 |
Dlaczego racjonalizm jest nielubiany Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-05-2011 14:59 | Hodża (11172 punktów) | Dlaczego racjonalizm jest nielubiany
7 na 9 | Oczywiście, zależy przez kogo. Ja chciałem się w tym wątku przyjrzeć innej stronie tego sposobu pojmowania świata - nie tej z wyżyn Olimpu i niebiańskich łąk mądrych dysput toczonych przez filozofów , naukowców czy ludzi kultury. Chodzi mi o edukację. Mam pewną hipotezę. Wydaje mi się, że niechęć dorosłego człowieka do racjonalnego myślenia można powiązać z zaniedbaniami systemów szkolnictwa w wielu krajach, zaniedbujących nauczanie matematyki. Nie ma bowiem możliwości prawdziwie racjonalnego rozumienia rzeczywistości, jeśli nie posiadło się przynajmniej w podstawowym zakresie umiejętności logicznego, precyzyjnego wyrażania myśli i operowania na dobrze określonych pojęciach. Tego nie nauczy ani gramatyka języka ojczystego, ani historia, ani biologia. Chyba zapomina się, po co w ogóle wprowadzono do programów matematykę na poziomie wyższym, niż tylko ten obejmujący swoim zakresem cztery podstawowe działania matematyczne: chodzi właśnie o uczenie precyzyjnego, jasnego myślenia. Racjonalizmu. Pierwsi filozofowie-racjonaliści byli matematykami, i to wielkiego formatu, którzy na zawsze wpisali się w historię "królowej nauk". Tymczasem - niechęć do matematyki, dość powszechna, aż przez niektórych traktowana nawet jako powód do pewnej dumy, bierze się chyba z niechęci do liczb. Zwłaszcza do dwóch liczb. Pierwszą jest liczba, którą mamy w portfelu, druga - ta, którą mamy wpisaną w akcie urodzenia. Pozdrawiam | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej..prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > to by nie zwariował.John Forbes Nash Jr (ur. 13 czerwca 1928 w Bluefield w Wirginii) - amerykański matematyk i ekonomista. Nash cierpiał na schizofrenię paranoidalną, która wcześnie wyłączyła go z życia naukowego.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość. |
ebrius (225 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > > to by nie zwariował.> John Forbes Nash Jr (ur. 13 czerwca 1928 w Bluefield w Wirginii) - amerykański matematyk i ekonomista.> Nash cierpiał na schizofrenię paranoidalną, która wcześnie wyłączyła go z życia naukowego.Naukowcy z uniwersytetów Cambridge i Oksford odkryli u Einsteina i Newtona objawy typowe dla syndromu Aspergera. U Temple Grandin zdiagnozowano w dzieciństwie autyzm. Grandin to obecnie doktor nauk o zwierzętach oraz profesor na Colorado State University. Jej niezwykłe spostrzeżenia dotyczące zachowań zwierząt są wynikiem innego niż u większości ludzi sposobu percepcji- myślenia obrazami. |
#63 4 na 4 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > >Ważna, ale najważniejsza moim zdaniem prawidłowość jest taka, że solidne wykształcenie łagodzi obyczaje społeczne. Przesądy, myślenie doktrynalne (czyli właściwie proteza myślenia) - to wszystko sprzyja zachowaniom prostackim i bezwzględnym.> Jest na to jakiś dowód?Ano jest. Ateizm jest bardzo rzadki w więzieniach, co pokazują statystyki. |
ebrius (225 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > >>Ważna, ale najważniejsza moim zdaniem prawidłowość jest taka, że solidne wykształcenie łagodzi obyczaje społeczne. Przesądy, myślenie doktrynalne (czyli właściwie proteza myślenia) - to wszystko sprzyja zachowaniom prostackim i bezwzględnym.> >Jest na to jakiś dowód?> Ano jest. Ateizm jest bardzo rzadki w więzieniach, co pokazują statystyki.A czego to dowodzi? że ateiści są sprytniejsi i nie dają się złapać? |
