 |
Miłość w kulturze chrześcijańskiej - czy jest alternatywa Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-01-2012 11:07 | przyjaciel (38 punktów) | Miłość w kulturze chrześcijańskiej - czy jest alternatywa
2 na 2 | Do napisania tego wątku, natchnęły mnie moje osobiste doświadczenia. Religia bombarduje nas "Miłością", poucza jak mamy tę "Miłość" przeżywać. Bardzo mocno z kulturą chrześcijańską łączy się romantyzm. Promowana w mediach "wielka Miłość", namiętna jak w serii romansów "Harlequin", Miłość mistyczna, wieczna i niewyczerpana. Pan Bogdan Wojciszke w swojej książce "Psychologia Miłości" pisze: "W przeciwieństwie do samej potrzeby seksualnej, zdolność do przeżywania miłosnej namiętności jest w pewnym stopniu darem kultury, nie zaś jedynie natury. Miłość romantyczna bywa destrukcyjna, Miłość z rozsądku - to brzmi cynicznie. A Miłość racjonalisty? Gdy Mickiewicz wyśmiewa mędrca szkiełko i oko, a racjonalista w społeczeństwie postrzegany bywa jako osoba chłodna. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 Dalej..#61 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Miłość w kulturze chrześcijańskiej - czy jest alternatywa | . > >>>Są sadyści, ale masochiści też są.> Są sadyści, którzy także pisać lubią (co im poranna zmora do głowy wrzuci) i masochiści, którzy to czytają.Ma Pan tu sto procent racji i ja dlatego na żadne fideistyczne fora nie wchodzę. Nie lubię się kopać ze stadem osłów. Swoich "sadystów" z naszego forum tak lubię, że tylko intelektualne rozkosze tu odnoszę. Choć - rozrywkowe postacie czasem u nas też się pojawiają. To otwarte forum, a pośmiać się - od czasu do czasu - też jest warto. Miłego dnia. @@@ . |
#62 -2 na 6 | DominB (-48 punktów) | Odp: Miłość w kulturze chrześcijańskiej - czy jest alternatywa |
> Najczęściej minusy na naszym forum otrzymuje się za ewidentnie głupią wypowiedź. Ja minusów nie wstawiam nawet - nieoczytanym i niegramotnym fundamentalistom - za najgłupsze wypowiedzi. Wolę im to wprost napisać, ale oni minusy wstawiać bardzo lubią - szczególnie za wypowiedzi mądre i trafiające w rzeczy sedno.Dziękuję łaskawco, z pewnością będę ci do grobowej deski wdzięczny  Przecież mogłeś zabić, a tylko kopnąłeś  |
#63 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Miłość w kulturze chrześcijańskiej - czy jest alternatywa | . > >>>Najczęściej minusy na naszym forum otrzymuje się za ewidentnie głupią wypowiedź. Ja minusów nie wstawiam nawet - nieoczytanym i niegramotnym fundamentalistom - za najgłupsze wypowiedzi. Wolę im to wprost napisać, ale oni minusy wstawiać bardzo lubią - szczególnie za wypowiedzi mądre i trafiające w rzeczy sedno.> Dziękuję łaskawco, z pewnością będę ci do grobowej deski wdzięczny  > Przecież mogłeś zabić, a tylko kopnąłeś  Nie - Wielce Szanowny Panie - nikt nas nie jest w stanie skompromitować bardziej niż uczynimy to sami.Gdyby Pan nie szarpnął mnie za nogawkę, to wątpię abym Pańskie mądrości tu zauważył. Miłego dnia. @@@ . |
#64 1 na 3 | DominB (-48 punktów) | Odp: Miłość w kulturze chrześcijańskiej - czy jest alternatywa |
> Choć - rozrywkowe postacie czasem u nas też się pojawiają. To otwarte forum, a pośmiać się - od czasu do czasu - też jest warto.Otwarte fora ? Może one i otwarte (z nazwy), ale za krytykę fora ze dwora... ko(s)micznego dnia życzę. www.trinit(*)gicznych-Stanislawa-Obirka.htm  |
