 |
Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-04-2012 17:15 | Michał Maksymilian Daliszewski (10 punktów) | Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów?
7 na 9 | o, co zaraz napiszę nie spodoba się wielu osobom, dlatego jeżeli jesteś wrażliwy na punkcie wiary – nie czytaj tego, gdyż nie ponoszę odpowiedzialności za wszelkie szkody psychiczne, jeżeli zostaną one Ci wyrządzone po przeczytaniu tego tekstu.
Temat wiary i religii w naszym kraju nadal jest tematem tabu. Jedyną partią, która poruszyła temat kościoła katolickiego po ’89 roku, z racji swojego światopoglądu, był Sojusz Lewicy Demokratycznej. W 2001 roku tuż przed wyborami partia ta obiecała rozwiązanie konkordatu – umowy między Polską a Watykanem, która zniewala nasz kraj od wielu lat. Niestety obietnice pozostały nadal obietnicami, gdyż podczas rządów SLD nikt z tej partii nie poruszył tematu likwidacji hańbiącej nasz kraj i nasze prawo umowy, a wręcz przeciwnie! Kościół katolicki za czasów rządu tego, wydawać by się mogło, lewicowego ugrupowania, otrzymało takie przywileje i korzyści, jak nigdy dotąd. Na kilka lat temat obecności KK w Polsce przycichł, aż do 2010 roku, kiedy to powstało nowe liberalne ugrupowanie polityczne, Ruch Poparcia. Na jego czele stanął znany i szanowany polityk, Janusz Palikot, który odważył się mówić o katolicyzmie w mediach. Wreszcie! A już zwątpiłem, czy w Polsce ktokolwiek przestanie się bać tej organizacji.
Skoro jesteśmy przy strachu, warto poruszyć również kwestię prawdziwej religijności Polek i Polaków. Ilu z nas tak naprawdę wierzy w Boga? Czy faktycznie ponad 90% obywateli którzy deklarują się w sondażach jako osoby wierzące? Czy tak naprawdę jesteśmy jedynie ‘wierzącymi z przypadku’? Funkcjonowanie Kościoła katolickiego zawsze było, jest i będzie oparte na strachu. Wystarczy przypomnieć to, co robili w średniowieczu i wiekach późniejszych w całej Europie. Torturowanie i palenie na stosach ‘czarownic’, kwestionowanie teorii heliocentrycznej, gwałcenie, mordowanie i obrabowywanie innowierców, kradzież ziem narodowych wszystkich europejskich państw… Tych przypadków jest naprawdę dużo i nie ma sensu z nimi dyskutować, gdyż są to fakty. Już wtedy katolicy się mylili – czyż nie jest prawdą, że to Ziemia porusza się wokół Słońca, a nie na odwrót, jak sądziła ta religijna organizacja? Czyż nie jest prawdą, że takie zjawisko, jak ‘czary’ nie istnieje? Ile osób zginęło przez ‘pomyłki’ katolików?! Setki? Tysiące? A może miliony? Kto za to odpowie? Dopiero w XX wieku Jan Paweł II przeprosił za krzywdy wyrządzone przez katolików, ale czy jedno słowo wystarczy? A co z winą i obowiązkiem poniesienia kary? Dlatego pytam was – jaka kara powinna należeć się Kościołowi katolickiemu za wyrządzenie tylu krzywd, tyle zła, ile on wyrządził? Ja wiem – delegalizacja. Tak jest, katolicyzm powinien zostać zdelegalizowany. Ale to nie nastąpi. Dlaczego? Bo boimy się. Przez setki lat byliśmy zastraszani przez kler i nadal się go boimy.
