 |
Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia ateistą? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-12-2008 01:03 | atre (971 punktów) | Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia ateistą?
2 na 4 |
Po miesiącu uczestniczenia w co nie których dyskusjach na owym forum doszedłem do takich oto wniosków:
1. Ateista ma tym większą rację im lepszy dowcip. 2. Ateista na każde pytanie ma odpowiedź... typu: 2+2=4. Dlaczego? Bo Bóg nie istnieje. 3. Ateista jak nie ma dowodu to zaczyna dowodzić... probabilistyczny charakter wszechświata... a co najdziwniejsze, ciągle uważa że może tego dowieść(sic!)... albo że ktoś już dowiódł... posługując się zapewne jakąś probabilistyczną odmianą logiki. 4. Ateista doszedł do swoich przekonań za pomocą jak najbardziej racjonalnego rozumowania... mniejsza już o dowody... tych NA PEWNO dostarczy nauka... Pogadamy o tym przy okazji następnego millenium. 5. Nie można być teistą i racjonalistą jednocześnie... a jeśli teista uważa że nim jest, to znaczy że powinien się leczyć... najlepiej u psychiatry-ateisty. 6. Ateista każde rozumowanie niechybnie sprowadzi do kwestii religijnych, bo wtedy ZAWSZE będzie miał rację i nie będzie musiał nawet tego dowodzić. 7. Jeśli ateista dochodzi do wniosku, że coś jest nie tak na tym świecie, to w rozmowie z teistą nie omieszka oskarżyć o to Boga. Na pytanie jednak jak on w takim razie wyobraża sobie ów inny, lepszy świat... nie potrafi odpowiedzieć. Nie rozumie nawet tego iż jako ateista NIE MA PRAWA ani zakładać iż lepszy świat jest w ogóle możliwy, ani nawet zarzucać temu światu jakichkolwiek niedociągłości. Chcąc go zmienić musiałby sięgnąć bowiem do narzędzi nie pochodzących z tego świata, gdyż wszystko w nim jest tak ze sobą powiązane, iż każda najmniejsza korekta musiałaby prowadzić do nowego Początku. Tak zwany efekt domina. Niestety takowych "narzędzi" ateista jednak nie zakłada. I, jako ateista, założyć nie może.
Skończę na owej... symbolicznej siódemce. Jaki z tego morał? Zawarłem go w pytaniu, na które liczę iż dostanę odpowiedź: Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia ateistą? I nie ma co odwracać kota ogonem sprowadzając dyskusję do kwestii: Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia teistą. Ale jeśli tak się stanie, to spróbuję odpowiedzieć na to pytanie... jak dostanę najpierw jakąś odpowiedź na swoje. To chyba sprawiedliwe?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 Dalej..#1 1 na 1 | O RLY? (0 punktów) | Odp: Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia ateistą? | > Po miesiącu uczestniczenia w co nie których dyskusjach na owym forum doszedłem do takich oto wniosków: >1. Ateista ma tym większą rację im lepszy dowcip. >2. Ateista na każde pytanie ma odpowiedź... typu: 2+2=4. Dlaczego? Bo Bóg nie istnieje. >3. Ateista jak nie ma dowodu to zaczyna dowodzić... probabilistyczny charakter wszechświata... a co najdziwniejsze, ciągle uważa że może tego dowieść(sic!)... albo że ktoś już dowiódł... posługując się zapewne jakąś probabilistyczną odmianą logiki. >4. Ateista doszedł do swoich przekonań za pomocą jak najbardziej racjonalnego rozumowania...mniejsza już o dowody... tych NA PEWNO dostarczy nauka... Pogadamy o tym przy okazji następnego millenium. >5. Nie można być teistą i racjonalistą jednocześnie... a jeśli teista uważa że nim jest, to znaczy że powinien się leczyć... najlepiej u psychiatry-ateisty. >6. Ateista każde rozumowanie niechybnie sprowadzi do kwestii religijnych, bo wtedy ZAWSZE będzie miał rację i nie będzie musiał nawet tego dowodzić. >7. Jeśli ateista dochodzi do wniosku, że coś jest nie tak na tym świecie, to w rozmowie z teistą nie omieszka oskarżyć o to Boga. Na pytanie jednak jak on w takim razie wyobraża sobie ów inny, lepszy świat... nie potrafi odpowiedzieć. Nie rozumie nawet tego iż jako ateista NIE MA PRAWA ani zakładać iż lepszy świat jest w ogóle możliwy, ani nawet zarzucać temu światu jakichkolwiek niedociągłości. Chcąc go zmienić musiałby sięgnąć bowiem do narzędzi nie pochodzących z tego świata, gdyż wszystko w nim jest tak ze sobą powiązane, iż każda najmniejsza korekta musiałaby prowadzić do nowego Początku. Tak zwany efekt domina. Niestety takowych "narzędzi" ateista jednak nie zakłada. I, jako ateista, założyć nie może.
