Racjonalista - Strona głównaDo treści
Siema Izrael!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
18-02-2016 18:38Puszek Okruszek (73 punktów)Siema Izrael!
Ocena -1 na 9
Jak wszyscy wiemy, najukochańszą grupą etniczną/religijną/społeczną, jak zwał to zwał, są na naszej planecie Żydzi. Musimy ich bezgranicznie kochać, dopieszczać, kompplementować, robić im dobrze czy to buzią, czy to rączką; także płacić wszystkie wymagane haracze et caetera. Jakikolwiek sprzeciw karany jest posądzeniem o antysemityzm, co powoduje natychmiastową banicję z życia spolecznego, jeśli nie gorzej.

Ponieważ ze mnie taka niespokojna i narowista duszyczka, zadaję często pytanie ,,jakie są rzeczywiste powody do kochania Żydów? Za co, u licha, mamy ich kochać?'' Zadaję je zarówno w necie, jak i w codziennym życiu.

W rzeczy samej - za co? Wsiądźmy w naszego DeLoreana i wystartujmy w przeszłość. Jak obecnie Żydzi oraz ich wszechobecna propaganda traktują Polskę, to chyba nawet forumowa lewizna wie. Bezustanne zarzuty o ,,wyssany z mlekiem matki'' antysemityzm, ,,polskie obozy koncentracyjne'', wszelkie Grossy oraz inni. Startujemy, pierwszy przystanek 1945-1956. I mamy: opanowane przez Żydów ,,sądownictwo'' mordujące polskich patriotów, Żydzi w UB itd. Skaczemy do 1939 - to samo. Żydzi masowo popierający sowieckich agresorów, donosy. układanie list, kto powinien być rozstrzelany, a kto deportowany na Sybir. Tudzież butne oświadczenia ,,WASZA Polska się skończyła''.

Następny skok - rok 1920 i powtórka z rozrywki. Masowe (właśnie, masowe, a nie incydentalne!) wspieranie Armii Czerwonej, organizowanie komitetów popierających najeźdzców, oraz, oczywiście, donosy - najlepszy oręż w ręku Żydów, którzy przecież chcieli tylko ,,żyć'', ale jakoś nigdy nie zapominali, jak zaszkodzić gojowskiemu sąsiadowi.

Cofamy się dalej - w XIX w. narzuceni przez carat ,,Litwacy'' wychodzą wprost ze skóry, jak by tu dokopać Polakom (polecam lekturę Prusa czy Sienkiewicza, oczywiście nie tego, co jest w szkolnych lekturach), w zaborze pruskim ,,żelazny kanclerz'' oznajmia ,,Bóg stworzył polskich Żydów, by byli naszymi szpiegami''.

Nie wiem jak Wy, moi drodzy, ale mi tego wystarczy. Moglibyśmy się cofać dalej, aż do Ibrahima-ibn-Jakuba, który ma swoje miejsce w historii jako ten, kto pierwszy opisał ,,kraj Mieszka'', ale jednocześnie był handlarzem słowiańskimi niewolnikami. Ale nie trzeba; doświadczeń choćby ostatnich stu lat starczy. Zapytuję więc zarówno Was, jak też cały świat - czy wszystkie wymienione przeze mnie fakty skłaniają do nieprzytomnego miłowania Żydów, czy raczej niekoniecznie? No bo jaki jest (ewolucyjny, a jakże) mechanizm lubienia kogokolwiek? Poznajemy tego kogoś, przestajemy z nim, przekonujemy się, jaki ten ktoś jest i jak się zachowuje w stosunku do NAS, po czym wyciągamy odpowiednie wnioski. Jakie niby wnioski mamy wyciągnąć w stosunku do żyjącego wśród nas Narodu, który sam siebie zwie Wybranym?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

18-02-2016 18:48
 Ocena 13 na 15
szarley (54913 punktów)
>Jak wszyscy wiemy, najukochańszą grupą etniczną/religijną/społeczną, jak zwał to zwał, są na naszej
>planecie Żydzi.

Ach dziękuję, nie wiedziałem ,że tak ciepło o nas myślisz
18-02-2016 19:17
 Ocena 17 na 17
Rupson (1793 punktów)
>Jak wszyscy wiemy, najukochańszą grupą etniczną/religijną/społeczną, jak zwał to zwał, są na naszej
>planecie Żydzi. Musimy ich bezgranicznie kochać, dopieszczać, kompplementować, robić im dobrze czy
>to buzią, czy to rączką; także płacić wszystkie wymagane haracze et caetera. Jakikolwiek sprzeciw
>karany jest posądzeniem o antysemityzm, co powoduje natychmiastową banicję z życia spolecznego,
>jeśli nie gorzej.
>Ponieważ ze mnie taka niespokojna i narowista duszyczka,

-Jesteś zwykłym durniem. Prześcignąłeś w głupocie Arminiusa.
18-02-2016 20:28 
 Ocena 1 na 3
Arminius (25555 punktów)Nobilitacja
"Jesteś zwykłym durniem. Prześcignąłeś w głupocie Arminiusa".

Jak widać, wstrzelił się Pan (Puszek Okruszek) - znakomicie. Co zostało docenione przez wyrafinowanych koneserów. I został Pan nobilitowany. Również winszuję.
18-02-2016 21:16 
 Ocena-1 na 3
Puszek Okruszek (73 punktów)Odp: Nobilitacja
>"Jesteś zwykłym durniem. Prześcignąłeś w głupocie Arminiusa".
>Jak widać, wstrzelił się Pan (Puszek Okruszek) - znakomicie. Co zostało docenione przez wyrafinowanych koneserów. I został Pan nobilitowany. Również winszuję.
Bardzo się cieszę, i również mam nadzieję, że będziemy się wspierać! Życzę Panu wszystkiego dobrego!
18-02-2016 21:52 
 Ocena 3 na 7
ZaKotem (8733 punktów)

>Bardzo się cieszę, i również mam nadzieję, że będziemy się wspierać! Życzę Panu wszystkiego dobrego!
>

Szanowny Arminiusie. Prezentował Waść tutaj coś w rodzaju cywilizowanego antysyjonizmu, z lekkimi jeno antysemickimi elementami, które można było, przy odrobinie dobrej woli, życzliwie wziąć za nieszkodliwy konik, tym bardziej że sam Waść niesyjonistycznymi Żydami swe tezy nierzadko podtrzymywał. Zastanawiam się, czy Waść czuje jakiś obciach z uwagi na sympatię tej nowej puchatej maskotki naszej, tego naziołka czystego rasowo. To nie jest, borze uchowaj, żadne oskarżenie, w końcu do każdego może czasem przyczepić się coś paskudnego i nie jest to niczyja wina. Tak tylko z ciekawości pytam, czy Waść jakikolwiek obciach czuje, czy też zupełnie nie.

Wzruszają mnie nutrie.
19-02-2016 12:19 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)Dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba
"Szanowny Arminiusie. Prezentował Waść tutaj coś w rodzaju cywilizowanego antysyjonizmu, z lekkimi jeno antysemickimi elementami, które można było, przy odrobinie dobrej woli, życzliwie wziąć za nieszkodliwy konik, tym bardziej że sam Waść niesyjonistycznymi Żydami swe tezy nierzadko podtrzymywał. Zastanawiam się, czy Waść czuje jakiś obciach z uwagi na sympatię tej nowej puchatej maskotki naszej, tego naziołka czystego rasowo. To nie jest, borze uchowaj, żadne oskarżenie, w końcu do każdego może czasem przyczepić się coś paskudnego i nie jest to niczyja wina. Tak tylko z ciekawości pytam, czy Waść jakikolwiek obciach czuje, czy też zupełnie nie".

Absolutnie nie czuję żadnego - jak Pan to określa - "obciachu" z powodu postu zamieszczonego przez Pana Puszka Okruszka. Ja nie czuję żadnego obciachu z powodu przebywania na jednym forum z komentatorem Rupsonem - więc tym bardziej jest oczywistymto, co napisałem w pierwszym zdaniu. Dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba. Niech zakwita sto kwiatów, niech rozwija się sto szkół myślenia. Pan Puszek Okruszek zamieścił post, w którym nikogo nie obraża i w którym wskazuje trafnie - co prawda bardzo generalnie - na szereg kwestii natury historycznej związanych z bytnością diaspory żydowskiej na ziemiach polskich. Cóż w tym zdrożnego? Cóż w tym niewłaściwego? To jest raczej - w myśl zasady wielkiego Von Rankiego - obowiązek rzetelnego historyka. Bez względu na okoliczności "ustalić jak to właściwie było " ( "wie es eigentlich gewesen"). A żeby tak się stało trzeba drążyć problem, analizować go ze wszystkich stron, poddawać metodzie pytań krzyżowych i przeciwstawnych, sięgać do wszystkich źródeł. Na marginesie. Zbyt duża generalność poruszonych kwesti nie jest problemem. Przecież po to jest debata aby można było uszczegółowić podniesione zagadnienia - co też - na przykład - uczyniłem rozwijając bardziej szczegółowo problem bolesny "Litwaków".
19-02-2016 18:16 
 Ocena 8 na 10
ZaKotem (8733 punktów)Odp: Dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba

>Absolutnie nie czuję żadnego - jak Pan to określa - "obciachu" z powodu postu zamieszczonego przez Pana Puszka Okruszka. Ja nie czuję żadnego obciachu z powodu przebywania na jednym forum z komentatorem Rupsonem - więc tym bardziej jest oczywistymto, co napisałem w pierwszym zdaniu.
>
Raczył Pan nie całkiem zrozumieć. Oczywiście nie o obecność czyjakolwiek chodzi, bo ta jest taka sama dla wszystkich, lecz o wyrazy wsparcia i sympatii, które wszak nie losowo się rozdziela. Tymczasem wspomniany imć Rupson do nikogo tutaj sympatii nie żywi, ja zaś, nie chwalęcy się, mam od niego właśnie największą ilość minusów, co mi raczej schlebia, niż zawstydza, jeśli raczy Pan rozumieć. Tym bardziej za honor poczytuję sobie wyrazy antypatii od Puszka, który jest rasistą, nomen omen, rasowym. Tak samo zapewne i on jest zadowolony z mego braku poparcia, i popatrz Pan, jak to sobie wszyscy wzajemnie sprawiamy przyjemność niczym w jakiejś gejowskiej utopii. Natomiast obciach czułbym, gdyby wyrazy poparcia i nadziei na współpracę złożył ktoś, kto na forum dał się poznać jako człowiek zupełnie nieprzyzwoity. Wtedy chyba zechciałbym napisać coś takiego, co by go do mnie zniechęciło. Gdybym, rzecz jasna, uznał go, mimo pewnych naturalnych między ludźmi niezgodności, za kogoś przyzwoitego, kogo zaakceptowałbym np. jako sąsiada, wtedy o żadnym obciachu nie byłoby mowy.

Wzruszają mnie nutrie.
Arminius (25555 punktów)Rasista?

"Tym bardziej za honor poczytuję sobie wyrazy antypatii od Puszka, który jest rasistą, nomen omen, rasowym".

Z niniejszego wątku bynajmniej nie można nic takiego wnosić. Krytyka Żydów przez Pana Puszka Okruszka dokonana jest trafna i z zachowaniem należytej kindersztuby. Przecież ostrze mojej krytyki w tym zakresie bywa niejednokrotnie bardziej dolegliwe - a bynajmniej za rasistę rasowego się nie uważam. Poza tym należy być świadom tego, iż biorąc udział w debatach na forum publicznym, nie raz i nie dwa będzie się znieważonym - w tym wypadku bynajmniej nie przez pana Puszka Okruszka - bo przecież hejtu wkoło że aż strach. Ale przecież jak tak się dzieje to nie ja się kompromituję, tylko ten który mnie znieważa.
19-02-2016 18:55 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)Odp: Dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba
>Cóż w tym niewłaściwego? To jest raczej - w myśl zasady wielkiego Von Rankiego - obowiązek rzetelnego historyka. Bez względu na okoliczności "ustalić jak to właściwie było "
W zasadzie nie odpisuję Panu, bo mija się to kompletnie z celem. Tym razem napiszę, bo sprawa jest o tyle ważna, że wiele mówiąca o tym czym kierował się Ranke:
"Ranke trzymał się objaśnieniami do ósmego przykazania Marcina Lutra zawartego w Małym katechizmie: »Co to znaczy?«: »Powinniśmy Boga bać się i miłować Go, abyśmy bliźniego swego fałszywie nie okłamywali, nie zdradzali, nie spotwarzali i nie oczerniali, ale go uniewinniali, dobrze o nim mówili i wszystko ku dobremu zwracali«."
romaro (25211 punktów)Odp: Siema Izrael!
Cytat:
Na przełomie XVI i XVII w. żył w Neapolu jezuita o. Giulio Mancinelli, odznaczający się niezwykłą świętością życia, wielką czcią do Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej, a także troską o dusze w czyśćcu cierpiące.
O. Giulio Mancinelli miał wielkie nabożeństwo do świętych Polaków, Stanisława Kostki i Stanisława, biskupa. W swoich modlitwach usilnie prosił Matkę Bożą, by mu objawiła, jaki tytuł chciałaby jeszcze mieć w Litanii Loretańskiej, by sprawił Jej radość.
14 sierpnia 1608 r. o. Giulio po wieczornych modlitwach powrócił do swojej celi i zatopił się w medytacji Litanii Loretańskiej. Przypomniał sobie, że w dniu tym przypada 40. rocznica śmierci jego współbrata z nowicjatu, św. Stanisława Kostki. Gdy zegar na wieży kościelnej przy klasztorze Ges Nuovo wybił godzinę dziewiątą, o. Mancinelli wyjrzał przez okno w kierunku morza i zobaczył zbliżającą się w wielkim majestacie postać Matki Bożej z Dzieciątkiem, a u Jej stóp klęczał piękny, znajomy mu młodzieniec w aureoli i jezuickim habicie - Stanisław Kostka. Na ten widok włoski jezuita zawołał: "Królowo Wniebowzięta, módl się za nami", na co Matka Boża odpowiedziała: "Dlaczego nie nazywasz mnie Królową Polski? Ja to królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy dla niego zamierzam, ponieważ osobliwą miłością do mnie pałają jego synowie".
Po tych słowach o. Giulio zawołał: "Królowo Polski Wniebowzięta, módl się za Polską!" Matka Boża miłosiernie spojrzała na klęczącego przed Nią Stanisława Kostkę, a potem na o. Mancinellego i powiedziała: "Jemu tę łaskę dzisiejszą zawdzięczasz, Giulio". Radość napełniła serce zakonnika po tym widzeniu i od tej chwili modlił się: "Królowo Polski, módl się za nami" - i powtarzał: "Matka Boża wielkie rzeczy dla Polaków zamierza".
Maryja powiedziała również, aby w Krakowie ustanowić widzialny znak Jej królowania.

Na rynku Starego Miasta w Krakowie możemy ten znak zobaczyć. Jest to korona na wieży bazyliki mariackiej, wpierw zamontowana w 1628 r., w 10. rocznicę śmierci o. Mancinellego. W 1666 r. założono okazalszą, w 10. rocznicę ślubów Jana Kazimierza.

Jak widzisz my też są wybrańcami.
Powoływać się na wartości chrześcijańskie - jakie to wygodne - gdy jest wygodnie.
Arminius (25555 punktów)Oj nie cacy ci Litwacy, oj nie!!!
"Cofamy się dalej - w XIX w. narzuceni przez carat ,,Litwacy'' wychodzą wprost ze skóry, jak by tu dokopać Polakom (polecam lekturę Prusa czy Sienkiewicza, oczywiście nie tego, co jest w szkolnych lekturach)..."


O tak, Litwacy glajszachtowali na potęgę i ...byli wysmienitym narzędziem rusyfikacji w ręku zaborcy rosyjskiego.

A oto opinia przywołanego Prusa na ich temat:

"Wracam teraz do Żydów nieprzejednanych. Narzekają oni na upośledzenie. To prawda, są oni upośledzeni - w państwie, ale nie wobec nas, Polaków. Wobec nas posiadają oni przywileje, o których ciągle się zapomina:

1) mają swój samorząd gminny, do którego nigdy nie mieszał się żaden Polak;

2) posiadali i posiadają mnóstwo, ale to mnóstwo stowarzyszeń ekonomicznych, filantropijnych i oświatowych;

3) prawie każdy Żyd umie czytać, pisać i rachować dzięki szkólkom elementarnym, które Żydzi w swoim języku mają, a jakich nam mieć nie wolno;

4) w razie konkurencji z chrześcijanami nie robią sobie ceremonii, to jest, nie dopuszczają do współzawodnictwa, bojkotują, doprowadzają do bankructwa i jeszcze wniebogłosy narzekają na ucisk!