Przez katolików zginęło wiele osób. Niewinnych osób. Katolicyzm to nic innego jak dyktatura. Jedyną różnicą, która rozdziela inne dyktatury od katolicyzmu jest jedynie religia. Bo KK opiera się na wierze i religii. Gdyby nie ona, Kościół już dawno przestałby istnieć. Jaka inna organizacja na świecie miałaby prawo istnieć, gdyby doprowadziłaby ona do śmieci milionów ludzi? Zostałaby natychmiast zdelegalizowana, a jej przywódcy stanęliby przed specjalnie do tego powołanym trybunałem. Wystarczy wspomnieć ‘wielkiego’ przywódcę Niemiec, Adolfa Hitlera. Przez niego również zginęło wiele ludzi. Różnica pomiędzy nim a katolikami jest jedynie taka, że Austriak nienawidził Słowian i Żydów, natomiast katolicy nienawidzili innowierców i ateistów. Wierzący w 99% użyliby teraz któregoś z tych dwóch argumentów – pierwszy, że papieże, księża, zakonnicy i reszta katolików też są ludźmi i mogą się pomylić. Jest to dla mnie argument co najmniej śmieszny. Hitler też był tylko człowiekiem i mógł się pomylić. Czy to znaczy, że mamy go wychwalać i wybaczyć? Nie, to nie mogła być pomyłka na taką skalę. Ktoś musiał to wszystko sobie dokładnie zaplanować. Drugi argument byłby pewnie taki, że mówi się tylko o tym, co katolicy robili źle, natomiast dobrych rzeczy nie porusza się. Robię to celowo, gdyż uważam, że nic nie jest w stanie zrekompensować tego, co katolicy zrobili. I jeszcze teraz papież śmie stawać w obronie życia, przeciwstawiając się legalizacji aborcji? Dlaczego wtedy, gdy palono tysiące istnień ludzkich na stosach, nikt nie oponował? To jest hipokryzja! Dzisiaj jesteśmy bogatsi o wiele nowych doświadczeń, czego skutkiem było zabronienie istnienia w wielu krajach świata partii nazistowskich i komunistycznych, jednym słowem – totalitarnych. Dlaczego więc nie zabroniono działania największej totalitarnej organizacji, przez którą cierpiało i cierpi nadal miliony ludzi?
Zostawiając dzieje historyczne, chcę jeszcze wrócić do sytuacji dzisiejszej. Wcześniejsza podróż w czasie miała pokazać wam, jaki jest prawdziwy Kościół katolicki. Zawsze opierał się na strachu. A jak to ma się do dzisiejszej rzeczywistości? Ano tak, że przyzwyczailiśmy się już do obchodzenia świąt, chrzczenia dzieci i robimy to, po pierwsze z powodu tradycji, a po drugie z powodu strachu przed bliskimi. Boimy się bowiem tego, że jeżeli nie ochrzcimy naszego dziecka, nasza rodzina źle o nas pomyśli. Poza tym – lubimy dostawać prezenty, a święta są doskonałą okazją do tego. Jeżeli dokonamy apostazji i nasz wierzący pracodawca się o tym dowie – wyrzuci nas z pracy.
Nie chcę żyć w takim kraju! Kraju, w którym wszyscy są rzekomo wolni i równi, a tak naprawdę rządzi religia katolicka. Dlatego jeżeli jesteś osobą niewierzącą, a oficjalnie ochrzczoną – dokonaj aktu apostazji i pokaż wszystkim, że nie trzeba się bać! Jeżeli ksiądz będzie sprawiał Ci trudność w tym – nagraj to i wyślij do mediów! Pokażmy, że jesteśmy silny i potrafimy się wyrwać z niewoli. Niewoli, w której jesteśmy od 1015 lat… Zapraszam do komentowania. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 Dalej..#16 9 na 9 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | > >Jeśli w roku, powiedzmy, 1490, Indianie stanowili 100 % ludności Haiti, Kuby, dajmy na to - dzisiejszej Wirginii czy Urugwaju, dziś zaś stanowią 0 % - wzięło się to wyłącznie z napływu obcej krwi?