Który ateista? Lub, którzy ateiści? Tylko ci na forum, czy może wszyscy?
Jeśli ktoś nie spełnia któregoś z warunków(czyt. nie pasuje do ramki) to jest ateistą czy powinien się bardziej "postarać"?
|
| atre (971 punktów) | Odp: Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia ateistą? |
> Który ateista? Lub, którzy ateiści?> Tylko ci na forum, czy może wszyscy? Ty nie. Więc czekam na odpowiedź. Czy też wymigasz się w sposób określony w każdym z owych sześciu punktów? Siódmy to moja refleksja. |
#3 3 na 3 | O RLY? (0 punktów) | Odp: Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia ateistą? |
> Ty nie.Zaszczycasz i onieśmielasz mnie taką taką "amnestią" ;> > Więc czekam na odpowiedź. Czy też wymigasz się w sposób określony w każdym z owych sześciu punktów?Odpowiedź czysto subiektywna: Moim znaniem, tak. Daje przestanki. Konkretniej daje przesłanki do tego, aby odrzucić wiarę w bogów. Co za tym idzie uznać całą tę kwestię za pozbawioną znaczenia. I czy ktoś w takim wypadku powie "nie ma" czy "nie wiem" to do prawdy małą różnica. Tak, wiem, że całe rzesze różnych "zapaleńców" wałkują "to" nieustannie na różnych forach(mnie już mdlić zaczyna jak widzę takie dyskusje) itp, ale do definicji ateizmu bym tego nie dopisywał. Jeśli już to bardziej neofityzmu albo fanatyzmu. Oczywiście ma to sens tylko wtedy, jeśli komuś by chodziło wypadkiem o ateizm w ściśle etymologicznym sensie, nie zaś o kolektyw mniej lub bardziej negatywnych cech, które sobie upatrzył u różnych ateistów. To wąskie pojęcie, choć czasem trudno w to uwierzyć patrząc na próby upychania pod nim wszystkiego co możliwe. Nie akceptuje wpychania ludzi w ramki, żadnych ludzi. > Siódmy to moja refleksja.O, a reszta? |
#4 5 na 5 | Bardzozły (3161 punktów) | Odp: Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia ateistą? | Cytat:1. Ateista ma tym większą rację im lepszy dowcip. Norma w publicznych dyskusjach... Cytat:2. Ateista na każde pytanie ma odpowiedź... typu: 2+2=4. Dlaczego? Bo Bóg nie istnieje. Hmm... p - bóg istnieje. q - 2+2=4 p(1)→q(1) [1] p(0)→q(1) [1] Wygląda OK? Cytat:3. Ateista jak nie ma dowodu to zaczyna dowodzić... probabilistyczny charakter wszechświata... a co najdziwniejsze, ciągle uważa że może tego dowieść(sic!)... albo że ktoś już dowiódł... posługując się zapewne jakąś probabilistyczną odmianą logiki. Jeszcze nie miałem okazji tego zastosować, i raczej nie będę miał. Cytat:4. Ateista doszedł do swoich przekonań za pomocą jak najbardziej racjonalnego rozumowania... mniejsza już o dowody... tych NA PEWNO dostarczy nauka... Pogadamy o tym przy okazji następnego millenium. Ateizm i teizm nie potrzebują racjonalnych dowodów, co najwyżej argumentów. Jak ktoś twierdzi, że ma dowód na istnienie lub nieistnienie bogów to znaczy, że nie ma pojęcia czym jest dowód. Cytat:5. Nie można być teistą i racjonalistą jednocześnie... a jeśli teista uważa że nim jest, to znaczy że powinien się leczyć... najlepiej u psychiatry-ateisty. Jasne, że można = Kartezjusz był racjonalistą i teistą jednocześnie. A co do leczenia - teiści to samo proponują nam. Tylko psychiatrzy milczą... Cytat:6. Ateista każde rozumowanie