 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-08-2013 09:18 | vifix (2315 punktów) | Okno
5 na 7 | Wczoraj w tvncnbc ukazał się wywiad, który pokazuje skale interwencjonizmu w naszym kraju. Co więcej jest to doskonała ilustracja tego, w jaki sposób można sprawować kontrolę w zasadzie nad każdą firmą. Najważniejsze by stworzyć takie przepisy, w których nawet prawnicy się gubią i nie są do końca pewni o co chodziło władzy. www.tvncnbc.pl/pozwolenie-na-okno,345012.htmlIstnieje jednak dość obiektywny dowód na poparcie tezy mówiącej iż obecnie jest wiekszy socjalizm niż za komuny. Cytat:Liczba urzędników w Polsce w okresie ostatniego ćwierćwiecza wzrosła prawie trzykrotnie. W tym czasie liczba mieszkańców Polski wzrosła o niecały 1% (1988 – 37,9 mln, 2010 – 38,2 mln) www.result(*)zy/liczba-urzednikow-w-polsce/Co więcej, dziś mamy technologie, która przyśpiesza kilkukrotnie różne pracę. Gdyby w prlu posiadano taką technologię to liczba urzędników nie przekroczyłaby pewnie 50 tys. Proszę więc drogich użytkowników o podzielenie się swoimi doświadczeniami z budową okna. Było ciężko? A jeśli jeszcze nie wybudowaliście żadnego to czy jesteście gotowi na "niezbędną" papierkową robotę? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) |
> www.tvncnbc.pl/pozwolenie-na-okno,345012.htmlAż trudno uwierzyć w taki absurd. > Proszę więc drogich użytkowników o podzielenie się swoimi doświadczeniami z budową okna. Było ciężko?Na szczęście okna nie wybijałam. Za to bez problemu wyburzyłam wewnętrzną ścianę działową w mieszkaniu. Uprzedziłam spółdzielnię, że mam taki zamiar, sprawdzili na planach, czy to na pewno działowa, a nie nośna i nie było sprawy (i ściany).
|
|
 | 5 na 5 | vifix (2315 punktów) | > Na szczęście okna nie wybijałam. Za to bez problemu wyburzyłam wewnętrzną ścianę działową w mieszkaniu. Uprzedziłam spółdzielnię, że mam taki zamiar, sprawdzili na planach, czy to na pewno działowa, a nie nośna i nie było sprawy (i ściany).Mój ojciec ostatnio ściął aż trzy drzewa na swoim podwórku! Na szczęście ma życzliwych sąsiadów więc żadnego życzliwego donosiciela wśród nich nie ma
|
|
|  | 1 na 1 | szarley (54943 punktów) | > Mój ojciec ostatnio ściął aż trzy drzewa na swoim podwórku! Na szczęście ma życzliwych sąsiadów więc żadnego życzliwego donosiciela wśród nich nie ma  > Jeśli zrobił to nielegalnie, to nie masz powodu , żeby się chwalić. Legalna wycinka drzew jest łatwa do załatwienia i tania, jeśli nie są pomnikami przyrody.
|
|
| |  | 4 na 4 | vifix (2315 punktów) | >Jeśli zrobił to nielegalnie, to nie masz powodu , żeby się chwalić.
Mój komentarz miał oczywiście formę żartu. Wszystko zostało sprawdzone, czy ten przypadek kwalifikuje się do swobodnej wycinki.
>Legalna wycinka drzew jest łatwa do załatwienia i tania, jeśli nie są pomnikami przyrody.
Pamiętam jak kiedyś czytałem historię człowieka, którego dom został zniszczony przez drzewo, którego nie można było ściąć. Oczywiście, że jedne kwestie można załatwić tanio i szybko a inne nie. Najgorsze jest jednak to, że nigdy nie wiadomo na jakie działania kwalifikuje się dany przypadek. Możesz podjąć decyzję, a urzędnik zinterpretuje ją jako decyzję błędną. Ba... inny urzędnik zinterpretuje decyzji innego urzędnika jako błędną. To wszystko sprawia, że możesz liczyć tylko na to, że będziesz miał szczęście i nikt nie postanowi uprzykrzyć Ci życia.
|
|
| |  | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Legalna wycinka drzew jest łatwa do załatwienia i tania, jeśli nie są pomnikami przyrody.
Nielegalność wycinki drzew na własnym podwórku jest prawdopodobnie przyczyną popularności posesji na których zieleń ogranicza się do trawy i krzewów. W ten sposób obywatele zabezpieczają się przed ograniczeniami w korzystaniu ze swojej własności.
|
|
| | |  | 4 na 4 | szarley (54943 punktów) | >>Legalna wycinka drzew jest łatwa do załatwienia i tania, jeśli nie są pomnikami przyrody. >Nielegalność wycinki drzew na własnym podwórku jest prawdopodobnie przyczyną popularności posesji na których zieleń ogranicza się do trawy i krzewów. W ten sposób obywatele zabezpieczają się przed ograniczeniami w korzystaniu ze swojej własności. >
Raczej nieświadomość przepisów dotyczących wycinki. Za legalne wycięcie drzewa (poza sadem) płaci się gminie "karę". Kara ta jest zawieszana, a następnie umarzana po przedstawieniu pisma, że właściciel posadził inne drzewo we wskazanym miejscu. W praktyce, płaciłem 10 złotych nadleśnictwu i za te pieniądze leśniczy nakupił sadzonek i byłby je sam posadził, ale ja nie odmówiłem sobie przyjemności osobistego posadzenia drzew we wskazanym przez niego miejscu. Tak było kilka lat temu, ale chyba nic sie nie zmieniło.
|
|
| | | |  | 2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Raczej nieświadomość przepisów dotyczących wycinki. Za legalne wycięcie drzewa (poza sadem) płaci się gminie "karę". Kara ta jest zawieszana, a następnie umarzana po przedstawieniu pisma, że właściciel posadził inne
Może masz rację, ale skąd w takim razie biorą się doniesienia mediów o karach w wysokości dziesiątek tysięcy złotych za jedno drzewo? Prawnicy, którzy reprezentują "drwali" nie wiedzą o Twoim sposobie?
Niezależnie od tego jak jest naprawdę, to znam osobiście kilka osób które panicznie boją się drzew w swoich posesjach i natychmiast ścinają wszystkie samosiejki. Prawo mające chronić drzewa zmniejsza ich populację. Zupełnie tak samo jak z przepisem nakazującym równą płacę kobietom, który powoduje u nich wyższe bezrobocie i niechęć pracodawców.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54943 punktów) | >Może masz rację, ale skąd w takim razie biorą się doniesienia mediów o karach w wysokości dziesiątek tysięcy złotych za jedno drzewo? Prawnicy, którzy reprezentują "drwali" nie wiedzą o Twoim sposobie?
Doniesienia mediów nie zawsze są w pełni wiarygodne. Sposób, który opisałem dotyczył kupionej przeze mnie działki budowlanej, która zarosła jesionem, sosną, dębem i brzozą. Poszedłem do urzędu gminnego i tam właśnie tak mi sprawę przedstawoino odsyłając do nadleśnictwa , gdzie zdziwienie wywołał jedynie fakt, że sam chcę te drzewa sadzić. Przyznaję w ustawie tego nie sprawdzałem.
>Niezależnie od tego jak jest naprawdę, to znam osobiście kilka osób które panicznie boją się drzew w swoich posesjach i natychmiast ścinają wszystkie samosiejki. Prawo mające chronić drzewa zmniejsza ich populację.
Niestety, z tym się zgadzam
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | szuro (1757 punktów) | >Zupełnie tak samo jak z przepisem nakazującym równą płacę kobietom, który powoduje u nich wyższe bezrobocie i niechęć pracodawców. To przepisy zakazujące dyskryminacji zniechęcają pracodawców do zatrudniania kobiet? A ma Pan jakieś dane potwierdzające że tak się właśnie dzieje? Jeżeli tak jest w rzeczywistości to bardzo chciałbym poznać mechanizm.
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
| | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > To przepisy zakazujące dyskryminacji zniechęcają pracodawców do zatrudniania kobiet?> A ma Pan jakieś dane potwierdzające że tak się właśnie dzieje?www.sfora.(*)byt-seksowna-pracownice-a50769Jeżeli ja jako pracodawca mam mieć problemy ze zwolnieniem pracownicy z jakiegokolwiek powodu to wolę zmniejszyć zatrudnienie bądź zatrudniać samych mężczyzn bo Ci generują potencjalnie mniejsze problemy prawne.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szuro (1757 punktów) | > >To przepisy zakazujące dyskryminacji zniechęcają pracodawców do zatrudniania kobiet?> >A ma Pan jakieś dane potwierdzające że tak się właśnie dzieje?> www.sfora.(*)byt-seksowna-pracownice-a50769> Jeżeli ja jako pracodawca mam mieć problemy ze zwolnieniem pracownicy z jakiegokolwiek powodu to wolę zmniejszyć zatrudnienie bądź zatrudniać samych mężczyzn bo Ci generują potencjalnie mniejsze problemy prawne.I ten artykuł jest Pana zdaniem dowodem tego że ustawodawstwo antydyskryminacyjne zwiększa bezrobocie?
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >>Jeżeli ja jako pracodawca mam mieć problemy ze zwolnieniem pracownicy z jakiegokolwiek powodu to wolę zmniejszyć zatrudnienie bądź zatrudniać samych mężczyzn bo Ci generują potencjalnie mniejsze problemy prawne. >I ten artykuł jest Pana zdaniem dowodem tego że ustawodawstwo antydyskryminacyjne zwiększa bezrobocie?
Dowodem na to jest stopa bezrobocia w Polsce, Hiszpanii oraz w krajach, gdzie praca nie jest tak chroniona jak np. USA czy Singapur.
|
|
| | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >I ten artykuł jest Pana zdaniem dowodem tego że ustawodawstwo antydyskryminacyjne zwiększa bezrobocie?
Nie zwiększa, ale uprzywilejowuje zatrudnianie mężczyzn gdy zatrudnianie kobiet nie jest konieczne.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | szuro (1757 punktów) | >>I ten artykuł jest Pana zdaniem dowodem tego że ustawodawstwo antydyskryminacyjne zwiększa bezrobocie? >Nie zwiększa, ale uprzywilejowuje zatrudnianie mężczyzn gdy zatrudnianie kobiet nie jest konieczne. Ale ten artykuł mówił o zwolnieniu kobiety ponieważ była za seksowna. A więc powodem zwolnienia nie był fakt że była ona kobietą ale to że była seksowna. Dodatkowo sąd stwierdza że nie była to dyskryminacja - chociaż tutaj można by dyskutować. Co prawda nie bardzo rozumiem czemu nie rozwiązali tego zwyczajną rozmową i zmianą dress codu w miejscu pracy no ale to już kwestia inna.
Natomiast zupełenie nie rozumiem co to ma wspólnego z bezrobociem wśród kobiet (zwłaszcza że kobieta z artykułu pracę miała). Nawet zakładając, że w jakiś sposób przypadek ten dowodzi tezy to nadal jest to dowód anegdotyczny a z tego co zdążyłem się zorientować to na tym forum to dość słaby argument. Ma Pan jakieś opracowania które potwierdzają tezę, że ustawy antydyskryminacyjne zwiększają bezrobocie wśród grupy chronionej?
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
| | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >Ale ten artykuł mówił o zwolnieniu kobiety ponieważ była za seksowna.
Artykuł był tylko przykładem głupoty związanej z dzisiejszym prawem. Dla mnie jest kpiną, że sądy w ogóle rozpatrują takie sprawy. W ten sposób człowiek boi się zatrudniać kobiety bo jak ją zwolni to a nuż pójdzie do sądu i oskarży o seksizm czy cokolwiek innego, bardzo trudnego do zanegowania. Kwestia bezrobocia wśród kobiet to problem systemowy, bardziej złożony, ale tezy przedstawione przeze mnie i Pana Werbińskiego dokładają do tego zjawiska swoją cegiełkę. Nie raz rozmawiałem z przedsiębiorcami, którzy zwyczajnie boja się zatrudniać kobiet, bo mogą generować niepotrzebne koszty. Ja myślisz dlaczego kobietą zadaje się pytania o to, czy planuje mieć dzieci? Bo osoba rekrutująca jest ciekawska? Mod: Staraj się pisać poprawnie.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Grey (2102 punktów) | >Ale ten artykuł mówił o zwolnieniu kobiety ponieważ była za seksowna. A więc powodem zwolnienia nie był fakt że była ona kobietą ale to że była seksowna. Dodatkowo sąd stwierdza że nie była to dyskryminacja - chociaż tutaj można by dyskutować. Co prawda nie bardzo rozumiem czemu nie rozwiązali tego zwyczajną rozmową i zmianą dress codu w miejscu pracy no ale to już kwestia inna. Co tu jest do nierozumienia. Zwolnił ją, bo mu żona kazała, a nie dlatego, że mu jej wygląd przeszkadzał. Przecież jak ją przyjmował do pracy, to widział, jak wygląda. Jak już żona straciła do niego zaufanie, to zmiana dress-codu nie wystarczyłaby. Zgodzę się, że równie dobrze mogło być na odwrót - gdyby mąż dowiedział się, że jakiś pracownik podoba się jego żonie, to też upierałby się przy zwolnieniu go.
|
|
| | | | | |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >To przepisy zakazujące dyskryminacji zniechęcają pracodawców do zatrudniania kobiet?
A co innego?
>A ma Pan jakieś dane potwierdzające że tak się właśnie dzieje?
Czy wyższa stopa bezrobocia wśród kobiet oraz niższe wynagrodzenia są wystarczającym potwierdzeniem?
>Jeżeli tak jest w rzeczywistości to bardzo chciałbym poznać mechanizm.
Pracodawca mając zatrudnić na danym stanowisku jednego z dwóch kandydatów wybiera tego, który ma niższą cenę świadczeń socjalnych płaconych z kieszeni pracodawcy i nie może wziąć urlopu na kilka miesięcy po czym wrócić i mieć zagwarantowane miejsce pracy. Zgadnij w jaki sposób rozpoznać który z kandydatów jest tańszy i potencjalnie sprawia mniej kłopotu?
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | szuro (1757 punktów) | > >To przepisy zakazujące dyskryminacji zniechęcają pracodawców do zatrudniania kobiet?> A co innego?Najkrócej rzecz ujmując stereotypy i wynikające z nich uprzedzenia np: że istnieją zawody w których mężczyźni z natury sprawdzają się lepiej (lub też odwrotnie że kobiety sprawdzają się lepiej). > >A ma Pan jakieś dane potwierdzające że tak się właśnie dzieje?> Czy wyższa stopa bezrobocia wśród kobiet oraz niższe wynagrodzenia są wystarczającym potwierdzeniem?Absolutnie nie bo stopa bezrobocia i wynagrodzenie to efekt procesów zachodzących w gospodarce a nie ich przyczyna. Takie dane wskazują na to że problem istnieje ale nie tłumaczą dlaczego. Zresztą napisano na ten temat mnóstwo prac socjologicznych wystarczy użyć wujka google i wszystko będzie Pan wiedział. Po drugie nie wszędzie tak jest epp.eurost(*)g&filetimestamp=20111117143017> >Jeżeli tak jest w rzeczywistości to bardzo chciałbym poznać mechanizm.> Pracodawca mając zatrudnić na danym stanowisku jednego z dwóch kandydatów wybiera tego, który ma niższą cenę świadczeń socjalnych płaconych z kieszeni pracodawcy i nie może wziąć urlopu na kilka miesięcy po czym wrócić i mieć zagwarantowane miejsce pracy.A tutaj to już się kłania nie znajomość prawa pracy. Po pierwsze za chorobowe pracownika pracodawca płaci do 30 dni a potem płacą podatnicy. I dzieje się tak samo w przypadku mężczyzny jak i kobiety. Po drugie - kobiety mają zagwarantowany powrót tylko w przypadku takich samych lub podobnych warunków biznesowych ponieważ jeżeli te się zmieniły to istnieje prawne możliwości rozwiązania takiej umowy. Po trzecie istnieją kraje (głównie skandynawskie) w których kobieta i mężczyzna mają dokładnie takie same prawa do urlopów rodzicielskich i nie powoduje to dodatkowych dysproporcji w zakresie bezrobocia.
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 3 | vifix (2315 punktów) | >Najkrócej rzecz ujmując stereotypy i wynikające z nich uprzedzenia np: że istnieją zawody w których mężczyźni z natury sprawdzają się lepiej (lub też odwrotnie że kobiety sprawdzają się lepiej).
Czyli w kopalni facet jest tak samo wydajny jak kobieta? Nie spodziewałem się tego.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Fafciu (953 punktów) | >>Najkrócej rzecz ujmując stereotypy i wynikające z nich uprzedzenia np: że istnieją zawody w których mężczyźni z natury sprawdzają się lepiej (lub też odwrotnie że kobiety sprawdzają się lepiej). >Czyli w kopalni facet jest tak samo wydajny jak kobieta? Nie spodziewałem się tego. >
Może być, tylko że kobiety są z reguły wątlejsze, bo- uwaga- przez większość historii ludzkości zadania wymagające siły były zastrzeżone dla mężczyzn. Oczywiście, ta restrykcja nie miała racjonalnego uzasadnienia.
Socjalne zasady chrześcijaństwa głoszą pokorę, wzgardę dla samego siebie, uniżoność, poufałość, ustępliwość - słowem, wszystkie porywy, cechujące kanalię.- Karol Marks
|
|
| | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Oczywiście, ta restrykcja nie miała racjonalnego uzasadnienia. Twierdzisz tak jako racjonalista ?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Może być, tylko że kobiety są z reguły wątlejsze, bo- uwaga- przez większość historii ludzkości zadania wymagające siły były zastrzeżone dla mężczyzn. Oczywiście, ta restrykcja nie miała racjonalnego uzasadnienia.
Są wątlejsze przede wszystkim dlatego, że takie od tysięcy lat były preferencje seksualne mężczyzn i kobiet. Oraz dlatego, że mężczyźni mieli rolę wojowników, w której lepiej spełnia się wielkość i siła.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >Może być, tylko że kobiety są z reguły wątlejsze,
Oto właśnie chodzi. Kobiety są z natury wątlejsze więc przeciętna kobieta nie nadaje się do pracy w kopalni. Z czego to wynika mnie mało interesuje, liczy się to jak jest.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | i.czaplicka (5782 punktów) | Dawniej zatrudniano dzieci - były mniejsze. Też kobiety -Germinal chyba czytałeś?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > Dawniej zatrudniano dzieci - były mniejsze. Też kobiety -Germinal chyba czytałeś?Ale byłą inna technologia 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | > >Dawniej zatrudniano dzieci - były mniejsze. Też kobiety -Germinal chyba czytałeś?> Ale byłą inna technologia  Matko naturo! Jak jeszcze raz usłyszę, że kobiety nie mogą pracować w kopalni, to Was znajdę i kilofem zatłukę! Tak, dawniej była inna technologia: kilof, wiertło, dynamit, kosz na plecy do wynoszenia urobku i Łysek z pokładu Idy. A teraz są kombajny, maszyny, wózki elektryczne i bardzo dużo kobiet, które na całym świecie pracują w kopalniach, normalnie sobie radzą i w nikim niezdrowych emocji już nie wzbudzają. A taki jeden z drugim cały czas o tych kopalniach i kopalniach... Jak już kiedyś pisałam, w Polsce mężczyźni w kopalniach uprawiają seks homoseksualny i dlatego nie chcą, żeby kobiety tam pracowały i to jest jedyny powód (bo jaki inny może być? Przecież nie dyskryminacja! U nas nie ma żadnej dyskryminacji.-sztdera-)
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >>Dawniej zatrudniano dzieci - były mniejsze. Też kobiety -Germinal chyba czytałeś?> >Ale byłą inna technologia  > Matko naturo! Jak jeszcze raz usłyszę, że kobiety nie mogą pracować w kopalni, to Was znajdę i kilofem zatłukę!Ależ ja tego nigdzie nie napisałem. Ja tam uważam że każdy powinien pracować tam gdzie chce, oczywiście jak go pracodawca przyjmie. Jak która chce machać kilofem na chwałę RP to ja jestem za 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | |  | |
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | szuro (1757 punktów) | >>Najkrócej rzecz ujmując stereotypy i wynikające z nich uprzedzenia np: że istnieją zawody w których mężczyźni z natury sprawdzają się lepiej (lub też odwrotnie że kobiety sprawdzają się lepiej). >Czyli w kopalni facet jest tak samo wydajny jak kobieta? Nie spodziewałem się tego. Każda kobieta która spełnia warunki fizyczne konieczne do tej pracy będzie ją wykonywała tak samo dobrze jak każdy mężczyzna który spełnia warunki fizyczne konieczne do tej pracy. Wydawało mi się to jasne ale ok. Oczywiście jeżeli weźmie Pan pod uwagę uwarunkowania biologiczne to prawdopodobieństwa spełnienia warunków będzie w skali makro większe dla mężczyzn ale na poziomie pojedyńczego stanowiska pracy to już może być różnie. I w ten zresztą sposób zaprezentował Pan jeden z mechanizmów powstawania stereotypów - uogólnienie prawideł statystycznych na ogół populacji.
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
| | | | | | | | | |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >>Czyli w kopalni facet jest tak samo wydajny jak kobieta? Nie spodziewałem się tego. >Każda kobieta która spełnia warunki fizyczne konieczne do tej pracy będzie ją wykonywała tak samo dobrze jak każdy mężczyzna który spełnia warunki fizyczne konieczne do tej pracy. Wydawało mi się to jasne ale ok. Oczywiście
Czyli zatrudniając osoby do donoszenia ciąży z in vitro mogę zatrudnić każdego mężczyznę, który spełnia warunki fizyczne do wykonywania tej pracy?
Dlaczego postępując stereotypowo ograniczasz kandydatów tylko do gatunku homo sapiens? Czy nie powinieneś porzucić stereotypy i w ogłoszeniu o pracę dopuścić kandydatury wszystkich ssaków albo nawet organizmów żywych?
Ale dlaczego preferować organizmy żywe? Czy...
> jeżeli weźmie Pan pod uwagę uwarunkowania biologiczne to prawdopodobieństwa spełnienia warunków będzie w skali makro większe dla mężczyzn ale na poziomie pojedyńczego stanowiska pracy to już może być różnie. I w ten zresztą sposób zaprezentował Pan jeden z mechanizmów powstawania stereotypów - uogólnienie prawideł statystycznych na ogół populacji.
