Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy racjonaliści umieją dyskutować racjonalnie.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
22-07-2011 05:50prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Czy racjonaliści umieją dyskutować racjonalnie.
Ocena 4 na 6
A co to w ogóle znaczy?
Znaczy to posługiwać się w dyskusji przede wszystkim argumentami: naukowymi, logicznymi, zdroworozsądkowymi.
Odróżniać osobę od jej poglądów czy przekonań. Można się z czyimiś poglądami nie zgadzać, ale dobrze by było uzasadniać z kolei swoje własne stanowisko.
Tymczasem niektórzy racjonaliści nie umieją racjonalnie rozprawiać.
Dlaczego? A bo niby skąd mają to umieć robić? Nikt ich tego przecież nie nauczył.
W szkołach nie ma filozofii, która uczy dyskursu.
Dlatego potem reagują zamiast racjonalnie - emocjonalnie.
Denerwują ich poglądy, które nie są zgodne z ich własnymi.
Nie umiejąc odpierać argumentów miotają inwektywy, obrzucają interlokutora wyzwiskami,
reagują agresywnie na to, że ktoś śmie się z nimi nie zgadzać.
A wzorców dobrych nie ma! A wręcz są złe, jako to wszelakie dyskusje w TV.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 Dalej..
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy racjonaliści umieją dyskutować racjonalnie.
W odpowiedzi Alicja Duda

>Nie jesteś w stanie zrozumieć, że jest to szkodliwe dla psychiki dziecka
Badania psychologiczne temu przeczą. A skoro przeczą, to rozum nie ma tu nic do rzeczy.
> podszywasz się pod kobietę
Skoro zostałam przez Ciebie zdemaskowana to nie ma to większego znaczenia bo i tak traktujesz mnie jak mężczyznę.
Innych z kolei to nie obchodzi jakiej jestem płci, lub im to nie przeszkadza, albowiem koncentrują się nie na tym KTO pisze a CO pisze.
Meretseger zawsze się do mnie zwraca per Profesorowo i szat nie rozdziera.
> ograniczone podejście do spraw kobiet
Znowu przypisujesz mi jakieś podejście. Czy ja chcę dla kobiet źle?
Sprawy prawne w tym wypadku mnie nie obchodzą. Może dla mnie być prawnie dopuszczona całkowita aborcaja na każde życzenie do 3 miesiąca życia płodu.
Gdybym była cyniczna powiedziałabym, że to dobrze, bo i tak jest za dużo ludzi, a za mało pracy.
Pisałam już o tym i się powtarzam. Mnie tylko i wyłącznie chodzi o to ,aby kobiety i lekarze mieli świadomość, że aborcja jest złem, żeby zdawali sobie sprawę że dokonując aborcji postępują wbrew naturze, wbrew planowi przyrody.
Potępiam też tych, którzy tak chętnie walczą o prawo kobiet do aborcji, a nic nie robią, aby stworzyć kobietom warunki do tego aby chciały rodzić.
To wszystko.
> Żadna normalna matka nie życzyłaby sobie by w tajniki seksu wprowadzał jej nieletnie dziecko stary zboczony facet.
A czy ja twierdzę inaczej?
Ale czasami są takie sytuacje, że małolatka się zakocha w starszym facecie, niekoniecznie zaraz zboczonym, tylko lubiącym młodsze panienki i potem robi się z tego bógwico. Tym bardziej, że jak tu już ludzie pisali taka 13 ,14 latka nie podpada pod żadną pedofilię. Obejrzyj sobie mini wykładzik seksguru.pl/pedofilia.
> Z uporem maniaka wracasz do tych tematów
Bo razi mnie obłuda, głupota i niekonsekwencja chociażby prawa.
Dlatego zadałam pytanie, czy jeśli się krzywdzi małego Piotrusia odbierając go matce w ten sposób w jaki to zrobiono, a wszyscy psychologowie twierdzą, że spowodowało to traumę psychiczną u niego, której skutki trudno przewidzieć, to skoro się skazuje na więzienie pedofilów krzywdzących dzieci to dlaczego tych co skrzywdzili Piotrusia się nie pociąga do odpowiedzialności karnej.
Czy to jest według Ciebie temat o pedofilii? Bo pada w nim to słowo?
Tak samo wątek o młodocianych rodzicach nie był o pedofilii.
Nieco przewrotnie i ironicznie pytałam, czy owego tatusia młodego nie nalezałoby oskarżyć o pedofilię ( co zresztą sąd zrobił, ale kary nie wymierzył), i pytałam, też ironicznie, czy aby Super Express nie propaguje pedofilii roztkliwiając się
nad skutkami współżycia nieletniej i nie potępiając surowo, jak to ma we zwyczaju w innych przypadkach, 17 letniego gwałciciela. Bo przecież stosunek z 12 latką uważany jest za gwałt, bo ona nie wie co robi i jest wykorzystywana. A ciąża pochodzi z przestępstwa i kwalifikuje się niejako podwójnie do aborcji. Raz jako wynik gwałtu a dwa jako że z przestępstwa.
> bo ciebie podnieca już samo pisanie o molestowaniu dzieci
A to już jest insynuacja tak zwana:
"Bo to co nas podnieca,
to się nazywa kasa,
a kiedy w kasie forsa,
to sukces pierwsza klasa.

