Racjonalista - Strona głównaDo treści
Liberalizm i libertarianizm - dobre czy złe?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
19-05-2012 14:03Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Liberalizm i libertarianizm - dobre czy złe?
Ocena 3 na 11
Libertarianizm i liberalizm w dużym stopniu oznacza prawie to samo. Szeroko pojętą wolność gospodarczą i osobistą. Zakładają że człowiek sam najlepiej wie co dla niego jest najlepsze i sam podejmuje najlepszą decyzję. Jednocześnie sam odpowiada i sam ponosi koszty, jeżeli ta decyzja jest zła.

Liberalizm premiuje tych co sobie radzą i nie zmusza niechcących do pomagania tym, co sobie nie radzą. Daje jednak możliwość dobrowolnego pomagania słabszym. Dzięki temu, że pomoc jest bezpośrednia, to jest skuteczniejsza i tańsza.

Odżegnuję się w tej dyskusji od liberalizmu jaki przypisują sobie politycy. W Sejmie RP nie ma żadnej partii liberalnej. Proponuję używać znaczenia zgodnego z Wikipedią, a nie wypaczonego przez dziennikarzy czy polityków.

Chciałbym przedyskutować liberalizm i jedno z jego przeciwieńsw.
Przeciwieństwem liberalizmu niech będzie socjalizm, opieka socjalna, wymuszone zabieranie podatków na opiekę nad słabszymi, zabieranie bogatszym w celu redystrybucji dochodu biedniejszym, duży udział państwa i urzędników w wydatkach społeczeństwa na kształcenie czy leczenie, zamiast płacenia na te rzeczy z prywatnej kieszeni.

Liberalizm dla mnie jest dobry. Myślę że jest dobry dla społeczeństwa i pozwala mu szybko się rozwijać.

Czy jest dobry dla Ciebie? Czy jest dobry dla społeczeństwa?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

eloim123 (49 punktów)
Złe. Dla mnie i dla większości społeczeństwa.
19-05-2012 15:51 
 Ocena 3 na 5
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Złe. Dla mnie i dla większości społeczeństwa.

Dlaczego?
21-05-2012 22:38 
 Ocena-1 na 1
Mikuś Frąckiewicz (616 punktów)
>>Złe. Dla mnie i dla większości społeczeństwa.
>Dlaczego?

Sprzyja tylko bogatym i dobrze sytuowanym. Państwo w żaden sposób nie pomaga obywatelom, nie ma żadnej ingernencji państwa w życie społeczne i gospodarkę... Dla mnie, umiarkowanego socjalisty, to ohyda.

Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
22-05-2012 18:49 
 0 na 2
Andrzej Bogusławski (52295 punktów)
.
>Złe. Dla mnie i dla większości społeczeństwa.
>>>>Dlaczego?
>Sprzyja tylko bogatym
To kapitalizm.
> i dobrze sytuowanym.
Każdy z dotychczas istniejących ustrojów sprzyjał dobrze usytuowanym.

>Państwo w żaden sposób nie pomaga obywatelom, nie ma żadnej ingerencji państwa w życie społeczne i gospodarkę...
Już starożytni mawiali, że człowiek jest zwierzęciem politycznym. pl.wikipedia.org/wiki/Polis , a więc żyjącym w grupach społecznych powiązanych systemem praw i obowiązków. Wystarczy też poobserwować społeczności wyżej zorganizowanych zwierząt. Ważną dla mnie jest indywidualna wolność, ale liberała winien charakteryzować laicyzm, wolnomyślicielstwo i sceptycyzm, a także tolerancja i demokratyzm. Libertarianizm jest ideologią aspołeczną, sprzeczną z naturą ludzką.
Warto tu wspomnieć, że jeden z myślicieli liberalnych, Bruce Ackerman napisał w książce "Przyszłość rewolucji liberalnej" "Ustrój oparty na zasadach laissez-faire z jednej strony akceptuje ogromna koncentracje dziedzicznego bogactwa, a z drugiej dopuszcza istnienie klasy niewykształconej, pozbawionej wszelkiego majątku. Taka systematyczna wadliwa dystrybucja bogactwa zamienia w farsę ideał równego uczestnictwa politycznego. Spójna jest równie z wszelkimi przejawami zawodności rynku: tworzeniem karteli, degradacja środowiska, powszechnym nadużywaniem
ignorancji konsumentów. Żaden myślący liberał, niezależnie od tego, co twierdzi Hayek, nie będzie z radością przyglądał się tak jawnym niesprawiedliwościom"
.
W innym miejscu:
"dla współczesnego liberalizmu prawo własności nie jest największa świętością". Prawo to ustąpić musi takim wznioślejszym wartościom jak "umożliwienie obywatelom rozwoju osobowości w warunkach swobody i równości". Ale to ekonomista-myśliciel, a nie nawiedzony kapłan polskiego neoliberalizmu.

>Dla mnie, umiarkowanego socjalisty, to ohyda.
Tu jest największy problem, umiarkowanie w zderzeniu w zderzeniu z religią. Niech Pan popatrzy tu na agresywny atak na wszystkich wątpiących w neoliberalizm i porówna to z atakami religiantów na wątpiących w określoną religię.
Katolicyzm, komunizm, neoliberalizm i inne parareligijne ideologie, gotowe są do wojny z każdym, kto wyznaje inną religię, ale największym ich wrogiem są racjonalni sceptycy.
Wiem, że wywołuję ich wściekłość, gdyż nie proponuję żadnej alternatywy dla ich religii. Jestem sceptycznym wobec wszystkich ideologii i np. socjalliberalizm jest mi bliższym od neoliberalizmu, tak jak protestantyzm od katolicyzmu, tylko ze względu na pragmatyzm i tolerancję, ale nie jestem ani wyznawcą, ani propagatorem tak socjalliberalizmu, jak i protestantyzmu. (Śmieszą mnie ludzie wypowiadający się o ekonomii, którzy nie słyszeli o Keynesie, Roosevelcie, "państwie dobrobytu", czy choćby o naszej Zofii Kuratowskiej). Żenujący są dla mnie też współcześni liberałowie, którzy nie słyszeli o komunitaryzmie www.diamet(*)edu.pl/pdf/diam8f1kuninski.pdf

Tu nie chodzi o jakąkolwiek akceptację czy negację jakiejś idei, chodzi o moje powtarzane z uporem twierdzenie, że każda ideologia ma jakąś alternatywę, a lepsze jest wrogiem dobrego. Warto czytać i zastanawiać się nad tym co się przeczytało, a zanim zabierze się głos to trzeba coś na ten temat wiedzieć.

Panie Mikołaju, jest Pan młodym człowiekiem i to co stary człowiek może Panu poradzić to otwartość na świat i sceptycyzm wobec wszelkich religii/ideologii, a im bardziej Panu będą wmawiać, że to jest jedynie słuszne rozwiązanie, tym trzeba być bardziej sceptycznym. Nie wiem, na ile Pani Naomi Klein www.polity(*)-ewangelii-antyglobalizmu.read ma rację? Natomiast wiem, że to mądra baba i warto jej przemyślenia poznać. Nie wiem też, jak dalece błądzi Immanuel Wallerstein, ale jak tu dyskutować o przyszłości bez jego znajomości. Dlaczego nie brać pod uwagę obecnych poglądów Josepha Stiglitza Dlaczego prof. Jeffrey D. Sachs pisze teraz takie książki, czy nie zastanawiający jest referat prof. Elżbiety Mączyńskiej

Wiele tych moich nie wiem? Nie ekonomia jest teraz (trochę czytam publikacji ekonomicznych i tyle) moją pasją i nie w jej zagadnieniach przez lata się specjalizowałem, ale w religioznawstwie, a w tym także w religijnej propagandzie. Żyłem w PRL pamiętam PRL-owską propagandę i dlatego jestem wrażliwy na każdy ideologiczny kit, a jeszcze bardziej gdy jeszcze jest zaślepiony chciwością i brak mu intelektualnej podbudowy. Wydaje mi się, że na naszym forum dla racjonalnych sceptyków jest zjawiskiem wprost żenującym. Warto się pokłócić i podyskutować, ale w oparciu o jakąś tam wiedzę. Na przykład pan Szuro. Nie wiem jakie on ma poglądy, ale wiem, że on wie o czym tu pisze. Jego wypowiedź czyta się z zainteresowaniem.

Namawiam wszystkich do samodzielnego myślenia i samodzielnych ocen.

PS. Idei socjalistycznych się też bać nie należy, ale warto je krytycznie przeanalizować w świetle dotychczasowych doświadczeń. Warto dużo czytać mądrych ludzi o przeróżnych poglądach i zastanawiać się nad ich przemyśleniami, ale ostrożnie - tylko najlepsze - przyjmować jako swoje.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
01-06-2012 20:50 
 Ocena 2 na 2
konserwatysta2 (954 punktów)
>Nie ekonomia jest teraz (trochę czytam publikacji ekonomicznych i tyle) moją pasją i nie w jej zagadnieniach przez lata się specjalizowałem
No właśnie w tym jest problem. Jakikolwiek system podziału bogactwa musi być "ekonomiczny". W przeciwnym razie społeczeństwo upada materialnie choćby nie wiem jak bogate duchowo, "tolerancyjne i zdemokratyzowane".
III RP była budowana przez ludzi nie mających zielonego pojęcia o ekonomii:
prof. Witold Kieżun

W Polsce od roku 1989 buduje się socjalizm, ale oparty jedynie na wybranych elementach wolnego rynku, z którego więcej można wycisnąć niż z gospodarki centralnie sterowanej. Większość realnie zarobionych pieniędzy oddajemy już przecież państwu, urzędników mamy 4 x więcej niż za PRL-u, a prawo ma wielokrotnie więcej regulacji niż za komuny, więc jaki to liberalizm?
Pierwsze biznesy były robione głównie przez nomenklaturę. System ten, wspierany z resztą przez służby specjalne, stworzył mega biznesy powiązane ściśle z władzą i eksploatujące zasoby państwa. Prawo jest robione pod różne grupy interesu.
Czy to jest liberalizm?
28-05-2012 06:46 
 Ocena 2 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>>Złe. Dla mnie i dla większości społeczeństwa.
>>Dlaczego?
>Sprzyja tylko bogatym i dobrze sytuowanym. Państwo w żaden sposób nie pomaga obywatelom, nie ma żadnej ingernencji państwa w życie społeczne i gospodarkę... Dla mnie, umiarkowanego socjalisty, to ohyda.

Dlaczego państwo musi pod przymusem ściągać podatki żeby pomagać innym zamiast zmniejszyć podatki i umożliwić czynić taką dobroczynną działalność ludziom bezpośrednio?

Dlaczego zamiast państwa to Owsiak musi kupować sprzęt medyczny?
Jaza (218 punktów)
Tego problemu nie powinno się w ogóle stawiać, bo jego rozwiązanie jest już od dawna znane. W aspekcie kwestii fundamentalnych wszystko jest tutaj rozstrzygnięte. Fakt, że dużo osób wierzy w zdolności paranormalne wróżek nie implikuje, że jakkolwiek prawdopodobne jest istnienie takich zdolności u wróżek. Liber(...)izm oczywiście jest "lepszy" od socjalizmu w sposób ewidentny.
19-05-2012 14:38 
 Ocena 1 na 5
eloim123 (49 punktów)
>Tego problemu nie powinno się w ogóle stawiać, bo jego rozwiązanie jest już od dawna znane. W aspekcie kwestii fundamentalnych wszystko jest tutaj rozstrzygnięte. Fakt, że dużo osób wierzy w zdolności paranormalne wróżek nie implikuje, że jakkolwiek prawdopodobne jest istnienie takich zdolności u wróżek. Liber(...)izm oczywiście jest "lepszy" od socjalizmu w sposób ewidentny.
Tak jak wiara w cuda jest lepsza od racjonalizmu.
19-05-2012 15:51 
 Ocena 3 na 3
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
> Liber(...)izm oczywiście jest "lepszy" od socjalizmu w sposób ewidentny.

Dlaczego?
19-05-2012 15:42
 Ocena 8 na 10
Andrzej Bogusławski (52295 punktów)
.
>Proponuję używać znaczenia zgodnego z Wikipedią, a nie wypaczonego przez dziennikarzy czy polityków.
Tak, jak z komunizmem. Byli "komuniści" i "prawdziwi komuniści".

>Chciałbym przedyskutować liberalizm i jedno z jego przeciwieńsw.
Tak, to cała dialektyka przeciwieństw.

>Przeciwieństwem liberalizmu niech będzie socjalizm, opieka socjalna, wymuszone zabieranie podatków na opiekę nad słabszymi, zabieranie bogatszym w celu redystrybucji dochodu biedniejszym, duży udział państwa i urzędników w wydatkach społeczeństwa na kształcenie czy leczenie, zamiast płacenia na te rzeczy z prywatnej kieszeni.
W propagandzie wszelkie chwyty są dozwolone, a według Kurskiego "Lud głupi to kupi".

>Liberalizm dla mnie jest dobry. Myślę że jest dobry dla społeczeństwa i pozwala mu szybko się rozwijać.
Cacy! Możemy zobaczyć jego osiągnięcia w Ameryce Południowej.

>Czy jest dobry dla Ciebie? Czy jest dobry dla społeczeństwa?
Każda ideologia/wiara składa się z propagandowego kitu oraz wyznawców. Groźni są zawsze wyznawcy im głębiej wierzą i im bardziej są beneficjantami tym są groźniejsi.

Racjonalizm jest postawą sceptyczną wobec wszelkich ideologii i wszelakich autorytetów. Dla każdego twierdzenia szuka racjonalnej argumentacji, a tu Szanowny Panie, to czym mamy rozmawiać? O tym jak mały Jasio socjalizm i liberalizm sobie wyobraża?
Tylko Wikipedia rozróżnia już różne rodzaje socjalizmu , a miedzy liberalizmem Friedmana, a liberalizmem Rawlsa ja też dostrzegam drobne różnice. Pańska wypowiedź jest Pańskim wyznaniem wiary, a z wiarą nie ma dyskusji. Kontrargumentem dla religijnych przekonań są tylko jeszcze głębsze przekonania, a ja we wszelkie ideologie wątpię. Wiem natomiast, że chciwość obok ideologicznej głupoty doprowadziła do największego zła na świecie.

Miłego dnia.

@@@
.
19-05-2012 16:08 
 Ocena 2 na 4
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Proponuję używać znaczenia zgodnego z Wikipedią, a nie wypaczonego przez dziennikarzy czy polityków.
>Tak, jak z komunizmem. Byli "komuniści" i "prawdziwi komuniści".

Zaproponowałem takie rozumienie, bo nie znam lepszego, ale bardzo chętnie je poznam. Jakie proponujesz?

>>Chciałbym przedyskutować liberalizm i jedno z jego przeciwieńsw.
>Tak, to cała dialektyka przeciwieństw.

Gdzie napisałem, że cała? Przytoczyłem przeciwieństwa po to żeby skupić się na konkretnych aspektach liberalizmu.

>>Przeciwieństwem liberalizmu niech będzie socjalizm, opieka socjalna, wymuszone zabieranie podatków na opiekę nad słabszymi, zabieranie bogatszym w celu redystrybucji dochodu biedniejszym, duży udział państwa i urzędników w wydatkach społeczeństwa na kształcenie czy leczenie, zamiast płacenia na te rzeczy z prywatnej kieszeni.
>W propagandzie wszelkie chwyty są dozwolone, a według Kurskiego "Lud głupi to kupi".

O jakiej propagandzie piszesz? Czy mógłbyś być bardziej rzeczowy w swojej wypowiedzi? Jestem mało domyślny. Za mało wiem, ale chętnie się douczę.

>>Liberalizm dla mnie jest dobry. Myślę że jest dobry dla społeczeństwa i pozwala mu szybko się rozwijać.
>Cacy! Możemy zobaczyć jego osiągnięcia w Ameryce Południowej.

Powtórzę, aby być lepiej zrozumianym.
Liberalizm jest dla mnie dobry. To że jest dla mnie dobry racjonalnie potwierdziłem rozumując logicznie i obserwacją. Myślę, że dlatego że jest dobry dla mnie, to stawiam pod dyskusję ostrożną tezę, żę będzie dobry też dla innych. Który kraj AP proponujesz do sprawdzenia jak działa?

>>Czy jest dobry dla Ciebie? Czy jest dobry dla społeczeństwa?
>Każda ideologia/wiara składa się z propagandowego kitu oraz wyznawców. Groźni są zawsze wyznawcy im głębiej wierzą i im bardziej są beneficjantami tym są groźniejsi.

