Racjonalista - Strona głównaDo treści
Oto co o tym portalu piszą na fronda.pl

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
05-07-2009 18:16Płk. (33 punktów)Oto co o tym portalu piszą na fronda.pl
Ocena 8 na 10
Ja zaplułem monitor ze śmiechu.

fronda.pl/(*)istyczny_niby_monopol_na_rozum
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

R. Grochala (970 punktów)
Podszedłem do tekstu poważnie i aż mnie głowa rozbolała z takiego natłoku głupot. Masz rację. Jedynym rozsądnym podejściem jest wyśmianie tych bzdur.
webmaster (moderator)
Zasadniczo nie kopie się leżącego, tym bardziej, że dzięki takim jak on KRK tylko traci. Problemem Kościoła nie są ateiści, pełniący paradoksalnie funkcję oczyszczającą, ale właśnie takie kreatury wśród kleru.
08-07-2009 22:44 
 0 na 2
poziomczyński (1343 punktów)
(zablokowany)
>Zasadniczo nie kopie się leżącego, tym bardziej, że dzięki takim jak on KRK tylko traci. Problemem Kościoła nie są ateiści, pełniący paradoksalnie funkcję oczyszczającą, ale właśnie takie kreatury wśród kleru.
I trzeba je wspierać. Z całej siły.
rudyment (3233 punktów)
>Ja zaplułem monitor ze śmiechu.
>fronda.pl/(*)istyczny_niby_monopol_na_rozum
>

Dzięki za donos - zdrowo się trochę pośmiać.

"O Boże, Boże, jaka szkoda, że cię nie ma!" (Lem "Kobyszczę"
05-07-2009 19:57 
 Ocena 2 na 4
Sakowicz (285 punktów)
Ehh kolejny przykład racjonalistyczne poczucia humoru

Jak w tym tekście znajdujecie coś śmiesznego to macie wyjątkowe, niespotykane i unikatowe na skalę światową poczucie humoru.
05-07-2009 20:20 
 Ocena 5 na 5
stilgar (7322 punktów)
>Ehh kolejny przykład racjonalistyczne poczucia humoru
>Jak w tym tekście znajdujecie coś śmiesznego to macie wyjątkowe, niespotykane i unikatowe na skalę światową poczucie humoru.

Zgadzam się - też mnie to nie bawi, ale może po prostu jestem zbyt zmęczony po całym dniu pracy.
05-07-2009 21:08 
 Ocena 7 na 7
placownik (17853 punktów)

>Jak w tym tekście znajdujecie coś śmiesznego to macie wyjątkowe, niespotykane i unikatowe na skalę światową poczucie humoru.

   Płakać po księdzu Rafale nie zamierzam.

Cytat:
Alexis Carrel (laureat z 1912 r.), Albert Einstein (laureat z 1921), Arthur Holy (laureat z 1927), Sir John Carew Eccles (laureat z 1963), Derek Barton (laureat z 1969), William Philips (laureat z 1997) etc. Z pewnością wielu naszym polskim podwórkowym ateuszom te nazwiska nic nie mówią - ale to już chyba nie mój problem...

   Za to złotoustemu ks. Rafałowi Sorkowiczowi , niektóre nazwiska nie chcą przejść przez gardło. Postanowił więc laureata z 1927 nazwiska pozbawić, kontentując się jedynie imionami. Ale to już chyba tylko jego i czytelników Frondy problem.

Cytat:
Myślę, że tylko idiota może być ateistą

   Frondziany kaznodzieja tego nie powiedział... Boże uchowaj. Ale sądzi, że coś w tym jest. Z pewnością kiedy zgłębi temat, nie omieszka o wynikach powiadomić. W ramach dialogu, rzecz jasna.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
05-07-2009 21:44 
 Ocena 9 na 9
catseye (1381 punktów)
>Jak w tym tekście znajdujecie coś śmiesznego to macie wyjątkowe, niespotykane i unikatowe na skalę światową
>poczucie humoru.
Oto co smakowitsze cytaty z dziełka wielebnego Sorkowicza:
Cytat:
Choć wielu z nich znało na pamięć całą Biblię...

Niektórzy nawet książkę telefoniczną potrafią z pamięci wyrecytować!
A na poważnie - kiedy ktoś próbuje mnie przekonać, że wykucie CZEGOKOLWIEK na blachę dowodzi potęgi intelektu kujona, to ja się jednak tarzam ze śmiechu.
Cytat:
... także przy pomocy rozumu odkrywali Boga i potrafili jeszcze rozumowo tego dowodzić.

O! To już rozumowo dowiedziono, że Bóg istnieje? W Świętej Trójcy?
Cytat:
No i ci wszyscy laureaci nagrody Nobla, parający się naukowo medycyną, fizyką, chemią, biologią - a przy tym doświadczający dzień i noc żywego i prawdziwego osobowego Boga ... Albert Einstein (laureat z 1921)

Tu mi już nie do śmiechu. To jest jaskrawe nadużycie, świadczące co najmniej o niedoinformowaniu wielebnego Sorkowicza. Jaki dzień, jaka noc, jaki prawdziwy osobowy Bóg?!!!
Thus I came--despite the fact I was the son of entirely irreligious (Jewish) parents--to a deep religiosity, which, however, found an abrupt ending at the age of 12. Through the reading of popular scientific books I soon reached the conviction that much in the stories of the Bible could not be true. A. Einstein, Autobiographical Notes (1949, pp. 3-5)
The idea of a personal God is quite alien to me and seems even naive. ... My feeling is insofar religious as I am imbued with the consciousness of the insuffiency of the human mind to understand deeply the harmony of the Universe which we try to formulate as "laws of nature." ... Sincerely yours, Albert Einstein. Einstein Archive 59-405; also quoted in Nathan and Norden, Einstein on Peace P. 510
Cytat:
Na koniec mój ulubiony cytat. Z dedykacją wszystkim fanom ateistycznej fatamorgany (i jej niby-monopolu na rozum).

Tu znów mi wesoło: ach, ten słynny duch chrześcijańskiej miłości bliźniego
Cytat:
Autorem myśli jest Christian Boehmer Anfinsen, laureat Nagrody Nobla z chemii, z 1972
>roku. Oto ona: "Myślę, że tylko idiota może być ateistą. ..."

