Racjonalista - Strona głównaDo treści
Obiekty ruchu i materii

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
08-02-2021 01:09Hamerlik Konopka (19903 punktów)Obiekty ruchu i materii
Ocena -4 na 4
wyodrębnione, ograniczone, policzalne elementy rzeczywistości

fala – obiekt ruchu
pl.wikipedia.org/wiki/Fala

cząsteczka – obiekt materii
pl.wikipedia.org/wiki/Cząsteczka

w moim przekonaniu kwanty dwupostaciowej energii, stanowiące podstawę wymiaru czasoprzestrzeni

chciałbym przetestować tę koncepcję dlatego mam pytania, dla których twierdząca odpowiedź będzie jej zaprzeczeniem

czy fali można przypisać wielkość przestrzeni?
czy cząsteczce można przypisać wielkość czasu?

zanim ktoś potwierdzi proszę dobrze zastanowić się nad rozróżnieniem czynności (software) i ciała (hardware)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Wenancjusz (16441 punktów)
Tej wstępnej części Twojego wpisu nie komentuję bo to brednie.

>czy fali można przypisać wielkość przestrzeni?

Są to dwie różne różności. Pojęcie fali to rozchodzenie się zaburzenia, a przestrzeń jest bardziej pojęciem filozoficznym, które sobie przyswoiła również fizyka.
Przestrzeń nie ma określonych wymiarów. Przestrzeń - w fizyce oznacza to, co nas otacza i w czym przebiegają wszystkie zjawiska fizyczne. ... W mechanice newtonowskiej oznaczało trójwymiarową przestrzeń euklidesową zawierającą ciała. W szczególnej teorii względności przestrzeń jest nierozerwalnie związana z czasem, tworząc czasoprzestrzeń, niezależną od ciał.

>czy cząsteczce można przypisać wielkość czasu?

Są to dwie różne różności. Cząsteczka jest postacią materii. Fizycy definiują czas jako postęp zdarzeń z przeszłości do teraźniejszości i w przyszłość. Choć i to wątpliwe, bo w fizyce nie ma pojęcia teraźniejszości. Wobec "płynącego" jednostajnie czasu. Teraźniejszość to taka naleciałość językowa. Jeżeli system jest niezmienny, to jest ponadczasowy (czyli w czasie teraźniejszym ciągle). Czas może być uważany za czwarty wymiar rzeczywistości i być wykorzystywany do opisu zdarzeń w przestrzeni trójwymiarowej. Nie jest to coś, co możemy zobaczyć, dotknąć lub posmakować, ale możemy zmierzyć jego upływ. Zapytam mimo ze to bezsens. Jak materii można przypisać czas? Przecież czas wyrażamy w innych jednostkach jak materię, co powoduje iż te dwa pojęcia fizyczne nie są na tyle wzajemnie kompatybilne, że pytanie robi się samo przez się idiotyczne. Poza tym trudno jest zdefiniować czas jak i przestrzeń. O ile materię możemy sobie wyobrazić i nie ma z tym problemu o tyle przestrzeń i czas pojmujemy intuicyjnie. Niby rozumiemy ale zdefiniować jest trudno. Na pewno zdarzenia mijające bezpowrotnie są oznaką "upływającego/mijającego" czasu.
Więc charakter pytań raczej świadczy o porażającej niewiedzy pytającego.
Równie idiotycznie można zapytać czy ogień przekształcić można w wodę i przypisać jej cechy ognia. Chociaż w hamerfizyce wszystko jest możliwe, nawet i to, że wodą można rozpalić ognisko.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
08-02-2021 08:32 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
Mogę swoje pytania odwrócić i zadać je w taki sposób, że odpowiedź twierdząca będzie potwierdzać moją koncepcję.

Czy fali można przypisać wielkość czasu?
Czy cząsteczce można przypisać wielkość przestrzeni?
08-02-2021 09:00 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Mogę swoje pytania odwrócić i zadać je w taki sposób, że odpowiedź twierdząca będzie potwierdzać moją koncepcję.
>Czy fali można przypisać wielkość czasu?

Fali nie przypisuje się wielkości czasu. Natomiast fala to rozchodzące się zaburzenie z szybkością, którą można określić w oparciu o przyjętą jednostkę czasu.

>Czy cząsteczce można przypisać wielkość przestrzeni?

Jak już pisałem, a Ty nadal masz to w dupie, Przestrzeni nie można przypisać żadnej wielkości, bo to tylko pojęcie ogólne.

Jednak znów zawzięcie, a może przekornie, z pasją rozkapryszonego i rozpuszczonego dziecka tupiącego nóżkami, bronisz tych bzdur, które naplotłeś. Powiedz dlaczego jesteś taki? Przecież po prostu nie masz racji w swoich "racjach". Zagadnienia poruszane przez Ciebie przerastają Twoją znikomą/cząstkową wiedzę o świecie nas otaczającym, tłumaczoną językiem fizyki. Po co więc wprowadzasz krystkońskim slangiem językowym, niby polskim, nową hamerfizykę? Po co jeśli nie znasz/nie masz przygotowania nawet podstawowego z fizyki i matematyki znanego nam wszystkim. Po co się rwiesz do wyjaśniania zagadnień z kosmologii jak nawet nie wiesz co to jest? Skaczesz do półek tak wysokich, że i z drabiny ciężko dosięgnąć. Na ten przykład zabierasz głos w sprawach fizyki kwantowej, nie mając pojęcia co to jest kwant i foton dlatego kwantujesz czas, a nawet materię. Na taką bełkotliwą pisaninę nie da się patrzeć bez wywołania odruchu wymiotnego.
Dosyć mam już tych korepetycji darmowych, bo widzę, że racją jest, że kto urodził się wróblem, orłem nigdy nie będzie. O przepraszam. W hamerfizyce wszystko jest możliwe. Nawet niemożliwe jest możliwe.
Więc jak chcesz być orłem to nie ćwierkaj.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Fali nie przypisuje się wielkości czasu.

Częstotliwość to wielkość czasu i przypisuje się ją fali.
Dlaczego przeczysz?

>Jak już pisałem, a Ty nadal masz to w dupie, Przestrzeni nie można przypisać żadnej wielkości, bo to tylko pojęcie ogólne.

Długość to wielkość przestrzeni i przypisuje się ją cząsteczce.

energia -> kwant energii -> wymiar kwantowy -> wielkość kwantowa

Czasoprzestrzeń definiuje energia i jej kwantowa natura.
Wielkości fizyczne są wielkościami kwantowymi.

Ja doskonale rozumiem dualną postać energii - ruchomaterii - w odróżnieniu od ciebie a także jej kwantową naturę.

Fala i cząsteczka to różnopostaciowe kwanty energii.
08-02-2021 10:45 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Fali nie przypisuje się wielkości czasu.
>Częstotliwość to wielkość czasu i przypisuje się ją fali.
Częstotliwość to inaczej ilość cykli w przeważnie jednostce czasu. Nie jest wielkością czasu.
>Dlaczego przeczysz?
Bo bredzisz niesamowicie.
>>Jak już pisałem, a Ty nadal masz to w dupie, Przestrzeni nie można przypisać żadnej wielkości, bo to tylko pojęcie ogólne.
Przestrzeń
1.nieograniczony trójwymiarowy obszar, w którym zachodzą zjawiska fizyczne;
2. zbiór wszystkich elementów danej teorii wraz ze strukturą umożliwiającą ich badanie;
3. rozległy obszar, bez widocznych granic;
4.odległość między czymś a czymś
>Długość to wielkość przestrzeni i przypisuje się ją cząsteczce.
Jak baranie długość przypiszesz cząsteczce? Długość cząsteczki? Wiesz jaka jest jej długość? Czy długość to jest odległość?
>energia -> kwant energii -> wymiar kwantowy -> wielkość kwantowa
Jest to niezrozumiałe co teraz palnąłeś.
>Czasoprzestrzeń definiuje energia i jej kwantowa natura.
Nie. Piramidalna bzdura.
>Wielkości fizyczne są wielkościami kwantowymi.
Nie. Tracisz przytomność jak widzę.
>Ja doskonale rozumiem dualną postać energii - ruchomaterii - w odróżnieniu od ciebie a także jej kwantową naturę.
No widzisz jakiś uczony?
Więc zapytam uczonego.
1. Co to jest dualna postać energii?
2. Rozwiń pomysł ruchomaterii bo go nie znam.
>Fala i cząsteczka to różnopostaciowe kwanty energii.
3. Więc ile postaci ma kwant?
Jeśli nie odpowiesz sensownie, to tylko oznacza, że majaczysz lub zmyślasz. Gdybyś miał wiedzę upoważniającą do takich rozważań, to na pewno byś takich bredni nie pisał. Wiedzy więc nie masz żadnej. ZERO! Czekam na odpowiedź na temat i z sensem.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
08-02-2021 08:42 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>przestrzeń i czas pojmujemy intuicyjnie. Niby rozumiemy ale zdefiniować jest trudno.

Czas - wymiar określony kwantami pierwszej postaci energii - falami ruchu.

Przestrzen - wymiar określony kwantami drugiej postaci energii - cząsteczkami materii.

To moja definicja dwóch wymiarów związanych z dualna postacią energii - ruchu i materii.

Warto dodać, że dwóch postaci pomiędzy którymi energia transformuje przekształcając się z ruchu w materię i z materii w ruch.
Paweł_P (417 punktów)
>>przestrzeń i czas pojmujemy intuicyjnie. Niby rozumiemy ale zdefiniować jest trudno.
>Czas - wymiar określony kwantami pierwszej postaci energii - falami ruchu.
>Przestrzen - wymiar określony kwantami drugiej postaci energii - cząsteczkami materii.
>To moja definicja dwóch wymiarów związanych z dualna postacią energii - ruchu i materii.
>Warto dodać, że dwóch postaci pomiędzy którymi energia transformuje przekształcając się z ruchu w materię i z materii w ruch.

Łoj rety - co z bełkot.
DyktaFon (9281 punktów)
Mechanika kwantowa nie jest do zrozumienia przez wyobrażanie sobie przykładów z życia. Ani nawet przez rozważania przeciętnych ludzi. Także nie ma jej co dopasowywać do naszej wyobraźni. W ogóle nie widzę sensu jej roztrząsania na takim popularnym forum. Myślę, że najtęższe głowy fizyków nie zawsze radzą sobie z tą teorią. Można do niej podchodzić od strony matematycznej - ale ciekaw jestem kto z niespecjalistów potrafi nawet przeczytać jakiś wzór opisujący równanie prostych cząsteczek (nie mówiąc już o jego zrozumieniu...).

Czyli tu takie rozważania z nudów...
08-02-2021 10:44 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Mechanika kwantowa nie jest do zrozumienia przez wyobrażanie sobie przykładów z życia. Ani nawet przez rozważania przeciętnych ludzi.



Jak na złość zdefiniowałem właśnie kwanty energii jako fale ruchu i cząsteczki materii, których nawet nie trzeba sobie wyobrażać wystarczy rozejrzeć się wokoło i je zaobserwować.

Zaprzeczysz tej definicji kwantu?
08-02-2021 10:53 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Mechanika kwantowa nie jest do zrozumienia przez wyobrażanie sobie przykładów z życia. Ani nawet przez rozważania przeciętnych ludzi.
>
>Jak na złość zdefiniowałem właśnie kwanty energii jako fale ruchu i cząsteczki materii, których nawet nie trzeba sobie wyobrażać wystarczy rozejrzeć się wokoło i je zaobserwować.
>Zaprzeczysz tej definicji kwantu?

A czy podałeś tą definicję, bo jakoś nie widać. Definicję kwantu! Ty zdaje się nawet nie wiesz co to definicja.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
08-02-2021 11:32 
 Ocena 3 na 3
DyktaFon (9281 punktów)
>>Mechanika kwantowa nie jest do zrozumienia przez wyobrażanie sobie przykładów z życia. Ani nawet przez rozważania przeciętnych ludzi.
>
>Jak na złość zdefiniowałem właśnie kwanty energii jako fale ruchu i cząsteczki materii, których nawet nie trzeba sobie wyobrażać wystarczy rozejrzeć się wokoło i je zaobserwować.
>Zaprzeczysz tej definicji kwantu?

Fakt, Heisenberg, Schrödinger, Born, Dirac czy inne przygłupy powinny się schować w porównaniu z.... No wszyscy wiedzą z kim
08-02-2021 12:10 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Fakt, Heisenberg, Schrödinger, Born, Dirac czy inne przygłupy powinny się schować w porównaniu z.... No wszyscy wiedzą z kim

Aha czyli ZERO wyjaśnień a jedynie próba odwołania się do autorytetów.
I co ta wypowiedź niby znaczy?
Najpewniej NIC!
08-02-2021 12:22 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>Fakt, Heisenberg, Schrödinger, Born, Dirac czy inne przygłupy powinny się schować w porównaniu z.... No wszyscy wiedzą z kim
>Aha czyli ZERO wyjaśnień a jedynie próba odwołania się do autorytetów.
>I co ta wypowiedź niby znaczy?
>Najpewniej NIC!
>
Adekwatnie do wątku...
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Adekwatnie do wątku...

Dla mnie występowanie ruchu i materii a także ich obiektów, fal i cząsteczek coś znaczy i próbuję to właśnie wyjaśnić.

Dla ciebie znaczenie ma to, że ktoś coś rozumie inny nie ale jakie?

To pytanie retoryczne bo wiem jakie

Ziarno od plew.
08-02-2021 15:29 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Dla ciebie znaczenie ma to, że ktoś coś rozumie inny nie ale jakie?

Jakie inny coś ktoś rozumie ale nie.

> To pytanie retoryczne

Kto pyta, nie błądzi. Tylko nikt nie chce ci jakoś odpowiadać twierdząco, ni dłużej uczestniczyć w teatrzyku jednego-stałego widza.
Przypadek? Nie sądzę. Pewnie jakisik spisek możnych..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Tylko nikt nie chce ci jakoś odpowiadać twierdząco

Przecząca odpowiedź też będzie interesująca. Nieciekawe jest ignorowanie, bo o czym wtedy?

