Racjonalista - Strona głównaDo treści
prof. Hartman i lewacki Hitler

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
18-02-2013 21:47paula17 (495 punktów)prof. Hartman i lewacki Hitler
Ocena 5 na 7
Dzisiaj w Kropce nad i w tvn24 prof. Hartman rozmawiał z posłem Giżyńskim. Pewien fragment wyglądał jakoś tak:
Cytat:
prof. Hartman: Chce Pan powiedzieć że Kościół nie ma na swoim sumieniu zbrodni? A wymordowanie Jerozolimy, a czarownice, a inkwizycja?


Cytat:
Poseł Giżyński: Chcę Panu przypomnieć że to ma się nijak do zbrodni narodowego socjalisty, lewaka z Niemiec


Cytat:
prof. Hartman: To znaczy że Kościół nie ma krwi na rękach?


Myślę - kuźwa - ja czegoś nie wiem czy faszyzm wlicza się do lewicy? Czegoś nie wiem czy Hitler 70 lat po śmierci zmienił światopogląd? Od pupilka Kościoła do lewackiego ateisty? Faszyzm nie jest narodowościowo-ksenofobiczny? Więc Trocki był z prawicy? Bo przecież zwalczał faszyzm? "Mein Kampf" wzorowało się na "Bogu urojonym"?

Profesor Hartman mnie zaskoczył, wygląda na to, że nic nie wie o zbrodniach Kościoła?
1. Jerozolima - 1099 rok;
2. Czarownice - XIV-XVII wiek;
3. Inkwizycja - XII-XIV wiek.

Chyba profesor musi sobie odświeżyć bibliotekę. I szlag Paulinę trafił bo myślała że kto jak kto ale profesor filozofii i etyk będzie wiedział o czym mówi. I się Paula zawiodła .
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

18-02-2013 22:05
 Ocena 17 na 17
chesterx (739 punktów)
(zablokowany)
Poczytaj sobie wypociny wikipedystów, to o wiele więcej ci się włosów na głowie zjeży. Nacjonalistyczne zakute łby, jak chociażby Giżyński, próbują za wszelką cenę zrewidować historię. Przecież ci idioci zowią się antykomunistami, a lubują się w trockiście Orwellu, są "prawdziwymi Polakami", a lubują się w Litwinie Jagielle, ględzą coś o "wielkiej Polsce", zapominając, że większość ziem Rzeczypospolitej stanowiło Wlk. Księstwo Litewskie, a związek z tym państwem de facto sprowadził na państwo polskie zagładę. Raz nawet przeczytałem wypowiedź jakiegoś podgrzybiałego już 'phrawdziwego polacka", że "Smoleńsk to piękne polskie miasto". Polscy nacjonaliści nie są zdrowi na umyśle. Dlatego też zaprzestałem oglądania polskiej telewizji. Przynajmniej na obcojęzycznych stacjach nie ględzi się przez tydzień o decyzji nic nieznaczącego teokraty, a niedzielna ramówka jest nieco bardziej zróżnicowana niż wybór między mszą z Krakowa albo z Gdańska, tudzież inkantacjami szamana ubranego w białą szatę.
Poza tym, katoliccy Belgowie działający w prywatnym folwarku katolickiego belgijskiego króla, wymordowali od 5 do 20 milionów Kongijczyków, co stanowi niezłą konkurencję dla tego austriackiego gorliwego katolika.
18-02-2013 22:08
 Ocena-11 na 15
worek kości (2937 punktów)
No cóż, lewicowy, a szczególnie lewicowo-ateistyczny paradygmat oceniania wydarzeń historycznych zawsze był pocieszny, i streszczał się w dość krótkiej tezie - co złego, to nie my.


bembergiem w berg
18-02-2013 22:11 
 Ocena 2 na 2
paula17 (495 punktów)
>No cóż, lewicowy, a szczególnie lewicowo-ateistyczny paradygmat oceniania wydarzeń historycznych zawsze był pocieszny, i streszczał się w dość krótkiej tezie - co złego, to nie my.
Masz rację, Hitler był ateistą a szczególnie lewicowym ateistą. Przepraszam.
18-02-2013 22:22 
 Ocena-2 na 6
worek kości (2937 punktów)
>Masz rację, Hitler był ateistą a szczególnie lewicowym ateistą. Przepraszam.

Nic takiego nie napisałem. Ale zapytam na serio - potrafisz wskazać w historii jakieś zbrodnie, występki, które były motywowane (opacznie rozumianym, wykoślawionym) światopoglądem, z którym się aktualnie utożsamiasz?

bembergiem w berg
18-02-2013 22:47 
 Ocena 18 na 20
paula17 (495 punktów)
>Ale zapytam na serio - potrafisz wskazać w historii jakieś zbrodnie, występki, które były motywowane (opacznie rozumianym, wykoślawionym) światopoglądem, z którym się aktualnie utożsamiasz?
Nie. Bo moim światopoglądem uciekam od mordowania czy krzywdzenia innych. Jeśli chciałeś mnie zaszufladkować jako absolutną lewaczkę to mógłbyś mi przypisać zbrodnie Czerwonych Khmerów czy innych komunistów. Na szczęście jestem na tyle rozgarniętą damą że nie zmuszam się do wyznawania poglądów których nie popieram tylko ze względu na to że mam trochę wspólnych idei z jakimś nurtem. Mam wybiórczy światopogląd. Gdybym potrafiła wskazać jakieś zbrodnie wywołane moim światopoglądem to byłabym morderczynią ideologiczną. A kocham życie i sprzeciwiam się mordowaniu innych. Nie trafiony

A jeśli chodzi o "opacznie rozumiane" czy "koślawe" to przecież nie moje, to za co mam czuć się winna? Jeśli chcesz taki przykład to może to zapewni Ci dzienną dawkę trollowania: Gdybym żyła 160 lat temu to popierałabym Marksa i Engelsa. I nie, nie miałabym wyrzutów sumienia za stalinizm bo, jak pisał Trocki, Związek Radziecki był absolutnym zaprzeczeniem komunizmu. Sprzeciwiam się mordowaniu innych więc logicznym jest że nie mam się za co obwiniać
19-02-2013 10:00 
 Ocena 6 na 10
domator (287 punktów)
Ateiści nie zrzeszają się w żadnym Kościele, pod którym podpisywaliby się bezwarunkowo. Każdy ateista chodzi własnymi drogami jak wielbiciele serów, albo motocykliści.

Nigdy, by mi przez myśl nie przeszło bronić ateisty pedofila, z kolei coś takiego na chwilę obecną uprawia 100% katolików. Morderców, których w Kościele uznaje się za świętych, już całkowicie pozostawię bez komentarza.
19-02-2013 10:17 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)
>100% katolików.
No, toś chyba nieco przesadził... Znam katolików, którzy głośno i bezwarunkowo potępiają pedofilię i uważają, że "Co to za ksiądz, co zgorszenie sieje i popełnia przestępstwa? Wywalić z kapłaństwa na zbitą twarz i do więzienia z nim". Cytat niedosłowny, ale oddaje sens.
19-02-2013 10:52 
 0 na 4
domator (287 punktów)
>>100% katolików.
>No, toś chyba nieco przesadził...

Niezupełnie. Bycie katolikiem (nie chrześcijaninem) oznacza przynależność do Kościoła Katolickiego i podległość papieżom a Ci kryli pedofilów. Katolicy radzą sobie z tym, jedynie poprzez wypieranie ze świadomości takich faktów, co nie znaczy, że nie mogę ich tak podstępnie oznakować
19-02-2013 10:14 
 Ocena 7 na 7
makoshika (1454 punktów)

>Nic takiego nie napisałem. Ale zapytam na serio - potrafisz wskazać w historii jakieś zbrodnie, występki, które były motywowane (opacznie rozumianym, wykoślawionym) światopoglądem, z którym się aktualnie utożsamiasz?

A ten znowu grzechocze wyschniętymi ułamkami semickich mądrości.

Dla przypomnienia, dlaczego Adolf Hitler był i pozostał katolikiem do śmierci:

1. Został ochrzczony. Sakrament chrztu jest niezmywalny (czy jakoś tak, bo nie zawsze pamiętam te wszystkie perełki teologicznego słowotwórstwa).

2. Nie przeprowadził aktu apostazji w rodzinnej parafii. Ani nigdzie indziej, bo przecież znając usłużność niemieckiego kleru, mógł wezwać do Kancelarii Rzeszy pierwszego z brzegu niemieckojęzycznego funkcjonariusza Watykanu i załatwić sprawę od ręki.

3. Nie został ekskomunikowany przez Watykan. Bo się nie opłacało. Czego dowodzi późniejsze zaangażowanie katolickiego kleru w transfer do Ameryki Płd tysięcy nazistów, podwładnych tegoż

Oczywiście każdy szarak w takim stanie pozostaje katolikiem na wieki wieków, ale nie Hitler, co to, to nie. Giżyńskie wie lepiej. I wcale mu się nie dziwię, bo to fatalne towarzystwo.

Amen
19-02-2013 11:16 
 Ocena-1 na 5
worek kości (2937 punktów)
>Dla przypomnienia, dlaczego Adolf Hitler był i pozostał katolikiem do śmierci
>1. Został ochrzczony. Sakrament chrztu jest niezmywalny
>2. Nie przeprowadził aktu apostazji

Jestem przekonany, że większość tutejszych racjonalistów jest nie tylko ochrzczona, ale nawet nie pofatygowała się dokonać aktu apostazji. Czy to znaczy, że racjonalista opanowany jest przez katolików (deklarujących tylko obłudnie swój ateizm)?

>3. Nie został ekskomunikowany przez Watykan.

Ekskomunika nakładana jest w konkretnie określonych przez prawo kanoniczne przypadkach. Pod który przypadek, Twoim zdaniem, podpadał Hitler, że zasłużył był na ekskomunikę?


bembergiem w berg
19-02-2013 11:59 
 Ocena 14 na 16
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>3. Nie został ekskomunikowany przez Watykan.
>Ekskomunika nakładana jest w konkretnie określonych przez prawo kanoniczne przypadkach. Pod który przypadek, Twoim zdaniem, podpadał Hitler, że zasłużył był na ekskomunikę?

Wiesz co, że Ty masz nawet rację, worek?

Wedle obowiązującego w czasach Adolfa Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. ekskomunice podlega np.

kto znieważa postacie eucharystyczne, kan. 2320.

kto wydaje książki apostatów, heretyków lub schizmatyków (...) kan. 2318 par. 1

kto od papieża apeluje do soboru powszechnego, kan. 2332

kto świadomie pozywa przed sąd świecki kardynała, legata papieskiego, wyższego urzędnika kurii rzymskiej lub własnego ordynariusza, kan. 2341

kto zarobkuje odpustami, kan. 2327

kto zapisuje się do sekty masońskiej lub jej podobnych sekt, kan. 2335

kto świadomie pozywa przed sąd świecki biskupa, prałata udzielnego lub najwyższego przełożonego zakonnego, kan. 2341

kto świadomie uzurpuje dobra kościelne, kan. 2346

kto świadomie daje dzieci swoje chrzcić przez ministra akatolickiego, kan. 2319 par. 1 n. 3.

kto świadomie dzieci wychowuje w religii akatolickiej, kan. 2319 par. 1 n. 4

kto wyrabia lub świadomie sprzedaje, rozdaje lub wystawia ku czci publicznej fałszywe relikwie, kan. 2326

kto spędza płód, kan. 2350 par. 1

kto bez pozwolenia wydaje księgi Pisma Świętego lub adnotacje czy komentarze do nich, kan. 2318 par. 2

kto świadomie pomija pozwolenie Stolicy Apostolskiej przy alienacji dóbr kościelnych, kan. 2347 n. 3.


Itd. itp. - pełen wykaz tutaj.

O rozpętywaniu wojen światowych czy prześladowaniu Żydów ani słowa nie ma - Adolf zatem, w Nieposzlakowanej katolickości swojej, pod żadną ekskomunikę nie podpadał ni ciut, ciut .



...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
19-02-2013 12:59 
 Ocena-1 na 7
worek kości (2937 punktów)
>O rozpętywaniu wojen światowych czy prześladowaniu Żydów ani słowa nie ma - Adolf zatem, w Nieposzlakowanej katolickości swojej, pod żadną ekskomunikę nie podpadał ni ciut, ciut .

Równie dobrze można się czepiać, że Hitler za swe zbrodnie nie dostał nawet mandatu, nie wiem, za złe parkowanie. Ba, nawet nie ma bana na frondzie (zresztą, na racjonaliście pewnie też). Kumam sofistyczną zabawność takich argumentów, ale nijak to nie pomaga w rozumieniu historii.


bembergiem w berg
19-02-2013 13:47 
 Ocena 9 na 11
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Równie dobrze można się czepiać, że Hitler za swe zbrodnie nie dostał nawet mandatu, nie wiem, za złe parkowanie.

To w końcu za zbrodnie czy za złe parkowanie miałby ten mandat dostać?

>Ba, nawet nie ma bana na frondzie (zresztą, na racjonaliście pewnie też).

Trudno zbanować kogoś, kto ani razu się na jakimś forum nie udzielił.

>Kumam sofistyczną zabawność takich argumentów, ale nijak to nie pomaga w rozumieniu historii.

Określenie cywilizacja śmierci jakim Ich Świątobliwości na prawo i lewo szafują w odniesieniu do liberalnej demokracji, a jakiego wobec nazizmu nie użyły nigdy, nie wątpię, bardzo Ci to rozumienie ułatwia?

...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
19-02-2013 14:38 
 0 na 6
worek kości (2937 punktów)
>>Równie dobrze można się czepiać, że Hitler za swe zbrodnie nie dostał nawet mandatu, nie wiem, za złe parkowanie.
>To w końcu za zbrodnie czy za złe parkowanie miałby ten mandat dostać?

No widzisz, w końcu skumałeś - mandat za złe parkowanie dostaje się za złe parkowanie, ekskomunikę, za to za-co-się-dostaje-ekskomunikę. No i mogę się podpisać pod tym, co na dole napisał Satyr.

>Określenie cywilizacja śmierci jakim Ich Świątobliwości na prawo i lewo szafują w odniesieniu do liberalnej demokracji, a jakiego wobec nazizmu nie użyli nigdy, nie wątpię, bardzo Ci to rozumienie ułatwia?

Na szczęście za czasów JP2 nazizm należał do przeszłości, a potępianie totalitaryzmów (nazistowskiego i komunistycznego) ze strony papieża, który miał przecież okazję obu doświadczyć, odbywało się na każdym kroku.

A określenie "cywilizacja śmierci" dotyczy współczesnych zjawisk, które się JP2 nie podobały.


bembergiem w berg
19-02-2013 23:04 
 Ocena 9 na 11
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>No widzisz, w końcu skumałeś - mandat za złe parkowanie dostaje się za złe parkowanie, ekskomunikę, za to za-co-się-dostaje-ekskomunikę.

Worek, tak zatrważająca Niezdolność do zrozumienia tego, co się czyta, nawet Tobie nie przystoi. W pierwszym poście wyliczyłem Ci kilka przykładów podlegających ekskomunice kato-wykroczeń, właśnie po to, by unaocznić Ci, co KRK uznawał za czyny zasługujące na to, by ich sprawca został usunięty ze wspólnoty, co zaś nie.
Miało Ci dać do myślenia, ale cóż - znów na Ostatniego Naiwnego wyszedłem...

>No i mogę się podpisać pod tym, co na dole napisał Satyr.

Pewnie, że możesz .

>Na szczęście za czasów JP2 nazizm należał do przeszłości, a potępianie totalitaryzmów (nazistowskiego i komunistycznego) ze strony papieża, który miał przecież okazję obu doświadczyć, odbywało się na każdym kroku.

Po pierwsze: wojtyłowe potępianie totalitaryzmów nazistowskiego i komunistycznego na tle gromów ciskanych na liberalną demokrację wyglądało zadziwiająco blado. Można to zrozumieć, kiedy szło o komunizm - JP2 musiał się z komunistycznymi reżimami jakoś dogadywać, w przypadku nazizmu jednak już takiej konieczności nie było.

>A określenie "cywilizacja śmierci" dotyczy współczesnych zjawisk, które się JP2 nie podobały.

Nie tylko JP2, ale i żaden z jego poprzedników na określenie nazizmu "cywilizacją śmierci" (lub jakoś w tym stylu) się nie zdecydował - za to już po wojnie nazistowski dygnitarz von Papen szambelanem papieskim został a i Wielkiego Krzyża Pontyfikalnego Orderu Piusa IX mu nie pożałowano.

...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
20-02-2013 17:49 
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>W pierwszym poście wyliczyłem Ci kilka przykładów podlegających ekskomunice kato-wykroczeń, właśnie po to, by unaocznić Ci, co KRK uznawał za czyny zasługujące na to, by ich sprawca został usunięty ze wspólnoty, co zaś nie.

Masz pretensje, że jabłko nie smakuje jak ogórek. Prawo kanoniczne, w którym rozpisano przewinienia, za które grozi ekskomunika, to nie prawo karne i nie zostało ustanowione po to, aby je zastąpić. Kary za przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu i mieniu ludzi są odpowiednio spisane w kodeksie karnym, przestępstwa przeciwko Kościołowi, jego doktrynie i urzędnikom, są regulowane w kościelnych dokumentach. No przecież, nie wiem, zgodnie z regulaminem racjonalisty za byle komentowanie decyzji moderacji można dostać bana, a za zabójstwo człowieka - nic. No dżizas.

>Można to zrozumieć, kiedy szło o komunizm - JP2 musiał się z komunistycznymi reżimami jakoś dogadywać, w przypadku nazizmu jednak już takiej konieczności nie było.

No ale z drugiej strony komuna jest "wiecznie żywa", stąd większe zainteresowanie KK tym tematem, a nazizm, można mieć przynajmniej taką nadzieję, przepadł już na dobre. No i nie będę ukrywał, że KK ma skłonności do usubtelniania ustrojów o przechyleniu narodowym - jak ktoś do narodu podchodzi metafizycznie, to raczej na pewno będzie religijny. Komuna z zasady z religią walczyła, więc KK się spina.

>Nie tylko JP2, ale i żaden z jego poprzedników na określenie nazizmu "cywilizacją śmierci" (lub jakoś w tym stylu) się nie zdecydował

JP2 nazywał nazizm "ideologią zła". No też niezbyt przyjemny epitet.

>za to już po wojnie nazistowski dygnitarz von Papen szambelanem papieskim został a i Wielkiego Krzyża Pontyfikalnego Orderu Piusa IX mu nie pożałowano.

Ciekawe czemu? Serio pytam. Jan XXIII wydawał mi się zawsze rozsądnym papieżem, zwołał II Sobór i w ogóle. Więc skąd takie decyzje?


bembergiem w berg
20-02-2013 22:04 
 Ocena 5 na 5
warchołł (718 punktów)
>Masz pretensje, że jabłko nie smakuje jak ogórek.

Pretensja o to, iż nie chcesz zrozumieć i przyznać, ze dla twojego kościoła aborcja jest ohydną zbrodnią, a masowe mordowanie to takie tam swawolenie.

>Prawo kanoniczne, w którym rozpisano przewinienia, za które grozi ekskomunika, to nie prawo karne i nie zostało ustanowione po to, aby je zastąpić. Kary za przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu i mieniu ludzi są odpowiednio spisane w kodeksie karnym, przestępstwa przeciwko Kościołowi,

Właśnie. Ludobójstwo przestępstwem przeciw kk nie jest.

A poza tym uważam, że worek kości powinien zostać zablokowany.
20-02-2013 22:09 
 Ocena 1 na 3
worek kości (2937 punktów)
>Właśnie. Ludobójstwo przestępstwem przeciw kk nie jest.

Na racjonaliście też nie.

bembergiem w berg
20-02-2013 22:20 
 Ocena 2 na 2
warchołł (718 punktów)
Właśnie dlatego mam taka stopkę.

A poza tym uważam, że worek kości powinien zostać zablokowany.
22-02-2013 22:23 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Masz pretensje, że jabłko nie smakuje jak ogórek. Prawo kanoniczne, w którym rozpisano przewinienia, za które grozi ekskomunika, to nie prawo karne i nie zostało ustanowione po to, aby je zastąpić. Kary za przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu i mieniu ludzi są odpowiednio spisane w kodeksie karnym, przestępstwa przeciwko Kościołowi, jego doktrynie i urzędnikom, są regulowane w kościelnych dokumentach. No przecież, nie wiem, zgodnie z regulaminem racjonalisty za byle komentowanie decyzji moderacji można dostać bana, a za zabójstwo człowieka - nic. No dżizas.

Jak już tłumaczyłem Satyrowi, tego typu ekskomuniki rozumienie (jako kary jedynie za naruszenie pewnych wewnętrznych przepisów instytucji) broni się raczej słabo, skoro grozi ona także za spędzanie płodu, będące - wg własnej doktryny Kościoła - czynem z gatunku czysto kryminalnych właśnie, pozbawionym - podobnie jak każde inne morderstwo (w kościelnym słowa "znaczeniu") - jakiegoś wymiaru "eklezjalnego".
Dodatkowo - w linkowanym przeze mnie wykazie znajduje się też przepis mówiący, że ekskomunice podlega również kto się pojedynkuje i wszyscy wspólnicy, kan. 2351; przepis ten także dotyczy materii jak najściślej świeckiej, której bezpośredniego związku z życiem instytucji dopatrzyć się nie sposób.

>No ale z drugiej strony komuna jest "wiecznie żywa",

Niech się brytyjski lew pręży,
Niech ostrą koroną olśniewa -
Komuny nikt nie zwycięży!
Lewa!
Lewa!
Lewa!


>No i nie będę ukrywał,

Byłoby trudno...

>że KK ma skłonności do usubtelniania ustrojów o przechyleniu narodowym - jak ktoś do narodu podchodzi metafizycznie, to raczej na pewno będzie religijny.

Ot, co.

>>Nie tylko JP2, ale i żaden z jego poprzedników na określenie nazizmu "cywilizacją śmierci" (lub jakoś w tym stylu) się nie zdecydował
>JP2 nazywał nazizm "ideologią zła". No też niezbyt przyjemny epitet.

A jednak łagodniejszy wyraźnie.

>>za to już po wojnie nazistowski dygnitarz von Papen szambelanem papieskim został a i Wielkiego Krzyża Pontyfikalnego Orderu Piusa IX mu nie pożałowano.
>Ciekawe czemu? Serio pytam. Jan XXIII wydawał mi się zawsze rozsądnym papieżem, zwołał II Sobór i w ogóle. Więc skąd takie decyzje?

Nie mam pojęcia - też mnie to ciekawi. Zapewne istnieje jakaś wersja oficjalna - ale zwłaszcza w tego typu sprawach wersje oficjalne można chyba z punktu odrzucać. Spekulować tutaj też nie bardzo jest - wydaje mi się - sens. Kwestia pewnie na zawsze (?) pozostanie słodką tajemnicą archiwów watykańskich.

