 |
Żaborłów pełzanie w absurdzie. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-03-2010 07:58 | Adamiak (36436 punktów) | Żaborłów pełzanie w absurdzie.
3 na 7 | Nawiązując do trafnej wypowiedzi usera monika33 że psycholog czy psychiatra mógłby zadziałać jedynie wspomagająco..., oraz ze względu na zawężające się możliwości słabo rozwijanej stronki - odpowiem tutaj: ... to oczywiste - jak psychoterapeuta często pomaga w "leczeniu" wstydliwych chorób, np. alkoholizmu. Bo prostym jest, jak sznurek w kieszeni komunisty, że homoseksualizm jest chorobą porównywalną z każdą inną dewiacją seksualną, tylko ze względów społecznych został zakwalifikowany do "orientacji" mającej w domyśle ułatwić życie dotkniętym tą parafilią. Np. zoofilia takiej nobilitacji jeszcze długo się nie doczeka, bo może wielbicieli czworonożnych przyjaciół jest mniej i stąd mniej takich związków się rejestruje, a i na pieskach i kozach mniej społeczeństwu zależy niż na mężu lesbijki czy żonie geja. Ułatwianie życia napisałem kursywą, gdyż ta decyzja o wykreśleniu homoseksualizmu z rejestru chorób w rzeczywistości utrudnia życie dotkniętym tym zboczeniem, a przy okazji osobom postronnym, poszkodowanym poprzez żądania pochodne tejże decyzji, vide homoadopcja mająca niejako potwierdzić normalność nienormalnej rodziny homoseksualnej. Wyleczyć homoseksualizmu się raczej nie da (jak alkoholizmu), ale podstawą sukcesu, czyli relatywnie komfortowego życia z tą chorobą i ograniczeniami z niej wynikającymi byłaby jej akceptacja przez chorego (jak życie alkoholika bez alkoholu), ale wszyscy z zainteresowanymi włącznie robią wszystko, by jedynie poprawiać sobie humorki doraźnymi działaniami, które w konsekwencji tyko pogarszają stan rzeczy zamiataniem pod dywan problemu z książkową hipokryzją. W ten sposób kochający inaczej udają kochających normalnie, a ludzie kulturalni inaczej udają, że im wierzą. Udają też, że sami w to wierzą. Że jeśli nazwą żabę orłem, to, to "ono" prawie pofrunie. Udają ponadto, że nie widzą swojego żałosnego pełzania w absurdzie. Te żaborły.  < | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | gama (1062 punktów) | > Te żaborły.  Ola, la! że tak zacznę po francusku. PLUSK za odwagę, nikt jeszcze na tym forum tak nie pisał o tej sprawie.
|
|
 | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > ... nikt jeszcze na tym forum tak nie pisał o tej sprawie. Już pisano, tylko może trochę innymi słowy.
|
|
|  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) |
> Już pisano Aha. Jak na mój gust, to aż za dużo. I wciąż nie wiem, po co.
|
|
| |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > > Już pisano> Aha. Jak na mój gust, to aż za dużo. I wciąż nie wiem, po co. Nikt Ci nie zabrania "tysiąc siedemnasty" raz pogadać o wyższości jednego Miłującego nad drugim. Tam dokładnie wiedziałaś "po co".
|
|
| | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
> Tam dokładnie wiedziałaś "po co". Właśnie. Wiedziałam, więc nie prosiłam o wyjaśnienie. A teraz nie wiem, więc proszę.
|
|
| | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > > Tam dokładnie wiedziałaś "po co". > Właśnie. Wiedziałam, więc nie prosiłam o wyjaśnienie.> A teraz nie wiem... Nie wiesz? A wystarczyło przeczytać posta wstępnego wątku w którym piszesz: > Nawiązując do trafnej wypowiedzi usera monika33 że psycholog czy psychiatra mógłby> zadziałać jedynie wspomagająco..., oraz ze względu na zawężające się możliwości słabo rozwijanej stronki - odpowiem tutaj...> ... więc proszę. Dziękuję.
|
|
|  | 1 na 1 | gama (1062 punktów) | > Już pisano, tylko może trochę innymi słowy. Właśnie o słownictwo idzie. Jeśli pozwolisz na małe zboczenie od tematu - właśnie czytam "Najwspanialsze widowisko..." i w książce autor odpierając powtarzany przez nierozumiejących Ewolucji zarzut o nazwie: "brakujące ogniwo" - wymienia sporo takich dziwnych nazw jak twoje żabo-orły m.in: hipokotam, małpo-żaba, kangaluch, ośmiopard czy najsłynniejszy z nich kaczkodyl. A sam temat? Trudny jest. Próbowałem się już tu wypowiadać, ciężko było...
|
|
| |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Jeśli pozwolisz na małe zboczenie od tematu... W "swoich" wątkach jestem rygorystyczny tylko ortograficznie i w paru innych kwestiach - nie dotyczy zboczeń.  > ... hipokotam, małpo-żaba, kangaluch, ośmiopard czy najsłynniejszy z nich kaczkodyl. Lubię takie fuzje obrazowo-opisowe i dość często je stosuję. > A sam temat? Trudny jest. Dla mnie tematy dzielą się a na takie w których chcę się wypowiedzieć, lub nie. > Próbowałem się już tu wypowiadać, ciężko było... A ze mną, myślisz, lekko? Nawet sobie polotu zafundować nie mogę.
|
|
| | |  | 1 na 1 | gama (1062 punktów) | > Nawet sobie polotu zafundować nie mogę. No, niezupełnie; orły są w tytule!
|
|
| |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | > .. najsłynniejszy z nich kaczkodyl.Może przy okazji zboczonych kreacji i wątków zmieści się też pająkoza .. > .. ciężko było...Trudno, nie ma lekko
|
|
| | |  | | gama (1062 punktów) | > Trudno, nie ma lekko  Ano nie ma. W tym temacie akurat szczególnie trudno o zgodę. Bo i sami specjaliści nie mogą się dogadać. Nie odkrywam nowych lądów tym cytatem-konkluzją z Wiki? "Pomimo wielu różnych naukowych teorii powstawania odmiennych orientacji seksualnych u człowieka większość naukowców zgadza się z opinią, iż orientacja seksualna jest wynikiem skomplikowanej interakcji zarówno czynników biologicznych jak i środowiskowych. Orientacja seksualna pojawia się u ludzi we wczesnym okresie dojrzewania, gdy w większości nie mają jeszcze za sobą żadnych doświadczeń seksualnych. Według większości psychologów orientacja seksualna człowieka nie zależy od jego woli i nie podlega zmianie. Niemniej niektórzy psychologowie nie podzielają tej opinii, twierdząc, że homoseksualizm jest chorobą (inaczej niż WHO i APA) oraz, że czynniki społeczne mają największy wpływ na kształtowanie się orientacji seksualnej człowieka, która według nich, w niektórych przypadkach może ulegać zmianie na drodze tzw. terapii reparatywnej". (wszystkie pogrubienia moje)"Należy także podkreślić, że homoseksualizm wcale nie musi być zjawiskiem jednorodnym, wobec czego omawiane koncepcje jego pochodzenia nie muszą się wykluczać i wszystkie mogą się okazać prawdziwe wobec jakiejś jego części".
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >"Według większości psychologów orientacja seksualna człowieka nie zależy od jego woli i nie podlega zmianie." Również z tego względu widzę sens w akceptacji i nauczeniu się żyć ze świadomością, że się jest innym, ale i ze świadomością wszelkich, płynących z tego konsekwencji - tu leży klucz do poprawy komfortu wewnętrznego, a nie w dodatkowych prawach i przywilejach zaciemniających istotę sprawy poprzez udawanie i nieprzyjmowanie do świadomości faktu, że jest się innym niż inni. Nie gorszym, ni lepszym, tylko po prostu innym, czego żadna adopcja, ani zmiana nazwy nie zmieni.
>... niektórzy psychologowie nie podzielają tej opinii, twierdząc, że homoseksualizm jest chorobą... Intuicja mi podpowiada, by się z tą opinią zgodzić.
>... że czynniki społeczne mają największy wpływ na kształtowanie się orientacji seksualnej człowieka, która według nich, w niektórych przypadkach może ulegać zmianie na drodze tzw. terapii reparatywnej". Ale tutaj ta sama intuicja mi szepce, że już tak nie jest.
Bo w chorobach wrodzonych (jeśli homoseksualizm, między innymi, takową jest, a wiele na to wskazuje, że tak) niekoniecznie predyspozycje do choroby przeradzają się w samą chorobę - do tego niezbędny jest bodziec wyzwalający (jak alkohol u alkoholika), ale choroba już "wyzwolona" pozostaje nią do końca życia(?), jak u alkoholika, bo predyspozycji nie da się wyciąć ani wyleczyć, wrodzone predyspozycje nie znikną.
|
|
5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | >homoseksualizm jest chorobą Homoseksualizm nie jest chorobą.
|
|
 | 1 na 3 |
|  | -1 na 9 Varia Malaria (-68 punktów) (zablokowany) | Parafilia (gr. para παρά = obok, ponadto, oprócz i -philia φιλία = miłość), zaburzenie preferencji seksualnych (dawniej: "dewiacja seksualna", "zboczenie seksualne", "perwersja seksualna") - rodzaj zaburzenia na tle seksualnym, w którym wystąpienie podniecenia seksualnego i pełnej satysfakcji seksualnej uzależnione jest od pojawienia się specyficznych obiektów (w tym osób), rytuałów czy sytuacji, nie będących częścią normatywnej stymulacji; długotrwałe, nawracające, silne, seksualnie podniecające fantazje, seksualne pobudki lub zachowania, które obejmują niezwykłe obiekty, działania, lub sytuacje (obiekty nieosobowe, cierpienie lub poniżenie, dzieci lub inne nie wyrażające zgody osoby), i powodują klinicznie znaczącą przykrość lub pogorszenie w społecznej, zarobkowej, lub innych ważnych dziedzinach funkcjonowania. W definicjach niektórych parafilii przed słowem "powodują" dodane jest sformułowanie: "osoba działa zgodnie z tymi pobudkami, lub" dla umożliwienia w tych przypadkach rozpoznania schorzenia nawet w sytuacji braku przykrości lub pogorszenia funkcjonowania.
