Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kolejny religijny wariat

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
08-03-2012 13:10Miły (925 punktów)Kolejny religijny wariat
Ocena 17 na 17
Religia niestety wciąż produkuje całą masę szaleńców gotowych mordować w imię wyznawanego bożka. Kolejnym tego rodzaju czubkiem, o którym ostatnio zrobiło się głośno za sprawą filmu "KONY 2012" jest Joseph Kony.

Kony kieruje w Ugandzie grupą paramilitarną po części też będącą sektą, która na początku działalności nosiła nazwę "United Holy Salvation Army, po jakimś czasie, jednak zmieniała nazwę na jakże religijnie brzmiące "Uganda Peoples' Democratic Christian Army" (UPDCA).

Kony wraz ze swymi wyznawcami-przez swych najemników uznawany jest za zbawcę bożego lub/i diabła- dokonał już wielu zbrodni min. porywał młode dziewczyny ze szkół misyjnych- za pewne, aby je również wcielić do swej armii, tak samo "rekrutował" wielkie grupy małych dzieci mordując prawdopodobnie większą część rodziców, którzy nie chcieli oddać pociech w ręce szaleńca.

Kony nie kryje się ze swoją obsesją na punkcie religii.Rozkazuje używać wody święconej do ochrony przed kulami, twierdzi on, że kontaktuje się z duchem świętym,nakazuje dzieciom ,które zostają wcielone do jego armii malować na ciele krzyż, który ma ich chronić przed kulami. Więcej możecie przeczytać o nim, chociażby na Wikipedii pl.wikipedia.org/wiki/Joseph_Kony a tu umieszczam link do filmu z tym świrem we własnej osobie www.youtube.com/watch?v=M5oBxBAY3fg

Od siebie jeszcze dodam,że dla mnie ta historia tylko potwierdza dwa twierdzenia.
Po pierwsze religia jest niemoralna, przynosi więcej szkód niż pożytku, a po drugie w najbiedniejszych krajach są najbardziej religijne społeczeństwa. Tam właśnie panuje największe ryzyko działalności różnych fanatyków a państwa najbogatsze, w których obywatele są zadowoleni z życia, dobrze wyedukowani,są najbardziej ateistyczne najlepszy przykład, to Czechy i Szwecja.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej..
#121
18-03-2012 05:56
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Kolejny religijny wariat
W odpowiedzi darkside
