 |
Wyznanie wiary człowieka prostego Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-06-2012 17:31 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Wyznanie wiary człowieka prostego
14 na 18 | Jestem prostym, niewierzącym człowiekiem. Jako człowiek prosty, słowo „prosty” rozumiem po prostu, jako „nieskomplikowany, płaski, ubogi, szczery, prawdomówny, rozsądny, zdecydowany itp.”. Gdy wychylam się, staję się ostrożny, trzymam równowagę, trzymam się czegoś, czuję lęk i napięcie mięśni, gotowość, żeby się wycofać… Wiem, że nie spadnę, jeśli będę uważać, ale jeśli skoczę, to po mnie. Nie widzę anioła stróża, nie czuję boskich barier, chroniących mnie przed upadkiem. Jestem prostym człowiekiem, nie fantazjuję, czuję to, co czuję, widzę, co widzę, mówię, co myślę i co czuję. Gdy widzę narodziny dziecka, nie widzę Boga stwarzającego życie, nie widzę anioła pilnującego bezpieczeństwa przy porodzie, nie widzę duszy wstępującej w ciało noworodka, nie widzę tego błysku porozumienia w oczach noworodka. Powiem więcej, jestem prostym człowiekiem, przeraziłbym się, gdybym w oczach noworodka dostrzegł coś, co mogłoby wyglądać na duszę – byłoby to coś upiornego, jak narodziny przedurodzonych z Diuny. Nigdy nie widziałem ducha, upiora, duszy, demona, anioła, diabła, elfa, boga ani nikogo podobnego. Nie znam nikogo, kto twierdzi, że widział taką osobę. Jestem prostym człowiekiem, więc po prostu nie wierzę w ich istnienie. Absurdem jest dla mnie wyobrażanie sobie całego tego skomplikowanego świata nieistniejących bytów i jeszcze bardziej skomplikowanych zaświatów. Jest dla mnie oczywiste, że człowiek wierzący w takie rzeczy nie może być człowiekiem prostym. Człowiek wierzący, który w swoim życiu kieruje się wskazówkami z fantazji tak skomplikowanych, musi mieć życie pokręcone. Moje życie jest proste: rodzina, przyjaciele, praca i stowarzyszenie. Żadnych kościołów, ceremonii, obrzędów, świąt, modłów, medytacji, psychoterapii… po prostu żyję dla przyjemności, pracuję, pomagam ludziom. Jestem prostym człowiekiem. Lubię to, co dobre, nie lubię zła. Oburzam się, widząc zło; lituję się i współczuję, gdy widzę cierpienie; czuje sympatię, gdy widzę dobro; cieszę się, gdy inni się cieszą; śmieję się, gdy inni się śmieją. Jestem prostym człowiekiem, wyczuwam dobro i zło po prostu, instynktownie, jak moi rodzice i dziadkowie, mimo sprzeczności. Mój dziadek był antysocjalistą, ojciec był socjalistą, a ja po prostu opowiedziałem się po stronie dziadka, nie kombinowałem nic, żeby pogodzić „racje” obu stron. Dziś mam 55 lat i coraz bardziej jestem pewien tego, że socjalizm jest złem. Jestem prostym człowiekiem, po prostu kocham Amerykę, bo dała nam wolność, nienawidzę Rosji – naszego niedawnego Imperatora. Współczuję wierzącym właśnie dlatego, że nie są ludźmi prostymi. Mają nie tylko skomplikowane fantazje, skomplikowane życie, ale mają też pokręcony system wartości. Wierzą, że trzeba odrzucać to, co dobre, trzeba kochać wrogów, trzeba kochać istotę, która nie istnieje, nie mają czasu, żeby kochać bliskich. Nie mają orientacji, co dobre, a co złe, ciągle potrzebują pasterza, ciągle słuchają kazań, ale nie potrafią się do nich zastosować. Ja jestem prostym człowiekiem, czuję nieomylnie, co dobre, a co złe. Nie potrzebuję skomplikowanych kazań, o których wiem, że nikt się do nich nie stosuje. Kazania te są bezużyteczne właśnie dlatego, że stanowią przeciwieństwo prostoty, bo ich źródłem jest wiara w dziwaczne, skomplikowane światy i zaświaty fantazji. Ja jestem prostym człowiekiem - lubię proste wskazówki, dobre rady i sprawdzone dobre praktyki z naszego prostego świata. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 Dalej..| Lodowy (1486 punktów) | Odp: Wyznanie wiary człowieka prostego | > Linie frontów są konieczne. W odwiecznej walce dobra ze złem należy opowiedzieć się po jednej ze stron. Historia nauczyła nas, że pacyfizm jest zły.Linie frontów dzielące na wrogów i przyjaciół, dobro i zło, białe i czarne ... Rzeczywiście bardzo prosto postrzegasz świat. Może wyjaśnisz co to jest to dobro i zło. |