...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
22-02-2013 22:39 
 Ocena 4 na 4
Artur@R (7115 punktów)
>>No ale z drugiej strony komuna jest "wiecznie żywa",
>Niech się brytyjski lew pręży,
>Niech ostrą koroną olśniewa -
>Komuny nikt nie zwycięży!
>Lewa!
>Lewa!
>Lewa!
<

...w Szwecji każda gmina to ...komuna

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
22-02-2013 22:49 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>...w Szwecji każda gmina to ...komuna

A co tam w Szwecji...
U mnie w Kielcach byli kiedyś nawet księża komuniści .


...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
23-02-2013 10:16 
 Ocena 3 na 3
Artur@R (7115 punktów)
>A co tam w Szwecji...
>U mnie w Kielcach byli kiedyś nawet księża komuniści .<
..czyli potwierdzamy.. .komuna wiecznie żywa.

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
23-02-2013 11:35 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>..czyli potwierdzamy.. .komuna wiecznie żywa.

A jak!


...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
19-02-2013 13:39 
 Ocena 2 na 4
Satyr (4285 punktów)

>O rozpętywaniu wojen światowych czy prześladowaniu Żydów ani słowa nie ma

A niby dlaczego miałoby być cokolwiek o wojnach światowych? Ekskomunika jest instytucją polegającą na wykluczeniu, to nie jest coś, co spełniałoby funkcje kary kryminalnej. Nie taka jest funkcja takiej instytucji, więc nie ma nic dziwnego, że przesłanki ekskomuniki sprowadzają się do działań przeciwko interesom KRK. W Polsce np. członkiem zarządu spółki nie może być ktoś, kto został prawomocnie skazany za przestępstwo - ale tylko przestępstwo pewnego rodzaju, np. przeciw obrotowi gospodarczemu. Nie ma tam mowy o zabójcach, bo nie taka jest funkcja tych przepisów, by wykluczać zabójców. Od tego jest ustawa karna.

Sugerowanie, że Kościół nie sprzeciwia się prowadzeniu wojen bo prowadzenie wojny nie jest przesłanką ekskomuniki zdradza albo złą wolę, albo przynajmniej niezrozumienie celu tej instytucji.

Pozdrawiam
19-02-2013 14:34 
 Ocena 8 na 10
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>O rozpętywaniu wojen światowych czy prześladowaniu Żydów ani słowa nie ma
>A niby dlaczego miałoby być cokolwiek o wojnach światowych?

A niby dlaczego jest o spędzaniu płodu?

>Ekskomunika jest instytucją polegającą na wykluczeniu, to nie jest coś, co spełniałoby funkcje kary kryminalnej. Nie taka jest funkcja takiej instytucji, więc nie ma nic dziwnego, że przesłanki ekskomuniki sprowadzają się do działań przeciwko interesom KRK.

Prześladowanie Żydów zaś, jako żywo, wbrew interesom KRK nigdy nie było, przeciwnie wręcz zgoła .

>W Polsce np. członkiem zarządu spółki nie może być ktoś, kto został prawomocnie skazany za przestępstwo - ale tylko przestępstwo pewnego rodzaju, np. przeciw obrotowi gospodarczemu. Nie ma tam mowy o zabójcach, bo nie taka jest funkcja tych przepisów, by wykluczać zabójców. Od tego jest ustawa karna.

Polskie prawo o spółkach kwestią zabójstw nie zajmuje się nijak, co nieco odróżnia je od Dekalogu, na który Kościół - jako na podstawę swych uroszczeń moralnych - ustawicznie się powołuje.

>Sugerowanie, że Kościół nie sprzeciwia się prowadzeniu wojen bo prowadzenie wojny nie jest przesłanką ekskomuniki zdradza albo złą wolę,

Wypraszam sobie. O tym, że Kościół Święty prowadzeniu wojen się - co do zasady - nie sprzeciwia, poucza nas teoretycznie sam Katechizm Kościoła Katolickiego (punkty 2307-2317), praktycznie zaś - istnienie zjawiska kapelanów.

>albo przynajmniej niezrozumienie celu tej instytucji.

Powtórzę, co na początku pisałem - dlaczego jest o spędzaniu płodu?
Spędzanie takowe Kościół od jakiegoś czasu za tożsame z zabójstwem poczytuje, z jakichś powodów jednak tylko tę jedną postać zabójstwa za godną ekskomuniki uznaje, w masowym zaś zabijaniu na wojnie niczego kwalifikującego się do anatem nie widzi.
Aborcja jakoś bardziej niż wojna interesom Kościoła zagraża?


...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
20-02-2013 12:09 
 Ocena 7 na 7
maruda (5550 punktów)
>>>3. Nie został ekskomunikowany przez Watykan.
>>Ekskomunika nakładana jest w konkretnie określonych przez prawo kanoniczne przypadkach. Pod który przypadek, Twoim zdaniem, podpadał Hitler, że zasłużył był na ekskomunikę?
>Wiesz co, że Ty masz nawet rację, worek?
>Wedle obowiązującego w czasach Adolfa Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. ekskomunice podlega np.

Pomijając już te formalne powody, zawsze można wymyślić i dopisać jakiś do listy, prawa kościelne przecież działają wstecz. W karze ekskomuniki jest jeszcze jedna istotna rzecz, przesłanie, niby skąd taki szeregowy katolik ma wiedzieć czy Hitler postępował dobrze czy źle. Ekskomunika ma na celu nie tylko wykluczenie, ale wskazuje tez możliwość poprawy, po spełnieniu pewnych warunków. Już nawet pal sześć ekskomunikę, niechby tylko Kościół (pisany przez duże K) wskazał za życia Adolfa że źle postępuje, a nie dopiero po przegranej przez niego wojnie zrobił z niego kukłę do bicia i do tego przebierając go w jakieś szaty ateistyczne.


> O rozpętywaniu wojen światowych czy prześladowaniu Żydów ani słowa nie ma - Adolf zatem, w Nieposzlakowanej katolickości swojej, pod żadną ekskomunikę nie podpadał ni ciut, ciut.

Czepiasz się zupełnie niepotrzebnie, przecież za ludobójstwo i czystki etniczne zostaje się świętym tak jak biskup Stepinac.
19-02-2013 13:25 
 Ocena 2 na 4
makoshika (1454 punktów)

>Jestem przekonany, że większość tutejszych racjonalistów jest nie tylko ochrzczona, ale nawet nie pofatygowała się dokonać aktu apostazji. Czy to znaczy, że racjonalista opanowany jest przez katolików (deklarujących tylko obłudnie swój ateizm)?

Masz całkowitą rację. Zarówno ja, jak i Adolf Hitler oraz Giżyńskie zostaliśmy jako dopiero co narodzone "worki kości", bez naszej woli i udziału, zapisani do organizacji, do której jako 18-latek nigdy bym nie przystąpił. Nie mam też ochoty wywnętrzać się w sprawie apostazji przed jakimś niedouczonym, wiejskim synem w koloratce, któremu wydaje się, że włada moją "duszą", a tak naprawdę panuje jedynie nad kartoteką, niczym mały, powiatowy ubek. Różnica między racjonalistami, którzy "opanowali" ten portal a Giżyńskimi jest taka, że mnie w takich chwilach, gdy to sobie uświadamiam, boli zapisanie mnie przez rodziców do organizacji, której członkiem był również Hitler, a Giżyńskie są z tego dumne.

>Ekskomunika nakładana jest w konkretnie określonych przez prawo kanoniczne przypadkach. Pod który przypadek, Twoim zdaniem, podpadał Hitler, że zasłużył był na ekskomunikę?

Ha, ha, ha. Oczywiście, że się nie zdziwię, jeśli prawo kanoniczne nie przewiduje takiego "przypadku". Ekskomunika jest bowiem dla wrogów kościoła, a nie dla jego dobroczyńców.
Nie mam ochoty zgłębiać prawa kanonicznego, bo w przypadku Hitlera, w moim pojęciu, wystarczyłaby zwykła, ludzka przyzwoitość. Dla Adolfa można było zmienić prawo kanoniczne, bo chyba nie jest ono w wykute w kamieniu, tylko jest dziełem ludzi, co nie?


19-02-2013 13:32 
 0 na 4
worek kości (2937 punktów)
>boli zapisanie mnie przez rodziców do organizacji, której członkiem był również Hitler, a Giżyńskie są z tego dumne.

Znaczy, gdybyś się nagle dowiedział, że jakiś ateista był straszną świnią i okrutnym niegodziwcem, to przestałbyś być ateistą, żeby już więcej nie etykietować się tak skompromitowanym przez tego hipotetycznego złoczyńcę światopoglądem?

>w przypadku Hitlera, w moim pojęciu, wystarczyłaby zwykła, ludzka przyzwoitość. Dla Adolfa można było zmienić prawo kanoniczne

I prawo nagle ma zacząć działać wstecz?

bembergiem w berg
19-02-2013 15:22 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>Znaczy, gdybyś się nagle dowiedział, że jakiś ateista był straszną świnią i okrutnym niegodziwcem, to przestałbyś być ateistą,
Nie, nie przestałbym, gdyż jestem prawie statystycznie pewien, że tacy się zdarzają, ale jako racjonalista jestem ciekawym człowiekiem i chciałbym, aby Pan zechciał przedstawić tu nam kilku wielkich złoczyńców będących jednocześnie racjonalnymi ateistami. Powtarzam racjonalnymi, gdyż dla mnie wiara, że Bóg jest i wiara, że Boga nie ma oraz wiara w Jahwe, Jezusa, Stalina, Hitlera mają tą samą wartość i wszystkie są tylko różnymi formami fideizmu, a nie tyle same religie/ideologie są szkodliwe - co wiara w nie, gdyż każda wiara - niezależnie od przedmioty/podmiotu wiary - ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie - usprawiedliwiając zło czynione dla i w imię wiary.

Miłego dnia.

@@@
.
szarley (54906 punktów)
>Nie, nie przestałbym, gdyż jestem prawie statystycznie pewien, że tacy się zdarzają, ale jako racjonalista jestem ciekawym człowiekiem i chciałbym, aby Pan zechciał przedstawić tu nam kilku wielkich złoczyńców będących jednocześnie racjonalnymi ateistami. Powtarzam racjonalnymi, gdyż dla mnie wiara, że Bóg jest i wiara, że Boga nie ma oraz wiara w Jahwe, Jezusa, Stalina, Hitlera mają tą samą wartość i wszystkie są tylko różnymi formami fideizmu, a nie tyle same religie/ideologie są szkodliwe - co wiara w nie, gdyż każda wiara - niezależnie od przedmioty/podmiotu wiary - ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie - usprawiedliwiając zło czynione dla i w imię wiary.

Jestem w stanie zrozumieć pogląd, że każda religia jest złem*, niemniej Pan prezentuje pogląd, że każde zło jest religią. Jeśli lud Umba-Umba napadnie na wioskę ludu Mambo-Mambo, żeby zabrać Umba-Umba krowy i zostawić ich kobietom swoje geny, to Pan zapewne też skomentuje że przyczyną był Umba-Umbaizm jako rodzaj fideizmu a nie zwykła chciwość.

*Zrozumieć, nie znaczy podzielać, ponieważ, aby z takim poglądem się zgodzić, trzeba znać WSZYSTKIE religie.
Pastafarianie, o których wiele dobrego na tym forum czytałem (a Pan nie komentował negatywnie) mogą mieć żal do Pana.
24-02-2013 15:23 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>>>>Nie, nie przestałbym, gdyż jestem prawie statystycznie pewien, że tacy się zdarzają, ale jako racjonalista jestem ciekawym człowiekiem i chciałbym, aby Pan zechciał przedstawić tu nam kilku wielkich złoczyńców będących jednocześnie racjonalnymi ateistami. Powtarzam racjonalnymi, gdyż dla mnie wiara, że Bóg jest i wiara, że Boga nie ma oraz wiara w Jahwe, Jezusa, Stalina, Hitlera mają tą samą wartość i wszystkie są tylko różnymi formami fideizmu, a nie tyle same religie/ideologie są szkodliwe - co wiara w nie, gdyż każda wiara - niezależnie od przedmioty/podmiotu wiary - ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie - usprawiedliwiając zło czynione dla i w imię wiary.
>Jestem w stanie zrozumieć pogląd, że każda religia jest złem*,
To czysta żenada zamieszczać prosty tekst, którego nie potrafiło się zrozumieć i jeszcze z nim polemizować: Pan może i rozumie pogląd, że każda religia jest złem, ale ja wyraźnie napisałem "nie tyle same religie/ideologie są szkodliwe - co wiara w nie" z czego jednoznacznie wynika, że - moim zdaniem - nie religie/ideologie są złem, co wiara w nie, a to jest różnica.

>niemniej Pan prezentuje pogląd, że każde zło jest religią.
Nie mogę zupełnie ponosić odpowiedzialności za ludzką wyobraźnię. Pan sobie tak wyobraża, ale tu jest forum dla racjonalistycznej inteligencji. Poproszę o dowody na to stwierdzenie: www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,15061
Twierdzę, że całkowicie nieuprawnione brednie pisze Pan na temat moich poglądów i moich wypowiedzi.

>Jeśli lud Umba-Umba napadnie na wioskę ludu Mambo-Mambo, żeby zabrać Umba-Umba krowy i zostawić ich kobietom swoje geny, to Pan zapewne też skomentuje że przyczyną był Umba-Umbaizm jako rodzaj fideizmu a nie zwykła chciwość.
Podstawowa kultura i przyzwoitość wymaga zanim próbuje się wepchnąć komuś coś w usta zapytać go o przyzwolenie.
Dla mnie Pańska głupota wcale nie jest smacznym kąskiem.
Gówno mnie tu obchodzą Pańskie emocje związane z obroną fideizmu i religii, gdy tu chce Pan rozmawiać należy przedstawiać racjonalne argumenty i rzetelnie odnosić się do interlokutorów. Manipulacje i kłamstwa mają krótkie nogi, a wiara nas ogranicza intelektualnie tak, że nie potrafimy nawet zrozumieć prostych tekstów i polemizujemy sami ze sobą - co Pan właśnie tu uczynił. Nie odniósł się Pan ani do mojego tekstu, ani do moich poglądów. Widocznie zupełnie przekraczają one możliwości Pańskiego rozumienia. Ot, niektórzy już tak mają.

@@@
.
szarley (54906 punktów)
>Podstawowa kultura i przyzwoitość wymaga zanim próbuje się wepchnąć komuś coś w usta zapytać go o przyzwolenie.
Dlatego nie powinien mi Pan sugerować obrony niczego, albo ja mam prawo interpretować Pańskie słowa

Niemniej Pan wiele razy wypowiadał opinię że komunizm jest religią, tymczasem w ŻADNYM komunistycznym dokumencie nie znalazł Pan zaprzeczenia ateizmu. Znalazł Pan takie stwierdzenia w tym co inni pisali o komuniźmie a to jest różnica. Stąd mój wniosek, że Pańskim zdaniem każde zło to religia
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>>>>Podstawowa kultura i przyzwoitość wymaga zanim próbuje się wepchnąć komuś coś w usta zapytać go o przyzwolenie.
>Dlatego nie powinien mi Pan sugerować obrony niczego,
Ja, Szanownemu Panu, niczego nie sugeruję, gdyż i tak niczego nie jest Pan w stanie zrozumieć. Ja tylko krytycznie się odnoszę od głupot tu wypisywanych przez Pana.

> albo ja mam prawo interpretować Pańskie słowa.
Pan ma wielkie i wszelkie prawa jakie daje demokracja. Może Pan interpretować wszystko co sobie Pan życzy, ale intelektualnym qurestwem jest przypisywanie komuś słów i myśli, których on nie wyraził. Tego w szkółce Pana nie nauczyli? Mnie tego uczyli już w socjalistycznej podstawowej, ale mieliśmy zupełnie innych nauczycieli.

>Niemniej Pan wiele razy wypowiadał opinię że komunizm jest religią, tymczasem w ŻADNYM komunistycznym dokumencie nie znalazł Pan zaprzeczenia ateizmu.
Komunizmów było wiele. Gdy ja pisałem, że komunizm był religią, to zaznaczałem, że chodzi o komunizm "radziecki" lub "stalinowski". Dlaczego gdziekolwiek w dokumentach stalinowskiego komunizmu miałbym znaleźć zaprzeczenie ateizmu skoro był on ważnym elementem komunistycznej wiary?

Polecam tu bardzo dobrą książkę.

Rafał Imos, "Wiara człowieka radzieckiego"
Zakład Wydawniczy >>NOMOS<<.
Kraków 2007.

(440 stron rzetelnej roboty, z którą warto się poznać.)


Poniżej wypowiedzi na temat z wątku, którego Pan nie chce przeczytać:
www.racjon(*)m.php/s,474361/z,0/d,7#w475646
www.racjon(*)m.php/s,474361/z,0/d,9#w475688
www.racjon(*).php/z,0/d,18/s,474361#w476529

>Znalazł Pan takie stwierdzenia w tym co inni pisali o komuniźmie a to jest różnica.
Zupełnie nie rozumiem treści tego Pańskiego zdania. Mam zwyczaj się niewypowiadania bez zrozumienia, a więc bez - jakiegoś tam - w problemie oczytania.
Czasem mogę nie rozumieć tego co czytam z różnych powodów, ale muszę dobrze zrozumieć co napisałem, przed opublikowaniem tekstu. Nie lubię się kompromitować.

>Stąd mój wniosek,
Wniosek zupełnie niczym nie uprawniony.

>że Pańskim zdaniem każde zło to religia
Bzdurne zdanie. Dlaczego bajki i bajdy same z siebie miałyby być złem?

Niech Pan myśli za siebie, a innym pozwala, by sami wyrażali, to co chcą sami powiedzieć.
Panu - jak nam wszystkim - wolno kogoś zacytować, a następnie zgodzić się lub skrytykować nawet ostro czyjeś zdanie, czy pogląd, ale nie wolno nikomu niczego wkładać w usta, to obrzydliwe.

@@@
.
24-02-2013 17:13 
 Ocena-1 na 1
szarley (54906 punktów)
>Komunizmów było wiele. Gdy ja pisałem, że komunizm był religią, to zaznaczałem, że chodzi o komunizm "radziecki" lub "stalinowski". Dlaczego gdziekolwiek w dokumentach stalinowskiego komunizmu miałbym znaleźć zaprzeczenie ateizmu skoro był on ważnym elementem komunistycznej wiary?

Ateizm elementem wiary...
to chyba oksymoron

24-02-2013 18:28 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>>>>Dlaczego gdziekolwiek w dokumentach stalinowskiego komunizmu miałbym znaleźć zaprzeczenie ateizmu skoro był on ważnym elementem komunistycznej wiary?
>Ateizm elementem wiary...
>to chyba oksymoron
Szanowny Panie, to żaden wstyd, nie wiedzieć. Wszyscy poza genetycznymi uwarunkowaniami zaczynamy od zera. Niewiedza wcale nie jest też przejawem głupoty, gdyż nawet najmądrzejsi z nas mają ogromne obszary niewiedzy tym. Głupotą, której wprost nie cierpię jest zadufanie we własną wiedzę i reprezentowany poziom intelektualny. Mądry człowiek niezbyt lubi się mądrzyć nawet w dziedzinach, w których ma wiedzę w innych woli zapytać (dosłuchać, doczytać), a głupiec nie czuje jak nawet się kompromituje.
pl.wikipedia.org/wiki/Teizm
pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm
pl.wikipedia.org/wiki/Wiara_(psychologia)
pl.wikipedia.org/wiki/Wiara_religijna
pl.wikipedia.org/wiki/Fideizm

Chyba nie istnieje taka głupota, w którą ludzie nie byliby w stanie uwierzyć.
Można wierzyć, że Bóg (bogowie) istnieje, a można wierzyć, że ich nie ma obie wiary są sobie równe. Zupełnie czymś innym jest racjonalistyczne (intelektualnie przetrawione) odrzucenie nadprzyrodzoności (Boga, bogów, duszy itp. wymysłów) . Ateizm racjonalistyczny.
Na przykład ja wcale nie uważam się za ateistę tylko za "naturalistę ontologicznego", czy antyfideistę.

Ale najważniejszym, to jest wiedzieć o czym się pisze i to rozumieć. Pisuje tu już parę lat i swoje poglądy bardzo dokładnie już tu przedstawiłem.

@@@
.
szarley (54906 punktów)
>>Ateizm elementem wiary...
>>to chyba oksymoron

Mądry człowiek niezbyt lubi się mądrzyć nawet w dziedzinach, w których ma wiedzę w innych woli zapytać (dosłuchać, doczytać), a głupiec nie czuje jak nawet się kompromituje.

skoro wolno zapytać...
Jako wykadowca uniwersytecki zapewne kończył Pan wykad słowami "czy są pytania" więc pytam .
To Pańskie słowa:
"Według mnie w tzw. "demoludach" ustrojem gospodarczym też był kapitalizm - tyle że państwowy. Zakończył się głównie w wyniku - immanentnej cechy kapitalizmu - kryzysu."

Uczono mnie (a śmiem twierdzić że pod względem politrukowactwa Uniwersytet Karola był bardziej zaangażowany niż UW), że kryzys wynika z permanentnej pogoni za zyskiem, która w kapitalizmie powoduje nadprodukcję.

Mam więc pytania:
1 Jak w "państwowym kapitalizmie" wyglądała nadprodukcja powodująca kapitalistyczny kryzys? (Nadprodukcja w PRL to lepsze niż oksymoron)
2 Skoro w demoludach" ustrojem gospodarczym był państwowy kapitalizm to gdzie nie było kapitalizmu?

PS Nadal uważam że "Ateizm, elementem wiary to oxymoron" w odwołaniach do wikipedii widzę raczej zabawę słowami niż uchwycenie istoty problemu.
PPS Wiele Pańskich poglądów można wytłumaczyć nie posługując się takimi słowami jak "gówno" czy "głupiec", ale pan chodził innych szkół niż ja
24-02-2013 23:01 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>skoro wolno zapytać...
Wolno zawsze.

>Jako wykadowca uniwersytecki zapewne kończył Pan wykad słowami "czy są pytania" więc pytam.
Jakoś nie wpadło mi to myśl, choć zawsze lubiłem dyskutować i słuchać ciekawych przemyśleń. Myślę że zależy to od atmosfery i wysokości katedry, z której głosi się poglądy. Ja wolałem wychodzić z poziomu studenta, ale znowu miałem szczęście - w znakomitej większości, to byli wspaniali ludzie.

>To Pańskie słowa:
>"Według mnie w tzw. "demoludach" ustrojem gospodarczym też był kapitalizm - tyle że państwowy. Zakończył się głównie w wyniku - immanentnej cechy kapitalizmu - kryzysu."
Nie, to nie moje słowa tylko pogląd Tony'ego Cliffa, z którym w tym punkcie się zgadzam. Pogląd ten podjęli i rozwinęli inni ekonomiści.

