>Odwołałem się do definicji na wiki, którą jak sądziłem pan uznaje a jednoczenie twierdzi o braku związku energii kinetycznej z czymkolwiek.

Najpierw pan napisał, że energia kinetyczna nie jest związana z ruchem, a później cytuje pan Wikipedię, w której redaktor napisał, że "energia ciała związana z ruchem".
Ja napisałem, że Energia kinetyczna nie jest z niczym związana, a jej wielkość zależy od układu odniesienia, a pan na to, że
>Energia kinetyczna to po prostu ruch
Czyli nadal pan bełkota, nie rozumiejąc czym różni się energia ciała związana z ruchem od energii kinetycznej zależnej od układu odniesienia.
Słyszał pan kiedykolwiek cokolwiek o układzie odniesienia i zależności energii kinetycznej E w jednostkach kg‧m2/s2 od tego jaki układ odniesienia się wybierze.
A pańska hamenergia w jakich jest jednostkach? W takich samych jak ruch czy jak hamruch?


swoje posty kopiuję na swoją stronę
10-01-2021 00:35 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Najpierw pan napisał, że energia kinetyczna nie jest związana z ruchem, a później cytuje pan Wikipedię, w której redaktor napisał, że "energia ciała związana z ruchem".

Zacytowałem ją jako domniemaną pańską definicję energii kinetycznej, teraz widzę, że chyba błędnie i że pan nie zgadza się z nią.

Może wyjaśnijmy tę kwestię.
Uznaje pan definicję wiki za prawdziwą czy za fałszywą.

Napisałem, że wg mnie energia kinetyczna nie jest związana z ruchem, bo jest ruchem.

Nie wyobrażam sobie związania ruchu z ruchem a pan?

Zacytowałem wiki w reakcji na pana wypowiedź o braku związku energii kinetycznej z czymkolwiek. To nie miało związku z moją wypowiedzią.

>Ja napisałem, że Energia kinetyczna nie jest z niczym związana, a jej wielkość zależy od układu odniesienia,

Jeżeli coś zależy od x, to jest związane z x, tyle pan chyba zrozumie?

>a pan na to, że
>>Energia kinetyczna to po prostu ruch
>Czyli nadal pan bełkota, nie rozumiejąc czym różni się energia ciała związana z ruchem od energii kinetycznej zależnej od układu odniesienia.

Aha czy istnieje dodatkowo różnica między energią ciała związana z ruchem a energia kinetyczna zależna od układu odniesienia?

Czyz nie będzie zabawne, jeżeli zapytam jakaż to?

Pan coś pisał, zdaje się, o istnieniu dobrych już desygnatow nazw a tu masz babo placek

Czy pan w ogóle rozumie o czym pan pisze?
Bo to wygląda na....
Aaaa ugryze się a język, bo jeśli to wyrażę to już wiem jak to się dalej potoczy.

>Słyszał pan kiedykolwiek cokolwiek o układzie odniesienia i zależności energii kinetycznej E w jednostkach kg‧m2/s2 od tego jaki układ odniesienia się wybierze.

Słyszałem o względności ruchu i o tym, że co dla jednego w ruchu to dla drugiego może być w spoczynku.

Gdyby pan przyjął, że energia kinetyczna to ruch, wówczas jej wielkość byłaby względna.

>A pańska hamenergia w jakich jest jednostkach? W takich samych jak ruch czy jak hamruch?

Nie zastanowiłem się jeszcze nad jednostkami energii w postaci ruchu ale mam przeczucie, że zasadnicze znacznie będzie dla nich odgrywać częstość fal. Analogicznie dla jednostek energii w postaci materii istotne będą długości wiązań molekularnych.
10-01-2021 02:44 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>A pańska hamenergia w jakich jest jednostkach? W takich samych jak ruch czy jak hamruch?

>Nie zastanowiłem się jeszcze nad jednostkami energii w postaci ruchu [...]

To proszę podać jakiekolwiek jednostki energii w jakiejkolwiek postaci np kg‧m^2/s^2, a wówczas będzie można sfalsyfikować czy energia kinetyczna jest tym samym co parametry ruchu.


swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>A pańska hamenergia w jakich jest jednostkach? W takich samych jak ruch czy jak hamruch?
>>Nie zastanowiłem się jeszcze nad jednostkami energii w postaci ruchu [...]
>To proszę podać jakiekolwiek jednostki energii w jakiejkolwiek postaci np kg‧m^2/s^2, a wówczas będzie można sfalsyfikować czy energia kinetyczna jest tym samym co parametry ruchu.

Z tego co jestem zorientowany, w powszechnych rozważaniach nad ruchem, które również panu przypisuję, bo na razie sprawia pan wrażenie występowania w obronie panujących przekonan, rozważacie ruch w odrwaniu od materii.

A to jest bzdura!

Jak można oderwać ruch od materii?

Ja nie znam takiego sposobu i wy chyba też, bo gdy ostatecznie chcecie wykorzystać wasze obliczenia dotyczące ruchu zawsze przypisujecie mu określoną materię.

Zatem jak zamierza pan oderwać pojęcie ruchu od pojęcia energii kinetycznej, skoro nie zdoła pan oderwać materii od ruchu?

Powie pan, że w pańskim obliczeniu ruchu chodzi wyłącznie o określenie zmiany położenia materialnego obiektu, bez wyznaczenia energii jaka temu ruchowo towarzyszy.

A ja na to odpowiem, że określenie ruchu określonego obiektu jest wyznaczeniem energii kinetycznej.

Czy można określić prędkość bez określenia masy?

Mozna ale taki wyznacznik będzie miał 0 informacji.
Podobnie jak określenie masy bez określenia prędkości da panu 0 informacji.
10-01-2021 15:43 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Zatem jak zamierza pan oderwać pojęcie ruchu od pojęcia energii kinetycznej,

Znów ucieczka
Napisałeś niedouku, że ruch JEST energią kinetyczną
Nie jest

>Czy można określić prędkość bez określenia masy?
Tak, niedouku. przeczytaj podręcznik do 6 klasy

>Podobnie jak określenie masy bez określenia prędkości da panu 0 informacji.
Brednia niedouka

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Zatem jak zamierza pan oderwać pojęcie ruchu od pojęcia energii kinetycznej,
>Znów ucieczka
>Napisałeś niedouku, że ruch JEST energią kinetyczną
>Nie jest

Jest.

>>Czy można określić prędkość bez określenia masy?
>Tak, niedouku. przeczytaj podręcznik do 6 klasy

Skoro tak to określ mi prędkość niczego.
Ile wynosi?
11-01-2021 07:42 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>Zatem jak zamierza pan oderwać pojęcie ruchu od pojęcia energii kinetycznej,
>>Znów ucieczka
>>Napisałeś niedouku, że ruch JEST energią kinetyczną
>>Nie jest
>Jest.
>>>Czy można określić prędkość bez określenia masy?
>>Tak, niedouku. przeczytaj podręcznik do 6 klasy
>Skoro tak to określ mi prędkość niczego.
>Ile wynosi?

Nie ma prędkości "niczego" ale to wcale nie świadczy że energia jest ruchem
Przeczytaj podręcznik do 6 klasy


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
11-01-2021 10:18 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>Nie ma prędkości "niczego"(...)
W zasadzie jest i hamkon znów sie tu myli. Prędkości fazowe są prędkościami "niczego", tzn. daje sie określić prędkość mimo, że nie można jej przypisać do żadnego punktu materialnego.
Bardzo obrazowy przykład - prędkość cienia np. w zegarze słonecznym. Ale też prędkość plamki światła od wskaźnika laserowego, prędkość punktu cięcia nożyczek przy ich zamykaniu itp.
Również, co hamkonowi we łbie się nie zmieści - prędkość fazowa fali mechanicznej np na wodzie. Żadna cząsteczka wody nie porusza się wzdłuż fali a jedynie "w poprzek", góra-dół. Prędkość fazowa fali jest prędkością "niczego". Oczywiście nie mówimy tu o turbulentnym, zaburzonym przebiegu zjawiska które wykorzystują surferzy na płyciznach.
Rowerex (859 punktów)
>prędkość fazowa fali mechanicznej np na wodzie. Żadna cząsteczka wody nie porusza się wzdłuż fali a jedynie "w poprzek", góra-dół.

Prędkość specyficznych "niców" może być dowolna - zupełnie bez ograniczenia prędkością światła. Te specyficzne "nice" to twory czysto abstrakcyjne (może jakiś wyjątek jest) dla których komuś się zachciało użyć słowa "prędkość" i nawet dało się zastosować wzór matematyczny dający jakiś wynik, łącznie z nieskończonością.

Fala mechaniczna na powierzchni rzeczywistej wody prędkości światła nie przekroczy, bo kolejne cząsteczki wody dostają informacje od sąsiadów o swoim stanie - bez tej informacji się nie ruszą, a nie mogą dostać informacji szybciej niż światło - więc prędkość fazowa fali na wodzie nie jest "prędkością niczego".

Chyba, że oddzielimy cząsteczki wody lub wódy nalewając ją do kieliszków i będziemy teoretycznie badać prędkość fali wznoszonego toastu, czyli ponoszonych niezależnie od siebie kieliszków z wodą-wódą i wtedy teoretycznie prędkość fali toastu może dowolnie przekroczyć prędkość światła - oczywiście nie może być wtedy mowy o tym, by wznoszący toast wiedzieli o sobie, bo wrócimy do ograniczonej prędkości "przekazywania informacji" między kieliszkami i między wódą-wodą.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Nie ma prędkości "niczego"(...)
>W zasadzie jest i hamkon znów sie tu myli. Prędkości fazowe są prędkościami "niczego"

Ciekawe spostrzeżenie zwłaszcza w związku z moją koncepcją o tym, iż wszelki ruch jest falowy.

Z połączenia tych dwóch koncepcji wychodzi, że każdy ruch jest ruchem niczego.

Ja miałbym jednak pewną wątpliwość, którą chętnie zweryfikowałbym eksperymentalnie.

Otóż wg mojej innej koncepcji fala poprzeczna jest powierzchiowym zniekształceniem objawiającym się w konsekwencji fali podłużnej rozchodzącej się w przewodniku.

Dlatego chętnie zbadalbym występowanie fali podłużnej pod powierzchnią falującej wody a jeżeli taka występuje to chętnie zbadalbym jej prędkość i zestawil ja z prędkością fazową fali powierzchniowej.

Czy uznalbys, że prędkość fali podłużnej jest także prędkością niczego?
pl.m.wikipedia.org/wiki/Fala_podłużna

A co jeśli każdej fali poprzecznej towarzyszy fala podłużna?

Czy to znaczyloby, że prędkość fazowa fali poprzecznej jest powierzchniowym objawieniem się prędkości cząsteczek przewodu w ruchu rekurwncyjnym tam i z powrotem?

Jak sądzisz czy znajdziemy pod powierzchnią falującej wody fale podłużna czy nie będzie jej tam?
11-01-2021 19:40 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Ciekawe spostrzeżenie zwłaszcza w związku z moją koncepcją o tym, iż wszelki ruch jest falowy.

Koncepcją?
Raczej kolejnym nieudowodnionym, a nawet wielekroć sfalsyfikowanym bełkotem

>Ja miałbym jednak pewną wątpliwość, którą chętnie zweryfikowałbym eksperymentalnie.

Bardzo prosty eksperyment: rzuć kulką z plasteliny o podłogę i zobacz jak falowo wraca do dłoni

Ucieczka

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
11-01-2021 19:53 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)

>Bardzo prosty eksperyment: rzuć kulką z plasteliny o podłogę i zobacz jak falowo wraca do dłoni
>Ucieczka

Tu jest rzucona nawet wielokrotnie.
Spójrz na te fale

youtu.be/RkLn2gR7SyE
szarley (54913 punktów)
Bardzo prosty eksperyment: rzuć kulką z plasteliny o podłogę i zobacz jak falowo wraca do dłoni

Powtórzę: RZUĆ KULKĄ PLASTELINY O PODŁOGĘ I SPRAWDŹ CZY WRÓCI
Nie wróci

Teo..pierd Hamerlika, że każdy ruch jest falowy został sfalsyfikowany

Q.E.D.

Brak wiedzy nie jest głupotą, udowodniłeś nieraz, że brakuje ci elementarnej wiedzy z jakiejkolwiek dziedziny

Głupotą jest odporność na wiedzę, uparte trzymanie się obalonych "teorii" , zaprzeczanie rzeczywistości w imię urojeń

To czyni cię głupcem nad głupcami

"Kdyby hloupost nadnáąela, tak se tady budete vznáąet jako holubička"


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Powtórzę: RZUĆ KULKĄ PLASTELINY O PODŁOGĘ I SPRAWDŹ CZY WRÓCI

Mógłbym rzucić kulka wody i obserwować jak ta po rozpadzie będzie promieniować.

Wiesz co to załamanie fali?

Wzbudz fale w basenie o różnej głębokości, niech fala załamie się na plyciznie i zobaczymy czy załamana fala się odbije i wróci.

Wyemituj fale akustyczna w pomieszczeniu obłożonym gąbką i zobaczy czy fala się odbije.

Nie odbije się.
Gsybys zderzył z wielką siłą dwie stalowe kulki, te nie odbija się od siebie lecz wybucha.

Czy to kwiestrionuje falowosc ruchu?
Nie, to na obrazuje zjawisko załamania fali i zerwania wiązań.
szarley (54913 punktów)
Powtórzę: RZUĆ KULKĄ PLASTELINY O PODŁOGĘ I SPRAWDŹ CZY WRÓCI

Nie wróci.
Nie każdy ruch jest falą.
Hamerlik jest głupcem

>Czy to kwiestrionuje falowosc ruchu?
Powtórzę: RZUĆ KULKĄ PLASTELINY O PODŁOGĘ I SPRAWDŹ CZY WRÓCI
To kwestionuje falowość każdego ruchu
Teo..pierd Hamerlika został obalony

Czego jeszcze nie rozumiesz?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
11-01-2021 11:10 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>Nie ma prędkości "niczego" ale to wcale nie świadczy że energia jest ruchem

W realnym świecie nie ma prędkości "niczego", bowiem "nic" nie jest bytem. Może natomiast występować prędkość "braku w niebraku" np prędkość braku wody w wodzie (bąbelek powietrza).
To co niemożliwe w realnym świecie jest możliwe w matematyce. Przykład:
Pierwsze nic porusza się z prędkością DWA, a drugie NIC porusza się w niczym z prędkością JEDEN.
Wniosek:
Pierwsze nic jest szybsze bo ma dwa razy większą matprędkość. 😁✍️


swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Nie ma prędkości "niczego" ale to wcale nie świadczy że energia jest ruchem
>W realnym świecie nie ma prędkości "niczego", bowiem "nic" nie jest bytem. Może natomiast występować prędkość "braku w niebraku" np prędkość braku wody w wodzie (bąbelek powietrza).
>To co niemożliwe w realnym świecie jest możliwe w matematyce. Przykład:
>Pierwsze nic porusza się z prędkością DWA, a drugie NIC porusza się w niczym z prędkością JEDEN.
>Wniosek:
>Pierwsze nic jest szybsze bo ma dwa razy większą matprędkość. 😁✍️

Nie tylko w języku orzeczenie bez podmiotu pozbawione jest znaczenia ale również w matematyce działanie bez argumentu nie ma żadnego sensu.

Nie ma żadnego niczego poerwszego i niczego drugiego.
Cos wymaga zawsze określenia.

Nawet gdy mówimy o pustce to zawsze określamy materię/zbiór, do których ta pustka przynalezy.

Sam napisałeś o pustce w wodzie a więc stosujesz już określenie "woda".

Ruch bez materii nie wystąpi, każdy o tym doskonale wie. Ruch jest nierozerwalnie związany z materią a materia z ruchem, bo to dwie postaci energii.
11-01-2021 18:25 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>Cos wymaga zawsze określenia.

Doprawdy?
A po co pan bezrozumnie i wbrew instrukcjom moderatorów portalu cytuje w całości teksty, których nie rozumie i się do nich nie odnosi?

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Cos wymaga zawsze określenia.
>Doprawdy?

Proszę sobie wyobrazić, że cząstka próżni kosmicznej, której nie określa żaden zbior materii porusza się względem innej cząstki próżni, której także nie określa żaden zbiór materii, z dużą prędkością.

Zabawne wyobrażenie
11-01-2021 18:47 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>Proszę sobie wyobrazić,

A po co?


swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Proszę sobie wyobrazić,
>A po co?

Żeby zwozumiec, że przypisywanie wartości 1 i 2 do niczego jest kompletną bzdurą.

Ruch bez materii to kompletna bzdura tak jak i materia bez ruchu.

Zresztą nad tym nie potrzeba sie szczególnie zastanawiać bo tego dowodzi matematyka i język.

Działanie bez argumentu to bzdura!
Argument bez działania to bzdura!
Orzeczenie bez podmiotu to bzdura!
Podmiot bez orzeczenia to bzdura!

Sens ma jedynie ich związek.

Stąd też moje określenie dla energii - ruchomateria.
Edward Robak* (2152 punktów)
>>>Proszę sobie wyobrazić,

>>A po co?

>Żeby zwozumiec, że przypisywanie wartości 1 i 2 do niczego jest kompletną bzdurą.

To po co pan przypisuje i mnie tym molestuje? Nie rozumie pan abstrakcji, ale to przecież nie moja wina. Daltonista też nie widzi kolorów i też ja mam być za to odpowiedzialny?

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>>Proszę sobie wyobrazić,
>>>A po co?
>>Żeby zwozumiec, że przypisywanie wartości 1 i 2 do niczego jest kompletną bzdurą.
>To po co pan przypisuje i mnie tym molestuje? Nie rozumie pan abstrakcji, ale to przecież nie moja wina. Daltonista też nie widzi kolorów i też ja mam być za to odpowiedzialny?

Jak nie rozumiem skoro właśnie panu wyjaśniłem, że przypisywanie pustce nieokreślonej żadną materia dwóch różnych wartości liczbowych jest kompletną bzdurą.

Pisze pan, że jedno nieokreślone nic porusza się z prędkością 1 a drugie nieokreślone nic z prędkością 2.

A ja panu na to odpisuje, że wyraził pan treść bez żadnego znaczenia. To nic nie znaczy a już na pewno nie oznacza tego, że można rozpatrywać ruch w oderwaniu od materii.