Statystycznie kobiety mają piersi. Czy mogę tą cechę uogólnić na wszystkie kobiety, czy może będzie to stereotyp? Przecież na poziomie pojedynczego osobnika może wystąpić brak piersi.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szuro (1757 punktów) |
>Czyli zatrudniając osoby do donoszenia ciąży z in vitro mogę zatrudnić każdego mężczyznę, który spełnia warunki fizyczne do wykonywania tej pracy? Na i Pan sobie odpowiedział. Jeżeli znajdzie się jakiś mężczyzna z macicą i będzie spełniał inne warunki konieczne do donoszenia ciąży to jak najbardziej będzie świetnym kandydatem do tej pracy.
>Dlaczego postępując stereotypowo ograniczasz kandydatów tylko do gatunku homo sapiens? Czy nie powinieneś porzucić stereotypy i w ogłoszeniu o pracę dopuścić kandydatury wszystkich ssaków albo nawet organizmów żywych? Ja nie mam z tym problemu. Ja widzę na miejscu niektórych np. osła.
>Ale dlaczego preferować organizmy żywe? Czy... I znowu jak dla mnie jeżeli nieboszczyk spełnia kryteria które umożliwią mu pracę to ja nie mam z tym problemu ale to chyba tylko Jezus takie numery robił.
>Statystycznie kobiety mają piersi. Czy mogę tą cechę uogólnić na wszystkie kobiety, czy może będzie to stereotyp? >Przecież na poziomie pojedynczego osobnika może wystąpić brak piersi. A to jednak bez komentarza bo pewien poziom trzeba jednak trzymać
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > Statystycznie kobiety mają piersi. Czy mogę tą cechę uogólnić na wszystkie kobiety, czy może będzie to stereotyp?Oczywiście że stereotyp. Proszę się popatrzeć na np. amerykańskie społeczeństwo - tam wszyscy mają piersi 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >Każda kobieta która spełnia warunki fizyczne konieczne do tej pracy będzie ją wykonywała tak samo dobrze jak każdy mężczyzna który spełnia warunki fizyczne konieczne do tej pracy. Wydawało mi się to jasne ale ok.
Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę ale się skompromitowałeś. Wydawało Ci się to jasne?
Napisałeś bardzo jasno: "Najkrócej rzecz ujmując stereotypy i wynikające z nich uprzedzenia np: że istnieją zawody w których mężczyźni z natury sprawdzają się lepiej"
Stwierdziłeś, że nie istnieją zawody, w których kobiety ZE SWEJ NATURY (a przypomnę, że kobiety z natury są słabsze fizycznie) nie dorównają mężczyznom. PRZECIĘTNA kobieta jest zawsze słabsza fizycznie od PRZECIĘTNEGO mężczyzny.
>I w ten zresztą sposób zaprezentował Pan jeden z mechanizmów powstawania stereotypów - uogólnienie prawideł statystycznych na ogół populacji.
No i co w związku z tym. Na tym właśnie polegają stereotypy. Skądś się przecież wziął stereotyp, że facet ubrany w marynarkę i trzymający neseser pod ręką nie powie przechodniowi: Na co się k gapisz? Masz jakiś problem? Chcesz dostać z bani?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szuro (1757 punktów) | >>Każda kobieta która spełnia warunki fizyczne konieczne do tej pracy będzie ją wykonywała tak samo dobrze jak każdy mężczyzna który spełnia warunki fizyczne konieczne do tej pracy. Wydawało mi się to jasne ale ok. >Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę ale się skompromitowałeś. >Wydawało Ci się to jasne? >Napisałeś bardzo jasno:
>"Najkrócej rzecz ujmując stereotypy i wynikające z nich uprzedzenia np: że istnieją zawody w których mężczyźni z natury sprawdzają się lepiej"
Ponieważ przed słowem mężczyźni i kobieta nie napisałem nic więcej to oznacza że napisałem
"Najkrócej rzecz ujmując stereotypy i wynikające z nich uprzedzenia np: że istnieją zawody w których wszyscy mężczyźni z natury sprawdzają się lepiej niż wszystkie kobiety" I bardzo bym prosił o przykład zawodu w którym tak jest.
>Stwierdziłeś, że nie istnieją zawody, w których kobiety ZE SWEJ NATURY (a przypomnę, że kobiety z natury są słabsze fizycznie) nie dorównają mężczyznom. PRZECIĘTNA kobieta jest zawsze słabsza fizycznie od PRZECIĘTNEGO mężczyzny. No i właśnie doszliśmy do sedna. Pan twierdzi że ponieważ przeciętnie mężczyzna jest silniejszy to każdy mężczyzna jest silniejszy od każdej kobiety a to zwyczajnie nie jest prawdziwe. Wystarczy np. spojrzeć na kulturystki - każda z nich prawie na pewno jest silniejsza ode mnie.
>No i co w związku z tym. Na tym właśnie polegają stereotypy. Skądś się przecież wziął stereotyp, że facet ubrany w marynarkę i trzymający neseser pod ręką nie powie przechodniowi: Na co się k gapisz? Masz jakiś problem? Chcesz dostać z bani? Problem ze steoretypami polega na tym że bazują na reguł uproszczonego wnioskowania które są obarczone błędem. Zakładam że nie chciałby Pan być diagnozowany przez lekarza który bazuje np. na sterotypach rasowych ale jeżeli chodzi o rynek pracy to tutaj już problemy Pan nie ma?
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >Ponieważ przed słowem mężczyźni i kobieta nie napisałem nic więcej to oznacza że napisałem
Niestety dla Ciebie ale nie można zmienić już istniejącego posta. Napisałeś co napisałeś. Oczywiście, gdybyś teraz dopisał nawet "no to był taki żart" nie zmieni to głupoty zawartej w tym poście.
>No i właśnie doszliśmy do sedna. Pan twierdzi że ponieważ przeciętnie mężczyzna jest silniejszy to każdy mężczyzna jest silniejszy od każdej kobiety a to zwyczajnie nie jest prawdziwe.
Nie są prawdziwie bzdury, które wypisujesz. Dobitnie podkreśliłem (używając caps locka), że chodzi o przeciętną osobę ale będziesz się upierał, że nie napisałem. Wybacz, ale tekst pisany jest niezmienny. Przeczytaj jeszcze raz całą moją myśl i może dasz radę wtedy przyznać się do błędu.
>Problem ze steoretypami polega na tym że bazują na reguł uproszczonego wnioskowania które są obarczone błędem. Zakładam że nie chciałby Pan być diagnozowany przez lekarza który bazuje np. na sterotypach rasowych ale jeżeli chodzi o rynek pracy to tutaj już problemy Pan nie ma?
Nie, nie mam. Lekarzowi płacę za precyzyjną diagnozę a pracownik nie płaci mi za precyzyjna opinię, ba... sam mu płacę. Rozumiem, że podszedłbyś do faceta w dresie z nożem w ręku zwrócić mu uwagę by nie pluł na chodnik bo to nie ładnie?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szuro (1757 punktów) | > >Ponieważ przed słowem mężczyźni i kobieta nie napisałem nic więcej to oznacza że napisałem> Niestety dla Ciebie ale nie można zmienić już istniejącego posta. Napisałeś co napisałeś. Oczywiście, gdybyś teraz dopisał nawet "no to był taki żart" nie zmieni to głupoty zawartej w tym poście.Panie vifix - tłumaczę Panu kwestię semantyczną. Jeżeli nie ma przed słowem mężczyzna i kobieta do określenia to należy przyjąć że mowa o wszystkich mężczyzna i kobietach. Oczywiście mogłem jeszcze podkreślić że właśnie o to mi chodzi ale wydawało mi się to nie konieczne a kontekts zdawał się tłumaczyć resztę. Oczywiście zgodnie z teoriami komunikacji za błędy winę zawsze ponosi nadawca toteż przepraszam za nie porozumienie. Następnym razem postaram się dostosować komunikat do odbiorcy - zresztą gdyby się nad tym zastawnowić to zdanie Cytat:Nie miałem zamiaru żonglować pojęciami (zazwyczaj nic one dla mnie nie znaczą) powinno dać mi do myślenia. > Dobitnie podkreśliłem (używając caps locka), że chodzi o przeciętną osobęNo właśnie w tym jest rzecz. Statystycznie rzecz ujmując przeciętny (średni) meżczyzna ma więcej siły niż przeciętna (średnia) kobita. I o ile taka statystyka świetnie się sprawdza do opisu całych populacji to już w konkretnym prawodawstwie nie koniecznie bo potem powstają takie przepisy jak to że kobiety powinny nosić mniejsze ciężary. Podczas gdy tak naprawdę powinno się decydować na poziomie osobnika a więc to lekarz w każdym konretnym przypadku powinien decydować kto ile może dźwigać w zależności od warunków fizycznych. Zresztą był już przywoływany przykład kulturystek - powtórzę jeszcze raz - każda z nich ma lepsze warunki do wykonania pracy fizycznej niż ja tymczasem według naszego prawa to ja mam nosić więcej. A jeszcze dodatkowo - przeciętny mężczyzna czy przeciętna kobieta nie istnieją. To tylko modele które mają posłużyć do opisania konkretnych zjawisk. > >Problem ze steoretypami polega na tym że bazują na reguł uproszczonego wnioskowania które są obarczone błędem. Zakładam że nie chciałby Pan być diagnozowany przez lekarza który bazuje np. na sterotypach rasowych ale jeżeli chodzi o rynek pracy to tutaj już problemy Pan nie ma?> Nie, nie mam. Lekarzowi płacę za precyzyjną diagnozę a pracownik nie płaci mi za precyzyjna opinię, ba... sam mu płacę.Czyli co - podstawowym kryterium czy pozwolić na dyskryminację czy nie jest jest kwestia kto za to płaci? > Rozumiem, że podszedłbyś do faceta w dresie z nożem w ręku zwrócić mu uwagę by nie pluł na chodnik bo to nie ładnie?Rozumiem że ma to udowodnić że również ulegam stereotypom. No pewnie że tak. Są one immanentną cechą każdego człowieka a do tego ewolucyjnie były pożyteczne (jak prehistoryczny człowiek widział grupę biegnących w przeciwną stronę ludzi to miał większą szanse przeżycia jeżeli pobiegł z nimi).Nawet dzisiaj w sytuacjach nowych w których nie mamy doświadczeń mogą się sprawdzić (np. na lotnisku na którym wszystko opisane jest w nie znanych językach dość bezpiecznie jest udać się za większością ludzi. Prawdopodobnie idą do wyjścia). Tylko co z tego wynika dla naszej rozmowy?
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Panie vifix - tłumaczę Panu kwestię semantyczną. Jeżeli nie ma przed słowem mężczyzna i kobieta do określenia to należy przyjąć że mowa o wszystkich mężczyzna i kobietach.
Zatem wg Twojej "logiki" twierdzenie że "kobiety rodzą dzieci" jest fałszywe, bo nie wszystkie kobiety rodzą dzieci? Analogicznie fałszywe jest twierdzenie, że "ludzie jedzą śniadania", bo są osoby które nie jedzą śniadań?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >Oczywiście mogłem jeszcze podkreślić że właśnie o to mi chodzi ale wydawało mi się to nie konieczne a kontekts zdawał się tłumaczyć resztę. Oczywiście zgodnie z teoriami komunikacji za błędy winę zawsze ponosi nadawca toteż przepraszam za nie porozumienie.
A jednak potrafisz przyznać się do jakiegokolwiek błędu. Choć Twoja postawa i tak jest wywracaniem kota ogonem.
>No właśnie w tym jest rzecz. Statystycznie rzecz ujmując przeciętny (średni) meżczyzna ma więcej siły niż przeciętna (średnia) kobita. I o ile taka statystyka świetnie się sprawdza do opisu całych populacji to już w konkretnym prawodawstwie nie koniecznie bo potem powstają takie przepisy jak to że kobiety powinny nosić mniejsze ciężary.
Twoje wymijające odpowiedzi nie zmienią faktu, że imputujesz innym coś czego nie napisali.
>Czyli co - podstawowym kryterium czy pozwolić na dyskryminację czy nie jest jest kwestia kto za to płaci?
Nie. Typ finansowania. Urzędnik nie ma prawa dyskryminować, a osoby/organizacje nie finansowane z publicznych pieniędzy mają takie prawo.
>Tylko co z tego wynika dla naszej rozmowy?
Nic. Po prostu zdajesz się twierdzić, że nie powinno się posługiwać stereotypami bo można dojść do błędnych wniosków oraz, że jest to nieuzasadniona dyskryminacja. A jak sam przyznałeś, również ulegasz stereotypom. Ja natomiast stereotypy uważam za ważny wskaźnik działania.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szuro (1757 punktów) |
>Nie. Typ finansowania. Urzędnik nie ma prawa dyskryminować, a osoby/organizacje nie finansowane z publicznych pieniędzy mają takie prawo. Czyli żeby zobrazować. Jeżeli w jakimś kraju wszyscy przedsiębiorcy postanowią że nie zatrudniają kobiet bo według ich religii powinny one pozostać w domu to nadal wszystko jest Pana zdaniem ok?(według oczywiście powyższego kryterium) Idąc dalej dlaczego stawia Pan wyższe wymagania urzędnikowi niż przedsiębiorcy. Przecież i jeden i drugi ulegają stereotypom ale urzędnik ma ze swoimi walczyć a przedsiębiorca nie?
>Nic. Po prostu zdajesz się twierdzić, że nie powinno się posługiwać stereotypami bo można dojść do błędnych wniosków oraz, że jest to nieuzasadniona dyskryminacja. A jak sam przyznałeś, również ulegasz stereotypom. No wszystko się zgadza. I w związku z tym staram się przy każdej możliwej okazji zamiast używać stereotypów przemyśleć temat. A nie zdaje się twierdzić - tylko tak twierdzi nauka. Polecam literaturę w zakresie heurystyk wydawania sądów i błędów poznawczych i tego jak funkcjonujemy w społeczeństwie.
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >Czyli żeby zobrazować. Jeżeli w jakimś kraju wszyscy przedsiębiorcy postanowią że nie zatrudniają kobiet bo według ich religii powinny one pozostać w domu to nadal wszystko jest Pana zdaniem ok?(według oczywiście powyższego kryterium)
Tak, wszystko jest ok. Podobnie nie miałbym problemu gdyby w jakimś kraju wszyscy przedsiębiorcy dyskryminowali (nie zatrudniając ich) osoby bez żadnego doświadczenia zawodowego.
>Idąc dalej dlaczego stawia Pan wyższe wymagania urzędnikowi niż przedsiębiorcy.
Ponieważ urzędnik i jego działalność jest opłacana z podatków wszystkich ludzi. Egzekwuje on prawo, które powinno być dla wszystkich równie. Nie ma więc prawa odmówić przyznania licencji komuś tylko dlatego, że w ocenie urzędnika licencji nie powinny dostawać osoby z piegami na nosie.
>No wszystko się zgadza. I w związku z tym staram się przy każdej możliwej okazji zamiast używać stereotypów przemyśleć temat.
Ja też się staram, ale dostrzegam również pozytywną funkcje stereotypów.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | i.czaplicka (5782 punktów) |
>Stwierdziłeś, że nie istnieją zawody, w których kobiety ZE SWEJ NATURY (a przypomnę, że kobiety z natury są słabsze fizycznie) nie dorównają mężczyznom. PRZECIĘTNA kobieta jest zawsze słabsza fizycznie od PRZECIĘTNEGO mężczyzny. Dlatego lepiej sprawdza się koń. "Łysek z pokladu Idy", Gustaw Morcinek.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54943 punktów) | > >Najkrócej rzecz ujmując stereotypy i wynikające z nich uprzedzenia np: że istnieją zawody w których mężczyźni z natury sprawdzają się lepiej (lub też odwrotnie że kobiety sprawdzają się lepiej).> Czyli w kopalni facet jest tak samo wydajny jak kobieta? Nie spodziewałem się tego.1 Wiele prac wykonywanych w kopalniach (nawet pod ziemią) wcale nie wymaga wielkiej siły ani wytrzymałości fizycznej (sygnalista, strzałowy, maszynista) Wpuszczenie kobiet na dół, utrudniłoby górnikom udawanie bohaterów przed żonami i jeszcze niejeden mógłby potem usłyszeć, że są okna do umycia 2 Są w kopalniach prace wymagające naprawdę dużej siły i kondycji, zwłaszcza w kopalniach węglowych, Vifix... pokaż jak sobie jako mężczyzna radzisz przy budowie obudowy z bloczków betonowych
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > >>To przepisy zakazujące dyskryminacji zniechęcają pracodawców do zatrudniania kobiet?> >A co innego?> Najkrócej rzecz ujmując stereotypy i wynikające z nich uprzedzenia np: że istnieją zawody w których mężczyźni z natury sprawdzają się lepiej (lub też odwrotnie że kobiety sprawdzają się lepiej).Chodzi Ci o stereotyp zawarty w prawie które rozróżnia maksymalny limit dźwiganego ciężaru w zależności od płci, a nie od np. siły czy masy? A może o stereotyp prawny nakazujący jednej z płci pracować o kilka lat dłużej? Ustawodawca wyraźnie był uprzedzony co do jednej z płci. > >>A ma Pan jakieś dane potwierdzające że tak się właśnie dzieje?> >Czy wyższa stopa bezrobocia wśród kobiet oraz niższe wynagrodzenia są wystarczającym potwierdzeniem?> Absolutnie nie bo stopa bezrobocia i wynagrodzenie to efekt procesów zachodzących w gospodarce a nie ich przyczyna. Takie dane wskazują na to że problem istnieje ale nie tłumaczą dlaczego. Zresztą napisano na ten tematStawiam więc tezę co do przyczyny, a procesy zachodzące w gospodarce są powiązane z bezrobociem kobiet. > Po drugie nie wszędzie tak jest> epp.eurost(*)g&filetimestamp=20111117143017Ten wykres potwierdza wyższe bezrobocie wśród kobiet we wszystkich krajach oprócz jednego, gdzie jest równe. > >>Jeżeli tak jest w rzeczywistości to bardzo chciałbym poznać mechanizm.> >Pracodawca mając zatrudnić na danym stanowisku jednego z dwóch kandydatów wybiera tego, który ma niższą cenę świadczeń socjalnych płaconych z kieszeni pracodawcy i nie może wziąć urlopu na kilka miesięcy po czym wrócić i mieć zagwarantowane miejsce pracy.> A tutaj to już się kłania nie znajomość prawa pracy. Po pierwsze za chorobowe pracownika pracodawca płaci do 30 dni a potem płacą podatnicy. I dzieje się tak samo w przypadku mężczyzny jak i kobiety.Tak, ale są mężczyźni, którzy nigdy nie byli na chorobowym (np. ja) oraz kobiety które rodzą dzieci i trzeba z własnej kieszeni płacić. Statystyczne dane są miażdżące dla kobiet: w 2011 mężczyźni 92,5 mln dni, a kobiety 115 mln, liczba zwolnień lekarskich u kobiet jest o 10% większa.www.zus.pl(*)horobowa w 2011 roku.pdf Zatem zatrudniając kobietę pracodawca wie, że będzie ona o 24% więcej dni na chorobowym od mężczyzny i będzie musiał za pierwsze 30 dni płacić.> Po drugie - kobiety mają zagwarantowany powrót tylko w przypadku takich samych lub podobnych warunków biznesowych ponieważ jeżeli te się zmieniły to istnieje prawne możliwości rozwiązania takiej umowy.Teoria. W praktyce sądy pracy ignorują zmiany wskaźników ekonomicznych, które przecież zmieniają się ciągle i są warunkami biznesowymi. > Po trzecie istnieją kraje (głównie skandynawskie) w których kobieta i mężczyzna mają dokładnie takie same prawa do urlopów rodzicielskich i nie powoduje to dodatkowych dysproporcji w zakresie bezrobocia. Na wykresie, który podałeś w tych skandynawskich krajach jest większe bezrobocie wśród kobiet. Może dlatego, że mężczyźni nie zachodzą w ciążę, trudno im wykorzystać prawa przysługujące z tej okazji i dzięki temu pracodawca ma mniejsze ryzyko przestojów i konieczności przeszkalania zastępców?
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | szuro (1757 punktów) |
> Chodzi Ci o stereotyp zawarty w prawie które rozróżnia maksymalny limit dźwiganego ciężaru w zależności od płci, a nie od np. siły czy masy? A może o stereotyp prawny nakazujący jednej z płci pracować o kilka lat dłużej? Ustawodawca wyraźnie był uprzedzony co do jednej z płci.No był - tylko co z tego wynika. Wyznacznikiem tego ile kto jest w stanie podnieść jest biologia a nie ustawa i to ewentualnie od spełnienia fizycznych warunków koniecznych dla danej pracy powinno być jej różnicowanie. To że kobiety pracują dłużej też jest bzdurą która moim zdaniem wynika z tradycyjnego podziału ról w rodzinie a ja uważam że skoro koniety żyją dłużej to powinny dłużej pracować żeby proporcja czasu przepracowanego do nie przepracowanego była taka sama. > Stawiam więc tezę co do przyczyny, a procesy zachodzące w gospodarce są powiązane z bezrobociem kobiet.Pana teza była następująca: prawodastwo anty dyskryminacyjne zwiększa bezrobocie wśród kobiet i na dowód przedstawia Pan dane mówiące o tym że wśród kobiet jest większe bezrobocie. To jak nie było tego ustawodawstwa to było inaczej? Czyli dopóki ktoś takiej ustawy nie wymysli to nie było dyskryminacji? > Ten wykres potwierdza wyższe bezrobocie wśród kobiet we wszystkich krajach oprócz jednego, gdzie jest równe.Czyli jest przynajmniej jeden kraj w którym wskazane przez Pana zjawisko nie ma miejsca. Że nie wspomne o tym że są kraje o różnicach dużych i małych. Tak czy inaczej Pana pierwotna teza że ustawodastwo chroniące kobiety zawsze prowadzi do zwiększenia się bezrobocia jest błędna. > >A tutaj to już się kłania nie znajomość prawa pracy. Po pierwsze za chorobowe pracownika pracodawca płaci do 30 dni a potem płacą podatnicy. I dzieje się tak samo w przypadku mężczyzny jak i kobiety.> Tak, ale są mężczyźni, którzy nigdy nie byli na chorobowym (np. ja) oraz kobiety które rodzą dzieci i trzeba z własnej kieszeni płacić. Statystyczne dane są miażdżące dla kobiet: w 2011 mężczyźni 92,5 mln dni, a kobiety 115 mln, liczba zwolnień lekarskich u kobiet jest o 10% większa.www.zus.pl(*)horobowa w 2011 roku.pdfI proszę jak pięknie można zmanipulować danymi. Po pierwsze przewaga zwolnień kobiecych nad męskimi dotyczy zwolnień do 50 dni. We wszystkich kategoriach zwolnień branych na siebie powyżej 50 dni dominują mężczyźni. Czyli to nie ciąża jest głównym powodem absencji chorobowych a o niej przecież rozmawialiśmy. > Teoria. W praktyce sądy pracy ignorują zmiany wskaźników ekonomicznych, które przecież zmieniają się ciągle i są warunkami biznesowymi.Polecam do lektury wyroki sądu najwyższego i ustawę o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunku pracy.