| niewiarygodny (524 punktów) | Odp: Wyznanie wiary człowieka prostego | Socjalizm może się sprawdzać co najwyżej jako idea na papierze, natomiast w praktyce to jedna wielka kicha. Kapitalizm to natomiast mechanizm wynikający z podstawowych praw natury bez boskich (państwowych) interwencji. |
| Maciej Stachowski (255 punktów) | Odp: Wyznanie wiary człowieka prostego | > Socjalizm może się sprawdzać co najwyżej jako idea na papierze, natomiast w praktyce to jedna wielka kicha. Kapitalizm to natomiast mechanizm wynikający z podstawowych praw natury bez boskich (państwowych) interwencji.Co do drugiego się zgadzam, co do pierwszego trzeba by wyszczególnić, o jakim socjalizmie mówimy. Pełny, utopijny socjalizm jest praktycznie nie do wprowadzenia, za to pewne jego elementy mamy nawet dziś na własnym podwórku.
I may disapprove of what you say, But I will defend to the death your right to say it. |
#19 2 na 2 | Sobiepan (87 punktów) | Odp: Wyznanie wiary człowieka prostego |
> Co do drugiego się zgadzam, co do pierwszego trzeba by wyszczególnić, o jakim socjalizmie mówimy. Pełny, utopijny socjalizm jest praktycznie nie do wprowadzenia, za to pewne jego elementy mamy nawet dziś na własnym podwórku.Każdy socjalizm można wprowadzić. Centralny planista nie martwi się o koszty. Można zabierać kasę młodym i dawać ją starym, a potem sprowadzać imigrantów. Można zabierać kasę facetom i dawać kobietom, a potem się dziwić, że tym pierwszym nie chcę się pracować. Można dotować produkcję żywności i biopaliw, a potem dziwić się głodowi i ubóstwu na świecie. Można utrzymywać niskie stopy procentowe, a potem zauważyć wysokie ceny surowców. Można stworzyć w Europie najlepsze miejce do życia, a potem stwierdzić ucieczkę naukowców i specjalistów do strasznej Ameryki. Można stworzyć walutę Euro i ją ciągle ratować. Można handlować emisjami CO2 i wprowadzać zieloną energię, a potem stwierdzić zwiększenie emisji CO2. Wszystko można. |
| Maciej Stachowski (255 punktów) | Odp: Wyznanie wiary człowieka prostego | > Wszystko można.Pytanie na jak długo.
I may disapprove of what you say, But I will defend to the death your right to say it. |
#21 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Wyznanie wiary człowieka prostego | > A które uczucia są proste?Myślę, że bez teorii umysłu (w tym zmysłowości) nie da się odpowiedzieć na to pytanie. Tu mógłbym jedynie zasugerować, że np. uczucia związane z prostymi doznaniami zmysłowymi (powiedzmy dźwięk c) są prostsze, niż uczucia związane z dużymi kompleksami doświadczenia, obejmujacymi pamięć, wyobraźnię, projekcję przyszłości (większe areały mózgu). > W odwiecznej walce dobra ze złem należy opowiedzieć się po jednej ze stron.Gdybyśmy mieli obiektywne kryterium dobra i zła, wtedy dałoby się te kategorie wyróżnić. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, i tego dobrego, co nie wyszłoby na złe. > Historia nauczyła nas, że pacyfizm jest zły.Rozum zaś podpowiada, że "odwieczna walka dobra i zła" jest - ze względu na swój fatalizm - stanowiskiem równie problematycznym.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
#22 2 na 2 | waligóra (961 punktów) | Odp: Wyznanie wiary człowieka prostego | Zasadnicze pytanie jest takie - czego oczekujesz od potencjalnego czytelnika formułując swoje credo życiowe ? Oczekujesz potwierdzenia, czy negacji ? A może jedynie (samo)akceptacji ? Filozoficznie prezentujesz raczej postawę minimalisty, egzegetę potocznego rozumowania. Świat nie jest ani prosty, ani zorganizowany - jeżeli takowym go urabiamy to tylko w postaci zwulgaryzowanej filozofii życia codziennego. Owszem pragmatyzm wymaga uproszczeń, ale dlaczego od razu budować na grubych uproszczeniach całą filozofię. Czy aby do twój minimalizm nie wiąże się raczej ze "zmęczeniem życiowym" ? W pewnym okresie życia brak po prostu już siły na zagłębianie się w szczegóły. Z jednej strony życie wymaga uproszczeń,jednak z drugiej głębszych refleksji na temat metod i zasadności takich uproszczeń. Bez tego stajemy się jedynie "użytkownikami" życia - posiadaczami prostych recept, a nie jego kreatorami.