>Uczono mnie (a śmiem twierdzić że pod względem politrukowactwa Uniwersytet Karola był bardziej zaangażowany niż UW), że kryzys wynika z permanentnej pogoni za zyskiem, która w kapitalizmie powoduje nadprodukcję.
To źle Pana uczono, ale ja nie jestem w stanie nadrobić Pańskich braków.
pl.wikipedia.org/wiki/Kryzys_gospodarczy
Czy przyczyną obecnego kryzysu była nadprodukcja? To bardzo ciekawe stwierdzenie. Niech Pan jakoś to uargumentuje i jakoś uwiarygodni tą Pańską tezę.

Nie jestem ekonomistą, choć mam jakie takie pojęcie o ekonomii, kiedyś się trochę jej uczyłem, a i teraz jeszcze czytam książki ekonomiczne ze względów poznawczych. Choć uczyli mnie "inni" profesorowie i "inne" książki czytałem i "inne" czytam.

>Mam więc pytania:
>1 Jak w "państwowym kapitalizmie" wyglądała nadprodukcja powodująca kapitalistyczny kryzys? (Nadprodukcja w PRL to lepsze niż oksymoron)
Kto, gdzie stwierdził, iż była tam nadprodukcja? Kapitalizm cechuje konieczność permanentnej akumulacji kapitału i wszystko tu jedno czy kapitalistów jest wielu, czy są to narodowe lub ponadnarodowe korporacje, czy też państwo, to problemy ze stopą zysku (spadkiem, dużą obniżką) stanowią przyczyny kryzysów.

Obniżenie stopy zysku związane m.in. z obniżeniem zamówień zbrojeniowych sprowadziło na świat tendencje kryzysowe, a świat stanowi jednak system naczyń połączonych i najpierw uderzył on w najsłabsze demoludy. Braki w zyskach spowodowały obniżenie poziomu życia i niepokoje społeczne.

Wykorzystał to politycznie Zachód: www.anonimus.com.pl/victory.html aby pokonać swojego ideologicznego wroga i ideowe zagrożenie.
Można teraz się zamknąć na literaturze posiadającej polityczne imprimatur i dokopywać trupowi PRL lub na oślep atakować pseudo-lewicę, czyli SLD, czy też liberalną-prawicę środka panów Kwaśniewskiego, Siwca i Palikota. To nie wymaga myślenia, tu wiara w czarno biały obraz rzeczywistości wystarcza.

Ale przecież to Pan jest specem od ekonomii i tu na te tematy się autorytatywnie wypowiada, a ode mnie żąda Pan ekonomiczno-społecznych analiz. Ja ekonomiczne książki oddałem już do biblioteki, a adres Pan wszak zna.

>2 Skoro w demoludach" ustrojem gospodarczym był państwowy kapitalizm to gdzie nie było kapitalizmu?
Nie wiem, a dlaczego musiałbym, to wiedzieć? Wiem, że nigdy i nigdzie nie było "wolnego rynku" i że jest to mit podobny do "komunizmu", a mnóstwo osób w ten mit wierzy.

>PS Nadal uważam że "Ateizm, elementem wiary to oxymoron" w odwołaniach do wikipedii widzę raczej zabawę słowami niż uchwycenie istoty problemu.
Jak już napisałem nic nie mogę uczynić z Pańskimi uważaniami. Z wiarą nie ma dyskusji. Lubię się bawić słowami, ale swoje wypowiedzi traktuję bardzo poważnie nawet, gdy wyraźnie sobie żartuję.

Poglądy, które tu przedstawiam są wynikiem moich przemyśleń na podstawie przeczytanej literatury. Wiem co piszę i zastanawiam się nad każdym upublicznianym tekstem.
Dokładnie uważam ludzką wiarę za bardzo istotny problem. Niezależnie od podmiotu/przedmiotu wiary. Pisałem o tym wielokrotnie - w różnych aspektach - na naszym forum (to już moja dziedzina nauki, którą uprawiałem przez całe życie) Ostatnio zainicjowałem wątek Pochodzenie wiary.

>PPS Wiele Pańskich poglądów można wytłumaczyć nie posługując się takimi słowami jak "gówno" czy "głupiec", ale pan chodził innych szkół niż ja.
Staram się zachować kulturę dyskusji i uważam, że jakoś mi się to udaje, ale tu nie Wersal i dosadne dobrze osadzone w tok wypowiedzi ostre sformułowania są przyjęte. Nie, cierpię głupoty i obłudy. Dlatego pisanie zamiast dupa "dolna cześć pleców" uważam za żenadę. Spece od zawijania bawełny w wełnę i okręcania jedwabiem siedzą najczęściej w instytucjach religijnych i zajmują się produkcją kolejnych bzdur.
Nie używam ostrych sformułowań w nadmiarze tylko tam, gdzie uznaję to za konieczne lub chociaż bardzo potrzebne. Tak, chodziliśmy do innych szkół i chyba miał Pan pecha, ale nie świeci garnki lepią i człowiek ciekawy świata może jeszcze się wiele nauczyć i wiele zrozumieć - tylko trzeba być na ten świat otwartym i za bardzo nie wierzyć w swoją wielką wiedzę i mądrość.

Polecam racjonalizm. On wcale nie jest przereklamowany.

@@@
.
19-02-2013 13:28 
 Ocena 1 na 3
makoshika (1454 punktów)

>Jestem przekonany, że większość tutejszych racjonalistów jest nie tylko ochrzczona, ale nawet nie pofatygowała się dokonać aktu apostazji. Czy to znaczy, że racjonalista opanowany jest przez katolików (deklarujących tylko obłudnie swój ateizm)?

Masz całkowitą rację. Zarówno ja, jak i Adolf Hitler oraz Giżyńskie zostaliśmy jako dopiero co narodzone "worki kości", bez naszej woli i udziału, zapisani do organizacji, do której jako 18-latek nigdy bym nie przystąpił. Nie mam też ochoty wywnętrzać się w sprawie apostazji przed jakimś niedouczonym, wiejskim synem w koloratce, któremu wydaje się, że włada moją "duszą", a tak naprawdę panuje jedynie nad kartoteką, niczym mały, powiatowy ubek. Różnica między racjonalistami, którzy "opanowali" ten portal a Giżyńskimi jest taka, że mnie w takich chwilach, gdy to sobie uświadamiam, boli zapisanie mnie przez rodziców do organizacji, której członkiem był również Hitler, a Giżyńskie są z tego dumne.

>Ekskomunika nakładana jest w konkretnie określonych przez prawo kanoniczne przypadkach. Pod który przypadek, Twoim zdaniem, podpadał Hitler, że zasłużył był na ekskomunikę?

Ha, ha, ha. Oczywiście, że się nie zdziwię, jeśli prawo kanoniczne (którego nie mam najmniejszej ochoty zgłębiać) nie przewiduje takiego "przypadku". Ekskomunika jest bowiem dla wrogów kościoła, a nie dla jego dobroczyńców.
19-02-2013 12:26 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)

>3. Nie został ekskomunikowany przez Watykan. Bo się nie opłacało. Czego dowodzi późniejsze zaangażowanie katolickiego kleru w transfer do Ameryki Płd tysięcy nazistów, podwładnych tegoż
Postarajmy się zachować trzeźwość sądów. Osobiście byłem w miarę niedawno zaangażowany w dyskusję na temat korzeni faszyzmu, które swoją drogą uważam za lewicowe. Co łatwo udowodnić, chodzi tylko o to czy "ideolog lewicowy" jest w stanie to przełknąć. Raczej nie, ale to inna sprawa.
Natomiast faszyzm jako taki był i jest centrowy, tak sądzę. Jednak niewiątpliwie znalazł przyjaciela w KK. W zasadzie wszystkie odmiany faszyzmu współpracowały z KK. Jedne bardziej inne mniej.

Wątpię czy Hitler był katolikiem, pomoc KK dla SS wynikała ze współpracy KK chorwackiego z faszystami.
(Ustasze - potoczne określenie członków chorwackiej skrajnie nacjonalistycznej, fanatycznie katolickiej i proniemieckiej organizacji terrorystycznej Ustaąa }

PiS jest partią o barwie faszystowskiej. Nazywanie przez nich Hitlera lewakiem jest kuriozalne...
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Wątpię czy Hitler był katolikiem,

Może to Cię przekona?
www.nobeliefs.com/nazis.htm
19-02-2013 13:44 
 Ocena 1 na 1
Satyr (4285 punktów)
A Ciebie może to:

Cytat:
Publicznie, kwestie religijne traktował w sposób instrumentalny, użyteczny dla swej polityki. Chwalił chrześcijańskie dziedzictwo, niemiecką kulturę chrześcijańską i wiarę w Jezusa Chrystusa


Cytat:
W publicznych wystąpieniach, zwłaszcza w początkowym okresie działalności, Hitler często pozytywnie wypowiadał się o chrześcijańskiej kulturze Niemiec[18]. Wg niektórych źródeł, przez dalszą cześć życia odnosił się do religii z niechęcią, aż po wrogość[19]. Christa Schroeder, sekretarka Hitlera, wspomniała w swych wydanych po latach pamiętnikach: "Hitler nie był przywiązany do Kościoła. Uważał religię chrześcijańską za przeżytek, obłudny wynalazek służący do uzależniania ludzi"


Cytat:
Istnienie u Hitlera planu rozprawienia się z chrześcijaństwem potwierdza Werner Maser, który przytacza jego słowa na ten temat. Stwierdził on mianowicie, że jeśli chodzi o Kościół katolicki, to pewnego dnia trzeba będzie "wytrzebić go siłą"


z wikipedii; są tam odnośniki do źródeł.

Publicznie to nawet diabeł klękał by przed ołtarzem, gdyby był dyktatorem w katolickim kraju.

Pozdrawiam
19-02-2013 14:48 
 0 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>z wikipedii; są tam odnośniki do źródeł.

Źródłami zapewne są wypociny katolickiego wybielacza historii kościoła?
Słowa sekretarki Hitlera vs listy Hitlera do Piusa?
To że się Adolf obraził na kościół około roku 1943 nie znaczy, że na poczatku motywy religijne nie były znacznym czynnikiem, który go motywował.
19-02-2013 15:21 
 Ocena 3 na 3
Satyr (4285 punktów)

>Źródłami zapewne są wypociny katolickiego wybielacza historii kościoła?
Widzę, że już sobie wszystko wytłumaczyłeś, nie sprawdzając nawet tych źródeł. Wszystko dopasowane do Twoich uprzedzeń, można odetchnąć z ulgą Po co sprawdzać autorów, przecież to aż kilka kliknięć, a i tak wiadomo, że to muszą być katoliccy prowokatorzy i trolle

>Słowa sekretarki Hitlera vs listy Hitlera do Piusa?
Miał w tych listach pisać, że papcia nabije na pal albo wetknie mi chorągiew w tyłek? Jasne jest, że takie listy są elementem polityki. Nie ma nawet pewności, że Hitler samodzielnie je pisał. Akurat słowa jego współpracowników i podwładnych cytujących jego osobiste, prywatne wypowiedzi są o wiele bardziej znaczące dla opisu jego prawdziwego stosunku do religii, niż listy polityczne. Pierwsze słyszę, żeby w politycznych listach jakiś polityk zdradzał swoje prawdziwe zamiary, podobnie jak w publicznych przemówieniach.

Pozdrawiam
szarley (54906 punktów)

>z wikipedii; są tam odnośniki do źródeł.
>Publicznie to nawet diabeł klękał by przed ołtarzem, gdyby był dyktatorem w katolickim kraju.
>Pozdrawiam
>

www.polity(*)dowa-zwalcza-religianctwo.read
25-02-2013 11:11 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>www.polity(*)dowa-zwalcza-religianctwo.read
Władza ludowa w PRL, to zwalczała religię i Kościół na podobieństwo neoliberałów w III RP, nawet gdy za ateistów-racjonalistów się podają. Słowa to jedno, a czyny to drugie. "Nie po słowach lecz po czynach ich poznacie".

Dobrze czytać gazety (lepiej niż nic nie czytać), ale opierać swoją wiedzę należy na książkach. Polecam jako ciekawe źródło "Listy Pasterskie Episkopatu Polski 1945 - 1974" oraz "Listy Pasterskie Prymasa Polski oraz Episkopatu 1975 1981". Historią stosunków państwo Kościół w czasach PRL zajmował się Peter Raina
Jest co czytać jeżeli chce się poznać i zrozumieć zamiast wciskania propagandowego kitu.

@@@
.
szarley (54906 punktów)

>Jest co czytać jeżeli chce się poznać i zrozumieć zamiast wciskania propagandowego kitu.
>@@@
>.

Zamieściłem to jako ciekawostkę nie jako propagandowy kit.
Strasznie mnie się Pan czepia
25-02-2013 18:26 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>Zamieściłem to jako ciekawostkę nie jako propagandowy kit.
To o czym to świadczy?

>Strasznie mnie się Pan czepia
To z sympatii. Uważam że stać Pana na więcej.

Miłego dnia.

@@@
.
18-02-2013 22:44 
 Ocena 11 na 11
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>No cóż, lewicowy, a szczególnie lewicowo-ateistyczny paradygmat oceniania wydarzeń historycznych zawsze był pocieszny, i streszczał się w dość krótkiej tezie - co złego, to nie my.
>
bembergiem w berg

>

Taaaa Inkwizycja, palenie na stosie za twierdzenie, ze ziemia nie jesz plaska, smierc za przyznanie sie, ze nie wierzy sie w boga - to wszystko dzialo sie z powodu neutralnosci kosciola i w zadnym razie z powodu katolickiego swiatopogladu.

Hitler, Stalin - mordowali w imie ateizmu. Mordowali kazdego, kto przyznal sie w wiare w boga. Mordowali nie w imie swojej chorej wizji swiata a w imie niewiary w boga.

A tak na marginesie to tylko chcialem napomknac, ze Hitler i Stalin byli integralna czescia planu boskiego. No chyba, ze ty worku wiesz lepiej i powiesz nam, ze bog nie zaplanowal tych dwoch panow w swoim dziele
19-02-2013 12:38 
 Ocena 1 na 3
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Hitler, Stalin - mordowali w imie ateizmu.

Hitler mordował w imię chrześcijanstwa chcąc pomścić Jezusa, a Stalin w imię religii komunistycznej. Dla obu inne religie były konkurencją.

www.nobeliefs.com/nazis.htm
19-02-2013 13:09 
 Ocena-1 na 5
worek kości (2937 punktów)
>>Hitler, Stalin - mordowali w imie ateizmu.
>Hitler mordował w imię chrześcijanstwa chcąc pomścić Jezusa,

A co Jezusowi zawinili Cyganie, Polacy i reszta ofiar hitlerowców?

>a Stalin w imię religii komunistycznej.

A w co wierzyli komuniści?

I skoro linkujemy sobie:
pl.wikiped(*)4…cych_Bezbożników

>www.nobeliefs.com/nazis.htm

Wszystkie te foty pochodzą sprzed września 1939 roku - co ma z nich wynikać?

bembergiem w berg
19-02-2013 15:06 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)

>>>>a Stalin w imię religii komunistycznej.
>A w co wierzyli komuniści?
W różne mity i inne cuda-niewidy, jak na religię przystało. W komunizmie, tak jak w chrześcijaństwie były różne okresy oraz były i są przeróżne w nim wyznania. Wystarczy poczytać (jednak prawicowo/kościółkową) Wikipedię pl.wikipedia.org/wiki/Komunizm

>I skoro linkujemy sobie:
>pl.wikiped(*)4…cych_Bezbożników
Tylko po co merytorycznie ten link odsyłający do Związku Wojujących Bezbożników, to tak, jak gdybym mówiąc o hitleryzmie odsyłał Pana do Nazistowskich Ewangelii, a mówiąc o katolicyzmie do Inkwizycji
Tak, wszystkie te instytucje były w strukturach zbrodniczych organizacji, ale zasadniczym elementem była wszędzie tam masowa wiara mas (wyznawców). Im głębsza, bardziej fundamentalistyczna, tym groźniejsza.

Dlatego bardzo istotną jest refleksja - czym jest wiara i dlaczego większość ludzi opiera swoje poglądy na wierze. Polecam tu wątek Pochodzenie wiary a żeby mówić poważnie o religiach politycznych trzeba zajrzeć do wątku Religia Hitlera
Ale fideiści już tak mają, iż poważnie nie rozmawiają. Brak im merytorycznych argumentów.

Miłego dnia.

@@@
.
19-02-2013 10:35 
 Ocena 3 na 3
Jacholek (5699 punktów)
>No cóż, lewicowy, a szczególnie lewicowo-ateistyczny paradygmat oceniania wydarzeń
Jeśli Got mit Uns to wszystko jest wtedy usprawiedliwione...Ten paradygmat często funkcjonował w praktyce.
20-02-2013 11:00 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>No cóż, lewicowy, a szczególnie lewicowo-ateistyczny paradygmat oceniania wydarzeń historycznych zawsze był pocieszny, i i streszczał się w dość krótkiej tezie - co złego, to nie my.

Katolik - pan Peccator - 04-10-2012 zainicjował na naszym forum wątek i tak jak czynią to inni katolicy na naszym forum (nie sięgając głęboko wstecz: panowie Worek kości, Konowal, Bielecki) - zastosował wcale nie pocieszny fideistyczno-katolicki paradygmat, który streszcza się w dość krótkiej tezie - co złego, to nie my.

Witam!
W dyskusji, bez względu na ich przekonania światopoglądowe, powinna zawsze obowiązywać uczciwość. Jestem katolikiem i czytając rozmaite dyskusje z przykrością zauważam, że w ferworze wyliczania win Kościoła stosuje się czasami pojęcie ludobójstwa. Ten termin ma swoje konkretne znaczenie opisane w encyklopediach i nie sądzę, by tego typu zarzut był uczciwy. Nie podpada pod niego ani inkwizycja (ok. 4 000 ofiar na przestrzeni 350 lat, sądy, obrońcy, możliwość uniknięcia kary) ani spontaniczne pogromy Żydów ani inne standardowo stawiane Kościołowi zarzuty.

Jedną z pierwszych zbrodni w dziejach nowożytnych, którą można odpowiedzialnie zakwalifikować jako ludobójstwo jest chyba rzeź w Wandei. Spełnia wszystkie znamiona zapisane w definicji. To była świadomie zarządzona, celowa, planowa i metodycznie realizowana eksterminacja danej populacji. Bez sądu, obrońców, badania jakiejkolwiek winy, bez możliwości skruchy. Po prostu władze rewolucyjne postanowiły wymazać daną społeczność z powierzchni ziemi nie patrząc nawet na to, że wśród ofiar byli także zwolennicy rewolucji, którzy ginęli tylko dlatego, że mieszkali w Wandei. I nie była to zbrodnia w afekcie, jaka często się zdarza w ramach działań wojennych, ale chłodno wykalkulowane ludobójstwo par excellence. Od tamtego czasu rozmaite reżimy przebiły jakobinów wielokroć, ale żaden z nich nie był reżimem zarządzanym przez papieża. Co Państwo sądzą na ten temat? Czy można sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo? Jeśli tak, to na jakiej podstawie?

Poniżej link do całego wątku, w którym można znaleźć wprost cudowne przykłady obłudy, moralności Kalego, wybielania katolickich zbrodni i obciążania wszystkich za zło czynione światu, a szczególnie "religii miłości" - katolicyzmowi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,523045/z,0

Choć dla poznania katolickiego paradygmatu oceny historycznych zdarzeń nie potrzeba nigdzie daleko sięgać - wystarczy zebrać "kwiatki" z tego wątku.

Miłego dnia.

@@@
.
romaro (25211 punktów)
>Profesor Hartman mnie zaskoczył, wygląda na to, że nic nie wie o zbrodniach Kościoła?

Ja czegoś tu nie rozumiem. Atakujesz Hartmana jakoby nie znał historii. Z cytatów wynika, że to raczej Giżyński jej nie zna.
Hartman popierający RP nie kryje swojej krytyki wobec kościoła.
wiadomosci(*)iedli,1,5422221,wiadomosc.html
wiadomosci(*)nujac,1,5422222,wiadomosc.html
18-02-2013 22:55 
 Ocena 6 na 6
paula17 (495 punktów)
>Ja czegoś tu nie rozumiem. Atakujesz Hartmana jakoby nie znał historii. Z cytatów wynika, że to raczej Giżyński jej nie zna.
Tyle że nie zaskakuje mnie kłamstwo pana Girzyńskiego (zakładam, że kłamał bo jest historykiem) bo do tego się wśród posłów/posłanek przyzwyczaiłam a brak reakcji ze strony prof. dr. hab. UJ który na to kłamstwo, mocno kopiące po jajach jego światopogląd, nie zareagował.
Tak czy siak ciekawa uwaga, poszedł "+".

Cytat:
Zbigniew Girzyński: W latach 1992-1997 studiował historię, w latach 1997-2001 doktoryzował się na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. W 2001 obronił pracę doktorską nt. stosunków polsko-francuskich w latach 1945-1950 i podjął pracę jako wykładowca w Instytucie Historii i Archiwistyki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz w Wyższej Szkole Humanistyczno-Ekonomicznej we Włocławku. Autor wielu artykułów i trzech książek o tematyce historycznej. Źródło


P.S.: Jego nazwisko pisze się przez "rz", właśnie to zauważyłam.
18-02-2013 23:07 
 Ocena 7 na 7
romaro (25211 punktów)
>Cytat:
Zbigniew Girzyński: W latach 1992-1997 studiował historię, w latach 1997-2001 doktoryzował się na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. W 2001 obronił pracę doktorską nt. stosunków polsko-francuskich w latach 1945-1950 i podjął pracę jako wykładowca w Instytucie Historii i Archiwistyki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz w Wyższej Szkole Humanistyczno-Ekonomicznej we Włocławku. Autor wielu artykułów i trzech książek o tematyce historycznej. Źródło


Pełnił też ważną funkcję ministranta, a to oznacza, że był prymusem na lekcjach religii.
pawel_wr (4297 punktów)
>
>Pełnił też ważną funkcję ministranta, a to oznacza, że był prymusem na lekcjach >religii.
>

Zona pana Girzyńskiego jest nauczycielką religii , a to też wiele tłumaczy
19-02-2013 17:48 
 Ocena 1 na 1
paula17 (495 punktów)
>Zona pana Girzyńskiego jest nauczycielką religii , a to też wiele tłumaczy
>
Dokładnie co to tłumaczy? Zawodu żony się chyba nie wybiera.
19-02-2013 17:46 
 Ocena 1 na 1
paula17 (495 punktów)
>Pełnił też ważną funkcję ministranta, a to oznacza, że był prymusem na lekcjach religii.
A prof. Hartman ukończył Katolicki Uniwersytet Lubelski.
19-02-2013 23:36 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)
>A prof. Hartman ukończył Katolicki Uniwersytet Lubelski.
A poseł Roman Kotliński był księdzem, a ja katolikiem.
Legion (587 punktów)

>Cytat:
Poseł Giżyński: Chcę Panu przypomnieć że to ma się nijak do zbrodni narodowego
>socjalisty, lewaka z Niemiec

Gwoli ścisłości:
-W dzisiejszych czasach operowanie takimi termnami jak lewica-prawica, jest bez sensu.
-Hitler był w sumie centrystą.
>Cytat:
prof. Hartman: To znaczy że Kościół nie ma krwi na rękach?

