 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-07-2010 13:48 | Fudal (105 punktów) | Agnostycy to tchórze ? | Agnostycyzm to pogląd głoszący niepoznawalność rzeczywistości, jedna z jego tez mówi, że : istnienia Boga nie da się wykluczyć.
Agnostycy często, szczególnie w Polsce, są atakowani przez środowiska teistów jak i ateistów. Ci pierwsi krzyczą : "Żyd i mason", Ci drudzy : "Tchórz i niekonsekwentny ateista". Dla wierzących agnostyk jest "wątpiącym" więc może nie trzeba zaraz palić go na stosie. Dla ateistów agnostyk to w sumie "swój" tylko trochę bojaźliwy.
I tu właśnie chciałbym poznać Wasz pogląd na ten temat: Czy, Waszym zdaniem, agnostycyzm to tylko taka tarcza, za którą, przed wierzącymi, chowają się ateiści? A może agnostycyzm to ucieczka od decyzji ? Chętnie wysłucham wszystkich odpowiedzi.
Przepraszam jeśli podobny wątek pojawił się już na forum. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 #76 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | Odp: Agnostycy to tchórze ? | > Wszystko zależy, jak pojmujemy definicję "boskości".> Dla ateisty nie ma wyższych bytów nad człowiekiem, który jest dlań ukoronowaniem ewolucji. Agnostyk nie jest tego do końca pewien lub uważa, że to niesprawdzalne i póki co nie warto sobie głowy zawracać.Dlaczego "ukoronowaniem"? Na pustyni jakiś cholerny skorpion jest "lepszy" niż człowiek. Fajnym gatunkiem jest karaluszek, którego nic nie ruszy  Ateizm pozbawia człowieka jakichkolwiek pierwiastków istoty z założenia "wyższej", więc tylko zrównuje ze zwierzętami, ale nie mówi od razu o jego wyższości, bo to nie jest kwestia wiary w boga, tylko tego, jakie osoba ma wartości. |
| finerbijk (17282 punktów) | Odp: Agnostycy to tchórze ? | > Dlaczego "ukoronowaniem"? Na pustyni jakiś cholerny skorpion jest "lepszy" niż człowiek. Fajnym gatunkiem jest karaluszek, którego nic nie ruszy Ateizm pozbawia człowieka jakichkolwiek pierwiastków istoty z założenia "wyższej", więc tylko zrównuje ze zwierzętami, ale nie mówi od razu o jego wyższości, bo to nie jest kwestia wiary w boga, tylko tego, jakie osoba ma wartości.A taka retoryka. Skorpiony nie latają w kosmos albo karaluszki. No chyba, że na gapę. Nie piszą traktatów filozoficznych i nie budują drapaczy chmur. |
#78 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | Odp: Agnostycy to tchórze ? | > Mam pytanie lekko odbiegające od głównego wątku : czy ktoś ( mam na myśli siebie, ale to nie ma znaczenia) kto twierdzi że nie ma boga, i sądzi że jest możliwe udowodnić to naukowo,ale ma wątpliwości czy uda się to kiedykolwiek ludzkości tzn. potencjalnie może się udać, ale np. w dzisiejszych czasach technika stoi na zbyt mało zaawansowanym poziomie żeby się to udało, a gdyby ludzkość wyginęła zanim nauka "poszłaby" znacznie do przodu to nigdy nie zostałoby to dowiedzione. Jednak tak jak już powiedziałam uważam że potencjalnie jest to możliwe, w takim razie czy moje stanowisko można nazwać "czystym ateizmem" czy raczej bardziej podpada to pod agnostycyzm?> z góry przepraszam za obniżanie poziomu dyskusji moimi pytaniami, ale ciekawi mnie to i nie umiem znaleźć odpowiedzi.> Jest takie powiedzenie, że najprościej człowiek może zostać ateistą po prostu czytając Biblię. Piszą jedno, okazuje się, że jest inaczej - ok, trudno. Boga nie ma w niebie, bo jest gdzie indziej, może w innym wymiarze. Załóżmy, że dotrzemy do tego "innego wymiaru", okaże się, że boga tam nie ma, bo jest w jeszcze innym wymiarze itd. Bzdura jakaś kompletna. Nie ma go tam gdzie był? Jest inny w biblii, inny jak nam mówią na religii? To znaczy, że go nie ma. Głównym punktem skłaniającym do wiary jest wczesna indoktrynacja. Człowiekowi od małego wpaja się nielogiczne bzdury, nie tylko religijne. "Nie jedz z podłogi". Czemu? Co tam takiego jest, na co nie byliśmy szczepieni?  "Nie pływaj wcześniej, niż 1/2 godziny po posiłku" - niby czemu? Stało się coś komuś kiedyś? "Łabędzie mogą człowieka zabić uderzeniem skrzydła" itd. No i wielki facet w niebie, którego nie widać, nie słychać i nie czuć. Wiara jest dla dziecka czymś oczywistym, czego nie neguje. Przynajmniej w większości przypadków. Ot i tajemnica wiary  |
