 |
Teoria ewolucji XX wieczny przesąd!! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-06-2009 19:48 | changdao_ (-17 punktów) (zablokowany) | Teoria ewolucji XX wieczny przesąd!!
-11 na 13 | Myśle ,że temat ciekawy oi godny uwagi. tu można znaleźć materiał o tym,że teoria ewolucji nie ma żadnych podstaw naukowych ; wręcz popada w konflikt z takimi teoriami i odkryciami harunyahya(*)ji/falszerstwa_ewolucji_16.php | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
11 na 13 | liliac (147340 punktów) | > Myśle ,że temat ciekawy oi godny uwagi.> tu można znaleźć materiał o tym,że teoria ewolucji nie ma żadnych podstaw naukowych ; wręcz popada> w konflikt z takimi teoriami i odkryciami> harunyahya(*)ji/falszerstwa_ewolucji_16.php Mamy nowego kreacjonistę na forum  Po co nowy wątek, kolego, zakładasz, skoro mogłeś się pod wątki Kosmalskiego i Miłującego podłączyć?
|
|
 | -1 na 5 changdao_ (-17 punktów) (zablokowany) |
Przepraszam. Proszę podaj link i uznaj ten wątek za odświeżenie starego.
|
|
|  | 2 na 2 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | |
|
| |  | -1 na 5 changdao_ (-17 punktów) (zablokowany) | > >Przepraszam. Proszę podaj link i uznaj ten wątek za odświeżenie starego.> www.racjonalista.pl/forum.php/z,4> Szanowny panie J.S po wpisaniu szukanej przeze mnie frazy ti. Ewolucja wyskoczyły mi cztery strony wątków.Bardzo proszę o konkretny wątek, który zasugerowała liliac.Jeśli nie to, proszę darować sobie zbędne uwagi, które nic nie wnoszą. Edit: zresztą uważam ,że wątek jest potrzebny bo link, który podałem prowadzi do ciekawej książki.
|
|
| | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > >>Przepraszam. Proszę podaj link i uznaj ten wątek za odświeżenie starego.> >www.racjonalista.pl/forum.php/z,4> >> Szanowny panie J.S po wpisaniu szukanej prze zemnie frazy ti. Ewolucja wyskoczyły mi cztery strony wątków.Bardzo proszę o konkretny wątek, który zasugerowała liliac.Jeśli nie to, proszę darować sobie zbędne uwagi, które nic nie wnoszą.> Edit: zresztą uważam ,że wątek jest potrzebny bo link, który podałem prowadzi do ciekawej książki.> W działach "Nauka" i "Religie" są już po prostu liczne wątki, w których kilku podbudowanych religijnie kreacjonistów tłumaczy dlaczego uważają, że ewolucja jest absurdalna. Najpopularniejsze to bodajże: www.racjonalista.pl/forum.php/s,224477www.racjonalista.pl/forum.php/s,207761www.racjonalista.pl/forum.php/s,183198Ale na pewno znajdziesz jeszcze wiele innych  A także wątków będących reakcją na co lepsze kreacjonistyczne pomysły  Czołowi antyewolucjoniści to, zdaje się, Miłujący, Kosmalski, nabuko, gonzo, atre- łatwiej będzie ci szukać
|
|
| | | |  | changdao_ (-17 punktów) (zablokowany) | > >>>Przepraszam. Proszę podaj link i uznaj ten wątek za odświeżenie starego.> >>www.racjonalista.pl/forum.php/z,4> >>> >Szanowny panie J.S po wpisaniu szukanej prze zemnie frazy ti. Ewolucja wyskoczyły mi cztery strony wątków.Bardzo proszę o konkretny wątek, który zasugerowała liliac.Jeśli nie to, proszę darować sobie zbędne uwagi, które nic nie wnoszą.> > Edit: zresztą uważam ,że wątek jest potrzebny bo link, który podałem prowadzi do ciekawej książki.> >> W działach "Nauka" i "Religie" są już po prostu liczne wątki, w których kilku podbudowanych religijnie kreacjonistów tłumaczy dlaczego uważają, że ewolucja jest absurdalna. Najpopularniejsze to bodajże:> www.racjonalista.pl/forum.php/s,224477> www.racjonalista.pl/forum.php/s,207761> www.racjonalista.pl/forum.php/s,183198> Ale na pewno znajdziesz jeszcze wiele innych A także wątków będących reakcją na co lepsze kreacjonistyczne pomysły  > Czołowi antyewolucjoniści to, zdaje się, Miłujący, Kosmalski, nabuko, gonzo, atre- łatwiej będzie ci szukać  > Dziękuje pięknie. Ale w tym wątku porozmawiamy o książce, która pomimo, że broni sie sama jest strasznie gnojona.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | xarion (917 punktów) |
> Dziękuje pięknie. Ale w tym wątku porozmawiamy o książce, która pomimo, że broni sie sama jest strasznie gnojona.(wytłuszczenie moje) Zdecydowane...stanowcze... Zapytam nieśmiało, czy...możemy opuścić ręce..? 
"jeśli oddasz swoje prawa w ręce sędziów..." G.B.Shaw
|
|
| | | | |  | | Madman (7811 punktów) | >Dziękuje pięknie. Ale w tym wątku porozmawiamy o książce, która pomimo, że broni sie sama jest strasznie gnojona. Bo są pewne rzeczy, dla których gnój jest najwłaściwszym miejscem...
|
|
|  | -6 na 10 changdao_ (-17 punktów) (zablokowany) |
Nikogo nie będę nawracał  Po prostu wnykarze, że darwinizm to XX wieczny przesąd poparty przez filozofie materialistyczną, która to ma błędne założenia u podstawy.
|
|
| |  | 6 na 6 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Nikogo nie będę nawracał Po prostu wnykarze, że darwinizm to XX wieczny przesąd poparty przez filozofie materialistyczną, która to ma błędne założenia u podstawy.Ależ wykazuj na zdrowie. Powodzenia! ^_^
and that's it.
|
|
| |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > Nikogo nie będę nawracał Po prostu wnykarze, że darwinizm to XX wieczny przesąd poparty przez filozofie materialistyczną, która to ma błędne założenia u podstawy.> To wykaż- na razie niczego nie wykazujesz, tylko kopiujesz fragmenty tego niestety mało naukowego tekstu. Czy masz jakieś szczególne powody, by ignorować polską ortografię?
|
|
| | |  | 7 na 9 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | >Czy masz jakieś szczególne powody, by ignorować polską ortografię?
Najwidoczniej ortografia to też jedynie XX-wieczny przesąd, poparty przez filozofię materialistyczną, która ma błędne założenia u podstawy.
Don't fear god's love. He hasn't got anyone pregnant in 2000 years.
|
|
| |  | 9 na 9 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > Nikogo nie będę nawracał Po prostu wnykarze, że darwinizm to XX wieczny przesąd poparty przez filozofie materialistyczną, która to ma błędne założenia u podstawy.> Szanowny changdao_ jestem prawie pewien, że pomyliłeś adresy  Czy przypadkiem nie chciałeś trafić na zabawną www.racjonalizm.org ? Tam działają znani nam spece. Polecam! Przy okazji, jeżeli ktoś ma ochotę na osobliwy humor to polecam źródło wspomnianej.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Climber (3006 punktów) |
> Szanowny changdao_ jestem prawie pewien, że pomyliłeś adresy  > Czy przypadkiem nie chciałeś trafić na zabawną www.racjonalizm.org ?Ten Pan Lewandowski, redaktor ww portalu wścieka się na to, że funkcjonuje Racjonalista.pl i po kilkukrotnych próbach polemiki z naszym portalem (m.in. z Mariuszem Agnosiewiczem) postanowił założyć podobny do złudzenia w nazwie poratl Racjonalizm.org by odciągać uwagę od Racjonalisty.
17 lutego Dzień Pamięci Ofiar Kościoła katolickiego. zobacz tutaj
|
|
| | | |  | 7 na 7 | czes (4083 punktów) |
> Ten Pan Lewandowski, redaktor ww portalu wścieka się na to, że funkcjonuje Racjonalista.pl i po kilkukrotnych próbach polemiki z naszym portalem (m.in. z Mariuszem Agnosiewiczem) ...To ten sam, który tutaj kilkakrotnie występował gościnnie, również pod nickiem gonzo. . Ostatnio, przesłałem mu/zadedykowałem mu powiedzonko prezydenta Francji, Nicolasa Sarkozy (w tłumaczeniu profesora Ludwika Stommy), tutaj:http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,181627#w197966 Niestety, nasza moderacja odstaje od wielkiego świata, nie pojmuje języka "prezydętów" i Wojtek wlepił mi ostrzeżenie.  Co za brak ogłady towarzyskiej !  W tym samym wątku, placownik zamieścił fantastyczny post, krótką charakterystykę pana Jana Lewandowskiego, tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,181627#w199096  W ogóle, warto przeczytać ten wątek; Atre, gonzo./Lewandowski, nabuko ! No uczta, po prostu uczta intelektualna !
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
| | | | |  | | Climber (3006 punktów) |
> W ogóle, warto przeczytać ten wątek; Atre, gonzo./Lewandowski, nabuko ! No uczta, po prostu uczta intelektualna !> Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.Próbowałem przeczytać cały wątek ale wiesza mi się komputer gdy wątki są zbyt długie  więc nie mogę...
