 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-09-2011 23:19 | neurosurgery (2484 punktów) | Ciekawość
23 na 23 | Witam!  Właśnie jestem na świeżo po obejrzeniu "Ciekawości" z Hawkingiem w roli głównej. Jest to pierwszy film, który powstał po wydaniu książki "The Grand Design", w którym Hawking tłumaczy, że do stworzenia wszechświata nie trzeba odwoływać się do istnienia jakiegokolwiek stwórcy. Program został wyemitowany o 22.00 na Discovery Channel. Muszę przyznać, że prostota z jaką Hawking tłumaczy (lektorem jest Piotr Fronczewski - chyba) wszystkie zagadnienia związane z powstaniem wszechświata jest imponująca.  Bardzo spodobała mi się także oprawa graficzna i wszystkie animacje. Świetny, świetny program! W takiej formie to powinna być obowiązkowa pozycja w każdym liceum. Niestety, to tylko moje marzenia...  Nie znam dat następnych emisji tego filmu, ale mam nadzieję, że to nie był jednorazowy seans. Pojawia się tam także odpowiedź na pytanie: kim jest dzisiaj Hawking? Astrofizyk nie pozostawia żadnych wątpliwości co do swoich poglądów na istnienie boga - deklaruje swój ateizm. Ktoś jeszcze oglądał? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..#76 2 na 2 | kognitywista (3391 punktów) | Odp: Ciekawość | To chyba trafna diagnoza. Niewykluczone, że w naszym kraju dochodzi do tego również przekonanie, że nas Polaków na pewno żadna krzywda w zaświatach nie spotka. W razie czego papież-Polak nam to załatwi. |
#77 4 na 4 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Ciekawość | Z tym niebem to nie jest odległe marzenie, ale raczej główny element wiary. Pamiętam, jak w szkole mówiłem, że jestem ateistą, typowa odpowiedź brzmiała "to co z tobą będzie po śmierci?", albo "nie boisz się umrzeć na zawsze?", a nie "jak to, nie kochasz Jezusa?". Polecam własne badania. Tak więc moim zdaniem odległe jest wszystko wokół eskapizmu, obietnicy zmarwychwstania, czyli cała teologia, sens i spójność Biblii - to wszystko są odległe i mało potrzebne rzeczy. Ale życie po śmierci jest podstawą u większości chrześcijan. Bez tego nie byłoby chrześcijaństwa, z tym nawet osoby, które zerwały z tą religią nie są od niej w pełni wolne i mają też niekiedy nawroty. |
#78 4 na 4 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Ciekawość | > Z tym niebem to nie jest odległe marzenie, ale raczej główny element wiary. Pamiętam, jak w szkole mówiłem, że jestem ateistą, typowa odpowiedź brzmiała "to co z tobą będzie po śmierci?", albo "nie boisz się umrzeć na zawsze?", a nie "jak to, nie kochasz Jezusa?". Polecam własne badania. Tak więc moim zdaniem odległe jest wszystko wokół eskapizmu, obietnicy zmarwychwstania, czyli cała teologia, sens i spójność Biblii - to wszystko są odległe i mało potrzebne rzeczy. Ale życie po śmierci jest podstawą u większości chrześcijan. Bez tego nie byłoby chrześcijaństwa, z tym nawet osoby, które zerwały z tą religią nie są od niej w pełni wolne i mają też niekiedy nawroty.Tu masz zapewne rację. Lęk przed nieistnieniem jest bardzo silny. Ale redukowany jest "połówkowo", czyli nie ruszamy