>Przypadek? Nie sądzę. Pewnie jakisik spisek możnych..

Może ty zdefiniujesz energię albo kwant energii skoro moja definicja nie jest dla ciebie interesująca?

Wg mojej kwant energii to fala albo cząsteczka a wg twojej?
08-02-2021 18:31 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Wg mojej kwant energii to fala albo cząsteczka a wg twojej?

A wg mojej definicji kwant energii to kapsel na zielonym łokciu przyspieszenia kąpieli natężenia fioletowego słonia


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Wg mojej kwant energii to fala albo cząsteczka a wg twojej?
>A wg mojej definicji kwant energii to kapsel na zielonym łokciu przyspieszenia kąpieli natężenia fioletowego słonia

Wg mnie kwant to określona, ograniczona, skończona, policzalna porcja energii.

Skoro energia jest dwupostaciowa 1. ruch, 2. materia, tj. ruchomateria, wyróżniamy porcje ruchu - fala i porcje materii - cząsteczka.

Skoro energia, tj. ruchomateria transformuje pomiędzy swoimi postaciami tzn. że kwant ruchu jest wymienialny z kwantem materii.

Fala ruchu może przekształcić się w cząsteczkę materii i odwrotnie cząsteczka materii może przekształcić się w falę ruchu.

Ruch i materia wzajemnie transformują a za nimi transformują czas i przestrzeń.

Każdej dylatacji czasu towarzyszy dylatacja przestrzeni.

Ruch i materia są względne.
08-02-2021 21:37 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>Wg mojej kwant energii to fala albo cząsteczka a wg twojej?
>>A wg mojej definicji kwant energii to kapsel na zielonym łokciu przyspieszenia kąpieli natężenia fioletowego słonia
>Skoro energia jest dwupostaciowa 1. ruch, 2. materia,
sześciopostaciowa
3 Słoń,
4 Biegun,
5 Sraczka
6 Znienacka

>tj. ruchomateria,
Jebohamerlik

>wyróżniamy porcje ruchu -
raczej wypróżniamy
z przyspieszeniem zupy

>fala i porcje materii - cząsteczka.
Nie, lomnińcigoł

>Skoro energia, tj. ruchomateria
Skoro Hamerlik tj ciulohamerlik

>transformuje pomiędzy swoimi postaciami tzn. że kwant ruchu jest wymienialny z kwantem materii.

A biurliń słonia z giewniem kładności..

>Fala ruchu może przekształcić się w cząsteczkę materii
A gówno w miód

i odwrotnie cząsteczka materii może przekształcić się w falę ruchu.
Masz rację. Miód w gówno też

>Ruch i materia wzajemnie transformują
Jak pęd i błękit

>a za nimi transformują czas i przestrzeń.
Jak dywan w mięso pingwina w drewnianej prędkości

>Każdej dylatacji czasu towarzyszy dylatacja przestrzeni.
a każdej dylatacji magnezji, dylatacja ciężkości volta

>Ruch i materia są względne.
Bezwzględny jest tylko debilizm ciula z Lądka i jego dzieci sprzedawanych pedofilom na Hbf. z prędkością czterech biunkwów/nieskom


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
08-02-2021 22:14 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Bezwzględny jest tylko debilizm ciula z Lądka i jego dzieci sprzedawanych pedofilom na Hbf. z prędkością czterech biunkwów/nieskom

Opanuj się, bo cie w końcu zbanują i to by było dopiero . Wielce szanownego szarleya. Nie zgadzasz się, zaprzecz, zgadzasz, potwierdź, nie obchodzi cie, zignoruj ale opanuj swoje chamstwo.

Podważam źródło finansowania twoich świadczeń zakorzenione w mojej krwawicy to trudno. Mam prawo bronić własnej krwi. To nie znaczy, że masz mnie absurdalnie zwalczać w każdej sprawie.

Zacznij mówić z sensem!
Nie blamuj tego forum.
Ktoś, dla kogo nie jest zrozumiały nasz konflikt, jeżeli to przeczyta, to uzna to za siedlisko idiotow.

Ogarnij się bo ostatecznie nie jestem ci znowu aż takim wrogiem. Może i podważam twoje posiadanie ale nie pozwolę ci zginąć. Nie pozbawiam cie środków do życia a jedynie próbuje ograniczyć twoja niezasadna władzę.
08-02-2021 23:22 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Bezwzględny jest tylko debilizm ciula z Lądka i jego dzieci sprzedawanych pedofilom na Hbf. z prędkością czterech biunkwów/nieskom
>Opanuj się, bo cie w końcu zbanują i to by było dopiero . Wielce szanownego szarleya. Nie zgadzasz się, zaprzecz, zgadzasz, potwierdź, nie obchodzi cie, zignoruj ale opanuj swoje chamstwo.
>Podważam źródło finansowania twoich świadczeń zakorzenione w mojej krwawicy to trudno. Mam prawo bronić własnej krwi. To nie znaczy, że masz mnie absurdalnie zwalczać w każdej sprawie.
>Zacznij mówić z sensem!
Otóż to! Hamerliku otóż to! Spojrzyj w lustro i będziesz 100% pewien do kogo mówię.
>Nie blamuj tego forum.
Czyżby ten bredniopisarz to zauważył u innych? A u siebie nic? W porządku?
>Ktoś, dla kogo nie jest zrozumiały nasz konflikt, jeżeli to przeczyta, to uzna to za siedlisko idiotow.
>Ogarnij się bo ostatecznie nie jestem ci znowu aż takim wrogiem. Może i podważam twoje posiadanie ale nie pozwolę ci zginąć. Nie pozbawiam cie środków do życia a jedynie próbuje ograniczyć twoja niezasadna władzę.
No widzisz? Brednie nie na temat.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
09-02-2021 06:38 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Bezwzględny jest tylko debilizm ciula z Lądka i jego dzieci sprzedawanych pedofilom na Hbf. z prędkością czterech biunkwów/nieskom
>Opanuj się,

Ja?
To ty w swoim inkwizytorskim szale wymyślania innym życiorysów, dopisujesz mi dochody z najmowania kamienic, Wenancjuszowi wymyślasz lokaja, Jackowi posiadłości a Paolo pracę w banku

>opanuj swoje chamstwo.
Przeczenie mojej pracy jest chamstwem

>Podważam źródło finansowania twoich świadczeń zakorzenione w mojej krwawicy
Więc UDOWODNIJ że mnie twoja "krwawica" finansuje, bo jest to kolejne obelżywe kłamstwo

>Mam prawo bronić własnej krwi.
Owszem, ale ja tej krwi nie zagrażam

>Zacznij mówić z sensem!
Zacznij mówić z sensem!

>Ogarnij się bo ostatecznie nie jestem ci znowu aż takim wrogiem.
Chcesz mi zabrać prawo do emerytury i dom
Zaiste przyjaciel

>Nie pozbawiam cie środków do życia
Kwestionując moje prawo do emerytury. Rozumiesz własny bełkot?

>a jedynie próbuje ograniczyć twoja niezasadna władzę.
którą sobie wymyśliłeś podobnie jak moje kamienice

Zawsze uciekasz w personalne zagrywki, kiedy brakuje ci argumentów

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Zawsze uciekasz w personalne zagrywki, kiedy brakuje ci argumentów

Widzę, że wątek ląduje w bazgrołach. Ciekawe czy sposób naszej rozmowy ma znaczenie dla tej moderacji czy poruszone przeze mnie treści.

To dobrze, bo jestem już zmęczony, taki akt skutecznie mnie demotywuje i może kiedyś dam sobie wreszcie spokój.

Jestem naprawdę zmęczony wymianą myśli z ludźmi, z którymi nie mam żadnego porozumienia.

Nie rozumiemy się, nie akceptujemy się.
W moim umyśle panują odmienne przekonania i emocje niż w twoim. Nie jesteśmy zdolni do wspólnej organizacji.
09-02-2021 08:41 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jestem naprawdę zmęczony wymianą myśli z ludźmi, z którymi
> nie mam żadnego porozumienia.

Właśnie. Napisałeś kilka postów wcześniej do szarleya "Zacznij mówić z sensem". wykrzyknik po tym zdaniu świadczył chyba o naglącej potrzebie odnalezienia w tym chaosie jakiegoś kierunku. Może człowieka, który ten kierunek wskaże i będzie można z nim pójść choćby parę kroków razem.
Czymże jednak właściwie jest ten sens - potrafisz zdefiniować?

Istotnie, bywamy zmęczeni wymianą myśli z ludźmi, z którymi nie da się dzielić żadnych drogich nam, czy choćby znanych wartości.
Nie rodzi się satysfakcja, nie ma efektu "Wow! Przecież po głowie chodziło mi to samo, co tobie!".

Niekiedy zniecierpliwieni dociskamy ich do muru, wyciskamy z nich to, co chcemy usłyszeć.. cała ta strategia prowadzi tylko do jeszcze gorszego zmęczenia i jeszcze większego osamotnienia.

Czym właściwie jest sens?
Sam dla siebie próbuję go czasem zdefiniować najbardziej daleko jak tylko się da, z dala od moich osobistych preferencji, poglądów itd.
Znaleźć nutkę obiektywizmu.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-02-2021 08:44 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Jestem naprawdę zmęczony wymianą myśli z ludźmi, z którymi nie mam żadnego porozumienia.

A jak chcesz osiągnąć porozumienie, skoro nie czytasz nawet argumentów?
Skoro jedyną twoją odpowiedzią na pytania są ucieczki i chochoły?
Skoro nie poradzisz przyznać się do błędu w założeniach?

Twój duposystem wykłada się na najprostszym pytaniu. Skąd mam wiedzieć kiedy umrę, na ile części podzielić oszczędności zgromadzone na starość?

Twój dupoosystem opiera się na sprzecznościach

>Nie rozumiemy się, nie akceptujemy się.
Tak, ja nie akceptuję programu głodowej eutanazji starych ludzi

>W moim umyśle panują odmienne przekonania i emocje niż w twoim. Nie jesteśmy zdolni do wspólnej organizacji.

Ktoś podziela twoje poglądy?
Z kimś możesz współpracować?

Z właścicielem lokaja - Wenancjuszem?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
09-02-2021 08:54 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Jestem naprawdę zmęczony wymianą myśli z ludźmi, z którymi nie
>> mam żadnego porozumienia.
> A jak chcesz osiągnąć porozumienie, skoro nie czytasz nawet
> argumentów? Skoro jedyną twoją odpowiedzią na pytania są ucieczki
> i chochoły?

Myślę, że kluczem do tej zagadki jest określenie "wysiłek".
Trudno włożyć wysiłek w lekturę cudzych argumentów, skoro w trakcie skacze gula, lub przychodzi lęk "wyczuwam że ktoś mówi do mnie z sensem i pewnością siebie, na pewno za chwilę mnie zdominuje".
Później pewnie w grę wchodzą już wewnętrzne programy i jest z górki, żaden świadomy wysiłek włożony w zrozumienie nie ma szans. Zostaje tylko uderzanie głową w mur.
Smutne.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-02-2021 09:01 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> W moim umyśle panują odmienne przekonania i emocje niż
> w twoim. Nie jesteśmy zdolni do wspólnej organizacji.

Czy to czasem nie jest tak, że szukasz na tym forum od lat jednego choćby, stałego i wiernego towarzysza?
Okrągły czy chętnie racjonalistka nie kwalifikują się.

Kwestionujesz żarliwie system, ale swoje odmieństwo hołubisz... w efekcie nic a nic nie chce iść do przodu.

Czy czasem nie pora już zrobić w życiu coś nowego, mały krok w nieznane?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Mechanika kwantowa nie jest do zrozumienia przez wyobrażanie sobie przykładów z życia. Ani nawet przez rozważania przeciętnych ludzi.
>
>Jak na złość zdefiniowałem właśnie kwanty energii jako fale ruchu i cząsteczki materii, których nawet nie trzeba sobie wyobrażać wystarczy rozejrzeć się wokoło i je zaobserwować.
>Zaprzeczysz tej definicji kwantu?

Co prawda definicja niejasna, jako że nie przypomina definicji z definicji.
Szokuje tylko możliwość kwantowania materii(czyli masy), ruchu fali nie zwracając uwagi na energię jaką przenosi ruch falowy, kwantowania przestrzeni, grawitacji. Wygląda na to, że upodobał sobie pewne zwroty i z lubością zachwycony je używa. Jakoś zapomniał o molekule.
Bredniopisarz. Paolo Monstro słusznie zauważył, że tylko takiemu współczuć, bo jest żałosny.
Książki żadnej o swoich "odkryciach nie napisze, bo i książek nie czyta właśnie na tematy, o których właśnie pisze w swoich postach. Słownika frazeologicznego odmian języka polskiego w slangu krystkońskim nie pisze. Nie pisze!? Skąd! Na Racjonaliście siedzi od rana do wieczora i dziennie wydala z siebie kilkanaście najmniej i kilkadziesiąt przeważnie postów. Jest niezwykle płodny w tej materii, którą można kwantować. A tyle miałby roboty sensownej. Przecież stworzyenie hamerfizyki trzeba by uwiecznić, hamerekonomomię też. Słownik. No kupa roboty sensownej. A co robi? Zaraz po medytacjach na klapie sedesowej biegnie piorunem a wolno do kompa by się podzielić jakimś nowym pomysłem. Ciekaw jestem jak go widzi jego rodzina. Tyle dzieci, żona. Czy w ogóle ma z nią kontakt uczuciowy? Czy dba o jakieś więzy rodzinne, nawet zakrzywionym wektorem wiązania? Nie może chyba, bo nie ma czasu, który można też kwantować. On walczy jak o niepodległość o swój dziwaczny system podatkowy, co tylko jest wyrwaniem cząstkowym z całej nauki ekonomii. Dziwnie, że walczy właśnie na portalu społecznościowym Racjonalista. Nie tam gdzie powinien się w swojej walce ujawnić.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Szokuje tylko możliwość kwantowania materii

A mnie nie i jestem pewien, że gdy dokładnie zbadasz bezwładność i grawitacje to stwierdzisz wartości dyskretne.

pl.m.wikip(*)ki/Wartość_dyskretna

Mogę się z toba założyć, że żadna wielkość fizyczna nie zmienia się ciągle lecz każda zmienia się dyskretnie.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Szokuje tylko możliwość kwantowania materii
>A mnie nie i jestem pewien, że gdy dokładnie zbadasz bezwładność i grawitacje to stwierdzisz wartości dyskretne.