No nie mogę się oprzeć: ciekawe, czy wielebny Sorkowicz wie, że Anfinsen zmienił wyznanie na mojżeszowe, i czy to mu (Sorkowiczowi) troszeczkę nie przeszkadza
05-07-2009 22:58 
 Ocena 5 na 5
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Jak w tym tekście znajdujecie coś śmiesznego to macie wyjątkowe, niespotykane i unikatowe na skalę światową poczucie humoru.
   
Ależ skądże znowu. Po prostu niektórzy mają wyjątkowy, niespotykany i unikatowy na skalę światową brak poczucia humoru.

   


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
lontri (16088 punktów)
Tekst koszmarnie kulawy już tylko choćby pod względem stylu, nie mówiąc o przejrzystości argumentacji.
05-07-2009 20:56 
 Ocena 8 na 8
stilgar (7322 punktów)
>Tekst koszmarnie kulawy już tylko choćby pod względem stylu, nie mówiąc o przejrzystości argumentacji.

+ Einstein wymieniony jako religijny człowiek...
05-07-2009 21:14 
 Ocena 2 na 2
lontri (16088 punktów)

Chyba go muszę zanalizować w odcinkach. Może znowu się czegoś dowiem o współczesnej chrześcijańskiej sztuce argumentowania?

06-07-2009 22:23 
 Ocena 5 na 5
lontri (16088 punktów)

Przymuszony entuzjastyczną reakcją (2 głosy) i dysponując chwilą wolnego czasu chciałbym przedstawić do oceny Sz. Forumowiczów niniejszy tekst.

Odcinek I

   Wypowiedź księdza Rafała Sorkowicza sformułowana jest w tonie polemiki z poglądami wyrażanymi przez niektóre osoby identyfikowane przez niego jako ateiści, przy czym termin ten użyty jest również do oznaczenia osób wyrażających, zdaniem księdza Sorkowicza, poglądy zbliżone, to jest - jak określa - "bezwyznaniowców", "brightów", humanistów, niewierzących, racjonalistów i sceptyków, podwórkowych ateuszy, fanów ateistycznej fatamorgany.
   Osobiście nie mam nic przeciwko temu, gdyż sam swój światopogląd mógłbym dookreślić używając jednocześnie kilku z tych ww. terminów (podoba mi się zwłaszcza określenie 'podwórkowy ateusz'). Dla ścisłości jednak należy przypomnieć, że nie są to synonimy, lecz nazwy między którymi zachodzi niekiedy jedynie stosunek krzyżowania się.
   Można również wyobrazić sobie sytuację, w której zakresy tych nazw krzyżują się np. z zakresem nazwy 'chrześcijanin' - 'chrześcijanin humanista', 'sceptyczny chrześcijanin' a nawet 'niewierzący chrześcijanin' są to nazwy złożone, które nie tak wcale rzadko bywają adekwatne w opisie realnie istniejących osób.
   Jest to szczegół nieważny być może z punktu widzenia osoby słabo obeznanej z problematyką współczesnej ideologii racjonalistycznej, jednak może być istotny dla tych, dla których ww. nazwy są ważnym elementem własnej tożsamości.
Czynię to spostrzeżenie nieprzypadkowo, co rozwinę krótko w dalszej części mojej odpowiedzi.
   Ponadto wymienione nazwy odnoszą się jednak do różnych postaw funkcjonujących w ramach światopoglądu racjonalistycznego i do różnych jego aspektów.
Wrzucenie wszystkich tych osób - że użyję kolokwializmu - "do jednego worka" może wynikać co najmniej z trzech przyczyn: 1) intelektualnej niezdolności do poczynienia koniecznych rozróżnień pojęciowych; 2) umyślnego zaniechania przeprowadzenia ww. czynności umysłowej; 3) rozmyślnego generalizowania i etykietowania.
   Dalsza lektura księdza Sorkowicza wskazuje, że główne przyczyny zastosowania takiego zabiegu zawarte są w punkcie 2. i 3. i można przypuszczać, że są przede wszystkim umotywowane emocjonalnie. Cały tekst utrzymany jest zresztą w tonie felietonu, więc trudno byłoby to emocjonalne i humorystyczne (?) zacięcie traktować jako jego wadę.
   Z drugiej strony uważam, że nadmierne generalizowanie i etykietowanie znacznie utrudnia rzeczową dyskusję, bywa krzywdzące, prowokuje do agresji. Nie jest to pożądany sposób rozwiązywania sporów, niezależnie od tego, czy swój system wartości opieramy na wierze czy też wywodzimy go z innych źródeł. Deficyt postawy dialogu daje się zresztą wyczuć po obu stronach.
   Moim zdaniem spod nawału cytatów i mniej lub bardziej trafnych egzemplifikacji wyłania się jeden główny zarzut stawiany współczesnej ideologii racjonalistycznej, który można by sformułować w postaci postulatu: 'Oddajcie nam wierzącym prawo do rozumu'.
   W pojęciu księdza Sorkowicza - jak mniemam - cytowani przez niego przedstawiciele racjonalizmu zbyt często i zbyt agresywnie utrzymują, że wiara religijna jest sprzeczna z rozumem.
   Aby zrozumieć ten pogląd trzeba zrekonstruować sposób myślenia, który może być interpretowany przez wierzących w kategoriach absolutyzacji rozumu.
   Paradoksalnie, światopogląd racjonalistyczny i naukowy jest obecnie minimalistyczny i sceptyczny. Jego charakterystyczną metodą jest analiza i metaanaliza, a w nauce - głęboka refleksja metanaukowa i metodologiczna. Intelekt jest w niej traktowany jako bezpośrednio dane w doświadczeniu narzędzie poznania - narzędzie (niestety!) niedoskonałe, którego ograniczenia wynikają m.in. ze struktury biologicznej ludzkiego organizmu oraz natury samego umysłu.
   Racjonalista zachowuje więc dużą ostrożność w stosunku do zdolności poznawczych umysłu, mimo że ciągle traktuje umysł za najważniejsze i w gruncie rzeczy jedyne narzędzie poznania i samopoznania.
   W związku z tym każdy sąd o rzeczywistości przedstawiony w umyśle, zanim zostanie zaakceptowany jako prawdziwy lub prawdopodobny, traktowany jest jako hipoteza (przypuszczenie), wymagająca sprawdzenia na drodze logicznej lub empirycznej.
   Dowodzenie logiczne lub testowanie empiryczne hipotez odbywa się z zachowaniem praw logiki oraz zasad metodologii nauk.
   W skrajnej postaci racjonalizm jest na tyle krytyczny, że nie waha się przyznać, że sam jest tylko teorią, co z kolei związane jest z postulatem zachowania postawy maksymalnie adogmatycznej. W zamyśle pozwala to na swobodę myślenia maksymalnie wolnego od uprzedzeń. Ostrożność i sceptycyzm zachowywane są również co do samej nieomylności rozumu, który jako aparat poznawczy także wymaga analizy.
Oczywiście postulat badań absolutnie bezzałożeniowych jest nie do spełnienia, gdyż takie badania muszą zakładać przynajmniej istnienie samego rozumu czy intelektu.
   Każdy sąd o rzeczywistości, w tym o samej naturze rozumu, wychodzący poza to pierwotne założenie jest hipotezą, wymagającą sprawdzenia albo na drodze logicznej, albo empirycznej.
   W tym sensie twierdzenie, wynikające niekiedy z wiary - 'Bóg obiektywnie istnieje' - jawi się również jako hipoteza zadana dopiero do udowodnienia. Moralny obowiązek obrony hipotezy leży po stronie tego, kto dąży do jej podtrzymania.
06-07-2009 22:27 
 Ocena 5 na 5
lontri (16088 punktów)