Ma jak każda religia.
>Profesor Hartman mnie zaskoczył, wygląda na to, że nic nie wie o zbrodniach Kościoła?
Przecież je wyliczył...
>1. Jerozolima - 1099 rok;
Zgadzam się.
>2. Czarownice - XIV-XVII wiek;
Częściowo się zgodzę. Były oczywiście stosy katolickie. Z tego co jednak pamiętam to dużo więcej stosów było u Protestantów.
>3. Inkwizycja - XII-XIV wiek.
Też częściowo się zgodzę. Z jednej strony był to straszliwy aparat terroru, który na wiele lat stopował rozwój wielu krajów, ale jestem wdzięczny niektórym przedstawicielom Officium, za stworzenie podstaw dzisiejszego sądownictwa.
19-02-2013 08:21 
 Ocena 13 na 13
Meretseger (61860 punktów)

>Częściowo się zgodzę. Były oczywiście stosy katolickie. Z tego co jednak pamiętam to dużo więcej stosów było u Protestantów.
Tak czy inaczej, chrześcijaństwo...
Legion (587 punktów)
>>Częściowo się zgodzę. Były oczywiście stosy katolickie. Z tego co jednak pamiętam to dużo więcej stosów było u Protestantów.
>Tak czy inaczej, chrześcijaństwo...
Nie przeczę. Po prostu uznałem, że akurat tę kwestię wypada uściślić.
Adrian Trybek (339 punktów)
Jeden z Torunia, drugi z Lublina. Spotkali się i trochę zamieszali w betoniarce. Ty, ja i paru innych Użytkowników popiszemy sobie... oczywiście tylko dla dobra powyższych lublińsko-toruńskich antagonistów. Wpisz drogi użytkowniku "Hartman 2010" w google i zobacz co wyskoczy. Poza poparciem dla bigosa Komorowskiego, kulowaty filozof intelektualnie równa się Giżyńskiemu.
19-02-2013 08:22 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)
>lublińsko-toruńskich
Pisze się "lubelsko-toruńskich". Przymiotnik od "Lublin" to lubelski.
19-02-2013 09:38 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Przymiotnik od "Lublin" to lubelski.

A czemu od "Dublin" nie jest dubelski, a?


...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
19-02-2013 10:11 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)
>>Przymiotnik od "Lublin" to lubelski.
>A czemu od "Dublin" nie jest dubelski, a?
A od "Kielce" - kielcański?
19-02-2013 11:06 
 Ocena 2 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>A czemu od "Dublin" nie jest dubelski, a?
>A od "Kielce" - kielcański?

Może żeby się np. z "niebiański" nie rymowało?


...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
pawel_wr (4297 punktów)
>
>Myślę - kuźwa - ja czegoś nie wiem czy faszyzm wlicza się do lewicy? Czegoś nie wiem >czy Hitler 70
>lat po śmierci zmienił światopogląd? Od pupilka Kościoła do lewackiego ateisty? >Faszyzm nie jest
>narodowościowo-ksenofobiczny? Więc Trocki był z prawicy? Bo przecież zwalczał >faszyzm? "Mein Kampf"
>wzorowało się na "Bogu urojonym"?
>Profesor Hartman mnie zaskoczył, wygląda na to, że nic nie wie o zbrodniach Kościoła?

Profesor Hartmann zna doskonale historię i np. zbrodnie Kościoła katolickiego.
Poczytaj w sieci jego publikacje albo wydania papierowe z lat wcześniejszych.
Ponieważ w dyskusjach jest stonowany , i nie ma manier
pani dr. hab. Pawłowicz , to wypada blado w potyczkach słownych
z adwersarzami ultrakatolickimi.

Niemieccy żołnierze szli na wojnę z Bogiem w sercach .
Znane są fakty poparcia niemieckiego kościoła dla Hitlera.
Na klamrach ich pasów był napis "Gott mit uns " = Bog (jest) z nami.
Hitleryzm=niemiecki faszyzm=Nazizm to narodowy socjalizm.
Niemiecka partia faszystowska była partia nazistowską - nazizm=NArodowy socjaliZM.

Nazwa własna tej partii to :
NSDAP = Nazional-sozialistische Deutsche Arbeiter Partei =
Niemiecka narodowo-socjalistyczna partia robotników.
19-02-2013 01:33 
 Ocena 5 na 5
MadameDeVoltaire (1428 punktów)
Jak dla mnie w tej "Kropce..." w żadnym wypadku nie wypadł słabo, Girzyński gadał od rzeczy. Przynajmniej ja to tak widzę.

bang bang, shot you dead
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
24 lutego 1920 r. ogłoszono 25 punktowy plan NSDAP.

Nie znalazłem nigdzie polskiego tłumaczenia tego planu. Ogólnie w polskim internecie temat zdaje się nie istnieć i nie sposób znaleźć tłumaczenie całego planu, a już szczególnie jego 24 punktu.

Wydaje mi się, że 24 lutego szczególnie powinno się przypominać o 24 punkcie planu NSDAP. Pozwolę sobie zacytować angielskie tłumaczenie:

Cytat:
24. We demand freedom for all religious denominations in the State, provided they do not threaten its existence not offend the moral feelings of the German race.

The Party, as such, stands for positive Christianity*, but does not commit itself to any particular denomination. It combats the Jewish-materialistic spirit within and without us, and is convinced that our nation can achieve permanent health only from within on the basis of the principle: The common interest before self-interest.


angielska wikipedia
angielska wikipedia (łatwiejszy angielski)
artykuł w niemieckiej wikipedii

*wytłuszczenie dodane przeze mnie.

Trudno jednoznacznie określić czy narodowy socjalizm był ruchem prawicowym czy lewicowym. Często określany jest jako prawicowy ze względu na swoje antysocjalistyczne i antykomunistyczne nastawienie. Nazizm był również ruchem narodowym w przeciwieństwie do współczesnych mu ruchów socjalistycznych i komunistycznych, które były mniej narodowościowe i mniej lub bardziej opierały się na marksizmie.

Zasadniczo jednak sam nazizm posiadał również cechy, które są wspólne również dla współczesnych mu partii lewicowych (chociażby delegalizacja innych partii politycznych).

Niezależnie jak to zwał współcześnie nazizmowi bliżej do partii prawicowych, ze względu na ich konserwatyzm i nacjonalizm z równie często zaangażowanymi środowiskami ksenofobicznymi.

Jak to zwał, tak to zwał. Dzielenie partii na prawice i lewicę jest dla mnie ogólnie idiotyczne ze względu na różnorodność i płytkość takiego podziału, nie wspominając już o tym jak ciężko klasyfikować według tego kryterium (chociażby przykład NSDAP).

To co najistotniejsze to wielokrotnie zapominany fakt, że nazizm jak każda prawicowa konserwatywna partia była silnie związana z kościołem i doszła do władzy w porozumieniu z DNVP i Zentrum, a partie komunistyczne i socjalistyczne (KPD, SPD) były prześladowane.

Jakby nie było po dziś dzień wiele punktów programu nazistowskiego pokrywa się z programami partii prawicowych, a słowa Hitlera mogłyby być używane przez reprezentantów partii narodowościowych. Dlatego niezwykle bawi mnie ta scena (Iron Sky to według mnie wybitna komedia i bardzo niedoceniana).

Na koniec kolejny cytat, ku pokrzepieniu serc (też po angielsku, bo oczywiście po polsku nie sposób go znaleźć):

Cytat:
And so I believe to-day that my conduct is in accordance with the will of the Almighty Creator. In standing guard against the Jew I am defending the handiwork of the Lord. Therefore, I am convinced that I am acting as the agent of our Creator. By fighting off the Jews, I am doing the Lord's work. I believe today that my conduct is in accordance with the will of the Almighty Creator.

Adolf Hitler, Mein Kampf vol.1 chap.2

No, bardzo pobożnym lewakiem był Hitler ! Jak dla mnie Mein Kapmf powinno być obowiązkową lekturą. Podobnie Manifest komunistyczny. Nie sposób sobie wyrobić sobie zdanie na temat nazizmu, nie znając jego genezy. Tyle mitów już się na ten temat potworzyło, że aż przykro się robi, że osoby związane ze środowiskiem naukowym te androny powielają.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
19-02-2013 09:55 
 Ocena 2 na 2
meercat (934 punktów)
(zablokowany)

Z tego, co wiem ustrojem gospodarczym w czasach III Rzeszy był kapitalizm. Żadne działania Hitlera nie były skierowane przeciwko wielkiemu kapitałowi.
Nazywanie Hitlera l......m jest wyjątkowo nędznym przykładem uporczywego stawiania znaku równości między dwoma totalitaryzmami. Jest kolejna próbą shańbienia komunizmu.

Jednak nawet gdyby cała prawica nie robiła nic innego jak tylko zrównywała faszyzm i komunizm to nigdy jej się to nie uda. Dlaczego? Ponieważ komunizm odnotował pozytywny etos kulturowy. Elity intelektualne, artyści, pisarze wszyscy przeżyli większa lub mniejsza fascynację komunizmem i o tym zaświadczali. I to jest w dziedzictwie naszej kultury.
19-02-2013 13:26 
 Ocena-2 na 4
worek kości (2937 punktów)
>Elity intelektualne, artyści, pisarze wszyscy przeżyli większa lub mniejsza fascynację komunizmem i o tym zaświadczali. I to jest w dziedzictwie naszej kultury.

Ta fascynacja komunizmem najczęściej opierała się na obłudnym zachwalaniu marksizmu/stalinizmu w zamian za wysokie nakłady książek, mieszkania i zagraniczne wycieczki. Sam Miłosz podsumował czasy swojej służalczości mówiąc, że "uprawiał prostytucję". A ci niepokorni i nieprzekupni przepadali w odmętach dziejów. O ile jednak można mieć za złe artystom, że w pewien sposób sprzeniewierzyli się swojemu powołaniu, wybierając przywileje, zamiast troski o "naród", to można zrozumieć oburzenie, jakie powoduje przekreślanie w związku z tym całej ich twórczości, zazwyczaj przecież całkiem niezłej. Ale niechęć do rozliczenia się ze zbrodniarzami stalinizmu, ówczesnymi sędziami, prokuratorami, esbekami, którzy do dzisiaj pełnią niekiedy wysokie funkcje w państwowych urzędach, jest już dla mnie totalnie niezrozumiała.

bembergiem w berg
19-02-2013 16:49 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>>>>Elity intelektualne, artyści, pisarze wszyscy przeżyli większa lub mniejsza fascynację komunizmem i o tym zaświadczali. I to jest w dziedzictwie naszej kultury.
>Ta fascynacja komunizmem najczęściej opierała się na obłudnym zachwalaniu marksizmu/stalinizmu w zamian za wysokie nakłady książek, mieszkania i zagraniczne wycieczki.
Oni byli ślepi na historyczną wiedzę i nie zdolni do samodzielnej refleksji.
Tak, większość powojennej elity intelektualnej w oczach współczesnego "rycerza bez skazy", to moralne szmaty, które swoje ideowe poglądy sprzedawali za miskę komunistycznej soczewicy. Tak, to głęboka refleksja, na którą niewielu stać.

>Sam Miłosz podsumował czasy swojej służalczości mówiąc, że "uprawiał prostytucję".
Prostytucja to szlachetny zawód, a qurestwo to jednak droga indywidualnego wyboru.
W mojej racjonalistycznej moralności można popełniać błędy i źle wybierać, a nawet dokonywać złych czynów - to jakoś tam mogę usprawiedliwić, gdy nie minęło granicy zbrodni - ale squrwienia wybaczyć mi trudno. Nie zgadzam się, że komunizm jest gorszą ideologią od chrześcijaństwa i dopiero praktyki wywodzące się z tych religii są przerażające, a umożliwiała je głęboka wiara mas.
Czy nie warte jest poważnej intelektualnej refleksji dlaczego ludzi tak pociąga i tak przekonywuje wiara, nawet wtedy, a może nawet szczególnie wtedy, gdy ewidentnie irracjonalna, gdy mityczność założeń i celów jest dla inteligentnego człowieka łatwo dostrzegalna.

>A ci niepokorni i nieprzekupni przepadali w odmętach dziejów.
Gówno prawa. Młyny Boże mielą wolno może, ale oliwa zawsze na wierzch wypływa.
Ideowi ludzie, którzy coś zrobili i coś mieli do powiedzenia znajdą swoją sprawiedliwość, szkoda, że w większości po śmierci, ale tu na ziemi i to wszystko jedno czy byli z lewa czy z prawa. Liczy się wielkość człowieczeństwa i jakość przemyśleń. Czy pamięta Pan Alfreda Wallace, chyba nie, ale mogę się założyć, że za parę lat wróci on do świadomości inteligentów, gdyż wart jest przypomnienia.
Jestem też pewien, że sprawiedliwość zostanie oddana Jaruzelskiemu i wielu innym polskim "komunistom" wielkim patriotom, którzy widzieli po swojemu polską rację stanu, ale działali na rzecz jego dobra.
Polacy-katolicy powątpiewają w mój patriotyzm, gdyż pogardzam ich małością ukrywaną pod manią wielkości "narodu wybranego".

Ponadto warto pamiętać, że w katolicyzmie to nauczania moralne z ich Św. Pism są dla innych, a nie dla nich samych:
Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata.
Czy przemyślał Pan już publikacje ks. Tadeusza Isakowicz-Zaleskiego, Bartosia, Obirka, Polaka, czy przeprowadził Pan refleksję nad Ślubami milczenia i tak dalej. Można prawie nieskończenie.

Ale niechęć do rozliczenia się ze zbrodniarzami stalinizmu, ówczesnymi sędziami, prokuratorami, esbekami, którzy do dzisiaj pełnią niekiedy wysokie funkcje w państwowych urzędach, jest już dla mnie totalnie niezrozumiała.
Karna odpowiedzialność zbiorowa jest w rozumieniu naszej cywilizacji zbrodnią. Zbiorową odpowiedzialność, to rozliczy historia.
Myślę, że indywidualna odpowiedzialność za zło, tam gdzie została wykazana i udowodniona, została już napiętnowana i ukarana, ale niech Pan mi powie, jak wygląda ta sprawiedliwość wobec największego beneficjenta zmiany ustroju - Kościoła Katolickiego, kto i kiedy rozliczy tą instytucję za masowe grabieże majątku państwa.

Jakoś też mi trudno uwierzyć, że więcej razy złamano prawo przy nacjonalizacji niż przy reprywatyzacji i wyprzedaży dorobku PRL.
Umiem krytycznie patrzeć na rzeczywistość i niewierzący jestem już z natury.
A na propagandowy kit, to już w PRL-u się uodporniłem, więc przestań Pan go tu wciskać.

@@@


Wiara albo rozum - wybór należy do ciebie.
.
19-02-2013 19:59 
 Ocena 1 na 1
szarley (54906 punktów)
>Jakoś też mi trudno uwierzyć, że więcej razy złamano prawo przy nacjonalizacji niż przy reprywatyzacji i wyprzedaży dorobku PRL.

To nie jest kwestia wiary tylko wiedzy, fakty sprawdzalne za pomocą aparatu naukowego. Polecam kilka esejów MF Rakowskiego, historyka, redaktora naczelnego Polityki (to oczywiście informacje dla postronnych a nie dla p. Bogusławskiego) Zapewne znajdzie Pan w bibliotece uniwersyteckiej w Warszawie
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>>>>Jakoś też mi trudno uwierzyć, że więcej razy złamano prawo przy nacjonalizacji niż przy reprywatyzacji i wyprzedaży dorobku PRL.
>To nie jest kwestia wiary tylko wiedzy, fakty sprawdzalne za pomocą aparatu naukowego. Polecam kilka esejów MF Rakowskiego, historyka, redaktora naczelnego Polityki (to oczywiście informacje dla postronnych a nie dla p. Bogusławskiego)
Bogusławski - aby opowiedzieli nam jak to było przeprowadzane - polecił by też prof. Kazimierza Poznańskiego, Tadeusza Kowalika, czy też książkę prof. Jacka Titenbruna, "Z deszczu pod rynnę". Mocno udokumentowaną i opisującą złodziejski proceder tych, którzy teraz nam mówią, że nie zapracowaliśmy na własne emerytury.

Myślącym samodzielnie - a nie łykającym tylko propagandowy kit - warto też zajrzeć do książki Davida Osta - "Klęska 'Solidarności'" itd.

Pozdrawiam.

@@@
.
19-02-2013 21:00 
 Ocena 1 na 1
szarley (54906 punktów)
>Bogusławski - aby opowiedzieli nam jak to było przeprowadzane - polecił by też prof. Kazimierza Poznańskiego, Tadeusza Kowalika, czy też książkę prof. Jacka Titenbruna, "Z deszczu pod rynnę". Mocno udokumentowaną i opisującą złodziejski proceder tych, którzy teraz nam mówią, że nie zapracowaliśmy na własne emerytury.

>.

Prof. Poznański? Ten sam który w Przeglądzie opisywał mechanizmy prywatyzacji majątku państwowego w USA? Litości!!!!!!
Nie ze wszystkim co Pan pisze, Profesorze muszę sie zgadzać ale tym razem Pan mnie zawiódł.

>Myślącym samodzielnie - a nie łykającym tylko propagandowy kit -

MF Rakowski nie miał zwyczaju wciskać propagandowego kitu.
Nie podważam faktów złodziejstwa przy zmianie ustroju (Komisja Majątkowa budzi wręcz moje obrzydzenie) ale p. Poznańskiego proszę nie cytować na forum ludzi myślących.
19-02-2013 22:23 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>>>>Bogusławski - aby opowiedzieli nam jak to było przeprowadzane - polecił by też prof. Kazimierza Poznańskiego, Tadeusza Kowalika, czy też książkę prof. Jacka Titenbruna, "Z deszczu pod rynnę". Mocno udokumentowaną i opisującą złodziejski proceder tych, którzy teraz nam mówią, że nie zapracowaliśmy na własne emerytury.

>>>>Myślącym samodzielnie - a nie łykającym tylko propagandowy kit - warto też zajrzeć do książki Davida Osta - "Klęska 'Solidarności'" itd.

>Prof. Poznański? Ten sam który w Przeglądzie opisywał mechanizmy prywatyzacji majątku państwowego w USA? Litości!!!!!!
"Przegląd" czytuję, a nawet polecam, ale swoją wiedzę staram opierać się na książkach, a nie na gazetach. Nie uznaję, żadnych autorytetów, ale nikogo i nie przekreślam. Oceniam argumentacje, a nie nazwiska. Wiele argumentów (nie, nie wszystkie) prof. Poznańskiego uważam za przekonywujące: www.anonimus.com.pl/index13.html (Nigdzie też nie spotkałem się, aby Poznański "opisywał mechanizmy prywatyzacji majątku państwowego w USA" - wszystko możliwe - ale mnie akurat interesowała prywatyzacja w Polsce.)

>Nie ze wszystkim co Pan pisze, Profesorze muszę się zgadzać ale tym razem Pan mnie zawiódł.
Sam nie uznając żadnych autorytetów nie namawiam nikogo, aby mnie przyjął za swój autorytet. Oczywiście, że mam własne poglądy, których nie ukrywam i mam satysfakcję, gdy ktoś bierze je poważnie pod własną rozwagę - przyjmując z nich, to co jemu się w nich podoba. Ja z innymi ludźmi i ich poglądami czynię podobnie.

Wszystkich namawiam do samodzielnego myślenia i własnych ocen i nikt kto myśli samodzielnie mnie nie zawodzi. Świat nie jest czarno biały i nie ma tak mądrego człowieka, który nie powiedziałby i zrobił czegoś głupiego i odwrotnie głupca, któremu czegoś mądrego zrobić i powiedzieć by się nie zdarzyło.

Niech Pan myśli samodzielnie i będzie bardzo dobrze, a przykro to by mi było, gdybym jakąś damę zawiódł.

>>>>Myślącym samodzielnie - a nie łykającym tylko propagandowy kit -
>MF Rakowski nie miał zwyczaju wciskać propagandowego kitu.
Nigdzie, nie napisałem, że Rakowski wciskał propagandowy kit, choć gdy ktoś zapyta odpowiem, że owszem zdarzało mu się, ale rzadziej niż innym, którzy się od tego odcinają. "Innych" poleciłem "też", a nie zamiast - czego zdaję się Pan nie zauważył.

>Nie podważam faktów złodziejstwa przy zmianie ustroju (Komisja Majątkowa budzi wręcz moje obrzydzenie) ale p. Poznańskiego proszę nie cytować na forum ludzi myślących.
Zbyt długo żyłem w PRL - zbyt dobrze znam historię chrześcijaństwa i różnych totalitaryzmów, aby podobało mi się stwierdzenie "p. Poznańskiego proszę nie cytować ". Chciałby Pan na naszym forum wprowadzić cenzurę na nazwisko? Jestem temu zdecydowanie przeciwnym.

Pozdrawiam.

@@@
.
19-02-2013 17:06 
 Ocena 8 na 8
Sceptyk35 (291 punktów)
Mam wątpliwość. Czy wielbiciel lewaka to też lewak? Bo wielbicielem Hitlera i jego ruchu był pewien zakonnik polski Maksymilian K. W gazecie przez niego wydawanej "Małym Dzienniku" i piśmie "Rycerz Niepokalanej" roiło się od artykułów gloryfikujących ten ruch ("Kult fizycznej sprawności przenika wychowanie młodzieży!", "Ileż humoru, szczerości, ogólnej radości, swobody nie zmąconej piętnem erotyzmu", "Hitlerjugend jest najliczniejszą organizacją w świecie, wyrabiającą poczucie wspólnoty narodowej", "Państwo i partia stanowi jedno. Dyscyplina jest najwyższą cnotą", "Dopiero partia narodowosocjalistyczna stworzyła zdrowy dzień życia")... lubimyczyt(*)0757/paszkwil-na-samego-siebie (str.88).
Hmm... Święty lewak? Może św.Maksymilian - patron lewaków? A może Hitler wtedy (1937) nie był jeszcze lewakiem?
worek kości (2937 punktów)
Nie wiem skąd są te cytaty, w jakim pojawiają się kontekście, ani tym bardziej czy Kolbe był ich autorem.

bembergiem w berg
20-02-2013 18:21 
 Ocena 7 na 9
Sceptyk35 (291 punktów)
>Nie wiem skąd są te cytaty,
Przytoczone pochodzą z "Małego Dziennika". Podobne widziałem w "Rycerzu Niepokalanej". Od czasu gdy je czytałem minęło około 70 lat, a gdy oryginały poszły na makulaturę - około 60. Dlatego powołuję się na Kałużyńskiego.
>w jakim pojawiają się kontekście,
Proponuję poszukać oryginałów. Powinny być w Bibliotece Narodowej i u Zakonników w Niepokalanowie. Tym niemniej już z tych kilku zdań wynika, że autor jest zachwycony Adolfem H. i jego metodami wychowawczymi.
>ani tym bardziej czy Kolbe był ich autorem.
Nie wiem. Proszę nie wymagać od kilkulatka uczącego się czytać, aby zapamiętywał szczegóły. Ale sens pamiętam dokładnie. Nawet, gdyby to nie Kolbe był autorem, to jako redaktor naczelny i wydawca - firmuje "zawartość".
---------------------
Jeżeli "worek" chciałby dowiedzieć się coś więcej na w/w temat - proszę do mnie napisać. Na pewno odpowiem.
szarley (54906 punktów)

>Nie wiem. Proszę nie wymagać od kilkulatka uczącego się czytać, aby zapamiętywał szczegóły. Ale sens pamiętam dokładnie. Nawet, gdyby to nie Kolbe był autorem, to jako redaktor naczelny i wydawca - firmuje "zawartość".