Innymi słowy, w wyścigu o dobrobyt, dzięki zakazom, które spadły na nas, a nie dotyczyły ich, Żydzi mają i mieli ogromną przewagę. Toteż już dziś prawie cały handel, cale płynne bogactwo narodu znajduje się w ich rękach"

"Zobaczmy rezultat ostateczny tych stosunków. W naszych miastach Żydzi stanowią od czterdziestu do osiemdziesięciu procent ogółu mieszkańców i należy do nich czterdzieści jeden procent nieruchomości miejskich, choć w kraju tworzą tylko piętnaście procent mieszkańców. Dzięki temu nasz chłop, któremu już jest za ciasno na roli, nie może przenieść się do miasta, gdyż Żydzi nie dopuszczą go tam. We Włocławku -pisze ‚Dziennik Kujawski' - Żydzi na ulicy Nowej, będącej główną arterią miasta, zakupili w ostatnich czasach kilkadziesiąt domów, ażeby wyprzeć stamtąd handel polski. Koroną zaś naszego położenia są następujące cyfry. Wciągu ostatnich dwunastu lat emigrowało Polaków do Ameryki dziewięćset czterdzieści dziewięć tysięcy, prawie milion. A ilu ich wyszło do Niemiec, ilu do Cesarstwa? Do Cesarstwa uciekali przeważnie rzemieślnicy, znękani ciągłymi strajkami, zaś ich miejsce kto zajął? (...) Byłem teraz w Lublinie, który znam od czasów dzieciństwa, i zdumiałem się nad mnóstwem sklepów i warsztatów żydowskich. Ulice, kiedyś niepodzielnie zamieszkane przez chrześcijan, dziś są żydowskimi i mnóstwo domów przeszło na własność Żydów.W takim stanie rzeczy mamy dwie perspektywy. Ponieważ Żydzi rosną i wzmacniają się na naszych błędach, więc -albo ulepszymy siebie samych i nasze wewnętrzne stosunki, albo - w emigracji zmarnujemy najdzielniejsze siły, a reszta -stanie się lennikami Żydów".

A z kolei wybitny polski historyk Wilhelm Feldman, zasymilowany całkowicie Żyd tak pisał o tych Ostjuden:
"Dopiero Żydzi rosyjscy w Warszawie założyli dzienniki żargonowe. Nie znając mowy polskiej, zaczęli odnosić się do niej wrogo i w ogóle występować wobec społeczeństwa polskiego prowokacyjnie. Nad Wisłą dążyli do uzyskania prawno-państwowej zagwarantowanej odrębności, co by Królestwo pozbawiło charakteru polskiego. Równocześnie czując, iż tylko z Żydami rosyjskimi tworzą potęgę, stali się centralistami rosyjskimi -tym samym stając w opozycji do najżywotniejszych interesów polskich" (W. Feldman, "Dzieje polskiej myśli politycznej," s. 367).

Nic dodać, nic ująć. Chyba tylko tyle, iż według teraźniejszych kryteriów (uznawanych także przez niektórych biorących udział w debacie) Prus to antysemita perfidny a Feldman to kolejny "self - hating Jew".
Rafał Poniecki (7132 punktów)Odp: Siema Izrael!
>>Jak wszyscy wiemy, najukochańszą grupą etniczną/religijną/społeczną, jak zwał to zwał, są na naszej planecie Żydzi.<<
Ile jeszcze musimy się naczytać o tych milusińskich?
A może by tak zacząć interesować się krajem, który jest 436 razy większy i mający 162 razy więcej obywateli? Na Racjonaliście znalazłem tylko TRZY artykuły z nazwą tego kraju w tytule.
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
pl.wikipedia.org/wiki/Brakteat

Ówczesny czeski kronikarz Kosmas z Pragi oceniał bardzo negatywnie to rozwiązanie. Twierdził, że jest ono "gorsze niż dżuma, bardziej niszczycielskie niż napad wrogów, głód i inne plagi"

Już Żydzi dokładnie wiedzieli co robią

Wiadomo, że Żydzi zamieszkiwali ziemie polskie od dawna, znacznie dawniej, niż od panowania Kazimierza Wielkiego. Niestety mało u nas historyków badających historię Żydów w Rzeczpospolitej, bo do tego potrzebna jest znajomość jidysz i dostęp do dokumentów żydowskich gmin. Dziwne, bo to ważna mniejszość była.
19-02-2016 20:53 
 Ocena 6 na 6
Lilly Amina (4723 punktów)
>pl.wikipedia.org/wiki/Brakteat
Pierwszym polskim brakteatem nie był żaden brakteat "hebrajski", tylko szczerze polski (choć z napisem łacińskim) - brakteat Bolesława Krzywoustego, bity ok. 1135 r., zwany brakteatem protekcyjnym (niekiedy tez pokutnym). Typ I przedstawiał wizerunek stojącego św. Wojciecha, typ II - księcia klęczącego przed św. Wojciechem, błogosławiącym go. Napisy w otoku - typ I różne warianty tytułu "Sanctus Adalbertus Episcopus Gneznensis", np. SCS ADELBIRIAS EPS GNVH, +SCS [.] DAELBERIAS EPS GM, typ II "S. ADALBERTVS - BOLESLAVS", tez w różnych odmianach i wersjach, czasem litery są lustrzanie odwrócone lub zniekształcone.
Arminius (25555 punktów)Czas najwyższy
Czas absolutnie najwyższy na kolejny epizod z serii inuickiej. Proszę zauważyć jak wiele epizodów mojej ulubionej serii etnicznej - Pani wie jakiej - pojawiło się od momentu zainicjowania przez panią cyklu jak wyżej. A u Pani przewłoka ogromna. Czyżby panią charakteryzował słomiany zapał? Proszę mnie - i pozostałych forumowiczów - nie rozczarowywać.
19-02-2016 21:10 
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)Odp: Siema Izrael!
>Niestety mało u nas historyków badających historię Żydów w Rzeczpospolitej, bo do tego potrzebna jest znajomość jidysz i dostęp do dokumentów żydowskich gmin. Dziwne, bo to ważna mniejszość była.

Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie
Instytut Judaistyki UJ
Instytut Historii UW (dr Mycielska)
Zakład Literatury Polskiej UAM dr Molisiak
Zakład Studiów Żydowskich UWr
Instytut Historii PAN prof Zaremska
Centrum Badania i Nauczania Historii Żydów Polskich UW
Muzeum Historii Żydów Polskich

We Wrocławiu można studiować judaistykę na poziomie licencjatu

Wystarczyło wziąć do ręki jedną polską gazetę, żeby Ci odpowiedzieć...
Arminius (25555 punktów)Wystarczy
"Wystarczyło wziąć do ręki jedną polską gazetę, żeby Ci odpowiedzieć"

Wystarczy mieć przez moment do czynienia z tymi instytucjami aby stwierdzić, iż większość z nich nie uprawia nauki sensu stricto, tylko rodzaj politycznie poprawnego "socjologizowania". Opinia owa sformułowana jest na podstawie autopsji. Ostatnio miałem do czynienia z Instytutem Judaistyki UJ. Jest to granda pod każdym względem (na przykład finansowym czy tez sposobu zatrudniania tamtejszych pracowników) - a poziom tamtejszych licencjatów czy magisteriów woła o pomstę do nieba. Jest to powielanie na to samo kopyto wyświechtanych schematów holokaustowych, od których nadmiaru i jednostajności przekazu skręca w trzewiach.
19-02-2016 22:16 
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)Odp: Wystarczy
> Ostatnio miałem do czynienia z Instytutem Judaistyki UJ. Jest to granda pod każdym względem

Wiem ale nie powiem ?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,694474
Arminius (25555 punktów)Przecież mówię
"Wiem ale nie powiem" ?

Przecież mówię. Proszę sobie przeczytać prace licencjackie czy magisterskie pisane przez studentów tego instytutu. Proszę się też rozpytać - ciekawe jaka będzie reakcja - na jakiej podstawie była zatrudniona w zeszłym roku osoba zastępująca chora sekretarkę w tym instytucie?
20-02-2016 01:46 
 Ocena 7 na 7
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
Odp: Przecież mówię
>>>Niestety mało u nas historyków badających historię Żydów w Rzeczpospolitej...
>>Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie
>>...
>>Muzeum Historii Żydów Polskich
>Wystarczy mieć przez moment do czynienia z tymi instytucjami aby stwierdzić, iż większość z nich nie uprawia nauki sensu stricto, tylko rodzaj politycznie poprawnego "socjologizowania".
Ależ Pan ludziom ciemnotę wciska.
Żeby móc ocenić, jak jakaś instytucja (lub osoba) uprawia naukę, trzeba o nauce cokolwiek wiedzieć, a nie uprawiać na Forum pseudonaukową hucpę wyliczoną co najwyżej na zaimponowanie mniej wyrobionym czytelnikom szczegółami zaczerpniętymi nierzadko z mocno podejrzanych opracowań. Pan o nauce nie ma bladego pojęcia, więc Pański osąd w tej sprawie najlepiej zbyć śmiechem.

A na wesoło dopowiem, że instytucje naukowe badaną są przy użyciu złożonych procedur przez komisje akredytacyjne. Praca takiej komisji coś tam kosztuje, ale czytając Pańki wpis, widzę, że to zwykłe marnotrawstwo, bo przecież zamiast komisji można wysłać na daną uczelnię użytkownika Arminiusa i od razu będzie wiadomo, ile ta instytucja jest warta.

>Opinia owa sformułowana jest na podstawie autopsji.
Tu jak wyżej.

>Ostatnio miałem do czynienia z Instytutem Judaistyki UJ. Jest to granda pod każdym względem (na przykład finansowym czy tez sposobu zatrudniania tamtejszych pracowników) - a poziom tamtejszych licencjatów czy magisteriów woła o pomstę do nieba.
Gdy się już o coś pomawia ludzi lub instytucje, to należy to robić przynajmniej inteligentnie.
Finanse, zatrudnianie pracowników i dydaktyka nie mają zbyt wiele wspólnego z samymi badaniami (dwa pierwsze czynniki oczywiście mogą mieć na ten proces niemały wpływ, ale Pan go tu nie wykazał, więc gadka jest o niczym), a wszak od badań zaczęła się ta kwestia ("mało u nas historyków badających historię Żydów").

>Jest to powielanie na to samo kopyto wyświechtanych schematów holokaustowych, od których nadmiaru i jednostajności przekazu skręca w trzewiach.
Rozumiem, że jedyną właściwą metodą byłoby "powielanie na to samo kopyto wyświechtanych schematów" antysemickich i rasistowskich, na których Pan opiera "sukces" swoich wypowiedzi na tutejszym Forum. Jeśli o te wypowiedzi chodzi, to właśnie od ich "nadmiaru i jednostajności przekazu skręca [mnie] w trzewiach" (dlatego ich zwykle nie czytuję, bo po prostu szkoda na to czasu).

>Proszę sobie przeczytać prace licencjackie czy magisterskie pisane przez studentów tego instytutu.
I cóż tam jest takiego strasznego w tych pracach, czego nie ma w pracach pisanych w innych miejscach? Zakładam, że Pan potrafi sporządzić takie zestawienie i wykazać, że prace pisane w tej placówce odbiegają poziomem od przeciętnego poziomu spotykanego w innych porównywalnych instytucjach.
Z niecierpliwością czekam na Pańskie informacje w tym względzie.

>Proszę się też rozpytać - ciekawe jaka będzie reakcja - na jakiej podstawie była zatrudniona w zeszłym roku osoba zastępująca chora sekretarkę w tym instytucie?
Jeśli przy zatrudnieniu osoby zastępującej chorą sekretarkę doszło do jakichś nieprawidłowości, to jest to oczywiście naganne. Nie potrafię jednak zrozumieć, jaki wpływ osoba zastępująca chorą sekretarkę wywiera na jakość badań naukowych prowadzonych w tej instytucji.
Proszę się przyjrzeć, jak w innych placówkach naukowo-badawczych zatrudniany jest personel sprzątający. Takie obserwacje mogą wiele wyjaśnić w kwestiach kondycji nauki (czy choćby potocznego wyobrażenia o niej).
20-02-2016 16:48 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)Ad vocem
"Ależ Pan ludziom ciemnotę wciska".

Nie może być. Ja tylko skromniutko poruszam różnorakie kwestie w tym temat białych plam w historii Żydów i historii relacji polsko - żydowskich. Takie reakcje ja owa pana - tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, iż jest to działalność ze wszech miar pożądana.

"Żeby móc ocenić, jak jakaś instytucja (lub osoba) uprawia naukę, trzeba o nauce cokolwiek wiedzieć, a nie uprawiać na Forum pseudonaukową hucpę wyliczoną co najwyżej na zaimponowanie mniej wyrobionym czytelnikom szczegółami zaczerpniętymi nierzadko z mocno podejrzanych opracowań. Pan o nauce nie ma bladego pojęcia, więc Pański osąd w tej sprawie najlepiej zbyć śmiechem.

To dlaczego nie zbył Pan go śmiechem, tylko wypłodził tę konwulsyjną elukubrację? Proszę odliczyć do 10 po czem zacząć się śmiać sardonicznie do rozpuku przez 15 minut. Efekt catharsis gwarantowany. Mocno podejrzana to jest pana postawa. Czyli stwierdzenie, iż to co piszę jest warte tylko śmiechu, po którym następuje pełna furii polemika z moimi poglądami. Podejrzana, bo wskazująca na pańskie emocjonalne rozchwianie.

'A na wesoło dopowiem, że instytucje naukowe badaną są przy użyciu złożonych procedur przez komisje akredytacyjne. Praca takiej komisji coś tam kosztuje, ale czytając Pańki wpis, widzę, że to zwykłe marnotrawstwo, bo przecież zamiast komisji można wysłać na daną uczelnię użytkownika Arminiusa i od razu będzie wiadomo, ile ta instytucja jest warta."

Jeżeli byłby pan naukowcem, wiedziałby pan jaki autorytet w środowisku naukowym ma tzw. "Paka". Jest oczywistym, iż moja opinia o danej instytucji naukowej byłaby znacznie lepsza niż ta wydana przez "Pakę". Nie odkrył Pan Ameryki. Paka słynie z niekompetencji oraz przedkładania formy nad treścią. Paka to zmora polskich uczelni.

"Finanse, zatrudnianie pracowników i dydaktyka nie mają zbyt wiele wspólnego z samymi badaniami (dwa pierwsze czynniki oczywiście mogą mieć na ten proces niemały wpływ, ale Pan go tu nie wykazał, więc gadka jest o niczym)"

Pan się miota zaprzeczając sobie na jednym wydechu. Ale moja uwaga o finansach i zatrudnianiu pracowników odnosiła się do "grandy", której obecność w owej instytucji zasygnalizowałem w moim wpisie. Akurat nie chodziło mi o wpływ łamania prawa pracy na jakość tamtejszych licencjatów - chociaż jak Pan słusznie zauważył - po zreflektowaniu się, takowy też może istnieć.


Rozumiem, że jedyną właściwą metodą byłoby "powielanie na to samo kopyto wyświechtanych schematów" antysemickich i rasistowskich, na których Pan opiera "sukces" swoich wypowiedzi na tutejszym Forum.

Ależ ja nie postrzegam swoich wypowiedzi na tym forum za jakikolwiek sukces. Nie w tych kategoriach je oceniam. Więc proszę się nie turbować i spać spokojnie

Jeśli o te wypowiedzi chodzi, to właśnie od ich "nadmiaru i jednostajności przekazu skręca w trzewiach" (dlatego ich zwykle nie czytuję, bo po prostu szkoda na to czasu).

No to w czym problem? Miał Pan potrzebę powiedzenia mi, iż nie czytuje Pan moich wypowiedzi? Dziwaczne pragnienie i wyraźnie sygnalizujące, iż być może jest trochę inaczej. Ejże, czy aby przypadkiem z wypiekami na policzkach nie czytuje Pan tych skręcających w trzewiach wypowiedzi? Przecież gdyby było tak jak w zacytowanym passusie z pańskiej wypowiedzi - to nie byłoby w ogóle komentarza na który w tej chwili odpowiadam.



"I cóż tam jest takiego strasznego w tych pracach, czego nie ma w pracach pisanych w innych miejscach?"

Problem w tym, iż tam nie ma nic nowego, nic co by wnosiło coś nowego do tematu. To jest bicie piany i uprawianie pseudonauki. Z nielicznymi wyjątkami.

