Racjonalista - Strona głównaDo treści
Lista trolli otwarta.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
12-10-2009 19:39sacrool (353 punktów)Lista trolli otwarta.
Ocena 3 na 9
Narzekania, marudzenie, załamywanie rąk, propozycje zmian i głoszone postulaty nie mają odzwierciedlenia w poprawie jakości konwersacji forumowiczów.
Tym samym otwieram Listę Trolli Forum Racjonalisty (LTFR).

Zgłaszajcie swoje kandydatury na Króla Trolla (najlepiej z linkiem do przykładowych wypowiedzi lub ich zacytowaniem). Jeśli nick zostanie uprzednio zgłoszony, wystarczy poprzeć kandydaturę i, opcjonalnie, wzbogacić uzasadnienie o dodatkowe głupawe wypowiedzi kandydata.
Co jakiś czas będę podsumowywać głosowanie. Za dwa tygodnie od dziś tytuły zostaną przyznane. Nieuzasadnione głosy, wynikające z czczych i niskich pobudek nie będą brane pod uwagę.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

12-10-2009 19:44
 Ocena 15 na 23
marcus (876 punktów)
No to ja pierwszy: Chciałbym zgłosić użytkownika sacrool za tenże temat na "króla trolli"!

In a mad world only the mad are sane.
12-10-2009 19:51 
 Ocena 5 na 9
Adrian Sadura (0 punktów)
Hahaha, w pierwszej chwili pomyślałem o tym samym, zanim zobaczyłem, że zrobiłeś to pierwszy..
Pewien teolog (o. Teilhard de Chardin) głosił, że "ewolucja świata zmierza ku kolektywizacji świadomości" i może miał rację

A co do tematu, nie jestem zwolennikiem takich akcji. Kiedy ktoś tu zachowuje się niczym rasowy troll, forumowicze raczej dają mu to do zrozumienia..

Pozdrawiam
12-10-2009 19:59
 Ocena 14 na 18
stilgar (7322 punktów)
Co za bzdura. Wszyscy wiedzą, że najlepszym lekarstwem na trole jest ich niekarmienie i ignorowanie ich. Wpisując kogokolwiek na taka liste tworzy sie niezdrowa atmosfere i prowokuje się wszystkich, łącznie z trolami, do niezdrowych dyskusji - jest to klasyczne karmienie tychże troli.
12-10-2009 21:16 
 Ocena 7 na 7
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
>Co za bzdura. Wszyscy wiedzą, że najlepszym lekarstwem na trole jest ich niekarmienie i ignorowanie ich.
Jakoś nie zauważyłem, by to w czymś pomagało.
>Wpisując kogokolwiek na taka liste tworzy sie niezdrowa atmosfere i prowokuje się wszystkich, łącznie z trolami, do niezdrowych dyskusji - jest to klasyczne karmienie tychże troli.

Moim zdaniem jest to klasyczny przykład na zwrócenie uwagi na niezdrową sytuacje panującą na tym jakże ambitnym (w założeniu) forum. Bo czy zdrowym nazwać można milionowy post w obronie Boga i religii i stumilionowy las postów tych, co na zaczepki obrońców wiary odpowiadają?
12-10-2009 21:26 
 Ocena 5 na 9
stilgar (7322 punktów)
>>Co za bzdura. Wszyscy wiedzą, że najlepszym lekarstwem na trole jest ich niekarmienie i ignorowanie ich.
>Jakoś nie zauważyłem, by to w czymś pomagało.
A próbowałeś stosować?
>>Wpisując kogokolwiek na taka liste tworzy sie niezdrowa atmosfere i prowokuje się wszystkich, łącznie z trolami, do niezdrowych dyskusji - jest to klasyczne karmienie tychże troli.
>Moim zdaniem jest to klasyczny przykład na zwrócenie uwagi na niezdrową sytuacje panującą na tym jakże ambitnym (w założeniu) forum. Bo czy zdrowym nazwać można milionowy post w obronie Boga i religii i stumilionowy las postów tych, co na zaczepki obrońców wiary odpowiadają?

Ci, którzy rozpoczynają takie wątki - trolują, a sporo użytkowników tutaj znajduje niesamowitą przyjemność w dokarmianiu ich.
13-10-2009 05:26 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
A próbowałeś stosować?

Przeważnie nie działa.
13-10-2009 09:28 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
> A próbowałeś stosować?
>Przeważnie nie działa.
Nieprawda. Zwykle działa. Kłopot tylko polega na obecności wyłamujących się ze stosowania zasady niekarmienia, a to niweczy efekt.
13-10-2009 10:13 
 Ocena 2 na 2
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
>> A próbowałeś stosować?
>>Przeważnie nie działa.
>Nieprawda. Zwykle działa. Kłopot tylko polega na obecności wyłamujących się ze stosowania zasady niekarmienia, a to niweczy efekt.

Porucznik Domestos, ten dopiero działa! Zabija wszelkie zarazki nie czyniąc wyjątków. Na śmierć zabija. Poza tym, nie miejmy złudzeń bo nawet my sami nie przestrzegamy zasad.
13-10-2009 10:22 
 Ocena 1 na 1
stilgar (7322 punktów)
>>> A próbowałeś stosować?
>>>Przeważnie nie działa.
>>Nieprawda. Zwykle działa. Kłopot tylko polega na obecności wyłamujących się ze stosowania zasady niekarmienia, a to niweczy efekt.
>Porucznik Domestos, ten dopiero działa! Zabija wszelkie zarazki nie czyniąc wyjątków. Na śmierć zabija. Poza tym, nie miejmy złudzeń bo nawet my sami nie przestrzegamy zasad.

To jest taki sam argument jak: "Panie doktorze, nie stosowałem tego lekarstwa i nie pomogło!"
13-10-2009 10:44 
 Ocena 1 na 3
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
>>>> A próbowałeś stosować?
>>>>Przeważnie nie działa.
>>>Nieprawda. Zwykle działa. Kłopot tylko polega na obecności wyłamujących się ze stosowania zasady niekarmienia, a to niweczy efekt.
>>Porucznik Domestos, ten dopiero działa! Zabija wszelkie zarazki nie czyniąc wyjątków. Na śmierć zabija. Poza tym, nie miejmy złudzeń bo nawet my sami nie przestrzegamy zasad.
>To jest taki sam argument jak: "Panie doktorze, nie stosowałem tego lekarstwa i nie pomogło!"

Twoje lekarstwo nie jest inteligentne wcale jak pewien znany proszek do prania. Nie przewiduje ono, że ZAWSZE znajdzie się jakiś wrażliwy turysta, który te biedne, wychudzone trolle dokarmi. Równie dobrze może to być także ktoś z nas, ja (jakże mógłbym zapomnieć o jałmużnie dla swych braci?), ty, a nawet Jacek, bo przecie i to sie zdarza z różnych powodów.
stilgar (7322 punktów)

>Twoje lekarstwo nie jest inteligentne wcale jak pewien znany proszek do prania. Nie przewiduje ono, że ZAWSZE znajdzie się jakiś wrażliwy turysta, który te biedne, wychudzone trolle dokarmi. Równie dobrze może to być także ktoś z nas, ja (jakże mógłbym zapomnieć o jałmużnie dla swych braci?), ty, a nawet Jacek, bo przecie i to sie zdarza z różnych powodów.

Na takie oporne plamy masz jeszcze wbudowany w forum mechanizm ignorowania wszystkich wypowiedzi danego użytkownika. Ja z niego korzystam i mam spokój z trolami.

A jaką korzyść przyniesie wg. ciebie umieszczenie danego trola na liscie?
14-10-2009 10:34 
 Ocena 7 na 9
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>A jaką korzyść przyniesie wg. ciebie umieszczenie danego trola na liscie?
Tym bardziej, że część stałych użytkowników tego forum czasami trolami bywa od czasu do czasu kierując dyskusję na manowce. A przecież nie można ich wyeliminować bo mają wiele ciekawych wypowiedzi.
14-10-2009 10:59 
 Ocena 7 na 7
lotrek (14275 punktów)

>Tym bardziej, że część stałych użytkowników tego forum czasami trolami bywa
Czasami bywa na odwrót.....i trollowi zdarzy się coś ciekawego napisać, obawiam się jednak, że to przez pomyłkę.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
15-10-2009 11:27 
 Ocena 4 na 4
sacrool (353 punktów)
>>A jaką korzyść przyniesie wg. ciebie umieszczenie danego trola na liscie?
>Tym bardziej, że część stałych użytkowników tego forum czasami trolami bywa od czasu do czasu kierując dyskusję na manowce. A przecież nie można ich wyeliminować bo mają wiele ciekawych wypowiedzi.

W dodatku ich trollingowe zapędy są niczym wrzód na dupie wielu ciekawych dyskusji. Co więcej- uznają oni te zagrywki za przejaw swego oryginalnego stylu wypowiedzi, co w rzeczy samej powinno skłonić do refleksji. A co jeszcze bardziej śmieszne: trollując sami, gnębią (zazwyczaj uciekając się do zabiegów trollingowych, sic!) za takie praktyki całą resztę (o ile reszta nie kracze jak oni lub nie należy do grona znajomych).
Dlatego właśnie przydałaby się albo lista, albo gratisowa informacja przy danych użytkownika.

(Alicja)Duda (25557 punktów)

>Dlatego właśnie przydałaby się albo lista, albo gratisowa informacja przy danych użytkownika.

Tylko kto im powie, że są trolami?
16-10-2009 20:25 
 Ocena 2 na 2
sacrool (353 punktów)
>Tylko kto im powie, że są trolami?

Może palec boży?
Odpowiedź anty-metafizyczna: współforumowicze ("taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę") lub moderatorzy, wsio rawno, byle z efektem.
16-10-2009 21:18 
 Ocena 2 na 4
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
>>Tylko kto im powie, że są trolami?
> Może palec boży?
>Odpowiedź anty-metafizyczna: współforumowicze ("taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę") lub moderatorzy, wsio rawno, byle z efektem.


Moim zdaniem powinni się za uświadamianie zabrać także psychoterapeuci, socjologowie i dziennikarze. Właściwie już to robią, ale nie dość skutecznie.
23-10-2009 15:29 
 Ocena 2 na 6
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
> (...) część stałych użytkowników tego forum czasami trolami bywa od czasu do czasu kierując dyskusję na manowce. A przecież nie można ich wyeliminować bo mają wiele ciekawych wypowiedzi.

    Jeśli pani Janina Statystyczna-Kowalska w ramach komentarza umieści dziś na forum dobry skecz, to jutro będzie chciała napisać jeszcze lepszy, o większej wartości artystycznej, zamiast bawić się w przycinki i docinki. W przypadku skeczu o sukcesie decydują własne aspiracje a wyznaczają je wewnętrzne standardy, a uwagi cenne są tylko te krytyczne, gdyż celują w podwyższenie standardu. Punkty, brawa i pochlebstwa stanowią jeno miły dodatek do działalności nie są zaś celem same w sobie, gdyż pani Statystycznej-Kowalskiej bliski jest bunt prometejsko-lucyferyczny, w którym wyzwanie stanowi zaspokojenie jakieś głębokiej potrzeby, pragnienia trudnego do sprecyzowania w kilku słowach.
    Wypowiedzi Witolda Stefaniaka są zgoła innej natury. Problemy jego chyba najtrafniej opisuje Alfred Adler. Witold S. używa forum do zaspokajania swych egoistycznych potrzeb. Wywyższa się za wszelką ceną, chce zostać mistrzem ciętej riposty itp. a wszystko po to, by wyróżnić się w grupie. W jego oczach inni są tylko numerami w społecznym rankingu nie zaś partnerami. Jeśli pojawia się krytyka jego postów bądź osoby, odbiera ją jako atak i odpowiada ciosem za cios, policzkiem na policzek, a nawet wali w mordę jak ma gorszy dzień. Inaczej mówiąc Stefaniak jest przeciwieństwem Fausta, nieudolnym sowizdrzałem, mentalnym cwaniakiem, karykaturą Stańczyka.

    Moim zdaniem błędy pani Janiny Statystycznej-Kowalskiej należy wybaczać i nie wpisywać jej na listę trolli. Na poczynania Witolda Stefaniaka należy bezwzględnie przymrużać oka by nie wikłać się w pochłaniającą cenna energię gadkę-szmatkę i na listę wpisać- niech go zobaczą!
A jak ktoś woli, niech traktuje Witka tak, jak obecnie traktuje się Wałęsę, Leppera czy Giertycha.
29-10-2009 13:27 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
A jaką korzyść przyniesie wg. ciebie umieszczenie danego trola na liscie?
Tym bardziej, że część stałych użytkowników tego forum czasami trolami bywa od czasu do czasu kierując dyskusję na manowce. A przecież nie można ich wyeliminować bo mają wiele ciekawych wypowiedzi.


Zysk jest w pewnym powstającym ładzie i porządku. Szereg osób nie będzie się ustosunkowywać do wypowiedzi stygmatyzowanych, albo będą je czytać uważniej. Wypowiedzi Trolii będą traktowane jako votum separatum. Ktokolwiek nie pomyśli: niby racjonalista a coś takiego wypisuje. Poza tym mam nadzieję, że niektórzy będą bardziej ostrożnie pisać. W końcu ostrzeżenia też coś dają, tylko brakuje mi konsekwencji w ich stosowaniu.
Zarty są bardzo pożądane, ale tylko jeżeli są na temat wątku lub czyjejś wypowiedzi.

Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
29-10-2009 13:37 
 Ocena 1 na 1
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)

>Zarty są bardzo pożądane, ale tylko jeżeli są na temat wątku lub czyjejś wypowiedzi.
... i gdy są ozdobą wypowiedzi oraz gdy nie nakręca się spirala żartu zastępująca temat właściwy.
13-10-2009 05:25 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Jakoś nie zauważyłem, by to w czymś pomagało.

Zgadzam się.
23-10-2009 21:17 
 Ocena 1 na 5
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
> Jakoś nie zauważyłem, by to w czymś pomagało.
>Zgadzam się.
Podaje przykład.
Jakiś czas temu ukryłem wypowiedzi Adamiaka (są dla mnie niewidoczne), lecz ten ptaszek nadal "przyozdabia" moje wypowiedzi.
Ludzie, dajcie mi Red Bulla!
23-10-2009 21:48 
 Ocena 6 na 10
Adamiak (36436 punktów)
>Jakiś czas temu ukryłem wypowiedzi Adamiaka (są dla mnie niewidoczne)...
   Co wcale ci nie przeszkadza w honorowaniu ich minusami.
   Dobre, bo zajebiście racjonalne.

>... lecz ten ptaszek nadal "przyozdabia" moje wypowiedzi.
   Może po prostu ptaszka na ciebie kładzie, a pisze gdzie chce?

>Ludzie, dajcie mi Red Bulla!
   Wyżej "Leona" i tak nie pofruniesz, "racjonalisto".
27-10-2009 20:23 
 Ocena 3 na 5
Wojtek (3465 punktów)
Panie Adamiak, proszę kulturniej, bo zabawy słowem skończą się dla Pana niefortunnie.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
29-10-2009 13:17 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
Co za bzdura. Wszyscy wiedzą, że najlepszym lekarstwem na trole jest ich niekarmienie i ignorowanie ich. Wpisując kogokolwiek na taka liste tworzy sie niezdrowa atmosfere i prowokuje się wszystkich, łącznie z trolami, do niezdrowych dyskusji - jest to klasyczne karmienie tychże troli.


Może masz rację, ale chwilowo myślę inaczej. Jeżeli masz rację, to jest to klapa pewnego rodzaju praworządności w samym założeniu, a nie tylko wynikiem konfrontacji ze złym jej wykonaniem, co moim zdaniem jest przyczyną takich poglądów, jak twoje.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
sacrool (353 punktów)

Cytat:

Troll jest dziki, troll jest zły
troll ma bardzo ostre kły
Nie wywołuj trolla z lasu
bo się zbudzi i nas zje


["Wierszyk w duchu zachowawczym"]


Błąd, drodzy Panowie- minus.

Bo oto troll ignorowany nie zaprzestaje swych praktyk, jeśli nie w tym, to w innym wątku. Ba! Często nawet twierdząc o słuszności swoich praktyk.
Jeśli uważacie swe głosy za zasadne, nie mam nic przeciwko:
sacrool- 2 głosy za ww wątek.


13-10-2009 01:35 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)

>Błąd, drodzy Panowie- minus.
>Bo oto troll ignorowany nie zaprzestaje swych praktyk, jeśli nie w tym, to w innym wątku. Ba! Często nawet twierdząc o słuszności swoich praktyk.

No dobra. Więc jaki jest sens wyłaniania trolli?
Póki co, prowadzisz. Co począć z taką wiedzą?

EDYCJA:

Jeszcze mam prośbę byś poparł swe twierdzenie jakimś dowodem. Dobre byłyby linki do kolejnych wątków jakiegoś trolla, który zakładał je wszystkie, mimo że w poprzednich nikt się nie wypowiedział.
Albo podaj tylko nick takiego nieodpornego na ignorowanie trolla. Każdy będzie mógł sam się przekonać, że na jego wypowiedzi nikt nie odpowiadał a on dalej zatruwa forum swoimi.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
13-10-2009 18:27 
 Ocena 5 na 5
sacrool (353 punktów)
>No dobra. Więc jaki jest sens wyłaniania trolli?

