Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bóg i wartości.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
12-12-2011 21:01FredMarszczyciel (4 punktów)
(zablokowany)
Bóg i wartości.
Ocena 3 na 3
Witam. Jest to mój pierwszy post tutaj, trochę żałuję, że nie zarejestrowałem się tu wcześniej, no ale przejdę do rzeczy. Dosyć często spotykam się z opiniami, że odrzucenie Boga to odrzucenie wszelkich podstawowych wartości, idei. Traktuje się tutaj Boga jako jakiś uniwersał. Strasznie mnie takie stwierdzenie wkurza. Czy tak naprawdę to Bóg wyznacza wartości w życiu człowieka? Czy takie rzeczy jak ''nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie mów fałszywego świadectwa..." są naprawdę jakieś ultra uniwersalne i ponadczasowe? TAK SĄ, ale to przecież nie wymyśliło chrześcijaństwo! Według mnie takie poglądy same kształciły się w człowieku od kiedy on istnieje! Człowiek wcale nie zaczerpnął tych wartości z Biblii, ale Biblia zaczerpnęła je ze świadomości człwieka i przypisała sobie prawa autorskie... Czy zesłanie 10 przykazań ,czyli tych ''podstawowych wyznaczików'' w życiu człowieka, cokolwiek zmieniło? Czy ludzie nagle przestali się zabijać, okłamywać, okradać i zdradzać? Czekam na wasze opinie.
Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 Dalej..
#31
30-12-2011 13:20
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52267 punktów)Odp: Bóg i wartości.
W odpowiedzi liberawski
.
>Tak czy inaczej powstające naturalne systemy etyczne, które w wielu punktach są z sobą zbieżne (choć ich objawy w codziennym życiu mogą być sprzeczne) są uwarunkowane poznawczo.
Jednak między tak, a inaczej są ogromne rozbieżności.
Tylko w bardzo wąskim zakresie i najczęściej z wyjątkami możemy mówić o jakiś uniwersalnych zasadach moralnych. [Najczęściej jeszcze w pierwotnej nieskodyfikowanej (nie usystematyzowanej i nie zapisanej) postaci. Gorzej, gdy stają się już systemami, w które zostają wpisane zasady często głupie, a czasem nawet przerażające. (W Polsce na naszym forum, to może warto przeanalizować po tym kątem np. dekalog.)

Mirror neurons stanowią przyczynek do wyjaśnienia procesów jakie do poznania i milczącej proklamacji tychże systemów prowadziły.
Neurony lustrzane - jest zasada, że tam gdzie istnieje polski odpowiednik to nie udziwniamy tekstu; pokrętność wypowiedzi i używanie "mądrej" terminologii (nader często używane przez teologów), przecież wcale nie jest zaraz świadectwem mądrości autora - niewiele nam mówią o milczącej proklamacji natomiast wiele o wpisywaniu u zwierząt wyższych emocji w inteligencję.

>Dla mnie istotne jest to, że poszczególne etyki są uwarunkowane realistycznie i że są nabudowane na naturze ludzkiej.
Muszę powiedzieć, że nie rozumiem co Pan chciał tu wyrazić, gdyż w warstwie banalnej jest to oczywiste. Systemy moralne powstawały w określonej rzeczywistości historycznej i były budowane przez przywódców społecznych zgodnie z ich naturą.

>W tym sensie przyjęcie istnienia Boga założeniu nie neguje tych systemów i nie jest do nich w całkowitej apriorycznej opozycji, ale je przenika, udoskonala czy uszlachetnia.
Piękne zdanie. Rzeczywiście budzi podziw dla autora.
Przyjęcie istnienia sił nadprzyrodzonych - w znakomitej części przypadków - było nie tylko ich istotną częścią, ale wprost ich ideowym usankcjonowaniem. (Choć praktycznie sankcje, to już wykonywały inne służby - np. Inkwizycja).

Miłego dnia

@@@
.

#32
30-12-2011 14:12
 Ocena 6 na 6
tom2010 (352 punktów)Odp: Bóg i wartości.
W odpowiedzi liberawski

"nie masz pojęcia o tym co mówisz", "Zupełnie nie znasz", "opierasz na nieznajomości tematu", "błędnych przekonaniach" itp.

Czyli - jeżeli nie jesteś w stanie odeprzeć argumentu - zaatakuj personalnie osobę, która go wypowiada?

#33
30-12-2011 15:52
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52267 punktów)Odp: Bóg i wartości.
W odpowiedzi liberawski
>Jedna uwaga.
>Ks. Salamucha pisze tu o wierze w sensie katolickim, jako czymś danym od Boga."Wiara jest łaską".
Szanowny Panie, mam stary zwyczaj zastanawiania się nad tym co piszę i sprawdzania źródeł do których się odwołuję. www.ptta.pl/pef/pdf/s/salamucha.pdf
Dlatego odwołałem się tu do nie byle jakiego katolickiego mędrca.