> Wyłącznie nie, między innymi.Jakimi innymi? > A już z pewnością nie jest to wina KK.Wszyscy co do jednego konkwistadorzy byli członkami krk. > "I owszem - nie zmienia to faktu, że można ich prawomocnie wliczać w poczet ofiar konkwisty. Do ofiar komunizmu wlicza się wszak również ofiary głodu, chorób, klimatu i poniewierki - także swą liczbą znacznie przewyższające liczbę bezpośrednio zamordowanych."Coś Ci się nie zgadza? > Jeżeli konkwista polegałaby jedynie na tym, że najezdzcy mieliby jak najszczersze zamiary niesienia miłości, edukacji i wszelkiego innego rozwoju, to i tak najprawdopodobniej epidemia by wybuchła, tylko wtedy big zyd napisałby m/w tak: trudno, takie były koszta postępu.big_zyd - jak nietrudno osobom w jaki taki iloraz wyposażonym zauważyć - nie zajmuje się gdybactwem, a jedynie rozważaniem tego, co faktycznie zaszło. > I nie należy też czegoś przypadkowego porównywać z celowymi działaniami zbrodniczego systemu w XX wieku.Śmierć z wyczerpania w bydlęcym wagonie do Azji Środkowej - wedle Twoich kryteriów - za przypadkową uznawać należy? > Albo to, Todorov:> "Epidemie stanowią jedną z broni konkwistadorów: nie są im wprawdzie znane tajniki wojny bakteriologicznej, ale gdyby mogli, nie omieszkaliby posłużyć się tym świadomie. Możemy także sądzić, że przez większość czasu nie uczynili nic, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się epidemii. Fakt, że Indianie umierają jak muchy, jest dowodem na to, że Bóg jest po stronie konkwistadorów. (...) Hiszpanie mogli, jeśli spojrzymy na to racjonalnie, zlikwidować owe źródła tak dużej śmiertelności, ale dalekie to było od ich zamiarów: dlaczego zwalczać chorobę, jeśli to sam Bóg ją zsyła dla ukarania niewiernych?"Nie zgadzam się z tym, bo przecież sami Hiszpanie nie byli odporni na różne przywleczone choroby i mutacje. I gdyby ludzie w XVI w. na obcej ziemi mogli opanować epidemię, to tym bardziej mogli zrobić to w XVIII-wiecznej Europie, w której ospa prawdziwa zabiła ok. 60 mln osób. (Bo pewnie mogli, ale im się nie chciało)Na odmiany np. ospy, jakie zabijały Indian, Hiszpanie byli odporni od dawna - czego najlepszym dowodem, że na nie nie chorowali. Znali też metody jakiego-takiego ograniczania epidemii, ale ze swej wiedzy dla dobra Indian korzystać nie uważali za właściwe. Ospa wieku XVIII była mutacją zupełnie nową - grypa hiszpanka, grypa ptasia, grypa świńska... Se toto mutowało  . > >Nie o nich Jezus powiedział, bo Jezus ze świata zniknął 15 wieków wcześniej.> O nich o nich, i im podobnych też.A zatem: 1. uznajesz, że Jezus komentował poczynania facetów, których za jego czasów nawet praprapraprapra...dziadów nie było jeszcze w planach? 2. uznajesz, że potrafisz zajrzeć Jezusowi w psychikę poprzez zupełnie nieistotną barierę 2 tysiącleci i 3 tys. kilometrów bezbłędnie rozczytując co miał na myśli? Ciekawe, nie powiem...  > >Chrześcijaninem jest ten, kto się jako taki deklaruje. Koniec, kropka.> A ja deklaruję, że jestem pianistą, mistrzem tańca, kosmonautą i profesorem Harvardu.Wymienione przez Ciebie identyfikacje można intersubiektywnie zweryfikować. Deklaracji jako chrześcijanina - nie. > Szacowanie dotyczące tak odległych czasów zahacza o wróżbiarstwo.Bez przesady. Rzymska starożytność jest naprawdę nieźle żródłowo opisana - a i archeologicznie odkopana tyż. Bez porównania lepiej niż takie np. polskie średniowiecze - teoretycznie o wiele bliższe niby. > >Też - proporcjonalnie - "lepiej" niż udawało się Hitlerowi czy Stalinowi, nieprawdaż?> Tego nie wiemy. Ale racjonalnie myśląc to bardzo mało prawdopodobne.Nieprawda. Teraz nie chce mi się kwestii szczegółowo rozwijać, bo to bardzo poboczny motyw - niemniej na wyraźne żądanie gotów jestem w każdej chwili.
