 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-04-2011 18:48 | konserwatysta2 (954 punktów) | "Bogacze"
6 na 8 | Na tym forum zauważyłem bardzo dużo osób, które nie lubi "bogaczy", dorobkiewiczów i innych taki podejrzanych typków, co chcą być bogaci albo stoją za różnymi liberalnymi pomysłami. Chcą raczej, żeby wszyscy byli bardziej równi, czyli równo biedni, bo chyba tak najprościej.
Ja oczywiście lubię i cenię "bogaczy", dorobkiewiczów, przedsiębiorców, prywaciarzy itp. Oczywiście tylko tych uczciwych, których wg mnie jest więcej.
Bez nich, reszta społeczeństwa żywiła by się chyba tylko trawą i liśćmi z drzew. Chyba, że w końcu sama wzięła by się do pracy i "dorabiania się", np. uprawiając jakieś pole, czy hodując krowy. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..#16 1 na 3 | konserwatysta2 (954 punktów) | Odp: "Bogacze" | > Średnie bogactwo na głowę spada także przy 'przepaściach' dochodowych.Spada albo rośnie. To zależy. W republikach bananowych pewnie spada. A dlaczego przepaście dochodowe mają być czymś złym? Wszystko zależy od tego, z czego one wynikają. Walka z przepaściami dochodowymi może obniżyć "średnie" bogactwo w dłuższej perspektywie, gdy ci, co uczciwie je sobie wypracowali, zaczną mniej pracować lub wyjadą np. do USA, czy do Singapuru. Bogactwo to zdolności, pomysłowość, praca, praca i jeszcze raz praca. Oczywiście tylko sensowna i produktywna, ale to akurat najlepiej weryfikuje wolny rynek. Inna kwestia. Czy jeżeli w takiej np. Szwecji różnym śmierdzącym leniom żyje się całkiem nieźle na socjalu, to jest to dobre, czy złe ? Ja uważam, że źle. Tak, im POWINNO żyć się gorzej. Przepaść powinna być tu większa. |
#17 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: "Bogacze" |
> Niektóre wypowiedzi nawet zabawne.Co jest zabawnego w tym? Albo w tym?
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. |
#18 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | Odp: "Bogacze" | > >Zdaje się pomyliłeś bogaczy z naukowcami i wynalazcami.> Miałem na myśli wszystkich, którzy pracują, tworzą coś wartościowego i robią to lepiej niż większość. Naukowcy i wynalazcy jak najbardziej, pod warunkiem, że to co odkryją, czy stworzą, rzeczywiście jest wartościowe, co mogą tak naprawdę określić tylko konsumenci poprzez dobrowolną zapłatę.Czyli bezwartościowe nie warto tykać? A co z oceną wartości badań? Myślisz, że warto badać tylko to, z czego wiemy, że dostaniemy kasę? Dla przemyślenia: kto powiedział, że z promieniotwórczości pieniędzy na pewno nie będzie? |
| cobranix (83 punktów) | Odp: "Bogacze" | Nie jest ważne ile masz w portfelu tylko czy potrafisz chwycić byka za rogi w swoim życiu i takich ludzi warto cenić. A kwestia czy ma kilka tysięcy więcej czy mnie to nie jest żaden wyznacznik. Nie ma co zazdrościć jeśli coś się chce planuje się drogę do osiągnięcia i realizuje. Czyż nie jest to proste wystarczy tylko zacząć działać. Żeby tylko rozpoczęcie działania nie nastawało tyle problemów. |
| konserwatysta2 (954 punktów) | Odp: "Bogacze" | > A co z oceną wartości badań?Badania robi się jednak po to, żeby coś zyskać albo w celach typowo komercyjnych albo niekomercyjnych, choćby po to by zaspokoić ciekawość, jak w przypadku badań odległych galaktyk. Sama ta wiedza może być wartością, za którą warto zapłacić. Powinny być jednak granice wydatków, na które składają się podatnicy. Priorytety. W tym wypadku, to podatnicy są "inwestorami" za pośrednictwem jakiegoś rządu i to oni ryzykują. Może gdyby loty kosmiczne były skomercjalizowane, to człowiek szybciej doleciałby na Marsa. Ktoś musiałby jednak wyłożyć kasę i zarobić na tym. |
