Racjonalista - Strona głównaDo treści
Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
29-03-2013 14:51Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
Ocena 20 na 22
Środowiska chrześcijańskie bardzo często podnoszą w mediach potrzebę ochrony wartości chrześcijańskich. Czymże jednak są owe wartości chrześcijańskie?
Postanowiłem sporządzić krótką listę wybranych wartości chrześcijańskich, czyli wartości, jakimi chrześcijanie kierowali się od grubo ponad tysiąca lat.

wartości chrześcijańskie:

1. Nietolerancja
2. Brak szacunku do państwa
3. Przemoc psychiczna i fizyczna
4. Nienawiść do wiedzy i nauki
5. Torturowanie i mordowanie ludzi wiedzy i nauki oraz ludzi o innych wierzeniach lub światopoglądzie
6. Niszczenie, palenie książek
7. Traktowanie kobiet jako podludzi
8. Obłuda i hipokryzja
9. Zamiłowanie wyższego kleru do przepychu i bogactwa
10. Wiara w mity, magię i cuda

Dla kontrastu wybrane wartości niechrześcijańskie, którymi kieruje się na codzień wielu ludzi:

1. Tolerancja
2. Szacunek do państwa
3. Wiara w rozum i wiedzę, nauka
4. Akademie i Uniwersytety
5. Teatr, muzyka, sztuka
6. Przysięga Hipokratesa
7. Równość ludzi bez względu na rasę
8. Równość ludzi bez względu na płeć
9. Biblioteki
10. Harmonijny rozwój ciała i umysłu - sport, edukacja

Wybrane technologie chrześcijanskie:

1. odgromnik: świeca gromnica
2. komunikacja: kazanie z ambony, list duszpasterski

Wybrane technologie ateistyczne:

1. odgromnik: piorunochron
2. komunikacja: gazety, książki, radio, telewizja, Internet
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..
#181
31-03-2013 17:57
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi Hotbit

>2) Co to są wartości chrześcijańskie?
>Google pokazuje 546 000 rezultatów jako wyniki zapytania o ''wartości chrześcijańskie''. Kilka osób skrytykowało moje tezy tutaj, ale nie sfalsyfikowało ich ani nikt nie podał swojej, w miarę pełnej listy, nie mówiąc już o jej uzasadnieniu.
Gdyż ich dokładne sprecyzowanie zdecydowanie utrudniło by manipulowanie tym wielce rozciągliwym hasełkiem.

Pobawię się trochę inną niż Pan złośliwością i poniżej przedstawiam - wyartykułowane w najlepszej wierze - wartości jakimi kierował się Jezus Chrystus. Podstawą do tego wyboru było "Kazanie na Górze", gdzie wartości te są określone wyraźnie:

• miłość, gotowość poświęcenia się dla innych ludzi,

• równość i sprawiedliwość, chęć pomocy zwłaszcza biednym i poniżonym,

• pokora, szacunek dla innych,

• potępienie bogaczy, gromadzenia dóbr materialnych jako celu życiowego,

• poszanowanie prawdy i prawdomówności,

• umiejętność wybaczania, nawet wrogom,

• odrzucenie przemocy, pacyfizm.

Mamy tu więc kilka - istotnych także politycznie - drogowskazów aksjologicznych wynikających z Ewangelii i nic więcej nie jest już potrzebnym tylko na nałożenie tego na praktykę całych Kościelnych struktur w całej historii chrześcijaństwa. Oczywiście wraz z hierarchiczną odpowiedzialnością za czynione zło.
Zawsze najbardziej odpowiedzialny jest Namiestnik Boga na Ziemi, a najmniej prosty wierny.