Naiwnością było sądzić, że śmierć prezydenta rozwiąże wszelkie nasze problemy. (Wojciech Wencel, poeta) |
#17 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | . > Do poczytania polecam - "O stosunku historyka do religii" - Arnold ToynbeeCholera, takiego "ateistę" Pan nam poleca, a tak w ogóle to coś Pan poza takimi "ateistami" czyta? Gdyż z tych, których Pan tu poleca, to co jeden to lepszy. @@@ . |
#18 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | . Już przestałem - z chrześcijańskiej litości - na wypisywane przez Pana tu brednie reagować, ale to nie pomaga. Fideiści są coraz tu głośniejsi. Nie nowina, że głupi mądrego przegadał; Kontent więc, iż uczony nic nie odpowiadał, Tym bardziej jeszcze krzyczeć przeraźliwie począł; Na koniec, zmordowany, gdy sobie odpoczął, Rzekł mądry, żeby nie był w odpowiedzi dłużny: "Wiesz, dlaczego dzwon głośny? Bo wewnątrz jest próżny".. --------------------------------- > " To oczywiście tylko szacunki" - do tego bez pokrycia w dowodach, a szczególnie brak tych mówiących, że to właśnie chrześcijanie mordowali, lub kazali mordować.Z tymi "szacunkami" i dowodami, to Pan Big_zyd da sobie doskonale radę. ----------------------------------- Mnie bardziej interesuje permanentnie powtarzana przez różnych religiantów bajda.> To ja też pewnego filozofa zacytuję:> Problem polega na tym, że znaczna część nieszczęść XX wieku wiązała się nie z fundamentalizmem religijnym, lecz z ruchami radykalnie laickimi. Nazizm był ruchem sekularnym, Hitler był ateistą, wyznającym dziwaczny amalgamat wulgarnego darwinizmu i dydaktycznego nietzscheanizmu, nie mający nic wspólnego z tradycją religijną Zachodu. Komunizm był jeszcze silniej sekularystyczny. I to te dwa ruchy spowodowały największą katastrofę XX wieku.> - John GrayWielce Szanowny Panie, nie chyba istnieje tak głupi pogląd na świecie, który by nie znalazł swoich zwolenników. Cytować można przeróżnych "mędrców. Pan wybrał sobie autorytet Graya, ja polecam naszą dyskusję nad jedną książką: www.racjon(*)m.php/s,474361/z,0/d,7#w475635www.racjon(*)m.php/s,474361/z,0/d,7#w475646www.racjon(*)m.php/s,474361/z,0/d,9#w475688i polecam łaskawej lekturze drugą: www.racjonalista.pl/ks.php/k,1737Cechą charakterystyczną wszystkich fideistów jest wiara, że tylko ich bóg istnieje i tylko ich religia jest prawdziwą. Dla mnie wszystkie religie - czy będzie to chrześcijaństwo, islam, komunizm lub nazizm - mają tą samą wartość. Zresztą nie same ideologie, które są wyrazem ludzkich tęsknot do lepszego świata, są złem. Złem dopiero zaczyna być wiara w nie. Każda wiara nas ogranicza intelektualnie i moralnie, a im jest głębszą, to tym bardziej. Głęboka (fanatyczna) wiara w słuszność własnej religii usprawiedliwia każdą nawet najgorszą podłość aż po masowe zbrodnie i imię swojego boga i jedynie prawdziwej religii. > A moim zdaniem Hitler jedynie wykorzystywał religię dla swoich celów.No chyba tylko dlatego, że Jezus nie mógł. Robili to znakomicie jego namiestnicy na ziemi wraz z ogromną armią zhierarchizowanych sługusów. Nie istnieje taka podłość do której nie posunął by się Kościół dla powiększenia swoich dóbr doczesnych. Nie istnieje też bardziej obłudna instytucja. Każdą łajdactwo usprawiedliwia troską o dobro krzywdzonych. > A jeżeli istotnie wierzył w jakąś transcendencję, to jak to z wariatami bywa, nikt i pewnie on sam nie wiedział do końca, w co tak naprawdę wierzy.A czy Szanowny Pan nie wierzy w jakąś transcendencję? Chyba że Pan uważa iż tylko ta Pańska transcendencja jest jedynie prawdziwą? I Pan, tak na pewno, do samego końca, wie w co tak naprawdę wierzy? Może by Pan nam to tu powiedział? > A już z całą pewnością Hitler nie był wzorem cnót chrześcijańskich.Cholera, toż to nawet papieża czy biskupa byłoby trudno znaleźć do postawienia za wzór cnót chrześcijańskich. Hitler i Stalin wyszli z chrześcijaństwa, ale odeszli o tej ideologii daleko. Natomiast byli doskonałymi uczniami - twórczo rozwijającymi - jego metody panowania nad ludźmi. Miłego dnia. @@@ . |
