Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co było początkiem wszystkiego.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
29-06-2013 00:58Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Co było początkiem wszystkiego.
Ocena 25 na 25
Pytanie to w ostatnich dniach mocno zajmowało forumowiczów. Powrót do źródła, do praprzyczyny do pierwszego który popchnął wózek historii. Powiało nowym, świeżym nurtem intelektualizmu na tym trochę już przykurzonym forum. Nie obeszło się bez dramatycznych scen. Jeden z młodych intelektualistów chciał popełnić samobójstwo, inny wzorem Hegla zamienił Boga w nieskończoność, tyle że ujemną. Na zatwardziałych ateistach nie zrobiło to jednak wielkiego wrażenia.
Dlatego proponuję Instruktażowy Katalog Pytań do Ateistów, z którym każdy chrześcijanin powinien się zapoznać przed otwarciem nowego wątku.

Niepodważalne dowody na istnienie Boga.
Proste sposoby jak chrześcijanie każdego ateistę/agnostyka mogą doprowadzić do obłędu.

1.Spytaj go dlaczego jest on zły na Boga.
2.Powiedz mu, on mógłby wyjść tak samo na ulicę i zabić ludzi, gdyby Boga nie było.
3.Spytaj go: "W co ty wierzysz, jeżeli nie wierzysz w Boga?"
4.Upieraj się że Bóg istnieje i pokaż mu odpowiednie miejsca w Biblii które to potwierdzają.
5.Powiedz mu że historie NT nie są mitami tylko przypowieściami i że każde słowo jest w nich prawdziwe.
6.Powiedz mu że twoje cytaty biblijne są dowodami a jego cytaty są wyrwane z kontekstu.
7.Gdy on stwierdzi że jego wersety biblijne nie są wyrwane z kontekstu, wyjaśnij mu że trzeba być chrześcijaninem żeby to zrozumieć.
8.Obwiń go że nie chce rozpoznać oczywistej prawdy.
9.Wyjaśnij mu że Universum jest zbyt kompleksowe żeby "tak sobie po prostu istniało" i dlatego zostało stworzone przez Boga który zwyczajnie tu jest.
10.Powiedz mu."Wiara w ewolucję jest też tylko wiarą".
11.Powiedz:"Ewolucja jest tylko teorią."
12.Użyj 2 zasady termodynamiki żeby sfalsyfikować ewolucję.
13.Powiedz mu że Bóg stworzył skamieniałości tylko i wyłącznie po to, żeby przetestować naszą wiarę.
14.Powiedz mu że ewolucja nie jest udowodniona i wywnioskuj z tego że kreacjonizm musi być prawdą.
15.Twierdź uparcie że Darwin odwołał swoją T.E. na łożu śmierci.
16.Twierdź że Einstein wierzył w judeochrześcijańskiego Boga.
17.Kontynuuj przyznając że nie jesteś żadnym fizykiem ale teoria W.W. musi być fałszywa ponieważ...
18.Powtarzaj argumenty bo będą wtedy prawdziwsze.
19.Używaj wyłącznie argumentacji cyrklowej.
20.Używaj rozmaitych kombinacji Zakładu Pascala i wykaż zdziwienie dlaczego ateista chce cię udusić.
21.Udowodnij przy pomocy Mao, Stalina i Hitlera jak złymi ludźmi są ateiści.
22.Powiedz że każdy ateista jest komunistą ( bo komuniści są ateistami to ateiści muszą być komunistami).
23.Gdy już wszystkie "logiczne" argumenty ci się wyczerpią powiedz: "Będę się za ciebie modlił"
24.Powiedz:"Niezbadane są drogi pańskie".
25.Powiedz że ludzkość wywodzi się z chrześcijaństwa.
26.Powiedz że wolnomyśliciele mogą się swobodnie wypowiadać dzięki chrześcijaństwu.
27.Upieraj się że ty jesteś większym wolnomyślicielem od ateisty ponieważ nie ograniczasz swojego myślenia i w przeciwieństwie do niego, nie wykluczasz Boga.
28.Gdy ateista mówi o humanizmie, powiedz mu że on dla ciebie jest chrześcijaninem.
29.Powiedz że gdyby nie było żadnego Boga, należałoby go wymyślić.
30.Powiedz że Bóg w życiu ateistów odgrywa o wiele większą rolę niż w twoim, ponieważ ty nie myślisz o NIM tak często. Na dowód możesz jeszcze przedstawić całą swoją wiedzę na temat religii i przedstawić w relacji do twojej niewiedzy.
31.Powiedz że religia była koniecznym warunkiem do rozwoju człowieczeństwa. (Uwaga: nie mów tego w dyskusji o kreacjonizmie bo te puste łby mogą ci zarzucić że ty zakładasz jakoby musiała istnieć ewolucja).