Sensu proszę upatrywać w celu. A celem: wyłonienie listy użytkowników, na wypowiedzi których można położyć lachę.

ERGO: SENS MA CHARAKTER INFORMACYJNY.

Idzie o wyłonienie osób, w rozmowach z którymi należny zachować szczególną ostrożność, których obecność na forum nie służy konstruktywnej wymianie myśli,
a prowokuje żałosne jatki słowne.

Nie jestem w stanie uczestniczyć w każdej dyskusji, w każdym z działów, zaś aktywność trolli ma charakter lokalny (w ramach konkretnych działów) albo ogólnoforumowy. Toteż uważam, że albo taka lista (najlepiej aktualizowana przez moderatorów) albo informacja zamieszczana w danych użytkownika (np. "Uwaga: użytkownik stosuje niedozwolone praktyki trollingowe"), będzie użyteczna i zaoszczędzi wielu jałowych konwersacji.

Samo ignorowanie to o tyle za mało, że wcześniej czy później komuś ignorującemu prawdopodobnie puszczą nerwy (jak wiadomo trolle to istoty niezłomne
w swej dokuczliwej upartości).

CHODZI O WYELIMINOWANIE I TROLLI I PRAKTYK TROLLOWSKICH, STOSOWANYCH TAKŻE (a kto wie, czy nie przede wszystkim!) PRZEZ FORUMOWICZY Z DŁUGIM STAŻEM (i sporą ilością punktów).

Jeśli chodzi o praktyki trollowskie, szczegółowo wymienia je chociażby Wikipedia ("Symptomy trollowania"): pl.wikipedia.org/wiki/Trollowanie .

Na forum Racjonalisty szczególnie eksploatowane są (za: Wikipedia):
- chętne używanie argumentów ad personam;
- skrajny stosunek do netykiety (wybrane zasady) lub ortografii - albo
atakowanie wszystkich za najdrobniejsze "literówki" albo demonstracyjne
łamanie zasad;
- skrajna megalomania i pogardliwy stosunek do innych osób;
- nieumiejętność przyznania się do błędu;
- brak konsekwencji podczas prowadzenia dyskusji i zaprzeczanie własnym tezom
i opiniom.

Proponuję zastanowić się nad wzbogaceniem opisu ww. praktyk o następujące:
- brak rozeznania z kim prowadzi się dyskusje- dot. podstawowych informacji,
np. czy rozmówca jest kobietą czy mężczyzną;
- tworzenie przez trolle lub osoby stosujące praktyki trollowe kółek wzajemnej
adoracji.

TEMAT TROLLI I ZASAD FUNKCJONOWANIA FORUM BYŁ JUŻ WIELOKROTNIE PORUSZANY. (Naliczyłam 7 wątków. Wynik należy powiększyć o wypowiedzi zamieszczane w innych wątkach tematycznych.)
BEZSKUTECZNIE.

Wkurza mnie, że użytkownicy, którzy z racji sporego stażu na forum powinni znać PISANE I UMOWNE zasady tu funkcjonujące, z wyrachowaniem stosują swoje trollowe praktyki.
Stąd moja inicjatywa. Może umieszczenie konkretnych forumowiczów na konkretnej liście skłoni ich do refleksji, skoro nic innego (szczególnie ignorowanie!) nie pomaga.

NIECH FORUM RACJONALISTY ODZNACZA SIĘ WRESZCIE PRZYZWOITYM POZIOMEM DYSKUSJI
I KULTURY ROZMÓW.


13-10-2009 23:01 
 Ocena 13 na 17
-jad- (18783 punktów)
>> Więc jaki jest sens wyłaniania trolli.
>wyłonienie listy użytkowników, na wypowiedzi których można położyć lachę.

Na wszystkie wypowiedzi można położyć lachę.

>ERGO: SENS MA CHARAKTER INFORMACYJNY.

ERGO: ZDOBYTA W TEN SPOSÓB INFORMACJA JEST BEZWARTOŚCIOWA

> Toteż uważam, że albo taka lista (najlepiej aktualizowana przez moderatorów) albo informacja zamieszczana w danych użytkownika (np. "Uwaga: użytkownik stosuje niedozwolone praktyki trollingowe")

Moderator powinien usuwać trolle z forum a nie wciągać je na listę czy wypalać im piętno w profilu.

>CHODZI O WYELIMINOWANIE I TROLLI I PRAKTYK TROLLOWSKICH, STOSOWANYCH TAKŻE (a kto wie, czy nie przede wszystkim!) PRZEZ FORUMOWICZY Z DŁUGIM STAŻEM (i sporą ilością punktów).

>TEMAT TROLLI I ZASAD FUNKCJONOWANIA FORUM BYŁ JUŻ WIELOKROTNIE PORUSZANY. (Naliczyłam 7 wątków. Wynik należy powiększyć o wypowiedzi zamieszczane w innych wątkach tematycznych.)
>BEZSKUTECZNIE.
>Wkurza mnie, że użytkownicy, którzy z racji sporego stażu na forum powinni znać PISANE I UMOWNE zasady tu funkcjonujące, z wyrachowaniem stosują swoje trollowe praktyki.

Jedną z zasad panujących w ogóle w necie jest używanie wielkich liter z umiarem.

>NIECH FORUM RACJONALISTY ODZNACZA SIĘ WRESZCIE PRZYZWOITYM POZIOMEM DYSKUSJI
>I KULTURY ROZMÓW.

Od momentu, gdy zacząłem pisywać na forum, widziałem podobne zawołania już kilka razy. Mimo, że apel wszyscy popierają, to zawsze ignorują.

Pozdrawiam.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
14-10-2009 00:37 
 Ocena 4 na 6
sacrool (353 punktów)
>Moderator powinien usuwać trolle z forum a nie wciągać je na listę czy wypalać im piętno w profilu.

Piętno wypracowane w pocie trollowania jest jak najbardziej zasłużone. Jednocześnie nie o piętno tu chodzi, a o sankcje i konsekwencje. Wywalać proponuję raczej za recydywę. Widzisz, być trollem to niekoniecznie to samo co stosować zagrywki z tej półki. Dlatego też - trolli może i powinno się wyrzucać, a użytkowników uciekających się do praktyk trollowych- znakować.

>Jedną z zasad panujących w ogóle w necie jest używanie wielkich liter z umiarem.

Wezmę to pod uwagę. Jednak Twoja konkluzja nie jest związana z treścią, do jakiej się odnosiłeś. Co chciałeś przez to osiągnąć, pojęcia nie mam. Weź pod uwagę, że stosowanie wielkich liter jest uzasadnione w przypadku tekstu mającego szczególne znaczenie.Można podkreślić, można pogrubić, można użyć kursywy lub capsa./font]

>Od momentu, gdy zacząłem pisywać na forum, widziałem podobne zawołania już kilka razy. Mimo, że apel wszyscy popierają, to zawsze ignorują.

[font=Courier New]Smutne.

14-10-2009 09:37 
 Ocena 10 na 10
-jad- (18783 punktów)

>Piętno wypracowane w pocie trollowania jest jak najbardziej zasłużone. Jednocześnie nie o piętno tu chodzi, a o sankcje i konsekwencje.

No właśnie.

>Wywalać proponuję raczej za recydywę. Widzisz, być trollem to niekoniecznie to samo co stosować zagrywki z tej półki. Dlatego też - trolli może i powinno się wyrzucać, a użytkowników uciekających się do praktyk trollowych- znakować.

Rzecz w tym, że od tego jest moderator. On może upominać, ostrzegać i wyrzucać. Jeśli uważasz, że ktoś trolluje albo w inny sposób łamie regulamin, możesz go podkablować wysyłając wiadomość prywatną albo korzystając z wykrzyknika pod wypowiedzią (zgłoś naruszenie). Po co więc ranking trolli? I tak ostateczną decyzję o zablokowaniu danego użytkownika będzie musiało podjąć kolegium moderatorów. Zdaje mi się, że taka lista może tylko nakręcić spiralę nienawiści bo jeśli jeden drugiego wciąga na listę, to drugi mu się tym odwdzięcza albo śmieje mu się w twarz i zaczyna się kolejna przepychanka.

Taką listę można sobie ułożyć w głowie albo spisać gdzieś, jeśli pamięć nie domaga. Nie wyobrażam sobie, że mógłbym sugerować się listą publiczną, żeby inni za mnie myśleli po prostu i decydowali z kim warto rozmawiać a z kim nie. O ile trolle bywają męczące, to nie są zbyt czasochłonne. Łatwo poznać, z kim masz do czynienia i zaprzestać dyskusji z nim.

>>Jedną z zasad panujących w ogóle w necie jest używanie wielkich liter z umiarem.
>Wezmę to pod uwagę. Jednak Twoja konkluzja nie jest związana z treścią, do jakiej się odnosiłeś.

Owszem, jest.

>Co chciałeś przez to osiągnąć, pojęcia nie mam.

I minus za to, czy za coś innego?
Chodzi o to, że wytykasz innym łamanie zasad a sama je łamiesz. Nie mówię, że świadomie. Wielkie litery stosowane w nadmiarze nie są oczywiście wielkim przewinieniem ale jakimś są. Trudno funkcjonować w necie żadnego nie popełniając, prawdę mówiąc. Weźmy takie

- brak konsekwencji podczas prowadzenia dyskusji i zaprzeczanie własnym tezom
i opiniom.


Zdaje się, że mi się zdarzało. Żarty też, mimo że to taki poważny portal.

>Weź pod uwagę, że stosowanie wielkich liter jest uzasadnione w przypadku tekstu mającego szczególne znaczenie.Można podkreślić, można pogrubić, można użyć kursywy lub capsa.

Dlatego napisałem "z umiarem". Weź pod uwagę, że większość forumowiczów będzie uważało, że ich teksty mają szczególne znaczenie. Agnosiewicz, moderatorzy i Koraszewski nie powinni schodzić z capsa właściwie. Uważam, że w Twojej wypowiedzi tego podkreślenia było więcej niż tekstu o szczególnym znaczeniu.

>>Od momentu, gdy zacząłem pisywać na forum, widziałem podobne zawołania już kilka razy. Mimo, że apel wszyscy popierają, to zawsze ignorują.
>Smutne.

Raczej interesujące. Może każdy ma inną wizję przyzwoitego poziomu i kultury rozmów...


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
14-10-2009 22:15 
 Ocena 3 na 5
sacrool (353 punktów)
> Jeśli uważasz, że ktoś trolluje albo w inny sposób łamie regulamin, możesz go podkablować wysyłając wiadomość prywatną albo korzystając z wykrzyknika pod wypowiedzią moderatorów. Zdaje mi się, że taka lista może tylko nakręcić spiralę nienawiści bo jeśli jeden drugiego wciąga na listę, to drugi mu się tym odwdzięcza albo śmieje mu się w twarz i zaczyna się kolejna przepychanka.

-jad-, wybierz się na wycieczkę szlakiem wypowiedzi Adamiaka (oto przykładowa: www.racjonalista.pl/forum.php/s,257611#w257752 - a może uważasz, że ta wypowiedź wnosi coś do dyskusji w wątku i jest na temat?) ), zlicz wszystkie te, które podchodzą pod praktyki trollingowe, poklikaj przy nich w wykrzyknik, a zapewne zaboli cię palec od nadmiaru kliknięć.
Poza tym: jatki są tak czy owak, więc istnienie listy lub informacji przy danych użytkownika to raczej efekt wtórny tychże. Przyczyn scysji nie upatruj w liście i jej istnieniu (skoro jatki istnieją, choć listy brak), ale w (nie)dojrzałości użytkowników.


>Jedną z zasad panujących w ogóle w necie jest używanie wielkich liter z umiarem.
Zapewne. Co nie zmienia faktu, że się czepiasz formy, bo treści nie skomentowałeś. A był to ważny głos w dyskusji. Powtórzę zatem: praktyki trollingowe bardzo często stosują forumowicze z długim stażem i sporą ilością punktów, na co, chwilę wcześniej, zwróciła również uwagę Alicja(Duda).

>>Co chciałeś przez to osiągnąć, pojęcia nie mam.
>I minus za to, czy za coś innego?
Za to, że pojęcia nie mam w jakim celu zastosowałeś swój zabieg? Heh...

>Dlatego napisałem "z umiarem".
Z umiarem- w jednej wypowiedzi.

> Może każdy ma inną wizję przyzwoitego poziomu i kultury rozmów...
Może. Podobnie każdy może mieć inną wizję kultury języka: jedni co do drugie słowo używają qrwa, inni dodają do tego jeszcze kilka przymiotników. Oczywiście ironizuję, bo widzę, że nie przemyślałeś albo nie zrozumiałeś o co mi chodzi. Wydaje mi się jednak, że wyłożyłam to już dość jasno, więc możesz przeczytać jeszcze raz, ale ze zrozumieniem.
15-10-2009 16:40 
 Ocena 9 na 9
-jad- (18783 punktów)

>-jad-, wybierz się na wycieczkę szlakiem wypowiedzi Adamiaka (oto przykładowa: www.racjonalista.pl/forum.php/s,257611#w257752 - a może uważasz, że ta wypowiedź wnosi coś do dyskusji w wątku i jest na temat?) ), zlicz wszystkie te, które podchodzą pod praktyki trollingowe, poklikaj przy nich w wykrzyknik, a zapewne zaboli cię palec od nadmiaru kliknięć.

Dlaczego ja mam klikać, jeśli wypowiedzi rażą Ciebie? Gdy mnie rażą to klikam ale palec częściej boli mnie od rozdawania plusów. Nie pamiętam czy bolał mnie już, gdy dawałem Adamiakowi za tą podlinkowaną przez Ciebie wypowiedź.
Podlinkuj może tą, gdzie Adamiak dogryzł Tobie, bo o to przecież chodzi, prawda? I skoro już go obgadujemy, to zdaje mi się, że za trolla jest uważany najczęściej przez tych, którzy nie potrafili go gdzieś przegadać albo w inny sposób za nim nie nadążają. To chyba dlatego, że ma tendencję do nie mówienia niczego wprost i niektóre jego wypowiedzi mogą zajmować uwagę, na denerwująco długi czas, jeśliby chcieć zrozumieć.
Proponuję dla odmiany wybrać się na wycieczkę szlakiem wypowiedzi Leona, który zresztą występował na forum używając różnych tożsamości, co jest trollowaniem na pewno.

>Poza tym: jatki są tak czy owak, więc istnienie listy lub informacji przy danych użytkownika to raczej efekt wtórny tychże. Przyczyn scysji nie upatruj w liście i jej istnieniu (skoro jatki istnieją, choć listy brak), ale w (nie)dojrzałości użytkowników.

Ale po co ogień ten podżegać jeszcze, skoro nic to nie da?

>Powtórzę zatem: praktyki trollingowe bardzo często stosują forumowicze z długim stażem i sporą ilością punktów, na co, chwilę wcześniej, zwróciła również uwagę Alicja(Duda).

Więc, jak już radziłem- wykrzykniki albo pisma do moderatorów. Skoro aż kipią od trollowania, to nie będzie wielkiego problemu z ich znalezieniem. Zmusisz w końcu moderatorów do działania albo odpowiedzi na Twoje skargi.

>Za to, że pojęcia nie mam w jakim celu zastosowałeś swój zabieg? Heh...

Dobre. Pojęcia nie masz Ty ale minus dla mnie.
Usprawiedliwię Ci go sensowniej- była to mała złośliwość z mojej strony. Nie za darmo oczywiście a za to:

Cytat:
>No dobra. Więc jaki jest sens wyłaniania trolli?

Sensu proszę upatrywać w celu.


Chyba chciałaś mi tym dogryźć, co? Bo każdy, nawet idiota, widzi, że w moim pytaniu "sens" i "cel" można zastosować zamiennie.

>> Może każdy ma inną wizję przyzwoitego poziomu i kultury rozmów...
>Może. Podobnie każdy może mieć inną wizję kultury języka: jedni co do drugie słowo używają qrwa, inni dodają do tego jeszcze kilka przymiotników.

Zgadza się. Inni chcieliby nie stosować form grzecznościowych a inni stosują częściej niż trzeba, następni nadużywają różnych zwrotów "w zasadzie", "ogólnie", "w końcu", "generalnie" czy "na przykład", na przykład. Często bywa to bardziej irytujące niż niejedna "kurwa".

>Oczywiście ironizuję, bo widzę, że nie przemyślałeś albo nie zrozumiałeś o co mi chodzi.

I ironia może pomóc w zrozumieniu? Uczysz się od Adamiaka?

>Wydaje mi się jednak, że wyłożyłam to już dość jasno, więc możesz przeczytać jeszcze raz, ale ze zrozumieniem.

Osnowa o czytaniu ze zrozumieniem.

Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
16-10-2009 21:02 
 Ocena 2 na 2
sacrool (353 punktów)
>Podlinkuj może tą, gdzie Adamiak dogryzł Tobie, bo o to przecież chodzi, prawda?
Niestety nie o to chodzi. Mam daleko za sobą okres, w którym gdy ktoś nadepnął na odcisk pisało się na szkolnej ławce "Jolka jest głupia".