#65 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > >>>Ważna, ale najważniejsza moim zdaniem prawidłowość jest taka, że solidne wykształcenie łagodzi obyczaje społeczne. Przesądy, myślenie doktrynalne (czyli właściwie proteza myślenia) - to wszystko sprzyja zachowaniom prostackim i bezwzględnym.> >>Jest na to jakiś dowód?> >Ano jest. Ateizm jest bardzo rzadki w więzieniach, co pokazują statystyki.> A czego to dowodzi? że ateiści są sprytniejsi i nie dają się złapać?Nie sądzę. Uważasz, że ateiści są z zasady mądrzejszy od osób wierzących? Śmiała teza. Raczej rozważania na temat wiary wymagają pewnego poziomu intelektualnego. Osoby, które nie zastanawiają się nad tym, zwykle określają się jako "wierzący, niepraktykujący", nie próbują walczyć ze stereotypowymi zasadami. Takie postępowanie zwykle skojarzone jest z analizą zasad etycznych i wartościowaniem ich. Co ciekawe - osoby, które uważam za uczciwe i porządne są bardzo często ateistami, nie znam ateisty, który uważałby, że kradzież i pobicie przypadkowej osoby są w porządku, za to znam osoby wierzące, które to świetnie racjonalizują i nie widzą w tym sprzeczności, ba - wielu robi to z imieniem boga na ustach, jak nasza ulubiona Młodzież Wszechpolska. Odsetek ateizmu rośnie wraz z kolejnymi progami wykształcenia. W rodzinach ateistycznych odsetek rozwodów jest niższy, niż w katolickich. Spada również przestępczość w sposób znaczący. |
ebrius (225 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > Uważasz, że ateiści są z zasady mądrzejszy od osób wierzących? Śmiała teza.Nie uważam tak. > Raczej rozważania na temat wiary wymagają pewnego poziomu intelektualnego.Nie sądzę. Rozważać może każdy na różne sposoby. > Co ciekawe - osoby, które uważam za uczciwe i porządne są bardzo często ateistami, nie znam ateisty, który uważałby, że kradzież i pobicie przypadkowej osoby są w porządku, za to znam osoby wierzące, które to świetnie racjonalizują i nie widzą w tym sprzeczności, ba - wielu robi to z imieniem boga na ustach, jak nasza ulubiona Młodzież Wszechpolska.No cóż. Przyjdź do mnie na osiedle. Poznasz wielu ateistów, którzy piorą po mordach, kradną, ćpają... Normalna patologia. Ateistyczna. > Odsetek ateizmu rośnie wraz z kolejnymi progami wykształcenia.Odsetek ateizmu rośnie wraz ze zmianą stylu życia. Wśród młodzieży ateizm jest obecnie modny bo religia kojarzy się z prostakami w stylu Rydzyka i jemu podobnych. Nie zapominaj także o wpływie propagandy i wielu innych czynnikach. Wątpię w to, że jakikolwiek rozważny socjolog potrafiłby przypisać wzrost zainteresowania ateizmem wśród młodzieży jednemu tylko czynnikowi. Ja stałem się ateistą nie dlatego, że pokonałem kolejne progi wykształcenia, ale dlatego, że uwolniłem się od wpływu tradycyjnego myślenia mojej rodziny i poddałem się wpływom nowoczesnym. Zbuntowałem się jak to młodzi mają w zwyczaju. Tak jakoś się utarło dzisiaj, że bunt przeciw starym wiąże się bardzo często z odrzuceniem ich wiary. > W rodzinach ateistycznych odsetek rozwodów jest niższy, niż w katolickich. Spada również przestępczość w sposób znaczący.> Ale zauważ także, że rodzin zakładanych przez ateistów jest znacznie mniej niż katolickich bo po tzw. wpadce nie zmusza się do ślubu. Przybywa za to z roku na rok samotnych matek i dzieci, które widują ojca od czasu do czasu. Wiem to, bo sam jestem takim ojcem. Nowy, zachodni model życia, który zdobywa u nas rzesze zwolenników, sprawia, że coraz rzadziej decydują się na założenie rodziny, spłodzenie potomstwa. Patologie wynikające z tego nowego sposobu życia są zupełnie inne niż te, które spotykamy w modelu tradycyjnym.Spróbuj spojrzeć nieco szerzej na zjawiska jakie cię otaczają. Jak obserwuje z okna mego bloku młodych ludzi, którzy w nic nie wierzą bo wszystko mają w dupie oprócz własnego ego, to nie obwiniam o to Kościoła stojącego nieopodal. Bo oni do niego nie chodzą. Nie mogę też obwiniać szkoły, bo do niej też nie chodzą. Mogę tylko obwiniać sklep monopolowy i dilera bo do nich chodzą często. W amerykańskich więzieniach jest więcej czarnych niż białych. Dlaczego? Bo czarni są bardziej religijni? |