"Jeśli przy zatrudnieniu osoby zastępującej chorą sekretarkę doszło do jakichś nieprawidłowości, to jest to oczywiście naganne. Nie potrafię jednak zrozumieć, jaki wpływ osoba zastępująca chorą sekretarkę wywiera na jakość badań naukowych prowadzonych w tej instytucji".

Problem ów został już częściowo zaadresowany powyżej. Tu tylko dopowiem, iż jeżeli w Instytucie Judaistyki uprzywilejowanym finansowo na tle całego UJ, dofinansowywanego przez prywatne fundacje żydowskie (fantastyczne zagadnienie się pojawia - jak to wpływa na obiektywizm badań naukowych) nie zatrudnia się zgodnie z prawem osoby, która pełni rolę sekretarki - to pojawia się u wielu osób niemiłe skojarzenie z instytucją szabesgoja. W interesie samego instytutu byłoby unikać generowania takich skojarzeń - ale jak widać jest inaczej.
20-02-2016 22:57 
 Ocena 6 na 6
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ad vocem
>Takie reakcje ja owa pana - tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, iż jest to działalność ze wszech miar pożądana.
A co utwierdziłoby Pana w przekonaniu, że jest to tylko rozgłaszanie idiotyzmów? Proszę się nie męczyć z odpowiedzią, pytanie jest, oczywiście, czysto retoryczne.

>>Pan o nauce nie ma bladego pojęcia, więc Pański osąd w tej sprawie najlepiej zbyć śmiechem.
>To dlaczego nie zbył Pan go śmiechem,
Bo oprócz zbycia śmiechem czegoś, co jest bezwartościowe, można to też obnażyć i ośmieszyć. Samo zbycie śmiechem jest najlepsze w sensie ekonomicznym, bo reakcja odpowiada zasłudze, obnażenie natomiast ma wartości dydaktyczne, bo pozwala postronnym czytelnikom na zapoznanie się z innym widzeniem danej kwestii.

>Czyli stwierdzenie, iż to co piszę jest warte tylko śmiechu, po którym następuje pełna furii polemika z moimi poglądami.
Nie pełna furii, lecz politowania dla ignorancji autora w tym względzie, a to zasadnicza różnica.

>Jeżeli byłby pan naukowcem, wiedziałby pan jaki autorytet w środowisku naukowym ma tzw. "Paka".
Autorytet tzw. "Paki" jest taki, jak to w życiu bywa z autorytetem oceniającego u ocenianego. Dobrze ocenieni są zadowoleni, źle ocenieni szukają przyczyn poza sobą.
I jeszcze jedno - żeby wiedzieć, czym jest tzw. "Paka", nie trzeba być wcale naukowcem, wystarczy umieć czytać ze zrozumieniem.

>Jest oczywistym, iż moja opinia o danej instytucji naukowej byłaby znacznie lepsza niż ta wydana przez "Pakę".
Pozostawię to bez komentarza, bo tu raczej leki są potrzebne.

>>Finanse, zatrudnianie pracowników i dydaktyka nie mają zbyt wiele wspólnego z samymi badaniami...
>Akurat nie chodziło mi o wpływ łamania prawa pracy na jakość tamtejszych licencjatów - chociaż jak Pan słusznie zauważył - po zreflektowaniu się, takowy też może istnieć.
Sugeruję albo czytanie z większym zrozumieniem, albo uzupełnienia braków swojej wiedzy o poruszanej kwestii. Pisałem o badaniach, nie o licencjatach, które z badaniami nie mają nic wspólnego, przynależą bowiem do sfery dydaktyki akademickiej. Dydaktyka to nie badania.

>>Rozumiem, że jedyną właściwą metodą byłoby "powielanie na to samo kopyto wyświechtanych schematów" antysemickich i rasistowskich, na których Pan opiera "sukces" swoich wypowiedzi na tutejszym Forum.
>Ależ ja nie postrzegam swoich wypowiedzi na tym forum za jakikolwiek sukces. Nie w tych kategoriach je oceniam. Więc proszę się nie turbować i spać spokojnie.
Znów proszę czytać uważnie i ze zrozumieniem. Napisałem: "sukces", nie: sukces, a to zasadnicza różnica. Jeśli nadal nie rozumie Pan, na czym ona poleca, podsyłam pomocny link.

>Ejże, czy aby przypadkiem z wypiekami na policzkach nie czytuje Pan tych skręcających w trzewiach wypowiedzi? Przecież gdyby było tak jak w zacytowanym passusie z pańskiej wypowiedzi - to nie byłoby w ogóle komentarza na który w tej chwili odpowiadam.
Sugeruję więcej skromności, bo Pańska megalomania zaczyna przybierać groteskowe rozmiary.
Czy wszystkie Pańskie dyskusje na Forum poprzedzają u Pana wypieki na policzkach?

>>I cóż tam jest takiego strasznego w tych pracach, czego nie ma w pracach pisanych w innych miejscach?"
>Problem w tym, iż tam nie ma nic nowego, nic co by wnosiło coś nowego do tematu. To jest bicie piany i uprawianie pseudonauki. Z nielicznymi wyjątkami.
Czyli klasyczne bla, bla, bla. Nie Pan zupełnie NIC do powiedzenia w tej kwestii. Tak zresztą przypuszczałem.

>Tu tylko dopowiem, iż jeżeli w Instytucie Judaistyki uprzywilejowanym finansowo na tle całego UJ, dofinansowywanego przez prywatne fundacje żydowskie (fantastyczne zagadnienie się pojawia - jak to wpływa na obiektywizm badań naukowych) nie zatrudnia się zgodnie z prawem osoby, która pełni rolę sekretarki - to pojawia się u wielu osób niemiłe skojarzenie z instytucją szabesgoja.
Brak mi kompetencji psychiatrycznych, żeby udzielić Panu satysfakcjonującej odpowiedzi na powyższy wywód.
19-02-2016 01:09
 Ocena 13 na 13
monitorek (38 punktów)
(zablokowany)
Odp: Siema Izrael!
Nikt nikogo nie zmusza do kochania Żydów, więc możesz cały swój wywód wsadzić w doopę.
A skoro już silisz się na jakieś reminiscencje z historii Polski, to wróć do podręczników szkolnych, z których dowiesz się, że na szkodę Polski działali przede wszystkim Polacy.
19-02-2016 02:21 
 Ocena 2 na 4
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)

>wróć do podręczników szkolnych, z których dowiesz się, że na szkodę Polski działali przede wszystkim Polacy.

Wszyscy Żydzi polscy są Polakami .

(19luty2016-ZbyszekzWarszawy)
19-02-2016 02:51
 Ocena 10 na 10
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
>Jak wszyscy wiemy,
Skąd wiesz, że wszyscy to wiedzą?

>najukochańszą grupą etniczną/religijną/społeczną, jak zwał to zwał, są na naszej planecie Żydzi.
A jak zmierzyłeś tę "najukochańszość"? Liczyłeś, ważyłeś czy tak po prostu wyssałeś ją sobie z palca? A może dysponujesz jakimiś danymi statystycznymi w tym względzie?

>Musimy ich bezgranicznie kochać, dopieszczać, kompplementować,
Skąd ten imperatyw "musimy"?
Trudno go odczuć lub zauważyć. Oczywiście wiem, że każdy odczuwa i widzi to, co chce, tyle że rozgarnięty człowiek powinien mieć świadomość, że jego jednostkowe postrzeganie rzeczywistości jest tylko jego i tylko jednostkowe, w związku z czym nie warto się nim zajmować w aspekcie zbiorowym (chyba że taki zbiorowy charakter się wykaże, ale tu ten warunek nie jest spełniony).

>Musimy ... robić im dobrze czy to buzią, czy to rączką;
Myślę, że zdecydowana większość niczego takiego nie musi.
Skoro jednak ty tak twierdzisz, to pewnie masz w kwestii robienia im (Żydom) dobrze buzią czy rączką jakieś osobiste doświadczenia.
W każdym razie dobrze, że o tym napisałeś, bo to stawia twoje poglądy w innym świetle (biedny Puszek, i buźka, i rączka skalane).

>... zadaję często pytanie ,,jakie są rzeczywiste powody do kochania Żydów?
Co ci się dziś tak zebrało na pisanie o kochaniu?

>Za co, u licha, mamy ich kochać?
Znów to samo.
A jeśli chodzi o samo pytanie (za co kochać?), to żaden rozgarnięty człowiek nie ma powodów kochać jakiejkolwiek grupy bliżej nieokreślonych osób (czy to będą przedstawiciele narodu, grupy wyznaniowej czy branżowej, łysi, grubi czy piegowaci).

>Zadaję je zarówno w necie, jak i w codziennym życiu.
To gratuluję dogłębności refleksji, he, he. Cóż, każdy ma takie myśli, na jakie pozwala mu rozum.

Do dalszych bzdetów w twoim wątku nie chce mi się odnosić, ponieważ zasadzają się one na zakwestionowanych wyżej przesłankach (mówiących o jakiejś tajemniczej konieczności miłości całej grupy), których w żaden sposób nie wykazałeś (twoje chciejstwo to w tym kontekście dużo za mało).

>Siema Izrael!
Siema, Puszku (skalany i w buźce, i w rączce).
Wenancjusz (16441 punktów)
>Jak wszyscy wiemy, najukochańszą grupą etniczną/religijną/społeczną, jak zwał to zwał, są na naszej
>planecie Żydzi. Musimy ich bezgranicznie kochać, dopieszczać, kompplementować, robić im dobrze czy
>to buzią, czy to rączką; także płacić wszystkie wymagane haracze et caetera. Jakikolwiek sprzeciw
>karany jest posądzeniem o antysemityzm, co powoduje natychmiastową banicję z życia spolecznego,
>jeśli nie gorzej.
>Ponieważ ze mnie taka niespokojna i narowista duszyczka, zadaję często pytanie ,,jakie są
>rzeczywiste powody do kochania Żydów? Za co, u licha, mamy ich kochać?'' Zadaję je zarówno w necie,
>jak i w codziennym życiu.
>W rzeczy samej - za co? Wsiądźmy w naszego DeLoreana i wystartujmy w przeszłość. Jak obecnie Żydzi
>oraz ich wszechobecna propaganda traktują Polskę, to chyba nawet forumowa lewizna wie. Bezustanne
>zarzuty o ,,wyssany z mlekiem matki'' antysemityzm, ,,polskie obozy koncentracyjne'', wszelkie
>Grossy oraz inni. Startujemy, pierwszy przystanek 1945-1956. I mamy: opanowane przez Żydów
>,,sądownictwo'' mordujące polskich patriotów, Żydzi w UB itd. Skaczemy do 1939 - to samo. Żydzi
>masowo popierający sowieckich agresorów, donosy. układanie list, kto powinien być rozstrzelany, a
>kto deportowany na Sybir. Tudzież butne oświadczenia ,,WASZA Polska się skończyła''.
>Następny skok - rok 1920 i powtórka z rozrywki. Masowe (właśnie, masowe, a nie incydentalne!)
>wspieranie Armii Czerwonej, organizowanie komitetów popierających najeźdzców, oraz, oczywiście,
>donosy - najlepszy oręż w ręku Żydów, którzy przecież chcieli tylko ,,żyć'', ale jakoś nigdy nie
>zapominali, jak zaszkodzić gojowskiemu sąsiadowi.
>Cofamy się dalej - w XIX w. narzuceni przez carat ,,Litwacy'' wychodzą wprost ze skóry, jak by tu
>dokopać Polakom (polecam lekturę Prusa czy Sienkiewicza, oczywiście nie tego, co jest w szkolnych
>lekturach), w zaborze pruskim ,,żelazny kanclerz'' oznajmia ,,Bóg stworzył polskich Żydów, by byli
>naszymi szpiegami''.
>Nie wiem jak Wy, moi drodzy, ale mi tego wystarczy. Moglibyśmy się cofać dalej, aż do
>Ibrahima-ibn-Jakuba, który ma swoje miejsce w historii jako ten, kto pierwszy opisał ,,kraj
>Mieszka'', ale jednocześnie był handlarzem słowiańskimi niewolnikami. Ale nie trzeba; doświadczeń
>choćby ostatnich stu lat starczy. Zapytuję więc zarówno Was, jak też cały świat - czy wszystkie
>wymienione przeze mnie fakty skłaniają do nieprzytomnego miłowania Żydów, czy raczej niekoniecznie?
>No bo jaki jest (ewolucyjny, a jakże) mechanizm lubienia kogokolwiek? Poznajemy tego kogoś,
>przestajemy z nim, przekonujemy się, jaki ten ktoś jest i jak się zachowuje w stosunku do NAS, po
>czym wyciągamy odpowiednie wnioski. Jakie niby wnioski mamy wyciągnąć w stosunku do żyjącego wśród
>nas Narodu, który sam siebie zwie Wybranym?

Nie wiesz Okruszku o starej zasadzie jaką mają wpajaną od małego szczura. Starego Żyda pytano: "Kto tę wojnę wygra? Odpowiedź: "Nasi". "A kto to ci nasi?" "Ano ci co wygrają". Żyd zawsze kalkuje przed podjęciem decyzji i nie udziela mu się jakiś hurrrra optymizm stada owiec, niesprawdzony. A kalkuluje ewentualne straty, nie zyski pisane "in aqua scribis", jakie mógłby ponieść/uzyskać. Więc i to chodzi, czy warto się dołączać do takiego optymizmu. I to, wbrew pozorom, mi imponuje potężnie. Sposób robienia dobrych posunięć, wyciągając trafne spostrzeżenia z własnego doświadczenia. Dlatego Żydzi zawsze byli i będą lepsi niż "prawdziwi" i do tego katoliccy Polacy. Zawsze będą pływać na powierzchni a nie uczyć się pływać pod wodą. Czyż mając tyle spostrzeżeń tego nie widzisz?
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
19-02-2016 14:45 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Potęga imponowania
"Żyd zawsze kalkuje przed podjęciem decyzji i nie udziela mu się jakiś hurrrra optymizm stada owiec, niesprawdzony. A kalkuluje ewentualne straty, nie zyski pisane "in aqua scribis", jakie mógłby ponieść/uzyskać. Więc i to chodzi, czy warto się dołączać do takiego optymizmu. I to, wbrew pozorom, mi imponuje potężnie".

Potężnie Panu to strzyżenie naiwnych owiec przez zmyślnych Żydów imponuje? Tak bardzo to Pana podnieca i zachwyca? Zazdrości im Pan takiego zmysłu do strzyżenia naiwnych baranów? Chciałby Pan także owe głupiutkie owce strzyc dla profitów i satysfakcji? Cóż, de gustibus non est disputandum. Ja w każdym razie mam zdecydowanie mniej talmudyczny stosunek do strzyżenia bliźnich. A Panu podpowiadam konwersję na judaizm. Jak już coś robić, to z otwartą przyłbicą, a nie tak w formule "krypto", po "szabesgojsku".
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Potęga imponowania
>"Żyd zawsze kalkuje przed podjęciem decyzji i nie udziela mu się jakiś hurrrra optymizm stada owiec, niesprawdzony. A kalkuluje ewentualne straty, nie zyski pisane "in aqua scribis", jakie mógłby ponieść/uzyskać. Więc i to chodzi, czy warto się dołączać do takiego optymizmu. I to, wbrew pozorom, mi imponuje potężnie".
>Potężnie Panu to strzyżenie naiwnych owiec przez zmyślnych Żydów imponuje? Tak bardzo to Pana podnieca i zachwyca? Zazdrości im Pan takiego zmysłu do strzyżenia naiwnych baranów? Chciałby Pan także owe głupiutkie owce strzyc dla profitów i satysfakcji? Cóż, de gustibus non est disputandum. Ja w każdym razie mam zdecydowanie mniej talmudyczny stosunek do strzyżenia bliźnich. A Panu podpowiadam konwersję na judaizm. Jak już coś robić, to z otwartą przyłbicą, a nie tak w formule "krypto", po "szabesgojsku".

