Racjonalista - Strona głównaDo treści
Hartman V Terlikowski 0:50

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
08-10-2012 20:48Sobieski20 (1136 punktów)
(zablokowany)
Hartman V Terlikowski 0:50
Ocena 9 na 9
Oglądałem właśnie Kropkę nad I w TVN24 czuje się zbulwersowany że media do reprezentowania nas ateistów wybierają ludzi którzy się tłumaczą ze swojego ateizmu nie przedstawiając żadnych sensownych argumentów na zawsze te same wyświechtane teksty Terlikowskiego. Profesor Jan Hartman tłumaczący że bardzo niewielu ateistów promuje swoje poglądy ( w domyśle jest aż tak bezczelnych i agresywnych żeby afiszować się z ateizmem) a większość siedzi cichutko i tylko im troszeczkę przeszkadza wszechobecność religii. Czy w Polsce naprawdę nie ma nikogo kto potrafił by nas reprezentować bez kompleksów? Mając też przy okazji tą odrobinę wiedzy i polotu by pokazać Terlikowskiemu bezsens jego urojeń.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 Dalej..
#16
09-10-2012 14:36
 Ocena 9 na 9
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Hartman V Terlikowski 0:50
W odpowiedzi Brzostowski
>Wg mnie prof. Hartman jest ateistą i umiarkowanym antyklerykałem, a nie wojującym ateistą czy też ideologicznym antyklerykałem, jak by to część z Was chciała.
Jako rozmówca w studiu legitymizuje pajacowanie Terlikowskiego choćby jego wierze w Smurfy czy coś. Głupek robi cyrk wyśmiewając ateistów co to niby walczą z Bogiem kiedy mądry Terlikowski nie walczy ze Smurfami i nie ma komu wyłożyć głupkowi elementarza. On (i nie tylko on) te debilizmy powtarza od lat i przez lata nie ma komu wskazać gamonowi jego miejsca szyku.
Nie wiem po cholerę Olejnik zaprasza Terlikowskiego.
Nie wiem po cholerę Hartman godzi się na takie nibydebaty skoro wiadomo co będzie bełkotał oponent, a jego nie stać na parę słów prawd najoczywistszych kiedy akurat on potrafiłby je w sposób bardzo rzeczowy i bardzo zrównoważony wyrazić.
Nie mam podstaw ni możliwości wymagać by był wojujący, myślę że i niepotrzebnie, i nieświadomie legitymizuje popisy Terlikowskiego.