sprawy piekła, a łudzimy się niebem. Dochodzi to utrata bliskich. Mój bliski przeżył niedawno śmierć bardzo młodej przyjaciółki (smaczku dodaje fakt, że wszyscy poruszani w tej kwestii są / byli niewierzącymi, nawet zmarła, chociaż wiedziała o swoim stanie i zagrożeniu życia) i stwierdził, że chyba wierzącym jest łatwiej się uporać. Czy ja wiem... to chyba coś jak klepanie się po ramieniu, ale nic więcej. Czyli powtarzamy sobie "ona nie przestała istnieć, siedzi gdzieś i śmieje się do mnie", ale czy czujemy się przez to lepiej? Czasem bywa wręcz przeciwnie... Life is brutal. Nie jest sprawiedliwe, często jest zwyczajnie wredne... Mrzonki nie zmienią niczego, chociaż wiele osób bardzo chce w to wierzyć. |
#79 4 na 4 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Ciekawość | Problem w tym, że nasz umysł jest bardzo podatny na automanipulację. Można wmówić sobie, iż zaświaty na pewno istnieją. I że czekają tam na nas bliscy. Aby wmówienie działało dobrze, należy później unikać książek o ludzkim mózgu. Natomiast byciu wmówionym pomagają istniejące religie bazujące na zaświatach. I tu znów należy unikać zjawisk takich jak Dawkins, albo od razu ustawiać się na "nie" (to też możliwe w wypadku mózgu). Po prostu razem z wierzącymi należy udawać, iż istnieją w rzeczywistości tylko te elementy, które nie przeczą wierze, bo przecież chcemy spotkać po śmierci mamę, no i sami nie chcemy zniknąć raz i na zawsze. Jedyną obroną przed takim opium jest etyka związana z przywiązaniem do prawdy (fideizm wyklucza etykę u osób inteligentnych), oraz zakochanie się w pięknie natury, przy uznaniu jej prawdziwej postaci, zarówno "wspaniale dobroczynnej" (tylko dla tego jesteśmy), jak i "okrutnej" (każdy umrze raz na zawsze, nie ma na to rady, zaś o długości życia decyduje wiele przypadkowych zdarzeń). Mózg ma rozbudowane systemy automatycznego unikania, o czym pisze ciekawie Dennett. Działają one podświadomie, a dobra automanipulacja polega na wdrukowaniu pewnych elementów do podświadomości. Jeśli to się uda, unikanie wyników badań o mózgu i Dawkinsa będzie się odbywać automatycznie. Po pierwsze będziemy czuli silną emocjonalną niechęć na sam widok dobrych opracowań o mózgu i na sam widok Dawkinsa. Po drugie, nawet czytając te opracowania, jak i słuchając Dawkinsa, będziemy starali się podświadomie szukać dziur w całym, a jak się nie będzie to nam udawało, to albo wmówimy sobie te dziury, albo nic nie zrozumiemy. Fideizm jest największym totalitaryzmem. Stalin, Hitler, Torquemada mogą być uruchomieni w każdym prywatnym świecie jażni. Tylko dzięki odrzucaniu "niewłaściwych informacji" są możliwe w XXI wieku osoby wierzące o w miarę solidnym ogólnym wykształceniu. |
damian1301 (937 punktów) (zablokowany) | Odp: Ciekawość | > Nie jest sprawiedliwe, często jest zwyczajnie wredneWręcz przeciwnie, jest wręcz absolutnie sprawiedliwe. W końcu każdy umiera? To tak jak by nikogo nigdy nie było. Platon:Należy wyróżnić następujące problemy: czym jest to, co zawsze trwa i nie zna urodzin; czym jest to, co się zawsze rodzi i nigdy nie istnieje.