>>Ta rzecz dostępna jest wszystkim
>Ale nieliczni, w tym oczywiście ty, mają to szczęście być na tej właściwej ścieżce.
Zwróć uwagę na Twój stosunek do Boga i Biblii - sam o tym zdecydowałeś.
>Brak mi twojej - skompiluj sobie - pychy, butności, napuszenia, arogancji, wyniosłości, pyszałkowatości, zarozumiałości, tupetu, bezczelności, żeby udawać, że wiem tylko trochę więcej, niż nic. Mam zbyt wiele pokory, poznawczego sceptycyzmu i tą niewielką odrobinę oleju w głowie, by zdawać sobie sprawę z własnej ułomności względem rozumienia rzeczywistości.
Tak naprawdę, mówiąc to i swoim stanowiskiem zaprzeczasz swej ocenie siebie samego.
Narzucasz Bogu jak ma być, a nie słuchasz, o wykonywaniu Prawa mowy w Twoim przypadku być nie może. Sam decydujesz co jest prawda, a co nie. To pycha i chyba brak owego oleju - czym się chwalisz.
Ja zaś jako Świadek Jehowy muszę mówić prawdę, nie wolno mi nic dodać, ani nic ująć.
>Ty masz pełen obraz, wiesz wszystko, trzymasz swojego boga za nogi i nim potrząsasz, krzycząc wszem i wobec "mam najprawdziwszą prawdę!". Jesteś wybitną jednostką, wybraną, spełnioną, wiedzącą i oświeconą. Siegnąłeś szczytu człowieczeństwa i życiowej (a i nawet tej zaświatowej) mądrości. Więc nie dziw się temu, co w odpowiedziach tutaj sobie czytasz. Przykro mi, ale ani nie ufam, ani nie cenię tak wiedzących, jak ty.
Ja nie na siebie zwracam uwagę, ale na Biblie.
I nie sobie cokolwiek przypisuję - ale Stwórcy. Mówię to i tu jestem by ratować wszystkich - kto zrozumie, kto chce posiąść prawdę, poznać Boga i żyć.
>>Tobie tez, tylko musisz chcieć..
>Jasne, wezmę wtedy księgę nad księgami w ręce, najlepiej inspirowany Świadkami, bo zdaje się, że z tego klubu jesteś, i wtedy Bozia mi wlączy właściwą częstotliwość. I będę też taki pyszny.
Kpina Tobie nie pomorze, raczej rozsądek, pokora i potulność.
Poznanie pochodzi od Boga i nikt z ludzi, bez Jego wsparcia, nie pozna Prawdy. A mało tego osobom o takim stosunku do Niego, Bóg wszystko zabiera - zostaje pustka i ambicje. Ten werset faktycznie powinieneś czytać dzień po dniu, a może zrozumiesz.
>"Obrzydłe Panu serce wyniosłe, z pewnością karania nie ujdzie" - Księga Przysłów 16,5
Pozdrawiam