To niemożliwe.
Edward Robak* (2152 punktów)
>Pisze pan, że jedno nieokreślone nic porusza się z prędkością 1 a drugie nieokreślone nic z prędkością 2.

Właśnie. Dokładnie tak napisałem:

To co niemożliwe w realnym świecie jest możliwe w matematyce. Przykład:
Pierwsze nic porusza się z prędkością DWA, a drugie NIC porusza się w niczym z prędkością JEDEN.
Wniosek:
Pierwsze nic jest szybsze bo ma dwa razy większą matprędkość. 😁✍️

Czego pan nie rozumie? Matematyki ... (?)

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Pisze pan, że jedno nieokreślone nic porusza się z prędkością 1 a drugie nieokreślone nic z prędkością 2.
>Właśnie. Dokładnie tak napisałem:
>
To co niemożliwe w realnym świecie jest możliwe w matematyce. Przykład:

>Pierwsze nic porusza się z prędkością DWA, a drugie NIC porusza się w niczym z prędkością JEDEN.
>Wniosek:
>Pierwsze nic jest szybsze bo ma dwa razy większą matprędkość. 😁✍️
>
Czego pan nie rozumie? Matematyki ... (?)


Proszę pana użył pan dwóch argumentow będących elementami zbioru, którym nadal pan porządek a teraz próbuje pan z tego zrobić NIC?

Powolujac się na rzekomą niematerialność abstrakcji?

To nieuczciwa zagrywka odnosząca się do podziału rzeczywistosci na abstrakcję i fizyczność.

Gdyby matamatyka nie miała związku z ruchem i materią, nie potrzebowałby pan do niej swojego materialnego mózgu ani jego fizycznej czynności.

Skoro pan chce sprawy tak postawić to muszę wyjaśnić, że abstrakcja jest tylko wewnetrznym obrazem fizycznej transformacji ruchu i materii.

Abstrakcyjne działania są wyrazem fizycznych działań pańskiego mózgu a abstrakcyjne argumenty wyrazem jego materialnych obiektów.

Gdy pomysli pan o dwóch uporządkowanych elementach abstrakcyjnego zbioru to znak, że w pańskim mózgu istnieją materialne obiekty będące w pomyślanej relacji realnie.

Czynna materia jest świadoma.
Pan jest taką czynną materia, której własne czynności i części ciała fizyczne jawia się jako abstrakcja.
11-01-2021 20:38 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>
Czego pan nie rozumie? Matematyki ... (?)


>Proszę pana użył pan dwóch argumentow

Niech będzie "dwóch argumentow": jeden nic ma na imię Achilles, a drugi nic ma na imię żółw i obaj biegną w niczym z różnymi prędkościami. Czy mam kontynuować nauczanie matematyki od podstaw?
Czy pan to łyka albo kmini?

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>
Czego pan nie rozumie? Matematyki ... (?)

>>Proszę pana użył pan dwóch argumentow
>Niech będzie "dwóch argumentow": jeden nic ma na imię Achilles, a drugi nic ma na imię żółw i obaj biegną w niczym z różnymi prędkościami. Czy mam kontynuować nauczanie matematyki od podstaw?
>Czy pan to łyka albo kmini?

Pan nie kmnini, że jeżeli nie zdoła pan tego niczemu realnemu przyporzadkowac to to jest NIC!

A zamiast wyrazac NIC lepiej już NIC nie wyrazac.

Rownie dobrze ja mogę napisac

3+4=2

i co to znaczy?
To nic nie znaczy.

Także Pana historyjki oderwane od rzeczywistości o prędkościach niczego są niczym.

Nigdy pan tego nie użyje nigdzie pan tego nie zastosuje.

A to dlatego, że abstrakcyjne znaczenia i transformacje są uporządkowane tak samo jak ruch i materia.

Rozumując w taki sposób możne sobie pan nalac trochę wody do nozna, żeby mieć zapas ubrań na wczoraj.
11-01-2021 22:10 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Niech będzie "dwóch argumentow": jeden nic ma na imię Achilles, a drugi nic ma na imię żółw i obaj biegną w niczym z różnymi prędkościami. Czy mam kontynuować nauczanie matematyki od podstaw?

>Także Pana historyjki

To nie są moje historyjki ale Zenona z Elei, który 500 lat przed naszą erą badał zależności ruchu, a w szczególności prędkości i przestrzeni.
Oczywiście jego bohaterowie są zrobieni z NICA i pokonują odległości w NICZYM. To są abstrakty poza horyzontem pańskiej wyobraźni.

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Niech będzie "dwóch argumentow": jeden nic ma na imię Achilles, a drugi nic ma na imię żółw i obaj biegną w niczym z różnymi prędkościami. Czy mam kontynuować nauczanie matematyki od podstaw?
>>Także Pana historyjki
>To nie są moje historyjki ale Zenona z Elei, który 500 lat przed naszą erą badał zależności ruchu, a w szczególności prędkości i przestrzeni.
>Oczywiście jego bohaterowie są zrobieni z NICA i pokonują odległości w NICZYM. To są abstrakty poza horyzontem pańskiej wyobraźni.

Ale czy abstrakcyjne obiekty zachowują się tak samo dokładnie jak realne?

Kropka w kropkę?
11-01-2021 22:50 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>Ale czy abstrakcyjne obiekty zachowują się tak samo dokładnie jak realne?
>Kropka w kropkę?

A muszą? Czy abstrakcyjny wilk, który zjadł babcię i podrywał Czerwonego Kapturka - zachowuje się tak samo dokładnie jak realny?
Skąd ten pana pomysł, by abstrakcyjne NIC'e musiały zawsze mieć realne desygnaty... ?

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Skąd ten pana pomysł, by abstrakcyjne NIC'e musiały zawsze mieć realne desygnaty... ?

Stąd, że nazwy, które nie mają rzeczywistego desygnatu nic nie znaczą.

Czy słyszał Pan o logice?
pl.wikipedia.org/wiki/Logika

Czy wie Pan, że logiką rządzą prawa?
pl.wikipedia.org/wiki/Prawa_logiczne

takie jak np. te:
pl.wikipedia.org/wiki/Prawa_fizyki
12-01-2021 01:52 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Skąd ten pana pomysł, by abstrakcyjne NIC'e musiały zawsze mieć realne desygnaty... ?

>Stąd, że nazwy, które nie mają rzeczywistego desygnatu nic nie znaczą.

Nazwy NICów Achilles i żółw przez 2500 lat od ich zaistnienia były dla ludzi rozumnych świadectwem ludzkiego geniuszu. Dla pana nic nie znaczą, więc pan nie byłby dopuszczony do akademii Platona, gdzie nad wejściem wyryto napis:
AGEOMETRETOS MEDEIS EISITO,
który to napis można przetłumaczyć na współczesne języki mniej więcej tak:

ZAKAZ WSTĘPU DLA TŁUMOKÓW NIE ZNAJĄCYCH GEOMETRII

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
Aha, bo nazwa "żółw" nic nie znaczy.
Edward Robak* (2152 punktów)
>Aha, bo nazwa "żółw" nic nie znaczy.

W realnym świecie nazwa "żółw" jest symbolem wolno przemieszczającego się obiektu. Porównaj:
Coś wlecze się jak żółw.
Te słowa nie oznaczają, jakoby Coś było żółwiem. Jeśli tak pomyślisz to będziesz w błędzie, bowiem NIC obojętnie jak nazwane nie przestaje być NIC'em.

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Aha, bo nazwa "żółw" nic nie znaczy.
>W realnym świecie nazwa "żółw" jest symbolem wolno przemieszczającego się obiektu. Porównaj:
>Coś wlecze się jak żółw.
>Te słowa nie oznaczają, jakoby Coś było żółwiem. Jeśli tak pomyślisz to będziesz w błędzie, bowiem NIC obojętnie jak nazwane nie przestaje być NIC'em.

Przeczysz istnieniu praw logiki.
Sugerujesz, że interpretacja może być oderwana od znaczenia.
Nie tylko sugerujesz, że nazewnictwu można swobodnie podmieniac znaczenia ale wręcz sugerujesz, że nazwie można odebrać wszelkie znaczenie zachowując przy tym logikę.

To są bzdury!

Abstrakcja albo odzwierciedla fizyczność albo znaczy ZERO czyli nic.

Abstrakcja MUSI odzwierciedlić fizyczność albo staje się nielogiczna.
12-01-2021 13:07 
 Ocena 2 na 2
Edward Robak* (2152 punktów)
>Abstrakcja MUSI odzwierciedlić fizyczność albo staje się nielogiczna.

Abstrakcja MUSI odzwierciedlić fizyczność w nielogicznym świecie urojeń Hamerlika Konopki.
Niech pan sobie sprawdzi zadanie z młodszych klas nauczania powszechnego np:
"ze stacji A do stacji B wyrusza pociąg, a za nim drugi pociąg jadący 2 razy szybciej"
   Nie ma stacji A
   Nie ma stacji B
   Nie ma pierwszego pociągu
   Nie ma drugiego pociągu
-a jest zadanie, w którym wymyślone byty mają wymyślone cechy i wymyślone własności.
Sio kura

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>   Nie ma stacji A
>   Nie ma stacji B
>   Nie ma pierwszego pociągu
>   Nie ma drugiego pociągu
>-a jest zadanie, w którym wymyślone byty mają wymyślone cechy i wymyślone własności.
>Sio kura

Gdyby desygnaty tych nazw nie istniały fizycznie to nie istnialby także te nazwy.

Gdyby ktokolwiek nie potrafił przypisać żadnego realnego desygnatu nazwie to ta nazwa stałaby się nielogiczna.

Nie ma takich orzeczeń, którym nie można przypisać realnych działań, nie ma takich podmiot, którym nie można przypisać realnych obiektów.

W abstrakcji nie ma niczego, czego nie definuja ruch i materia.
12-01-2021 13:36 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>Gdyby desygnaty tych nazw nie istniały fizycznie to nie istnialby także te nazwy.

Jest nazwa j44, a nie ma desygnatu.
Sio kura.

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Gdyby desygnaty tych nazw nie istniały fizycznie to nie istnialby także te nazwy.
>Jest nazwa j44, a nie ma desygnatu.

No więc jest nielogiczna.
Nic nie znaczy a zatem nie jest żadną nazwą.
Edward Robak* (2152 punktów)
>No więc jest nielogiczna.
>Nic nie znaczy a zatem nie jest żadną nazwą.

Jest hamnielogiczna, bo to co pan orzeka z logiką nie ma nic wspólnego.
Z pańskich wypowiedzi wnioskuję, że nie potrafi pan odgadnąć, czy j44 pokona jako pierwszy dystans JEDEN, czy może j88 biegnący dwa razy szybciej, gdy startują z tej samej linii startu i obaj poruszają się krokami nieskończenie krótkimi = 1/∞


swoje posty kopiuję na swoją stronę
12-01-2021 21:18 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>No więc jest nielogiczna.
>>Nic nie znaczy a zatem nie jest żadną nazwą.
>Jest hamnielogiczna, bo to co pan orzeka z logiką nie ma nic wspólnego.
>Z pańskich wypowiedzi wnioskuję, że nie potrafi pan odgadnąć, czy j44 pokona jako pierwszy dystans JEDEN, czy może j88 biegnący dwa razy szybciej, gdy startują z tej samej linii startu i obaj poruszają się krokami nieskończenie krótkimi = 1/∞

Skoro j44 i j88 nie mają żadnych desygnatow w fizycznych: ruchu i materii, do niczego fizycznego nie odwołują się ale zakłada pan większą prędkość j88 na odcinku a-B, to może pan z tego spokojnie wywnioskować, że j88 nigdy nie dotrze do celu a j44 tuż przed celem zmieni się w x13 i zacznie parować.

Historyjki o braku desygnatow dla nazw to zwykle bzdury

Jeżeli nie przypisze pan znakom działań i obiektów ruchu i materii to te nigdy nie staną się symbolami a zatem nie staną się działanianiami i argumentami matematycznymi ani orzeczeniami i podmiotami zdań.

Znak bez swojego znaczenia jest w abstrakcji NICZYM!
12-01-2021 21:31 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>Skoro j44 i j88 nie mają żadnych desygnatow w fizycznych

Wilk gadający ludzkim głosem też nie ma żadnych desygnatów fizycznych, bowiem takiego zwierza NIE MA, a przecież w bajce istnieje jako byt myślny.
Pan wymyśla jakieś idiotyczne zakazy bo nie potrafi odpowiedzieć na proste pytanie. Pamięta pan jakie to było pytanie i ile tych pytań było na które pan nie odpowiedział przedłużając swój trollociąg? Nie chodzi o to by złapać króliczka, ale by gonić go. To jest pańska "prawda".
Sio kura!

swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Skoro j44 i j88 nie mają żadnych desygnatow w fizycznych
>Wilk gadający ludzkim głosem też nie ma żadnych desygnatów fizycznych, bowiem takiego zwierza NIE MA, a przecież w bajce istnieje jako byt myślny.

Jako byt myslowy istnieje po nadaniu mu kilku desygnatow złożonych w jeden konstrukt.

Proszę mi powiedzieć czy ten wilk gada jednym okiem?
Czy ma 100 nóg?
Czy wije się jak sznurówka przeciągana przez dziurki w bucie?

Nie.

Istnieje kilka fizycznych desygnatow nadających takiemu konstruktowi myślowemu znaczenie.

To nie trolling tylko zaprzeczanie bzdurom.

Zaprzeczenie wielkiej bzdurze jakoby istnienie abstrakcji podważało sens koncepcji dwupostaciowej energii w postaciach ruchu i materii.

Rozmawialiśmy o tym czy ruch może być rozważany w oderwaniu od materii.

Nie może!

Rozmawialismy o tym czy ruch jest tożsamy z energia kinetyczna.

Jest!

Każda zupełna informacja o ruchu jest informacja o energii kinetycznej.

Nie ma możliwość wyrazić zupełnej informacji o ruchu nie informując o energii.

Obiekt A widziany przez obserwatora B porusza się 2m/s, obiekt B widziany przez obserwatora C także porusza się z tą prędkością lecz po okręgu z pt. widzenia obserwatora A. Z jaką prędkością porusza się obiekt C?
Edward Robak* (2152 punktów)
>Rozmawialismy o tym czy ruch jest tożsamy z energia kinetyczna.
>Jest!
>Każda zupełna informacja o ruchu jest informacja o energii kinetycznej.
>Nie ma możliwość wyrazić zupełnej informacji o ruchu nie informując o energii.

Bełkot. Słoń na ekranie telewizora rusza trąbą, ale to nie jest ani słoń, ani trąba.
Pozory mylą.


swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Bełkot. Słoń na ekranie telewizora rusza trąbą, ale to nie jest ani słoń, ani trąba.
>Pozory mylą.

Sam zatem pan zauważa, że znak bez znaczenia jest w abstrakcji niczym.
Znak musi mieć znaczenie, żeby stać się symbolem i abstraktem.

Abstrakcja nie jest oderwana od fizycznosci, jak fałszywie pan sugeruje, lecz tkwi w fizycznosci po uszy.
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Bełkot. Słoń na ekranie telewizora rusza trąbą, ale to nie jest ani słoń, ani trąba.
>>Pozory mylą.

>Sam ...

Sam słoń na ekranie jaką ma energię kinetyczną?


Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Bełkot. Słoń na ekranie telewizora rusza trąbą, ale to nie jest ani słoń, ani trąba.
>>>Pozory mylą.
>>Sam ...
>Sam słoń na ekranie jaką ma energię kinetyczna?

Tyle co strumień elektronów uformowany w chmurę "słonia" wyświeci.
13-01-2021 05:40 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>>>Bełkot. Słoń na ekranie telewizora rusza trąbą, ale to nie jest ani słoń, ani trąba.
>>>>Pozory mylą.
>>>Sam ...
>>Sam słoń na ekranie jaką ma energię kinetyczna?
>Tyle co strumień elektronów uformowany w chmurę "słonia" wyświeci.

Słoń na ekranie namalowany światłem to idealizacja "jak żywy", a nie słoń prawdziwy - bo obraz nie jest obiektem malowanym.
Słoń z ekranu nic nie waży, więc proponuję by odszukał pan w internecie wzór na energię kinetyczną i w miejsce masy wstawił w tym iloczynie ZERO.
Jeśli nie zrobi pan jakiegoś błędu, to energia kinetyczna też powinna panu wyjść zerowa.


swoje posty kopiuję na swoją stronę
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>>>Bełkot. Słoń na ekranie telewizora rusza trąbą, ale to nie jest ani słoń, ani trąba.
>>>>>Pozory mylą.
>>>>Sam ...
>>>Sam słoń na ekranie jaką ma energię kinetyczna?
>>Tyle co strumień elektronów uformowany w chmurę "słonia" wyświeci.
>Słoń na ekranie namalowany światłem to idealizacja "jak żywy", a nie słoń prawdziwy - bo obraz nie jest obiektem malowanym.
>Słoń z ekranu nic nie waży, więc proponuję by odszukał pan w internecie wzór na energię kinetyczną i w miejsce masy wstawił w tym iloczynie ZERO.
>Jeśli nie zrobi pan jakiegoś błędu, to energia kinetyczna też powinna panu wyjść zerowa.

No nie!

A tu piszą o energii fali elektromagnetycznej

pl.m.wikip(*)mieniowanie_elektromagnetyczne

do tego mam w domu przy oknie Radiometr Crookesa
pl.m.wikipedia.org/wiki/Radiometr_Crookesa

i ten w dzień, jakby na złość kręci się.

Sądzi pan, że światło nie jest energią kinetyczna lecz potencjalną?

Załóżmy, że przed pana oczami przez materialny obiekt przechodzi bardzo krótka fala mechaniczna. Obiekt drga z ogromną częstotliwością. Przyjmijmy, że te częste drgania mechaniczne materialnego obiektu objawiają się takze w jego polu grawitacyjnym, w postaci zaburzenia falowego - fali grawitacyjnej. Załóżmy, że ta fala grawitacyjna w polu grawitacyjnym drgającego z wielką częstotliwością jawi się panu jako światłość.

Czy przy tych założeniach zaliczyłby pan światło do energii kinetycznej?
13-01-2021 17:36 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Słoń na ekranie namalowany światłem to idealizacja "jak żywy", a nie słoń prawdziwy - bo obraz nie jest obiektem malowanym.
>>Słoń z ekranu nic nie waży, więc proponuję by odszukał pan w internecie wzór na energię kinetyczną i w miejsce masy wstawił w tym iloczynie ZERO.
>>Jeśli nie zrobi pan jakiegoś błędu, to energia kinetyczna też powinna panu wyjść zerowa.