17 lutego Dzień Pamięci Ofiar Kościoła katolickiego. zobacz tutaj
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | czes (4083 punktów) | Dopiero teraz zauważyłem, że nie otwiera się link prowadzący do cytatu wypowiedzi prezydenta Francji. Przepraszam i powtarzam: www.racjonalista.pl/forum.php/s,181627#w197966
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
| |  | 3 na 3 Bożydar (2279 punktów) (zablokowany) | Po prostu wnykarze, że darwinizm to XX wieczny przesąd poparty przez filozofie materialistyczną, która to ma błędne założenia u podstawy.
Zwracam ci uwagę, że Teoria Ewolucji jest obowiązującą teorią naukową i korzysta z zasady domniemania jej prawidłowości.
Nie wolno ci jej atakować na podstawie nienaukowych argumentów.
Pomysł na kreatora nie jest chwilowo nawet hipotezą naukową, ponieważ nie spełnia naukowych warunków formalnych, aby nią być.
To nie jest spychanie problemu pod szafę, tylko unikanie sytuacji, gdy ewolucjonista musi się bronić przed nieuczciwie postawionymi zarzutami.
Za często musimy tłumaczyć, że rzekome brakujące ogniwa w rozwoju gatunków, polegające np. na braku skamielin, czy braku naocznych świadków dokumentujących przekształcenie się makaków w krasnoludki nie są jakimś zagrożeniem dla poprawności założeń teorii ewolucji.
Zanim zaczniesz udowadniać bezzasadność założeń leżących u podstawy TE, zapoznaj się z argumentami ewolucjonistów odrzucającymi takie oskarżenia. Nie chcę odpowiadać na te same pytania w taki sam sposób.
My znamy wszystkie dotychczasowe argumenty kreacjonistów, mające rzekomo coś kwestionować.
Pytasz się o miejsce dla wątpliwości. W naszym światopoglądzie jest go więcej niż w twoim, ponieważ to nie my wyłączamy calkowicie ze sfery możliwych kwestionujących pytań mechanizm leżący u podstaw powstawania świata, życia i wszystkich gatunków. Musisz więc przyznać, że zbiór możliwych istniejących wątpliwości jest w twoim światopoglądzie mniejszy.
Nie wpadamy też na pomysł aby wszystkie teorie wyprowadzać tylko z niewzruszanej, jednej jedynej, którą uważamy za słuszną, bo ona tak sama o sobie mówi.
|
|
| |  | | Madman (7811 punktów) | > Nikogo nie będę nawracał Po prostu wnykarze, że darwinizm to XX wieczny przesąd poparty przez filozofie materialistyczną, która to ma błędne założenia u podstawy.Jedną książkę przeczytałeś i będziesz wykazywać? Nie mogę się doczekać. Poczekam, popatrzę, zrozumiem więcej i wtedy wreszcie sam też włączę się do akcji...
|
|
 | 7 na 7 | xarion (917 punktów) | > Po co nowy wątek, kolego, zakładasz, skoro mogłeś się pod wątki Kosmalskiego i Miłującego podłączyć? Idę o zakład, że zarówno Kosmalski, jak i Miłujący będą polemizować z poglądem, jakoby to Allach był praprzyczyną... 
"jeśli oddasz swoje prawa w ręce sędziów..." G.B.Shaw
|
|
|  | -5 na 7 changdao_ (-17 punktów) (zablokowany) | xarion napisał: Cytat:Idę o zakład, że zarówno Kosmalski, jak i Miłujący będą polemizować z poglądem, jakoby to Allach był praprzyczyną...  Nie wiem. Ale Allacha i innych bogów wole w to nie mieszać bo to ludzie ich stworzyli.
|
|
| |  | 6 na 6 | xarion (917 punktów) |
> Nie wiem. Ale Allacha i innych bogów wole w to nie mieszać bo to ludzie ich stworzyli. A o osobliwości zwanej "LOGIKA" słyszałeś...? Skoro polecasz (nieledwie w formie rozkazu) lekturę pozycji "naukowej"..(  ), w której - jak przysłowiowy byk, czarno na białym - jest: Cytat: Ewolucjoniści bezwiednie poddali się rozkazom Allaha i pomagają Jego religii. W taki sposób spełniły się słowa Allaha o tym, że Jego religia przetrwa dzięki temu, iż jej przeciwnicy będą się wzajemnie zwalczać - to trudno oczekiwać, aby ów legendarny (acz egzotyczny) "kreator" był w dyskusji o jego "dziele" pominięty...
"jeśli oddasz swoje prawa w ręce sędziów..." G.B.Shaw
|
|
| | |  | -4 na 8 changdao_ (-17 punktów) (zablokowany) | Ewolucja jest religijna.Czy tam jest Pan Kryszna czy Allach.A religijność jest nieracjonalna to chce powiedzieć.
|
|
| | | |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | > Ewolucja jest religijna.No proszę, jakich to ciekawych rzeczy człowiek się dowiaduje z Internetu
|
|
| | | |  | 10 na 10 | diogenes (42753 punktów) | >Ewolucja jest religijna.
O ile dotyczy bytów urojonych. I tak np. należałoby wyjaśnić ewolucję aniołów dwuskrzydłych w sześcioskrzydłe.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Parys (592 punktów) (zablokowany) | >Ewolucja jest religijna.
Bzdura: ewolucja bytów jest zjawiskiem obserwowanym w przyrodzie, nie jest religią.
Problem tkwi w przeciwstawianiu ewolucji kreacjonizmowi- jest to błąd logiczny :
ewolucja to zmiany pod wpływem czynników zewnętrznych tego co już jest
kreacjonizm to stwarzanie tego czego nie ma, co nieistnieje
Zatem kreacja wyprzedza ewolucję : no bo czy może coś co nie istnieje ewoluować ?
Inaczej: kreacja nie wyklucza ewolucję a ewolucja kreację.Natomiast ewolucja nie jest możliwa bez uprzedniej kreacji.
>Czy tam jest Pan Kryszna czy Allach.A religijność jest nieracjonalna to chce powiedzieć.
Czyżby?
Religia to czczenie Kreatora tego co jest. Po co? Po to , żeby nie zmienił decyzji i nie zniszczył tego co stworzył a więc i nas. Chcemy być, czyż nie?
|
|
| |  | 5 na 5 | Madman (7811 punktów) | >Nie wiem. Ale Allacha i innych bogów wole w to nie mieszać bo to ludzie ich stworzyli. To dlaczego dajesz nam linka do książki islamskiego apologety? Ze niby ma facet rację co do kreacji, ale myli się co do kreatora?
|
|
 | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > >Myśle ,że temat ciekawy oi godny uwagi.> >tu można znaleźć materiał o tym,że teoria ewolucji nie ma żadnych podstaw naukowych ; wręcz popada> >w konflikt z takimi teoriami i odkryciami> >harunyahya(*)ji/falszerstwa_ewolucji_16.php> Mamy nowego kreacjonistę na forum Po co nowy wątek, kolego, zakładasz, skoro mogłeś się pod wątki Kosmalskiego i Miłującego podłączyć?Czyżbyś znów bronił minusami jakichś pokrzywdzonych i wydrwionych- tym razem kreacjonistów- przed wykpieniem, Osnowo?
|
|
|  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> Czyżbyś znów bronił minusami jakichś pokrzywdzonych i wydrwionych- tym razem kreacjonistów- przed wykpieniem, Osnowo?To nie krzywdzić, nie kpić i nie drwić. Wiem, że czasem trudno się powstrzymać.  >
|
|
| |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > >Czyżbyś znów bronił minusami jakichś pokrzywdzonych i wydrwionych- tym razem kreacjonistów- przed wykpieniem, Osnowo?> To nie krzywdzić, nie kpić i nie drwić. Wiem, że czasem trudno się powstrzymać. > >> Taki sposób bycia. Choć krzywdy nijakiej zdaję się nikomu szczególnej nie wyrządzać, z reszty asortymentu nie planuję rezygnować tylko dlatego, że Osnowa zdaje się mieć "focha".
|
|
 | poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | Kolejny śmiałek stanął na przeciw Bestii a ty się naigrywasz...
|
|
 | 2 na 2 | Jela (13 punktów) | > >Myśle ,że temat ciekawy oi godny uwagi.Zapewne ciekawy z tym, że mało udokumentowany.  Rozważania o tym, czy wszechświat się rozszerza, czy też przestrzeń, cokolwiek pod tym pojęciem rozumieć, zmienia swoje parametry jest rzeczą dyskusyjną. Nikt też nie potrafi dowieść, że był jakikolwiek początek. Przeciwnie, obserwujemy to co jest i końca nie widać. Nieco absurdalne przekonanie, że coś się musi zacząć i kończyć wynika jedynie z tego, że rodzimy się i umieramy. Dla nas osobiście jest to nadzwyczaj istotne lecz bez znaczenia dla całej reszty wszechwiata. Trawa rośnie, motylki latają, wiele rzeczy się dzieje. Czy to powód by wyciągać wnioski o czymolwiek ? Temat wątku to typowy przykład egocentryzmu. Pzdr
|
|
3 na 3 | R. Grochala (970 punktów) | Mowa-trawa o tym, że materializm jest zły. Niewiele ma to wspólnego z ewolucją.