>Hartman wg mnie przedstawiał prawdę,
Jaką prawdę? Że ateiści walczą z Bogiem?! Ino że robi to mniejszość ateistów?
Pogląd, że ateista może walczyć z Bogiem to dowód upośledzenia zdolności poznawczych wierzących. Upośledzenie zdolności społecznych wierzących na tym tle wyraża się pogardliwym/litościwym) stosunkiem do ateistów co to są wierzący, ale na tyle głupi czy zagubieni by z Bogiem walczyć.
I nie ma w mediach ludzi którzy by do zakutych katolickich głów chociaż parę podstawowych definicji przemycili.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Hartman V Terlikowski 0:50
W odpowiedzi astrotaurus
>Jako rozmówca w studiu legitymizuje pajacowanie Terlikowskiego choćby jego wierze w Smurfy czy coś. Głupek robi cyrk wyśmiewając ateistów co to niby walczą z Bogiem kiedy mądry Terlikowski nie walczy ze Smurfami i nie ma komu wyłożyć głupkowi elementarza. On (i nie tylko on) te debilizmy powtarza od lat i przez lata nie ma komu wskazać gamonowi jego miejsca szyku.
Nie ma kto, bo tak jak wynika z wypowiedzi Hartmana, większości ateistom (przeciwnikom KK) na tym za bardzo nie zależy.
>Nie wiem po cholerę Olejnik zaprasza Terlikowskiego.
>Nie wiem po cholerę Hartman godzi się na takie nibydebaty skoro wiadomo co będzie bełkotał oponent, a jego nie stać na parę słów prawd najoczywistszych kiedy akurat on potrafiłby je w sposób bardzo rzeczowy i bardzo zrównoważony wyrazić.
Też tego nie wiem. Kogoś muszą zaprosić, gdybyś Ty wypowiadał się publicznie pod swoim nazwiskiem, to może być Ciebie zaprosili.
>Nie mam podstaw ni możliwości wymagać by był wojujący, myślę że i niepotrzebnie, i nieświadomie legitymizuje popisy Terlikowskiego.
Może to być tak odebrane.
>Jaką prawdę? Że ateiści walczą z Bogiem?! Ino że robi to mniejszość ateistów?
>Pogląd, że ateista może walczyć z Bogiem to dowód upośledzenia zdolności poznawczych wierzących. Upośledzenie zdolności społecznych wierzących na tym tle wyraża się pogardliwym/litościwym) stosunkiem do ateistów co to są wierzący, ale na tyle głupi czy zagubieni by z Bogiem walczyć.
Prawdę o tym, że ateistom tak mocno nie zależy aby walczyć z KK i faktycznie, to tylko ten KK to tylko trochę im przeszkadza, a nie bardzo.
>I nie ma w mediach ludzi którzy by do zakutych katolickich głów chociaż parę podstawowych definicji przemycili.
Cóż, większość ateistów w Polsce albo siedzi cicho, albo ma stosunek umiarkowany do KK i wtedy pojawia się w mediach. Jest spora grupa "mocnych" intelektualnie ateistów na tym forum, ale chowają się pod nikami lub pseudonimami. Trudno takich zaprosić do TV.

#18
09-10-2012 16:36
 Ocena 9 na 9
Sobieski20 (1136 punktów)
(zablokowany)
Odp: Hartman V Terlikowski 0:50
W odpowiedzi Brzostowski
>Wg mnie prof. Hartman jest ateistą i umiarkowanym antyklerykałem, a nie wojującym ateistą czy też ideologicznym antyklerykałem, jak by to część z Was chciała.

Co to znaczy wojujący ateista?? Czy ktoś kto publicznie mówi że bóg to urojenie jest już wojującym ateistą? A jeśli otwarcie mówi że krasnoludki są tylko w bajkach to też jest Wojującym krasnoludkowym ateistą? A jeśli ktoś nosi krzyżyk chodzi na procesje itp otwarcie przyznając i agitując do wiary w swojego niewidzialnego przyjaciela to jest wojującym katolikiem? Rozumiem że prokatolicka agitacja to dla ciebie "normalność" a otwarte głoszenie ateizmu ( nie jako ideologi bo nie wiara w krasnoludki nie jest ideologią sama w sobie, ateizm to zaprzeczenie teizmu) to jakaś straszliwa skrajność i fundamentalizm. Antyklerykalizmu do tego nie mieszajmy bo to co innego. Zresztą większość polaków jest antyklerykalna ale nie zmienia to ich teizmu który wciąż ciągnie ich do tego znienawidzonego plebana.

>Hartman wg mnie przedstawiał prawdę, o tym, że większości ateistom tak na prawdę tylko trochę przeszkadza ten cały KK, czego skutkiem jest brak odwagi w prezentowaniu własnych opinii szerokiej publiczności.

Czy w takim razie są to ateiści? Czy da się jednocześnie nie wierzyć w zabobony I akceptować finansowanie kościoła przez państwo czy wszechobecną propagandę kościelną. Czy Inteligenty człowiek może akceptować że więcej czasu i pieniędzy polska szkoła poświęca na naukę o czarach niż na fizykę? Można by wymieniać bez końca. Ja też kiedyś byłem umiarkowany i przekonany że bóg istnieje choć kościół i inne wyznania wypaczają tylko trochę religie. Ale wtedy byłem agnostykiem i nie pozwolił bym się nazywać wtedy ateistą.

>Nawet na tym portalu większość kryje się pod nickami lub pseudonimami.

