Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak grzejemy atmosferę

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
04-10-2010 13:59keil (8 punktów)
(zablokowany)
Jak grzejemy atmosferę
Ocena 1 na 3
Globalne ocieplenie a emisja dwutlenku węgla

Ostatnio obserwowane anomalia pogodowe dają asumpt do nowych publikacji na temat globalnego ocieplenia. Oczywiście winą za globalne ocieplenie obarcza się ciągle emisję dwutlenku węgla, mimo że wyniki większości badań ściśle naukowych a nie symulacji opartych na domniemaniu, wskazują, że emisja. CO2 może jedynie minimalnie wpływać na średnią temperaturę ziemskiej atmosfery. Wiadomo powszechnie, że na temperaturę na ziemi, w tym również na średnią temperaturę atmosfery mają wpływ głównie potężne siły natury, w tym przede wszystkim aktywność słońca, wybuchy wulkanów i wyładowania atmosferyczne. Czy aktywna działalność człowieka może wpływać na stan, a zwłaszcza na temperaturę atmosfery ziemskiej? Oczywiście że może. Ma to jednak nie wiele wspólnego z emisją dwutlenku węgla.
Od zarania dziejów tj. od wynalezienia (lub jak kto woli kradzieży bogom) ognia, ludzkość systematycznie podgrzewa atmosferę ziemską. Oczywiście prymitywne ogniska, czy nawet opalane drewnem kuchnie, niewiele mogły się przyczynić do podgrzania ziemskiej atmosfery. Jednak mniej więcej od początku XX. wieku, konsumpcja energii wzrosło tak gwałtownie, że udział człowieka w podgrzewaniu atmosfery stał się już zauważalny. Ponieważ każdy rodzaj energii przekształca się ostatecznie w ciepło, więc bez większego ryzyka możemy całość wyprodukowanej energii potraktować jako wpompowane w atmosferę ciepło. Biorąc pod uwagę średnie roczne wydobycie, w latach 1995 - 2000. a więc i w przybliżenie takie same zużycie, węgla kamiennego, ropy naftowej i gazu ziemnego, nietrudno obliczyć, że ilość wyprodukowanego i wpompowanego w atmosferę ciepła wystarcza na podgrzanie atmosfery tylko w ciągu jednego roku 0,06 stopnia Celsjusza Proszę tę wielkość pomnożyć przez 10 lub np. przez 50 lat i odnieść do opinii klimatologów, którzy na ogół uważają, że wzrost średniej temperatury atmosfery o niewielki ułamek stopnia może spowodować poważne perturbacje pogodowe. Trzeba przy tym zwróci uwagę. że tak potraktowany bilans cieplny nie obejmuje energetyki jądrowej, pożarów lasów i innych pomniejszych czynników. Oczywiście całe to ciepło nie musi być wykorzystane do podgrzania atmosfery. Równie dobrze może zostać zużyte na ogrzanie wody w oceanach, na odparowanie wody lub stopienie lodu. Wpompowana w atmosferę ilość ciepła może spowodować odparowanie , bagatela co najmniej 140 miliardów ton (140 kilometrów sześciennych) wody lub stopienie jednego biliona ton ( tysiąc kilometrów sześciennych) lodu. Ciepło to może również zostać po prostu wypromieniowane w przestrzeń kosmiczną. Można się oczywiście zastanawiać, a nawet prowadzić badania dla wyjaśnienia co dzieje się z wyprodukowanym ciepłem ale faktu, że co najmniej opisaną wyżej ilość ciepła wnosimy rocznie do atmosfery, żaden autorytet nie jest w stanie zmienić.
Ponieważ fakty są takie a nie inne, to cała nagonka na dwutlenek węgla jako żywo przypomina polowanie na czarownice a handel emisjami CO2 średniowieczny handel odpustami. W tej sytuacji należały jak najszybciej zrezygnować z reglamentowania emisji CO2 i wprowadzić opodatkowanie nadmiernego zużywania energii. Uzyskane w ten sposób fundusze należy przeznaczyć na badania nad alternatywnymi, nie powodującymi ogrzewania atmosfery, metodami uzyskiwania energii oraz na pomoc rejonom dotkniętym klęskami żywiołowymi. Przy rozpatrywaniu alternatywnych metod pozyskiwania energii należy zachować daleko idącą ostrożność. Jako przykład nie adekwatnej oceny sytuacji może służyć enrgetyka jądrowa, która nie emituje dwutlenku węgla, ale ciepło do atmosfery pompuje.