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) | . > Raczej nieświadomość przepisów dotyczących wycinki.Nieznajomość prawa szkodzi. No prawie zawsze - chyba że ma się układy - gdyż na cwaniaczków to nie ma już rady. Proszę przeczytać to króciutkie wprowadzenie w zagadnienie: www.dzienn(*)awem-oplaty,id,t.html?cookie=1Pozdrawiam. @@@ .
|
|
|  | 3 na 3 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > >Na szczęście okna nie wybijałam. Za to bez problemu wyburzyłam wewnętrzną ścianę działową w mieszkaniu. Uprzedziłam spółdzielnię, że mam taki zamiar, sprawdzili na planach, czy to na pewno działowa, a nie nośna i nie było sprawy (i ściany).To się nie liczy, spółdzielnie zawsze były dość liberalne w tej kwestii, w latach 80-tych moi rodzice połowę ścian poprzestawiali w mieszkaniu, poszli z planem i na miejscu im w spółdzielni to zatwierdzili. Spróbowałabyś tak z mieszkaniem komunalnym (należącym do gminy). Zamiast pracowników spółdzielni masz przed sobą urzędników. I już każdy drobiazg urasta do rangi problemu geopolitycznego. > Mój ojciec ostatnio ściął aż trzy drzewa na swoim podwórku! Na szczęście ma życzliwych sąsiadów więc żadnego życzliwego donosiciela wśród nich nie ma  Szczęściarz. Mój znajomy musiał postarać się o opinie biegłego z zakresu chyba botaniki, że morwa czarna jest drzewem owocowym - na owocowe nie trzeba pozwolenia na wycinkę. A miał na kupionej działce dwie wielkie morwy czarne, każda prawie 5 m wysokości (mogą zdaje się do 10 m dorastać). Ściął i zaczęła się jazda. Dwa lata się tarmosił z urzędnikami, ale wygrał. A jak tu dyskutować z kimś, kto stwierdza fachowo "panie, przecież nikt tego nie je, co to za owoce?". ps. Ja jadłam w dzieciństwie, i owoce i dżemy, pycha! Podobne w smaku do jeżyn.
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
|  | 1 na 1 | Marcin Łoziński (385 punktów) | > Mój ojciec ostatnio ściął aż trzy drzewa na swoim podwórku! Na szczęście ma życzliwych sąsiadów więc żadnego życzliwego donosiciela wśród nich nie ma  A w lesie moich rodziców ktoś ściął 20 (sic!) brzóz. Pan (prze)biegły wycenił stratę na 106.31zł i policja stwierdziła, że to za mała szkodliwość czynu jest, aby się tym zająć. W najbliższym tartaku podobna ilość drewna to minimum 1200zł.
|
|
| |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Po pierwsze - ten ktoś ukradł cudze drzewa. Po drugie - jeśli były starsze niż 10 lat, to na wycinkę musiał mieć zezwolenie, a nie miał. www.murato(*)-wyciecie-drzewa,132_7088.htmlCzy ta policja zgłupiała? Dwa przestępstwa, a oni tak ot, nic? Po trzecie - jakiś idiota to wyceniał. Za 100 zł to sobie można kupić najwyżej pięć małych sadzonek pospolitego gatunku i odmiany z rodzaju Betula. Wiem, bo sadziłam u siebie na RODOS* trzy małe White Light i kosztowało mnie to 96 zł. *RODOS - Rekreacyjny Obiekt Działkowy Ogrodzony Siatką.
|
|
| | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | >Po trzecie - jakiś idiota to wyceniał.
Powoli idziesz w myśleniu w dobrym kierunku. Może za jakiś czas dojdziesz do faktu, że w Polsce o tym, co jest prawem obowiązującym, decydują tzw. "biegli", którzy za pieniądze napiszą i uzasadnią dowolne brednie. Jest to katastrofa niszcząca do cna system wymiaru sprawiedliwości i bez natychmiastowej drastycznej przebudowy nieuchronnie się on po prostu zawali, co będzie destrukcyjnie promieniować dalej na całą resztę struktur naszego państwa.
|
|
|  | 3 na 7 | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) | |
|
| |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | E tam, to żarty przecież. Pewnie to były trzy małe, zdziczałe jabłonki... PS. A Lublin się cacka z baobabem  I dobrze. To drzewo jest równie charakterystyczną wizytówką miasta, jak Brama Krakowska albo zamek. Nie wiem, co będzie, gdy padnie. www.pl.wik(*)_na_placu_Litewskim_w_Lublinie
|
|
| | |  | | vifix (2315 punktów) | > E tam, to żarty przecież. Pewnie to były trzy małe, zdziczałe jabłonki...Jabłonka też (a nawet wiśnia) jest od kilkunastu lat i nadal owoce wydaje
|
|
| | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) | . > E tam, to żarty przecież. Pewnie to były trzy małe, zdziczałe jabłonki...Wiem! Pan Vifix napisał zresztą: Mój komentarz miał oczywiście formę żartu. Wszystko zostało sprawdzone, czy ten przypadek kwalifikuje się do swobodnej wycinki. Ja też trochę żartowałem, gdyż potwornie donoszenia nie znoszę. Tyle, że mnie - pomimo minusowania przez Wielce Szanownych Panów - Werbińskiego i Swobodę - nie wszystkie żarty bawią i nie wszystkie ich głębokie przemyślenia typu: "Istnieje jednak dość obiektywny dowód na poparcie tezy mówiącej iż obecnie jest większy socjalizm niż za komuny" - uważam za godne poważnej rozmowy na forum kierowanym jednak do racjonalistycznej inteligencji, a nie do głęboko wierzących wyznawców różnych religii/ideologii. Podałem dosyć konkretne przykłady takich żartów. Czy mam jeszcze podawać dalsze przykłady głębokiego ograniczenia intelektualnego polegających na sobiepańskim niszczeniu przyrody i zabytków? Nowym panom wolno wszystko. Z niczym i z nikim liczyć się nie muszą. Oni zawsze mają rację. (Wynika to także z argumentowania wypowiedzi oraz minusowania).Proszę spróbować obiektywnie porównać poziom kulturalny Polski (we wszystkich zakresach, łącznie z mediami i urzędasami) z ostatniego 25 lecia PRL z okresem 25 lat "nareszcie wolnej Polski". To żenada i nawet porównywać nie wypada. Tak rzeczywiście - jak porównuję się nawet tylko z inteligentną prawicą z naszego forum, to już jestem dumnym, że nie mam z nimi nic wspólnego, ale gdybym miał się porównać z prawicowym kitem wciskanym w całym kraju, to wstydziłbym się nawet tego, iż jestem Polakiem. > PS. A Lublin się cacka z baobabem I dobrze. To drzewo jest równie charakterystyczną wizytówką miasta, jak Brama Krakowska albo zamek. Nie wiem, co będzie, gdy padnie.Bo to Polska właśnie, ciągle są tu ludzie szlachetni, kulturalni, myślący i żadnej głupocie się nie podający. Zawsze tacy byli i choć najczęściej niezbyt forsiaści i w nie najlepszych układach, to zawsze arystokracja. Cieszę się, że sporo tej arystokracji ducha - ludzi samodzielnie myślących - jest na naszym forum i wszystkich - na Pani ręce - serdecznie pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | |  | | Borys Swoboda (1408 punktów) | Rzeczywiście, to, że nie bawią mnie żarty o utrudnianiu i niszczeniu komuś życia przez czyjeś narzucone widzimisię, może świadczyć o pewnym deficycie poczucia humoru. Jednak jest on niczym wobec tej całej bufonady, jaka wylewa się co chwila z Pańskich postów pod postacią rozmaitych "Wielce Szanownych Panów" i bardzo subtelnych uwag o inteligencji.
>Oni zawsze mają rację.
Cóż, ja sądzę, że w tym swoim zadęciu będzie Pan zawsze rzucał swoje "Oni zawsze mają rację" wobec wszystkich, którzy w kwestiach fundamentalnych się z Panem nie zgadzają (bo w kwestiach drobnych i pozostających do rozstrzygnięcia w obrębie własnej ideologii [tak tak, ideologii!] jest Pan, naturalnie, "otwartym na dyskusję demokratą"), tym samym udowadniając, że to Pan ma zawsze rację, i że jest Pan co najmniej tak samo zaślepiony ideologią jak ja. Naprawdę bawi mnie to, że ktoś, kto rości sobie prawo do współdecydowania o każdym drzewie w kraju, a może i na świecie, zarzuca mi, że to ja "zawsze mam rację".
A co do minusów, to one chyba też mają jakąś funkcję, prawda? I chyba nie ogranicza się ona do wytykania wypowiedzi niekulturalnych/trollowania. Ja na tym forum często jestem "minusowany", bywa też, że obficie, ale nie robię z tego jakieś wielkiej tragedii. Ponadto, wbrew temu, co się Panu zapewne wydaje, każdą wypowiedź traktuję oddzielnie, i jeżeli już ją oceniam ujemnie, a robię to dość rzadko, to ze względu na pewne kryteria.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | >Proszę spróbować obiektywnie porównać poziom kulturalny Polski (we wszystkich zakresach, łącznie z mediami i urzędasami) z ostatniego 25 lecia PRL z okresem 25 lat "nareszcie wolnej Polski". To żenada i nawet porównywać nie wypada. >Tak rzeczywiście - jak porównuję się nawet tylko z inteligentną prawicą z naszego forum, to już jestem dumnym, że nie mam z nimi nic wspólnego, ale gdybym miał się porównać z prawicowym kitem wciskanym w całym kraju, to wstydziłbym się nawet tego, iż jestem Polakiem.
Święte słowa Panie Bogusławie. Nic tylko się podpisać rękami i nogami, niestety.
Jeśli jednak chodzi o urzędy - dodam, że ostatnimi laty troszeczkę się to zmienia, w tym sensie, że coraz więcej jest tam zatrudnianej młodzieży, która wobec petentów zachowuje się ogólnie grzeczniej (raczej z uwagi na obawy przed możliwością utraty tej fajnej niemęczącej pracy, na skutek skargi niezadowolonej osoby, niż ze swej natury, ale dla klienta urzędu do małe znaczenie, liczy się skutek). Gorzej natomiast z poziomem merytorycznym tej dzieciarni - tu jest akurat katastrofa, niemająca odpowiednika chyba w historii Polski, zwłaszcza że takie dzieciaki zajmują także coraz częśćiej i wyższe stanowiska decyzyjne. Nie wiem do czego to dalej doprowadzi.
|
|
| | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) | . >Święte słowa Panie Bogusławie. Poza tym, iż mam na imię Andrzej, to bardzo się cieszę.
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
| | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | > Nie wiem, co będzie, gdy padnie.Będzie trochę więcej pustej przestrzeni. Mniej więcej coś takiego:  Wielu nawet nie zauważy luki w obrazie. A ci, którzy przyjdą po nas, nawet nie pomyślą o tym, że coś tu padło.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | |  | | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) | . >>>>Nie wiem, co będzie, gdy padnie. >Będzie trochę więcej pustej przestrzeni. >A ci, którzy przyjdą po nas, nawet nie pomyślą o tym, że coś tu padło. Ma Pan rację, ale to wielce smutna racja.
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >...to wielce smutna racja.
Myślę, że to zbyt jednostronna ocena. Pustkę wypełni przecież i radość i smutek. Podobnie bywa z miastami zrównanymi z ziemią, ludami, państwami. Ludzie identyfikują się z zewnetrznymi formami, dlatego rozpad tych form (czasem wystarczy werbalna krytyka) jest jednocześnie rozpadem ich tożsamości, przeczuciem rozkładu, śmierci. Ów smutek jest rezultatem porównania fantastycznej idei trwałaości (raju?) ze światem - tym zewnętrznym, ale i wewnętrznym; granice są w koncu płynne. Smutek przemijania jest zdaje się religijnie zabarwionym atawizmem.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | Marek okmarek Okrągły (2283 punktów) | > >www.tvncnbc.pl/pozwolenie-na-okno,345012.html> Aż trudno uwierzyć w taki absurd.Z tym oknem jestem w stanie uwierzyć, bo kolega architekt, żeby w specyficznym budynku zrobić dziurę w ścianie (coś a la okno) potrzebował dokumentu od człowieka zajmującego się grzybami(?analizy/ekspertyzy mykologicznej? nie pamiętam). Mój kolega architekt za projekty zabudowy balkonu też brał symboliczne pieniądze (100-400 PLN). Powodem było, że od jego dobrych klientów, którym rysował domy, budynki firmowe, spółdzielnia wymagała takich dokumentów, jak chcieli sobie zabudować balkony w mieszkaniach. Kolega był odrobinę zły, bo to strata czasu i zarobek żaden, bo to byli klienci od innych dużych dobrych projektów i robił to na zasadzie pieniędzy za stratę czasu. To jest taki człowiek odrobinę koncepcyjny i nawet pierdoły robi starannie. Naprawdę architekci poza jakimiś dziwakami nie są zainteresowani takimi projektami :-D Zabawne, że za pierwszym razem musiał odrobinę posiedzieć w papierach, żeby na pewno było to zrobione zgodnie z prawem. To tak jakby ktoś przyszedł do Hulka i poprosił go o przesunięcie szklanki herbaty o 2 cm.
Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
|
|
2 na 6 | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) |
> Istnieje jednak dość obiektywny dowód na poparcie tezy mówiącej iż obecnie jest większy socjalizm niż za komuny.> Proszę więc drogich użytkowników o podzielenie się swoimi doświadczeniamiWydawało mi się, że jest forum skierowane do racjonalistów, ale jak widać budowa racjonalnego okna w polskiej rzeczywistości jest ogromnie trudna. Zawsze jakieś zideologizowane ciemniactwo stara się swoim kitem jasny obraz przesłonić. Miłego dnia. @@@ .
|
|
4 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) |
> www.tvncnbc.pl/pozwolenie-na-okno,345012.htmlCo pewne: redaktor prowadzący to żałosny pajac robiący z igły widły. Czy wedle niego byle warchoł może sobie okna wybijać czy zamurowywać w dowolny sposób, stawiać czy burzyć domy, przybudówki wedle swojej warcholskiej oceny? Jeszcze mało gargameli, mało głupoty i samowolek? Co byś konkretnie chciał puścić na żywioł budowlany Polaków? > Mój komentarz miał oczywiście formę żartu. Wszystko zostało sprawdzone, czy ten przypadek kwalifikuje się do swobodnej wycinki.To masz dziwne poczucie humoru, popracuj nad nim, bo ten komentarz miał oczywiście formę ściśle współgrająca z postem tytułowym.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
 | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | >Czy wedle niego byle warchoł może sobie okna wybijać czy zamurowywać w dowolny sposób, stawiać czy burzyć domy, przybudówki wedle swojej warcholskiej oceny? Absolutnie nie. Chyba chodziło o nadmiar papierów, nieadekwatny do wielkości problemu. Mimo wszystko czym innym jest piętnastopokojowa willa, a czym innym jedno okno. >Jeszcze mało gargameli, mało głupoty i samowolek? Chciałabym tylko nieśmiało przypomnieć, że na te wszystkie gargamele zezwolenia wydano... Zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego i projektem architektonicznym... A o zgodę na postawienie krzyża czy kapliczki wielebny i tak nie pyta.
|
|
|  | 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Chyba chodziło o nadmiar papierów, nieadekwatny do wielkości problemu. Mimo wszystko czym innym jest piętnastopokojowa willa, a czym innym jedno okno. Tylko gdzie ustawić granicę między jednym oknem, a piętnastopokojową willą? Że to pierwsze to hulaj dusza, a to drugie to nie? Czy siedem okien albo trzypokojowa willa to do tej czy do tej kategorii? Jestem zwolennikiem minimalizowania ilości papierów, ale domy buduje się wedle przepisów, wedle konkretnego projektu i na pewno nie widzimisię właściciela czy najemcy domu powinno decydować o być albo nie być jakiegoś okna. Okno w wolnostojącym domu na samodzielnej działce jest zupełnie innym oknem, niż okno w szeregowcu. Jednakże nawet to pierwsze aby zostało ekspresowo i z pobłażliwym uśmiechem przyklepane musi znaleźć umocowanie w koniecznych dokumentach.
>Chciałabym tylko nieśmiało przypomnieć, że na te wszystkie gargamele zezwolenia wydano... Zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego i projektem architektonicznym... Hmmmmm.... czynnik ludzki wszystko potrafi schrzanić. Także nawet, powiedzmy, problem rozebrania osiemnastu wieżyczek jakie wyrosły przypadkiem w trakcie budowy. A z tymi planami to chyba sporo gmin nie opanowało jeszcze zawieruchy jaka przetoczyła się lat temu kilka. I
>A o zgodę na postawienie krzyża czy kapliczki wielebny i tak nie pyta. Cóż, czynniki ludzkie są różne, niektóre mogą więcej od innych.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| |  | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >Jestem zwolennikiem minimalizowania ilości papierów, ale domy buduje się wedle przepisów, wedle konkretnego projektu i na pewno nie widzimisię właściciela czy najemcy domu powinno decydować o być albo nie być jakiegoś okna.
A o dziurze w ścianie w celu powieszenia obrazu kto powinien decydować? A o sposobie w jaki spacerujący człowiek układa stopy kot powinien decydować? No bo chyba nie właściciel.
>Hmmmmm.... czynnik ludzki wszystko potrafi schrzanić.
Doprawdy? Zatem dlaczego czynnik ludzi pracujący w urzędzie może coś schrzanić a czynnik ludzki chcący wybudować sobie okno w swoim domu nie ma prawa czegoś schrzanić?
|
|
| | |  | 8 na 8 | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) | . W swoim domu, gdy nie przeszkadza Pan sąsiadom, to może Pan sobie i narobić na środku pokoju, ale żyje Szanowny Pan w społeczeństwie i w sprawach otoczenia, to trzeba się temu społeczeństwu (zgodnie z prawem) podporządkować.
>Doprawdy? Zatem dlaczego czynnik ludzi pracujący w urzędzie może coś schrzanić a czynnik ludzki chcący wybudować sobie okno w swoim domu nie ma prawa czegoś schrzanić? (Od biurowego czynnika zawsze istnieje odwołanie.) Gdyż na poczucie estetyki tych czynników od własnych szkaradzieństw muszą patrzeć tysiące i najczęściej przez wieki. Drzewo rośnie kilkadziesiąt lat.
Natomiast wystarczy porównać (podróże kształcą), jak to wygląda w cywilizowanych narodach Europy. Na przykład - zabytków na każdym kroku ogrom, a o każdą zabytkową obórkę walczą. Każdy dom na ulicy musi się wpasować w otoczenie itd. Ale kultura od sobiepaństwa różni się ogromnie.
@@@ .
|
|
| | | |  | | farmer (22440 punktów) | >. >W swoim domu, gdy nie przeszkadza Pan sąsiadom, to może Pan sobie i narobić na środku pokoju, ale żyje Szanowny Pan w społeczeństwie i w sprawach otoczenia, to trzeba się temu społeczeństwu (zgodnie z prawem) podporządkować.
Ale to społeczeństwo to nie jest jakaś tam śmietanka po Sorbonie. Ono się lubi przy sobocie upić przy grillu ze szwagrem, a ileś tam potem wraca samochodem zabijając się lub innych. To jak ja mam Panie Andrzeju przejmować się tym społeczeństwem. To społeczeństwo wierzy w boga w dużej mierze i na dodatek serwuje mi koncerty dzwonów co dzień rano. To może takie okno to nie jest jakieś tam straszne przestępstwo?
Powiedzmy sobie szczerze to nie społeczeństwo kształtuje tylko parę tam osób. Człowiek tylko wypełnia i wypełnia to co inni sobie tam wykombinowali. To taka ułuda Panie Andrzeju. To okno to krzyk wolności która kurczy się (była?)
