Racjonalista - Strona głównaDo treści
Moje refleksje na temat forum

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
13-03-2009 23:49belvedere (5304 punktów)Moje refleksje na temat forum
Ocena 11 na 23
   
   Jestem na forum od blisko roku. Zauważam "znikanie" interesujących uczestników. Interesujących, bo będących w stanie zainspirować, zmusić do równania w górę, stawiających wymagania.
Dlaczego odchodzą lub piszą rzadziej?
Nie mają przeciwników, poziom się obniżył, nie ma odbiorcy dla ich przekazu.
Są tu jeszcze ludzie mający dużo mądrego do przekazania, ale ich głos jest trudno słyszalny, bo teraz tu brylują antyklerykałowie, demagodzy, wierszokleci.

Racjonaliści siedzą w dziale "Bazgroły" i maja ubaw po pachy, jak dorwą trolla. Sprawy krajowe o tyle wzbudzą ich zainteresowanie, gdy w wątku inicjującym pojawi się słowo: "Kościół" lub "Kler".

Po piętnaście razy będą analizować te same tematy w dziale "Kościół i antyklerykalizm", bo właśnie słowo "antyklerykalizm" działa na nich jak magnes. Wartym największej uwagi jest temat aborcji, apostazji, pijanego księdza za kierownicą.

Wątki działu "Nauka" rzadko miały dużą frekwencję. Zagadnienia w nim poruszane: jak się ma otyłość do inteligencji,( a może chodziło o relację inteligencji i otyłości?), skąd się bierze kolor włosów, można się nawet w tym dziale zapytać, jakie tematy wybrać na maturę. Racjonaliści będą badać wspomniane zagadnienia i inne podobnie, a nawet służyć wsparciem w podawaniu na tacy odpowiedzi różnym nawiedzającym to forum.

Zwrócenie uwagi na haniebną ortografię lub niechlujstwo językowe coraz częściej spotyka się z odpowiedzią: "Liczy się treść, nie forma. To nie forum polonistów".
To ja się pytam: czy to forum Polaków czy emigrantów?

W mojej ocenie to forum winno być miejsce elitarnym, nie dla każdego. Tymczasem każdy może tu wejść i zostać jego gwiazdą. Spojrzyjcie w wolnej chwili na dyskusje sprzed roku, dwóch. Posty w formie artykułów, naszpikowane terminologią, których opracowanie wymagało od autora lektury sporej ilości materiału. I żadnych plusów. Post musiał się obronić treścią. Teraz wskaźnikiem wartości postu jest liczba plusów, a stawia się je nawet wtedy, gdy wypowiedź zawężona jest do dwóch słów i emotikonki.

Założyłam ostatnio wątek dotyczący społeczeństwa obywatelskiego. Chciałam się dowiedzieć, co zrobić, żebyśmy stali się takim społeczeństwem. Michał Aleksy Mentrak odpowiedział, że istotna jest edukacja, że należy edukować.
Uczmy się, więc, i to na tym forum. Uczmy się, że ważne jest stawianie sobie wymagań, poszukiwanie, że ważny jest wysoki poziom. Niech to forum stanie się miejscem poszerzania horyzontów, a nie tworzenia kółek wzajemnej adoracji. Wchodźmy tu dla potrzeby rozwoju, a nie dla zabicia czasu.
   
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

jad11 (18783 punktów)
>W mojej ocenie to forum winno być miejsce elitarnym, nie dla każdego. Tymczasem każdy może tu wejść
>i zostać jego gwiazdą

Jaki sposób selekcji proponujesz?

>Uczmy się, więc, i to na tym forum. Uczmy się, że ważne jest stawianie sobie wymagań, poszukiwanie,
>że ważny jest wysoki poziom. Niech to forum stanie się miejscem poszerzania horyzontów, a nie
>tworzenia kółek wzajemnej adoracji. Wchodźmy tu dla potrzeby rozwoju, a nie dla zabicia czasu.
>   

Popieram i obiecuję poprawę.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
14-03-2009 00:47 
 Ocena 3 na 5
belvedere (5304 punktów)
>Jaki sposób selekcji proponujesz?

   Może redakcja portalu określi kryteria, które spełnić musi uczestnik, aby mógł tu pisać stale. W razie nie spełnienia wymagań, poinformuje go, np. w mailu, że póki co, to może tylko czytać. Jakie sobie redakcja postawi wymagania, takie będzie miała forum. Kto będzie chciał tu pisać, będzie musiał się uczyć.
   
14-03-2009 01:10 
 Ocena 2 na 2
jad11 (18783 punktów)

>   Może redakcja portalu określi kryteria, które spełnić musi uczestnik, aby mógł tu pisać stale. W razie nie spełnienia wymagań, poinformuje go, np. w mailu, że póki co, to może tylko czytać. Jakie sobie redakcja postawi wymagania, takie będzie miała forum. Kto będzie chciał tu pisać, będzie musiał się uczyć.
>   

Jakiś czas temu chciałem się zarejestrować na innym forum i zamiast zwyczajowego formularza wyświetliło mi się okienko nowego posta z wyjaśnieniem. "Napisz tekst, który chciałbyś zamieścić a redakcja forum zdecyduje czy zostanie opublikowany. Zależy nam na utrzymaniu wysokiego poziomu tego forum i ograniczonej liczby uczestników. Jeśli się do Ciebie nie odezwiemy, będzie to oznaczało, że Twój post nie został zakwalifikowany do publikacji". Z wrażenia nic nie napisałem tylko pochwaliłem ich za to rozwiązanie marnując czas jakiegoś moderatora
Jeśli dobrze pamiętam to w regulaminie było napisane, że kilka(naście, dziesiąt ?) pierwszych postów każdego nowego użytkownika musi zostać zaakceptowane przez moderatora przed publikacją a dopiero potem można pisać bez ograniczeń.

Jest to jakieś sensowne rozwiązanie. Sądzę jednak, że gdyby święci Racjonalisty sobie tego życzyli, to już takie ograniczenie by tu było. Proponuję, by na dobry początek każdy zaczął od siebie a Twój post powinien wyświetlać się każdemu nowemu użytkownikowi tego forum przy rejestracji


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
14-03-2009 05:37 
 Ocena 10 na 10
lotrek (14275 punktów)

>>   Jakiś czas temu chciałem się zarejestrować na innym forum i zamiast zwyczajowego formularza wyświetliło mi się okienko nowego posta z wyjaśnieniem. "Napisz tekst, który chciałbyś zamieścić a redakcja forum zdecyduje czy zostanie opublikowany.
U nas jest podobnie:
www.racjonalista.pl/index.php/s,48
Jeżeli ktoś chce coś opublikować na pierwszych stronach racjonalisty.pl to musi wysłać swój tekst do oceny. Kilku naszych forumowiczów publikuje czasem swoje teksty np. Zbysław Śmigielski.
A forum jest luźna wymianą poglądów i oczywiście w dziale wątków naukowych trzeba mieć faktycznie jakąś wiedzę z jakiejś konkretnej dziedziny a np. wątki antyklerykalne służą nam do "odreagowania" na panoszenie się KK w życiu codziennym.
W sumie mnie taka forma odpowiada, cenię sobie "luzik".

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
14-03-2009 13:12 
 Ocena 8 na 8
jad11 (18783 punktów)
>>>   Jakiś czas temu chciałem się zarejestrować na innym forum i zamiast zwyczajowego formularza wyświetliło mi się okienko nowego posta z wyjaśnieniem. "Napisz tekst, który chciałbyś zamieścić a redakcja forum zdecyduje czy zostanie opublikowany.
>U nas jest podobnie:
>www.racjonalista.pl/index.php/s,48
>Jeżeli ktoś chce coś opublikować na pierwszych stronach racjonalisty.pl to musi wysłać swój tekst do oceny.

Chodziło o opublikowanie zwykłego posta.

>W sumie mnie taka forma odpowiada, cenię sobie "luzik".

Ja też. Cały problem w tym, że "wysoki poziom" zaczyna się dla każdego gdzie indziej (niski również). Gdyby był faktycznie wysoki to ja z pewnością nie mógłbym tu pisać. Z mojego punktu widzenia nie jest wcale źle jednak zawsze może być lepiej. Mam wrażenie, że odkąd tu jestem, poziom (ogólnie) faktycznie trochę się obniżył albo moja granica wysokiego poziomu trochę się podniosła.

Tak czy owak nie widzę sensownego sposobu na podniesienie tego poziomu. Jak można oczekiwać od jad11, żeby był mądrzejszy niż jad11? Jeśli można mieć jakieś pretensje to tylko do siebie.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
14-03-2009 19:24 
 Ocena 8 na 8
Adamiak (36436 punktów)
>>W sumie mnie taka forma odpowiada, cenię sobie "luzik".
>Ja też. Cały problem w tym, że "wysoki poziom" zaczyna się dla każdego gdzie indziej (niski również). Gdyby był faktycznie wysoki to ja z pewnością nie mógłbym tu pisać.
Uważam, iż belvedere chodzi o coś zupełnie innego.
Chyba niewiele się pomylę, ale są ludzie czujący potrzebę posiadania kręgu wielbicieli, swoistego "dworu", lub też do takiego dworu chcą należeć z prostej, snobistycznej potrzeby bycia czasami "pogłaskanym" przez Guru.

O takich potrzebach świadczą typowe, szablonowe zwroty, że przytoczę dłuższy:
>>Twoja przedszkolna erystyka unikająca odnoszenia się do przedstawionych przeze mnie faktów i buszująca po polach twojej ignorancji pomieszanej z psychologią dla gospodyń domowych, może być atrakcyjna w maglu, w salonie za coś takiego służba zrzuca ze schodów i obija kijem.

>Tak czy owak nie widzę sensownego sposobu na podniesienie tego poziomu.
Bo wcale nie o podniesienie poziomu belvedere chodzi - jej chodzi o przynależność do czyjegoś i posiadaniu własnego dworu, złożonego z trochę głupszych, lecz zachwyconych jej błyskotliwością dworzan... chodzi o salonik intelektualny, którym kiedyś może i ten portal był, lecz jestem za krótko, by się odnosić.

>Jak można oczekiwać od jad11, żeby był mądrzejszy niż jad11?
Nikt tego od Ciebie nie oczekuje - belvedere oczekuje czci przynależnej elicie... możesz być głupi (jak ja), lecz okazuj to pokornie na każdym kroku, może Cię pogłaska
Tutaj można być głupim dekarzem czy nawet głupim inżynierem, ale nie wolno drażnić Guru...

>Jeśli można mieć jakieś pretensje to tylko do siebie.
Tak, ale powtarzaj to sobie po cichu - od Elity wara!
15-03-2009 01:09 
 Ocena 2 na 2
jad11 (18783 punktów)

>Bo wcale nie o podniesienie poziomu belvedere chodzi - jej chodzi o przynależność do czyjegoś i posiadaniu własnego dworu, złożonego z trochę głupszych, lecz zachwyconych jej błyskotliwością dworzan... chodzi o salonik intelektualny, którym kiedyś może i ten portal był, lecz jestem za krótko, by się odnosić.

Ja jeszcze krócej i nie wiem jakie właściwie są intencję belvedere.

>>Jak można oczekiwać od jad11, żeby był mądrzejszy niż jad11?
>Nikt tego od Ciebie nie oczekuje - belvedere oczekuje czci przynależnej elicie... możesz być głupi (jak ja), lecz okazuj to pokornie na każdym kroku, może Cię pogłaska

Nie wiem czy okazuję ale na pewno nie ukrywam, co może i chciałbym ale jest to po prostu niemożliwe, bo swej głupoty przeskoczyć nie umiem. Jedyny sposób ukrycia to się nie odzywać ale to z różnych względów mi nie odpowiada.

Spodziewałem się, że to Cię nieco rozjuszy

Cytat:
Są tu jeszcze ludzie mający dużo mądrego do przekazania, ale ich głos jest trudno słyszalny, bo teraz tu brylują antyklerykałowie, demagodzy, wierszokleci .


Pozdrawiam.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
15-03-2009 08:20 
 Ocena 7 na 7
Adamiak (36436 punktów)
>>...lecz jestem za krótko, by się odnosić.
>Ja jeszcze krócej i nie wiem jakie właściwie są intencję belvedere.
Prawdziwe intencje tylko ona może zwerbalizować - ja nie powiem, że je znam, bo jestem gentlemanem, nie powiem też, że nie znam, bo nie chcę kłamać.

>>>Jak można oczekiwać od jad11, żeby był mądrzejszy niż jad11?
>>... możesz być głupi (jak ja), lecz okazuj to pokornie na każdym kroku, może Cię pogłaska
>Nie wiem czy okazuję ale na pewno nie ukrywam, co może i chciałbym ale jest to po prostu niemożliwe, bo swej głupoty przeskoczyć nie umiem.
Nie kryguj się - codziennie przeskakujesz, ja też.

>Jedyny sposób ukrycia to się nie odzywać ale to z różnych względów mi nie odpowiada.
No cały Juruś 27 latek temu...

>Spodziewałem się, że to Cię nieco rozjuszy
> Cytat:
Są tu jeszcze ludzie mający dużo mądrego do przekazania, ale ich głos jest trudno słyszalny, bo teraz tu brylują antyklerykałowie, demagodzy, wierszokleci .

To akurat wcale nie - nie mam złudzeń, że poeta ze mnie marny, by nie powiedzieć: żaden, ale po prostu lubię pisać, jak każdy grafomanek.

A belvedere... no cóż:
Nie umie odróżnić wica od poezji,
Ani też esprit'u od tej... wierszoklezji.
Jej marzeniem ujrzeć Poetę na palu
Po to, by zostać Królową tego Balu...

Miłej niedzieli.
15-03-2009 10:34 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)

>Chyba niewiele się pomylę, ale są ludzie czujący potrzebę posiadania kręgu wielbicieli, swoistego "dworu", lub też do takiego dworu chcą należeć z prostej, snobistycznej potrzeby bycia czasami "pogłaskanym" przez Guru.
Nie jest to czasem jakaś "spiskowa teoria"? Wydaję mi się, że szuka tu się wspólnoty poglądów w rożnych dziedzinach, szukania się też akceptacji dla własnych poglądów, szczególnie, gdy są one nieakceptowalne we własnym środowisku. Swoista forma "odreagowania", oczywiście nie tylko...Snobizm bywa czasem pozytywny, szczególnie wtedy gdy prowadzi do poszerzenia swojej wiedzy, np. ktoś nie interesujący się muzyką zwaną, nie wiedzieć czemu "poważną" (chyba dla odróżnienia od discopolo)ze snobizmu zacznie chodzić do filharmonii i z czasem polubi tego rodzaju muzykę.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
15-03-2009 11:35 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>>Chyba niewiele się pomylę, ale są ludzie czujący potrzebę posiadania kręgu wielbicieli, swoistego "dworu", lub też do takiego dworu chcą należeć z prostej, snobistycznej potrzeby bycia czasami "pogłaskanym" przez Guru.
>Nie jest to czasem jakaś "spiskowa teoria"?
Nie szukam spisku, lecz przyczyn.

>Wydaję mi się, że szuka tu się wspólnoty poglądów w rożnych dziedzinach, szukania się też akceptacji dla własnych poglądów, szczególnie, gdy są one nieakceptowalne we własnym środowisku.
Zupełnie nie widzę konfliktu z tym, co pisałem, Lotreku - nie napisałem, że widzę w tym jedyny powód (ja mam cały bukiet powodów), ale w podtekście postu tytułowego oraz całokształcie rozmów z belvedere, ten wydaje mi się dominującym.

>Swoista forma "odreagowania", oczywiście nie tylko...Snobizm bywa czasem pozytywny, szczególnie wtedy gdy prowadzi do poszerzenia swojej wiedzy...
Jasne, lecz piszę o snobizmie jako "wartości" samej w sobie.

>...np. ktoś nie interesujący się muzyką zwaną, nie wiedzieć czemu "poważną" (chyba dla odróżnienia od discopolo)ze snobizmu zacznie chodzić do filharmonii...
...też raz poszedłem, ale bufet był zamknięty...

17-03-2009 12:20 
 Ocena 1 na 1
Terebint (Marcin) (795 punktów)

>Tak czy owak nie widzę sensownego sposobu na podniesienie tego poziomu. Jak można oczekiwać od jad11, żeby był mądrzejszy niż jad11? Jeśli można mieć jakieś pretensje to tylko do siebie.

