Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Bogacze"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
06-04-2011 18:48konserwatysta2 (954 punktów)"Bogacze"
Ocena 6 na 8
Na tym forum zauważyłem bardzo dużo osób, które nie lubi "bogaczy", dorobkiewiczów i innych taki podejrzanych typków, co chcą być bogaci albo stoją za różnymi liberalnymi pomysłami.
Chcą raczej, żeby wszyscy byli bardziej równi, czyli równo biedni, bo chyba tak najprościej.

Ja oczywiście lubię i cenię "bogaczy", dorobkiewiczów, przedsiębiorców, prywaciarzy itp. Oczywiście tylko tych uczciwych, których wg mnie jest więcej.

Bez nich, reszta społeczeństwa żywiła by się chyba tylko trawą i liśćmi z drzew. Chyba, że w końcu sama wzięła by się do pracy i "dorabiania się", np. uprawiając jakieś pole, czy hodując krowy.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
#136
08-05-2011 22:44
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi konserwatysta2
>Nie ważne ile książek się przeczyta, ale jakie i na ile się je zrozumiało. Zamiast obrażać innych uczestników tego forum, radzę skupić się bardziej na racjonalnym uzasadnianiu swoich argumentów.

Niektórych argumentów nie da się uzasadnić. Można w nie wierzyć wyłącznie (albo nie, oczywiście...).

Natomiast smutne jest to, że Pana adwersarz nie jest odosobniony w swoich poglądach. I właśnie stąd bierze się nasz narodowy "etos pracy" (więcej podatków!... więcej becikowego! i innych z kosmosu zjawiających się zapomóg, wyrównań, dofinansowań itp.). Przecież wszystkie dopłaty z UE to tylko woda na młyn takich poglądów. Nikt nie przyjmuje do wiadomości, że te pieniądze zostały komuś zabrane pod przymusem. To są CZYJEŚ PIENIĄDZE, ukradzione - szczerze mówiąc. Jeśli ten cały system nie zawali się wcześniej, to w którymś momencie nam będą też zabierane pieniądze, aby dawać je innym. A po drodze pewnie z połowa, jeśli nie więcej, rozpłynie się w podzięce urzędnikom łaskawie zajmującym się tym procederem. Przecież już dziś zawód "urzędnik" (a jeszcze lepiej "unijny") to najlepsza fucha. Żaden tam lekarz, profesor, robotnik wykwalifikowany czy inne tałatajstwo. Szczerze jestem ciekaw do czego nas taka polityka doprowadzi... i kiedy zaczniemy wyjeżdżać do Chin czy Indii za pracą.... A może do Afryki?

#137
08-05-2011 23:26
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi konserwatysta2
>Z podatków nigdy nie utworzy się żadnego bogactwa
Wynika to z tego, że z pieniędzy nie utworzy się żadnego bogactwa. Bogactwo tworzy się z produkcji i "taniości" usług, oraz posiadania zasobów ludzkich zdolnych rozwijać wcześniej wymienione.
Natomiast podatki tworzą w dużej mierze budżet - odpowiednia dystrybucja środków budżetowych jest w stanie stymulować produkcję, usługi czy budowanie zasobów ludzkich.

Pozdrawiam

Egoizm jest rodzajem algorytmu.

#138
09-05-2011 08:53
 Ocena 1 na 1
konserwatysta2 (954 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi sceptymucha
>odpowiednia dystrybucja środków budżetowych jest w stanie stymulować produkcję
Ale jeszcze lepiej stymuluje produkcję wolny rynek i konsumenci, którzy wydają od razu pieniądze lub oszczędzają w banku, które dalej inwestują. I nie chodzi tu nawet o koszty administracji państwowej, ale o szybkość obiegu pieniądza. Przede wszystkim jednak chodzi o opłacalność podejmowania pracy.
Przy 100% podatkach i 100% redystrybucji, tej redystrybucji byłoby prawie 0%, gdyż nikomu nie opłacałoby się pracować.
Zabieranie więcej bogatym odnosi podobny efekt. Najbardziej "wartościowi" przedsiębiorcy, to tacy, którzy dalej inwestują. Robią to dużo lepiej niż jakiś minister, czy urzędnik.
A gdy bogaty przedsiębiorca buduje dodatkowy dom letniskowy zamiast rozwijać biznes?
No cóż, ma do tego prawo. Osiągnął to dzięki biznesowi, który daje ludziom produkty lub usługi, a zatrudnionym pracę. On to wymyślił i po to właśnie w ogóle stworzył ten biznes.