Jak pan wie większość z nas to szaraczki i nas i tak nikt by nigdzie nie zaprosił bo nasze nazwiska nie są wystarczająco znane. Kiedy się korzysta dużo z internetu to zaczynamy chronić swoją prywatność często tak na wszelki wypadek albo z rozpędu. Nie robił bym z tego nikomu zarzutu.

>Ostatnia akcja medialna: "nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" też taki lajcik że "olaboga". Powieście transparent typu: Bóg to oszustwo, albo chociaż akcja typu: "nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę w bzdury".
>W przestrzeni publicznej ateiści są jak baranki, nie żądajcie zatem od umiarkowanego, rozsądnego człowieka, aby krzyczał za Was.

Nikt nie oczekuje krzyku, wystarczyło by aby ateista zaproszony do studia nie zachowywał się jak teista albo umiarkowany agnostyk któremu ktoś przykleił tą straszną łatkę ateizmu. Co do hasła "nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" to mi się podoba, może dla tego że w moim odczuciu w tym haśle wiara jest porównywana do kradzieży i zabijania nie rozumiem dlaczego wszyscy to rozumieją że niby ateista to nie musi być niemoralny. Osobiście napisał bym: nie jestem baranem nie potrzebuje pastucha

#19
09-10-2012 17:41
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Hartman V Terlikowski 0:50
W odpowiedzi Sobieski20
>Czy ktoś kto publicznie mówi że bóg to urojenie jest już wojującym ateistą?
Nie jest, ale tak może być odebrany. Żądacie od Hartmana stanowczych określeń, czyli czego? Aby przerwał Terlikowskiemu i krzyknął: "Bóg to urojenie"? A dlaczego sami tego nie robicie?
>Czy w takim razie są to ateiści? Czy da się jednocześnie nie wierzyć w zabobony I akceptować finansowanie kościoła przez państwo czy wszechobecną propagandę kościelną. Czy Inteligenty człowiek może akceptować że więcej czasu i pieniędzy polska szkoła poświęca na naukę o czarach niż na fizykę?
>>Nawet na tym portalu większość kryje się pod nickami lub pseudonimami.
>Jak pan wie większość z nas to szaraczki i nas i tak nikt by nigdzie nie zaprosił bo nasze nazwiska nie są wystarczająco znane. Kiedy się korzysta dużo z internetu to zaczynamy chronić swoją prywatność często tak na wszelki wypadek albo z rozpędu. Nie robił bym z tego nikomu zarzutu.
Czyli czekacie aż ktoś za Was coś załatwi? Poza tym jest wielu wykładowców, pracowników naukowych, itd...
>Nikt nie oczekuje krzyku, wystarczyło by aby ateista zaproszony do studia nie zachowywał się jak teista albo umiarkowany agnostyk któremu ktoś przykleił tą straszną łatkę ateizmu.
Proszę napisać do Hartmana.
>Co do hasła "nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" to mi się podoba, może dla tego że w moim odczuciu w tym haśle wiara jest porównywana do kradzieży i zabijania nie rozumiem dlaczego wszyscy to rozumieją że niby ateista to nie musi być niemoralny.
Wiara jest porównywana do kradzieży?
>Osobiście napisał bym: nie jestem baranem nie potrzebuje pastucha
A jak Pan myśli dlaczego takich właśnie haseł nie ma? Bo ateiści w dyskusji publicznej (pod własnym nazwiskiem) są tacy jak Hartman.

#20
09-10-2012 17:59
 Ocena 9 na 9
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Hartman V Terlikowski 0:50
W odpowiedzi Brzostowski

>Nie jest, ale tak może być odebrany. Żądacie od Hartmana stanowczych określeń, czyli czego? Aby przerwał Terlikowskiemu i krzyknął: "Bóg to urojenie"? A dlaczego sami tego nie robicie?
Ależ robicie, robicie. Jeno że choćby na fejsbuku pod własną twarzą i własnym nazwiskiem dostałem bana od tumana Terlikowskiego niezdolnego do polemiki z kimś bardziej asertywnym od Hartmana.