Zaburzenie to nie to samo choroba. Orientacje i preferencje seksualne to zaś zupełnie coś innego niż zaburzenie i choroba.
|
|
| |  | |
 | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | >>homoseksualizm jest chorobą >Homoseksualizm nie jest chorobą.
Ładne kwiatki .. Powiedzcie jeszcze, że heteroseksualizm jest zdrowy i jednocześnie zabójczy, bo życie to śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową.
|
|
3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | > .. w "leczeniu" wstydliwych chorób, np. alkoholizmu.Współcześni 'uzdrawiacze' zajmują się coraz częściej "leczeniem" wstydu zamiast choroby. Prowadzi to to łatwego pozyskiwania nowych chorych. Przykładem może być dysleksja (czy dysgrafia i inne dys..), której występowanie wzrosło wielokrotnie, gdy przed kilku/nastu laty wprowadzono ułatwienia na egzaminach szkolnych dla nią 'dotkniętych'. Spotkałem się nawet z namową logopedki (nie pedolożki), by wpisać dziecku 'skłonności', bo "to się może przydać". [Zamiast tego zostało zapisane na rosyjski dla ćwiczenia bukw.] > .. żaborły.  Biedne stworzenia  - niebawem na lenistwo dostaną 'dysjoba' a na tchórzostwo 'dyscouraża' ..
|
|
 | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > > .. w "leczeniu" wstydliwych chorób, np. alkoholizmu.> Współcześni 'uzdrawiacze' zajmują się coraz częściej "leczeniem" wstydu zamiast choroby. I nie widzę w tym niczego złego, byle sobie tego wstydu nie leczyli kosztem dzieci albo moim. > Biedne stworzenia - niebawem na lenistwo dostaną 'dysjoba' a na tchórzostwo 'dyscouraża' .. A na popęd - "gejoparda".
|
|
4 na 6 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Adamiak swego czasu pisałeś na forum , że jesteś dekarzem. Od tego czasu nie pochwaliłeś się, że skończyłeś studia z medycyny ,seksuologi czy choćby z psychiatrii czy psychologii. A może skończyłeś wszystkie te kierunki? Bo zabierasz głos z taką pewnością siebie jakbyś miał za sobą co najmniej habilitację. Wszystkie naukowe argumenty zostały już na tym forum Ci przedstawione przez forumowiczów, którzy mają w tych kierunkach duży dorobek naukowy. (Z tego co wiem kilku z nich ma doktoraty właśnie w tych dziedzinach.) Do Ciebie jednak to wyraźnie nie dociera, Ty wiesz lepiej niż ci naukowcy i równocześnie z uporem maniaka wciąż wracasz do tego tematu by zaprezentować swoje niczym nie uzasadnione teorie odrzucając cały dorobek naukowy ostatniego stulecia. Homoseksualizm stał się dla Ciebie wyraźną obsesją. Zastanawiam się , czy przyczyną tej fobii homoseksualnej jest wyparcie czy leczysz jakieś inne swoje kompleksy i szukasz dowartościowania przez deprecjację innych. To już stało się nudne. Lecz się u lekarzy a nie na forum.
|
|
 | 2 na 4 | Smith (10069 punktów) | > Adamiak swego czasu pisałeś na forum , że jesteś dekarzem. Od tego czasu nie pochwaliłeś się, że skończyłeś studia z medycyny ,seksuologi czy choćby z psychiatrii czy psychologii. A może skończyłeś wszystkie te kierunki? Bo zabierasz głos z taką pewnością siebie jakbyś miał za sobą co najmniej habilitację.Alicjo, czy w sprawie np. parytetów to wypowiadasz się jako socjolog, politolog, prawnik, psycholog społeczny czy zainteresowana partycypacją w nich Pani polityk? > Wszystkie naukowe argumenty zostały już na tym forum Ci przedstawione przez forumowiczów, którzy mają w tych kierunkach duży dorobek naukowy. (Z tego co wiem kilku z nich ma doktoraty właśnie w tych dziedzinach.)> Do Ciebie jednak to wyraźnie nie dociera, Ty wiesz lepiej niż ci naukowcy i równocześnie z uporem maniaka wciąż wracasz do tego tematu by zaprezentować swoje niczym nie uzasadnione teorie odrzucając cały dorobek naukowy ostatniego stulecia.Czy autorytet jest prawdą, czy to prawda ma być autorytetem? Przypomnę Ci, że kwestię wiarygodności i zgodności wśród autorytetów w tej dziedzinie już poruszaliśmy. > Homoseksualizm stał się dla Ciebie wyraźną obsesją. Zastanawiam się , czy przyczyną tej fobii homoseksualnej jest wyparcie czy leczysz jakieś inne swoje kompleksy i szukasz dowartościowania przez deprecjację innych.Nie naśladuj Sylwka, który ośmiesza się wyzywając od homofobów, każdego kto jest żywym zaprzeczeniem definicji choćby z tego powodu, że nie ma obiekcji by wyrazić swoje nie trendy zdanie w sprawie zdrowego podejścia do tematu. Cytat:"Homofobia dotyczy osób o orientacji heteroseksualnej i przejawia się niepokojem, lękiem i poczuciem zagrożenia ze strony homoseksualistów. Postawa ta dotyczy częściej osób niepewnych swej męskości bądź kobiecości i daje się powiązać z jakąś sytuacją wywołującą, którą stanowić może przykładowo sen o treści homoseksualnej, posądzenie o homoseksualizm bądź bycie obiektem próby uwiedzenia homoseksualnego. (Zbigniew Lew-Starowicz, Homoseksualizm, w: Homoseksualizm. Perspektywa interdyscyplinarna, pod red. K. Slany, B. Kowalskiej, M. Śmietany, Kraków 2005, str. 52)" > To już stało się nudne.Rzecz gustu, zaś w Twoim przypadku niezgodności gustów i obowiązków moderatorki. > Lecz się u lekarzy a nie na forum.Obawiam się, że wypowiedzi Adamiaka nie mają nic wspólnego z samoleczeniem, tylko z jasnym i zrozumiałym dla każdego przedstawieniem problemu. Zawoalowanego przez otoczkę smętnie kulawych definicji opartych na "może być może" i jest "prawie, niemalże pewne" oraz magii autorytetów, wątpliwą treść ich klecących. Na podstawie swojej wizji zmienionej w teorię popartą doświadczeniem na szczurach albo ankietach na powalającej próbie statystycznej rzędu np. 144 przypadki.
|
|
|  | 3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Już dwa razy pisałam odpowiedź i złośliwy chochlik posłał je w niebyt. Więc tym razem krótko : Adamiak tworzy już któryś z kolei watek na ten temat a jeszcze kilka innych skierował w tą stronę. I jak mantrę powtarza w kółko to samo. Wierzę w badania, artykuły prasowe jeżeli zgadzają się z moją obserwacją i doświadczeniem. Gdy rzeczywistość skrzeczy szukam innych wyjaśnień. Doświadczyłam dyskryminacji i widziałam szklany sufit. Widziałam wielokrotnie jak wyglądały różne "wolne" wybory. Parytety są jedyną możliwością zmiany składu naszego sejmu, innej niema bo takie mamy prawo.Żeby zmienić prawo musimy zmienić posłów a żeby zmienić posłów musimy zmienić prawo i kółko niemocy się zamknęło. Uważam, że każdy ma prawo żyć tak jak chce byle nie krzywdził innych. Wypowiadam się we własnym imieniu a jak działam jako moderator to cytuję odpowiedni paragraf. Czytanie wszystkich wypowiedzi na forum bez możliwości zabierania głosu byłoby czystym masochizmem a na to mnie nie stać.
|
|
| |  | 2 na 2 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Parytety są jedyną możliwością zmiany składu naszego sejmu, innej niema bo takie mamy prawo.
Słucham? Jedyną??? Zakładasz się o skrzynkę wódki, że jeśli te parytety zostaną wprowadzone w życie, to nic się nie zmieni? Dokładnie nic!!! Zakładasz się?
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
| | |  | | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >>Parytety są jedyną możliwością zmiany składu naszego sejmu, innej niema bo takie mamy prawo. > Słucham? Jedyną??? Zakładasz się o skrzynkę wódki, że jeśli te parytety zostaną wprowadzone w życie, to nic się nie zmieni? Dokładnie nic!!! Zakładasz się?
To podaj inny sposób, który dawałby choć taką jak parytety szansę na zmianę. Może i nic się nie zmieni ale bez parytetów tym bardziej.
|
|
| |  | -1 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >Wierzę w badania...