>No nie!

Jak nie jak tak!
Wzór na energię kinetyczną jest banalny:
Ek = m⋅v2 / 2
Ekranowy słoń ma masę Ø, więc
Ek = Ø⋅v2 / 2 = Ø
Czy w pańskiej hamfizyce jest inaczej (?)

Rowerex (859 punktów)
>Ekranowy słoń

Zdefiniuj pojęcie "słonia ekranowego" najdokładniej jak się da - diabeł zawsze tkwi w szczegółach i niuansach.
Edward Robak* (2152 punktów)
>Zdefiniuj

Niech pan sobie kliknie w permalink:
www.racjon(*).php/s,832483/z,0/d,17#w833769
bo tam pisze o jakiego słonia chodzi.

13-01-2021 20:29 
 0 na 2
Rowerex (859 punktów)
>>Zdefiniuj
>Niech pan sobie kliknie w permalink:
>www.racjon(*).php/s,832483/z,0/d,17#w833769
>bo tam pisze o jakiego słonia chodzi.

Hamerlik bije na głowę krytykantów inwencją twórczą i wg mnie postrzega świat taki jakim ten świat jest, czyli jako coś niezmiernie skomplikowanego, coś czego nie rozumiemy, co niezmiernie upraszczamy, co tylko wydaje się nam że rozumiemy. To, że ma własną "fizykę" i własne "pojęcia fizyczne" niczego mu nie umniejsza, dla mnie jest wręcz przeciwnie.

Jeżeli ktoś tu twierdzi, że wiedza naukowa to niepodważalny aksjomat, to proszę wysłać naukowców do kopania ziemniaków lub budowy dróg, bo przecież wszystko już odkryli, po co grzebać w teorii grawitacji, skoro wiadomo że jabłko spada w dół, a nie leci do góry.

Wracając do Słonia - kilka definicji do wyboru:
1) Czy to zbiór świecących na przemian elementów elektronicznych? One mają masę.
2) Czy to fala świetlna w zakresie tzw. światła widzialnego odbierana przez detektor w postaci ludzkiego oka? Tu się zrobi ciekawie...
3) Czy to ogół wszystkich zjawisk występujących podczas wyświetlania tzw. ruchomego obrazu na ekranie monitora z matrycą LCD. Tu będzie też ciekawie...
4) Czy to czysto matematyczna, dwuwymiarowa figura składająca się z figur zwanych pikselami, interpretowana przez ludzki mózg jako poruszający się Słoń.

Złośliwie zastrzegam, że jeżeli wybierzesz którykolwiek z powyższych punktów, to znaczy że nie zdefiniowałeś obiektu, który sam wymyśliłeś - Słonia Ty wymyśliłeś, co potwierdzasz linkiem.

P.S. przestańcie z tymi "panami", tu nie "panów" tylko swoje baby i chłopy z którymi trza być na "ty"
13-01-2021 21:00 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Hamerlik (...) wg mnie postrzega świat taki jakim ten świat jest,

Tylko nie poradzi tego udowodnić

Twierdzenie, że ruch przemienia się w masę. Ciekawe, ale wymaga matematycznego wzoru
Twierdzenie, że młotek traci masę bo zyskuje masę, jest zleksza absurdalne
Twierdzenie, że dekoncentrację kapitału osiąga się metodą jej koncentracji jest wewnętrznie sprzeczne
Twierdzenie, że w Berlinie robotnicy żyją w niedogrzanych piwnicach, przeczy rzeczywistości

>Hamerlik bije na głowę krytykantów inwencją twórczą
Zgadzam się. Trzeba mieć nieźle nayebbane pod sufitem, żeby głosić takie brednie, ale jeśli chcesz go bronić, nikt Ci przeszkadzał nie będzie, możesz udowodnić jego brednie. Tylko, jeśli łaska, matematycznie proszę.

Ciało hamując zyskuje masę? Czekam na wzór
Dowodem jest młotek tracący masę? Czekam na dowód że -2 = 2

Wolna droga do przedstawienia dowodu. Nikt nie przeszkadza

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Rowerex (859 punktów)
>>Hamerlik (...) wg mnie postrzega świat taki jakim ten świat jest,
>Tylko nie poradzi tego udowodnić
>Twierdzenie, że ruch przemienia się w masę. Ciekawe, ale wymaga matematycznego wzoru
>Twierdzenie, że młotek traci masę bo zyskuje masę, jest zleksza absurdalne
>Twierdzenie, że dekoncentrację kapitału osiąga się metodą jej koncentracji jest wewnętrznie sprzeczne
>Twierdzenie, że w Berlinie robotnicy żyją w niedogrzanych piwnicach, przeczy rzeczywistości
>>Hamerlik bije na głowę krytykantów inwencją twórczą
>Zgadzam się. Trzeba mieć nieźle nayebbane pod sufitem, żeby głosić takie brednie, ale jeśli chcesz go bronić, nikt Ci przeszkadzał nie będzie, możesz udowodnić jego brednie. Tylko, jeśli łaska, matematycznie proszę.
>Ciało hamując zyskuje masę? Czekam na wzór
>Dowodem jest młotek tracący masę? Czekam na dowód że -2 = 2
>Wolna droga do przedstawienia dowodu. Nikt nie przeszkadza

Rozumiem, że powyższy tekst i temu podobne teksty, to Twoje autorskie, aplikowane doocznie i domózgowo "lekarstwo", którym chcesz leczyć "chore poglądy ludzi mających nayebbane pod sufitem".

Tyle że konieczność istnienia tego "lekarstwa" opiera się na przynajmniej kilku fałszywych założeniach - a te fałszywe założenia, tudzież Twoje brednie odnośnie konieczności istnienia owego "lekarstwa" są np. takie:

1) że lekarstwo jakkolwiek zadziała,
2) że lekarstwo jest komukolwiek potrzebne lub wręcz niezbędne,
3) że wszyscy są chorzy lub wszyscy mogą się zarazić, więc należy lekarstwo prewencyjnie zaaplikować absolutnie wszystkim doocznie i domózgowo.
4) że w razie braku skutków leczenia dawkę lekarstwa należy cyklicznie zwiększać i to bez limitu.
13-01-2021 21:19 
 Ocena 2 na 2
Edward Robak* (2152 punktów)
>Wracając do Słonia - kilka definicji do wyboru:

To mnie nie interesuje. Jeśli dotąd nie wie pan co to jest słoń na ekranie telewizora, to ja panu nie wyjaśnię. Chce pan wiedzieć to trzeba się trochę pomęczyć. Wiedza sama nie przyjdzie.
Per aspera ad Astra.
Pogadaj sobie pan z Hamerlikiem.

13-01-2021 21:34 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Wracając do Słonia - kilka definicji do wyboru:
>To mnie nie interesuje. Jeśli dotąd nie wie pan co to jest słoń na ekranie telewizora, to ja panu nie wyjaśnię. Chce pan wiedzieć to trzeba się trochę pomęczyć. Wiedza sama nie przyjdzie.
>Per aspera ad Astra.Pogadaj sobie pan z Hamerlikiem.

Wyobraźmy sobie słonia w próżni kosmicznej, bez masy i związku z materią.

Ma pan trochę wyobraźni?

Może zrobmy inaczej.

Poddamy pana terapii elektrowstrzasowej
pl.m.wikip(*)Terapia_elektrowstrząsowa

a pan, podczas przepływu prądu przez panski mózg, dokładnie sobie tego wspomnianego niematerialnego słonia wyobrazi, że wszystkimi detalami, jako że ten niematerialny słoń jest bez związku z materią elektronów.

Czy pan sobie nie wyobrazi i słonia nie będzie?
szarley (54913 punktów)
>Wyobraźmy sobie słonia w próżni kosmicznej, bez masy i związku z materią.
Wyobraźmy sobie Hamerlika mającego kontakt z rzeczywistością

>Ma pan trochę wyobraźni?
Ale nie aż tyle

Jesteś debilem
Mistrzem ucieczek i stawiania chochołów, utrzymującym się ze sprzedaży swoich dzieci pedofilom

Żal gwałconych dzieci

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Żal gwałconych dzieci

Osmieszenie i poniżenie mnie jest w twoim interesie wbrew mojemu.

Warto zauważyć, że w twoim źle pojętym interesie.

Agresja i pogarda nie są dobrym rozwiązaniem lecz złym.

Musisz się opanować i pozwolić mi na własne przekonania. Wyrażam co sądzę i sądów swoich pod wpływem twoich ataków nie zmienię.

Staram się nie być ci wrogiem.
Czesto mi to nie wychodzi ale to dlatego, że robisz co możesz, żebym był twoim wrogiem.

ty jesteś moim mi wrogiem i zdaje się chcesz nim być

To zły wybór.
14-01-2021 06:18 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Żal gwałconych dzieci
>Osmieszenie i poniżenie mnie jest w twoim interesie wbrew mojemu.
Więc przestań mnie ośmieszać i poniżać
Skończ kłamać na mój temat

>Agresja i pogarda nie są dobrym rozwiązaniem lecz złym.
Zaprzestań agresji i pogardy

>Musisz się opanować i pozwolić mi na własne przekonania.
Nie wzbraniam ci własnych przekonań, dyskutuję z nimi, sprzeciwiam się kłamstwom o mnie

>Staram się nie być ci wrogiem.
Wprost przeciwnie.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Żal gwałconych dzieci
>>Osmieszenie i poniżenie mnie jest w twoim interesie wbrew mojemu.
>Więc przestań mnie ośmieszać i poniżać

Muszę przypisać ci trochę złej woli, żeby mieć uzasadnienie do sprzeciwienia się twoim "wartościom". Twoje "wartości" są dla mnie i dla wielu niedobre.

Nie jesteś śmieszny ani bezwartościowy tylko zły.
Twoje pojęcie dobra i sprawiedliwości jest dla mnie i dla wielu szkodliwe.

Musisz trochę ustąpić, bo ja ci w takim zakresie, w jakim tego oczekujesz, nie ustąpię albo idziemy na wojnę. Nie pozostanie po twojej myśli, nie mam mowy!
szarley (54913 punktów)
>>>Osmieszenie i poniżenie mnie jest w twoim interesie wbrew mojemu.
>>Więc przestań mnie ośmieszać i poniżać
>Muszę przypisać ci trochę złej woli, żeby mieć uzasadnienie do sprzeciwienia się twoim "wartościom".
To, co mi przypisujesz, to żywe kłamstwa

>Twoje "wartości" są dla mnie i dla wielu niedobre.
Twój problem

>Twoje pojęcie dobra i sprawiedliwości jest dla mnie i dla wielu szkodliwe.
Bo?
Nie chcę płacić na twoje utrzymanie?

>Musisz trochę ustąpić,
Przekonaj mnie


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
13-01-2021 22:49 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>... niematerialny słoń jest bez związku z materią elektronów.

Wreszcie pan zrozumiał. Skoro niematerialny słoń o masie zero jest bez związku z materią elektronów - to nie może mieć energii kinetycznej bo ma masę ZERO. Bolało?

Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>... niematerialny słoń jest bez związku z materią elektronów.
>Wreszcie pan zrozumiał. Skoro niematerialny słoń o masie zero jest bez związku z materią elektronów - to nie może mieć energii kinetycznej bo ma masę ZERO. Bolało?
>


To pan nie zrozumiał, że to jest ironia.
13-01-2021 23:08 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>>... niematerialny słoń jest bez związku z materią elektronów.
>>Wreszcie pan zrozumiał. Skoro niematerialny słoń o masie zero jest bez związku z materią elektronów - to nie może mieć energii kinetycznej bo ma masę ZERO. Bolało?
>>


>To pan nie zrozumiał, że to jest ironia.

Ciekawe, że niektórzy zamiast potwierdzić umiejętność mnożenie przez ZERO - to ironizują, tak jakby kpiną chcieli zamataczyć prawdę...
Na pewno jest pan z siebie dumny.


Rowerex (859 punktów)
>>Wracając do Słonia - kilka definicji do wyboru:
>To mnie nie interesuje. Jeśli dotąd nie wie pan co to jest słoń na ekranie.

Przedstawiłem 4 możliwe definicje Słonia na ekranie - zapytam inaczej - która z nich jest całkowicie fałszywa?
13-01-2021 22:40 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>Przedstawiłem 4 możliwe definicje Słonia na ekranie - zapytam inaczej - która z nich jest całkowicie fałszywa?

Jaki jest słoń każdy widzi. Ekranowy słoń który macha trąbą był przykładem takiego ruchu, który nie zawiera energii kinetycznej. Proszę sobie przypomnieć w jakim kontekście został przywołany.
Słoń macha trąbą, ale to nie słoń traci energię na ruch.


Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Przedstawiłem 4 możliwe definicje Słonia na ekranie - zapytam inaczej - która z nich jest całkowicie fałszywa?
>Jaki jest słoń każdy widzi. Ekranowy słoń który macha trąbą był przykładem takiego ruchu, który nie zawiera energii kinetycznej. Proszę sobie przypomnieć w jakim kontekście został przywołany.
>Słoń macha trąbą, ale to nie słoń traci energię na ruch.

Bo to też słoń nie jest lecz monitor emitujący promieniowanie, którego system fal przypomina odbicie światła od słonia.

Ekranowy słoń brzmi jak zmienne pole elektromagnetyczne

pl.m.wikipedia.org/wiki/Pole_elektromagnetyczne

Co się określa mianem promieniowania

pl.m.wikip(*)mieniowanie_elektromagnetyczne

W tym poście piszą coś o energii fali elektromagnetycznej.
Czy sądzisz, że ta energia może mieć związek z atomami monitora?
13-01-2021 23:14 
 Ocena 2 na 2
Edward Robak* (2152 punktów)
>Ekranowy słoń brzmi jak zmienne pole elektromagnetyczne

Oprócz słonia ekranowego jest też słoń myślny (istniejący w myślach).
Ile ten słoń waży w pańskich myślach i skąd wiadomo, że ZERO?

Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Ekranowy słoń brzmi jak zmienne pole elektromagnetyczne
>Oprócz słonia ekranowego jest też słoń myślny (istniejący w myślach).
>Ile ten słoń waży w pańskich myślach i skąd wiadomo, że ZERO?

Proponowałem panu wymyślenie tego słonia podczas elektrowstrząsów, żebyśmy upewnili się, że myśl o słoniu wolna jest od materii atomów pańskiego mózgu.

pytanie:

czy wymyśli pan tego słonia w takich warunkach?
youtu.be/TTwYItZ7PzM
14-01-2021 03:32 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>>Ekranowy słoń brzmi jak zmienne pole elektromagnetyczne

>>Oprócz słonia ekranowego jest też słoń myślny (istniejący w myślach).
>>Ile ten słoń waży w pańskich myślach i skąd wiadomo, że ZERO?

>pytanie:

Tak. To było pytanie. Skoro nie zna pan odpowiedzi, to podpowiem:
żeby sprawdzić ile waży słoń, którego stworzył pan w myślach wystarczy go zważyć.
    1. Staje pan na wagę.
    2. Tworzy pan w myślach słonia i odczytuje wskazanie wagi.
    3. Wyrzuca pan słonia ze swojej głowy i znów odczytuje wskazanie wagi.
    4. Wskazanie z punktu 3 odejmuje pan od wskazania z punktu 2 a wynik zapisuje do tabelki.
    5. Pętlę od punktu 2 do 4 wykonuje pan n razy.
Uwaga:
Wynik dotyczy wszelkich słoni niezależnie od płci, rozmiarów, koloru skóry, zapachu itd.
Na końcu podaje pan wynik uśredniony ze wszystkich prób:
(0 + 0 + 0 + 0 +...+ 0) / n = 0

Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jak nie jak tak!

Wspomniany słoń nie ma żadnej masy zatem nie będzie potrzebna mu żadna materia.

Pan wyświetli tego słonia bez monitora.

pl.m.wikipedia.org/wiki/Monitor_ekranowy

Moze pan zrobić zrzut na moim niebie.
Chetnie go sobie obejrzę.
szarley (54913 punktów)
>Moze pan zrobić zrzut na moim niebie.
>Chetnie go sobie obejrzę.

A ja chętnie zobaczę matematyczny dowód na to, że młotek zyskuje masę tracąc masę
Chętnie zobaczę matematyczny dowód na to, że ruch zamienia się w materię
Chętnie zobaczę matematyczny dowód na to, że mam 1000 % akcji Wonowii
Chętnie zobaczę dowód na to, że plastelina odbija się od podłogi wracając do dłoni ruchem falowym

Ucieczka?
Cóż.... chochoł i ucieczka to jedyne argumenta ciula

Nie potrzebuję dowodu na to, że Heemrlik jest najaranym debilem
Nie potrzebuję dowodu na to, że Heemrlik jest chciwym dziadem


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
13-01-2021 22:26 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>A ja chętnie zobaczę matematyczny dowód na to, że młotek zyskuje masę tracąc masę

Ja za to chętnie przeprowadziłbym eksperyment, w którym zwiększyłbym istotnie częstotliwość dźwięku emitowanego przez głośnik i sprawdził, czy głośnik nie zacznie świecić.

pl.m.wikipedia.org/wiki/Barwy_proste
keeen (235 punktów)
(zablokowany)
>>A ja chętnie zobaczę matematyczny dowód na to, że młotek zyskuje masę tracąc masę
>Ja za to chętnie przeprowadziłbym eksperyment, w którym zwiększyłbym istotnie częstotliwość dźwięku emitowanego przez głośnik i sprawdził, czy głośnik nie zacznie świecić.
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Barwy_proste

Matematyczny dowód na to, że młotek zyskuje masę tracąc masę jest banalnie prosty przyjmując, że to taka sama masa.

Oznaczmy przez dm zmianę masy młotka a przez m masę młotka

dm = + x - x = 0

masa początkowa równa się masa końcowa.