Zgadzam się z poglądem liberalnym nie na podstawie wiary, ale racjonalnej dedukcji i analizy. Liberalizm ekonomiczny widziałem na własne oczy i działał dobrze czyli prowadził do rozwoju technologicznego i gospodarczego, co ułatwiało życie codzienne. Liberalizm osobisty częściowo jest np w krajach Europejskich i wg mnie prowadzi do rozwoju myśli, zwłaszcza racjonalnej.

> Racjonalizm jest postawą sceptyczną wobec wszelkich ideologii i wszelakich autorytetów. Dla każdego twierdzenia szuka racjonalnej argumentacji, a tu Szanowny Panie, to czym mamy rozmawiać? O tym jak mały Jasio socjalizm i liberalizm sobie wyobraża?

Czekam niecierpliwie na Twoją argumentację.

>Tylko Wikipedia rozróżnia już różne rodzaje socjalizmu , a miedzy liberalizmem Friedmana, a liberalizmem Rawlsa ja też dostrzegam drobne różnice. Pańska wypowiedź jest Pańskim wyznaniem wiary, a z wiarą nie ma dyskusji. Kontrargumentem dla religijnych przekonań są tylko jeszcze głębsze przekonania, a ja we wszelkie ideologie wątpię. Wiem natomiast, że chciwość obok ideologicznej głupoty doprowadziła do największego zła na świecie.

Z tego powodu w pierwszej wiadomości wątku zdefiniowałem liberalizm jako nurt ceniący wolność gospodarczą i osobistą. Gdzie znalazłeś wyznanie wiary? Wydaje mi się, że się zagalopowałeś. Twoja wypowiedź zawiera wiele agresji i założeń. Gdybym miał napisać w Twoim stylu, to ująłbym to tak: "dostrzegam że wierzysz w to że liberalizm jest wyznaniem wiary, Twoja wypowiedź jest wyznaniem wiary w antyliberalizm, wierzysz w to że istnieje byt nazywany największym złem i że doprowadza do niego chciwość, która wg Twojej wiary jest zła".

Dlaczego twierdzisz, że chciwość prowadzi do zła?

Jesteś chciwy?
Chciwość jest dobra czy zła? Relatywnie.
19-05-2012 16:21 
 Ocena 2 na 6
eloim123 (49 punktów)
>Z tego powodu w pierwszej wiadomości wątku zdefiniowałem liberalizm jako nurt ceniący wolność gospodarczą i osobistą.
A co z wolnością do obrotu ludźmi?

>Dlaczego twierdzisz, że chciwość prowadzi do zła?
>Jesteś chciwy?
>Chciwość jest dobra czy zła? Relatywnie.
Zła. E definitione. Może na przykład doprowadzić do śmierci głodowej co trzeciego Irlandczyka i co trzeciego zmusic do emigracji.
19-05-2012 16:52 
 Ocena 3 na 7
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Z tego powodu w pierwszej wiadomości wątku zdefiniowałem liberalizm jako nurt ceniący wolność gospodarczą i osobistą.
>A co z wolnością do obrotu ludźmi?

Jeżeli uzyskasz zgodę "towaru", to jest jego wola.

>>Dlaczego twierdzisz, że chciwość prowadzi do zła?
>>Jesteś chciwy?
>>Chciwość jest dobra czy zła? Relatywnie.
>Zła. E definitione. Może na przykład doprowadzić do śmierci głodowej co trzeciego Irlandczyka i co trzeciego zmusic do emigracji.

To oddaj mi to co masz. Przecież masz więcej niż potrzebujesz. Nie bądź chwiwy. Jestem głodny.
19-05-2012 18:18 
 Ocena 2 na 6
eloim123 (49 punktów)
>>>Z tego powodu w pierwszej wiadomości wątku zdefiniowałem liberalizm jako nurt ceniący wolność gospodarczą i osobistą.
>>A co z wolnością do obrotu ludźmi?
>Jeżeli uzyskasz zgodę "towaru", to jest jego wola.
A niewola za długi?

>>>Dlaczego twierdzisz, że chciwość prowadzi do zła?
>>>Jesteś chciwy?
>>>Chciwość jest dobra czy zła? Relatywnie.
>>Zła. E definitione. Może na przykład doprowadzić do śmierci głodowej co trzeciego Irlandczyka i co trzeciego zmusic do emigracji.
>To oddaj mi to co masz. Przecież masz więcej niż potrzebujesz. Nie bądź chwiwy. Jestem głodny.

Zauważyłem, że poruszasz tematy o któych nie masz pojęcia. Teraz okazuje sie, że używasz pojęć, których nie rozumiesz.
Nie sądziłem, że pisząc, że jesteś chciwy miałeś na myśli to, że pozwolisz komuś z głodu zdechnąć choć masz tyle jedzenia, że nadmiar ci gnije. Tak, jesteś złym człowiekiem. Tacy jak ty sprzedawali zboże, gdy zgniły kartofle i nie było co jeść.
Ja nigdzie nie napisałem, że mam więcej niż potrzebuję. A z tego co mam, opłacam socjal, z którego możesz skorzystać jak będziesz głodny. Nie nazwę cię nierobem.
19-05-2012 19:24 
 Ocena 4 na 8
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>>>Z tego powodu w pierwszej wiadomości wątku zdefiniowałem liberalizm jako nurt ceniący wolność gospodarczą i osobistą.
>>>A co z wolnością do obrotu ludźmi?
>>Jeżeli uzyskasz zgodę "towaru", to jest jego wola.
>A niewola za długi?

Nie mam do końca sprecyzowanego zdania. Po pierwsze nie pożycza się bankrutowi i tutaj wierzyciel powinien ponieść konsekwencje beztroskiego pożyczania. Co do niewoli za długi, to zależy.

>>>>Dlaczego twierdzisz, że chciwość prowadzi do zła?
>>>>Jesteś chciwy?
>>>>Chciwość jest dobra czy zła? Relatywnie.
>>>Zła. E definitione. Może na przykład doprowadzić do śmierci głodowej co trzeciego Irlandczyka i co trzeciego zmusic do emigracji.
>>To oddaj mi to co masz. Przecież masz więcej niż potrzebujesz. Nie bądź chwiwy. Jestem głodny.
>Zauważyłem, że poruszasz tematy o któych nie masz pojęcia. Teraz okazuje sie, że używasz pojęć, których nie rozumiesz.

Masz więcej niż potrzebujesz. Po co Ci to co masz? Rozdaj ubogim. Np mnie. Nie bądź chciwy.

>Nie sądziłem, że pisząc, że jesteś chciwy miałeś na myśli to, że pozwolisz komuś z głodu zdechnąć choć masz tyle jedzenia, że nadmiar ci gnije. Tak, jesteś złym człowiekiem. Tacy jak ty sprzedawali zboże, gdy zgniły kartofle i nie było co jeść.

Ja nie piszę nic o tym co bym robił w stosunku do innych. Jestem chciwy i biedny. Ty nie jesteś chciwy. Daj mi. Niech czyn idzie za słowem.

>Ja nigdzie nie napisałem, że mam więcej niż potrzebuję. A z tego co mam, opłacam socjal, z którego możesz skorzystać jak będziesz głodny. Nie nazwę cię nierobem.

Nie mogę skorzystać. Nie mam wieku emerytalnego i zapewne nie dożyję. Pomóż mi. Nie bądź chciwy.
19-05-2012 17:31 
 Ocena 2 na 6
DyktaFon (9281 punktów)

>>Chciwość jest dobra czy zła? Relatywnie.
>Zła. E definitione. Może na przykład doprowadzić do śmierci głodowej co trzeciego Irlandczyka i co trzeciego zmusic do emigracji.
>
A część z nich (O zgrozo!!!) zmusić do pracy.... To niewiarygodne i z gruntu złe...

Do śmierci głodowej doprowadza głód, nie chciwość... Jakbyśmy trochę mieszali pojęcia... może z głodu?
19-05-2012 20:06 
 Ocena 2 na 6
eloim123 (49 punktów)
>>>Chciwość jest dobra czy zła? Relatywnie.
>>Zła. E definitione. Może na przykład doprowadzić do śmierci głodowej co trzeciego Irlandczyka i co trzeciego zmusic do emigracji.
>>
>A część z nich (O zgrozo!!!) zmusić do pracy.... To niewiarygodne i z gruntu złe...
>Do śmierci głodowej doprowadza głód, nie chciwość... Jakbyśmy trochę mieszali pojęcia... może z głodu?
>
Nie wiesz, o co chodzi, prawda?
19-05-2012 18:28 
 Ocena 3 na 5
Andrzej Bogusławski (52295 punktów)
.
>Zaproponowałem takie rozumienie, bo nie znam lepszego, ale bardzo chętnie je poznam. Jakie proponujesz?
Proponuję nie pisać o tym o czym się nie ma pojęcia.

>Gdzie napisałem, że cała? Przytoczyłem przeciwieństwa po to żeby skupić się na konkretnych aspektach liberalizmu.
A które są te konkretne i jakiego liberalizmu.

>O jakiej propagandzie piszesz?
O takiej jaką Pan tu próbuje uprawiać.

>Czy mógłbyś być bardziej rzeczowy w swojej wypowiedzi?
Dobre wezwanie. Tylko proszę skierować je do siebie.

>Za mało wiem, ale chętnie się douczę.
Są całe biblioteki, a przed wypowiedzą dobrze choć w internecie sprawdzić.

>Powtórzę, aby być lepiej zrozumianym.
>Liberalizm jest dla mnie dobry. To że jest dla mnie dobry racjonalnie potwierdziłem rozumując logicznie i obserwacją. Myślę, że dlatego że jest dobry dla mnie, to stawiam pod dyskusję ostrożną tezę, żę będzie dobry też dla innych. Który kraj AP proponujesz do sprawdzenia jak działa?
Szanowny Panie, ja niczego poza sceptycyzmem nie proponuję. To Pan usiłuje neoliberalną propagandę wciskać i choćby dlatego powinien Pan być do niej merytorycznie przygotowany. Wikipedia Chicago Boys (lata 70. XX wieku, w okresie po puczu w 1973) - grupa ok. 25 chilijskich ekonomistów pracujących w administracji rządu Augusto Pinocheta. Większość z nich studiowało w Szkole Ekonomii na Universidad Católica w Chile oraz na University of Chicago w USA, gdzie uczyli się od Miltona Friedmana i innych przedstawicieli chicagowskiej szkoły ekonomii. Napisali manifest wzywający do natychmiastowej reprywatyzacji państwowych przedsiębiorstw w Chile, znacjonalizowanych wcześniej przez socjalistycznego prezydenta Salvadora Allende. Określenia to ukuła amerykańska prasa.
Wszyscy, którzy trochę interesują się ekonomią wiedzą, że Ameryka Łacińska jest regionem, który boleśnie odczuł piętno zimniej wojny, władzy kręgów wojskowych i wybujałych dążeń jednostek. Po drugiej wojnie światowej przez dziesięciolecia panowały tam reżimy znienawidzonych caudillos i junt wojskowych, najczęściej pod protektoratem Stanów Zjednoczonych. Przeprowadzano tam różne doświadczenia ekonomiczne (i nie tylko). Po Chile najgorszym przykładem doświadczeń na społeczeństwie jest Argentyna . W 1999 roku Międzynarodowy Fundusz Walutowy stawiał ten kraj za wzór dla krajów rozwijających się. W 2001 roku kraj ten zbankrutował m.in. pod wpływem Chicago Boys. Prywatyzowano wszystko co się dało. W latach 1990. Argentyna była modelowym krajem neoliberalnym.

>Zgadzam się z poglądem liberalnym nie na podstawie wiary, ale racjonalnej dedukcji i analizy.
Tym nie potrzeba się chwalić, to widać po wypowiedziach.

>Liberalizm ekonomiczny widziałem na własne oczy i działał dobrze czyli prowadził do rozwoju technologicznego i gospodarczego, co ułatwiało życie codzienne. Liberalizm osobisty częściowo jest np w krajach Europejskich i wg mnie prowadzi do rozwoju myśli, zwłaszcza racjonalnej.
A tu nawet widać spójność w Pańskich wypowiedziach. Najpierw twierdzenia, że nie ma prawdziwego liberalizmu, a później zawłaszczanie sobie osiągnięć socjaldemokratów.

>Czekam niecierpliwie na Twoją argumentację.
Jak mam na to ochotę, to inicjuję wątek, ale najpierw staram się przygotować do tego co chciałbym powiedzieć, a nie gadam tego co mi się zdaje. Tu głównie przeciwko ględzeniu bez przygotowania zaprotestowałem.

>Z tego powodu w pierwszej wiadomości wątku zdefiniowałem liberalizm jako nurt ceniący wolność gospodarczą i osobistą.
Najwyższymi ideami socjalistycznego stylu myślenia są równość i sprawiedliwość społeczna. Za zasadniczy cel działań politycznych socjaliści uważali zmianę systemu społecznego i usunięcie nierówności pomiędzy ludźmi przez uspołecznienie własności oraz sprawiedliwy podział dóbr i dochodów dokonany przez państwo.
Fajne hasełka.

>Gdzie znalazłeś wyznanie wiary?
W całym poście inicjującym wątek. W stwierdzeniu, że liberalizm jest dobry. Jestem na tyle już stary, że pamiętam wyznania wiary komunistów. Proszę zajrzeć gdzieś w bibliotece do Trybuny Ludu. (Oczywiście Panu muszę zaznaczyć, że oni nie neoliberalizm wyznawali.)

>Wydaje mi się, że się zagalopowałeś.
Tak, daje się zauważyć, iż Panu się bardzo dużo rzeczy wydaje.

>Twoja wypowiedź zawiera wiele agresji i założeń.
Tak, zawsze wykazanie bzdur jest agresją, a jakich założeń się Pan doczytał, że wymagam odpowiedzialności za to co się wypisuje? Jeżeli tak, to ma Pan rację.

>Gdybym miał napisać w Twoim stylu, to ująłbym to tak: "dostrzegam że wierzysz w to że liberalizm jest wyznaniem wiary,
Gdyby Pan zechciał kiedykolwiek zacząć pisać w moim stylu, to przed tym musiałby Pan wiele przeczytać i przemyśleć, a później zacząć się zastanawiać nad tym co chcę napisać.

>Twoja wypowiedź jest wyznaniem wiary w antyliberalizm, wierzysz w to że istnieje byt nazywany największym złem i że doprowadza do niego chciwość, która wg Twojej wiary jest zła".
Widać jak dużo potrafił Pan z mojej wypowiedzi zrozumieć.

>Dlaczego twierdzisz, że chciwość prowadzi do zła?
Z literatury naukowej, pięknej oraz obserwacji rzeczywistości.

>Jesteś chciwy?
Zawsze byłem! Na wiedzę i na ciekawe życie. Jako tako udało się!

>Chciwość jest dobra czy zła? Relatywnie.
Zdecydowanie relatywnie. Punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia.

Miłego dnia.

@@@
.
19-05-2012 19:16 
 Ocena 3 na 5
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Zaproponowałem takie rozumienie, bo nie znam lepszego, ale bardzo chętnie je poznam. Jakie proponujesz?
>Proponuję nie pisać o tym o czym się nie ma pojęcia.

Zatem nie będę oczekiwał odpowiedzi.

>>Gdzie napisałem, że cała? Przytoczyłem przeciwieństwa po to żeby skupić się na konkretnych aspektach liberalizmu.
>A które są te konkretne i jakiego liberalizmu.

Takiego jak przedstawiłem na początku. Możesz też wybrać sobie poszczególnie i odnieść się do nich.

>>O jakiej propagandzie piszesz?
>O takiej jaką Pan tu próbuje uprawiać.

To znaczy jakiej?

>>Czy mógłbyś być bardziej rzeczowy w swojej wypowiedzi?
>Dobre wezwanie. Tylko proszę skierować je do siebie.

Najpierw Ty.

>>Za mało wiem, ale chętnie się douczę.
>Są całe biblioteki, a przed wypowiedzą dobrze choć w internecie sprawdzić.

Co sprawdzić?

> grupa ok. 25 chilijskich ekonomistów pracujących w administracji rządu

Zapomniałeś, że wcześniej przez trzy lata rządzili ekstremalni komuniści i socjaliści.
W 1973 nie wprowadzono pełnego liberalizmu, tylko gospodarczy. Za to w kwestiach politycznych były rządy wojskowych i delegalizacja partii.
Lewica doszła do władzy dopiero ok. 2000 roku.
Nie za bardzo wiem co chcesz udowodnić pisaniem o Chile.