#122
18-03-2012 06:23
 Ocena-2 na 4
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Kolejny religijny wariat
W odpowiedzi liliac
>>A jednak jest tu dział RELIGIA, więc jak?
>>Czy ma on być dla picu? Tu nie ma być rozmowy na temat Boga i religii?
>Dział "Religia" - jak sama nazwa wskazuje - służy dyskusjom o religiach. Nie służy ewangelizacji - gdyby taki dział uznano za potrzebny, utworzono by jakiś o nazwie np. akwizycja religijna. Póki co, akwizytorom dziękujemy.
Dyskusja o religiach odbierana jest przez wielu różnie. Także w ten sposób, że dowiadują się o stanowisku prawdziwym Biblii, dowiadują się o religii prawdziwej.
Pewnie, że gdy występuje się przeciwko kłamstwu i fałszywym zrozumieniu, fałszywym religiom, to wielu uważać może za ewangelizacje - to jednak sprawa indywidualna.
To nie wina rozmówców, że rozmowa o religii jest w dużej mierze ewangelizacją, gdy przedstawia prawdę.
>>Pewnie, że w opiniach większości "Racjonalistów" temat religii, to żaden temat, skoro według nich Boga nie ma.
>W żadnym wypadku. Mitologie świata bywają niezmiernie interesujące, a o bohaterach literackich również można prowadzić dyskusje. Nie jest to tożsame z prawieniem kazań.
Nie prawie kazań. Jednak zagadnienia należy prostować jasno i zrozumiale, a to wymaga słów. Ja nie prawie kazań. Informuję.
>>Prawdziwa religia nie boi sie racjonalnego myślenia.
>Niezależnie od tego, którą mitologię weźmiesz pod uwagę, wyznawcy zawsze uznają swoją religię za prawdziwą i swoje bóstwa za realne. Czy będzie to Zeus, Jehowa czy Dummuzi nie czyni większej różnicy
To prawda. Jest to jednak konsekwencją ludzkiej natury - uznaje za prawdę to w co wierzy. Problem jest w tym, że uwierzyli kłamstwu. Dali się zwieść.
Ten stan wymaga udowodnienia i racjonalnego myślenia.
>>>A twoja namolność dodatkowo odpycha. Jest to w sumie pewien plus.
>>Namolność?! Bo odpowiadam i biorę udział?
>Jest poniekąd smutne, że nie odróżniasz dyskusji na jakiś temat od prowadzenia nachalnej ewangelizacji, ale nie sądzę, bym była w stanie obejść to konkretne ograniczenie. Musiałbyś wykazać nieco dobrej woli, by zrozumieć w czym tkwi różnica .
Ja różnice znam. Jednak faktem jest, że trudno dyskutować z kimś, kto nie uznaje Boga, nie uznaje Biblii za Słowo Boga, a nie mając argumentów atakuje adwersarza. Rozmawiam na te tematy z różnymi osobami już od 20 lat i znam tego przyczyny.
Odrzucenie Boga jest nieracjonalne.
>>To wspaniale. Nie musi jednak brać udziału w rozmowie, która jej nie leży.
>W gestii moderacji leży też zwracanie uwagi na sytuacje, które wyglądają na trolling. Jeśli ktoś nie dyskutuje, a prowadzi działalność ewangelizacyjną, zaczyna pod tę definicję podpadać.
Wyjaśniam. Wszystko wyjaśniam.
W co wierzy ten, kto ocenia rzecz, pogląd, wypowiedzi za jak to piszesz trolling?
Jest w zdecydowanym konflikcie z poglądami wypowiadającego się - inaczej przecież widziałby w jego wypowiedziach jakąś wartość. A tego nie widzi.
Czy jest to wina wypowiadającego się? Nie. Raczej słuchającego, gdyż brak Mu określonej wiedzy. Ja zaś chcę tu być, by te braki w jego wiedzy usunąć i podać prawdę. Nie moją prawdę, ale tę od Boga - bo jestem Jego Świadkiem.
>>Ja jednak zawsze wychodzę z założenia, że wiedzy nigdy dość.
>Wiedzy, owszem
>>Nawet gdy jakiś temat mi nie leży, to jednak muszę wiedzieć, co w nim jest takiego i z jakiego powodu, dlaczego go odrzucam.
>Większość użytkowników doskonale wie dlaczego odrzuca rozmaite systemy religijne. Twój także. Kącik ewangelizacyjny niekoniecznie jest im w tym celu potrzebny.
Tak może być. Jednak zauważ, że wszelkie poglądy i spojrzenia na religie, a dalej ich ocenę opierają na widzeniu jedynie religii fałszywej, która Boga nie zna, nie przestrzega Jego przykazań, krzywdzi ludzi, zabija.
Powoduje to obracanie się przeciwko Bogu, który niczemu winien nie jest, bo one nie są Jego, a należą Jego przeciwnika i oszczercy Szatana.
Ale czy to powinno zamknąć drogę ludziom do religii pochodzącej od Boga prawdziwego?
Nie. Tu jednak potrzebny jest ktoś kto ją zna, zna Boga i mówi prawdę.
I tylko tyle.
Pozdrawiam