>I skoro już go obgadujemy, to zdaje mi się, że za trolla jest uważany najczęściej przez tych, którzy nie potrafili go gdzieś przegadać albo w inny sposób za nim nie nadążają. To chyba dlatego, że ma tendencję do nie mówienia niczego wprost i niektóre jego wypowiedzi mogą zajmować uwagę, na denerwująco długi czas, jeśliby chcieć zrozumieć.
Daleka jestem obgadywaniu- gdyby mi o to chodziło, zaprosiłabym Cię, z pomocą opcji forum, na małe tet-a-tet. Zabiegi o jakich myślę i piszę można wyrafinowanie określić zbędną i kąśliwą ironią. Owszem, sama ją lubię, jeśli umiejętnie się nią posługiwać- może czemuś służyć. Niestety takich zagrywek o jakie mi chodzi nie można nazwać umiejętnie stosowaną ironią, a pełno ich tu (to nie jest fundament oryginalności stylu Adamiaka, to po prostu...a zresztą, każdy sobie to nazwie na własne potrzeby).

>Proponuję dla odmiany wybrać się na wycieczkę szlakiem wypowiedzi [url=http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,247099#w247571]Leona
Sam zgłosił swoją kandydaturę. Poza tym- z tego, co zauważyłam, zmienił styl swojej argumentacji na dojrzalszy.

>Ale po co ogień ten podżegać jeszcze, skoro nic to nie da?
Tego jeszcze nie wiemy. Możemy natomiast zweryfikować to w praktyce.

> Sensu proszę upatrywać w celu.[/cytat]
>Chyba chciałaś mi tym dogryźć, co?
Chyba źle zrozumiałeś ; )

>I ironia może pomóc w zrozumieniu? Uczysz się od Adamiaka?
Bynajmniej. Ale jak już napisałam- jest ona bliska mojemu zołzowatemu sercu, toteż bywa, że nie omieszkam ją zastosować.

> Osnowa [url=http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,165135]o czytaniu ze...
Polemizowałabym z Osnową, chociażby z powodu nieuwzględnienia czynników psychologicznych mających wpływ na odbieranie czytanych treści. "Ale to już inna historia, inna historia", a wątek przedawniony...
16-10-2009 21:30 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)

>> Sensu proszę upatrywać w celu.
>>...........
>Chyba źle zrozumiałeś ; )

Możliwe. O co więc tam szło?

>Polemizowałabym z Osnową, chociażby z powodu nieuwzględnienia czynników psychologicznych mających wpływ na odbieranie czytanych treści. "Ale to już inna historia, inna historia", a wątek przedawniony...

jad (11) o czytaniu ze zrozumieniem. Czynniki psychologiczne? Zakładasz, że ktoś poproszony o czytanie ze zrozumieniem, będzie się starał tak bardzo, aż zrozumie?

Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
26-10-2009 20:00 
 Ocena 3 na 3
sacrool (353 punktów)
>Chyba źle zrozumiałeś ; )
>Możliwe. O co więc tam szło?

-jad-, całkiem zwyczajnie: za dużo ozdobników. Ot co.

>Zakładasz, że ktoś poproszony o czytanie ze zrozumieniem, będzie się starał tak bardzo, aż zrozumie?

Nie. Miałam na myśli rzutowanie własnych stanów emocjonalnych, psychicznych na czytaną treść, co w efekcie może wypaczać odbiór tych treści.
Skoro już przy czytaniu z/bez zrozumienia- przykład do rozpatrzenia:

Cytat:
Dzięki dokonanej przez Ciebie syntezy nudy i Listy trolli olśniło mnie niczym bohatera wiadomej kreskówki.
Najwidoczniej wypowiedzi merytoryczne nudzą pewne grono użytkowników forum (zakładam, że nierzadko oszczędzają sobie trudu przeczytania co dłuższych wypowiedzi), toteż fundują oni sobie i innym rozrywkę w postaci mało wyszukanych jatek i potyczek na bezsensowne komentarze.
Remedium może stanowić np. kółko i krzyżyk, albo szachy.

Reakcja na powyższe słowa:

Cytat:
Uważasz swój wątek za merytoryczny? Może zamiast narzekać, po prostu swoimi postami podnieś średnią jakości wypowiedzi na forum.


Czy odpowiedź jest wynikiem przeczytania ze zrozumieniem?



Walczę z wiatrakami.
27-10-2009 01:18 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>>Możliwe. O co więc tam szło?
>-jad-, całkiem zwyczajnie: za dużo ozdobników. Ot co.

Ok.

>Nie. Miałam na myśli rzutowanie własnych stanów emocjonalnych, psychicznych na czytaną treść, co w efekcie może wypaczać odbiór tych treści.

Heh. Oczywiście. Kto ma taki czysty, bystry umysł, by własne stany emocjonalne, psychiczne ignorować, wyłączać i przyjmować treść nieskażoną?

>Skoro już przy czytaniu z/bez zrozumienia- przykład do rozpatrzenia:
....
>Czy odpowiedź jest wynikiem przeczytania ze zrozumieniem?

Nie wiem. Naprawdę.

>Walczę z wiatrakami.
Albo i z wiatrem


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
27-10-2009 19:56 
 Ocena 2 na 2
sacrool (353 punktów)
>Kto ma taki czysty, bystry umysł, by własne stany emocjonalne, psychiczne ignorować, wyłączać i przyjmować treść nieskażoną?

Przecież nie o przeglądanie się w treści, niczym w lustrze, chodzi, a o rodzaj konfrontacji z treścią. Wytarte i mocno zużyte obecnie słowo "empatia" w pewien sposób tu pasuje. Jako wczuwanie się w to, co czytam, co nie znaczy: w siebie, kiedy czytam.
Rozumiesz o co mi chodzi?


Walczę z wiatrakami.
27-10-2009 20:39 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>>Kto ma taki czysty, bystry umysł, by własne stany emocjonalne, psychiczne ignorować, wyłączać i przyjmować treść nieskażoną?
>Przecież nie o przeglądanie się w treści, niczym w lustrze, chodzi, a o rodzaj konfrontacji z treścią. Wytarte i mocno zużyte obecnie słowo "empatia" w pewien sposób tu pasuje. Jako wczuwanie się w to, co czytam, co nie znaczy: w siebie, kiedy czytam.
>Rozumiesz o co mi chodzi?

Nie bardzo. Nijak nie pasuje mi tu słowo "empatia". Przeglądanie się w treści jak w lustrze też nie. Chyba za dużo metafor do rozszyfrowania, jak dla mnie. Jeśli możesz jaśniej, to proszę.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
16-10-2009 21:38 
 Ocena 1 na 1
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)

>>Proponuję dla odmiany wybrać się na wycieczkę szlakiem wypowiedzi Leona
> Sam zgłosił swoją kandydaturę. Poza tym- z tego, co zauważyłam, zmienił styl swojej argumentacji na dojrzalszy.

Cytat:
Bo mnie się wydaje, Hippiaszu, coś całkiem przeciwnego niż ty mówisz. Ci, którzy szkodzą ludziom i krzywdzą ich, i oszukują, i uchybiają prawu rozmyślnie, a nie mimo woli, ci mi się wydają lepsi, niż ci co mimo woli. Niekiedy znowu wydaje mi się wprost przeciwnie; więc błąkam się na tym punkcie: oczywista dlatego, że nie mam wiedzy.

Nie ulega wątpliwości, że trolluje z rozmysłem, celowo, a nie mimo woli. Pisałem już o tym nie tak dawno. Choć niewątpliwie i tak zdarza się, że widzę i pochwalam to, co lepsze, lecz wybieram gorsze.
13-10-2009 05:27 
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Bo oto troll ignorowany nie zaprzestaje swych praktyk, jeśli nie w tym, to w innym wątku. Ba! Często nawet twierdząc o słuszności swoich praktyk.

Przykłady empiryczne na to wskazują. Wystarczy się tu rozejrzeć.
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
Drżę...
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
Oficjalnie zgłaszam swoja kandydaturę. Nie chce mi się odszukiwać moich the best of spośród dawnych wypowiedzi więc daje coś świeżego z wątku de Voltaire'a czy pp Placownika?

Cytat:
>>Czy gdyby ktoś uważał, że sam fakt bycia Polakiem uprawnia innych do masowej eksterminacji Polaków, byłbyś za wolnością słowa? Zauważ, że ktoś taki w sumie nie ma zamiaru gawędzić.
>Tak. Tak długo jak ktoś nie łapie za broń i nie zabiera sie do dzieła, może sobie uważać co chce.
>Jeśli nie będziesz walczyć o wolność słowa dla wszystkich, możesz sie jutro obudzić w świecie, w którym nie wolno ci się będzie odezwać.

p*****l SIĘ SZMATO j****a OJCOWSKIM KUTASEM!!!


ŻYDZEW DO GAZU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! HITLER RULES & RYDZYK TEŻ!


   Jak już wspomniałem w tym samym wątku, cenie ironie i sarkazm, ale pod warunkiem, że są dobrą przyprawą, użytą z rozwagą, znawstwem bądź bez tego ale na pewno bez przesady, z wyczuciem. Tu być może przesądziłem z pieprzem, ale ci co zrozumieli nie mieli mi wcale za złe.
    Temat jaki zaproponowała sacrool uważam za ironiczny głos w słusznej sprawie, lecz w tym przypadku trudno mi orzec czy nie jest on czasem nieco mdły. Kwestia smaku. Mimo tego czekam na reakcje społeczności.
Moja jest taka:

   Na forach publicznych kwitnie zło i rozpusta. Wyjąwszy oczywiście te wyjątkowe, specjalistyczne, mocno moderowane, gdzie tępi się ostro najniewinniejsze offtopiczki, bo zasady gry są tam nadrzędne wobec niczym nieskrępowanej wolności ekspresji, z której najchętniej korzystają chamy zwykłe i niezwykli zwyrodnialcy np. Ja, witwos, pewien człek miłujący prawdę, belvedere (wszystkim bardzo nam jej brakuje), oraz wuj łotra (chodzi chyba o tego łotra konającego na krzyżu wraz panem naszym Jezusem Chrystusem po lewicy jego) i jak się okazuje również sacrool.
    Nie mówię, że tutaj jad leje się strumieniami jak na onecie, ale też daleki jestem od uznania forum racjonalistów za salon w którym można spokojnie porozmawiać, za oazę spokoju w duchu inteligentnych wypowiedzi, za współczesny salon wymiany idei moderowany przez jaką dzisiejszą Salomeę. Albo za jadalnię gdzie w czwartek zjeść można smacznego barana w sosie z wieprza, czy też werandę na której popołudniową miętową herbatką można spożyć w towarzystwie Agnosiewicza.
    Zbyt wiele tu mitów (w pejoratywnym sensie), półprawd, fałszu, obłudy i postaci, których świadomość pozostawia wiele do życzenia. Prywatne fobie, urazy, kompleksy, poronione ambicje i nieskrywane antypatie, to tylko nieliczne z grzechów i zaniedbań wielu forumowiczów racjonalistów taśmowo tworzących śpieszne sądy a nawet samosądy.
   Niejednokrotnie osobiste utarczki pomiędzy uczestnikami tzw. dyskusji zyskały status i rezonans niewspółmierny do realnej wartości tych sporów. Dzięki Bogu te drobne spiski zmowy i żenujące debaty nie maja wypływu na bieg życia publicznego.
Nie pojmuje roli tego forum jako narzędzia mogącego przysłużyć się jakimś wielkim zmianom społecznym, nie wierze, że stąd bezpośrednio wypłyną kiedykolwiek jakieś ciekawe propozycje reform itp., ale trudno mi się zgodzić na obecny stan rzeczy.
   Forum internetowe jest z założenia (tak mi się wydaje) instrumentem myślowotwórczym, narzędziem służącym wymianie poglądów, racji, budowania relacji, pomaga w określeniu dążeń, że za jego pomocą można także zbada aktualne nastroje społeczne.
To ostatnie się sprawdza, ale widać przede wszystkim narastającą fale chamstwa o czym pisze ostatnio sporo Polityka, a także Gazeta Wyborcza, Wprost, Newsweek i inne tytuły.
Nie ma się co oszukiwać, drodzy forumowicze. Chamstwa i tandety intelektualnej tu nie brakuje, tyle że zazwyczaj są one zgrabnie zawoalowane, perfumowane.
13-10-2009 12:55 
 Ocena 1 na 1
TyDraniu (6569 punktów)
>Dzięki Bogu te drobne spiski zmowy i żenujące debaty nie maja wypływu na bieg życia publicznego.

Ale z tym "dzięki bogu" to przegiąłeś pałę . Wysyłam skargę do Strasburga.
13-10-2009 15:42 
 Ocena 1 na 7
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
>>Dzięki Bogu te drobne spiski zmowy i żenujące debaty nie maja wypływu na bieg życia publicznego.
>Ale z tym "dzięki bogu" to przegiąłeś pałę . Wysyłam skargę do Strasburga.

Regulamin forum mówi;
§ 14. Treść wypowiedzi powinna być merytoryczna, odnosząca się do tematyki wątku, zrozumiała dla innych uczestników.

§ 14. 1. Niesnaski osobiste między uczestnikami Forum lub uczestnikami i innymi osobami należy wyjaśniać sobie tylko poprzez e-mail, nie zawracając tym głowy reszcie uczestników. Zakazane jest inicjowanie wątków i wypowiedzi, których głównym podtekstem są sprawy osobiste a nie merytoryczne. Użytkownicy nie reagujący na upomnienia i ostrzeżenia Moderatorów wzywające do zaprzestania osobistych utarczek, mogą zostać zablokowani w dostępie do Forum na 3 dni. Dotyczy to wszystkich stron sporu - Forum jest dla wymiany myśli a nie dylematów osobistych.


Zadaje sobie sprawę, że ten tekst powinienem wysłać bezpośrednio do ciebie i nie zawracać dupy innym i poprosić sacrool lub moderatora o usunięcie twojej wypowiedzi. Chce jednak przy tej okazji zwrócić uwagę jak łatwo zrobić z wątku śmietnik. Żart owszem, bawi lecz tego typu żarty wypowiada się w kuluarach. W przeciwnym razie powinien zostać uznany za zakłócanie wymiany myśli innych użytkowników.
Proponuje dopisać jedno zdanie do § 14. 1. ŻARTY NA BOK.
13-10-2009 16:17 
 Ocena 9 na 13
Adamiak (36436 punktów)
>Proponuje dopisać jedno zdanie do § 14. 1. ŻARTY NA BOK.

   Jeszcze dorzucić § 1b. Zakaz logowania dla wszystkich mieszkających na wschód od Wąchocka.

13-10-2009 19:05 
 Ocena 6 na 10
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
>>Proponuje dopisać jedno zdanie do § 14. 1. ŻARTY NA BOK.
>   Jeszcze dorzucić § 1b. Zakaz logowania dla wszystkich mieszkających na wschód od Wąchocka.

   Panie Adamiak, jest pan absolutnym faworytem na króla degrengolady. Jeśli tak bardzo ceni sobie pan żarciki niech sobie ulży na onecie zamiast robić cyrk z tego forum.
Wiele spośród osób z długim stażem na forum, traktują je jako przednia zabawę nie pozwalając innym poważnie porozmawiać. Jeśli lubi pan zabawy w piasku, zapraszam do działu BAZGROŁY. To samo dotyczy pozostałych.
   Dla mnie "forumowanie" jest formą kreatywnego spędzania wolnego czasu i wybrałem właśnie to miejsce ze względu na profil serwisu RACJONALISTA.PL Zupełnie nie rozumiem przyzwolenia na robienia tu nędznego kabaretu, traktowania forum jako jakiegoś narzędzia kanalizacji osobistych frustracji.
13-10-2009 21:10 
 Ocena 13 na 19
Adamiak (36436 punktów)
>>Proponuje dopisać jedno zdanie do § 14. 1. ŻARTY NA BOK.
>   Jeszcze dorzucić § 1b. Zakaz logowania dla wszystkich mieszkających na wschód od Wąchocka.

>Panie Adamiak, jest pan absolutnym faworytem na króla degrengolady.
   Cieszę się, że ni przez chwilę nie chciałem zostać arbitrem elegantiarum, jak pan, panie "Leon" - nie wchodzimy sobie w drogę.

>Jeśli tak bardzo ceni sobie pan żarciki niech sobie ulży na onecie zamiast robić cyrk z tego forum.
   Kilkakrotnie czytałem regulamin forum i nie doczytałem, że jest przeznaczone wyłącznie dla zgorzkniałych artystów z pretensjami (), karawaniarzy z depresją, niedocenianych melancholików, czy choćby zafrasowanych weltszmercmanów, dla których łyk dowcipu jest co najmniej nietaktem.
   Może zbyt rozrywko..., tfu, wyrywkowo czytałem?

>Wiele spośród osób z długim stażem na forum, traktują je jako przednia zabawę nie pozwalając innym poważnie porozmawiać.
   Już choćby to dałoby normalnemu człowiekowi asumpt do pomyślenia, że świetnie się bawimy.

>Jeśli lubi pan zabawy w piasku, zapraszam do działu BAZGROŁY.
   Z formy zaproszenia wnioskuję, że został pan honorowym gospodarzem tegoż działu, czego panu szczerze i bez cienia fałszywej zazdrości, gratuluję.