> doświadczeń na społeczeństwie jest Argentyna . W 1999 roku Międzynarodowy Fundusz Walutowy stawiał ten kraj za wzór dla krajów rozwijających się. W 2001 roku kraj ten zbankrutował m.in. pod wpływem Chicago Boys. Prywatyzowano wszystko co się dało. W latach 1990. Argentyna była modelowym krajem neoliberalnym.

Plan Tablita w 1979, Plan Austral w 1985, Plan Primavera w 1988, Plan Bunge y Born w 1989 i Plan Bonex w 1990 zadłużyły Argentynę po uszy. Jak rozumiem zadłużanie i rozbuchane wydatki rządowe uważasz to za przejaw liberalizmu?


>>Zgadzam się z poglądem liberalnym nie na podstawie wiary, ale racjonalnej dedukcji i analizy.
>Tym nie potrzeba się chwalić, to widać po wypowiedziach.

Patrz wyżej.

>A tu nawet widać spójność w Pańskich wypowiedziach. Najpierw twierdzenia, że nie ma prawdziwego liberalizmu, a później zawłaszczanie sobie osiągnięć socjaldemokratów.

Socjaldemokratów? Wszystko jasne.

>Najwyższymi ideami socjalistycznego stylu myślenia są równość i sprawiedliwość społeczna. Za zasadniczy cel działań politycznych socjaliści uważali zmianę systemu społecznego i usunięcie nierówności pomiędzy ludźmi przez uspołecznienie własności oraz sprawiedliwy podział dóbr i dochodów dokonany przez państwo.
>Fajne hasełka.
>>Gdzie znalazłeś wyznanie wiary?
>W całym poście inicjującym wątek. W stwierdzeniu, że liberalizm jest dobry. Jestem na tyle już stary, że pamiętam wyznania wiary komunistów. Proszę zajrzeć gdzieś w bibliotece do Trybuny Ludu. (Oczywiście Panu muszę zaznaczyć, że oni nie neoliberalizm wyznawali.)

Ty wierzysz w " osiągnięcia socjaldemokratów". Słyszałem o tej religii.

>>Wydaje mi się, że się zagalopowałeś.
>Tak, daje się zauważyć, iż Panu się bardzo dużo rzeczy wydaje.

Jestem sceptyczny, omylny i otwarty na argumenty. Szkoda że nie dostarczyłeś żadnego.

>>Twoja wypowiedź zawiera wiele agresji i założeń.
>Tak, zawsze wykazanie bzdur jest agresją, a jakich założeń się Pan doczytał, że wymagam odpowiedzialności za to co się wypisuje? Jeżeli tak, to ma Pan rację.
>>Gdybym miał napisać w Twoim stylu, to ująłbym to tak: "dostrzegam że wierzysz w to że liberalizm jest wyznaniem wiary,
>Gdyby Pan zechciał kiedykolwiek zacząć pisać w moim stylu, to przed tym musiałby Pan wiele przeczytać i przemyśleć, a później zacząć się zastanawiać nad tym co chcę napisać.
>>Twoja wypowiedź jest wyznaniem wiary w antyliberalizm, wierzysz w to że istnieje byt nazywany największym złem i że doprowadza do niego chciwość, która wg Twojej wiary jest zła".
>Widać jak dużo potrafił Pan z mojej wypowiedzi zrozumieć.
>>Dlaczego twierdzisz, że chciwość prowadzi do zła?
>Z literatury naukowej, pięknej oraz obserwacji rzeczywistości.

Uzasadnij dlaczego chciwość jest zła.

>>Jesteś chciwy?
>Zawsze byłem! Na wiedzę i na ciekawe życie. Jako tako udało się!

A na pieniądze?

>>Chciwość jest dobra czy zła? Relatywnie.
>Zdecydowanie relatywnie. Punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia.

Nie odpowiedziałeś na pytanie. Dobra czy zła?
19-05-2012 20:11 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52295 punktów)
.
>Zatem nie będę oczekiwał odpowiedzi.

>Takiego jak przedstawiłem na początku. Możesz też wybrać sobie poszczególnie i odnieść się do nich.

>To znaczy jakiej?

>Najpierw Ty.

>Co sprawdzić?

>W 1973 nie wprowadzono pełnego liberalizmu, tylko gospodarczy. Za to w kwestiach politycznych były rządy wojskowych i delegalizacja partii.

>Lewica doszła do władzy dopiero ok. 2000 roku.

>Nie za bardzo wiem co chcesz udowodnić pisaniem o Chile.

>Plan Tablita w 1979, Plan Austral w 1985, Plan Primavera w 1988, Plan Bunge y Born w 1989 i Plan Bonex w 1990 zadłużyły Argentynę po uszy. Jak rozumiem zadłużanie i rozbuchane wydatki rządowe uważasz to za przejaw liberalizmu?

>Patrz wyżej.

>Socjaldemokratów? Wszystko jasne.

>Ty wierzysz w " osiągnięcia socjaldemokratów". Słyszałem o tej religii.

>Jestem sceptyczny, omylny i otwarty na argumenty. Szkoda że nie dostarczyłeś żadnego.

>A na pieniądze?

>Nie odpowiedziałeś na pytanie. Dobra czy zła?
Powiedziałem już tu wszystko co chciałem powiedzieć i sądzę, że inteligentny czytelnik to zrozumiał, a o czym miałbym z Szanownym Panem rozmawiać i na jakim poziomie merytorycznym i kulturalnym byłaby to rozmowa?
Tak, że dobrze Szanowny Pan zauważył "Zatem nie będę oczekiwał odpowiedzi".

Nikt nas nie skompromituje bardziej, niż uczynimy to sami.

Miłego dnia.

@@@
.
19-05-2012 20:17 
 Ocena 4 na 6
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Powiedziałem już tu wszystko co chciałem powiedzieć i sądzę, że inteligentny czytelnik to zrozumiał, a o czym miałbym z Szanownym Panem rozmawiać i na jakim poziomie merytorycznym i kulturalnym byłaby to rozmowa?

Powiedziałeś wszystko co chciałeś, zupełnie nie używając argumentów.
Gratulacje!
20-05-2012 22:15 
 Ocena 1 na 3
Sylwek (15472 punktów)

>Zapomniałeś, że wcześniej przez trzy lata rządzili ekstremalni komuniści i socjaliści.

Ty chyba na głowę upadłeś.
20-05-2012 23:35 
 Ocena 1 na 3
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Zapomniałeś, że wcześniej przez trzy lata rządzili ekstremalni komuniści i socjaliści.
>Ty chyba na głowę upadłeś.

Stawiasz nową tezę?
Może najpierw odnieś się do faktu, który podałem?
19-05-2012 19:19 
 Ocena 2 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Z tego powodu w pierwszej wiadomości wątku zdefiniowałem liberalizm jako nurt ceniący wolność gospodarczą i osobistą.
>Najwyższymi ideami socjalistycznego stylu myślenia są równość i sprawiedliwość społeczna. Za zasadniczy cel działań politycznych socjaliści uważali zmianę systemu społecznego i usunięcie nierówności pomiędzy ludźmi przez uspołecznienie własności oraz sprawiedliwy podział dóbr i dochodów dokonany przez państwo.
>Fajne hasełka.

Naprawdę nie dostrzegasz różnicy między wolnością, a równością (w dół) i sprawiedliwością społeczną?
Czym sprawiedliwość społeczna różni się od sprawiedliwości?
Andrzej Bogusławski (52295 punktów)
.
>Z tego powodu w pierwszej wiadomości wątku zdefiniowałem liberalizm jako nurt ceniący wolność gospodarczą i osobistą.
Najwyższymi ideami socjalistycznego stylu myślenia są równość i sprawiedliwość społeczna. Za zasadniczy cel działań politycznych socjaliści uważali zmianę systemu społecznego i usunięcie nierówności pomiędzy ludźmi przez uspołecznienie własności oraz sprawiedliwy podział dóbr i dochodów dokonany przez państwo.
>>>> Fajne hasełka.
>Naprawdę nie dostrzegasz różnicy między wolnością, a równością (w dół) i sprawiedliwością społeczną?
>Czym sprawiedliwość społeczna różni się od sprawiedliwości?
Wielce Szanowny Panie, zdecydowanie rozróżniam racjonalny sceptycyzm od wiary oraz mądrość od głupoty. Dlatego na żadne hasełka nikt mnie nie nabierze.
A na żadne huki i pohukiwania też wziąć się nie dam.

Miłego dnia.

@@@
.
19-05-2012 20:26 
 Ocena 3 na 5
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>.
>>Z tego powodu w pierwszej wiadomości wątku zdefiniowałem liberalizm jako nurt ceniący wolność gospodarczą i osobistą.
>Najwyższymi ideami socjalistycznego stylu myślenia są równość i sprawiedliwość społeczna. Za zasadniczy cel działań politycznych socjaliści uważali zmianę systemu społecznego i usunięcie nierówności pomiędzy ludźmi przez uspołecznienie własności oraz sprawiedliwy podział dóbr i dochodów dokonany przez państwo.
>>>>> Fajne hasełka.>Naprawdę nie dostrzegasz różnicy między wolnością, a równością (w dół) i sprawiedliwością społeczną?
>>Czym sprawiedliwość społeczna różni się od sprawiedliwości?
>Wielce Szanowny Panie, zdecydowanie rozróżniam racjonalny sceptycyzm od wiary oraz mądrość od głupoty. Dlatego na żadne hasełka nikt mnie nie nabierze.
>A na żadne huki i pohukiwania też wziąć się nie dam.

Liberalizm to rzeczywista wolność gospodarcza (Singapur) i wolność osobista (trochę Szwajcaria).

Socjalizm promuje równość. W praktyce okazuje się to równaniem w dół (ZSRR i kraje socjalistyczne).
Socjalizm to sprawiedliwość społeczna. Polega to na tym, że społeczeństwo zmusza mnie do płacenia na to, co polityk uzna za stosowne. Zabierają wszystkim po równo i dają sobie. W ten sposób zabierają więcej od tych, co próbują robić więcej i mniej od tych co próbują robić mniej. Na tym polega "sprawiedliwy" podział dóbr dokonywany przez państwo. Jak to wygląda w praktyce, to jeszcze pamiętamy. Trwa to zresztą do dziś co widać choćby po tym, że państwo zabiera wszystkim składki emerytalne, ale mundurowym daje emeryturę 30 lat przed zwykłymi obywatelami.

Sprawiedliwość społeczna.
19-05-2012 16:42 
 0 na 4
wacus47 (666 punktów)
>.
>>...

A coś od siebie? odnoszę od pewnego czasu wrażenie, że w swoich postach nie piszę Pan nic o swoim zdaniu na jakiś temat lub nie podaję jakiegokolwiek rozwiązania omawianego problemu. Ja rozumiem, że pisanie postów zawierających jedynie uszczypliwości na temat innych dyskutantów, wmawianie im dziecka w brzuch i ciągłe mówienie o tym czym racjonalizm jest lub nie jest,jest zdecydowanie mniej wymagające, ale może jednak postara się Pan zawrzeć w swych odpowiedziach PAŃSKIE zdanie na dany temat?
19-05-2012 16:53 
 Ocena 2 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>.
>>>...
>A coś od siebie? odnoszę od pewnego czasu wrażenie, że w swoich postach nie piszę Pan nic o swoim zdaniu na jakiś temat lub nie podaję jakiegokolwiek rozwiązania omawianego problemu. Ja rozumiem, że pisanie postów zawierających jedynie uszczypliwości na temat innych dyskutantów, wmawianie im dziecka w brzuch i ciągłe mówienie o tym czym racjonalizm jest lub nie jest,jest zdecydowanie mniej wymagające, ale może jednak postara się Pan zawrzeć w swych odpowiedziach PAŃSKIE zdanie na dany temat?
>

Nikt mnie nie pytał, to co mam mówić? Nie mam misji.
Zapytaj o moje zdanie na jakiś temat lub o rozwiązanie problemu. Czekam.
19-05-2012 17:00 
 Ocena 1 na 1
wacus47 (666 punktów)
>>>.
>>>>...
>>A coś od siebie? odnoszę od pewnego czasu wrażenie, że w swoich postach nie piszę Pan nic o swoim zdaniu na jakiś temat lub nie podaję jakiegokolwiek rozwiązania omawianego problemu. Ja rozumiem, że pisanie postów zawierających jedynie uszczypliwości na temat innych dyskutantów, wmawianie im dziecka w brzuch i ciągłe mówienie o tym czym racjonalizm jest lub nie jest,jest zdecydowanie mniej wymagające, ale może jednak postara się Pan zawrzeć w swych odpowiedziach PAŃSKIE zdanie na dany temat?
>>
>Zapytaj o moje zdanie na jakiś temat lub o rozwiązanie problemu. Czekam.

Hmmm? Mój post był skierowany do Pana Bogusławskiego nie do Ciebie .
A co liberalizmu. Oczywiście zgadzam się z Tobą. Moim zdaniem jest to optymalny system pozwalający na szybki rozwój i bogacenie się społeczeństwa. Dobrym potwierdzeniem tego faktu jest silna korelacja dodatnia pomiędzy państwami o liberalnej gospodarce (stopień zliberalizowanie mierzony wskaźnikiem IEF) i państwami o wysokim PKB pc. Wiem, że istnieje również korelacja IEF i HDI jednak jest ona słabsza ( na ile słabsza to musiałbym już policzyć w excelu).
19-05-2012 18:24 
 Ocena 2 na 4
Andrzej Bogusławski (52295 punktów)
.
>A coś od siebie? odnoszę od pewnego czasu wrażenie, że w swoich postach nie piszę Pan nic o swoim zdaniu na jakiś temat lub nie podaję jakiegokolwiek rozwiązania omawianego problemu.
Czy tu mam napisać swoje wrażenie jakie odnoszę czytając Pańskie posty. Czy tylko postawić Panu minusa. Jeżeli jest Pan pewien, że potrafi Pan zrozumieć to o czym piszę w swoich wypowiedziach i ma Pan w nich coś sensownego do powiedzenia, to zapraszam do merytorycznych dyskusji.

>Ja rozumiem, że pisanie postów zawierających jedynie uszczypliwości na temat innych dyskutantów, wmawianie im dziecka w brzuch i ciągłe mówienie o tym czym racjonalizm jest lub nie jest,jest zdecydowanie mniej wymagające, ale może jednak postara się Pan zawrzeć w swych odpowiedziach PAŃSKIE zdanie na dany temat?
Moim zasadniczym zdaniem jest aby wiedzieć o czym się mówi, a nie pieprzyć co się komuś zdaje. Jestem wprost uczulony na głupotę i może nareszcie wszedłby Pan w jakiś merytoryczny spór ze mną zamiast wstawiania mi minusów i takich jak tu niemerytorycznych prztyczków. Niech Pan siebie przeczyta - co mądrego Pan tu powiedział. Zresztą przeglądałem i inne Pańskie wypowiedzi. Niczego nie znalazłem. Może Pan coś mądrego mi zalinkuje, albo coś napisze.

Miłego dnia.

@@@
.
>
19-05-2012 19:03 
 Ocena 3 na 3
wacus47 (666 punktów)
>.
>>

>Miłego dnia.
>@@@
>.
>>

Na dobry początek proponuje, aby wytłumaczył Pan (jako przeciwnik liberalizmu gospodarczego) jak to się dzieje, że kraje o najbardziej zliberalizowanej gospodarce są jednocześnie tymi najbogatszymi? Jako miernik stopnia liberalizacji proponuje wskaźnik opracowany przez Heritage - IEF. Jeśli uzna Pan go za nieobiektywny proszę podać inny, lepszy.
ranking IEF :
www.heritage.org/index/
19-05-2012 19:58 
 Ocena 1 na 3
Andrzej Bogusławski (52295 punktów)
.
>Na dobry początek proponuje, aby wytłumaczył Pan (jako przeciwnik liberalizmu gospodarczego) jak to się dzieje, że kraje o najbardziej zliberalizowanej gospodarce są jednocześnie tymi najbogatszymi?
To ma być ten merytoryczny głos w dyskusji?
Na początek mam zdać egzamin przed Panem Profesorem Wacusem.
A gdyby mnie bardziej niż bogactwo interesował Human Development Index, gdyż za ważniejsze od bogactwa uważał bym możliwość samorealizacji się przez większość?