To zmów paciorek do świętych badań.
|
|
| |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | >Już dwa razy pisałam odpowiedź i złośliwy chochlik posłał je w niebyt. Więc tym razem krótko : Adamiak tworzy już któryś z kolei watek na ten temat a jeszcze kilka innych skierował w tą stronę. I jak mantrę powtarza w kółko to samo. Jego prawo by dawać odpór mantrze w którą Ty wierzysz. >Wierzę w badania, artykuły prasowe jeżeli zgadzają się z moją obserwacją i doświadczeniem. Gdy rzeczywistość skrzeczy szukam innych wyjaśnień. Im dalej w las tym więcej drzew. A pozory mają to do siebie, że czasem mylą. >Doświadczyłam dyskryminacji i widziałam szklany sufit. Widziałam wielokrotnie jak wyglądały różne "wolne" wybory. I nie wierzysz w artykuły prasowe o wolności i demokracji. >Parytety są jedyną możliwością zmiany składu naszego sejmu, innej niema bo takie mamy prawo.Żeby zmienić prawo musimy zmienić posłów a żeby zmienić posłów musimy zmienić prawo i kółko niemocy się zamknęło. Parytetoparlamentarzystki pewnie i tak zostaną przez kółko wchłonięte bo kółko jest tak skonstruowane żeby nabierać. >Uważam, że każdy ma prawo żyć tak jak chce byle nie krzywdził innych. O tym właśnie min. traktuje ten wątek. >Wypowiadam się we własnym imieniu a jak działam jako moderator to cytuję odpowiedni paragraf. Czytanie wszystkich wypowiedzi na forum bez możliwości zabierania głosu byłoby czystym masochizmem a na to mnie nie stać. Rozumiem Cię na tyle na ile jestem w stanie. Podziwiam za wytrwałość. Ja nie dałbym rady tego robić, pomijając moje matolstwo ortograficzne.
|
|
| | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > >Uważam, że każdy ma prawo żyć tak jak chce byle nie krzywdził innych.> O tym właśnie min. traktuje ten wątek. Próżny trud, Smith, zakichanym socjalistom się wydaje, że niekrzywdzenie innych polega na zabraniu jednym i rozdaniu drugim, w zamian za poczucie doskonale spełnionej misji. To nic, że i tak ten geszeft się musi, jak zawsze, rozpie*dolić - takie skutki przekraczają możliwości ich percepcji.  A raczej zadowolenie z racji mania sprawiedliwej misji wygrywa ze zdrowym rozsądkiem.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Smith (10069 punktów) | > Próżny trud, Smith,Ja się nie trudzę. > zakichanym socjalistom się wydaje, że niekrzywdzenie innych polega na zabraniu jednym i rozdaniu drugim, w zamian za poczucie doskonale spełnionej misji.Nie wiem co się wydaje socjalistom. Każdemu się pewnie po swojemu wydaje, a socjalizm nie zupełnie na tym polega. > To nic, że i tak ten geszeft się musi, jak zawsze, rozpie*dolić - takie skutki przekraczają możliwości ich percepcji. Jak śpiewała Anna J. "nic nie może przecież wiecznie trwać" > A raczej zadowolenie z racji mania sprawiedliwej misji wygrywa ze zdrowym rozsądkiem.To nie jest wyłączny przywilej socjalistów.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >Nie wiem co się wydaje socjalistom. Każdemu się pewnie po swojemu wydaje, a socjalizm nie zupełnie na tym polega. Po metodach ich poznacie...
>Jak śpiewała Anna J. "nic nie może przecież wiecznie trwać" ... i po owocach.
>To nie jest wyłączny przywilej socjalistów. Nie wiem też, na ile są niezadowoleni z braku wyłączności.
|
|
 | 3 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > Adamiak swego czasu pisałeś na forum , że jesteś dekarzem. Owszem, pisałem. > Od tego czasu nie pochwaliłeś się, że skończyłeś studia z medycyny ,seksuologi czy choćby z psychiatrii czy psychologii. Bo mi się nie chciało chwalić - piszę tylko to, co chcę.  > A może skończyłeś wszystkie te kierunki? A co cię to obchodzi? > Bo zabierasz głos z taką pewnością siebie jakbyś miał za sobą co najmniej habilitację.<>Po pierwsze: nie widziałem rubryki "dyplomy, odznaczenie i habilitacje", jako przymusowej do wypełnienia w formularzu rejestracyjnym; po drugie: należysz do sporego grona aroganckich ignorantów mylących ludzi wykształconych z tymi z wykształceniem.  > Wszystkie naukowe argumenty zostały już na tym forum Ci przedstawione przez forumowiczów, którzy mają w tych kierunkach duży dorobek naukowy. Nie przypominam sobie postów z notką "specjalnego znaczenia, bo to argument naukowo-kanonizowany", "napisane przez dorobkiewiczów naukowych", tudzież "to jest prawda ostateczna".  Pamiętam, że ktoś reklamował "jedną prawdę", ale ta "prawda" też znikła gdzieś w potopie innych prawd. > (Z tego co wiem kilku z nich ma doktoraty właśnie w tych dziedzinach.) Już im pogratulowałaś dobrego samopoczucia, czy właśnie pełzniesz by klęknąć i to zrobić? > Do Ciebie jednak to wyraźnie nie dociera... Bo ja jestem człek prosty, jak zegarek słoneczny i nie rozumiem Wysokiego Habilitanctwa gadającego, że katar przestał być smarkaty tylko dlatego, że oni przegłosowali jego dojrzałość.  > Ty wiesz lepiej niż ci naukowcy... Bo większą wartość ma dla mnie logika starego dekarza, który szukając przyczyny zacieku powyżej niego powtarza: woda w Polsce leci z góry na dół, przed wojną też tak było. Albo starego alkoholika, który mówi, że kota mleka nie oduczysz. > ... z uporem maniaka wciąż wracasz do tego tematu... Masz coś przeciw?- coś cię swędzi?- to może zaczniesz gadać do rzeczy? Bo na razie wypluwasz jedynie swoje frustracje bez żadnego konkretu, absolutnie żadnego.> ... by zaprezentować swoje niczym nie uzasadnione teorie odrzucając cały dorobek naukowy ostatniego stulecia. Bo dla mnie nie ma świętości nie tylko w kościele - u mnie na żadne świętości nie ma popytu ze sporym naciskiem na Świętą "(Alicję)Dudę" moderator, hłehłe. A zresztą spróbuj je obalić - możesz korzystać nawet z Biblii Tysiąclecia, "(Alicjo)Dudo". > Homoseksualizm stał się dla Ciebie wyraźną obsesją. Uzasadnij. > Zastanawiam się , czy przyczyną tej fobii homoseksualnej jest wyparcie czy leczysz jakieś inne swoje kompleksy i szukasz dowartościowania przez deprecjację innych. To się zastanawiaj dalej, pewnie jeszcze coś śliskiego i glizdowatego twój móżdżek wyprodukuje, mały człowieczku.  > To już stało się nudne. Lecz się u lekarzy a nie na forum. Piszesz to jako, za przeproszeniem, Moderator?- czy trywialnie zakompleksiona "(Alicja)Duda"?
|
|
 | 3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | > .. przedstawione przez forumowiczów, którzy mają w tych kierunkach duży dorobek naukowy. (Z tego co wiem kilku z nich ma doktoraty właśnie w tych dziedzinach.) > (..) niczym nie uzasadnione teorie odrzucając cały dorobek naukowy ostatniego stulecia.
Dziwne, że tak wielu autorytetów potrzeba, by zaprzeczyć teoriom zwykłego budowlańca - powinien wystarczyć jeden.
|
|
|  | | Adamiak (36436 punktów) | > > (..) niczym nie uzasadnione teorie odrzucając cały dorobek naukowy ostatniego stulecia.> Dziwne, że tak wielu autorytetów potrzeba, by zaprzeczyć zwykłemu budowlańcowi - powinien wystarczyć jeden. Nie wiesz dlaczego? Bo też wiedzą, że woda w Polsce z góry na dół leci (w "normalnych" warunkach), tylko co im szkodzi zrobić komuś przyjemność i ogłosić, że odwrócili tę prawidłowość głosowaniem? Bo niektórym się zdaje, że wystarczy najgorszy kretynizm podpisać wielopiętrowym tytułem, żeby debilizm stał się wiarygodny. Na niejakie "(Alicje)Dudy" i innych, małych człowieczków działa ta magia Wielkości, lubią się grzać w ciepełku Wielkich Tytułów i karmić ochłapami z ich stołu. I płynąć z prądem, przy okazji zachwalania konformizmu metodą cuchnąco-zdechło-rybną.
|
|
| |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
> Nie wiesz dlaczego? Bo też wiedzą, że woda w Polsce z góry na dół leci (w "normalnych" warunkach), tylko co im szkodzi zrobić komuś przyjemność i ogłosić, że odwrócili tę prawidłowość głosowaniem?To zabawne, że stoczyłeś się do poziomu argumentu z nienaturalności. Brakuje byś w końcu przemógł się i wskazał prawdziwą przyczynę zboczonego, nienormalnego i złego homoseksualizmu - Złego Ducha. A tak w ogóle - jak sobie radzisz/radziłeś ze zboczeniem onanizacji? Wedle tych samych autorytetów, których idee wyznajesz, to zbliżone plugastwo. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > To zabawne, że stoczyłeś się do poziomu argumentu z nienaturalności. Owszem, zabawne jak to, że znowu nie zrozumiałeś metafory, tylko odpowiedziałeś na swoje wariacje, na temat.  > Brakuje byś w końcu przemógł się i wskazał prawdziwą przyczynę zboczonego, nienormalnego i złego homoseksualizmu - Złego Ducha. Myślisz, że jesteś opętany?  > A tak w ogóle - jak sobie radzisz/radziłeś ze zboczeniem onanizacji? Twoje teksty nie pozwalają wyjść z tego kręgu - walisz takie argumenty, że tylko z woźnicą można cię porównać. Prócz konia z klapkami.  > Wedle tych samych autorytetów, których idee wyznajesz, to zbliżone plugastwo. Nie pij tyle, user.