#139
09-05-2011 09:28
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi konserwatysta2
Zgadzam się, że rzecz w szybkości obiegu pieniądza.
Jednak pragnę zauważyć, że inwestycje infrastrukturalne i dotyczące budownictwa nie mają z powodu samej swej konstrukcji szybkiego obiegu pieniądza. Z tego powodu są nieopłacalne na krótką metę, a nawet i na długą w sensie zysku pieniężnego.
(Dygresja: z tego powodu buduje się w Polsce mało mieszkań/domów. Mechanizm działa tak, że przy małej podaży, a dużym popycie ceny nowobudowanych mieszkań są wysokie, co pozwala budującym "odkuć się". Aha, co wybory władza obiecuje trzy miliony mieszkań, których jak nie było, tak nie ma.)
Natomiast inwestycje takie zwracają się w sensie społecznym oraz przez wsparcie producji czy usług - czyli niebezpośrednio w pieniądzach, ale "tnąc" koszty tym, którzy z owej infrastruktury mogą skorzystać przy prowadzeniu swego interesu lub "tnąc" koszty życia na danym terenie.
Przejdźmy jeszcze na chwilę do budownictwa. Załóżmy, że stał się cud i nagle powstało 3 mln mieszkań, przy większych miastach. To oznacza, że powiedzmy połowa wynajmujących mieszkania i pracujących ludzi kupuje sobie mieszkanie (stać ich, bo ceny mieszkań spadły drastycznie). Ci ludzie uwolnili miliony czy miliardy złotych, które przeznaczą teraz na własne potrzeby, a nie na wynajem.
Do czego zmierzałem?
Do tego, że są inwestycje nieopłacalne dla bogaczy, a opłacalne dla społeczeństwa.
Inna sprawa, że w naszym kochanym kraju infrastruktura jest najdroższa na świecie. Budujemy najdroższe na świecie autostrady (w przeliczeniu na kilometr autostrady), czego ja nie mogę po prostu pojąć! (Wiadomo przecież, że u nas siła robocza jest tańsza niż na zachodzie, więc jak to możliwe...) Do tego jakościowe są one złe - wymagają często napraw po pierwszej zimie!

Niemniej w Polsce nie ma zwyczaju, by bogacz fundował asfalt w mieście, w którym mieszka. Najwyżej zrobi podjazd pod swój dom. A ten nowy asfalt jest często potrzebny, bo dziury niszczą samochody wszystkim użytkownikom dróg w mieście.

Dużo bardziej bym się cieszył, gdyby zamiast gdybać nad wysokością podatków ludzie zastanawiali się nad sensownością dystrybucji pieniędzy z budżetu.
Na przykład na naukę Polska wydaje w porównaniu do krajów cywilizowanych śmieszną część budżetu (chodzi mi o % budżetu). Za to na Sejm, Senat i Prezydenta wydajemy takie kwoty, że głowa mała.

Pozdrawiam

Egoizm jest rodzajem algorytmu.

lukaszewicz (5674 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi sceptymucha

Mało mieszkań buduje się głównie z powodu braku planów zagospodarowania przestrzeni, absurdalnych przepisów, wielomiesięcznego, a nawet wieloletniego czekania na decyzje urzędników. Jest to też główna przyczyna wysokich cen.

>> Ci ludzie uwolnili miliony czy miliardy złotych, które przeznaczą teraz na własne potrzeby, a nie na wynajem.

Wynajem to też własne potrzeby.

#141
09-05-2011 10:34
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi lukaszewicz
>Mało mieszkań buduje się głównie z powodu braku planów zagospodarowania przestrzeni, absurdalnych przepisów, wielomiesięcznego, a nawet wieloletniego czekania na decyzje urzędników. Jest to też główna przyczyna wysokich cen.
Rozwiń, jeśli możesz. Chyba mi się kilka rzeczy tu nie zgadza, ale może Twoja odpowiedź coś objaśni.

>>> Ci ludzie uwolnili miliony czy miliardy złotych, które przeznaczą teraz na własne potrzeby, a nie na wynajem.
>Wynajem to też własne potrzeby.
Zdaje się, że nigdy nie wynajmowałeś mieszkania. W każdym razie zupełnie nie zrozumiałeś jak uwolnią się miliardy złotych, gdy człowiek bedzie na swoim (a przecież TO jest kluczowe!) - już tyle sprawia, że traktuję Cię w tym momencie z lekkim dystansem.