#65 1 na 1 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Odp: Miłość w kulturze chrześcijańskiej - czy jest alternatywa | > Mam bardzo podobny pogląd.> Obraz miłości między jednym człowiekiem a drugim jest zafałszowany i rozdmuchany. Obie strony oczekują uniesień, trzęsienia ziemi i objawienia zarazem. Idealizują partnerów i często się zawodzą, gdy rzeczywistość nie przystaje do wyimaginowanego obrazu.Ograniczenia nałoży sama biologia, nawet jak nie będziemy zbytnio idealizować, bo taki obłędny stan jest zwyczajnie zbyt energetyczny. Mózg nie wyrabia. Naszej konstrukcji biologiczno-chemicznej nie chodzi o to, żeby go (mózg) na zawsze "jarać", czego głupie ego pożąda, tylko o to, żeby pobudzić i przejść do siania, a później zebrać żniwo, czyli zrobić i zadbać o swoją półkopię na chwałę genetycznego kodu. I te ograniczenia są powodem frustracji, bo nie jest tak jak kiedyś, na początku, ale to naturalne, że jest inaczej. Opieranie związku na nieustannym Disneylandzie, jakby człowiek był w prawie nieustanym nastroju karnawałowym, tylko przemieszczając się pomiędzy jedną karuzelą a drugą, z tylko niewielkimi przerwami, to bzdura. Zwyczajna infantylizacja ludzi dorosyłch, gdzie zdziecinnienie działające na zasadzie prawie stałego, intensywnego pobudzenia, nadal funcjonuje. Nie ma długotrwałego doświadczenia i dalekosiężnego działania, metodyki, dystansu, zatrzymania, zastanowienia, refleksji, sceptycyzmu, krytycyzmu, korekty. Jest haj, intensywność, szybkie pobudzenie, spalanie, błogostan, kolejne pobudzenie. Nie, żeby z tego haju nie korzystać, bo jak najbardziej można, a nawet trzeba, nawet po jakąś dionizyjskość jak kto chce, ale warto znać mechanizmy, korzystać z nich rozsądnie i rozumieć zagrożenia, by jeszcze wrócić z zasady przyjemności do zasady rzeczywistości. Mam wrażenie, że większość ludzi, nawet starych, kiedy widzę ich często totalny "zakręt" na punkcie wnuków, ma do dyspozycji tylko ten Disneyland. Nie istnieją sami bez innych. Inni warunkują ich bycie w świecie, bo sami dla siebie nie potrafią byc interesujący. Nigdy takimi się nie stworzyli i nikt im w tym zresztą nie pomógł. Funkcjonują przez casłe życie prostymi, dziecięcymi emocjami. Dziwne jest też to, że nazywa się to życiem - poświęcaniem dla innych, kiedy, jak się temu lepiej przyjrzeć, jest to tylko emocjonalno-uczciowe żerowanie na Drugim, zwyczajne pasożytynictwo, które staje się jedynym, a na pewno najważniejszym sensem bycia, zaczepienia się w świecie. > Moja dziewczyna to po prostu fajna osoba. Lubię z nią przebywać, lubię jej intelekt, ale i ciało. Mogę śmiało powiedzieć, że to miłość mojego życiaNo i właśnie. Ciało. Czy byłaby to nadal miłość Twojego życia, gdyby nie cielesność, czy tylko ewentualnie najlepsza koleżanka, czy przyjaciółka? Chemia górą (oczywiście nic w tym złego). Mam takie doświadczenie w swoim życiorysie i muszę przyznać, że mam zajebistą... przyjaciółkę. Mimo, kiedyś tam, woli przełamania i jakichś tam efektów, była z tego lipa. Przyjaźń super, ale o komunii dusz nie ma mowy. Jednego elementu brak, a nawet jakby był, to biologia już by dopilnowała żeby system się nie przegrzał. O czym pisze iluzjonista Mickiewicz? > Tarzanie się w stanie odurzenia drugą osobą to najprostsza droga by miłość przerodziła się w ślepe uwielbienie.Uwielbienie do własnych reakcji biochemicznych. Partner/ka spełnia wtedy rolę czegoś w rodzaju wibratora. Celem jest zrobienie sobie dobrze dostarczając partnerem/ką-wibratorem pożądanych substancji do odpowiednich miejsc w mózgu. Takich osób lepiej unikać, bo zawsze będą na nas "wisieć" ze swoimi żądzami i oczekiwaniami, samymi sobą nie umiejąc się zająć, bo istnieją tylko, lub głównie wtedy, kiedy mają swojego żywiciela, na którym mogą żerować. Z takimi osobami, emocjonalno-uczuciwymi narkomanami, nie jest łatwo. Lepiej uciekać, kiedy mamy do czynienia z żądną stałych, silnych dawek emocji i uczuć jaźnią drugiej osoby, de facto wieczną księżniczką czy Piotrusiem Panem. No i samemu zadabać o to, żeby w coś takiego nie popaść. |