>Proszę napisać do Hartmana.
A napiszę, napiszę! Jest ważny, jest mądry i lubię go, i cenię. Jeno to i owo trzeba mu podpowiedzieć.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#21
09-10-2012 18:05
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Hartman V Terlikowski 0:50
W odpowiedzi astrotaurus
>Ależ robicie, robicie. Jeno że choćby na fejsbuku pod własną twarzą i własnym nazwiskiem dostałem bana od tumana Terlikowskiego niezdolnego do polemiki z kimś bardziej asertywnym od Hartmana.

Nie widzę nigdzie tego Twego nazwiska, ale i nie dziwię się. Wyzywanie innych od tumanów jest łatwiejsze niż merytoryczna dyskusja pod własnym nazwiskiem.

#22
09-10-2012 18:13
 Ocena 4 na 6
Sobieski20 (1136 punktów)
(zablokowany)
Odp: Hartman V Terlikowski 0:50
W odpowiedzi Brzostowski
>Wiara jest porównywana do kradzieży?

I do morderstwa. Można znaleźć między nimi wspólny mianownik jest nim zło. Wiara i religia z gruntu są złe tak jak kradzież czy morderstwo. Wiara oparta na psychomanipulacji i indoktrynacji małych dzieci. Wiara której jedynym celem jest nabijacie kobzy sekcie ambasadorów nieistniejącego boga. Wyobraź sobie młodego muzułmanina któremu jakiś starszy mułła wmówił że jak tylko się wysadzi zabijając niewinnych ludzi to trafi prosto do nieba gdzie już czeka na niego x dziewic. Czy to nie jest złe? A przecież wszystkie religie właśnie na tym są oparte. Tylko nie zawsze żądają od razu życia w zamian za gruszki na wierzbie. Czasem żądają "tylko" czasu, pieniędzy i bezwzględnego posłuszeństwa od swoich wyznawców, ale nagroda jest wciąż ta sama.... Czy to nie jest oszustwo?? czy to nie jest złe??

Chętnie bym o tym mówił głośno ale niestety jestem tylko zwykłym szaraczkiem i pani Olejnik nie zaprasza mnie do studia. Zaprasza Hartmana który ma mnie reprezentować....

#23
09-10-2012 18:33
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Hartman V Terlikowski 0:50
W odpowiedzi Sobieski20
Pisałeś zdaje się, że w haśle: "nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" jest porównanie wiary do kradzieży. I oto pytam. To o czym piszesz to Twoja opinia, ale w tym haśle trudno znaleźć takie porównanie.

>I do morderstwa. Można znaleźć między nimi wspólny mianownik jest nim zło. Wiara i religia z gruntu są złe tak jak kradzież czy morderstwo. Wiara oparta na psychomanipulacji i indoktrynacji małych dzieci. Wiara której jedynym celem jest nabijacie kobzy sekcie ambasadorów nieistniejącego boga.

A której to wiary jedynym celem jest nabijanie kobzy tych no tam ambasadorów?

>Wyobraź sobie młodego muzułmanina któremu jakiś starszy mułła wmówił że jak tylko się wysadzi zabijając niewinnych ludzi to trafi prosto do nieba gdzie już czeka na niego x dziewic. Czy to nie jest złe?
Mi też się nie podoba.
>A przecież wszystkie religie właśnie na tym są oparte. Tylko nie zawsze żądają od razu życia w zamian za gruszki na wierzbie. Czasem żądają "tylko" czasu, pieniędzy i bezwzględnego posłuszeństwa od swoich wyznawców, ale nagroda jest wciąż ta sama.... Czy to nie jest oszustwo?? czy to nie jest złe??
Może tak, może nie. Skoro osoba wierząca, wierzy, że istnieje Bóg, chodzenie do kościoła sprawia jej radość i ufa, iż uzyska życie wieczne oraz jest z tego powodu szczęśliwa, to nic złego w tym nie widzę. A jak co jakiś czas rzuci groszem na kościół to cóż z tego, w zuchach też miałem składki i g...wno mi z tych zuchów korzyści przybyło.
>Chętnie bym o tym mówił głośno ...
To mów.