Odcinek II (ostatni)

Jeżeli nawet uznamy, że Bóg objawia się przede wszystkim w wewnętrznym, indywidualnym doświadczeniu, któremu towarzyszy poczucie pewności Jego istnienia (doświadczenie wewnętrzne jako takie nie podlega dekonstrukcji czy analizie naukowej - poddają się jej natomiast różne formy ekspresji tegoż doświadczenia), wszystkie wywiedzione na podstawie tego przekonania sądy - z punktu widzenia racjonalisty - również są jedynie hipotezami, mimo że w przekonaniu osoby wierzącej mogą mieć walor aksjomatu czy dogmatu.
Wbrew temu co utrzymuje ksiądz Sorkowicz wszystkie znane mi dowody na istnienie Boga zostały obalone. W Kościele katolickim też raczej obecnie przechodzi się ze stanowiska apologetycznego na pozycję, której wyrazem jest np. artykuł "Nauka niepokoi niewierzących" - zapis wywiadu z dr Golbiakiem (KUL) ( www.opoka.(*)ka/I/IB/pk200926-poczatek.html ): raczej podkreśla się odrębność i niewspółmierność obu światopoglądów, podejmuje się próby określenia warunków wzajemnej kohabitacji.
Spory między światopoglądem racjonalistycznym i tym wynikającym z wiary wynikają głównie z przekraczania granic tej kohabitacji ze strony wiary religijnej, tak jak było np. w przypadku Galileusza - przykład podaję zresztą za artykułem dr Golbiaka, który pośrednio przyznaje również, że polityka Kościoła w sprawie Galileusza była całkowicie błędna.
Także przytaczany przez księdza Sorkowicza w innym kontekście przykład losów Kopernika i historia recepcji jego dzieła, w tym umieszczenie "O obrotach ciał niebieskich" na indeksie dobrze obrazuje istotę sporu między światopoglądem naukowym i tym wynikającym z wiary.
Przekraczanie granic kohabitacji ze strony nauki i racjonalizmu polega zazwyczaj na zaprzeczeniu możliwości indywidualnego doświadczenia Boga, co rzeczywiście bywa nadużyciem.
Mam nadzieję, że moja wypowiedź pozwoli księdzu Sorkowiczowi kiedyś stwierdzić, że wprawdzie - cytuję - 'tylko idiota może być ateistą' , jednak nie każdy ateista jest idiotą.
Składam również na ręce księdza Sorkowicza i zbiorowości którą reprezentuje postulat, w imieniu swoim i tych, którzy zgadzają się z moim głosem: "Oddajcie nam ateistom prawo do życia bez Boga".

Z wyrazami szacunku
Głąbiński (3538 punktów)
>... wszystkie znane mi dowody na istnienie Boga zostały obalone.
Trudno uwierzyć, że nie znasz dowodzenia powołującego się na zjawiska sprzeczne z prawami przyrody - np. tzw cud w Fatimie. Znaczna część opisów cudów nie została "obalona". Na ogół ateiści interpretują je jako wynik praw na razie nie poznanych, lub podają - w przypadku np. Fatimy bardzo wątpliwe - jakieś wyjaśnienia oparte na współczesnej wiedzy przyrodniczej i psychologicznej, czego jednak nie można nazwać "obaleniem".
>Spory między światopoglądem racjonalistycznym i tym wynikającym z wiary ...
Przypuszczalnie masz na myśli przekonania:
1 - o absolutnej przypadkowości świata materialnego (dla uproszczenia przyjmuję, że słowa "świat" i "materia" są zrozumiałe intuicyjnie),
2 - o istnieniu rozumnej przyczny istnienia tego świata.
Żadnego z tych poglądów nie można nazwać naukowym.
Poza powyższymi uwagami chyba masz słuszność.

Stach M. G.
07-07-2009 17:33 
 Ocena 2 na 2
lontri (16088 punktów)

Argumentacja na podstawie tzw. cudów jest oparta jedynie na przypuszczeniu - znowu wynikającym z wiary - że zjawiska te są natury nadprzyrodzonej. Dowodzenie tego rodzaju jest więc z logicznego punktu widzenia tautologiczne.