Jad11, nie żartuj. Fajnie się Ciebie czyta, podobnie, jak lotrka czy Adamiaka. To rzadkość takie połączenie inteligencji z poczuciem humoru.
17-03-2009 13:11 
 Ocena 1 na 1
jad11 (18783 punktów)
>>Tak czy owak nie widzę sensownego sposobu na podniesienie tego poziomu. Jak można oczekiwać od jad11, żeby był mądrzejszy niż jad11? Jeśli można mieć jakieś pretensje to tylko do siebie.
>Jad11, nie żartuj. Fajnie się Ciebie czyta, podobnie, jak lotrka czy Adamiaka. To rzadkość takie połączenie inteligencji z poczuciem humoru.
>

Tak mnie pochwaliłeś, że aż nie wypada postawić plusa za lotrka czy Adamiaka
Fakt jest jednak faktem. Nie można tego oczekiwać ode mnie ani od nikogo innego. Nawet od tych z elity.
Można za to oczekiwać tego od samego siebie i pracować nad tą swoją mądrością.
Przy okazji, dzięki za te sto, w większości niezasłużonych, plusów jakie od Ciebie dostałem.
Pozdrawiam.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
Adamiak (36436 punktów)
>Tak mnie pochwaliłeś, że aż nie wypada postawić plusa za lotrka czy Adamiaka

Więc ja z przyjemnością "plusnę" Marcina za nas trzech - w moim wieku tak szaleńczo odważny gest i tak będzie poczytany za brak wyobraźni, rozkojarzenie albo demencję starczą.
14-03-2009 07:42 
 Ocena 8 na 8
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>   Może redakcja portalu określi kryteria, które spełnić musi uczestnik, aby mógł tu pisać stale. W razie nie spełnienia wymagań, poinformuje go, np. w mailu, że póki co, to może tylko czytać.
Dokładnie na tej zasadzie działa "Oaza spokoju". A dokładniej - "działa".
.
14-03-2009 07:31
 Ocena 12 na 14
Adamiak (36436 punktów)
>Jestem na forum od blisko roku. Zauważam "znikanie" interesujących uczestników.
Hmmm, interesująca zbieżność.

>Dlaczego odchodzą lub piszą rzadziej?
>Nie mają przeciwników, poziom się obniżył, nie ma odbiorcy dla ich przekazu.Są tu jeszcze ludzie mający dużo mądrego do przekazania, ale ich głos jest trudno słyszalny, bo teraz tu brylują antyklerykałowie, demagodzy, wierszokleci.

Miarą mówcy nie jest ten kto mówi, lecz ten co słucha - powiedział kiedyś Platon.

>Po piętnaście razy będą analizować te same tematy w dziale "Kościół i antyklerykalizm", bo właśnie słowo "antyklerykalizm" działa na nich jak magnes. Wartym największej uwagi jest temat aborcji, apostazji, pijanego księdza za kierownicą.
Od dzisiaj niech belvedere zadaje tematy dzienne.

>Zwrócenie uwagi na haniebną ortografię lub niechlujstwo językowe coraz częściej spotyka się z odpowiedzią: "Liczy się treść, nie forma. To nie forum polonistów".
>To ja się pytam: czy to forum Polaków czy emigrantów?
Podpisuję się pod tym narzekaniem, choć nic nie mam do emigrantów.

Od emigrantów natomiast, miałem "Emigrantów" Mrożka i paczki od cioci UNRY.
Nieśmiało z tego konstatuję (zagraniczne słowo, może mnie nie wywali...?), że higiena językowa wg. belvedere, zależy od wpisów w paszporcie.

>Posty w formie artykułów, naszpikowane terminologią, których opracowanie wymagało od autora lektury sporej ilości materiału.
Więc posty oceniajmy wg ilości zagranicznych słów, a pracowitość liczbą kropelek potu oraz jednoznacznych zwrotów "ufff!" użytych w tekście i potwierdzonych przez 2 żyrantów.

>I żadnych plusów. Post musiał się obronić treścią. Teraz wskaźnikiem wartości postu jest liczba plusów, a stawia się je nawet wtedy, gdy wypowiedź zawężona jest do dwóch słów i emotikonki.
Też byłem zdziwiony punktowaniem wypowiedzi, lecz dostosowałem się do tej formy aprobaty bez wydłużania wątków.

>Uczmy się, więc, i to na tym forum.
A mogę se wybrać?

>Wchodźmy tu dla potrzeby rozwoju, a nie dla zabicia czasu.
Czego/kogo jeszcze nie zabić, by tu wejść?

>W mojej ocenie to forum winno być miejsce elitarnym, nie dla każdego.
Wpuszczajcie tylko w krawatach, belvederciu.
I najlepiej tylko "kobiety z nickami zaczynającymi się na be".

Albo napisać nad wejściem: nur für Einstein, belvedere i Voltaire.
Z ciekawością (jako outsider-wierszokleta, oczywiście) będę śledził, na który boczek Voltaire się w grobie przewróci.
Bo Einstein to oleje z prędkością światła.
Adamiak (36436 punktów)
Dałem ci minusika, belvederciu.
Ostatnio dawałem też "Miłującemu Coś Tam", ale on wobec ciebie to pikuś - dostawał bowiem minusy za nieswoje teksty, tobie dałem z pełnym poczuciem sprawiedliwości.

>      Jestem na forum od blisko roku.
I mogłaś na tym skończyć - to jest jedno z prawdziwszych zdań w twoim poście... wbrew "prawdzie" w twoim dossier.

Miłego dnia.
14-03-2009 18:04 
 Ocena 11 na 11
Pabloss (4221 punktów)
Adamiaku nie wiem też czy zwróciłes uwagę - ale ostatnimi czasy rozpoczęły się w różnych postach przemyślenia na temat konieczności odcięcia antyklerykałów od portalu przeznaczonego dla ateistów. Trochę mnie to zaskoczyło, bo przecież sa też ateiści antyklerykałowie, którzy choć nie wierzą w boga to walczą z kościołem, który zabiera ich ciężko zarobione pieniądze, a w dodatku narzuca jedynie słuszne poglądy.
Pojawiły się ostatnimi czasy także i takie osoby, które niemal w kazdej wypowiedzi trąbią, że są wierzące, tak jakby odkryły tajemnice wszechświata. To ich problem, więc nie powinny ciągle powtarzac jak mantrę - jestem wierzący/ca ale cos tam cos tam.....Pytam się więc czy oby takim osobom nie odciąć dostępu do portalu dla ateistów (przyjmując kryteria myslenia co poniektórych osób), zwłaszcza że portal ten jest chyba bliższy antyklerykałom aniżeli wierzącym?
Osobiście uważam, że każdy wierzący, niewierzący, antyklerykał czy tez moherowy beret powinien miec dostęp do swobodnej wypowiedzi na Racjonaliście. To w koncu nie moderatorzy ale każdy odwiedzający wystawia danemu delikwentowi cenzurkę za to co prezentuje. Albo się coś czyta z zaciekawieniem albo olewa totalnie. Faktem jest, że uciążliwe są tzw. trole, ale to już trzeba by było rozwiązać systemowo. Można blokowac ich minusami ale nie wiem czy na długo to starcza.
14-03-2009 18:35 
 Ocena 7 na 7
Adamiak (36436 punktów)
>Adamiaku nie wiem też czy zwróciłes uwagę - ale ostatnimi czasy rozpoczęły się w różnych postach przemyślenia na temat konieczności odcięcia antyklerykałów od portalu przeznaczonego dla ateistów.
Owszem, zwróciłem i nawet się impulsywnie przyłączyłem do tej "nagonki" minusując "Miłującego", ale po chwili refleksji i sugestii Zbyszka Bryłowskiego - odpuściłem.
Choć te minusy były, wg. mnie, uzasadnione, lecz doszedłem do wniosku, że jeśli znalazł "masochistów" do dysputy - ja tego nie muszę oglądać, ale nie będę uniemożliwiał, poniekąd, innym.

>Pytam się więc czy oby takim osobom nie odciąć dostępu do portalu dla ateistów (przyjmując kryteria myslenia co poniektórych osób), zwłaszcza że portal ten jest chyba bliższy antyklerykałom aniżeli wierzącym?
Jw.

>Albo się coś czyta z zaciekawieniem albo olewa totalnie.
Jasne.

>Faktem jest, że uciążliwe są tzw. trole, ale to już trzeba by było rozwiązać systemowo. Można blokowac ich minusami ale nie wiem czy na długo to starcza.

Dla mnie trollem jest "Miłujący", choć dla innych już niekoniecznie...

P.S. Nienachalnie sugeruję Ci, Pabloss, używanie podglądu - piszesz z błędami, również gramatycznymi, podgląd ułatwi ich wyeliminowanie.
14-03-2009 18:41 
 Ocena 3 na 3
Pabloss (4221 punktów)
Dziękuję za uwagę. Już postaram się panować nad gramatyką. Pozdrawiam
Adamiak (36436 punktów)
>Dziękuję za uwagę. Już postaram się panować nad gramatyką. Pozdrawiam

Na zdrowie.
15-03-2009 13:56 
 Ocena-1 na 5
belvedere (5304 punktów)
>to jest jedno z prawdziwszych zdań w twoim poście...

   No i na co było, Adamiak, tak się zarzekać? W końcu uznaliście trójcę za prawdę, a kto wie, może nawet naukową?
   
15-03-2009 18:56 
 Ocena 2 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>>to jest jedno z prawdziwszych zdań w twoim poście...
>   No i na co było, Adamiak, tak się zarzekać? W końcu uznaliście trójcę za prawdę, a kto wie, może nawet naukową?
>   

Może nie tyle uznałem trójcę (w domyśle: świętą?) za fakt, ile słyszałem o hipokryzji, że o schizofrenii nie wspomnę.
Cała okoliczna ludzkość wie, żem zgodny facet , więc jeśli ma ci to poprawić nastrój - może być naukowej.
14-03-2009 13:28
 Ocena 12 na 12
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
To ja się pytam: czy to forum Polaków czy emigrantów?

hej,
Chciałbym dowiedzieć się od ciebie co masz na myśli proponując nam takie , dość prymitywne rozróżnienie ?
Sam jestem właśnie emigrantem i poczułem się tą wypowiedzią bardzo dotknięty a nawet jeszcze bardziej .
Poza tym odgradzanie się od innych ludzi kordonem bezpieczeństwa przypomina mi trochę pewne sytuacje z historii ,
a przecież forum internetowe nie jest salą uniwesytecką ( na której zresztą również zdarzają się różne rzeczy )
Ja nie jestem tu długo , ale w odniesieniu do moich doświadczeń forumowych , oceniam racjonalistę najwyżej !
pozdrawiam
makuś
15-03-2009 13:40 
 0 na 4
belvedere (5304 punktów)
>Chciałbym dowiedzieć się od ciebie co masz na myśli proponując nam takie , dość prymitywne rozróżnienie ?
>Sam jestem właśnie emigrantem i poczułem się tą wypowiedzią bardzo dotknięty a nawet jeszcze bardziej .

   Nie tyle na myśli, ile na celu miałam wywołać twoje dotknięcie. Skoro można dotykać tak samo różnorodną zbiorowość wierzących, uznając ich za gorszych, to czemu nie można dotykać emigrantów, uznając ich za też gorszych, choćby tylko w ortografii, a dlaczego nie, skoro tak mi się zachciało?

   Czy gwarantowane cywilizowane prawo każdego człowieka do własnych przekonań może być deptane, szczególnie przez tych, którzy deklarują swój szacunek do wolności, a jednocześnie odmawiają jej innym? Czy czujesz się dotknięty, i to bardzo, kiedy deptana jest cywilizacyjna wartość, wolność światopoglądów, szacunek do osób o innych przekonaniach? Skoro nazywający siebie, nie wiedzieć czemu, racjonalistami, mogą tu, na tym forum, wybrać sobie dowolną grupę zdefiniowaną wedle sobie wygodnej stratyfikacji i wedle własnego widzimisię ją negatywnie klasyfikować, to czemu ja nie mogę tego samego czynić wedle własnego widzimisię?

   A kto mi tego zabroni? Adamiak? Przecież on nie rozumie, o czym ja piszę. Na każdy mój argument ma kolejny kawał o blondynce, czym wywołuje burzę oklasków w maglu.

   Może moderacja? Też nie. Forum musi być dostępne dla wszystkich, a w odróżnieniu od elit, wszyscy lubują się w przejawach rasizmu.

>oceniam racjonalistę najwyżej !

   Więc dziwi mnie, że nie cieszy cię moja rasistowska stratyfikacja. Mnie osobiście nie jest potrzebna, ale chciałam zrobić przyjemność forumowiczom. Jeżeli ciebie uraziłam, to tylko dlatego, że niemożliwym jest zadowolić wszystkich naraz, musisz ponieść ten koszt swojej najwyższej oceny.
   
15-03-2009 15:37 
 Ocena 2 na 2
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
>dlaczego nie, skoro tak mi się zachciało?
A to jest jedyne kryterium ?

>to czemu ja nie mogę tego samego czynić wedle własnego widzimisię?
A to jest bardzo wybrakowane i raczej bezwartościowe pseudo kryterium .

>A kto mi tego zabroni?
A tego ja wiedzieć nie mogę . Może sumienie , może poglądy , może przekonania , może intuicja ???

>Więc dziwi mnie, że nie cieszy cię moja rasistowska stratyfikacja. Mnie osobiście nie jest potrzebna, ale chciałam zrobić przyjemność forumowiczom. Jeżeli ciebie uraziłam, to tylko dlatego, że niemożliwym jest zadowolić wszystkich naraz, musisz ponieść ten koszt swojej najwyższej oceny.
A pamiętasz co w wielu miejscach napisane zostało i głoszone jest od tysięcy lat w Biblii ... ?
Chyba nie muszę opowiadać jakie wynikły i wynikają z tego konsekwencje , czy muszę ?
Postulujesz wolność religijną , która sprowadza się do tego , że każdy może swobodnie powoływać się na wolę swego boga paląc , gwałcąc i mordując ... a w chwilach słabości wystarczy mu nadzieja , że kiedyś sam bóg zajmie się karaniem wszelkiej maści odstępców .
Centralną ideą religii jest oprócz zbawienia ( dla twojej ukochanej elity ) potępienie dla wszystkich inaczej myślących ... i to jest patologia godna faszyzmu i komunizmu i innych totalitaryzmów razem wziętych !
Podaj mi jeden argument dla którego miałbym zaprzestać krytyki tego tak inwazyjnego , dewastacyjnego , degenerującego systemu i równie dla ludzkości niebezpiecznej ideologii ?
Poza tym dlaczego traktować tą ideologię inaczej niż anarchię , socjalizm , neoliberalizm czy konserwatyzm ... broń się przed krytyką , podawaj argumenty .

pozdrawiam
makuś
15-03-2009 15:52 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>[...] podawaj argumenty .

A Ty oddzielaj tekst cytowany od własnego, bo tego się nie da czytać!!!

Wybacz, ale to dla Twojego własnego dobra.

fides ex necessitate esse non debet
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
>>[...] podawaj argumenty .
>A Ty oddzielaj tekst cytowany od własnego, bo tego się nie da czytać!!!
>Wybacz, ale to dla Twojego własnego dobra.

hej,
Wybaczcie , moja nieuwaga , wina , roztargnienie .
makuś
15-03-2009 16:05 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>   [...] chciałam zrobić przyjemność forumowiczom.

>[...] niemożliwym jest zadowolić wszystkich naraz [...].

To zależy od tego ilu jest tych "wszystkich". Wg mojej wiedzy na ten temat naraz możesz max. pięciu; więcej się nie da.

fides ex necessitate esse non debet
15-03-2009 16:50 
 Ocena-1 na 5
belvedere (5304 punktów)
>Wg mojej wiedzy na ten temat naraz możesz max. pięciu; więcej się nie da.

   Nieładnie jest się chwalić niesprawdzoną wiedzą. Hindusi uważają, że sześciu, więcej wyklucza satysfakcję. Mentrasiu, nie zmieniaj już tych spodni, zrobisz to po wszystkim.
   
15-03-2009 18:43 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>   A kto mi tego zabroni?
Nikt nie zabroni biednemu bogato żyć.

>Adamiak? Przecież on nie rozumie, o czym ja piszę. Na każdy mój argument ma kolejny kawał o blondynce, czym wywołuje burzę oklasków w maglu.
Rozumie, rozumie, tylko belvedercia nie rozumie (nie chce zrozumieć?), że "morały" tych dowcipów szyto na jej miarę właśnie.

>   Więc dziwi mnie, że nie cieszy cię moja rasistowska stratyfikacja. Mnie osobiście nie jest potrzebna, ale chciałam zrobić przyjemność forumowiczom.

Dla mnie się nie wytężaj - bez tego mam ubaw po pachy czytając (niektóre, przyznaję) z twoich... produkcji .
Pabloss (4221 punktów)
Nie mają przeciwników, poziom się obniżył, nie ma odbiorcy dla ich przekazu.
>Są tu jeszcze ludzie mający dużo mądrego do przekazania, ale ich głos jest trudno słyszalny, bo
>teraz tu brylują antyklerykałowie, demagodzy, wierszokleci.

i dodajmy....masa wierzących, którzy z nudów moralizują, krytykują innych, a nawet tacy co próbują nawracać.
Jest tez jedno rozwiązanie i chyba salomonowe - aby pozbyc się niewygodnych forumowiczów, nalezy odciąć dostęp do tego portalu wszystkim tym, którzy nie należą do PSR. Racjonalista, jest bowiem dziełem osób związanych z PSR i to od nich zależy kogo chcą tu widzieć a kogo nie. Widocznie skoro nie wywalają antyklerykałów to jest zapotrzebowanie na nich, bowiem trole są jakoś szybko usuwane (poza tymi zakamuflowanymi).
14-03-2009 19:06 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>nalezy odciąć dostęp do tego portalu wszystkim tym, którzy nie należą do PSR.