Czy wiara jest w opozycji do twojego "prostego obrazu świata" ? Według mnie jest analogiczna - zapełnienie świata irracjonalnymi bytami, nie pozostawia miejsca dla głębszej refleksji, stąd stanowi najprostsze rozwiązanie wielu problemów - życie ci się nie układa, nic to w niebie będzie lepiej; spotkało cie zło - to nic Bóg ci to wynagrodzi... To też jest "prosta" filozofia - zatem wbrew twojemu stanowisku, dałoby się wyodrębnić wiele cech wspólnych. Czy poddałem wystarczającej krytyce twój pogląd na świat, lub stwierdziłem jednoznaczną jego błędność ? Zapewne nie, chciałem jednak aby moja odpowiedź miała charakter dyskusyjny.
|
#23 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52452 punktów) | Odp: Wyznanie wiary człowieka prostego | . > Jestem prostym, niewierzącym człowiekiem. Jako człowiek prosty, słowo "prosty" rozumiem po prostu, jako "nieskomplikowany, płaski, ubogi, szczery, prawdomówny, rozsądny, zdecydowany itp.".Cholera, a mnie życie - doświadczenia i książki - tej prostoty pozbawiło. Rzeczywistość jest skomplikowana, a ja staram się w tej rzeczywistości odnaleźć. Raz wychodzi mi to lepiej, a raz gorzej. Zawsze dla mnie najważniejszą była wrażliwość na drugiego człowieka, a szczególnie tego słabszego. > Lubię to, co dobre, nie lubię zła. Oburzam się, widząc zło; lituję się i współczuję, gdy widzę cierpienie; czuje sympatię, gdy widzę dobro; cieszę się, gdy inni się cieszą; śmieję się, gdy inni się śmieją.Tu mamy podobnie. > Jestem prostym człowiekiem, wyczuwam dobro i zło po prostu, instynktownie, jak moi rodzice i dziadkowie, mimo sprzeczności.Nie bardzo wiem - skąd moje sumienie się wzięło. Na pewno z wielowiekowych tradycji rodzinnych, ale także z własnej refleksji intelektualnej. > Mój dziadek był antysocjalistą, ojciec był socjalistą, a ja po prostu opowiedziałem się po stronie dziadka, nie kombinowałem nic, żeby pogodzić "racje" obu stron.U mnie było inaczej. Dziadek był tzw. "ziemskim posiadaczem", ale pod wpływem lektur został komunistą. Ojciec najpierw uczył się w szkole kadetów, później zorganizował odział partyzancki włączony do organizacji "Pług i Miecz" za co został skazany po wojnie na śmierć i ukrywał się aż do 1956 roku. "Socjalistyczne poglądy" - choć powodziło im się też dobrze - mieli także dziadkowie ze strony matki. Sam doświadczałem "realnego socjalizmu" w Polsce i trochę obejrzałem go w innych demoludach, a nawet w komunistycznej Albanii. Widziałem też kraje skandynawskie. No i lubiłem czytać. > Dziś mam 55 lat i coraz bardziej jestem pewien tego, że socjalizm jest złem.Dziś mam lat o kilkanaście lat więcej od Pana i wiem na pewno, że są dwie piękne idee. Jedną z nich jest chrześcijaństwo (szczególnie te z Kazania na Górze), a drugą jest komunizm/socjalizm. Obie są utopiami nie zrealizowania (a nawet odwrotnie - praktycznie przyniosły dużo nieszczęść i prymitywnych zbrodni), ale obie mają bardzo wartościowe przesłania i to co, z tych idei, przejęła socjaldemokracja, pozwala na optymalną (na dziś) samorealizację największej części ludzi, w każdym społeczeństwie. Nie, nie istnieją ustroje idealne, ale powinno się dążyć do budowania takich. Ciekawym ideowym wyzwaniem jest np. lewicowy komunitaryzm. > Jestem prostym człowiekiem, po prostu kocham Amerykę, bo dała nam wolność, nienawidzę Rosji - naszego niedawnego Imperatora.Nie jestem prostym człowiekiem i są mi bliscy moi bracia Słowianie. Cenię ich kulturę i rozumiem mentalność, tak odległą i tak bliską. Znacznie mniej jestem zafascynowany i kulturą i działalnością polityczną Stanów Zjednoczonych. Nie podejmuję się sprawiedliwej oceny, kto był bardziej złym. Czarno-biały świat, to najlepiej na amerykańskich i radzieckich filmach wygląda. W życiu - to w większości przeróżne odcienie szarości. > Współczuję wierzącym