Po pierwsze, to gdzie Pan przeczytał, że jestem przeciwnikiem liberalizmu, gdy ja tu wielokrotnie określałem się socjalliberałem.
Po drugie, to jestem zdecydowanym przeciwnikiem religii wszelakich i nie chodzi mi tu tyle o przedmiot wiary, co o wierzących.

W tym wątku przeciwstawiłem się tylko stosowaniu ideologicznych epitetów, zamiast merytorycznych argumentów.

W dyskusji, Wielce Szanowny Panie, zanim zabierze się głos, to trzeba zrozumieć co mówili poprzednicy, a szczególnie ten do którego się odnosimy.

Proszę Szanownego Pana, gdy chce Pan podyskutować niech Pan zainicjuje wątek, a wówczas ci którzy będą chcieli z Panem porozmawiać, to się włączą. Najpierw prowadzi się wykłady, a później egzaminuje, a jak na razie w naszych rozmowach to tylko się Pan wykłada.

Miłego dnia.

@@@
.
19-05-2012 20:15 
 Ocena 3 na 5
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>A gdyby mnie bardziej niż bogactwo interesował Human Development Index, gdyż za ważniejsze od bogactwa uważał bym możliwość samorealizacji się przez większość?

Rzeczywiście. Czyli do oceny musimy ustalić wg jakiego kryterium.
Jakie kryteria proponujesz?
HDI jest bardzo dobre. Nie wiem czym chcesz mierzyć możliwość samorealizacji przez większość np w przypadku kiedy większość chce być dyktatorami? Przecież to będzie co najwyżej subiektywne postrzeganie siebie. Ciężko porównać tutaj różne kultury i to jak ta wpływa na poczucie samorealizacji.
Proponuję dorzucić mimo wszystko dochód nominalny wyrażony w wymienialnej walucie, dochód wyrażony w sile nabywczej koszyka dóbr i usług. Ilość wynalazków i odkryć naukowych w przeliczeniu na ilość populacji. Śmiertelność niemowląt. Długość życia.

Pomyślałeś, że w możliwości samorealizacji wygrać mogą osoby duchowne? To nie żart.

> Po pierwsze, to gdzie Pan przeczytał, że jestem przeciwnikiem liberalizmu, gdy ja tu wielokrotnie określałem się socjalliberałem.

Podaj Twoją definicję socjalliberalizmu.

> Po drugie, to jestem zdecydowanym przeciwnikiem religii wszelakich i nie chodzi mi tu tyle o przedmiot wiary, co o wierzących.

Co z wierzącymi w socjalliberalizm? Klątwa?
19-05-2012 20:17 
 Ocena 1 na 3
wacus47 (666 punktów)
>.
>>Na dobry początek proponuje, aby wytłumaczył Pan (jako przeciwnik liberalizmu gospodarczego) jak to się dzieje, że kraje o najbardziej zliberalizowanej gospodarce są jednocześnie tymi najbogatszymi?
>To ma być ten merytoryczny głos w dyskusji?
>Na początek mam zdać egzamin przed Panem Profesorem Wacusem.
>A gdyby mnie bardziej niż bogactwo interesował Human Development Index, gdyż za ważniejsze od bogactwa uważał bym możliwość samorealizacji się przez większość?

Ależ proszę bardzo Wystarczy, że policzy Pan korelację między HDI i IEF. Jeśli okaże się nieistotna statystycznie, to dowiedzie Pan że poziom zliberalizowania gospodarki nie ma wpływu na poziom samorealizacji większości i jakość ich życia (bo raczej to mierzy HDI aniżeli samorealizację).
Pozdrawiam.
Czarna_Żarówka (8 punktów)
Liberalizm w przeciwieństwie do socjalizmu nie zaspokaja popędu religijnego. Nie ma w nim boga-ojca-państwa które wytrze nosek, sypnie manną z niebios, utuli w kojącym ubezwłasnowolnieniu.

Na zanik owego popędu się nie zanosi, co najwyżej będzie się on kanalizował innymi drogami.

Tak naprawdę to wolność interesuje masy w wyłącznie jako czysty abstrakt o którym można od czasu do czasu pogadać, w sztuce wykorzystać, w praktyce wolą jednak bezpieczna wegetację.
20-05-2012 02:15 
 Ocena 1 na 3
Lizergus (691 punktów)
>Liberalizm w przeciwieństwie do socjalizmu nie zaspokaja popędu religijnego.
Z tego co widziałem, to u niektórych bardzo dobrze zaspokaja.
>Tak naprawdę to wolność interesuje masy w wyłącznie jako czysty abstrakt o którym można od czasu do czasu pogadać, w sztuce wykorzystać, w praktyce wolą jednak bezpieczna wegetację.
No to jako część masy trochę sobie pogadałeś o tej "wolności".
deili (1140 punktów)
Pomiędzy neoliberalizmem i socjalizmem jest jeszcze normalność, i nie widzę powodów by popadać ze skrajności w skrajność, wolę pozostać gdzieś po środku.
20-05-2012 08:55 
 Ocena 8 na 8
Andrzej Bogusławski (52295 punktów)
.
>Pomiędzy neoliberalizmem i socjalizmem jest jeszcze normalność, i nie widzę powodów by popadać ze skrajności w skrajność, wolę pozostać gdzieś po środku.
Sceptycyzm i pragmatyzm to najlepsze postawy wobec wszelakich ideologii.
Agresja polskich neoliberałów jest zrozumiała, gdyż ta religia poniosła już w świecie całkowitą porażkę. Dotarło to już i do polskich ekonomistów i publicznie bronią jej tylko jej kapłani (np. Balcerowicz, Gwiazdowski) oraz różne nicki na otwartych forach. Ciekawą ekonomiczną refleksję nad Polską można przeczytać np. u Bożyka: [Załącznik]
Opisuje on też w swojej wypowiedzi światową historię bronionej tu ideologii. Warto poczytać:
Nowa polityka ekonomiczna stała się wkrótce nową ideologią, zyskującą szerokie poparcie nie tylko profesjonalnych finansistów lecz także tzw. "zwykłych zjadaczy chleba". W przeciwieństwie do poprzedniej polityki gospodarczej opartej na keynesizmie, nowa polityka ekonomiczna nazwana neoliberalizmem, okazała się ława do zrozumienia. Takie jej elementy, jak: pełna swoboda działalności gospodarczej, prymat własności prywatnej, minimalizacja podatków, ograniczenie do minimum ingerencji państwa w gospodarkę szybko zdobyły poklask nie tylko prywatnych przedsiębiorców lecz także środków masowego przekazu. Co więcej, oparciu na tej doktrynie polityki ekonomicznej towarzyszyła istna rewolucja w ośrodkach akademickich niemal całego świata, które zgodnym chórem poparły ją jako jedynie słuszną. Francis Fukuyama ogłosił ją nawet jako doktrynę wszechczasów.......

Pozdrawiam.

@@@
.
Selanos (12869 punktów)
Czy jest dobry dla mnie? Jak sam Pan napisał, wszystko zależy od moich decyzji, mam nadzieję, że byłyby dobre. Społeczeństwo? Nasze, polskie? Z tym mam problem, bo możemy różnie definiować co oznacza "dobre" a co "złe". Ja uważam, że liberalizm, libertarianizm czy inne pokrewne dla polskiego społeczeństwa byłyby doskonałe. Jedni mogliby się wybić, a różnej maści homo sovieticus i ludzie żyjący z istniejącej biurokracji może nauczyliby się myśleć. Ktoś zatroskany o ludzi nieprzystosowanych do życia, mógłby oczywiście powiedzieć, że liberalizm to tragedia, bo ci wszyscy ludzie po prostu by sobie nie poradzili, albo minęłoby sporo czasu zanim zaczęliby sobie radzić.

Nie rozumiem, dlaczego urzędnik decyduje nie tylko o tym jak mam wydawać pieniądze, ale też o tym, jak buduję dom, wychowuję dzieci, jakie mam uzależnienia, co jem, jakie drzewko wytnę w ogrodzie, albo czy zapnę pasy. O ilości informacji do jakich mają dostęp urzędnicy szkoda wspominać.

Moje życie, moje sprawa.
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Przeciwieństwem liberalizmu niech będzie socjalizm,

Pozwolę sobie sławny niegdyś tekst Kołakowskiego przywołać.
Nie, żebym się z nim w całości zgadzał - wszystko tu jest do dyskusji, jednak dowodzi on, że myślenie liberalne z myśleniem socjalistycznym daje się bez Wielkich Zgrzytów pożenić.


Jezus spojrzał się łaskawie na mnie i powiedział mi, że jest przez dzieci ciężko obrażany. (św. Faustyna)
20-05-2012 09:28
 Ocena 6 na 10
Grimar (1210 punktów)

>Czy jest dobry dla Ciebie? Czy jest dobry dla społeczeństwa?
>

Neoliberalizm (a szczególnie w wariancie libertariańskim) zdaje się błędny i szkodliwy. Nie da się w komentarzu całej krytyki wyczerpać, więc tylko ją zarysuję. Będzie mi chodzić głównie o neoliberalną ekonomię.
Najbardziej zadziwiająca jest wiara w samoregulację niczym nieograniczonego wolnego ryneku i stojące za tym przekonanie o racjonalności jednostek podejmujących decyzję. Libertarianizm redukuje złożoną rzeczywistość do prostych elementów, którymi na mocy "zdrowego rozsądku" (to mu zostało, bo nie istnieje i nigdy nie istniało państwo libertariańskie) sobie dalej prężnie żongluje. Bierze w nawias wszystkie czynniki nieracjonalne, takie jak emocje, zabobony, uwarunkowania kulturowe, wypadki losowe etc, które mają bardzo duży wpływ na podejmowanie decyzji. Umrze mi ciotka i nie dokonam tej korzystnej transakcji, albo nie zmienię pracy na lepiej płatną, bo lubię swoją robotę i ludzi którymi pracuję. A więc libertarianizm pozostaje uproszczonym modelem, który nie jest tożsamy z rzeczywistością.

Co do samoregulacji: nawet przyjmując, że jednostki są stricte racjonalne, to i tak nie będzie ona działać. Gdyby znieść wszystkie ograniczenia w kapitalizmie, nierówność społeczna zaczęła by wzrastać w szybkim tempie, ponieważ każdy posiada inny kapitał początkowy, jeden ma 100 zł, drugi 1000000 zł. Szybko monopolowe wykończyłyby drobne przedsiębiorstwa, ponieważ mają większe możliwości. Na końcu znowu mielibyśmy podział na arystokrację i resztę świata. Szybki powrót do stanu natury.

Ponadto libertarianizm prowadzić musi do anarchii. Skoro można zapytać: "jakim prawem muszę składać się na pomoc dla ubogich? To ogranicza moją wolność", to dlaczego też nie zapytać: "Jakim prawem mam składać się na służby porządkowe. Skoro ktoś został okradziony, to mógł się wcześniej zrzeszyć w jakiejś prywatnej firmie ochroniarskiej i płacić tam składki. Dlaczego ja mam się składać na niego? To ogranicza moją wolność". Jakie anarchia rodzi problemy, to już każdy wie. I wraz z absolutną prywatą bierze się wiele innych śmiesznostko-ciekawostek, np. jak egzekwować prywatne chodniki, jak ma poruszać się po klatce schodowej sąsiad, który prawem swej wolności nie dorzucił się do jej remontu. Nie mówiąc już o traktowaniu dzieci jako własności w libertarianizmie.

Kontrola wszystkiego co się rusza przez państwo nie jest dobra, ale przeciwny biegun - całkowita anarchia rynkowa - też jest do d...y
21-05-2012 09:07 
 Ocena-1 na 3
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Czy jest dobry dla Ciebie? Czy jest dobry dla społeczeństwa?
>>
>Neoliberalizm (a szczególnie w wariancie libertariańskim) zdaje się błędny i szkodliwy. Nie da się w komentarzu całej krytyki wyczerpać, więc tylko ją zarysuję. Będzie mi chodzić głównie o neoliberalną ekonomię.
>Najbardziej zadziwiająca jest wiara w samoregulację niczym nieograniczonego wolnego ryneku i stojące za tym przekonanie o racjonalności jednostek podejmujących decyzję. Libertarianizm redukuje złożoną rzeczywistość do

Czym ograniczać wolny rynek? Kto i na jakiej podstawie ma podejmować decyzję? Wg jakich zasad? Jaki system proponujesz? Skrytykowałeś, ale to tak jakbyś krytykował życie z tego powodu, że kończy się śmiercią.

>Co do samoregulacji: nawet przyjmując, że jednostki są stricte racjonalne, to i tak nie będzie ona działać. Gdyby znieść wszystkie ograniczenia w kapitalizmie, nierówność społeczna zaczęła by wzrastać w szybkim tempie, ponieważ każdy posiada inny kapitał początkowy, jeden ma 100 zł, drugi 1000000 zł. Szybko monopolowe wykończyłyby drobne przedsiębiorstwa, ponieważ mają większe możliwości. Na końcu znowu mielibyśmy podział na arystokrację i resztę świata. Szybki powrót do stanu natury.

Dlaczego zakładasz że liberalizm jest stanem braku równowagi? Jaki system posiada równowagę, która nie doprowadzi do skrajności? Jaki system nie ma wad większych od tych, które wymieniłeś?
Wiesz że są biznesy, które nie mają korzyści ze skali i działają lepiej kiedy są małe?

> Ponadto libertarianizm prowadzić musi do anarchii. Skoro można zapytać: "jakim prawem muszę składać się na pomoc dla ubogich? To ogranicza moją wolność", to dlaczego też nie zapytać: "Jakim prawem mam składać się na służby porządkowe. Skoro ktoś został okradziony, to mógł się wcześniej zrzeszyć w jakiejś prywatnej firmie ochroniarskiej i płacić tam składki. Dlaczego ja mam się składać na niego? To ogranicza moją wolność". Jakie anarchia rodzi problemy, to już każdy wie. I wraz z absolutną prywatą bierze się wiele innych śmiesznostko-

Dobrowolna pomoc dla ubogich jest skuteczniejsza od państwowej. Nie słyszałem żeby państwo Polskie budowało szkoły w Afryce, a prywatne organizacje owszem.
Służby porządkowe juz się robią prywatne. Coraz częściej musisz mieć ochroniarza, bo policja i tak nie przyjedzie. Jak widać to działa. W praktyce ochrona mienia polega często na wynajęciu monitoringu prywatnej firmy ochroniarskiej i ubezpieczenia w prywatnej firmie ubezpieczeniowej. Rola państwa jest minimalizowana.

> ciekawostek, np. jak egzekwować prywatne chodniki, jak ma poruszać się po klatce schodowej sąsiad, który

Prywatne chodniki już istnieją. Możemy sobie wyobrazić skrajną sytuację, gdzie całe miasto jest prywatne i nikt nigdzie nie może chodzić. Doprowadzi to do szybkiego upadku. Takie sytuacje są już teraz powszechne w naszym kraju. Występują konflikty sąsiedzkie na tle służebności drogi itp. Z tym że nie widać tych znacznie powszechniejszych, gdzie sąsiedzi się dogadali bez udziału kamer i dziennikarzy.
Prywatni właściciele mogą się porozumieć co do współużytkowania części wspólnych i będzie można swobodnie chodzić. Przykładem z życia jest wspólne przejście i korytarz pomiędzy domami towarowymi. To jest w ich interesie, żeby to zrobili. Nie widzę tutaj żadnej przewagi decyzji urzędniczej nad dogadaniem się właścicieli.

> prawem swej wolności nie dorzucił się do jej remontu.

Sąsiad ma swoje mieszkanie i nie musi użytkować klatki schodowej. Jeżeli nie dorzuci się do remontu, to wydzielić mu jego część, postawić ścianę i niech nie wychodzi. Mnie by to zupełnie nie przeszkadzało. Gdybym to ja był tym sąsiadem, to być może przemyślałbym sprawę zanim zamurują mi drzwi. Jeden mieszkaniec ma tylko udział w części wspólnej. Może się go zrzec, sprzedać lub stosować się do głosowania większości. Nie ma obowiązku użytkowania klatki. Nie pasują mu warunki, to niech nie używa.

> Nie mówiąc już o traktowaniu dzieci jako własności w libertarianizmie.

O czym Ty mówisz? Nie rozumiem tego. Chodzi Ci o wpływ na edukację?

> Kontrola wszystkiego co się rusza przez państwo nie jest dobra, ale przeciwny biegun - całkowita anarchia rynkowa - też jest do d...y

Łatwo jest znaleźć wiele przykładów całkowitej kontroli przez państwo.
Znajdź mi jeden przykład całkowitej anarchii do jakiej doprowadził liberalizm!
21-05-2012 13:58 
 Ocena 5 na 7
Grimar (1210 punktów)

>Czym ograniczać wolny rynek? Kto i na jakiej podstawie ma podejmować decyzję? Wg jakich zasad? Jaki system proponujesz? Skrytykowałeś, ale to tak jakbyś krytykował życie z tego powodu, że kończy się śmiercią.