| popers (129 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | > Jakimi innymi?Agresywna ekspansja kolonialistów, przewaga technologiczna, chciwość, brak poszanowania dla rdzennych mieszkańców i ich kultury. > Wszyscy co do jednego konkwistadorzy byli członkami krk.A Brevik najprawdopodobniej ma się za chrześcijanina i co z tego? > Śmierć z wyczerpania w bydlęcym wagonie do Azji Środkowej - wedle Twoich kryteriów - za przypadkową uznawać należy?Nie należy. Lecz epidemię już tak. > Na odmiany np. ospy, jakie zabijały Indian, Hiszpanie byli odporni od dawna - czego najlepszym dowodem, że na nie nie chorowali.> Znali też metody jakiego-takiego ograniczania epidemii, ale ze swej wiedzy dla dobra Indian korzystać nie uważali za właściwe.Też chorowali, lecz mniej bo mieli już doświadczenie z tym zjawiskiem. Opanowanie epidemii choroby rozprzestrzeniającej się drogą powietrzną, której objawy widać po ok. 10 dniach od zakazenia, i o której miejcowi nic nie wiedzą, otóż opanowanie tego na obcym lądzie, wśród nieufnych ludzi byłoby nader trudne, lub w ogóle niewykonalne. Niemniej jednak podejmowali się tego misjonarze katoliccy. A nawiasem mówiąc, w Ameryce kolonialiści poznali za to syfilis. > A zatem:> 1. uznajesz, że Jezus komentował poczynania facetów, których za jego czasów nawet praprapraprapra...dziadów nie było jeszcze w planach?Jezus swoich uczniów i wyznawców miał na myśli, ówczesnych i przyszłych, czyli np. dzisiejszych chrześcijan też. > 2. uznajesz, że potrafisz zajrzeć Jezusowi w psychikę poprzez zupełnie nieistotną barierę 2 tysiącleci i 3 tys. kilometrów bezbłędnie rozczytując co miał na myśli?Co Jezus miał na myśli w tym przypadku nie jest żadną zagadką, a dowiedzieć się tego można z książek traktujących o chrześcijaństwie, teologii, a także z rozmów z księżmi. > Wymienione przez Ciebie identyfikacje można intersubiektywnie zweryfikować.> Deklaracji jako chrześcijanina - nie.Jak to nie, po owocach (Mt 7, 15) > Rzymska starożytność jest naprawdę nieźle żródłowo opisana - a i archeologicznie odkopana tyż.A czy zachowały się jakieś spisy ludności podbitych terenów, przed i po podbiciu? |
#20 1 na 3 | popers (129 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | > Cholera, takiego "ateistę" Pan nam poleca, a tak w ogóle to coś Pan poza takimi "ateistami" czyta? Gdyż z tych, których Pan tu poleca, to co jeden to lepszy.A ja nie mam nic do ateistów. Staram się być obiektywny w świetle przeczytanych książek i przeprowadzonych dyskusji z rozmaitymi ludzmi. |
#21 1 na 3 | popers (129 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | > Już przestałem - z chrześcijańskiej litości - na wypisywane przez Pana tu brednie reagować, ale to nie pomaga.> Fideiści są coraz tu głośniejsi.> Nie nowina, że głupi mądrego przegadał;> Kontent więc, iż uczony nic nie odpowiadał,> Tym bardziej jeszcze krzyczeć przeraźliwie począł;> Na koniec, zmordowany, gdy sobie odpoczął,> Rzekł mądry, żeby nie był w odpowiedzi dłużny:> "Wiesz, dlaczego dzwon głośny? Bo wewnątrz jest próżny"..Rozumiem, że Pan rezerwuje sobie rolę tego mądrego uczonego. OK, ja jestem tym gadatliwym głupkiem. |