niechybnie sprowadzi do kwestii religijnych, bo wtedy ZAWSZE będzie miał rację i nie będzie musiał nawet tego dowodzić. Jestem niewinny Wysoki Sądzie - na forum często nie zgadzam się i z ateistami - używanie argumentów z gorszości religii byłoby bezsensowne. Cytat:7. Jeśli ateista dochodzi do wniosku, że coś jest nie tak na tym świecie, to w rozmowie z teistąnie omieszka oskarżyć o to Boga. Ja częściej jadę po ludziach... Cytat:Na pytanie jednak jak on w takim razie wyobraża sobie ów inny, lepszy świat... nie potrafi odpowiedzieć. Oj - zazwyczaj potrafimy - mniej przemocy, więcej miłości, mniej głupoty, więcej racjonalności... I żeby na drzewach rosły cukierki. Cytat:Nie rozumie nawet tego iż jako ateista NIE MA PRAWA ani zakładać iż lepszy świat jest w ogóle możliwy, ani nawet zarzucać temu światu jakichkolwiek niedociągłości. A niby dlaczego? Gdybyśmy nie zakładali, że może być lepiej, to byśmy z jaskiń nigdy nie wyszli... Cytat:Chcąc go zmienić musiałby sięgnąć bowiem do narzędzi nie pochodzących z tego świata, gdyż wszystko w nim jest tak ze sobą powiązane, iż każda najmniejsza korekta musiałaby prowadzić do nowego Początku. Zmieniliśmy świat z takiego gdzie słabi i chorowici giną na taki w którym są otaczani troskliwą opieką i mnożą się przekazując słabe geny kolejnym pokoleniom... to raczej nie będzie prowadziło do początku. Cytat:Tak zwany efekt domina. Niestety takowych "narzędzi" ateista jednak nie zakłada. I, jako ateista, założyć nie może. Niestety tego nie rozumiem. Cytat:Jaki z tego morał? Zawarłem go w pytaniu, na które liczę iż dostanę odpowiedź: Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia ateistą? Daje, choć są to argumenty, nie dowody. I pozwala stwierdzić, że dowodów na słuszność stanowiska przeciwnego raczej nie zdobędziemy.
Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka. |
#5 -1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Odp: Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia ateistą? |
>1. Ateista ma tym większą rację im lepszy dowcip. Masy zawsze tak to odczuwają. >2. Ateista na każde pytanie ma odpowiedź... typu: 2+2=4. Dlaczego? Bo Bóg nie istnieje. Możesz rozwinąć tą kwestię? >3. Ateista jak nie ma dowodu to zaczyna dowodzić... probabilistyczny charakter wszechświata... a co >najdziwniejsze, ciągle uważa że może tego dowieść(sic!)... albo że ktoś już dowiódł... posługując >się zapewne jakąś probabilistyczną odmianą logiki. Ewolucja jest probabilistyczna. Jeśli o nią chodziło, to ok. >4. Ateista doszedł do swoich przekonań za pomocą jak najbardziej racjonalnego rozumowania... >mniejsza już o dowody... tych NA PEWNO dostarczy nauka... Pogadamy o tym przy okazji następnego >millenium. Dowody na co? Racjonalne rozumowanie? W trakcie dyskusji wychodzi racjonalizm rozumowania. >5. Nie można być teistą i racjonalistą jednocześnie... a jeśli teista uważa że nim jest, to znaczy >że powinien się leczyć... najlepiej u psychiatry-ateisty. W sumie odniósł bym to zdanie do postawy pewnego religianctwa, dość powszechnego dziś. Stąd zapewne generalizacja. >6. Ateista każde rozumowanie niechybnie sprowadzi do kwestii religijnych, bo