Natomiast jeśli chodzi o spory nauki i wiary to naprawdę chciałbym bardzo, aby ograniczały się one do wymienionych powyżej. Przypomnę więc, że na podstawie przesłanek religijnych ingerowano przez wieki niemal we wszystkie aspekty ludzkiego życia, począwszy od seksualności a na astronomii kończąc.
R. Grochala (970 punktów)
>Trudno uwierzyć, że nie znasz dowodzenia powołującego się na zjawiska sprzeczne z prawami przyrody - np. tzw cud w Fatimie. Znaczna część opisów cudów nie została "obalona". Naogół ateiści interpretują je jako wynik praw na razie nie poznanych, lub podają - w przypadku np. Fatimy bardzo wątpliwe - jakieś wyjaśnienia oparte na współczesnej wiedzy przyrodniczej i psychologicznej, czego jednak nie można nazwać "obaleniem".

Phi. Myślenie, że niewyjaśnione zjawiska są cudami - jest największym wrogiem nauki. To tak jakby myśleć w średniowieczu "Pioruny są cudami! Znamy ich naturę - to bogowie je tworzą!" i przez to zarzucić jakiekolwiek badania przykładowych piorunów.

Po co inni bogowie? Ja jestem bogiem samemu sobie!
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
   
Wszystko ładnie i pięknie, ale kuźwa nać gdzie są akapity?!
   


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
lontri (16088 punktów)

Wstawiłem tam, gdzie się jeszcze dało.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Wstawiłem tam, gdzie się jeszcze dało.
Weź kuźwa nie piernicz.
   


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
Climber (3006 punktów)
A miałem nadzieję, że posypią się argumenty i się nawrócę na katolicyzm... albo protestantyzm albo islam albo buddyzm... kurcze dam sobie spokój sam już nie wiem co bym wybrał. Chyba adwentystą bym został, bo oni 10 przykazań mają niesfałszowane a nie jak w katolicyzmie fałsz na fałszu...


17 lutego Dzień Pamięci Ofiar Kościoła katolickiego. zobacz tutaj
06-07-2009 15:29 
 Ocena 4 na 4
Grzegorz (5685 punktów)
>Chyba adwentystą bym został, bo oni 10 przykazań mają niesfałszowane a nie jak w katolicyzmie fałsz na fałszu...
Niesfałszowane, czyli co? I tak w końcu przy początku tej historii dochodzi się do faceta, który otrzymał dwie tablice, wg własnych słów wskazówek "od Boga". Nie bardzo widzę jakościową wyższość tak otrzymanych przykazań nad takimi, które co jakiś czas "ulepszano".
08-07-2009 22:48 
 Ocena 1 na 3
poziomczyński (1343 punktów)
(zablokowany)
>>Chyba adwentystą bym został, bo oni 10 przykazań mają niesfałszowane a nie jak w katolicyzmie fałsz na fałszu...
>Niesfałszowane, czyli co? I tak w końcu przy początku tej historii dochodzi się do faceta, który otrzymał dwie tablice, wg własnych słów wskazówek "od Boga". Nie bardzo widzę jakościową wyższość tak otrzymanych przykazań nad takimi, które co jakiś czas "ulepszano".
Się czepiasz. Miał oryginały. Tylko mu się stłukły. Ale na spamiętał i sam wykuł.
Climber (3006 punktów)

>Się czepiasz. Miał oryginały. Tylko mu się stłukły. Ale na spamiętał i sam wykuł.

Miał oryginały ale mu się podarły


Zajrzyj jeszcze tutaj
08-07-2009 23:01 
 Ocena 1 na 1
Climber (3006 punktów)
>>Chyba adwentystą bym został, bo oni 10 przykazań mają niesfałszowane a nie jak w katolicyzmie fałsz na fałszu...
>Niesfałszowane, czyli co? I tak w końcu przy początku tej historii dochodzi się do faceta,

Nie wiem czy to facet nawet

>który otrzymał dwie tablice, wg własnych słów wskazówek "od Boga". Nie bardzo widzę jakościową wyższość tak otrzymanych przykazań nad takimi, które co jakiś czas "ulepszano".

Słuszna uwaga. Dzięki


Zajrzyj jeszcze tutaj
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
   
Było nie było - darmowa reklama portalu


A że tekst głupawy? No cóż, widocznie jaki autor, taki tekst. Portalowi www.racjonalista.pl w niczym nie szkodzi.

   

Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
06-07-2009 00:46 
 Ocena 1 na 1
Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)

>A że tekst głupawy? No cóż, widocznie jaki autor, taki tekst. P

A jednak coś w tym jest i warto się zastanowić pomijając oczywiście głupotę książęcej argumentacji.


?/!
06-07-2009 08:41 
 Ocena 5 na 5
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>A że tekst głupawy? No cóż, widocznie jaki autor, taki tekst. P
>A jednak coś w tym jest i warto się zastanowić pomijając oczywiście głupotę książęcej argumentacji.

A mógłbyś rozwinąć? Bo po dłuższej chwili zastanowienia ciągle nie wiem co, poza głupotą, uprzedzeniami i strachem jest w tym tekście?
Nie wiem nad czym bym się miała zastanawiać. Wskaz, proszę.


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
06-07-2009 22:44 
 Ocena 2 na 2
lontri (16088 punktów)

Tekst księdza Sorkowicza przy ogromnym natężeniu dobrej woli można by odebrać jako postulat o więcej wzajemnego zrozumienia i szacunku. Forma wyrażenia tego postulatu jest jednak obraźliwa.
Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
>Tekst księdza Sorkowicza przy ogromnym natężeniu dobrej woli można by odebrać jako postulat o więcej wzajemnego zrozumienia i szacunku. Forma wyrażenia tego postulatu jest jednak obraźliwa.

Otóż to.


?/!
07-07-2009 19:15 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Tekst księdza Sorkowicza przy ogromnym natężeniu dobrej woli można by odebrać jako postulat o więcej wzajemnego zrozumienia i szacunku.
Weź nie piernicz. Księżulo dał upust swojej megalomanii podlanej sosem megalomanii stojącego za nim KK. To wszystko.
   


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
08-07-2009 07:46 
 Ocena 3 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Tekst księdza Sorkowicza przy ogromnym natężeniu dobrej woli można by odebrać jako postulat o więcej wzajemnego zrozumienia i szacunku. Forma wyrażenia tego postulatu jest jednak obraźliwa.