   Jeśli sądzisz, że brak literek PSR przy moim nicku, to zwykła zmyłka, jesteś w błędzie. Nie jestem członkiem PSR.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
14-03-2009 19:13 
 Ocena 2 na 2
Pabloss (4221 punktów)
Mnie nie rusza czy ktos ma te 3 literki czy też nie, ale zupełnie nie zgadzam się z tym co napisała twórczyni tego postu, że nalezy wprowadzać jakąś selekcję. Jakby brano uwagę np: członkostwo w PSR to sam bym wyleciał - ale dałem tylko przykład jak można segregować ludzi zgodnie z tokiem myślenia autorki wątku. Pozdrawiam
14-03-2009 19:22 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>zupełnie nie zgadzam się z tym co napisała twórczyni tego postu, że nalezy wprowadzać jakąś selekcję.

   W dużej części ja też.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
15-03-2009 13:53 
 Ocena 1 na 3
belvedere (5304 punktów)
>dałem tylko przykład jak można segregować ludzi zgodnie z tokiem myślenia autorki wątku.

   Pablossie, teraz pora na twój przykład selekcji, jedynie słusznej, oczywiście.
   
marek2008 (9 punktów)
Od długiego już czasu przyglądam się twoim wypowiedziom i już dłużej milczec nie zamierzam. Masz chyba jakiś problem z głową bo atakujesz ludzi na potęgę. A od tego ciągłego trąbienia że jesteś wierząca już rzygac mi się chce. Powinnaś byc pierwszą osobą która miałaby wyleciec z forum,bo psujesz dzieło jej twórców. Nie wiem czemu ciebie forumowicze jeszcze tolerują bo większości już dokopałaś za to,że są wrogami czy tez przeciwnikami kościola.Pora aby dowalili i tobie i nie patrzyli żeś kobieta.
14-03-2009 19:12 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>Powinnaś byc pierwszą osobą która miałaby wyleciec z forum,bo psujesz dzieło jej twórców.

   O ile się nie mylę, to Twoja pierwsza wypowiedź. Jeśli kolejne miałyby być w podobnym stylu, to dla dzieła twórców portalu byłoby chyba lepiej, gdyby ich nie było.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
15-03-2009 13:55 
 0 na 6
belvedere (5304 punktów)
>przyglądam się twoim wypowiedziom i już dłużej milczec nie zamierzam

   Marku, ja też cię kocham.
   
14-03-2009 18:58
 Ocena 11 na 11
placownik (17853 punktów)

>Jestem na forum od blisko roku. Zauważam "znikanie" interesujących uczestników. Interesujących, bo będących w stanie zainspirować, zmusić do równania w górę, stawiających wymagania.
>Dlaczego odchodzą lub piszą rzadziej?
>Nie mają przeciwników, poziom się obniżył, nie ma odbiorcy dla ich przekazu.

   Jestem na forum nieco dłużej i podobne zjawiska obserwowałem wielokrotnie. W moim odczuciu forum "faluje". Miewa swoje lepsze i gorsze okresy. Interesujący uczestnicy pojawiają się i znikają, niektórzy pozostają na dłużej, na miejsce tych, którzy milkną, pojawiają się nowi. Jednocześnie znacząco wzrasta liczba użytkowników, co, nie oszukujmy się, musi wpływać na średni poziom.

   Martwiłoby to mnie, gdybym tak jak Ty uważał, że "to forum winno być miejscem elitarnym, nie dla każdego". Że nie dla każdego - zgoda, jednym z moich zadań jako moderatora jest dbałość o to, aby w taki czy inny sposób eliminować użytkowników, których poziom wypowiedzi jest rażąco niski. Nie uważam jednak, aby warto było dążyć do coraz wyższego zawieszania tej selekcyjnej poprzeczki, tak aby pozostała sama "elita". Forum dla elity? Komu to potrzebne? Chyba tylko elicie, aby mogła się utwierdzać w swej elitarności tworząc, tak przez Ciebie nielubiane, towarzystwa wzajemnej adoracji.

>Uczmy się, więc, i to na tym forum. Uczmy się, że ważne jest stawianie sobie wymagań, poszukiwanie, że ważny jest wysoki poziom.

   Byłbym szaleńcem, gdybym zaoponował. Pragnę jednak zwrócić Ci uwagę, że nie można roli tego forum sprowadzać wyłącznie do funkcji edukacyjnej. Forum powinno być miejscem dającym okazję do spotkania się ludziom, którzy chcą coś zrobić. I tę rolę forum zaczyna spełniać. Dobitnym tego przykładem jest grudziądzka młodzieżówka, która właśnie dzięki forum skrzyknęła się i zorganizowała, praktycznie z niczego, fantastyczną imprezę. Wątpię czy forum jajogłowych intelektualistów mogłoby tę funkcję spełniać.

   I na koniec. Warto pamiętać, że forum jest tylko częścią portalu, i to częścią wcale nie najważniejszą. O poziomie portalu decyduje poziom umieszczanych na nim artykułów oraz poziom toczonych wokół nich dyskusji, a dyskusji tych jest zdecydowanie zbyt mało, aby mówić o jakimkolwiek ich poziomie. I to na pewno warto zmienić.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
15-03-2009 13:58 
 Ocena 1 na 3
belvedere (5304 punktów)
>eliminować użytkowników, których poziom wypowiedzi jest rażąco niski.

   A co z niepoprawnymi politycznie?
   
placownik (17853 punktów)
>>eliminować użytkowników, których poziom wypowiedzi jest rażąco niski.
>   A co z niepoprawnymi politycznie?

   Niepoprawność polityczna nie uprawnia do pisania bzdur.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
14-03-2009 19:07
 Ocena 12 na 12
Beata (Nowak) (459 punktów)
>Są tu jeszcze ludzie mający dużo mądrego do przekazania, ale ich głos jest trudno słyszalny, bo
>teraz tu brylują antyklerykałowie, demagodzy, wierszokleci. Racjonaliści siedzą w dziale "Bazgroły" i maja ubaw po pachy, jak dorwą trolla. Sprawy krajowe o tyle wzbudzą ich zainteresowanie, gdy w wątku inicjującym pojawi się słowo: "Kościół" lub "Kler". Po piętnaście razy będą analizować te same tematy w dziale "Kościół i antyklerykalizm", bo właśnie słowo "antyklerykalizm" działa na nich jak magnes. Wartym największej uwagi jest temat aborcji, apostazji, pijanego księdza za kierownicą.

Krytykujesz innych forumowiczów i masz do tego prawo, ale wystarczy przejrzeć historię Twoich wypowiedzi - piszesz w większości wątków dot. kleru, kościoła, apostazji, aborcji itp. w zasadzie w jakim celu, skoro te tematy są dla ciebie zaśmiecaniem forum?? Jeśli chcesz wymieniać poglądy dotyczące nauki, polityki są odpowiednie działy i zawsze kolejny wątek możesz założyć - taki sposób na sporowkowanie dyskusji - wówczas każdy kto będzie zainteresowany odpowie. Z zasady forum to miejsce, gdzie może wypowiedzieć się każdy kto ma w danym temacie coś do dodania. Czyżby to był koniec wolności wypowiedzi - nawet tutaj?

>W mojej ocenie to forum winno być miejsce elitarnym, nie dla każdego. Tymczasem każdy może tu wejść i zostać jego gwiazdą. Spojrzyjcie w wolnej chwili na dyskusje sprzed roku, dwóch. Posty w formie artykułów, naszpikowane terminologią, których opracowanie wymagało od autora lektury sporej ilości materiału. I żadnych plusów. Post musiał się obronić treścią. Teraz wskaźnikiem wartości postu jest liczba plusów, a stawia się je nawet wtedy, gdy wypowiedź zawężona jest do dwóch słów i emotikonki.
>Uczmy się, więc, i to na tym forum. Uczmy się, że ważne jest stawianie sobie wymagań, poszukiwanie,
>że ważny jest wysoki poziom. Niech to forum stanie się miejscem poszerzania horyzontów, a nie
>tworzenia kółek wzajemnej adoracji. Wchodźmy tu dla potrzeby rozwoju, a nie dla zabicia czasu.

Wszystko pięknie, ale ...... Nie trzeba daleko szukać - niejaka "belvedere" również pisze wypowiedzi kilkuwyrazowe nie mające związku z tematem wątku, takie "kółko wzajemnej adoracji" - choćby w "....wioskowy ateista" www.racjonalista.pl/forum.php/s,189617#w190201, bądź "Charakterystyka osób wierzących" www.racjonalista.pl/forum.php/s,189128#w189553 i kilku innych wątkach. Ponadto bardzo ciekawy fakt odnośnie tego, że według Ciebie post ma się obronić treścią, plusy są niepotrzebne - więc w jakim celu korzystasz z tej funkcjonalności forum, po tłumaczysz się z minusów?

Cytuję z www.racjonalista.pl/forum.php/s,187933#w188066:
"belvedere (1592 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (529) Odp: Dlaczego pozwalamy się tak traktować?

Bardzo Cię przepraszam. Nacisnęłam nie ten przycisk, co trzeba i dostałeś ode mnie minusa.
Moją intencją był plus."



14-03-2009 19:38 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Wszystko pięknie, ale ...... Nie trzeba daleko szukać - niejaka "belvedere" również pisze wypowiedzi kilkuwyrazowe nie mające związku z tematem wątku...

Jest takie porzekadło, które doskonale rozumiem, choć nie akceptuję (jeśli dotyczy innych):
co wolno Wojewodzie, to nie tobie...kasztelanie.
Magda Kowalczyk (711 punktów)
Nie odpisuje belvedere, bo ignoruję jej posty - jestem w czworce anty-fanów belvedere . Jestem tu dopiero od miesiąca. Niezly wynik, nie ma co, jak na kogoś z elity.
Przekonałam sie o poziomie intelektualnyn belvedere kiedy zaatakowała nieistniejące w moim poście błędy ortograficzne. Jej metodą jest idiotyczny atak, ktory trochę można porównać do dyskusji w następującym guście.
"Nie mogę sie zgodzić z opinią Pana dotyczącą .......
A ja z panem nie gadam bo pan jest idiota i śmierdzi od pana, a pana żona to ku...."

I co tu powiedzieć, od czego zacząć - że jednak nie idiota, że nie śmierdzi a żona to cnotka - nie wiem co gorsze
(jak to udowodnic) Belvedere nie dyskutuje tylko atakuje. A dowcipy rozumie tylko własne


Nie sztuką jest zgasić pożar, sztuką jest mu zapobiec.
14-03-2009 20:52 
 Ocena 6 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>Nie odpisuje belvedere, bo ignoruję jej posty - jestem w czworce anty-fanów belvedere .

Nie ignoruję nikogo, ale nie dlatego, żem taki szlachetny - po prostu nie chcę sobie zabierać możliwości odpowiedzi czy polemiki z kimś na inny temat czy w innym wątku.
Zdarza się, że osoby z którymi forumowo "drę koty" mają więcej mądrych (wg mnie) rzeczy do powiedzenie, niż ci z którymi "kotki są głaskane".
Na podobnej zasadzie plusuję za mądre, zabawne, celne czy o innych walorach, posty, i też robię to dlatego, że najmarniej połowę przyjemności mam ja...
15-03-2009 14:00 
 0 na 4
belvedere (5304 punktów)
>Nie odpisuje belvedere, bo ignoruję jej posty

   Trzeba być silnej wiary, żeby tak twierdzić. Cieszę się, Madziu. Wiara, jak widzisz, czyni cuda: nie odpisujesz, a odpisy same się pojawiają. Cud.

>nieistniejące w moim poście błędy ortograficzne.

   Też cud.

>że nie śmierdzi... ...(jak to udowodnic)

   Umyć się.
   
15-03-2009 15:15 
 Ocena 3 na 3
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>>że nie śmierdzi... ...(jak to udowodnic)
>   Umyć się.

Wirtualnie?

Ja rozumiem, że z jednym z ex-forumowiczów mogłaś być na tyle blisko, że organoleptycznie stwierdzałaś stan jego higieny osobistej. Ale na forum? przez komputer? To też jakiś cud? Może objawienie, albo wręcz ich cykl...?

Pomijam już fakt, że taką odpowiedzią potwierdzasz prawdziwość postawionego Ci przez Magdę zarzutu.
A już gotów byłem uwierzyć w pozytywną przemianę po zmianie nicka... Co za naiwność.

fides ex necessitate esse non debet
15-03-2009 15:34 
 0 na 4
belvedere (5304 punktów)
>Wirtualnie?
> Ja rozumiem, że z jednym z ex-forumowiczów mogłaś być na tyle blisko,że organoleptycznie stwierdzałaś stan jego higieny osobistej. Ale na forum? przez komputer? To też jakiś cud? Może objawienie, albo wręcz ich cykl...?

   Mój Mentraku, bracie w wierze, teraz widzisz sam jakie cuda i objawienia wiara czyni. Ty widzisz moje organoleptyczne kontakty przez komputer, wirtualnie? Czy masz objawienia? Jak sam na sobie doświadczyłeś, wiara potrafi wszystko, nawet wirtualne, nie tylko mycie, ale nawet pranie nie jest jej obce.
Czujesz już zapach swoich właśnie wypranych spodni?
   
15-03-2009 15:58 
 Ocena 2 na 2
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>   Mój Mentraku, [...]

Myślenie życzeniowe.
Jednak Adamiak ma rację.

>Czujesz już zapach swoich właśnie wypranych spodni?

Nie. Poczekam aż Ty je powąchasz; wirtualnie, rzecz jasna.

fides ex necessitate esse non debet
15-03-2009 16:13 
 Ocena 1 na 3
belvedere (5304 punktów)
>Poczekam aż Ty je powąchasz; wirtualnie, rzecz jasna.

   A cóż to za samoograniczenia? Czyżby wiara osłabła? Objawiam ci się w moich kontaktach erotycznych, a wstydzisz się swoich spodni, czyżbyś pozostawił na nich wstydliwe ślady?
   
15-03-2009 16:16 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>   A cóż to za samoograniczenia?

Jedynie troska o obiektywność oceny. W moją zapewne byś nie uwierzyła.

fides ex necessitate esse non debet
15-03-2009 16:49 
 Ocena 1 na 3
belvedere (5304 punktów)
>Jedynie troska o obiektywność oceny.

   Toż właśnie powodowana tą troską pytałam, dlaczego tylko wirtualnie mam oceniać, a nie, tak jak ty, przez objawienie. Już nie mój ty, nie rozumiesz tekstów, nie kocham analfabetów.
   
15-03-2009 17:20 
 Ocena 3 na 3
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>[...] nie kocham analfabetów.

Nie kochasz siebie???
Ja napisałem wyraźnie:
Cytat:
[...] z jednym z ex-forumowiczów mogłaś być na tyle blisko [...]

co jest ewidentnym domniemaniem, a nie - jak stwierdziłaś - objawieniem czy wiarą.

Zrozum, dziewczyno, że nie mam w stosunku do Ciebie żadnych negatywnych uczuć, żadnych uprzedzeń. Usiłuję Ci jedynie wykazać bezmyślność tego co piszesz. Wykazać, że sama, dobrowolnie wystawiasz się na odstrzał. Całkiem bezmyślnie. I nie mają tu nic do rzeczy Twoje przekonania; te szanuję. A doceniając Twoją inteligencję, jest mi Ciebie zwyczajnie żal. Osoba Twojego formatu nie powinna popełniać takich dziecinnych błędów. Zechciej to zrozumieć - nigdy nie byłem i nie jestem Twoim wrogiem, choć doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że tak właśnie mnie postrzegasz.

fides ex necessitate esse non debet
15-03-2009 17:50 
 Ocena 1 na 3
belvedere (5304 punktów)
>Ja napisałem wyraźnie:

>że organoleptycznie stwierdzałaś

>co jest ewidentnym domniemaniem

   Mentrasiu, twoja wiedza, którą tak kochasz, pozwala ci na taki dualizm w ocenie trybu, czy to jednak objawienie intelektualne z innego wszechświata o innej aksjomatyce?

>Zrozum, dziewczyno, że nie mam w stosunku do Ciebie żadnych negatywnych uczuć, żadnych uprzedzeń.
>Usiłuję Ci jedynie wykazać bezmyślność tego co piszesz.

   Mentrasiu, wykazujesz swoją bezmyślność (przykład z określeniem trybu) i jak nie kochać twojego dualizmu, no jak?
   
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>>Ja napisałem wyraźnie:
>>że organoleptycznie stwierdzałaś
>>co jest ewidentnym domniemaniem

>   Mentrasiu, wykazujesz swoją bezmyślność (przykład z określeniem trybu) i jak nie kochać twojego dualizmu, no jak?

    Belvederciu jedyna (w swoim rodzaju), ja rozumiem doskonale, że chcesz wyjść z tej opresji "z twarzą" i wcale nie mam Ci za złe ewidentnej manipulacji moim tekstem.
Tyle tylko, że znowu wystawiasz się na linię strzału, bo wątek nie jest zbyt długi i każdy kto zechce jest w stanie sprawdzić co zostało w nim faktycznie napisane i przez kogo.

Na lokatę Twych uczuć nie mam żadnego wpływu.


fides ex necessitate esse non debet
15-03-2009 18:57 
 Ocena 1 na 3
belvedere (5304 punktów)
   
>Ja rozumiem, że z jednym z ex-forumowiczów mogłaś być na tyle blisko, że organoleptycznie stwierdzałaś stan jego higieny osobistej.

   To jest całe twoje zdanie, dwa grzyby w jednym.

>Jednak język polski jest tak bogaty w środki wyrazu, że pozwala swobodnie unikać podobnych wieloznaczności.

