 |
prof. Hartman i lewacki Hitler Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-02-2013 21:47 | paula17 (495 punktów) | prof. Hartman i lewacki Hitler
5 na 7 | Dzisiaj w Kropce nad i w tvn24 prof. Hartman rozmawiał z posłem Giżyńskim. Pewien fragment wyglądał jakoś tak: Cytat:prof. Hartman: Chce Pan powiedzieć że Kościół nie ma na swoim sumieniu zbrodni? A wymordowanie Jerozolimy, a czarownice, a inkwizycja? Cytat:Poseł Giżyński: Chcę Panu przypomnieć że to ma się nijak do zbrodni narodowego socjalisty, lewaka z Niemiec Cytat:prof. Hartman: To znaczy że Kościół nie ma krwi na rękach? Myślę - kuźwa - ja czegoś nie wiem czy faszyzm wlicza się do lewicy? Czegoś nie wiem czy Hitler 70 lat po śmierci zmienił światopogląd? Od pupilka Kościoła do lewackiego ateisty? Faszyzm nie jest narodowościowo-ksenofobiczny? Więc Trocki był z prawicy? Bo przecież zwalczał faszyzm? "Mein Kampf" wzorowało się na "Bogu urojonym"? Profesor Hartman mnie zaskoczył, wygląda na to, że nic nie wie o zbrodniach Kościoła? 1. Jerozolima - 1099 rok; 2. Czarownice - XIV-XVII wiek; 3. Inkwizycja - XII-XIV wiek. Chyba profesor musi sobie odświeżyć bibliotekę. I szlag Paulinę trafił bo myślała że kto jak kto ale profesor filozofii i etyk będzie wiedział o czym mówi. I się Paula zawiodła  . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..#76 7 na 7 | Sceptyk35 (291 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler |
> ... i dlatego jako kolaborant żył podczas okupacji jak pączek w maśle i JADAŁ do syta.Hmm... Chcesz bym zastosował maksymę "De mortuis nil nisi bene". Owszem, na ogół staram się być jej wierny. Ale osoba o której mówimy uczyniła tyle złego dla Polski, że nawet jej męczeńska śmierć nie zmusi mnie do milczenia. Nie, on nawet przed wojną żył skromnie. Był fanatykiem, zwolennikiem pełnej zależności Państwa od religii (Chrystus królem Polski,świata), był "wojującym" antysemitą ("Kto walczy z Żydami, ten jest prawdziwym Polakiem") i antykomunistą. Stworzył media (prasa, radio) dzięki którym jego idee szeroko się rozprzestrzeniały. I zmarł jako fanatyk. On, jak piszesz "zapłacił za swoją pomyłkę", ale złe "ziarno" wykiełkowało. Ponieważ życiorysy Kolbego są jednostronne, więc tym bardziej należy nagłaśniać te drugie strony jego życiorysu. -------------------- www.kolbe.pl/zyciorys.php |
| szarley (54913 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | > Hmm... Chcesz bym zastosował maksymę "De mortuis nil nisi bene".Nie, stanowczo nie! "De mortuis nil nisi bene" musiałoby ograniczać wszystko w poznawaniu historii. Niemniej śmierć w bunkrze głodowym w Auschwitz powoduje że pochwała faszyzmu powinna być uznana za odpokutowaną. |
#78 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | > Masz pretensje, że jabłko nie smakuje jak ogórek. Prawo kanoniczne, w którym rozpisano przewinienia, za które grozi ekskomunika, to nie prawo karne i nie zostało ustanowione po to, aby je zastąpić. Kary za przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu i mieniu ludzi są odpowiednio spisane w kodeksie karnym, przestępstwa przeciwko Kościołowi, jego doktrynie i urzędnikom, są regulowane w kościelnych dokumentach. No przecież, nie wiem, zgodnie z regulaminem racjonalisty za byle komentowanie decyzji moderacji można dostać bana, a za zabójstwo człowieka - nic. No dżizas.Jak już tłumaczyłem Satyrowi, tego typu ekskomuniki rozumienie (jako kary jedynie za naruszenie pewnych wewnętrznych przepisów instytucji) broni się raczej słabo, skoro grozi ona także za spędzanie płodu, będące - wg własnej doktryny Kościoła - czynem z gatunku czysto kryminalnych właśnie, pozbawionym - podobnie jak każde inne morderstwo (w kościelnym słowa "znaczeniu") - jakiegoś wymiaru "eklezjalnego". Dodatkowo - w linkowanym przeze mnie wykazie znajduje się też przepis mówiący, że ekskomunice podlega również kto się pojedynkuje i wszyscy wspólnicy, kan. 2351; przepis ten także dotyczy materii jak najściślej świeckiej, której bezpośredniego związku z życiem instytucji dopatrzyć się nie sposób. > No ale z drugiej strony komuna jest "wiecznie żywa",Niech się brytyjski lew pręży, Niech ostrą koroną olśniewa - Komuny nikt nie zwycięży! Lewa! Lewa! Lewa!  > No i nie będę ukrywał,Byłoby trudno...  > że KK ma skłonności do usubtelniania ustrojów o przechyleniu narodowym - jak ktoś do narodu podchodzi metafizycznie, to raczej na pewno będzie religijny.Ot, co. > >Nie tylko JP2, ale i żaden z jego poprzedników na określenie nazizmu "cywilizacją śmierci" (lub jakoś w tym stylu) się nie zdecydował> JP2 nazywał nazizm "ideologią zła". No też niezbyt przyjemny epitet.A jednak łagodniejszy wyraźnie. > >za to już po wojnie nazistowski dygnitarz von Papen szambelanem papieskim został a i Wielkiego Krzyża Pontyfikalnego Orderu Piusa IX mu nie pożałowano.> Ciekawe czemu? Serio pytam. Jan XXIII wydawał mi się zawsze rozsądnym papieżem, zwołał II Sobór i w ogóle. Więc skąd takie decyzje?Nie mam pojęcia - też mnie to ciekawi. Zapewne istnieje jakaś wersja oficjalna - ale zwłaszcza w tego typu sprawach wersje oficjalne można chyba z punktu odrzucać. Spekulować tutaj też nie bardzo jest - wydaje mi się - sens. Kwestia pewnie na zawsze (?) pozostanie słodką tajemnicą archiwów watykańskich.