Dla mnie te wartości są tylko świadectwem potężnej hipokryzji Kościoła i całkowitym zafałszowaniem w jego praktycznej działalności Jezusowych drogowskazów aksjologicznych.
"Wartości chrześcijańskie" np. według polskich klerykałów, to są nakazy episkopatu, którym wszyscy - niezależnie od ich stosunku do religii - muszą się podporządkować. Reszta to tylko owijanie bawełny wełną i oplatanie jedwabiem, czyli kręcenie dla zamydlenia prawdziwych celów.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#182
31-03-2013 18:02
 Ocena 5 na 5
nobodylikeyou (972 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi worek kości
>>Stąd ponawiam swoje pytania:
>Twoje pytania biorą się z literalnego odczytania Biblii, a oprócz Objawienia, na naukę KK:

Moje podejście bierze się z ogromu zła wyrządzanego przez chrześcijaństwo przez całe tysiąclecia jego panowania. Ze zła wyrządzanego nie tylko przez "grzeszne owieczki", ale często w głębokim religijnym przekonaniu i w imię bogobojnych intencji z Biblią w ręku. Nierzadko przez samych papieży i katolickich świętych.

Jak myślisz dlaczego np. potępiam boskość chrześcijaństwa podając przykład Galileusza, Giordano Bruna, albo prześladowań Żydów i czarownic?

Robię to mając w świadomości i pamięci że Bóg chrześcijan jest podobno Bogiem Wszechwiedzącym. Bogiem znającym przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Bytem transcadentalnym i ponad wszystko kochającym każdego człowieka. Zgodzisz się z tymi przymiotami nieprawdaż?

Jeśli przyjmiemy to za prawdę to - w pełni logicznie rozumując - należało by zapytać jakim nieudolnym niedopatrzeniem wykazał się pozwalając by jego wyznawcy wypisywali w Biblii bzdury które przyczynią się do śmierci setek tysięcy, jeśli nie milionów ludzi?

Czy twój Bóg miał kompletnie wyje*ane mając świadomość że z powodów ów fragmentów Biblii jego kościół będzie groził torturami i ostatecznie skaże na dożywotni areszt domowy człowieka, który ośmieli się podważać "Słowo Boże"? Że inny człowiek porzuci Krk i stanie się heretykiem, aby ostatecznie spłonąć żywcem na stosie przez bogobojnych obrońców "Słowa Bożego"?

"Krew jego na nas i na dzieci nasze!" - rzucają na siebie klątwę Żydzi, którzy wg ew. Mateusza przyglądali się skazywaniu Jezusa. Do jasnej cholery, który lud dobrowolnie obarcza się takim brzemieniem, a do tego wciąga swoje dzieci? Przecież nawet dzisiaj miliony ludzi wierzy i boi się mocy klątw!

Czy zdajesz sobie sprawę ile milionów Żydów na przestrzeni kilkunastu stuleci spotykało się z tego powodu z prześladowaniami, napiętnowaniem, a nawet śmiercią i to na długo przed Holocaustem hitlerowców?

Czy - jeśli nawet przyjmiemy jakiś teologiczny wymiar tej wypowiedzi - Bóg także miał wyje*ane że chrześcijanie i tak zrozumieją te słowa na opak?

A co ze słowami "Czarownicy nie zostawisz przy życiu!"? Czy Jezus, jeśli założymy że był Bogiem, tudzież jego Synem doskonale znającym przyszłe konsekwencje tego pouczenia nie mógł uchronić od śmierci setek tysięcy kobiet przed posadzeniem o czary i zamordowaniem wypowiadając np. słowa: "Żadna kobieta nie jest i nie może być już czarownicą. Śmierć im przyszykowana, nawet w duchu Prawa jest nagrodą tylko dla diabła."??

A może nie zrobił tego z tego samego powodu dlaczego nie miał pojęcia o istnieniu chorób i bakterii, kiedy krytykował faryzeuszy za nakaz rytualnego mycia rąk przed jedzeniem, czy kiedy w prawie każdej chorobie upatrywał się przyczyn diabelskich? Bo był ZWYKŁYM człowiekiem!

Przykłady mógłbym mnożyć, ale nie będzie to miało najmniejszego sensu.
To fajnie że Twój Kościół ogarnął się w końcu moralnie po 1850 lat po powstaniu ewangelii i powiedzmy że znowu nadąża za ówczesną moralnością, szkopuł w tym że nie załatwisz wszystkiego "metaforami", zwłaszcza kiedy Ty mówisz swoje a oficjalne doktryny, KKK i papieże nadal swoje. Trochę zapędziłeś się z tym zbawieniem dla wszystkich, bo tego SWII akurat nigdy nie stwierdził.