Tak jak Ty to to badałeś i to dokłanie? Palisz jednak nadal głupa.
Co ma bezwładność i grawitacja do kwantowania masy/materii? Nie wyjaśniłeś zatrącając przy okazji o grawitację i bezwładność. Tylko takie słowa polubiłeś? Jak można kwantować materię? Powiedz coś w końcu z sensem!

>pl.m.wikip(*)ki/Wartość_dyskretna

To Tobie przytoczę Twój podany link:
Cytat:
Wartość dyskretna oznacza wartość nieciągłą lub pojedynczą. W systemach komputerowych to jedyna możliwa do przetwarzania i przechowywania postać

Czy Ty rozumiesz do czego służy pojęcie? W systemach komputerowych i to niekoniecznie kwantowych. Widzę, że zlepek określeń "komputery kwantowe" polubiłeś jak kiedyś molekuły. A pracowałeś na komputerze kwantowym? Wiesz, że jeszcze ich nie ma? Więc co p*****lisz mi tu za farmazony o sprawach, których nie znasz?
No to teraz powiedz jak skwantujesz materię/masę.
Jak skwantujesz przestrzeń durnowata pało? Najlepiej podaj pierwej definicję kwantu. Tak by pasowała o Twoich pomysłów o masie, grawitacji i o przestrzeni.


Ja wiem, co to definicyjnie kwant. Ale Ty podaj swoją efinjicję. Wymienimy się informacjami i zobaczymy jak nie pasują do siebie.

>Mogę się z toba założyć, że żadna wielkość fizyczna nie zmienia się ciągle lecz każda zmienia się dyskretnie.

Może coś słyszałeś o Plancku, ale to nie ma żadnego związku z kwantowaniem masy, grawitacji i bezwładności, gamoniu, czego byś pewnie bardzo chciał. Nie zakładam się z leżącymi na obu łopatkach. Niestety ale Twoja wyobraźnia już jest za słaba by opanować te zagadnienia, by snuć makaronowe bajędy.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jak można kwantować materię? Powiedz coś w końcu z sensem!

Materii nie kwantuje się, bo ta jest skwantowana.

Materia jest cząsteczkowa/molekularna a to znaczy, że materia jest kwantowa.

1 cząsteczka = 1 kwant

>No to teraz powiedz jak skwantujesz materię/masę.
>Jak skwantujesz przestrzeń durnowata pało?

Materia jest skwantowana energią, przestrzeń jest wymiarem jaki skwantowana materia określa a masa wielkością kwantu materii.

Masz tu substancję, jednostkę substancji i wielkość jednostki sylubatancji.

>Najlepiej podaj pierwej definicję kwantu.

Z 1000x podawlem ale całkowicie mnie ignorujecie. Głębsza interakcje mam w rozmowie ze ścianą.

Kwant to określona, ograniczona, skończona, policzalna porcja energii.

Z uwagi na to, że energia jest dwupostaciowa 1. ruch i 2. materia mamy też dwa rodzaje kwantow: 1. fala i 2. cząsteczka.

Faloczasteczka jest pełnym kwantem energii.

>Może coś słyszałeś o Plancku

pl.m.wikipedia.org/wiki/Stała_Plancka

Stała plancka - inaczej najmniejsza porcja energii jaką nasze zmysły zdolne są wyodrębnić - najkrótsza fala i najmniejsza cząsteczka.

Ściśle związana z budową, funkcją, polozeniem i czynnością naszych organizmów.
13-02-2021 16:00 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Jak można kwantować materię? Powiedz coś w końcu z sensem!
>Materii nie kwantuje się, bo ta jest skwantowana.

Kwant energii (w mechanice kwantowej) - porcja energii jaką może pochłonąć lub jaką może przekazać układ w pojedynczym akcie oddziaływania z innym układem (np. atom oddziałując z polem elektromagnetycznym może pochłonąć lub wyemitować foton).
Ponieważ w większości procesów fizycznych kwanty energii są bardzo małe w porównaniu z całkowitą wymienianą energią, fizyka klasyczna bardzo dobrze opisuje wiele zjawisk.

>Materia jest cząsteczkowa/molekularna a to znaczy, że materia jest kwantowa.
>1 cząsteczka = 1 kwant

1 cząsteczka materii nie jest ani równa 1 kwantowi ani równoważna.
Porównujesz 1 kwant z masą cząsteczki. Coś z tego wyraźnie pomyliłeś. Same pojęcia materii/masy nie są porównywalne z kwantami.

>>No to teraz powiedz jak skwantujesz materię/masę.
>>Jak skwantujesz przestrzeń durnowata pało?

>Materia jest skwantowana energią, przestrzeń jest wymiarem jaki skwantowana materia określa a masa wielkością kwantu materii.

Brednia. Chorobowe skojarzenia. Pojęcia nie przystające.

>Masz tu substancję, jednostkę substancji i wielkość jednostki sylubatancji.

Masło maślane.
Cytat:
Masz tu substancję, jednostkę substancji i wielkość jednostki sylubatancji
W jakich miarach określisz jednostki sylubatancji? Wystarczy, że napiszesz substancji.

Najlepiej podaj pierwej definicję kwantu.
>Z 1000x podawlem ale całkowicie mnie ignorujecie. Głębsza interakcje mam w rozmowie ze ścianą.

1000x to pisałeś niekompatybilne ze sobą bzdury.
Pisz więc o ściany.

>Kwant to określona, ograniczona, skończona, policzalna porcja energii.
>Z uwagi na to, że energia jest dwupostaciowa 1. ruch i 2. materia mamy też dwa rodzaje kwantow: 1. fala i 2. cząsteczka.

Oczywista bzdura. To są postacie energii? Jest więcej postaci energii.

>Faloczasteczka jest pełnym kwantem energii.

Bzdet. To kwant zdefiniowany przez Ciebie jako już niepodzielny, może być niepełny/częściowy? No bo skoro jest pełny kwant wg Ciebie....to i istnieje niepełny?

>>Może coś słyszałeś o Plancku
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Stała_Plancka
>Stała plancka - inaczej najmniejsza porcja energii jaką nasze zmysły zdolne są wyodrębnić - najkrótsza fala i najmniejsza cząsteczka.

Jakimi zmysłami ludzkimi zdołasz wyodrębnić najkrótszą falę i najmniejszą cząsteczkę?

>Ściśle związana z budową, funkcją, polozeniem i czynnością naszych organizmów.

No zlepek pojęć bez sensu. Już skaczesz do organizmów żywych? Chaotyczny jesteś aż do stopnia niemożliwości prowadzenia grzecznej z Tobą rozmowy.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Kwant energii (w mechanice kwantowej) - porcja energii jaką może pochłonąć lub jaką może przekazać układ w pojedynczym akcie oddziaływania z innym układem (np. atom oddziałując z polem elektromagnetycznym może pochłonąć lub wyemitować foton).
>Ponieważ w większości procesów fizycznych kwanty energii są bardzo małe w porównaniu z całkowitą wymienianą energią, fizyka klasyczna bardzo dobrze opisuje wiele zjawisk.

Przekładając to na język zrozumiały układ materii może zyskać albo musi stracić 1 cząsteczkę oraz system ruchu może zyskać albo musi stracić 1 falę.

To takie oczywiste.

Fizycy zupełnie błędnie związują pojęcie kwantu z stałą Plancka i najmniejszą porcją energii. Kwant nie ma takiego znaczenia!

Znaczenie kwantu to określona, ograniczona, skończona, policzalna porcja energii. I nie musi być wcale mała lecz może być ogromną.

Jeżeli uklad słoneczny zyska nową komete to zyska 1 kwant energii. Kwant, którego wielkość definuje masa komety.

Fizyka klasyczna związująca np. masę wody z jej objętością nie uwzględnia tego, że woda ma budowę cząsteczkowa a więc ten związek istnieje ale w wartościach dyskretnych. Wiadro wody może zyskać albo musi stracić najmniej 1 cząsteczkę wody. Nie może zyskac ani straci 1/2 cząsteczki wody albo 1/3.
13-02-2021 20:46 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Kwant energii (w mechanice kwantowej) - porcja energii jaką może pochłonąć lub jaką może przekazać układ w pojedynczym akcie oddziaływania z innym układem (np. atom oddziałując z polem elektromagnetycznym może pochłonąć lub wyemitować foton).
>>Ponieważ w większości procesów fizycznych kwanty energii są bardzo małe w porównaniu z całkowitą wymienianą energią, fizyka klasyczna bardzo dobrze opisuje wiele zjawisk.
>Przekładając to na język zrozumiały układ materii może zyskać albo musi stracić 1 cząsteczkę oraz system ruchu może zyskać albo musi stracić 1 falę.
Oczywiście, że nie.

>To takie oczywiste.

Może dla Ciebie, ale dla mnie nie.

>Fizycy zupełnie błędnie związują pojęcie kwantu z stałą Plancka i najmniejszą porcją energii. Kwant nie ma takiego znaczenia!

Nowe prawo Hamerlika!

>Znaczenie kwantu to określona, ograniczona, skończona, policzalna porcja energii. I nie musi być wcale mała lecz może być ogromną.

Tak jak światłowód telefoniczny z Berlina do Warszawy jest jedną molekułą.

>Jeżeli uklad słoneczny zyska nową komete to zyska 1 kwant energii. Kwant, którego wielkość definuje masa komety.

Już bredzisz.

>Fizyka klasyczna związująca np. masę wody z jej objętością nie uwzględnia tego, że woda ma budowę cząsteczkowa a więc ten związek istnieje ale w wartościach dyskretnych.

No no. coraz lepsze bzdury.

>Wiadro wody może zyskać albo musi stracić najmniej 1 cząsteczkę wody. Nie może zyskac ani straci 1/2 cząsteczki wody albo 1/3.

Bzdety kosmiczne.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jak skwantujesz przestrzeń durnowata pało?

Nie zwracaj się do mnie w ten sposób człowieku bez kultury!
Nic nie pisałem o żadnym kwantowaniu przestrzeni ale o tym, że wymiar przestrzeni jest wynikiem kwantowej, bo cząsteczkowej materii.

Kwant materii, tj. cząsteczka materii jest jednostką miary przestrzeni.

Czasoprzestrzeń (wymiar czasu i przestrzeni) jest wynikiem skwantowania energii, tzn. wynika z tego, że ruchomateria jest kwantowa - falowocząsteczkowa.
13-02-2021 21:29 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Jak skwantujesz przestrzeń durnowata pało?
>Nie zwracaj się do mnie w ten sposób człowieku bez kultury!
>Nic nie pisałem o żadnym kwantowaniu przestrzeni ale o tym, że wymiar przestrzeni jest wynikiem kwantowej, bo cząsteczkowej materii.
>Kwant materii, tj. cząsteczka materii jest jednostką miary przestrzeni.

Nie. Przestrzeń to raczej określenie filozoficzne, które "przygarnęła" sobie fizyka również. Cząstka materii jest zwykle określana przez wielkość jej masy W fizyce gram. Zauważ w końcu, że przestrzeń nie swoich oznaczeń. Mówi się przestrzeń bez wyznaczania jednostek jej zdałoby się należnych. DLACZEGO? Jak sądzisz? Bo nie jest wyznaczoną przez fizyków. Stąd, że filozoficzne określenie słowem "przestrzeń", jest słowem wieloznacznym w treściach wypowiedzi, zależnie od kontekstu zdaniowego.
Przestrzeń
1.nieograniczony trójwymiarowy obszar, w którym zachodzą zjawiska fizyczne;
2. zbiór wszystkich elementów danej teorii wraz ze strukturą umożliwiającą ich badanie;
3. rozległy obszar, bez widocznych granic;
4.odległość między czymś a czymś
Przestrzeni nie można zwymiarować.

>Czasoprzestrzeń (wymiar czasu i przestrzeni) jest wynikiem skwantowania energii, tzn. wynika z tego, że ruchomateria jest kwantowa - falowocząsteczkowa.

Oczywiście, że nie wynika.
Jeszcze tych Twoich odkrywczych określeń nie wyjaśniłeś, więc przyznam, że ich absolutnie nie rozumiem.
"Ruchomateria" ze względu na drugi człon wyrazu złożonego, nie może i jest to niemożliwe fizycznie, bo materii nie można kwantować. Materię można tylko "drobić" na dowolnie małe elemenciki i zawsze będzie określana w gramach. A przylepione określenie ruchu do niej, tym bardziej nie można kwantować.
Fale to rozchodzenie się zaburzeń. Można to zaburzenie przedstawić na wykresie przypominającym fale w sensie stricto. Właśnie cząsteczki doprowadza się do drgań oscylujących wokół neutralnego środka oscylacji. Ale to nie jest istotą fali. Fala jest narzędziem do przenoszenia/przesyłania energii. Energię już kwantować można. niech będzie dowodem to jak się oblicza tą energię fali. Nie podam bo matematyki nie znasz. Najprościej opieramy się na rachunku całkowym. A całka to przecież granica sum cząstkowych. W pewnym wybranym przedziale czasowym bardzo dokładnie potrafimy tą energię określić. Ty zwracasz uwagę nie na to co trzeba i wpychasz na siłę jak dzieciaka w brzuch pojęcie energii falowocząsteczkowej. Fizyka nie zna takiego określenia. Skróć więc cugle Twojej fantazji i pisz z sensem, bo z wyobraźni to też masz dwóję.
Przestań więc przedłużać dysputę na temat w zasadzie Twojej niewiedzy. Jest jałowa jak flaki z olejem.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Przestrzeni nie można zwymiarować.