|
|
| | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | Tjaaa.... Kolejna biedna ofiara forumowego kręgu wzajemnej adoracji. Tym razem krąg, mimo zniewalających argumentów nie może dostrzec dewiacyjnego charakteru praktyk sodomskich. Idioci. Zaprzeczają oczywistościom zupełnie jak istnieniu Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Adamiak, postuluj by wrócić na forum teresy i inne miłujące prawdę, to może zyskasz wsparcie (to świadczone przez Smitha i gamę jakieś takie mało błyskotliwe). Bo ty już sobie nie radzisz, zupełnie jak zdarta płyta powtarzasz "ale białe jest czarne" i chociaż coraz głośniej, coraz bardziej desperacko, jakoś mało osób ci wierzy. Inna rzecz musi cię też przerażać - zdobyłeś nie małą popularność wśród użytkowników forum, c widać po liczbie twoich punktów, a jak przyszło do nazywania rzeczy po imieniu w przypadku nienormalnych, chorych dewiantów, to z jakiegoś powodu zacząłeś tracić wsparcie. Zastanawiam jak głośno śmieje się teraz Zbysław Śmigielski, który smrodek wyczuł jako, zdaje się, pierwszy. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| |  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) |
> .. I płynąć z prądem, przy okazji zachwalania konformizmu ..
Wiadomo, że łososie mogą i pod prąd a orły w górę (wbrew powszechnej entropii).
[Kiedyś próbowano obalić teorię pewnego fizyka, używając argumentu: "stu wybitnych profesorów jej zaprzecza" - podobno odparł od niechcenia: "gdybym się mylił wystarczyłby jeden". Porównanie sytuacji 'zwykłego budowlańca' i Einsteina wydało mi się zabawne. Darz Bór ;]
|
|
| | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > Darz Bór ;]
|
|
| | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >>Darz Bór ;]
I niech się lewica z zielonymi dogada, jeśli jakieś znaczenie polityczne chcą mieć.
[Że tak skorzystam z cienia Pańskiej sławy dla przemycenia myśli ludowej ;]
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > >>Darz Bór ;]> I niech się lewica z zielonymi dogada, jeśli jakieś znaczenie polityczne chcą mieć. Masz na myśli wrony bez korony z żabami?  > [Że tak skorzystam z cienia Pańskiej sławy dla przemycenia myśli ludowej ;] Poprawne emoty za tym tekstem wyglądają tak -
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) |
> Masz na myśliProszę mi nie zarzucać tak wygórowanych umiejętności ;] > wrony bez korony z żabami?  Raczej obywateli naszego wspaniałego kraju stąpających po polskiej ziemi > Poprawne emoty ..Tu zdaję się na Pańskie i innych talenta graficzne (sam pismo obrazkowe znam słabo)
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > > Poprawne emoty ..> Tu zdaję się na Pańskie i innych talenta graficzne (sam pismo obrazkowe znam słabo) Przed neterą też wychodziły mi same gołe dupy... To były czasy.
|
|
1 na 1 | rexus (2343 punktów) | Właśnie. To bardzo ciekawe jak taki społeczny dil, może ludziom berety poprzekręcać. To, że gremium jakieś tam, uzna umownie, że dajmy na to parówki jadamy tylko z bułką i musztardą, bo wcinanie samych parówek jest obraźliwe dla pozostałych, nie znaczy, że takie gremium należy traktować poważnie. Ja, natomiast widzę tu w tej politycznej przewrotności plan. Ta poprawność, czyli traktowanie homoseksualizmu na równi z heteroseksualizmem, w dłuższej perspektywie, może przyczynić się do zaniku genu homo. Wiadomo, gej też człowiek i ma potrzebę posiadania potomstwa, (lesbijki mają łatwiej), zakłada rodzinę z kobietą i ma z nią dzieci (przekazuje swój gen homo). Prześladowanie homoseksualistów, zmusza ich do mataczenia i życia w stresie z kobietami. Teraz gdyby ich oswobodzić żeby się wyluzowali. Dać im przyzwolenie na legalne związki małżeńskie z możliwością adopcji, to po kilku pokoleniach nierozmnażający się geje zaczną wymierać, (nie mam pomysłu na lesbijki).
|
|
 | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | > .. gdyby ich oswobodzić żeby się wyluzowali. Dać im przyzwolenie (..), to po kilku pokoleniach nierozmnażający się (..) zaczną wymierać,
To wygląda na uniwersalny sposób osłabiania przez wspomaganie (niezależnie od tego, wobec jakich żyjątek stosowany) ..
|
|
|  | | rexus (2343 punktów) |
> To wygląda na uniwersalny sposób osłabiania przez wspomaganie (niezależnie od tego, wobec jakich żyjątek stosowany) .. Prawda, że doskonały. Anomalie występowały i występować będą, i same też się eliminują, gdyż taka jest natura praw przyrody. Nie wolno psuć. Tępienie w bezskuteczny sposób, tylko wzmacnia oponenta. (przykład ludu Izraela) Geje i lesbijki prawdopodobnie są potrzebni do prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa, ot choćby przez uświadamianie otoczenia na złożoność i wielobarwność tego świata. Ale ich poziom populacji nie może się zwiększać i przejmować władzy, bo pewnego dnia korzystając z demokracji zacznie uciskać heteryków i koniec cywilizacji, gatunku i degeneracja.
|
|
| |  | -1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
> Tępienie w bezskuteczny sposób, tylko wzmacnia oponenta. (przykład ludu Izraela)Gnojowica rozlana przez Adamiaka roztacza coraz to nowe zapachy.... dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | |  | 2 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > Gnojowica rozlana przez Adamiaka roztacza coraz to nowe zapachy.... Jesteś już bliziutko... Tylko teraz sobie przypomnij, kto ją wyprodukował? Już od dawna ci piszę, że najlepszym sposobem jest poznać genezę problemu, a nie zajmować się doraźnym zamiataniem pod dywan skutków.
|
|
9 na 9 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Ułatwianie życia napisałem kursywą, gdyż ta decyzja o wykreśleniu homoseksualizmu z> rejestru chorób w rzeczywistości utrudnia życie dotkniętym tym zboczeniem, a przy okazji osobom> postronnym, poszkodowanym poprzez żądania pochodne tejże decyzji, vide homoadopcja mająca niejako> potwierdzić normalność nienormalnej rodziny homoseksualnej.Pozwól, Jurku, że Twe niestandardowe refleksje seksuologiczno-polityczne ubogacę jeszcze garścią równie Stylowych Diagnoz i Przemyśleń, pokrewnych Twoim także poprzez Troskę o Tych Najsłabszych i Najbardziej Bezbronnych, tudzież Zgodność zachowań z Odwiecznymi a Uświęconymi Prawami Natury  . "Wszyscy bezwątpienia wiedzą i rozumieją, co znaczy wyraz 'onanizm', choć nie wszyscy zdają sobie sprawę z pochodzenia i historji tej choroby. W krótkich więc słowach postaramy się dać czytelnikom pojęcie o tem zboczeniu płciowem. Onanizm jest zgubnem przyzwyczajeniem zmuszania organizmu do wydalania płynu nasiennego wbrew prawu przyrody przez mechaniczne pocieranie członka względnie organów kobiecych lub też dzięki zbyt ognistej wyobraźni. Trudno z pewnością okreslić czas zjawienia się tego zboczenia. Prawdopodobnie samogwałt znany był w odległej starożytności, bo Biblja wspomina o wnuku Jakóba Onanie, który oddawał się wstrętnemu temu nałogowi, przekładając jego przyjemności nad te, które mógł znaleźć w prawnym związku małżeńskim. Za to też został srodze ukarany, bo zginął z powodu nadmiernej niewstrzemięźliwości. To okropne, zaiste, przyzwyczajenie, bywa przyczyną niesłychanych klęsk nietylko pojedyńczych osób, lecz także całych rodzin, pokoleń i nawet narodów. Niestety, jest to smutny fakt, że zarówno ludzie wykształceni, jak i przedstawiciele warstw niższych oddają się temu nałogowi. Stwierdzają to pisarze zarówno starożytni, jak nowocześni i wszyscy jednogłośnie wyrażają swój wstręt do tego ohydnego i nienaturalnego nałogu oraz opisują szkodliwe jego następstwa, polegające na zmniejszeniu płodności rodzaju ludzkiego, na niszczeniu własnego organizmu i zabiciu skłonności do małżeństwa. Smutnym jest zwłaszcza ten fakt, iż wśród młodzieży wstrętne to przyzwyczajenie rozszerzyło się obecnie do niebywałych rozmiarów. Jeżeli dawniejsi pisarze, choć dość dokładnie i barwnie opisali opisali całą okropność i straszliwe skutki tego ohydnego zboczenia, a jednak nie dopięli celu, to stało się to dlatego, iż w ich dziełach zbyt mało jest powiedziane o sposobach leczenia, jako też zapobieganiu rozpowszechnienia się tego przyzwyczajenia śród młodego pokolenia. Dla osiągnięcia zaś tego celu należy jaknajbliżej z tem zapoznać czytelnika, aby dać każdemu możność uchronienia swych dzieci lub wychowanków od tego nałogu, a jeżeli on zdążył już ich opanować - to rozpoznać i wstrzymać jego niszczące działanie, co stanowi najbardziej racjonalne leczenie - i dla tego żąda dokładnego opisania. Wobec ogólnego rozprzestrzenienia się samogwałtu zapoznanie się z temi wiadomościami będzie korzystne dla każdego bez wyjątku, jesteśmy bowiem przekonani, iż każdego w życiu spotka wypadek i to niejeden, gdy te wskazówki przyniosą istotną korzyść. Ważne te rady są przedewszystkiem dla rodziców i wychowawców młodzieży , na których leży święty obowiązek uchronienia powierzonych im dzieci od tego wstrętnego, ohydnego i niszczącego nałogu. Czysta, niewinna jeszcze nieskalana brudami życia dusza dziecięcia jest zastawem powierzonym im przez Boga, Który kiedyś zażąda go tak samo niewinnym i nieskalanym, oni ponoszą odpowiedzialność za to, że nie uchronili powierzonych ich pieczy dzieci od tego zgubnego przyzwyczajenia się! A przecież tylko oni mają środki do zgnębienia tej choroby w samym początku i przeto zaznajomienie się z nią jest dla wszystkich niezbędne."A czas nagli! Bowiem: "Osobnicy, uprawiający samogwałt, wkrótce już odczuwają, iż trawienie pokarmu znacznie się utrudnia, przyjęte jedzenie sprawia trudność żołądkowi, a także często się zdarza, że jest wydalane przez wymioty lub kał niestrawionem, apetyt niknie, jelita słabo i nieintensywnie resorbują niezbędne dla odżywiania ciała soki, ponieważ trawienie nie odbywa się w sposób normalny. (...) Serce zaczyna pracować nieprawidłowo, zjawia się anewryzm, krew staje się wodnistą i zawiera mniej, niż w normalnym stanie, czerwonych ciałek (krwinek) - co objawia się nazewnątrz, jako ogólna bladość. Płuca również pracują nie tak, jak się należy, oddychanie staje się powolniejszem, zjawia się dychawica (brak tchu), bóle pod mostkiem i z tyłu między ramionami; nierzadko tym objawom towarzyszy gruźlica. Wydzieliny skórne zwiększają się i to stanowi przyczynę utraty sił. Twarz staje się blada, usta bezbarwne, oczy zapadłe, jakby zamglone i łzawiące się. Kości policzkowe sterczą, skronie i policzki zapadają, uszy i nos stają się suche i chłodne, na czole zjawiają się przedwczesne zmarszczki, twarz jest obwisła. Przed oczyma zaczynają się unosić tysiące urojonych przedmiotów i często następuje całkowita ślepota. Słuch słabnie i powtarzają się częste brzęczenia i dzwon w uszach. Węch, smak i dotyk już nie są tak czułe i wkrótce zanikają zupełnie"To jednak jeszcze nic!  Ciąg Dalszy Nieuchronnie Nastąpi  .
