Racjonalista - Strona głównaDo treści
przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
15-08-2012 14:55tigerandlily (194 punktów)przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
Ocena 5 na 9
"A ty, zważywszy na to, jak bardzo jesteś zacięta w ateizmie, jak byś się urodziła w Arabii Saudyjskiej, na pewno byś była islamską fundamentalistką!". Taki oto tekst zaserwowała mi istota wierząca, na moje krytyczne uwagi dotyczące jej pewności, iż wiara w tego akurat boga (chrześcijańskiego) jest jedyna i najsłuszniejsza. Dodała, iż skoro przypadkiem jest, że ona wierzy w boga chrześcijańskiego (bo akurat urodziła się i wychowała w tej, a nie innej części świata), to przypadkiem zupełnym jest także mój ateizm, bo pochodzę z rodziny ateistycznej.
Oczywiście odpowiedziałam, że wkłada do wspólnego garnka religię i ateizm, że religia przeczy rozumności, w przeciwieństwie do ateizmu. Jeśli poobserwujemy małe dzieci i ich uczenie się świata, zdamy sobie sprawę, jak bardzo są racjonalne i niezależne. Dzieci są urodzonymi ateistami i racjonalistami. Że wiele osób z bardzo wierzących rodzin odrzuca wiarę etc.
Jednak ona złapała się właśnie tego przypadku: skoro ona przypadkiem wierzy, to ja tak samo przypadkiem nie wierzę. Jeśli jej wyprano mózg religią, to mnie ateizmem.
Jak odpowiedzieć takiej osobie? Przykład Arabii Saudyjskiej przemawia jednak do mojej wyobraźni Ciekawe swoją drogą, jak tam wygląda sprawa ateizmu, w końcu za niewiarę można tam stracić życie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..
#31
18-08-2012 19:10
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
.
>Taki oto tekst zaserwowała mi istota wierząca, na moje krytyczne uwagi dotyczące jej pewności, iż wiara w tego akurat boga (chrześcijańskiego) jest jedyna i najsłuszniejsza. Dodała, iż skoro przypadkiem jest, że ona wierzy w boga chrześcijańskiego (bo akurat urodziła się i wychowała w tej, a nie innej części świata), to przypadkiem zupełnym jest także mój ateizm, bo pochodzę z rodziny ateistycznej.

>Oczywiście odpowiedziałam, że wkłada do wspólnego garnka religię i ateizm, że religia przeczy rozumności, w przeciwieństwie do ateizmu. Jeśli poobserwujemy małe dzieci i ich uczenie się świata, zdamy sobie sprawę, jak bardzo są racjonalne i niezależne. Dzieci są urodzonymi ateistami i racjonalistami. Że wiele osób z bardzo wierzących rodzin odrzuca wiarę etc.
>Jednak ona złapała się właśnie tego przypadku: skoro ona przypadkiem wierzy, to ja tak samo przypadkiem nie wierzę. Jeśli jej wyprano mózg religią, to mnie ateizmem.

>Jak odpowiedzieć takiej osobie?
Nie warto, gdyż z wiarą nie ma dyskusji, a wszystkie argumenty wierzących są bardzo podobne. Natomiast tu warto wyświetlić sobie wypowiedzi np Pana Marcucha aby zapoznać się z jego argumentacją, a przy okazji poznać poglądy jego interlokutorów. Nie proponuję zapoznawać się z poglądami np Pana Konowala, gdyż to już całkowita załamka.

Pozdrawiam.

@@@
.

aspagnito (538 punktów)
(zablokowany)
Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
>>Jak odpowiedzieć takiej osobie?
>Nie warto, gdyż z wiarą nie ma dyskusji, a wszystkie argumenty wierzących są bardzo podobne...
Można odpowiedzieć, że mądry człowiek używa mózgu do walki z myśleniem. Nie ma nic gorszego niż galopujące myśli, które prowadzą do ostatecznego poznania problemu wszechrzeczy i smaku Risperidonu.


Prawie wszyscy ludzie dzielą się na tych, którzy gwałcą rzeczywistość i na tych, którzy rzeczywistość już zgwałcili... Nieliczni mają ten przywilej dymania jej za jej radosną zgodą...