Oczywiście lista jest otwarta i wszyscy: błądzący, nawiedzeni, znający prawdę, wątpiący, mogą dopisywać swoje propozycje.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
#91
05-07-2013 18:49
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)Odp: Co było początkiem wszystkiego.
W odpowiedzi setarkos
>jaka miałaby być koncepcja "Boga", jeśli nie teistyczna?

Deistyczna, panteistyczna, panenteistyczna, pansynteistyczna...

>> Bóg udzielając bytom najwyższego dobra powołuje je po prostu do istnienia.
>A te powołane byty są równie doskonałe, czy wtórne i "gorsze"?

Są gorsze/wtórne/przygodne ponieważ nie posiadają racji istnienia w sobie, tylko w Bogu. Bóg jest swoją własną racją istnienia. Mniej więcej coś takiego twierdzą teiści.

bembergiem w berg

#92
05-07-2013 19:16
 0 na 2
lukaszewicz (5674 punktów)Odp: Co było początkiem wszystkiego.
W odpowiedzi Meretseger
> Z cząsteczek nieorganicznych związków chemicznych, które zawierają tlen, wodór i węgiel (i inne pierwiastki, np. azot).

Jak zawierają węgiel to już organiczne , te cząsteczki

#93
05-07-2013 20:22
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)Odp: Co było początkiem wszystkiego.
W odpowiedzi worek kości
>>jaka miałaby być koncepcja "Boga", jeśli nie teistyczna?
>Deistyczna, panteistyczna, panenteistyczna, pansynteistyczna...
Niech będzie, że jakoś wybrnąłeś - w każdym razie nie ateistyczna.
>>A te powołane byty są równie doskonałe, czy wtórne i "gorsze"?
>Są gorsze/wtórne/przygodne
Skoro tak, to "dzieciom bożym" wypada wiele wybaczać (w tym ich naiwne wyobrażenia bóstw).

#94
06-07-2013 10:14
 Ocena 2 na 2
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co było początkiem wszystkiego.
>Oto dowód:
> "Tylko raz modliłem się do Boga, krótko: 'O, Panie, spraw, by moi wrogowie się ośmieszyli'.
>Bóg mnie wysłuchał".
<

A to są kontr-dowody.

Voltaire miał własną koncepcję Boga zbliżoną do deizmu. W posiadłości Ferney na której spędził ostatnie lata życia, wybudował kapliczkę z napisem:
Deo erexit Voltaire, 1761.
Życzył sobie kościelnego pochówku ale odmówił przyjęcia sakramentów i odwołania swoich pism jak również uznania Jezusa za syna bożego. Wierzył w nieśmiertelność duszy a w Réponse au Système de la nature napisał:
Przeklinamy ateizm, mamy wstręt do zabobonów, kochamy Boga i człowieczeństwo.

Nauka objaśnia wszystko. Teologia objaśnia resztę.

#95
06-07-2013 11:05
 Ocena 8 na 8
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co było początkiem wszystkiego.
W odpowiedzi worek kości
>W ewolucjonistycznej opowieści życie powstało z materii nieorganicznej, więc nie tylko psy, ale wszelkie w ogóle organizmy pochodzą z jakichś pierwotnych grudek nieożywionych minerałów, które w jakiś niesamowity sposób nagle zaczęły żyć.<
Co ty worku kwestionujesz? Teorię W.W. czy T.E.?
Ta "zupa" to nie jest nawet teoria powstała w wyniku równań matematycznych. Tę "zupę" widać w kosmosie, to jest empiria. Astro-fizycy oglądają kosmos jakim był on przed miliardami lat. To jest podróż w czasie.