#123
18-03-2012 09:19
 Ocena 5 na 5
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kolejny religijny wariat
W odpowiedzi Miłujący prawdę
>I nie sobie cokolwiek przypisuję - ale Stwórcy

Akurat ci wierzę.

>Mówię to i tu jestem by ratować wszystkich

No i co? Sam piszesz, że TY- mówisz, jesteś i ratujesz. I to wszystkich kuźwa zbawicielu. Nie Bóg przez ciebie (co jest tak samo chore), ale TY. TY. Dla mnie to przyznanie się do prymitywnego ewangelizatorstwa, a więc czerwona kartka. Żegnam.

#124
18-03-2012 09:22
 Ocena-2 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Kolejny religijny wariat
W odpowiedzi rysiek
>>A jednak jest tu dział RELIGIA, więc jak?
>>Czy ma on być dla picu? Tu nie ma być rozmowy na temat Boga i religii?
>>Pewnie, że w opiniach większości "Racjonalistów" temat religii, to żaden temat, skoro według nich Boga nie ma.
>Nie odróżniasz nauk badających religię, np. jako część kultury ludzkiej, od religii jako takiej? Religioznawstwa od teologii?
Religi znawstwo i teologia - Co to jest i komu potrzebne?
Czegoś takiego nie powinno być. To kultura i zachowanie ludzi jest konsekwencją religii i płynących z niej nauk. Podporządkowane religii! Dlaczego?
Bo ludzie myślą, że ta religia w której są ma faktycznie coś wspólnego z Bogiem. Poddają się jej bezkrytycznie. Ludzie generalnie uciekaja od wiedzy i poznania.
>>Prawdziwa religia nie boi sie racjonalnego myślenia. A wręcz przeciwnie, takiego myślenia ona wymaga..
>Rozumiem że to żart-przerywnik w dyskusji.
To prawda.
>>Nawet gdy jakiś temat mi nie leży, to jednak muszę wiedzieć, co w nim jest takiego i z jakiego powodu, dlaczego go odrzucam. I tyle.
>Czy dobrze zrozumiałem, że najpierw odrzucasz jakiś "temat" a dopiero potem usiłujesz go poznać?
Czasem już sam tytuł wskazuje o czym jest. Gdy znam temat, to sprawa prosta.
Gdy nie znam, to badam.

#125
18-03-2012 09:22
 Ocena 4 na 4
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Kolejny religijny wariat
W odpowiedzi Miłujący prawdę

>Jednak zauważ, że wszelkie poglądy i spojrzenia na religie, a dalej ich ocenę opierają na widzeniu jedynie religii fałszywej, która Boga nie zna, nie przestrzega Jego przykazań, krzywdzi ludzi, zabija.
Miłujący, ŚJ to organizacja religijna słaba, niszowa i Bogu dzięki, bo przy takiej Twojej bucie, takiej gloryfikacji zabijania, takim podziwie dla wydumanej siły prymitywnego, niedojrzałego emocjonalnie bożka bylibyście straszni mając siłę i władzę porównywalną z islamem czy katolicyzmem. Chrześcijanie też byli fajni gdy byli w mniejszości.

Ale zwracam tu głównie uwagę na to o co już pytałem, a czego ustalenie jest warunkiem koniecznym rozmowy o charakterze cywilizowanym - "na widzeniu jedynie religii fałszywej".
Wprawdzie odrobiłeś część pracy domowej zastanowiłeś się nad widzeniem prawdziwości religii przez dowolnego wyznawcę religii dowolnej, skoro mówisz:
>To prawda. Jest to jednak konsekwencją ludzkiej natury - uznaje za prawdę to w co wierzy.
Mówisz to jednak ciągle w sposób, który każe mi wątpić w pełne zrozumienie zadanej pracy.
Zatem proszę o jasną odpowiedź: czy jesteś w stanie zdać sobie sprawę, że każdy religijny ma w głowie dokładnie to samo co Ty: tę samą niezachwianą pewność prawdziwości własnej religii, realności jedynie własnego Boga? Tę samą pewność świętości własnej księgi i poprawności jej interpretacji (każda religia ma rzesze teologów z wielowiekowym dorobkiem)? Tę samą pogardę, czy choćby tylko pobłażliwość wobec wyznawców "religii fałszywych"?
Rzetelna odpowiedź na takie pytanie w cywilizowanych społecznościach owocuje prawem do wolności religijnej. Spróbujesz i Ty odpowiedzieć?

Na razie daruję Ci nawet kwestię: kto kłamie w sprawie umowy Jehowy z Adamem - Biblia czy Ty...

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#126
18-03-2012 09:26
 Ocena-2 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Kolejny religijny wariat
>.
> Kolejny religijny wariat
>>>>>Miłego dnia i refleksji dla wszystkich tych, których takiego uczucia żadna wiara nie pozbawiła.
>>najpierw wiedza ze Słowa Bożego - Biblii, a na niej wiara.
>Najpierw diagnoza, a później leczenie.
>To podstawa.
>Miłego dnia.
Widać tu nie trzymasz się tej zasady. To czy nie o sobie to piszesz:
Kolejny religijny wariat?
Najpierw pomyśl. Potem mów, a na końcu pisz.