Nie mam cudownej recepty, trzeba się skupić na jakiejś redystrubucji, żeby potentaci nie wchłoneli całego rynku, np. podatek Tobina od spekulacji, zakaz zmów cenowych, gwarancję najmniejszej krajowej wypłaty, podatek "janosikowy" czy powszechny dostęp do edukacji, dotacje bądź ulgi dla małych przedsiębiorstw, które wzmocią klasę średnią a nie 1% społeczeństwa, i podatkek progresywny. Czy to jest niesprawiedliwe i ograniczające wolność? Na grucie libertarianizmu tak. Ale bez tego szybko by wzrosło rozwarstwienie.

>dlaczego zakładasz że liberalizm jest stanem braku równowagi? Jaki system posiada równowagę, która nie doprowadzi do skrajności? Jaki system nie ma wad większych od tych, które wymieniłeś?

Pytanie dlaczego Ty zakładasz równowagę? Nie ma idelanego systemu działającego niejako na mocy "obiektywnych praw" quasi-przyrodniczych (co postulowali ojcowie neoliberalizmu), dlatego wymagane sa korekty w zależności od danego stanu rzeczy. Wszytskiego się nie da zrobić, owszem, ale na pewne rzeczy możemy mieć wpływ. Ty poprostu postulujesz goły stan natury, co zmierza w jakiś rodzaj sprymitiwizowanego darwinizmu w ekonomii: niech wygra silniejszy, hej!

>Wiesz że są biznesy, które nie mają korzyści ze skali i działają lepiej kiedy są małe?

tak, tylko kto zabroni tym większym zrobić zmowę cenową i wykonczyć te małe biznesy by przejąć cały rynek?

>Dobrowolna pomoc dla ubogich jest skuteczniejsza od państwowej. Nie słyszałem żeby państwo Polskie budowało szkoły w Afryce, a prywatne organizacje owszem.

Zbyt duży optymizm antropologiczny. Skoro ludzie są tak spontanicznie dobrzy, to po co w ogóle jakiekolwiek prawo.

>Służby porządkowe juz się robią prywatne. Coraz częściej musisz mieć ochroniarza, bo policja i tak nie przyjedzie. Jak widać to działa. W praktyce ochrona mienia polega często na wynajęciu monitoringu prywatnej firmy ochroniarskiej i ubezpieczenia w prywatnej firmie ubezpieczeniowej. Rola państwa jest minimalizowana.

Czyli jak rozumiem mogę zabić człowieka bądź go ograbić, który się nigdzie nie zrzeszył i nic mi nie grozi. Bo tak się składało, że był biedakiem, bo akurat "uwolnione" wielkie korporacje umówiły się i w całym regionie - który zdominowały, wcześniej niszcząc małe przedsiębiorstwa - zmniejszyły płacę do 2 zł/h i wydłużyły czas pracy do 18 h dziennie. Kto im zabroni? Zawsze można opuścić ten region, tylko najpierw trzeba swoje dzieci utopić (one też nie były zrzeszone w prywatnej policji, więc luz) bo jak z nimi pół Polski przemierzać, skoro ma się odłożone tylko 10 zł i zero perspektyw.

>> ciekawostek, np. jak egzekwować prywatne chodniki, jak ma poruszać się po klatce schodowej sąsiad, który
>Prywatne chodniki już istnieją. Możemy sobie wyobrazić skrajną sytuację, gdzie całe miasto jest prywatne i nikt nigdzie nie może chodzić. Doprowadzi to do szybkiego upadku. Takie sytuacje są już teraz powszechne w naszym kraju. Występują konflikty sąsiedzkie na tle służebności drogi itp. Z tym że nie widać tych znacznie powszechniejszych, gdzie sąsiedzi się dogadali bez udziału kamer i dziennikarzy.

całkowicie sprywatyzowane miasta i chodniki w naszmy kraju? Chyba żyjemy gdzie indziej. To co prywatne współistnieje z tym co publiczne.

>Sąsiad ma swoje mieszkanie i nie musi użytkować klatki schodowej. Jeżeli nie dorzuci się do remontu, to wydzielić mu jego część, postawić ścianę i niech nie wychodzi. Mnie by to zupełnie nie przeszkadzało. Gdybym to ja był tym sąsiadem, to być może przemyślałbym sprawę zanim zamurują mi drzwi.

I o taki absurd mi właśnie chodziło. A absurdów wiele można mnożyć.

>> Nie mówiąc już o traktowaniu dzieci jako własności w libertarianizmie.
>O czym Ty mówisz? Nie rozumiem tego. Chodzi Ci o wpływ na edukację?

W libertariańskiej koncepcji rodzic ma pełne prawo robić z dzieckiem co mu się podoba, byle tylko nie krzywdzić go fizycznie. Ale już nie wypuszczać z domu go może, i żeby być konsekwentnym to poniżać także, a może nawet nie dawać mu jeść. To nie jest fizyczna przemoc. Nie musi go także posyłać na żadną naukę, będzie do 18 roku życia przy ziemniakach robił, a w wolnych chwilach rodzic mu opowie o samorództwie i o tym, że ziemniaki stworzył Latający Potwór Spagetti. Lepsza kulawa oświata państwowa (która z założenia ma trzymać się standardów akademickich) niż ryzyko braku jakiejkolwiek edukacji, zwłaszcza, że wielu mogłoby na nią nie stać (patrz: 2 zł/h powyżej). Szybko porobiłyby się kasty.

>> Kontrola wszystkiego co się rusza przez państwo nie jest dobra, ale przeciwny biegun - całkowita anarchia rynkowa - też jest do d...y
>Łatwo jest znaleźć wiele przykładów całkowitej kontroli przez państwo.
>Znajdź mi jeden przykład całkowitej anarchii do jakiej doprowadził liberalizm!

Po pierwsze: nie myl liberalizmu z libertarianizmem.
Po drugie: Nie ma iealnego przykładu, bo państwo libertariańskie nigdy nie istniało, dlatego pozostaje póki co utopią i jesteś właśnie skazany tylko na konstrukty myślowe, gdzie wszytsko Ci wydaje się proste, jakby sprawa dotyczyła małego miasteczka na prerii gdzie są dwie fabryki widelcy i hurtownia ogórków, i jest super harmonia i autarkia. Świat jest jednak bardzioej skomplikowany.

Państwa libertariańskiego co prawda nie było, ale był taki okres, że kapitalizm ostro "jechał po bandzie". Patrz: sytuacja wyzysku pracy w XIXw.
28-05-2012 06:43 
 Ocena 1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Czym ograniczać wolny rynek? Kto i na jakiej podstawie ma podejmować decyzję? Wg jakich zasad? Jaki system proponujesz? Skrytykowałeś, ale to tak jakbyś krytykował życie z tego powodu, że kończy się śmiercią.
>Nie mam cudownej recepty, trzeba się skupić na jakiejś redystrubucji, żeby potentaci nie wchłoneli całego rynku, np. podatek Tobina od spekulacji, zakaz zmów cenowych, gwarancję najmniejszej krajowej wypłaty, podatek "janosikowy" czy powszechny dostęp do edukacji, dotacje bądź ulgi dla małych przedsiębiorstw, które wzmocią klasę średnią a nie 1% społeczeństwa, i podatkek progresywny. Czy to jest niesprawiedliwe i ograniczające wolność? Na grucie libertarianizmu tak. Ale bez tego szybko by wzrosło rozwarstwienie.

Zakładając że potentaci wchłoną cały rynek, to co z nim zrobią? Zjedzą? I tak za jakiś czas umrą, a zgromadzone oszczędności i tak muszą pracować na dobro nie tylko ich, ale wielu innych osób.
Zresztą przecież zasada Pareto w finansach od dawna istnieje i środki produkcji, kapitał są własnością wąskiej grupy osób.

>>dlaczego zakładasz że liberalizm jest stanem braku równowagi? Jaki system posiada równowagę, która nie doprowadzi do skrajności? Jaki system nie ma wad większych od tych, które wymieniłeś?
>Pytanie dlaczego Ty zakładasz równowagę? Nie ma idelanego systemu działającego niejako na mocy "obiektywnych praw" quasi-przyrodniczych (co postulowali ojcowie neoliberalizmu), dlatego wymagane sa korekty w zależności od danego stanu rzeczy. Wszytskiego się nie da zrobić, owszem, ale na pewne rzeczy możemy mieć wpływ. Ty poprostu postulujesz goły stan natury, co zmierza w jakiś rodzaj sprymitiwizowanego darwinizmu w ekonomii: niech wygra silniejszy, hej!

Nierównowaga jest dobra (dla mnie i dla ambitnych), bo prowadzi do rozwoju cywilizacji i ułatwienia życia (mnie i zapewne pokoleniom następnym).

Zawsze było tak że wygrywa silniejszy i zawsze tak będzie. Stan równowagi, gdzie wszyscy się ze sobą dogadują to utopia. W takim stanie wygrywa ten, kto pierwszy złamie porozumienie. To jakiś idealistyczny wymysł, że wszystko można wyrównać.

>>Wiesz że są biznesy, które nie mają korzyści ze skali i działają lepiej kiedy są małe?
>tak, tylko kto zabroni tym większym zrobić zmowę cenową i wykonczyć te małe biznesy by przejąć cały rynek?

Cena to nie wszystko.

>>Dobrowolna pomoc dla ubogich jest skuteczniejsza od państwowej. Nie słyszałem żeby państwo Polskie budowało szkoły w Afryce, a prywatne organizacje owszem.
>Zbyt duży optymizm antropologiczny. Skoro ludzie są tak spontanicznie dobrzy, to po co w ogóle jakiekolwiek prawo.

Nie są tak do końca. Ale wystarczająco dobrzy, żeby samodzielnie pomagać. Prawo służy do ustalenia zasad współżycia, a nie do zmuszania do pomocy.

>>Służby porządkowe juz się robią prywatne. Coraz częściej musisz mieć ochroniarza, bo policja i tak nie przyjedzie. Jak widać to działa. W praktyce ochrona mienia polega często na wynajęciu monitoringu prywatnej firmy ochroniarskiej i ubezpieczenia w prywatnej firmie ubezpieczeniowej. Rola państwa jest minimalizowana.
>Czyli jak rozumiem mogę zabić człowieka bądź go ograbić, który się nigdzie nie zrzeszył i nic mi nie grozi. Bo tak się składało, że był biedakiem, bo akurat "uwolnione" wielkie korporacje umówiły się i w całym regionie - który zdominowały, wcześniej niszcząc małe przedsiębiorstwa - zmniejszyły płacę do 2 zł/h i wydłużyły czas pracy do 18 h dziennie. Kto im zabroni? Zawsze można opuścić ten region, tylko najpierw trzeba swoje dzieci utopić (one też nie były zrzeszone w prywatnej policji, więc luz) bo jak z nimi pół Polski przemierzać, skoro ma się odłożone tylko 10 zł i zero perspektyw.
28-05-2012 11:05 
 Ocena 1 na 3
Grimar (1210 punktów)

>Zakładając że potentaci wchłoną cały rynek, to co z nim zrobią? Zjedzą? I tak za jakiś czas umrą, a zgromadzone oszczędności i tak muszą pracować na dobro nie tylko ich, ale wielu innych osób.
>Zresztą przecież zasada Pareto w finansach od dawna istnieje i środki produkcji, kapitał są własnością wąskiej grupy osób.

Tak, po ich śmierci z pewnością majątek będzie rozdysponowany publicznie. Z pewnością.

>Nierównowaga jest dobra (dla mnie i dla ambitnych), bo prowadzi do rozwoju cywilizacji i ułatwienia życia (mnie i zapewne pokoleniom następnym).
>Zawsze było tak że wygrywa silniejszy i zawsze tak będzie. Stan równowagi, gdzie wszyscy się ze sobą dogadują to utopia. W takim stanie wygrywa ten, kto pierwszy złamie porozumienie. To jakiś idealistyczny wymysł, że wszystko można wyrównać.

Ale nierównowaga jest zła dla tych, co musza swoją biedę dziedziczyć, a ja się na to nie zgadzam. Oskarżasz mnie o utopie, a sam ją kreślisz. Nigdy nie będzie stanu absolutnej równowagi, nigdzie tak nie pisałem, po prostu trzeba działać, żeby rownoważyć nierowności. Sorry, ale sam rynek tego nie zrobi, trzeba mu pomóc (co nie znaczy likidować)
28-05-2012 06:43 
 Ocena 1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)

Możesz robić co Ci się tylko podoba o ile mieści się to w umówionych wcześniej zasadach współżycia między ludźmi (prawem).
Zapewne pewni ludzie zorganizują się z innymi, aby w prywatnym czasie i za własne pieniądze takich co zabijają biedaków wyłapywać i doprowadzić do egzekucji kary zapisanej w prawie. Ja bym tak zrobił. To też już było - straż sąsiedzka jako wsparcie policji.

>całkowicie sprywatyzowane miasta i chodniki w naszmy kraju? Chyba żyjemy gdzie indziej. To co prywatne współistnieje z tym co publiczne.

To samo twierdzę. Prywatność nie wyklucza współistnienia z publicznym. To Ty wcześniej twierdziłeś inaczej.

>>Sąsiad ma swoje mieszkanie i nie musi użytkować klatki schodowej. Jeżeli nie dorzuci się do remontu, to wydzielić mu jego część, postawić ścianę i niech nie wychodzi. Mnie by to zupełnie nie przeszkadzało. Gdybym to ja był tym sąsiadem, to być może przemyślałbym sprawę zanim zamurują mi drzwi.
>I o taki absurd mi właśnie chodziło. A absurdów wiele można mnożyć.

To nie absurdy tylko proste do rozwiązania problemy. Absurdy są teraz. Właściciel nie może wyrzucić niepłacącego lokatora.

>>> Nie mówiąc już o traktowaniu dzieci jako własności w libertarianizmie.
>>O czym Ty mówisz? Nie rozumiem tego. Chodzi Ci o wpływ na edukację?
>W libertariańskiej koncepcji rodzic ma pełne prawo robić z dzieckiem co mu się podoba, byle tylko nie krzywdzić go fizycznie. Ale już nie wypuszczać z domu go może, i żeby być konsekwentnym to poniżać także, a może nawet nie dawać mu jeść. To nie jest fizyczna przemoc. Nie musi go także posyłać na żadną naukę, będzie do 18 roku życia przy ziemniakach robił, a w wolnych chwilach rodzic mu opowie o samorództwie i o tym, że ziemniaki stworzył Latający Potwór Spagetti. Lepsza kulawa oświata państwowa (która z założenia ma trzymać się standardów akademickich) niż ryzyko braku jakiejkolwiek edukacji, zwłaszcza, że wielu mogłoby na nią nie stać (patrz: 2 zł/h powyżej). Szybko porobiłyby się kasty.

Wg mnie skoro rodzic jest odpowiedzialny, to dziecko nie ma prawa przebywać tam gdzie nie otrzymało zgody rodziców, czyli np poza domem.
Nie dawanie jeść to jest już jakaś patologia. Ale wiesz jak Ty swojemu dziecku nie dasz jeść i nie wyślesz go do szkoły, to mi jest wszystko jedno. To daje lepsze warunki dla wszystkich innych dzieci, które będą lepiej odżywione i będą miały przewagę nad Twoim w późniejszym życiu. Twoja sprawa że mu utrudniasz i robisz lepiej innym. Wolny rynek da lepiej wykształconym i odżywionym dzieciom dużą przewagę.

>Po pierwsze: nie myl liberalizmu z libertarianizmem.
>Po drugie: Nie ma iealnego przykładu, bo państwo libertariańskie nigdy nie istniało, dlatego pozostaje póki co utopią i jesteś właśnie skazany tylko na konstrukty myślowe, gdzie wszytsko Ci wydaje się proste, jakby sprawa dotyczyła małego miasteczka na prerii gdzie są dwie fabryki widelcy i hurtownia ogórków, i jest super harmonia i autarkia. Świat jest jednak bardzioej skomplikowany.

Za to istniały państwa socjalistyczne.

>Państwa libertariańskiego co prawda nie było, ale był taki okres, że kapitalizm ostro "jechał po bandzie". Patrz: sytuacja wyzysku pracy w XIXw.