   A to też twoje zdanie, Mentrasiu, tak więc nie z durnoty popełniłeś wieloznaczność, a z premedytacji i to pozwoliłoby mi wyzwać cię na pojedynek, gdybyś mógł do niego przystąpić. Niestety, poplamione spodnie dyskwalifikują cię z czynności honorowych.
   
15-03-2009 19:30 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>   >Ja rozumiem, że z jednym z ex-forumowiczów mogłaś być na tyle blisko, że organoleptycznie stwierdzałaś stan jego higieny osobistej.
>   To jest całe twoje zdanie, dwa grzyby w jednym.

Nie. Jedynie niezręczność językowa. Chciałem uniknąć powtórzenia słowa "mogłaś", gdyż jego ponowne użycie też byłoby błędem.

>   Niestety, poplamione spodnie dyskwalifikują cię z czynności honorowych.

Znowu się pdkładasz. Napisałem, że są uprane i możesz je powąchać. Plamy są jedynie Twoją sugestią niczym nie popartą. Zatem, dalej manipulacja. W dodatku trochę wulgarna. Ale jeśli chcesz?
W literalnym rozumieniu Biblii, to Ty nie jesteś zdolna do czynności honorowych - ze względu na comiesięczne plamy na swoich majtkach.
Bawimy się dalej?

fides ex necessitate esse non debet
15-03-2009 19:40 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
>Zechciej to zrozumieć - nigdy nie byłem i nie jestem Twoim wrogiem, choć doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że tak właśnie mnie postrzegasz.

   Panie Michale, zaraziłam się chyba od Pana Pańskim dualizmem, zresztą i tak nigdy nie był mi obcy i też pozwolę sobie odnieść się do Pańskiej osoby. Nigdy, no może poza jednym wyjątkiem, nie odnosiłam swoich wypowiedzi do Pana, a jedynie do Pańskich tekstów. Nie znam Pana i nic mi nie pozwala atakować Pańskiej osoby, atakuję teksty i zawarte w nich, poza treścią, zjawiska, które opisują. To otwiera przede mną szerokie pole do popisu i popisuję się, licząc na podjęcie gry na podobnym, a nawet wyższym poziomie od mojego. Tak widzę swoją rolę w przestrzeni publicznej, prowokuję i zmuszam do myślenia, do myślenia przede wszystkim, zostawiam sobie bardzo mały margines na popisy emocjonalne.

   Tak więc, nie postrzegam Pana jako mojego wroga, bo Pana jako osoby nie mogę wirtualnie postrzegać, a tym samym oceniać, postrzegam Pańskie teksty, jako ziemię ubitą do mojej walki o społeczny interes, taki jakim go widzę, chcę widzieć, a i taki, którego widzieć nie chcę. Szukaj, Burz, Buduj, pamięta Pan ten Zespół? Fajna nazwa.
   
15-03-2009 20:52 
 Ocena 5 na 5
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>   Panie Michale,

Coż za nobilitacja... Po niemal rocznym byciu na "ty". Zdumiewające.

>[...] zaraziłam się chyba od Pana Pańskim dualizmem, [...].

Ja bym tego dualizmem nie nazwał. Jeśli chodzi o całokształt, to raczej jest relatywizm, nie dualizm.

>[...] atakuję teksty i zawarte w nich, poza treścią, zjawiska, które opisują.

A to ciekawe stwierdzenie.
Z własnych obserwacji wnoszę, że atakujesz (wybacz tę formę, ale bardzo do niej przywykłem i jest ona dla mnie wyrazem sympatii do Ciebie; szcerej sympatii) wyłącznie te moje teksty, które mogą stanowić przyczynek do takich właśnie "pyskówek" jak ta dzisiejsza.
Swoją drogą zastanawia mnie jak można zawrzeć w tekście zjawiska, których nie umieszcza się w jego treści. To jakaś Twoja tajemnica? Czy zechcesz ją może wyjawić?

>To otwiera przede mną szerokie pole do popisu i popisuję się, licząc na podjęcie gry na podobnym, a nawet wyższym poziomie od mojego.

To widać gołym okiem. Dlatego spytałem, czy dalej zamierzasz się tak bawić. Nie biorę na siebie odpowiedzialności za zaniżanie poziomu dzisiejszej "dyskusji" z Tobą, wybacz. Zauważył ten problem placownik. W samą porę, bo już miałem zamiar zapytać kiedy zareagują moderatorzy.

>Tak widzę swoją rolę w przestrzeni publicznej, prowokuję i zmuszam do myślenia, do myślenia przede wszystkim, zostawiam sobie bardzo mały margines na popisy emocjonalne.

Być może, że właśnie ta cecha jest nam wspólna i dlatego... tak ciężko jest nam ze sobą się porozumieć.

>   Tak więc, nie postrzegam Pana jako mojego wroga, bo Pana jako osoby nie mogę wirtualnie postrzegać, a tym samym oceniać, postrzegam Pańskie teksty, jako ziemię ubitą do mojej walki o społeczny interes, taki jakim go widzę, chcę widzieć, a i taki, którego widzieć nie chcę.

Tu też się ze sobą zgadzamy (może z wyjątkiem oceny; to mamy oboje wbudowane w naszą strukturę psychiczną i nie ma od tego ucieczki).
Dlaczego więc nie odpowiedziałaś na mój tekst będący reakcją na Twój własny apel w sprawie społeczeństwa obywatelskiego (to tylko najświeższy przykład)? Przecież mogliśmy porozmawiać zupełnie rzeczowo właśnie o interesie społecznym. O tym jak każde z nas go widzi, jak chce go widzieć, a jak nie chce. Było to swietne pole do dialogu, do konsensusu, a nawet do współpracy. Ale "odpuściłaś". Wolisz dysputy o spodniach? O wierze (cokolwiek to słowo oznacza)?

>Szukaj, Burz, Buduj, pamięta Pan ten Zespół?

Niestety nie. Moją domeną jest tzw. "muzyka klasyczna" i na niej znam się nieco.

>Fajna nazwa.

Nie przeczę. Chociaż, osobiście, do burzenia podchodzę zawsze bardzo ostrożnie. Nie wszystko na to zasługuje, choć często wydawać się może inaczej.


fides ex necessitate esse non debet
15-03-2009 21:45 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>...ziemię ubitą do mojej walki o społeczny interes, taki jakim go widzę, chcę widzieć, a i taki, którego widzieć nie chcę.

Się aż wzruszyłem ze wzruszenia i rozpłakałem do łez...

Przed założeniem- wraz ze swoją żoną- Fundacji na rzecz budowy Pomnika Belvedere Walczącej o Niewidzialny Interes... powstrzymał mnie tylko brak swojej żony...
16-03-2009 00:26 
 Ocena 2 na 2
Gosia (9452 punktów)

>Przed założeniem- wraz ze swoją żoną- Fundacji na rzecz budowy Pomnika Belvedere Walczącej o Niewidzialny Interes... powstrzymał mnie tylko brak swojej żony...

Załóż z cudzą żoną.
16-03-2009 07:52 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>Przed założeniem- wraz ze swoją żoną- Fundacji na rzecz budowy Pomnika Belvedere Walczącej o Niewidzialny Interes... powstrzymał mnie tylko brak swojej żony...
>Załóż z cudzą żoną.
>

... cudzy pomnik, cudza walka, Niewidzialny Interes i to z cudzą żoną... coś mnie się wydaje, że miałbym za mało udziałów w tym kolektywie.
16-03-2009 11:13 
 Ocena 4 na 4
Krupa (8 punktów)
Dziewczyno o czym ty piszesz? To już jest więcej aniżeli niesmaczne.
16-03-2009 11:21 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
>To już jest więcej aniżeli niesmaczne.

   Jako heniutek nie możesz już dziś postawić mi minusa, więc jesteś teraz Krupą ?
   
16-03-2009 12:34 
 Ocena 7 na 7
Gosia (9452 punktów)

>   Jako heniutek nie możesz już dziś postawić mi minusa, więc jesteś teraz Krupą ?
Stwierdził, że Twoja pyskówka z MAM przekroczyła granice dobrego smaku, (podzielam tę opinię) to ma być Twoja odpowiedź?
Nie tylko niesmaczna, ale i żenująca u kogoś narzekającego na niski poziom forum.
16-03-2009 13:02 
 Ocena 4 na 4
belvedere (5304 punktów)
>Twoja pyskówka z MAM

   Uczestnik Mentrak nie przepuści żadnej okazji, żeby z moich postów nie wyrwać z kontekstu słowa lub zwrotów, które nie byłyby wyjściową do czynienia przez niego uwag z podtekstem seksualnym lub wprost obraźliwych dla mnie. Ja reaguję i wychodzę na chamkę bez kultury, on na poszkodowanego.
Gdybyś prześledziła nasze relacje, zauważyłabyś, że to on mnie zawsze zaczepiał, nie odwrotnie.
Kierowanie do mnie postów, w których przypisuje moim relacjom z uczestnikami forum charakter inny niż przyjacielski, zostało przez ciebie i innych niezauważone. Nikt nie dostrzega jego prowokacji, każdy zauważa za to moje reakcje.
   
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Uczestnik Mentrak nie przepuści żadnej okazji, żeby z moich postów nie wyrwać z kontekstu słowa lub zwrotów, które nie byłyby wyjściową do czynienia przez niego uwag z podtekstem seksualnym lub wprost obraźliwych dla mnie.
To prawda - taka jego uroda/słabość/skłonność.

>Ja reaguję i wychodzę na chamkę bez kultury, on na poszkodowanego.
A może lepiej być ponad Mentrakiem?

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
16-03-2009 14:05 
 Ocena 6 na 6
Gosia (9452 punktów)

>Kierowanie do mnie postów, w których przypisuje moim relacjom z uczestnikami forum charakter inny niż przyjacielski, zostało przez ciebie i innych niezauważone.

Nie wypowiadam się za innych. Z reguły nie wtrącam się w forumowe pyskówki, bo po prostu szkoda mi czasu na takie bzdety.Jeśli zrobiłam to dzisiaj, to dlatego, że...

>Nikt nie dostrzega jego prowokacji, każdy zauważa za to moje reakcje.

...to przecież Ty założyłaś wątek w którym narzekasz na niski poziom forum, naturalne ze oczekuję od Ciebie, że nie będziesz tego poziomu obniżać jeszcze bardziej.
Na prowokacje można nie odpowiadać, z braku żeru padną same. To ze Michał Aleksy Mentrak nie ma powodów do dumy ze swoich wypowiedzi w tym wątku, nie jest dla Ciebie żadnym usprawiedliwieniem.
lotrek (14275 punktów)
>      Jestem na forum od blisko roku. Zauważam "znikanie" interesujących uczestników.
Samo życie...niektórych moderatorzy wycinają, niektórych my...obdarowując minusami, niektórzy się obrażają a niektórzy ze względu np. sezon narciarski biorą "wolne". Mamy nowych dostatek, z przewagą trolli a troll też człowiek, chociaż troll
Piszesz, że mamy ubaw po pachy, jak dorwiemy trolla, niestety nie potrafimy się modlić za nich, jak czynią to na forum fronda.pl.
fronda.pl/(*)li_by_staly_sie_dobrymi_elfami

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
15-03-2009 15:56 
 Ocena 1 na 5
belvedere (5304 punktów)
>mamy ubaw po pachy, jak dorwiemy trolla, niestety nie potrafimy się modlić za nich

   A czym się różni troll od emigranta? Czy ja mogę po pachy bawić się niedostępnymi Tobie abstrakcyjnymi żartami, które dla Ciebie są przejawem mojej głupoty, a dla mnie Twoje refleksje, choć nudną, to jednak zabawą?
   
lotrek (14275 punktów)
>Czy ja mogę po pachy bawić się niedostępnymi Tobie abstrakcyjnymi żartami, które dla Ciebie są przejawem mojej głupoty,
Bez przesady belvederciu , dlaczego od razu głupoty. Każdego coś innego bawi i nich tak zostanie. Naprawdę trochę luzu nie szkodzi (również w ocenach), czego wszystkim życzę

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
placownik (17853 punktów)

   Wydawało mi się, że chciałaś podyskutować o poziomie forum. Okazało się, że tak naprawdę, bardziej interesują Cię spodnie MAM-a.

   Pozdrawiam. Elitarnie


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
keymak (3379 punktów)
>słowo "antyklerykalizm" działa na nich jak magnes.
Nie wiem nie znam się, ale domyślam się dlaczego tak się dzieje. Krzyż w Sejmie, krzyż w szkole, lekcje religii, finansowanie uczelni katolickich działa jak magnes na portfele wszystkich Polaków (nie tylko niewierzących).
Wydaje mi się że magnes antyklerykalny jest niczym wobec magnesu klerykalnego.
No ale antyklerykalizm jest politycznie niepoprawny.
To wszystko tłumaczy prawda?

>W mojej ocenie to forum winno być miejsce elitarnym, nie dla każdego.
Nie ma czegoś takiego jak elita. To jedynie taki chwyt marketingowy aby przekonać innych że poglądy określonej grupy ludzi (nazywającej samą siebie elitą) są wartościowsze od innych. Prawdziwie wartościowe idee są bezosobowe i nie potrzebują istnienia jakichkolwiek elit aby były wartościowe. Prawda broni się sama i bez stosowania psychomanipulacji.
No i dodatkowo określenie elita jest bardzo ulotne: Dziurawe skarpetki szefa BŚ .

Dla jasności: nie jestem racjonalistą , oraz siedzę właśnie z dziurawymi skarpetami, więc i do elity raczej nie mogę i nie chcę się zaliczać.

Pozdrawiam.
P.S. Z radością oznajmiam, że wypaliłem następne dwa papierosy.
16-03-2009 00:21
 Ocena 12 na 12
metsys (1088 punktów)

>Uczmy się, więc, i to na tym forum. Uczmy się, że ważne jest stawianie sobie wymagań, poszukiwanie,
>że ważny jest wysoki poziom. Niech to forum stanie się miejscem poszerzania horyzontów, a nie
>tworzenia kółek wzajemnej adoracji. Wchodźmy tu dla potrzeby rozwoju, a nie dla zabicia czasu.
>   

Święte słowa szanowna belvedere. Jednak jest kilka ale.
Racjonaliści niekoniecznie muszą z założenia legitymować tytułami naukowymi, wybitną inteligencją lub odznaczać się sienkiewiczowskim stylem narracji. Mogą być przeciętnymi ludźmi o określonym sposobie racjonalnego podejścia do życia w szerokim lub wąskim jego spektrum.
Oczywiście aby mówić o racjonalizmie trzeba posiąść pewne minimum wiedzy, by pogląd w sobie wyrobić i słusznie ugruntować.
Samo to powinno wystarczyć, by mogli oni komunikować się ze sobą, poznawać opinie, dyskutować tak samo, jak każda inna grupa społeczna. W tym celu powstało chyba to forum.

Racjonaliści i ateiści otoczeni są zewsząd przytłaczającą masą religijnych analfabetów wśród których czasem pojawi się rodzynek zdolny do podjęcia dyskusji na zbliżonym do racjonalnego poziomie opartym na wiedzy, przemyśleniach i kulturze słowa. W środowiskach, w których żyjemy mało jest osób chętnych do polemiki na tematy światopoglądowe, a już szczególnie bez nadmiernego ujawniania emocji. To forum na to pozwala.

Dlaczego dziwisz się, że najwięcej kwitnie antyklerykalizm i dyskusje o religiach?
Nie jest chyba dziwnym, że najbardziej irracjonalnym zagadnieniem w naszym kraju jest wiara reprezentowana przez kościół (kościoły).
Czy uważasz, że racjonalistą i/lub ateistą każdy z nas był przez całe swoje dotychczasowe życie?
Nie każdy miał to szczęście. Większość musiała przeskoczyć próg myślowy wmontowany w dzieciństwie i odrzucić dogmaty religijne, które trzeba było skonfrontować z nauką i logiką. Ci, którym to się udało i dotarli na to forum, znaleźli tutaj podobnych sobie. Dlaczego zabronić im swobody wypowiedzi nawet, jeśli są nacechowane emocjami, albo nie do końca idealnie gramatyczne?
Niewątpliwie trzeba zwracać uwagę na stylistykę, oprawę merytoryczną i sens wypowiedzi, ale nie można wymagać od każdego, by legitymował się nieskazitelnym polotem i erudycją. Wykształcenie niekoniecznie idzie w parze z lotnością myśli czego niejednokrotnie doświadczyłem rozmawiając z ludźmi niekoniecznie będącymi absolwentami uniwersytetów. Może nie robią tego wykwintnie, ale niekiedy potrafią zaskoczyć trafnością swoich spostrzeżeń.

Najwyraźniej widzę u Ciebie dość snobistyczną postawę, ale dostrzegam też pokłady inteligencji, którą, mam nadzieję, wykorzystasz dla dobra rozwoju siebie i swoich adwersarzy, co w rezultacie wyjdzie wszystkim na dobre.