|
|
 | 2 na 2 | gama (1062 punktów) | > [color=navy]"Wszyscy bezwątpienia wiedzą i rozumieją, co znaczy wyraz 'onanizm', choć nie wszyscy zdają sobie sprawę z pochodzenia i historji tej choroby.To onanizm chorobą jest? A tom się w młodzieńczych latach wychorował?
|
|
|  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) |
> To onanizm chorobą jest? A tom się w młodzieńczych latach wychorował?  A nie? To, że jacyś tam psychologowie pod naciskiem lewacko-onanistycznego lobby zaczęli nazywać to normalnym zachowaniem, nie zmienia jego prawdziwie patologicznego charakteru. Każdy wie, że onanizm jest wbrew naturze. Gdyby wszyscy byli onanistami ludzkość by wymarła. Ponadto, ręce nie służą do... i w ogóle. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| |  | 1 na 1 | gama (1062 punktów) | > Każdy wie, że onanizm jest wbrew naturze. Gdyby wszyscy byli onanistami ludzkość by wymarła. Ponadto, ręce nie służą do... i w ogóle.Żartowałem z onanizmu wieku młodzieńczego, Sylwku. Jeśli komuś nie udało się rozstać z masturbacją w tamtych miodowych latach istotnie może mieć teraz problem; samogwałt może bowiem przejść w uzależnienie. A także może spowodować obniżenie płodności, zaburzenia i spadek popędu doprowadzając niekiedy do całkowitej lub częściowej impotencji. Może ponadto obniżać zdrowy pociąg do osób płci przeciwnej.Jednak w spisie chorób - onanizmu nie widzę. www.cai.pl/Warto też zajrzeć do nieocenionej skarbnicy mądrości Wiki: "Masturbacja najczęściej nie powoduje chorób fizycznych. Nie ma naukowych dowodów na związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy masturbacją, a jakimkolwiek zaburzeniem psychicznym. Nadmierne lub kompulsywne zachowania seksualne są postrzegane jako raczej objaw, a nie przyczyna. Jest traktowana jako normalne zachowanie pojawiające się na wszystkich etapach życia człowieka". Tamże: "Badania Alfreda Kinseya pokazały, że w swoim życiu masturbowało się 92% mężczyzn i 62% kobiet. W badaniu na reprezentatywnej grupie Brytyjczyków do masturbacji w okresie czterech tygodni przed badaniem przyznało się 73% mężczyzn i 37% kobiet".
|
|
| | |  | 2 na 2 |
| | | |  | 1 na 1 | gama (1062 punktów) | >Widzę, gamo, żeś nie bardzo zrozumiał sens mojej wypowiedzi
Hm, cóż jeśli chodziło ci o to żem sobie w wieku młodzieńczym tęgo "pochorował" to żart swój podtrzymuję (tym razem bez pytajnika, który mi w tamtą odp. wskoczył nieopatrznie). Innego sensu twego postu już się nie domyślę.
|
|
 | | Adamiak (36436 punktów) | No popatrz - ten cytat wygląda prawie identycznie, jak tekst uzasadnienia przeróbki homoseksualizmu z dewiacji płciowej na niestandardowość pomrocznie jasną, wysmażony przez Habilipalantów z WHO.  > To jednak jeszcze nic!  Ale i tak mię przekonałeś do rozpuku.  > Ciąg Dalszy Nieuchronnie Nastąpi . Przecie nigdzie nie napisałem, że wątpię w płodność dubo-smalną osobników zaklęciami świat sprawiedliwy urządzających.
|
|
 | 6 na 8 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Następuje taki oto: "Nietylko zresztą zmysły i ich narządy ulegają spustoszeniom, powodowanym rozpustą, nawet mózg traci swą sprawność i dzielność. Pamięć znacznie słabnie, a potem całkowicie zanika, uwaga, konieczna dla otrzymania i zrozumienia rozmaitych myśli, nie daje się skupić, poziom inteligencji obniża się. Daje to początek niedorozwojowi umysłowemu, manji, melancholji, hypochondrji, histerji i całemu orszakowi nerwowych chorób. Ośrodki mózgu, które zarządzają czynnościami organizmu, tracą z tego powodu sprawność. Te zaburzenia wyrażają się w drżeniu członków, skurczach mięśni, konwulsjach, katalepsji, epilepsji, a także wykrzywieniu się kręgosłupa i szeregu innych cierpień. Nieumiarkowanie w stosunkach płciowych sprowadza także wielkie mnóstwo chorób: apopleksję, epilepsję, konwulsje, chorobliwe łamanie w kościach - a to wszystko są naturalne skutki nierozsądnej utraty nasienia. Samobójstwa śród młodzieży, szerzące się w ostatnich czasach, niewątpliwie winny być przypisywane temu nałogowi - onanizmowi. Osobnicy, oddający się samogwałtowi, tracą wszelką zdolność do logicznego wnioskowania i uczenia się. Wzrok ogromnie słabnie i tak zwana 'zielona woda' jest jednem z następstw nieumiarkowanego szafowania nasieniem. Częste utraty sił życiowych osłabiają wszystkie twardsze części ciała, wywołują lenistwo, tęsknotę, apatję, wycieńczenie, czasami nawet gruźlicę i przytępienie zmysłów, a co z tego wynika głupkowatość, senność, nieprzytomność, paraliże i konwulsje.(...)(Pewnikiem jakieś 95 % Forum już u siebie objawy rozpoznało. Ale co tam - dalej, dalej! Nie ustawajmy w dążeniu do Prawdy) "Mięśnie chorego stają się coraz to słabsze, ciało niedołężnieje i wiotczeje, chód jest powolny i cichy. Powstają zaburzenia w trawieniu, oddech staje się złowonny, a wewnętrzne narządy poczynają funkcjonować nieprawidłowo. Od stóp do głowy chorego często przebiegają nerwowe dreszcze, oddech jest głęboki i ciężki, cera blada lub brudno-żółta, a na twarzy, przedewszystkiem na czole, zjawiają się pryszcze, usta rozszerzają się, nos zaostrza się i występuje naprzód, oczy okalają sinawe pólkola, zapadają, stają się mętne i tracą wyraz i moc. Chory przybiera wygląd smutny i ponury. Nadzwyczajne zdenerwowanie staje się powodem zupełnie nieuzasadnionych łez. Wzrok i pamięć coraz bardziej słabną. Rozum nie jest w stanie pracować w należyty sposób, siła wyobraźni tworzy jedynie chimery i bezpodstawną bojaźliwość. Chorego na najmniejsze napomknięcie względem władnącego nim nałogu dręczą niemiłe wstrząsy i dreszcze. On czerwieni się ze wstydu i opuszcza oczy. Nieszczęśliwy wreszcie obawia się spojrzenia kobiet i unika wzroku mężczyzn. Jego duchowa siła jest złamana, a sumienie ciągle torturują wyrzuty. Niezależnie od woli nasieniotoki występują zazwyczaj w nocy, a w dzień chory odczuwa całkowity brak sił, przyczem towarzyszy często ból głowy, szum w uszach, konwulsyjne wstrząsy, a niekiedy zjawienie się paraliżu. Zupełnie tak samo zęby i włosy ulegają wszystkoniszczącemu wpływowi skutków nadużyć. Wzrost włosów z powodu nieumiarkowania w zmysłowych przyjemnościach zmniejsza się, potem całkowicie ustaje i włosy wypadają. Niedostateczność albo zupełny brak owłosienia na twarzy także bardzo często świadczą o złych zmysłowych przyzwyczajeniach. Zęby pokrywają się czarną warstwą, łatwo ulegają gniciu, które wkrótce powoduje zupełne ich wypadnięcie.O, Jezu Chryste!!! Cżyżby już żadnej nadziei nie stało??? O tym dowiesz się, Drogi Czytelniku, w następnym odcinku...  .