Oj kolego forumowiczu. Chyba nie rozumiesz, a liczyłem Ciebie do jednych z najinteligentniejszych uczestników forum. Przecież nie pisałem o strzyżeniu owiec...głupich. Chodziło mi o sposób myślenia, pewną technikę, bardzo dającą profity nie tylko pieniężne, ale i władzę.. A może i ja tak kiepsko się ujawniłem? Rzecz w tym, że mały Haimek nie mógł grać w piłkę na podwórku z nacją polską, bo był Żydem. Był lekceważony i poniewierany wręcz. Choć dusza tego chłopca się rwała by być uczestnikiem takich zabaw młodzieńczych. Ojciec jego widział jego dramat, więc przekonywał go do tego , że oni teraz grają w piłkę i mają ciebie za nic, więc się ucz w tym czasie i zobaczysz, że ci sami co ciebie nie chcieli później do ciebie będą przychodzić i nawet się łasić (to z obrazu polskiego Żyda). Chodziło mi o to, że polski syjonizm bardzo (ale cicho) popierany przez oczywiście jedynie słuszny kościół katolicki, wychował, (nie jako niechcący) ludzi naprawdę mądrych i lepiej myślących jak "prawdziwy" Polak z hasłem "Bóg Honor i Ojczyzna" okutanego flagą biało-czerwoną. Żydzi, jakby nie patrząc, byli bardziej praktyczni. Dowodem na to jest utworzenie swojego państwa na terenach dawnej Palestyny i doprowadzenie do rozwoju gospodarczego regionów, powiedzmy nie do odzyskania biologicznego, co sam pokazywałeś na fotografiach. Tak, że nie dziw się mojemu podziwowi dla tej nacji, która teraz rzekomo rządzi światem finansjery, a tym samym wszystkim. Płacze i groźby, choćby kalumnie rzucane na tą nację, nic nie są warte. Tak naprawdę. Bo trzeba było brać przykład z tej nacji, a nie teraz kwękać. Smutne to, ale prawdziwe. Kto to zauważy jest naprawdę człowiekiem z otwartym umysłem.
No więc pozdrawiam Ciebie Arminiusie.


Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
Arminius (25555 punktów)Judaizm jako strategia zbiorowego przetrwania
" Chodziło mi o sposób myślenia, pewną technikę, bardzo dającą profity nie tylko pieniężne, ale i władzę.. A może i ja tak kiepsko się ujawniłem? Rzecz w tym, że mały Haimek nie mógł grać w piłkę na podwórku z nacją polską, bo był Żydem. Był lekceważony i poniewierany wręcz. Choć dusza tego chłopca się rwała by być uczestnikiem takich zabaw młodzieńczych. Ojciec jego widział jego dramat, więc przekonywał go do tego , że oni teraz grają w piłkę i mają ciebie za nic, więc się ucz w tym czasie i zobaczysz, że ci sami co ciebie nie chcieli później do ciebie będą przychodzić i nawet się łasić (to z obrazu polskiego Żyda). Chodziło mi o to, że polski syjonizm bardzo (ale cicho) popierany przez oczywiście jedynie słuszny kościół katolicki, wychował, (nie jako niechcący) ludzi naprawdę mądrych i lepiej myślących jak "prawdziwy" Polak z hasłem "Bóg Honor i Ojczyzna" okutanego flagą biało-czerwoną. Żydzi, jakby nie patrząc, byli bardziej praktyczni. Dowodem na to jest utworzenie swojego państwa na terenach dawnej Palestyny i doprowadzenie do rozwoju gospodarczego regionów, powiedzmy nie do odzyskania biologicznego, co sam pokazywałeś na fotografiach. Tak, że nie dziw się mojemu podziwowi dla tej nacji, która teraz rzekomo rządzi światem finansjery, a tym samym wszystkim".

Powtarza Pan innymi słowy tezę wyrażoną w poprzednim wpisie. Jest ona wcale ciekawa. Bo jest to próba ukazania judaizmu jako darwinowskiej strategii przetrwania grupy. I wszystko jest zasadne i OK pod warunkiem, że jesteśmy konsekwentni. To znaczy jeżeli Żydom przyznajemy taką cechę i przywilej, to nie możemy innym grupom/innym nacjom odmówić takiej samej cechy, takiego samego przywileju. Przyzna pan, iż byłoby to i niesprawiedliwie i nielogiczne? A więc jeżeli Haimek ma prawo metodami, które tak bardzo Panu imponują, zorganizować sobie w Palestynie rzeczywistość, która z punktu widzenia Palestyńczyków nie jest już tak bardzo imponująca - to na zasadzie analogii i równego traktowania nacji, Palestyńczycy - w myśl owej darwninowskiej strategii przetrwania grypy - mają prawo do takiego zachowania, które będzie klinczem wobec strategii Haimka. I wszystko jest Ok, nieprawdaż?
19-02-2016 23:16 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Judaizm jako strategia zbiorowego przetrwania
>" Chodziło mi o sposób myślenia, pewną technikę, bardzo dającą profity nie tylko pieniężne, ale i władzę.. A może i ja tak kiepsko się ujawniłem? Rzecz w tym, że mały Haimek nie mógł grać w piłkę na podwórku z nacją polską, bo był Żydem. Był lekceważony i poniewierany wręcz. Choć dusza tego chłopca się rwała by być uczestnikiem takich zabaw młodzieńczych. Ojciec jego widział jego dramat, więc przekonywał go do tego , że oni teraz grają w piłkę i mają ciebie za nic, więc się ucz w tym czasie i zobaczysz, że ci sami co ciebie nie chcieli później do ciebie będą przychodzić i nawet się łasić (to z obrazu polskiego Żyda). Chodziło mi o to, że polski syjonizm bardzo (ale cicho) popierany przez oczywiście jedynie słuszny kościół katolicki, wychował, (nie jako niechcący) ludzi naprawdę mądrych i lepiej myślących jak "prawdziwy" Polak z hasłem "Bóg Honor i Ojczyzna" okutanego flagą biało-czerwoną. Żydzi, jakby nie patrząc, byli bardziej praktyczni. Dowodem na to jest utworzenie swojego państwa na terenach dawnej Palestyny i doprowadzenie do rozwoju gospodarczego regionów, powiedzmy nie do odzyskania biologicznego, co sam pokazywałeś na fotografiach. Tak, że nie dziw się mojemu podziwowi dla tej nacji, która teraz rzekomo rządzi światem finansjery, a tym samym wszystkim".
>Powtarza Pan innymi słowy tezę wyrażoną w poprzednim wpisie. Jest ona wcale ciekawa. Bo jest to próba ukazania judaizmu jako darwinowskiej strategii przetrwania grupy.

Oczywiście. I mamy na to dowody.

>I wszystko jest zasadne i OK pod warunkiem, że jesteśmy konsekwentni. To znaczy jeżeli Żydom przyznajemy taką cechę i przywilej, to nie możemy innym grupom/innym nacjom odmówić takiej samej cechy, takiego samego przywileju. Przyzna pan, iż byłoby to i niesprawiedliwie i nielogiczne?

Oczywiście zgadzam się. A kto miał tych innych popędzać i na jakich przykładach mieliby się opierać? Nacja żydowska była, i czuła to, z racji wręcz patologicznej, niewiadomej zawsze gorszą. Dlaczego skoro i tak zawsze byli lepsi jak przeciętność? Bo niestety byli lepsi przez lepsze wykształcenie i bardziej elastyczne myślenie. Jak byli lepsi to byli workiem do bicia.

>A więc jeżeli Haimek ma prawo metodami, które tak bardzo Panu imponują, zorganizować sobie w Palestynie rzeczywistość, która z punktu widzenia Palestyńczyków nie jest już tak bardzo imponująca - to na zasadzie analogii i równego traktowania nacji, Palestyńczycy - w myśl owej darwninowskiej strategii przetrwania grypy - mają prawo do takiego zachowania, które będzie klinczem wobec strategii Haimka. I wszystko jest Ok, nieprawdaż?

Oj mój piękny panie. Ten przykładowy Haimek, już wyrośnięty, ma coś co nie jest do zdobycia w pięć czy dziesięć minut, przez przypadkowego przechodnia na ulicy. Ma rozum i wiedzę. To był sens moich westchnień do tego co się dzieje z współczesną oświatą w Polsce, masowego producenta magistrów od nie wiadomo czego. W praktyce tacy dochodząc do stanowisk decyzyjnych tworzą ... to co tworzą i my się z taką twórczością boleśnie się zderzamy. Dlaczego tylu jest niezadowolonych? Prawdopodobnie uczelniom prywatnym i półprywatnym nie zależy na jakości, ale na ilości, by zabrylować na arenie statystyk i ocen aktywności, ale w Polsce. W świecie, okazuje się nie są uważani. Ja bynajmniej też mam dystans do takich "magistrów" seryjnej produkcji. Bo żeby być dobrym w temacie trzeba naprawdę zaczynać od początku. Tak ojciec małego Haimka go uczył. Z uporem, delikatnie ale stanowczo robił przyszłego prawdziwego fachowca. Zauważ Pan, że nie w sferze techniki, czy grania w piłkę na podwórku, a raczej finansów i handlu, w przerywnikach sztuki ale tylko muzyki. Stary Żyd potrafił przekonać takiego młodego Haimka. Co więc mam być na stanowisku nie lubiącym nacji żydowskiej? Ja mogę tylko taką podziwiać. I to szczerze. No bo kto z naszych rodziców pędził nas (a nie przekonywał argumentami) do nauki? Sądzę, że jestem rocznikiem starszym jak Pan i Pan tego nie widzi i nie rozumie. Było krótko. Stolarz, ślusarz, nawet kolejarz aby miał "fach" w rękach. Żydzi myśleli lepiej. Bardziej pragmatycznie. Czyż za to nie im chwała? Czyż za to ich potępiać? Bzdura totalna. Nie rozumiem Pańskich protestów. Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
19-02-2016 14:04
 Ocena 11 na 11
oportunista (1711 punktów)Odp: Siema Izrael!
Mój drogi, a widziałeś Ty kiedy prawdziwego Żyda na oczy, rozmawiałeś z kimś takim. Bo widzisz ja to już po tym łez padole chodzę ponad pół wieku i Żyda nie spotkałem. Trafiają mi się sami opowiadacze o nich. Trochę mnie dziwi ich zapał w opowiadaniu, że Żydzi to czy tamto im zrobili, ale tak konkretnie to jakoś nie potrafią z nazwiska powiedzieć jaki im co ukradł czy napaskudził. To samo mam z Masonami. Słucham takiego opowiadacza słucham, a gdy się spytam co to takiego ten Mason i gdzie taki mieszka, a to się zaraz rozmowa kończy i patrzy na mnie taki opowiadacz jakbym mu krowę otruł.
19-02-2016 14:32 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Spotka Pan, spotka Pana...
"Mój drogi, a widziałeś Ty kiedy prawdziwego Żyda na oczy, rozmawiałeś z kimś takim. Bo widzisz ja to już po tym łez padole chodzę ponad pół wieku i Żyda nie spotkałem".

Zapraszam wiec do Krakowa, na Kazimierz. Spotka Pan tam wielu Żydów. A jak będzie Pan miał trochę fartu, to spotka się Pan face to face ze specjalnymi Żydami - agentami izraelskiej ochrony. I nawet może Pan z takiego spotkania wyjść z nienajgorszą pamiątką:

"Pobicie przez agentów izraelskiej ochrony Roberto L., o czym doniosła kilka dni temu Gazeta Wyborcza, jest ostatnim dzwonkiem alarmowym, po którym powinno się w końcu rozwiązać, raz na zawsze, sprawę ochrony izraelskich wycieczek w Polsce.
Incydent, który zdarzył się na Kazimierzu nie jest pierwszym tego typu przypadkiem, ani w Krakowie, ani w Polsce. Ambasada Państwa Izrael w Warszawie dostaje informacje o podobnych zajściach dość regularnie. Sam, kilka miesięcy temu, zgłaszałem taką sprawę ambasadzie. Zdarzenie dotyczyło poturbowania przez izraelskich ochroniarzy młodego członka społeczności żydowskiej Krakowa. Został on zaatakowany przez Izraelczyków, gdy chciał wejść do synagogi Remu. Byłem naocznym świadkiem tej sytuacji. Agenci ochrony zachowywali się wobec niego niezwykle impertynencko. Nawiasem mówiąc są oni generalnie niekulturalni wobec postronnych osób, które, bez wyjątków, traktują jako potencjalnych zamachowców-samobójców. Po skopaniu rzeczonego mężczyzny, ochroniarze zaczęli grozić mu więzieniem. Po prostu ręce opadają... Po tym, co zobaczyłem, sam miałem ochotę im przyłożyć. Ale po pierwsze jestem przeciwnikiem używania przemocy fizycznej, a po drugie podejrzewam, że owi ochroniarze mogliby mnie unieszkodliwić na całe życie jednym ruchem ręki. Sytuacja, w której krakowski Żyd idący w Szabat do swojej własnej synagogi, w swoim własnym kraju, jest sprawdzany i do tego atakowany przez izraelskich ochroniarzy, jest delikatnie mówiąc kuriozalna i skandaliczna".

www.fzp.net.pl/opinie/zle-wychowani-goscie
19-02-2016 15:30 
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52278 punktów)Odp: Siema Izrael!
.
>Mój drogi, a widziałeś Ty kiedy prawdziwego Żyda na oczy, rozmawiałeś z kimś takim.
Tak, widziałem i rozmawiałem z wieloma "prawdziwymi" Żydami. Część z nich nawet do moich przyjaciół należy. Natomiast odcinam się jak mogę od prawdziwych Polaków patriotów, czy innych prawdziwych ......

>Bo widzisz ja to już po tym łez padole chodzę ponad pół wieku i Żyda nie spotkałem.
To też jest możliwe, ale warto pamiętać, iż część z nich wygląda zupełnie na Polaka, czy nawet Skandynawa o blond czuprynach i nazwiska nosi czysto polskie. Ponadto tak bez oglądania "żywego Żyda" proponuję przejrzeć np. listę laureatów Nagrody Nobla.

>Trafiają mi się sami opowiadacze o nich. Trochę mnie dziwi ich zapał w opowiadaniu, że Żydzi to czy tamto im zrobili, ale tak konkretnie to jakoś nie potrafią z nazwiska powiedzieć jaki im co ukradł czy napaskudził. To samo mam z Masonami. Słucham takiego opowiadacza słucham, a gdy się spytam co to takiego ten Mason i gdzie taki mieszka, a to się zaraz rozmowa kończy i patrzy na mnie taki opowiadacz jakbym mu krowę otruł.
Gdyż to są dosyć typowe objawy ksenofobii ludzi mniej inteligentnych i mniej wiedzących. Zgodnie ze stereotypem,
iż wszystkiemu są winni Żydzi i cykliści. www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,595666#w596478
Nie istnieją żadne dobre nacjonalizmy i nacjonalizm bardziej ubliża jego wyznawcy niż przez nacjonalistów atakowanym.

@@@
.
19-02-2016 22:01 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>.
>>Mój drogi, a widziałeś Ty kiedy prawdziwego Żyda na oczy, rozmawiałeś z kimś takim.
>Tak, widziałem i rozmawiałem z wieloma "prawdziwymi" Żydami. Część z nich nawet do moich przyjaciół należy. Natomiast odcinam się jak mogę od prawdziwych Polaków patriotów, czy innych prawdziwych ......
>>Bo widzisz ja to już po tym łez padole chodzę ponad pół wieku i Żyda nie spotkałem.
>To też jest możliwe, ale warto pamiętać, iż część z nich wygląda zupełnie na Polaka, czy nawet Skandynawa o blond czuprynach i nazwiska nosi czysto polskie. Ponadto tak bez oglądania "żywego Żyda" proponuję przejrzeć np. listę laureatów Nagrody Nobla.

O to to.

>>Trafiają mi się sami opowiadacze o nich. Trochę mnie dziwi ich zapał w opowiadaniu, że Żydzi to czy tamto im zrobili, ale tak konkretnie to jakoś nie potrafią z nazwiska powiedzieć jaki im co ukradł czy napaskudził. To samo mam z Masonami. Słucham takiego opowiadacza słucham, a gdy się spytam co to takiego ten Mason i gdzie taki mieszka, a to się zaraz rozmowa kończy i patrzy na mnie taki opowiadacz jakbym mu krowę otruł.

I zgadzam się z tą uwagą.

>Gdyż to są dosyć typowe objawy ksenofobii ludzi mniej inteligentnych i mniej wiedzących. Zgodnie ze stereotypem,
>iż wszystkiemu są winni Żydzi i cykliści.

Najłatwiej generalizować. Idzie pijany wojskowy, to się mówi, że całe wojsko pije.

www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,595666#w596478
>Nie istnieją żadne dobre nacjonalizmy i nacjonalizm bardziej ubliża jego wyznawcy niż przez nacjonalistów atakowanym.

Oj chyba bym się zgodził.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
19-02-2016 22:49 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Prawdziwe listy
"Tak, widziałem i rozmawiałem z wieloma "prawdziwymi" Żydami. Część z nich nawet do moich przyjaciół należy. Natomiast odcinam się jak mogę od prawdziwych Polaków patriotów, czy innych prawdziwych".

To Pan trochę taki rasizm a rebours uprawia? A czym się różni "prawdziwość" Żyda od "prawdziwości" Polaka czy "prawdziwości" innych prawdziwych?