#22 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | . > >>>Już przestałem - z chrześcijańskiej litości - na wypisywane przez Pana tu brednie reagować, ale to nie pomaga. Fideiści są coraz tu głośniejsi.> Rozumiem, że Pan rezerwuje sobie rolę tego mądrego uczonego. OK, ja jestem tym gadatliwym głupkiem.OK, już się Pan odciął, a tak do wracając meritum, to co Pan powie?Miłego dnia. @@@ . |
#23 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | . > >>>Cholera, takiego "ateistę" Pan nam poleca, a tak w ogóle to coś Pan poza takimi "ateistami" czyta? Gdyż z tych, których Pan tu poleca, to co jeden to lepszy.> A ja nie mam nic do ateistów.To po co Pan ich nawraca lub tylko głowę zawraca? > Staram się być obiektywny w świetle przeczytanych książek i przeprowadzonych dyskusji z rozmaitymi ludzmi.Racjonalista by zauważył, że właśnie o ten swoisty dobór książek i ludzi mi chodziło. Ale każdy fideista, gdy poczyta trochę literatury popierającej jego wiarę, zaraz uważa się za obiektywnego. Szanowny Panie, same czytanie i rozmowy nie wystarczają, trzeba czytać i słuchać ze zrozumieniem, a do wszystkich poglądów podchodzić krytycznie. Uważa Pan, że za dużo się wypowiadam. Możliwe, ale niech Pan mi udowodni, że głupio - to zaraz przestanę. Panu głupotę w jego wypowiedziach udowodniło już wielu forumowiczy! I co z tego? Nico!Pan musi nas ewangelizować! __________________________ PS. I to jest całe meritum na jakie Pana stać? Zdążył Pan już polecone mu książki przeczytać? Gratuluję! Miłego dnia. @@@ . |
#24 -1 na 3 | popers (129 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | > To po co Pan ich nawraca lub tylko głowę zawraca?A żeby pogadać. Poznać tutejsze środowisko, i wyciągnąć jakieś wnioski. > Ale każdy fideista, gdy poczyta trochę literatury popierającej jego wiarę, zaraz uważa się za obiektywnego.Jaką niby wiarę? W co? > Szanowny Panie, same czytanie i rozmowy nie wystarczają, trzeba czytać i słuchać ze zrozumieniem, a do wszystkich poglądów podchodzić krytycznie.Podchodzić na chłodno, owszem. A co do czytania ze zrozumieniem to chyba trochę umiem, bo z niezłymi wynikami ukończyłem kilka szkół. > Uważa Pan, że za dużo się wypowiadam. Możliwe, ale niech Pan mi udowodni, że głupio - to zaraz przestanę.O ile pamiętam, to mi się nawet udało, bo zreflektował się Pan, i z piszącego o teizmie jako głupocie, stwierdził Pan pózniej, że: "prawda że Polak = katolik jest dokładnie taką samą prawdą, że katolik = idiota". > Panu głupotę w jego wypowiedziach udowodniło już wielu forumowiczy!Forumiwiczy!? W którym miejscu i którzy forumowicze? Bo przeoczyłem. > Pan musi nas ewangelizować!My kretyni już tak mamy. |
#25 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | . I dalej Pan ciągnie swoja czysto merytoryczną wypowiedź.> >>>To po co Pan ich nawraca lub tylko głowę zawraca?> A żeby pogadać.Zawsze dobre, ale aby nie rozmawiać o przysłowiowej d...e Maryni - dobrze się trochę do rozmowy przygotować. > Poznać tutejsze środowisko, i wyciągnąć jakieś wnioski.Tak, sam Pan zauważa, że w moim środowisku za nietutejszego Pan robi. > >>>Ale każdy fideista, gdy poczyta trochę literatury popierającej jego wiarę, zaraz uważa się za obiektywnego.> Jaką niby wiarę? W co?Szanowny Panie z wiarą jak z d..ą - każdy ma swoją. Czy Pan chce tu stwierdzić, że jest Pan niewierzącym? > >>>Szanowny Panie, same czytanie i rozmowy nie wystarczają, trzeba czytać i słuchać ze zrozumieniem, a do wszystkich poglądów podchodzić krytycznie.