... i dlatego jako kolaborant żył podczas okupacji jak pączek w maśle i JADAŁ do syta.

Gdybyś się posłużył cytatami z ks Tiso, czy innych, śmiałbym się z Tobą, ale mam wrażenie że naśmiewasz się z kogoś kto jednak zapłacił za swoją pomyłkę. Niesmaczne to.
22-02-2013 11:55 
 Ocena 7 na 7
Sceptyk35 (291 punktów)

>... i dlatego jako kolaborant żył podczas okupacji jak pączek w maśle i JADAŁ do syta.
Hmm... Chcesz bym zastosował maksymę "De mortuis nil nisi bene". Owszem, na ogół staram się być jej wierny. Ale osoba o której mówimy uczyniła tyle złego dla Polski, że nawet jej męczeńska śmierć nie zmusi mnie do milczenia.
Nie, on nawet przed wojną żył skromnie. Był fanatykiem, zwolennikiem pełnej zależności Państwa od religii (Chrystus królem Polski,świata), był "wojującym" antysemitą ("Kto walczy z Żydami, ten jest prawdziwym Polakiem") i antykomunistą. Stworzył media (prasa, radio) dzięki którym jego idee szeroko się rozprzestrzeniały. I zmarł jako fanatyk. On, jak piszesz "zapłacił za swoją pomyłkę", ale złe "ziarno" wykiełkowało.
Ponieważ życiorysy Kolbego są jednostronne, więc tym bardziej należy nagłaśniać te drugie strony jego życiorysu.
--------------------
www.kolbe.pl/zyciorys.php
szarley (54906 punktów)
>Hmm... Chcesz bym zastosował maksymę "De mortuis nil nisi bene".

Nie, stanowczo nie! "De mortuis nil nisi bene" musiałoby ograniczać wszystko w poznawaniu historii. Niemniej śmierć w bunkrze głodowym w Auschwitz powoduje że pochwała faszyzmu powinna być uznana za odpokutowaną.
24-02-2013 15:42 
 Ocena 3 na 3
Sceptyk35 (291 punktów)
> Niemniej śmierć w bunkrze głodowym w Auschwitz powoduje że pochwała faszyzmu powinna być uznana za odpokutowaną.

Właściwie miałem zamiar na tym zakończyć naszą dyskusję, ale tak się złożyło, że akurat czytam "Boga urojonego" Dawkinsa. A tam trafiłem na akapit:

W roku 2003 Paul Hill został stracony za morderstwo popełnione na dr. Brittonie i jego ochroniarzu. Przed egzekucja powiedział, że zrobiłby to samo jeszcze raz, a na konferencji prasowej - wyraźnie czekając, aż wreszcie będzie mógł "oddać życie za sprawę" - oświadczył: "Ten stan, odbierając mi życie, czyni mnie męczennikiem". [...] Hill zaś uśmiechał się przez cała drogę do komory, mówiąc przy tym: "W niebie czeka mnie wielka nagroda [...] Czeka mnie chwała".

Może Kolbe myślał podobnie?
----------------
(Dr Britton dokonywał aborcji i dlatego został zamordowany).
szarley (54906 punktów)
> W roku 2003 Paul Hill został stracony za morderstwo popełnione na dr. Brittonie i jego ochroniarzu. Przed egzekucja powiedział, że zrobiłby to samo jeszcze raz, a na konferencji prasowej - wyraźnie czekając, aż wreszcie będzie mógł "oddać życie za sprawę" - oświadczył: "Ten stan, odbierając mi życie, czyni mnie męczennikiem". [...] Hill zaś uśmiechał się przez cała drogę do komory, mówiąc przy tym: "W niebie czeka mnie wielka nagroda [...] Czeka mnie chwała".
>Może Kolbe myślał podobnie?

Może... Rozmowa zaczęła się od tezy że Kolbe chwalił faszyzm, nie podważam tego, jedyne pole sporu dotyczy tego czy należycie za to odpokutował. Gdybyś jako księży-zwolenników nazizmu powołał ks Tiso, nie byłoby rozmowy

(Tylko po co byłby to forum?)
19-02-2013 17:54 
 Ocena 3 na 3
szarley (54906 punktów)
>Z tego, co wiem ustrojem gospodarczym w czasach III Rzeszy był kapitalizm. Żadne działania Hitlera nie były skierowane przeciwko wielkiemu kapitałowi.
Jeśli taka jest definicja prawicowości to prawicowcem był też Olof Palme.

Chyba ktoś, kto lepiej ode mnie zna się na historii gospodarki mógłby tu wypowiedzieć swoje zdanie, niemniej nawet podręczniki szkolne (bez względu na to jaka opcja jest przy władzy) informują o tym że w czasach III Rzeszy znacząco wzrósł udział interwencjonizmu państwowego w gospodarce, a wielki i mały kapitał był pod nadzorem NSDAP. W prywatnych kopalniach fabrykach i hutach działały struktury partii mające dużą władzę.

Niemniej bez znaczenia jest, czy Hitler był człowiekiem lewicy czy prawicy, katolikiem czy ateistą, na tym forum najtrafniej jednym słowem określił go prof. Bogusławski nazywając go PSYCHOPATĄ.

Obwinianie współczesnej lewicy, współczesnej prawicy, kościoła czy ateistów, współczesnych Niemców czy Austriaków za zbrodnie psychopaty jest nieporozumieniem, a zrozumienie zjawiska pt Adolf Hitler jest nam potrzebne i to bardzo, ale tylko po to aby nie dopuścić do "Powtórki z rozrywki"
20-02-2013 11:23 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>>>>Z tego, co wiem ustrojem gospodarczym w czasach III Rzeszy był kapitalizm. Żadne działania Hitlera nie były skierowane przeciwko wielkiemu kapitałowi.
Według mnie w tzw. "demoludach" ustrojem gospodarczym też był kapitalizm - tyle że państwowy. Zakończył się głównie w wyniku - immanentnej cechy kapitalizmu - kryzysu.

>Niemniej bez znaczenia jest, czy Hitler był człowiekiem lewicy czy prawicy, katolikiem czy ateistą, na tym forum najtrafniej jednym słowem określił go prof. Bogusławski nazywając go PSYCHOPATĄ.
Tu bez tytułów proszę, gdy nawet nie wiadomo, czy Bogusławski to prawdziwe nazwisko.
(Chyba, że o innego Bogusławskiego Panu chodziło, a są i profesorowie z tym nazwiskiem)

>Obwinianie współczesnej lewicy, współczesnej prawicy, kościoła czy ateistów, współczesnych Niemców czy Austriaków za zbrodnie psychopaty jest nieporozumieniem,
Jest rozumne, gdy ktoś nie odcina się od tej przeszłości, a ją wybiela.

>a zrozumienie zjawiska pt Adolf Hitler jest nam potrzebne i to bardzo, ale tylko po to aby nie dopuścić do "Powtórki z rozrywki"
Polecam tu myśli z ciekawego wątku Religia Hitlera.

Pozdrawiam.

@@@
.
23-02-2013 15:47 
 Ocena 5 na 5
Ignorancja (4718 punktów)
>Chyba ktoś, kto lepiej ode mnie zna się na historii gospodarki mógłby tu wypowiedzieć swoje zdanie, niemniej nawet podręczniki szkolne (bez względu na to jaka opcja jest przy władzy) informują o tym że w czasach III Rzeszy znacząco wzrósł udział interwencjonizmu państwowego w gospodarce, a wielki i mały kapitał był pod nadzorem NSDAP. W prywatnych kopalniach fabrykach i hutach działały struktury partii mające dużą władzę.

Czy obecny interwencjonizm państwowy mający niedawno miejsce w RFN jak dofinansowanie upadających banków, czy cały pakiet przyjęty dla ratowania niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego jest już przesłanką, by Angelę Merkel nazywać socjalistką? Czy dotowanie rolnictwa, będące jak najbardziej przejawem interwencjonizmu państwowego jest już powodem, aby uważać taki system za socjalistyczny?

Za czasów III Rzeszy i rządów NSDAP nie dokonywano masowej nacjonalizacji majątków, gdzie nacjonalizacji podlegałyby wszystkie podmioty skupiające w swych rękach kapitał. Jeśli odbywało się przejęcie to dotykało jedynie pewne grupy, a głownym kryterium wyboru nie był fakt, że posiadają jakiś kapitał, tylko inne, jak np. przynależność etniczna (Żydzi), czy uznanie za dysydenta (np. przejęcie majątku jednego z grafów von Hardenberg za jego działalność opozycyjną). Zatem nie było ataku na własność prywatną, bo była prywatną, co miało miejsce w ZSRR, czy PRL. Nie było nacjonalizacji ziemi, ani masowych przejęć zakładów. Zakłady Kruppa pozostały zakładami Kruppa, IG Farben współpracował z nazistami ochoczo, jak i wiele innych koncernów przemysłowych, bo ich właściciele widzieli szansę na wzrost własnego kapitału. Czemu kapitaliści zatem nie widzieli zagrożenia w narodowym socjalizmie? Bo narodowy socjalizm nie godził w kapitalistów, ani ich interesy.
Nie usiłował ich skłaniać do polityki socjalnej wobec pracowników, za to dawał szansę na wzrost zysków.

To, że w zakładach jak to określasz działały struktury partyjne to jeszcze za mało, by mówić o socjalizmie. Co najwyżej to przejaw totalitaryzmu. A sprowadzając do absurdu, można by skwitowac, iż działalność w naszym państwie w zakładach pracy związków zawodowych oznacza, że mamy państwo socjalistyczne.
Tak samo jednopartyjność i delegalizacje innych partii wcale nie musi być przesłanka, by system kwalifikować, jako socjalistyczny, czy komunistyczny. Przypomnę tu tylko o dyktaturach. Wystarczy zatem poprzestać na nie demokratyczności.

Naturalnie, że Hitler zaczerpnął do swojej ideologii nieco z socjalistycznych idei.
Ale to tak, jakby PiS-owi przypisywać socjalizm, tylko dlatego, że w swych obietnicach wyborczych podejmuje tematy socjalne.

Jesli istnieje jakaś myśl, która łączy Hitlera z socjalizmem to jest nią założenie, że wszyscy są równi, o ile należą do niezrównanej rasy panów. Stąd dodatek narodowy. I o ile nie sprzeciwiają się dominacji idei wykluwanych w chorym umyśle wodza.

A o ile mnie nie myli intuicja to właśnie podkreślanie narodowości jest domeną partii prawicowych, a przede wszystkim ultraprawicowych, wraz z ich ksenofobiczną i szowinistyczną postawą.

Dla mnie zatem najbliższym i bezdyskusyjnym jest używanie w odniesieniu do III Rzeszy pojęcia totalitaryzmu, który pozbierał sobie, co było mu wygodne raz z prawa, raz z lewa.
Czy czyniło to z NSDAP partię centrum, jak ktoś w tym wątku zasugerował? Nie sądzę. Partie centrum to takie, które łagodzą w swoich programach ekstremizmy, podnoszone przez partie znajdujące się od nich na prawo, czy lewo, a nie takie, które tworzą hybrydę z owych ekstremów, nie łagodząc ich w żadnej mierze tylko podsycając.

Powracając do meritum wątku i wypowiedzi posła Giżyckiego, chcącego bardzo widzieć w Hitlerze lewaka. Można by go zapytać, jak zakwalifikować Hitlera do lewaka, czy prawicowca choćby poprzez stosunek do aborcji.
Jak wiemy w III Rzeszy kwestia aborcji i jej legalności była regulowana głównym kryterium, czyli pochodzeniem matki.
Czystej aryjce spędzającej płód groziła za to kara śmierci od 1943 roku, natomiast Polka mogła się skrobać do woli.
Zatem to prawicowiec, czy lewicowiec? Cywilizacja śmierci, czy wręcz przeciwnie?

>Obwinianie współczesnej lewicy, współczesnej prawicy, kościoła czy ateistów, współczesnych Niemców czy Austriaków za zbrodnie psychopaty jest nieporozumieniem, a zrozumienie zjawiska pt Adolf Hitler jest nam potrzebne i to bardzo, ale tylko po to aby nie dopuścić do "Powtórki z rozrywki"

Owszem. Ale chyba nie jest niczym niestosownym stwierdzenie, że część należąca do ówczesnego Krk wspierała Hitlera i mordowała? I byli to katolicy niemieccy, austriaccy, czy chorwaccy.

Tak jak nie jest niczym niestosownym przypominanie, iż niemieccy purpuraci i Watykan jeśli się gniewali na Hitlera to nie za jego ludobójstwo, tylko głównie za niedogodności jakich doznawali od wodza. Natomiast nigdy nie gardzili grantami, które wódz był skłonny im dać. Teraz stawianie się w roli ofiary jest mocno niestosowne. Ofiarami byli Żydzi, Polacy, Cyganie, niemieccy socjaldemokraci, nie instytucja kościoła katolickiego jako całość.
Nigdy państwo Watykan nie zerwało stosunków dyplomatycznych z Hitlerem, tak jak uczyniło to szereg rządów. Nigdy nie potępiono nazizmu, gdy miał się dobrze, nie uczynił tego ani Pacelli, ani ówczesny episkopat Niemiec.
A w sytuacji, gdy Hitlera popierali także niemieccy katolicy próba posła Giżyckiego zwalenia na socjalizm, czy jak on woli na lewactwo odpowiedzialności za nazizm jest argumentem ograniczonego człowieka, który zapomina, że tak jak ateista może, ale nie musi być lewakiem, socjalistą, czy komunistą, tak nic nie chroni katolika by stał socjalistą (Teologia wyzwolenia), czy narodowym socjalistą.

Natomiast próbę powiązania postaci Adolfa Hitlera z ateizmem (co usiłują niekiedy na tym forum uskuteczniać niektóre osoby) uważam za wyjątkowo nonsensowną, gdyż Hitler zdaje się nigdy nie kwestionował istnienia boga. Jego brak gorliwości religijnej to za mało, by z kogoś robić ateistę.



Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
23-02-2013 17:38 
 Ocena 1 na 1
szarley (54906 punktów)
Wszystkie znane mi systemy gospodarcze są punktami na osi wektorowej między 100 % komunizmem i 100 % liberalizmem gospodarczym . Także system gospodarczy III Rzeszy można na tej osi umiejscowić.W którym miejscu? To na pewno nie zależy od religijności wodza, Ja komentuję w tym poście wątek gospodarczy a nie wyznaniowy. Znam katolików i ateistów-zwolenników państwowej własności, Znam katolików i ateistów-zwolenników liberalizmu gospodarczego
To tematy z różnych bajek

>Czy obecny interwencjonizm państwowy mający niedawno miejsce w RFN jak dofinansowanie upadających banków, czy cały pakiet przyjęty dla ratowania niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego jest już przesłanką, by Angelę Merkel nazywać socjalistką?

Nie, ale przesuwa ją na osi wektorowej którą przywołałem

Czy dotowanie rolnictwa, będące jak najbardziej przejawem interwencjonizmu państwowego jest już powodem, aby uważać taki system za socjalistyczny?

Nie, ale j.w.

>Za czasów III Rzeszy i rządów NSDAP nie dokonywano masowej nacjonalizacji majątków, gdzie nacjonalizacji podlegałyby wszystkie podmioty skupiające w swych rękach kapitał.

Tak, ale dość powszechnym był mniej lub bardziej przymusowy zarząd państwowy np w przypadku Giesche's Erben, Huty Trzynieckiej czy dóbr księcia Pszczyńskiego. Formalnie pozostały prywatne, ale Speer miał w nich więcej do powiedzenia niż właściciele. Fabryki chemiczne na terenie okupowanej Polski jak Dwory czy Bydgoszcz budowano za pieniądze państwowe

>Czemu kapitaliści zatem nie widzieli zagrożenia w narodowym socjalizmie? Bo narodowy socjalizm nie godził w kapitalistów, ani ich interesy.

Również robotnicy nie widzieli takiego zagrożenia, a to wiem od ludzi którzy te czasy w Niemczech osobiście pamiętali "Dał nam pracę" Wtedy praca miała większe znaczenie niż dziś! Różnica zasiłku dla bezrobotnych do płacy minimalnej w III Rzeszy wynosiła 1:10 w Polsce (1938) 1:6 (Rocznik statystyczny GUS RP 1939)

>Tak samo jednopartyjność i delegalizacje innych partii wcale nie musi być przesłanka, by system kwalifikować, jako socjalistyczny, czy komunistyczny. Przypomnę tu tylko o dyktaturach. Wystarczy zatem poprzestać na nie demokratyczności.

Oczywiście

>Naturalnie, że Hitler zaczerpnął do swojej ideologii nieco z socjalistycznych idei.

Nawet sporo, doczekamy się na tym forum tłumaczenia 25 tez na polski.

>Ale to tak, jakby PiS-owi przypisywać socjalizm, tylko dlatego, że w swych obietnicach wyborczych podejmuje tematy socjalne.

Program gospodarczy PiS jest bliżej socjalizmu na wspomnianej osi wektorowej niż program SLD!!!!! Zaznaczam, mam na myśli GOSPODARKĘ a nie sprawy ideologiczne, tu czuję zapach nazizmu

>A o ile mnie nie myli intuicja to właśnie podkreślanie narodowości jest domeną partii prawicowych, a przede wszystkim ultraprawicowych, wraz z ich ksenofobiczną i szowinistyczną postawą.

A Moczar? (1968 rok w Polsce)

Właśnie na tym polega problem z definiowaniem pojęć lewica-prawica. Inaczej w gospodarce ineczej w życiu społecznym a ponieważ to się przeplata, powstaje mętlik pojęciowy.

>Dla mnie zatem najbliższym i bezdyskusyjnym jest używanie w odniesieniu do III Rzeszy pojęcia totalitaryzmu, który pozbierał sobie, co było mu wygodne raz z prawa, raz z lewa.

Tak.

>Czy czyniło to z NSDAP partię centrum, jak ktoś w tym wątku zasugerował? Nie sądzę. Partie centrum to takie, które łagodzą w swoich programach ekstremizmy, podnoszone przez partie znajdujące się od nich na prawo, czy lewo, a nie takie, które tworzą hybrydę z owych ekstremów, nie łagodząc ich w żadnej mierze tylko podsycając.

Świetna definicja, proszę o pozwolenie cytowania

>Powracając do meritum wątku i wypowiedzi posła Giżyckiego, chcącego bardzo widzieć w Hitlerze lewaka. Można by go zapytać, jak zakwalifikować Hitlera do lewaka, czy prawicowca choćby poprzez stosunek do aborcji.
>Czystej aryjce spędzającej płód groziła za to kara śmierci od 1943 roku, natomiast Polka mogła się skrobać do woli.
>Zatem to prawicowiec, czy lewicowiec? Cywilizacja śmierci, czy wręcz przeciwnie?

Pora na odpowiedź. W gospodarce 60% lewica, 40 % prawica. W sprawach społecznych psychopata i zbrodniarz

>>Obwinianie współczesnej lewicy, współczesnej prawicy, kościoła czy ateistów, współczesnych Niemców czy Austriaków za zbrodnie psychopaty jest nieporozumieniem, a zrozumienie zjawiska pt Adolf Hitler jest nam potrzebne i to bardzo, ale tylko po to aby nie dopuścić do "Powtórki z rozrywki"
>Owszem. Ale chyba nie jest niczym niestosownym stwierdzenie, że część należąca do ówczesnego Krk wspierała Hitlera i mordowała? I byli to katolicy niemieccy, austriaccy, czy chorwaccy.

Podobnie jak niemieccy czy austriaccy katolicy popierali Hitlera, tak i niemieccy czy austriaccy katolicy ginęli w Dachau
Niemieccy czy austriaccy ateiści zarówno ginęli w Dachau jak i popierali Hitlera.
Maksymilian Kolbe chwalił faszyzm a zginął w Auschwitz. Ks Szramek go ganił i skończył w Dachau. Homoseksualiści masowo byli gazowani.
Wyznanie nie ma tu żadnego znaczenia!

>A w sytuacji, gdy Hitlera popierali także niemieccy katolicy próba posła Giżyckiego zwalenia na socjalizm, czy jak on woli na lewactwo odpowiedzialności za nazizm jest argumentem ograniczonego człowieka, który zapomina, że tak jak ateista może, ale nie musi być lewakiem, socjalistą, czy komunistą, tak nic nie chroni katolika by stał socjalistą (Teologia wyzwolenia), czy narodowym socjalistą

Nie interesują mnie poglądy posła Girzyńskiego (chyba o niego chodzi) nie szanuję go, nie zgadzam się z jego poglądami i definicjami.

Ja w sprawach gospodarczych jestem zdecydowanym liberałem (90% prawicy, 10% lewicy) ale w sprawach społecznych, polscy prawicowcy budzą przeważnie moje obrzydzenie. Dlatego zalecam szczególnie oddzielenie gospodarki od ideologii i raz jeszcze sugeruję aby definiując pojęcia lewica-prawica powrócić do ich korzeni, do Rewolucji Francuskiej
23-02-2013 21:44 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>Wszystkie znane mi systemy gospodarcze są punktami na osi wektorowej między 100 % komunizmem i 100 % liberalizmem gospodarczym .
pl.wikiped(*)storia_myśli_ekonomicznej
pl.wikiped(*)storia_myśli_ekonomicznej
pl.wikiped(*)oktryn_politycznych_i_prawnych
pl.wikipedia.org/wiki/Historia_idei
pl.wikipedia.org/wiki/Komunizm
pl.wikipedia.org/wiki/Liberalizm
biznes.pwn.pl/index.php?module=haslo&id=3932246
Tak, trzeba przyznać, iż Pańska wiedza w tej problematyce jest tak przytłaczająca, że może się Pan autorytatywnie wypowiadać. Kiedyś podobny poziom reprezentowali "prawdziwi komuniści, a dziś "prawdziwi neoliberałowie". Gratuluję.

>Właśnie na tym polega problem z definiowaniem pojęć lewica-prawica. Inaczej w gospodarce ineczej w życiu społecznym a ponieważ to się przeplata, powstaje mętlik pojęciowy.
Taka jest prawda dotyczącą nie tylko programów komputerowych, że wynik zależy od wkładu. Jeżeli wkłada się mętlik, to tylko super mętlik można wydobyć. Racjonaliści tak mają, że więcej czytają ze zrozumieniem i starają się to samodzielnie przemyśleć niż piszą.

