Dzisiaj w Kropce nad i w tvn24 prof. Hartman rozmawiał z posłem Giżyńskim. Pewien fragment wyglądał jakoś tak: Cytat:prof. Hartman: Chce Pan powiedzieć że Kościół nie ma na swoim sumieniu zbrodni? A wymordowanie Jerozolimy, a czarownice, a inkwizycja? Cytat:Poseł Giżyński: Chcę Panu przypomnieć że to ma się nijak do zbrodni narodowego socjalisty, lewaka z Niemiec Cytat:prof. Hartman: To znaczy że Kościół nie ma krwi na rękach? Myślę - kuźwa - ja czegoś nie wiem czy faszyzm wlicza się do lewicy? Czegoś nie wiem czy Hitler 70 lat po śmierci zmienił światopogląd? Od pupilka Kościoła do lewackiego ateisty? Faszyzm nie jest narodowościowo-ksenofobiczny? Więc Trocki był z prawicy? Bo przecież zwalczał faszyzm? "Mein Kampf" wzorowało się na "Bogu urojonym"? Profesor Hartman mnie zaskoczył, wygląda na to, że nic nie wie o zbrodniach Kościoła? 1. Jerozolima - 1099 rok; 2. Czarownice - XIV-XVII wiek; 3. Inkwizycja - XII-XIV wiek. Chyba profesor musi sobie odświeżyć bibliotekę. I szlag Paulinę trafił bo myślała że kto jak kto ale profesor filozofii i etyk będzie wiedział o czym mówi. I się Paula zawiodła  . |