#67 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > > Uważasz, że ateiści są z zasady mądrzejszy od osób wierzących? Śmiała teza.> Nie uważam tak.Ale to zaproponowałeś jako alternatywne wyjaśnienie. Jeśli nie, to jak ustosunkujesz się do tych wyników? Skoro nie sądzisz, że są mądrzejsi, to jednak rzadziej popełniają przestępstwa? Czy jest trzecie wyjaśnienie? > >Raczej rozważania na temat wiary wymagają pewnego poziomu intelektualnego.> Nie sądzę. Rozważać może każdy na różne sposoby.Nie sądzisz, że aby rozważać cokolwiek trzeba osiągnąć pewien poziom? Ciekawe... > > Co ciekawe - osoby, które uważam za uczciwe i porządne są bardzo często ateistami, nie znam ateisty, który uważałby, że kradzież i pobicie przypadkowej osoby są w porządku, za to znam osoby wierzące, które to świetnie racjonalizują i nie widzą w tym sprzeczności, ba - wielu robi to z imieniem boga na ustach, jak nasza ulubiona Młodzież Wszechpolska.> No cóż. Przyjdź do mnie na osiedle. Poznasz wielu ateistów, którzy piorą po mordach, kradną, ćpają... Normalna patologia. Ateistyczna.Nie znam Twojego osiedla. Ale to faktycznie ciekawe środowisko musi być. > >Odsetek ateizmu rośnie wraz z kolejnymi progami wykształcenia.> Odsetek ateizmu rośnie wraz ze zmianą stylu życia. Wśród młodzieży ateizm jest obecnie modny bo religia kojarzy się z prostakami w stylu Rydzyka i jemu podobnych.Wydaje mi się, że prościej jest olać sprawę, osoby niedojrzałe intelektualnie po prostu nie określają swoich poglądów. Jeśli ktoś zrywa z etykietką i uznaje siebie za ateistę, to raczej nie wynika to z lenistwa. To nie ten mechanizm. > Spróbuj spojrzeć nieco szerzej na zjawiska jakie cię otaczają.> Jak obserwuje z okna mego bloku młodych ludzi, którzy w nic nie wierzą bo wszystko mają w dupie oprócz własnego ego, to nie obwiniam o to Kościoła stojącego nieopodal. Bo oni do niego nie chodzą. Nie mogę też obwiniać szkoły, bo do niej też nie chodzą. Mogę tylko obwiniać sklep monopolowy i dilera bo do nich chodzą często. Nie. Sklep monopolowy był i przy moim domu. To nie wina sklepu. To raczej wina rodziny i samych zainteresowanych. |
#68 3 na 3 | Amai (3012 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > Wg mnie, racjonalizm jest nielubiany przez tych, którzy nie potrafią myśleć a to, czy ktoś potrafi myśleć niekoniecznie jest skutkiem "chęci" do matematyki, a zwyczajnie posiadaniem predyspozycji. Niestety, nie każdy ma takie same zdolności, są ludzie, którym są właśnie potrzebne takie reguły, nakazy i zakazy, ustalone odgórnie zasady, najlepiej przez kogoś "ach i och". Stąd powstały religie. Niektórzy bez nich chyba by się pogubili ...> Generalnie racja, tyle, że predyspozycje to nie wszystko. Kiedyś w pociągu widziałam, jak dziecko (może ze cztery lata, nigdy nie potrafiłam odgadnąć wieku) patrząc na krople na szybie zapytało matkę, skąd się bierze deszcz. Mamusia podniosła wzrok znad kolorowego magazynu, zamrugała i burknęła "nie wiem, nie zadawaj głupich pytań". Cóż, dzieciak miał predyspozycje do myślenia. Tylko nie jestem pewna, czy ma je nadal. |