>Podobnie jak niemieccy czy austriaccy katolicy popierali Hitlera, tak i niemieccy czy austriaccy katolicy ginęli w Dachau
Podobnie ginęli, co za głęboka refleksja. Podobnie do kogo? Do Żydów, Polaków, Rosjan, Romów.

>Wyznanie nie ma tu żadnego znaczenia!
Dla kogo, dla Hitlera i nazistów rzeczywiście niewielkie, gdyż oni budowali własną religię: www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,549049#w549226 , ale dlaczego faszyzm i nazizm cieszył się takim poparciem wśród chrześcijan i katolickich hierarchów jest sensownym pytaniem. Prawdopodobnie ze względu na lewicowość Hitlera, gdyż Kościół zawsze lewicę popiera: www.racjonalista.pl/forum.php/s,474361/z,0

>Nie interesują mnie poglądy posła Girzyńskiego
Żyję w tym kraju i chciałbym aby było tu jak najlepiej, dlatego interesują mnie poglądy wszystkich polityków i opiniotwórców. Od nich zależy bardzo dużo. Dlatego nie wolno odpuszczać głupocie, ona i tak się wszędzie wdziera.

>nie szanuję go, nie zgadzam się z jego poglądami i definicjami.
Trudno mi byłoby znaleźć posła/polityka, z którego poglądami się zgadzam. Trudno mi znaleźć medialnego celebrytę, który by był dla mnie przekonywającym. Ale to ma niewielkie znaczenie - ważnym jest dla ilu osób jego przekaz jest na tyle sugestywnym, że zagłosują na niego.

Red. Izdebski: Choć mamy teraz wydanych wiele wspaniałych książek i wzrosła ilość tytułów, to poziom czytelnictwa spadł dramatycznie. Z najnowszych badań przeprowadzonych przez Bibliotekę Narodową i TNS OBOP wynika, że w 2008 r. zaledwie 38% badanych Polaków zadeklarowało "trzymanie w ręku chociaż jednej książki" w okresie ostatniego roku.
To najniższy wskaźnik czytelnictwa, który został zanotowany w historii systematycznie prowadzonych od 1992 r. obserwacji.

W telewizji publicznej oraz stacjach prywatnych, które coraz szerszym masom zastępują bezpośredni udział w kulturze, wydarzeniom religijnym nadaje się rangę porównywalną tylko z wydarzeniami uprzednio hołubionymi przez PZPR.

A Adam Szostkiewicz w "Polityce" z 16 lutego 2009 r. zauważa: Ludzie katolickiej prawicy prócz czasopism mają swoje programy w wielkich mediach elektronicznych, pisują w największych dziennikach. Są dobrze zorganizowani, przedsiębiorczy - mają fundusze od prywatnego biznesu. Piszą subtelne eseje i bieżącą publicystykę, wydają wartościowe książki własne i przekłady, a przede wszystkim tworzą instytucje i zaplecza wpływu na politykę. Są przeciwko "michnikowczyźnie", za lustracją, przeciw III RP, za eurosceptykami i Buszem, przeciwko Obamie, za cywilizacją chrześcijańską, przeciw "postmodernizmowi", za katolickim tradycjonalizmem przeciw Kościołowi otwartemu, za silną Polską w słabej Europie, za konfrontacyjną polityką historyczną, przeciw dialogowi kultur i narodów i ponadnarodowym projektom politycznym. Swoje koncepcje przedstawiają z poczuciem wyższości, właściwej komuś, kto obcuje z absolutem, prawdami objawionymi i prawem naturalnym.

Z badania przeprowadzonego wśród poborowych w wieku 18-19 lat wynika, że 80% poborowych nie rozumie prostego publicystycznego tekstu. Czyli ich zasób słów jest mniejszy niż pięć tysięcy, a może nawet potrafią funkcjonować przy dwu-trzech tysiącach.

Współczesna nauka jest złożonym systemem i zrozumienie nawet jej zarysów wymaga ogromnej wiedzy oraz nawyków myślowych. Człowiek mało wykształcony szuka drogi na skróty. Takimi skrótami są doktryny religijne, które mogą uprościć i uczynić zrozumiałymi odpowiedzi na odwieczne pytania o sens świata, a w nim na rolę człowieka.

______________________________

Groźną jest głupota ludu, ale groźniejsza - dla nas wszystkich i całego państwa - od tej pokrytej moherem, jest głupota z uniwersyteckim wykształceniem, znająca języki, przykryta eleganckimi kapeluszami i ubrana w szykowne garnitury. Swojska głupota wyższego rzędu - potężnie zadufana w swej "światowości", równie potężnie zakompleksiona w swoim prowincjonalizmie. To nasza kochana, choć znana tylko dzięki istnieniu w telewizji "płytka elitka", myśląca wszakże za cały naród i wypowiadająca się w jego imieniu. Politycy, pseudouczeni eksperci i wtórujący im dziennikarze. W kraju oddziałują jeszcze mocno indokrynacyjnie, ale w wersji eksportowej tylko kompromitują Polskę.

Co tu dodawać?

Pozdrawiam.

@@@
.
24-02-2013 10:39 
 Ocena 1 na 1
szarley (54906 punktów)
>Podobnie ginęli, co za głęboka refleksja. Podobnie do kogo? Do Żydów, Polaków, Rosjan, Romów.
>>Wyznanie nie ma tu żadnego znaczenia!
>Dla kogo, dla Hitlera i nazistów rzeczywiście niewielkie, gdyż oni budowali własną religię: www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,549049#w549226 , ale dlaczego faszyzm i nazizm cieszył się takim poparciem wśród chrześcijan i katolickich hierarchów jest sensownym pytaniem. Prawdopodobnie ze względu na lewicowość Hitlera, gdyż Kościół zawsze lewicę popiera: www.racjonalista.pl/forum.php/s,474361/z,0

No proszę, a przed chwilą ktoś inny zasugerował, że Hitler był prawicowcem.

>Właśnie na tym polega problem z definiowaniem pojęć lewica-prawica. Inaczej w gospodarce ineczej w życiu społecznym a ponieważ to się przeplata, powstaje mętlik pojęciowy.
>Taka jest prawda dotyczącą nie tylko programów komputerowych, że wynik zależy od wkładu. Jeżeli wkłada się mętlik, to tylko super mętlik można wydobyć. Racjonaliści tak mają, że więcej czytają ze zrozumieniem i starają się to samodzielnie przemyśleć niż piszą.

Powstaje mętlik. Wielu polityków i dziennikarzy dokłada się jeszcze do tego stosując coraz "ciekawsze" definicje niektórych zjawisk. Pan także dokłada swoje do mętliku, sugerując, że prawie wszystko jest religią. Proszę zaproponować jasne definicje, jest Pan przecież Humanistą

W definiowaniu systemów gospodarczych polecam Deepaka Lala. Choć w wikipedii go nie szukałem
24-02-2013 14:57 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>>>>Dla kogo, dla Hitlera i nazistów rzeczywiście niewielkie, gdyż oni budowali własną religię: www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,549049#w549226 , ale dlaczego faszyzm i nazizm cieszył się takim poparciem wśród chrześcijan i katolickich hierarchów jest sensownym pytaniem. Prawdopodobnie ze względu na lewicowość Hitlera, gdyż Kościół zawsze lewicę popiera: www.racjonalista.pl/forum.php/s,474361/z,0
>No proszę, a przed chwilą ktoś inny zasugerował, że Hitler był prawicowcem.
Po pierwsze, to chcąc podejmować merytoryczne dyskusje, trzeba umieć czytać ze zrozumieniem, sporo czytać i wyrabiać sobie własne zdanie, które można racjonalnie obronić.
Do czego odnosi się tu Pańskie stwierdzenie: "a przed chwilą ktoś inny zasugerował, że Hitler był prawicowcem". To ja zupełnie nie rozumiem. Po pierwsze znakomita większość poważnych uczonych umieszcza Hitlera i nazizm na prawicy - ja też i to tu wyraźnie zanaczyłem - i po drugie nie chyba taki idiotyzm jakiego ludzie by nie wymyślili i nie propagowali. Na poparcie każdej - nawet najgłupszej tezy można znaleźć poparcie i każdy ma prawo sobie swoją "prawdę" wybierać, ale tu jest publiczne forum i każdy ma prawo do krytyki opublikowanych tu twierdzeń. Moim zdaniem - wypisuje tu Pan nie uzasadnione racjonalnie głupoty i staram się wykazać i pokazać, tak Panu, jak i innym czytelnikom, ale Pan ma takie samo prawo w stosunku do moich tekstów.
_______________________________________

>Właśnie na tym polega problem z definiowaniem pojęć lewica-prawica. Inaczej w gospodarce ineczej w życiu społecznym a ponieważ to się przeplata, powstaje mętlik pojęciowy.
>>>>Taka jest prawda dotyczącą nie tylko programów komputerowych, że wynik zależy od wkładu. Jeżeli wkłada się mętlik, to tylko super mętlik można wydobyć. Racjonaliści tak mają, że więcej czytają ze zrozumieniem i starają się to samodzielnie przemyśleć niż piszą.
>Powstaje mętlik. Wielu polityków i dziennikarzy dokłada się jeszcze do tego stosując coraz "ciekawsze" definicje niektórych zjawisk.
Mącenie jest stosowane całkowicie świadomie: "W mętnej wodzie najlepiej się ryby łowi", "Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze" i sięgające średniowiecza: "Czemuś biedny - boś głupi. Czemuś głupi - boś biedny."

Wielce Szanowny Panie, znacznie lepiej rządzi się głupimi niż mądrymi. Mamy teraz w Polsce najwyższy procent ludzi z wyższym wykształceniem, ale Panu nie chciało się nawet ze zrozumieniem mojego postu przeczytać z którym Pan polemizuje: www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,549049#w550127 i zawartego tam cytatu z artykułu red. Izdebskiego.

Powstaje mętlik! Tak, powstaje, ale na tym polega inteligencja, aby nie dać sobie zbytnio zamącić. Pomagają w tym książki, ale trzeba być otwartym na różne racje i na różne opcje i najbardziej wystrzegać się propagandowego nachalnego kitu. Niezależnie skąd on pochodzi.

>Pan także dokłada swoje do mętliku, sugerując, że prawie wszystko jest religią.
Bardzo Pan współczuję, że tak mało potrafi Pan zrozumieć, ale ja znam na to tylko jedno - wypróbowane osobiście lekarstwo - dużo czytać książek, a zdecydowanie więcej czytać niż pisać. Gdzie ja postawiłem taką tezę "że prawie wszystko jest religią"?
Proszę spróbować rozumieć to co inni piszą i myślą, a nie imputować im własnych projekcji i pisać tego - co Pan myśli, że oni myślą. To żenada.

>Proszę zaproponować jasne definicje, jest Pan przecież Humanistą
O ile cokolwiek definiuję staram się o maksymalną jasność. Zresztą ogólnie staram się pisać jasno i komunikatywnie używając słów i terminów zgodnych z polskimi słownikami i encyklopediami (w tym Wikipedią) i stąd częste się do nich odwoływanie. Gdy mam inny pogląd też przedstawiam go jasno, że Pan nie potrafi tego zrozumieć jest mi przykro, ale niewiele mogę już tu uczynić. Oczywiście, że gdy Pan konkretnie o coś zapyta (zamiast stwierdzenia np., że jestem mętniakiem) to odpowiem.

>W definiowaniu systemów gospodarczych polecam Deepaka Lala.
Pan może polecać Wicka, a ja Wacka i nic z tego nie wynika, choć za polecenie dziękuję. Zawsze jest dobrze polecać przeczytane i przemyślane książki. Ale tu to należy podać (zacytować) konkretną próbę zdefiniowania, która się Panu podoba i jej bronić.

>Choć w wikipedii go nie szukałem
A może warto w XXI wieku krytycznie korzystać i z internetu:
www.annale(*)/2011/2011_01_Matera_55_65.pdf
www.annalesonline.uni.lodz.pl/archiwum2011.html
www.wprost.pl/ar/10479/Orgia-populistow/
www.winiecki.pl/pub26.php

Zakwestionowałem zupełnie merytorycznie nieuprawnione Pańskie stwierdzenie:
>Wszystkie znane mi systemy gospodarcze są punktami na osi wektorowej między 100 % komunizmem i 100 % liberalizmem gospodarczym.
I otrzymałem powyższa odpowiedź.
Rzeczywiście znać tu i głęboką wiedzę i umiejętność racjonalnego myślenia.
Gratuluję.

@@@
.
24-02-2013 15:22 
 Ocena 1 na 1
szarley (54906 punktów)
Napisał Pan:
>>>>> ... faszyzm i nazizm cieszył się takim poparciem wśród chrześcijan i katolickich hierarchów jest sensownym pytaniem. Prawdopodobnie ze względu na lewicowość Hitlera, gdyż Kościół zawsze lewicę popiera

Teraz Pan pisze:
>Po pierwsze znakomita większość poważnych uczonych umieszcza Hitlera i nazizm na prawicy - ja też i to tu wyraźnie zanaczyłem -

>W definiowaniu systemów gospodarczych polecam Deepaka Lala.
Pan może polecać Wicka, a ja Wacka i nic z tego nie wynika, choć za polecenie dziękuję. Zawsze jest dobrze polecać przeczytane i przemyślane książki. Ale tu to należy podać (zacytować) konkretną próbę zdefiniowania, która się Panu podoba i jej bronić.

Niestety nie mogę ŚCIŚLE zacytować Deepaka Lala, ponieważ książkę już oddałem do biblioteki

>Rzeczywiście znać tu i głęboką wiedzę i umiejętność racjonalnego myślenia.
>Gratuluję.

Mamy więc definicję braku racjonalizmu wg prof. Bogusławskiego:
"Brak racjonalizmu wykazuje ten, który czyta inne książki niż Andrzej Bogusławski"
24-02-2013 16:03 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>Napisał Pan:
>>>> ... faszyzm i nazizm cieszył się takim poparciem wśród chrześcijan i katolickich hierarchów jest sensownym pytaniem. Prawdopodobnie ze względu na lewicowość Hitlera, gdyż Kościół zawsze lewicę popiera
>Teraz Pan pisze:
>>>>Po pierwsze znakomita większość poważnych uczonych umieszcza Hitlera i nazizm na prawicy - ja też i to tu wyraźnie zaznaczyłem -
Pan wybaczy, ale to forum skierowane jest do inteligencji (zresztą dlatego tu jestem), a średnio rozwinięty intelektualnie inteligent jest w stanie zrozumieć ironię. Choć Kościół - we własnym interesie i w różnym zakresie - współpracował z lewicowymi totalitaryzmami, to zawsze popierał najpierw feudalizm, a później kapitalizm:
www.nonpos(*)/Leon_XIII/rerum_novarum/I.php
www.nonpos(*)iki/Pius_XI/quadragesimo_anno/
Właśnie ze względu na swoją prawie genetyczną prawicowość był zdolny poprzeć nawet Hitlera, który był najbardziej zaciekłym wrogiem komunizmu i lewicy. Zalinkowałem Panu bardzo ciekawy wątek na temat Hitlera, ale Pan nawet tam nie zajrzał. Pan i tak wie lepiej. Prawica i chrześcijaństwo to ogromnie powiązane ideologie. W Polsce udało się nawet połączyć katolicyzm z neoliberalizmem, a to już duża sztuka.

>W definiowaniu systemów gospodarczych polecam Deepaka Lala.
>>>>Pan może polecać Wicka, a ja Wacka i nic z tego nie wynika, choć za polecenie dziękuję. Zawsze jest dobrze polecać przeczytane i przemyślane książki. Ale tu to należy podać (zacytować) konkretną próbę zdefiniowania, która się Panu podoba i jej bronić.
>Niestety nie mogę ŚCIŚLE zacytować Deepaka Lala, ponieważ książkę już oddałem do biblioteki.
Bardzo Panu współczuję! Czego to ja nie mam w Bibliotece Narodowej.

>>>>Rzeczywiście znać tu i głęboką wiedzę i umiejętność racjonalnego myślenia.
>>>>Gratuluję.
>Mamy więc definicję braku racjonalizmu wg prof. Bogusławskiego:
Jeżeli koniecznie chce Pan poznać moją "definicję" (dobrze rozumieć słowa, których się używa) wielokrotnie już tu podawaną to bardzo proszę.
Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.

>"Brak racjonalizmu wykazuje ten, który czyta inne książki niż Andrzej Bogusławski"
Tu nie potrzeba podawać ani swoich tytułów, ani ukończonych fakultetów. Zresztą wcale tu nie jest potrzebne żadne formalne wykształcenie. Nie jest potrzebnym też stwierdzenie na temat własnego oczytania. Wystarczy parę postów przeczytać i już wiadomo z kim mamy do czynienia.

Bogusławski jakieś tam parę książek przeczytał, a parę tylko przejrzał, ale gdy do jakiejś się tu odwołuje, to wie co ona zawiera, a nie tylko wie, że ona jest w bibliotece. A najważniejsze to wie co mówi i może tego bronić, a nie mówi co mu się zdaje. Popieprzyć byle co, to sobie każdy może, tylko to lepiej robić u cioci na imieninach niż na poważnym forum.

@@@
.
24-02-2013 16:37 
 Ocena 1 na 1
szarley (54906 punktów)
>>>>>Pan może polecać Wicka, a ja Wacka i nic z tego nie wynika, choć za polecenie dziękuję. Zawsze jest dobrze polecać przeczytane i przemyślane książki. Ale tu to należy podać (zacytować) konkretną próbę zdefiniowania, która się Panu podoba i jej bronić.
>>Niestety nie mogę ŚCIŚLE zacytować Deepaka Lala, ponieważ książkę już oddałem do biblioteki.
>Bardzo Panu współczuję! Czego to ja nie mam w Bibliotece Narodowej.

Ironia nie na miejscu. A jeśli Pan chce poszukać w Bibliotece Narodowej ...
Warszawa
Al Niepodległości 213
23-02-2013 22:37 
 Ocena 4 na 4
Ignorancja (4718 punktów)

>Wszystkie znane mi systemy gospodarcze są punktami na osi wektorowej między 100 % komunizmem i 100 % liberalizmem gospodarczym .

A gdzie na tej osi umieścisz feudalizm? To też system gospodarczy.

>Także system gospodarczy III Rzeszy można na tej osi umiejscowić.

Zapewne można. Tylko, czy aby na pewno będzie to z mocnym przesunięciem w kierunku 100% komunizmu? Oby się nagle nie okazało, że narodowy socjalizm był bardziej wolnorynkowy od dzisiejszych państw określanych jako kapitalistyczne, a w których program dotacji i subwencji państwowych, koncesjonowania, licencjonowania etc., a więc interwencjonizmu państwowego zajmuje sporo miejsca w przestrzeni gospodarczej.
Przestrzegam również przed pokusą wykazywania kontroli społecznej nad gospodarką III Rzeszy, bo nie była to kontrola społeczna, tylko partyjna. Tak to można i każdą dyktaturę wojskową, gdzie rolę przewodniej roli partii dzierży przewodnia rola wojska uznać za system odnoszący się do socjalizmu.
Poza tym jeszcze raz przywołam fakt, iż nie widać było w III Rzeszy działań ograniczających własność prywatną. Czy może się mylę? A może odrzucono pojęcie wolnego rynku? Tylko na linii aryjczycy - nie aryjczycy, na pewno nie wewnątrz tzw. podmiotów aryjskich.

>>Za czasów III Rzeszy i rządów NSDAP nie dokonywano masowej nacjonalizacji majątków, gdzie nacjonalizacji podlegałyby wszystkie podmioty skupiające w swych rękach kapitał.
>Tak, ale dość powszechnym był mniej lub bardziej przymusowy zarząd państwowy np w przypadku Giesche's Erben, Huty Trzynieckiej czy dóbr księcia Pszczyńskiego. Formalnie pozostały prywatne, ale Speer miał w nich więcej do powiedzenia niż właściciele.

Ponawiam zachętę do zastanowienia się nad zasadnością szastania tu socjalizmem przez pryzmat ewentualnego szastania socjalizmem do dyktatur wojskowych, które też przejmowały mniej lub bardziej kontrolę nad przedsiębiorstwami prywatnymi.

>Fabryki chemiczne na terenie okupowanej Polski jak Dwory czy Bydgoszcz budowano za pieniądze państwowe

Tak, jak dzisiaj z budżetu państwa finansuje się budowę dróg, czy port gazowy.
Czy to wystarcza do uznania takiej gospodarki za socjalistyczną?
Wtedy widziano strategiczny interes państwa w zakładach chemicznych, tak jak dzisiaj w kontroli państwa nad bezpieczeństwem energetycznym. PKN Orlen to przecież spółka skarbu państwa, tak jak Gaz-System S.A.

>>Czemu kapitaliści zatem nie widzieli zagrożenia w narodowym socjalizmie? Bo narodowy socjalizm nie godził w kapitalistów, ani ich interesy.
>Również robotnicy nie widzieli takiego zagrożenia, a to wiem od ludzi którzy te czasy w Niemczech osobiście pamiętali "Dał nam pracę"

To miło, że próbujesz ze mną polemizować. Natomiast przy ocenie zawartości socjalizmu w danym systemie o ile przede wszystkim należy się odnieść do stosunku systemu do własności prywatnej (kapitału), o tyle zapewnienie pracy, czy poziom bezrobocia nie jest jednoznacznym wskaźnikiem, gdyż zbyt wiele innych czynników odgrywa tu rolę. Po II wojnie światowej nie było w zasadzie bezrobocia ani w bloku znajdującym się pod protektoratem ZSRR, ani w krajach kapitalistycznych jak Wielka Brytania, czy utworzona RFN. O tym, że nie zauważam podczas okresu zwanego III Rzeszą zamachu na własność prywatną, o ile nie należała do dysydentów, czy Żydów już pisałam.

>Wtedy praca miała większe znaczenie niż dziś! Różnica zasiłku dla bezrobotnych do płacy minimalnej w III Rzeszy wynosiła 1:10 w Polsce (1938) 1:6 (Rocznik statystyczny GUS RP 1939)

Interesujące. Ale wiesz jaki z tego można wysnuć wniosek? Że II RP była krajem bardziej wspierającym opiekuńczość nad nierobami. Czyli coś, co zarzuca się rozbuchanym systemom socjalnym, a co było piętą Achillesową właśnie socjalizmu.
Czy zatem II RP była państwem socjalistycznym?

>>Naturalnie, że Hitler zaczerpnął do swojej ideologii nieco z socjalistycznych idei.
>Nawet sporo, doczekamy się na tym forum tłumaczenia 25 tez na polski.

No może doczekamy. Tylko mnie interesuje bardziej praktyka, a nie demagogia polityka usiłującego dojść do władzy, któremu potrzebna jest marchewka (dam pracę, przyniosę równość społeczną), by mógł w systemie demokratycznym tę władzę przejąć .