#33
19-08-2012 21:16
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
W odpowiedzi aspagnito

>Można odpowiedzieć, że mądry człowiek używa mózgu do walki z myśleniem.
Mądry człowiek używa do walki z myśleniem...? hmmm...

>Nie ma nic gorszego niż galopujące myśli, które prowadzą do ostatecznego poznania problemu wszechrzeczy i smaku Risperidonu.
Jednak może lepiej pojedz...


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

laik 80 (29 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
W odpowiedzi astrotaurus
>>Można odpowiedzieć, że mądry człowiek używa mózgu do walki z myśleniem.
>Mądry człowiek używa do walki z myśleniem...? hmmm...
>>Nie ma nic gorszego niż galopujące myśli, które prowadzą do ostatecznego poznania problemu wszechrzeczy i smaku Risperidonu.
>Jednak może lepiej pojedz...
>
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.


> Przypaskowość ateizmu? Przypadkowość racjonalizmu?

Już w samym tytule tkwi pewna nieścisłość - Ateizm wcale nie musi być racjonalny a racjonalizm nie musi być też fundamentalnie ateistyczny.
Cała natomiast dyskusja sprawia wrażenie, że uczestnicy nie bardzo wiedzą o czym mówią. Natomiast jeżeli chodzi o dosadność i ostrość wypowiedzi to nie powstydziłby się najbardziej zajadły kaznodzieja z radia Maryja.
Dyskutujemy o religii - a co to jest? - Wiara w areopag bogów (starożytna Gecja)? Wiara w jedynego osobowego boga stwórcę? Wiara w życie pozagrobowe i życie wieczne ? Kompleks nakazów i zakazów łącznie z zespołem rytualnych czynności.
Jeżeli chodzi o tę ostatnią wykładnię religii, to jakby się twórcy różnych filozofii nie odżegnywali to na ogół kończy się to właśnie religią (taoizm, konfucjanizm, buddyzm). W tym znaczeniu do religii można w pewnym sensie zaliczyć również praktykowany komunizm i faszyzm (zwłaszcza hitleryzm) I nikt nie może zagwarantować, że za 100 lub 1000 lat Stalin.
lub raczej Mao nie zostanie uznany jako święt,religii.
Jeżeli natomiast chodzi o religie cheściajńskie (w Polsce głównie katolicką) na których się najchętniej wyżywamy, bo najlepiej je znamy, to nie są one na tle innych religii światowych ani najbardziej obskuranckie ani najbardziej antyhumanitarne "Wystarczy tylko sobie uświaomić, że tak zwane "Słowo Boże" objawione w "piśmie świętym" nie jest przekazem dosłownym a jedynie poetyckim przekazem ludzkich pragnień przeczuć i doświadczeń. Szkoda że takiego traktowania biblii nie praktykują hierarchowie kościelni choć sądzę, że spora grupa z nich tak właśnie to widzi

> cheściajńskie

Mod:
Proszę, pisz staranniej i kasuj zbędne cytowania.


Brzostowski (7067 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
>Jak odpowiedzieć takiej osobie? Przykład Arabii Saudyjskiej przemawia jednak do mojej wyobraźni

Oczywiście, przypadek decyduje bardzo często o tym kim jesteśmy: teistami lub ateistami. I pewnie gdyby wielu forumowiczów urodziło się w Arabii, to byli by wierzącymi. Rzecz polega jednak na tym, że my, mamy wybór, mamy dostęp do różnych poglądów i możemy dokonać oceny. I tutaj już nie ma przypadku tylko walka na argumenty. Zasłanianie się przypadkiem, jest zwykłą ucieczką od wiedzy, a to prowadzi do hipokryzji i głupoty.