Nagle zaprzecza ewolucji. Masz rację że nauka nie wykazała jak powstała materia ożywiona. Być może nie jesteśmy w stanie stworzyć laboratoryjnie warunków do powtórzenia eksperymentu.
Teoria ewolucji jest teorią i poddana jest kryteriom teorii.
Wskaż jakich warunków teorii, T.E. nie spełnia?
Żeby teoria , hipoteza lub przypuszczenie mogły być traktowane naukowo, muszą one spełnić większość, najlepiej wszystkie kryteria. ID lub teistyczna teoria ewolucji nie spełnia żadnych tych kryteriów.

ID nie jest falsyfikowalna dlatego że wychodzi z założenia egzystencji planisty, bez postawienia warunków które umożliwiają falsyfikowalność obserwacji. Ponieważ planista znajduje się poza obserwowalnym, nie można jego egzystencji ani potwierdzić ani jej zaprzeczyć poprzez obserwację. Wszystkie argumenty ID stają się analitycznymi argumentami a posteriori.


Nauka jeszcze nie wie jak skała zamieniła się w materię ożywioną. Nauka nie wie również jak Egipcjanie wybudowali piramidy. Należy przyjąć również że otrzymali pomoc z zaświatów?

Nauka objaśnia wszystko. Teologia objaśnia resztę.

#96
06-07-2013 12:46
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Co było początkiem wszystkiego.
W odpowiedzi Nietsche
.
>>>>Oto dowód:
"Tylko raz modliłem się do Boga, krótko: 'O, Panie, spraw, by moi wrogowie się ośmieszyli'.
Bóg mnie wysłuchał".
<
>A to są kontr-dowody.
Zupełnie dla mnie niepotrzebne. To był żart - zresztą nie przeczący postawie teistycznej.
Nikt kto się z Bogiem wadzi nie jest ateistą. Voltaire ateistą nie był. Nie ten człowiek i nie ta epoka.

>Voltaire miał własną koncepcję Boga zbliżoną do deizmu.
Na pewno miał własną, ale do czego zbliżoną, to nie chce mi się ani spekulować, ani sprzeczać.

>W posiadłości Ferney na której spędził ostatnie lata życia, wybudował kapliczkę z napisem: Deo erexit Voltaire, 1761.

>Życzył sobie kościelnego pochówku ale odmówił przyjęcia sakramentów i odwołania swoich pism jak również uznania Jezusa za syna bożego. Wierzył w nieśmiertelność duszy a w Réponse au Système de la nature napisał:
>Przeklinamy ateizm, mamy wstręt do zabobonów, kochamy Boga i człowieczeństwo.
Tak, to prawda.

Tadeusz Żeleński (Boy) ...« Powiastek » napisał Wolter kilkanaście; wszystkie przypadają na późny okres jego życia; niektóre kreślił jako starzec z górą osiemdziesięcioletni. Czytając zwłaszcza te ostatnie, niepodobna oprzeć się uczuciu podziwu dla żywotności tego umysłu, dla gorącej miłości ludzkości, jaką czuć nawet pod najbardziej gorzkimi sarkazmami tego starca. W wielu z tych powiastek przeważa agitacyjna i wroga inwektywa przeciw dogmatom i metodom katolicyzmu, w myśl osławionego okrzyku: «Ecrasons l'infame!»

Tendencję tę można odnaleźć u Woltera wszędzie, jest jego obsesją, i w niektórych pismach brzmi ona może zbyt napastliwie, wyłącznie i ciasno. Ale znowuż pamiętajmy, że niepodobna o tych sprawach sądzić wedle naszych czasów;
że Wolter widział jeszcze dokoła rzeczy, na które wzdrygała się jego dusza i jego nerwy nowożytnego człowieka, i że takie sprawy jak owa słynna «sprawa Calasa», niewinnie straconego i łamanego kołem, stanowią wiekuistą hańbę ludzkości. Obok tego piekącego wówczas problemu, obok nie mniej krzyczącej o reformy kwestii ekonomicznej, w powiastkach tych przeważa nuta ogólnofilozoficzna i te zagadnienia, które prawdopodobnie po wieczne czasy będą zaprzątały myślącą ludzkość.

