 |
Czy punkt widzenia "obrońców sądów" jest logiczny? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-12-2017 11:47 | vifix (2315 punktów) | Czy punkt widzenia "obrońców sądów" jest logiczny?
1 na 1 | Tak się zastanawiam o co chodzi w zasadzie obrońcom sądów, no bo z tego co rozumiem boją się oni, ze jeśli rząd będzie miał OFICJALNE narzędzia wpływania na sędziów to w przypadku spraw na linii rząd obywatel, rząd może wpływać na sędziego by orzekał zgodnie z linią rządu. Dla mnie, biorąc pod uwagę wiedzę o świecie polityki, jest to absurdalna obawa bo nie wiem dlaczego, jeśli zakładamy, że ktoś jest zły i kieruje się złymi intencjami, miałby nie chcieć wpływać na sędziego nie mając do tego OFICJALNYCH narzędzi? Rząd dysponuje wszystkim, ma kontrole nad wszystkimi służbami, jeśli będzie chciał uzyskać korzystny dla siebie wyrok zawsze może szantażować sędziego dzięki uzyskanym informacjom prywatnym lub zawodowym dotyczącym sędziego, ewentualnie takie informacje sfabrykować. W kwestii sądów przypomina mi się prowokacja na prezesie sądu gdańskiego jeszcze za rządów Tuska, czytając stenogramy byłem zdumiony sposobem rozmowy prezesa z "ludźmi Tuska", styl rozmowy bardziej przypominał mi przyjmowanie kolejnego zlecenia od premiera niż człowieka zaskoczonego tym, że polityk o takie rzeczy go prosi. Oczywiście nie wiem, czy Tusk wpływał na sędziów, sądzę, że tak, natomiast jestem przekonany, że gdyby chciał, to by to zrobił niezależnie od tego czy miałby takie prawo jakie chce PIS czy nie, rząd ma bowiem wszelkie instrumenty siłowe by naciskać na dowolne osoby. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | Eliath (1441 punktów) | Sam sobie wyjaśniasz: piszesz "OFICJALNE" narzędzia wpływu więc wszystko będzie "legalnie". W normalnych warunkach, takie "wpływanie" wiąże się z rożnymi sankcjami karnymi. To czy dana osoba "wpływająca" odpowiada karnie czy nie - to już kwestia skuteczności systemu, a nie zabezpieczenia praw obywatela.
Oczywiście systemy totalitarne mają wysoką skuteczność. W końcu policja nie aresztuje niewinnych, nie torturuje nikogo, prokuratura niewianych nie oskarża a sądy nie skazują. Popytaj ludzi z Korei Pn. Do tego władza w takich systemach jest lepsza - świadczą o tym wyniki wyborów - często powyżej 90% poparcia.
Poczytaj sobie jak wyglądało sądownictwo w różnych reżimach historycznych.
Pewnie Cię to nie przekona . Tak bywa. Dopóki system nie zainteresuje się Tobą.
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
 | 1 na 3 | vifix (2315 punktów) | >Sam sobie wyjaśniasz: piszesz "OFICJALNE" narzędzia wpływu więc wszystko będzie "legalnie". Legalna będzie tylko możliwość odwołania sędziego, w ustawie nie ma nic na temat legalności każdego powodu odwołania i nie może będzie oficjalnie odwołać sędziego bo np. nie chciał przyjąć łapówki.
>W normalnych warunkach, takie "wpływanie" wiąże się z rożnymi sankcjami karnymi. Jakimi? Rozumiem, że za łamanie konstytucji też grożą sankcje?
>To czy dana osoba "wpływająca" odpowiada karnie czy nie - to już kwestia skuteczności systemu, a nie zabezpieczenia praw obywatela. Nie, to już jedynie Twoje życzenie, równie dobrze kwestia odpowiedzialności karnej może zależeć tylko od "haków" na sędziego mającego orzec karnie.
>Pewnie Cię to nie przekona . Tak bywa. Dopóki system nie zainteresuje się Tobą. Pewnie i tak, podobnie jak Ciebie nie przekona opinia, że, co do zasady, ta ustawa niczego nie zmienia ale Ty będziesz innego zdania póki system nie zainteresuje się Tobą gdy obowiązywać będzie poprzednia ustawa. Tak bywa.
|
|
|  | 7 na 7 | Eliath (1441 punktów) | Po pierwsze: tak, łamanie konstytucji jest karalne.
Po drugie: sam zauważasz że obecnie trzeba popełnić przestępstwo by wywierać wpływ na wyroki, no i zmiana jest po to by nie trzeba było się wysilać.
Po trzecie: Podajesz hipotetyczne łamanie prawa jako uzasadnienie jego realnej zmiany... ciekawa koncepcja. Równie dobrze można zalegalizować mordowanie blondynów w poniedziałki. Hipotetycznie w poniedziałek stanowią większe zagrożenie dla innych... i hipotetycznie blondyni popełniają morderstwa... więc to taka samoobrona z wyprzedzeniem.
Tylko nie mylmy powodów z pretekstami. Preteksty wymieniasz Ty. Powodem jest chęć uzyskania wpływu na wyroki.
> nie może będzie oficjalnie odwołać sędziego bo np. nie chciał przyjąć łapówki.
Odwołanie zaś będzie możliwe zawsze, bo...
... zmiana warunków polityczno-społecznych, połączona z oczekiwaniami suzerena, wykazała konieczność dokonania korekty kursu, pozostajemy jednak na ścieżce, ponadto uważam, że ostatnie wydarzenia wymuszają reakcję, chodzi wszak o dobro wspólne, a zatem...
bla bla bla czy jakaś tam inna nowomowa. Powód jest! Prawo pozwala! Won! Następny sędzia będzie wiedział jaki ma być wyrok!
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
| |  | 1 na 3 olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Po pierwsze: tak, łamanie konstytucji jest karalne. >Po drugie: sam zauważasz że obecnie trzeba popełnić przestępstwo by wywierać wpływ na wyroki, >no i zmiana jest po to by nie trzeba było się wysilać.
Zmiana jest po to by wyczyścić komuchów.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | |  | 8 na 8 | romaro (25211 punktów) | >>no i zmiana jest po to by nie trzeba było się wysilać. >Zmiana jest po to by wyczyścić komuchów. Zakładasz, że wyczyszczą swoje szeregi? To "czyszczenie" jest między innymi po to, żebyś - mówiąc twoim językiem - łyknął tę kość. Chłopcze, młody jesteś i naiwny. Albo może nie tyle naiwny, co sfrustrowany. W zasadzie w każdym wątku twoje wypowiedzi nasączone są agresją, goryczą i niezadowoleniem. Należysz do tej części społeczeństwa, która zawsze będzie się czuła okradana. Już o PiSie napisałeś, że kradnie... tylko mniej. A może właściwszym słowem od "mniej" byłoby - krócej. Jeżeli tak jest w istocie, to się obawiam o twoją psychikę za lat... dziesięć.
|
|
| | | |  | 1 na 3 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Nadal nie rozumiesz. Chodzi o to, że rządy poprzedniej ekipy były NAJGORSZE.
A agresja w moich wątkach to tylko reakcja na ludzi niepotrafiących myśleć samodzielnie i logicznie oraz czytać ze zrozumieniem, a nie na sytuację jako taką. Tę komentuję ze spokojem, choć oceniam negatywnie.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | romaro (25211 punktów) | >Nadal nie rozumiesz. Chodzi o to, że rządy poprzedniej ekipy były NAJGORSZE. Jest takie przysłowie - "Syty nie zrozumie głodnego". Ty panie Olson zachowujesz się jak dziecko, które nie zjadło obiadu i mówi, że umiera z głodu. Najgorsze rządy... Wiele ich przeżyłeś? Czy przeżyłeś takie, które kazały Ci zamknąć jape?
|
|
| | | | |  | 10 na 10 | diogenes (42753 punktów) | > ...rządy poprzedniej ekipy były NAJGORSZE.Gdyby były najgorsze, uruchomiłyby niedemokratyczne metody, aby nadal być przy władzy. Tak się jednak nie stało: reguły demokracji zostały zachowane. Nie docenili przeciwnika, a to jest głupota. Tak więc najgorsze jeszcze przed nami... Cytat:Kiedy nie znasz wroga, a siebie znasz, masz szanse raz wygrać, a raz przegrać. Sun Zi, Sztuka wojenna Tym razem przegrali. Pociesza to, że aktualna ekipa też lekceważy przeciwnika.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >>...rządy poprzedniej ekipy były NAJGORSZE. >Gdyby były najgorsze, uruchomiłyby niedemokratyczne metody, aby nadal być przy władzy. Tak się jednak nie stało: reguły demokracji zostały zachowane
Nie stało się, bo nie mieli takiej możliwości. I tak się dziwię, że pospólstwo pozwoliło im aż tyle trzymać się przy korycie.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | > I tak się dziwię, że pospólstwo pozwoliło im aż tyle trzymać się przy korycie.Co to za grupa społeczna pospólstwo (termin rodem ze średniowiecza)? Jakie kryteria trzeba spełnić, aby się do niej załapać? Skoro pospólstwo wyznacza władzy czas przy korycie, to chodzi o jakąś ważną grupę społeczną i należałoby ją bliże opisać. Czy to pospólstwo odsunęło wreszcie minioną władzę od koryta wybierając (sobie) inną? W takim razie - kto rządzi? Na marginesie: słownik podaje dużo synonimów tego słowa: Cytat:Synonimy do słowa pospólstwo 1. hist. gmin , biedota , plebs , lud , nędza , masy 2. †pogard. motłoch , hołota , hałastra , tłuszcza , dzicz , tałatajstwo , barachło , draństwo , łajdactwo , prostactwo , gawiedź , dziadostwo , bydło , ulica , posp. swołocz www.synonimy.pl/synonim/pospólstwo/
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | No mamy demokrację, więc w praktyce rządzi większość, czyli kompletnie niekumaci idioci, w dużej części sterowani przez speców od pijaru na czyjeś zlecenie (tego kto ma kasę). I okropne jest to, że pospólstwo tyle czasu wybierało PO, a teraz PiS. Społeczeństwo manipulowane i sterowane - demokracja.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >No mamy demokrację, więc w praktyce rządzi większość
W praktyce rządzi rząd, a nie domniemana większość. Jeśli chodzi o demokrację to bliska jest mi jej koncepcja Poppera: w demokracji nie chodzi o rządy większości, ale o możliwość bezkrwawego odsunięcia rządu od władzy w drodze wyborów. Rząd jest jak teoria naukowa: jeśli nie sprosta wymaganiom społecznej empirii, powinien zostać w ramach ustalonych procedur odsunięty od władzy i zamieniony na inny. Rząd, który lwią część swej energii przeznacza na zmianę tych procedur w taki sposób, aby zagwarantować sobie "wieczyste" trwanie przy władzy ("korycie"), budzi uzasadnione obawy. Właśnie to przerabiamy.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | | | | |  | -1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >No mamy demokrację, więc w praktyce rządzi większość> W praktyce rządzi rząd, a nie domniemana większość.Rząd jest wybierany przez większość i przed nią jest odpowiedzialny, więc rządzi większość. A właściwie ci, którzy manipulują większością za pomocą metod pijarowych i dużych pieniędzy. > Jeśli chodzi o demokrację to bliska jest mi jej koncepcja Poppera: w demokracji nie chodzi o rządy większości, ale o możliwość bezkrwawego odsunięcia rządu od władzy w drodze wyborów. Rząd jest jak teoria naukowa: jeśli nie sprosta wymaganiom społecznej empirii, powinien zostać w ramach ustalonych procedur odsunięty od władzy i zamieniony na inny.Popper popełnił podobny błąd jak ta dziewczyna, którą wyjaśnił Korwin: www.youtube.com/watch?v=48E_ymNGGmQ (początek filmiku) Przykład wieloletnich rządów PO przeczy tej tezie. Ludzie wybierali swoich oprawców, bo uwierzyli w propagandę anty-pis. Miarka się przebrała, ale zbyt późno. I co? I wygrał PiS, bo ludzie nadal wierzą, że liczą się tylko te dwie partie. Gdyby ludzie kierowali się w wyborach rozsądkiem, to ani PO ani PiS nie dostaliby się do sejmu. Podobnie zresztą te Kukizy, Nowoczesna czy SLD. Musiałaby wtedy powstać nowa prawica i nowa lewica i ludzie wybieraliby między partiami, których obecnie nie ma, bo wybory są jak listy przebojów - rzuca się ludziom chłam, a oni to łykają jak glutaminian sodu. > Rząd, który lwią część swej energii przeznacza na zmianę tych procedur w taki sposób, aby zagwarantować sobie "wieczyste" trwanie przy władzy ("korycie"), budzi uzasadnione obawy. Właśnie to przerabiamy.Przerabiamy histerię poprzedniego układu, która stara się obwiniać PiS o to co sami robili na dużo większą skalę. Wiesz jak zapewnić sobie wieczyste trwanie przy korycie? Ano tak jak PO, tylko na dużo mniejszą skalę - kraść mniej, by zawsze się nachapać, ale pozostawić sobie możliwość wymówek, a swoją retorykę oprzeć na straszeniu przed opozycją i propagandowej walce o głosy plebsu za pomocą medialnych manipulacji. Właśnie PiS zrobił coś odwrotnego - nieumiejętnie naraził się na ostrzał, choć rozsądni ludzie rozumieją, że tak naprawdę poza świniami przy korycie nic się nie zmieniło i te nowe są mniej sprytne. Dla nas to lepiej bo mniej ukradną.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Rząd jest wybierany przez większość i przed nią jest odpowiedzialny...,
Tego rodzaju odpowiedzialność to prawie to samo, co odpowiedzialność przed historią lub bogiem, czyli praktycznie żadna. Powtarzam: rządzi partia, która ma większość w parlamencie, a posłowie odpowiedzialni są wobec partii (ostatecznie - wobec ich prezesów), a nie wyborców. I mamy tu paradoks naszej demokracji: im większa partia, tym mniej demokratyczne rządy, a największa partia to państwo w państwie. To z naszej ordynacji wynika podział państwa na partyjnych bonzów rządzącej partii i drugi sort ludzi - zwykłych obywateli. Pies pogrzebany jest w odpowiedzialności posła: odpowiada on przed partią, nie przed wyborcami, ma rozwiązywać problemy partii (utrzymanie się przy władzy), a nie lokalne problemy wyborców (szkoły, szpitale,...). Niedawno jakiś młody poseł pisu próbował inaczej zinterpretować system wyborczy odwołując się do sumienia wobec wyborców (a nie partii) - i już nie jest posłem pisu.
> Gdyby ludzie kierowali się w wyborach rozsądkiem...
Na funkcjonujący system wyborczy rozsądek już nie działa. Rozsądek musi przemówić w momencie ustalania reguł wyborczych. My mamy demokrację partyjną: czyli rządy liczniejszej partii w parlamencie (a nie jakiejś abstrakcyjnej z punktu widzenia władzy większość wyborców). De facto rządzą szefowie partii przy pomocy swoich lokai. Dziwię się, że wielu dziwi się z tego powodu. Niczego tu nie zmieni tzw. frekwencja wyborcza: to dobrze, że nie wszyscy chodzą na wybory, bo wtedy zwycięska partia nie może powoływać się na większe poparcie, czyli - już po wyborach - rządzić tym bardziej samowolnie. Rozsądnie byłoby nie pójść na takie wybory ale jednocześnie żądać innego prawa wyborczego.
> rozsądni ludzie rozumieją, że tak naprawdę poza świniami przy korycie nic się nie zmieniło i te nowe są mniej sprytne. Dla nas to lepiej bo mniej ukradną.
Dokładnie. Owo "nic się nie zmieniło" gwarantuje ordynacja wyborcza. Wybory w Polsce w obecnym kształcie to tylko odwracanie klepsydry: piach jest ten sam, i miara czasu ta sama.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >>Rząd jest wybierany przez większość i przed nią jest odpowiedzialny..., >Tego rodzaju odpowiedzialność to prawie to samo, co odpowiedzialność przed historią lub bogiem, czyli praktycznie żadna.
Nie to samo, albo jak tam chcesz. Tego rodzaju odpowiedzialność czyli praktycznie żadna to jedna z głównych cech demokracji. W założeniu, wg demokratów jest to jednak uczestniczenie w wyborze, więc piszę tylko to co wynika z faktu, że jest demokracja.
Rząd jest wybierany przez większość, więc jest odpowiedzialny przed wszystkimi i przed nikim i rządzi wspólnym wszystkim i niczym. Machina stworzona przez ludzi przejmuje nad nimi kontrolę i choć powstała rzekomo w imię wolności, to jest zniewalającą tyranią, której nie sposób się przeciwstawić.
Ale właściwie to rząd wybiera mniejszość. Frekwencja ok 50%, a partia rządząca ma powiedzmy 40% (co jest dobrym wynikiem), to tak naprawdę 20%. Rozkładając to na czynniki pierwsze okazuje się, że tak naprawdę chodzi o pieniądze i sposoby manipulacji.
>Powtarzam: rządzi partia, która ma większość w parlamencie, a posłowie odpowiedzialni są wobec partii (ostatecznie - wobec ich prezesów), a nie wyborców. I mamy tu paradoks naszej demokracji: im większa partia, tym mniej demokratyczne rządy, a największa partia to państwo w państwie.
No tak, to jest cała demokracja, choć te partie nie są tak po prostu własnościami prezesów. Oni też podlegają układom, za którymi stoją pieniądze. Partia sama się nie sfinansuje. Oferuje więc swoje usługi wpływowym klientom i działa w ich interesie. Za pieniądze finansuje się kampanie i wymyśla się racjonalizacje dla postulatów, by dorobić do nich wersję dla pospólstwa, w którą ono uwierzy i potem te zaprojektowane pseudopoglądy są powielane przez "Januszy" na ich znajomych.
I te podziały są wybiórcze i funkcjonują dlatego, że ludzie są na ogół debilami i brną w zaparte oraz są ślepi na fakty gdy się z czymś utożsamiają. W efekcie ludzie lgną do takich bezideowych partyjnych molochów jak PiS i PO i wytykają sobie wzajemnie to samo, nie widząc wad u siebie.
PO za pierwszym razem wygrała głosząc liberalne hasła, bo wtedy były modne, by następnie głosić hasła socjaldemokratyczne gdy zmieniła się moda. PiS wygrał dzięki temu, że był główną opozycją dla PO, której ludzie już mieli dość i nieprzyjmowaniu uchodźców.
>To z naszej ordynacji wynika podział państwa na partyjnych bonzów rządzącej partii i drugi sort ludzi - zwykłych obywateli. Pies pogrzebany jest w odpowiedzialności posła: odpowiada on przed partią, nie przed wyborcami, ma rozwiązywać problemy partii (utrzymanie się przy władzy), a nie lokalne problemy wyborców (szkoły, szpitale,...). Niedawno jakiś młody poseł pisu próbował inaczej zinterpretować system wyborczy odwołując się do sumienia wobec wyborców (a nie partii) - i już nie jest posłem pisu.
Mógłbyś znaleźć tą sytuację? Jestem ciekaw czy faktycznie o to chodziło.
>> Gdyby ludzie kierowali się w wyborach rozsądkiem... >Na funkcjonujący system wyborczy rozsądek już nie działa. Rozsądek musi przemówić w momencie ustalania reguł wyborczych.
Żadna demokracja nie jest rozsądna.
>to dobrze, że nie wszyscy chodzą na wybory, bo wtedy zwycięska partia nie może powoływać się na większe poparcie, czyli - już po wyborach - rządzić tym bardziej samowolnie. Rozsądnie byłoby nie pójść na takie wybory ale jednocześnie żądać innego prawa wyborczego.