No proszę Cię, nie odnosisz takiego wrażenia że gdybyśmy mówili tutaj np. o Islamie i świństwach proroka Mahometa, widziałbyś to tym samym trzeźwym wzrokiem co ja?

A może z nakazów zabijania niewiernych, którzy odrzucą nauki proroka Mahometa też zrobiłbyś same "metafory"?

Bo w przypadku słów Chrystusa, które wyjątkowo ci się "gryzą" z moralnością już to zrobiłeś. Przynajmniej w odpowiedzi na moje pytania.

Możesz mi powiedzieć jak mam rozumieć zdania: "Kto uwierzy będzie zbawiony,a kto nie uwierzy będzie potępiony" oraz "Zbawienie uzyskuje się JEDYNIE przez wiarę w Jezusa Chrystusa"? Bo naprawdę bardzo mi na tym zależy.

Ps
Żeby nie było niejasności; mój ateizm nie opiera się tylko na łopatologicznym rozumowaniu Biblii, ale przede wszystkim na polemikach racjonalistów z chrześcijańskimi apologetami, znajomością ich argumentacji, oraz na obiektywnych badaniach archeologicznych i historycznych. A te aspekty w miażdżącej większości w niczym nie potwierdzają, a często i całkowicie przeczą takim rzeczom jak biografia Jezusa i związane z tym najważniejsze biblijne wydarzenia.

#183
31-03-2013 18:22Nie na temat
 Ocena 3 na 3
facet (344 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
Przepraszam za szczerość ale twój wątek i wypowiedź jest typowym przykładem wpisu mającego na celu zabłyśnięcie i zdobycie tanim kosztem kilku punktów na tym forum.

Elasp (6859 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'

1. Przez "wartości chrześcijańskie" należy rozumieć wartości, którymi POWINNI się kierować chrześcijanie. To, czy potrafili się nimi kierować i to, jakimi wartościami się w praktyce się kierowali, to trochę inna sprawa (z tego, że koło wychodzi mi stale koślawo nie wynika, że takie własności ma matematyczne koło).

2. Twoja uwaga polega więc na pomieszaniu pojęć, o ile nie wykażesz, że:

a) z nauczania Jezusa logicznie wynikają (rzekome) "wartości chrześcijańskie" nr 1-10, albo że:

b) każda próba realizacji nauczania Jezusa i zawartych w tym nauczaniu wartości nieuchronnie kończy się wcieleniem w życie "wartości chrześcijańskich" nr 1-10. Każda, a więc przeszła, teraźniejsza i przyszła.

Proszę więc o przedstawienie stosownego uzasadnienia dla tez a) lub b).

3. Należałoby także pokazać, że ci sami ludzie, którzy - przyjmijmy na chwilę - jako chrześcijanie wyznawali "wartości chrześcijańskie" nr 1-10, jako niechrześcijanie wyznawaliby owe rzekome "wartości niechrześcijańskie" nr 1-10. Nie można rozumować tak po prostu: "Jeżeli X jest chrześcijaninem, to jest nietolerancyjny, a więc jeżeli nie byłby chrześcijaninem, byłby tolerancyjny", gdyż jest to błąd logiczny (tak zwany błąd negacji poprzednika implikacji). Dokąd tego nie wykażesz, nawet przy Twoich założeniach można będzie powiedzieć, że chrześcijaństwo nie tyle uczyniło ludzi gorszymi, co nie było w stanie uczynić ich lepszymi.

Racjonalizm laicki wynika z nieznajomości logiki dwuwartościowej.

szarley (54906 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi lumbago
>Dawaj no tu Kopernika, toż to biskup był, a że spalili mu nakład to szczegół

Biskup? a to ciekawe W której szkole matura z historii się kłania?

#186
31-03-2013 20:15
 Ocena 4 na 4
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi Elasp
>Racjonalizm laicki wynika z nieznajomości logiki dwuwartościowej.