Bo to co nas podnieca,
to czasem też jest seks,
a seks plus pełna kasa,
to wtedy sukces jest."

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.

#47
23-07-2011 08:39
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)Odp: Czy racjonaliści umieją dyskutować racjonalnie.
W odpowiedzi prof. Grabowska
> Ale nie powinno się utrzymywać, że jeśli to co mniemam lub twierdzę nie zgadza się z faktami, to tym gorzej dla faktów.

Powinno. Sfery powinności i faktyczności nie wiąże jakaś żelazna konieczność. Człowiek swą wolność wykorzystuje równie dobrze do prawdy jak i fałszu.

>W życiu codziennym posługujemy się logiką dwuwartościową.
>Np. cały wymiar sprawiedliwości jest na niej oparty.
>Winny, albo niewinny, zabił ,lub nie zabił. Tertium non datur.

Nie. Jesteśmy bardziej zakłamani, niż nam się wydaje. Mamy tyle wartości, ile nam akurat potrzeba, a owe tertium na różne sposoby zamiatamy pod dywan. I to nie tylko w wymiarze sprawiedliwości - w każdym. Winny? Ok. Ale jak się poruszy odpowiednie sprężynki - to już mniej winny (logika rozmyta). Weź też pod uwagę problemy z seksem: ileż tu jest pośrednich stopni, a wydawałoby się, że nie ma sprawy, że jest tylko kobieta i mężczyzna i - jak by się wydawało - tertium non datur. A tu na świat przyjdzie - hermafrodyta, o którym nawet dwuwartościowy bóg zapomniał), a tu księżulo zapała miłością do nieletniego ministranta, a tu tatuś dobiera się do córeczki, a tu chłopiec zerknie na chłopca, itp.itd. Tych sfer rozmytych, szarych jest więcej (polityka, gospodarka, religia). A my wciąż udajemy, że to niby tak tylko, przypadkowo i prawimy dyrdymały o nieskazitelnej prawdzie, pięknie i dobru. Świat ze swej natury jest rozmyty, jest fuzzy. To bardzo interesujący temat.

>Przez zdrowy rozsądek rozumiem to o czym mówią np. przysłowia ludowe.

Zdrowy rozsądek jest sprzeczny. Nie ma chyba przysłowia, dla którego nie można podać jego przeciwieństwa (czas to pieniądz - śpiesz się powoli). Język naturalny (język zdrowego rozsądku) jest antynomiczny (por. antynomia kłamcy). A od kiedy lud wędruje do miast, przysłowia zmieniają się na mniej ludowe. Wczoraj na moście zobaczyłem napis: kto rano wstaje, ten się nie wyśpi. Ma to również mocniejszą wersję: kto rano wstaje, ten leje jak z cebra, która zalatuje teologią wyzwolenia, a może i ateizmem, lub kłopotami z pęcherzem. W każdym razie związek między pracą a jej owocami nie jest taki, jak by chciało to ludowe porzekadło. Będziesz wstawała rano, tyrała, a bóg ci da raka lub kryzys.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy racjonaliści umieją dyskutować racjonalnie.
W odpowiedzi diogenes
> Weź też pod uwagę problemy z seksem
Biorę. Właśnie moderator poradziła mi, abym się udała do prof. Starowicza.
Może się wybiorę. To taki szarmancki mężczyzna i profesor!
Ale seks niewiele ma wspólnego z logiką.
Wiele zjawisk rozkłada się na continuum. A może nawet wszystkie.
Nawet słynne peerelowskie "jajeczko częściowo nieświeże" też może wykazywać różny stopień nieświeżości.
A co z ciążą? Czy można być trochę w ciąży. Częściowo w ciąży?
> a tu księżulo zapała miłością do nieletniego ministranta
Dobrze że na to zwróciłeś uwagę! Wszyscy tylko krzyczą, że księża gwałcą i molestują ministrantów, a tu się okazuje, że mogą też (pała)ć do nich miłością.