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) |
> >>>W swoim domu, gdy nie przeszkadza Pan sąsiadom, to może Pan sobie i narobić na środku pokoju, ale żyje Szanowny Pan w społeczeństwie i w sprawach otoczenia, to trzeba się temu społeczeństwu (zgodnie z prawem) podporządkować.> Ale to społeczeństwo to nie jest jakaś tam śmietanka po Sorbonie.Po Sorbonie nie znam nikogo, ale mam dwóch znajomych doktorów jeden po Oksfordzie drugi po Cambridge i jakoś dziwnie się składa, że obu słoma z butów wystaje. Ot rodzinka kasę miała, to potomstwo do szkół wysłała. Co i tak dobrze o rodzinie świadczy. Ale zgadzam się z Panem każde społeczeństwo jest zróżnicowane. > Ono się lubi przy sobocie upić przy grillu ze szwagrem, a ileś tam potem wraca samochodem zabijając się lub innych.Nie proszę Pana, to nie społeczeństwo upija się przy grillu, tylko niektórzy jego przedstawiciele. Ja też jestem częścią społeczeństwa, ale ponieważ uwielbiam alkohol, to się nie upijam. Alkohol w większych ilościach znieczula i nie czuć smaku, a więc po co dalej pić. > To jak ja mam Panie Andrzeju przejmować się tym społeczeństwem.Ja się przejmuję. Mieszkam w ładnym mieszkaniu, na ładnym osiedlu, ale za najbliższych sąsiadów mam hołotę, która obrzydza mi mieszkanie. Ludzi, których socjalizm wyrwał z kultury, w której tkwili od wieków i gdyby nie socjalizm, to znakomita większość by tam pozostała. Kultury nie nabywa się w jednym, dwóch pokoleniach nawet gdy się ma kasę. Niech Pan zajrzy do rocznika statystycznego z 1938 roku. Niech Pan poczyta "Pamiętniki chłopów" Osobiście cieszy mnie awans społeczny oraz to, że coraz większej grupie ludzi dzieje się coraz lepiej. Tylko martwi kulturalny regres. Zamiast równania w górę obecna jedynie słuszna ideologia, politycy, media dążą do równania w dół. Zamiast "Teatru telewizji" mamy "Taniec z gwizdami". Zamiast Sondy mamy "Ziarno". Zamiast "Tele-echa" mamy "Warto rozmawiać". No i jeszcze stały program polityczny "Ja panu nie przerywałem". Kto nam dziś kształtuje społeczeństwo. Szkoła wchodząca Kościołowi w tyłek bez mydła. Kościół z rozwydrzonym i zadufanym klerem. Politycy obrzucający się gównem. Nareszcie wolne od rozumu media? Podróże kształcą. Wiem, że żadne raje nie istnieją, ale kraje różnią się poziomem cywilizacji. Czy my we wszystkim musimy być 100 lat za murzynami? Dlaczego nie możemy brać przykładów zachodnich sąsiadów. > To społeczeństwo wierzy w boga w dużej mierze i na dodatek serwuje mi koncerty dzwonów co dzień rano. To może takie okno to nie jest jakieś tam straszne przestępstwo?Nie, proszę szanownego Pana, to wszystko jest spójne, a zaczyna się od mówienia dzień dobry sąsiadom, czy ustąpienia miejsca w środkach masowej komunikacji. Od zwyczajnego szacunku dla tego co wspólne, a nie tylko do tego co moje. Ci wszyscy którzy krzyczą to moje, to niech na księżyc się wyniosą i nie chodzą po ulicach wybudowanych przez naszych ojców. Nie czytają książek przez nich napisanych itd. > Powiedzmy sobie szczerze to nie społeczeństwo kształtuje tylko parę tam osób.Jak społeczeństwo daje sobą manipulować, to jest najlepszym miernikiem poziomu tego społeczeństwa. Tak, grupa cwaniaczków manipuluje poglądami większości, ale nie wszyscy klaszczą. Coraz więcej ludzi się budzi, coraz mniej w różne kity wierzy. Jestem optymistą i wierzę, że ludzie zrozumieją swoje położenie i swoje interesy. Przestaną szukać "zbawicieli". > Człowiek tylko wypełnia i wypełnia to co inni sobie tam wykombinowali. To taka ułuda Panie Andrzeju.Jedni tak, ale inni inaczej. Ja przynajmniej mam złudzenie, że całe życie myślałem samodzielnie. Jakoś tak mam krytyczny umysł, iż ręce do klaskania kiepsko mi się układają, a cywilnej odwagi zawsze starcza. > To okno to krzyk wolności która kurczy się (była?)Nie, niedostosowanie do przepisów, to przykład warcholstwa i sobiepaństwa i to niezależnie od mojej wielce krytycznej postawy dotyczącej jakości naszego prawa i procedur administracyjnych. To przepisy należy udoskonalać, a godzić się na warcholstwo cwaniaczków. Proszę obiektywnie popatrzeć jak wiele praw jest głupich tylko dlatego aby podporządkować się obowiązującej ideologii. Jest z tym gorzej jak było w PRL-u i tak samo aparatczyki za krytykę ich głupoty biorą cię na huki. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>>>>W swoim domu, gdy nie przeszkadza Pan sąsiadom, to może Pan sobie i narobić na środku pokoju, ale żyje Szanowny Pan w społeczeństwie i w sprawach otoczenia, to trzeba się temu społeczeństwu (zgodnie z prawem) podporządkować. >>Ale to społeczeństwo to nie jest jakaś tam śmietanka po Sorbonie. >Po Sorbonie nie znam nikogo, ale mam dwóch znajomych doktorów jeden po Oksfordzie drugi po Cambridge i jakoś dziwnie się składa, że obu słoma z butów wystaje. Ot rodzinka kasę miała, to potomstwo do szkół wysłała. Co i tak dobrze o rodzinie świadczy. >Ale zgadzam się z Panem każde społeczeństwo jest zróżnicowane.
No własnie, jeśli jest zróżnicowane to któremu zdaniu należy się podporządkować?
>>Ono się lubi przy sobocie upić przy grillu ze szwagrem, a ileś tam potem wraca samochodem zabijając się lub innych. >Nie proszę Pana, to nie społeczeństwo upija się przy grillu, tylko niektórzy jego przedstawiciele. Ja też jestem częścią społeczeństwa, ale ponieważ uwielbiam alkohol, to się nie upijam. Alkohol w większych ilościach znieczula i nie czuć smaku, a więc po co dalej pić.
No to dalej wychodzi że społeczeństwo swoje "obywatel" swoje. Co nie znaczy że źle wręcz przeciwnie ale jednak społeczeństwo może się mylić lub nie. Itd...
Bo jeśli ja mam się dostosować do "pan Mietka czy pani Krysi" to w jakiej kwestii i dlaczego? Tylko dlatego że ich obraz świata jest taki a nie inny? A jak pokazuje życie nie ma ludzi doskonałych. A przywołany pan Mieciu z panią Krysią z reguły sami odkrywają świat i co róż otwierają "gębę" ze zdziwienia.
Abstrahuje to trochę już od tematu panie Andrzeju a uciekam bardziej w opiniowanie przez społeczeństwo. Temat wydaje mi się trudny i trochę egoistyczny z punktu widzenia jednostki.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) |
Ale zgadzam się z Panem każde społeczeństwo jest zróżnicowane. >No właśnie, jeśli jest zróżnicowane to któremu zdaniu należy się podporządkować? To właśnie jest poważny problem, ale niech Pan nie wymaga od człowieka nie uznającego autorytetów aby określał autorytatywnie, któremu zdaniu należy się podporządkować.
Osobiście najwięcej zawdzięczam tradycjom rodzinnym, na które nałożyłem własne poglądy i doświadczenia. Moim zdaniem człowiek jednak powinien czuć zakorzenienie w jakiejś kulturze (np. "nie czyń bliźniemu co tobie niemiłe") i najbardziej współczuje ludziom od niej oderwanym. Wtedy należy poszukać coś bliskiego własnej osobowości. Legaliści, a ja do takich należę, starają się podporządkować obowiązującemu prawu. Nawet, gdy uważają niektóre jego zapisy za głupie.
>Bo jeśli ja mam się dostosować do "pan Mietka czy pani Krysi" to w jakiej kwestii i dlaczego? A co znaczy "dostosować się". Przyjąć ich kulturę i ich świat wartości? To przecież brak szacunku dla własnej. Gdy zaś "dostosowanie" się, to poszanowanie ich inności i nie zmuszanie do przyjęcia Pańskiego świata, to rzeczywiście należy się przystosować. Staram się zachowywać tak, jak chciałbym aby inni zachowywali się wobec mnie.
>Tylko dlatego że ich obraz świata jest taki a nie inny? To czysto filozoficzne pytanie i prawie każdy filozof udzieli Panu słusznej odpowiedzi. Tyle że każdy innej.
> A jak pokazuje życie nie ma ludzi doskonałych. Nie ma i jest to wspaniałe dopóki jakiemuś debilowi własna doskonałość nie przychodzi do głowy.
>A przywołany pan Mieciu z panią Krysią z reguły sami odkrywają świat i co róż otwierają "gębę" ze zdziwienia. Ja też samodzielnie odkrywałem świat. Tyle tylko, że starałem się wspierać na barkach gigantów myśli, poznając ich dorobek. Stary już jestem i ciągle otwieram gębę ze zdziwienia, gdy przestanę, to będzie już czas umierać.
>Abstrahuje to trochę już od tematu panie Andrzeju a uciekam bardziej w opiniowanie przez społeczeństwo. Temat wydaje mi się trudny i trochę egoistyczny z punktu widzenia jednostki. Już w IV w. p.n.e. Arystoteles zauważył, że człowiek jest zwierzęciem politycznym stworzonym do życia w państwie (społeczeństwie). Żyjemy w świecie wypracowanym przez naszych ojców i powinniśmy go oddać w nie gorszym stanie naszym dzieciom. Musimy się do społeczeństwa przystosować, albo wynieść w kosmos. Tylko fanatyczne zaślepienie chciwością pozwala nazwać systemy fiskalne złodziejstwem, a sobiepaństwo ochroną wolności. Jestem przekonanym demokratą, a Winston Churchill wypowiedział kiedyś jakże proste lecz głębokie słowa: Demokracja jest najgorszą formą rządu, jeśli nie liczyć wszystkich innych form, których próbowano od czasu do czasu.
Demokracja to najgorszy system, ale nie wymyślono nic lepszego. Winston Churchill
Ten ustrój jest lepszym, w którym większej części obywateli żyje się lepiej. prof. Tadeusz Kowalik.
Nie ma ustrojów doskonałych, ale należy do nich dążyć! Ks. Stefan Kardynał Wyszyński.
PS. Ale to tylko moje przemyślenia, w których mogę się mylić i nie postawię Panu minusa, gdy nie zgodzi się Pan ze mną. Ja szanuję Pańskie poglądy, nawet gdy się z nimi nie zgadzam.
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54943 punktów) |
>>Ale zgadzam się z Panem każde społeczeństwo jest zróżnicowane. >No własnie, jeśli jest zróżnicowane to któremu zdaniu należy się podporządkować? Temu, zapisanemu w Dzienniku Ustaw. To zdecydowanie. Prawo może mi się nie podobać, nie zwalnia mnie to z obowiązku jego przestrzegania. Dura lex, sed lex Oprócz praw jest jeszcze coś takiego jak kultura (akurat Tobie tego tłumaczyć nie muszę), która także stawia pewne wymagania. Wyobraź sobie, że mieszkasz w kamienicy w której większość mężczyzn pracuje w kopalni. Czy w Barbórkę wyjdziesz przed dom rąbać drzewo, albo urządzisz hałaśliwy remont? Prawo na to pozwala.... Na człowieku kulturalnym zawsze ciąży więcej zakazów. Smutne, jest to, że niektórzy zapatrzeni we własną wolność, traktują zarówno prawo jak i kulturę jak i szacunek dla drugiego człowieka jak kaganiec, bo przecież im się należy WOLNOŚĆ.
|
|
| | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>>Ale zgadzam się z Panem każde społeczeństwo jest zróżnicowane. >>No własnie, jeśli jest zróżnicowane to któremu zdaniu należy się podporządkować? >Temu, zapisanemu w Dzienniku Ustaw. To zdecydowanie. Prawo może mi się nie podobać, nie zwalnia mnie to z obowiązku jego przestrzegania. Dura lex, sed lex
Ja to rozumiem. Ale kontekst jest taki. Skoro społeczeństwo to kto? A skoro już wspominasz o prawie to czy to prawo tworzyło społeczeństwo? Czy jednak kilka osób.
>Oprócz praw jest jeszcze coś takiego jak kultura (akurat Tobie tego tłumaczyć nie muszę), która także stawia pewne wymagania. >Wyobraź sobie, że mieszkasz w kamienicy w której większość mężczyzn pracuje w kopalni. Czy w Barbórkę wyjdziesz przed dom rąbać drzewo, albo urządzisz hałaśliwy remont? Prawo na to pozwala....
Chodzi Ci oto żeby nie ubierać białych skarpet do sandał?
>Na człowieku kulturalnym zawsze ciąży więcej zakazów. Smutne, jest to, że niektórzy zapatrzeni we własną wolność, traktują zarówno prawo jak i kulturę jak i szacunek dla drugiego człowieka jak kaganiec, bo przecież im się należy WOLNOŚĆ.
Czym jest kultura? Patrz wyżej i powiedz mi jak ma się do tego moda.
|
|
| | | | | | | | |  | | szarley (54943 punktów) | >>Temu, zapisanemu w Dzienniku Ustaw. To zdecydowanie. Prawo może mi się nie podobać, nie zwalnia mnie to z obowiązku jego przestrzegania. Dura lex, sed lex >Ja to rozumiem. Ale kontekst jest taki. Skoro społeczeństwo to kto? A skoro już wspominasz o prawie to czy to prawo tworzyło społeczeństwo? Czy jednak kilka osób. W demokratycznym państwie kilka(set) osób z upoważnienia większości społeczeństwa. (Choć Konstytucję RP, czy akces do Unii uchwaliła większość obywateli) PZP uchwala kilkanaście osób, z upoważnienia społeczności lokalnej i po konsultacjach z zainteresowanymi. To, kto uchwala ma znaczenie (w tej dyskusji) drugorzędne, praw prawidłowo uchwalonych i ogłoszonych musisz przestrzegać.
>>Wyobraź sobie, że mieszkasz w kamienicy w której większość mężczyzn pracuje w kopalni. Czy w Barbórkę wyjdziesz przed dom rąbać drzewo, albo urządzisz hałaśliwy remont? Prawo na to pozwala.... >Chodzi Ci oto żeby nie ubierać białych skarpet do sandał? Nie, chodzi mi o szanowanie innych ludzi. O odpowiedź na pytanie czego wymaga prawo, a czego dodatkowo kultura i konieczność życia wśród ludzi. W tym znaczeniu, ubiór też czasem ma znaczenie, przecież nie ubiorę się jak na bal maskowy , żeby pójść na pogrzeb (choć prawo nie zabrania).
>>Na człowieku kulturalnym zawsze ciąży więcej zakazów. Smutne, jest to, że niektórzy zapatrzeni we własną wolność, traktują zarówno prawo jak i kulturę jak i szacunek dla drugiego człowieka jak kaganiec, bo przecież im się należy WOLNOŚĆ. >Czym jest kultura? Patrz wyżej i powiedz mi jak ma się do tego moda. Nijak. Kultura w rozmieniu tego słowa użytym w moich wpisach, wyrosła na szacunku dla drugiego człowieka. Moda na bezkrytycznym naśladownictwie.
|
|
| | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) |
Rozumiem że wszystko co wyprzedza duch swoich czasów jest brakiem szacunku, tak? Z tego co wiem to większość ludzi powiela pomysły innych a które to wcześniej były przez nich nie rzadko odrzucane. Ludzie przecież zwyczajnie się boją nowości.
To strach a nie tradycja, to lęki co powiedzą inni. To nie garnitury bo tak się chodzi a lenistwo. Smutni ludzie bojący się inności krzyczący o szacunku. Oczywiście generalizowanie tego to głupota. Tylko że to przekłada się potem na strach a co ludzie powiedzą. Wg mnie nie jest proste znalezienie odpowiedzi na te pytania. Bo pani nauczycielka z przywiązanym do głowy sztucznym penisem będzie budzić odrazę ale już pastafarianin z durszlakiem na głowie walczący o swoje prawa budzi entuzjazm.
|
|
| | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >Ale to społeczeństwo to nie jest jakaś tam śmietanka po Sorbonie. Ono się lubi przy sobocie upić przy grillu ze szwagrem, a ileś tam potem wraca samochodem zabijając się lub innych. To jak ja mam Panie Andrzeju przejmować się tym społeczeństwem.
Jakość społeczeństwa nie ma tu nic do rzeczy. Społeczeństwo nie powinno się wtrącać do tego, co ja chcę zrobić ze swoją ścianą. Drzewo na ulicy mało mnie interesuje o ile nie zagraża mojemu bezpieczeństwu. Niestety, ale większość ludzi to socjaliści tacy jak Pan Bogusławski, którzy nie mogą znieść tego, że ktoś czyni tak, jak mu pasuje i muszą ingerować w czyjeś życie w bardzo daleko idącej skali.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) | . > Niestety, ale większość ludzi to socjaliści tacy jak Pan Bogusławski,Bogusławski nigdzie nie deklarował, że jest socjalistą, a Pan mu to imputuje. Pan nigdzie nie deklarował, że jest idiotą, czy mam prawo napisać, że ludzie podzielający Pańskie poglądy to idioci. Ja bym tak nie napisał, a Pan to jakim prawem pisze? Pan zresztą tu już zadeklarował, że nie rozumie tego terminu, a więc po co wypisuje Pan głupoty, których nie rozumie. A tak przy okazji to rzeczywiście osobiście odnajduję w socjalizmie wiele wartości i znacznie wyżej oceniam jego idee niż np. neoliberalizmu. Wyżej też oceniam idee zawarte w Kazaniu na górze, a katolikiem też nie jestem.> którzy nie mogą znieść tego, że ktoś czyni tak, jak mu pasuje i muszą ingerować w czyjeś życie w bardzo daleko idącej skali.Tak, dla Pana komuchem, lub przynajmniej socjalistą jest każdy kto myli samodzielnie i widzi trochę dalej niż czubek własnego nosa. Socjalistą to był już Arystoteles twierdząc, iż człowiek jest istotą społeczną. Definicja człowieka jako istoty z natury zdolnej do uczestnictwa w życiu społecznym i politycznym państwa.
Tu trzeba sporo myśleć i jeszcze więcej czytać. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | szuro (1757 punktów) |
>Jakość społeczeństwa nie ma tu nic do rzeczy. Społeczeństwo nie powinno się wtrącać do tego, co ja chcę zrobić ze swoją ścianą. No chyba że jest to ściana nośna a mieszka Pan w budynku wielorodzinny lub po prostu nie sam. >Drzewo na ulicy mało mnie interesuje o ile nie zagraża mojemu bezpieczeństwu. A może powinno skoro zostało zasadzone również z Pana pieniędzy i ku Pana pożytkowi.
>Niestety, ale większość ludzi to socjaliści tacy jak Pan Bogusławski, którzy nie mogą znieść tego, że ktoś czyni tak, jak mu pasuje i muszą ingerować w czyjeś życie w bardzo daleko idącej skali. I w ten oto właśnie sposób rodzą się stereotypy. Jak socjalista to na pewno jest za tym żeby ograniczać wolność innych ludzi. Na boga faraona jak mawiała moja mama - czy to naprawdę tak trudno oddzielać poglądy na różne sprawy. Ja np. czytam Pana Andrzeja z uwagą i chociaż nie zawsze zgadzam się z jego stylem to przecież nie jednokrotnie podkreślał w nich dość jednoznacznie że bardzo wysoko ceni sobie prawa człowieka i wolność osobistą. Żeby była jasność - ten przykład ma po prostu pokazać żeby ostrożniej może z etykietowaniem ludzi.
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >>Drzewo na ulicy mało mnie interesuje o ile nie zagraża mojemu bezpieczeństwu. >A może powinno skoro zostało zasadzone również z Pana pieniędzy i ku Pana pożytkowi.
To są pieniądze zazwyczaj zmarnowane a nawet jeśli wyraziłbym na to zgodę to rozumiem, że inni również powinni mieć głos jako współwłaściciele.
>I w ten oto właśnie sposób rodzą się stereotypy. Jak socjalista to na pewno jest za tym żeby ograniczać wolność innych ludzi.
Taka już natura socjalisty. Nie może znieść tego, że są biedni ludzie, więc w imię własnego sumienia trzeba okraść innych by sumienie przestało stwarzać problemy.
>przecież nie jednokrotnie podkreślał w nich dość jednoznacznie że bardzo wysoko ceni sobie prawa człowieka i wolność osobistą.
Każdy socjalista tak powie. A że jego pomysły kosztują to jedyna wada sprawiedliwości społecznej.
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | szuro (1757 punktów) |
>Taka już natura socjalisty. Wiadomo. A każdy pijak to złodziej
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) | . >Każdy socjalista tak powie. >A że jego pomysły kosztują to jedyna wada sprawiedliwości społecznej. Nic, nigdy nie kosztuje więcej od głupoty.
@@@ .
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | kika (1657 punktów) | > Społeczeństwo nie powinno się wtrącać do tego, co ja chcę zrobić ze swoją ścianą.>
Tiaa...Tylko pod warunkiem, że nie będziesz absorbował publicznych środków typu: szpital, renta, gdy zawali się na Ciebie budynek po wycięciu okna w ścianie nośnej. Ściany nośne nie lubią, gdy się je osłabia.
|
|
| | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >> Społeczeństwo nie powinno się wtrącać do tego, co ja chcę zrobić ze swoją ścianą.> Tiaa...Tylko pod warunkiem, że nie będziesz absorbował publicznych środków typu: szpital, renta, gdy zawali się na Ciebie budynek po wycięciu okna w ścianie nośnej.
A chodzić mogę bez pozwolenia? A co jeżeli się przewrócę?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | kika (1657 punktów) |
>A chodzić mogę bez pozwolenia? A co jeżeli się przewrócę?
Twoja odpowiedź jest z gatunku: na złość mamie odmrożę sobie uszy.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >Twoja odpowiedź jest z gatunku: na złość mamie odmrożę sobie uszy.
Twoja odpowiedź jest z gatunku: jak nie mam argumentów to należy spróbować ośmieszyć towarzysza dyskusji.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) | . >>>>Twoja odpowiedź jest z gatunku: na złość mamie odmrożę sobie uszy. >Twoja odpowiedź jest z gatunku: jak nie mam argumentów to należy spróbować ośmieszyć towarzysza dyskusji. Bez obaw! Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 MajkelSS (2075 punktów) (zablokowany) |
>A chodzić mogę bez pozwolenia?
Chodzić możesz, o ile nie po posesji innych ludzi, innych ludziach, albo rzeczach innych ludzi.
>A co jeżeli się przewrócę?
Będzie pewnie boleć.
Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
|
|
| | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >Chodzić możesz, o ile nie po posesji innych ludzi, innych ludziach, albo rzeczach innych ludzi.
Dokładnie, dlatego proszę zostawić moje okno w spokoju.
|
|
|  | 2 na 2 | Frank Holman (5897 punktów) | >...czym innym jedno okno.
Obecnie każdy budynek musi mieć zapewnione obliczenia i dokumentację tzw. energetyczną w tym w zakresie odporności cieplnej. Wynikają one z odpowiednich projektów i użytych materiałów i wykonania budowy. Nie można zaprzeczyć, że jedna dziura w ścianie, wybita przez idiotę w nieodpowiednim miejscu, a następnie "zabezpieczona" oknem kiepskiej jakości i o kiepskich parametrach, wykonanym przez kolejnego idiotę, z użyciem kiepskich materiałów o kiepskich parametrach i nieprofesjonalnie, zaskutkuje wprost utratą parametrów całego budynku, bezpośrednio przekładając się najpierw na koszty użytkowania, zwłaszcza zimą, a docelowo - na trwałość całego obiektu. Pomijam, iż może mieć dodatkowe skutki drastyczniejsze, jak zawilgocenie, atak zagrzybienia, itd.
I moje największe wątpliwości: czy ludzie, tacy jak vifix na prawdę nie rozumieją takich oczywistości, czy oni wychodzą myślami gdzieś lepiej, a to ja nie potrafię ogarnąć prawdy. Proszę o odpowiedź.
|
|
| |  | | vifix (2315 punktów) | >I moje największe wątpliwości: czy ludzie, tacy jak vifix na prawdę nie rozumieją takich oczywistości, czy oni wychodzą myślami gdzieś lepiej, a to ja nie potrafię ogarnąć prawdy. Proszę o odpowiedź.