Interesującą jest u Woltera nie tyle odpowiedź na te zagadnienia, ile sposób, w jaki je stawia: żywy, ciekawy, zabawny.
A jeżeli z tego «chaosu jasnych myśli» (chaos d'idees claires), jakim nazywa Woltera jeden z krytyków, zechcemy wyłowić jego najszczerszą, najbardziej osobistą konkluzję, to będzie nią może owo zakończenie «Kandyda» głoszące, dość zgodnie
z ostatnią fazą życia samego pisarza, iż ostateczną mądrością jest «uprawiać swój ogródek». Tylko że «ogródkiem» Woltera było - i może na szczęście dla nas - rzucać przez całe życie kamienie w ogródki cudze...


@@@

>
Nauka objaśnia wszystko. Teologia objaśnia resztę.

Całkowicie zgadzam się z Pańską stopką - nawet w kontekście poglądów Woltera.

Pozdrawiam.
.

#97
06-07-2013 13:19
 0 na 2
worek kości (2937 punktów)Odp: Co było początkiem wszystkiego.
W odpowiedzi Nietsche
>Teoria ewolucji jest teorią i poddana jest kryteriom teorii.

Nie jest moim celem wykazywanie fałszywości teorii ewolucji. Interesują mnie dwie sprawy:
1. Zjawisko potępienia z jakim spotyka się każdy, kto ośmiela się szukać w teorii ewolucji jakichkolwiek dziur - reakcja ewolucjonistów jest natychmiastowa i agresywna. Doświadczyli tego m.in. Anthony Flew i Thomas Nagel (Mind and cosmos). Czy taka postawa jest naukowa?
2. Teoria ewolucji w kształcie jaki promowany jest przez ewolucjonistów nie radzi sobie z odpowiedzią na pytania: "powstało życie?" oraz "jak powstała świadomość?" i być może, jak sugerują niektórzy (T. Nagel), należy ją uzupełnić o jakiś dodatkowy, filozoficzny czynnik - np. jakąś formę teleologii.


bembergiem w berg

#98
06-07-2013 13:33
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Co było początkiem wszystkiego.
W odpowiedzi lukaszewicz
>> Z cząsteczek nieorganicznych związków chemicznych, które zawierają tlen, wodór i węgiel (i inne pierwiastki, np. azot).
>Jak zawierają węgiel to już organiczne , te cząsteczki

?????
CaCO 3 to organika?

#99
06-07-2013 16:50
 Ocena 8 na 8
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co było początkiem wszystkiego.
W odpowiedzi worek kości
>No naprawdę, powstanie wodoru było tylko jednym z etapów ewolucji wszechświata, nie jest to żadne arche.

Jasne, że tak. Przed wodorem było promieniowanie, przed promieniowaniem energia ekspandującej próżni (chyba?)... ale o literaturę starożydowską to wtedy raczej łatwo nie było...


...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)

#100
06-07-2013 23:40
 Ocena 10 na 10
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Co było początkiem wszystkiego.
W odpowiedzi worek kości
.
>>>>Teoria ewolucji jest teorią i poddana jest kryteriom teorii.
>Nie jest moim celem wykazywanie fałszywości teorii ewolucji.
A to byłoby bardzo ciekawe. Może jednak?

>Interesują mnie dwie sprawy:
>1. Zjawisko potępienia z jakim spotyka się każdy, kto ośmiela się szukać w teorii ewolucji jakichkolwiek dziur - reakcja ewolucjonistów jest natychmiastowa i agresywna.
Szanowny Panie interesuję się teorią ewolucji od lat i wiem, że każdy kto próbuje krytycznie się do niej odnieść traktowany jest z szacunkiem. Natomiast niektórym ludziom (np. mnie) trudno zachować szacunek dla głupoty. Niezależnie od tego pod co będzie się ona podszywać.