Podsumowując!
Świat jest rozmyty i dlatego filozofowie mają tyle roboty.
Ale tzw. normalni ludzie nie bawią się w dzielenie włosa na czworo tylko walą z grubej rury.
Chociaż z drugiej strony popatrz jak ci z "CSI: Kryminalne zagadki Miami"
dzielą włosy na pięcioro aby schwytać właściwego zabójcę.
Ale to fikcja filmowa!

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.

#49
23-07-2011 10:57
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)Odp: Czy racjonaliści umieją dyskutować racjonalnie.
W odpowiedzi prof. Grabowska
>Ale seks niewiele ma wspólnego z logiką.

Ma wiele. Żyjemy w świecie dychotomicznych podziałów: prawda - fałsz, dobro - zło, bóg - diabeł, kobieta - mężczyzna, prawica - lewica, itd., w świecie, w którym rzekomo tertium non datur.

>A co z ciążą? Czy można być trochę w ciąży. Częściowo w ciąży?

Ciąża to nie rzecz, jak np. dzbanek, to proces. Nazwa zwodzi nas jak zwykle na manowce, sugerując, że to jest coś skończonego, ograniczonego. Porównaj chociażby aspekt ilościowy: od jednej komórki, do miliardów. To tylko dla uproszczenia cały ten okres nazywamy jednym słowem. A jak są problemy, to lekarz nie leczy ciąży, tylko np. serce płodu. Powiem tak: kobieta jest zawsze tylko trochę w ciąży. Gdyby było inaczej, ciąża trwałaby - moment.

>Świat jest rozmyty i dlatego filozofowie mają tyle roboty.

Nie tylko filozofowie. Naukowcy też.

>Ale tzw. normalni ludzie nie bawią się w dzielenie włosa na czworo tylko walą z grubej rury.

Ktoś to robi zazwyczaj za nich. Kupują komputer nie mając pojęcia, jak działa. Patrzą w plazmę - to samo. Słuchają kazania - również. A przecież trzeba było włos nie tylko podzielić na czworo, ale rozbić na atomy, ba, na całą masę cząstek elementarnych, aby powstało to wszystko, co widzimy w galeriach handlowych i w domach normalnych ludzi.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

#50
23-07-2011 11:08
 Ocena 4 na 4
i.czaplicka (5782 punktów)Odp: Czy racjonaliści umieją dyskutować racjonalnie.
W odpowiedzi prof. Grabowska

>A co z ciążą? Czy można być trochę w ciąży. Częściowo w ciąży?
Jak najbardziej. poszukaj np, "puste jajo płodowe"

#51
23-07-2011 13:44
 Ocena 2 na 2
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy racjonaliści umieją dyskutować racjonalnie.
>Denerwują ich poglądy, które nie są zgodne z ich własnymi.
Kto ma poglądy, tego obalanie ich nie denerwuje, bo sam je weryfikował, zna ich źródła, wie jak ich bronić i jest świadom ich logicznej niedoskonałości. Dlatego nie bywa wytknięciem sprzeczności zaskoczony. Zaś większość nerwusów dyskusyjnych w miejsce poglądów ma zaadoptowane mniej lub bardziej obiegowe stereotypy, których, jako nieprzemyślanych samodzielnie, obronić nie są w stanie. Kiedy się takiemu rozmówcy wykaże sprzeczność, wpada w panikę i działając chaotycznie, sięga po środki najczęściej stosowane w jego otoczeniu, czyli wyzwiska.

Przynajmniej taki stereotyp zaadoptowałam sobie ja, Oliwia Sandra Nowak.

Ale sama wychowałam się wśród kulturalnych ludzi, czego mam nadzieję na tym forum dowieść.

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy racjonaliści umieją dyskutować racjonalnie.
W odpowiedzi diogenes

>Żyjemy w świecie dychotomicznych podziałów:
Ale jak się pytamy o drogę, a ktoś nam mówi, że trzeba iść w lewo, to idziemy w lewo a nie stoimy jak Sokrates pół dnia i nie zastanawiamy się a co to znaczy dokładnie w lewo i ile stopni w lewo i co to w ogóle znaczy " w lewo".
> Ciąża to nie rzecz, jak np. dzbanek, to proces.
Zawsze mówiłam, że ciąża to proces (rozwoju człowieka) i że (ten proces) ma swój początek i koniec, jak każdy proces!!!

W każdym bądź razie do życia codziennego nie potrzeba nam zbyt subtelnych podziałów i śmiało możemy kierować się przysłowiami, że z cudzego woza to złaź choć i w pół morza, albo inne :"Nie rozrabiaj, nie podskakuj, siedź na dupie i przytakuj."

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy racjonaliści umieją dyskutować racjonalnie.
W odpowiedzi i.czaplicka
>>A co z ciążą? Czy można być trochę w ciąży. Częściowo w ciąży?
>Jak najbardziej. poszukaj np, "puste jajo płodowe"
A jest jeszcze tzw. graviditas imaginaria czyli ciąża urojona, ( nie mylić z "Bogiem urorjonym").