Zeby wszystko grało obserwacyjnie to możemy sobie założyć, że młotek cały czas traci tyle samo masy co zyskuje.
Voila
Chociaż wiele osób nie zgodziłoby się z tym, że przybierając na masie zyskują.
No ale to nie są fizycy rzecież
14-01-2021 04:34 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>A ja chętnie zobaczę matematyczny dowód na to, że młotek zyskuje masę tracąc masę
>Ja za to chętnie przeprowadziłbym eksperyment, w którym zwiększyłbym istotnie częstotliwość dźwięku emitowanego przez głośnik i sprawdził, czy głośnik nie zacznie świecić.
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Barwy_proste

Czyli jak zwykle p*****lisz i to już całkiem odjechany.
Fala akustyczna wywołana przez głośnik jest falą mechaniczną. Światło jest falą elektromagnetyczną. Oba rodzaje fal mają inną naturę powstawania i nie przystają do siebie. Ty widzisz, że głośnik może świecić. Tak. Zgadzam się. Tylko i tylko wtedy, gdy membranę głośnika wysmarujesz butaprenem i posypiesz cekinami. A tak naprawdę to nawet nie wtedy, bo tylko gdy skierujesz na membranę światło i będziesz widział tylko odbicie światła. To nie membrana głośnika będzie świecić. No ale w Twojej prywatnej fizyce jest to możliwe.
Idąc tropem Twojego sposobu rozumowania (?!) rozwiąż mi problem zadania. Masz dane: worek mąki, średnicę wiatraka, szklankę mleka i dodatkowo pięć złotych. Ile lat ma młynarz??


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Fala akustyczna wywołana przez głośnik jest falą mechaniczną. Światło jest falą elektromagnetyczną. Oba rodzaje fal mają inną naturę

Ach tak?

A co jeśli nie?

Wyobraź sobie, że wszystkie fale mają tę samą naturę a różni je jedynie częstotliwość.
pl.wikipedia.org/wiki/Częstotliwość

Wyobraź sobie, że przez żarnik żarówki przechodzi fala mechaniczna o częstotliwości 520 THz, która wzbudza zniekształcenia w polu grawitacyjnym związanym z żarnikiem.

pl.wikipedia.org/wiki/Barwy_proste

Mam pomysł na eksperyment.
Wzbudźmy w magnesie krótką falę mechaniczną o wysokim natężeniu i sprawdźmy czy w otoczeniu magnesu objawi się fala elektromagnetyczna o ten samej częstotliwości.
15-01-2021 06:49 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Fala akustyczna wywołana przez głośnik jest falą mechaniczną. Światło jest falą elektromagnetyczną. Oba rodzaje fal mają inną naturę
>Ach tak?
>A co jeśli nie?

A jeśli ryby by miały wąsy to musiałyby chodzić do fryzjera? Jak? Przecież nie mają nóg?

>Wyobraź sobie, że wszystkie fale mają tę samą naturę a różni je jedynie częstotliwość.
>pl.wikipedia.org/wiki/Częstotliwość

Ale q.wa nie mają, co udowodniono to zaraz jak wprowadzono pojęcie/nazwę rozchodzenia się zaburzeń falą. Co Ty q.wa za fizykę wyznajesz?

>Wyobraź sobie, że przez żarnik żarówki przechodzi fala mechaniczna o częstotliwości 520 THz, która wzbudza zniekształcenia w polu grawitacyjnym związanym z żarnikiem.
>pl.wikipedia.org/wiki/Barwy_proste

Czym wytworzysz falę mechaniczną o tej częstotliwości? No q.wa czym? Co ma do tego grawitacja? Wytłumacz się. I co to ma do pojęcia świecącej membrany głośnika?

>Mam pomysł na eksperyment.

Już q.wa mnie zaczyna mdlić.

>Wzbudźmy w magnesie krótką falę mechaniczną o wysokim natężeniu i sprawdźmy czy w otoczeniu magnesu objawi się fala elektromagnetyczna o ten samej częstotliwości.

Po co? By udowodnić istnienie świecącej membrany głośnika? A wzbudzaj sobie sam i sprawdzaj. Czym chcesz wzbudzić, w samym magnesie krótką falę mechaniczną i po co?

Na to wszystko co zaprezentowałeś jest tylko jednowyrazowy komentarz. IDIOTA.
Ty nie masz absolutnie pojęcia o zjawiskach fal, więc po co dalej ciągniesz te makarony Twojej twórczości idioty? Do mnie je kierujesz? Wybacz, ale z idiotami nie umiem rozmawiać. Poza tym Udowadniaj, udowadniaj, udowadniaj, udowadniaj, udowadniaj, udowadniaj, udowadniaj, udowadniaj, udowadniaj, udowadniaj, udowadniaj, udowadniaj, udowadniaj. Ja na Twoje brednie nie biorę odpowiedzialności i za Ciebie nie będę udowadniał. Zwyczajnie nie umiem bredni udowodnić. Przeczytałeś choć jedną popularnie naukową publikację? Widać, że żadnej. Nie jesteś partnerem do wymiany opinii i spostrzeżeń. Jesteś jeden wielki bełkot. To co masz w głowie to i na języku. Widać, że w głowie masz gluty.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
15-01-2021 09:17 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Mam pomysł na eksperyment.

Wiesz, jak czytam "mam pomysł na eksperyment", to zaraz mam skojarzenie ze stwierdzeniem "mam sraczkę" bo mnie tak nagle napadła.
>Wzbudźmy w magnesie krótką falę mechaniczną o wysokim natężeniu i sprawdźmy czy w otoczeniu magnesu objawi się fala elektromagnetyczna o ten samej częstotliwości.

Nie pojawi się. Sam piszesz o fali elektromagnetycznej. Znasz znaczenie tego słowa?
Jak zwykle stoi na przeszkodzie rozumienie języka polskiego.
Doprowadzając do drgań pole magnetyczne magnesu, o ile potrafisz, nie masz drugiego czynnika czyli elektronów będących w ruchu. Więc nie ma pola elektromagnetycznego wyzwalającego falę elektromagnetyczną i nie ma ich ruchu.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
keeen (235 punktów)
(zablokowany)

Nie chciałbym Cie martwić ale w fali świetlnej też nie ma elektronów.
keeen (235 punktów)
(zablokowany)
Są tam natomiast fotony które "Nie posiadają ładunku elektrycznego ani momentu magnetycznego"
keeen (235 punktów)
(zablokowany)
Z tego co mi wiadomo na fotony nie podlegają odziaływaniom elektrycznym.
Zresztą można to sprawdzić świecąc latarką do gniazdka.
Jak sie zrobi zwarcie to znaczy, że fotony jednak przewodzą prąd
keeen (235 punktów)
(zablokowany)
teoria opisująca oddziaływania elektromagnetyczne jest zdaje się tak zagmatwana, że nie jest w stanie zrozumieć samej siebie


Dlatego chyba nie ma sensu na siłę udowadniać, że w jej świetle cokolwiek wiadomo na ten temat.
keeen (235 punktów)
(zablokowany)
Natomiast jeżeli weźmiesz najprostszy obwód prądu stałego to bez trudu stwierdzisz, że tzw. prąd nie jest falą oraz, że nie potrzebuje do przepływu pola magnetycznego z którym mógłby się wzajemnie indukowac po drodze.
keeen (235 punktów)
(zablokowany)
Oczywiście ruch magnesu wywołuje w przewodniku przepływ ładunku a przepływ ładunku wywołuje powstanie pola magnetycznego. Tylko co to ma wspólnego z falami elektromagnetycznymi?

MOglibyście tu porządek zrobić na tym wątku albo założyc nowy bo sie zrobił większy burdel niż w nauce
keeen (235 punktów)
(zablokowany)
Bo jakby w wikipedii oprócz tego, że nazywa się to fala elektromagnetyczna to nic więcej nie wskazuje na to żeby miało to cokolwiek wspólnego z elektrycznościa i magnesami.
Ja szczerze mówiąc nie słyszałem żeby strumień światła indukował pole magnetyczne albo elektryczne.
keeen (235 punktów)
(zablokowany)
Natomiast słyszałem ,ze podobno potrafi wytrącać elektrony z atomów.
I tu od razu NASUNAŁ MI SIE EKSPERYMENT żeby ze słońca zrobić ładowarkę do baterii i to w dodatku bez żadnych paneli fotowoto...fotowoltoto...fotolakai.... no k***a tych chui co se ja na dachu instalują żeby łyknąc dotacje
keeen (235 punktów)
(zablokowany)
Mam niepokojące przeczucie, że na świecie nie ma ani jednego naukowca, który mógłby wytłumaczyc drugiemu naukowcowi co to jest fala elektromagnetyczna bez powoływania sie na autorytet swojej uczelni, Maxwella, Faradaya i tabuna innych ziomali, CYTAT: "którzy cie frajerze połamią jak dalej będziesz zadawał głupie pytania"
keeen (235 punktów)
(zablokowany)

Jako laik owi wydaje mi się, że implikacja o elektryczno-magnetycznej naturze fali e.m wysnuto na podstawie obserwacji jej wpływu na elektryczność i magnetyzm.
Zdaje się, że takim tropem poszli teoretycy ale czy słusznie nie wiadomo.
MOże gdyby poszli tropem obrazów Moneta i świateł dyskotekowych to by doszli do wniosku, że fala e.m. to tak naprawdę wzajemne indukowanie się twórczości impresjonistycznej z melanżem w sopocie w 1980
keeen (235 punktów)
(zablokowany)
Dlaczego płynie prąd elektryczny wiadomo.
Skąd się bierze magnetyzm to już tak trochę nie bardzo.
Pierwszy zdaje się "odkryto" magnetyzm.
następnie elektryczność.
Na podstawie tego co już odkryto trzeba było jakoś opisać i inne efekty które powstawały podczas zabawy z prądem, magnesami i światłem.
Moim zdaniem te wszystkie pola należą do tej samej kategorii co osie obrotu, środki cięzkości etc.
Tylko, że to tak naprawdę nic nie wyjaśnia.

Ciekawym acz pracochłonnym zajęciem byłoby zastanowić się nad tym czy np środek cięzkości mozna zastąpić czymś innym tak żeby w zachowaniu ciała nic się nie zmieniło.
Nie jest to nic nowego.
Rozkładanie działajcej na ciało siły na wektory to nic innego niż upraszczanie dla celów rachunkowych.
Równie dobrze moge sobie działającą siłe rozłozyć na nieskończona liczbe kombinacji sił z innymi wektorami a mających te sama sumę czy tam iloczyn.
keeen (235 punktów)
(zablokowany)
Na tej samej zasadzie moge na nieskończona ilość sposobów uzyskać w wyniku równania jedną i te samą liczbę:
1+99 = 100
2+98 = 100
3+97 = 100
2*2 + 90 +2*3 = 100
10/2 +100 - 5 = 100

I gdybym każde z tych działań nazwał teoria to wszystkie mógłbym udowodnić
keeen (235 punktów)
(zablokowany)
Potem porobił bym założenia o równoważności, macierze, tensory, kusiory, pisiory a nawet atraktory (czyli antytraktory) i za wszystko to bym se łykał jakąs nagrodę panie...i panowie
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Oczywiście ruch magnesu wywołuje w przewodniku przepływ ładunku

Magnes sam jest przewodnikiem a elektrony związane w jego atomach ładunkiem.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>nie masz drugiego czynnika czyli elektronów będących w ruchu.

Fala mechaniczna o wysokiej częstotliwości przechodząca przez magnes może wpłynac na ruch elektronów atomów magnesu nadając mu nowy porządek.

Dlatego proponuję by sprawdzić, czy w otoczeniu magnesu nie pojawi się fala elektromagnetyczna o tej samej częstotliwości ale już innej długości co fala mechaniczna.
Rowerex (859 punktów)
>>>A ja chętnie zobaczę matematyczny dowód na to, że młotek zyskuje masę tracąc masę
>>Ja za to chętnie przeprowadziłbym eksperyment, w którym zwiększyłbym istotnie częstotliwość dźwięku emitowanego przez głośnik i sprawdził, czy głośnik nie zacznie świecić.
>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Barwy_proste
>Czyli jak zwykle p*****lisz i to już całkiem odjechany.
>Fala akustyczna wywołana przez głośnik jest falą mechaniczną. Światło jest falą elektromagnetyczną. Oba rodzaje fal mają inną naturę powstawania i nie przystają do siebie. Ty widzisz, że głośnik może świecić. Tak. Zgadzam się. Tylko i tylko wtedy, gdy membranę głośnika wysmarujesz butaprenem i posypiesz cekinami. A tak naprawdę to nawet nie wtedy, bo tylko gdy skierujesz na membranę światło i będziesz widział tylko odbicie światła. To nie membrana głośnika będzie świecić. No ale w Twojej prywatnej fizyce jest to możliwe.

To Was może zainteresować: pl.wikipedia.org/wiki/Fonon

"Głośnikiem" może być wszystko, nawet parę atomów - co by było gdyby kilka atomów w eksperymencie myślowym zmusić do drań z częstotliwością 430 teraherców, czyli częstotliwością fali światła czerwonego, to kompletnie nie wiem, chociaż może...

...bo odnośnie klasycznego głośnika, a ściślej samej membrany (bez reszty flaków), to w eksperymencie myślowym gdyby drgała w próżni z coraz większą częstotliwością, to istnieje wg mnie prawdopodobieństwo, że zacznie świecić i to dużo "wcześniej" niż częstotliwość światła, a dlaczego, to nie powiem - ot "tajemnica"

>Idąc tropem Twojego sposobu rozumowania (?!) rozwiąż mi problem zadania. Masz dane: worek mąki, średnicę wiatraka, szklankę mleka i dodatkowo pięć złotych. Ile lat ma młynarz??

Na stan obecnej wiedzy, to proste: en.wikipedia.org/wiki/Age_of_the_universe

P.S.
- Głośnik akustyczny w klasycznym wykonaniu emitujący dźwięk emituje także fale elektromagnetyczne, zapewne dające się zmierzyć.
- Odkształcane kryształy wskutek, jak się sądzi efektów piezoelektrycznych, generują fale elektromagnetyczne, a w skali makro odkształcane lub pękające skały w skorupie ziemskiej na tej samej zasadzie wywołują emisję elektromagnetyczną fal o dużej długości, co może być wykorzystywane do przewidywania trzęsień ziemi i erupcji wulkanów.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>To Was może zainteresować: pl.wikipedia.org/wiki/Fonon

Co by to było gdyby okazało się, że fala akustyczna rozchodzi się również w próżni?

Jakaż byłaby to długość fali radiowej gdyby jej częstotliwość wynosiła 1000 Hz? Kosmiczna?

Czy tak długa fala byłaby dla ludzi niezauważalna?

To byłaby katastrofa, bo mogłoby to oznaczać, że fala dźwiękowa może mieć dużo wspólnego z falą grawitacyjną.
15-01-2021 08:54 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>To Was może zainteresować: pl.wikipedia.org/wiki/Fonon
>Co by to było gdyby okazało się, że fala akustyczna rozchodzi się również w próżni?

To tylko w Twojej prywatnej fizyce.

>Jakaż byłaby to długość fali radiowej gdyby jej częstotliwość wynosiła 1000 Hz?

Długość fali (λ lamda) jest to odległość pomiędzy kolejnymi powtórzeniami kształtu fali. Inaczej mówiąc jest to najmniejsza odległość, mierzona równolegle do kierunku rozchodzenia się fali, pomiędzy punktami będącymi w tej samej fazie drgań.
Dla fali rozprzestrzeniającej się z prędkością v jej długość można wyrazić:

λ = vT

gdzie: T - okres drgań.
Fala poruszająca się z prędkością v podczas jednego okresu pokona dystans równy jej długości.
Okres fali jest to czas, w którym dowolny punkt fali wykona jedno pełne drganie.
Częstotliwość (f) fali jest wielkością informującą o szybkości powtarzania się drgań danego punktu ośrodka, w którym rozchodzi się fala. Ponieważ okres jest czasem trwania jednego pełnego cyklu drgań, to częstotliwość (informująca o liczbie cykli w jednostce czasu) musi być równa jego odwrotności:
T=1/f
Wstawiając ostatnie wyrażenie do wzoru na długość fali otrzymamy:
λ= v/f

Kosmiczna?

Weź sobie wylicz i nie dziw się wielkością kosmicznym, bo sam Kosmos jest przeogromny.

>Czy tak długa fala byłaby dla ludzi niezauważalna?

Dlaczego nie? Obserwujemy już dawno szum kosmiczny na radioteleskopach o częstotliwości promieniowania wodoru.
Wyliczyłeś? Jaka Tobie długa fala wyszła? Przeogromna? Od 1000Hz? Zaznaczam, że prędkość fali e.m. w próżni przyjąłem 300 000 km/sek.

>To byłaby katastrofa, bo mogłoby to oznaczać, że fala dźwiękowa może mieć dużo wspólnego z falą grawitacyjną.

Co Ty powiesz! Ja Tobie powiem, że nie ma żadnego wspólnego porównania. Jak porównasz falę dźwiękową z falą grawitacyjną? No q.wa powiedz w końcu jak? A znasz długość fali grawitacyjnej? Podaj ją. Dla mnie fala grawitacyjna może mieć różną długość. A domyślasz się dlaczego młotku?
Poza tym nie masz pojęcia o falach.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>To Was może zainteresować: pl.wikipedia.org/wiki/Fonon
>>Co by to było gdyby okazało się, że fala akustyczna rozchodzi się również w próżni?
>To tylko w Twojej prywatnej fizyce.

Fala mechaniczna obiektu materialnego, w atmosferze wydostaje się na zewnątrz obiektu i przyjmuje postać fali dźwiękowej.

Wyobraźmy sobie, że próżnia to taka rozrzedzona atmosfera z trochę większymi cząsteczkami materii.

Dlaczego w takiej atmosferze fala mechaniczna miałaby się nie wydostać i nie rozprzestrzenić?

Odwróćmy zdarzenie i zapytajmy czy fala elektromagnetyczna jest zdolna wzbudzić w obiekcie materialnym falę mechaniczną?

Czy może?

Może nie zauważyliście promieniowania bardzo niskiej częstotliwości?
Może przeoczyliście je?

Może nie przyszło ci do głowy, że galaktyka jest atmosferą, w której fale dźwiękowe rozchodzą się pod postacią długich fal radiowych?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Długość fali (λ lamda) jest to odległość pomiędzy kolejnymi powtórzeniami kształtu fali.

Skojarzyło się mi to z kształtem fali na wodzie

youtu.be/THUMdTohWkI

i jej długością.