Nie można określić odległości Księżyca od Ziemi ani długości gitarowej struny ani objętości rzecznego kamienia bo przestrzeń jest niewymiarowa.

I tylko zapytam - o czym ty piszesz?

Przestrzen jest wymiarem wynikającym z kwantowej/cząsteczkowej natury materii.

Moj pokój ma 25 stóp przekątnej.
Zwymiarowalem właśnie przestrzeń pokoju transformując jego wielkość do wielkości innych cząsteczek materii jakimi są moje stopy. I co mi zrobisz?

>"Ruchomateria" ze względu na drugi człon wyrazu złożonego, nie może i jest to niemożliwe fizycznie, bo materii nie można kwantować.

Energia - ruchomateria jest kwantowa tzn. falowocząsteczkowa.

Czasteczka jest kwantem energii pod postacią materii. Każda cząsteczka, nie tylko najmniejsza. Elektron, atom, molekula, ciało, ciało niebieskie to są wszystko kwanty materii.

Fala jest kwantem energii pod postacią ruchu.

>Materię można tylko "drobić" na dowolnie małe elemenciki i zawsze będzie określana w gramach.

Materię można też "wiązać" we wcale nie dowolne cząsteczki. Masa jest wielkością kwantu materii.

>A przylepione określenie ruchu do niej, tym bardziej nie można kwantować.
>Fale to rozchodzenie się zaburzeń. Można to zaburzenie przedstawić na wykresie przypominającym fale w sensie stricto. Właśnie cząsteczki doprowadza się do drgań oscylujących wokół neutralnego środka oscylacji. Ale to nie jest istotą fali. Fala jest narzędziem do przenoszenia/przesyłania energii. Energię już kwantować można.

Ty po prostu nie widzisz tego, że ruch postępowy z naszej skali to to samo co zaburzenie jakie się objawia np. przy fali dźwiękowej. Gdyby cie pomniejszono do skali atomowej to zaburzenia fali akustycznej też jawilby ci się jako ruch postępowy.

Nie rozumiesz, że my sami znajdujemy się we wnętrzu większej czasteczki, która faluje a wszelki ruch jaki obserwujemy jest jej falowym zaburzeniem.

Energią jest ruch a jego kwantem fala.
I wcale nie najmniejsza fala.
Fale morskie, oscylowanie Ziemi w układzie słonecznym, czy ruch okrężny ciał niebieskich w galaktyce są kwantem ruchu. 1 cykl = 1 kwant. Prędkość jest wielkością kwantu ruchu analogiczną do masy, która jest wielkością kwantu materii.
14-02-2021 06:17 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Przestrzeni nie można zwymiarować.
>Nie można określić odległości Księżyca od Ziemi ani długości gitarowej struny ani objętości rzecznego kamienia bo przestrzeń jest niewymiarowa.
Widzisz jak to jest jak nie zna się znaczenia słów. Dlatego Twój język polski jest taki egzotyczny, że można go nazwać odmianą slangu krystkońskiego. Niewymiarowa to tylko oznacza, że nie można jej określić wymiarami (samej przestrzeni bo jest nieskończona). W tej niewymiarowej przestrzeni jest Księżyc i Ziemia i można określić ich odległość. Dlaczego więc starasz się teraz złośliwie wypaczać znaczenie sens znaczeniowy?
>I tylko zapytam - o czym ty piszesz?
O przestrzeni pisałem Tobie już kilka razy i nadal nie rozumiesz. Takie masz trudności z prostymi określeniami, a zabierasz się za fizykę kwantową. Nie śmieszne to?
>Przestrzen jest wymiarem wynikającym z kwantowej/cząsteczkowej natury materii.
>Moj pokój ma 25 stóp przekątnej.
Widzisz głupku, że nadal nie kontaktujesz? Określenie pojęcia przestrzeni podałem powyżej. Nie czytałeś?
>Zwymiarowalem właśnie przestrzeń pokoju transformując jego wielkość do wielkości innych cząsteczek materii jakimi są moje stopy. I co mi zrobisz?
Na taką głupotę tylko wzruszę ramionami i będę żył dalej.
>>"Ruchomateria" ze względu na drugi człon wyrazu złożonego, nie może i jest to niemożliwe fizycznie, bo materii nie można kwantować.
>Energia - ruchomateria jest kwantowa tzn. falowocząsteczkowa.
Pało zasklepiona! Powtarzam jeszcze raz. Ani ruchu i ani materii nie można kwantować. Amen.
>Czasteczka jest kwantem energii pod postacią materii.
Cząsteczka materii jest cząsteczką materii i niczym innym. Amen.
>Każda cząsteczka, nie tylko najmniejsza. Elektron, atom, molekula, ciało, ciało niebieskie to są wszystko kwanty materii.
Tylko w hamerfizyce. W ogólnie nam znanej fizyce tak nie jest bo to absurd.
>Fala jest kwantem energii pod postacią ruchu.
Fala nie jest kwantem energii. Amen.
>>Materię można tylko "drobić" na dowolnie małe elemenciki i zawsze będzie określana w gramach.
>Materię można też "wiązać" we wcale nie dowolne cząsteczki. Masa jest wielkością kwantu materii.
Tu już zaczynasz uciekać ciągnąc jakieś makarony nie związane z tematem. Amen.
>>A przylepione określenie ruchu do niej, tym bardziej nie można kwantować.
>>Fale to rozchodzenie się zaburzeń. Można to zaburzenie przedstawić na wykresie przypominającym fale w sensie stricto. Właśnie cząsteczki doprowadza się do drgań oscylujących wokół neutralnego środka oscylacji. Ale to nie jest istotą fali. Fala jest narzędziem do przenoszenia/przesyłania energii. Energię już kwantować można.
>Ty po prostu nie widzisz tego, że ruch postępowy z naszej skali to to samo co zaburzenie jakie się objawia np. przy fali dźwiękowej.
Znów używasz bardzo dziwacznych określeń. Ruchu nie można kwantować bo ruch to zupełnie inne pojęcie jak energia. Amen.
>Gdyby cie pomniejszono do skali atomowej to zaburzenia fali akustycznej też jawilby ci się jako ruch postępowy.
Jałowe p*****lenie Ciebie nawiedza.
>Nie rozumiesz, że my sami znajdujemy się we wnętrzu większej czasteczki, która faluje a wszelki ruch jaki obserwujemy jest jej falowym zaburzeniem.
Rzeczywiście tej głupoty nie rozumiem. Amen.
>Energią jest ruch a jego kwantem fala.
>I wcale nie najmniejsza fala.
Po raz wtóry już wyjaśniam, że pojęcie ruchu nie ma nic wspólnego z kwantami. Amen.
>Fale morskie, oscylowanie Ziemi w układzie słonecznym, czy ruch okrężny ciał niebieskich w galaktyce są kwantem ruchu. 1 cykl = 1 kwant. Prędkość jest wielkością kwantu ruchu analogiczną do masy, która jest wielkością kwantu materii.
Nie rozumiem twoich zawiłości. Piszesz językiem prostackim a tak się starasz by Twój wywód przypominał jakiś naukowy. Po prostu. Gdybyś był troszkę oczytany, przeszedł jakieś kursy z fizyki, to być sobie pewne określenia i pojęcia przyswoił. A tak pieprzysz nonsensy z nauką fizyki nie mające nic wspólnego. AMEN.
Idź spać i życzę dobrej nocy. Amen.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
Przestrzeń jest wymiarem ciała.
Bez ciała żadna przestrzeń nie występuje.

Podobnie jak czas jest wymiarem czynności i bez czynności żaden czas nie występuje.

Nie ma żadnej przestrzeni wykraczającej ponad ciało. Możemy mówić tylko o przestrzeni nadcial i podcial.

Możemy mówić o przestrzeni elektronu i przestrzeni galaktyki ale w żadnym razie nie możemy mówić o przestrzeni w oderwaniu od materii, bo to materia jest źródłem przestrzeni.

Analogocznie ruch jest źródłem czasu.

Nigdy nie zdołasz wyjrzeć ponad największą cząsteczkę materii jaką zdołasz stwierdzić, bo ponad nią nie ma.

Nasz przestrzeń tworzy największa cząsteczka materii, w której wnętrzu znajdujemy się. I tylko dzięki tej materii możemy w ogóle stiwerdzic przestrzeń.

Przestrzen w oderwaniu od materii jest bezsensowna bzdura tak jak czas oderwany od ruchu.

Podobnie jak abstrakcja oderwana od fizycznosci.

Zarzucasz mi, że nic nie pojmuje, kiedy wy macie jakąś wiedzę tajemną ale to nieprawda

Wy nic nie pojmujecie.
Odtworzyliście w abstrakcji kilka fizycznych transformacji i to ma być dla was rzekomym wyjaśnieniem wszechświata.

Bez waszej arogancji nie macie NIC!
14-02-2021 13:15 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Przestrzeń jest wymiarem ciała.
>Bez ciała żadna przestrzeń nie występuje.
>Podobnie jak czas jest wymiarem czynności i bez czynności żaden czas nie występuje.
>Nie ma żadnej przestrzeni wykraczającej ponad ciało. Możemy mówić tylko o przestrzeni nadcial i podcial.
>Możemy mówić o przestrzeni elektronu i przestrzeni galaktyki ale w żadnym razie nie możemy mówić o przestrzeni w oderwaniu od materii, bo to materia jest źródłem przestrzeni.
>Analogocznie ruch jest źródłem czasu.
>Nigdy nie zdołasz wyjrzeć ponad największą cząsteczkę materii jaką zdołasz stwierdzić, bo ponad nią nie ma.
>Nasz przestrzeń tworzy największa cząsteczka materii, w której wnętrzu znajdujemy się. I tylko dzięki tej materii możemy w ogóle stiwerdzic przestrzeń.
>Przestrzen w oderwaniu od materii jest bezsensowna bzdura tak jak czas oderwany od ruchu.
>Podobnie jak abstrakcja oderwana od fizycznosci.
>Zarzucasz mi, że nic nie pojmuje, kiedy wy macie jakąś wiedzę tajemną ale to nieprawda
>Wy nic nie pojmujecie.
>Odtworzyliście w abstrakcji kilka fizycznych transformacji i to ma być dla was rzekomym wyjaśnieniem wszechświata.
>Bez waszej arogancji nie macie NIC!

"Miszczu" absuru! Jesteś jedyny na tym świecie który rozumie...swoje bzdury. I to jest zrozumiałe. Niczego nie wyliczyłeś, opisałeś, przedstawiłeś doświadczenia. No może raz próbowałeś wyjaśnić jako jedyny na świecie wyjaśniać "ciemną" energię w domowej kuchni, na żarówce zanurzonej i podgrzewanej w wodzie oraz miernika uniwersalnego, czym się pochwaliłeś na YT. A jest to potrzebne, bo przeczysz wszelkiej nauce, wręcz próbujesz ją wywracać. To się nie robi tak jak Ty to prezentujesz. Robisz, zdałoby się rewolucję w pojmowaniu fizyki, ale tylko wywołujesz jałowe i idiotyczne dyskusje na tematy, które Ty tylko znasz, bo my nie rozumiemy Twojego bełkotu. A zwróć uwagę na to, że niezwykłą arogancją Ty się tutaj popisujesz. Dlaczego Twoje ułomności charakteru zwalasz na nas? Bo jesteś też ignorantem i to zarozumiałym. To cecha prostackiej głupoty. Ignorancja i głupota chodzą w parze. Napisz więc choćby jeszcze jeden memoriał na temat Twojej hamerfizyki. Może w końcu i moderator się zdenerwuje i zrobi porządek w tym zamtuzie jaki tu czynisz? Bo stopień kretynizmu w Twoim wydaniu nadaje się co najwyżej do bazgrołów. Nawet Twoje inwektywy w stosunku do nas, są karykaturalnie śmieszne. Bo pochodzą od osobnika niepoważnego. A tak jest w każdym temacie jaki nie poruszasz. Amen.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>"Miszczu" absuru!

Ty jesteś mistrzem absurdu, bo twierdzisz, że energia jest czymś innym niż ruch i materia.

Zwracam twoją uwagę, że ta twoja "zdolność do wykonania pracy" wynika z ruchu i materii.

Bez ruchu nic nie posiada żadnej zdolności do wykonania pracy.
Bez materii nic nie posiada żadnej zdolności do wykonania pracy.

To co wy nazywacie energią jest w gruncie rzeczy iloczynem zbiorów ruchu i materii.

Ty wciąż nie kapujesz, że ruch i materia są substancją - to są 2 postaci energii, absolutna podstawa wszystkiego.

Ruch i materia są fundamentem naszej rzeczywistości - to są czynniki pierwotne.

Wymiar przestrzeni jest wynikiem skwantowanej materii.
Wymiar czasu jest wynikiem skwantowanego ruchu.
Masa jest wielkością kwantu materii.
Prędkość jest wielkością kwantu ruchu.

Ruchomateria jest źródłem wszystkiego.
Transformacje energetyczne pomiędzy kwantami ruchu i kwantami materii, tzn. transformacje pomiędzy falami i cząsteczkami są źródłem wszelkiej ZMIANY FIZYCZNEJ!
Wenancjusz (16441 punktów)
>>"Miszczu" absuru!
>Ty jesteś mistrzem absurdu, bo twierdzisz, że energia jest czymś innym niż ruch i materia.
Ja nadal obstaję, że uczepiłeś się energii mechanicznej, czyniąc ją dwupostaciową nie podając co Ciebie implikowało do tego. Energia mechaniczna jest jedną z wielu rodzajów energii. np. poniżej.
>Zwracam twoją uwagę, że ta twoja "zdolność do wykonania pracy" wynika z ruchu i materii.
>Bez ruchu nic nie posiada żadnej zdolności do wykonania pracy.
>Bez materii nic nie posiada żadnej zdolności do wykonania pracy.