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy racjonaliści umieją dyskutować racjonalnie.
W odpowiedzi Oliwia Sandra Nowak

>większość nerwusów dyskusyjnych w miejsce poglądów ma zaadoptowane mniej lub bardziej obiegowe stereotypy
OK, załóżmy, że mam zaadoptowany stereotyp, wynikły z oglądania filmów ("Psychoza" "Piątek, trzynastego") i czytania doniesień prasowych, oraz oglądania wiadomości TV, że każdy chory psychicznie jest niebezpieczny i agresywny.
Ale nagle dowiaduję się, że według całej masy danych empirycznych (badań i doniesień naukowych)ponad 90 proc. pacjentów ze zdiagnozowaną poważną chorobą psychiczną, w tym schizofrenią, nigdy nie stosuje przemocy.
Co wtedy robi racjonalista?
Nerwus dyskusyjny zaś zaczyna nie tyle podważać owe dane empiryczne , no bo niby jak.
On ich nie przyjmuje do wiadomości!!!
Zawsze powtarzam tę dykteryjkę o pewnej pani która przyszła do ZOO i zobaczyła żyrafę.
- Takiego zwierzęcia NIE MA! powiedziała i opuściła ZOO.
Więc jak tu dyskutować z kimś, kto zamyka oczy na rzeczywistość bo woli żyć w wygodnej być może ułudzie?


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.

#55
23-07-2011 17:30
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)Odp: Czy racjonaliści umieją dyskutować racjonalnie.
W odpowiedzi prof. Grabowska
>do życia codziennego nie potrzeba nam zbyt subtelnych podziałów...

I odwrotnie: im stajemy się subtelniejsi, tym bardziej jesteśmy niecodzienni. Człowiek, jak zwykle, plącze się między skrajnościami: Raz zje krem z żółwia, a raz golonkę z chrzanem zapije setką.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

#56
23-07-2011 19:11
 Ocena 2 na 2
Domestos z Bidetu (6257 punktów)Odp: Czy racjonaliści umieją dyskutować racjonalnie.
W odpowiedzi prof. Grabowska
>Więc jak tu dyskutować z kimś, kto zamyka oczy na rzeczywistość bo woli żyć w wygodnej być może ułudzie?

To pytanie zadaj siadając wygodnie przed lustrem.
Czeka Cię długi wieczór.


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.

#57
23-07-2011 19:18
 Ocena 1 na 1
Domestos z Bidetu (6257 punktów)Odp: Czy racjonaliści umieją dyskutować racjonalnie.
W odpowiedzi diogenes
>>do życia codziennego nie potrzeba nam zbyt subtelnych podziałów...
>I odwrotnie: im stajemy się subtelniejsi, tym bardziej jesteśmy niecodzienni. Człowiek, jak zwykle, plącze się między skrajnościami: Raz zje krem z żółwia, a raz golonkę z chrzanem zapije setką.

a przepraszam, subtelnością jest tu krem z żółwia czy golonka z setką?


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy racjonaliści umieją dyskutować racjonalnie.
W odpowiedzi diogenes

>Raz zje krem z żółwia
Opowiedz mi o kremie z żółwia. Słyszałam o zupie z żółwia.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy racjonaliści umieją dyskutować racjonalnie.
W odpowiedzi Domestos z Bidetu
>>Więc jak tu dyskutować z kimś, kto zamyka oczy na rzeczywistość bo woli żyć w wygodnej być może ułudzie?
>To pytanie zadaj siadając wygodnie przed lustrem.
>Czeka Cię długi wieczór.

Ale wiesz o co chodzi z tym nie przyjmowaniem do wiadomości pewnych faktów?


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy racjonaliści umieją dyskutować racjonalnie.
W odpowiedzi Przemek J.
> Jeśli mam rację i założenie tego wątku było faktycznie prowokacją
Ale kogo i do czego miał ten wątek sprowokować i które, z podanych, znaczenie słowa prowokacja masz na myśli?
prowokacja
1. «podstępne działanie mające na celu nakłonienie kogoś do określonego postępowania, zwykle szkodliwego dla niego i osób z nim związanych»
2. «podstępna działalność tajnych agentów udających członków jakiejś organizacji, działających na jej szkodę»
3. «działanie lub jego efekt mające na celu zaszokowanie kogoś, wywołanie w kimś jakichś emocji lub niekontrolowanych zachowań»
4. «nakłanianie jakiejś osoby do popełnienia przestępstwa w celu doprowadzenia do wszczęcia przeciwko niej postępowania karnego»


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.

1 2 3 4 5 6 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365