> Podchodzić na chłodno, owszem.A dlaczego "na chłodno", ja często podchodzę na gorąco. Wewnętrznie - śmieję się, płaczę, klaszczę lub wpadam w stupor. Przy czytaniu myślę, a jak myślę, to i reaguję. > A co do czytania ze zrozumieniem to chyba trochę umiem, bo z niezłymi wynikami ukończyłem kilka szkół.Moim zdaniem, to wypowiedzią w najmniejszym stopniu nie podbudował Pan tu swojego autorytetu. Kilka szkół, to większość forumowiczy ukończyła, a kujony rzadko do inteligencji należą. Im trzy "Z" wystarcza. (Zakuć, zdać, zapomnieć.) Mam wątpliwą przyjemność znać kilku profesorów (nawet zwyczajnych), których uważam za idiotów i kilka osób bez matury, które bardzo szanuję. Szczególnie na naszym anonimowym forum żadne papierki się nie liczą. Wystarczy parę tekstów i już wiemy z kim mamy do czynienia. > >>>Uważa Pan, że za dużo się wypowiadam. Możliwe, ale niech Pan mi udowodni, że głupio - to zaraz przestanę.> O ile pamiętam, to mi się nawet udało, bo zreflektował się Pan, i z piszącego o teizmie jako głupocie, stwierdził Pan pózniej, że: "prawda że Polak = katolik jest dokładnie taką samą prawdą, że katolik = idiota".Skoro się Panu raz udało, to powinien Pan to tu przytoczyć. Z tego co Pan wyżej napisał, to ja nic nie rozumiem, a jakoś szczególnie tępym nie jestem. Ponadto nigdy i nigdzie nie twierdziłem, że jestem wybitnie mądrym, a tym bardziej nie popełniającym błędów, gdyż dopiero to świadczyłoby o mojej przeogromnej głupocie. Napisałem aby Pan mi udowodnił, że głupio się wypowiadam, a to jednak różnica. > >>>Panu głupotę w jego wypowiedziach udowodniło już wielu forumowiczy!> Forumiwiczy!? W którym miejscu i którzy forumowicze? Bo przeoczyłem.To jeszcze gorzej świadczy o Panu. Może warto do swoich dyskusji wrócić i poczytać - co inni o Pańskich tekstach pisali. Dostał Pan sporo minusów. Może warto się zastanowić dlaczego? Czy tylko dlatego, że zazdroszczą Panu ukończonych z niezłymi wynikami kilku szkół. Albo tylko z małpiej (racjonaliści z małpami mają wspólnych przodków) złośliwości? > >>>Pan musi nas ewangelizować!> My kretyni już tak mamy.Taką samokrytykę, to każdy głupi potrafi złożyć, a nie lepiej tak udowodnić, że stać Pana na więcej. Doczytać, pomyśleć. Jestem już stary i już nic nie muszę, ale jeszcze wiele chcę, a jedną z tych rzeczy jest chęć zrozumienia więcej, niż dotychczas rozumiem. Miłego dnia. @@@ . |
#26 1 na 1 | popers (129 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | > >Poznać tutejsze środowisko, i wyciągnąć jakieś wnioski.> Tak, sam Pan zauważa, że w moim środowisku za nietutejszego Pan robi.Jak się tu rejestrowałem to nijak tutejszy nie byłem  > >Jaką niby wiarę? W co?> Szanowny Panie z wiarą jak z d..ą - każdy ma swoją. Czy Pan chce tu stwierdzić, że jest Pan niewierzącym?Bliżej mi do ateisty niż teisty. Ale mam świadomość, że jestem tylko człowiekiem o stosunkowo małej wiedzy, i nie - porażającej - inteligencji. > >>>Szanowny Panie, same czytanie i rozmowy nie wystarczają, trzeba czytać i słuchać ze zrozumieniem, a do wszystkich poglądów podchodzić krytycznie.> >Podchodzić na chłodno, owszem.> A dlaczego "na chłodno", ja często podchodzę na gorąco. Wewnętrznie - śmieję się, płaczę, klaszczę lub wpadam w stupor. Przy czytaniu myślę, a jak myślę, to i reaguję.Nie takie chłodno miałem na myśli. Chodziło mi raczej o rozsądek, opanowanie, obiektywizm w ocenie czytanego tekstu, czy słuchanego wywodu. > Moim zdaniem, to wypowiedzią w najmniejszym stopniu nie podbudował Pan tu swojego autorytetu. Kilka szkół, to większość forumowiczy ukończyła, a kujony rzadko do inteligencji należą. Im trzy "Z" wystarcza. (Zakuć, zdać, zapomnieć.)Zapewniam Pana, że w swoim życiu przeczytałem 'kilka' książek, a późniejsze moje doświadczenia m.in. szkolne, potwierdziły, że zrozumiałem 'co autor miał na myśli'. > >>>Uważa Pan, że za dużo się wypowiadam. Możliwe, ale niech Pan mi udowodni, że głupio - to zaraz przestanę.