>>Ale to tak, jakby PiS-owi przypisywać socjalizm, tylko dlatego, że w swych obietnicach wyborczych podejmuje tematy socjalne.
>Program gospodarczy PiS jest bliżej socjalizmu na wspomnianej osi wektorowej niż program SLD!!!!! Zaznaczam, mam na myśli GOSPODARKĘ a nie sprawy ideologiczne, tu czuję zapach nazizmu.

Zatem, czy PiS to partia lewicowa, czy prawicowa?
I myślę, że w zasadzie tu można skończyć polemikę, gdyż jak widzisz nie tylko kwestie gospodarcze są istotne, by daną partię, czy system opiniować jako lewacki, czy prawicowy.
Natomiast jesli odnosiłam się w poście do posła Girzyńskiego (Przepraszam Forumowiczów za wprowadzanie galimatiasu poprzez błedne użycie przez mnie nazwiska tego posła) to absolutnie nie było moim zamiarem w żadnym zakresie zasugerować, że go popierasz.

>>A o ile mnie nie myli intuicja to właśnie podkreślanie narodowości jest domeną partii prawicowych, a przede wszystkim ultraprawicowych, wraz z ich ksenofobiczną i szowinistyczną postawą.
>A Moczar? (1968 rok w Polsce)
Moczar? A przepraszam, czy Moczar oprócz nagonki na Żydów pisał odezwy o Polsce tylko dla Polaków, czy oprócz antysemityzmu wykazywał ciągoty ksenofobiczne w stosunku do cudzoziemców, a może był nacjonalistą stawiającym interes własnego narodu ponad interesem innych nacji?
Czy towarzysz Moczar odnosił się nieufnie do towarzyszy z bratniego ZSRR, Czechosłowacji albo NRD?
Antysemityzm choć może wchodzić w skład zachowań nacjonalistycznych nie jest jedyną przesłanką by nazywać kogoś nie tylko antysemitą, ale i nacjonalistą.

c.d. poniżej



Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
23-02-2013 22:44 
 Ocena 3 na 3
Ignorancja (4718 punktów)
>Właśnie na tym polega problem z definiowaniem pojęć lewica-prawica. Inaczej w gospodarce ineczej w życiu społecznym a ponieważ to się przeplata, powstaje mętlik pojęciowy.
Tak zgoda, że takie definiowanie jest trudne, ale ogólnej oceny partii, czy systemu należy dokonywać całościowo, zarówno w odniesieniu do aspektów gospodarczych, jak i społecznych.

>Pora na odpowiedź. W gospodarce 60% lewica, 40 % prawica. W sprawach społecznych psychopata i zbrodniarz

Huston mamy problem. Ja zgadzając się z psychopatią i zbrodniczością NSDAP i jej wodza uważam, że akurat gospodarczo III Rzesza nie bardzo wyrażała socjalistyczne podejście, natomiast w podejściu do kwestii społecznych tych, których uważała za pełnoprawnych obywateli mogę się doszukać pewnego egalitaryzmu, lansowania idei równości społecznej. Mój znajomy arystokrata jako dziecko ucieszył się bardzo, gdy nagle zostało zarządzone, że panicz i inne dzieci są od teraz koleżeństwem i mogą, a nawet muszą się już wspólnie bawić.

>Podobnie jak niemieccy czy austriaccy katolicy popierali Hitlera, tak i niemieccy czy austriaccy katolicy ginęli w Dachau
A proporcje tych popierających do prześladowanych?

>Niemieccy czy austriaccy ateiści zarówno ginęli w Dachau jak i popierali Hitlera.
A stosunek tych popierających do prześladowanych?

>Wyznanie nie ma tu żadnego znaczenia!
Czyżby? Odważna teza, że wyznanie nie miało znaczenia w III Rzeszy. Nie sądzę jednak , abyś ją obronił.

www.youtube.com/watch?v=W0LLQYZDkLE

P.S.
Naturalnie możesz cytować moje definicje, tylko jeśli chcesz to robić słowo w słowo to jednak wypada podawać autora.

I jeszcze to: Big Żyd zwrócił mi uwagę na towarzysza Moczara. Dlatego w tym punkcie zwracam Ci honor i przyznaję, że podając przykład Moczara miałeś rację.

I jeszcze drobna uwaga. Nie mogę już edytować uprzedniego wpisu, ale pisząc o braku bezrobocia po II WŚ chodzi mi o okres tuż po niej, a nie ogólnie.



Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
szarley (54906 punktów)
>Ja zgadzając się z psychopatią i zbrodniczością NSDAP i jej wodza uważam, że akurat gospodarczo III Rzesza nie bardzo wyrażała socjalistyczne podejście, natomiast w podejściu do kwestii społecznych tych, których uważała za pełnoprawnych obywateli mogę się doszukać pewnego egalitaryzmu, lansowania idei równości społecznej.

Czy rozmowa miałaby sens gdybyśy byli w 100 % zgodni?

>Naturalnie możesz cytować moje definicje, tylko jeśli chcesz to robić słowo w słowo to jednak wypada podawać autora.
Wybacz ale cytowanie autora o imieniu Ignorancja?????

>I jeszcze drobna uwaga. Nie mogę już edytować uprzedniego wpisu, ale pisząc o braku bezrobocia po II WŚ chodzi mi o okres tuż po niej, a nie ogólnie.

Domyśliłem sie
23-02-2013 23:15 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Czy towarzysz Moczar odnosił się nieufnie do towarzyszy z bratniego ZSRR, Czechosłowacji albo NRD?

To akurat tak - link nie daje się zamieścić, ale zajrzyj do wiki pod hasło: Partyzanci (frakcja PZPR)

...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
23-02-2013 23:26 
 Ocena 5 na 5
Ignorancja (4718 punktów)
>>Czy towarzysz Moczar odnosił się nieufnie do towarzyszy z bratniego ZSRR, Czechosłowacji albo NRD?
>To akurat tak - link nie daje się zamieścić, ale zajrzyj do wiki pod hasło: Partyzanci (frakcja PZPR)

O. Dzięki. Czyli jednak Moczar wykorzystywał nacjonalizm.
No to muszę w tym punkcie zwrócić honor mojemu rozmówcy i przyznać rację, co do Moczara.



Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
szarley (54906 punktów)
>>Także system gospodarczy III Rzeszy można na tej osi umiejscowić.
>Zapewne można. Tylko, czy aby na pewno będzie to z mocnym przesunięciem w kierunku 100% komunizmu?

Nie twierdzę tego, postawiłem znak zapytania, na pewno nie był komunizmem, na pewno nie był liberalizmem.
Co do feudalizmu, zastosowałem skrót myślowy, nie precyzując, że chodzi o współczesne systemy gospodarcze.

>To miło, że próbujesz ze mną polemizować. Natomiast przy ocenie zawartości socjalizmu w danym systemie o ile przede wszystkim należy się odnieść do stosunku systemu do własności prywatnej (kapitału),
>Poza tym jeszcze raz przywołam fakt, iż nie widać było w III Rzeszy działań ograniczających własność prywatną. Czy może się mylę? A może odrzucono pojęcie wolnego rynku?

Jeden z zasadniczych czynników, ale nie jedyny. Wprowadzanie przymusowego zarządu państwowego jest ograniczeniem wasności. System reglamentacji towarów (kartki na żywność i ubranie) czy obowiązkowe wykupywanie obligacji przeczy istocie wolnego rynku.

>>Wtedy praca miała większe znaczenie niż dziś! Różnica zasiłku dla bezrobotnych do płacy minimalnej w III Rzeszy wynosiła 1:10 w Polsce (1938) 1:6 (Rocznik statystyczny GUS RP 1939)
>Interesujące. Ale wiesz jaki z tego można wysnuć wniosek? Że II RP była krajem bardziej wspierającym opiekuńczość nad nierobami.

Nie, ten zapis był w kontekście znaczenia pracy w latach 30 i obecnie. Policz ten stosunek dziś. W II RP płaca minimalna wynosiła 80 zł/miesiąc zasiłek 12 zł/miesiąc i to pod warunkiem że ulica przed kamienicą w której mieszkał bezrobotny była pozamiatana! Różnica poziomu życia robotnika i bezrobotnego była bardzo duża. Dziś?

>>Program gospodarczy PiS jest bliżej socjalizmu na wspomnianej osi wektorowej niż program SLD!!!!! Zaznaczam, mam na myśli GOSPODARKĘ a nie sprawy ideologiczne, tu czuję zapach nazizmu.
>Zatem, czy PiS to partia lewicowa, czy prawicowa?

Gospodarczo lewicowa (wg Twojej definicji chyba też, skoro optuje za państwową własnością), obyczajowo .... (nie lubię używać słów uznanych za niecenzuralne) W sumie ptzypomina NSDAP , zwłaszcza że też jest partią wodzowską.

>I myślę, że w zasadzie tu można skończyć polemikę, gdyż jak widzisz nie tylko kwestie gospodarcze są istotne, by daną partię, czy system opiniować jako lewacki, czy prawicowy.

Masz rację nie tylko kwestie gospodarcze są istotne, ale ja właśnie na gospodarce się skupiłem.
Żałuję, że nie rozmawiamy twarzą w twarz
24-02-2013 15:35 
 Ocena 3 na 3
Ignorancja (4718 punktów)
>Wprowadzanie przymusowego zarządu państwowego jest ograniczeniem wasności. System reglamentacji towarów (kartki na żywność i ubranie) czy obowiązkowe wykupywanie obligacji przeczy istocie wolnego rynku.

Wprowadzenie przymusowego zarządu nie jest ograniczeniem własności, a wolności.
Nigdy nie twierdziłam, że NS to liberalizm. Każda dyktatura, czy totalitaryzm już z definicji stoi w całkowitej opozycji do wolności. Zatem po części zgoda, iż nie był to rynek wolny od interwencjonizmu, czy gospodarki centralnie zarządzanej. Jednak oba elementy są wykorzystywane w mniejszym lub większym stopniu w ekonomii i nie są narzędziami charakteryzującymi tylko socjalizm, czy komunizm, choć nam mającym w pamięci PRL może się tak wydawać. Dlatego cały czas lekko Ciebie szturchałam podając przykłady na interwencjonizm państwowy, czy w pewnym stopniu centralne zarządzanie w systemach kapitalistycznych.
Andrzej Bogusławski w jednym z linków przytoczył już pojęcie: "Keynesizmu", na który ja też miałam zwrócić Ci uwagę. Zapewne zapoznałeś się z tym materiałem, więc już wiesz, że interwencjonizm państwowy nie był wynalazkiem ani komunizmu, ani socjalizmu, ani tym bardziej NS, a stosowany był z powodzeniem u takich orędowników wolnego rynku, jak USA, czy Wielka Brytania.

Teraz co do reglamentacji dóbr, jako wskaźnika na brak wolnego rynku. Podam Ci jeden przykład cały czas stosowany, a będący reglamentacją. Handel złotem i diamentami.

Ja jednak wolałbym, aby nasza dyskusja przybrała nieco inną formę, bo ja absolutnie nie zamierzałam i nie zamierzam w jakikolwiek sposób optować, że NS to system wchodzący w skład zbioru systemów socjalistycznych, czy też systemów liberalnych.
Dlatego już wcześniej napisałam, że wystarczy mi poprzestanie na pojęciu totalitaryzmu.

Ponieważ jak wydaje mi się nie ma między nami niezgody, iż NS nie był systemem liberalnym, pozostaje nieco przyglądnąć się, czy był systemem socjalistycznym.

Przypomnę, że systemy socjalistyczne optują za pewnym wyrównaniem nierówności społecznych. W przedsiębiorczości oznaczałoby to wspieranie drobnych i średnich przedsiębiorstw kosztem molochów. Wbrew obietnicom NSDAP nic takiego nie miało miejsca. Wręcz przeciwnie tworzono jeszcze większe koncerny, które powiększały się dzięki przejmowaniu firm żydowskich. Dla przykładu w przemyśle ciężkim majątek żydowskich przedsiębiorstw połknęły: Flick, Mannesmann, Otto Wolff i państwowy Reichswerken Hermann Göring. A to, że ich właścicieli wiązano silniej ze strukturami nazistowskiego państwa nie wpływało na pomniejszenie własności wielkich kapitalistów, tym bardziej nie zyskiwała na tym klasa średnia, o robotnikach nie wspomnę. Wbrew obietnicom NSDAP o np. skomunalizowaniu wielkich domów handlowych, pozostających wcześniej w rękach żydowskich nic takiego nie nastąpiło. One tylko zmieniły właścicieli na aryjczyków i jeszcze bardziej się rozrosły.
A rolnictwo? Wprawdzie wprowadzono przepis chroniący średnie gospodarstwa (do 125 ha) przed wykupowaniem przez kapitał pozarolniczy, a pozbawiono takiej ochrony większe gospodarstwa, ale potentaci rolniczy cieszyli się znacznie większą swobodą w zarządzaniu swymi posiadłościami.

Idźmy dalej. I to będzie dosyć jaskrawy przykład, że mówimy o reżimie totalitarnym, który steruje gospodarką nie dla polepszenia warunków bytowych szerokich mas swoich obywateli (postulaty socjalizmu), tylko dla realizacji swoich celów. W tym wypadku było to rozdęcie wszystkich sektorów przemysłu służących zbrojeniu się.
Odbywało się to kosztem gałęzi wytwarzających dobra konsumpcyjne dla obywateli. I tak wspierało się produkcję czołgów i armat, za to wmawiało, że prawdziwy Niemiec okazuje swą wielkość, gdy ubiera się w zgrzebne łachy oraz wtranżala suche kartofle i chleb. Masełko było już towarem deficytowym. Czy tak wygląda dbałość o niwelowanie nierówności społecznych? Naturalnie prosty lud pamiętając czasy kryzysu łykał tę propagandę i chwalił Fuehrera za marmoladę, a że konsumpcja mięsa w 1938 roku była niższa niż w 1929, kto by się tym przejmował...
Zawsze zachwycała mnie umiejętność manipulowania gminem, aby dostając ochłap był przeświadczony, że konsumuje trufle i kawior.

W dyskusji pojawiła się kwestia płac. W istocie płace wzrosły, ale nie poprzez podwyżkę stawki za godzinę (godziwy zarobek podkreślają zawsze socjaliści) tylko poprzez naparzanie nadgodzin. Fuehrer potrzebował jeszcze więcej stali na armaty, jeszcze więcej kauczuku, jeszcze więcej ropy. Dodatkowo spora część z wypłaty nie zostawała w kieszeni pracowników, gdyż opłacano przeróżne akcje, wymyślane przez organizujących każdy aspekt życia obywatelom wesołków z NSDAP, albo składki na np. DAF (Deutsche Arbeitsfront). O tym tworze jeszcze za chwilę.
Oczywiście wszystko dla dobra społecznego i zabezpieczeń socjalnych. Tyle propaganda. W praktyce te dobrowolne składki długi czas realny dochód netto pracownika utrzymywały na poziomie niższym, aniżeli w czasach przed Wielkim kryzysem, choć gospodarka niemiecka pędziła i odnotowywano ogromny wzrost PKB. Do realnego wzrostu dopiero doszło w latach 1943/43, jak już Fuehrer zaczął napełniać niemieckie sakiewki pieniędzmi ściąganymi od podbitych podludzi.

Zatem na krótką metę opłaciło się należeć do rasy panów. Niestety nie trwał sen o potędze zbyt długo i Niemcy zapłaciły cenę za głupotę, omamienie populizmem charczącego do mikrofonu wodza oraz wiarą w swą wyższość i szlachetność braterskiej aryjskiej krwi.

Miało być o DAF. W listopadzie 1933 jak już się rozprawiono ze związkami zawodowymi to książę przemysłowców Gustaw Krupp von Bohlen und Halbach dał przyzwolenie dla wstępowania do DAF przedsiębiorców.

Jeśli ktoś uważa, że to szaleństwo zwane narodowym socjalizmem miało cokolwiek wspólnego z nurtami odwołującymi się do zmniejszania rozwarstwienia społecznego to uważam, że na miano socjalisty o wiele bardziej zasługuje Warren Buffett.
Ale to już temat na inną katechezę.






Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
24-02-2013 15:50 
 Ocena 1 na 1
szarley (54906 punktów)
>Nigdy nie twierdziłam, że NS to liberalizm.
A ja nigdy czegoś takiego w Twoich wypowiedziach nie przeczytałem

> interwencjonizm państwowy nie był wynalazkiem ani komunizmu, ani socjalizmu, ani tym bardziej NS, a stosowany był z powodzeniem u takich orędowników wolnego rynku, jak USA, czy Wielka Brytania.

Tak, położenie na osi zależy od skali zjawiska

>Teraz co do reglamentacji dóbr, jako wskaźnika na brak wolnego rynku. Podam Ci jeden przykład cały czas stosowany, a będący reglamentacją. Handel złotem i diamentami.

Masz rację. Spierałbym się co do znaczenia tej reglamentacji. Można żyć bez diametów, nie można bez chleba. Ranga tej reglamentacji dla gospodarki jest jednak różna

>Ja jednak wolałbym, aby nasza dyskusja przybrała nieco inną formę, bo ja absolutnie nie zamierzałam i nie zamierzam w jakikolwiek sposób optować, że NS to system wchodzący w skład zbioru systemów socjalistycznych, czy też systemów liberalnych. Dlatego już wcześniej napisałam, że wystarczy mi poprzestanie na pojęciu totalitaryzmu.
>Ponieważ jak wydaje mi się nie ma między nami niezgody, iż NS nie był systemem liberalnym, pozostaje nieco przyglądnąć się, czy był systemem socjalistycznym.

Napisałem, że żałuję, że nie rozmawiamy twarzą w twarz, spór dotyczyłby może 10% poglądów, a uśmiech przy rozmowie wiele pomaga

>Zawsze zachwycała mnie umiejętność manipulowania gminem, aby dostając ochłap był przeświadczony, że konsumuje trufle i kawior.

Zaczynam się Ciebie bać

>Jeśli ktoś uważa, że to szaleństwo zwane narodowym socjalizmem miało cokolwiek wspólnego z nurtami odwołującymi się do zmniejszania rozwarstwienia społecznego to uważam, że na miano socjalisty o wiele bardziej zasługuje Warren Buffett.
>Ale to już temat na inną katechezę.
Chętnie przy buf(f)ecie
24-02-2013 16:40 
 Ocena 4 na 4
Ignorancja (4718 punktów)
>Chętnie przy buf(f)ecie

Może kiedyś będzie okazja. Kto wie...

No to doszliśmy do pewnego konsensusu,. Przynajmniej w ekonomii. A te 10% różnic jakoś dam radę przeżyć.

Jeśli chodzi o podejście nazizmu do kwestii obyczajowych to uważam, że tu jeszcze bliżej mu było do prawicowej konserwy, aniżeli do ruchów preferujących wolność.
No może poza wolnymi związkami między aryjskimi kobietami i supermenami z SS w celu osiągnięcia wyżu demograficznego u rasy panów to ja wolności zbyt wiele w wizjach Hitlera nie widzę.

Przy okazji.
Niepotrzebnie się zapędziłeś w dyskusji z Andrzejem Bogusławskim. On pisząc o poparciu udzielanym przez Krk ruchom socjalistycznym kpił sobie.

Acha. No faktycznie podawanie jako autora mojego nicku wyglądałoby nieco groteskowo.
W sumie, aż tak bardzo nie zależy mi na strzeżeniu mych praw autorskich i jeśli ma być moja definicja używana w luźnych dyskusjach to nie uważam za konieczne podawanie kto to wykrztusił. Natomiast, gdyby miało być użyte do jakiejś oficjalnej pracy to lepiej jednak przywoływać źródło. Społeczność rozkochała się w wyszukiwaniu plagiatów, zwłaszcza popełnianych przez osoby ze świecznika (Karl T. zu Guttenberg, czy S. Koch-Mehrin), więc jak kiedyś zostaniesz prezydentem...
W razie czego mogę podać moje personalia, choć jak się ktoś przyłoży to je znajdzie tu na forum.

Pozdrawiam.



Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
szarley (54906 punktów)
>Jeśli chodzi o podejście nazizmu do kwestii obyczajowych to uważam, że tu jeszcze bliżej mu było do prawicowej konserwy, aniżeli do ruchów preferujących wolność.

Inne czasy, zauważ, w więszości krajów ówczesnej Europy "zakres dopuszczalnej wolności" pojmowano inaczej niż dziś. Np homoseksualizm był karany zarówno w III Rzeszy jak i w ZSRR , ale też w Hiszpanii czy Irlandii

To raczej dzisiejszej prawicowej konserwie bliżej do Hitlera niż komukolwiek innemu.

>więc jak kiedyś zostaniesz prezydentem...W razie czego mogę podać moje personalia, choć jak się ktoś przyłoży to je znajdzie tu na forum.
Nie zostanę
pawel_wr (4297 punktów)
>24 lutego 1920 r. ogłoszono 25 punktowy plan NSDAP.
>Nie znalazłem nigdzie polskiego tłumaczenia tego planu.

W niemieckojęzycznej części internetu są oryginały.
Trudno je znaleźć ze względu na cenzurę , ale da się.

st.[/cytat]
>angielska wikipedia
>angielska wikipedia (łatwiejszy angielski)
>artykuł w niemieckiej wikipedii
>*wytłuszczenie dodane przeze mnie.

Artykuł w niemieckiej wikipedi jest niekompletny i nierzetelny.

>Trudno jednoznacznie określić czy narodowy socjalizm był ruchem prawicowym czy >lewicowym.

Założenia ruchu nazistowskiego są lewicowe , a wykonanie..... to inna bajka.

>Jakby nie było po dziś dzień wiele punktów programu nazistowskiego pokrywa się z programami partii prawicowych, a słowa Hitlera mogłyby być używane przez reprezentantów partii narodowościowych. Dlatego niezwykle bawi mnie ta scena (Iron Sky to według mnie wybitna komedia i bardzo niedoceniana).

Większość założeń 25 punktowego programu jest lewicowa.
Czytałem to "dzieło" w oryginale.

>Na koniec kolejny cytat, ku pokrzepieniu serc (też po angielsku, bo oczywiście po polsku nie sposób go znaleźć):
>Cytat:
And so I believe to-day that my conduct is in accordance with the will of the Almighty Creator. In standing guard against the Jew I am defending the handiwork of the Lord. Therefore, I am convinced that I am acting as the agent of our Creator. By fighting off the Jews, I am doing the Lord's work. I believe today that my conduct is in accordance with the will of the Almighty Creator.
>

>Adolf Hitler, Mein Kampf vol.1 chap.2

Prosze o niemiecki oryginał , bo każdy przekład czy tłumaczenie zniekształca
myśl pierwotną.

W najbliższym czasie zamieszczę tłumaczenie 25 tez , aby było wiadomo , o czym jest rozmowa , bo jak zauważam , większość wypowiadających się o tezach nazizmu nie
zna tematu.
19-02-2013 17:13 
 Ocena 2 na 2
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Założenia ruchu nazistowskiego są lewicowe , a wykonanie..... to inna bajka.