Coś jest racjonalne albo nie jest.
Tego typu uwagi wynikają z nieznajomości logiki dwuwartościowej, oraz z kompleksów i nadmiernie emocjonalnego stosunku do tematu.
Nie ma czegoś takiego jak racjonalizm laicki, a tym bardziej nie ma religijnego, zresztą religia z definicji jest irracjonalna.

Słusznie wskazałeś pewne braki w wywodzie, ale na końcu całkiem zepsułeś ten efekt dokonując nieuzasadnionej generalizacji oraz używając pojęć niezgodnie z ich znaczeniem, w celu przypisania wyższości sobie oraz swojemu stadu.

#187
31-03-2013 20:25
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi Hotbit
>>Chrześcijaństwo zwalczało tylko te poglądy, które były głoszone bez dowodów. Za to oberwał Galileusz.
>Bzdury.
>Galileusz uważał że dostępne dowody faworyzują heliocentryzm i pragnął mieć możliwość opublikowania swoich argumentów.

To wklejmy nieco więcej z wikipedii:

Cytat:
Bellarmine found no problem with heliocentrism so long as it was treated as a purely hypothetical calculating device and not as a physically real phenomenon, but he did not regard it as permissible to advocate the latter unless it could be conclusively proved through current scientific standards. This put Galileo in a difficult position, because he believed that the available evidence strongly favoured heliocentrism, and he wished to be able to publish his arguments


A że trochę znam angielski, to tłumaczenie będzie mniej więcej takie:

Cytat:
Bellarmine nie miał problemu z heliocentryzmem, dopóki traktowany był tylko jako hipotetyczna pomoc w obliczeniach, a nie jego prawdziwe zjawisko fizyczne - przynajmniej dopóki nie zostanie ostatecznie udowodnione przy pomocy obowiązujących naukowych standardów. To postawiło Galileusza w trudnej sytuacji, ponieważ on sam był przekonany, że dostępne dowody silnie faworyzują heliocentryzm, i chciał mieć możliwość opublikowania swoich argumentów.


Sytuacja była więc taka - Galileusz mógł opublikować swoją tezę, o ile przedstawi ją jako hipotezę, a nie fakt - zdaniem badających sprawę uczonych, argumenty które przedstawił Galileusz nie przesądzają jeszcze sprawy.

>Bandyta zniszył kulturę i spalił książki Majów

Nie zniszczył kultury, tylko miejsca kultu. A jeśli orientujesz się trochę w historii, to powinieneś pamiętać w jaki sposób Majowie oddawali cześć bogom - poprzez składanie ofiar z ludzi. Tak trudno zrozumieć, że dla europejczyków mógł to być spory szok i zależało im na ukróceniu tych praktyk? Wtedy jeszcze nikt nie wpadł na pomysł uchwalenia Pierwszej Dyrektywy.

>i mamy mu być wdzięczni za jakieś szczątki wiedzy o ich kulturze?

Szczątki? Wszyscy badacze zainteresowani kulturą Majów wychwalają pracę de Lande pod niebiosa, bo odwalił kawał niezwykłej roboty podróżując po kraju, spisując wierzenia, zwyczaje, stroje, muzykę i przede wszystkim alfabet.

bembergiem w berg

Elasp (6859 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi lumbago

>Słusznie wskazałeś pewne braki w wywodzie, ale na końcu całkiem zepsułeś ten efekt dokonując nieuzasadnionej generalizacji oraz używając pojęć niezgodnie z ich znaczeniem, w celu przypisania wyższości sobie oraz swojemu stadu.

Ostatnie zdanie jest przeze mnie uzasadniane w wielu innych miejscach - nie jest więc bynajmniej gołosłowne, ani nie stanowi wyniku generalizacji opartej na jednostkowym (powyższym) przykładzie rozumowania.

Pozdrawiam.

#189
31-03-2013 20:57
 Ocena 2 na 2
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi worek kości
>Uroczo wypisujesz te wszystkie kwiatki, a wciąż masz problem z uzasadnieniem większości z nich - czemu?

A może to ty masz problem ze zrozumieniem/przyjęciem do wiadomości tych uzasadnień?