Przypomniałem sobie niskie częstotliwości fal dźwiękowych
pl.wikipedia.org/wiki/Dźwięk

i prędkość dźwięku
pl.wikiped(*)ść_dźwięku

wychodzi na to, że fala w gęstszym ośrodku jest krótsza niż w rzadkim a pustka kosmiczna kosmiczna jest rzadka, jedna cząsteczka co 50 milionów kilometrów.

pl.wikipedia.org/wiki/Układ_Słoneczny
15-01-2021 08:04 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>A ja chętnie zobaczę matematyczny dowód na to, że młotek zyskuje masę tracąc masę
>>>Ja za to chętnie przeprowadziłbym eksperyment, w którym zwiększyłbym istotnie częstotliwość dźwięku emitowanego przez głośnik i sprawdził, czy głośnik nie zacznie świecić.
>"Głośnikiem" może być wszystko, nawet parę atomów - co by było gdyby kilka atomów w eksperymencie myślowym zmusić do drań z częstotliwością 430 teraherców, czyli częstotliwością fali światła czerwonego, to kompletnie nie wiem, chociaż może...

Fala akustyczna by być zauważona musi mieć określone środowisko/powietrze, atmosferę.
Środowisko to stwarza opór przy wytwarzaniu drgań. Im większa częstotliwość tym większy opór (zależny także od swojej powierzchni wzbudzającej zakłócenie). Przy tej częstotliwości, zgodnie z założeniami teoretycznymi, ze membrana nie ma skłonności do "uginania się" pod wpływem tak szybkich drgań, nie ujawni się jej bezwładność, sama konstrukcja głośnika zawsze wytwarza falę podłużną. Polega ona na tym, że wektor zakłócenia jest zgodny z kierunkiem rozchodzenia się fali. Krótko, jest to rozchodzenie się falowo zmiany ciśnienia od źródła jego powstania. Głośnik wykonuje pracę pokonując opór środowiska.

>...bo odnośnie klasycznego głośnika, a ściślej samej membrany (bez reszty flaków), to w eksperymencie myślowym gdyby drgała w próżni z coraz większą częstotliwością, to istnieje wg mnie prawdopodobieństwo, że zacznie świecić i to dużo "wcześniej" niż częstotliwość światła, a dlaczego, to nie powiem - ot "tajemnica"

Niestety ale nie. W próżni nie ma środowiska do rozchodzenia się fal akustycznych (próżnia). Nie ma więc oporu środowiska. Drgająca membrana nie wykonuje żadnej pracy "na zewnątrz", więc nie ma dźwięku. Więc i nie wzbudza żadnej fali. No ale drga! Gdzie więc ta energia? Oczywiście jak każdemu działaniu towarzyszą straty energii. Straty wynikają z bezwładności cewki umieszczonej w objemce z magnesu. Straty na pewno ciepła i spadki napięć (rezystancja). Co jest w tym przypadku energią rozproszenia (czyli nie idącą w tym kierunku jaki byśmy chcieli). Z racji tej, że natura fali akustycznej to fala podłużna, więc nigdy nie jest falą elektromagnetyczną, która powstaje w inny sposób, gdzie magnetyzm ma kluczowe znaczenie i ruch jednostkowych ładunków elektrycznych (elektrony). Nie widzę więc zbieżności z pojęciem fali akustycznej. Bo to inne, nie przystające do siebie byty/domeny. Fala elektromagnetyczna to fala poprzeczna, gdzie wektory wielkości pola e.m. jakie wytwarza są prostopadłe do kierunku rozchodzenia się fali.

>>Idąc tropem Twojego sposobu rozumowania (?!) rozwiąż mi problem zadania. Masz dane: worek mąki, średnicę wiatraka, szklankę mleka i dodatkowo pięć złotych. Ile lat ma młynarz??

>Na stan obecnej wiedzy, to proste: en.wikipedia.org/wiki/Age_of_the_universe
>P.S.
>- Głośnik akustyczny w klasycznym wykonaniu emitujący dźwięk emituje także fale elektromagnetyczne, zapewne dające się zmierzyć.

Spróbój. Źródło tych fal zamknięte metalicznie jest przez obudowę cewki głośnika i jest źródłem nowych strat na prądy wirowe w obudowie.

>- Odkształcane kryształy wskutek, jak się sądzi efektów piezoelektrycznych, generują fale elektromagnetyczne,...

Nie fale ale różnicę potencjałów. Na czas nacisku kryształ jest potencjalnym źródłem prądu.

>....a w skali makro odkształcane lub pękające skały w skorupie ziemskiej na tej samej zasadzie wywołują emisję elektromagnetyczną fal o dużej długości, co może być wykorzystywane do przewidywania trzęsień ziemi i erupcji wulkanów.

No jakoś tej metody się nie stosuje. Pomyśl dlaczego.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Rowerex (859 punktów)
>>>>>A ja chętnie zobaczę matematyczny dowód na to, że młotek zyskuje masę tracąc masę
>>>>Ja za to chętnie przeprowadziłbym eksperyment, w którym zwiększyłbym istotnie częstotliwość dźwięku emitowanego przez głośnik i sprawdził, czy głośnik nie zacznie świecić.
>>"Głośnikiem" może być wszystko, nawet parę atomów - co by było gdyby kilka atomów w eksperymencie myślowym zmusić do drań z częstotliwością 430 teraherców, czyli częstotliwością fali światła czerwonego, to kompletnie nie wiem, chociaż może...
>Fala akustyczna by być zauważona musi mieć określone środowisko/powietrze, atmosferę. Środowisko to stwarza opór przy wytwarzaniu drgań

Uwaga: użyłeś słowa "opór" - ha ha ha!

Ja nie o tym - powtórzę, że chodzi o eksperyment "czysto myślowy" w wprawieniem w drgania kilku atomów lub membrany z głośnika - same "drgania myślowe" dla membrany zakładam o pełnej amplitudzie jak przy mocy znamionowej - w jednym i drugim przypadku przypuszczam po prostu wzrost temperatury i promieniowanie cieplne, niekoniecznie w spektrum widzialnym - membrana może nawet ulegnie destrukcji przy pewnej częstotliwości, ale można "myślowo" założyć jej "cudowne" przetrwanie. Może się mylę, nie wiem.

>Niestety ale nie. W próżni nie ma środowiska do rozchodzenia się fal akustycznych (próżnia). Nie ma więc oporu środowiska. Drgająca membrana nie wykonuje żadnej pracy "na zewnątrz", więc nie ma dźwięku.

Odnośnie "dźwięku w próżni" - na razie nauka ma problem ogólny z pojęciem "próżnia", ale to mała dygresja.

Osobiście nie znoszę ogólnego i "absolutnego" NIE, bo to znaczy tyle, co "gasimy światło, wychodzimy, sprawa pozamiatana, przebranżowujemy się i idziemy kopać ziemniaki" - wolę powiedzieć, że: "na obecnym etapie wiedzy nic na to nie wskazuje, a ewentualny pomiar wymagałby aparatury o nieosiągalnej obecnie czułości lub detektora wielkości Układu Słonecznego" - i to tyle.

>>- Głośnik akustyczny w klasycznym wykonaniu emitujący dźwięk emituje także fale elektromagnetyczne, zapewne dające się zmierzyć.
>Spróbój. Źródło tych fal zamknięte metalicznie jest przez obudowę cewki głośnika i jest źródłem nowych strat na prądy wirowe w obudowie.

Nie jest zawsze zamknięte, proste głośniczki mają cewkę widoczną gołym okiem, wiec nie ma pełnego ograniczenia fali elektromagnetycznej z zasilanej zmiennym napięciem cewki - a prądy wirowe o jakiejś częstotliwości to nie wywołują fal elektromagnetycznych? Natomiast to, że mogą być one "ewentualnie niemierzalne" obecnie dostępną aparaturą, to patrz wyżej.

>>- Odkształcane kryształy wskutek, jak się sądzi efektów piezoelektrycznych, generują fale elektromagnetyczne,...
>Nie fale ale różnicę potencjałów. Na czas nacisku kryształ jest potencjalnym źródłem prądu.
>>....a w skali makro odkształcane lub pękające skały w skorupie ziemskiej na tej samej zasadzie wywołują emisję elektromagnetyczną fal o dużej długości, co może być wykorzystywane do przewidywania trzęsień ziemi i erupcji wulkanów.
>No jakoś tej metody się nie stosuje. Pomyśl dlaczego.

Pomyślałem zanim napisałem i stąd słowa "może być", a nie "jest" - nie jest wykorzystywana, bo dopiero co wzięto się za badanie tego efektu w różnych skalach, w tym w skali makro - szukałem czegoś odnośnie efektu piezoelektrycznego i natknąłem się na badanie sugerujące takie zastosowanie owego zjawiska przy odkształcaniu i pękaniu kryształów lub wielkich płyt w skorupie Ziemskiej - owego zastosowania nie wzięto chyba w tym opracowaniu "z sufitu".
13-01-2021 18:08 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Sądzi pan, że światło nie jest energią kinetyczna lecz potencjalną?
>Załóżmy, że przed pana oczami przez materialny obiekt przechodzi bardzo krótka fala mechaniczna. Obiekt drga z ogromną częstotliwością.

Czego oczywiście nie sprawdziłeś żadnym doświadczeniem. Ogromna czyli jaka na ten przykład częstotliwość?

>Przyjmijmy, że te częste drgania mechaniczne materialnego obiektu objawiają się takze w jego polu grawitacyjnym, w postaci zaburzenia falowego - fali grawitacyjnej.

Drgania jakiekolwiek, zawsze wymuszane są falą o określonej częstotliwości. Jak rozumieć "...w jego polu grawitacyjnym, w postaci zaburzenia falowego - fali grawitacyjnej". Czyli metoda badania w alkoholu "cukru w cukrze"?

>Załóżmy, że ta fala grawitacyjna w polu grawitacyjnym drgającego z wielką częstotliwością jawi się panu jako światłość.

No może Tobie takie zajawki się zdarzają. Robiłeś takie doświadczenia w tym kierunku?
Tak nie powstaje światłość. Światło to fala e.m. Skoro widzimy światło, to fala e.m. ma częstotliwość tylko wąskiego pasma i drga tylko w paśmie widzialnym dla oka ludzkiego. Jak zobaczysz inne częstotliwości niewidzialne dla oka?

>Czy przy tych założeniach zaliczyłby pan światło do energii kinetycznej?

A Ty?
To już nie jest wybuch nieokiełznanej wyobraźni. To jest demonstracja chorej wyobraźni. W dodatku wymyślasz, że Twój rozmówca sądzi iż światło jest energią potencjalną. Ty lubisz myśleć za rozmówcę i wpychać swoje bzdury rozmówcom w usta/dziecko w brzuch.

Światło jest falą em. i przenosi energię co uzasadnił Compton w swoim doświadczeniu wykazującym dwoistą naturę fotonu. Fali i korpuskuły.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Światło jest falą em. i przenosi energię co uzasadnił Compton w swoim doświadczeniu wykazującym dwoistą naturę fotonu. Fali i korpuskuły.

Co zabawne, piszesz o materializacji fali, będącej kwantem ruchu, co eksperymentalnie udowodniono.

Niech zgadnę.

Nie tylko fala transformuje w molekułe ale także molekula transformuje w falę.

Zgadłem?

Niech zgadne co mi teraz odpowiesz.
Ze fala nie jest kwantem ruchu

Ja ci podpowiem za to coś innego.
Podejrzewam, że materializacja ruchu następuje w miejscu zakrzywienia fali i w chwili jej załamania.

Załamanie fali zdarzeniem transformacji z ruchu do materii.

Gdybyś się dobrze przyjął załamującej się fali to zauważyłbyś, że ta kreuje wiązanie w przestrzeni.

Czasem widujemy takie wiązanie przy wodospadach, z których spływające przedmioty nie mogą się wydostać i pozostają na długo uwięzione w wodospadzie.
keeen (235 punktów)
(zablokowany)

>Czasem widujemy takie wiązanie przy wodospadach, z których spływające przedmioty nie mogą się wydostać i pozostają na długo uwięzione w wodospadzie.

A tak w ogóle to jak to jest z falami spowodowanymi wrzuceniem kamienia do rzeki?
Sumują się z prędkością przepływu?
15-01-2021 07:10 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Światło jest falą em. i przenosi energię co uzasadnił Compton w swoim doświadczeniu wykazującym dwoistą naturę fotonu. Fali i korpuskuły.
>Co zabawne, piszesz o materializacji fali, będącej kwantem ruchu, co eksperymentalnie udowodniono.

Piszę analfabeto nie umiejącego czytać o naturze fotonu a nie o fali.

>Niech zgadnę.
>Nie tylko fala transformuje w molekułe ale także molekula transformuje w falę.
>Zgadłem?

To nie zgadywanie. To trzeba udowodnić rachunkiem.

>Niech zgadne co mi teraz odpowiesz.
>Ze fala nie jest kwantem ruchu

No widzisz? Jak połajanki skutkują? Przedstaw jak skwantujesz falę! Matematyka mnie interesuje.

>Ja ci podpowiem za to coś innego.
>Podejrzewam, że materializacja ruchu następuje w miejscu zakrzywienia fali i w chwili jej załamania.

Ohoho! Masz dowody na takie cosik?

>Załamanie fali zdarzeniem transformacji z ruchu do materii.

Sprawę załamywania się fal rozwiązał już Huygens. Sformułował to jako prawo w fizyce brzmiące: "Każdy materialny punkt w przestrzeni do którego dociera fala płaska, staje się źródłem nowej fali kulistej.

>Gdybyś się dobrze przyjął załamującej się fali to zauważyłbyś, że ta kreuje wiązanie w przestrzeni.

Udowodnij to. Dalsza dyskusją bez dowodu bezprzedmiotowa. Bo Ty widzisz falę załamującą się, ja nie widzę.

>Czasem widujemy takie wiązanie przy wodospadach, z których spływające przedmioty nie mogą się wydostać i pozostają na długo uwięzione w wodospadzie.

Co ma piernik do wiatraka? Wracamy do bredni znów?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
13-01-2021 03:37 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Skoro j44 i j88 nie mają żadnych desygnatow w fizycznych
>>Wilk gadający ludzkim głosem też nie ma żadnych desygnatów fizycznych, bowiem takiego zwierza NIE MA, a przecież w bajce istnieje jako byt myślny.
>Jako byt myslowy istnieje po nadaniu mu kilku desygnatow złożonych w jeden konstrukt.
>Proszę mi powiedzieć czy ten wilk gada jednym okiem?
>Czy ma 100 nóg?
>Czy wije się jak sznurówka przeciągana przez dziurki w bucie?
>Nie.
>Istnieje kilka fizycznych desygnatow nadających takiemu konstruktowi myślowemu znaczenie.
>To nie trolling tylko zaprzeczanie bzdurom.

Rozrywkowy kolego! Może rozpatrzymy pierwej kto plecie bzdury na tym forum?

>Zaprzeczenie wielkiej bzdurze jakoby istnienie abstrakcji podważało sens koncepcji dwupostaciowej energii w postaciach ruchu i materii.

Pisz po polsku! Nie rozumiem o co Tobie znów chodzi!

>Rozmawialiśmy o tym czy ruch może być rozważany w oderwaniu od materii.
>Nie może!
>Rozmawialismy o tym czy ruch jest tożsamy z energia kinetyczna.

Nie rozumiesz co to jest energia. Już tyle razy Ciebie upominałem, że masz przyswoić sobie pojęcie energii, skoro tak do niej się przypiąłeś. Energia to zdolność do wykonania pracy (w sensie fizycznym). Energia to zdolność do wykonania pracy ciał będących w ruchu. To nie oznacza, że po ruchu określisz energię. Bo nic nie wiesz o prędkości (bo prędkość to ruch), o masie ciała.

>Jest!
>Każda zupełna informacja o ruchu jest informacja o energii kinetycznej.

Nieprawda! Chyba, że to ogólne i niejasne określenie. Ruch nie określa wielkości energii. Bo nie określa i nie uwzględnia względności ruchu w Twoim stawianiu problemu.

Nie ma możliwość wyrazić zupełnej informacji o ruchu nie informując o energii.
Energię się raczej wylicza np. mając wiedzę o masie ciała.

Nieprawda

>Obiekt A widziany przez obserwatora B porusza się 2m/s, obiekt B widziany przez obserwatora C także porusza się z tą prędkością lecz po okręgu z pt. widzenia obserwatora A. Z jaką prędkością porusza się obiekt C?
O jakim promieniu porusza się obiekt B? Nie widzisz, że p*****lisz?

Cały czas nie rozumiesz o czym piszesz. Matoł młotkowaty. Poruszasz problem ruchu ciał. A porusza się względem czego? B? Co to jest obserwator C nagle wprowadzony?? Ten obserwator C to układ odniesienia czy też się porusza? No jak możesz pytać głupkowato z jaką prędkością porusza się obiekt C nie robiąc przed tym żadnych założeń? No co to za fizyka Twojego wymysłu? W przestrzeni obowiązuje zasada względności ruchu, bo faktycznie nie można określić ruchu "bezwzględnego". Ty ją lekceważysz i żądasz odpowiedzi na Twoje bezmyślnie idiotyczne pytania. Jak wyznaczyłeś prędkość 2m/s? Jeśli mówmy o ruchu w przestrzeni, to zawsze i zawsze musimy określić układ odniesienia względem którego oceniamy ruch. Ciało C wynika, że też jest w ruchu. Ten układ jest domyślny, ale zawsze względem niego będziemy oceniać ruch tych trzech ciał. Masz pojęcie o przestrzennym składaniu wektorów prędkości? Nie masz nawet pojęcia o składaniu na płaszczyźnie/płaski dwuwymiarowy, układ wektorów prędkości. Ty nie wiesz co piszesz stąd i idiotyczne zagadnienia jakie stawiasz. Nie dziwię się, że nikt na Twoje pytanie nie odpowiedział i nie odpowie na bzdurę.
Na głupotę nie ma hamulców ani lekarstwa.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Edward Robak* (2152 punktów)
>>... czy j44 pokona jako pierwszy dystans JEDEN, czy może j88 biegnący dwa razy szybciej, gdy startują z tej samej linii startu i obaj poruszają się krokami nieskończenie krótkimi = 1/∞

> trolling

Co oznaczają słowa 'biegnący dwa razy szybciej'?


swoje posty kopiuję na swoją stronę
12-01-2021 22:02 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>... czy j44 pokona jako pierwszy dystans JEDEN, czy może j88 biegnący dwa razy szybciej, gdy startują z tej samej linii startu i obaj poruszają się krokami nieskończenie krótkimi = 1/∞
>> trolling
>Co oznaczają słowa 'biegnący dwa razy szybciej'?