Pozdrawiam.
Rafał K.

jestem jednym z miliardów szczęściarzy pośród bilionów pechowców, któremu udało się zobaczyć świat...
belvedere (5304 punktów)
Do uczestnika heniutka

Masz oczywiście prawo stawiać minusy do wyczerpania dziennego limitu (dziś już nie możesz postawić ich więcej).
Masz też prawo zabrać głos w tym i innym wątku i odnieść się do wybranych lub wszystkich moich postów.
Możesz również, jak zwykły tchórz, nie zabierać głosu, a jedynie z jakiś bliżej nieokreślonych powodów minusować mnie systematycznie od dłuższego czasu.
Możesz też logować się tu pod różnymi nickami i dawać mi dziennie nie 10, a 20, 30, 40 minusów, skoro cię to bawi.
Wyłaź z ukrycia i napisz coś do mnie na forum. Ja postów ze swoich wątków nie usuwam. Każdy może się w nich wypowiedzieć i pisać, co uważa za stosowne.
Od wielkiego dzwonu na minus odpowiadam minusem. Praktycznie więc niczym nie ryzykujesz.
Innym uczestnikom nie brakło odwagi, żeby w tym wątku mnie otwarcie skrytykować. Niech nie braknie tej odwagi i tobie.

Swoją drogą, szkoda, że opcję minusa niektórzy używają do rozładowania tutaj swoich stresów lub wyrażenia w ten sposób swoich uprzedzeń.
   
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
Co do sprawy, którą tutaj poruszasz, mam mieszane odczucia. Z jednej strony zależy mi na poziomie forum, z drugiej strony to tylko forum. Nie przeceniałbym jego znaczenia.
Spędzam tutaj dużo czasu i może nawet trochę się uzależniłem. Zdążyłem trochę poznać charakterystyczne style niektórych uczestników. Jedni są ugodowi, drudzy czepialscy, trzeci ultrapoprawni, są też nijacy.
Nie zgadzam się z Twoim zarzutem, że sprawy ortografii są na tym forum olewane. Odniosłem przeciwne wrażenie.
Co mi na tym forum przeszkadza, to czasami jakieś beznadziejne wojny między uczestnikami, właściwie nie wiem po co. W tym przypadku oboje z Adamiakiem macie coś za uszami według mnie. Ten wątek nie został przez Ciebie założony po to, aby faktycznie wyrazić troskę o forum, tylko chciałaś kolejny raz posarkać na Adamiaka. Wiedziałaś, że się zacznie znowu pyskówka.
Jeżeli faktycznie ma to forum służyć rozwojowi, to proszę was o zaniechanie przepychanek jak tylko się zorientujecie, że się zaczęły, a naprawdę łatwo się zorientować.
Ale może moja prośba jest na darmo, ponieważ z tego forum czerpiecie emocje, piszecie te swoje prztyczki, adrenalina wam skacze i to wam się podoba. Więc nie oszukujmy się, forum bywa też używane do zaspokojenia potrzeby ekscytacji. Mi też się to czasami przydarza.
Co za dużo to niezdrowo jednak i moim zdaniem cały ten wątek nadaje się do śmieci. Jest bezproduktywny.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
16-03-2009 16:27 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
Zgadzam się z Tobą co do meritum postu i poprzestałbym na plusie za treść, ale to zdanie:

>W tym przypadku oboje z Adamiakiem macie coś za uszami według mnie.

... odczytałem pejoratywnie w odniesieniu do mnie.

Nie chcę się czepiać, ale gdybym się nie odezwał wyglądałoby to na przyznanie, iż mam "coś za uszami", albo "kładę uszy po sobie" i milczeniem przyznaję rację dla "świętego spokoju".

Więc proszę Cię o sprecyzowanie/zwerbalizowanie przesłanek do użycia liczby mnogiej - o swoje "za uszami" niech się martwi autor wątku.
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Zgadzam się z Tobą co do meritum wątku i poprzestałbym na plusie za treść, ale to zdanie:
>>W tym przypadku oboje z Adamiakiem macie coś za uszami według mnie.
>... odczytałem pejoratywnie w odniesieniu do mnie.
>Nie chcę się czepiać, ale gdybym się nie odezwał wyglądałoby to na przyznanie, iż mam "coś za uszami", albo "kładę uszy po sobie" i milczeniem przyznaję rację dla "świętego spokoju".
>Więc proszę Cię o sprecyzowanie/zwerbalizowanie przesłanek do użycia liczby mnogiej - o swoje "za uszami" niech się martwi autor wątku.

Wydaje mi się po prostu że czasami eskalowałeś konflikt, mimo, że nie musiałeś.
Może miałem mylne wrażenie. W tym wątku na przykład mogłeś w ogóle nic nie napisać, ja bym chyba tak zrobił na twoim miejscu. To miałem na myśli.

Pozdrawiam
Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
16-03-2009 17:35 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Wydaje mi się po prostu że czasami eskalowałeś konflikt, mimo, że nie musiałeś.
Być może, choć nie mam takiego wrażenia - nie lubię "długów".

>Może miałem mylne wrażenie. W tym wątku na przykład mogłeś w ogóle nic nie napisać...
Jasne, że mogłem, ale niby dlaczego?

>...ja bym chyba tak zrobił na twoim miejscu. To miałem na myśli.
Cóż, mamy inne temperamenty - ja nie przyznaję racji dla świętego spokoju.

>Pozdrawiam
>Adam

Pozdrówka.
20-03-2009 01:07
 Ocena 10 na 10
Małgorzata (3242 punktów)
   Oto garść moich refleksji:

>Jestem na forum od blisko roku.

   A ja prawie od trzech.

>Zauważam "znikanie" interesujących uczestników. Interesujących, bo będących w stanie zainspirować, zmusić do równania w górę, stawiających wymagania. Dlaczego odchodzą lub piszą rzadziej?

   Różnie to bywa. Rzeczywiście, sporo osób spośród tych, którzy tu wcześniej pisali - odeszło. Zastąpili ich nowi uczestnicy. Pytasz dlaczego tamci odeszli? Powody mogą być różne - znużenie, brak czasu, zmiana zainteresowań, a pewno też brak odpowiednich dla nich tematów do dyskusji. Każdy z nich miał jakiś powód do zerwania z naszym forum. Ale przecież jest też tak, że ci starzy, po jakimś czasie, znowu tu wracają. Ot, takie prawo każdego forum dyskusyjnego. Chcesz zmusić do równania w górę? Nie zawsze jest to możliwe. Obyś się nie spotkała z zarzutem, że przeganiasz dzieciaki z podwórka... Nie każdy oczekuje tu bowiem dyskusji na akademickim poziomie, zdecydowana większość - na swoim poziomie; raz jest to poziom wyższy, raz pospolity. Trudno, w życiu realnym jest dokładnie tak samo.

>Nie mają przeciwników, poziom się obniżył, nie ma odbiorcy dla ich przekazu.
>Są tu jeszcze ludzie mający dużo mądrego do przekazania, ale ich głos jest trudno słyszalny, bo teraz tu brylują antyklerykałowie, demagodzy, wierszokleci.

   Z tym się zgodzę jedynie w części. Nie jest tak źle. Antyklerykałów u nas dostatek - zgoda, jednak czy nie uważasz, że trudno nim nie być w kraju, w którym kościół i jego kapłani zagarnęli już prawie wszystkie obszary życia? Kapłani są wszędzie. W szkołach, uczelniach, urzędach, nawet pod Twoją kołdrę zaglądają. Tobie to się podoba? Mnie nie. Demagodzy? Są wszędzie. Wierszokleci? Bywają. Sama kilka razy na tym forum w ten sposób zgrzeszyłam.

>Racjonaliści siedzą w dziale "Bazgroły" i maja ubaw po pachy, jak dorwą trolla.

   Oj, racja. Mnie też to dziwi, że tak skorzy do polemik z nimi są ci, którzy racjonalistami się mienią. Doprawdy, nie wiem jak to zmienić. Masz na to jakiś sposób, by trolli z forum precz wyrzucić?

>Wątki działu "Nauka" rzadko miały dużą frekwencję.

   Ano rzadko. Ubolewam nad tym jako naukowiec. Jako moderator również. Gdyby nasze forum składało się z wątków tylko w tym dziale pisanych, nie miałabym kogo moderować.

>Zwrócenie uwagi na haniebną ortografię lub niechlujstwo językowe coraz częściej spotyka się z odpowiedzią: "Liczy się treść, nie forma. To nie forum polonistów".

   Niechlujstwo językowe zawsze mnie raziło. Błędy poprawiałam, poprawiam i poprawiać będę. Zmieniło się sporo i pod tym względem nasze forum. Kiedyś za posty moderacyjne, w których zwracałam uwagę na błędy otrzymywałam minusy; dzisiaj ci, którzy mnie tak oceniali, sami innym błędy poprawiają. Liczy się treść i forma, przynajmniej dla mnie. Kto jest innego zdania - długo się na tym forum nie utrzyma. Albo ja, albo on - wybór należy do mnie.

>W mojej ocenie to forum winno być miejsce elitarnym, nie dla każdego. Tymczasem każdy może tu wejść i zostać jego gwiazdą.

   Regulamin forum nie zabrania wejścia nikomu, zatem każdy jest tu mile widziany pod warunkiem, że tego regulaminu przestrzega. Elitarna nie jest już nawet "Oaza spokoju", choćby i z tego powodu, że nawet elita nie chce tu pisać . Gwiazdy świecą blaskiem odbitym często, no i często spadają. Łaska publiczności na pstrym koniu jeździ. Czasem wystarczy jeden post, by kogoś pokochać i jeden, by sympatię dla kogoś stracić.

>Spojrzyjcie w wolnej chwili na dyskusje sprzed roku, dwóch. Posty w formie artykułów, naszpikowane terminologią, których opracowanie wymagało od autora lektury sporej ilości materiału. I żadnych plusów. Post musiał się obronić treścią. Teraz wskaźnikiem wartości postu jest liczba plusów, a stawia się je nawet wtedy, gdy wypowiedź zawężona jest do dwóch słów i emotikonki.

   Emotikonki się ogląda, nie czyta. Obrazki działają na wyobraźnię szczególnie tych, co z czytaniem mają problemy. Podobnie jak Ty uważam, że mądry post treścią się broni, nie liczbą plusów. Jednak nie mam złudzeń, że wszyscy tu przyszli jedynie po to, by mądre posty czytać. Niektórzy tylko po to, by pobawić się. W chowanego. To taka dziecięca zabawa. Ubolewam jedynie nad tym, że niektórzy gry i zabawy wieku dziecięcego i w dorosłym życiu praktykują.

>Założyłam ostatnio wątek dotyczący społeczeństwa obywatelskiego. Chciałam się dowiedzieć, co zrobić, żebyśmy stali się takim społeczeństwem. Michał Aleksy Mentrak odpowiedział, że istotna jest edukacja, że należy edukować.

   Edukacja jest ważna, ale bez przeświadczenia edukowanych, że sami muszą chcieć zmienić rzeczywistość - nic nie zdziałasz. Tego "chcenia" też trzeba nauczyć. Poza tym lata obywatelskiej bezczynności zrobiły swoje - mają nam dać i jeszcze po nas wysprzątać. Inni. Dalecy. Często mocni w gębie jedynie w swoich czterech ścianach, nie dostrzegamy, że to od nas przede wszystkim zależy jak sobie to życie poza tym murem urządzimy. My, sami sobie, nie oni nam.

>Uczmy się, więc, i to na tym forum.

   Ano, uczmy. Ale kto kogo? Dopiero teraz wątek przeczytałam i już nie wiem czy nauczyciel przesadził, czy uczniowie okazali się być rozwydrzonymi bachorami. Nie pierwszy już raz wątek pyskówką się zakończył. Serce żal ściska, a ręka moderatora nad funkcją "ostrzeż" znowu się zatrzymała. A potem opadła. Druga też. Czy wy już nie umiecie inaczej ze sobą rozmawiać? Znowu te głupie docinki. Ech...

>Niech to forum stanie się miejscem poszerzania horyzontów, a nie tworzenia kółek wzajemnej adoracji. Wchodźmy tu dla potrzeby rozwoju, a nie dla zabicia czasu.

   Mnie też o to chodzi (i jako moderatorowi, i jako członkowi PSR), by tu wiedzę zdobywać. Kółek wzajemnej adoracji jednak nie unikniesz. Każdy chce być w jakimś kółku. Z mojego punktu widzenia, martwiłabym się jedynie przynależnością do kółek różańcowych. Przynależność do tych forumowych - nie musi być zła.

   Pozdrawiam


kol jom hu hizdamnut chadasza
20-03-2009 09:01 
 Ocena 3 na 3
sukulent (2309 punktów)

>   A ja prawie od trzech.

Ja już chyba ponad trzy (nie liczę)

> Jednak nie mam złudzeń, że wszyscy tu przyszli jedynie po to, by mądre posty czytać. Niektórzy tylko po to, by pobawić się. W chowanego. To taka dziecięca zabawa. Ubolewam jedynie nad tym, że niektórzy gry i zabawy wieku dziecięcego i w dorosłym życiu praktykują.

Nie ubolewaj. To czasami niezbędne dla zachowania równowagi psychicznej. Opisałam tu kiedyś mojego znajomego biocybernetyka, który w ramach odpoczynku ogląda filmy akcji klasy B (może i C, ale bądźmy miłosierne). Tak widać musi, żeby sobie tę biocybernetykę choć na chwilę przegonić z myśli. W berka też można bawić się kulturalnie.

Pozdrawiam


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

Minus za to całe moderatorskie postękiwanie.

(Tzn. minus w sensie tej przygany, bo minusy funkcyjne odchorowujesz publicznie. )
.
belvedere (5304 punktów)
   
   Czekałam w tym wątku na jedną odpowiedź i nie doczekałam się. Otóż nikt wyraźnie nie wyartykułował swojego sprzeciwu wobec mojej propozycji. Zaproponowałam bowiem sposób na podniesienie poziomu forum, który wiązałby się ze swoistą selekcją tak uczestników, jak i tekstów, opartą na kryteriach określonych przez redakcję, a może nawet na jej widzimisię, i jednocześnie przemyciłam propozycję, która miałaby polegać na tym, że redakcja portalu i tylko ona decydowałaby, kto i co może pisać.

   Nikt nie zadał pytania: "A co z wolnością wypowiedzi?"

   Nikt nie zaprotestował, że na forum publicznym, w demokratycznym państwie grupa osób decydowałaby o zakresie publikacji. Owszem, odezwały się głosy protestujące wobec proponowanego przeze mnie rozwiązania, ale nikt nie zadał pytania w formie, której oczekiwałam, która wydawała mi się oczywista. Niestety, wydawała się.

   Zakładając wątek brałam pod uwagę fakt, że spadnie na mnie grad krytyki. Nie przypuszczałam jednak, że wypełni większość wątku, nie przypuszczałam, że prywatne animozje mogą odwrócić uwagę od tak ważnej kwestii, jak wolność wypowiedzi.
   
20-03-2009 12:28 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>   Nikt nie zadał pytania: "A co z wolnością wypowiedzi?"
Bo skoro jest wolność słowa, to nikt nie musi Ci go zadać.
.
20-03-2009 13:59 
 Ocena 1 na 1
jad11 (18783 punktów)

>   Nikt nie zadał pytania: "A co z wolnością wypowiedzi?"

>   Zakładając wątek brałam pod uwagę fakt, że spadnie na mnie grad krytyki. Nie przypuszczałam jednak, że wypełni większość wątku, nie przypuszczałam, że prywatne animozje mogą odwrócić uwagę od tak ważnej kwestii, jak wolność wypowiedzi.
>   

metsys kilka postów wyżej pyta:

Cytat:
Czy uważasz, że racjonalistą i/lub ateistą każdy z nas był przez całe swoje dotychczasowe życie?
Nie każdy miał to szczęście. Większość musiała przeskoczyć próg myślowy wmontowany w dzieciństwie i odrzucić dogmaty religijne, które trzeba było skonfrontować z nauką i logiką. Ci, którym to się udało i dotarli na to forum, znaleźli tutaj podobnych sobie. Dlaczego zabronić im swobody wypowiedzi nawet, jeśli są nacechowane emocjami, albo nie do końca idealnie gramatyczne ?


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
20-03-2009 14:20 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>>   Nikt nie zadał pytania: "A co z wolnością wypowiedzi?"
>>   Zakładając wątek brałam pod uwagę fakt, że spadnie na mnie grad krytyki. Nie przypuszczałam jednak, że wypełni większość wątku, nie przypuszczałam, że prywatne animozje mogą odwrócić uwagę od tak ważnej kwestii, jak wolność wypowiedzi.

>metsys kilka postów wyżej pyta...

Nie rozumiesz, jad11, belvedere chodzi o to, że nikt nie zadał pytania w brzmieniu: "A co z wolnością wypowiedzi?".

Takie pytanie nie padło i nieważne, że co najmniej kilka zdań o tym napisałem, choć nie wprost- w poście z 14-03-2009 07:31- także u innych w podtekstach brzmiało takie pytanko... do belvederci docierają tylko, widocznie, proste sformułowania... kawały o blondynkach też są dla niej za trudne.

Ale to i tak nasza wina, bo autorka założyła wątek celowo (dla naszego dobra!) narażając się na krytykę, a my, głomby jom zawiedlim'śmy !

20-03-2009 14:38 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
>kawały o blondynkach

   Na mój merytoryczny post odpowiadasz w stylu: "A ty masz dziurę w skarpetce" i wzbudzasz aplauz w maglu, bo jak fajnie i dowcipnie Adamiak jej przygadał.

   Skoro taka "retoryka" się niektórym podoba, niech i tak będzie. Nie muszę schylać się pod szafę, by odpowiadać komuś, kogo krynicą ripost jest zbiór dowcipów o blondynkach.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,189617#w190270
www.racjonalista.pl/forum.php/s,189617#w190350
   
20-03-2009 19:21 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>kawały o blondynkach
>    Na mój merytoryczny post odpowiadasz w stylu: "A ty masz dziurę w skarpetce" i wzbudzasz aplauz w maglu, bo jak fajnie i dowcipnie Adamiak jej przygadał.