> >O ile pamiętam, to mi się nawet udało,...> Skoro się Panu raz udało, to powinien Pan to tu przytoczyć. Z tego co Pan wyżej napisał, to ja nic nie rozumiem, a jakoś szczególnie tępym nie jestem.25-03-2012 22:11 w wątku "Dowód na nieistnienie" napisał Pan: "Ateizm jest tylko zaprzeczeniem teizmu, czyli głupoty". Pózniej (28-03-2012 11:23) w tym samym wątku napisał pan i takie zdanie: "Wielce Szanowny Panie (to do mnie  ), prawda że Polak = katolik jest dokładnie taką samą prawdą, że katolik = idiota." Z całości drugiej wypowiedzi, której fragmencik przytoczyłem jasno wynika, że jednak jest Pan zdania, że teista(tam robi zań katolik) wcale nie oznacza idiota(potocznie synonim głupka). Dodam, że gdzieś pomiędzy Pańskimi wypowiedziami ja zamieściłem listę kilkunastu osób, o których wiadomo, że teistami byli/są, a których za głupków nikt rozsądny nie uważa. > >>>Panu głupotę w jego wypowiedziach udowodniło już wielu forumowiczy!> >Forumiwiczy!? W którym miejscu i którzy forumowicze? Bo przeoczyłem.> To jeszcze gorzej świadczy o Panu. Może warto do swoich dyskusji wrócić i poczytać - co inni o Pańskich tekstach pisali. Dostał Pan sporo minusów. Może warto się zastanowić dlaczego?Bo nie jestem "fanatycznym ateistą", bo jestem bardziej otwarty, lecz nie jestem konformistą... |
#27 2 na 2 | Przemek J. (3008 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | > Bo nie jestem "fanatycznym ateistą", bo jestem bardziej otwarty, lecz nie jestem konformistą...Jesteś w błędzie, przynajmniej jeśli chodzi o moje minusy. Ja przyznawałem je tam gdzie pisałeś wierutne bzdury, ewidentnie rozmijałeś się z prawdą lub dawałeś przykład braku umiejętności czytania ze zrozumieniem.
Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki] |
| popers (129 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | > > Bo nie jestem "fanatycznym ateistą", bo jestem bardziej otwarty, lecz nie jestem konformistą...> Jesteś w błędzie, przynajmniej jeśli chodzi o moje minusy. Ja przyznawałem je tam gdzie pisałeś wierutne bzdury, ewidentnie rozmijałeś się z prawdą lub dawałeś przykład braku umiejętności czytania ze zrozumieniem.Czyli np. gdzie? Nie pamiętam Ciebie z dyskusji. A kto mi tych minusów nadawał tego nie wiem, oprócz osób które w dyskusji się przyznały i uzasadniły. Ale dowiem się...  |
#29 3 na 3 | Przemek J. (3008 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | > Czyli np. gdzie? Nie pamiętam Ciebie z dyskusji.To miała być kpina, czy przejaw bezmyślności? > A kto mi tych minusów nadawał tego nie wiem...Co nie przeszkadzało Ci napisać: > >Dostał Pan sporo minusów. Może warto się zastanowić dlaczego?> Bo nie jestem "fanatycznym ateistą",...Jak niestety, nazbyt często, trzeba to ludziom przypominać: nikt nas skuteczniej nie skompromituje niż my sami.
Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki] |
| popers (129 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | > >Czyli np. gdzie? Nie pamiętam Ciebie z dyskusji.> To miała być kpina, czy przejaw bezmyślności?Normalne pytanie. ja: > A kto mi tych minusów nadawał tego nie wiem... Ale dowiem się...I jak napisałem tak zrobiłem. I na moją listę to odstrzału ląduje w pierwszej kolejności maruda(-14) i niejaki kiryl(-12), reszcie wybaczam i daje szansę na poprawę. > Jak niestety, nazbyt często, trzeba to ludziom przypominać: nikt nas skuteczniej nie skompromituje niż my sami.A o czym Pan Bogusławski od czasu do czasu raczy właśnie Wam racjonalistom przypomnieć. |
1 2 3 4 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|