>Cytat z Feyerabenda (z wikipedii):

Cóż mnie może obchodzić cytat z Feyerabenda?
Masz tendencję do odwoływania się do autorytetów. Spróbuj czasem pokombinować samodzielnie.

>I eksperyment myślowy:
>Współcześnie można kogoś aresztować lub nawet zastrzelić za nielegalne przekroczenie granicy jakiegoś kraju, ba, za nielegalne wejście na czyjeś podwórko lub do cudzego mieszkania. I być może za 500 lat nie będzie w ogóle państw [...]Jak byś to wytłumaczył przyszłym pokoleniom, jak nie właśnie inną mentalnością, innym prawem, innym "duchem czasów"?

Głupszej analogii już nie mogłeś wymyślić?

Cóż, skoro uważasz że los Galileusza było uzasadniony, więc w sumie nie ma się co dziwić, że uważasz strzelanie na granicach i zabijanie ludzi za samo wkroczenie na teren za normalne i zgodne z duchem czasów.

Czy twoja tu działalność ma na celu umacnianie stereotypów na temat katolickich dewotów?

#190
31-03-2013 21:03
 Ocena 1 na 1
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi Elasp
>Ostatnie zdanie jest przeze mnie uzasadniane w wielu innych miejscach

Słusznie użyłeś trybu niedokonanego.

worek kości (2937 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi nobodylikeyou
>Moje podejście bierze się z ogromu zła wyrządzanego przez chrześcijaństwo przez całe tysiąclecia jego panowania.

A pamiętasz ile zła wyrządzili Niemcy podczas II wojny światowej? Czy w związku z tym odczuwasz dzisiaj pogardę do Niemców, a jeśli nie, to dlaczego?

>Jeśli przyjmiemy to za prawdę to - w pełni logicznie rozumując - należało by zapytać jakim nieudolnym niedopatrzeniem wykazał się pozwalając by jego wyznawcy wypisywali w Biblii bzdury które przyczynią się do śmierci setek tysięcy, jeśli nie milionów ludzi?

Ten problem można rozpatrywać w kilku wersjach:
1. Biblia to bzdury, które zostały odczytane jako bzdury i przyczyniły się do cierpień innych ludzi.
2. Biblia to niezwykłe mądrości, które zostały odczytane jako bzdury i przyczyniły się do cierpień innych ludzi.

Ale możliwości może być więcej:
3. Biblia to bzdury, które zostały odczytane jako niezwykłe mądrości, aby zmniejszyć cierpienia na świecie (zakładamy, że ludzie nie potrzebują religii aby się wzajemnie krzywdzić)
4. Biblia to niezwykłe mądrości, które zostały odczytane jako niezwykłe mądrości, aby zmniejszyć cierpienia na świecie.
5, 6, 7. Kolejne wariacje na temat zmniejszania lub zwiększania ilości cierpień.

Ty wybierasz wersję nr. 1, ja bym się skłaniał do wersji nr. 2 i 4 z modyfikacjami, ponieważ żyję w przekonaniu, że większość ludzi to kapuściane głąby, którym niewiele potrzeba, aby zacząć się nawzajem wyrzynać (patrz - eksperyment więzienny Zimbardo lub Milgrama).

>"Krew jego na nas i na dzieci nasze!"
>Czy zdajesz sobie sprawę ile milionów Żydów na przestrzeni kilkunastu stuleci spotykało się z tego powodu z prześladowaniami, napiętnowaniem, a nawet śmiercią i to na długo przed Holocaustem hitlerowców?

To wzmacnia wersję nr. 2, ponieważ Biblia utrzymuje, że klątwa działa maksymalnie do 4 pokolenia, więc jeśli głupie ludzie nie rozumieją nawet w co wierzą, albo nie chcą tego zrozumieć, to można przypuszczać, że niechęć do Żydów nie brała się z Biblii, tylko np. z uwarunkowań ekonomicznych - stereotyp Żyda lichwiarza, u którego wszyscy są zadłużeni, więc wszyscy go nienawidzą. Hitler jechał na tym stereotypie pisząc Mein Kampf.