właśnie dlatego, że nie są ludźmi prostymi. Mają nie tylko skomplikowane fantazje, skomplikowane życie, ale mają też pokręcony system wartości. Wierzą, że trzeba odrzucać to, co dobre, trzeba kochać wrogów, trzeba kochać istotę, która nie istnieje, nie mają czasu, żeby kochać bliskich. Nie mają orientacji, co dobre, a co złe, ciągle potrzebują pasterza, ciągle słuchają kazań, ale nie potrafią się do nich zastosować.Nie współczuję ludziom dlatego, że wierzą. Różny jest ludzki poziom wiary i różny poziom intelektu. Prostym, dobrym ludziom religijne objaśnienie świata jest wystarczającym do codziennego życia i pracy na ten codzienny chleb. Religia jest ogólną teorią tego świata, jego encyklopedycznym skrótem, jego logiką w popularnej formie, jego spirytualistycznym point d' honneur, jego entuzjazmem, jego sankcją moralną, jego uroczystym dopełnieniem, jego ogólną racją bytu i pocieszeniem. Jest urzeczywistnieniem istoty ludzkiej w fantazji, dlatego że istota ludzka nie posiada prawdziwej rzeczywistości. Walka przeciw tej religii jest więc pośrednio walką przeciw owemu światu, którego duchowym aromatem jest religia.
Nędza religijna jest jednocześnie wyrazem rzeczywistej nędzy i protestem przeciw nędzy rzeczywistej. Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków.Dlaczego i po co im współczuć? Ma Pan dla nich lepszą ofertę? Nie widzę też powodu, aby współczuć wierzącym ludziom inteligentnym i wykształconym. Są moimi wrogami ideowymi i wiodę z nimi spór. > Ja jestem prostym człowiekiem, czuję nieomylnie, co dobre, a co złe.Ja tak dobrze nie mam. Staram się, ale czasem się mylę i rozbijam sobie nos o zbyt złożoną rzeczywistość. Zbyt często, to nie jest tak, jak mi się wydawało. Pojawiają się okoliczność, których nie znałem. > Nie potrzebuję skomplikowanych kazań, o których wiem, że nikt się do nich nie stosuje. Ja jestem prostym człowiekiem - lubię proste wskazówki, dobre rady i sprawdzone dobre praktyki z naszego prostego świata.Nie znoszę ani kazań, ani wskazówek. Mam swój rozum (choć dalece nie doskonały, ale własny). Natomiast lubię się uczyć i interesują mnie przemyślenia ludzi na różne tematy oraz ich subiektywny opis wydarzeń, z których wybieram sobie to co mi odpowiada i z czym się zgadzam, a robię to na podstawie dotychczasowej wiedzy i doświadczeń. Wiem, że najwięcej zła na świecie uczyniła pazerność na dobra doczesne, a to nie chciwość napędzała ideologię chrześcijaństwa i socjalizmu. Ideowo to wszak było odwrotnie, tylko natura ludzka skorygowała tu ideologię. Człowieczeństwo, to bardziej kultura, czy bardziej natura? Ważniejsze jest mieć, czy ważniejsze jest być? Prosty człowiek ma proste odpowiedzi, a mnie nie jest tak łatwo. Ludzie - na szczęście - różnią się między sobą. Pozdrawiam. @@@ . |
dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Odp: Wyznanie wiary człowieka prostego | > Zasadnicze pytanie jest takie - czego oczekujesz od potencjalnego czytelnika formułując swoje credo życiowe? Oczekujesz potwierdzenia, czy negacji? A może jedynie (samo)akceptacji ?Czy sądzisz, że ten portal ma coś wspólnego z psychoterapią? Nie jest to moje credo życiowe. Tekst ten powstał pod wpływem jakiejś dyskusji, nie pamiętam już gdzie, na temat (jeśli dobrze pamiętam): czy Kościół jest dla człowieka prostego. Miałem wątpliwości, czy jest to tekst pasujący do tamtej dyskusji, ale nie miałem zaś wątpliwości, że będzie interesujący dla niektórych uczestników tego działu na tym forum. Próby szukania za tym akurat tekstem sekretów głębi mojej osobowości mają mniejsze szanse, niż za innymi moimi tekstami. Jeżeli naprawdę interesujesz się moimi głębinami, polecam teksty o świecie absurdu, gdzie piszę z serca. Wiedz jednak, że nie szukam pomocy psychoterapeuty ani nie szukam przyjaciół w Internecie.