#69 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | Jako bardzo młody człowiek na drewnianym płocie zauważyłem napis: D U P A Pogłaskałem i .... wbiłem sobie zadrę, od tamtego czasu wątpię i deklaracje i w słowo pisane. Ktoś rzuca terminem: ateista i jakie ten termin ma znaczenie? Chyba kilkadziesiąt rożnych. To, że jakiś księżulo nazywa grupę żulików ateistami, dla mnie, tak samo niewiele znaczy, jak i gdy młodzieniaszki, którym nie chce się chodzić do kościoła tak się sami nazywają. Żenujące są też stwierdzenia ateistą byłem, ale się nawróciłem i to te deklaracje występujące w internecie, w tym na naszym forum, jak i w "poważnych" dziełach chrześcijańskich. Zarówno gdy czyni to Alister McGrath, jaki Antony Flew. Z drugiej strony wielu ateistów dla konformizmu chodzi grzecznie do kościółka. Tu przykład choćby księdza Mesliera. Odrzucenie religii w indoktrynującym środowisko religijnym jest poważnym procesem intelektualnym, a więc wymaga dosyć wysokiego poziomu intelektu i dlatego epitetowanie jakiś grup tym terminem jest zupełnie bez sensu poznawczego. Trochę poznała Pani moje poglądy. Też nie jestem ateistą - nie warto przeczyć istnienia temu co nie istnieje, jestem naturalistą ontologicznym - czy przy moich poglądach - jestem bliższym religijnego fideizmu, czy dalszym. > >>>No cóż. Przyjdź do mnie na osiedle. Poznasz wielu ateistów, którzy piorą po mordach, kradną, ćpają... Normalna patologia. Ateistyczna.> >>>Odsetek ateizmu rośnie wraz ze zmianą stylu życia. Wśród młodzieży ateizm jest obecnie modny bo religia kojarzy się z prostakami w stylu Rydzyka i jemu podobnych.> >>>Jak obserwuje z okna mego bloku młodych ludzi, którzy w nic nie wierzą bo wszystko mają w dupie oprócz własnego ego, to nie obwiniam o to Kościoła stojącego nieopodal. Bo oni do niego nie chodzą. Nie mogę też obwiniać szkoły, bo do niej też nie chodzą. Mogę tylko obwiniać sklep monopolowy i dilera bo do nich chodzą często. Nie. Sklep monopolowy był i przy moim domu. To nie wina sklepu. To raczej wina rodziny i samych zainteresowanych.Ja nie jestem w stanie dyskutować poważnie o ateizmie opisanej tu młodzieży, gdyż ona jest ateistyczną tylko w mocno religijnych głowach. Pani dużo zdrowia życzę. Pozdrawiam. @@@ . |
#70 4 na 4 | Hodża (11172 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > Kiedyś w pociągu widziałam, jak dziecko (może ze cztery lata, nigdy nie potrafiłam odgadnąć wieku) patrząc na krople na szybie zapytało matkę, skąd się bierze deszcz. Mamusia podniosła wzrok znad kolorowego magazynu, zamrugała i burknęła "nie wiem, nie zadawaj głupich pytań".> Cóż, dzieciak miał predyspozycje do myślenia. Tylko nie jestem pewna, czy ma je nadal.Niestety, ale to jest temat na cały wielki wątek. Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że - gdyby nie rodzice, w jakiejś mierze też dalsza rodzina, to po tej szkole podstawowej, którą ukończyłem, miałbym co najwyżej solidne podstawy do zostania menelem albo złodziejem. Taka jest brutalna prawda, że w 90% to od rodziców zależy, jak ukształtują dziecko i czy te zalążki ciekawości świata, żądzy wiedzy zdołają przed tym światem ochronić i pomóc im się rozwinąć. Mógłbym na palcach jednej dłoni policzyć nauczycieli z podstawówki, którzy byli nimi "z powołania", jak to się kiedyś mówiło, którzy lubili swój zawód i których cechowała mądra miłość do młodzieży i rzeczywiste poczucie posłannictwa, uczestnictwa tym wielkim cywilizacyjnym procesie, jakim jest przekazywanie wiedzy i budowanie jej kolejnych warstw w nowym pokoleniu. W innych krajach pewnie nie jest lepiej, ale w polskiej kulturze są memy, które wybitnie sprzyjają utrwalaniu ciemnoty, jak choćby to słynne powiedzenie-przekleństwo "obyś cudze dzieci uczył". Najwyraźniej ostatnio widać też, że i własnych dzieci ludziom już też się nie chce uczyć, zresztą czego, jeśli samemu się olewało szkołę i ma się pogląd na świat wzięty z tabloidów.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