wtedy ZAWSZE będzie >miał rację i nie będzie musiał nawet tego dowodzić. Nie. >7. Jeśli ateista dochodzi do wniosku, że coś jest nie tak na tym świecie, to w rozmowie z teistą >nie omieszka oskarżyć o to Boga. Na pytanie jednak jak on w takim razie wyobraża sobie ów inny, >lepszy świat... nie potrafi odpowiedzieć. Nie rozumie nawet tego iż jako ateista NIE MA PRAWA ani >zakładać iż lepszy świat jest w ogóle możliwy, ani nawet zarzucać temu światu jakichkolwiek >niedociągłości. Chcąc go zmienić musiałby sięgnąć bowiem do narzędzi nie pochodzących z tego świata, >gdyż wszystko w nim jest tak ze sobą powiązane, iż każda najmniejsza korekta musiałaby prowadzić do >nowego Początku. Tak zwany efekt domina. Niestety takowych "narzędzi" ateista jednak nie zakłada. I, >jako ateista, założyć nie może. Wojujący ateista na pewno oskarży o to boga w rozmowie z teistą. O to przecież chodzi w wojowaniu. Ma prawo zarzucać wszystko, co tylko zauważy za nielogiczne sprzeczne i nieracjonalne- w końcu uważa się za racjonalistę (przyznaję nie zawsze musi nim być). Pozdrawiam
|
#6 5 na 5 | matragon (2557 punktów) | Odp: Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia ateistą? | > (...) Nie rozumie nawet tego iż jako ateista NIE MA PRAWA ani zakładać iż lepszy świat jest w ogóle możliwy, ani nawet zarzucać temu światu jakichkolwiek niedociągłości .>Co do sensu tej wypowiedzi - to niestety nie mogę się z nim zgodzić. Ani jako ateista, ani jako racjonalista, ani jako człowiek, ani jako matragon. Dlaczegóż bowiem pozbawiasz mnie PRAWA do zakładania że "lepszy świat" jest możliwy - bez Boga, bez religii, bez zabobonów itd. ??? Co wg. Ciebie stoi na przeszkodzie - aby autorami tego "lepszego świata" byli ludzie ... w dodatku używający do "polepszania" świata - narzędzi jak najbardziej pochodzących z TEGO świata  ... ? Nie doceniasz ludzkiej inteligencji, wrażliwości i dobrej woli ?
Michał 'matragon' Worgacz NON SERViAM |
#7 5 na 7 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia ateistą? |
>1. Ateista ma tym większą rację im lepszy dowcip. A kto się na tym dowcipie pozna już jest ateistą.
>I nie ma co odwracać kota ogonem sprowadzając dyskusję do kwestii... Kot zawsze sam się odwraca i na cztery łapy spada. Po to ma ogon. .
|
#8 19 na 19 | Attagen (96 punktów) | Odp: Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia ateistą? |
1. Teista ma zawsze rację.
2. Teista na każde pytanie ma odpowiedź... typu: 2+2=4. Dlaczego? Bo Bóg istnieje.
3. Ateista jak nie ma dowodu to zaczyna dowodzić... Teista przedstawia probabilistyczny charakter wszechświata... a co najdziwniejsze, ciągle uważa że może tego dowieść... albo że ktoś już dowiódł... posługując się biblią.
4. Teista doszedł do swoich przekonań dzięki Mamusi,Tacie i "świętej księdze której nigdy nie czytał bo jest zbyt gruba i ma mało obrazków"
5. Nie można być ateistą i racjonalistą jednocześnie... a jeśli ateista uważa że nim jest, to znaczy że powinien się leczyć... najlepiej u Proboszcza.
6. Teista każde rozumowanie niechybnie sprowadzi do kwestii religijnych, bo wtedy ZAWSZE będzie miał rację i nie będzie musiał nawet tego dowodzić.