P.S.
Podstawy obliczeń iloćci ciepła wnoszonego rocznie do atmosfery.
Zgodnie z danymi opublikowanymi w "Biuletynie Górniczym" nr.93-94 i 129-130 śednioroczne wydobycie węgla kamiennego. ropy naftowej i gazu ziemnego w latach 1995 - 2000 wynosiło odpowiedno 3,72 miliardy ton, 3,36 miliardy ton oraz 2300 miliardów metrów sześciennych. Przyjmując wartość opałową węgla kamiennego w wysokości średnio 7500 cal/kg, ropy naftowej 9500 kcal/kg oraz 9000 kcal/metr sześcienny dla gazu otrzymujemy łączną wartość wprowadzonego do atmosfery ciepła w wysokości 8x10 do potęgi 16 kcal. Biorąc pod uwagę masę atmosfery ziemskiej 5,15x10 do potęgi 18 i ciepło właściwe powierza 0,24 kcal/kg otrzymamy roczny przyrost temperatury w wysokości ok. 0,06 stopnia Celsjusza. Odpowiasda to również odparowaniu 140 miliardów ton wody (ciepło parowania 580 kcal/kg) lub stopieniu jednego biliona ton lodu (ciepło topnienia 80 kcal/kg.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
#46
05-10-2010 20:06
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)Odp: Jak grzejemy atmosferę
W odpowiedzi Logik

>Już zapomniałeś o "aferze mailowej" w UK ?

Afera mailowa ostatecznie okazała się sporem nie co do meritum.

Cytat:
Statystyki są jednoznaczne: klimat się ociepla. Mimo to wiele osób neguje globalne ocieplenie. Często wbrew faktom i ze złej woli.Najlepszym dowodem jest afera "climategate" z listopada 2009 r. Nieznani sprawcy wykradli korespondencję e-mailową czołowych klimatologów, autorów odkryć, na podstawie których powstały raporty Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC). Po przebrnięciu przez kilka tysięcy listów zarzucono tym naukowcom fałszowanie danych, ukrywanie ustaleń niepasujących do teorii globalnego ocieplenia i spiskowanie w celu uniemożliwienia publikacji niewygodnych artykułów. Ile w tym prawdy, a ile polityki, można sprawdzić, sięgając do źródła: e-maile są udostępnione na serwerze Eastangliaemails.com.


Służę linkiem: eastangliaemails.com/

Co do GO - nie jestem fanatyczną wyznawczynią tej teorii, ale przypominam, że chodzi o globalne ocieplenie. A faktem jest, że średnia temperatura na Ziemi wzrosła.

Z drugiej strony: i tak na dwoje babka wróżyła.
Zmiany klimatu zależne są nie tylko od aktywności wulkanicznej planety i naszej radosnej twórczości, ale i od aktywności Słońca.

W obecnym, dwudziestym czwartym cyklu, aktywność jest wyjątkowo niska, więc Ziemia otrzymuje zmniejszoną porcję promieniowania UV. To m.in. powoduje zamieranie Prądu Zatokowego. I to głównie jest przyczyną ekstremalnych zjawisk pogodowych.

Przewidywanie dalszych zmian i ich efektów jest co najmniej trudne, bo mechanizmy rządzące klimatem należą najszybciej do rozpatrywanych przez teorię chaosu.
Schemat bifurkacji sie kłania - zbyt wiele wartości brzegowych, żeby to ogarnąć.

To już chyba zachowania giełdowe łatwiej...

Nie widzę jednak powodu, dla którego mielibyśmy beztrosko do GO dokładać swoje.
Czyli : podcinać gałąź, na której siedzimy.

Warto jednak te granty "marnować", choćby po to, żeby się dowiedzieć, czy podcinania zaniechać, czy wystarczy tylko mniej energicznie piłować.

#47
05-10-2010 20:13
 Ocena 8 na 8
Alicja Duda (25557 punktów)Odp: Jak grzejemy atmosferę
W odpowiedzi Logik
>Słuchaj fizyk !!!! JA nawet nie mam czasu czytać sowich tekstów, a ty mi każesz czytać czyjeś ...