#71 1 na 1 ebrius (225 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | I tu dochodzimy jakby do porozumienia bo widzi pan- ta młodzież o której pisałem to ateistyczny odpowiednik tzw. religiantów. I tak samo jak nie powinniśmy mówić o ateizmie do którego nie dochodzi się sporym wysiłkiem intelektualnym, jako o grupie dla ateizmu reprezentatywnej, takoż o leniwych katolikach nie powinniśmy mówić jako o ludziach, którzy wybrali wiarę i religię na drodze jakiegoś ważnego procesu. Nie mówmy o religii pokazując zboczonych księży (bo zaczniemy także mówić o ateistach pokazując zboczonych naukowców) ani też nie mówmy o dewocji jako części reprezentatywnej bo z drugiej strony mamy przecież przysłowiowe, rewolucyjne dokonania "amerykańskich naukowców". Jak sobie tak będziemy przeciwstawiać to co z tego wyniknie? Jeśli utrzyma się aktualna tendencja wzrostowa to za 50 lat 50% społeczeństwa będzie zdeklarowanymi ateistami. Ale tylko zdeklarowanymi bo poza tymi deklaracjami będzie pustka, którą w formie zalążkowej dostrzec można już dziś. Wtedy dopiero racjonalizm naprawdę będzie nielubiany i to nie przez kler, ale przez młodych, wykształconych, inteligentnych ludzi którzy dziś szukają czegoś, co wypełni im życie stając się neopoganami, praktykując buddyzm, fascynując się filozofią Osho (jego książki dostępne są niemal w każdej księgarni) czytują książki Paola Coelho, Anthony'ego de Mello, Éric-Emmanuela Schmitta, Khalila Gibrana i innych. Wielu inteligentnych ludzi deklarujących się jako ateiści, których spotkałem, uważa racjonalizm za siano- trawę pozbawioną życiodajnych soków. |
#72 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > I tu dochodzimy jakby do porozumienia bo widzi pan- ta młodzież o której pisałem to ateistyczny odpowiednik tzw. religiantów.Zupełnie niemożliwym jest abyśmy doszli do porozumienia, są miedzy nami zbyt duże różnice, ale spróbujmy tego "jakby": Według internetowych słowników religiant to człowiek przesadnie gorliwy w praktykach religijnych, odwołujący się we wszystkim do religii; synonimy: bigot, dewot, klerykał, nabożniś, pobożniś, religiant, świętoszek, jak to się ma do młodzieży, o której Pan pisał? > I tak samo jak nie powinniśmy mówić o ateizmie do którego nie dochodzi się sporym wysiłkiem intelektualnym, jako o grupie dla ateizmu reprezentatywnej,A dlaczego nie powinniśmy o ateizmie faktycznym tylko o ateizmie epitetowym. Dlatego, że tego epitetu klechy używają? > takoż o leniwych katolikach nie powinniśmy mówić jako o ludziach, którzy wybrali wiarę i religię na drodze jakiegoś ważnego procesu.Może to i dziwnym, ale w 999 promilach religii się nie wybiera, tylko przejmuje od środowiska, w którym jest się socjalizowanym. Chce Pan o tym promilu podyskutować, czy o zbuntowanej nieracjonalnie, choć słusznie młodzieży? > Nie mówmy o religii pokazując zboczonych księżyA dlaczego, gdy jest to ważny element ewangelizacji młodzieży oraz poziomu intelektualnego i moralnego kleru? > (bo zaczniemy także mówić o ateistach pokazując zboczonych naukowców)Bardzo proszę, ateizm nie ma żadnych świętych, choć zawsze możemy pokazać wzorcowe postawy przyzwoitości wśród znanych ateistów. > ani też nie mówmy o dewocji jako części reprezentatywnejTak, w Polsce dewocja