#36
22-08-2012 18:27
 Ocena 1 na 1
oportunista (1711 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
Wrzucam swego co nieco dlatego, że powołujesz się na obserwacje dzieci i wysnuwasz daleko idące wnioski w związku z nimi. Jeśli są to Twoje spostrzeżenia, to jakim podparte doświadczeniem. Gdybyś jednak opierał się na autorytetach naukowych, ciekawy jestem nazwisk i ich "orientacji" światopoglądowej.
Moje dzieci są już dorosłymi ludźmi i nie zauważyłem u nich skłonności w dzieciństwie do:
" Dzieci są urodzonymi ateistami i racjonalistami."
Z całą pewnością dzieci są kreatywne, ciekawe i szybko się uczą. Racjonalności i ateizmu uczą się, albo i nie z biegiem czasu.
Przeprowadzono kiedyś eksperyment w XIX W, izolowano całkowicie grupkę dzieci przez pierwsze kilka lat życia. Podawano im tylko pożywienie, eksperyment przerwano ze względu na jego opłakane skutki. Próby przywrócenia ich do funkcjonowania w społeczeństwie spełzły na niczym, nie były w stanie niczego się nauczyć, nawet utrzymanie ich przy życiu sprawiało trudności.
Jaki z tego wniosek. Uczymy się świata takim jakim go widzimy, jak go rozumiemy i jak nam go się przedstawia. Wewnętrzny racjonalizm podpowiada nam, czy lepiej żyć z Bogiem czy bez, prawie zawsze wybieramy opcje jaka daje nam więcej korzyści. Bycie praktycznym lub jeśli wolisz, racjonalnie myślącym, polega właśnie na dostrzeganiu lepszej opcji przetrwania a nie jak to się wielu wydaje, na odrzucaniu Boga. Ateizm nie jest racjonalny, bo pozbawia nas pewnych rozwiązań, w myśl zasady nie bo nie.
Gdyby dzieci rodziły się z skłonnościami ateistycznymi, nie wierzyły by na słowo rodzicom, nauczycielom itp. Nie lubiły by bajek, niczego nie przyjmowały by bez osobistego doświadczenia, preferują oczywiście osobisty kontakt, jednak 90% wiedzy zdobywają na słowo, czyli przy pomocy wiary.

#37
22-08-2012 19:13
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
W odpowiedzi oportunista
.
>Przeprowadzono kiedyś eksperyment w XIX W, izolowano całkowicie grupkę dzieci przez pierwsze kilka lat życia. Podawano im tylko pożywienie, eksperyment przerwano ze względu na jego opłakane skutki. Próby przywrócenia ich do funkcjonowania w społeczeństwie spełzły na niczym, nie były w stanie niczego się nauczyć, nawet utrzymanie ich przy życiu sprawiało trudności.
Bardzo proszę o podanie źródeł opisujących ten eksperyment. Ciekawym jest tu eksperymentowanie na ludziach, a nie spodziewany wynik.

>Jaki z tego wniosek. Uczymy się świata takim jakim go widzimy, jak go rozumiemy i jak nam go się przedstawia.
Przeprowadzono na ten temat ogromną ilość badań i napisano całe biblioteki. Ogólny wniosek jest taki, że człowieka warunkuje genetyka i proces socjalizacji. Na genotyp mamy średni wpływ natomiast procesy socjalizacji (zamieniające się często w procesy indoktrynacji) dają nam przeróżne wyniki, gdyż wpływa nań wiele czynników. Przypomnę tu dyskusję z panem Maceoxem: www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,15061

>Wewnętrzny racjonalizm podpowiada nam, czy lepiej żyć z Bogiem czy bez, prawie zawsze wybieramy opcje jaka daje nam więcej korzyści.
>Bycie praktycznym lub jeśli wolisz, racjonalnie myślącym, polega właśnie na dostrzeganiu lepszej opcji przetrwania a nie jak to się wielu wydaje, na odrzucaniu Boga.
Przeczy Pan sobie racjonalizmu się uczymy, chyba że mówi Pan o racjonalizowaniu www.racjon(*).php/s,511985/z,0/d,17#w514900 , a to już coś innego.

>Ateizm nie jest racjonalny, bo pozbawia nas pewnych rozwiązań, w myśl zasady nie bo nie.
Ateizm jest tylko przekonaniem, iż Bóg nie istnieje i może być różnie uzasadniany intelektualnie. Może być tak samo przyjętym "na wiarę" w procesie socjalizacji jak teizm, ale nas bardziej interesuje ateizm zbudowany na racjonalizmie, a to już świadomy proces intelektualny.