Każdy ma swoje "oczywistości" bo każdy myśli, że ma rację. Generalnie Twoją wypowiedź należałoby skwitować potrzebą regulacji dotyczących nie tylko sposobu wykonania okna, ale również uwzględnić listę "nie idiotów", którzy są w stanie prawidłowo wykonać robotę oraz listą "produktów" które mogą być użyte w celu wybudowania okna. A w takim wypadku najprościej byłoby skreślić wszystkie regulacje i opierać wszystko na jednak "idź do urzędnika, a on zdecyduje co możesz zrobić, na jakich warunkach oraz z czyich usług skorzystać, a także da Ci listę produktów jakie masz prawo kupić."
|
|
| | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | >>I moje największe wątpliwości: czy ludzie, tacy jak vifix na prawdę nie rozumieją takich oczywistości, czy oni wychodzą myślami gdzieś lepiej, a to ja nie potrafię ogarnąć prawdy. Proszę o odpowiedź. >Każdy ma swoje "oczywistości" bo każdy myśli, że ma rację. >Generalnie Twoją wypowiedź należałoby skwitować potrzebą regulacji dotyczących nie tylko sposobu wykonania okna, ale również uwzględnić listę "nie idiotów", którzy są w stanie prawidłowo wykonać robotę oraz listą "produktów" które mogą być użyte w celu wybudowania okna. A w takim wypadku najprościej byłoby skreślić wszystkie regulacje i opierać wszystko na jednak "idź do urzędnika, a on zdecyduje co możesz zrobić, na jakich warunkach oraz z czyich usług skorzystać, a także da Ci listę produktów jakie masz prawo kupić."
Wszystko to tak właśnie funkcjonuje: - do regulacji sposobu wykonania jest projekt budowlany sporządzonych przez osobę wykształconą z uprawnieniami, - do regulacji "produktów" są materiały wyłącznie certyfikowane i atestowane na spełnianie norm budowlanych, - do regulacji samego wykonania są pracownicy budowlani wykształceni z odpowiednimi uprawnieniami; wszystko to po to, żeby nie utracić parametrów budynku i żeby eliminować prawdopodobieństwo katastrof budowlanych (zagrożenie powszechne życia i zdrowia).
Właśnie odpowiedziałeś mi, że jesteś jednak osobą, która nic nie ogarnia, gdyż po prostu wiedzy o świecie nie ma żadnej (Ale swoje zdanie zawsze.). Jak dziecko we mgle.
PS. I nie odwracaj kota ogonem, bo moje wątpliwości, co zaznaczyłem w cytacie na jaki odpwoiadałem dotyczyły, tego jak można tak sobie twierdzić "ze to tylko jedno okno (czyt. głupota, drobnostka, wymysł )"
|
|
| | | |  | | vifix (2315 punktów) | >Wszystko to tak właśnie funkcjonuje: >- do regulacji sposobu wykonania jest projekt budowlany sporządzonych przez osobę wykształconą z uprawnieniami, >- do regulacji "produktów" są materiały wyłącznie certyfikowane i atestowane na spełnianie norm budowlanych, >- do regulacji samego wykonania są pracownicy budowlani wykształceni z odpowiednimi uprawnieniami;
Nie zrozumiałeś mojego postu. Wiem, że w państwach socjalistycznych wszystko jest regulowane, chodziło mi aby zwrócić Twoją uwagę na to, że stosy papieru mogłyby zastąpić jeden przepis oddający pełnie władzy w ręce urzędnika, łącznie z wyborem ekipy remontowej i zakupu potrzebnych materiałów.
>wszystko to po to, żeby nie utracić parametrów budynku i żeby eliminować prawdopodobieństwo katastrof budowlanych (zagrożenie powszechne życia i zdrowia).
I to jest właśnie absurd całej sytuacji. Wszystko jest regulowane w najdrobniejszych szczegółach by czasami ktoś nie zrobił sobie krzywdy a jednocześnie spożywanie alkoholu i palenie papierosów jest dozwolone.
>Właśnie odpowiedziałeś mi, że jesteś jednak osobą, która nic nie ogarnia, gdyż po prostu wiedzy o świecie nie ma żadnej
Stolicą Francji jest Paryż. W tym momencie Twoja teza jakobym nie miał ŻADNEJ wiedzy o świecie się falsyfikują. Skłamałeś po prostu.
>PS. I nie odwracaj kota ogonem, bo moje wątpliwości, co zaznaczyłem w cytacie na jaki odpwoiadałem dotyczyły, tego jak można tak sobie twierdzić "ze to tylko jedno okno (czyt. głupota, drobnostka, wymysł )"
Nie zrozumiałeś idei tematu. Nie chodzi o tylko jedno okno a ilość potrzebnych pozwoleń i dokumentów by to okno wybudować. Oczywiście najlepiej byłoby gdyby w domach prywatnych nie trzeba było spełniać tak szczegółowych wymagań. Niedługo dojdziemy do stanu, w którym sposób chodzenia będzie regulowany by zminimalizować ryzyko urazów bo tylko dyletantowi może się wydawać, że to tylko "głupota, drobnostka, wymysł".
|
|
11 na 11 | Maldoror XXIII (2480 punktów) |
>Istnieje jednak dość obiektywny dowód na poparcie tezy mówiącej iż obecnie jest wiekszy socjalizm >niż za komuny.
Ale bełkot... Drogi Kolego, poczytaj sobie czym jest "komuna", czym "socjalizm", czym "kapitalizm" a czym "biurokracja". Jeżeli jakieś zjawisko występuje w jednym systemie to wcale nie znaczy, że nie będzie występować w innym. Przez pryzmat biurokracji nie można nazwać jakiegoś systemu "większym socjalizmem niż za komuny". Czyli co? Fryderyk Wielki wprowadził w Prusach komunizm przed narodzinami Karola Marksa?
br
|
|
 | -1 na 3 | vifix (2315 punktów) | >Ale bełkot... Drogi Kolego, poczytaj sobie czym jest "komuna", czym "socjalizm", czym "kapitalizm" a czym "biurokracja". Jeżeli jakieś zjawisko występuje w jednym systemie to wcale nie znaczy, że nie będzie występować w innym. Przez pryzmat biurokracji nie można nazwać jakiegoś systemu "większym socjalizmem niż za komuny". Czyli co? Fryderyk Wielki wprowadził w Prusach komunizm przed narodzinami Karola Marksa?
Przykro mi, że nic nie zrozumiałeś. Nie miałem zamiaru żonglować pojęciami (zazwyczaj nic one dla mnie nie znaczą) tylko pokazać skalę kontroli nad obywatelami porównując liczbę urzędników dziś i w przeszłości uzupełniając cały obraz rozwojem technologii, który ma olbrzymi wpływ na administrowanie państwem.
|
|
|  | 8 na 8 | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) | . Ale bełkot... Drogi Kolego, poczytaj sobie czym jest "komuna", czym "socjalizm", czym "kapitalizm" a czym "biurokracja". Jeżeli jakieś zjawisko występuje w jednym systemie to wcale nie znaczy, że nie będzie występować w innym. Przez pryzmat biurokracji nie można nazwać jakiegoś systemu "większym socjalizmem niż za komuny". Czyli co? Fryderyk Wielki wprowadził w Prusach komunizm przed narodzinami Karola Marksa? >Przykro mi, że nic nie zrozumiałeś. A co z tego bełkotu można było zrozumieć. Chyba tylko właśnie to, że socjalizm się Szanownemu Panu nie podoba i dlatego otrzymał Pan wsparcie panów Werbińskiego i Swobody. Im się też socjalizm nie podoba i to tylko zrozumieli. (A przecież ten "socjalizm", jak Pan sam pisze, to była tylko głupia "wrzuta" zupełnie bez znaczenia dla meritum. A ja przecież właśnie to skrytykowałem.)
>Nie miałem zamiaru żonglować pojęciami (zazwyczaj nic one dla mnie nie znaczą) Proszę Szanownego Pana, to poważne forum, a poważni ludzie nie używają pojęć, których nie rozumieją. Na dokładkę "żonglowanie pojęciami, które dla Pana nic nie znaczą" należałoby chyba wydrukować złotymi głoskami, gdyż to złota myśl krytyków socjalizmu. Wysoki poziom, tylko tak dalej trzymać.
>tylko pokazać skalę kontroli nad obywatelami porównując liczbę urzędników dziś i w przeszłości uzupełniając cały obraz rozwojem technologii, który ma olbrzymi wpływ na administrowanie państwem. I co Szanowny Pan pokazał? I gdzie Pan coś sensownego pokazał. Może gdzieś Pan udowodnił, że istnieje jakaś relacja pomiędzy ilością urzędników, a skalą kontroli?
Obecnie policjantów i różnych strażników jest więcej niż było milicjantów, wyposażenie też mają lepsze, a kiedy był wyższy stopień kontroli? Przyczyny dużej liczby urzędników są różne - i znane są analizy tego zjawiska, ale jedną z przyczyn jest konieczność synekur dla działaczy zwycięskich partii. Oni zaś niewiele poza braniem pieniędzy robią, a najbardziej nie lubią podejmować decyzji. Więc mieliby Szanownego Pana kontrolować?
Tak, poważnym problemem w RP jest właśnie brak kontroli przestrzegania prawa (co wyżej pokazałem) i należałoby ten problem jakoś systemowo rozwiązać. Tak, aby każde drzewko wymagające ochrony pod taką kontrolą, bezwzględnie przestrzeganą, się znajdowało, aby byłe głupek (szczególnie ten dobrze ustawiony lub przy kasie) nie mógł mu bezkarnie krzywdy zrobić. Zupełnie innym zagadnieniem jest jakość prawa, ale teraz prawo piszą ideologowie (panie i panowie posłowie), a nie prawnicy.
@@@ .
|
|
| |  | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Tak, poważnym problemem w RP jest właśnie brak kontroli przestrzegania prawa (co wyżej pokazałem) i należałoby ten problem jakoś systemowo rozwiązać. Tak, aby każde drzewko wymagające
Przecież problemem RP nie jest prawna biegunka i tworzenie nowych, niepotrzebnie trudnych i skomplikowanych przepisów, które wymagają zatrudniania armii prawników i specjalistów. Taką tezę może postawić tylko "zideologizowane ciemniactwo. Problemem jest oczywiście brak kontroli przestrzegania prawa.
Zatrudnijmy więcej kontrolujących przestrzeganie prawa. Na każdego obywatela powinien przypadać jeden policjant. Albo nawet dwóch.
|
|
| | |  | 2 na 2 | szuro (1757 punktów) | > >Tak, poważnym problemem w RP jest właśnie brak kontroli przestrzegania prawa (co wyżej pokazałem) i należałoby ten problem jakoś systemowo rozwiązać. Tak, aby każde drzewko wymagające> Przecież problemem RP nie jest prawna biegunka i tworzenie nowych, niepotrzebnie trudnych i skomplikowanych przepisów, które wymagają zatrudniania armii prawników i specjalistów. Taką tezę może postawić tylko "zideologizowane ciemniactwo. Problemem jest oczywiście brak kontroli przestrzegania prawa.Osobiście uważam że przepisów jest za dużo. Z tym że z realizacją nawet tych dobrych też jest średnio worldjusticeproject.org/rule-law-index-map
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
 | 4 na 4 | Fafciu (953 punktów) | Jeśli chodzi o związek socjalizmu i biurokracji, to warto przypomnieć, że na przykład jednym z ważniejszych kroków Komuny Paryskiej, była likwidacja biurokracji  Ale wolnorurkowce o tym nie wiedzą- ich pojmowanie historii sprowadza się do tego, że kiedyś tam była kraina wolności i dobrobytu, a potem przyleciał z Marsa niejaki Marks, który wymyślił komunizm, i w 1913 roku w Stanach zaczęto to wdrażać w życie, i się to rozeszło po świecie. Można i tak. Socjalne zasady chrześcijaństwa głoszą pokorę, wzgardę dla samego siebie, uniżoność, poufałość, ustępliwość - słowem, wszystkie porywy, cechujące kanalię.- Karol Marks
|
|
|  | 3 na 3 | vifix (2315 punktów) | >Ale wolnorurkowce o tym nie wiedzą- ich pojmowanie historii sprowadza się do tego, że kiedyś tam była kraina wolności i dobrobytu, a potem przyleciał z Marsa niejaki Marks, który wymyślił komunizm, i w 1913 roku w Stanach zaczęto to wdrażać w życie, i się to rozeszło po świecie. Można i tak.
Mnie mało interesuje historia a skupiam się raczej nad tym jak powinno być, a nie nad tym co historia mówi o wolności człowieka. Nie jestem też liberałem twierdzącym, że kapitalizm lekarstwem na wszystkie problemy ludzkości bo, moim zdaniem, tak nie jest. U podłoża moich poglądów leżą wartości. Nie uważam aby jakakolwiek osoba miała prawo decydować za kogoś innego czy może ściąć drzewo czy wybudować okno na swoje własności.
|
|
| |  | 3 na 3 | Irbis33 (186 punktów) | > >Ale wolnorurkowce o tym nie wiedzą- ich pojmowanie historii sprowadza się do tego, że kiedyś tam była kraina wolności i dobrobytu, a potem przyleciał z Marsa niejaki Marks, który wymyślił komunizm, i w 1913 roku w Stanach zaczęto to wdrażać w życie, i się to rozeszło po świecie. Można i tak.> Mnie mało interesuje historia a skupiam się raczej nad tym jak powinno być, a nie nad tym co historia mówi o wolności człowieka. Nie jestem też liberałem twierdzącym, że kapitalizm lekarstwem na wszystkie problemy ludzkości bo, moim zdaniem, tak nie jest. U podłoża moich poglądów leżą wartości. Nie uważam aby jakakolwiek osoba miała prawo decydować za kogoś innego czy może ściąć drzewo czy wybudować okno na swoje własności.A kupując dom wykupiłeś również prawa do projektu? (...)mecenas Emil Cieślikowski z kancelarii Drzewiecki Tomaszek & Wspólnicy przypomina, że sam fakt oddania projektu do wykorzystania, nawet połączony z przeniesieniem praw majątkowych nie pozbawia architekta autorskich praw osobistych, czyli więzi architekta z jego utworem. - Projekt podlega ochronie jako całość, więc zmiana jakiegokolwiek elementu takiego utworu wymaga współpracy z jego twórcą -architektem - mówi Cieślikowski. prawo.rp.pl/artykul/423367.html
|
|
| |  | 6 na 6 | szarley (54943 punktów) | >Mnie mało interesuje historia a skupiam się raczej nad tym jak powinno być, a nie nad tym co historia mówi o wolności człowieka. (... ) U podłoża moich poglądów leżą wartości. Nie uważam aby jakakolwiek osoba miała prawo decydować za kogoś innego czy może ściąć drzewo czy wybudować okno na swoje własności.
Rzecz dotyczy granic prawa. W tej chwili przyjęto, że nie wolno ścinać drzew (powyżej pewnej średnicy) ani wykuwać dodatkowych otworów okiennych. To jest ograniczenie prawa własności! To jest ograniczenie świętego prawa własności!
Tylko że... wyobraź sobie że za pieniądze Twoich rodziców, Twoje i obciążając kredytem hipotecznym Twoje dzieci kupujesz jedną z 20 działek budowlanych na które podzielono pole, budujesz dom i nagle obok Ciebie ktoś buduje nie tylko architektoniczny koszmar, ale np magazyn odchodów z chlewni lub dyskotekę. Wykupił teren? Wykupił. Wolno mu? Przecież jest święte prawo wlasności! Ty musisz się wyprowadzić od smrodu lub hałasu, wartość Twojego domu spada do zera, kredyt dusi.... Przy takiej wolnej amerykance NIKT NIGDY nie wybuduje domu, chyba że stać go na działkę o powierzchni kilkunastu hektarów!
Otóż większość cywilizowanych społeczeństw uważa, że ład przestrzenny jest dobrem wspólnym i powinien być chroniony. Gminy uchwalają Plany Zagospodarowania Przestrzennego, w interesie społeczności lokalnych ale też w interesie inwestorów, którzy zyskują pewność, że im nikt obok domu nie postawi spalarni odpadów.
W Zielonej Górze w okolicach ulic Chełmońskiego, Michałowskiego i Kossaka wybudowano osiedle domków szeregowych, każdy odrobinę inny, każdy w zbliżonym stylu, jeden z nielicznych przykładów świetnego nowoczesnego, założenia urbanistyczno- architektonicznego. Zillmanowie (projektanci Giszowca) nie powstydziliby się tego projektu. Każde okno jest na swoim miejscu, zamurowanie któregokolwiek, lub przebicie nowego zeszpeci układ całej ulicy. Święte prawo własności, czy świete prawo do chodzenia po ulicach bez gwałtu na poczuciu estetyki? Które prawo jest świętsze?
PS Zbudowałem dom, zgodnie z PZP. Nie bolało.
|
|
| | |  | | vifix (2315 punktów) | >Przy takiej wolnej amerykance NIKT NIGDY nie wybuduje domu, chyba że stać go na działkę o powierzchni kilkunastu hektarów!
Masz rację. Jednak oddaliłeś się trochę od problemu poruszanego w tym temacie. Wiem, że istnieje wiele sytuacji, w których tzw. wolna amerykanka może być uprzykrzająca dla człowieka i jestem za tym by to regulować. Natomiast nie widzę żadnej szkodliwości w tym, że chcę sobie wyciąć drzewo, czy wybudować okno, no może poza czyimiś negatywnymi odczuciami estetycznymi, ale idąc tą drogą czy nie powinno się zabraniać np. Tobie wychodzić z domu gdy ktoś zgłosi, że Twoja gębą dewaluuje estetykę przestrzeni wspólnej? Nie wyobrażam sobie również dokładania się do pomocy ludziom z terenów zalewowych, zabraniania korzystania z usług prostytutek czy zabraniania spożywania jakichkolwiek narkotyków. PS. W obecnym socjalizmie sytuację przez Ciebie opisane mają miejsce więc to chyba nie jest problem wolnej amerykanki.
|
|
| | | |  | | szarley (54943 punktów) | >>Przy takiej wolnej amerykance NIKT NIGDY nie wybuduje domu, chyba że stać go na działkę o powierzchni kilkunastu hektarów! >Masz rację. Jednak oddaliłeś się trochę od problemu poruszanego w tym temacie. Wiem, że istnieje wiele sytuacji, w których tzw. wolna amerykanka może być uprzykrzająca dla człowieka i jestem za tym by to regulować. Natomiast nie widzę żadnej szkodliwości w tym, że chcę sobie wyciąć drzewo, czy wybudować okno,
Zadzwoń do swojej gminy i zapytaj co trzeba zrobić, żeby móc legalnie wyciąć własne drzewo, potem pisz Co do okna, wyobraź sobie, że ktoś kupił niezabytkową kamienicę przy Piotkowskiej i zamurował wszytskie okna.
>no może poza czyimiś negatywnymi odczuciami estetycznymi, ale idąc tą drogą czy nie powinno się zabraniać np. Tobie wychodzić z domu gdy ktoś zgłosi, że Twoja gębą dewaluuje estetykę przestrzeni wspólnej?
Dlatego chodzę w masce
>Nie wyobrażam sobie również dokładania się do pomocy ludziom z terenów zalewowych Dopóki Ciebie nie zaleje. Jesteśmy społeczeństwem, a nie stadem kanibali! Nigdy nie jesteś pewien, czy Tobie nie przytrafi się coś, co zda Cię na pomoc społeczeństwa.
> zabraniania korzystania z usług prostytutek Kto Ci zabrania? Mnie jedynie żona.
>czy zabraniania spożywania jakichkolwiek narkotyków. Tu jestem skłony przyznać Ci rację, choć pod pewnymi warunkami
>PS. W obecnym socjalizmie sytuację przez Ciebie opisane mają miejsce więc to chyba nie jest problem wolnej amerykanki. Jakoś nie dostrzegam powstającego obok mnie drapacza chmur, który zredukowałby wartość mojego domu, to właśnie jest skutek istnienia PZP. Fakt, że powstają samowolki budowalne, samowolne wycinki drzew itd jest skutkiem nie złego prawa, ale jego nieprzestrzegania i nieegzekwowania.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >Zadzwoń do swojej gminy i zapytaj co trzeba zrobić, żeby móc legalnie wyciąć własne drzewo, potem pisz
Informacje na ten temat były linkowane w tym temacie. Wystarczy zajrzeć.
>Co do okna, wyobraź sobie, że ktoś kupił niezabytkową kamienicę przy Piotkowskiej i zamurował wszytskie okna.
I?
>Dlatego chodzę w masce
A jeżeli maska się komuś nie spodoba?
>Dopóki Ciebie nie zaleje. Jesteśmy społeczeństwem, a nie stadem kanibali! Nigdy nie jesteś pewien, czy Tobie nie przytrafi się coś, co zda Cię na pomoc społeczeństwa.
Jak najbardziej, ale nie wyobrażam sobie by kogoś z tego powodu okradać.
>Kto Ci zabrania? Mnie jedynie żona.
Na razie nikt (no może poza zarabianiem na prostytutkach), ale wszystko zmierza do tego, że prawo będzie zabraniało.
>Tu jestem skłony przyznać Ci rację, choć pod pewnymi warunkami
Miło słyszeć, że jesteś skłonny ŁASKAWIE ZGODZIĆ SIĘ POD PEWNYMI WARUNKAMI pozwolić innym wciągać co chcą.
>Jakoś nie dostrzegam powstającego obok mnie drapacza chmur, który zredukowałby wartość mojego domu, to właśnie jest skutek istnienia PZP. Fakt, że powstają samowolki budowalne, samowolne wycinki drzew itd jest skutkiem nie złego prawa, ale jego nieprzestrzegania i nieegzekwowania.
Może oglądasz za mało telewizji? Oglądałem masę reportaży jak ludzie skarżyli się na smród z pobliskiej fabryki.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54943 punktów) | > >Zadzwoń do swojej gminy i zapytaj co trzeba zrobić, żeby móc legalnie wyciąć własne drzewo, potem pisz> Informacje na ten temat były linkowane w tym temacie. Wystarczy zajrzeć.Zbudowałem już dom. > >Co do okna, wyobraź sobie, że ktoś kupił niezabytkową kamienicę przy Piotkowskiej i zamurował wszytskie okna.> I?I będzie to gwałt na estetyce miasta. Cytowałem prof. Zina, przeczytaj raz jeszcze. Przyjedź na Śląsk, do Ustronia. Wybudowano na wzgórzu osiedle ośrodków wypoczynkowych  Kup, zamuruj okna, Her.... (Uszanujmy wyrok sądu) to przy Tobie twórca kultury > >Dlatego chodzę w masce> A jeżeli maska się komuś nie spodoba?Zdejmuję i delikwent natychmiast prosi o jej ponowne założenie > >Dopóki Ciebie nie zaleje. Jesteśmy społeczeństwem, a nie stadem kanibali! Nigdy nie jesteś pewien, czy Tobie nie przytrafi się coś, co zda Cię na pomoc społeczeństwa.> Jak najbardziej, ale nie wyobrażam sobie by kogoś z tego powodu okradać.Czyli...jeśli Tobie się przytrafi np pożar domu, albo wypadek powodujący kalectwo to co zrobisz? Kiedy emeryt straci dłoń to należy mu ją przyszyć, choć taniej byłoby ją zjeść. > >Tu jestem skłony przyznać Ci rację, choć pod pewnymi warunkami> Miło słyszeć, że jesteś skłonny ŁASKAWIE ZGODZIĆ SIĘ POD PEWNYMI WARUNKAMI pozwolić innym wciągać co chcą.Nie krzycz. Chcesz nieskrępowanego handlu narkotykami? Pogadamy, jak Twój syn skończy 20 lat. > Może oglądasz za mało telewizji? Oglądałem masę reportaży jak ludzie skarżyli się na smród z pobliskiej fabryki.Tak, mało oglądam telewizji, netowe dziennikarstwo irytuje mnie jeszcze bardziej. Jeśli TV mówi o takich rzeczach, to się cieszę, ponieważ oznacza to, że jest to sensacja. Gdyby to była codzienność, jak pijany kierowca , TV by o tym milczała. Jeśli przy obecnym prawie ludzie się skarżą, to po zmniejszeniu ograniczeń w smrodzeniu będą się skarżyć mniej?