Pozdrawiam

Egoizm jest rodzajem algorytmu.

konserwatysta2 (954 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi sceptymucha
>inwestycje infrastrukturalne i dotyczące budownictwa nie mają z powodu samej swej konstrukcji szybkiego obiegu pieniądza
Jakieś prace jednak wykonywane są od razu, a pieniądze uruchamiane mogą być stopniowo.
To już jest zmartwienie inwestora. Na pewno robi to tak, aby w końcu na tym zarobić.

>powiedzmy połowa wynajmujących mieszkania i pracujących ludzi kupuje sobie mieszkanie [...] Ci ludzie uwolnili miliony czy miliardy złotych, które przeznaczą teraz na własne potrzeby, a nie na wynajem. [...] są inwestycje nieopłacalne dla bogaczy, a opłacalne dla społeczeństwa
Jednak na te nowe mieszkanie muszą wydać jakieś spore pieniądze. To normalne, że ludzie mogą nagle przestać kupować jakiś produkt/usługę i zacząć kupować coś innego, np. gdy wymyślono jakąś nową technologię. Jedni na tym tracą i może nawet bankrutują, a inni zyskują, ale per saldo bogactwo ogólne rośnie. To jest właśnie podstawowy warunek rozwoju. Przedsiębiorcy prześcigają się w walce o konsumenta, bo to konsument jest ważniejszy, a nie ten przedsiębiorca. Zachętą jest zysk, z obu stron.

>Niemniej w Polsce nie ma zwyczaju, by bogacz fundował asfalt w mieście
I słusznie. To jest obowiązek państwa finansowany z naszych podatków. Państwo i podatki są niezbędne, ale wielkość tych obowiązków zależy od możliwości finansowych podatników, od podstawy do opodatkowania.

#143
09-05-2011 16:00
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi konserwatysta2
>>inwestycje infrastrukturalne i dotyczące budownictwa nie mają z powodu samej swej konstrukcji szybkiego obiegu pieniądza
>Jakieś prace jednak wykonywane są od razu, a pieniądze uruchamiane mogą być stopniowo.
>To już jest zmartwienie inwestora. Na pewno robi to tak, aby w końcu na tym zarobić.
A jak nie widzi możliwości, by zarobić, to nie robi!

>>powiedzmy połowa wynajmujących mieszkania i pracujących ludzi kupuje sobie mieszkanie [...] Ci ludzie uwolnili miliony czy miliardy złotych, które przeznaczą teraz na własne potrzeby, a nie na wynajem. [...] są inwestycje nieopłacalne dla bogaczy, a opłacalne dla społeczeństwa
>Jednak na te nowe mieszkanie muszą wydać jakieś spore pieniądze. To normalne, że ludzie mogą nagle przestać kupować jakiś produkt/usługę i zacząć kupować coś innego, np. gdy wymyślono jakąś nową technologię. Jedni na tym tracą i może nawet bankrutują, a inni zyskują, ale per saldo bogactwo ogólne rośnie. To jest właśnie podstawowy warunek rozwoju.
Jak nie widzisz różnicy w przyroście bogactwa "na swoim" a "na wynajmowanym" to...
tak jakbyś mówił, że grupa 101 osób, gdzie jedna ma majątek o wartości 1.000.000, a 100 ma majątek na 10.000 jest ekonomicznie tym samym, co grupa 101 osób, które mają po 19.802 złote.

>Przedsiębiorcy prześcigają się w walce o konsumenta, bo to konsument jest ważniejszy, a nie ten przedsiębiorca. Zachętą jest zysk, z obu stron.
Nie prawda - z reguły zachętą dla przedsiębiorcy jest osobisty zysk przedsiębiorcy.

>>Niemniej w Polsce nie ma zwyczaju, by bogacz fundował asfalt w mieście
>I słusznie. To jest obowiązek państwa finansowany z naszych podatków. Państwo i podatki są niezbędne, ale wielkość tych obowiązków zależy od możliwości finansowych podatników, od podstawy do opodatkowania.
Ok. Czyli państwo jest do czegoś potrzebne i potrzebne są podatki.

Problemem jest, co się robi/nie robi z pieniędzmi z podatków.