Ale antykomunistyczne i antysocjalistyczne

Faszyzm jest kontynuowany przez partie określające siebie jako prawicowe. Podobnie nazizm znajduje współcześnie wyraz w skrajnej prawicy. Co oczywiście nie znaczy, że neonaziści mają takie same podstawy.

Ogólnie to jest przepychanie z prawo na lewo, jakby to cokolwiek zmieniało jaką łatkę się przypnie jakiejś partii.

Rzetelne tłumaczenie tego planu z niemiecki na polski na pewno byłoby pomocne, więc proszę

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
szarley (54906 punktów)
>Faszyzm jest kontynuowany przez partie określające siebie jako prawicowe. Podobnie nazizm znajduje współcześnie wyraz w skrajnej prawicy. Co oczywiście nie znaczy, że neonaziści mają takie same podstawy.

Niejaki Lepper określał siebie jako lewicowca,
ja mówię o sobie że jestem dobrym człowiekiem
Konowal (6291 punktów)
>>Założenia ruchu nazistowskiego są lewicowe , a wykonanie..... to inna bajka.
>Ale antykomunistyczne i antysocjalistyczne
Antykomunistyczne tak, antysocjalistyczne - to raczej nie, choć pod konieć każdy kto nie był za to był przeciw.
>Faszyzm jest kontynuowany przez partie określające siebie jako prawicowe. Podobnie nazizm znajduje współcześnie wyraz w skrajnej prawicy. Co oczywiście nie znaczy, że neonaziści mają takie same podstawy.
>Ogólnie to jest przepychanie z prawo na lewo, jakby to cokolwiek zmieniało jaką łatkę się przypnie jakiejś partii.

Nie chodzi o łatki tylko o wstępne określenie. Przecież nie będziesz od razu całego programu tłumaczył. Zaś co do faszyzmu i nazizmu to one czerpały rozwiązania z typowych doktryn prawicowych lub lewicowych. Niemniej jak ktoś nadaje partii nazwę Niemieckiej Narodowo-Socjalistycznej Partii Robotników (NSDAP) - to chyba jednoznacznie się określa gdzie mu bliżej.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
27-02-2013 11:42 
 Ocena 1 na 1
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Narodowy Socjalizm ma się do socjalizmu jak gołąbki bez zawijania do gołąbków.

Wystarczy sobie porównać z innymi partiami socjalistycznymi z tamtych czasów.

Wstępne określenie jest takie, że nazizm był partią totalitarną. Prawicową/lewicową to najmniej istotne stwierdzenie tutaj. Sama nazwa nie ma tu nic do rzeczy.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
27-02-2013 15:04 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Narodowy Socjalizm ma się do socjalizmu jak gołąbki bez zawijania do gołąbków.
>Wystarczy sobie porównać z innymi partiami socjalistycznymi z tamtych czasów.
>Wstępne określenie jest takie, że nazizm był partią totalitarną. Prawicową/lewicową to najmniej istotne stwierdzenie tutaj. Sama nazwa nie ma tu nic do rzeczy.

Oczywiście że nazwa nic nie znaczy, ale ideologia tak i moim zdaniem totalitaryzm nazistowski był o odcieniu socjalistycznym


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Kowalski4 (762 punktów)
>Myślę - kuźwa - ja czegoś nie wiem czy faszyzm wlicza się do lewicy? Czegoś nie wiem czy Hitler 70
>lat po śmierci zmienił światopogląd? Od pupilka Kościoła do lewackiego ateisty? Faszyzm nie jest
>narodowościowo-ksenofobiczny?
A mnie dziwi Twoje zdziwienie -- taki nurt istnieje na prawicy już od lat. Nie tylko na prawicy polskiej. Biorą politykę gospodarczą Hitlera (choć nie była ona dla niego ważna, ani nie wyróżniała się na tle epoki -- ba! na tle np. generała Franco Hitler był liberalnym (gospodarczo) radykałem ), oddzielają od reszty, nazywają 'lewacką' i już mają etykietkę dla nazizmu.
Ag-nes (2295 punktów)
>Dzisiaj w Kropce nad i w tvn24 prof. Hartman rozmawiał z posłem Giżyńskim...
Widziałam program, niestety, dla mnie nic nie wniósł, poza potwierdzeniem, że z prawicą nie da się rozmawiać. Hartman był na straconej pozycji, bo żeby z prawicowym chamem rozmawiać trzeba najpierw swój poziom drastycznie obniżyć, a nie warto.
Co oczywiście nie oznacza, że udziału w programach, które oglądają miliony należy zaprzestać.
Bo bez opozycji, siejąca spustoszenie prymitywna prawica zgotuje nam niedługo kolejny totalitaryzm. Jak widać są dobrymi uczniami swych największych "wrogów".
szarley (54906 punktów)
>Myślę - kuźwa - ja czegoś nie wiem czy faszyzm wlicza się do lewicy? Czegoś nie wiem czy Hitler 70
>lat po śmierci zmienił światopogląd? Od pupilka Kościoła do lewackiego ateisty? Faszyzm nie jest
>narodowościowo-ksenofobiczny?

Moczar też zwalczał faszyzm , napisał nawet o tym książkę napisał, a niewielu było w Polsce bardziej narodowościowo-ksenofobicznych postaci

Mam nieodparte wrażenie że należy obiektywnie przedefiniować terminy "lewica" i "prawica" najlepiej wracając do czasów rewolucji francuskiej.
Luxuria (526 punktów)
Dla mnie to po prostu manipulowanie terminami "prawica", "lewica", które jak ktoś już wcześniej napisał, prawie nic konkretnego dzisiaj nie znaczą.

Skoro Hitler to narodowy SOCJALISTA, no to przecież jest lewicą przez poglądy ekonomiczne. To, że jego światopogląd oraz wiara już go do "lewicy" nie kwalifikuje za bardzo, zostało pominięte. W tej sposób często próbuje się udowadniać, że "lewica zabiła więcej ludzi"... a więc religie są w zasadzie niewinne, a prawicowe poglądy są debest. Ba, więcej - religia chroni przed byciem lewakiem i dlatego jest nam potrzebna. Pomieszanie z poplątaniem.
pawel_wr (4297 punktów)
ORYGINALNY program NSDAP

1. Wir fordern den Zusammenschluß aller Deutschen auf Grund
des Selbstbestimmungsrechtes der Völker zu einem Groß-Deutschland.
2. Wir fordern die Gleichberechtigung des deutschen Volkes gegenüber
den anderen Nationen, Aufhebung der Friedensverträge
von Versailles und St. Germain.
3. Wir fordern Land und Boden (Kolonien) zur Ernährung unseres Volkes
und Ansiedlung unseres Bevölkerungs-Überschusses.
4. Staatsbürger kann nur sein, wer Volksgenosse ist. Volksgenosse kann
nur sein, wer deutschen Blutes ist, ohne Rücksichtnahme auf Konfession.
Kein Jude kann daher Volksgenosse sein.
5. Wer nicht Staatsbürger ist, soll nur als Gast in Deutschland leben
können und muß unter Fremdengesetzgebung stehen.
6. Das Recht, über Führung und Gesetze des Staates zu bestimmen, darf nur
dem Staatsbürger zustehen. Daher fordern wir, daß jedes öffentliche Amt,
gleichgültig welcher Art, gleich ob im Reich, Land oder Gemeinde,
nur durch Staatsbürger bekleidet werden darf. Wir bekämpfen
die korrumpierende Parlamentswirtschaft einer Stellenbesetzung nur nach
Parteigesichtspunkten ohne Rücksichten auf Charakter und Fähigkeiten.
7. Wir fordern, daß sich der Staat verpflichtet, in erster Linie für
die Erwerbs- und Lebensmöglichkeit der Staatsbürger zu sorgen. Wenn es
nicht möglich ist, die Gesamtbevölkerung des Staates zu ernähren,
so sind die Angehörigen fremder Nationen (Nicht-Staatsbürger)
aus dem Reiche auszuweisen.
8. Jede weitere Einwanderung Nicht-Deutscher ist zu verhindern. Wir fordern,
daß alle Nicht-Deutschen, die seit 2. August 1914 in Deutschland
eingewandert sind, sofort zum Verlassen des Reiches gezwungen werden.
9. Alle Staatsbürger müssen gleiche Rechte und Pflichten besitzen.
10. Erste Pflicht jedes Staatsbürgers muß sein, geistig oder körperlich
zu schaffen. Die Tätigkeit des einzelnen darf nicht gegen die Interessen
der Allgemeinheit verstoßen, sondern muß im Rahmen des Gesamten
und zum Nutzen aller erfolgen. Daher fordern wir:
11. Abschaffung des arbeits- und mühelosen Einkommens.
Brechung der Zinsknechtschaft.
12. Im Hinblick auf die ungeheuren Opfer an Gut und Blut, die jeder
Krieg vom Volke fordert, muß die persönliche Bereicherung durch den Krieg
als Verbrechen am Volke bezeichnet werden. Wir fordern daher
restlose Einziehung aller Kriegsgewinne.
13. Wir fordern die Verstaatlichung aller (bisher) bereits
vergesellschafteten (Trusts) Betriebe.
14. Wir fordern Gewinnbeteiligung an Großbetrieben.
15. Wir fordern einen großzügigen Ausbau der Alters-Versorgung.
16. Wir fordern die Schaffung eines gesunden Mittelstandes und
seine Erhaltung, sofortige Kommunalisierung der Groß-Warenhäuser
und ihre Vermietung zu billigen Preisen an kleine Gewerbetreibende,
schärfste Berücksichtigung aller kleinen Gewerbetreibenden
bei Lieferung an den Staat, die Länder und die Gemeinden.
17. Wir fordern eine unseren nationalen Bedürfnissen angepaßte
Bodenreform, Schaffung eines Gesetzes zur unentgeltlichen Enteignung
von Boden für gemeinnützige Zwecke. Abschaffung des Bodenzinses und
Verhinderung jeder Bodenspekulation.
18. Wir fordern den rücksichtslosen Kampf gegen diejenigen, die durch ihre
Tätigkeit das Gemeininteresse schädigen. Gemeine Volksverbrecher, Wucherer,
Schieber usw. sind mit dem Tode zu bestrafen, ohne Rücksichtnahme
auf Konfession und Rasse.
19 Wir fordern Ersatz für das der materialistischen Weltordnung dienende
römische Recht durch ein deutsches Gemeinrecht.
20. Um jedem fähigen und fleißigen Deutschen das Erreichen höherer Bildung
und damit das Einrücken in führende Stellung zu ermöglichen, hat der Staat
für einen gründlichen Ausbau unseres gesamten Volksbildungswesens Sorge
zu tragen. Die Lehrpläne aller Bildungsanstalten sind den Erfordernissen des
praktischen Lebens anzupassen. Das Erfassen des Staatsgedankens muß
bereits mit dem Beginn des Verständnisses durch die Schule (Staatsbürgerkunde)
erzielt werden; Wir fordern die Ausbildung besonders veranlagter Kinder armer
Eltern ohne Rücksicht auf deren Stand oder Beruf auf Staatskosten.
21. Der Staat hat für die Hebung der Volksgesundheit zu sorgen durch das Programm
der Schutz der Mutter und des Kindes, durch Verbot der Jugendarbeit, durch
Herbeiführung der körperlichen Ertüchtigung mittels gesetzlicher Festlegung
einer Turn- und Sportpflicht, durch größte Unterstützung aller sich mit
körperlicher Jugend- Ausbildung beschäftigenden Vereine.
22. Wir fordern die Abschaffung der Söldnertruppe und die Bildung eines Volksheeres.
23. Wir fordern den gesetzlichen Kampf gegen die bewußte politische Lüge und
ihre Verbreitung durch die Presse. Um die Schaffung einer deutschen Presse
zu ermöglichen, fordern wir, daß
a) sämtliche Schriftleiter und Mitarbeiter von Zeitungen, die in deutscher
Sprache erscheinen, Volksgenossen sein müssen,
b) nichtdeutsche Zeitungen zu ihrem Erscheinen der ausdrücklichen Genehmigung
des Staates bedürfen. Sie dürfen nicht in deutscher Sprache gedruckt werden,
c)jede finanzielle Beteiligung an deutschen Zeitungen oder deren Beeinflussung
durch Nicht-Deutsche gesetzlich verboten wird und fordern als Strafe für
Übertretungen die Schließung eines solchen Zeitungsbetriebes, sowie die
sofortige Ausweisung der daran beteiligten Nicht-Deutschen aus dem Reich.
Zeitungen, die gegen das Gemeinwohl verstoßen, sind zu verbieten. Wir fordern
den gesetzlichen Kampf gegen eine Kunst- und Literaturrichtung, die einen
zersetzenden Einfluß auf unser Volksleben ausübt und die Schließung von
Veranstaltungen, die gegen vorstehende Forderungen verstoßen.
pawel_wr (4297 punktów)
24. Wir fordern die Freiheit aller religiösen Bekenntnisse im Staat,
soweit sie nicht dessen Bestand gefährden oder gegen das Sittlichkeits- und
Moralgefühl der germanischen Rasse verstoßen. Die Partei als solche vertritt
den Standpunkt eines positiven Christentums, ohne sich konfessionell an ein
bestimmtes Bekenntnis zu binden. Sie bekämpft den jüdisch-materialistischen
Geist in und außer uns und ist überzeugt, daß eine dauernde Genesung unseres
Volkes nur erfolgen kann von innen heraus auf der Grundlage: Gemeinnutz vor Eigennutz.
25. Zur Durchführung alles dessen fordern wir: Die Schaffung einer starken Zentralgewalt
des Reiches. Unbedingte Autorität des politischen Zentralparlaments über das
gesamte Reich und seine Organisationen im allgemeinen. Die Bildung von Stände- und
Berufskammern zur Durchführung der vom Reich erlassenen Rahmengesetze in den
einzelnen Bundesstaaten. Die Führer der Partei versprechen, wenn nötig unter Einsatz
des eigenen Lebens für die Durchführung der vorstehenden Punkte rücksichtslos einzutreten.
24-02-2013 22:11 
 Ocena 2 na 2
pawel_wr (4297 punktów)
A tutaj dokładne tłumaczenie z niemieckiego
na polski :

1. Żądamy prawa do zjednoczenia się wszystkich Niemców w Wielkie Niemcy ,
na podstawie prawa narodów do samostanowienia.
2. Żądamy równouprawnienie narodu niemieckiego wobec innych , zniesienia
układów pokojowych z Versailles i Germain.
3. Żądamy ziem i terenów (kolonii zamorskich) dla wyżywienia naszego
narodu i dla osiedlenia się nadmiaru ludności.
4. Obywatelstwo państwa może uzyskać tylko rodak. Rodakiem jest ten ,
kto ma niemiecką krew , bez uwzględniania wyznania. Żaden Żyd
nie jest więc rodakiem.
5. Kto nie jest obywatelem,może w Niemczech mieszkać jako gość
i podlega prawu dla cudzoziemców.
6. Tylko obywatelowi przynależy prawo , wpływać na państwo poprzez
prawo i kierownictwo. Dlatego żądamy , aby każdy urzą państwowy
i publiczny , niezależnie jaki , czy w gminie , na wsi czy rządzie ,
mógł być obsadzony przez obywatela. Zwalczymy krupcjogenne praktyki
partyjne w parlamencie obsadzania stanowisk z klucza partyjnego,
bez uwzględniania predyspozycji do stanowisk.
7. Żądamy zatroszczenia się państwa o godziwe życie obywateli.
Jeżeli jest niemozliwe , wykarmić cały naród , to należy
wysiedlić z państwa obcokrajowców.
8. Należy uniemozliwić dalsze osiedlanie się obcokrajowców. Żądamy ,aby
wszyscy obcokrajowcy , którzy po 2 lipca 1914 przyjechali do kraju,
zostali natychmiast zmuszeni do wyjazdu.
9. Wszyscy obywatele maja równe prawa i obowiązki.
10. Najważniejszą powinnością obywatela jest praca fizyczna lub umysłowa.
Działania indywidualne nie mogą się kłócić z interesem ogółu i powinny
być podstawą dla wypracowania dobra ogółu. Dlatego żądamy :
11. Zniesienie przychodów nie zyskanych przez pracę .Zniesienie lichwy
i spekulacji pieniądzem.
12. Uwzględniając ogromną ofiarę krwi i dóbr materialnych narodu , poniesioną
w wojnie , każde prywatne wzbogacenie się na wojnie jest zbrodnią.
Dlatego żądamy całkowitej konfistaty (tych) zysków wojennych.
13. Żądamy upaństwowienia wszystkich dotychczas powstałych
przedsiębiorstw korporacyjnych.
14. Żądamy udziału w podziale zysków wielkich przedsiębiorstw.
15. Żądamy rozległego rozwoju systemu ubezpieczeń dla ludzi starszych.
16. Postulujemy stworzenie i utrzymanie prawdziwego stanu średniego ,
natychmiastowej kumunalizacji wielkich sklepów i ich preferencyjny
podnajem dla detalistów i preferencje dla nich przy dostawach
instytucji państwowych (gminy , wieć , administracja i budżet).
17. Żądamy dla naszych potrzeb państwowych odpowiedniej reformy agrarnej,
ustawodawstwa dla wywłaszczenia dla celów wspólnych (społecznych) ,
jak też zniesienia renty(czynszu) od nieruchomości by zapobiec
spekujacji ziemią.
18. Żądamy bezwzględnej walki przeciw wszystkim tym , którzy szkodzą
dobru ogólnemu. Należy karać śmiercią , bez względu na rasę
i wyznanie , nikczemnych zbrodniarzy ( wrogów ludu) , lichwiarzy
paskarzy i innych.
19. Żądamy, aby Prawo Rzymskie które służy światowi kapitalistycznemu
zostało zastąpione przez Powszechne Prawo.
20. Państwo musi rozpatrzyć gruntowną rekonstrukcję systemu szkolnictwa
(którego celem powinno być zapewnienie każdemu możliwości pracy po
zakonczeniu edukacji). Program szkolny musi być dostosowany do
wymagań praktycznego życia. Żądamy możliwości edukacji wszystkich,
także biednych uzdolnionych dzieci - na koszt Państwa.
Poznawanie i pojmowanie doktryny politycznej państwa będzie zapewnione
przez wprowadzenie specjalnych lekcji o państwie ( wychowanie obywatelskie).
21. Państwo musi zapewnić narodowi standardy zdrowotne poprzez ochronę matki i
dziecka , poprzez zakaz pracy dla młódocianych, przez promowanie
siły psychicznej, poprzez legislację osiągnięta
przez sport instytucjonalny ( nakazowy ) oraz szkolenie młodzieży.
22. Żądamy zniesienia armii najemnej i stworzenia armii z poboru .
23. Żądamy prawnych regulacji do walki z celowym szerzeniem kłamstw politycznych
w prasie. Dla stworzenia prasy niemieckiej wymagamy , aby :
a) wszyscy dziennikarze i współpracownicy prasy niemieckojęzycznej
muszą być Niemcami.
b) gazety , które nie są niemieckie ( własność ),wymagają wyraźnej zgody na
ukazywanie się. Nie mogą być wydawane po niemiecku.
c) finansowy udział w gazetach lub wpływ na nie przez obcokrajowców
jest zakazany i żądamy jako kary zamknięcie tych wydawnictw , jak
tez wydalenie tych obcokrajowców z państwa niemieckiego.
Należy zakazać gazet występujących przeciw dobru ogólnemu . Wymagamy prawnych
działań przeciw tendencjom w literaturze i sztuce , niszcząco wpływających
na życie narodu. Nalezy zakazać imprez , które są przeciw w/w żądaniom.
24. Popieramy wolność dla wszystkich religii , jeśli tylko one nie zagrażają
państwu albo nie występują przeciw moralności i obyczajności rasowej.
Partia jako taka uznaje za podstawę religijności "pozytywny chrześcijanizm"
nie wiążąc się konkretnie z żadnym wyznaniem. Duch żydowsko-materialistyczny
będzie całościowo eliminowany. Partia uważa , że trwałe uzdrowienie
naszego narodu zajdzie dla postawieniu wyżej dobra ogólnego
nad dobrem indywidualnym.

25. Dla przeprowadzenia tego wszystkiego żądamy wprowadzenia bezwzględnej
centralnej władzy państwowej. W ogólności : absolutnego autorytetu
parlamentu centralnego nad całym państwem ( krajem związkowym) ,
utworzenia izb rzemieślniczych i stanowych dla wprowadzenia praw
i ustaw w krajach związkowych , które ustanowiło państwo centralne.
Przywódcy partii przyrzekają, w razie konieczności przeprowadzenia
tych wszystkich zmian , nie szczędzić życia.
25-02-2013 19:38 
 Ocena 2 na 2
szarley (54906 punktów)
Przeraża mnie to, jak bardzo podobne są hasła wyborcze niektórych....
26-02-2013 07:39 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
No proszę. I niech teraz ktoś powie, że historia nie lubi się powtarzać... Przynajmniej częściowo.
01-03-2013 10:47 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)
>[....]
>, że historia nie lubi się powtarzać... Przynajmniej częściowo.

Dla mnie punkty 10,11,13,14,15,16,20,21
kojarzą się z lepperyzmem .

Punkty 23 , 25 kojarzą mi się z obsesjami antydziennikarskimi
i tęsknota za silnym centralnym państwem,
( co było jednym z założeń kaczyzmu ).
Konowal (6291 punktów)

>Myślę - kuźwa - ja czegoś nie wiem czy faszyzm wlicza się do lewicy? Czegoś nie wiem czy Hitler 70
>lat po śmierci zmienił światopogląd?
Nic nie zmieniał zawsze to był Narodowy SOCJALISTA

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
matekkk (134 punktów)

>Myślę - kuźwa - ja czegoś nie wiem czy faszyzm wlicza się do lewicy? Czegoś nie wiem czy Hitler 70
>lat po śmierci zmienił światopogląd?

Nie zmienił światopoglądu. Był faszystą, ale miał lewicowe poglądy na gospodarkę.
exbyły (17 punktów)
>Dzisiaj w Kropce nad i w tvn24 prof. Hartman rozmawiał z posłem Giżyńskim. Pewien
>Cytat:
prof. Hartman: To znaczy że Kościół nie ma krwi na rękach?

>Myślę - kuźwa - ja czegoś nie wiem czy faszyzm wlicza się do lewicy? Czegoś nie wiem czy Hitler 70
>lat po śmierci zmienił światopogląd? Od pupilka Kościoła do lewackiego ateisty?
O kościele i innych religiach instytucjonalnych: Bo Kościół jest jak najwyższe drzewo w lesie, w którym najmniejsza, najlichsza trawka walczy o dostęp do światła i do wody. Jest najbliższy światłu słońca, Jego korzenie wrosły najgłębiej w czeluść, przez wieki Torował sobie tą drogę.
Ja osobiście mam problem z odróżnieniem lewicy od prawicy. Jeśli zrobię to według trzech wytycznych: indywidualność, większość, absolut to może coś z tego wyniknie. Moim zdaniem wszelkich przegięć źródłem jest utylitaryzm-pierwszy krok ku totalitaryzmowi.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365