>To samo dotyczy pozostałych.
   Za innych, hm, gratulować nie zamierzam.

>   Dla mnie "forumowanie" jest formą kreatywnego spędzania wolnego czasu i wybrałem właśnie to miejsce ze względu na profil serwisu RACJONALISTA.PL
   Rozraduję pewnie pana, panie "Leon", wyznaniem, że ja też.

>Zupełnie nie rozumiem przyzwolenia na robienia tu nędznego kabaretu...
   Przepraszam za siłę rażenia moich dowcipów, są jak życie: czasami cudowne, ale bywa, że jeszcze cudaczniejsze.

>... traktowania forum jako jakiegoś narzędzia kanalizacji osobistych frustracji.
   No właśnie, panie "Leon", weź pan sobie do serca tę samokrytykę i przekuj w czyn.

   Miłego wieczoru.

Edycja.
   Pytanie: w którym kierunku od Wąchocka pan mieszkasz, byłoby pewnie nietaktem?
.
13-10-2009 23:53 
 Ocena 5 na 5
apud (4399 punktów)

>§ 14. Treść wypowiedzi powinna być merytoryczna, odnosząca się do tematyki wątku, zrozumiała dla innych uczestników.

ladnie brzmi, ten punkt. Szczegolnie po przecinku.

Jak kto czego nie rozumie to wina piszaego.
Ze za trudno pisze.
A jak napisze lekko ladnie i przyjemnie to se na pewno jajca robi.

Dobrze chociaz ze takiego NIE spelniajacego $14 docenia sie wybierajac go na KROLA
14-10-2009 13:52 
 Ocena 2 na 4
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
>>§ 14. Treść wypowiedzi powinna być merytoryczna, odnosząca się do tematyki wątku, zrozumiała dla innych uczestników.
>ladnie brzmi, ten punkt. Szczegolnie po przecinku.
>Jak kto czego nie rozumie to wina piszaego.
>Ze za trudno pisze.
>A jak napisze lekko ladnie i przyjemnie to se na pewno jajca robi.
>Dobrze chociaz ze takiego NIE spelniajacego $14 docenia sie wybierajac go na KROLA

Nie czepiaj się słówek apud. Byc może nie jest to fortunne sformułowanie ale wiadomo o co chodzi. Podstawową cechą dobrego stylu jest komunikatywność i zgodność z zasadami poprawności, gdyż celem każdej wypowiedzi jest nawiązanie kontaktu... Tak uczą w szkole.
Wiec co, wysyłamy do moderatora zawiadomienie o popełnieniu błędu w regulaminie? A możne nawet powinniśmy wysłać projekt poprawki?
13-10-2009 06:02
 Ocena 12 na 18
lotrek (14275 punktów)

>Tym samym otwieram Listę Trolli Forum Racjonalisty (LTFR).
Znaczy, że jesteś pierwsza na tej Liście

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
13-10-2009 19:46
 Ocena 10 na 10
keymak (3379 punktów)
A możesz używać domyślny kolor ?
Choćby dlatego aby nie męczyć wzroku?
26-10-2009 05:31 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)

A to: byłby chyba najlepszy kolor dla trolli
Kto jest za?


www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
Kowalska (14008 punktów)
>Zgłaszajcie swoje kandydatury na Króla Trolla (najlepiej z linkiem do przykładowych wypowiedzi lub
>ich zacytowaniem).

   Zgłaszam kandydaturę niejakiej Kowalskiej. Linków do jej wypowiedzi nie podam, bo niczego mądrego jeszcze nie napisała. I mam nadzieję, że zgnije w pierdlu.

(W tajemnicy mogę zdradzić, że ta poprana osobniczka ogląda seriale i lubi Jarosława Gugałę)
spray (5875 punktów)
> Narzekania, marudzenie, załamywanie rąk, propozycje zmian (...)
> Nieuzasadnione głosy(...)

Fascynujace !!!
13-10-2009 23:41 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)
>> Narzekania, marudzenie, załamywanie rąk, propozycje zmian (...)
>> Nieuzasadnione głosy(...)
>Fascynujace !!!

zupelnie jak Polska, szczegolnie w prasie i sejmie...
Robic nie ma gdzie gadac bez sensu mozna...
23-10-2009 17:12
 Ocena 9 na 11
Zulka (2198 punktów)
Sacroolu Szanowny.

Jestem zdecydowanie PRZECIW tworzeniu jakichkolwiek "list". Może i jest to forum niedoskonałe, ale ja bardzo lubię niedoskonałość. I myślę z lękiem o dniu, w którym userzy zostaliby podzieleni i poklasyfikowani. Może dlatego, że klasyfikacje, moim zdaniem, robią więcej złego niż dobrego. I co z tego, że odwiedzają nas ludzie o odmiennym światopoglądzie? Ja się z tego cieszę. Teraz nie czuję już potrzeby gadania z nimi na temat wiary, bo na dłuższą metę ten temat niezbyt interesujący, ale na początku mnie to bawiło. Jasne, jest to karmienie troli, ale trole to intrygujące, sympatyczne stworzonka. Nieszkodliwe. I są w mniejszości, a ja lubię mniejszości. Kiedy ateizm stanie się już w Polsce przeważający - zajmę się obroną uczuć religijnych Katolików

Co do poziomu dyskusji. Każdemu z nas zdarza się od czasu do czasu gadać głupoty. Można to zgłaszać moderatorom zamiast tworzyć jakieś koszmarne listy osób "niewłaściwych".



"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
23-10-2009 17:36 
 0 na 4
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
>Sacroolu Szanowny.
Przed przystąpieniem do rozmowy sprawdź z kim masz do czynienia. W tym przypadku z kobietą.

> Może i jest to forum niedoskonałe, ale ja bardzo lubię niedoskonałość.
Ułomności pewnie także. Ale czy to oznacza, że je akceptujesz i jak ci się Chiński zegarek popsuje, to nadal z niego korzystasz? nie zanosisz do zegarmistrza lub nie kupujesz nowego ze Szwajcarii? A gdy dziecko ma problemy z czytaniem, albo jaka się, to czyż nie warto wybrać się z nim do logopedy?
> I myślę z lękiem o dniu, w którym userzy zostaliby podzieleni i poklasyfikowani. Może dlatego, że klasyfikacje, moim zdaniem, robią więcej złego niż dobrego.
Wsyp do jednego worka kartofle zgniłe i te dobre. Po miesiącu sprawdź jaki będziesz miała z nich pożytek.
>I co z tego, że odwiedzają nas ludzie o odmiennym światopoglądzie? Ja się z tego cieszę.
Ja także. Wszak nie od dziś wiadomo jakie z tego korzyści płyną gdy zróżnicowana jakościowo, osobowościowo, światopoglądowo i płciowo grupa ze sobą współpracuje.
> (...) trole to intrygujące, sympatyczne stworzonka. Nieszkodliwe. I są w mniejszości, a ja lubię mniejszości. Kiedy ateizm stanie się już w Polsce przeważający - zajmę się obroną uczuć religijnych Katolików
Gejów i Żydów też jest mniejszość, a zobacz jak o nich głośno! I o ile te mniejszości sobie na to nie zasłużyły, o tyle trolle tak. Są jak szczury- intrygujące, sympatyczne stworzonka. Nieszkodliwe i inteligentne. Pod warunkiem jednak, że akurat nie wyżerają zapasów z piwnicy bo wtedy stają się zmorą i utrapieniem. Wtedy określamy ich mianem szkodniki.
>Można to zgłaszać moderatorom zamiast tworzyć jakieś koszmarne listy osób "niewłaściwych".
Wiesz dlaczego stonka ziemniaczana została wpisana na listę szkodników, a biedronka nie?
Nie myśl sobie, że chodzi tu o jakąś listę nieprawomyślnych, inaczej myślących, o nie! Chodzi o to, by chronić teren uprawny, czyli forum.

>
"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."

Forum się potknęło...
23-10-2009 17:55 
 Ocena 8 na 12
Adamiak (36436 punktów)
>>"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
>Forum się potknęło...
   O "Leona"...
23-10-2009 18:07 
 Ocena 6 na 8
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Forum się potknęło...
>   O "Leona"...

Kiedyś w Colosseum głoszono - słuszne skadinąd - hasło: "Chrześcijanie dla lwów!"
Ale na Forum? Racjonalistów?
23-10-2009 18:17 
 Ocena 1 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>>   O "Leona"...
>Kiedyś w Colosseum głoszono - słuszne skadinąd - hasło: "Chrześcijanie dla lwów!"
>Ale na Forum? Racjonalistów?
>
   Może pokombinować z wariacją na temat "sztuka dla sztuki"?
23-10-2009 18:22 
 Ocena 3 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>   Może pokombinować z wariacją na temat "sztuka dla sztuki"?
I na meatingach artystycznych sztukę mięsa lansować... .
23-10-2009 18:42 
 Ocena 4 na 8
Adamiak (36436 punktów)
>I na meatingach artystycznych sztukę mięsa lansować... .
   Szedłem w stronę "leon leonowi leonem", ale chyba Twój kierunek słuszniejszy - nazwa portalu obliguje.
23-10-2009 20:48 
 Ocena 2 na 6
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)

>Kiedyś w Colosseum głoszono - słuszne skadinąd - hasło: "Chrześcijanie dla lwów!"
>Ale na Forum? Racjonalistów?

Mam wrażenie, że nie rozumie pan o co mi chodzi.
Pan wyjaśni, co ma "internetowe warcholstwo" wspólnego z chrześcijanami prześladowanymi za czasów Cesarstwa Rzymskiego. Czy ja namawiam kogokolwiek do prześladowań? Śmieszne porównanie.
Przypominam, że racjonalista.pl popiera akcję INTERNET BEZ CH@MSTWA.
Jeśli się uprzesz, to wypowiedzi swoich kolegów nie uznasz za sprzeczne z poniższymi zasadami:

1. Myślę, CO piszę - wypowiadam się tylko wtedy, gdy mam coś do powiedzenia.
2. Myślę, DO KOGO piszę - traktuję innych jak ludzi, bo są ludźmi - nie obrażam, nie wyśmiewam i nie zdradzam ich tajemnic. Osoby publiczne
są także ludźmi i zasługują na szacunek. Nie traktuję Internetu jako narzędzia do odwetu i załatwiania prywatnych porachunków.
3. Myślę, Z KIM rozmawiam - nie wdaję się w pyskówki, z tymi, którzy za pomocą chamstwa i wulgaryzmów
próbują zamienić dyskusję w awanturę. Zgłaszam naruszenia zasad wypowiedzi, gdy się z nimi spotykam.
4. Myślę, JAK pisać - dbam o polski język i poziom dyskusji. Staram się przestrzegać zasad ortografii i poprawności gramatycznej.
5. Myślę DWA razy - bo nic nie zostanie zapomniane. Bezkarność i anonimowość
w Internecie jest złudna. Pamiętam, że współtworzę świat, w którym żyję.


Pamiętaj jednak- perfumowane gówno gównem być nie przestaje.
24-10-2009 00:49 
 Ocena 8 na 12
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Mam wrażenie, że nie rozumie pan o co mi chodzi.

Nie ja jeden!

>Pan wyjaśni, co ma "internetowe warcholstwo" wspólnego z chrześcijanami prześladowanymi za czasów Cesarstwa Rzymskiego. Czy ja namawiam kogokolwiek do prześladowań? Śmieszne porównanie.

??? To Pan raczy wyjaśnić, skąd akurat takie skojarzenie przypełzło Panu do skołatanej głowy... .

>Przypominam, że racjonalista.pl popiera akcję INTERNET BEZ CH@MSTWA.

Racjonalista.pl owszem - ale, jak widzę, nie wszyscy użytkownicy tegoż.

>Jeśli się uprzesz, to wypowiedzi swoich kolegów nie uznasz za sprzeczne z poniższymi zasadami:

Widzę, że znienacka na "ty" był Pan uprzejmy przejść.

>Myślę,

I daje Pan na to Uroczyste Słowo Honoru!

>CO piszę - wypowiadam się tylko wtedy, gdy mam coś do powiedzenia.

Na to takoż?

>2. Myślę, DO KOGO piszę - traktuję innych jak ludzi, bo są ludźmi - nie obrażam, (...) Nie traktuję Internetu jako narzędzia do odwetu i załatwiania prywatnych porachunków.

O czym wszyscy forumowicze wielekroć, Panie Leonie, mieli okazję się przekonać... .

>3. Myślę, Z KIM rozmawiam - nie wdaję się w pyskówki, z tymi, którzy za pomocą chamstwa i wulgaryzmów próbują zamienić dyskusję w awanturę.

Ależ wierzę, wierzę! Cóż mi w tym wypadku, prócz wiary, zostaje... .

>4. Myślę, JAK pisać - dbam o polski język i poziom dyskusji. Staram się przestrzegać zasad ortografii i poprawności gramatycznej.

To także, Panie Leonie, zostało przez forumowiczów wielekroć zauważone, docenione i skomentowane .

>5. Myślę DWA razy - bo nic nie zostanie zapomniane.

Spisane będą czyny i rozmowy, Panie Leonie.

>Bezkarność i anonimowość
>w Internecie jest złudna. Pamiętam, że współtworzę świat, w którym żyję.

...lepszy dla Pana byłby świt zimowy... .

>Pamiętaj jednak- perfumowane gówno gównem być nie przestaje.

W tym brawurowym nawiązaniu do akcji "internet bez ch@mstwa", też wpływ pewnego Klasyka da się łatwo rozpoznać... .

24-10-2009 13:20 
 Ocena 1 na 3
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
    Nie ja wymyśliłem te zasady. A gdybym nawet był ich autorem odpowiedział bym tak: już Schopenhauer zauważył, że niemożliwym jest by filozof mógł żyć zgodnie ze wszystkimi zasadami, które wymyślił. Gdyby zdecydował się pan na jakąś konstruktywną krytykę, chętnie odpowiem. Teraz tylko wulgaryzmy przychodzą mi do głowy. Powstrzymam się w imię ww. zasad.
Zapraszam do lektury:

Raport Polityki: Ch@mstwo w Internecie.

Komentarz poprzedzony refleksją mile widziany.
23-10-2009 21:56 
 Ocena 3 na 5
sacrool (353 punktów)
Panie Adamiak, moje podejrzenie, że celowo wyszukuje Pan wypowiedzi Pana Kapusty, by wgryźć się w nie
- pospolitym,
- szablonowym,
- utartym,
- nieskomplikowanym,
- mało wybrednym
- etc.,
zębem bezproduktywnej ironii, stopniowo przeistacza się w przekonanie.
Moja rada: skoro tak Pana drażni ten osobnik- nie czytać.
A najlepiej: zaprzestać takich "kąśnięć", bo, proszę mi wierzyć, niczemu nie służą.

23-10-2009 22:12 
 Ocena 6 na 10
Adamiak (36436 punktów)
> Panie Adamiak, moje podejrzenie, że celowo wyszukuje Pan wypowiedzi Pana Kapusty...
   Nie mam wpływu na Pani podejrzliwość, Pani "sacrool", i nie żałuję.

>Moja rada: skoro tak Pana drażni ten osobnik- nie czytać.
   Moja rada: nie śledzić moich poczynań w celu przedsiębrania podejrzeń.

> A najlepiej: zaprzestać takich "kąśnięć"...
   A najlepiej takich rad udzielać swoim podopiecznym w piwnicy - jestem już dużym chłopcem...

>... proszę mi wierzyć, niczemu nie służą.
... i niewierzącym.
23-10-2009 22:54 
 Ocena 3 na 5
sacrool (353 punktów)
>A najlepiej takich rad udzielać swoim podopiecznym w piwnicy - jestem już dużym chłopcem...
Wielkość nie zawsze ma znaczenie, jak się okazuje.

>Moja rada: nie śledzić moich poczynań w celu przedsiębrania podejrzeń.
Święte słowa. Jednocześnie przyznaję Ci nagrodę ignora.
Jestem siódma na liście osób, które ignorują Twoje wypowiedzi.

23-10-2009 23:03 
 Ocena 5 na 7
Adamiak (36436 punktów)
> Wielkość nie zawsze ma znaczenie, jak się okazuje.
> Występuję w koszulce nr 7.
   Nie znam się na damskich rozmiarach, ale ktoś gadał, że wielkość nie ma znaczenia.

Edycja: i nie chce mi się zmieniać wpisu z powodu twoich zmian w tekście.
25-10-2009 00:39 
 Ocena 5 na 5
Zulka (2198 punktów)
>Przed przystąpieniem do rozmowy sprawdź z kim masz do czynienia. W tym przypadku z kobietą.

Moja wina (kozie kopytko x 3)

>Ułomności pewnie także. Ale czy to oznacza, że je akceptujesz i jak ci się Chiński zegarek popsuje, to nadal z niego korzystasz? nie zanosisz do zegarmistrza lub nie kupujesz nowego ze Szwajcarii? A gdy dziecko ma problemy z czytaniem, albo jaka się, to czyż nie warto wybrać się z nim do logopedy?

Ułomności nie stanowią dla mnie cechy różnicującej. Nie noszę zegarka. Przykład, moim zdaniem, nie jest właściwie skonstruowany, bo inne zasady stosuję w odniesieniu do żywych istot, a inne do martwych przedmiotów. Nie kupuję nowych znajomych w Szwajcarii. Nie wpisuję też jąkających się dzieci na listę "dzieci z wadliwą wymową".

