 |
podaj trzy zasady dobrej władzy Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-12-2016 21:32 | Hermene (72 punktów) (zablokowany) | podaj trzy zasady dobrej władzy
-1 na 1 | Należy uwzględnić następujące warunki - kryteria: 1. wybory reprezentantów, decydentów - jak i kto? 2. kontrola - przez kogo, jak, i po co? 3. podział dóbr - komu i ile się należy? 4. prawa i reprezentacja najsłabszych - biedota, inwalidzi, starcy, chorzy, itd. - jak i kto ma to robić? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Grumman Avenger (227 punktów) (zablokowany) | |
|
3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | Czepiam się ale w temacie są trzy zasady a w opisie cztery. Czemu tak? lp.2o@1daj
|
|
 | 4 na 4 | DEMONICON (4893 punktów) | > Czepiam się ale w temacie są trzy zasady a w opisie cztery. Czemu tak?Jadzie, a cóż w tym dziwnego? Mamy legalnie w sposób demokratyczny wybrany rząd, który jest nielegalny ... Tak poważnie, to te punkty mi się kojarzą z pojęciem "sprawiedliwości społecznej", czyli jak społeczeństwo uzna, że coś jest niesprawiedliwe, to widłami prawidłowy ład zaprowadzi. Jakiej Polski chcemy? Zachciankowej, zaściankowej, czy najzwyklej sprawiedliwej (wzgl. prawa)? Pozdrawiam
|
|
|  | | romaro (25211 punktów) | >Jakiej Polski chcemy? Zachciankowej, zaściankowej, czy najzwyklej sprawiedliwej (wzgl. prawa)? Może być zaściankowa byle prywate ukrócić. Choćby kuńmi posłowie mieli jeździć, to bym owies kazał liczyć. I nie ważne do dom do Gdańska czy na Wawel.
|
|
| |  | 2 na 2 | DEMONICON (4893 punktów) |
> Może być zaściankowa byle sprawiedliwość zwyciężyła, a nie prywata. Choćby kuńmi posłowie mieli jeździć, to bym owies kazał liczyć. I nie ważne do dom do Gdańska czy na Wawel.Jaka sprawiedliwość? Sprawiedliwość w Twoim mniemaniu? Czy wolność Twoja skończy się tam, gdzie zacznie się wolność innych ludzi, tym bardziej o myśleniu innym niż Twoje? Pozdrawiam
|
|
| | |  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | >>Może być zaściankowa byle sprawiedliwość zwyciężyła, a nie prywata. Choćby kuńmi posłowie mieli jeździć, to bym owies kazał liczyć. I nie ważne do dom do Gdańska czy na Wawel. Poprawiłem. >Czy wolność Twoja skończy się tam, gdzie zacznie się wolność innych ludzi, tym bardziej o myśleniu innym niż Twoje? A w obronie jakiej idei ten atak? Generalnie wszyscy chcielibyśmy żyć w świecie sprawiedliwym, problem w tym, że wrogom nie wybaczamy tyle ile przyjaciołom jesteśmy w stanie wybaczyć. Przykładów, szczególnie w obecnej polskiej rzeczywistości, jest aż nadto.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | DEMONICON (4893 punktów) | > A w obronie jakiej idei ten atak?A w żadnej ... i żaden atak. Chodzi najzwyczajniej o poznanie innej opinii i konfrontowanie jej z własną. Tyle. Dobrze jest wyrzucić telewizor przez okno, ograniczyć informacje w internecie, coś tam poczytać z każdej ze stron i na spokojnie ważyć sytuacje. Bo tu nie chodzi o prawdę absolutną, tylko umiejętność rozmowy w społeczeństwie. Z konfliktu takiego powinna wytworzyć się rozmowa, bo w innym przypadku będziemy dążyć do krwi na ulicach, zatraceni we własnych idealnych światach. > Generalnie wszyscy chcielibyśmy żyć w świecie sprawiedliwym, problem w tym, że wrogom nie wybaczamy tyle ile przyjaciołom jesteśmy w stanie wybaczyć. Przykładów, szczególnie w obecnej polskiej rzeczywistości, jest aż nadto.Życzyłbym Polakom, aby uczyli się żyć w formułach logicznych, społecznych, prawnych itd. budowanych w sposób optymalny (dobro moich sąsiadów przekłada się na moje dobro), a odchodzili od myślenia idealistycznego (ja należę do grupy operującej prawdą i prawda musi być po naszej stronie). Poza tym jesteśmy w trudnym okresie historii w którym idealiści przyczynić się mogą do ryzyka wojny hybrydowej na naszym terytorium. Pozdrawiam
|
|
|  | 2 na 2 | DEMONICON (4893 punktów) |
> Tak poważnie, to te punkty mi się kojarzą z pojęciem "sprawiedliwości społecznej", czyli jak społeczeństwo uzna, że coś jest niesprawiedliwe, to widłami prawidłowy ład zaprowadzi. Jakiej Polski chcemy? Zachciankowej, zaściankowej, czy najzwyklej sprawiedliwej (wzgl. prawa).Chcąc sprostować: Tu mi chodzi o społeczeństwo nastrojone idealistycznie. Chociaż nigdy całe, a zazwyczaj (graniczące z zawsze) głośna i bitna część. Pozdrawiam
|
|
| |  | 3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | Szczerze mówiąc, taki temat to tylko pole do pofantazjowania i pogdybania. Na własne potrzeby i ku własnej uciesze. Czego my byśmy chcieli, nawet wielką kupą, jakimś trafem zawsze jest dalekie od tego, co mamy. Powiedziałem kiedyś w luźnej rozmowie, że niektórzy ludzie są tak durni, że wydaje im się, że seriale paradokumentalne "dzieją się" naprawdę. Bo znam takich. A jeden z kolegów na to, że niektórzy mają to samo z polityką  Ot, demokracja. lp.2o@1daj
|
|
| | |  | 2 na 2 | DEMONICON (4893 punktów) | > Szczerze mówiąc, taki temat to tylko pole do pofantazjowania i pogdybania. Na własne potrzeby i ku własnej uciesze.Niekoniecznie. Ludzie to nie są niezmieniające się k..., zmieniają się i nie na pstryk palcami. Przykładowo potrzeba ok miesiąca, aby wyjść z chęci oglądania cyklicznych nagrań jakiegoś youtubera, gdzie oglądało się go dzień w dzień przez np. rok. Można spokojnie przyjąć, że poglądy są "nałogiem" i można przeprowadzać "autoterapie". Wolniej woli tu nie potrzeba, potrzeba tylko woli działania. > Czego my byśmy chcieli, nawet wielką kupą, jakimś trafem zawsze jest dalekie od tego, co mamy.To nie jest żaden problem. Problemem jest brak celu, skupienie się na własnym, swoich bezpieczeństwie. Przez cel rozumiem dążenie do czegoś tak, aby minimalizować straty innych, czyli cel ze świadomością zanurzenia w społeczeństwie. > Ot, demokracja.Bliżej mi republice. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | > Przykładowo potrzeba ok miesiąca, aby wyjść z chęci oglądania cyklicznych nagrań jakiegoś youtubera, gdzie oglądało się go dzień w dzień przez np. rok.Ciekawe  Nie mam pojęcia; nie próbowałem. > To nie jest żaden problem. Problemem jest brak celu, skupienie się na własnym, swoich bezpieczeństwie. Przez cel rozumiem dążenie do czegoś tak, aby minimalizować straty innych, czyli cel ze świadomością zanurzenia w społeczeństwie.Zastanawia mnie, jak ma się to do, świętej dziś, efektywności- jak najszybszego osiągania pożądanego celu przy najmniejszym wysiłku. Z jednej strony bardzo racjonalny trend a z drugiej chyba nie jesteśmy do tego stworzeni. > Bliżej mi republice.Rozumiem. lp.2o@1daj
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | DEMONICON (4893 punktów) | > Zastanawia mnie, jak ma się to do, świętej dziś, efektywności- jak najszybszego osiągania pożądanego celu przy najmniejszym wysiłku. Z jednej strony bardzo racjonalny trend a z drugiej chyba nie jesteśmy do tego stworzeni.To są tylko modele kulturowe. Z których prądem niekoniecznie trzeba maszerować. Wolność właśnie jest wolą działania, która daje możliwość poruszania się pomiędzy różnymi modelami kulturowymi wedle własnych interesów, interesu społeczeństwa. Modele kulturowe - oczywiście różniące się obywateli społeczeństwa dają uśredniony model społeczeństwa. To wszystko jest płynne, zmienne. Model społeczny ogólny zmienia ludzi, ludzie zmieniają własne modele społeczne, które mają wpływ na ogólny model społeczny. Żaden trend nie jest racjonalny, jest oparty na czyimś wyobrażeniu rzeczywistości, które się w danych warunkach sprawdza, a w innych nie. Teraz jesteśmy w okresie przejścia, stąd taka zawierucha. Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > To są tylko modele kulturowe. Z których prądem niekoniecznie trzeba maszerować.Heh. Powiedz gdzie pracujesz a do ceny zamiany jakoś się dogadamy  > Żaden trend nie jest racjonalny, jest oparty na czyimś wyobrażeniu rzeczywistości, które się w danych warunkach sprawdza, a w innych nie.Pewnie tak ale ja mam w głowie tylko te warunki, w których się sprawdza. Po co ślęczeć nad czymś dwa dni skoro odpowiednim sposobem czy urządzeniem można osiągnąć to samo w pół godziny. Nie mówię tu oczywiście o czynnościach ze swej natury dających czystą przyjemność jak seks, słuchanie muzyki czy cokolwiek w czasie wolnym. Tu pośpiech nie jest ani modny ani wskazany ale to nie generuje materialnych zysków :/ Wszystkie znane mi metody, które go generują są zorientowane trochę na jakość ale najbardziej na efektywność. Wszystkie rozpatruje się pod kątem opłacalności a wiadomo, że im efektywniej tym bardziej opłacalnie. Lub mniej nieopłacalnie gdyby wierzyć przełożonym  > Teraz jesteśmy w okresie przejścia, stąd taka zawierucha.Przejścia skąd dokąd? Może ludzkości tak ale nam nie będą dane inne czasy. lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) | > Heh. Powiedz gdzie pracujesz a do ceny zamiany jakoś się dogadamy  Nawet nie o to chodzi gdzie pracuję. Moje myślenie stale ewoluuje i to właśnie pracę staram się dopasować do tej ewolucji. Moja zmiana myślenia wpływa na zmianę myślenia mojej rodziny, moich współpracowników. > Pewnie tak ale ja mam w głowie tylko te warunki, w których się sprawdza. Po co ślęczeć nad czymś dwa dni skoro odpowiednim sposobem czy urządzeniem można osiągnąć to samo w pół godziny.W życiu jest wiele dróg do tego samego efektu, a która jest najlepsza, to już kwestia subiektywna. Nikt nie broni używać tych narzędzi, które już masz i wydają ci się najlepsze, twoja wolność korzystania. > Nie mówię tu oczywiście o czynnościach ze swej natury dających czystą przyjemność jak seks, słuchanie muzyki czy cokolwiek w czasie wolnym. Tu pośpiech nie jest ani modny ani wskazany ale to nie generuje materialnych zysków :/Można podzielić swój czas na czas zysku i czas "rozkoszy" oraz żonglować proporcjami względem potrzeby. Nie można też zapomnieć o tym, że w trakcie swojego życia będzie się błędy popełniać, ale trzeba opracować dla siebie taki obraz rzeczywistości, aby można było w miarę łatwo poruszać się po tym tsunami informacyjnym prawd, kłamstw przeplatanych propagandami. > Wszystkie znane mi metody, które go generują są zorientowane trochę na jakość ale najbardziej na efektywność. Wszystkie rozpatruje się pod kątem opłacalności a wiadomo, że im efektywniej tym bardziej opłacalnie. Lub mniej nieopłacalnie gdyby wierzyć przełożonym  To jest efekt obowiązującej kultury. Z czasem się wyczerpie i zmieni. Rób swoje. poczujesz potrzebę zmiany, to i do niej dąż. Tyle od księdza na ambonie.  > Przejścia skąd dokąd? Może ludzkości tak ale nam nie będą dane inne czasy.Kulturowego z idealizmu do optymalizmu. Nigdy nic nie wiadomo. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | > Nawet nie o to chodzi gdzie pracuję. Moje myślenie stale ewoluuje i to właśnie pracę staram się dopasować do tej ewolucji. Moja zmiana myślenia wpływa na zmianę myślenia mojej rodziny, moich współpracowników.Brzmi sensownie ale nie bardzo wiem, jak mógłbym wykorzystać to w praktyce. W terminie trzeba się zmieścić a z tego co wiem, wszędzie jakieś terminy obowiązują. Po raz kolejny okazuje się jednak, że każdy kij ma dwa końce. Pracując sprytnie i efektywnie, czasem można wyrobić się znacznie przed terminem. Zaoszczędzony czas zostaje dla ciebie chyba, że gonisz na złamanie karku za kasą i podejmujesz się czegoś kolejnego. Tak czy owak jesteś do przodu. > W życiu jest wiele dróg do tego samego efektu, a która jest najlepsza, to już kwestia subiektywna.Spieram się. Jeśli efekt jest identyczny, to szybsza droga jest lepsza. Co innego jeśli wolniej znaczy dokładniej, lepiej. Wtedy różnie bywa. > Można podzielić swój czas na czas zysku i czas "rozkoszy" oraz żonglować proporcjami względem potrzeby.Tu się nie spieram. Pochwalę się nawet, że chyba nieźle mi się ta sztuka udaje. Szanuję swój czas wolny nie mniej niż zajęty. > Pozdrawiam  Ja też przecież  lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) | > Brzmi sensownie ale nie bardzo wiem, jak mógłbym wykorzystać to w praktyce. W terminie trzeba się zmieścić a z tego co wiem, wszędzie jakieś terminy obowiązują.Będzie trzeba, to i wykorzystasz. Najgorsza jest presja na już, a tu wszystko powoli się dzieje, umysł nie zmienia się od tak. To jak z książką, nie wystarczy obejrzeć okładki z każdej strony, tylko trzeba czytać ją uważnie, aby zrozumieć i z niej skorzystać, poza tym jeszcze musi interesować. Mnie też terminy czasem obowiązują, normalne. Na cel można się nastroić na dwa sposoby, jako spięty idealista oraz w sposób zdystansowany, akceptujący spowolnienia, ale i przyśpieszenia zdarzeń. Najzabawniejsze jest to, że w obu przypadkach efekt bardzo nieznacznie się różni. > Po raz kolejny okazuje się jednak, że każdy kij ma dwa końce. Pracując sprytnie i efektywnie, czasem można wyrobić się znacznie przed terminem.Właśnie, można, a nie znaczy, że zawsze tak musi być. > Zaoszczędzony czas zostaje dla ciebie chyba, że gonisz na złamanie karku za kasą i podejmujesz się czegoś kolejnego. Tak czy owak jesteś do przodu.Ale też może ktoś zauważyć, że masz zaoszczędzony czas i ci go sprytnie zagospodarować, oczywiście na swój sposób. Z czymś będziesz do przodu, ale z czymś innym do tyłu. Jestem do przodu z tym, z czym mi się wydaje, że jestem do przodu. Mózg widzi to, co chce widzieć. Liczy się wyobrażenie rzeczywistości takie, które jest dla ciebie funkcjonalne, na dany moment oczywiście. Jeśli mi chodzi o spokój, to o taki względem pracy własnej umysłowości. > Spieram się. Jeśli efekt jest identyczny, to szybsza droga jest lepsza. Co innego jeśli wolniej znaczy dokładniej, lepiej. Wtedy różnie bywa.Sprowadzić to dalej można do granicy błędu czasowego i jakościowego. Czyli jaka jest tolerancja, a to zależy od obowiązującego modelu kulturowego. > Tu się nie spieram. Pochwalę się nawet, że chyba nieźle mi się ta sztuka udaje. Szanuję swój czas wolny nie mniej niż zajęty.I bardzo dobrze. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > Na cel można się nastroić na dwa sposoby, jako spięty idealista oraz w sposób zdystansowany, akceptujący spowolnienia, ale i przyśpieszenia zdarzeń. Najzabawniejsze jest to, że w obu przypadkach efekt bardzo nieznacznie się różni.Zgadza się. Co nagle to po diable. Szkoda, że nie każdy o tym wie. W pośpiechu robi się błędy, których naprawienie zajmuje nieraz sporo czasu i nie dość, że się człowiek namęczył, to jeszcze cały ...niepożytek z tego. Sama więc efektywność nie jest czymś złym tylko mylenie pośpiechu z efektywnością jest złe. Cieszę się, że pomogłeś mi dojść do tego prostego wniosku. Przetłumaczyć sobie na słowa, to co wiem od dawna. lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) | Cała przyjemność po mojej stronie. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > Cała przyjemność po mojej stronie.Powiedzmy. Mnie, tak szczerze mówiąc, bardziej interesuje czy dobrze ci się teraz wiedzie niż cała ta bezsensowna rozmowa. lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) | > Powiedzmy. Mnie, tak szczerze mówiąc, bardziej interesuje czy dobrze ci się teraz wiedzie niż cała ta bezsensowna rozmowa.>  Dobrze. Na tyle dobrze, że nie jest za dobrze, coby w tyłku się nie poprzewracało. Starzeję się, dorastam, dziecinnieję, ciągły wir zmian. Chodzi za mną, aby pisać bajki dla dzieci, może też o tym, jak zastosować memetykę w ocenie i pomocy zaburzeń lękowych. Mam takie dwa wielkie grube zeszyty szkiców powyższych. Niczego nie muszę, co najwyżej mogę mieć luźne rozkminy w poczuciu dystansu światopoglądowego. Bawię się tym i cieszę jednocześnie. Wszelkie media do minimum. Takie zwykłe, spokojne życie z przymrużeniem oka, popijając yerba mate.  Ostatnio zostałem nazwany katolem, cóż ... niech i tak będzie. Bezreligijny katol. Źle to świadczy o mnie, jako o racjonaliście.  A u ciebie? Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | Wow! Bajki, memetyka, szkice.. Aktywnie spędzasz czas. Ja, jak na przystało na prawdziwego ateistę, przygotowuję się powoli do świąt. Ostatnio miałem więcej wolnego czasu więc pozałatwiałem niektóre zaległe sprawy. Żona jeszcze pracuje więc pełnię też niektóre obowiązki gospodyni domowej ale staram się w tym nie zatracać  Od jakiegoś czasu rozglądam się też za innym samochodem choć staremu nic nie dolega. Można powiedzieć, że przyjemnie sobie wegetuję. Pozdrawiam  lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) | > Wow! Bajki, memetyka, szkice.. Aktywnie spędzasz czas.> Ja, jak na przystało na prawdziwego ateistę, przygotowuję się powoli do świąt.> Ostatnio miałem więcej wolnego czasu więc pozałatwiałem niektóre zaległe sprawy. Żona jeszcze pracuje więc pełnię też niektóre obowiązki gospodyni domowej ale staram się w tym nie zatracać  Aktywnie jak dziecko.  Ja też się przygotowuję i nawet z kilkoma osobami się pociąłem, w sumie należało się.  Ja też mam teraz wolne i zajmuję się dzieckiem oraz domem. Też mi katol, nie?  A właśnie: katol ... wystarczy powiedzieć, że Polska to fajny kraj i już nim jesteś.  > Od jakiegoś czasu rozglądam się też za innym samochodem choć staremu nic nie dolega. Można powiedzieć, że przyjemnie sobie wegetuję.I tak trzymać. Skoro uważasz, że zmiana konieczna... to jedź na fali.  A jak żyją spelle, Marciny Trolosiewicze, worki kości? Jeśli coś wiesz i możesz powiedzieć. Graba mnie nie interesuje ...  Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > A jak żyją spelle, Marciny Trolosiewicze, worki kości? Jeśli coś wiesz i możesz powiedzieć.Nie wiem. Mam kontakt do Kulfona i coś tam nawet kiedyś pisałem bez sensu ale się urwało i nie ma powodu pisać znowu. > Graba mnie nie interesuje ...  Grabę tu kiedyś widziałem. Tzn poznałem a moderator poznał ją chyba po tym, że się nie wypierała i zbanował. Więcej nie wiem. Pozdrawiam. lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) | > Nie wiem. Mam kontakt do Kulfona i coś tam nawet kiedyś pisałem bez sensu ale się urwało i nie ma powodu pisać znowu.Kulfon coś tam potrafił tu napisać ... może gdzieś z parę miesięcy temu. > Grabę tu kiedyś widziałem. Tzn poznałem a moderator poznał ją chyba po tym, że się nie wypierała i zbanował. Więcej nie wiem.Miłośników jeszcze nie nastoletnich chłopców raczej głupio byłoby tolerować. Wolność, wolnością, ale propaganda miłości, szczególnie taka ...ekhm ... Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | > Kulfon coś tam potrafił tu napisać ... może gdzieś z parę miesięcy temu.Tak, to wiem. Wymienialiśmy się plusami  > Miłośników jeszcze nie nastoletnich chłopców raczej głupio byłoby tolerować. Wolność, wolnością, ale propaganda miłości, szczególnie taka ...ekhm ...Ja ją zawsze lubiłem i nawet szanowałem. Choć zboczenia na szczęście nie podzielam. Zdarza się, że lubię ludzi, których lubić nie sposób. O! Znalazłem www.racjonalista.pl/forum.php/s,722700#w722795> Pozdrawiam  Ja też. Zakładamy się kiedy właściciel wątku straci cierpliwość?  lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) | > Ja ją zawsze lubiłem i nawet szanowałem. Choć zboczenia na szczęście nie podzielam. Zdarza się, że lubię ludzi, których lubić nie sposób.Oby to było tylko niewinne zboczenie, to i bym miał stosunek neutralny np. zakładanie fikuśnej rajstopy na łeb i bieganie po pokoju. Pamiętne zaczepki na basenie, to już troszkę inna sprawa ... To jest taki specyficzny racjonalny racjonalizm tego pana. Dużo cytatów, dużo gadania, a wszystko zmierza do podniety. Eh. Mowa trwa z nutką erotyczną.  > Ja też. Zakładamy się kiedy właściciel wątku straci cierpliwość?  Ja się nie zakładam, bo wystarczy wszystkie moje wypowiedzi przejrzeć, a będziesz wiedział dlaczego. A więc: Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > Ja się nie zakładam, bo wystarczy wszystkie moje wypowiedzi przejrzeć, a będziesz wiedział dlaczego.Dobre  Już się za to biorę. > Pozdrawiam  Wzajemnie. lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 |
 | Hermene (72 punktów) (zablokowany) | >Czepiam się ale w temacie są trzy zasady a w opisie cztery. Czemu tak?
Ale to nie są zasady funkcjonowania, a jedynie powszechne problemy, które należy uwzględnić, wziąć pod uwagę.
|
|
|  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | To czemu zasad ma być akurat trzy? No i jeśli ktoś ma odmienne od Twojego zdanie na temat tego, co jest istotne a co mniej, to inne problemy i sposoby na nie będzie rozważał. lp.2o@1daj
|
|
| |  | 1 na 1 Hermene (72 punktów) (zablokowany) | >To czemu zasad ma być akurat trzy?
Żeby było łatwe do zapamiętania - politycy mają bardzo słabą pamięć.. zwłaszcza po nominacji.
>No i jeśli ktoś ma odmienne od Twojego zdanie na temat tego, co jest istotne a co mniej, to inne problemy i sposoby na nie będzie rozważał.
Nie słyszałeś jeszcze o aksjomatyzacji wiedzy?
|
|
| | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > Nie słyszałeś jeszcze o aksjomatyzacji wiedzy?Nie  lp.2o@1daj
|
|
| | | |  | Hermene (72 punktów) (zablokowany) | > >Nie słyszałeś jeszcze o aksjomatyzacji wiedzy?> Nie  To widać.
|
|
| | | | | |  | Hermene (72 punktów) (zablokowany) | > >To widać.  > W przeciwieństwie do odpowiedzi  Są ogólne zasady które ogarniają multum pomniejszych reguł. Np.: dlaczego wolno produkować alkohol, papierosy i inne takie używki, pomimo że to taka straszna trucizna, szkodliwa, rakotwórcza, itd.?
|
|
| | | | | | |  | | -jad- (18783 punktów) | > Są ogólne zasady które ogarniają multum pomniejszych reguł.A te podane przez Ciebie są ogólne jak rozumiem. lp.2o@1daj
|
|
1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Należy uwzględnić następujące warunki - kryteria... Mniejsza o kryteria, dobra władza to taka, której dochody stanowią stałą krotność średnich dochodów rządzonych.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
Kronan (488 punktów) (zablokowany) | > Należy uwzględnić następujące warunki - kryteria:> 1. wybory reprezentantów, decydentów - jak i kto?> 2. kontrola - przez kogo, jak, i po co?> 3. podział dóbr - komu i ile się należy?> 4. prawa i reprezentacja najsłabszych - biedota, inwalidzi, starcy, chorzy, itd. - jak i kto ma to> robić?Trochę to życzeniowe punkty moim zdaniem i dość ogólne.Ale coś tam skrobnąć mogę 1.System prezydencki wybierany w wyborach powszechnych.Żadnych rządów maluczkich indywiduum chowającym się w cieniu.Jasne zasady praw,obowiązków i ewentualnych kar za działanie przeciw Polsce 2.Niezawisłe,sprawne sądy które mogą osądzić każdego jak jest za co zwłaszcza polityków których należy w końcu pozbawić immunitetu.Jasne zasady praw,obowiązków i ewentualnych kar za działanie przeciw Polsce 3.Wolne i niezależne media.Niezależne od polityków i od koncernów prasowych za którymi mogą stać ktokolwiek kto źle życzy Polsce.Jasne zasady praw,obowiązków i ewentualnych kar za działanie przeciw Polsce Tak sobie myślę że reszta potrzebnych atrybutów zdrowego i silnego państwa powstałoby wokoło tych trzech podstawowych praw.Jest warte zauważenia że żadne z tych punktów nie występuje obecnie w naszym państwie a przynajmniej jest ledwo dostateczny choć i to jest problematyczne jak dla mnie
|
|
 | Hermene (72 punktów) (zablokowany) | >Trochę to życzeniowe punkty moim zdaniem i dość ogólne.Ale coś tam skrobnąć mogę >1.System prezydencki wybierany w wyborach powszechnych.Żadnych rządów maluczkich indywiduum chowającym się w cieniu.Jasne zasady praw,obowiązków i ewentualnych kar za działanie przeciw Polsce
Ale pytanie jest zupełnie inne: w jakich wyborach - jak to ma być realizowane praktycznie.
Należy tu uwzględnić przynajmniej: - metoda i kryteria wyboru kandydatów - jak i co, kto wybiera już spośród tych kandydatów i wg jakich kryteriów
>2.Niezawisłe,sprawne sądy które mogą osądzić każdego jak jest za co zwłaszcza polityków których należy w końcu pozbawić immunitetu.
Jakie immunitety znowu - gdzie, kto i jak o tym ma decydować?
|
|
 | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) |
>3.Wolne i niezależne media.Niezalezne od polityków i od koncernów prasowych za którymi mogą stać ktokolwiek kto źle życzy Polsce.
Zastanawiam się, jak coś takiego chcesz umożliwić. Jak odebrać koncernom prasowym media w sposób niepolityczny?
Każdy jest od kogoś zależny. Nawet początkowo samodzielni jutuberzy uzależniają się w końcu albo od reklamodawcow (koncerny) albo od własnych fanów (i przez to stają się politykami). Niezależność myślenia uzyskujemy nie przez mityczne "niezależne media", ale przez kontakt z różnymi poglądami (i różnymi zaleznosciami).
|
|
 | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >1.System prezydencki wybierany w wyborach powszechnych.Żadnych rządów maluczkich indywiduum chowającym się w cieniu.Jasne zasady praw,obowiązków i ewentualnych kar za działanie przeciw Polsce 1.1 To "działanie przeciwko Polsce" poradzisz jakoś zdefiniować? Bo mnie to przypomina naginany do granic zapis prawa o "działalności na szkodę federacyjnego państwa" po d który podciągano w pewnym socjalistycznym, federacyjnym państwie mówienie w nieżyczonym języku
>2.Niezawisłe,sprawne sądy które mogą osądzić każdego jak jest za co zwłaszcza polityków których należy w końcu pozbawić immunitetu.Jasne zasady praw,obowiązków i ewentualnych kar za działanie przeciw Polsce 2.1 Immunitet poselski jest jednym z mechanizmów broniących przed dyktaturą. Bywa nadużywany, ale mniejszym złem jest ryzyko jego nadużycia, niż ryzyko przeprowadzenia zmian w prawie pod nieobecność aresztowanych posłów. 2.2 "Działanie przeciwko Polsce" poradzisz jakoś zdefiniować?
>3.Wolne i niezależne media.Niezależne od polityków i od koncernów prasowych za którymi mogą stać ktokolwiek kto źle życzy Polsce.Jasne zasady praw,obowiązków i ewentualnych kar za działanie przeciw Polsce 3.1 Zawsze będą media zależne od polityków i od koncernów, przeciwieństwem byłby ZAKAZ prowadzenia mediów przez polityków lub biznes czyli cenzura. Lekarstwem na chorobę mediów jest ich pluralizm, prostota zakładania przez obywateli (oj macie w Polsce moc do zrobienia!!!!) i edukacja: umiejętność krytycznego czytania ale też umiejętność zakładania internetowych stron - lokalnej czy krajowej prasy 3.2 "Działanie przeciwko Polsce" poradzisz jakoś zdefiniować?
|
|
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Nie odniosę się do tych punktów, ale podam 3 zasady dobrej władzy, które wg mnie są najważniejsze:
- fachowość - chłód emocjonalny i podejmowanie optymalnych decyzji (chodzi mi nie o nieomylność, tylko o umiejętność bycia jak najbardziej obiektywnym jak się tylko da) - np geje są nieobiektywni gdy mówią o homoseksualizmie, grubasy są nieobiektywni gdy mówią o nadwadze itd, ale są wyjątki - np alkoholik może mówić, że to źle, że jest alkoholikiem i być szczery i to jest ten obiektywizm, który mam na myśli. - brak wysokiego ego, najlepiej ogólnie deficyt ego u ludzi rządzących.
W rządzeniu ważna jest empatia i uwzględnianie interesu wszystkich ludzi i różnych grup społecznych, ale nie na zasadzie spełniania zachcianek.
|
|
 | Hermene (72 punktów) (zablokowany) | > Nie odniosę się do tych punktów, ale podam 3 zasady dobrej władzy, które wg mnie są najważniejsze:> - fachowość> - chłód emocjonalny i podejmowanie optymalnych decyzji (chodzi mi nie o nieomylność, tylko o umiejętność bycia jak najbardziej obiektywnym jak się tylko da) - np geje są nieobiektywni gdy mówią o homoseksualizmie, grubasy są nieobiektywni gdy mówią o nadwadze itd, ale są wyjątki - np alkoholik może mówić, że to źle, że jest alkoholikiem i być szczery i to jest ten obiektywizm, który mam na myśli.> - brak wysokiego ego, najlepiej ogólnie deficyt ego u ludzi rządzących.> W rządzeniu ważna jest empatia i uwzględnianie interesu wszystkich ludzi i różnych grup społecznych, ale nie na zasadzie spełniania zachcianek.To nie są zasady funkcjonowania, lecz jakieś frajerskie dyrdymałki. Czym ma niby być ta twoja fachowa władza? Podpowiem ci: fachowa władza to taka, która fachowo rządzi...
|
|
|  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > To nie są zasady funkcjonowania, lecz jakieś frajerskie dyrdymałki.Nieprawda. To są po prostu ogólniki, ale z takimi oczywistościami nie zgadza się większość osób - wszyscy ci, którzy popierają demokrację z powodów ideologicznych, tzn wierzą, że demokracja jest faktycznie dobra. Tych, którzy wolą demokrację jako bezpieczniejszą opcję potrafię zrozumieć, ale oni są "demokratami" na zasadzie wyboru mniejszego zła. > Czym ma niby być ta twoja fachowa władza?> Podpowiem ci: fachowa władza to taka, która fachowo rządzi... Taka władza, w której rządzący są fachowcami w dziedzinie rządzenia i której nie determinują żadne struktury, bo to potrzeba tworzy odpowiednie struktury, a nie na odwrót. Fachowa władza nie może być skażona ideologią, ani nie może kierować się zbytnio zdaniem plebsu, ale ma dbać o relatywnie jak najlepsze dobro obywateli. Zdecydowanie łatwiej jest opisać jaka władza nie może być i opisać większość tego co było dotychczas.
|
|
| |  | Hermene (72 punktów) (zablokowany) | >>To nie są zasady funkcjonowania, lecz jakieś frajerskie dyrdymałki. >Nieprawda. To są po prostu ogólniki, ale z takimi oczywistościami nie zgadza się większość osób - wszyscy ci, którzy popierają demokrację z powodów ideologicznych, tzn wierzą, że demokracja jest faktycznie dobra. Tych, którzy wolą demokrację jako bezpieczniejszą opcję potrafię zrozumieć, ale oni są "demokratami" na zasadzie wyboru mniejszego zła.
Pytanie nie dotyczy zasad funkcjonowania demokracji, lecz rządów w ogóle.
>Taka władza, w której rządzący są fachowcami w dziedzinie rządzenia i której nie determinują żadne struktury, bo to potrzeba tworzy odpowiednie struktury, a nie na odwrót.
Obawiam się, że mafia spełnia to kryterium wyśmienicie.
> Fachowa władza nie może być skażona ideologią, ani nie może kierować się zbytnio zdaniem plebsu, ale ma dbać o relatywnie jak najlepsze dobro obywateli. Zdecydowanie łatwiej jest opisać jaka władza nie może być i opisać większość tego co było dotychczas.
A co to jest ideologia? Zgaduję: to system nieformalny sprawowania rządów, bo oparty na przekonaniach (czyt. interesach) elit.
|
|
| | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Pytanie nie dotyczy zasad funkcjonowania demokracji, lecz rządów w ogóle.
Więc napisałem, że demokracja jest zła, bo niestety wiele osób popiera ją z powodów ideologicznych.
>>Taka władza, w której rządzący są fachowcami w dziedzinie rządzenia i której nie determinują żadne struktury, bo to potrzeba tworzy odpowiednie struktury, a nie na odwrót. >Obawiam się, że mafia spełnia to kryterium wyśmienicie.
Na tej samej zasadzie, na której mocz spełnia kryteria napoju, a fiat multipla spełnia kryteria samochodu, choć przecież to nie działa na niekorzyść samochodów i napojów jako takich.
>A co to jest ideologia? >Zgaduję: to system nieformalny sprawowania rządów, bo oparty na przekonaniach (czyt. interesach) elit.
Przekonaniach tak, interesach niekoniecznie. Można przecież działać wbrew swojemu interesowi jeśli samemu kieruje się błędnymi przekonaniami. Ideologia to po prostu wiara, system aksjomatów. Przykładem kogoś kto chciałby rządzić w ten sposób jest np każda partia socjalistyczna - tym ludziom wydaje się, że wiedzą jak trzeba sterować rynkiem żeby jak nad-Bóg przewidzieć wszystkie skutki każdego przepisu i ich wzajemnych korelacji i wydaje im się, że to wszytko takie proste. Inny przykład to korwiniści, którym wydaje się, że jak się zlikwiduje źle działający socjalizm, to będzie dobrze, bo niewidzialna ręka wolnego rynku tym wysteruje. Przeciwieństwem ideologii jest walka o lepsze rezultaty dzięki optymalizacji taktyki. Jakoś w wartościowych firmach kierują się pragmatyzmem, a nie ideologią, bo nowe odkrycia i doświadczenia zmieniają przekonania i sposoby działania.
|
|
| | | |  | Hermene (72 punktów) (zablokowany) | >>Obawiam się, że mafia spełnia to kryterium wyśmienicie. >Na tej samej zasadzie, na której mocz spełnia kryteria napoju, a fiat multipla spełnia kryteria samochodu, choć przecież to nie działa na niekorzyść samochodów i napojów jako takich.
Chybiona analogia. Mocz chyba nie jest pitny, podobnie jak słona woda. Pijąc to umrzesz szybko, szybciej niż nie pijąc wcale i nic - z odwodnienia!
>Przekonaniach tak, interesach niekoniecznie. Można przecież działać wbrew swojemu interesowi jeśli samemu kieruje się błędnymi przekonaniami. Ideologia to po prostu wiara, system aksjomatów. Przykładem kogoś kto chciałby rządzić w ten sposób jest np każda partia socjalistyczna - tym ludziom wydaje się, że wiedzą jak trzeba sterować rynkiem żeby jak nad-Bóg przewidzieć wszystkie skutki każdego przepisu i ich wzajemnych korelacji i wydaje im się, że to wszytko takie proste. Inny przykład to korwiniści, którym wydaje się, że jak się zlikwiduje źle działający socjalizm, to będzie dobrze, bo niewidzialna ręka wolnego rynku tym wysteruje. Przeciwieństwem ideologii jest walka o lepsze rezultaty dzięki optymalizacji taktyki. Jakoś w wartościowych firmach kierują się pragmatyzmem, a nie ideologią, bo nowe odkrycia i doświadczenia zmieniają przekonania i sposoby działania.
Każdy ideolog robi dokładnie to, co sprzyja jego interesom - dokładnie!
Różnica pomiędzy ideologiem i biznesmenem polega tylko na tym, że ten pierwszy jest zazwyczaj nieco słabiej uświadomiony - on nie zdaje sobie sprawy... z tego co i po co robi.