Pozdrawiam

Egoizm jest rodzajem algorytmu.

lukaszewicz (5674 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi sceptymucha

>Rozwiń, jeśli możesz. Chyba mi się kilka rzeczy tu nie zgadza, ale może Twoja odpowiedź coś objaśni.
To ci może wyjaśni:
forumprawn(*)dezyzja-warunkow-zabudowy.html

O "warunki zabudowy" trzeba wystąpić kiedy nie ma planu zagospodarowania przestrzeni.
Sporządzenie tego planu jest obowiązkiem każdej gminy.
(spytaj w swojej czy sporządzili).
W zasadzie to sam już sobie odpowiedziałeś wcześniej."Rzecz w szybkości obiegu pieniądza".
Jeżeli potrzeba więcej objaśnień zapytaj jeszcze raz.

>Zdaje się, że nigdy nie wynajmowałeś mieszkania. W każdym razie zupełnie nie zrozumiałeś jak uwolnią się miliardy złotych, gdy człowiek bedzie na swoim (a przecież TO jest kluczowe!) - już tyle sprawia, że traktuję Cię w tym momencie z lekkim dystansem.
Wynajmowałem.
Nie zrozumiałem.
Mieszkania w Polsce nie muszą być wcale takie drogie. koszt budowy domu to obecnie ok.1000 PLN/metr za stan surowy zamknięty .Za 1500 można by już zacząć mieszkać.
No, cenę podbija jeszcze trochę koszt działki.Chyba nie trzeba tłumaczyć jaki wpływ na nią ma brak planu zagospodarowania,czas oczekiwania na decyzję o odrolnieniu czy czas oczekiwania na wpis do księgi wieczystej.

Pozdrawiam.

#145
09-05-2011 18:24
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi konserwatysta2
>>>>Liberalne hasełko jakich wiele.
>Akurat ja żadnymi hasłami nie rzucam.
Oczywiście, to ja napisałem: Najlepiej wędkę niż rybę.

>Dość skrótowo podałem konkretne rozwiązania nie tylko z racjonalnym uzasadnieniem, ale też rozwiązania już sprawdzone.
Tak, rzeczywiście skrótowo!
A co do Pańskiego racjonalnego uzasadnienia, to mam ogromne wątpliwości. Nie potrafię z Pańskiego partykularyzmu wyłuskać racjonalizmu, a weryfikacja naukowa nie polega na mówieniu, że coś jest sprawdzone tylko na przedstawieniu faktów.

>Przepraszam bardzo, ale są to same sprzeczności i jakieś "unijne" bzdety.
>Podatek jest tylko przesuwaniem pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej z odjęciem gaży dla urzędników. Z podatków nigdy nie utworzy się żadnego bogactwa,
Tak, nawet tu widać jak przeciwstawia Pan moje "unijne" bzdety swojej merytorycznej wiedzy i przedstawia konkretne rozwiązania z racjonalnym uzasadnieniem. Pomimo, że Pan uważa że mądrym można być i bez czytania książek to ja jednak polecę Panu książkę profesora Cezarego Kosikowskiego "Naprawa finansów publicznych", gdyż finanse publiczne, to wcale nie taka prosta sprawa, jak się różnym domorosłym uzdrowicielom wydaje i to nawet tym w ławach poselskich. Bogactwo państwa tworzy się także ze środków budżetowych. Naprawdę Pan tego nie rozumie, a stara się przekonać czytelników do własnych racji?

>a suma wszystkich naszym zasobów finansowych licząc razem z zasobami ludzi najbogatszych jest bardzo mała.
Bogactwo państwa, Szanowny Panie, to jednak nie tylko kasa, to także infrastruktura, poziom wykształcenia społeczeństwa, innowacyjność gospodarki, poziom zdrowia, ilość mieszkań i ich wyposażenie itp. itd. Aby to zrozumieć trzeba podnieść wzrok ponad własny portfel.

>Nie ma takiego kraju, który by się wzbogacił na wysokich podatkach.
Wielce Szanowny Panie, różnimy się od pojęć podstawowych. Czym innym jest dla nas "bogactwo" i zupełnie mamy inne mierniki wartości. Uważam, że same materialne posiadanie /nawet czystego złota/ tylko zubaża ludzi i państwa.
Wzbogaca mądre inwestowanie /wydawanie/ posiadanych środków. Istnienie państwa kosztuje i na to są konieczne środki, a środki powyżej kosztów powinny być mądrze inwestowane.
Podatek jest tylko wymogiem aby zapłacił Pan państwu - czyli nam wszystkim - za to co Pan skonsumował, a Pan chce się od tego wymigać i jest to po prostu nieuczciwe.