Ok, więc odpowiem merytorycznie zaczynając od tego, że to nie była odpowiedź na twój post . Jeśli nie wierzysz to mam dwóch świadków z aktualnymi zaświadczeniami o szczepieniach na choroby wieku dziecięcego z akcentem na świnkę, co ma znaczenie, bo świadkami są faceci.

Kontynuuję (zauważ, używam zagranicznych słów ze strachu przed relegacją z forum), merytoryczną odpowiedź na twój "żal" o post skierowany nie do ciebie, ale bardzo przez ciebie przeżyty... o czym świadczy odpowiedź.

A więc...
...mogłaś na wstępie napisać: "ten post jest merytoryczny" - wiedziałbym, jak się odnieść, bo...

...nie mogłem przewidzieć twoich oczekiwań, gdyż...

... jak dobitnie inny twój post wskazuje (jest ich więcej, ale nie chce mi się szukać) zadajesz pytanie "właściwe" już po tygodniu od wyprodukowania pierwszego zestawu kwestii (zaczepnych czy pomocniczych dla mnie, chama i durnia?), dość wyraźnie inkryminując, że wszyscy czytający twój wątek nie dorastają ci do... tutaj sobie wstaw do czego ci nie dorastam, bo nie chcę zmniejszyć siły rażenia i "merytoryki" twojego dowcipu.

Pominę już zupełnie dla ciebie nieistotny (w kontekście rozmów z tobą) fakt, że w moim poście do jada11 zawarta jest merytoryczna odpowiedź na twój zarzut o brak pytania "A co z wolnością wypowiedzi?".
Moja odpowiedź brzmiała:
>>>Nie rozumiesz, jad11, belvedere chodzi o to, że nikt nie zadał pytania w brzmieniu: "A co z wolnością wypowiedzi?".

>>>Takie pytanie nie padło i nie ważne, że co najmniej kilka zdań o tym napisałem, choć nie wprost- w poście z 14-03-2009 07:31- także u innych w podtekstach brzmiało takie pytanko...

Nie pominąłem...?- ups.

>   Skoro taka "retoryka" się niektórym podoba, niech i tak będzie. Nie muszę schylać się pod szafę, by odpowiadać komuś, kogo krynicą ripost jest zbiór dowcipów o blondynkach.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,189617#w190270
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,189617#w190350
>   

Też ci odpowiem merytorycznie, że...
... albo celowo cytujesz finałowe posty wyrwane z kontekstu i przez to nie oddające meritum "sprawy", albo tego kontekstu po prostu nie zrozumiałaś , do czego skłaniałbym się, uwzględniając choćby całość rozmowy, której te posty dotyczyły.

P.S. Nieszczerze przepraszam za to, że mam czasami zwyczaj mieszania konwencji moich postów - wątpliwą (wg ciebie) rzeczowość miksuję z dowcipami na żenująco niskim poziomie (dla ciebie), powodując rozkojarzenie i niczym niezasłużoną męczarnię adresatów tychże tekstów.

Poprawy nie będzie, choć eskalacją też nie straszę.
placownik (17853 punktów)

>choć eskalacją też nie straszę.

   Bogu niech będą dzięki.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
20-03-2009 19:51 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Nieszczerze przepraszam
Brawo - tak właśnie powinno się formułować niechciane przeprosiny publikowane z mocy wyroku.
.
20-03-2009 20:09 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>Nieszczerze przepraszam
>Brawo - tak właśnie powinno się formułować niechciane przeprosiny publikowane z mocy wyroku.

Jasne - jaki "powód" takie przeprosiny.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Jasne - jaki "powód" takie przeprosiny.
Mniej więcej rok temu proponowałem tu odejście od instytucji obrażania się. Twoje "nieszczere przeprosiny" kapitalnie tę koncepcję uzasadniają.
.
Adamiak (36436 punktów)
>>Jasne - jaki "powód" takie przeprosiny.
>Mniej więcej rok temu proponowałem tu odejście od instytucji obrażania się. Twoje "nieszczere przeprosiny" kapitalnie tę koncepcję uzasadniają.

Masz rację - dzieciaki na podwórku mają doskonałe wyczucie sprawiedliwości i nie potrzebują wymyślnych analiz do zdefiniowania czyjejś krzywdy.
Pewnie stąd się bierze bezpośredniość i "ekwiwalentność" dziecięcej "kary".

Czasami zauważam u siebie takie, dziecięce odruchy, lecz wcale nie mam zamiaru nad nimi panować.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Czasami zauważam u siebie takie, dziecięce odruchy, lecz wcale nie mam zamiaru nad nimi panować.
Nad Twoimi odruchami to nikt nie zapanuje, Tyś jest klasyczny homo ludens.
.
21-03-2009 00:03 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>Czasami zauważam u siebie takie, dziecięce odruchy, lecz wcale nie mam zamiaru nad nimi panować.
>Nad Twoimi odruchami to nikt nie zapanuje, Tyś jest klasyczny homo ludens.

Nie jestem trudny do rozszyfrowania i wcale mi na tym nie zależy - niczego nie ujmując Twojej przenikliwości.

Niezbyt dokładnie pasuję do definicji* Floriana Znanieckiego, ale prócz tych kontaktów w grupach rówieśniczych za młodu oraz inklinacji stadnych - reszta w przybliżeniu owszem.
Szczególnie w "umiejętnościach oddziaływania interpersonalnego" nie dostrzegam zbyt wielu braków.

*- właściwie jestem konglomeratem określonych przez niego 4 typów z akcentem na 1 i 4.
jkl; (5859 punktów)
Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że gdy pisałeś:
Bo wcale nie o podniesienie poziomu belvedere chodzi - jej chodzi o przynależność do czyjegoś i posiadaniu własnego dworu, złożonego z trochę głupszych, lecz zachwyconych jej błyskotliwością dworzan...

to była to czysta projekcja...

Adamiak (36436 punktów)
>Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że gdy pisałeś:
>
Bo wcale nie o podniesienie poziomu belvedere chodzi - jej chodzi o przynależność do czyjegoś i posiadaniu własnego dworu, złożonego z trochę głupszych, lecz zachwyconych jej błyskotliwością dworzan...

>to była to czysta projekcja...
>

Nie chcę arbitralnie decydować: gratulować Ci, czy współczuć, więc w świetle tezy, że każdy ma takie wrażenia i projekcje na jakie sobie zasłużył... sama wybierz.
20-03-2009 17:11 
 Ocena 2 na 2
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Nie rozumiesz, jad11, belvedere chodzi o to, że nikt nie zadał pytania w brzmieniu: "A co z wolnością wypowiedzi?".
>do belvederci docierają tylko, widocznie, proste sformułowania... kawały o blondynkach też są dla niej za trudne.
>Ale to i tak nasza wina, bo autorka założyła wątek celowo (dla naszego dobra!) narażając się na krytykę, a my, głomby jom zawiedlim'śmy !
Jurek, daj jej spokój - nie prowokuj.

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
jad11 (18783 punktów)

>Jurek, daj jej spokój - nie prowokuj.

Popieram Twój apel o pokój na świecie ale należałoby poprosić "dajcie spokój- nie prowokujcie", bo belvedercia, umówmy się, nie jest bez winy.

Pozdrawiam.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
20-03-2009 19:37 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>Jurek, daj jej spokój - nie prowokuj.
>Popieram Twój apel o pokój na świecie ale należałoby poprosić "dajcie spokój- nie prowokujcie", bo belvedercia, umówmy się, nie jest bez winy.

Zbyszek w tych kilku słowach przemycił (nie wiem czy świadomie) troszkę inną myśl...

Ale oczywiście, apel popieram nie obiecując poprawy. [bezradny, ale nie zmartwiony]
20-03-2009 20:45 
 Ocena 1 na 1
jad11 (18783 punktów)

>Zbyszek w tych kilku słowach przemycił (nie wiem czy świadomie) troszkę inną myśl...

Można tak to zrozumieć. Niech pozostanie to tajemnicą Zbyszka jeśli mamy nie być gołosłowni i faktycznie apelujemy o pokój. Wciąganie w konflikt kolejnych uczestników na pewno temu nie służy.

>Ale oczywiście, apel popieram nie obiecując poprawy. [bezradny, ale nie zmartwiony]

Słusznie. Obietnice bez pokrycia bywają kompromitujące

"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
jad11 (18783 punktów)

>Takie pytanie nie padło i nie ważne, że co najmniej kilka zdań o tym napisałem, choć nie wprost- w poście z 14-03-2009 07:31- także u innych w podtekstach brzmiało takie pytanko...

Zacytowałem pierwsze z brzegu, jakie znalazłem.

"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
Adamiak (36436 punktów)
>>Takie pytanie nie padło i nie ważne, że co najmniej kilka zdań o tym napisałem, choć nie wprost- w poście z 14-03-2009 07:31- także u innych w podtekstach brzmiało takie pytanko...
>Zacytowałem pierwsze z brzegu, jakie znalazłem.

Wcale się nie czepiam Ciebie, bo sam widzę w tym wątku najmarniej połowę postów spełniających- pośrednio lub bezpośrednio- kryteria postu tytułowego.
belvedere (5304 punktów)
>metsys kilka postów wyżej pyta:
>Dlaczego zabronić im swobody wypowiedzi nawet, jeśli są nacechowane emocjami, albo nie do końca idealnie gramatyczne?

   Specjalnie dla ciebie, jadzie11: dlaczego nikt nie zapytał o szeroko rozumianą wolność wypowiedzi? Toż redakcja mogłaby dokonywać selekcji nie tylko na podstawie kryterium czyjegoś opanowania emocji czy poziomu polszczyzny. Mogłaby nie zamieszczać postów o treści odbiegającej od przyjętego trendu ideologicznego, mogłaby usuwać z forum uczestników, którzy nie piszą zgodnie z oczekiwaną przez nią linią, wreszcie mogłaby blokować dostęp do publicznej wypowiedzi tym, którzy kwestionowaliby tę linię w sposób merytoryczny.
   
20-03-2009 15:59 
 Ocena 3 na 3
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
   Brakuje mi tu tylko postulatu o powołanie Biura Politycznego przy Komitecie Centralnym Racjonalisty.
   Ale wszystko przed Tobą, belvederciu, wszystko przed Tobą...

fides ex necessitate esse non debet
belvedere (5304 punktów)
>Brakuje mi tu tylko postulatu o powołanie Biura Politycznego przy Komitecie Centralnym Racjonalisty.

   Mam wrażenie, że nie zrozumiałeś mojego postu.
   
20-03-2009 16:55 
 Ocena 6 na 6
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>   Mam wrażenie, że nie zrozumiałeś mojego postu.

   Być może.
   Ale w takim razie mogę przypuszczać, że Ty nie do końca rozumiesz istotę forum.
   Twoje propozycje są słuszne i od dawna mają zastosowanie np. w oficynach wydawniczych (także i naukowych). Tam nie wywołują one skojarzeń z cenzurą prewencyjną z oczywistych i powszechnie znanych powodów (choć nie wszystkich wydawnictw ta prawidłowość dotyczy).
   Zobacz jednak jakie reakcje wywołuje wprowadzanie jakiejkolwiek cenzury np. w mas mediach czy na forach ideologicznych (zwłaszcza reakcje oponentów tychże cenzurujących). Tu byłoby to samo.

A przecież nie proponujesz niczego innego, jak właśnie cenzurę.

fides ex necessitate esse non debet
20-03-2009 17:23 
 Ocena 4 na 4
jad11 (18783 punktów)
Cytat:
dlaczego nikt nie zapytał o szeroko rozumianą wolność wypowiedzi? Toż redakcja mogłaby dokonywać selekcji nie tylko na podstawie kryterium czyjegoś opanowania emocji czy poziomu polszczyzny. Mogłaby nie zamieszczać postów o treści odbiegającej od przyjętego trendu ideologicznego, mogłaby usuwać z forum uczestników, którzy nie piszą zgodnie z oczekiwaną przez nią linią, wreszcie mogłaby blokować dostęp do publicznej wypowiedzi tym, którzy kwestionowaliby tę linię w sposób merytoryczny.


Myślę, że nikt o to nie spytał, bo takich ograniczeń nie postulowałaś. Mówiłaś wyraźnie o niskim poziomie wypowiedzi a nie o wypowiedziach, które są nie w nos opiekunom forum ale za to cechują się wysokim poziomem i świadczą o dużej wiedzy opozycjonistów.
Dlaczego ktoś miałby zgłaszać zastrzeżenia do nieistniejących propozycji?

"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)

>Założyłam ostatnio wątek dotyczący społeczeństwa obywatelskiego. Chciałam się dowiedzieć, co
>zrobić, żebyśmy stali się takim społeczeństwem. Michał Aleksy Mentrak odpowiedział, że istotna jest
>edukacja, że należy edukować.

Należy zacząć karmić dzieci piersią, po kilku tak wykarmionych generacjach zaczną się trafiać osobniki nadające się nie tylko na obywateli, ale nawet i na polityków.
Panie Michale, czy patrioci obecnie rządzący Polską nie są wyedukowani?

Proszę sobie "poguglować" n/t degeneracji mózgu u wielodzietnych matek, degeneracji mózgu płodu pozbawionego niezbędnych składników, trwałym niedorozwoju mózgu u dzieci karmionych "mlekiem" z butelki. itp.

Pozdrawiam
**********
Goje wszystkich krajów, łączmy się!
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Proszę sobie "poguglować" n/t...
A może tak jakiś link? Bo nie wiadomo, czy trafimy na to samo.

>degeneracji mózgu płodu pozbawionego niezbędnych składników
Płodu nie karmi się ani piersią, ani z butelki.
.
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)
>>Proszę sobie "poguglować" n/t...
>A może tak jakiś link? Bo nie wiadomo, czy trafimy na to samo.
>>degeneracji mózgu płodu pozbawionego niezbędnych składników
>Płodu nie karmi się ani piersią, ani z butelki.

Niestety, nie potrafię podać linku ani tytułu jakiejś współczesnej pracy na ten temat, jeżeli te sprawy Cię interesują, to zacznij może od szkodliwości "trans-fats" dla poprawnego działania błon komórkowych, "osłonek myelinowych", może będzie coś w temacie "stwardnienia rozsianego"?

Płód karmi się "matką", czyli tym, co matki organizm ma przygotowane przed ciążą - w czasie ciąży można dostarczyć przede wszystkim wapień i witaminy - tłuszcze niezbędne dla prawidłowej budowy mózgu płodu/dziecka muszą być już wcześniej wytworzone przez organizm matki i ten ich zapas odłożony w tkance tłuszczowej, jeżeli matka żyje na krakersach i sałacie, to rozwijający się płód pobierze to co potrzebuje z matki mózgu (choćby matka zaraz po zauważeniu zajścia w ciążę przestawiła się z sałaty na móżdżki cielęce), - od razu dodam, że tutaj również nie mogę przytoczyć żadnego linka ani podać jakiegoś profesjonalnego żródła.

Pozdrawiam
**********
Goje wszystkich krajów, łączmy się!
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>nie mogę przytoczyć żadnego linka ani podać jakiegoś profesjonalnego żródła.

No bardzo dziękuję, lecz sam w wyniku googlowania ustaliłem, że na poziom inteligencji wpływa nie żadne tam karmienie piersią, a po prostu "bycie lekarzem lub osobą pracującą w służbie zdrowia". Np. tutaj - czytamy co następuje.:
Wybrane zasoby dostępne są wyłącznie dla lekarzy i osób związanych ze służbą zdrowia.
[...]
Część treści jest dostępna dla obydwu grup. Część przenaczona tylko dla osób związanych ze służbą zdrowia. Korzystanie z tych ostatnich wymaga rejestracji i potwierdzenia bycia lekarzem lub osobą pracującą w służbie zdrowia .
Redakcja przyjęła takie założenie, gdyż większość publikowanych materiałów to informacje przydatne w diagnostyce i terapii osób z problemami zdrowotnymi.

Korzystanie z takich treści przez osoby bez odpowiedniego przygotowania i wykształcenia może prowadzić do ich błędnego zrozumienia.
Brak prawidłowego wglądu w swój stan zdrowia lub stan zdrowia osób z otoczenia może spowodować niebezpieczeństwo samodzielnego stawiania błędnej diagnozy oraz podejmowania działań, których skutki mogą być zagorżeniem dla zdrowia lub życia (np. samodzielne pobieranie nieodpowiednich leków).

Redakcja portalu Forum Pediatryczne podjęła taką decyzję, mając na uwadze fakt, iż w naszych zasobach jest wiele artykułów przeznaczonych dla pacjenta i jego rodziny. Są one napisane przystępnym językiem, bez używania niezrozumiałego medycznego nazewnictwa.

To nie jedyny tak zastrzeżony portal medyczny, a w połączeniu z Twoim stanowiskiem daje to wypadkową, że tylko lekarze są kompetentni do objęcia władzy. Zaś w połączeniu z faktycznymi działaniami ministerstwa zdrowia - że niedługo lekarze będą określać nam kompetencje do rządzenia.