Ksiądz Sorkowicz nie żywi żadnego szacunku dla ateistów, raczej pogardę i strach, więc ilość dobrej woli potrzebna, żeby tak odczytać jego wypowiedź zmierza do nieskończoności.
Na dodatek skoro uważa ateistów za ludzi umysłowo chorych, powinien im chociaż współczuć. Tego jakoś nie zauważyłam.

Ksiądz rozumie widać wzajemny szacunek jako relację jednostronną - my was będziemy lżyć i wyśmiewać a wy nas szanujcie, bo posiadamy wyższość moralną daną z nieba.


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
Degre (752 punktów)
Niedawno było,że ateizm to choroba psychiczna.
Urządzają jakiś zmasowany atak czy jak?
Skymen (621 punktów)
>Niedawno było,że ateizm to choroba psychiczna.
>Urządzają jakiś zmasowany atak czy jak?
Nazywają rzeczy po imieniu, wg nich wszak tak jest.
06-07-2009 09:44 
 Ocena 10 na 10
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Niedawno było,że ateizm to choroba psychiczna.
>Urządzają jakiś zmasowany atak czy jak?

Po prostu się boją utraty wpływów.
Już wiadomo, że kościół nie ma poparcia w takich sprawach jak religia w szkołach, aborcja , in vitro czy eutanazja. Głosy sprzeciwu są coraz mocniejsze.
A przykład z Europy raczej wskazuje że laicyzacja następuje dość szybko.
Straszą więc ateistami, sektami, satanistami wymyślając coraz to większe bzdury.
06-07-2009 11:01 
 Ocena 3 na 3
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Straszą więc ateistami, sektami, satanistami wymyślając coraz to większe bzdury.
Dlatego tak ważne jest, by ateiści "dawali świadectwo", by pokazywali, że bez wiary w Boga można być dobrym, prawym człowiekiem. To najlepszy sposób na pomówienia.

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
06-07-2009 11:48 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Straszą więc ateistami, sektami, satanistami wymyślając coraz to większe bzdury.
>Dlatego tak ważne jest, by ateiści "dawali świadectwo", by pokazywali, że bez wiary w Boga można być dobrym, prawym człowiekiem. To najlepszy sposób na pomówienia.

A kto tę porządność i prawość i według jakich kryteriów ma oceniać? Coraz częściej używasz haseł górnolotnych. Takie się podobają, tylko mało wnoszą. Tak jak tu www.racjonalista.pl/forum.php/s,226498#w227512 . Oczekuję na odpowiedź. Czy nie zmierzasz od racjonalizmu do idealizmu?

Pozdrawiam.
07-07-2009 13:45 
 Ocena 8 na 8
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>>Dlatego tak ważne jest, by ateiści "dawali świadectwo", by pokazywali, że bez wiary w Boga można być dobrym, prawym człowiekiem. To najlepszy sposób na pomówienia.
>A kto tę porządność i prawość i według jakich kryteriów ma oceniać?
Kryteria są jasne/oczywiste dla każdego myślącego człowieka - nie trzeba ich precyzować - wystarczy intuicja.

>Coraz częściej używasz haseł górnolotnych. Takie się podobają, tylko mało wnoszą.
To pozory - "kropla drąży skałę". Patrzę w przyszłość. Dziś, to tylko chwila.

>Czy nie zmierzasz od racjonalizmu do idealizmu?
Po prostu jestem sobą, a zmierzam przed siebie.
Racjonalizm i idealizm nie wykluczają się, przynajmniej u mnie. Raczej doskonale ze sobą współgrają/uzupełniają się.
Wrażliwość, poczucie przyzwoitości, nie przywiązywanie nadmiernej wagi do spraw materialnych, szacunek i chęć zrozumienia innych nie przeszkadza mi twardo stąpać po ziemi - tej Ziemi.

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
07-07-2009 14:07 
 Ocena 3 na 3
Michał Worgacz (2557 punktów)
>Wrażliwość, poczucie przyzwoitości, nie przywiązywanie nadmiernej wagi do spraw materialnych, szacunek i chęć zrozumienia innych nie przeszkadza mi twardo stąpać po ziemi - tej Ziemi.>

Nic dodać nic ująć !
Dałem plusa !!
A teraz cytuję !!!
Niech się dobry tekst utrwala ...


NON SERVIAM
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Kryteria są jasne/oczywiste dla każdego myślącego człowieka - nie trzeba ich precyzować - wystarczy intuicja.

Dla Ciebie owszem. Twoje kryteria dla mnie nie. To jest puste.

>>Coraz częściej używasz haseł górnolotnych. Takie się podobają, tylko mało wnoszą.
>To pozory - "kropla drąży skałę". Patrzę w przyszłość. Dziś, to tylko chwila.

Miałko i płytko

>>Czy nie zmierzasz od racjonalizmu do idealizmu?
>Po prostu jestem sobą, a zmierzam przed siebie.
>Racjonalizm i idealizm nie wykluczają się, przynajmniej u mnie. Raczej doskonale ze sobą współgrają/uzupełniają się.

Ten niewykluczający racjonalizmu idealizm, zdaje się być bardzo irracjonalny.

>Wrażliwość, poczucie przyzwoitości, nie przywiązywanie nadmiernej wagi do spraw materialnych, szacunek i chęć zrozumienia innych nie przeszkadza mi twardo stąpać po ziemi - tej Ziemi.

Nie wątpię Zbyszku, że w Twoim wypadku tak jest. To nie przekłada się na wszystkich i nie tworzy definicji uniwersalnych.
Pozdrawiam.
07-07-2009 19:39 
 Ocena 3 na 3
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>>Kryteria są jasne/oczywiste dla każdego myślącego człowieka - nie trzeba ich precyzować - wystarczy intuicja.
>Dla Ciebie owszem. Twoje kryteria dla mnie nie. To jest puste.
To jest, wbrew pozorom, proste. Uważam, że każdy człowiek potrafi odróżnić dobro od zła. Najtrudniej się otworzyć/zaufać sobie.

>>To pozory - "kropla drąży skałę". Patrzę w przyszłość. Dziś, to tylko chwila.
>Miałko i płytko
Rozwijam się.