>Gdyby dzieci rodziły się z skłonnościami ateistycznymi, nie wierzyły by na słowo rodzicom, nauczycielom itp. Nie lubiły by bajek, niczego nie przyjmowały by bez osobistego doświadczenia, preferują oczywiście osobisty kontakt, jednak 90% wiedzy zdobywają na słowo, czyli przy pomocy wiary.
Bzdury tu Pan opowiada. Po pierwsze myli Pan ateizm z afideizmem, po drugie ateizm - tak jak teizm też może być przyjętym "na wiarę". Po trzecie potwierdza tu Pan jak ważnym jest proces socjalizacji i ile przyjmujemy od naszych wychowawców. Dzieci mają ufność w stosunku do najbliższych i przejmują od nich tak rzeczy mądre jak i głupie i o ile postawa fideistyczna jest prawdopodobnie wrodzoną, to teizm/ateizm jest przekonaniem nabytym.

Miłego dnia.

@@@
.

#38
23-08-2012 09:37
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
W odpowiedzi laik 80
.
>>>>Przypaskowość ateizmu? Przypadkowość racjonalizmu?
>Już w samym tytule tkwi pewna nieścisłość
Zgoda. Tu ateizmu nie można zestawiać z racjonalizmem.

> - Ateizm wcale nie musi być racjonalny a racjonalizm nie musi być też fundamentalnie ateistyczny.
Zgoda.

>Cała natomiast dyskusja sprawia wrażenie, że uczestnicy nie bardzo wiedzą o czym mówią. Natomiast jeżeli chodzi o dosadność i ostrość wypowiedzi to nie powstydziłby się najbardziej zajadły kaznodzieja z radia Maryja.
Tak, nauczycieli to zawsze mieliśmy wielkich, tylko rzeczywistość skrzeczała.

>Dyskutujemy o religii - a co to jest?
Dyskutowaliśmy już tu nie raz. Warto się z tym zapoznać przed zabraniem głosu.

>W tym znaczeniu do religii można w pewnym sensie zaliczyć również praktykowany komunizm i faszyzm (zwłaszcza hitleryzm)
Tak.

>I nikt nie może zagwarantować, że za 100 lub 1000 lat Stalin.
>lub raczej Mao nie zostanie uznany jako święt,religii.
Mało prawdopodobne, choć według Pana Brzostowskiego promil, to już wiele.

>Jeżeli natomiast chodzi o religie cheściajńskie (w Polsce głównie katolicką) na których się najchętniej wyżywamy,
Pan się na nich wyżywa?

>to nie są one na tle innych religii światowych ani najbardziej obskuranckie ani najbardziej antyhumanitarne
Nie są ani lepsze, ani gorsze - choć jak Pan zauważył najlepiej je znamy.

>"Wystarczy tylko sobie uświaomić, że tak zwane "Słowo Boże" objawione w "piśmie świętym" nie jest przekazem dosłownym a jedynie poetyckim przekazem ludzkich pragnień przeczuć i doświadczeń.
Za Pańską świadomość nikt poza Panem nie ponosi odpowiedzialności. Natomiast różni ludzie różnie oceniają czym jest "Słowo Boże". Mnie najbardziej interesuje tu "magisterium" i nauka. Żadne z nich nie mówi o "poetyckim przekazie".

>Szkoda że takiego traktowania biblii nie praktykują hierarchowie kościelni choć sądzę, że spora grupa z nich tak właśnie to widzi
No to należy ich zewangelizować. My tu trochę daleko od wszelakich hierarchii i widzimy sprawy po swojemu. Zachęcam do lektury naszych wypowiedzi, a i tak ogólnie, to więcej lektury, a mniej pouczania innych i łatwiej będzie Pan mógł tu porozmawiać.

Miłego dnia.

@@@
.

oportunista (1711 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
Niewątpliwie nie dysponuję tak imponującym warsztatem intelektualnym jak pański, nie traktuje też dyskusji na tym forum śmiertelnie poważnie. Nie mam czasu na szukanie materiałów źródłowych, staram się mieć dystans do siebie i swych wypowiedzi. Jeśli mieszam pojęcia i bzdury opowiadam - przepraszam. Nic na to nie poradzę.
Zgadzam się z Panem, że:
człowieka warunkuje genetyka i proces socjalizacji. Na genotyp mamy średni wpływ
natomiast procesy socjalizacji (zamieniające się często w procesy indoktrynacji) dają nam przeróżne wyniki, gdyż wpływa nań wiele czynników.
Ateizm jest tylko przekonaniem, iż Bóg nie istnieje i może być różnie uzasadniany intelektualnie. Może być tak samo przyjętym "na wiarę" w procesie socjalizacji jak teizm, ale nas bardziej interesuje ateizm zbudowany na racjonalizmie, a to już świadomy proces intelektualny.