>Zachodzi tu pewna praktyczna różnica pomiędzy racjonalnym teistą, który na podstawie oglądu świata przyjmuje istnienie Boga (żywi przekonanie o istnieniu Boga) a człowiekiem wierzącym, który otrzymał łaskę wiary w sensie religijnym.
Co prawda osobiście niezbyt dobrze nie rozumiem co autor poniższego hasełka z Wikipedii miał na myśli. Jest napisane zbyt teologicznym językiem:
Racjonalizm światopoglądowy odrzuca przyjmowanie na samą tylko wiarę religijnych, filozoficznych, społecznych i politycznych dogmatów, choć nie jest całkowicie ateistyczny, ani rewolucyjny społecznie. Racjonaliści przyjmują tylko te spośród elementów wiedzy i wierzeń, które dają się uzasadnić na podstawie czysto logicznego myślenia oraz empirycznego poznania. pl.wikiped(*)lizm_światopoglądowy
Ale jest zdecydowanie jest ono jaśniejszym od Pańskiego wywodu. Racjonalny teista przyjmujący na podstawie oglądu świata istnienie Boga, jest dla mnie większym dziwadłem od Boga samego w Trójcy Jedynego.

Napisał Pan: Cytat:
W doktrynie chrześcijańskiej Bóg jest ostatecznym Gwarantem obiektywnego porządku moralnego, który to porządek nie jest sprzeczny z naturą człowieka. Czyli jak to napisał Dostojewski "Jeżeli Boga nie ma, to można wszystko".

Na co odpisałem: Cytat:
Proponuję sięgnąć do badań socjologicznych. Brak jest wyraźnych różnic w przestrzeganiu porządku moralnego, tak pomiędzy różnymi wyznaniami, jak i pomiędzy teistami a ateistami. Z małą przewagą moralnych zachowań wśród ateistów


Pan po przypisaniu sobie mojej odpowiedzi Pan pyta:
>Nie do końca rozumiem zamierzenie tej wypowiedzi. Proszę o doprecyzowanie myślo. To może być interesujący trop.
Pan wybaczy ale to ja nie nadążam.
Jak z mojej wypowiedzi wynika, to zaprzeczyłem tylko Pańskiemu sloganowi zaczerpniętemu od Dostojewskiego oraz argumentowi z chrześcijańskiego Boga socjologicznym dowodem naukowym. Z punktu widzenia nauki, żaden Bóg lub jego brak nie ma wpływu na ludzką moralność. Tylko tyle i aż tyle.

Miłego dnia.

@@@
.

#34
30-12-2011 15:22
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)Odp: Bóg i wartości.
W odpowiedzi Frank Holman
Ale to nie do mnie ten komentarz, tylko piętro wyżej - u mnie to tylko cytat


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin

#35
30-12-2011 15:29
 Ocena 2 na 2
perun (8610 punktów)Odp: Bóg i wartości.
W odpowiedzi Frank Holman

>swietny przyklad, na jedna z najgorszych zasad kapitalizmu: przedlozenie zasady dotrzymywania umow /nawet zawartych w warunkach bezczelnego wykorzystania znacznej przewagi nad druga osoba/ nad zasade zaplaty tzw. "uczciwej" stosownie do wlozonej pracy
>stad wlasnie od wiekow powtarzaja sie bunty spoleczne, a kapitalizm dochodzi obecnie do granic swojego spokojnego istnienia

Bzura do kwadratu. Przyjmujac rano do pracy pracownika zawarliśmy umowę dobrowolną.
Denar za dzień.
Przyjmując wieczorem pracownika zawarliśmy umowę ; denar do końca dnia.
Potrzebowałem pod koniec dnia pracownika, aby dokończyć pracę. Innaczej coś by się zniszczyło i straciłbym efekty wielomiesięcznej pracy.
Płacąc denara zatrudnionemu pod koniec dnia zostałem - ja krwiożerczy kapitalista- wyzyskany przez pracownika, a nie na odwrót.
Myślenie nie boli. A każdemu po równo to dają w albo w komuniżmie, albo w katolickim raju.

Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington

#36
30-12-2011 15:31
 Ocena 4 na 4
Elka I Ponura (7473 punktów)Odp: Bóg i wartości.
W odpowiedzi liberawski
>Proszę się nie gniewać ale pani wypowiedź jest nie na temat i poniżej poziomu. Przepraszam.