jest najbardziej znaczącą intelektualnie grupą katolików. > bo z drugiej strony mamy przecież przysłowiowe, rewolucyjne dokonania "amerykańskich naukowców".Ateiści nie mają tematów tabu. Śmiało - niech Pan wyciąga te rewolucyjne dokonania, które się Panu nie podobają. > Jak sobie tak będziemy przeciwstawiać to co z tego wyniknie?Bardzo dużo dobrego. Pokazywanie patologii, na ogół, uzdrawia. > Jeśli utrzyma się aktualna tendencja wzrostowa to za 50 lat 50% społeczeństwa będzie zdeklarowanymi ateistami.Jest Pan ogromnym optymistą, ja nie wierzę, że 100 lat będzie 10%. Indyferentyzm religijny w najbogatszych państwach Europy jeszcze wcale nie oznacza ateizmu. > Ale tylko zdeklarowanymi bo poza tymi deklaracjami będzie pustka, którą w formie zalążkowej dostrzec można już dziś.W Polsce katolicyzm jest głównie deklaratywny i poza deklaratywnością najczęściej pokrywa tylko intelektualną pustkę, ale czy nic z takiej religijności nie wynika? Moim zdaniem sporo? Z deklaratywnego ateizmu np. w państwach skandynawskich i Czechach wynika sporo dobrego, daj nam Boże jak najczęściej takie postawy społeczne w Polsce. > Wtedy dopiero racjonalizm naprawdę będzie nielubiany i to nie przez kler,Racjonalizm, jest intelektualnie trudnym i dlatego nielubianym. Już prawie przed wiekiem w artykule "Homo Neanderthalensis" H. L. Mencken napisał: "Nietrudno zrozumieć, dlaczego człowiek z gminu nienawidzi nauki.
Nienawidzi jej, ponieważ jest złożona, ponieważ w sposób niemożliwy do zniesienia obciąża jego ograniczoną zdolność pojmowania. Szuka więc zawsze drogi na skróty. Takimi skrótami są wszelkie przesądy, które mają uprościć, a nawet uczynić oczywistym to, co niezrozumiałe. Podobnie dzieje na pozornie wyższym poziomie. (...) Kosmogonie, jakimi zabawiają się ludzie wykształceni, są niezmiernie złożone. Zrozumienie nawet ich zarysu wymaga ogromnej wiedzy oraz nawyków myślowych. (... ) Kosmogonia zawarta w Księdze Rodzaju jest wszędzie tak prosta, że pojmie ją każdy kmiot. Jest wyłożona w kilku zdaniach. Ignorantowi oferuje nieodpartą sensowność nonsensu. Akceptuje on więc on ją z entuzjazmem, i ma jeszcze jeden powód, by nienawidzić mądrzejszych od siebie"., dlatego łatwiej szukać odpowiedzi w religii, jeżeli przestaną młodym, wykształconym, inteligentnym ludziom którzy dziś szukają czegoś, co wypełni im życie przestanie odpowiadać zastana religia staną się neopoganami, praktykując buddyzm, fascynując się filozofią Osho > Wielu inteligentnych ludzi deklarujących się jako ateiści, których spotkałem, uważa racjonalizm za siano- trawę pozbawioną życiodajnych soków.Z jednej strony ma Pan pecha, ale z drugiej najczęściej trafia się na to czego się szuka i co się potrafi zrozumieć. Racjonalizm jest i będzie elitarnym, a jak jeden z naszych czytelników twierdzi on w o ogóle książek dla elyt się nie tyka. Bycie racjonalistą wymaga dużego intelektualnego wysiłku, ale moim zdaniem warto i wszystkich do tego zachęcam. Choć jestem też świadomym jak mało z tego skorzysta. Pozdrawiam. @@@ . |
| Hodża (11172 punktów) | errata | > Dzięki nauczycielom (i rodzicom, którzy u nich załatwili dla mnie korki) przez matmę bym nie otrzymał promocji do ósmej klasy. Potem już było tylko lepiej (też dzięki korkom).Bez sensu jest powyższe, dzięki korepetycjom i rodzicom nauczyłem się matematyki, taki miał być sens. Mam nadzieję, że to nikogo nie zniechęciło do nauki 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