No i czy Jezus nie mówił przypadkiem przed śmiercią "wybacz im, bo nie wiedzą, co czynią"?

>A co ze słowami "Czarownicy nie zostawisz przy życiu!"? Czy Jezus, jeśli założymy że był Bogiem, tudzież jego Synem doskonale znającym przyszłe konsekwencje tego pouczenia nie mógł uchronić od śmierci setek tysięcy kobiet przed posadzeniem o czary i zamordowaniem wypowiadając np. słowa: "Żadna kobieta nie jest i nie może być już czarownicą. Śmierć im przyszykowana, nawet w duchu Prawa jest nagrodą tylko dla diabła."??

A słynne słowa Jezusa "kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem"?

>A może nie zrobił tego z tego samego powodu dlaczego nie miał pojęcia o istnieniu chorób i bakterii, kiedy krytykował faryzeuszy za nakaz rytualnego mycia rąk

Jasne, myślisz, że chodziło Jezusowi o bakterie?

Cytat:
Wtedy Piotr zabrał głos i rzekł do Niego: "Wytłumacz nam tę przypowieść!". 16 On rzekł: "To i wy jeszcze niepojętni jesteście? 17 Nie rozumiecie, że wszystko, co wchodzi do ust, do żołądka idzie i wydala się na zewnątrz. 18 Lecz to, co z ust wychodzi, pochodzi z serca, i to czyni człowieka nieczystym. 19 Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa. 20 To właśnie czyni człowieka nieczystym. To zaś, że się je nie umytymi rękami, nie czyni człowieka nieczystym".


A może chodziło o wyjaśnienie ludziom, że człowiek nie robi się zły dlatego, że nie szanuje tradycji, tylko ze względu na swoje uczynki?

>Możesz mi powiedzieć jak mam rozumieć zdania: "Kto uwierzy będzie zbawiony,a kto nie uwierzy będzie potępiony" oraz "Zbawienie uzyskuje się JEDYNIE przez wiarę w Jezusa Chrystusa"?

To stary teologiczny spór - co jest ważniejsze do zbawienia - wiara czy uczynki? Ale skracając cały wywód, tendencja w katolicyzmie jest dzisiaj taka - jeśli jesteś dobrym człowiekiem, czyli wypełniasz najważniejsze przykazanie - miłujesz bliźniego - to zachowujesz się tak, jakbyś wierzył w Chrystusa, więc będziesz zbawiony.


bembergiem w berg

worek kości (2937 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi lumbago
>>Uroczo wypisujesz te wszystkie kwiatki, a wciąż masz problem z uzasadnieniem większości z nich - czemu?
>A może to ty masz problem ze zrozumieniem/przyjęciem do wiadomości tych uzasadnień?

Więc pozwolę sobie przypomnieć w jaki sposób uzasadniłeś nazwanie Tomasza z Akwinu "kretynem":
Cytat:
stawiał wóz przed koniem, a konkluzję przed rozumowaniem, jego wywody są kompletnie nielogiczne.


Ja mam jednak wrażenie, że to kolejna teza, a nie uzasadnienie.

>>Cytat z Feyerabenda (z wikipedii):
>Cóż mnie może obchodzić cytat z Feyerabenda?
>Masz tendencję do odwoływania się do autorytetów. Spróbuj czasem pokombinować samodzielnie.

Cytat był postawieniem tezy. Uzasadnieniem był "eksperyment myślowy".

>Głupszej analogii już nie mogłeś wymyślić?
>Cóż, skoro uważasz że los Galileusza było uzasadniony, więc w sumie nie ma się co dziwić, że uważasz strzelanie na granicach i zabijanie ludzi za samo wkroczenie na teren za normalne i zgodne z duchem czasów.