#24
09-10-2012 19:37
 Ocena 2 na 2
Sobieski20 (1136 punktów)
(zablokowany)
Odp: Hartman V Terlikowski 0:50
W odpowiedzi Brzostowski
>Pisałeś zdaje się, że w haśle: "nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" jest porównanie wiary do kradzieży. I oto pytam. To o czym piszesz to Twoja opinia, ale w tym haśle trudno znaleźć takie porównanie.

Oczywiście że moja gdyby było inaczej to bym to byłby cytat. Wydaje mi się że jasno wyraziłem jaki jest wspólny mianownik wiary, kradzieży i morderstwa.

>A której to wiary jedynym celem jest nabijanie kobzy tych no tam ambasadorów?

Każdej znasz wyznanie, kult czy sektę której kapłani/żercy nie korzystają z "ofiar" wiernych? Moim zdaniem religie wymyślił jakiś leniwy jaskiniowiec któremu nie chciało się samemu zdobyć jedzenia. Tym sposobem bez wysiłku inni zaczęli znosić mu ofiary dla jego niewidzialnego przyjaciela. I tak to trwa do dziś choć trochę się zmieniło w miedzy czasie.

>Może tak, może nie. Skoro osoba wierząca, wierzy, że istnieje Bóg, chodzenie do kościoła sprawia jej radość i ufa, iż uzyska życie wieczne oraz jest z tego powodu szczęśliwa, to nic złego w tym nie widzę. A jak co jakiś czas rzuci groszem na kościół to cóż z tego, w zuchach też miałem składki i g...wno mi z tych zuchów korzyści przybyło.

Osoba wierząca wieży w to w co nauczono ją wierzyć (w przytłaczającej większości przypadków). Radość jaką to jej sprawia jest porównywalna z radością ludzi w matriksie. Ten muzułmanin z przykładu powyżej też jest szczęśliwy na samą myśl o tych dziewicach. Tylko czy naprawdę takiego szczęścia życzymy naszym bliźnim?

>>Chętnie bym o tym mówił głośno ...
>To mów.

Mówię choć ludzie słyszą Hartmana wypowiadającego się w moim imieniu a ja mogę co najwyżej się oburzyć na jakość tej reprezentacji.

A co do składki na zuchy to fajnie tylko że nie była chyba obowiązkowa dla całego społeczeństwa....

#25
09-10-2012 21:15
 Ocena 6 na 6
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Hartman V Terlikowski 0:50
W odpowiedzi Brzostowski