#74 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > I tu dochodzimy jakby do porozumienia bo widzi pan- ta młodzież o której pisałem to ateistyczny odpowiednik tzw. religiantów. I tak samo jak nie powinniśmy mówić o ateizmie do którego nie dochodzi się sporym wysiłkiem intelektualnym, jako o grupie dla ateizmu reprezentatywnej, takoż o leniwych katolikach nie powinniśmy mówić jako o ludziach, którzy wybrali wiarę i religię na drodze jakiegoś ważnego procesu. Nie mówmy o religii pokazując zboczonych księży (bo zaczniemy także mówić o ateistach pokazując zboczonych naukowców) ani też nie mówmy o dewocji jako części reprezentatywnej bo z drugiej strony mamy przecież przysłowiowe, rewolucyjne dokonania "amerykańskich naukowców". Jak sobie tak będziemy przeciwstawiać to co z tego wyniknie?Przepraszam, że się wtrącę. Jeśli o mnie chodzi, to, by najkrócej ująć moje rozumienie racjonalizmu, powiem tak - jest on jak narzędzie, po prostu, ani dobry, ani zły. Racjonalizm bez humanizmu będzie co najwyżej wyrachowaniem, a może być nawet zbrodniczy. I z drugiej strony, może być, ubogacony o humanizm, najlepszym przyjacielem człowieka. > Wielu inteligentnych ludzi deklarujących się jako ateiści, których spotkałem, uważa racjonalizm za siano- trawę pozbawioną życiodajnych soków.Racjonalizm jest jedyną możliwą podstawą do tworzenia powszechnej wiedzy na temat świata, jeśli iść za definicją Ajdukiewicza bodajże. Nie wiem, czy nie ma życiowych soków, ale te wszystkie elektroniczne urządzonka, przy których klepiemy te posty są właśnie owocami racjonalizmu jako takiego (nie ateizmu ani teizmu).
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
#75 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany |
> Przepraszam, że się wtrącę.Tu wtrącanie się jest dobrze widziane. > Jeśli o mnie chodzi, to, by najkrócej ująć moje rozumienie racjonalizmu, powiem tak - jest on jak narzędzie, po prostu, ani dobry, ani zły.Każdy ma prawo do własnych przekonań i własnego zdania, ale gdy dany termin funkcjonuje w języku bardzo długo, a tak jest z racjonalizmem, należy najpierw poznać przyjęte znaczenia i dopiero zaznaczać własne. Na naszym forum warto rozważania o racjonalizmie zacząć np. od: www.racjonalista.pl/kk.php/d,67 "Wprowadzenia": racjonaliści, czyli ludzie, którzy chcą aby społeczeństwa rządziły się rozumem, to w większości ci, którzy na swoim przykładzie dostrzegają, że jest to narzędzie sprawne - choć niedoskonałe, lecz najskuteczniejsze; zaś piewcy fideizmu i irracjonalizmu, czyli ludzie, którzy eksponują głównie ułomności rozumu, to w większości ci, którzy nie mieli okazji przekonać się o skutecznym działaniu narzędzia racjonalności. Kto nie potrafi rozumować sprawnie, siłą rzeczy nie będzie głosił wymagającego racjonalizmu, gdyż z racjonalności wielu pożytków sam nie wyciągnie. "Dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i głupota ludzka, choć co do Wszechświata to nie byłbym tak całkiem pewny." - mówił Einstein. Więc o ile ideologia racjonalistyczna jest narzędziem, to dosyć specyficznym, głównie oddzielającym alternatywne postawy poznania i rozumienia świata. Dla mnie jest to bardzo dobre narzędzie.> Racjonalizm jest jedyną możliwą podstawą do tworzenia powszechnej wiedzy na temat świata, jeśli iść za definicją Ajdukiewicza bodajże. Nie wiem, czy nie ma życiowych soków, ale te wszystkie elektroniczne urządzonka, przy których klepiemy te posty są właśnie owocami racjonalizmu jako takiego (nie ateizmu ani teizmu).Dokładnie tak.Tylko wiedza oparta o naturalizm poznawczy daje nam praktyczną możliwość korzystania z postępu naukowo-technicznego. Na modłach nie dolecimy ani do Afryki, ani do Ameryki. Pozdrawiam. @@@ . |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|