Sytuacja przejściowa. Tak się długo nie da, więc się to zmieniło.
28-05-2012 11:15 
 Ocena 2 na 2
Grimar (1210 punktów)
>Możesz robić co Ci się tylko podoba o ile mieści się to w umówionych wcześniej zasadach współżycia między ludźmi (prawem).
>Zapewne pewni ludzie zorganizują się z innymi, aby w prywatnym czasie i za własne pieniądze takich co zabijają biedaków wyłapywać i doprowadzić do egzekucji kary zapisanej w prawie. Ja bym tak zrobił. To też już było - straż sąsiedzka jako wsparcie policji.

Mogą, ale nie muszą. A jak się w swoich prywatnych strukturach nie zdecydują? Ty mówisz, ze na pewno tak zrobią. A ja mówię, że niekonicznie tak być musi. i co teraz?

>>całkowicie sprywatyzowane miasta i chodniki w naszmy kraju? Chyba żyjemy gdzie indziej. To co prywatne współistnieje z tym co publiczne.
>To samo twierdzę. Prywatność nie wyklucza współistnienia z publicznym. To Ty wcześniej twierdziłeś inaczej.

Wskaż zdanie w którym tak twierdzę implicite bądź explicite.

>>I o taki absurd mi właśnie chodziło. A absurdów wiele można mnożyć.
>To nie absurdy tylko proste do rozwiązania problemy. Absurdy są teraz. Właściciel nie może wyrzucić niepłacącego lokatora.

Przypadek problematycznego prawo publicznego nie implikuje, że należy w ogóle znieść jakiekolwiek prawo publiczne.

>Wg mnie skoro rodzic jest odpowiedzialny, to dziecko nie ma prawa przebywać tam gdzie nie otrzymało zgody rodziców, czyli np poza domem.
>Nie dawanie jeść to jest już jakaś patologia. Ale wiesz jak Ty swojemu dziecku nie dasz jeść i nie wyślesz go do szkoły, to mi jest wszystko jedno. To daje lepsze warunki dla wszystkich innych dzieci, które będą lepiej odżywione i będą miały przewagę nad Twoim w późniejszym życiu. Twoja sprawa że mu utrudniasz i robisz lepiej innym. Wolny rynek da lepiej wykształconym i odżywionym dzieciom dużą przewagę.

Tobie i twoim dzieciom wszystko jedno. Ale temu dziecku nie wszystko jedno. Jak tego nie widzisz albo Ci to zwisa, to nie ma sensu dalej o tym dyskutować.

>>Po pierwsze: nie myl liberalizmu z libertarianizmem.
>>Po drugie: Nie ma iealnego przykładu, bo państwo libertariańskie nigdy nie istniało, dlatego pozostaje póki co utopią i jesteś właśnie skazany tylko na konstrukty myślowe, gdzie wszytsko Ci wydaje się proste, jakby sprawa dotyczyła małego miasteczka na prerii gdzie są dwie fabryki widelcy i hurtownia ogórków, i jest super harmonia i autarkia. Świat jest jednak bardzioej skomplikowany.

>Za to istniały państwa socjalistyczne.

Owszem, i co z tego? ktos tu postukuje sowiecki socjalizm, albo socjalizm w ogóle?

>>Państwa libertariańskiego co prawda nie było, ale był taki okres, że kapitalizm ostro "jechał po bandzie". Patrz: sytuacja wyzysku pracy w XIXw.
>Sytuacja przejściowa. Tak się długo nie da, więc się to zmieniło.

Dzięki socjalnym posunięciom, np. wprowadzeniu 8 godzinnego dnia pracy etc.
20-05-2012 10:43
 Ocena 12 na 16
Marian (5438 punktów)
>Libertarianizm i liberalizm w dużym stopniu oznacza prawie to samo. Szeroko pojętą wolność gospodarczą i osobistą.
   Wolność gospodarcza i osobista są ze sobą sprzeczne. Wolność gospodarcza oznacza, że mogę posiadać niewolników; wolność osobista, że nikt nie może mnie zniewolić.
   Ja przedkładam wolność osobistą ponad wszystko, dlatego wolałbym, żeby istniały mechanizmy ograniczające wolność gospodarczą socjopatów. Ich wolność kończy się tam, gdzie moja zaczyna.

   Pozdrawiam.
20-05-2012 11:22 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52295 punktów)
.
>>>>Libertarianizm i liberalizm w dużym stopniu oznacza prawie to samo. Szeroko pojętą wolność gospodarczą i osobistą.
>   Wolność gospodarcza i osobista są ze sobą sprzeczne. Wolność gospodarcza oznacza, że mogę posiadać niewolników; wolność osobista, że nikt nie może mnie zniewolić.
Dokładnie Pan ma rację, wolność osobista rośnie proporcjonalnie do możliwości zniewolenia innych. Nawet nie koniecznie przez niewolnictwo - może to być tylko stosunek zatrudnienia. Na początku lat siedemdziesiątych wpadła w moje ręce książka Thorsteina Veblena, "Teoria klasy próżniaczej" (pierwsze wyd. 1899). Pozwoliła mi ona zrozumieć wiele mechanizmów psychologicznych w ekonomicznej propagandzie. Tu mała recenzja red. Izdebskiego: "Stary próżniak z baedekerem" warto też przy okazji przeczytać jego artykuł z 2006 r.: "RP w zwierciadle globalnych bredni"

Pozdrawiam.

@@@
.
20-05-2012 19:33 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52295 punktów)
.
>>>>Libertarianizm i liberalizm w dużym stopniu oznacza prawie to samo. Szeroko pojętą wolność gospodarczą i osobistą.
Pan Marian:
Wolność gospodarcza i osobista są ze sobą sprzeczne.
Wolność gospodarcza oznacza, że mogę posiadać niewolników; wolność osobista, że nikt nie może mnie zniewolić.

Ja przedkładam wolność osobistą ponad wszystko, dlatego wolałbym, żeby istniały mechanizmy ograniczające wolność gospodarczą socjopatów.
Ich wolność kończy się tam, gdzie moja zaczyna.


Panie Marianie, tyle minusów za jedną krótką wypowiedź?
Najlepszy to dowód, że trafił Pan w rzeczy sedno, a jak się trafi w sedno, to religijny fanatyk nie daruje.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
20-05-2012 21:07 
 Ocena 4 na 4
Marian (5438 punktów)
>Panie Marianie, tyle minusów za jedną krótką wypowiedź?
   W istocie, aż tylu nie dostałem od bardzo dawna. To w końcu forum wolnomyślicieli, więc nie zawsze się zgadzamy we wszystkim. Nie wydaje mi się jednak, żeby moja wypowiedź była jakoś szczególnie obraźliwa, chamska, czy przekraczała jakieś granice
   Ich uzasadnienie by trochę pomogło. Gdzie się mylę, czego być może nie do końca rozumiem? Choć mnie osobiście nie zdarzyło się wlepić nikomu minusa za bycie w błędzie.

   Pozdrawiam.
21-05-2012 09:14 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52295 punktów)
.
Panie Marianie, tyle minusów za jedną krótką wypowiedź?
>   W istocie, aż tylu nie dostałem od bardzo dawna. To w końcu forum wolnomyślicieli, więc nie zawsze się zgadzamy we wszystkim.
Proponuję tu zajrzeć: www.racjonalista.pl/kk.php/s,345 i analizę tych publikacji w świetle ekonomicznych dyskusji na naszym forum. To bzdura, że jeżeli ktoś nie wierzy w jednego boga, to nie wierzy we wszystkich.
Na przykład - ateizm (niby naukowy) był wpisany w stalinowski komunizm, który niewątpliwie był parareligią. Racjonaliści nie powinni bać się książek i je czytać. Ciekawych rzeczy można się doczytać np. z Katechizmu i z Notatnika agigatora. Proszę przy tym pamiętać, że w ocenie wszelkich fundamentalistów większym wrogiem jest wątpiący sceptyk od wierzącego w inną ideologię.

>Nie wydaje mi się jednak, żeby moja wypowiedź była jakoś szczególnie obraźliwa, chamska, czy przekraczała jakieś granice.
Jeszcze gorzej. Ona trafiała w sedno - pokazywała praktyczny bezsens hasełek, którymi obłudnie pokrywa się chciwość i kult boga Mamony.

>   Ich uzasadnienie by trochę pomogło. Gdzie się mylę, czego być może nie do końca rozumiem?
Dostał Pan odpowiedź: Pan Werbiński pisze następne hasełka:
Podstawową zasadą wolności jest ta, że kończy się ona tam gdzie narusza wolność drugiego człowieka.
Posiadanie rzeczy jest możliwe, ale posiadanie niewolników narusza wolność innego człowieka.
Zaskakuje mnie to, że o tym nie wiecie.
Niech Pan te wszystkie hasełka przełoży na całą historię ludzkości, a tym przypadku szczególnie na praktykę relalizowaną w Ameryce Łacińskiej w drugiej połowie XX wieku.

>Choć mnie osobiście nie zdarzyło się wlepić nikomu minusa za bycie w błędzie.
Minusa nie postawiłem nikomu. Odzywam się wtedy, gdy mam argumenty, a odwagi cywilnej nigdy mi nie brakowało. Zawsze mogę napisać to co mi się nie podoba i staram się wyrażać to otwartym jasnym tekstem.

Pozdrawiam.

@@@
.
21-05-2012 00:16 
 0 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Libertarianizm i liberalizm w dużym stopniu oznacza prawie to samo. Szeroko pojętą wolność gospodarczą i osobistą.
>   Wolność gospodarcza i osobista są ze sobą sprzeczne. Wolność gospodarcza oznacza, że mogę posiadać niewolników; wolność osobista, że nikt nie może mnie zniewolić.
>   Ja przedkładam wolność osobistą ponad wszystko, dlatego wolałbym, żeby istniały mechanizmy ograniczające wolność gospodarczą socjopatów. Ich wolność kończy się tam, gdzie moja zaczyna.
>   Pozdrawiam.

Podstawową zasadą wolności jest ta, że kończy się ona tam gdzie narusza wolność drugiego człowieka.
Posiadanie rzeczy jest możliwe, ale posiadanie niewolników narusza wolność innego człowieka.
Zaskakuje mnie to, że o tym nie wiecie.
21-05-2012 08:23 
 Ocena 2 na 2
Grimar (1210 punktów)

Chciał Pan podyskutować o libertarianizmie, to proszę odnieść się do moich zarzutów na temat właśnie liberarianizmu, zamieszczonych kilka postów wyżej.
21-05-2012 10:01 
 Ocena 3 na 3
Lizergus (691 punktów)
>Podstawową zasadą wolności jest ta, że kończy się ona tam gdzie narusza wolność drugiego człowieka.
Czyli gdzie?
>Posiadanie rzeczy jest możliwe, ale posiadanie niewolników narusza wolność innego człowieka.
Chyba, że uznamy niewolnika za podczłowieka, to się problem rozwiązuje.
21-05-2012 11:38 
 Ocena 6 na 6
Marian (5438 punktów)
>Podstawową zasadą wolności jest ta, że kończy się ona tam gdzie narusza wolność drugiego człowieka.
>Posiadanie rzeczy jest możliwe, ale posiadanie niewolników narusza wolność innego człowieka.
>Zaskakuje mnie to, że o tym nie wiecie.
   Ależ oczywiście, że wiemy. Przecież tak napisałem. Właśnie na tym polega sprzeczność wolności gospodarczej i osobistej. Posiadanie niewolników jest bardzo korzystne z gospodarczego punktu widzenia, ale nie możemy na to pozwolić ze względu na wolność osobistą.
   Teraz, kto ma być gwarantem, że podstawowe prawa i wolności osobiste będą respektowane przez biznes dążący do maksymalizacji zysków? Kto zagwarantuje, że przez ludzką chciwość nie ucierpią inni? Dbałość o prawa pracownicze, środowisko naturalne, czy zadość uczynienie ofiarom wypadków przemysłowych stoi w sprzeczności z wytwarzaniem zysku, dlatego kapitaliści czasem muszą być zmuszani siłą do odpowiedzialności. Czasem trzeba im zabrać część wolności gospodarczych, aby chronić innych. Wolność gospodarcza nie jest absolutna i zawsze musi ustąpić wolności osobistej.

   Pozdrawiam.
Maciej Twardowski (2606 punktów)
Powiem szczerze, że liczyłem na ciekawy wątek, ciekawą dyskusję, wymianę argumentów. Natomiast w całym wątku zobaczyłem tylko kłótnie podobne do tych, które dotyczą "faktu" czy Jezus był bogiem, człowiekiem czy może bogiem i człowiekiem jednocześnie. Na forum Racjonalisty liczę na lepsze argumenty, niż "tak, bo tak", "nie, bo nie".

PS. Sam nie stawiam się po żadnej stronie barykady - łagodny agnostyczny centryzm, żeby nie było.
Łukasz. (127 punktów)
Ponad rok nie zaglądałem na to forum, ale widzę że styl dyskusji na temat liberalizm vs. socjalizm nadal przypomina dyskusję wierzący vs. niewierzący i jest na tym portalu nadal stratą czasu.

W szczególności uwielbiam wypowiedzi na ten temat kapłana antyneoliberalizmu Andrzeja Bogusławskiego. Kompletnie się nie zmienił od naszej poprzedniej dyskusji.
Dyskusja z nim na ten temat to strata czasu, o czym sam się przekonałem, żąda argumentów które i tak nazywa wiarą a jak sam mówi z wiarą nie dyskutuje (z jego wiarą nie ma też co dyskutować), nie przedstawia swoich argumentów, reprezentuje typowe polskie krytykanctwo ograniczające się do pisania że coś jest złe nigdy nie proponując nic w zamian.

Reszta argumentów to klasyka, choć podoba mi się fragment dyskusji z zastosowaniem metody sokratycznej, nieudanej ale jednak.

Cytat na podsumowanie tematu.
"Opinions are like assholes. Everybody's got one and everyone thinks everyone else's stinks."
20-05-2012 16:58 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52295 punktów)
.
>Ponad rok nie zaglądałem na to forum, ale widzę że styl dyskusji na temat liberalizm vs. socjalizm nadal przypomina dyskusję wierzący vs. niewierzący i jest na tym portalu nadal stratą czasu.
.
>W szczególności uwielbiam wypowiedzi na ten temat kapłana antyneoliberalizmu Andrzeja Bogusławskiego. Kompletnie się nie zmienił od naszej poprzedniej dyskusji.
Czy tą wymianę postów - Szanowny Pan - nazywa dyskusją? A poza tym tu, to nie przypominam sobie aby kiedykolwiek tracił czas na dyskusję z Panem. Z resztą na jaki temat? Tu są wszystkie Pańskie wypowiedzi z naszego forum:
www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,25873
Tak, w swojej wielkiej mądrości zechciał Pan w lipcu 2010 r. - jak leci, w jednym wątku - kliknąć mi 20 minusów. Ot i to cała merytoryczność na jaką stać neoliberała.

>Dyskusja z nim na ten temat to strata czasu, o czym sam się przekonałem, żąda argumentów które i tak nazywa wiarą a jak sam mówi z wiarą nie dyskutuje (z jego wiarą nie ma też co dyskutować), nie przedstawia swoich argumentów, reprezentuje typowe polskie krytykanctwo ograniczające się do pisania że coś jest złe nigdy nie proponując nic w zamian.
Jak można sobie poczytać w Pańskich trzydziestu - do dnia dzisiejszego - wypowiedziach, to sam zysk.
Zainteresowanym polecam.
Tak, nadal podtrzymuję, że z wiarą nie ma dyskusji, a Pan jest tego znakomitym przykładem.

PS. Taka jest właśnie różnica miedzy nami - Pan starał się mnie odpluskwić, tak jak uczyła dobra stara katolicko-komunistyczna szkoła propagandy i którą kontynuują neoliberałowie, a ja pokazałem stan faktyczny oparty o źródła.
To ciągle jest forum dla racjonalistycznej inteligencji, która potrafi samodzielnie myśleć.