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM) |
#79 4 na 4 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | > >No ale z drugiej strony komuna jest "wiecznie żywa",> Niech się brytyjski lew pręży,> Niech ostrą koroną olśniewa -> Komuny nikt nie zwycięży!> Lewa!> Lewa!> Lewa! <...w Szwecji każda gmina to ...komuna 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
#80 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | > ...w Szwecji każda gmina to ...komuna  A co tam w Szwecji...  U mnie w Kielcach byli kiedyś nawet księża komuniści  .
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM) |
#81 3 na 3 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | > A co tam w Szwecji...  > U mnie w Kielcach byli kiedyś nawet księża komuniści .< ..czyli potwierdzamy.. .komuna wiecznie żywa. 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
#82 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | > ..czyli potwierdzamy.. .komuna wiecznie żywa. A jak! 
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM) |
#83 5 na 5 | Ignorancja (4718 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | > Chyba ktoś, kto lepiej ode mnie zna się na historii gospodarki mógłby tu wypowiedzieć swoje zdanie, niemniej nawet podręczniki szkolne (bez względu na to jaka opcja jest przy władzy) informują o tym że w czasach III Rzeszy znacząco wzrósł udział interwencjonizmu państwowego w gospodarce, a wielki i mały kapitał był pod nadzorem NSDAP. W prywatnych kopalniach fabrykach i hutach działały struktury partii mające dużą władzę.Czy obecny interwencjonizm państwowy mający niedawno miejsce w RFN jak dofinansowanie upadających banków, czy cały pakiet przyjęty dla ratowania niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego jest już przesłanką, by Angelę Merkel nazywać socjalistką? Czy dotowanie rolnictwa, będące jak najbardziej przejawem interwencjonizmu państwowego jest już powodem, aby uważać taki system za socjalistyczny? Za czasów III Rzeszy i rządów NSDAP nie dokonywano masowej nacjonalizacji majątków, gdzie nacjonalizacji podlegałyby wszystkie podmioty skupiające w swych rękach kapitał. Jeśli odbywało się przejęcie to dotykało jedynie pewne grupy, a głownym kryterium wyboru nie był fakt, że posiadają jakiś kapitał, tylko inne, jak np. przynależność etniczna (Żydzi), czy uznanie za dysydenta (np. przejęcie majątku jednego z grafów von Hardenberg za jego działalność opozycyjną). Zatem nie było ataku na własność prywatną, bo była prywatną, co miało miejsce w ZSRR, czy PRL. Nie było nacjonalizacji ziemi, ani masowych przejęć zakładów. Zakłady Kruppa pozostały zakładami Kruppa, IG Farben współpracował z nazistami ochoczo, jak i wiele innych koncernów przemysłowych, bo ich właściciele widzieli szansę na wzrost własnego kapitału. Czemu kapitaliści zatem nie widzieli zagrożenia w narodowym socjalizmie? Bo narodowy socjalizm nie godził w kapitalistów, ani ich interesy. Nie usiłował ich skłaniać do polityki socjalnej wobec pracowników, za to dawał szansę na wzrost zysków. To, że w zakładach jak to określasz działały struktury partyjne to jeszcze za mało, by mówić o socjalizmie. Co najwyżej to przejaw totalitaryzmu. A sprowadzając do absurdu, można by skwitowac, iż działalność w naszym państwie w zakładach pracy związków zawodowych oznacza, że mamy państwo socjalistyczne. Tak samo jednopartyjność i delegalizacje innych partii wcale nie musi być przesłanka, by system kwalifikować, jako socjalistyczny, czy komunistyczny. Przypomnę tu tylko o dyktaturach. Wystarczy zatem poprzestać na nie demokratyczności. Naturalnie, że Hitler zaczerpnął do swojej ideologii nieco z socjalistycznych idei. Ale to tak, jakby PiS-owi przypisywać socjalizm, tylko dlatego, że w swych obietnicach wyborczych podejmuje tematy socjalne. Jesli istnieje jakaś myśl, która łączy Hitlera z socjalizmem to jest nią założenie, że wszyscy są równi, o ile należą do niezrównanej rasy panów. Stąd dodatek narodowy. I o ile nie sprzeciwiają się dominacji idei wykluwanych w chorym umyśle wodza. A