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >>I? >I będzie to gwałt na estetyce miasta.
Twoje oczekiwania są natomiast gwałtem na mojej wolności.
>>A jeżeli maska się komuś nie spodoba? >Zdejmuję i delikwent natychmiast prosi o jej ponowne założenie
I tak w kółko.
>Czyli...jeśli Tobie się przytrafi np pożar domu, albo wypadek powodujący kalectwo to co zrobisz?
Na pewno nie pójdę kraść. Jak zachorujesz na chorobę, której leczenie nie jest refundowane to co zrobisz?
>Nie krzycz. Chcesz nieskrępowanego handlu narkotykami? Pogadamy, jak Twój syn skończy 20 lat.
No i co się wtedy stanie? A jak moja córka zacznie się prostytuować to zacznę apelować o zakaz nierządu? Myślisz, że jestem hipokrytą?
>Tak, mało oglądam telewizji, netowe dziennikarstwo irytuje mnie jeszcze bardziej. Jeśli TV mówi o takich rzeczach, to się cieszę, ponieważ oznacza to, że jest to sensacja. Gdyby to była codzienność, jak pijany kierowca , TV by o tym milczała.
Większość materiałów w telewizji to sensacja.
>Jeśli przy obecnym prawie ludzie się skarżą, to po zmniejszeniu ograniczeń w smrodzeniu będą się skarżyć mniej?
Żyjesz w polsce. Tubylcy zawsze się skarżą.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54943 punktów) | >>>I? >>I będzie to gwałt na estetyce miasta. >Twoje oczekiwania są natomiast gwałtem na mojej wolności. Wyobraź sobie, naprawdę użyj wyobraźni, jak między te ośrodki, które pokazałem na zdjęciu prywatny właściclel wstawia np blok mieszkalny , bo to jego teren. Wkurzasz mnie i życze Ci żeby ktoś obok Twojego domu wybudował chlewnie na 1000 tuczników, tylko, że Ty pewnie gołodupcu nie wybudowałeś domu. Bronisz prawa własności, ale nigdy nie miałeś żadnej własności. Otóż przyjmij do wiadomości , że WŁASNOŚĆ = ODPOWIEDZIALNOŚĆ, DBAŁOŚĆ, OBOWIĄZEK!!!!!
>>Czyli...jeśli Tobie się przytrafi np pożar domu, albo wypadek powodujący kalectwo to co zrobisz? >Na pewno nie pójdę kraść. >Jak zachorujesz na chorobę, której leczenie nie jest refundowane to co zrobisz?
Zły przykład, w moim kraju, wyjeżdżając za granicę nie ma takiej opcji. Nie pójdziesz kraść, to odpowiedz CO ZROBISZ! Zdechniesz? O D P O W I E D Z !
>>Chcesz nieskrępowanego handlu narkotykami? Pogadamy, jak Twój syn skończy 20 lat. >No i co się wtedy stanie? A jak moja córka zacznie się prostytuować to zacznę apelować o zakaz nierządu? Myślisz, że jestem hipokrytą?
Nie masz córki. Nieskrępowany handel narkotykami oznacza ich dostępność dla nieletnich, na to się nie godzę. Podobnie jak na sprzedaż nieletnim alkoholu.
>Żyjesz w polsce. Tubylcy zawsze się skarżą. w Polsce jak już. Nie jestem Polakiem , a obecnie mieszkam i pracuję w Rosji.
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >Wyobraź sobie, naprawdę użyj wyobraźni, jak między te ośrodki, które pokazałem na zdjęciu prywatny właściclel wstawia np blok mieszkalny , bo to jego teren.
W mojej okolicy jest sporo elementów architektonicznych, które mi nie odpowiadają, ale nie są moje,
>Wkurzasz mnie i życze Ci żeby ktoś obok Twojego domu wybudował chlewnie na 1000 tuczników, tylko, że Ty pewnie gołodupcu nie wybudowałeś domu. Bronisz prawa własności, ale nigdy nie miałeś żadnej własności. Otóż przyjmij do wiadomości , że WŁASNOŚĆ = ODPOWIEDZIALNOŚĆ, DBAŁOŚĆ, OBOWIĄZEK!!!!!
Albo mi się wydaje albo jestem na youtube. Kolejny hejter? Dalej, wyrzuć to z siebie! Dajesz! Zrobi Ci się lepiej i jutro w gimnazjum nie będziesz tak zestresowany!
>Zły przykład, w moim kraju, wyjeżdżając za granicę nie ma takiej opcji.
Ta? Gdzie Ty mieszkasz?
>Nie pójdziesz kraść, to odpowiedz CO ZROBISZ! Zdechniesz? >O D P O W I E D Z !
Ty tak na prawdę? A może jeszcze napisać co zrobię jak uprowadzą mnie i zgwałcą kosmici?
>Nie masz córki. Nieskrępowany handel narkotykami oznacza ich dostępność dla nieletnich, na to się nie godzę. Podobnie jak na sprzedaż nieletnim alkoholu.
Innymi słowy nie zgodzisz się na to, żeby ktoś łamał prawo? Super. Jeszcze jakieś złote myśli?
>Nie jestem Polakiem , a obecnie mieszkam i pracuję w Rosji.
To wiele wyjaśnia. I co tam słychać w Rosji? Zgłosiłeś już kogoś na policję za propagowanie homoseksualizmu?
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54943 punktów) | >>Wyobraź sobie, naprawdę użyj wyobraźni, jak między te ośrodki, które pokazałem na zdjęciu prywatny właściclel wstawia np blok mieszkalny , bo to jego teren. >W mojej okolicy jest sporo elementów architektonicznych, które mi nie odpowiadają, ale nie są moje, I dlatego uważasz , że powinno być ich jeszcze więcej ?
>>Wkurzasz mnie i życze Ci żeby ktoś obok Twojego domu wybudował chlewnie na 1000 tuczników, tylko, że Ty pewnie gołodupcu nie wybudowałeś domu. Bronisz prawa własności, ale nigdy nie miałeś żadnej własności. Otóż przyjmij do wiadomości , że WŁASNOŚĆ = ODPOWIEDZIALNOŚĆ, DBAŁOŚĆ, OBOWIĄZEK!!!!! >Albo mi się wydaje albo jestem na youtube. Kolejny hejter? Dalej, wyrzuć to z siebie! Dajesz! Zrobi Ci się lepiej i jutro w gimnazjum nie będziesz tak zestresowany!
Bez komentarza
>>Zły przykład, w moim kraju, wyjeżdżając za granicę nie ma takiej opcji. >Ta? Gdzie Ty mieszkasz? Ta? co to jest "ta?" Jakaś wątpliwość? Nigdy nie miałem polskiego obywatelstwa.
>>Nie pójdziesz kraść, to odpowiedz CO ZROBISZ! Zdechniesz? >>O D P O W I E D Z ! >Ty tak na prawdę? A może jeszcze napisać co zrobię jak uprowadzą mnie i zgwałcą kosmici?
Nie, napisz co zrobisz kiedy stracisz zdrowie. Tylko napisz, bo zdaje się że brakuje Ci pomysłu. Pewnie nagle wyleczysz się z liberalizmu i nawrócisz na cokolwiek socjalism, komunizm, czy katolicyzm obrządku ormiańskiego byle tylko dostać darmowe leki.
>>Nie masz córki. Nieskrępowany handel narkotykami oznacza ich dostępność dla nieletnich, na to się nie godzę. Podobnie jak na sprzedaż nieletnim alkoholu. >Innymi słowy nie zgodzisz się na to, żeby ktoś łamał prawo? Super. Jeszcze jakieś złote myśli? Mam jedną: Jesteś jełopem
Mod: Postaraj się, proszę, ograniczać tego typu retorykę.
>>Nie jestem Polakiem , a obecnie mieszkam i pracuję w Rosji. >To wiele wyjaśnia. I co tam słychać w Rosji? Zgłosiłeś już kogoś na policję za propagowanie homoseksualizmu? Bez komentarza
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Borys Swoboda (1408 punktów) | >>Ty tak na prawdę? A może jeszcze napisać co zrobię jak uprowadzą mnie i zgwałcą kosmici? >Nie, napisz co zrobisz kiedy stracisz zdrowie. Tylko napisz, bo zdaje się że brakuje Ci pomysłu. Pewnie nagle wyleczysz się z liberalizmu i nawrócisz na cokolwiek socjalism, komunizm, czy katolicyzm obrządku ormiańskiego byle tylko dostać darmowe leki.
Tjaa, a w okopach nie ma ateistów... tylko co z tego?
Można wymyślić jakąkolwiek sytuację życiową, w której wybór niemoralny oznacza przetrwanie, a moralny śmierć. Tyle że to w najmniejszym stopniu nie usprawiedliwia tego czynu. To tak na marginesie, bo ja nie potępiam korzystania z tego, co rząd "daje". Byle by nie dawać mu przy tym legitymizacji.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | szarley (54943 punktów) | >>Nie, napisz co zrobisz kiedy stracisz zdrowie. Tylko napisz, bo zdaje się że brakuje Ci pomysłu. Pewnie nagle wyleczysz się z liberalizmu i nawrócisz na cokolwiek socjalism, komunizm, czy katolicyzm obrządku ormiańskiego byle tylko dostać darmowe leki. >Tjaa, a w okopach nie ma ateistów... tylko co z tego?
Nie byłem w okopach. a może Ty odpowiesz na proste pytanie?
Czy społeczeństwo powinno pomóc jednostce, która straciła zdrowie?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Borys Swoboda (1408 punktów) | > Czy społeczeństwo powinno pomóc jednostce, która straciła zdrowie?1. Mówmy o konkretnych ludziach, a nie jakimś abstrakcyjnym społeczeństwie. 2. Można wyróżnić dwa stopnie powinności: 1) Człowiek powinien pomóc drugiemu, gdy ten straci zdrowie; jeżeli tego nie zrobi, możemy go potępiać. 2) Człowiek powinien pomóc drugiemu, gdy ten straci zdrowie; jeżeli tego nie zrobi, możemy spuścić mu lanie, zabrać jego dobytek i zafundować temu drugiemu leczenie. Ja nie uznaję żadnego z tych rodzajów powinności, nie uważam, że ktoś, kto nie pomaga innym, jest godzien potępienia, choć z drugiej strony osoba pomagająca zasługuje na szacunek. Jednocześnie nie mam nic przeciwko osobom, które uznają pierwszy stopień powinności. To ich osobista sprawa, nic mi do tego, nie wnikam w to. Natomiast wyznawanie drugiego stopnia powinności odbieram jako groźbę wobec mnie i innych, i jestem, naturalnie, takiej postawie wrogi. Polecam obejrzeć krótki filmik o tej kwestii, są napisy pl. www.youtube.com/watch?v=PGMQZEIXBMs
"Jest rzeczą fascynującą obserwować teoretyków boskiego prawa trudzących się dowodzeniem nadludzkości plemion mających w swym posiadaniu ludzki rząd."- Gustave de Molinari
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54943 punktów) | >>Czy społeczeństwo powinno pomóc jednostce, która straciła zdrowie? >1. Mówmy o konkretnych ludziach, a nie jakimś abstrakcyjnym społeczeństwie. >2. Można wyróżnić dwa stopnie powinności: >1) Człowiek powinien pomóc drugiemu, gdy ten straci zdrowie; jeżeli tego nie zrobi, możemy go potępiać.
Potępiamy Borysa Swobodę, za to że nie chce płacić podatków na ratowanie czyjegoś zdrowia i co? I Borys Swoboda ma to w d... i namawia pozostałych żeby też nie płacili. Inni widzą, że nie płaci....
Skutek? Ktoś nie dostanie pomocy To można porównać jedynie z kanibalizmem
>2) Człowiek powinien pomóc drugiemu, gdy ten straci zdrowie; jeżeli tego nie zrobi, możemy spuścić mu lanie, zabrać jego dobytek i zafundować temu drugiemu leczenie. To jest głupie To można porównać jedynie z dyktaturą
Jest jeszcze trzeci sposób: 3) każdy płaci np 8% swojego dochodu na leczenie w zakresie przyjętym mocą głosowania lub konsensusu
To się nazywa społeczeństwo, zapewniające każdemu minimum bepieczeństwa. Ja jestem za.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Borys Swoboda (1408 punktów) | >Ja jestem za.
A ja przeciw. Ale ponieważ was jest więcej (innych ludzi o podobnych poglądach+ państwo), nie mam nic do gadania. Jak się sprzeciwię, dostanę bęcki. I na groźbie spuszczania bęcków cały ten oświecony humanizm się opiera. To jest dyktatura. Dyktatura większości.
Zaakceptowałbyś decyzję większości, gdyby ta zażądała od ciebie nerki? Np. żeby ratować dziecko?
"Jest rzeczą fascynującą obserwować teoretyków boskiego prawa trudzących się dowodzeniem nadludzkości plemion mających w swym posiadaniu ludzki rząd."- Gustave de Molinari
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54943 punktów) | >>Ja jestem za. >A ja przeciw. Ale ponieważ was jest więcej (innych ludzi o podobnych poglądach+ państwo), nie mam nic do gadania. Jak się sprzeciwię, dostanę bęcki. I na groźbie spuszczania bęcków cały ten oświecony humanizm się opiera. To jest dyktatura. Dyktatura większości. >Zaakceptowałbyś decyzję większości, gdyby ta zażądała od ciebie nerki? Np. żeby ratować dziecko? Społeczeństwo nie żąda ode mnie nerki, tylko kilku dych rocznie na tę nerkę dla dziecka. To jest różnica Tak jak nie żąda się ode mnie abym ofiarę pożaru z narażeniem życia wyciągał z ognia, ale mam obowiązek użyć telefonu do zadzwonienia po pomoc a nie do filmowania pożaru. (a to przecież mój telefon)
1 Jeśli chcesz państwa minimum, to jaki powinien być jego zakres? 2 Na świecie występuje zjawisko sieroctwa, co w Twoim modelu państwa powinno być rozwiązaniem problemu?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Borys Swoboda (1408 punktów) | >Społeczeństwo nie żąda ode mnie nerki, tylko kilku dych rocznie na tę nerkę dla dziecka. To jest różnica
Ale żąda od ciebie poświęcania własnego dobra na rzecz innych, mimo że się do tego nie zobowiązywałeś. Jakby sam fakt twojego istnienia rodził zobowiązania wobec innych. Dla mnie to jest jedynie różnica stopnia.
No ale ty to akceptujesz. OK Ja nie akceptuję. Co teraz?
>1 Jeśli chcesz państwa minimum, to jaki powinien być jego zakres? >2 Na świecie występuje zjawisko sieroctwa, co w Twoim modelu państwa powinno być rozwiązaniem problemu?
1. Nie chcę państwa. 2. Musiałbym bardzo rozpisać, żeby wyjaśnić moje stanowisko w tej kwestii. Nie-libertarianinowi to jeszcze musiałbym wyjaśnić jeszcze mnóstwo kwestii pobocznych. Z tego powodu rozwijać tego tematu nie mam ochoty.
"Jest rzeczą fascynującą obserwować teoretyków boskiego prawa trudzących się dowodzeniem nadludzkości plemion mających w swym posiadaniu ludzki rząd."- Gustave de Molinari
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54943 punktów) | > >Społeczeństwo nie żąda ode mnie nerki, tylko kilku dych rocznie na tę nerkę dla dziecka. To jest różnica> Ale żąda od ciebie poświęcania własnego dobra na rzecz innych, mimo że się do tego nie zobowiązywałeś. Jakby sam fakt twojego istnienia rodził zobowiązania wobec innych. Dla mnie to jest jedynie różnica stopnia.> No ale ty to akceptujesz. OK> Ja nie akceptuję. Co teraz?> >1 Jeśli chcesz państwa minimum, to jaki powinien być jego zakres?> >2 Na świecie występuje zjawisko sieroctwa, co w Twoim modelu państwa powinno być rozwiązaniem problemu?> 1. Nie chcę państwa.Pokaż najpierw jak nie korzystasz z państwa
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >Skutek? >Ktoś nie dostanie pomocy >To można porównać jedynie z kanibalizmem
Nie wiedziałem, że nie przyznanie zapomogi bo dochód rodziny przekroczył wymaganą kwotę o 10 zł można nazwać kanibalizmem.
>3) każdy płaci np 8% swojego dochodu na leczenie w zakresie przyjętym mocą głosowania lub konsensusu
Ha... gdyby to było 8% to ja bym z ucałowaniem ręki przyjął taki system. Przeciętny polak płaci ponad 50%.
>Społeczeństwo nie żąda ode mnie nerki, tylko dych stów rocznie na tę >nerkę dla dziecka. To jest różnica
Ale on pytał się o sytuację hipotetyczną. Czy zaakceptowałbyś gdyby społeczeństwo orzekło, że każda osoba w tym i w tym wieku ma obowiązek oddać potrzebującemu nerkę jeśli zajdzie taka potrzeba?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54943 punktów) | >>Ktoś nie dostanie pomocy >>To można porównać jedynie z kanibalizmem >Nie wiedziałem, że nie przyznanie zapomogi bo dochód rodziny przekroczył wymaganą kwotę o 10 zł można nazwać kanibalizmem. Porównać nie znaczy nazwać i nie chodziło o zapomogę tylko o ratowanie czyjegoś zdrowia.
>>3) każdy płaci np 8% swojego dochodu na leczenie w zakresie przyjętym mocą głosowania lub konsensusu >Ha... gdyby to było 8% to ja bym z ucałowaniem ręki przyjął taki system. Przeciętny polak płaci ponad 50%.
Vifix... szanuj rozmówców, nie kłam! Nie wiem ile płaci przeciętny Polak, ale ponad 50% na utrzymanie ochrony zdrowia wydaje mi się nieprawdopodobne, więc proszę o jakiś dowód. Jeśli nie przedstawisz dowodu , że przeciętny Polak płaci ponad 50% (dochodu jak się domyślam) na ochronę zdrowia, publicznie nazywam Cię kłamcą! i to wg powszechnie przyjętej definicji kłamcy
>>Społeczeństwo nie żąda ode mnie nerki, tylko dych stów rocznie na tę >>nerkę dla dziecka. To jest różnica >Ale on pytał się o sytuację hipotetyczną. Czy zaakceptowałbyś gdyby społeczeństwo orzekło, że każda osoba w tym i w tym wieku ma obowiązek oddać potrzebującemu nerkę jeśli zajdzie taka potrzeba?
Nie, ale nie znam społeczeństwa które wymagałoby oddawania nerki, za to znam ludzi , którzy uważają że oddanie dychy to rozbój. Dziecko porzucone lub osierocone przez rodziców powinno... zdechnąć?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Borys Swoboda (1408 punktów) | >Nie, ale nie znam społeczeństwa które wymagałoby oddawania nerki, za to znam ludzi , którzy uważają że oddanie dychy to rozbój. Dziecko porzucone lub osierocone przez rodziców powinno... zdechnąć?
Ależ kto mówi o zdychaniu. Jak nie chcesz, żeby zdechło, to mu pomóż.
"Jest rzeczą fascynującą obserwować teoretyków boskiego prawa trudzących się dowodzeniem nadludzkości plemion mających w swym posiadaniu ludzki rząd."- Gustave de Molinari
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54943 punktów) | >>Nie, ale nie znam społeczeństwa które wymagałoby oddawania nerki, za to znam ludzi , którzy uważają że oddanie dychy to rozbój. Dziecko porzucone lub osierocone przez rodziców powinno... zdechnąć? >Ależ kto mówi o zdychaniu. Jak nie chcesz, żeby zdechło, to mu pomóż.
Ależ pomogłem poprzez adopcję, ale sam nie dam rady, mnie też trzeba teraz pomóc. Dlatego właśnie moja Republika opłaca za te dzieci składkę zdrowotną !
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Borys Swoboda (1408 punktów) | > >>Nie, ale nie znam społeczeństwa które wymagałoby oddawania nerki, za to znam ludzi , którzy uważają że oddanie dychy to rozbój. Dziecko porzucone lub osierocone przez rodziców powinno... zdechnąć?> >Ależ kto mówi o zdychaniu. Jak nie chcesz, żeby zdechło, to mu pomóż.> Ależ pomogłem poprzez adopcję, ale sam nie dam rady, mnie też trzeba teraz pomóc.> Dlatego właśnie moja Republika opłaca za te dzieci składkę zdrowotną !Hej, ale jak chcesz ustanowić tą swoją Republikę? Chcesz wziąć broń i w pojedynkę przeprowadzić pucz? I wtedy Źli-I-Nieczuli-Ludzie klękną przed tobą na kolana i wbrew sobie będą płacić na utrzymanie szarleyowej Republiki-Ciepła-I-Miłości? Czy może raczej realizacja tego pomysłu wymagałaby dużej ilości zwolenników? Co oznaczałoby, że naprawdę dużo osób troszczy się los sierot. Co oznaczałoby, że może Źli-I-Nieczuli-Ludzie nie są tacy źli, ani tacy nieczuli.. I że również oni mogą się zatroszczyć o dzieci samodzielnie, albo przynajmniej wspierając organizacje charytatywne. Widzisz, jednym z wielkich błędów logicznych etatyzmu jest ten o złych ludziach (w mniemaniu etatystów wszyscy lub prawie wszyscy są źli i nie czuli, poza nimi samymi) i dobrej władzy. Bo jakby nie było władzy, lub byłaby bardzo ograniczona, to ludzie by się pozabijali i pozjadali. Bo ludzie mogą być dobrzy tylko wtedy, gdy zmuszą ich do tego nasi wspaniali, mądrzy i wielkoduszni Przywódcy: 
"Jest rzeczą fascynującą obserwować teoretyków boskiego prawa trudzących się dowodzeniem nadludzkości plemion mających w swym posiadaniu ludzki rząd."- Gustave de Molinari
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54943 punktów) | >>Dlatego właśnie moja Republika opłaca za te dzieci składkę zdrowotną ! >Hej, ale jak chcesz ustanowić tą swoją Republikę? Chcesz wziąć broń i w pojedynkę przeprowadzić pucz? I wtedy Źli-I-Nieczuli-Ludzie klękną przed tobą na kolana i wbrew sobie będą płacić na utrzymanie szarleyowej Republiki-Ciepła-I-Miłości?