|
|
|  | | Adamiak (36436 punktów) | > Następuje taki oto:> "Nietylko zresztą zmysły... Właśnie, mnie się niektóre zmysły lekko przegrzewają.  > O tym dowiesz się, Drogi Czytelniku, w następnym odcinku... . Bardzo mocny przymus czujesz?
|
|
| |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >O tym dowiesz się, Drogi Czytelniku, w następnym odcinku... .> Bardzo mocny przymus czujesz?Nie ja ten wątek otworzyłem. Odcinek 3 - wkrótce.
|
|
| | |  | -2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > > Bardzo mocny przymus czujesz?> Nie ja ten wątek otworzyłem. Odcinek 3 - wkrótce. Myślałem, że socjalistom tylko politycznej poprawności nigdy dość.
|
|
| | | |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Myślałem, że socjalistom tylko politycznej poprawności nigdy dość. Bredzisz. I wiesz, że bredzisz, Nie idź tą drogą,
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > I wiesz, że bredzisz, Nie idź tą drogą, Nie sil się na gadanie za mnie. Chodzę gdzie chcę i jak chcę - nie lubię chodzić na niczyim pasku, więc te brednie weź sobie z powrotem i nie częstuj mnie swoją obrożą.
|
|
|  | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Czyzby już żadnej nadziei nie stało???> O tym dowiesz się, Drogi Czytelniku, w następnym odcinku... .Chwalić Boga, są na Forumie dostępni Bezkompromisowi Dzieci Obrońcy, na których wiedzy o zboczeniach, tudzież pedagogicznym podejściu, polegać można niechybnie  . Należy, zapewniać onanizujące się dziecko w swojej ku niemu przychylności i mówić mu o wielkich czynach, jakich się po niem spodziewają, napominać o rodzicach i osobach ukochanych przezeń, o tym zawodzie, na który będą narażeni, jeżeli ich nadzieje nie spełnią się; opisać mu bez ogródek, ale też bez przesady, jak zgubne są następstwa nałogu, któremu się ono oddaje; dać do zrozumienia, że te następstwa przejawiają się nie po paru tygodniach czy miesiącach, lecz u wielu ciągną się przez kilka lat i wreszcie wybuchają z ogromną siłą; wyjaśnić mu to na przykładach; opowiedzieć, że ludzie, którzy przez kilka lat onanizują się, a w dodatku używają napojów alkoholowych w końcu zawsze będą ukarani gruźlicą, łamaniem w kościach i zupełnem wycieńczeniem; uciekać się w celu uratowania go do religijnych napominań; wywrzeć nacisk na serce i rozum zbłąkanego, mówiąc mu o wszechwładzy i sądzie Boga, przed którego oczami żadne nawet najlepiej ukryte miejsce ani najciemniejsza noc nie ukryje; skreślić przed niem obraz wielkiego znaczenia człowieka; mówić mu, że ono w przyszłości stać się może dobroczyńcą i podporą swoich bliskich, narysować przed niem wszystkie przyjemności stanu małżeńskiego i rodzinnego i wskazać mu, jak ono je psuje, zaspokajając swe chuci na swój sposób; usuwać od onanizującego się wszystkie wymienione powodu do nałogu , a mianowicie: pierzyny, odzież, która uciska narządy płciowe i t. p. i dostarczać mu lektury zgodnej z obranym celem, bo dobra książka może być w tym wypadku silnem wsparciem; wprowadzić je w towarzystwo ludzi prawdziwie moralnych; jeżeli zaś dziecko mocno się już przywiązało do nałogu, to należy zmusić je na pewien czas do zmiany trybu życia, naprzykład, dostarczyć mu sposobności robienia spacerów w odległe okolice w towarzystwie człowieka wykształconego i czystej moralności w celu poprawy trzeba podawać różne przykłady - tak, naprzykład, wskazywać na smutne i złe skutki onanizowania się, jak też na kwitnące zdrowie, wesołość, siłę i jasność ducha, jako na nagrodę cnoty, ponieważ doświadczenie poucza, iż przykład silniej działa nietylko na dzieci, lecz także na dorosłych; przykład posłuży ich moralnemu wykształceniu lepiej niż wszystkie przepisy, objaśniania i dowody, bo verba docent, exempla trahunt.Wszystkie cytaty za: Grzechy młodości. Jak uchronić siebie od przedwczesnego wycieńczenia i upadku sił. Przystępny i zrozumiały zbiór środków, jak uwolnić się od szkodliwych następstw nadużyć płciowych i nadmiernej utraty sił życiowych. Przełożył i opracował według dzieł: BINDERA, HEGERA, JOUSANE, JOULIENE i DEBEE w.w.
WYDANIE 3-cie
WILNO Drukowano w księgarni "LUX" - Wilno, Portowa 7 1930ss.39-65. Tak właśnie, drogi Jurku  . Gdy znów Cię najdzie ochota czyje zboczenia prostować - służę też donosami o Mańkuctwie Wszetecznym, co to Niewinnym Dzieciaczkom nie tylko komfort doczesny, ale i Zbawienie Wieczne odbiera...  .
|
|
| |  | -1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Gdy znów Cię najdzie ochota czyje zboczenia prostować... Jeśli będziesz kiedyś chciał zrozumieć mój tekst - daj cynk, może mi się zechce napisać wersję uproszczoną, dla Janosików. Bo na wersje uniemożliwiające manipulacyjki nie chce mi się silić - piszę jak chcę.  Edycja. Nie pytam: po co się tak napracowałeś, bo prawie na pewno wiem, a jeśli Ty też znasz prawdziwe motywy swoje i big_zyda, to mnie... właściwie już wisi.
|
|
| |  | 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Drukowano w księgarni "LUX" - Wilno, Portowa 7EDIT: Mój Błąd  z rozpędu wynikły. W oryginale jest: w druarni (dokładnie tak! - big_zyd) "LUX"Też piękne  .
|
|
5 na 5 | Abdu (1208 punktów) | Nie interesuje mnie, czy homoseksualizm jest chorobą, zboczeniem, dewiacją, odchyleniem czy orientacją.
Interesuje mnie natomiast, czy przywolenie na praktykowanie homoseksualizmu istotnie zagraża dobru społecznemu i prywatnemu: zdrowiu, życiu, własności i innym dobrom osób niezaangażowanych w homoseksualizm. Dotychczas nie widziałem wyników badań potwierdzających taką tezę. Praktykujący homoseksualiści nie stanowią więc dla mnie ze względu na swoje praktyki seksualne zagrożenia. Nawet dla dzieci, jak się okazuje, nie stanowią, bo dość powszechne przekonanie, że homoseksualizm wiąże się z pedofilią, nie zostało dowiedzione. A skoro tak, skoro nie roszczą sobie prawa do decydowania o tym, co dla mnie lepsze, jak mam żyć, co mi wolno - dlaczego ja miałbym wtrącać się w ich życie albo rzucać im kłody pod nogi?
Pytanie nie brzmi więc, czy to choroba, tylko czy jest jakikolwiek sens zajmować się sprawą. Skoro nie ma zagrożenia, to postuluję zrezygnować z wszelkich ograniczeń utrzymujących się siłą tradycji a dotykających homoseksualistów. Jednym z tych ograniczeń jest niemożność występowania przed państwem jako para, co skutkuje dotkliwymi niedogodnościami w życiu codziennym.
Dygresja: Dlaczego jedyną poprawną odpowiedzią na pytanie "a kim pan/pani jest dla chorego/zatrzymanego/więźnia/zmarłego?" ma być "rodziną" albo "mężem/żoną"? Dlaczego odpowiedź nie mogłaby brzmieć "partnerem/partnerką"? Skoro wiążę się z kimś na co dzień, czy w hetero- czy homoseksualnym związku na kocią łapę, czy w aseksualnym związku przyjacielskim, to mogę chcieć, aby osoba bardzo ważna w moim życiu - partner - mogła mnie odwiedzać w szpitalu, więzieniu, odbierać korespondencję pod moją nieobecność, wspólnie zaciągnąć kredyt, korzystać z jednego konta, dostać spadek (zamiast matki, która być może mnie wyklęła i nie raczyła ze mną porozmawiać od 20 lat) albo zadecydować o pochówku. Temu właśnie służyć ma instytucja "związku partnerskiego", którą gorąco popieram.
|
|
 | -1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >Nie interesuje mnie, czy homoseksualizm jest chorobą, zboczeniem, dewiacją, odchyleniem czy orientacją. Mnie też to interesowałoby zupełnie, gdyby w ślad za tymi definicjami nie szły skutki prawne w postaci dodatkowych przywilejów cudzym kosztem.