"Ponadto tak bez oglądania "żywego Żyda" proponuję przejrzeć np. listę laureatów Nagrody Nobla"

Albo bohaterów największych skandali i afer gospodarczych , powiedzmy 19 i 20 wieku. Ciekawe na której liście odsetek Żydów będzie większy? Wymiennie można też wskazać na listę najokrutniejszych czekistów czy też gangsterów z USA doby - na przykład - prohibicji? Do wyboru, do koloru.
19-02-2016 23:07 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)Odp: Prawdziwe listy
Tu masz listę prawdziwych Żydów i ich prawdziwych nazwisk
www.ivrozb(*)e=lista-prawdziwych-zydowskich

m. in
Jan Brzechwa - Jan Worobiec *
Aleksander Ford - Liwczyc
Bronisław Geremek - Berele Lewartow ***
Ida Kamińska - Rachel, dyr. Teatru Żyd. w W-wie **
Adam Michnik - Aaron Szechter ***
Antoni Słonimski - Stomma ***
Julian Stryjkowski (pisarz) - Pesah Stark
Irena Szewińska (sportowiec) - I. Kirszenstein
Bolesław Tejkowski - Benio Tejkower ****
Jerzy Urban - Josek Urbach
Dawid Warszawski - Konstanty Gebert *****

* Ładne żydowskie nazwisko, (tylko, że urodził się z bardziej żydowskim
** nawet tam żydy
*** paczpan a nigdy się nie przyznał
**** ten to się dopiero ukrył!
***** serio Żyd? Przecie syn katolickiego biskupa i jaki antysemita!!!

Lista jest moc dłuższa i bardzo zabawna
Ty ją pisałeś??


22-02-2016 16:05 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52278 punktów)
.
Jako znacznie coś ważniejszego niż jako ciekawostkę cytuję poniższy tekst:

Wiesz, że Nagrodę Nobla otrzymało nie sześciu, a szesnastu Polaków?

Polskie źródła podają, że jest sześciu polskich laureatów Nagrody Nobla: Henryk Sienkiewicz, Władysław Reymont, Maria Skłodowska-Curie (znana na świecie jako Marie Curie), Lech Wałęsa, Czesław Miłosz i Wisława Szymborska. Polska zapomina o... dziesięciu innych polskich laureatach Nagrody Nobla!

Chociaż oficjalny spis noblistów wymienia ich jako polskich noblistów, to Polska oficjalnie się do nich się nie przyznaje. Warto więc przypomnieć polskich noblistów, o których Polska nie pamięta:

1) Tadeusz Reichstein (1897-1996) urodzony we Włocławku chemik, w 1950 roku otrzymał nagrodę Nobla z medycyny i fizjologii za odkrycie kortyzonu.

2) Izaak Singer (Isaac Bashevis Singer) (1904-1991) urodzony w Leoncinie niedaleko Warszawy, w Polsce mieszkał do 1935 roku, w 1978 roku otrzymał nagrodę Nobla z literatury.

3) Józef (Joseph) Rotblat (1908-2005) urodzony w Warszawie, w 1938 roku na Uniwersytecie Warszawskim otrzymał doktorat z fizyki, dwa lata później wyjechał do Wielkiej Brytanii, w 1995 roku otrzymał pokojową nagrodę Nobla za wysiłki w celu zredukowania broni jądrowej na świecie. Józef Rotblat całe życie mówił po polsku i podkreślał, że jest Polakiem z brytyjskim paszportem. Protestował przeciwko zapisywaniu jego imienia jako "Joseph"

4) Mieczysław Biegun (Menachem Begin) (1913-1992) urodzony w Brześciu nad Bugiem, opuścił Polskę w 1940 roku, został szóstym premierem Izraela, w 1979 roku otrzymał pokojową nagrodę Nobla za podpisanie traktatu z Egiptem.

5) Leonid Hurwicz, urodzony w 1917 roku, od 1919 roku mieszkał w Warszawie, gdzie ukończył studia prawnicze, w 1940 roku wyjechał do USA, w 2007 roku otrzymał Nagrodę Nobla z ekonomii.

6) Szymon Perski (Shimon Peres) urodzony w 1923 roku w Wiszniewie (województwo wileńskie), wyjechał z Polski w 1934 roku, został dziewiątym prezydentem Izraela, w 1994 roku otrzymał pokojową Nagrodę Nobla.

7) Jerzy Szarpak (Georges Charpak) urodzony w 1924 roku w Dąbrowicy (województwo wołyńskie), wyjechał do Francji w 1931 roku, otrzymał nagrodę Nobla z fizyki w 1992 roku.

8) Andrzej Wiktor Schally (Andrew Viktor Schally), urodzony w 1926 roku w Wilnie, syn generała Kazimierza Schally, szefa gabinetu prezydenta RP Mościckiego, po wybuchu II wojny świat. wyjechał z Polski, otrzymał nagrodę Nobla z medycyny w 1977 roku. Ocalał z masakry holokaustu ukrywając się w Rumunii w środowisku polskich Żydów.

9) Roald Hoffman, urodzony w 1937 roku w Złoczowie (województwo lwowskie), wyemigrował do USA w 1949 roku, otrzymał nagrodę Nobla z chemii w 1981 roku, od 1965 roku do dzisiaj pracuje na Cornell University w USA.

10) Albert Abraham Michelson (ur. 19 grudnia 1852 w Strzelnie, zm. 9 maja 1931 w Pasadenie) - amerykański fizyk, laureat Nagrody Nobla z dziedziny fizyki w 1907 za konstrukcję interferometru.

Dlaczego Polska nie uważa tych noblistów za Polaków? Ośmiu z nich (z jedynym wyjątkiem Reichsteina) posiadało obywatelstwo polskie i zdobywało w Polsce wykształcenie. Język polski był dla nich językiem macierzystym lub drugim najważniejszym. Trzeba pamiętać, że Skłodowska-Curie nigdy nie miała polskiego obywatelstwa (początkowo była obywatelką Rosji, potem Francji) a Polskę opuściła na zawsze w wieku 24 lat. Czesław Miłosz przez wiele lat posiadał tylko obywatelstwo litewskie, a pisał głównie w języku angielskim. Wiele jego wypowiedzi wskazuje, że uważał się za Litwina, mówiącego po polsku.

Dlaczego Polska przyznaje się do Skłodowskiej i Miłosza, a nie przyznaje się do Reichsteina, Singera, Rotblata, Szarpaka, Hurwicza, Perskiego, Bieguna, Schally'ego i Hoffmana?

* fragmenty tekstu opublikowanego przez Maccabee Poland


Pozdrawiam.

@@@
.
20-02-2016 11:30 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52278 punktów) Prawdziwy rasizm, czyli prawdziwa głupota.
.
Mój drogi, a widziałeś Ty kiedy prawdziwego Żyda na oczy, rozmawiałeś z kimś takim.
Tak, widziałem i rozmawiałem z wieloma "prawdziwymi" Żydami. Część z nich nawet do moich przyjaciół należy. Natomiast odcinam się jak mogę od prawdziwych Polaków patriotów, czy innych prawdziwych ......


>To Pan trochę taki rasizm a rebours uprawia?
Tak, ma Pan znowu rację. Wprost nienawidzę małości i głupoty. Tyle, iż "rasa" głupków jest ponadnarodowa.

>A czym się różni "prawdziwość" Żyda od "prawdziwości" Polaka czy "prawdziwości" innych prawdziwych?
Głupota nawet nie pozwala czytać ze zrozumieniem. W mojej wypowiedzi różni się cudzysłowem.
____________

Bo widzisz ja to już po tym łez padole chodzę ponad pół wieku i Żyda nie spotkałem.
To też jest możliwe, ale warto pamiętać, iż część z nich wygląda zupełnie na Polaka, czy nawet Skandynawa o blond czuprynach i nazwiska nosi czysto polskie. Ponadto tak bez oglądania "żywego Żyda" proponuję przejrzeć np. listę laureatów Nagrody Nobla.
>Albo bohaterów największych skandali i afer gospodarczych , powiedzmy 19 i 20 wieku. Ciekawe na której liście odsetek Żydów będzie większy? Wymiennie można też wskazać na listę najokrutniejszych czekistów czy też gangsterów z USA doby - na przykład - prohibicji? Do wyboru, do koloru.
Ludzie są przeróżni i przeróżne ich dopadają przypadłości. Niczego z Panem poczynić nie mogę. Pan to taki typ, a ten typ, na chwałę tego forum, już tak ma. Tak jak wyżej napisałem są to są dosyć typowe objawy ksenofobii ludzi mniej inteligentnych i mniej wiedzących. Zgodnie ze stereotypem, iż wszystkiemu są winni Żydzi i cykliści:
www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,595666#w596478
Nie istnieją żadne dobre nacjonalizmy i nacjonalizm bardziej ubliża jego wyznawcy niż przez nacjonalistów atakowanym.
www.racjon(*)m.php/s,648535/z,0/d,1#w648737

Miłego dnia.

@@@
.
20-02-2016 09:05 
 Ocena 6 na 6
galvani (1345 punktów)Odp: Siema Izrael!
>Mój drogi, a widziałeś Ty kiedy prawdziwego Żyda na oczy

Ja bym to inaczej sformułował. Czy widziałeś w Polsce kogoś, kto Żydem nie jest? Starley nadmienił jużo tej internetowej liście internetowej Żydów zakamuflowanych w Polsce. Nie ma w naszym kraju osoby, której nie przypięto nigdy łatki Żyda. Na czele z Wojtyłą, którego filosemityzm jest bardzo "podejrzany". Chyba jedynie biskupowi Józefowi Wesołowskiemu nie zarzucono nigdy pochodzenia żydowskiego.
20-02-2016 09:35 
 Ocena 7 na 7
Fiedia (1636 punktów)
>Mój drogi, a widziałeś Ty kiedy prawdziwego Żyda na oczy, rozmawiałeś z kimś takim. Bo widzisz ja to już po tym łez padole chodzę ponad pół wieku i Żyda nie spotkałem.

Antysemityzm obecności Żydów nie wymaga; Żyd to zbiór cech negatywnych, etykieta lub projekcja własnych nielubianych cech.

>Trafiają mi się sami opowiadacze o nich. Trochę mnie dziwi ich zapał w opowiadaniu, że Żydzi to czy tamto im zrobili, ale tak konkretnie to jakoś nie potrafią z nazwiska powiedzieć jaki im co ukradł czy napaskudził.

Nie potrafią powiedzieć, bo najpewniej żadnego Żyda nie spotkali i żaden ich nie skrzywdził chyba, że za krzywdę uznamy zbiorowe męczeństwo Polski katolickiej cierpiącej pod żydowskim jarzmem, albo mniemany nadmiar Żydów w x gdzie x to obecny obiekt uwagi antysemity.

Żydzi to dobry kozioł ofiarny a przez bycie postrzeganymi jako wszechwładni lub choć wiele mogący idealnie pasują na tego kogoś, bez którego szkodnictwa życie antysemity byłoby lepsze. Ileż to lżej na duszy gdy winnym jest Żyd, od zarania świata spiskujący a nie persona Żydów obwiniająca; życiowe porażki zmieniają się w moralne zwycięstwa w walce z władcą tego świata.


Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
Puszek Okruszek (73 punktów)
>Mój drogi, a widziałeś Ty kiedy prawdziwego Żyda na oczy, rozmawiałeś z kimś takim. Bo widzisz ja to już po tym łez padole chodzę ponad pół wieku i Żyda nie spotkałem. Trafiają mi się sami opowiadacze o nich. Trochę mnie dziwi ich zapał w opowiadaniu, że Żydzi to czy tamto im zrobili, ale tak konkretnie to jakoś nie potrafią z nazwiska powiedzieć jaki im co ukradł czy napaskudził. To samo mam z Masonami. Słucham takiego opowiadacza słucham, a gdy się spytam co to takiego ten Mason i gdzie taki mieszka, a to się zaraz rozmowa kończy i patrzy na mnie taki opowiadacz jakbym mu krowę otruł.
Mój Drogi, a widziałeś Ty na własne oczy raka, czarną ospę albo malarię? A skoro nie, to zakładam, że te choroby nie istnieją, albo są zupełnie niegroźne!
19-02-2016 20:58
 Ocena 10 na 10
Lilly Amina (4723 punktów)
Biedny Puszek. Znowu kłaczek?
20-02-2016 15:00 
 Ocena 1 na 3
Puszek Okruszek (73 punktów)
>Biedny Puszek. Znowu kłaczek?
>Jak widzę, dyskusja się rozwinęła, czasem merytoryczna, a czasem mniej. Z czego bardzo się cieszę, bo, jak widzę, forum się trochę rozleniwiło.

Paroletnie już dyskusje z lewakami nauczyły mnie paru rzeczy. Przede wszystkim nie dać się sprowadzić do ich poziomu i pogrążyć w bełkocie. Nie dać się nabierać na odpowiedzi typu ,,podaj źródła'', bo po ich podaniu lewak ogłosi ,,X jest rasistą''. Trzymać się twardo konkretnego pytania zawartego w poscie założycielskim;

Czy bilans ostatnich 100 lat aktywności Żydów w Polsce skłania do sympatii czy może raczej niekoniecznie?

Tak jak w innym moim wątku wciąż czekam na konkretną odpowiedź:

Na jakich dowodach/przesłankach/imaginacjach opiera się twierdzenie o równości ras, skoro jest to sprzeczne zarówno ze znanymi nam prawami ewolucji, jak też doswiadczeniami historii i teraźniejszości?
Christos (2696 punktów)
>Jak wszyscy wiemy, najukochańszą grupą etniczną/religijną/społeczną, jak zwał to zwał, są na naszej
>planecie Żydzi.
Czy to aby nie nadinterpretacją rozumienia słowa planeta?
>Musimy ich bezgranicznie kochać, dopieszczać, kompplementować, robić im dobrze czy
>to buzią, czy to rączką; także płacić wszystkie wymagane haracze et caetera.
Nie musimy. Dajemy doopy w interpretacji naszego prawa. A może wystarczy się douczyć?
>Jakikolwiek sprzeciw
>karany jest posądzeniem o antysemityzm, co powoduje natychmiastową banicję z życia spolecznego,
>jeśli nie gorzej.
Oj tam, oj tam. Z Rodziny Radia Maryja nikt Cię za nieprzychylny Żydom ton wypowiedzi na banicję nie ześle. A to teraz polityczny mainstream jest.
>Ponieważ ze mnie taka niespokojna i narowista duszyczka, zadaję często pytanie ,,jakie są
>rzeczywiste powody do kochania Żydów? Za co, u licha, mamy ich kochać?'' Zadaję je zarówno w necie,
>jak i w codziennym życiu.
>W rzeczy samej - za co? Wsiądźmy w naszego DeLoreana i wystartujmy w przeszłość.

To wszystko, co wysmarzyłeś dalej jest, oczywiście, prawdą. Tylko, o ile dobrze zrozumiałem historię, Żydzi znaleźli się na większości terytorium Europy na zaproszenie jej ówczesnych władców. Co jasne, na różnych prawach i w różnych czasach ale zawsze i wszędzie z tego samego powodu - podobnie jak wszystkie inne celowo osiedlane mniejszości narodowe, potrafili coś, na czym nie znali się rdzenni mieszkańcy. A Żydzi byli biegli w sztukach wymagających znajomości ekonomii. Ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konsekwencjami. Bo ludzie, którzy stawali się trybikami w mechanizmie, którego zasad działania nie rozumieli, odnosi wrażenie, że padają ofiarami nieuczciwych zagrywek. Z czasem przeradzała się ona w mniej lub bardziej skrywaną niechęć. I zauważ, do pogromów ludności żydowskiej dochodziło z reguły, kiedy do władzy dochodził motłoch.
Postawa Żydów, tak jak jak to opisałeś, w obliczu zmieniających się granic wynika z rachunku zysków i strat. Podporządkować się władzy i mieć ją po swojej stronie, czy nie i mieć przeciwko wraz z niechętną częścią społeczeństwa. Bardzo się to różni od polskiego szarżowania z szablami na czołgi żelazne albo wzniecaniu powstania bo jakoś to będzie. Żeby mieć szansę na widoki na przyszłość, pierwej należy nie dać się zabić. A umrzeć z honorem, gdy los będzie nieodwracalny jak w powstaniu w Getcie.
Niektóre społeczeństwa są albo były zbyt niewykształcone, a przez to głupie aby stanowić dla zorganizowanych i świadomych własnej wartości społeczności żydowskich równorzędnego partnera. Czasami, jak w carskiej Rosji rozumiano to. Więc Aleksander II zakazał Żydom osiedlania się poza miastami. Po to by Żydów łatwiej kontrolować i wyrównać szanse słabszych ekomicznie Rosjan.