#21 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | Odp: "Bogacze" | > Badania robi się jednak po to, żeby coś zyskać albo w celach typowo komercyjnych albo niekomercyjnych, choćby po to by zaspokoić ciekawość, jak w przypadku badań odległych galaktyk. Sama ta wiedza może być wartością, za którą warto zapłacić. Powinny być jednak granice wydatków, na które składają się podatnicy. Priorytety.Świetnie. Kto ustali priorytety i oceni wartość badań tudzież wiedzy - zwłaszcza w co mniej zrozumiałych dla ogółu dziedzinach? |
#22 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | Odp: "Bogacze" | > >A co z oceną wartości badań?> Badania robi się jednak po to, żeby coś zyskać albo w celach typowo komercyjnych albo niekomercyjnych, choćby po to by zaspokoić ciekawość, jak w przypadku badań odległych galaktyk. Sama ta wiedza może być wartością, za którą warto zapłacić.Powinny być jednak granice wydatków, na które składają się podatnicy.I są. Państwo określa procent PKB przeznaczany na naukę. Dodam, że w Polsce jest śmiesznie niski, żenująco niski. Każde dodatkowe środki są przeznaczane po zakwalifikowaniu projektu badań przez komisję zarządzającą jakimś funduszem. Również do określonego pułapu wydatków. > Priorytety.> W tym wypadku, to podatnicy są "inwestorami" za pośrednictwem jakiegoś rządu i to oni ryzykują.> Może gdyby loty kosmiczne były skomercjalizowane, to człowiek szybciej doleciałby na Marsa. Ktoś musiałby jednak wyłożyć kasę i zarobić na tym.Loty organizowane do tej pory to nie była w sumie kwestia nauki, a wojska. A badania prowadzone na rzecz armii nie są nauką dla nauki raczej. |
#23 5 na 5 | Ania... (14138 punktów) | Odp: "Bogacze" | > >Badania robi się jednak po to, żeby coś zyskać albo w celach typowo komercyjnych albo niekomercyjnych, choćby po to by zaspokoić ciekawość, jak w przypadku badań odległych galaktyk. Sama ta wiedza może być wartością, za którą warto zapłacić. Powinny być jednak granice wydatków, na które składają się podatnicy. Priorytety.> Świetnie. Kto ustali priorytety i oceni wartość badań tudzież wiedzy - zwłaszcza w co mniej zrozumiałych dla ogółu dziedzinach?Za moją gałąź nauki wiele osób nie dałoby złamanego grosza. Nie dość, że botanika, to jeszcze tak trudna, że wiele osób nie potrafi sobie tego wyobrazić, trudno jest nam wyjaśnić temat nawet botanikom. Szczególnie botanikom w sumie, bo mają utrwalone wzorce, z którymi musimy walczyć. A jednak jak wychodzi, efektem tych badań jest powstająca nowa teoria wzrostu roślin w ogóle. A to oznacza, że wiele rzeczy w tych naukach zmieni się w kolejnych latach, w tym również praktyczne dane, jak np. produkcja drewna. Jeszcze 10 lat temu wąska specjalizacja bez przyszłości, a co będzie za 10-20 lat? |
#24 2 na 2 | Rafaela (2059 punktów) | Odp: "Bogacze" | >Na tym forum zauważyłem bardzo dużo osób, które nie lubi "bogaczy", dorobkiewiczów i innych taki podejrzanych typków, co chcą być bogaci albo stoją za różnymi liberalnymi pomysłami. Bardzo dużo? Tzn. ile, jaki przedział liczbowy czy chodzi Ci np. o większość? >Chcą raczej, żeby wszyscy byli bardziej równi, czyli równo biedni, bo chyba tak najprościej. Oczywiście, że tak byłoby najprościej - albo wszyscy biedni, albo wszyscy bogaci. I oczywiście to byłoby sprawiedliwe.
>Ja oczywiście lubię i cenię "bogaczy", dorobkiewiczów, przedsiębiorców, prywaciarzy itp. A ja doceniam bogatych, biednych, dorobkiewiczów, utracjuszy, poważnych, wesołych etc. byleby byli ludźmi nie tylko z nazwy.
>Oczywiście tylko tych uczciwych, których wg mnie jest więcej. Czy potrafisz wskazać palcem - ten jest uczciwy, a tamten nie jest uczciwy. Ja nie potrafię. Po oczach raczej trudno ich rozpoznać, a w interesy trudno zajrzeć.
>Bez nich, reszta społeczeństwa żywiła by się chyba tylko trawą i liśćmi z drzew. To prawda. Bez bogatych biednym będzie jeszcze gorzej.
>Chyba, że w końcu sama wzięła by się do pracy i "dorabiania się", np. uprawiając jakieś pole, czy hodując krowy. Uważasz, że to nic trudnego dla biednego? Czy uważasz, że biedny jest biednym tylko dlatego, że nie pracuje? Gratuluję takiego myślenia!