"I ciebie nagabują o twe "tak" lub "nie". Biada, jeśli zechcesz między "za" i "przeciw" wcisnąć swój stołek." (F. Nietzsche)
|
|
 | -7 na 9 changdao_ (-17 punktów) (zablokowany) | >Mowa-trawa o tym, że materializm jest zły. Niewiele ma to wspólnego z ewolucją.
tam jest czarno na białym ,że teoria wielkiego wybuchu (Big Bang), mówiąca o tym, że świat powstał z niczego, jest absurdalna.Wszystko jest poparte solidnymi argumentami.A nie tam jakiś farmazon jak filozofia materialistyczna czy mowa trawa.Książka obala mit darwinizmu i filozofii materialistycznej.
|
|
|  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | >>Mowa-trawa o tym, że materializm jest zły. Niewiele ma to wspólnego z ewolucją. >tam jest czarno na białym ,że teoria wielkiego wybuchu (Big Bang), mówiąca o tym, że świat powstał z niczego, jest absurdalna.Wszystko jest poparte solidnymi argumentami.A nie tam jakiś farmazon jak filozofia materialistyczna czy mowa trawa.Książka obala mit darwinizmu i filozofii materialistycznej.
Nic w treści tekstu, który zalinkowałeś nie obala teorii ewolucji.
|
|
| |  | -3 na 5 changdao_ (-17 punktów) (zablokowany) |
>Nic w treści tekstu, który zalinkowałeś nie obala teorii ewolucji.
Tak?!Wiec pomyśl sama.
1. czy materia jest rzeczywiście nieograniczona i występuje od zawsze? 2.czy potrafi się sama,zorganizować i doprowadzić do powstania życia?
No ale jeśli jesteś najpierw materialistką, a dopiero potem naukowcem wtedy na pewno ciężko przyjąć nowy punkt widzenia.
|
|
| | |  | 6 na 6 | stilgar (7322 punktów) |
>1. czy materia jest rzeczywiście nieograniczona i występuje od zawsze?
Nie.
>2.czy potrafi się sama,zorganizować i doprowadzić do powstania życia?
Tak.
|
|
| | | |  | -2 na 4 changdao_ (-17 punktów) (zablokowany) | >>1. czy materia jest rzeczywiście nieograniczona i występuje od zawsze? >Nie. >>2.czy potrafi się sama,zorganizować i doprowadzić do powstania życia? >Tak.
z twoich wypowiedzi bije głęboka pewność siebie.Uważasz że głębie ludzkiej egzystencji,można zepchnąć do tak albo nie.To tylko słowa.A gdzie miejsce dla nie wiem?
|
|
| | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >1. czy materia jest rzeczywiście nieograniczona i występuje od zawsze?> Nie.A skąd wiesz, że nie ? Przecież wiadomo, że z niczego to nie będzie czegoś. Zatem materia musi istnieć od zawsze. Ale skoro twierdzisz, że nie istniała od zawsze, zatem twierdzisz, że kiedyś jej nie było. Więc skąd się wzięła ? i co sprawiło, że nagle się pojawiła ? Czyżby jakaś inna materia ?  . Jeśli materia nie jest nieograniczona, to znaczy, że jest ograniczona. A skoro jest ograniczona to co ją ogranicza i jak powstała i skąd te ograniczenie ? I czy jest jej stała ilość czy też nie ? Jeśli zaś ilość materii jest stała, to znaczy że istniała od zawsze, bo nie mogła się stworzyć ot tak od razu w tej stałej ilości, bo przecież wszechświat nie powstał od razu tylko stopniowo i dalej że tak powiem powstaje, więc ta ewentualność wyklucza jej stałą ilość.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | stilgar (7322 punktów) |
>Jeśli materia nie jest nieograniczona, to znaczy, że jest ograniczona. A skoro jest ograniczona to co ją ogranicza i jak powstała i skąd te ograniczenie ?
Każda materia wypromieniowuje przez cały czas energię w różnych postaciach. Dowodem na ograniczoną ilość materii jest to, że w nocy niebo jest ciemne. Gdyby wszechświat był nieskończony i nieskończenie wypełniony materią, z każdego punktu nieba docierałoby do nas nieskończenie wiele fotonów. Nie musze chyba mówić, że nieskończenie wiele fotonów oznacza, że byłoby bardzo jasno?
Skoro już wiemy, że materii jest skończona ilość, dodając do tego obserwacje dotyczące rozszerzania się wszechświata, łatwo wywnioskować, że czas istnienia tego wszechświata jest również ograniczony ( nieograniczony w czasie wszechświat o ograniczonej ilości materii zapadłby się ).
Jeśli czegoś nie zrozumiałeś z moich odpowiedzi, polecam wrócić do szkoły podstawowej na lekcje fizyki.
|
|
| | | | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >Jeśli materia nie jest nieograniczona, to znaczy, że jest ograniczona. A skoro jest ograniczona to co ją ogranicza i jak powstała i skąd te ograniczenie ?> Każda materia wypromieniowuje przez cały czas energię w różnych postaciach. Dowodem na ograniczoną ilość materii jest to, że w nocy niebo jest ciemne. Gdyby wszechświat był nieskończony i nieskończenie wypełniony materią, z każdego punktu nieba docierałoby do nas nieskończenie wiele fotonów. Nie musze chyba mówić, że nieskończenie wiele fotonów oznacza, że byłoby bardzo jasno?No dobrze wielki fizyku  . Zatem następne pytanie. Istnieje takie coś jak czarne dziury, które to ponoć charakteryzują się tym, że składają się z wielkiej ilości materii i generalnie oprócz faktu swojego istnienia pochłaniają wszystko co spotkają na swojej drodze zwiększając, że tak powiem zasoby swojej materii. Ilość fotonów generowanych przez taką czarną dziurę powinna rozświetlać czarną dziurę ino wióry lecą jest tylko jedno małe ale, czarna dziura nazywa się czarną dziurą bo jej nie widać i pochłania nawet światło. Czyli wielka ilość materii niekoniecznie może generować Twoje fotony i oświetlać czarną rzeczywistość kosmosu. Wspomnę też również o ciemnej materii, która to zgodnie ze swoją definicją jest materią nieimitującą i nieodbijającą światła  . O ciemnej materii dowiedzieliśmy się niedawno, więc zastanawia mnie również czemu zakładasz, że nie istnieją jeszcze inne rodzaje materii o nieznanej nam charakterystyce. Oj sorki w szkole się na fizyce pewnie o tym dowiedziałeś  . > Skoro już wiemy, że materii jest skończona ilość, dodając do tego obserwacje dotyczące rozszerzania się wszechświata, łatwo wywnioskować, że czas istnienia tego wszechświata jest również ograniczony ( nieograniczony w czasie wszechświat o ograniczonej ilości materii zapadłby się ).Nie wiemy czy jest skończona ilość. To Ty uważasz, że wiesz, a to nie to samo, że coś wiemy. I na dodatek swoje wiedzenie oparłeś na błędnych przesłankach. > Jeśli czegoś nie zrozumiałeś z moich odpowiedzi, polecam wrócić do szkoły podstawowej na lekcje fizyki.> A na co mi lekcje fizyki, skoro wystarczy mi tylko trochę informacji i logika. Z Twoimi fotonami rozświetlającymi niebo rozprawiłem się bez znajomości żadnej fizyki tylko kilku informacji na temat czarnych dziur, ciemnej materii i ich charakterystyki  .
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | Daj spokój... Oddaj 10 i będzie po sprawie.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 Bożydar (2279 punktów) (zablokowany) | A na co mi lekcje fizyki, skoro wystarczy mi tylko trochę informacji i logika. Z Twoimi fotonami rozświetlającymi niebo rozprawiłem się bez znajomości żadnej fizyki tylko kilku informacji na temat czarnych dziur, ciemnej materii i ich charakterystyki .
Możesz negować łatwo całą naukę, ponieważ stawiając odpowiednio założenia rozprawisz się nie tylko z obiektywną rzeczywistością, ale z rzeczywistością w ogóle.
Twoje spostrzeżenie dotyczące możliwej ilości materii jest natomiast dobre i faktycznie czarność nieba nie jest dowodem na skończoną ilość materii, mimo że takie założenie było bardzo pomocne na pewnym etapie próby zrozumienia Wszechświata.
Dziś postulaty wybiegają coraz dalej, postuluje się nawet, że czarna materia, wcale nie musi być czarna, ponieważ obserwujemy tylko efekt grawitacyjny zwykłej materii znajdującej się w minimalnie przesuniętej innej przestrzeni.
Tego rodzaju postulatów ani charakterystyki czarnych dziur, nie da się wyprowadzić jakimkolwiek logicznym rozumowaniem w oderwaniu od matematycznych obliczeń.
Kwestionując lekcje fizyki, posłużyłeś się ściągą, a dla efektu końcowego pracy, nie jest często ważne w jaki sposób został osiągnięty. Teoretycznie, można dobrze znać fizykę nie ucząc się jej. Czy dalej kwestionujesz z tego powodu konieczność nauki fizyki?