Co powiesz o energii cieplnej? Gdzie masz ruch i gdzie masz masę/materię?
Co powiesz o energii elektromagnetycznej? Gdzie masz ruch i gdzie masz materię?

>To co wy nazywacie energią jest w gruncie rzeczy iloczynem zbiorów ruchu i materii.

No to go podaj wzorem jak to takie proste. Iloczynem.....ha ha ha

>Ty wciąż nie kapujesz, że ruch i materia są substancją - to są 2 postaci energii, absolutna podstawa wszystkiego.
>Ruch i materia są fundamentem naszej rzeczywistości - to są czynniki pierwotne.
>Wymiar przestrzeni jest wynikiem skwantowanej materii.
>Wymiar czasu jest wynikiem skwantowanego ruchu.
>Masa jest wielkością kwantu materii.
>Prędkość jest wielkością kwantu ruchu.
>Ruchomateria jest źródłem wszystkiego.
>Transformacje energetyczne pomiędzy kwantami ruchu i kwantami materii, tzn. transformacje pomiędzy falami i cząsteczkami są źródłem wszelkiej ZMIANY FIZYCZNEJ!

Przyznaję, że takiego zacofańca nie potrafię zrozumieć i jeszcze mu wytłumaczyć oczywiste sprawy. Tylko współczuć tak zagluconego mózgu.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Co powiesz o energii cieplnej? Gdzie masz ruch i gdzie masz masę/materię?

>chaotycznego ruchu cząstek (atomów, cząsteczek, jonów).
pl.m.wikipedia.org/wiki/Ciepło

Co jest ciepłe? Nic? Czy jednak cialo o określonej masie?

>Co powiesz o energii elektromagnetycznej?

>Gdzie masz ruch i gdzie masz materię?

>Promieniowaniem elektromagnetycznym nazywamy emisję zaburzenia energetycznego wywołanego przepływem prądu elektrycznego lub zmianą ładunków w źródle.

Zrodlem jest albo ruchomy magnes albo przewód z ruchomym ładunkiem elektrycznym. Oba mają masę

>No to go podaj wzorem jak to takie proste. Iloczynem.....ha ha ha

E=mv2/2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Co powiesz o energii cieplnej? Gdzie masz ruch i gdzie masz masę/materię?
>>chaotycznego ruchu cząstek (atomów, cząsteczek, jonów).
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Ciepło
>Co jest ciepłe? Nic? Czy jednak cialo o określonej masie?
Już pieprzysz nie na temat. Wytłumacz przekazywanie/przesyłanie energii, bo przecież o tym zacząłeś mówić. A żeby takie coś miało miejsce musi być jedno ciało cieplejsze od drugiego.
>>Co powiesz o energii elektromagnetycznej?
>>Gdzie masz ruch i gdzie masz materię?
>>Promieniowaniem elektromagnetycznym nazywamy emisję zaburzenia energetycznego wywołanego przepływem prądu elektrycznego lub zmianą ładunków w źródle.
>Zrodlem jest albo ruchomy magnes albo przewód z ruchomym ładunkiem elektrycznym. Oba mają masę
Mówisz, że to są te masy? A ja tobie powiem, że magnes wytwarza pole magnetyczne stałej wartości. Przewód elektryczny przewodzi prąd elektryczny czyli ładunki elektryczne/elektrony. Masy i magnesu i przewodu nie biorą udziału w wytwarzaniu siły ale pole magnetyczne magnesu i pole elektryczne ładunku. Masy nie mają nic do rzeczy. i do obliczeń energii nie bierze się żadnych mas np. silnika elektrycznego: moc, czy pobór energii elektrycznej.
>>No to go podaj wzorem jak to takie proste. Iloczynem.....ha ha ha
>E=mv2/2
To tylko wzór ogólny na energię kinetyczną. A gdzie jest ta druga postać energii?
Zacytuję Ciebie.
Cytat:
Ty wciąż nie kapujesz, że ruch i materia są substancją - to są 2 postaci energii, absolutna podstawa wszystkiego.

Wszystkiego? Czyli czego? Siejesz bzdety.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
15-02-2021 07:39 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Masy i magnesu i przewodu nie biorą udziału

Energia pola elektromagnetycznego jest w ścisłym związku z masą jego źródła.
15-02-2021 09:31 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Energia pola elektromagnetycznego jest w ścisłym
> związku z masą jego źródła.

Uważam, że bardziej z podatkiem od własności płaconym przez właścicieli na rzecz pracowników najemnych w wysokości określonej przez wszystkich po równo w demokracji bezpośredniej.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
15-02-2021 17:08 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Masy i magnesu i przewodu nie biorą udziału
>Energia pola elektromagnetycznego jest w ścisłym związku z masą jego źródła.

No w końcu przestań pleść androny.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
15-02-2021 18:12 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Masy i magnesu i przewodu nie biorą udziału
>>Energia pola elektromagnetycznego jest w ścisłym związku z masą jego źródła.
>No w końcu przestań pleść androny.

No więc wygeneruj pole elektromagnetyczne o wysokim natężeniu przy użyciu jednego atomu wodoru, najlepiej nie pozbywając się jego masy.
16-02-2021 02:35 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>Masy i magnesu i przewodu nie biorą udziału
>>>Energia pola elektromagnetycznego jest w ścisłym związku z masą jego źródła.
>>No w końcu przestań pleść androny.
>No więc wygeneruj pole elektromagnetyczne o wysokim natężeniu przy użyciu jednego atomu wodoru, najlepiej nie pozbywając się jego masy.

W hamerfizyce to może tak być, bo tam wszystko jest możliwe, nawet nie możliwe jest możliwe, że atom wodoru można pozbawić nawet masy. Zwróć uwagę, że nie jesteśmy w przedszkolu, ale na forum "Racjonalisty", co prawda w dziale Bazgrołów ale zawsze. Radzę Tobie zrobić taką próbę. Nie masz pojęcia co to magnetyzm i klekoczesz ustawicznie bełkoty. Od kiedy atom wodoru cechuje stały magnetyzm i czy może? No bredzisz czy nie? Jeszcze Tobie mało tych kretynizmów?
W skali mikroskopowej pole magnetyczne powstaje głównie na skutek ruchu elektronów: orbitalnego oraz obrotowego (tzw. spin), przy czym ten ostatni jest efektem dominującym. Ruch orbitalny elektronu (dookoła jądra atomowego) jest efektem wtórnym i tylko nieznacznie modyfikuje spinowe pole magnetyczne. W niewielkim stopniu pole magnetyczne wytwarzane jest również przez moment magnetyczny protonów i neutronów.
Wypadkowy moment magnetyczny atomu jest sumą wszystkich momentów magnetycznych elektronów (a także w bardzo niewielkim, zazwyczaj pomijanym stopniu również i protonów i neutronów). Z uwagi na dążenie w przyrodzie do minimalnego stanu energetycznego (ogólne prawo termodynamiki) pojedyncze momenty magnetyczne elektronów mają tendencję do ustawiania się w przeciwnych kierunkach (zarówno momenty orbitalne jak i spinowe) czym powodują znoszenie udziału magnetycznego takich sparowanych elektronów. Dlatego też, dla atomu z całkowicie wypełnionymi powłokami i podpowłokami elektronowymi wewnętrzne magnetyczne momenty znoszą się całkowicie. Tylko atomy z częściowo wypełnionymi powłokami elektronowymi posiadają wypadkowy moment magnetyczny, którego wartość zależy głównie od ilości niesparowanych elektronów.
Dla przykładu:
-W materiałach diamagnetycznych wszystkie elektrony w atomie są sparowane, wobec czego atom nie wykazuje zewnętrznego momentu magnetycznego. Tak samo zachowuje się ciało złożone z diamagnetycznych atomów. Diamagnetyki nieznacznie osłabiają zewnętrzne pole magnetyczne.
-Paramagnetyki z kolei posiadają co najmniej jeden niesparowany elektron, który skutkuje zewnętrznym momentem magnetycznym dla danego atomu. Jednakże uporządkowanie takich elementarnych momentów w materiale paramagnetycznym jest chaotyczne, co prowadzi do zerowego wypadkowego momentu dla całego ciała. Paramagnetyki nieznacznie wzmacniają zewnętrzne pole magnetyczne, ponieważ poszczególne momenty magnetyczne dążą do ustawienia się wzdłuż linii takiego pola. Teoretycznie przy bardzo dużych polach powinno nastąpić nasycenie magnetyczne materiału paramagnetycznego. Niemniej obecnie nie udało się tego jednoznacznie potwierdzić nawet w polach magnetycznych o bardzo dużej wartości.
-Jeśli chodzi o ferromagnetyzm, to co prawda występuje on tylko dla określonych pierwiastków i związków chemicznych, jednak ferromagnetyzm jest zjawiskiem jakie występuje dla całej grupy atomów z uwagi na tzw. oddziaływania wymienne pomiędzy sąsiednimi atomami. W ferromagnetykach występuje zjawisko nasycenia magnetycznego - występuje ono w chwili kiedy wszystkie elementarne dipole magnetyczne ustawią się w kierunku zewnętrznego pola magnetycznego. Najwyższa znana polaryzacja nasycenia 2,3 T istnieje dla stopu VACODUR Co(49%)Fe(48%)V(1,9%).
Dlatego też, różnice w konfiguracji elektronowej w różnych pierwiastkach chemicznych determinują wielkość i typ atomowych momentów magnetycznych, które z kolei determinują własności magnetyczne wszystkich materiałów (różne typy magnetyzmów).
Atom wodoru nie może więc być nawet paramagnetykiem.
I znów siknąłeś głupotą jak biegająca bez sensu po podwórzu kaczka.
Już sobie sam rozwiązuj swoje kretyńskie problemy i odczep się ode mnie. Obniżasz i dołujesz poziom dyskusji. Nie obchodzi mnie co tam znów odkrywasz. Po prostu jesteś w temacie fizyki, nie do pokonania matoł egzotyczny.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Już sobie sam rozwiązuj swoje kretyńskie problemy i odczep się ode mnie. Obniżasz i dołujesz poziom dyskusji.

A ty lejesz wodę i nawijasz makaron na uszy.

Przypomnijmy kontekst.

Wg ciebie energia promieniowania elektromagnetycznego jest bez związku z materią a tym bardziej z jej masą, co oświadczyłeś w kontekście mojego twierdzenia o 2 postaciach energii w 1. ruchu i 2. materii.

A teraz wymieniasz cząsteczki materii związując z nimi pola magnetyczne, wnioskując wręcz, że magnetyzm jest w ścisłym związku z masą a jedynie układ i czynności cząsteczek decydują o tym, czy pole magnetyczne ujawnia się zewnętrznie.

Czujesz jaki absurd!

Chwilę wcześniej twierdzisz o braku związku promieniowania elektromagnetycznego z materią a za chwilę związujesz pole magnetyczne z materią na fest.

Dlatego zapytałem cię ile poradzisz wypromieniować fal elektromagnetycznych z jednego atomu ale ty pewnie dałbyś radę je wypromieniować w ogóle bez żadnej materii. Jak? Tego nie wiadomo.

Zatem czy w materii kryje się energia pola elektromagnetycznego czy jest od materii oderwana?
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Już sobie sam rozwiązuj swoje kretyńskie problemy i odczep się ode mnie. Obniżasz i dołujesz poziom dyskusji.
>A ty lejesz wodę i nawijasz makaron na uszy.
>Przypomnijmy kontekst.
>Wg ciebie energia promieniowania elektromagnetycznego jest bez związku z materią a tym bardziej z jej masą, co oświadczyłeś w kontekście mojego twierdzenia o 2 postaciach energii w 1. ruchu i 2. materii.
Wyjaśniałem co to jest magnetyzm i co jest jego przyczyną. W opowiedzi na Twój pomysł magnetyzmu atomu wodoru. Ty nie umiesz czytać widzę.
>A teraz wymieniasz cząsteczki materii związując z nimi pola magnetyczne, wnioskując wręcz, że magnetyzm jest w ścisłym związku z masą a jedynie układ i czynności cząsteczek decydują o tym, czy pole magnetyczne ujawnia się zewnętrznie.
Ciągle nie rozumiesz. Nie pisałem o związku magnetyzmu z masą. Gdzieś to wyczytał . Posłuż się najlepiej cytatem.
>Czujesz jaki absurd!
Nie, nie czuję. Bo Ty nie umiesz czytać.
>Chwilę wcześniej twierdzisz o braku związku promieniowania elektromagnetycznego z materią a za chwilę związujesz pole magnetyczne z materią na fest.
Najlepiej podaj cytat, bo widzę, że już uprawiasz pokrętną retorykę. Nie pisałem o związku pola em z materią tak jak ty to widzisz. Wielkość masy nie ma nic do rzeczy skoro analizujemy same pole em.
>Dlatego zapytałem cię ile poradzisz wypromieniować fal elektromagnetycznych z jednego atomu ale ty pewnie dałbyś radę je wypromieniować w ogóle bez żadnej materii. Jak? Tego nie wiadomo.
Jak to nie. Napisałem jak powstaje magnetyzm. Wyjaśniłem. Pewnie za dużo napisałem bo nie chce się Tobie czytać!
>Zatem czy w materii kryje się energia pola elektromagnetycznego czy jest od materii oderwana?
Jak Tobie się nie chce czytać odpowiedzi to mi to wisi jak gówno na włosku przy rurze wydechowej.
Wielkości energii pola em. nie mierzymy i nie odnosimy do masy źródła tego pola. Podałem przykład silnika elektrycznego. Masz to w dupie. Na siłę Tobie w dupę nie będę wchodził, zarozumiały ignorancie.
.
Nie rozwadniaj tematu. Napisałem a Ty nie umiesz czytać. Już sobie sam rozwiązuj swoje kretyńskie problemy i odczep się ode mnie. Ha ha ha...Wodór bez masy.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie pisałem o związku magnetyzmu z masą.