>To, że koszty pracy w Polsce są zbyt wysokie, świadczy chociażby istnienie bezrobocia, które gdyby nie emigracja byłoby jeszcze większe.
Bzdura, wysokie koszty pracy w Polsce przede wszystkim są wynikiem fatalnego nieefektywnego zarządzania, tak całą gospodarką, jak i poszczególnymi przedsiębiorstwami. Widziałem jak się pracuje w Europie i nie tylko. Znam też analizy.

>Czy pracodawcy nie zatrudnili by więcej pracowników?
Po co ten kit. Kapitalista dobrze kalkuluje i bez sentymentów zatrudnia lub zwalnia zgodnie z tą kalkulacją. (Czasem tylko polski głupi kapitalista zatrudni prędzej własną rodzinę niż fachowca).

>Może i by zatrudnili, ale albo nikomu nie opłaca się pracować za oferowaną pensję
Według Pana pracobiorca musi być zaraz głupszy od pracodawcy. On też kalkuluje i ma własne poczucie godności.

>albo nie ma sensu zatrudniać więcej ludzi, skoro nie znajdzie się nabywców na dodatkowo wyprodukowane produkty.
Przecież już wspomniałem już tu o samej podstawie kapitalistycznej gospodarki.
Znaleźć rynek, a następnie dostarczyć na ten rynek najtaniej wyprodukowane produkty i sprzedać je tam za najwyższą możliwa cenę. To są takie podstawy, których tylko polscy reformatorzy nie znali i wyprzedawali za grosze nasze rynki zbytu.
Wyjaśnię Panu jeszcze jedno - kalkulować trzeba zawsze - ale nie znajdzie Pan rynku zbytu, jak Pan pracobiorcom godnie nie zapłaci.

>80% kwoty wydawanej przez pracodawce na pracownika spływa do państwa.
To jest przykład uczciwości liczenia i racjonalnej argumentacji kapitalistów. Tylko proszę się zastanowić się jak wydawane są te koszty pośrednie. Czy one nie są pracobiorcom i ogólnie społeczeństwu konieczne. A społeczeństwo - proszę Pana - to wszyscy ludzie, żyjący w określonej organizacji, na określonym terenie i posiadający tą samą wartość. Wszyscy, a nie tylko "bogacze"!

>Wiem, wiem, już Pan zaraz powie, że "chciwcy" za dużo biorą dla siebie. Muszę powiedzieć, że nie znam takich przypadków, a znam osobiście wielu przedsiębiorców harujących od rana do wieczora, sam mam też z tym do czynienia i też ciężko pracuję.
Zupełnie nie podejmuję się osądu poszczególnych ludzi i ich przypadków. Potrzebnych byłoby mi do tego bardzo dużo obiektywnych informacji. Natomiast starałem się zrozumieć zagadnienia dotyczące finansów publicznych i wiem, że jest to dosyć skomplikowana materia, której nie należy rozwiązywać ideologicznie, czy politycznie.
Dlatego wolę analizy poważnych uczonych od niezaprzeczalnych prawd "nowobogackich".

System podatkowy jest bardzo czułym instrumentem i należy w nim gmerać z dużą delikatnością. Wiem, że kilka lat temu postąpiono bardzo nieuczciwie i bez ekonomicznego uzasadnienia spłaszczając stopy podatku dochodowego i wiem, że teraz - minimum na czas kryzysu - powinno się jako minimum do poprzedniego zróżnicowania powrócić.
Ale zdaję sobie też całkowicie sprawę, że ze względów politycznych jest to zupełnie niemożliwe.

Ciąg dalszy w następnym poście.

@@@
.

sceptymucha (moderator, 11470 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi lukaszewicz
Proszę:
www.cityprojekt.pl/our_offer.html#
www.citypr(*)/OFERTA_obsluga_w_urzedach.pdf
Szczególnie drugi link do poczytania.

Wyobraź też sobie, że nie chodzi mi o pojedyncze mieszkanie/dom budowane samodzielnie, ale inwestycję deweloperską (więc blok co najmniej).

Dalej mi nie wyjasniłeś, jak to wpływa na koszty mieszkania. Najwyraźniej nie wpływa.

Natomiast jak dołączasz do tego odrolnienie, to ja gubię się całkowicie. Odrolnienie samo z siebie podnosi wartość działki, więc o co chodzi?