7. Jeśli teista dochodzi do wniosku, że coś jest nie tak na tym świecie, to w rozmowie z teistą nie omieszka oskarżyć o to ateistów,żydów i masonów.
8 Ateista nie rozumie nawet tego iż jako ateista NIE MA PRAWA myśleć ani zakładać iż bóg nie istnieje a świat byłby lepszy bez boga i religii.
|
#9 7 na 7 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia ateistą? | > Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia ateistą?
Tak, naprawdę. Racjonalizm opiera się na doświadczeniu i rozumie ludzkim. Racjonalizmowi wszelka wiara jest zbędna, a w szczególności wiara w Boga, bogów, demiurgów, ufoludków i mnóstwa innych bogopodobnych stworów, na których istnienie nie ma przekonywujących dowodów. A to jest właśnie ateizm. Q.E.D.
|
#10 3 na 3 | rysiek (4593 punktów) | Odp: Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia ateistą? | > Po miesiącu uczestniczenia w co nie których dyskusjach na owym forum doszedłem do takich oto >wniosków: Kolejny pewny siebie teista stawia ateistom zarzuty, obiecując łaskawie że jeśli zdadzą przed nim egzamin to może z nimi podyskutuje.
>1. Ateista ma tym większą rację im lepszy dowcip. Pierwsza insynuacja, kto tak uważa? Dowcip a argument to nie to samo. >2. Ateista na każde pytanie ma odpowiedź... typu: 2+2=4. Dlaczego? Bo Bóg nie istnieje. Nie bardzo rozumiem, czy uważasz że 2+2nie=4, bo Bóg istnieje? >3. Ateista jak nie ma dowodu to zaczyna dowodzić... probabilistyczny charakter wszechświata... a co najdziwniejsze, ciągle uważa że może tego dowieść(sic!)... albo że ktoś już dowiódł... posługując się zapewne jakąś probabilistyczną odmianą logiki. Jak nie ma dowodu na co? Na nieistnienie? Oczekuję raczej dowodów na istnienie? >4. Ateista doszedł do swoich przekonań za pomocą jak najbardziej racjonalnego rozumowania... mniejsza już o dowody... tych NA PEWNO dostarczy nauka... Pogadamy o tym przy okazji następnego millenium. Przestałem być wierzący, wyrastając z dzieciństwa i z różnych typowych dla tego okresu bajkowych wyobrażeń. Od tego czasu oczekuję dowodów na rzecz głoszonych przez kogoś przekonań, np. na dowiedzenie istnienia Yeti. Nie dostarczam dowodów na brak przekonań. Nauka? Czy mówisz o teologii? >5. Nie można być teistą i racjonalistą jednocześnie... a jeśli teista uważa że nim jest, to znaczy że powinien się leczyć... najlepiej u psychiatry-ateisty. To zależy jaką przyjmiemy definicję racjonalisty, teista może uważać się za co chce, najwyżej ominę go szerokim łukiem, kwestie diagnoz medycznych i leczenia zostawiam specjalistom i ewentualnie rodzinie tegoż. >6. Ateista każde rozumowanie niechybnie sprowadzi do kwestii religijnych, bo wtedy ZAWSZE będzie miał rację i nie będzie musiał nawet tego dowodzić. Kolejna insynuacja. Niechybnie? każde rozumowanie? Myślałem że to raczej teistom wszystko się kojarzy z Bogiem? >7. Jeśli ateista dochodzi do wniosku, że coś jest nie tak na tym świecie, to w rozmowie z teistą nie omieszka oskarżyć o to Boga. Na pytanie jednak jak on w takim razie wyobraża sobie ów inny, lepszy świat... nie potrafi odpowiedzieć. Nie rozumie nawet tego iż jako ateista NIE MA PRAWA ani zakładać iż lepszy świat jest w ogóle możliwy, ani nawet zarzucać temu światu jakichkolwiek niedociągłości. Chcąc go zmienić musiałby sięgnąć bowiem do narzędzi nie pochodzących z tego świata, gdyż wszystko w nim jest tak ze sobą powiązane, iż każda najmniejsza korekta