A co takiego robi ideolog?
|
|
| | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Chybiona analogia.> Mocz chyba nie jest pitny, podobnie jak słona woda.No i dlatego trafna analogia, bo mocz da się wypić, ale nie jest pitny. Na tej samej zasadzie mafia spełnia te reguły, tak jak mocz miałby spełniać regułę bycia napojem, bo jest cieczą. > Każdy ideolog robi dokładnie to, co sprzyja jego interesom - dokładnie!> Różnica pomiędzy ideologiem i biznesmenem polega tylko na tym,> że ten pierwszy jest zazwyczaj nieco słabiej uświadomiony -> on nie zdaje sobie sprawy... z tego co i po co robi.No więc właśnie dlatego, że nie jest uświadomiony to z definicji nie może robić tego co sprzyja jego interesom, bo nie wie co im sprzyja!  > A co takiego robi ideolog?Wierzy w bzdury i emocjonuje się niezdrowo bo wiąże swoje wierzenia z ego.
|
|
| |  | | szarley (54913 punktów) | >Nieprawda. To są po prostu ogólniki, ale z takimi oczywistościami nie zgadza się większość osób - wszyscy ci, którzy popierają demokrację z powodów ideologicznych, tzn wierzą, że demokracja jest faktycznie dobra. ... a do których zaliczasz też tych, którzy poradzą UDOWODNIĆ, że wybrane demokratycznie rządy mogą powodować wzrost poziomu życia (materialnego i kulturalnego) społeczeństw Ty sam nie poradzisz udowodnić ani teoretycznie ani doświadczalnie swojego modelu "dobrej dyktatury"
Obserwacja + dowody = (wg Olsona) wiara Marzenia Olsona o dobrej dyktaturze = racjonalizm
>Fachowa władza nie może być skażona ideologią, ani nie może kierować się zbytnio zdaniem plebsu, ale ma dbać o relatywnie jak najlepsze dobro obywateli. Zdecydowanie łatwiej jest opisać jaka władza nie może być i opisać większość tego co było dotychczas. Większość tych złych władz jakie były dotychczas czyli: znaczna część rządów demokratycznych i WSZYSTKIE dyktatury
Wracasz do swoich kazań po uniknięciu odpowiedzi na pytania
|
|
| | |  | -5 na 5 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Po co robisz dziwkę z logiki, nadal się kompromitujesz i powtarzasz poobalane dawno rzeczy? Jesteś tak żałosny, że aż szkoda na Ciebie pluć.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > Po co robisz dziwkę z logiki, nadal się kompromitujesz i powtarzasz poobalane dawno rzeczy? Jesteś tak żałosny, że aż szkoda na Ciebie pluć.Niniejszym uzupełniłeś swoje merytoryczne wypowiedzi: Jak dotąd jedyne Twoje argumenta: Cytat:1 "Ty kolejny raz się błaźnisz." 2 "Trzeba być kompletnym kretynem" 3 "Twoje emocjonalne pierdy" 4 "Proponuję Ci się dotlenić, pójść na siłkę, pobiegać.."
A tak bez osobistych wycieczek? Merytorycznie? Twierdzisz, że może istnieć dobra dyktatura, może jakiś dowód? Pytania: www.racjonalista.pl/forum.php/s,730019#w730143nadal przerastają małego Somozę? Minusowanie ma być odpowiedzią? Bawi mnie Twoja autokompromitacja, ale ma swoją wartość: UDOWADNIA że optantom dyktatury brakuje argumentów = dyktatura jest nieracjonalna
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Pytania:tego> www.racjonalista.pl/forum.php/s,730019#w730143> nadal przerastają małego Somozę?No tak. Zresztą, czy kiedyś było inaczej? www.racjonalista.pl/forum.php/s,730808#w731662> Bawi mnie Twoja autokompromitacja, ale ma swoją wartość:> UDOWADNIA że optantom dyktatury brakuje argumentów => dyktatura jest nieracjonalnaTak, choć chyba udowadnia coś jeszcze: wiara głupców we własne racje (dowody twierdzeń jak zwykle zbędne) może samotnie trwać przez lata.. aż do zapomnienia przez ludzkość, gdy braknie tego jednego-jedynego wyznawcy. A na razie cóż, show must go on i alleluja / do przodu!
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >Pytania:tego> >www.racjonalista.pl/forum.php/s,730019#w730143> >nadal przerastają małego Somozę?> No tak. Zresztą, czy kiedyś było inaczej?  Zauważ co zrobił Szarley. Zignorował moje argumenty, wyciął kilka epitetów, które były podsumowaniem dyskusji z mojej strony, nazwał epitety argumentami, skłamał, że to moje jedyne argumenty i tym samym wystawił sobie najbardziej negatywne świadectwo jak tylko można. A Ty brniesz w nieudolne pomaganie mu, bo sam dostałeś ode mnie bolesny pocisk. Śmieszne i zarazem żałosne. > www.racjonalista.pl/forum.php/s,730808#w731662O czym miałby wg Ciebie świadczyć ten link? > Tak, choć chyba udowadnia coś jeszcze: wiara głupców we własne racje (dowody twierdzeń jak zwykle zbędne) może samotnie trwać przez lata.. aż do zapomnienia przez ludzkość, gdy braknie tego jednego-jedynego wyznawcy.Póki co nie brakuje i ludzie wierzą w różne głupoty, a gdy im to wytykam to próbują żałośnie odwracać kota ogonem.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 3 | szarley (54913 punktów) | > >>Pytania:tego> >>www.racjonalista.pl/forum.php/s,730019#w730143> >>nadal przerastają małego Somozę?> >No tak. Zresztą, czy kiedyś było inaczej?  > Zauważ co zrobił Szarley. Zignorował moje argumenty,???? Te: Cytat:Jesteś tak żałosny, że aż szkoda na Ciebie pluć. Ty kolejny raz się błaźnisz. Trzeba być kompletnym kretynem Twoje emocjonalne pierdy Proponuję Ci się dotlenić, pójść na siłkę, pobiegać..
? i Ty zarzucasz innym emocjonalne podejście? > Póki co nie brakuje i ludzie wierzą w różne głupoty, a gdy im to wytykam to próbują żałośnie odwracać kota ogonem.Ty wierzysz w "dobrą dyktaturę" Dowodów brak
|
|
| | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Te:
Nie te. No ale Twoim argumentem jest kropka. I popatrz, to jest argument masakrujący a mimo tego brniesz. Przyznałeś mi kiedykolwiek rację? Nie, bo brniesz i nigdy się z niczym nie zgodzisz, bo tak właśnie działają emocje takich ludzi jak Ty. Nigdy nie przyznasz się do tego, że nie masz racji, a do tego histeryzujesz jak stara baba uciekając od meritum i żałośnie manipulując jak gimnazjalistka. I zamiast zrozumieć krytykę, to czepiasz się zwrotów personalnych.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Proponuję dyskusję na temat wyższości dyktatury nad demokracją, odpowiem na pytania (jeśli znam odpowiedź) Zadeklaruj, że Ty też odpowiesz na pytania. Daję Ci fory Ty pytasz pierwszy Podejmujesz rękawicę? Drugi raz Ci to proponuję, za pierwszym razem nie podjąłeś
>>Te: >Nie te. No ale Twoim argumentem jest kropka.
moim argumentem jest historia kilku europejskich i pozaeuropejskich państw, które w demokratycznym systemie zapewniły kulturalny i materialny rozwój obywatelom
Niestety, jeśli fakty przeczą Twoim wyobrażeniom, ignorujesz fakty
>Przyznałeś mi kiedykolwiek rację? Nie, Tak.
>Nigdy nie przyznasz się do tego, że nie masz racji, a do tego histeryzujesz jak stara baba uciekając od meritum i żałośnie manipulując jak gimnazjalistka.
A bez osobistych wycieczek? Coś merytorycznego?
|
|
| | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Proponuję dyskusję na temat wyższości dyktatury nad demokracją, odpowiem na pytania (jeśli znam odpowiedź) Zadeklaruj, że Ty też odpowiesz na pytania. Daję Ci fory Ty pytasz pierwszy> Podejmujesz rękawicę?Miałeś szansę wiele razy, ale pomijałeś argumenty, pokrzyczałeś, powyciągałeś moje stwierdzenia będące ad personam, nazwałeś je moimi jedynymi argumentami i zadawałeś pytania nie dotyczące bezpośrednio tematu. Po co mam Ci coś kolejny raz pisać, skoro i tak nie jesteś nastawiony na zrozumienie mnie, tylko szczekasz jak jakiś wkurzony jamnik? Ja nie mam do Ciebie żadnych pytań, bo sprawa została już wyjaśniona. Sprawa jest prosta. "Władza" to jeden strumień danych. Obecnie władza = demokracja = wybór plebsu, a plebs jest sterowany przez ludzi bogatych, nastawionych na egoizm i pozbawionych hamulców etycznych. Poglądy mas są sterowane przez speców, więc to ci spece wybierają władzę, ale nie są to spece od rządzenia, tylko od... krótko mówiąc jest to mafia. I Ty nieświadomie te mafie popierasz i wiążesz z tym ideologiczne bajki, które Ci wcisnęli. Każdy racjonalny argument obrócisz na swoje mimo braku argumentów, jak każdy wierzący. To nie tylko kwestia religii, tylko sposobu myślenia. Argumenty do Ciebie nie dotrą, albo dotrą i zostaną wyparte, a ja przeczytam treść Twoich racjonalizacji. Nigdy w historii nie było dobrej władzy i dobrych rządów. Ty patrzysz i porównujesz to co jest, ale to jakbyś porównywał choroby i mówił, że astma jest dobra, bo jest lepsza od raka. Gdybyś napisał, że wolisz demokrację na zasadzie mniejszego zła i że nie wierzysz w to, że trafi się akurat dobra dyktatura to Twoje pytania byłyby faktycznie zasadne, ale ja wtedy nawet bym z Tobą nie polemizował i uszanowałbym to zdanie. Zamotałeś się w hiperboli swoich wierzeń, bo Twoje emocje krzyczą i przesłaniają logikę. Postawiłeś wyolbrzymioną tezę, którą łatwo obaliłem, a zawzięcie argumentujesz jakbyś próbował bronić innej tezy. Gdybyś podszedł do tego racjonalnie, to rozmowa by tak nie wyglądała i zauważyłbyś ten błąd. Chcesz żeby szanować Twoje zdanie, a nie szanujesz mojego, a potem jeszcze będzie śmiesznie jak pobełkoczesz coś o hipokryzji i mi ją zarzucisz. Zobacz sobie jakie tezy stawiałem i rozbierz je sobie logicznie na czynniki pierwsze. Może wtedy zauważysz swoje strawmany. Podstawiam za władzę plebsu władzę ekspertów i teraz nie ważne w jaki sposób się to osiągnie, to jeśli się to osiągnie to będzie to dużo lepsze od demokracji. Postawiłem trywialną tezę i czepienie się jej świadczy o naprawdę małym braku dystansu, wyobraźni i kontroli emocji. Tak trywialne tezy nie wymagają szczegółowych wywodów, które je uzasadniają. Skrytykowałem demokrację w opcji gdyby plebs faktycznie wpływał na kształt państwa nie znając się, demokrację w opcji gdy plebs jest sterowany i pokazałem alternatywę, która jest ogólnikiem - modyfikacja dyktatury na rząd ekspertów, jakiego jeszcze nie było i nie będzie nigdy w żadnej demokracji, ani dotychczasowej dyktaturze. Skoro nie jestem ekspertem, ani Ty nim nie jesteś, to wiadomo, że nie ma sensu dyskutować o kształcie takiej dyktatury. Można luźno powymieniać się pomysłami i zobaczyć co by z tego wyszło, ale Ty kategorycznie a priori stwierdzasz, że nie da się tak w przypadku strumienia danych "eksperci", ale niby da się przy strumieniu danych "plebs". Naprawdę świetne myślenie  Sposób wyboru to jest osobna kwestia, a mianowicie realizacja danych "eksperci". Nie wiem niby jakim cudem mechanizmy stadne, które są prymitywne miałyby być lepsze od rządów przybliżonych do metody naukowej. Rozwój polega przecież m.in. na oddzieleniu się od stada i podejmowaniu własnych decyzji, bo robienie tego co większość zazwyczaj źle się kończy, a powtarzanie tego co większość to bredzenie bez przemyślenia. > >>Te:> >Nie te. No ale Twoim argumentem jest kropka.> moim argumentem jest historia kilku europejskich i pozaeuropejskich państw, które w demokratycznym systemie zapewniły kulturalny i materialny rozwój obywatelomWg Twoich standardów, z którymi nie muszę się zgadzać. Poza tym te demokracje konkurowały z innymi złymi rządami, a Ty oceniasz je wycinkowo. Nie uwzględniasz wad wynikających typowo z demokracji, a przede wszystkim czynników psychologicznych, o których nie masz zielonego pojęcia. Większość elementów kultury obecnie jest do zmiany i trzeba do tego podejść jak lekarz do pacjenta, zamiast traktować raka jako pełnoprawnego członka ciała nosiciela. > Niestety, jeśli fakty przeczą Twoim wyobrażeniom, ignorujesz faktyOpisałeś siebie. > >Przyznałeś mi kiedykolwiek rację? Nie,> Tak.No kiedy? Pytam oczywiście o sytuację, w której się nie zgadzałeś i Cię przekonałem. > >Nigdy nie przyznasz się do tego, że nie masz racji, a do tego histeryzujesz jak stara baba uciekając od meritum i żałośnie manipulując jak gimnazjalistka.> A bez osobistych wycieczek? Coś merytorycznego?A osobiste wycieczki nie mogą być merytoryczne? Ano mogą.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Proponuję dyskusję na temat wyższości dyktatury nad demokracją, odpowiem na pytania (jeśli znam odpowiedź) Zadeklaruj, że Ty też odpowiesz na pytania. Daję Ci fory Ty pytasz pierwszy >>Podejmujesz rękawicę? >Miałeś szansę wiele razy, ale pomijałeś argumenty, pokrzyczałeś,
1 To raczej nie ja "krzyczałem" a już na pewno nie ja używałem argumentów typu "kretyn" 2 Pytam, czy podejmujesz wyzwanie.
>powyciągałeś moje stwierdzenia będące ad personam, nazwałeś je moimi jedynymi argumentami i zadawałeś pytania nie dotyczące bezpośrednio tematu.
Sednem Twoich odpowiedzi jest... unikanie odpowiedzi Pytanie za trudne = pytanie nie na temat i nieważne są argumenty rozmówcy 1 Pytałem o sposób wyboru/oceny/odwołania dyktatora, bo DOŚWIADCZENIE ludzkości sugeruje, że to się odbywa poprzez przelew krwi. To jest wg Ciebie nieważne? 2 żaden cel nie jest wart uwagi, jeśli nie ma do niego drogi
>Po co mam Ci coś kolejny raz pisać, Napisz raz ale UZASADNIJ
>skoro i tak nie jesteś nastawiony na zrozumienie mnie, tylko szczekasz jak jakiś wkurzony jamnik? A bez osobistych wycieczek? Jakieś argumenta?
>Ja nie mam do Ciebie żadnych pytań, bo sprawa została już wyjaśniona. Dla Ciebie. Sam siebie już jak widać przekonałeś
>Sprawa jest prosta. Pierwszy błąd. Gdyby była prosta, już dawno dopracowanoby się jednego modelu
>"Władza" to jeden strumień danych. Obecnie władza = demokracja = wybór plebsu, a plebs jest sterowany przez ludzi bogatych, nastawionych na egoizm i pozbawionych hamulców etycznych. Poglądy mas są sterowane przez speców, więc to ci spece wybierają władzę, ale nie są to spece od rządzenia, tylko od... krótko mówiąc jest to mafia. Wielekroć wypominasz innym, w tym i mnie, emocjonalne podejście, to co napisałeś to nic innego jak emocjonalny opis. Do obalenia go wystarczy podać przykład demokratycznie wybranego rządu, który rządził z korzyścią dla społeczeństwa Takie przykłady już Ci podałem
>I Ty nieświadomie te mafie popierasz i wiążesz z tym ideologiczne bajki, które Ci wcisnęli. Skup się na meritum a nie na mnie, będzie Ci łatwiej. O mnie to Ty nawet napisałeś, że mam nadwagę.
>Każdy racjonalny argument obrócisz na swoje mimo braku argumentów, jak każdy wierzący. Skup się na meritum a nie na mnie.
>To nie tylko kwestia religii, tylko sposobu myślenia. Argumenty do Ciebie nie dotrą, albo dotrą i zostaną wyparte, a ja przeczytam treść Twoich racjonalizacji. Skup się na meritum a nie na mnie.
To publiczne forum, masz szanse wykorzystując rozmowę ze mną przekonać innych, ale nikogo nie przekonasz argumentem "szarley jest gópi" 95% Twoich wpisów to osobiste wycieczki
>Nigdy w historii nie było dobrej władzy i dobrych rządów. Chcesz wyciągać wnioski z historii? OK! Konsekwentnie proszę. NIGDY nie było dobrej dyktatury, zdarzały się efektywne demokracje. To jest wniosek z historii Masz rację, nie było w 100% dobrej władzy i dobrych rządów. I nie będzie. Ale historia uczy że demokracje osiągają lepszy wynik.
>Gdybyś napisał, że wolisz demokrację na zasadzie mniejszego zła i że nie wierzysz w to, że trafi się akurat dobra dyktatura to Twoje pytania byłyby faktycznie zasadne, Nigdy nie twierdziłem, że każdy demokratycznie wybrany rząd jest dobry. Dostrzegam sporo wad demokratycznego systemu, nawet to co Ty widzisz jako największą jej wadę, też dostrzegam! Masz rację NIE WIERZĘ W TO, ŻE TRAFI SIĘ DOBRA DYKTATURA. Masz rację: NIE WIERZĘ. nie nazywaj niewiary wiarą. Ty wierzysz, że trafi się dobra dyktatura. Nazywaj to uczciwie WIARĄ
Różnice są trzy: 1 Dostrzegam w demokracji mechanizm pozwalający wybrać dobry jak i zły rząd , Ty widzisz zawsze zły. Ignorujesz fakty 2 Ty dostrzegasz możliwość istnienia dobrej dyktatury. Ja tego nie widzę.
>Zamotałeś się w hiperboli swoich wierzeń, bo Twoje emocje krzyczą i przesłaniają >logikę. 3 Używasz osobistych wycieczek i pseudopsychoanalizy zamiast argumentów
>Zobacz sobie jakie tezy stawiałem i rozbierz je sobie logicznie na czynniki pierwsze. Może wtedy zauważysz swoje strawmany. Twoja teza jest prosta: może istnieć dobra dyktatura Ja czekam na dowód
>Podstawiam za władzę plebsu władzę ekspertów i teraz nie ważne w jaki sposób się to osiągnie, to jeśli się to osiągnie to będzie to dużo lepsze od demokracji. 1 Nie nieważne, skoro nigdy się nie udało, skoro mechanizm powoływania takiego rządu ekspertów zawiódł i kosztował życie tysięcy ludzi(Chile)to znaczy, że to jest ważne 2 Jeśli nawet istnieje dobry cel, ale nie istnieje droga do niego... Władza ekspertów? SUPER!!!! Jak to osiągnąć? Niestety tego nie poradzisz pokazać, ja zaś pokazałem co dzieje się wokół dyktatora, jacy ludzie się wokół niego gromadzą. Włącz telewizor i zobaczysz jak wokół kandydata na dyktatora uwijają się Kuchcińscy, Terleccy gotowi przypodchlebiać mu się łajdactwami, jak nie ma mechanizmu pozbywania się Misiewiczów
>Postawiłem trywialną tezę i czepienie się jej świadczy o naprawdę małym braku dystansu, wyobraźni i kontroli emocji. Skup się na meritum a nie na mnie
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Tak trywialne tezy nie wymagają szczegółowych wywodów, które je uzasadniają.1 Gdybyż były trywialne.. Niestety nie są 2 Skoro są trywialne, to dlaczego tak trudno Ci je udowodnić? > Skrytykowałem demokrację w opcji gdyby plebs faktycznie wpływał na kształt państwaA ja udowodniłem, że demokracja może być skuteczna > pokazałem alternatywę, która jest ogólnikiem - modyfikacja dyktatury na rząd ekspertów, jakiego jeszcze nie było i nie będzie nigdy w żadnej demokracji, ani dotychczasowej dyktaturze.Pokazałeś? Czyli sprowokowałeś pytania o to co pokazałeś. Pokazałeś dyktatorski rząd ekspertów, ale nie pokazałeś jak go powołać, ocenić ani odwołać. Pokazałem Ci zaszyte w dyktaturze wady, to temat do rozmowy, udowodnij że może ich nie być > ale Ty kategorycznie a priori stwierdzasz, że nie da się tak w przypadku strumienia danych "eksperci", ale niby da się przy strumieniu danych "plebs". Naprawdę świetne myślenie Sposób wyboru to jest osobna kwestia, a mianowicie realizacja danych "eksperci".Skup się na meritum, nie na mnie > Nie wiem niby jakim cudem mechanizmy stadne, które są prymitywne miałyby być lepsze od rządów przybliżonych do metody naukowej.Znów obrażasz się na fakty. > >moim argumentem jest historia kilku europejskich i pozaeuropejskich państw, które w demokratycznym systemie zapewniły kulturalny i materialny rozwój obywatelom> Wg Twoich standardów, z którymi nie muszę się zgadzać.To pokaż z czym się nie zgadzasz. ARGUMENTOMA ! > Poza tym te demokracje konkurowały z innymi złymi rządami, a Ty oceniasz je wycinkowo. Nie uwzględniasz wad wynikających typowo z demokracji, a przede wszystkim czynników psychologicznych, o których nie masz zielonego pojęcia. Większość elementów kultury obecnie jest do zmiany i trzeba do tego podejść jak lekarz do pacjenta, zamiast traktować raka jako pełnoprawnego członka ciała nosiciela.> >Niestety, jeśli fakty przeczą Twoim wyobrażeniom, ignorujesz fakty> Opisałeś siebie.Faktem jest gospodarczy, społeczny, kulturalne, edukacyjny sukces Finlandii pod rządami demokratów. Ty to ignorujesz. > >>Przyznałeś mi kiedykolwiek rację? Nie,> >Tak.> No kiedy?Kiedy krytykowałeś wady demokracji. Dostrzegam je i napisałem o tym
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Tak trywialne tezy nie wymagają szczegółowych wywodów, które je uzasadniają.> 1 Gdybyż były trywialne.. Niestety nie są> 2 Skoro są trywialne, to dlaczego tak trudno Ci je udowodnić?Typowe u mentalnego chłopca: niby jest proste, ale wydukać dlaczego tak jest już nie potrafi. Szarley, skąd ty bierzesz tyle siły żeby z chłopem rozmawiać..  > > pokazałem alternatywę, która jest ogólnikiem - modyfikacja> > dyktatury na rząd ekspertów, jakiego jeszcze nie było i nie będzie> > nigdy w żadnej demokracji, ani dotychczasowej dyktaturze.> Pokazałeś? Czyli sprowokowałeś pytania o to co pokazałeś.> Pokazałeś dyktatorski rząd ekspertów, ale nie pokazałeś jak go powołać,> ocenić ani odwołaćRząd sam się odwołuje gdy oceni że jest niesprawny. A dlaczego? Bo Olson by się w takiej sytuacji odwołał, on siebie zna z różnych takich chłopięcych i młodzieżowych doświadczeń  > Pokazałem Ci zaszyte w dyktaturze wady, to temat do> rozmowy, udowodnij że może ich nie byćAle po co je przyjmować do wiadomości? Lepiej nie przyjmować i udawać, że własny pomysł nie ma wad. > To pokaż z czym się nie zgadzasz. ARGUMENTOMA !Szarley, mój podziw leży o twoich nóg  > Faktem jest gospodarczy, społeczny, kulturalne, edukacyjny> sukces Finlandii pod rządami demokratów. Ty to ignorujeszA czemu się dziwić? W świecie bitów i bajtów, gdzie budowa i rozwój człowieka jest analogiczna do budowy samochodu i rozwoju motoryzacji, może tak być  > >>>Przyznałeś mi kiedykolwiek rację? Nie,> >>Tak.> >No kiedy?> Kiedy krytykowałeś wady demokracji. Dostrzegam je i napisałem o tymW temacie wad demokracji Olson nie napisał nic ponad to, co już dawno powiedział Korwin Mikke. Takie 'odkrywanie' dawno znanych rzeczy (jeśli pominąć infantylny bełkot, którego u Mikke znacznie mniej)
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > Szarley, skąd ty bierzesz tyle siły żeby z chłopem rozmawiać..  z motywacji Uważam, że demokracja jest kruchą rośliną, którą należy pielęgnować. Masz polskie obywatelstwo, tym bardziej to rozumiesz Trafiła się okazja udowodnienia, że jeden ze zwolenników dyktatury nie ma argumentów to trzeba pozwolić a raczej pomóc i idei i jej głosicielowi się samoskompromitować Jeśli ktoś nie podejmuje kilkakroć rzuconej rękawicy, jeśli na najprostsze pytania, jak Krystkon nie poradzi odpowiedzieć, to znaczy że sama idea jest do dupy. Q.E.D a przecie tu jest młodzież, ona się uczy. > Rząd sam się odwołuje gdy oceni że jest niesprawny. A dlaczego? Bo Olson by się w takiej sytuacji odwołał, on siebie zna z różnych takich chłopięcych i młodzieżowych doświadczeń  niejeden w tym wieku podczas masturbacji miał Valérie Kaprisky i czuł się z tego powodu lepszy, innym do lepszości styknie naśladowanie Korvin - Mikkego
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Uważam, że demokracja jest kruchą rośliną, którą należy> pielęgnować. Masz polskie obywatelstwo, tym bardziej to rozumieszJasne, że szanuję i doceniam demokrację, tym bardziej że dojrzewałem w systemie dwóch jedynie słusznych kanałów a w nich Urbana, Spawacza + Pszczółki Mai. Poźniej na moich oczach 17latka nastąpiła zmiana, od której człowiek co rusz dostawał zawrotu głowy. Sądzisz, jednak, że w tych rozmowach naprawdę chodzi o demokrację czy dyktaturę? Olson nawet gdy pisze 'dyktatura' - ma na myśli jakiś fantasmagoryczny opiekuńczy obraz (kręcenie głową) > Trafiła się okazja udowodnienia, że jeden ze zwolenników> dyktatury nie ma argumentów to trzeba pozwolić a raczej pomóc> i idei i jej głosicielowi się samoskompromitowaćTo jest cena jaką płaci, ale wg mnie zupełnie poboczna. Po prostu przyszedł po 'Twoją dopaminkę i serotoninkę' + wyrównać rachunki (?) Mnie to kogoś do złudzenia przypomina. Tyle, że dużo bardziej inteligentne wydanie. > Jeśli ktoś nie podejmuje kilkakroć rzuconej rękawicy, jeśli> na najprostsze pytania, jak Krystkon nie poradzi odpowiedzieć,> to znaczy że sama idea jest do dupy.> Q.E.DJest. Ale też nie o to do końca wg mnie chodzi. Ośmieszyłeś go w temacie dyktatury z 10x, a obiektywne z pewnością dużo więcej. Efekt? Rozmowa się toczy więc szafa gra. > a przecie tu jest młodzież, ona się uczy.Tu akurat masz rację. Pytanie czego. Jak rozmawiać ze ścianą? > niejeden w tym wieku podczas masturbacji miał Valérie Kaprisky> i czuł się z tego powodu lepszy > innym do lepszości styknie naśladowanie Korvin - MikkegoNiech uważa, Korvin gotów przyjść po prawa autorskie, albo co najmniej zażądać głosu 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Sądzisz, jednak, że w tych rozmowach naprawdę chodzi o demokrację czy dyktaturę?Nawet jeśli nie o to, to jest to dobra okazja, żeby pokazać że zwolennik dyktatury, nawet inteligentny, po czasie musi się sam schować do narożnika i samoskompromitować brakiem odpowiedzi na pytania i omijaniem wyzwań i uciekaniem do obelg. Korvin - Mikke jako najgorszej obelgi użył kiedyś zdania "Ależ Pan jest socjalistą!" co miało udowodnić słuszność konieczności likwidacji publicznych bibliotek. > Mnie to kogoś do złudzenia przypomina. Tyle, że dużo bardziej inteligentne wydanie.Owszem, i doceniam,że mnie nie obwinia za swoje niepowodzenia i nie lamentuje nad sobą jako skrzywdzonym przez cały świat > Jest. Ale też nie o to do końca wg mnie chodzi. Ośmieszyłeś go w temacie dyktatury z 10x, a obiektywne z pewnością dużo więcej. Efekt? Rozmowa się toczy więc szafa gra.Ale młodzież jest i się uczy (Jasiu wężykiem!) > > innym do lepszości styknie naśladowanie Korvin - Mikkego> Niech uważa, Korvin gotów przyjść po prawa autorskie, albo co najmniej zażądać głosu  Korvin - Mikke bywał zabawny, teraz jest już nudny. Ciekaw jestem tego jego (i innych ultraliberałów) indywidualizmu w Syberii.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nawet jeśli nie o to, to jest to dobra okazja, żeby pokazać że> zwolennik dyktatury, nawet inteligentny, po czasie musi się sam> schować do narożnika i samoskompromitować brakiem odpowiedzi> na pytania i omijaniem wyzwań i uciekaniem do obelgNie wiem, czy kojarzysz jaką odpowiedź miał Korwin-Mikke na jego sposób dojścia do władzy. Co ciekawe, odpowiedź choć naiwna - była przemyślana i szczera. > Owszem, i doceniam,że mnie nie obwinia za swoje niepowodzenia i> nie lamentuje nad sobą jako skrzywdzonym przez cały światZgadza się. przynajmniej tyle. Łączy ich jednak pewna (nie jedyna) rzecz: pewność, że obrana ścieżka jest jedyna i dobra, choć może nie doprowadzić do sukcesu, gdyż ich sukces nie jest do końca zależny od nich. Liczyć na łut szczęścia i brnąc dalej w tym samym najwygodniej. > Ale młodzież jest i się uczy (Jasiu wężykiem!) > Ciekaw jestem tego jego (i innych ultraliberałów) indywidualizmu w SyberiiTrudno mi ocenić co masz dokładnie na myśli. Swoją drogą w postulatach Korwina widzę dość dobrze tęsknotę za pradawnymi czasami wolnej amerykanki, czyli tak właśnie, jak niekiedy jest na Syberii: nie radzisz sobie - giniesz.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Nie wiem, czy kojarzysz jaką odpowiedź miał Korwin-Mikke na jego sposób dojścia do władzy. Nie. Nie jestem fanem tego osobnika, a i polska polityka nie jest w centrum moich zainteresowań, ale jeśli możesz zacytować to chętnie przeczytam
>> Ciekaw jestem tego jego (i innych ultraliberałów) indywidualizmu w Syberii >Trudno mi ocenić co masz dokładnie na myśli. Ultraliberalizm opiera się prostej zasadzie: Każdy i zawsze sam za siebie odpowiada. 1 Zarabiasz niewiele - żebrz, ale nie dostaniesz zorganizowanej pomocy od społeczeństwa, bo podatki to kradzione pieniądze. 2 Potrzebujesz pomocy? - zdaj się na akcje charytatywne, których dziś nie ma, bo są wysokie podatki. 3 >nie radzisz sobie - giniesz.
Pomijam nieefektywność takiego systemu dla społeczeństw, to przecież są sytuacje kiedy jednostce opłaca się pomóc i takie w których jednostka od społeczeństwa zależy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Przypomnieliście mi tym dialogiem takiego blogera, który gdy widział, że dyskusja wymyka mu się spod kontroli dyskutował z multikont w ten sposób o kimś, albo prosił znajomych żeby tak z nim sobie pogadali. Ech, mnie w ten sposób chcecie oszukać, czy chodzi o stworzenie wrażenia dla innych, że rzekomo jesteście wyluzowani i macie rację?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Przypomnieliście mi tym dialogiem takiego blogeraSio trollu! 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > jeśli możesz zacytować to chętnie przeczytamKorwin powiedział wtedy (to było kilka lat temu) że ma nadzieję na wojskowy przewrót tudzież pucz (nie mylić z kanapkowym hihi  ). W wyniku tego puczu władza dostaje się w ręce garstki generałów.. która z troski o kraj i społeczeństwo szuka odpowiedniej osoby do sprawowania jej w przyszłości. Wszak generałowie znają się głównie na rzemiośle wojennym i może paru innych rzeczach o których być może wie Wenancjusz, ale z pewnością - jak pokazuje historia - nie jest to efektywne rządzenie. W efekcie Korwin otrzymuje władzę w darze. Takie marzenie. Wg mnie trudno odmówić temu marzeniu wdzięku i szczerości  > Pomijam nieefektywność takiego systemu dla społeczeństw,> to przecież są sytuacje kiedy jednostce opłaca się pomóc i> takie w których jednostka od społeczeństwa zależyZgadza się. To w zwykły sposób jest również nieludzkie.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Korwin powiedział wtedy (to było kilka lat temu) że ma nadzieję na wojskowy przewrót tudzież pucz> W wyniku tego puczu władza dostaje się w ręce garstki generałów.. która z troski o kraj i społeczeństwo szuka odpowiedniej osoby do sprawowania jej w przyszłości.To ma pokrycie w historycznych faktach. Pinochet dobrał sobie ekspertów i dorżnął gospodarkę doprowadzając swój kraj na granicę głodu i odradzając niewolnictwo. To "eksperci" pokroju Mikkego doradzali mu, że rozwój kraju polega tym, że kilka procent społeczeństwa się bogaci, a kilkadziesiąt głoduje. Udało mu się powstrzymać całkowitą gospodarczą katastrofę wykorzystując to, co na szczęście zrobił przed nim Allende. Pytania zasadnicze: komu ma służyć państwo, komu ma służyć jego rozwój, jaka jest definicja rozwoju (!) > W efekcie Korwin otrzymuje władzę w darze. Takie marzenie.> Wg mnie trudno odmówić temu marzeniu wdzięku i szczerości  Zapewne. Jego żywy wyborczy program nigdy nie zyska poparcia większości, a jest przekonany o świętości własnych racji. Kilka ofiar.... byleby rząd był ekspercki i zlikwidował publiczne biblioteki!!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Wg mnie trudno odmówić temu marzeniu wdzięku i szczerości  Nawet romantyzmu. Jeśli czytujesz literaturę polską to z pewnością nie jest ci obcy fakt, że romantyzm był w niej przedstawiany również z nożem ociekającym krwią w ręku. > Jego żywy wyborczy program nigdy nie zyska poparcia większościZgadza się. On to nawet wie i brzydzi się "poparciem większości". > jest przekonany o świętości własnych racjiAno jest  > Kilka ofiar.... byleby rząd był ekspercki i zlikwidował publiczne biblioteki!!No tak. Co dodać - definicji ekspertów jak mrówków, np. ta wg Mikkego wyklucza jednych a gloryfikuje drugich. Eksperci w Komisji Millera również inni, niż ci od Macierewicza itd. I takie ci to Panie rządy eksperckie. Chyba tylko Stalin by ich wszystkich pogodził 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | dajmonion (3663 punktów) | >Trafiła się okazja udowodnienia, że jeden ze zwolenników dyktatury nie ma argumentów to trzeba >pozwolić a raczej pomóc i idei i jej głosicielowi się samoskompromitować >a przecie tu jest młodzież, ona się uczy. To trochę zabrzmiało jakby Olson miał pełnić rolę środka do celu jakim w tym przypadku jest oświecenie przyglądającej się młodzieży. A to się moim zdaniem nie uda. Im bardziej próbujesz skompromitować głosiciela tym słabiej podważasz ideę, bo nie sięgasz sedna. A sedno zawsze tkwi w konkretnej osobie, w tym przypadku w Olsonie. To tam jest sprężyna. Trudno mi sobie wyobrazić, aby Olson był zwolennikiem demokracji, skoro jego zdaniem większość ludzi za bardzo kieruje się emocjami. Innymi słowy ja bym się opowiadał raczej za podejściem psychologicznym zamiast historycznym przy demaskowaniu pewnych idei. To czego młodzież się nauczy zależy od tego kim ta młodzież jest. Żadna idea nie jest skompromitowana raz na zawsze, bo każda sytuacja jest nowa i stare rozwiązania wciąż kuszą. Dlatego podejście historyczne ma ograniczone zastosowanie w przeciwieństwie do psychologicznego, które bezpośrednio generuje pewne postawy.
dajmonion
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Trafiła się okazja udowodnienia, że jeden ze zwolenników dyktatury nie ma argumentów to trzeba >pozwolić a raczej pomóc i idei i jej głosicielowi się samoskompromitować >>a przecie tu jest młodzież, ona się uczy. >To trochę zabrzmiało jakby Olson miał pełnić rolę środka do celu jakim w tym przypadku jest oświecenie przyglądającej się młodzieży.
To jedyny pożytek z "rozmowy" Pokazanie, że idea dyktatury nie ma za sobą żadnych racjonalnych argumentów,jedynym dowodem na istnienie "dobrej dyktatury" jest wiara Olsona, a jedynym dowodem jest "udowodnij, że nie może...."
>A to się moim zdaniem nie uda. Przekonanie Olsona? Masz rację. "Z wiarą nie ma dyskusji" Ignorowanie faktów.
>Im bardziej próbujesz skompromitować głosiciela tym słabiej podważasz ideę, bo nie sięgasz sedna. A sedno zawsze tkwi w konkretnej osobie, w tym przypadku w Olsonie. To już psychologia, nie porozmawiamy, bo nie mam wystarczającej wiedzy do rozmowy
>Żadna idea nie jest skompromitowana raz na zawsze, bo każda sytuacja jest nowa i stare rozwiązania wciąż kuszą. Zgadza się, dlatego ma sens wymiana argumentów, ale argumentów.....