doku (Tomasz Kamiński) |
dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Odp: Wyznanie wiary człowieka prostego | > Może wyjaśnisz co to jest to dobro i zło.Najogólniej rzecz ujmując, to wartość nadawana przez podmiot etyczny. Jednowymiarowa niespójna (bez zera) oś liczbowa wartości. Funkcja ta (podmiot etyczny) przypisuje najwyższą wartość godności, najniższą - okrucieństwu. Funkcja ta przebiega przez wszystkie elementy dowolnego zbioru, który weźmiemy dla dowolnej zmiennej niezależnej. Innymi słowy, podmiot etyczny nie potrafi być obojętny, nie potrafi przypisać wartości zero. Podmiot etyczny jest funkcją organizmu żywego, wartości dodatnie motywują organizm do konsumpcji lub pielęgnacji źródła wartości, wartości ujemne motywują do ucieczki lub niszczenia... chcesz więcej? Jeśli tak, to najwcześniej za 3 tygodnie, dziś wyjeżdżam na wakacje
doku (Tomasz Kamiński) |
| Lodowy (1486 punktów) | Odp: Wyznanie wiary człowieka prostego | > ... chcesz więcej? Jeśli tak, to najwcześniej za 3 tygodnie, dziś wyjeżdżam na wakacjeTak, poproszę o więcej. |
| Andrzej Bogusławski (52452 punktów) | Odp: Wyznanie wiary człowieka prostego | . > Może wyjaśnisz co to jest to dobro i zło.Jak to co? "Kali ukraść krowę, to dobrze. Kalemu ukraść krowę, to źle."@@@ . |
#28 1 na 1 | waligóra (961 punktów) | Odp: Wyznanie wiary człowieka prostego | > Czy sądzisz, że ten portal ma coś wspólnego z psychoterapią?No cóż zdarzają się i takie przypadki, kiedy terapią jest werbalne ( w przypadku forum - pisemne ) uzewnętrznienie własnych stanów emocjonalnych. Gdyby nawet tak było nie widziałbym w tym niczego nagannego. Sama forma twojego tekstu sprawia, że w sposób naturalny narzuca się pytanie o jego cel - co autor chciałby przekazać czytelnikowi ? ( chodzi o jakąś jego, być może ukrytą konkluzwywnośc ) > ...polecam teksty o świecie absurdu, gdzie piszę z serca.chętnie zerknę - proszę o namiary > Wiedz jednak, że nie szukam pomocy psychoterapeuty ani nie szukam przyjaciół w >Internecie.Ale już przez sam fakt publikacji wątku, dajesz wyraźny sygnał o gotowości do dyskusji ( co przynajmniej na jej czas wymaga nawiązania relacji przynajmniej pozornie przyjacielskiej ),lub też wyrażenia własnego zdania na forum publicznym ( co niewątpliwie stanowi pewną formę uzewnętrznienia myśli - co jakkolwiek patrzeć, stanowi formę ekspresji psychologicznej ). Nie trzeba być również od razu psychoterapeutą, aby pytać autora o sens jego publikacji. pozdrawiam R. Waligóra |
#29 -1 na 1 | Sobiepan (87 punktów) | Odp: Wyznanie wiary człowieka prostego |
> Wiem, że najwięcej zła na świecie uczyniła pazerność na dobra doczesne, a to nie chciwość napędzała ideologię chrześcijaństwa i socjalizmu. Ideowo to wszak było odwrotnie, tylko natura ludzka skorygowała tu ideologię.