@@@
.
20-05-2012 17:31 
 Ocena 2 na 6
Łukasz. (127 punktów)
> Tak, nadal podtrzymuję, że z wiarą nie ma dyskusji, a Pan jest tego znakomitym przykładem.
Z pańską wiarą również nie ma co dyskutować. Pokazał Pan to dobitnie w przywołanym wątku sprzed ponad roku.
20-05-2012 19:24 
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52295 punktów)
.
>>>>Tak, nadal podtrzymuję, że z wiarą nie ma dyskusji, a Pan jest tego znakomitym przykładem.
>Z pańską wiarą również nie ma co dyskutować.
Wiarą - w co?
W racjonalny sceptycyzm?
Przecież ja tu jedynie wątpię w jedyno-słuszność neoliberalnej ideologii. Podobnych mnie sceptyków narasta wśród ekonomistów lawinowo. Już tylko najbardziej nawiedzeni przy tej religii pozostają. Może zamiast napadać na wątpiących warto się otworzyć i trochę poczytać np. realia.com.pl/pdf/4_2010/19_04_2010.pdf
To też nie ma neoliberalnego imprimatur - tak jak wszystkie zalinkowane przeze mnie teksty - ale tylko religijny fundamentalista zamyka się na rzeczywistość.

>Pokazał Pan to dobitnie w przywołanym wątku sprzed ponad roku.
Taki już ze mnie niewierny Tomasz, że tam też wątpiłem w Pańską religię i linkowałem publikacje jej krytyków. Tam też poza napaścią na mnie i wstawienie mi 20 minusów nie miał Pan niczego merytorycznego do powiedzenia. Wyżej podałem link do dyskusji aby można było sobie to sprawdzić.

Szanowni Państwo neoliberałowie, skończcie już ten atak na wątpiących. Zacznijcie sensownie argumentować, a co ważniejsze pokażcie społeczne sukcesy waszej polityki. Dla jakiś całych społeczności, a chociaż większości, gdyż jeszcze nie istniał ustrój, który dla niektórych nie byłby bardzo dobrym.
Można poczytać nasze forum i wątki ekonomiczne, tu wasze jedyne sukcesy, to zbiorowe, bardzo agresywne, ataki inaczej myślących.
Józio śmie wątpić?
- To huzia na Józia.

Wystraszy się zbiorowego ataku, to przestanie się odzywać i nasze będzie na wierzchu.

Tak śmiało polecam moje wypowiedzi , gdyż znać z nich, że cokolwiek czytam i staram się to zrozumieć. Co uważam za sensowne, a za długie, to inteligentnym linkuję. Niech sami wyrobią sobie zdanie.
A jakie swoje wypowiedzi z dotychczasowego dorobku na naszym forum Pan nam poleca? Nad jakimi Pańskimi przemyśleniami warto się zastanowić?

@@@
.
CHOLEWA (4176 punktów)

Nie zawsze zgadzałem się z L. Kolakowskim, ale myśli jego zawarte w " czy diabeł moze byc zbawiony i 27 innych kazań" są zgodne z moimi poglądami. W rozdziale o socjalizmie, w "kazaniu": jak być konserwatywno-liberalnym socjalistą, autor podaje zbiór regulatywnych idei nie zawierających sprzeczności w 9. tezach. Proszę tam zajrzeć. W moim rozumieniu: czas najwyższy zacząć tworzyć coś nowego. Pozdrawiem wszystkich dyskutantów.

CHOLEWA
father Tucker (99 punktów)

>Liberalizm dla mnie jest dobry. Myślę że jest dobry dla społeczeństwa i pozwala mu szybko się
>rozwijać.
>Czy jest dobry dla Ciebie? Czy jest dobry dla społeczeństwa?
>

Tak, jest dobry dla mnie i dla społeczeństwa, tylko że jest wymagający - zmusza do ciągłego doskonalenia się, natomiast etatyzm, socjalizm utrzymuje cię stale w charakterze dziecka, w którym państwo jest rodzicem decydującym za ciebie. Ogólnie socjalizm jest "dobry" dla ludzi mało ambitnych, bojaźliwych, niepewnych siebie i leniwych, a takich zawsze jest większość w społeczeństwie
21-05-2012 10:11 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52295 punktów)
.
>Tak, jest dobry dla mnie i dla społeczeństwa, tylko że jest wymagający - zmusza do ciągłego doskonalenia się, natomiast etatyzm, socjalizm utrzymuje cię stale w charakterze dziecka, w którym państwo jest rodzicem decydującym za ciebie. Ogólnie socjalizm jest "dobry" dla ludzi mało ambitnych, bojaźliwych, niepewnych siebie i leniwych, a takich zawsze jest większość w społeczeństwie
Tak, rozumiem.
Dlatego permanentnie doskonalący się czytelnik Pan 'father Tucker' łaskawie zechciał kliknąć mi minusy na moje wypowiedzi:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,500946#w501004

www.racjonalista.pl/forum.php/s,500946#w500972

www.racjonalista.pl/forum.php/s,500946#w501071

www.racjonalista.pl/forum.php/s,500946#w501054

A niewątpliwie najbardziej Pana zdenerwowała ta wypowiedź:
Moim zasadniczym zdaniem jest aby wiedzieć o czym się mówi, a nie pieprzyć co się komuś zdaje. Jestem wprost uczulony na głupotę i może nareszcie wszedłby Pan w jakiś merytoryczny spór ze mną zamiast wstawiania mi minusów i takich jak tu niemerytorycznych prztyczków. Niech Pan siebie przeczyta - co mądrego Pan tu powiedział. Zresztą przeglądałem i inne Pańskie wypowiedzi. Niczego nie znalazłem. Może Pan coś mądrego mi zalinkuje, albo coś napisze.


Wpisuje się - Wielce Szanowny Pan - doskonale w opisane przeze mnie poczynania neoliberałów na naszym forum i co tu jeszcze komentować.
Gdy brak siły argumentów, to jeszcze można zastosować argument siły, więc mi Szanowny Pan przywalił.

Miłego dnia.

@@@
.
21-05-2012 11:01 
 Ocena 2 na 8
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Wpisuje się - Wielce Szanowny Pan - doskonale w opisane przeze mnie poczynania neoliberałów na naszym forum i co tu jeszcze komentować.
>Gdy brak siły argumentów, to jeszcze można zastosować argument siły, więc mi Szanowny Pan przywalił.Miłego dnia.

Zacznij pisać na temat, a nie prowadzić wojenki z odnośnikami do zamierzchłej historii. Nie wniosłeś nic wartościowego do tego wątku. Ani jedna Twoja wypowiedź nie dowodzi istnienia lepszej alternatywy. Żadna Twoja wypowiedź nie udowadnia, że to co proponujesz (socjalcośtam) sprawdziło się w jakimkolwiek kraju. Z trudem można się doszukać że wogóle cokolwiek proponujesz. Zajmij konsktruktywne stanowisko, bo jak dotąd tylko krytykujesz i nic z tej krytyki nie wynika poza wylaniem jadu. Proponuję żebyś przestał zaśmiecać wątek.
21-05-2012 14:38 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52295 punktów)
.
>Zacznij pisać na temat, a nie prowadzić wojenki z odnośnikami do zamierzchłej historii.
§ 10. Naszego regulaminu mówi: Autor wątku może w jego ramach usuwać te wypowiedzi, które wyraźnie odbiegają od tematu wątku, lub wobec których zachodzi uzasadnione podejrzenie, że łamią Regulamin. Może Wielce Szanowny Pan z niego skorzystać, ale proszę pamiętać o dalszym ciągu tego punktu: Nadużywanie tego uprawnienia może skutkować zablokowaniem Konta lub przywróceniem usuniętych wypowiedzi. To nie jest Pański portal i nie ma Pan tu prawa do cenzury i zamykania komuś ust. To otwarte forum dla racjonalistycznej inteligencji. Tu każdy publikując swoje teksty może spotkać się z krytyką.

>Nie wniosłeś nic wartościowego do tego wątku.
To Szanownego Pana ocena. Myślę, że parę osób zauważyło już moją pierwszą wypowiedź:
Racjonalizm jest postawą sceptyczną wobec wszelkich ideologii i wszelakich autorytetów. Dla każdego twierdzenia szuka racjonalnej argumentacji, a tu Szanowny Panie, to czym mamy rozmawiać? O tym jak mały Jasio socjalizm i liberalizm sobie wyobraża?
Tylko Wikipedia rozróżnia już różne rodzaje socjalizmu , a miedzy liberalizmem Friedmana, a liberalizmem Rawlsa ja też dostrzegam drobne różnice. Pańska wypowiedź jest Pańskim wyznaniem wiary, a z wiarą nie ma dyskusji. Kontrargumentem dla religijnych przekonań są tylko jeszcze głębsze przekonania, a ja we wszelkie ideologie wątpię. Wiem natomiast, że chciwość obok ideologicznej głupoty doprowadziła do największego zła na świecie. www.racjonalista.pl/forum.php/s,500946/z,0#w500972


>Ani jedna Twoja wypowiedź nie dowodzi istnienia lepszej alternatywy.
Dokładnie ma Pan tu rację. Przecież znowy na samym już początku napisałem:
Szanowny Panie, ja niczego poza sceptycyzmem nie proponuję. To Pan usiłuje neoliberalną propagandę wciskać i choćby dlatego powinien Pan być do niej merytorycznie przygotowany. Wikipedia: Chicago Boys (lata 70. XX wieku, w okresie po puczu w 1973) - grupa ok. 25 chilijskich ekonomistów pracujących w administracji rządu Augusto Pinocheta. Większość z nich studiowało w Szkole Ekonomii na Universidad Católica w Chile oraz na University of Chicago w USA, gdzie uczyli się od Miltona Friedmana i innych przedstawicieli chicagowskiej szkoły ekonomii. Napisali manifest wzywający do natychmiastowej reprywatyzacji państwowych przedsiębiorstw w Chile, znacjonalizowanych wcześniej przez socjalistycznego prezydenta Salvadora Allende. Określenia to ukuła amerykańska prasa.
Wszyscy, którzy trochę interesują się ekonomią wiedzą, że Ameryka Łacińska jest regionem, który boleśnie odczuł piętno zimniej wojny, władzy kręgów wojskowych i wybujałych dążeń jednostek. Po drugiej wojnie światowej przez dziesięciolecia panowały tam reżimy znienawidzonych caudillos i junt wojskowych, najczęściej pod protektoratem Stanów Zjednoczonych. Przeprowadzano tam różne doświadczenia ekonomiczne (i nie tylko). Po Chile najgorszym przykładem doświadczeń na społeczeństwie jest Argentyna . W 1999 roku Międzynarodowy Fundusz Walutowy stawiał ten kraj za wzór dla krajów rozwijających się. W 2001 roku kraj ten zbankrutował m.in. pod wpływem Chicago Boys. Prywatyzowano wszystko co się dało. W latach 1990. Argentyna była modelowym krajem neoliberalnym. www.racjonalista.pl/forum.php/s,500946/z,0#w501004


>Żadna Twoja wypowiedź nie udowadnia, że to co proponujesz (socjalcośtam) sprawdziło się w jakimkolwiek kraju.
Proszę Szanownego Pana, kultura w naszym kraju, to od wieków się sprawdzała i nadal w pewnych środowiskach intelektualnych się sprawdza. Użyciem "(socjalcośtam)" wydaje Pan świadectwo, tak sobie samemu, jak i merytoryczności założonego przez Pana wątku. pl.wikipedia.org/wiki/Socjalliberalizm *

>Z trudem można się doszukać że wogóle cokolwiek proponujesz
Nic dziwnego, że Pan i inni zwolennicy "TINY", nie mogą mojej propozycji zauważyć, gdyż proponuję tu tylko racjonalny sceptycyzm i samodzielne myślenie. www.drops.pl/ksiazka/antytina/

>Zajmij konsktruktywne stanowisko, bo jak dotąd tylko krytykujesz i nic z tej krytyki nie wynika poza wylaniem jadu.
Ja niczego w tym wątku nie kieruję do Pana,

>Proponuję żebyś przestał zaśmiecać wątek.
To samo proponuję Panu. Przestań Pan tu pleść bzdury.

*Na kłopoty: socjalliberalizm

"Ktoś, kto twierdzi, że zrozumiał w pełni rozwój ekonomiczny lub znalazł klucz do tajemnicy wzrostu gospodarczego jest prawdopodobnie wariatem, szarlatanem lub tym i tym. My twierdzimy, że wszystko jest bardziej skomplikowane niż myśli większość ludzi". Powyższe stwierdzenie autorstwa B. Herricka i Ch.P. Kindlebergera towarzyszy mi od lat, skłania ono, a w każdym razie powinno skłaniać, analityków gospodarki do pokory.

Od dziesięcioleci, jeśli nie od stuleci, liczni teoretycy makro-, mezzo- i mikroekonomii usiłują znaleźć "cudowną broń", panaceum na wzrost i rozwój ekonomiczny. Liczba rozmaitych, konkurencyjnych szkół i koncepcji ekonomicznych jest ogromna, a na zakończenie sporów wcale się nie zanosi. Osobliwość tę niektórzy traktują jako dramat ekonomii i ekonomistów, inni uważają ją za nadzwyczajne wyzwanie.

Dlatego moja odpowiedź jest nieco eklektyczna: panaceum na polskie kłopoty AD 2001 stanowi socjalliberalizm... Sztuką jest i długo jeszcze będzie kompromis, synteza tego co socjalne i tego co liberalne. Im dłużej żyję, tym mam mniej zaufania do "czystych modeli", atrakcyjnych intelektualnie, często przydatnych w kampaniach politycznych (kolejne wybory już za kilka miesięcy...), jednak mało użytecznych dla rozwiązywania realnych problemów gospodarczych i społecznych.

Stanisław Flejterski "Zachodniopomorski Kurier Targowy" nr 4/2001


@@@
.
28-05-2012 06:25 
 Ocena 1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Zacznij pisać na temat, a nie prowadzić wojenki z odnośnikami do zamierzchłej historii.
>§ 10. Naszego regulaminu mówi: Autor wątku może w jego ramach usuwać te wypowiedzi, które wyraźnie odbiegają od tematu wątku, lub wobec których zachodzi uzasadnione podejrzenie, że łamią Regulamin. Może Wielce Szanowny Pan z niego skorzystać, ale proszę pamiętać o dalszym ciągu tego punktu: [color=blue]Nadużywanie tego uprawnienia może skutkować zablokowaniem Konta lub

Zapoznaj się z regulaminem. Najlepiej żebyś przeczytał go ze zrozumieniem i zobaczył jakie warunki musi spełnić autor wątku, aby usuwać wypowiedzi niezgodne z tematem.
Podpowiem, że ich nie spełniam...
Gdybym mógł, to bym Twoje wypowiedzi wykasował bo nic nie wnoszą.
28-05-2012 09:26 
 0 na 2
Andrzej Bogusławski (52295 punktów)
.
>Zacznij pisać na temat, a nie prowadzić wojenki z odnośnikami do zamierzchłej historii.
>>>>§ 10. Naszego regulaminu mówi: Autor wątku może w jego ramach usuwać te wypowiedzi, które wyraźnie odbiegają od tematu wątku, lub wobec których zachodzi uzasadnione podejrzenie, że łamią Regulamin.
>>>>Może Wielce Szanowny Pan z niego skorzystać, ale proszę pamiętać o dalszym ciągu tego punktu: Nadużywanie tego uprawnienia może skutkować zablokowaniem Konta lub przywróceniem usuniętych wypowiedzi. To nie jest Pański portal i nie ma Pan tu prawa do cenzury i zamykania komuś ust. To otwarte forum dla racjonalistycznej inteligencji. Tu każdy publikując swoje teksty może spotkać się z krytyką.

-----------------------------------

>Zapoznaj się z regulaminem. Najlepiej żebyś przeczytał go ze zrozumieniem i zobaczył jakie warunki musi spełnić autor wątku, aby usuwać wypowiedzi niezgodne z tematem.
>Podpowiem, że ich nie spełniam...
Nie spełnia Pan wielu warunków naszego regulaminu.
§ 4. Uczestnicy Forum zobowiązani są do respektowania norm prawnych i obyczajowych obowiązujących w Polsce.

e) zapoznać się z Netykietą i stosować się do niej w zakresie, w którym odnosi się ona do Forum w kwestiach nie regulowanych przez Regulamin.
f) starać się traktować innych Uczestników dyskusji nie gorzej, niż sam chciałby być traktowany wedle ogólnie przyjętych norm grzecznościowych,
g) wszystkie treści umieszczane na Forum winny zachowywać ogólnie przyjęte zasady kultury i poszanowania dla innych osób,

Ale najgorzej, że nie spełnia Pan poziomu intelektualnego, na wysokości, którego powinny odbywać się tu merytoryczne rozmowy. Jedyne na co Pana stać to obraźliwe pyskówki.

>Gdybym mógł, to bym Twoje wypowiedzi wykasował bo nic nie wnoszą.
Tak - to już "czysty liberalizm" "prawdziwego liberała".
Cenzura i zamordyzm!
Gratuluję, ale nie kupuję.