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dajmonion (3663 punktów) | > >Im bardziej próbujesz skompromitować głosiciela tym słabiej podważasz ideę, bo nie sięgasz >>sedna. A sedno zawsze tkwi w konkretnej osobie, w tym przypadku w Olsonie.> To już psychologia, nie porozmawiamy, bo nie mam wystarczającej wiedzy do rozmowyGranica pomiędzy tym co subiektywne, a tym co obiektywne jest przepuszczalna. Takie jest między innymi przesłanie filmu "Dwunastu gniewnych ludzi". Oglądałeś? www.filmwe(*)stu+gniewnych+ludzi-1957-30701 Film w pełni zasłużył na wszystkie nagrody, które dostał. Ludzie nieustannie mieszają sprawy obiektywne z subiektywnymi, świadomie lub mniej. Próbują na przykład uporządkować te drugie poprzez te pierwsze. Dlatego mógłbyś mieć wiedzę o mniej obiektywnych sprawach. Po pierwsze dlatego, że ją widać, bo ona ciągle przenika. Każda wypowiedź jest przesiąknięta subiektywnością. Niemal każdy wypowiedź jest okazją do zajęcia się mniej obiektywnymi tematami. Po drugie dlatego, że w interesie każdego jest zająć się najpierw tym co subiektywne, bo to jest ta sfera, która dotyczy Cię bezpośrednio i sprawia, że albo dobrze czujesz się ze sobą albo nie. Jeżeli komuś zostaną stworzone warunki do tego, to można się dowiedzieć naprawdę wielu ciekawych rzeczy. "Dlatego gdy słuchasz, nie interpretuj. Nie słuchaj słów, ale przerw między nimi, nie słuchaj tego co on mówi, ale co ma na myśli, znaczenia" OSHO, Księga niczego.
dajmonion
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>To już psychologia, nie porozmawiamy, bo nie mam wystarczającej wiedzy do rozmowy >Granica pomiędzy tym co subiektywne, a tym co obiektywne jest przepuszczalna. Takie jest między innymi przesłanie filmu "Dwunastu gniewnych ludzi". Oglądałeś? Oczywiście!
>Jeżeli komuś zostaną stworzone warunki do tego, to można się dowiedzieć naprawdę wielu ciekawych rzeczy. Sądzę, że tym forum to nie ja nie tworzę mojemu rozmówcy odpowiednich warunków do wyrażenia swoich poglądów, ale jego przekonanie o własnej niepodważalnej racji, na tyle mocne, że nie musi nawet odpowiadać ani na pytania ani na argumenta. Rozmowa jednak bywa trudna, ponieważ trudno mi zaakceptować istnienie czegoś czego widziałem jedynie zaprzeczenie. Udowodnienie czegoś czego nie tylko ja nie widziałem sprawia jak widać wielki problem.
Innym problemem jest meritum sprawy, czyli wiara w dyktaturę jako lekarstwo na bolączki demokracji. W Polsce już raz wybrano drogę "na skróty" ograniczając demokrację do roli fasady i choć dziś nikt już tych czasów nie pamięta, to jednak nauka z tych wydarzeń powinna pozostać. Tymczasem obserwując co się dzieje, coraz więcej ludzi będzie optowało za "wprowadzeniem porządku" patrząc tęsknie na jakiś Sulejówek, dlatego należy stosując kompromitację antydemokratycznych "argumentów" jako dopuszczalną w demokracji metodę, tej demokracji się choć trochę przysłużyć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Sądzę, że tym forum to nie ja nie tworzę mojemu rozmówcy> odpowiednich warunków do wyrażenia swoich poglądów, ale> jego przekonanie o własnej niepodważalnej racji, na tyle mocne,> że nie musi nawet odpowiadać ani na pytania ani na argumentaNie zgadzam się z Twym stwierdzeniem. Moim zdaniem przekonanie o własnej racji jest wtórne. Źródłowym względem niego jest imperatyw głoszący, że nikt nie potrafi rozbić czy podważyć moich racji wystarczająco przekonująco "jak pocisk". Wniosek? Jestem genialny (choć wciąż towarzyszy mi jakieś niespełnienie niskz wartość) - inni to głupcy. Metoda: wyłączywszy emocje zawsze mam coś do odpowiedzenia; ciętą ripostę, zmasakrowanie wroga czy zaoranie. Nieważne, że jest to niespójne z zewnętrznymi obserwacjami czy faktami (zresztą kto by je tam chciał śledzić?). Jeśli fakty się nie zgadzają - tym gorzej dla debilnych faktów. Mieszkać we własnej klatce przekonań, fobii i używek, z racji samotności będąc klakierem i jednocześnie sędzią względem samego siebie można naprawdę długo, aż do psychicznego i fizycznego wyczerpania. > Udowodnienie czegoś czego nie tylko ja nie widziałem sprawia jak widać wielki problemWydaje mi się, że tu jest trochę podobnie jak u krystkona: samo dowodzenie jest drugo, o ile nie trzeciorzędne - stąd tak niska jego jakość. Ważna dopamina i kompulsywne wspinanie się na plecach bliźnich. > należy stosując kompromitację antydemokratycznych "argumentów"> jako dopuszczalną w demokracji metodę, tej demokracji się choć trochę przysłużyćZgadzam się. Odnosząc twój akapit do obecnej sytuacji w Polsce, czasem zadaję sobie pytanie: ile ludzie aktualnie to widzi? Naprawdę należy być nastawionym na słuchanie i patrzenie, żeby zrozumieć iż obecna władza mniej-więcej co tydzień się kompromituje. Kto jednak z wyborców PiS potrafi przestać emocjonować się zemstą na dotychczasowych elitach, czyli 'grupie trzymającej władzę' w dotychczasowym postsolidarnościowym obozie? Po jednym roku rządów niewielu. Jednak zawsze byłem optymistą i wierzę, że liczba "odczarowanych", czy tych "którym zemsta się przejadła" będzie rosła 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Źródłowym względem niego jest imperatyw głoszący, że nikt nie potrafi rozbić czy podważyć moich racji wystarczająco przekonująco "jak pocisk".> Wniosek? Jestem genialny (choć wciąż towarzyszy mi jakieś niespełnienie niskz wartość) - inni to głupcy.Nie porozmawiasz ze mną o jakichś psychicznych odchyłach, nie mam wiedzy, mnie to zauroczenie dyktaturą pachnie po prostu Korvin-Mikkowską propagandą. Rozmawiałem z Olsonem o Chile i otwarłem mu oczy na to co tam się działo, bo przedtem po prostu nie wiedział. Młody jest, nie wie czym jest realna dyktatura. Iluż młodych ludzi marzy o tym aby być wodzem rozbitków na bezludnej wyspie (lub w ekonomicznej strefie) i pokazać jak bardzo poradzi zadbać o ładne rozbitkinie polując i organizując im żywot w jaskini? Ilu z takiego marzenia wyleczyłby miesiąc w Syberii, kiedy trzeba lód kuć, żeby się wody napić. "Jakim byłbym mądrym dyktatorem" byłoby do czasu kiedy trzeba by było podjąć decyzje np gdzie budować kopalnię, w marzeniu zwołuje się zespół ekspertów, w praktyce w czasie tego zwołania pojawia się setka kolejnych problemów. Polecam pl.wikipedia.org/wiki/Ekipa_(serial_telewizyjny_2007) Permanentne działanie w niedoczasie, a przecież dyktatura centralizując państwo/gminę/firmę przesuwa zawsze ciężar decyzji w górę, Popatrz na swoje zawodowe doświadczenie, gdybyś rządził jak dyktator, byłbyś w procesie decyzyjnym... nikim. > Metoda: wyłączywszy emocje zawsze mam coś do odpowiedzenia; ciętą ripostę,Raczej chamską. > zmasakrowanie wroga czy zaoranie.Nie lubię nikogo zaorywać, wolę przekonać, choć są jednostki zwłaszcza w Lądku - Zdroju... skrzyżowanie qrwy z osłem. Nie do przey.bania, nie do przekonania > Nieważne, że jest to niespójne z zewnętrznymi obserwacjami czy faktami (zresztą kto by je tam chciał śledzić?). Jeśli fakty się nie zgadzają - tym gorzej dla debilnych faktów.Tak, to jest smutne, to przecież jedno ze sztandarowych haseł racjonalizmu Oparcie obserwacji świata na faktach Kekkonen był demokratą, nie ma sensu gdybanie, co by było gdyby był dyktatorem, bo nim nie był Gdybaizm, jest tylko zabawą w wyciąganie wniosków z historii. Ciekawą, czasem wielce pouczającą ale jednak tylko zabawą > > należy stosując kompromitację antydemokratycznych "argumentów"> > jako dopuszczalną w demokracji metodę, tej demokracji się choć trochę przysłużyć> Zgadzam się. Odnosząc twój akapit do obecnej sytuacji w Polsce, czasem zadaję sobie pytanie: ile ludzie aktualnie to widzi? Naprawdę należy być nastawionym na słuchanie i patrzenie, żeby zrozumieć iż obecna władza mniej-więcej co tydzień się kompromituje.Może nawet częściej i nie tylko władza. Był czas, kiedy zazdrościłem wam politycznych elit, ale to czas przeszły > Kto jednak z wyborców PiS potrafi przestać emocjonować się zemstą na dotychczasowych elitach, czyli 'grupie trzymającej władzę' w dotychczasowym postsolidarnościowym obozie? Po jednym roku rządów niewielu.poruszasz ważny temat, poniekąd mimo swej ważkości ignorowany na fR. Dlaczego PiS zdobyło władzę, próbowałem, choć nieuprawniony, o tym rozmawiać www.racjonalista.pl/forum.php/s,728621ale i tu www.racjonalista.pl/forum.php/s,668506#w668538> Jednak zawsze byłem optymistąNo to jest nas dwóch nieuleczalnie chorych
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > mnie to zauroczenie dyktaturą pachnie po prostu Korvin-Mikkowską> propagandąTak, czuć ten zapach na kilometr. Mnie z kolei interesują motywacje ludzkie. Tzn co takiego jest w człowieku, co każde mu się mścić na bliźnich jeśli nie jest rozumiany, czy doceniany. Albo odnajduje w sobie jakiś feler. Oczywiście zawsze nie docenia się jego "dobrych" intencji. Więc trzeba się zemścić.. jak nie dyktaturą, to prośbami "proszę administratorów portalu o bana dla (tu imię i nazwisko)". > Rozmawiałem z Olsonem o Chile i otwarłem mu oczy na to co tam> się działo, bo przedtem po prostu nie wiedziałWiele rzeczy ten człek nie wie. Odniosę przemożne wrażenie, że książki czyta jak leci w bardzo konkretnym celu. Jeśli go w nich nie odnajduje, po prostu ruguje z pamięci również jak leci. A na historię, to już w ogóle szkoda mu czasu. > Młody jest, nie wie czym jest realna dyktaturaMyślę, że również od jej tematu już chce uciec. Z jakiego powodu, oprócz tego żeś utarł mu nosa przed innymi? (do czego za nic się przed sobą nie przyzna) Trudno powiedzieć. > Iluż młodych ludzi marzy o tym aby być wodzem rozbitków na> bezludnej wyspie (lub w ekonomicznej strefie) i pokazać jak> bardzo poradzi zadbać o ładne rozbitkinie polując i organizując> im żywot w jaskini?Olson jest nieco sprytniejszy, ma wymówkę "gdyby zdrowie pozwalało, ale nie pozwala".  > Ilu z takiego marzenia wyleczyłby miesiąc w Syberii, kiedy> trzeba lód kuć, żeby się wody napić.I jeden i drugi zbyt delikatny jest. Lepiej w ciepełku siedzieć przy kompie i klepać w klawisze. Przypomniałeś mi, jak niespełna 3 lata temu siedziałem w Rosji w siarczystych mrozach w lichym budynku obok "zawodu". Mnie i tak było wygodnie, dziurawe ściany i dach których nijak nie dało się nagrzać grzałkami w końcu olaliśmy i kupiłem matę grzewczą na fotel. Jak w tyłek ci ciepło, to reszta się ogrzeje  Ale chodzić do fabryki w ten mróz 2 km musieliśmy, najgorszy był zimowy stepowy wiatr, gdzie prawie odpadają policzki. Mimo wszystko lubiłem tą pracę i miło ją wspominam  Olson oczywiscie wyjedzie zaraz z ripostą, ciężkie to są męki w szpitalu co przeżył i my się nie znamy  Show must go on.. > "Jakim byłbym mądrym dyktatorem" byłoby do czasu kiedy trzeba> by było podjąć decyzje np gdzie budować kopalnię, w marzeniu> zwołuje się zespół ekspertów, w praktyce w czasie tego zwołania> pojawia się setka kolejnych problemówPozbawienie realnej władzy samorządów w imię np. olsonowego kaprysu kosztowałoby kraj i ludzi dość drogo. Tego uczy historia. Jeśli jednak facet ma pomysł na eksperyment z innymi założeniami niż już było, to czemu nie? Chętnie posłucham i popatrzę na grupkę zapaleńców, o ile ją zbierze  (kokietujac chamskimi hasłami i przydługawymi wynurzeniami o sobie) > Polecam> pl.wikipedia.org/wiki/Ekipa_(serial_telewizyjny_2007)Chętnie obejrzę jeśli jest do ściągnięcia, albo online. > > Metoda: wyłączywszy emocje zawsze mam coś do odpowiedzenia; ciętą ripostę,> Raczej chamskąZ jego punktu widzenia. Dla mnie po kilkudziesięciu powtórzeniach ta riposta staje się po prostu nudna. Pierwsze wrażenie przechodzi i co mamy? Oprócz chamstwa gołe nic. > przecież jedno ze sztandarowych haseł racjonalizmu Oparcie> obserwacji świata na faktachW ideologii wiary w siłę własnego intelektu i debilizm bliźnich nie trzeba już nic sprawdzać. Wie się wszystko, tylko.. jakimś cudem mimo to zdrowie nie chcę się podporządkować geniuszowi. Głupie zdrowie!! > Dlaczego PiS zdobyło władzę, próbowałem, choć nieuprawniony, o tym rozmawiać> www.racjonalista.pl/forum.php/s,728621Zekrkałem > >Jednak zawsze byłem optymistą> No to jest nas dwóch nieuleczalnie chorych  Podobne podejście do PiS podoba mi się również w pewnym Krakusie, który wychowywał się w czasach dziecięcych i młodzieńczych blisko Ciebie (Bielsko-Biała). Kolega mi niedawno podesłał Warto przeczytać do końca opinie.wp.(*)-u-nas-mocno-6073778217321089a
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Nie zgadzam się z Twym stwierdzeniem. Moim zdaniem przekonanie o własnej racji jest wtórne.
Przypadkowo masz rację. Nie wiem skąd wziął się samochód, który stoi na podwórku. Gdy rozmówca mówi, że przyniósł go tam Bóg to udowadniam mu, że bredzi i wtedy nawet mimo braku własnej hipotezy powstaje poczucie, że mam rację gdy obalam brednie. Gdy ktoś mówi o kwadratowej kuli to robię podobnie. Mam własne przemyślenia i problemy, które rozważam. Chcę się czegoś dowiedzieć i znajduję dane i materiały, ale zrozumienie generuje kolejne problemy, więc chcę czegoś wiedzieć i to jest zawsze sprecyzowane. Dokładnie wiem czego szukam i myślałem nad większością poruszanych przeze mnie tematów przez tyle czasu, że znam te wszystkie standardowe odpowiedzi, które prowadzą do samowywrotności. Wiem z czego wynikają takie błędy myślowe, bo mam to przeanalizowane aż do porzygania. Nie umiem tylko tłumaczyć, bo jestem bezpośredni, a to budzi u niektórych ludzi standardową reakcję gniewu, wyparcia i racjonalizacji. Niestety zbyt często widzę te mechanizmy i wrogie nastawienie wobec mnie tylko dlatego, że widzę inaczej większość spraw. Moje argumenty są przeinaczane lub ignorowane. Miałbym szanować ludzi, którzy są tacy wobec mnie?
>Źródłowym względem niego jest imperatyw głoszący, że nikt nie potrafi rozbić czy podważyć moich racji wystarczająco przekonująco "jak pocisk". >Wniosek? Jestem genialny (choć wciąż towarzyszy mi jakieś niespełnienie niskz wartość) - inni to głupcy.
Bezsensowny zlepek słów wynikający z tego, że zupełnie nie rozumiesz tego co piszę, a o psychologii i empatii nie masz bladego pojęcia.
Ludzie na poziomie podstaw z winy emocji są zaślepieni, co przesłania im logikę, wartości, realny świat, prawdziwe relacje. Chodzi o podstawy, więc nie mogę czuć się genialny ani być narcyzem. Nie wiem jak popełniając taki błąd jak Ty można dalej brnąć w dyskusję.
>Metoda: wyłączywszy emocje zawsze mam coś do odpowiedzenia; ciętą ripostę, zmasakrowanie wroga czy zaoranie. Nieważne, że jest to niespójne z zewnętrznymi obserwacjami czy faktami (zresztą kto by je tam chciał śledzić?). Jeśli fakty się nie zgadzają - tym gorzej dla debilnych faktów.
Głównie wytykam ludziom brak zgodności z faktami i mechanizmy emocjonalne, które do tego prowadzą, więc kolejny raz trafiłeś kulą w płot.
>Mieszkać we własnej klatce przekonań, fobii i używek, z racji samotności będąc klakierem i jednocześnie sędzią względem samego siebie można naprawdę długo, aż do psychicznego i fizycznego wyczerpania.
Narcystyczna próba dowartościowania się i znalezienia sobie we mnie czegoś z ofiary. Pewnie to dlatego Jacek nie zauważył, że z pkt widzenia racjonalizmu obiektywnie nie użył żadnego logicznego argumentu w tej dyskusji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Dokładnie wiem czego szukamLudzie tutaj również dokładnie wiedzą, czego szukasz. Ty masz swoje spostrzeżenia i wnioski, a oni swoje. > Nie umiem tylko tłumaczyć, bo jestem bezpośredni (..)'Tylko'  > widzę inaczej większość sprawWiem że się z tym nie zgodzisz, ale uważam że jak praktycznie każdy. Ile ludzi - tyle perspektyw. Kwestia która z nich służy najlepiej i komu. > Moje argumenty są przeinaczane lub ignorowaneJak już napisałem, z tego co widzę forumowicze wiedzą, czego szukasz ale ich wiedza nie pokrywa się z twoją. Stąd być może odczucie, że ignorują twoje argumenty lub przeinaczają. Nieustanna niezgoda to wcale nie tak rzadkie zjawisko - patrz krystkon. > Bezsensowny zlepek słówLudzie inteligentni nie mają problemu z dopytaniem, czego u mnie nie rozumieją. Idioci zostają wciągani w dyskusje, w których brną w zaparte. Jeśli coś kogoś nie interesuje, to nie dyskutuje. Zgadnij kto tak mniej-więcej napisał  > Ludzie na poziomie podstaw z winy emocji są zaślepieni,> co przesłania im logikę, wartości, realny świat, prawdziwe relacjeTak, zawsze inni winni, jedynie bliżej niesprecyzowana garstka poza forum twa wiernie przy Olsonie i ona stanowi łódeczkę dobra i wzajemnego zrozumienia na tym oceanie zła i ignorancji  > Chodzi o podstawy, więc nie mogę czuć się genialny ani być narcyzemA jaki to ma związek? Znasz wyjaśnienia genezy narcyzmu? > Nie wiem jak popełniając taki błąd jak Ty można dalej brnąć w dyskusję.Nie, bo od początku nie jesteś nastawiony na zrozumienie tego co i o czym piszę (jak widać nie tylko ja). Uno 1. > Głównie wytykam ludziom brak zgodności z faktami2. Ergo. Patrz uno > i mechanizmy emocjonalne, które do tego prowadząLekarzu, lecz się sam. > Jacek nie zauważył,> że z pkt widzenia racjonalizmu obiektywnie nie użył żadnego> logicznego argumentu w tej dyskusji.Kolejny raz na przykładzie Olsona można dostrzec, jak perfekcyjnie opanowana informatyczna logika komputerowa w zastosowaniu do licznych i skomplikowanych ludzkich potrzeb, motywacji i różnorodności kształtowania, z góry skazana jest na niepowodzenie.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Kolejny raz na przykładzie Olsona można dostrzec, jak perfekcyjnie opanowana informatyczna logika komputerowa w zastosowaniu do licznych i skomplikowanych ludzkich potrzeb, motywacji i różnorodności kształtowania, z góry skazana jest na niepowodzenie.Ale bełkot, masakra. Brakuje argumentów to trzeba sobie radzić inaczej, co nie Jacuś?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Im bardziej próbujesz skompromitować głosiciela tym słabiej podważasz ideę, bo nie sięgasz sedna.
Jego postępowanie jest wynikiem wzburzenia emocjonalnego, które wywołuję argumentacją na chłodno. Nie jest to dla mnie nowość, bo przez całe życie spotykam się z takimi reakcjami. W przedszkolu w ten sposób tłumaczyło się nieistnienie św. Mikołaja, a dziś tłumaczy się inne oczywistości.
>A sedno zawsze tkwi w konkretnej osobie, w tym przypadku w Olsonie. To tam jest sprężyna. Trudno mi sobie wyobrazić, aby Olson był zwolennikiem demokracji, skoro jego zdaniem większość ludzi za bardzo kieruje się emocjami.
Szarley i Jacek zignorowali to, bo w emocjach "myśli się" z klapkami na oczach. Podobnie człowiek, który nigdy nie cierpiał nie zrozumie kogoś po przejściach.
Niektóre mechanizmy trzeba poznać od środka. Ktoś może sobie o nich czytać, może nawet skutecznie leczyć pacjentów dzięki umiejętności sklasyfikowania objawów i przypisania ich do grupy zaburzeń. Ja uważam, że najważniejsze są predyspozycje i doświadczenie wynikające z umiejętności samoobserwacji przy wyciszonych emocjach.
>Innymi słowy ja bym się opowiadał raczej za podejściem psychologicznym zamiast historycznym przy demaskowaniu pewnych idei. To czego młodzież się nauczy zależy od tego kim ta młodzież jest.
Oczywiste, prawda? Ale oczywiście nie każdy chce to dostrzec. Niektórzy wolą bić pianę i być jedynie marną projekcją dla rozmówcy.
>Żadna idea nie jest skompromitowana raz na zawsze, bo każda sytuacja jest nowa
Pisałem im to mnóstwo razy. Niestety są na to głusi i ślepi, a potem piszą, że nie mam argumentów. Ich postawa jest typowa dla fanatyków.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Jego postępowanie jest wynikiem wzburzenia emocjonalnego, które wywołuję argumentacją na chłodno. Bardziej emocjonalnych odpowiedzi jak Twoje można ze świecą szukać. Zastępujesz nimi wszystkie argumenta
>Szarley i Jacek zignorowali to, bo w emocjach "myśli się" z klapkami na oczach. Twoje klapki są aż nazbyt widoczne
>Niektóre mechanizmy trzeba poznać od środka. TAK, MASZ RACJĘ!!!!!!!!!!!!!! Nigdy nie widziałeś "od środka" dyktatury. Ani dobrej ani złej.
>>Żadna idea nie jest skompromitowana raz na zawsze, bo każda sytuacja jest nowa >Pisałem im to mnóstwo razy. Niestety są na to głusi i ślepi, a potem piszą, że nie mam argumentów. Ich postawa jest typowa dla fanatyków.
Jedynym argumentem jest powtarzana nieudowodniona mantra "może istnieć dobra dyktatura"
Nawet udowodniony fakt jakim jest nieporównywalny rozwój społeczeństw demokratycznych w porównaniu z rządzonymi dyktatorsko, do Ciebie nie przemawia. Innym zarzucasz fanatyzm??
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | I kolejny raz powtórzyłeś to co już było. Kręcisz się w kółko i nadal nie rozumiesz czym jest projekcja. Jest np tym: > >Jego postępowanie jest wynikiem wzburzenia emocjonalnego, które wywołuję argumentacją na chłodno.> Bardziej emocjonalnych odpowiedzi jak Twoje można ze świecą szukać.> Zastępujesz nimi wszystkie argumentaI już nie ma dyskusji, bo nie ma Twojej refleksji. Skoro wiem, że moje wypowiedzi wynikają z chłodnych przemyśleń, opóźnionego afektu, analizy i lektur, to nie wmówisz mi, że kieruję się emocjami tak jak Ty. Odczuwasz emocje gdy czytasz moje posty, więc wydaje Ci się, że ja też się tak emocjonuje. > >Niektóre mechanizmy trzeba poznać od środka.> TAK, MASZ RACJĘ!!!!!!!!!!!!!!> Nigdy nie widziałeś "od środka" dyktatury. Ani dobrej ani złej.Ręce opadają  Pisałem o mechanizmach psychiki. Przed tym fragmentem było to zdanie: > Szarley i Jacek zignorowali to, bo w emocjach "myśli się" z klapkami na oczach. Podobnie człowiek, który nigdy nie cierpiał nie zrozumie kogoś po przejściach.Ale we wzburzeniu nie zauważasz kontekstu, tylko sam wycinek. Akurat do tego, że odpowiednia dyktatura byłaby lepsza od demokracji, prowadzą argumenty logiczne. Negujesz heurystykę, bo nie pasuje to do Twoich emocji, które chciałyby wierzyć w to, że dyktatura zawsze musi być zła i nie będzie dobra nawet jeśli dyktator będzie dobrym i kompetentnym człowiekiem. Negujesz istnienie takich ludzi, co jest symptomatyczne. I ten mechanizm jest mi znany, bo kiedyś mój umysł bronił się przed dostrzeżeniem faktu, że nie mam szansy na miłość. Taka świadomość od razu przekreślała sens życia, moją wartość i chęć istnienia. Dlatego działał mechanizm wyparcia, ignorowania ważnych kontrargumentów, racjonalizacji. Gdy ktoś powiedział coś co zagrażało mojemu bezpiecznemu zakłamanemu przekonaniu, czułem dysonans poznawczy, ale wydawało się, że winnym mojego dyskomfortu psychicznego jest zawsze ktoś na zewnątrz, kto porusza ważny temat. Czyli ktoś taki jak ja teraz. Następowało na czas dyskusji rozszczepienie emocji na dwa bieguny: dobro i zło. Rozmówca trafiał do kategorii "zło", a mój pogląd do kategorii "dobro". Wcześniej dostrzegałem te mechanizmy w dyskusjach, które nie dotyczyły mnie emocjonalnie. Podświadomie czułem, że mój emocjonalny bilans jest na minusie. Porzuciłem czytanie książek fabularnych i zacząłem czytać tylko tematyczne. Dyskusje z ludźmi na rozmaite tematy odsłaniały przede mną kolejne mechanizmy. Miałem duży dystans do większości spraw i nie rozumiałem tego emocjonalnego wczuwania się w różne debaty. Tak jakby od wyniku dyskusji coś miało zależeć. Sam empatycznie wyczuwałem te mechanizmy, bo wyparcie też działało, ale w wąskim zakresie problemów. Odkąd pamiętam nie mogłem wypowiadać swojego zdania, bo denerwowało ono otoczenie. Zazwyczaj dlatego, że gdy próbowałem zrozumieć cudzy tok myślenia, brakowało mi uzasadnienia dla wielu rzeczy i dostrzegałem sprzeczności (wynik wrodzonego deficytu odruchowych reakcji i opóźnionego afektu). Wychowawcy uczyli mnie kłamstwa i próbowali wymusić bezwarunkowe posłuszeństwo nieoparte na argumentacji. Z rozmów z ludźmi dowiaduję się, że to bardzo częsta sytuacja, ale większość się dostosowuje. Moim celem nie była więc manipulacja opierająca się na podstępie (choć ta jest bardzo skuteczna w budowaniu relacji z ludźmi, sprawdzałem i też mam zamiar założyć wątek o relacjach z pkt widzenia socjopaty), tylko obiektywizowanie swoich myśli i szukanie błędów w ludzkim myśleniu. Podstawą mojego myślenia jest brak utożsamienia. Nie ważne do jakich konkluzji doprowadzi dyskusja - ważne, że do innych niż te, których ktoś chce dowieść na początku, gdy kieruje się emocjami. Moja postawa opiera się na negacji i agresji wobec tych, którzy chcą komuś narzucić swoje emocjonalne zdanie (wierzenia). Mój atak jest wymierzony stricte w ludzki kamuflaż i wypierane emocje, a to z reguły wywołuje projekcje. Nikt nie będzie wmawiał, że ludzie mają wolną wolę i wszystko zależy od nich. To emocjonalna manipulacja, którą ta pseudo-kultura wmawia od dziecka po to żeby zaniżyć ludziom samoocenę, ograniczyć ich możliwości, odebrać im szczęście i uzależnić ich nastrój od zewnętrznych osiągnięć. Najzabawniejsze jest to, że ci, którzy tak mówią zazwyczaj sami nie są szczęśliwi i wypierają fakty niewygodne dla tej teorii. > Jedynym argumentem jest powtarzana nieudowodniona mantra "może istnieć dobra dyktatura"Kłamiesz po raz kolejny. Pisałem np to: www.racjonalista.pl/forum.php/s,731323#w731790Ty pominąłeś to co napisałem i zrozumiałeś, że jedynym argumentem jest mantra, że może istnieć dobra dyktatura, choć to teza, a nie argument. I jest to teza zdroworozsądkowa, wynikająca z heurystyki, w przeciwieństwie do jej przeciwieństwa czyli tezy, że taka dyktatura i dobry dyktator nie mogą istnieć. Musiałbyś przewidzieć wszystkie sposoby modyfikacji dyktatury i je obalić i udowodnić, że wartościowy człowiek nigdy nie zostanie dyktatorem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > I kolejny raz powtórzyłeś to co już było. Kręcisz się w kółko i nadal nie rozumiesz czym jest projekcja. Jest np tym:> >>Jego postępowanie jest wynikiem wzburzenia emocjonalnego, które wywołuję argumentacją na chłodno.Powinienem był napisać: nie pochlebiaj sobie. Twoja chłodna argumentacja to głownie wywyższanie się obelgi i "zaorałem szarleya" > I już nie ma dyskusji, bo nie ma Twojej refleksji. Skoro wiem, że moje wypowiedzi wynikają z chłodnych przemyśleń, opóźnionego afektu, analizy i lektur, to nie wmówisz mi, że kieruję się emocjami tak jak Ty. Odczuwasz emocje gdy czytasz moje posty, więc wydaje Ci się, że ja też się tak emocjonuje.Skup się na argumentach nie na mojej osobie > Ale we wzburzeniu nie zauważasz kontekstu,Skup się na argumentach nie na mojej osobie > Akurat do tego, że odpowiednia dyktatura byłaby lepsza od demokracji, prowadzą argumenty logiczne.To je pokaż. Po prostu. Sądzisz, że wystarczy ogłosić i padnę na kolana? Pokaż te argumenta, dyskutuj na temat, poważnie odpowiadaj na pytania, odnoś się do faktów, jak dotąd jedynie głosisz swoje kazania i skupiasz się na tym, jakie rozmówca ma emocje. Całkowicie pomijasz FAKTY, np poziom życia społeczeństw w demokratycznej Szwajcarii cz Kanadzie, Napisałeś że nie podzielasz moich kryteriów oceny - przedstaw własne. Skup się na argumentach nie na mojej osobie > Negujesz heurystykę, bo nie pasuje to do Twoich emocji,Skup się na argumentach nie na mojej osobie > które chciałyby wierzyć w to, że dyktatura zawsze musi być zła i nie będzie dobra nawet jeśli dyktator będzie dobrym i kompetentnym człowiekiem. Negujesz istnienie takich ludzi, co jest symptomatyczne.To "jeśli" jest z pewnym prawdopodobieństwem. Jak dotąd zerowym. Nie wskazałeś żadnego mechanizmu. Neguję też czajniczek Nie neguję możliwości istnienia idealnych ludzi (np lepsza połowa mojego małżeństwa to ideał), neguję "dobroć" mechanizmu. Ty zresztą do teraz ignorujesz fakt śmierci setek milionów ludzi na skutek dyktatury uważając pytania o to za "poboczne" 100 000 000 w jedną, w drugą.... Napisałeś, że dotychczas były złe dyktatury bo były jakieś czynniki Jakie? (cóż, znów pytanie) > bo kiedyś mój umysł bronił się przed dostrzeżeniem faktu, że nie mam szansy na miłość.Przykro mi, ale Twoje prywatne problemy mało mnie obchodzą. > Dlatego działał mechanizm wyparcia,Twoje zaparcia też mnie mało obchodzą > Odkąd pamiętam nie mogłem wypowiadać swojego zdania, bo denerwowało ono otoczenie.Jesteś pewien , że Twoje zdanie? Może obelgi i manifestowanie swojej wyższości.... Jak widzisz przy mnie możesz spokojnie wypowiadać swoje zdanie tylko w końcu je wypowiedz! Cytat:Czy dyktator może zmieniać prawo? (cóż, znów pytanie) > (wynik wrodzonego deficytu odruchowych reakcji i opóźnionego afektu).Przykro mi, jestem fizykiem i matematykiem, a nie lekarzem. Brak seksu to Twój prywatny problem > >Jedynym argumentem jest powtarzana nieudowodniona mantra "może istnieć dobra dyktatura"> Kłamiesz po raz kolejny.> Pisałem np to:> www.racjonalista.pl/forum.php/s,731323#w731790Przedstawiłeś swoje zdanie. Teraz je obroń, dyskutuj na temat, odpowiadaj na pytania, odnoś się do argumenów a nei do moich rzekomych emocji > Ty pominąłeś to co napisałem i zrozumiałeś, że jedynym argumentem jest mantra, że może istnieć dobra dyktatura, choć to teza, a nie argument.To użyj argumentów. Udowodnij tę tezę. Przykładów brak, kontrprzykładów całkiem sporo, więc musisz wysilić się bardziej niż Cytat:Bla, bla, bla. Zero argumentacji i tylko emocjonalnie się poplułeś. Tym mnie nie przekonasz Tak samo jak nie przekonasz mnie że TY byłbyś dobrym dyktatorem. Ja nie zamierzam Cię przekonywać nawet, że jestem dobrym fizykiem, a już tym bardziej, że byłbym dobrą modelką Natomiast gdybym się okazał lepszym, niż Ty dyktatorem to.. mógłbym to otwarcie powiedzieć (Cóż znów pytanie) Mógłbym Cię odsunąć od władzy? (Cóż znów pytanie) Jak miałbym to zrobić? (Cóż znów pytanie) Kto by o tym zadecydował? (Cóż znów pytanie) i znów odpowiedzią będzie analiza emocji szarleya. Rozczaruję Cię, nie sądzę, abyś był kiedykolwiek dyktatorem Rozczaruję Cię jeszcze bardziej, z Twoich rad dotyczących mojego emocjonalnego życia też nie skorzystam bo 1 Nie potrzebuję lekarza 2 Nie jesteś lekarzem 3 Jestem szczęśliwym człowiekiem sukcesu i moje emocje mam pod kontrolą 4 Adresatką większości moich pozytywnych emocji jest pewna kobieta.... mam nadzieję że mówi prawdę że jest szczęśliwa Tak więc z moich emocji jestem zadowolony czego i Tobie życzę > I jest to teza zdroworozsądkowa,Zdrowy rozsądek nakazuje szanować wynik doświadczenia bardziej niż mgliste teorie. Kekkonen.... Pinochet.... > Musiałbyś przewidzieć wszystkie sposoby modyfikacji dyktatury i je obalić i udowodnić, że wartościowy człowiek nigdy nie zostanie dyktatorem.Czyli mam zaprzeczać temu, że czajniczek orbituje? Ciężar dowodu spoczywa na twierdzącym Skoro twierdzisz, że wartościowy człowiek może zostać dyktatorem to napisz JAK J A K ??? (cóż, znów pytanie)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | I na tym zakończymy. Produkujesz posty na szybkości, bez przemyślenia. Myślę, że odpowiednio dobrze wykazałem Ci, że bredzisz, a najlepsze jest to, że posłużyłem się Tobą - prowokując do wypisania takich strawmanów i hiperboli jak np w powyższym wypoconym na szybkości poście.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >I na tym zakończymy. To zamiast odpowiedzi na pytania?
Miszczu ucieczek! Pobijasz krystkona!
Sądziłem że staranniej przemyślałeś swoje poglądy i byłeś przygotowany na pytania...