Zgoda, a poza tym jeśli ktoś nie wie co wybrać, bo nie ma odpowiedniej wiedzy, to lepiej by nie wybierał. Można się załamać tym jak ludzie uzasadniają swój wybór.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54911 punktów) | > >Jeśli chodzi o demokrację to bliska jest mi jej koncepcja Poppera: w demokracji nie chodzi o rządy większości, ale o możliwość bezkrwawego odsunięcia rządu od władzy w drodze wyborów. Rząd jest jak teoria naukowa: jeśli nie sprosta wymaganiom społecznej empirii, powinien zostać w ramach ustalonych procedur odsunięty od władzy i zamieniony na inny.> Popper popełnił podobny błąd jak ta dziewczyna, którą wyjaśnił Korwin:> www.youtube.com/watch?v=48E_ymNGGmQ (początek filmiku)Wyjaśnił dziewczynę? Nie wyjaśnił ani dziewczyny, ani dziewczynie. Wygłosił swoje Credo, które niektórzy "liberałowie" łykają jak propagandowy kit. Młodzi ludzie, którzy go oklaskują mają za złe niedoskonałości demokracji 1 Nie znają niedoskonałości dyktatury 2 Czują się dowartościowani jako ci lepsi, nie plebejscy W filmiku Korvin także pospolicie kłamie. 1 Wolno w Polsce czytać Mein Kampf, (choć trudno przez ten bełkot przebrnąć.) docer.pl/doc/1vxclubimyczytac.pl/ksiazka/88125/mein-kampf2 Hitler liberałem? Wolne żarty. 2.1 100% podatki (konfiskaty) na wsiach to nie jest liberalizm 2.2 "Ile wolno człowiekowi zrobić" - nie wolno było dać biednemu kromki chleba pod karą śmierci W jednym ma rację: "My wierzymy... " Tak, silna jest ta wiara > Przykład wieloletnich rządów PO przeczy tej tezie.Wprost przeciwnie. Bez trudu po dwóch kadencjach zdjęto rząd, który przestał się społeczeństwu podobać. > Ludzie wybierali swoich oprawców,Oprawców???? Krew się lała? czy znów używasz słów które musisz doprecyzować? > Gdyby ludzie kierowali się w wyborach rozsądkiem, to ani PO ani PiS nie dostaliby się do sejmu.Wg Mikkego, gdyby kierowali się w wyborach rozsądkiem, nie byłoby wyborów. Dlatego tak niewielu na niego głosuje. Korvin - Mikke robi błąd, (a Ty go za nim powtarzasz) Porównuje wyidealizowaną dyktaturę supergenialnego, superdobrego "monarchy", z ułomną rzeczywistą demokracją. Nie ma idealnego władcy, dlatego muszą istnieć mechanizmy oceny i odwołania rządzących. W tym punkcie, obydwaj jesteście kompletnie bezradni.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | > Nie ma idealnego władcy, dlatego muszą istnieć mechanizmy oceny i odwołania rządzących.To jest sedno demokratycznych mechanizmów. Władza zawsze miała i - jak się okazuje -wciąż ma tendencje do samouwielbienia, idealizacji, ba - deifikacji. To dlatego król nie był tylko królem, ale królem z bożej łaski: w ten sposób przypisując sobie jeden z atrybutów domniemanego boga - wieczność, niezmienność. Tę mrzonkę w karykaturalny sposób podziela mniej lub bardziej świadomie pis: Cytat: Po desygnacji Morawiecki poszedł do Rydzyka i zdradził swój plan wobec Europy. "Trzeba ją rechrystianizować" natemat.pl(*)je-czego-moze-y-sie-spodziewacPójść do Rydzyka, podległego papieżowi braciszka, wystąpić w aureoli Trwam...bo o trwanie władzy tu chodzi, o nic więcej.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | To samo jest z uwielbieniem dla demokracji i robienie z niej bożka. Często używa się retoryki "brońmy demokracji", "x było złe bo niedemokratyczne", jakby domyślnie demokracja była najwyższym dobrem, a przecież tak nie jest, bo to jedynie mniejsze zło niż złe dyktatury.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >To samo jest z uwielbieniem dla demokracji i robienie z niej bożka.
Nie odnoszę wrażenia, żeby tutaj ktoś to robił. Odnoszę natomiast wrażenie, że nieudolnie próbujesz to ludziom wmusić w brzuch. No pasaran.
> Często używa się retoryki "brońmy demokracji", "x było złe bo niedemokratyczne", jakby domyślnie demokracja była najwyższym dobrem, a przecież tak nie jest, bo to jedynie mniejsze zło niż złe dyktatury.
I chociażby z tego powodu, wobec zagrożenia zapędami dyktatorskimi, warto wg mnie bronić demokracji. Bez żadnych w.w. domysłów - przynajmniej u mnie. Jeśli irytują cię mało przemyślane entuzjazmy nt. demokracji, podzielam je.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >To samo jest z uwielbieniem dla demokracji i robienie z niej bożka.> Nie odnoszę wrażenia, żeby tutaj ktoś to robił.Przypomnij sobie posty szarleya na temat idei dyktatury. To były skrajne mechanizmy wiary i przy tym wyparcia, projekcji, racjonalizacji, strawmanowania cudzych wypowiedzi i udawania niezrozumienia banalnej kwestii. > Odnoszę natomiast wrażenie, że nieudolnie próbujesz to ludziom wmusić w brzuch. No> pasaran.Nieudolny zarzut. Pyk: www.racjonalista.pl/forum.php/s,741277#w742566Jeden link i zarzut oddalony. > > Często używa się retoryki "brońmy demokracji", "x było złe bo niedemokratyczne", jakby domyślnie demokracja była najwyższym dobrem, a przecież tak nie jest, bo to jedynie mniejsze zło niż złe dyktatury.> I chociażby z tego powodu, wobec zagrożenia zapędami dyktatorskimi, warto> wg mnie bronić demokracji. Bez żadnych w.w. domysłów - przynajmniej u mnie.> Jeśli irytują cię mało przemyślane entuzjazmy nt. demokracji, podzielam je.Walka z zapędami dyktatorskimi to w efekcie inne hasło niż obrona demokracji. Poza tym nie chodzi o walkę z zapędami dyktatorskimi bo byłby to błąd semantyczny. Chodzi o walkę z elementami władzy totalitarnej. Totalitarne państwo nie musi być dyktaturą, może być demokracją, a dyktatura nie musi być totalitarną władzą, bo może być liberalna lub wręcz anarchiczna.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >To samo jest z uwielbieniem dla demokracji i robienie z niej bożka.
Teoria (i praktyka) demokracji jest jak teoria naukowa: szukasz dziury w całym. Jak ją znajdziesz, zmieniasz. I taką możliwość powinni mieć obywatele zawsze: wykopać coś, co nie działa, co uwiera jak kamyk w bucie. Czy nazwiemy to demokracją czy inaczej - nie ma to znaczenia.
>jakby domyślnie demokracja była najwyższym dobrem, a przecież tak nie jest, bo to jedynie mniejsze zło niż złe dyktatury.
W kwestiach społecznych trudno jest być perfekcjonistą. Dlatego koncepcję tzw. mniejszego zła uważam za lepszą od koncepcji absolutnego dobra (=dyktatura).
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Wyjaśnił dziewczynę?Tak. > 1 Nie znają niedoskonałości dyktaturybez związku z tematem > 2 Czują się dowartościowani jako ci lepsi, nie plebejscybez związku z tematem (tego nie odczuwa się jako dowartościowanie - plebejusze tak myślą, bo są słabi, a normalni ludzie odczuwają to jako irytację, że ważne tematy są tak nierozumiane przez plebs) > W filmiku Korvin także pospolicie kłamie.> 1 Wolno w Polsce czytać Mein Kampf, (choć trudno przez ten bełkot przebrnąć.)> docer.pl/doc/1vxc> lubimyczytac.pl/ksiazka/88125/mein-kampfFakt, ale to nie kłamstwo, bo nie miałoby niczego na celu, tylko raczej pomyłka wynikająca z tego, że kiedyś nie było wolno - ludzie w wieku Korwina mogą tak mieć i nie jest to nic istotnego. > 2 Hitler liberałem? Wolne żarty.> 2.1 100% podatki (konfiskaty) na wsiach to nie jest liberalizm> 2.2 "Ile wolno człowiekowi zrobić" - nie wolno było dać biednemu kromki chleba pod karą śmierciKorwin używa tu uproszczenia, że podatki za Hitlera były niższe niż za Tuska. Jakieś źródła na 2.1 i 2.2? > W jednym ma rację: "My wierzymy... " Tak, silna jest ta wiaraNic z tego. Filmik wkleiłem ze względu na odpowiedź dotyczącą tego jaki jest przeciętny wyborca w demokracji. > >Przykład wieloletnich rządów PO przeczy tej tezie.> Wprost przeciwnie. Bez trudu po dwóch kadencjach zdjęto rząd, który przestał się społeczeństwu podobać.Po 4 latach niszczenia Polski dano im kolejne 4 by dokończyć dzieła, a teraz wybrano PiS by to "naprawić", choć ich wcześniejsze rządy były oceniane negatywnie. Teraz tonący chwycił się brzytwy, a dawne zło okazało się mniejsze, więc zaczęło być znów postrzegane jako dobro. > >Ludzie wybierali swoich oprawców,> Oprawców???? Krew się lała? czy znów używasz słów które musisz doprecyzować?Oprawców. Czego nie rozumiesz? Inteligentnemu rozmówcy nie trzeba już nic precyzować po tym co napisałem. > >Gdyby ludzie kierowali się w wyborach rozsądkiem, to ani PO ani PiS nie dostaliby się do sejmu.> Wg Mikkego, gdyby kierowali się w wyborach rozsądkiem, nie byłoby wyborów. Dlatego tak niewielu na niego głosuje.Serio myślisz, że dlatego?  Niezła racjonalizacja, ubawiłem się  Na Korwina głosuje mało osób, bo jego poglądy są nie na rękę bogaczom, a partia jest mało profesjonalna (pasjonaci i ideowcy nie wygrają z bogaczami). > Korvin - Mikke robi błąd, (a Ty go za nim powtarzasz) Porównuje wyidealizowaną dyktaturę supergenialnego, superdobrego "monarchy", z ułomną rzeczywistą demokracją.Nieprawda. Nie musi to być wyidealizowana dyktatura supergenialnego monarchy. Korwin powiedział kiedyś, że dla niego nawet Kwaśniewski byłby lepszym królem niż rządy demokracji (to było w czasie rządów Kwaśniewskiego). Twierdził też, że demokracja jest prawie zawsze zła, a średnio rozgarnięty, ale uczciwy władca czasem wybierałby dobrze. Tłumaczyłem to wiele razy, tylko nie tak skrajnie jak Korwin, ale do ciebie to nie dotarło, bo musiałoby się najpierw przebić przez twoją ślepą wiarę. > Nie ma idealnego władcy, dlatego muszą istnieć mechanizmy oceny i odwołania rządzących. W tym punkcie, obydwaj jesteście kompletnie bezradni.Tak jak i nie ma mechanizmów odsunięcia rządów demokracji, a demokracja nie jest nigdy idealna. Serio znów chcesz brnąć w temat, na którym najmocniej się skompromitowałeś? Tylko ty jeden tego nie rozumiałeś (i bodajże Jaruś, dlatego śmiałem się, że jesteście alterkontami tej samej osoby i nikt inny nie mógłby popełnić takiego błędu) 
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | Rozbawiasz do łez. Ty kończyłeś jakąkolwiek szkołę????  Ach zapomniałem.... prywatną Skoro prosisz o korepetycje z historii, to poświęcę trochę czasu > >2 Hitler liberałem? Wolne żarty.> >2.1 100% podatki (konfiskaty) na wsiach to nie jest liberalizm> >2.2 "Ile wolno człowiekowi zrobić" - nie wolno było dać biednemu kromki chleba pod karą śmierci> Jakieś źródła na 2.1 i 2.2?Źródło: A. Paczkowski "Pół wieku dziejów Polski" PWN Warszawa 1998 K Popiołek "Historia Śląska" ŚIN Katowice 1972 2.1 Historie wsi wysiedlonych przez Niemców w Wielkopolsce na Pomorzu i na Zamojszczyźnie, kiedy zabierano rolnikom całe gospodarstwa, żeby osiedlić w nich Niemców z Łotwy i Bukowiny 2.2 Historia ludzi, którzy za dokarmianie Żydów trafiali z całymi rodzinami pod mur albo do Dachau Na tym zakończyłem udzielanie bezpłatnych korepetycji z historii, absolwentowi prywatnej szkoły. **** > >Wyjaśnił dziewczynę?> Tak.Uwielbiam , kiedy upierasz się przy swoich językowych błędach. Jesteś wtedy tak zabawnie zawzięty  P.S Olson: Cytat:Podejrzewam, że znam więcej języków niż ty,
Czekam na uzasadnienie.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >>Rząd, który lwią część swej energii przeznacza na zmianę tych procedur w taki sposób, aby zagwarantować sobie "wieczyste" trwanie przy władzy ("korycie"), budzi uzasadnione obawy. Właśnie to przerabiamy. Jakbym słyszał Korwinowców. Oni też tak mówili argumentując, że rząd chce sobie zagwarantować wieczne trwanie wprowadzając socjalizm i kupując wyborców. Rozumiem, że jeśli obserwatorzy OBWE uznają polskie wybory to i tak uznasz, że wyboru zostały sfałszowane?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Jakbym słyszał Korwinowców. Oni też tak mówili argumentując, że rząd chce sobie zagwarantować wieczne trwanie wprowadzając socjalizm i kupując wyborców.
Zanim nastanie rząd, są partie,program wyborczy oraz, co najważniejsze, ordynacja wyborcza. Już na etapie gry wstępnej jedzie populizmem: obiecanki cacanki bez pokrycia skierowane do masowego, bezkrytycznego odbiorcy. A po wyborczym zwycięstwie partia odsłania swoje ukryte oblicze: to, co robi, jak robi i z kim ma dość luźny związek z wyborczymi hasłami.
>Rozumiem, że jeśli obserwatorzy OBWE uznają polskie wybory to i tak uznasz, że wyboru zostały sfałszowane?
Pożyjemy, zobaczymy. Weź pod uwagę dwa znaczenia wyborczego fałszerstwa: fałsz na poziomie liczenia głosów (2+2=5) i fałsz na poziomie powyborczym, a więc rządzenia, politycznych decyzji, które mają się nijak do wyborczych haseł.( W tej sprawie głos OBWE nie ma kompletnie znaczenia.) Kto głosowałby na Dudę takiego, jakim się okazał? Może tylko kabareciarze, bo jest z kogo się nabijać w Uchu prezesa...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Już na etapie gry wstępnej jedzie populizmem: obiecanki cacanki bez pokrycia skierowane do masowego, bezkrytycznego odbiorcy. A po wyborczym zwycięstwie partia odsłania swoje ukryte oblicze:Witamy w demokracji, rządzie hien nad osłami  > Pożyjemy, zobaczymy. Weź pod uwagę dwa znaczenia wyborczego fałszerstwa: fałsz na poziomie liczenia głosów (2+2=5) i fałsz na poziomie powyborczym, a więc rządzenia, politycznych decyzji, które mają się nijak do wyborczych haseł.( W tej sprawie głos OBWE nie ma kompletnie znaczenia.)Chodziło mi o to, że z Twojej wypowiedzi zrozumiałem, że PIS chce takich zmian, które albo pozwolą uniknąć wyborów albo pozwolą je sfałszować zatem byłem ciekaw czy jesteś jednym z tych antypisowców, których nic nie przekona do tego, że wybory nie zostały sfałszowane czy tym, który uznaje decyzje niezależnych obserwatorów.
|
|
| | | | |  | | Wera (1540 punktów) | >Nadal nie rozumiesz. Chodzi o to, że rządy poprzedniej ekipy były NAJGORSZE.
A jak oceniasz rządy za czasów PRL-u?