@@@
.
28-05-2012 09:42 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)
Szanowni Panowie, nieporozumienia proszę załatwiać między sobą w korespondencji prywatnej, nie deranżując pozostałych użytkowników.
28-05-2012 10:01 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
> deranżując

Tego nie znałem...
Plus .


Ja mam swoje zdanie, z którym ja się zgadzam. (Jan Tomaszewski)
szuro (1757 punktów)
Witam Panie Janie,
Jeżeli chodzi o liberalizm czy keynesizm to przede wszystkim uważam że te nurty nie są ani dobre ani złe. To po prostu zestaw narzędzi które można wykorzystywać żeby osiągnąć zamierzone cele. I dlatego moim zdaniem dyskusja czy liberalizm jest dobry czy zły na gruncie teorii ekonomi jest nie do rozstrzygnięcia. Chodzi o to że tak naprawdę jedyny sposób żeby ocenić czy w danych warunkach lepsza jest takie czy inne postępowanie trzeba zacząć od określenia celów które chce się zrealizować. W związku z tym jeżeli rzeczywiście chcemy oceniać czy liberalizm jest najlepszym zestawem narzędzi trzeba by zacząć od tego jakie cele stawiamy przed Państwem. Dopiero wtedy można stwierdzać czy dane celem najlepiej zrealizować stosując narzędzia liberalnej polityki gospodarczej czy może wręcz przeciwnie.
Dodatkowo jeżeli mamy porównywać polityki gospodarcze to przydałoby się określić dodatkowe zmienne tj:
- o jakiej konkretnie liberalnej polityce gospodarczej rozmawiamy (ponieważ liberalizm jest wbrew pozorom bardzo zróżnicowany. Jedne szkoły dopuszczają tylko interwencje na rynku pieniężnym podczas gdy inne dopuszczają również interwencje popytowe.)
- jakich mierników będziemy używać żeby zmierzyć która polityka jest lepsza.

Podsumowując - jeżeli chcemy porównywać polityki gospodarcze na gruncie teorii ekonomi to możemy porównywać tylko ich założenia i efekty a nie praktyczne zastosowanie. Żeby oceniać praktykę trzeba wyjść od określenia jakie funkcje ma spełniać Państwo.
22-05-2012 00:05 
 Ocena 5 na 5
niewiarygodny (524 punktów)
Niech każdy ma to co lubi. Dlaczego to firma nie może zastąpić państwa? Oto moja wizja, w polskim państwie liberalnym gospodarczo, powstałą firma produkująca samochody, na 10 tys. pracowników. Każdy pracownik wybiera sobie czy chce mieć umowę liberalną czy socjalistyczną, czyli albo dostaje 5tys na rękę wersja L albo 3tys ale ma zagwarantowane przez firmę emeryturę, ubezpieczenie zdrowotne, pakiet edukacji dla rodziny i inne tego typu sprawy. Jako że firma jest duża wynegocjuje sobie dobre stawki, lepsze niż pojedyncza osoba prywatna i ten zysk zostawi dla siebie. Taki pracownik będzie się czuł jak w państwie socjalistycznym. Można nawet zrobić wersje XXS z firmowym mieszkaniem, samochodem i bonami na jedzenie i z pensja 200zł Mogą powstać nawet firmy specjalizujące się w "roli rodzica", osoba pracuje sobie gdzie chce, pensja przechodzi bezpośrednio do "firmy matki", która wykonuje obowiązki państwa. Działa to oczywiście tylko wtedy gdy płacimy max 10% wysokości podatku tego co teraz. Jaka jest zaleta takiego rozwiązania? Po pierwsze konkurencja firm, co gwarantuje odpowiednio niskie płatności, a po drugie można w przypadku nieprawidłowości wyegzekwować swoje racje w sądzie (państwowym). Raczej łatwiej jest uzyskać odszkodowanie od prywatnego ubezpieczyciela niż od państwowego NFZ czy ZUS.

Kolejna sprawa niewolnictwo. Myślę, że mamy trochę przestarzałe spojrzenie na to zjawisko. Sama idea, że człowiek który sobie nie radzi, z prostymi czynnościami społeczno-gospodarczymi, mógł w zamian za część swojej wartości pracowniczej, miał zagwarantowane podstawowe standardy, co w tym złego? Chyba jedynie nazwa, trzeba by znaleźć jakieś inne określenie.

Co do samego socjalizmu, to wcale nie jest głupi system, problem w tym, że nie działa na dużych przestrzeniach. Cała debata na temat jaki wprowadzić ustrój, przypomina mi debatę na temat jaki jest najlepszy obiektyw do lustrzanki. Odpowiedzią jest nie ma jednego dobrego. Aby móc robić dobre zdjęcia każdego rodzaju: macro, panoramy itd. potrzeba różne obiektywy. Dlatego też jeżeli jest do odmalowania klata w bloku, stosuje się rozwiązanie socjalne, bo jest ono efektywniejsze, każdy się zrzuca, wynajmuje się malarza i maluje ładnie całość. Jakby każdy miał wynajmować swojego malarza i malować do 3 metrów od swoich drzwi, to po pierwsze byłoby zdrożej, a po drugie klatka byłaby w pasy. Łatwo pozbierać kasę od 20 ludzi mieszkających w bloku i tyle. Jestem fanem spółdzielni mieszkaniowych, z rodzicami mieszkałem w domu jednorodzinnym i co chwila było coś do roboty, teraz jak kupiłem swoje mieszkanie jestem zachwycony, w zimie od 5 rano jeździ mini pług i odśnieża, teraz ładnie koszą trawy i przycinają krzaki widze na co idą moje czynszowe pieniądze.

Problem jest taki, że w przypadku tak wielkiego państwa ten system nie sprawdza się tak dobrze, ponieważ aby ta "spółdzielnia" mogła funkcjonować potrzeba pół miliona urzędników a i tak nie da się przytrzymać w "ryzach" osób które mają płacić czynsz i wychodzą tutaj straty dla wszystkich. Dlatego państwo socjalistyczne może funkcjonować ale na powierzchni nie większej niż miasto i to w sprawach naprawdę niezbędnych i prostych.
22-05-2012 11:31 
 Ocena 1 na 1
Sobiepan (87 punktów)
>Niech każdy ma to co lubi. Dlaczego to firma nie może zastąpić państwa?
Istnieje państwo, którego jurysdykcja jest tworzona i zarządzana przez prywatną spółkę wystarczy przejrzeć listę rajów podatkowych).
Świat jest pełen libertariańskich rozwiązań, np. pewne państwo sprywatyzowało urząd celny!
Wiele państw jest prywatnym majątkiem władcy.
Dyskutowanie na tym forum o Dubaju, gdzie nie ma podatków i panuje skrajna forma nepotyzmu, trudno sobie wyobrazić.
Ludzie głosują też nogami i są rzeczy na tym świecie, które się filozofom nawet nie śniły.
Chyba szkoda energii na pisanie kolejnych postów.
22-05-2012 11:44 
 Ocena 2 na 2
father Tucker (99 punktów)
>>Niech każdy ma to co lubi. Dlaczego to firma nie może zastąpić państwa?
>Istnieje państwo, którego jurysdykcja jest tworzona i zarządzana przez prywatną spółkę wystarczy przejrzeć listę rajów podatkowych).
>Świat jest pełen libertariańskich rozwiązań, np. pewne państwo sprywatyzowało urząd celny!
>Wiele państw jest prywatnym majątkiem władcy.
>Dyskutowanie na tym forum o Dubaju, gdzie nie ma podatków i panuje skrajna forma nepotyzmu, trudno sobie wyobrazić.
>Ludzie głosują też nogami i są rzeczy na tym świecie, które się filozofom nawet nie śniły.

Akurat przykłady Sudanu czy np. Brunei nie są do końca idealnym przykładem - to są państwa feudalne, nie libertariańskie, gdyż nie możesz tam założyć np. prywatnej, konkurencyjnej agencji ochroniarskiej. feudalizm nie współgra z moralnymi zasadami libertarianizmu ( głónie z aksjomatem o nieagresji). Historycznie najbliżej byli średniowieczni Islandczycy

www.iceland.pl/artyk/040227artyk1.html
22-05-2012 12:27 
 Ocena 1 na 1
Sobiepan (87 punktów)

>Akurat przykłady Sudanu czy np. Brunei nie są do końca idealnym przykładem - to są państwa feudalne, nie libertariańskie, gdyż nie możesz tam założyć np. prywatnej, konkurencyjnej agencji ochroniarskiej. feudalizm nie współgra z moralnymi zasadami libertarianizmu ( głónie z aksjomatem o nieagresji). Historycznie najbliżej byli średniowieczni Islandczycy
> www.iceland.pl/artyk/040227artyk1.html
Taka Somalia jest fajowa, kraj podzielony na klany.
Bankowość centralna nie istnieje, bo mają od wieków system halawa.
I jaki wzrost gospodarczy, najtańsze rozmowy komórkowe na świecie.
father Tucker (99 punktów)
>>Akurat przykłady Sudanu czy np. Brunei nie są do końca idealnym przykładem - to są państwa feudalne, nie libertariańskie, gdyż nie możesz tam założyć np. prywatnej, konkurencyjnej agencji ochroniarskiej. feudalizm nie współgra z moralnymi zasadami libertarianizmu ( głónie z aksjomatem o nieagresji). Historycznie najbliżej byli średniowieczni Islandczycy
>> www.iceland.pl/artyk/040227artyk1.html
>Taka Somalia jest fajowa, kraj podzielony na klany.
>Bankowość centralna nie istnieje, bo mają od wieków system halawa.
>I jaki wzrost gospodarczy, najtańsze rozmowy komórkowe na świecie.

niom, nawet im się zmniejszyła śmiertelność niemowląt od czasu upadku państwa
Harslock (8 punktów)
>Libertarianizm i liberalizm w dużym stopniu oznacza prawie to samo. Szeroko pojętą wolność
>gospodarczą i osobistą. Zakładają że człowiek sam najlepiej wie co dla niego jest najlepsze i sam
>podejmuje najlepszą decyzję. Jednocześnie sam odpowiada i sam ponosi koszty, jeżeli ta decyzja jest
>zła.
Libertarianizm i liberalizm to nie to samo! Libertarianizm jest skrajnością liberalizmu i często wypacza jego idee. To tak jakbyś porównywał przeciętnego islamistę do terrorysty opasanego bombami!
>Liberalizm premiuje tych co sobie radzą i nie zmusza niechcących do pomagania tym, co sobie nie
>radzą. Daje jednak możliwość dobrowolnego pomagania słabszym. Dzięki temu, że pomoc jest
>bezpośrednia, to jest skuteczniejsza i tańsza.
Ludzie z natury są chciwi i jeśli "dobrowolnie pomagają słabszym" to jest dla nich dobra reklama albo odliczenie od podatku i tyle.

>Liberalizm dla mnie jest dobry. Myślę że jest dobry dla społeczeństwa i pozwala mu szybko się
>rozwijać.
>Czy jest dobry dla Ciebie? Czy jest dobry dla społeczeństwa?
Podzielam twój pogląd liberalizm jest dobry ale fantazm już nie. Więc dajmy sobie spokój z Libertarianizmem..
28-05-2012 06:53 
 Ocena 2 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Libertarianizm i liberalizm w dużym stopniu oznacza prawie to samo. Szeroko pojętą wolność
>>gospodarczą i osobistą. Zakładają że człowiek sam najlepiej wie co dla niego jest najlepsze i sam
>>podejmuje najlepszą decyzję. Jednocześnie sam odpowiada i sam ponosi koszty, jeżeli ta decyzja jest
>>zła.
>Libertarianizm i liberalizm to nie to samo! Libertarianizm jest skrajnością liberalizmu i często wypacza jego idee. To tak jakbyś porównywał przeciętnego islamistę do terrorysty opasanego bombami!

Ten z bombami różni się od islamisty tylko tym, że ma silniejsze przekonania i jest bardziej zdecydowany postępować zgodnie z Koranem. Dla mnie różnica jest pomijalna. To po prostu różne stadia rozwoju tej samej choroby.

>>Liberalizm premiuje tych co sobie radzą i nie zmusza niechcących do pomagania tym, co sobie nie
>>radzą. Daje jednak możliwość dobrowolnego pomagania słabszym. Dzięki temu, że pomoc jest
>>bezpośrednia, to jest skuteczniejsza i tańsza.
>Ludzie z natury są chciwi i jeśli "dobrowolnie pomagają słabszym" to jest dla nich dobra reklama albo odliczenie od podatku i tyle.

Oczywiście. Moim zdaniem czystego altruizmu nie ma, bo jako taki jest dyskwalifikowany ewolucją. Co złego w tym, że ludzie chcą otrzymać poklask pomagając? Dla mnie to nic złego. Złe jest kiedy politycy dostają poparcie pomagając innym z odebranych zbrojną siłą pieniędzy podatników.

>>Liberalizm dla mnie jest dobry. Myślę że jest dobry dla społeczeństwa i pozwala mu szybko się
>>rozwijać.
>>Czy jest dobry dla Ciebie? Czy jest dobry dla społeczeństwa?
>Podzielam twój pogląd liberalizm jest dobry ale fantazm już nie. Więc dajmy sobie spokój z Libertarianizmem..

Fanatyzm jest tym samym co nie fanatyzm, tylko dużo bardziej.
father Tucker (99 punktów)
Dobra co do pana Bogusławskiego:
powołuje się pan na przykład Chile, że niby gospodarka rynkowa nie działa. Ale właśnie Chile jest książkowym przykładem, że jest jednak odwrotnie

Po pierwsze, Chile jest najbardziej wolną gospodarką w Ameryce Pd, w 2010 roku jest na 10 miejscu na świecie ( dla porównania: Polska - 71 miejsce )
pl.wikiped(*)Wskaźnik_Wolności_Gospodarczej
Za czasów Pinocheta i Chicago Boys Chile opanowało 750% hiperinflację, którą rozbuchał Allende, dokonali zwrotu zagrabionych przedsiębiorstw ( czyli ta straszna, dzika reprywatyzacja ) rozwinęli przemysł i klasę średnią, zredukowali biedę. Obecnie jest najbogatszym krajem regionu, z najniższym poziomem ubóstwa - 11,5%
www.indexmundi.com/g/r.aspx?c=ci&v=69

więcej o Chile na wikipedii: pl.wikipedia.org/wiki/Chilijski_cud

@Harslock:
w niby jaki sposób libertarianizm wypacza liberalizm?
28-05-2012 06:54 
 Ocena 2 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Dobra co do pana Bogusławskiego:
>powołuje się pan na przykład Chile, że niby gospodarka rynkowa nie działa. Ale właśnie Chile jest książkowym przykładem, że jest jednak odwrotnie
>Po pierwsze, Chile jest najbardziej wolną gospodarką w Ameryce Pd, w 2010 roku jest na 10 miejscu na świecie ( dla porównania: Polska - 71 miejsce )
>pl.wikiped(*)Wskaźnik_Wolności_Gospodarczej
>Za czasów Pinocheta i Chicago Boys Chile opanowało 750% hiperinflację, którą rozbuchał Allende, dokonali zwrotu zagrabionych przedsiębiorstw ( czyli ta straszna, dzika reprywatyzacja ) rozwinęli przemysł i klasę średnią, zredukowali biedę. Obecnie jest najbogatszym krajem regionu, z najniższym poziomem ubóstwa - 11,5%

Jedynym wytłumaczeniem wypowiedzi Bogusławskiego może być jego silna fanatyczna wiara w socjalizm.
father Tucker (99 punktów)
>Libertarianizm i liberalizm w dużym stopniu oznacza prawie to samo. Szeroko pojętą wolność
>gospodarczą i osobistą. Zakładają że człowiek sam najlepiej wie co dla niego jest najlepsze i sam
>podejmuje najlepszą decyzję. Jednocześnie sam odpowiada i sam ponosi koszty, jeżeli ta decyzja jest
>zła.

Liberalizm i libertarianizm to nie jest to samo. Chociaż libertarianie uważają się za "jedynych prawowitych spadkobierców" liberalizmu. Tak naprawdę termin liberalizm jest rozwodniony do granic przyzwoitości i jest już w zasadzie bezużyteczny. np. w USA słowem "liberal" określa się ludzi, których w Polsce nazywamy socjaldemokratami. W mniejszym stopniu dotyczy to także pojęcia "socjalizm", bo socjalistami są tacy różni ludzie jak Lew Trocki, Olof Palme czy Dominique Strauss-Kahn.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365