No wiadomo.
Napisałeś o magnetyzmie w oderwaniu od wszelkiej materii.
To się rozumie.
14-02-2021 13:42 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Przestrzeń jest wymiarem ciała.
Bzdet niewiarygodny.
>Bez ciała żadna przestrzeń nie występuje.
Daj sobie spokój. To nie tak się widzi.
>Podobnie jak czas jest wymiarem czynności i bez czynności żaden czas nie występuje.
Bzdet niewiarygodny.
>Nie ma żadnej przestrzeni wykraczającej ponad ciało. Możemy mówić tylko o przestrzeni nadcial i podcial.
Znów coś nowego. Nadciała i podciała. Co to za nowy bzet?
>Możemy mówić o przestrzeni elektronu i przestrzeni galaktyki ale w żadnym razie nie możemy mówić o przestrzeni w oderwaniu od materii, bo to materia jest źródłem przestrzeni.
To jeszcze nie jest takie pewne.
>Analogocznie ruch jest źródłem czasu.
Bzdet niewiarygodny.
>Nigdy nie zdołasz wyjrzeć ponad największą cząsteczkę materii jaką zdołasz stwierdzić, bo ponad nią nie ma.
Tego nie można zrozumieć. Czego nie ma?
>Nasz przestrzeń tworzy największa cząsteczka materii, w której wnętrzu znajdujemy się. I tylko dzięki tej materii możemy w ogóle stiwerdzic przestrzeń.
Bzet następny, w dodatku napisany językiem w slangu krystkońskim.
>Przestrzen w oderwaniu od materii jest bezsensowna bzdura tak jak czas oderwany od ruchu.
Nie stwierdzałem, że przestrzeń jest oderwana od materii. Podaj cytat takiego stwierdzenia.
>Podobnie jak abstrakcja oderwana od fizycznosci.
Abstrakcja to pojęcie z natury rzeczy jest oderwane od rzeczywistości. A rzeczywistość to fizyczność.
>Zarzucasz mi, że nic nie pojmuje, kiedy wy macie jakąś wiedzę tajemną ale to nieprawda
Fizyka nie jest wiedzą tajemną i dostęp do ksiąg "tajemnych" jest zawsze i w każdej chwili. Trzeba tylko chcieć.
>Wy nic nie pojmujecie.
Tak arbitralnie osądza twórca hamerfizyki. Ten, który nie umie geometrycznie składać wektorów (szukać wektora wypadkowego), ale sięga po fizykę kwantową, którą jak mu się wydaje zna się lepiej jak fizycy. No jest to arogancja?
>Odtworzyliście w abstrakcji kilka fizycznych transformacji i to ma być dla was rzekomym wyjaśnieniem wszechświata.
Tak stwierdza arbitralnie ktoś, który nie wie co to jest transformacja. Sam nie udowodnił jak transformuje się materia w przestrzeń i odwrotnie na ten przykład.
>Bez waszej arogancji nie macie NIC!
A co mielibyśmy mieć, gdyby arogantowi nie wytykać właśnie jego arogancji?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
15-02-2021 09:36 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zwymiarowalem właśnie przestrzeń pokoju transformując jego
> wielkość do wielkości innych cząsteczek materii jakimi są moje stopy.
> I co mi zrobisz?

A po co coś robić? Transformuj

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>A po co coś robić? Transformuj

Twoja postawa wobec mnie jest godna zapamiętania.

Dobro za dobro i zło za zło.
Kazda arogancja ma swoje granice a przynajmniej wierzę w to.

Uznać nadrzednosc ludzi takich ja ty to zdrada człowieczeństwa.
Nie chcę się powtarzać ale jesteś mi wrogiem i jak wroga będę cię traktował.

W tej "grze" chodzi o to, żeby nie pozwolić ci się zniszczyć.
Budzisz we mnie najgorsze emocje. W obliczu kogoś takiego mogę zmienić się na gorsze.
15-02-2021 12:29 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Kazda arogancja ma swoje granice a przynajmniej wierzę w to

Np. w temacie eutanazji starych ludzi dożywotnią pracą?
O tak, nawet czasem nie ma początku.

>Uznać nadrzednosc ludzi takich ja ty to zdrada człowieczeństwa.

Ciekawe, skąd ten temat. Nigdy nie byłem przez nikogo uznawany z żadną tam nadrzędnością.
Masz w tym jakieś doświadczenie, czy jak?

>W tej "grze" chodzi o to, żeby nie pozwolić ci się zniszczyć.

A może tylko sprowadzić na ziemię twoje górnolotne pomysły?
Przyziemić? Ziemia daje życie..

> Budzisz we mnie najgorsze emocje. W obliczu kogoś
> takiego mogę zmienić się na gorsze.

Po prostu działm ci na nerwy. Każdy ma pewien sposób prowadzenia rozmowy, ma w niej jakieś oczekiwania, chce uczciwie zebrać bonusy gdy sam da, wymienić się itd. Gdy druga strona ich nie zaspokaja - jeden odchodzi, drugi rzuca kalumnie, jak szarley.

Moja spokojna postawa jednak najbardziej cię uwiera. Chyba domyślam się, dlaczego..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
16-02-2021 02:46 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)

>Budzisz we mnie najgorsze emocje. W obliczu kogoś takiego mogę zmienić się na gorsze.

Wybacz ale gorszego jeszcze trudno sobie wyobrazić. Nawet Ciebie na to nie stać, bo gorszych ja nie widziałem. Tacy są separowani od społeczeństwa w zakładach lecznictwa zamkniętego np. Tworki.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>A po co coś robić? Transformuj

I to jest koniec mojej reakcji na twoja kolejna prowokację, bo kto prowokacji ulega ten pozwala się kontrolować.
A ja nie zamierzam dać się przerobić takim cwaniakom jak ty - ponownie.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>A ja nie zamierzam dać się przerobić takim cwaniakom jak ty - ponownie.

Wydaje mi się, że straciłeś kiedyś inicjatywę i panicznie boisz się stracić ją ponownie.
Przyjrzyjmy się, inicjatywa za SJP:

1. impuls do działania; bodziec;
2. samodzielność i aktywność w działaniu; inicjatywność, przedsiębiorczość, zaradność;
3. realizacja projektu lub pomysłu; działalność;
4. pierwszeństwo w czymś; prymat


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>A ja nie zamierzam dać się przerobić takim cwaniakom jak ty - ponownie.
>Wydaje mi się, że straciłeś kiedyś inicjatywę i panicznie boisz się stracić ją ponownie.

Próbujesz mnie ośmieszyć i ponizyc praktycznie w każdej poruszonej kwestii.

I zebys miał w tym jeszcze jakiś szczególny interes, np. zachowanie racji i wynikającej z niej pozycji społecznej.

Ale ty nawet bez wyraźnego interesu działasz w ten sposób, bo masz taką nature.

To jest przejaw prymitywnej kultury naszych przedkow.

Nieustające poniżanie się, ośmieszanie się pogardzanie sobą.

I co my razem możemy wspólnie stowrzyc?
Ja i ty?
Najpewniej NIC!

Beznadziejne to tak, że się niedobrze robi.
W kółko i wokół tylko poniżenia, pogarda, ośmieszanie.
Czy w taki sposób budujecie poczucie własnej wartości?
Chore!
15-02-2021 14:12 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Wydaje mi się, że straciłeś kiedyś inicjatywę i panicznie boisz się stracić ją ponownie.
> Próbujesz mnie ośmieszyć i ponizyc praktycznie w każdej poruszonej kwestii.

Tja... odrobina niechcianej transparentności versus chciany ekshibicjonizm i już afera.
W kółko oskarżenia i wkładanie w ramy. Jak nie oskarżenia, to mantry. Jak nie mantry, to ucieczki i zmiana tematu. Aż odechciewa się z tobą gadać.

> ośmieszanie się pogardzanie sobą.

Acha, bo szanujesz dorobek nauki, znasz go a nawet rozwijasz.
Szanujesz starych ludzi, do tego cenisz inicjatywę i zdolności ludzi mających smykałkę do zarządzania, czy też zwykłego uprawiania grusz w swoim sadzie.
Cenisz spokój i m.in. dlatego kłamiesz, że własność jest utajona i nieopodatkowana.

>I co my razem możemy wspólnie stowrzyc?

Coś z tą inicjatywą (odzyskaniem jej) jest na rzeczy..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>m.in. dlatego kłamiesz, że własność jest utajona i nieopodatkowana.

Nie, to ty kłamiesz, że takowa nie jest - w żywe oczy!

Niestety obecnie panuje taka kultura, że praktycznie nikt nie reaguje na twoje kłamstwa i manipulacje. Nie pojmuje dlaczego ludzie tak działają ale właściwie naprzeciw twoim kłamstwom jestem sam.

Pamiętam, że sołtys twojej wsi wie o twojej nieruchomości i że płacisz jak od niej jakieś tam grosze. Pewnie w dopłatach do paneli słonecznych czy budowy szamba dostajesz 20x więcej niż wpłacasz a to tylko cząstka twoich posiadłości.

Otóż udział podatku od własności w budżecie państwa mówi sam za siebie.
Podatki opłaca biedota, która nie potrafi się sprzeciwić waszej dominacji.
Człowiek o niewykształconych emocjach nigdy sobie nie poradzi w obliczu takiego manipulatora jak ty. W 5 minut wpoisz mu poczucie winy, wstydu i niższości, dla własnej korzyści i na jego szkodę.

Ludzi o nierozwiniętych emocjach trzeba bronić przed takimi ludźmi jak ty, szarley czy wenancjusz, bo jeśli nie to natychmiast ubogacicie się na ich garbie. Nie każdy poradzi sobie ze złem.

Dałeś tyle razy popis pedagogiki poczucia braku wartości, ze ciebie powinno izolować się od społeczeństwa, bo ze swoimi sadystycznymi skłonnościami, stanowisz dla społeczeństwa zagrożenie. Biedni ludzie takich jak ty powinni się zwyczajnie bać, bo pozwolić wam działać to tyle co pozwolić czynić innych ludzi bezdomnymi i to dla zapokojenia twoich perwersyjnych potrzeb.
Może inni tego nie widzą ale ja dobrze widzę kim ty jesteś naprawdę i spośród moich przeciwników jesteś człowiekiem najgorszym. szarley i wenancjusz nie dorastają ci do kolan w swoich dążeniach do dominacji nad drugim człowiekiem. Tak cię widzę i tak cię zapamiętuję.
Z pewnością to olejesz ale ja będę o tobie myślał już jak o symbolu wrogości.
Będę starał się rozpoznawać we własnym otoczeniu takich ludzi jak ty i wszelkimi sposobami im przeciwdziałać.

Nie muszę chyba wyrażać jakie obudziłeś we mnie emocje.
Najgorsze z najgorszych.
Twój los stał się dla mnie całkowicie obojętny tak jak mój dla ciebie.
Nie chcę mieć z tobą nic wspólnego a już najmniej ze wszystkiego choćby jeden wspólnej zasady.
15-02-2021 18:52 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Niestety obecnie panuje taka kultura, że praktycznie nikt nie reaguje na twoje kłamstwa i manipulacje.

90% ludzi, wg ciebie nie ma żadnej własności
Kłamiesz, żeby manipulować

Robotnicy w Berlinie mieszkają w niedogrzanych piwnicach
Kłamiesz, żeby manipulować

Nie wolno ci korzystać z dróg
Kłamiesz, żeby manipulować

Pracowałeś przykuty do maszyny
Kłamiesz, żeby manipulować

Chodzisz głodny
Kłamiesz, żeby manipulować

mieszkasz w niedogrzanym mieszkaniu
Kłamiesz, żeby manipulować

płacisz 120% pensji za najm mieszkania
Kłamiesz, żeby manipulować

Rolnik nie pracuje
Kłamiesz, żeby manipulować

Szarley żyje z posiadania sadu
Kłamiesz, żeby manipulować

Wenancjusz ma lokaja
Kłamiesz, żeby manipulować

Proponujesz eksperyment
Kłamiesz, żeby manipulować

Obiecałeś odpowiedzieć na każde pytanie
Kłamiesz, żeby manipulować

Twierdzisz, że wysyłam dzieci do prywatnych zagranicznych szkół
Kłamiesz, żeby manipulować

Twierdzisz, że latam biznesklasą na Syberię
Kłamiesz, żeby manipulować

Twierdzisz, że nie pracuję
Kłamiesz, żeby manipulować

Twierdzisz, że boję się autorskich programów nauczania
Kłamiesz, żeby manipulować

Twierdzisz, że jestem zwolennikiem płacenia podatków wyłącznie przez biedotę
Kłamiesz, żeby manipulować

Twierdzisz, że nie poradzę wyjechać na wakacje bez komornika
Kłamiesz, żeby manipulować

Twierdzisz, że latam na konferencje do Dubaju
Kłamiesz, żeby manipulować

Twierdzisz, że zbudowałem dom oszukując robotników
Kłamiesz, żeby manipulować

Twierdzisz, że zatrudniam pracowników w spółdzielni
Kłamiesz, żeby manipulować

Twierdzisz, że tworzę prawo, które cię obowiązuje
Kłamiesz, żeby manipulować

>Pewnie w dopłatach do paneli słonecznych czy budowy szamba dostajesz 20x więcej niż wpłacasz a to tylko cząstka twoich posiadłości.
Kłamiesz, żeby manipulować

>Podatki opłaca biedota,
Kłamiesz, żeby manipulować

>która nie potrafi się sprzeciwić waszej dominacji.
Kłamiesz, żeby manipulować

>Ludzi o nierozwiniętych emocjach trzeba bronić przed takimi ludźmi jak ty, szarley
Jesteś psim chujem

>Może inni tego nie widzą ale ja dobrze widzę kim ty jesteś naprawdę
Ćpun

>Nie chcę mieć z tobą nic wspólnego a już najmniej ze wszystkiego choćby jeden wspólnej zasady.
Tak, stręczycielu własnych dzieci, "nasze" zasady dzieci chronią, ty ich nie chcesz bo 20 euro za numerek by przepadło

Tfuuuuuuu
rzygowina


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
15-02-2021 21:36 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>90% ludzi, wg ciebie nie ma żadnej własności

Jakieś mało wartościowe drobiazgi, których inni nie zechcieliby nawet za darmo.

