Racjonalista - Strona głównaDo treści
Sąd zdecydował, że krzyż w Sejmie pozostanie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
14-01-2013 15:01Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Sąd zdecydował, że krzyż w Sejmie pozostanie
Ocena 10 na 10
wiadomosci(*)ie,wid,15249850,wiadomosc.html
Cytat:
Orzeczenie Sądu Okręgowego w Warszawie jest jednomyślne.

wiadomosci(*)zyza-,1,5393523,wiadomosc.html
Cytat:
Przed wydaniem wyroku sąd - już na pierwszej rozprawie - oddalił wszystkie wnioski dowodowe powodów, włącznie z ich przesłuchaniem.

Trudno mi zrozumieć, że wszystkie wnioski zostały oddalone. Być może jakiś błąd formalny? Przecież sprawa nie jest tak oczywista. Najważniejsze to zapoznać się z uzasadnieniem wyroku. Od tego zależy los krzyża i to czy będziemy musieli obwiesić całą sejmową ścianę wszystkimi innymi symbolami religii występujących w Polsce. Jako podatnik nie chcę żeby moje pieniądze szły na takie rzeczy.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 Dalej..
#46
16-01-2013 03:34
 Ocena 4 na 4
Rafał Poniecki (7132 punktów)Odp: Sąd zdecydował, że krzyż w Sejmie pozostanie
W odpowiedzi Miroslaw Rybka
>> Stalowa klapo ze studzienki ściekowej Módl się za nami..."<<
Te święcone w Łodzi to na stalowe raczej nie wyglądają. Mosiądz? I z odpowiednimi inskrypcjami.
Więc niewątpliwie znacznie droższe niż te zwykłe, chociaż funkcjonalnie niby takie same. Czy mógłby ktoś zaapelować do tamtejszych posłów, żeby zażądali od władz miasta rozliczenia z takiej imprezy? Nawet jeśli te klapy wylądują na Jasnej Górze, to przecież nie ojcowie Paulini wykładali na to kasę. Pisze się o tym, że 7 dekli poswięconych św. Faustynie to przynajmniej 28 tys. zł. Wliczając opłatę za pokropek?
Ta farsa to skrzyżowanie Misia Barei z Kiepskimi.

#47
16-01-2013 04:30
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)Odp: Sąd zdecydował, że krzyż w Sejmie pozostanie
W odpowiedzi Konowal
> drugim zdaniem zaprzeczyłeś pierwszemu, a co najmniej podważyłeś.

Odnoszę podobne wrażenie.
Skoro społeczne problemy pogłębiają się i przybywa nowych, to może to znak niechybny, że krzyż właśnie działa.
(+)

#48
16-01-2013 07:25
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)Odp: Sąd zdecydował, że krzyż w Sejmie pozostanie
W odpowiedzi kogut59

>Radkreuz
>Klucz do kół

Wujcio Google jak zwykle niezastąpiony
A ten nr 7 to w ogóle nie jest krzyż, tylko węzeł

#49
16-01-2013 08:08
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)Odp: Sąd zdecydował, że krzyż w Sejmie pozostanie
W odpowiedzi Adaś MiaŁczyński
Jak już Kościół FSM będzie zarejestrowany, to katolicka p. Mirosława może sobie płakać, ale będzie musiała wydać zgodę zgodnie z kpa. Bo jak nie, to sąd i tyle.

#50
16-01-2013 09:44
 Ocena 1 na 1
makoshika (1454 punktów)Odp: Sąd zdecydował, że krzyż w Sejmie pozostanie
W odpowiedzi DyktaFon

>Rozumiem, że byłyby to pierwsze cuda nowej religii?... Ale cudów nie ma....

Możesz to sobie rozumieć jak chcesz. Dla mnie symbole są ważne. Chyba, że symbolem ateizmu jest niewidzialny pies z podkulonym ogonem zmykający przed wrzeszczącą - i jak najbardziej widzialną - Beatą Kempą.