Swoich tekstów czytać nie musisz bo nie warto. Ale żebyś miał czas poczytać teksty innych na wstępie tygodniowy ban i wniosek do kolegium o ban całkowity.

#48
05-10-2010 20:14
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)Odp: Jak grzejemy atmosferę
W odpowiedzi Logik

>Czy wiesz, że na badania z odmienną tezą nie dostaliby GRANTÓW !!!???

To ty wiesz, skąd biorą kasę ci naukowcy, którzy udowadniają tezę przeciwną?
Przecież są tacy i maja się nieźle.

Nawet nie mówię o tych, którym wychodzi "coś pośrodku"...
To pewnie sami wolontariusze są

Echh... Weź ty, q..., zorientuj się co-nieco w temacie....
Jak na razie, to twoje LOGICZNE przesłanki bierzesz z sensacyjnych newsów w prasie codziennej. I to nieświeżej

keil (8 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak grzejemy atmosferę
W odpowiedzi kognitywista
>>2. Jaki wpływ na klimat ma wybuch JEDNEGO wulkanu ?
>>3. Jaki jest wpływ zmian aktywności Słońca na klimat na Ziemi w porównaniu do działań człowieka ?
>Czy nie uważasz, że sensownym jest skupiać się na tym, co zmienić możemy ? Mamy zapobiegać wybuchom wulkanów, czy regulować aktywność Słońca ?
>>zmiana temperatury o 1 stopień C nie roztopi lodowca, który jest w temperaturze -40 stopni C.
>Ale może stopić tę część lodowca, która jest w temp. -0,5 st. C.
>

Nie chodzi tu o teperatury a o ciepoło. Do stopienie 1. kg lodu potrzeba 80 kcal energii czyli ciepła a do podgrzania 1. kg lodu z -40 stopni do zera potrzeba tylko 20 kcal.

#50
05-10-2010 21:27
 Ocena-1 na 3
keil (8 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak grzejemy atmosferę
W odpowiedzi Logik
>1. Wiecie, ile zarabia się na handlu emisjami CO2 ??? Nie miliony, lecz MILIARDY !!! Jak myślicie, co grozi komuś, kto chciałby ten przestępczy proceder NAPRAWDĘ zatrzymać ? Na pewno mafijny wyrok śmierci ...
>2. Jaki wpływ na klimat ma wybuch JEDNEGO wulkanu ? W przypadku Krakatau efekt był większy, niż suma wpływu całej ludzkości w jej dziejach na Ziemi.
>A wulkany wybuchają ciągle, nie tylko na powierzchni, ale są też ogromne progi na dnie oceanów, które ciągną się tysiącami i kilometrów.
>3. Jaki jest wpływ zmian aktywności Słońca na klimat na Ziemi w porównaniu do działań człowieka ?
>4. Gdzie jest dziura ozonowa ? Nie ma jej ? Nie ma już problemu ? A to ciekawe !
>5. Jaki jest ślad po katastrofie Exxon Valdez ? Nie ma śladu ? A to ci siurpryza !!!
>6. Jaki jest efekt po katastrofie w Czarnobylu ? Nie ma ? Gdzie jest wzrost zachorowań na nowotwory ? Nie ma ? A to ci niespodzianka !!!
>7. Jaki jest efekt wybuchu bomb atomowych (oprócz bezpośrednio zabitych) ? Niewielki ? Brak wpływu promieniowania ? A może nawet mniej zachorowań na nowotwory, niż gdzie indziej ? A to ciekawe !!!
>8. Jaki jest cel limitów na CO2 ? Celem jest przeniesienie władzy nad przemysłem z rąk przedsiębiorców w łapy urzędników i polityków (czytaj: bandytów, złodziei i i mafii urzędniczej). Od tej pory to oni kontrolują kto ile i czego może wyprodukować i gdzie to sprzedać ...
>9. Śmieszą MNIE te wasze naukowe wyliczenia energii wytworzonej przez człowieka. Liczycie tylko małą część efektów, nie jesteście nawet w stanie wszystkiego uwzględnić. Te wasze wyliczenia są pozbawione JAKIEGOKOLWIEK sensu.
>Mam proste pytanie: Jeżeli człowiek wpływa na ocieplenie, to logiczne, że zwiększa w ten sposób PAROWANIE. Przy większym parowaniu będzie więcej wilgoci w powietrzu, a więc więcej opadów. Z kolei więcej chmur powoduje, ze część światła Słońca zostaje ODBITA w kosmos. W dodatku więcej opadów to również więcej ŚNIEGU uwięzionego na Antarktydzie i w Arktyce. Ponadto zmiana temperatury o 1 stopień C nie roztopi lodowca, który jest w temperaturze -40 stopni C. Jak będzie cieplej, to będzie większy przyrost biomasy roślinnej, a więc więcej CO2 uwięzionego w roślinach.
>Jak można się w tych SPRZECZNYCH relacjach połapać ??? Jak można "zważyć" te czynniki ???
>Wy naprawdę wierzycie w to, że to jest możliwe ??? My nie potrafimy wyliczyć wzorów na grawitację dla więcej, niż 2 ciał punktowych !!!
>A wy udajecie, że potraficie POLICZYĆ ŚWIAT !!!???
>To MI przypomina sytuację, gdy przywiążemy do psa kij, na końcu kija zwisa mu przed nosem kiełbasa, i ten pies chce tą kiełbasą dogonić, ale jak on zrobi krok do przodu, to kiełbasa też zrobi krok do przodu ... Tak samo wyglądają te żałosne próby policzenia wpływu człowieka na zmianę klimatu. To są tak bardzo zależne od siebie sprawy, że nie ma w ogóle możliwości ich policzenia, a nawet ich myślowego odseparowania ...
>p.s. - do keil: jak chcesz stopić lód podgrzewając go z minus 40 st.C do minus 39,4 st. C ?
>
... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...