>Myślę, że odpowiednio dobrze wykazałem Ci, że bredzisz, Nie wykazałeś. Ogłosiłeś, a to różnica
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Widzę, że w dodatku myślisz, że jak będziesz miał ostatnie zdanie i nakłamiesz, że uciekam z wygranej przeze mnie dyskusji, to uspokoisz swoje sumienie. Jeśli myślisz tak na serio to mi Cię żal. Szarley coś sobie ogłaszać może, a Olsonowi nie wolno bo jest wtedy jak Krystkon. Ot, logika Szarleya  A może to logika demokracji - im więcej osób głosi jakiś pogląd, tym bardziej jest on słuszny. Dlatego prawda demokratyczna mnie nie interesuje tak samo jak płaskość Ziemi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | zacznę od cytatu Cytat: Racjonalista nie może być katolikiem i tak samo nie może być demokratą, tak jak nie istnieje kwadratowe koło. ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,730019#w730142) Ciężar dowodu spoczywa na twierdzącym Twierdzisz, że może istnieć dobra dyktatura - udowodnij Nie poradzisz. Od miesięcy przerzucasz jedynie ciężar dowodu na przeczącego Ja twierdzę, że istnieje skuteczny, dobry demokratyczny rząd - podałem przykłady, za trudne dla Ciebie. Cóż, przyjmuję do wiadomości, że jesteś absolwentem prywatnej szkoły Obrażasz, ale to można znieść, ponieważ obrażanie świadczy o obrażającym nie o obrażanym. Masz manię wyższości, to można znieść - trudno, Twój problem. Przyczynę sam podałeś - brak seksu Twierdzisz, że jako jedyny jesteś wolny od emocji - to można znieść z rozbawieniem, ale można. Chcesz bronić idei dyktatury? Broń. Twoje prawo, ale nie pyerdol, że ją obroniłeś tylko dlatego, że tak twierdzisz. Twoje twierdzenie jest twierdzeniem, jeszcze nie dowodem. Nikt przed Tobą nie będzie klękał bo nie jesteś żadnym guru. Nie pokazałeś niczego oprócz swojego poczucia wyższości "mnie, Olsona" Jedno znieść w rozmowie z Tobą jest niemożebne Nudę, wynikającą z tych powyżej a dodatkowo z mizernego intelektualnego poziomu Nudę wynikającą z braku odpowiedzi na pytania. Dlatego (po uprzedzeniu) uznaję, że dalsza rozmowa z marzycielem, który wymaga, aby inni, bez dowodu, na wiarę przyjmowali jego religijne proroctwa jest niecelowa. Poświęciłem Ci sporo czasu spodziewając się czegoś więcej. Niestety poziom świadka Jehowy jest dla mnie nieosiągalny, a Twoje pseudopsychoanalizy mnie mnie interesują bo ich nie potrzebuję, a i wiedzę masz znikomą, za to rozemocjonowanie spore Nie odpowiadasz na pytania, ignorujesz argumenta, obrażasz, lekceważysz istniejącą rzeczywistość, a najgorsze : nudziszMożesz teraz sobie do woli używać argumentów typu "zaorałem szarleya" możesz nawet odtańczyć jakiś indianerski taniec z portretem św. Pinocheta jako totemem, nie zmieni to faktu, że szarleya nie przekonałeś, ale zanudziłeś do tego stopnia, że zrezygnował z dalszej rozmowy. Możesz nawet wymyślić sobie moją ucieczkę, masz rację, całe życie uciekałem od nudnych bufonów, to i od Ciebie ucieknę, niemniej moje pytania pozostają, Twoje tchórzostwo braku odpowiedzi również i postronnym czytelnikom to wystarczy. Jeśli nadal twierdzisz, że w Twojej cudownej izolowanej ekonomicznie strefie kwas siarkowy do produkcji toaletowego papieru będzie to, wierz w to nadal, nie zmienia to faktu, że nie odpowiedziałeś na żadne z pytań "Morduj, ale nie śpiewaj" absolwent prywatnej szkoły chyba lepiej od cudzoziemca wie z czego to cytat Pisz co chcesz, ale do Berdyczowa, do Karwiny już szkoda znaczka
|
|
| | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | No i widzisz Szarley. Dyskusja wygląda tak jak pisałem - nie przyjmujesz nic do wiadomości, powtarzasz to co już było i potwierdzasz tylko moje tezy, samemu nie widząc jak bardzo jest to żałosne. Jeszcze śmieszniejsza jest mentalność Jacka, bo jeśli to nie Twoje alter-konto, to naprawdę masz niezłego klakiera, który zawarłby sojusz z każdym żeby tylko być przeciwko temu kto zniszczył kilkoma prostymi stwierdzeniami i pytaniami jego światopogląd. Jacuś to taki troll piszący na poziomie gimbazy, który unika stawiania normalnych tez i jest skupiony jedynie wokół personalistycznych przepychanek na poziomie ego. Szarley ślepo broni swojej ideologii i nawet nie widzi, że ja nie stawiam tez, które on u mnie próbuje dostrzec.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >No i widzisz Szarley. Dyskusja wygląda tak jak pisałem - nie przyjmujesz nic do wiadomości, powtarzasz to co już było i potwierdzasz tylko moje tezy, samemu nie widząc jak bardzo jest to żałosne.
A bez osobistych wycieczek? jakiś argument, dowód, przykład, choć mały argumencik, pliiiiiiz
Nie odpowiedziałeś na ŻADEN argument a znów będziesz głosił jak to "zaorałeś szarleya"
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | W tym momencie można dalej się droczyć jak z Bogusławskim i mamy moment gdzie pseudo-troll przegrał dyskusję i chce mieć ostatnie słowo. Odzywając się nie daję mu tej satysfakcji, a właściwie ulgi. Ludzie w takich sytuacjach najczęściej przerzucają na mnie jakieś projekcje, to co napisałem wydaje się być robieniem tego samego, tzn Szarley brnie, ale ja odpowiadając mu też dostarczam mu pozornego argumentu "ale ty też brniesz". Tylko, że ja jestem trollem i z takiej zabawy czerpię po prostu przyjemność z prowokowania lamusów dla zabawy i zastawiania im pułapek, w które wpadają ich emocje, ale słowa dobieram na tyle precyzyjnie żeby dawał się sprowokować pewien specyficzny typ osób - tych najbardziej zakłamanych. 1. Piszę o czymś trywialnym 2. Szarley reaguje emocjonalnie i odczytuje to inaczej niż to przedstawiłem i stawia kontrtezę wzmocnioną hiperbolą, podaną jako prawdą absolutną, a jako argument podaje racjonalizację, która argumentem nie jest, tzn nie na tę hiperbolę. 3. Odpowiadam argumentami i tłumaczę 4. Szarley zadaje pytania do mojej zhiperbolizowanej i zestrawmanowanej tezy, więc wytykam bezsensowność tych pytań 5. Szarley podaje przykłady, które nic nie udowadniają w tym kontekście, bo nie dotyczą bezpośrednio tego o czym pisałem 6. Powtarzam argumenty, dodaję personalną ocenę Szarleya, która jest negatywna, bo dyskutuje nieuczciwie, a emocje przesłaniają mu logikę 7. Szarley ignoruje argumenty, powtarza swoje obalone przeze mnie tezy i pytania i zarzuca mi, że moim jedynym argumentem są ataki personalne, które wycina z kontekstu. 8. W ten sam sposób pokazuję, że na tej zasadzie to jego argumenty to kropka i wycinam ją z kontekstu, ale chyba nie załapał o co mi chodziło. 9. Włącza się Jacek, któremu już wcześniej wytknąłem, że bredzi i ma urazę, bo nie był w stanie tego odeprzeć argumentami i wie, że się ośmieszył, ale widzi, że inni niekoniecznie to dostrzegają, czy raczej może niekoniecznie się do tego przyznają, więc brną w to razem tak samo jak ci ludzie z poczuciem bycia bezwartościowym, którzy kryją się pod maskami narcyzmu lub tolerancji i wzajemnie grupowo lizą sobie tyłki i spinają się gdy ktoś im wytknie (choćby w żartach) jakąś wadę. Cechuje ich brak dystansu i ślepe brnięcie w przegraną dyskusję i powtarzanie tych samych sloganów, które są manipulacjami. 10. Potem już w kółko powtarzają się te same kwestie, bo ja już wszystko wyjaśniłem, a mimo tego Szarley nie rozumie, tzn udaje, że nie rozumie, bo musi mieć ostatnie słowo. To ok, odpisz jeszcze ostatni raz, ale już nawet nie będę tego czytał, bo skończyłem z Tobą tak jak z Bogusławskim, choć o Twoim zacietrzewieniu i emocjonalności świadczyła już choćby dyskusja z Krystkonem i Jacek, z którym jedziesz w tandemie też się tam popisał  Co za boty
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Proponuję dyskusję na temat wyższości dyktatury nad demokracją, odpowiem na pytania (jeśli znam odpowiedź) Zadeklaruj, że Ty też odpowiesz na pytania. Daję Ci fory Ty pytasz pierwszy Podejmujesz rękawicę?Nie? szkoda Powtórzę: Cytat:Gdybyś napisał, że wolisz demokrację na zasadzie mniejszego zła i że nie wierzysz w to, że trafi się akurat dobra dyktatura to Twoje pytania byłyby faktycznie zasadne,
Skoro moje pytania są zasadne.... czekam odpowiedzi Nie? szkoda > 2. Szarley reaguje emocjonalnie i odczytuje to inaczej niż to przedstawiłem i stawia kontrtezę wzmocnioną hiperbolą, podaną jako prawdą absolutną, a jako argument podaje racjonalizację, która argumentem nie jest, tzn nie na tę hiperbolę.Męczy mnie powtarzanie próśb o argumenta > 3. Odpowiadam argumentami i tłumaczęPOKAŻ GDZIE. Prooooszę. Ja każdy swój argument jestem gotów powtórzyć > 4. Szarley zadaje pytania do mojej zhiperbolizowanej i zestrawmanowanej tezy, więc wytykam bezsensowność tych pytańUdowodniłem, ich sensowność Przypomnę pytałem o - sposób powołania dyktatora - sposób jego oceny - sposób jego odwołania A jest to ważne ponieważ dotychczasowe doświadczenia ludzkości dają tylko jedną odpowiedź na te pytania: tysiące a bywa że miliony ofiar Jeśli więc znasz inną metodę to ją podaj, rozwiej moje obawy > 5. Szarley podaje przykłady, które nic nie udowadniają w tym kontekście, bo nie dotyczą bezpośrednio tego o czym pisałemTwierdzisz, że nie może istnieć skuteczny dobry rząd demokratyczny pokazałem przykłady FAKTÓW. Nie przyjmujesz ich do wiadomości. Dlaczego? Czyżbyś wolał żyć w urojeniu? > 6. Powtarzam argumenty,GDZIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!??????????????????????? > 7. Szarley ignoruje argumenty,GDZIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!??????????????????????? > powtarza swoje obalone przeze mnie tezyGdzie je obaliłeś? > ... i pytaniaTak, powtarzam pytania, i od setki wpisów cały wysiłek wkładasz w unikanie odpowiedzi > ślepe brnięcie w przegraną dyskusję i powtarzanie tych samych sloganów, które są manipulacjami.Sam siebie ogłosiłeś zwycięzcą. Fajnie Przekonałeś kogoś? > 10. Potem już w kółko powtarzają się te same kwestie, bo ja już wszystko wyjaśniłem,GDZIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!??????????????????????? Jeden argimencik.... pliiiiiiiz
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | No więc sam widzisz, że nie dostrzegasz argumentów, czyli emocjonujesz się z tymi wykrzyknikami i nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. To by było na tyle, baw się dobrze
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | Proponuję dyskusję na temat wyższości dyktatury nad demokracją, odpowiem na pytania (jeśli znam odpowiedź) Zadeklaruj, że Ty też odpowiesz na pytania. Daję Ci fory Ty pytasz pierwszy Podejmujesz rękawicę?
Nie? szkoda....
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Proponuję dyskusję na temat wyższości dyktatury nad demokracją,> odpowiem na pytania (jeśli znam odpowiedź) Zadeklaruj, że Ty też> odpowiesz na pytania (..) Podejmujesz rękawicę?Hm, a co to rękawica?  Memento: "Nie przyszedłem rozmawiać, tylko się w rozmowy bawię. Tak naprawdę przyszedłem po twoją dopaminkę / serotoninkę".
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Już wszystko co trzeba napisałem. Jeśli zaczniesz odpowiadać na moje posty, a nie swoje strawmany to powrócę do dyskusji, ale widzę, że coś to u Ciebie szwankuje. Musiałbyś najpierw zapanować nad emocjami, a tego nie potrafisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Już wszystko co trzeba napisałem. Jaki jest mechanizm wyboru dyktatora, jaki jest mechanizm jego oceny, jaki jest mechanizm jego odwołania?
Gdzie jest odpowiedź?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | W kilkunastu postach odpisywałem dlaczego te pytania są bezzasadne. Mimo to powtarzasz je, co świadczy o tym, że dyskusja nie ma sensu, bo i tak nie bierzesz pod uwagę tego co piszę, tylko chcesz sobie samemu udowodnić, że masz rację.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > W kilkunastu postach odpisywałem dlaczego te pytania są bezzasadne.Napisałeś że odpowiedziałeś na te pytania www.racjonalista.pl/forum.php/s,724192#w731930 : Cytat:A potem będzie mi jeszcze kłamał, że to ja unikam odpowiedzi, gdy już mam dość gadania do ściany. Więc odpowiedziałeś czy ogłosiłeś je bezzasadnymi. To różnica. A ja wiele razy pisałem dlaczego są zasadne i powtórzę 1 Ponieważ ZAWSZE dotąd lała się krew i przybywało krzyży na cmentarzach. Liczebność ofiar dyktatur tylko w XX wieku można liczyć w setkach milionów. Dlatego to pytanie jest ważne 2 Ponieważ każda dyktatura doprowadzała do tej pory rządzony kraj do ekonomicznej i kulturalnej ruiny. im ostrzejsza, tym ruina gorsza. Dlatego to pytanie jest ważne. Zrozumiałeś argumenta?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >>W kilkunastu postach odpisywałem dlaczego te pytania są bezzasadne. >Napisałeś że odpowiedziałeś na te pytania
No odpowiedziałem wykazując ich bezzasadność, a Ty mimo tego nadal je powtarzasz.
>Więc odpowiedziałeś czy ogłosiłeś je bezzasadnymi. To różnica.
Nie ma różnicy.
>A ja wiele razy pisałem dlaczego są zasadne i powtórzę
No właśnie, powtarzasz tylko swoje wyznania wiary, a w ten sposób dyskutować się nie da.
>Zrozumiałeś argumenta?
Tak i nawet na nie już odpowiadałem, a Ty odparłeś, że "bez komentarza".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>>W kilkunastu postach odpisywałem dlaczego te pytania są bezzasadne. >>Napisałeś że odpowiedziałeś na te pytania >No odpowiedziałem wykazując ich bezzasadność, a Ty mimo tego nadal je powtarzasz. >>Więc odpowiedziałeś czy ogłosiłeś je bezzasadnymi. To różnica. >Nie ma różnicy.
Polska język, trudna język. Dla mnie prota cudzoziemca jest różnica między pytania na które się odpowiedzieć a pytania uznana za bezzasadne
>>Zrozumiałeś argumenta? >Tak i nawet na nie już odpowiadałem, a Ty odparłeś, że "bez komentarza". O tym gdzie indziej.
Zarzuciłeś mi kłamstwo. To poważny zarzut. człowiek honoru nie czyni takiego zarzutu bez dowodu
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Polska język, trudna język. Dla mnie prota cudzoziemca jest różnica między pytania na które się odpowiedzieć a pytania uznana za bezzasadne
Nie przyszło Ci do głowy, że odpowiedź z uzasadnieniem dlaczego te pytania są bezzasadne to odpowiedź na te pytania? A tak właśnie jest, bo te pytania się kasują gdy wykazuję ich bezzasadność.
>Zarzuciłeś mi kłamstwo. To poważny zarzut. człowiek honoru nie czyni takiego zarzutu bez dowodu
I teraz znów na siłę racjonalizujesz sobie coś. Kłamiesz, że nie odpowiedziałem, bo po prostu nie zrozumiałeś odpowiedzi i nie dostrzegasz, że obala ona zasadność tych pytań. Normalka. Na całe szczęście nie jestem człowiekiem honoru i nie uznaję tego pustego hasła służącego do sterowania plebsem i wywoływania poczucia winy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Polska język, trudna język. Dla mnie prota cudzoziemca jest różnica między pytania na które się odpowiedzieć a pytania uznana za bezzasadne> Nie przyszło Ci do głowy, że odpowiedź z uzasadnieniem dlaczego te pytania są bezzasadne to odpowiedź na te pytania?A nie przyszło Ci do głowy, że setki milionów ofiar dyktatur, to jednak powód aby takie pytania zadać (Uzasadnienia nie podałeś) A nie przyszło Ci do głowy, że nieodpowiadając na pytania nikogo nie przekonasz? Zarzuciłeś mi kłamstwo. To poważny zarzut. człowiek honoru nie czyni takiego zarzutu bez dowodu Tam gdzie użyłem argumentów, tam gdzie zadałem kolejne pytania jest Twoje rozemocjonowane Cytat:I znów długie wypociny. Nie czytam nawet, bo to strata czasu. Pa, pa Mniej emocji mości Olsonie. Mniej emocji i mniej wiary w krasnoludki i dobrych dyktatorów
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > A nie przyszło Ci do głowy, że setki milionów ofiar dyktatur, to jednak powód aby takie pytania zadać> (Uzasadnienia nie podałeś)Do Szarleya już nie mam zamiaru odpowiadać bezpośrednio. Skończyłem z nim dyskusję i nie zamierzam już się zniżać do tego poziomu, bo to Bogusławski bis. Znowu skłamał. Odpowiadałem na to. Tamte dyktatury nie były eksperckie. Popatrzcie jak działa wyparcie argumentów w praktyce - potem ich nie pamięta i wydaje mu się, że ich nie było. Tak właśnie działają emocje nieobjęte logiką. > A nie przyszło Ci do głowy, że nieodpowiadając na pytania nikogo nie przekonasz?Bezpośrednio nie odpowiadam jeśli są bezzasadne i to wykazuję. Też to wiele razy pisałem. > Tam gdzie użyłem argumentów, tam gdzie zadałem kolejne pytania jest Twoje rozemocjonowaneŻałosna próba skserowania mojego argumentu. Że niby emocjonuję się gdy Szarley zadaje bezsensowne pytania i dlatego je komentuję i obalam ich zasadność? Co za logika
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Żałosna próba skserowania mojego argumentu. Że niby emocjonuję> się gdy Szarley zadaje bezsensowne pytania i dlatego je komentuję> i obalam ich zasadność? Co za logika  A tu mamy próbę podszycia się pod Drobnera 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > Do Szarleya już nie mam zamiaru odpowiadać bezpośrednio.Zwykłe tchórzostwo z braku argumentów. Ja nie boję się pytań związanych z tematem dyskusji > Tamte dyktatury nie były eksperckie.To pokaż jak działa ekspercka. Tylko w Twojej wyobraźni? to jak się do niej odnieść? ZROZUM ! JAK ODNIEŚĆ SIĘ DO CZEGOŚ CO ISTNIEJE TYLKO W TWOJEJ IMAGINACJI , skoro nie odpowiadasz na pytania? Twierdzisz "Może istnieć...." a wszyscy mają klękać i się modlić do przedmiotu Twojej wiary? a ja jestem sceptyczny i zapytałem czy w Twojej dyktaturze będzie się topić oponentów Przypomnę ten gańbiący* Cię dialog www.racjonalista.pl/forum.php/s,727403#w728414Szarley: Cytat:No i w tej sytuacji dyktator albo cenzuruje albo topi oponentów.
Olson: Cytat:No i to drugie jest dobrym rozwiązaniem. Jest jakieś lepsze? Odniosłeś się do tego? Nie. Wstyd Ci tych słów? Pewnie że nie** Olson: Dotychczasowe dyktatury były złe, ale ja wymyśliłem dobrą Ktokolwiek : Jak... ? Olson "Ty kolejny raz się błaźnisz." "Trzeba być kompletnym kretynem" "Twoje emocjonalne pierdy" "Proponuję Ci się dotlenić, pójść na siłkę, pobiegać.." "Zaorałem szarleya" To niestety kwintesencja rozmowy z Tobą To ma jedną zaletę Udowadnia wszystkim postronnym, że nie ma, nie było i nigdy nie będzie żadnej dobrej, eksperckiej dyktatury, bo zwolennicy takiej dyktatury nie mają żadnych argumentów oprócz tępej siły, masowych morderstw i cenzury, a dopóki nie mają dość sił, permanentnich obelg
Dlatego cieszę się, że piszesz to, co piszesz. Nie ma skuteczniejszej szczepionki przeciw dyktaturze niż poglądy i tchórzostwo jej zwolenników (na temat demokracji pytań do mnie nie masz - strach Cię obleciał) > >A nie przyszło Ci do głowy, że nieodpowiadając na pytania nikogo nie przekonasz?> Bezpośrednio nie odpowiadam jeśli są bezzasadne i to wykazuję. Też to wiele razy pisałem.Twój pogląd, że bezzasadne. Wypomniałem Ci setki milionów ofiar powoływania/utrzymywania/obalania dyktatur, takie morze śmierci ignorujesz? Pewnie napiszesz, że to były nieeksperckie dyktatury, Niestety nie odpowiadasz jak powołać ekspercką. Ja odpowiem: Tak samo: Masowe groby, gwałty, wypędzenia, zabieranie dzieci. Pinochet otoczył się ekspertami, a ci, którzy si z nim nie zgadzali byli zrzucani do Oceanu a ich córki gwałcone w koszarach aż pomarły, ale to przecie tylko plebs , nie zasłużył na nic więcej Sądzisz że inaczej? To napisz jak > >Tam gdzie użyłem argumentów, tam gdzie zadałem kolejne pytania jest Twoje rozemocjonowane> Żałosna próba skserowania mojego argumentu. Że niby emocjonuję się gdy Szarley zadaje bezsensowne pytania i dlatego je komentuję i obalam ich zasadność? Co za logika  Z logiką to Ty śniadania nie jadłeś. Jedną z podstaw logicznych dyskusji jest ponoszenie ciężaru dowodu przez twierdzącego Olson: Może istnieć dobra dyktatura Dowód Olsona: Udowodnij że nie może To Korvin - Olsonowa "logika" Innym fundamentum logicznej rozmowy jest to, że nie można samemu oceniać że się przedstawiło ostateczne argumenta (nie można być sędzią we własnej sprawie) I tu koronny logiczny argument "zaorałem szarleya" Ktoś prócz Ciebie to widział? * gańbę czują tylko ludzie honoru. Zwolennicy dyktatury czują tylko szacunek dla siły ** wstyd czują tylko ludzie honoru.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ktoś prócz Ciebie to widział?Ponoć jeszcze białe myszki, skrzaty i może licho (po czesku szarley)  W niewyjaśnionych do końca okolicznościach pojawia się tutaj również nazwisko Drobnera (jako wsparcie). Ciekawe, co on by na to powiedział? Może się mylę, ale wyczuwam coraz dalej idące następstwa socjopatii 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | #1 olson: Cytat:W dyktaturze wszelkie pytania są bezzasadne. A dyktatura zawsze działa tak: #2 szarley - z nieznanych (  ) mi powodów - nie chce się podporządkować wprowadzanej tu dyktaturze olsona. #3 olson - ze znanych mi powodów - nie przyjmuje do wiadomości 'niepodległości' szarleya. I nie ruszy nic (1)siła (2)argumentów. A na forum kolejności zmienić się nie da... Tak i olsotatury tu nie będzie. A szarlokracja zostanie - choć nadwyrężona. ================ ================ #0 Powieści sci-fi czytam na innym portalu. Tam są ciut lepsze 'dialogi'. Drobner, demoktator
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > olson - ze znanych mi powodów - nie przyjmuje do> wiadomości 'niepodległości' szarleyaHm, zaciekawiłaś mnie.  Zdradzisz te powody? 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > > olson - ze znanych mi powodów - nie przyjmuje do wiadomości 'niepodległości' szarleya> Hm, zaciekawiłaś mnie. ... Zdradzisz te powody?  Być może powinienem umieścić i tam "uśmieszka". Powody? A znasz 'dyktatury' z jakimkolwiek innym ' modus operandi'? Heil Drobner.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Masz rację, sposoby przeważnie zawsze są tak samo monotematyczne - mimo, że z jego słów wyziera Święty Mikołaj. Może dlatego Olson pchałby się śmiało na ten stołek.. gdyby nie przypadłości zdrowotne.  Myślałem bardziej o powodach narodzin tych wzorców. Co jest u kaduka, chyba wszystko ma swój powód? 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | >Myślałem bardziej o powodach narodzin tych wzorców.
'Mojszość', 'najmojszość' etc.
najdrobnerski Drobner ever...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > zaciekawiłaś mnieEch przepraszam Drobnerze, mój b. wielki win 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > A znasz 'dyktatury' z jakimkolwiek innym 'modus operandi'?Jakże to, jeszcze wątpisz, że takowa może istnieć? Oj, żebyś nie musiał udowadniać, że nie Mam nieodparte wrażenie, że nie zostałeś przekonany do rządów ekspertów A może Ty jesteś .... (strach pomyśleć).... plebs ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jakże to, jeszcze wątpisz, że takowa może istnieć?> Oj, żebyś nie musiał udowadniać, że nieUdowodnić, że tak? Drobnostka! www.youtube.com/watch?v=50WbO2nrraEOn ma tę moc.. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Drobnerze, plebs to też dyktator, tylko rozproszony i fikcyjny, czyli jeszcze gorszy, bo nie mający sumienia i nie wybierający rozsądnie, tylko na zasadzie większości głosów, a większość to debile sterowani przez psychopatów, którzy piorą ludziom mózgi. Dawanie władzy plebsowi to tak jakby rodzice w wielodzietnej rodzinie dawali decydować dzieciom poprzez głosowanie. To najbardziej zaorana idea, ale ma jedną zaletę... wróć, przewagę nad resztą systemów. Prędzej trafi się zły dyktator niż dobry, a demokracja jest bardziej średnia. Szarley powtarza to na co już odpowiadałem. Gdyby tak nie manipulował to może bym mu uwierzył, że faktycznie może mieć rację, ale on sam nie jest przekonany skoro sięga po takie słabe ekhm chwyty  P.S. Ciekawe czemu piłkarze nie głosują demokratycznie o to kto ma grać i jaka powinna być taktyka. No i czemu nie ma parytetów dla nieudaczników i innych absurdów z Monty Pythona charakterystycznych dla demo-kracji  Wolałbym pełną wersję i bez tych krat.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Drobner (19539 punktów) | #1 Zdecydowana większość tematów, które zakładasz bądź w których się wypowiadasz, ma tę własność, że nie istnieją tam metody udowadniania rozstrzygającego, takie jak w logice, matematyce (dowód formalny), ani w fizyce czy przyrodoznawstwie (eksperyment). Cokolwiek tu się głosi to raczej poglądy niż stwierdzanie faktów. Orężem są wyłącznie argumenty i ich interpretacje, perswazje, przekonywanie. #2 Masz b. dużo obszarów b. dogłębnie przemyślanych i osiągnąłeś b. dalekie wnioski. Rzecz w tym, że Twoja niepospolita osobowość uwidacznia się w tych konkluzjach na co najmniej dwa sposoby: a) silnie zindywidualizowany ogląd świata i ludzi; b) eksploracja znaczeń semantycznych niektórych zwykłych pojęć poza głównym polem ich powszechnego rozumienia. #3 Nie wszyscy dościgają Twoje wnioski, nikt nie ma za sobą Twoich doświadczeń, nie wszyscy wiedzą, że niektóre Twoje słowa mają nieco inne, zniuansowane znaczenia. Niektórzy pytają Cię o drogę, etapy przemyśleń - tzw. argumenty, przesłanki -, choćby żeby z grubsza pojąć, uchwycić Twój przekaz. Nie mogą 'iść' za Tobą, gdyż nie dostarczasz ich. A nie dostarczasz, bo Twoje konkluzje są 'najtwojsze' i dla Ciebie tak oczywiste, że nie wymagają podawania pośrednich etapów rozumowania - zbyt banalnych dla Ciebie. #4 Mogę tylko domyślać się, skąd wynika niemożność komunikacji np. z szarleyem. Zapewne mniemał, że będzie rozmawiał o 'świecie', o rzeczywistości zewnętrznej, wspólnej nam wszystkim. Ty zaś poruszasz się już tylko w swoich odległych wnioskach (b. osobistych - przez co nikomu niedostępnych), na końcach długich łańcuchów Twoich implikacji (b. subiektywnych - przez nikogo nieosiągalnych). Z tego punktu widzenia wy się nawet nie spieracie. Wy się po prostu 'nie widzicie' - nie istnieje płaszczyzna, kanał komunikacji. (Niemal od Twojego początku na fR intuicyjnie to dostrzegłem, stąd niewiele rozmawialiśmy ze sobą - bo po co: Ty wszystko Twoje wiesz, ja wszystko moje wiem.) ==================== ==================== #5 BTW: Np. ja byłbym b. dobrym dyktatorem, więc: dyktatura lepsza od demokracji nie jest nierealna. Jest tylko utopijna.
Pozdrawiam, Drobner, też niepoprawny idealista, i też z końca długich łańcuchów moich implikacji...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ty wszystko Twoje wiesz, ja wszystko moje wiem.Intuicyjnie wierzę  Na szczęście nie tylko wszystko swoje wiesz. Swoją drogą b. podobną niemożność do uchwyconej przez Ciebie wykazywał Duch Prawdy. Trwał na posterunku wytrwale... aż ten posterunek opustoszał i DP stał się samotnym Mohikaninem. Zresztą przykładów "przewiezionych" w koło jest kilka. Mimo to, gdyby człowiek o omawianym charakterze jednak chciał wpuścić na swą ścieżkę, chciał spokojnie wytłumaczyć, nawet zachęcić do eksploracji, ośmielić czyjś spacer - nie sądzę, aby zaowocowało to jakimś realnym kontaktem. Przynajmniej nie tutaj na forum. > też niepoprawny idealista, i też z końca długich łańcuchów moich implikacji..Też / tylko to spora różnica  Pozdrawiam serdecznie!
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > #1> Zdecydowana większość tematów, które zakładasz bądź w których się wypowiadasz, ma tę własność, że nie istnieją tam metody udowadniania rozstrzygającego, takie jak w logice, matematyce (dowód formalny), ani w fizyce czy przyrodoznawstwie (eksperyment).> Cokolwiek tu się głosi to raczej poglądy niż stwierdzanie faktów.> Orężem są wyłącznie argumenty i ich interpretacje, perswazje, przekonywanie.Nie do końca, bo gdy udowadnia się komuś, że bredzi, to można nawet nie mieć własnego zdania żeby kogoś zaorać. Sam zresztą często tak robisz np wobec Ducha Prawdy. Ja Szarleya i Jacka traktuję jak nieco mądrzejszą odmianę DP. Podobnie zresztą było z Bogusławskim. > #2> Masz b. dużo obszarów b. dogłębnie przemyślanych i osiągnąłeś b. dalekie wnioski.> Rzecz w tym, że Twoja niepospolita osobowość uwidacznia się w tych konkluzjach na co najmniej dwa sposoby:> a) silnie zindywidualizowany ogląd świata i ludzi;> b) eksploracja znaczeń semantycznych niektórych zwykłych pojęć poza głównym polem ich powszechnego rozumienia.I to jest naturalną cechą rozwoju i z tego punktu widzenia widać jak ludzie reagują stereotypowo, jak upraszczają pojęcia i jak po prostu bredzą, konfabulują i wywyższają się karmiąc swoje ego. Ja karmię ich ego trucizną, ale jestem w stanie wyjaśnić swój tok myślenia i doprecyzować pojęcia. Przecież żeby myśleć samodzielnie trzeba przedefiniować pewne słowa, tzn to przedefiniowanie jest naturalnym następstwem odejścia od stereotypowego myślenia. Ja rozumiem Szarleya czy Ducha Prawdy, bo ich memy są mi dobrze znane, ale lokują się na niższym poziomie. Oni za to mnie nie rozumieją i nie próbują i to jest problem. > #3> Nie wszyscy dościgają Twoje wnioski, nikt nie ma za sobą Twoich doświadczeń, nie wszyscy wiedzą, że niektóre Twoje słowa mają nieco inne, zniuansowane znaczenia.> Niektórzy pytają Cię o drogę, etapy przemyśleń - tzw. argumenty, przesłanki -, choćby żeby z grubsza pojąć, uchwycić Twój przekaz.> Nie mogą 'iść' za Tobą, gdyż nie dostarczasz ich.Dostarczam gdy rozmówcy nie starają się mnie besztać za pomocą swoich rozkrzyczanych emocji, co przesłania im logikę. Jest tu zresztą kilku użytkowników, którzy gdy mnie nie rozumieją to proszą o to żebym doprecyzował swoje stwierdzenia i zadają pytania żeby je zrozumieć. Szarley reaguje natychmiastową agresją i to uniemożliwia mu w ogóle próbę zrozumienia. Odpisuje na szybko, a ja z kolei przetwarzam informacje wolno i dokładnie i widzę te błędy w jego zrozumieniu, ale one są tak nawarstwione, że trzeba rozlegle tłumaczyć, a Szarley zamiast próbować zrozumieć, rzuca swoje hasła, na które już odpowiadałem. Dlatego czuję się w tej dyskusji czysty i gdy obrażam to wiem, że słusznie. > A nie dostarczasz, bo Twoje konkluzje są 'najtwojsze' i dla Ciebie tak oczywiste, że nie wymagają podawania pośrednich etapów rozumowania - zbyt banalnych dla Ciebie.Podaję je gdy trzeba. Wg wielu mądrych głów rzucam perły przed wieprze. > #4> Mogę tylko domyślać się, skąd wynika niemożność komunikacji np. z szarleyem.> Zapewne mniemał, że będzie rozmawiał o 'świecie', o rzeczywistości zewnętrznej, wspólnej nam wszystkim.No ale taka rzeczywistość nie istnieje. Szarleyowi wydaje się, że jego interpretacje są absolutne. Na tym właśnie polega wiara. > Ty zaś poruszasz się już tylko w swoich odległych wnioskach (b. osobistych - przez co nikomu niedostępnych), na końcach długich łańcuchów Twoich implikacji (b. subiektywnych - przez nikogo nieosiągalnych).Czemu przez nikogo? Znam osoby, które to rozumieją. > Z tego punktu widzenia wy się nawet nie spieracie. Wy się po prostu 'nie widzicie' - nie istnieje płaszczyzna, kanał komunikacji.Ja widzę, on nie. Tylko nie umiem tak sformułować słów żeby zrozumiał, a gdy staram się tłumaczyć łopatologicznie to dyskusja się rozmywa i rozwleka. To dlatego, że on nie chce zrozumieć, tylko broni swoich wierzeń i ego. > #5> BTW:> Np. ja byłbym b. dobrym dyktatorem, więc:> dyktatura lepsza od demokracji nie jest nierealna.> Jest tylko utopijna.Też nie utopijna. Uważam, że rozwój AI załatwi tą sprawę w praktyce. > Pozdrawiam,> Drobner, też niepoprawny idealista, i też z końca długich łańcuchów moich implikacji...Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ja widzę, on nie. Tylko nie umiem tak sformułować słów> żeby zrozumiał, a gdy staram się tłumaczyć łopatologicznie to> dyskusja się rozmywa i rozwleka. To dlatego, że on nie chce> zrozumieć, tylko broni swoich wierzeń i ego."Mamo on mnie bije, ja byłem bardzo spokojny i nic mu nie zrobiłem, tylko łopatologicznie głupolowi tłumaczyłem!!!"  Problem nie w słowach a w widzeniu. Ty widzisz coś innego niż człowieka przed sobą czy rzeczywistość wokół, co nieuchronnie prowadzi do rozmów z tym:  z perspektywy konia dorożkarskiego  Widzisz swoje wizje, a jak napisał ci Drobner - dla nikogo ich całość ani nie będzie czytelna, ani do ogarnięcia, nie mówiąc już o średnich motywacjach do wnikania weń.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Ludzie inteligentni nie mają problemu z dopytaniem tego czego nie rozumieją. Idioci zostają wciągani w dyskusje, w których są trawieni i brną w zaparte  A jeśli kogoś nie interesuje to nie dyskutuje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Twoja argumentacja, braki oraz cele są tutaj dość dobrze przez forumowiczów rozumiane. Jeśli czegoś nie piszesz, nie dość dobrze tłumaczysz (swoją drogą poświęcasz na to całe stronice i długie godziny) to nie znaczy, że sytuacja musi być dla innych niezrozumiała.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Twoja argumentacja, braki oraz cele są tutaj dość dobrze przez forumowiczów rozumiane.
Sam nie rozumiesz, a orzekasz na temat zrozumienia innych?
>Jeśli czegoś nie piszesz, nie dość dobrze tłumaczysz (swoją drogą poświęcasz na to całe stronice i długie godziny) to nie znaczy, że sytuacja musi być dla innych niezrozumiała.
To jakim cudem wiele osób rozumie? Mały procent, ale wiele osób, bo żeby zrozumieć nie wystarczy czytać literek, tylko trzeba rozumieć sens zdań, a do tego potrzebna jest chęć zrozumienia. Szarley pod tym względem odpada na starcie, bo stara się na szybko odpowiadać w emocjonalny sposób i nie zatrzymuje się nad żadnymi zagadnieniami na dłużej. W ten sposób z góry wyklucza się z racjonalnej dyskusji opartej na zrozumieniu rozmówcy. Ty czasem napiszesz coś bardziej przemyślanego, ale generalnie depczesz mu po piętach w kultywowaniu jego strategii.