>Nie widzę nigdzie tego Twego nazwiska, ale i nie dziwię się. Wyzywanie innych od tumanów jest łatwiejsze niż merytoryczna dyskusja pod własnym nazwiskiem.
Czy naprawdę ludzkiej mowy ni w ząb nie rozumiesz? Pod nazwiskiem występowałem choćby (jak wspominałem) na stronie fejsbukowej Terlikowskiego. Nie występuję już, bo dostałem bana. Nie tylko zresztą tam, a wszystkie były za otwarta krytykę, której byłem gotów bronić do ostatniego słowa.
Nicku używam od dawna i nie widzę w tym nic złego ani nie widzę potrzeby ni idei zastępowania go nazwiskiem.
W ogóle Twoje czepianie się internetowego nicku jest dziwaczną fiksacją, idiotyzmem w Twoim stylu, z którego zrobiłeś sobie tarczę dla bezmyślności. Występuje choćby na tym forum wielu ludzi z którymi czuję pokrewieństwo duchowe pod własnym nazwiskiem wiele bardziej zasłużonym niż moje: dorobkiem, aktywnością itp. Gdyby ktoś wedle nazwiska trafiał do telewizji to za Agnosiewiczem czy Tabiszem byłbym setny któryś w kolejce. A oni sami są mimo znaczących nazwisk daleko za Hartmanem.
Poza tym tylko prymitywny bęcwał różnicuje stosunek do wypowiadanych treści w zależności od nazwiska wypowiadającego. Dla człowieka rozumnego treść jest najważniejsza bez względu na to czy pojawi się w wypowiedzi Lubomirskiego lub Kulczyka czy też w wypowiedzi Nowaka lub astrotaurusa.
W "rozmowach" z czepialskimi tumanami nawet lepiej jest występować anonimowo, bo brzmienie nazwiska czy kształt nosa albo długość pejsów będą kolejnym punktem zaczepienie dla tumana.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#26
09-10-2012 22:03
 Ocena-1 na 5
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Hartman V Terlikowski 0:50
W odpowiedzi astrotaurus
>Czy naprawdę ludzkiej mowy ni w ząb nie rozumiesz? Pod nazwiskiem występowałem choćby (jak wspominałem) na stronie fejsbukowej Terlikowskiego. Nie występuję już, bo dostałem bana. Nie tylko zresztą tam, a wszystkie były za otwarta krytykę, której byłem gotów bronić do ostatniego słowa.
To, że jak twierdzisz byłeś na fejsbuku, to rozumiem. Nie kapuję tylko, dlaczego do Terlikowskiego piszesz pod swoim nazwiskiem, a tutaj pod nickiem. Ale masz prawo. Nie martw się nie mam na tym punkcie żadnej fiksacji. Wiem jednak, że Ty po prostu nie jesteś zdolny do dyskusji publicznej, otwartej, bo analiza Twoich postów wskazuje, że obrażasz ludzi z którymi się nie zgadzasz, nic dziwnego że dostajesz bana za pisanie o bęcwałach, tumanach itd...

A piszę o tych nickach, bo wydaje mi się, że gdyby ateiści nie bali się mówić rzeczowo, twardo, ale jednak bez zniewag i podawali swoje nazwiska i imiona, to co chcą przekazać trafiało by bardziej do innych ludzi. Byłbyś wiarygodnym człowiekiem, a tak jesteś nickiem.

#27
09-10-2012 22:09
 Ocena 3 na 3
mrSpock (2845 punktów)Odp: Hartman V Terlikowski 0:50
Znalazłem link www.tvn24.(*)traszliwie-biedny,281404.html.
Komentarze pod filmikiem
Cytat:
Ten gość przeszedł sam siebie twierdząc,że zgwałcona kobieta dwukrotnie przechodzi traumę pierwszy raz gdy jest gwałcona a drugi raz gdy usuwa ciążę która jest skutkiem gwałtu,najgorsze w tym jest to ,że sam gwałt wg.tego pana to nic takiego ale usunięcie ciąży to najgorszy postępek jakiego kobieta dopuszcza w życiu.Czysto teoretycznie bardzo chciałbym wiedzieć gdyby żona tego pana zgwałcona czy namawiałby ją do urodzenia dziecka?Czy przyszłoby mu do głowy zapytać ją co i jak czuje zgwałcona małżonka,otóż myślę,że nie bo na wskutek tego ponurego i podłego czynu jakiego może doświadczyć kobieta dla niego ważniejsze byłoby aby urodzić przez tą kobietę dziecko niż to co ona czuje.Wg.mnie ten człowiek to odpowiednik taliba tylko osadzonego w katolicyżmie.Jestem osobą wierzącą ale po pewnych doświadczeniach moja wiara do przedstawicieli kościoła księży jest zerowa.Nawet gdybym miał dostąpić piekła nie będę się księdzu spowiadał ponieważ uważam,że są większymi grzesznikami niż ja.Mówiąc o ateistach też strzelił sobie w stopę ponieważ znam więcej dobrych ateistów niż dobrych katolików.przeraża mnie myśl co by było gdyby tacy ludzie mieli stanowić prawo.