#66 -2 na 2 | DominB (-48 punktów) | Odp: Miłość w kulturze chrześcijańskiej - czy jest alternatywa | ) > Nie - Wielce Szanowny Panie - nikt nas nie jest w stanie skompromitować bardziej niż uczynimy to sami.Zależy przed kim się kompromitujemy. Jak to Piłat powiadał "Cóż to jest prawda?"... |
#67 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Miłość w kulturze chrześcijańskiej - czy jest alternatywa | . > >>>Nie - Wielce Szanowny Panie - nikt nas nie jest w stanie skompromitować bardziej niż uczynimy to sami.> Zależy przed kim się kompromitujemy. Jak to Piłat powiadał "Cóż to jest prawda?"..."Nie rzucaj pereł przed wieprze". Nie popisuję się na forach, których nie szanuję. Nie przychodzę nawracać ani dupy zawracać. ___________________________________________ > >>>Choć - rozrywkowe postacie czasem u nas też się pojawiają.> >>>To otwarte forum, a pośmiać się - od czasu do czasu - też jest warto.> Otwarte fora ? Może one i otwarte (z nazwy), ale za krytykę fora ze dwora...> ko(s)micznego dnia życzę.Krytyka też musi mieć jakiś poziom, lub być choćby zabawną, a nas Szanowny Panie zupełnie nie bawią tu "Trynitarianie". Od razu tu widać ile potrafi intelektualista z tamtej parafii. @@@ . |
#68 1 na 1 | DominB (-48 punktów) | Odp: Miłość w kulturze chrześcijańskiej - czy jest alternatywa |
> "Nie rzucaj pereł przed wieprze"."Pukajcie, a będzie wam otworzone. Proście, a będzie wam dane. Szukajcie, a znajdziecie". Pukanie w obite drzwi. |
#69 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Miłość w kulturze chrześcijańskiej - czy jest alternatywa | . > >>>"Nie rzucaj pereł przed wieprze".> "Pukajcie, a będzie wam otworzone. Proście, a będzie wam dane. Szukajcie, a znajdziecie".> Pukanie w obite drzwi.Mądry prędzej puknie w czoło, ale głupiec stale puka i jest mu wesoło. Mądrej sowie dość dwie słowie, Panu trzeba jak tych słów wiele? Ostań Pan z Bogiem, ale za mym progiem. Wszystkiego najlepszego Panu życzę. @@@ . |
#70 -1 na 3 | DominB (-48 punktów) | Odp: Miłość w kulturze chrześcijańskiej - czy jest alternatywa |
Oj, smutnie na "Oślej ławce", nazywanie mnie głupkiem skutkuje....już za progiem  Dlaczego nie ma "Urwiska lemingów" ? |
#71 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Miłość w kulturze chrześcijańskiej - czy jest alternatywa |
> www.trinit(*)gicznych-Stanislawa-Obirka.htm  Żałosny i kłamliwy tekst. Gdzie kłamliwy? A na przykład tu: Cytat:Niemniej pewnego razu ów ateista, zapominając o tym, jak niepospolitym antyklerykałem i ateistą jest, zaczął usilnie przekonywać mnie do przejścia na hinduizm, który jest jego zdaniem lepszy od katolicyzmu. Jeśli żałosny tak zwany autor powyższego żałosnego zdania myślał o Jacku Tabiszu, to najwyraźniej jest cokolwiek upośledzony intelektualnie i zupełnie słów Jacka nie zrozumiał. J.T. nigdy w życiu nie nawracałby nikogo na żadną religię. Drugi dowód na żałosność: Cytat:Czując beznadziejność sytuacji, w jakiej się znalazłem, napisałem wiadomość, w której zawarłem swój (trochę nienaturalny) podziw dla satyryka: Hi Hę Hą Hi!, zaznaczając jednak, że jest możliwość wyciągnięcia ze mnie większej ilości entuzjazmu, lecz będzie to możliwe tylko po wcześniejszym przyłożeniu pistoletu do mojej skroni. Czy ja to muszę jeszcze komentować, czy wystarczy tego, co żałosny tak zwany autor zawarł we własnej wypowiedzi? Jak to zazwyczaj ujmuje Pan Andrzej Bogusławski, "nikt nie skompromituje nas bardziej, niż uczynimy to sami". Tak zwany autor zalinkowanego przez Ciebie tekstu nie rozumie zupełnie, czym jest portal Racjonalista.pl, ale to nic, bo przecież nie musi. Nie każdy musi umieć myśleć.