>Doświadczyli tego m.in. Anthony Flew
Ewolucjonista, czy kreacjonista Flew, a to dobre. Może poda Pan jakieś jego prace na temat ewolucjonizmu. Zresztą tej postaci, ze względu na łajdactwo uczynione mu przez chrześcijan - na Pańskim miejscu bym nie ruszał.
Książka, w której Antony Flew uroczyście obwieszcza swoją wiarę w Boga, w rzeczywistości nigdy nie została przez niego napisana. Tego jawnego oszustwa dopuściło się dwóch ewangelikańskich autorów, Roy Abraham Varghese i Bob Hoster. Antony Flew od dłuższego czasu cierpiał na chorobę Alzcheimera i na zaniki pamięci, a jedyną jego wypowiedzią o przedstawionym mu manuskrypcie było stwierdzenie "nie widzę tu niczego złego". W wyjątkowo podły sposób wykorzystano fatalny stan zdrowia staruszka. ryuuk.salo(*)tnieje-czyli-anatomia-klamstwa Pan oczywiście o tym wie, ale czy troll na takie rzeczy będzie uwagę zwracał.

> i Thomas Nagel (Mind and cosmos).
Tak, już Pan o nich wspomniał: www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,559928#w560016 Ale Nagel się tu nie zjawi aby podyskutować, choć skoro Pan poznał i zrozumiał jego poglądy, to może Pan je tu zreferuje i podejmie się ich obrony.
Jak dla mnie to są one mało interesujące, ale może źle go zrozumiałem i się mylę w osądzie.

>Czy taka postawa jest naukowa?
Zdecydowanie tak. Podstawą metody naukowej jest przedstawienie swoich poglądów wraz z pokazaniem metod i doświadczeń, które mnie do takich poglądów doprowadziły pod otwartą krytykę.

>2. Teoria ewolucji w kształcie jaki promowany jest przez ewolucjonistów nie radzi sobie z odpowiedzią na pytania: "powstało życie?" oraz "jak powstała świadomość?"
A dlaczego teoria naukowa miała by udzielać odpowiedzi na wszystko? Przecież to nie religia? W oparciu o tą teorię bardzo zbliżyliśmy się do różnych prawd o rzeczywistości, w tym także do odpowiedzi jak "powstało życie?" oraz "jak powstała świadomość?". Może warto doczytać o nowych ustaleniach?

> i być może, jak sugerują niektórzy (T. Nagel), należy ją uzupełnić o jakiś dodatkowy, filozoficzny czynnik - np. jakąś formę teleologii.
Teleologia to tu wielce za mało, tu potrzebną jest teologia, że odwołam się tu do stopki pana Nietsche: Nauka objaśnia wszystko. Teologia objaśnia resztę.

Miłego dnia.

@@@
.

#101
07-07-2013 13:34
 Ocena 2 na 2
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co było początkiem wszystkiego.
>.
>>>>>Oto dowód:
> "Tylko raz modliłem się do Boga, krótko: 'O, Panie, spraw, by moi wrogowie się ośmieszyli'.
>Bóg mnie wysłuchał".
<
>>A to są kontr-dowody.
>Zupełnie dla mnie niepotrzebne. To był żart<
To powiem tylko: Ende gut, alles gut. Może straciłem wyczucie humoru, bo wie Pan, Marx został obalony a byt nadal kształtuje świadomość. Kaputtalismus kształtuje szczególnie skutecznie. Ostatnio byłem trochę przepracowany.


Nauka objaśnia wszystko. Teologia objaśnia resztę.