#51
16-01-2013 10:08
 Ocena 2 na 2
maceox (6766 punktów)Odp: Sąd zdecydował, że krzyż w Sejmie pozostanie
W odpowiedzi darkside
Bardzo lubię czytać Twoje wpisy i sądzę, że jest w nich dużo prawdy. W zasadzie po przeczytaniu Twojego wpisu wszystko jest już jasne - wykazałeś jak działa psychika fideisty w zakresie moralności. Mam jednak taką naturę, że lubię dopytywać, a czasem nawet w prawdziwość niektórych stwierdzeń wątpić:

>W chrześcijaństwie, wbrew pozorom i górnolotnym deklaracjom, króluje ego, a drugi człowiek jest za mgłą, często nie do zauważenia, pomimo bliskiego, bezpośredniego kontaktu. Narzucona matryca postrzegania kieruje ludzi na operowanie wedle siebie. Od-siebie.
I sądzisz, że to jest typowo chrześcijański problem? Czy może egocentryzm, egoizm i brak zauważania i rozumienia drugiego są w ogóle ludzkim problemem związanym np. również z konsumpcjonizmem, chciwością itp.?

>Problem w tym, że wciąż nie dochodzi do właściwego sptkania z Drugim. Z Innym. Rzutuje się własne projekcje miłości, prawdy, dobra, pięknego postępowania i wciąż nie dostrzega się cudzej, innej perspektywy. Wszechświat zawarty w Innym jest wciąż nieodkryty. Rzutujemy tylko własne wzorce dobra, piękna, prawdy, miłości itd. i wciąż jesteśmy zamknięci w sobie. W zaklętym kręgu własnych wyobrażeń.
A kto nie jest zamknięty w kręgu własnych wyobrażeń? Czy to jest problem chrześcijaństwa (i innych religii), czy w ogóle braku możliwości wyjścia poza perspektywę własnego "ja"?

>Jeżeli weźmiemy się za "nie rób drugiemu, co tobie niemiłe", sytuacja się powtarza. Znów wyobrażam sobie siebie i to co MI niemiłe, a inny jest tylko jakby ekranem dla nas. Jego samego nie ma. Jest za mgłą. I w Polsce mamy, to co mamy. Tylko moje prawdy są ważne, tylko moje wartości są słuszne, tylko moje pomysły na życie doprowadzą nas do szczęścia. Bierzemy np. ślub, zaczynamy żyć ze sobą i oczywiście zonk. Przecież my chcemy uchylić nieba, dać partnerowi szczęście, chcemy kochać i być kochanym. Wedle własnej projekcji.
Wedle własnej projekcji
No właśnie. Jakie są statystyki rozwodów w zlaicyzowanych krajach. Uważam, że to dobrze, że ludzie mają możliwość rozstania i z niej korzystają - jeśli tego chcą - ale nie mów, że kochanie "wedle własnej projekcji" to tylko chrześcijański (religijny) problem.

>Gdyby już w dzieciństwie, domu i szkole kładziono nacisk na Drugiego jako Innego, na posiadającego swój własny zestaw potrzeb, pragnień, predyspozycji, wartości i na kształtowanie umiejętności współpracy pomimo zawsze obecnej Różnicy to byłoby nam, moim zdaniem, dużo łatwiej. A tak mamy gwałtowne forsowanie siebie, swoich popędów, swoich potrzeb. To wynika z ideologii, która niesie doskonały projekt na człowieka, czyli model Jezus. No to sobie katolicy wymyślają taki wzorzec właściwego człowieka posiadającego właściwe wartości, najprawdziwsze prawdy, najmiłościwszą miłość i najwyższe dobro. Malują siebie (udając przed soba i całym światem, że wcale nie) i próbują świat wokół siebie podporządkować swojemu modelowi. Problem w tym, że prawie zawsze pod swój najwspanialszy plan próbują podciągnąć innych, najczęściej najbliższych.
Pomimo pozorów, które tu na samym początku mojego uczestnictwa na forum stworzyłem (lub które zostaly wówczas wokół mnie wówczas stworzone) zawsze byłem niereligijnym człowiekiem. Deklarowałem kiedyś jakąś tam wiarę w Boga (raczej jakiegoś deistycznego), ale religie i ich doktryny zawsze zlewałem i to od wczesnego dzieciństwa (do dzisiaj nie nauczyłem się dobrze na pamięć "ojcze nasz", ani żadnej innej modlitwy). I co? Dzisiaj patrząc wstecz na moje życie wstydzę się za wszystkie moje egoistyczne zagrania z przeszłości.
Religia też przeszkadza, ale umiejętności życia z ludźmi muszą się uczyć bez wyjątku wszyscy.