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa) |
#72 4 na 4 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: Miłość w kulturze chrześcijańskiej - czy jest alternatywa | > Jak to Piłat powiadał "Cóż to jest prawda?"...<...jak to Tischner powiadał " Są trzy rodzaje prowdy: świnto prowda, tyz prowda i gówno prowda" Twoje postrzeganie i rozumienie rzeczywistości oscyluje (wciąż jeszcze) wokół tego trzeciego rodzaju prowdy.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
| DominB (-48 punktów) | Odp: Miłość w kulturze chrześcijańskiej - czy jest alternatywa | Twoje postrzeganie i rozumienie rzeczywistości oscyluje (wciąż jeszcze) wokół tego trzeciego rodzaju prowdy. Prawda, bo przyrównywanie "kulturalnego chama", który przyrównuje Jezusa do masochisty, a mnie do psa (co już jest pukaniem w dno od spodu) i nazywanie siebie intelektualistą (co samo w sobie jest obrazą pamięci Hitchensa), do Piłata, jest delikatnie mówiąc "gówno prowdą". |
#74 1 na 3 | DominB (-48 punktów) | Odp: Miłość w kulturze chrześcijańskiej - czy jest alternatywa |
> Czy ja to muszę jeszcze komentować, czy wystarczy tego, co żałosny tak zwany autor zawarł we własnej wypowiedzi? Jak to zazwyczaj ujmuje Pan Andrzej Bogusławski, "nikt nie skompromituje nas bardziej, niż uczynimy to sami".Nie mam ochoty na nawalanki w piaskownicy, powtórzę swój komentarz sprzed paru tygodni www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,7659" GabrielX "Tymczasem usiłujemy wprowadzić salonową etykietę i dyskurs na klepisku-forum dla wypranych mózgów." Jedyną, panującą tu zasadą jest "Jeżeli Kali ukraść krowę to dobrze, jak Kalemu ukraść to źle". TWA "Racjonalista" nie różni się pod tym względem od Gazety Wybiórczej, mobbing za pomocą "minusów" , wyśmiewanie, szydzenie i pogarda dla inaczej myślących, to znam już z czasów PRL, rzetelna dyskusja i poszanowanie oponenta ? Tylko na stronach "Rzeczpospolitej". Taki paszkwil widniał kilka dni na pierwszej stronie "Racjonalisty" www.racjonalista.pl/forum.php/s,473449#w473542 kto was będzie traktował poważnie ? "usiłujemy wprowadzić salonową etykietę", wprowadzajcie... www.staff.amu.edu.pl/~zbigonys/matematyka.htm " Co do pana Tabisza, to człowiek, który myląc jakiegoś hinduskiego magika z nauczycielem Advaity, zaatakował mnie niczym rozjuszony byk, jest tylko przykładem "oświeconego racjonalisty". therationalist.eu.org/index.php/s,35/d,3937 |
#75 4 na 4 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: Miłość w kulturze chrześcijańskiej - czy jest alternatywa | > Prawda, bo przyrównywanie "kulturalnego chama", który przyrównuje Jezusa do masochisty, a mnie do psa (co już jest pukaniem w dno od spodu) i nazywanie siebie intelektualistą (co samo w sobie jest obrazą pamięci Hitchensa), do Piłata, jest delikatnie mówiąc "gówno prowdą".< To zdanie złożone jest nielogiczne i niepoprawne stylistycznie , ale ponieważ zawiera sądy fałszywe odpowiem. > ...przyrównywanie "kulturalnego chama",< Ad personam świadczące tylko i wyłącznie o Tobie. > który przyrównuje Jezusa do masochisty<W świetle tekstów Nowego Testamentu i osiągnięć dzisiejszych nauk humanistycznych, w tym psychologii - sąd jak najbardziej uprawniony. > a mnie do psa <Raczej do raczkującego niemowlaka. > i nazywanie siebie intelektualistą <Wskaz wypowiedź, w której miało to miejsce.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
1 2 3 4 5 6 7 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|