Pytanie o praktyczne, pozytywne i użytkowe zastosowanie przykazań i/lub innych zasad biblijnych w wątku o wartościach dotyczących katolickiego boga - nie na temat? W kontekście poprzednich postów? Że what???

I wracamy do standardowej pozy - pojawia się problem, to się smutamy i dąsamy, tupać nóżką zaraz zaczniemy. Bo się przejmę, nie wisz czasem...

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin

perun (8610 punktów)Odp: Bóg i wartości.
W odpowiedzi Elka I Ponura

>Srsly? Sądzisz, że podstawy kapitalizmu budowano bezpośrednio na przypowieściach biblijnych? Kurna, jak się po nowym roku zobaczę z moim promotorem, wykładowcą systemów politycznych, to muszę mu tę ideę podrzucić. Byle mi po kaftan nie zadzwonił - ja już mu wciskam, że terroryzm bierze się m.in. z polaryzacji północ-południe
Podrzuć, może zdobędzie wiedzę której nie miał do tej pory.
Chyba, że jest zadufanym w swoją wiedzę doopkiem i uważa, że pozjadał wszelkie rozumy.
Kapitalizm to wytwór protestantów. Oni dosyć dobrze znali biblie i kierowali się nią w życiu.Np. inną zasadą ; co cesarskie oddajcie cesarzowi..

Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington

#38
30-12-2011 18:16
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52267 punktów)Odp: Bóg i wartości.
W odpowiedzi liberawski
.
>Proszę się nie gniewać ale pani wypowiedź jest nie na temat i poniżej poziomu.
Tak, tak - Pani Elu - teraz poziom, to nam Pan Liberawski tu wyznacza.

Serdeczne pozdrowienia i wiele najszerszych życzeń wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

@@@
.

#39
30-12-2011 18:27
 Ocena 1 na 1
jasenka (1863 punktów)Odp: Bóg i wartości.
W odpowiedzi Elka I Ponura
>Pokaż mi, dobry człowieku, jedno praktyczne, nowożytne zastosowanie katolickiej moralności, które przyniosło ludzkości pożytek.

A "kochaj bliźniego jak siebie samego"? To chyba przynosi pożytek. Choć w praktyce katolickiej raczej mało widać skutek tego przykazania, ale przynajmniej jakoś się to utwierdza w ludzkiej psychice wokół, może ktoś na tym skorzysta.

#40
30-12-2011 22:42
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)Odp: Bóg i wartości.
>Tak, tak - Pani Elu - teraz poziom, to nam Pan Liberawski tu wyznacza.

Poziom to tu wyznaczają najtęższe naukowe umysły świata, do których my lubimy się przyklejać jak groupies do Stonesów i tak samo chcemy być fajni. Jeśli się temu panu poziom nie podoba, to niech się przeniesie na forum zaczynające się na F albo O. Tam jest łatwiej, a i po pleckach lubią poklepać takich tupaczy nóżką

>Serdeczne pozdrowienia i wiele najszerszych życzeń wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

A nawzajem, nawzajem. Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz pieniędzy

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin

#41
30-12-2011 22:55
 Ocena 5 na 5
Elka I Ponura (7473 punktów)Odp: Bóg i wartości.
W odpowiedzi jasenka
>A "kochaj bliźniego jak siebie samego"? To chyba przynosi pożytek. Choć w praktyce katolickiej raczej mało widać skutek tego przykazania, ale przynajmniej jakoś się to utwierdza w ludzkiej psychice wokół, może ktoś na tym skorzysta.

Właśnie. A tu chodzi o zastosowanie typu mycie rąk. Odkryliśmy, że jak się umyjemy, to nam mniej pacjentów schodzi, więc myjemy wszystko co się da, dla zasady. Jest zasada, jest skutek pozytywny. Więc ja bym chciała takie właśnie praktyczne, nowożytne przełożenie. Bez zastrzeżeń, bez zbędnych tłumaczeń i kombinowania.

Ponadto: kochanie/dobre traktowanie/szanowanie bliźniego nie jest zasadą li i jedynie katolicką. I to jest, powiedzmy sobie szczerze, trochę utrudnienie w tej zabawie - znajdź coś, czego nie można uzasadnić po prostu etycznie, co jest katolickie i takie fajnie do stosowania w życiu Skoro kolega twierdzi, że katolicyzm tylko ulepsza wartości, to niech to jakoś uzasadni, nieprawdaż? My tu strasznie cięci na empirię jesteśmy, a ja to już w ogóle

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin

#42
31-12-2011 12:13
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52267 punktów)Odp: Bóg i wartości.
W odpowiedzi Elka I Ponura
.
>Ponadto: kochanie/dobre traktowanie/szanowanie bliźniego nie jest zasadą li i jedynie katolicką. I to jest, powiedzmy sobie szczerze, trochę utrudnienie w tej zabawie - znajdź coś, czego nie można uzasadnić po prostu etycznie, co jest katolickie i takie fajnie do stosowania w życiu Skoro kolega twierdzi, że katolicyzm tylko ulepsza wartości, to niech to jakoś uzasadni, nieprawdaż?
To strrrrrrasznie trudne dla chrześcijan, a katolików w szczególności, pytanie.
Jak tak można, to oczywista oczywistość, że to oni i ich bożek całemu światu wyznaczają zasady moralne.
Bez Boga, to byłoby wszystko wolno!