No gods, no masters...I am who I am.
Agatowski (201 punktów)
Nasuwa mi się natrętnie myśl, że podjęcie "ni z tego, ni z owego" tematu żydowskiego, wynikło u Autora w następstwie kontaktu z wydaną ostatnio książką o irytującym tytule "GENIUSZ ŻYDÓW na Polski Rozum" autorstwa Krzysztofa Kłopotowskiego. Dobiegam osiemdziesiątki, w rodzinie o żydach wyrażano się zwykle drwiąco i z lekceważeniem. Osobiście nie przypominam sobie bym kiedykolwiek w życiu doznał krzywdy tylko dlatego że nie jestem żydem. Zastanawiałem się czasami skąd bierze się powszechnie skrywana niechęć do żydów ale nigdy nie spędzało mi to snu z powiek. Nie wiem jak to zabrzmi, ale książka o której piszę wypełniła mi jakąś życiową lukę. W sposób racjonalny, zrozumiały doskonale przez kogoś kto wychował się "na Darwinie", przedstawia rodowód antysemityzmu w skali światowej. Jak przewidywał Autor, jest bardzo "gorącym kartoflem" bo jak dotąd, nie nalazłem o niej w mediach żadnej wzmianki. Szkoda, bo dla wielu racjonalnie myślących i nie uprzedzonych ludzi, może stanowić wytłumaczenie albo nawet punkt wyjścia do zrozumienia niewygodnego, szczególnie w dzisiejszych czasach obowiązkowej poprawności politycznej, zjawiska antysemityzmu. Swoją drogą bardzo chętnie poznałbym rzeczowe argumenty sprzeczne z przedstawionymi w tej książce.
21-02-2016 15:31 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52278 punktów)
.
>Nasuwa mi się natrętnie myśl, że podjęcie "ni z tego, ni z owego" tematu żydowskiego, wynikło u Autora
Nie "z tego ni z owego" tylko ten autor - podobnie jak kilku innych - tak ma od początku swojego udziału na naszym forum, a na podstawie jego wypowiedzi można przypuszczać, iż "tak ma już od dziecka".

>w następstwie kontaktu z wydaną ostatnio książką o irytującym tytule "GENIUSZ ŻYDÓW na Polski Rozum" autorstwa Krzysztofa Kłopotowskiego.
Tak, redaktor Kłopotowski z telewizji Republika jest w tej dziedzinie niedyskutowalnym autorytetem tak, jak specjalizujące się w podobnej problematyce wydawnictwo Fronda.


>Dobiegam osiemdziesiątki, w rodzinie o żydach wyrażano się zwykle drwiąco i z lekceważeniem.
Normalne, tak jak o "żydach" mówią "Chrześcijanie" "polacy". Przecież to Polacy, a nie Żydzi są "narodem wybranym".

> Osobiście nie przypominam sobie bym kiedykolwiek w życiu doznał krzywdy tylko dlatego że nie jestem żydem. Zastanawiałem się czasami skąd bierze się powszechnie skrywana niechęć do żydów ale nigdy nie spędzało mi to snu z powiek.
pl.wikipedia.org/wiki/Antysemityzm
www.polski(*),Polski-antysemityzm-bez-Zydow
www.firia.pl/fobie/ksenofobia/
pl.wikipedia.org/wiki/Nacjonalizm
gloria.tv/media/gdCZgQmrGt5
pl.wikipedia.org/wiki/Szowinizm

>Nie wiem jak to zabrzmi, ale książka o której piszę wypełniła mi jakąś życiową lukę.
Nic dziwnego wydawnictwo "Fronda" zajmuje się właśnie wypełnianiem życiowych luk.

>W sposób racjonalny, zrozumiały doskonale przez kogoś kto wychował się "na Darwinie", przedstawia rodowód antysemityzmu w skali światowej.
Jakoś nie wydaje mi się abyśmy podobnie rozumieli termin "racjonalny", a już zupełnie nie rozumiem co to znaczy - ktoś kto wychował się "na Darwinie"

> Jak przewidywał Autor, jest bardzo "gorącym kartoflem" bo jak dotąd, nie nalazłem o niej w mediach żadnej wzmianki.
Jeszcze nie wszystkie media opanował jedynie słuszny światopogląd.
wpolityce.(*)-geniusz-zydow-ma-polski-rozum
klopotowsk(*),geniusz-zydow-na-polski-rozum
dorzeczy.pl/id,7058/Po-co-nam-Zydzi.html
Ale kto chce to znajdzie.

> Szkoda, bo dla wielu racjonalnie myślących i nie uprzedzonych ludzi, może stanowić wytłumaczenie albo nawet punkt wyjścia do zrozumienia niewygodnego, szczególnie w dzisiejszych czasach obowiązkowej poprawności politycznej, zjawiska antysemityzmu.
Wątpię aby racjonalnie myślący człowiek na podstawie przypadku pana redaktora Kłopotowskiego mógł zrozumieć antysemityzm, nawet gdyby do tego przypadek pana Arminius i pana Puszka dorzucił.

>Swoją drogą bardzo chętnie poznałbym rzeczowe argumenty sprzeczne z przedstawionymi w tej książce.
I co liczy Pan, iż ktoś za Pana lekcje odrobi. Jak Pan napisał dobiega Pan osiemdziesiątki i nie zna Pan nawet podstawowej naukowej, czy popularnonaukowej literatury na temat dorobku Żydów w ludzkiej cywilizacji, czy też zjawiska antysemityzmu, to jakie rzeczowe argumenty można Panu przedstawić? Może niech Pan zacznie od Piotra Kuncewicza
i jego książki "Goj patrzy na Żyda. Dzieje braterstwa i nienawiści od Abrahama po współczesność". nie dlatego abym uważał, iż tam jest jakaś niedyskutowana "prawda", tylko dlatego, iż jest to ciekawe spojrzenie mądrego człowieka.

@@@
.
Puszek Okruszek (73 punktów)
>Nasuwa mi się natrętnie myśl, że podjęcie "ni z tego, ni z owego" tematu żydowskiego, wynikło u Autora w następstwie kontaktu z wydaną ostatnio książką o irytującym tytule "GENIUSZ ŻYDÓW na Polski Rozum" autorstwa Krzysztofa Kłopotowskiego. (...)
Nie znam tej książki. Ale, moim zdaniem, ten żydowski geniusz jest mocno przesadzony. Na przykład Polska przedwojenna miała bardzo wielu żydowskich poetów, pisarzy, muzyków, adwokatów itd. ale czy nie wynikało to w dużej mierze z faktu, że Żydzi, opanowawszy pewne branże, intensywnie lansowali swoich, a rodzime talenty nie miały szans się przebić i często kończyły jak Janko Muzykant?

Poza tym wszystkie te Joble, Dupicery i inne Osrary już dawno straciły jakąkolwiek rangę i wiarygodność. Rozdaje się je wg ideologicznego klucza, czyli w dużej mierze pro-żydowskiego. Np. na świecie prowadzi się mnostwo interesujących badań w dziedzinie medycyny i doprawdy nie jest łatwo ocenić, które z nich najbardziej zasługują na Nobla. Najłatwiej i politycznie najpoprawniej jest więc przyznać je wiadomo komu.

Z moich własnych w tej materii obserwacji wynika też, że osławiona inteligencja Żydów odeszła w przeszłość (o ile rzeczywiście istniała). Dyskutowałem z Żydami w różnych miejscach i stwierdzam, że w olbrzymiej większości jest to banda cepów potrafiących jedynie powtarzać propagandowe slogany. Np. kiedyś na YT dyskutowałem z pewnym amerykańskim Żydem, który święcie wierzył, że film ,,Bękarty wojny'' przedstawia całą prawdę historyczną! Kiedy wyprowadziłem go z błędu, obraził się i przestał odzywać. Może za mocno to przeżył?
21-02-2016 17:51 
 Ocena 2 na 2
Agatowski (201 punktów)

>Nie znam tej książki. Ale, moim zdaniem, ten żydowski geniusz jest mocno przesadzony.
Przeczytaj tę książkę i napisz, czy nadal pozostajesz przy swoim niezmienionym zdaniu.
ederlezi (93 punktów)
(zablokowany)
>>
Procent Żydów w UB i sądownictwie był taki sam jak procent Żydów w całym polskim społeczeństwie, czyli 3%. Opanowanie UB przez Żydów to mit i nieprawda.
Żydzi w XIX wieku nie szkodzili Polsce, bo Polski nie było wtedy.Ewentualnie mogli szkodzić Rosji carskiej ,Prusom czy Austrii, ale nie nieistniejącemu państwu polskiemu.Można to rozpatrywać jako rywalizację ekonomiczną różnych nacji w Imperium Rosyjskim, ale nie jako działalność antypolską.
Większość (ok.80%) Żydów polskich przed wojna to była biedota i proletariat, a nie żadni bogacze.Tylko 20 % było zamożnych.
Jak widać antysemityzm zaszczepiony Polakom przez hitlerowców rozkwita i ma się dobrze nawet 70 lat po śmierci Adolfa.
22-02-2016 09:43 
 Ocena 5 na 5
Christos (2696 punktów)

>Jak widać antysemityzm zaszczepiony Polakom przez hitlerowców rozkwita i ma się dobrze nawet 70 lat po śmierci Adolfa.

Przez hitlerowców? O Błękitnej Armii Waść słyszałeś? Oni z Francji przyszli, więc jeśli wojując nad Wisłą, byle okazję wykorzystywali aby Żydowina oćwiczyć - to i nad Sekwaną musiało to być w dobrym tonie.


No gods, no masters...I am who I am.
ederlezi (93 punktów)
(zablokowany)
>>Jak widać antysemityzm zaszczepiony Polakom przez hitlerowców rozkwita i ma się dobrze nawet 70 lat po śmierci Adolfa.
>Przez hitlerowców? O Błękitnej Armii Waść słyszałeś? Oni z Francji przyszli, więc jeśli wojując nad Wisłą, byle okazję wykorzystywali aby Żydowina oćwiczyć - to i nad Sekwaną musiało to być w dobrym tonie.
>
No gods, no masters...I am who I am.

No tak, racja.Zapomniałem o armii Hallera.
22-02-2016 09:45 
 Ocena 7 na 7
Fiedia (1636 punktów)
>Jak widać antysemityzm zaszczepiony Polakom przez hitlerowców rozkwita i ma się dobrze nawet 70 lat po śmierci Adolfa.

Antysemityzm w Polsce obecny był już wcześniej. Już w II RP dochodziło do pogromów, vide Grodno w czerwcu 1935*. Można także o numerus clausus wspomnieć, bynajmniej nie tylko na uniwersytetach znajdujących zastosowanie, podobnie bowiem rzecz przedstawiała się w niektórych gimnazjach**. Zresztą do wystąpień antysemickich dochodziło już w latach 1918-1920. Wiele mówiący jest też przykład Jabłonny i internowanych tam 17 tysięcy oficerów i żołnierzy pochodzenia żydowskiego utożsamianych z bolszewią***.

*Stefan Zgliczyński Jak Polacy Niemcom Żydów mordować pomagali, s. 21
**tamże, s. 19
***tamże, s.15, 16


Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
22-02-2016 11:25 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)Procentowi Żydzi
"Procent Żydów w UB i sądownictwie był taki sam jak procent Żydów w całym polskim społeczeństwie, czyli 3%. Opanowanie UB przez Żydów to mit i nieprawda".

I po cóż Pan się tak odsłaniasz, pisząc głupoty jak wyżej? Nie mam żadenj przyjemności w maskarowaniu Pana, ale dla dobra prawdy muszę sprostować bzdury zawarte w Pana zdaniu jak wyżej.
Proszę sobie powoli i ze zrozumieniem przeczytać to co poniżej, a co jest opiniami najlepszych historyków "w temacie":

1. "Prelekcja prof. Andrzeja Paczkowskiego w Zydowskim Instytucie Historycznym na temat: "Zydzi w UB" (12 kwietnia 1995 r.) nie zostala naglosniona przez media, ponadto odbyla sie w godzinach rannych, dlatego zapewne frekwencja byla niewielka, a dyskusja krotka i powierzchowna. Samo spotkanie pokazalo jednak, iz nawet na tematy uwazane za kontrowersyjne, czy wstydliwe, dyskutowac mozna spokojnie, w dodatku w gronie sluchaczy skladajacym sie m.in. z bylych funkcjonariuszy. Prof. Paczkowski, przy oczywistych w tego typu badaniach zastrzezeniach metodologicznych (prelegent uznal m.in., iz kryteria uznania kogos za Zyda sa "niejasne"), stwierdzil, iz w latach 1944-1956, na 447 osob w centrali resortu bezpieczenstwa publicznego, pelniacych funkcje kierownicze (od naczelnika wydzialu wzwyz), bylo 131 Zydow. Daje to lacznie ponad 29% Zydow na stanowiskach kierowniczych w MBP! Inny wiarygodny historyk, Andrzej K. Kunert w wypowiedzi dla "Gazety Wyborczej" (z 24-25 kwietnia 1992 r.) stwierdzil:

"Panuje opinia, ze bezpieka, informacja wojskowa, prokuratura, sadownictwo byly pelne Zydow. To jest opinia calkowicie falszywa - statystycznie w sadownictwie, bezpiece i informacji nie bylo wiecej niz 10 proc. Polakow pochodzenia zydowskiego".

Ale 10% calej populacji komunistycznego aparatu terroru i represji, przy udziale ludnosci pochodzenia zydowskiego nie siegajacym wowczas nawet 1% ludnosci w Polsce, to jednak liczba, ktora robi wrazenie i podwaza calkowicie te opinie, ktore neguja udzial Zydow w bezpiece: a 29% Zydow na stanowiskach kierowniczych to fakt, dajacy podstawy do twierdzenia, iz wspolrzadzili oni tym aparatem".

2. "W 1936 r. wladze KPP sporzadzily pisemny raport na temat sytuacji organizacyjnej. Wynika z niego, iz po postulowanych zmianach skladu narodowosciowego i socjalnego we wladzach organizacji komunistycznych, w centralnych wladzach KPP, liczacych 15 osob, bylo 8 Zydow i 7 Polakow. Na 15 sekretarzy komitetow okregowych, 8 bylo pochodzenia zydowskiego, a 7 polskiego. W styczniu 1936 r. na 30 czlonkow i zastepcow czlonkow KC KPP bylo 15 Polakow, 12 Zydow, 2 Ukraincow i 1 Bialorusin, a razem z KC KPZB (ale bez zastepcow czlonkow KC) na 52 osoby bylo 21 Zydow, 17 Polakow, 8 Bialorusinow, 5 Ukraincow i 1 Litwin. W "aktywie centralnym" bylo 53% Zydow, w aparacie wydawnicym 75%, w Miedzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom 90%, a w "aparacie technicznym" Sekretariatu Krajowego 100% (przy czym "aparat techniczny" nie oznaczal, wbrew pozorom, funkcji mniej waznych - byli to np. kurierzy do moskiewskiej centrali, lacznicy itp., ktorzy trzymali nici organizacyjne struktur komunistycznych w swych rekach)".

Biije Panu szczęka dolna w trotuar z hukiem? Proszę czytać, uczyć się i nie wypisywać pozamerytorycznych idiotyzmów, bo to przecież szkodzi pańskiej reputacji.

mbp_x.republika.pl/html/zydziwub.html
22-02-2016 12:45 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52278 punktów)Odp: Siema Izrael!
.
>Procent Żydów w UB i sądownictwie był taki sam jak procent Żydów w całym polskim społeczeństwie, czyli 3%. Opanowanie UB przez Żydów to mit i nieprawda.
>Żydzi w XIX wieku nie szkodzili Polsce, bo Polski nie było wtedy.Ewentualnie mogli szkodzić Rosji carskiej ,Prusom czy Austrii, ale nie nieistniejącemu państwu polskiemu.Można to rozpatrywać jako rywalizację ekonomiczną różnych nacji w Imperium Rosyjskim, ale nie jako działalność antypolską.
>Większość (ok.80%) Żydów polskich przed wojna to była biedota i proletariat, a nie żadni bogacze.Tylko 20 % było zamożnych.
>Jak widać antysemityzm zaszczepiony Polakom przez hitlerowców rozkwita i ma się dobrze nawet 70 lat po śmierci Adolfa.
Oczywiście zawsze można dać głos na każdy temat, ale warto się zastanowić co z takiego głosu wynika. Większość z tego co Pan tu napisał, to bzdury mające się nijak do rzeczywistości. Podobnymi metodami półprawd przeinaczeń i kłamstw posługują się właśnie antysemici. Historia Żydów na ziemiach polskich liczy sobie tysiąc lat. Przed II wojną światową co dziesiąty polski obywatel był Żydem. Polscy Żydzi mieli znaczący wpływ na stworzenie państwa żydowskiego oraz w tworzeniu współczesnej kultury żydowskiej i światowej. "Żydzi Polscy", to ważny kawałek naszego dziedzictwa narodowego, ale to także przeróżne problemy, a wśród nich takie, które nikomu chwały nie przynoszą. Warto odwoływać się do w miarę dobrze sprawdzonych faktów i przemyśleć własne wypowiedzi przed ich publikacją.