Moja Republika to państwo, którego jestem obywatelem, nie muszę jej ustanawiać. Voda hučí po lučinách, bory ąumí po skalinách, v sadě skví se jara květ, zemský ráj to na pohled! A to je ta krásná země, země česká, domov můj, Nie jestem Czechem , ale teraz serce mi to właśnie śpiewa!
Czasem mam wrażenie, że jest bardziej cywilizowana niż Polska. Wybaczenia proszę tych Polaków, których szanuję (czyli prawie wszystkich)
>Czy może raczej realizacja tego pomysłu wymagałaby dużej ilości zwolenników? Co oznaczałoby, że naprawdę dużo osób troszczy się los sierot. Co oznaczałoby, że może Źli-I-Nieczuli-Ludzie nie są tacy źli, ani tacy nieczuli.. I że również oni mogą się zatroszczyć o dzieci samodzielnie, albo przynajmniej wspierając organizacje charytatywne. >Widzisz, jednym z wielkich błędów logicznych etatyzmu jest ten o złych ludziach (w mniemaniu etatystów wszyscy lub prawie wszyscy są źli i nie czuli, poza nimi samymi) i dobrej władzy. Bo jakby nie było władzy, lub byłaby bardzo ograniczona, to ludzie by się pozabijali i pozjadali.
Tak. Jeden by zaczął....
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Borys Swoboda (1408 punktów) | >Tak. Jeden by zaczął....
I co? Jeden by podbił cały świat? Czy ludzie nie mają zdolności samoobrony i dobrowolnego organizowania się, by się bronić?
"Jest rzeczą fascynującą obserwować teoretyków boskiego prawa trudzących się dowodzeniem nadludzkości plemion mających w swym posiadaniu ludzki rząd."- Gustave de Molinari
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54943 punktów) | >>Tak. Jeden by zaczął.... >I co? Jeden by podbił cały świat? Czy ludzie nie mają zdolności samoobrony i dobrowolnego organizowania się, by się bronić? Samoobrony? przecież ja apeluję o obrone drudziego człowieka a nie samoobronę
Owszem, mają. Dopóki ktoś nie zacznie tego łamać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Borys Swoboda (1408 punktów) | >>>Tak. Jeden by zaczął.... >>I co? Jeden by podbił cały świat? Czy ludzie nie mają zdolności samoobrony i dobrowolnego organizowania się, by się bronić? >Samoobrony? >przecież ja apeluję o obrone drudziego człowieka a nie samoobronę
chyba pominąłeś drugą część mojego zdania- " i dobrowolnego organizowania się, by się bronić?"- czyli- ja ci obieram ziemniaki, ty mnie bronisz.
>Owszem, mają. Dopóki ktoś nie zacznie tego łamać
ależ to dotyczy nie tylko dobrowolnych układów o obronę. Również państwo może przestać cię bronić, również przestępcy mogą przestać dzielić się łupem. Tyle że to się zwykle nie opłaca
"Jest rzeczą fascynującą obserwować teoretyków boskiego prawa trudzących się dowodzeniem nadludzkości plemion mających w swym posiadaniu ludzki rząd."- Gustave de Molinari
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Porównać nie znaczy nazwać i nie chodziło o zapomogę tylko o ratowanie czyjegoś zdrowia.Zapomogą może być również na ratowanie czyjegoś zdrowia. Refundacja to też forma zapomogi. > Vifix... szanuj rozmówców, nie kłam! Nie wiem ile płaci przeciętny Polak, ale ponad 50% na utrzymanie ochrony zdrowia wydaje mi się nieprawdopodobne, więc proszę o jakiś dowód. Jeśli nie przedstawisz dowodu , że przeciętny Polak płaci ponad 50% (dochodu jak się domyślam) na ochronę zdrowia, publicznie nazywam Cię kłamcą! i to wg powszechnie przyjętej definicji kłamcy>Chodziło mi o całkowitą wielkość opodatkowania. Powszechnie przyjętej definicji? A ja myślałem, że Ty tylko uznajesz PWN  . > Nie, ale nie znam społeczeństwa które wymagałoby oddawania nerki, za to znam ludzi , którzy uważają że oddanie dychy to rozbój.Hmmm... z jednej strony nie wiesz co to sytuacja hipotetyczna a z drugiej strony sam pytałeś się co bym zrobił gdyby. > Dziecko porzucone lub osierocone przez rodziców powinno... zdechnąć?Moim zdaniem nie powinno, ale na pewno nie kosztem odbierania innym ponad połowy dochodu by ulżyć sumieniu tych, którzy nie mogą na to patrzeć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54943 punktów) | > >Vifix... szanuj rozmówców, nie kłam! Nie wiem ile płaci przeciętny Polak, ale ponad 50% na utrzymanie ochrony zdrowia wydaje mi się nieprawdopodobne, więc proszę o jakiś dowód. Jeśli nie przedstawisz dowodu , że przeciętny Polak płaci ponad 50% (dochodu jak się domyślam) na ochronę zdrowia, publicznie nazywam Cię kłamcą! i to wg powszechnie przyjętej definicji kłamcy>> Chodziło mi o całkowitą wielkość opodatkowania.Naucz się czytać albo jesteś kłamcą! > Powszechnie przyjętej definicji? A ja myślałem, że Ty tylko uznajesz PWN .To jest powszechnie przyjęta definicja Konsensus społeczny > >Nie, ale nie znam społeczeństwa które wymagałoby oddawania nerki, za to znam ludzi , którzy uważają że oddanie dychy to rozbój.> Hmmm... z jednej strony nie wiesz co to sytuacja hipotetyczna a z drugiej strony sam pytałeś się co bym zrobił gdyby.> >Dziecko porzucone lub osierocone przez rodziców powinno... zdechnąć?> Moim zdaniem nie powinnoNo wreszcie!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Naucz się czytać> albo jesteś kłamcą!A gdzie skłamałem? > To jest powszechnie przyjęta definicja> Konsensus społecznyCo świadczy o tym, że jest powszechnie przyjęta? > >>Dziecko porzucone lub osierocone przez rodziców powinno... zdechnąć?> >Moim zdaniem nie powinno> No wreszcie!Jak wyjmiesz zdanie z kontekstu to zawsze może wyjść na Twoje
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54943 punktów) | >>Naucz się czytać >>albo jesteś kłamcą! >A gdzie skłamałem? Pisząc , że przeciętny Polak płaci ponad 50% na ochronę zdrowia
Jesteś KŁAMCĄ
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >Pisząc , że przeciętny Polak płaci ponad 50% na ochronę zdrowia >Jesteś KŁAMCĄ
Proszę mi pokazać zdanie, w którym napisałem, że PRZECIĘTNY POLAK PŁACI PONAD 50% NA OCHRONĘ ZDROWIA. Bo na razie to Ty jesteś kłamcą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54943 punktów) | > >Pisząc , że przeciętny Polak płaci ponad 50% na ochronę zdrowia> >Jesteś KŁAMCĄ> Proszę mi pokazać zdanie, w którym napisałem, że PRZECIĘTNY POLAK PŁACI PONAD 50% NA OCHRONĘ ZDROWIA.> Bo na razie to Ty jesteś kłamcą.Szarley: Cytat:>>3) każdy płaci np 8% swojego dochodu na leczenie w zakresie przyjętym mocą głosowania lub konsensusu Vifix: Cytat:>Ha... gdyby to było 8% to ja bym z ucałowaniem ręki przyjął taki system. Przeciętny polak płaci ponad 50%.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | vifix (2315 punktów) | > Szarley:> Cytat:>>3) każdy płaci np 8% swojego dochodu na leczenie w zakresie przyjętym mocą głosowania lub konsensusu > Vifix:> Cytat:>Ha... gdyby to było 8% to ja bym z ucałowaniem ręki przyjął taki system. Przeciętny polak płaci ponad 50%. Po pierwsze: w moim cytacie nie masz NIC o zdrowiu. Po drugie: zrozumiałeś, że napisałem o zdrowiu, więc później wyjaśniłem o co mi dokładnie chodziło. W czym więc problem. Źle mnie zrozumiałeś, więc doprecyzowałem, więc gdzie Ty widzisz kłamstwo?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54943 punktów) | > >Szarley:> > Cytat:>>3) każdy płaci np 8% swojego dochodu na leczenie w zakresie przyjętym mocą głosowania lub konsensusu > >Vifix:> > Cytat:>Ha... gdyby to było 8% to ja bym z ucałowaniem ręki przyjął taki system. Przeciętny polak płaci ponad 50%. > Po pierwsze: w moim cytacie nie masz NIC o zdrowiu.> Po drugie: zrozumiałeś, że napisałem o zdrowiu, więc później wyjaśniłem o co mi dokładnie chodziło.> W czym więc problem. Źle mnie zrozumiałeś, więc doprecyzowałem, więc gdzie Ty widzisz kłamstwo?> Zmieniasz znaczenie słów w trakcie rozmowy, nie uznajesz słownikowych definicji, w dotatku piszesz "on chcę" w miejscu gdzie ten błąd przewraca sens zdania, czyli nawet gramatykę masz własną. To uniemożliwia dalszą rozmowę z Tobą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Zmieniasz znaczenie słów w trakcie rozmowyChyba coś Ci się przyśniło. Piszesz o rzeczach, które nie miały miejsca. > nie uznajesz słownikowych definicjiA z którego słownika definicje? PWN? A co z reszta słowników? Inne się mylą? > w dotatku piszesz "on chcę" w miejscu gdzie ten błąd przewraca sens zdaniaPrzewraca sens zdania? Ty chyba czytać nie umiesz. A propo popełniania błędów. Cytat:przecież ja apeluję o obrone drudziego człowieka a nie samoobronę A co to znaczy drudziego? Cytat:To jest powszechnie przyjęta definicja Konsensus społeczny Nie wiesz, że w języku polskim jest coś takiego jak znaki interpunkcyjne? Nie mówiąc już, że w tym poście napisałeś "w dotatku". Kto jest bez winy, nich pierwszy rzuci kamień Panie hipokryto.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >I dlatego uważasz , że powinno być ich jeszcze więcej ?
O ile jest to własność publiczna to nie. Jeżeli ta wirtuozja architektoniczna należy do mojego sąsiada to to już jest jego sprawa.
>>Ty tak na prawdę? A może jeszcze napisać co zrobię jak uprowadzą mnie i zgwałcą kosmici? >Nie, napisz co zrobisz kiedy stracisz zdrowie. Tylko napisz, bo zdaje się że brakuje Ci pomysłu. Pewnie nagle wyleczysz się z liberalizmu i nawrócisz na cokolwiek socjalism, komunizm, czy katolicyzm obrządku ormiańskiego byle tylko dostać darmowe leki.
Na takie pytania nie da się odpowiedzieć. Mam pewne zabezpieczenie finansowe i jeśli zachoruję to sobie poradzę, ale to zależy od choroby. Jeżeli choroba będzie wymagała operacji i rehabilitacji, której koszt wyniósłby powiedzmy 2 mln dolarów to (na razie) nie stać mnie na takie wydatek. Jednego, czego jestem pewien to tego, że nie pójdę kraść.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54943 punktów) |
>>>Ty tak na prawdę? A może jeszcze napisać co zrobię jak uprowadzą mnie i zgwałcą kosmici? >>Nie, napisz co zrobisz kiedy stracisz zdrowie. Tylko napisz, bo zdaje się że brakuje Ci pomysłu. Pewnie nagle wyleczysz się z liberalizmu i nawrócisz na cokolwiek socjalism, komunizm, czy katolicyzm obrządku ormiańskiego byle tylko dostać darmowe leki. >Na takie pytania nie da się odpowiedzieć. Nareszcie coś mądrego.
>Mam pewne zabezpieczenie finansowe i jeśli zachoruję to sobie poradzę, ale to zależy od choroby. Jeżeli choroba będzie wymagała operacji i rehabilitacji, której koszt wyniósłby powiedzmy 2 mln dolarów to (na razie) nie stać mnie na takie wydatek. Odpowiedz jeszcze na jedno pytanie. Wyobraź sobie że Twój ubezpieczyciel przeciąga sprawę finansowania leczenia Twoje choroby. Dostajesz pismo , że wymaga to ekspertyzy, czasu, a leki trzeba brać już. Poradzisz sobie sam? Z granatami na niego pódziesz, czy też pójdziesz do sądu, przekażesz sprawę w ręce społeczeństwa (które nie powinno mieć niec do gadania jeśli chcesz zamurować okna, ale które powinno Cię bronić)
Prazdrojem Twoich poglądów jest przekonanie, że we wszytskim poradzisz sobie sam, że możesz ignorować innych ludzi, "socjalistów" którzy Cię ograniczają, bo Ty ich nigdy nie będziesz potrzebował. Będziesz!
>Jednego, czego jestem pewien to tego, że nie pójdę kraść. Z wszystkich przeczytanych Twoich postów w tym wątku wynika, że pod słowem "kraść" rozumiesz coś inego niż Słownik Poprawnej Polszczyzny.
Państwo finansuje w 100% ubezpieczenie chorobowe moich dzieci. Czy ja kradnę?
>>Nie jestem Polakiem , a obecnie mieszkam i pracuję w Rosji. Napisałeś >To wiele wyjaśnia. I co tam słychać w Rosji? Zgłosiłeś już kogoś na policję za propagowanie homoseksualizmu? Czekam na rozwinięcie tematu
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >Odpowiedz jeszcze na jedno pytanie. >Wyobraź sobie że Twój ubezpieczyciel przeciąga sprawę finansowania leczenia Twoje choroby. Dostajesz pismo , że wymaga to ekspertyzy, czasu, a leki trzeba brać już. >Poradzisz sobie sam?
Powiedz mi dlaczego bronisz systemu, który generuje problemy, które wyżej przedstawiłeś?
>Prazdrojem Twoich poglądów jest przekonanie, że we wszytskim poradzisz sobie sam
Jesteś w błędzie. Doskonale zdaje sobie sprawę, że są rzeczy z którymi sam sobie nie poradzę, ale nie mam zamiaru nikogo do pomocy zmuszać ani okradać. Najwyraźniej Ty w przymusie i złodziejstwie nie widzisz niczego złego.
>że możesz ignorować innych ludzi, "socjalistów" którzy Cię ograniczają, bo Ty ich nigdy nie będziesz potrzebował. Będziesz!
A gdzie napisałem, że nie będę? Najważniejsze jest jednak aby mieli do tej pomocy prawo a nie obowiązek.
>Państwo finansuje w 100% ubezpieczenie chorobowe moich dzieci. Czy ja kradnę?
A masz pojęcie z czego państwo to finansuje? Za Twoim przyzwoleniem państwo okrada innych by zapewnić dzieciom ubezpieczenie chorobowe.
>Czekam na rozwinięcie tematu
Ostatnio głośno się zrobiło o ograniczaniu wolności w Rosji. Najwyraźniej nasiąkłeś tym klimatem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54943 punktów) | >>Odpowiedz jeszcze na jedno pytanie. >>Wyobraź sobie że Twój ubezpieczyciel przeciąga sprawę finansowania leczenia Twoje choroby. Dostajesz pismo , że wymaga to ekspertyzy, czasu, a leki trzeba brać już. >>Poradzisz sobie sam? >Powiedz mi dlaczego bronisz systemu, który generuje problemy, które wyżej przedstawiłeś? Bronię poglądu, że człowiek żyjąc w społeczeństwie, nie może ignorować innych ludzi w myśl zasady "Moje - zrobię co zechcę" Działanie tej zasady opisałem za przykładzie konieczności dostosowania się do planu zagospodarowania przestrzennego. Przedstawiłem zdjęcia z Ustronia, na których widzisz prywatne ośrodki wczasowe. Ład przestrzenny, wymuszony przez PZP jest w interesie zarówno ich właścicieli, turystów jak i społeczności lokalnej. Bronię tezy, że właściciel żadnego ośrodka nie ma prawa przebudować swojej własności na archtektoniczny koszmar. To jest ograniczenie wolności (!) w interesie społecznym.
Problemy które przedstwiłem będą Twoim udziałem dopiero wtedy kiedy wprowadzisz atomizację społeczeństwa wg Twojego liberalnego przepisu
>>Prazdrojem Twoich poglądów jest przekonanie, że we wszytskim poradzisz sobie sam >Jesteś w błędzie. Doskonale zdaje sobie sprawę, że są rzeczy z którymi sam sobie nie poradzę, ale nie mam zamiaru nikogo do pomocy zmuszać ani okradać. Najwyraźniej Ty w przymusie i złodziejstwie nie widzisz niczego złego. Napisz co zrobisz bez pomocy społeczeństwa, jeśli ubezpieczyciel Cię oszuka. W złodziejstwie widzę wyłącznie zło, ale przypominam, że ja używam definicji PWN, a Ty jakiejś dla mnie niezrozumiałej.
>>że możesz ignorować innych ludzi, "socjalistów" którzy Cię ograniczają, bo Ty ich nigdy nie będziesz potrzebował. Będziesz! >A gdzie napisałem, że nie będę? Najważniejsze jest jednak aby mieli do tej pomocy prawo a nie obowiązek. Prawo mają zawsze. W małych plemionach i osadach przed 3000 lat, to wystarczało.
>>Państwo finansuje w 100% ubezpieczenie chorobowe moich dzieci. Czy ja kradnę? >A masz pojęcie z czego państwo to finansuje? Za Twoim przyzwoleniem państwo okrada innych by zapewnić dzieciom ubezpieczenie chorobowe. Oczywiście, że wiem z czego! Z podatków! Podatki pobiera przymusowo, ale nie kradnie. Państwu/społeczeństwu opłaca się finansować mi pewne przywileje, bo alternatywą byłby powrót tych dzieci do ochronki. Gdyby kradło, byłbym współwinnym kradzieży jako korzystający z owoców przestępstwa.