|
|
| | |  | 9 na 9 | Grzegorz (5685 punktów) | > Zmiana jest po to by wyczyścić komuchów.A na zakończenie, żeby doczyścić do końca, prowadzący akcję tow. Piotrowicz wygłosi samokrytykę i poda się do dymisji
|
|
| | | |  | 3 na 5 | szarley (54911 punktów) | > >Zmiana jest po to by wyczyścić komuchów.> A na zakończenie, żeby doczyścić do końca, prowadzący akcję tow. Piotrowicz wygłosi samokrytykę i poda się do dymisji  > ... как настоящий комсомолец
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Nie pajacuj i pisz po polsku. To nie gimbaza.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > Nie pajacuj i pisz po polsku. To nie gimbaza.W tym cytacie akurat rosyjski język pasuje jako jedyny, tworząc treść wraz z brzmieniem nieprzetłumaczalne. To tak zwane językowe niuanse, niezrozumiałe dla kogo Абзука* to ziemia nieznana. Nie odpowiadam za Twoje braki w językowej edukacji. Tak jak nie odpowiadam za błędy jakie swoim ojczystym języku popełniasz. Podtrzymuję: "Biblioteka Jagiellońska" pisze się wielkimi literami. www.racjonalista.pl/forum.php/s,755162#w756722*Użyj translatora. Powodzenia  Здесь ошибка Bądź konsekwentny www.racjonalista.pl/forum.php/s,755162#w756765 Cytat:Google translator typie. Я жду ответа Bądź konsekwentny! Niczego więcej nie oczekuję. Google translator czeka. To Twój autorytet P.S. Lubię z Ciebie kpić, z utęsknieniem czekam chwili, kiedy zaczniesz mnie uczyć czeskiego, tak jak pouczałeś mnie o rzeczach, o których nie masz fioletowego pojęcia, jak np o mojej firmie w Niemczech, czy o gospodarce Chile P.P.S. Możesz się teraz emocjonalnie spienić, będzie ubaw  Błyśnij emocjami, tak ładnie się ośmieszasz Przepraszam bytowników fR za zniżenie niemal do poziomu Olsona, ale innego nie zrozumie.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Nie pajacuj i pisz po polsku. To nie gimbaza.A wyraz gimbaza, to język polski? Aż szok. Wyrażanie się po rosyjsku, tak bliskie językowi polskiemu, drażni "speców od centralnego ogrzewania i pieców" od języka angielskiego, których pokazy erudycji serwują np. młodzi zapalczywi bankowcy (żenada). Nie rozumiem oporu by nie poznawać języków naszych sąsiadów (czeski, niemiecki, rosyjski). Żaden wstyd nie znać angielskiego, ale języka o korzeniach słowiańskich, grupy anglosaskiej czyli niemiecki? > W tym cytacie akurat rosyjski język pasuje jako jedyny, tworząc treść wraz z brzmieniem nieprzetłumaczalne. To tak zwane językowe niuanse, niezrozumiałe dla kogo Абзука* to ziemia nieznana.Możesz nazwać takie coś idiomem językowym. Ja to rozumiem i daję słowo z translatora nie muszę korzystać, a gdybym miał klawiaturę dwujęzyczną z marszu bym Tobie odpisywał toże w ruskom jazyku.. > Nie odpowiadam za Twoje braki w językowej edukacji. Tak jak nie odpowiadam za błędy jakie swoim ojczystym języku popełniasz. Podtrzymuję: "Biblioteka Jagiellońska" pisze się wielkimi literami.Tak, bo imię własne instytucji. > www.racjonalista.pl/forum.php/s,755162#w756722> *Użyj translatora. Powodzenia  > Здесь ошибка> Bądź konsekwentny> www.racjonalista.pl/forum.php/s,755162#w756765> Cytat:Google translator typie. > Я жду ответа> Bądź konsekwentny! Niczego więcej nie oczekuję. Google translator czeka. To Twój autorytet> P.S. Lubię z Ciebie kpić, z utęsknieniem czekam chwili, kiedy zaczniesz mnie uczyć czeskiego, tak jak pouczałeś mnie o rzeczach, o których nie masz fioletowego pojęcia, jak np o mojej firmie w Niemczech, czy o gospodarce Chile> P.P.S. Możesz się teraz emocjonalnie spienić, będzie ubaw Błyśnij emocjami, tak ładnie się ośmieszasz> Przepraszam bytowników fR za zniżenie niemal do poziomu Olsona, ale innego nie zrozumie.Ja Tobie wybaczam w imieniu Jej Wysokości Nauki.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > A wyraz gimbaza, to język polski?Tak. Język ciągle ewoluuje. > Aż szok. Wyrażanie się po rosyjsku, tak bliskie językowi polskiemu, drażni "speców od centralnego ogrzewania i pieców" od języka angielskiego, których pokazy erudycji serwują np. młodzi zapalczywi bankowcy (żenada). Nie rozumiem oporu by nie poznawać języków naszych sąsiadów (czeski, niemiecki, rosyjski). Żaden wstyd nie znać angielskiego, ale języka o korzeniach słowiańskich, grupy anglosaskiej czyli niemiecki?Angielski jest po prostu powszechnie rozumiany. Na forach najczęściej używa się go cytując teksty z zagranicznych stron. Nie chodzi tu o jakieś "drażnienie". > >W tym cytacie akurat rosyjski język pasuje jako jedyny, tworząc treść wraz z brzmieniem nieprzetłumaczalne. To tak zwane językowe niuanse, niezrozumiałe dla kogo Абзука* to ziemia nieznana.> Możesz nazwać takie coś idiomem językowym. Ja to rozumiem i daję słowo z translatora nie muszę korzystać, a gdybym miał klawiaturę dwujęzyczną z marszu bym Tobie odpisywał toże w ruskom jazyku..Ależ proszę bardzo, ale załóżcie sobie do tego osobny wątek  > >Nie odpowiadam za Twoje braki w językowej edukacji. Tak jak nie odpowiadam za błędy jakie swoim ojczystym języku popełniasz. Podtrzymuję: "Biblioteka Jagiellońska" pisze się wielkimi literami.> Tak, bo imię własne instytucji.Oczywiście, że tak. Po co o tym teraz wspominać? Skoro popełniłem błąd, to trzeba było sprostować go w tamtym wątku, a nie przypominać sobie o nim teraz, gdy nie umie się odpisać merytorycznie na odpowiedź w tym wątku. > >Przepraszam bytowników fR za zniżenie niemal do poziomu Olsona, ale innego nie zrozumie.> Ja Tobie wybaczam w imieniu Jej Wysokości Nauki.Raczej prywatnej niechęci.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > W tym cytacie akurat rosyjski język pasuje jako jedyny, tworząc treść wraz z brzmieniem nieprzetłumaczalne. To tak zwane językowe niuanse, niezrozumiałe dla kogo Абзука* to ziemia nieznana.No i znów to samo, a zwróciłem tylko uwagę byś przestał pajacować. Myślisz, że jesteś fajny, bo kolejny raz napiszesz rosyjski tekst do translatora?  > Nie odpowiadam za Twoje braki w językowej edukacji.Marna bufonada. > Tak jak nie odpowiadam za błędy jakie swoim ojczystym języku popełniasz. Podtrzymuję: "Biblioteka Jagiellońska" pisze się wielkimi literami.> www.racjonalista.pl/forum.php/s,755162#w756722Hehe i nadal sztywniackie podejście. Takich głupot się czepiasz, a od meritum uciekasz. Typowe. > Bądź konsekwentny! Niczego więcej nie oczekuję. Google translator czeka. To Twój autorytetChyba ktoś tu zapomniał co pisałem o autorytetach  Napisałem byś nie pajacował, a w odpowiedzi znów się spiąłeś. Czyli dyskutujesz na rynsztokowym poziomie, tylko gdy brakuje argumentów to racjonalizujesz sobie ucieczkę, zamiast przyznać się do błędu. > P.S. Lubię z Ciebie kpić, z utęsknieniem czekam chwili, kiedy zaczniesz mnie uczyć czeskiego, tak jak pouczałeś mnie o rzeczach, o których nie masz fioletowego pojęcia, jak np o mojej firmie w Niemczech, czy o gospodarce ChileNo i dalsza spinka i projekcja, po tym jak wiele razy twoja nieumiejętność czytania ze zrozumieniem i manipulacje zostały wykpione. Pisz dalej o dyskusji o Chile - ja nie miałem problemu by przyznać się do błędu - ty w pozostałych dyskusjach tego nie zrobiłeś. Z tą firmą w Niemczech to kolejny przykład tego jakich głupot się czepiasz. > P.P.S. Możesz się teraz emocjonalnie spienić, będzie ubaw Błyśnij emocjami, tak ładnie się ośmieszaszZaraz ci żyłka pęknie. Znów przepisujesz moje podsumowanie argumentów, ale bez samych argumentów. Wytykałem ci emocje nie dlatego, że emocjonowanie się jako takie jest czymś złym, tylko że duża część twoich postów to emocjonalne zniekształcenia czyli manipulacje służące ci do tego by nie przyznać się do błędu. > Przepraszam bytowników fR za zniżenie niemal do poziomu Olsona, ale innego nie zrozumie.Nie można się zniżyć w górę.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | > >W tym cytacie akurat rosyjski język pasuje jako jedyny, tworząc treść wraz z brzmieniem nieprzetłumaczalne. To tak zwane językowe niuanse, niezrozumiałe dla kogo Абзука* to ziemia nieznana.> No i znów to samo, a zwróciłem tylko uwagę byś przestał pajacować.Pajacowanie (def) - używanie języka, którego Olson nie zna  > Myślisz, że jesteś fajny, bo kolejny raz napiszesz rosyjski tekst do translatora?1 Jestem fajny (to nas różni) 2 Nie muszę pisać po rosyjsku z użyciem translatora (to też nas różni) > >Tak jak nie odpowiadam za błędy jakie swoim ojczystym języku popełniasz. Podtrzymuję: "Biblioteka Jagiellońska" pisze się wielkimi literami.> >www.racjonalista.pl/forum.php/s,755162#w756722> Hehe i nadal sztywniackie podejście. Takich głupot się czepiasz, a od meritum uciekasz. Typowe.Hehe, znów kilka tygodni minie zanim znudzi się wypominanie językowego błędu. Olson się nie przyznaje nigdy  Podtrzymuję: "Biblioteka Jagiellońska" pisze się wielkimi literami. > Chyba ktoś tu zapomniał co pisałem o autorytetach  Tak, uznałeś amatorski SJP jako autorytet. Wielekroć.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >>W tym cytacie akurat rosyjski język pasuje jako jedyny, tworząc treść wraz z brzmieniem nieprzetłumaczalne. To tak zwane językowe niuanse, niezrozumiałe dla kogo Абзука* to ziemia nieznana.> >No i znów to samo, a zwróciłem tylko uwagę byś przestał pajacować.> Pajacowanie (def) - używanie języka, którego Olson nie zna  Nawet nie umiesz wybrnąć. Pajacowanie czyli szyfrowanie wypowiedzi, głupie śmieszki, zamiast merytorycznych wpisów. Zachowujesz się jak typowy gimbus, szyfrując tekst w translatorze i jeszcze się tym szczycąc, jakbyś chciał się pochwalić, że znasz rosyjski  Śmieszny jesteś. > >Myślisz, że jesteś fajny, bo kolejny raz napiszesz rosyjski tekst do translatora?> 1 Jestem fajny (to nas różni)Hehe i kolejny samobój. Jesteś narcyzem i to nas różni (między innymi, bo o logice już nie wspomnę, bo to by było kopanie leżącego). > 2 Nie muszę pisać po rosyjsku z użyciem translatora (to też nas różni)Wow, no gratulacje, wielki wyczyn  Podejrzewam, że znam więcej języków niż ty, ale się tym nie chwalę. Nie ma czym, bo liczy się logika, a nie język. > >>Tak jak nie odpowiadam za błędy jakie swoim ojczystym języku popełniasz. Podtrzymuję: "Biblioteka Jagiellońska" pisze się wielkimi literami.> >>www.racjonalista.pl/forum.php/s,755162#w756722> >Hehe i nadal sztywniackie podejście. Takich głupot się czepiasz, a od meritum uciekasz. Typowe.> Hehe, znów kilka tygodni minie zanim znudzi się wypominanie językowego błędu. Olson się nie przyznaje nigdy  > Podtrzymuję: "Biblioteka Jagiellońska" pisze się wielkimi literami.Znów żenujące kłamstwo wymyślone w emocjach. \"szarley\":Nie odpowiadam za Twoje braki w językowej edukacji. Tak jak nie odpowiadam za błędy jakie swoim ojczystym języku popełniasz. Podtrzymuję: "Biblioteka Jagiellońska" pisze się wielkimi literami. \"Wenancjusz\":Tak, bo imię własne instytucji. \"olson\":Oczywiście, że tak. Po co o tym teraz wspominać? Skoro popełniłem błąd, to trzeba było sprostować go w tamtym wątku, a nie przypominać sobie o nim teraz, gdy nie umie się odpisać merytorycznie na odpowiedź w tym wątku. Znów tworzysz projekcję, bo nie przyznajesz się do błędów. I do tego sztywniactwo i czepianie się nieistotnych szczegółów, podczas gdy ciągle uciekasz od meritum, manipulujesz i kłamiesz. Gdy już masz rację, to tylko w nieistotnej kwestii, ale to śmieszne gdy się tego czepiasz, podczas gdy uciekasz od meritum  Druga taka sprawa to gospodarka Chile, czyli poboczny wątek jaki wynikł z dyskusji o dyktaturze, w którym wykazałeś się kompletnym niezrozumieniem prostego tematu. > >Chyba ktoś tu zapomniał co pisałem o autorytetach  > Tak, uznałeś amatorski SJP jako autorytet. Wielekroć.Znów kłamstwo. Jeśli ktoś ma problem z jakimś słowem, to wkleja się słownik. Autorytet to osoba lub instytucja, której się ślepo wierzy w kwestiach mających swoje meritum. Nawet tak pobocznych argumentów nie umiesz odeprzeć i raz za razem strzelasz sobie samobóje.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | > >>>W tym cytacie akurat rosyjski język pasuje jako jedyny, tworząc treść wraz z brzmieniem nieprzetłumaczalne. To tak zwane językowe niuanse, niezrozumiałe dla kogo Абзука* to ziemia nieznana.> >>No i znów to samo, a zwróciłem tylko uwagę byś przestał pajacować.> >Pajacowanie (def) - używanie języka, którego Olson nie zna  > Nawet nie umiesz wybrnąć. Pajacowanie czyli szyfrowanie wypowiedzi,Szyfr (def) - pisanie językiem, którego nie rozumie Olson Mam propozycję: definiuj pojęcia ZANIM ich użyjesz. Potem musisz tłumaczyć co chciałeś napisać. > Podejrzewam, że znam więcej języków niż ty,Brawo! Ciekawe jak to udowodnisz  > >Podtrzymuję: "Biblioteka Jagiellońska" pisze się wielkimi literami. >Znów żenujące kłamstwo wymyślone w emocjach.Nie znasz nawet swojego ojczystego języka
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >>>>W tym cytacie akurat rosyjski język pasuje jako jedyny, tworząc treść wraz z brzmieniem nieprzetłumaczalne. To tak zwane językowe niuanse, niezrozumiałe dla kogo Абзука* to ziemia nieznana.> >>>No i znów to samo, a zwróciłem tylko uwagę byś przestał pajacować.> >>Pajacowanie (def) - używanie języka, którego Olson nie zna  > >Nawet nie umiesz wybrnąć. Pajacowanie czyli szyfrowanie wypowiedzi,> Szyfr (def) - pisanie językiem, którego nie rozumie OlsonW ten sposób się nie wybronisz, ani przed nikim nie wytłumaczysz. Czy to co teraz prezentujesz to taktyka bym się odczepił? Jak z tego wiersza Mickiewicza, który kończy się słowami "bo niedźwiedź Litwin miąs nieświeżych nie je"?  Szyfr to w tym kontekście zabawa translatorem, czyli pajacowanie. Zdecyduj się w końcu czy wg ciebie nie rozumiem czy rozumiem bo korzystam z translatora. To takie marne gimnazjalne gierki odpowiadające twojemu poziomowi niezrozumienia logicznych treści. > Mam propozycję: definiuj pojęcia ZANIM ich użyjesz. Potem musisz tłumaczyć co chciałeś napisać.Które pojęcie miałbym zdefiniować? Czego znów biedaczku nie rozumiesz? > >Podejrzewam, że znam więcej języków niż ty,> Brawo! Ciekawe jak to udowodnisz  Po co miałbym to udowadniać? Co ja narcyz taki jak ty?  Znów żenująca projekcja i reakcja prostoalgorytmiczna. > >>Podtrzymuję: "Biblioteka Jagiellońska" pisze się wielkimi literami.> >Znów żenujące kłamstwo wymyślone w emocjach.Nie znasz nawet swojego ojczystego językaOpanuj emocje i przeczytaj to co odpisałem, bez wycinania z kontekstu jak szmatławe gazetki. Sięgasz po takie manipulacje bo jesteś taki maluczki - pozbawiony możliwości argumentacji na temat meritum i niepotrafiący się przyznać do błędu, jakby ci się miał zawalić świat przez to, że nie miałeś racji, a twoje poglądy okazały się błędne i zostało to udowodnione czarno na białym. Myślisz, że ktoś będzie traktował cię poważnie, gdy będziesz nadal tak manipulował? Znów żenujące kłamstwo wymyślone w emocjach. to odpowiedź na twoje kłamstwa: \"szarley\":Hehe, znów kilka tygodni minie zanim znudzi się wypominanie językowego błędu. Olson się nie przyznaje nigdy Poza tym ten cytat to typowa projekcja, bo opisujesz swoje typowe i wielokrotnie wytykane mu zachowanie, które kłamliwie chcesz przypisać olsonowi, który przyznaje się do popełnienia błędów, np w kwestii Chile i tego błędu, bo więcej nie było. \"szarley\":Podtrzymuję: "Biblioteka Jagiellońska" pisze się wielkimi literami. Na to odpowiedź jest tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,758184#w758359Zaczyna się od cytatów, a kończy się na słowie "tematu". Oczywiście uciekłeś od tego, tradycyjnie i tchórzliwie. \"olson\":Oczywiście, że tak. Po co o tym teraz wspominać? Skoro popełniłem błąd, to trzeba było sprostować go w tamtym wątku, a nie przypominać sobie o nim teraz, gdy nie umie się odpisać merytorycznie na odpowiedź w tym wątku. I co, przyznasz się teraz do błędu? Każdy go teraz widzi i masz wybór: przyznać się do kłamstwa, albo przyznać się do pisania w emocjonalnym afekcie. Jednego i drugiego się żałośnie wypierasz.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | > >>Nawet nie umiesz wybrnąć. Pajacowanie czyli szyfrowanie wypowiedzi,> >Szyfr (def) - pisanie językiem, którego nie rozumie Olson> W ten sposób się nie wybronisz,Ani myślę. Ty twierdzisz, Ty uzasadnij, Uzasadnij, że pisanie po rosyjsku to pajacowanie. www.racjonalista.pl/forum.php/s,758184#w758241Uprzedzam, tam : Cytat:... как настоящий комсомолец nie było żadnego szyfru. Odpisałeś na to: www.racjonalista.pl/forum.php/s,758184#w758241 Cytat:Nie pajacuj i pisz po polsku. To nie gimbaza. Więc czekam uzasadnienia. > Szyfr to w tym kontekście zabawa translatorem,Znów musisz tłumaczyć co chciałeś napisać. Pisz prosto (Nie muszę używać translatora pisząc po rosyjsku) > Zdecyduj się w końcu czy wg ciebie nie rozumiem czy rozumiem bo korzystam z translatora.Sam przyznałeś, że korzystasz z translatora. Jak widać zawiódł, nie zrozumiałeś i nazwałeś pisanie po rosyjsku "pajacowaniem" To nie jest wstyd nie znać jakiegoś języka. > >>Podejrzewam, że znam więcej języków niż ty,> >Brawo! Ciekawe jak to udowodnisz  > Po co miałbym to udowadniać?Skoro podejrzewasz, to chyba masz jakieś przesłanki... > >>>Podtrzymuję: "Biblioteka Jagiellońska" pisze się wielkimi literami.> > >Znów żenujące kłamstwo wymyślone w emocjach.> Opanuj emocje i przeczytaj to co odpisałem,To napisałeś: Cytat: Znów żenujące kłamstwo wymyślone w emocjach.
Czytaj co piszesz zanim opublikujesz. Ze zrozumieniem
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >>>Nawet nie umiesz wybrnąć. Pajacowanie czyli szyfrowanie wypowiedzi,> >>Szyfr (def) - pisanie językiem, którego nie rozumie Olson> >W ten sposób się nie wybronisz,> Ani myślę. Ty twierdzisz, Ty uzasadnij,No właśnie, bezmyślne te twoje tłumaczenia i pseudodefinicje. Uzasadniłem, że pajacujesz. Oczywiście w odpowiedzi tradycyjnie pajacujesz jeszcze bardziej  > Uzasadnij, że pisanie po rosyjsku to pajacowanie.  Nie będę udowadniał tego czego nie twierdzę. Jak można być takim "geniuszem" by wyczytać tu, że pisanie po rosyjsku to pajacowanie? Właśnie takimi emocjonalnymi wpisami pogrążasz się najbardziej. > Sam przyznałeś, że korzystasz z translatora. Jak widać zawiódł, nie zrozumiałeś i nazwałeś pisanie po rosyjsku "pajacowaniem"W ten sposób tylko się pogrążasz. Skąd pomysł, że translator zawiódł? Działa jak zwykle, ale ty pajacujesz bawiąc się w takie szyfrowanie i jeszcze raz apeluję byś zaprzestał. Jeśli nie ma takiej potrzeby to pisz po polsku, bo twoje dziecinne gierki są żałosne. > >>>>Podtrzymuję: "Biblioteka Jagiellońska" pisze się wielkimi literami.> >> >Znów żenujące kłamstwo wymyślone w emocjach.>Opanuj emocje i przeczytaj to co odpisałem,> To napisałeś: Cytat: >Znów żenujące kłamstwo wymyślone w emocjach.
> Czytaj co piszesz zanim opublikujesz. Ze zrozumieniemPrzeczytaj poprzedni post (nad twoim postem, na który teraz odpowiadam).  Tak żałosnej autokompromitacji nie widziałem dawno nawet u ciebie. \"szarley\":Hehe, znów kilka tygodni minie zanim znudzi się wypominanie językowego błędu. Olson się nie przyznaje nigdy \"olson\":Znów żenujące kłamstwo wymyślone w emocjach \"szarley\":Podtrzymuję: "Biblioteka Jagiellońska" pisze się wielkimi literami. \"olson\":Oczywiście, że tak. Po co o tym teraz wspominać? Skoro popełniłem błąd, to trzeba było sprostować go w tamtym wątku, a nie przypominać sobie o nim teraz, gdy nie umie się odpisać merytorycznie na odpowiedź w tym wątku. Nie potrafisz wybrnąć, więc zmieniasz kontekst i rżniesz głupa kłamiąc. Nie rozumiem czemu jeszcze nie dostałeś bana za takie działania. Nie musiałem być nostradamusem by to przewidzieć: I co, przyznasz się teraz do błędu? Każdy go teraz widzi i masz wybór: przyznać się do kłamstwa, albo przyznać się do pisania w emocjonalnym afekcie. Jednego i drugiego się żałośnie wypierasz.I nadal się wypierasz. Czytaj co piszesz zanim opublikujesz. Ze zrozumieniem. I nie pisz mi tego czego sam nie stosujesz wobec siebie, bo w ten sposób tylko udowadniasz, że konto "szarley" to karykatura, której nie warto traktować poważnie.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | Ty twierdzisz, Ty uzasadnij > Uzasadniłem, że pajacujesz.Olson locuta, causa finita. > >Uzasadnij, że pisanie po rosyjsku to pajacowanie.> Nie będę udowadniał tego czego nie twierdzę.Szarley: Cytat:... как настоящий комсомолец
Olson Cytat:Nie pajacuj i pisz po polsku. To nie gimbaza. Stwierdziłeś, że pisanie po rosyjsku to pajacowanie. Pół rosyjskiego zdania skomentowałeś chamskim "nie pajacuj" Udowodnij, lub przeproś *********** Olson: Cytat:Podejrzewam, że znam więcej języków niż ty, Czekam na uzasadnienie.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) |
POWYŻSZĄ WYPOWIEDŹ TEŻ PRZESUŃ, SKORO JUŻ SIĘ BAWISZ W CENZURĘ Tu jest odpowiedź na te strawmany i manipulacje szarleya: www.racjonalista.pl/forum.php/s,758654Nie życzę sobie by powyższe kłamstwa i manipulacje zostały jako ostatnie, przy pozbawieniu mnie możliwości odpowiadania. Jeszcze raz żądam wyjaśnienia za co moje regulaminowe posty są przenoszone do oślej ławki
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | > ... как настоящий комсомолец>  ... как настоящий комсомолец на Лубянке... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>Zmiana jest po to by wyczyścić komuchów.> >A na zakończenie, żeby doczyścić do końca, prowadzący akcję tow. Piotrowicz wygłosi samokrytykę i poda się do dymisji  > >> ... как настоящий комсомолец>  Da, sowsiem prawilno uważajemyj, drużeskij grażdanin. Ja poddierżiwaju.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | > >Zmiana jest po to by wyczyścić komuchów.> A na zakończenie, żeby doczyścić do końca, prowadzący akcję tow. Piotrowicz wygłosi samokrytykę i poda się do dymisji  Po wczorajszym przybredzeniu poststyropiennej Zochy od Romaszewskich - wcale prawdopodobne!
|
|
| | |  | 2 na 2 | Irracja (4721 punktów) | > Zmiana jest po to by wyczyścić komuchów.... Lenin i Stalin też tak twierdzili. Tylko jakoś inaczej ich nazywali, tak bardziej prosto. "Darmozjadami, klerem, cy cóś tak?"... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | I co z tego, że twierdzili? Raczej nie byli wiarygodni.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | |  | | Irracja (4721 punktów) | > I co z tego, że twierdzili? Raczej nie byli wiarygodni.... wiem, nawet Bozia nie jest "wiary godna". Dlaczego by oni mieli być jej godnymi?... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Więc po co napisałeś o tym, że tak twierdzili? 