Jakiż to świadomy proces intelektualny może budować ateizm?
Bazuje on przecież na negacji teizmu, najpierw wymyślono Boga, a to że go nie ma jest wtórne, pozbawione kreatywności, oparte na negacji. Ciekawi mnie niezmiernie ów proces intelektualny. Bez Boga, człowiek wierzący jest kaleką, ateisty zaś po prostu nie ma. W rozwiązaniu problemu pomocny będzie bardziej rachunek prawdopodobieństwa, ze szczególnym wskazaniem na logikę.
>Bzdury tu Pan opowiada. Po pierwsze myli Pan ateizm z afideizmem, po drugie ateizm - tak jak teizm też może być przyjętym "na wiarę". Po trzecie potwierdza tu Pan jak ważnym jest proces socjalizacji i ile przyjmujemy od naszych wychowawców. Dzieci mają ufność w stosunku do najbliższych i przejmują od nich tak rzeczy mądre jak i głupie i o ile postawa fideistyczna jest prawdopodobnie wrodzoną, to teizm/ateizm jest przekonaniem nabytym.
W tym również się zgadzam, łącznie z opowiadaniem bzdur. Nie mam monopolu na mądrość i nie jestem w tym odosobniony na szczęście. Nie wiem co jest mądre a co głupie,o pewności już nie wspomnę, często weryfikuje swe poglądy pod wpływem argumentów, ostatecznie to ja sam je weryfikuje. Nie jestem maszyną dlatego doceniam intuicje i szufladkuje informacje stereotypując. "Ewolucja" wyposażywszy nas we wszystkie niezbędne mechanizmy dostosowawcze na poziomie osobniczym, nie zaniedbała mechanizmów społecznych. Nasza siła tkwi w różnorodności populacji, ale siłą przetrwania jest jedność, tę zaś buduje potrzeba wspólnego Boga. "Procesy intelektualne" do niczego się tutaj nie przydają. Zawsze istnieli fanatycy i kontestujący wszystko i wszystkich, szary człowiek zawsze wybiera lepszą w jego pojęciu opcję. Jest religijny albo nie, presja środowiska i kalkulacja strat i zysków a nie "świadomy proces" jest decydujący.
Pozdrawiam

#40
23-08-2012 20:18
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
W odpowiedzi oportunista
.
>Jakiż to świadomy proces intelektualny może budować ateizm?
Większość ludzi - przynajmniej gdy wyrośnie z dzieciństwa na pytanie dlaczego nie lubi pomidorowej nie odpowiada: "bo nie", tylko stara się racjonalnie swoje lubienie uzasadnić. Zgodził się Pan ze mną, że człowiek z natury jest fideistyczny, a dziecko ufne w mądrość dorosłych i w tym czasie teizm/ateizm przyjmuje się na wiarę (większości już tak pozostaje na całe życie), co bardziej inteligentne jednostki już jako nastolatki zaczynają pytać, a jak i dlaczego? To są właśnie początki procesu intelektualnego i dla inteligentnych jak Pan to pisze: "W rozwiązaniu problemu pomocny będzie bardziej rachunek prawdopodobieństwa, ze szczególnym wskazaniem na logikę". jest zupełnie niepotrzebnym.
Dzieci uwarunkowane genetycznie kształtuje się z pierwszym okresie osobowościowo.

Dla osobowości autorytarnych charakterystyczna jest kapitulacja spośród własnej oceny zjawisk natomiast podpieranie się autorytetem znanej osoby na rzecz wyjaśnienia swoich poglądów natomiast działania.
Dla osobowości heretyckich zupełnie odwrotnie charakterystyczny jest bunt wobec zastałej rzeczywistości i poszukiwanie własnych odpowiedzi.

>Bazuje on przecież na negacji teizmu, najpierw wymyślono Boga, a to że go nie ma jest wtórne, pozbawione kreatywności, oparte na negacji.
Kto i kiedy wymyślił Boga, a kto i kiedy wymyślił, iż go nie ma?