Lubin333
Cytat:
Panie Terlikowski,nie jestem ateistą,a co teraz wyprawia kler to mi się robi niedobrze. Dopuścić takich ludzi do rządzenia jak ty nawiedzony fanatyku to za pół roku obudzimy się w średniowieczu.A te głupie wypowiedzi zostaw do siebie.


Cytat:

#28
10-10-2012 11:50
 Ocena 8 na 8
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Hartman V Terlikowski 0:50
.
>Mając też przy okazji tą odrobinę wiedzy i polotu by pokazać Terlikowskiemu bezsens jego urojeń.
Nie jestem zapraszany do telewizji, ale wydaje mi się, że mam odrobinę wiedzy i polotu i próbuję na naszym forum od kilku lat pokazać katolickim fideistom bezsens ich urojeń.
Na pokazanie ich agresji do inaczej myślących sporego tomu by nie wystarczyło, ale tu parę podaję odzywek katolickiej inteligencji z ostatnich dni:

Do Pani Meretseger:
Przeczytałaś mikry tekst o historii Kościoła w PRL i postanowiłaś olśnić mnie tak zdobytą Wiedzą?

Dobrze, że zaczęłaś dowiadywać się czegoś na ten temat. Na początek chlapnęłaś niemałą bzdurę, ale nie martw się - pierwsze koty za płoty.


Do mnie i o mnie:
Deschner to kłamca i manipulant.
Dobrze wie, że jego tezy są patykiem pisane, dlatego musi je podpierać kłamstwami, przeinaczeniami, niedopowiedzeniami i pólprawdami. Przykłady można by mnożyć.

Gratuluje wykształcenia na świeckim uniwersytecie Marksizmu i Leninizmu.

Mało mnie obchodzi, które uniwersytety Pan kończył. Interesują mnie Pańskie słowa i słowa Deschnera. Deschnerowi się "wyrwało" z kontekstu. Z Panem nie będę dyskutował z powodów podanych wyżej. Człowiek, którego książki skrytykowałem to manipulant, bo jak pokazałem manipuluje wyrywając z kontekstu zdanie i pisze, że to dowód na kłamstwa Pawła na temat Chrystusa. Kłamstwa w znaczeniu - wymyślania. Czyli, że Deschner mówi - Paweł fałszował swoje pisma. Deschenr sugeruje - Chrystus nie istniał, bo Paweł fałszował swoje pisma. Itp itd.

Póki co może Pan wrócić do prób zrozumienia argumentów Peccatora. Ten jeden wątek przerasta Pana intelektualnie, a jeszcze prosi Pan o kolejny?!

Więc po prostu nie zrozumiał Pan kilku ostatnich postów i potrzebuje Pan wytłumaczenia?

Andrzej, zobacz co piszesz. Daj sobie spokój z forami w necie.


To na naszym forum skierowanym do racjonalistycznej inteligencji. Rodzą się tu pytania: Czy rozmowy z fideistami są możliwe i czy mają sens, czy jest możliwość traktowania ich jako partnerów, czy tylko jako źródło inspiracji dla własnych przemyśleń?
Warto rozmawiać?
Z wszystkimi?
Nawet z tymi, których zaślepia nienawiść do inaczej myślących, a głębokość wiary jest odwrotnie proporcjonalna do posiadanej wiedzy i czy na pewno są to rozmowy?

Co z tych rozmów wynosi druga strona?
Czy cokolwiek zrozumiał z telewizyjnej rozmowy pan Terlikowski, czy on kiedykolwiek jest w stanie cokolwiek zrozumieć? A przecież to wybitny katolicki intelektualista - intelektualny i moralny wzór dla naszych mędrków.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#29
10-10-2012 12:44
 Ocena 5 na 5
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Hartman V Terlikowski 0:50
W odpowiedzi Brzostowski