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | > Więc po co napisałeś o tym, że tak twierdzili?  Żeby ci co bredzą o czyszczeniu z komuchów znaleźli się w dobrym towarzystwie.
|
|
| | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Tak samo jak ludzie, którzy piją wodę. Też mi kryterium na grupowanie ludzi 
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| |  | 3 na 3 | vifix (2315 punktów) | >Po pierwsze: tak, łamanie konstytucji jest karalne. No i jakoś nie zauważyłem by ktoś został ukarany mimo, że wedle wielu opinii konstytucja jest łamana.
>Po drugie: sam zauważasz że obecnie trzeba popełnić przestępstwo by wywierać wpływ na wyroki Zmiana może doprowadzić tylko do tego, że wpływanie na wyroki będzie łatwiejsze co oznacza, że bez tej ustawy jest to jak najbardziej możliwe tylko wymaga nieco więcej wysiłku. A to wszystko oznacza, że mówienie, że od wejścia tej ustawy jest koniec niezależnych sądów w Polsce jest moim zdaniem ogromnym nadużyciem i urojeniem.
>Po trzecie: Podajesz hipotetyczne łamanie prawa jako uzasadnienie jego realnej zmiany... ciekawa koncepcja. Ty podajesz hipotetyczną chęć wpływania na wyroki, i co w związku z tym?
>Odwołanie zaś będzie możliwe zawsze, bo... Podobnie jest bez tej ustawy, wpływ na decyzję sędziego jest zawsze... tylko nieco trudniejszy.
|
|
| | |  | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | >>Po pierwsze: tak, łamanie konstytucji jest karalne. >No i jakoś nie zauważyłem by ktoś został ukarany mimo, że wedle wielu opinii konstytucja jest łamana.
Dlatego, że wszystkie trzy "władze" są już w jednym ręku
>>Po drugie: sam zauważasz że obecnie trzeba popełnić przestępstwo by wywierać wpływ na wyroki >Zmiana może doprowadzić tylko do tego, że wpływanie na wyroki będzie łatwiejsze co oznacza, Nie tylko łatwiejsze, ale zgodne z prawem
>A to wszystko oznacza, że mówienie, że od wejścia tej ustawy jest koniec niezależnych sądów w Polsce jest moim zdaniem ogromnym nadużyciem i urojeniem. Jeśli minister może odwołać prezesa sądu, to stwierdzenie, "że jest koniec niezależnych sądów" nie jest ani nadużyciem ani urojeniem Premier może wziąć miliardową łapówkę, minister obrony może pospolicie zdradzić, minister edukacji, może rozd.pcyć szkolnictwo, ale NICZEGO nie można im zrobić, bo minister sprawiedliwości decyduje o awansach sędziów. Wolno nawet łamać Konstytucję. Wolno nawet naćwierkać rządowi.
>Ty podajesz hipotetyczną chęć wpływania na wyroki, i co w związku z tym? To nie jest hipotetyczna możliwość. "Uniewinnisz naszego, zostaniesz prezesem"
>>Odwołanie zaś będzie możliwe zawsze, bo... >Podobnie jest bez tej ustawy, wpływ na decyzję sędziego jest zawsze... tylko nieco trudniejszy. Moc trudniejszy, a przy tym wymagający złamania prawa
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Dlatego, że wszystkie trzy "władze" są już w jednym rękuHahaha dobre  A od kiedy jeśli można wiedzieć? > Nie tylko łatwiejsze, ale zgodne z prawemMożesz wskazać zapis ustawy, który mówi, że zgodne z prawem jest wpływanie na orzeczenia sędziów? > Jeśli minister może odwołać prezesa sądu, to stwierdzenie, "że jest koniec niezależnych sądów" nie jest ani nadużyciem ani urojeniemJest ponieważ wpływać na orzeczenia sądu można i bez prawa do odwołania prezesa sądu. > To nie jest hipotetyczna możliwość. "Uniewinnisz naszego, zostaniesz prezesem"Proponuję zapoznać się z terminem hipotetyczna możliwość.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > >Dlatego, że wszystkie trzy "władze" są już w jednym ręku> Hahaha dobre A od kiedy jeśli można wiedzieć?Od chwili mianowania pani Przyłębskiej. I nie rozumiem Twojego hahaha, Prezydent z PiSu, premier z PiSu, marszałkowie z PiSu, prezes TK z PiSu, Jeśli tego dotąd nie zauważyłeś, to gratuluję dobrych ziół. W tej chwili skazanie kogokolwiek z rządu nawet za gwałt na nieletniej jest niemożliwe, bo prokurator jest z PiSu. > >Nie tylko łatwiejsze, ale zgodne z prawem> Możesz wskazać zapis ustawy, który mówi, że zgodne z prawem jest wpływanie na orzeczenia sędziów?Nie na orzeczenia, ale na awanse. To daje duuuuuuuuuuuże pole do wywierania wpływu na orzeczenia. W przyszłym roku odchodzi na emeryturę prezes sądu rejonowego w N. Za tydzień będzie rozprawa lokalnego polityka, kolegi ministra. Tu nawet telefon od ministra jest zbyteczny. Sędzia też chce awansować, więcej zarabiać, dom pobudować... Może więc wyrok będzie w zawieszeniu? W przyszłym roku odchodzi na emeryturę prezes sądu rejonowego w K. Za tydzień będzie rozprawa opozycyjnego dziennikarza o... kradzież krowy. Czym się skończy? Awansem sędziego? > >Jeśli minister może odwołać prezesa sądu, to stwierdzenie, "że jest koniec niezależnych sądów" nie jest ani nadużyciem ani urojeniem> Jest ponieważ wpływać na orzeczenia sądu można i bez prawa do odwołania prezesa sądu.Legalnie? Nie. Dostrzegasz różnicę? Ktoś tu kiedyś wciskał ciemnotę, że nie ma różnicy między mordem sądowym a skrytobójstwem... > >To nie jest hipotetyczna możliwość. "Uniewinnisz naszego, zostaniesz prezesem"> Proponuję zapoznać się z terminem hipotetyczna możliwość.Zapoznałem się Jest realne ryzyko, że sędzia usłyszy : "Uniewinnisz naszego, zostaniesz prezesem"
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >W tej chwili skazanie kogokolwiek z rządu nawet za gwałt na nieletniej jest niemożliwe, bo prokurator jest z PiSu.
Taka teza jest nadużyciem. To potencjalne ryzyko może dotyczyć każdej władzy i z pkt widzenia manipulującego łatwiej by było zrobić to za kulisami, starając się zachować pozory.
>W przyszłym roku odchodzi na emeryturę prezes sądu rejonowego w N. >Za tydzień będzie rozprawa lokalnego polityka, kolegi ministra. Tu nawet telefon od ministra jest zbyteczny. Sędzia też chce awansować, więcej zarabiać, dom pobudować... Może więc wyrok będzie w zawieszeniu? >W przyszłym roku odchodzi na emeryturę prezes sądu rejonowego w K. >Za tydzień będzie rozprawa opozycyjnego dziennikarza o... kradzież krowy. Czym się skończy? Awansem sędziego?
I uważasz, że dopiero teraz tak będzie?
>Jest realne ryzyko, że sędzia usłyszy : "Uniewinnisz naszego, zostaniesz prezesem"
A wcześniej nie było?
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>W tej chwili skazanie kogokolwiek z rządu nawet za gwałt na nieletniej jest niemożliwe, bo prokurator jest z PiSu. >Taka teza jest nadużyciem. Nie jest. Casus Szydłowej. Nieopublikowanie wyroku TK było przestępstwem. Jakaś kara zapadła?
>>W przyszłym roku odchodzi na emeryturę prezes sądu rejonowego w K. >>Za tydzień będzie rozprawa opozycyjnego dziennikarza o... kradzież krowy. Czym się skończy? Awansem sędziego? >I uważasz, że dopiero teraz tak będzie? 1 Teraz to będzie LEGALNE. Rozumiesz różnicę? LEGALNE, czyli nawet po przegranych wyborach nie będzie można ukarać ministra za takie praktyki 2 Dotąd minister nie wybierał sędziów
>>Jest realne ryzyko, że sędzia usłyszy : "Uniewinnisz naszego, zostaniesz prezesem" >A wcześniej nie było? Jeśli nawet było, to należy takie zjawisko zlikwidować, a nie wzmacniać ustawowo.
Twierdzisz, że nie ma możliwości oddzielenia orzekania od polityki? Tym bardziej nie wolno wprowadzać kary śmierci na polityczne zamówienie.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >>>W tej chwili skazanie kogokolwiek z rządu nawet za gwałt na nieletniej jest niemożliwe, bo prokurator jest z PiSu. >>Taka teza jest nadużyciem. >Nie jest. >Casus Szydłowej. Nieopublikowanie wyroku TK było przestępstwem. Jakaś kara zapadła?
Naucz się w końcu odpisywać na meritum. Właśnie zarzuciłeś Szydłowej pedofilię, a PiS krycie jej. Nie sądzę by o to ci chodziło, a potem jest płacz i zgrzytanie zębami, że zły olson znów pomasakrował twoje wypociny.
Zostając przy meritum: twój wredny zarzut jest nadużyciem.
>>>W przyszłym roku odchodzi na emeryturę prezes sądu rejonowego w K. >>>Za tydzień będzie rozprawa opozycyjnego dziennikarza o... kradzież krowy. Czym się skończy? Awansem sędziego? >>I uważasz, że dopiero teraz tak będzie? >1 Teraz to będzie LEGALNE. Rozumiesz różnicę?
Rozumiem kosmetyczną różnicę - PiS nie boi się patrzenia im na ręce, bo czuje się uczciwy, a poprzednicy starali się ukrywać swoje działania.
>LEGALNE, czyli nawet po przegranych wyborach nie będzie można ukarać ministra za takie praktyki
"panie władzo, ja zabijałem legalnie wydając rozkazy w poprzednim systemie, a ten człowiek zabił nielegalnie, więc to on jest zły, a ja jestem niewinny".
Obrzydliwa pseudoretoryka.
>>>Jest realne ryzyko, że sędzia usłyszy : "Uniewinnisz naszego, zostaniesz prezesem" >>A wcześniej nie było? >Jeśli nawet było, to należy takie zjawisko zlikwidować, a nie wzmacniać ustawowo.
Podejrzewam, że nie da się go zlikwidować urzędowo. Jedyna szansa, że tak nie będzie to uczciwa władza, a ta albo się trafi, albo nie.
>Twierdzisz, że nie ma możliwości oddzielenia orzekania od polityki? Tym bardziej nie wolno wprowadzać kary śmierci na polityczne zamówienie.
Skoro nie ma takiej możliwości, to te wyroki się redukują, skoro i tak jest możliwość, że są nieuniknione, jeśli trafi się zła władza. Dlatego kara śmierci tego nie dotyczy, bo jeśli rząd będzie chciał kogoś zabić, to zabije bez niej.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >zły olson znów pomasakrował twoje wypociny. a bez emocji?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Nie odpowiadam za twoją reakcję emocjonalną na obalanie twoich manipulacji i kłamstw. Po raz kolejny zwiewasz bo nie masz argumentów.
Zostając przy meritum: twój wredny zarzut jest nadużyciem.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >Zostając przy meritum: twój wredny zarzut jest nadużyciem.
Należało ten zarzut przeczytać W tej chwili skazanie kogokolwiek z rządu nawet za gwałt na nieletniej jest niemożliwe, bo prokurator jest z PiSu.
1 Co nie oznacza, że gwałtu na nieletniej dokonano 2 Casus Szydłowej. Nieopublikowanie wyroku TK było przestępstwem. Ktoś ją oskarży? Jej podwładny?
Czytaj ze zrozumieniem zamiast reagować w emocjach *** Powtórzę: zamiast liczyć na to, że władza będzie "dobra" i pozwoli na niezawisłość sądów, lepiej jest tworzyć mechanizmy niezawisłości, uniemożliwiając władzy nagradzanie posłusznych sędziów awansami
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >>Zostając przy meritum: twój wredny zarzut jest nadużyciem. >Należało ten zarzut przeczytać >W tej chwili skazanie kogokolwiek z rządu nawet za gwałt na nieletniej jest niemożliwe, bo prokurator jest z PiSu. >1 Co nie oznacza, że gwałtu na nieletniej dokonano
nie tłumacz się
skoro przykład gwałtu jest błędny, to nie pisz o nim. Rozumiem, że to była taka emocjonalna hiperbola.
>2 Casus Szydłowej. Nieopublikowanie wyroku TK było przestępstwem. Ktoś ją oskarży? Jej podwładny?
No i pewnie nie obejdzie się bez konsekwencji, premierem został Morawiecki. Kaczyński stracił pionka i tyle, a sytuacja nie odbiega od tego co działo się w Polsce po okrągłym stole, a szczególnie za rządów PO. Wręcz są to pierdoły przy tych innych sprawach i choć nie bronię patologii, to po prostu rozumiem, że takie są nieuniknione skutki uboczne demokapitalizmu.
>Czytaj ze zrozumieniem zamiast reagować w emocjach
przepisywanie moich słów do ciebie nic ci nie da, bo ja odnoszę się do twoich emocjonalnych reakcji, a ty odwracając to rezygnujesz z kontekstu i tym samym tylko wykazujesz swój narcyzm i pozostałości dziecięcych mechanizmów przedrzeźniania.
> *** >Powtórzę: zamiast liczyć na to, że władza będzie "dobra" i pozwoli na niezawisłość sądów, lepiej jest tworzyć mechanizmy niezawisłości, uniemożliwiając władzy nagradzanie posłusznych sędziów awansami
Nie ma takiego mechanizmu. Ziobro chce w błędny i karygodny sposób naprawić to co było już dawno błędne i karygodne, a opozycja sieje propagandę, że to dopiero za PiS tak będzie. Ty niestety dokładasz się do tej propagandy i łykasz ją, bo nie masz pojęcia o polskiej polityce. Sam stosujesz emocjonalne manipulacje (być może na poziomie podświadomym i tego nawet nie dostrzegasz), więc nic dziwnego, że takim ulegasz. Zrozumiałbyś mój punkt widzenia gdybyś był lewopółkulowcem i wtedy też wiedziałbyś o co chodzi z niekierowaniem się emocjami przy poglądach.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | > >>Zostając przy meritum: twój wredny zarzut jest nadużyciem.> >Należało ten zarzut przeczytać> >W tej chwili skazanie kogokolwiek z rządu nawet za gwałt na nieletniej jest niemożliwe, bo prokurator jest z PiSu.> >1 Co nie oznacza, że gwałtu na nieletniej dokonano> nie tłumacz sięAni myślę. Czytaj co napisałem, nie trzeba będzie niczego tłumaczyć > >2 Casus Szydłowej. Nieopublikowanie wyroku TK było przestępstwem. Ktoś ją oskarży? Jej podwładny?> No i pewnie nie obejdzie się bez konsekwencji, Cytat:O, sancta simplicitas Tylko nie napisz, że łacina to też pajacowanie > i choć nie bronię patologii, to po prostu rozumiem, że takie są nieuniknione skutki uboczne demokapitalizmu.Niestety, właśnie bronisz patologii. W dodatku optujesz za mechanizmami, które patologię mają utrwalić > >Powtórzę: zamiast liczyć na to, że władza będzie "dobra" i pozwoli na niezawisłość sądów, lepiej jest tworzyć mechanizmy niezawisłości, uniemożliwiając władzy nagradzanie posłusznych sędziów awansami> Nie ma takiego mechanizmu.Doprawdy? Przyjrzyj się ja ten mechanizm działa. W Szwajcarii, Francji, Szwecji, Holandii. Nie obrażaj się na fakty.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | POWYŻSZĄ WYPOWIEDŹ TEŻ PRZESUŃ, SKORO JUŻ SIĘ BAWISZ W CENZURĘ Tu jest odpowiedź na te strawmany i manipulacje szarleya: www.racjonalista.pl/forum.php/s,758395Nie życzę sobie by powyższe kłamstwa i manipulacje zostały jako ostatnie, przy pozbawieniu mnie możliwości odpowiadania. Jeszcze raz żądam wyjaśnienia za co moje regulaminowe posty są przenoszone do oślej ławki
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >Od chwili mianowania pani Przyłębskiej. >I nie rozumiem Twojego hahaha, Prezydent z PiSu, premier z PiSu, marszałkowie z PiSu, prezes TK z PiSu, Jeśli tego dotąd nie zauważyłeś, to gratuluję dobrych ziół. Zauważyłem, rozumiem, że mój rozmówca nie zauważył, że podobna sytuacja miała miejsce za PO?
>W tej chwili skazanie kogokolwiek z rządu nawet za gwałt na nieletniej jest niemożliwe, bo prokurator jest z PiSu. Jasne, a kto z PO został skazany w jakiejś ważnej sprawie? Za PO również byłoby to niemożliwe bo rząd może wpływać na wszystko. Jak jest się złym to po to się idzie po władze by mieć władzę a nie by przejmować się prawem.
>>Możesz wskazać zapis ustawy, który mówi, że zgodne z prawem jest wpływanie na orzeczenia sędziów? >Nie na orzeczenia, ale na awanse. To daje duuuuuuuuuuuże pole do wywierania wpływu na orzeczenia. Innymi słowy nie ma takiego zapisu, innymi słowy jest to tylko Twoja hipotetyczna możliwość podobnie jak odnosząca się do mojego argumentu hipotetyczna możliwość, że wpływać na sędziego rząd będzie poprzez stosowanie argumentu "wydaj taki wyrok albo twoja córka będzie miała wypadek", myślę, że taki argument jest silniejszy niż perspektywa utraty stołka sędziego.