@@@
.
22-02-2016 13:12 
 Ocena-1 na 1
Arminius (25555 punktów)Twarde fakty
"Oczywiście zawsze można dać głos na każdy temat, ale warto się zastanowić co z takiego głosu wynika. Większość z tego co Pan tu napisał, to bzdury mające się nijak do rzeczywistości. Podobnymi metodami półprawd przeinaczeń i kłamstw posługują się właśnie antysemici. Historia Żydów na ziemiach polskich liczy sobie tysiąc lat. Przed II wojną światową co dziesiąty polski obywatel był Żydem. Polscy Żydzi mieli znaczący wpływ na stworzenie państwa żydowskiego oraz w tworzeniu współczesnej kultury żydowskiej i światowej. "Żydzi Polscy", to ważny kawałek naszego dziedzictwa narodowego, ale to także przeróżne problemy, a wśród nich takie, które nikomu chwały nie przynoszą. Warto odwoływać się do w miarę dobrze sprawdzonych faktów i przemyśleć własne wypowiedzi przed ich publikacją".

Proszę się odnieść do zaprezentowanych twardych faktów, liczb i procentów - przedstawionych przez rzetelnych historyków - a nie uprawiać pozamerytoryczne, przesycone emocjami i ideologią wodolejstwo.
22-02-2016 15:10 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52278 punktów)Inwektywy ideologów zamiast faktów.
.
Ludzie są przeróżni i przeróżne ich dopadają przypadłości. Niczego z Panem poczynić nie mogę. Pan to taki typ, a ten typ, na chwałę tego forum, już tak ma. Tak jak wyżej napisałem są to są dosyć typowe objawy ksenofobii ludzi mniej inteligentnych i mniej wiedzących. Zgodnie ze stereotypem, iż wszystkiemu są winni Żydzi i cykliści:
www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,595666#w596478
Nie istnieją żadne dobre nacjonalizmy i nacjonalizm bardziej ubliża jego wyznawcy niż przez nacjonalistów atakowanym.
www.racjon(*)m.php/s,648535/z,0/d,1#w648737
___________

>Proszę się odnieść do zaprezentowanych twardych faktów, liczb i procentów - przedstawionych przez rzetelnych historyków - a nie uprawiać pozamerytoryczne, przesycone emocjami i ideologią wodolejstwo.
Szanowny Panie - dziesięć lat temu przeczytałem "Wprowadzenie" do naszego forum i ponieważ zgodziłem się z zawartą tam linią programową zacząłem tu pisywać. To forum jest jednak skierowane do samodzielnie myślącej inteligencji, która samodzielnie potrafi dokonywać krytycznej oceny przedstawianych tu tekstów i zawartych w nich argumentów. Nie sądzę aby nasi czytelnicy mieli problem ze zrozumieniem i oceną, kto tu uprawia ideologicznie zacietrzewione wodolejstwo. Spokojnie więc ocenę pozostawiam naszym czytelnikom.
______________

>Wystarczy mieć przez moment do czynienia z tymi instytucjami aby stwierdzić, iż większość z nich nie uprawia nauki sensu stricto, tylko rodzaj politycznie poprawnego "socjologizowania".
Pan Quetzalcoatl: Ależ Pan ludziom ciemnotę wciska. Żeby móc ocenić, jak jakaś instytucja (lub osoba) uprawia naukę, trzeba o nauce cokolwiek wiedzieć, a nie uprawiać na Forum pseudonaukową hucpę wyliczoną co najwyżej na zaimponowanie mniej wyrobionym czytelnikom szczegółami zaczerpniętymi nierzadko z mocno podejrzanych opracowań. Pan o nauce nie ma bladego pojęcia, więc Pański osąd w tej sprawie najlepiej zbyć śmiechem.

A na wesoło dopowiem, że instytucje naukowe badaną są przy użyciu złożonych procedur przez komisje akredytacyjne. Praca takiej komisji coś tam kosztuje, ale czytając Pański wpis, widzę, że to zwykłe marnotrawstwo, bo przecież zamiast komisji można wysłać na daną uczelnię użytkownika Arminiusa i od razu będzie wiadomo, ile ta instytucja jest warta.

Rozumiem, że jedyną właściwą metodą byłoby "powielanie na to samo kopyto wyświechtanych schematów" antysemickich i rasistowskich, na których Pan opiera "sukces" swoich wypowiedzi na tutejszym Forum. Jeśli o te wypowiedzi chodzi, to właśnie od ich "nadmiaru i jednostajności przekazu skręca [mnie] w trzewiach" (dlatego ich zwykle nie czytuję, bo po prostu szkoda na to czasu).


@@@
.
Arminius (25555 punktów)Twarde fakty - za twarde dla Pana Wenancjusza.
"Proszę się odnieść do zaprezentowanych twardych faktów, liczb i procentów - przedstawionych przez rzetelnych historyków - a nie uprawiać pozamerytoryczne, przesycone emocjami i ideologią wodolejstwo".

Do Pana, Panie Wenancjusz uwaga jak powyżej także się odnosi. Dawanie mi minusa nie zmieni wymowy tych faktów. Prosze dać mi drugiego - i też się owe fakty nie zmienią. Jak się mają Pana elukubracje o mądrym i uczącym się Haimku do owych faktów? Co zrobić z Haimkiem, może nawet i mądrym, który swoją mądrość wykorzystywał do maltretowania innych na wielka skalę? Pan tak bardzo podziwia starszych braci w wierze. Czy owe sbeckie i bolszewickie procenty odoszące się do populacji żydowskiej także Panu imponują?

22-02-2016 13:29 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)Odp: Siema Izrael!
>Żydzi w XIX wieku nie szkodzili Polsce, bo Polski nie było wtedy.Ewentualnie mogli szkodzić Rosji carskiej ,Prusom czy Austrii, ale nie nieistniejącemu państwu polskiemu.

Według tej logiki nie mogli (ani Żydzi ani nikt inny) działać też na korzyść Polski, bo Polski nie było. Sam znam sporo nazwisk polskich przemysłowców, uczonych, artystów, polityków, wojskowych, księży, nauczycieli, dziennikarzy, włościan nawet i robotników, którzy pod zaborami działali na rzecz Polski

Niektórzy z nich pochodzili z rodzin, które polskiej państwowości od setek lat na oczy nie widziały.
22-02-2016 17:09 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52278 punktów)
.
>Procent Żydów w UB i sądownictwie był taki sam jak procent Żydów w całym polskim społeczeństwie, czyli 3%. Opanowanie UB przez Żydów to mit i nieprawda.
A może warto zajrzeć do książki polskiego Żyda profesora Pawła Śpiewaka:
wiadomosci(*)it,wid,14382840,wiadomosc.html
historia.o(*)istoryczne-p-spiewak-recenzja/
www.google(*)0v7rqzoBa5JNvexVtT2AMA&cad=rja

>Żydzi w XIX wieku nie szkodzili Polsce, bo Polski nie było wtedy.
Ale wielce istotnym było wtedy poczucie odrębności narodowej i swoistości kultury polskiej. Przyczynili się do tego także polscy Żydzi, wśród nich uczeni o niebagatelnym dorobku. midrasz.home.pl/2002/maj/maj02_4.html

>Większość (ok.80%) Żydów polskich przed wojna to była biedota i proletariat, a nie żadni bogacze.Tylko 20 % było zamożnych.
Po roku 1918, niemal połowa Polaków pracowała w rolnictwie, natomiast przeważająca liczba Żydów była zatrudniona w handlu, przemyśle i wolnych zawodach. Dodać należy również, iż jeśli większość Polaków z sektora nierolniczego zatrudniona była w przemyśle to większość Żydów trudniła się handlem. Tym samym Żydzi w tej drugiej grupie zawodowej mieli względną przewagę. Schemat ten był typowy w ówczesnej Europie Środkowo - Wschodniej.

Wpływ Żydów na całość gospodarki Rzeczypospolitej tak widoczny w handlu, ilustrował ogólną regułę, że im bardziej był zacofany dany obszar, tym większą rolę odgrywał na nim handel żydowski. Tak więc w Galicji a szczególnie na Kresach Wschodnich , Żydzi stanowili warstwę kupiecką, podczas gdy w bardziej rozwiniętych centralnych regionach byli mniej widoczni.

Oprócz handlu, wpływ Żydów wyraźnie dostrzegalny był również w wolnych zawodach. W 1931 r. wśród lekarzy z prywatną praktyką Żydzi stanowili 56%. Wśród adwokatów, notariuszy oraz doradców prawnych procent ten wynosił - 33,5. Wśród dziennikarzy, wydawców oraz bibliotekarzy - 22%. Prywatni nauczyciele i wychowawcy - 43,3%. Wśród farmaceutów i laborantów - 24,1% stanowili Żydzi .
Ogólnie biorąc, ludność żydowską do połowy lat 30 - tych XX wieku określić można jako uboższą grupę warstwy średniej i proletariat, z liczebnie małą, ale o dużym znaczeniu bogatą burżuazją oraz inteligencją.

Profesor Janusz Żarnowski - badacz tego okresu ocenił, że burżuazja żydowska liczyła 100 000 osób (razem z pozostającymi na utrzymaniu zawodowo czynnych), drobna burżuazja - 2 000 000, klasa robotnicza - 700 000, wolne zawody i inteligencja - 300 000 .

Żydowski proletariat nie był, co warto podkreślić, proletariatem wielkich fabryk i kopalń. Składał się w większości z rzemieślników zatrudnionych w przemyśle lekkim. Typowy żydowski robotnik był krawcem, piekarzem lub szewcem, pracującym w małym warsztacie z kilkoma pracownikami, ale także często sam. Typowy żydowski "kupiec" był natomiast drobnym sklepikarzem lub właścicielem straganu na miejscowym targowisku. Pracował samodzielnie lu razem z całą rodziną. Ze wszystkich Żydów czynnych zawodowo w handlu w 1931 r. 78,6% pracowało samodzielnie i nie zatrudniało pracowników.

Dwa polskie powszechne spisy ludności w 1921 r. i w 1931 r. oprócz ciekawych danych demograficznych i ekonomicznych dostarczyły ponadto wyjątkowo interesujących i nad wyraz pouczających materiałów na niezmiernie ważny temat świadomości narodowej polskich Żydów.

Liczba Żydów w Polsce podana na wstępie dotyczyła "Żydów według religii". Obywateli polskich zapytano również o przynależność narodową (w 1921 r.) oraz język ojczysty (w 1931 r.). W spisie z 1921 r. narodowość żydowską zadeklarowało 2 044 637 Żydów, czyli 73,76% ogólnej liczby określonej na podstawie wyznania . Blisko jedna czwarta (ok. 25%) twierdziła natomiast, iż identyfikuje się z narodem polskim. Wśród tych, którzy podali narodowość polską byli tzw. zasymilowani Żydzi.


>Jak widać antysemityzm zaszczepiony Polakom przez hitlerowców rozkwita i ma się dobrze nawet 70 lat po śmierci Adolfa.
Antysemityzm istnieje co najmniej od czasów diaspory żydowskiej i jeżeli mamy mówić o jakimś tam go "zaszczepiającym", to podstawowym było chrześcijaństwo z Kościołem Katolickim na czele. Hitler (zresztą sam z domieszką krwi żydowskiej) dopiero się w ten nurt wszczepił. Zresztą tu jest podobnie do homoseksualizmu, iż najbardziej zwalczają go ci, którzy jakiś tam osobisty związek z nim mają. Nie każdy Żyd musiał zostać obrzezanym. A uświadomienie sobie swojej jakiejś tam żydowskości nie zawsze tak dobrze się kończy jak w literaturze: www.edukac(*)chowanie/item/284-cud-purymowy

@@@
.
22-02-2016 18:03 
 Ocena 3 na 3
Puszek Okruszek (73 punktów)
>Przyczynili się do tego także polscy Żydzi, wśród nich uczeni o niebagatelnym dorobku.
Jako gość, który całkiem nieźle zna polską literaturę (że tak nieskromnie powiem), zastanawiam się czasami, dlaczego XIX-wieczni autorzy mieli tak niewysokie mniemanie o Żydach. Proszę sobie przeczytać ,,Lalkę'' oraz ,,Placówkę'' Prusa, ,,Syzyfowe prace'' Żeromskiego i parę innych pozycji. No tak, wszyscy byli antysemitami!
>Antysemityzm istnieje co najmniej od czasów diaspory żydowskiej i jeżeli mamy mówić o jakimś tam go "zaszczepiającym", to podstawowym było chrześcijaństwo z Kościołem Katolickim na czele. (...)
Najpowszechniejszym lewackim łgarstwem jest obwinianie chrześcijaństwa o antysemityzm. Istniał on długo przed powstaniem chrześcijaństwa; właściwie to istniał wszędzie tam, gdzie pojawiali się Żydzi. W starożytnej Persji, na greckim Bliskim Wschodzie (proszę wyguglać coś o powstaniach Machabeuszy), istniał także w starozytnym Rzymie (proszę się dowiedzieć, dlaczego cesarz Klaudiusz wygnał Żydów z Rzymu). Mało znanym faktem jest to, że Rzymianie prześladowali chrześcijan nie dlatego, że byli oni chrześcijanimi w dzisiejszym tego słowa rozumieniu, lecz dlatego, że uważano ich za ,,jeszcze gorszych Żydów''.
22-02-2016 20:25 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52278 punktów)
.
>Żydzi w XIX wieku nie szkodzili Polsce, bo Polski nie było wtedy.
Ale wielce istotnym było wtedy poczucie odrębności narodowej i swoistości kultury polskiej. Przyczynili się do tego także polscy Żydzi, wśród nich uczeni o niebagatelnym dorobku.
midrasz.home.pl/2002/maj/maj02_4.html

Antysemityzm istnieje co najmniej od czasów diaspory żydowskiej i jeżeli mamy mówić o jakimś tam go "zaszczepiającym", to podstawowym było chrześcijaństwo z Kościołem Katolickim na czele. Hitler (zresztą sam z domieszką krwi żydowskiej) dopiero się w ten nurt wszczepił. Zresztą tu jest podobnie do homoseksualizmu, iż najbardziej zwalczają go ci, którzy jakiś tam osobisty związek z nim mają. Nie każdy Żyd musiał zostać obrzezanym. A uświadomienie sobie swojej jakiejś tam żydowskości nie zawsze tak dobrze się kończy jak w literaturze: www.edukac(*)chowanie/item/284-cud-purymowy

>Jako gość, który całkiem nieźle zna polską literaturę (że tak nieskromnie powiem),
Jakoś mi się dotychczas wydawało, iż tym się chwalić nie trzeba. Nasze oczytanie dla inteligentnych ludzi w naszych tekstach jest widoczne.

> zastanawiam się czasami,
To, iż czasami się Pan zastanawia, to też jest czasami widocznym. Tyle, iż najbardziej liczy się efekt tego zastanawiania.

>dlaczego XIX-wieczni autorzy mieli tak niewysokie mniemanie o Żydach.
Trzeba by przeprowadzić analizy ich biografii i ich twórczości pod tym kątem. Mnie jakoś to mało interesuje, ale mogę powiedzieć na podstawie swojego niewielkiego - w stosunku do Paśkiego - oczytania, iż różnie z tym bywało.

> Proszę sobie przeczytać ,,Lalkę'' oraz ,,Placówkę'' Prusa, ,,Syzyfowe prace'' Żeromskiego i parę innych pozycji.
Ło cholera i są takie książki, a gdzie je można dostać? Gdy Pan jest w ich posiadaniu to może Pan zacytuje co ciekawsze fragmenty.

>No tak, wszyscy byli antysemitami!
No tak cała polska klasyka to antysemity.