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
#25 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: "Bogacze" |
> Za moją gałąź nauki wiele osób nie dałoby złamanego grosza.A co dopiero mówić o mojej... Bawi się toto jak dziecko w piaskownicy, wygrzebując z ziemi jakieś stare struple. I jeszcze chce na to pieniędzy. Horrendum!
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. |
#26 6 na 8 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: "Bogacze" | >Ja oczywiście lubię i cenię "bogaczy", dorobkiewiczów, przedsiębiorców, prywaciarzy itp. Oczywiście >tylko tych uczciwych, których wg mnie jest więcej. >Bez nich, reszta społeczeństwa żywiła by się chyba tylko trawą i liśćmi z drzew. Chyba, że w końcu >sama wzięła by się do pracy i "dorabiania się", np. uprawiając jakieś pole, czy hodując krowy.
Bogactwo z pracą wspólnego ma niewiele. Najwięcej i najciężej pracują właśnie biedni - innego wyjścia nie mając.
Na zakończenie burzliwych obrad niektórych soborów - w szczególności pierwszego efeskiego - obserwatorzy potrzebowali specjalnych plansz, by nadążyć za tym, kto dokładnie kogo ekskomunikował lub usunął z urzędu. (Philip Jenkins) |
| wacus47 (666 punktów) | Odp: "Bogacze" | > > >sama wzięła by się do pracy i "dorabiania się", np. uprawiając jakieś pole, czy hodując krowy.> Bogactwo z pracą wspólnego ma niewiele. Najwięcej i najciężej pracują właśnie biedni - innego wyjścia nie mając.> Na zakończenie burzliwych obrad niektórych soborów - w szczególności pierwszego efeskiego - obserwatorzy potrzebowali specjalnych plansz, by nadążyć za tym, kto dokładnie kogo ekskomunikował lub usunął z urzędu. (Philip Jenkins)Chyba o tego typu wypowiedziach mówił konserwatysta - czyli jeśli ktoś jest bogaty tzn. że złodziej i oszust. Wynika z tego, że tylko wśród biednych znajdziemy ludzi uczciwych. W olbrzymiej większośći przypadków bogactwo jest okupione olbrzymią pracą, w dalszej kolejności talentem i wiedzą. |
#28 4 na 4 | Kowalska (14008 punktów) | Odp: "Bogacze" | > Bogactwo z pracą wspólnego ma niewiele. Najwięcej i najciężej pracują właśnie biedni - innego wyjścia nie mając. O to to. Jeden bezdomny z mojej okolicy ma dwa domy i trzy mieszkania oraz status bezrobotnego z prawem do zasiłku.
"Przypadki starościca Wolskiego" to drugie wydanie serialu o dzielnym Piotrze, staroście jurydycznym, który poskramia zabijaków, łowi opryszków, karze morderców, zmaga się z nadużyciami i samowolą w Polsce XVIIw. reprezentując prawo i sprawiedliwość". |
#29 3 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: "Bogacze" | > Chyba o tego typu wypowiedziach mówił konserwatysta - czyli jeśli ktoś jest bogaty tzn. że złodziej i oszust. Wynika z tego, że tylko wśród biednych znajdziemy ludzi uczciwych.Sugerowałem cokolwiek w tym stylu? Zaburzenia percepcji masz jakieś?  > W olbrzymiej większośći przypadków bogactwo jest okupione olbrzymią pracą, w dalszej kolejności talentem i wiedzą.Najciężej pracują i najmniej zarabiają niewykwalifikowani pracownicy fizyczni. Najbogatsi są ci, których "praca" polega na wydawaniu decyzji. Trywialne. Ponawiam pytanie o zaburzenia percepcji.
Na zakończenie burzliwych obrad niektórych soborów - w szczególności pierwszego efeskiego - obserwatorzy potrzebowali specjalnych plansz, by nadążyć za tym, kto dokładnie kogo ekskomunikował lub usunął z urzędu. (Philip Jenkins) |
#30 2 na 2 | spray (5875 punktów) | Odp: "Bogacze" |
> Najciężej pracują i najmniej zarabiają niewykwalifikowani pracownicy fizyczni. Najbogatsi są ci, których "praca" polega na wydawaniu decyzji. Trywialne.Pewnie dlatego, że dziedziczy się znacznie więcej, niż wszelkie akty prawne - najnowocześniejszych nie wyłączając - skłonne to uznawać  Ten z bolu ranny łoś to jeszcze sobie poryczy... P.S. "z bolu" ma być! Nie z bólu. Młodzieży ku pamięci: "z bulu" tym bardziej - nie! N-no. To do lektury!!! |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|