#102
07-07-2013 13:48
 Ocena 7 na 7
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co było początkiem wszystkiego.
W odpowiedzi worek kości
>Teistyczna koncepcja Boga zakłada, że jest to byt maksymalnie dobry. Dobroć zakłada tutaj niewyczerpane dzielenie się dobrem. Najwyższym dobrem jest istnienie, więc Bóg udzielając bytom najwyższego dobra powołuje je po prostu do istnienia.<
Teistyczna koncepcja Boga zakłada przede wszystkim istnienie Boga mimo braku jakichkolwiek ewidencji w kosmosie wskazujących na jego istnienie.
Gdzie był Bóg gdy mordowano Indian Ameryki, gdy gazowano ludzi w Oświęcimiu? Pewnie rozdawał w tym czasie dobro na Alfa Centauri.
Najwyższym dobrem jakie Bóg przygotował ziemianom jest czerwony olbrzym w którego zamieni się nasze słońce.

Nauka objaśnia wszystko. Teologia objaśnia resztę.

#103
07-07-2013 15:03
 Ocena 8 na 8
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co było początkiem wszystkiego.
W odpowiedzi worek kości
>1. Zjawisko potępienia z jakim spotyka się każdy, kto ośmiela się szukać w teorii ewolucji jakichkolwiek dziur - reakcja ewolucjonistów jest natychmiastowa i agresywna. Doświadczyli tego m.in. Anthony Flew i Thomas Nagel (Mind and cosmos). Czy taka postawa jest naukowa?<
Dziur w teorii ewolucji szukają tylko kreacjoniści i ich "naukowe" skrzydło Stupid Design. Biolodzy sami korygują błędne stwierdzenia, bo taka jest natura teorii.
T. Nagel należy do światowej ligi filozofii, jest ateistą i proponuje włączenie teleologii do teorii ewolucji. Jeżeli tej klasy filozof pisze bzdury, to nie powinien się dziwić że otrzymuje za to baty od przedstawicieli nauk szczegółowych. Krytyka jego książki wskazuje na jego znikomą wiedzę o teorii ewolucji. Jeden z tych krytykowanych naukowców tak ocenia tę książkę na blogu:
Z tej książki można wyczytać że Nagel ma fundamentalne problemy ze zrozumieniem nowoczesnej nauki. Trzeba zauważyć że jego znajomość biologicznej ewolucji czerpie on wyłącznie z popularno-naukowych accounts, a to jest z pewnością za mało. Ocenia on jak jeden z niezliczonych laików którzy nigdy nie pracowali w naukach badawczych, których styl pracy i sposoby myślenia zna jedynie z zewnątrz, a mimo tego czuje się powołany odgrywać preceptora. Przy pomocy typowej wyszarganej frazy "materializm", "redukcjonizm"itd., insynuuje nauce totalne roszczenia których większość jej przedstawicieli nie posiada ( jestem już prawie 30 lat w nauce doświadczalnej i u żadnego z moich kolegów takich roszczeń nie stwierdziłem). Z drugiej strony żąda on rozszerzonej, totalnej nauki przyrodniczej, która w efekcie tego rozmyłaby się w ezoteryczną (discount-metafizyczną) gadaninę, bo wtedy nauka musiałaby opuścić bariery które stanowią jej wartość. Z pewnością istnieją powody dla których książka ta znalazła poklask u "krytyków ewolucji" i Nagel musi to wiedzieć. Oczywiście jest jego prawem, w uzupełnieniu do faktycznych, kauzalnie prowadzonych badań, spełnić potrzebę teleologicznej muzyki towarzyszącej; tyle że dla nauki jest to nieistotne. Psy szczekają, karawana idzie dalej. Szkoda, można było zawrzeć więcej substancji.

Nagel proponuje ezoteryczną bryję która się nie sprawdziła i odeszła do lamusa historii podobnie jak idee Platona, duch świata Hegla, teoria eteru lub harmonia praestabilita Hegla. Podobnymi retorycznymi konstrukcjami posługują się religie, horoskopy, jasnowidztwo, homeopaci, szamani i inni którzy propagują swoje awanturnicze tezy.
Ewolucja biologiczna radzi sobie z tym co głosi, trzeba się tylko z tym zapoznać. My wierzymy naukowcom to co twierdzą ponieważ wymaga to specjalistycznej, wysoko kwalifikowanej wiedzy. Gdy zwrócisz się do biologa ewolucji to wytłumaczy ci w sposób możliwie prosty jej mechanizmy i dowody istniejące w przyrodzie. Gdy zwrócisz się do jednego z tych co "podobno rozmawiają z bogami" żeby ci wytłumaczył trójcę świętą, odpowie ci że to tajemnica.