>My tu strasznie cięci na empirię jesteśmy, a ja to już w ogóle
Błąd już w założeniach, gdyż empiria wskazuje, że bez Boga, to może fideistom byłoby wszystko wolno. Nam do przyzwoitości zachowań żadne bóstwa nie są potrzebne.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#43
31-12-2011 14:04
 Ocena 1 na 1
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bóg i wartości.
>Nam do przyzwoitości zachowań żadne bóstwa nie są potrzebne.

A zagram Panu na Sylwestra z podziękowaniami za Pana mądre i wytrwałe komentarze.

www.youtub(*)?v=jknynk5vny8&feature=related

Bóg jest pojęciem
Przez które mierzymy
nasz ból
Powiem to jeszcze raz
Bóg jest pojęciem
Przez które mierzymy
nasz ból
Nie wierzę w magię
Nie wierzę w I-ching (ksiegę przemian)
Nie wierzę w Biblię
Nie wierzę w tarota
Nie wierzę w Hitlera
Nie wierzę w Jezusa
Nie wierzę w Kennediego
Nie wierzę w Buddę
Nie wierzę w mantrę
Nie wierzę w Gitę
Nie wierzę w jogę
Nie wierzę w królów
Nie wierzę w Elvisa
Nie wierzę w Zimmermana
Nie wierzę w Beatles'ów
Wierzę tylko w siebie
W Yoko i siebie
To rzeczywistość
Sen się skończył. Cóż mogę rzec?
Sen się skonczył
Wczoraj
Byłem sennym tkaczem
Ale dziś się odrodziłem
Byłem nikczemnym człowiekiem
Ale dzisiaj jestem Johnem
A więc drodzy przyjaciele
Musicie żyć dalej
Sen się skonczył

#44
31-12-2011 15:03
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52267 punktów)Odp: Bóg i wartości.
W odpowiedzi darkside
.
>>>>Nam do przyzwoitości zachowań żadne bóstwa nie są potrzebne.
>A zagram Panu na Sylwestra z podziękowaniami za Pana mądre i wytrwałe komentarze.
Serdecznie dziękuję.

Obiektywnie istniejąca rzeczywistość ciągle jest fascynująco tajemniczą. Nasze zmysły są ograniczone i umysły także. Choć już tyle wiemy i rozumiemy, to nadal nasza wiedza o naturze świata jest niewielką. Bądźmy chociaż mądrzy i nie odlatujmy w świat ułudy! Nie zapychajmy naszych luk w wiedzy fideistycznymi bzdurami.

Czego wszystkim ludziom wraz możliwościami pełnego zrealizowania się w doczesności (tu i teraz) życzę.

Dzięki Bogu, że jest garstka racjonalistów odrzucająca wiarę, tak w bogów wszelakich, jak i przeróżne mitologie (jedynie słuszne doktryny).
Tej nielicznej garstce życzę szczególnie dobrze. Dużo zdrowia i dużo środków materialnych na budowanie racjonalnej rzeczywistości.
Zaś o rozum, to już każdy z nas, musi zadbać osobiście.

Serdecznie pozdrawiam i dobrej zabawy.

Andrzej Bogusławski.

@@@
.

#45
31-12-2011 19:05
 Ocena 3 na 3
Elka I Ponura (7473 punktów)Odp: Bóg i wartości.
>To strrrrrrasznie trudne dla chrześcijan, a katolików w szczególności, pytanie.

A to jest, za przeproszeniem, już ich problem i niech sobie z nim radzą

>Bez Boga, to byłoby wszystko wolno!

Ojoj, ojojoj. Sodomia i Gomoria.

>Błąd już w założeniach, gdyż empiria wskazuje, że bez Boga, to może fideistom byłoby wszystko wolno. Nam do przyzwoitości zachowań żadne bóstwa nie są potrzebne.

A tak, i owszem. Mnie z empirią to szło o tę praktyczną demonstrację zastosowania katolicyzmu ku dobru ogółu. Coś nie idzie... i jeszcze na mnie, panie kochany, tupią na mnie! Abominacja...


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin

1 2 3 4 5 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365