o ile mnie nie myli intuicja to właśnie podkreślanie narodowości jest domeną partii prawicowych, a przede wszystkim ultraprawicowych, wraz z ich ksenofobiczną i szowinistyczną postawą. Dla mnie zatem najbliższym i bezdyskusyjnym jest używanie w odniesieniu do III Rzeszy pojęcia totalitaryzmu, który pozbierał sobie, co było mu wygodne raz z prawa, raz z lewa. Czy czyniło to z NSDAP partię centrum, jak ktoś w tym wątku zasugerował? Nie sądzę. Partie centrum to takie, które łagodzą w swoich programach ekstremizmy, podnoszone przez partie znajdujące się od nich na prawo, czy lewo, a nie takie, które tworzą hybrydę z owych ekstremów, nie łagodząc ich w żadnej mierze tylko podsycając. Powracając do meritum wątku i wypowiedzi posła Giżyckiego, chcącego bardzo widzieć w Hitlerze lewaka. Można by go zapytać, jak zakwalifikować Hitlera do lewaka, czy prawicowca choćby poprzez stosunek do aborcji. Jak wiemy w III Rzeszy kwestia aborcji i jej legalności była regulowana głównym kryterium, czyli pochodzeniem matki. Czystej aryjce spędzającej płód groziła za to kara śmierci od 1943 roku, natomiast Polka mogła się skrobać do woli. Zatem to prawicowiec, czy lewicowiec? Cywilizacja śmierci, czy wręcz przeciwnie? > Obwinianie współczesnej lewicy, współczesnej prawicy, kościoła czy ateistów, współczesnych Niemców czy Austriaków za zbrodnie psychopaty jest nieporozumieniem, a zrozumienie zjawiska pt Adolf Hitler jest nam potrzebne i to bardzo, ale tylko po to aby nie dopuścić do "Powtórki z rozrywki"Owszem. Ale chyba nie jest niczym niestosownym stwierdzenie, że część należąca do ówczesnego Krk wspierała Hitlera i mordowała? I byli to katolicy niemieccy, austriaccy, czy chorwaccy. Tak jak nie jest niczym niestosownym przypominanie, iż niemieccy purpuraci i Watykan jeśli się gniewali na Hitlera to nie za jego ludobójstwo, tylko głównie za niedogodności jakich doznawali od wodza. Natomiast nigdy nie gardzili grantami, które wódz był skłonny im dać. Teraz stawianie się w roli ofiary jest mocno niestosowne. Ofiarami byli Żydzi, Polacy, Cyganie, niemieccy socjaldemokraci, nie instytucja kościoła katolickiego jako całość. Nigdy państwo Watykan nie zerwało stosunków dyplomatycznych z Hitlerem, tak jak uczyniło to szereg rządów. Nigdy nie potępiono nazizmu, gdy miał się dobrze, nie uczynił tego ani Pacelli, ani ówczesny episkopat Niemiec. A w sytuacji, gdy Hitlera popierali także niemieccy katolicy próba posła Giżyckiego zwalenia na socjalizm, czy jak on woli na lewactwo odpowiedzialności za nazizm jest argumentem ograniczonego człowieka, który zapomina, że tak jak ateista może, ale nie musi być lewakiem, socjalistą, czy komunistą, tak nic nie chroni katolika by stał socjalistą (Teologia wyzwolenia), czy narodowym socjalistą. Natomiast próbę powiązania postaci Adolfa Hitlera z ateizmem (co usiłują niekiedy na tym forum uskuteczniać niektóre osoby) uważam za wyjątkowo nonsensowną, gdyż Hitler zdaje się nigdy nie kwestionował istnienia boga. Jego brak gorliwości religijnej to za mało, by z kogoś robić ateistę.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona. |
#84 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | Wszystkie znane mi systemy gospodarcze są punktami na osi wektorowej między 100 % komunizmem i 100 % liberalizmem gospodarczym . Także system gospodarczy III Rzeszy można na tej osi umiejscowić.W którym miejscu? To na pewno nie zależy od religijności wodza, Ja komentuję w tym poście wątek gospodarczy a nie wyznaniowy. Znam katolików i ateistów-zwolenników państwowej własności, Znam katolików i ateistów-zwolenników liberalizmu gospodarczego To tematy z różnych bajek > Czy obecny interwencjonizm państwowy mający niedawno miejsce w RFN jak dofinansowanie upadających banków, czy cały pakiet przyjęty dla ratowania niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego jest już przesłanką, by Angelę Merkel nazywać socjalistką?Nie, ale przesuwa ją na osi wektorowej którą przywołałem Czy dotowanie rolnictwa, będące jak najbardziej przejawem interwencjonizmu państwowego