Pozdrawiam

#52
16-01-2013 10:48
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)Odp: Sąd zdecydował, że krzyż w Sejmie pozostanie
W odpowiedzi makoshika
>>Rozumiem, że byłyby to pierwsze cuda nowej religii?... Ale cudów nie ma....
>Możesz to sobie rozumieć jak chcesz. Dla mnie symbole są ważne. Chyba, że symbolem ateizmu jest niewidzialny pies z podkulonym ogonem zmykający przed wrzeszczącą - i jak najbardziej widzialną - Beatą Kempą.

Ja oczywiście mogę sobie rozumieć, jak chcę... Gorzej, że marszałek sejmu też to rozumie "jak chce" i nigdy do tego nie dopuści dobrowolnie. Czy takie "łopatologiczne" wytłumaczenie jest jaśniejsze?

Konowal (6291 punktów)Odp: Sąd zdecydował, że krzyż w Sejmie pozostanie
W odpowiedzi setarkos

Można by się pobawić w gdybanie. Np. czy jakby Kordecki nie chodził po murach z krzyżem to Jasna Góra by padła? Czy jakby Stalin nie odwołał się do Matuszki Rosji i Boga czy Moskwa by się obroniła? Czy jakby krzyża nie było w parlamencie to czy Palikot miałby większe czy mniejsze poparcie? Rozumiem że racjonaliści ateiści uważają że nie ma żadnego wpływu - więc o co kruszyć kopie?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#54
16-01-2013 11:13
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)Odp: Sąd zdecydował, że krzyż w Sejmie pozostanie
W odpowiedzi maceox
.
>Słusznie Pan pisze.
>Mi jednak chodziło raczej o bezpośrednie kontakty z ludźmi - z rodziną, znajomymi, spotkanymi osobami.
>W tym kontekście na przykład zastanawia mnie, w jaki sposób Pan rozmawia na temat wiary z fideistami będącymi Pańskimi znajomymi.
Staram się w tą problematykę nie wchodzić, ale nigdy nie ukrywam własnych poglądów.
Spotykały mnie różne z tym związane przykrości, ale z rozumnymi ludźmi to się uciera, a głupców zawsze lepiej unikać.

>Pisał Pan czasem, że osobiście zna Pan księży i - o ile mnie pamięć nie myli - z niektórymi się Pan przyjaźni.
Jeden z takich księży profesorów wiedząc, że jestem ateistą namówił mnie na kurs teologii na uczelni, na której wykładał. Kurs ukończyłem, ale to był ChAT w czasach PRL-u, a nie współczesny KUL. (Na KUL wówczas też jeździłem, aby posłuchać wykładów, czy wziąć udział w seminarium.)

>W jakim zakresie jest możliwa z takim przyjacielem dyskusja na temat wiary?
Tak. Takie rozmowy są możliwe i prowadziłem je wielokrotnie. Gorzej było z egzaminami, u niektórych dogmatyków, ale traktowałem je jako egzamin z wiedzy, a nie z poglądów. Niemożliwa jest tylko dyskusja z ludźmi ogromnej wiary i niskiej wiedzy - typu dr Terlikowski, ale takich ludzi nigdy nie zaliczyłbym do swoich przyjaciół.