>Ciekawi mnie niezmiernie ów proces intelektualny.
Jaki proces intelektualny? Dotyczący powstania religii i jej negacji, czy proces socjalizacji we współczesnych społeczeństwach? To są zupełnie inne procesy i zupełnie inaczej uwarunkowane.

>Bez Boga, człowiek wierzący jest kaleką, ateisty zaś po prostu nie ma.
To za mądre jak dla mnie. Człowiek wierzący bez przedmiotu wiary? A ateistę, to rozumie Pan zgodnie z początkami tego epitetu jako tego, który w mojego boga nie wierzy? Jestem naturalistą ontologicznym, więc według Pana ateistą to już na pewno nie jestem. Ja wyrażam zgodę, tylko co na to Święty Kościół Katolicki?

>>>>Bzdury tu Pan opowiada. Po pierwsze myli Pan ateizm z afideizmem, po drugie ateizm - tak jak teizm też może być przyjętym "na wiarę". Po trzecie potwierdza tu Pan jak ważnym jest proces socjalizacji i ile przyjmujemy od naszych wychowawców. Dzieci mają ufność w stosunku do najbliższych i przejmują od nich tak rzeczy mądre jak i głupie i o ile postawa fideistyczna jest prawdopodobnie wrodzoną, to teizm/ateizm jest przekonaniem nabytym.
>W tym również się zgadzam, łącznie z opowiadaniem bzdur. Nie mam monopolu na mądrość i nie jestem w tym odosobniony na szczęście. Nie wiem co jest mądre a co głupie,o pewności już nie wspomnę, często weryfikuje swe poglądy pod wpływem argumentów, ostatecznie to ja sam je weryfikuje. Nie jestem maszyną dlatego doceniam intuicje i szufladkuje informacje stereotypując. "Ewolucja" wyposażywszy nas we wszystkie niezbędne mechanizmy dostosowawcze na poziomie osobniczym, nie zaniedbała mechanizmów społecznych.
Całkiem mądrze ten akapit Pan rozpoczął. Jak dotąd albo się zgadzam, albo przyklaskuję.

>Nasza siła tkwi w różnorodności populacji, ale siłą przetrwania jest jedność, tę zaś buduje potrzeba wspólnego Boga.
Ale tu już Pan zaczyna wypisywać własną mniemanologię niczym nie podpartą. Siła tkwi w różnorodności, czy jedności? Potrzeba wspólnego Boga, boga, mitów, czy systemu wierzeń? Oczywiście mam rozumieć, że heretycy, ateiści, geje i racjonaliści, to wynaturzenie? Że ci, który nie wierzyli w boskość Stalina przeciwstawiali się przetrwaniu ludzkości? Ciekawe poglądy.

>"Procesy intelektualne" do niczego się tutaj nie przydają.
Nawet przeszkadzają im człowiek głupszy tym łatwiej daje się go doić. Od nadmiaru wiedzy, to tylko zgłupieć można, a jak się czegoś nie wie, to zawsze księdza można zapytać.

>Zawsze istnieli fanatycy i kontestujący wszystko i wszystkich, szary człowiek zawsze wybiera lepszą w jego pojęciu opcję.
Dziękuje za przypisanie mnie do fanatyków, a szary człowiek jak go zapytają czemuś biedny, to odpowiada - bom głupi, a czemuś głupi - bom biedny. Dla mnie najlepszą opcją była nauka, ale rzeczywiście, niektórych od myślenia głowa boli, a pogadać to i tak sobie można.
"Nie traktuje też dyskusji na tym forum śmiertelnie poważnie. Nie mam czasu na szukanie materiałów źródłowych" Ja też nie traktuję rozmów na naszym forum śmiertelnie poważnie, ot zwyczajne pogaduszki racjonalistycznej inteligencji Szanuję swoich interlokutorów i jeżeli zabieram tu głos, to muszę być odpowiedzialnym za to co piszę i umieć znaleźć intelektualne podpory dla swoich argumentów.

Pozdrawiam.

@@@
.