>Wsyp do jednego worka kartofle zgniłe i te dobre. Po miesiącu sprawdź jaki będziesz miała z nich pożytek.

Ludzie to nie kartofle (nawet jeśli czasem się ich, możliwe że słusznie, do kartofli porównuje...) i większość z nich potrafi stosować swoje zasady niezależnie od zasad otoczenia. Chyba, że chcesz mi powiedzieć, że wszyscy użytkownicy tego forum stali się trollami...

>Ja także. Wszak nie od dziś wiadomo jakie z tego korzyści płyną gdy zróżnicowana jakościowo, osobowościowo, światopoglądowo i płciowo grupa ze sobą współpracuje.

Grupa współpracuje, jeśli ma wspólny cel. Cele osób bywających na forum nie zawsze są zbieżne. Dla mnie zbieżność celów Współforumowiczów nie jest niezbędna.

>> Są jak szczury- intrygujące, sympatyczne stworzonka. Nieszkodliwe i inteligentne. Pod warunkiem jednak, że akurat nie wyżerają zapasów z piwnicy bo wtedy stają się zmorą i utrapieniem. Wtedy określamy ich mianem szkodniki.

My określamy szczury mianem "szkodniki". Ciekawe jak określają nas szczury...

>Wiesz dlaczego stonka ziemniaczana została wpisana na listę szkodników, a biedronka nie?

Bo biedronka działa w naszym interesie, a stonka w swoim?

>Forum się potknęło...

W jaki sposób?



"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
25-10-2009 04:44 
 Ocena 2 na 4
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
>Ułomności nie stanowią dla mnie cechy różnicującej...
Wszak nie chodzi wytykanie ułomności ale złośliwości. Po co? Ano po to by ostrzegać, zwłaszcza nowych użytkowników, przed osobami których celem nie jest prowadzenie dyskusji oraz wymiana poglądów. A także i po to, by zmobilizować uczestników dyskusji do prowadzenia dyskusji na wyższym poziomie. Do tego służy m.in. ośla ławka, lecz nie rozwiązuje wszystkich problemów. Podobnie banowanie i ostrzeżenia moderatorów. Myślę, że obecność na liście może poważnie osłabić ich zacięcie lub zmobilizować do cięższej pracy. Na takiej samej zasadzie jak umieszczenie piłkarza na liście rezerwowej zniechęca do pracy, lub wzmaga wysiłek na treningu.
>Nie wpisuję też jąkających się dzieci na listę "dzieci z wadliwą wymową".
A nauczyciele wpisują przed egzaminami, takimi jak matura.
>>Wsyp do jednego worka kartofle zgniłe i te dobre. Po miesiącu sprawdź jaki będziesz miała z nich pożytek.
>Ludzie to nie kartofle (nawet jeśli czasem się ich, możliwe że słusznie, do kartofli porównuje...) i większość z nich potrafi stosować swoje zasady niezależnie od zasad otoczenia. Chyba, że chcesz mi powiedzieć, że wszyscy użytkownicy tego forum stali się trollami...
Nie chcę powiedzieć, że wszyscy są trolami. Chcę powiedzieć- jeśli wejdziesz między wrony... Pamiętaj, nie tylko śmiech jest zaraźliwy. Głupota także.
>>Ja także. Wszak nie od dziś wiadomo jakie z tego korzyści płyną gdy zróżnicowana jakościowo, osobowościowo, światopoglądowo i płciowo grupa ze sobą współpracuje.
>Grupa współpracuje, jeśli ma wspólny cel. Cele osób bywających na forum nie zawsze są zbieżne. Dla mnie zbieżność celów Współforumowiczów nie jest niezbędna.
Każdy student ma inny cel. Jednak gdy jeden z nich zakłóca porządek w sali wykładowej, to można powiedzieć, że nie współpracuje z innymi a nawet, że jest egoistą.
>My określamy szczury mianem "szkodniki". Ciekawe jak określają nas szczury...
A czy to teraz istotne?
>>Wiesz dlaczego stonka ziemniaczana została wpisana na listę szkodników, a biedronka nie?
>Bo biedronka działa w naszym interesie, a stonka w swoim?
Bo niszczy uprawy ziemniaków. Trolle rozpieprzają wątki. A biedronki są fajne i maja kropki.
>>Forum się potknęło...
>W jaki sposób?
To moim zdaniem temat na osobną dyskusje.
25-10-2009 15:54 
 Ocena 4 na 4
Zulka (2198 punktów)
>Wszak nie chodzi wytykanie ułomności ale złośliwości. Po co? Ano po to by ostrzegać, zwłaszcza nowych użytkowników, przed osobami których celem nie jest prowadzenie dyskusji oraz wymiana poglądów.

Więc co zrobi taki nowy, "ostrzeżony" użytkownik? Będzie unikał rozmowy z ludźmi z listy? Nie będzie odpowiadał na ich posty? Nie będzie ich czytał?

Kto będzie wpisywał na listę? Każdy? Mogę wpisać tam każdego, kto mi "podpadnie"? A jeśli nie wszyscy, to kto? I po ilu "niewłaściwych" wypowiedziach? I jakich wypowiedziach? Nie na temat? Jak zdefiniować wypowiedź nie na temat, tak aby ta definicja nie budziła wątpliwości? Aby była mierzalna? I czy zawsze dygresje są bezwartościowe?

>A także i po to, by zmobilizować uczestników dyskusji do prowadzenia dyskusji na wyższym poziomie. (...) Myślę, że obecność na liście może poważnie osłabić ich zacięcie lub zmobilizować do cięższej pracy. Na takiej samej zasadzie jak umieszczenie piłkarza na liście rezerwowej zniechęca do pracy, lub wzmaga wysiłek na treningu.

Zaproponuj wywieszanie w szkołach "listy niegrzecznych dzieci". Może sprawi, że staną się grzeczne

>>Nie wpisuję też jąkających się dzieci na listę "dzieci z wadliwą wymową".
>A nauczyciele wpisują przed egzaminami, takimi jak matura.

Wpisują je po to, aby wyrównać szanse. Czy Ty chcesz stworzyć listę, żebyśmy byli dla osób tam umieszczonych bardziej wyrozumiali? Żeby mogły sobie na więcej pozwolić? Tym bardziej się nie zgadzam

>Nie chcę powiedzieć, że wszyscy są trolami. Chcę powiedzieć- jeśli wejdziesz między wrony... Pamiętaj, nie tylko śmiech jest zaraźliwy. Głupota także.

Oczywiście - jesteśmy zwierzętami społecznymi. Ale zgodnie z tym - trolle też się "zarażają". Poza tym nieustannie sądzę, że przez kilka miesięcy odwiedzania tego forum bardziej zaraziłam się cennymi informacjami niż "głupotą".

>Każdy student ma inny cel. Jednak gdy jeden z nich zakłóca porządek w sali wykładowej, to można powiedzieć, że nie współpracuje z innymi a nawet, że jest egoistą.

Tylko jeśli założymy, że podstawowy jest interes grupy. Jeśli ten sam student zakłóci porządek w sali kiedy reszta studentów zgodnie usiłuje ją podpalić, ocena może się zmienić.

>>My określamy szczury mianem "szkodniki". Ciekawe jak określają nas szczury...
>A czy to teraz istotne?

Istotne, bo wymusza spojrzenie z drugiej strony. Też możesz być dla kogoś szkodnikiem. Na przykład dla szczura...

>Bo niszczy uprawy ziemniaków. Trolle rozpieprzają wątki. A biedronki są fajne i maja kropki.

Nie każdy lubi kropki. A stonki mają "fajne" paski. Jestem pewna, że przeciętnej stonce bardziej podobają się paski niż kropki. Na podobnej zasadzie my "niszczymy" uprawy ziemniaków, bo je zjadamy.

>>>Forum się potknęło...
>>W jaki sposób?
>To moim zdaniem temat na osobną dyskusje.

Chętnie podyskutuję. Słucham.



"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
23-10-2009 22:44 
 Ocena 4 na 4
sacrool (353 punktów)
>Jestem zdecydowanie PRZECIW tworzeniu jakichkolwiek "list". Może i jest to forum niedoskonałe, ale ja bardzo lubię niedoskonałość. (...) klasyfikacje, moim zdaniem, robią więcej złego niż dobrego. I co z tego, że odwiedzają nas ludzie o odmiennym światopoglądzie? Ja się z tego cieszę.

Szanuję sprzeciw. Będę jednakże Cię wodzić na pokuszenie się o zmianę punktu widzenia.
Po kolei. Jeśli dobrze rozumiem, niedoskonałość postrzegasz jako coś budującego, ze względu na zawartość pierwiastka kreatywności, i tym samym- możliwość dążenia ku doskonałości. Zgoda. Kozielecki np. pisze o ciągłym rozwoju poprzez przekraczanie siebie. Lecz niedoskonałość a dokuczliwa wada nijak się do siebie mają. Jeśli pewnego rodzaju wypowiedzi zamieszczane nieodmiennie przez pewnych userów z wielce upierdliwą częstotliwością i nachalnością nie służą niczemu, poza zaliczeniu dodatkowego punktu za ich umieszczenie, tj. nie spełniają warunku transgesyjności (jak chciałby Kozielecki), a zatem nie dążą w stronę rzeczonej doskonałości, to co?
Klasyfikacje wydają mi się raczej z natury swej neutralne, o ile ich cel nie jest in minus. Nóż również może służyć złej sprawie, o ile używany będzie w złych intencjach.
Bez dwóch zdań- różnorodność jest wielce pożądana. Gwarantuje ciekawą dyskusję, motywując do aktywnego kreowania swego światopoglądu. O ile dyskusja nie schodzi na psy...albo na popisy poszczególnych userów. Wówczas bowiem dostajemy w efekcie produkt cyrkowy.


> (...) trole to intrygujące, sympatyczne stworzonka. Nieszkodliwe. I są w mniejszości, a ja lubię mniejszości.
Można byłoby z dystansem podejść do zjawiska, które wytrwale krytykuję. Brzęczenie muchy także można zbyć. Co innego, jeśli bez przerwy brzęczy nad uchem przez długi, długi czas.

>Co do poziomu dyskusji. Każdemu z nas zdarza się od czasu do czasu gadać głupoty.
Jak najbardziej. Różnicuję jednak palnięcie głupoty od posługiwania się nią.

>Można to zgłaszać moderatorom zamiast tworzyć jakieś koszmarne listy osób "niewłaściwych".
Niewłaściwie ujęłaś sprawę. Bo nie o niewłaściwość osób tu idzie, a o niewłaściwość stosowanych przez nich zabiegów. Nie wrzucaj tego do jednego gara, bo wyjdzie niewłaściwy miszmasz.

24-10-2009 00:15 
 Ocena 6 na 6
Zulka (2198 punktów)
Przepraszam za niewłaściwą odmianę Twojego nicka. To się nie powtórzy

> Szanuję sprzeciw. Będę jednakże Cię wodzić na pokuszenie się o zmianę punktu widzenia.

Z przyjemnością dam się wodzić Temat dla mnie ważny.

>Po kolei. Jeśli dobrze rozumiem, niedoskonałość postrzegasz jako coś budującego, ze względu na zawartość pierwiastka kreatywności, i tym samym- możliwość dążenia ku doskonałości.

Nie ze względu na kreatywność. Nie ze względu na dążenie do czegokolwiek. Ze względu na różnorodność. Również ze względu na możliwość eksplorowania rzeczywistości. Doskonałość kojarzy mi się z powtarzalnością. Przystawaniem do ustalonego wzoru. Jeśli ludzie byliby doskonali - byliby "uśrednieni". Doskonale bezbarwni - jak piękne, pełne wdrukowanych informacji, nie pytające, nie wątpiące, nie doznające emocji martwe lalki. Zawsze miłe, grzeczne. To nie dla mnie. Wolę ludzi żywych, popełniających błędy, czasem raniących, czasem pomocnych, wkurzonych, złośliwych, radosnych. Żywych.

>Jeśli pewnego rodzaju wypowiedzi zamieszczane nieodmiennie przez pewnych userów z wielce upierdliwą częstotliwością i nachalnością nie służą niczemu, poza zaliczeniu dodatkowego punktu za ich umieszczenie, tj. nie spełniają warunku transgesyjności (jak chciałby Kozielecki), a zatem nie dążą w stronę rzeczonej doskonałości, to co?

Jeśli jakieś wypowiedzi Ci przeszkadzają - są inne metody. Można je krytykować, można je zgłaszać do moderacji. Nie każdy ma obowiązek "dążenia do doskonałości". Już nie mówiąc o tym, że każdy tę "doskonałość" inaczej definiuje Ja nie wierzę w monopol na "prawdę".

>Klasyfikacje wydają mi się raczej z natury swej neutralne, o ile ich cel nie jest in minus.

Klasyfikacje uważam za neutralne jeśli dotyczą cech obiektywnie mierzalnych, nie konstruowanych uznaniowo. Mogę podzielić ludzi ze względu na kolor oczu, wzrost, czy inne cechy fizyczne. Chociaż nawet takie klasyfikacje bywały w historii społeczeństw wykorzystywane do budowania na nich koncepcji wartościujących. I to wartościowanie jest dla mnie nie do przyjęcia. Mogę zdecydować z kim chcę a z kim nie chcę mieć do czynienia. Jednak nie jest to podstawą do stwierdzenia, że dana osoba jest lepsza lub gorsza. Na forum są narzędzia pomagające w niespotykaniu się z wybranymi osobami. Jeśli jakaś wypowiedź wydaje mi się nie do przyjęcia, mogę zareagować. Na wypowiedź. Nie na uczestnika forum. Jeśli pakuję kogoś do worka z napisem troll - to zamykam mu drogę do zmiany i go stygmatyzuję. A ja wierzę, że ludzie mogą zmienić swoje zachowanie.

>>Co do poziomu dyskusji. Każdemu z nas zdarza się od czasu do czasu gadać głupoty.
> Jak najbardziej. Różnicuję jednak palnięcie głupoty od posługiwania się nią.

A kto miałby oceniać, czy ktoś jest trollem, czy nie? Większość? Dla mnie to nie jest właściwy algorytm. Dla mnie takiego algorytmu nie ma. Jeśli ktoś się "posługuje głupotą" można ją nieustannie krytykować. A na posty odwiedzających nas "nawracaczy" nie odpowiadać. Przeciwko liście osób protestuję

> Niewłaściwie ujęłaś sprawę. Bo nie o niewłaściwość osób tu idzie, a o niewłaściwość stosowanych przez nich zabiegów.

Nie napisałaś o liście "niewłaściwych wypowiedzi" - napisałaś o liście "niewłaściwych troli". Dla mnie to bardzo istotna różnica.


"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
24-10-2009 21:55 
 Ocena 1 na 3
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
> Doskonałość kojarzy mi się z powtarzalnością. Przystawaniem do ustalonego wzoru. Jeśli ludzie byliby doskonali - byliby "uśrednieni". Doskonale bezbarwni - jak piękne, pełne wdrukowanych informacji, nie pytające, nie wątpiące, nie doznające emocji martwe lalki. Zawsze miłe, grzeczne. To nie dla mnie. Wolę ludzi żywych, popełniających błędy, czasem raniących, czasem pomocnych, wkurzonych, złośliwych, radosnych. Żywych.
Dosyć dziwne skojarzenie. W moim mniemaniu im coś bardziej niepowtarzalne, oryginalne, wybitne tym bardziej doskonałe. Mnie powtarzalność kojarzy się raczej z ułomnością, banalnością, produktem dla masowego odbiorcy, podróbkę szczęścia z fabryki na Tajwanie . Picasso był wybitnym malarzem, dążył do doskonałości a przecież nie można powiedzieć, że to dążenie sprowadzało się do "uśrednienia". Moim zdaniem, to właśnie poziom dyskusji na tym forum dąży do, że tak powiem, średniej krajowej. I jestem w stanie to uzasadnić, jeśli chcesz.
>Jeśli jakieś wypowiedzi Ci przeszkadzają - są inne metody. Można je krytykować, można je zgłaszać do moderacji.
Nie działają.
> Nie każdy ma obowiązek "dążenia do doskonałości". Już nie mówiąc o tym, że każdy tę "doskonałość" inaczej definiuje Ja nie wierzę w monopol na "prawdę".
W rozumieniu sacrool "dążenie do doskonałości" jest związane z pojęciem "transgresja" a więc rozwoju i nie ma nic wspólnego z monopolem na "prawdę".
> A ja wierzę, że ludzie mogą zmienić swoje zachowanie.
Uważasz, że sama wiara wystarczy?
>A kto miałby oceniać, czy ktoś jest trollem, czy nie? Większość? Dla mnie to nie jest właściwy algorytm.
Tak, dla mnie także. Coś złowieszczego jest w tej demokracji.
>Dla mnie takiego algorytmu nie ma. Jeśli ktoś się "posługuje głupotą" można ją nieustannie krytykować. A na posty odwiedzających nas "nawracaczy" nie odpowiadać.
To co zrobimy z tym dr Rydzykiem?
> Przeciwko liście osób protestuję
Najlepszą forma protestu w tej sytuacji jest poszukiwanie alternatywy dla listy.
25-10-2009 00:12 
 Ocena 5 na 5
Zulka (2198 punktów)
Witaj Leonie (mam niejasne wrażenie, że Cię już kiedyś widziałam...)