> Człowieczeństwo, to bardziej kultura, czy bardziej natura? Ważniejsze jest mieć, czy ważniejsze jest być? Prosty człowiek ma proste odpowiedzi, a mnie nie jest tak łatwo.Bardzo dziwny i skomplikowany jest ten socjalizm. Głosi wspólnotę, a walczy z prawdziwymi wspólnotami narodowymi, religijnymi i rodzinnymi. Uszczęśliwia i socjalizuje ludzi, a potem zostawia ich samotnych jak palec w nieokreślonej zbiorowości. Gwarantuje samorealizacje i tępi tych którzy się spełniają. Twierdzi że każdy jest równy i dlatego każdy ma inne prawa. Ma naukowe podstawy i ignoruje naukę. Propaguje ewolucje biologiczną i zwalcza loterię genetyczną. Walczy zawzięcie z kapitalizmem i żyje tylko z kapitalizmu. Jest zawsze postępowy i upada jako zacofany. Ma na sztandarach przyjaźń między narodami i zwalcza wymianę handlową na świecie. Chce by każdy był wolny i pęta każdego tysiącami przepisów. Gwarantował każdemu pełny żołądek i zagłodził kilkadziesiąt milionów ludzi, sprzedając zboże za granicę(Rosja i Chiny). Bardzo dziwny i skomplikowany jest ten socjalizm. |
#30 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52452 punktów) | Odp: Wyznanie wiary człowieka prostego | . > Bardzo dziwny i skomplikowany jest ten socjalizm.> Głosi wspólnotę, a walczy z prawdziwymi wspólnotami narodowymi, religijnymi i rodzinnymi.> Uszczęśliwia i socjalizuje ludzi, a potem zostawia ich samotnych jak palec w nieokreślonej zbiorowości.> Gwarantuje samorealizacje i tępi tych którzy się spełniają.> Twierdzi że każdy jest równy i dlatego każdy ma inne prawa.> Ma naukowe podstawy i ignoruje naukę.> Propaguje ewolucje biologiczną i zwalcza loterię genetyczną.> Walczy zawzięcie z kapitalizmem i żyje tylko z kapitalizmu.> Jest zawsze postępowy i upada jako zacofany.> Ma na sztandarach przyjaźń między narodami i zwalcza wymianę handlową na świecie.> Chce by każdy był wolny i pęta każdego tysiącami przepisów.> Gwarantował każdemu pełny żołądek i zagłodził kilkadziesiąt milionów ludzi, sprzedając zboże za granicę(Rosja i Chiny).> Bardzo dziwny i skomplikowany jest ten socjalizm.Nie mam najmniejszego zamiaru w niczym Panu przeczyć, gdyż "Wyznanie wiary człowieka prostego" jest właśnie tematem wątku. Chcę tylko zauważyć, że ja tylko powiedziałem, że osobiście mam z tą prostotą kłopot. Myślę, że kto chciał ( i miał taką intelektualną możliwość) to zrozumiał, a że nie wszyscy, to co ja biedny mogę. Naczytałem się w moim życiu bardzo dużą ilość podobnych do tej Pańskiej wypowiedzi. Ale mowa wasza niech będzie: Tak, tak; nie, nie; a co więcej nadto jest, to od złego jest.Za moich czasów wychodził też "Poradnik agitatora". Mowa była prosta i krótka! Tylko raz - to samo - było z plusem, a drugi raz minusem. Często - nawet ci sami ludzie - po zmianie ustroju, swoje wypowiedzi na drugą stronę przewracali. Ja - po prostu - tak nie umiem, dla mnie świat jest skomplikowany i pełen różnych odcieni szarości. Już taki się urodziłem, że zawsze Niewiernym Tomaszem byłem. Obserwuję, poznaję, porównuję, czytam, myślę. Staram się nie przyjmować niczego na wiarę i dokonywać samodzielnych krytycznych ocen wobec wszystkiego i wszystkich. Jestem racjonalnym sceptykiem - co wcale nie znaczy, że nie mam uczuć i poglądów. Bardzo sobie nisko cenię ludzi, którzy mają patent na prawdę i wszystko porządnie poukładane, ale ich rozumiem. Tak jest łatwiej. Nawet o wiele. Dlatego zawsze więcej jest oportunistów - niż odpornych opornych.Miłego dnia. @@@ . |
1 2 3 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|