Stąd wasza tajemnica mienia, żeby dla nikogo to się nie stało przypadkiem jasne.

Ale może pomowmy tu o ruchu i materii, o falach i cząsteczkach, o wymiarach czasu i przestrzeni. To jest bardzo interesujące i w sumie ważne, żeby rozumieć rzeczywistość w jakiej się znajdujemy.

O rację w kwestii właściwych stosunków społecznych, sprzyjających rozwojowi całego społeczeństwa spierajmy się w wątkach o zbliżonej tematyce.

Ja juz wiem, że sądzicie, że wasze racje są wyższe. Nie musisz mi tego w kółko powtarzać. Ale ja tego tak nie widzę.

I zgadza się 90% ludzkości nie ma nic, dzięki czemu 10% może ludzkością rządzić.
16-02-2021 08:49 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Jakieś mało wartościowe drobiazgi, których inni nie zechcieliby nawet za darmo.
>Stąd wasza tajemnica mienia, żeby dla nikogo to się nie stało przypadkiem jasne.

Znów powtarzane marnej jakości kłamstwo. Sprostujmy zatem po raz dwusetny: własność nie jest ani utajona, ani nieopodatkowana.

> Ale może pomowmy tu o ruchu i materii, o falach i cząsteczkach, o
> wymiarach czasu i przestrzeni.

Czyli zanurzmy się w świat twojej fantazji? Nie ma sensu. Niepodzielnie tam królujesz, robi ci to dobrze. A samotność nie pozwala zapomnieć, że jest jeszcze świat na zewnątrz i to jest także pozytywny aspekt.

>Ja juz wiem, że sądzicie, że wasze racje są wyższe

Nie o wyższość czy niższość tu chodzi, ale o sprawdzanie się w praktyce, czego swoimi racjami nijak dotąd nie udowodniłeś.

> Nie musisz mi tego w kółko powtarzać. Ale ja tego tak nie widzę.

I nikt nie broni ci widzieć inaczej. Każdy żyje na swój rachunek, skoro ci to coś daje - żyj jak dotąd.

>I zgadza się 90% ludzkości nie ma nic, dzięki czemu 10% może ludzkością rządzić.

1000x powtarzania bzdura nie stanie się prawdą.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
16-02-2021 18:16 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Sprostujmy zatem po raz dwusetny: własność nie jest ani utajona, ani nieopodatkowana.

Aha, przy czym nikt nie zna rozkładu własności, a już na pewno żaden zwykły człowiek, dochody państwa z podatku od własności wynoszą blisko zero a wydatki na dotacje do prywatnej własności wynoszą tak dużo, że do zrównania bilansu państwo musi okraść biedotę z połowy każdej kromki chleba.

>Czyli zanurzmy się w świat twojej fantazji? Nie ma sensu.

Ruch i materia są fantazją? Od kiedy?
A może zostawmy rozważania na takie tematy i porozmawiajmy o długach co?
Ile wam się jeszcze należy?
Tyle, że wszystko nie wystarczy nawet na pokrycie odsetek?
O tym chcesz mówić?
Chcesz wrócić do kwestii swoich roszczeń i konieczności zaspokojenia ich?
Ale mnie to nie obchodzi. Mam to gdzieś. Zwracam uwagę na świat i ty nie jesteś dla mnie centrum wszechświata.
Chciałbyś się jeszcze trochę zrealizować w swoich sadystycznych popędach poniżania, oskarżania, ośmieszania? Dlaczego nie zapiszesz się na boks, tam mógłbyś się wyżyć. Aaaaa bo to grozi tym, ze sobie nie poradzisz? Przegrasz? A nie o przegraną ci chodzi?

>Niepodzielnie tam królujesz, robi ci to dobrze.

Oczywiście, że myślenie o tym, że świat nie składa się wyłącznie z wrogów ale także z innej materii poprawia mi humor. Gdyby nie istniało nic prócz ciebie to sobie wyobraź. Ja nawet nie próbuję.

>Nie o wyższość czy niższość tu chodzi, ale o sprawdzanie się w praktyce, czego swoimi racjami nijak dotąd nie udowodniłeś.

Nie udowodniłem ludziom, którzy kpią z poprawnych argumentów, bo niekorzystne w ich rozumieniu racje mają za nic bez względu na to jak bliskie są prawdy. Co ci mogę udowodnić kiedy ty masz prawdę za NIC. Cała wasza uwaga jest skoncentrowana wyłącznie na tym co wam się należy a prawda w tym nie ma żadnego znaczenia.

>>I zgadza się 90% ludzkości nie ma nic, dzięki czemu 10% może ludzkością rządzić.
>1000x powtarzania bzdura nie stanie się prawdą.


Czyli 10% nie rządzi pozostałą resztą.
Oto jackowa "prawda".
Co ona ma wspólnego z prawdą, tego nie wiadomo.
Iryguja ignorancja i arogancja ale już wiem, ze masa ludzi na chamstwie buduje swój dobrobyt.
Chodzi także o to, żeby się spod takiego roszczeniowego chamstwa wyzwolić.
17-02-2021 08:40 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Aha, przy czym nikt nie zna rozkładu własności

Bzdura. Wójt zna, Sąd zna.

> dochody państwa z podatku od własności wynoszą blisko zero

Kolejna bzdura. Swoją drogą jakie są podatki w Niemczech, zastanawiałeś się nad tym?

> wydatki na dotacje do prywatnej własności wynoszą tak dużo,
> że do zrównania bilansu państwo musi okraść biedotę z połowy
> każdej kromki chleba.

Biedaczek, znalazł powód chodzenia głodnym czy dzielenia się z dzieckiem ostanią bułką.

>>Czyli zanurzmy się w świat twojej fantazji? Nie ma sensu.
>Ruch i materia są fantazją? Od kiedy?

Wg twoich zasad?

> A może zostawmy rozważania na takie tematy i porozmawiajmy o długach co?

Nie chcesz o tym rozmawiać. Nie chcesz nawet znać swojego długu, to o czym tu gadać.

> Ile wam się jeszcze należy?

Ode mnie długu nie zaciągałeś.
Tyle należy się jakiejś tam instytucji, co zaciągnąłeś + odsetki. Panie 'ekonomisto'.

>Chcesz wrócić do kwestii swoich roszczeń i konieczności zaspokojenia ich?

Człowiek może przestać pracować w windykacji, wyjśc z tego zawodu. Ale windykacja nie wyjdzie z niego nigdy.

>Ale mnie to nie obchodzi. Mam to gdzieś.

Zgadza się.

> Zwracam uwagę na świat

Który? Ten w którym sprzątaczka całuje cie po rękach za twoją świetną propozycję?

> Dlaczego nie zapiszesz się na boks, tam mógłbyś się wyżyć. Aaaaa bo
> to grozi tym, ze sobie nie poradzisz? Przegrasz? A nie o przegraną
> ci chodzi?

Jeśli już porównujesz nasze potyczki słowne do boksu - tam nikt nie ucieka z ringu.
A jeśli już, jest piętnowany jak Gołota i potem zazwyczaj do tego ringu nie jest z powrotem wpuszczany. Golota zresztą przyznał później, że zrobił to z lęku.
Ty nie potrafisz utrzymać przytomnej rozmowy nawet dzień. Albo ucieczka, albo stawanie chochoła.
Porównanie takie sobie.

> myślenie o tym, że świat nie składa się wyłącznie z wrogów ale
> także z innej materii poprawia mi humor

Myśl dalej. Może nawet zawórcisz tym komuś jeszcze du*ę.

>Nie udowodniłem ludziom, którzy kpią z poprawnych argumentów

A w którym miesjcu poprawnych? Np.w dzieleniu majątku na ułamki, żeby biedniejsi mogli szachowac bogatszego większym podatkiem?

> Co ci mogę udowodnić kiedy ty masz prawdę za NIC

Którą prawdą? Może tą, iż ludzie starzy powinni pracować do śmierci i tego im życzysz?
Wybacz, ale żadnych twoich postulatów nie można brać na poważnie. Rozsądny człowiek prędzej sie zrzyga, niż to zrobi.

>Czyli 10% nie rządzi pozostałą resztą.

Oczywiście. Kto mną rządzi, jak myslisz?

>Iryguja ignorancja i arogancja ale już wiem, ze masa ludzi
> na chamstwie buduje swój dobrobyt.
> Chodzi także o to, żeby się spod takiego roszczeniowego chamstwa wyzwolić.

Nazywasz chamami ludzi, który rozmawiają z tobą od lat, przytaczają logiczne kontr-argumenty, na które konsekwentnie brak ci odpowiedzi. Którzy stymulują do intelektualnego wysiłku, podważają zatechłe uprzedzenia i teorie spiskowe, wprowadzają zdrowy ferment i niepewność, aby sięgnąć po coś nowego, gdy stare już się doszczętnie kompletnie skompromituje.
Rozumiem.
Prawda nie stanie się prawda tylko dlatego, że będziemy powtarzac przez lata mantrę "to samiućka prawda". Przykro mi. Ale rób tak dalej, twój wybór hipokryto.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Aha, przy czym nikt nie zna rozkładu własności
>Bzdura. Wójt zna, Sąd zna.

Rozkład kapitału w społeczeństwie?
Który sędzia i który wójt, bo oczom nie wierzę.

>Kolejna bzdura. Swoją drogą jakie są podatki w Niemczech, zastanawiałeś się nad tym?

No i znowu zapomniałeś podlinkować źródło informacji o wielkim udziale podatku od własności w dochodach budżetu państwa już po odliczeniu państwowych dotacji do własności prywatnej.
Powinienem ci uwierzyć?

>Biedaczek, znalazł powód chodzenia głodnym czy dzielenia się z dzieckiem ostanią bułką.

No jak sobie przypomnę niektóre sytuacje i widzę w kontekście tych wspomnień tę tu twoją kpinę, to mi się topór sam otwiera w kieszeni.
Niestety w dzisiejszym świecie nie ma zbyt wiele miejsca na barbarzyństwo, które mogłoby jednak dawać jakieś ukojenie.

>>>Czyli zanurzmy się w świat twojej fantazji? Nie ma sensu.
>>Ruch i materia są fantazją? Od kiedy?
>Wg twoich zasad?

Zasad?
Może chciałeś napisać "wg twojego pojęcia ruchu i materii" ale zabrakło ci intelektu, żeby to sensownie wyrazić?

>> A może zostawmy rozważania na takie tematy i porozmawiajmy o długach co?
>Nie chcesz o tym rozmawiać. Nie chcesz nawet znać swojego długu, to o czym tu gadać.

Mam jakiś dług wobec ciebie, bo nic nie wiem?
Jak mogę nie znać mojego długu? To kto ma go znać? ty?

>> Ile wam się jeszcze należy?
>Ode mnie długu nie zaciągałeś.

W moim modelu dług człowieka wobec człowieka w innej formie niż zawierający się w rozkładzie jednostek pieniężnych w ogóle nie jest możliwy. Dłużnikiem innych ludzi można być jedynie poprzez dług wobec systemu pieniężnego, który pobiera również z powodu zadłużenia automatycznie podatek od własności.

Zauważ na jak wyższym poziomie stosunków społecznych, również poprzez ten mechanizm, znajduje się mój model społeczny w porównaniu z waszymi prymitywnymi stosunkami gdzie manipulacja, fałsz, wyzysk i przemoc są na porządku dziennym.

>Tyle należy się jakiejś tam instytucji, co zaciągnąłeś + odsetki. Panie 'ekonomisto'.

Instytucji?
Prywatna firma jest instytucją?
To chyba w świecie waszych pojęć.
Mi bardziej pasuje pojęcie lichwiarza.

>>Chcesz wrócić do kwestii swoich roszczeń i konieczności zaspokojenia ich?
>Człowiek może przestać pracować w windykacji, wyjśc z tego zawodu. Ale windykacja nie wyjdzie z niego nigdy.

Znowu masz na myśli tę windykację, o której sądzisz, że jest konieczna i potrzebna. No ciebie już raczej windykacja nigdy nie opuści. Czekać dnia, w którym jacek stwierdzi, że nikt nie ma prawa używać przemocy podczas egzekucji roszczeń. Próżno
Zabawne zarzuty od wyznawcy windykacji.

>Jeśli już porównujesz nasze potyczki słowne do boksu - tam nikt nie ucieka z ringu.
>A jeśli już, jest piętnowany jak Gołota i potem zazwyczaj do tego ringu nie jest z powrotem wpuszczany. Golota zresztą przyznał później, że zrobił to z lęku.
>Ty nie potrafisz utrzymać przytomnej rozmowy nawet dzień. Albo ucieczka, albo stawanie chochoła.



>Którą prawdą? Może tą, iż ludzie starzy powinni pracować do śmierci i tego im życzysz?

Tego im i sobie życzę.

>Wybacz, ale żadnych twoich postulatów nie można brać na poważnie. Rozsądny człowiek prędzej sie zrzyga, niż to zrobi.

Człowiek może i rozsądny ale rozsądek niskiej kultury.