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Nic nie kwestionuje. Kwestionuje natomiast pewne teorie, które tak naprawdę są tylko teoriami. Nie muszę znać szczegółowo fizyki aby dowieść, że nie można stwierdzić, że ilość materii jest ograniczona, czego dowiodłem na podstawie czarnych dziur i ciemnej materii. Lekcje fizyki są jak najbardziej przydatne  . Ale jeśli ktoś z pełnym przekonaniem twierdzi, że ilość materii jest ograniczona, bo inaczej to by niebo było jasne i odsyła mnie na lekcję fizyki do podstawówki to ja pytam gdzie ja go mam wysłać, na lekcję elementarnej logiki ? Cała wiedza nasza o wszechświecie to w większości przypuszczenia i domysły nie poparte żadnym dowodem tylko założeniami pewnymi. Nawet wielki wybuch to tylko jedna z teorii powstania wszechświata. Biorąc jednak pod uwagę elementy tej teorii niczego nie da się dowieść, pomijam już tu oczywiste kwestie takie jak nieznajomość przyczyny wielkiego wybuchu i skąd on się wziął. Poza tym pełno jest założeń prawdopodobnie błędnych np że promieniowanie reliktowe to promieniowanie reliktowe jako pozostałość po wielkim wybuchu. Wystarczy tylko, że promieniowanie to ma inną przyczynę niż sobie założyli i cała teoria wielkiego wybuchu przestaje mieć rację bytu. Zbadać się tego nie da, bo nie mamy takowych narzędzi, a więc wszystkie te teorie to tylko przypuszczenia oparte w większości na błędnych założeniach. Więc jeśli ktoś z taką pewnością próbuje mi dowieść na podstawie błędnych założeń o skończonej ilości materii, po prostu się ośmiesza. Nie jesteśmy w stanie dowieść dlaczego dinozaury wymarły, a wszystkie elementy układanki mamy pod nosem, że tak powiem, a co dopiero pewność co do wszechświata, gdzie już same odległości sprawiają, że nie jesteśmy w stanie stwierdzić co jest gdzieś tam w przestworzach.
|
|
| | | | | | | | |  | Bożydar (2279 punktów) (zablokowany) | Masz dużo racji, a mimo te twoja wypowiedź jest demagogiczna. Nie zdziwiłbym się, gdybyś bronił jakiejś tezy bez potrzeby jakiegokolwiek dowodu jej prawdziwości.
Więc jeśli ktoś z taką pewnością próbuje mi dowieść na podstawie błędnych założeń o skończonej ilości materii, po prostu się ośmiesza. Zamiast skorygować nieprecyzyjne założenia, próbujesz kogoś ośmieszyć.
Z całą pewnością, to nie da się czegokolwiek udowodnić, co nie znaczy, że każdy rodzaj dowodu należy odrzucić. Co do skończoności materii w naszym Wszechświecie, to wiesz sądzę, że istnieją bardzo dobre przesłanki do wyliczenia jej ilości, oczywiście też na podstawie założeń, które mogą się kiedyś okazać błędne.
Zatem wiadomo, że znacząca z punktu widzenia kosmologii ilość materii nie kryje się w czarnych dziurach i opracowano metody do liczenia czarnych dziur i szacowania ich wielkości, mimo że są niewidoczne.
Ilość materii nie tylko jest skończona, ale można szacować jej ilość z wystarczającą dokładnością, aby nauka poczuła się zmuszona, do zajęcia się serio intensywnymi poszukiwaniami nieznanych rodzajów materii.
Twój rozmówca miał więc rację co do skończoności materii w świecie.
Jeżeli chodzi o teorię Big Bangu, to zamiast dywagować oczywiste, znajdź słabe punkty tej teorii i zaproponuj alternatywę. Wyjaśnij źródło pochodzenia promieniowania reliktowego jeżeli kwestionujesz obecną interpretację.
A może dla ciebie eksplozja niczego jest absurdalna?
|
|
| | | | | | | | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Nie twierdzę, że znam odpowiedzi, bo ich nie znam, co jest oczywiste. Co do odrzucenia dowodu, no to rozprawialiśmy o materii i jej skończonej ilości we wszechświecie. Mój rozmówca oparł swój dowód na tym, że wszystko wydziela fotony, a więc nieskończona ilość materii oświetlała by nam niebo jak słoneczko w dzień. 1. czarne dziury nie emitują fotonów 2. ciemna materia nie emituje fotonów, a ponoć jej jest najwięcej 3. teoria wielkiego wybuchu zakłada, że masa początkowa była taka i taka, więc powiększenie się wszechświata musi skutkować zwiększoną ilością materii bo bez niej nie mógłby się rozszerzać, bo materia stanowi o istnieniu czasu, przestrzeni, bez niej nie mogłyby ponoć te elementy istnieć. Jeśli więc mamy ograniczoną z góry ilość materii wszechświat nie mógłby się rozszerzać, bo nie miałby z czego 4. sam wszechświat o jakim prawi dzisiejsza nauka, wcale nie musi być jedynym bytem istniejącym gdzieś tam. Moim zdaniem wszechświat o jakim mówią naukowcy to tylko taki wszechświacik, który składa się na nieskończony wszechświat. Inaczej mówiąc, takich wszechświatów w jakim żyjemy może być nieskończona liczba, co tłumaczyłoby np wielki wybuch jako jakieś tam lokalne zjawisko. Podsumowując, jeżeli wszechświat w moim pojęciu jest nieskończony i nie ma ani początku ani końca, zatem istnieje w nim również nieograniczona ilość materii. Generalnie to nigdy się prawdy nie dowiemy z racji odgległości panujących we wszechświecie i z racji tego, że losy ludzkości są przesądzone, choćbyśmy nie wiem co nie stworzyli nie zapobiegniemy np zderzeniu się dwu galaktyk, a z obserwacji nieba wynika, że tak się kiedyś tam stanie. Lub też jeszcze szybciej pochłonie nas czarna dziura z centrum naszej galaktyki. Tak czy inaczej, odpowiedzi na nurtujące pytania dotyczące wszechświata pozostaną moim zdaniem na zawsze zagadką, co nie znaczy, że nie mamy kombinować  .
|
|
| | | | | | | | | | |  | Bożydar (2279 punktów) (zablokowany) | powiększenie się wszechświata musi skutkować zwiększoną ilością materii bo bez niej nie mógłby się rozszerzać
błąd
Zwracam też uwagę, że według kryteriów stabilności Wszechświat musi się rozszerzać albo kurczyć
Generalnie to nigdy się prawdy nie dowiemy z racji odgległości panujących we wszechświecie i z racji tego, że losy ludzkości są przesądzone, choćbyśmy nie wiem co nie stworzyli nie zapobiegniemy np zderzeniu się dwu galaktyk, a z obserwacji nieba wynika, że tak się kiedyś tam stanie.
Nigdy mów nigdy.
Zderzenie galaktyk wcale nie musi być straszne, bo są tak rzadkie że potrafią się przeniknąć.
Z obserwacji nieba nie wynika cokolwiek pewnego na temat zderzenia się galaktyk i ludzkość ma setki innych ważniejszych problemów.
Losy ludzkości są przesądzone, tylko nie wiemy w jaki sposób i kompletnie nie należy się tym przejmować, że np , wyewoluujemy w coś innego, albo skończy się kiedyś czas.
|
|
| | | | | |  | | TyDraniu (6569 punktów) |
> Każda materia wypromieniowuje przez cały czas energię w różnych postaciach. Dowodem na ograniczoną ilość materii jest to, że w nocy niebo jest ciemne. Gdyby wszechświat był nieskończony i nieskończenie wypełniony materią, z każdego punktu nieba docierałoby do nas nieskończenie wiele fotonów. Nie musze chyba mówić, że nieskończenie wiele fotonów oznacza, że byłoby bardzo jasno? Nie musisz, bo to nieprawda. Mnie na lekcjach fizyki uczyli, że Wszechświat się rozszerza. Z tym rozszerzaniem związane jest przesunięcie ku czerwieni odległych (a więc szybko oddalających się) obiektów. Widmo obiektów wystarczająco odległych zostanie przesunięte poza zakres widzialny. A więc przy założeniu ~nieskończonego Wszechświata, nocne niebo nie będzie tak jasne, jak sobie wyobrażasz.
|
|
| | | | | | |  | | stilgar (7322 punktów) |
>Nie musisz, bo to nieprawda. >Mnie na lekcjach fizyki uczyli, że Wszechświat się rozszerza. Z tym rozszerzaniem związane jest przesunięcie ku czerwieni odległych (a więc szybko oddalających się) obiektów. Widmo obiektów wystarczająco odległych zostanie przesunięte poza zakres widzialny. A więc przy założeniu ~nieskończonego Wszechświata, nocne niebo nie będzie tak jasne, jak sobie wyobrażasz. To akurat nie ma znaczenia, bo operujemy tutaj na nieskończonościach - mamy nieskończenie wiele obiektów wypromieniowujących nieskończenie wiele fotonów w całym widmie. Przesunięcie w jakąkolwiek stronę nic nie zmienia.
|
|
| | | | | | | |  | | TyDraniu (6569 punktów) | Nie w całym, tylko poza zakresem widzialnym.
|
|
| | | | | | | | |  | | stilgar (7322 punktów) | >Nie w całym, tylko poza zakresem widzialnym.