>Ten niewykluczający racjonalizmu idealizm, zdaje się być bardzo irracjonalny.
Słuszna uwaga - "zdaje się być". A więc masz wątpliwości...

>Nie To nie przekłada się na wszystkich i nie tworzy definicji uniwersalnych.
Wartości uniwersalne są zapisane w większości konstytucji narodowych - Polska nie jest wyjątkiem. Zapisano je również w Biblii.
Na początku było słowo..., reszta w rękach ludzi.

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>>Nie To nie przekłada się na wszystkich i nie tworzy definicji uniwersalnych.
>Wartości uniwersalne są zapisane w większości konstytucji narodowych - Polska nie jest wyjątkiem. Zapisano je również w Biblii.
>Na początku było słowo..., reszta w rękach ludzi.

Ja mówię o tworzeniu sformułowań uniwersalnych przez Ciebie. Nie mam sił i ochoty na czytania popierdółek

No to Ci pa.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Ja mówię o tworzeniu sformułowań uniwersalnych przez Ciebie. Nie mam sił i ochoty na czytania popierdółek
Twoja wola...
Niezrozumienie nie zwalnia z myślenia. Idziesz na łatwiznę.

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
R. Grochala (970 punktów)
>>>Kryteria są jasne/oczywiste dla każdego myślącego człowieka - nie trzeba ich precyzować - wystarczy intuicja.
>>Dla Ciebie owszem. Twoje kryteria dla mnie nie. To jest puste.
>To jest, wbrew pozorom, proste. Uważam, że każdy człowiek potrafi odróżnić dobro od zła. Najtrudniej się otworzyć/zaufać sobie.

Nie istnieje uniwersalne dobro i zło. Dla Ciebie dobrem będzie uratowanie dziecka spod rąk rodziny, która chce je zabić, a dla rodziny z afrykańskiego plemienia, dobrem będzie zabicie dziecka, które zdradziło rodzinę.

Po co inni bogowie? Ja jestem bogiem samemu sobie!
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Nie istnieje uniwersalne dobro i zło.
Zabijanie jest złem. Każdy człowiek to wie/czuje.
Polecam Biblię, polecam Konstytucję.
Inna kwestia to usprawiedliwienie tego zła (w imię wyższych celów, religii, tradycji, honoru, obrony koniecznej).
Według mnie złem są wszelkie religie(zorganizowane systemy wierzeń i praktyk) oraz patriotyzm, nieuchronnie zmierzający do nacjonalizmu.
Fakty mówią same za siebie.

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
R. Grochala (970 punktów)
>>Nie istnieje uniwersalne dobro i zło.
>Zabijanie jest złem. Każdy człowiek to wie/czuje.

Nie każdy. Jest wielu ludzi, którzy lubią zabijać. I nie mówię tu koniecznie o zabijaniu ludzi, istnieją przecież także zwierzęta. Usprawiedliwienie zabijania nie jest inną kwestią, ponieważ takie uzasadnienie doprowadza do uznania zabijania w konkretnych przypadkach za dobro.

Poza tym, masz jakiś przykład dobra wspólnego dla wszystkich?

Po co inni bogowie? Ja jestem bogiem samemu sobie!
06-07-2009 22:02 
 Ocena 3 na 3
Climber (3006 punktów)
>>Straszą więc ateistami, sektami, satanistami wymyślając coraz to większe bzdury.
>Dlatego tak ważne jest, by ateiści "dawali świadectwo", by pokazywali, że bez wiary w Boga można być dobrym, prawym człowiekiem. To najlepszy sposób na pomówienia.
> Pozdrawiam - Zbyszek
>
Prawda jest jedna.


A wiesz ile mnie to nerwów kosztuje?

17 lutego Dzień Pamięci Ofiar Kościoła katolickiego. zobacz tutaj
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>A wiesz ile mnie to nerwów kosztuje?
No cóż - chcąc czy nie chcąc jesteśmy na celowniku. Należy zdawać sobie z tego sprawę. Wszelkie potknięcia zostaną w dwójnasób wytknięte/potępione.
Zacytuję dokowskiego
Cytat:
Sądzę, że ateiści są najlepszymi ludźmi.


Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
Climber (3006 punktów)
>Dlatego tak ważne jest, by ateiści dawali świadectwo, by pokazywali, że bez wiary w Boga można być dobrym, prawym człowiekiem. To najlepszy sposób na pomówienia.

Zabrzmiało trochę po "świadkowsku"

Zajrzyj jeszcze tutaj
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>>Dlatego tak ważne jest, by ateiści dawali świadectwo,
>Zabrzmiało trochę po "świadkowsku"
Lubię taką formę. Aż ciarki przechodzą...

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
07-07-2009 16:46 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Straszą więc ateistami, sektami, satanistami wymyślając coraz to większe bzdury.
>
To ich specjalność, cokolwiek pochodzi z innego źródła niż KK pochodzi od szatana.
Jankowski agnostyk (405 punktów)
Czy te osobowości były naprawdę takie mądre??

"Biedni więc musieli być - Paweł z Tarsu, Klemens Aleksandryjski, Augustyn z Hippony, Tomasz z Akwinu,"
Skymen (621 punktów)
>Czy te osobowości były naprawdę takie mądre??
>"Biedni więc musieli być - Paweł z Tarsu, Klemens Aleksandryjski, Augustyn z Hippony, Tomasz z Akwinu,"

Jak na swoje czasy powiedzieć o nich "nieprzeciętni" byłoby wtedy mało.
Dziś normalne jest że ich spuścizny poddaje się nawet uzasadnionej i poważnej krytyce.
Ale kogo się dziś nie krytykuje?
06-07-2009 11:45 
 Ocena 4 na 4
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Czy te osobowości były naprawdę takie mądre??
>"Biedni więc musieli być - Paweł z Tarsu, Klemens Aleksandryjski, Augustyn z Hippony, Tomasz z Akwinu,"

Paweł z Tarsu był niewątpliwie geniuszem, wszak to on wymyślił chrześcijaństwo.
I zobaczcie, jak się to kółko rybackie rozrosło.