>Temu właśnie służyć ma instytucja "związku partnerskiego", którą gorąco popieram. Jestem za.
|
|
|  | 1 na 1 | Abdu (1208 punktów) | > Mnie też to interesowałoby zupełnie, gdyby w ślad za tymi definicjami nie szły skutki prawne w postaci dodatkowych przywilejów cudzym kosztem.
Jakich "dodatkowych przywilejów"? Czyim kosztem?
|
|
| |  | 1 na 1 |
| | |  | 4 na 4 | Abdu (1208 punktów) | > >Jakich "dodatkowych przywilejów"? Czyim kosztem?> Np. przywileju adopcji dzieci, kosztem ich prawa:> Art. 114. [Przysposobienie małoletniego] § 1. Przysposobić można osobę małoletnią, tylko dla jej dobra.Czy to aby na pewno "dodatkowy" przywilej? Heteroseksualiści cieszą się tym przywilejem od wieków. Czy to aby na pewno "kosztem praw dzieci"? Nie znam żadnych wyników badań potwierdzających tezę, że dzieci wychowywane przez pary homoseksualne mają gorzej, albo choćby że same zostają homoseksualistami. A co najmniej kilka długookresowych badań zjawiska prowadzi się na świecie od wielu lat. Na argument, że badania są lewe, mogę mieć tylko jedną odpowiedź: proszę mi pokazać badania prawe. Póki ich nie będzie, owe 'lewe' są jedyną dla mnie przesłanką do wyciągania w sprawie wniosków. Badaniom tym, czyli nauce, ufam bardziej niż indywidualnej (w tym swojej) czy zbiorowej intuicji. Intuicja zawodzi mnie w sprawach czasoprzestrzeni, stanów skupienia i prądu elektrycznego, więc nie darzę jej zaufaniem w sprawach psychologii i wychowania, na których nie znam się zupełnie.
|
|
| | | |  | 1 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | >Czy to aby na pewno "dodatkowy" przywilej? A każdy heteroseksualista może sobie dziecko adoptować, bo mu się nudzi? Przeczytaj coś o adopcji - znajomość tematu naprawdę nie przeszkadza w dyskusji.
>Heteroseksualiści cieszą się tym przywilejem od wieków. Nie piszę o żadnych wiekach, tylko o Polsce teraz.
>... dzieci wychowywane przez pary homoseksualne mają gorzej... W Polsce są dyskryminowane przez otoczenie z akcentem na prześladowanie przez rówieśników.
>Intuicja zawodzi mnie w sprawach (...) psychologii i wychowania, na których nie znam się zupełnie. Więc piszesz, by sobie popisać? Nudzisz się?
Z nudów zaadoptuj jakieś dziecko, jeśliś hetero.
|
|
| | | | |  | | abdu.pip.verisignlabs.com | > A każdy heteroseksualista może sobie dziecko adoptować, bo mu się nudzi? > Przeczytaj coś o adopcji - znajomość tematu naprawdę nie przeszkadza w dyskusji.
Znam temat na tyle, by wiedzieć poniższe: - nie każdy heteroseksualista może zaadoptować dziecko. - nie każdy homoseksualista mógłby zaadoptowac dziecko, gdyby weszły w życie pomysły organizacji gejowskich. W zrównywaniu praw nie chodzi o uzyskanie preferencji dla homoseksualistów przy adopcji, lecz o niewykluczanie ich z możliwości ubiegania się o adopcję ze względu na homoseksualizm. Twoja sugestia, jakoby homoseksualiści chcieli "dziecko zaadoptować, bo im się nudzi", jest absurdalna - dlaczegóż bowiem ich motywacja miałaby się różnić od heteroseksualnej? Sugestia, jakoby w proponowanych zmianach zawarto 'bonusy' dla gejów jest zaś nierawdą. Całość Twojej wypowiedzi oceniam jako bardzo nieudaną manipulację.
>>... dzieci wychowywane przez pary homoseksualne mają gorzej... > W Polsce są dyskryminowane przez otoczenie z akcentem na prześladowanie przez rówieśników.
Gdyby _takie_ przesłanki brać pod uwagę, z adopcji należałoby także wykluczyć mniejszości religijne, w tym ateistów, oraz rasowe ("a bo w szkole się śmieją że mój tata jest asfaltem"). Mówmy o konkretach: o szansie dziecka na prawidłowy rozwój emocjonalny i społeczny, na edukację, na życie w godnych warunkach, na ciepło, miłość, troskę, opiekę etc. etc. To tymi sprawami zajmowały się badania. I okazało się, że tego właśnie 'dzieciom gejów' nie brakuje (lub inaczej: brakuje statystycznie w tym samym stopniu, co 'dzieciom hetero').
>>Intuicja zawodzi mnie w sprawach (...) psychologii i wychowania, na których nie znam się zupełnie. > Więc piszesz, by sobie popisać? Nudzisz się? > Z nudów zaadoptuj jakieś dziecko, jeśliś hetero.
Sprowadzasz rozmowę na poziom personalny. Nieudolnie zresztą.
Kto przeczytał uważnie moją wypowiedź dostrzegł na pewno, że przeciwstawiam intuicje (swoje, innych i zbiorową) nauce (tj. wynikom badań) i ufam tym drugim, odrzucając intuicję, która jest zawodna.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >- nie każdy heteroseksualista może zaadoptować dziecko. >- nie każdy homoseksualista mógłby zaadoptowac dziecko, gdyby weszły w życie pomysły organizacji gejowskich. Więc jeśli nie każdy, to nie jest przywilej dla niektórych?
>W zrównywaniu praw nie chodzi o uzyskanie preferencji dla homoseksualistów przy adopcji, lecz o niewykluczanie ich z możliwości ubiegania się o adopcję ze względu na homoseksualizm. Jakie zrównywanie praw? Piszesz nie na temat - to wątek o przywilejach i nieingerowaniu w cudze życie celem poprawy własnego.
>... dlaczegóż bowiem ich motywacja miałaby się różnić od heteroseksualnej? A dlatego, że pary hetero są akceptowane społecznie, a homo nie.
>Sugestia, jakoby w proponowanych zmianach zawarto 'bonusy' dla gejów jest zaś nierawdą. Całość Twojej wypowiedzi oceniam jako bardzo nieudaną manipulację. Najpierw to udowodnij.
>> W Polsce są dyskryminowane przez otoczenie z akcentem na prześladowanie przez rówieśników. >Gdyby _takie_ przesłanki brać pod uwagę, z adopcji należałoby także wykluczyć mniejszości religijne, w tym ateistów, oraz rasowe... Nie chce mi się zajmować nieistniejącym problemem.
>Sprowadzasz rozmowę na poziom personalny. Nieudolnie zresztą. Nie jestem doskonały - nie mam zamiaru powtarzać w kółko mielonych argumentów.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Abdu (1208 punktów) | > >- nie każdy heteroseksualista może zaadoptować dziecko.> >- nie każdy homoseksualista mógłby zaadoptowac dziecko, gdyby weszły w życie pomysły organizacji gejowskich.> Więc jeśli nie każdy, to nie jest przywilej dla niektórych?Nie rozmawialiśmy o tym, czy to przywilej dla wszystkich, czy dla niektórych, tylko o tym, czy jest to " dodatkowy przywilej dla homoseksualistów". Nie jest. > Jakie zrównywanie praw?> Piszesz nie na temat - to wątek o przywilejach i nieingerowaniu w cudze życie celem poprawy własnego.Ja piszę nie na temat? To nie ja zacząłem o "skutkach prawnych w postaci dodatkowych przywilejów cudzym kosztem." (które, jak się okazuje, wcale nie są ani dodatkowe, ani cudzym kosztem). > >... dlaczegóż bowiem ich motywacja miałaby się różnić od heteroseksualnej?> A dlatego, że pary hetero są akceptowane społecznie, a homo nie.I dlatego że para homoseksualna jest statystycznie inaczej postrzegana, kieruje się ona według Ciebie innymi przesłankami przy decyzji o adoptowaniu dziecka? Widzę tu nawiązanie do tezy z posta otwierającego wątek: "homoadopcja ma niejako potwierdzić normalność nienormalnej rodziny homoseksualnej". Teza ta jest absurdalna. Demonizujesz homoseksualistów, zakładasz, że są wyzuci z "ludzkich uczuć", że podejmują wyrachowaną decyzję o adopcji istoty ludzkiej tylko dla pokazania, że mogą, albo że są normalni (a potem nie będą pewnie dzieciaka karmić albo sprzedadzą go na organy). Otóż geje nie są socjopatami - nie ma na to dowodów. > >Sugestia, jakoby w proponowanych zmianach zawarto 'bonusy' dla gejów jest zaś nierawdą. Całość Twojej wypowiedzi oceniam jako bardzo nieudaną manipulację.> Najpierw to udowodnij.Dowodem tego, że Twoją wypowiedź uważam za manipulację, jest moja publiczna deklaracja, że tak uważam. Natomiast ciężar dowodu, że w proponowanych zmianach zawarto 'bonusy dla gejów', spoczywa na Tobie jako autorze tezy. > Nie chce mi się zajmować nieistniejącym problemem.Czego dowodem jest niniejszy wątek.  > >Sprowadzasz rozmowę na poziom personalny. Nieudolnie zresztą.> Nie jestem doskonały - nie mam zamiaru powtarzać w kółko mielonych argumentów.Jeśli nie masz zamiaru używać argumentów, to zamiast sprowadzać rozmowę na poziom personalny możesz się z niej po prostu wycofać, kończąc tym samym rozróbę, którą sam zacząłeś.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Nie rozmawialiśmy o tym, czy to przywilej dla wszystkich, czy dla niektórych, tylko o tym, czy jest to "dodatkowy przywilej dla homoseksualistów". Nie jest. Jeszcze nie i niech tak zostanie. > ... które, jak się okazuje, wcale nie są ani dodatkowe, ani cudzym kosztem). Na szczęście jeszcze nie są. > ... "homoadopcja ma niejako potwierdzić normalność nienormalnej rodziny homoseksualnej". Teza ta jest absurdalna. Fajny argument - śmieszny taki. > Demonizujesz homoseksualistów, zakładasz, że są wyzuci z "ludzkich uczuć", że podejmują wyrachowaną decyzję o adopcji istoty ludzkiej tylko dla pokazania, że mogą, albo że są normalni (a potem nie będą pewnie dzieciaka karmić albo sprzedadzą go na organy). Ty to napisałeś. > Otóż geje nie są socjopatami - nie ma na to dowodów. I wcale tak nie twierdzę. > Dowodem tego, że Twoją wypowiedź uważam za manipulację, jest moja publiczna deklaracja, że tak uważam. Pajac. > Jeśli nie masz zamiaru używać argumentów... Czytaj ze zrozumieniem - nie chce mi się ich powtarzać. > ... kończąc tym samym rozróbę, którą sam zacząłeś. Pajacyk.