Ok, niech ci będzie, niech to będzie jakieś dowolne pasmo - na radioteleskopach byłoby widać, nie?
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Nie musze chyba mówić, że nieskończenie wiele fotonów oznacza, że byłoby bardzo jasno?
Nieskończenie długa rzeka nie znaczyłaby jeszcze, że wszędzie jest mokro.
|
|
| | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | >2.czy potrafi się sama,zorganizować i doprowadzić do powstania życia?
A dlaczego nie?
|
|
| | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >2.czy potrafi się sama,zorganizować i doprowadzić do powstania życia?> A dlaczego nie?No jasne, dlaczego nie? Zagnij interlokutora i powiedz mu, żeby obliczył prawdopodobieństwo powstania przypadkowej organizacji życia. Począwszy od momentu wybuchu i czasu poniżej czasu Plancka. Potem powstania pierwszego kwantu materii i jej organizację w pierwszy prymitywny atom. Potem prawdopodobieństwo, że z tego atomu, na skutek jakiś procesów, powstaną wszystkie inne, z tablicy Mendelejewa, potem, że wszystkie potrzebne do organizacji pierwszej formy życia znalazły się jakoś w jednym czasie i miejscu, w odpowiednich warunkach i ilościach. Reszta to drobiazg, wiadomo. Nie dojrzałem, to raczej Ty musisz obliczyć. On twierdzi, że stworzone. Co tam dasz radę  Nauka może wszystko! Pozdrawiam serdecznie.
|
|
| | | | |  | 5 na 7 | liliac (147340 punktów) | > >>2.czy potrafi się sama,zorganizować i doprowadzić do powstania życia?> >A dlaczego nie?> No jasne, dlaczego nie? Zagnij interlokutora i powiedz mu, żeby obliczył prawdopodobieństwo powstania przypadkowej organizacji życia. Począwszy od momentu wybuchu i czasu poniżej czasu Plancka. Potem powstania pierwszego kwantu materii i jej organizację w pierwszy prymitywny atom. Potem prawdopodobieństwo, że z tego atomu, na skutek jakiś procesów, powstaną wszystkie inne, z tablicy Mendelejewa, potem, że wszystkie potrzebne do organizacji pierwszej formy życia znalazły się jakoś w jednym czasie i miejscu, w odpowiednich warunkach i ilościach. Reszta to drobiazg, wiadomo.> Nie dojrzałem, to raczej Ty musisz obliczyć. On twierdzi, że stworzone. Co tam dasz radę Nauka może wszystko!> Pozdrawiam serdecznie.> Eeeee tam  A ja myślę, że to nie odpowiedni poziom rozmowy z autorem wątku. Zważ, że to obywatel, który twierdzi, że geny są informacją li i jedynie, a nie materią. To nie ten poziom abstrakcji
|
|
| | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > > >> Eeeee tam A ja myślę, że to nie odpowiedni poziom rozmowy z autorem wątku. Zważ, że to obywatel, który twierdzi, że geny są informacją li i jedynie, a nie materią. To nie ten poziom abstrakcji  Ee tam. Pewnie twierdzi, że są i tym i tym.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > >>>> >Eeeee tam A ja myślę, że to nie odpowiedni poziom rozmowy z autorem wątku. Zważ, że to obywatel, który twierdzi, że geny są informacją li i jedynie, a nie materią. To nie ten poziom abstrakcji  > Ee tam. Pewnie twierdzi, że są i tym i tym.  > "Geny nie są obiektem, lecz zbiorem danych."
|
|
| | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >>>>>>Eeeee tam A ja myślę, że to nie odpowiedni poziom rozmowy z autorem wątku. Zważ, że to obywatel, który twierdzi, że geny są informacją li i jedynie, a nie materią. To nie ten poziom abstrakcji  > >Ee tam. Pewnie twierdzi, że są i tym i tym.  > "Geny nie są obiektem, lecz zbiorem danych."Ea tam.. Kiepsko pisze bo tak: > 3"Ewolucjonistyczni biolodzy nie zauważyli, że pracują na dwóch mniej lub bardziej niedopasowanych płaszczyznach: informacji i materii... Geny nie są obiektem, lecz zbiorem danych. Bez "przenośnika" informacja i materia to dwa oddzielne twory; należy je rozpatrywać osobno."Pewnie chciał tak: "geny nie są tylko obiektem , lecz także zbiorem danych" Ale mogę się mylić i występuję jako Advocatus Diaboli. Ze światłem podobnie. Ma dwoisty charakter i jest nośnikiem informacji. Może gdyby foton zatrzymać to byłaby to najmniejsza drobina wszystkiego? Kto to wie? Niemniej serdeczności ślę
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > Pewnie chciał tak: "geny nie są tylko obiektem , lecz także zbiorem danych"> Ale mogę się mylić i występuję jako Advocatus Diaboli. Ze światłem podobnie. Ma dwoisty charakter i jest nośnikiem informacji. Może gdyby foton zatrzymać to byłaby to najmniejsza drobina wszystkiego? Kto to wie?> Niemniej serdeczności ślę  Może, może  Może coś odpisze w końcu  Pozdrawiam również z nieco podtopionego Gdańska
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> to nie odpowiedni poziom rozmowy z autorem wątku. Zważ, że to obywatel, który twierdzi, że geny są informacją li i jedynie, a nie materią. To nie ten poziom abstrakcji  Minus za nieodpowiedni poziom. .
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > >to nie odpowiedni poziom rozmowy z autorem wątku. Zważ, że to obywatel, który twierdzi, że geny są informacją li i jedynie, a nie materią. To nie ten poziom abstrakcji  > Minus za nieodpowiedni poziom.> .> Minus wzajemny- za ewidentną wybiórczość w ocenie poziomów.
|
|
| | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Minus wzajemny- za ewidentną wybiórczość w ocenie poziomów.Ale przynajmniej poczułaś się wybrana.  .
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Zagnij interlokutora i powiedz mu, żeby obliczył prawdopodobieństwo powstania przypadkowej organizacji życia.
Zdaje się, że tu potrzebujemy rachunek nieprawdopodobieństwa.
|
|
| | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Zagnij interlokutora i powiedz mu, żeby obliczył prawdopodobieństwo powstania przypadkowej organizacji życia. >Zdaje się, że tu potrzebujemy rachunek nieprawdopodobieństwa.
Nie ma znaczenia. Będzie albo bardzo dużo zer, albo dziewiątek, po przecinku.
|
|
| | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | >Nie ma znaczenia. Będzie albo bardzo dużo zer, albo dziewiątek, po przecinku. Tylko co z tych zer, albo przecinków? Oprócz wyliczenia, rozmówca winien także przedstawić dowód, że łańcuszek od gliny do człowieka musiał być nieciągły. Na razie jeszcze nie słyszałem, aby poważani biolodzy i biochemicy uznali jakąkolwiek 'nieredukowalną złożoność' za faktycznie nieredukowalną.
|
|
10 na 10 | rudyment (3233 punktów) | > Myśle ,że temat ciekawy oi godny uwagi.> tu można znaleźć materiał o tym,że teoria ewolucji nie ma żadnych podstaw naukowych ; wręcz popada> w konflikt z takimi teoriami i odkryciami> harunyahya(*)ji/falszerstwa_ewolucji_16.phpA tu próbka wartości owego materiału: teoria wielkiego wybuchu (Big Bang), mówiąca o tym, że świat powstał z niczego, jest absurdalna.
To mi w zupełności wystarczy dla oceny kompetencji autora(ów).
"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
|
|
 | -5 na 5 changdao_ (-17 punktów) (zablokowany) |
Cytat:To mi w zupełności wystarczy dla oceny kompetencji autora(ów) . A czy te argumenty też cie nie przekonują: 1teorię Wielkiego Wybuchu trudno przyjąć ateiście, ponieważ jest ona dowodem na to, o czym od lat przekonuje religia: że świat miał kiedyś swój początek. 2Wielki Wybuch pokazuje także, iż Wszechświat w każdej swojej fazie formował się dzięki kontrolowanemu aktowi stworzenia. 3"Ewolucjonistyczni biolodzy nie zauważyli, że pracują na dwóch mniej lub bardziej niedopasowanych płaszczyznach: informacji i materii... Geny nie są obiektem, lecz zbiorem danych. Bez "przenośnika" informacja i materia to dwa oddzielne twory; należy je rozpatrywać osobno. 4Wszystkie doświadczenia przekonują, że musi być jakaś rozumna istota, która działa zgodnie ze swoją wolą, wiedzą i talentami twórczymi. Nieznane jest prawo natury, niewiadomy proces i łańcuch zdarzeń, które potrafiłyby wpłynąć na samoistne powstanie informacji w materii i co ty na to?sam widzisz ,że teoria materialistyczna jest błędna u podstawy hehe
|
|
|  | -4 na 4 changdao_ (-17 punktów) (zablokowany) |
>  filozofia materialistyczna jest nieracjonalna.