"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
Rigoletto (3891 punktów)
>Ja zaplułem monitor ze śmiechu.
>fronda.pl/(*)istyczny_niby_monopol_na_rozum
>

Jeśli racjonalizm ma polegać na wyśmiewaniu poglądów innych osób, a nie na merytorycznej dyskusji, to ja dziękuję za taki racjonalizm. Choć z drugiej strony ten księżulo z "Frondy", nie lepszy. Mógłby sobie darować te ostatnie zdania.
Co do pozostałych tez, można dyskutować. Moim zdaniem światopogląd teistyczny, nie jest zasadniczą przeszkodą w racjonalnym myśleniu (ale faktycznie może przeszkadzać, choć fanatyczny ateizm również). Z tego co pamiętam to Rysiek Dawkins też podawał przykłady naukowców-teistów (ale takich całkiem na serio, nie np. teologów) a jemu można zaufać (bo jak wiadomo "wszystkie Ryśki to porządne chłopy" ).
06-07-2009 11:41 
 Ocena 5 na 5
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Ja zaplułem monitor ze śmiechu.
>>fronda.pl/(*)istyczny_niby_monopol_na_rozum
>>
>Jeśli racjonalizm ma polegać na wyśmiewaniu poglądów innych osób, a nie na merytorycznej dyskusji, to ja dziękuję za taki racjonalizm.

Merytoryczna dyskusja z tym księżulem? Jak bardzo merytoryczna może być próba udowadniania komuś, że się nie jest wielbłądem?
Fakt, ten artykuł to nic śmiesznego. Szkaluje, obraża, odsądza od czci i rozumu ludzi którzy nie wierzą w boga.
Ale jak dyskutować z osobą która na wstępie uznaje że jesteś niespełna rozumu?
Argument, że trzeba być idiotą, żeby nie wierzyć w boga właściwie zamyka drogę jakiejkolwiek dyskusji.

>Co do pozostałych tez, można dyskutować. Moim zdaniem światopogląd teistyczny, nie jest zasadniczą przeszkodą w racjonalnym myśleniu (ale faktycznie może przeszkadzać, choć fanatyczny ateizm również). Z tego co pamiętam to Rysiek Dawkins też podawał przykłady naukowców-teistów (ale takich całkiem na serio, nie np. teologów) a jemu można zaufać (bo jak wiadomo "wszystkie Ryśki to porządne chłopy" ).

Jak już podpieramy się Dawkinsem, wielokrotnie zauważa on, że w próbie pogodzenia wiary w boga z nauką dochodzi do rozmycia boga.
Można wierzyć w jakaś nieokreśloną, dobrą, mądra i w ogóle naj- istotę nadprzyrodzoną, bo taka mamy emocjonalną potrzebę i być świetnym fizykiem jądrowym. To się jeszcze da w ludzkim mózgu pomieścić. To raczej nadzieja niż wiara.
Ale już dogmaty religii instytucjonalnych wymagają od naukowców złożonej schizofrenii.
Oczywiście można być dendrologiem i wierzyć, że smok wawelski naprawdę istniał i był dinozaurem. W końcu nauka o drzewach nie wymaga uznania teorii ewolucji.
Ale już bycie np. religijnym antropologiem to przypadek kliniczny.

"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
06-07-2009 12:27 
 Ocena 3 na 3
R. Grochala (970 punktów)
>Jeśli racjonalizm ma polegać na wyśmiewaniu poglądów innych osób, a nie na merytorycznej dyskusji, to ja dziękuję za taki racjonalizm.

Przeczytaj np. ten wpis tego samego człowieka: fronda.pl/(*)/bog_umieral_takze_za_ateistow .

Chcesz dyskutować z człowiekiem, uważającym że wiara nie powinna być poddawana jakiejkolwiek dyskusji? Powodzenia...

Po co inni bogowie? Ja jestem bogiem samemu sobie!
06-07-2009 12:50 
 Ocena 3 na 3
Rigoletto (3891 punktów)
>>Jeśli racjonalizm ma polegać na wyśmiewaniu poglądów innych osób, a nie na merytorycznej dyskusji, to ja dziękuję za taki racjonalizm.
>Przeczytaj np. ten wpis tego samego człowieka: fronda.pl/(*)/bog_umieral_takze_za_ateistow .
>Chcesz dyskutować z człowiekiem, uważającym że wiara nie powinna być poddawana jakiejkolwiek dyskusji?

No cóż, nie chadzam po takich stronach jak Fronda. Ale w wielu wypowiedziach ateistów, też można wyczuć fanatyzm i pogardę dla wierzących. A ja po prostu nie przepadam za radykalizmem i fanatyzmem pod żadną postacią.
07-07-2009 15:28 
 Ocena 4 na 4
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>No cóż, nie chadzam po takich stronach jak Fronda. Ale w wielu wypowiedziach ateistów, też można wyczuć fanatyzm i pogardę dla wierzących. A ja po prostu nie przepadam za radykalizmem i fanatyzmem pod żadną postacią.
>

Tak, ostatni tekst który zyskał mi miano fanatyczki to było pytanie do osoby wierzącej "ale o którego boga ci chodzi".
A jak jeszcze stwierdziłam, że wola boga nie jest argumentem (przeciw in vitro) bo nie ma żadnego dowodu, że jakikolwiek bóg nie dość, że istnieje to jeszcze że się w tym temacie wypowiedział, to już tylko noża w zębach mi brakowało.
Mogłam właściwie iść ze karabinem polować na wychodzących ze mszy, opinii by mi to już u tej niewiasty nie zepsuło. Po prostu ZUO i koniec.

Uwielbiam to "ale u was murzynów biją", "samiście sobie winni, wy fanatycy niewierzenia, jak byście cicho siedzieli..".
Możesz podać przykłady "fanatyzmu i radykalizmu" ateistycznego? Takie konkretne?
I proszę nie mieszać z antyklerykalizmem, bo ja znam paru głęboko wierzących katolików których antyklerykalizm wprawia mnie w zakłopotanie.

"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
07-07-2009 19:37 
 Ocena 4 na 4
R. Grochala (970 punktów)
>A jak jeszcze stwierdziłam, że wola boga nie jest argumentem (przeciw in vitro)...