Czas w polu grawitacyjnym.
Edward Robak* (2152 punktów)
>>>>... czy j44 pokona jako pierwszy dystans JEDEN, czy może j88 biegnący dwa razy szybciej, gdy startują z tej samej linii startu i obaj poruszają się krokami nieskończenie krótkimi = 1/∞

>>> trolling

>>Co oznaczają słowa 'biegnący dwa razy szybciej'?

>Czas w polu grawitacyjnym.

Źle. Słowa 'biegnący dwa razy szybciej' oznaczają, że w tym samym przedziale czasu pokona dwa razy dłuższy dystans.

swoje posty kopiuję na swoją stronę
12-01-2021 22:32 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Źle. Słowa 'biegnący dwa razy szybciej' oznaczają, że w tym samym przedziale czasu pokona dwa razy dłuższy dystans.

Biorąc pod uwagę, że oba mają rozmiar 2, oba osiągną pt 1 po 1 kroku. Ponieważ oba wykonają takie same kroki w tym samym cyklu, z czego jeden co 1000 kroków pauzuje przez 1000 cykli oba równo wystartują i oba równo dotrą do mety, po jednym takcie.
12-01-2021 22:42 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Źle. Słowa 'biegnący dwa razy szybciej' oznaczają, że w tym samym przedziale czasu pokona dwa razy dłuższy dystans.

>Biorąc pod uwagę, że oba mają rozmiar 2, oba osiągną pt 1 po 1 kroku. Ponieważ oba wykonają takie same kroki w tym samym cyklu, z czego jeden co 1000 kroków pauzuje przez 1000 cykli oba równo wystartują i oba równo dotrą do mety, po jednym takcie.

Źle.
Jeśli jeden biegnie dwa razy szybciej od drugiego, to długość kroku jest względna, a bezwzględny jest dystans jaki pokonali w konkretnym przedziale czasu.
d1 = vt
d2 = 2vt

10-01-2021 16:19 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>Czy można określić prędkość bez określenia masy?
>Mozna ale taki wyznacznik będzie miał 0 informacji.
Oczywiście. Informacja o masie pociągu jest niezbędna żeby określić czas dotarcia do celu. Prędkość to za mało.
>Podobnie jak określenie masy bez określenia prędkości da panu 0 informacji.
Oczywiście. Muszę dostawcy powiedzieć nie tylko ile betonu potrzebuję na budowie, ale też z jaką prędkością ma jechać betoniarka.
10-01-2021 21:37 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Czy można określić prędkość bez określenia masy?
>>Mozna ale taki wyznacznik będzie miał 0 informacji.
>Oczywiście. Informacja o masie pociągu jest niezbędna żeby określić czas dotarcia do celu. Prędkość to za mało.

Dlaczego uporczywie wiążesz z orzeczeniem podmiot?

Określ ruchu nie określając żadnej materii a potem wyjaśnij jakie takie określenie ma znaczenie i dla kogo?

>>Podobnie jak określenie masy bez określenia prędkości da panu 0 informacji.
>Oczywiście. Muszę dostawcy powiedzieć nie tylko ile betonu potrzebuję na budowie, ale też z jaką prędkością ma jechać betoniarka.

To samo. Usilnie wiążesz z podmiotem orzeczenie a zgodnie z waszą definicja sens znaczeniowy ma już samo określenie podmiotu.

Otóż podmiot bez orzeczenia nie ma żadnego znaczenia a i orzeczenie bez podmiotu też nic nie znaczy.

Określenie ruchu bez określenia materii NIC NIE ZNACZY!

Określenie materii bez określenia ruchu NIC NIE ZNACZY!

Dopiero związek ruchu z materią COŚ ZNACZY!

Ruch bez materii nie wystąpi ani materia bez ruchu.

Energia kinetyczna to ruch materii.
Energia potencjalna to materia ruchu.

Dwie postaci energii 1. ruch i 2. materia są ze sobą nierozerwalne, bowiem to jedność w dwóch postaciach.
10-01-2021 17:02 
 Ocena 2 na 2
Edward Robak* (2152 punktów)
>Jak można oderwać ruch od materii?

Pyta pan jak można oderwać hamruch od hammaterii? Przecież już pan to wyjaśnił. Wystarczy wypowiedzieć zaklęcie czary, mary i splunąć trzy razy przez lewe ramię, a wówczas hamenergia przemieni się cudownie w hamruch, masa przemieni się w energię, a słowo stanie się ciałem. Zapomniał pan co sam wymyślił ???


swoje posty kopiuję na swoją stronę
10-01-2021 21:42 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Jak można oderwać ruch od materii?
>Pyta pan jak można oderwać hamruch od hammaterii? Przecież już pan to wyjaśnił. Wystarczy wypowiedzieć zaklęcie czary, mary i splunąć trzy razy przez lewe ramię, a wówczas hamenergia przemieni się cudownie w hamruch, masa przemieni się w energię, a słowo stanie się ciałem. Zapomniał pan co sam wymyślił ???

Masa transformuje w prędkość i prędkość w masę.

Układ, który traci masę, przyspiesza.
System, który traci prędkość, materializuje się.
10-01-2021 22:59 
 Ocena 3 na 3
Edward Robak* (2152 punktów)

>Masa transformuje w prędkość i prędkość w masę.

Hammasa hamtransformuje w hamprędkość i hamprędkość w hammasę.

>Układ, który traci masę, przyspiesza.

Masę można tracić w fazie ciekłej (siku) i w fazie papki (kupka). Czy zawsze pan przyśpiesza po utracie masy?

>System, który traci prędkość, materializuje się.

Tak. Hamsystem niewolniczy wytracił prędkość i się zmaterializował.
Zapamiętam. Czary-mary hokus-pokus.

Współczesne systemy niewolnicze różnią się od tradycyjnych nie tylko większą skalą rabunku, ale również "płynnością" kasty "Panów".
anthony.ne(*)lniczy-system-zwany-demokracja
11-01-2021 00:16 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Masa transformuje w prędkość i prędkość w masę.
>Hammasa hamtransformuje w hamprędkość i hamprędkość w hammasę.
>>Układ, który traci masę, przyspiesza.
>Masę można tracić w fazie ciekłej (siku) i w fazie papki (kupka). Czy zawsze pan przyśpiesza po utracie masy?
>>System, który traci prędkość, materializuje się.
>Tak. Hamsystem niewolniczy wytracił prędkość i się zmaterializował.
>Zapamiętam. Czary-mary hokus-pokus.

Ależ to niepoważne!

Chce pan zwalczyć moje koncepcje poprzez groteskowe poniżenia miast dobrych argumentów?

Dlaczego nie wiezmie sie pan za dobre uzasadnienie braku tożsamości pomiędzy energią kinetyczna i ruchem ale bierze się pan za kreacje takich ośmieszających mnie treści?

Czy mogę zgadywać?

>
Współczesne systemy niewolnicze różnią się od tradycyjnych nie tylko większą skalą rabunku, ale również "płynnością" kasty "Panów".

>anthony.ne(*)lniczy-system-zwany-demokracja

Aha, zatem to demokracja czyni z człowieka niewolnika od czego ratuje go kapitalizm?

Cóż za koncepcja się pod tym kryje?
Koncepcja istnienia gęstej, rozmnażajacej się klasy brzydkiej patoli i istnienia rzadkiej, urodziwej, szczególnie uzdolnionej intelektualnie i wysokiej moralnie klasy arystokracji niesklonnej do rozmnożenia się?


Już się trochę poznałem na tych "wysokich" koncepcjach społecznych.
11-01-2021 00:36 
 Ocena 2 na 2
Edward Robak* (2152 punktów)

>>>Układ, który traci masę, przyspiesza.

>>Masę można tracić w fazie ciekłej (siku) i w fazie papki (kupka). Czy zawsze pan przyśpiesza po utracie masy?

>Ależ to niepoważne

Pańskie przyśpieszanie po utracie masy jest śmiertelnie poważne...


swoje posty kopiuję na swoją stronę
11-01-2021 00:47 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>>Układ, który traci masę, przyspiesza.
>>>Masę można tracić w fazie ciekłej (siku) i w fazie papki (kupka). Czy zawsze pan przyśpiesza po utracie masy?
>>Ależ to niepoważne
>Pańskie przyśpieszanie po utracie masy jest śmiertelnie poważne...
>
swoje posty kopiuję na swoją stronę


Proszę spojrzeć czy dostrzega pan tu ruch?

youtu.be/Ffaylb3n6aQ

youtu.be/sHobJ3nGXr8

youtu.be/Gsvopkks26M

i jeśli czy ma on związek z utratą masy?
11-01-2021 03:08 
 Ocena 3 na 3
Edward Robak* (2152 punktów)
Motto: Układ, który traci masę, przyspiesza.
>Proszę spojrzeć czy dostrzega pan tu ruch?

Widzę, że gdy siada pan na muszlę koncertową i traci 1% swojej masy, to bynajmniej nie nabiera pan przyśpieszenia, a co najwyżej rozwolnienie.
Po cóż więc napisał pan nieprawdę o tym
przyśpieszeniu?

Zdrowiej byłoby użyć słowa, które dokładnie opisze pana stan po utracie masy np. czuję ulgę, jestem lekki, mogłabym fruwać pod chmurami niczym gołębica itp

swoje posty kopiuję na swoją stronę
11-01-2021 07:40 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Masa transformuje w prędkość i prędkość w masę.
Podaj matematyczny wzór na tę transformację, albo przestań powtarzać tę mantrę

>Układ, który traci masę, przyspiesza.
Podaj matematyczny wzór na tę transformację, albo przestań powtarzać tę mantrę

>System, który traci prędkość, materializuje się.
Co uzasadniłeś dowodem UTRATY MASY przez młotek tracący prędkość na gwoździu

SKOŃCZ p*****lIĆ OD RZECZY


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
10-01-2021 03:00 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Najpierw pan napisał, że energia kinetyczna nie jest związana z ruchem, a później cytuje pan Wikipedię, w której redaktor napisał, że "energia ciała związana z ruchem".
>Zacytowałem ją jako domniemaną pańską definicję energii kinetycznej, teraz widzę, że chyba błędnie i że pan nie zgadza się z nią.
>Może wyjaśnijmy tę kwestię.
>Uznaje pan definicję wiki za prawdziwą czy za fałszywą.
>Napisałem, że wg mnie energia kinetyczna nie jest związana z ruchem, bo jest ruchem.
>Nie wyobrażam sobie związania ruchu z ruchem a pan?
>Zacytowałem wiki w reakcji na pana wypowiedź o braku związku energii kinetycznej z czymkolwiek. To nie miało związku z moją wypowiedzią.
>>Ja napisałem, że Energia kinetyczna nie jest z niczym związana, a jej wielkość zależy od układu odniesienia,
>Jeżeli coś zależy od x, to jest związane z x, tyle pan chyba zrozumie?
>>a pan na to, że
>>>Energia kinetyczna to po prostu ruch
>>Czyli nadal pan bełkota, nie rozumiejąc czym różni się energia ciała związana z ruchem od energii kinetycznej zależnej od układu odniesienia.
>Aha czy istnieje dodatkowo różnica między energią ciała związana z ruchem a energia kinetyczna zależna od układu odniesienia?
>Czyz nie będzie zabawne, jeżeli zapytam jakaż to?
>Pan coś pisał, zdaje się, o istnieniu dobrych już desygnatow nazw a tu masz babo placek
>Czy pan w ogóle rozumie o czym pan pisze?
>Bo to wygląda na....
>Aaaa ugryze się a język, bo jeśli to wyrażę to już wiem jak to się dalej potoczy.
>>Słyszał pan kiedykolwiek cokolwiek o układzie odniesienia i zależności energii kinetycznej E w jednostkach kg‧m2/s2 od tego jaki układ odniesienia się wybierze.
>Słyszałem o względności ruchu i o tym, że co dla jednego w ruchu to dla drugiego może być w spoczynku.
>Gdyby pan przyjął, że energia kinetyczna to ruch, wówczas jej wielkość byłaby względna.
>>A pańska hamenergia w jakich jest jednostkach? W takich samych jak ruch czy jak hamruch?
>Nie zastanowiłem się jeszcze nad jednostkami energii w postaci ruchu ale mam przeczucie, że zasadnicze znacznie będzie dla nich odgrywać częstość fal. Analogicznie dla jednostek energii w postaci materii istotne będą długości wiązań molekularnych.

No i masz odpowiedź co sugerującą? Czy facio wie o czym pisze? Zagadka nie do rozwiązania, bo wszystko co się dało splątał. Tak się z nim "rozmawia".


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
10-01-2021 03:23 
 Ocena 3 na 3
Edward Robak* (2152 punktów)
>No i masz odpowiedź co sugerującą? Czy facio wie o czym pisze? Zagadka nie do rozwiązania, bo wszystko co się dało splątał. Tak się z nim "rozmawia".

Jakiś cel tych trollociągów zapewne jest. Dobrze byłoby zastanowić się komu i czemu to służy. Ciekawe co by odpowiedział gdyby go zapytać wprost ... (?)



swoje posty kopiuję na swoją stronę
10-01-2021 14:52 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>Dobrze byłoby zastanowić się komu i czemu to służy.
Ciekawy zwrot

>Ciekawe co by odpowiedział gdyby go zapytać wprost ... (?)
A czy warto? Jeżeli odpowiedziałby, to usłyszałbyś zapewne jakiś kolejny stek bzdur, nie mający nic wspólnego ze stanem faktycznym - z co najmniej dwóch (a właściwie nawet trzech) powodów. Zresztą jeśliś ciekaw, to przejrzyj starsze posty tego i poprzednich jego wcieleń - z pewnością znalazłbyś niejedno.
10-01-2021 15:00 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Dobrze byłoby zastanowić się komu i czemu to służy.
>Ciekawy zwrot
>>Ciekawe co by odpowiedział gdyby go zapytać wprost ... (?)
>A czy warto? Jeżeli odpowiedziałby, to usłyszałbyś zapewne jakiś kolejny stek bzdur, nie mający nic wspólnego ze stanem faktycznym - z co najmniej dwóch (a właściwie nawet trzech) powodów. Zresztą jeśliś ciekaw, to przejrzyj starsze posty tego i poprzednich jego wcieleń - z pewnością znalazłbyś niejedno.

Odpowiedz jest bardzo prosta i oczywista.

To służy prawdzie.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Dobrze byłoby zastanowić się komu i czemu to służy.
>>Ciekawy zwrot
>>>Ciekawe co by odpowiedział gdyby go zapytać wprost ... (?)
>>A czy warto? Jeżeli odpowiedziałby, to usłyszałbyś zapewne jakiś kolejny stek bzdur, nie mający nic wspólnego ze stanem faktycznym - z co najmniej dwóch (a właściwie nawet trzech) powodów. Zresztą jeśliś ciekaw, to przejrzyj starsze posty tego i poprzednich jego wcieleń - z pewnością znalazłbyś niejedno.
>Odpowiedz jest bardzo prosta i oczywista.
>To służy prawdzie.

WRÓĆ DO WĄTKU JAKI ZAŁOŻYŁEŚ!

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
10-01-2021 15:10 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>>>Ciekawe co by odpowiedział gdyby go zapytać wprost ... (?)
>>Jeżeli odpowiedziałby, to usłyszałbyś zapewne jakiś kolejny stek bzdur, nie mający nic wspólnego ze stanem faktycznym
>Odpowiedz jest bardzo prosta i oczywista.
>To służy prawdzie.
A nie mówiłem?
10-01-2021 15:27 
 Ocena 2 na 2
Edward Robak* (2152 punktów)
Edward Robak*:
>>>>Ciekawe co by odpowiedział gdyby go zapytać wprost ... (?)

salek:
>>>Jeżeli odpowiedziałby, to usłyszałbyś zapewne jakiś kolejny stek bzdur, nie mający nic wspólnego ze stanem faktycznym

Hamerlik Konopka:
>>Odpowiedz jest bardzo prosta i oczywista.
>>To służy prawdzie.

salek:
>A nie mówiłem?

:
Jest klasycznym produktem postmodernizmu, nito kłamca, nito idiota, nito troll.
Rozmowa z takim indywiduum służy nabieraniu odporności na indoktrynację (pranie mózgu)...
Oczywiście merytorycznie nie uzyska się żadnych wspólnych uzgodnień.

swoje posty kopiuję na swoją stronę
10-01-2021 16:35 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>Jest klasycznym produktem postmodernizmu, nito kłamca, nito idiota, nito troll.
Z takiej sobie dyskusji trudno określić rodzaj zwierza. Po czymś daje się poznać, że to produkt, czego i dlaczego 'klasyczny'?

>Rozmowa z takim indywiduum służy nabieraniu odporności na indoktrynację (pranie mózgu)...
E, wątpię. Zagrywki prostackie, więc i nabyta odporność czy zdolność rozpoznawania raczej będzie raczej niskich lotów. Pranie mózgu (zwłaszcza z wykorzystaniem jedynie pisma?) to sporo wyższa szkoła jazdy, więc i nie przeceniałbym sensowności takich 'debat'.
10-01-2021 16:58 
 Ocena 2 na 2
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Jest klasycznym produktem postmodernizmu, nito kłamca, nito idiota, nito troll.

>Z takiej sobie dyskusji trudno określić rodzaj zwierza. Po czymś daje się poznać, że to produkt, czego i dlaczego 'klasyczny'?

Klasyka wynika z masowości, ogólnoświatowego zasięgu i powtarzalności:
"Troll - definicja Troll Internetowy - Trollus Internauticus jest istotą coraz częściej spotykaną na ścieżkach sieci. Niektórzy użytkownicy jednak, szczególnie początkujący ( newbies ) i Ci, którzy korzystają z sieci okazjonalnie, nie potrafią rozpoznać niebezpieczeństwa wiążącego się z jego obecnością i łatwo wpadają w zastawiane przez niego pułapki.
www.maslag.pl/navigate,troll,138.html "

>Zagrywki prostackie, więc i nabyta odporność czy zdolność rozpoznawania raczej będzie raczej niskich lotów.

Zgoda. Początkujący zbagatelizują...


swoje posty kopiuję na swoją stronę
11-01-2021 00:23 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>nie przeceniałbym sensowności takich 'debat'.