|
|
| |  | 3 na 3 | stilgar (7322 punktów) | > >  > filozofia materialistyczna jest nie racjonalna.A jaki związek ma teoria naukowa z jakąś filozofią?
|
|
| | |  | -4 na 4 changdao_ (-17 punktów) (zablokowany) | > >>  > >filozofia materialistyczna jest nie racjonalna.> A jaki związek ma teoria naukowa z jakąś filozofią?Filozofia jest metodą naukową i nauka jest mądra.ehm rozumiesz co mam na myśli?tylko nie pisz prosze,że NIE.
|
|
|  | 8 na 8 | stilgar (7322 punktów) | > Cytat:To mi w zupełności wystarczy dla oceny kompetencji autora(ów) .> A czy te argumenty też cie nie przekonują:> 1teorię Wielkiego Wybuchu trudno przyjąć ateiście, ponieważ jest ona dowodem na to, o czym od lat przekonuje religia: że świat miał kiedyś swój początek.Bzdura. Co ma ateizm do początku czegokolwiek? Zresztą, sto lat temu udowodniono, że wszechświat nie może być nieskończony i stacjonarny - ale w jaki to sposób implikuje istnienie boga? > 2Wielki Wybuch pokazuje także, iż Wszechświat w każdej swojej fazie formował się dzięki kontrolowanemu aktowi stworzenia.Eeee? A jak chmura sie formuje na niebie to też jest to kontrolowany akt stworzenia? > 3"Ewolucjonistyczni biolodzy nie zauważyli, że pracują na dwóch mniej lub bardziej niedopasowanych płaszczyznach: informacji i materii... Geny nie są obiektem, lecz zbiorem danych. Bez "przenośnika" informacja i materia to dwa oddzielne twory; należy je rozpatrywać osobno.So? Gdzie tutaj sprzeczność z ewolucją? > 4Wszystkie doświadczenia przekonują, że musi być jakaś rozumna istota, która działa zgodnie ze swoją wolą, wiedzą i talentami twórczymi. Nieznane jest prawo natury, niewiadomy proces i łańcuch zdarzeń, które potrafiłyby wpłynąć na samoistne powstanie informacji w materiiGdzieś ty takie doświadczenia znalazł? > i co ty na to?sam widzisz ,że teoria materialistyczna jest błędna u podstawy hehe>  Czy ty w ogóle przeczytałeś te argumenty? Chyba każdy kto umie czytać widzi, że są one bez sensu...
|
|
| |  | -3 na 3 changdao_ (-17 punktów) (zablokowany) | > > Cytat:To mi w zupełności wystarczy dla oceny kompetencji autora(ów) .> >A czy te argumenty też cie nie przekonują:> >1teorię Wielkiego Wybuchu trudno przyjąć ateiście, ponieważ jest ona dowodem na to, o czym od lat przekonuje religia: że świat miał kiedyś swój początek.> Bzdura. Co ma ateizm do początku czegokolwiek? Zresztą, sto lat temu udowodniono, że wszechświat nie może być nieskończony i stacjonarny - ale w jaki to sposób implikuje istnienie boga?Jeśli świat miał początek ktoś go wykreować musiał.Uważam ,że świat nie ma początku ani końca.Wszystko się powtarza. > >2Wielki Wybuch pokazuje także, iż Wszechświat w każdej swojej fazie formował się dzięki kontrolowanemu aktowi stworzenia.> Eeee? A jak chmura sie formuje na niebie to też jest to kontrolowany akt stworzenia?A jak pojawia ci się myśl w głowie? > >3"Ewolucjonistyczni biolodzy nie zauważyli, że pracują na dwóch mniej lub bardziej niedopasowanych płaszczyznach: informacji i materii... Geny nie są obiektem, lecz zbiorem danych. Bez "przenośnika" informacja i materia to dwa oddzielne twory; należy je rozpatrywać osobno.> So? Gdzie tutaj sprzeczność z ewolucją?Co?!Jak możesz pracować na pustce? > >4Wszystkie doświadczenia przekonują, że musi być jakaś rozumna istota, która działa zgodnie ze swoją wolą, wiedzą i talentami twórczymi. Nieznane jest prawo natury, niewiadomy proces i łańcuch zdarzeń, które potrafiłyby wpłynąć na samoistne powstanie informacji w materii> Gdzieś ty takie doświadczenia znalazł?A słyszałeś o takim doświadczeniu trzydzieści szprych połączonych w piaście tworzy koło.W piaście nic nie istnieje dzięki temu istnieje zastosowanie dla koła. > >i co ty na to?sam widzisz ,że teoria materialistyczna jest błędna u podstawy hehe> >  > Czy ty w ogóle przeczytałeś te argumenty? Chyba każdy kto umie czytać widzi, że są one bez sensu...A co ma sens?Może w bezsensie szukać sensu?
|
|
| | |  | 3 na 3 | igrazka (303 punktów) | Cytat:Może w bezsensie szukać sensu? Mój nauczyciel powiada,że bezsens jest najwyższą formą sensu :D
|
|
| | |  | 2 na 2 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | Spiesz się handango, jakoś mam uraz ostatnio do nawracających. Dycha dla dla Ciebie
|
|
| |  | 7 na 7 | Scorp (5381 punktów) |
Nie wiem kto pierwszy wymyślił taką rozrywkę na Forum (chyba było to dość dawno): zasypuje się rozmówcę argumentami pozornymi i bawi się jego odpowiedzią. Szczególnie dobrze wychodzą takie igraszki z ludźmi, którzy chcą odpowiadać rzetelnie.
Nie był to na pewno ten changdao_, ale on chyba właśnie odkrył ją dla siebie i bawi się dobrze. Nie zauważyłeś, Stilgar, że jesteś przedmiotem zabawy? -
|
|
| | |  | 11 na 11 | stilgar (7322 punktów) |
>Nie był to na pewno ten changdao_, ale on chyba właśnie odkrył ją dla siebie i bawi się dobrze. Nie zauważyłeś, Stilgar, że jesteś przedmiotem zabawy?
Nie znałem takiej zabawy, myślałem, że mój rozmówca jest po prostu idiotą...
|
|
| | | |  | 1 na 1 | xarion (917 punktów) |
> Nie znałem takiej zabawy, myślałem, że mój rozmówca jest po prostu idiotą... A wystarczyło zajrzeć na poprzedni wątek
"jeśli oddasz swoje prawa w ręce sędziów..." G.B.Shaw
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | stilgar (7322 punktów) | > >Nie znałem takiej zabawy, myślałem, że mój rozmówca jest po prostu idiotą...> A wystarczyło zajrzeć na poprzedni wątek Na szczęście nie było mi dane na niego trafić  Więcej bzdur dzisiaj nie zdzierżę.
|
|
| | |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Nie wiem kto pierwszy wymyślił taką rozrywkę na Forum (chyba było to dość dawno): zasypuje się rozmówcę argumentami pozornymi i bawi się jego odpowiedzią. Szczególnie dobrze wychodzą takie igraszki z ludźmi, którzy chcą odpowiadać rzetelnie. Już dawno temu pisałem, że nic tak nie angażuje tutejszych racjonalistów/ateistów jak wątek na temat "Boga"
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
| | | |  | 6 na 6 | stilgar (7322 punktów) |
> Już dawno temu pisałem, że nic tak nie angażuje tutejszych racjonalistów/ateistów jak wątek na temat "Boga"  Też zwracałem na to kiedyś uwagę, że co tydzień pojawia się wątek o Bogu, wątek pseudofilozoficzny, wątek pseudonaukowy, wątek homoseksualny i wątek antyklerykalny. Taki standard. Czasem jest combo i to wszystko mamy w jednym wątku...
|
|
|  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > 3"Ewolucjonistyczni biolodzy nie zauważyli, że pracują na dwóch mniej lub bardziej niedopasowanych płaszczyznach: informacji i materii... Geny nie są obiektem, lecz zbiorem danych. Bez "przenośnika" informacja i materia to dwa oddzielne twory; należy je rozpatrywać osobno.Zapewniam cię, że geny są zupełnie i całkowicie materialnym "obiektem"
|
|
| |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >3"Ewolucjonistyczni biolodzy nie zauważyli, że pracują na dwóch mniej lub bardziej niedopasowanych płaszczyznach: informacji i materii... Geny nie są obiektem, lecz zbiorem danych. Bez "przenośnika" informacja i materia to dwa oddzielne twory; należy je rozpatrywać osobno.> Zapewniam cię, że geny są zupełnie i całkowicie materialnym "obiektem"  Jako zbiór atomów, tak. Pamiętaj, obliczając prawdopodobieństwo zaistnienia genu o ilości atomów wchodzących w jego skład, ich rodzaju, To już prościzna. Tylko wynik może być cholernie mały. Jak to się stało, że atomy powiązały się właśnie w tej a nie innej kolejności? Muszę to przemyśleć. I czemu, tak z przypadku, ten zbiór atomów jest nośnikiem informacji? Pozdrawiam niezmiennie
|
|
| | |  | 5 na 5 | stilgar (7322 punktów) | > >>3"Ewolucjonistyczni biolodzy nie zauważyli, że pracują na dwóch mniej lub bardziej niedopasowanych płaszczyznach: informacji i materii... Geny nie są obiektem, lecz zbiorem danych. Bez "przenośnika" informacja i materia to dwa oddzielne twory; należy je rozpatrywać osobno.> >Zapewniam cię, że geny są zupełnie i całkowicie materialnym "obiektem"  > Jako zbiór atomów, tak. Pamiętaj, obliczając prawdopodobieństwo zaistnienia genu o ilości atomów wchodzących w jego skład, ich rodzaju, To już prościzna. Tylko wynik może być cholernie mały. Jak to się stało, że atomy powiązały się właśnie w tej a nie innej kolejności? Muszę to przemyśleć. I czemu, tak z przypadku, ten zbiór atomów jest nośnikiem informacji?Prawdopodobieństwo wygrania w totka też jest bardzo małe. A jednak co rusz ktoś wygrywa... czemu? Bo dużo ludzi w to gra - tak samo dużo atomów grało w geny...
|
|
| | |  | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Pamiętaj, obliczając prawdopodobieństwo zaistnienia genu o ilości atomów wchodzących w jego skład, ich rodzaju Podaj wzór na obliczenie takiego prawdopodobieństwa, bo gdzieś mi się zapodział...