>Dosyć dziwne skojarzenie. W moim mniemaniu im coś bardziej niepowtarzalne, oryginalne, wybitne tym bardziej doskonałe. Mnie powtarzalność kojarzy się raczej z ułomnością, banalnością, produktem dla masowego odbiorcy, podróbkę szczęścia z fabryki na Tajwanie . Picasso był wybitnym malarzem, dążył do doskonałości a przecież nie można powiedzieć, że to dążenie sprowadzało się do "uśrednienia".

Mówisz, że dziwne. W kontekście sztuki tak. Ale to specyficzna dziedzina. To, co na zewnątrz widziane jest niezbyt chętnie (odstawanie, "dziwność") - w jej brzuchu może stać się zaletą. Teraz ocena. Dlaczego, według Ciebie, Picasso był wybitnym malarzem? Według jakich kryteriów? Czy kryterium jest cena Jego obrazów? Czy ich odkrywczość i oryginalność spojrzenia zmieniała się w miarę jak coraz więcej się za nie płaciło? Ja uważam, że był wybitny. Dlaczego? Dlatego, że patrzył samodzielnie i umiał tym swoim patrzeniem zarazić, umiał przekazać emocje. Jednak za wybitnych uważa się również wielu innych, niekoniecznie burzących to, co dotychczasowe. Nie, "doskonałe" niekoniecznie musi być niepowtarzalne. Już bardziej niepowtarzalność wiąże mi się z twórczością. A twórczość nie jest tożsama z doskonałością Twórczość to odkrywanie, sprawdzanie, szukanie, zgoda na swoją niewiedzę i niedoskonałość. Taki głód życia.

Mówisz o sztuce. Porozmawiajmy o innych dziedzinach. Doskonała kula - ta, która nie odbiega od normy, wzoru. Doskonałość - bez skazy, a ja lubię "skazy". Ciekawią mnie dużo bardziej niż równa powierzchnia...

Doskonały człowiek... Czyli jaki?
Zgodnie z tym, co napisałeś...
"niepowtarzalny, oryginalny"
???
Ale czy Ty najbardziej wśród swoich znajomych cenisz oryginałów? Jeśli tak - powinieneś być zachwycony każdym userem o wyjątkowych (w sensie niepowtarzalnych) poglądach...

Więc jaki miałby być ten doskonały użytkownik forum?

>Moim zdaniem, to właśnie poziom dyskusji na tym forum dąży do, że tak powiem, średniej krajowej. I jestem w stanie to uzasadnić, jeśli chcesz.

Uzasadnij, proszę, oczywiście że chcę.

>>Jeśli jakieś wypowiedzi Ci przeszkadzają - są inne metody. Można je krytykować, można je zgłaszać do moderacji.
>Nie działają.

Nie działają? Według moich doświadczeń działają. A spodziewasz się, że lista spowoduje nagłą zmianę? A jeśli osoby, które się na niej znajdą mają skłonność do reaktancji? Chyba, że znalezienie się tam, będzie się wiązało z jednoczesną utylizacją...

>> Nie każdy ma obowiązek "dążenia do doskonałości". Już nie mówiąc o tym, że każdy tę "doskonałość" inaczej definiuje Ja nie wierzę w monopol na "prawdę".
>W rozumieniu sacrool "dążenie do doskonałości" jest związane z pojęciem "transgresja" a więc rozwoju i nie ma nic wspólnego z monopolem na "prawdę".

Żeby mówić o rozwoju, trzeba zdefiniować kierunek. Punkt, do którego zmierzamy. To w tym kontekście użyłam słowa "doskonałość" i "prawda". Z tego, co mówisz, ja rozumiem, że dla Ciebie ten kierunek jest jednoznaczny. Dla mnie nie jest. Nawet tak chętnie przez Ciebie podkreślany Kozielecki mówi o transgresjach "pozytywnych" i "negatywnych". Tylko dlaczego mamy przyjąć, że destrukcja jest czymś negatywnym? Daje czasem miejsce czemuś nowemu i z tej strony patrząc może być pozytywna. Ja się po prostu z Kozieleckim w tym wartościowaniu nie zgadzam. Doskonałość dla Van Gogha mogła być czymś innym niż dla jego rodziny, pomimo obustronnego pragnienia rozwoju

>> A ja wierzę, że ludzie mogą zmienić swoje zachowanie.
>Uważasz, że sama wiara wystarczy?

W tym przypadku wolę wiarę i jest to mój "racjonalny" wybór. Sama wiara nie wystarczy, ale jej brak wystarczy aby zmiany były niemożliwe.

>Tak, dla mnie także. Coś złowieszczego jest w tej demokracji.

Demokracja ma dla mnie sens tylko przy poszanowaniu praw mniejszości.

>To co zrobimy (...)?

Można porozmawiać i uzgodnić wspólne stanowisko, można ignorować, można polubić traktując jako jeden z przejawów różnorodności form rzeczywistości.

>Najlepszą forma protestu w tej sytuacji jest poszukiwanie alternatywy dla listy.

To nieprawda. Można zaproponować coś innego ale podanie alternatywy nie jest warunkiem niezbędnym do protestu.

Dobranoc.


"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
25-10-2009 04:41 
 0 na 2
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)

>>Dosyć dziwne skojarzenie. W moim mniemaniu im coś bardziej niepowtarzalne, oryginalne, wybitne tym bardziej doskonałe. Mnie powtarzalność kojarzy się raczej z ułomnością, banalnością, produktem dla masowego odbiorcy, podróbkę szczęścia z fabryki na Tajwanie . Picasso był wybitnym malarzem, dążył do doskonałości a przecież nie można powiedzieć, że to dążenie sprowadzało się do "uśrednienia".
>Mówisz, że dziwne. W kontekście sztuki tak. Ale to specyficzna dziedzina. To, co na zewnątrz widziane jest niezbyt chętnie (odstawanie, "dziwność") - w jej brzuchu może stać się zaletą.
A oryginalność nie jest zaletą? Właściwie chodzi mi o "indywiduacje"- to takie pojecie używane w psychologii głębi i oznacza "dochodzenie do siebie" oraz "samorealizację" o dążenie wzwyż, rozwój, co można też nazwać dążeniem do doskonałości, do nieosiągalnego ideału. Dla mnie jest to niesłychanie ważny proces i m.in. dla tego możesz zanotować moja obecność na tym forum, i dlatego też zależy mi na dobrej jego jakości.
>Teraz ocena. Dlaczego, według Ciebie, Picasso był wybitnym malarzem? Według jakich kryteriów? Czy kryterium jest cena Jego obrazów? Czy ich odkrywczość i oryginalność spojrzenia zmieniała się w miarę jak coraz więcej się za nie płaciło?
Kilka moich wypowiedzi na ten temat możesz znaleźć tu à www.racjonalista.pl/forum.php/s,189610
>Nie, "doskonałe" niekoniecznie musi być niepowtarzalne.
Podaj proszę przykład bym mógł zobaczyć to, o czym piszesz.
>twórczość nie jest tożsama z doskonałością. Twórczość to odkrywanie, sprawdzanie, szukanie, zgoda na swoją niewiedzę i niedoskonałość. Taki głód życia.
Racja, ale co to ma wspólnego z trollami i kiepską jakością ich postów? Aha, chcesz powiedzieć, że pisanie ich też jest formą twórczości, że to odkrywanie, sprawdzanie, szukanie, zgoda na swoją niewiedzę i niedoskonałość. Taki głód życia. Jeśli tak, to fajnie, bo myślę podobnie. A cenie sobie najbardziej twórczość zaangażowaną, a nie jakieś tam gdakanie, pacykarstwo, rzępolenie i zbędne komentarze.
> Doskonała kula - ta, która nie odbiega od normy, wzoru. Doskonałość - bez skazy, a ja lubię "skazy". Ciekawią mnie dużo bardziej niż równa powierzchnia...
Ta, porozmawiajmy o Platonie.
Wiesz, z tego co wiem nie istnieje coś takiego jak doskonale równa powierzchnia, kula czy cokolwiek doskonale idealnego. Mnie niedoskonałości świata interesują równie mocno, jako artystę i jako człowieka. Nie interesuje mnie natomiast wypowiedz usera witwosa, która nie wnosi nic konstruktywnego do wątku. Sam witwos może jest interesujący, nie mnie to oceniać. Zapytaj Kowalskiej albo kogokolwiek z jego "forumowych przyjaciół".

>Doskonały człowiek... Czyli jaki?
Czyli Człowiek witruwiański.
>Ale czy Ty najbardziej wśród swoich znajomych cenisz oryginałów? Jeśli tak - powinieneś być zachwycony każdym userem o wyjątkowych (w sensie niepowtarzalnych) poglądach...

To byłby ideał lansowany m.in. przez Paulo Coelho i Jezusa Chrystusa. Mnie do tego ideału daleko. Jeśli chodzi o znajomych, to wszyscy oni są niepowtarzalni, no ale to chyba może powiedzieć każdy, o każdym. Nie w tym rzecz. Chodzi o to, że jak chce z kimś porozmawiać, to wybieram ciekawego rozmówcę, szukam odpowiedniego grona i miejsc dyskusji sprzyjających. Jeśli chcę pogadać przy piwie o futbolu, samochodach i panienkach, to idę do byle jakiej speluny.

>Więc jaki miałby być ten doskonały użytkownik forum?
Wystarczy żeby rozmawiał.

>>Moim zdaniem, to właśnie poziom dyskusji na tym forum dąży do, że tak powiem, średniej krajowej. I jestem w stanie to uzasadnić, jeśli chcesz.
>Uzasadnij, proszę, oczywiście że chcę.
Ok, ale nie dziś. Jest już późno.

>Żeby mówić o rozwoju, trzeba zdefiniować kierunek. Punkt, do którego zmierzamy.
Symbolicznie rzecz ujmując jest to zawsze kierunek wzwyż.
> To w tym kontekście użyłam słowa "doskonałość" i "prawda". Z tego, co mówisz, ja rozumiem, że dla Ciebie ten kierunek jest jednoznaczny.
W pewnym sensie tak.

>Dla mnie nie jest. Nawet tak chętnie przez Ciebie podkreślany Kozielecki mówi o transgresjach "pozytywnych" i "negatywnych". Tylko dlaczego mamy przyjąć, że destrukcja jest czymś negatywnym? Daje czasem miejsce czemuś nowemu i z tej strony patrząc może być pozytywna. Ja się po prostu z Kozieleckim w tym wartościowaniu nie zgadzam.

Być może nie rozumiesz. W rozumieniu Kozieleckiego transgresji negatywnych dokonywali Hitler i Stalin. Kozielecki nie mówi o destrukcji jako czymś negatywnym z założenia, wręcz przeciwnie, podkreśla złożoność tego zjawiska i jego potencjał rozwojowy.

>>Tak, dla mnie także. Coś złowieszczego jest w tej demokracji.
>Demokracja ma dla mnie sens tylko przy poszanowaniu praw mniejszości.
A co gdy mniejszość trollska nie szanują większości użytkowników?
Jasne, można porozmawiać i uzgodnić wspólne stanowisko, można ignorować, można polubić traktując jako jeden z przejawów różnorodności form rzeczywistości. Tylko że ja nie jestem w stanie uzgodnić wspólnego stanowiska z żadnym trolem, ignorowanie nie pomaga a polubić nie chcę gdyż przeszkadzają w prowadzeniu dyskusji angażując kogo tylko się da w pyskówki.

>>Najlepszą forma protestu w tej sytuacji jest poszukiwanie alternatywy dla listy.
>To nieprawda. Można zaproponować coś innego ale podanie alternatywy nie jest warunkiem niezbędnym do protestu.

Jest taki świetny rysunek Raczkowskiego. Idzie tłum i niesie transparent z napisem "KURWA MAĆ".

Dobranoc.
25-10-2009 13:49 
 Ocena 4 na 4
Zulka (2198 punktów)

>A oryginalność nie jest zaletą? Właściwie chodzi mi o "indywiduacje" (...) "samorealizację" o dążenie wzwyż, rozwój, co można też nazwać dążeniem do doskonałości, do nieosiągalnego ideału.
>Być może nie rozumiesz. W rozumieniu Kozieleckiego transgresji negatywnych dokonywali Hitler i Stalin. Kozielecki nie mówi o destrukcji jako czymś negatywnym z założenia, wręcz przeciwnie, podkreśla złożoność tego zjawiska i jego potencjał rozwojowy.

Tak się "dziwnie" składa, że koncepcja Kozieleckiego mi bliska. Tylko dla mnie w koncepcji dążenia do samorealizacji ważny jest kierunek. Mówisz "dążenie do ideału". Żeby do niego dążyć trzeba go zdefiniować. Rozumiem, że zakładasz istnienie tego jednego, obiektywnego ideału. A dla mnie to relatywne. Ideał dla każdego inny. Mówisz "wzwyż". A co to znaczy "wzwyż"? To, co dla danego człowieka będzie rozwojem - dla obserwatorów niekoniecznie. Kozielecki rozróżnia wartości pozytywne i wartości negatywne. Mam wrażenie, że Ty i ja inaczej je rozumiemy. Dla mnie pozytywne jest również samo burzenie dotychczasowych schematów. Nie jako środek wzrostu. Również jako wynik. Dlatego, że "nowe" nie jest możliwe bez destrukcji. Są jak dwie strony tego samego. Szukanie, sprawdzanie, eksploracja. Brak bezruchu.

Co do Hitlera i Stalina. To przykłady skrajne. Niezależnie od koncepcji transgresji granicą mojej wolności do eksploracji, budowania czy destrukcji jest krzywda drugiej, czującej istoty.

Mówimy o forum. Tutaj Twoi "przeciwnicy" nie mordują, gadają tylko w sposób, którego nie akceptujesz. Nie żądam żebyś akceptował. Sama czasem protestuję przeciwko wypowiedziom innych ale nie wymagam, żeby wszyscy uznali, że moja koncepcja jest jedyną właściwą.

>>Nie, "doskonałe" niekoniecznie musi być niepowtarzalne.
>Podaj proszę przykład bym mógł zobaczyć to, o czym piszesz.

Wróćmy do definicji. Za sjp "doskonały - odznaczający się najwyższą jakością, mający wszelkie zalety". Żeby uznać, czy coś jest doskonałe, musimy więc zdefiniować ideał, zbiór zalet niezbędnych do zakwalifikowania obiektu do zbioru "ideałów", oraz ustalić zakres akceptowalnych odchyleń.

Potocznie idealne np. jabłko, to owoc zdrowy, o regularnym kształcie, intensywnym kolorze. Jabłek uznanych przez większość za idealne jest wiele, chociaż każde z nich inne, to jednak przy pominięciu akceptowalnych przez obserwatora różnic - są powtarzalne. Im bardziej różne od "standardu" tym mniej osób uzna je za doskonałe.

>>A cenie sobie najbardziej twórczość zaangażowaną, a nie jakieś tam gdakanie, pacykarstwo, rzępolenie i zbędne komentarze.

Co to znaczy "twórczość zaangażowana"? Co to znaczy "pacykarstwo"? Które komentarze są "zbędne"? Czy rozstrzygać, co jest godne bycia a co nie ma Leon Cabbage?

>Ta, porozmawiajmy o Platonie.



>Wiesz, z tego co wiem nie istnieje coś takiego jak doskonale równa powierzchnia, kula czy cokolwiek doskonale idealnego.

W rzeczywistości nie, w świecie wirtualnym owszem. W świecie realnym mówię o podzbiorze obiektów na tyle nie odstających od "pojęcia ideału" aby można je było sklasyfikować jako "prawie ideał". To kwestia szerokości kategorii pojęciowych (skłonnością do budowania kategorii o określonej szerokości też się różnimy). I kierunku. Piszesz o człowieku witruwiańskim - to ujęcie człowieka przez pryzmat proporcji. Z tego punktu widzenia im proporcje obserwowanego będą bliższe kanonowi, tym bardziej będzie "idealny". I tu jest podstawowa różnica między naszymi zdaniami. Dla mnie równie "doskonały" będzie ten kompletnie nie przystający do witruwianina

>Mnie niedoskonałości świata interesują równie mocno, jako artystę i jako człowieka.

Wolę nie oceniać, czy coś interesuje mnie "równie", bardziej czy mniej "mocno". Ale cieszę się, że Ciebie interesują również.

Mówisz, że jesteś "artystą". Napisz, proszę co przez to rozumiesz. Interesują mnie subiektywne definicje

>>Doskonały człowiek... Czyli jaki?
>Czyli Człowiek witruwiański.

Mam nadzieję, że to żart. Bo nie chciałabym żebyś sprowadzał wartość człowieka do jego proporcji. Proszę o rozwinięcie. To dla mnie ważne.

>To byłby ideał lansowany m.in. przez Paulo Coelho i Jezusa Chrystusa.