Nawolujesz i namawiasz do zmowy milczenia a tu nikt nie chce cie usłuchać.

Az dziw bierze, że czujesz wiez z tak nieracjonalnymi ludźmi.

Może to nie wiez?
Może to wspólnota interesu?

No bo jak tłumaczyć twój respekt np. dla szarleya, w sytuacji gdy nie przypomina cie w zachowaniu?

W jednym masz rację.
Dłużej będziecie na topie gdy będziecie milczeć.
Wyrażenie tego co panuje w waszych głowach może was zgubić.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>nie przeceniałbym sensowności takich 'debat'.
>Nawolujesz i namawiasz do zmowy milczenia a tu nikt nie chce cie usłuchać.
>Az dziw bierze, że czujesz wiez z tak nieracjonalnymi ludźmi.
>Może to nie wiez?
>Może to wspólnota interesu?
>No bo jak tłumaczyć twój respekt np. dla szarleya, w sytuacji gdy nie przypomina cie w zachowaniu?
>W jednym masz rację.
>Dłużej będziecie na topie gdy będziecie milczeć.
>Wyrażenie tego co panuje w waszych głowach może was zgubić.

Zauważyłeś? NIE ODPOWIADASZ NA TEMAT WĄTKU JAKI ZAŁOŻYŁEŚ!

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
11-01-2021 00:40 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Jest klasycznym produktem postmodernizmu, nito kłamca, nito idiota, nito troll.
>Z takiej sobie dyskusji trudno określić rodzaj zwierza.

A przy okazji widziałeś czym twój nowy pupil się podpisał?

>Współczesne systemy niewolnicze zwane "demokracjami", cechuje pewien humanitarny postęp. Właściciel współczesnych niewolników, (czyli tak zwane "Państwo")
anthony.ne(*)lniczy-system-zwany-demokracja

Tez sobie wciąż zadaję pytania.
Kiedy państwo zaprzestanie wreszcze przymusowo egzekwować utajniona i nieopdatkowana własność?
Kiedy zaprzestanie własność prywatną dotować z podatkow od pracy wyegzekwowanych pod przymusem od babci klozetowej i od bezdomnego przy zakupie bochenka chleba?

Kiedy wreszcie to chore państwo skończy się i przestanie ludzi zniewalać?!
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Jest klasycznym produktem postmodernizmu, nito kłamca, nito idiota, nito troll.
>>Z takiej sobie dyskusji trudno określić rodzaj zwierza.
>A przy okazji widziałeś czym twój nowy pupil się podpisał?
>>Współczesne systemy niewolnicze zwane "demokracjami", cechuje pewien humanitarny postęp. Właściciel współczesnych niewolników, (czyli tak zwane "Państwo")
>anthony.ne(*)lniczy-system-zwany-demokracja
>Tez sobie wciąż zadaję pytania.
>Kiedy państwo zaprzestanie wreszcze przymusowo egzekwować utajniona i nieopdatkowana własność?
>Kiedy zaprzestanie własność prywatną dotować z podatkow od pracy wyegzekwowanych pod przymusem od babci klozetowej i od bezdomnego przy zakupie bochenka chleba?
>Kiedy wreszcie to chore państwo skończy się i przestanie ludzi zniewalać?!

Zauważyłeś? ODPOWIADASZ NIE NA TEMAT WĄTKU JAKI ZAŁOŻYŁEŚ!

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Jest klasycznym produktem postmodernizmu, nito kłamca, nito idiota, nito troll.
>>Z takiej sobie dyskusji trudno określić rodzaj zwierza.
>A przy okazji widziałeś czym twój nowy pupil się podpisał?
>>Współczesne systemy niewolnicze zwane "demokracjami", cechuje pewien humanitarny postęp. Właściciel współczesnych niewolników, (czyli tak zwane "Państwo")
>anthony.ne(*)lniczy-system-zwany-demokracja
>Tez sobie wciąż zadaję pytania.
>Kiedy państwo zaprzestanie wreszcze przymusowo egzekwować utajniona i nieopdatkowana własność?
>Kiedy zaprzestanie własność prywatną dotować z podatkow od pracy wyegzekwowanych pod przymusem od babci klozetowej i od bezdomnego przy zakupie bochenka chleba?
>Kiedy wreszcie to chore państwo skończy się i przestanie ludzi zniewalać?!

Zauważyłeś? ODPOWIADAZ NIE NA TEMAT WĄTKU JAKI ZAŁOŻYŁEŚ!

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
10-01-2021 03:12 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Odwołałem się do definicji na wiki, którą jak sądziłem pan uznaje a jednoczenie twierdzi o braku związku energii kinetycznej z czymkolwiek.
>Najpierw pan napisał, że energia kinetyczna nie jest związana z ruchem, a później cytuje pan Wikipedię, w której redaktor napisał, że "energia ciała związana z ruchem".
>Ja napisałem, że Energia kinetyczna nie jest z niczym związana, a jej wielkość zależy od układu odniesienia, a pan na to, że
>>Energia kinetyczna to po prostu ruch

Energia kinetyczna, jej wielkość, to nie ruch definicyjnie jako taki. Energia kinetyczna dla ciała o ustalonej masie może być różna w zależności od prędkości. Prędkość to wymiar ruchu. To samo ciało mając różne prędkości ma różną energię kinetyczną. Aby określić energię kinetyczną musimy stworzyć umyślny układ odniesienia względem którego będzie można oceniać prędkość. Bo ruch to tylko określenie obrazujące stan fizyczny układu, bez żadnych innych konsekwencji.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Edward Robak* (2152 punktów)
>>>
>>>Energia kinetyczna to po prostu ruch

>Energia kinetyczna, jej wielkość, to nie ruch definicyjnie jako taki. Energia kinetyczna dla ciała o ustalonej masie może być różna w zależności od prędkości. Prędkość to wymiar ruchu. To samo ciało mając różne prędkości ma różną energię kinetyczną. Aby określić energię kinetyczną musimy stworzyć umyślny układ odniesienia względem którego będzie można oceniać prędkość. Bo ruch to tylko określenie obrazujące stan fizyczny układu, bez żadnych innych konsekwencji.

Potwierdzam. 👍

swoje posty kopiuję na swoją stronę
10-01-2021 02:51 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Skoro jednak pańską nie jest to mamy już trzy różne definicje moją, wiki i pańską.

Trzy definicje nazwy energii kinetycznej! Oto efekt wysiłku intelektualnego Hamerlika.

>Kwestionuje pan definicję wiki?

Jak zwykle dla okrasy sugestie wpychane na siłę komuś w usta.
Definicja na Wiki jest do przyjęcia. Ty po prostu błędnie ją interpretujesz. Ty masz chorą wyobraźnię.

>Co miało znaczyć, że energia kinetyczna nie jest z niczym związana?
>Powtórzę moja definicję.
>Energia kinetyczna to po prostu ruch

Nie. Energia kinetyczna określana jest jako zdolność do wykonania pracy, a ruch jest tylko ruchem, co najwyżej określany prędkością wyrażoną w przyjętych jednostkach i nie można go kwantować. I jak mówimy o ruchu to już trzeba zastrzec jakiś umowny układ odniesienia. W przestrzeni bez układu odniesienia nie stwierdzisz żadnego samodzielnego ruchu.

>Ruch jest związany z materią.

Jeśli go stwierdzisz względem jakiegoś układu odniesienia.

>Energia kinetyczna jest związana z energia potencjalna.

Niekoniecznie. Energia potencjalna to inne pojęcie jak energia kinetyczna. W określonych warunkach energia potencjalna przechodzi w postać energii kinetycznej (prawo zachowania energii), co nie oznacza żadnego związania.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
szarley (54913 punktów)
>Transformacja energii zachodzi między tymi postaciami ruch przekształca się w materię i materia przekształca się w ruch.

PODAJ ANALFABETO MATEMATYCZNY WZÓR TEGO PRZEKSZTAŁCENIA!
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
09-01-2021 11:11 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Transformacja energii zachodzi między tymi postaciami ruch przekształca się w materię i materia przekształca się w ruch.
>PODAJ ANALFABETO MATEMATYCZNY WZÓR TEGO PRZEKSZTAŁCENIA!

Mogę ci zaproponowac wyjaśnienie jak kształtowala się i nadal kształtuje przestrzeń w wielkim wybuchu.

Ruch przekształca się w materię.

Jedna molekula w 1000 fal przekształciła się w 1000 molekul o jednej fali.
09-01-2021 11:19 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>Transformacja energii zachodzi między tymi postaciami ruch przekształca się w materię i materia przekształca się w ruch.
>>PODAJ ANALFABETO MATEMATYCZNY WZÓR TEGO PRZEKSZTAŁCENIA!
>Mogę ci zaproponowac wyjaśnienie...

Niczego nie proponuj tylko :
PODAJ MATEMATYCZNY WZÓR TEGO PRZEKSZTAŁCENIA!

>Ruch przekształca się w materię.
PODAJ MATEMATYCZNY WZÓR TEGO PRZEKSZTAŁCENIA!

>Jedna molekula w 1000 fal przekształciła się w 1000 molekul o jednej fali.
PODAJ MATEMATYCZNY WZÓR TEGO PRZEKSZTAŁCENIA!
Podaj jakikolwiek dowód tego tw..pierdzenia

JAKIKOLWIEK

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54913 punktów)
>Wciąż liczę na inspirujące podpowiedzi,

Dostałeś podpowiedź setki razy

Cytat:
Przeczytaj w życiu chociaż jedną książkę



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
09-01-2021 05:55 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>W Berlinie są dobrzy psychiatrzy
>Sprzecznych poglądów nie leczy się psychiatrycznie tylko się z nimi dyskutuje.
Jak dyskutować z kimś, kto posługuje się innym językiem?
Patrz:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,832067

Jak dyskutować z kimś, kto ucieka od pytań i argumentów?

Jak dyskutować z kimś, kto wymyśla sobie rozmówcę?

Jak dyskutować z kimś to pospolicie bredzi?

>Czy nie sądzisz, że wystarczy już tego prymitywizmu?
Więc się go wyzbądź

>Masz inne zdanie to je wyraz.
W jakim języku, skoro polskiego nie używasz?

>Ty uważasz tak a ja inaczej.
Ja piszę po polsku a ty po hamerlikańsku

>Ty masz swoje zdanie a ja swoje.
To obroń to swoje zdanie/
"Ciało hamując zyskuje masę. Dowodem jest ubytek masy młotka po częstym hamowaniu na główce gwoździa"
Ucieczka

Cytat:
Prosze pana o dualnej postaci energii w 1. ruchu, i 2. materii, wzajemnej transformacji tych postaci, kwantowej/policzalnej naturze energii rozwazam już od wielu lat.


Możesz se rozważać do woli, ale ruch nie staje się od tego materią
dualna postać energii to brednia
To nie są "poglądy" to są BREDNIE

>Co poradzisz na to, że moje zdanie nie mieści ci się w głowie?
No, nie mieści się.
I nic nie poradzę.
Nie mieści mi się w głowie, że berliński robotnik nie może pojechać nad morze

>Trzeba poprzez pracę i podstaw poszerzać twoje horyzonty aż się zmieści.
Ale bufon

>Nie zmieniam zdania w związku z agresywną próba ośmieszenia mnie.
Sam się ośmieszasz
Nie zmieniasz zdania nawet po argumentach

>Okazuje się też, że jednak mam tu prawo głosu, więc mówię co myślę.
Ależ masz prawo pipcyć co ci się podoba korzystając z anonimowości netu. w biurze nie mówisz bredni o nieuznawaniu własności twoich współpracowników

>Wyluzuj, bo wskutek twojej złości racji ci i tak nie przyznam. Pójdę swoją ścieżka rozumowania niezależnie od ciebie.
Nie nazwałbym tego rozumowaniem


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
09-01-2021 08:28 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie nazwałbym tego rozumowaniem

A ja tak to nazywam i tak to widzę.
Postepuje wg tego co sam uznaje za słuszne.
To nie jest prawo do odrębnej wizji swiata tylko to jest odrębna wizja świata.

Widzę świat inaczej niż ty i musimy z tym żyć.
09-01-2021 11:10 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Nie nazwałbym tego rozumowaniem
>A ja tak to nazywam i tak to widzę.
Na nazywaj se gówno miodem, nawet jak się pomylisz to na własny rachunek

>Postepuje wg tego co sam uznaje za słuszne.

Tak, wiem, dlatego nie podaję ci swojego adresu, bo wg ciebie słuszne jest kraść (nieuznawać własności)

>Widzę świat inaczej niż ty i musimy z tym żyć.
Ja widzę świat rzeczywisty, ty go sobie wymyślasz.
Pięciolatkowi wypada, staremu bawołu już powinno być gańba


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Nie nazwałbym tego rozumowaniem
>A ja tak to nazywam i tak to widzę.
>Postepuje wg tego co sam uznaje za słuszne.
>To nie jest prawo do odrębnej wizji swiata tylko to jest odrębna wizja świata.
>Widzę świat inaczej niż ty i musimy z tym żyć.

No to sobie żyj, ale nie zaczepiaj tych co mają już Ciebie dosyć. Napisz o tym książkę, kto będzie chciał, przeczyta. Na forum jesteś trucizną siejącą Twoją niewiedzę, którą podajesz wszystkim.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
09-01-2021 12:28 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>W Berlinie są dobrzy psychiatrzy
>>Sprzecznych poglądów nie leczy się psychiatrycznie tylko się z nimi dyskutuje.
>Jak dyskutować z kimś, kto posługuje się innym językiem?

Język to sprawa wtórna. Mowa rodzi się pierwej w głowie. On musi usunąć te gluty z głowy. No tak. Znów sprowokowałem małe qui pro quo. Wtedy w głowie mu nic wartościowego nie pozostanie.
>Patrz:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,832067
>Jak dyskutować z kimś, kto ucieka od pytań i argumentów?

Nie można.

>Jak dyskutować z kimś, kto wymyśla sobie rozmówcę?

Nie można

>Jak dyskutować z kimś to pospolicie bredzi?

Tu już absolutnie nie można.

>>Czy nie sądzisz, że wystarczy już tego prymitywizmu?

Wszystko zależy od niego. Jeśli tego nie widzi, to jest poważnie chory.

>Więc się go wyzbądź
O! Złudne nadzieje!
>>Masz inne zdanie to je wyraz.
>W jakim języku, skoro polskiego nie używasz?
>>Ty uważasz tak a ja inaczej.
>Ja piszę po polsku a ty po hamerlikańsku
>>Ty masz swoje zdanie a ja swoje.
>To obroń to swoje zdanie/
>"Ciało hamując zyskuje masę. Dowodem jest ubytek masy młotka po częstym hamowaniu na główce gwoździa"
>Ucieczka
> Cytat:
Prosze pana o dualnej postaci energii w 1. ruchu, i 2. materii, wzajemnej transformacji tych postaci, kwantowej/policzalnej naturze energii rozwazam już od wielu lat.

>Możesz se rozważać do woli, ale ruch nie staje się od tego materią
>dualna postać energii to brednia
>To nie są "poglądy" to są BREDNIE
>>Co poradzisz na to, że moje zdanie nie mieści ci się w głowie?
>No, nie mieści się.
>I nic nie poradzę.
>Nie mieści mi się w głowie, że berliński robotnik nie może pojechać nad morze
>>Trzeba poprzez pracę i podstaw poszerzać twoje horyzonty aż się zmieści.
>Ale bufon
>>Nie zmieniam zdania w związku z agresywną próba ośmieszenia mnie.
>Sam się ośmieszasz
>Nie zmieniasz zdania nawet po argumentach
>>Okazuje się też, że jednak mam tu prawo głosu, więc mówię co myślę.
>Ależ masz prawo pipcyć co ci się podoba korzystając z anonimowości netu. w biurze nie mówisz bredni o nieuznawaniu własności twoich współpracowników
>>Wyluzuj, bo wskutek twojej złości racji ci i tak nie przyznam. Pójdę swoją ścieżka rozumowania niezależnie od ciebie.
>Nie nazwałbym tego rozumowaniem

Ja też. Więc obiecuję mu, że będzie kopany i poniewierany na tym forum i to niekoniecznie przeze mnie. Na razie daje się we znaki wszystkim z kim gaworzy, co widać po wpisach. Ale to wszystkim. Ignorancja i arogancja, to jego postawa.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
09-01-2021 13:14 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)

>To obroń to swoje zdanie/
>"Ciało hamując zyskuje masę. Dowodem jest ubytek masy młotka po częstym hamowaniu na główce gwoździa"
>Ucieczka

To jest niesamowite! Zauważ, że w jednym zdaniu przeczy sam sobie głupek.
Cytat:
Ciało hamując zyskuje masę. Dowodem jest ubytek masy młotka po częstym hamowaniu na główce gwoździa"

Analiza tego co napisał idiota.
Pierwsze zdanie: "Ciało hamując zyskuje masę."
Drugie zdanie: "Dowodem jest ubytek masy młotka po częstym hamowaniu na główce gwoździa".
I teraz masz gluta w mózgu. Ciało hamujące traci masę, czy zyskuje?
To jest ta fizyka będącego chcieć być orłem. Niestety zaćwierkał i to potężnie.
Jak więc rozmawiać z takim bredzącym majaki ekonomistą z Bożej łaski i bez wiedzy na temat fizyki?
Skargi proszę pisać na Berdyczów.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Cytat:
Ciało hamując zyskuje masę. Dowodem jest ubytek masy młotka po częstym hamowaniu na główce gwoździa"

>Analiza tego co napisał idiota.
>Pierwsze zdanie: "Ciało hamując zyskuje masę."
>Drugie zdanie: "Dowodem jest ubytek masy młotka po częstym hamowaniu na główce gwoździa".
>I teraz masz gluta w mózgu. Ciało hamujące traci masę, czy zyskuje?To jest ta fizyka będącego chcieć być orłem. Niestety zaćwierkał i to potężnie.
>Jak więc rozmawiać z takim bredzącym majaki ekonomistą z Bożej łaski i bez wiedzy na temat fizyki?

Wg mnie każde zatrzymanie jest kreacją nowego wiązania.

Materia, która zostaje zatrzymana wchodzi w nową formę wiązania z tym, względem czego traci prędkość.

I na odwrót wzbudzenie ruchu jest w konsekwencji rozpadu istniejących wiązań.