Brakuje mi też wzoru na obliczenie p-stwa, że dana ilość i rodzaj atomów złożą się na... cokolwiek. No wiesz, musi być jakiś uniwersalny wzór na skład atomowy czegokolwiek, prawda?
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
| |  | 1 na 1 | Scorp (5381 punktów) | > Zapewniam cię, że geny są zupełnie i całkowicie materialnym "obiektem"  Ale może nie tylko. Tego słowa używa się chyba na oznaczenie trzech rzeczy: kawałka struktury DNA, jednostki dziedziczenia i porcji informacji. Wszystkie dotyczą tego samego, przy czym informacja jest istotą genu, dziedziczenie jego funkcją a DNA formą materialną. Wygląda na to, że każde z tych znaczeń jest prawidłowe. -
|
|
| | |  | | liliac (147340 punktów) | > >Zapewniam cię, że geny są zupełnie i całkowicie materialnym "obiektem"  > Ale może nie tylko. Tego słowa używa się chyba na oznaczenie trzech rzeczy: kawałka struktury DNA, jednostki dziedziczenia i porcji informacji.> Wszystkie dotyczą tego samego, przy czym informacja jest istotą genu, dziedziczenie jego funkcją a DNA formą materialną.> Wygląda na to, że każde z tych znaczeń jest prawidłowe.> -Naturalnie, jednakże treść rzeczonej informacji jest nierozerwalnie powiązana z jej formą materialną.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | stilgar (7322 punktów) |
> Naturalnie, jednakże treść rzeczonej informacji jest nierozerwalnie powiązana z jej formą materialną.Nie zgadzam się - informacja pozostaje taka sama bez względu na sposób w jaki została zapisana - czy to na płycie DVD, czy na dysku twardym czy może w kodzie DNA. Jeśli znany jest sposób kodowania informacji, fizyczny sposób jej zapisu jest nieistotny z punktu widzenia informacyjnego. (Aczkolwiek może być istotny z innych względów, np. generowania błędów - płyta jest niewrażliwa na zakłócenia EM ale wrażliwa na uszkodzenia mechaniczne, zupełnie inaczej jak dysk...) DNA zapisane jako ciąg liter ATGC przenosi tą samą informację co fizyczne cząsteczki kwasu. Oczywiście, do pełnej użyteczności musi być zakodowane w chemicznej formie (ach, jak ja bym chciał mieć kompilator C++ do DNA  )
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > Nie zgadzam się - informacja pozostaje taka sama bez względu na sposób w jaki została zapisana - czy to na płycie DVD, czy na dysku twardym czy może w kodzie DNA. Jeśli znany jest sposób kodowania informacji, fizyczny sposób jej zapisu jest nieistotny z punktu widzenia informacyjnego. (Aczkolwiek może być istotny z innych względów, np. generowania błędów - płyta jest niewrażliwa na zakłócenia EM ale wrażliwa na uszkodzenia mechaniczne, zupełnie inaczej jak dysk...)> DNA zapisane jako ciąg liter ATGC przenosi tą samą informację co fizyczne cząsteczki kwasu. Oczywiście, do pełnej użyteczności musi być zakodowane w chemicznej formie (ach, jak ja bym chciał mieć kompilator C++ do DNA )A owszem- nadmierny skrót myślowy- chodziło mi o praktyczne wykorzystanie tej informacji przez organizm.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Jeśli znany jest sposób kodowania informacji, fizyczny sposób jej zapisu jest nieistotny z punktu widzenia informacyjnego.
Ryzykowne stwierdzenie wprowadzające dualizm między (niezmienną) informacją poza fizycznym zapisem a jej (zmiennymi) fizycznymi nośnikami. To, co jest kodowane, ma przecież zawsze jakieś materialne podłoże. Kodowanie byłoby jedynie przekształcaniem jednej struktury fizycznej w inną przy zachowaniu pewnego inwariantu. Powiem tak: nie ma informacji poza fizycznym zapisem (tak jak nie ma człowieka poza ciałem).
|
|
| | | | | |  | | stilgar (7322 punktów) | >>Jeśli znany jest sposób kodowania informacji, fizyczny sposób jej zapisu jest nieistotny z punktu widzenia informacyjnego. >Ryzykowne stwierdzenie wprowadzające dualizm między (niezmienną) informacją poza fizycznym zapisem a jej (zmiennymi) fizycznymi nośnikami. >To, co jest kodowane, ma przecież zawsze jakieś materialne podłoże. Kodowanie byłoby jedynie przekształcaniem jednej struktury fizycznej w inną przy zachowaniu pewnego inwariantu. Powiem tak: nie ma informacji poza fizycznym zapisem (tak jak nie ma człowieka poza ciałem).
Nawet jeśli to prawda, to czy sposób zapisu informacji jest ważny dla niej? Tak długo jak umiesz to odczytać, nie ma znaczenia jak zostało zapisane.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Nawet jeśli to prawda, to czy sposób zapisu informacji jest ważny dla niej?
Z pozoru - nie ma to znaczenia. Zamiast SMSa możesz przesłać wieść tam tamem (w pewnych warunkach). Ale tak się składa, że informacja nigdy nie występuje poza nośnikiem, który jest jej istotnym elementem. Z pewnością sa rodzaje informacji całkowicie niezależne od nośnika, ale chyba nie można tego generalizować. Weźmy pod uwagę przekaz informacji w sztuce: czy nie ma różnicy między lekturą Hamleta (tekst) a jego sceniczną wersją?
>Tak długo jak umiesz to odczytać, nie ma znaczenia jak zostało zapisane.
Otóż właśnie: sposób zapisu może ze względów czysto psychologicznych ułatwić, a czasem w ogóle umożliwić, dotarcie do informacji: możesz przekazac komuś informację przez posłańca, którego np. sam wygląd sprowokuje odbiorcę, że zamiast go wysłuchać - zrzuci go ze schodów.
Informacja jest jak sex: można doprowadzić się do orgazmu plastikową lalą, tym niemniej będzie to zawsze forma onanii.
|
|
| | | | | | | |  | | stilgar (7322 punktów) | >>Nawet jeśli to prawda, to czy sposób zapisu informacji jest ważny dla niej? >Z pozoru - nie ma to znaczenia. Zamiast SMSa możesz przesłać wieść tam tamem (w pewnych warunkach). Ale tak się składa, że informacja nigdy nie występuje poza nośnikiem, który jest jej istotnym elementem. Z pewnością sa rodzaje informacji całkowicie niezależne od nośnika, ale chyba nie można tego generalizować. Weźmy pod uwagę przekaz informacji w sztuce: czy nie ma różnicy między lekturą Hamleta (tekst) a jego sceniczną wersją?
Ale to nie jest ta sama informacja - w książce masz tekst i didaskalia, w przypadku wersji scenicznej didaskaliów nie ma, ale za to jest ekspresja aktorów - część danych jest utracona, dochodzą za to inne ( ewidentne rekodowanie stratne ). Jeśli interesuje nas tylko i wyłącznie tekst sztuki, to obie te formy są równoważne - ta część przekazu jest przenoszona bez zmian.
Podobnie jest przy DNA - zapisując tylko kody genów ATGC tracimy informacje o stanie atomów, o ich pozycji w komórce, kodując tylko dane istotne dla obserwatora. Jeśli tą utratę części informacji w zależności od formy zapisu miałeś na myśli, to się zgadzam.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Scorp (5381 punktów) | >Naturalnie, jednakże treść rzeczonej informacji jest nierozerwalnie powiązana z jej formą materialną.
Ontologia informacji to w ogóle ciekawy temat. No bo na przykład: czy treść informacji nie jest tym samym co informacja sama? Wtedy zwrot 'treść informacji' byłby pleonazmem, czyli masłem maślanym.