>Czy prowadzi ją Pan podobnie, jak dyskusje z fideistami wchodzącymi na forum?
Internet zdecydowanie różni się formą prowadzenia rozmów od konferencji naukowych i dyskusji prywatnych, jest bardziej szczery i kategoryczny z uszczerbkiem na kulturze.
Na niektórych forach (np. Onet) ten uszczerbek na kulturze jest tak wielki, że zupełnie nie potrafiłbym tam rozmów prowadzić. Nasze form jakoś utrzymuje akceptowalne dla mnie minimum kulturalne, przy w miarę atrakcyjnym poziomie merytorycznym. Pozwala mi właśnie na wyostrzanie różnic światopoglądowych i lepsze docieranie do rzeczy sedna.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#55
16-01-2013 11:03
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)Odp: Sąd zdecydował, że krzyż w Sejmie pozostanie
W odpowiedzi 17latek
>Prawda ,lecz jeśli osoba religijna ma się za lepszą dzięki religii
Grzech pychy popełnia
>i ma najlepszego kolegę ateistę to oczywistością jest ,że katolik będzie próbował nawracać ateistę dlatego ,że według niego to pomaganie przyjacielowi
Zaś dobrymi intencjami Piekło jest wybrukowane. Powinien nad sobą najpierw popracować.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

Miroslaw Rybka (2480 punktów)Odp: Sąd zdecydował, że krzyż w Sejmie pozostanie
Usunięte przez moderatora

Miroslaw Rybka (2480 punktów)Odp: Sąd zdecydował, że krzyż w Sejmie pozostanie
W odpowiedzi Rafał Poniecki
>>> Stalowa klapo ze studzienki ściekowej Módl się za nami..."<<
>Te święcone w Łodzi to na stalowe raczej nie wyglądają. Mosiądz? I z odpowiednimi inskrypcjami.
>Więc niewątpliwie znacznie droższe niż te zwykłe, chociaż funkcjonalnie niby takie same.

Kolega z pewnością ma rację twierdząc, że te klapy nie są stalowe. Ale litania powinna nieść w sobie sporą dozę patosu. Stal jest bardziej patetyczna niż mosiądz, gdyż można ją zinterpretować jako symbol niezłomności chrześcijaństwa. Zresztą poezja nie może być dosłowna, gdyż utraciłaby część swych środków stylistycznych, a przede wszystkim zagubiłaby swego ducha.


br

#58
16-01-2013 12:26
 Ocena 1 na 1
Rafał Poniecki (7132 punktów)Odp: Sąd zdecydował, że krzyż w Sejmie pozostanie
W odpowiedzi Miroslaw Rybka
>>Ale litania powinna nieść w sobie sporą dozę patosu.<<
A spiż nie był by lepszy?

#59
16-01-2013 13:06
 Ocena 2 na 2
slik (20011 punktów)Odp: Sąd zdecydował, że krzyż w Sejmie pozostanie
W odpowiedzi Meretseger
>Jak już Kościół FSM będzie zarejestrowany, to katolicka p. Mirosława może sobie płakać, ale będzie musiała wydać zgodę zgodnie z kpa. Bo jak nie, to sąd i tyle.

Otóż to - trzeba po katolicku małymi kroczkami - najpierw zarejestrować Kościół FSM, a dopiero potem powiesić w sejmie(celowo z małej) obok krzyża symbol religijny - durszlak

makoshika (1454 punktów)Odp: Sąd zdecydował, że krzyż w Sejmie pozostanie
W odpowiedzi DyktaFon

>Ja oczywiście mogę sobie rozumieć, jak chcę... Gorzej, że marszałek sejmu też to rozumie "jak chce" i nigdy do tego nie dopuści dobrowolnie. Czy takie "łopatologiczne" wytłumaczenie jest jaśniejsze?

To powinni zawiesić "niedobrowolnie". Tak jak religianci krzyż.
Łopatologia w moim przypadku niepotrzebna. Nie rozumiem skąd ta agresja?

1 2 3 4 5 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365