 |
Do czego była potrzebna religia? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-07-2012 09:41 | Vytautas (4394 punktów) | Do czego była potrzebna religia?
2 na 2 | W 172. nrze MYŚLnicka znalazłem artykuł Matta Ridleya "Ewolucja to już nie to samo, co kiedyś", w którym zawarta myśl zafrapowała mnie: "..., skamieliny sugerują, że rozmiar naszego mózgu osiągnął maksimum 1500 cm3 około 20000 lat temu i od tego czasu zmniejszył się do 1350 cm3. Nasza cywilizacja czerpie teraz całą swoją wynalazczą i kreatywną moc z mózgów połączonych w sieci. Nasza przyszłość zależy od bycia mądrym nie indywidualnie, lecz zbiorowo.". Zastanówmy się, na czym polegało owo tworzenie sieci mózgów. Potrzebna jest współpraca. Czytałem kiedyś w świętej pamięci "Problemach" artykuł jakiegoś podglądacza małp, o tym, jak sobie radziły szympansy, gdy coś dla nich atrakcyjnego na ich oczach przywalono kamieniem, na tyle wielkim, że jeden nawet najsilniejszy samiec go odwalić nie zdołał. Nie miałyby kłopotów, gdyby wpadły na pomysł, aby zabrać się do tej roboty przynajmniej we dwóch. Nie wpadły, kamienia nie odwaliły. Tego progu ich szympansi umysł przekroczyć nie zdołał. Potrzebny jest altruizm. Należy wspomóc w nieszczęściu bliźniego, bo może przyjdzie czas, kiedy nam się taka pomoc przyda. Potrzebna jest gotowość do poświęcenia się dla dobra wspólnego. Już Darwin zauważył w O pochodzeniu człowieka, że "Plemię, którego członków cechuje stała gotowość do wzajemnej pomocy i poświęcenia się dla wspólnego dobra, jest w stanie pokonać większość innych plemion -- i to jest właśnie dobór naturalny. W początkach tworzenia instytucji społecznych, organów władzy, formułowania zasad etycznych, w czynnościach tych dominowały religie. Do tej pory w mniemaniu większości posługującej się "chłopskim rozumem", religia to to samo co etyka. Królowie zawsze byli z bożej łaski, na stołach, przy których zasiadali sędziowie zawsze stał krucyfiks, lub inny symbol religijny, a o prawdziwość zeznań świadka poparta była przysięgą w obecności majestatu boga. Nie psioczcie za mocno na religię, ona na prawdę była potrzebna. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..#31 1 na 1 | domator (287 punktów) | Odp: Do czego była potrzebna religia? | Moim zdaniem, to tylko kolejny element ludzkich relacji społecznych jak ulubiony posiłek, pozycja seksualna, środek odurzający czy długi nos. Niektóre z nich są zabawne, miłe, albo po prostu ułatwiają porozumienie się. Jednak w przypadku religii, narodowości, czy niestety również rasy to owszem, zacieśnia więzy ale jedynie wewnątrz grupy, zaś na zewnątrz niej powoduje jedynie konflikty i to najgorszy typ konfliktów - taki w którym kompletnie o nic nie chodzi. Wszystkie konflikty w dziejach tej planety były napędzane dzieleniem ludzi się w grupy wojujące z innymi grupami. Myślę, że powinniśmy w końcu z tego wyrosnąć. Miłym wyjątkiem od tego negatywnego wizerunku religii był moim zdaniem rzymski hellenizm. Naprawdę nie miałbym nic do religii, gdyby świat wyznawał religię na zasadzie "fajnych macie bogów, zbudujmy im razem wypasioną świątynię" w przeciwieństwie do chrześcijańskiego obskurantyzmu i nienawiści napędzanej wiarą w innego boga lub brakiem wiary w jakiegokolwiek. Porządni ludzie tak nie robią  |
#32 2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | Odp: Do czego była potrzebna religia? | > szczęście uśmiecha się do jednego z myśliwych, ale w następnym drugi z nich odniesie sukces. Gdy pierwszy z myśliwych podzieli się zdobyczą z przyjacielem, ponosi stratę w postaci oddanego mięsa. Strata ta jednak nie musi być zbyt bolesna, bo mięsa może być tyle, że szczęśliwy łowca i jego rodzina i tak nie daliby rady go spożyć. Korzyść dla przyjaciela natomiast jest poważna, bo inaczej byłby skazany na głód. W następnym tygodniu sytuacja się odwraca.... > [color=blue]Wielu antropologów i socjologów uważa mechanizm wzajemności za jeden z najważniejszych czynników konstruujących ramy organizacyjne ludzkich społeczności. O jego znaczeniu świadczy choćby to, iż występujeNie tylko ludzkich. Ten sam mechanizm jest u nietoperzy wampirzych. Jeżeli jeden wypił za dużo krwi i ma ją jeszcze niestrawioną w żołądku, to dzieli się z innymi, którym się w tym dniu nie powiodło. www.youtube.com/watch?v=rZTAW0vPE1ofacstaff.u(*)O379/wilkinson-foodsharing.pdfCo ciekawsze "ludzka" reguła wzajemności opisana przez Cialdiniego też funkcjonuje wśród zwierząt. |