Co do wynajmu - wynajmowałeś i nie widziałeś różnicy? Sugeruję Ci więc, byś zaczął wynajmować samochód albo i rower. Co tam jeszcze można wynajmować? Komputer, meble, sprzęt agd. Wynajmuj, wynajmuj, w końcu nie ma różnicy.
A może w końcu zobaczysz różnicę?
Nie wiem. Wiem, że z osobistym doświadczeniem człowieka się nie walczy. Można tylko poprosić, by przemyślał swoje doświadczenia. Więc proszę byś sobie przemyślał na co wydawałeś pieniądze w czasie wynajmu, a na co bez wynajmu.

Pozdrawiam

Egoizm jest rodzajem algorytmu.

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi DyktaFon
.
.
>Niektórych argumentów nie da się uzasadnić. Można w nie wierzyć wyłącznie (albo nie, oczywiście...).
Tyko gorzej, jak ktoś jest zdecydowanym sceptykiem, nie dającym się uwieść wierze nowobogackich.
Dla totalnego "ateisty" (zupełnie w nic nie wierzącego) kit ideologiczny, zawsze tylko kitem pozostanie - niezależne od proroków, którzy go głoszą.

>Natomiast smutne jest to, że Pana adwersarz nie jest odosobniony w swoich poglądach.
Aby wiedzieć o popularności, czy odosobnieniu poglądów "adwersarza" trzeba je najpierw poznać i zrozumieć, a tak to tylko Pańska prymitywna etykietologia, dla tych którzy nie chcą Państwu klaskać i myślą samodzielnie.
Tak, zdecydowanie nie odpowiada mi reprezentowany przez nowobogackich "etos".
A argumenty nawet przedstawione w tym Pańskim poście, do którego się tu odnoszę są przerażająco prymitywne.

Jak minusa postawić, to już Pan wie. To takie proste.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi konserwatysta2
.

@@@

Ciąg dalszy z poprzedniego postu.
--------------------------------------

>Oczywiście to, że ktoś w ogóle jest przedsiębiorcą wynika może i z tego, że chciałby mieć np. własny dom, czy dobry samochód albo chciałby się wybrać w jakąś egzotyczną podróż.
Ale ja nie zazdroszczę ludziom tego co posiadają, gdy wiem ile nieraz musieli ponieść kosztów.
Za wszystko trzeba płacić, a ja nie za każdą cenę chciałbym posiadać majątek, który według widzenia "bogaczy" i tak bym zmarnotrawił. Dla mnie pieniądze są tylko środkiem nigdy celem, choć mam pełną świadomość, że aby wydawać , to najpierw trzeba mieć.

Nie widzę tylko powodu, aby - moim zdaniem - ograniczone rozumienie rzeczywistości przez "bogaczy" było nachalne wszystkim narzucane. Nie podoba mi się to wyprawia się w mediach, a także często bezkrytyczne promowanie jedynie słusznych poglądów na naszym forum i dlatego je krytykuję.
Chyba jeszcze wolno mi i krytykować i mieć własne poglądy.

>>>>Państwo powinno egzekwować od obywateli koszty swojego istnienia i rozwoju.
>Te koszty są już wielokrotnie przekroczone i dławią rozwój państwa oraz każdego z nas.
To Pańska ocena - moja przy bardzo krytycznej ocenie redystrybucji - wcale nie dostrzega nadmiernego fiskalizmu naszego państwa w porównaniu do innych państw cywilizowanych.
A gdybym to ja miał zmniejszać fiskalizm /jestem za zmniejszeniem/, to rozpoczął bym od stopy wolnej od podatku (pobudzenie rynku) i VAT-u (o podobnym prorynkowym działaniu), ostatnim z ostatnich byłoby zmniejszenie progresywnego obciążenie dochodów.
Nie stać nas na to z różnych względów - najpierw moralnie, a to się też liczy.

>Za kilka lat, gdy osiągniemy konstytucyjny limit dalszego zadłużania się, rząd zwiększy podatki i rozwój praktycznie zatrzyma się.
Co będzie za kilka lat, to najbardziej zależy od mądrości decydentów i ich doradców ekonomicznych, a bardziej interesujący się tematem wiedzą, że jest kilka alternatywnych koncepcji. Zaś najmniej lub wprost wcale, zależy to od tego jak bardzo niewielka grupa "bogaczy" się jeszcze bardziej wzbogaci.