musiałaby prowadzić do nowego Początku. Tak zwany efekt domina. Niestety takowych "narzędzi" ateista jednak nie zakłada. I, jako ateista, założyć nie może. Znowu bezpodstawne zarzuty, do tego chaotycznie sformułowane. Ateista oskarży o coś Boga, jednocześnie z definicji nie wierząc że takie coś istnieje? Lepszy świat. Jakaś utopia? Science fiction czy fantasy? Jak ktoś to lubi, może fantazjować, ale dlaczego akurat ateista? Ludzie oczywiście mogą zmieniać świat w miarę własnych możliwości, własnym działaniem. > Skończę na owej... symbolicznej siódemce. Wreszcie jakiś racjonalne posunięcie. > Jaki z tego morał? Zawarłem go w pytaniu, na które liczę iż dostanę odpowiedź: Morał zawarty w pytaniu? >Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia ateistą? To chyba zależy od przyjętej definicji racjonalizmu. >I nie ma co odwracać kota ogonem sprowadzając dyskusję do kwestii: Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia teistą. Ale jeśli tak się stanie, to spróbuję odpowiedzieć na to pytanie... jak dostanę najpierw jakąś odpowiedź na swoje. To chyba sprawiedliwe? Odwracanie kota ogonem? To nieuprawnione uprzywilejowanie własnej strony. Natomiast mam pytanie: Czy wierzącym zostałeś dopiero będąc osobą dorosłą i dojrzałą intelektualnie, czy też jak większość wierzących nabyłeś to w dzieciństwie, podobnie jak posługiwanie się językiem polskim? |
#11 1 na 1 | MociumPan (744 punktów) | Odp: Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia ateistą? | > Po miesiącu uczestniczenia w co nie których dyskusjach na owym forum doszedłem do takich oto> wniosków: Cytat:>1. Ateista ma tym większą rację im lepszy dowcip. 1)Ateista ma zawsze racje. 2)Jeżeli ateista nie ma racji patrz pkt. pierwszy ! Dowcip ?? Cytat:>2. Ateista na każde pytanie ma odpowiedź... typu: 2+2=4. Dlaczego? Bo Bóg nie istnieje. Re: Teista na każde pytanie ma odpowiedź... typu: 2+2=4. Dlaczego? Bo Bóg istnieje. Cytat:>3. Ateista jak nie ma dowodu to zaczyna dowodzić... probabilistyczny charakter wszechświata... a co najdziwniejsze, ciągle uważa że może tego dowieść(sic!)... albo że ktoś już dowiódł... posługując się zapewne jakąś probabilistyczną odmianą logiki. To raczej teiści mają spaczone patrzenie na wszechświat i posługują się jakąś dziwną odmianą logiki przy czym są oczywiście bardzo racjonalni  tłumacząc skąd się wzięliśmy itp... - nie ma to jak RACJONALNA Biblia ... Cytat:>4. Ateista doszedł do swoich przekonań za pomocą jak najbardziej racjonalnego rozumowania... Zgadza się... Cytat:>mniejsza już o dowody... tych NA PEWNO dostarczy nauka... Wiara w Bożki nie potrzebuje dowodów to dla czego Ateista ma ich potrzebować w wyrobieniu swojego światopoglądu... wystarczą argumenty + trochę historii + logiczne rozumowanie... Cytat:>5. Nie można być teistą i racjonalistą jednocześnie... Można ... Cytat:>6. Ateista każde rozumowanie niechybnie sprowadzi do kwestii religijnych, bo wtedy ZAWSZE będzie miał rację i nie będzie musiał nawet tego dowodzić. Ateista nie jest od dowodzenia prawd ... jeżeli ktoś wierzy iż jest "Jezusem" niech mi to udowodni... dla czego ja mam udowadniać że pan X nie jest współczesnym synem Bożym ? Cytat:>7. Jeśli ateista dochodzi do wniosku, że coś jest nie tak na tym świecie, to w rozmowie z teistą nie omieszka oskarżyć o to Boga. Czasami trzeba zniżyć się do poziomu jaki prezentuje twój rozmówca i sięgnąć po argumenty