Myślę, że wystarczyłoby wskazać, że jeśli niepłodność jest wolą boga to wady wzroku są także wolą boga i nie należy nosić okularów.

>"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"

Znakomite porównanie!

Po co inni bogowie? Ja jestem bogiem samemu sobie!
07-07-2009 20:10 
 Ocena 4 na 4
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>A jak jeszcze stwierdziłam, że wola boga nie jest argumentem (przeciw in vitro)...
>Myślę, że wystarczyłoby wskazać, że jeśli niepłodność jest wolą boga to wady wzroku są także wolą boga i nie należy nosić okularów.


Trafne spostrzeżenie. Zwłaszcza w świetle wypowiedzi rożnych nawiedzonych lekarzy, że in vitro to nie leczenie a "obejście problemu" co powinno wkluczać refundację.
Ciekawe co z dializami, podawaniem insuliny cukrzykom, o protezach nie wspominając. Czy to nie obejście problemu? A medycyna paliatywna? Odłączymy umierających od opioidów? W końcu to tylko "obejście".

>>"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
>Znakomite porównanie!

Dzięki, niestety nie moje, koledze się tak udało przypadkiem i bardzo mi się spodobała celność i zwięzłość.


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
liliac (147340 punktów)
>Trafne spostrzeżenie. Zwłaszcza w świetle wypowiedzi rożnych nawiedzonych lekarzy, że in vitro to nie leczenie a "obejście problemu" co powinno wkluczać refundację.
>Ciekawe co z dializami, podawaniem insuliny cukrzykom, o protezach nie wspominając. Czy to nie obejście problemu? A medycyna paliatywna? Odłączymy umierających od opioidów? W końcu to tylko "obejście".

Zawsze to powtarzam tym, którzy krzyczą, że życie należy chronić "od naturalnego poczęcia do naturalnej śmierci".
08-07-2009 16:40 
 Ocena 2 na 2
Pan Tau (1237 punktów)
Rigoletto napisał:
[...] Ale w wielu wypowiedziach ateistów, też można wyczuć fanatyzm i pogardę dla wierzących. A ja po prostu nie przepadam za radykalizmem i fanatyzmem pod żadną postacią.

Czy nie jesteś czasem fanatykiem antyfanatyzmu?
 
Climber (3006 punktów)
>>>Jeśli racjonalizm ma polegać na wyśmiewaniu poglądów innych osób, a nie na merytorycznej dyskusji, to ja dziękuję za taki racjonalizm.
>>Przeczytaj np. ten wpis tego samego człowieka: fronda.pl/(*)/bog_umieral_takze_za_ateistow .
>>Chcesz dyskutować z człowiekiem, uważającym że wiara nie powinna być poddawana jakiejkolwiek dyskusji?
>No cóż, nie chadzam po takich stronach jak Fronda. Ale w wielu wypowiedziach ateistów, też można wyczuć fanatyzm i pogardę dla wierzących. A ja po prostu nie przepadam za radykalizmem i fanatyzmem pod żadną postacią.
>

Najprawdopodobniej wynika to z potrzeby odreagowania. Wciąż narażeni jesteśmy na różnoraką religijną propagandę ( w tv, w szkołach) w urzędach wiszą krzyże, więc człowiek musi dać upust swoim poglądom i robimy to tu. Ja np. na co dzień nie jestem aż tak zawzięty na Kościół katolicki. Jestem zawzięty tylko na kler


Zajrzyj jeszcze tutaj
lontri (16088 punktów)

Może to jest jakaś odpowiedź:

A. Korzybski/Manhood of Humanity/Preface
Cytuję:

The author has done his utmost to use such words as convey only the meaning intended, and in the case of some words, such as "spiritual," there has been superadded the word "so-called," not because the author has any belief or disbelief in such phenomena; there is no need for beliefs because some such phenomena exist, no matter what we may think of them or by what name we call them; but because the word "spiritual" is not scientifically defined, and every individual understands and uses this word in a personal and private way. To be impersonal the author has had to indicate this element by adding "so-called." I repeat once again that this book is not a "materialistic" or a "spiritualistic" book-it is a study of "Man" and therefore does and should include materialistic as well as spiritual phenomena because only the complex of these phenomena constitutes the complex of Man.
piątek (1035 punktów)
>Ja zaplułem monitor ze śmiechu.

Z szacunku do projektantów monitorów, oszczędziłem sobie czytania jakiegokolwiek tekstu ze strony internetowe fronda.pl ;]

>fronda.pl/(*)istyczny_niby_monopol_na_rozum
>


"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
Marian (5438 punktów)

   Cała argumentacja tego artykułu wydaje się orbitować wokół „my nie jesteśmy pozbawieni rozumu, bo niektórzy z nas byli bardzo mądrzy”.
   Neurolog Vilayanur Ramachandran opowiadał kiedyś o pewnym swoim pacjencie, który sądził, że jest martwy. Poza tym zupełnie normalny, inteligentny człowiek; jak mówi Ramachandran, „mógłby wygrać z Tobą w szachy”. Nawet ludzie chorzy psychicznie mogą być całkiem inteligentni. Ba, matematyk i laureat nagrody Nobla z ekonomii, John Nash, jest przecież schizofrenikiem.
   Zupełnie nietrafiony argument.
   Poza tym, gdyby wszyscy teiści byli tacy „wierzący” jak Einstein, to ja na pewno nie miałbym z tym żadnych problemów.

   Pozdrawiam.
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>   Cała argumentacja tego artykułu wydaje się orbitować wokół „my nie jesteśmy pozbawieni rozumu, bo niektórzy z nas byli bardzo mądrzy”.
>   Neurolog Vilayanur Ramachandran opowiadał kiedyś o pewnym swoim pacjencie, który sądził, że jest martwy.

Super, przynajmniej już nie umrze, może spróbuję.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
poziomczyński (1343 punktów)
(zablokowany)
>Ja zaplułem monitor ze śmiechu.
>fronda.pl/(*)istyczny_niby_monopol_na_rozum
>
Wolelibyście, żeby chwalili Racjonalistę?
P.S. Zwracam uwagę, że kolega autor wątku ma 12 pkt.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365