Gdy czegoś nie rozumiesz to powinieneś zapytać co konkretnie miałem na myśli. Ty reagujesz jak typowy troll z onetu, czym nie dodajesz sobie mądrości. Twoim celem jest przysysanie się do innych dla atencji i chęć dowartościowania się. Szarley z kolei broni idei, w którą fanatycznie wierzy. Moim celem pierwotnie była dyskusja, ale z czasem nauczyłem się czerpać przyjemność z besztania tych, którzy nie rozumieją i reagują tak jak np Wy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Jeśli czegoś nie piszesz, nie dość dobrze tłumaczysz (swoją> > drogą poświęcasz na to całe stronice i długie godziny) to nie znaczy,> > że sytuacja musi być dla innych niezrozumiała.> To jakim cudem wiele osób rozumie?Czyta między wierszami, poza tym jest trochę starsza, bardziej doświadczona.. i nie przesypia życia za kompem, układając pełne jadu prostackie rapowanki. > Szarley pod tym względem odpada na starcie, bo stara się na szybko> odpowiadać w emocjonalny sposób i nie zatrzymuje się nad żadnymi> zagadnieniami na dłużejEwidentnie zbija cię z pantałyku. Nie jesteś dla niego jakimś wymagającym partnerem do dyskusji. A szkoda, bo jesteś inteligentny. > W ten sposób z góry wyklucza się z racjonalnej dyskusji opartej na zrozumieniu rozmówcyTylko ty go wykluczasz z niewygody, a to różnica. > Ty czasem napiszesz coś bardziej przemyślanego, ale generalnie> depczesz mu po piętach w kultywowaniu jego strategiiJego również mam odwagę jakoś rozumieć. Mea culpa..  > Gdy czegoś nie rozumiesz to powinieneś zapytać co konkretnie miałem na myśliJuż pisałeś. A ja poinformowałem cię w zamian z jakiego powodu tego nie robię. Już i Jacka nie trzeba czytać ze zrozumieniem, prawda?  > Twoim celem jest przysysanie się do innych dla atencji i> chęć dowartościowania sięO moich celach również pisałem. Nic nie poradzę, że widzisz to inaczej  > Moim celem pierwotnie była dyskusjaTwoim celem od początku do końca jest rozrywka tutaj dla zabicia czasu. Cóż innego może robić człowiek, który utknął w życiu w miejscu, okopał się i święcie wierzy, że już dalej pójść się nie da? Show must go on..
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Czyta między wierszamiTzn tworzy strawmany i brnie zamiast spróbować zrozumieć co mam do powiedzenia. Większość to rozumie - Ty i Szarley nie, albo udajecie, że nie żeby móc dalej brnąć w dyskusję i dostawać w niej łomot. > i nie przesypia życia za kompem, układając pełne jadu prostackie rapowanki.Przeszedłeś samego siebie  Wklejasz jakieś denne wierszyki, wymyśliłem na poczekaniu fajną odpowiedź jakiej ty byś nie napisał pewnie w 10 lat, bo masz problem z prostym tekstem pisanym prozą i nawet to próbujesz zracjonalizować. Idealnie powielasz zachowanie plebsu, który opisuję w tekstach, a ten przykład jest jednym z najśmieszniejszych. > Twoim celem od początku do końca jest rozrywka tutaj dla zabicia czasu.Meta-psycholog Jacek  > Cóż innego może robić człowiek, który utknął w życiu w miejscu, okopał się i święcie wierzy, że już dalej pójść się nie da?Kolejny strawman. Ja tylko nie wiem w którym momencie dałeś się sprowokować. Umknął mi ten moment, a na początku w ogóle wziąłem Cię za lepszego trolla, ale okazałeś się zwykłym pod-trollkiem, który udaje, że nie jest trollem. Wydaje mi się, że to było jakoś w tym momencie gdy pisaliśmy o psychologach, a Ty jesteś na etapie świętej wiary w absolutną skuteczność psychoterapii w każdym problemie i dlatego tak sobie przeczysz i brniesz w tego typu żałosne mechanizmy. > A szkoda, bo jesteś inteligentny.Cieszę się, że choć tego nie wypierasz i nie racjonalizujesz. Choć co do tego stwierdzenia mam akurat wątpliwości. Moja pseudo-inteligencja to wrażenie jakie powstaje gdy dyskutuję z podludźmi, którzy mają ujemne IQ, a to z kolei jest wynikiem niepanowania nad emocjami i nieumiejętności spojrzenia na siebie z perspektywy jakby stali obok.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Pa pa trollu!
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Żałosna chęć posiadania ostatniego zdania i oczywiście niczego nie wypierasz i jesteś spokojny
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > #1> olson: Cytat:> W dyktaturze wszelkie pytania są bezzasadne.> A dyktatura zawsze działa tak:> #2> szarley - z nieznanych ( ) mi powodów - nie chce się podporządkować wprowadzanej tu dyktaturze olsona.> #3> olson - ze znanych mi powodów - nie przyjmuje do wiadomości 'niepodległości' szarleya.> I nie ruszy nic (1)siła (2)argumentów.> A na forum kolejności zmienić się nie da...> Tak i olsotatury tu nie będzie. A szarlokracja zostanie - choć nadwyrężona.> ================> ================> #0> Powieści sci-fi czytam na innym portalu.> Tam są ciut lepsze 'dialogi'.> Drobner, demoktatorTa dyskusja to modelowa ilustracja powiedzenia: "Czort swoje i pop swoje". Końca nie będzie widać.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Szarley, udowadniasz swoje teorie jak Jan Lewandowski. I on też miał popleczników. Tyle są warte Twoje wypociny i sam na pewno o tym wiesz, tylko nie chcesz tego przyjąć do wiadomości i wypierasz, próbując mieć ostatnie zdanie, a jak ja nie dyskutuję to sobie ucinacie z Jackiem albo Wenancjuszem "pogawędki". Jakie to typowe dla blogowych podtrolli. Rozkrzyczane dzieci w piaskownicy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Ta dyskusja to modelowa ilustracja powiedzenia: "Czort swoje i pop swoje". Końca nie będzie widać.> Z mojej strony widać> www.racjonalista.pl/forum.php/s,731323#w732665> www.racjonalista.pl/forum.php/s,731738#w732655> Podobnie jak du. prawdy z pomysłem płonącej wody, kolejne wcielenie krystkona z jego drgającą struną generującą prąd zmienny, tak i tę "teorię" o dobrej dyktaturze powinienem dołożyć tu:> www.racjonalista.pl/forum.php/s,694474> To są takie typy osobowościowe. Ty mu mów a on se zdrów. Nic, ale to nic do takich nie dociera. Całą Waszą dyskusję czytałem i jestem przerażony. To właśnie tacy jak Olson idąc na wybory wybierają najgorszą opcję i dlatego Polska tak dziś wygląda jak wygląda. Arbitralny i apodyktyczny. Najgorszy sposób/metoda argumentacji (akurat u niego nie ma żadnej sensownej, tylko podkreślanie samouwielbienia), odwracanie kota do góry ogonem, wytykanie innym wad które dokładnie jego dotyczą, bo to tak wygląda jakby pisał pamiętnik o sobie, narcyz i kokietek, wielka skłonność do inwektyw, no i wybujała do choroby wręcz, imaginacja połączona z ignorancją, jak noszenie nosa wyżej czoła czyli czystej wody mizantropia a przynajmniej pogarda. Jak tylko może to przypomina wszystkim nie zgadzającym się z nim iż są niegodnymi uczestnikami rozmów jako że są zwyczajnym plebsem lub typami podejrzanej konduity trolle czy pseudotrolle najniższej klasy-popatrz jak się zna na tym), nie słuchający odpowiedzi stawiając jednocześnie wymogi, by jego bezkrytycznie słuchać, a niepokornych najchętniej by potopił, jak się wyraził, w pęczkach, taki właśnie.....dyktatorek. To jest kalectwo. Skrzywienie charakteru już chyba nie do naprawienia. Dlatego jego zaczepki już ignoruję, wręcz się go brzydzę. Nie będę sięgał po argument: "Muszę pogadać z moderatorami by usunąć Olsona" co Tobie tak groził, bo nie upadłem tak nisko. Swojego upadku nie widzi? Nie był bolesny? Pewnie dlatego, że upadł już z bardzo niskiej wysokości. Ale obleśny z niego typek jest, nie da się ukryć. Nie ma co dyskutować o jego kulturze obcowania i kontaktów z obcymi przecież ludźmi. To nie wchodzi w grę. Jedynie mogę dodać, że niektórzy (wyłączam krytkona, który tak samo rozumuje jak Olson) zrozumieli w końcu, że prowokują swoim brakiem podstawowej wiedzy, odeszli i jakoś ich nie widać (miłujący prawdę, Maria-Magdalena, Zbyszek z Warszawy, atto). Olson nie ma ambicji. Nie zrobi tego. Do niego nic nie dociera, że właśnie on zachowuje się jak troll. No to na tyle, bo zajrzę co za "odkrycia" znów zrobił krystkon już nr 13 z kolei. Ale jeśli tak kojarzy jak Olson, to nic ciekawego. Jeśli masz czas i chęć to przejrzyj na jakie "szczyty wiedzy" wznosi się Olson w dyskusji z Janem Bednarskim o algorytmach. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > To są takie typy osobowościowe. Ty mu mów a on se zdrów.Mój błąd, spodziewałem się że jednak przeczytam jakikolwiek argument, odpowiedź, będzie pole sporu, polemiki, a tu jedynie wynikająca z kompleksów Olsona, analiza moich rzekomych emocji, która jest mi do niczego niepotrzebna, kompletnie mi wisi, a gdybym takiej potrzebował poszedłbym do lekarza a nie do amatora bez państwowej matury. Ten sam błąd popełniłem pytając Du.ę prawdy o wzór reakcji chemicznej spalania wody i w dyskusjach z Krystianem, co zresztą słusznie mi wytknąłeś. > Całą Waszą dyskusję czytałem i jestem przerażony. To właśnie tacy jak Olson idąc na wybory wybierają najgorszą opcję i dlatego Polska tak dziś wygląda jak wygląda.Dlatego nie zrezygnowałem wcześniej. Polskę lubię, choć czasem czuję się tu obco, kompletnie nie rozumiejąc niektórych zachowań Polaków, ale zbudowałem tu dom i nie chciałbym żeby wokół niego jakiś mały Somozik urządzał sobie piaskownicę. Dlatego krytykuję ludzi chwalących obecną... opozycję  Niestety takich zwolenników "twardej ręki" będzie przybywać w czym zasługa wszystkich stron niejasnego dla społeczeństwa konfliktu. Ostatnia wtopka Kijowskiego kompromituje nie KOD ale demokrację jako mechanizm i obudzi tęskne spojrzenia ku Sulejówkowi. > a niepokornych najchętniej by potopił, jak się wyraził, w pęczkach, taki właśnie.....dyktatorek. To jest kalectwo. Skrzywienie charakteru już chyba nie do naprawienia.Tak, to jest kalectwo, ale uświadomić mu się tego nie da. Nie tylko jemu. Spójrz, że Krystkon znów wrócił do swojej mantry o tym, że nie wolno mu wychodzić z fabryki, czyli znów się chłopu pogorszyło (o fachowej stronie jego wypowiedzi nie piszę bo i tak Ci szczęka opadła) > Nie będę sięgał po argument: "Muszę pogadać z moderatorami by usunąć Olsona" co Tobie tak groził,Tak, wnosił do moderacji o usunięcie mnie, a później sugerował, że to mój styl. > Jedynie mogę dodać, że niektórzy (wyłączam krytkona, który tak samo rozumuje jak Olson) zrozumieli w końcu, że prowokują swoim brakiem podstawowej wiedzy, odeszli i jakoś ich nie widać (miłujący prawdę, Maria-Magdalena, Zbyszek z Warszawy, atto).Niestety także sporo innych bytowników fR. przepłoszonych przez rozpychający się intelektualny plebs A szkoda Z żalem wspominam nawet ostre polemiki z Bogusławskim, big_żydem czy Nietschem, nawet bana od Pauliny, z którą później prywatnie korespondowałem > Olson nie ma ambicji. Nie zrobi tego. Do niego nic nie dociera, że właśnie on zachowuje się jak troll.Nie, nie zrobi. Jacek Głodzik napisał dlaczego. > No to na tyle, bo zajrzę co za "odkrycia" znów zrobił krystkon już nr 13 z kolei.Odpuść sobie bo się wqurwisz  > Pozdrawiam.wzajemnie,
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Wenancjusz dzięki za kolejny przykład emocjonalnego bełkotu. Poplułeś się i dodałeś kolejny dowód na moje tezy. Myślisz, że odwracając moje zarzuty i nie podając żadnego argumentu dodajesz sobie wiarygodności? Żałosne kółko wzajemnej adoracji pokazująca właśnie co rządzi w demokracji
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Wenancjusz dzięki za kolejny przykład emocjonalnego bełkotu. Poplułeś się i dodałeś kolejny dowód na moje tezy.A jakie to TEZY były? Nie zauważyłem niestety. Natomiast Ty dajesz w tej chwili znów potwierdzenie, że postponujesz wszystko co Ciebie nie chwali. Z biegiem czasu ujawniają się osoby/forumowicze, którzy mają do Ciebie pretensje. Zwykle żądasz argumentów to wymieniam: "dajmionon", oczywiście obecni stali Twoi klienci jak "szarley", "Jacek Głodzik" , "Wenancjusz", "Bogusławski" a jak dodam jeszcze "Jana Bednarskiego" to mało, nie mówiąc, że nawet "krystkon" z Tobą niechętnie rozmawia. A wiesz kim jest Jan Bednarski? To jest lekarz. I tak świetnie się wije gdy go atakujesz o sprawę, że mózg jest algorytmem/pracuje wg algorytmu, zadając głupawe pytania. Myśli, że go zagiąłeś? Oj durny Ty durny. On i tak dużo wie o informatyce, a prawdopodobnie więcej ja Ty. Lekarza nawet nie słuchasz, bo jesteś WAŻNIEJSZY niźli jego wiedza.. Tak postępujesz ciągle z każdym oponentem. Lepiej się nie pień, bo jeszcze ktoś Tobie brutalniej odpowie. > Myślisz, że odwracając moje zarzuty i nie podając żadnego argumentu dodajesz sobie wiarygodności?Nie potrzebuję tego. Każdy ma prawo do swojej oceny, czego Ty nie cierpisz, jeśli są w stosunku do Ciebie nieprzyjazne. Z dotychczasowej korespondencji zauważyłem, że właśnie Ty z lubością stosujesz chwyt odwracania kota do góry ogonem. Zwalanie na dyskutantów tej wady wg Ciebie, jest zwykłą podłością. > Żałosne kółko wzajemnej adoracji pokazująca właśnie co rządzi w demokracji  Co ma do pisania dureństw pojęcie demokracji? Takie marne wybiegi słowne stosujesz? Właśnie dzięki demokracji niesprawdzalnych dureństw jest mniej. Ty, widzę jesteś wrogiem demokracji! No tak wolałbyś dyktaturę!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_15 (-2 punktów) (zablokowany) | Ja jestem wrogiem demokracji i nie wybieram dyktatury, wybieram kapitalizm. Nie ten współczesny jak juz wiesz, to zresztą falsyfikat, nazywam go socjalizmem korporacyjnym. Zdecydowanie więcej w tym urzędniczych norm i biurokracji niż działania własności prywatnej i gotówki a ta własność, która działa przynależy może do 1% ludzkości. To nie jest fajny świat co można rozpoznać choćby po udziale przymusu i przemocy w stosunkach społecznych. Niestety innych stosunków między ludźmi chwilowo elity nie dopuszczą np. takich jakie propaguję opartych na jawnym kapitale, na nowym sposobie kreacji i emisji pieniądza, na zamianie wszelkich podatków na jeden od własności, którego jedynym celem jest rozpraszanie nadmiernie koncentrującego się kapitału.
Rozumowanie prowadzące do wniosku, ze decyzje w zgromadzeniu ludzi można podejmować wyłącznie poprzez dyktat jednostki lub demokrację jest bardzo płytkie. Tu jednak znowu kłania się kojarzenie społeczeństwa z decyzjami wspólnymi dla wszystkich. Trudno sobie wyobrazić fragmentaryczne decyzje społeczne obejmujące tylko grupy ludzi oparte na własności prywatnej? Tak właśnie działa kapitalizm, że prawo własności staje się podstawą pozostałego prawa i w zależności od tego na czyim terenie jesteś tego zasad potrzebujesz się trzymać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > A jakie to TEZY były? Nie zauważyłem niestety.Niedostrzeganie tez i argumentów rozmówcy też charakteryzuje emocjonalne marionetki. Jeszcze lepiej. > Natomiast Ty dajesz w tej chwili znów potwierdzenie, że postponujesz wszystko co Ciebie nie chwali.To, że nie zgadzam się z Twoim atakiem personalnym niepopartym żadnymi argumentami miałoby dowodzić, że postponuję wszystko co mnie nie chwali. W ogóle co to za postrzeganie, że ktoś miałby mnie chwalić lub ganić. Odnoście się do argumentów, do konkretnych stwierdzeń. Ja już na wszystko odpowiadałem. > Z biegiem czasu ujawniają się osoby/forumowicze, którzy mają do Ciebie pretensje.Najpierw to nie było niczym dziwnym. Nie znali mnie. Dziwię się, że mimo tego co zrobiłem w dyskusji z Bogusławskim nie nauczyli się niczego na tym przykładzie. Teraz powielacie jego błędy Zwykle żądasz argumentów to wymieniam: "dajmionon", Dajmonion jest w porządku i nie mamy ze sobą problemów. > oczywiście obecni stali Twoi klienci jak "szarley"Emocjonalnie atakujący, zalewający masą postów o tej samej treści, podobnie jak Bogusławski i podobnie jak on projektujący na mnie swoje cechy i próbujący się wypowiadać z pozycji autorytetu, arbitralnie, krzykliwie. Widziałeś ostatnie jego posty skierowane w moją stronę? > "Jacek Głodzik"Widziałeś jego posty skierowane w moją stronę? > "Wenancjusz"Przeczytaj ten swój bełkot bez argumentów i zastanów się nad tym na spokojnie. > "Bogusławski"A czytałeś tę dyskusję? On się tam nie potrafił odnieść do moich argumentów wypisanych w punktach, łopatologicznie tłumaczonych jak małemu dziecku. Wielokrotnie wykazywał się niezrozumieniem tematu. Był jeszcze W.R. Był jeszcze Miłujący Prawdę czy Pokorny Człowiek. Duch Prawdy. Koleś od wegetarianizmu. Brzostowski ZaKotem romaro Były jeszcze jakieś ostrzejsze wymiany zdań, ale już nie przypominam sobie innych użytkowników. > a jak dodam jeszcze "Jana Bednarskiego"Ja nie. Jeszcze nie spotkałem się z taką argumentacją, nie powtarza jakichś zasłyszanych hasełek tylko przedstawia swój punkt widzenia, który jest dla mnie nie do przyjęcia. Przecież każdy osąd mózgu można sprowadzić do kroków, które były potrzebne do wykonania osądu. Kopia 1:1 mózgu wraz z softwarem musi działać tak samo jak ten mózg. Ja nadal nie zrozumiałem jak problem stopu ma się do dowodu na to, że umysł nie jest algorytmem. Przecież problem stopu dla dwóch maszyn Turinga z wyrocznią jest nierozstrzygalny. Tyle wiemy oficjalnie. Jan Bednarski wprowadza interpretację, o której słyszę pierwszy raz w życiu i w necie jakoś też nie mogę wiele o tym znaleźć. Umysł nie działa w oparciu o ustalony algorytm bo się uczy, czyli algorytm ulega ciągłej zmianie. Do tego umysł ma generator losowości na wyjściu, tam gdzie tłumaczy na bieżąco model świata, co oznacza, że nasze sądy filozoficzne dotykają najwyżej epistemologii, a prawdy ontologiczne możemy odkrywać jedynie przez mniejszy lub większy przypadek, a i tak gdy odkryjemy taką prawdę to nie mamy sposobu na jej absolutną weryfikację. My przecież dostajemy dane z empirii i dlatego jesteśmy w stanie rozwiązać więcej niż zamknięte algorytmy. A teraz wyobraź sobie, że kamerka służy jako wzrok, komputer rozpoznaje obiekty w otoczeniu, klasyfikuje je i wiąże je z ich historią i abstrahuje inne cechy i jeszcze potrafi nadać im odpowiednie priorytety. Ta cała magia, która wymyka się Janowi Bednarskiemu to kontakt umysłu z otoczeniem i czas. Algorytm czyli mechaniczna procedura przekształcania symbolicznych danych w symboliczne wyniki, non stop pobiera nowe dane z otoczenia i zawiera algorytmy modyfikujące umysł pod wpływem interpretacji tych danych. Twierdzenie Godla wykazuje, że wszystkich założeń nie można wywieść z samych aksjomatów, bla bla. Czy to jakaś wielka filozofia? Arytmetyka to sposób mierzenia rzeczywistości, więc dane będące meta-założeniami wynikają ściśle z obserwacji. Choćby obserwacja, że 2+2=4 to przecież wyabstrahowanie z przedmiotów liczby i przypisanie wygenerowanych znaków do realnie istniejących liczb. Reguły już się po prostu odkrywa i im więcej wiemy, tym mamy więcej problemów do rozwiązania, których rozwiązanie generuje kolejne problemy. Fakty są ważniejsze od logiki, bo logika wskazuje na możliwość istnienia nieprawdy, która jest niesprzeczna z pkt widzenia logiki. Jeżeli dochodzimy do wniosków, które nie wynikają bezpośrednio z naszej wiedzy to myślimy abstrakcyjnie, na co są bardziej skomplikowane algorytmy. Nie można jednak negować podstaw empirycznych, z których wywiedliśmy arytmetykę. > to mało, nie mówiąc, że nawet "krystkon" z Tobą niechętnie rozmawiaBo nie ma mnie za co atakować, bo zgadzamy się np co do tego, że demokracja jest złym systemem. > A wiesz kim jest Jan Bednarski?Nie interesuje mnie to. > To jest lekarzNo i co z tego? Lekarze nie mogą się mylić? Prezentuje tu swoje oryginalne poglądy i ok. Temat jest dużo bardziej złożony i różni ludzie mają na ten temat różne poglądy: marciszewski.eu/?p=1189I myślisz, że Twój emocjonalny atak mnie rusza? > Każdy ma prawo do swojej oceny, czego Ty nie cierpisz, jeśli są w stosunku do Ciebie nieprzyjazne.Kolejna emocjonalna bzdura. > Z dotychczasowej korespondencji zauważyłem, że właśnie Ty z lubością stosujesz chwyt odwracania kota do góry ogonem.Gdy wytykam komuś projekcję? To nie to samo. Albo gdy udowadniam komuś, że jego poglądy prowadzą tak naprawdę do mojej konkluzji. Też nie to samo. > Zwalanie na dyskutantów tej wady wg Ciebie, jest zwykłą podłością.Zwalanie tej wady na mnie jest podłością, ale nie przejmuję się tym, bo to najlepiej świadczy o dyskutantach. > Co ma do pisania dureństw pojęcie demokracji?To, że gdy dureństwa mają przewagę to demokratycznie są uznane za prawdę, a ten kto się nie zgadza może mieć rację, ale zarzucą mu arbitralnie i grupowo, że jest sędzią we własnej sprawie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_15 (-2 punktów) (zablokowany) | > To, że gdy dureństwa mają przewagę to demokratycznie są uznane za prawdęWg mnie demokracja nie jest pozbawiona wartości ale jej rola winna być bardzo ograniczona. Sam zaproponowałem model autentycznego kapitalizmu, nie mylić ze współczesnym socjalistycznym falsyfikatem, w którym wyłączny podatek od własności prywatnej określa się za pomocą demokracji bezpośredniej. Decyzje o działaniu społeczności powinny podejmować jednostki wybitnie uzdolnione, tak jak to robi właściciel w prywatnej firmie. Niemniej nie może być to decydowanie wyjęte spod wszelkiej kontroli, bo: 1. ludzie popełniają błędy i jednostka nawet najbardziej uzdolniona może wprowadzić całe społeczeństwo na minę, 2. przywódcy z nadmiarem władzy szybko demoralizują się i przekształcają w społecznych pasożytów Cytat:Spośród wielu domniemanych przyczyn pożaru i roli Nerona, najważniejsze to: Zmotywowany pragnieniem zniszczenia miasta, Neron potajemnie wysłał swoich ludzi, którzy, udając pijanych, podpalili miasto. Cesarz obserwował pożar ze swego pałacu na Palatynie, śpiewając i grając na lirze[7]. W szalonym kaprysie Neron całkiem otwarcie wysłał swoich ludzi, którzy podpalili miasto. Sam obserwował pożar z Wieży Mecenasa na Eskwilinie, śpiewając i grając na lirze[8]. Neron w sekrecie wysłał ludzi celem podpalenia miasta, zaś sam śpiewał i grał na lirze na prywatnej scenie. pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_Pożar_RzymuPotrzebny jest mechanizm, który umożliwia ci sprzeciwienie się wypaczonemu przywódcy i takim mechanizmem jest właśnie demokracja. Kiedy Hitler nakazuje ci napalić milionem Żydów w piecu powinieneś wyczuć, że ta decyzja nie jest dobra, bo zbliża się śmierć. I nie tylko śmierć miliona Żydów ale także tego, który napali nimi w piecu. Na sucho mu to nie ujdzie, jeśli nie dopadnie go zorganizowane wojsko, to dopadnie go jeden z Żydów. Tak czy siak wykonanie takiej decyzji to pewna śmierć. -------------------------- Skoro podobnie do mnie uznajesz, że demokracja winna być istotnie ograniczona, inaczej wypluje z siebie miliony, być może już miliardy urzędników, produkujących normy na akord, tworzący niewyobrażalną biurokrację i absurd, doprowadzając świat do opanowania przez kilka korporacji należących do kilku rodzin czyniąc ze wszystkich ludzi bezmyślne roboty to wg mnie powinieneś uznać za zło również jeden, wspólny, państwowy system oświaty. Ciężko wyobrazić sobie gorszą rzecz niż jeden, państwowy, obowiązkowy program nauczania.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >To, że gdy dureństwa mają przewagę to demokratycznie są uznane za prawdę> Wg mnie demokracja nie jest pozbawiona wartości ale jej rola winna być bardzo ograniczona.[...]> Decyzje o działaniu społeczności powinny podejmować jednostki wybitnie uzdolnione, tak jak to robi właściciel w prywatnej firmie. Demokracja - system rządów (reżim polityczny, ustrój polityczny) i forma sprawowania władzy, w których źródło władzy stanowi wola większości obywateli (sprawują oni rządy bezpośrednio lub za pośrednictwem przedstawicieli). Obecnie powszechną formą ustroju demokratycznego jest demokracja parlamentarna.Więc po pierwsze demokracji nie ma. Wola większości obywateli, czyli 50% frekwencja albo mniejsza oznacza, że niezależnie od wyników nie rządzi żadna wola większości. W dodatku głosy rozkładają się na różne partie. Powiedzmy, że głosuję na partię liberalną, ale ta zdobywa za mało głosów więc wchodzi w koalicję i realizuje pomysły jakiejś partii np katolickiej. Nie ma opcji żeby partie reprezentowały poglądy obywateli. Proces jest odwrotny - najpierw są partie przedstawione obywatelom, a potem ci wybierają mniejsze zło. W dodatku ludzie są manipulowani, więc nie można mówić o ich woli jeśli chodzi o wolę większości. Nie można, bo to wola tego kto nimi manipuluje. Głosowanie jest czasem ok. Gdy osoby decyzyjne nie są pewne swojego zdania, albo nie osiągają kompromisu to można zagłosować, albo rzucić monetą. To bez różnicy, tak jak w niektórych ligach przy tej samej ilości punktów bardziej liczy się stosunek bramek, a w innych bezpośrednie mecze. Ludzi nie powinno interesować kto rządzi, tylko jak rządzi. Idealna władza jest niedostrzegalna, tak jak dobry sędzia w sporcie. Zły jest ciągle na świeczniku bo popełnia rażące błędy. > Niemniej nie może być to decydowanie wyjęte spod wszelkiej kontroli, bo: 1. ludzie popełniają błędy i jednostka nawet najbardziej uzdolniona może wprowadzić całe społeczeństwo na minęDecyzje sprowadzają się do jednego, więc dyktator czy król jest przeciwstawiany fikcyjnemu władcy, tzn decyzje są porównywane z decyzjami, bez znaczenia kto je podejmuje. Myślisz, że lud nie może wywalić się na minę tak jak może to zrobić jedna osoba swoimi decyzjami? W dzisiejszych czasach, przy obecnym rozwoju wydaje się to bez znaczenia. Wybory rządu demokratycznego są tak naprawdę sterowane przez elity, a nie przez ludzi wybierających rząd. Gdyby rządził jeden dyktator lub król, też musiałby się wspomagać zdaniem ekspertów przy podejmowaniu decyzji. Uważam jednak, że prawdziwi eksperci wybrani na podstawie umiejętności poprzez rekrutację taką jak w firmie, są bardziej wartościowi i podejmą lepsze decyzje niż przypadkowo wybrany demokratycznie rząd składający się z pseudo-ekspertów, którzy bredzą coś o święcie 6 króli, albo wydaje im się, że Belzebub był jednym z króli. Stężenie bzdur w polskim rządzie czy europarlamencie skłania do refleksji, że ciężko o to żeby było gorzej. Tam siedzą kompletne półgłówki. > 2. przywódcy z nadmiarem władzy szybko demoralizują się i przekształcają w społecznych pasożytówNiekoniecznie, a ten efekt jest też obecny w demokracji, bo rząd z góry wie, że ma mało czasu więc trzeba się nakraść. To kwestia doboru ludzi, a żeby móc w ogóle stworzyć odpowiednie kryteria wyboru, nie można opierać się na demokracji, która dopuszcza do władzy często właśnie najgorsze kanalie. > Potrzebny jest mechanizm, który umożliwia ci sprzeciwienie się wypaczonemu przywódcy i takim mechanizmem jest właśnie demokracja.Nie jest. Demokracja sprzeciwi się wypaczonemu przywódcy, ale sprzeciwi się także dobremu, rozmywając jego decyzje. > Skoro podobnie do mnie uznajesz, że demokracja winna być istotnie ograniczona, inaczej wypluje z siebie miliony, być może już miliardy urzędników, produkujących normy na akord, tworzący niewyobrażalną biurokrację i absurd, doprowadzając świat do opanowania przez kilka korporacji należących do kilku rodzin czyniąc ze wszystkich ludzi bezmyślne roboty to wg mnie powinieneś uznać za zło również jeden, wspólny, państwowy system oświaty.Uważam to za mega zło. To nic innego jak indoktrynacja. Demokratyczna władza potrzebuje głupków, którzy zagłosują tak jak się im wmówi i po to jest system edukacji oparty na głupich testach wyboru i rzekomo czytaniu ze zrozumieniem. W efekcie ludzie nie potrafią nawet czytać ze zrozumieniem  > Ciężko wyobrazić sobie gorszą rzecz niż jeden, państwowy, obowiązkowy program nauczania.Racja. To totalitaryzm.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Olson: Dotychczasowe dyktatury były złe, ale ja wymyśliłem dobrąNo i popatrzcie do jakich kłamstw sięga Szarley żeby wyprzeć to, że się skompromitował. Napisałem, że gdyby rządził dobry dyktator to byłby lepszy od demokracji. Do tej pory rządzili źli, a ja nie mam dokładnego pomysłu na dobrą dyktaturę. Tzn mam wiele, ale nie wiadomo co byłoby najlepsze, więc nie będę krystkonizował. Reszta postu Szarleya to ta sama manipulacja, która już była i którą już obalałem. Szarleya było stać jedynie na napisanie "bez komentarza". Jacuś przyszedł pomóc, ale te dialogi wyglądały jeszcze bardziej żałośnie: www.racjonalista.pl/forum.php/s,731323#w732039www.racjonalista.pl/forum.php/s,731323#w732038 - ??? kompletnie niezrozumiały bełkot www.racjonalista.pl/forum.php/s,731323#w731912A potem taki Szarley wyjmie kilka personalnych wpisów i będzie mówił, że tak wygląda dyskusja z Olsonem. Ośmieszyłem ten "argument" cytatem z kropką, ale okazało się, że Szarley... nie zrozumiał. Beka  To już jest kompletny brak pomysłu na krytykę. Wspieranie się Drobnerem? Pisałem tylko, że to jeden z niewielu użytkowników, który wie na czym polega dyskusja i nie ma tej niezdrowej wczuty w jakieś idee. Pisałem o kilku cechach dobrej dyktatury: rząd ekspercki (przykładów brak), dyktator z odpowiednim profilem psychologicznym (nie było takiego, ale tacy ludzie istnieją i żyją w społeczeństwie) i chodzi w dużej mierze o to żeby odciąć złych ludzi od władzy, ale władzy* jako takiej być nie powinno. *władza jako mówienie innym co mają robić, czego nie wolno itd to model krytykowany przeze mnie w większości postów wraz z personalizmem i moralnością plebsu, więc trzeba być kompletnym idiotą aby wmawiać mi, że proponuję dyktaturę opartą na czymś takim, no ale inteligencja nie jest niestety w standardzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > *władza jako mówienie innym co mają robić, czego nie wolno itd to model krytykowany przeze mnie w większości postów ... więc trzeba być kompletnym idiotą aby wmawiać mi, że proponuję dyktaturę opartą na czymś takim,Kłamiesz Po prostu kłamiesz Pisałeś o tym że władza ma prawo nawet zabijać swoich przeciwników. Nie tyle więc ma mówić jak mają żyć, ale Twój ukochany dobry dyktator ma prawo mówić czy mają prawo żyć Przypomnę: www.racjonalista.pl/forum.php/s,727403#w728414Szarley: Cytat:No i w tej sytuacji dyktator albo cenzuruje albo topi oponentów. Olson: Cytat:No i to drugie jest dobrym rozwiązaniem. Jest jakieś lepsze? Z Twoich wpisów wynika bardzo jednoznacznie, że władza powinna określać ludziom jak mają żyć (np poprzez cenzurę) Mniej jednoznacznie władza powinna określać co mają jeść, żeby nie popaść w otyłość. Mam nieodparte wrażenie, że Cię przygwoździłem tym cytatem, nie poradzisz się do tego odnieść w żaden sposób oprócz chamskich odzywek, za które Cię ostatnio rozjechał Wenancjusz
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Mam nieodparte wrażenie, że Cię przygwoździłem tym cytatem,> nie poradzisz się do tego odnieść w żaden sposób oprócz chamskich> odzywek, za które Cię ostatnio rozjechał WenancjuszPal tam chamstwo  Mam nieodparte wrażenie, że Olson przyłapywany na licznych podknięciach, kuriozalnych wtopach czy jawnym zdystansowaniu się idoli traci inicjatywę jaką przywykł miewać wśród rówieśników gimbazy czy liceum jeszcze parę lat temu (żeby było jasne - ja do liceum czy gimnazjum nic nie mam, nawet nie mogę mieć gdyż do tych szkół nie chodziłem) Stosunki się zmieniły, nikt za Olsonkiem już nie szaleje, nie leci z wywieszonym językiem i wypiekami, ludzie są sceptyczni, on to przeoczył i patrzy teraz na to wszystko z coraz mniejszym animuszem. Wpieranie ludziom absurdalnej perspektywy kosztuje, opędzanie się 'od idiotów' również coraz więcej, coraz więcej.. Smutne  Dużo zdrowia i sił mu życzę.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Mam nieodparte wrażenie, że Olson przyłapywany na licznych podknięciach, kuriozalnych wtopach
Nie było takich sytuacji. Gdy wykazałem to Tobie czy Szarleyowi to reagowaliście tak samo jak Duch Prawdy brnięciem w zaparte. Teraz dzieje się to samo, dlatego właśnie się powoli wycofuję z dyskusji. Popatrz jakie konfabulacje tworzysz żeby mi pocisnąć i stworzyć sobie iluzję, że Twoje ego się obroniło:
>czy jawnym zdystansowaniu się idoli traci inicjatywę jaką przywykł miewać wśród rówieśników gimbazy czy liceum jeszcze parę lat temu (żeby było jasne - ja do liceum czy gimnazjum nic nie mam, nawet nie mogę mieć gdyż do tych szkół nie chodziłem)
Przecież to jest wyssane z palca, a w dodatku świadczy to o tym, że o psychologii nie masz zielonego pojęcia.
>Stosunki się zmieniły, nikt za Olsonkiem już nie szaleje, nie leci z wywieszonym językiem i wypiekami, ludzie są sceptyczni, on to przeoczył i patrzy teraz na to wszystko z coraz mniejszym animuszem.
Wręcz przeciwnie. Już nie hamuję swojego zdania i nie próbuję udawać normalnego. Jakbym nie miał charyzmy to bym nie pobudzał tylu ludzi do dyskusji i nie wywoływałbym w nich takich emocji i mechanizmów prowadzących ich do kompromitacji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Chciałeś już kończyć, ale widać to kolejne kłamstewko małego chłopca który z 'niewinnego' wieku nie potrafi wyrosnąć. Ech.. > > Mam nieodparte wrażenie, że Olson przyłapywany na licznych> podknięciach, kuriozalnych wtopach> Nie było takich sytuacjiNie interesuje mnie twoje sędziowania we własnej sprawie. Ktoś jeszcze prócz ciebie tak uważa? > Teraz dzieje się to samo, dlatego właśnie się powoli wycofuję z dyskusjiUważam, że zawsze dajesz chodu z dyskusji gdy nie udaje ci się już utrzymać inicjatywy. Właściwie nigdy jej naprawdę nie miałeś, ale w twojej głowie mogłeś do niedawna jeszcze się tak okłamywać. Teraz to się zmienia, więc siłą rzeczy "powoli wycofuję z dyskusji". Tej dyskusji. Przyszła pora znaleźć sobie innych, bardziej uległych lub po prostu leniwych interlokutorów, którym nie będzie się chciało cię przyłapać na kłamstwach i hipokryzji. Prawda? I przedstawienie może toczyć się dalej  > Już nie hamuję swojego zdania i nie próbuję udawać normalnegoZupełnie nie o tym pisałem, jak zwykle nic nie rozumiesz. > Jakbym nie miał charyzmy to bym nie pobudzał tylu ludzi do> dyskusji i nie wywoływałbym w nich takich emocji i mechanizmów> prowadzących ich do kompromitacjiEch, co by z tobą było bez tego nieustannego dodawania sobie kurażu  U innych w rozmowach z tobą nie widziałem specjalnie więcej emocji, niż w rozmowach z Elaspem, Brzostowskim czy nawet konowalem. Paulina (liliac) to rozpalała w ludziach emocje!  Przyznam, że we mnie też. Niestety wiedzy (a co za tym idzie - obiektywnych argumentów) to ty nieboraku masz jakiś ułamek procenta w porównania u z nią. big-zyd, Bogusławski.. I o czym tu mówić? Olsonie i psie Sabo, nie idźcie tą narcystyczną drogą. Doradzam tak po koleżeńsku.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Chciałeś już kończyć, ale widać to kolejne kłamstewko małego chłopca który z 'niewinnego' wieku nie potrafi wyrosnąć.