#41
24-08-2012 00:52
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
>Ogólny wniosek jest taki, że człowieka warunkuje genetyka i proces socjalizacji. Na genotyp mamy średni wpływ natomiast procesy socjalizacji (zamieniające się często w procesy indoktrynacji) dają nam przeróżne wyniki, gdyż wpływa nań wiele czynników. Przypomnę tu dyskusję z panem Maceoxem: www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,15061
Prawdę mówiąc byłem ciekawy, do której z dyskusji odnosi się ten link, ale niestety jakoś u mnie nie działa poprawnie. Wyświetla mi się Pana profil.
Pozdrawiam

Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
W odpowiedzi maceox
.
>Prawdę mówiąc byłem ciekawy, do której z dyskusji odnosi się ten link, ale niestety jakoś u mnie nie działa poprawnie.
Proszę teraz spróbować.
www.racjon(*).php/z,0/d,15/s,478028#w487951
Pozdrawiam.

@@@
.

laik 80 (29 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
.
>>Dyskutujemy o religii - a co to jest?
>Dyskutowaliśmy już tu nie raz. Warto się z tym zapoznać przed zabraniem głosu.
>>W tym znaczeniu do religii można w pewnym sensie zaliczyć również praktykowany komunizm i faszyzm (zwłaszcza hitleryzm)
>Tak.
>>I nikt nie może zagwarantować, że za 100 lub 1000 lat Stalin.
>>lub raczej Mao nie zostanie uznany jako święt,religii.
>Mało prawdopodobne, choć według Pana Brzostowskiego promil, to już wiele.
>>Jeżeli natomiast chodzi o religie cheściajńskie (w Polsce głównie katolicką) na których się najchętniej wyżywamy,
>Pan się na nich wyżywa?
>>to nie są one na tle innych religii światowych ani najbardziej obskuranckie ani najbardziej antyhumanitarne
>Nie są ani lepsze, ani gorsze - choć jak Pan zauważył najlepiej je znamy.
>>"Wystarczy tylko sobie uświaomić, że tak zwane "Słowo Boże" objawione w "piśmie świętym" nie jest przekazem dosłownym a jedynie poetyckim przekazem ludzkich pragnień przeczuć i doświadczeń.
>Za Pańską świadomość nikt poza Panem nie ponosi odpowiedzialności. Natomiast różni ludzie różnie oceniają czym jest "Słowo Boże". Mnie najbardziej interesuje tu "magisterium" i nauka. Żadne z nich nie mówi o "poetyckim przekazie".
>>Szkoda że takiego traktowania biblii nie praktykują hierarchowie kościelni choć sądzę, że spora grupa z nich tak właśnie to widzi
>No to należy ich zewangelizować. My tu trochę daleko od wszelakich hierarchii i widzimy sprawy po swojemu. Zachęcam do lektury naszych wypowiedzi, a i tak ogólnie, to więcej lektury, a mniej pouczania innych i łatwiej będzie Pan mógł tu porozmawiać.
>Miłego dnia.
>@@@
Witam!
Dziękujęza podjęcie rzeczowej dyskusji, cieszę się, że z dużą częścią moich wypowiedzi Pan się zgadza. Za krytyczne uwagi dziękuję tym bardzej bo mam nadzieję, że pozwolą mi one na unikanie zarozumialstwa.
>Pan się na nich wyżywa?
Ja może mniej. Ale po przejżeniu kilkudziesięćiu wypowiedzi w działach ABC, Filozofia i Religia truno oprzeć się wrażeniu, że więcej w tym inwektyw niż rzeczowej dyskusji.
Życzę pmyślnego dnia oraz dużo cierpliwości w dyskusjach z "nieukami".

#44
25-08-2012 09:32
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
W odpowiedzi laik 80

>Witam!
>Dziękuję za podjęcie rzeczowej dyskusji, cieszę się, że z dużą częścią moich wypowiedzi Pan się zgadza. Za krytyczne uwagi dziękuję tym bardziej bo mam nadzieję, że pozwolą mi one na unikanie zarozumialstwa.
Bardzo proszę.

>>>>Pan się na nich wyżywa?
>Ja może mniej. Ale po przejrzeniu kilkudziesięciu wypowiedzi w działach ABC, Filozofia i Religia trudno oprzeć się wrażeniu, że więcej w tym inwektyw niż rzeczowej dyskusji.
Nie wiem tylko, że zauważył Pan, iż np ja nie wyżywam się ani na wyznawcach, ani na religiach tylko na głupocie, a nie moja to już wina, że ona jest najczęściej z fideizmem połączona, we wszelakich jego odmianach. Gdy argumentuję racjonalistycznie głupotę czyiś twierdzeń, iż autorzy odbierają te argumenty jako osobisty atak i epitetują mnie i moje poglądy. Dyskusja się zaostrza, a poglądy polaryzują.
Czy wierzy Pan w to, że z czyjąś wiarą można dyskutować? Ja nie! Ale nie chcę pozostawiać głupich stwierdzeń bez reakcji i dyskusja często staje wymuszoną zamiast rzeczowej.