Załóżmy na moment że ewolucja zmierza do pewnego telos. Przymknijmy oko na metodologię i dopuśćmy takie założenie. Wytłumacz mi w jaki sposób przyjęcie takiego założenia będzie pomocne w pokonaniu "trudności" które ma ewolucja?
Ten postulat w żaden sposób nie jest pomocny i dlatego to co napisałeś jest, przepraszam za szczerość, najzwyklejszą głupotą.

Nauka objaśnia wszystko. Teologia objaśnia resztę.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Co było początkiem wszystkiego.
W odpowiedzi maruda
>>>Skoro każdy proces ma przyczynę, podaj proszę przyczynę pierwszego królika który zaczął kicać po ziemi.
>>Zapłodnienie czegoś co jeszcze królicą nie jest, przez coś co jeszcze królem nie jest.
>Niestety nie, ale to pytanie było bardzo złośliwe z mojej strony. Nie ma czegoś takiego jak Pierwszy Królik. Jest tylko arbitralna decyzja badacza królików który określa czy dane szczątki należą już do danego gatunku czy jeszcze nie. Sam podział na gatunki też jest sztuczny, zwierzęta go nie potrzebują. Przyczyną pierwszego królika jest człowiek.
A to mnie złapałeś... Tylko po co? W ten sposób na pytanie co było przyczyną świata, odpowiesz - człowiek. W tej logice to się zgadza, tylko co to nam daje? Jest zabawniej?
>Samo pytanie o przyczynę jest specjalnie tak niejasno postawione. Na pytanie o przyczynę trzęsienia ziemi można odpowiedzieć ruch płyt tektonicznych. Ruch płyt tektonicznych odbywa się pod wpływem ruchów płaszcza ziemi, a ruch płaszcza jest spowodowany ruchem konwekcyjnym zachodzącym w nim i tak dalej i tak dalej. Równocześnie nie ma dobrej odpowiedzi dlaczego trzęsienie wydarzyło się dzisiaj a nie w przyszłą sobotę.
>Te wszystkie Twoje pytania wydają się bardzo głębokie ale wystarczy poskrobać po nich trochę i wychodzi na to że nie mają większego sensu. Tak jak całe to gadanie o przyczynowości.
Pytania o przyczyny nie mają sensu? To dość osobliwe. A nie jest po prostu tak, że brakuje nam wiedzy by na nie odpowiedzieć? Jedyną zatem odpowiedzią jest to że to bez sensu?
>>>Testowy zestaw pytań na który nie ma i nie będzie odpowiedzi w zadowalającym czasie:
>>>O czym śniła Kleopatra.
>>Nie wiem czy wiesz, ale Twoja odpowiedź brzmi: TAK.
>Znowu zmieniasz moją odpowiedź i dopasowujesz sobie do swojej tezy.
Nieprawda. W pytaniu chodziło o możliwość, napisałeś tam "w zadowalającym czasie", nie, czyli później możliwe że tak. To logiczne. Ha! Teraz ja złapałem Ciebie! Hurra!

worek kości (2937 punktów)Odp: Co było początkiem wszystkiego.
W odpowiedzi Nietsche
>Teistyczna koncepcja Boga zakłada przede wszystkim istnienie Boga mimo braku jakichkolwiek ewidencji w kosmosie wskazujących na jego istnienie.

Dlatego na gruncie filozofii nie powinno się mówić o dowodach na istnienie Boga, ale raczej argumentach, czyli pewnych rozumowaniach. I w tym kontekście odpowiedź na pytanie - co było przed wielkim wybuchem? -
a) osobliwość pierwotna
b) akt stwórczy Boga,
- jest (nie)oparta na doświadczeniu w tym samym stopniu.

bembergiem w berg

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365