Wiesz co? Popatrz ile postów naprodukowałeś, a w żadnym nadal nie ma żadnej treści. Są próby manipulacji, ale jesteś śmieszny próbując oszukać w ten sposób socjopatę. Toż to są podstawy, które rozumieją nawet najmniej inteligentni spośród nich. Wszystko to już opisywałem, a Ty się powtarzasz.
To co Cię kompromituje, to kompletny brak argumentów. Teraz będę odpowiadał wybiórczo, na najważniejsze rzeczy, pod jednym postem, bo to rozproszenie wątków rozmowy mnie nudzi, a pojawia się ono zawsze tam gdzie rozmyjecie temat z Szarleyem i przejdziecie na prywatne pyskówki.
>>> Mam nieodparte wrażenie, że Olson przyłapywany na licznych >> podknięciach, kuriozalnych wtopach >> Nie było takich sytuacji >Nie interesuje mnie twoje sędziowania we własnej sprawie.
No ta, Jacusia nie interesuje moje sędziowanie we własnej sprawie, co może świadczyć o:
1. Nie liczą się dla niego argumenty, tylko "organ orzekający" - z powodu braku argumentów przechodzi na dyskusję personalną 2. Stawia swój emocjonalny osąd ponad moim - trzeba być ... (wstawcie sami rodzaj zaburzenia) żeby twierdzić, że wie się o kimś więcej niż on sam, podczas gdy nie ma się żadnego argumentu na poparcie tego co pisze. 3. A może właśnie dlatego jest demokratą, bo tam nie liczy się racja, tylko przewaga liczebna, a tę zawsze mają ludzie mniej myślący i reagujący automatycznie jak boty.
No chyba, że nie?
>Ktoś jeszcze prócz ciebie tak uważa?
Mhm, najważniejszy zamiennik argumentu w demokracji. Mówiąc inaczej "ilu idiotów przekonałeś do swoich idei, że jest ona wartościowa?". Wygodniej podzielać poglądy szarej masy - odpowiedzialność się wtedy rozmywa, a jednocześnie można się okłamywać, że jest się dobrym i robić sobie nawzajem coś co się nazywa tolerancja. Tylko jakoś Olsona to Jacuś nie toleruje i próbuje obiektywizować swoje emocje. Uwaga, ten pogrubiony fragment to właśnie główna cecha, za którą kimś gardzę.
Plebs na wszystko ma wytłumaczenie. Nie ma tak żeby plebejusz powiedział "ok, sorry za tamte posty, ale wkurzyłeś mnie to ci chciałem pocisnąć". Jest brnięcie w zaparte jak katolicy.
Dla odmiany ja wcale nie ukrywam swoich zamiarów. Nie ukrywam też tego co czuję wobec niektórych użytkowników. Pisałem dlaczego Tobą gardzę i jakoś nie masz argumentów żeby się z tego wybronić. Brakuje Ci też argumentów żeby mnie atakować. A jest w co uderzać i sam o tym piszę, ale te tematy omijasz, bo sam o nich napisałem. Uwidacznia się tu mechanizm "ja wiem lepiej i muszę to udowodnić". A tu jakoś niczego nie udowodniłeś, poza tym, że kiepsko kamuflujesz swoje emocje i zamiary, a w dodatku podejrzewam, że sam ich nie rozumiesz. W dodatku posługujesz się zupełnie oderwanymi od rzeczywistości modelami, które wyczytałeś w jakichś książkach i bezkrytycznie przyjąłeś. Jakieś błędy pre-trans, analiza transakcyjna i zdawkowe rzucanie hasełek, bez wyjaśnienia toku myślowego, uargumentowania co z czego wynika. Używasz takich hasełek, które mają przedstawić każdą kwestię a priori jako Twoją rację, która jest w domyśle tak oczywista, że nie trzeba o tym dyskutować. To samo robił Bogusławski. Unikasz rozmowy o argumentach, czyli wyjaśniania krok po kroku toku myślenia. Dyskutujesz z narcystycznej pozycji posługiwania się zdaniami rzuconymi jakby od niechcenia. Twoja retoryka sprowadza się do ignorowania merytoryki i przeramowania na chama sytuacji żeby wyszło, że niby jestem głupi i Ty niby jesteś rozbawiony. Jesteś dla mnie kopią innych typowych trolli, którymi sterują te same mechanizmy. Ukrywasz pogardę bo wolisz ukrywać gardę i jak p...a ukrywać się za maską, a nie chcesz mi przyznać racji, bo to by była ujma dla Twojego ego. To teraz z tych postów, które tu wypociłeś zrobię podsumowanie najlepszych hitów, w których przeszedłeś samego siebie jak mrówka po urwanym kawałku tułowia.
>nie będzie się chciało cię przyłapać na kłamstwach i hipokryzji. Prawda?
Przecież Ty i Szarley takimi jesteście, tzn możecie się tak we własnych głowach okłamywać, ale gdy poproszę o przykład to nie będzie argumentów wypisanych w punktach.
>U innych w rozmowach z tobą nie widziałem specjalnie więcej emocji, niż w rozmowach z Elaspem, Brzostowskim czy nawet konowalem.
No to pokaż mi kto inny tak sprowokował i zaorał Bogusławskiego.
Wiadomo, że teraz próbujesz mnie w żałosny sposób deprecjonować w autorytarny sposób, popełniając wszystkie te błędy, które na mnie projektujesz.
>W rozmowie, którą uważam za obustronnie uczciwą i budującą, w ogóle w rozmowie >która godna jest tego miana, nie ma żadnych twoich czy moich treści. Są argumenty >które postawił interlokutor i te, które zaznaczyłem ja. Są również odnośniki do >obiektywnej rzeczywistości. >Są tezy które, godne są sprawdzenia.
Powtarzasz moje słowa, samemu się do tego nie stosując i powołując się na swoje autorytarne opinie i niedokończone myśli oparte na jakichś dziwnych teoriach.
>U ciebie wszystko toczy się w twojej głowie (jak zauważył już Dorobner).
Drobner napisał co innego. Oczywiście nie zrozumiałeś. On zarzucił mi, że nie tłumaczę dokładnie swojego toku myślenia, a jak każdy kto myśli samodzielnie, analizuje i neguje powszechne przekonania ma inne definicje słów niż emocjonalne skojarzenia większości. Z tego powodu nie da się dyskutować z ludźmi, którzy mają wysokie ego, słaby wgląd w swoją własną psychikę, posługują się defaultowymi schematami charakterystycznymi dla większości.
>W swoich żenujących próbach rozmów kokietujesz ludzi
Ten fragment zdradza Twoją ignorancję. Przecież ja zrażam ludzi do siebie, bo nie owijam w bawełnę i dokładnie argumentuję. Aż zbyt dokładnie i na to nie ma zbytu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > No i najstraszniejszy z grzechów: powszechna definicja dyktatury nie pasuje Olsonowi, który pisze o koordynatorze i "twórcy rządu ekspertów" (niewiedzieć czemu używając słowa dyktator)Dyktator - osoba samodzielnie rządząca. Pierwszy raz z inną definicją spotkałem się u Ciebie i Szarleya więc nie nazywajcie tego powszechną definicją. A to, że większości dodatkowo dyktatura kojarzy się z systemem totalitarnym nie ma znaczenia, bo od początku piszę o jaki rodzaj dyktatury mi chodzi, więc nie można było nie załapać. Ty po prostu nie chciałeś zrozumieć, bo podpiąłeś się pod Szarleya żeby mnie zaatakować i okazało się, że Szarley nie ma racji, bo odnosi się do swojego chochoła. > Używanie nieadekwatnych słów czy własnych definicji na otaczające zjawiska i procesy nie jest tylko twoją aberracją, nie musisz czuć się jakimś wybrańcem.No tak, Jacuś sobie uroił, że istnieją obiektywnie istniejące definicje słów i to są akurat te, które on zna, albo które wyczytał w słowniczku. > Naszej wymiany postów rozmową raczej nazwać nie można.No wreszcie się przyznałeś. To może jednak wróćmy do rozmowy i będziesz może miał coś do powiedzenia na temat meritum, a nie własnych neurotycznych prób obrony ego? Ja o takich rzeczach zapominam gdy ktoś się przyzna do błędu. Lepiej późno niż wcale. Przecież wiadomo, że faktyczne definicje wynikają z kontekstu rozmowy, a słownik daje tylko uproszczenia na jakiś temat dla kogoś kto nie ma zielonego pojęcia co czym jest. > Można gwałcić kogoś narzucając mu swoje poglądy, rygorystycznym wychowaniem, przycinając mu nierozpoznane nigdy talenty do własnych ograniczeń itd.Pytasz o gwałt pod moim postem o zgwałconej kobiecie, to... zaraz, czy ktoś tu czasem nie mówił przed chwilą o powszechności skojarzeń? Kolejny raz zarzucasz mi coś co sam robisz. Ja nie piszę stricte o ludziach, których byłem ofiarą, bo tak naprawdę w porę się zorientowałem co tu jest grane. Problem stanowi to, że nie każdy jest kumaty. Ludzie chłoną wzorce zakłamania, a u dużej części (w tym wielu inteligentnych i wrażliwych osób) można zaobserwować odrębność emocji i racjonalnych przemyśleń. > A 'większość' to konkretna przykładowa osoba z imienia i nazwiska o którą pytałem . Acha. No comments.To jest chyba najbardziej zabawne  Gdy już nie ma co napisać to... no tutaj faktycznie Jacusiu - no comments!  Jacusia nie obchodzi, że napisałem o większości. On chce żebym napisał o kimś konkretnym z imienia i nazwiska, bo jego tu nie interesuje co rozmówca ma na myśli. To jest chyba kwintesencja moich "dyskusji" z Jackiem Głodzikiem. > >> gdy porównałem coś do sytuacji, w której zabijają komuś> > matkę, a Szarley zapytał kto zabił mi matkę> Odnoszę wrażenie, że całkowicie nie rozumiesz powodów stawiania ci takich pytań.Ale przypuszczam też, że nie bardzo chcesz się dowiedzieć lub po prostu nie wierzysz, że te powody są. No jakby Ci to powiedzieć Jacusiu... no nie rozumiem, ale chciałbym się dowiedzieć, tylko Ty mi tego nie powiesz, tylko się wycofasz, a mi zarzucasz wycofywanie się, więc warto by było wskazać od czego. Znam za to przyczyny powstawania takich pytań, ale tu racjonalnie planowany powód nie istnieje. Takie pytania wynikają z niezrozumienia prostych argumentów i sensu tego co piszę. > Może naucz się lepiej ukrywać prawdziwe intencje.Radzi ktoś kto często kłamie. Ja mu z kolei radzę żeby nauczył się pisać szczerze o swoich intencjach, bo unikając zakłamania nauczyłby się argumentacji bez ucieczki od sedna problemu. > Wiesz, po jakim czasie efektywnego leczenia zazwyczaj przychodzą w terapii efekty?Pisałem, że psychoterapeuci mówią, że nie da się tego zmienić. Nie podałeś żadnego argumentu świadczącego o tym, że się da. To o jakich efektach mówisz? > >Upodobań seksualnych nie można (wyleczyć)> Kwestionowałeś moją znajomość statystyk. Pokazałem ci że się mylisz, a przy okazji pokazałem twoją zadziwiającą skłonność do amnezji.Może faktycznie masz rację. W takim razie udowodnij to konkretną statystyką dotyczącą zmiany złych upodobań seksualnych dzięki terapii. Może masz rację, a ja pechowo zawsze trafiałem na fatalnych terapeutów i seksuologów, którzy wprowadzali mnie w błąd  > Ja niestety nie jestem terapeutą, ani lekarzem. Czemu mnie traktujesz, jakbym nim był?Bo sam wszedłeś w tę rolę gdy napisałem o swoim problemie. Mogłeś napisać "ok, faktycznie nic się nie da zrobić". Ale nie, bo bronisz swoich emocjonalnych przekonań i one są dla Ciebie ważniejsze niż żywi ludzie. > No i mamy mnie-winnego twojej socjopatii, brawo krystk-olson!  Jak do tego doszedłeś miszczu logiki?  > A po co pokazywać ci argumenty? Żebyś je w najlepszym przypadku wziął za atak?Skoro Ty tak robisz to znaczy, że każdy też? Ja np nie. Za atak uważam brak argumentów w połączeniu z taką postawą jaką prezentujesz, ale strzelasz na oślep - tzn nie trafiasz. Ja też strzelam na oślep - trafiam przypadkowo osoby, których nie planowałem urazić, gdy mówię coś wg mnie neutralnego, albo dobrego. Gdy zaczynają mnie atakować bez argumentu, wiem że go nie mają. Wtedy to ja atakuję. P.S. Jeszcze uzupełnię ten fragment: [...]próbuje obiektywizować swoje emocje. Uwaga, ten pogrubiony fragment to właśnie główna cecha, za którą kimś gardzę.Sprawdzanie czy emocje zgadzają się z wersją obiektywną jest ok. Niektóre emocje wynikają z racjonalnych przemyśleń, albo konfrontacji tych przemyśleń z przekonaniami. Pisząc o obiektywizacji emocji jako czymś negatywnym, mam na myśli sytuacje, w których ktoś racjonalizuje swoje emocje robiąc z nich obiektywną prawdę. I to jest w miarę normalne, choć uważam, że warto z tym walczyć. Jednak gdy ktoś to komuś wytknie i odpowiednio uargumentuje, to brnięcie w tą tezę jest czymś żałosnym. Czymś takim jest np wiara religijna, albo Twoje przekonanie, że w przedstawionej sytuacji mógłbym coś zrobić lepiej. Tzn pewnie mógłbym, ale aby mi to wytknąć musiałbyś obalić to co składa się na problem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Ja niestety nie jestem terapeutą, ani lekarzem. Czemu> > mnie traktujesz, jakbym nim był?> Bo sam wszedłeś w tę rolę gdy napisałem o swoim problemie. Mogłeś> napisać "ok, faktycznie nic się nie da zrobić". Ale nie, bo bronisz> swoich emocjonalnych przekonań i one są dla Ciebie ważniejsze niż żywi ludzieAle gdzie? Czasem nudzisz, ale teraz bawisz  Kwestionuję tylko twoją pewność pt. "nic się nie da zrobić". Tego nie wiesz, wiesz za to dobrze, że z logicznego puntu widzenia aby to potwierdzić musiałbyś leczyć się u dobrych terapetów po kolei z kazdej dostępnej szkoły i kierunku, najlepiej u wszystkich na świecie, przy czym w tym leczeniu spróbować chwilowo nie rzucać sobie kłód pod nogi w postaci prób koncentracji na technikach i filozofii, a nie procesie. Lepiej jednak oskarżać Jacka o "bronienie swoich emocjonalnych przekonań" dotąd, aż Jacek wykaże empatię i udowodni, że dla niego człowiek jest ważniejszy niż własne przekonania.. godząc się z panem AN czyli robiąc dokładnie to, czego ten od niego oczekuje  Brawo!  Aż mi się nie chce tego komentować. Alleluja Olsonku i do przodu!
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >> Ja niestety nie jestem terapeutą, ani lekarzem. Czemu> >> mnie traktujesz, jakbym nim był?> > Bo sam wszedłeś w tę rolę gdy napisałem o swoim problemie. Mogłeś> > napisać "ok, faktycznie nic się nie da zrobić". Ale nie, bo bronisz> > swoich emocjonalnych przekonań i one są dla Ciebie ważniejsze niż żywi ludzie> Ale gdzie? Czasem nudzisz, ale teraz bawisz  Hasełko pochodzące z maski. Te mechanizmy obronne są mega żałosne. > Kwestionuję tylko twoją pewność pt. "nic się nie da zrobić".Ale nie mówię, że się nie da. Uważam, że da się pogodzić z brakiem miłości i pewnie da się też wyleczyć takie zboczenie, tylko to terapeuci mówią, że się nie da. > Tego nie wiesz, wiesz za to dobrze, że z logicznego puntu widzenia aby to potwierdzić musiałbyś leczyć się u dobrych terapetów po kolei z kazdej dostępnej szkoły i kierunku, najlepiej u wszystkich na świecieBzdura. Terapeuci mają te same materiały, a te im mówią, że nie da się wyleczyć takiego zboczenia, ani pogodzić się z samotnością na zawsze. Nie ma więc żadnej możliwej terapii, którą można by zastosować. Niektórzy są uczciwi i mówią o tym wprost, a inni chcą mnie oszukać na kasę i wmawiać slogany, które nic nie znaczą, że rzekomo gdy zaakceptuję to jak jest to problem zniknie, ale żaden nie proponuje żadnego rozwiązania. > przy czym w tym leczeniu spróbować chwilowo nie rzucać sobie kłód pod nogi w postaci prób koncentracji na technikach i filozofii, a nie procesie.I tu właśnie bredzisz i bronisz tego wierzenia do tego stopnia, że ludzie się nie liczą, liczy się przekonanie. O jakim procesie mówisz, skoro psychoterapia opiera się z reguły na filozofii? Psychoterapia nie dość, że nie ma mi nic do zaoferowania to jeszcze opóźniła mi proces godzenia się z sytuacją.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Ale gdzie? Czasem nudzisz, ale teraz bawisz  > Hasełko pochodzące z maski. Te mechanizmy obronne są mega żałosne.Nie ma, jak zracjonalizować sobie cudzą emocję  > >Kwestionuję tylko twoją pewność pt. "nic się nie da zrobić".> Ale nie mówię, że się nie daNapisałeś że teraz się nie da, a w przyszłości może da. Co do teraz nie możesz tego wiedzieć, a przyszłość zostawmy. > Uważam, że da się pogodzić z brakiem miłości i pewnie> da się też wyleczyć takie zboczenie, tylko to terapeuci> mówią, że się nie daMasz na to jakieś racjonalne przesłanki, czy to tylko wiara? > Terapeuci mają te same materiałyPiszesz to trzeci albo czwarty raz. Już na to odpowiadałem, czwarty nie zamierzam. > Nie ma więc żadnej możliwej terapii, którą można by zastosowaćZałożę się, że nie sprawdziłeś wszystkich szkół, ani nawet podejść. > Niektórzy są uczciwi i mówią o tym wprost, a inni chcą> mnie oszukać na kasę i wmawiać sloganyByło. > żaden nie proponuje żadnego rozwiązaniaA precyzyjnie: propozycje były, tylko nieakceptowalne. > O jakim procesie mówisz, skoro psychoterapia opiera się z reguły na filozofii?Zostawmy psychoterapię, to tylko katalizator i to nie zawsze. Mówię o procesie rozwojowym. > Psychoterapia nie dość, że nie ma mi nic do zaoferowania> to jeszcze opóźniła mi proces godzenia się z sytuacjąOk. Napisałeś, że da się wyleczyć takie zboczenie jak twoje, a teraz wyrażasz żal że psychoterapia opóźniła ci proces godzenia się z całą sytuacją. Nie widzisz w tym sprzeczności?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >>Ale gdzie? Czasem nudzisz, ale teraz bawisz  > >Hasełko pochodzące z maski. Te mechanizmy obronne są mega żałosne.> Nie ma, jak zracjonalizować sobie cudzą emocję  Od kiedy wytknięcie komuś standardowego mechanizmu jest racjonalizowaniem cudzej emocji?  > Napisałeś że teraz się nie da, a w przyszłości może da.> Co do teraz nie możesz tego wiedzieć, a przyszłość zostawmy.Mogę. Tzn to też retoryczny wpis, bo moje "nie da się" odwołuje się do oficjalnych metod, czyli np rozmów z terapeutami. Jak znajdę kogoś kto mnie rozumie to okazuje się, że też mówi, że nic się nie da zrobić, a gdy ktoś mnie nie rozumie, stara się bez argumentu próbować wmówić mi, że takie upodobania to nie choroba i nie uniemożliwiają miłości. Pytam o argument i zaczyna się standardowy bełkot. > > Uważam, że da się pogodzić z brakiem miłości i pewnie> > da się też wyleczyć takie zboczenie, tylko to terapeuci> > mówią, że się nie da> Masz na to jakieś racjonalne przesłanki, czy to tylko wiara?Mam przesłanki. Z brakiem miłości jestem prawie pogodzony. Jednak co jakiś czas wraca zły stan, ale za każdym razem powrót takiego stanu poprzedzają coraz dłuższe dobre okresy. Ostatecznie więc szczęście sprowadza się do neuroprzekaźników i gdyby człowiek nie miał niezrealizowanych marzeń, z powodu których cierpi, to by nie cierpiał i może byłby szczęśliwy bezwarunkowo. Zabicie marzeń do końca może więc okazać się skuteczne. > > Terapeuci mają te same materiały> Piszesz to trzeci albo czwarty raz. Już na to odpowiadałem, czwarty nie zamierzam.Nie odpowiadałeś niczym racjonalnym. Mają te same materiały, z których jasno wynika, że nie mają póki co metod, więc nie mogą podjąć się terapii. Ci, którzy się tego podejmują chwytają się za schemat udawania, że w takich upodobaniach nie ma nic złego. > > Nie ma więc żadnej możliwej terapii, którą można by zastosować> Założę się, że nie sprawdziłeś wszystkich szkół, ani nawet podejść.O co się zakładasz? O flaszkę? Tylko jak chciałbyś to zweryfikować? > > żaden nie proponuje żadnego rozwiązania> A precyzyjnie: propozycje były, tylko nieakceptowalne.Ignorowanie faktów nie jest akceptowalne. > Zostawmy psychoterapię, to tylko katalizator i to nie zawsze. Mówię o procesie rozwojowym.Godząc się ze zboczeniem i faktycznie dochodząc do sytuacji, w której nie widziałbym w tym nic złego, zrobiłbym z siebie niemal psychopatę, bo odpadłby mi hamulec blokujący realizację swoich pragnień. > Ok. Napisałeś, że da się wyleczyć takie zboczenie jak twoje, a teraz wyrażasz żal że psychoterapia opóźniła ci proces godzenia się z całą sytuacją.> Nie widzisz w tym sprzeczności?Nie widzę. Tylko odpuszczenie sytuacji, pogodzenie się ze stratą i brakiem możliwych opcji do zastosowania, powoduje, że emocje przestają się kumulować wokół tego problemu. Pragnienie dzięki temu się osłabia, a cierpienie na tyle przeszkadza, że jestem gotów zrezygnować z potencjalnego zysku, żeby tylko nie czuć bólu straty. Jest to możliwe tylko gdy nie ma nadziei na pozytywne rozwiązanie problemu. Pogodzenie się uniemożliwia niedogaszona nadzieja, której towarzyszy silne pragnienie rozwiązania problemu i bezradność wynikająca z tego, że już nawet nie wiadomo czego próbować. Najbardziej w całej tej sytuacji pomogły mi osoby, które mnie zrozumiały i nie próbowały na siłę znaleźć pocieszającej racjonalizacji, a z siebie robić coacha.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Każdy dyktator z początku uważa, że dla narodu jest darem z niebios> Każdy? Człowiek, który tak uważa musi być idiotą, a ja piszę o dobrej dyktaturze, czyli z definicji nie o czymś takim.def SJP: ( sjp.pl/dyktator) Cytat:osoba posiadająca absolutną władzę w państwie, zwykle opierająca się na sile armii ; def Olsona: (czekam na precyzyjną, możliwą do zastosowania w ziemskich warunkach definicję) > To co Cię kompromituje, to kompletny brak argumentów. Teraz będę odpowiadał wybiórczo, na najważniejsze rzeczy, pod jednym postem, bo to rozproszenie wątków rozmowy mnie nudzi, a pojawia się ono zawsze tam gdzie rozmyjecie temat z Szarleyem i przejdziecie na prywatne pyskówki.Niestety pyskówki to jedna z nielicznych rzeczy w czym jesteś dobry. Inną jest wpajanie sobie przekonania o wyższości własnych argumentów, sądzenie własnej sprawy > Dla odmiany ja wcale nie ukrywam swoich zamiarów. Nie ukrywam też tego co czuję wobec niektórych użytkowników. Pisałem dlaczego Tobą gardzę.... a podobno jesteś wolny od emocji > Przecież Ty i Szarley takimi jesteście, tzn możecie się tak we własnych głowach okłamywać, ale gdy poproszę o przykład to nie będzie argumentów wypisanych w punktach.Przykład złej dyktatury? Służę: www.racjonalista.pl/forum.php/s,728621#w729053Chciałeś przykładu? Masz przykład Tak, wiem to przykłady złych dyktatorów, ale skoro dobrego nie było, a modelu też przedstawić nie umiesz... Przykład Kekkonena jako potencjalnie dobrego dyktatora mnie nie przekonał, bo Kekkonen zawsze był wybierany głosami plebsu> No to pokaż mi kto inny tak sprowokował i zaorał Bogusławskiego.Ktoś widział to zaoranie? Znów sądzisz we własnej sprawie www.racjonalista.pl/forum.php/s,724192#w732284www.racjonalista.pl/forum.php/s,731323#w732283www.racjonalista.pl/forum.php/s,724192#w732282Brak odpowiedzi na argumenta A już totalnym nieporozumieniem jest ten cytat Cytat:Wolność słowa jest podstawą. skoro jesteś zwolennikiem cenzury Napisałeś że nauka ma decydować co powinno a co nie powinno być cenzurowane, ale nie napisałeś co zrobić jeśli naukowcy publikują sprzeczne informacje, co np w ekonomii jest baaaardzo częstym zjawiskiem. Nadal nie odpowiedziałeś co powinienem zrobić, jeśli uznam, że mój model dyktatury byłby lepszy od aktualnie panującego, jak powinienem zmusić dyktatora do rezygnacji Sporo pytań i....
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > .... a podobno jesteś wolny od emocjiDramat. Czytanie ze zrozumieniem u Ciebie naprawdę leży i wszystkie te wpisy to udowodniły. > Ktoś widział to zaoranie? Znów sądzisz we własnej sprawieKażdy sądzi we własnej sprawie. Znów sprowadzasz dyskusję na psychopatyczny personalizm, a ja z uporem maniaka sprowadzam dyskusję do uprzedmiotowienia, czyli dostrzegania mechanizmów. Bogusławski nie miał argumentów więc powtarzał, że wyraża się do ludzi inteligentnych, wklejał linki i kolorowe cytaty nie na temat i odpisywał jak bot. Tylko jakoś do moich zebranych w punkty argumentów, które były meritum (co podkreślałem) w ogóle się nie odnosił. To była kompromitacja Andrzeja Bogusławskiego. > Brak odpowiedzi na argumentaNa wszystkie odpowiadałem. > A już totalnym nieporozumieniem jest ten cytat> Cytat:Wolność słowa jest podstawą. > skoro jesteś zwolennikiem cenzuryA Ty jesteś zwolennikiem cenzury, czy nie widziałbyś nic złego w promowaniu faszyzmu? Znów próbujesz przedstawić skrajności zero jedynkowo chwytając się słówek i nie dostrzegasz niczego pomiędzy. Jesteś zaślepionym fanatykiem. > Napisałeś że nauka ma decydować co powinno a co nie powinno być cenzurowane, ale nie napisałeś co zrobić jeśli naukowcy publikują sprzeczne informacje, co np w ekonomii jest baaaardzo częstym zjawiskiem.Sam sobie odpowiedz na to durne pytanie i nie zawracaj mi głowy takim spamem. > Sporo pytań i....To ma nawet swoją nazwę w psychologii.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >.... a podobno jesteś wolny od emocji> Dramat. Czytanie ze zrozumieniem u Ciebie naprawdę leży i wszystkie te wpisy to udowodniły.A bez osobistych wycieczek? Jakieś argumenta? > >Ktoś widział to zaoranie? Znów sądzisz we własnej sprawie> Każdy sądzi we własnej sprawie.Nie. Mądrzy ludzie poradzą zdać się a osąd innych. Jeśli z kimś dyskutuję w przytomności świadków, to liczy się dla mnie ich osąd moich argumentów a nie mój. > >Brak odpowiedzi na argumenta> Na wszystkie odpowiadałem.Np na ten, że ma znaczenie sposób dojścia dyktatora do władzy skoro w XX wieku wprowadzanie/utrzymywanie/obalanie dyktatur kosztowało życie setek milionów ludzi? Za każdym razem Twoja odpowiedź: "Bo to nie była dobra dyktatura" to jak "pomidor" > >A już totalnym nieporozumieniem jest ten cytat> > Cytat:Wolność słowa jest podstawą. > >skoro jesteś zwolennikiem cenzury> A Ty jesteś zwolennikiem cenzury, czy nie widziałbyś nic złego w promowaniu faszyzmu?Widziałbym, niemniej w DEMOKRATYCZNYCH krajach ograniczenia wolności słowa podlegają kontroli społeczeństw. Wolno np bez ograniczeń wytykać błędy władzy, w dyktaturze decyduje jedynie wola dyktatora. Stąd (m.in.) było moje pytanie o to, czy dyktator może stanowić prawo, na które ... nie odpowiedziałeś choć twierdzisz że zawsze odpowiadasz (jak Krystkon) > Znów próbujesz przedstawić skrajności zero jedynkowo chwytając się słówek i nie dostrzegasz niczego pomiędzy. Jesteś zaślepionym fanatykiem.A bez osobistych wycieczek? > >Napisałeś że nauka ma decydować co powinno a co nie powinno być cenzurowane, ale nie napisałeś co zrobić jeśli naukowcy publikują sprzeczne informacje, co np w ekonomii jest baaaardzo częstym zjawiskiem.> Sam sobie odpowiedz na to durne pytanie i nie zawracaj mi głowy takim spamem.Durne pytanie - (def) pytanie na które Olson nie poradzi odpowiedzieć p. prof Oręziak ma zupełnie odmienny pogląd na system emerytalny niż p. prof Balcerowicz A Ty byłbyś dobrym dyktatorem... kogo posłuchasz? Tylko wiedz, że masz na to ograniczony czas, bo takich problemów do rozwiązania jest kilkaset na godzinę! Oczywiście odpowiedź Olsona... "pomidor"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > p. prof Oręziak ma zupełnie odmienny pogląd na system> emerytalny niż p. prof Balcerowicz> A Ty byłbyś dobrym dyktatorem... kogo posłuchasz?Jak to kogo? Tego, który działa lepiej na olsonową przemianę materii  Już widzę, jak olson pochyla się z uwagą nad każdym słowem wszystkich uznanych profesorów, każdym problemem, rozsądza i sprawdza obiektywnie, optymalnie i dobrze obraną linię, a wszystko to tylko i wyłącznie dla narodu, który jest mężem, żoną i dziećmi dyktatora  (wrogów narodu / zbrodniarzy* - czyli tych, którzy mają o jego wyborach inne zdanie - topiąc)
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać. * cyt. "zbrodniarzy nazywasz przeciwnikami"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > > p. prof Oręziak ma zupełnie odmienny pogląd na system> > emerytalny niż p. prof Balcerowicz> > A Ty byłbyś dobrym dyktatorem... kogo posłuchasz?> Jak to kogo? Tego, który działa lepiej na olsonową przemianę materii  Bardzo zabawne, boki zrywać. Posłucham tego kto przedstawi lepsze argumenty i innych ekspertów. Serio Szarley myślał, że jego pytanie ma jakieś znaczenie? > Już widzę, jak olson pochyla się z uwagą nad każdym słowem wszystkich uznanych profesorów, każdym problemem, rozsądza i sprawdza obiektywnie, optymalnie i dobrze obraną linię, a wszystko to tylko i wyłącznie dla narodu, który jest mężem, żoną i dziećmi dyktatora  Nie nad każdym słowem - po to buduje się rząd ekspertów. Szukacie już na siłę kwadratowych jaj. > (wrogów narodu / zbrodniarzy* - czyli tych, którzy mają o jego wyborach inne zdanie - topiąc)Nie kłam. NIe było mowy o tych, którzy mają inne zdanie, tylko o zbrodniarzach chcących zrobić zamach na władzę i nieuczciwie manipulować żeby obalić rząd. Ile razy trzeba to pisać żeby do trolli dotarło? Ale sam fakt, że non stop wytykam tego typu manipulacje jest najlepszym dowodem na to, że Szarley i Jacek nie mają merytorycznych argumentów i non stop muszą sięgać po strawmany. A gdybym nie miał racji to odnieśliby się wprost do moich argumentów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >> p. prof Oręziak ma zupełnie odmienny pogląd na system> >> emerytalny niż p. prof Balcerowicz> >> A Ty byłbyś dobrym dyktatorem... kogo posłuchasz?> >Jak to kogo? Tego, który działa lepiej na olsonową przemianę materii  > Bardzo zabawne, boki zrywać.> Posłucham tego kto przedstawi lepsze argumenty i innych ekspertów.Serio o wystarczy ? masz wystarczającą wiedzę żeby ich ... zrozumieć? w kolejce czeka decyzja o budowie kopalni pod miastem, o tabletkach "dzień po" o dostępie do broni.... Tylko... nie ma czasu na niekończące się dyskusje. W kolejce następne spory fachowców, skoro byłbyś "dobrym dyktatorem" to: 1 musiałbyś podejmować decyzje w bardzo krótkim czasie 2 musiałbyś bardzo łatwo oceniać wiarogodność ekspertów 3 musiałbyś mieć wiedzę we wszystkich dziedzinach > Serio Szarley myślał, że jego pytanie ma jakieś znaczenie?Nie ma. I tak nie odpowiesz. > >Już widzę, jak olson pochyla się z uwagą nad każdym słowem wszystkich uznanych profesorów, każdym problemem, rozsądza i sprawdza obiektywnie, optymalnie i dobrze obraną linię, a wszystko to tylko i wyłącznie dla narodu, który jest mężem, żoną i dziećmi dyktatora  > Nie nad każdym słowem - po to buduje się rząd ekspertów.yyy a jak się ich wybiera? (cóż, znów pytanie....) > > (wrogów narodu / zbrodniarzy* - czyli tych, którzy mają o jego wyborach inne zdanie - topiąc)> Nie kłam. NIe było mowy o tych, którzy mają inne zdanie, tylko o zbrodniarzach chcących zrobić zamach na władzę i nieuczciwie manipulować żeby obalić rząd.Np Víctor Jara ? A jeśli ci "zbrodniarze" potrafią rządzić lepiej? Kto ma to oceniać?? (znów pytanie....) > A gdybym nie miał racji to odnieśliby się wprost do moich argumentów..... yyyyy .... których?????
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Posłucham tego kto przedstawi lepsze argumenty i innych ekspertówKolację już ci mama podała? Mróz był okrutny i śniegiem wiało
Mróz był okrutny i śniegiem wiało, Mama mu niosła ciepłe kakao, On w szafie siedział, bibułę czytał, Na generała zębami zgrzytał.
Jechały "suki", jechały tanki, Mama mu z kawą nosiła dzbanki, On się do walki wielkiej szykował, Więc pistolecik swój przygotował.
Strategię tworzył i kreślił plany, Wiedział, że wielkie nadchodzą zmiany, Czytał i pisał, pisał i czytał, Czasami mamę o coś zapytał.
W zarysach tworzył grupy oporu, Pochodnie ściągał aż z Ekwadoru, Tworzył nocami i tworzył dniami, Mama chodziła z naleśnikami,
Niosła banany i czekoladę, I z rodzynkami pyszną roladę. Niosła mu szynkę, niosła kiełbasę I lukrowaną przepyszną masę.
Swe życie rzucił na stos dla sprawy, Na bok wszelakie poszły zabawy, Łzy mu płynęły, bardzo rozpaczał, Bo mu generał kraj przeinaczał.
Morał zaś taki z tekstu wynika, Że ciężki w Polsce los bojownika, Co walczy dzielnie, krwi nie żałuje, A nikt mu nawet nie podziękuje!> Nie nad każdym słowem - po to buduje się rząd ekspertów> Szukacie już na siłę kwadratowych jaj.A ekspertów wyczarujesz oczywiscie z czapki. Doszedłem do progu, nie warto już ciągnąć tego znęcania się nad narcyzem. > (wrogów narodu / zbrodniarzy* - czyli tych, którzy mają o jego wyborach inne zdanie - topiąc)> Nie kłam. NIe było mowy o tych, którzy mają inne zdanie,> tylko o zbrodniarzach chcących zrobić zamach na władzę i> nieuczciwie manipulować żeby obalić rządMowa była dokładnie o wrogich środowiskach manipulujących wg dyktatora tłumem, w konsekwencji próbującym dyktatora obalić. Czyli o mających o wyborach dyktatora inne zdanie, niż on sam. Tylko tyle i aż tyle. Niestety ani grama o zbrodni. Zbrodniarzy drobny krętacz dopowiedział sobie później, gdy zrobiło się miękko w nogach. Dla przypomnienia: Cytat: Olson: wyobraź sobie, że jesteś uczciwym dyktatorem, a jakieś wrogie środowiska manipulują tłumem, który chce Cię obalić, bo uwierzył, że jesteś zły. Jeśli ich uciszysz to wyjdziesz na cenzora i będziesz kojarzony ze złem, a jeśli pozwolisz im na to może być jeszcze gorzej. Szarley: No i w tej sytuacji dyktator albo cenzuruje albo topi oponentów. Olson: No i to drugie jest dobrym rozwiązaniem. Jest jakieś lepsze? www.racjonalista.pl/forum.php/s,727403#w728414> A gdybym nie miał racji to odnieśliby się wprost do moich argumentówJak wyżej?  Jedna z twoich typowo chamskich zagrywek jest przyczepianie się do wyglądu Anny Dymnej, a po poronieniu frajera kokieteria, że niby doceniasz jej całokształt a inni jeszcze mają się tego u łaskawego Olsona domyślać  Drugi twój argument to nawoływanie do topienia przeciwników politycznych j.w. Zacznij pisać z sensem albo kończę, szkoda mi na ciebie czasu.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Niektórym kompletnie brakuje hamulców w brnięciu w zaparte
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Kupienie sobie lusterka może być w życiu czasem pomocne  Pa trollu!