>Nie ważne ile książek się przeczyta, ale jakie i na ile się je zrozumiało. Zamiast obrażać innych uczestników tego forum, radzę skupić się bardziej na racjonalnym uzasadnianiu swoich argumentów.
Skoro przeszliśmy do rad - to proponuję zamiast pouczania innych, najpierw poczytać samego siebie. Pan ceni się nadzwyczaj i jest gotów przyznawać sobie większe prawa niż innym - nawet tu na naszym forum. A to nasze wspólne forum, a nie Pańska firma.
Przykro mi, że ewidentne wykazywanie Pańskiego skrajnego subiektywizmu bez merytorycznego pokrycia, co bardziej lub mniej efektywnie, w polemikach z Panem czynię, traktuje Pan jako osobistą obrazę. Nie do Pana bezpośrednio się to odnosi, a do reprezentowanego przez Pańskie środowisko sposobu myślenia i systemu wartości.

Co do racjonalności i komunikatywności moich wypowiedzi zawsze osąd pozostawiam naszym czytelnikom.
Także Panu, ale nie Pan jest tu autorytatywnym arbitrem.

Zauważając w poprzednim poście oceny negatywne, tu odwrotnie chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, którym chciało się kliknąć plusa.

Dziękuję.

Pozdrawiam.

@@@
.

#149
09-05-2011 20:26
 Ocena 2 na 2
konserwatysta2 (954 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi sceptymucha
Nie koncentrujmy się na tym, kto co ma i komu by tu chapnąć, ale na tym co zrobić, aby przyrastało dóbr ogółem. Kształt krzywej rozkładu bogactwa jest chyba w Polsce podobny jak w innych krajach, ale sama krzywa znajduje dużo niżej niż u innych państw "zachodu". Najgorsze jest jednak to, że zbyt wolno idziemy w górę, a niedługo się zatrzymamy z uwagi na radykalne zmniejszenie się ludzi pracujących (demografia+emigracja).

>Nie prawda - z reguły zachętą dla przedsiębiorcy jest osobisty zysk przedsiębiorcy.
Oraz niższa cena zakupu dla konsumenta. Resztę, która mu zostanie przeznaczy na zakup czegoś innego, czyli w sumie konsument będzie bogatszy.

>Ok. Czyli państwo jest do czegoś potrzebne i potrzebne są podatki.
Oczywiście! I to silne państwo! Policja, podstawowa administracja, infrastruktura, wojsko, a przede wszystkim stanowienie i pilnowania prawa, szczególnie prawa własności i pilnowanie wolności rynku. Polska ze swoim rozdętym budżetem i zbędnymi ustawami jest słabym państwem. Przestańmy w końcu traktować państwo jak Świętego Mikołaja, czy złotą rybkę.

>Problemem jest, co się robi/nie robi z pieniędzmi z podatków.
I jaki masz pomysł na te problemy? Masz już na oku jakąś nową partię, która lepiej będzie tym burdelem zarządzać?
Zostawmy pieniądze ludziom i zmniejszmy kompetencje państwa, a problemy same się rozwiążą. Uprośćmy państwo.

#150
09-05-2011 21:13
 Ocena 3 na 3
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi konserwatysta2
Doszliśmy do polityki co dla mnie jest znakiem, by gdzieś tu kończyć dyskusję lub tworzyć nowy wątek do jej kontynuowania.

Ogólnie rzecz w polityce wygląda tak, że gada się o podatkach, bo w ten sposób nie uraża się obywateli - obniżki podatków to mit, hasło wyborcze w ustach polityków, lep na naiwnych lub niedoświadczonych.
Gdyby polityk chciał rzeczywiście coś zrobić w kwestii podatków rozmawiałby o cięciach budżetowych, które w konsekwencji (w następnym roku budżetowym) skutkowałyby możliwością zmniejszenia podatków. Odwrotnie się nie da, bo rozwali się budżet! (z ogromnym prawdopodobieństwem, bo nawet zakładając zysk z obniżki podatków, wiadomo że nie jest on natychmiastowy; mniejsze wpływy do budżetu odczuje się natomiast natychmiast)

Co do kompetencji państwa, to za bardzo nie widzę, co można by zmniejszyć. Proponowałbym wpierw przyjrzenie się wydatkom budżetowym.

Pozdrawiam

Egoizm jest rodzajem algorytmu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365