Kto wie, może nawet będą to osoby karmione w niemowlęctwie piersią.
.
24-03-2009 07:30 
 Ocena 2 na 2
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)
>>nie mogę przytoczyć żadnego linka ani podać jakiegoś profesjonalnego żródła.
>No bardzo dziękuję, lecz sam w wyniku googlowania ustaliłem, że na poziom inteligencji wpływa nie żadne tam karmienie piersią, a po prostu "bycie lekarzem lub osobą pracującą w służbie zdrowia".
>To nie jedyny tak zastrzeżony portal medyczny, a w połączeniu z Twoim stanowiskiem daje to wypadkową, że tylko lekarze są kompetentni do objęcia władzy. Zaś w połączeniu z faktycznymi działaniami ministerstwa zdrowia - że niedługo lekarze będą określać nam kompetencje do rządzenia.

Wybacz mi, Osnowo, wrażenie że Cię "spławiłem", bo to nie to (jak to zmoderuje placownik?), tylko nie zdawanie sobie sprawy, że jesteś rzeczywiście zainteresowany tymi sprawami, daj mi znać "prywatnie" na jaki temat poszukujesz wiadomości, a postaram się być bardziej przydatnym, śmiało, jestem taki stary, że już wszystko widziałem...

Medycyna/farmacja/leczenie/dietetyka/odchudzanie/babskagłupota to jest obecnie tak złotodajny interes, że trudno w potopie nierzetelnych badań znależć nawet tak podstawowe informacje jak "rzeczywiste" zapotrzebowanie organizmu na witaminy, jak dalece obniżyła się zawartość witamin i soli mineralnych w obecnie produkowanych warzywach i owocach w porównaniu z zawartością tychże w czasach, gdy było ustalane "dzienne zapotrzebowanie", itp., itd.

Mam w tej chwili prawie w całości zbadany tylko dział "Kościół i antyklerykalizm", pod koniec czerwca br. wybieram się na Rysy, potem przejrzę inne działy (jeżeli szczęśliwie zlezę...) i jeżeli ten temat nie został już wyczerpany, to się zabiorę za med./farm,/leczenie/dietetykę/odchudzanie/.... bo mam w tych sprawach dużo przydatnych spostrzeżeń do przekazania.

Pozdrawiam
***********
Goje wszystkich krajów, łączmy się!
25-03-2009 01:43 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> jesteś rzeczywiście zainteresowany tymi sprawami
Rewelacje o zanikaniu mózgu wydały mi się absurdalne, zaciekawiło mnie źródło.

>wybieram się na Rysy
Satysfakcjonującego rysowania życzę.
.
25-03-2009 06:05 
 Ocena 3 na 3
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)

>Rewelacje o zanikaniu mózgu wydały mi się absurdalne, zaciekawiło mnie źródło.

Zanikanie mózgu to jest inna sprawa, ja pisałem o degeneracji mózgu u kobiet wielodzietnych (powinienem był wtedy dodać: "spowodowanej nieodpowiednim odżywianiem"!) oraz o niedorozwoju mózgu płodu/dziecka.

Dziękuję za życzenia "udanego rysowania!", jeżeli, Osnowo, będziesz w ostatnim tygodniu czerwca br. nad Morskim Okiem, to puknąwszy mnie kostkami palców parę razy po głowie zorientujesz się po odgłosach tego popukiwania, że zanikanie mózgu nie jest absurdalną rewelacją...

Serdecznie pozdrawiam
Potomek Noego i ewunii
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)

>W mojej ocenie to forum winno być miejsce elitarnym, nie dla każdego. Tymczasem każdy może tu wejść
>i zostać jego gwiazdą. Spojrzyjcie w wolnej chwili na dyskusje sprzed roku, dwóch. Posty w formie
>artykułów, naszpikowane terminologią, których opracowanie wymagało od autora lektury sporej ilości
>materiału.

>Uczmy się, więc, i to na tym forum. Uczmy się, że ważne jest stawianie sobie wymagań, poszukiwanie,
>że ważny jest wysoki poziom. Niech to forum stanie się miejscem poszerzania horyzontów, a nie
>tworzenia kółek wzajemnej adoracji. Wchodźmy tu dla potrzeby rozwoju, a nie dla zabicia czasu.

Szkoda, belvedere, że nie przedstawiłaś swojej oceny Forum w formie limeryku, byłoby to (zwłaszcza dla mnie, nie mówiąc już o "Wierszoklecie") duzo milsze do przyswojenia.
Uważam, że Forum nie powinno być elitarne - natomiast jakaś jego część, czy dział, powinna być - i wcale nie będę tego uważał za kółko wzajemnej adoracji.
Jedni mogą się bardziej rozwijać, drudzy mniej - jedni mogą bardziej zabijać czas, drudzy mniej, toż to samo życie,
potrzebny jest na Forum i Agnosiewicz i Miłujący Prawdę...

Co mam ze sobą zrobić?
Ledwie końcami palców dosięgam poziomu "Bazgrołów", czyjaś prośba o "linka" wzbudza we mnie popłoch, a potem ryk śmiechu, gdy sobie wyobrażam sposób połączenia tego kogoś pytającego z moimi stertami wycinków oraz kaset video/audio....
Nie znoszę szpikowania tekstów terminologią, jeżeli nie jest to niezbędne dla podkreślenia niuansów rozważań, uważam, że można bez tego poszerzać horyzonty własne i cudze.
Dodam, że niegdysiejszy Wieczorowy Uniwersytet Marksizmu-Leninizmu może być wzorcem "szpikowania" - tfuuu!

Uważam, że mam dość dużo do powiedzenia, bez "linków" i "terminologii", choćby dlatego, że nie jestem "znieczulony" codziennym życiem w Polsce, a także "obciążony" balastem tegoż życia.
Proszę Cię: pozwól mi zostać "gwiazdą" Bazgrołów! Cała reszta Forum będzie dla Ciebie!
Jeżeli jeszcze nie zabronisz tym padalcom z "Bazgrołów" czytania Twoich wypowiedzi, to możemy spokojnie sobie pokoegzystować na tym samym Forum!

Mam nadzieję, że dzisiaj masz lepszy humor, niż w dniu założenia przez Ciebie tego wątka...

Pozdrawiam
Potomek Noego i ewunii
Robert Zawecki (4718 punktów)
Od paru dni zabierałem się do napisania kilku zdań refleksji, jak ja to wszystko widzę. A widzę nader pokrętnie.

Żyjąc w błogiej niewiedzy uważałem, że racjonalizm to postawa dająca prym naukowemu światopoglądowi, promująca zachowania rozumne a piętnująca ciemnotę i zabobon. Niestety, jak się okazało, nic z tych rzeczy. Dziękuję racjonalistom za oświecenie.

Racjonalizm widziany przez oblicze tego portalu wygląda dla mnie tak:
1. Wojujący ateizm i antyklerykalizm - to absolutnie dominująca postawa, wylewająca się praktycznie z każdego działu forum. Jaki problem by nie poruszyć, to za chwilę wychynie z niego religijna hydra. Jedynie najmniej popularny dział ekonomiczny jeszcze się przed tym jakoś broni.

2. Niszowe ruchy społeczne, homoseksualne, feministyczne i jakie tam jeszcze dało się wymyślić. Nie mam nic przeciw tym ruchom, ale dlaczego niszowość ma dominować? Niszowość nie jest synonimem elitarności, nie świadczy też o lepszym rozwoju cywilizacyjnym czy społecznym. Niszowość jest niszowa, bowiem absolutna większość ma inne zdanie, a w demokracji większość stanowi.

3. Zupełnie nie wiem dlaczego Wolter jest patronem tego forum! Wolter miał powiedzieć: Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. A jak to wygląda na forum? Wystarczy nie wyrazić wystarczająco entuzjastycznego zachwytu dla adopcji dzieci przez homoseksualistów albo nieostrożnie stwierdzić, że kobiety i mężczyźni nieco się różnią (co dla feministek jest równoznaczne z dyskryminacją kobiet na poziomie Saudów), a już taki forumowicz staje się wrogiem publicznym tępionym przez dyżurne zastępy odsądzające go od czci, wiary, przyzwoitości, i czego tam się jeszcze da. Minusy są w tym przypadku tylko łagodną formą perswazji.
   Osobiście bawi mnie to rewolucyjne zacięcie i radzę z tym sobie. Jednak włodarzom PSR daję ku rozwadze, czy nie czas na zmianę patrona.

4. Profil polityczny - chociaż na forum można spotkać ludzi o zróżnicowanych poglądach, to trudno nie dostrzec absolutnej dominacji opcji lewicowej, a właściwie rewolucyjnie lewicowej. Sądzę, że ma to związek z dominującym w programie ateizmem. Taka sytuacja prowadzi do stanu lekko paranoicznego, gdyż radykalna lewica szafuje poglądami wolnościowymi (nie daj Boże liberalnymi!), aby móc wyznawać ateizm, aby uzyskać prawa dla postaw mniejszościowych, a jednocześnie całkowicie odrzuca prawo do wolności w gospodarce, czyniąc z wolności, czyli liberalizmu, swojego największego wroga.
   Tym sposobem, forumowy racjonalista jest wolnościowcem zgodnie z prawem Kalego, albo jeszcze gorzej. To naprawdę żenujące!

Reasumując, profil racjonalizmu praktykowany w PSR istotnie odbiega od moich wyobrażeń. Jak dla mnie, to pod jednym szyldem próbuje się zawrzeć zbyt wiele rozbieżnych ideologii, z których wyłania się tylko jedna wspólna idea - walka o prawa najróżniejszych mniejszości. Z definicji nie wróży to sukcesu.
29-03-2009 16:16 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Od paru dni zabierałem się do napisania kilku zdań refleksji, jak ja to wszystko widzę. A widzę nader pokrętnie.
   Autor pokrętnie racjonalny to i widzenie takie.

>Żyjąc w błogiej niewiedzy uważałem, że racjonalizm to postawa dająca prym naukowemu światopoglądowi, promująca zachowania rozumne a piętnująca ciemnotę i zabobon.
   W innej trochę niewiedzy żyję, bo błogością Twej, pewnikiem nie ustępuje, ale z nauką mało ma wspólnego. Nie dawałbym naukowcom- czy, ogólnie elitom- monopolu na racjonalizm. Fundamentem mojego racjonalizmu jest zdrowo pojmowany egoizm genetyczny jako podstawa percepcji rzeczywistości. Jestem racjonalistą, bo za takiego się uważam.

>4. Profil polityczny - chociaż na forum można spotkać ludzi o zróżnicowanych poglądach, to trudno nie dostrzec absolutnej dominacji opcji lewicowej, a właściwie rewolucyjnie lewicowej. Sądzę, że ma to związek z dominującym w programie ateizmem.
   Nie widzę takiego związku, bo uważam się za ateistę (w pop. tego słowa znaczeniu) i jednocześnie bardzo liberalne poglądy, ale nie zabraniam mieć innych, choć ostro z nimi pyskuję.

>   Tym sposobem, forumowy racjonalista jest wolnościowcem zgodnie z prawem Kalego, albo jeszcze gorzej. To naprawdę żenujące!
   Tez dostrzegam zasadę Kalego u uczestników forum, ale nie uznaję tego za politykę Portalu, lecz za indywidualne cechy każdego z gości. Z tego miszmaszu jakiś obraz każdemu się wyłania.

>Reasumując, profil racjonalizmu praktykowany w PSR istotnie odbiega od moich wyobrażeń.

   Nie chcę tego skomentować, bo do PSRu nie należę, ale forum, jak dotąd spełnia moje oczekiwania - przestanie spełniać to... zawsze byłem wolnym człowiekiem.
belvedere (5304 punktów)
>Jestem racjonalistą, bo za takiego się uważam.

   Czy piękną będzie szpetna kobieta, która za piękną się uważa?

   Kto jest w końcu tym racjonalistą? Czy każdy, kto jest ateistą i zaczytuje się Dawkinsem może się czuć uprawniony do nazwania siebie racjonalistą? Dlaczego czuję się skonfundowana czytając posty niektórych nazywających się racjonalistami? Dlaczego zauważam przepaść między ich poziomem, a poziomem flagowych postaci PSR?*
Aneta Dziwińska
* - To są pytania, nie uwagi pod Twoim adresem.
   
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>   Kto jest w końcu tym racjonalistą?
To tak, jak z prawdą. Każdy ma swoją. Prawda jest jednak jedna.
Każdemu człowiekowi wydaje się, że jest racjonalistą. To piękne i pociągające słowo. Każdy posługuje się przecież swoim umysłem - postępuje tak bądź inaczej, kierując się zdrowym rozsądkiem. Jakie jest więc kryterium racjonalizmu?
Należałoby odwołać się do definicji, o ile takowa istnieje.
Miłujący prawdę, nabuko, gonzo - wszyscy oni uważają się za racjonalistów.
Przykładowo - czy wiara w byty nadprzyrodzone jest racjonalna? Czy są jakiekolwiek uzasadnione przesłanki, oprócz różnych mitologii i własnej wyobraźni, by tak czynić?

>Czy każdy, kto jest ateistą i zaczytuje się Dawkinsem może się czuć uprawniony do nazwania siebie racjonalistą?
Nie.

>Dlaczego czuję się skonfundowana czytając posty niektórych nazywających się racjonalistami?
To, że ktoś pisze na forum racjonalistów nie oznacza, że nim jest.
Jeżeli chodzi o mnie, to uważam się w pierwszym rzędzie za człowieka, później za racjonalistę a dopiero na końcu za ateistę.

>Dlaczego zauważam przepaść między ich poziomem, a poziomem flagowych postaci PSR?*
Masz dobry wzrok - nie to, co ja...

>Aneta Dziwińska
Cóż to - przekroczyłaś Rubikon?

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Czy piękną będzie szpetna kobieta, która za piękną się uważa?
Jeśli przy tym będzie mieć klasę i inteligencję, to dla mnie może być piękną.
29-03-2009 22:43 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>Jestem racjonalistą, bo za takiego się uważam.
>   Czy piękną będzie szpetna kobieta, która za piękną się uważa?
   Jasne, że tak. Tak postawione pytanie mogę tylko za retoryczne uznać, by nie silić się na inne... terminy.
   Piękno jest w mózgu a nie w lustrze.

>   Kto jest w końcu tym racjonalistą? Czy każdy, kto jest ateistą i zaczytuje się Dawkinsem może się czuć uprawniony do nazwania siebie racjonalistą?
   Zupełnie nie widzę związku między czytaniem Dawkinsa i racjonalizmem - to tak, jakby czytelnik "Kwiatu paproci" Asnyka był przyrodnikiem.
   Uważam się za racjonalistę, bo mam dość kompleksową percepcję rzeczywistości opartą na przeświadczeniu o genetycznym egoizmie.

   Kompleksowość polega na dostrzeganiu logicznych związków i zależności pomiędzy pozornie z sobą nie związanymi czynnikami i ew. ich korelowaniu czy stymulowaniu w nadrzędnie lecz ogólnie pojętym interesie własnym, przy założeniu, że moją wolność ogranicza wolność innego człowieka oraz z wykluczeniem jakiejkolwiek Siły Wyższej.

   Jednocześnie jestem od dzieciaka nauczony samodzielności i odpowiedzialności za konsekwencje swojego działania - to też przyczynek do mojego racjonalizmu: wiedzieć, że określone działanie przynosi określony, na ogół, skutek.

   Może trochę niezgrabnie to napisałem, ale nie posiłkuję się słownikami w określaniu swojego poglądu na rzeczywistość.

>Dlaczego czuję się skonfundowana czytając posty niektórych nazywających się racjonalistami? Dlaczego zauważam przepaść między ich poziomem, a poziomem flagowych postaci PSR?*
>Aneta Dziwińska
>* - To są pytania, nie uwagi pod Twoim adresem.

   Ostatnie pytania zadałaś sobie, więc sama odpowiedz.
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Fundamentem mojego racjonalizmu jest zdrowo pojmowany egoizm genetyczny jako podstawa percepcji rzeczywistości. Jestem racjonalistą, bo za takiego się uważam.
Pójdź w me ramiona druhu!

>uważam się za ateistę (w pop. tego słowa znaczeniu) i jednocześnie bardzo liberalne poglądy
Nie wiem, czy jestem ateistą czy ledwie agnostykiem, bo takie dysputy zostawiam filozofom. Nawet Dawkins w tej kwestii nie ma jasności - "Boga prawie na pewno nie ma". Odmienne poglądy i wierzenia mi nie przeszkadzają, póki nie mają wpływu na moją wolność i prywatny ogródek.

>   Nie chcę tego skomentować, bo do PSRu nie należę, ale forum, jak dotąd spełnia moje oczekiwania - przestanie spełniać to... zawsze byłem wolnym człowiekiem.
Takoż i ja zrezygnowałem z wstąpienia w szeregi PSR, poprzestając ledwie na zostaniu aktywnym sympatykiem. Forum jest z grubsza ok, choć nieco gubię się w jego drzewiastej strukturze.
Wolność ponad wszystko!
29-03-2009 20:59 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>Fundamentem mojego racjonalizmu jest zdrowo pojmowany egoizm genetyczny jako podstawa percepcji rzeczywistości. Jestem racjonalistą, bo za takiego się uważam.
>Pójdź w me ramiona druhu!
   Mam zazdrosną Kobitę.