#33 1 na 1 | martok (1115 punktów) | Odp: Do czego była potrzebna religia? |
> Nie tylko ludzkich. Ten sam mechanizm jest u nietoperzy wampirzych.> Co ciekawsze "ludzka" reguła wzajemności opisana przez Cialdiniego też funkcjonuje wśród zwierząt.Wydaje mi się, że przeoczyłeś w moim poście następujący fragment: ...a obserwuje się go także u zwierząt (Wilkinson, 1974)...Chyba się nie mylę, prawda? Pozdrawiam - M * |
#34 2 na 2 | niewiarygodny (524 punktów) | Odp: Do czego była potrzebna religia? | > Zastanówmy się, na czym polegało owo tworzenie sieci mózgów. > Potrzebna jest współpraca. Czytałem kiedyś w świętej pamięci "Problemach" artykuł jakiegoś >podglądacza małp, o tym, jak sobie radziły szympansy, gdy coś dla nich atrakcyjnego na ich oczach >przywalono kamieniem, na tyle wielkim, że jeden nawet najsilniejszy samiec go odwalić nie zdołał. >Nie miałyby kłopotów, gdyby wpadły na pomysł, aby zabrać się do tej roboty przynajmniej we dwóch. >Nie wpadły, kamienia nie odwaliły. Tego progu ich szympansi umysł przekroczyć nie zdołał.
To dziwne bo ja oglądałem też podobny program i tam szympans poszedł po pomoc do opiekuna, przyciągnął go za rękę i pokazał aby podniósł razem z nim. |
| Vytautas (4394 punktów) | Odp: Do czego była potrzebna religia? | > Jednak w przypadku religii, narodowości, czy niestety również rasy to owszem, zacieśnia więzy ale jedynie wewnątrz grupy, zaś na zewnątrz niej powoduje jedynie konflikty i to najgorszy typ konfliktów - taki w którym kompletnie o nic nie chodzi. Wszystkie konflikty w dziejach tej planety były napędzane dzieleniem ludzi się w grupy wojujące z innymi grupami. A walka między tymi grupami jest walką o byt. W ostatecznym rozrachunku powoduje rozwój społeczeństw, doskonalenie analogiczne do tego, jak doskonalenie gatunku w wyniku walki o byt jego osobników. |
#36 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | Odp: Do czego była potrzebna religia? | > >Nie miałyby kłopotów, gdyby wpadły na pomysł, aby zabrać się do tej roboty przynajmniej we dwóch.> >Nie wpadły, kamienia nie odwaliły. Tego progu ich szympansi umysł przekroczyć nie zdołał.> To dziwne bo ja oglądałem też podobny program i tam szympans poszedł po pomoc do opiekuna, przyciągnął go za rękę i pokazał aby podniósł razem z nim. Ano, właśnie, do opiekuna. Domniemywam, że były to szympansy z zoo, które traktowały swoich ludzkich opiekunów jako istoty wyższe, a poza tym nauczyły się już od ludzi ludzkich zachowań. Swoją drogą, ciekaw jestem, jak radziłyby sobie w buszu szympansy nauczone przez ludzi mowy gestów (takiej dla głuchoniemych) i czy tę umiejętność wykorzystywałyby w buszu. |
| domator (287 punktów) | Odp: Do czego była potrzebna religia? | Kiedyś owszem tak było, ale nie przeceniałbym znaczenia konfliktów zbrojnych w epokach od starożytności wzwyż. Czy filozofie, sztuka i cały oświeceniowy rozwój naukowy zaistniały dzięki nim? Jednak tak jak napisałem powyżej religie powodowały (i do dziś powodują) konflikty, w których o nic nie chodziło. |
#38 9 na 9 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | Odp: Do czego była potrzebna religia? | W jednym z afrykanskich parkow obserwowano goryle, ktore niszczyly wnyki. Wspolpracowaly ze soba i byly szybkie i skuteczne. Podejrzewa sie, ze nauczyly sie tego podpatrujac straznikow, ktorych jednym z zadan jest niszczenie pulapek zastawionych przez klusownikow. Po powrocie do domu postaram sie odnalezc link. Mam nadzieje, ze nigdy nie beda podpatrywaly kaplanow... |
#39 9 na 9 | liliac (147340 punktów) | Odp: Do czego była potrzebna religia? | |