#127
18-03-2012 10:15
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)Odp: Kolejny religijny wariat
W odpowiedzi astrotaurus
>Na razie daruję Ci nawet kwestię: kto kłamie w sprawie umowy Jehowy z Adamem - Biblia czy Ty...

Stawiasz sprawę tak, jakby nie było trzeciego wyjścia...

#128
18-03-2012 11:08
 Ocena 6 na 6
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Kolejny religijny wariat
W odpowiedzi spellbinder

>Stawiasz sprawę tak, jakby nie było trzeciego wyjścia...
Hmmm, Miłujący by tego nie udźwignął... jego upośledzenie poznawcze jest znaczne czego dowodzi choćby przytaczany przez niego czas Raju (coś 4000 lat p.n.e.) i pominięcie wywodów Ignorancji. Konfrontowanie takiego nieuka z rzeczywistością zaowocowałoby tylko następną porcją jałowych kazań. Zatem na razie: słowa Biblii vs słowa Miłującego.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#129
18-03-2012 11:25
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)Odp: Kolejny religijny wariat
W odpowiedzi astrotaurus
Nie wziąłem tgo pod uwagę...

Aczkolwiek Twój post sprawił, że zacząłem się nad czymś zastanawiać... czy na przykład nie dałoby się miłującemu tak czegoś powiedzieć, żeby zaczął myśleć i myśleć i myśleć, aż by mu mózg wybuchł?...

#130
18-03-2012 11:31
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)Odp: Kolejny religijny wariat
W odpowiedzi Miłujący prawdę
>Akurat ta religia jest przykładem krańcowo fałszywej.Wręcz jest wzorem sekty.

Wiesz czym się różni religia od sekty? Różni się wcale nie metodami działania, nie różni się motywacją kapłanów, nie różni się podejściem do człowieka... różni się wielkością, a co za tym idzie rozbudowaniem struktury zarządzania daną organizacją.

Pojęcie sekta i religia w jakiś sposób zaburza zwykłemu człowiekowi ogląd sprawy, przypina się łatki "sekta" jest zła, "religia" jest dobra (oczywiście ta właściwa religia!).

#131
18-03-2012 11:33
 Ocena 4 na 4
spellbinder (8577 punktów)Odp: Kolejny religijny wariat
>Jak Bóg je nam przedstawi, to ponegocjujemy!

Katolicyzm nauczył nas, że bóg ma naprawdę małe potrzeby jeśli chodzi o człowieka... wystarczą mu pieniądze...

#132
18-03-2012 11:39
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)Odp: Kolejny religijny wariat
W odpowiedzi Miłujący prawdę
>Religia prawdziwa nie uznaje duszy nieśmiertelnej, nie wierzy w istnienie piekła, wierni nie biorą broni do reki, kochają bliźnich.
>Możesz przeprowadzić łatwa próbę. Religia, która nie jest w zgodzie z tym, czego naucza Biblia, jest daleka od prawdy. Nie jest prawdziwą religią.
>Odrzuca ludzkie tradycje.

Chcesz powiedzieć, że konfucjanizm jest prawdziwą religią?

#133
18-03-2012 11:57
 Ocena 6 na 6
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Kolejny religijny wariat
W odpowiedzi spellbinder