>Nie wiem, czy jestem ateistą czy ledwie agnostykiem, bo takie dysputy zostawiam filozofom. Nawet Dawkins w tej kwestii nie ma jasności - "Boga prawie na pewno nie ma". Odmienne poglądy i wierzenia mi nie przeszkadzają, póki nie mają wpływu na moją wolność i prywatny ogródek.
   Cały Juruś.

>Takoż i ja zrezygnowałem z wstąpienia w szeregi PSR, poprzestając ledwie na zostaniu aktywnym sympatykiem.
   Ja podobnie.

>Forum jest z grubsza ok, choć nieco gubię się w jego drzewiastej strukturze.
   Też minęło zanim zacząłem łapać, nie tylko tę strukturę.

>Wolność ponad wszystko!
   > Wolność ponad wszystko!
29-03-2009 18:14 
 Ocena 2 na 2
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Racjonalizm widziany przez oblicze tego portalu wygląda dla mnie tak:
>1. Wojujący ateizm i antyklerykalizm - to absolutnie dominująca postawa, wylewająca się praktycznie z każdego działu forum. Jaki problem by nie poruszyć, to za chwilę wychynie z niego religijna hydra. Jedynie najmniej popularny dział ekonomiczny jeszcze się przed tym jakoś broni.
To jest forma odreagowania tego, co nas otacza sprzeciw wobec jawnego zaprzeczania neutralności światopoglądowej państwa. Gdzieś trzeba dać ujście emocjom - choćby sobie ponarzekać...Tak to widzę.
Potrafisz zachować stoicki spokój? Zazdroszczę. A może wszystko Ci "zwisa"?
Mnie - jeszcze nie.

>2. Niszowe ruchy społeczne, homoseksualne, feministyczne i jakie tam jeszcze dało się wymyślić. Nie mam nic przeciw tym ruchom, ale dlaczego niszowość ma dominować?
Kto mówi o dominacji? Chodzi wyłącznie o równe prawa? Dlaczego w programie telewizyjnym nie ma choćby jednego programu o ateistach, o światopoglądzie naukowym - dlaczego nie ma możliwości szerokiego zaprezentowania naszego stosunku do życia społecznego, gospodarczego i politycznego w Polsce? Choćby raz w tygodniu przez godzinę. Czy to dużo?
Gwarantuję, że wkrótce racjonaliści nie byliby tacy niszowi.

>Niszowość jest niszowa, bowiem absolutna większość ma inne zdanie, a w demokracji większość stanowi.
>Jak dla mnie, to pod jednym szyldem próbuje się zawrzeć zbyt wiele rozbieżnych ideologii, z których wyłania się tylko jedna wspólna idea - walka o prawa najróżniejszych mniejszości. Z definicji nie wróży to sukcesu.
W takim razie pozostaje nicnierobienie, pogodzenie się z tym, co nas otacza.
Czy wszystko to, co zostało napisane na forum, wszystkie te dyskusje, propozycje, wnioski - to wszystko ma przepaść? Czy to tylko czcze gadanie, sztuka dla sztuki?
Czy marnujemy swój czas pisząc tu o tym, co nas porusza, co chcielibyśmy zmienić?
Niech każdy sam sobie odpowie...

>3.Wystarczy nie wyrazić wystarczająco entuzjastycznego zachwytu dla adopcji dzieci przez homoseksualistów albo nieostrożnie stwierdzić, że kobiety i mężczyźni nieco się różnią (co dla feministek jest równoznaczne z dyskryminacją kobiet na poziomie Saudów), a już taki forumowicz staje się wrogiem publicznym tępionym przez dyżurne zastępy odsądzające go od czci, wiary, przyzwoitości, i czego tam się jeszcze da.
Sądzę, że można dojść do porozumienia, do rozsądnego kompromisu.

>4. Profil polityczny - chociaż na forum można spotkać ludzi o zróżnicowanych poglądach, to trudno nie dostrzec absolutnej dominacji opcji lewicowej, a właściwie rewolucyjnie lewicowej.
Bez przesady.
Sam uważam siebie za człowieka o poglądach lewicowych. A jednak postuluję jednocześnie postawienie na prywatną własność, ukrócenie biurokracji i niekompetencji urzędników, przejrzyste przepisy, likwidację nierentownych firm dotowanych i oddłużanych bez końca, równością podmiotów gospodarczych. Nie może jednak to oznaczać na pozostawianie furtek dla nieuczciwych. Jestem za surowym i sprawiedliwym karaniem za przestępstwa.
Lewica zawsze była wrażliwa w kwestiach społecznych, równego startu dla młodych ludzi, pomocy państwa dla najuboższych i nie radzących sobie w nowych realiach. I nie chodzi o to, by rozdawać tym, którzy nie chcą pracować. Chodzi o to, by ci, którzy chcą pracować mogli godnie zarabiać i żyć.
Uważam, że taka postawa jest naturalna dla każdego uczciwego człowieka.

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
29-03-2009 19:17 
 Ocena 3 na 3
Robert Zawecki (4718 punktów)
>To jest forma odreagowania tego, co nas otacza sprzeciw wobec jawnego zaprzeczania neutralności światopoglądowej państwa. Gdzieś trzeba dać ujście emocjom - choćby sobie ponarzekać...Tak to widzę.
>Potrafisz zachować stoicki spokój? Zazdroszczę. A może wszystko Ci "zwisa"?
>Mnie - jeszcze nie.
Forma odreagowania to chyba trafna diagnoza. A co do dominacji KK, to cóż ja mogę, to jak kopanie się koniem. To nasze rządy, łącznie z lewicowymi, zdecydowały o powieszeniu w klasie krzyża i o zmuszaniu do nauki religii w szkole. Jedyne co mogłem zrobić to danie dzieciom wolnej ręki - raz chodziły, a raz nie, zależnie od układu planu lekcji i stopnia presji reszty dzieci. Kiedy ukończyły edukację przeszedłem na pozycje asertywne.

   Wracając do taktyki racjonalistów uważam, że ze względu na skromne siły i środki należy unikać otwartej konfrontacji z KK, a skoncentrować się na pracy u podstaw, czyli na zwiększaniu laicyzacji społeczeństwa. Wielkim sukcesem byłoby doprowadzenie do takiego stanu, aby na każdym wydziale szkoły wyższej był przedstawiciel racjonalistów, który byłby dostępny poprzez tablicę ogłoszeń i szkolny serwis internetowy. W wieku szkolnym ludzie często dopiero kształtują swój światopogląd i stwórzmy im alternatywę. Pokażmy, że nie muszą być deklaratywnymi katolikami, bo jest możliwość innego życia, w którym nie będą osamotnieni, bo będą mieć nasze wsparcie. Moim zdaniem, dopiero po pokoleniu takiej pracy można powrócić do otwartej wojny z KK - tak radzi stary mistrz chińskiej strategii.

>Kto mówi o dominacji? Chodzi wyłącznie o równe prawa? Dlaczego w programie telewizyjnym nie ma choćby jednego programu o ateistach, o światopoglądzie naukowym - dlaczego nie ma możliwości szerokiego zaprezentowania naszego stosunku do życia społecznego, gospodarczego i politycznego w Polsce? Choćby raz w tygodniu przez godzinę. Czy to dużo?
>Niech każdy sam sobie odpowie...
Masz oczywiście rację, ale czasem warto pomyśleć o tym jak odnieść sukces. W dziedzinie obecności w mediach Prezes oddał nieocenione usługi. Media cenią wyrazistość, a nawet pewną przesadę. Tymczasem portret racjonalisty powstający z forum to: sfeminizowana lesbijka o poglądach lewicowych deklarująca ateizm (i znów w ramach wolterowskiej wolności dostanę minusa .
   W stosunku do taktyki działania ten portret jest zbyt niepraktyczny i przez nadmierne bogactwo ograniczający liczbę osób skłonnych udzielić poparcia. Racjonaliści są i jeszcze długo będą zbyt słabą organizacją, aby dążyć do osiągnięcia równocześnie wielu celów. Organizacji feministycznych jest kilkadziesiąt i niech się zajmą sprawami kobiet. Homoseksualiści mają swoje organizacje i niech tam działają. Lewica ma nawet kilka partii dbających o propagowanie ich idei. Skoncentrujmy się na tym, w czym jesteśmy wyjątkowi - promujmy państwo bezwyznaniowe dające obywatelom prawo wyboru, to wystarczająco ambitne zadanie.

>Sądzę, że można dojść do porozumienia, do rozsądnego kompromisu.
Pozostaję przy nadziei!

>Sam uważam siebie za człowieka o poglądach lewicowych. A jednak postuluję jednocześnie postawienie na prywatną własność, ukrócenie biurokracji i niekompetencji urzędników, przejrzyste przepisy, likwidację nierentownych firm dotowanych i oddłużanych bez końca, równością podmiotów gospodarczych. Nie może jednak to oznaczać na pozostawianie furtek dla nieuczciwych. Jestem za surowym i sprawiedliwym karaniem za przestępstwa.
>Lewica zawsze była wrażliwa w kwestiach społecznych, równego startu dla młodych ludzi, pomocy państwa dla najuboższych i nie radzących sobie w nowych realiach. I nie chodzi o to, by rozdawać tym, którzy nie chcą pracować. Chodzi o to, by ci, którzy chcą pracować mogli godnie zarabiać i żyć.
Choć - jak twierdzisz - prawda jest jedna, to strony ma dwie. Twoja wizja lewicowości odpowiada mi, choć nie jestem lewicowcem, bo nie lubię typowego dla tej opcji odbierania mi wolności i pieniędzy, często bez opamiętania. Praktyka forum pokazuje przypadki wskazujące na możliwość osiągnięcia porozumienia między lewicowcami a liberałami, a nawet lekarzami i ekonomistami. Jednak takie sytuacje nie są powszechne, daleko nie.
29-03-2009 21:23 
 Ocena 5 na 5
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>   Wracając do taktyki racjonalistów uważam, że ze względu na skromne siły i środki należy unikać otwartej konfrontacji z KK, a skoncentrować się na pracy u podstaw, czyli na zwiększaniu laicyzacji społeczeństwa.

   Całkowicie się z Tobą zgadzam. Praca u podstaw czyli edukacja!!!
   PSR koncentruje się na akcjach, które są ważne i godne poparcia. Traktuje je jednak jako cele, do których należy dążyć (Lista Ateistów i Agnostyków, huczne obchody Dnia Darwina, muzeum Boya itd., itp.), a nie jako środki do celu jakim powinno być stworzenie alternatywnego modelu edukacji.
   Jest już kilka sporych ośrodków regionalnych, a w żadnym z nich nie ma choćby jednej osoby mogącej świadczyć pomoc w zakresie tak przez nas propagowanej apostazji. Dla kogoś z zewnątrz, kto chciałby do nas może i przystać, jest to sytuacja śmieszna (żeby nie powiedzieć ostrzej) i odpychająca zarazem. Bo i po co zawracać sobie głowę organizacją, która nie jest w stanie wesprzeć własnych zwolenników w potrzebie?
   A co stoi na przeszkodzie byśmy zaczęli zakładać własne laickie przedszkola i szkoły? Pieniądze? Nie sądzę, chętni na sponsorów się znajdą bo jest na to społeczne zapotrzebowanie. Ale nas edukacja nie interesuje. Odwrotnie niż Kościół, który doskonale rozumie rolę "kształtowania" młodych duszyczek do spolegliwości wobec tej organizacji.    Opanował już szkoły i przedszkola i tylko patrzeć jak wejdzie do żłobków.
   Dlatego zgadzam się także z Twoim postulatem tworzenia racjonalistycznych "przyczółków" w każdej możliwej szkole i uczelni. Przyczółków kompetentnych do niesienia pomocy wszystkim poszukującym alternatywnej do religijnej drogi życiowej.

>[...] promujmy państwo bezwyznaniowe dające obywatelom prawo wyboru, to wystarczająco ambitne zadanie.

   Dodałbym do tego: społeczeństwo obywatelskie.

>Praktyka forum pokazuje przypadki wskazujące na możliwość osiągnięcia porozumienia między lewicowcami a liberałami, a nawet lekarzami i ekonomistami. Jednak takie sytuacje nie są powszechne, daleko nie.

   Zauważ, że forum nie jest wizytówką PSR-u.
Forum nie jest bowiem grupą reprezentatywną lecz grupą losową.
   Taką wizytówką jest portal Racjonalista.pl i publikacje tam zamieszczane. I to, trzeba przyznać uczciwie, jest dobry krok we właściwym kierunku. W kierunku edukacji właśnie.

   Łączę pozdrowienia.

fides ex necessitate esse non debet
30-03-2009 18:19 
 Ocena 1 na 1
bockxer (1165 punktów)
"Tymczasem portret racjonalisty powstający z forum to: sfeminizowana lesbijka o poglądach lewicowych deklarująca ateizm"

Przez prawie sześć lat przeczytałem z siedemdziesiąt procent wpisów na tutejszym forum i za cholerę nie pamiętam by by ktoś taki pojawił się na dłużej, co najwyżej trafiały się pojedyncze wpisy -jak krople w morzu- pasujące do tego portretu. Z tego co do mnie dotarło to większość na forum stanowili i stanowią heteroseksualni mężczyźni - wolnościowi antyklerykałowie.
Możliwe, że miałem pecha i na wpisy sfeminizowanych lesbijek nie trafiłem. Z chęcią poznałbym przynajmniej kilka przykładów - nicki, ewentualnie linki do wpisów tychże.
30-03-2009 23:54 
 Ocena 1 na 1
Aleksy Marcin Pędrak (17 punktów)
>"Tymczasem portret racjonalisty powstający z forum to: sfeminizowana lesbijka o poglądach lewicowych deklarująca ateizm"
>Przez prawie sześć lat przeczytałem z siedemdziesiąt procent wpisów na tutejszym forum i za cholerę nie pamiętam by by ktoś taki pojawił się na dłużej, co najwyżej trafiały się pojedyncze wpisy -jak krople w morzu- pasujące do tego portretu. Z tego co do mnie dotarło to większość na forum stanowili i stanowią heteroseksualni mężczyźni - wolnościowi antyklerykałowie.
>Możliwe, że miałem pecha i na wpisy sfeminizowanych lesbijek nie trafiłem. Z chęcią poznałbym przynajmniej kilka przykładów - nicki, ewentualnie linki do wpisów tychże.

Jestem gejem, jeśli kogoś to interesuje
Serdecznie pozdrawiamm
31-03-2009 00:12 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>Możliwe, że miałem pecha i na wpisy sfeminizowanych lesbijek nie trafiłem. Z chęcią poznałbym przynajmniej kilka przykładów - nicki, ewentualnie linki do wpisów tychże.
>Jestem gejem, jeśli kogoś to interesuje

   Pytali o sfeminizowane lesbijki z SLD, ale niech Ci będzie.
Aleksy Marcin Pędrak (17 punktów)
>>>Możliwe, że miałem pecha i na wpisy sfeminizowanych lesbijek nie trafiłem. Z chęcią poznałbym przynajmniej kilka przykładów - nicki, ewentualnie linki do wpisów tychże.
>>Jestem gejem, jeśli kogoś to interesuje
>   Pytali o sfeminizowane lesbijki z SLD, ale niech Ci będzie.
Widze, że jestem lubiany w przeciwieństwie do innego Aleksego, ten plus coś znaczy?.hehe
Adamiak (36436 punktów)
>>>Jestem gejem, jeśli kogoś to interesuje
>>   Pytali o sfeminizowane lesbijki z SLD, ale niech Ci będzie.
>Widze, że jestem lubiany w przeciwieństwie do innego Aleksego, ten plus coś znaczy?.hehe

   Znaczy - plus ci na drogę.
31-03-2009 01:09 
 Ocena 2 na 2
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Jestem gejem, jeśli kogoś to interesuje
No wiesz, to nawet miłe, ale może tak... innym razem? Zdzwonimy się, ok?
31-03-2009 01:07 
 Ocena 2 na 2
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Przez prawie sześć lat przeczytałem z siedemdziesiąt procent wpisów na tutejszym forum i za cholerę nie pamiętam
To zupełnie normalne, ludzki umysł ma ograniczone możliwości.

>co najwyżej trafiały się pojedyncze wpisy -jak krople w morzu
Tak, mnie też zastanawiała niezwykła rzadkość występowania kropli w morzu. Pewnie to dla naszego bezpieczeństwa, byśmy się nie potopili ze szczęścia.

>większość na forum stanowili i stanowią heteroseksualni mężczyźni - wolnościowi antyklerykałowie.
To nie wróży nam dobrze na przyszłość, nad czym szczerze ubolewam. Proponuję zlokalizować jakieś forum heteroseksualnych kobiet, dokonać desantu, podboju, a następnie sprowadzić je tutaj jako branki, co znacznie zwiększyłoby popularność naszych idei.

>miałem pecha i na wpisy sfeminizowanych lesbijek nie trafiłem. Z chęcią poznałbym przynajmniej kilka przykładów - nicki, ewentualnie linki do wpisów tychże
Marzycielu, każdy by tak chciał, ale na wyrafinowane przyjemności trzeba sobie zasłużyć, terminując u najlepszych. Kluczem do sukcesu jest poznanie magicznych haseł - używasz właściwych zaklęć, a one w oka mgnieniu się zlatują, albowiem cenią sobie liczniejsze towarzystwo.

PS: Czy poczucie humoru jest racjonalne?
Adamiak (36436 punktów)
>PS: Czy poczucie humoru jest racjonalne?

   Tak, ale tylko ateistów.

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365