Najpierw wystarczy lód ogrzać do 0 stopni zużywając na to ok. 20 kcal/kg a potem się będzie topił zużywając ok.80 kca/kg

#51
06-10-2010 00:10
 Ocena 2 na 2
apud (4399 punktów)Odp: Jak grzejemy atmosferę
W odpowiedzi Logik
>zaglądałem, ale tam nic takiego nie ma ...
>A o jakiej książce mowa ?

O tej do ktorej zajrzales, logiczne, no nie?

#52
06-10-2010 08:09
 Ocena 4 na 4
Fizyk (17637 punktów)Odp: Jak grzejemy atmosferę
W odpowiedzi keil
> Mnie chodziło tylko o to, żeby "uczonym" ekologom i klimatologom pokazać.

Niestety, nie pokazałeś.

> że znaczenie emisji CO2 w globalnym ociepleniu jest jedynie znikome.

Nie jest znikome. www.ncdc.n(*)-state-of-the-climate/2009.php

> Oprócz cytowanych już wielokrotnie sił przyrody, istnieją też inne antropogeniczne czynniki, które mogą powodować ocieplenie atmosfery (niezależnie od tego, czy takowe w ogóle występuje i czy to dobrze czy źle). Należą do nich np. zwiększone parowanie wody na skutek nawadniania dużych obszarów pustynnych (para wodna ma decydujący wpływ w tzw efekcie cieplarnianym), pokrywanie dużych obszarów, nie tylko miejskich, czarnym asfaltem co powoduje podwyższenie pochłaniania promieni słonecznych,

Owszem, ale wszystko to ma mniejszy wpływ na obecne ocieplanie się klimatu niż antropogeniczne emisje CO2.

> wreszcie opisane przeze mnie pompowanie do atmosfery żywego ciepła na skutek spalania olbrzymich ilości energetycznych surowców mineralnych.

To akurat jest bez znaczenia, co już policzyłem. Czy czytasz co się pisze w tym wątku, czy naśladujesz Logika?

> Rzecz w tym, jak przekonać facetów, którzy uparli się żeby handlować emisjami CO2 i na domiar złego dzierżą na ogół jakąś władzę, że emisja CO2 praktycznie nie ma żadnego wpływu na tzw globalne ocieplenie.

Jak do fałszu przekonać? No chyba religię założyć.

> Zostało to zresztą już wielokrotnie udowodnione ale do tych panów to nie dociera.