jest już powodem, aby uważać taki system za socjalistyczny? Nie, ale j.w. > Za czasów III Rzeszy i rządów NSDAP nie dokonywano masowej nacjonalizacji majątków, gdzie nacjonalizacji podlegałyby wszystkie podmioty skupiające w swych rękach kapitał.Tak, ale dość powszechnym był mniej lub bardziej przymusowy zarząd państwowy np w przypadku Giesche's Erben, Huty Trzynieckiej czy dóbr księcia Pszczyńskiego. Formalnie pozostały prywatne, ale Speer miał w nich więcej do powiedzenia niż właściciele. Fabryki chemiczne na terenie okupowanej Polski jak Dwory czy Bydgoszcz budowano za pieniądze państwowe > Czemu kapitaliści zatem nie widzieli zagrożenia w narodowym socjalizmie? Bo narodowy socjalizm nie godził w kapitalistów, ani ich interesy.Również robotnicy nie widzieli takiego zagrożenia, a to wiem od ludzi którzy te czasy w Niemczech osobiście pamiętali "Dał nam pracę" Wtedy praca miała większe znaczenie niż dziś! Różnica zasiłku dla bezrobotnych do płacy minimalnej w III Rzeszy wynosiła 1:10 w Polsce (1938) 1:6 (Rocznik statystyczny GUS RP 1939) > Tak samo jednopartyjność i delegalizacje innych partii wcale nie musi być przesłanka, by system kwalifikować, jako socjalistyczny, czy komunistyczny. Przypomnę tu tylko o dyktaturach. Wystarczy zatem poprzestać na nie demokratyczności.Oczywiście > Naturalnie, że Hitler zaczerpnął do swojej ideologii nieco z socjalistycznych idei.Nawet sporo, doczekamy się na tym forum tłumaczenia 25 tez na polski. > Ale to tak, jakby PiS-owi przypisywać socjalizm, tylko dlatego, że w swych obietnicach wyborczych podejmuje tematy socjalne.Program gospodarczy PiS jest bliżej socjalizmu na wspomnianej osi wektorowej niż program SLD!!!!! Zaznaczam, mam na myśli GOSPODARKĘ a nie sprawy ideologiczne, tu czuję zapach nazizmu > A o ile mnie nie myli intuicja to właśnie podkreślanie narodowości jest domeną partii prawicowych, a przede wszystkim ultraprawicowych, wraz z ich ksenofobiczną i szowinistyczną postawą.A Moczar? (1968 rok w Polsce) Właśnie na tym polega problem z definiowaniem pojęć lewica-prawica. Inaczej w gospodarce ineczej w życiu społecznym a ponieważ to się przeplata, powstaje mętlik pojęciowy. > Dla mnie zatem najbliższym i bezdyskusyjnym jest używanie w odniesieniu do III Rzeszy pojęcia totalitaryzmu, który pozbierał sobie, co było mu wygodne raz z prawa, raz z lewa.Tak. > Czy czyniło to z NSDAP partię centrum, jak ktoś w tym wątku zasugerował? Nie sądzę. Partie centrum to takie, które łagodzą w swoich programach ekstremizmy, podnoszone przez partie znajdujące się od nich na prawo, czy lewo, a nie takie, które tworzą hybrydę z owych ekstremów, nie łagodząc ich w żadnej mierze tylko podsycając.Świetna definicja, proszę o pozwolenie cytowania  > Powracając do meritum wątku i wypowiedzi posła Giżyckiego, chcącego bardzo widzieć w Hitlerze lewaka. Można by go zapytać, jak zakwalifikować Hitlera do lewaka, czy prawicowca choćby poprzez stosunek do aborcji.> Czystej aryjce spędzającej płód groziła za to kara śmierci od 1943 roku, natomiast Polka mogła się skrobać do woli.> Zatem to prawicowiec, czy lewicowiec? Cywilizacja śmierci, czy wręcz przeciwnie?Pora na odpowiedź. W gospodarce 60% lewica, 40 % prawica. W sprawach społecznych psychopata i zbrodniarz > >Obwinianie współczesnej lewicy, współczesnej prawicy, kościoła czy ateistów, współczesnych Niemców czy Austriaków za zbrodnie psychopaty jest nieporozumieniem, a zrozumienie zjawiska pt Adolf Hitler jest nam potrzebne i to bardzo, ale tylko po to aby nie dopuścić do "Powtórki z rozrywki"> Owszem. Ale chyba nie jest niczym niestosownym stwierdzenie, że część należąca do ówczesnego Krk wspierała Hitlera i mordowała? I byli to katolicy niemieccy, austriaccy, czy chorwaccy.Podobnie jak niemieccy czy austriaccy katolicy popierali Hitlera, tak i niemieccy czy austriaccy katolicy ginęli w Dachau Niemieccy czy austriaccy ateiści zarówno ginęli w Dachau jak i popierali Hitlera. Maksymilian Kolbe chwalił faszyzm a zginął w Auschwitz. Ks Szramek go ganił i skończył w Dachau. Homoseksualiści