>To, że jak twierdzisz byłeś na fejsbuku, to rozumiem. Nie kapuję tylko, dlaczego do Terlikowskiego piszesz pod swoim nazwiskiem, a tutaj pod nickiem.
Nie od dzisiaj wiem, że stanowisz ciężki przypadek....
Czy naprawdę nicki w internecie są tak dziwnym zjawiskiem? Nicku "astrotaurus" używam od lat, tak się tu zarejestrowałem i tak występuję, na fejsie są inne zwyczaje - i tyle. Nie ma tu powodu do czynienia dramatu.
Gdyby pani Olejnik zainteresowała się moimi wypowiedziami i zechciała zaprosić mnie do studia miałaby łatwą drogę do zdemaskowania mnie. Do tego stopnia łatwą, że mogę bezinteresownie odkryć nawet przed Tobą swoją realną tożsamość, jeśli czujesz taką potrzebę co Ci spać nie daje.

>Wiem jednak, że Ty po prostu nie jesteś zdolny do dyskusji publicznej, otwartej, bo analiza Twoich postów wskazuje, że obrażasz ludzi z którymi się nie zgadzasz, nic dziwnego że dostajesz bana za pisanie o bęcwałach, tumanach itd...
Analiza moich postów, powiadasz...? Ufff, brzmi mocarnie, ale to tylko pusta opinia którą umiesz uzasadnić swoimi emocjami, a nie argumentami.
A faktycznie jest tak, że niezdolne do obrony swoich poglądów bęcwały obrażają SIĘ za prawdę przedstawianą im asertywnie i po prostu. Mam wyraziste zdanie na temat religii, wiary i nienależnej ochrony tych zjawisk w sferze publicznej i umiem to zdanie uzasadniać, obronić przed każdym.

>A piszę o tych nickach, bo wydaje mi się, że gdyby ateiści nie bali się mówić rzeczowo, twardo, ale jednak bez zniewag i podawali swoje nazwiska i imiona, to co chcą przekazać trafiało by bardziej do innych ludzi. Byłbyś wiarygodnym człowiekiem, a tak jesteś nickiem.
Ile jeszcze razy powtórzysz tę bzdurę?
Czytałeś w ogóle co się do Ciebie pisze?
A to co sam płodzisz?
Przytaczałem nazwiska Agnosiewicza i Tabisza, przede mną dopisał post tytaniczny egzemplarz tego forum z równie tytanicznym nazwiskiem, które jakoś w mediach nie funkcjonuje.
Na tym forum są również przykłady opatrzonych nazwiskiem kompletnie niewiarygodnych postaci - niejednokrotnie wręcz głupców - i przykłady mędrców posługujących się nickiem. Ogarnij się nieco, dobrze Ci radzę.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#30
10-10-2012 13:06
 Ocena 3 na 3
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Hartman V Terlikowski 0:50

>Warto rozmawiać?Z wszystkimi?

>Czy cokolwiek zrozumiał z telewizyjnej rozmowy pan Terlikowski, czy on kiedykolwiek jest w stanie cokolwiek zrozumieć? A przecież to wybitny katolicki intelektualista - intelektualny i moralny wzór dla naszych mędrków.

Dlatego tym bardziej boli zaprzepaszczenie kolejnej szansy by poszły w eter proste słowa prawdy, które prof. Hartman ma okazje wypowiadać. I bezpośredni adresat takich słów jest tutaj najmniej istotny.
Na każdym choćby forum trafi się zawsze gorliwy terlikowskopodobny talib ze słowotokiem, który w swoich wypowiedziach powtórzy wszystkie idiotyzmy krążące po wierzących głowach. I jeśli nawet on sam nigdy nic nie załapie i będzie bronił do upadłego wypowiadanych bzdur to mniej gorliwi, mniej aktywni, bardziej refleksyjni czytelnicy mają na to większą szansę.
Problem z dotarciem do nich...
Fora religijne (czy strony facebooka) zarządzane przez religijnych nie dość że mocno cenzurowane to jednak nie mają takiego zasięgu jak telewizja czy potem Youtube. Kilka zdań prof. Hartmana w czasie jednej audycji może - niestety - zdziałać więcej w dziedzinie uświadamiania wierzących i niewierzących, niż krew, pot i łzy przelewane na tym forum.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

1 2 3 4 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365