Rozkoszne. Fakty są takie, że jeśli ktoś ci się włamie do domu, to masz prawo go zabić jeśli poczujesz się zagrożony, a nawet jeśli go nie zabijesz, to włamywacz i tak będzie sądzony, ponieważ włamanie jest przestępstwem - to chyba dość oczywiste. Moje pytanie było następujące - jak wyjaśnisz hipotetycznym ludziom żyjącym bez pojęcia "własności prywatnej", że sądzenie kogoś za naruszenie takiej własności, jest w danym momencie historycznym czymś właściwym i uzasadnionym? Moja teza w związku z tym jest taka, że podobne uzasadnienie (o ile jakieś wyprodukujesz) przedstawiliby ludzie żyjący w czasach Galileusza, tłumacząc w ten sposób potrzebę wykazania niezbitych dowodów przed publicznym ogłoszeniem jakiegoś kontrowersyjnego poglądu.

bembergiem w berg

#193
31-03-2013 21:37
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi worek kości
.
>>>>Moje podejście bierze się z ogromu zła wyrządzanego przez chrześcijaństwo przez całe tysiąclecia jego panowania.
>A pamiętasz ile zła wyrządzili Niemcy podczas II wojny światowej?
Tak, dobrze pamiętam ile zła uczynili naziści, pamiętam też ile też zła uczynili stalinowscy komuniści, ale także mam świadomość ogromu zła uczynionego przez chrześcijan.

>Czy w związku z tym odczuwasz dzisiaj pogardę do Niemców, a jeśli nie, to dlaczego?
A to zależy, jeżeli nadal utożsamiają się z chorymi doktrynami niosącymi zło, to odczuwam dla nich pogardę. Jeżeli zaś zrozumieli ile ślepa wiara ich pobratymców uczyniła zła i teraz się od niej zdecydowanie odcinają, to nie widzę żadnego powodu, aby nimi pogardzać, gdyż wtedy musiałbym także pogardzać samym sobą, albowiem wywodzę się, z dziada pradziada, z katolickiej rodziny i mam świadomość ile ta instytucja uczyniła zła.

Miłego dnia.

@@@
.

Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi Elasp
Odrobinę rozwinąłem temat z postu otwierającego wątek tutaj:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,556927#w557242
Wiem, że temat poruszyłem bardzo wyrywkowo.

Ad 1. Nie zgadzam się. Chrześcijaństwo to nie tylko biblia i katechizm. Dlaczego przez "wartości chrześcijańskie" należy rozumieć wartości, którymi POWINNI się kierować chrześcijanie, a wartości którymi się KIEROWALI lub KIERUJĄ nie?

Ad 2. Wynika z Ad1.

Ad 3. Niczego takiego nie twierdzę. Założyłeś, że za wartość chrześcijańską uznałem taką wartość, którą WSZYSCY chrześcijanie uznają. Wówczas jednak ani jedna taka wartość się nie znajdzie, co oznaczałoby że nie ma czegoś takiego jak ''wartości chrześcijańskie''. Skoro tak, to dlaczego na ''wartości chrześcijańskie'' polscy chrześcijanie powołują się w Inernecie pół miliona razy?

Muzułmanie są niewątpliwie niechrześcijanami, bynajmniej niewątpliwie dzielą z chrześcijanami wartość nr1 - nietolerancja.

>Racjonalizm laicki wynika z nieznajomości logiki dwuwartościowej.
brrrrr, BEZ KOMENTARZA

#195
31-03-2013 22:36
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
Wartości chrześcijańskie?
Na początek zapytałbym się o to mieszkańców polskich więzieni. Spora ich część właśnie za praktykowanie tych wartości spędza tam przerwę w życiu społecznym

Jak się mają wartości chrześcijańskie do prawdziwego życia katolików można w Polsce na każdym kroku doświadczyć.
Zostaw samochod na noc na parkingu a zobaczysz ile są warte te wartości.
Kup sobie paliwo na cpn-nie i zmierz zawartość h2o a zobaczysz ile są warte te wartości.
Kup sobie kurtkę skorzaną i daj do analizy ile i z jakiej skóry zostala wyprodukowana a zobacysz......

Przykładów mogłbym mnożyć ale po co? Najbardziej dobitnie właśnie polskie więzienia pokazują i weryfikują te sławetne chrześcijańskie wartości

A jedną z lepszych wartości jest katolicki relatywizm, którego worek jest najlepszym przedstawicielem (jak cały krk)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365