Sam tego właściwie nie rozumiem, problemem jest to, że nie te zdarzenia zachodzą w różnych skałach przez co bardzo trudno jest dostrzegac związek.

Nie rozumiem jeszcze wystarczająco dobrze transformacji ruchu i materii ale na tyle, żeby wiedzieć, że zachodzi i że to określamy fizyczna zmianą.

To trzeba rozwazac na układach o systemach bardzo uproszonych, bo inaczej rozumienie zjawiska transformacji energii wymyka się spod możliwości jej pojęcia.

Wrócę jeszcze do przypadku zderzeń i ich konsekwencji, muszę to jeszcze lepiej przemyśleć.
szarley (54913 punktów)
>Transformacja energii zachodzi między tymi postaciami ruch przekształca się w materię i materia przekształca się w ruch.

PODAJ ANALFABETO MATEMATYCZNY WZÓR TEGO PRZEKSZTAŁCENIA!
Ucieczka
Cytat:
Ciało hamując zyskuje masę. Dowodem jest ubytek masy młotka po częstym hamowaniu na główce gwoździa"


Nie widzisz sprzeczności?

>Wg mnie każde zatrzymanie jest kreacją nowego wiązania.
Wg mnie nie poradzisz uzasadnić ŻADNEGO z twoich twierdzeń, dlatego są bredniami

Ucieczka nie jest dowodem

>I na odwrót wzbudzenie ruchu jest w konsekwencji rozpadu istniejących wiązań.
>Sam tego właściwie nie rozumiem,
To po co się wymądrzasz?
Przeczytaj chociaż podręcznik fizyki swoich dzieci

>Nie rozumiem jeszcze wystarczająco dobrze transformacji ruchu i materii
Ale pipcys o niej jak o Ewangellii

>ale na tyle, żeby wiedzieć, że zachodzi i że to określamy fizyczna zmianą.
A gówno zamienia się w miód. Też nie rozumiesz dlaczego

>Wrócę jeszcze do przypadku zderzeń i ich konsekwencji, muszę to jeszcze lepiej przemyśleć.
To pomyśl, poczytaj, doucz się
Wróć za 50 lat

Niewiedza nie jest tożsama w głupotą
Niewiedza połączona z odpornością na argumenta i porażającą pewnością swoich racji jest głupotą na poziomie Hamerlika


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Siła JEST
>>>Ruchu BRAK
>>Sprzecznie z siłą, która występuje wyłącznie w czasie i jest wielkością ruchu, opór występuje wyłącznie w przestrzeni i jest wielkością materii.
>>Materii BRAK to oporu BRAK.
>Niech Pan spróbuje w próżni położyć na sobie dwa magnesy jednakowymi biegunami ku sobie.

Po co? Co to ma na celu? I dlaczego w próżni koniecznie? A w Ziemskiej atmosferze jest inaczej? A w wodzie jest inaczej?
Odnosiłem się do wypowiedzi: Cytat:
Sprzecznie z siłą, która występuje wyłącznie w czasie i jest wielkością ruchu, opór występuje wyłącznie w przestrzeni i jest wielkością materii.

Pomieszał czas z materią i ruchem. Może Pan go rozumie, to niech Pan przełoży logikę jego wypowiedzi z polskiego na polski. Bo ja jego bełkotu nie rozumiem.
Z tym porąbańcem nie ma praktycznie o czym rozmawiać. Wszystko na opak.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Z tym porąbańcem nie ma praktycznie o czym rozmawiać. Wszystko na opak.

Występują dwie postaci energii:
1. Ruch
2. Materia

Wielkościami tych postaci energii są:
1. Siła - wielkość ruchu
2. Opór - wielkość materii

Wielkości tych postaci energii są skwantyfikowane:
1. Fala - kwant siły
2. Molekula - kwant oporu

Skwantyfikowane wielkości dwóch postaci energii tworzą dwa wymiary:
1. Czas - wymiar ruchu
2. Przestrzeń - wymiar materii

To jest wyjaśnienie dla dualizmu i kwantowej natury rzeczywistości.

Czy uporządkowałem to lepiej, co mi się jawi w umyśle?
08-01-2021 02:33 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Z tym porąbańcem nie ma praktycznie o czym rozmawiać. Wszystko na opak.
>Występują dwie postaci energii:
>1. Ruch
>2. Materia
Od kiedy materia jest energią? Podaj źródła tego twierdzenia!
Energia występuje w postaci energii kinetycznej, energii potencjalnej, energii cieplnej, energii sprężystości, energii jądrowej. Energia może zmieniać swoją postać, jednak nie może być tworzona ani niszczona (zasada zachowania energii).

>Wielkościami tych postaci energii są:
>1. Siła - wielkość ruchu

Tak ale tylko w Tworkach i w Dziekance/k Gniezna, a czasem w Świeciu.

>2. Opór - wielkość materii

Siła oporu w tym przypadku, to wymiar inercji/bezwładności i wcale nie określa wielkości materii w sensie wymiarów. Bo gęstość materii bywa różna (poczytaj sobie), a więc i różna jej masa.

>Wielkości tych postaci energii są skwantyfikowane:

>1. Fala - kwant siły
Cytat:
Kwant energii (w mechanice kwantowej) - porcja energii jaką może pochłonąć lub jaką może przekazać układ w pojedynczym akcie oddziaływania z innym układem (np. atom oddziałując z polem elektromagnetycznym może pochłonąć lub wyemitować foton).

Siły nie można kwantować! No bo jak? Podaj sposób.
>2. Molekula - kwant oporu
Cytat:
Molekuła to grupa co najmniej dwóch atomów trwale połączonych ze sobą za pomocą wiązań chemicznych. Neutralna elektrycznie grupa dwóch lub więcej atomów utrzymywanych razem kowalencyjnym wiązaniem chemicznym. Cząsteczki różnią się od innych cząstek chemicznych.
Skoro siły nie można kwantować, to i siły oporu także. Skoro mówisz inaczej to przekonaj w oparciu o jakieś wyliczenia. To najprostszy sposób przekonywania, językiem powszechnym w fizyce.

>Skwantyfikowane wielkości dwóch postaci energii tworzą dwa wymiary:
>1. Czas - wymiar ruchu

Od kiedy czas jest wymiarem ruchu? Podaj źródła. W Tworkach? Poza tym nie można kwantyfikować czasu. No bo jak? Podaj sposób jak! Pozostaje więc odrzucić ten dziki pomysł.

>2. Przestrzeń - wymiar materii

Od kiedy wymiary czegoś materialnego/masy określają bezwymiarową przestrzeń? Podaj źródła. No chyba, że w Tworkach. Odrzucić trzeba ten dziki pomysł. Podaj sposób kwantyfikowania przestrzeni. Oprzyj się na jakichś doświadczeniach robionych przez innych, bo Ty tylko stwierdzasz autorytatywnie. Dodam, że jedyny człowiek na tym świecie.

>To jest wyjaśnienie dla dualizmu i kwantowej natury rzeczywistości.

Za to brednie modelowe.
Niestety ale nic nie wyjaśniłeś. Za to zanurzyłeś się już do wysokości nosa w bredniach.
Cytat:
dualizm
1. dwoista natura zjawisk; też: zjawisko mające taką naturę
2. pogląd zakładający istnienie w świecie par przeciwstawnych pierwiastków lub sił, np. ducha i materii, Boga i szatana
3. współistnienie na zasadzie równorzędności dwóch państw połączonych unią lub dwóch organów administracji w okręgu
Najlepiej wyjaśnił zjawisko dualizmu falowo-korpuskularnego niejaki Compton prezentując doświadczenie dwoistej natury promienia świetlnego (foton jako fala i jako cząstka). Wobec jego doświadczenia Twój niejasny dualizm nie jest zrozumiały. Może...w Tworkach Ciebie zrozumieją?

>Czy uporządkowałem to lepiej, co mi się jawi w umyśle?

Jak na razie to zaprezentowałeś dokładną niewiedzę. Strzelisty wygłup z nauką nie mający nic wspólnego.
Zaraz weź skierowanie na badania w jakimś zakładzie lecznictwa zamkniętego. Rzeczywiście masz w swoim umyśle swoiste dualne zajawki. Jesteś żywym przykładem chodzącego umysłowego dualizmu. Gdybyś szanował wiedzę o fizyce i szanował to co inni już orzekli na podstawie rachunków i doświadczeń, to byś na pewno, czytając swoje bzdury spalił się ze wstydu albo dobrowolnie na stosie. No tak, ale to trzeba mieć wiedzę choćby w wymiarze podstawowym i odrobinę choć rozsądku i poczucia wstydu. Magister, cholera jasna!


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Od kiedy materia jest energią? Podaj źródła tego twierdzenia!

Może łatwiej będzie ci to zrozumieć jeżeli materię wyobrazisz sobie jako energię wszelkiego wiązania.
Kazdy rodzaj wiązania, każdą przestrzeń, która stawia opór należy uznać za materię, np pole magnetyczne występujące w przestrzeni wokół ośrodka należy uznać za materię.

>Energia występuje w postaci energii kinetycznej, energii potencjalnej,

inaczej ruch i materia

>energii cieplnej,
ruch

>energii jądrowej.
materia

>Energia może zmieniać swoją postać, jednak nie może być tworzona ani niszczona (zasada zachowania energii).

Transformacja energii między jej dwiema postaciami ruchem i materią.

Co ubedzie z ruchu objawia się w materii, co ubedzie z materii objawia się w ruchu.

Ruch i materia wzajemnie transformują.
08-01-2021 14:03 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Od kiedy materia jest energią? Podaj źródła tego twierdzenia!
>Może łatwiej będzie ci to zrozumieć jeżeli materię wyobrazisz sobie jako energię wszelkiego wiązania.
>Kazdy rodzaj wiązania, każdą przestrzeń, która stawia opór należy uznać za materię, np pole magnetyczne występujące w przestrzeni wokół ośrodka należy uznać za materię.
>>Energia występuje w postaci energii kinetycznej, energii potencjalnej,
>inaczej ruch i materia
>>energii cieplnej,
>ruch
>>energii jądrowej.
>materia
>>Energia może zmieniać swoją postać, jednak nie może być tworzona ani niszczona (zasada zachowania energii).
>Transformacja energii między jej dwiema postaciami ruchem i materią.
>Co ubedzie z ruchu objawia się w materii, co ubedzie z materii objawia się w ruchu.
>Ruch i materia wzajemnie transformują.

Wystarczy popisów Twojej ignorancji i arogancji. Już mi się nie chce pitolić głupot na Twoim poziomie. Poszukaj sobie innego rozmówcy. Najlepiej też z tytułem magistra takiej samej konduity.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Siła oporu w tym przypadku, to wymiar inercji/bezwładności i wcale nie określa wielkości materii w sensie wymiarów. Bo gęstość materii bywa różna (poczytaj sobie), a więc i różna jej masa.

Wymiar przestrzeni definiuje rozmiar molekuly - kwantu materii - (długość)

Wymiar czasu definiuje rozmiar fali - kwantu ruchu - (częstość)

>Cytat:
Kwant energii (w mechanice kwantowej) - porcja energii jaką może pochłonąć lub jaką może przekazać układ w pojedynczym akcie oddziaływania z innym układem (np. atom oddziałując z polem elektromagnetycznym może pochłonąć lub wyemitować foton).


Innymi słowy fizyczna zmiana następuje gdy:
1. Układ wiąże lub uwalnia z związania molekule.
2. System emituje lub pochłania falę.

>Siły nie można kwantować! No bo jak? Podaj sposób.

Siła w granicy naszego horyzontu jest skwantowana, wszelki ruch w granicy horyzontu jest falowy.
Ciągła siła, ciągły ruch objawia się tylko poza naszym horyzontem, poza zasiegiem naszych zmysłów przez co rzeczywistość staje się dla nas "losowa".
Ale ona jest w gruncie rzeczy również skwantowana tyle, że my nie potrafimy stwierdzić jej kwantu.

>>2. Molekula - kwant oporu
>[cytat]Molekuła to grupa co najmniej dwóch atomów trwale połączonych ze sobą za pomocą wiązań chemicznych.

Za molekułe należy uznać każde określone, ograniczone, skończone i policzalne wiązanie.
08-01-2021 14:08 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Siła oporu w tym przypadku, to wymiar inercji/bezwładności i wcale nie określa wielkości materii w sensie wymiarów. Bo gęstość materii bywa różna (poczytaj sobie), a więc i różna jej masa.
>Wymiar przestrzeni definiuje rozmiar molekuly - kwantu materii - (długość)
>Wymiar czasu definiuje rozmiar fali - kwantu ruchu - (częstość)
>>Cytat:
Kwant energii (w mechanice kwantowej) - porcja energii jaką może pochłonąć lub jaką może przekazać układ w pojedynczym akcie oddziaływania z innym układem (np. atom oddziałując z polem elektromagnetycznym może pochłonąć lub wyemitować foton).

>Innymi słowy fizyczna zmiana następuje gdy:
>1. Układ wiąże lub uwalnia z związania molekule.
>2. System emituje lub pochłania falę.
>>Siły nie można kwantować! No bo jak? Podaj sposób.
>Siła w granicy naszego horyzontu jest skwantowana, wszelki ruch w granicy horyzontu jest falowy.
>Ciągła siła, ciągły ruch objawia się tylko poza naszym horyzontem, poza zasiegiem naszych zmysłów przez co rzeczywistość staje się dla nas "losowa".
>Ale ona jest w gruncie rzeczy również skwantowana tyle, że my nie potrafimy stwierdzić jej kwantu.
>>>2. Molekula - kwant oporu
>>[cytat]Molekuła to grupa co najmniej dwóch atomów trwale połączonych ze sobą za pomocą wiązań chemicznych.
>Za molekułe należy uznać każde określone, ograniczone, skończone i policzalne wiązanie.

Jak minie Tobie stan gorączkowy, to spodziewam się, że wszystko co policzalne i wyliczalne przedstawiałeś na tym forum, przedstawisz na tym forum. Inaczej idź "w pyry", czyli odwal się.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jak minie Tobie stan gorączkowy, to spodziewam się, że wszystko co policzalne i wyliczalne przedstawiałeś na tym forum, przedstawisz na tym forum. Inaczej idź "w pyry", czyli odwal się.

Postaram się ignorować twoje prowokacje i koncentrować na twoich wyrażeniach, które niosą ciekawe informacje.

Ochłoń sobie chwilkę z emocji spowodowanych naruszeniem twojego wyobrażenia świata i jak się uspokoisz wróć do rozmowy. Nie śpiesz się. Wiem, że ciekawość znów cię tu przyciągnie. Masz do wyboru cały świat i ze wszystkiego na świecie wybierasz mnie, to mi pochlebia
09-01-2021 12:45 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Jak minie Tobie stan gorączkowy, to spodziewam się, że wszystko co policzalne i wyliczalne przedstawiałeś na tym forum, przedstawisz na tym forum. Inaczej idź "w pyry", czyli odwal się.
>Postaram się ignorować twoje prowokacje i koncentrować na twoich wyrażeniach, które niosą ciekawe informacje.
>Ochłoń sobie chwilkę z emocji spowodowanych naruszeniem twojego wyobrażenia świata i jak się uspokoisz wróć do rozmowy. Nie śpiesz się. Wiem, że ciekawość znów cię tu przyciągnie. Masz do wyboru cały świat i ze wszystkiego na świecie wybierasz mnie, to mi pochlebia

Aleś Ty bufon. Ale zarozumiałość idzie zawsze w parze z tępotą, Tobie chyba już przyrodzoną.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
07-01-2021 02:27 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>A może to pan nie rozumie?
>Gdyby związał pan rower łańcuchem z latarnią stworzyłby pan nowy opór dla ruchu roweru.

Zabezpieczałby solidnie rower przed kradzieżą.

>Czy stworzyłby pan tym samym nową siłę?
>Nie!

Oczywiście masz rację. Przymocowanie roweru do lampy ulicznej nie tworzy żadnej siły.

>Nową siłę stworzyłby pan wtedy i tylko wtedy kiedy wygenerowalby pan nową, dodatkową czynność ale pan tworzy nowe wiązanie, ciało a zatem tworzy pan nowy wyłącznie nowy opór.

Bredzisz, więc pomogę w języku polskim.
Dlaczego zwyczajne słowo "czynność" obarczasz dodatkowo słowem "generacja"? Samo słowo "czynność" mówi praktycznie wszystko. Np. dokonasz czynności. Twój język polski jest karykaturalnie smieszny.
Stworzył nowe nie wiązanie a dodatkowe przywiązanie do latarni i to łańcuchem.
Dlaczego nie napisać "nową siłę oporu"? Przecież akcją jest atak siły, a oporem jest reakcja oparta też na sile skierowanej przeciwnie? Ty piszesz jakieś bajędy o wiązaniach. Wiązanie roweru do lampy ulicznej utrudnia tylko kradzież tego roweru. Nie prościej mówić Tobie prosto? Uważasz, że operujesz językiem z zacięciem naukowym? Zapewniam, że w Twoim wykonaniu jest to język karykaturalnie naiwny.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
07-01-2021 03:48 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>W mim rozumieniu pojęć różnica pomiędzy siłą a oporem (fizyka klasyczna) jest podobna do różnicy pomiędzy pieniądzem a ceną towaru tzn. za pieniądze mogę kupić towar, ale z samej ceny nie powstaną pieniądze.
>Pieniądz (tu: siła fizyczna) jest realna, a cena (tu: opór materii) jest potencjalna.
>Pierwsze jest przyczyną, a drugie skutkiem: może być, ale nie musi.
>Nie jest to dokładna analogia, ale poglądowa. Chodziło mi o pokazanie: co z czego wynika.

I to nasz H. myli dokładnie. Myli skutki z przyczynami. Miesza różne domeny np. wodę z ogniem, co ma stanowić niezwykle odkrywcze, zaskakująco nowatorskie, intrygujące "myślenie", odkrywające transformacje wzajemne. A my znamy już zasady dynamiki Newtona, sprawdzające się w "każdym calu" w praktyce. No to co mam napisać? Pochwalić go? Za co? Nie robi własnych doświadczeń, nie zna matematyki, międzynarodowego języka fizyków, nie ma przygotowania w postaci wiedzy i sięga po tematy o których nie ma pojęcia. No to co można o takim powiedzieć? Odpowiedz. Tym bardziej, że broni swoich głupot jak przysłowiowej niepodległości.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365