masowo byli gazowani. Wyznanie nie ma tu żadnego znaczenia! > A w sytuacji, gdy Hitlera popierali także niemieccy katolicy próba posła Giżyckiego zwalenia na socjalizm, czy jak on woli na lewactwo odpowiedzialności za nazizm jest argumentem ograniczonego człowieka, który zapomina, że tak jak ateista może, ale nie musi być lewakiem, socjalistą, czy komunistą, tak nic nie chroni katolika by stał socjalistą (Teologia wyzwolenia), czy narodowym socjalistąNie interesują mnie poglądy posła Girzyńskiego (chyba o niego chodzi) nie szanuję go, nie zgadzam się z jego poglądami i definicjami. Ja w sprawach gospodarczych jestem zdecydowanym liberałem (90% prawicy, 10% lewicy) ale w sprawach społecznych, polscy prawicowcy budzą przeważnie moje obrzydzenie. Dlatego zalecam szczególnie oddzielenie gospodarki od ideologii i raz jeszcze sugeruję aby definiując pojęcia lewica-prawica powrócić do ich korzeni, do Rewolucji Francuskiej |
#85 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | . > Wszystkie znane mi systemy gospodarcze są punktami na osi wektorowej między 100 % komunizmem i 100 % liberalizmem gospodarczym .pl.wikiped(*)storia_myśli_ekonomicznejpl.wikiped(*)storia_myśli_ekonomicznejpl.wikiped(*)oktryn_politycznych_i_prawnychpl.wikipedia.org/wiki/Historia_ideipl.wikipedia.org/wiki/Komunizmpl.wikipedia.org/wiki/Liberalizmbiznes.pwn.pl/index.php?module=haslo&id=3932246Tak, trzeba przyznać, iż Pańska wiedza w tej problematyce jest tak przytłaczająca, że może się Pan autorytatywnie wypowiadać. Kiedyś podobny poziom reprezentowali "prawdziwi komuniści, a dziś "prawdziwi neoliberałowie". Gratuluję. > Właśnie na tym polega problem z definiowaniem pojęć lewica-prawica. Inaczej w gospodarce ineczej w życiu społecznym a ponieważ to się przeplata, powstaje mętlik pojęciowy.Taka jest prawda dotyczącą nie tylko programów komputerowych, że wynik zależy od wkładu. Jeżeli wkłada się mętlik, to tylko super mętlik można wydobyć. Racjonaliści tak mają, że więcej czytają ze zrozumieniem i starają się to samodzielnie przemyśleć niż piszą. > Podobnie jak niemieccy czy austriaccy katolicy popierali Hitlera, tak i niemieccy czy austriaccy katolicy ginęli w DachauPodobnie ginęli, co za głęboka refleksja. Podobnie do kogo? Do Żydów, Polaków, Rosjan, Romów. > Wyznanie nie ma tu żadnego znaczenia!Dla kogo, dla Hitlera i nazistów rzeczywiście niewielkie, gdyż oni budowali własną religię: www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,549049#w549226 , ale dlaczego faszyzm i nazizm cieszył się takim poparciem wśród chrześcijan i katolickich hierarchów jest sensownym pytaniem. Prawdopodobnie ze względu na lewicowość Hitlera, gdyż Kościół zawsze lewicę popiera: www.racjonalista.pl/forum.php/s,474361/z,0> Nie interesują mnie poglądy posła GirzyńskiegoŻyję w tym kraju i chciałbym aby było tu jak najlepiej, dlatego interesują mnie poglądy wszystkich polityków i opiniotwórców. Od nich zależy bardzo dużo. Dlatego nie wolno odpuszczać głupocie, ona i tak się wszędzie wdziera. > nie szanuję go, nie zgadzam się z jego poglądami i definicjami.Trudno mi byłoby znaleźć posła/polityka, z którego poglądami się zgadzam. Trudno mi znaleźć medialnego celebrytę, który by był dla mnie przekonywającym. Ale to ma niewielkie znaczenie - ważnym jest dla ilu osób jego przekaz jest na tyle sugestywnym, że zagłosują na niego. Red. Izdebski: Choć mamy teraz wydanych wiele wspaniałych książek i wzrosła ilość tytułów, to poziom czytelnictwa spadł dramatycznie. Z najnowszych badań przeprowadzonych przez Bibliotekę Narodową i TNS OBOP wynika, że w 2008 r. zaledwie 38% badanych Polaków zadeklarowało "trzymanie w ręku chociaż jednej książki" w okresie ostatniego roku. To najniższy wskaźnik czytelnictwa, który został zanotowany w historii systematycznie prowadzonych od 1992 r. obserwacji.
W telewizji publicznej oraz stacjach prywatnych, które coraz szerszym masom zastępują bezpośredni udział w kulturze, wydarzeniom religijnym nadaje się rangę porównywalną tylko z wydarzeniami uprzednio hołubionymi przez PZPR.
