Racjonalista - Strona głównaDo treści
O byciu w błędzie i fanatyzmie ateo-antyklerykalnym

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
15-05-2011 19:33Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
O byciu w błędzie i fanatyzmie ateo-antyklerykalnym
Ocena 13 na 15
Najbardziej myli się ten kto twierdzi, że nigdy się nie myli i nie dostrzega żadnych popełnionych przez siebie błędów.
Ktoś taki staje się fanatykiem.

Prawdopodobnie najwięcej cierpienia przyniosły i nadal przynoszą ludzkości fanatyzmy religijne. Ja chciałem zastanowić się natomiast nad fanatyzmem ateistyczno-antyklerykalnym:

Oczywiście nie zawsze zachodzi równoważność ateizm <=> antyklerykalizm ale jest to chyba najczęstsza, przynajmniej w Polsce, korelacja. Sam uważam siebie za zdecydowanego ateistę i umiarkowanego antyklerykała, który przeszedł etap mocnego, ale nie fanatycznego, antyklerykalizmu.

Można uznawać ateizm za jedynie słuszny, naukowy światopogląd ale czy namolne propagowanie go, wyszydzanie inaczej myślących - choćby byli bezrefleksyjnie zindoktrynowani, wywyższanie się z tego powodu: do czego to prowadzi ? Pozwala sobie ulżyć ? Naprawia świat robiąc ze sztucznie 'nawróconych' lepszych ludzi ? Niewiara sama przychodzi albo i nie - ważniejsze jest chyba nie obrażać innych osób i nie posługiwać się agresją kiedy się o 'takich' sprawach rozmawia ?

Można nienawidzić Kościoła za obłudę, hipokryzję, a nawet całą jego krwawą historię. Tylko czy uznawanie, że wszystko co dziś robią, zwłaszcza część inteligencji katolickiej lub organizacji pomocy społecznej, nie może być po prostu dobre i niosące pomoc, a wierzącym i z jakiegoś powodu wykluczonym - nadzieję ? Czy naprawdę zawsze brak obłudy jest lepszy niż nieszkodliwa 'bajka' ?

Żebyśmy się dobrze zrozumieli: nie twierdzę, że brak działania na rzecz 'racjonalizacji' świata jest najlepszym wyborem - oczywiście jest jednym z najgorszych jeżeli dla kogoś ważne są wartości jak: wolność, sprawiedliwość, rozwój... Najgorszym jednak jest, moim zdaniem, 'nawracanie' na ateizm (wszak każdy z nas rodzi się ateistą) przy użyciu AGRESJI, WYSZYDZANIA I WYWYŻSZANIA SIĘ.

To samo dotyczy fanatycznego antyklerykalizmu - często uogólniającego najgorsze patologie na całość wspólnoty - prowadzącego do uśmiechu na twarzy kiedy ktoś wziął butelki z benzyną, kamienie i poszedł niszczyć kościoły...

Nadal będę się śmiał ze 'świętych zębów' ale w niektórych kwestiach warto zachować umiar aby nie nakręcać jakiejś chorej wojny światopoglądowej - choćby dlatego, że może to przynosić odwrotne od zamierzonych efekty.

Polecam obejrzeć: www.ted.co(*)ryn_schulz_on_being_wrong.html
(to ten materiał zainspirował mnie po trosze do napisania tego wątku) i zastanowić się czy sami nie ocieramy się w niektórych sprawach o fanatyczne postawy
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9
schlawiner (400 punktów)Odp: O byciu w błędzie i fanatyzmie ateo-antyklerykalnym
W odpowiedzi Marian
>   Rozmowy o gustach kończą się na ogół na ich przedstawieniu. Nie można nikogo przekonać, że najlepsze są lody czekoladowe.
Vide Strauss - Kahn.

#122
20-05-2011 15:17
 Ocena 1 na 1
Marian (5438 punktów)Odp: O byciu w błędzie i fanatyzmie ateo-antyklerykalnym
   Sprzeczamy się o słówka. Nie mam zamiaru odbierać Heraklesowi szacunku; chodzi tylko o to, że zgodnie z moim prywatnym rozumieniem tego pojęcia, ja osobiście nie mam zamiaru go nim obdarzać. Inni mogą sobie robić co chcą, a dla mnie to wciąż będzie dziwactwo.

   Pozdrawiam.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0

Marian (5438 punktów)Odp: O byciu w błędzie i fanatyzmie ateo-antyklerykalnym
W odpowiedzi schlawiner
>>   Rozmowy o gustach kończą się na ogół na ich przedstawieniu. Nie można nikogo przekonać, że najlepsze są lody czekoladowe.
>Vide Strauss - Kahn.
   Muszę przyznać, że nie zrozumiałem tej uwagi.

   Pozdrawiam.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0

#124
20-05-2011 15:40
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: O byciu w błędzie i fanatyzmie ateo-antyklerykalnym
W odpowiedzi Marian
>   Sprzeczamy się o słówka. Nie mam zamiaru odbierać Heraklesowi szacunku; chodzi tylko o to, że zgodnie z moim prywatnym rozumieniem tego pojęcia, ja osobiście nie mam zamiaru go nim obdarzać. Inni mogą sobie robić co chcą, a dla mnie to wciąż będzie dziwactwo.
W sferze społecznej jestem zdecydowanym liberałem, aż prawie po libertynizm. Uważam, że ludzie powinni być maksymalnie wolnymi, a jedynym ograniczeniem powinna być tylko wolność drugiego człowieka.
Dlatego uważam, że ma Pan prawo do swoich poglądów i uważania innych poglądów za dziwactwo.

Mój przyjaciel mawiał: Ja to jestem taką dziwką. Chodzę sobie, obserwuję, słucham i wszystkiemu się dziwię.
Ja też czytam, obserwuję, myślę i wielokrotnie moje zdziwienie, aż stuporu sięga.
Taki już dziwny mam charakter, a gdy Pan ma dziwny inaczej, to też bardzo dobrze.
Nic mi do tego.

Pozdrawiam.

@@@
.

1 2 3 4 5 6 7 8 9

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365