>Aczkolwiek Twój post sprawił, że zacząłem się nad czymś zastanawiać... czy na przykład nie dałoby się miłującemu tak czegoś powiedzieć, żeby zaczął myśleć i myśleć i myśleć, aż by mu mózg wybuchł?...
Właśnie na tym to polega. Wiara jest głębokim upośledzeniem poznawczym i jak mawia Pan Andrzej Bogusławski "dyskusji z nią nie ma a i czasu szkoda". Gdyby wierzący był zdolny do rozmowy nie byłoby w nim wiary, tylko dążenie poznawcze. A jakie może być dążenie do poznania prawdy jak się prawdę zna i rozum jest podporządkowany ochronie tej jedynej "prawdy" (o Jehowie, Allahu, Jezusie...)?!
Jedyne wyjście jakie mamy to próbować dotrzeć do podświadomości gdzie wiara się lęgnie i skąd może zniknąć - wbić szpilkę wiedzy, krytyki i czekać aż w otumanionym umyśle zakiełkują wątpliwości.
Nie zawsze da się wiarę z czyjegoś umysłu wyrugować, ale w przypadku takiego choćby Miłującego wielkim postępem byłoby gdyby stracił wiarę w prymitywnego osiłka i zastąpił ją wiarą w Jehowę z klasą. Wystarczyłoby gdyby stracił wiarę w brednie o Raju 4000 lat p.n.e. i zastąpił ją wiarą w inspirującą moc starożytnych antologii, a sam się wziął za naukę o świecie.. Etc.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#134
18-03-2012 12:41
 Ocena 6 na 6
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kolejny religijny wariat
W odpowiedzi Miłujący prawdę
>>"Jehowa posłużył się ludźmi do realizacji wyroku jaki wydał na odstępcze narody."
>No widzisz pokazujesz, że umiesz myśleć, tylko podstawy masz błędne, dlatego błądzisz.

>Trudno coś pozytywnego powiedzieć o takim myśleniu.Bóg wyraźnie powiedział, że
>"pomsta należy do mnie". Jego wierni nie mają czynnie się angażować w wykonanie wyroku, a jedynie posyła ich by ostrzegali, głosili, wszędzie tam gdzie są ludzie.
>Sam zaś działa sprawiedliwie.

-Twoje podstawy są chore i fałszywe. Masz kompletnie wypaczoną moralność i normalność.
-Mściwy, niesprawiedliwy, małostkowy, całe szczęście, że nieprawdziwy. Takiego boga to ja mam daleko i głęboko nawet gdyby istniał. W piekle nie mogłoby być gorzej.

>Prawdą jest, że Izraelici występowali przeciw Prawu, dlatego w konsekwencji zostali przez Boga ukarani. Napisano to dla naszego pouczenia.

-Obawiam się że nie ma już dla ciebie ratunku, może jakiś uraz mózgu drobny wypadek przestawi klepki, inaczej całe życie zmarnujesz rozważając starożytne brednie dla niedorozwojów. Wyrazu współczucia.

Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.

#135
18-03-2012 14:05
 Ocena 4 na 4
Mateusz Kożuch (2120 punktów)Odp: Kolejny religijny wariat
W odpowiedzi Miłujący prawdę
>Religi znawstwo i teologia - Co to jest

pl.wikipedia.org/wiki/Religioznawstwo
pl.wikipedia.org/wiki/Teologia

>Czegoś takiego nie powinno być. To kultura i zachowanie ludzi jest konsekwencją religii i płynących z niej nauk.

Religia wynika z kultury i zachowania ludzi. To człowiek wymyślił religię i bogów a nie odwrotnie.

>Bo ludzie myślą, że ta religia w której są ma faktycznie coś wspólnego z Bogiem. Poddają się jej bezkrytycznie. Ludzie generalnie uciekaja od wiedzy i poznania.

Ja bym to ujął inaczej:
Bo ludzie myślą, że religia w której są ma faktycznie coś wspólnego z bogami. Poddają się jej bezkrytycznie. Ludzie generalnie uciekają od wiedzy i poznania w świat iluzji i religijnej "Prawdy"

>>>Prawdziwa religia nie boi sie racjonalnego myślenia. A wręcz przeciwnie, takiego myślenia ona wymaga..
>>Rozumiem że to żart-przerywnik w dyskusji.
>To prawda.




Jak brakuje ogonków znaczy, że piszę z telefonu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365