#40 2 na 2 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | Odp: Do czego była potrzebna religia? | Jak zwykle niezastąpiona.  |
#41 5 na 5 | niewiarygodny (524 punktów) | Odp: Do czego była potrzebna religia? | W tym samym filmie był też inny przykład współpracy, bez uczestnictwa opiekunów oraz bez instruktażu. W dwóch sąsiadujących klatkach były umieszczone dwa szympansy a przed ich klatkami było coś na kształt pojemnika z jedzeniem, za pojemnikiem leżała lina, jeden koniec był przy jednej klatce a drugi przy drugiej. Jedynym sposobem aby przyciągnąć pojemnik było pociągnięcie dwóch końców liny jednocześnie, po jakimś czasie szympansy wpadły na to, że trzeba to zrobić razem. Kolejny eksperyment mnie po prostu zachwycił, małpa miała w klatce przymocowaną cienką fiolkę a na jej dnie był jakiś smakołyk, jedynym sposobem na wyciągnięcie go było wlanie tam wody aby wypłynął do góry, większość szympansów wpadła na to jak to zrobić brała wodę w usta i wlewała do fiolki. Natomiast jeden młody szympans wymyślił że równie dobrze można do niej nasikać, efekt równie dobry  |
#42 -2 na 4 | Ksiądz Tadeusz (-3 punktów) | Odp: Do czego była potrzebna religia? | >zasiadali sędziowie zawsze stał krucyfiks, lub inny symbol religijny, a o prawdziwość zeznań świadka >poparta była przysięgą w obecności majestatu boga. > Nie psioczcie za mocno na religię, ona na prawdę była potrzebna.
Religia daje wielu ludziom nadzieję i sens życia. Nie odbierajmy im tego. Szanujmy ich wybór.
|
#43 4 na 4 | Vytautas (4394 punktów) | Odp: Do czego była potrzebna religia? | > Religia daje wielu ludziom nadzieję i sens życia. Nie odbierajmy im tego. Szanujmy ich wybór. Może i daje, ale Tobie odebrała możliwość zrozumienia nawet tego, o co chodzi w tym temacie. |
#44 5 na 5 | martok (1115 punktów) | Odp: Do czego była potrzebna religia? |
> Religia daje wielu ludziom nadzieję i sens życia. Nie odbierajmy im tego. Szanujmy ich wybór.Szanujemy. I prosimy o wzajemność. * |
#45 8 na 8 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Do czego była potrzebna religia? | . > Religia daje wielu ludziom nadzieję i sens życia. Nie odbierajmy im tego. Szanujmy ich wybór.Tak, zdecydowanie Ksiądz ma rację. zauważył to prawie sto lat temu H. L. Mencken, który w artykule "Homo Neanderthalensis" - napisał: "Nietrudno zrozumieć, dlaczego człowiek z gminu nienawidzi nauki.
Nienawidzi jej, ponieważ jest złożona, ponieważ w sposób niemożliwy do zniesienia obciąża jego ograniczoną zdolność pojmowania. Szuka więc zawsze drogi na skróty. Takimi skrótami są wszelkie przesądy, które mają uprościć, a nawet uczynić oczywistym to, co niezrozumiałe. Podobnie dzieje na pozornie wyższym poziomie. (...) Kosmogonie, jakimi zabawiają się ludzie wykształceni, są niezmiernie złożone. Zrozumienie nawet ich zarysu wymaga ogromnej wiedzy oraz nawyków myślowych. (... ) Kosmogonia zawarta w Księdze Rodzaju jest wszędzie tak prosta, że pojmie ją każdy kmiot. Jest wyłożona w kilku zdaniach. Ignorantowi oferuje nieodpartą sensowność nonsensu. Akceptuje on więc on ją z entuzjazmem, i ma jeszcze jeden powód, by nienawidzić mądrzejszych od siebie".
Tylko, że nie wszystkim katolikom to wystarcza. Na przykład Błażej Pascal napisał: "Papież nienawidzi uczonych i lęka się ich, albowiem nie podlegają mu na mocy ślubowania", a przecież to żaden współczesny bojownik nauki tylko wielki chrześcijański myśliciel z XVII wieku. Księdzu zupełnie pomyliły się portale. Jesteśmy racjonalistycznymportalem cenimy sobie wolność myśli i słowa i bardzo prosimy o uszanowanie naszego wyboru. Natomiast serdecznie Księdza witam w swoim imieniu na naszym forum i ponieważ nie ma dla nas tematu tabu chętnie z Księdzem podyskutujemy. Tylko tyle, że uprzedzam, iż rozmowa będzie równego z równym. Z szacunkiem dla człowieka i bez żadnego szacunku ani dla sutanny, ani Świętego Kościoła Katolickiego. Miłego dnia. @@@ . |
1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|