#79 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | Odp: Agnostycy to tchórze ? | > >Dlaczego "ukoronowaniem"? Na pustyni jakiś cholerny skorpion jest "lepszy" niż człowiek. Fajnym gatunkiem jest karaluszek, którego nic nie ruszy Ateizm pozbawia człowieka jakichkolwiek pierwiastków istoty z założenia "wyższej", więc tylko zrównuje ze zwierzętami, ale nie mówi od razu o jego wyższości, bo to nie jest kwestia wiary w boga, tylko tego, jakie osoba ma wartości.> A taka retoryka. Skorpiony nie latają w kosmos albo karaluszki. No chyba, że na gapę. Nie piszą traktatów filozoficznych i nie budują drapaczy chmur.Może i nie. Ale skorpion u siebie na podwórku nie zdechnie od lekkiego upału  |
Lubicz (752 punktów) (zablokowany) | Odp: Agnostycy to tchórze ? | > >Wszystko jasne. Czy agnostycy to tchórze? - pytanie mądre.> Pytanie zasadne, odpowiedzi mogą być różne.Pytanie agresywne. Czy kierowcy to tchórze? > >Ile jest gwiazd? - głupie i po co mamy starać się odpowiedzieć na niebagatelne pytanie: czym jest wszechświat?> ...a pierwszej części żadnej niebagatelności nie dostrzegam. Jest tak samo ważne jak pytanie o ziarenka piasku. Są poważniejsze pytania: Czy wszechświat jest skończonym? Czy istnieje jeden wszechświat? Co było przed wielką osobliwością?Szokuje brak zrozumienia, że liczba gwiazd jest skorelowana ze skończonością, wielkością i charakterem wszechświata. > >Astrofizycy to durnie?> Ani Pan, ani ja jeszcze nic o astrofizykach nie wspomnieliśmy, ale gdy żąda Pan odpowiedzi, to powiem, że obok geniuszy są specjaliści np. zajmujący się kosmologią kwantowo-teologiczną. Nazwę ich grzecznie - mądrymi inaczej.Podziwiam umiejętność uciekania od tematu. Nie pytałem o promile, tylko o główny nurt. > >Naprawdę? A czym jest ten wszechświat?> Na dziś nie umiemy opisać początków ewolucji wszechświata - wiemy jedynie, że kwantową teorię grawitacji Einsteina należy zmodyfikować w sposób, który nie został jeszcze w pełni uzgodniony. Obecnie najbardziej interesującą wydaje się propozycja zanurzenia kwantowej teorii grawitacji w skwantowaną teorię superstrun.> Zbudowaliśmy wielki zderzacz hadronów, aby nareszcie znaleźć krasnoludki i Babę Jagę.Komentarz zbyteczny, nawet zakładając sarkazm. > >Skoro wiedzą, że naukowe poznanie jest ograniczone, to powinni konsekwentnie zrobić choćby odpowiednie zastrzeżenie, a nie twierdzić z całą pewnością.> Ze 100% pewnością twierdzę, że nie istnieje żadna transcendentna do rzeczywistości inteligencja. Dzisiejszy poziom wiedzy naukowej zupełnie do tego mi wystarcza.Ostatnie zdanie jest takim właśnie zastrzeżeniem. > >Zabawna logika, kto Pan namawia do pozostawania w "w ciemnocie" ? Znowu polemika z kimś innym.> Nie sztuka jest rozumieć samego siebie. Sztuką jest, aby rozumieli nas inni.Tu znowu przyznanie się do bezradności. > >Znowu strzelanie kulą do innego celu. Agnostycy tak nie twierdzą.> Nie rozmawiam z ideą "agnostyka", tylko polemizuję z tekstami Pana Lubicza, a to spora różnica..Lubicz jest agnostykiem, logika się kłania. > >Podobnie jak Pan w swoim domu nie natknął się na rekina. To nie dowód, że rekiny nie istnieją.> Dziecinny argument, już tu sto razy przerabiany. Odpowiem, mam bardzo duże zaufanie do metodologii naukowej.Ja też, ale dopiero zbudowaliśmy zderzacz hadronów i ciągle raczkujemy. > >To jest świetny przykład nienaukowej postawy. Ważne, czy ktoś jest profesorem, a nie jaka jest prawda.> Odpowiedziałem na to, że Stanosz jest profesorem logiki o uznanym dorobku. Mam wielką satysfakcje, gdy ktoś zaatakuje mistrza, ale celnie z merytorycznymi argumentami, a nie jak sztubak epitetami.Przykro mi, ale określanie hipotetycznej transcendentnej inteligencji mianem krasnoludków jest obrazą inteligencji dyskutantów/czytelników i sprowadzaniem rozmowy do poziomu przedszkola. Odpłaciłem jej pięknym za nadobne. Nie zmienia to faktu, że jest to sprzeczne z zasadami nauki. Tytuły naukowe zobowiązują, więc od profesora należy więcej wymagać niż od Lubicza. > >Jeśli ktoś słusznie twierdzi, że "nauka nie pretenduje do pewności; jej twierdzenia i teorie składowe mogą zostać podważone" to znaczy, że mogą zostać podważone. Dalej Pani Profesor popłynęła (być może dla celów publicystycznych), bo każdy średnio inteligentny człowiek wie, że nie chodzi o tak trywialne sprawy, (bo czy w ogóle o tego typu sprawy) jak Zeus czy krasnoludki. No, ale pan już postawił ołtarzyk.> I dlatego stawiam już krzyżyk na dalszej, nic nie wnoszącej, dyskusji z Panem.Zgoda, że ta dyskusja nic nie wnosi, ale ja jako agnostyk nie stawiam żadnych krzyżyków, gwiazd, półksiężyców czy innych symboli religijnych. Jestem od nich wolny. |
1 2 3 4 5 6 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|