A Adam Szostkiewicz w "Polityce" z 16 lutego 2009 r. zauważa: Ludzie katolickiej prawicy prócz czasopism mają swoje programy w wielkich mediach elektronicznych, pisują w największych dziennikach. Są dobrze zorganizowani, przedsiębiorczy - mają fundusze od prywatnego biznesu. Piszą subtelne eseje i bieżącą publicystykę, wydają wartościowe książki własne i przekłady, a przede wszystkim tworzą instytucje i zaplecza wpływu na politykę. Są przeciwko "michnikowczyźnie", za lustracją, przeciw III RP, za eurosceptykami i Buszem, przeciwko Obamie, za cywilizacją chrześcijańską, przeciw "postmodernizmowi", za katolickim tradycjonalizmem przeciw Kościołowi otwartemu, za silną Polską w słabej Europie, za konfrontacyjną polityką historyczną, przeciw dialogowi kultur i narodów i ponadnarodowym projektom politycznym. Swoje koncepcje przedstawiają z poczuciem wyższości, właściwej komuś, kto obcuje z absolutem, prawdami objawionymi i prawem naturalnym.
Z badania przeprowadzonego wśród poborowych w wieku 18-19 lat wynika, że 80% poborowych nie rozumie prostego publicystycznego tekstu. Czyli ich zasób słów jest mniejszy niż pięć tysięcy, a może nawet potrafią funkcjonować przy dwu-trzech tysiącach.
Współczesna nauka jest złożonym systemem i zrozumienie nawet jej zarysów wymaga ogromnej wiedzy oraz nawyków myślowych. Człowiek mało wykształcony szuka drogi na skróty. Takimi skrótami są doktryny religijne, które mogą uprościć i uczynić zrozumiałymi odpowiedzi na odwieczne pytania o sens świata, a w nim na rolę człowieka.______________________________ Groźną jest głupota ludu, ale groźniejsza - dla nas wszystkich i całego państwa - od tej pokrytej moherem, jest głupota z uniwersyteckim wykształceniem, znająca języki, przykryta eleganckimi kapeluszami i ubrana w szykowne garnitury. Swojska głupota wyższego rzędu - potężnie zadufana w swej "światowości", równie potężnie zakompleksiona w swoim prowincjonalizmie. To nasza kochana, choć znana tylko dzięki istnieniu w telewizji "płytka elitka", myśląca wszakże za cały naród i wypowiadająca się w jego imieniu. Politycy, pseudouczeni eksperci i wtórujący im dziennikarze. W kraju oddziałują jeszcze mocno indokrynacyjnie, ale w wersji eksportowej tylko kompromitują Polskę.Co tu dodawać? Pozdrawiam. @@@ . |
#86 4 na 4 | Ignorancja (4718 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler |
> Wszystkie znane mi systemy gospodarcze są punktami na osi wektorowej między 100 % komunizmem i 100 % liberalizmem gospodarczym .A gdzie na tej osi umieścisz feudalizm? To też system gospodarczy. > Także system gospodarczy III Rzeszy można na tej osi umiejscowić.Zapewne można. Tylko, czy aby na pewno będzie to z mocnym przesunięciem w kierunku 100% komunizmu? Oby się nagle nie okazało, że narodowy socjalizm był bardziej wolnorynkowy od dzisiejszych państw określanych jako kapitalistyczne, a w których program dotacji i subwencji państwowych, koncesjonowania, licencjonowania etc., a więc interwencjonizmu państwowego zajmuje sporo miejsca w przestrzeni gospodarczej. Przestrzegam również przed pokusą wykazywania kontroli społecznej nad gospodarką III Rzeszy, bo nie była to kontrola społeczna, tylko partyjna. Tak to można i każdą dyktaturę wojskową, gdzie rolę przewodniej roli partii dzierży przewodnia rola wojska uznać za system odnoszący się do socjalizmu. Poza tym jeszcze raz przywołam fakt, iż nie widać było w III Rzeszy działań ograniczających własność prywatną. Czy może się mylę? A może odrzucono pojęcie wolnego rynku? Tylko na linii aryjczycy - nie aryjczycy, na pewno nie wewnątrz tzw. podmiotów aryjskich. > >Za czasów III Rzeszy i rządów NSDAP nie dokonywano masowej nacjonalizacji majątków, gdzie nacjonalizacji podlegałyby wszystkie podmioty skupiające w swych rękach kapitał.> Tak, ale dość powszechnym był mniej lub bardziej przymusowy zarząd państwowy np w przypadku Giesche's Erben, Huty Trzynieckiej czy dóbr księcia Pszczyńskiego. Formalnie pozostały prywatne, ale Speer miał w nich więcej do powiedzenia niż właściciele.Ponawiam zachętę do zastanowienia się nad zasadnością szastania tu socjalizmem przez pryzmat ewentualnego szastania socjalizmem do dyktatur wojskowych, które też przejmowały mniej lub bardziej kontrolę nad przedsiębiorstwami prywatnymi. > Fabryki chemiczne na terenie okupowanej Polski jak Dwory czy Bydgoszcz budowano za pieniądze państwoweTak, jak dzisiaj z budżetu państwa finansuje się budowę dróg, czy port gazowy. Czy to wystarcza do uznania takiej gospodarki za socjalistyczną? Wtedy widziano strategiczny interes państwa w zakładach chemicznych, tak jak dzisiaj w kontroli państwa nad bezpieczeństwem energetycznym. PKN Orlen to przecież spółka skarbu państwa, tak jak Gaz-System S.A. > >Czemu kapitaliści zatem nie widzieli zagrożenia w narodowym socjalizmie? Bo narodowy socjalizm nie godził w kapitalistów, ani ich interesy.