Antysemityzm istnieje co najmniej od czasów diaspory żydowskiej i jeżeli mamy mówić o jakimś tam go "zaszczepiającym", to podstawowym było chrześcijaństwo z Kościołem Katolickim na czele. Hitler (zresztą sam z domieszką krwi żydowskiej) dopiero się w ten nurt wszczepił. Zresztą tu jest podobnie do homoseksualizmu, iż najbardziej zwalczają go ci, którzy jakiś tam osobisty związek z nim mają. Nie każdy Żyd musiał zostać obrzezanym. A uświadomienie sobie swojej jakiejś tam żydowskości nie zawsze tak dobrze się kończy jak w literaturze.
>Najpowszechniejszym lewackim łgarstwem jest obwinianie chrześcijaństwa o antysemityzm. Istniał on długo przed powstaniem chrześcijaństwa; właściwie to istniał wszędzie tam, gdzie pojawiali się Żydzi.
Gorzej, iż miejscowi antysemici, to nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafią.

Dziwnym jest, iż Pan wie lepiej niż sam Kościół: "Uwagi dotyczą wersetu z Ewangelii Mateusza, w którym rozmaici antysemici usiłowali znaleźć sankcję religijną dla swojej postawy niewątpliwie niezgodnej z wiarą chrześcijańską. Chodzi o werset Mt 27, 25: 'cały lud zawołał: - Krew Jego na nas i na dzieci nasze'. Sobór powszechny Kościoła katolickiego piętnuje nadużywanie Słowa Bożego dla uzasadnienia antysemityzmu oraz odrzuca też dwa szczegółowe zarzuty, mające źródło w przytoczonym wersecie: jakoby Żydzi jako naród obarczeni byli odpowiedzialnością za śmierć Chrystusa oraz jakoby wskutek tego przestali być ludem wybranym, stali się zaś odrzuceni i przeklęci przez Boga".
Każdy z nas pisze tu na własną odpowiedzialność i sobie samemu świadectwo wydaje.

@@@
.
22-02-2016 21:14 
 Ocena 1 na 3
Puszek Okruszek (73 punktów)
>Jakoś mi się dotychczas wydawało, iż tym się chwalić nie trzeba. Nasze oczytanie dla inteligentnych ludzi w naszych tekstach jest widoczne.
Przykro mi, dla mnie nie jest to widoczne, za to zauważam wysoki stopień lewackiego odmóżdżenia.
>To, iż czasami się Pan zastanawia, to też jest czasami widocznym. Tyle, iż najbardziej liczy się efekt tego zastanawiania.
Dziękuję za uznanie, postaram się zastanawiać lepiej i coraz lepiej!
>Trzeba by przeprowadzić analizy ich biografii i ich twórczości pod tym kątem. Mnie jakoś to mało interesuje, ale mogę powiedzieć na podstawie swojego niewielkiego - w stosunku do Paśkiego - oczytania, iż różnie z tym bywało.
Zakładam, że uczęszczał Pan do szkół podstawowych oraz średnich? Tu nie trzeba drobiazgowej analizy, wystarczy jedynie umiejętność czytania ze zrozumieniem!
>>Proszę sobie przeczytać ,,Lalkę'' oraz ,,Placówkę'' Prusa, ,,Syzyfowe prace'' Żeromskiego i parę innych pozycji.
>Ło cholera i są takie książki, a gdzie je można dostać? Gdy Pan jest w ich posiadaniu to może Pan zacytuje co ciekawsze fragmenty.
Niech Pan sobie wyobrazi, że mogę bardzo wiele przytoczyć z pamięci, co jest istotnie niezwyczajne w naszych czasach! A więc, wątek dra Szumana, który wygłasza tezy, że my cały świat zwojujemy. W ,,Placówce'' mamy wątek szynkarza Josela, który skłóca ciemnych chłopów między sobą. Mamy także wątek głównego bohatera Ślimaka, który sprzedaje drób budowniczym kolei z pominięciem żydowskich pośredników, co naraża go na wrogość wspomnianego Josela. Notabene, ten wątek jest odzwierciedleniem charakterystycznego dla tej epoki marzenia pozytywistów - wyrwanie handlu wieś-miasto spod żydowskiego pośrednictwa.

Z kolei w ,,Syzyfowych pracach'' mamy scenę, w której Figa Walecki protestuje przeciw antykatolickim insynuacjom na temat rzekomego kurwienia się przez siostry zakonne. Wybucha afera, po czym wywolany przez carskiego inspektora prymus Goldberg oświadcza ,,Ja jestem starozakonny''. Co oznacza, że Żyd z założenia nie może być polskim patriotą i popierać katolicyzmu. Czy nie tak jest dzisiaj?
>Gorzej, iż miejscowi antysemici, to nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafią.
>Dziwnym jest, iż Pan wie lepiej niż sam Kościół: [color=navy]"Uwagi dotyczą wersetu z Ewangelii Mateusza, w którym rozmaici antysemici usiłowali znaleźć sankcję religijną dla swojej postawy niewątpliwie niezgodnej z wiarą chrześcijańską. Chodzi o werset Mt 27, 25: 'cały lud zawołał: - Krew Jego na nas i na dzieci nasze'. (...)
Złociutki, po raz kolejny czytanie ze zrozumieniem szwankuje. Ja nie napisałem, że Kościół jest filosemicki; napisałem jedynie, że antysemityzm zaczął się dużo wcześniej. Przy okazji, co na temat żydowskich handlarzy, którzy postępowali krok w krok za rzymskimi legionami i skupowali miejscowych niewolników? Co na temat, że pierwsi Żydzi na obecnych polskich ziemiach również byli takimi handlarzami? Był to powód do sympatii, tak jak przyczyną tego, że amerykańscy Żydzi i Murzyni są obecnie śmiertelnymi wrogami, jest również masowy udział Żydów w handlu czarnymi niewolnikami?

>.
>
22-02-2016 23:10 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52278 punktów)
.
>Przykro mi, dla mnie nie jest to widoczne, za to zauważam wysoki stopień lewackiego odmóżdżenia.

>Dziękuję za uznanie, postaram się zastanawiać lepiej i coraz lepiej!

>Zakładam, że uczęszczał Pan do szkół podstawowych oraz średnich? Tu nie trzeba drobiazgowej analizy, wystarczy jedynie umiejętność czytania ze zrozumieniem!

>Niech Pan sobie wyobrazi, że mogę bardzo wiele przytoczyć z pamięci, co jest istotnie niezwyczajne w naszych czasach! A więc, wątek dra Szumana, który wygłasza tezy, że my cały świat zwojujemy. W ,,Placówce'' mamy wątek szynkarza Josela, który skłóca ciemnych chłopów między sobą. Mamy także wątek głównego bohatera Ślimaka, który sprzedaje drób budowniczym kolei z pominięciem żydowskich pośredników, co naraża go na wrogość wspomnianego Josela. Notabene, ten wątek jest odzwierciedleniem charakterystycznego dla tej epoki marzenia pozytywistów - wyrwanie handlu wieś-miasto spod żydowskiego pośrednictwa.

>Z kolei w ,,Syzyfowych pracach'' mamy scenę, w której Figa Walecki protestuje przeciw antykatolickim insynuacjom na temat rzekomego kurwienia się przez siostry zakonne. Wybucha afera, po czym wywolany przez carskiego inspektora prymus Goldberg oświadcza ,,Ja jestem starozakonny''. Co oznacza, że Żyd z założenia nie może być polskim patriotą i popierać katolicyzmu. Czy nie tak jest dzisiaj?

>Złociutki, po raz kolejny czytanie ze zrozumieniem szwankuje. Ja nie napisałem, że Kościół jest filosemicki; napisałem jedynie, że antysemityzm zaczął się dużo wcześniej. Przy okazji, co na temat żydowskich handlarzy, którzy postępowali krok w krok za rzymskimi legionami i skupowali miejscowych niewolników? Co na temat, że pierwsi Żydzi na obecnych polskich ziemiach również byli takimi handlarzami? Był to powód do sympatii, tak jak przyczyną tego, że amerykańscy Żydzi i Murzyni są obecnie śmiertelnymi wrogami, jest również masowy udział Żydów w handlu czarnymi niewolnikami?
Panie Szanowny - miedzy innymi - dzięki Szanownemu Panu nasze forum weszło teraz na poziom dotychczas niespotykany, ale każdy odpowiada sam za siebie i nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami. Oceny - jak zawsze - pozostawiam czytelnikom.

@@@
.
22-02-2016 19:01 
 Ocena 4 na 4
Irracja (4721 punktów)
>Najpowszechniejszym lewackim łgarstwem jest obwinianie chrześcijaństwa o antysemityzm. Istniał on długo przed powstaniem chrześcijaństwa; właściwie to istniał wszędzie tam, gdzie pojawiali się Żydzi. W starożytnej Persji, na greckim Bliskim Wschodzie (proszę wyguglać coś o powstaniach Machabeuszy), istniał także w starozytnym Rzymie (proszę się dowiedzieć, dlaczego cesarz Klaudiusz wygnał Żydów z Rzymu). Mało znanym faktem jest to, że Rzymianie prześladowali chrześcijan nie dlatego, że byli oni chrześcijanimi w dzisiejszym tego słowa rozumieniu, lecz dlatego, że uważano ich za ,,jeszcze gorszych Żydów''.<

... jednym słowem, wszędzie zachowywali się tak jak większość obecnej imigracji islamskiej. Nie próbowali i nie chcieli się integrować tworząc własne enklawy. Dbali tylko o własne interesy i w tym dążeniu często pomijając a nawet podkopując interesy kraju i społeczeństwa w którym żyli, skarżyli się na dyskryminację i żądali równych praw, jednocześnie uważali się za naród wybrany i sami mieli stosunek dyskryminacyjny do otaczającego społeczeństwa... itp, itd, etc...

... jednym tylko się różnili od współczesnej imigracji islamskiej. Nie siedzieli na tyłku czekając aż im się wszystko da. Potrafili ciężko pracować, i pracowali, co nieraz miało pozytywny wpływ na niektóre dziedziny życia...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
22-02-2016 19:50 
 Ocena 2 na 2
Christos (2696 punktów)

>Jako gość, który całkiem nieźle zna polską literaturę (że tak nieskromnie powiem), zastanawiam się czasami, dlaczego XIX-wieczni autorzy mieli tak niewysokie mniemanie o Żydach.

Ponieważ atak ad personam miał zamaskować brak zdolności dostosowawczych do nowej rzeczywistości u przedstawicieli własnego narodu. Czyli analfabetyzmem i związaną z tym ciemnotą. Przy czym rzecz nie ograniczała się tylko do nauki czytania i pisania ale do ponadpokoleniowych wzorców zachowań. Cytując Kazimierza Pawlaka, "wynaleźli te durackie maszyny, bo siły w ręcach nie mieli".
Wiek XIX był czasem szybkich przemian społecznych związanych z rewolucją przemysłową. Żydzi podołali temu, ponieważ przez wieki nauczyli się wyciągać maksimum korzyści ze statusu chłopca do bicia, więc wydestylować jak najwięcej z ochłapów. Tymczasem polskie postępowe ziemiaństwo (np hr Artur Zamoyski) jeszcze w połowie XIX wieku sprowadzało Niemców i Holendrów do prac wymagających obycia z techniką. Mówiąc kolokwialnie, g...no chłopu nie zegarek, jak się nie zna. Jeśli nie zgubi, to najpewniej zepsuje.

No gods, no masters...I am who I am.
Puszek Okruszek (73 punktów)

>Ponieważ atak ad personam miał zamaskować brak zdolności dostosowawczych do nowej rzeczywistości u przedstawicieli własnego narodu. Czyli analfabetyzmem i związaną z tym ciemnotą. Przy czym rzecz nie ograniczała się tylko do nauki czytania i pisania ale do ponadpokoleniowych wzorców zachowań. Cytując Kazimierza Pawlaka, "wynaleźli te durackie maszyny, bo siły w ręcach nie mieli".
Uś, każdy kto nie zgadza się z oficjalną doktryną, atakuje ad personam!
>Wiek XIX był czasem szybkich przemian społecznych związanych z rewolucją przemysłową. Żydzi podołali temu, ponieważ przez wieki nauczyli się wyciągać maksimum korzyści ze statusu chłopca do bicia, więc wydestylować jak najwięcej z ochłapów. (...)
Wbrew powszechnemu mniemaniu, to głównie Niemcy przodowali w zakładaniu przemysłu na ziemiach polskich. Pominąwszy Łódź, która była czymś w rodzaju ekonomicznego poletka doświadczalnego dla carskich ekonomistów.
22-02-2016 22:10 
 Ocena 3 na 3
Christos (2696 punktów)

>Uś, każdy kto nie zgadza się z oficjalną doktryną, atakuje ad personam!
Albo chce ukryć brak merytorycznych argumentów, broni stanu rzeczy wynikającego z własnej nieporadności, etc.
>Wbrew powszechnemu mniemaniu, to głównie Niemcy przodowali w zakładaniu przemysłu na ziemiach polskich. Pominąwszy Łódź, która była czymś w rodzaju ekonomicznego poletka doświadczalnego dla carskich ekonomistów.
Żydzi zaś zdominowali drobną wytwórczość i handel bazujący na produktach tego przemysłu. Czyli, jak w obecnych czasach, Polacy byli do łopaty.


No gods, no masters...I am who I am.
Puszek Okruszek (73 punktów)
>>Uś, każdy kto nie zgadza się z oficjalną doktryną, atakuje ad personam!
>Albo chce ukryć brak merytorycznych argumentów, broni stanu rzeczy wynikającego z własnej nieporadności, etc.
Przeczytaj moje powyższe posty! Gdyby polscy ciemni chłopi się zjednoczyli... ach, pomarzyć dobra rzecz!
>>Wbrew powszechnemu mniemaniu, to głównie Niemcy przodowali w zakładaniu przemysłu na ziemiach polskich. Pominąwszy Łódź, która była czymś w rodzaju ekonomicznego poletka doświadczalnego dla carskich ekonomistów.
>Żydzi zaś zdominowali drobną wytwórczość i handel bazujący na produktach tego przemysłu. Czyli, jak w obecnych czasach, Polacy byli do łopaty.
Naruszenie istniejącego stanu rzeczy wbrew pozorom nie było takie łatwe. Gdyby polski rząd zdobył się na takie restrykcje, jak w III Rzeszy. Po co zresztą szukać III Rzeszy? Na takie restrykcje, na jakie zdobył się Gomułka w 1968 r.!
22-02-2016 22:47 
 Ocena 3 na 3
Christos (2696 punktów)

>Naruszenie istniejącego stanu rzeczy wbrew pozorom nie było takie łatwe. Gdyby polski rząd zdobył się na takie restrykcje, jak w III Rzeszy. Po co zresztą szukać III Rzeszy? Na takie restrykcje, na jakie zdobył się Gomułka w 1968 r.!
>

Tam gdzie kończy się kreatywność w tworzeniu reguł współistnienia, zaczynają się rozwiązania siłowe. Ale to tylko dowodzi ciasnoty horyzontów ludzi imających się takich metod... albo indolencji społeczeństwa w wykonywaniu prawa. Co zresztą sprowadza się do tego samego, bo ludzie wybierają polityków mentalnie im powinowatych.


No gods, no masters...I am who I am.
Puszek Okruszek (73 punktów)
>Tam gdzie kończy się kreatywność w tworzeniu reguł współistnienia, zaczynają się rozwiązania siłowe. Ale to tylko dowodzi ciasnoty horyzontów ludzi imających się takich metod... albo indolencji społeczeństwa w wykonywaniu prawa. Co zresztą sprowadza się do tego samego, bo ludzie wybierają polityków mentalnie im powinowatych.
Rozwiązania siłowe zaczynają się wtedy, gdy działalność/aktywność danej grupy szkodzi INNEJ grupie lub też przynosi więcej strat niż zysków. Tak samo można powiedzieć, że wprowadzenie 8-godzinnego dnia pracy, opieki medycznej oraz innych zdobyczy socjalnych było ohydnym rozwiązaniem siłowym, godzącym w prawa właścicieli itd.
24-02-2016 10:14 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>Rozwiązania siłowe zaczynają się wtedy, gdy działalność/aktywność danej grupy szkodzi INNEJ grupie lub też przynosi więcej strat niż zysków.

Jest to jedna z podstawowych konsekwencji konkurencji.

>Tak samo można powiedzieć, że wprowadzenie 8-godzinnego dnia pracy, opieki medycznej oraz innych zdobyczy socjalnych było ohydnym rozwiązaniem siłowym, godzącym w prawa właścicieli itd.
>

Nie, ponieważ powyższe rozwiązania powstały na podstawie szanownych przez zainteresowanych standardów. Żydów nikt zaś nie pytał, czy mają ochotę iść do gazu.


No gods, no masters...I am who I am.
22-02-2016 23:14 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52278 punktów)
.
>Czyli, jak w obecnych czasach, Polacy byli do łopaty.
Nie wszyscy i nie razem, ale przy tym poziomie [Załącznik], to jakoś wcale mnie dziwi,

@@@
.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365