Dobra, tak mi nagadałeś, że aż pójdę spać.
Może wszystkich przekonałeś i jutro pójdą za tobą tłumy. To się jeszcze okaże.
16-02-2021 09:06 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Niestety obecnie panuje taka kultura, że praktycznie nikt nie
> reaguje na twoje kłamstwa i manipulacje. Nie pojmuje dlaczego
> ludzie tak działają ale właściwie naprzeciw twoim kłamstwom jestem sam.

Dodaj dla porządku i uczciwości, że tłumaczysz sobie to zawsze w ten sam sposób.

> Pamiętam, że sołtys twojej wsi wie o twojej nieruchomości i że
> płacisz jak od niej jakieś tam grosze

Ile miałbym płacić, powiesz w końcu? Szarley pytał cię o ustawienie podatków w twoim systemie. O dane wyjściowe do przeprowadzenia symulacji.
Twoje liczne ucieczki podsumowały twój pomysł: ludzie widzą, że to tylko głodna gadka sfrustrowanego człowieka, który utknął w miejscu. Gadka dla zabicia czasu.

> Pewnie w dopłatach do paneli słonecznych czy budowy szamba
> dostajesz 20x więcej niż wpłacasz a to tylko cząstka twoich posiadłości.

Wybuduj dom, zaaranżuj ogód z gruszami, zbuduj sobie szambo czy kanalizację, połóż panele słoneczne, pompę ciepła, podziemny zbiornik na deszczówkę czy co tam jeszcze chcesz.
Wtedy pogadamy.

>Podatki opłaca biedota, która nie potrafi się sprzeciwić waszej dominacji.

Bzdura powtarzana 1000x nie stanie się nagle prawdą.

>Dałeś tyle razy popis pedagogiki poczucia braku wartości, ze ciebie
> powinno izolować się od społeczeństwa, bo ze swoimi sadystycznymi
> skłonnościami, stanowisz dla społeczeństwa zagrożenie

Wstyd czułeś wtedy, gdy zdradziłeś nam, ze nie płaciłeś alimentów i nie zamierzasz ich spłacać? Czy wtedy, gdy przyznałeś iż pożyczasz od Córki na wakacje z nią? Czy może wtedy, gdy okazało się, iż nie znasz ani kwoty zobowiązań, ani za ile spieniężono twoją działkę?
Nie, ten wstyd czujesz dlatego, że powiedziałeś tu sam wszystkie te rzeczy i oczekiwałeś aprobaty.. ale forumowicze zrobili inaczej.
Forumowicze źli. Hamerlik zawsze cacy.

> Biedni ludzie takich jak ty powinni się zwyczajnie bać, bo
> pozwolić wam działać to tyle co pozwolić czynić innych ludzi
> bezdomnymi i to dla zapokojenia twoich perwersyjnych potrzeb.

Człowiek może przestać pracować w windykacji, wyjść z niej. Ale lęki windykacji, jej optyka nie wyjdą z niego nigdy.

> Może inni tego nie widzą ale ja dobrze widzę kim ty jesteś
> naprawdę i spośród moich przeciwników jesteś człowiekiem najgorszym
> Nie muszę chyba wyrażać jakie obudziłeś we mnie emocje.

Emocje są dobre. Świadczą, że zaczynasz budzić się ze swoich fantazji o otaczającym świecie. Widzenie jak się sprawy mają wokół, często boli.
Świadomość jak próbowało się i nadal próbuje oszukiwać ludzi swoją indoktrynacją, jak gardzi instytuacjami finansowymi, jak ucieka w mrzonki o alternatywnej fizyce, jaką przyszłość gotuje własnym dzieciom.. faktycznie może nie być przyjemna.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
16-02-2021 11:51 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Ile miałbym płacić, powiesz w końcu? Szarley pytał cię o ustawienie podatków w twoim systemie. O dane wyjściowe do przeprowadzenia symulacji.

Po wielu latach dostałem odpowiedź - propozycję katastru: 10%
Haczykiem jest jednak wycena wartości od której ten podatek ma być zapłacony. Najbogatszy nie zapłaci 10 wartości swojego majątku, ale 10% wartości majątku drugiego na liście najbogatszych! Ten drugi na liście zapłaci taką samą kwotę. Jeśli 100 najbogatszych się dogada, to wszyscy zapłacą nie więcej niż 10% wartości majątki 101-szego, za to właściciele altanek zapłacą 10% tego jak wycenią ich cwaniaki.

Wiele razy wskazywałem Hamerlikowi, że to prowadzi do bardzo szybkiej koncentracji własności w ręku zmówionej grupki, ale wytłumacz coś cepowi.

>


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jeśli 100 najbogatszych się dogada, to wszyscy zapłacą nie
> więcej niż 10% wartości majątki 101-szego

Szarleyu, a co z argumentem o podziale majątków na ułamki? Nie śledzę tego z taką uwagą, jak Ty.
Domyślam się jedynie, że Hamerlik mógł wreszcie zrozumieć iż podział rafinerii, elektrowni, rurociągu, zakładu oponiarskiego czy jakiegoś pola (o ile da się to zrobić) może w praktyce znacznie zmniejszyć jego sumaryczną wartość. Lub nawet wyzerować, jak w przypadku Polski Dzielnicowej.

Ale czy zrozumiał?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
szarley (54913 punktów)
>> Jeśli 100 najbogatszych się dogada, to wszyscy zapłacą nie
>> więcej niż 10% wartości majątki 101-szego
>Szarleyu, a co z argumentem o podziale majątków na ułamki? Nie śledzę tego z taką uwagą, jak Ty.

Jak to co?
Ucieczka
www.racjonalista.pl/forum.php/s,831717

>Domyślam się jedynie, że Hamerlik mógł wreszcie zrozumieć iż podział rafinerii, elektrowni, rurociągu, zakładu oponiarskiego czy jakiegoś pola (o ile da się to zrobić) może w praktyce znacznie zmniejszyć jego sumaryczną wartość. Lub nawet wyzerować, jak w przypadku Polski Dzielnicowej.
>Ale czy zrozumiał?

Nie.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Swoją drogą ciekawi mnie sposób rozumowania Hamerlika z tymi ułamkami: podział majątku cwaniaka na ułamki umożliwi jedynie nieco wyższe wyceny tych ułamków przez zmówionych ludzi, a o to rzecz jasna niełatwo.

Ale ok, idźmy dalej:

Ludzie się starają i dla zabawy cwaniak sprzedaje im za wysoką cenę 1m2 w rogu swojego gigantycznego pola, albo nogę od stołu do śniada np. pracowników rafinerii.

Później cwaniak wycenia tą swoją dawna nogę za 99% wygórowanej ceny transakcyjnej.
Kto płaci wysoki podatek za nogę?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
szarley (54913 punktów)
Też o tym pisałem

www.racjonalista.pl/forum.php/s,809907

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
16-02-2021 14:18 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Też o tym pisałem
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,809907

Człowiek o niewykształconych emocjach nigdy sobie nie poradzi w obliczu takiego cwaniaka, jakiego wskrzesił Hamerlik. Taki cwaniak w 5 minut wpoi poczucie winy, wstydu i niższości dla własnej korzyści i na czyjaś szkodę. Ludzi o nierozwiniętych emocjach trzeba bronić przed takimi cwaniakami, bo jeśli nie to natychmiast ubogacą się na ich garbie. Nie każdy poradzi sobie ze złem.

Ale kto ma ich chronić??

Szarleyu, dałeś tyle razy popis logiki i znajomości matematyki ciągów, że ciebie powinno się izolować od Hamerlika, ze swoimi skłonnościami stanowisz dla niego zagrożenie. Biedak takich jak ty zwyczajnie się boi, pozwolić ci pisać tyle, co pozwolić budzić śpiącego z letargu, to wszystko tylko dla zaspokojenia perwersyjnej potrzeby rozmawiania na forum z trzeźwym, przytomnym i uważnym człowiekiem (!).

Może inni tego nie widzą, ale Hamerlik dobrze widzi kim jesteś naprawdę i spośród jego interlokutorów, jesteś człowiekiem najgorszym. Nikt z tak bezwzględną logiką - ani Jacek ani Wenancjusz - nie dorasta ci do kolan w swoich dążeniach do dominacji logiki nad Bogu ducha winną fantazją. Tak cię widzi i tak zapamięta.
Z pewnością to olejesz, ale będzie o tobie myślał już jak o symbolu wrogości względem fantazowania bez odpowiedzialmności.
Hamerlik będzie starał się rozpoznawać we własnym otoczeniu takich ludzi jak ty i wszelkimi sposobami (np. kolejnym fantazjowaniem czy ucieczkami) obrzydzać im życie.

PS H nie musi chyba wyrażać, jakie obudziłeś w nim emocje swoimi wstrętnymi pytaniami i przykładami.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie, ten wstyd czujesz dlatego, że powiedziałeś tu sam wszystkie te rzeczy i oczekiwałeś aprobaty.. ale forumowicze zrobili inaczej.

Coś ci się najwyraźniej myli.
Pisząc o skrajnie negatywnych emocjach, jakie we mnie budzisz, nie myślałem o wstydzie.
Chciałbyś pewnie, żebym odczuwał wstyd ale ja czuję coś innego.
Twoja pedagogika wstydu na mnie nie działa.
Może popróbuj jej na swoich bliskich.
Zresztą co ja mówię, na pewno już nie raz spróbowałeś. Człowiek nie sprzeciwi się swojej naturze, bo jak, skoro jego natura to on.
17-02-2021 08:44 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Pisząc o skrajnie negatywnych emocjach, jakie we mnie budzisz, nie myślałem o wstydzie.
>Chciałbyś pewnie, żebym odczuwał wstyd ale ja czuję coś innego.

Napisałem o wstydzie w odniesieniu do twojego Cytat:
"W 5 minut wpoisz mu poczucie winy, wstydu i niższości, dla własnej korzyści i na jego szkodę.

Wstyd czujesz dlatego, że powiedziałeś tu sam wszystkie te rzeczy i oczekiwałeś kąpieli w aprobacie.. ale forumowicze zrobili inaczej.
Rozczarowanie ludzka rzecz.

>Twoja pedagogika wstydu na mnie nie działa.

W porządku. Po co zatem owo toczenie piany? Rób swoje, a ja swoje.

>Może popróbuj jej na swoich bliskich.

Moi bliscy nie zalegają z alimentami, nie opuszczają, nie głodza ani nie pożyczają od własnych dzieci na wakacje, nie pożyczają również od Wynajmującego


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
16-02-2021 13:13 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Pamiętam, że sołtys twojej wsi wie o twojej nieruchomości i że
> płacisz jak od niej jakieś tam grosze

Ile chciałbyś, żebym płacił i w jakim gronie chciałbyś mnie umieścić: cwaniaków (płacą mniej niż grosze) czy biedaków?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,836202#w836844

Biedakiem jak sam argumentujesz nie jestem, zresztą nigdy się nim nie czułem.
Pozostaje ci myśleć, że jestem cwaniakiem (tak argumentujesz).
Wniosek - gotujesz dla mnie jeszcze wygodniejszy świat, niż obecny. Z jednym haczykiem: totalnym brakiem w nim etyki. Żadnego mechanizmu dbałości o etykę w nim nie ma, za to jest promowanie cwaniactwa.

Co setka cwaniaków zarządzi, temu reszta musi się podporządkować.

Pozwól że pozostanę w obecnym systemie z dwóch powodów:
a) braku etyki u ciebie, w konsekwencji z powodu szalejącego w nim mega-cierpienia i upokorzenia. Odrzuca mnie.
b) 'wilku' w owczej skórze: nie naciągniesz mnie na dodatkowe profity, po prostu ich nie potrzebuję. Ale ktoś ich potrzebuje, nawet wiem kto..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
16-02-2021 02:49 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)

>Beznadziejne to tak, że się niedobrze robi.
>W kółko i wokół tylko poniżenia, pogarda, ośmieszanie.
>Czy w taki sposób budujecie poczucie własnej wartości?
>Chore!

Ośmieszanie? No przecież Ty się ośmieszasz bez przerwy z poważną miną słonia w karafce.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
szarley (54913 punktów)
Zgłosiłem do moderacji naruszenie regulaminu forum:

§ 22. Wypowiadamy się w języku polskim. W tekście wypowiedzi dopuszczalne jest zamieszczanie cytatów w języku oryginału. Wyjątek stanowią wyznaczone działy anglojęzyczne oraz cytaty.

Nie tylko Ty nei rozumiesz hamerciulszczyzny

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Zgłosiłem do moderacji naruszenie regulaminu forum:

Co za lament i to z powodu bazgrolow!

Nie wystarczy ci dowód braku poważania poprzez wyrzucenie moich wypocin na śmietnik i żądasz więcej? Zadasz usunięcia i zablokowania?

Jeżeli jesteś poważny to nie zaglądaj do bazgrolow, wtedy nie będziesz musiał niczego zgłaszać.
16-02-2021 02:55 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Zgłosiłem do moderacji naruszenie regulaminu forum:
>Co za lament i to z powodu bazgrolow!
>Nie wystarczy ci dowód braku poważania poprzez wyrzucenie moich wypocin na śmietnik i żądasz więcej? Zadasz usunięcia i zablokowania?
>Jeżeli jesteś poważny to nie zaglądaj do bazgrolow, wtedy nie będziesz musiał niczego zgłaszać.

Znów nie wiesz co piszesz. Otóż się tak nie da. Nawet wypowiedzi umieszczane w bazgrołach, są publikowane na forum w początkowej wersji otwierającej post.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nawet wypowiedzi umieszczane w bazgrołach, są publikowane na forum

Jako bazgroły, w czym problem?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Nawet wypowiedzi umieszczane w bazgrołach, są publikowane na forum
>Jako bazgroły, w czym problem?

Przyzwyczaiłeś się. A lata temu maiłeś Moderacji za złe.
Brawo

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365