Wręcz przeciwnie: nikomu to się jeszcze nie udało. www.skepticalscience.com/argument.php

#53
06-10-2010 08:17
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)Odp: Jak grzejemy atmosferę
W odpowiedzi kulka_na_mole
>Zapracował sobie na bana, tyle że jaki sens ma banowanie, skoro założy sobie nowe konto i nadal będzie produkował te swoje dyrdymały.
"Po owocach go poznacie".
Jego charakterystyczny styl wyłapiemy bez większego problemu. To nie jest facet, który tworzy sobie wirtualną osobowość dla zabawy ... jest znacznie gorzej. On naprawdę wierzy w to, co pisze i nie zauważa ubóstwa własnych argumentów. Nie wywodzi ich bowiem ze swojej wiedzy lecz kleci na poczekaniu za pomocą quasi-logiki. A wszystko to podszyte jakąś ogólnikową spiskową teorią centralnego sterowania światem.

#54
06-10-2010 19:05
 Ocena-1 na 1
keil (8 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak grzejemy atmosferę
W odpowiedzi Fizyk
>> Mnie chodziło tylko o to, żeby "uczonym" ekologom i klimatologom pokazać.
>Niestety, nie pokazałeś.
>> że znaczenie emisji CO2 w globalnym ociepleniu jest jedynie znikome.
>Nie jest znikome. www.ncdc.n(*)-state-of-the-climate/2009.php
>> Oprócz cytowanych już wielokrotnie sił przyrody, istnieją też inne antropogeniczne czynniki, które mogą powodować ocieplenie atmosfery (niezależnie od tego, czy takowe w ogóle występuje i czy to dobrze czy źle). Należą do nich np. zwiększone parowanie wody na skutek nawadniania dużych obszarów pustynnych (para wodna ma decydujący wpływ w tzw efekcie cieplarnianym), pokrywanie dużych obszarów, nie tylko miejskich, czarnym asfaltem co powoduje podwyższenie pochłaniania promieni słonecznych,
>Owszem, ale wszystko to ma mniejszy wpływ na obecne ocieplanie się klimatu niż antropogeniczne emisje CO2.
>> wreszcie opisane przeze mnie pompowanie do atmosfery żywego ciepła na skutek spalania olbrzymich ilości energetycznych surowców mineralnych.
>To akurat jest bez znaczenia, co już policzyłem. Czy czytasz co się pisze w tym wątku, czy naśladujesz Logika?
>> Rzecz w tym, jak przekonać facetów, którzy uparli się żeby handlować emisjami CO2 i na domiar złego dzierżą na ogół jakąś władzę, że emisja CO2 praktycznie nie ma żadnego wpływu na tzw globalne ocieplenie.
>Jak do fałszu przekonać? No chyba religię założyć.
>> Zostało to zresztą już wielokrotnie udowodnione ale do tych panów to nie dociera.
>Wręcz przeciwnie: nikomu to się jeszcze nie udało. www.skepticalscience.com/argument.php

Fizyk! - przeczytaj w internecie hasło "efekt cieplarniany krytyka i dyskusja str.1 i zawarte w tym artykule linki.
W cytowanym przez Ciebie linku są jedynie dalsze linki i adresy, żadnych danych liczbowych.
Z resztą nie spotkałem w internecie żadnych danych liczbowych, świadczących o przemożnym wpływie CO2, opartych na badaniach naukowych (przeciwnie owszem). Podawane liczby są jedynie oparte o symulacjach. Jeżeli dysponujesz konkretnymi, opartymi o badania naukowe danymi licbowymi, chętnie się z nimi zapoznam.
Chyba, że wolisz czytaź opłacane przez hanlarzy emisajmi CO2 bzdury.

#55
06-10-2010 20:25
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)Odp: Jak grzejemy atmosferę
W odpowiedzi keil

>Z resztą nie spotkałem w internecie żadnych danych liczbowych, świadczących o przemożnym wpływie CO2, opartych na badaniach naukowych ...

www.ucsusa(*)ach-countrys-share-of-co2.html


Fakty.


Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Jak grzejemy atmosferę
W odpowiedzi keil
Cytat:
Chyba, że wolisz czytaź opłacane przez hanlarzy emisajmi CO2 bzdury.


Naprawdę sądzisz, iż przemysł wydobywczy i sektor naftowy i państwa, które nie potrafią się ścigać gospodarczo z innymi (UE) bez odrzucenia ekologii (USA) nie wpływają na rzetelność niektórych naukowców?

#57
07-10-2010 07:43
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)Odp: Jak grzejemy atmosferę
W odpowiedzi keil
> Fizyk! - przeczytaj w internecie hasło "efekt cieplarniany krytyka i dyskusja str.1 i zawarte w tym artykule linki.

Jakim tym ?