z jego pułki intelektualnej... Tak to jest w dyskusjach na forach internetowych... ludzie lubią podyskutować ze sobą zwłaszcza jeżeli mają odmienne poglądy na dany temat... Cytat: Na pytanie jednak jak on w takim razie wyobraża sobie ów inny,lepszy świat... nie potrafi odpowiedzieć. To ja nie wiem z kim ty rozmawiałeś... ja bez problemu bym Ci odpowiedział jak wyobrażam sobie lepszy świat... Całkowite oddzielenia Kościoła o Państwa - ... i żyło by się lepiej... (jak chcesz mogę rozwinąć tą myśl, ale to już ta wypowiedz nadawała by się na nowy wątek) Cytat:Nie rozumie nawet tego iż jako ateista NIE MA PRAWA ani zakładać iż lepszy świat jest w ogóle możliwy, ani nawet zarzucać temu światu jakichkolwiek niedociągłości. Dlaczego odbierasz prawo Ateistą do zakładania iż lepszy świat jest możliwy ? Teista ma do tego prawo a niewierzący nie ?? - ..bo tak to zrozumiałem... Cytat: Chcąc go zmienić musiałby sięgnąć bowiem do narzędzi nie pochodzących z tego świata, >gdyż wszystko w nim jest tak ze sobą powiązane, iż każda najmniejsza korekta musiałaby prowadzić donowego Początku.
O czym ty w ogóle piszesz... lepszy świat jest możliwy do zrealizowania... wystarczyłoby aby naprawdę mądrzy ludzie rządzili tym światem (mowa o politykach itp) Odpowiednie prawo, odpowiednia mentalność ludzi.. to wszystko jest plastyczne, można to formować... Cytat:Tak zwany efekt domina. Niestety takowych "narzędzi" ateista jednak nie zakłada. I,jako ateista, założyć nie może. Coooo ?? Cytat:> Skończę na owej... symbolicznej siódemce. No i bardzo dobrze... bo piszesz tak chaotycznie że naprawdę ciężko jest Ciebie zrozumieć... Pozdrawiam. |
#12 6 na 6 | lotrek (14275 punktów) | Odp: Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia ateistą? | Ateista nie ma powodu udowadniać, że bóg i inne nadprzyrodzone byty istnieją. Dlatego, że jest racjonalistą nie będzie udowadniał, że czegoś nie ma . Byłoby to irracjonalne i sprzeczne z logiką. Pomyśl, jak czegoś nie ma, to nie da się udowodnić, że tego nie ma (tylko koń jest jak każdy widzi, hi,hi  ).
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks) |
#13 6 na 6 | matragon (2557 punktów) | Odp: Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia ateistą? |
> Pomyśl, jak czegoś nie ma, to nie da się udowodnić, że tego nie ma >To tak jak z udowadnianiem - że nie ma krasnoludków. Zawsze znajdzie się ktoś kto stwierdzi - że w nie wierzy, bo : a) są dowody ich działań - wystarczy się rozejrzeć b) opisują je księgi : przekazy braci Grimm, Konopnicka, Andersen c) nie można dowieść ich nie istnienia, to że ich nie widać to żaden dowód itd. itp. 
Michał 'matragon' Worgacz NON SERViAM |
#14 15 na 15 | jkl; (5859 punktów) | Odp: Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia ateistą? | > Po miesiącu uczestniczenia w co nie których dyskusjach na owym forum doszedłem do takich oto wniosków
Ja po uczestnictwie w dyskusjach z teistami doszłam do jednego wniosku- prędzej czy później dochodzi się do ściany "Bóg istnieje bo chcę, żeby istniał i chcę żeby wszystko wyjaśniał, a wy, ha ha, nie możecie tego zmienić"
Trudno uwolnić człowieka, który połknął kluczyk od własnych kajdanek. I to nie jest dowcip.
|
siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy to naprawdę racjonalizm daje nam przesłanki do bycia ateistą? | Piękne. +  |
1 2 3 4 5 6 7 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|