Sam napisałeś:
>W moim mniemaniu im coś bardziej niepowtarzalne, oryginalne, wybitne tym bardziej doskonałe.
Rozumiem z tego, że blisko Twoim poglądom w tym zakresie do Coelho i Chrystusa

>>Więc jaki miałby być ten doskonały użytkownik forum?
>Wystarczy żeby rozmawiał.

Wynika z tego, że nie masz wygórowanych wymagań

>>>Moim zdaniem, to właśnie poziom dyskusji na tym forum dąży do, że tak powiem, średniej krajowej. I jestem w stanie to uzasadnić, jeśli chcesz.

Czekam cierpliwie

>>rozumiem, że dla Ciebie ten kierunek jest jednoznaczny.
> W pewnym sensie tak.

Dla mnie nie. Dla mnie rozwój to nie jest poruszanie się po linii w dół (regres) lub w górę (progres). Dla mnie rozwój to przestrzeń trójwymiarowa (co najmniej ). Nieskończenie wiele kierunków. Dla każdego z nas właściwy może być inny.

>A co gdy mniejszość trollska nie szanują większości użytkowników?

Hm. Co to znaczy, że "nie szanuje"?

>ja nie jestem w stanie uzgodnić wspólnego stanowiska z żadnym trolem, ignorowanie nie pomaga a polubić nie chcę gdyż przeszkadzają w prowadzeniu dyskusji angażując kogo tylko się da w pyskówki.

Problem polega na tym, że według mnie ograniczanie swobody wypowiedzi spowoduje więcej złego niż dobrego. Nie zawsze mi się podoba sposób rozmowy na forum. Jeśli się nie podoba - staram się reagować na bieżąco. Nie chcę natomiast sprowadzenia forum do modelu grupy fachowców w swoich dziedzinach sucho przekazujących wiadomości. Moim zdaniem to zubaża. Nie chcę też dzielenia użytkowników na właściwych i niewłaściwych. Co do listy - co proponujesz zrobić z nią dalej? Czy ma funkcjonować jako lista, czy mamy podejmować jakieś dalsze działania?

>Jest taki świetny rysunek Raczkowskiego.

Też go lubię. Chociaż za tłumem nie przepadam.



"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
25-10-2009 14:51 
 Ocena 1 na 1
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
Zacznijmy od tego:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,228141
A potem tego:
www.polityka.pl/chmowo/Lead30,936,297802,18/
A potem zastanówmy się, czy w tych dywagacjach nie odbiegamy zbytnio od tematu sacrool. Chętnie podyskutuje o tych sprawach, ale w innych wątkach. Chcesz, załóż stosowny. Obiecuje, że będę odwiedzał.
25-10-2009 16:13 
 Ocena 3 na 3
Zulka (2198 punktów)

Zatem wracając do tematu wątku:
W kwestii stworzenia "listy trolli" - nie zgadzam się. Powody powyżej. Jeśli jej powstanie ma być głosowane - głosuję na "nie".

Co do tematów pobocznych - ciekawi mnie Twoje stanowisko w kilku sprawach - proponuję kontynuację na priv.

W kwestii dyskusji - walczę jeśli sprawa dla mnie ważna. Sprawa jakiejkolwiek segregacji ludzi dla mnie podstawowa. Będę walczyć do upadłego

Żeby była jasność - chętnie pogadam jak możemy wspólnie (wszyscy) zmienić zasady na forum, aby były bardziej przyjazne dla użytkowników. Nowy wątek chętnie, ale nie dziś bo nie dam rady, muszę znikać.

Pozdrawiam szczególnie serdecznie, bo jesteś godnym Rozmówcą kilka razy byłam pod wrażeniem.


"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
25-10-2009 19:30 
 Ocena 1 na 1
sacrool (353 punktów)
>W kwestii dyskusji - walczę jeśli sprawa dla mnie ważna. Sprawa jakiejkolwiek segregacji ludzi dla mnie podstawowa. Będę walczyć do upadłego

Dyskusja nie jest, a raczej: nie powinna być walką. To nie zapasy, boks, ani żadne takie pranie się po psykach. Mówmy o wymianie bila- lub multilateralnej w zakresie poglądów, informacji, spostrzeżeń. Głównie dlatego, że w walce idzie o to, by wygrać, a w dyskusji- by wspólnie poszukiwać prawdy, czy też uzgodnić wspólne stanowisko.
25-10-2009 23:29 
 Ocena 3 na 3
Zulka (2198 punktów)

> Dyskusja nie jest, a raczej: nie powinna być walką. To nie zapasy, boks, ani żadne takie pranie się po psykach. Mówmy o wymianie bila- lub multilateralnej w zakresie poglądów, informacji, spostrzeżeń. Głównie dlatego, że w walce idzie o to, by wygrać, a w dyskusji- by wspólnie poszukiwać prawdy, czy też uzgodnić wspólne stanowisko.

Zgadzam się - dyskusja nie powinna być walką. Dobrze też jeśli prowadzi do zbliżenia stanowisk. Jednak w kwestii tworzenia listy "trolli" - wspólne stanowisko Twoje i moje jest niemożliwe. A walczyć będę w sensie zrobienia tego, co możliwe aby taka lista nie powstała. Oczywiście nie tworzę prawa na tym forum, więc nie będzie to zależało ode mnie. Mogę się jednak starać przekonać w tej kwestii innych. Bo to dla mnie ważne. Bardzo chętnie zgodzę się na wspólnie wypracowane rozwiązanie. Ale nie na jakąkolwiek listę, czy uznaniowe dzielenie użytkowników na podgrupy.



"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
25-10-2009 23:53 
 Ocena 1 na 1
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
    Walcz z chamstwem i drobnomieszczaństwem, z listą nie ma co, bo i tak nie powstanie. I zrozum, nie chodzi o tworzenie jakiegoś kastowego systemu, podziałów społecznych itp. Ludzie z natury nie są sobie równi, bo są różni. Wmawia się nam, że demokracja to system zrównujący wszystkich w prawach i obowiązkach co jest jakąś straszliwa bzdurą propagandową. Grupy i podziały były, są i będą (np. subkultury), każdy socjolog ci to powie, a jeśli jakiś pojawi się jakiś wariat pragnący faktycznie zrównać wszystkich, to ci najwięksi stracą głowy.

A tak w ogóle, czytałaś raport Polityki który podlinkowałem? Nie przeraziła cię zamieszczona tam lista trollów polskich?
25-10-2009 19:24 
 Ocena 1 na 1
sacrool (353 punktów)
Relatywność rozwoju uwzględnia każda klasyfikacja tendencji rozwojowych dla poszczególnych grup wiekowych (np. dzieci, o których często wspominasz- studia pedagogiczne?). Tendencja to istotne słowo, o które się potknęłaś. Tendencja rozwojowa bowiem zawsze jest zobiektywizowana, ale już rozwój osobniczy, jednostkowy zawsze jest rozpatrywany w odniesieniu tylko do danej jednostki. Innymi słowy: miarą rozwoju jednostki (owego "wzwyż") jest ona sama, wraz ze swoją indywidualną dynamiką wzrostu. To pobocznie, ale, mam nadzieję, zakończy dywagacje na ten temat. Przynajmniej w tym wątku.

Destrukcja nie jest jedyną funkcją kreującą "nowe". Weź pod uwagę przekształcanie, przeistaczanie. To również na marginesie wątku.

Doskonałość, idee, itp.- to także temat na inne wątki. I, podobnie jak Pan Kapusta, proponuję zacząć od platońskiej koncepcji idei.

Człowiek porusza się zawsze w obszarach wyznaczanych przez ograniczoność jego poznania. Tym samym także "kompletne nieprzystawanie" tworzy pewien kanon. Znów na marginesie.

Rozmowa, dialog- to wygórowane wymaganie, skoro nie wszyscy umieją mu sprostać.

Nie chodzi o ograniczanie swobody wypowiedzi! Wyrażasz się tak, jakbyś twierdziła, że człowieka, który permanentnie postępuje głupio, idiotycznie, tak w mowie jak i w czynach, nie można było nazwać głupkiem, ze względów deprymujących. Każdemu tyle, na ile zapracował. Oraz: polecam, żebyś jeszcze raz przeczytała moje poprzednie posty.
Kto ma tworzyć listę, kto ją aktualizować, itp. pytania, wydają mi się nieprzemyślane, bowiem moderowanie forum jest już przypisane konkretnym osobom. Reszta userów występuje w mojej koncepcji listy, czy też INFORMACJI PRZY DANYCH UŻYTKOWNIKA (dużymi, bo najwidoczniej pominęłaś ten szczegół) jako ciało wystosowujące swoje kandydatury, które podlegają oglądowi i ocenie moderatorów (osób z założenia- obiektywnych).

Oraz: myślę, że na ciekawe tematy chętnie porozmawia wielu uczestników (ja z pewnością), nie tylko Pan Kapusta. Zachęcam do założenia wątku.

Ps. Roztrząsanie każdego słowa, sformułowania i rozważanie go, nie ma doprawdy najmniejszego sensu. Wprowadza niepotrzebny chaos tematyczny.

26-10-2009 00:03 
 Ocena 2 na 4
Zulka (2198 punktów)
To o czym mówiłam nie dotyczy rozwoju dzieci, dotyczy rozwoju dorosłych. Nie wspominam o tendencji rozwojowej z tej prostej przyczyny, że mówię o jednostce, nie o populacji. Cieszę się, że jesteś podobnego zdania co do indywidualnej dynamiki wzrostu jednostki, będę się cieszyć, jeśli się okaże, że akceptujesz również relatywność oceny parametrów tego "wzrostu" (np. kierunku).

>Destrukcja nie jest jedyną funkcją kreującą "nowe". Weź pod uwagę przekształcanie, przeistaczanie.

Oczywiście, że nie jedyną. Mówiłam o niej dlatego, że jest odbierana pejoratywnie. Chciałam zwrócić uwagę na jej zalety

>Rozmowa, dialog- to wygórowane wymaganie, skoro nie wszyscy umieją mu sprostać.

Ja uważam, że wszyscy użytkownicy tego portalu potrafią. Różnią się tylko rozumieniem "właściwego sposobu jej prowadzenia".

>Nie chodzi o ograniczanie swobody wypowiedzi! Wyrażasz się tak, jakbyś twierdziła, że człowieka, który permanentnie postępuje głupio, idiotycznie, tak w mowie jak i w czynach, nie można było nazwać głupkiem, ze względów deprymujących.

To prawda - uważam za niesłuszne nazywanie kogokolwiek głupkiem. Uważam, że należy oceniać czyny, nie człowieka.

>Kto ma tworzyć listę, kto ją aktualizować, itp. pytania, wydają mi się nieprzemyślane, bowiem moderowanie forum jest już przypisane konkretnym osobom. Reszta userów występuje w mojej koncepcji listy, czy też INFORMACJI PRZY DANYCH UŻYTKOWNIKA (dużymi, bo najwidoczniej pominęłaś ten szczegół) jako ciało wystosowujące swoje kandydatury, które podlegają oglądowi i ocenie moderatorów (osób z założenia- obiektywnych).

To, że moderatorzy mają już obowiązki związane z dbaniem o przestrzeganie zasad, nie znaczy, że jedynym możliwym rozwiązaniem jest tworzenie przez nich takiej listy. Ja rozumiem, że masz dobre chęci. Że chcesz żeby na forum wypowiedzi były bardziej przemyślane i żeby wyeliminować wypowiedzi niekulturalne. Jednak nie chcę tworzenia podgrup i przybijania pieczątek. Już teraz moderatorzy mogą dawać ostrzeżenia. Już teraz możesz zgłaszać do moderacji wypowiedzi, które uznajesz za niewłaściwe.

>Ps. Roztrząsanie każdego słowa, sformułowania i rozważanie go, nie ma doprawdy najmniejszego sensu. Wprowadza niepotrzebny chaos tematyczny.

Nie rozważam każdego, tylko te, które mnie zaciekawią. Jednak faktycznie, zgadzam się, że może to powodować dygresje, postaram się ograniczyć (chociaż może to być trudne...)



"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
26-10-2009 12:15 
 Ocena 3 na 3
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
>>Rozmowa, dialog- to wygórowane wymaganie, skoro nie wszyscy umieją mu sprostać.
>Ja uważam, że wszyscy użytkownicy tego portalu potrafią. Różnią się tylko rozumieniem "właściwego sposobu jej prowadzenia".
>>Nie chodzi o ograniczanie swobody wypowiedzi! Wyrażasz się tak, jakbyś twierdziła, że człowieka, który permanentnie postępuje głupio, idiotycznie, tak w mowie jak i w czynach, nie można było nazwać głupkiem, ze względów deprymujących.
>To prawda - uważam za niesłuszne nazywanie kogokolwiek głupkiem. Uważam, że należy oceniać czyny, nie człowieka.
Poniżej masz przykład oceniania czynów przez Adamiaka, Kowalską i Autografkę. To jest dialog? Uważasz, że wszyscy użytkownicy tego portalu potrafią, a ja bez trudu wskaże ci dowody na to, że jest wręcz odwrotnie. To mniejszość rozumie "właściwe sposoby prowadzenia dyskusji" i powinnaś się zaangażować w sprawy tej mniejszości. Pal licho tę listę do której wszyscy są uprzedzeni z jakichś racjonalnych przyczyn (a do przenoszenia wątków do bazgrołów i, o zgrozo, oślej ławki jakoś nie. Dlaczego nie protestujesz przeciw temu procederowi? No, może nie jest to nazywanie kogoś wprost osłem, ale jakby nazywało się kącikiem głupków, to zaraz lament i zgrzytanie zębów. Ja nie rezygnuje z dosłowności w imię jakieś źle pojętej poprawności politycznej, ostry, cięty język jeśli dobrze użyty jest skuteczniejszy niż dwumetrowy miecz obusieczny.
Dowód:
www.racjonalista.pl/kk.php/s,1561/q,Marilyn.Manson
Gdyby na tym forum takie trolle rezydowały, och byłbym z niego dumny.
Ale z takich:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,244343#w246803
nie jestem wcale.
Poza tym, www.racjonalista.pl/forum.php/s,220063#w231898 czyli staram się nazywać się rzeczy po imieniu. Najmocniej za to przepraszam, ale zostałem sprowokowany. Słabe nerwy mam i chyba tym negatywno-destruktywnym akcentem zakończę.
A z trollami poradzę sobie ignorancją i nożyczkami, albo spierdalam stąd, bo skisnąć nie w tej dusznej atmosferze nie chcę.
26-10-2009 00:20 
 Ocena 2 na 4
Autografka (10638 punktów)
>myślę, że na ciekawe tematy chętnie porozmawia wielu uczestników (ja z pewnością), nie tylko Pan Kapusta.

Otóż to! Święte słowa. [wytłuszczenie moje]

>Ps. Roztrząsanie każdego słowa, sformułowania i rozważanie go, nie ma doprawdy najmniejszego sensu. Wprowadza niepotrzebny chaos tematyczny.

Jak widać (powyżej), w przypadku zaprzeczania własnym słowom, ma sens jak najbardziej.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-10-2009 00:45 
 Ocena 3 na 5
Kowalska (14008 punktów)
>Nie chodzi o ograniczanie swobody wypowiedzi!

   Ależ oczywiście, że nie! Dlatego z dziką wręcz rozkoszą przeczytałabym jakieś inne Pani wypowiedzi, Pani sacrool, a nie tylko te na temat klasyfikowania i ograniczania innych.

oklaski na zachętę, i jak to mówią, Alleluja i do przodu! Czekamy!
26-10-2009 00:51 
 Ocena 1 na 3
Autografka (10638 punktów)
>Dlatego z dziką wręcz rozkoszą przeczytałabym jakieś inne Pani wypowiedzi, Pani sacrool, a nie tylko te na temat klasyfikowania i ograniczania innych.

Kowalska (jeżeli można tak familiarnie), bez przesady. Kilka takich wypowiedzi by się znalazło. Co prawda wspomniana userka swoją wyjątkowość zaznacza jak dotychczas głównie krojem i kolorem czcionki, ale uczciwie trzeba przyznać, że kilka wypowiedzi jej wypowiedzi nie polegało na marudzeniu.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-10-2009 07:29 
 Ocena 3 na 5
Adamiak (36436 punktów)
   Mglisty poranek działa na mnie, jak łyk 日本酒 na 神風 przed atakiem, więc...

>>Dlatego z dziką wręcz rozkoszą przeczytałabym jakieś inne Pani wypowiedzi, Pani sacrool, a nie tylko te na temat klasyfikowania i ograniczania innych...
   Twoja niesprawiedliwość, Kowalska, zaczyna być legendarna - przecie wystarczy zadać sobie łyk(?) trudu i zerknąć tu. Już samo przeczytanie(!) awataru dostarcza info o wkładzie i zasługach usera. W walce z wyzyskiem pracowników przemysłu młynarskiego, poprzez dewastowanie ich miejsc pracy choćby.

>Kowalska (jeżeli można tak familiarnie), bez przesady.
   Właśnie, Autografko, bez przesady.

>Kilka takich wypowiedzi by się znalazło.
    Dobrych kilka!

>Co prawda wspomniana userka swoją wyjątkowość zaznacza jak dotychczas głównie krojem i kolorem czcionki...
   Nie tylko! Z niespotykaną wprost gracją pisze zwroty w rodzaju " klasyfikacja", " Pan Bigos"... eh!