> W cytowanym przez Ciebie linku są jedynie dalsze linki i adresy, żadnych danych liczbowych.

A co, do tych dalszych linków już nie chciało Ci się zajrzeć? Np. tu?

> Z resztą nie spotkałem w internecie żadnych danych liczbowych, świadczących o przemożnym wpływie CO2, opartych na badaniach naukowych (przeciwnie owszem).

Żartujesz chyba, co Ty czytasz?

> Podawane liczby są jedynie oparte o symulacjach. Jeżeli dysponujesz konkretnymi, opartymi o badania naukowe danymi licbowymi, chętnie się z nimi zapoznam.

Nie wiem o jakie dane licbowe Ci chodzi, ale nawet w tym wątku coś Ci policzyłem to to zignorowałeś.

drHaust (737 punktów)Odp: Jak grzejemy atmosferę
W odpowiedzi Logik
>a wiesz, ile ci naukowcy zarobili dzięki temu, ze ich prognozy były WŁASNIE TAKIE no

ale tak konkretnie : ILE?

Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją

#59
07-10-2010 14:37
 Ocena-1 na 1
keil (8 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak grzejemy atmosferę
W odpowiedzi zachaj
>>Z resztą nie spotkałem w internecie żadnych danych liczbowych, świadczących o przemożnym wpływie CO2, opartych na badaniach naukowych ...
>www.ucsusa(*)ach-countrys-share-of-co2.html
>Fakty.
>

Pokazany przez Ciebie artykuł jest klasycznym przykładem manipulacji. Zawarte w nim dane, do 2000. roku są w miarę uczciwe, ale świadczą jedynie o tym, że równolegle z wzrostem zawartości CO2 w atmosferze rośnie średnia temperatura. Równoległość występowania określonych zjawisk wcale nie świadczy o ich wzajemnych zależnościach.
Równolegle z emisją CO2 pompujemy przecież do atmosfery odpowiednią ilość ciepła i tu zależność jest bezdyskusyjna.
25 bilionów ton to oczywiście sytem miar amerykański, na polskie miary jest to 25 miliardów ton. Mnie wyszło nawet trochę więcej, ok.30 miliadrów, ale pewnie dlatego, że nie uwzględniłem produkcji tworzyw sztucznych, które narazie nie wydzielają CO2. Dalszy ciąg wykresu jest oparty o symulację i służy wyłącznie do straszenia polityków w celu uzysksnia funduszy na badnia, z których przynajmnej znaczna część pójdzie w gwizdek.
Na marginesie - biedni chińczycy też zostali zaliczeni do największych trucicieli. Pewnie - jest ich już blisko 1.5 miliarda i wraz ze swoim żywym inwentaszem wydychają jakieś tam drobne miliardy ton CO2.
Pozdrawiam autor

#60
07-10-2010 14:59
 Ocena-1 na 1
keil (8 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak grzejemy atmosferę
W odpowiedzi Fizyk
>> Fizyk! - przeczytaj w internecie hasło "efekt cieplarniany krytyka i dyskusja str.1 i zawarte w tym artykule linki.
>Jakim tym ?
>> W cytowanym przez Ciebie linku są jedynie dalsze linki i adresy, żadnych danych liczbowych.
>A co, do tych dalszych linków już nie chciało Ci się zajrzeć? Np. tu?
>> Z resztą nie spotkałem w internecie żadnych danych liczbowych, świadczących o przemożnym wpływie CO2, opartych na badaniach naukowych (przeciwnie owszem).
>Żartujesz chyba, co Ty czytasz?
>> Podawane liczby są jedynie oparte o symulacjach. Jeżeli dysponujesz konkretnymi, opartymi o badania naukowe danymi licbowymi, chętnie się z nimi zapoznam.
>Nie wiem o jakie dane licbowe Ci chodzi, ale nawet w tym wątku coś Ci policzyłem to to zignorowałeś.

1. W tym cytowanym artykule
2. żeby zobaczyś dalsze linki i dalsze spekulacje (patrz odpowiedź wyżej)
3. Prawo Stefana Boltzmana mówi jedynie, że moc (nie energia) promieniwania płaskiej powierzchni doskonale czarnej jet wprost propocjonalna do tej powierzni i bezwzględniej temperatury podniesionej do potęgi 4 i nic poza tym
Twoje obliczenia są nieuprawnione a wynik nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365