|
|
| | | | | | | | |  | | gama (1062 punktów) | > Pajacyk. Raczej reprezentant.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > > Pajacyk. > Raczej reprezentant. Kolejny.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Abdu (1208 punktów) | I tak sprawa braku argumentów na poparcie postawionej tezy zgrabnie znika pod parą inwektyw rzuconych na rozmówcę zadającego kłam tezie. Nie da się odmówić tej metodzie erystycznej racjonalności - wszak to działa.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | >I tak sprawa braku argumentów na poparcie postawionej tezy zgrabnie znika pod parą inwektyw rzuconych na rozmówcę zadającego kłam tezie.
Twoja "teza" łamie się pod ciężarem własnej hipokryzji, userku.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 |
| | | | | | | | |  | 1 na 3 | Abdu (1208 punktów) | > A co mi szkodzi:> Prawo do adopcji jest tylko przy okazji prawem mającym uszczęśliwić jakąś marginalną grupę społeczną, a głównie jest prawem dzieci do zapewnienia ich dobra.I..? Oczywiste, że adopcja ma służyć dobru dziecka. Zwykle faktycznie służy. Skoro zgadzamy się, że geje nie są socjopatami, i akceptujemy wyniki badań, z których wynika, że dzieciom wychowywanym przez pary homoseksualne wiedzie się tak samo jak dzieciom par heteroseksualnych, to wniosek jest jeden: jeśli geje zaadoptują dziecko, to w większości wypadków będzie to dziecku faktycznie służyć. Nie da się obronić tezy, że sądy lekką ręką będą dawały pedziom bachory do adopcji tylko dlatego, że to pedzie, tj. bez przeprowadzenia takiej samej procedury sprawdzającej kandydatów na opiekunów jak przy heteroseksualistach. Nikt też tego nie postuluje. > Przy założeniu priorytetu aktu adopcji jak wyżej, jakikolwiek argument o dyskryminacji chcących skorzystać z prawa dzieci do adopcji traci sens i rację bytu, bo po prostu nie spełniają warunków do zapewnienia dziecku maksimum dostępnych dóbr, w tym akceptacji społecznej.A tu wracasz do argumentu "akceptacji społecznej", który sam wcześniej oddaliłeś tymi słowy: > Nie chce mi się zajmować nieistniejącym problemem.Ja go też oddalam, ale inaczej - patrz wyżej. > A teraz spróbuj sam pomyśleć, bez durnego powielania wyświechtanych frazesów wyczytanych w kolorowych pisemkach homoseksualistów będących stroną w tym sporze.Jakie "wyświechtane frazesy durnie powieliłem" w moich wypowiedziach? Pisemek homoseksualistów nie 'czytam', bo mnie wygolone klaty i sama myśl o technikaliach seksu między dwoma facetami obrzydzają (dwie babki to już co innego). Telewizora nie mam. Radia nie słucham. Czytuję za to - poszerza horyzonty, dostarcza informacji, jak choćby o tych badaniach. Sam kiedyś miałem pedałów za wszy ludzkie. Przeszło mi z wiekiem, stopniowo, w procesie pozbywania się zahamowań, zabobonów i tabu. Kilku poznałem bliżej i o zgrozo okazali się zupełnie przeciętnymi ludźmi, zdolnymi do wszystkich rzeczy pięknych i ohydnych, do których zdolni są 'normalni'. Nie mówię już "pedał", bo nie mam już potrzeby obrażania, mówię więc "gej", bo to krótkie, zrozumiałe i nienacechowane pejoratywnie. Do niedawna sam - intuicyjnie - w rozmowach o adopcji mówiłem "związki proszę, ale od dzieci wara". Ale jak się okazuje, kilku różnym zespołom równie zatroskanych o los bachorstwa naukowców nie udało się znaleźć nic na ohydne pedalstwo w kwestii wychowywania dzieci: dzieci rosną z rozmachem, puszczają się pokątnie z płcią przeciwną jak rówieśnicy z "normalnych domów", są tak samo zadowolone z życia lub tak samo wieszają się na strychach. Tak samo ćpają, tak samo ulegają urokom księży katechetów, tak samo się uczą, tak samo uciekają z domów, tak samo kochają rodziców. I mówią o nich "tata i tata" albo "mama i mama". Albo "Czesław i Wacław" - jeśli rodzina jest z tych bardziej wyzwolonych. > Twoja "teza" łamie się pod ciężarem własnej hipokryzji, userku.1. Nie ja tu stawiałem tezę. Teza była Twoja, że przytoczę: "[uznanie homoseksualizmu za orientację seksualną zamiast choroby pociągnie za sobą] skutki prawne w postaci dodatkowych przywilejów cudzym kosztem", tj. "przywileju adopcji dzieci, kosztem ich prawa" (obalono, że "dodatkowe", obalono, że "cudzym kosztem"). 2. Jakiej hipokryzji (hipokryzja: "fałszywość, dwulicowość, obłuda")? 3. "Userek" dołączony do kolekcji inwektyw.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > I..? Oczywiste,> A tu wracasz> Pisemek> Sam kiedyś miałem> Do niedawna sam ... bzzzzzzz... > ... (obalono, że "dodatkowe", obalono, że "cudzym kosztem"). Na razie obaliłeś swoje konfabulacje na temat mojego tekstu. > 2. Jakiej hipokryzji... Na razie takiej, że bleblasz bez sensu "zapomniawszy", że jeszcze nie odszczekałeś swojego "dowodu" na moją manipulację, albo nie przedstawiłeś poważnego, userku. > 3. "Userek" dołączony do kolekcji inwektyw. Do makatki na ścianie dorzuć se jeszcze rabarbara w pidżamie, ichtiologu dryfujący. Alarmie mokrobrzmiący.
|
|
 | | gama (1062 punktów) | > Interesuje mnie natomiast, czy przywolenie na praktykowanie homoseksualizmu istotnie zagraża dobru społecznemu i prywatnemu: zdrowiu, życiu, własności i innym dobrom osób niezaangażowanych w homoseksualizm.Są tacy, którzy mają obawy: www.news.c(*)t/story-e6frfku9-1225838864881> Temu właśnie służyć ma instytucja "związku partnerskiego", którą gorąco popieram.Racja, racja lecz zaraz potem rozlegnie się bicie dzwonów: newsmax.co(*)-Marriage/2010/03/09/id/352028
|
|
|  | 3 na 5 | Abdu (1208 punktów) | > >Interesuje mnie natomiast, czy przywolenie na praktykowanie homoseksualizmu istotnie zagraża dobru społecznemu i prywatnemu: zdrowiu, życiu, własności i innym dobrom osób niezaangażowanych w homoseksualizm.> Są tacy, którzy mają obawy:> www.news.c(*)t/story-e6frfku9-1225838864881Ja też miewam obawy, ale nie mogą one być podstawą dla prawodawców. Obawiam się na przykład, że samochód sąsiada włamuje się w nocy do mojego garażu i gwałci moją niewinną Śkodę - a że jest to Mazda, to do tego jest to gwałt homoseksualny. Póki nie znajdę na to dowodów, siedzę jednak cicho.  > >Temu właśnie służyć ma instytucja "związku partnerskiego", którą gorąco popieram.> Racja, racja lecz zaraz potem rozlegnie się bicie dzwonów:> newsmax.co(*)-Marriage/2010/03/09/id/352028A co mnie ichnie dzwony? Nie o prawo do ślubu kościelnego się rozchodzi, a o prawo do zarejestrowania się z partnerem/podpisania umowy cywilnej (czy jakikolwiek inne rozwiązanie zostanie przyjęte). Czy kościół katolicki uzna takie pary za godne sakramentu, to jego sprawa wewnętrzna i nie ma wiele wspólnego z zagadnieniem.
|
|
| |  | | gama (1062 punktów) | > Póki nie znajdę na to dowodów, siedzę jednak cicho.  Świetna postawa, tylko niespokojnych nocy żal. > Czy kościół katolicki uzna takie pary za godne sakramentu, to jego sprawa wewnętrzna i nie ma wiele wspólnego z zagadnieniem.Zagadnienie - jakie jest każdy w wątku wstępnym widzi.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|