>>Czekam na rozwinięcie tematu >Ostatnio głośno się zrobiło o ograniczaniu wolności w Rosji. Najwyraźniej nasiąkłeś tym klimatem. Chcesz zaznać prawdziwej wolności? Przyjedź do Tajgi! Nikt Ci nie będzie niczego dyktował, niczego ograniczał. Tu mieszkają "leśne ludki" które wychodzą czasem pohandlować skórami, minerałami, ikrą... Przyjedź. Nie przeżyjesz nawet jednej zimy bez wsparcia SPOLECZENSTWA.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Bronię poglądu, że człowiek żyjąc w społeczeństwie, nie może ignorować innych ludzi w myśl zasady "Moje - zrobię co zechcę"Ja bym Twoją zasadę nazwał inaczej: Czyjeś - zrobi co mu każe. > Bronię tezy, że właściciel żadnego ośrodka nie ma prawa przebudować swojej własności na archtektoniczny koszmar. To jest ograniczenie wolności (!) w interesie społecznym.A kto ma decydować o tym co to jest architektoniczny koszmar? Przyznam się, że po przeczytaniu tego zdania uważam Tuska za mniejsze zło w porównaniu do Ciebie. > Problemy które przedstwiłem będą Twoim udziałem dopiero wtedy kiedy wprowadzisz atomizację społeczeństwa wg Twojego liberalnego przepisuProblem, który przedstawiłeś ma miejsce dzisiaj, w socjalizmie, którego bronisz. Nie ma możliwość sfinansowania każdemu, każdego typu leczenia. > Napisz co zrobisz bez pomocy społeczeństwa, jeśli ubezpieczyciel Cię oszuka.Sugerujesz bym zwołał kumpli (społeczeństwo) wziął widły i... wiadomo co dalej? > W złodziejstwie widzę wyłącznie zło, ale przypominam, że ja używam definicji PWN, a Ty jakiejś dla mnie niezrozumiałej.W słowniku mogą Ci równie dobrze napisać, że morderstwo to każde odebranie człowiekowi życia, chyba, że osobą odbierającą życie jest polityk. Chcesz się sugerować słownikiem? Proszę bardzo. Ja będę postępował zgodnie z prostą zasadą nie czy drugiemu co tobie nie miłe. > Prawo mają zawsze.Nie wiem jak tam w Rosji, ale tutaj w Polsce masz obowiązek pomocy ofiarom wypadku a nie prawo do jej udzielenia. > Oczywiście, że wiem z czego! Z podatków! Podatki pobiera przymusowo, ale nie kradnie.A to dobre  Rekomenduję zajrzeć do słownika i sprawdzić co to jest oksymoron. > Państwu/społeczeństwu opłaca się finansować mi pewne przywileje, bo alternatywą byłby powrót tych dzieci do ochronki.Jeżeli się opłaca to ciekawe czemu dobrowolnie nie oddają tych pieniędzy. > Gdyby kradło, byłbym współwinnym kradzieży jako korzystający z owoców przestępstwa.Bo z tym jest trochę jak z ZUS-em. ZUS to bardzo prosta piramida finansowa i co ciekawe, legalna, choć w Polsce piramidy finansowe są nielegalne. > Chcesz zaznać prawdziwej wolności? Przyjedź do Tajgi! Nikt Ci nie będzie niczego dyktował, niczego ograniczał.To teraz idź do jakiegoś restauratora, którego mafia nęka by płacił haracz i powiedz mu, że jak mu sie nie podoba to zawsze może się przeprowadzić.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54943 punktów) | > A kto ma decydować o tym co to jest architektoniczny koszmar?Proste zjawisko: konsensus społeczny  > Przyznam się, że po przeczytaniu tego zdania uważam Tuska za mniejsze zło w porównaniu do Ciebie.Ja też, on nie musi nosić maski  > >Napisz co zrobisz bez pomocy społeczeństwa, jeśli ubezpieczyciel Cię oszuka.> Sugerujesz bym zwołał kumpli (społeczeństwo) wziął widły i... wiadomo co dalej?Niczego nie sugeruję tylko pytam co zrobisz. Twój liberalizm, oparty jest na przekonaniach, których nawet Balcerowicz nie podziela. Nawet On uważa że powinny być podatki. > >W złodziejstwie widzę wyłącznie zło, ale przypominam, że ja używam definicji PWN, a Ty jakiejś dla mnie niezrozumiałej.> W słowniku mogą Ci równie dobrze napisać, że morderstwo to każde odebranie człowiekowi życia, chyba, że osobą odbierającą życie jest polityk. Chcesz się sugerować słownikiem?A czym? Jeśli uważasz, że definicje np PWN czy Wiki nie obowiązują, to nazwę Cię publicznie Ch*jem i powiem, że to kwiatek  (Przykro mi mod, sam się o to prosi  ) Język opiera się na definicjach. > >Prawo mają zawsze.> Nie wiem jak tam w Rosji, ale tutaj w Polsce masz obowiązek pomocy ofiarom wypadku a nie prawo do jej udzielenia. ... i być może dzięki temu przeżyjesz wypadek. Uważasz, że nie powinno być tego obowiązku? Udzieleniem pomocy jest np wezwanie pogotowia, gdyby to było dobrowolne, to ktoś mógłby użyć komórki do innego celu. Np nagrywać Twoje konanie żeby zarobić na YT. I TO JEST PODSTAWOWA RÓŻNICA MIĘDZY NASZYMI POGLĄDAMI! Ja uważam, że jednostka ma obowiązki! Np udzielenia pomocy Ty uważasz że ma wyłącznie prawa i powina mieć wybór: Wezwać pogotowie, czy nakręcić fajny filmik. Nie wiem jak jest w Rosji, jestem tu od kilku dni, ale to cywilizowany kraj bez kanibali. > >Oczywiście, że wiem z czego! Z podatków! Podatki pobiera przymusowo, ale nie kradnie.> A to dobre  > Rekomenduję zajrzeć do słownika i sprawdzić co to jest oksymoron.Przedstaw, proszę, z czego powinna być utrzymywana np policja, jeśli nie z przymusowo pobieranych podatków. Wg Twojej definicji, ponieważ 100% wpływów do policyjnej kasy pochodzi właśnie z tego źródła, to policja jest organizacją przestępczą.... > >Państwu/społeczeństwu opłaca się finansować mi pewne przywileje, bo alternatywą byłby powrót tych dzieci do ochronki.> Jeżeli się opłaca to ciekawe czemu dobrowolnie nie oddają tych pieniędzy.Oddają dobrowolnie. Wybrali dobrowolnie Parlament, który takie prawo uchwalił. Niektórzy są z tego niezadowoleni, woleliby tych kilka groszy przepić.... > >Chcesz zaznać prawdziwej wolności? Przyjedź do Tajgi! Nikt Ci nie będzie niczego dyktował, niczego ograniczał.> To teraz idź do jakiegoś restauratora, którego mafia nęka by płacił haracz i powiedz mu, że jak mu sie nie podoba to zawsze może się przeprowadzić.Jakieś logiczne powiązanie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Proste zjawisko: konsensus społeczny  A co to jest? > Ja też, on nie musi nosić maski  I nie każe decydować moim sąsiadom, czy mam ładne okna. > Niczego nie sugeruję tylko pytam co zrobisz.> Twój liberalizm, oparty jest na przekonaniach, których nawet Balcerowicz nie podziela. Nawet On uważa że powinny być podatki.A gdzie ja napisałem, że nie powinno być. Powinny, ale na pewno nie na takie cele jak Ty sądzisz. > A czym?> Jeśli uważasz, że definicje np PWN czy Wiki nie obowiązują, to nazwę Cię publicznie Ch*jem i powiem, że to kwiatek  Oczywiście, że obowiązują. Ja natomiast mam prawo zmieniać zakres definicji. > ... i być może dzięki temu przeżyjesz wypadek.Albo umrę przez niedostateczne umiejętności członka społeczeństwa, jego stres i strach przed karą za nie udzielenie pomocy. > Uważasz, że nie powinno być tego obowiązku? Udzieleniem pomocy jest np wezwanie pogotowia, gdyby to było dobrowolne, to ktoś mógłby użyć komórki do innego celu.A kto będzie płacił za nieuzasadniony przejazd karetki, gdy okaże się, że konający udaje albo jest po prostu pijany? > I TO JEST PODSTAWOWA RÓŻNICA MIĘDZY NASZYMI POGLĄDAMI!> Ja uważam, że jednostka ma obowiązki! Np udzielenia pomocyOczywiście, ze ma obowiązki. Nie może Cie okradać, mordować i tym podobne. > Przedstaw, proszę, z czego powinna być utrzymywana np policja, jeśli nie z przymusowo pobieranych podatków.Jak już napisałem wcześniej, nie jestem za zniesieniem podatków, ale powinny być przeznaczane na cele wspólne w sposób minimalistyczny. Inaczej to złodziejstwo w biały dzień. > Oddają dobrowolnie. Wybrali dobrowolnie Parlament, który takie prawo uchwalił. Niektórzy są z tego niezadowoleni, woleliby tych kilka groszy przepić....Nie wiem czy wiesz, ale obecnie rządzących wybrało jakieś 25% uprawnionych do głosowania. > Jakieś logiczne powiązanie?Proponujesz mi wyjazd, skoro jestem niezadowolony to zaproponowałem Ci abyś zaproponował wyjazd również osobom nękanym przez mafię. No bo przecież, zgodnie z Twoją logiką, jak komuś się nie podoba to nie powinien narzekać tylko wyjechać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54943 punktów) | > >Proste zjawisko: konsensus społeczny  > A co to jest?Kłania się PWN > >Jeśli uważasz, że definicje np PWN czy Wiki nie obowiązują, to nazwę Cię publicznie Ch*jem i powiem, że to kwiatek  > Oczywiście, że obowiązują. Ja natomiast mam prawo zmieniać zakres definicji.Tak, ale by Twoja modyfikacja była nową definicją, potrzebny jest.... konsensus społeczny > > ... i być może dzięki temu przeżyjesz wypadek.> Albo umrę przez niedostateczne umiejętności członka społeczeństwa, jego stres i strach przed karą za nie udzielenie pomocy.> >Uważasz, że nie powinno być tego obowiązku? Udzieleniem pomocy jest np wezwanie pogotowia, gdyby to było dobrowolne, to ktoś mógłby użyć komórki do innego celu tak jak opisałem.Napisz mi jak powinno to wyglądać w państwie Twoich ideałów. Świadek wypadku powinien mieć obowiązek wezwania karetki czy prawo kręcenia komórką agonii rannego. Proszę o jednoznaczną odpowiedź. > >I TO JEST PODSTAWOWA RÓŻNICA MIĘDZY NASZYMI POGLĄDAMI!> >Ja uważam, że jednostka ma obowiązki! Np udzielenia pomocy> Oczywiście, ze ma obowiązki. Nie może Cie okradać, mordować i tym podobne.To nie są obowiązki tylko zakazy. Napisz jakie ma obowiązki! > >Przedstaw, proszę, z czego powinna być utrzymywana np policja, jeśli nie z przymusowo pobieranych podatków.> Jak już napisałem wcześniej, nie jestem za zniesieniem podatków, ale powinny być przeznaczane na cele wspólne w sposób minimalistyczny. Inaczej to złodziejstwo w biały dzień.A kto ma decydować o zakresie tego minimalizmu?????????????????????????? Chyba zapędziłeś się w kozią d.... Teraz Ty musisz odpowiedzieć że społeczny konsesnus Pisałeś coś oxymorónie..... Cytat: >>Oczywiście, że wiem z czego! Z podatków! Podatki pobiera przymusowo, ale nie kradnie. >A to dobre >Rekomenduję zajrzeć do słownika i sprawdzić co to jest oksymoron.
To znaczy że wg Ciebie każdy przymusowy pobór podatków jest kradzieża. Także na państwo minimum > >Oddają dobrowolnie. Wybrali dobrowolnie Parlament, który takie prawo uchwalił. Niektórzy są z tego niezadowoleni, woleliby tych kilka groszy przepić....> Nie wiem czy wiesz, ale obecnie rządzących wybrało jakieś 25% uprawnionych do głosowania.Bo wyborcy korzystają z WOLNOSCI niechodzenia na wybory. Jesteś przecież wrogiem przymusu > >Jakieś logiczne powiązanie?> Proponujesz mi wyjazd, skoro jestem niezadowolony to zaproponowałem Ci abyś zaproponował wyjazd również osobom nękanym przez mafię. No bo przecież, zgodnie z Twoją logiką, jak komuś się nie podoba to nie powinien narzekać tylko wyjechać.Nadal nie widzę logicznego związku . Pokazuję Ci tylko świat bez nakazów, zakazów, podatków (!!!), składek, dowodów osobistych, obowiązku meldunkowego itd. Niewielu jest tych ludzi, ale nikt ich przecież w Tajdze nie znajdzie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >Kłania się PWN
Kłania się umiejętność odpowiadania na pytania.
>Tak, ale by Twoja modyfikacja była nową definicją, potrzebny jest.... konsensus społeczny
Na szczęście społeczeństwo nie ma jeszcze wglądu do mojej głowy i nie może mi zmieniać sposobu definiowania pojęć.
>Napisz mi jak powinno to wyglądać w państwie Twoich ideałów. Świadek wypadku powinien mieć obowiązek wezwania karetki czy prawo kręcenia komórką agonii rannego. >Proszę o jednoznaczną odpowiedź.
Powinien mieć prawo do robienia tego czego chcę.
>To nie są obowiązki tylko zakazy. Napisz jakie ma obowiązki!
Ja Ci mam teraz wypisywać prawo mojego idealnego państwa? Ty chyba żartujesz. Jak Cię coś interesuje to pytaj.
>To znaczy że wg Ciebie każdy przymusowy pobór podatków jest kradzieża. Także na państwo minimum
Tak, ale uzasadniona, ponieważ alternatywą dla takiego modelu jest tylko anarchizm.
>Bo wyborcy korzystają z WOLNOSCI niechodzenia na wybory.
Wiem o tym, chciałem Ci tylko uświadomić, że dobrowolnie to oddaje pewnie jakaś niewielka część, a Ci co uchwalają obecnie ustawy reprezentują 25% społeczeństwa.
>Nadal nie widzę logicznego związku
No to ja już Ci pomóc nie mogę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54943 punktów) | >>Tak, ale by Twoja modyfikacja była nową definicją, potrzebny jest.... konsensus społeczny >Na szczęście społeczeństwo nie ma jeszcze wglądu do mojej głowy i nie może mi zmieniać sposobu definiowania pojęć. Po prostu przestaniesz być rozumiany.
>>Napisz mi jak powinno to wyglądać w państwie Twoich ideałów. Świadek wypadku powinien mieć obowiązek wezwania karetki czy prawo kręcenia komórką agonii rannego. >>Proszę o jednoznaczną odpowiedź. >Powinien mieć prawo do robienia tego czego chcę. Dlaczego ma robić to co Ty chcesz?
>>To nie są obowiązki tylko zakazy. Napisz jakie ma obowiązki! >Ja Ci mam teraz wypisywać prawo mojego idealnego państwa? Ty chyba żartujesz. Jak Cię coś interesuje to pytaj. Pytam. Jakie w Twoim państwie obywatel ma obowiązki. To proste pytanie . W Twoim państwie pewnie ma ich niewiele.
>>To znaczy że wg Ciebie każdy przymusowy pobór podatków jest kradzieża. Także na państwo minimum >Tak, ale uzasadniona, ponieważ alternatywą dla takiego modelu jest tylko anarchizm. Uzasadniona kradzież.... Hmmmmm Inspektorze Javert, coś, dla Pana!!!! Mam nadzieję, że wiesz o kim piszę!
>>Bo wyborcy korzystają z WOLNOSCI niechodzenia na wybory. >Wiem o tym, chciałem Ci tylko uświadomić, że dobrowolnie to oddaje pewnie jakaś niewielka część, a Ci co uchwalają obecnie ustawy reprezentują 25% społeczeństwa. ... a pozostałym nikt nie zabrania. Nieobecni (na własne życzenie) nie mają racji.
Nadal polecam Ci życie bez podatków, bez państwa.... Tajga jest super. Dziś jechaliśmy prawie 500 km i śladu człowieka!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Po prostu przestaniesz być rozumiany.Już jestem nie rozumiany  > Dlaczego ma robić to co Ty chcesz?Nie to co ja chcę, tylko to co on chcę. > W Twoim państwie pewnie ma ich niewiele.Dużo mniej niż w Twoim. Obowiązek płacenie podatków, zakaz zabijania, zakaz kradzieży, zakaz dyskredytowania, nakaz umieszczania na produktach prawdziwych i jasnych informacji o nich, zakaz aborcji, zakaz umieszczania w miejscach publicznych, czyjegoś wizerunku bez jego zgody i pewnie jeszcze wiele innych rzeczy, które teraz nie przychodzą mi do głowy. > Uzasadniona kradzież.... Hmmmmm Inspektorze Javert, coś, dla Pana!!!!> Mam nadzieję, że wiesz o kim piszę!Wyobraź sobie, że dla mnie istnieje coś takiego, tak samo jak istnieje uzasadnione użycie przemocy fizycznej. > ... a pozostałym nikt nie zabrania. Nieobecni (na własne życzenie) nie mają racji.Nie mają racji bo głosowali na innych? > Nadal polecam Ci życie bez podatków, bez państwa.... Tajga jest super. Dziś jechaliśmy prawie 500 km i śladu człowieka!Ok. Rozumiem. Ja natomiast polecam przenieść się do Szwecji. Tam Twoje dziecko będzie podejrzewane o dyskryminację w sytuacji, w której nie zaprosi nielubianego kolegi na imprezę urodzinową. Innymi słowy, raj dla Ciebie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54943 punktów) | > >Po prostu przestaniesz być rozumiany.> Już jestem nie rozumiany  > >Dlaczego ma robić to co Ty chcesz?> Nie to co ja chcę, tylko to co on chcę.I Ty się dziwisz że jesteś nierozumiany??????? co znaczu ON CHCĘ???? Kur... Język polski nie jest moim ojczystym językiem, a muszę się głowić co napisał ANALFABETA!!!!!! > >W Twoim państwie pewnie ma ich niewiele.> Dużo mniej niż w Twoim. Obowiązek płacenie podatków, zakaz zabijania, zakaz kradzieży, zakaz dyskredytowania, nakaz umieszczania na produktach prawdziwych i jasnych informacji o nich, zakaz aborcji, zakaz umieszczania w miejscach publicznych, czyjegoś wizerunku bez jego zgody i pewnie jeszcze wiele innych rzeczy, które teraz nie przychodzą mi do głowy.Znów mieszasz obowiązki z zakazami. Płacenie podatków nazwałeś kradzieża, więc trudno Cię zrozumieć. > >Uzasadniona kradzież.... Hmmmmm Inspektorze Javert, coś, dla Pana!!!!> >Mam nadzieję, że wiesz o kim piszę!> Wyobraź sobie, że dla mnie istnieje coś takiego, tak samo jak istnieje uzasadnione użycie przemocy fizycznej.Czyli dopuszczasz istnienie "Państwa" > >... a pozostałym nikt nie zabrania. Nieobecni (na własne życzenie) nie mają racji.> Nie mają racji bo głosowali na innych?> >Nadal polecam Ci życie bez podatków, bez państwa.... Tajga jest super. Dziś jechaliśmy prawie 500 km i śladu człowieka!> Ok. Rozumiem. Ja natomiast polecam przenieść się do Szwecji. Tam Twoje dziecko będzie podejrzewane o dyskryminację w sytuacji, w której nie zaprosi nielubianego kolegi na imprezę urodzinową. Innymi słowy, raj dla Ciebie  Gdzie wyczytałeś w moich słowach przekonanie do takiego systemu wartości? Napisałem w innym miejscu Cytat:szanuj rozmówców, nie kłam! Nie wiem ile płaci przeciętny Polak, ale ponad 50% na utrzymanie ochrony zdrowia wydaje mi się nieprawdopodobne, więc proszę o jakiś dowód. Jeśli nie przedstawisz dowodu , że przeciętny Polak płaci ponad 50% (dochodu jak się domyślam) na ochronę zdrowia, publicznie nazywam Cię kłamcą! i to wg powszechnie przyjętej definicji kłamcy Czekam na odpowiedź
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >I Ty się dziwisz że jesteś nierozumiany??????? >co znaczu ON CHCĘ???? >Kur... Język polski nie jest moim ojczystym językiem, a muszę się głowić co napisał ANALFABETA!!!!!!
Chyba jestem za głupi na dyskusję z osoba o Twoim poziomie kultury.
>Znów mieszasz obowiązki z zakazami.
Zakaz to też obowiązek. Żyjąc w Polsce masz obowiązek nie pozbawiać życia.
>Płacenie podatków nazwałeś kradzieża, więc trudno Cię zrozumieć.
W innym wątku to wyjaśniłem. Skoro nie rozumiesz to ja już Ci w tym nie pomogę.
>Czyli dopuszczasz istnienie "Państwa"
Tak. Przeciwieństwem jest tylko anarchizm.
>Gdzie wyczytałeś w moich słowach przekonanie do takiego systemu wartości?
Wyczuwam u Ciebie ciągoty do socjalizmu, stąd taki wniosek.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54943 punktów) | >>I Ty się dziwisz że jesteś nierozumiany??????? >>co znaczy ON CHCĘ???? >>Kur... Język polski nie jest moim ojczystym językiem, a muszę się głowić co napisał ANALFABETA!!!!!! >Chyba jestem za głupi na dyskusję z osoba o Twoim poziomie kultury.
>On chcę Polska język, trudna język (Zulu Gula)
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | Jeśli wolno wtrącić.. >Wkurzasz mnie i życze Ci .. gołodupcu.. Złe o kimś mniemanie nie sprzyja kulturze słowa.
|
|
| | | | | | | | | |  | | szarley (54943 punktów) | >Jeśli wolno wtrącić.. >>Wkurzasz mnie i życze Ci .. gołodupcu.. >Złe o kimś mniemanie nie sprzyja kulturze słowa.
Czasem umiem powiedzieć słowo przepraszam, tym razem przepraszam, że nie umiem
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | >.. przepraszam, że nie umiem No problem - nerwy też ludzka rzecz (tyle że, nie trzymane na wodzy, łatwo się udzielają).
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | szarley (54943 punktów) | > >.. przepraszam, że nie umiem> No problem - nerwy też ludzka rzecz (tyle że nie trzymane na wodzy, łatwo się udzielają).> Ok , ide spać. Tu gdzie jestem, północ już dawno minęła. Masz talent do uspokajania, to cenny dar, szanuj, go i nie żałuj innym  Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | >>I będzie to gwałt na estetyce miasta. >Twoje oczekiwania są natomiast gwałtem na mojej wolności. Wolnoć Tomku w swoim domku z akcentem na "w". Jak wygląda (albo np. pachnie) własność widziana z zewnątrz, to już nie jest własna sprawa - należy się liczyć ze zdaniem sąsiadów.
[Co do przerostu biurokracji pełna zgoda.]
|
|
| |  | 1 na 1 | kika (1657 punktów) |
>Mnie mało interesuje historia a skupiam się raczej nad tym jak powinno być, a nie nad tym co historia mówi o wolności człowieka.>
Czyli masz dobre chęci, ale często nie wiesz co mówisz i wychodzą głupstwa. Tak się nie da. Już nawet w USA ostatnio odkryli, że bez nauk humanistycznych nie można być mocarstwem, a ich inwestowanie wyłącznie w nauki techniczne zaprowadziło ich w ślepy zaułek.
|
|
| | |  | | vifix (2315 punktów) | >Czyli masz dobre chęci, ale często nie wiesz co mówisz i wychodzą głupstwa.
Problem leży nie w tym czy ktoś piszę głupstwa czy same mądrości ale w ich postrzeganiu. Ty uważasz, że wszystkie Twoje poglądy są właściwe, ja uważa, że wszystkie moje poglądy są właściwe. Artykułowanie jak wielkie głupstwa ktoś piszę jest tak samo mądre jak walenie głową w ścianę.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | kika (1657 punktów) | > Ty uważasz, że wszystkie Twoje poglądy są właściwe, ja uważa, że wszystkie moje poglądy są właściwe. Artykułowanie jak wielkie głupstwa ktoś piszę jest tak samo mądre jak walenie głową w ścianę. > Przepraszam, miałam dobre intencje. Wcale nie uważam, że wszystkie moje poglądy są właściwe. Chciałam, żebyś zaczął myśleć. Ale się nie upieram przy tym. Niektórzy są szczęśliwi, gdy nie myślą zbyt wiele. Szanuję ich wybór, ponieważ dla mnie człowiek jest zawsze w centrum, a nie np. bóg.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | vifix (2315 punktów) | >Wcale nie uważam, że wszystkie moje poglądy są właściwe.
A to ciekawe? Czyli masz jakieś poglądy, które wiesz, że są błędne, ale pomimo tego uznajesz je za swoje własne? I kto tu nie myśli.
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) | . >>>>Wcale nie uważam, że wszystkie moje poglądy są właściwe. >A to ciekawe? Czyli masz jakieś poglądy, które wiesz, że są błędne, ale pomimo tego uznajesz je za swoje własne? >I kto tu nie myśli. No właśnie - kto tu nie myśli? Ja wcale nie uważam, że wszystkie moje poglądy są właściwe, co jeszcze wcale nie znaczy, iż wiem, że są błędne. Czasami przyjąłem je konformistycznie, niezbyt nad nimi się zastanawiając, a później nie znalazłem czasu na dostateczne ich ponowne przemyślenie. Czasami zaufałem fałszywemu autorytetowi. Różnie w życiu bywało.
Ale tym się właśnie różnimy, że wszystkie moje poglądy są stale otwarte na argumenty. Chętnie - po przemyśleniu - każdy z nich zmienię, gdy ktoś potrafi mi przedstawić dostateczną argumentację dla ich zmiany. Myślę i dlatego artykułując swoje wypowiedzi przez cały czas swoje poglądy kształtuję na nowo.
Tym się właśnie różni bezmyślność poglądów przyjmowanych na wiarę, od racjonalistycznego sceptycyzmu wymagającego permanentnego namysłu.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
 | 3 na 3 | Frank Holman (5897 punktów) | Zostało już dawno udowodnione, że dla niektórych osób wszystko, co negatywne i im się nie podoba jest "komuną" "socjalizmem" a wszystko co dobre "kapitalizmem" - tak teraz w szkołach uczą.
|
|
|  | | vifix (2315 punktów) | >Zostało już dawno udowodnione, że dla niektórych osób wszystko, co negatywne i im się nie podoba jest "komuną" "socjalizmem" a wszystko co dobre "kapitalizmem" - tak teraz w szkołach uczą.
Różnica między kapitalizmem a socjalizmem polega na tym, że w skali od 1 do 10 ucisku społeczeństwa socjalizm ma pewnie ok 8 a kapitalizm 2. Więc tak, dla mnie system, który mocniej uciska jest gorszym systemem.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|