>Zapoznałem się >Jest realne ryzyko, że sędzia usłyszy : "Uniewinnisz naszego, zostaniesz prezesem" O, już lepiej, a realne ryzyko jest hipotetyczną perspektywą która może stać się rzeczywistością ale nie musi. Nie jest to więc żaden fakt wynikający z prawa do wpływu zapisanego w ustawie.
|
|
| | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >>Od chwili mianowania pani Przyłębskiej. >>I nie rozumiem Twojego hahaha, Prezydent z PiSu, premier z PiSu, marszałkowie z PiSu, prezes TK z PiSu, Jeśli tego dotąd nie zauważyłeś, to gratuluję dobrych ziół. >Zauważyłem, rozumiem, że mój rozmówca nie zauważył, że podobna sytuacja miała miejsce za PO? Jeśli lekarz nie poradzi zdiagnozować, to należy znaleźć drugiego lekarza, a ne wróżkę Jeśli coś pracuje źle, to należy to naprawić. Argument "podobna sytuacja miała miejsce za PO" nie jest żadnym argumentem
>>W tej chwili skazanie kogokolwiek z rządu nawet za gwałt na nieletniej jest niemożliwe, bo prokurator jest z PiSu. >Jasne, a kto z PO został skazany w jakiejś ważnej sprawie? Jeśli coś pracuje źle, to należy to naprawić. Argument "podobna sytuacja miała miejsce za PO" nie jest żadnym argumentem
>>>Możesz wskazać zapis ustawy, który mówi, że zgodne z prawem jest wpływanie na orzeczenia sędziów? >>Nie na orzeczenia, ale na awanse. To daje duuuuuuuuuuuże pole do wywierania wpływu na orzeczenia. >Innymi słowy nie ma takiego zapisu, innymi słowy jest to tylko Twoja hipotetyczna możliwość Podcinając hamulcowy przewód, hipotetycznie spowodujemy wypadek?
>podobnie jak odnosząca się do mojego argumentu hipotetyczna możliwość, że wpływać na sędziego rząd będzie poprzez stosowanie argumentu "wydaj taki wyrok albo twoja córka będzie miała wypadek", Nie, nie podobnie. Opisujesz przestępczy szantaż. Z przestępstwami się walczy a nie legalizuje (choć są wyjątki, ale nie w tej sprawie)
>>Zapoznałem się >>Jest realne ryzyko, że sędzia usłyszy : "Uniewinnisz naszego, zostaniesz prezesem" >O, już lepiej, a realne ryzyko jest hipotetyczną perspektywą która może stać się rzeczywistością ale nie musi. Nie musi, ale prawo należy tak stanowić, aby nie mogło.
Jednym z elementów demokracji jest... brak zaufania dla władzy. Tworzenie praw, które władzę ograniczają. Niemcy stosują określenie Rechtsstaat. Warto poznać czym jest.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >Jeśli coś pracuje źle, to należy to naprawić. Argument "podobna sytuacja miała miejsce za PO" nie jest żadnym argumentem Chodziło mi o to, czy podnosiłeś tą kwestię gdy rządziło PO czy po prostu jesteś uprzedzony do PISu?
>>Innymi słowy nie ma takiego zapisu, innymi słowy jest to tylko Twoja hipotetyczna możliwość >Podcinając hamulcowy przewód, hipotetycznie spowodujemy wypadek? Dając komuś nóż umożliwiający podcięcie przewodu stajesz się współwinny wypadku? Rozmawiamy o samochodach czy prawie?
>Nie, nie podobnie. Opisujesz przestępczy szantaż. Z przestępstwami się walczy a nie legalizuje (choć są wyjątki, ale nie w tej sprawie) Podobnie jak Ty opisując hipotetyczną historię gdy PIS odwołuje sędziego, na którego PIS starał się NIELEGALNIE wpłynąć, bo nie zastosował się do ich sugestii.
>Nie musi, ale prawo należy tak stanowić, aby nie mogło. I nie może bo nie ma w ustawie zapisu o legalności wpływania na sędziego pod groźbą nie zostania prezesem.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >>Jeśli coś pracuje źle, to należy to naprawić. Argument "podobna sytuacja miała miejsce za PO" nie jest żadnym argumentem >Chodziło mi o to, czy podnosiłeś tą kwestię gdy rządziło PO czy po prostu jesteś uprzedzony do PISu? Uprzedzę: Nie mam w Polsce praw wyborczych, gdybym miał, nie głosowałbym na PO, ale to nie jest argument, żeby głosować na PiS. Moje "uprzedzenia" biorą się tylko z faktu, że prezes PiSu jest zakamuflowanym kalafiorem, a w rzeczywistości antypolską kanalią, szukającą Polsce wrogów, zniechęcającą własnych obywateli do patriotyzmu i tolerującym nawet pospolitą zdradę stanu. Od czasów Targowicy Polska nie miała tak antypolskiego rządu. Bierut mógłby mu buty czyścić. Koryto ponad wszystko! Tusk mu do pięt nie dorósł w niszczeniu państwa dla osobistych korzyści.
>>>Innymi słowy nie ma takiego zapisu, innymi słowy jest to tylko Twoja hipotetyczna możliwość >>Podcinając hamulcowy przewód, hipotetycznie spowodujemy wypadek? >Dając komuś nóż umożliwiający podcięcie przewodu stajesz się współwinny wypadku? Jeśli wiem, co tym nożem zrobi, to tak
>>Nie, nie podobnie. Opisujesz przestępczy szantaż. Z przestępstwami się walczy a nie legalizuje (choć są wyjątki, ale nie w tej sprawie) >Podobnie jak Ty opisując hipotetyczną historię gdy PIS odwołuje sędziego, na którego PIS starał się NIELEGALNIE wpłynąć, bo nie zastosował się do ich sugestii. PiS nie będzie musiał wpływać nielegalnie. Zrobi to zgodnie z prawem
>>Nie musi, ale prawo należy tak stanowić, aby nie mogło. >I nie może bo nie ma w ustawie zapisu o legalności wpływania na sędziego pod groźbą nie zostania prezesem. Jesteś aż tak naiwny?
Zapewnij bezkarność policjantom w zakresie korupcji. Nie będzie obowiązku brania łapówek, ale czy znajdziesz takiego, który nie weźmie?
Dla wielu (zwłaszcza młodych) powietrze jest czymś naturalnym i kiedy nagle obudzą się i na granicy ktoś im każe kilka (-naście) godzin stać, żeby pokazać paszport i poddać się rewizji, kiedy nagle okaże się, że z Unii wraca milion szukających pracy, kiedy nagle okaże się, że Egipt, Turcja to nie są kraje na wakacje bo pozaunijny paszport jest drugiej kategorii i ceny są wyższe, kiedy nagle rolnicy i gminy stracą unijne dotacje, a polskie firmy kontrakty i pracę... nagle okaże się czy warto było kruszyć kopie z Unią o możliwość poprawiania głosów dla fałszowania samorządowych wyborów.
Kiedy ulica zaprzeczy wynikom, będzie już za późno.
"Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy." Dożył czasów kiedy wiadomo już było, że władzę trzeba będzie oddać. Zatrzymanie jej bagnetami było zaprzeczeniem celów jakie ta władza deklarowała.
Kiedy okaże się, że co jest powietrzem, będzie za późno. Polecam przejazd ciężarówką przez polsko - białoruską granicę. Niemiec nie będzie czekał doby na dostawę podzespołów, kupi je na Słowacji, a Polak będzie dumnym ... bezrobotnym chwalącym "dobrą zmianę" w sądach w których będzie skazany na przegraną z PiSowskim kacykiem po 10-letnim procesie.
Obiecuję, że nie będę czuł Schadenfreude czekając na lotnisku we Frankfurcie, aż moi polscy koledzy odczekają 10 godzin na odprawę jak Tadżycy.
Naprawdę warto zniszczyć państwo, żeby zyskać kilkanaście foteli wójtów i dwóch prezydentów miast dla kolejnych kaczopachołków nie mających własnego zdania jak kaczoprezydent i kaczomarszałkowie? Czy dla jednej kaczokanalii opanowanej żądzą ukrycia przed całym światem, że poświęcił życie brata warto niszczyć cały kraj?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >i tolerującym nawet pospolitą zdradę stanu. Tutaj trochę się zagolopowałeś, on według Ciebie toleruje zdradę stanu, on może mieć w tej kwestii inne zdanie.
>Jeśli wiem, co tym nożem zrobi, to tak I super, ale co z czym zrobi PIS nie wiesz, no chyba, że jesteś wróżką.
>PiS nie będzie musiał wpływać nielegalnie. Zrobi to zgodnie z prawem No i kręcimy się w kółko. W jaki sposób wpłynie zgodnie z prawem skoro to nielegalne?
>>I nie może bo nie ma w ustawie zapisu o legalności wpływania na sędziego pod groźbą nie zostania prezesem. >Jesteś aż tak naiwny? Nie, dlatego czy ta ustawa będzie obowiązywała czy nie wiem, że w starciu na linii ja kontra rząd jestem skazany na łaskę rządu. Dlatego z punktu widzenia zwykłego obywatela ta ustawa niczego nie zmienia.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >>i tolerującym nawet pospolitą zdradę stanu. >Tutaj trochę się zagolopowałeś, on według Ciebie toleruje zdradę stanu, on może mieć w tej kwestii inne zdanie. On... Ciekawe jakie byłoby zdanie sądu. Niestety podległy prokurator nie oskarży nikogo o działanie na szkodę państwa na poziomie zdrady stanu
>>PiS nie będzie musiał wpływać nielegalnie. Zrobi to zgodnie z prawem >No i kręcimy się w kółko. W jaki sposób wpłynie zgodnie z prawem skoro to nielegalne? Jest nielegalne, więc niezgodne z prawem. Będzie zgodne z prawem czyli legalne
>>>I nie może bo nie ma w ustawie zapisu o legalności wpływania na sędziego pod groźbą nie zostania prezesem. >>Jesteś aż tak naiwny? >Nie, dlatego czy ta ustawa będzie obowiązywała czy nie wiem, że w starciu na linii ja kontra rząd jestem skazany na łaskę rządu. Jeśli istnieje taka patologia, to trzeba ją zlikwidować, a nie legalizować Jeśli policja łapie 100 pijanych kierowców, to nie znaczy, że należy legalizować prowadzenia samochodu na fleku.
>Dlatego z punktu widzenia zwykłego obywatela ta ustawa niczego nie zmienia. Wspomniany przeze mnie legendarny poczdamski młynarz pokazałby Ci różnicę
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >>Tutaj trochę się zagolopowałeś, on według Ciebie toleruje zdradę stanu, on może mieć w tej kwestii inne zdanie. >On... >Ciekawe jakie byłoby zdanie sądu. Niezależnie do tego jakie by było to tylko zdanie jednego człowieka a nie obiektywny fakt.
>>No i kręcimy się w kółko. W jaki sposób wpłynie zgodnie z prawem skoro to nielegalne? >Jest nielegalne, więc niezgodne z prawem. Będzie zgodne z prawem czyli legalne Dobra, widze, że nie ma sensu ponownie Ci się pytać o podanie konkretnego zapisu ustawy, który tego zakazuje bo już tak raz zrobiłem i niczego nie podałeś a mimo tego i tak uważasz, że to jest legalne. Jak widzę rozmowa z Tobą nie ma sensu.
>>Nie, dlatego czy ta ustawa będzie obowiązywała czy nie wiem, że w starciu na linii ja kontra rząd jestem skazany na łaskę rządu. >Jeśli istnieje taka patologia, to trzeba ją zlikwidować, a nie legalizować Pierwszę słyszę by szantażowanie sędziego było legalne ale jak wynika z tej rozmowy Ty wiesz lepiej.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >>>Tutaj trochę się zagolopowałeś, on według Ciebie toleruje zdradę stanu, on może mieć w tej kwestii inne zdanie. >>On... >>Ciekawe jakie byłoby zdanie sądu. >Niezależnie do tego jakie by było to tylko zdanie jednego człowieka a nie obiektywny fakt. Skoro tak, to zlikwidujmy sądy, bo to zawsze tylko czyjaś opinia (choć w niewielu krajach opinia jednego człowieka)
>>>No i kręcimy się w kółko. W jaki sposób wpłynie zgodnie z prawem skoro to nielegalne? >>Jest nielegalne, więc niezgodne z prawem. Będzie zgodne z prawem czyli legalne >Dobra, widze, że nie ma sensu ponownie Ci się pytać o podanie konkretnego zapisu ustawy, który tego zakazuje bo już tak raz zrobiłem i niczego nie podałeś a mimo tego i tak uważasz, że to jest legalne. Jak widzę rozmowa z Tobą nie ma sensu.
Nie bardzo wiem o co Ci chodzi. Tłumaczyłem, że skoro minister ma prawo awansować sędziów na stanowiska prezesów, to ma wpływ na to jak będą orzekać. LEGALNIE.
>>>Nie, dlatego czy ta ustawa będzie obowiązywała czy nie wiem, że w starciu na linii ja kontra rząd jestem skazany na łaskę rządu. >>Jeśli istnieje taka patologia, to trzeba ją zlikwidować, a nie legalizować >Pierwszę słyszę by szantażowanie sędziego było legalne ale jak wynika z tej rozmowy Ty wiesz lepiej. Powtórzę: Skoro minister ma prawo awansować sędziów na stanowiska prezesów, to ma wpływ na orzecznictwo "Uniewinnij naszego, zostaniesz prezesem" "Skaż dziennikarza, zostaniesz awansowany" Oczywiście takie słowa nie padną, ale przecież sędziowie nie są idiotami, wiedzą skąd wiatr wieje. Wystarczy że jeden na pięćdziesięciu okaże się sprzedajny. Niejeden "odpowiedni" wyrok ogłosi, bo za wyższą pensję łatwiej dom zbuduje. Serio nie widzisz takiego ryzyka?
Wpływ władzy wykonawczej na orzecznictwo sądów należy zmniejszać, a nie godzić się z nim.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >>Niezależnie do tego jakie by było to tylko zdanie jednego człowieka a nie obiektywny fakt. >Skoro tak, to zlikwidujmy sądy, bo to zawsze tylko czyjaś opinia (choć w niewielu krajach opinia jednego człowieka) W dużym stopniu do dobry pomysł, uważam, że chyba w większości spraw decyzje można podejmować za pomocą rzutu monetą bo co za różnica czy sedzia uzna, że naruszono uczucia kobiety którą poproszono o niekarmienie dziecka piersią w restauracji przy gościach czy rzut monetą skoro w tej samej sprawie dwaj sędziowie orzekali inaczej. W ten sposób sędziowie mieliby mniej spraw i w ważnych sprawach orzeczenia wydawane by były szybciej.
>Nie bardzo wiem o co Ci chodzi. Tłumaczyłem, że skoro minister ma prawo awansować sędziów na stanowiska prezesów, to ma wpływ na to jak będą orzekać. LEGALNIE. A ja Cię prosiłem o zacytowanie punktu który mówi, że ktokolwiek MA PRAWO WPŁYWAĆ na orzeczenia wydawane przez sędziów i nie podałeś żadnego a mimo tego twierdzisz, ze to legalne więc o czym mamy jeszcze rozmawiać? Powiedziałem Ci, że legalne jest WYŁĄCZNIE awansowanie sędziów a awans może być podyktowany zarówno względami merytorycznymi jak i niechęcią do sędziego, który nie posłuchał się rządu. To, że rząd będzie awansował z tego drugiego powodu to Twoja hipoteza odnośnie tego co siedzi w głowie Ziobry a nie żadne fakty. Tłumaczę jeszcze raz, wpływanie na orzeczenia są NIELEGALNE, awansowanie sędziego jest LEGALNE, jak udowodnisz, że Ziobro awansował sędziego bo orzekł tak jak Ziobro żądał, to Ziobro będzie miał problemy prawne.
>Powtórzę: Skoro minister ma prawo awansować sędziów na stanowiska prezesów, to ma wpływ na orzecznictwo Idąc Twoją logiką skoro rząd na dostęp do służb, podsłuchów itd. to ma wpływ na orzecznictwo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>Nie bardzo wiem o co Ci chodzi. Tłumaczyłem, że skoro minister ma prawo awansować sędziów na stanowiska prezesów, to ma wpływ na to jak będą orzekać. LEGALNIE. >A ja Cię prosiłem o zacytowanie punktu który mówi, że ktokolwiek MA PRAWO WPŁYWAĆ na orzeczenia wydawane przez sędziów i nie podałeś żadnego a mimo tego twierdzisz, ze to legalne więc o czym mamy jeszcze rozmawiać? Ma MOŻLIWOŚĆ wpływać. I nie jest to przestępstwem, skoro nie jest przestępstwem awansowanie sędziego "w nagrodę" Skoro ma możliwość, to to zrobi. Nie ten, to inny minister po tę broń sięgnie.
>Powiedziałem Ci, że legalne jest WYŁĄCZNIE awansowanie sędziów a awans może być podyktowany zarówno względami merytorycznymi jak i niechęcią do sędziego, który nie posłuchał się rządu. To, że rząd będzie awansował z tego drugiego powodu to Twoja hipoteza odnośnie tego co siedzi w głowie Ziobry a nie żadne fakty.
Nie interesuje mnie głowa Ziobry, Uważam, że trzeba zabrać mu możliwość wpływania na orzeczenia sędziów. Lepiej jest tworzyć mechanizmy, niż ufać, że głowa Ziobry okaże się mądrzejsza niż jego poprzedników z PO
>Tłumaczę jeszcze raz, wpływanie na orzeczenia są NIELEGALNE, .. i lepiej dodatkowo uczynić je niemożliwymi.
>awansowanie sędziego jest LEGALNE, jak udowodnisz, że Ziobro awansował sędziego bo orzekł tak jak Ziobro żądał, to Ziobro będzie miał problemy prawne. Skoro awansowanie sędziego jest legalne, to niczego nie trzeba, ani nie ma możliwości udowadniać. Po prostu minister podjął legalną decyzję. Powody in pectore.
>>Powtórzę: Skoro minister ma prawo awansować sędziów na stanowiska prezesów, to ma wpływ na orzecznictwo >Idąc Twoją logiką skoro rząd na dostęp do służb, podsłuchów itd. to ma wpływ na orzecznictwo. Znacząco spłycasz temat. Idąc Twoją logiką, skoro policja nie sprawdza trzeźwości kierowców na drodze gminnej, to nie należy ścigać pijanych kierowców na autostradach.
Rząd może posłużyć się służbami do preparowania dowodów, więc należy to uniemożliwiać, a nie wspierać dodatkowo dyspozycyjnymi sądami. W wielu krajach jako pisana lub niepisana, obowiązuje zasada, że służby są kontrolowane przez parlament, a funkcje kontrolujących lub współkontrolujących powierza się politykom opozycji.
Patologie będą zawsze, trzeba je ograniczać.
Demokracja to nie tylko techniczny sposób głosowania jak twierdzi p. Mikke, to także tworzenie mechanizmów kontroli władzy i jej ograniczania
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >>awansowanie sędziego jest LEGALNE, jak udowodnisz, że Ziobro awansował sędziego bo orzekł tak jak Ziobro żądał, to Ziobro będzie miał problemy prawne. >Skoro awansowanie sędziego jest legalne, to niczego nie trzeba, ani nie ma możliwości udowadniać. Rozumiem, że według Ciebie nie ma możliwości nagrania jak Ziobro mówi "słuchaj sędzia, albo orzekniesz tak jak masz na tej kartce albo twoja córka będzie miała wypadek" albo ""słuchaj sędzia, albo orzekniesz tak jak masz na tej kartce albo zostaniesz usunięty ze swojego stanowiska"? Dałbym ci linka do sprzętu zwanego dyktafonami żeby pokazać Ci urządzenia zdolne nagrywać by mieć dowód przestępstwa, skoro nie znasz takich urządzeń, ale nie chce mi się szukać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >>>awansowanie sędziego jest LEGALNE, jak udowodnisz, że Ziobro awansował sędziego bo orzekł tak jak Ziobro żądał, to Ziobro będzie miał problemy prawne. >>Skoro awansowanie sędziego jest legalne, to niczego nie trzeba, ani nie ma możliwości udowadniać. >Rozumiem, że według Ciebie nie ma możliwości nagrania jak Ziobro mówi "słuchaj sędzia, albo orzekniesz tak jak masz na tej kartce albo twoja córka będzie miała wypadek" albo ""słuchaj sędzia, albo orzekniesz tak jak masz na tej kartce albo zostaniesz usunięty ze swojego stanowiska"?
Spowodowanie wypadku jest działalnością przestępczą. Mianowanie sędziego nie.
Rozumiem, że nadal nie dostrzegasz różnicy między działalnością ewidentnie przestępczą, a legalną. I rozumiem, że skoro istnieją możliwości przestępczego szantażu, to należy je zastępować szantażem legalnym zamiast z nimi walczyć.
czy tak?