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | To sobie kup i nie truj, trolliku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >>>.... a podobno jesteś wolny od emocji >>Dramat. Czytanie ze zrozumieniem u Ciebie naprawdę leży i wszystkie te wpisy to udowodniły. >A bez osobistych wycieczek? Jakieś argumenta?
To był argument, a nie osobista wycieczka. Kolejny raz napisałeś coś skrajnie głupiego, bo nie czytasz ze zrozumieniem. Nie czytasz ze zrozumieniem bo się emocjonujesz. Nie pisałem, że jestem wolny od emocji. To Twój kolejny emocjonalny chochoł. Pisałem o kontroli emocji i myśleniu pozaemocjonalnym.
>>>Ktoś widział to zaoranie? Znów sądzisz we własnej sprawie >>Każdy sądzi we własnej sprawie. >Nie. Mądrzy ludzie poradzą zdać się a osąd innych.
Nie. Mądrzy ludzie analizują to co inni mają do powiedzenia. Nie zdają się na ich osąd bez argumentu, albo mimo tego, że własne argumenty temu przeczą. Emocjonalne marionetki chłoną memy z otoczenia na zasadzie kopiuj - wklej.
>Jeśli z kimś dyskutuję w przytomności świadków, to liczy się dla mnie ich osąd moich argumentów a nie mój.
Przykre. Dla mnie nie liczy się niczyj osąd, tylko sama jego treść. Właśnie dlatego Ty jesteś demokratą, a ja nie. Historia pokazuje, że większość zazwyczaj się myliła, a to jednostki przyczyniały się do rozwoju i zazwyczaj spotykały się one z ostrą emocjonalną krytyką większości, która broni swojej strefy komfortu. Widać to także po naszych postach - Twoje są pisane pod publikę, podobnie jak Bogusławskiego. Moje wręcz przeciwnie.
>>>Brak odpowiedzi na argumenta >>Na wszystkie odpowiadałem. >Np na ten, że ma znaczenie sposób dojścia dyktatora do władzy skoro w XX wieku wprowadzanie/utrzymywanie/obalanie dyktatur kosztowało życie setek milionów ludzi? >Za każdym razem Twoja odpowiedź: >"Bo to nie była dobra dyktatura" >to jak "pomidor"
Ja nie piszę o sposobie dojścia do władzy. Piszę o już gotowej dyktaturze. Sposób dojścia do władzy akurat jest problematyczny, ale gdy system i tak upada lub i tak jest wojna, to może powstać dyktatura i może się okazać dobra jeśli dyktator będzie dobry.
Ile razy mam to powtarzać żeby dotarło?
Gdy podajesz przykłady złych dyktatur i na tej podstawie chcesz obalić istnienie dobrej dyktatury, to wystarczy napisać, że Twoje przykłady są nieadekwatne. Gdybyś myślał logicznie to zrozumiałbyś dlaczego i Dajmonion zresztą także to zauważył.
>>Znów próbujesz przedstawić skrajności zero jedynkowo chwytając się słówek i nie dostrzegasz niczego pomiędzy. Jesteś zaślepionym fanatykiem. >A bez osobistych wycieczek?
Jesteś narcyzem, który konstruktywną krytykę postrzega jak osobistą wycieczkę. Szkoda czasu na dalszą dyskusję z Tobą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Są próby manipulacji, ale jesteś śmieszny próbując oszukać> w ten sposób socjopatęHm. Nie piszesz już "jesteś śmieszny próbując oszukać w ten sposób mnie - Olsona" Jakiś progres jest  > >Ktoś jeszcze prócz ciebie tak uważa?> Mhm, najważniejszy zamiennik argumentu w demokracjiBzdura. To nie miał być zamiennik argumentu (których zresztą podawano ci bez liku, ale jesteś m.in. na nie ślepy) tylko pewna wskazówka której ego-narcyz nijak nie potrafi odczytać, coś go gnębi tylko nie wie co. > Mówiąc inaczej "ilu idiotów przekonałeś do swoich idei, że jest ona wartościowa?"Typowe, takiej odpowiedzi u narcyza hodującego przede wszystkim własne ego można się było spodziewać. Świadomie używam słowa narcyz, dla mnie socjopatia jest dużo bardziej pojemnym i neutralnie nacechowanym pojęciem. > jednocześnie można się okłamywać, że jest się dobrym i robić sobie> nawzajem coś co się nazywa tolerancja. Tylko jakoś Olsona to Jacuś nie> toleruje i próbuje obiektywizować swoje emocje.Wow, nie toleruję cię? To może jeszcze z tobą i twoimi 'prawdami' walczę?  Bardzo mi przykro, że korzystasz u mnie z bardzo dużych zasobów tolerancji..  > Uwaga, ten pogrubiony fragment to właśnie główna cecha, za którą kimś gardzęNaprawdę sądzisz, że mnie to jakoś obchodzi za co i kim gardzisz? > Jest brnięcie w zaparte jak katolicy.Cały Olson  > Dla odmiany ja wcale nie ukrywam swoich zamiarówDziękuję że to zaznaczyłeś, inaczej trudno by się było zorientować. Np. zamiarów topienia przeciwników dobrej dyktatury, być może nawet dobrej zmiany. > Nie ukrywam też tego co czuję wobec niektórych użytkownikówHm. A zazwyczaj chcesz uchodzić za pozbawionego uczuć. Nieźle, jest progres. > Pisałem dlaczego Tobą gardzę i jakoś nie masz argumentów żeby się z tego wybronićNaprawdę uważasz, że przed czymś lub przed kimś muszę się tu bronić, bo np. Ty-Olson mi zagrażasz? No no!  > Uwidacznia się tu mechanizm "ja wiem lepiej i muszę to udowodnić"U ciebie oczywiście. I dlatego tak dużo mnie i innym mielesz, jakby ilość automatycznie przechodziła w jakość. Ech Olson Olson.. > A tu jakoś niczego nie udowodniłeś, poza tym, że kiepsko kamuflujesz> swoje emocje i zamiaryA jakie one są? Hm, może się czegoś dowiem  > modelami, które wyczytałeś w jakichś książkach i bezkrytycznie przyjąłeśZarzut który pojawił się wobec ciebie jako pierwszy. Pała z oryginalności. > Używasz takich hasełek, które mają przedstawić każdą kwestię a priori> jako Twoją rację, która jest w domyśle tak oczywista, że nie trzeba> o tym dyskutować. To samo robił BogusławskiBogusławski ucinał z big_zydem, szarleyem, kulką, meretseger, Andrzejem.51 i paroma innymi forumowiczami długie i satysfakcjonujące dyskusje, które są tu nawet uwiecznione. Polecam lekturę. Żałuj, że się nie załapałeś, niestety wiem dlaczego. > ignorowania merytoryki i przeramowania na chama sytuacji żeby wyszło,> że niby jestem głupi i Ty niby jesteś rozbawionySprawia mi pewną rozrywkę pozbawianie cię inicjatywy. Przyznaję że niezbyt wymagające i ambitne to zadanie. Ale jednak. Jak się nie ma u interlokutora co się lubi.. cóż, nikt nie przeskoczy siebie, choćby chciał. > nie chcesz mi przyznać racji, bo to by była ujma dla Twojego egoBardzo pragniesz nieustannego przyznawania ci racji przez innych. Prawda? Wiesz dlaczego? > gdy poproszę o przykład to nie będzie argumentów wypisanych w punktachWidzę że powoli zaczyna ci się od emocji mieszać. Od paru tygodni np. forumowicze proszą cię o przykład dobrej dyktatury. Gdy okazuje się, że jest tylko w twojej głowie, koncentrujesz się na tyradzie wymagania przykładów i argumentów od innych, przykładów na to że nie masz racji. Jak ci je dają - uciekasz w teorię i znów własną głowę (że to niby przykłady nie z tej bajki). I tak w kółko. Naprawdę zupełnie podstawowe zasady uczciwości każą stosować do siebie i innych tą samą miarę i zasady dyskutowania. Dlatego nie sposób traktować cię poważnie. Jesteś niepoważnym, mało doświadczonym życiowo człowiekiem z wielkim bagażem inwektyw pod pachą na każdą okazję, ja naprawdę nic na to nie poradzę. > Wiadomo, że teraz próbujesz mnie w żałosny sposób deprecjonować> w autorytarny sposób, popełniając wszystkie te błędy, które> na mnie projektujeszKomu wiadomo? Tylko tobie, czy aż tobie?  > > U ciebie wszystko toczy się w twojej głowie (jak zauważył już Dorobner).> Drobner napisał co innego.Jak zwykle. > Oczywiście nie zrozumiałeśSpójrz w lusterko. > On zarzucił mi, że nie tłumaczę dokładnie swojego toku> myślenia, a jak każdy kto myśli samodzielnie, analizuje> i neguje powszechne przekonania ma inne definicje słów niż emocjonalne skojarzeniaTo też. A ty tylko tego się uczepiłeś jak brzytwy. Typowe. > większości. Z tego powodu nie da się dyskutować z ludźmi,> którzy mają wysokie ego, słaby wgląd w swoją własną psychikę,> posługują się defaultowymi schematami charakterystycznymi dla większości.Tak, to źli ludzie są  . Dlatego trzeba przed nimi m.in. uciekać w socjopatię.. i dalej jesteś w tym samym miejscu, gdzie zaczynałeś przygodę z Racjonalistą. Smutne. > > W swoich żenujących próbach rozmów kokietujesz ludzi> Ten fragment zdradza Twoją ignorancjęPrzede wszystkim jest dla ciebie dysonansem poznawczym. Cóż, znów bardzo typowa reakcja kogoś, komu z nienacka zdjęto ciśnienie. Show must go on..
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Hm. Nie piszesz już "jesteś śmieszny próbując oszukać w ten sposób mnie - Olsona" Jakiś progres jest Jaki progres jest w napisaniu tego samego innymi słowami? Twoje projekcje i wypaczone interpretacje to już Twój problem. Współczuję, że zauważasz różnicę między tymi zdaniami. > Bzdura. To nie miał być zamiennik argumentu (których zresztą podawano ci bez liku, ale jesteś m.in. na nie ślepy) tylko pewna wskazówka której ego-narcyz nijak nie potrafi odczytać, coś go gnębi tylko nie wie co.Książki o manipulacji jak widzę czytałeś. Piszesz jakbyś brał lekcję u Tymochowicza  Odpowiedź bez żadnego argumentu, zawierająca autorytarne stwierdzenia, które opisują sytuację jako oczywistą z Twojego punktu widzenia. I możesz sądzić w własnej sprawie, ale to mi piszesz, że jestem ego-narcyzem, choć krytykuję najmocniej ego i narcyzm. Poruszasz się po świecie zero-jedynkowych projekcji. > Typowe, takiej odpowiedzi u narcyza hodującego przede wszystkim własne ego można się było spodziewać.Piszę o większości głupich ludzi. Jaki wniosek wyciąga narcyz żyjący w świecie projekcji? Ano taką, że się rzekomo wywyższam. Tylko, że ja o sobie niczego nie mówię gdy komentuję tych ludzi. Jacek tego nie dostrzegł, bo standardowo posługuje się projekcją i robi to podświadomie, na wyparciu. > Naprawdę sądzisz, że mnie to jakoś obchodzi za co i kim gardzisz?Naprawdę sądzisz, że mnie to jakoś obchodzi co sądzisz o mojej pogardzie? > Dziękuję że to zaznaczyłeś, inaczej trudno by się było zorientować. Np. zamiarów topienia przeciwników dobrej dyktatury, być może nawet dobrej zmiany.Zbrodniarzy nazywasz przeciwnikami. Jak Szarley, któremu kilka razy na to odpisywałem, kilka razy to obaliłem i mimo tego znów jest to samo brnięcie dalej jak katolik. > Hm. A zazwyczaj chcesz uchodzić za pozbawionego uczuć. Nieźle, jest progres.Co za zero-jedynkowe prymitywne postrzeganie. Piszę o kontakcie ze swoimi uczuciami poprzez odrzucenie społecznych kategorii, które w tym przeszkadzają i o kontroli emocji na czas racjonalnego myślenia. > Naprawdę uważasz, że przed czymś lub przed kimś muszę się tu bronić, bo np. Ty-Olson mi zagrażasz? No no!  Nie zagrażam, tylko wytknąłem Ci coś. > > Uwidacznia się tu mechanizm "ja wiem lepiej i muszę to udowodnić"> U ciebie oczywiście. I dlatego tak dużo mnie i innym mielesz, jakby ilość automatycznie przechodziła w jakość. Ech Olson Olson..I znów projekcja  Jak w gimbazie. > > modelami, które wyczytałeś w jakichś książkach i bezkrytycznie przyjąłeś> Zarzut który pojawił się wobec ciebie jako pierwszy. Pała z oryginalności.Użycie tego zarzutu przeciw mnie jest śmieszne, bo ja nie bazuję na takich teoryjkach. Pała z merytoryki. No ale argument przeciw mnie był kolejną projekcją, bo przecież sam wykazałeś, że nie masz pojęcia o psychologii, przeczytałeś dwie książki, albo pop-psychologiczny chłam z empiku i wydaje Ci się, że coś wiesz. > Sprawia mi pewną rozrywkę pozbawianie cię inicjatywy.Dlatego, że wtedy śpisz? I potem kołderka mokra?  > Bardzo pragniesz nieustannego przyznawania ci racji przez innych. Prawda?Kolejne pudło. I kolejna projekcja. > Wiesz dlaczego?Wiem dlaczego. Potrzebujesz atencji, rodzic lub obydwoje rodzice Cię besztali, albo wymagali od Ciebie nad-kompetencji przez co wykształcił się u Ciebie mechanizm pozornej kompetencji. Wcielasz się w rolę kogoś kto wie lepiej, ale woli pozostać tajemniczy i nie wchodzić zbytnio w argumenty. Nakładasz maskę rozbawionego, bo czujesz się w niej bezpiecznie. Postrzegasz rzeczywistość zero-jedynkowo. Pod tą maską kryje się człowiek pragnący akceptacji i docenienia. Próbuje wejść w interakcję, ale myśli, że będzie silny gdy będzie mówił rozmówcy, że źle myśli. Narcystyczny mechanizm obronny instaluje wiarę w to, że jesteś lepszy, a ja gorszy. Z tej pozycji czego byś nie wypocił, to wydaje Ci się, że masz rację i zgadzasz się z tymi, u których działają podobne mechanizmy. U mnie jest inaczej. Raczej nie kieruję się opiniami innych. Nie interesuje mnie też czy ktoś mi przyzna rację, skoro dla niego jestem jednym z wielu ludzi. Liczą się tylko argumenty. Dla Ciebie liczy się poczucie racji, a nie argumenty. Gdy sformułowałem taki zarzut, od razu próbujesz go zaprojektować na mnie. Pała z oryginalności. > Od paru tygodni np. forumowicze proszą cię o przykład dobrej dyktatury.A ja odpowiadam non stop, że brak przykładu w przeszłości nie oznacza braku możliwości istnienia takiej w przyszłości. I jesteście ślepi na ten argument i powtarzacie znowu pytania, których adekwatność obaliłem. > Tak, to źli ludzie są . Dlatego trzeba przed nimi m.in. uciekać w socjopatięUciekać przed nimi? Znów jakaś wykrzywiona interpretacja. Socjopatia to naturalna reakcja, to zbiór cech, które uważam za adekwatne i nieprzeszkadzające. Moim problemem jest brak szansy na miłość, a nie socjopatia, ale i ten problem powoli zdaje się rozwiązywać i niedługo to marzenie zostanie zarżnięte na amen. Sam fakt, że przechodzi daje niesamowitą ulgę, przez co i zwykła praca staje się przyjemna. Fakt, że nie uległem uwarunkowaniom, które mogłyby mnie sprowadzić na złą drogę i emocjonalnemu bełkotaniu plebsu sprawia, że akceptuję siebie mimo braku akceptacji pewnych rzeczy. .. i dalej jesteś w tym samym miejscu, gdzie zaczynałeś przygodę z Racjonalistą. Smutne. Bzdura. Jak zwykle. > Przede wszystkim jest dla ciebie dysonansem poznawczym.Nie jest. Jest standardowym potwierdzeniem się mechanizmu, że w emocjach ludzie piszą różne głupoty i że niektórzy są genetycznie pozbawieni daru interpretacji cudzych zachowań. > Cóż, znów bardzo typowa reakcja kogoś, komu z nienacka zdjęto ciśnienie.Co zrobiono? Jakie ciśnienie i kto je zdjął i w jaki sposób?  Zaczynasz bredzić jeszcze bardziej niż zwykle. Wszystko ok? > Show must go on..Widać, że tego chcesz i kolejny raz próbujesz mi przypisać swoje motywy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Kolejne twoje pseudo-psychologiczne interpretacje pomijam, nie wnoszą nic nowego prócz chyba szlifowania się w umiejętnościach ucieczki. > > Np. zamiarów topienia przeciwników dobrej dyktatury, być może nawet dobrej zmiany.> Zbrodniarzy nazywasz przeciwnikami Jak Szarley, któremu kilka> razy na to odpisywałem, kilka razy to obaliłem i mimo tego znów> jest to samo brnięcie dalej jak katolikTak, teraz trzeba podciągnąć zwolenników innej opcji (głośno swoją opcję komunikujących) pod zbrodniarzy  Odruch tak rażący i typowy dla mentalnego dyktatora, że ślepy by się zorientował. Niestety stanie nogami w średniowieczu bidulko cię nie rozgrzesza. > > Od paru tygodni np. forumowicze proszą cię o przykład dobrej dyktatury.> A ja odpowiadam non stop, że brak przykładu w przeszłości nie> oznacza braku możliwości istnienia takiej w przyszłościLicząc chyba na inżynierię ewolucyjną ludzkich zachowań i skłonności, których nie dość że nie rozumiesz, nie znasz to nie podziękujesz za ich wielokrotne przedstawienie przez szarleya. Może w kwestii dyktatury dobrze byłoby czasem zejść na ziemię?  > I jesteście ślepi na ten argument i powtarzacie znowu> pytania, których adekwatność obaliłemNie jesteśmy ślepi na dobre argumenty. Na te wyssane z palca, pasujące do własnych fantazji czy potrzeb, traktujące o czajniczku szybującym w przestworzach obcej gwiazdy też nie. Po prostu widzimy ich religijne podłoże nieskażonej rozumiem wiary. Tylko tyle i aż tyle. Swoją drogą religijnych argumentów mających obalić fakty, czy racjonalne wnioski było na tym świecie bez liku - nie ty pierwszy, nie ostatni się za to bierzesz. Zasypiam z nudów, powoli się żegnając 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | No i dotarłem do momentu, w którym Twoje brnięcie jest tak ślepe, że nie ma sensu dalej pobudzać tych mechanizmów. Twoje hiperbole są wartościowe jedynie dla Szarleya i może Wenancjusza. A ja za pomocą Twoją i Szarleya dostarczam dowodów empirycznych na moje tezy dotyczące wyparć i racjonalizacji. Stężenie wyparć i przeramowań osiągnęło zenitu. Plujcie się dalej i kłamcie, że tak nie jest
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >>*władza jako mówienie innym co mają robić, czego nie wolno itd to model krytykowany przeze mnie w większości postów ... więc trzeba być kompletnym idiotą aby wmawiać mi, że proponuję dyktaturę opartą na czymś takim, >Kłamiesz >Po prostu kłamiesz
Ręce opadają. Brniesz w zaparte zamiast przyznać się do błędu.
>Pisałeś o tym że władza ma prawo nawet zabijać swoich przeciwników.
Nie przeciwników, tylko zbrodniarzy. Ile razy mam to powtarzać żebyś przestał powtarzać to co już obaliłem?
>Nie tyle więc ma mówić jak mają żyć, ale Twój ukochany dobry dyktator ma prawo mówić czy mają prawo żyć
Nie, bo dyktator nikomu nie każe być zbrodniarzem zasługującym na karę śmierci. Szczególnie, że ja widzę prawo bardziej liberalnie niż Ty.
>Mam nieodparte wrażenie, że Cię przygwoździłem tym cytatem
Bo się nie uczysz na błędach. Przecież już przynajmniej 2 razy na to odpowiadałem i wyjaśniałem kontekst, a Ty na chama zmieniasz kontekst. I kto tu jest chamem - Szarley kłamiący i przeinaczający treść moich wpisów, czy ja gdy go besztam, wytykam błędy i kwituję to atakiem personalnym? Pytanie retoryczne.
>nie poradzisz się do tego odnieść w żaden sposób oprócz chamskich odzywek, za które Cię ostatnio rozjechał Wenancjusz
Rozjechał bo Ty tak powiedziałeś? Przykro mi, ale wklejając to jako zarzut tylko się ośmieszasz, a Wenancjusz to tak jak Ty człowiek, u którego emocje nie są pokryte logiką.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >>*władza jako mówienie innym co mają robić, czego nie wolno itd to model krytykowany przeze mnie w większości postów ... więc trzeba być kompletnym idiotą aby wmawiać mi, że proponuję dyktaturę opartą na czymś takim,> >Kłamiesz> >Po prostu kłamiesz> Ręce opadają. Brniesz w zaparte zamiast przyznać się do błędu.Po prostu kłamiesz Jesteś zwolennikiem mordowania ludzi. Jeśli popełniłem błąd to go wskaż, ja CYTUJĘ Twoje słowa > >Pisałeś o tym że władza ma prawo nawet zabijać swoich przeciwników.> Nie przeciwników, tylko zbrodniarzy. Ile razy mam to powtarzać żebyś przestał powtarzać to co już obaliłem?Zdefiniuj zbrodniarza, bo jak dotąd wychodzi, że każdy kto przeciwstawia się dobremu dyktatorowi jest zbrodniarzem i zasługuje na utopienie Jeśli się mylę , to zaprzecz (ale uprzedzam... łatwo znaleźć Twoje cytaty) > >Nie tyle więc ma mówić jak mają żyć, ale Twój ukochany dobry dyktator ma prawo mówić czy mają prawo żyć> Nie, bo dyktator nikomu nie każe być zbrodniarzem zasługującym na karę śmierci.Ależ oczywiście!!!!! Wystarczy podporządkować się dyktaturze przestać myśleć i już! Pytać wolno? Czy za pytania już stryczek? > Szczególnie, że ja widzę prawo bardziej liberalnie niż Ty.Jakiś dowód? > >Mam nieodparte wrażenie, że Cię przygwoździłem tym cytatem> Bo się nie uczysz na błędach. Przecież już przynajmniej 2 razy na to odpowiadałem i wyjaśniałem kontekst, a Ty na chama zmieniasz kontekst.Przykro mi, ale Twoje twierdzenie "wyjaśniałem kontekst," nie jest dowodem podobnie jak zdanie "obaliłem twierdzenie Pitagorasa" nie jest obaleniem twierdzenia Pitagorasa NIGDY nie odniosłeś się do słów które cytuję. N I G D Y !  (Przykro mi) CDN
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >>>*władza jako mówienie innym co mają robić, czego nie wolno itd to model krytykowany przeze mnie w większości postów ... więc trzeba być kompletnym idiotą aby wmawiać mi, że proponuję dyktaturę opartą na czymś takim,> >>Kłamiesz> >>Po prostu kłamiesz> >Ręce opadają. Brniesz w zaparte zamiast przyznać się do błędu.> Po prostu kłamiesz Jesteś zwolennikiem mordowania ludzi. Jeśli popełniłem błąd to go wskaż, ja CYTUJĘ Twoje słowaWskazywałem kilka razy. Wyciąłeś to z kontekstu jak pismak z wyborczej. I tu właśnie wychodzi to jakim jesteś człowiekiem i dlaczego Tobą gardzę. Nie mam jednak zamiaru tracić na Ciebie więcej czasu, bo temat już dawno był przewałkowany, a i tak nie zrozumiałeś, a w dodatku robi się tu kółeczko wzajemnej adoracji kilku użytkowników, którzy zamiast argumentów próbują mnie przekrzyczeć. W takich warunkach rozsądny troll się wycofuje, bo już mu się wyświetliło na ekranie "mission passed". > Jesteś zwolennikiem prawa mordowania ludzi przez dyktatora, tylko za to że są przeciwni dyktaturze.Kolejny raz kłamiesz. Poproszę o bana dla Szarleya za kłamstwa. A teraz będzie K.O. > NIGDY nie odniosłeś się do słów które cytuję.N I G D Y ! www.racjonalista.pl/forum.php/s,728621#w729066 Cytat:Czyli skłamałeś, bo nie proponuję żadnej masowej eksterminacji ludności, tylko napisałem o sytuacji gdy jacyś zbrodniarze (wrogowie ojczyzny) manipulują i kłamią aby dostać się do koryta, bądź odsunąć od władzy rząd, z którym nie zgadzają się ideologicznie (emocjonalnie). A tu oryginalny post: www.racjonalista.pl/forum.php/s,727403#w728414> >Z drugiej strony wyobraź sobie, że jesteś uczciwym dyktatorem, a jakieś wrogie środowiska manipulują tłumem, który chce Cię obalić, bo uwierzył, że jesteś zły.Czyli mowa o ludziach, którzy nieuczciwie chcą obalić dobrą władzę aby dopchać się do koryta, albo forsować swoją ideę. > >Jeśli ich uciszysz to wyjdziesz na cenzora i będziesz kojarzony ze złem, a jeśli pozwolisz im na to może być jeszcze gorzej.> No i w tej sytuacji dyktator albo cenzuruje albo topi oponentów.> No i to drugie jest dobrym rozwiązaniem. Jest jakieś lepsze? I to pytanie dotyczy także demokracji.Ale tu jest mowa o cenzurze manipulacji, tzn zakaz podawania nieprawdziwych informacji, czyli co za tym idzie delegalizacja wszystkich religii. Zabijanie lub więzienie przecież i teraz dotyczy zbrodniarzy, choć niestety demokracja zazwyczaj wiąże się z brakiem kary śmierci.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Po prostu kłamiesz Jesteś zwolennikiem mordowania ludzi. Jeśli popełniłem błąd to go wskaż, ja CYTUJĘ Twoje słowa> Wskazywałem kilka razy. Wyciąłeś to z kontekstu jak pismak z wyborczej. I tu właśnie wychodzi to jakim jesteś człowiekiem i dlaczego Tobą gardzę.Gardzisz wszystkimi wokół to Twój kompleks Muszę Cię rozczarować , Twoją pogardę mam w ... > Nie mam jednak zamiaru tracić na Ciebie więcej czasu, bo temat już dawno był przewałkowany, a i tak nie zrozumiałeś,Znów tchórzostwo jako argument? Ty już nie irytujesz tylko bawisz > A teraz będzie K.O.Jakoś nie  Chyba że znów poczuwasz się być sędzią własnych "argumentów" > >NIGDY nie odniosłeś się do słów które cytuję.> N I G D Y !> www.racjonalista.pl/forum.php/s,728621#w729066> Cytat:Czyli skłamałeś, bo nie proponuję żadnej masowej eksterminacji ludności, tylko napisałem o sytuacji gdy jacyś zbrodniarze ( wrogowie ojczyzny) manipulują i kłamią aby dostać się do koryta, bądź odsunąć od władzy rząd, z którym nie zgadzają się ideologicznie (emocjonalnie). 1 W Chile nikogo nie zgładzono za to, że był wrogiem dyktatora, wszyscy byli zgładzeni za to że byli wrogami Ojczyzny2 W sytuacji kiedy łatwo kogoś, kto krytykuje decyzje dyktatora ogłosić wrogiem ojczyzny i zgładzić, nikt nie będzie tak odważny, żeby krytykować np... budowę kopalni > A tu oryginalny post:> www.racjonalista.pl/forum.php/s,727403#w728414> >>Z drugiej strony wyobraź sobie, że jesteś uczciwym dyktatorem, a jakieś wrogie środowiska manipulują tłumem, który chce Cię obalić, bo uwierzył, że jesteś zły.> Czyli mowa o ludziach, którzy nieuczciwie chcą obalić dobrą władzę aby dopchać się do koryta, albo forsować swoją ideę.I nada nie odpowiedziałeś na pytanie KTO TO OCENIA!!!!! > >>Jeśli ich uciszysz to wyjdziesz na cenzora i będziesz kojarzony ze złem, a jeśli pozwolisz im na to może być jeszcze gorzej.> >No i w tej sytuacji dyktator albo cenzuruje albo topi oponentów.> >No i to drugie jest dobrym rozwiązaniem. Jest jakieś lepsze? I to pytanie dotyczy także demokracji.To pokaż mi demokrację, która topi oponentów! > Ale tu jest mowa o cenzurze manipulacji, tzn zakaz podawania nieprawdziwych informacji,I wielekroć pytałem KTO ocenia czy te informacje są prawdziwe. zawsze uciekałeś > choć niestety demokracja zazwyczaj wiąże się z brakiem kary śmierci.Na szczęście mości Korvin - Olsonie CDN
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Gardzisz wszystkimi wokół to Twój kompleksWszystkimi wokół? I kolejny strawman. A skoro adwersarz manipuluje w tak żałosny sposób, to jest to właśnie papierkiem lakmusowym - on w tej sytuacji wie, że nie ma racji, ale wypiera to ze świadomości, a ta wiedza jest gdzieś z tyłu głowy. > Muszę Cię rozczarować , Twoją pogardę mam w ...Chciałbyś ją tam mieć, ale nie dla psa kiełbasa. Jakoś mnie to nie rozczarowało, że odpowiadasz w standardowy sposób. Cieszę się, że jesteś oczarowany moimi wpisami. > >Nie mam jednak zamiaru tracić na Ciebie więcej czasu, bo temat już dawno był przewałkowany, a i tak nie zrozumiałeś,> Znów tchórzostwo jako argument?> Ty już nie irytujesz tylko bawiszBawię się np Twoim tchórzostwem, które każe Ci brnąć w zaparte. Miałem nie odpisywać, ale sam się prosisz o mentalny oklep. > >A teraz będzie K.O.> Jakoś nie  Udajesz, że deszczyk pada? > Chyba że znów poczuwasz się być sędzią własnych "argumentów"Nie no, lepiej oddać odpowiedzialność za to ludziom, którzy ich nawet nie rozumieją. Czy Ty siebie czytasz? Sam przecież jesteś sędzią własnych argumentów, jak każdy. Tzn większości wydaje się, że tak jest, bo w rzeczywistości chłoną jak gąbka poglądy z otoczenia i nie mają własnych przemyśleń. To jednak oni sami uznają czy w to wierzyć, tzn to w ich umysłach zachodzą takie mechanizmy. > 1 W ChileI znów powoływanie się na przykład z przeszłości, choć już obalałem zasadność takiej sztuczki. > I nada nie odpowiedziałeś na pytanie> KTO TO OCENIA!!!!!Ale co ocenia? Nie umiesz wybrnąć z twarzą z dyskusji to uciekasz w jakieś głupie pytania niedotyczące kontekstu. > To pokaż mi demokrację, która topi oponentów!"Topi" to przenośnia. W demokracji takie sprawy załatwia się za kulisami. Zresztą to kolejny strawman, bo taka potrzeba w ogóle nie musi wystąpić jeśli ludzie będą zadowoleni z rządów. > KTO ocenia czy te informacje są prawdziwe.> zawsze uciekałeśNie uciekałem. Odpowiadałem, że nauka, nie KTO, tylko CO, a ostatecznie jeśli mówimy o kimś to i tak zawsze sprowadza się do czegoś (mechanizmów), tak jak władza demokratyczna sprowadza się do dyktatury fikcyjnej osoby będącej sumą działań plebejskiego rządu. To rozmycie jest też paradoksalnie jedyną "zaletą" demokracji, która wygrywa ze złymi dyktaturami. > >choć niestety demokracja zazwyczaj wiąże się z brakiem kary śmierci.> Na szczęście mości Korvin - OlsonieBo Ty tak powiedziałeś, a jak się zgadzam z czymś z Korwinem to od razu nazwiesz mnie Korwin - Olsonem jakby to była jakaś obelga. I tak się z Tobą rozmawia i i tak nic raczej nie zrozumiesz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Tzn większości wydaje się, że tak jest, bo w rzeczywistości chłoną jak gąbka poglądy z otoczenia i nie mają własnych przemyśleń.ZNÓW PSEUDOPSYCHOANALIZA > >KTO TO OCENIA!!!!!> Ale co ocenia? Cytat:Czyli mowa o ludziach, którzy nieuczciwie chcą obalić dobrą władzę aby dopchać się do koryta, albo forsować swoją ideę.
Kto ocenia czy ludzie którzy chcą obalić dyktatora chcą jedynie dopchać się do koryta czy też mają lepszy pomysł na rządzenie? Zapytałem w innym miejscu : Jeśli mam lepszy pomysł na rządzenie niż dyktator, czy mam prawo go usunąć? (Tylko nie odpowiadaj w stylu "szarley wypiera - podciągnij merytoryczną dyskusję) > Nie umiesz wybrnąć z twarzą z dyskusji to uciekasz w jakieś głupie pytania niedotyczące kontekstu.A bez osobistych wycieczek? > >To pokaż mi demokrację, która topi oponentów!> "Topi" to przenośnia.Nie. Jesteś zwolennikiem kary śmierci orzekanej REALNIE nie w przenośni. Podałem przykład "topienia" bo powinieneś go dobrze znać, Twój idol topił ludzi w Oceanie, w Twoim kraju dyktatorska władza utopiła człowieka we Włocławku za krytykę dyktatury. Ponowię pytanie Pokaż mi demokrację, która topi oponentów! > W demokracji takie sprawy załatwia się za kulisami. Zresztą to kolejny strawman, bo taka potrzeba w ogóle nie musi wystąpić jeśli ludzie będą zadowoleni z rządów.A co jeśli nie będą zadowoleni? Np dyktator może wybrać złych ekspertów (Jak Twój Pinochet) Co wtedy? (Tylko nie odpowiadaj w stylu "szarley wypiera - podciągnij merytoryczną dyskusję ) > >KTO ocenia czy te informacje są prawdziwe.> >zawsze uciekałeś> Nie uciekałem. Odpowiadałem, że nauka, nie KTO, tylko CO,Prof Sikora twierdził, że nie należ wybierać węgla spod miasta, prof Budryk, że można to robić Co mówi nauka? (Tylko nie odpowiadaj w stylu "szarley wypiera - podciągnij merytoryczną dyskusję ) A w ekonomii czy socjologii nauka nie daje jednoznacznych odpowiedzi, więc nie może niczego jednoznacznie zasugerować (Tylko nie odpowiadaj w stylu "szarley wypiera - podciągnij merytoryczną dyskusję ) > a ostatecznie jeśli mówimy o kimś to i tak zawsze sprowadza się do czegoś (mechanizmów), tak jak władza demokratyczna sprowadza się do dyktatury fikcyjnej osoby będącej sumą działań plebejskiego rządu.Napisałem : gotów jestem do rozmowy o demokracji, ale nie róbmy bałaganu rozmawiając o wszystkich rzeczach naraz > >>choć niestety demokracja zazwyczaj wiąże się z brakiem kary śmierci.> >Na szczęście mości Korvin - Olsonie> Bo Ty tak powiedziałeś, a jak się zgadzam z czymś z Korwinem to od razu nazwiesz mnie Korwin - Olsonem jakby to była jakaś obelga.Korvin to nie obelga > I tak się z Tobą rozmawia i i tak nic raczej nie zrozumiesz.A bez osobistych wycieczek? SPRÓBUJ.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >czyli co za tym idzie delegalizacja wszystkich religii. Zabijanie lub więzienie przecież i teraz dotyczy zbrodniarzy,
Czy głoszenie poglądu, że JA byłbym lepszym dyktatorem jest zbrodnią?
Odpowiesz????