Powiązanie nierozerwalne informacji z formą też jest dyskusyjne: na przykład po rozszyfrowaniu genomu, informacja genetyczna może być zapisana w pliku komputerowym w postaci zapisu odpowiadającego kombinacjom ACGT, albo jakoś inaczej, przy czym zachowuje znaczenie, czy treść oryginalną. Posiada wtedy formę inną, więc może to już jest chyba inna informacja?
Ale czy jeżeli tak jest, to informacja związana jest (tak, że nie istnieje poza) nie tylko z formą, ale też z planowanym odbiorcą? No bo cóż te bity i bajty zapisu komputerowego, nawet jeżeli odpowiadają dokładnie odcinkowi spirali DNA, mogą znaczyć dla białek - translatorów, które budują ciało według jej przepisu? Nic.
Wszystko to jest bardzo ciekawe, ale nie chcę wszczynać dyskusji. Jeżeli jednak znasz jakąś książkę, która porusza te tematy, to podrzuć tytuł, proszę. Chodzi o informację, nie o genetykę. -
|
|
| | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | No to żeś poruszył ciekawy temat  . Sama informacja czy to w postaci ciągu bitów czy czegoś tam innego to jeszcze mały pikuś. Interpretator informacji stanowi o tym, o czym informacje informują  . Tak mi przyszło teraz na myśl a propos genów i ich mutacji. Jest sobie ten interpretator w organizmie, odczytuje informację dna i coś tam robi. Wynika z tego, że choroby powstające na skutek defektu genów, polegają na tym, że interpretator nie ma walidatora danych jak w przypadku programów komputerowych. Jeśli napotka złe dane, po prostu przetwarza je błędnie, wpędzając właściciela genów w kłopoty. No proszę i przypadkowo odkryłem metodę leczenia chorób powstałych na wskutek mutacji genów. Trzeba się dobrać do interpretatora  . Z góry dziękuję za przyszłego Nobla, gratulacje proszę przesyłać na maila
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > Tak mi przyszło teraz na myśl a propos genów i ich mutacji. Jest sobie ten interpretator w organizmie, odczytuje informację dna i coś tam robi. Wynika z tego, że choroby powstające na skutek defektu genów, polegają na tym, że interpretator nie ma walidatora danych jak w przypadku programów komputerowych. Jeśli napotka złe dane, po prostu przetwarza je błędnie, wpędzając właściciela genów w kłopoty.> No proszę i przypadkowo odkryłem metodę leczenia chorób powstałych na wskutek mutacji genów. Trzeba się dobrać do interpretatora .Not really  Znaczy, że odkryłeś. Masa chorób to właśnie zaburzenia "walidatorów", zwłaszcza wśród nowotworów
|
|
|  | 2 na 2 | rudyment (3233 punktów) | > A czy te argumenty też cie nie przekonują:Wystarczają mi do oceny kompetencji autora w zakresie odróżniania tez od argumentów. 
"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
|
|
|  | 6 na 6 | TyDraniu (6569 punktów) | > 1teorię Wielkiego Wybuchu trudno przyjąć ateiście, ponieważ jest ona dowodem na to, o czym od lat przekonuje religia: że świat miał kiedyś swój początek.No cóż, są dwie możliwości. Albo świat miał swój początek, albo istniał zawsze. Nie widzę nic dziwnego w tym, że raczej pierwsza możliwość jest poprawna. Nie widzę też nic dziwnego, że większość religii ma swoje mity na temat stworzenia świata, ale nie łączyłbym tego z poprawną teorią naukową, jaką jest teoria Wielkiego Wybuchu (którą bardzo łatwo przyjąłem, a więc pierwsze zdanie jest błędne w całości  ). > 2Wielki Wybuch pokazuje także, iż Wszechświat w każdej swojej fazie formował się dzięki kontrolowanemu aktowi stworzenia.? A pokazuje? > 3"Ewolucjonistyczni biolodzy nie zauważyli, że pracują na dwóch mniej lub bardziej niedopasowanych płaszczyznach: informacji i materii... Geny nie są obiektem, lecz zbiorem danych. Bez "przenośnika" informacja i materia to dwa oddzielne twory; należy je rozpatrywać osobno.30 lat temu można było tak myśleć, ale teraz pokazujesz tylko swoją ignorancję... > 4Wszystkie doświadczenia przekonują, że musi być jakaś rozumna istota, która działa zgodnie ze swoją wolą, wiedzą i talentami twórczymi. Nieznane jest prawo natury, niewiadomy proces i łańcuch zdarzeń, które potrafiłyby wpłynąć na samoistne powstanie informacji w materiiBez komentarza
|
|
3 na 3 | Jankowski agnostyk (405 punktów) | > Myśle ,że temat ciekawy oi godny uwagi.> tu można znaleźć materiał o tym,że teoria ewolucji nie ma żadnych podstaw naukowych ; wręcz popada> w konflikt z takimi teoriami i odkryciami> harunyahya(*)ji/falszerstwa_ewolucji_16.phpMoże,to przesąd,właśnie to jest zasadnicza różnica pomiędzy kreacjonistą a racjonalistą.Ja zakładam że powstaliśmy od małp,uzasadniając to różnymi dowodami,ale wiem że to może być fałsz i nie zamierzam się modlić do małp,ponieważ to nie ma sensu. Rozwijam się i doskonale swój umysł. Kreacjonista uzasadnia swoje twierdzenia pseudo-dowodami typu "tak jest napisane w biblii" .Kreacjonista zamyka się we własnym świecie,modli się do stwórcy świata,nie rozwija się, natomiast racjonalista nie przejmuje się zbytnio ewolucją,tylko postępuje według własnego określonego celu. Ludzie przestańcie paplać jak świat powstał,dyskutować na temat ewolucji.
|
|
 | | Vytautas (4394 punktów) | >Ludzie przestańcie paplać jak świat powstał,dyskutować na temat ewolucji.
Nie podoba Ci się to, że ludzie myślą? Toż właśnie umiejętnością myślenia, czyli abstrakcyjnego rozwiązywania problemów różni się gatunek ludzki od innych zwierząt.
|
|
|  | | Jankowski agnostyk (405 punktów) | >>Ludzie przestańcie paplać jak świat powstał,dyskutować na temat ewolucji. > Nie podoba Ci się to, że ludzie myślą? Toż właśnie umiejętnością myślenia, czyli abstrakcyjnego rozwiązywania problemów różni się gatunek ludzki od innych zwierząt.
Nie podoba mi się że ludzie nie mając dowodów i środków rozstrzygają o losach świata na forum internetowym... xD
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >teoria ewolucji nie ma żadnych podstaw naukowych.
Wystarczy, że ma podstawy w faktach.
|
|
2 na 2 Bożydar (2279 punktów) (zablokowany) | teoria wielkiego wybuchu (Big Bang), mówiąca o tym, że świat powstał z niczego, jest absurdalna Takie stwierdzenie ma być rzekomo dowodem nieprawdziwości.
Pomysł rozumnego kreatora jest na tyle zdroworozsądkowy, że nie zasługuje według kryteriów naukowych na to, żeby stać się nawet hipotezą.
Absurdalne, znaczy tylko sprzeczne z czyimś konserwatywnym zdrowym rozsądkiem.
Absurdalna może być dylatacja czasu, przestrzeni, efekty kwantowe, nadprzewodnictwo, czarna materia, sztuczna inteligencja i wiele innych zjawisk.
Czy absurdalność ma jakiś związek z rzeczywistością? Niekoniecznie.
|
|
4 na 4 | Vytautas (4394 punktów) | > Myśle ,że temat ciekawy oi godny uwagi.> tu można znaleźć materiał o tym,że teoria ewolucji nie ma żadnych podstaw naukowych ; wręcz popada> w konflikt z takimi teoriami i odkryciami> harunyahya(*)ji/falszerstwa_ewolucji_16.php Kliknąłem na link, a kiedy przeczytałem, że 'materię uważa się za absolutny i świadomy byt', dałem sobie spokój. Nie ma o czym mówić.
|
|
1 na 1 | Madman (7811 punktów) | > Myśle ,że temat ciekawy oi godny uwagi.> tu można znaleźć materiał o tym,że teoria ewolucji nie ma żadnych podstaw naukowych ; wręcz popada> w konflikt z takimi teoriami i odkryciami> harunyahya(*)ji/falszerstwa_ewolucji_16.phpA ja myślę, że tematem godnym uwagi jest sam autor tej książki. Jego prawdziwe nazwisko brzmi Adnan Oktar. Ciekawy jest fakt, że został on skazany przez turecki sąd na trzy lata więzienia za stworzenie nielegalnej organizacji, która przynosiła mu ogromne zyski. Aresztowano także 17 innych członków jego organizacji. Oskarżenia dotyczyły także swoistej seksafery - kobiety należące do organizacji były podobno zmuszane do świadczenia usług seksualnych, by przyciągnąć nowych członków. Myślę, że ten tekst: link powinien wystarczyć za rozwinięcie sloganu "An Invitation to the Truth", widocznego na jego stronie internetowej. Poza tym ten człowiek nie jest żadnym autorytetem w dziedzinie ewolucji, a jego wiedza w tym zakresie jest raczej szczątkowa. Jak bardzo absurdalne są argumenty tego kreacjonisty, wykazuje Richard Dawkins tutaj: psr.racjonalista.pl/kk.php/s,6130
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|