> Również robotnicy nie widzieli takiego zagrożenia, a to wiem od ludzi którzy te czasy w Niemczech osobiście pamiętali "Dał nam pracę"To miło, że próbujesz ze mną polemizować. Natomiast przy ocenie zawartości socjalizmu w danym systemie o ile przede wszystkim należy się odnieść do stosunku systemu do własności prywatnej (kapitału), o tyle zapewnienie pracy, czy poziom bezrobocia nie jest jednoznacznym wskaźnikiem, gdyż zbyt wiele innych czynników odgrywa tu rolę. Po II wojnie światowej nie było w zasadzie bezrobocia ani w bloku znajdującym się pod protektoratem ZSRR, ani w krajach kapitalistycznych jak Wielka Brytania, czy utworzona RFN. O tym, że nie zauważam podczas okresu zwanego III Rzeszą zamachu na własność prywatną, o ile nie należała do dysydentów, czy Żydów już pisałam. > Wtedy praca miała większe znaczenie niż dziś! Różnica zasiłku dla bezrobotnych do płacy minimalnej w III Rzeszy wynosiła 1:10 w Polsce (1938) 1:6 (Rocznik statystyczny GUS RP 1939)Interesujące. Ale wiesz jaki z tego można wysnuć wniosek? Że II RP była krajem bardziej wspierającym opiekuńczość nad nierobami. Czyli coś, co zarzuca się rozbuchanym systemom socjalnym, a co było piętą Achillesową właśnie socjalizmu. Czy zatem II RP była państwem socjalistycznym? > >Naturalnie, że Hitler zaczerpnął do swojej ideologii nieco z socjalistycznych idei.> Nawet sporo, doczekamy się na tym forum tłumaczenia 25 tez na polski.No może doczekamy. Tylko mnie interesuje bardziej praktyka, a nie demagogia polityka usiłującego dojść do władzy, któremu potrzebna jest marchewka (dam pracę, przyniosę równość społeczną), by mógł w systemie demokratycznym tę władzę przejąć . > >Ale to tak, jakby PiS-owi przypisywać socjalizm, tylko dlatego, że w swych obietnicach wyborczych podejmuje tematy socjalne.> Program gospodarczy PiS jest bliżej socjalizmu na wspomnianej osi wektorowej niż program SLD!!!!! Zaznaczam, mam na myśli GOSPODARKĘ a nie sprawy ideologiczne, tu czuję zapach nazizmu.Zatem, czy PiS to partia lewicowa, czy prawicowa? I myślę, że w zasadzie tu można skończyć polemikę, gdyż jak widzisz nie tylko kwestie gospodarcze są istotne, by daną partię, czy system opiniować jako lewacki, czy prawicowy. Natomiast jesli odnosiłam się w poście do posła Girzyńskiego (Przepraszam Forumowiczów za wprowadzanie galimatiasu poprzez błedne użycie przez mnie nazwiska tego posła) to absolutnie nie było moim zamiarem w żadnym zakresie zasugerować, że go popierasz. > >A o ile mnie nie myli intuicja to właśnie podkreślanie narodowości jest domeną partii prawicowych, a przede wszystkim ultraprawicowych, wraz z ich ksenofobiczną i szowinistyczną postawą.> A Moczar? (1968 rok w Polsce)Moczar? A przepraszam, czy Moczar oprócz nagonki na Żydów pisał odezwy o Polsce tylko dla Polaków, czy oprócz antysemityzmu wykazywał ciągoty ksenofobiczne w stosunku do cudzoziemców, a może był nacjonalistą stawiającym interes własnego narodu ponad interesem innych nacji? Czy towarzysz Moczar odnosił się nieufnie do towarzyszy z bratniego ZSRR, Czechosłowacji albo NRD? Antysemityzm choć może wchodzić w skład zachowań nacjonalistycznych nie jest jedyną przesłanką by nazywać kogoś nie tylko antysemitą, ale i nacjonalistą. c.d. poniżej
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona. |
#87 3 na 3 | Ignorancja (4718 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | > Właśnie na tym polega problem z definiowaniem pojęć lewica-prawica. Inaczej w gospodarce ineczej w życiu społecznym a ponieważ to się przeplata, powstaje mętlik pojęciowy.Tak zgoda, że takie definiowanie jest trudne, ale ogólnej oceny partii, czy systemu należy dokonywać całościowo, zarówno w odniesieniu do aspektów gospodarczych, jak i społecznych. > Pora na odpowiedź. W gospodarce 60% lewica, 40 % prawica. W sprawach społecznych psychopata i zbrodniarzHuston mamy problem. Ja zgadzając się z psychopatią i zbrodniczością NSDAP i jej wodza uważam, że akurat gospodarczo III Rzesza nie bardzo wyrażała socjalistyczne podejście, natomiast w podejściu do kwestii społecznych tych, których uważała za pełnoprawnych obywateli mogę się doszukać pewnego egalitaryzmu, lansowania idei równości społecznej. Mój znajomy