KO Ci się nie udał. Jeśli odpowiesz na to pytanie dostaniesz kontrę, która Cię powali Jeśli nie odpowiesz dajesz du. walkowera
Przykro mi. w każdej wersji leżysz
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >czyli co za tym idzie delegalizacja wszystkich religii. Zabijanie lub więzienie przecież i teraz dotyczy zbrodniarzy,> Czy głoszenie poglądu, że JA byłbym lepszym dyktatorem jest zbrodnią?> Odpowiesz????A czemu miałoby być zbrodnią? Możesz sobie głosić dowolny pogląd, dopóki nie przejdziesz od słów do czynów jeśli takie działanie byłoby niezgodne z prawem i dopóki nie przeinaczasz (a robisz to nagminnie). > KO Ci się nie udał. Jeśli odpowiesz na to pytanie dostaniesz kontrę, która Cię powali> Jeśli nie odpowiesz dajesz du. walkowera> Przykro mi. w każdej wersji leżyszLeżę z piwerkiem pod palemką i widzę jakiegoś wariata, który niesie mi kontrę od roweru pokazując mechanizmy swojej psychiki. Powaliło mnie to i turlam się ze śmiechu
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >>czyli co za tym idzie delegalizacja wszystkich religii. Zabijanie lub więzienie przecież i teraz dotyczy zbrodniarzy,> >Czy głoszenie poglądu, że JA byłbym lepszym dyktatorem jest zbrodnią?> >Odpowiesz????> A czemu miałoby być zbrodnią? Możesz sobie głosić dowolny pogląd, dopóki nie przejdziesz od słów do czynów jeśli takie działanie byłoby niezgodne z prawem i dopóki nie przeinaczasz (a robisz to nagminnie).A jeśli naprawdę byłbym lepszym dyktatorem? powinienem mieć prawo obalić dotychczasowego? > >KO Ci się nie udał. Jeśli odpowiesz na to pytanie dostaniesz kontrę, która Cię powali> >Jeśli nie odpowiesz dajesz du. walkowera> >Przykro mi. w każdej wersji leżysz> Leżę z piwerkiem pod palemką i widzę jakiegoś wariata, który niesie mi kontrę od roweru pokazując mechanizmy swojej psychiki. Powaliło mnie to i turlam się ze śmiechu  Wenancjusz wypomniał Ci gimbaziasty język, którym obniżasz wartość forum Znoszę ten Twój język (podobnie jak całą Twoją kulturę, bo świetnie udowadniasz, że dobra dyktatura nie może istnieć inaczej jak w Twojej socjopatycznej, podszytej narcyzmem imaginacji, ale przyznaję coraz trudniej mi tę twoją kulturę znosić, tym bardziej, że cierpliwość w oczekiwaniu na argumenta też się już kończy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Wenancjusz wypomniał Ci gimbaziasty język, którym obniżasz wartość forumGimbiasty język to gry słów? Pokaż mi kto jeszcze tak potrafi. Pod tym względem to jedynie Drobner i nikt inny. To też jest gimbiasty język?: www.youtube.com/watch?v=x0tG6RYmAJgyoutu.be/k7SXWUALjPoWręcz przeciwnie. Taka zabawa słowem to umiejętność, a nie standard, a gimbiarskie to są Twoje zagrywki i żałosne próby manipulacji i udowadniania wartości swojego ego, czyli zgrywanie pozornej kompetencji i ucieczka od meritum. Znowu wszystko przekręcasz. > Znoszę ten Twój język (podobnie jak całą Twoją kulturę, bo świetnie udowadniasz, że dobra dyktatura nie może istnieć inaczej jak w Twojej socjopatycznej, podszytej narcyzmem imaginacji, ale przyznaję coraz trudniej mi tę twoją kulturę znosić, tym bardziej, że cierpliwość w oczekiwaniu na argumenta też się już kończyPustosłowie i jeszcze powtarzasz ten żałosny zarzut o narcyzm, co jest typową projekcją narcyza. Ja jestem mizantropem, więc jak miałbym być narcyzem?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | A bez osobistych wycieczek?
Jeśli mam pomysł na rządzenie lepszy niż obecny dobry dyktator ma prawo go obalić?
To pytanie do TWOJEJ koncepcji
Pytań o demokrację się nie boję i nie uciekam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | >A bez osobistych wycieczek?
W powyższym poście ich nie ma, więc o co pytasz?
>Jeśli mam pomysł na rządzenie lepszy niż obecny dobry dyktator ma prawo go obalić? >To pytanie do TWOJEJ koncepcji
A jeśli byłbym lepszym władcą od obecnych demokratów to mam prawo ich obalić?
>Pytań o demokrację się nie boję i nie uciekam
Twoje pytania masakrują się same, gdy pytam o to samo w przypadku demokracji i okazuje się, że król jest nagi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Jeśli mam pomysł na rządzenie lepszy niż obecny dobry dyktator ma prawo go obalić? >>To pytanie do TWOJEJ koncepcji >A jeśli byłbym lepszym władcą od obecnych demokratów to mam prawo ich obalić? Tak! Masz do tego prawo, wolno Ci założyć polityczną partię, przekonać ludzi do jej programu wystawić listy w wyborach komunalnych, parlamentarnych, kandydować na prezydenta
To są mechanizmy demokracji, wolno Ci z nich korzystać. Jest droga. Trudna, kosztowna, wyboista, ale możliwa. Od czego zaczynali organizatorzy partii w Twoim kraju(poza instytucjonalną lewicą)? Od pomysłu. Tylko. Ostatnio nawet Zandberg zaczynał tylko od pomysłu, teraz to robi Kijowski a i Korvin - Mikke zaczynał od zera.
Teraz Twoja kolej odpowiedzieć Jeśli mam pomysł na rządzenie lepszy niż obecny dobry dyktator ma prawo go obalić?
W demokracji metodami demokratycznymi a w dyktaturze jakimi?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >A jeśli byłbym lepszym władcą od obecnych demokratów to mam prawo ich obalić?> Tak! Masz do tego prawo, wolno Ci założyć polityczną partię, przekonać ludzi do jej programu wystawić listy w wyborach komunalnych, parlamentarnych, kandydować na prezydentaUtopia. Nie przekonam głupich mądrymi hasłami, więc nie ma szans na wygraną. Wiem jak wygrać - musiałbym mieć mnóstwo kasy i nie mieć sumienia, aby manipulować ludźmi udając dobrego i miłego, ukrywając swoje prawdziwe poglądy. > To są mechanizmy demokracji, wolno Ci z nich korzystać. Jest droga. Trudna, kosztowna, wyboista, ale możliwa.Niemożliwa. > Od czego zaczynali organizatorzy partii w Twoim kraju(poza instytucjonalną lewicą)?Od koneksji? > Od pomysłu. Tylko.Ta, jasne  > Ostatnio nawet Zandberg zaczynał tylko od pomysłuNo i nie ma szans żeby ten człowiek kiedykolwiek rządził. Całe szczęście. > teraz to robi Kijowski a i Korvin - Mikke zaczynał od zera.A powiedz mi co osiągnął JKM jako polityk? Jego sukcesy to publicystyka. > Teraz Twoja kolej odpowiedzieć> Jeśli mam pomysł na rządzenie lepszy niż obecny dobry dyktator ma prawo go obalić?> W demokracji metodami demokratycznymi a w dyktaturze jakimi?> Musiałbyś przekonać władzę co do tego, że byś się nadawał do bycia w rządzie, a potem mógłbyś awansować.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >>A jeśli byłbym lepszym władcą od obecnych demokratów to mam prawo ich obalić?> >Tak! Masz do tego prawo, wolno Ci założyć polityczną partię, przekonać ludzi do jej programu wystawić listy w wyborach komunalnych, parlamentarnych, kandydować na prezydenta> Utopia. Nie przekonam głupich mądrymi hasłami, więc nie ma szans na wygraną.Nie przekonasz nikogo pogardą Nigdy nikogo nie przekonasz zakładając że jest głupi > Wiem jak wygrać - musiałbym mieć mnóstwo kasy i nie mieć sumienia, aby manipulować ludźmi udając dobrego i miłego, ukrywając swoje prawdziwe poglądy.Albo dopracowując swój program tak, żeby przekonać większość Jednak demokracja uczy też pokory. A może to TY się mylisz???? Głosowałem na Schwarzenberga. Przegrał. > >To są mechanizmy demokracji, wolno Ci z nich korzystać. Jest droga. Trudna, kosztowna, wyboista, ale możliwa.> Niemożliwa.Patrz na Mikkego, Zandberga, Petru, patrz na kilkuset dobrych wójtów, burmistrzów znikąd > >Od czego zaczynali organizatorzy partii w Twoim kraju(poza instytucjonalną lewicą)?> Od koneksji?> >Od pomysłu. Tylko.> Ta, jasne  a od czego wg Ciebie? > >Ostatnio nawet Zandberg zaczynał tylko od pomysłu> No i nie ma szans żeby ten człowiek kiedykolwiek rządził.Nie rozmawiajmy o proroctwach > >teraz to robi Kijowski a i Korvin - Mikke zaczynał od zera.> A powiedz mi co osiągnął JKM jako polityk? Jego sukcesy to publicystyka.Nawet to nie, bo pieprzy od rzeczy, ale tak naprawdę to i Tusk i Kaczyński też nie zaczynali w potężnych starych politycznych bytach > >Teraz Twoja kolej odpowiedzieć> >Jeśli mam pomysł na rządzenie lepszy niż obecny dobry dyktator ma prawo go obalić?> >W demokracji metodami demokratycznymi a w dyktaturze jakimi?> >> Musiałbyś przekonać władzę co do tego, że byś się nadawał do bycia w rządzie, a potem mógłbyś awansować.Pachnie trochę utopią. Co jeśli władca uzna moje pomysły za zagrożenie dla siebie, zacznie się bać, że straci władzę i... tama we Włocławku? Nie ma mechanizmu zabezpieczającego przed takim scenariuszem Demokracja dorobiła się takich mechanizmów: niezawisłość sądów, likwidacja kary śmierci, zakaz więzienia bez wyroku, wyrok tylko po prawie do obrony...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Musiałbyś przekonać władzę co do tego, że byś się nadawał> > do bycia w rządzie, a potem mógłbyś awansować.> Co jeśli władca uzna moje pomysły za zagrożenie dla siebie,> zacznie się bać, że straci władzę i... tama we Włocławku?Idiota by zrozumiał, że władza dyktatorska zawsze rozpatruje podległych jej ludzi, zwłaszcza aspirujących do czegokolwiek w kategorii przydatności do kontynuacji własnej władzy a nie przydatności dla narodu. Olson nie może tego pojąć bo on oczywiście jest inny niż reszta plebsu, co jak dotąd nie znajduje potwierdzenia w obiektywnych faktach, my -fe! - mówimy o "innej bajce"  W koło Wojtek, alleluja i do przodu!
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Marna racjonalizacja. Ja będąc u władzy bym taki nie był, co samo wystarcza żebym wiedział, że Twój argument to zwykły chochoł odwołujący się do nie wiadomo kogo na stanowisku dyktatora. Przypisujesz mu negatywne cechy. Szarley chwalił Kekkonena więc zapytałem go czy nagle stałby się takim głupim narcystycznym tyranem gdyby był dyktatorem. Jak widać i ten przykład nie zadziałał.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Marna racjonalizacja. Ja będąc u władzy bym taki nie był, co samo wystarcza żebym wiedział, że Twój argument to zwykły chochoł odwołujący się do nie wiadomo kogo na stanowisku dyktatora.
Na szczęście nie jesteś u władzy. Twój argument mnie nie przekonuje, nie dajesz gwarancji, że taki byś nie był. Każdy krwawy dyktator obejmując władzę, obiecuje tłumom, że pod jego rządami będzie cudownie, a zginą tylko wrogowie ojczyzny
>Przypisujesz mu negatywne cechy. Szarley chwalił Kekkonena więc zapytałem go czy nagle stałby się takim głupim narcystycznym tyranem gdyby był dyktatorem. Jak widać i ten przykład nie zadziałał.
Jak miał zadziałać? Na czym ten przykład polegał? Był urojony w Twojej imaginacji 1 Napisałem,że nie wiem jakim byłby dyktatorem, bo nim nie był, reszta istnieje tylko w Twojej imaginacji. 2 Twierdzę, że był dobrym prezydentem bez dyktatorskiej władzy, więc 2.1 dyktatura nie jest do niczego potrzebna 2.2 demokracja jako mechanizm wyłaniania władzy się sprawdza
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Jak miał zadziałać? Na czym ten przykład polegał? Był urojony w Twojej imaginacji> 1 Napisałem,że nie wiem jakim byłby dyktatorem, bo nim nie był, reszta istnieje tylko w Twojej imaginacji.Ale jak to nie wiesz? No jak to nagle zaczynasz gadać ludzkim głosem gdy pytam o ten przykład, choć poza tym przykładem twierdzisz, że taki dyktator nie mógłby istnieć. Wg Twojej tezy Kekkonen gdyby był dyktatorem stałby się krwawym tyranem topiącym opozycję. Dlatego właśnie o to pytam, bo spodziewałem się, że sobie zaprzeczysz
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Jak miał zadziałać? Na czym ten przykład polegał? Był urojony w Twojej imaginacji >>1 Napisałem,że nie wiem jakim byłby dyktatorem, bo nim nie był, reszta istnieje tylko w Twojej imaginacji. >Ale jak to nie wiesz?
Po prostu. w odróżnieniu od Olsona - kandydata na dobrego dyktatora ja pewnych rzeczy NIESPRAWDZONYCH i NIESPRAWDZALNYCH nie wiem i już wcześniej Ci to napisałem
A Ty wiesz? Coż znów pytanie....
>No jak to nagle zaczynasz gadać ludzkim głosem gdy pytam o ten przykład, choć poza tym przykładem twierdzisz, że taki dyktator nie mógłby istnieć. Wg Twojej tezy Kekkonen gdyby był dyktatorem stałby się krwawym tyranem topiącym opozycję.
1 Nie byłoby mechanizmów zabezpieczających przed tyranią. 2 Demokracja wyłoniła dobrego przywódcę
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Marna racjonalizacja. Ja będąc u władzy bym taki nie byłOczywiście  Wiara góry przenosi  > co samo wystarcza żebym wiedział, że Twój argument to zwykły> chochoł odwołujący się do nie wiadomo kogo na stanowisku dyktatoraW porządku, mnie twoja wiedza nie przeszkadza. Tylko czasem śmiać się chce, ale w sumie śmiech to zdrowie więc jest ok. > Szarley chwalił Kekkonena więc zapytałem go czy nagle> stałby się takim głupim narcystycznym tyranem gdyby> był dyktatoremTak. I Szarley z oczywistych dla mnie przyczyn odżegnał się od twojego gdybania. > Jak widać i ten przykład nie zadziałałNie podałeś żadnego swojego kontr-przykładu i nawet nie siliłeś się na zakwestionowanie przykładu szarleya.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | "a potem mógłbyś awansować" | > > Musiałbyś przekonać władzę co do tego, że byś się nadawał> > do bycia w rządzie, a potem mógłbyś awansować.> Nie przekonasz nikogo pogardą> Nigdy nikogo nie przekonasz zakładając że jest głupiHehe, widzę ogromne podobieństwo do Krystkona w kwestii skuteczności przekonywania  ale nie o tym. Pytanie czym konkretnie przekonać dyktatorską władzę do oddania jej. Bo jak, to wiadomo - skutecznie, po dobroci itd. Chciałbym zobaczyć najtęższego i uznawanego eksperta, gdy przekonuje dyktatora do oddania władzy. Może się mylę, ale myślę, że krystk olson nie chciałby tego widzieć, chciałby za to aby jego pomysły zostały w głowie  "a potem mógłbyś awansować" no jestem zaorany  Show must go on..
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: "a potem mógłbyś awansować" | > > Nigdy nikogo nie przekonasz zakładając że jest głupiCzyżby autorefleksja??? > Hehe, widzę ogromne podobieństwo do Krystkona w kwestii skuteczności przekonywania ale nie o tym.To jest w zasadzie stan umysłowości i nie przekonasz, nie dasz rady wyjaśnić choćbyś wspinał się na szczyty swoich logicznych racji. > Pytanie czym konkretnie przekonać dyktatorską władzę do oddania jej. Bo jak, to wiadomo - skutecznie, po dobroci itd.No właśnie. Sprawa podstawowa. Jeśli jestem dyktatorem, to dlaczego mam po dobroci oddawać TAKĄ(!) władzę??? > Chciałbym zobaczyć najtęższego i uznawanego eksperta, gdy przekonuje dyktatora do oddania władzy.Ja też. > Może się mylę, ale myślę, że krystkolson nie chciałby tego widzieć, chciałby za to aby jego pomysły zostały w głowie  Olson rąbnął z tą "dobrą" dyktaturą jak chory do wiadra, Podobnie jak krystkon z " rozproszoną KSIĘGĄ kapitału". A propos. Krystkon wraca na to forum pod numerem już 12-tym. Co jego występ, to inny numer(sic!). Był 8-ką, potem 9-tką, potem 11-stką, ostatnio 12-nastkąi i ostatnio 13-stką.. Trafne określenie stanu umysłowości: krystkolson. Nie widzę różnicy w dysputach między nimi.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Chciałbym zobaczyć najtęższego i uznawanego eksperta, gdy przekonuje dyktatora do oddania władzy.
Czyżbyś nadal posługiwał się definicją dyktatora jako apodyktycznego tyrana?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czyżbyś nadal posługiwał się definicją dyktatora jako apodyktycznego tyrana?
Twoja definicja nic wspólnego z powszechnym rozumieniem słowa "dyktator" nie ma. Więc albo się nierozumnie miotasz, albo masz pewne ambicje, niczym naukowiec jednej z polskich uczelni technicznych (śmieszna historia).
Wydaje mi się, że po prostu ciągle piszesz o AI, tylko miesza ci się ze sprawowaniem władzy przez człowieka. Zamieszanie tłumaczy jeszcze twoja prozaiczna ignorancja.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Twoja definicja nic wspólnego z powszechnym rozumieniem słowa "dyktator" nie ma.Zapytałem o to ostatnio kumpli podczas większego posiedzenia. Odpowiedzi były takie jakich się spodziewałem. Dyktator - człowiek samodzielnie rządzący państwem. Złe cechy dotychczasowych dyktatur zależą od konkretnych ludzi, którzy byli dyktatorami. Zapytałem mamę i powiedziała, że dyktatura kojarzy jej się z totalitaryzmem. Zapytałem o to jakby zdefiniowała termin "dyktator" i powiedziała, że to człowiek rządzący samodzielnie. Upewniłem się więc "czy dyktatura musi prowadzić do totalitaryzmu?". Odparła, że niekoniecznie, ale musiałby się trafić ktoś odpowiedni, a to nie jest takie proste. Pokrywa się to z moimi dotychczasowymi rozmowami z ludźmi na ten temat. Dyktaturę w taki sposób jak Wy atakują fanatyczni demokraci. Normalni ludzie myślą zazwyczaj o tym tak jak moja mama. Słownik z kolei mówi tak: dyktatura 1. «forma sprawowania absolutnej i nieograniczonej władzy przez jedną osobę lub grupę osób, mającą poparcie wojska i policji» 2. «rządy dyktatora; też: okres trwania jego rządów»sjp.pwn.pl/sjp/dyktatura;2555633.htmlCzyli moje rozumienie definicji. sjp.pl/dyktatura dyktatura forma sprawowania władzy przez jedną osobę lub grupę osób, mającą poparcie wojska i policji; rządy dyktatora> Więc albo się nierozumnie miotasz, albo masz pewne ambicje, niczym naukowiec jednej z polskich uczelni technicznych (śmieszna historia).Pisanie samemu do siebie to już objaw poważniejszych zaburzeń. > Wydaje mi się, że po prostu ciągle piszesz o AI, tylko miesza ci się ze sprawowaniem władzy przez człowieka.Nie miesza mi się. To Tobie wydaje się, że każdy jest emocjonalną marionetką, bo projektujesz swoje cechy na każdego potencjalnego dyktatura - pewnie na wszystkich ludzi. A są i tacy, którzy żywią pogardę do takiego sposobu myślenia i odczuwania emocji i walczą z takimi cechami u samych siebie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: podaj trzy zasady dobrej władzy | > Musiałbyś przekonać władzę co do tego, że byś się nadawał> do bycia w rządzie, a potem mógłbyś awansowaćJesteś pewien, że chcesz dalej tak kłamać? Z pewnością wiesz jakie to uczucie gdy ciebie okłamywano. Udowodnij że ktoś mógłby tą drogą awansować. Pobożnymi chęciami, obietnicami piekło wybrukowane i to mnie nie interesuje. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731323#w732476Proszę o dowody.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Jesteś pewien, że chcesz dalej tak kłamać?Zarzucasz mi kłamstwo, a tu go nie ma. > Udowodnij że ktoś mógłby tą drogą awansować.Serio czy żartujesz? Gdyby był taki system to by można było. Gdybym był dyktatorem to bym to umożliwił. Tadam! I jest dowód. Serio chciałeś tego?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Gdyby był taki system to by można byłoA jakiś dowód poza pobożnym życzeniem? > Gdybym był dyktatorem to bym to umożliwiłPamiętam niektóre deklaracje u moich kolegów z przedszkolnego stolika np. "jestem silniejszy od niego". Różnica polega na tym, że oni czasem wprowadzali to w czyn i udowadniali słuszność swoich twierdzeń. Może Pan Olson nie doczytał, ale prosiłem go o dowód, że przekonanie władzy do tego że się nadajesz do bycia w rządzie jest oparte na jakichś realnych przesłankach. Że potem mógłbyś awansować  Cudze przechwałki, tudzież wyznania wiary we własną eksperckość mnie nie interesują. Dowody proszę. > Tadam! I jest dowód  Bez komentarza.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > > Gdyby był taki system to by można było> A jakiś dowód poza pobożnym życzeniem?A za którym razem zapamiętasz odpowiedź na to pytanie i przestaniesz je bezmyślnie powtarzać? Odpowiadałem już na to mnóstwo razy i nie zajarzyłeś, ale widać, że bardzo byś chciał skoro tak o to pytasz. Może z góry napiszę 500 razy i w końcu przyswoisz i zapamiętasz? Prosisz o dowód na rozważania heurystyczne, jednocześnie kategorycznie twierdząc, że nigdy nie może istnieć dobra dyktatura, stawiając ukrytą tezę, że każdy człowiek jest szmatą, z czym nawet ja się nie zgadzam mimo mizantropii. Swoich tez nie potraficie z Szarleyem udowodnić. Ciekaw jestem czy Lemowi też byś tak truł, albo naukowcom pracującym nad lekiem na SM. Mówiłbyś im, że przecież żadnego skutecznego leku na SM nie ma, więc szukają na próżno. Ktoś odparłby, że istnieje mechanizm powstawania choroby więc trzeba go odkryć (analogicznie jak istnieją cechy prowadzące do tego, że dyktatury były dotychczas nieudane), a Ty byś zapytał czy mają jakiś dowód poza pobożnym życzeniem. > > Gdybym był dyktatorem to bym to umożliwił> Pamiętam niektóre deklaracje u moich kolegów z przedszkolnego stolika np. "jestem silniejszy od niego". Różnica polega na tym, że oni czasem wprowadzali to w czyn i udowadniali słuszność swoich twierdzeń.Odwracasz kota ogonem. Twój zarzut jest tym samym co "wszystkie kobiety zdradzają". I powiedziałbyś do żony, że na pewno Cię zdradzi, bo wszystkie kobiety zdradzają? Ona by odparła, że nie (choć już po tym pytaniu by się na Ciebie śmiertelnie obraziła, ale pomińmy to teraz), a Ty byś podał przykład kolegi z przedszkolnego stolika. Niezła retoryka  > Może Pan Olson nie doczytał, ale prosiłem go o dowód, że przekonanie władzy do tego że się nadajesz do bycia w rządzie jest oparte na jakichś realnych przesłankach. Że potem mógłbyś awansować  No jest. Gdybym ja był dyktatorem, to umożliwiłbym to swoimi decyzjami. Co stoi na przeszkodzie? No, a skoro ja bym tak zrobił, to na pewno dobrzy dyktatorzy też. Gdyby ktoś był ode mnie lepszy, to wziąłbym sobie hajs wystarczający mi do komfortowego życia i położyłbym się pod palemką z drinkiem, a jemu dałbym rządzić. > Cudze przechwałki, tudzież wyznania wiary we własną eksperckość mnie nie interesują. Dowody proszę.Nie muszę udowadniać bycia ekspertem, bo nim nie jestem. Pisałem tylko o cechach psychicznych, a to był przykład retoryczny, bo skoro ja bym podjął takie decyzje, to czemu ktoś inny miałby tego nie zrobić? A Ty teraz musiałbyś się głowić nad dowodem na to, że każdy będzie zły i zrobi źle i musiałbyś mnie jakoś przekonać, że na 100% podjąłbym złe decyzje. W niezłą łamigłówkę się wpakowałeś tym swoim brnięciem w zaparte  No ale to standard u fanatyków zaślepionych emocjami.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >> Gdyby był taki system to by można było> >A jakiś dowód poza pobożnym życzeniem?> A za którym razem zapamiętasz odpowiedź na to pytanie i przestaniesz je bezmyślnie powtarzać? Odpowiadałem już na to mnóstwo razy i nie zajarzyłeśCzytam twoje odpowiedzi uważnie. Niestety z żadnej nie wynika, że byłoby można. > ale widać, że bardzo byś chciał skoro tak o to pytasz. Może> z góry napiszę 500 razy i w końcu przyswoisz i zapamiętasz?Nie ma co pisać pustych bzdur nawet 1000 razy, tylko tym zaśmiecasz forum. Uzasadnij że gdyby był taki system, to by było można. > Prosisz o dowód na rozważania heurystyczne, jednocześnie> kategorycznie twierdząc, że nigdy nie może istnieć dobra dyktatura,> stawiając ukrytą tezę, że każdy człowiek jest szmatąbardzo mi przykro, ale nic nie poradzę na twoje aberracje. A nawet gdyby - to mi sie nie chce.  > Swoich tez nie potraficie z Szarleyem udowodnić.Ale jaką ja mam swoją tezę, może mi powiesz? Może tą: wyśmiewam twoją niedowiedzioną ideologię opartą na religijnej wierze?  > Ciekaw jestem czy Lemowi też byś tak truł, albo naukowcom> pracującym nad lekiem na SM. Mówiłbyś im, że przecież żadnego> skutecznego leku na SM nie ma, więc szukają na próżnoNie ma, jak spróbować zaczerpnąć natchnienia z nauki. Oczywiście absolutnie nie dla kurażu  > powiedziałbyś do żony, że na pewno Cię zdradzi, bo wszystkie kobiety zdradzają?> Ona by odparła, że nie (choć już po tym pytaniu by się na Ciebie śmiertelnie> obraziła, ale pomińmy to teraz), a Ty byś podał przykład kolegi z przedszkolnego> stolika. Niezła retoryka  A gdzie tu analogia do owej makiawelicznej opowiastki człeka z fetyszem w grabie?  > >Może Pan Olson nie doczytał, ale prosiłem go o dowód, że przekonanie władzy do tego że się nadajesz do bycia w rządzie jest oparte na jakichś realnych przesłankach. Że potem mógłbyś awansować  > No jest. Gdybym ja był dyktatoremTo założenie, nie żaden dowód. Nic a nic nie czytasz ze zrozumieniem wykazując chroniczny wręcz brak koncentracji. Twoje pobożne założenie luźno odnosi się do pytania o dowód, że się nadajesz do bycia w rządzie i jakoś mógłbyś awansować.Gdzie ten dowód? Jak byś to sobie umożliwił? Wskazówka: spróbuj poszukać argumentów poza sobą. Np. w bliźnich "trzymających władzę". > Co stoi na przeszkodzie?Np. to, że władza jest przyjemna, poza tym wytwarza lęk przed jej utraceniem. Praktyka uczy, że nikt jej ot tak sobie nie oddaje, a zwłaszcza kierując się wyższymi wartościami. I nie przypadkiem. Wyjaśniają to mechanizmy ewolucyjne, które pokazałem (nie tylko ja). > Gdyby ktoś był ode mnie lepszy, to wziąłbym sobie hajs wystarczający> mi do komfortowego życia i położyłbym się pod palemką z drinkiem, a> jemu dałbym rządzićHeheh, no comments (wzruszenie ramionami). > >Cudze przechwałki, tudzież wyznania wiary we własną eksperckość mnie nie interesują. Dowody proszę.> Nie muszę udowadniać bycia ekspertem, bo nim nie jestemWięc wg twoje definicji nie nadajesz się, a cechy psychiczne też masz marne do sprawowania władzy (poza oczywiscie narcystycznymi ambicjami - to masz wspólne  ). > skoro ja bym podjął takie decyzje, to czemu ktoś inny miałby tego nie zrobić?> A Ty teraz musiałbyś się głowić nad dowodem na to, że każdy będzie zły> i zrobi źle i musiałbyś mnie jakoś przekonać, że na 100% podjąłbym złe decyzjeChciałbyś  Niestety do niczego ciebie nie chcę przekonywać. Chcę za to konsekwentnie dowodu na twoją tezę, a dowód nadal nie zostaje wypocony. Gru ghm.. ponoć psychicznie nadajesz do bycia w rządzie  i jakoś mógłbyś awansować (??). Pomijając już twoje cechy, gdzie dowód, że mógłbyś? Jak byś to sobie umożliwił? Wskazówka: przekonujące argumenty być może znajdują poza tobą tzn. w świecie. Powodzenia! 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Jesteś pewien, że chcesz dalej tak kłamać?Zarzucasz mi kłamstwo, a tu go nie ma. >>Udowodnij że ktoś mógłby tą drogą awansować. >Serio czy żartujesz? Gdyby był taki system to by można było. Gdybym był dyktatorem to bym to umożliwił. Tadam! I jest dowód.
Udowodniłeś. Sobie. Dla mnie ten dowód jest dowodem jedynie Twojej wiary i braku rzeczywistych dowodów Dla mnie ten dowód jest dowodem wiary tak silnej, że prowadzi do prorockich uniesień
Takimi argumentoma Krystkon udowodnił, że w jego "strefie" będzie papier toaletowy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Bla, bla, bla. Zero argumentacji i tylko emocjonalnie się poplułeś. Jesteś pewien, że chcesz iść tą drogą?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Bla, bla, bla. Zero argumentacji i tylko emocjonalnie się poplułeś. Jesteś pewien, że chcesz iść tą drogą?  A jakieś argumenta? Twierdzisz,że Ty byłbyś dobrym dyktatorem, a ja byłbym ładniejszy niż Brigitte Bardot 1956
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Twierdzisz,że Ty byłbyś dobrym dyktatorem
Tego nie twierdzę panie Straw Man.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >Twierdzisz,że Ty byłbyś dobrym dyktatorem> Tego nie twierdzę panie Straw Man.www.racjonalista.pl/forum.php/s,731323#w732542 Cytat:Gdybym był dyktatorem to bym to umożliwił. Tadam! I jest dowód. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731323#w732625 Cytat:No jest. Gdybym ja był dyktatorem, to umożliwiłbym to swoimi decyzjami. Co stoi na przeszkodzie? No, a skoro ja bym tak zrobił, to na pewno dobrzy dyktatorzy też. Gdyby ktoś był ode mnie lepszy, to wziąłbym sobie hajs wystarczający mi do komfortowego życia i położyłbym się pod palemką z drinkiem, a jemu dałbym rządzić. Nawet gdybym był lepszym dyktatorem niż Ty, NIGDY nie dopuściłbyś do tego aby oddać mi władzę Właśnie to udowodniłeś.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | No i gdzie tu napisałem, że byłbym dobrym dyktatorem?
Ręce opadają. Jak ktoś nie umie czytać ze zrozumieniem to nie ma szans na wartościową dyskusję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | CD (i kwintesencja wniosków, na które odpowiesz jedynie personalnymi wycieczkami, i zarzutem emocji bo na merytoryczną dyskusję nie masz intelektualnego potencjału)
Jesteś zwolennikiem prawa mordowania ludzi przez dyktatora, tylko za to że są przeciwni dyktaturze. W warunkach zagrożenia o oskarżenie wrogości dla dyktatury nikt nie będzie krytykował decyzji dyktatora, a niemożność krytyki wyklucza społeczny dyskurs = wyklucza możliwość znalezienia najkorzystniejszego rozwiązania.
Dobry dyktator zawsze będzie otoczony pochlebcami, bo krytyk może trafić do Wisły pod Włocławkiem, a skoro tak, nie będzie dobrym dyktatorem, a jego niekrytykowalne decyzje będą obarczone większym ryzykiem błędu niż w warunkach wolności słowa
Q.E.D.
Szkoda że merytorycznie nie odpiszesz
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >CD >(i kwintesencja wniosków, na które odpowiesz jedynie personalnymi wycieczkami, i zarzutem emocji bo na merytoryczną dyskusję nie masz intelektualnego potencjału)
Projekcja - piszesz o sobie.
>Jesteś zwolennikiem prawa mordowania ludzi przez dyktatora, tylko za to że są przeciwni dyktaturze.
Żałosne kłamstwo.
>W warunkach zagrożenia o oskarżenie wrogości dla dyktatury nikt nie będzie krytykował decyzji dyktatora, a niemożność krytyki wyklucza społeczny dyskurs = wyklucza możliwość znalezienia najkorzystniejszego rozwiązania.
Kto mówił, że nie wolno krytykować? Kolejny straw man. Używasz takowych bo nie stać Cię na argumenty.
> Dobry dyktator zawsze będzie otoczony pochlebcami, bo krytyk może trafić do Wisły pod Włocławkiem, a skoro tak, nie będzie dobrym dyktatorem, a jego niekrytykowalne decyzje będą obarczone większym ryzykiem błędu niż w warunkach wolności słowa
j.w.
>Q.E.D. >Szkoda że merytorycznie nie odpiszesz
Odpisałem merytorycznie, ale szkoda, że odpowiadałem po raz kolejny na niemerytoryczny emocjonalny bełkot.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Powtórzę: >>CD >>(i kwintesencja wniosków, na które odpowiesz jedynie personalnymi wycieczkami, i zarzutem emocji bo na merytoryczną dyskusję nie masz intelektualnego potencjału)
>>Jesteś zwolennikiem prawa mordowania ludzi przez dyktatora, tylko za to że są przeciwni dyktaturze. >Żałosne kłamstwo. Ile razy jeszcze mam cytować Twoje słowa o tym że jesteś zwolennikiem kary śmierci dla "wrogów ojczyzny" ? Niestety nie podałeś żadnego mechanizmu zabezpieczającego przed tym, żeby wrogów dyktatury nie głoszono wrogami ojczyzny W Chile, Twój ulubiony Pinochet nie skazywał wrogów dyktatury! On skazywał jedynie wrogów ojczyzny. niestety znów ignorujesz fakty, Twój ulubiony Pinochet powołał do rządu EKSPERTÓW! Tak ! to były rządy EKSPERTÓW pod osłoną dyktatora.
Pytałem co należy wyeliminować z tych przeszłych zdarzeń, żeby było dobrze. Odpowiedzi brak
>>W warunkach zagrożenia o oskarżenie wrogości dla dyktatury nikt nie będzie krytykował decyzji dyktatora, a niemożność krytyki wyklucza społeczny dyskurs = wyklucza możliwość znalezienia najkorzystniejszego rozwiązania. >Kto mówił, że nie wolno krytykować? A jaka GWARANCJA że krytyk nie zostanie nazwany wrogiem ojczyzny?
>> Dobry dyktator zawsze będzie otoczony pochlebcami, bo krytyk może trafić do Wisły pod Włocławkiem, a skoro tak, nie będzie dobrym dyktatorem, a jego niekrytykowalne decyzje będą obarczone większym ryzykiem błędu niż w warunkach wolności słowa
Dalej brak odpowiedzi
>Odpisałem merytorycznie, ale szkoda, że odpowiadałem po raz kolejny na niemerytoryczny emocjonalny bełkot. A bez osobistych wycieczek? Może tak trochę języka z uniwersytetu a nie gimbazy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Co za boty  Ładnie żeś nas zaklasyfikował w swoim meta-umyśle, iście koronkowa robota  Gratulacje, alleluja i do przodu w pogłębianiu własnej socjopatii!
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Coś Ci się pomysły skończyły. To miał być pocisk, czy co?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Coś Ci się pomysły skończyły. To miał być pocisk, czy co?Naprawdę wierzysz, że jest sens w tym fikcyjnym świecie Olsona na coś odpowiadać? Byłeś na coś gotów? Gratuluję wiary 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| woma (381 punktów) | Każde społeczeństwo (państwo) funkcjonowałoby należycie, gdyby respektowało trzy zasady: - wolność, - solidarność, - praworządność.
Wolność - prawo postępowania według własnego uznania, którego granicą jest wolność drugiego człowieka (obywatela).
Solidarność - współdziałanie na rzecz społeczeństwa (państwa), którego zakres wyznacza zajmowana pozycja.
Praworządność - stanowienie prawa zapewniającego właściwe korzystanie z praw i prawidłowe wypełnianie obowiązków wynikających z zasad wolności i solidarności oraz skuteczne, w granicach prawa, egzekwowanie przestrzegania prawa.
Problem w tym, że człowiek to najgłupsze ze zwierząt - nie potrafi zrezygnować z niezdrowych ambicji, nawet gdy grozi to zagładą społeczeństwa (państwa), w którym żyje. Polacy mogą stanowić wzorzec człowieka-głupca. W większości nie są zdolni do samodzielnego myślenia. I nie chodzi o to, że nie potrafią - im się po prostu nie chce, wolą iść za głosem "wodza", a im wódz głupszy, tym chętniej go słuchają, nie dostrzegając, że robi z nich pożytecznych idiotów.
|
|
1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Należy uwzględnić następujące warunki - kryteria: >1. wybory reprezentantów, decydentów - jak i kto? >2. kontrola - przez kogo, jak, i po co? >3. podział dóbr - komu i ile się należy? >4. prawa i reprezentacja najsłabszych - biedota, inwalidzi, starcy, chorzy, itd. - jak i kto ma to >robić?
Hermene! Prosiłem o Twoją definicję algorytmu! Dlaczego nie odpowiadasz? Przecież wypowiedziałaś się, że zarówno ja jak i Jan Bednarski nie mamy o tym pojęcia, nie podając jednocześnie swojej? Nie skończę pytać do kiedy nie odpowiesz z sensem!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|