Jest nie do pomyślenia, by miłość naszego życia miała być czymś lekkim, czymś bez wagi. |
#81 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Ciekawość | > >Nie jest sprawiedliwe, często jest zwyczajnie wredne> Wręcz przeciwnie, jest wręcz absolutnie sprawiedliwe. W końcu każdy umiera? To tak jak by nikogo nigdy nie było.Fakt 100% pewności śmierci jest akurat najbardziej sprawiedliwy, ja akurat o całej reszcie  |
#82 5 na 5 | neurosurgery (2484 punktów) | Odp: Ciekawość | > Czy ja wiem... to chyba coś jak klepanie się po ramieniu, ale nic więcej. Czyli powtarzamy sobie "ona nie przestała istnieć, siedzi gdzieś i śmieje się do mnie", ale czy czujemy się przez to lepiej? Czasem bywa wręcz przeciwnie...Gdy zmarła moja prababcia (94 lata), z którą byłem bardzo związany, to przez pierwsze 5 minut miałem typowy odruch płaczu i wspominania. Jednak szybko zdałem sobie sprawę, że ona nie umarła całkowicie, bo przecież przekazała swoje geny, które po części tworzą mnie. Nic mnie bardziej na duchu nie podniosło, niż myśl, że na zawsze będzie ze mną. Myślę, że to nawet lepsze od nawiedzania mnie w snach!  |
#83 5 na 5 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Ciekawość | Nie tylko geny. Również jej myśli, obecność. Wywieramy wpływ na innych i ten wpływ trwa dłużej niż my sami. We mnie jest obecny wpływ moich bliskich, ja wywieram wpływ na innych. Ten wpływ "intelektu" i emocji uważam za ważniejszy, niż geny, tak samo jak za prawdziwego rodzica uważam tego, co wychowuje, a nie tego co "zrobił" Tak dodaję, bo ogólnie to czuję to samo. |
| Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Ciekawość | Swoją drogą, Kaja była w Agrze na koncercie śpiewaczki, która podkłada głos w Dabang. Bardzo dobrze śpiewa! Ja wtedy byłem na Sri Lance, jeden z moich znajomych, aktor filmowy, przyjaźni się z Manishą Koroilą (zawsze przekręcam jej imię, ale to ta aktorka pochodzenia nepalskiego, która grała główną rolę żeńską w Dil Se). |
#85 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Ciekawość | Swoją drogą oglądałem też na YouTubie inne części "Ciekawości". Tylko pierwsza jest aż tak ważka merytorycznie. Następne to.
2) co zrobią Ziemianie, jeśli najadą ich kosmici. Moim zdaniem nie tak źle, bo choć wydaje nam się to dziwne, to jednak może się zdarzyć. Ale nie jest to tak ważki temat, jak to co przedstawił Hawking.
3) kobiecy orgazm. Strasznie śmieszna jest zarumieniona aktorka, która ten program prowadzi. Ogólnie temat bardzo cząstkowy, w porównaniu z poprzednimi, ale pokazuje dokonującą się po części (rumieńce i dziwne zachowanie prezenterki) ewolucję obyczajową.
4) Tytanik. Całkiem niezły materiał, ale co ma zatopienie jednego okrętu do tego co mówi w 1) Hawking? Mam wrażenie, że dalsze części "Ciekawości" niejako deprecjonują wagę pierwszej części. |
| neurosurgery (2484 punktów) | Odp: Ciekawość | > Swoją drogą oglądałem też na YouTubie inne części "Ciekawości".Mógłbyś podać linki? Nie mogę znaleźć...  |
#87 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Ciekawość | Spróbuj w wyszukiwarce YouTube napisać po prostu Curiosity season 1 episod 1 part 1 i tak po kolei. U mnie znajdowało się bez problemu. Każda część każdego epizodu miała 4 części poza tą o Tytaniku, która miała 8 i aż mi się nie chciało wierzyć, że jest kontynuacją całości, ale chyba jest. To znaczy jest w swoim typie super, ale co ma takie cząstkowe zdarzenie jak zatonięcie jednego okrętu do tego co mówi Hawking w epizodzie pierwszym, albo nawet do kobiecego orgazmu w epizodzie 3? |
#88 1 na 1 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Odp: Ciekawość | Manisha Koirala? Dil Se jak Dil Se, ona grała w Lajja! 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin |
#89 1 na 1 | neurosurgery (2484 punktów) | Odp: Ciekawość | > To znaczy jest w swoim typie super, ale co ma takie cząstkowe zdarzenie jak zatonięcie jednego okrętu do tego co mówi Hawking w epizodzie pierwszym, albo nawet do kobiecego orgazmu w epizodzie 3?To proste: tonący okręt, który mógł powstać dzięki Wielkiemu Wybuchowi, przyprawia kobiety o orgazm. Tak oto cała seria tworzy bardzo logiczną całość.  |
#90 4 na 4 | Chlodwig (10939 punktów) | Odp: Ciekawość | > Czas i przestrzeń są związane z materią. Bóg jest ponad czasem i przestrzenią, choć może się objawiać w czasie i przestrzeni.Dowód na bezsens dyskusji z wiarą. |
1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|