arystokrata jako dziecko ucieszył się bardzo, gdy nagle zostało zarządzone, że panicz i inne dzieci są od teraz koleżeństwem i mogą, a nawet muszą się już wspólnie bawić. > Podobnie jak niemieccy czy austriaccy katolicy popierali Hitlera, tak i niemieccy czy austriaccy katolicy ginęli w DachauA proporcje tych popierających do prześladowanych? > Niemieccy czy austriaccy ateiści zarówno ginęli w Dachau jak i popierali Hitlera.A stosunek tych popierających do prześladowanych? > Wyznanie nie ma tu żadnego znaczenia!Czyżby? Odważna teza, że wyznanie nie miało znaczenia w III Rzeszy. Nie sądzę jednak , abyś ją obronił. www.youtube.com/watch?v=W0LLQYZDkLEP.S. Naturalnie możesz cytować moje definicje, tylko jeśli chcesz to robić słowo w słowo to jednak wypada podawać autora. I jeszcze to: Big Żyd zwrócił mi uwagę na towarzysza Moczara. Dlatego w tym punkcie zwracam Ci honor i przyznaję, że podając przykład Moczara miałeś rację. I jeszcze drobna uwaga. Nie mogę już edytować uprzedniego wpisu, ale pisząc o braku bezrobocia po II WŚ chodzi mi o okres tuż po niej, a nie ogólnie.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona. |
#88 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | > Czy towarzysz Moczar odnosił się nieufnie do towarzyszy z bratniego ZSRR, Czechosłowacji albo NRD?To akurat tak - link nie daje się zamieścić, ale zajrzyj do wiki pod hasło: Partyzanci (frakcja PZPR)
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM) |
#89 5 na 5 | Ignorancja (4718 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | > >Czy towarzysz Moczar odnosił się nieufnie do towarzyszy z bratniego ZSRR, Czechosłowacji albo NRD?> To akurat tak - link nie daje się zamieścić, ale zajrzyj do wiki pod hasło: Partyzanci (frakcja PZPR) O. Dzięki. Czyli jednak Moczar wykorzystywał nacjonalizm. No to muszę w tym punkcie zwrócić honor mojemu rozmówcy i przyznać rację, co do Moczara.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona. |
| szarley (54913 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | > >Także system gospodarczy III Rzeszy można na tej osi umiejscowić.> Zapewne można. Tylko, czy aby na pewno będzie to z mocnym przesunięciem w kierunku 100% komunizmu?Nie twierdzę tego, postawiłem znak zapytania, na pewno nie był komunizmem, na pewno nie był liberalizmem. Co do feudalizmu, zastosowałem skrót myślowy, nie precyzując, że chodzi o współczesne systemy gospodarcze. > To miło, że próbujesz ze mną polemizować. Natomiast przy ocenie zawartości socjalizmu w danym systemie o ile przede wszystkim należy się odnieść do stosunku systemu do własności prywatnej (kapitału),> Poza tym jeszcze raz przywołam fakt, iż nie widać było w III Rzeszy działań ograniczających własność prywatną. Czy może się mylę? A może odrzucono pojęcie wolnego rynku?Jeden z zasadniczych czynników, ale nie jedyny. Wprowadzanie przymusowego zarządu państwowego jest ograniczeniem wasności. System reglamentacji towarów (kartki na żywność i ubranie) czy obowiązkowe wykupywanie obligacji przeczy istocie wolnego rynku. > >Wtedy praca miała większe znaczenie niż dziś! Różnica zasiłku dla bezrobotnych do płacy minimalnej w III Rzeszy wynosiła 1:10 w Polsce (1938) 1:6 (Rocznik statystyczny GUS RP 1939)> Interesujące. Ale wiesz jaki z tego można wysnuć wniosek? Że II RP była krajem bardziej wspierającym opiekuńczość nad nierobami.Nie, ten zapis był w kontekście znaczenia pracy w latach 30 i obecnie. Policz ten stosunek dziś. W II RP płaca minimalna wynosiła 80 zł/miesiąc zasiłek 12 zł/miesiąc i to pod warunkiem że ulica przed kamienicą w której mieszkał bezrobotny była pozamiatana! Różnica poziomu życia robotnika i bezrobotnego była bardzo duża. Dziś? > >Program gospodarczy PiS jest bliżej socjalizmu na wspomnianej osi wektorowej niż program SLD!!!!! Zaznaczam, mam na myśli GOSPODARKĘ a nie sprawy ideologiczne, tu czuję zapach nazizmu.> Zatem, czy PiS to partia lewicowa, czy prawicowa?Gospodarczo lewicowa (wg Twojej definicji chyba też, skoro optuje za państwową własnością), obyczajowo .... (nie lubię używać słów uznanych za niecenzuralne) W sumie ptzypomina NSDAP , zwłaszcza że też jest partią wodzowską. > I myślę, że w zasadzie tu można skończyć polemikę, gdyż jak widzisz nie tylko kwestie gospodarcze są istotne, by daną partię, czy system opiniować jako lewacki, czy prawicowy.Masz rację nie tylko kwestie gospodarcze są istotne, ale ja właśnie na gospodarce się skupiłem. Żałuję, że nie rozmawiamy twarzą w twarz  |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|