W tym drugim przypadku nikt nie będzie musiał czegoś takiego mówić, ani pisać. Sędzia, nawet jeden na stu sam będzie wiedział jak orzekać, żeby awansować. Serio nie dostrzegasz takiego zagrożenia?
>Dałbym ci linka do sprzętu zwanego dyktafonami żeby pokazać Ci urządzenia zdolne nagrywać by mieć dowód przestępstwa, skoro nie znasz takich urządzeń, ale nie chce mi się szukać. Po co awansowanemu sędziemu takie urządzenie? Wydał wyrok, Minister zadowolony, sędzia zadowolony...
Idąc Twoim tropem myślenia, skoro istnieją zabójcy, to po co z nimi walczyć, dajmy im lepszą broń.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >>Rozumiem, że według Ciebie nie ma możliwości nagrania jak Ziobro mówi "słuchaj sędzia, albo orzekniesz tak jak masz na tej kartce albo twoja córka będzie miała wypadek" albo ""słuchaj sędzia, albo orzekniesz tak jak masz na tej kartce albo zostaniesz usunięty ze swojego stanowiska"? >Spowodowanie wypadku jest działalnością przestępczą. Mianowanie sędziego nie. Brak mi już sił na Ciebie. Czy tam jest napisane coś o mianowaniu czy o orzekaniu według tego co Ziobro napisał na kartce? Potrafisz czytać?
>Rozumiem, że nadal nie dostrzegasz różnicy między działalnością ewidentnie przestępczą, a legalną. Na razie dostrzegam to, że nie potrafisz czytać.
>Sędzia, nawet jeden na stu sam będzie wiedział jak orzekać, żeby awansować. Serio nie dostrzegasz takiego zagrożenia? Oczywiście, że dostrzegam, sęk w tym, że jeśli mówimy o potencjalnych zagrożeniach to zagrożenie płynie również z innych stron. Jakbym był sędzią to zastanawiałbym się dwa razy zanim orzekłbym przeciw rządowi wiedząc do czego rząd ze swojej natury ma dostęp. Dlatego też uważam, ze z punktu widzenia zwykłego Kowalskiego nic się nie zmienia bo zawsze sędzia może podjąć decyzje przeciw Kowalskiego w obawie przed czymkolwiek.
>Po co awansowanemu sędziemu takie urządzenie? Wydał wyrok, Minister zadowolony, sędzia zadowolony... Po to żeby nagrać Ziobrę i po jego skazaniu móc orzekać wedle własnego widzimisia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>>Rozumiem, że według Ciebie nie ma możliwości nagrania jak Ziobro mówi "słuchaj sędzia, albo orzekniesz tak jak masz na tej kartce albo twoja córka będzie miała wypadek" albo ""słuchaj sędzia, albo orzekniesz tak jak masz na tej kartce albo zostaniesz usunięty ze swojego stanowiska"? >>Spowodowanie wypadku jest działalnością przestępczą. Mianowanie sędziego nie. >Brak mi już sił na Ciebie. Czy tam jest napisane coś o mianowaniu czy o orzekaniu według tego co Ziobro napisał na kartce? Potrafisz czytać?
Czy, jeśli coś nie jest napisane, to nie istnieje, nie może istnieć? To wg jakich kryteriów będą sędziowskie awanse? Wg kompetencji? Aż tak naiwny jesteś?
Szantażu wypadkiem samochodowym też nigdzie nie napisano.
Jeśli rząd ma prawo awansować lub degradować sędziów to będzie awansował posłusznych i degradował nieposłusznych, a to jest koniec niezawisłości sędziów, bo znajdą się tacy, którzy będą orzekać tak jak chce rząd.
>>Sędzia, nawet jeden na stu sam będzie wiedział jak orzekać, żeby awansować. Serio nie dostrzegasz takiego zagrożenia? >Oczywiście, że dostrzegam, sęk w tym, że jeśli mówimy o potencjalnych zagrożeniach to zagrożenie płynie również z innych stron. Oczywiście!!!! Dlatego należy zagrożenia likwidować lub w miarę sił ograniczać, a Ty optujesz za dołożeniem kolejnego narzędzia nacisku "bo nie napisano, że mister będzie awansował posłusznych"
Twoje założenie, że skoro sędziego da się szantażować wypadkiem córki, to nie należy zapewniać mu niezawisłości przed innymi naciskami jest nieporozumieniem
>Jakbym był sędzią to zastanawiałbym się dwa razy zanim orzekłbym przeciw rządowi wiedząc do czego rząd ze swojej natury ma dostęp. I O TO WŁAŚNIE CHODZI! Temida powinna mieć zawiązane oczy, a nie ręce. Dlatego należy dołożyć wszelkich starań, aby rząd nie miał zbyt dużego "dostępu" i aby sędzia nie musiał bać się rządu. Także aby awans sędziego był od rządu niezależny.
>Dlatego też uważam, ze z punktu widzenia zwykłego Kowalskiego nic się nie zmienia bo zawsze sędzia może podjąć decyzje przeciw Kowalskiego w obawie przed czymkolwiek.
Doprecyzuj. Skoro Kowalski ma powody się bać, to niech się boi jeszcze bardziej. czy tak? Tak, masz rację zawsze sędzia może podjąć decyzje przeciw Kowalskiemu w jakiejś obawie, dlatego należy te obawy ograniczać a nie wzmacniać. Należy dbać o to, aby sędzia się nie bał, a nie żeby bał się jeszcze bardziej.
>>Po co awansowanemu sędziemu takie urządzenie? Wydał wyrok, Minister zadowolony, sędzia zadowolony... >Po to żeby nagrać Ziobrę i po jego skazaniu móc orzekać wedle własnego widzimisia. A za co skazać Ziobrę? Przecież on będzie działał legalnie. On nawet słówka nie powie. Sędzia sam z siebie będzie wiedział jak orzekać, żeby awansować. Kompletnie ten aspekt pomijasz.
Mam nieodparte wrażenie, że w pełni akceptujesz możliwość, że rząd wydaje wyroki dając je tylko sędziom do podpisu, lub w naiwności swojej nie widzisz takiego zagrożenia.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >>>>Rozumiem, że według Ciebie nie ma możliwości nagrania jak Ziobro mówi "słuchaj sędzia, albo orzekniesz tak jak masz na tej kartce albo twoja córka będzie miała wypadek" albo ""słuchaj sędzia, albo orzekniesz tak jak masz na tej kartce albo zostaniesz usunięty ze swojego stanowiska"? >>>Spowodowanie wypadku jest działalnością przestępczą. Mianowanie sędziego nie. >>Brak mi już sił na Ciebie. Czy tam jest napisane coś o mianowaniu czy o orzekaniu według tego co Ziobro napisał na kartce? Potrafisz czytać? Pytam jeszcze raz czy ja napisałem o orzekaniu na podstawie kartki Ziobry czy mianowaniach?
>>Oczywiście, że dostrzegam, sęk w tym, że jeśli mówimy o potencjalnych zagrożeniach to zagrożenie płynie również z innych stron. >Oczywiście!!!! >Dlatego należy zagrożenia likwidować lub w miarę sił ograniczać, a Ty optujesz za dołożeniem kolejnego narzędzia nacisku A gdzie ja napisałem, że jestem za tym? Napisałem jedynie, że z punktu widzenia Kowalskiego nie ma znaczenia czy tych zagrożeń jest 5 czy 6. A już z pewnością nie jest tak, że przed tą ustawą sądy wydawały niezależne wyroki a teraz jest ryzyko, że nie będą.
>A za co skazać Ziobrę? Przecież on będzie działał legalnie. On nawet słówka nie powie. Sędzia sam z siebie będzie wiedział jak orzekać, żeby awansować. Kompletnie ten aspekt pomijasz. Masz rację, pomijam Twoje wróżby, zupełnie mnie one nie interesują.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >A gdzie ja napisałem, że jestem za tym? Napisałem jedynie, że z punktu widzenia Kowalskiego nie ma znaczenia czy tych zagrożeń jest 5 czy 6. Ma znaczenie, a najlepiej, gdyby tych zagrożeń nie było
>A już z pewnością nie jest tak, że przed tą ustawą sądy wydawały niezależne wyroki a teraz jest ryzyko, że nie będą. Ryzyku było, a teraz jest większe, a należy je zmniejszać
>>A za co skazać Ziobrę? Przecież on będzie działał legalnie. On nawet słówka nie powie. Sędzia sam z siebie będzie wiedział jak orzekać, żeby awansować. Kompletnie ten aspekt pomijasz. >Masz rację, pomijam Twoje wróżby, zupełnie mnie one nie interesują. To nie są wróżby, tylko lekcja historii. Dla mnie o tyle współczesnej, że ją pamiętam
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >Ma znaczenie, a najlepiej, gdyby tych zagrożeń nie było A jakie ma znaczenie?
>To nie są wróżby, tylko lekcja historii. Dla mnie o tyle współczesnej, że ją pamiętam Jakkolwiek byś tego nie nazwał nadal nie są to fakty.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >>Ma znaczenie, a najlepiej, gdyby tych zagrożeń nie było >A jakie ma znaczenie?
To pytanie uważam już za niepoważne.
>>To nie są wróżby, tylko lekcja historii. Dla mnie o tyle współczesnej, że ją pamiętam >Jakkolwiek byś tego nie nazwał nadal nie są to fakty.
Jeśli coś, co miało miejsce to nie są fakty, to proszę o definicję faktu.
Istnieje ryzyko zapadnięcia na polio. Mądrzy lekarze nie czekają, aż pojawi się choroba (fakt) tylko szczepią dzieci (profilaktyka)
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >>>Ma znaczenie, a najlepiej, gdyby tych zagrożeń nie było >>A jakie ma znaczenie? >To pytanie uważam już za niepoważne. Mało mnie interesuje co uważasz za niepoważne, czekam na odpowiedź.
>Jeśli coś, co miało miejsce to nie są fakty, to proszę o definicję faktu. Problem w tym, że Ty nie mówisz o tym co było tylko o tym co będzie, nie mylmy więc faktów z Twoimi wróżbami.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >>>>Ma znaczenie, a najlepiej, gdyby tych zagrożeń nie było >>>A jakie ma znaczenie? >>To pytanie uważam już za niepoważne. >Mało mnie interesuje co uważasz za niepoważne, czekam na odpowiedź.
Nie powinienem odpowiadać komuś, kto nie poradzi zapytać, ale zrobię Ci uprzejmość i wyjaśnię
Jeśli na drodze leży gwóźdź, to jest ryzyko, że złapiesz gumę. Jeśli na drodze leży 10 gwoździ, to ryzyko wzrasta
Jeśli istnieje narzędzie wpływu na orzeczenie sądu, to jest prawdopodobieństwo ustawionego wyroku, jeśli narzędzi jest więcej, prawdopodobieństwo wzrasta. Dlatego jest różnica czy tych narzędzi wpływu jest jedno czy pięć. Mnie przeszkadza nawet jedno, Tobie, jak widać, nie.
Prościej nie potrafię
>>Jeśli coś, co miało miejsce to nie są fakty, to proszę o definicję faktu. >Problem w tym, że Ty nie mówisz o tym co było tylko o tym co będzie, nie mylmy więc faktów z Twoimi wróżbami.
Jeśli na drodze leżała setka gwoździ, to złapałeś gumę. Jeśli gwoździe rozsypuje się drugi raz, złapiesz ją ponownie
Jeśli podporządkowanie sądów władzy wykonawczej, skutkowało ustawianiem wyroków w przeszłości, to w przyszłości także będzie skutkowało.
Jeśli przetniesz w samochodzie przewód hamulcowy, to spowodujesz wypadek. To nie jest wróżba, tylko wnioskowanie z mechanizmów.
Prościej nie potrafię
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Irracja (4721 punktów) | >Argument "podobna sytuacja miała miejsce za PO" nie jest żadnym argumentem
... nie tylko nie jest argumentem, ale wręcz wyśmiewaniem się ze społeczeństwa. Znaczy tyle co słynne "TKM" (teraz kur.. my)...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Tak się zastanawiam o co chodzi w zasadzie obrońcom sądówO to, że dali się zmanipulować TVNowi i pseudoopozycji (tfu!), bo po prostu nie myślą samodzielnie i łykają propagandę, bo zostali wychowani na tzw pożytecznych idiotów. Tak jakby poprzednia władza gwarantowała niezawisłość sądów  To jest jednocześnie przerażające i śmieszne, ale to już taki czarny humor. A opozycję boli, że stary bandycki układ jest rozbijany. Bardzo dobrze, że tak się dzieje, a obrońcy sądów to margines.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
 | 7 na 7 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | > >Tak się zastanawiam o co chodzi w zasadzie obrońcom sądów> O to, że dali się zmanipulować TVNowi i pseudoopozycji (tfu!), bo po prostu nie myślą samodzielnie i łykają propagandę, bo zostali wychowani na tzw pożytecznych idiotów.A sam brzmisz jak pożyteczny obecnej władzuchny, więc nie zapędzaj się tak z wyśmiewaniem tego. Chyba że wprost, wszem i wobec zadeklarujesz, że to przykład "moralności Kalego", wtedy docenię. > Tak jakby poprzednia władza gwarantowała niezawisłość sądów  Przykład zawisłości poproszę; chętnie z udziałem jakichś luminarzy strony "na prawo jest tylko ściana" - źli prokuratorzy ścigają dobrego Sumlińskiego np. - lubię się pośmiać. > A opozycję boli, że stary bandycki układ jest rozbijany.Myślę, że boli opozycję zupełnie co innego, czego - jako RDZ widocznie - raczej nie chcesz dostrzec. Najzabawniejsze jest, że was nawet nie będzie mogło boleć (bo co ludzie powiedzo) jak zacznie wychodzić na jaw bandyckość układu nowego. > Bardzo dobrze, że tak się dzieje, a obrońcy sądów to margines.Czytając takie rzeczy czuję się prawie jak oglądając DTV z okolic stanu wojennego. Z tego miejsca dziękuję - bo lubię takie "słuszne" przekazy, w oparciu o które nakręcono parę moich ulubionych komedii.
|
|
|  | 1 na 3 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Znów bredzisz. Nie popieram PiS, tylko jeśli już muszę być okradany przez socjaldemokrację, to wolę PiS, bo kradnie mniej.
Albo nie zmieni się nic, albo będzie lepiej, bo nowy układ od starego na pewno nie będzie gorszy, bo już tamten był najgorszym. Myślisz, że PiS wygrał i ma miażdżącą przewagę dlatego, że jest taki dobry, czy dlatego, że pozostali są jeszcze gorsi? Taka właśnie jest demokracja.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| |  | 1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >Znów bredzisz.
Zakończył pan konwersację.
|
|
| | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Tak, skończyłem już z tobą rozmawiać.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
3 na 3 | Matix (5786 punktów) | Czasem tak się zastanawiam... tyle wysiłku, tyle zacietrzewienia w swych działaniach. Po co tym ludziom więcej i więcej tej władzy? Czy normalnym człowiek mając zapewnioną sytuację finansową na co najmniej bardzo dobrym poziomie aż tak by gonił po więcej? Więcej władzy, więcej pieniędzy? Po co? Co tymi ludźmi kieruje? Mogę sobie jedynie wyobrazić dwie opcje.
1. Albo to psychopaci. 2. Albo faktycznie zależy im na dobru narodu (abstrahuję od tego czy sposób w jaki to robią jest poprawny, czy przeciwnie).
Powyższe dotyczy każdej władzy, niezależnie od obozu.
"Głupi jak Niemiec"
|
|
 | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >Czy normalnym człowiek mając zapewnioną sytuację finansową na co najmniej bardzo dobrym poziomie aż tak by gonił po więcej? Więcej pieniędzy, większe wydatki.
>Więcej władzy, więcej pieniędzy? Po co? Co tymi ludźmi kieruje? Mogę sobie jedynie wyobrazić dwie opcje. >1. Albo to psychopaci. >2. Albo faktycznie zależy im na dobru narodu (abstrahuję od tego czy sposób w jaki to robią jest poprawny, czy przeciwnie). Sugerujesz, że Steve Jobs był psychopatą bo mając miliardy na koncie chciało mu się jeszcze pracować?
|
|
 | | Irracja (4721 punktów) | > 2. Albo faktycznie zależy im na dobru narodu... właśnie o to im chodzi. O dobro - jedynie katolickiego, białej rasy i popierającego jedynie słusznych Rydzyka oraz PiS - narodu... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
6 na 8 | szarley (54911 punktów) | Czyżbyś był tak młody, że nie wiesz czym grozi podporządkowanie sądów władzy wykonawczej, zwłaszcza takiej, która nie liczy się z nikim i z niczym
Wyjaśnię: grozi całkowitą bezkarnością ludzi władzy. Tą samą, o której dziś wspominał p. Morawiecki w odniesieniu do zabójców z 1970 Wolno będzie brać łapówki, skazywać dziennikarzy, a nawet strzelać do oponentów.
Gdzieś starsze pokolenie popełniło błąd skoro wśród młodego pokolenia odżywają ciągoty za podporządkowaniem sądów, cenzurą, dyktaturą, szubienicami.
Nie wyjaśniliśmy czegoś następnemu pokoleniu jak należało ....
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
 | -1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Młodzi na szczęście są mądrzejsi i odchodzą od takich bredni jakie prezentujesz, tak jak od kościoła, bo to ten sam rodzaj prymitywnej wiary opartych na emocjach sterowanych z zewnątrz.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
 | | vifix (2315 punktów) | A może by tak odnieść się do treści tematu?
|
|
|  | 5 na 7 | szarley (54911 punktów) | >A może by tak odnieść się do treści tematu?
Tematem jest niezawisłość sądów. Do tego się odniosłem.
Wystarczyło jedno pokolenie wychowane w warunkach demokracji, wolności słowa, niezawisłości sądów, prawa do kontroli władzy, żeby te wartości okazały się zbędne. Wystarczyło jedno pokolenie, aby nie zauważać istnienia powietrza.
Wolność słowa oznacza odpowiedzialność za to co się czyta i jak się czyta. Po co za to odpowiadać, łatwiej zdać się na cenzurę. Tylko, że cenzura to zakaz krytykowania władzy, zakaz wypominania jej ciemnych sprawek: korupcji, nepotyzmu, kolesiostwa, niekompetencji, misiewiczostwa
Demokracja to nie jest korvinowskie głosowanie ludożerców, to mechanizmy zabezpieczające prawa mniejszości. Po co, skoro może istnieć dyktator - słodki Kubuś Puchatek, który wszystkim zrobi dobrze? Demokracja to odpowiedzialność za swój głos, odpowiedzialność za swoje państwo, powiat, gminę.