>... ale uczciwie trzeba przyznać, że kilka wypowiedzi jej wypowiedzi nie polegało na marudzeniu.
   Więc uczciwie też dodaj, że jeszcze nie poległo chyba.
25-10-2009 00:26 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)
>Picasso był wybitnym malarzem, dążył do doskonałości a przecież nie można powiedzieć, że to dążenie sprowadzało się do "uśrednienia".

A nie dążył aby przede wszystkim do sławy?


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
25-10-2009 12:32 
 Ocena 1 na 1
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
>>Picasso był wybitnym malarzem, dążył do doskonałości a przecież nie można powiedzieć, że to dążenie sprowadzało się do "uśrednienia".
>A nie dążył aby przede wszystkim do sławy?

>>Picasso był wybitnym malarzem, dążył do doskonałości a przecież nie można powiedzieć, że to dążenie sprowadzało się do "uśrednienia".
>A nie dążył aby przede wszystkim do sławy?

   Przede wszystkim nie jest to temat tego wątku. Odpowiem więc tak:
Picassowi zależało na dużej liczbie komunikatów społecznych (rekcji publiczności), które są ważne do potwierdzenia własnej wartości i wartości swej sztuki. Być może zależało mu na tym by być primus inter pares, ale dążenie do sławy byłoby w tym wypadku raczej środkiem do osiągnięcia celu. Poza tym samo dążenie do sławy wcale nie jest dążeniem z założenia negatywnym. Gdybym miał wam, drodzy racjonaliści, coś więcej do przekazania niż obecnie, gdyby zależało mi na ocenie, to z pewnością starałbym się o koncentracje uwagi w tych miejscach w których pisze. Samopromocję uważam za zjawisko pozytywne gdy promowany przedmiot, czy idea jest warta upowszechniania. W przypadku trolli "autopromocja" i angażowanie innych uczestników w jakieś pierdoły, jest nie do przyjęcia.
25-10-2009 19:25 
 Ocena 1 na 1
sacrool (353 punktów)
>A nie dążył aby przede wszystkim do sławy?

A co to ma wspólnego z Listą trolli?
25-10-2009 20:25 
 Ocena 1 na 5
Autografka (10638 punktów)
>>A nie dążył aby przede wszystkim do sławy?
> A co to ma wspólnego z Listą trolli?

Pytasz o to, co Picasso ma wspólnego z Twoim nudziarskim wątkiem?

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-10-2009 00:55 
 Ocena 2 na 2
sacrool (353 punktów)
>Pytasz o to, co Picasso ma wspólnego z Twoim nudziarskim wątkiem?


Cytat:
Ponura sceneria nudy objawia również chwilę doznania prawdy. Nic nie można z sobą począć, skutkiem czego to nicość coś z nami poczyna. Nad tym podłożem nicości sztuka wykonuje swe dzieło autostymulacji. To z kolei jest już niemal heroicznym przedsięwzięciem, gdyż ratowani zabawą muszą być ci, którym grozi runięcie w dół.

[W: Rüdiger Safrański, Nietzsche. Biografa myśli. Wydawnictwo Czytelnik, Warszawa 2003, s. 13]

Dzięki dokonanej przez Ciebie syntezy nudy i Listy trolli olśniło mnie niczym bohatera wiadomej kreskówki.
Najwidoczniej wypowiedzi merytoryczne nudzą pewne grono użytkowników forum (zakładam, że nierzadko oszczędzają sobie trudu przeczytania co dłuższych wypowiedzi), toteż fundują oni sobie i innym rozrywkę w postaci mało wyszukanych jatek i potyczek na bezsensowne komentarze.
Remedium może stanowić np. kółko i krzyżyk, albo szachy.



Walczę z wiatrakami.
26-10-2009 01:01 
 Ocena 3 na 5
Autografka (10638 punktów)

>Najwidoczniej wypowiedzi merytoryczne nudzą pewne grono użytkowników forum (zakładam, że nierzadko oszczędzają sobie trudu przeczytania co dłuższych wypowiedzi), toteż fundują oni sobie i innym rozrywkę w postaci mało wyszukanych jatek i potyczek na bezsensowne komentarze.

Uważasz swój wątek za merytoryczny? Może zamiast narzekać, po prostu swoimi postami podnieś średnią jakości wypowiedzi na forum.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-10-2009 07:51 
 Ocena 2 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>Uważasz swój wątek za merytoryczny? Może zamiast narzekać, po prostu swoimi postami podnieś średnią jakości wypowiedzi na forum.
   Się czepiasz - racjonalniej jest zacząć od zera. A najlepiej od innych zer.
25-10-2009 05:31 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Przepraszam za niewłaściwą odmianę Twojego nicka. To się nie powtórzy
>> [font=Courier New]Szanuję sprzeciw. Będę jednakże Cię wodzić na pokuszenie się o zmianę punktu widzenia.
>Z przyjemnością dam się wodzić Temat dla mnie ważny.
>>Po kolei. Jeśli dobrze rozumiem, niedoskonałość postrzegasz jako coś budującego, ze względu na zawartość pierwiastka kreatywności, i tym samym- możliwość dążenia ku doskonałości.
>Nie ze względu na kreatywność. Nie ze względu na dążenie do czegokolwiek. Ze względu na różnorodność. Również ze względu na możliwość eksplorowania rzeczywistości. Doskonałość kojarzy mi się z powtarzalnością. Przystawaniem do ustalonego wzoru. Jeśli ludzie byliby doskonali - byliby "uśrednieni". Doskonale bezbarwni - jak piękne, pełne wdrukowanych informacji, nie pytające, nie wątpiące, nie doznające emocji martwe lalki. Zawsze miłe, grzeczne. To nie dla mnie. Wolę ludzi żywych, popełniających błędy, czasem raniących, czasem pomocnych, wkurzonych, złośliwych, radosnych. Żywych.
>>Jeśli pewnego rodzaju wypowiedzi zamieszczane nieodmiennie przez pewnych userów z wielce upierdliwą częstotliwością i nachalnością nie służą niczemu, poza zaliczeniu dodatkowego punktu za ich umieszczenie, tj. nie spełniają warunku transgesyjności (jak chciałby Kozielecki), a zatem nie dążą w stronę rzeczonej doskonałości, to co?
>Jeśli jakieś wypowiedzi Ci przeszkadzają - są inne metody. Można je krytykować, można je zgłaszać do moderacji. Nie każdy ma obowiązek "dążenia do doskonałości". Już nie mówiąc o tym, że każdy tę "doskonałość" inaczej definiuje Ja nie wierzę w monopol na "prawdę".
>>Klasyfikacje wydają mi się raczej z natury swej neutralne, o ile ich cel nie jest in minus.
>Klasyfikacje uważam za neutralne jeśli dotyczą cech obiektywnie mierzalnych, nie konstruowanych uznaniowo. Mogę podzielić ludzi ze względu na kolor oczu, wzrost, czy inne cechy fizyczne. Chociaż nawet takie klasyfikacje bywały w historii społeczeństw wykorzystywane do budowania na nich koncepcji wartościujących. I to wartościowanie jest dla mnie nie do przyjęcia. Mogę zdecydować z kim chcę a z kim nie chcę mieć do czynienia. Jednak nie jest to podstawą do stwierdzenia, że dana osoba jest lepsza lub gorsza. Na forum są narzędzia pomagające w niespotykaniu się z wybranymi osobami. Jeśli jakaś wypowiedź wydaje mi się nie do przyjęcia, mogę zareagować. Na wypowiedź. Nie na uczestnika forum. Jeśli pakuję kogoś do worka z napisem troll - to zamykam mu drogę do zmiany i go stygmatyzuję. A ja wierzę, że ludzie mogą zmienić swoje zachowanie.
>>>Co do poziomu dyskusji. Każdemu z nas zdarza się od czasu do czasu gadać głupoty.
>> [font=Courier New]Jak najbardziej. Różnicuję jednak palnięcie głupoty od posługiwania się nią.
>A kto miałby oceniać, czy ktoś jest trollem, czy nie? Większość? Dla mnie to nie jest właściwy algorytm. Dla mnie takiego algorytmu nie ma. Jeśli ktoś się "posługuje głupotą" można ją nieustannie krytykować. A na posty odwiedzających nas "nawracaczy" nie odpowiadać. Przeciwko liście osób protestuję
>> [font=Courier New]Niewłaściwie ujęłaś sprawę. Bo nie o niewłaściwość osób tu idzie, a o niewłaściwość stosowanych przez nich zabiegów.
>Nie napisałaś o liście "niewłaściwych wypowiedzi" - napisałaś o liście "niewłaściwych troli". Dla mnie to bardzo istotna różnica.
>
"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."

>
Dlaczego twoja wypowiedź zniknęła z forum?? Jest jak najbardziej na temat!
25-10-2009 07:22 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>Przepraszam za niewłaściwą odmianę Twojego nicka. To się nie powtórzy
>>> Szanuję sprzeciw. Będę jednakże Cię wodzić na pokuszenie się o zmianę punktu widzenia.
>>Z przyjemnością dam się wodzić Temat dla mnie ważny.
>>>Po kolei. Jeśli dobrze rozumiem, niedoskonałość postrzegasz jako coś budującego, ze względu na zawartość pierwiastka kreatywności, i tym samym- możliwość dążenia ku doskonałości.
>>Nie ze względu na kreatywność. Nie ze względu na dążenie do czegokolwiek. Ze względu na różnorodność. Również ze względu na możliwość eksplorowania rzeczywistości. Doskonałość kojarzy mi się z powtarzalnością. Przystawaniem do ustalonego wzoru. Jeśli ludzie byliby doskonali - byliby "uśrednieni". Doskonale bezbarwni - jak piękne, pełne wdrukowanych informacji, nie pytające, nie wątpiące, nie doznające emocji martwe lalki. Zawsze miłe, grzeczne. To nie dla mnie. Wolę ludzi żywych, popełniających błędy, czasem raniących, czasem pomocnych, wkurzonych, złośliwych, radosnych. Żywych.
>>>Jeśli pewnego rodzaju wypowiedzi zamieszczane nieodmiennie przez pewnych userów z wielce upierdliwą częstotliwością i nachalnością nie służą niczemu, poza zaliczeniu dodatkowego punktu za ich umieszczenie, tj. nie spełniają warunku transgesyjności (jak chciałby Kozielecki), a zatem nie dążą w stronę rzeczonej doskonałości, to co?
>>Jeśli jakieś wypowiedzi Ci przeszkadzają - są inne metody. Można je krytykować, można je zgłaszać do moderacji. Nie każdy ma obowiązek "dążenia do doskonałości". Już nie mówiąc o tym, że każdy tę "doskonałość" inaczej definiuje Ja nie wierzę w monopol na "prawdę".
>>>Klasyfikacje wydają mi się raczej z natury swej neutralne, o ile ich cel nie jest in minus.
>>Klasyfikacje uważam za neutralne jeśli dotyczą cech obiektywnie mierzalnych, nie konstruowanych uznaniowo. Mogę podzielić ludzi ze względu na kolor oczu, wzrost, czy inne cechy fizyczne. Chociaż nawet takie klasyfikacje bywały w historii społeczeństw wykorzystywane do budowania na nich koncepcji wartościujących. I to wartościowanie jest dla mnie nie do przyjęcia. Mogę zdecydować z kim chcę a z kim nie chcę mieć do czynienia. Jednak nie jest to podstawą do stwierdzenia, że dana osoba jest lepsza lub gorsza. Na forum są narzędzia pomagające w niespotykaniu się z wybranymi osobami. Jeśli jakaś wypowiedź wydaje mi się nie do przyjęcia, mogę zareagować. Na wypowiedź. Nie na uczestnika forum. Jeśli pakuję kogoś do worka z napisem troll - to zamykam mu drogę do zmiany i go stygmatyzuję. A ja wierzę, że ludzie mogą zmienić swoje zachowanie.
>>>>Co do poziomu dyskusji. Każdemu z nas zdarza się od czasu do czasu gadać głupoty.
>>> Jak najbardziej. Różnicuję jednak palnięcie głupoty od posługiwania się nią.
>>A kto miałby oceniać, czy ktoś jest trollem, czy nie? Większość? Dla mnie to nie jest właściwy algorytm. Dla mnie takiego algorytmu nie ma. Jeśli ktoś się "posługuje głupotą" można ją nieustannie krytykować. A na posty odwiedzających nas "nawracaczy" nie odpowiadać. Przeciwko liście osób protestuję
>>> Niewłaściwie ujęłaś sprawę. Bo nie o niewłaściwość osób tu idzie, a o niewłaściwość stosowanych przez nich zabiegów.
>>Nie napisałaś o liście "niewłaściwych wypowiedzi" - napisałaś o liście "niewłaściwych troli". Dla mnie to bardzo istotna różnica.
>>
"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."

> Dlaczego twoja wypowiedź zniknęła z forum?? Jest jak najbardziej na temat!

   Dlaczego Twoja też zniknęła?

P.S. Osnowa nam wyjaśnił.
29-10-2009 13:12 
 Ocena 1 na 3
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
Jestem zdecydowanie PRZECIW tworzeniu jakichkolwiek "list". Może i jest to forum niedoskonałe, ale ja bardzo lubię niedoskonałość. I myślę z lękiem o dniu, w którym userzy zostaliby podzieleni i poklasyfikowani.

Ja natomiast jestem zwolennikiem robienia koszmarnych list, mimo że ryzykuję tym fakt znalezienia się na niej. Rozczarowany ukręcaniem łba wszelkim lustracjom, rozczarowany z nieskorzystania z jakiejkolwiek sytuacji która obnaża winnych złamania ustalonych praw, jestem przeciwny idei bezkarności i interesuje mnie czy można by taką represyjną listę zrobić dobrze.

Mam wrażenie, że zwolennicy pobłażliwości wyznają zasadę, że nie można wypracować dobrego systemu kar i że pręgierz publiczny jest nieskuteczny.

Może jestem trochę naiwny, ale mi się wydaje, że istnieje w tym wypadku represyjny algorytm z wyłącznie pozytywnym skutkiem dla całości.

Należałoby wprowadzić różne stopnie trollizmu, odróżnić trolli od sofizdrzałów, fanatyków, radykałów, ekscentryków. Dać możliwość utraty negatywnego tytułu, albo przyznawać je czasowo z rozważaniem przedłużenia?

Można też wprowadzić zasadę, że ostrzeżenie nadaje automatycznie jakiś tytuł, np. pajaca, chama, choleryka na ok. tydzień.

Polacy mają dużą skłonność do głaskania się i nie umieją stosować w konstruktywny sposób represji i krytyki. Z jednej przesady popadają w drugą. W końcu to nasza cecha narodowa.

Osobiście to nie mam kandydata na Trolla, na Trollika, choleryka, najwyżej.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
29-10-2009 15:29Nie na temat 
 Ocena 2 na 4
lotrek (14275 punktów)

>Ja natomiast jestem zwolennikiem robienia koszmarnych list, mimo że ryzykuję tym fakt znalezienia się na niej.
Zgoda....nie lubię się kłócić. Możesz być drugi

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
29-10-2009 18:29 
 Ocena 2 na 4
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
Ja natomiast jestem zwolennikiem robienia koszmarnych list, mimo że ryzykuję tym fakt znalezienia się na niej.
Zgoda....nie lubię się kłócić. Możesz być drugi


W tej chwili podałeś przykład takiego trollowania, chociaż ja nazwałbym to obroną własnej argumentacji nieuczciwymi metodami. Doprowadzenie do zawalenia budowli nie jest dowodem na to , że nie może ona stać przy poprawnej konstrukcji i użytkowaniu. Wsadzenie kogokolwiek na listę nie jest jakąś tragedią dla forum. Nie ma ludzi niezastąpionych. Ci, którzy mają skłonności do kreowania własnego wizerunku, jako osoby rozwalającej rzeczową dyskusję, to może by nauczyli się bardziej słuchać zamiast wypowiadać. W sprawie słuszności takiej listy nie jestem przekonany, ale sądzę że warto by spróbować i dać możliwość działania dla tych którzy są o takiej słuszności przekonani. Bardzo dużo zależy od wykonania i od braku ograniczania torpedowaniem projektu. O ewentualne wartościowe spostrzeżenia Trolli jestem dziwnie spokojny, zostaną spostrzeżone, jeżeli zaistnieją. Osobiście staram się nie uprzedzać do kogokolwiek, mimo że to trudne.
Pozdrawiam wszystkich


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
sacrool (353 punktów)
Krótki skecz pod tytułem:
Punkty odniesienia "konstruktywnej krytyki"

...a, że rodzaj czcionki, a, że kolor czcionki, a, że czcionka;
a, że edycja, a, że brak edycji, a, że w ogóle odpowiedź;
a, że dała mi minusa, a, że nie dała plusa; a, że do mnie, a, że koło mnie, a, że co ona sobie myśli;
a, że kobieta, a, że awatar, a, że stopka;
a, że "Pan", a, że na ty, a, że do mnie, a, że koło mnie;
a, że błąd ortograficzny, gramatyczny, interpunkcyjny, życiowy;
a, że po co ten wątek, a, że temat wątku, a, że w ogóle wątek...

Walczę z wiatrakami.
Meretseger (61860 punktów)

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365