>Życzę pomyślnego dnia oraz dużo cierpliwości w dyskusjach z "nieukami".
"Nieukami", to można nas wszystkich nazwać. Wszyscy zaczynaliśmy od poziomu zero i ciągle jeszcze wiemy niewiele. Gorzej jest z mało inteligentnymi zamkniętymi umysłami, którzy osiągnęli ciężką pracą pewien nieprzekraczalny - dla nich - pułap wiedzy i teraz boją się go naruszyć. Ludzi dla których autorytety i dogmaty są najważniejsze. Ludzi często bardzo utytułowanych np ks. abp. prof. zw. dr hab. - znających języki, a w sumie głupców. Bardziej cennymi w moich oczach są ludzie ciekawi świata, gotowi na zmianę poglądów permanentnie uczący się. Mogą wówczas i matury nie mieć. Racjonaliści już tak mają, że więcej czytają niż piszą.

Miłego dnia.

@@@
.

#45
31-08-2012 19:36
 0 na 2
laik 80 (29 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?

>Nie wiem tylko, że zauważył Pan, iż np ja nie wyżywam się ani na wyznawcach, ani na religiach tylko na głupocie, a nie moja to już wina, że ona jest najczęściej z fideizmem połączona, we wszelakich jego odmianach. Gdy argumentuję racjonalistycznie głupotę czyiś twierdzeń, iż autorzy odbierają te argumenty jako osobisty atak i epitetują mnie i moje poglądy. Dyskusja się zaostrza, a poglądy polaryzują.

zauważyłem

>Czy wierzy Pan w to, że z czyjąś wiarą można dyskutować? Ja nie! Ale nie chcę pozostawiać głupich stwierdzeń bez reakcji i dyskusja często staje wymuszoną zamiast rzeczowej
.
ja też nie

>>Życzę pomyślnego dnia oraz dużo cierpliwości w dyskusjach z "nieukami".
>"Nieukami", to można nas wszystkich nazwać. Wszyscy zaczynaliśmy od poziomu zero i ciągle jeszcze wiemy niewiele. Gorzej jest z mało inteligentnymi zamkniętymi umysłami, którzy osiągnęli ciężką pracą pewien nieprzekraczalny - dla nich - pułap wiedzy i teraz boją się go naruszyć. Ludzi dla których autorytety i dogmaty są najważniejsze. Ludzi często bardzo utytułowanych np ks. abp. prof. zw. dr hab. - znających języki, a w sumie głupców. Bardziej cennymi w moich oczach są ludzie ciekawi świata, gotowi na zmianę poglądów permanentnie uczący się. Mogą wówczas i matury nie mieć. Racjonaliści już tak mają, że więcej czytają niż piszą.
>Miłego dnia.
>@@@
>.
Krytykując dowód na istnienie Boga "z podziwianego religijnego uczonego" R. Dawkins pisze "Newton był człowiekiem religijnym. Kim ty jesteś by stawiać się ponad Newtonem, Galileuszem, Keplerem, etc., etc...? Jeśli Bóg był wystarczająco dobry dla geniuszy takich jak oni, to za kogo ty się uważasz!" (Bóg urojony str.144).
No właśnie za kogo ja się uważam skoro nie w 100 procentach zgadzam się z poglądami Pana Dawkinsa. A przecież prócz monoteizmu czyli wiary jednego osobowego Boga i ortodoksyjnego ateizmu istniejąj również inne światopoglądy np. monizm, panteizm itd. Przecież Spinoza nie był idiotą.
A tak nawiasem mówiąc czy zastanawiał się Pan kiedyś nad tym jaką wspaniałą i prawie niezniszczalną maszyną jest atom wodoru lub tym bardziej atom helu, nie licząc już atomów pozostałych ok. setki pierwiastków.

Pomyślnych dni

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365