Niezawisłość sądów, to wartość sama w sobie, to prawo obywatela, do równoprawnego procesu z władzą. To prawo młynarza z Sanssouci: "Ja mam sąd w Belinie"
Zasady demokratyczne są jak powietrze. Dostrzeżesz je, kiedy ich zabraknie. Kiedy sąd przyzna rację wójtowi, który przez Twoje podwórko zechce poprowadzić drogę do swojego pola. Gdzie wtedy znajdziesz sprawiedliwy sąd?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| |  | 2 na 2 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >A może by tak odnieść się do treści tematu?> Tematem jest niezawisłość sądów. Do tego się odniosłem.> Wystarczyło jedno pokolenie wychowane w warunkach demokracji, wolności słowa, niezawisłości sądów, prawa do kontroli władzy, żeby te wartości okazały się zbędne.> Wystarczyło jedno pokolenie, aby nie zauważać istnienia powietrza.Kłamiesz. Ludzie widzą, że ideały demokracji nie są faktem, tylko wiarą religijną tzw demokratów, a większość uważa demokrację za mniejsze zło oraz zło konieczne w obecnych warunkach. Ludzie wiedzą, że niezawisłość sądów jest obecnie fikcją. Rozumieją więc, że mimo patologii obecnej sytuacji, tak naprawdę nie ma co się spinać. Poprzedni układ był tak zły, że nawet ludzie niechętni PiS patrzą na nich bardziej przychylnym wzrokiem, bo liczą się realia. PiS mimo swoich wad nie godzi się tak do końca na dyktaturę mafii czerwonych z UE. Lewacy kłamią, że władza w Polsce jest totalitarna jak w Korei. Nazywanie Polski "kaczystanem" to buractwo, a gdy robi tak obcokrajowiec, to powinien być pogoniony na cztery wiatry. Lewacy kłamią też, że w marszu w Warszawie brało udział 60 tys faszystów. Mowa nienawiści i kłamstwo to ich jedyna pseudobroń. > Wolność słowa oznacza odpowiedzialność za to co się czyta i jak się czyta.Dobra jest taka wolność słowa jaką Kali uznać, ale jak ktoś pisze o Kalim prawdę, to jest to mowa nienawiści i zło  > Po co za to odpowiadać, łatwiej zdać się na cenzurę. Tylko, że cenzura to zakaz krytykowania władzy, zakaz wypominania jej ciemnych sprawek: korupcji, nepotyzmu, kolesiostwa, niekompetencji, misiewiczostwaI nie ma takiego zakazu, a Misiewiczowi nieźle się dostało swojego czasu. Czym innym jest jednak jawna agitacja polityczna za pomocą metod pijarowskich, bo to kształtowanie opinii, czyli nieuczciwe zdobywanie głosów. > Demokracja to nie jest korvinowskie głosowanie ludożercówJest. Korwin tylko zademonstrował demokrację na przykładzie, by wykazać, że liczy się interes większości i to on wygrywa. A demokapitalizm to okropna niesprawiedliwa władza najbogatszych i kształtowanie opinii stada. > to mechanizmy zabezpieczające prawa mniejszości. Po co, skoro może istnieć dyktator - słodki Kubuś Puchatek, który wszystkim zrobi dobrze?Mylisz sposób wykonywania władzy z ideą przewodnią rządów. Popełniasz ten błąd mimo, że wytłumaczyłem ci to już dawno temu. Nic nie dotarło. > Demokracja to odpowiedzialność za swój głos, odpowiedzialność za swoje państwo, powiat, gminę.Marne slogany. > Niezawisłość sądów, to wartość sama w sobie, to prawo obywatelaTo fikcyjne prawo, które powinno być, ale go nie ma i nie było od dawna. > do równoprawnego procesu z władząI pod tym względem nic się nie zmienia, czyli to zależy od sytuacji i potrzeb rządu. > Zasady demokratyczne są jak powietrze. Dostrzeżesz je, kiedy ich zabraknie.Są scenariusze, które dawałyby w tej sytuacji odetchnięcie z ulgą  > Kiedy sąd przyzna rację wójtowi, który przez Twoje podwórko zechce poprowadzić drogę do swojego pola.No i obecnie zapadają takie kuriozalne wyroki i nadal będą, a oprócz tego pozostałe będą uczciwe, tak jak teraz są. Twoja histeryczna narracja nie wzrusza większości społeczeństwa i bardzo mnie to cieszy.Bycie "obrońcą sądów" to generalnie w Polsce wstyd, tak jak bycie praktykującym katolikiem. > Gdzie wtedy znajdziesz sprawiedliwy sąd?Obecnie większość sądów i instytucji rządowych to stary mafijny układ. Opozycja manipuluje emocjami stada wmawiając, że ten układ dopiero powstaje, podczas gdy burdel jest ten sam, a zmieniają się jedynie prostytutki. Z tym, że te z PiS są tańsze i mają mniejsze wymagania, są słabszą grupą i chyba mniej sprytną (no bo po co w takiej błahej sprawie wystawić się na pijarowy ostrzał konkurencji, która poległa z kretesem przez nadmierną chciwość i branie na chama wszystkiego zamiast dozowania po maluszku?)
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | |  | 4 na 4 | szarley (54911 punktów) | www.racjonalista.pl/forum.php/s,756771#w756930 Cytat:Niezmiernie bawi mnie gdy menel mi mówi, że nie jestem człowiekiem na poziomie, bo nie dorzuciłem mu 50 gr do jabola. Podobnie bawi szarley, który pisze o dyskusji na poziomie, samemu będąc synonimem szarlatana i antypoziomu. Typ, któremu wielokrotnie wytykałem kłamstwa, manipulacje, wycinanie z kontekstu, niezrozumienie prostych tez, będzie mi pisał, że nie podejmuję dyskusji na poziomie, gdy po raz n-ty ucieka po tym jak narzygał na klawiaturę Żenada miesza się z beką Niestety, każda rozmowa z Tobą kończy się czymś takim:... więc szkoda czasu Jeśli zadeklarujesz prowadzenie dyskusji spokojnym, akademickim językiem, bez doszukiwania się rzekomych emocji rozmówcy, bez obelg i bez głoszenia prawd objawionych, podejmuję się odpisać.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Dokładnie. Kończy się tak, że manipulujesz, kłamiesz, wycinasz z kontekstu, nie rozumiesz prostych tez, a na koniec uciekasz od odpowiedzi, bo nie jesteś w stanie wytłumaczyć się z manipulacji. I opanuj emocje, to nie będę ci wytykał typowych książkowych mechanizmów. Nie kłam, że rzekomych, bo tylko ty jeden się ich wypierasz, ale nikt ci nie wierzy  I nie kłam, że podejmujesz się wtedy odpisać, bo wiele razy tak było i tak samo manipulowałeś i kłamałeś.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| |  | | vifix (2315 punktów) | >>A może by tak odnieść się do treści tematu? >Tematem jest niezawisłość sądów. Do tego się odniosłem.
Tematem są moje przemyślenia nad logiką argumentów "obrońców sądów".
>Demokracja to nie jest korvinowskie głosowanie ludożerców, to mechanizmy zabezpieczające prawa mniejszości. Hahaha czyli jak większość zdecyduje o znacjonalizowaniu własności mniejszości niemieckiego to to już nie jest demokracja czyli władza większości? :-D
|
|
| | |  | | szarley (54911 punktów) | Przykro mi, na pewnym poziomie nie udzielam bezpłatnych korepetycji
Jeśli nie rozumiesz czym jest demokracja, wróć do szkół i uzupełnij zaległe lekcje
>Hahaha czyli jak większość zdecyduje o znacjonalizowaniu własności mniejszości niemieckiego to to już nie jest demokracja czyli władza większości? :-D
"Hahaha." Tak, to już nie jest demokracja.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Przykro mi, na pewnym poziomie nie udzielam bezpłatnych korepetycji
Czyli nie umiesz odpowiedzieć i tradycyjnie uciekasz. Opanuj się w końcu, bo odstawiasz tutaj straszną żenadę i jesteś jak małe atencyjne dziecko. Dramat.
>Jeśli nie rozumiesz czym jest demokracja, wróć do szkół i uzupełnij zaległe lekcje
W szkole tego słabo uczą.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| | | | |  | 1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >>Jeśli nie rozumiesz czym jest demokracja, wróć do szkół i uzupełnij zaległe lekcje >W szkole tego słabo uczą.
Fakt, bez względu na to, czy bito cię linijką, czy cyrklem, nauczyli cię słabo.
|
|
| | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Zamiast mierzyć swoją miarą, czytaj bez projekcji. Ze zrozumieniem.
W szkole nie uczą czym jest demokracja, bo program jest fatalny i sprawa jest potraktowana powierzchownie, podobnie jak większość ważnych kwestii. Nacisk kładzie się na pierdoły.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
3 na 3 | woma (381 punktów) | Nie ma wątpliwości, że sądownictwo powinno zostać zreformowane. Tyle tylko, że reforma powinna dotyczyć sędziów a nie sądów.
Podmiotami sądownictwa winni być sędziowie. W zakresie orzekania winni mieć władzę absolutną, niezależnie od szczebla. Jedyne czego sędzia powinien się bać, to wydania niesprawiedliwego wyroku. Każdy wyrok powinien być uzasadniany. Każdy wyrok powinien być publikowany, oczywiście z pominięciem danych osobowych. Każdy obywatel powinien mieć prawo zrecenzowania dowolnego wyroku. Każdy sędzia powinien mieć obowiązek zrecenzowania określonej liczby wyroków. Te recenzje powinny stanowić podstawę oceny sędziego. Sędzia, który przekroczył limit wyroków niesprawiedliwych, winien zostać zdegradowany albo pozbawiony prawa do orzekania.
Sędziów należałoby podzielić, biorąc pod uwagę ich wiedzę i doświadczenie. Sędzia I stopnia rozpatrywałby sprawy w pierwszej instancji. Sędzia II stopnia rozpatrywałby sprawy w drugiej instancji, jeśli wyrok wydał sędzia I stopnia, albo w I instancji w sprawach o większym ciężarze gatunkowym. Sędzia III stopnia rozpatrywałby sprawy w drugiej instancji, jeśli wyrok wydał sędzia II stopnia, albo w I instancji, jeśli sprawa dotyczy naruszenia konstytucji. Sędzia Sądu Najwyższego rozpatrywałby sprawę w drugiej instancji, jeśli wyrok wydał sędzia III stopnia oraz w sprawach, które obecnie rozpatruje Trybunał Konstytucyjny.
Sędzia powinien być nieusuwalny. Prawa do orzekania mógłby go pozbawić tylko stan zdrowia lub śmierć. Kadencja sędziego I stopnia winna trwać np. 10 lat. Po tym czasie winien awansować na sędziego II stopnia, jeśli jest wakat. Decydować winien staż. Kadencja sędziego II stopnia winna trwać np. 10 lat. Po tym czasie winien awansować na sędziego III stopnia, jeśli jest wakat. Decydować winien staż. Kadencja sędziego III stopnia winna trwać do czasu powstania wakatu wśród sędziów Sądu Najwyższego. Decydować winien staż. Kadencja sędziego Sądu Najwyższego winna trwać do śmierci sędziego, chyba że stan zdrowia uniemożliwi mu orzekanie wcześniej. W tego typu sprawach decydować winni sędziowie Sądu Najwyższego, kierując się opinią lekarzy.
Decyzja o powołaniu na stanowisko sędziego I stopnia powinna należeć do przedstawicieli sędziów III stopnia.
Sędzia powinien mieć sekretarzy, którzy będą zajmować się stroną formalną sprawy. Jednak to on winien za wszystko odpowiadać. Im więcej spraw, tym więcej sekretarzy. Sędzia I stopnia winien mieć ich np. pięciu.
Sędzia nie powinien orzekać w sprawach, w których strona mieszka lub ma siedzibę w województwie, w którym mieszka sędzia, lub w województwie z nim graniczącym. Sprawy winny być przydzielane losowo. Sędzia winien się wyłączyć, gdyby między nim i stroną istniały jakieś powiązania.
Sądy (budynki i ich administracja) winny być do dyspozycji sędziów.
To tak z grubsza. Resztę należałoby doprecyzować.
|
|
 | 3 na 3 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Jak zwykle - utopia, w której można to i owo skorygować, ale ręka Nieistniejącego niech broni przed wprowadzaniem takiego czegoś. Ale jak zwykle odsyłam kolegę na małą wysepkę - niech na lokalnej społeczności (ochotników, ale z Polski, jakoś sobie to opłacicie) robi eksperymenty.
|
|
|  | | Irracja (4721 punktów) | >Jak zwykle - utopia,
... utopia, czyli (jak zwykle) "biurokratyczne spojrzenie" na sprawę...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| |  | wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >>Jak zwykle - utopia, >... utopia, czyli (jak zwykle) "biurokratyczne spojrzenie" na sprawę...
Nie wiem, czy biurokratyczne. pan "woma", jak na głoszone tezy, jest zbyt tajemniczy. Uczciwy człowiek na pytanie "what's your agenda?" wykłada karty na stół. pan "woma" - milczy jak zaklęty.
Zaś ajent wpływu jakiś musi!
|
|
1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | ... tak naprawdę nie chodzi o samo prawo i jego stosowanie. Chodzi o jego interpretację. Interpretację nie tylko samego prawa, ale również okoliczności zdarzenia i zeznań świadków. Nie wiem czy wiesz, ale w polskim sadownictwie to sędzia decyduje co, i w jakiej formie trafi do protokołu przewodu sądowego. A od tego zależy nie tylko sam wyrok, lecz również możliwość odwołania i jego skuteczność. Ot, choćby sprawa zwolnienia z opłaty sądowej. W pierwszej instancji sąd zwolnił stronę z tej opłaty (bo sytuacja materialna była nienajlepsza), ale odwołanie zostało zablokowane właśnie przez odmowę zwolnienia z opłaty sądowej, choć w międzyczasie sytuacja materialna się pogorszyła. A na przykład interpretacja "obrony koniecznej"? Jeden może zostać uniewinniony, drugi (w bardzo podobnej, lub nawet identycznej sytuacji) trafi za kratki. Zwalnianie sędziego, bez uzasadnienia prowadzi do sytuacji, gdy zwolni się go, bo nie interpretuje prawa po myśli "rządzących". Zauważ jedno, jak ważna jest czasami interpretacja prawa. W połowie 2008 r. Fundusz (NFOŚiGW) wypowiedział umowę na dofinansowanie fundacji Lux Veritatis o. Tadeusza Rydzyka na poszukiwania wód geotermalnych w Toruniu. Jako powód wskazano liczne wątpliwości dot. prawidłowej realizacji umowy m.in. dotyczące praw własności nieruchomości mających stanowić zabezpieczenie wypłaty dotacji. W 2015, już za czasów PiS, sędzia podczas rozprawy zastosował inną interpretację przepisów i ocenił, że Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej nie miał merytorycznych powodów do wypowiedzenia umowy dotacji. Sąd przyznał rację skarżącemu i NFOŚiGW musi zwrócić sumę, którą wcześniej przyznał wraz z odsetkami. Ostatecznie zawarto jednak ugodę i kwota ta została zmniejszona do 26 mln złotych. Niemniej o tyle uszczupliła się "kasa narodowa" z powodu innej interpretacji przepisów...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
 | 1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Mnie drzaźni co innego; spotkałem się z przypadkiem, kiedy sądzi się ubezpieczyciel z właścicielem budynku, z którego (wg poszkodowanego klienta ubezpieczyciela) miał spaść jakiś śnieg czy lód i pokiereszować samochód. Wszystko pięknie, ale elementarna fizyka wskazuje, że to niemożliwe (jeśli śnieg nie zasuwa 100 km/h po rozpędzeniu się na 2-3 m dachu). Byli już trzej "rzeczoznawcy" i "biegli", z których pierwszy wyraźnie był kupiony - pisał takie bzdury, że ogarnięty licealista zobaczyłby hucpę.
Problem nie w tym, że biegły to ignorant, co w pewnym momencie wykazano. Problem, że bardziej system wierzy świadkom (i "świadkom" - bo tacy też się pojawili...), niż fizyce, która w zakresie rzutu ukośnego czy ruchu po równi pochyłej jest w miarę klasyczna, nierelatywistyczna i raczej elementarna.
No a druga sprawa to styk systemu sprawiedliwości i specsłużb wszelkiej maści. Jedno wielkie bagno.
|
|
|  | |
| |  | 1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Tia. Jak rzekł klasyk, mają rozmach.
|
|
 | | vifix (2315 punktów) | >A na przykład interpretacja "obrony koniecznej"? Jeden może zostać uniewinniony, drugi (w bardzo podobnej, lub nawet identycznej sytuacji) trafi za kratki. Dlatego moim zdaniem zawód sędziego to najprostszy zawód na świecie, równie dobrze sędzia może sobie rzucić monetą i w ten sposób zdecydować o orzeczeniu i wymyślić sobie do niego jakieś uzasadnienie. Generalnie uważam, że sądy działałyby sprawniej gdyby w większości spraw decydował rzut monetą.
>Zwalnianie sędziego, bez uzasadnienia prowadzi do sytuacji, gdy zwolni się go, bo nie interpretuje prawa po myśli "rządzących". NIE prowadzi tylko może prowadzić. Poza tym, brak prawa do odwołania sędziego nie oznacza, że rząd nie ma wpływu na sędziów o czym napisałem w pierwszym poście.
|
|
|  | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | >Generalnie uważam, że sądy działałyby sprawniej gdyby w większości spraw decydował rzut monetą.
... być może. Szkopuł w tym, że rząd chce wprowadzić monetę która zawsze wskaże stronę wybraną przez kościół, albo PiS. Kiedyś w wojsku, by awansować ponad majora trzeba było ukończyć Akademię w ZSSR. Dziś PiS chce "szkolić" prokuratorów i sędziów w Toruniu u Rydzyka. A Rydzyk bez zaświadczenia "o moralności" od proboszcza nie bardzo chce szkolić. Onegdaj, na innym portalu, stwierdziłem żartem, iż "sąd niezawisły to ten, który po wydaniu wyroku sam nie zawiśnie". Dziś może się to stać "rzeczywistością...
>NIE prowadzi tylko może prowadzić. Poza tym, brak prawa do odwołania sędziego nie oznacza, że rząd nie ma wpływu na sędziów o czym napisałem w pierwszym poście.
... jednak łatwiej, i taniej odwołać sędziego, niż za każdym razem "wpływać" na sędziego. W końcu sędziowie sami siebie będą pilnować i "wpływanie przez rząd" przestanie być konieczne. Zważ, że wraz z odwołaniem sędziego będzie można odwołać i prezesa sadu bez podania przyczyny. Następny prezes "przypilnuje" już sędziów, by samemu nie zostać odwołanym...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| |  | | vifix (2315 punktów) | >... być może. Szkopuł w tym, że rząd chce wprowadzić monetę która zawsze wskaże stronę wybraną przez kościół, albo PiS. A za innych rządów było inaczej?
>... jednak łatwiej, i taniej odwołać sędziego, niż za każdym razem "wpływać" na sędziego. A kto powiedział, że trzeba za każdym razem wpływać na sędziego? Sądzisz, że gdy sędzia raz usłyszy "wydaj taki wyrok albo twoja córka będzie miała wypadek" nie zrozumie, że powinien zawsze wydawać "właściwe" wyroki? Poza tym fakt, że ktoś jest PISowski nie oznacza, że zawsze taki będzie, przykład podobno pokazuje Duda, podobno bo moim zdaniem to wszystko strategia prezesa i Dudy.
>W końcu sędziowie sami siebie będą pilnować i "wpływanie przez rząd" przestanie być konieczne. Nie będzie bo nie wiadomo dla którego awans jest ważniejszy niż "niezależne orzeczenie".
|
|
 | | woma (381 punktów) | Konieczność interpretacji przepisów, to często efekt niechlujstwa (przypadkowego lub celowego) w tworzeniu prawa. Bywa też, że sądy usiłują dopasować wykładnię prawa do wydanego wyroku. Bywa także, że nie silą się nawet na to, a wówczas wyrok ma się nijak do stanu faktycznego i obowiązujących przepisów. Tak orzekający sędziowie powinni być eliminowani z zawodu.
Przyjęcie prawidłowej wykładni przepisu nie jest specjalnie trudne. Trudniej jest obronić przyjęcie błędnej wykładni. Dlatego tak ważne jest, żeby każdy wyrok był szczegółowo uzasadniany. By można było udowodnić sędziemu, że zmieniał zdanie lub łamał zasady wykładni. Dobrze byłoby też, żeby strony otrzymywały kopię protokółu rozprawy, by nie było wątpliwości co do jej przebiegu.
Należałoby odebrać sądom możliwość odmowy orzekania z powodów formalnych. Należałoby znieść możliwość skierowania sprawy do ponownego rozpatrzenia przez sąd niższej instancji. Każdy sąd winien rozpatrzyć sprawę merytorycznie i wydać wyrok. Należałoby też zlikwidować obowiązek korzystania z adwokata lub innego pełnomocnika. Należałoby uprościć procedury, by obywatel nie musiał korzystać z adwokata tylko dlatego, że ich nie rozumie.
Tego typu barier można zapewne wskazać więcej, a ich usunięcie także powinno być celem reformy sądownictwa.
|
|
|  | 1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >Konieczność interpretacji przepisów, to często efekt niechlujstwa (przypadkowego lub celowego) w tworzeniu prawa.
Zbędny przecinek. To raz. Dwa - bzdura. Trzy - prawo jest skomplikowane, bo tyczy człowieka i społeczeństwa i wielu innych spraw i siłą rzeczy musi mieć skomplikowany opis. Prawdą jest, że występują w nim głupie dla przyrodnika czy matematyka sprzeczności, ale te sprzeczności gdzieś-tam obok są też wyklarowane. Powiada się, że "prawnicy są niewolnikami języka" i jest to ponura i smutna prawda. Prawdopodobnie dlatego są tak źle postrzegani. Jeśli tego się nie dostrzega, można zredukować całość do postulatów niegdysiejszej czarnej klaczy Millera, pani Madzi, co chciała uczynić prawo prostszym i czytelnym dla ludzi. ("Jak coś zajumasz, to pójdziesz siedzieć, chyba że masz na dobrego adwokata, to siedzieć nie będziesz" - wariacja Urbana na ten temat).
> Bywa też, że sądy usiłują dopasować wykładnię prawa do wydanego wyroku. Bywa także, że nie silą się nawet na to, a wówczas wyrok ma się nijak do stanu faktycznego i obowiązujących przepisów. Tak orzekający sędziowie powinni być eliminowani z zawodu.
Przez meta-sąd? A nie lepiej już zwykły tryb odwołań, apelacji, wyższych instancji etc.?
>Przyjęcie prawidłowej wykładni przepisu nie jest specjalnie trudne.
Ponawiam prośbę - wiek podaj. Jeśli studiowałeś prawo, to chyba w jakimś oddziale integracyjnym dla IQ <= 85. Jeśli tak - nie czepiam się, ale może daj sobie na wstrzymanie.
> Trudniej jest obronić przyjęcie błędnej wykładni. Dlatego tak ważne jest, żeby każdy wyrok był szczegółowo uzasadniany.
Jesteśmy aktualnie na dobrej drodze do powrotu do uzasadnień pt. "inne ważne względy państwowe" (to akurat casus z PRL, uzasadnienie odmowy wydania paszportu).
> By można było udowodnić sędziemu, że zmieniał zdanie lub łamał zasady wykładni.
Przecież od tego jest obrona...
> Dobrze byłoby też, żeby strony otrzymywały kopię protokółu rozprawy, by nie było wątpliwości co do jej przebiegu.
Z doświadczeń rodziny powiem ci, że wystarczy, żeby otrzymywały to w mniej humorystycznym terminie, niż to się zdarza. Ale to nie jest uwaga do sądownictwa ani zasad obsadzania stanowisk - to uwaga do biurokracji i przepisów de facto regulujących zasady działania sądów, ale jako placówek administracyjnych. Całość sprawia wrażenie równie niewydolnej jak służba zdrowia.
>Należałoby odebrać sądom możliwość odmowy orzekania z powodów formalnych. Należałoby znieść możliwość skierowania sprawy do ponownego rozpatrzenia przez sąd niższej instancji. Każdy sąd winien rozpatrzyć sprawę merytorycznie i wydać wyrok.
> Należałoby też zlikwidować obowiązek korzystania z adwokata lub innego pełnomocnika.
A jest taki obowiązek? W każdym rodzaju spraw?
> Należałoby uprościć procedury, by obywatel nie musiał korzystać z adwokata tylko dlatego, że ich nie rozumie.
Nie do zrealizowania. Trzeba by wprowadzić edukację prawną do szkół, powiedzmy do średnich. Przykład "WOS" nie nastraja optymistycznie.
>Tego typu barier można zapewne wskazać więcej, a ich usunięcie także powinno być celem reformy sądownictwa.
Zapewniam, że gdybyś zaczął takie coś wdrażać, palestra rękami odpowiednich czynników zapewniłaby ci spacer po dnie Wisły w betonowym obuwiu. Nie płakałbym po tobie. Ale też nie przyklaskiwałbym, bo by mnie nie zaprosili.
W skrócie - daj sobie na wstrzymanie, pięknoduchu. Normalni, starzy ludzie chcą jeszcze w spokoju pożyc.
|
|
|  | 2 na 2 | Irracja (4721 punktów) | > Konieczność interpretacji przepisów, to często efekt niechlujstwa (przypadkowego lub celowego) w tworzeniu prawa.... to w sam raz wynika z okoliczności popełnienia sądzonego czynu, a nie z przepisów samego prawa. To nie te czasy, gdy za każdą kradzież obcinano rękę, a za każde zabójstwo kamieniowano. Jak ktoś za tym tęskni to niech wyjedzie tam gdzie obowiązuje szariat... > Bywa też, że sądy usiłują dopasować wykładnię prawa do wydanego wyroku. Bywa także, że nie silą się nawet na to, a wówczas wyrok ma się nijak do stanu faktycznego i obowiązującychprzepisów. ... to owszem, należy ścigać... > Przyjęcie prawidłowej wykładni przepisu nie jest specjalnie trudne.... oczywiście, że nie trudne. Przykładem może być "prawo mojżeszowe", lub "szariat". Cofnijmu się do średniowiecza i będzie "git"...  > Dobrze byłoby też, żeby strony otrzymywały kopię protokółu rozprawy, by nie było wątpliwości co do jej przebiegu.... nie ma problemu. Wystarczy, zaraz po ogłoszeniu wyroku, zgłosić ustny wniosek... > Należałoby odebrać sądom możliwość odmowy orzekania z powodów formalnych.... wspaniały pomysł. Nawet nie trzeba by było wysyłać wezwań na rozprawę, by wydać wyrok. Ciekawe jak byś się wtedy bronił/a. Jedynie sprawa wniesienia opłaty sądowej jest kontrowersyjna. Zwłaszcza ustalanie jej wysokości procentowo w stosunku do wartości sporu. To potrafi skutecznie zablokować dochodzenie "swoich krzywd" przez osoby ubogie... > Należałoby znieść możliwość skierowania sprawy do ponownego rozpatrzenia przez sąd niższej instancji.... apelacja ma wykazać ewentualne błędy, niedociągnięcia, itp popełnione przez sąd niższej instancji. Sąd apelacyjny nie jest od ponownego rozpatrywania sprawy od podstaw. Za mało ich, w stosunku do ewentualnych potrzeb, wynikających z pana propozycji... > Każdy sąd winien rozpatrzyć sprawę merytorycznie i wydać wyrok.... tak też robią (a przynajmniej się starają) w zakresie swoich obowiązków i uprawnień... > Należałoby też zlikwidować obowiązek korzystania z adwokata lub innego pełnomocnika.... nie ma takiego obowiązku. Jest tylko prawo do ich posiadania... > Należałoby uprościć procedury, by obywatel nie musiał korzystać z adwokata tylko dlatego, że ich nie rozumie.... w większości wypadków wystarczy delikwenta "cofnąć" do szkoły, by nauczył się "czytać ze zrozumieniem". Sama umiejętność "składania liter", to za mało. Końcem lat 80-tych ub.w. przeprowadzono w Polsce badania umiejętności czytania. Stwierdzono wysoki wskaźnik "wtórnego analfabetyzmu" spowodowanego brakiem zrozumienia czytanego tekstu. Sam miałem kilka przypadków, gdzie klient nie potrafił zrozumieć kilku punktowej instrukcji załączania urządzenia. Horror...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| |  | wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | "Proszę pana, myśmy robili badania; wie pan, co się okazało? Okazało się, że 60% ludzi nie rozumie dziennika. I w związku z tym do tych ludzi trzeba mówić inaczej. Trzeba mówić w ten sposób, żeby oni to zrozumieli. Trzeba pewne rzeczy - nie ukrywam tego - nawet zawoalować. A poza tym ludzie nie myślą! Ludzie nie myślą..." - tow. Winnicki!
|
|
1 na 1 | syku (454 punktów) | Obrońcy sądów, jak ich nazywasz, bronią podstawowej zasady demokracji liberalnych tj. trójpodziału władzy. Oznacza to, że funkcje prawodawstwa, wykonawcza i sądownicza są rozdzielone. Ma to zapobiegać skupieniu władzy w jednym podmiocie, ponieważ daje to duże pole do nadużyć. Jeżeli jeden podmiot tworzy prawo, osądza nim i wykonuje wyroki to w gruncie rzeczy może wszystko, bo może dowolnie interpretować. Wówczas np. opozycja nie ma żadnej ochrony prawnej.
W Polsce trójpodział władzy teoretycznie istnieje, ale w praktyce wszystkie funkcje są współzależne. I przy każdej sposobności politycy dbają o to aby w służbach i sądownictwie ustawić własnych ludzi, którzy będą wydawać odpowiednie wyroki i je wykonywać. Przykładem jest to co PiS zrobił z trybunałem konstytucyjnym.
Rzut oka wystarczy, aby stwierdzić, że dwóch jest wrogów szczęścia ludzkiego: cierpienie i nuda.
|
|
 | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >W Polsce trójpodział władzy teoretycznie istnieje, ale w praktyce wszystkie funkcje są współzależne. I przy każdej sposobności politycy dbają o to aby w służbach i sądownictwie ustawić własnych ludzi, którzy będą wydawać odpowiednie wyroki i je wykonywać. Przykładem jest to co PiS zrobił z trybunałem konstytucyjnym. Innymi słowy fakt wejścia w życie nowej pisowskiej ustawy nie niszczy niezależnego sądownictwa bo... nigdy go nie było.
|
|
|  | 1 na 1 | syku (454 punktów) | To moim zdaniem za mocno powiedziane. Chodzi raczej o stopień niezależności sądownictwa. Nie jest ono obecnie w pełni niezależne. Najlepiej żeby było ono w pełni niezależne. A jak wpłyną na niezależność sądów nowe ustawy? Tego nie jestem w stanie ocenić.
Rzut oka wystarczy, aby stwierdzić, że dwóch jest wrogów szczęścia ludzkiego: cierpienie i nuda.
|
|
| |  | | woma (381 punktów) | Przypuszczam, że twórcom obecnej Konstytucji zabrakło wyobraźni. Nie przyszło im do głowy, że jej przepisami można tak bezkarnie manipulować. Z drugiej strony, obrońcom Konstytucji nie starczyło wiedzy i determinacji, by ją skutecznie obronić. świadczy o tym obecność tzw. dublerów w TK. Świadczy też o tym brak publikacji wyroków TK czy manipulowanie długością kadencji sędziów. Wygląda na to, że nie ma zbyt wielu takich, którzy zechcieli przeczytać Konstytucję, a ci, co ją przeczytali, nie przeczytali jej ze zrozumieniem. Konstytucja mówi:
Art. 8 1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej. 2. Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej.
Czy nie wynika z nich jasno, że to, co zostało uregulowane przepisami Konstytucji, nie może zostać zmienione ustawą lub rozporządzeniem? Czy taką oczywistość trzeba w ogóle tłumaczyć?
|
|
| | |  | wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Bzdura - konstytucja nie powinna przewidywać, że w przyszłości będą polityczni barbarzyńcy, którzy będą ją łamać i obchodzić. No bo co to da? To tak, jakby proponować poprawkę pt. "Zakazuje się łamania niniejszej konstytucji". W czerwcu 2015 PO brzydko zagrało, później PiS zechciał się zemścić.
Sytuacja wokół TK jest patem, nie pierwszym w historii; opisała to prof. Łętowska, w wywiadzie dla racjonalisty.tv, polecam.
|
|
| | |  | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >Wygląda na to, że nie ma zbyt wielu takich, którzy zechcieli przeczytać Konstytucję, a ci, co ją przeczytali, nie przeczytali jej ze zrozumieniem. Konstytucja mówi: >Art. 8 >1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej. >2. Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej. >Czy nie wynika z nich jasno, że to, co zostało uregulowane przepisami Konstytucji, nie może zostać zmienione ustawą lub rozporządzeniem? Czy taką oczywistość trzeba w ogóle tłumaczyć? Jak się domyślam przeczytanie konstytucji ze zrozumieniem to zrozumienie jej wedle Twojej interpretacji a każdy kto myśli inaczej czyta ją bez zrozumienia?
|
|
| | | |  | | woma (381 punktów) | Jeżeli potrafisz zinterpretować, stosownie to uzasadniając, przepisy art. 8 Konstytucji tak, żeby Twoja interpretacja nie była niezgodna z treścią tych przepisów, to zapraszam do przedstawienia tej interpretacji.
Ja niestety nie potrafię wykazać, że Konstytucja nie jest najwyższym prawem albo że zezwala na to, by ktokolwiek w jakichkolwiek okolicznościach mógł wydać przepis o randze wyższej niż ona. Nie potrafię też wykazać, że przepisem niższej rangi wolno zmienić to, co zostało uregulowane przepisami Konstytucji.
|
|
| | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >Jeżeli potrafisz zinterpretować, stosownie to uzasadniając, przepisy art. 8 Konstytucji tak, żeby Twoja interpretacja nie była niezgodna z treścią tych przepisów, to zapraszam do przedstawienia tej interpretacji. Interpretacja to zawsze interpretacja, niestety polskie prawo ma to do siebie, że nie jest oczywiste. Konstytucja też nie jest oczywista, gdyby była to wszyscy sedziowie TK głosowaliby tak samo.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | woma (381 punktów) | Nie jest aż tak źle, że polskie prawo jest nieoczywiste. Bywają nieoczywiste przepisy. Bywają też przepisy wadliwe - nielogiczne, sprzeczne z innymi przepisami, sprzeczne z Konstytucją, zbędne itp. Niektóre przepisy, zanim się je zastosuje, trzeba zinterpretować, bo z literalnego ich brzmienia nie wynika, jak należy to zrobić.
Przykład 1. Art. 180 ust. 4 Konstytucji stanowi, że ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w stan spoczynku. Natomiast art. 183 ust. 3 Konstytucji mówi, że Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej na sześcioletnią kadencję spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego. Na pierwszy rzut oka można by sądzić, że osiągnięcie wieku emerytalnego skraca kadencję. Trzeba jednak uwzględnić postanowienia przepisów zawartych w art. 8 Konstytucji, z których wynika, że jej postanowień nie można zmienić ustawą. Nie ma więc wątpliwości, że ustawodawca nie może ustanowić prawa skracającego kadencję Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego.
Przykład 2. Zgodnie z art. 190 ust. 2 Konstytucji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu w organie urzędowym, w którym akt normatywny był ogłoszony, a jeżeli akt nie był ogłoszony, orzeczenie ogłasza się w "Monitorze Polskim". Jednak premier nie zezwala na publikację wyroku TK w Dzienniku Ustaw, twierdząc, że wyrok został wydany wadliwie. Czy ma do tego prawo? Z treści art. 7 Konstytucji, który stanowi, że organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa, wynika jasno, że takiego prawa nie ma. Nie ma przecież w Konstytucji przepisu, który przyznawałby premierowi takie uprawnienie.
Rządzący mogą oczywiście w obu przypadkach przedstawiać inną wykładnię, ale na gruncie prawa nie mają szans jej obronić. Problem w tym, że oni prawem się nie przejmują. Im wystarczy, że - jak stwierdził klasyk - ciemny lud to kupi.
Przepisy, jeśli nie są sformułowane jasno i precyzyjnie, wymagają interpretacji, która zależy od sposobu ich odczytania przez tego, kto je interpretuje. Nie ma więc gwarancji, że każdy zrozumie je tak samo. Nie ma też gwarancji, że górę weźmie najlepsza interpretacja. Dlatego, moim zdaniem, lepszym rozwiązaniem jest wyrokowanie jednoosobowo, bo ten, kto wydaje wyrok, bierze na siebie całą odpowiedzialność za prawidłowość wyroku. Może tylko w ostatniej instancji orzeczenia winny być wydawane większością głosów, by wykluczyć możliwość wydania wyroku z naruszeniem niezależności sądu i niezawisłości sędziego.
|
|
| | | | | | |  | wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | > Nie jest aż tak źle, że polskie prawo jest nieoczywiste. Bywają nieoczywiste przepisy. Bywają też przepisy wadliwe - nielogiczne, sprzeczne z innymi przepisami,Ponurym standardem w prawie jest, że nowszy przepis jest aktualny - w tym sensie sprzeczność jest (powinna być) kasowana. Przy czym upraszam nie odczytywać tego jako pochwały status quo - tylko informację. > sprzeczne z Konstytucją,Zgłoś do TK  > zbędne itp. Niektóre przepisy, zanim się je zastosuje, trzeba zinterpretować, bo z literalnego ich brzmienia nie wynika, jak należy to zrobić."w koło Macieju": co to znaczy "należy"? Czyim zdaniem? Dlaczego akurat tym? > Rządzący mogą oczywiście w obu przypadkach przedstawiać inną wykładnię, ale na gruncie prawa nie mają szans jej obronić.Istnieje ponoć w prawie (nie: w polityce, bo to oczywiste) coś takiego jak powściągliwość. Więc nie musi być istotne, czy są coś w stanie obronić, jeśli nikt ich do tej obrony nie wezwie. Obawiam się i ubolewam nad tym, że taki będzie scenariusz po (oby jak najszybszym - moje życzeniowe myślenie) przejęciu władzy przez kogoś innego niż aktualna ekipa - zwycięży nasza specjalność pt. bylejakość. Obym się mylił. > Problem w tym, że oni prawem się nie przejmują. Im wystarczy, że - jak stwierdził klasyk - ciemny lud to kupi."A co ty dziś zrobiłeś dla rozjaśnienia w głowie młodemu pokoleniu luda?" > Przepisy, jeśli nie są sformułowane jasno i precyzyjnie, wymagają interpretacji, która zależy od sposobu ich odczytania przez tego, kto je interpretuje. Nie ma więc gwarancji, że każdy zrozumie je tak samo. Nie ma też gwarancji, że górę weźmie najlepsza interpretacja.Wracamy: co to znaczy najlepsza? Jaka to jest kwalifikacja? Kto to ocenia?
|
|
| | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >Rządzący mogą oczywiście w obu przypadkach przedstawiać inną wykładnię, ale na gruncie prawa nie mają szans jej obronić. Bo?
>Dlatego, moim zdaniem, lepszym rozwiązaniem jest wyrokowanie jednoosobowo, bo ten, kto wydaje wyrok, bierze na siebie całą odpowiedzialność za prawidłowość wyroku. W sensie, że ktoś będzie oceniał, czy ktoś "prawidłowo" zinterpretował przepisy prawa?
|
|
| | | | | | | |  | | woma (381 punktów) | Postaram się odpowiedzieć na Twoje pytanie, choć jest ono niejasne. Jeśli pytasz o przesłanki przyjęcia przez rządzących interpretacji sprzecznej z postanowieniami Konstytucji, to, moim zdaniem, mogą one być skutkiem ich niekompetencji lub świadomego działania. Jeśli jednak pytasz o to, dlaczego nie mają szans obronić takiej interpretacji, to wynika to z tego, że wśród przyjętych zasad wykładni jest i taka, która mówi, że przepisy należy interpretować tak, by nie naruszały postanowień Konstytucji.
Nieprawomocny wyrok podlega kontroli sądu wyższej instancji. Prawidłowość wyrokowania powinna być dodatkowo przedmiotem kontroli wewnętrznej, której celem winno być wyeliminowanie z zawodu sędziów niekompetentnych lub orzekających w sposób budzący uzasadnione wątpliwości co do ich bezstronności.
|
|
| |  | | vifix (2315 punktów) | >To moim zdaniem za mocno powiedziane. Chodzi raczej o stopień niezależności sądownictwa. Nie jest ono obecnie w pełni niezależne. Najlepiej żeby było ono w pełni niezależne. A jak wpłyną na niezależność sądów nowe ustawy? Tego nie jestem w stanie ocenić. Nikt nie jest. Zależy jakie się założenia przyjmuje, jeśli się uznaje rząd za zły to faktycznie można mieć obawy o chęć wpływania na wyroki za pomocą różnych narzędzi. Osobiście uważam, że Tusk nie chciał narzędzia jakie wywalczyło PIS bo wiedział, że argumenty typu "wydaj odpowiedni wyrok albo twoja córka będzie miała wypadek" mają większą moc wpływu niż perspektywa utraty pracy.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|